Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

14.03.2010
niedziela

Czy Palikot przykryje Palikota?

14 marca 2010, niedziela,

Janusz Palikot dwoi się i troi, aby ożywić nasze życie polityczne, w którym coraz bardziej wieje nudą. Jak nie prawybory w PO, czy biadania po kongresie PiS, który miał być ważny, a okazało się, że miał być w gruncie rzeczy nieważny, bo cóż tam wybór prezesa, skoro wiadomo, kogo wybiorą, to właściwie nie byłoby o czym mówić.

Na dodatek zamilkł Eugeniusz Kłopotek, bywalec studiów radiowych i telewizyjnych, zapraszany głównie z tego powodu, że na każde wezwanie gotów jest zerwać koalicję, albo przynajmniej wyznać, że ona tak trzeszczy, że dalej już nie da rady, więc Palikot musiał ciężar prowadzenia polskiej polityki wziąć na siebie. Być może jest to jednak ciężar, który go zdecydowanie przerósł. Mówi, aby coś powiedzieć, aby zaistnieć i coraz częściej mówi bez sensu. Podobno ma już 90 proc. rozpoznawalności, a najwyraźniej chce mieć 120 proc. Tylko nie bardzo wiadomo, co z tą oszałamiającą rozpoznawalnością zrobi.

Z posłem Palikotem mam ten problem, że generalnie podobał mi się jego sposób funkcjonowania i uważam, że zwracał uwagę na ważne kwestie. Słynna konferencja ze sztucznym penisem nie była bez sensu, zwracała uwagę na gwałty w policyjnym areszcie, co wcześniej próbowano wstydliwie, a może i po kumpelsku skrywać. Koszulka z napisami: ?jestem z SLD?, ? jestem gejem? miała swój głęboki sens jako protest przeciwko politycznym i społecznym wykluczeniom, na które jego partia zdawała się nie zwracać uwagi. Także pytania o to, czy prezydent nie nadużywa alkoholu i jaki jest stan jego zdrowia miały sens i wcale nie obrażały urzędu.

Obrażać urząd może sposób sprawowania go, a nie pytanie o istotne kwestie. Nie rozumiem, dlaczego nie mamy znać stanu zdrowia prezydenta, gdy wokół szalało i szaleje nadal tyle plotek właśnie na temat stanu zdrowia, który obecnie odżywają wraz z pytaniem ? czy wystartuje, mimo, że nie chce, ale brat go zmusza? Co byłoby złego w publikowaniu co dwa lata stosownego biuletynu?

Nie zbulwersował mnie Palikot swoją ostatnia akcją podjętą przeciwko Sikorskiemu, któremu przypisał korzenie pisowskie. Sporo prawdy w tym było, gdyż Sikorski był ministrem w rządzie PiS. Dziś używa się bardziej eleganckiego określenia, że był ?w rządzie Marcinkiewicza? i to chyba jedyny przypadek, gdy były premier występuje w kontekście pozytywnym, co nie zmienia faktu, że rząd był pisowski. Faktem natomiast jest, że awantura, jaką Palikot wywołał zatrzymała rosnące akcje Sikorskiego, czyli plan polityczny, bo to jednak był chyba taki plan, a nie gadanie od rzeczy, się udał. Palikot Komorowskiemu, na którego od początku stawia, niewątpliwie w tym momencie pomógł. Dał mu czas na złapanie drugiego oddechu i wytrącił Sikorskiego i jego stronników z uderzenia.

Janusz Palikot nie jest bowiem politycznym błaznem czy bezmyślnym skandalistą. Prawda, że bez kamer żyć nie może, tak samo jak one bez niego. Kilka dni temu w Sejmie byłam świadkiem sceny, kiedy to wszystkie telewizje, radia i akredytowani dziennikarze pędzili korytarzem, tratując wszystko, co na drodze i krzycząc ? Palikot przyszedł! –  a on brylował na schodach, układając włosy, aby lepiej w kamerach wyglądać. Takiego zainteresowania nie budzi żaden polityk. Może jeszcze premier i to tylko w czasie hazardowego kryzysu. Nie wiem też, czy kiedyś wobec jednej osoby padło tyle samo takich pytań, jak w odniesieniu do posła Palikota. Oczywiście jest to pytanie, kiedy zostanie z Platformy wyrzucony?

Z Januszem Palikotem mam jednak i ten problem, że po prostu zaczyna mnie śmiertelnie nudzić. Jest go za dużo i na dodatek byle jak. W ostatnich dniach dowiedziałam się, że najpierw chce zaprosić do Platformy posła Poncyliusza z PiS, a gdy ten odmówił, to Palikot ofertę poszerzył o posła Hofmana oraz Kalisza wraz z Olejniczakiem z SLD. Dowiedziałam się też, że chce być po Tusku premierem (mówił o tym wiele razy wcześniej), że chciałby być szefem klubu i byłby przynajmniej taki sam jak Schetyna, a może nawet lepszy niż Schetyna, w co akurat mocno wątpię. O tym, że chce być szefem partii, a przynajmniej wiceszefem też wiadomo od dawna. Teraz dodatkowo wyraził przekonanie, że wygrałby wybory prezydenckie, ale go do prawyborów nie dopuszczono. Czy tyle mówiąc Palikot powiedział coś nowego, coś, o czym nie wiedzielibyśmy wcześniej? Czy zajął stanowisko w jakiejś ważnej sprawie, a przecież jest tyle ważnych, choćby w jego ukochanej ponoć komisji Przyjazne Państwo, którą najwyraźniej się znudził. Nawet niczym nie zbulwersował, a przecież parę zdarzeń godnych komentarza politycznego było.

Mam wrażenie, że Palikot w pogoni za tą 100 procentową rozpoznawalnością mocno się pogubił. A szkoda, bo to polityki i analityk polityczny bardzo sprawny. Bez kamer i mikrofonów, kiedy nie musi szpanować, że wie więcej niż w rzeczywistości wie, rozmowy z nim o polityce i nie tylko, bo o szeroko pojętej kulturze (literatura, teatr, opera) też są pasjonujące i fascynujące. A potem idzie i wszystko spłaszcza. Mówi, byle coś powiedzieć, choć akurat miał nic nie mówić. Schodzi więc do poziomu rozważań Jacka Kurskiego, który wygłosił właśnie opinię, że Tusk robi wszystko, aby nikt z PO nie wygrał wyborów prezydenckich, dlatego chce, aby Komorowski z Sikorskim wykrwawili się w prawyborach, a on potem sięgnie po Cimoszewicza, który pewnie wjedzie na białym koniu i wygra. Fantastyczny poziom analizy politycznej. Palikot zdecydowanie zaczyna iść tą drogą. Nawet bliski jest już moment, że Palikot „przykryje” Palikota i on, mistrz ponoć teorii przykrywania stanie się jej ofiarą. Zanudzi i spowszednieje. Szkoda.

PS. Korespondencja przy następnym blogu. Tak jak obiecałam, postaram się odpisywać co dwa tygodnie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 168

Dodaj komentarz »
  1. Jeśli Palikot jest nudny, to co powiedzieć o wszystkich pozostałych politykach, którzy są tak nudni, że nic się nie da o nich powiedzieć.

  2. Ciekawa analiza. Szkoda Palikota. Kiedy parcie na szkło i sitko wzmożone, słowa dramatycznie tracą wartość.

  3. Doczekałem się!
    Doczekałem się kolejnej próby mediów w celu kreowania rzeczywistości politycznej.
    Zgroza!!!
    Czyni to TVN24 na polityczne zamówienia rękami jednego z bardziej nierzetelnych dziennikarzy (?) jakim jest Tomasz Sekielski tylko trochę odstający profesjonalizmem od Moniki Olejnik. Próbę ponawia redaktor Małgorzata Łaszcz a kontynuuje Anita Werner. Nie jestem przekonany czy to już dzisiejszego dnia koniec bo jest dopiero 21.00.
    Na taką opinię wpłynął zapowiadany z wielkim hukiem film ? ponoć dokumentalny ? o znamiennym tytule ?Władcy marionetek? autorstwa wspomnianego Sekielskiego zagrożonego tym, że odbierają mu (musi się zasłużyć) audycję.
    Film a właściwie zlepek nieudolnie sklejonych materiałów miał przede wszystkim dowieść, że jedynymi kłamcami i sprawcami wszelkich niegodziwości w polityce i służbie publicznej naszej jakże prawej i moralnej Ojczyzny są posłowie i działacze SLD.
    Dla zamydlenia oczu w całym tym długim paszkwilu znalazły się również drobne nierzetelności obecnie rządzącej PO i poprzednio PiSu przy czym o innych partiach nie ma najmniejszej wzmianki.
    Jakby nie było późniejszych a i aktualnych świństw, kłamstw i niegodziwości PiSu i PO a i innych prawicowych polityków.
    Autor długo się rozwodzi, okraszając przy tym (powtarzanymi dla zapamiętania co najmniej dwukrotnie) stosownymi zdjęciami, nad nietrzeźwością Aleksandra Kwaśniewskiego w 1999 r. na Cmentarzu Katyńskim i posądzonym o szpiegostwo człowieku z 2003 r. a także nad podjęciem decyzji o wysłaniu ekspedycji do Iraku
    Nie przypomina jednakże zamachu stanu wobec premiera Oleksego, politycznego zniszczenia Szeremietewa, prowokacji Jaruckiej, wysłania ekspedycji do Afganistanu i innych budzących odrazę czynów.
    Nie przypomina bo to dzieła prawicy dokonane przez członków popieranych przez TVN partii.
    Znanym sposobem pani Łaszcz (nota bene córka PRLowskiego ambasadora) zaprosiła do łatwej dyskusji dziennikarzy jednej, słusznej opcji przy czym jak myślę nieco się zawiodła bo przyzwoitym okazał się Maciej Wierzyński stosownie ? chociaż dość delikatnie – oceniając to wielkopomne dzieło.
    By jednak podkreślić walory potworka skonstruowanego jak sądzę przez przyszłego laureata ?hieny roku? ponownie do niego wrócono w ?Faktach po faktach? przy czym do tłumaczenia się i przepraszania za całokształt pokazany w tym filmie został wezwany Kalisz.
    Męczy mnie myśl dlaczego nie poproszono do tej rozmowy 559 innych parlamentarzystów.
    Nie męczy mnie ona bo wiem na pewno, że co najmniej przez najbliższy tydzień będzie podgrzewana dyskusja na ten temat.
    Czy celem tej dyskusji jest i będzie zniszczenie SLD a i jego kandydata na prezydenta czy też przykrycie jakiejś kolejnej afery miłościwie nam rządzących a może objęcie milczeniem faktu, że po pierwszym kwartale zużyliśmy już połowę deficytu budżetowego.
    Cóż mamy już nazimediokrację.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W istocie, zrobiło się nudno i nudny stał się Palikot, a to dlatego, że na naszych oczach stało się to czego pragnęliśmy: zagrożenie nadejściem prezesa i jego ponurego entouragu minęło; prezes bredzi, prezydent oddaje pole, nawet Rzepa śmie podrwiwać z hakerstwa; afera hazardowa ujawniła istnienie rzeczywistych, wielkich interesów biznesowych, których nieistnienie byłoby sensacją, nie zaś one same; wyborcy nabrali rozsądku i realizmu w ocenie politycznych harcowników, prezes nie może już krzyknąć ?pali się? ponieważ jest komu sprawdzić jego bluffy.

    Pora stawić czoła nudzie analizy tak zwanych rzeczywistych dylematów gospodarczych i społecznych. Wszyscy, dziennikarze, blogerzy i satyrycy (tacy jak ja) będziemy mieć teraz trudniej. No i dobrze.

  6. Zdumiewa, że jedna z bardziej znanych i wpływowych dziennikarek zajmuje się tak pajacowatymi postaciami. A może tak lepiej tematem, który ośmielam się podrzucić a dotyczącym milionów rodaków. To jest o wysokości emerytur 200, 300 lub 400 złotych.
    http://wyborcza.pl/1,76842,7642316,Szczury_na_kiju.html

  7. Pani Redaktor !
    A mnie się wydaje, ze ów „platformerski” enfant terrible goni w „piętkę”.
    Uwierzył (jak cale P0) w swą niezwykłość, wybitność, niezastąpioność. Jest wg siebie (dot. to zresztą całej formacji P0-PiS-owskiej) absolutnym autorytetem we wszystkim czego się dotyka bądź komentuje, jedynym pomysłodawcą „na Polskę” przyszłości, alfą i omegą itp. Jego aktualna obecność i aktywność – co podkreśla jakby mimochodem Pani Redaktor – w życiu politycznym przejawia się właśnie w owym (tak krytykowanym i negowanym) zdziecinnieniu, infantylizacji, profanacji debaty publicznej. Jego pomysły nie są merytoryczne, ale na zasadzie: „palnę” coś, może cokolwiek się wydarzy, zobaczymy co z tego będzie. To wynik wspomnianego wcześniej przeze mnie „uwierzenia” w swoją gwiazdę….. A ten zamek jest na piasku i upadek będzie wielki (za Korą Jackowską/Maanamem, piosenka „Pałac na piasku” *).
    Poza tym – pozy, gagi, schlagworty, pomysły etc. Palikota, jego chęć bycia na siłę owym enfant terriblem polskiej polityki (tu a’rebours jest tym samym czym „po drugiej stronie” Jacek Kurski) w zasadzie są unikaniem poważnych tematów i dyskusji o przyszłości Polski (wspomniana „medialność”, „newsowość” i „debilizacja” polityki jako takiej). To sprowadza konkretne problemy z jednej strony do walk-tarzania się w błocie, a z drugiej – do niby-boksu, niby-zapasów czyli amerykańskiej, komercyjnej fiesty – tzw.wrestlingu. Ale ileż można żartować, opowiadać gagi, nosić świńskie ryje czy gumowe mega-fallusy ? Jak pisał 30 lat temu (co prawda przy innej okazji, ale jego wnioski są uniwersalne) N.Postman – zabawimy się na śmierć.
    Jego – Palikota – ostatnie pomysły na „P0” – z zapełnieniem jej szeregów nowymi członkami czy sympatykami – to wg mnie kontynuacja skompromitowanej idei Frontu Jedności Narodu (czyli inaczej – Partii władzy). Szkoda to komentować i odnosić się do takich bzdur. Ale ku temu P0 steruje – pisałem o tym pod jednym z Pani felietonów przywołując Cimoszewicza i Gowina oraz Arłukowicza i Giertycha. Pomysł z Kaliszem i Poncyliuszem jest z tej samej intelektualnej „puszki”….
    Niewielka różnica Palikot vs Kurski mnie nie dziwi. I nie jest to tylko retoryka – wielokrotnie pisałem o znikomych różnicach programowo-merytorycznych (czyli „pomysłach na Polskę”) między PiS-em a P0. Ten przykład tylko to potwierdza.
    To właśnie jest jakość polskiego życia publicznego. A Palikot jego egzemplifikacją – to wg mediów jest „ta lepsza” twarz polskiej polityki, ale czy właściwa ?
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

    PS: Tekst owego znanego szlagieru jak ulał pasuje do opisywanej tu sytuacji. Namawiam Blogowiczów do przypomnienia sobie tych słów i do analizy zawartego w nich sensu……

  8. Sz@nowna Pani Redaktor !

    Palikot bardzo chętnie przyznaje się do swoich gombrowiczowskich korzeni. Gombrowicz chętnie jako inspirację przywoływał J.Ch.Paska. Pasek w pamiętnikach znowu wspominał jakiś szalchecki sejmik- w Sandomierzu bodaj- na którym miał przyjemność obejrzeć teatralną trupę. Pasek wspomina ,że aktorzy tak świetnie grali Tatarów ,że Panowie Szlachta zaczęli do aktorów z luków ?szyć?.
    Palikot bywa takim aktorem, a polska publiczność widocznie niewiele się od XVII w. zmieniła. Palikot częściej rozliczany jest z ?Tatara? niż z aktorstwa. Jego spektakle nie zawsze najwyższej są próby , ale sztuka jaką uprawia bardzo się Polsce przydaje. Ja cenię teatr Palikota, a sztuka przedrzeźniania Kaczynskich jakby wyssana była z gombrowiczowskiego ?palica?. Wybaczmy więc Palikotowi słabszy czasami repertuar.

    Pozdrawiam, tymczasem

  9. Faktycznie ostatnio Palikot za dużo bzdur mówi, zwłaszcza w dzisiejszym wywiadzie (gdzie m.in. mówi, że wygrałby wybory prezydenckie, mimo że wcale prezydentem nie chciałby być, i wiele innych).
    Wywiad:
    http://wiadomosci.onet.pl/2141173,11,polityczny_przelom_palikot_zaprasza_czterech_poslow_do_po,item.html

  10. Szanowna Pani Redaktor,

    O bohaterze Pani felietonu napisano mnóstwo, ale trafniejszej charakterystyki fenomenu „Palikot” nie było i nie będzie – trafia Pani w samo sedno. Być może, co rozsądniejsi ludzie przestaną o nim pisać, bo byłoby to tylko powtórzeniem Pani konceptów na ten temat – chyba, że cytaty, w cudzysłowiu.
    Po tej laudacji nie zdziwi Panią zapewne, że uważam Panią za najbystrzejszego i natrafniejszego komentatora polskiej sceny politycznej – reszta jest za Panią i to z istotnym odstępem, co wcale nie ubliża tym następnym. Godne uwagi jest też to, że nie widać oznak wyczerpywania się; odwrotnie, to, co Pani pisze jest coraz lepsze – ale gdzieś musi być granica ;-)… Oczywiście, jest to tylko mój osobisty pogląd na to, co jest dostępne w tut. przekaziorach, nie roszczę sobie pretensji do 100% racji, inni mogą sobie uważać inaczej. Ja uważam Panią za Pierwszą Damę polskiego komentarza politycznego, i tyle.
    Ciekawi mnie, czy p. Palikot uzna, że warto w jakiś sposób publicznie zareagować na Pani słowa – one mają swoją wagę; choćby ze względu na Pani pozycję wśród komentatorów. Gdyby uznał to za celowe, z wielką ciekawością bym to przeczytał/usłyszał.

    Proszę nie czuć się zawstydzoną tą chwalbą – bo to prawda. U nas wszyscy wszystkich krytykują, czemuż raz nie pochwalić? Nikt nie powie, że jestem jakimś Pani kumem – bo ewidentnym jest, że Pani takiego wsparcia nie potrzebuje. Życzę dalej tak ostrego i, pomimo to, życzliwego wobec operowanych skalpela (skalpel może być życzliwy, bo jest narzędziem lekarza) – ja rozpoczynam lekturę zawsze od Pani materiału. Nie mogę się powstrzymać – a przecie powinienem to sobie zostawiać na deser.

    Z poważaniem

    Z.

    PS: proszę pozostawić te moje uwagi bez komentarza, no bo cóż miałaby Pani na to powiedzieć 🙂 ?

  11. Z mediami mam najbliższy kontakt poprzez radio i mam wrażenie, że to Julia Pitera wybija się na postać nie opuszczającą studia, tak dalece jakby chciała przejść na dziennikarstwo, co może byłoby dobrym pomysłem dla pani poseł. Poseł Palikot natomiast nic nie musi, on może, to co robi traktuje z dowcipnym dystansem, co jeszcze bardziej rozjusza jego przeciwników z partii opozycyjnych. Skoro wyrobił sobie markę dowcipnego prowokatora, może spokojnie badać w ten sposób swoje najbliższe otoczenie partyjne PO i w tym celu co chwila wyskakuje z szalonymi na pozór propozycjami, ostatnio zadeklarował chęć zostania premierem. Głupi gość nie jest, jak zauważyła Pani Paradowska i tylko nie wiemy, co chce osiągnąć tym z pozoru bezcelowym działaniem. Jedno jest pewne, po wyborze Komorowskiego na prezydenta, nastąpią przesunięcia w stratosferze władzy, a wybór Sikorskiego aż tak wiele nie zmieni, w każdym bądź razie ministrem spraw zagranicznych Palikot nie zostanie.

  12. Felieton p. Janiny Paradowskiej to pierwsza mi znana rzeczowa charakterystyka fenomenu Palikota.

    Dodałbym, że wszystkie (lub prawie wszystkie) happeningi ww. propagandysty miały wybitnie pozytywny skutek w notowaniach PO. Natomiast wysiłki Jacka Kurskiego (dziadek z Wehrmachtu) i Ludwika Dorna (wykształciuchy) wyraźnie przysporzyły zwolenników Platformie. Ku Tuskowi pewnie skłoniło się w 2007 wiele rodzin ze Śląska i Pomorza; Dornowe zaś „wykształciuchy” zaowocowały frontem antylustracyjnej jedności akademickiej i żenującą akcją GW „nieposłuszeństwa obywatelskiego” (POLITYKĘ wówczas rzadko czytałem, tylko w papierze).

  13. Szkoda, że Palikot zdominuję tę dyskusję, bo przecież wydarzyło się coś bardziej niepokojącego. Pisałem już nie raz o wynaturzających się mediach ( http://genialna.pl/polityka-krajowa/45-media-i-wladza.html ), o tym, że z komenatora wydarzeń, stały się ich kreatorami. To, co stało się w Gruzji powinno wywołać falę dyskusji o roli mediów i jakie powinny być granice ich wolności, bowiem skutki ich złej woli mogą być nie do odwrócenia.
    Powiedzmy sobie szczerze, to musiało się stać i jakimś sensie to przewidziałem. Dziś, to jest Gruzja, kto będzie następny? Widać to nawet po zachowaniach dziennikarzy, którzy z roli służebnej weszli w rolę manipulatora i kreatora zdarzeń. Palikot jest takim przypadkiem. Nie jest bowiem istotne, co mówi Palikot, istotne jest nadawanie wagi temu co mówi przez media. Wystarczy zastanowić się nad jednym, czemu to służy? Czy Palikot proponuje ciekawe rozwiązania gospodarczo – społeczne? Nie. Mówi o tym, że ma sposób na kryzys? Nie. Czy on mówi o bezrobociu? Też nie. To do cholery, o czym on mówi???!!!
    Przykre jest to, że zachowujemy się jak widzowie w kabarecie i śmiejemy się do rozpuku, jak sobie dają czadu politycy. Trzeba jednak pamiętać, że ten śmiech, to gorzki śmiech i przyjdzie nam wszystkim za tę niefrasobliwość zapłacić. Przykre jest to, że wszyscy doszukują się jakiejś głębszej myśli tam, gdzie jej nie ma. Ale jak to wytłumaczyć intelektualistom? Skoro ktoś coś mówi, to trzeba się do tego jakoś ustosunkować, by samemu nie wyjść na idiotę. No i dzieje się. Komentatorzy prześcigają się w nadawaniu sensu słowom polityka, które sensu nie mają. Palikot powiedział wprost. Nie ważne co o mnie mówią, byle mówili. Interesuje go tylko rozpoznawalność.
    Rany, w jakim świecie przyszło nam żyć?…………..

  14. Powróciłem do komentowania komentarzy pani Redaktor m.in. w ?Poranku w TOK FM?.
    Jest 7.19 i już mam pierwsze spostrzeżenia.
    Ból!
    Ból mający na imię media publiczne oraz SLD.
    Za rangę wydarzenia uchodzi protest społeczny przed siedzibą radiowej ?Trójki?
    Tłumy przeciwników obecnych zmian ? W SILE 30 OSÓB ? usiłowały przywrócić w publicznym radiu kogoś na kształt Farfała czy też aparatczyka PO Jana Dworaka.
    Swoją drogą dlaczego nie było ?niebieskiego? z TVN 24?
    Autorka wspiera ten protest i jednocześnie wspiera panią Agnieszkę Kublik (to taka dziennikarka z GW, która kiedyś usiłowała ? zaproszona ? usunąć z redakcji ?NIE? dowód rzeczowy przekrętów. Przyłapana musiała go zwrócić.), która jest bojowniczką na pierwszej linii frontu mającego na celu przwrócenie mediów publicznych PO a następnie ich sprywatyzowanie.
    Nie wiem jedynie czy sukcesorem ma zostać ITI czy też inna zaprzyjaźniona firma.
    Bohaterem pani Paradowskiej nadal pozostaje pan Olejniczak ? postać bezbarwna, bez własnego zdania mająca przy tym zdolność zakulisowych i podstępnych działań newet w stosunku do swoich ?przyjaciół? z partii.
    Bohaterem bo krytykuje obecne kierownictwo SLD i chyba jest ?piątą kolumną?.
    Być może jest to teraz cecha oczekiwana u polityków, ale dla mnie nieznośna.
    Słucham dalej i zastanawiam się czy pani Redaktor nie doznała przypadkiem odcisków na kolanach podczas rozmowy z panem Schetyną. Ani jednego trudnego tematu a dla pozoru bezstronności tylko imponderabilia a jeżeli fakty to nic nie znaczące.
    Widocznie i takie ROZLICZANIE rządzących jest potrzebne.
    Zawczasu odrzucam posądzenie mnie, że jestem „Lustrem”.

  15. @ optymista pisze:2010-03-15 o godz. 07:05
    „Szkoda, że Palikot zdominuję tę dyskusję, bo przecież wydarzyło się coś bardziej niepokojącego. Pisałem już nie raz o wynaturzających się mediach (…)”
    Zgadzam się z Tobą, umiarkowanie. Tak, media stają się kreatorami – może nie tyle wydarzeń, co postaw obywateli, wyborców (podobnie jak były nim Kościoły i im podobne organizacje). A więc – pośrednio – i wydarzeń. Nawiasem, POLITYKA była dawniej takim „kreatorem” w dobrym sensie, a dziś pewnie kontynuuje. Manipulacji używa oszczędniej niż np. – rutynowo, niejako na skalę „przemysłową” – GW, która wydaje się być bliższa popkulturze typu nowobogackiej tvn. (Przykładem świeżej manipulacji POLITYKI jest dzisiejsza sonda nt. która instytucja jest najgorsza. To przypomina taką sprzed wyborów w USA – na rzecz Obamy – pytanie: czy oceniasz prezydenturę Busha jr. na 1/ b. dobrze lub dobrze, 2/ dostatecznie lub niedostatecznie. W analogii do III RP – oceniałbym prezydentury Kwaśniewskiego na dostatecznie, czyli pozytywnie, a z takiej sondy wynikałoby, że jestem – wyborca – po stronie jego przeciwnika).
    Twoje „Przykre jest to, że zachowujemy się jak widzowie w kabarecie i śmiejemy się do rozpuku, jak sobie dają czadu politycy” kojarzy mi się z beztroską pasażerów Titanica…
    Pozdrawiam

  16. Palikot to narzędzie. Wysłużone.

  17. a ja lubie Janusza Palikota !!!

    to taki socjal-liberal.

    A kto nas obudz by Polska nie byla

    swieckim – krajem – katolickim…
    jak to trafnie na lamach Polityki okreslil
    Stanislaw T Y M

    z wyrazami szacunku i uznania

    miroslaw-1

  18. Obserwator

    Masz 100% racji tylko co z tego wynika. Palikot mówi wprost że gra tak z mediami i ja do niego nie mam pretensji,wprost przeciwnie.Zwróć uwagę, wszyscy się obużają ale robią tygodniowy serial z rozkładania zdań Palikota na czynniki pierwsze.Pani Olejnik,pierwsza od potępiania,nie zrobi programu bez pytania o tego pana.Kto jest więc winny i obniża standarty?Skromny poseł, grający z mediami, czy potężne media wykożystujące go dla łatwego zapełniania ramówek?

  19. Pani Redaktor.

    Bardzo powierzchownie oceniła Pani Palikota. On nie dąży do tak przyziemnych celów jak bycie ministrem, premierem czy prezydentem. Sądzę, ze celem nadrzędnym jest edukacja. Edukacja społeczeństwa poprzez pokazanie, często w sposób budzący niesmak i protesty ale skuteczny, jakości polityki i mediów. Nie mógł tego robić nie będąc rozpoznawalnym. Osiągnął to i teraz prowadzi równolegle dwa wątki : utrzymanie rozpoznawalności i to co wydaje się nadrzędne- pokazywanie działania mechanizmów rządzenia. Wiele już osiągnął, co sama Pani przyznaje pisząc, że „zwracał uwagę na ważne kwestie”. Te ważne kwestie nie były poruszane przez dziennikarzy – to Palikot. Koszt osobisty takiego postępowania jest duży- opinia oszołoma, błazna itp. ale w jego przypadku, gdyby odrzucić wątek własnej kariery – opłacalny.

  20. @ Mirosław-1 Pietrzak też myślał, że jest idolem, że naród go poprze, ale naród doskonale odróżnia polityka od błazna. Dlatego zabawa jest taka sobie, ale wnioski, jakie Palikot wyciąga co do jego szans na prezydenturę czy premierostwo są mocno przesadzone.
    @ Stanko z W dzięki za słowa otuchy, postanowiłem, powołać stowarzyszenie, które pomoże odnaleźć się politykom w rzeczywistości. Co prawda, diabli wiedzą jak to zrobić w szczegółach, ale myślę, że społeczność internetowa potrafi znaleść właściwe rozwiązania.

  21. Karwoj8,

    Czytalem kiedys ksiazke pt. Wladcy marionetek. Bardzo ciekawa fantastyka. To i skusilem sie na ten dokument Sekielskiego.
    Powiem szczerze wybitnie mnie znudzil po 15 minutach. Totez do opisywanych przez Ciebie fragmentow nie dotarwalem.
    Jedynym godnym uwagi momentoem byla rozmowa Tuska z Sekielskim nagrywana chyba ukryta kamera. Sekielski pyta czy Tusk znajdzie czasna rozmowe, bo oni z Morozowskim od pol roku probuja go zaprosic, a premier nie ma czasu, w zwiazku z tym, czy na rozmowe o filmie znajdzie czas.
    Tusk odpowiada pytaniem – a jak nie, to bedzicie dzwonic jak do moich ministrow i grozic, ze mnie zniszczycie?

    1 zarzut absurdalny – premier ma obowiazek sie stawiac na przesluchania do dwoch miernych dziennikarzy?
    2. Czy to mozliwe, ze dziennikarze wydzwaniaja do politykow i groza, ze ich zniszcza, jesli sie nie pojawia u nich w programie? – obawiam sie, ze niestety tak.

  22. Czytam czasami blog p. Palikota -onet- sporadycznie ogladam telewizję polityczną /preferuję sport i filmy, ale nie seriale/ więc mnie jego obecność czy nadmiar obecności nie dotyka. Uważam, że jest to mądry gość, podobał mi sie kiedyś wywiad z nim i posłem Poncyliuszem z Pisu o pracy Komisji Przyjazne Państwo. Obaj byli do rzeczy.
    Uważam, że to mediom jest potrzebny p. Palikot bo sami niczego nie starają się wyjaśniać, dociekać a szukają taniej sensacji/baba z wąsami, ciele z dwoma głowami itp/. Jego wypowiedzi czasem prowokujące pwodują ożywienie „spierniczałej” rzeszy wszelkiego rodzaju żurnalistów. Zbierają wówczas wywiady z „dotkniętymi”, myślącymi inaczej, itp bzdety by zapełnić czas antenowy czy wymiar artykułu. Rzadko sięgają do meritum, ale takich mamy dziennikarzy.
    Ktoś na blogu opisał niedzielną „twórczość” p.Siekielskiego. Ponieważ pokryło się to z „Puszką” nie widziałem całości, ale pp. Rymanowski, Siekielski to nie są dla mnie wiarygodni ludzie i dziennikarze. To moje zdanie po ich licznych „popisach”.
    Komu Palikot przeszkadza, ten niech nie ogląda, nie czyta, nie słucha.
    Mnie on nie przeszkadza i wiele z jego wypowiedzi dot. uproszczeń w polityce państwa wobec obywatela czy informacji kulturalnych się podoba.
    JERZY

  23. @Yevaud nie oglądałem tego programu, niestety, ale jeśli to prawda, co piszesz, to jest jeszcze gorzej niż myślałem. Media wypadły z roli już zupełnie i lecą po bandzie. Wydaje się, że musimy sobie wypracować nowy kanał informacyjny, bez tego, ani rusz.

  24. @ optymista pisze: 2010-03-15 o godz. 11:49
    „No tak, z wrażenia zapomniałem o linku do propozycji? http://genialna.pl/polityka-spoleczna/84-zakladamy-stowarzyszenie.html” –

    myślę, że to dobry, przyszłościowy pomysł w czasach globalnej wioski Mc Luhana – ery cyfrowej.

  25. Ciekawe, czy zgodzicie się Państwo z moją opinią-
    -Palikot to współczesny Stańczyk……….
    Niby bawi, ale skłania do myślenia i zostawia gorzki posmak obnażając absurdy.
    Zakładając, że jest inteligentniejszy od wielu dziennikarzy, rozgrywa media jak chce i popycha w przewidzianym przez siebie kierunku.

    Powieść Heinleina- Władcy marionetek jest niezła. To pasożyt /polityk?/
    żyjący kosztem ludzi /społeczeństwa?/………
    Tyle, że zamiast inwazji kosmitów, od kilku tysięcy lat pasożytują na nas kapłani, władcy, właściciele firm.
    Za funkcjonowanie społeczeństwa trzeba płacić tego typu trybut?
    Niestety , anarchia- to tylko model teoretyczny, tak jak komunizm.

  26. Zapamiętałem wypowiedź, czy tytuł:
    „tu tworzą się fakty”………
    I może rzeczywiście tak jest? Co nie zaistnieje w TV tego nie ma?
    Ostatni przykład to Gruzja…….
    Prekursorem był Wells- „wojna światów”………
    Panika w obu przypadkach była autentyczna……….

    Może dziennikarze dążą do KREACJI rzeczywistości? W końcu, tak jak finansistom odpowiedzialnym za ostatni kryzys- co im grozi? A zyski finansowe mogą być ogromne, przy minimalnym ryzyku osobistym.
    Do dzisiaj pamiętam stary film-„śmierć na żywo”
    Czy już niedługo będziemy oglądali tego typu produkcje?
    Przy dalszym rozwoju techniki, może zapis funkcjonowania mózgu w trakcie wspinaczki, orgazmu, śmierci? Komercjalizacja odczuć i przeżyć?
    Kto wie……….

    A gdzie etyka?

  27. wiesiek59 pisze:
    2010-03-15 o godz. 15:38

    Ciekawe, czy zgodzicie się Państwo z moją opinią-
    -Palikot to współczesny Stańczyk???.

    Szanowny Wieśku59
    Nie śmiałbym zaprzeczać ale skoro pytasz to powiem, że wg mnie jednak różnią się bardzo bo choć – być może – są równie inteligentni, to Stańczyk błazna grał a Palikot nim jest.
    Pozdrawiam, Nemer.

  28. Tak zgodnie z tytułem artykułu to wcale mnie nie martwi gdy w „polityce” nic się nie dzieje i jest nudno. Ktoś powiedział, że to spory są napędem demokracji. Może? Ale wolałbym spory o to którą drogę budować przed inną niż spory o to kto i kiedy został zaproszony do Katynia. I kocham nudę w polityce bowiem nie jestem dziennikarzem.
    A teraz opowiem historyjkę jak mogą powstawać kolejne rewelacyjne filmy pana Sekielskiego.
    Akurat pan A. Kamiński pływa sobie kajakiem po Wiśle również w celu promocji i siebie i rzeki. Przed wyruszeniem kochani dziennikarze naparli na niego z pytaniami i pan K. oświadczył m.in. iż pić będzie wodę z Wisły i jeść będzie ryby z Wisły. Powiedział jeszcze gwoli wyjaśnienia, że wodę będzie filtrował a ryby są złapane wcześniej i spreparowane odpowiednio celem błyskawicznego przygotowania. Ale tego nasze wspaniałe blondynki z tv już nie słuchały. Zbyt nudna i do dziś powtarzają w swoich wystąpieniach bzdurę o piciu wody z rzeki i jedzeniu ryb, które pan Kamiński łowi w trakcie rejsu. Teraz wystarczy by pan Sekielski zobaczył jak pan Kamiński zalewa wrzątkiem z termosa susz rybi, albo ktoś o tym mu doniesie i temat na następny demaskujący film gotowy. Bo po co słuchać co ma do powiedzenia pytany, łatwiej powtarzać bzdury wysnute w tv przez leniwą i blondynkę.

  29. Szanowna Pani Redaktor

    czy Pani kolega redakcyjny red.Daniel Passent
    poprosil o azyl polityczny i pozostal w Niemczech ???

    serdecznie pozdrawiam

    miroslaw

    ps.

    wiesiek59

    B I N G O

    zagadzam sie

    -Palikot to wspolczesny Stanczyk…

  30. Kto jest kim?
    Ostatnia sensacją był fakt występowania p. Wojewódzkiego jako aktora.
    Oczywicie było to obrazą dla ZAWODOWCÓW ogłaszających koniec pewnej epoki i demonstrujacych swe pośladki.
    Czy czasem nie jest to podobne do rozstrzygania kim u diabła jest Palikot.
    Bo i nazwisko niecodzienne i facet wykształcony no i nie musi się dorabiac na PAŃSTWOWYM jak wiekszość władzo-wierchuszki.
    Więc kim jest ? błaznem z dzwoneczkami /przepraszam z fallusem/ dumającym nad poprawą Rzeczypospolitej czy tez przygłupem przyglądającym sie jarmarkowi dokoła niego.
    Kimkolwiek by nie był – nie mnie Go oceniac- bom za głupi ale na tle zglajachtowanej masy posło polityków wyróżnia sie jak słonecznik na trawniku. Żle mi się robi , od wypowiedzi KANCELISTOW co może i pisać potrafią ale z czytaniem to u nich gorzej ale za to są sumieniem narodu i jego emanacją promieniująca na sasiadów.
    Wstyd za ludzi zabierających glosw sprawach o których pojęcia nie mają.
    WIĘC NA TLE TEJ MAGMY WOLE WIDZIEC PALIKOTA ALE NIE KURSKIEGO ALBO PITERĘ o ZIOBRZE WSPOMINAC NIE BĘDĘ.
    Ukłony.

  31. Piszemy,komentujemy i co nam to daje?Programów do słuchania i oglądania coraz mniej a jakiekolwiek uwagi są przez dziennikarzy ignorowane natomiast samozadowolenie godne podziwu. Zastanawiam się czy ostatnio notowany spadek oglądalności programów publicystycznych wynika tylko ze spadku zainteresowania społeczeństwa polityką czy zwyczajnie ma ono dość proponowanej mu formuły.
    Mnie bardziej niż film ciekawi reakcja internautów i z satysfakcją zauważyłam że w większości jest ona bardzo krytyczna.Nie wiem tylko czy do Pana Sekielskiego już dotarło że po politykach i widzowie go opuszczają.

  32. P.S. 2010-03-15 o godz. 15:26 @ optymista pisze: 2010-03-15 o godz. 11:49
    ?No tak, z wrażenia zapomniałem o linku do propozycji? http://genialna.pl/polityka-spoleczna/84-zakladamy-stowarzyszenieo.html? –

    tylko, Kolego uważaj na ewentualnych sponsorów – nie wybieraj byle kogo… a z reklam produktów cyfer-rynku też pewna część na utrzymanie home page może wpłynąć.
    pozdro, st.

  33. Pani Redaktor,
    coraz bardziej upewniam się, że Janusz Palikot to osobowość histrioniczna (łac. histrio = aktor) z zabarwieniem narcystycznym (jak dr House z popularnego serialu). Cechują go wybitne zdolności uwodzicielskie, dlatego tak bardzo podoba się młodemu (infantylnemu) audytorium. Jego zachowanie zdominowane jest teatralnością, staraniami o zwrócenie na siebie uwagi i przemożną potrzebą prowokacji. Prezentuje dobre samopoczucie, jest przekonany o własnej omnipotencji i wyjątkowych uprawnieniach.
    Nonszalancję i ekscentryczność Palikota można traktować z przymrużeniem oka, jednak nie zgadzam się z opinią r@indoga, że sztuka, jaką Palikot uprawia, „bardzo się Polsce przydaje”. Jest to osobnik w równej mierze atrakcyjny co niebezpieczny, uwodzicielski a zarazem oddziałujący destrukcyjnie. Nastawienie wielkościowe, poczucie własnego znaczenia i deprecjonowanie innych to cechy, które sprowadzają go na manowce, tam również może się znaleźć ulegający jego urokowi tłum…
    Zafascynowanym postacią Janusza Palikota polecam następujący fragment „Traktatu moralnego” Czesława Miłosza:
    Są dziś wariaci m i a r o d a j n i.
    I każdy macha swą pałeczką,
    I patrzy z góry, moje dziecko.
    Zaiste, wariat na swobodzie
    Największą klęską jest w przyrodzie.

    Panią Redaktor i Komentatorów serdecznie pozdrawiam!
    elmira

  34. @ stanko z W Serdecznie zapraszam do udziału w projekcie, który z założenia ma być non profit. Każda propozycja jest interesująca, jak tego dokonać i by można było bezpieczenie sfinansować ten projekt. Szukam najlepszych rozwiązań, które uniezależnią projekt od kogokolwiek. Po to ta szeroka dyskusja na ten temat. Przyznaję, że sam się nad tym mocno zastanawiam i propozycja zarejestrowania stowarzyszenia, jakie już padło z sieci jest na tę chwilę obiecująca. Może masz inny pomysł?

  35. @Tereso, wczoraj wydłubałem z wózka do marketu jednego zydla i już mam na to odszkodowanie, jakie zapłaci statystyczny obywatel wesołego autobusu. Nie martw się, Palikot załatwił, że takie sprawy się nie powtórzą, choć niekoniecznie do końca jest to prawda. Nie obwiniajmy urzędników, oni stosują uchwalane niejasne, bełkotliwe, wieloznaczne, sprzeczne, ułomne prawo przez parlament. Miałbym propozycję dla Palikota, ażeby wystąpił z inicjatywą ustawodawczą prawa, które zobowiązywałoby losowo wybranego posła, do wytłumaczenia (bez ściągi) przypadkowemu społeczeństwu, sensu uchwalanych kolejno ustaw (praw). Wszelki kampanie wyborcze utraciłyby wówczas rację bytu, ponieważ jako przypadkowy obywatel miałbym rozeznanie, który z kandydatów jest w stanie podołać trudom tworzenia prawa.

  36. W rozmowie z red. Paradowską Graś strasznie się napuszał że jak to określił udało się Polsce WYWALCZYĆ 650ml Euro na Partnerstwo Wschodnie.

    Grasiowi wydaje się chyba że gdzieś tam w Uni jest jakiś wielki worek niczyich pieniędzy do zagospodarowania przez zapobiegliwych.

    Kiedyż o kiedyż ludzie tacy jak Graś zrozumieją że te pieniądze są wspólne, Wspólnoty i że Polska ma elementarny obowiązek starać starać się powspóły z innymi że te pieniądze są wydawane ostrożnie, sensownie, z głową a nie wydzierać je jakimkolwiek sposobem na swoje widzimisię.

    Są znacznie bardziej ważniejszej dla Wspólnoty IMHO sprawy niż Partnerstwo Wschodnie szczególnie za 650ml euro.

    A poza tym, biorąc pod uwagę że Polska otrzymuje więcej z Uni niż do nie płaci, p. Grasiowi udało się te 650ml euro wyciągnąć bezpośrednio z kieszeni podatnika niemieckiego. Ładnie to p. Graś tak sąsiadów okradać?

    Ładnie?

    —-

    P.S. Jako odtrutkę na „schowaj babci dowód” proponuję „sprezentuj pampersowi grzechotkę”.

  37. A słowo stało się ciałem!
    Wieszczyłem, że filmik ?Władcy marionetek? to jedynie wstęp do większej akcji politycznej no i wygląda na to, że się nie pomyliłem.
    Sfora ruszła!!!
    Teraz dla sfory reprezentowanej np. w TVN 24 przez Bogdana Rymanowskiego autorytetami moralnymi są działacz SAMOOBRONY Andrzej Aumiller oraz Szef LPR Roman Giertych. Osoby te jeszcze nie tak dawno (za związki ze wspomnianymi partiami) odsądzane od czci i wiary awansowały do rangi wzorców etycznych.
    Nie ma się czemu dziwić w kraju, gdzie dla mediów ? i nie tylko ? bohaterami narodowymi są szpiedzy Ryszard Kukliński i Jerzy Pawłowski oraz Marcin Tylicki (miał kontakty z oficerem wywiadu Rosji, ale wg Sądu nie udowodniono mu szpiegostwa).
    Akcja nabiera rozpędu bo przyłącza się do niej piórem Elizy Olczyk ?Rzeczpospolita?, która szlocha nad możliwością wystartowania w wyborach Włodzimierza Czarzastego, tego symbolu (bo nic i nigdy mu nie udowodniono) zepsucia mediów a także innych będących moralnie o niebo wyższych niż pisząca ten artykuł. Co prawda bohaterowie zaprzeczają o takich zamiarach, ale pani Olczyk wie lepiej.
    W całokształcie za wszystko winnym jest SLD.
    Nie ma się czego dziwić skoro dla mediów i polityków autorytetem jest senator Krzysztof Piesiewicz, który jest wg prokuratury ?zaledwie kokainistą? i sam sprowokował nie licującą z tytułem senatora sytuację. Cóż, gdyby to był ktoś z SLD…
    A tak Senat senatorowi oka nie wykole.
    A uznawane za normalne działania w sprawie afery hazardowej, nacisków, sprawy Olewnika, sprawy śmierci Blidy?
    Po co to piszę?
    Po to, aby unaocznić jakimi pokrętnymi i myślę, że nie licującymi z zawodem dziennikarza czy też polityka są działania skierowane przeciwko wrogowi, tak wrogowi, politycznemu.
    Może ich nie wybiorą.
    Zastanawiam się, gdzie są granice bezczelności i manipulanctwa wtłaczane ?ciemnej masie?.
    Być może jej nie ma bo kto zaprotestuje?
    Na tę chwilę gwiazdą i idolem pozostaje Janusz Palikot.

  38. P.S.
    Do akcji czynnie włącza się pani Agata Nowakowska z Gazety Wyborczej.

  39. …wczoraj i dzis (jak na razie) o posle Palikocie nie ma zadnej informacji, nawet na kanale TVN24. Niemniej jednak nie brakuje innych bulwerujacych wiesci. Oto FAKTY TVN alarmuja, ze pan Drzewiecki nie powrocil do kraju i nie wiadomo czym to sie skonczy. Prawie wszystkie media dociekaja kto jest winny skandalu, ze do tej pory nie wyslano wniosku o rosyjska wize dla naszego prezydenta. Kola zblizone do „Rzepy” o „Naszego Dziennika” sugeruja balagan w MSZ – pozostale daja do zrozumienia ze w otoczeniu prezydenta dzieje sie nienajlepiej, mimo ze ma juz 16 osobistych doradcow. Nadal nie wiemy gdzie odbedzie sie pojedynek Komorowski – Sikorski. Kurowski sugeruje sejm, ale byc moze panowie wybiora teren bardziej neutralny i dostojny, na przyklad Sale Kongresowa w PKiN, albo katowicki „Spodek”. Niepokojace wiesci nadchodza z IPN i to bezposrednio od prezesa Kurtyki.Prezes ostrzega ze nowelizajcja ustawy o IPN moze upolitycznic te szacowna placowke, a nawet doprowadzic do tego ze na czele stanie agent KGB. O agentach STASI i GESTAPO nie wspomnial, bo od roku 2005 – czyli objecia wladzy przez PiS – nie stwierdzono ich obecnosci w RP. Z iinych

  40. byla mala awria, wiec dokoncze ze wczoraj doniesiono iz Ania Przybylska ma niezwykle unerwione cialo, i to na calej powierzchni. Obwiescila to Narodowi poprzez czasopismo „Gala”. A zatem nie jest prawda ze punkt „g” wystepuje solo. Inna nasza aktorka o nazwisku Grochowska pretenduje do norweskiego „oskara” co znacznie poprawiloby nasze samopoczucie – a redosc bylaby pelna gdyby pan Wichniarek strzelil wreszcie gola dla Herty Berlin, a pan Kuszczak znalazl sie wreszcie w pierwszej „11” Manchesteru United. Tak czy owak zanosi sie na ciekawy wtorek.

  41. Nie oglądałem filmiku Szakielskiego .Oni i jego kumpel Morozowski w mojej ocenie skompromitowali się dawno , wtedy kiedy ujawnili w studio wiedzę o niedostarczonym liscie skierowanym do A.Kwaśniewskiego obecnym i zaskoczonym Gościu w studio . To był ostatni program tych pracowników mediow -który oglądałem .Mój małoważny, bo pojedynczy protest , rozwijał się lawinowo .Wyciąłem pilotem dostęp programów informacyjnych i publistycznych TVP .TVN iTVN24 Polsat News ( za wyjatkiem Programu po 21.30 ) ,regionalną TVP .
    Kiedyś byłem stałym słuchaczem porannego programu radia TOK FM .Odpadł wtorek z I.Janke i jego kumplami . ,odpadła środa z D.Wielowiejska z Semka lub Zaremba ( chyba ze doprasza akurat W.Kuczyńskiego ) czwartek i piatek nie zawsze i nie przez cała godzinę .
    No wiec co ? , niewiele !.Pasożytuje na blogach dziennikarzy „Polityki ” .Kłaniam sie wszystkim Blogowiczom, dzięki WAM wiem co piszczy w” Polskiej trawie” .
    @ Karwoj8 – słusznie ostrzegasz przed malipulacją i akcją .Dlaczego chcą powalić słabego przeciwnika jakim jest dziś SLD .? Po co ?!

    Na zakończnie o tytule wpisu pani Janiny Paradowskiej
    ” Czy Palikot przykryje Palikota ”
    Nie wiem czy przykryje , natomiast wiem ,że Tomasz Wróblewski dopraszany do audycji prowadzonych przez Gospodynie przykrywa wagę programu pani Janiny !!!. Zostawmy „PUSZKE ” bo stracilem cierpliwość badać pilotem , jest on na wizji o 13.15 czy nie .Wczoraj w TOKFM po 8.45 (fini audycji )
    jak zwykle musi powoływać się na porównania (bez potrzeby i sensu ) do USA . Tomaszu ! , są w Polsce ludzie którzy znaja z autopsji Stany i np. szlag mnie trafia kiedy Ten Facet przywołuje Opisy Stanów nie prawdziwych, idealizowanych .Jeśli, te Stany sa takim idealnym wzorcem ,warsztatem ,to dlaczego mimo wieloletnich praktyk w US Tomasza Wróblewskiego -co dostanie robote na kierowniczym stanowisku w Polsce to SPARTOLI i go wywalają …po czym znowu dostaje robotę na zydlu .
    Przepraszam czytających za wykorzystanie blogu do pokazania mojego alergicznego stosunku do TW .
    Jutro dzień sw. Patryka Chicago River od dwóch dni zabarwiono tradycyjnie na zielono .Tygiel narodowości tam mieszkajacych lubi to świeto ,dziwni ci Amerykanie, a Polacy tłuką się , za pomoca Rosji , jak to bedzie w kwietniu w Katyniu ! Wstyd .
    Na blogu W .Kuczynskiego kilka dni temu blogowicz podal link do wywiadu jaki udzielił Adam Michnik gazecie „Izwiestia „warto tam zerknać i poszukać.
    ps.
    Pani Janino jest pani autentycznym autorytetem dziennikarskim w Polsce ,z uwaga śledze pani oceny i komentarze .Żałowalem kiedy kilka dni temu „wpadlem ” na ostatnie 3 minuty rozmowy z prof. Ewą Łętowską .

  42. Trafna analiza,choć wydaje mi się ,że Palikot nas jeszcze zaskoczy .
    Oby nie skończyło się to „rozwaleniem” Platformy ! bo wtedy KAPLICA !

  43. @dziadku Ignacy,serwujesz bardzo fajne komentarze medialnych wydarzeń, bo czymże różni się wieść o unerwionym ciele Ani Przybylskiej od komentarza wypowiedzi posła Kłopotka?
    A wtorek zapowiada się rzeczywiście ciekawie, bo można obejrzeć ostatnią rundę 1/8 finału Ligi Mistrzów – polecam.
    Pozdrawiam

  44. Szanowna Pani Redaktor,
    mam zupełnie podobne kłopoty z p. posłem Januszem Palikotem jak Pani. Nie uważam go tylko za błazna, choć w roli błazna jest dla mnie najbardziej czytelny. Błazna jarmarcznego zresztą, nie na miarę Stańczyka, niestety. Czekając (bez nadziei) na błazna „jagiellońskiego” formatu, cieszę się takim jakiego mam do dyspozycji. Wydaję mi się jednak, że Palikot jak nikt inny spośród jego kolegów – posłów umie zainteresować media; sobą głównie, ale czasem też i jakąś sprawą. Zna mechanizmy mediów, psychikę dziennikarskiej braci biegajacej po gmachu Sejmu i świetnie ich prowadzi po rozmaitych meandrach i manowcach, według swoich pomysłów, osiąga efekt jaki mu w danej chwili potrzebny. Że ostatnio nudzi? No, nudzi, ale tym się dla mnie różni od posła Kłopotka, że coś sensownego czasem do debaty w tym politycznym cyrku wprowadza.

  45. dziekuje Monteskiuszu za laurke, a przede wszystkim za pozdrowienia. O posle Klopotku nielatwo mowic, bo to dosc zagadkowa postac. Niewatpliwie nadwyczaj rezolutna gadula. Kazda wioska w RP ma takiego, co to zawsze gotow z kazdym i na kazdy temat. W sumie to chyba dobry czlowiek – ale na wodke albo inne manwewry, takiego lepiej nie zabierac. Uklony!

  46. Podzielam stanowisko Karwoja i kilku innych dyskutantów w sprawie Sekielskiego i Morozowskiego. Faceci robią obrzydliwą propagandę. Stracili w moich oczach po filmiku z Renatą w oczach kurwiki Beger w roli głównej (czy ktoś jeszcze pamięta tę SO gwiazdę?), kiedy po ochrzanie Jarosława Prezesa Kaczyńskiego stulili uszy z całym TVN i zaczęli się zachowywać jak króliki a nie dziennikarze. Dzisiaj zmienili płeć na hieny aspirujące do tytułu roku. Jarosław już im nie straszny.
    Zresztą odkąd przestalem oglądać „wieści”z TVN czy TVP, okazało się, że moja wiedza o otaczającym mnie świecie radykalnie wzrosła. Śledzenie komentarzy na blogu pani Janiny daje o wiele więcej niż gapienie się w szkło i słuchanie z sitka. Pozdrawiam.

  47. Pani Redaktor,

    Kilka dni temu napisałem tu, że analiza zjawiska „Palikot” Pani pióra jest najlepsza. Jednak życie pisze bez przerwy swoje scenariusze, a duch boży kędy chce, tam tchnie. Pani i ja nie wzięliśmy pod uwagę jednej możliwości, która zauważył niejaki Karnowski i napisał dziś o tym w Onecie. Otóż, zakładając, że Palikot jest cholerycznie ambitnym ale do tego inteligentnym i bystrym facetem, jego zachowanie da się wytłumaczyć tylko w jeden sposób: on chce założyć swoją własną partię „Palikot”, uzbierać 10 – 15% i być języczkiem u wagi, przez dłuuugie lata:-). Póki PO go toleruje, jedzie na grzbiecie PO, skąd jest dobrze widoczny ale stale dba, coby publika o nim nie zapomniała i stale jedzie po bandzie. W końcu go wywalą, bo jak długo można. Wtedy założy swoją partyjkę a nie będzie nosił hańby zdrady, bo po go PO sama wywaliła. Buduje na sporej juz grupie, która go mocno akceptuje (bedzie spora grupa wolontariuszy), no i ma jakieś pieniądze, bo bez tego ani rusz. Przy bystrym wykorzystaniu internetu można (na początku) obejść się bez dużego aparatu partyjnego. Napewno miąłby większe szanse niz paru szefów partii kanapowych, którzy teraz kandydują na prezydenta, niż Jurek, Dorn, Pawlak czy nawet (o zgrozo!) Szmajdziński. Śmiała się Pani z niego, po co mu 120% rozpoznawalności. Jeśli takie są jego plany (a są!), to przydałoby się mu i 220%! I teraz, co na to PO? Jeśli P. bedzie grał wobec PO taką rolę, jak kiedyś Lepper wobec Millera, to PO może nawet delikatnie pomóc w tej kreacji. Ale Palikot posłusznym wasalem nie będzie. PO powinno zatem pozbyć się go jaknajszybciej, póki jest silna, ale w ten sposób, żeby nie odszedł w aurze męczennika. Trzeba zadbać, żeby odszedł w aurze zdrajcy/warchoła/dywersanta. Trzeba go zdecydowanie i stanowczo marginalizować i odsuwać. I trzeba się śpieszyć, bo Palikot wycisnął już z PO prawie wszystko, co był w stanie, a więc niebawem (miesiące…) wybierze wolność. PO nie powinno dopuścić, żeby było to na warunkach i w chwili przez Palikota wybranej. Jeśli urządzi rokosz przed wyborami prezydenckimi, narobi niezłego bigosu :-).

  48. Pani Redaktor !

    Polecam artykuł w lokalnym dodatku Gazety Wyborczej z Wrocławia pt. „Platforma Obywatelska znokautowana w Miliczu”. Ale nie tylko chodzi o wybór burmistrza tego małego, dolnośląskiego miasteczka (słynne stawy milickie – KARP świąteczny !) ale praktyki przed wyborami na to stanowisko jakich dopuszczali się działacze tej partii „najwyższych standardów” moralnych i etycznych.
    http://www.gazeta.pl – wiadomości lokalne: „P0 znokautowana w Miliczu”, red. Jacek Harłukowicz, 16.03.2010
    WODNIK53

  49. Zbigniew R.
    Jaka epoka, takie możliwości błaznów……….
    Czy myślisz, że absolwenci kursu „matura w rok” czy
    „magisterium w dwa lata”
    byliby w stanie dostrzec niuanse, paralele, konteksty, asocjacje?
    Przecież te terminy nic im nie mówią…….i nie powiedzą.
    Nie wiem, czy przeczytali w życiu jakąś książkę, łącznie z lekturami…….

    „Stańczyk” też musiałby się dostosować do odbiorców. A nie zapominajmy że na dworze jednego z najświetniejszych domów panujących Europy nie było zbyt wielu głupców………
    „to se ne vrati”……..ech……..
    Od czasów Kuberskiego w oświacie permanentna reforma- ponad 30 lat.
    Efekt- „głupimi łatwiej rządzić”??????

  50. @ optymista pisze: 2010-03-15 o godz. 22:02 [do] @ stanko z W Serdecznie zapraszam do udziału w projekcie, który z założenia ma być non profit. (…) –

    Dziękuję, miło mi, trzymam kciuki (do góry, rzecz jasna). Sam znam się cokolwiek na całkiem innych sprawach, w których jestem zaangażowany. Osobiście widzę przyszłość dla młodych – jak Ty – może punktem wyjścia lepszym niż od razu stowarzyszenie jest własna domena w internecie i wrażliwość na sprawy społeczne, ludzkie? trzymam kciuki dla Twojej inicjatywy i pozdrawiam serdecznie.
    st.

  51. @ stanko z W…. hmmm… jak Ci to powiedzieć.. mam 57 lat, POCHP i pozostała mi praca przy kompie… jedyne miejsce, gdzie mogę w pełni wykorzystać swoje doświadczenie… pewnie dlatego lubię patrzeć, jak powstaje nowe i ciut, ciut lubię to wesprzeć… dlatego każda myśl się liczy i ktoś to potem pociągnie, jak się już wykluje. Najgorsze są początki, każdy patrzy jak na wariata, ale za jakiś czas, usłyszę, cholera, ale to było oczywiste! Dlatego też każde sympatyczne słowo ma ogromną wartość.
    Pozdrawiam

  52. Pan J.Kaczynski otwiera ciekawa perspektywe piekla przed Premierem.Za Palikota.Od dawna wiedzial,ze ktos normalny jest dla niego zagrozeniem.Bo Palikot potrafi byc usmiechniety i dowcipny,jest zamozny i w miare niezalezny,wyksztalcony i nowoczesny.Jesli przesadza to celowo i w celu,ktory chce osiagnac.Lamie wiec stereotypy i standardy,czym wyprowadz a z rownowagi Prezesa i nie tylko.Jesli tylko zrezygnuje ze 120% rozpznawalnosci,to wygra.Warto trzymac za niego kciuki.

  53. P.S. @ optymista –
    może dobrze byłoby zainteresować któregoś z polskich twórców/wykonawców w stylu rapu? graffiti już rozkwitło, a rap ma chyba jeszcze spore pole przekazu. st.

  54. Też przestałem oglądać TVN24, od kiedy w wieczornej audycji Polska i Świat zaczęła się panoszyć trajkotka p. Dagmara Kaczmarek i wprowadziła taki galimatias do audycji, że nie można tego spokojnie wysłuchać. Czy oni muszą tak szybko i niewyraźnie mówić, by zdążyć na reklamy, wstawiane do programu co kilka minut ( jak również prognozy pod\gody co 10-15 minut).

  55. Dotyczy tp równiez programu p. Rymanowskiego „Kawa na łąwę” w którym rechoczący i przekrzykujący się „polytycy” uprawiają ten przedobiedi kabaret.

  56. Szanowna Pani Redaktor,
    Bardzo proszę o słóweczko komentarza na temat „Władców marionetek”. Ja podzielam opinię red. Szackiego z GW z 16 marca (po dyskusji i przedstawieniu dowodów na istnienie „pani Ewy” oraz ujawnieniu, że sam Pan Sekielski z nią rozmawiał): „(…) Sekielski wystąpił w swoim filmie w roli tytułowej.”
    Pozdrawiam Panią i Forumowiczów

  57. @ optymista pisze:2010-03-16 o godz. 19:58 [do] @ stanko z W „?. hmmm? jak Ci to powiedzieć.. mam […]”

    …hm, jesteś młodzik wg kryterium pewnego wybitnego dyplomaty „naszych przyjaciół Moskali” (Gromyki: „wzrasłyje liudi” to tacy po 80-ce), który zakwitł na glebie nawożonej różnymi pokurczami dyplomacji sowieckiej.
    Pozdrawiam, st.

  58. @stanko z W. aleś mnie pocieszył, na szczęście nie przypominam jeszcze Breżniewa i przyznam szerze, odetchnąłem z ulgą.. Co do Twojego pomysłu z raperami, to nie o to mi chodzi… potrzeba potężnego wysiłku intelektualnego, by sworzyć od podstaw coś, czego nigdzie jeszcze nie ma.. nie ma wzorców, nie ma podobnych pomysłów i pomyślałem sobie, że uruchomienie mądrości tkwiącej w narodzie pomoże stworzyć coś, co będzie można poddać pod dyskusję. Mamy potworną wadę, nie potrafimy działać zespołowo i tak sobie pomyślałem, że może to rozwiązanie pogodzi osobisty wkład z zyskiem dla ogółu. Niestety, ale samo to się nie zrobi… :(((

  59. W zasadzie P. Karwoj napisał co ja również myślę ale pomylił się licząc na gorącą dyskusję nt filmu którego autor snuł się po ekranie przepędzany i słusznie przez różnokolorowych polityków, dyskusji nie zauważyłem, nadal przytłacza ją kociokwik nt prawyborów w PO do którego przyłącza się wielbicielka . Miłościwie Panującego Nam Premiera gospodyni tegoż blogu.. Wstyd to dla tej klasy dziennikarki, a sekowanie Napieralskiego przy każdej okazji staje się nudne. Sekowanie w obecnej chwili Palikota też jest tylko przyłączenie się do szczekania sfory bo Palikot od wielu miesięcy pytany o brzydkie rzeczy w PO nie klajstruje jak wszyscy pozostali z PO ale ubolewa i przeprasza, to go w pogrąża w PO a nie jakieś gromienie Sikorki. Czyżby tego nie zauważyli forumowicze ? Nie kadźcie Autorce bo to niezdrowe dla niej (pochwały demoralizują) i dla Was _pamiętajcie o losie szczura na ołtarzu z epoki Oświecenia.

  60. @ optymista pisze: 2010-03-17 o godz. 14:05 [do] @stanko z W. „aleś mnie pocieszył, na szczęście nie przypominam jeszcze Breżniewa i […]”

    cóż, coś pożytecznego rodzi się zawsze w bólach i podlega drogą ewolucji rozwojowi w kierunku dobra, tj. ku prawdzie. Można by np. zespołowo opracowywać i silić się na analizy tematyki polityczno-społecznej poruszanej na blogach najpoważniejszych ośrodków myśli (oraz komentatorów) istniejących, opiniotwórczych, jak POLITYKA, GW, Rzepa, TP + ND?
    Może na domenie amatorskiej (typu Wikipedii) w internecie (ale znów problem kosztów, finansowania). Może super, kolektywny blog przy POLITYCE? Osobiście mógłbym dołączyć nie wcześniej niż pod koniec tego roku.

    Pozdrawiam serdecznie, Ciebie i innych optymistów z panią J.P. na czele (?)
    st.

  61. Pan Waldemar i jego pilot.
    Gdzie to moi drodzy byliście gdy przez ostatnie 20 lat media obrzucały błotem Lewicę, wyzywając od komuchów jej działaczy,. . nawet tych co po wybuchu wolności (od umiaru) toczyli boje o łopatkę i przestrzeń życiową w piaskownicy. Szkoda, że relatywizm nie boli jak zapalenie okostnej. Ukłony.

  62. Drodzy Blogowicze ! Szanowna Pani Redaktor !
    Odnośnie Katona mediów elektronicznych T.Sekielskiego warto jest przeczytać – mimo zastrzeżeń (zrozumiałych u niektórych Blogowiczów) natury „personalnej” – ostatni wpis Leszka Milera na swoim Blogu pt. „Jeszcze o marionetkach”: Google – Blog Leszka Milera, wpis z dn. 17.03.2010.
    Warto – i chciałbym usłyszeć od TS odpowiedź na dylematy stawiane w ww wpisie bądź co bądź przez b. Premiera III RP. Panie Sekielski – sprzedajesz Pan „zagłobowskie Niderlandy”. Diabeł się ubrał w ornat i na mszę dzwoni……
    Pozdrawiam
    WODNIK53

  63. Pani Janino Polecam Parodię Gdziepole.pl http://www.gdziepole.bloog.pl

  64. (sorry długie ale temat panią Redaktor kiedyś interesował.)

    CO proszę państwa z tymi próbami wprowadzenie BOLSZEWIZMU w Stanach, t.j. z reformowaniem ich służby zdrowia w stylu (a raczej kierunku) zachodnio/wschodnio europejskim?

    Otóź niewielki ale postęp jest, prawica amerykańska i jej obskurancki elektorat dała ODPÓR i już wiadomo że nawet jeśli uda się coś zmienić to będzie to tylko kosmetyczne.

    W międzyczasie zaś są nowe dane. Ograniczę się do Kalifornii*.

    Gorzej jest i to znacznie, 30% gorzej niż w 2007, 1/3 ludności w wieku produkcyjnym (18-65) nie ma na dzisiaj ubezpieczenia zdrowotnego w Kalifornii. 1/3!

    1/4 jesli liczyc nielatów (0-65). Jedna na cztery osoby. Dane z 2008, wszystko wskazuje że 2009 okaże się grubo gorszy.

    Tak źle nigdy jeszcze nie było nawet uwzględniając że rzeczywista skala zjawiska jest mniejsza (statystyki liczą również tych którzy nie mieli ubezpieczenia przez część roku tylko).

    Powodem jest ogólny kryzys, stagnacja dochodów (bez zmian od 10 lat) podczas gdy koszt ubezpieczenia drowotnego się więcej niż podwoił w tym samym czasie.

    Lepszego niż ten przykładu na to jak ten system amerykański jest popiepr-ony chyba nie ma bo kraj wydaje najwięcej na świecie z 15% GDP na ochronę zdrowia, podczas gdy taka Francja tylko 10% ale tam każdy nawet kloszard ma ubezpieczenie i gdzie zdrowotność społeczeństwa o niebo wyżej stoi niż w Stanach.

    Ale cóż better dead than red. Nawet jak tacy Kanadyjczycy (oh sacrebleu) otwarcie sobie jaja z nas robią (zdjęcie z Vancouver po pierwszym przegranym przez Kanadę meczu).

    Na poważnie na zdrowiu za dużo ludzi świetnie tutaj zarabia, co tłumaczy obecną degrengoladę systemu i niemoźliwość jego zreformowania. Te wszystkie firmy ubezpieczeniowe, lekarze/dentyści, szpitale, przemysł farmaceutyczny, sprzętu medycznego. Etc.

    Marnotrawstwo niewiarygodne, byłem z tydzień temu u dentysty, dwie asystentki, jeden office manager, cztery gabinety, sprzęt za parę milionów, całość z 80m2 i to wszystko na jedną dentystkę która z tego wyciąga netto z $250tys+ rocznie!

    Polska idzie w tym samym kierunku na całę sczęście nie w zdrowiu jeszcze patrz monopole energetyczne, miedziowe, górnicze, etc, otwarte fundusze inwestycyjne no i na niektóre pensje np prezesa NBP $300tys+ rocznie (więcej niż taki Joe Biden vice prezedent USA), przy 1/4 kraju cienko przędzącym na poniżej $5k rocznie.

    *(patrz niżej dlaczego Kalifornia)

    —–

    P.S. Po 65 roku życia większość Amerykanów ma bezpłatne ubezpieczenie szpitalne (płacą tylko około $1100 za pierwszy pobyt w szpitalu), i za $110 na miesiąc na wizyty u lekarzy chociaż tam muszą dopłacać 20% do kosztu każdej wizyty t.j. około $20 do $100+ dopłaty).

  65. (do powyższego)

    Dlaczego Kalifornia? A no bo to stan o podobnej liczbie ludności co Polska i mniej więcej ten sam metraż jeśli by odliczyć te z 1/3 terytorium co są nieużytkami pustynnymi.

    Różnice z Polską takie jednak.

    GNP z trzy razy większy od polskiego co się przekłada na z gdzieś 3-4 wyższy dochód nominalnie na gospodarstwo domowe ($35k vs $10k, dyspozycyjnie, mediana). Wojska stacjonuje tutaj około 200 tys tyle co w Polsce, ale baz mają tyle że chyba z 10% obszaru stanu zajmują. Gdzie się nie obrócić tam baza. Niewiarygodnie potężny przemysł zbrojeniowy rozsypany po całym stanie (kamuflaż?) poza kilkoma wielkimi kombajnami zbrojeniowymi tu i tam. Olbrzymia ilość zgromadzonej broni masowego rażenia podobnie jak Washington na północy (Seattle area).

    Stan powoli się meksykalizuje (cała Kalifornia kiedyś była meksykańska ale im ją odebrali siłą kupę lat temu) ale gubernatorem jest dość prostacki Austryjak, Schwarzenegger, który kiedyś strasznie opluwał tą swoją rodzinną Austrię, ale mu się odwróciło teraz i wykorzystuje każdą okazję by się wyrywać służbowo do Europy, niemieckie samochody samochodowe tak go ekscytują no i w ogóle ten cały glamour i sznyt europejski.

    Po Meksykanach została sieć misji katolickich (klasztorów) od południa do północy z czego stan bardzo dumny bo to jedyne ich zabytki ale ich meksykańskość tak razi że nad każdą łopocze wielka flaga amerykańśka wielkości co najmniej boiska piłkarskiego.

    Warto to osobiście zobaczyć. Zapraszamy.

  66. najciekawsze jest to, ze Palikot albo ma zacietrzewionych przeciwników, albo zwolenników, nikt wobec niego nie jest obijętny. bardzo sie ciesze, ze Pani jest w tej drugiej grupie. Ja też.

  67. juz dajcie Panstwo spokoj Sekielskiemu. Kazda telewizja ma prawo do posiadania bezkompromisowego badacza dziejow. Wczoraj dowiedzialem sie ze Pani Redaktor s e k u j e Pana Napieralskiego. Jezeli to prawda, to polozenie Pani Redaktor moze byc nie do pozadroszczenia – bo wedlug Kopalinskiego jest to uporczywe i zlosliwe dokuczanie oraz ponizanie osoby ludzkiej, jaka niewatpliwie jest pan Grzegorz (we wlasnej – jak sam czesto powiada – osobie). Nie wiem czy takie cos jest scigane z urzedu, ale tak czy siak moga byc klopoty. Inne klopoty moze miec gen.Jaruzelski.Oto wczoraj naukowiec z IPN o nazwisku Sawicki, ujawnil ze w roku 1952 oficer Marynarki Wojennej kpt.Kiszczak zwerbowal podpulkownika pplk.Jaruzelskiego do meldowania o antysocjalistycznych nastrojach w piechocie. Prawdopodobnie wtedy pplk.Jaruzelski dal sie ostatecznie przekonac do nowego ustroju i juz nigdy potem nie dal sie przylapac na dzialalnosci antysocjalistycznej i wywrotowej. Nie wiemy na razie czym to sie skonczy, ale miejmy nadzieje ze pani prokurator Koj nie zlekcewazy tropu wskazanego przez naukowca Sawickiego. Mimo wszystko zycze Pani Redaktor i Panstwu milego dnia!.

  68. @wl ;
    O czym Ty piszesz ? Wypominasz mi ostatnie 20lat ?! ( oczywiscie 20 lat temu Blogi dziennikarzy POLITYKI funkcjonowały jak dziś, a internet był tak samo powszechny jak w marcu 2010 ???!),być może nie wiem ,iż jest obowiazek wysłuchiwania stacji nadawczych lub osób xyz w RP ,a ja nierozważnie postepuję.

  69. @Wodnik 53 ;
    Przeczytałem wpis z 17 marca na blogu Leszka Millera -dziekuję za podpowiedz .Tabuny takich Sakielskich opanowały a’la Hunowie polskie media ,dlatego w zasadzie unikam .
    ps.
    Wczoraj jadąc samochodem usłyszałem ,iż Kołobrzeg organizuje gminne uroczytosci 65 lecia zaślubin z Morzem .Dzis radio podpowiada mi , że to dwa dni regionalnych uroczystości , a nawet jak to jest ostatnio w zwyczaju przebierańcy toczyć beda bitewkę z udziałem wojsk uczestniczacych w tych walkach ,(bron Boże by nie powiedzieć, że też Polscy zołnierze ??!!)
    Pomyślałem ,Kołobrzeg to uzdrowisko faktycznie opanowane przez kuracjuszy z Niemiec co służy finansom tego rewelacyjne zarządzanego miasta .Zobaczą kuracjusze Niemiaszki jak to było .
    Nie słyszałem by na 65 rocznice zaślubin Polski z MORZEM pojawił się Prezydent Lech Kaczynski(co to lata do miejscowości XYZ i wiesza medale przy byle jak wykreowanej sytuacji ) , nie słyszalem by pojawił się premier Donald Tusk czy kandydaci na Urzad Prezydenta z PO -Komorowski czy Sikorski .
    Lech Kaczynski zawitał na Wybrzeżu by uroczyście obchodzić 90 rocznice zaślubin Polski z morzem kiedy miala ona te kilkadziesiat kilometrów brzegu morskiego .Natomiast kiedy można swietować 65 rocznice w KOŁOBRZEGU , to POLSKA MILCZY ,WSTYDZI SIĘ !
    W tym samym czasie Erika Steinbach rosnie na znaczeniu w Berlinie .
    Brawo Niemcy !!! ,Wasi wypędzeni mają opiekunków politycznych .
    Nasi zwycięscy – Polskiego morza od Swinoujscia do zatoki Gdańskiej są SIEROTAMI .
    TE WYDARZENIA SA TAK SMUTNE ,TAK KOMPROMITUJACE cała dzisiejszą Polskę ,ze pozwolilem sobie na prowokacyjne napisanie BRAWO NIEMCY !.
    Polacy !,nie idzcie droga zamazywania zasług w tworzeniu dobrej lini granicznej na Odrze i Nysie i Bałtyku .Widocznie, rządzacy dziś w Polsce dążą do tego , by Bałtyk nazwywał sie po prostu Ostsee .
    Gminne uroczystosci 65 -lecia w Kołobrzegu przybliżaja Polskę do OSTSEE !

  70. ale marznę na samą myśl o dźwięku, fałszu,
    jak tyle razy. zresztą – może marznę
    sama z siebie. W sukience, bez sensu
    na taką podróż.
    cózz tuu pisac Janussz Palikot prowadzzi blog, komunikuje sie z społeczenstwem, ubawiaaaaa zycie polityycznie, swomi wypowiedzia
    ze prezyydent jest hamem, cózzzzzzz w zyciu jesst waznia swoja twórczosc, przestawiccc swoja osobie, swoje zalety i wady, swojje Ja, w twórcczosci.i.Każdy człowiek ma inne
    doświadczenia życiowe i przeżycia oraz pragnienia
    czego nie wzięłaś pod uwagę.Nie każdy też czuje igły
    takie same:).

  71. P.S.
    @ optymista pisze: 2010-03-17 o godz. 14:05 [do] @stanko z W. ?aleś mnie pocieszył, na szczęście nie przypominam jeszcze Breżniewa i […]?

    ja też jestem młodzikiem po pięćdziesiątce, więc chcę uzupełnić moje przeoczenie:
    „[…] na blogach najpoważniejszych ośrodków myśli (oraz komentatorów) istniejących, opiniotwórczych, jak POLITYKA, GW, Polska-TT, Rzepa, TP + ND, Dziennik-GP […]”
    a jeszcze:
    ewolucja – jak powszechnie wiadomo – zmierza w dwóch przeciwnych kierunkach, od człowieka (też, niestety, w dwóch kierunkach) oraz do człowieka…
    pozdro,
    st.

  72. Red. Paradowska
    Z połowy wpisu wieje sympatią dla Palikota a dalsza część to wyraz zniecierpliwienia. Mam też ostatnio ambiwalentne uczucia dot. Palikota. Czytam jego blog (tylko jego wpis) regularnie. Cieszyłem się na widok jego mordki w telewizji. Ciągle lubię jego ciepłe oczy, ładną polszczyznę i prostolinijność, albo świetnie graną szczerość.
    Jednak ostatnio Palikot przegina, zaczyna drażnić, zgadzam się z Pani odczuciami. Podejrzenia, że Palikot chce, aby go wyrzucono z PO uważam za niesłuszne w czasie kampanii prezydenckiej. Byłby to wyraz obrzydliwego braku lojalności a to z dużym prawdopodobieństwem oznaczałoby rychłą śmierć polityczną (casus Borowskiego). Moim zdaniem Palikot musi przejść w polityce przez jakiś poważny urząd na którym się sprawdzi. Sukces biznesowy to jeszcze za mało.
    Serdeczne pozdrowienia

    PS
    Dziękuję za kulturalne wywiady w Superstacji. Traktuje Pani gościa podmiotowo, co jest rzadkie u innych gwiazd.

  73. Palikot to nikt iny jak odrewacacz uwagi wpisany w działania PR-wskie Platformy.. Niby krytykuje PO a tak naprawde porusza niestotne problemy . Dlaczego Palikot nie drukuje koszulek z napism” Zadłuzenie Polski za rzadów Platformy wrosłao dramatycznie- co odbije sie na podnisieniu Twoich podatków obywatelu”;”Sprzedaliśmy i sprzedajemy kluczowe braże przemyslu w kryzysie (energeryka) co obniza ich cene”;”Nie dotrzmaliśmy i nie dotrzmamy obietnic wyborczych”;”Oddamu Izraelowi ok 60 mld dolarów rekompensaty za straty wojeenny a nie uzykamy ani grosza od Niemiec i Rosji”;

  74. Dziś przed tzw. komisją ds. nacisków zeznaje tępa ale czysta energia, coś co przecina ten zapyziały katoland niczym skoncentrowana dawka żrącego kwasu. Trzymaj sie maestro Ziobro, powoli wszyscy pozamykamy sprawy pilne i ramię w ramię będziemy niszczyć tutejsze dziadostwo w sutannach, togach czy mudurach.

  75. Tymczasem 30 kwietnia mam do stoczenia kolejny pojedynek wagi ciężkiej przed tzw. sądem karnym w którym kolejny członek mojej rodziny będzie występował w charakterze pokrzywdzonego.

  76. Dredr:
    NISZCZYĆ!!!!!!!!
    A co potrafisz BUDOWAĆ?????????
    „Co prawda Wieszcz pisał:
    „a dzieło zniszczenia jest w dobrej wierze tak ważne jak dzieło stworzenia”
    ale, Herostrates- czy Ślimak był większym bohaterem według Ciebie?
    Jednorazowy akt zniszczenia czy wieloletni trud tworzenia?
    Niestety, do HISTORII przechodzą wielcy RZEŹNICY, a nie tuzinkowi rolnicy…
    Jakie masz osiągnięcia?
    Coś zbudowałeś?
    Wyprostowałeś czyjeś życie?
    Uszczęśliwiłeś kogoś?
    „mierz zamiar według sił”………..
    To kolejny cytat który polecam……….

  77. Jeżeli nie Stańczyk, to może „self made man”?
    Albo…….nowy Dyzma? Piękna postać…..a tyle ich mamy w obecnym dziesięcioleciu….[ukryte talenty???]
    Przecież Dyzma wykorzystał szansę którą zesłał mu los do końca………
    I nie pozostawił, tworząc , zbyt wielu trupów za sobą………..

    „kościotrupy w szafie” to codzienność, nie licząc oczywiście ‚świeżej dostawy sumień” z pralni chemicznej……….
    Ot, codzienność POLITYKI III RP……….

  78. Karwoj 8.
    Masz sto procent racji jeśli chodzi o polskich TV pismaków !
    Jakos tak przedziwnie sie składa, że lista najgorszych dziennikarzy w Polsce pokrywa sie z ekipą TVN 24. Hienowaci Sekielski, Morozowski, nepotyczna i agresywna Pochanke, Rymanowski – typowy mistrz od szczucia wzajemnego swych rozmówców, Jedrzejowska która usiłuje dorównać najbardziej obrzydliwym kolegom etc. Dołaczył bym do tego zespołu tylko kilku z importu: lizusów Karnowskiego i Skowrońskiego, totalnie oportunistycznego Jankego, oszołoma Pospieszalskiego supernienawistników Wildsteina i jego konkurenta Ziemkiewicza, no i cynicznego Semkę z szybciej mówiącym niz myślacym Zarembą, Tomka Wróblewskiego ( made in USA)n i juz byłby komplet.
    Dlaczego dyrektor Miszczak jeszcze nie stworzył kompletnego zespołu Polish Pismac Galacticos ?
    Na co czeka ?

  79. Jean Paul
    Oj, tak, tak!!!!!

  80. Dodam jeszcze jako suplement do „Władców Mariometek”.

    http://leszek-miller.blog.onet.pl/Jeszcze-o-marionetkach,2,ID402665962,n

  81. Jean Paul, kłóciliśmy się jak dotąd bez przerwy, ale kiedy masz rację, to ja to głośno podkreślam. TVN działa mi w sposób potworny na nerwy:
    1. Program jest głupi od rana do wieczora
    2. A człowiekiem wyprowadzającym mnie z równowagi jest Dariusz Prosiecki. Jego sposób mówienia powoduje, że zmieniam kanał.
    3. Nie znoszę tej atmosfery sensacji, nawet w pogodzie muszą być zawsze huraganowe wiatry, potworne opady i przeraźliwe mrozy (-2)
    4. Podbijania bębenka w każdej sytuacji (w okresie Małyszomanii nawet chmury układały się TVNowi w kształcie skoczni).

  82. @ Jean Paul pisze: 2010-03-18 o godz. 22:46 [do] Karwoj 8.
    „Masz sto procent racji jeśli chodzi o polskich TV pismaków ! […]”

    Wstydź sie Pan, lizusie – albo murzynie do „czarnej roboty” – z tacą jadowitych inwektyw! A np. Stomma jr? i wielu innych z T. Lisem na czele?

  83. Jean Paul pisze: 2010-03-18 o godz. 22:46
    Zrobił Pan kiedyś ze mnie głupa, wybaczam wszystko za tę listę ?niezależnych dziennikarzy?. Oni wiedzą, że kłamią i to jest najgorsze.
    Pozdrowienia

  84. Stanko W 11.08
    Co ma piernik do wiatraka, a sympatyczny i inteligentny Ludek Stomma ( przyjaciel rodziny zresztą ) z mafią TVN24 ?. Jest paru sprawiedliwych, ale nie w tej Sodomie !

  85. Torlin& Stasieku
    Cenię Waszą niezalezność poglądów, obiektywizm i wspaniałomyślność. Ja też nie znoszę tego tabloidalnego, histerycznego stylu TVN24 rodem z Faktu i Superekspresu. Wyjatek robię dla „szkiełka”, chociaż nie podoba mi się kumoterstwo w obronie Rymanowskiego.
    Ale odpowiada za to dyrektor Edward Miszczak – „polski Murdoch” o najgorszym guscie z możliwych i szef szefów Piotr Walter .
    Pozdrowienia.

  86. Jean Paul – gratuluję listy „idolów”.

  87. Torlinie.
    Moim zdaniem Prosiecki już dawno powinien dać się przebadać. Sposób mówienia świadczy, że albo jest ciągle na prozac’u, albo przeszedł już na amfę. Każda duperela, którą ma do zakomunikowania, nabiera cech totalnego trzęsienia ziemi. Gość powinien skorzystać z rezonansu magnetycznego, bo jego nadpobudliwość źle rokuje. Pozdrawiam, podzielając poważanie dla TVN.

  88. narzekacie Panstwo na TVN, a przeciez stacja ta spelnia zadania misyjne i wypelnia nisze, bo nie kazdego stac na codzienny zakup „Faktu”, „Superexpressu”, albo innego jeszcze bilda-cajtunga. Obiektywnie musicie Panstwo przyznac ze zadna inna stacja nie poswieca tyle czasu antenowego na biezace relacje z frontu przygotowan do pojedynku stulecia – czyli debaty Komorowski – Sikorski. Moze jeszcze radio TOK-FM probuje dotrzymac kroku, albowiem co pol godziny przypomina o czekajacych nas emocjach. Dzis rano na przyklad, prawie przez godzine komentowali to wydarzenie panowie Zakowski, Wolek, Lis i prof.Wladyka – co niewatpliwie podnosi range pojedynku. Zanosi sie na to, ze pojedynek-debata przyciagnie jeszcze wiecej gapiow, niz wczorajsza „swobodna wypowiedz” pana Ziobry, zwanego teraz swiadkiem.Pozdrawiam Szanownych Telewidzow, rowniez tych sfrustrowanych.

  89. Waldziu
    nie mam pretensji za ostatnie 20 lat, jak drzewiej było z internetem nie wiem bo na kompa patrzyłem jak Kali na sztucer Stasia. Zdziwiło mnie,że narzekasz na media dzisiejsze, kiedy
    one nie różnią się od tych z lat 90 i później. Totalna dworskość wobec posierpniowców i dowalanie „komuchom”, jeśli nawet VIPem w mediach była Waniek i tak nie podskoczyła Dworakowi. Jedynym wyjątkiem był nieodżałowanej pamięci Drewicz. Kwiatkowski był człowiekiem Kwaśniaka a ten po objęciu tronu wystawił tyłek na lewicowy elektorat to i Kwiatkowski kokietował prawiczków co mu się psu na buty nie zdało. Nie wolno sabotować żadnych kanałów ani prasy, ja czytam Gazetę Polską, GW i NIE. Oglądam TVN24, TVP info (bardzo wysoko je ostatnio cenie na tle prawyborczego kociokwiku drużyny od Momiki O) i TV Trwam.Wtedy mogę mieć dystans do wydarzeń i mogę mieć jaki taki pogląd na to kto i jak pierze mój mózg. Tylko tak można nie zwariować w tym niewątpliwie zakłamanym świecie. Postępowanie takie pozwoliło mi nie zatracić rozsądku w Ludowej kiedy to słuchając BBC nie zostałem zaczadzony mediami „ludowych ” rządów. WE ceniłem nisko bo i ona b. nisko ceniła swoich słuchaczy. Słuchaj , oglądaj żebyś wiedział co tam „knują” nielubiane media. I dał im „patriotyczny odpór”

  90. Dziadku Ignacy
    Cieszy mnie, że z mojej przyczyny sięgnął Pan po słownik ś+p Władka K. Ale w potocznym znaczeniu sekowanie nie jest takie straszne jak w encyklopedycznym. Ot Pani Janina nie lubi po prostu Grzesia, jak przeprowadza z nim wywiad to się z tym nie kryje. Poza wywiadami również na niego narzeka zwłaszcza jak SLD nie zagłosuje (np w sprawie ustawy medialnej) tak jak chce jej ukochana PO i uwielbiany Premier Wszechczasów. Próbuje Panią Janinę życzliwymi uwagami naprowadzić na ścieżkę odrobiny tolerancji dla Grzegorza, niestety bez sukcesów. Wojtusia O.z kolei moja ulubiona dziennikarka traktuje b. życzliwie ale Wojtuś daleko terytorialnie , dla mnie mnie również ale od świeckości (te jego powroty do ministrantury w dzieciństwie!!??) Pani Janino życzliwości Wojtusiowi ująć a Grzesiowi dodać nadal obaj będą mieli jej b. dużo. Bardzo proszę.

  91. @ Jean Paul pisze: 2010-03-19 o godz. 12:54 [do] Stanko W 11.08
    „Co ma piernik do wiatraka […]”

    Mój Drogi Januszku Pawle! właśnie: co ma? masz krótką pamięć? to cytat z Twego wpisu o ‚brzyćkim’ tvn24:
    „dołaczył bym do tego zespołu tylko kilku z importu: lizusów Karnowskiego i Skowrońskiego, totalnie oportunistycznego Jankego, oszołoma Pospieszalskiego supernienawistników Wildsteina i jego konkurenta Ziemkiewicza, no i cynicznego Semkę z szybciej mówiącym niz myślacym Zarembą, Tomka Wróblewskiego ( made in USA)n i juz byłby komplet.”

    To przypomina stary kawał studencki: wiadomo, że profesor zoologii pytał zawsze o gatunek słoni i każdy student tylko to przejrzał dzień, dwa przed egzaminem. Raz mu jednak odbiło i jednego zapytał o …dżdżownice. Ale tenże Januszek był tak sprytny, że zaczął: dżdżownica… dżdżownica… swoim wyglądem przypomina w mniejszej skali trąbę słonia, słonie zaś są to zwierzęta żyjące w Azji i Afryce, dzielą się na… itd. itp. i zdał celująco.
    pozdro, st.
    P.S. a Twe lizusostwo wynika z tego, że Semkę zamiast nazwać grubym dałeś mu szlachetne miano filozofa – bojąc się narazić pp. Mannowi i Kaliszowi?
    P.S. 2 obstaję przy swoim, że to dalece nie komplet (tych najwybitniejszych „idoli” III RP). st.

  92. do Szanownego Pana „WL”.
    Panskie zabiegi aby zmusic nasza Gospodynie do milowania Pana Napieralskiego Grzegorza, sa chyba skazane na niepowodzenie. Ja tez nie potrafie, mimo niewatpliwych odchylen internacjonalistyczno-lewackich.Zreszta nigdy nie przepadalem za rozdygotanymi dzialaczami dzielnicowych komitetow ZMS. Poza tym niech Pan zauwazy ze poza PiSem, umilowanie i slawienie szefa, nie jest obligatoryjne. Panska niechec do Olejniczaka budzi podejrzenie, ze na lewicy trwa frakcyjna walka podjazdowa Pulawian z Natolinczykami rozpoczeta 50 lat temu. Pan Grzegorz nie byl ministrantem jak „pan Wojtus” – ale przyparty do muru obwiescil, ze jest obdarowany sakramentem slubu, co przeciez nie jest powodem do wstydu. Kiedys pan Urban zauwazyl, ze pan Grzegorz sprawia wrazenie chlopca przylapanego na kradziezy batonika w supermakecie. Od siebie dodam, ze raczej w „biedronce”. I chyba ta przypadlosc jest jednym z powodow ze SLD moze miec znaczacy przyrost sympatykow, gdy pan Grzegorz posiwieje i zostanie dziadkiem. Pozdrawiam!

  93. Stanko z W.

    Widzę że nalezysz do tych blogowiczów którzy mają :
    a) kłopoty ze zrozumieniem tekstu,
    b) tzw ciag na blog, czyli piszą nie po to zeby coś wyrazić, ale żeby „cuś napisac”.
    Nigdzie nie zamknąłem mojej listy i aby ci to udowodnić, jako jednego z czołowki kolejnych pismaków umieszczę „publicystę” Faktu Łukasza Warzechę…..
    Po drugie: nie kazdy gruby cynik jest filozofem i nie każdy gruby filozof jest cynikiem. To elementarna logika – drogi Watsonie. Oceniam Semkę nie za wygląd, ale za POGLADY !
    Po trzecie – gonisz za własnym ogonem, jezeli przypisujesz mi lizusostwo, jako niechcącemu sie narazić Mannowi lub Kaliszowi. Ci Panowie ani mnie ziębią, ani grzeją.
    Jednym słowem, cały twój wpis jest do …..luftu !

  94. @ Jean Paul pisze: 2010-03-20 o godz. 11:23 [do] Stanko z W. „[…} b) tzw ciag na blog, czyli piszą nie po to zeby coś wyrazić, ale żeby ?cuś napisac?. […]”
    Mogę przyjąć całą Twą krytykę, z satysfakcją, że nie „kumasz” wszystkiego – czytaj moje wpisy bez nerwów (ironia względem Semki była chyba czytelna nawet dla mniej ostrych umysłów niż Twój). Przepraszam za „lizusostwo” – to taka sama ironia, jak Twoja, tyle, że wyższego lotu niż „cuś napisać”.
    Pozdrawiam.
    st.
    P.S. dziękuję za komplement – w dzisiejszych czasach nie wszystko jest ‚on air’.

  95. P.S. i chyba też nie zauważasz, że „w dzisiejszych czasach” nie ważne, czy to pies pani Kowalskiej pogryzł panią Malinowską, czy – na odwrót – pani M. pogryzła psa pani K. (któż na to zwraca uwagę), a ważne, że o obu blondynkach mowa i obu paniom urosną słupki jak…
    pozdro,
    st.

  96. Do Szan Pana Dziadka Ignacego
    w najśmielszych snach nie śmiał bym usłyszeć jak Janina P. mówi o Grzesiu z miłością. Od prezenterki mającej pretensje do tytułu dziennikarza mam prawo wymagać obiektywizmu, czego niestety tutaj nie zauważyłem.Myli się Pan albo raczej chce Pan zakrzyczeć rzeczywistość pisząc o obligatoryjnym wychwalaniu wodza w PISie, . Nikt i nic nie pobije pod tym względem PO. Tak pięknych , prawych, nieskalanych działaczy i tak cudownego wodza jak PO nie ma nikt na kuli ziemskiej a jak wykryjemy jakieś cywilizacje pozaziemskie, to tam również. Czy Pan tego nie widzi?? Przypomina mi się nieodżałowanej pamięci J. Turek w roli szer Orzeszko klarującego wojentorce radzieckiej,że on nie musi nic, bo Polak czy chce czy nie to i tak bohaterem zostanie. PO musi być uwielbiana na wszystkich kanałach RTV a jej Wódz nade wszystko bo im się to należy. Stąd lament, że TV publiczna jakby była nie ich, choć tam też wywiady w TVP info z działaczami PO przeprowadzają na kolanach. Rozumni do tej pory dziannikarze dostali coś na ambo i biją w bębny, kotły, tam tamy na część PO i ich Wodza. Do czego to prowadzi widzimy, nierubstwo, paniczykowatość, marazm, porażki w Unii, chwalby o zielonej wyspie, a przedsiębiorcy marzą o działalności w krajach gdzie spadek gospodarczy wynosi nawet 8,4% byle nie w Ojczyźnie o rzekomym 1,7% wzroście.
    Otumaniony Naród łyka co mu podadzą medai, procenty poparcia dla PO niebotyczne a jak jest spadek to przemilczany np poparcie dla PO w ostatnim tygodniu 37%- spadło o 4%, jak cztery % jak było ciągle ponad 57.Manipulacja na sto dwa a publiczną rzekomo rządzi PiS z SLD, może i rządzi ale kasa u Tuska więc go uwielbiają.
    Napieralski został wybrany demokratycznie, wyborcy znali go, wiedzieli kogo chcą, tu mąci Kwaśniak nieuleczalnie rozkochany w UW dawniej a teraz zezuje ku PO. Kalisz ulubieniec mediów gada jakby był z konkurencji, Cimoszewicz skopany przez PO (Jarucka) włazi w grono, które go skrzywdziło. Ijak przciętny oglądacz i sluchacz może się w tym połapać. Otrzymuje tylko sygnał,że SLD zpięknych , prawych Napieralski niedołężny itd etcetera. Jeszcze i my doł?żmy Napieralskiemu, przecież leży to nie odda.

  97. Do Jean Paula.
    Przypuszczam, że zaabsorbowany pięknem Sekwany, czy wędrówką śladami Wieszcza po paryskim bruku, zatracił Pan kontakt z krajową rzeczywistością, stąd kilka pomyłek.Zaremba mówi już wolniej a myślał zawsze.Pospieszalski zastyga bez głosu nawet jak wypowiada się Szenyszyn czy Środa . Wildstejna nie mam odwagi nawiedzić z obawy o całość odbiorników, stosunkowo niezłych. Skowrońskiego nie widuje i nie słyszę. Szkoda go bo przed epoką pisowską był to całkiem rozsądny i obiektywny dziennikarz, władza mu zaszkodziła. Nie jemu jednemu.Nazwanie I. Janke oportunistą (? ) świadczy o tym ,że albo Pan pomylił znaczenie słowa oportunizm, albo nie słyszał go nigdy (Jankego a nie słowa). Janke zawsze wszystko komentuje inaczej jak pozostała sfora i nawet mnie czasami się podoba o co bardzo trudno. Ma przywary ale są nimi fobie rosyjskie – gromi wszystko co się mu z Moskwą kojarzy. Próbowałem to zmienić , ale gdzie tam. Semka, który w epoce pisowskiej był niemożliwy do słuchania i oglądania obecnie jest nieoceniony w Porankach TOK FM przy trombitach platformianych, jakich tam zatrzęsienie. No ostatnio dostał zadyszki, czyżby bał się że go zastąpią doktorem lub profesorem jak to ostatnio modne i nietrafione???
    O ŻAKOWSKIM I JEGO EKIPIE KTOŚ JUŻ TU NAPISAŁ I TO SAMĄ PRAWDĘ. COŚ SIĘ U NIEGO ŹLE DZIEJE, MOŻE MA NA OKU JAKIŚ VIPOWSKI ETAT W MEDIACH??
    Czemu nic nie wspomniał Pan o Monice O. ta to bije na głowę wszystkich promujących paniczyków z PO. Zaprasza do kropki nad I np Jakubiec czy Radka i gromi ich jak kapral studenta unitarnego, nie pozwalając się wypowiedzieć nieszczęśnikom, za to Komorowski, czy inny Nowak po zadaniu pytania przez prowadzącą – gadają,gadają i gadają patrząc z niepokojem na Monikę bo gadać nie już o czym a następnego pytania nie słyszą. A traktowanie dyskutantów w 7 dniu tygodnia. Nie pamiętam aby Napieralski jak tam już zabłądził miał szanse dojść z wypowiedzią do połowy. To nie prowadząca dyskusje a jej uczestniczka po stronie nie zgadniecie …PO. To by było tyle sprostowania oczywiście bardzo niekompletnego .Pozdrawiam.

  98. Wl

    Jeżeli uważasz że SLD jest niesprawiedliwie oceniane to przeczytaj co zaczęli wyczyniać w Łodzi. Nie mam nic przeciwko zdejmowaniu ludzi po Kropiwnickim bo to rzeczywiście była tragedia. Nie oburza mnie także że partie obsadzają swoimi ale znajdowanie zajęcia dla całych SLD-owskich rodzin jest dla mnie karygodne. Żadnych hamulców, jest okazja trzeba zrobić skok na kasę choć na kilka miesięcy a nuż po wyborach okazji drugiej nie będzie.

  99. Panie WL… panska milosc do pana Grzegorza jest godna szacunku, ale rzeczywiscie dziadek ma racje ze nie jest obowiazkowa. Wedle tego co pan pisze, kazdy kto nie wielbi pana Grzesia jest podejrzany o sprzyjanie wrogom. Typowe myslenie PiSowca. Wali pan ciosami na lewo i na prawo, a przy okazji przypisujesz pan Bogu ducha winnej Pani Redaktor niecny zamiar bycia dziennikarka. Pani Janina bedzie tym bardzo zmartwiona.

  100. Oj! Oj! Dziadku
    gdybyś wskrzesił w sobie chociaż odrobinę tej „tuskowej” miłości to i Napieralski nie będzie ranił Twojego ego.

    Ale ad rem.

    Oglądałem wieczorkiem w TVN24 „Gdański Aeropag o Dobrobycie”.

    Przyznam. poruszył mnie.

    Skład panelistów, a jakże, wsparty w całości i jedynie dobrze sytuowanymi autorytetami o nachyleniu neoliberalnym dbającymi o jakość języka i wyjaśnienie słowotwórstwa „dobrobytu”, „dostatku” itp.itd. zajął się cierpieniami tej żyjącej w dobrobycie 5-10% warstwy społecznej.

    Dyskusja rozwinęła się nad gnębiącą, tych już obrzydliwie bogatych, wizją śmierci kończącą ten przemiły i przeprzyjemny (filozofia cheześcijańska)
    epizodzik życia ziemskiego.

    Dało się odczuć obawę przed casusem wielbłąda i ucha igielnego, ale w ostateczności można ten strach uśmierzyć darując na rzecz Kościoła jakąś niewielką cząstkę majątku a wszystko odpuszczone będzie.

    Jednak nie filozofię tu chodzi.

    Chodzi o to, aby zmuszać ciemna masę „TVogladaczy” do wzięcia udaziału w czymś co usprawiedliwia niegodne narędzia dzięki którym doszło do zgromadzenia fortun i na skutek których znaczna część współobywateli(jak w naczyniach połączonych) została pozbawiona podstaw egzystencji.

    Dyskusja miała na celu zmanipulować i zamącić obraz „Rychów, Zbychów i Sobiesiaków i tych 5-10%”.
    Wszak to są ludzie, którzy cierpią.
    Cierpią (ha, ha), bo na skutek swoich pozaprawnych działań – często jednak w oparciu o wytworzone przez siebie prawo – doprowadzili do straszliwej nędzy również te 10 % rodaków a 40 % na skraj nędzy i wegetacji.

    Cierpią i boją się.
    Boją się wybuchu drugiej Grecji, boją sie o swoje otoczone wysokimi murami i pilnowane przez zgraję ochroniarzy wille, boją się gniewu biednych ludzi.

    Wspomniana dyskusja miała ugruntować u słuchaczy powiedzenie : „czemuś biedny bo głupi i czemuś głupi bo biedny” a także, że władza pieniądza pochodzi od Boga i słusznym jest stwierdzenie że bieda jest dziedziczna.

    Wszechobecny „matrix” i propaganda – jakże bogata i z jakimi narzędziami w porównaniu do tej z PRLu – wypłukała z krytycznej myśli całe rzesze Polaków, którzy jaki lemingi pędzą na zatracenie za przewodnikami.

    Przewodnikami są niestety takie osoby jak te, które brały udział a aeropagu, politycy jednej, słusznej opcji oraz posłuszne media i dziennikarze.

    Guru na jakiego kreują prof. Balcerowicza ma rzeczywisty wkład do obecnej sytuacji.

    Wiele do zawdzięczenia maja mu całe regiony (woj. pomorskie, warmińskie), gdzie istnieją całe wsie, osady i miasteczka zepchnięte do roli slumsów a mieszkańcy do ludzi entej kategorii.
    Zepchnięte bo jedyną ich winą była praca w niesłusznych PGRach.
    To tylko jeden z przykładów.

    Nie wstydzi się i nie ma wyrzutów sumienia bo wywodzi się z klasy matrix i ma wsparcie we wszystkich o których pisałem wcześniej.
    Zdaje się, że zabraknie mu również poczucia wstydu i weźmie udział w dzisiejszym aeropagu dot. „niedostatku”.

    Słowa gorzkie, ale myślę że nie pozbawione podstaw.

  101. P.S.
    Miłość jest ślepa.
    Pani Katarzyna udaje, że nie wie kto pisze o Łodzi i jedniocześnie ci nie pisze o wyprawianiu PO w tejże samej Łodzi.
    Rzucaj błotem a na pewno coś sie przyklei.

  102. Widzę że w obronie Stanka z W. dzielnie stanął „wl” ikontynuuje wystawianie stopni z inteligencji i sprawowania. Co miałem do napisania to napisałem i nie mam zamiaru tworzyć pracy naukowej pod tytułem „Jak spsiało dziennikarstwo polskie i przemieniło sie w totalne pismactwo w epoce transformacji”. Za dużo wiem na ten temat, wiec musiałbym porzucić inne , bardziej przyjemne zajęcia.
    Jedno tylko na zakończenie: Gdyby kamerę w czasie „kropki nad i” skierować na kolejne obuwie pani MO i wyłaczyć nagłośnienie, to może by byłby to program do ogladania ?. Myśle także, że po ostatniej, ostro erotycznej, fotograficznej sesji „safonicznej” MO z panią Kayah w Gali lub Vivie( nie rozrózniam! ), najwyższy czas na hardcore w Playboyu lub CKM ?
    PS. Zaremba mówi ostatnio jeszcze szybciej i zupełnie bezmyślnie. Powinien być sprawozdawcą sportowym, albo prezenterem wiadomości w radiostacji dla głuchych. Im byłoby wszystko jedno.

  103. @ katarzyna z dn. 20.10.2010 h; 17.09.

    Nie broniąc łódzkiej (a pewnie i pozostałej) SLD odsyłam do mego wpisu o działaniach „partii jedynie słusznej” i o „nieskazitelnych wzorach moralnych” – to jest PO wg mainstreamowych mediów – z dn. 16.03.2010. h; 17.35. Dot. to poczynań lokalnych działaczy P0 przed wyborami burmistrza w dolnośląskim Miliczu: zastraszanie urzędników gminnych (i wytyczne przed głosowaniem), sugerowanie – jawne – ludziom mającym mieć przedłużane umowy o pracę w U.Gminnym co będzie jeśli……, naciski na prywatnych przedsiębiorców wykonujących prace na podstawie umów z UG na kogo mają głosować etc. etc. Mega-skandal. Szefowa lokalnej komórki (a w zasadzie „jaczejki” – tak można mówić o tej farsie i klimacie wytworzonym w Miliczu przed wyborami na urząd burmistrza przez komilitonów Tuska, Schetyny i Komorowskiego) P0 na swoim blogu napisała to wszystko ex cathedra……..
    I media nie grzmią, media milczą, media nabrały wody w usta. Nie bronię SLD i jej szefa GN (taki sam jest „mainstreamowy” W0 – hołubiony co stwierdzam z przykrością przez Autorkę Blogu, choć intelektualnie i polityczne to GN=WO). To co opisano w Łodzi jest ze wszech miar naganne (ale czy „katarzyno” P0 postępuje w Łodzi inaczej – co napisano w rzeczonym artykule choć bardziej oględnie ? – jeśli tego nie widzisz to manipulujesz !). Ale tak się dzieje od 20 lat…….
    Chory jest system sprawowania władzy i wyłaniania przedstawicieli społeczeństwa do władz, nie pojedyncza partia czy formacja. Chora jest mentalność tego społeczeństwa. Chore są media (o, te jak najbardziej) i dziennikarze tam pracujący. Chore jest wszystko ….. I dlatego w tej farsie, tylko przez przypadek nazywanej demokracją i wolnością wyboru brać udziału nie zamierzam. Szanuję po prostu siebie i swoje „wolności” i zasady.
    Pozdro.
    WODNIK 53

  104. Dziennikarstwo polskie nie mogło „zepsieć” bo czegoś takiego nie widzę tzn dziennikarstwa a nie „zepsienia”. Co najwyżej jest kilku dziennikarzy godnych tego miana, do których zaliczam m.in Szanowną Gospodynią Blogu, dzięki której mamy gdzie się spierać. Pozostali to prezenterzy realizujący zamówienia płatników, piszmy o tym , czasami któryś z nich ma przebłyski ku lepszemu to trzeba to zauważyć i pochwalić , marność krytykujmy, praca nie pójdzie na marne. Nawet dobremu dziennikarzowi nie zaszkodzi jak się go skrytykuje, a jest za co. Do Grzesia miłosnych uczuć nie mam, na jego blogu niejednokrotnie wytknąłem mu błędy, SLD to też nie partia z mojej bajki i zasłużenie trafiła na ławkę kar. Bardzo liczyłem na Ikonowicza ale po PRLu jeszcze na niego nie czas.

    Kasia i Jarek
    niezasłużenie mnie podszczypują za moje jakoby władcze domaganie się bezwzględnego poparcia dla SLD i ich presia, Pisze wyraźnie,że chodzi o to by jednych nie potępiać w czambuł za drobiazgi a drugim wybaczać o niebo poważniejsze wpadki. Przeanalizujcie jak skończyła się afera Rywina, (a może jeszcze nie) a jak niewątpliwie zakończy się hazardowa. Tam wyroków bez liku i odsiadki, gdzie nie było dowodów, a jedynie poszlaki a tutaj „nic się nie stało, nic nie było”. Również dostęp do mediów, traktowanie w mediach inaczej myślących- uważacie,że tu są równe szanse??!! I na Boga nie używajcie słów „walenie ciosami….”, to retoryka fundamentalistów kościelnych, niegodna userów tego blogu. To w RM każdą krytykę sutankowego niegodnego tego miana określa się jako walenie w Kościół. I widzimy do czego to doprowadziło.

  105. @ Jean Paul pisze: 2010-03-21 o godz. 13:00 „Widzę że w obronie Stanka z W. dzielnie stanął ?wl? i kontynuuje wystawianie stopni z inteligencji i sprawowania. […]”

    Miły Jean’ie Paulu! Priorytet w stawianiu cenzurek widomie przypadł Tobie. Widzę, że zaszedłem do nieznanego mi zoo z żyrafami o nader wysokich karkach, iż muszę westchnąć jak niegdyś królowa Maria Antonina…

    A propos – przyspieszone obroty naszej planety ze spowolnionymi ostatnio wiatrakami Al Gore’a oraz trwającą różą Roberta (Mazurka) i wschodzącą gwiazdą Zuzanny jakże pięknie i filozoficznie opisał Antoine de Saint-Exupery…
    Ukłony, st.

  106. Karwoj

    Czy mieszkasz w Łodzi? Czy śledziłeś lokalną politykę i czy wyczyny lokalnych władz miały wpływ na Twoje życie? Jeżeli nie to wybacz ale tak jak ja nie będę się wypowiadała nt. władzy w innych miastach, bo nic na ten temat nie wiem to proszę również uszanować moją opinię o stosunkach w mieście które znam. Nie bez przyczyny najbardziej lewicowe miasto od dawna nie chce głosować na SLD a w referendum jednogłośnie odwołało Kropiwnickiego. Teraz SLD dostało szansę odbudowania swojej pozycji i co robi? Wybacz ale zaczynanie rządów od totalnego ,rodzinnego nalotu na spółki nie jest dobrym pomysłem.

  107. Państwo gadu-gadu o tym i o owym, nie zważając na zadaną przez red. Paradowską pracę domową (przypominam: czy Palikot przykryje Palikota, czy vice versa). Wobec tego ja też nie na temat, czyli o debacie pretendentów, która wyglądała tak:
    lalki, szopka, podłe maski,
    farbowany fałsz, obrazki (…)
    Z prezentowanych na wstępie CV protagonistów usunięto wrażliwe dane, w środku sceny uplasowali się śliczni moderatorzy, a po bokach ONI: siedemnastowieczny sarmata, ojciec pięciorga dzieci i OJCIEC NARODU in spe, jak na to wskazują przedwstępne sondaże, oraz postpolityczny, czyli w pojęciu niektórych uczestników śniadania u red. Rymanowskiego – nowoczesny, światowego formatu, EKSPORTOWY MINISTER. Panowie „różnili się pięknie”, cokolwiek miałoby to znaczyć.
    Skonstatowawszy, że pretendenci jako żywo przypominają Panów X i Abramowskiego z „Naukowej sztuki ze śpiewkami w trzech aktach”, pomyślałam: „Szkoda, że ja sama nie mogę być automatem”.
    I to by było na tyle, jak mawiał w kultowej ongiś „Trójce” nieodżałowany profesor mniemanologii stosowanej, Jan Tadeusz Stanisławski.
    A Państwo co mniemają?
    elmira

  108. Zgodnie z daną publicznie obietnicą obejrzałem w dniu wczorajszym w TVN24 „Aeropag od niedostatku.

    Oglądając z trudem powstrzymywałem odruchy wymiotne.

    W tej dyskusji najmniej było o biedzie, nędzy… jej przyczynach, jej skutkach, sposobach wyjścia z niej…

    Było o jednostkowym „załatwieniu problemu” przez stowarzyszenie pani Danuty Kuroń – jedyna, która chyba bezpośrednio miała do czynienia z dotkniętymi tą państwową i uznaną patologią.

    Pozostali?

    Pozostali bredzili.

    Pan Jacek Santorski (socjolog biznesu) usprawiedliwiał swoją obecność tym, że jego ojciec był na „emigracji wewnętrznej” i będąc architektem postanowił być pasożytem przez co rodzinę dotknęła bieda.
    Na marginesie dodam, że skoro większość narodu przyznająca się do opozycyjności postępowała w ten sposób to cudem jest, że u schyłku PRL Polska wyglądała tak jak wyglądała.
    Zrozumiałem, że tego typu postawa do dnia dzisiejszego cieszy się niezwykłą estymą.
    Tylko jaki to ma związek z biedą?
    To w zasadzie była jego najważniejsza teza.

    Pan Mirosław Gronicki dodał, że warunkiem zawężania się marginesu, a w zasadzie mniejszej części, biedy jest znaczący rozwój gospodarki.
    Toż to rewolucyjne odkrycie banału

    Pozwolicie, że o panu Dariuszu Filarze i prowadzących już nie wspomnę bo mi się „żółć wyleje”.

    Jedynym plusem całej tej „dysputy” było to, że nie zaszczycił jej swoją obecnością pan Balcerowicz.

    Można zarabiać na różnych rzeczach, ale krew się we mnie burzy kiedy zarabia się na biednych nie dając im nic w zamian.

    Ten areopag, obok pochwały bogactwa zdobywanego w każdy sposób, nie dał ani jednej recepty (pleciono coś o jałmużnie) chociażby na publiczną dyskusję.
    Szkoda mi wydanych, możliwe że prywatnych, pieniędzy – bo niewątopliwie ta audycja sporo kosztowałą.

    BYŁEM ŚWIADKIEM PRAWDZIWEJ NĘDZY I WIEM O CZYM PISZĘ.

    Nadal wstyd jest decydentom i ludziom ze świecznika przyznać, że ludzi biednych i wykluczonych jest więcej niż za PRLu.
    Wstyd i dlatego PALIKOT ZWYCIĘŻA.

    P.S.
    Znowu coś o rozmowie naszej Gospodyni najpierw z posłem Kaliszem a następnie z kandydatem na kandydata Sikorskim.
    Z Kaliszem rozmowa była kierowana na odcinek niedołęstwa i skłócenia – vide Oleksy – SLD. Kalisz jak zwykle obłymi zdaniami z lekkim obrzydzeniem – po to był zaproszony – dystansował sie od partii , jego kierownictwa oraz planów wyborczych
    Dodam, że nie było o publicznych mediach a i o Palikocie

    Pani redaktor nie byłaby sobą, gdyby nie oceniła nadzwyczaj życzliwie wczorajszej debaty Sikorski – Komorowski tylko zastanawiam się o czym była ta debata skoro dzisiaj skierowała cały pakiet pytań do Sikorskiego o jego poglądy na różne tematy?

  109. Pani Janino !
    O rana sluchalem do 8.20 radia TOKFM. Zadała pani moc pytań z tezą ,przesada .

    Platforma Obywatelska musi sobie sama poradzić . Moim zdaniem jej pozycja jest mocna z powodu strachu przed PiS i tylko dlatego.

    Unikam odbioru polskich mediow więc może moja obserwacja jest mylna .
    Polityczna Warszawa ( media + politycy ) nie ma kompletnie żadnego wpływu na moje życie, z czego czerpie nieustanie codzienne radości .

  110. @ elmira pisze: 2010-03-21 o godz. 17:43
    „Państwo gadu-gadu o tym i o owym, nie zważając na zadaną przez red. Paradowską […] A Państwo co mniemają?”

    ja – mniemam, że najlepszym kandydatem jest Andrzej Olechowski. Byłby kolejnym, niewirtualnym prezydentem RP – lepszym od poprzednika (ten ciąg jest rosnący).

    Ściskam dłoń.
    st.

  111. @stanko z W.

    Olechowski może i niewirtualny byłby, jednakże mam nieodparte wrażenie, że jest to typ sybaryty, który wyznaje „pyknicką” * filozofię, tak pięknie wyłożoną przez Wariata z Krupówek we wspomnianej wcześniej ?Naukowej sztuce ze śpiewkami w trzech aktach?: „Jedna jest dobra rzecz na świecie, to indywidualne istnienie w dostatecznych warunkach materialnych. Zjeść, poczytać, pogwajdlić, pokierdasić i pójść spać. Poza tym nie ma nic (…)”.
    Jeśli narodowi też o to chodzi, to go wybierze. Tylko czy on zna języki?!

    Serdecznie pozdrawiam!
    elmira

    *pyknicka – od rzeczownika „pyknik”; człowiek idący w życiu na kompromisy, potrafiący zrezygnować z wysokich ambicji na rzecz zwykłych przyjemności. Odznacza się w stosunku do otoczenia postawą konformistyczną. Akceptuje wszelkie półśrodki.
    PS:
    Pozwolę sobie przywołać niezwykłej urody definicję pyknika, która w ustach Czeladnika brzmi tak:
    „Ma se radio, ma se stylo, ma se kino, ma se daktyle, ma se brzucho i nieśmierdzące, niecieknące ucho, ma se syćko jak się patrzy – czego mu trza? A sam w sobie jest ścierwo podłe, guano pogodne, przebrzydłe. To je pyknik, wis?”
    e.

  112. Bestialstwo!
    Poseł Stanisław Łyżwiński umiera. Nie ma juz dla niego ratunku. Winne są polskie sądy. Czytajcie dziesiejsze „NIE”!

    Gdy pisywałam, także na tym forum, apele sprzeciwu wobec BEZPRWNEGO przetrzymywania w areszcie Stanisława Łyżwińskiego, nie sądziłam, że jest aż tak źle z polskim wymiarem sprawiedliwości.
    Niezorientowanym, pragnę wyjaśnić, dlaczego dużymi literami i w pełni świadomie używam określenia bezprawne przetrzymywanie.
    W tym przypadku, bowiem sądy naruszały prawo w sposób jaskrawy i wołający o pomstę do nieba oraz o karną odpowiedzialność.
    Sam fakt wydania orzeczenia przez sąd nie przesądza o jego zgodności z prawem. Tak mogą myśleć tylko ludzie o bardzo autorytarnym nastawieniu.
    Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wielokrotnie różne orzeczenia sądów różnych krajów uznawał za bezprawne i je uchylał.
    A odpowiedzialność i ewentualne roszczenia adresował wprost do rządów poszczególnych państw. A zatem i te postanowienia, w wyniku, których umiera dziś poseł Łyżwiński, w świetle prawa – a mam dziś już pewność, że także w świetle faktów – człowiek niewinny, zostaną przez Strasburg uznane za złamanie najbardziej podstawowego prawa człowieka – prawa do życia i zdrowia.
    Hańba! Hańba! Hańba dla Polski i dla nas wszystkich jej obywateli, żeśmy byli bezradni. Żeśmy odwracali oczy, kiedy sądowi trzeba było patrzeć na ręce.
    W ostatnim ?Przeglądzie? Stanisław Podemski polemizuje z rozpowszechnionym wśród naszych elit i mętów medialnych oraz zbyt wielu polityków poglądem, że z wyrokami sądów nie powinno się polemizować. Twierdzi on, że jest dokładnie odwrotnie.
    Ja też uważam, że nie tylko nasza prokuratura jest dziś stajnią Augiasza. Mamy jeszcze poważniejszy problem. Jest nią pajdokracja w sądownictwie. Całkowita dyspozycyjność wielu sędziów wobec różnych grup nacisku wylewająca się spod niejednej, często nawet najwyższej togi, niczym fałdy intelektualnego tłuszczu, czyli bezmyślności, etycznej i życiowej niekompetencji owocujących w konsekwencji bestialskim okrucieństwem.
    Nie, to nie polski lud jest zacofany i obskurancki. Ten jest tylko bierny publicznie.
    I jest to bierność podyktowana doświadczeniem wielu pokoleń. To życiowa mądrość nakazuje tym ludziom nie mieszać się w sprawy, które elita i tak załatwi po swojemu, czyli po pańsku wedle wąsko i skrajnie głupio zdefiniowanego interesu partykularnego, najczęściej dla kilku judaszowych srebrników.
    A i tak niektórzy zdobyli się na sprzeciw. Jza Kosmala opisała bunt policjantów przeciwko przewożeniu Łyżwińskiego na sale rozpraw oraz działania paru ludzi, którzy jednak chcieli pomóc, choć byli bezradni wobec sądowego bezprawia.
    Lud, zatem głupi nie jest. Wyroku w seksaferze nie zaakceptował.

    I jeszcze jedno w kontekście tej sprawy. Kłania się pytanie z Latającego cyrku Monty Pyhtona, ? Kto by się spodziewał hiszpańskiej inkwizycji w Polsce AD 2010?
    A ja ostrzegałam. Zbyt długo zwlekaliśmy. Na ratunek dla Łyżwińskiego jest już za późno. My jeszcze mamy szansę ocalić nasze sumienie i zaprotestować adekwatnie do sytuacji. Tak jak to czynią świadomi obywatele.
    Przecież to takie proste. Listy, wystarczy wysyłać listy do Ministerstwa Sprawiedliwości, do Krajowej Rady Sadownictwa, do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
    Musimy żądać ukarania winnych tego mordu. W naszym własnym interesie. Bo, jeżeli dziś tak się sądzi byłego posła i byłego wicepremiera to, na co jutro będzie mógł liczyć przysłowiowy Kowalski?
    P.S
    W sprawie tzn. seksafery umaczane są prawie wszystkie media w Polsce, które zlinczowały polityków Samoobrony zanim jeszcze poznały wynik badań DNA. Umaczana jest cała ?Banda Czworga?, czyli dzisiejsze partie parlamentarne, które skorzystały i na aferze gruntowo-przeciekowej i na skazaniu Leppera w seksaferze. Milczą ich działacze, choć dobrze wiedzą, że nie mógł on nadużyć władzy wobec Anety Krawczyk. Nie mógł, gdyż nigdy jej nie zatrudniał. PiS zaś milczy, bo całe to śledztwo było najprawdopodobniej efektem nielegalnych wpływów, których tak niemrawo szuka teraz jedna z komisji śledczych.
    Pikanterii tej sprawie dodaje okoliczność, że choć jest już w polskim prawie przestępstwo molestowania seksualnego , to sądzi się Łyżwińskiego i Leppera za korupcję!!! Z art. 231 par.2
    A Manifa w tym roku się nie udała. Przyszło niespełna 3 tysiące ludzi. Czyżby dlatego, że gościem ?honorowym? miała być Aneta Krawczyk?

  113. Dzis o godzinie 8.38 napisałem ;
    Platforma musi sobie sama poradzic .
    Nie sądziłem ,iż już wieczorem bede mógł zilustrować to przykładem jak ta Platforma Obywatelska radzi sobie w parktyce.

    Prezydent miasta Szczecina Krzystek (po długich sekretnych staraniach ) +radni PO i PiS w liczbie 19 glosow -za , przy 9 głosach sprzeciwu (prawdopodobnie SLD ) , zdecydowali o sprzedaży nieruchomosci po byłym szpitalu Miejskim w centrum miasta Archidjecezji kościoła katolickiego w Szczecnie .
    Warunki brzegowe -za 3 lata musi KK rozpocząc remont
    -za 5 lat powinni rozpocząć przyjmowanie chorych (terminalnie ?!)
    Cena – UWAGA 19.000 PLN ( nie nowy samochód ) .Upust 99.99%
    Wartość rynkowa nieruchomosci rzedu 30-35 milonów PLN
    Brat prezydenta Krzystka ksiadz dr Andrzej jest prominentnym funkcyjnym w miejscowym kosciele . Jesienią na nowe wybory Krzystek ma zapewnione wsparcie w wszystkich parfiach miasta podobnie jak 4 lata temu .Wygrał wtedy ,a potem nastapiła kleska w zarzadzaniu miastem .
    Szachrajstwo takiego formatu trudno nazwac dosadanie .

    Także dziś pod bramą upadłej stoczni zebrali sie byli zwiazkowcy Stoczni , ci od panny „S” i rządali ponownego uruchomienia produkcji stoczniowej .
    Maja prosty pomysl. Syndyk powinien , spodziewane wpływy ze sprzedaży w kwocie ca 417 milonow PLN (zamiast oddać czekajacym cierpliwie przez lata wierzycielom )-przekazać tym NIEUDACZNKOM , w tle na drugim planie kibicuje temu Piotrowski b..prezes Holdingu do 2002 roku . Solidaruszki wrzeszczą na Warszawę , by był tam ktoś odważny i dał im te pieniadze .
    Polski podatniku !!< ostrzegam ,że te darmozjazy znowu chcą Forsy!.
    Wpis nie na temat, ale te dwa fakty dowodza ,że Platforma gnije od spodu ,a miasto Szczecin jest w upadłości .
    Decydenci z Niemiec , już dawno mają gotowe recepty na mocny gospodarczo region Pomerania ,ze stolicą w Szczecnie ,być może po cichu mowią w Stettinie .
    Wiec HOP ,jesli Polacy nie dadzą rady szkoda miasta i regionu – 100km do Berlina i nad morze. Cudnie blisko do Skandynawi .
    Jak tylko znikneła niepewność , co do granicy RP /BRD na tym odcinku ,to Polska stracila impet w tym regionie i likwiduje co popadnie . .
    Módlmy się za Dobrodzieja Krzystka powiada zapewne miejscowy Arcybiskup ,a mnie nauczono protestanckiego PRACUJ a potem….

  114. Dziś , przed chwilą ukazał sie moj wpis z 22 marca g.21.58 ;
    Przepraszam za omyłke .Archidjecezja Kościoła Katolickiego w Szczecinie uzyskała Rabat przy nabyciu nieruchomosci 99.9% a nie jak napisalem 99,99 %
    Kwota ta sama tj. 19.000 PLN .

    @ Magrud ;
    Przeczytalem /Wstrząsające jak mordowali „CHAMA ” . Wczoraj czytałem komentarze @Kartki z podrózy i @Wodnika 53 na ten sam temat .

    Państwo polskie ujawnia wyraznie oznaki ułomności , a media z uporem manika ekscytują sie pojedynkiem Komorowski -Sikorski ,Sikorski -Komorowski .
    Jak długo , do jesieni zapewne , sądaże ,spekulacje ,opinie bez oparcia o wiarygodne , porządne badnia .Jest tyle prac do zaprojktowania i wykonania w Polsce ,TYLE PRAC !!!!

  115. @ elmira pisze: 2010-03-22 o godz. 20:31 [do] @stanko z W.
    „Olechowski może i niewirtualny […]”

    hm… marzeniem ‚duszy mojej’ była kandydatura europosła Janusza Wojciechowskiego – ale, typując, uległem pragmatyzmowi.
    Serdecznie pozdrawiam,
    st.

    @ Waldemar pisze: 2010-03-22 o godz. 21:52
    „Dzis o godzinie 8.38 napisałem ; Platforma musi sobie […]”

    czyli – wg Pana – byłoby lepiej, gdyby za euromiliony te grunty zakupili decydenci od „regionu Pomerania”? wówczas zechciałby Pan (zamiast modlić się w KRk) kupować ziółka na recepty „decydentów z Niemiec”?
    Pozdrawiam.

  116. P.S. do Waldemara:
    – jak kto woli… sam wolę pomodlić się w którymś polskim kościele albo z kolegami w pubie przy polskim piwie, ważonym na wodzie z jakiejś bystrej Białej niż z Renu…
    Pozdrawiam,
    st.

  117. P.S. 2 – przepraszam (polskich) purystów językowych:
    miało być: „przy polskim piwie, warzonym”. (i ewentualnie: „z jakiejś Bystrej lub Białej”).
    stanko z W.

  118. magrud,

    a co z Rzecznikiem Praw Obywatelskich?
    Czy to nie on w pierwszej kolejnosci powinien sie zainteresowac sytuacja obywatela Lyzwinskieg? Czy nie do RPO w pierwszej kolejnosci powinnismy skladac zapytania / wnioski? Oczywiscie nie neguje potrzeby wysylania listow takze do MS czy KRS. Fundacja Helsinska?

    Dla tych, ktorzy choc troche poczuli sie poruszeni apelem magrud:
    Wypelnienie wniosku do RPO jest bardzo latwe:
    https://www.rpo.gov.pl/wniosek/

    Wogole na stronie internetowej RPO latwo znalezc wazne informacje.

    Zaznaczam, ze brak praworzadnosci w Polsce nie jest naglym problemem, lecz ciagnacym sie od bardzo dawna. Spektakularnym jego przykladem bylo chocby oskarzenie Oleksego przez A. Milczanowskiego.

  119. @Magrud
    Pisałem o biedzie i powszechnej, neoliberalnej znieczulicy i odzewu nie było – także z Twojej strony.

    Piszesz o sądowym morderstwie – tak przy innych tego typu sprawach odzewu nie będzie.

    Blogowicze stali się koniunkturalistami zapatrzonymi w partyjne hasła i porażonymi totalną hipokryzją gdzie bohaterem na teraz i na zawsze pozostanie „Palikot”.

    Ciekawym jedynie czy w ten sam sposób zachowają się, gdy podobne nieszczęście dotknie ich osobiście.

    O nie !!!
    Wtedy będą slamlać o pomoc, ale znowu trafią na kamienne serca.

  120. Sprawa posła Łyżwińskiego a kondycja polskich mediów – najwyraźniej potrzebujemy męczenników, żeby zrozumieć, że demokracja w Polsce nie jest nam dana raz na zawsze.

  121. karwoj8 pisze:
    Blogowicze stali się koniunkturalistami zapatrzonymi w partyjne hasła i porażonymi totalną hipokryzją gdzie bohaterem na teraz i na zawsze pozostanie „Palikot”.

    Hej, Blogowicze,
    godzicie się z tą generalizującą napastliwą opinią?! Karwoj nr 8 co prawda napisał był te słowa w poście adresowanym do Magrud, jednakże
    p o w i n i e n bardziej rozważnie formułować swoje sądy, zważając na to, że blogowe wpisy mają charakter otwarty. Powściągnij zatem, karwoju nr 8, swoje święte oburzenie i daj dobry przykład, prezentując relację z działań, które podjąłeś w celu przeciwstawienia się „neoliberalnej znieczulicy”. W swoim imieniu mogę Cię zapewnić, że pójdę za Twoim przykładem, amen.
    PS:
    Weź pod uwagę dwa przysłowia, w których wieczna mądrość jest: ‚Nic tak nie plami sumienia jak atrament’ oraz ‚Co napiszesz piórem, nie wyrąbiesz toporem’ i przełóż je na klawiaturę.

    empatyczna elmira

  122. @”magrud” z dn. 22.03.2010. h: 21.38.

    – odsyłam do mego wpisu na Blogu D.Passenta. Tam są moje propozycje dla Ciebie.

    Pani Redaktor !
    Wzywam Panią jako ikonę polskiego dziennikarstwa do publicznego zadania publicznie m.in. następujących pytań:
    – co przez ponad 2 lata rządów P0 zmieniła w materii tzw.”aresztów wydobywczych” ?
    – co RPO ma do powiedzenia w materii odmawiania zatrzymanym/aresztowanym tymczasowo opieki medycznej zgodnej z prawem i Podstawowymi Prawami Człowieka ?
    – co p.dr J.Kochanowski ma zamiar zmienić w swych przedsięwzięciach aby Polska jako kraj nie przegrywała 98 % spraw w TPC w Strasburgu (czy ma ten problem na uwadze) ?

    I jeszcze mnie jedno zdumiewa – jak p.Minister Sprawiedliwości, aktualnie „jaśnie panujący”, komiliton partyjny i „kombatancki” (nie tylko „ligowo-republikański” ale przede wszystkim mentalny – to środowisko ma specyficzne, anty-demokratyczne i wybitnie kuriozalne jak na standardy europejskie poczucie jurysprudencji – vide dawni „towarzysze broni partyjnej” p.Kwiatkowskiego: p.J.Pitera i p.M.Kamiński) może niezależnie, właściwie i dobrze pełnić ową funkcję (pochwala m.in. onegdaj rzucania „jajami” w legalnie wybranego Prezydenta RP w Paryżu prze pana MK) ? Co w ww materii On zrobił i co zamierza zrobić aby nie dopuszczać do takich gorszący wypadków jak opisała „magrud” (i NIE) ?

    „Magrud” – >manifa< jeśli „gwiazdami” będą nadal „Anety K.” umrze – jak większość akcji obywatelskich w Polsce „upupionych” przez mainstream” i tzw. „elity”.
    To jest klasyczny przykład „upupienia” obywatelskości i skanalizowania go w „bezpieczne” dla rządzących elit rewiry.

    Pozdro.
    WODNIK53

  123. @stanko z W.
    Widzę ,iz muszę dosadnie napisac .

    Radni Platformy Obywatelskiej i jej Prezydent oraz radni Prawa i Sprawiedliwosci oddali za bezcen majątek miasta Kosciołowi Katolickiemu , po to by zyskać ich przychylność w okresie wyborów do Samorzadu jesienia 2010 .
    To Proste prosze pana ,Arcybiskup zażadał i dostal ,dostał warunki ktorych nawet nie oczekiwał i tyle .Takie to mamy Państwko WYZNANIOWE (kk).
    Modlitwa i piwo po polsku z polskiej wody to prywatna pana sprawa, a majątek municypalny to publiczna sprawa .
    Pozdrawiam

  124. elmira, masz wiele racji, już działam i co? Każdy się ogląda na innych, a niby kto ma to dobro ściągnąć nam na kark? Trzeba zacząć od podstaw, czyli nauki komunikowania się i wspólnego działania. Zatem zapraszam do działania http://demokrata.org/etykieta/95-projekt-etykiety.html

  125. Do wszystkich:
    Raczkowski – były rysownik „Polityki” – na prezydenta!
    http://www.onet.tv/raczkowski-wszystkiemu-winne-sa-media,6411631,5,klip.html#
    Ma prezencję, inteligencję i, być może, niebrzydkie nogi!

    e.

  126. @ Waldemar pisze: 2010-03-23 o godz. 18:10 [do] @stanko z W.
    „Widzę ,iz muszę dosadnie napisac […]”

    Tak Pan zaćmiony antyklerykalizmem, żeś się nie odniósł do meritum mej opinii: możliwy był alternatywny (niekorzystny społecznie) nabywca gruntu. Polsce potrzeba racjonalnego antyklerykalizmu, ale też troski o przyszłość kraju i jego społeczeństwa. A z punktu widzenia historii liczą się efekty, a nie motywy działania, które są szczegółami istotnymi dla filozofów i teologów.
    Pozdrawiam serdecznie,

    P.S. Rolę Kościoła w dziejach świata i Polski historia ocenia generalnie pozytywnie. Antyklerykalizm zaś to przejściowa rzeżączka wieku młodzieńczo-lekkomyślnego.
    st.

  127. @elmira

    ZABOLAŁO ?

  128. wreszcie ktos tu podjal sie objasnienia istoty antyklerykalizmu. Teraz wreszcie wiemy dlaczego nie lubimy tramwajarzy od czasu gdy pewien motorniczy molestowal nastolatki – a takze antychlopscy, od momentu gdy pewien obywatel gminy W. na Kurpiach podkradal sadzeniaki z miejscowego PGR.

  129. Optymisto,
    pędzę do pracy, ale wieczorem z uwagą przyjrzę się Twojemu, użyję modnego słowa, projektowi. Tymczasem dedykuję Ci te oto słowa:
    Nie jesteś jednak tak bezwolny,
    A choćbyś był jak kamień polny,
    Lawina bieg od tego zmienia,
    Po jakich toczy się kamieniach.
    I, jak zwykł mawiać już ktoś inny,
    Możesz, więc wpłyń na bieg lawiny.
    Łagodź jej dzikość, okrucieństwo,
    Do tego też potrzebne męstwo (…)

    elmira

    PS:
    Wydrukowany wykaz podstawowych zasad przyzwoitego zachowania wisi już na komputerowym wysięgniku!
    e.

  130. dawno, dawno temu objaśniono także – o czym mówi nawet Biblia żydów i chrześcijan oraz malowidła Zuzanny w kąpieli – istotę skłonności starców do podglądania.

  131. stanko W

    A na jakiej zasadzie twierdzisz, ze jeden nabywca gruntu bylby korzystny, a drugi niekorzystny spolecznie?
    I jak sie ma korzysc spoleczna do oddawania terenow za 1/1000 wartosci?

    Tak z ciekawosci?

  132. Szanowna Pani Redaktor, proszę poruszyć w mediach temat dotyczący okrutnego losu pana Łyzwińskiego

  133. @ Yevaud pisze: 2010-03-24 o godz. 13:28 [do] stanko W
    „A na jakiej zasadzie twierdzisz, […]”

    Proszę czytaj uważniej: „możliwy był alternatywny (niekorzystny społecznie) nabywca” – możliwy nie znaczy pewny. Dodam jednak, że wolę zaufać Kościołowi niż ministrom i działaczom premiera Tuska (w tym takim ze Szczecina). A co do promilowej wyceny – zainteresuj się jeszcze tysiącem podobnych transakcji gruntami w III RP (nie mówię o wielomilionowych nierozliczonych aferach finansowych, co do których SLD krzyczało „łapaj złodzieja” – kościelnego rzecz jasna). Tak zaspokoisz swą ciekawość.
    Pozdrawiam

  134. Karwoj8,
    Nie wiem, w którym momencie nie zareagowałam wykazując się neoliberalną znieczulicą. Ale jeśli tak, to mea culpa.
    Wiem, że jesteś zdeklarowanym zwolennikiem, a może i działaczem SLD.
    Podobnie jak publicystka ?Nie? Agnieszka Wołk-Łaniewska uważam, że na bezrybiu i rak ryba, a zatem SLD wspierać należy. Podobne zdanie o postkomunistycznej lewicy wyrażał Dawid Ost w ?Klęsce Solidarności? podkreślając, że SLD jest ostatnim gwarantem demokracji w Polsce.
    Ale to było kilka lat temu. I teraz coś się zmieniło na gorsze.
    Wypominałam już posłowi Arłukowiczowi, jego stanowisko wobec Mira, Grzecha, Zbycha i Sobiesiaka. Wcześniej, na początku października napisałam, że to, co zrobili pospołu Mariusz K. i premier Donald Tusk, było uderzeniem w samą istotę demokracji przedstawicielskiej. A przedstawiciel lewicy w komisji hazardowej realizował scenariusz obu panów z wielką determinacją, co kosztowało SLD minimum 4 punkty poparcia.
    Ucieszyłam się, że przewodniczący Napieralski w debacie nad dwuleciem rządu wypomniał koalicji brak rozliczenia praktyk IV RP. Zabrzmiało, to wobec działań Arłukowicza blado i nieprzekonująco. Ale nadzieję przywróciła wcześniej mi postawa posła Matyjaszczyka w komisji ds. nielegalnych wpływów.
    Niestety, moje nadzieje w związku z postawą obecnego SLD poruszają się po sinusoidzie o głębokich amplitudach.
    W ostatnim Forum dobił mnie poseł Wikiński, który nie zareagował, a zatem milcząco potwierdził tezę świętoszka Gowina, iż PRL była okresem głębokiego regresu cywilizacyjnego.
    Jak widzisz nie jest łatwo wiązać dziś nadzieje z SLD. A sprawa tak gruntafery, jak i seksafery, wołają o pomstę do nieba i dają szansę właśnie lewicy parlamentarnej na upomnienie się o demokratyczne rudymenty. A najbardziej dziwi mnie brak wniosku do Min. Kwiatkowskiego o ukaranie tych prokuratorów, którzy oskarżają jeden w procesie prof. Widackiego, drugi w sprawie mafii paliwowej, do której przyszyto Małgorzatę Ostrowską.
    W obu tych procesach upadły już WSZYSTKIE rzekome dowody ich winy. Pojawiły się za to, dowody na winę prokuratorów, którzy nakłaniali do składania fałszywych zeznań przeciwko tym politykom.

    Natychmiast , akt oskarżenia przeciwko Widackiemu i Ostrowskiej powinien być z sądu wycofany. A tak się nie dzieje. Oskarżyciel rżnie głupa, a klub SLD swoim milczeniem mu to ułatwia. Zajrzyj do dzisiejszej ?Polityki? a dowiesz się , jakie negatywne konsekwencje takie bezprawie prokuratury rodzi dla niesłusznie oskarżonego.
    A w Polsce w sytuacji tych dwóch polityków są setki, jeśli nie tysiące ludzi. Im też należałoby pomóc, choćby przykładem. Tak i tylko tak wykuwa się i własną tożsamość i lewicowość.
    Muszę , więc przypomnieć na czym mogą w mediokracji wygrywać małe ugrupowania. Przede wszystkim na hałaśliwości i determinacji w upominaniu się o swoje pryncypia. Na łamaniu istniejących tabu. Ale do tego trzeba mieć jaja, czyli zadziorność i odwagę.
    Mogę dawać dobre rady, ale jaj nikomu dokleić się nie da. Bo jeżeli już znajdzie się taki gość, jak Arłukowicz, to swoją medialną energię skieruje przeciw interesom SLD i jego elektoratowi. A jak sensownie określi kierunki przewodniczący, to sprzeda je tak, że piersi opadną z rozpaczy.
    Nadziei nie daje także Superszmaja. Ten jest stateczny do bólu i do głowy mu nie przyjdzie postawić medialne męty do kąta, kiedy trzeba bronić socjaldemokratycznych wartości.
    Moim zdaniem, najważniejszy dziś problem SLD to obłość typowa dla partii władzy, brak linii przewodniej i nieadekwatnie do nowych wyzwań przygotowane kadry.
    Ale takie kadry wykuwa się tylko w walce. Najwyższy, więc czas ją zacząć. Macie pełen arsenał amunicji, a każdy kolejny dzień przynosi nową dostawę. Musicie ruszyć do ataku, inaczej czeka Was w najlepszym razie peeselizacja, a mnie upadek resztek nadziei, które z wami wiążę, oby nie daremnie.
    Jak będziecie gotowi do frontalnego ataku na popisowską IV RP, to będę z Wami. Do krwi ostatniej.

  135. Dziadku Ignacy!
    Czuje się skołowany, w jednym miejscu piszesz o swojej inter- lewackości, a następnie z przekąsem o antyklerykałach. Zakładam że to drugie jest bliższe Twojej koszuli, bo taka dziś moda na Lewicy – przechwalać się klerykalizmem. Jeśli tak to na razie nie masz się czym martwić, badania wykazały, że w grupie wiekowej 30 do 50 lat (około) mamy zdrowe – konserwatywno-katolicko- narodowe społeczeństwo. Tacy co to głoszą „tylko pod tym Krzyżem tylko pod Znakiem Polska będzie Polską a Polak Polakiem”. Można by się czepiać ,że dużo tu fasady a bogoojczyźniane cechy promieniują 1 raz w tygodniu w niedzielę tj 1h nabożeństwo i 1 h pielgrzymka z tym związana, ale nie bądźmy drobiazgowi.
    Gorzej a nawet źle jest poniżej i powyżej wymienionych przedziałów wiekowych. Tutaj, w tych grupach wiekowych właśnie zagnieździł się tak przenikliwie zdemaskowany przez Ciebie diabeł w skórze antyklerykała.
    Jego hasło malowane nocą na murach to „nawet pod tym Krzyżem nawet pod tym Znakiem Polska będzie biedna a Polak żebrakiem”. Porównuje osiołka Chrystusa z osiołkami marki MAYBACK, ujeżdżanymi przez duchowych WODZÓW NARODU, pyta czy stajenka Syna Bożego nie wygląda zbyt siermiężnie na tle stajenek potocznie nazywanych w mediach Pałacami Biskupimi, woła, że Kościół w Polsce jak dżżu łaknie LUTRA BIS, czepia się historii Kościoła, a to, że na przełomie 1000 lecia było jednocześnie aż 3 papieży w tym Joanna, że mroki średniowiecza wyparły najbardziej jak dotąd oświeconą epokę ludzkości, że nauka, tolerancja, kultura przegrywały, bo fundamentalizm religijny używał do obrony swoich racji przemocy , pomówień i zdrady a tam takie i inne bluźnierstwa.
    Boleje nad tym ale jak się wydaje w Polsce dzieła Karleinza Deschnera „Historia Chrześcijaństwa” w tym „Kryminalną historię Chrześcijaństwa” czy „W Imię Boga” Karena Armstrąga, to skutki mamy takie, jakie widać u małolatów.
    Nawet pojęcie pracy „misyjnej”upadło tak nisko, że pod to pojęcie podciąga się wojenki w Iraku czy innym Afganistanie naszych bojowników, potocznie zwanych „misjonarzami”. Tak więc Dziadku do zbożnego dzieła, bo szatan może zatriumfować. Konserwatyści w średnim wieku niedługo się zestarzeją, staruszkowie wymrą i decydentami będą obecni 20 latkowie o bardzo podejrzanych kręgosłupach ideowo religijnych. W dodatku List Papieża B16 o pedofilii w Kościele, uświadomi im , że to co czynili w dzieciństwie z niektórymi duchownymi było brzydkie i tak nieszczęście gotowe. Na mnie proszę nie liczyć, nie pomogę walczyć z szatanem bom przez niego opętany a egzorcysta parafialny terminy ma bardziej odległe niż najbardziej wzięty specjalista od Pani Kopacz.

  136. Miarą zwycięzcy jest fakt, jak obchodzi się on ze zwyciężonymi. Biorąc to pod uwagę, to czeka nas jeszcze dłuuuuuga droga do tej chwili, gdy będzie można o nas mówić inaczej, niż dziki kraj… Powszechna buta władzy, na każdym szczeblu, odrobina władzy dana do ręki czyni spustoszenia w mózgach beneficjentów… nie potrafimy sprawować władzy, bo nie ma komu nas tego nauczyć… :((( Reszta, to już tylko pochodna tego stanu rzeczy…

  137. Pani Magrud
    Gratuluje odwagi, określenie sexafery tak jak na to zasługuje, czy poszkodowanych w nich , oraz opinia o lepperowcach odbiegająca od ogólnego kociokwiku jest rzeczą bardzo cenną a może nawet otwierającą jak na razie nieśmiało nową epokę w mediach,pozbawiona fałszu, lizusostwa potocznie zwanego poprawnością polityczną.,Gdzie jesteśmy jako państwa prawa jeśli rumuński minister po zagłodzeniu się na śmierć w polskim areszcie Rumuna podaje się do dymisji a nasz oświecony Ćw. nawet nie zniżył się do poinformowania Narodu kto i jakiego dostał kopa za to w mojej Ojczyźnie. A przynajmniej ja nic o tym nie słyszałem . W jakim Państwie Prawa żyjemy jeśli przytoczone NIE zdziera sobie rozkładówki nt strasznych rzeczy dziejących się w aresztach ,prokuraturach , sądach a odpowiedzialni ministrowie milczą bo nic się nie stało a inne media uważają że z NIe im nie po drodze. Nie można wierzyć oskarżycielom Plesiewiecza bo to przestępcy kiedy wg NIE tłumy aresztantów siedzą z oskarżenia gangsterów i innej hołoty, to ci są wiarygodni??. Tuz polskiego dziennikarstwa Jacek Ż dwukrotnie w ostatnim czasie przeprowadzał wywiad z min sprawiedliwości i o areszty wydobywcze nie zapytał.. Niech nie mówią różni że „dura lex sed lex” bo coraz częściej słyszę w tłumaczeniu, że oznacza to „durne prawo ale nasze prawo”.
    KTOŚ Z USERÓW SIĘ SUMITOWAŁ,ŻE WĄTEK JEST TAKI ALE ON CHCE PORUSZYĆ CO INNEGO. BRAWO!! PISZMY O RZECZACH KTÓRE SĄ NAPRAWDĘ WAŻNE A nie palikot,po,majstersztyk prawyborczy i ine takie .guzik społeczeństwo obchodzące. I niech żurnaliści nie blubrzą ,że tego domaga się opina publiczna. ta opinia to GW,POLITYKA, oraz jakieś gazety z przysłówkiem od Yankesów, .
    JA OPINIA PUBLICZNA I NIE MOGĘ TEGO SŁUCHAĆ ANI OGLĄDAĆ CZY CZYTAĆ.

  138. Rektor UW Chałsińska-Macukow cały czas się dobrze trzyma. Te mini wykłady z B.Biskupem z życia społecznego w pokoikach a hożej chyba na dobre jej wyszły. Czasami przyłączała się do naszych różnych inicjatyw, za wszystko płaciła, ale tak naprawdę nie rozumiała o co chodzi, nie potrafiła iśc go with a flow, teraz chyba ta tęsknota za tamtym trzyma ja tak na wierzchu. Jednak na razie w życiu są poważniejsze sprawy niż tamto.

  139. Stanko 23.58
    Twoje słowa o tym, że historia ocenia role Kościoła Katolickiego pozytywnie, są tak żenujące, że po prostu nie mieszczą sie w głowie.

    Jaka historia i kto ją napisał ?.
    Ten Biskup z Irlandii ? czy ten Kardynał z Bostonu ? a może brat B16 – ten od chóru chłopięcego ?
    A może Torquemada do spółki z Lukrecją Borgią ?
    Mam dla Ciebie dobrą wiadomość:
    Wielka Encyklopedia Radziecka równiez bardzo pozytywnie oceniała zarówno Związek Radziecki, jak i politykę carów wobec Polski !

  140. Pamiętam tamtego ranka z tydzień temu gdy przed komisją zeznawał Ziobro obudził mnie jego głos za ściany i miałem wrażenie że chyba coś się stało, że chyba trzeba wstawać, bo chyba coś ważnego właśnie się stało. Było to pewnym rozczarowaniem że to tylko komisja i o sprawach przeszłych, ale mimo wszystko słysząc go jakoś było tak ogólnie weselej.

  141. Szanowny Panie WL. Rzeczywiscie cos mi sie pokielbasilo w tekscie, mimo ze bylem trzezwy. Oswiadczam kategorycznie, ze od wielu lat siedzi we mnie szatan – czyli od czasu, gdy zorientowalem sie ze religie sa ludziom potrzebne aby sie wzajemnie nie lubili, a nawet mordowali. Na swoja obrone dodam, ze nikomu nie narzucam swoich diabelskich pogladow, czego swiadkiem moja zacna gosposia oraz wnukowie.

  142. @ magrud
    Niestety, ale muszę sprostować.

    Nie jestem członkiem a tym bardziej działaczem SLD.

    Jestem po prostu lewicowcem (nie lewakiem) z krwi i kości i mierzi mnie hipokryzja, znieczulica, ograniczanie praw jednej, ale wielokrotnie więkdszej grupy społecznej dla zapewnienia powodzenia innej – malutkiej -ale za to posiadajace wszelkie narzędzia władzy w swoich rękach.

    Staram się nie ulegać powszechnemu matrixowi i mieć swoje zdanie w każdej publicznej sprawie.

    I to by było na tyle chociaż jest to dość niepopularne.

  143. @ Jean Paul pisze: 2010-03-24 o godz. 22:43 [do] Stanko 23.58
    „Twoje słowa o tym, że historia ocenia role Kościoła Katolickiego pozytywnie, są tak żenujące, że po prostu nie mieszczą sie w głowie. […]”

    Lepiej, żeby jakaś całościowa ocena całej historia świata (w tym religii i polityki na wszystkich kontynentach) mieściła się i w Twojej i w mojej głowie – tak na „cool” – mimo, że jest nader żenująca!

    Podałeś zaledwie kilka atomów z ogromnej galarety przykładów zła panoszącego się na świecie od niepamiętnych czasów. Analogiczne świeże znajdziesz nie tylko w Europie (włącznie z Francją i Anglią – gdzie nie tak dawno gorsze zbrodnie popełniano w majestacie prawa – bynajmniej nie z konta KRk), Eurazji i reszty świata. A może pochwalasz państwową religię Chin Ludowych? bo widzę dobrze oceniłeś ZSRS. A może za rzezie w Afryce winić trzeba KRk? Za dolę biedoty w Ameryce Płd.? Ilu misjonarzy traci tam życie – czy słyszałeś w ogóle o takiej historii? Domyślam się, Twoje oburzenie wynika z tego, że żyjesz w cywilizowanym społeczeństwie i nie obchodzi cie reszta świata, w którym żyjemy A.D. 2010…

    Obecnie widzimy wyraźny postęp humanizmu (choć zmagania trwają) w porównaniu z okresem średniowiecza i nowożytności – dzięki trendom, których wyrazicielem jest m.in. Kościół Rzymskokatolicki oraz takim postaciom (umownie, bo to pewne symbole) jak Rousseau, Voltaire, Jan Paweł II… A jeśli to się nie mieści w Twej głowie, to podejrzewam podniecasz się thrillerami w rodzaju kryminałów Dan Browna oraz akcjami maniaka wojującego anty-teizmu – Dawkinsa, popularyzatora naiwnego ewolucjonizmu.

    Z wyrazami sympatii.
    st.

  144. Stanko z W. 13.19
    Mam nieodparte wrażenie że jestes jakims prowincjonalnym wikarym który jeszcze nie trafił na własciwą drogę i szamocze sie z tam straszliwym bagażem kłamstw, który mu wszczepiono do móżgu w seminarium.
    Daruje ci zatem cała historię licznych zbrodni Kościoła przez ostatnich 2 tysiace lat.
    I dlatego nie bedę cie dobijał bezspornym faktem, że zarówno JP2 jak i B16 są winni straszliwych zbrodni ukrywania zbrodniarzy pedofilów i okłamywania przez kikadziesiat lat opinii publicznej świata, przedstawijąc swoj kościół jako posiadaczy prawdy absolutnej.
    Jednocześnie nie tylko wspierali innych zbrodniarzy, np Pinocheta i zwalczali „teologię wyzwolenia” krajach faszystowskich junt w Am.Płd, lecz w dodatku przez walkę z antykoncepcja i prezerwatywami skazali mliony Afrykanów na smierc w męczarniach. Nie rozumięm zupełnie twojej postawy.
    Czy wydaje ci sie że jakikolwiek rozumny człowiek, nawet wierzacy w Boga, nie widzi że ten konkretny Kościoł Katolicki jest siedliskiem grzechu, rozpusty i zbrodni, ktore niczym węże wypełzaja właśnie z rozpadlin, gdzie usiłowano je ukryć ?
    Czy muslisz że wierzacy katolik i publicysta Tomasz Terlikowski nie ma racji gdy obawia sie ogólnokrajowego skandalu pedofilskiego w Polsce ?
    I co powiesz wtedy o kościele którego misja i celem jest mnożenie dzieci żeby kapłani mieli co molestowac ?
    Jedynym wyjściem bedzie wtedy wpłyniecie na nasz parlament żeby zdepenalizował pedofilię i uznał ja za sakrament ?
    Oczywiście Ci tchorze moga to przeglosować !
    Pozdrawiam cię i radzę: módl się o łaskę przywrócenia rozumu !

  145. Droga Pani Redaktor, drodzy Blogowicze! Nie jestem w stanie wygłosić/wypisać wyczerpująco swoich zdań (a posiadam takowe) na liczne poruszane tu kwestie. Pragnę tylko przypomnieć maksymę, która zrobiła oszałamiającą karierę w latach pierwszej SOLIDARNOŚCI – starsi z Państwa z pewnością ją pamiętają:

    „WŁADZA DEPRAWUJE. WŁADZA ABSOLUTNA DEPRAWUJE ABSOLUTNIE”.

    Uważam, że tę maksymę należy umieścić na ścianie sali plenarnej Sejmu RP nad głową marszałka, trochę poniżej godła. Zamiast modlitwy posłowie powinni wygłaszać ją przed każdym posiedzeniem co najmniej 12 razy, może zrozumieją. I powinna tam pozostać tak długo, jak to będzie potrzebne – to znaczy do powstania w naszym pięknym kraju warunków sprzyjających stabilnej demokracji (silne, różniące się naprawdę partie, zależnie od woli wyborców na przemian rządząca i opozycyjna).
    Prawie wszystko, co dzieje się w polskiej polityce i o czym pisze się na tym blogu świadczy, że daleko nam do tego stanu.
    W jednym z poprzednich odcinków red. Paradowska napisała, że nie obawia się jednowładztwa jednej partii, bo w naszym układzie politycznym zawsze trzeba będzie zawiązywać koalicje. Mnie to nie uspokaja – przecież PIS działał w koalicji, władzę stracił, ale napaskudził tak, że przez lata się tego nie naprawi (tym bardziej, że do naprawiania najwyraźniej brak chętnych). Do PO też nie mam pod tym względem zaufania, jest to przecież wyłącznie partia władzy, trudno w jej działaniu dopatrzyć się celów innych, niż tej władzy utrzymanie.
    Na koniec osobista uwaga do J. Kaczyńskiego (mam nadzieję, że czyta ten blog): Panie Prezesie! Jak Pan, działacz Solidarności, znający z pewnością przytoczoną przeze mnie maksymę, mógł się jej tak sprzeniewierzyć i na chama dążyć do zdobycia władzy absolutnej???
    Ewentualnego blogowicza PiSowca proszę o powtórzenie tego pytania prezesowi J.K., bo chyba moja nadzieja jest płonna.
    Pozdrawiam wszystkich, życzę Wesołych Świąt.

  146. @ Jean Paul pisze: 2010-03-25 o godz. 15:16 [do] Stanko z W. 13.19
    „Mam nieodparte wrażenie że jestes jakims prowincjonalnym wikarym […]”

    W ogóle nie odniosłeś się do problemów świata na prawdę szokujących, które dość obszernie wskazałem. Albo prowokujesz, albo masz antyklerykalne klapki na oczach. Z uporem maniaka nawracasz do chwilowej sztuczki propagandowej gasnącego trendu dymanego przez ostatki epigonów roku 1968 z Francji i Niemiec. Być może usprawiedliwia Cię trauma złych doświadczeń seksualnych? – jeśli tak, to współczuję. A może robisz po prostu pierwszy krok na drodze do dojrzałości umysłowej?
    Życzę Ci więcej wrażliwości na sprawy świata, w którym żyjemy – polskie problemy to jakaś nikła pochodna tamtych.
    Pozdrawiam

    P.S. Twoje obawy z powołaniem się na Terlikowskiego są niepoważne i nadinterpretujące – poważna dyskusja powinna opierać się na statystykach dotyczących też kilku innych grup zawodowych, równie wiodących w naszym społeczeństwie. st.

  147. Wl

    To nie kwestia odwagi. Nie żyję z pisania, ani z mówienia. Cieszę się wolnością i swobodą autsidera. A Łyżwińskiemu z całego serca współczuję i jego żonie również.
    Pan także ma już dość, a jeszcze nie wieczór. Obawiam się, że IV RP dopiero się rozkręca. Ale damy radę, wszystkich nas nie pozamykają, ani nie pozabijają.

  148. Stanko z W. 19.35
    Przeczytaj jeszcze raz swój wpis, moze zrozumiesz ogrom swojej kompromitacji, gdy moją spokojną wypowiedz o degrengoladzie i zbrodniach Koscioła katolickiego, chcesz tłumaczyć moimi” złymi doświadczeniami seksualnymi”
    Uśmiałem sie w tym miejscu jak norka.
    Nawet gdybyś przeczytał wszystkie Kamasutry świata, nie jestes w stanie wyobrazic sobie jak wspaniałe miałem i mam nadal doznania seksualne, ilosciowo i jakościowo , mimo że juz przekroczyłem pewne granice wiekowe. Gdyby to przeliczyc na pieniadze, byłbym bogatszy od tego miliardera z Meksyku.
    A KK ( jako były katechumen, bierzmowany i po ślubie koscielnym) uważam nadal za przestępcza sektę, ktorej celem jest pedofilia oraz wyłudzanie pieniedzy na globalna skale ! Gorszą od Scientologów !

  149. Chwilę wcześniej pisałem:

    „Blogowicze stali się koniunkturalistami zapatrzonymi w partyjne hasła i porażonymi totalną hipokryzją gdzie bohaterem na teraz i na zawsze pozostanie ?Palikot?.

    Ciekawym jedynie czy w ten sam sposób zachowają się, gdy podobne nieszczęście dotknie ich osobiście.

    O nie !!!
    Wtedy będą slamlać o pomoc, ale znowu trafią na kamienne serca.”

    Elmirę okropnie ta opinia oburzyła. Reszta ją (przepraszam) olała.

    Po infomacji o sądowym mordestwie na Łyżwińskim zapadła na blogu wymowna cisza.

    Zresztą nie tylko na blogu.

    TVN24 i inne stacje prowadące wielogodzinne transmisje z ratowania psa tej informacji nie zauważyło.

    Po prostu nie lubią zarówno Łyżwińskiego jak i Samoobrony.

    Wszak Łyżwińscy to nie Olewnicy a Łyżwiński to nie młody Olewnik.

    Nie te pieniądze i nie ten interes polityczny.

  150. A ,jednak dziennikarz POLITYKI -Jacek Żakowski w TOKFM wystapił od 7.10 przeczytał artykul z NIE o Łyżwińskim ,od 7.30 pytal Vicepremiera Pawlaka ,od 7.45 pytał H.Gronkiewcz Wlatz ( wg .mnie kompromitujaca Ją ucieczka od odpowiedzi na pytania wprost ) Wreszcie od 8.30 prowadzi Jacek Żakowski rozmwe ze swoimi kolegami .
    A Gdzie jest minister Sprawiedliwosci Kwiatkowski ,Gdzie ?!

  151. Ubaw na calego.
    Stanko z W zapytany o to, na jakiej podstawie uwaza jednego potencjalnego nabywce nieruchomosci w Szczecinie za korzystnego a innego za niekorzystnego spolecznie raczyl odpisac, ze SLD kiedys mialo grzechy na sumieniu a krzyczalo „lapaj zlodzieja”. I przy takiej podstawie smie innym wypominac, ze nie odnosza sie do meritum.

  152. Karwoj8,

    Zapedzasz sie nie wiadomo po co.

    Po informacji o sadowym morderstwie na Lyzwyniskim zapadla wymowna cisza – piszesz.

    Ja rozumiem, ze oburza Cie sytuacja w jakiej znalazl sie Lyzwinski. Ale jednak:

    Conajmniej 4 wpisy tutaj sie pojawily. Magrud wzywala do pisania do Ministerstwa Sprawiedliwosci, do Krajowej Rady Sadowniczej i innych instytucji listow protestacyjnych.
    Dorzucilem jeszcze RPO z linkiem do wnioskow elektronicznych.
    Procz tego pojawilo sie jeszcze kilka wpisow, z czego jeden zwracal uwage, ze ta sama dyskusja jest na blogu red. Passenta i nie bedzie dublowal wpisow.

    1. Twierdzenie, ze zapadla wymowna cisza jest zwyczajnie mijaniem sie z prawda.
    2. Wieksza wartosc ma chyba jednak wyslanie listow protestacyjnych do odpowiednich organow panstwowych niz narzekanie na blogu; „ojej, ojej! Ale sie dzieje!” – ile osob sposrod blogowiczow zaprotestowalo czy chocby skorzystalo z linka do RPO, ktory wkleilem wyzej – nie wiesz. A jednak oceniasz.
    3. Slusznie napisala elwira – pochwal sie sam, co w danej sprawie zrobiles, do kogo poszedles, zeby zaprotestowac, czy wyslales Lyzwinskiemu chocby kartke z wyrazami wspolczucia / solidarnosci? Czy tylko wchodzisz na blog i „malkontencisz”?

  153. Drodzy Państwo. Porzućcie niezdrowe emocje i rozchuśtany dyskurs. Wyluzujcie. Pax, pax, pax. Wiosna nadeszła. Pozdrawiam.

  154. Gnębiona przez tydzień własną niespodziewaną chorobą nie śledziłam aktualności. Dopiero dziś rano usłyszałam w TokFM historię o sądowym morderstwie St. Łyżwińskiego – oto ilustracja skutków napaskudzenia przez rządy PiSu, o którym napomknęłam w poprzednim wpisie. Z drugiej strony wstrząsające jest też to, na jak podatny grunt padło to napaskudzenie.
    Chwalony przez Panią Redaktor najnowszy minister sprawiedliwości nie pisnął w tej sprawie ani słowa – może zarówno minister jak i podległe mu służby prasowe brzydzą się NIE i go nie czytają? Można nie lubić NIE, ale podobno prawie nigdy nie pisze nieprawdy.
    Podobnie żaden ze wspaniałych dziennikarzy, węszących wszędzie spiski i układy, na ten temat się nie zająknął. Dopiero Jacek Żakowski – niech mu będzie chwała.
    Ciekawe, czy stosowne władze nie powiedzą przypadkiem, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami. O, właśnie w radio jakiś pan (pan Sobczak) zarzuca red. Kosmali, autorce artykułu w NIE, nieznajomość procedur medycznych! I usprawiedliwia działania, a raczej niedziałanie, rzecznika praw obywatelskich (PO).
    RĘCE I SPODNIE OPADAJĄ!!!
    Pozdrawiam, obyśmy nigdy do aresztu nie trafili!

  155. Teresa Stachurska – jestem z Panią.

    Yevaud nie jestem z panem.

    Trzy komentarze na temat doproweadzenia człowieka na skraj śmierci to rzeczywiście bardzo dużo w porównaniu do ilości opinii o Palikocie, o prawyborach i innych psupodobnych zdarzeniach.

    Pominięcie całkowitym milczeniem bzdur głoszonych nabzdyczonymi głosami w „Gdańskim aeropagu” jednoznacznie wskazuje na interesowanie się tematami zalecanymi przez „matrix”.

    Chwalę się tym, że nagłaśniam bulwesujące sprawy, gdy Pan i elmira przechodzą obok nich obojętnie.

    Ośmiesza sie Pan radząc mi, abym kierował gdziekolwiek protesty.
    W sprawach, w których na podstawie prawa administracyjnego istnieje konieczność udzielania odpowiedzi urzędnicy na czele z ich przełożonymi do kierownictw resortów włącznie tego obowiązku nie dopełniają.
    Dodam jeszcze olbrzymie wirtualne zmiany (chyba na skutek protestów?) do jakich doszło w więziennictwie i wymiarze sprawiedliwośco po śmierci niewinnie osadzonego Rumuna.

    Na jaką reakcję mam liczyć w przypadku mojego protestu?

    Na ignorowanie, ośmieszanie czy wreszcie na zaszufladkowanie mnie jako lewaka?

  156. Karwoj
    jesteś niesprawiedliwy, pisząc o ciszy na blogu, po wpisie Magrudy, osobiście się utyrałem pisaniną nt POLSKIEGO PAŃSTWA PRAWA i z przykrością stwierdzam, że daremnie. Czytaj uważniej.

    Magda
    zmuszasz mnie , żebym bronił PiSu co dla mnie jest udręką. Zapomniałaś ,że sexaferę „ujawniła” gazeta I Kadrowca III RP przy wrzawie wszelkich mediów bez znaczenia na ich kolor. Od 2,,5 lat Łyżwiński kąpał się w blasku władzy premiera , który ogłosił Polsce ,że nadeszła ERA MIŁOŚCI. NIE w poprzednim numerze opisało gehennę ludzi mieszkających w „socjalach” w NOWEJ SOLI i też pies z kulawa noga się do tego nie odniósł w mediach, a są tam rzeczy straszne, godne wiersza „W piwnicznej izbie” tylko Poetki Marysi nie uświadczysz.

    Dziadku Ignacy

    napisałem,ze nie jestem pewny Twojego poglądu na Kościół ale na wszelki wypadek tutaj również nie kadziłem dla Stanko. Nie przepędzajmy go a zmuśmy aby zająknął się wreszcie nt. czy część duchowieństwa polskiego to patrioci Polski czy Watykanu??? I jakiemu prawu podlegają, bo ja widzę, że ŻADNEMU.

  157. Karwoj 7.57
    Bardzo słuszna jest twoja paralela miedzy losami młodego Olewnika i Łyżwińskiego. Ja bym tu do kompletu dopisał Blidę i tego Rumuna z Montelupich.

    Okazuje sie że 20 lat po obaleniu bezbożnego rezymu, ani biedny, ani bogaty, ani poseł, ani bezdomny Rumun, nie moga sie czuć bezpieczni w naszym systemie prawno -policyjnym. ( że nie wspomne o byłym ministrze Dębskim czy komendancie Papale)

    A ministrami Sprawiedliwości partyjni bossowie mianują zadymiarzy- hunwejbinów z NZS !

    A kiedy zaczyna się śledztwo, np w komisjach sejmowych i prokuraturach, to nie wiadomo, czy to horror czy farsa ??????

    Czy nikt z naszych rządowych medrców, np Boni albo Grupiński nigdy nie czytał o tym jak Herkules oczyścił stajnie Augiasza ?

    No, to może niech zajrzy do Wikipedii ?

  158. Przyznam sie szczerze, że wśród naszych dziennikarzy z mainstreamu liczyłem że jedynym którzy zabierze głos w sprawie Łyżwińskiego bedzie Jacek Żakowski.
    I nie zawiodłem sie.
    Szapo ba Panie Jacku !

  159. karwoj8,

    sprawa Lyzwinskiego jest walkowana i naglasniana tu na blogu glownie przez magrud.
    Na blogu Passenta zajmuja sie tym tez inni blogowicze.
    Do tego stopnia natretnie, ze DP poczul zmuszony sie do odpowiedzi. Zasugerowal wprawdzie, ze nie jest w stanie interweniowac we wszystkich sprawach, jednakze kots (bodaj Nietoperzyca) odpisal, ze nie chodzi o interwencje, a o zainteresowanie tematem kolegow po piorze, z ktorych moze ktos sie sprawa zajmie (czy dzisiejsza audycja Zakowskiego byla tego efektem?)
    Jeszcze raz zastrzegam – ludzie wybieraja rozne formy dzialania. Nic Pan nie wie o tych dzialaniach a feruje Pan wyroki tylko na podstawie tego, ze ktos tu na blogu nie wyraza dostatecznie, Pana zdaniem, niezadowoenia.

    Nie wiem, na czym naglasnianie spraw, ktorym Pan sie tak chwali, przez Pana tutaj polega.
    Gros Panskiej dzialalnosci to narzekanie na to, ze Paradowska nie lubi Napieralskiego. Jak to sie ma do dramatycznych czesto wpisow magrud, do chocby wklejanych przez Pania Terese Stachurska linkow? Do naglasnianych tutaj przez Waldemara dzialan PO w Szczenie?

    I jeszcze raz zapytam – co Pan zrobil w sprawie Lyzwinskiego? Czym sie Pan szczyci?

    Byc moze cos przeoczylem? Jesli tak to z gory i serdecznie przepraszam.

  160. WL 26.09.14,03
    A co to ma do rzeczy, że Łyżwiński „kąpał się w światłach władzy”? Czy został SKAZANY NA ŚMIERĆ Z POWODU NIELECZONEGO RAKA PROSTATY??? A ten Rumun, któremu pozwolono umrzeć z głodu?
    Nie chodzi mi przecież o Łyżwińskiego, sama go nie znosiłam, ale o działanie wymiaru sprawiedliwości. Gdyby dopuścić, że nielubiany przez władzę polityk, albo nielubiany przez społeczeństwo cudzoziemiec może być w ten sposób traktowany, to areszty zamieniłyby się w ośrodki uśmiercania masowego.
    Ja żyłam wiele latw PRL i miałam nadzieję, że w wolnej Polsce prawo będzie znaczyło prawo, a sprawiedliwość sprawiedliwość. Jak w
    widać „nadzieja matką głupich”.

  161. Magda
    opacznie mnie zrozumiałaś , pisząc o władzy miałem na myśli władzę PO a Łyżwiński właśnie te 2,5 roku przesiedział w więzieniu zarządzanym przez paplających o europejskości plafusów. Nie wierzę w żadną sexaferę, czekam jak Bóg da na trybunały europejskie, bo nasze jakie są każdy (rozsądny) widzi. Oburza mnie olanie przez Janinę P tego tematu, ale ona z wygadywania głupot lub przemilczania o sprawach Samoobrony i Lewicy uczyniła swoje życiowe credo.
    Pozdrawiam

css.php