Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

26.03.2010
piątek

Historycy nie ufają sobie samym?

26 marca 2010, piątek,

Jeszcze nie zakończyły się prace parlamentarne nad skromną nowelizacją ustawy o IPN, a już grono profesorów wnosi do prezydenta o jej zawetowanie. Taka to już moda, że zanim jeszcze ustawa ostatecznie się narodzi trzeba pogrozić wetem.

Profesorskiemu gronu wiele się w tej nowelizacji nie podoba, zwłaszcza zaś, że prezesa wybierać się będzie zwykłą większością głosów. Zapominają jednak jakoś, że to spośród nich właśnie ten wybór nastąpi. Czyżby mieli aż tak nikłe poczucie niezależności, że uważają, iż elektorzy wyłonieni przez wydziały prawa, historycy, prawnicy nie nadają się do tek funkcji? Że będą ulegać politykom? Że nie mają niezbędnego minimum odwagi i własnego zdania? Skąd większość trzech piątych posłów ma wiedzieć lepiej, kto się nadaje niż samo środowisko, które kandydatów wytypuje? Czy posłowie doznają w momencie wyboru jakiegoś objawienia? W końcu, co jest złego w tym, że sejmowa większość za zgodą Senatu, na wniosek rady IPN zresztą, może prezesa odwołać?

Jakoś Platforma nie spieszyła się z nowelizacją tej ustawy i czeka spokojnie na koniec kadencji prezesa Kurtyki, być może trochę ze wstydu, iż dała się przekonać Janowi Rokicie, że Kurtyka najlepiej się na to stanowisko nadaje. Oczywiście nowelizacja skróci nieco kadencję obecnego kolegium, co żadnym nieszczęściem nie będzie. W trudnych chwilach jakoś nie widać było jego aktywności i bezstronności. Tym bardziej profesorskie grona powinny się postarać lepiej przy wyborze, aby pokazać politykom, że jednak gdy naukowcy wybierają, to typują merytorycznie, nie stronniczo, stawiają na ludzi obdarzonych autorytetem, a nie tylko zmysłem do politycznych gier i nadmiarem politycznego żaru.

Nie widzę uzasadnienia, aby przy wyborze prezesa IPN potrzebna była jakaś szczególna większość. Ta instytucja powinna stawać się zwyczajnym archiwum, a nie dzieckiem specjalnej troski. Dlatego uważam, że pion śledczy powinien przejść do nowej prokuratury generalnej, podobnie jak biuro lustracyjne. Nie ma żadnego powodu, aby jeden z zastępców prokuratora generalnego był specjalnie z IPN, ale prokurator generalny nie miał żadnego wpływu na to, jakie śledztwa się prowadzi i w jaki sposób. Ile osób jest lustrowanych i po co. Czy są to śledztwa ze zwykłej złośliwości i nadmiaru pobudek ideologicznych (prokuratura wszak powinna być niezależna, a nie polityczna i ideologiczna)? Czy z braku kompetencji, co jest być może prawdziwe, zważywszy na to, jakie śledztwa ten pion prowadzi i z jakimi efektami, mimo że ciągle powołuje się do niego nowych prokuratorów.

Tak więc lustracji mamy mniej, ale prokuratorów więcej i śledztwa jakoś nie przyspieszają. Niektóre ciągną się latami, bo przecież zawsze jest nadzieja, że jakieś papiery gdzieś się pokażą i jeszcze kogoś z bardziej znanym nazwiskiem się upoluje. Archiwa oczywiście powinny podlegać takim samym zasadom jak archiwa państwowe. I po co w tym wszystkim superprezes? List grupy historyków odbierać należy więc nie jako wybitną troskę o niezależność wspaniałej instytucji i badań naukowych, ale jako obronę drugiej kadencji Janusza Kurtyki na stanowisku prezesa i – tym samym – ukształtowanego już wizerunku IPN, jako jednej z ostatnich twierdz IV RP. Tyle że IV RP nie było i nie będzie, (chyba, że ożywi ją nowy prokurator generalny, ale poczekajmy na formalne nominacje, nie ulegając plotkom o tym, że na kluczowe stanowiska szykowany jest duży desant Ziobrowych prokuratorów), lustracja umiera w sposób naturalny, a IPN zainteresowanie sobą podtrzymuje spektakularnymi ekshumacjami.

Po gen. Sikorskim, co zakończyło się blamażem, przyszła pora na Stanisława Pyjasa. Nawet rodzinę stawiającą opór ponoć przekonano. Nie dziwię się, skoro wcześniej przekonano tyle prominentnych, w tym kościelnych osób, że zgodziły się na ekshumację gen. Sikorskiego, co miała do powiedzenia rodzina Pyjasa, gdy sam prezes ogłosił, że ekshumacja będzie? Nic tylko zgodzić się. Oczywiście czystym przypadkiem wszystko dzieje się w czasie, gdy uchwalana jest nowelizacja ustawy. Podobno są jakieś poszlaki, że Pyjas został zastrzelony, a może postrzelony, kto tam wie. Wiadomo, czym się rzecz cała skończy. Zawiłym tłumaczeniem, że czynność była niezbędna, bo przynajmniej jakieś wątpliwości wykluczono. Jakie? A kto tam będzie dochodził, w czym rzecz. Najważniejsze, że za tym wszystkim stanie autorytet dziesiątków nazwisk z profesorskimi tytułami. Ciekawe, czy wszyscy wiedzieli, co podpisują, czy też rzecz była towarzysko – polityczna, jak to często w takich okolicznościach bywa. Instynkt stadny w profesorskim gronie winien być jednak czymś mocno wstydliwym. A najwyraźniej nie jest.

***

PS. Narosło zaległej korespondencji, jak to zwykle bywa, gdy piszę rzadziej, ale po prostu wcześniej nie miałam czasu na przeczytanie wpisów, a też tematy do komentarzy wydawały się mocno wyeksploatowane.

Sporo państwo pisali o filmie „Władcy marionetek”. Nie wpiszę się w tę dyskusję, gdyż filmu nie widziałam. Z opinii na blogu oraz w mediach wnoszę, że jest taki, jakiego się spodziewałam i jakoś nikim nie wstrząsnął. W każdym razie nie spotkałam się z żadną opinią bez licznych zastrzeżeń.

Sporo też o Palikocie, co sama wywołałam poprzednim wpisem. Wydaje mi się, że rację ma przeciek, gdy pisze – Palikot nie jest pajacem, nie dajcie sobie tego wmówić. Trafnie o Palikocie Katarzyna, zdroworozsądkowo Jerzy – kto chce, niech ogląda. Myślę też, że nie ma racji Wodnik 53 pisząc, że Palikot goni w piętkę. Spora część jego akcji politycznych jest przemyślana, i to bardzo. Jeżeli rzeczywiście Komorowski wygra prawybory (piszę tę blogową notkę w piątek o południu, nim ogłoszono wyniki), będzie to zasługa w sporej części Palikota, który mocno poturbował Sikorskiego tym PiS-em i POPiS-em, w każdym razie zahamował jego kampanię. Nie da się porównać Palikota z Kurskim, to zupełnie inny styl polityki i inne polityczne kwalifikacje.

Monteskiuszu, nad Julią Piterą znęcać się nie będę, choć akurat tu nie odczuwam szczególnej kobiecej solidarności. Jak jest, widać.

Optymisto – o stanie mediów, i to wcale nie optymistycznie, rozmawiamy na tym blogu często, czasem nawet wydaje mi się, że zbyt często. Po prostu robi się dramat. Ostatnio kilka razy próbowałam obejrzeć „Wiadomości” w tak zwanej publicznej. Jeszcze czegoś takiego nie widziałam, choć w życiu widziałam już sporo. Może gdzieś początek lat osiemdziesiątych, stan wojenny, ten poziom manipulacji, ale jakoś po dwóch, trzech informacjach odpadam. Z ciekawością obserwuję też egzekucję wykonywaną na Drzewieckim, jakaś istna histeria, już nie z powodu tak zwanej hazardowej, bo widać, że afery nie ma, wyjąwszy aferę odznaczonego za zasługi Mariusza Kamińskiego, ale za to, że powiedział, iż Polska do dziki kraj. W dużej mierze się z nim zgadzam, zwłaszcza gdy oglądam niektóre telewizje i czytam gazety. W końcu powiedział sporo prawdy i ja nie czuję się urażona. Gdyby każde niemądre lub nieprzemyślane zdanie polityków karać odebraniem mandatów, to Wysoka Izba byłaby prawie pusta. Gorsze i naprawdę groźne rzeczy politycy wygadują (a nawet robią) i jakoś nikt na nich nagonek nie urządza, nawet robią kariery.

Karwojowi8 proponuję, aby nieco tę telewizję pooglądał, bo chyba niezbyt rozumie i pamięta to, co piszę o mediach. Jakoś nigdy nie wpadałam w zachwyt nad telewizją Dworaka i pamiętam, co się wtedy działo, jak siłą wypychano wiceprezesa z lewicy, żeby wziąć całość. Obecną medialną koalicję SLD – PiS, nie udawajmy, że jej nie ma, oceniam bardzo źle, ale co chcieli to mają. Bez pana Napieralskiego, do którego Karwoj8 ma jakiś nabożny stosunek, by jej nie było. Teraz pan Szmajdziński już protestuje, że go nie pokazują, a on rzeczywiście jeździ i pracuje w terenie. Gdy zaś idzie o ów nieśmiertelny temat Napieralskiego, to czekam, aż lider jednak trochę dojrzeje, na razie nie jest nadmiernie ciekawym obiektem ani do rozważań, ani do rozmowy.

By odpowiedzieć na kwestie odnoszące się do debaty Komorowski – Sikorski, to powiem tylko, bo rzecz też już starsza i mało aktualna, że moim zdaniem wygrał ją bez większego trudu Komorowski. Mnie akurat zaskoczył walecznością, którą odzyskuje, odwagą zmierzenia się np. ze spadkiem po państwie PiS, niezłym językiem. To był dobry przekaz. Piszę to na przekór malkontentom, którym się nic nie podoba. Awantury o in vitro zaś nie rozumiem. Wydaje mi się, że to jakaś sztucznie kreowana na bazie niezbyt fortunnej wypowiedzi sprawa.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 303

Dodaj komentarz »
  1. Pani Janino – a gdzie są nazwiska tych „profesorow’? od dawna widzę upadek polskiej nauki historycznej -najlepszy dowod; uczniom poleca się podręcznik historii Polski Walijczyka, o stosunkach narodowych na Ukrainie i Wołyniu pisze Francuz, o relacjach Polska-Rosja Niemeic (Klaus Zernack), o gułagach pisze amerykanska dziennikarka (Sikorska z męża). Uzupelnienie tego stanowią prace magisterskie z UJ, A więc czego można oczekiwać?

  2. Szanowna Pani Redaktor!

    Zawsze czekam na Pani komentarze do komentarzy po felietonie. Czasami dają mi więcej informacji, co Pani myśli, niż sam felieton. Piszę rzadziej, ale na pewno czytam.
    Zgadzam się z Panią w większości przypadków. Tak jak Panią denerwuje mnie nagonka na Drzewieckiego. Polska do dalej dziki kraj i do prawdziwej cywilizacji i demokracji brakuje nam jeszcze sporo. Jak może być naganne (tak to widać w różnych wypowiedziach) granie w golfa. Sam nigdy nie grałem, ale przyglądałem się wielu turniejom, które pokazywane są w TV. Dla mnie marszałek Stefaniuk ośmieszy się (nie Drzewieckiego) pytaniem czy prezes Kaczyński gra w golfa. Czy coś takiego może być w normalnym kraju?
    Czy w normalnym kraju można kogoś wsadzić do więzienia tylko na podstawie oświadczenia złodzieja, któremu spodobało się czyjeś nazwisko?
    Gdy słyszałem od „trafionego” jak się to odbyło, to ciarki mi chodziły po plecach, bo kiedyś ktoś wsadził moją wizytówkę za szybę uszkodzonego samochodu, jakbym to ja był sprawcą uszkodzenia. A przecież, jak widać z opisanego przypadku, mógł ją dać policji, a ona wiedziałaby co ze mną zrobić.
    Straszne. Dziki kraj i jeszcze długo tak będzie.
    Pozdrowienia

  3. Szanowna Pani Janino!
    IPN to twór niereformowalny i niemieszczący się w standardach nowoczesnego państwa demokratycznego. Pisałem już o tym kiedyś na Pani blogu, ale warto może przypomnieć, że takiego dziwoląga – połączenia instytutu, który ma być naukowy, z organem śledczym i oskarżycielskim oraz organem lustracyjnym, nie dochowały się upadłe (już na szczęście) totalitaryzmy, hitlerowski, stalinowski i inne, ale egzystuje on w naszym Państwie, rzekomo praworządnym.
    Również sama idea lustracji, od początku pomyślana, jako bat na „postkomunistów”, kamuflowana rzekomą ochroną polityków przed ujawnieniem ich agenturalności w służbach specjalnych Państwa Polskiego, stała się później, po kolejnych nowelizacjach ustawy lustracyjnej, metodą pozbywania się nie tylko przeciwników politycznych ale także konkurentów do kariery zawodowej czy naukowej, na co wskazuje historia wypędzenia prof. Wolszczana z Uniwersytetu Toruńskiego. Sama idea składania oświadczeń lustracyjnych ? samooskarżeń o popełnienie czynów przez prawo niezabronionych albo zaprzeczeń, że takich czynów nie popełniło się, jest sprzeczna z uznawanymi zasadami praworządności w krajach cywilizowanych.
    Nie wiem, kto z historyków podpisał ów apel o prezydenckie weto. Historyków, a właściwie manipulujących historią na potrzeby wojującej prawicy namnożyło się nam więcej niż w PRL było propagandzistów historycznych, dyspozycyjnych dla władzy. Posługują się metodami „naukawymi” i są gotowi udowodniać nawet odpowiedzialność komunistów za klęskę wojsk polskich pod Korsuniem i inne narodowe klęski z okresu średniowiecza. Może są wśród nich funkcjonariusze IPN albo chałturnicy tej nieszacowanej instytucji? Pecunia non olet.
    Bardzo więc delikatnie określa Pani tę nowelizację jako skromną. To tak, jakby malowanie trawy na zielono na trawniku ważnego obiektu przed wizytą państwowego dostojnika, nazwać umiarkowaną korektą stanu zieleni na tym obiekcie.
    Przesyłam ukłony.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Hmm, nie czytałem listu profesorów, bo mimo szukania nie znalazłem go nigdzie.
    Wobec tego ogólna uwaga, nie skażona znajomością treści i listy podpisów.

    Otóż gdybym ja, także facet z uniwersytetu, stał wobec perspektywy wybierania kandydatów (a tym bardziej kandydowania) na tak politycznie obciążone stanowisko, to bym chciał gwarancji niezależności na poziomie nie 3/5 ale 6/7 głosów potrzebnych do odwołania. Opinia o politykach i ich metodach (ot – ostatni przykład senatora Skorupy) jest tak fatalna, że chciałbym być naprawdę potężnie zabezpieczony zanim między nich wejdę. W końcu nie każdy ma ochotę ciągle nosić w kieszeni włączony dyktafon…

  6. W pełni się z Panią zgadzam, jeśli chodzi o prawne usytuowanie IPN – mam ogromne wątpliwości, dlaczego właśnie ta instytucja, czy jej prezes, ma mieć jakieś szczególne umocowania prawne. Najwyższy czas Instytut odpolitycznić (może przydałaby się zmiana nazwy?), jeśli nie gruntownie zreformować. Bardzo mi się IPN kojarzy z orwellowskimi ministerstwami Prawdy czy Miłości.

  7. Pani Redaktor.

    Śledząc od lat dyskusję na temat IPN-u mam wrażenie że obrona tej instytucji przez polityków prawej strony jest demonizowana. Najbardziej jest potrzebna dziennikarzom bo co będzie robił Pan Wildstein jak mu zabiorą ekskluzywny dostęp do zabawek. O czym będą pisali dziennikarze Gazety Polskiej i Rzeczpospolitej kiedy dotrze do nich że nikogo archiwa już nie interesują i podgrzewanie atmosfery wokół nowego „agenta” nie podnosi nakładu.A ilu tych agentów z górnej półki jest jeszcze do odkrycia?Temat się kończy i czas to przyznać.
    Bardziej interesująca jest rozpoczynająca się w różnych miejscach dyskusja nt. stanu mediów i roli dziennikarzy w obniżaniu standardów w naszych debatach. Pisałam o tym już bardzo dawno, wtedy byłam czepialską , wyśmiewaną; teraz coś się zmienia i tak jak nie dało się zatrzymać dyskusji o grzechach polityków tak nie jest już możliwe chowanie głowy w piasek i udawanie że najlepiej pracującą w Polsce grupą zawodową są pracownicy mediów.Może jeszcze wybory zatrzymają widzów programów publicystycznych ale prędzej czy później wystawią oni rachunek za traktowanie ich jak idiotów a szacunek u widzów i czytelników zachowają nieliczni dziennikarze.

  8. Szanowna Pani Redaktor,

    Tym razem w pełni się z Panią zgadzam.

    Jeżeli , chodzi o frekwencję w prawyborach, to podpowiem, że nie ma po, co snuć socjologicznych teorii. 50-60% członków każdej młodej partii to martwe dusze. Pamięta Pani, co było pzrzyczyną awantur pomiędzy działaczami byłego KLD a Unii Demokratycznej w ramach Unii Wolności?
    Znajomi Króliczka – martwe dusze, które wpisuje się na członków, by pompować koła. Niektórzy z nich , to nawet nie wiedzą , że należą do PO.
    I jak takich skłonić do głosowania w prawyborach?

  9. Teks Pani redaktor dobrze współbrzmi (w części dotyczącej grzebania w grobach) z dzisiejszym felietonie Kazimierza Kutza w katowickiej GW. Dodałbym do tego jeszcze kuriozalne dochodzenia prokurator Koj, które dotyczyły dawno nieżyjących dygnitarzy hitlerowskich, a wystarczyło spytać o tych zbrodniarzy dziecko ze szkoły podstawowej.
    Zawsze darzyłem grono profesorskie dużym szacunkiem, ale w okresie wzmożenia moralnego IV RP, duża część tego grona, które postrzegałem jako wysoce niezależne, w momencie próby (lustracji) okazało się słabe i konformistyczne. To, że znalazła się setka podpisów profesorskich pod protestem przeciwko nowej ustawie o IPN, nie powinna nikogo dziwić, w każdym bądź razie mnie nie dziwi.
    IPN swoim działaniem skompromitował się tak, że osobiści nie widzę żadnej potrzeby wykładania pieniędzy podatnika, na niekończące się badania kilkudziesięciu lat historii kraj, który było nie było, legitymuje się ponad tysiącletnia historią. Jakie argumenty przemawiają za traktowaniem tych kilkudziesięciu lat historii jako najważniejszego okresu państwa, a jeśli jakieś są, to ile lat jeszcze dociekania potrwają?
    A poza tym co ma wspólnego pamięć narodowa z wymiarem sprawiedliwości?
    Tak, zgadzam się z postulatem redaktor Paradowskiej:
    „Ta instytucja powinna stawać się zwyczajnym archiwum, a nie dzieckiem specjalnej troski.”

  10. Pani Redaktor
    Po wczorajszej audycji w TOK FM, gdzie pan Żakowski dziwił się brakiem odzewu mediów na artykuł w „Nie” dotyczący sądowo -penitencjarnego morderstwa (poprzez nie udzielenie pomocy lekarskiej) CZŁOWIEKA.
    Jeszcze nie skazańca a juz pozbawiopnego wszelkich praw.
    Myślałem, że na ten temat będzie miała coś pani do powiedzenie.
    A tu znowu temat zastępczy nawet nie o „Gdańskim areopagu”.

    Myślałem, że wszystkie media z opiniotwórczą i moralną „GW”, z podającym zawsze prawdziwe fakty TVN24, z kłamliwą TV publiczną i kierująca się mniej wiecej taka sama ideologią „Rzepą” zagrzmią wielkim głosem.
    Zagrzmia tak jak w przypadku znęcania się nad zatrzymywanymi Polakami na Białorusi, nad głodującym więźniem na Kubie, uwięzionym oligarchą w Rosji…
    Myślałem, że politycy od lewa do prawa podejmą uchwałe sejmową w tej bulwersującej sprawie potępiającą zbrodnię sądową.

    Myślałem, że wydadzą chociaż cieniutki głos protestu jak w przypadku śmierci Rumuna z Montelupich.

    Cisza!!!

    Przeliczyłem się bo… bo chodzi o członka z Samoobrony.
    Partii, gdzie nie ma „Zbychów, prześladowanych Mirków i różnych Rychów”, ale za to jest Łyżwiński no i ta słoma z ugnojonych butów.
    Na salonach niepożądana.

    Szkoda, że równocześnie nie zatrzymano jakiegoś dziennikarza bo wtedy powstałyby klatki pełne protestujących z MO na czele, listy protestacyjne, zaś media od rana do wieczora relacjonujących postępy na polu walki.

    Sprawy jednak nie da się jednak ukryć i ktoś wreszcie rozliczy winnych.

    Wracając do „nabożnego stosunku” do Napieralskiego tooświadczam, że mnie więcej taki sam stosunek mam do Olejniczaka, Łyżwińskiego, Tuska i Kaczyńskiego.

    Po prosu nie lubię hipokryzji i nie lubię kiedy dziennkarze chcą kreować zdarzenia polityczne,

    Dziennikarzy typu Pohanke, która ogłosiła już zwycięstwo kandydata PO sugerując jednocześnie, aby SLD i inne partie (za wyjątkiem) PiS wycofały swoich kandydatów a głosy scedowali na pewniaka.
    Gratuluję dalekowzoczności.

  11. Nie wiem dlaczego tak mało uwagi poświęca prawdziwemu celowi powołania pana Kurtyki na prezesa. Otóz miał on, co nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, spełnić jedno zadanie – pogrzebać Wałęsę i intronizować na jego miejsce braci. Zaczęli pięknie z grubej rury Gontarczyk z Cenckiewiczem, a tu niespodzianka – PiS, który miał rządzić z 20 lat, wziął i przegrał. Panowie autorzy, którzy pewnie mieli coś smakowitego obiecane, rozpłynęli sie w niebycie. Pan Kurtyka widzi, że mu koszula na plecach gore, nie będzie żadnych pięknych stanowisk po kadencji, pan Zyzak roboty nie dostał, pan promotor tegoż też rektorem chyba nie zostanie.
    Tak nawiasem mówiąć, ciekawa jestem, co miał obiecane Kurtyka, jak się dobrze sprawi. Że prezydentem zostanie za 10 lat? Moim zdaniem tak było i pan prezes uwierzył.

  12. Porownanie dalsze niz rzut beretem
    Oczywiscie ze kazdy ma prawo do swej perspektywy w porownywaniu zjawisk spoleczno politycznych.
    Mnie osobiscie wydaje sie ze istnieje wspolny mianownik dla spraw I P N i T V
    Zacznijmy od drugiej instytucji.
    W powszechnym odczuciu uwaza sie ze moloch ten jest opanowany – zawlaszczony przez pare koterii powiazanych wiezami zawodowo -rodzinnymi.
    Do nich nalezy wyznaczanie osob na stanowiska i zapewnianie ciaglosci w dostepie do cycka finansowego – powolujac sie oczywiscie na MISJE.
    Finansowa niegospodarnosc i beztroska w wydawaniu zlotowek nikogo nie obciaza a gromkie apele o dostawe dalszych zlotowek uwazane sa za jedyna droge ku zadowoleniu ogladaczy tej papki nam serwowanej.
    Teleogladacze nawet wybrzydzic sie nie maja mozliwosci juz nawet nie na program czy reklamy ale chocby na punktualnosc nadawania stalych audycji.
    No to teraz slow pare o drugiej
    Czy ktos moglby porownac efektywnosc pracy ilus tam dziesiatkow a ponoc setek zatrudnionych tam DZIECIOLOW obstukujacych nie nie chore drzewa ale szukajacych smakowitego kaska jesli nie dla siebie to by wykazac ze ONI byli na pierwszej linii.
    Najlatwiej wywolac echo walac w spruchnialy pien.Bo latwiej jest obracac jedno slowo zmarlego pod mikroskopem niz udowodnic TY UKRADLES, ZNIEWAZYLES ,NIE DOPILNOWALES.To zbyt trudne wiec lepiej zajmowac sie tym czy Hitler zyje. NO I PIENIAZKI JAKBY NIECO WIEKSZE
    Niech wiec nikogo nie dziwi fakt obrony wlasnego stolka i zwiazanej z nim kieszenia.Nazwiska Domaslawski , Wildstein,Ziemkiewicz by tylko te przypomniec pokazuja na co stac ludzi starajacych sie zapewnic sobie chleb z wlasciwa omasta.Stad tez i obrona zrodelka skad czerpac mozna jak ze zdroju nowe ASPEKTY DO OCENY ZDARZEN MINIONYCH.
    Bo jesli juz nie mozna inaczej to trzeba /wedlug nich/ przynajmniej obsikac
    obeliski tych co bronic sie sami nie moga.Fakt ze zazwyczaj obsikuja wlasne mankiety – powolujac sie jakzeby inaczej na MISJE .
    Zapewne rzut byl zbyt daleki i beret nie trafil dokladnie tam gdzie powinien ale chyba polecial we wlasciwym kierunku.
    Moze sie i myle , ale dla mnie to powstal uklad symbiotyczny OSKARZAMY – WYDAJEMY WYROKI – ZAPEWNIAMY PUBLICZNOSC – PLACIMY no bo za prace placic trzeba przede wszystkim swoim.
    Z powazaniem dla Gospodyni

  13. Pani Redaktor, Komentatorzy,
    pozwolę sobie na popełnienie „myślozbrodni” (za wzór posłużył mi główny bohater powieści „Rok 1984”, Winston Smith, przechodzący światopoglądową metamorfozę, pracownik Ministerstwa Prawdy) i potraktuję IPN jako element po marksistowsku pojmowanej nadbudowy. W tym rozumieniu IPN jest instytucjonalno – ideologiczną emanacją bazy, odzwierciedlając przekonania (ś w i a d o m o ś ć) rządzących po roku 2005 ekip, którym przyświecała i przyświeca idea rozliczania słusznie minionego ustroju. Tylko jedno ugrupowanie polityczne (strach wymieniać jego nazwę) domaga się likwidacji tego świadomościowego reliktu nadbudowy, słusznie postulując, by to instytuty historyczne placówek naukowych zajmowały się badaniem najnowszej historii Polski. Paradoks polega na tym, że ugrupowanie to ma na wieki wieków przyprawioną gębę do cna zindoktrynowanego przez niegdysiejszych funkcjonariuszy Ministerstwa Prawdy i Miłości…
    Powołanie i umocowanie polityczne IPN-u, wyposażenie go w prerogatywy prokuratorsko – śledcze, doprowadziło wkrótce do bratobójczej wojny na górze. Dowodzi to jednego: w świadomości rządów PiS i PO tkwi niewzruszone przekonanie, że rządzić ciemnym ludem („prolami”) bez ideologicznej nadbudowy, a przynajmniej nadbudówki, się nie da.
    Może nie od rzeczy będzie przypomnieć, że w proroczej wizji Orwella prole cieszyli się wieloma swobodami: wolno im było kochać, spędzać czas wolny wedle swego upodobania (np. uprawiając hazard), komentować między sobą bieżące wydarzenia. Prole w zasadzie nie byli inwigilowani, ponieważ jako nieuświadomieni społecznie, zajmowali się wyłącznie zaspokajaniem podstawowych potrzeb. Pomimo tego, że stanowili zdecydowaną większość (ok. 85%) społeczeństwa i mogliby w dowolnej chwili zniszczyć partię rządzącą, nie odczuwali potrzeby buntu…
    Na koniec wyznam z całą mocą: IPN należy zlikwidować.
    Pozostając z nadzieją, że jednak nie dotknie mnie ewaporacja, serdecznie pozdrawiam!

    elwira

    PS:
    Tym, którzy nie pamiętają treści dzieła Orwella, przypomnę, że osoba ewaporowana, oficjalnie nigdy nie istniała…
    e.

  14. Brawo „karwij8” Wstrząsną mną artykuł w Nie. Audycji red. Żakowskiego w Tok Fm nie słyszałem, ale straszne jest milczenie innych mediów w tym tak zdawałoby się wrażliwej Polityki.

  15. Karwoj
    Współczuje ale nic się nie zmieni. Media publiczne obśmiane przez JP, nie zajmują się ipenem. palikotem, nie pieszczą tuseków, nie ma tam tuzów z mediów komercyjnych, więc na pohybel im, leperowcy to be, bo stanowili zagrożenie dla nowobogackich, więc ich zjedzono, tym bardziej hańbą byłoby krzyczeć o ich krzywdzie. za to o Profesorze co miał dotykać gruczołów mlecznych pań głośno na cały tefałen, i jeszcze będzie głośniej . Ale piszmy nie dajmy mediom spokoju, herkulesy z nas żadne ale może stajnie augiasza trochę oczyścimy. Będzie trudno bo posty znikają,już pożarło mi 3.

  16. Karwoj8,

    cytuję z – http://www.radiownet.pl/radio/wpis/4296/ :

    „Jak czytamy (http://pl.wikipedia.org/wiki/Areopag ),
    „Areopag (gr. ? ?????? ????? ho Areios pagos – „wzgórze Aresa”)
    W skład Areopagu do czasów reform demokratycznych wchodzili wyłącznie przedstawiciele arystokracji.” (wyróżnienia moje)

    Zestawmy to wyjaśnienie z przytoczonym przez T.S. komentarzem karwoja8, o ostatniej dyskusji Gdańskiego Areopagu, który (w dużym uproszczeniu) streszcza jego własne zdanie: „Pozostali bredzili.”
    Skoro tak było, jak pisze karwoj8, to wychodzi znowu, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia: wzgórze, zaś na demokrację jeszcze trzeba w Polsce poczekać: „W skład Areopagu do czasów reform demokratycznych wchodzili wyłącznie przedstawiciele arystokracji.”- Elżbieta Amelia

  17. zezowaty”
    obejrzyj lub posłuchaj coś z tej „publicznej” bo bredzisz. a może komercja płaci ci od wiersza?? to przynajmniej za dobre pieniądze daj im dobry towar a nie bzdety. w dodatku ściągnięte od tobie i podobnych. Uważaj bo za plagiat można mieć kłopoty.

  18. Na fali podziwu wszelkiego typu mediów (majstersztyk) a przede wszystkim TVN24 dla „prawyborów” a także pełnych poddaństwa opiniach o ich wynikach a także skoro nikogo nie interesują inne tematy to i ja się wypowiem na ich temat.

    Otóż zdaniem POwców jak i wielkiej części żurnalistów „salonu” tak wyglądają najbardziej demokratyczne prawybory prezydenckie:

    1. Dyktator partyjny rezygnuje z wyborów w zwiazku z czym nie namaszcza się na kandydata,
    2. Osobiście wyznacza dwóch kandydatów dbając o to, aby nikt z zaklętego kręgu nie miał szans startować.
    3. W tej samej fazie wyznacza faworyta do wygrania prawyborów,
    4. Poleca, aby wypowiedzi kandydatów nie były przypadkiem kontrowersyjne i nie dotyczyły spraw spornych, ale ważnych dla przyszłej prezydentury. Nie mogą też dotyczyć spraw personalnych bo mogą skłócić biorących udzial w tej hucpie,
    5. Zezwala na udział w tzw. „debacie”, gdzie prowadzącymi są koledzy delikwentów a pytania i odpowiedzi są znane obu stronom,
    6. Aby przypadkiem nie groziła niespodzianka nakazuje przeprowadzić wybory (jak to w demokracji) w sposób jawny.

    Posłuszni i biorący udział w kampanii wyborczej PO „dziennikarze i niezależni komentatorzy” bez mrugnięcia powieką podkreślają wielki wkład PO w „dalszą” demokratyzację kraju.
    Jako argument pogrążający inne partie wysuwają, że inni kandydaci (Szmajdziński po konsultacjacj od kół, przez zarządy wojewódzkie do krajowego) zostali wybrani w inny sposób.
    Jakże niedemokratyczny i godny pogardy.

    Hurraoptymizm (przez łzy?) po tym kiedy w „prawyborach” wzięło udział 47,47% AKTYWISTÓW PO. Jeżeli ktoś tego nie rozumie to wyjaśniam, że jest to mniej niż w poprzednich wyborach prezydenckim i parlamentarnych.

    Czyżby ten wskaźnik był paralelny w stosunku do wyników sondaży?
    Przpominam, że PO ma w nich około 58% a padają opinie, że w najblizszm czasie wyniki te zbliżą się do %90.

    To jednak tęgie głowy – sadzę, że przy wsparciu PKW – myślały jak zrobić, by nie łamiąc prawa(?), pierwszy etap wyborów nie będąc zobowiązanym do rozlicznia kosztów wyborczych.
    Mimo wszystko nie snuję teorii spiskowej.

    Jakże to uczciwe.

    Pewnym jest jednak to, że ten olbrzymi balon pyzcy i manipulacji pęknie i obnaży to co w „Szatach cesarza”.

  19. Szanowni blogowicze, to gospodyni tego blogu decyduje na jaki temat dyskutujemy, choć żałuję, że redaktor Żakowski nie ma swojego blogu na stronie internetowej POLITYKI. Temat traktowania tymczasowo aresztowanych i osadzonych w więzieniach jest wart szerszego poruszenia, ponieważ część polityków, urzędników, a także zwykłych obywateli mniema, że trwa jeszcze PRL, w którym to systemie nierzadko odbierano prawa obywatelskie. Tamten system jednak w kwestii wymierzania kary był o wiele sprawniejszy, nikogo nie trzymano latami w areszcie w oczekiwaniu na proces. A dlaczego tak jest szanowny @karwoju? Bo Polska to dziki kraj, kraj w którym możesz zdychać w areszcie bez wyroku, będąc kobietą z dwojgiem martwych dzieci w brzuchu szpital wywali cię za drzwi (ostatnie wydarzenie), jak oszukałeś fiskusa na 1tys zł to szykuj większa kasę, bo ten co wykiwał na 200 mln, zapłacił tylko kilkaset tysięcy grzywny i uszedł z całym majątkiem za granicę (ten gość który fałszywie oskarżył Ostrowską z SLD). Można takie historyjki mnożyć i mówić o nich bez końca, nikt się tym nie przejmie, zupełnie jak w Orwellu wspomnianym przez @elimrę.

  20. Nie wim, co się dzieje , ale od wczoraj nie mogę przesłać kilku wpisów.
    Od pewnego czasu mamy juz pewne utrudnienie. Często pojawia się informacja, że kod jest niepoprawny, a po niej tekst w okienku znika.
    Ale teraz tekst znika bez żadnego ostrzeżenia.

  21. wl
    Zajrzyj, proszę do mojej odpowiedzi na Twoje zarzuty w poprzednim odcinku!
    A tak przy okazji, co na sprawę Łyżwińskiego i zagłodzonego Rumuna OBROŃCY ŻYCIA? Bo chyba życia tych nieszczęśników też godne są obrony?

  22. Jeżeli Pani nawet nie wspomniała o panu Łyzwińskim, to juz znikąd nadziei

  23. Jesli chodzi o Drzewieckiego, to calkowicie zgadzam sie z nim ze Polska to dziki kraj. Problem w tym, ze do takiego wniosku doszedl dopiero po tym jak stal sie ofiara afery/nie-afery. Wczesniej nie mial takich przemyslen i jako polityk nie zrobil nic, aby ten kraj troche ucywilizowac. Dlatego tez jego postawa jest dla mnie mala i tania.
    Co do „debaty”, to troche dziwi mnie pani zachwyt Komorowskim. Ja sie niczego nie dowiedzialem z tej debaty, jakie sa jego zamierzenia jako prezydenta in spe. Czesciowo zgadzam sie z pania, ze jego wypowiedz o in vitro byla troche niefortunna ale jednak pokazala ona, ze gdy chodzi o jakas konkretna sprawe, Komorowski nie ma nic sensownego do powiedzenia. Zenujace.
    Zgadzam sie z Pania, ze wiadomosci publicznej TV sa generalnie zenujace. Ale niestety programy komercyjnej konkurencji nie sa wiele lepsze.

  24. Mamy w większości dość czołobitny stosunek do tytułu profesorskiego i zapominamy iż nie jest to tytuł naukowy a jedynie państwowy. Kolejny anachronizm. Wydaje się, iż tytuł ten nobilituje i jeśli już ktoś jest profesorem to jest mędrcem. A to nieco mylne. Znam kilka nazwisk panów z tym tytułem i mam o nich zdanie nie do napisania tutaj. A jeszcze na dodatek szczególnie dziennikarze i część polityków nadużywa tego tytułu zrównując go z potocznym nazywanie ta wykładowców i to nie tylko akademickich ale i w szkołach średnich. A chodzi mi o to, że nie jest żadnym argumentem w rozmowie to iż jeden z rozmówców używa tytułu „profesor” nie ważne w jakim znaczeniu. Zaś cały powyższy artykuł podoba mi się niezmiernie i podzielam jego konkluzję acz często z Pani poglądami się nie zgadzam. Z poważaniem W.

  25. To, że zawodowy oficer współpracuje z kontrwywiadem jest oczywiste i jest normą w każdej armi świata. Wytykanie tej sprawy Generałowi Jaruzelskiemu dowodzi DEBILIZMU ludzi , którzy czynią z tego zarzut. Jakiś dziennikarzyna w radiu jako argument za utrzymaniem obecnego kształtu IPN-u przytacza to, że wydał on 600 książek a tym, co chcą jego likwidacji sugeruje, że tylko faszysci palą książki. Z zażenowaniem słuchałem, jak rozmówca (zdaje się, że to był Szmajdziński) tego dziennikarzyny nie potrafił celnie zripostować np – a Kościół to miał Indeks Ksiąg Zakazanych i palił nie tylko dzieła ale też ich autorów. Ilu ludzi te książki IPN-u czyta? Niech sobie piszą, niech wydają ale na swój koszt !

  26. miki202

    Co się Pan czepia Kurtyki? Teraz to on jest be, ale nie zapomniajmy, że prerzesem IPN został z namaszczenia PO.
    Nie zapominajmy też, że ustawa „deesbekizacyjna” była możliwa dopiero po wyborczym zwycięstwie Jaśnie Oświeconego Donalda Tuska.

  27. Sztiwi

    Ten problem, że niby dopiero teraz , jest sztuczny. Nasi politycy, zwłaszcza z takim stażem, jak Drzewiecki, są całkowicie oderwani od społecznej rzeczywistości. Oni naprawdę nie wiedzą.
    Oni nie maja czasu , by czytać dokładnie gazety, śledzić programy publicystyczne i interwencyjne. Nie mają też zaplecza intelektualnego i analitycznego. A sami są ludżmi czynu, którzy raczej stronią od rzetelnego poznania i głębszej refleksji.
    Każdego, kto do nich trafi ze skargą na sądy lub prokuraturę, czy media odprawiają z kwitkiem bezradności. W najlepszym razie wysmażą interpelację i dostaną odpowiedż od Ministra Sprawiedliwości, że wszystko jest O.K.
    Ta niewiedza ich nie rozgrzesza, ale tłumaczy.
    Moim zdaniem , trzeba być z tymi, którym oczy się otworzyły, po tym, jak dopadła ich rzeczywistość. Tylko ci mogą coś zmienić i dlatego, nawet jeśli zostają oczyszczeni, to system i tak ich odrzuca.
    Tacy, co na własnej skórze poznali jego okrucieństwo, mogą być już dla niego wyłącznie zagrożeniem. A dla nas są jedyną nadzieją na pozytywną zmianę.

  28. Drogi Jotkaesie

    Powiem Ci w zaufaniu, że Szmajdziński już taki jest.
    – Zamiast bluznąć w stronę dziennikarza słowami uznanymi za wulgarne,
    zamiast podkreślić, że winą za powiołanie IPN jest tylko PiS a nie PiS, PO i PSL.
    – Zamiast przekrzykiwać „dziennikarzynę”,
    – Zamiast zachowywać się jak Niesiołowski, Palikot czy też Brudziński – zachowywał się tak jak wypada człowiekowi kulturalnemu niekoniecznie zaś politykowi uznanemu np. jako światło narodu,
    – Zamiast…

    Podkreślenie, że to akurat Szmajdziński nie potrafił „celnie” ripostować to w porównaniu z działaniami koalicji PiS. PO i PSL (powołującymi, łożącymi coraz większe pieniądze, wykorzystującymi politycznie) w sprawie IPN to już nawet nie grzech to świństwo.

  29. …to bardzo ladnie prosze Panstwa ze wspieramy Pania Redaktor Paradowska w jej wieloletnich zmaganiach o normalnosc, ale powiedzmy sobie szczerze; sprawy sie maja zle, a moze byc jeszcze gorzej. Sa kraje w ktorych trudno rzadzic gdyz produkuje sie tam ponad 300 gatunkow serow – a sa takie jak Polska, gdzie jeszcze trudniej – gdyz od prawie stu lat (z krotkim przerwami) rzady sprawuja kombatanci. A kombatanci nie maja na ogol glowy do unowoczesniania struktur panstwa, gdyz przewaznie zajeci sa przechwalkami na temat swojej przeszlosci oraz sporadycznie pisaniem wierszy. Poza tym duzo czasu zajmuje im wzajemne wyniszczanie sie, czego dowodem historia ZSRR i nie tylko.To dzieki kombatantom powstaja takie twory jak IPN, CBA, a w pewnym sensie takze KRRiT. Nie zanosi sie aby w najblizszych latach zmienilo sie na lepsze, bo poza kombatantami nie istnieje zadna powazna sila polityczna. Nawet gdyby znalazl sie jakis smialek spoza ich srodowiska, to wygrzebia mu w papierach epizod flirtu z tymi co „na bagnetach…” albo prababcie Eskimoske – lub co jeszcze gorsze, stryja co mial za zone Zydowke!.

  30. Magda ,przeczytałem,odpisałem.

    Blogowicze
    Przestańcie pisać o Polsce jako dzikim kraju, nawet przytaczanie bredzenia ministra od Tuska was nie usprawiedliwia. Przespaliście na szkolnych ławkach kawał wiedzy, nie znacie pojęć :kraj ; naród czy państwo. Polska nie jest dzikim krajem bo kraj to przestrzeń, czy Polska jest porośnięta dżunglą??. Piszcie o dzikim PAŃSTWIE, a co wchodzi w struktury państwa można sobie poczytać np w Konstytucji. I dzikość tych struktur krytykujecie, PAŃSTWO KRYTYKUJECIE i chwała Wam za to.

  31. Podziękowanie za popularyzację protestu naukowców
    http://lustronauki.wordpress.com/2010/03/22/protest-naukowcow-przeciwko-nowelizacji-ustawy-o-ipn/
    wspieranego jednakże też przez (nie)zwykłych obywateli dla których poznanie prawdziwej historii jest jednak ważne.
    Historycy nie mogą ufać sobie samym bo nauka nie polega na zaufaniu, lecz zbieraniu faktów i ich interpretowaniu, a z tym u różnych historyków różnie bywa
    http://blogjw.wordpress.com/2010/02/20/czy-ck-nie-ma-wplywu-na-to-co-sama-soba-reprezentuje/

  32. @Dziadek Ignacy ; dzis 9.55
    Napisałeś niewiele zadań, ale w pigułce pokazałeś jądro zmagań politycznych w Polsce za te ostatnie ca. 100lat .
    Obserwcja celna ,jak z tego wydobyć obywateli ?
    Kombatanci wydymający KLATY do Orderów to przekleństwo tego kraju
    Tak bylo za PRL tak jest za IIIRP !!!.
    Odznaczaja zwykle za walke, za niszczenie tego co pozostało po poprzednikach i ta…. NON STOP włączona pralka w nadzieji ,iz czystość zostanie osiągnięta . Dziś niewiemy dokąd naprawdę idziemy ( Narodowe czy Obywatelskie państwo – nie rozstrzygniete ).Daremny trud ,bezsilne złorzeczenia .
    Ratunek ,to federacja UNII, inaczej POlacy zagryzą się wspaniale.
    Na szczęście WIOSNA zachowuje sie racjonalnie i jej radość choć okresowo nieco przykryje beznadziejność umownej WARSZAWY .

  33. Dziadek Ignacy chyba się zdrzemnął albo kiepsko z pamięcią kadząc redaktorce. .
    Nie mam wrażenia żebym wspierał Janinę P w jej dążeniu do normalności, bo tego dążenia ostatnio (od 2 lat) nie widzę . Proszę nie używać zaimka „MY”,wystarczy „JA”, bo my wspieramy albo nie, JA NIE .
    Co do wspaniałego ŚWIATA POLSKIEGO w epoce postsolidarnościowej pełnej „miłości bliźniego i tolerancji” nasuwają się skojarzenia z różnych okresów tak ukochanej przez PiS polityki historycznej.
    I. Rok 1830,końcówka (29) listopada. Powstanie. Mało historyków podkreśla, że genezą tego zrywu wolnościowego było nie tylko dążenie do niepodległości. Królestwem Polskim rządził car, wojskiem polskim królestwa dowodził jego brat Konstanty. Stanowiska wyższych oficerów , zajmowali pułkownicy – kombatanci Napoleona. Carowi i Wielkiemu Księciu nie przeszkadzało, ŻE MAJĄ W PODLEGŁYM IM PAŃSTWIE BYŁYCH WROGÓW na bardzo ważnych stanowiskach.. Dzisiaj oficerów polskich, którzy ukończyli studia na Akademiach rosyjskich traktuje się jak agentów Rosji. By było tragikomiczniej podobno pierwszy Polak oficer ,który ukończył Akademię w USA ze świetnym wynikiem, nie znalazł miejsca w WP i to już już po zmianie Wielkiego Brata. Wylądował w cywilu. Wracając do powstania , wywołali go młodzi oficerowie buntując się w związku z brakiem perspektyw na awanse.
    II. Rok 1918, amię polską stworzyli doświadczeni dowódcy z trzech zaborów, walczący uprzednio po przeciwnych stronach.
    Co by było gdyby pozaborowe państwo polskie odbudowywali ludzie o mentalności bezpieki z lat 50 tych, czy postsolidarnościowi kombatanci???!!!
    I nie znęcajmy się tylko nad Macierewiczem czy innymi pisiarzami, IPN stworzyli obecni działacze z PO i PiS,Kurtykę na stanowisko wyniósł podobnież wpływowy działacz PO z Krakowa, WSI nie miało wsparcia w PO,CBA ze skopanym tutaj Kamińskim utworzyło PO z PiSem.
    Radził bym więc nie udawać amnezji a jeśli nawet amnezja jest nieudawana to zalecam napój z macierzanki i kozieradka,świetny na pamięć.

  34. Dziwne jest, że za IPN-em i lustracją są środowiska postsolidarnościowe a przeciw – ” spadkobiercy PRL-u „. Jeżeli ktoś za komuny należał do PZPR, popierał ówczesny ustrój to jest rzeczą normalną, że wspólpracował z organami zwalczającymi grupy działające na szkodę tego ustroju i nie ma nic w tym nic dziwnego. Czy z równym oburzeniem czynić nalezy zarzuty gorliwemu katolikowi, że przekazuje proboszczowi, kto ” grzeszy” przeciw Bogu i Kościołowi ? Również przedstawianie i ocenianie wielkich postaci jak np. Wałęsa w kategoriach czarno – białych. Albo jest krzyształowo biały a jeśli znajdzie się choćby najmniejsza plamka to już wrzuca się go do worka z czarnymi. Zycie jednak składa się z różnych odcieni szarości. I Temida ma w ręku szalki i Pan Bóg na sadzie ostatecznym ważyć będzie dobre i złe uczynki a ” sprawiedliwi” z IPN -u na podstawie jednego czy kilku incydentalnych zdarzeń, nie wiadomo czy prawdziwie przedstawionych w aktach SB ferują oceny wielce zasłużonych ludzi.
    Jeżeli ktoś twierdzi , że za PRL-u działał w opozycji i nie miał styczności z SB to zapewne spiskował we własnym domu a sprowadzałpo się to do tego, ze zduszonym szeptem, by nikt nie usłyszał, wołał w głąb muszli klozetowej – „Przecz z komuną” .
    Kto spogląda tylko wstecz, doszukuje się prawdziwych i urojonych krzywd w zdarzeniach sprzed ponad pół wieku ? Ten, kto nie potrafi zaproponować nic konstruktywnego, nic co mogłoby przynieść korzyści pobecnym i przyszlym pokoleniom!!!
    Co dała ekshumacja Sikorskiego ? Czy w trumnie Pyjasa jego zabójcy zostawili swe wizytówki ? Środki, które zużywa IPN na jałowe działania lepiej by służyły społeczeństwu gdyby przeznczyć je np. na zatrudnienie lekarzy w szkole, dożywianie głodnych dzieci i wiele, wiele innych.
    Już prawie 200 lat temu wieszcz pisał: „..trzeba z żywymi napród iść, po zycie sięgać nowe a nie w uwiedłych laurów liść z uporem stroić głowę ..”
    I tak naprawdę nasze dzieci i wnuki mają gdzieś to, kto nas napadł 17 września 1939 roku, kto wymordował naszych oficerów w Katyniu, kto 65 lat temu walczył z komuną a kto w jej obronie, kto donosił do SB a kto z nią ” grał w kulki ”
    ICH INTERESUJE CZY ŁATWO BEDZIE ZDOBYĆ PRACĘ, CZY ZAROBEK POZWOLI NA GODZIWE ŻYCIE, KUPNO WŁASNEGO MIESZKANIA LUB DOMKU, CZY KONIECZNIE TRZEBA BĘDZIE WYBIERAĆ – PRACA CZY DZIECKO ???
    DZIAŁALNOŚC IPN-u W NAJMNIEJSZYCM STOPNIU NIE PRZYCZYNIA SIĘ DO ROZWIĄZANIA TYCH PROBLEMÓW.
    Stosując metodę analizy wartości łatwo dojść do wniosku, że działalność IPN-u nie jest dla społeczeństwa na tyle ważna, by wydawać na niego tyle, ile się wydaje. A gdyby przeznaczyć na niego tyle na ile zasługuje to okazałoby się , że nie jest taki ważny .

  35. @”wl” z dn. 28.03.2010. h; 13.41.

    – masz rację Drogi Blogowiczu. Dżungla jest, ale w „mózgach” (vel świadomości) wielu ludzi zamieszkujących kraj nad Wisłą ! Zwłaszcza – dziwna parabola i zależność obserwowana coraz bardziej, coraz natarczywiej się egzemplifikująca – jeśli bierzemy pod uwagę wszelkie urzędy i „posady” i możemy przyporządkować ową dżunglę ludziom z tych właśnie stanowisk. I to bez względu na „wybory” czy”partyjna nominację” (zresztą – tu wielkiej alternatywy nie ma).
    No i rola Kk w przestrzeni publicznej naszego kraju. To też jest dżungla, to też jest „dzikość” i przed-modernistyczny sposób funkcjonowania państwa.

    I on zawiera się głównie właśnie w świadomości „elit” i „maluczkich”.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  36. Czy ktos moglby mi przyslac link z artykulu z Nie o Lyzwinskim

    matti

  37. Masz rację @Waldemar, @Dziadek Ignacy ujął w swoim poście jedną z celniejszych uwag historycznych jakie pojawiły się na tym blogu. Gratuluję Ignacowi.
    Nie gratuluję @wl, ponieważ najpierw zrugał @Dziadka, po czym podpiął się pod to spostrzeżenie i wysmarował nieliche wypracowanie historyczne. Fee @wl.

  38. Z – WL sciagac nie bede , nie ma potrzeby , tam tylko godziny sie zgadzaja, nawet lepiej niz w ;publicznej;
    A co do komercyjnej zaplaty , to szanowny sprawdzaj wlasna skarbonke.

  39. PRZEPRASZAM Pana „WL” za to, ze w dniu 28 marca 2010 roku o godzinie 9.55, bez dochowania nalezytej starannosci nie wydzielilem Jego Osoby sposrod blogowiczow wspierajacych Pania Redaktor Paradowska w Jej dzialalnosci na rzecz normalnosci. Niewydzielenie Pana „WL” moglo narazic Jego reputacje nie tylko wsrod osob najblizszych, ale takze na terenie Jego parafii. W zwiazku z zaistnialym incydentem oswiadczam, iz moja skrucha jest szczera i ogromna – a na dowod zobowiazuje sie dobrowolnie przekazac symboliczna kwote 1 zlotego na rzecz PCK, przy najblizszej okazji.

  40. Jak zwykle, jak co tydzień bardzo uważnie wysłuchuję ?Poranka w TOK FM? prowadzonego przez naszą Gospodynię.

    Miała nie zaczynać (w świetle zamachów terrorystycznych w Moskwie) od parawyborów, ale zaczęła wyśmiewając opozycję, która prosiła, aby media zaczęły zajmować się chociaż w minimalnym stopniu prawdziwymi problemami np. sądowym zabójstwem Łyżwińskiego, wzrostem bezrobocia czy też długu publicznego a nie pijarowskimi show.

    Pani Redaktor nie byłaby sobą gdyby nie wtrąciła opinii, że ?śmieszą? ją wywiady udzielone przez kandydatów na prezydenturę a jednocześnie rywali uwielbianego Komorowskiego.

    Jak zwykle było pytanie do ministra Grupińskiego o ustawę medialną. Oczywiście minister poddał totalnej krytyce ?projekt twórców?.

    Jakże mogło być inaczej skoro ?Przegląd? tak opisuje działania innego ministra z tego samego rządu, cyt.:

    ?Jest w PO jakiś diabeł, który pcha tę partię do bezrozumnej walki z mediami publicznymi. Skasować, zniszczyć albo chociaż bardzo je osłabić. Tego jeszcze żadna partia w Polsce nie postawiła sobie za cel. Tak głupiego barbarzyństwa nie uświadczy się też w Unii. Bo i po co rozwalać to, co jest tam hołubione i doceniane? Jakby mało było awantur z TVP i Polskim Radiem, rządząca partia wzięła się teraz za PAP. Strategicznym celem rządu jest sprywatyzowanie tej instytucji. Nie da się jednak tego zrobić bez posłusznego zarządu i opanowania rady nadzorczej. Wcześniej Ministerstwo Skarbu mimo wyznaczenia swojego człowieka na przewodniczącego rady (co samo w sobie jest prawnym skandalem) nie potrafiło przeforsować go na prezesa zarządu. Nie udało się też obsadzić na tym fotelu speca od mięsa i aluminium. Co więc zrobiono? Wiceminister Adam Leszkiewicz, w przerwie zeznań w aferze hazardowej, czterokrotnie zwoływał walne zgromadzenia i bezprawnie powiększył skład rady nadzorczej do siedmiu osób. To pewnie w ramach polityki oszczędzania w kryzysie. Powołał też do rady nie byle kogo, bo samych urzędników. I to podległych sobie. W ten sposób spróbuje wybrać zarząd PAP. Nie przyjdzie mu to łatwo, bo wszystkie jego decyzje zostały zaskarżone. I to sąd rozstrzygnie, czy można tak traktować ustawę o PAP. Trzy lata temu była podobna sytuacja. Wtedy min. Jasiński z PiS przejmował PAP. I przegrał w sądzie. Na co więc liczy Leszkiewicz? I kto zapłaci za tę powtórkę z historii?
    wiceminister skarbu ma coraz większe kłopoty w związku z pracą sejmowej komisji hazardowej. B. przewodniczący rady nadzorczej w Totalizatorze Sportowym Andrzej Rzońca zeznał, że jeszcze w czerwcu ub.r. nic nie wiedział o konkursie na członka Zarządu Totalizatora, którego miała wybrać rada. Tymczasem już w maju Marcinowi Rosołowi mówił o tym Leszkiewicz. Nie pierwszy raz Leszkiewicz zastępuje rady nadzorcze. A na to jest przecież paragraf?.

    Po tej informacji staje się jeszcze bardziej jasny a wręcz razi w oczy zamiar przejęcia przez PO mediów publicznych i ich prywatyzacji z oczywiście już jawnym zamiarem zbicia kapitału nie tylko politycznego.

    Zastanawia mnie tylko jedno.
    Jaki interes w obronie tego typu działań PO mają dziennikarze (sprzyjający tej partii) a w tym i pani Paradowska?
    Czy interes w ograniczeniu pluralizmu tak jak w TVN24 lub TOK FM a i w innych prywatnych, gdzie 90% czasu i gości zabierają partia i członkowie PO, 10% PiSu o 10% pozostałe siły polityczne?
    Dlaczego na ten temat nie ukazały się żadne komentarze?

    Tym razem nie było nic o medialnej koalicji PiS ? SLD, ale kolejny raz chcę czytelnikom przypomnieć ?jak to ze lnem było? cytatem z ?śmiesznego? Szmajdzińskiego z omawianego wcześniej wywiadu, który odpowiada: ?To typowe dla „Gazety Wyborczej” pytanie. Nie rozróżniacie, co jest koalicją, a co podobnym zachowaniem. Odpowiadam na to: za Platformą ciągnie się wspólna z PiS likwidacja wywiadu i kontrwywiadu, powołanie CBA, działalność IPN, rozwarstwienie dochodów. A medialne porozumienie z nami ZERWAŁA Platforma?.

    Mimo zapewnień, na ?nie? to i dzisiejsza audycja żyła jakże ważnymi ?parawyborami?.

    Oczywiście, mimo nadziei Żakowskiego wyrażanych w TOK FM i w ?Tygodniu? w TV PUBLICZNEJ, w dzisiejszej dyskusji nie było nawet wzmianki na temat ?zabójstwa sądowego CZŁOWIEKA?. Bo mimo wszystko jest nim i Łyżwiński. Nie było też żadnej informacji w żadnych mediach.

    Cóż, jak już wcześniej pisałem trafił na cyniczne i ?KAMIENNE SERCA?

  41. Do matti:
    link do „Nie”
    http://www.nie.com.pl/art22988.htm

  42. Czytam Pani artykuły i blog. Jestem pełen uznania dla Pani stanowisk wyrażanych w działalności dziennikarskiej. Proszę Panią o rozpoczęcie dyskusji o stanie umysłowym naszych pożal się Boże polityków i parlamentarzystów. Jakoś znosiłem widoki i wypowiedzi Kaczyńskich, Brudzińskiego, Putry, Gosiewskiego, to w końcu PIS. Ale czy ludzie tacy jak Piesiewicz nie mają odrobiny honoru, nie potrafią zrezygnować z mandaty przedstawiciela Narodu, zakładając nawet niewinność, do czasu pełnego wyjaśnienia sytuacji w jakiej, z własnej winy się znaleźli ?. Wszelkie standardy przekroczył jednak „senator” Skorupa. Taki obraz prymitywizmu i chamstwa, pazerności przekracza wszelkie granice. Ten osobnik reprezentuje również mnie ! jest senatorem ! promowanym przecież przez L. Kaczyńskiego !. Co Pani zdaniem można zrobić aby tacy ludzie nie mogli obrażać poczucia przyzwoitości normalnych obywateli ? Jestem lekarzem, chirurgiem, siedemdziesioletnim, mam pewne, chociaż skromne zasługi w walce o demokratyczną Polskę. Nie należałem do żadnej partii. Jestem sympatykiem PO. Nie sądziłem,że dożyję czasów wolnej Polski w której mogę się tylko wstydzić, że tacy ludzie będą mnie reprezentowali. Jestem upokorzony i zawstydzony. Próbujmy to jakoś zmienić!

  43. Rozczulający tekst. „Historycy sobie nie ufają” Też mi odkrycie. A dziennikarze sobie ufają? Pani Paradowska „ufa” Semce, czy Ziemkiewiczowi?

  44. Szanowny @Cezarze, nie ma Pan najmniejszych powodów do takich odczuć, przecież to nie Pan jest lumpem przyjmującym w swoim domu purpuratów KK, po czym z tak naładowanymi akumulatorami moralności, nie udał się Pan do sąsiada, w celu wyłudzenia korzyści majątkowej(właściwie dokonania rozboju). Nie porównywałbym tego łajdaka od wiatraka z Piesiewiczem, ponieważ ten drugi nic złego nikomu nie zrobił i poza niemoralnym(?) zachowaniem, którego nie potępiam, jest dalej człowiekiem przyzwoitym.
    Pozdrawiam

  45. Karwoj8

    Dzieki za link,Lyzwinski nie jest bohaterem z mojej bajki ale chyba

    jednak Miro ma racje ;to dziki kraj.

    Pozdrowienia zza Oceanu matti

  46. Historycy IPN niech się uczą pisać książki od Marci Shore. Polecam „Kawior i popiół”, jako lekturę obowiążkową.

  47. Zastanawiam się czy po dotychczasowych delikatnie mówiąc nienajlepszych ocenach IPN, będą chętni naukowcy, nawet na podstawie nowych przepisów, uczestniczyc w pracach tej instytucji. Przecież ten prokuratorsko-naukowo-historyczno-archiwistyczny twór to kuriozum na skalę światową. Nie pasujący w ogóle do współczesnych czasów. Czy znajdą się chętni do uczestnictwa w podziale na tych z IPN i pozostałych naukowców-historyków, co często się słyszy. Z niecierpliwością oczekuję.

  48. magrud napisala:

    „Ten problem, że niby dopiero teraz , jest sztuczny. Nasi politycy, zwłaszcza z takim stażem, jak Drzewiecki, są całkowicie oderwani od społecznej rzeczywistości. Oni naprawdę nie wiedzą.
    Oni nie maja czasu , by czytać dokładnie gazety, śledzić programy publicystyczne i interwencyjne.”

    Magrud,

    myslisz, ze czytajac gazety i ogladajac TV (na przyklad TVN24) Drzewiecki przyblizylby sie do rzeczywistosci? Ja od dawna mam wrazenie, ze znacznie wiecej dowiaduje sie z komentarzy blogowiczow niz z wszelkich przekaziorow.

  49. KONIEC „ERY PALIKOTA”
    Palikot straciwszy zupełnie poparcie i sympatię pospólstwa, wydał na siebie wyrok. Poparcie stracił, bo zaczął kłamać w żywe oczy, uznawszy zapewne swoich zwolenników za odmóżdżeńców. Tych, co mu kiedyś zawierzyli już nie odzyska, albowiem jego dotychczasowe gierki zostały jednoznacznie zinterpretowane jako oszukańcza gra pozorów, obliczona jedynie na wzmocnienie własnej pozycji i czerpanie różnorakich profitów.
    To taki Rydzyk-bis, tylko z odmiennym światopoglądem. Motywy działania bardzo podobne, tylko inny sposób ogłupiania ludzi. Ci, dla których był kiedyś nadzieją na lepszą przyszłość są jednak zdecydowanie mądrzejsi od moherowych beretów.
    Swoją aktywność polityczną nakierował na frakcyjne rozgrywki partyjne, szkodząc wizerunkowi całej Platformy. W prawyborach zachował się jak PRL-owski aparatczyk partyjny. Poparcie dla Komorowskiego było wyraziście koniunkturalne, czym zraził do głosowania wielu członków Platformy i zaszkodził samemu Komorowskiemu. Stworzył wrażenie: „my klika partyjna rozdajemy karty, a kto nie z nami , ten zostanie skasowany.” Zaczął układać pod siebie stołki ministerialne i stanowiska partyjne. Złamał przy tym podstawowe kanony kultury i czysto ludzkiej przyzwoitości. W ostatnich dniach bardzo upodobnił się do Leppera, ubliżając kobietom i w swym bezkrytycyzmie snując wizje swojego przyszłego premierostwa, a nawet prezydentury. Gdyby kiedyś dorwał się do władzy, to stałby się potworem ( komunistycznym zamordystą) Zarząd Krajowy Platformy zapewne to dostrzega i będzie zmuszony posprzątać po Palikocie. 🙂

  50. Dziadku Ignacy
    Bez obaw, mnie już nic nie zaszkodzi, najbliżsi, blogu nie czytają a parafia to biała plama. Nawet nie wiem czy i gdzie takowa jest . Panią Janinę nawiedziłem bo jako licząca się i szanowana dziennikarka musi z rozumieć, że robi krzywdę Polsce wychwalając obecną leniwą władzę, może i dla niej piękną. Ale Dziadku pamiętasz mecz z Totenhamem naszego Górnika Z. Rysunek Mleczki polska drużyna schodzi z boiska umazana w błocie i tylko jeden zawodnik bielutki,czyściutki. Dziadek do wnuka „wnusiu ten czyściutki to Lubański”. Takie mam wrażenie,że wszystkie rządy przed PO urobiły się i ubłociły tyrając i schodząc boiska przy gwizdach publiki, jedynie PO kompletnie nic nie robiąc pięknieje (jak Lubański) i dziadzieje w blasku braw i pochwał min. naszej szefowej od blogu.
    Dlatego próbuje jej uzmysłowić,że rządy PO szkodzą Polsce a szambelowanie ich dworowi jeszcze bardziej .
    Gdzie tu widzisz jej walkę o normalność??!! Nieustanne gadanie i pisanie w samych superlatywach o Tusku i PO a źle o Napieralskim SLD to normalność??

  51. Zezowaty
    spoko o moją skarbonkę, jak zwykle przed świętami widać dno ale i kruszec też. Na blogu siedzę dla przyjemności ( szczypania blogowiczów), a nie komercyjnie. Kto by mi zresztą zapłacił jak (parafrazując poetę ) mój język nie giętki i nie umie wyrazić co pomyśli głowa.
    Bądź tak dobry i posłuchaj radiowej jedynki z rana a trójki po południu dużo dowiesz się o krzątaninie wielkanocnej (np jak pomalować jajka by wzbudzić zachwyt płci nadobnej), tudzież o wielkanocnych obyczajach ,zero polityki, zero tuseków i innych Twoich ulubieńców.
    A może to dyskwalifikuje w Twoich oczach publiczną ??!! Więcej LUZU.

  52. Witam
    Dzień wczorajszy upłynął pod znakiem opinii wyrażanych przez oszalałą z nienawiści a jednocześnie podająca się za dziennikarkę (z karabinem?) panią Krystynę Kurczab-Redlińską.

    Zapraszana zawsze kiedy na wschodzie dochodzi do ludzkich, cywilnych tragedii wywoływanych przez akty terrorystyczne bandytów z Czeczenii.
    Mającą zawsze tę samą opinię, że sprawcami morderstw na swoich obywatelach są służby specjalne Rosji.

    Jako gołosłowne argumenty podająca, że kobiety ? samobójczynie przebywały wcześniej w więzieniach a żaden z terrorystycznych odłamów nie przyznał się do zamachu.

    Powiedziała to a tymczasem do zabójstw przyznał się ?Emirat Kaukaski?.
    Co dziwne nienawiść do Rosji ogarnęła wszystkie media od publicznych do prywatnych z TVN24 na czele.

    Na nic się zdały temperujące wypowiedzi gen, Dukaczewskiego.

    Na topie są BOJOWNICY ? mordercy z Czeczenii.

    Ciekawy jestem dlaczego nie posądzano polskich służb specjalnych o współudział w minionych zamach bombowych w III i IV RP.

    Ciekawy jestem, czy pani Kurczab-Redlińską miałaby takie samo zdanie gdyby te zamachy dotknęły ją osobiście.

    Obrzydzenie budzi podsycanie nienawiści ze względów politycznych wykorzystując zbrodnię na niewinnych cywilnych ofiarach.

    Jakże różnią się opinie dziennikarzy i polityków z krajów na zachód od nas.

    Obecnie zaś znowu TVN24 staje na czele zbrzydzonych zaproszeniem generała i prezydenta Jaruzelskiego na obchody zakończenia II WŚ.
    Pięć lat temu zbrzydzeni byli wszyscy z Tuskiem i Kaczyńskimi na czele, za wyjątkiem SLD, a obecnie Tuskopodobni już się nieco ucywilizowali a zbrzydzonymi są PiSowcy pod jakże miłym kierownictwem TVN24.

    Czyżby nowa koalicja?

    Dziki kraj?

    Czy dzikie media?

  53. Monteskiuszu,
    Dziadka skrytykowałem za włączenie mnie do dworu Janiny P. Nie można używać formy MY a JA.Chwalenie przez Janinę „PO” mnie wkurza.
    Jak się czujesz gdy ktoś wygłasza pogląd całkowicie sprzeczny z Twoim mówiąc np MY POLACY. Bywa tak bardzo często. To Ty nie Polak.

    Pozostała wypowiedź była moim własnym przemyśleniem, radzę – lepiej czasami coś przeczytać dla poznania niż dla przyłożenia autorowi. Temat służb dawnych i obecnych jest mi nieźle znany i to nie z gazet czy paplaninypolityków. Piszę o nich bo wiem, .Odtrącanie doświadczonych fachowców bo ukończyli akademię radzieckie to dzisiaj norma, coś podobnego sam tego doświadczam, dlatego pokazałem przeszłość. Wysokim dowódcą w Królestwie Polskim był żołnierz Napoleona gen Zajączek ,gen Dąbrowski odmówił, ale było w tym więcej animozji niż poczucia patriotyzmu. Ponad 200 czy 100 lat temu potrafiono wznieść się ponad podziałami,>Dzisiaj nawet Ty tego nie potrafisz, kopiesz mnie chociaż nasze poglądy są zbieżne. Przykre, ale już dawno nie dziwi.
    Najokrutniejsze są WOJNY DOMOWE, RÓBTA TAK DALEJ i pędźcię dziurawymi autostradami . Bez sensu ???
    Wręcz odwrotnie. Bardzo dużo sensu ale dla używających głowy i jej zawartości zgodnie z przeznaczeniem.
    Szukaj wrogów wśród wrogów a nie wśród sprzyjających.

  54. Za 5000 zł miesięcznie ZAWSZE wynająć można „właściwych” historyków….
    Cezar- wszystko już było, „homo homini lupus” też………
    Czyżbyś podejrzewał, że honor jest cechą polityka?
    Według Kodeksu Boziewicza niektóre profesje nie posiadają „zdolności honorowych”………
    Twoje pokolenie- przedwojenne- jeszcze odróżniało pewne pojęcia. Obecne, niekoniecznie. Liczy się skuteczność, nie normy moralne. Żyjemy w „dzikim kraju”??????/
    Dla przypomnienia:
    http://monika.univ.gda.pl/~literat/honor/0002.htm
    Szczególnie polecam-
    21. paszkwilant i członek redakcji pisma paszkwilowego;

    22. rozszerzający paszkwile;

    23. szantażysta,

    24. przywłaszczający sobie nieprawnie tytuły, godności lub odznaczenia;

    25. obcujący ustawicznie z ludźmi notorycznie niehonorowymi;

    Ciekawe, czy współpracujący z „Wprost” „Faktami” Rzeczypospolitą” mają zdolność honorową? Tyle przecieków, dętych afer, wyroków prasowych przed sądowymi………
    I dalej się ich zaprasza do komentowania, publikuje, słucha opinii……..

  55. wl:
    Napisz proszę-
    „Dlatego próbuje jej uzmysłowić,że rządy PO szkodzą Polsce a szambelowanie ich dworowi jeszcze bardziej .”
    Bardziej niż jakie, czyje rządy?
    Jaki jest punkt odniesienia?
    Podobno, „na bezrybiu i rak ryba”
    Widziałeś w okolicy szczupaka? rekina?
    Toż wszędzie karasie, płotki i ukleje…………
    Na tym tle PO to zbiór MĘŻÓW STANU!!!!!!!…….niestety……
    Przynajmniej- moim zdaniem- podążamy we właściwym kierunku, od partii wodzowskiej i centralizmu demokratycznego, do partii demokratycznej i wyborów przywódców w głosowaniu.
    Jeszcze jakieś 50 lat.
    „to mały krok człowieka, lecz wielki krok ludzkości”- czy jakoś tak było……
    „najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku”…….

  56. Panie „WL”
    …krzywdzisz Pan Pana Lubanskiego. Dla mnie Platforma, to cos na podobienstwo ospalej i leniwej dziewuchy. Jej powodzenie jest oczywiscie nieadekwatne do pracowitosci i urody, ale gdy stoi obok pyskatej i pokracznej rywalki spod znaku PiS – to dla wielu amantow uchodzi za gwiazde. Pan pewnie sie nie zgodzi, ale panienka Napieralska wcale nie lepsza, gdyz nic ciekawego nie prezentuje – poza szczerzeniem uzebienia do kamery i rozsylaniem slodkich usmiechow. Przy okazji polecam tekst prof.Jana Widackiego w ostatnim „Przegladzie”. Uklony.

  57. Nie będę wspominał o szkodliwości kadzideł bo to opisał nieoceniony biskup z epoki oświecenia.
    PO ma b. wysokie i niezasłużone poparcie nic nie robiąc. Boję się ,że zieloną wyspą jesteśmy dzięki kreatywnej księgowości.Mówił o tym b.ostrożnie Kołodko a on wie co mówi bo już raz wyciągał nas z wielkiej biedy po rządach Buzka (-0,6 %PKB), Odchodząc w „hańbie”SLD zostawiło plus 6%. i pies z kulawą nogą nie chce im tego pamiętać. MOŻE TO BYŁA WIĘKSZA RYBA.
    Bardzo boję się o los mojej Ojczyzny w rękach paniczyków,patrzących na słupki poparcia i bojących się przeprowadzić jakakolwiek reformę z bojaźni o wysokość tych przeklętych słupków. Nasi Ojcowie zostawili nam w miarę wolną Ojczyznę, co my zostawimy dzieciom i wnukom??
    Redaktor Mosz przeczytał w EWG list od słuchacza,który zebrał dane statystyczne dostępne w Unii nt naszego miejsca w Europie. Do tej pory nie mogę ochłonąć. Nasze miejsce w Europie nie jest złe ,jest TRAGICZNE.
    Goście Pana Tadeusza M nie zaprzeczali tym danym a byli to fachowcy od Ekonomii,paplali tylko,że może metodyka badań powinna być inna I takie tam bzdety.
    MĘŻOWIE STANU!!!?? ,CHYBA SIĘ ROZPŁACZĘ. MĘŻOWIE STANU ODESZLI WRAZ Z MINIONĄ EPOKĄ RZECZYPOSPOLITEJ OBOJGA NARODÓW., NASTĘPNI BYĆ MOŻE JUŻ DEPCZĄ NASZĄ UKOCHANĄ ZIEMIĘ OJCZYSTĄ ALE TA ZIEMIA TO PIASEK W PIASKOWNICY. MOŻE WIĘC WCZEŚNIEJ NIŻ ZA 50 LAT.

  58. Wiesiek
    zapomniałem napisać ,ze mój wpis z godz 21.13 to próba odpowiedzi na Twoje pytanie.
    Panie Dz Ignacy
    Nie krzywdzę Lubańskiego bo na przywołanym meczu się obijał, aby nie ubrudzić „farszelunku” główki rączek i nóżek, Jak PO Dokąd platforma będzię jechała na strachu przed PiSem. Kiedy Ziobro był u szczytu „popularności” pewien człowiek.,którego szanuje wróżył Ziobrze „dołek” po przegranych wyborach.ja że nie ,że stawiam skrzynkę koniaku iż nie. Niestety tak chciałem stracić ten koniak a tu nic. Chwała komisarzom Kaliszowi i tym od nacisków. Ziobro poszedł na EURO z najwyższym poparciem krakusów. Chwała Kaliszowi.
    Napieralski to na razie poczwarka,jeszcze ma czas na przeobrażenie się w motyla a może w tygrysa, czy Zapatero.Proszę prześledzić rozwój Tuska. jak był w senacie, nie porażał senatorów charyzmą PÓŹNIEJ W SEJMIĘ JAK WYŻEJ a nawet go obgadywali,że prowadząc obrady patrzy w monitor z transmisją jakiegoś meczu . A DZISIAJ ? TYLE HOŁDOWNICZYCH GESTÓW W MEDIACH KOMERCYJNYCH NIE MIAŁ NAWET GIEREK W PUBLICZNYCH. DAJMY LEWICY CZAS MOŻE ONA DOJRZEJE I ICH WÓDZ RÓWNIEŻ.

  59. Właśnie jestem po meczu BM vs MU (ćwierć finał Ligi Mistrzów – jak ktoś nie wie), w którym wygrał zespół lepszy na boisku, a jak czytam komentarz @wl dotyczący mojego ulubionego piłkarza z moich chłopięcych lat, to chciałbym go kopnąć coś powyżej kostek, ale obecna technika jeszcze na to nie pozwala. To na razie tyle, bo nie chcę sobie psuć wrażeń pomeczowych.
    Pozdrawiam

  60. Yevaud,

    Myślę, że ludzie typu Drzewieckiego muszą odzczuć coś na włąsnej d…, by dostrzec np. dość już w Polsce rozpowszwechnione zjawisku medialno – politycznego linczu.
    Nie wszyscy mają dość empatii i wyobrażni, by zrozumieć, jak takie coś boli, jak niszczy życie, jak jest niesprawiedliwe i jak jest nieodwołalne i destrukcyjne dla państwa, jeśli dotyczy kogoś innego.

    Dlatego ci, co już zrozumieli, powinni się jednoczyć bez względu na wcześniejsze partyjne barwy.
    Ale z przykrością obserwuję inny mechanizm. Byłe ofiary w pierwyszym odruchu demonstrują satysfakcję, że następnemu się dostało.
    Skąd w nich się bierze to zaprzaństwo? To przekonanie, że ja to niesprawiedliwie oberwałem, ale następny to już sobie na pewno zasłużył?
    Myślę, że z żalu, że nikt się za nim nie ujął. Żal , zapewne słuszny, ale destrukcyjny.
    Bo gdyby tak wszyscy zlinczowani, a przybywa ich w zawrotnym tępie, zawiązali spisek i zaczęli się wspierać, to niejednego linczującego mogliby puścic z torbami. A wtedy, zamiast gorzkiej, mogliby mieć satysfakcję pełną. A ja wraz z nimi.
    Tylko to miałam na myśli.

  61. Dla WL
    Zdawalo mi sie ze prowadzimy tu wymiane pogladow /rozumiem ze sie mylilem/ bo bez wiedzy i aprobaty gospodyni sa tacy co Jej poletko zmienili w teren podszczypywania , ku wlasnej uciesze.
    Slowackim podpieral sie nie bede ale i nie bede tez pytal podszczypywaczy kto ma prawo byc moim ulubiencem . A tak gwoli prawdy jasnowidzu skad TY znasz co lubie a czego nie i kogo nazywam obszczymurkiem.
    Chcialbym by publiczna byla PUBLICZNA nie z nazwy ale z dzialania .
    Chcialbym by kupili sobie zegar i wedlug niego zaczynali i konczyli program.
    Chcialbym by by gospodarz nie przekrzykiwal sie z goscmi ale poczekal az skoncza swe kwestie.
    Chcialbym by ktos rozliczyl wydane pieniazki tych co je wydawali.
    Wiem ze chcialby zbyt wiele ale pomarzyc mozna.
    Powiedzialby ktos ze i w publicznej sa rzeczy warte obejrzenia – SA ALE ZAZWYCZAJ W POWTORKACH ktorymi karmi sie publicznosc.
    W L zacheca mnie do wiekszego luzu bo to i swieta wielkanocne i warto przyrodzenie pomalowac ozdobnie .
    No coz zgadzam sie z powyzszym tylko radzilbym przed malowaniem poddac je odrdzewieniu bo kto wie co tam zostalo kiedy zdejmie sie warstwy starego lakieru

  62. Moi drodzy, wszystko to, co piszecie, to prawda, tylko co z tego? Też sobie ulżyłem (http://demokrata.org/polityka-spoleczna/96–prl-ma-sie-calkiem-dobrze.html), ale co powinniśmy zrobić, by to zmienić? Utyskiwanie, krytykowanie niczego nie zmieni, to jakby Stalinowi powtarzać, Ty brutalu niegrzeczny jesteś be… i nic poza tym…

  63. Szanowni Komentatorzy,
    jednak jest w publicznej program, który całym sercem polecam: „Tydzień Żakowskiego” w TVP Info (w każdą niedzielę o godz. 20:00).

    elmira

    PS:
    z wiadomych względów w najbliższą sobotę programu wyjątkowo nie będzie.
    e.

  64. Errata: w najbliższą n i e d z i e l ę, oczywiście.
    e.

  65. Nie popuszczę!!!
    Znowu w stacji TOK FM festiwal ludzi PO – ale to zwyczajne i chwalone.

    Jednym z gości dziennikarki (?) Dominiki Wielowieyskiej był minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.

    Ta walcząca,ze wszystkimi nieprawidłowościami a przede wszystkim z SLD i PiS pani z „GW” przez 15 minut wywiadu nie znalazła chwili czasu by zapytać dlaczego w polskim wymiarze sprawiedliwości i więziennictwie dzieje się tak jak z Łyżwińskim, Rumunem z Montelupich a pewno i innymi.

    Jest dobrze! Jest dobrze! Jest dobrze!!!

    Radzę przeczytać:
    http://leszek-miller.blog.onet.pl/Podwojna-miara,2,ID403438273,n

  66. Jeszcze jedno
    Zmarł Krzysztof, Teodor Toeplitz – słynny KTT.
    Odszedl kolejny CZŁOWIEK.
    Ludzi, których tak można nazwać jest coraz mniej.
    Niestety wymierają pozostawiając ludzi cynicznych i hipokrytów.

    Nie zasłużył na wspomnienie w dzisiejszym „Poranku” a także w innych mediach.
    Cóż, był wrażliwym lewicowcem z krwii kości i nie zmieniał koniunkturalnie swoich poglądów.
    Przecież to obelga.
    Każdy w ten sposób naznaczony nie zasługuje na wspomnienie.

  67. Karwoj8 – mnie też wkurzyła rozmowa z p.Kwiatkowskim. Pani redaktor – jeśli brzydzi się tygodnikiem NIE – to chociażby z uwagi na autorytet p.Żakowskiego, który nie wahał się poruszyć tego tematu, powinna zadać panu ministrowi parę naprawdę interesujących opinie publiczną pytań o postępowanie służb więziennych z chorymi ludżmi. To ilu pan prokurator generalny bedzie miał zastepców i czy pan minister ich zna mnie (i myślę, że wielu ludziom) kolokwialnie mówiąc „wisi”.

  68. Karwoj8 – 16.23 w pelni podzielam Twoja opinie i zniesmaczenie. Dla p. K-R mordercy są bojownikami (wystepują przecież przeciw Rosji) a zamachy usprawiedliwia „krwawa polityka kremla”. Walczący z obcymi wojskami w Iraku i Afganistanie są dla tej pani terrorystami,

  69. Odszedl Krzysztof Teodor Toeplitz.

    A jeszcze niedawno czytalem w Przegladzie pelen wdzieku felieton, nie od dupie Maryni, ale o dupie Szczepkowsiej juz tak.
    Odszedl, jak pisze karwoj, Czlowiek, ale tez i Dziennikarz, oprocz tego, ze wrazliwy, to jeszcze z wielkim i wielka klasa piszacy.

    Zal. Wielki zal. Jak nie teraz to pewnie za tydzien Stomma w Polityce piekny felieton oddajacy hold Toeplitzowi nalezny napisze.

  70. @korwoj8;
    Skorzystałem z linku do bloga Leszka Millera -dziekuję za podpowiedż .

    Poranki w TOKFM wykasowałem niemal w całości wiec nie wiem o czym dziś i z kim rozmawiała M.Wielowiejska .
    Moje ,naturalne przecież ,próby skorzystania z relacji polskich mediów w dniu tragedi w Moskiewskim metrze kończyly sie pod minucie -dwóch zwałszcza kiedy osoby snuły swoje spekulacje .
    Skorzystałem z Radia niemieckiego i TV ARD oraz TV PLanieta ” Ich relacje i oceny niemal zbierzne. Ciekwe , że Niemcy i Rosjanie mają podobną optykę w sprawach terroryzmu a Polacy (media i politycy ) pozwalają sobie na bezpodstawną w takich okolicznościach wrogość wobec Rosji . GARDŁUJĄ kiedy Ismalczyczy chcą wystawić ledwo co meczet w polskiej stolicy .Dodam ,że w tym samym czasie wysyłają swoja Armadę do Afganistanu i mówia, że to dla bezpieczeństwa Polski .Sprzeczność goni sprzeczność , przywykłem dawno do tego jako obywatel RP.

  71. Żal z powodu śmierci KTT wyraziłam na blogu red. Passenta, tutaj go powtarzam. Zawsze z przyjemnością czytałam felietony Zmarłego w POLITYCE i PRZEGLĄDZIE, korzystałam z Jego mądrych rad dotyczących lektur (mam cały zbiór książek, kupionych pod wpływem tych rad), a oglądanie programów TV z jego udziałem (w dawnych czasach – Słownik Wyrazów Obcych) było prawdziwą frajdą.
    W czasach PRL działalność takiego człowieka dawała nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone…

  72. Muszę znowu coś napisać bo mnie zła „krew zaleje”.

    Od samego rana słucham wypowiedzi Jarosława Gowina.
    Ludzia bo nie człwieka podającego się za posła najjaśnieszej Rzeczypospolitej Polskiej.

    Będącego idolem mediów, dużej części PO a także co nie dziwne mec. Romana Giertycha (a może odwrotnie).

    Mieniącego się chrześcijaninem i zarazem katolikiem z krwi i kości.
    Głoszącego hasła o umiłowaniu bliźniego.

    Tylko głoszącego bo nienawiść kapie mu z wyszczerzonych zębów tolerancji w przedświątecznym „Wielkim Tygodniu”.

    Cóż tego wielkiego serca miłośnika Pinocheta (i innych pokrewnych, których aby nie obrażać uczuć czytelników nie wymienię), Ku-Klux-Klanu a innych patriotycznych organizacji tak wyprowadziło z równowagi?

    Ano wyprowadził fakt zaproszenia prezydenta i jednocześnie gen. Wojciecha Jaruzelskiego do Moskwy na obchody 60 lecia zwycięstwa nad faszyzmem.

    Walecznego (walczył czytając specyficzne książki i oglądając wojnę w kinie i na obrazkach)Gowina zadowli fakt odrzucenia przez Jaruzelskiego wspomnianego zaproszenia i wstawienia na jego miejsce „bojowników” z NSZ którzy też z ryngrafem na piersiach strzelali do bezbronnych cywilów.
    Oczami wyobraźni widzę bohaterskiego Gowina9Obowiązkowy ryngraf) walczącego na barykadzie przeciwko czołgom Jaruzelskiego. W swej imaginacji Gowin widzi siebie tak samo.

    Teraz już wiem, że decydentami np. w sprawie Łyżwińskiego byli i są ludzie pokroju Gowina.

  73. Pani Redaktor pisze:
    „Jeszcze nie zakończyły się prace parlamentarne nad skromną nowelizacją ustawy o IPN, a już grono profesorów wnosi do prezydenta o jej zawetowanie.”

    No to kto w koncu jest tym glownym hamulcowym?
    Prezydent ( jak robuje Pani wmawiac o dawna opinii publicznej),
    profesorowie, a moze po prostu polskie spoleczenstwo?
    Za tzw. „komuny” byli juz tacy, ktorzy probowali zmieniac spoleczenstwo.
    Jakos niewiele (na szczescie) z tego wyszlo.
    Moze wiec lepiej dac sobie spokoj i nie macic ludziom w glowach
    tym bardziej, jesli nie ma sie im nic sensownego do zaproponowania.

  74. Pani Redaktor i całemu „Blogowisku” (zwłaszcza tej części która serce ma po lewej stronie) życzę wesołych, spokojnych i „dyngusowych” Świąt.
    WODNIK 53

    PS: leczę się powoli z „polityki” w polskim wydaniu (była kiepska, jest kiepska, będzie kiepska). Odszedł KTT – ikona polskiej publicystyki, jak mało i jak prymitywnie mainstream o nim pisze. Małość tych „elit” obróci się przeciwko nim – to jak z bumerangiem, zawsze wraca na miejsce „rzutu”i jak myśliwy nie jest dość ostrożny (ale nazbyt głupi) to owo narzędzie go skutecznie trafi.
    TOK FM-u np. zaprzestałem słuchać absolutnie (Janke i Wielowieyska – nie do przyjęcia, Kolęda-Zaleska – minoderia i „duszo-szczypatielnaja” ckliwość, a „nóż w kieszeni”) – nawet piątkowe audycje Jacka Ż. sobie odpuszcam. Dla zasady. „Superstację” oglądam śladowo, innych „polskojęzycznych mediów” – jeszcze bardziej śladowo – Pohanki, Gawryluk, Romanowskiego & comp., nie mogę po prostu ścierpieć. Na tyle znam niemiecki i rosyjski, że wiadomości ze świata (a one są ważne, ta nadwiślańska peryferia UE – mimo naprężania muskułów – to pryszcz w skali globu, to puch i „nicztożestwo” jak mówią Rosjanie) „percepuję” na podstawie ZDF-u, ARD i Viesti. Ponadto zacząłem uczyć się arabskiego – i wprawki z tego b.ważnego języka – w al._Jazeerze są niezwykle mi potrzebne.
    Jeszcze raz pozdro. WODNIK53

  75. fajnie jest mieć nieusuwalnego Prok. Generalnego, co nie?

    Kojarzeni z PiS prokuratorzy (m.in Jerzy Engelking i Dariusz Barski) otrzymali negatywne opinie Rady Prokuratorów przed ich przyjęciem do nowej Prokuratury Generalnej. Wśród negatywnie zaopiniowanych osób, są również poleceni przez prezydenta zastępcy Andrzeja Seremeta: Marzena Kowalska i Robert Hernand.
    Negatywne opinie Rady Prokuratorów nie są wiążące dla Andrzeja Seremeta.

    tvn24

  76. Magdo W.,
    co mianowicie miałoby być stracone? Wychodziły „Szpilki”, czytało się „Politykę” z nieodłączną „Kuchnią Polską” KTT, prenumerowało krakowski „Przekrój” z „Zieloną Gęsią” Gałczyńskiego i psem Fafikiem, działały teatry z ambitnym repertuarem, bawił i uczył STS… Jednym słowem, kultura wysoka była w cenie. Teraz karmią nas pustoszącą duchowo i mentalnie popkulturową papką; nastał czas igrzysk („circenses”). Nad tym, między innymi, ubolewał Krzysztof Teodor Toeplitz i za to mu chwała!

    elmira

  77. Monteskiusz
    ja też uwielbiałem Lubańskiego ale mecz i rysunek pomeczowy to fakt, koledzy również mieli do niego mieli pretensję o pasywna grę.

    Magda
    pamiętam słownik i nigdy go nie przeoczyłem ale o coś straconego się nie zamartwiałem, raczej zyskiwałem na doznaniach wzrokowych oglądając śliczne dziewoje .których Teodor nam nie skąpił, mimo cenzury.
    Co tak wszystko przerabiasz na cierpiętnictwo.

  78. Odnalazłam miejsce do codziennej lektury.Jestem Pani czytelniczką od długich lat Polityki.Cieszę się na Pani teksty i komentarze.Smucę jednocześnie na wieść o odejściu KTT. Odchodzą tuzy sztuki reportażu,eseju,obiektywnej oceny.Żadne koronki czy implanty nie zastąpią kła czy ostrego pazura wykruszającej się kadry Polityki.

  79. Maghrud

    Ja mimo wszystko wierzę że nadzieja na zmiany istnieje i los „afery hazardowej” mnie w tym utwierdził. Społeczeństwo szybciej dojrzewa aniżeli nasi politycy i dziennikarze;już tak szybko nie daje się nabrać na medialne hity. Łyżwiński niestety dla TVN-u nie jest tematem nośnym a umówmy się że to ta stacja decyduje co jest godne naszej uwagi. Inni potem to ciągną , nie zastanawiając się nawet nad sensem tego co mówią.
    Tragedia Kaczyńskiego polega na tym że jego diagnoza w wielu punktach była słuszna ,tyle tylko że leczenie było gorsze od choroby. Bo czy wymiaru sprawiedliwości nie należy zreformować, oczywiście należy. Paranoja polega natym że po wyczynach Ziobry teraz wszyscy jak mantrę powtarzją, „niech to wyjasni prokuratura”. A czy ta się zmieniła, czy panowie tam pracujący stali się bardziej kompetentni?Czy po aresztowaniu Garlickiego lekarze przestali brać i umieszczać swoich pacjentów poza kolejką? Czy media się zmieniły po nocnym przejęciu TVP?
    Ale nadzieja jest i pierwsze oznaki już widać a takich jak nasze wymiany poglądów w internecie jest mnóstwo i to tu trwa dyskusja alternatywna do oficjalnej, medialnej.Dziennikarze stracili już siłe, przestali zmieniać rządy i politycy to czują. Teraz znaczenie zaczynają mieć pozornie jednostkowe ale w masie znaczące takie głosy jak nasze.Zmiany są kwestią czasu.

  80. FC Barcelona tylko zremisowała z Arsenalem, pomimo wspaniałych popisów, a właściwie pokazów swoich umiejętności, jednak okazało się to za mało do wygrania meczu. Jestem na nich wściekły. Leo Messi nieobecny, zastąpił go pod koniec meczu Thierry Henry była gwiazda Arsenalu i nic to nie dało, Puyol na koniec sfaulował, sędzia podyktował karnego, zrobiło się 2:2 i jeszcze raz się okazało, że nie wystarczy być dobrym.
    @karwoj8, ostatni post świetny, poprzednie zbędne, zupełnie jak FC Barcelona.
    Pozdrawiam

  81. Drodzy blogowicze

    Od dnia wczorajszego oficjalnie (bo do wczoraj nieoficjalnie) trwa akcja wybielania wzorca intelektualnego i moralnego byłego min. a obecnie zwykłego (?) posła Mira Drzewickiego.

    O tym kto i kim on jest wszyscy wiedzą chociażby z nagrań.
    Nadal będzie stanowił, obok Gowina i Chlebowskiego, czołówkę klubu PO w parlamencie i nadal będzie uczestniczył w tworzeniu ustaw wspólnie z Sobiesiakiem i innymi znajomymi.

    W akcji wybielania ten idol biznesu i mediów otrzymał najlepszy czas antenowy w tvn24 u pani Moniki Olejnik a dzisiaj rano w ?Poranku TOK FM? prowadzonym przez Janinę Paradowską.

    Co do gospodyni to nie wiem czy to spotkanie nie odbyło się na żądanie kierownictwa PO bo w czasie ogłaszania wyników ?parawyborów? była otoczona przed sceną wianuszkiem tychże działaczy. Dodam, że nie zawsze legitymacja świadczy o przynależności.
    Po obejrzeniu tego obrazka do dzisiaj się zastanawiałem czy o tym napisać.
    Zdecydował dzisiejszy wywiad z Drzewieckim.
    Zaznaczam, że informacja nie jest związana z ?prima aprilis?.

    O lansowaniu przez tvn24 i pokrewne media prawie członka a na pewno rzecznika PO (jednocześnie klegitymującego się prawie zerowym poparciem jako kandydat SDPl ale chcącym być takim dla całej lewicy) na prezydenta RP nie chcę polemizować.
    Informację tę traktuję jedynie jako sygnał.

  82. Nie wiadomo czy to plotka, czy fakt. Otoz pojawiaja sie niepokojace wiesci o zamiarze czesciowej adaptacji gmachu sejmu na hale widowiskowo-estradowa. Slyszy sie ze stolica cierpi od lat na brak takiego obiektu – tymczasem gmach sejmu nie dosc ze jest deficytowy w utrzymaniu, to przez wiekszosc dni w roku stoi pustawy, albowiem poslowie przewaznie debatuja w telewizyjnych studiach. Pracowici poslowie ktorych w telewizji nie ogladamy, maja zmiescic sie z powodzeniem w kuluarach i na zapleczu – a w sali plenarnej – tej z amfiteatrem – maja ponoc wystepowac cyrkowcy, iluzjonisci i tancerze rewiowi z partnerkami. Moze to niektorych smieszyc, ale od tzw.refom Balcerowicza nic juz nie jest w Polsce takie jak bylo – dlatego jezeli wszystko ma na siebie zarabiac, to byc moze ta budowla jak najbardziej. Zatem moze byloby dobrze, aby nie byla to tylko plotka.

  83. Slucham wlalsnie paninego programu w TOK,

    dyskusji na temat p.Drzewieckiego i jego obecnej sytuacji.
    Mysle ze to jeden z tematow gdzie dziennikarze maja wplyw na tok spraw.
    Nie charakteryzujac przygod p.Mira, ale np.pytajac premiera czy nie czas przeprosic sie z p.Jackiem Karnowskim.
    Czy w kontekscie niezdystansowania sie do p.Drzewieckiego nie czas by byl by tak samo postapic wobec prezydenta Sopotu?

    Nie musi oczywiscie tak sie stac. Premier moze mowic o pryncypiach, o tym ze jeden ma zarzuty a drugi nie, ze takie ‚odpuszczenie” moze byc odczytane jako abolicja dla nieuczciwosci, ale tu wlasnie jest miejsce dla dziennikarzy i ich udzial w ksztaltowaniu polityki.

    Wywolaniu tematu ktorego sam premier pewnie wywolac by sie nie osmielil.

    Dla opinii publicznej to bylaby okazja do dyskusji miedzy lojalnoscia,wspolnota, przyjaznia a tym czego wymaga polski PR.

    Pisze to zirytowany naskorkowoscia dyskusji jakiej wysluchalem.Z tej racji przepraszam za chaotycznosc komentarza.

    marcin lazarowicz

    neospasmin.blox.pl

  84. Przyjemnych, przyjemnie spędzonych w przyjemnych okolicznościach świąt życzę.

  85. wl
    Zwrot „jeszcze nie wszystko stracone” jest w mojej rodzinie zwrotem optymistycznym – w tym konkretnym przypadku odnosił się do ogólnej sytuacji politycznej PRL, na której ponurym tle nasze życie kulturalne (z niebagatelnym udziałem KTT) było rzeczywiście kwitnące. Nieśmiało zauważę, że w tamtych czasach mieliśmy na ogół mało pieniędzy, ale dużo czasu. Obecnie zdobywanie pieniędzy (nie „pieniążków”), które z różnych przyczyn nabrało pierwszorzędnego znaczenia, zajmuje tyle czasu, że na niewiele więcej go starcza. A do bujnego życia kulturalnego niezbędni są żywo reagujący odbiorcy.

  86. Monteskiusz,
    jak jego pierwowzór zajęty sprawami o olbrzymiej wadze (zasada trójpodziału władzy) zapomniał o mniej nośnych i często zapomnianych zasadach,
    I. Leninowska zasada przechodzenia ilości w jakość;
    II . Zasada – prawo wielkich liczb Bernouliego.
    ad I piszesz dużo postów to początkowo mizerne z czasem nabierają blasku;
    ad II. przy nieskończenie dużej ilości doświadczeń prawdopodobieństwo napisania dobrego posta jest bardzo wysokie.

    Po co więc strofować, karwoja, że ostatni post dobry ,pozostałe zbędne.

    Zbędne jest cenzurowanie,opiniowanie , towarzyszy niedoli. Piszmy jak najwięcej, te słowa docierają i wywołują reakcje jak np lawina maili do Tadeusza Mosza (EWG) po dyskusji w dniu poprzednim, w której dyskutanci dali plamę znajomością zagadnienia. W dniu następnym połowę czasu przeznaczono na sumitowanie się. WARTO BYŁO?

  87. Magda
    czy naprawdę przed 1989 r jęczałaś w niewoli, upodleniu, głodzie i chłodzie?
    Było gorzej niż teraz mają niektórzy ale lepiej niż mieli nasi rodzice,
    Słońce przepięknie świeciło, kwiaty kwitły,dziewuchy piękniały na wiosnę i domagały się molestowania (za które dzisiaj mogiła ciemna)
    Prywatki, komersy,juble,juwenalia o niebo ciekawsze niż dzisiaj. Ksiądz o północy przyjął aby umówić ślub, chrzest czy komunię, bez żadnych nudnych szkoleń upodlających warunków. Płace marne ale fundusz komsupcyjny zbiorowy rozdęty stąd masę świadczeń darmowych i półdarmowych DLA WSZYSTKICH. Dóbr luksusowych było mało ale mało dla wszystkich. Dzisiaj siedząc na kupie szmalu naprawdę jesteś szczęśliwsza,oczywiście jeśli masz ten szmal.
    Szanujmy przeżyte lata i nie opluwajmy ich dla zasady.

  88. Seremet wybrał!

    Boże miej nas w swojej opiece!!!!!!!!!!!!1

  89. J.Paradowską chyba zatkało. Żadnego jeszcze komentarza. Ach ten wspaniały sędzia , to przeca najlepszy kandydat na PG LOL
    Chciałbym widzieć miny tych wszystkich zwłaszcza niejakiej red. Siedleckej kiedy gadała że jedynej słusznej obsady kadry PG dokona tylką sedzia bo jest „niezawisły”. I rzeczywiście „wisi” mu wszystko co inni mówią o kandydatach…
    Aha, a pamięta Pani, jak Pani mówiła, że to prokuratorzy ziobrowi dają takie przecieki o nominacjach dla Hernanda czy Engelkinga, żeby skompromitować biednego Seremeta?

  90. Cytuję za PAP;

    Prokurator Generalny Andrzej Seremet nie oceniam prokuratorów politycznie
    Autor PAP ? sprzed 5 godzin

    01.04. Warszawa (PAP) – Nie oceniam prokuratorów politycznie, nie pytam, skąd przychodzili – tak powołania do Prokuratury Generalnej skomentował szef tej prokuratury, Andrzej Seremet. Przedstawił on powołanych prokuratorów i zapewnił, że za wszystkich osobiście odpowiada.

    Treść opinii Rady Prokuratorów, która w środę opiniowała kandydatury do Prokuratury Generalnej, nie była dla Seremeta wiążąca. Nie da się też na jej podstawie określić klucza powołań.

    Wśród powołanych, a mających negatywną opinię są m.in. zastępcy Seremeta: Robert Hernand i Marzena Kowalska (Kowalska będzie nadzorować pion przestępczości zorganizowanej, a Hernand – pion sądowy), a także Jerzy Engelking, o którym Seremet powiedział, że „poza nieszczęsną multimedialną konferencją prasową nie ma mu nic do zarzucenia”.

    Wśród niepowołanych są zaś tacy, których Seremet ocenił jako „nieperspektywicznych wiekowo” oraz takich, których – jak powiedział – postawa w czasach PRL jest przez niego negatywnie oceniana.

    Prokuratorów, którzy – decyzją Seremeta – trafią do jednostek okręgowych i apelacyjnych (z zachowaniem do 65. roku życia pensji z Prokuratury Krajowej) jest 28. Mają oni prawo przyjąć propozycję lub odejść w stan spoczynku.

    Najbardziej znani z cofniętych na niższy szczebel to: b. prokurator krajowy Edward Zalewski (sam o to prosił), grupa prokuratorów, którzy awansowali za rządów PiS: Dariusz Barski, Jarosław Hołda, Andrzej Kryże, Grzegorz Ocieczek, Przemysław Piątek, Tomasz Szałek i Bogdan Święczkowski.

    Nie awansowali także: b. wiceminister sprawiedliwości z rządu PO-PSL Igor Dzialuk, b. wiceszef ABW Zbigniew Goszczyński, Andrzej Kaucz, Tadeusz Kilian, szef krajowej szkoły sądownictwa i prokuratury Andrzej Leciak i szef Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości prof. Andrzej Siemaszko. (PAP)

    Niedawno premier Donald Tusk chwalił się, że to z jego inicjatywy nowego Prokuratora Generalnego wybierze prezydent Lech Kaczyński.

    Co tu do cholery jest grane? Czyżby Tusk był marionetką w rękach Jarosława Kaczyńskiego? Dlaczego oddał im prokuraturę?

  91. Przyszedł czas pożegnać się z forum na tym blogu.
    Odetchnie pani Janina Paradowska jak i niezłomni zwolennicy dziennikarstwa „na kolanach lub zaangażowanego politycznie.
    Posłuchałem rad i postanowiłem sam pisać na blogu.
    Założyłem go w Salonie 24 i nazwałem
    „Na przekór M. Królowi”.
    Zapraszam.

  92. @wl dzięki za czytanie moich nieprzemyślnych wpisów, jednak „recenzując” @karwoja dokonałem tylko pewnego porównania, które nasunęło mi się po obejrzeniu meczu (nie oglądałeś, więc nie wiesz o co chodzi przyjacielu). Teraz musiałem wykonać olbrzymi wysiłek (przewijanie do góry), ażeby dojść dlaczego zostałem wyróżniony Twoim ostatnim postem i przy tym przewijaniu wyszła moja mizeria ilościowa wpisów w porównaniu do @wl, ale nie wyrzucam Ci bynajmniej tego, masz coś do napisania to pisz. Właściwie przeszkadzam sobie tylko tym odpisywaniem Ci, gdyż oglądam Ligę Europejską i właśnie w tej chwili Atletico strzeliło pierwszego gola Valencii, jest 1:0 w 60 minucie meczu.
    Pozdrawiam. Oglądam dalej.

  93. @wl, jeszcze nie zamknąłem klapki komputera, a tu 1:1, kapitalne spotkanie, chyba dzięki temu, że postanowiłem tu zajrzeć podczas meczu(a wczoraj nie, niech to licho!!!).

  94. Pozwolę sobie dorzucić swoje trzy grosze odnośnie wypowiedzi min. Drzewieckiego – o ile można się zgodzić z opinią z Polska to dziki kraj to jednak trąci Mrożkiem kiedy wypowiada to czołowy dzikus. Bo jak inaczej można nazwać faceta który jest oskarżony w Stanach o pobicie własnej żony, jak można nazwać ministra rządu którego osobisty asystent lobbuje na rzecz prywatnego przedsiębiorcy i w dodatku jest takim idiotą że robi to ze służbowego telefonu i służbowego konta email, i jak w końcu można nazwać człowieka który nie wie że nie powinien jako minister spotykać się z ludźmi którym nikt przyzwoity ręki nie poda, nawet jeżeli są znajomymi. A jeżeli tak jak twierdzi były to spotkania poselskie to niech się odbywają w biurze poselskim tak aby nie budziły żadnych podejrzeń. Jeżeli Drzewiecki o tym nie wie, nie zna standardów zachowań to nie ma najmniejszego prawa mówić o Polsce że to dziki kraj. Ten kraj jest dziki bo tworzą go tacy ludzie jak Drzewiecki.

  95. Dokladnie wysluchalem rozmowy Pani Redaktor z prokuratorem Seremetem. Dawno nie slyszalem tak rzeczowego i niezaleznego prokuratora. Takie przynajmniej mialem wrazenie, a to wazne bo mam dusze impresjonisty. A prokurator Engelking ma ladny usmieszek ktorym obficie obdarow komisje i telewidzow, moze ten usmieszek nie jest tak slodki jak pani posel Kempy, ale zawsze…

  96. minelo kilka dni od powrotu pana Drzewieckiego z Ameryki, a on do tej pory nie wyjawil szczerze i dokladnie podloza haniebnej wypowiedzi na temat porzadkow panujacych w Ojczyznie. Nawet w Wielkim Tygodniu nie stac go bylo na to. Nadal zatem nie wiemy co mial wtedy na mysli – czy mial na uwadze 34 tysiace skarg Polakow odnotowanych w Strasburgu, czy nie podoba mu sie dzialalnosc i istnienie Komisji Majatkowej, albo moze ma jakies „ale” do blaszki przyklejanej co miesiac do koperty w TP.SA?…Dobrze byloby, aby pan Drzewiecki nam sie dokladnie wyspowiadal – a do czasu kiedy to wreszcie nastapi, zawiesil sie jako partyjny czlonek.

  97. xymox

    Szanowny Obywatelu

    Wypisujesz piramidalne głupoty.
    Każde twoje zdanie trąci myszką i kodeksem Boziewicza. Jestem pewna, że obywatel Sobiesiak, do momentu, w którym Mariusz K. zmontował tzn. aferę hazardową i puścił w obieg sfałszowane dowody na nielegalny ponoć lobbing, był jednym z bardziej szanowanych obywateli na Dolnym Ślasku.
    I znała go cała elita z politykami włącznie. Właśnie dlatego przyczepił się do niego i inwigilował były szef CBA.
    Nie byłabym też zdziwiona, gdyby się okazało, że wyrok, który niedawno otrzymał jest wynikiem intrygi, jakich wiele w naszym „cywilizowanym” państwie.
    Sam byłbyś wielce wzburzony i zaszokowany, gdybyś został oskarżony i skazany wyłącznie na podstawie zeznań świadka, który nie raczył się stawić przed sądem, ani w pierwszej, ani w drugiej instancji, bo wcześniej uciekł za granicę.
    Z każdego, jak się media dobrze przyłożą można zrobić Czarnego Luda.
    Jeślli, nie rozpoznałeś tego, powszechnie dziś stosowanego mechanizmu , toś kiep i ignorant.

    Pomoc dla polskich przedsiębiorców, jak i kazdego innego obywatela, ze skazanymi włącznie, jest i powinna być podstawowym obowiązkiem naszych parlamentarzystów, tak stanowi prawo ( m.in. ustawa o obowiązkach i prawach posłów i senatorów). A troska m.in. o interesy polskich firm i ich pracowników, głównym zadaniem rządu.
    Jeżeli nie rozumiresz jakim s-syństwem jest czynienie zarzutów Ministrowi Sportu i Chlebowskiemu ( posłowi z Dolnośląskiego) za anemiczne przecież wsparcie dla prywatnej inwestycji w infrastrukturę sportowo-turystyczną w Zieleńcu, to będa Cię media i politycy dymać następne tysiąc lat.
    To, co Drzewiecki z Chlebowskim czynili było ich psim obowiązkiem wynikajacym i z Konstytucji i z ustawy o obowiązkach Ministra Sportu i ze ślubowania, które skałdali przyjmując mandat.
    Wynika to bezpośrednio z zasady subsydiarności państwa o ustroju liberalbej demokracji.
    Cała ta afera jest uderzeniem w samą istotę przedstawicielskiej demokracji. I o to w niej chodzi. By naszych przedstawicieli ostatecznie oderwać od interesów Suwerena, które powinni reprezentować.
    A nowym trendem jest stawianie nad premierem Rady Gospodarczej, złożonej z przedstawicieli zagranicznych instytucji finansowych, które nastawione sa wyłącznie na drenaż polskiego rynku z wypracowywanego przez takich ludzi jak Sobiesiak i nas wszystkich kapitału.
    To jest prawdziwy skandal i afera. To, że w takiej radzie nie ma ani jednego polskiego przedsiębiorcy, ani jednego przedstawiciela realnej gospodarki, ani jednego przedstawiciela pracobiorców..
    Reprezentowany jest tylko interes ponadnarodowego spekulacyjnego kapitału, który jest odpowiedzialny za największy od czasów Wielkiej Depresji krach finansowy i będacy jego nastepstwem kryzys gospodarczy.
    Tak, Xymox, oto jest prawdziwa afera!

  98. Polityka (z gr. poly – mnogość, różnorodność; polis – państwo-miasto) ? pojęcie właściwe naukom społecznym, rozumiane na wiele sposobów.

    U Arystotelesa jest rozumiana jako rodzaj sztuki rządzenia państwem, której celem jest dobro wspólne. W starożytności i średniowieczu dominowała podobna idealizacja polityki i polityków i wywodzenie jej źródeł z praw natury bądź woli sił nadprzyrodzonych, służąca uzasadnianiu nierównoprawnych podziałów na uprzywilejowanych rządzących i podporządkowanych ich interesom poddanych.

    Zapoczątkowane w czasach nowożytnych procesy demokratyzacji sprzyjały obiektywizacji poglądów na genezę i społeczną rolę polityki i polityków. Wyrazem tego współczesna definicja zakładająca, że polityka to uzgadnianie zachowań współzależnych społeczeństw o sprzecznych interesach. Jej szersza wykładnia wyjaśnia, iż polityka to działalność polegająca na przezwyciężaniu sprzeczności interesów i uzgadnianiu zachowań współzależnych grup społecznych i wewnątrz nich za pomocą perswazji, manipulacji, przymusu i przemocy, kontestacji, negocjacji i kompromisów, służąca kształtowaniu i ochronie ładu społecznego korzystnego dla tych grup stosownie do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów. Realia dziejów ludzkości i współczesności dowodzą, że polityki korzystnej dla wszystkich po równo zazwyczaj nie ma[1].

    Podobnie definiuje politykę Stephen D. Tansey konstatując że polityka obejmuje szeroki wachlarz sytuacji, w których ludzie kierujący się odmiennymi interesami działają wspólnie dla osiągnięcia celów, które ich łączą, i konkurują ze sobą, gdy cele są sprzeczne. I z tych pozycji zakłada, że warto raczej krytycznie odnieść się do standardowych akademickich definicji polityki i władzy. [2].

    Za podstawę nowożytnych definicji polityki uchodzą teorie Maksa Webera, twierdzącego, że polityka to dążenie do udziału we władzy lub do wywierania wpływu na podział władzy, czy to między państwami, czy też w obrębie państwa, między grupami ludzi, jakie to państwo tworzą[3]. I uściślającego wcześniejsze definicje konstatacją, iż istotną właściwością polityki jest „odwoływanie się do przemocy”, bo w sferze stosunków politycznych „groźba przemocy i, ewentualnie, jej zastosowanie jest jednak swoistym środkiem, a zawsze ultima ratio, gdy inne środki zawiodą”[4]. Definicja ta jest o tyle uniwersalna, że akcentuje dwa wymiary polityki: wewnętrzny (wewnątrzpaństwowy) i zewnętrzny (międzypaństwowy). Ze względu na upływ czasu od powstania tej definicji (1. połowa XX wieku), dziś należałoby ją uzupełnić o stosunki państw narodowych z organizacjami międzynarodowymi oraz o stosunki między tymi organizacjami i w ich obrębie (zwłaszcza w kontekście Unii Europejskiej).

    W amerykańskiej literaturze współcześnie popularne jest definiowanie polityki jako sztuki bycia wybieranym (zdobywania władzy). Inne definicje zakladają, iż „Polityka” to stosunek między tym, co rząd próbuje robić, a tym, co się naprawdę dzieje[5]. Leszek Sobkowiak w Leksykonie politologii pod redakcją Andrzeja Antoszewskiego i Ryszarda Herbuta [wyd. V, Wrocław 1999] ukazuje pięć ujęć polityki; że jest to orientacja formalnoprawna, czyli polityka to działalność instytucji państwowych (aparatu państwowego), podejście behawioralne czyli dowolny układ stosunków społecznych, w których występuje wyraźna obecność kontroli, wpływu, władzy lub autorytetu (za: R.A. Dahl, Modern Political Analysis, Prentice Hall 1991), orientacja funkcjonalna rozumiana jako funkcja systemu społecznego zapewniająca jego rozwój poprzez rozwiązywanie konfliktów, podejście racjonalne podejmowanie decyzji w ramach procesu sprawowania władzy i gry o władzę, w którym biorą udział rozmaite podmioty, stanowisko postbehawioralne przez które polityka rozumiana jest jako służba dążąca do zmniejszenia, czy też usuwania ograniczeń w zaspokajaniu potrzeb ludzi.
    Definicja profesora Kazimierza Opałka: Działalność wytyczona przez ośrodek decyzji sformalizowanej grupy społecznej (organizacji), zmierzająca do realizacji ustalonych celów za pomocą określonych środków[6]

  99. wl
    W latach 50 studiowałam na bardzo trudnych, technicznych studiach, później przez 42 lata pracowałam, przez cały czas się ucząc, bo taka to była dziedzina – wiedza bardzo szybko się dezaktualizowała. Przez 20 lat z tych 42 pracowałam dodatkowo (tłumaczenia, zlecone). Nie miałam więc czasu jęczeć, nie miałam też czasu działać opozycyjnie. Po roku 80, zgodnie z publikowanymi w solidarnościowych gazetkach radami Stefana Bratkowskiego, ja i moi najbliżsi koledzy uczyliśmy się jeszcze intensywniej, dzięki czemu po zmianie ustroju mogliśmy kompetentnie uczestniczyć we wdrażaniu w Polsce najnowocześniejszych technik telekomunikacyjnych.
    W PRL nikt mnie nie dręczył fizycznie – dręczyło mnie wszechogarniające kłamstwo (gdzie się podziała wieczysta przyjaźń narodów polskiego i radzieckiego, co z bezustannym „dalszym rozwojem”?). Z żalem stwierdzam, że prawdziwa prawda jak do tej pory nie zatryumfowała zewsząd sączą się kłamstwa na różne tematy..
    Na „szmalu” nie siedzę, ale mogę żyć w miarę spokojnie, nie wisząc na dzieciach – warto się było uczyć.
    Pozdrawiam, zyczę miłych, pogodnych, spokojnych Świąt Wielkanocnych
    MW

  100. Magda W., wl

    Do kwitnacego życia kulturalnego, niezbędnę jest zaspokojenie u jak nawiększej liczby obywateli potrzeby akceptacji i uznania ( Piramida Maslowa). A to jest niemożliwe, przy tak zróżnicowanym, jak dzisiejszy, poziomie zarobków i indywidualnych zasobów. Z tego powodu przytłaczająca większość stale i wyłacznie aspiruje do poziomu zamożności tych nielicznych i dopóki, go nie osiągnie, bedzie sie czuła gorsza, czyli zafiksuje się na zaspokojeniu powyższej potrzeby. Tym samym, nigdy nie rozwinie się u tych ludzi, czyli u przytłaczającej większosci naszych obywateli, wyższa potrzeba samorealizacji, ani tym bardziej najwyższa – rozwoju duchowego.
    Dlatego potrzeby kulturowe charakteryzowały zawsze klasy najbogatsze, które w naszej historii, z różnych przyczyn nie były nigdy liczne.
    Socjalizm peerelowski likwidując te warsty i wprowadzając wzgledną równość oraz silny i hojny mecenat państwowy doprowadził do unikatowego w naszych dziejach rozwoju kultury.
    To samo udaje się państwom skandynawskim.
    A nam dziś pozostaje kruchta.

  101. Pojęcie ideologii wprowadzone zostało przez Destutt de Tracy?ego w 1796 dla oznaczenia jednego z kierunków myśli filozoficznej związanej z programem science of ideas wywodzącym się od angielskiego empirysty Johna Locke?a.

    Początkowo zatem znaczyła tyle co nauka o ideach, nie odbiegając od swego etymologicznego znaczenia.

    Współczesne znaczenie tego terminu odbiega od tego jakie nadał mu de Tracy, korzeniami swymi sięgając do rozprawy K. Marksa i F. Engelsa Ideologia niemiecka (napisanej w latach 1845-48), oraz do rozprawy Ideologia i utopia Karla Mannheima (1929).

    Marks i Engels utożsamiają w swojej rozprawie pojęcie ideologii z pojęciem filozofii, jednocześnie utrzymując pogląd, że wszelka myśl stanowi odbicie warunków materialnych. Filozofia staje się wtedy pojęciowym ujęciem określonej rzeczywistości materialnej, w której istnieje człowiek. Przy takim ujęciu filozofii, formy ludzkiej świadomości stanowią odbicie procesów materialnych. Zaś sama filozofia jako jedna z form ludzkiej świadomości (świadomości społecznej) staje się pojęciowym wyrazem interesów, które zgodnie z przyjętą przez nich stratyfikacją społeczną mają charakter klasowy.

    W takim ujęciu filozofia staje się świadomością partykularną wyrażającą interes określonej klasy społecznej, z reguły tej, która dominuje w określonym układzie społecznym i dąży do narzucenia – odpowiadających jej form świadomości – pozostałym klasom społecznym. Ideologia zatem w swoim uzasadnieniu odwołuje się nie do kategorii prawdy lecz do kategorii interesu .
    polski politycy powinny sie zastanowic czy jest polityka, jakie sa kontrole w polityce, do czego słuzy, czy do poprawy warunków zycia ludzkiego., czy do poprawy własnych interesów, sa tylko karerowiczai czy chca cos zmienic w polityce, w polsce gdzie jest duzo biedzy, czy politycy umieja rozdzielic dwie sfery zycia prywatna od słuzbowej cóz polityka moim zdanie to teatr ale pytanie czy teatr opłacany czy nie, cóz polityce jest takze jest wazna dziedzina polityki społecznej, która powinna zdac i zapewnic pewnie potrzeby do zycia na godnym poziomie, a ideologia to wyrazanie mysli, wyrazenie siebie jako człowieka, swoim mysli, przemyslen głębokich i płytkich
    wesołych swiąt i smacznego jajka

  102. Monteskiusz
    przepraszam jeśli uraziłem, ale bałem się ,że krytykując ludzi którzy piszą to co myślą a nie piszą tego co wypada, zniechęcisz ich i odejdą.
    faktycznie karwoj odszedł ale na swoje. Ciekawe że do salonu gdzie tłoczy się cała ferajna która opanowała media z poprzedniego nadania p.Jarka, a on sam (karwoj a nie Jarek) sprawiał wrażenie człowieka z otwartą głową. A może to Koń Trojański- pytanie dla którego portalu.
    Pochodzimy, (po portalach), zobaczymy.
    Zazdroszczę kibicowskiego zacięcia. Też taki byłem. Niestety mecze wywołują u mnie tak wielkie emocje, że w trosce o sterane zdrowie oglądam Koziołka Matołka. Ech to se ne wrati – Wisełka pany Cracowia dziady-Musiał,Szymanowscy, Nawałka, Kmiecik Iwan …, Lech Lech kolejorz… Jakubczak.
    SPOKOJNYCH ŚWIĄT ŻYCZĘ PANU i WSZYSTKIM BLOGOWICZOM.

  103. Ideologia wyrażająca interesy dużych grup społecznych charakteryzuje się małą podatnością na innowacje. Zazwyczaj porusza tematy:

    * jednostki i jej roli w społeczeństwie,
    * sposobu funkcjonowania instytucji,
    * kwestii zmian obowiązującego porządku,
    * wolności,
    * odmienności,
    * sprawiedliwości społecznej.

    Ideologia ma określoną strukturę, czyli wewnętrzny skład treściowy i wzajemne powiązania poglądów.

    Cechy ideologii to m.in.:

    * uporządkowany obraz świata istniejącego i pożądanego w przyszłości
    * duży stopień ogólności celów i sposobów działania
    * składa się z sądów prawdziwych
    * w mniejszym lub większym stopniu upiększa zakładany cel
    * najczęściej uzasadnia całokształt działań politycznych i określa cele które mają zakończyć pewien etap działań np. zdobycie władzy i dalej je rozwijać
    * występują w niej ogólne sądy wartościujące które określają wartości przyjmowane w ramach danej ideologii za punkt wyjścia oceny zjawisk społecznych.

  104. Magrud
    Kultura w PRLu była masowa, bezpłatna,nawet słyszę, ze artyści tęsknią za PRLem. Co do pędu do bogactwa to wokół mnie nie wszyscy tak pędzą. Stawiają wyżej wartości duchowe niż harówę od świtu do nocy, dla dwóch podgrzewanych basenów. To co pokazano w filmie „nie ma zmiłuj” nie zauważam. To byłaby nasza europejskość”. Na zachodzie często są przypadki,że zapracowany i zamożny człowiek zostawia wszystko i znika wśród bezdomnych. Spokój duszy ważniejszy niż niewolnicza. dyspozycyjność.
    Tyle aby nie zanudzić. SPOKOJNYCH ŚWIĄT

  105. Magda
    Nie zauważyłem aby w PRLu była jakaś masowa niechęć do ustroju i chęć walki z nim. Poznań, Radom, czy Wybrzeże oraz strajki w innych miastach były wymierzone w błędy ustrojowe a nie w sam socjalizm – hasła TO socjalizm tak wypaczenia nie, czy trzecia droga. Opozycja też była mikra. Gomułka w marcu 68r gromiąc „warchołów” itp jako wrogów kierowniczej roli partii wymienił niewiele nazwisk a wymienił wszystkie.
    Trauma z powodu przymusu bycia na paradach jest wyssana z palca. Był dzień wolny, młodzież strojna uśmiechnięta, festyny i majówki.
    Wyższe wykształcenie zapewniało pracę zgodnie ze zdobyta wiedzą.
    Fałsz czy prawda?? Prawda marksistowska to to co jest ogólnie uznawane za prawdę,jak uznawane to uznawane. Można ją było szukać w Radiach Watykan,BBC, Moskwa czy Warszawa. Jaka różnorodność? HA HA.
    Po 89r nie mogłem znaleźć miejsca na samochód na parkingu przed uczelnią w soboty czy niedziele. Ludzie masowo się przekwalifikowywali.
    Po 20latach wolności (od rozsądku) czy demokracji (raz na 4 czy 5 lat) największy wskaźnik bezrobocia jest wśród młodzieży z wyższym wykształceniem.
    Wśród byłych demoludów wleczemy się na szarym końcu. To efekt naszej roszczeniowej postawy „daj , daj” krzyczeli wszyscy, w okresie PRLu ,
    za wyjątkiem Słodowego z programem „zrób to sam”
    Szczytujemy w czasie konferencji premiera na tle mapy Europy z Polską jako zielona wyspą. A rzeczywistość siermiężna.
    A PRAWDA??
    Jest powiedzonko, że mamy informacje prawdopodobne- prognozy pogody, prawdziwe – nekrologi i pozostałe fałszywe. Docierajmy z tymi opiniami do dziennikarzy , Oni w blasku władzy zatracili poczucie rzeczywistości.
    SPOKOJNYCH ŚWIĄT ŻYCZĘ.

  106. Spokojnych i sytych świat, magrud

    Aga,
    Dziękuje za interesujący wykład.

  107. Szanowna Pani Janino i Szanowni Blogowicze!
    Z okazji Świąt, Wielkanocnych, Wiosennych, czy Paschalnych, jak kto je obchodzi, przesyłam najlepsze życzenia zdrowia, pogody ducha i spokoju.
    Życzę też zaprzestania dyskusji na argumenty ad personam i życiorysy, tj. argumenty wywołujące niezdrowe emocje. A oryginalnych części zamiennych do człowieka nadal nie ma, są tylko nieudolne podróbki. Warto zadbać o higienę psychiczną, bo to zdrowe.
    Kropkozjad

  108. Może warto przypomnieć 21 postulatów MKS?

    1 Zalegalizowanie niezależnych od partii i pracodawców związków zawodowych.
    2 Zagwarantowanie prawa do strajku.
    3 Przestrzeganie zagwarantowanej w Konstytucji PRL wolności słowa, druku i publikacji.
    4 Przywrócenie do poprzednich praw ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976 i studentów wydalonych z uczelni za przekonania, zniesienie represji za przekonania.
    5 Podanie w środkach masowego przekazu informacji o utworzeniu MKS oraz opublikowanie jego żądań.
    6 Podjęcie realnych działań wyprowadzających kraj z kryzysu.
    7 Wypłacenie strajkującym zarobków za strajk, jak za urlop wypoczynkowy, z funduszu Centralnej Rady Związków Zawodowych (CRZZ).
    8 Podniesienie zasadniczej płacy o 2 tys. zł.
    9 Zagwarantowanie wzrostu płac równolegle do wzrostu cen.
    10 Realizowanie pełnego zaopatrzenia rynku. Eksport wyłącznie nadwyżek.
    11 Zniesienie cen komercyjnych oraz sprzedaży za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
    12 Wprowadzenie zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej oraz zniesienie przywilejów Milicji Obywatelskiej, Służby Bezpieczeństwa i aparatu partyjnego.
    13 Wprowadzenie bonów żywnościowych na mięso.
    14 Obniżenie wieku emerytalnego – dla kobiet do 50 lat, dla mężczyzn do 55, lub zapewnienie emerytur po przepracowaniu w PRL 30 lat dla kobiet 35 dla mężczyzn.
    15 Zrównanie rent i emerytur starego portfela.
    16 Poprawienie warunków pracy służby zdrowia.
    17 Zapewnienie odpowiedniej ilości miejsc w żłobkach i przedszkolach.
    18 Wprowadzenie płatnych urlopów macierzyńskich przez 3 lata.
    19 Skrócenie czasu oczekiwania na mieszkania.
    20 Podniesienie diety z 40 do 100 złotych i dodatku za rozłąkę.
    21 Wprowadzenie wszystkich sobót wolnych od pracy.

    http://pl.wikisource.org/wiki/21_postulatów_Międzyzakładowego_Komitetu_Strajkowego_z_17_sierpnia_1980

    Gdzie tu były postulaty polityczne?
    Stare powiedzenie mówi:
    „uważaj o czym marzysz, bo może się to spełnić”……..
    PRL nie był rajem robotniczym, ale czy IIIRP nim się stała???????
    „lepszy na wolności kęsek lada jaki, niźli w niewoli przysmaki” się spełnił……..

  109. Pani Redaktor!
    Najserdeczniejsze życzenia świąteczne, przede wszystkim zdrowia i spełnienia wszystkich marzeń, na Pani Ręce, dla Pani, całej Pani Rodziny i członkom blogu przesyła Torlin

  110. Po obejrzeniu świątecznej „Puszki” odnoszę wrażenie,że mam podobne odczucia,co dyskutujący Goście.Wszyscy kandydaci są nijacy-mdli,bez wyrazu,ze sztucznie potęgowana impotencją.Żaden zabieg pijarowski nie zrobi z Komorowskiego tygrysa polityki,z Olechowskiego nie wyskoczy świąteczny baranek,a L.Kaczyńskiego nie wyłoni się szczwany lis..Społeczeństwo jest zmęczone zmianami barw,urawniłowki programów,pracą nad własnym wizerunkiem,pod kątem oczekiwań społecznych..Skąd taki kapitał zbił na prawyborach zadziorny,niepoprawny do końca politycznie,p.Sikorski.Ten jednak jest także z bajki w/w Panów.Nihil novi.

  111. err.Stąd (do Sikorskiego)

  112. DROGI monteskiuszu- podpowiedż : widząc że tematyka totalitarnych aktualnie wiezień w naszym kraju nie jest Ci obca a także iinteresują Cię inne aspekty naszego „totalitarnego” ustroju prokuratorsko-sądowniczego polecam Ci (i wszystkim pozostałym) obszerna lekturę bloga Jeziornego i Reya MAFIA URZĘDNICZA. I co Ty na to ?

  113. By więcej nie dawać pretekstu okradania, wiecej już nie pojde do tzw. wyborów.

  114. T. Stachurska 18.43
    Tak bezczelnego, populistyczno- kłamliwego tekstu o paleniu papierosów jak pana Pietrzaka w życiu nie czytałem. Paliłem przez 30 lat i jest to rzecz której najbardziej sie wstydzę w życiu, ze wszyskich moich licznych grzechów. Ale pan Pietrzk nie tylko zachowuje sie jak odmóżdzona marionetka koncernów tytoniowych, których jako echt lewicowiec powinien nienawidzieć. On także zachowuje się jak pospolity kłamca, ponieważ zarówno bierne jak i czynne palenie jest szkodliwe, co udowodnił ponad wszelką wątliwośc własnym przykładem m.in profesor Religa i miliardy jego naśladowców!
    Załóżmy jednak, że palenie, zwłaszcza bierne, jest równie zdrowe jak przebywanie w sanatorium czy spa.
    Otóż smród papierosowy, ktory wącham w moim ubraniu po kilkunastu minutowym przebywaniu w pomieszczeniu gdzie ludzie palą, jest jeszcze bardziej obrzydliwy niż smrody chlewni, czy szamba.
    Mnie sie kojarzy z siarkowodorem, dlatego ZADAM ZAKAZU PALENIA WE WSZYSTKICH MIEJSCACH PUBLICZNYCH.

    Czy może pani wyjaśnić blogowiczom PO CO podała Pani ten link do idiotycznego tekstu ?

  115. Jaroslaw Pietrzak podobno nie pali i chyba dlatego zachowuje zdrowy umysl. O tym ze palenie szkodzi, swiadczy przyklad Jeana-Paula. Trzydziesci lat palenia spowodowalo u Tego Jegomoscia nieodwracalne zmiany mozgowe, polegajace na tym ze zapach szamba albo chlewni jest dla niego przyjemniejszy od dymu papierosowego – nad czym kazdy palacz powinien sie zastanowic zanim rzuci palenie. Poza tym neofici potrafia grzesznikom tak uprzykrzac zycie, ze nic tylko sie powiesic. Czy rzeczywiscie lepiej rzucic ten pakudny nalog i dostac fijola, czy nadal tkwic w smrodzie, zastanowcie sie.Pozdrawiam niepalacych, ale palaczy rowniez.

  116. Jean Paul
    Jak każdy z nas masz prawo do swoich fobii. Ja rozumiem Twój absurdalny lęk i wstręt do dymu papierosowego. Sam miewam lęki wysokości i unikam np rusztowan. Nie zamierzam więc polemizować z twoimi stanami lękowymi. Tylko jedna uwaga. Nie możesz żadać „ZAKAZU PALENIA WE WSZYSTKICH MIEJSCACH PUBLICZNYCH.” ponieważ ja też mam prawo do tych miejsc. Możemy się co najwyżej podzielić, wyznaczyć granice których nie będziemy nawzajem przekraczać. Ja potrzebuję sali dla palących w kawiarni. Obiecuję, że nie będę wchodził do knajp dla antynikotynowych fundamentalistów i w zamian oczekuję, że nie będę Ciebie widział w tej mojej sali. Nie mam tez ochoty pracować z niepalącymi neurotykami i mam nadzieję doczekać czasów gdy niepalący w firmach dla palaczy w czasie naborów będą spuszczani na drzewo. Jak widzisz można śmiało świat podzielić na strefę palącą i niepalącą. Naprawdę nie mam ochoty patrzeć jak dławisz się zapachem nikotynowego dymu. Żyj sobie w swoim lepszym świecie – tylko przy okazji daj i mnie pożyć. Ja mimo lęku wysokości nie zwalczam schodów i mostów po których chodzisz.
    Pozdrawiam serdecznie

  117. Ja jestem przeciwnikiem PiSu od dawna, ale to, co zobaczyłem dzisiaj, wywołało moje oburzenie do tego stopnia, że postawiłbym PiS (a dokładniej szefa II Pr. TVP i jego mocodawcę) przed Trybunałem Stanu. Zrobili tak dla interesów Polski obrzydliwą – moim zdaniem – rzecz, że aż zatkało mnie z oburzenia.
    Stosunki polsko – rosyjskie są splątane niczym węzeł gordyjski, a Katyń jest jądrem tego konfliktu. Jak dotąd Rosjanie oficjalnie reagowali na tę nazwę – wszyscy wiemy. I raptem strona rosyjska się otworzyła, przedstawiła film Andrzeja Wajdy w oficjalnej telewizji, a znawcy sceny rosyjskiej opowiadali, że dyskusja po filmie nie tylko była fascynująca, ale też niezmiernie ważny był skład dyskutantów (od prawie 100 lat wiemy, że w Rosji niezmiernie istotne jest, kto jest na zdjęciu lub trybunie honorowej, a kogo nie ma).
    I na to wszystko ja dzisiaj czytam (wtorek, 6 kwietnia 2010 r.) w programie telewizyjnym II Programu TVP
    * 22.55 – Katyń – ludobójstwo i propaganda (1/2) film dokumentalny
    * 23:40 – Katyń – ludobójstwo i propaganda (2-ost.) film dokumentalny,
    a następnie PiS idzie za ciosem
    * 23:40 Wto 6 Kwi, TVP 2 Katyń – ludobójstwo i propaganda (2-ost.)
    * 22:50 Śro 7 Kwi, TVP Kultura Katyń – ludobójstwo i propaganda (1/2)
    * 22:45 Czw 8 Kwi, TVP Kultura Katyń – ludobójstwo i propaganda (2-ost.)
    * 22:00 Pon 12 Kwi, TVP Historia Katyń – ludobójstwo i propaganda (1)
    Jest to dla mnie najbardziej obrzydliwe i odrażające działanie, nadawanie w tym momencie na okrągło tego filmu, ja wiem, że jest to działanie antytuskowe, ale naruszające istotne interesy Polski. Jeszcze raz powtarzam, nie mówię, żeby nie nadawać tych filmów w ogóle, ale robienie tego w taki sposób świadczy o tym, że nienawiść do Tuska zasłania PiSowi racjonalność myślenia. Inaczej mówiąc, interes Polski jest mniej ważny od możliwości zaszkodzenia Platformie.

  118. Jarosław EL 21.47
    O tym czy pan Pietrzak zachowuje zdrowy umysł, mogłaby się wypowiedzic komisja lekarska, po analizie jego tekstu. Moim zdaniem wykazuje on cały szereg objawów powaznych zaburzeń: braku logiki w wypowiedzi, ciagłego zaprzeczania sobie samemu, nie potrafi także trzymac sie tematu.
    Natomiast odwaga Jarosława w stawianiu tezy o moim fijole mi imponuje. Diagnosta niczym dr House z rakiem mózgu. Wypada mi sie zrewanżować podobną oceną, ale podobno nie warto polemizować z ludzmi jego pokroju gdyż ” wciągną Cie na swój teren i pokonają doświadczeniem”.

  119. Kartka z podróży 23.53
    To ciekawe, do tej pory prezentowałeś wyższy poziom polemik i innych wypowiedzi. Czyżby jakaś niestrawnośc po świetach?
    Po pierwsze, nie zająłes stanowiska co do meritum czyli szkodliwości palenia biernego i czynnego.
    Po drugie, zamiast tego, zacząłeś personalnie atakować ocenami typu:”fobie”, „absurdalne lęki”, niepalący neurotycy” i porównywać niechęć do smrodu z lękiem wysokości, czyli chorobą umysłowa.
    Nosi to wszelkie cechy typowej populistycznej hucpy.
    No cóż, muszę zmienic zdanie o poziomie Twojej inteligencji, skoro nie stać Cię na uczciwą dyskusję.
    A pozatem byłem świadkiem kilkuletniej walki bardzo bliskiej mi osoby z rakiem płuc wywołanym długoletnim paleniem papierosów marki Galouis, Gitane i Extra Mocne. Mam nadzieję, że w Twojej ulubionej kawiarni dla palących, gdzie unosi się ten subtelny smród machorki, wszyscy zdrowi ?

  120. Kartko,
    cieszy mnie, że mając lęk wysokości nie jesteś zmuszany do wchodzenia na rusztowania, ba, tolerujesz je nawet i ich nie zwalczasz 😉 O ile mi wiadomo, właśnie ze względu na osoby z taką przypadłością wszelkie schody i mosty zaopatrzone są w poręcze, ktoś troszczy się o bezpieczeństwo użytkowników. Rusztowania też mają pewne zabezpieczenia chroniące przed upadkiem z wysokości. Samo chodzenie po schodach jest jak najbardziej korzystne dla układu krążenia, podobnie jak wędrówki górskie czy inne pielgrzymki. Nikt jednak nikogo do ruchu nie zmusza.
    Powietrze do oddychania mamy jednak wspólne, dodatkowe zatruwanie go czymkolwiek jest aktem równie wrogim i nieprzyjaznym wobec współobywateli, jak wnoszenie grzybicy na basen kąpielowy czy wpuszczanie ścieków do wód gruntowych.
    Od jakiegoś czasu nie podlega dyskusji stwierdzenie, że bierne palenie tytoniu powoduje te same problemy jak palenie bezpośrednie, włączając raka płuc, choroby układu krążenia oraz schorzenia płuc takie jak przewlekła obturacyjna choroba płuc, zapalenie oskrzeli i astma.
    Nie wspomnę zwiększonego ryzyka depresji, niepokoju i niedojrzałego zachowania, alergii, infekcji etc.
    Dym papierosowy zawiera amoniak, kwas pruski, nitrozaminy, związki metali ciężkich, węglowodory itd. Siarkowodoru akurat nie, ten występuje w ściekach, szambach, gnijącym szlamie jeziornym, niektórych źródłach termalnych i ma zapach zepsutych jaj.
    Jean Paul ma rację żądając dla siebie czystego powietrza w miejscach publicznych, przestrzeni wspólnej dla wszystkich, zwłaszcza jeśli jest to przestrzeń zamknięta i słabo wentylowana.
    Jest tyle nałogów uprzyjemniających życie bez przymuszania innych do biernego współuczestnictwa… 🙄

  121. Torlinie

    Skąd u Pana skojarzenie, że filmy o Katyniu wymierzone są w Tuska.
    Chyba z powodu popadnięcia w uwielbienie wobec Miłościwie Nam Panującego Premiera 1 000 lecia. Trochę rozwagi. Filmy te wymierzone są w kiełkujący początek zgody co do historycznych zaszłości . Zaczął Jelcyn z płaczem oddając Wałęsie jakąś dokumentacje dot Katynia, a teraz ponowiona próba Putina, moim zdaniem również nie mająca wpływu na ocieplenie stanowisk katyńskich. Zgody tutaj nie będzie bo grupa rusofobów do tego nie dopuści. Czym będą podsycać nienawiść do ruskiego, jak by im taki poręczny temat nie daj Boże odpadł. A więc filmy wymierzone są tylko i wyłącznie w ruskiego. Oni wprawdzie uznali Katyń za zbrodnie wojenną ale Rodzinom Katyńskim i części prawicy to za mało. Ma być ludobójstwo ( nie bardzo idzie Katyń pod to podciągnąć), odszkodowania dla wnucząt, oraz worek pokutny na grzbiet władców moskiewskich do końca świata i jeden dzień dłużej. I PiS nie jest tutaj osamotniony w rusofobii, a kto chciał burzyć Pałac Kultury, kto postawił znak równości miedzy obecnymi układami dotyczącymi rur przesyłowych gazu miedzy Rosją i Niemcami a paktem Mołotow- Ribbentrop??!! czy to nie był jeden z kandydatów na posadę w pałacu pod żyrandolami namaszczony przez Tuska? Trochę umiaru , PiS wiele ma za uszami ale nie on jeden.

  122. Dla cd Torlina
    W uzupełnieniu polecam wpis pana karwoja nt obrzydliwego zachowania naszych mediów po tragedii w metrze moskiewskim. Przejechał się po wszystkich ale szczególnie wyróżnił TVN24, nie z, ale jak widać nie tylko publiczna dwójka sypie piasek w piasty Pana i Pana ulubieńców.
    Platforma i ich wielbiciele wraz z mediami komercyjnymi szczególnie upodobali sobie deptanie po mediach publicznych, a sami swoją działalnością pozbawili się prawa. kogokolwiek za cokolwiek krytykować.

  123. Jean Paul
    Fobie nie są chorobami umysłowymi. To są przypadłości z którymi można żyć i jakoś sobie radzić. Aby nie wdawać się w dyskusje na ten temat przesyłam Ci materiał o fobiach
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Fobia
    Niestety nie ma w nim jeszcze ujętego lęku przed dymem ale sądzę, że naukowcy wkrótce się nim zajmą. Nie będę dyskutował na temat biernego czy czynnego palenia bo nie ma o czym. Jasno napisałem, że tak jak Ty chcesz przebywać w czystym powietrzu tak ja świetnie się czuję w dymie. Świat jest na tyle duży a technika na tyle rozwinięta, że śmiało możemy znaleźć dla siebie w nim miejsce i nie wchodzić sobie w paradę. I tylko o to mi chodzi.
    Dziękuję również za troskę o mój stan zdrowia i moich przyjaciół palaczy. Ale tak już jest, że decyzje – również o swoim zdrowiu – podejmujemy sami. I tak jak ja szanuję Twą decyzję o rezygnacji z palenia tak Ty uszanuj proszę moją o kontynuacji nałogu. Ostatecznie sami odpowiadamy za swoje życie.
    Pozdrawiam
    Passpartout
    Wyłuszczyłem wyżej swój pogląd na palenie. Jeszcze raz podkreślam – nie chcę nikogo zmuszać do wąchania dymu z moich fajek. Ale nie dam się wypchnąć z przestrzeni publicznej, więc po prostu podzielmy ją między siebie. Dużo nie wymagam – po prostu kilka miejsc wolnych od niepalących
    Pozdrawiam serdecznie

  124. Jean Paul! Passpartout!
    Właściwie to ja to pisałem wielokrotnie.
    I wielokrotnie stwierdzałem, że właściwie jestem niepalący, raz na kilka dni zapalę sobie papierosa.
    Nie rozumiem ani Waszego stanowiska, ani argumentacji. Pytam się Was:
    1. Dlaczego prywatny inwestor nie ma prawa zorganizować restauracji czy kawiarni tylko dla palących? Kiedy obsługa przyjmowana do pracy jest wcześniej o tym poinformowana, a klientów zawiadamia duży napis przy wejściu? Kogo to obchodzi, że ludzie sobie palą we własnym towarzystwie?
    2. Co komu szkodzą palarnie? Np. w Bibliotece Narodowej w podziemiu jest palarnia, żadnej osobie niepalącej do głowy nie przyjdzie tam zejść, bo i po co.
    3. Trzecie i najważniejsze – to chodzi o rządzenie ludźmi, sterowanie ich życiem, zmuszanie do postępowania tak jak Wy tego chcecie. Ostatnio to przerabialiśmy z PiSem. Ta tendencja zatacza coraz większe kręgi, zmuszanie ludzi do jeżdżenia w pasach, teraz niepalenie, krzyczą o zamykanie gór w zimie, już niedługo będzie trzeba pokazywać poziom cholesterolu przy wizycie w McDonaldzie, przy kupnie karkówki EKG serca, a po 50tce seks będzie zabroniony jako zagrażający życiu i zdrowiu. O to Wam chodzi?

  125. Czy to prawda, że suma nałogów jest zawsze taka sama?

  126. „Emeryt popierajacy Rząd czynem
    umiera Przed Terminem”………….

    Czy paląc i skracając swoje życie, mogę ratować budżet Państwa?
    Rak płuc zabrał mojego kolegę[ 115 kilo mięśni] w wieku 31 lat………
    „co komu pisane”………

    Czy mamy wolną wolę?

    Przychodzi chłop do lekarza:
    Panie doktorze, chcę długo żyć, co robić?
    niech Pan nie pali, nie pije, nie je słonego, wędzonego, przyprawionego, nie uprawia seksu, nie słodzi, żyje na powietrzu, nie ogląda telewizji, nie używa komórki……….
    Ale, jak Pan to zrobi, to PO CO ŻYĆ??????????

    Przecież, na COŚ trzeba umrzeć……….

  127. Wl!
    W sumie masz rację, mnie właśnie o to chodziło. Ale uderzenie w Putina jest w tym momencie uderzeniem w Tuska (wyciąganie Naszemu Strzelcowi Wyborowemu Afganistanu zaszłości nie uważam za słuszne, ważne jest to, co się mówi w tym konkretnym momencie, a teraz NSWA milczy). Ale generalnie pełna zgoda – decydent przed Trybunał Stanu.

  128. Rozczarował mnie brak komentarzy pod postulatami MKS………
    Czy OTAKE POLSKE walczyli????
    Bez przedszkoli, z najniższymi płacami 980 netto?
    Za likwidacją służby zdrowia?
    Za Związkami zależnymi od pracodawców?
    itd……….

  129. Kartka z podrózy 16.38
    Wszystkoci sie po********ło w tej biednej przepalonej głowinie. To nie palacze są ofiarą niepalących, tylko odwrotnie. I nie niepalący sa agresorami, tylko palacze, bo zanim zawleczono do Europy nałog palenia tytoniu, powietrze było relatywnie czyste.
    Co do fobii, to każda analiza twojego tekstu wykaże że użyłes tej serii argumentów zeby mnie zniesławic i uznać za człowieka niespełna rozumu -poprostu świra – oszołoma. Nie wytaczam ci procesu tylko dlatego że brzydzę się sądami, ale wierze że Istota Najwyższa lub Przeznacze ukarze że cie za te insynuacje, np może ci cos spaść na zadymioną głowę, choćby od gołębia albo innego ptactwa.
    A zeby Ci udowodnić że bładzisz, deklaruję ze nie mam nic przeciwko niuchaniu tabaki i żuciu tytoniu. To jest naprawde prywatna sprawa PT żujących, pod warunkiem że spluwają do kieszonkowej spluwaczki.
    Natomiast do tezy o szkodliwości dymu tytoniowego sie nie ustosunkowałeś i słusznie, bo ze swoimi poglądami skompromitował byś sie całkowicie- chociaz nie wiem czy jest mozliwe pogłebienie istniejacego już stanu. Jeszcze raz życzę Ci żebyś nie trafił na oddział chorob płucnych, a potem na chirurgię. Możesz zupełnie śmiało palić sobie w domu, także pod piecem.

  130. Dla „innostrannych”
    Poziom, klasa, kultura, obycie, inteligencja, kindersztuba…….
    http://www.tvn24.pl/9938,1,kropka_nad_i.html
    Przywódcy i wzorce osobowe kontra „granatem od pługa oderwanych”?…..

  131. Jean Paul
    Dla mnie niepalący są agresorem – wywalić mnie chcą z sali wyznaczonej dla palących w kawiarni. Ja się nie wpycham na siłę do lokali dla niepalących.
    Nie zawleczono do Europy nałogu palenia tylko liście tytoniu bo tutaj nie rosły – podobnie jak np bulwy ziemniaka. Gdyby tytoń w Europie rósł to by tutejsza ludność od swego zarania paliła.
    Nie wpieraj mi, że Cię traktuję jak wariata bo piszę, że masz tylko lęki iż strzęp dymu szybujący w powietrzu Cię zabije gdy go wchłoniesz. Podobnie zresztą jak ja przed wysokością.
    Dzięki za życzenie by mi coś spadło od gołębia na głowę. Zwykle gdy coś na mnie spada od ptaka to przynosi mi szczęście.
    Dzięki też za przypomnienie o prymce do żucia – zawsze to jakaś alternatywa. Tyle, że nie wiem czy fanatycy antynikotynowi żucia prymki też nie zechcą zakazać.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę więcej tolerancji.

  132. Torlinie,
    cóż za insynuacje 🙄 Chcesz sobie rujnować zdrowie i cerę, to pal i nie przestawaj. Pal w domu, załóż lokal tylko dla palaczy, jeśli znajdziesz obsługę chętną do pracy w dymie i smrodzie (dodatek za szkodliwe warunki pracy będzie może zachętą) i zobacz, czy go utrzymasz… Domagaj się palarni w miejscu pracy, przy okazji sprawdzając swą nieodzowność dla pracodawcy 😉 Do tej palarni na pewno nie zajrzy żaden niepalący i nie zepsuje Ci przyjemności głębokiej inhalacji extra mocnym podstępnie i na sępa wciągając nozdrzami kosztowny dymek 😉 Ale nie oczekuj, że Jean Paul czy ja zaczniemy walczyć z naszą fobią nikotynową jak z lękiem przed pająkami czy inną agorafobią.
    Kartko,
    uważa się, że fobie mają podłoże irracjonalne, pająk krzyżak w kącie pokoju nie może zrobić krzywdy dorosłemu człowiekowi. Czy niechęć do wdychania wbrew własnej woli substancji szkodliwych i smrodliwych jest aż tak irracjonalna, by nazywać to fobią?
    Przy okazji: rząd grecki zrezygnował na razie z totalnego zakazu palenia w miejscach publicznych z obawy, że nerwy społeczeństwa greckiego, już i tak skołatane kryzysem, mogą puścić w najbardziej nieodpowiednim momencie 🙄

  133. Torlin 18.56
    Odwracasz kota ogonem i wydaje ci się ze masz racje i inteligentne argumenty. Tymczasem wszystkie twoje argumenty sa do…. .. bani !Wrzucasz do jednego worka udowodnione zagrozenia dla zycia i zdrowia np jazde po wsiowej drodze z szybkości 150 na godzinę ( motocyjkliści ktorzy zarobili 350 punktów ) i jedzenie w Mc Donaldzie lub karkówkę i wydaje ci sie że załatwiłeś temat. Palenie jest skrajnie niebezpiecznym, bo najpowszechniejszym nałogiem, ale alkoholizm czy narkomania zagraza tylko pijakowi czy narkomanowi i jego rodzinie, natomiast palenie zagraza ludziom obcym, niewinnym i postronnym, tak samo jak samochody napędzane paliwem z czteroetylkiemołowiu (już wycofanym) i nadmiarem CO2, CO i innych trucizn .Dlatego trzeba te samochody coraz bardziej dławic prze kolejne normu spalin Euro5 i zapewnić ludziom nimi podróżującym bezpieczenstwo przez ABS, EBS, poduszki, pasy i inne urządznia.
    Mam nadzieje, że jako wrog tych straszliwych ograniczen swojej wolności uszkodziłeś w swoim aucie katalizator,przebiłeś tłumik, poprzecinałeś pasy i odłączyłeś poduszki, ABS itd
    I czyjesz sie sakramencko wolny, kiedy zajadasz pysznego hamburgera zmielonego z 500 krów ?
    Przemyśl to jeszcze raz !
    A piszę to wszystko wyłącznie dlatego, że Sejm i Senat oraz PO, PIS, PSL SLD i lekarze w Sejmie dali sie zblatowac lub przekupić przez lobbystów z koncernów tytoniowych oraz zwykłych durniów i rozwalili ustawe, która mogła uratowac życie tysiącom ludzi. Ta sama sfałszowana ustawa mnie osobiście uniemożliwia odwiedzanie najlepszych barów, pubów, restauracji i kawiarni. Na szczecie w cywilizowanej Unii w kolejnych krajach nie ma odwrotu od ustaw „antynico” i można spokojnie, bez smrodu oddychac w lokalach Austrii, Włoszech, czy Hiszpanii.

  134. Wiesiek 59
    Czy Twój 30 letni kolega wpłacił do budzetu tyle forsy przed smiercią że starczyło na jego leczenie z raka płuc, oraz rentę dla wdowy ?

  135. wszyscy palacze powinni sie dobrze zastanowic zanim rzuca palenie. Rzucenie palenia po 30 latach zatruwania siebie jest chwalebny, ale moze wywolac gorsze skutki niz astma albo nowotwor. Abstynet staje sie histerykiem – i jak tu Jaroslaw napisal, moze dostac „fijola”. Popatrzcie na los Jeana-Paula. Czy jego przyklad nie wystarczy?

  136. Jean Paul, Dzień w którym wyrzuciłem papierosy, a było to dawno temu, uznaję za wielki życiowy sukces. Palenie papierosów jest wyrazem głupoty i braku odpowiedzialności za zdrowie własne i bliźnich. Popieram Twoje mądre argumenty i jestem za rozwiązaniami radykalnymi. Pozdrawiam

  137. Zosieńko,
    po przeżyciu kilkunastu godzin w towarzystwie nałogowych palaczy pozbawionych nagle możliwości zapalenia papierosa wiem coś o histerii 🙄
    Kartka też zapewne zna ten stan, więc już profilaktycznie histeryzuje o niepalących zagrażających mu w lokalu DLA PALACZY 😯 Przeraża go już samo wyobrażenie, że ktoś mu może utrudnić zaspokojenie nagłej potrzeby, coś jak gość z biegunką i wizją zajętej toalety.
    Palenie papierosa nie jest przyjemnością.To jest działka narkotyku zaspokajająca głód. Papieros nie uspokaja nerwów. To organizm zaniepokojony zbyt długą przerwą w dostawie narkotyku zaczyna się trząść i domagać kolejnej działki. On jest uzależniony od nikotyny i guzik go obchodzą czyjeś problemy w pracy czy gdzie indziej. On po prostu w najmniej korzystnym dla palacza momencie jest GŁODNY NIKOTYNY.

  138. Jean-Paul:
    Neofita, jakobin i jeszcze zalatuje pieniactwem. Czy to brak ,,dymka” Cię tak popsował? Paliłem 24 lata. Rzuciłem w 2001 roku.
    Co do innych Twoich argumentów – kiedyś w polskim serialu (nie pamiętam tytułu) polski hrabia grany przez W. Zborowskiego tak się wyraził o komunistach: ,,Niedługo zabronią srać na brązowo”.
    Wyłazi z Ciebie taka bolszewia zaprawiona typową polską nadgorliwością.
    Dotąd miałem Cię za rozsądnego i wartego wysłuchania człowieka.

  139. PASSPAROUT pisze wrecz naukowo. Nikt o zdrowych zmyslach nie broni palaczy, ale gadanie o OSTATECZNYM ROZWIAZANIU pachnie Goebelsem i Himmlerem. „Przeciek” i „Jean-Paul” to idealni kandydaci do plutonu egzekucyjnego.

  140. guziec 10.15
    Czy we wszystkich Twoich dyskusjach,gdy ktoś ma inne poglądy od ciebie obrzucasz go wyzwiskami w rodzaju: jakobin, neofita, pieniacz i bolszewik ?
    Nie zazdroszczę twojej żonie, matce i dzieciom !
    Czy masz jakieś konkretne argumenty za zdrowotnymi skutkami biernego i czynnego palenie ?
    Podobno mieli je adwokaci koncernów tytoniowych podczas procesów w USA.
    Może byś nas z nimi zapoznał ?
    No i chciałbym wiedziec czy juz kupiłes sobie nowe perfumy „Stara popielniczka” i „Szmata z palarni” Są do nabycia w Allegro !

    PS SERDECZNIE POZDRAWIAM PASPARTOUT I PRZECIEKA. DOCENIAM TEZ WASZE POCZUCIE HUMORU, BO Z ARGUMENTÓW PALACZY MOZNA TYLKO KPIĆ. TRAKTOWAC ICH ROZSADKIEM NIE DA SIE.

  141. O paleniu slow kilka
    Dziwne nieco sa argumenty / Kartki / tym bardziej z podrozy.
    Szanowny czy zdarzylo sie Ci jechac pociagiem przez pare godzin a co trzeci pasazer wyskakiwal do WC co pol godziny i wracal nasiakniety smrodem tytoniowym? On w przedziale nie palil , na stacjach tez dupa zostawala w wagonie a papieros na zewnatrz.
    Wiec jesli tak bronisz swej przestrzeni przed agresorami niepalacymi to moze naloz maske p.gaz z wmontowana fajka i filtrem.
    Sam palilem ponad 40 lat i dziwilo mnie czemu sa tacy co kreca nosem na tytoniowe aromaty. Zrozumialem jak rzucilem te cudenka przemyslu tytoniowego.Co do Egiptu i arabii to tam pala /niekoniecznie tyton/ a jesli juz to w fajce wodnej.
    Dla WL wyrazy uznania za analize spraw PIS i RUSOFOBIA.
    Wszystkim a przede wszystkim Gospodyni zyczenia dotrwania w dobrym zdrowiu do swiat nastepnych

  142. Czy naprawde zwolennicy palenia nie maja rozsadnych argumentow?
    Zeby jakkolwiek sie wybronic trzeba porownywac obroncow czystego powietrza do bolszewikow i nazistow?

  143. Jean-Paul:
    Chłopie, zmiłuj się… Nie chodzi mi o to, że palenie bierne, czy czynne jest zdrowe, bo nie jest. Zdrowe również nie jest wiele innych rzeczy wokół nas, które nie są nam do życia niezbędne, a które są tolerowane przez innych, mimo że z nich nie korzystają. Palenie tytoniu jest legalne, a Ty chcesz zakazu w miejscach publicznych, czyli gdzie? Wszędzie poza własnym domem, ale tam przecież też są inni domownicy.
    Więc co, delegalizacja? Bardziej rozumiem zakaz palenia przez kierowcę podczas jazdy (ale to w kontekście zakazu używania komórek – wg mnie palenie jest bardziej niebezpieczne), ale w pubie, restauracji, kawiarni – jeśli się rozdzieli lokale dla palących i nie? Nie mam nic przeciw kinom dla palących, jeśli się utrzymają – ich sprawa. Nie mam nic przeciw paleniu na tarasie lokalu, czy na ławce w parku. Wszystko pod warunkiem nie paskudzenia po sobie petami.
    Ty chcesz ,,zakazać wszystkiego”. No to i ,,niczego nie będzie”, jak tego chciał były kandydat na prezydenta.
    Co do wyzwisk, bądź proszę ostrożniejszy w sformułowaniach. Ja określił bym to jako epitety.
    Jakobin – bo Twoje podejście do problemu jest skrajnie radykalne, co potwierdza nie tylko moja reakcja.
    Neofita – bo sam byłeś palaczem
    Pieniacz – bo wspominałeś coś o ciąganiu po sądach
    Bolszewik – bo wg Ciebie więszość decyduje za wszystkich.
    Nic mi nie wiadomo o perfumach ,,stara popielniczka”, czy ,,szmata z palarni”. Dowiedziałem się o istnieniu czegoś takiego od Ciebie. Wygląda na to, że takie rzeczy chyba rzeczywiście Cię ,,kręcą”, co utwierdza mnie w przekonaniu, że masz problem.

  144. chwalenie sie tym, ze „palilem przez 30 (albo 40) lat, a teraz wiem jaki to wstretny nalog” jest tylko dowodem na nasza niedoskonalosc, a poza tym jest bez sensu. Moj madry dziadek uprawial seks przez 50 lat i wlasnie niedawno zaprzestal – a jego madrosc polega na tym, ze wcale sie tym nie obnosi.

  145. Zosieńko,
    czy dziadek był nałogowo uzależniony od seksu? Jeśli nie, to jego przykład jest chyba mało adekwatny 😉 Znam dziadków, którzy nie przestali (uprawiać seksu) i chętnie by się z tym obnosili, ale ich krewnym i pielęgniarkom obrzydło wysłuchiwanie szczegółów, znają je na pamięć 🙄
    Zerwanie z nałogiem, nawet po wielu latach, może być powodem do dumy i nadzieją dla innych nałogowców, że jeszcze nie wszystko stracone i warto spróbować sił w walce z uzależnieniem.

  146. Ech….
    Jesli dla Zosienki uprawianie seksu jest trujacym zycie nalogiem porownywalnym z paleniem, to chyba nietrudno zrozumiec podstawy innych uwag…

  147. Yevaud,
    a jeśli rzeczony dziadek był np. biskupem… 🙄

  148. Hej, Zacietrzewieni Palący i Niepalący,

    niech rozsądzi Was kapusta!
    (…)

    A kapusta rzecze smutnie:
    – Moi drodzy, po co kłótnie,

    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiecie w zupie!*
    __________________________
    * w zupie, czyli w niebycie. Niebyt, nicość ? przeciwieństwo bytu; jedno z kluczowych pojęć ontologii; czasem podaje się nazwę meontologia na oznaczenie „nauki o niebycie”; jest to jednak termin praktycznie nieużywany, między innymi dlatego, że możliwości rozprawiania o nicości są dość ograniczone.
    – A to feler! –
    Westchnął seler…

  149. Panna Zosienka ma po prostu poczucie humoru, ktorego brakuje innym tu nudziarzom. Mniemam ze po, zapala papierosa – a jest to szkodliwe poniewaz moze wypalic dziury w poscieli albo w dywanie. Za 30-40 lat rzuci to swinstwo, wtedy byc moze bedzie wedrowac z pielgrzymkami albo zanudzac mlodych jak maja godnie i zdrowo zyc – czego Jej nie daj Boze, nie zycze.

  150. zosienka & guziec & kartka
    Osobiście uważam że palacze w miejscach publicznyuch stanowia takie samo zagrożenie dla społeczeństwa jak pijani kierowcy na drogach i tak samo surowo powinni być karani. Oczywiście czekam na wasze LOGICZNE ARGUMENTY że nie mam racji i pijacy w imie wolności nie powinni być zatrzymywani przez Policję !
    Tak samo czekałem na dowody że palenie bierne i czynne podnosi zdrowotność a wszelkie choroby zwiazane z palenioem lub przebywaniem w dymie to wymysł histeryków, pieniaczy, neofitów, chorych na różne fobie oszołomów i bolszewików ( do bolszewików oczywiście zaliczamy także demokratów, którzy również uważają ze wiekszośc ludu ma racje !)
    No i się nie doczekałem wiec końćze tą dyskusję. Wykazałem że zwolennicy swobody palenia to malejące grono głupków i mam dzieki temu ogromną satysfakcję.
    Jednoczesnie wzywam do pisania emaili do posłow i senatorów z protestami w sprawie wszelkich poprawek do ustawy antynikotynowej i żądam zaostrzenia jej warunków ! Nalezy sie podpisywac i podawać Pesel.Nic wam za to nie grozi ! NIE BOJCIE SIE ! Macki koncernów tytoniowytch możecie sobie wsadzić w……..

  151. Pani Janino !
    W tej chwili kończy pani rozmowe z Bronislawem Komorowskim w TOKFM .
    .Od wczoraj pytany , mówi w TVP ,Polsat News ,TVN24 i teraz u Pani o Katyniu, Rosji ,Polsce i UE .Te wystapienia odbieram jako brak kwalifikacji BK , do odgrywania intelektualnego przywództwa w Polsce w latach X-tych XXI wieku.

    I jeszcze jedno ,jeśli dla B.Komorowskiego tak prostym , oczekiwanym słowem jest słowo PRZEPRASZAM to niech on wreszcie przeprosi w imieniu Polskiego państwa ŚLĄZAKÓW których Polacy mordowali od 1945( w liczbach większych niz Katynska) w obozach SWIĘTOCHŁOWICE ,MYSŁOWICE i OŚWIECIM . Oni nie maja grobów !!! Nie maja !.Mordowano tam nie tylko meżczyzn ale i Kobiety . Nie mieli broni w czasie pojmania ,oni byli autochtonami Ślązakami ,których przodkowie przez wieki przetrwali na Górnym Ślasku ale… dopadli ich Polacy i polskie ręce . Więc do dzieła panie Komorowski ,niech pan jedzie na Ślask i PRZEPRASZA , jesli nie to ,trzeba zamilczeć a już BROŃ BOŻE tłumaczyć ,że to bylo INNE państwo .

    ps.
    Naiwność pana B.Komorowskiego jest wielka , mówił pani redator ,że to Polska decydować będzie o integracji Rosji z UE .
    prof .ks Tischner powiedziałby, że to G>>>>prowda .

  152. passpartout,

    Jesli rzeczony dziadek byl biskupem i nie uprawialby zgubnego i niecnego procederu, jakim jest seks, to Zosienka nie moglaby o tym napisac.

    Pozdrawiam serdecznie

  153. Jean-Paul:
    Jeżeli stawiasz tak karkołomne i absurdalne tezy (,,Osobiście uważam że palacze w miejscach publicznych stanowia takie samo zagrożenie dla społeczeństwa jak pijani kierowcy na drogach i tak samo surowo powinni być karani.”), to Ty je LOGICZNIE UDOWODNIJ.
    Zlikwiduj 90 % samochodów, bo jeżdżą bez koniecznej potrzeby, a właścicieli pozamykaj. Chyba, że sądzisz, że samochód truje mniej, niż palacz ? (udowodnij :)).
    Manipulujesz, wręcz kłamiesz oczekując dowodów, że palenie ,,podnosi zdrowotność”. Nikt tu czegoś takiego nie twierdził. Niczego nie udowodniłeś poza tym, co o Tobie już napisałem i to w 100 %.
    Są pewne zaburzenia w psychice, które mogą prowadzić do odczuwania satysfakcji, często ogromnej.
    Twoim świętym prawem jest pisanie listów, petycji etc. oraz propagowanie swoich idei. Podobno mamy demokrację. Zastanów się tylko, jak będzie wyglądał świat, jeśli znajdzie się więcej takich jak Ty i każdemu będzie przeszkadzało co innego, a wasze postulaty zostaną spełnione. Oczywiście w imię wolności.
    Z Tobą jest gorzej, niż sądziłem. Poszperaj na allegro, może znowu uda Ci się wypatrzyć coś aromatycznego. I wyjmij sobie macki koncernów tytoniowych z ……., bo widać, że Cię strasznie uwierają.

  154. Yevaud,
    chyba się nie zrozumieliśmy. Jeśli rzeczony dziadek był duchownym katolickim, który po 50 latach porzucił zgubny nałóg uprawiania seksu i teraz się z tym nie obnosi, a Zosieńka podaje to za dowód mądrości, to ja tu widzę co najmniej zdrowy instynkt samozachowawczy czyli pewną mądrość życiową indeed 😉

  155. guziec 10.03
    Chyba pracujesz w biznesie tytoniowym, bo zaczynasz gonić w piętkę. Pisałem o pijanych kierowcach i zagrożeniu ktore prowadzi do zgonów i kalectwa, a ty imputujesz mi że chcę lub powinienem wstrzymac motoryzacje. Od chorób zwiazanych z paleniem ginie rocznie 40 tysiecy osób. Ilośc zabitych i kalek, których tak urzadzili pijani kierowcy jest porównywalna. Palący we własnyhm domu, bez zatruwania rodziny, jest jak dobry, bezwypadkowy kierowca. Ani jeden, ani drugi nie zagraża społeczństwu. Palący w miejscach publicznych jest ogromnym zagrożeniem.
    I jeszcze jedno.
    Rożni durnie głoszą, że swobodne publiczne palenie jest dowodem wolności, a wszelkie ograniczenia w smrodzeniu, naruszeniem ich praw obywatelskich.
    Jest to kompletny idiotyzm.
    Wolność palacza jest zniewoleniem jego samego i zagrożeniem wolności innych, szczególnie ich prawa do zdrowego powietrza bez smrodu.Jedynie człowiek bez nałogów: alkoholizmu, narkomanii czy nałogowego palenia jest człowiekiem wolnym.

  156. ma wiele racji JEAN-PAUL ze czlowiek wolny od nalogow jest czlowiekiem bardziej wolnym.Od siebie dodam, ze na pewno zdrowszym. Ale – jak to w zyciu czesto bywa – nie ma skutkow bez przyczyny. Dlatego wsrod osobnikow pozbawionych wad, mamy proporcjonalnie wiecej paranoikow, hipochondrykow, lekomanow i zbawicieli – czasami zlosliwie okreslanych m e n d a m i. Tak czy owak trzeba takich szanowac, bo to tez mimo wszystko stworzenia Boskie.

  157. Jean Paul konkluduje dobitnie: „Jedynie człowiek bez nałogów: alkoholizmu, narkomanii czy nałogowego palenia jest człowiekiem wolnym”.

    Komentarz: zwłaszcza gdy jest pantoflarzem albo… blogowym maniakiem!

    elmira

  158. Jean Paul:
    Nie wiem, czy wszyscy pracownicy biznesu tytoniowego gonią w piętkę. Nie jestem nim, a jak już wspominałem palaczem byłem kiedyś. Nie sądzę, bym gonił w piętkę, ale przecież Ty wiesz wszystko lepiej.
    Ty porównujesz palaczy do pijanych kierowców, ja miałem na myśli spaliny wydobywające się z samochodów, których rejestracja nie jest konieczna. Nie masz pojęcia, jak wielu ludziom samochód okazałby się niepotrzebny, gdyby jego zarejestrowanie wymagało udowodnienia konieczności posiadania tegoż. Po prostu mnie nie zrozumiałeś.
    Twoja argumentacja jednak do mnie nie trafia, bo skoro twierdzisz, że ,,Palący we własnyhm domu, bez zatruwania rodziny, jest jak dobry, bezwypadkowy kierowca.”, wynika z tego, że trzeźwy kierowca jest bezwypadkowy. Przeanalizuj tą implikację. Poza tym spróbuj palić we własnym domu bez zatruwania rodziny. Musiał byś się najpierw jej pozbyć. Ciekaw jestem, jak i gdzie to robiłeś w Twoich grzesznych latach? Weź jeszcze pod uwagę, że tytoniowy dym z mieszkania i tak wydostaje się na zewnątrz. Cóż więc, powtarzam, zakaz całkowity?
    ,,Rożni durnie głoszą, że swobodne publiczne palenie jest dowodem wolności…”. Ja twierdzę, że zakazywanie palenia w miejscach publicznych (mam tu na myśli również np. brak lokali dla palaczy) jest formą dyskryminacji mniejszości. Jak to się ma do wolności, oceń sam. Czy masz mnie za durnia?
    Do uwag w poprzednich wpisach nie raczyłeś się odnieść merytorycznie, np. dotyczących właśnie miejsc publicznych. Wiesz swoje i walisz swoje. Na odlew.
    Przyznaję, że użyłem w stosunku do Ciebie kilku epitetów. Uzasadniłem, dlaczego. Ty wcześniej przebąkiwałeś Kartce o sądach, a teraz jedziesz z durniami i idiotyzmem. Do tego wrzucasz jakieś własne definicje wolności, które są dla Ciebie jedyne, a powinny być wg Ciebie jedyne dla wszystkich. Jean Paul, kto tu goni w piętkę? Twoje podejście do tematu jest tautologiczne.
    W związku z tym właśnie oraz w związku z Twoim narastającym zacietrzewieniem (durnie, idiotyzmy) kończę tą dyskusję. Widzę, że zaczyna działać na Ciebie gorzej, niż cały dzień w zadymionej knajpie. Przejdź się, jest ładna pogoda. Pamiętaj, że zbyt częste przebywanie w sieci to też nałóg. Nie pozwól sobie tej wolności odebrać. Może spotkasz po drodze jakiegoś palacza, będziesz mógł go skopać za niszczenie Ci zdrowia.
    Niech Cię Wolność prowadzi.
    Przepraszam Panią Gospodarz blogu za dyskusję poza tematem. Już skończyłem i obiecuję, że więcej (poza tematem :)) nie będę.

  159. Jean Paul
    Proces podziału przestrzeni publicznej już się rozpoczął. Jak wyczytałem na portalu GW władze Żagania w województwie lubuskim wprowadziły całkowity zakaz palenia tytoniu poza mieszkaniami prywatnymi i prywatnymi ogrodami. Deklaruję tu uroczyście, że moja noga nigdy już nie postanie w Żaganiu – zachęcam również palących blogowiczów aby omijali z daleka to miasto. Wykreślmy je z naszych planów wakacyjnych i biznesowych, nadrabiajmy drogi byle tam tylko nie zajechać – nawet przez przypadek. Wykreślmy Żagań z naszych map. I przekazujmy sobie nawzajem wieści o tym mieście w którym jak w latach 30-stych w Niemczech wyłazi z na pozór przyzwoitych ludzi totalitaryzm. Omijajmy z daleka Żagań!!!Czekam na dalsze idiotyczne, orwellowskie inicjatywy lokalne.
    Pozdrawiam serdecznie

  160. Zosieńko,
    zgoda co do meritum, dlaczego jednak „boskie” wielką literą?!
    Wszak przymiotniki pochodzące od nazw własnych piszemy mała literą, prawda?

    elmira

  161. Kartka 19.00
    Pozdrawiam serdecznie Żagań, miasto ludzi szcześliwych, mądrych i WOLNYCH od obrzydliwych uzależnień.
    Totalitarni potomkowie w prostej linii zbrodniarzy z pod Ypres nie mają tam czego szukać.
    Nigdy tam nie byłem, lecz będę głosił chwałę tego miasta !
    Pozdrawiam wszystkich ludzi rozumnych, z mózgiem nie zatrutym oparami nikotyny.

  162. elmitra 17.21
    Sierotko boża, udowodnij mi co ma wspólnego wolność od nałogów z pantoflarstwem ?
    To samo co piernik z wiatrakiem ?
    Jestwś nowa na tym blogu więc mam dla Ciebie radę: zanim coś wydrukujesz, najpierw zastanów sie czy twój tekst ma JAKIKOLWIEK sens.

    PS guziec chce zamykac dyskusję o paleniu. Przeprasza Gospodynię że podjął ten temat.
    Ja natomiast sądze, że na blogu ktory zajmuje sie głównie polityką, sytuacja w ktorej Sejm i Senat aktualnie wydalaja z siebie ustawe będącą dowodem wszechmocnego lobbingu i pospolitej głupoty Wybrańców Narodu, dyskusja powinna być pogłębiona, a ustawa zawetowana. Wejście tej ustawy w zycie bedzie tym samym co dopuszczenie do prowadzenia samochodów pod wpływem alkoholu, pod warunkiem że odbywać sie będzie tylko na wydzielonych odcinkach dróg expressowych i autostrad ( jak wiadomo autostrady i expresówki stanowia mniej niż 5 % drog krajowych w Polsce)

  163. Gdybym mogła, natychmiast przeprowadziłabym się do Żagania, gdzie nikt mi nie będzie bezczelnie dmuchał dymem w twarz, jak to się zdarza cały czas na ulicach Warszawy.
    Poza wszystkim jest to po prostu smród. Nie, Kartko, to nie jest fobia, tak to odczuwam, całkiem niezależnie od świadomości, że dym papierosowy naprawdę szkodzi innym. Palacze są bezgranicznymi egoistami uważając, że mogą innych truć. Siebie – proszę bardzo, ich wola.

  164. Porannie korygując wczorajsze wzburzenie wywołane tutejszymi egoistycznymi komentarzami palaczy, muszę dodać, że nie wszyscy palacze są egoistami. Mam przyjaciół palących, którzy zwykle starają się przy mnie ograniczać, a co najmniej pytają, czy mogą zapalić, i rozumieją, jeśli powiem: nie. Nie zawsze tak mówię: jeśli jest możliwość oddmuchiwania dymu np. przez okno, zgadzam się.

  165. Jean Paul,
    rozbawiła mnie ta dyskusja o paleniu.
    Właśnie dziś usłyszałam w newsach, ze ilość zgonów z powodu otyłości jest dużo większa niż z powodu palenia.
    To najlepiej od razu zamknąć wszystkie restauracje! Patrz jak będzie zdrowo – domowe jedzonko i domowy dymek.

  166. Co ma wspólnego dzisiejszy temat z paleniem?
    Nie załamujcie Gospodyni.
    Ponoć największą sztuką współżycia jest tolerancja i kultura.
    Uwielbiam te dyskusje o szkodliwości palenia, picia, jedzenia, itp. (też o in vitro, eutanazji).
    Jestem chyba szczęściarzem, bo nie widzę problemów.
    Po prostu:
    – Nie palę w obecności niepalących
    – Nie upijam się i nie prowadzę po pijanemu (też nie wyśmiewam tych co nie piją i ich nie namawiam aby wypili, kiedy ja mam na to ochotę)
    – Jem wszystko, ale z umiarem
    – Uprawiam seks pamiętając o skutkach
    – itp.
    Jednak i tak umrę. Pocieszające, że nie wiem kiedy i z jakiego powodu.

  167. http://wiadomosci.onet.pl/2152718,11,swiadek_do_sledczych_musze_panstwa_zaskoczyc,item.html

    PS. Proponuję Państwu przeczytać komentarze pod linkowanymi przeze mnie tekstami nt zakazów palenia na lewica.pl , perełek w bród.

  168. Ewa-Joanna,

    Skad zalozenie, ze w restauracji nie mozna sie zdrowo odzywiac?
    I druga rzecz – nikt nikogo nei zmusza do jedzenia w restauracji. Palacze niestety zmuszaja mnie do wdychania swoich wyziewow.

  169. Ewa Joanna 10.57
    Wierzysz we wszystko, co usłyszysz w newsach ?
    A co z końcem swiata w 2012 ?
    W tej sytuacji nie warto przecież rzucać tłustego żarcia z Mc Donalda, kokainy, palenia i jazdy po pijanemu samochodem albo motocyklem ?

  170. KP
    Proszę się nie obrażać ,że publika nie przestrzega tematu, nakazanego przez Gospodynią.
    Dlatego internet, w tym blog jest czymś wspaniałym bo zakończył epokę KAZAŃ. oraz „bakałarzy”. ” Macie słuchać , ruki pa szwach i buzia w kubeł” .
    Trzymanie się tematu ma znaczenie w szkolarstwie,gdzie opłacony bajarz nie zejdzie na krok z tematu bo nie opłacony. . Tutaj możemy sobie pogawędzić o czym dusza zapiszczy. Blog nie jest własnością autora, występuje na moim dysku , będącym elementem mojego komputera. Własność jest chroniona w konstytucji, uprawnienia WŁAŚCICIELA OKREŚLONE SĄ W KODEKSIE CYWILNYM, ograniczenia w korzystaniu z własności również. i tyle w tym temacie.
    Co do Pańskiego Credo to wzbudziło we mnie strach. JEST TAK PIĘKNE,ŻE AŻ PODEJRZANE. Mam kiepskie doświadczenia z pięknoduchami. W każdym razie nigdy nie pójdę z nimi na wódkę czy też na atrakcyjną rozpustę.
    Przepraszam jeśli obraziłem,ale takie jest moje życiowe CREDO.

  171. Jeanie Paulu,
    E l m i t r a? Kim, u licha, jest Elmitra?! Czyżby jednym z tych moralnych czyściochów, którym z niebywałą łatwością przychodzi ferowanie wyroków i przyklejanie bliźnim rozmaitych – oczywiście negatywnych – etykietek? A może jest to jedna z tych istot, które z n i e w o l o n e przez swój krewki temperament, nie potrafią powściągnąć, nieustannie targających nimi, negatywnych emocji? Być też może, że jest to osobnik o wysoce toksycznej osobowości, który żyje w błogiej niewiedzy, iż truje sam siebie, co jako żywo może skutkować chorobami psychosomatycznymi typu: wrzody żołądka i dwunastnicy, nadciśnienie i zawał, a nawet – o zgrozo – rak!

    Czuj duch, Jeanie Paulu, czuj-czuj, czuwaj!

    e l m i r a

  172. elmira,
    tyle agresji przez jedną literkę? 🙄

  173. passpartout,
    po prostu: wczułam się w rolę blogowego weterana, mieniącego się Jean Paul.
    Notabene, też z francuska.
    e.

  174. Szanowna Pani Redaktor!
    W szumie „katyńskich” obchodów umknęły mediom – celowo czy przypadkowo nie mnie oceniać – zeznania Romana Giertycha przed Komisją d/s tzw. nacisków dot. rządów Jarosława Kaczyńskiego (i całego aunturge’u stwarzanego przez ówcześnie kierującą krajem elitę). Pani Redaktor – to co powiedział R.Giertych w czasie owych zeznań (i jeśli jest to prawdziwe – a wątpić w to nie można, bo inaczej J.Kaczyński & comp. winni już lecieć do sądów z pozwami wobec mecenasa Giertycha) jest niesamowitym skandalem, a cisza nad tymi słowami świadczy o kompletnym „spsieniu”, mentalnej degrengoladzie i kundlizmie (świetny schlagwort Wańkowicza – kapitalnie oddający naszą nadwiślańską współczesną rzeczywistość publiczno-polityczną) elit politycznych. A przede wszystkim aktualnie rządzących…….
    To na prawdę ostatni dzwonek na naprawę RP. Jeśli tych praktyk nie doprowadzi się do Trybunału Stanu, a pomniejszych „firerków” (jak np. Kaminski, Święczkowski, Engelking itd.) do więzienia źle wróżę naszemu krajowi. Bezkarność, rozwodnienie odpowiedzialności za niedemokratyczne czyny i zwyczajne polityczne „k…o” (przepraszam za słowo lecz w tym momencie tylko takie cisną mi się na klawiaturę) stają się bowiem w Polsce normą. I idzie to coraz dalej poczynając od „obiadu” drawskiego, Olina i Minima, prowokację Jaruckia&Miodowicz vs Cimoszewicz etc. etc. Nic nie wyjaśniono, nikt nie poniósł odpowiedzialności. A w tych sprawach winno być jak u Kierkegaarda – albo / albo……
    Proszę Panią Redaktor o drążenie tematu słów b.vicepremiera R.Giertycha przed ww Komisją – w tej kwestii są tylko dwa wyjścia: albo R.Giertych konfabuluje i trzeba to jawnie powiedzieć (no i wtedy jaki z niego wiarygodny mecenas, jaki polityk, jaki katolik ?) albo mówi prawdę, no to wtedy to „kryminał” dla JK & comp. i trzęsienie ziemi na polskiej scenie publicznej musi nastąpić.
    Życzę Pani wytrwałości i skuteczności w tej mierze.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  175. Nie masz racji, Kartko z podróży: zakaz palenia nie dyskryminuje palaczy. Niepalących wszak również obowiązuje. Tak jak przepisy penalizujące gwałt obowiązują w równym stopniu gwałcicieli, jak i zwykłych ludzi.

    Swoją drogą, ciekawe że temat palenia wzbudził aż takie emocje, a jeszcze ciekawsze jest to, że linia frontu nie przebiega między palącymi a niepalącymi, lecz wyznaczają ją poglądy ideologiczne. Liberałowie przywołują boga „wolnego” rynku i „wolnego” wyboru. Nic to, że wolność ta może przybrać postać analogiczną do wolności wyboru wersji kolorystycznej Forda model T. Wystarczy przyjrzeć się obecnemu, nieuregulowanemu stanowi rzeczy. Ja widzę siebie w obozie „socjalistycznym” – interesują mnie konsekwencje uregulowania prawnego dla zdrowia publicznego. Najdrastyczniejsze pomysły typu zakaz palenia na własnym balkonie czy we własnym samochodzie uważam za przegięcie, ale miejsca publiczne winny być wolne od dymu.

  176. ?Próbowałem żyć bez seksu i alkoholu i to było najgorsze 10 minut mojego życia ? 😉
    Mohawk,
    masz rację. Zastanawiam się, czy uzależnienie od nałogu z towarzyszącą wizją odcięcia możliwości jego kontynuacji powoduje u uzależnionego wzrost egoizmu i zmianę optyki postrzegania rzeczywistości. Nałogowy palacz czuje się osaczony zakazami i zmuszony do BIERNEGO NIEPALENIA 😯 Dla niego to jest ograniczenie wolności.
    Moje podejście do palaczy chyba też się zmieniło z czasem. Z początkowych, niemal misjonarskich prób nakłonienia do odejścia od nałogu (zależało mi na zdrowiu przyjaciół i znajomych) do rezygnacji i egoistycznego podejścia: to nie zatruwajcie chociaż mnie i innych 🙄

  177. WODNIK53 pisze:
    2010-04-09 o godz. 20:54
    „trzęsienie ziemi na polskiej scenie publicznej musi nastąpić”… a nastąpił niewyobrażalny kataklizm dla nas. Aż mowę i myśli odbiera, niezależnie od poglądów.
    Współczuję nam wszystkim. Lech

  178. @ „Lech” z dn. 10.04.2010 h: 11.03.

    Nie o takim „trzęsieniu ziemi” myślałem pisząc wczoraj te słowa. Dziś w wyniku tej katastrofy i tragicznej eliminacji znacznej części polskich elit politycznych skończyła się tak na prawdę III RP (epizodu z IV-tą RP nie można traktować poważnie, gdyż 2 lata rządów PiS-u to wg mnie komiczna i groteskowa siurpryza).
    Efekty tego katastroficznego wydarzenia zobaczymy za kilka miesięcy, a odczuwać je będziemy przez lata.

    Pozdrawiam. Skonfudowany:
    WODNIK53

  179. Szanowna Pani Janino,

    bardzo dziękuję za tekst „POLITYKA PO KATASTROFIE. Wielka odpowiedzialność Platformy”.
    Dokładnie tak samo czuję.

    Pozostaje żywić nadzieję, że nie zawiodą ani Premier, ani Marszałek, ani wszyscy inni politycy, także innych ugrupowań.
    To czas wielkiej próby, myślę, że dla wielu nierozdzielnej w wymiarze indywidualnym od wszystkich wymiarów bardziej ogólnych, w tym społecznego, państwowego, a także medialnego.
    Oby media także zdały ten egzamin.
    Obyśmy my wszyscy zachowali właściwą miarę.

  180. Pani Janino,
    Przerazajace sa rozmiary katastrofy pod Smolenskiem.
    Poruszony do glebi wpolczuje rodzinom i bliskim ofiar i pograzony jestem w smutku razem z wszystkimi rodakami.
    Kazdy kto choc troche rozumie zycie potrafi wyobrazic sobie skutki tej tragedii dla zycia politycznego w Polsce. Swiadom jest rowniez niezwyklej odpowiedzialnosci jaka obecnie spoczywa na Platformie Obywatelskiej.
    Opinie i komentarze Pani maja dla mnie duze znaczenie . Sa zawsze oczekiwane i chetnie przezemnie czytane .
    Tak jest rowniez i teraz ale bylem przekonany ze Pani komentarz pojawi sie w stosownym czasie.
    http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1504980,1,wielka-odpowiedzialnosc-platformy.read

  181. Madre, wyjatkowe slowa. Jakby epitafium na koniec wojny polsko – polskiej. Ano zobaczymy…

  182. zamiescilem zdanie o tekscie Pani Redaktor, konczac slowani „Ano zobaczymy” – a juz w chwile potem zobaczylem i uslyszalem red.Stanislawa Janeckiego w TVP1, ktory w towarzystwie pana Rafala Ziemkiewicza wytoczyl ciezkie armaty przeciw domniemanym wrogom s.p. Prezydenta. Oj nie bedzie lekko.

  183. Płaczę ze wszystkimi, ale nie mam zamiaru oceniać tej prezydentury pozytywnie. Była miałka i $bezsensowna. Takie jest moje zdanie. Żal w wymiarze ludzkim nie może przesłonić tego faktu. Pilnujmy teraz zwyciężców, aby nie popełniali błędów.
    Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i jeszcze raz podkreślam – to nie był mój Prezydent i nie każcie mi czu ć się źle. Pozdrawiam

  184. do dziadek Ignacy
    A słabo udającego żal pana Miecugowa pan nie widział? Tak wesoło było sie śmiać z Pana Prezydenta. To takie było europejskie. Teraż co? Wyrzuty sumienia? Ależ skąd!

  185. Dziadek Ignacy 17.24
    Od wielu lat nie słyszłęm czegoś równie obrzydliwego, jak wypowiedzi tych dwóch szmatławych „dziennikarzy’.Ale znając ich „publicystykę” od lat, nie spodziewałem się niczego innego.

  186. Najeżdzała pani na prezydenta w każdym programie, jak coś zrobił to źle, jak nie zrobił też źle. Irasiad I Borubar byli przez panią i pani kolegów wałkowani do przesytu, podczas gdy o pijanym Kwaśniewskim nad grobami pomordowanych jakoś państwo dziennikarstwo nie chciało rozprawiać.
    To m. in. pani stworzyła atmosferę, która sprawiła, że prezydent musiał wylądować, żeby się nie spóźnić. Już sobie wyobrażam pani poranną audycję w TOK FM, gdyby załoga zdecydowała o lądowaniu w Mińsku i prezydent spóźnił się o 4 godziny na uroczystości.
    Prezydent powinien polecieć razem z premierem na pierwszą część obchodów, tak stałoby się w każdym normalnym kraju. Nie u nas, u nas prezydent był co i raz upokarzany odmową przydzielenia samolotu, wypraszany, wyśmiewany cokolwiek zrobił lub powiedział, przy pani istotnym udziale i wkładzie. Pani była w pierwszym szeregu.
    Stworzyliście atmosferę nagonki, która doprowadziła do tragedii.
    Wiem, że to pani nie ruszy, bo gdyby cokolwiek panią ruszało, to zastanowiłaby się pani już dawno nad swoją publicystyką.
    Chcę po prostu żeby to zostało powiedziane.

  187. Nie boję się o nas, nie boję się o PO i SLD ale boję się że obrońcy IV RP zamkną nam usta. Przeczytałam dzisiaj w Rzeczpospolitej rozsądny komentarz Jankego ale przeczytałam także wpisy poniżej i to co poraża już teraz to oskarżenia jakie zaczynają padać. Oskarżenia szokujące i absurdalne a my nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć i nie dlatego że zmieniliśmy zdanie o jakości prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Boję się że znowu na naszych oczach powstaje nowy mit.
    Dlaczego przez te dwa dni tak mało miejsca poświęcano pozostałym dziewięćdziesięciu czterem osobom . Czy ich śmierć jest mniej znacząca? To właśnie nieproporcjonalne rozłożenie czasu antenowego jest dla mnie ogromnym przekłamaniem. Społeczeństwo jest w żałobie i tak emocjonalnie reaguje bo każdy z nas znalazł na tej liście osoby które cenił i były dla niego ważne.Poświęćmy ten tydzień na wspomnienia o p.Przewoźniku, p. Bochenek,p. Nurowskim,p. Jarudze- Nowackiej i wielu innym. Tylko tak możemy oddać im hołd i nie dopuścić do ponownego przekłamania historii.

  188. wbrew opinii Grzegorza Golenia pan prezydent nie byl stalym bohaterem tego, czy innego programu. Nikt rozsadny nie odmowi dobrej woli s.p.prezydenta i jego otoczenia w jak najlepszym wykonywaniu swoich obowiazkow – ale (poza nielicznymi wyjatkami) to ONI upartyjnili urzad prezydenta do stopnia niespotykanego w demokratycznym kraju i przy okazji do wlasnego izolacjonizmu. I wcale nie kryli satysfakcji z tego powodu. Tak to mniej wiecej wygladalo panie Grzegorzu Golen.

  189. Pani Janino !
    Slucham pani rozmowe z dr Markowskim w TOKFM .Uszanowanie dla pani i rozmówcy .
    Oczekuję na poczatek zawieszenia prac wszystkich Komisji Sejmowych do lipca , nawet łacznie z komisją Kalisza ,choć tu jestem uczuciowo złączony z Barbarą Blidą .

  190. Pani Janino !
    Slucham pani i komentatorów .
    Już brzmi w studio nawoływanie -Bronisławie Komorowski podejmuj decyzje po konsultacji z DUCHEM Lecha Kaczyńskiego .
    Otoż nie .Oczekuje decyzji bez konsultacji z duchem Lecha Kaczyńskiego .
    Tych którzy teraz dopiero nawołuje do decyzji z KONSENSUSEM politycznym .Oczekuje decyzji p.o Prezydenta .Bronisława Komorowskiego. Tego spokoju nie będzie ,bo to Polska PiS i PO a w tele malutkie SLD, PSL i super malutcy poniżej 5% ,którzy wrzeszczeć bedę najgłośniej .
    POLSKA do lipca 2010 poprzez poliytyków i media bedzie kompromitowała się ,że aż HEJ!!!

  191. Całkowita zgoda z Grzegorzem Goleniem. Słuchalem pani audycji w tok fm i takiej dozy pogardy dla tragicznie zmarłego Prezydenta już dawno nie słyszałem. „Jak się zachował Jarosław Kaczyński?” To panią bardzo zainteresowało. Co pani chciała usłyszeć. Sensacyjkę? I to wieczne parafrazując oryginał „Kocham Pana panie Tusku”. Ja rozumiem, że można było Prezydenta nie lubić, nie zgadzać sie z jego zdaniem, ale nie zdobyć się na choćby jedno już nie nawet ciepłe, ale chociaż letnie słowo? Moim zdaniem wstyd.
    Panie Jarosławie El. Tak to właśnie wyglądało, że wszyscy a pani Paradowska w tym wiodła prym odmawiali Panu Prezydentowi dobrej woli. Spotykały go tylko kpiny i moim zdaniem nakręcano wokół jego osoby spiralę panie El izolacjonizmu. A był to człowiek wierny swoim ideałom. Można się z Tymi ideałami utożsamiać lub nie, ale wypada to docenić.

  192. Co by było , gdyby? W kontekście różnych informacji podawanych w t.v.n. / cnn jest dużo lepszy , ale zaapomniałem duuużo i po angielsku już mi trudno zrozumieć / . Otóż niewykluczone , że pilot uległ ? presji ? , ? namowom ? i wbrew ostrzeżeniom rosyjskim / takie były ! /chciał lądować na tym cholernym lotnisku? To krążenie nad lotniskiem i relacje Rosjan to przypuszczenie uwiarygodniają? Efekt tego ? lądowania ? znamy. I teraz , cofamy czas : pilot , po otrzynaniu ostrzeżenia i zalecenia z wieży , ląduje na innym lotnisku? O ile pamiętam w Mińsku? Opóżnia wizytę , cała ?zabawa ? jest naruszona? Jak by potraktowały to media ? Pis ? Gęby by się im przez tydzień nie zamykały ? jak to zwykły pilot , prezydenta nie posłuchał ? Czy powinien otrzymać : karę śmierci , degradację , zakaz pilotowania na zawsze , czy może na 50 lat ? Podobnie jak było w Gruzji , podczas ? wspierania ? Sakaszwilego , przez naszego prezydenta? Wtedy pilot okazał zdecydowanie i skorzystał z prawa , które JEMU daje pełną władzę nad : samolotem i wszystkimi pasażerami ! Nawet : prezydentami , papieżami , czy bóg wie kim?
    Zatem załóżmy , że teraz mogło być podobnie? Tylko , że pilot psychicznie słabszy i uległ presji : sytuacji lub osób na pokładzie?
    Niestety , czasu cofnąć się nie da i pytanie : co by było ? na zawsze pozostanie bez odpowiedzi? A może , wtedy w Gruzji Kaczyńskiemu jakiś ? szary ? pilot życie właśnie przedłużył ? Do sobotniej tragedii…
    Lech Kaczyński był złym prezydentem . Nigdy nie reprezentował całej Polski , a jedynie rzecznikiem pisu i swojego brata był . Takie są fakty , a ta tragedia i śmierć tragiczna , tego nie zmieni… Życie i uczynki świadczą o człowieku . Jego śmierć to koniec i ten tragiczny fakt nie może ” automatycznie ” uczynić z niego bohatera.
    Cześć pamięci wszystkich Poległych , w tej tragicznej katastrofie. Chylę głowę przed nieco zapomnianymi : pilotami , obsługą techniczną , stewardesami oraz oficerami BORU-u . Wobec śmierci , bowiem , wszyscy jesteśmy równi !
    Składam serdeczne podziękowania władzom Rosji za : ponaddyplomatyczne , czysto ludzkie odruchy wobec polskiej tragedii. A może staną się one przyczynkiem do poprawienia wzajemnych relacji ? Oby , chociaż , gdy czytam wpisy internetowe , na niektórych blogach – nadzieja maleje…
    Stanisław

  193. Errata do powyższzego wpisu :
    Nie znam zawiłości internetu , do tego stopnia , aby wyjaśnić pojawienie się w nim tych : ZNAKÓW zapytania…. Tekst swój przeniosłem z innego blaga i po ” wyślij ” znaki pojawiły się niezależnie od mej woli i zamierzenia… Przepraszam. ” Balszja tiechnika ” , której nie pojmuję…

  194. Panie WER i inni Przyjaciele, prosze, nie pijcie alkoholu z Panem poslem Arturem Gorskim z PiS. Poczytajcie co ten Dobrodziej powiedzial dzis „Naszemu Dziennikowi”.

  195. Wczorajszy obraz ulic Warszawy podczas konduktu żałobnego napawa mnie otuchą. Mimo natrętnej, demagogicznej propagandy GW, Polityki, TVN-u, śmiesznej Superstacji i innych, tysiące Polaków wyległo na ulice aby żegnać swojego Prezydenta. Dla mnie, moich rodaków, Pana Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego. Dla Miecugowa, Paradowskiej, Olejnik, Kartofla. Był człowiekiem niezwykle kulturalnym. Kanony dobrego wychowania, obycia, kultury były składnikami jego charakteru i zwyczajnie, naturalne. Może dlatego stosował zasadę: „Nie kłóć się i nie dyskutuj z chamem lub idiotą, postronni nie zrozumieją, a cham i idiota pokonaja Cię doświadczeniem”.
    Cieszył się nezwykłym uznaniem na arenie międzynarodowej. Można już chyba mówić o pewnej mysli politycznej Lecha Kaczyńskiego stanowiącej częśc wizerunku Polski wobec partnerów zagranicznych. W wielu krajach, w uznaniu jego osoby ogłoszono żałobę narodową. Doceniali go nawet polityczni adwersarze, przykład to zachowanie rosyjskich władz po Jego śmierci. Chciałbym napisać więcej, ale chyba nie tu, nie w tym miejscu.
    Moze pani pisać swoje coraz głupsze, błędne stylistycznie i merytorycznie komentarze, wygadywać bzdury w Superstacji, zarabia pani tak na życie i to rozumiem. Myślę też, że w czasie przyspieszonych wyborów prezydenckich, Polacy podziękują pani mocodawcom za Mira i spółę, za obłudę i fałsz deklaracji przedwyborczych, lenistwo i pychę Donka.

  196. Stanisławie, czy badałeś kiedyś swoje IQ?

  197. Kecajek pisze …” Myślę też, że w czasie przyspieszonych wyborów prezydenckich, Polacy podziękują pani mocodawcom za Mira i spółę, za obłudę i fałsz deklaracji przedwyborczych, lenistwo i pychę Donka …’ Te Twoje słowa zaiste świadczą o niespotykanie wysokim Twym IQ … Dziś nie czas na ” dialog” między normalnym człowiekiem , a fanatykiem ! Kto , kim jest – sam sobie odpowiedz ! Proszę tylko , jako steroświecki człowiek , wychowany na dobrych wzorach : Nie obrażaj ” inteligencie ” Właścicielki bloga , bo zaiste do pięt Jej nie dorosłeś… Poza tym : mężczyzna nie obraża Kobiety…A twa ocena : stylistyki , merytoryczności i poziomu komentarzy Pani Janiny – świadczy o tobie…
    Stanisław

  198. Nawet po tej katastrowie moje negatywne emocje i awersja względem kaczyńskiego nie osłabła, dalej byłbym skłonny zawzięcie wdeptywać te ekipe w ziemie. Kwintesencja tępego egoizmu, izolacjonizmu, kołtuństwa i odmóżdżenia. Nienawidzę ich. Teraz w Polsce będzie chyba ogólnie trochę lepiej.

  199. Drogi Stanisławie, co ma wspólnego Miro na cmentarzu z moim wysokim IQ pozostaje tajemnicą.
    Mylisz się sądząc, że obrażam Janinę Paradowską jako kobietę. Gdybym napisał, że jest wstrętną, suchą, ślepą, łysą staruchą, która nie musi nosić szalika, bo skórą na szyi może okręcić się dwa razy, to zgoda, obraziłbym jej powab, zmysłowość i kobiecy urok. Ale ja tego nie napisałem. Napisałem natomiast, że jej warsztat dziennikarski pozostawia wiele do życzenia. Nie jest obiektywna, pisze nudno, ślamazarnie, popełnia błędy stylistyczne. Kilka razy prosiłem ją aby przestała wypisywać bzdety, a zabrała się do pracy. Jedyną zaletą tego blogu jest brak cenzury, co często podkreślam. Choć po przeczytaniu wypowiedzi Dredra, nie jestem taki pewien. „Katastrową” jest jego ideowa deklaracja. Facet ma chyba problemy egzystencjalne, a na pewno przyciął sobie części miękkie i niesforne.

  200. …a w radiu TOK-FM trwa wlasnie deliberacja panow Igora Janke i Pawla Zalewskiego na temat zdumiewajacego zachowania panstwa rosyjskiego wobec tragedii w Smolensku. Zdumienie, zwlaszcza pana Janke dotyczy otwartosci i sprawnosci tamtych wladz. Panstwo rosyjskie bedzie wdzieczne panu Janke za laskowosc. Zreszta nie tylko jemu, ale takze wielu innym naszym komentatorom.

  201. jestem pod wrazeniem tekstu niejakiego Pana KACEJAKA. Finezyjny dowcip wskazuje na osobnika pogodnego, tolerancyjnego, sympatycznego i patriotycznego. Nieomylnie jest chrzescijaninem (przez duze „Ch”) co czyni go wzorcowym kandydatem (a moze juz nawet Czlonkiem Rzeczywistym) partii o uroczystej nazwie PRAWO i SPRAWIEDLIWOSC. Niektorzy zlosliwcy podejrzewaja go o sklonnosci do biegunek, nadkwasote i zajadle pieniactwo. Ale jezeli nawet owo pieniactwo jest prawda, to wyplywa z checi sluzenia Ojczyznie – co nalezy traktowac jako okolicznosc lagodzaca. Aha…dodac nalezy ze pisze po polsku, i to nawet dosc poprawnie!. Przywedrowal na to forum po to, aby podzielic sie z Pania Janina i z nami swoimi przemysleniami co do dalszych losow Ojczyzny i obdarowac nas wszystkich znakiem pokoju.

  202. Kecajek …
    Dredr ma pełne prawo do takich poglądów i nie ukrywam , że są one i mnie bliskie… Piszesz o zasługach Kaczyńskiego w świecie polityki międzynarodowej… Proszę wymień przykłady – bo ja , jako żywo , mam z tym problem… No , chyba , że zasługą jest : wystąpienie prezydenta w Gruzji …. Które to , o mały figiel , nie doprowadziło do : wojny kolejnej , tym razem polsko – rosyjskiej !
    Co do naszej Gospodyni – pani Paradowskiej … Nieczęsto już , w dzisiejszym dziennikarstwie , spotyka się takie perełki ! Pani Paradowska potrafi : słuchać rozmówcy , nie wykazując przy tym agresji i nie narzucając swoich poglądów i scenariuszy – rozmówcy ! Szanując swych gości – zawsze daje im prawo do pełnej wypowiedzi… Z poglądami można się nie zgadzać , ale żeby to uczynić : trzeba je znać !
    Stanisław

  203. Czy Polaków naprawdę na tak niewiele stać, że w trudnych momentach oddają inicjatywe tym jałowym błaznom w koloratkach i śmiesznych szalikach, którzy bezczelnie zaśmiecają przestrzeń publiczną tymi swoimi zdziczałymi wynurzeniami. Skoro mamy do czynienia poważnymi obchodami państwowymi, nie powinna ta błazenada się tam tak przewalać- nie życzę sobie tego. To skandal że ta bezczelna i nachalna błazenada w tzw. sutannach jest tam wpuszczana. Kompromitacja. Ale jaki pan taki kram.

  204. Kecajek 21.47
    Kurcze blade, oniemiałem po twoim tekscie !
    Kim ty jesteś, do kroćset, że drzesz ryja na poziom dziennikarstwa Janiny Paradowskiej ?
    Napisałeś coś w zyciu poza napisem D>U>P>A na płocie ?
    Nie uważam jej za klasyka, do Wisławy Szymborskiej jej daleko, ale żeby taki pętak wygłaszał swoje niekompetentne krytyki na jej temat ???????
    W poprzednim wcieleniu byłeś może Bolesławem Prusem, czy tylko ci się to przyśniło ?

  205. Umarł król – niech żyje król !
    Czy są jakieś granice absurdu ? Widać nie ! Dziś dowiedziałem się , że zapadła decyzja , na wniosek Jarosława z bratanicą , żeby prezydencką parę na Wawalu pochować !
    Stała się straszna tragedia. Zginęło wiele osób ze świecznika polskiej polityki . Z różnych partii i opcji , duchownych różnych wyznań… Czytam blogi , w niektórych – czynnie uczestniczę. Jestem przerażony ! Nie znając technicznych porzyczyn tragedii , większość ” polaków ” już wie : to ” ruskie ” na Polskę , po raz kolejny ” sie zamachnęły „… Toć to ” drugi Katyń ” – powiadają… Krytycznie usposobionych do : pisu i pana Prezydenta chcą kamieniować i żądają , aby słowa wcześniejszej krytyki , odwołali ! Pokazują się też grożby karalne :” powieś się , nie ma dla ciebie miejsca na ziemi , to ty powinieneś zginąć zamiast „… Wszystkich nie przytoczę , bo cenzura nie puści i tak. Nie wierzę , żeby ta zbiorowa histeria , pełna niebezpiecznej nienawiści wynikała z potrzeby serca… Ktoś tym steruje , ktoś podsyca namiętności ! Media , od trzech dni ogłosiły Lecha ” santo – subito ” ! Z tej przyczyny , że : tragicznie zmarł… A mnie , mimo , że przecież , przyczyn tragedii nie znamy , nasuwa się : analogia z pewnym lotem do Tbilisi , z naciskami prezydenta na lądowanie… Wtedy pilot był silny i wiedząc , że to on odpowiada za pasażerów i samolot – odmówił… A teraz ? Może zabrakło tej odrobiny asertywności – u pilota ? Nie wiemy – na dziś i boję się , że nigdy się nie dowiemy. Czyba , że Rosjanie ujawnią całą prawdę nagraną na rejestratorach z czarnych skrzynek. A mogą to zrobić , aby nie być póżniej posądzonym o ukrywanie czegokolwiek i mataczenie… Wbrew : prośbom i namowom strony polskiej !
    Na blogach czytuję , że platforma wogóle powinna się z wyborów wycofać , że Jarosław jest „prawowitym ” następcą Lecha ! Tak , tak – naprawdę ludziska takie myśli przekazują… Oni w nie , wierzą ! jest ich dużo , niesamowicie dużo i staje sie ta ” żałoba ” niebezpieczna ! Pełna surrealistycznej nienawiści , fobii nacjonalistycznych , nieprawdy , kłamstwa wręcz …. Nie : zadumy i smutku wobec ZBIOROWEJ śmierci… Kto sączy ten jad , w serca i umysły ? Kto nakręca tą sprężynę obłędu ?
    Byłem i jestem przeciwnikiem pisu i tego czego dokonał Lech – jako urzędujący Prezydent …Czy mam zatem : sam się powiesić – za KRYTYKĘ , której , nie raz się , dopuszcałem , czy… Poczekać aż mnie ” wyśledzą ” i wyrok na mnie wykonają : zbrojne w nienawiść hordy żałobników ?
    Stanisław

  206. Cieszy mnie Twoje oniemienie, Jean-Paul. Szkoda, że nie trwa dłużej. Zdarzyło mi się w życiu coś napisać, choć pisanie „dupa” na płocie jako przejaw emanacji i deklaracji ideowej pozostawiałem klasykom polityki kuchennej ot, takim jak Ty.
    Jestem zwykłym czytelnikiem oczekujacym od dziennikarza rzetelności w obiektywnej informacji, nie potrzebuję nachalnego stronniczo komentarza. Oczekuję języka stylistycznie gładkiego, poprawnej polszczyzny, wszak sporo uczymy się także z mediów.
    Skoro nazwałeś mnie pętakiem i przypisujesz zabawy na płocie, pozwól, że przypomnę co powiedział Władysław Reymont w „Ziemi Obiecanej”, otóż gdyby świnia umiała mysleć, powiedziałaby to samo o orle.Fajne, nie?
    Stanisław, wyłącz TVN, odłóż Wyborczą, weź parę głębokich wdechów i ….. pomyśl! Napisałeś, że wystąpienie Prezydenta Polski w Gruzji mogłoby być przyczyną wojny polsko-rosyjskiej! Bierzesz udział w jakimś konkursie pisania bzdur, czy płacą Ci za to? Jak miałoby to wyglądać Ruskie atakuja nas, czy my ich? Gdzie? I czym? Nasza dzielna armia zajmuje Kaliningrad? Lejemy się na dzidy, czy na proce? Nie zapominaj, że ich czołgi płoną nawet na defiladach. A nasze? Jasna, krystalicznie czysta głupota. Stanisławie, czyżby moje pytanie o badanie Twojego IQ było w pełni zasadne? Czy mógłbyś podać źródło informacji, blog, gdzie Polacy oskarżają Rosjan o spowodowanie awarii prezydenckiego samolotu? Czy na tym samym, czy na innym zwolennicy PO nawoływani są do aktów samobójczych? Kto wreszcie ze strony polskiej namawia Rosjan do ukrycia zapisów czarnych skrzynek i mataczenia? Twoje informacje są zaiste sensacyjne!!! Choć wzajemnie się wykluczają, coś jak wałesowe jestem za, a nawet przeciw.
    Na koniec takie trochę osobiste pytania, czy dobrze zabezpieczyłeś drzwi?Śledzą Cię? Podsłuchują? Babina z sąsiedztwa, w moherowym berecie jest agentem Rydzyka czy Mossadu? Może FSB, CIA, PiS? Czy pod oknami biegają już hordy żałobników? Co stanie się w 2012? I gdzie, k… jest Elvis?!!

  207. Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni,
    będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konfilikcie,
    dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni,
    jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!

    Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych
    Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co,
    dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny
    wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.

    Bo pamięta poeta, zapamięta też naród
    wasze jady sączone, bez ustanku dzien w dzień.
    Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru?
    Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!

    Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy.
    Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem
    jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy.
    A kraj czuje ? prezydent znowu jest w swoim mieście

    Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej.
    Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą
    Na kolana łajdaki, sypać popioł na głowe
    Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!

  208. nie wiadomo o co chodzi KACEJAKOWI. Nie dosc ze klasyczny grafoman, to na dodatek mocno swirniety.Dajta mu i sobie spokoj.

  209. Kecajek pisze, że LK cieszył się niezwykłym uznaniem na arenie międzynarodowej!!!??? No cóż – bajko ty moja. Z racji wykonywanego zawodu podróżuję po świecie od lat i jakoś nie zauważyłem specjalnego uznania wobec LK. Pamiętam natomiast, iż wiele razy musiałem się wstydzić za różnego rodzaju blamaże w wykonaniu LK – nawet tubylcy na Jamajce rozpoznawali już jego osobę -niestety nie z powodu wybitnej myśli politycznej lecz niezamierzonych talentów komediowych.
    Poza tym Kecajek powinien odstawic klej bo widać, że juz zaczyna poszukiwać Elvisa. A może uznał to za zabawną pointę?

  210. Kecajek:
    Żyjesz w alternatywnej rzeczywistości?
    ZFotygowana polityka zagraniczna to uznanie międzynarodowe?
    Walka o krzesła to prestiż międzynarodowy?
    Małostkowość i mściwość to chrześcijańska miłość bliźniego?
    „Spieprzaj dziadu” to kultura osobista?
    Habilitacja na podstawie JEDNEJ publikacji, to dorobek wymagany od profesora? „Docenci marcowi” miewali większy………
    Faktem jest, że koniec miał spektakularny……..
    Ale…….Herostrates ginął SAM…….
    „Głupota nie zwalnia od myślenia” ,szczególnie o konsekwencjach własnych decyzji. Infantylizmu zachowania przywódcy państwa, nic nie tłumaczy.

    Altzheimer i pamięć wybiórcza nie tłumaczy Twych wpisów.
    Jedynie WIARA ……..w co?

  211. toja:
    Plagiaty się zwalcza i karze.
    Cytując, podawaj autora, chyba że mieści się w kanonie średnio inteligentnego polaka……
    To samo było sygnowane innym nickiem u Passenta.

  212. Stanisław, nie lękaj się, epoka tej rozbrykanej ulicznej hołoty dobiega końca. Słowo w Polsce już nie będzie pretekstem do przestępczych aktów przemocy, w końcu chyba o to walczono. Skończy sie ta absurdalna epoka ochrony „uczuć religijnych”, zacznie epoka ochrony Intelektu. Drżyjcie strojne błazny….. do roboty i na was przyjdzie czas 🙂

  213. s.p.Lech Kaczynski narobilby niemalego bigosu, gdyby nagle zmartwychwstal. Musielibysmy z bolem przerwac ten narodowy festyn patosu, bigoterii i czego tam jeszcze.Nawet sam pan Dziwisz bylby niepocieszony ze oto uciekla mu okazja do pokazania siebie calemu swiatu.

  214. P.S. „uliczna hołota” czytaj szalikowcy itp. którzy na podstawie innego poglądu, słowa są w stanie sobie pozwolić na wszystko. Natomiast to że ludzie czuja wielka wspólnoty jest normalne, każda okoliczność jest do tego dobra.

  215. toja 17.25
    Jesteś wynajety przez zakłamanego ekskomucha Marcina Wolskiego, autora tego grafomańskiego badziewia, do wpychania go na blogi ?Bezczelnośc tego d*****za u Kaczyńskich przekracza wszystkie wyobrażenia.

  216. 15.28
    Zostaniesz chyba maskotką tego blogu Kecajek, bo wszyscy Cię chwalą kochają i nad wyraz chwalą twój intelekt ! Po najdłuższym życiu, chyba pochowamy Cię na Wawelu !
    Ja jestem za !

  217. Jarosławie, sytuacja jest nieco inna, ja wiem, o co mi chodzi, natomiast Ty tego nie rozumiesz. Powodem może być Twoje plebejskie pochodzenie, czego dowodem jest zakończenie wpisu.
    Morski, nie wiem w jakich kręgach Ty się obracasz, ale idę o duży zakład, że tubylcy na Jamajce, czyli poddani Elżbiety II, mieliby duże problemy ze wskazaniem Polski na mapie, nie mówiąc o znajomości talentów jej Prezydenta. Na to, że wpis Morskiego jest czystą bzdurą jest prosty dowód. Niech każdy z Was, bez zaglądania do źródeł wymieni imię i nazwisko gubernatora wyspy. Mylą nas z Holandią, fonetycznie nazwa kraju brzmi w angielskim prawie identycznie z Polską, jeśli, o której coś wiedzą to „Valeza”. Nie tylko Ty jeździsz po świecie, więc staraj się przynajmiej uwiarygadniać swoje wpisy.
    Wiesiek59,
    „Żyjesz w alternatywnej rzeczywistości?”
    Tak w alternatywnej, Ty tez możesz do niej wrócić z wirtualnej,
    „ZFotygowana polityka zagraniczna to uznanie międzynarodowe?”
    wyłącz TVN, uznanie LK nie jest zasługą Fotygi,
    „Walka o krzesła to prestiż międzynarodowy?”
    jakie krzesła?
    „Małostkowość i mściwość to chrześcijańska miłość bliźniego?”
    zapewne chodzi o mściwość śp. Lecha Kaczyńskiego? Podaj przykłady, i tej małostkowości,
    ?Spieprzaj dziadu? to kultura osobista?”
    tak,kultura, bo mógł powiedzieć do tego lumpa „spierd…., ch..!”
    „Habilitacja na podstawie JEDNEJ publikacji, to dorobek wymagany od profesora? ?Docenci marcowi? miewali większy???”
    nie znam Jego dorobku naukowego, ale możesz mi wierzyć, jedna publikacja wystarczy do habilitacji, nie wiem gdzie publikowali i co publikowali docenci marcowi i którzy z nich „miewali większy”,
    „Faktem jest, że koniec miał spektakularny??..”
    „spektakularny” nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz. Mimo, że wydaja Ci się mądrzejsze, nie dodają powagi Twej wypowiedzi, a mogą ją ośmieszyć,
    „Ale??.Herostrates ginął SAM??.”
    Herostrates, tu to już kompletnie kulą w płot. O ile pamiętam, facetowi udzielono pomocy w opuszczeniu tego świata, w ramach zadośćuczynienia za dokonane przestępstwo. To na pewno, nie SAM,
    ?Głupota nie zwalnia od myślenia?, napisz to, proszę na kartce, stań przed lustrem i staraj się przeczytać ze zrozumieniem tekstu,
    „Altzheimer i pamięć wybiórcza nie tłumaczy Twych wpisów.”
    zapewniam Cię, Alois (poprawnie: Alzheimer) nie jest jeszcze moim przyjacielem,
    „Jedynie WIARA ??..w co?”
    W Polskę.

  218. gdy slucham i czytam Pawla Lisieckiego, Stanislawa Janeckiego albo czlowieka o nazwisku Krasnodebski – to dowiaduje sie, ze smutek i zalobne wypowiedzi znacznej czesci publicystow i politykow jest niestosowny, bo gdy prezydent zyl to zle o nim mowili. Z tego oczywisty i prosty wniosek, ze o bliznich zawsze nalezy mowic dobrze (rowniez za zycia!), tak jak czynia to panowie Lisiecki, Janecki, Krasnodebski i tysiace im podobnych rodakow – zwlaszcza tych o wybitnie patriotycznej i chrzescijanskiej prowieniencji.

  219. Wielce Szanowny Panie KECAJEK. Jest Pan czlowiekiem roztropnym i rezolutnym, czego dowodem jest wytropienie mojego plebejskiego pochodzenia. Boleje nad swoim rodowodem, ale prosze o laskawosc z Pana strony, bo przeciez nie kazdy mial szczescie podobne do panskiego wywodzic sie z arystokracji, czy chocby jeno z magnaterii. Licze na to, tym bardziej, poniewaz odwaznie deklaruje Pan swoj patriotyzm w stylu bardziej Mickiewicza Adama, a nie takiego za przeproszeniem Norwida.

  220. W niedzielę, a może w poniedziałek przeczytałem opinię socjologów o tym jak to media i społeczeństwo zdają egzamin w obliczu katastrofy katyńskiej. Ja tymczasem mam poczucie, że absolutnie nie zdajemy tego egzaminu i jest mi tym bardziej przykro im dłużej to trwa, ponieważ wydawało mi się, że kłótnie (inaczej nie sposób nazwać tego co się dzieje) zostaną chociaż do pochowania ofiar tej tragedii…

    Zamiast tego obserwuję jakiś przedziwny, chocholi taniec w którym zwolennicy i przeciwnicy przekrzykują się na idiotyczne pomysły, nie czując przy tym, że się ośmieszają. Żądanie dyskusji na temat tego czy pan prezydent jest wystarczająco godny by spocząć na Wawelu przypomina mi, niestety, dyskusję na temat tego czy Czesław Miłosz powinien zostać pochowany w Krypcie Zasłużonych na Skałce i wydaje mi się całkowicie nie na miejscu: tu głos rozstrzygający ma rodzina, a ona podjęła taką, a nie inną decyzję. Uważam też, że wyjątkowo małostkowe są opinie wypowiadane przez nie których (na szczęście na tym blogu ich nie widziałem), że decyzja J. Kaczyńskiego to „megalomania”, „przesada”, „chory wymysł”. Przypominam, że ten człowiek stracił najbliższą sobie osobę i zasługuje na współczucie, a także zrozumienie, że w tym stanie nie koniecznie podejmuje się racjonale decyzje i przewiduje wszystkie skutki tychże.

    Oburza mnie zawłaszczanie tej tragedii przez prawicowych dziennikarzy i budowanie mitu prezydentury ś.p. L. Kaczyńskiego, jako wyjątkowej i świetnej. Podobnie jak wiele osób nie zmieniłem swojego negatywnego zdania na temat tej prezydentury, ale przez szacunek dla zmarłych nie zamierzam brać udziału w tej bijatyce. Na solidną ocenę tej prezydentury przyjdzie czas za parę lat.

    Chciałbym też odpowiedzieć tym wszystkim, którzy uważają, że osoby o poglądach odmiennych (a nawet wrogich) niż ś.p. prezydent nie mają prawa wypowiadać się na jego temat i że jest to czysta hipokryzja. Pomijając absurdalność taki zarzutów i to że w naszej tradycji o zmarłych mówi się wyłącznie dobrze albo wcale, to przypominam, że w tej katastrofie zginął nie tylko prezydent, ale 95 innych osób nie tylko z prawej strony naszej sceny politycznej. Nie dostrzeganie tego jest małe.

    Poza tym z tego, że ktoś nie lubił L. Kaczyńskiego jako prezydenta nie wynika, że nie lubił go jako człowieka czy nie szanował jego działalności np. w „Solidarności”. Świat i ludzie nie są czarno-białe – pomiędzy są różne odcienie. Trochę szkoda, że gdzieś to obu stronom umyka.

    Żałuję, że potok medialny nieprzerwanie płynie – wydaje się, że tygodniowe wyciszenie bez gadających głów i pytań typu „Czy widzi pani przed oczyma twarze zmarłych” (pytanie z tvn24 zadane pani sekretarz z kancelarii prezydenta, która nie poleciała, bo się źle czuła!). I nie chodzi mi tu o brak dyskusji, jakieś mityczne pojednanie wszystkich w żałobie, ale o godne pożegnanie zmarłych w katastrofie smoleńskiej – od pana prezydenta do 23-letniej stewardessy.

  221. do Jarosława El z godz. 07:25
    Do wymienionych przez Ciebie , można dodać całą ” plejadę ” : Igora Janke , Piotra Semkę , redaktorów ” Gazety Polskiej ” i rydzykowego ” Naszego Dziennika”… ” Naszego ” – to znaczy czyjego ? Tak przy okazji zapytam…Wypowiedzi tych ludzi – trudno ich nazwać : dziennikarzami , świadczą o jednym… Inteligencji nie nabywa się na studiach , które uprawniają do używania poważnego :” mgr ” , przed nazwiskiem. Inteligencja to produkt dziedziczony – albo go się ma , albo nie ! Tenże ” prof” Krasnodębski dał głos na łamach właśnie ” Naszego Dziennika ” uzewnętrzniając mentalność mieszkańców prezydenckiego pałacu… Oczywiście nie obyło się bez : najważniejszych dla nich teorii… Teorii światowego spisku , który jest : ” oczywisty , za którym stoją określone osoby/ grupy . A jak ich zidentyfikować nie można , to… Tym lepszy to dowód na istnienie takowych spisków ” ! Krasnodębski mianowicie nie wierzy w ” przypadek”. Takie wypadki , jaki zdarzył się w sobotę , w/g niego , nie zdarzają się …. Nie mają prawa zaistnieć… Cóż to chciał powiedzieć , poprzez bajanie swe , pan ” profesor ” ? Otóz to , wielce uczony profesor , sugerował i insynuował , że napewno Rosja za tym stoi… Słabo się robi , gdy słyszę , takie wnioski ! I w tym momencie , cieszę się nawet , że kiedyś przed laty , zmuszony byłem studia przerwać. Bo… gdybym je skończył to , nie wykluczam , że też takiej ” mądrości” jak Krasnodębski , mógłbym dostąpić ! Boże , chroń Polskę , przed takimi ” profesorami ” !!! Wstyd dla uczelni , które takie profesury , z siebie wydaliły…
    Do kecajka :
    Domysł skierowany do obcego człowieka o :” prawdopodobnym Jego plebejskim ” pochodzeniu świadczy o : Twym kołtuństwie , umysłowym zacofaniu i sposobie myślenia , który doprowdził już , do nieodwracalnych podziałów naszego społeczeństwa … Na tych : prawdziwych ” polaków ” , zomowców , co to stali nie tam … wykształciuchów , ” ludzi ” z wyższej półki , łże – elity… To ” wielka ” spuścizna ” IV R.P. – nieboszczki !!!Wstydż się !
    Stanisław

  222. P.S. do kecajka
    Pochodzę ze szlacheckiej rodziny , nazwisko rodowe mojej Matki jest wymieniane nawet w Trylogii Sienkiewicza… I co z tego ? A teraz , to powinienem chyba, mą dłoń ” dobrze urodzonego ” do całowania tobie podsunąć… Oj , gdyby głupota miała skrzydła…
    Stanisław

  223. Jarosław, nie chciałem Cię urazić, jesli rzeczywiście pochodzisz ze wsi, przepraszam. Przyczyną było słowo „dajta” zamiast „dajcie” i to nie ja nazwałem Cię świrniętym, klasycznym grafomanem. Tradycja polska nakazuje umieszczać imię przed nazwiskiem, więc Adama Mickiewicza, a nie Mickiewicza Adama.
    Stanisławie, z tą ręką mógłbyś sie trochę omsknąć, nigdy nie wiadomo kto miał większego dziadka. Ale nie w tym rzecz, bo powoływanie się na nazwisko przodków wymienianych w literaturze pięknej jest śmieszne, wręcz cudaczne. Przecież Sienkiewicz mógł je wziąć do fabuły, po prostu z książki telefonicznej. Inna sprawa, sadzę, że masz mentalność Kalego, jeśli Jarosław urąga mi i wyzywa, bo mam odmienne niż on zdanie, to wszystko w porządku. Jeśli ja delikatnie się odciąłem, to jak piszesz, jestem zacofanym umysłowo kołtunem odpowiedzialnym za nieodwracalne podziały naszego społeczeństwa. Oj, Stanisławie, gdyby miała skrzydła…, oj, gdyby miała… I przestań nciskać spację przed przecinkiem.
    Trochę poważniej. Parę osób z tego blogu powinno bardzo uważnie przeczytać tekst wotlrona z 14.04.10 godz. 10.27. Mogą się z niego sporo nauczyć. JP też. Ja w zupełności podzielam jego zdanie, choć nie zgadzam się z oceną prezydentury.

  224. @ Jaroslaw El,

    cytat:
    gdy slucham i czytam Pawla Lisieckiego, Stanislawa Janeckiego albo czlowieka o nazwisku Krasnodebski – to dowiaduje sie, ze smutek i zalobne wypowiedzi znacznej czesci publicystow i politykow jest niestosowny, bo gdy prezydent zyl to zle o nim mowili. Z tego oczywisty i prosty wniosek, ze o bliznich zawsze nalezy mowic dobrze

    Otoz nie.
    Wydaje sie, ze woleliby, aby adwersarze sie „zdemaskowali” i napisali o zmarlym zle.
    W polskiej tradycji i kulturze o zmarlych mowi sie dobrze albo wcale. Ale np. po smierci Bronislawa Geremka internet zostal zalany przez stek chamstwa. Do delikatnych powiedzen nalezalo: „parszywego Zyda mniej”.

    Ot, moze byly oczekiwania „prawych”, ze teraz obsmiewane „elyty” beda sie zachowywac tak samo, ze zaczna krzyczec: „jeszcze jeden!”. A tu salonowcy, jak na zlosc, lacza sie w bolu i staraja sie docenic zmarlego prezydenta. No tego druga strona nei moze darowac.

  225. Kiedy Wawel mógłby połączyć Polaków!!!
    Ciała ofiar katastrofy zostały solidnie rozkawałkowane i dość dokładnie wymieszane. W Moskwie najprawdopodobniej nie identyfikuje się zwłok, tylko jakieś drobne ich fragmenty (np.palec). Prezydenckie szczątki najłatwiej było zlokalizować, bo miał przy sobie mikronadajniki .( To normalna, rutynowa procedura do namierzania satelitarnego, na wypadek porwania głowy państwa.) Trudno jest powiedzieć ile % ciała prezydenckiego spoczywa w jego trumnie. Wydaje mi się, że najsłuszniej byłoby zebrać pozostałości organiczne ofiar i poddać je kremacji. Następnie sporządzić dwie urny-jako symbole pojednania, a nie podziału. Jedną z nich można by złożyć na Powązkach, a drugą ewentualnie w kryptach Wawelu . Ku pamięci wszystkich(!!!) ofiar tej tragedii narodowej.

  226. Przeczytalem, ze do rodziny zmarlego nalezy decyzja, gdzie ma byc prezydent Kaczynski pochowany. Jesli wybrala Wawel, to ma byc Wawel.

    Otoz nie do konca moge sie z tym zgodzic. Wawel wszak jest miejscem szczegolnym, miejscem publicznym, dobrem kultury narodowej. O ile szczatki doczesne sp. Lecha Kaczynskiego naleza do rodziny, o tyle Wawel jest dobrem wszystkich i, z calym szacunkiem dla bolu odczuwanego przez rodzine tragicznie zmarlego prezydenta, chyba jednak Polacy maja prawo zastanawiac sie, kto jest godny pochowku na Wawelu.

    Mozna oczywiscie argumentowac – Wawel – miejsce spoczynku krolow – prezydenci sa w jakims stopniu monarchow nastepcami – tam ich miejsce, jesli sobie tego zycza. Z drugiej strony – gdyby rodzina gen. Jaruzelskiego po jego smierci uznala, ze nalezy mu sie miejsce na Wawelu – kto pierwszy by protestowal?

  227. Kecajek:
    Jeżeli nie rozumiesz, spytaj, wytłumaczę znaczenie słowa zbyt trudnego dla Ciebie. Ale, może wszedłeś na Blog nie dla Ciebie przeznaczony?
    Ze zbyt trudnym słownictwem? Wymagający skojarzeń, oczytania i pewnej….wiedzy?
    http://www.slownik-online.pl/kopalinski/38BDD4CC89842F66C1256593006E49C6.php
    Jeżeli zainstalujesz sobie Firefoxa, czy Operę- to takie przeglądarki, to możesz sobie dodatkowo zainstalować różne opcje. Między innymi słownik wyrazów obcych………

  228. Kecajek chyba nie spodziewales sie innej reakcji blogowiczow tygodnika „Polityka” prowadzacego od lat nagonke na Prezydenta. Dla nich miedzynarodowym uznaniem cieszyl sie zapewne pijany Prezydent Kwasniewski.
    Jak pisze na swoim blogu Pan Passent dzieci odwiadzajace krypte wawelska beda teraz musialy ogladac groby Prezydenta Kaczynskiego i jego Malzonki. I co sobie pomysla? Lata pracy na nic.

  229. Wydrukowałem wiersz Marcina Wolskiego
    Na śmierć prezydenta Kaczyńskiego
    Mediom
    wiersz ten był do tych co tak podle i kłamliwie opisywali rodzinę Prezydencką
    a do takich przede wszystkim należą Paradowska i Miecugow, ale czytając Wasze wpisy zrozumiałem, że wyuczyli Oni jeszcze kilka osób które też muszą przeczytać ten wiersz i zastanowić się nad jego treścią.
    Bardzo przepraszam że Was przeceniłem oczekując przeczytania ze zrozumieniem.
    Napiszę krócej :
    Głupota to więzienie, z którego nigdy się nie wychodzi. Nie ma zwolnień za dobre sprawowanie, każdy kibluje tam na dożywociu.
    Stephen King, „Blaze”

  230. niejaki „yyc” pisze o nagonce czytelnikow „Polityki” na s.p.Prezydenta, jakby nie zauwazyl ze taka nagonke uprawiala wiekszosc polskich i zagranicznych mediow. Z polskich jedynie „Gazeta Polska” zachowywala sie z szacunkiem wobec prezydenta, a takze „Rzeczpospolita”, „Nasz Dziennik”, „Wprost”, a przede wszystkim TVP. Teraz jest wlasnie okazja aby uhonorowac te redakcje wysokimi odznaczeniami panstwowymi w rodzaju „Orla Bialego”, a co najmniej „Virtuti Militari”.

  231. Yevaud:
    Totalitaryzmy zawłaszczają i przekręcają znaczenie symboli.
    Nie są w stanie tworzyć nowych- od podstaw. Nawet w Stalinizmie wszystko już było wcześniej i miało inne znaczenie. To pasożyty, które czasami żyją w symbiozie. Wawel jest symbolem potęgi, majestatu, wielkości, historii, bohaterstwa. Przejąć symbol? Tak jak czerwony sztandar, hasła Rewolucji Francuskiej, kół samopomocy, spółdzielni……..Starym symbolom można nadać nowe znaczenie…….

  232. yyc:
    Skoro ktoś zachowuje się jak koń, wygląda jak koń, rży jak koń, to chyba jest koniem?
    „jaki jest koń każdy widzi”…….znasz tą definicję? Czy mamy inny kod kulturowy? [przepraszam, ale wymiana „poglądów” z Kecajem mnie rozstroiła]
    Żeby być Prezydentem, trzeba się zachowywać tak, jak oczekuje się od Prezydenta. Nazwa i desygnat nazwy……..
    Mówiąc prosto, dorosnąć do roli do której się aspiruje.
    A to znasz:?
    „człowiek awansuje do granic swej NIEKOMPETENCJI?????”

    Ktoś musi powiedzieć:
    „Król JEST nagi!!!”
    A chcą Go pochować w grobowcach KRÓLÓW………

  233. Pani Redaktor! Czekamy na Pani komentarz do tych historycznych wydarzeń!
    Uprzejmie przypominam, że do trumny prezydenta Bieruta też stały ogromne kolejki, podobno nawet 3! Jedną widziałam, bo stała na trasie mojej drogi na uczelnię (Politechnikę W-wską). A pogoda była okropna, mokry śnieg i wiatr. Widać my, Polacy, lubimy żegnać osobiście naszych prezydentów.

  234. Rzeczywiście, Passent może złapać doła. Studia, praktyki zagraniczne, w USA w czasach komuny, lukratywne posady redaktorskie. Wydawałoby się perfekcjonista w manipulowaniu opinią publiczną. A tu ci durni Polacy znowu swoje, po prostu ręce opadają. Jakby przez całe życie budować misterną konstrukcję, a ci durnie jednym kopem rozwalili wszystko, mało że chcą Go pochować na Wawelu, to jeszcze zobaczyli że prawie wszyscy myślą podobnie. Słowiańska hołota. I jeszcze cholery dogadują się z Moskwą. Lata jątrzenia stracone. A jak przestaną oglądać TVN, czytać GW, Politykę?
    Wiesiek59, szkoda prądu jak mówią dzieci. Tobie nawet Kopaliński nie pomoże. Ujmę to tak, użycie słowa spektakularny wobec tragicznego wypadku Pana Prezydenta jest co najmniej spektakularne.
    Zastanawiające jest jak łatwo wyprowadzić blogowiczów JP z równowagi. Wystarczy wskazać niespójność, czasami idiotyzm ich wypowiedzi, a dostają szału. Wyzywają od durniów, idiotów, analfabetów. Gdyby np. Wiesiek59 zamiast ogrzewać się w przywiędłym cieple JP, przeczytał cokolwiek innego, choćby – uwaga, trudne słowo! – książkę, wiedziałby że to zwykła reakcja na stan zagrożenia, niepewności. Wiedzą lub czują podświadomie, że wypisywane przez nich banialuki mijają się z rzeczywistością. Nie są w stanie argumentować, tylko podnoszą wrzask. Jeszcze raz proponuję przeczytać tekst wotlrona z 14.04.10 godz. 10.27 i trochę pomyśleć.
    JP mogłaby potrząsnąć kiesą i szarpnąć się na korektę, może wtedy uniknęłaby śmiesznych literówek, bo na styl spuśćmy, jak mawiał Mark Twain, zasłonę miłosierdzia.

  235. Wiesiek59, Ty to na poważnie? Jeśli tak, to walnij rano łyżkę Neospazminy i nie zajmuj się rzeczami, o których nie masz pojęcia.
    I na Jowisza, co ma wspólnego rewolucja francuska z Gminną Spółdzielnią SCh?!

  236. Maskotka Kecajek tak się rozćwierkała, że jej bełkocik jest już wielokrotnie większy objętościowo niż pierwszy komentarz Janiny Paradowskiej. Natomiast argumentów ten blogowy filozof raczej nie przedstawia. Dla niego dowodem jego przewagi intelektualnej i braku racji przeciwnika, jest niewłaściwie postawiona spacja przed przecinkiem.
    No coż, czepianie się spacji lub literówek, to cała skarbnica jego wiedzy i argumentów.
    Chciałbym mieć taką maskotkę w domu. Coś takiego jak kukułka w zegarze, albo papuga.

  237. co do Pana KECAJEKA, to jednak trafnie ktos tu napisal ze jest lekko swirniety, czy jakos tak. W naszej wiosce tez taki jeden zawraca d…e wszystkim babom i gaworzy o koniecznosci obrony zycia, o „in vitro”, o wielkosci pana Macierewicza, o malosci Michnika, o tworczosci Marka Twaina i o najblizszych cwiczeniach Ochotniczej Strazy Pozarnej. Nigdy nie milknie i dlatego porada „dajta mu swiety spokoj” – jest jak najbardziej na miejscu.

  238. Widzę że decyzja po pochówku na Wawelu jest podejmowana w równie dziwnych i niejasnych okolicznościach co rozmowy Rycha ze Zdzichem – czy kogoś tam na cmentarzu. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. To miejsce jest opłacane z publicznych pieniędzy i nie można tak tego dowolnie gwałcić przez decyzje tego czy innego człowieka, powinno to być bardziej jawne. Bliżej temu do skrytego złodziejstwa niż godnej decyzji, takie posunięcia są z mocy prawa i sprawiedliwości są nieważne.

    Poza tym na czym polega wielkość Kaczyńskiego, na tym ze spadł samolotem, można im współczuć, ale z pewnością nie jest powód do rozgłosu, chluby i dumy.

  239. Kacejek !
    Jesteś niereformowalnym idiotą – nic Ciebie nie zmieni ! Zakuty łeb można jedynie : łomem , pałą tęgą pokonać… Nie odpowiadaj już więcej – jesteś jak wsza : nikt jej nie lubi , ale trudno się jej pozbyć ! Ave – pis i wódz Jarosław ! Przyklej sobie takie , lub podobne hasło , zrób z niego ołtarzyk i… poogadjcie sobie…
    Stanisław

  240. Takie tragiczne wypadki mogą się zdarzać na jarmarcznych pokazach motolotniarstwa, a nie państwowej delegacji. Co to za państwo w którym takie tragedie maja miejsce, i to z udziałem prezydenta?????? Wstyd i pośmiewisko.

  241. Dziś w RMF prezydencki minister powiedział, że rodzina zgodziła się na pochówek Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu. Podkreślił to, że „rodzina wyraziła zgodę”. Pomimo tragedii, stratedzy polityczni chyba nie próznują. Z wielu stron pojawiają się głosy, iż spoczynek ś.p. Prezydenta na Wawelu ma mu przynieść nieśmiertelność. Wszystko to potwierdza moje przypuszczenia, że chociaż brak jest oficjalnej decyzji o terminie wyrobów, kampania prezydencka już się rozpoczęła. Na razie jest to działanie po omacku, ale pewien zrąb całości juz został rozpoczęty, a pozotałą resztę wykreuje się w dalszym działaniu. O kandydatach pewnie będzie już niedługo głośno. Moim zdaniem nazwiska dwóch głównych kandydatów do fotela prezydenckiego nie ulegną zmianie.

  242. Elitarny tygodnik „Polityka”. Ten blog doskonale ukazuje do jakich elyt jest kierowany. Teraz pewnie Pani Redaktor walczy o miejsce w Bazylice Mariackiej. Moze sie uda otrzec o Prezydenta Obame i wyjasnic mu kim tak naprawde byl Prezydent Kaczynski i ze te miliony Go zegnajacych to tylko wirtualna zluda. A potem spokojnie wrocic do swoich „analiz” politycznych. Zostal jeszcze drugi brat wiec bedzie na kim slowo zawiesic.

  243. byc moze pojawi sie pod Wawelem nasz stary, dobry znajomy – dzielny wojak Szwejk. Zatem powstrzymajmy sie od wlasnych subiektywnych i emocjonalnych opinii na temat tego smutnego widowiska. Pan Szwejk zrobi to zdecydowanie lepiej niz my.

  244. A ja jednak prosze Stanislawa, zeby powstrzymal sie od wypraszania stad innych, tudziez rozdawania polecen typu: przestan pisac.

    Kecajek to jednak nie jest tow. lustro. Pisze od siebie. Namawiam do tolerancji.

  245. DeWawelizacja Żałoby Narodowej 🙁 🙁 🙁

    Żałoba, żałobą ale to już staje się żałosne! 🙁

    Pomysł z kryptą na Wawelu jest chyba wzięty z półki sąsiadującej z tą,
    z której niedawno wzięto Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski
    dla jednej takiej Anitki G. 🙁

    Kolejna narodowa WARTOŚĆ, jest rozmieniana na drobne ! 🙁

    Miał rację Kopernik ! 🙁

  246. pan red.Michal Kobosko wstydzi sie za pania Janine i za wszystkich krytykow pochowku na Wawelu, co dowodzi nie tylko jego wyjatkowej wrazliwosci – ale przede wszystkim tego, ze nie stoi tam gdzie stoi ZOMO.Najblizsze dni wiele nam wyjasnia w kwestii przynaleznosci niektorych dziennikarzy i zwyklych obywateli do tej formacji. Nadal jednak nie dowiemy sie kto byl autorem pomyslu o Wawelu. Dziwisz mowi ze rodzina Kaczynskich, Bielan mowi ze przeciwnie, a pani Malinowska-Dulska z Krakowa podejrzewa Slawomira Mrozka. Tak czy siak, tylko specjalna sejmowa komisja sledcza moze w przyszlosci wyswietlic jaka jest prawda, a nawet doprecyzowac te prawde.

  247. Intensywne poszukiwania ojca tego poronionego pomysłu trwają 🙁

    Dziwisz oskarża Kaczyńskiego, a Kaczyński i jego towarzysze partyjni zwalają winę na Dziwisza.
    Pełniący obowiązki głowy państwa i rząd RP umywają ręce i twierdzą, że nie maczali w tym palców.

    Prawdopodobnie trzeba będzie powołać sejmową komisję śledczą, która pewnie będzie musiała przeprowadzić konfrontację miedzy Dziwiszem a Jarosławem Kaczyńskim, aby dowiedzieć sie który z nich kłamie.

    Obawiam sie jednak, że bez badania DNA nie da się ustalić ojcostwa tego pomysłu.

    A na dodatek jeszcze nie wiadomo jak na pochowek na Wawelu zareaguje dr Rydzyk ;-( * ;-( * 🙁

    Jak widzicie, przerost ambicji i nieodpowiedzialne, pochopne decyzje znowu doprowadziły do skłócenia społeczeństwa i żenującej sytuacji. 🙁 🙁 🙁
    _________________

  248. Szanowna pani Redaktor, nie na temat, ale zbulwersowała mnie Pani w dzisiejszym TOK FM. Zadeklarowana krakowianka, pilnująca jak pies ogrodnika swojego Wawelu. Naprawdę przykro mi to do Pani pisać. Tu się jednak ujawnia też ten podział kulturowy, ta linia zaborów,która się pojawia wyraźnie na mapkach po wyborach. Nie przysporzy to krakowianom sympatii. Raczej potwierdzi opinię o ich zadufaniu, dulszczyźnie, anachroniczności w tej obronie swoich królów przed rzekoma profanacją.
    Może Kraków nie doznał żadnej tragedii, żadnego zgruzowania jak Warszawa, stąd właśnie ten odruch psa ogrodnika.

  249. Ad/ Magda W. z 2010-04-14 o godz. 19:37
    (…)
    Uprzejmie przypominam, że do trumny prezydenta Bieruta też stały ogromne kolejki
    (…)

    Magdo, ja nie mieszkałem wtedy w Warszwie więc znam to tylko z prasy, radia i kronik filmowych.
    Tym, którzy zapomnieli, a zwłaszcza tym, którzy nie mają o tym pojęcia sugeruję obejrzenie jednej z kronik 😉

    http://www.youtube.com/watch?v=LN6kcYuaPzs&NR=1

  250. Pani Janino !
    Wspieram Pania po dzisiejszej audycji w radio TOKFM ,poniewaz ja
    i liczni moi sasiedzi , znajomi osobiscie lub telefonicznie i e-mailowo( są oburzeni na Wawelski Pochowek ..
    To nie dziennikarze wywolali taki rezonas. Kobosko sie myli ( atakuje Wajde a zapomnia ze dzieki Filmowi w ogóle mamy możliwość dotarcia obrazem do swiata z takim ważnym przekazem >
    Kobosko był dzis „malutki „. Zapomnia ,ze dzis komunikacja miedzy ludzmi jest fantastycznie sprawna i Globalna
    o Tomaszu Wróblewskim nie pisze ,bo go ignoruje .Jego wołanie o spór na programy w wyborach jest dzis niepoważny .
    Czeka nas Parszywa Kampania Wyborcza ,nie ma już ŻAŁOBY ZERWANEJ dla efektu politycznego przez Jarosława Kaczyńskiego i Kardynala Dziwisza . Ojoj,.Dziwisz Mataczył Mataczył przed kamera TVN24 , jest super wyćwiczony w takich bojach na Stolicy Piotrowej przez długie lata .
    ps.
    Polacy i Warszawicy różnicują szacunek do Trumien ,to jest wyjatkowo smutne ,szczególnie kiedy szczątki aż 30 ofiar czekaja na identyfikacje .
    Wczoraj na Okeciu widziałem brak polskich Purpuratów ani jednego Prawosłwani i Protstancki godni reprezentowani .To tyle .

  251. Dziennikarze sie boja, do stracenia mają dobrze płatne posady. Brawo Pani Redaktor, juz niewielu dziennikarzy w moim Kraju jest tak niezależnych jak Pani.
    Ciężko żyć, ciągle kłótnie, nawet wsród najbliższych , w Rodzinie, wsród sąsiadów.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo sił

  252. Najfajniejsze jest to, że traktujecie ten blog jako poważną dyskusję polityczną. Ja natomiast nieźle się bawię, nie wyzywam Was, nie obrażam, wykazuję tylko, że większość waszych argumentów to nie realia a myślenie życzeniowe, oparte na podanej papce medialnej przez TVN, GW, Politykę. Przykładem może być Jean-Paul, któremu udwodniłem kiedyś, że użycie argumentu „bo na zachodzie się z nas śmieją” jest powtórką z Krzemińskiego, a nie odzwierciedleniem trendów prasy światowej czy zachodniej. Wystarczyło poprosić o podanie źródeł, w których miałby być opublikowany ten śmiech.
    Myslę, że sama JP nie traktuje Was zbyt poważnie. Długie przerwy między artykułami, niechlujstwo językowe itp. są elementami stosunku do czytelnika czyli klienta. Dostała pewnie zlecenie z redakcji na prowadzenie takiego blogu i to realizuje. Z jakim skutkiem? To widać na Krakowskim Przedmieściu. A Wy spróbujcie policzyć nicki, ile ich będzie? 30, 40 może 50. I to nie wszyscy zgadzają się z JP.
    Sam mam mieszane uczucia co do pochówku na Wawelu, ale po przeczytaniu waszych „argumentów”, listu Wajdów, wysłuchaniu wrzasku GW (nie czytam tego) powiem tak: na Wawelu, w złotym sarkofagu z diamentową tablicą.
    Stanisław, wesz, a nie wsza. Jako szlachcic otrzymałeś chyba staranne wykształcenie? Trzymaj poziom.
    yyc, tu normalna dyskusja nie ma sensu. Ich nic nie zmieni, są głusi i ślepi, może trochę durnowaci. Ja z natury jestem trochę złośliwy, więc mam ubaw, a o to chodzi.

  253. Nie czytałem artykułu, bo zgodnie ze słownikiem polsko-tuskim ( http://piotrcybulski.salon24.pl/131310,slownik-polsko-tuski-cz-1 )

    Po polsku: Prowokacja ? inaczej wyzwanie, umyślna zaczepka; podstępne judzenie, podpuszczanie kogoś do szkodliwych dla niego (lub dla osób trzecich) działań i decyzji. Prowokacja ma na celu sprawdzenie czy osoby, które muszą w swojej działalności wykazywać się całkowitą uczciwością, nie są podatni na propozycje korupcyjne.

    Po tusku: Prowokacja ? szkodliwe, wręcz niekulturalne ingerowanie w czyjąś moralność, w której zdecydowanie winny jest ten, co kusi a nie ten co dał się skusić. Prowokacja powinna być zakazana w stosunku do polityków PO, wiadomo że ?pecunia non olet?, zwłaszcza w PO. W przypadku innych formacji prowokacje a nawet i tortury są mile widziane. Trzeba też rozpowszechniać w religijnych kręgach informację, że gdyby Szatanowi powiodło się wielodniowe kuszenie Pana Jezusa to Szatan byłby tu jedynym winnym i trzeba by go zdymisjonować z tej diabelnej funkcji.

    Po polsku: Dziennikarz obiektywny ? taki dziennikarz, który starannie zbiera informacje, korzysta z wielu różnych źródeł, a to co zbierze w całości i rzetelnie przedstawi społeczeństwu. Stara się zaprezentować różne opinie, różne punkty widzenia, gdy opisuje jakiś konflikt to daje się wypowiedzieć wszystkim jego stronom, zachowuje niezależność, nie ulega wpływom a co najważniejsze potrafi zachować dystans do danej sprawy i jej bohaterów.

    Po tusku: Dziennikarz obiektywny ? to taki dziennikarz, który co dwa dni zaprasza do studia Palikota a co trzy Niesiołowskiego. Taki dziennikarz opozycję dociska a stronę rządowa głaszcze, najpierw ustala z nią pytania i ewentualnie podpowiada jakiej odpowiedzi powinna udzielić. Dziennikarz obiektywny musi pracować w prywatnych mediach, powstałych na niejasnych fortunach, musi gardzić wszystkim co katolickie i PiS-owskie, najlepiej żeby w swojej karierze choć z rok czy dwa pracował w Wyborczej. Musi czcić Michnika i Kuronia, umieć kadzić Wałęsie i uważać, że to Mariusz Kamiński był TW ?Bolkiem?. Musi umieć przedstawić Kaczyńskiego jako nienawistnego karła a Tuska jako polskiego męża stanu, jeśli nie potrafi to jest nieobiektywny i odchodzi do TVP.

  254. Pani Janino!
    Gratulacje i wyrazy poparcia! Dlaczego w tym kraju tak trudno wyrazić swoje zdanie, nawet jeśli nie zawiera cienia agresji, zacietrzewienia i złej woli? Ja się za Panią nie wstydzę. Ja jestem wdzięczna, że za Pani pośrednictwem w debacie publicznej mogłam usłyszeć swój głos (nie ma Pani może ochoty kandydować do „ciał przedstawicielskich”? :-). Wzięła Pani na gardę „święty sprzeciw i wstyd” redaktora Koboski. To może czasem trudne, ale dziś bardzo potrzebne – z całą serdecznością
    dziękuję!!!!!!!!
    Dla mnie również szalenie ważne jest to, że swego czasu „upomniała” się Pani o przyzwoite (sic!) zachowanie wobec minister Ewy Kopacz, której należą się wyrazy szacunku za odwagę i rozsądek w czasie światowej afery ze szczepionkami. Nikt nie chciał być wtedy w jej skórze, a potem – cisza. Ona wytrzymała. Teraz też wykazuje się wspaniałą, wzorową wręcz postawą urzędnika państwowego i… człowieka.
    Najserdeczniejsze pozdrowienia!

  255. Yevaud,

    Odnośnie Wawelu – być może. Ale skoro zakładamy, że przeciwnicy ś.p. Lecha Kaczyńskiego mają takie prawo, to musimy też przyjąć, że takie prawo mieli też np. narodowcy i prawicowcy protestujący przeciwko pochowaniu Miłosza w Krypcie Zasłużonych na Skałce. Poza tym powstaje pytanie jak badać czyje przekonania są lepsze: ilością listów przychodzących do redakcji naszych mediów, telefonów, sms-owy sondaż u Tomasza Lisa, ogólnonarodowe referendum? Wydaje się, że nie ma dobrej odpowiedzi, a jednocześnie nie ma współcześnie osoby publicznej, która nie miałby przeciwników…

    Uderzają mnie też argumenty, w tym ten podniesiony dziś przez panią redaktor w tok-fm’ie, że „Ja jako osoba pochodząca z Krakowa wiem co znaczy Wawel”. Przepraszam, ale chyba każde dziecko wie czym jest Wawel i tego typu deklaracje są zbędne. Rozumiem emocje, szczególnie tych którzy są atakowani i którym odbiera się prawo do żałoby i wypowiadani się na różne temat, ale argumenty takie jak ten nie powinny się w tej dyskusji pojawiać. Zresztą co sądzę na temat tego typu argumentów pisałem w swoim poprzednim komentarzu i nie zamierzam się powtarzać, jest mi jednak wyjątkowo przykro, że osoby które cenię zachowują się w ten sposób.

    Co do generała Jaruzelskiego, to na szczęście jest to problem czysto teoretyczny i mam nadzieję, że takim pozostanie jeszcze przez dłuższy czas. No i generał Jaruzelski może sam określić gdzie chce spocząć, czego Lech Kaczyński zrobić nie mógł.

    Natomiast nie mam żadnych wątpliwości, że jedną z pierwszych rzeczy, które powinien zrobić sejm i senat gdy już emocje opadną, to ustawowo zadeklarować gdzie będą chowane osoby pełniące najwyższe urzędy państwowe i ci którzy polegli w służbie państwa, tak by uniknąć dyskusji i chamskich zachowań, których jesteśmy świadkami.

    A całej sprawy nie byłoby gdyby media nie skupiły się na prezydenckiej parze, a ciała wszystkich ofiar przewieziono by wspólnie i pochowano we wspólnym grobie na Powązkach. Zdaje się zresztą, że z takim pomysłem, absolutnie zignorowanym, wyszła wdowa po Jerzym Szmajdzińskim.

    PS: Pani redaktor na Torwarze nie było tłumów, bo rodziny osób które zginęły w katastrofie się na to nie zgodziły. Choć i tak dziś lub jutro tam pójdę i złożę kwiaty pod budynkiem.

  256. Pani Redaktor,

    Chciałbym wyrazić uznanie, za stanowisko zajete przez panią w dzisiejszej dyskusji w Tok FM.

    Naczelni „Dziennika” i „Polska the Times” mówią nam, że tym razem to nie politycy , tylko dziennikarze mącą ludziom w głowach. Szczerze mówiąc jestem takimi tekstami przerażony. Czuję się, jakbym znowu słyszał teksty z „Żołnierza Wolności” czy „Trybuny Ludu”, kiedy wmawiano mi, że w mojej głowie usiłuje mącić „Wolna Europa” i „BBC”. Bez względu na to, czy wypada teraz protestować przeciwko Wawelowi czy nie u bardzo wielu osób odruch sprzeciwu był i jest autentyczny i przez nikogo nie inspirowany. A sugestie, że ci co tak myslą są opętani „fobią antykaczyzmu” – jak pisze Semka w dzisiejszej RZ, czy są elementem wojny politycznej sprzed katastrofy – jak chce p. Wróblewski, są zwykłą próbą dezawuowania inaczej myślacych. Postanowiono i furda – a ja powinienem sie wstydzić, że myśląc inaczej w sposób niegodny zakłócam okres żałoby, bo – jak czytam za dzisiejszą GW słowa posłanki Jakubiak – „tu nie ma żadnego problemu, tylko Gazeta ma problem”.

    Ale może rację ma red. Żakowski, może niech ci ludzie mają swojego świetego. Tylko, żeby nie chcieli robić krucjaty 🙂

  257. wreszcie wyjasnila sie tozsamosc KECAJEKA. Moja siostra pielegniarka miala takiego goscia na oddziale przypadkow lekkich. Byl nieco zlosliwy i wyroznial sie specyficznym poczuciem humoru. Spacerowal ze szczoteczka do zebow na sznurku i wolal do niej „reksio”. Raz mijal go ordynator i zapytal jak sie dzis czuje „reksio”. Kecajek na to:…panie doktorze!…to jest czczoteczka do zebow, a nie piesek. Lekarz zbaranial i sobie poszedl.Potem Kecajek mowi do szczoteczki”…ale zesmy go przeorobili, prawda „reksio”. Siostra radzi nie zaczepiac, bo nigdy nie wiadomo co sie moze zdarzyc.

  258. Oj rozćwierkał się nasz Kecajek, rozćwierkał.
    Niestety pospolicie kłamie na mój temat, bo w życiu nie uzyłem ani na blogu, ani w prywatnych rozmowach słów: „bo na Zachodzie z nas się śmieją”. Po prostu mam w głebokim poważaniu, czy sie smieją, czy nas chwalą.
    Ale mimo tego, dedykuję Kecajkowi taki wierszyk ( wg K.I.G )

    Kecajek to mała ptaszyna,
    Kecajek istota niewielka,
    I choć JP za nogawki wciąż szarpie,
    to nikt nie popiera wróbelka *

    Więc wołam !

    Czyż nikt nie pamięta,
    Że Kecajek to druh nasz szczery ?
    Kochajmy Kecajka na blogu
    Kochajmy do jasnej cholery !

    Do Moderatora
    *miało być zupełnie inne słowo, o takim zwierzątku na k. co zawsze gryzie i szarpie za nogawki, ale odpuściłem 😉

  259. strach pomyslec co sie bedzie dzialo, gdy kiedys zemrze brat Jaroslaw!.On nie odpusci aby znalezc sie obok brata i bedzie nie do pomyslenia zeby wystarczyly mu jakies tam Powazki, a tym bardziej Brodno na Pradze.

  260. Kecajek:
    Zadawałem pytania, otrzymałem odpowiedź, na przykład:
    „Spieprzaj dziadu” to kultura osobista??
    tak,kultura, bo mógł powiedzieć do tego lumpa ?spierd?., ch..!?
    Dziękuję za merytoryczne i kulturalne odniesienie się do pytania……..

    „Wiesiek59, Ty to na poważnie? Jeśli tak, to walnij rano łyżkę Neospazminy i nie zajmuj się rzeczami, o których nie masz pojęcia”.
    Na tak sformułowane pytanie odpowiadam:
    nie jest moją winą, że nie jesteś w stanie znaleźć analogii, nie znasz ciągu przyczynowo- skutkowego, nie stosujesz logiki, nie masz wiedzy historyczno- socjologicznej. Blog MOŻE być miejscem dokształcania się, zamykania luk w wiedzy. Hagiografią zajmiemy się przy innej okazji…

    Co do przedmiotu sporu- wielkości konkretnego człowieka- możesz mnie oświecić, bom „ciemny lud”.
    Ale argumentami, PROSZĘ………nie pyskówką…..

  261. „Wiesiek59” – Drogi Panie, zostaw Pan tego „kecajka”, przecież to prowokator wynajęty pewnie przez Bóg (o ile założymy, że On istnieje) raczy wiedzieć dla siania zamętu i głupoty na tym inteligenckim Blogu. Szkoda Pańskich wysiłków – „szkoda howoryty” jak mawiał sienkiewiczowski B.Chmielnicki.
    Zastosuj się – dobrze Panu radzę w tym wypadku – do tego co Dobry Wojak Szwejk miał mawiać: „Był tak wspaniale ograniczony, tak czarownie głupi, tak przecudnie tępy, że jego życie wydawało mu się bajką”. I to już wystarczy….
    Pozdrawiam
    WODNIK53

  262. Zosieńka 15.01
    Mówisz Bródno,a ja sie pytam dlaczego nie Wólka Węglowa.
    Leży tam sporo moich przyjaciół, bardzo porządnych ludzi, wcale nie gorszych od LK.
    Pozdrowienia

  263. Wodniku:
    Ale to taki sympatyczny troll……..
    A tego cytatu nie zapamiętałem, dobry!!!
    I jaki adekwatny…….

  264. Do wszystkich!
    Przeczytajcie, proszę, ten tekst: http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/Zawadzka-Mam-gdzies-Wawel/menu-id-1.html
    i dajcie sobie spokój…

    elmira

  265. Miałam mieszane uczucia co do pochówku na Wawelu, może nadal mam, ale sposób, w jaki to nie zadowolenie jest manifestowane budzi we mnie odrazę. Tak się składa, że słucham dość często radia TOK fm i niestety, chociaż nie przytoczę konkretnych przykładów, to uważam, że Pani również tworzyła delikatnie mówiąc negatywny wizerunek Prezydenta. Nie trzeba się koniecznie wprost z niego nabijać, jak niektórzy dziennikarze, żeby to robić. Właśnie dlatego uważam, że nie ma Pani prawa przywłaszczać sobie Wawelu. Podobała mi się odpowiedź Tomasza Nałęcza na usilne nagabywanie dziennikarza, co sądzi o pochówku na Wawelu i uważam, że nic więcej nie powinno być powiedziane. Szczególnie Pani, która jednak powinna trochę mieć wyrzutów sumienia po krytyce, która widziała wszystkie potknięcia, a niedostrzegała żadnych zalet prezydenta.

  266. Przychylam się w całej rozciągłości do dzisiejszego wpisu Pagyo. Niestety, znów żyjemy w czasach gdy rośnie cena odwagi mówienia „pod prąd”. Groźby utraty pracy lub „48” wprawdzie nie ma, ale oplutym można zostać. Nie tylko medialnie, lecz także fizjologicznie

  267. Szanowna Pani Redaktor !
    Ja rowniez chciałbym wyrazić uznanie, za stanowisko zajete przez panią w dzisiejszej dyskusji w Tok FM , nalezy Pani do tych nielicznych dziennikarzy ( jak D.Passent i A.Bober ) ktorzy nie poddali sie tej narodowej histerii i nie boja sie mowic co tym mysla …

  268. Tak jak i Magda rowniez zauwazylem duze podobienstwa tej obecnej histerii do tamtej po sprowadzeniu ciala B.Bieruta z ZSRR ….

  269. do Jeana-Paula. Do Brodna mam stosunek emocjonalny z powodu wlasnej Babci Stefani. A co do Jaroslawa Kaczynskiego, to uwazam ze w przyszlosci bedzie mial MAUZOLEUM. Bo to on nadal Polsce ten klimat i ferment ostatnich lat, za co kilka milionow Polakow jest i bedzie mu wdzieczna do ostatniego tchnienia. Brat Lech jeszcze na pol godziny przed tragiczna smiercia meldowal sie PREZESOWI. Lech Kaczynski nie chcial i nie potrafil byc prezydentem Polski, bo to brat Jaroslaw wyznaczyl mu role marionetki PiS.Nawet gdy zniewazono mu zone, nie zdobyl sie na wlasna ostra reakcje w obawie ze moze to zaszkodzic bratu.A brat w niedlugim po tym fakcie czasie wystepowal jak gdyby nic sie nie stalo, w studiu tego hochsztaplera w Toruniu. W najblizszych dniach zobaczymy jeszcze wyrazniej przepasc nie do pokonania miedzy Polska macierewiczow, kaminskich, michalkiewiczow, wolniewiczow, szaniawskich, wyszkowskich,karnowskich,lisieckich,KACZYNSKICH,itd…a reszta Polakow.

  270. Moe to palec Boży?
    Może Pan Bóg daje niektórym znak?

    Może ta chmura znad Islandii mówi:
    – Działaliście pochopnie!
    – Przemyślcie to jeszcze raz.
    – Pan Bóg daje wam okazję abyście odłożyli pochowek na Wawelu i zmienili decyzje o rozmienianiu na drobne WARTOŚCI prawdziwie narodowych!!! 🙁

  271. Gruby:
    Popieram!!!
    „signum temporis”???

    Dla wierzących w znaki, objawienia, ezoterykę, nadprzyrodzone i paranormalne zjawiska, to fakty……..
    Znajomy mówił mi, że jakiś jasnowidz dwa lata temu przepowiedział katastrofę. Nie pamiętam kto, ale polak. Może ktoś siedzi w temacie? Wie?

  272. Gruby pisze:
    2010-04-16 o godz. 11:18

    Szanowny Gruby.
    Przepraszam ale wychodzi na to że popełniłem plagiat, bo o ZNAKu napisałem na dwóch sąsiednich blogach. Słowo Komsomolca, że gdybym wczesniej widział Twój wpis, to zaznaczyłbym, ze prawa autorskie nalezą się Tobie. Wybacz.
    Pozdrawiam, Nemer

  273. Czułość we mnie, zmaga się z trwogą. Nie chcę „omawiać”, mówić, bo tylko myśl, głębokie przeżywanie ważnością.
    x x x
    nie potrzebuję myśli
    gdy cień odchodzi
    nie potrzebuję
    troski gdy umiar
    ważny
    nie potrzebuję siły
    gdy czerń niewdzięczna

    nie
    potrzebuję
    siebie

    Pozdrawiam , bądźmy dla Siebie czuli.

  274. Gruby i Wiesiek59 chyba maja racje, tym bardziej ze moj dziadek Ignacy znazl wlasnie w swojej oborce swieze jaja w ksztalcie szescianow – czyli kolokwialnie mowiac i doprecyzowujac, byly to jaja kwadratowe!. Z tym ze dziadek, jako zatwardzialy ateista ma do tych jaj stosunek ambiwalentny.

  275. Jako „wyalienowany z rozentuzjazmowanego tłumu”
    zawsze dziwiły mnie zachowania stadne……
    zbiorowa histeria na koncertach rockowych
    kult „idoli” popkultury
    poczucie więzi piłkarskich kibiców
    fascynacja życiem gwiazd ekranu…….

    Ale, część populacji ludzkiej przejawia cechy lemingów, czy owiec.
    MUSI przeżywać wspólnie jakieś wydarzenia.
    Śmierć też.
    I nieistotne jest , czy będzie to śmierć Elvisa, Freddiego Mercuryego, Papieża, czy Prezydenta.
    Chcą przeżywać coś zbiorowo, uczestniczyć w czymś, być świadkiem , częścią , uczestnikiem wielkiego wydarzenia.
    Łzy i tłumy na pogrzebie Stalina, Bieruta, księżnej Diany były równie autentyczne……….

  276. wiesiek 9.41
    Tam do licha ! Wyjąłes mi z ust Twoje stwierdzenia !
    Ja też nigdy nie chodzę na zgromadzenia, ani koncerty.Ostatni raz byłem na Placu Defilad w 56 jako naiwne pacholę i przysiągłem sobie że już nigdy, nawet gdy sie w pełni zgadzam z poglądami zbiegowiska.
    A Kecajek odfrunął.
    Żal i smutek.

  277. @wiesiek59 15:39:
    właśnie na zaprzyjaźnionym blogu ktoś podrzucił ten link do astrologa:
    http://piotrpiotrowski.blog.onet.pl/TRAGEDIA-NARODOWA,2,ID404446489,n

  278. wprawiając się w nastrój:
    http://www.youtube.com/watch?v=fH_X3GMVbjA
    Niemen ujął to pięknie
    „i tylko skrzypiący frazes takie jest życie
    usprawiedliwieniem jest bezsensownej śmierci człowieka”……..

  279. Nie odfrunąłem, tylko mam kłopoty b z cenzurą.

  280. Pani red.Szwarcman wlaczyla sie do pasjonujacej dyskusji o obrotach cial niebieskich, a tymczasem na ekranie tvn24 obok przejmujacej ceremonii w stolicy, toczy sie rownolegle dyskusja red.Marciniaka z naukowcami i publicystami p.t.” Szczerosc (lub nieszczerosc) Putina przy obejmowaniu premiera Tuska, oraz wplyw tego obejmowania na stan demokracji w Rosji i reperkusje tego stanu w kontekscie stosunkow Rosji z Unia Europejska”. Wbrew pozorom, dyskusja ta obywa sie bez alkoholu.

  281. Kecajek 13.45
    Gdybyś uruchomił mózg, zanim zaczniesz ćwierkać, nie miałbyś kłopotów.

  282. Drodzy Państwo.
    Pozwólcie proszę, że zadam waszej idolce jedno pytanie. Dlaczego odmawia prawa gronu profesorów debaty na temat zmian w ustawie o IPN, by za chwilę krytykować pomysł o braku debaty na tematy „wawelskie”. Czy to teraz juz tak będzie, że to o czym wolno debatować a o czym nie będzie decydować grono dziennikarzy?
    Pozdrawiam.

  283. Szanowna Pani.
    Przepraszam za wpis, który nie jest komentarzem do Pani tekstu, ale mam ogromną potrzebę podzielenia się z Panią… arytmetyką ostatnich wydarzeń.
    Dziś minister Stasin oglosił, że przez Pałac przeszło 180 tyś żałobników.
    Dokonałam prostych obliczeń:
    Ludzie przechodzili przez 2 sale – jedna z trumnami Pary Prezydenckiej, druga z trumnami kilku innych pracowników Pałacu.
    Zakładając, że każda osoba przebywała w Pałacu tylko 30 SEKUND, a trumy wystawione były w sumie 4 doby, daje to 12 tyś. osób przez te 4 doby !
    Jak ministrowi wyszło te 180 tyś ?
    Pozdrawiam.
    Elżbieta

  284. wer:
    Nie zauważyłeś faktu, że IV władza JUŻ decyduje?
    Poziom reprezentowany przez dziennikarzy „Polityki” i tak jest nieosiągalny dla większości dziennikarzy produkujących się od tygodnia…….

  285. @Elżbieta, jak to kobieta zaraz musi sprawdzić „portfel”, czy się zgadza 🙂
    Podano też info, że wywieziono sprzed pałacu coś około 350 t wypalonych zniczy – @Ela zadanie dla Ciebie: ile ich było i czy każdy odwiedzający z tych 180 tys. zapalił znicz, czy wchodził na krzywy …? 🙂
    Warto by także obliczyć ilość lukru wylanego przez dziennikarzy, na niedawno źle ocenianego prezydenta i powiązać to z możliwościami produkcji polskich cukrowni, ponieważ grozić nam może radykalna podwyżka tego produktu.
    Co stanie się z osobistymi przedmiotami z kancelarii ś.p prezydenta LK, czy zostaną wystawione na aukcji Allegro, albo przeistoczą się w święte relikwie? Cisną mi się bez przerwy takie i inne niedorzeczne pytania, ale pomału dostaję obrzęku mózgu od tej medialnej sieczki, cieszę się na poniedziałek.

  286. Nie wiem, czym tłumaczyć ten fenomen, ale zwolennicy PiS nad wyraz często – zamiast się odwoływać do logicznych argumentów – polecają swoim adwersarzom rozmaite środki uspokajające. Tymczasem sami nie potafią zejść z wysokiego emocjonalnego C.

  287. Pani Doroto,
    rzuciłam okiem na link podesłany Wieśkowi59 i serce moje zadrżało: czyżby mój były wykładowca, wybitny historyk sztuki, profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, obecnie dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie prowadził autorski blog? Zatem kliknęłam i cóż przeczytałam?
    Polska wchodzi w okres dojrzewania, zapoczątkowany narodową traumą plutoniczną. Na dodatek trauma ta nie była dotąd udziałem żadnego innego narodu! Pluton, jak wywodzi uczony astrolog, to planeta śmiercionośna, a więc mogiła! – myślę porażona świeżo pozyskaną wiedzą. Na szczęście w necie jest parę takich miejsc, których odwiedziny przywracają w człowieku wiarę w homo sapiens sapiens. Tym miejscem jest strona „Polityki”, ale też „Krytyki Politycznej”. Tam też znalazłam rewelacyjne antidotum na dominującą obecnie irracjonalność:

    http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/Bielik-Robson-Polski-triumf-Tanatosa-/menu-id-1.html

    Precz z magią, tanimi mitologiami i tanatopolityką, a przede wszystkim tanatoastrologią!

    Najserdeczniej pozdrawiam!

    elmira

  288. Nemer, nie ma sprawy, dochodzenie w sprawie ojcostwa nie jest potrzebne! 😉

    Ale jak na czekistę przystało przeprowadziłem krótkie śledztwo w swojej sprawie i wyszło mi, że moją pierwsza wypowiedź dotyczącą palca Bożego zamieściłem na forum TVN24 ? Szkło kontaktowe 16 IV krótko przed 9:30.
    Ale w momencie gdy chciałem przeczytać pierwszy komentarz do mojej wypowiedzi, ekran mignął a moja wypowiedź znikła wraz z komentarzem 😉
    (dowód: *Niektórzy mają wydajność jak ten wulkan na Islandii*
    http://www.tvn24.pl/1,251,24,68418402,179688945,2119702,0,forum.html

    Drugą wersje , udało mi się po kilku próbach zamieścić na forum Szkła kontaktowego dopiero o 10:29
    http://www.tvn24.pl/1,251,24,68423129,179697683,2119702,0,forum.html

    Ale wcześniej, bo 0 9:33 bez problemu zamieściłem to na forum Kielce 😉
    http://forum.www.kielce.pl/viewtopic.php?t=5482
    gdzie skomentowała ją niejaka Elżbieta Gawlas z Kanady, która usiłowała startować w wyborach prezydenckich w 2005 r. 😉 * 😉 * 😉

  289. Piotrów Piotrowskich jest zapewne jeszcze paru w Polsce, Pani elmiro 😉 Nawiasem mówiąc ten, o którym Pani mówi, lepiej sprawdzał się w Poznaniu niż w MN, do którego totalnie nie pasuje…
    Przekopiowałam ten link z zaprzyjaźnionego blogu (tam zresztą też wystąpił w charakterze kuriozum), ponieważ o astrologa pytał wiesiek59.
    Za pisaniem Agaty Bielik-Robson zwykle nie przepadałam, ale ten tekst jest dobry i przytomny. A widzę też, że na „Krytykę Polityczną” „nawrócił” się jej partner Cezary Michalski i to jest dodatkowe osiągnięcie 🙂

  290. Elżbieto,

    zadziwia mnie ta arytmetyka, ktora stosujesz.

    Otoz wedlug Twoich obliczen w palacu prezydenckim przebywać może jedna osoba naraz jedynie.
    Tymczasem przekaziory co chwila wyswietlały obrazki z pałacu prezydenckiego, gdzie tlum przechodzil obok wystawionych trumien pary prezydenckiej zatrzymując sie na 2-3 sekundy, bo juz szli następni.

    Rozumiem krytykę, rozumiem, że ktoś może uważać, że jakaś przesada się pojawia, ale, Elzbieto, to jest zwyczajne czepianie się i to dość bezsensowne.

  291. „Nemer”, wielokrotnie pisałem,ze Polska nie ma monopolu na czubków i nawiedzeńców. Kazda nacja ma soich.
    Może się mylę, ale jeżeli chodzi do naszych, to ostatnio zauważam nowy trynd 😉
    Podpierają się wypocnami zagranicznych czubków, co ma pewnie uwiarygodnić ich własne poglądy.

css.php