Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

6.09.2010
poniedziałek

Mechanika rozpadu

6 września 2010, poniedziałek,

Pisać nie pisać? Komentować nie komentować? To jest dziś autentyczny problem, co zrobić z kolejnymi wywiadami – jeśli za takie można uznać formę zadawania praktycznie sobie samemu pytań i jednocześnie samemu udzielania odpowiedzi – Jarosława Kaczyńskiego.

Komentować aż głupio. A nie komentować to oddawać pole tym, których prezes PiS nieustannie zachwyca podobno niezwykle celnymi diagnozami oraz wyjątkową charyzmą. Ci będą go chwalić za bezkompromisowość, szczerość i wyjątkowe walory moralne, nie zauważając, że coraz częściej wypowiedzi prezesa pochodzą już wyłącznie ze sfery absurdu, że to jest taki luźny potok słów bez związku z rzeczywistością. Owi „pytający” zresztą pozostają w takim samym stanie kontaktu z rzeczywistością jak prezes, a może oderwali się od niej jeszcze bardziej. Walka polityczna w Polsce przenosi się bowiem coraz bardziej w rejony zastrzeżone dotychczas dla kilku specjalności medycznych.

Jak skomentować wypowiedzi prezesa, że PO to większe chamstwo niż Samoobrona, bo jakiś poseł zajął miejsce w restauracji posłance PiS, która akurat stała w kolejce po jakieś danie? Pomijam już fakt, że po wielekroć w owej restauracji bywałam i jakoś prezesa nigdy tam nie widziałam ( można zresztą ogłosić konkurs, kto go w ogóle tam widział?) ale najwyraźniej ma jakieś swoje źródła informacji których ujawnić chwilowo nie może. Jak w tej sytuacji interpretować fakt, że na słynnym już zjeździe Solidarności ów tak zważający na dobre maniery prezes przeszedł krokiem zdecydowanym przed pierwszym rzędem nie zauważając prezydenta i premiera? Ma kłopot ze wzrokiem? Obstawa była zbyt szczelna? Zachwyciły go owacje, jakie mu urządzono? Ale przecież nie przeprosił za nietakt może nawet większy niż zajęcie komuś stołka w restauracji, gdzie zresztą krzeseł na ogół nie brakuje.

Co zrobić z fantastycznym opisem zalet samolotu marki Tupolew, który – jako że przerobiony ze starego bombowca – jest tak silny, że brzozę o przekroju 40 cm powinien ściąć? Może powinien nawet ściąć wiele brzóz i polecieć dalej, co najwyżej z lekka uszkadzając sobie skrzydło? Można oczywiście zadumać się nad małą pomysłowością tych, którzy dotychczas nie używali Tupolewów do wyrębu lasu. Bowiem skoro rzecz jest tak prosta, to przecież jedna maszyna może zastąpić sporą liczbę drwali. Skoro ten Tupolew tak znakomicie tnie brzozy, to rzeczywiście mechanika rozpadu tej akurat maszyny wymaga wyjątkowo starannego zbadania, bowiem łatwo wysnuć wniosek, że specjalnie osłabiono nity (Tusk z Putinem je luzowali, czy też kogoś wydelegowano?) w tym akurat samolocie, aby jednak brzoza została wprawdzie ścięta, ale by przy okazji rozpadł się także samolot. I to na dodatek rozpadł się tak, że zginęli wszyscy, chociaż w tym smoleńskim błocie – na takim podłożu – połowa pasażerów powinna była ocaleć. To prezes wie właściwie jako pewnik.

Czy na przykładzie Tupolewa prezes chce nam pokazać mechanikę rozpadu własnej partii, proces, który on sam uruchamia w myśl zasady, co ja stworzyłem to sam zniszczę? Byłby to wniosek oczywiście przedwczesny, bowiem los pana Migalskiego, który nie był nawet członkiem partii i wykluczony został ledwie z europejskiej reprezentacji PiS, nie ma dla tej partii większego znaczenia podobnie jak nie będzie miał większego znaczenia los kilku innych potencjalnych dysydentów. „Mechaniki rozpadu” nie zauważyliśmy przecież nawet, gdy odchodzili ważniejsi politycy, współtwórcy tej partii. To oni lądowali ma marginesach, a Kaczyński ciągle był charyzmatycznym liderem, co nawet panią Joannę Kluzik-Rostkowską – kobietę raczej trzymającą się ziemi niż nieziemskich wizji Antoniego Macierewicza – tak urzekło, że poprowadziła bardzo sprawną prezydencką kampanię wyborczą. Prezes więc zapewne wie, co robi, gdy w swym liście do członków partii żąda bezwzględnej dyscypliny i daje wolną rękę tym, którzy nie chcą się podporządkować. Chcą odejść, niech odchodzą. Właściwie ciekawe jest już tylko jedno pytanie: jak czują się dziś ci wszyscy, którzy zapewniali nas o owej wielkiej przemianie po katastrofie. I czy teraz będą nam też opowiadać, że tak naprawdę Tupolewy najlepiej nadają się do wyrębu lasu? Coś w końcu będą musieli powiedzieć. Brali udział w oszustwie, czy sami zostali oszukani? Kto się pomylił? Oni czy genialny strateg?

Wypada mi podziękować Państwu za wytrwałość i komentarze na blogu, mimo że ostatnio rzadko pisałam, także z powodów urlopowych. Bardzo dziękuję Katarzynie za rozpoczęcie bardzo ciekawej dyskusji, jak długo jeszcze mamy poddawać się szantażowi żałoby i znosić nakaz siedzenia cicho, bo w obliczu katastrofy mniej wolno. Jej apel w tej sprawie wydaje mi się niezwykle ważny, bowiem znów zbliża się 10 września, a więc kolejne obchody i kolejne żądania pomników, upamiętnień, sławienia słabego prezydenta, wmawiania opinii publicznej, że poległ śmiercią męczeńską, że mieliśmy nowy Katyń. Cieszę się, że jej apel spotkał się z tak pozytywnym odbiorem większości spośród Państwa. Katarzyna pisze także o dylemacie, który mam sama i który poruszam w dzisiejszym komentarzu, co zrobić z kolejnymi wypowiedziami prezesa PiS? Czy rozkładanie jego słów na czynniki pierwsze nie prowadzi nas wszystkich w stronę kompletnego wariactwa? Nie mam jednak dobrej odpowiedzi, co z tym zrobić. Nie można liczyć na dziennikarską solidarność, że te kwestie będziemy zbywać milczeniem, zawsze chętni komentatorzy się znajdą, chociaż niektóre teksty najlepiej wypadałyby jako numery kabaretowe. Kiedyś w Piwnicy Pod Baranami był taki zwyczaj, że co lepsze kawałki różnych wywiadów wyśpiewywano i były to numery niezniszczalne, nie poddające się upływowi czasu. Szkoda, że teraz twórcy kabaretowi jakoś niemrawo reagują na rzeczywistość.

Być może rację ma Stary Polak z PRL, że Kaczyński ze Śniadkiem przekroczyli Rubikon, ale ja mam wrażenie, że oni ciągle przekraczają kolejne Rubikony i nic z tego nie wynika oprócz rosnącego chaosu. Sądząc zresztą po ostatnich wywiadach i listach prezesa czeka nas jeszcze sporo niespodzianek, ale wierny wyborca wierzący w te wszystkie spiski i wielkość lidera, wspierany przez rzeszę proboszczów i znaczną część hierarchów z arcybiskupem Głodziem na czele, który dotychczas najwyraźniej nudził się z dala od Warszawy, a teraz poczuł się w swoim żywiole, uzna, że prezes tylko potwierdza swą wielkość i charyzmę. Tak więc zapewne wiele kolejnych Rubikonów jeszcze przed nami.

A propos proboszczów i listów małopolskiej PO. Pamiętam komentarz munkelo, że Lech Kaczyński zastosował przed wyborami prezydenckimi podobną metodę, ale sądziłam, że PO to jednak coś innego. Byłam ostatnio w Krakowie i sporo rozmawiałam na ten temat i oni tłumaczą, że nienawiść proboszczów do Platformy jest tak wielka, że muszą coś zrobić. Mało mnie to przekonuje, bo moim zdaniem nic nie wskórają, ale ciekawe, że tak często słyszałam słowo „nienawiść”, co jakoś mało ma wspólnego z chrześcijańską postawą. Miał premier Tusk sporo racji, gdy mówił o roli nienawiści w polskiej polityce. To jest jednak zupełnie inne zjawisko niż wcześniej, gdy była tylko bardzo ostra, często zbyt ostra walka polityczna.

Przy okazji bardzo popieram wilbika, kiedy pisze, że woli z Palikotem stracić niż z Gowinem zyskać. Sama się zastanawiam nad tym, że w samej PO wszystko, co mówi Palikot jest przedmiotem krytyki (przynajmniej wyrażanej publicznie, gdyż mniej publicznie jest już inaczej) a Gowin, który o Palikocie mówi rzeczy najgorsze ( jakby nie było to partyjni koledzy) nie spotyka się z żadną naganą. Nie jestem przekonana, że Gowin jest aż tak dla PO cenny. Teraz bardzo ciekawe jest, co Palikotowi wyjdzie ze zjazdu tego potencjalnego stowarzyszenia 3 października w Sali Kongresowej. Zgromadzi ludzi dla umocnienia swojej pozycji czy też będzie wielka klapa? Zaczyna się ciekawy czas.

Sprowokowana przez Waldemara, ale też wielu innych (Karwoj 8 ma już prawdziwą obsesję na ten temat, ale nie mam nic przeciwko takiej obsesji) chciałam kilka zdań o moim stosunku do SLD. Nie jest prawdą, że jakoś szczególnie nie lubię tej partii. Przeciwnie, wielu jej polityków znam od lat, bardzo cenię, a formację uważam za przewidywalną i sądzę nawet, że jej ewentualna koalicja z PO byłaby bardzo rozsądna. To nie jest żadna złośliwość z mojej strony, gdy mówię że Kościół nigdy nie miał w Polsce tak dobrze jak za SLD. To jest prawda (na blogu przyznaje mi rację parker), łatwa do udowodnienia. Ciekawe, że w jednym z ostatnich numerów „Nie” ciekawie pisze na ten temat Jerzy Urban przypominając jak głosował za hojnością dla Kościoła. Dlatego uważam, że obecne inicjatywy antykościelne są mało wiarygodne. Pamiętam jak tuż po wyborze na przewodniczącego pan Napieralski w pierwszych słowach oznajmił, że teraz zmierzy się z konkordatem, co było zapowiedzią mało poważną, ale przecież mógł „zmierzyć się” z kilkoma innymi problemami w ramach stosunków państwo-kościół.

Rozumiem, że teraz – po wielu inicjatywach społecznych i w czasie, gdy rośnie liczba osób uznających wreszcie za bardzo ważne kwestie światopoglądowe – odwagi przybywa. Jeżeli pan Napieralski potrafi stanąć na czele to zyska, ale nie wiem, czy potrafi. Wiec na placu Konstytucji był mizerny wobec spontanicznego zgromadzenia się tysięcy ludzi na Krakowskim Przedmieściu. Grzegorz Napieralski jest niewątpliwie bardzo sprawny w grach wewnątrzpartyjnych, eliminowaniu niewygodnych konkurentów, miał niezłą kampanię, bo rzeczywiście pracował nad swoją rozpoznawalnością, ale to jeszcze mało jak na lidera. Nie jest ważne, czy go lubię czy nie (na ogół nie posługuję się tymi kategoriami wobec polityków). Ważne, czy widzę jakiś polityczny plan i program. Otóż nie widzę, bo co to za plan zauroczenie Kaczyńskim, co było nazbyt wyraźne w kampanii prezydenckiej? Dla mnie było to postawienie na potencjalnego zwycięzcę, aby się z nim potem układać, a układanie się z PiS przez partię z taką tradycją w III RP  jest dla mnie nie do zaakceptowania, bowiem PiS neguje dorobek III RP.

Niech Napieralski rządzi w SLD niech pokaże swoich ludzi, a wtedy zobaczymy, czy są lepsi od tego dawnego Sojuszu Kwaśniewskiego, Millera, Zemkego i wielu innych, których cenię. Na razie słyszę, że w Krakowie jest pomysł, aby przeciwko prof. Jackowi Majchrowskiego wystawić w wyborach prezydenckich własnego kandydata, na przykład panią Senyszyn albo pana Chrzanowskiego (Senyszyn jako skandalistka rozpoznawalna, Chrzanowski w ogóle). Toż to zupełnie niepoważne i takiej polityki zupełnie nie rozumiem.

Zosieńko – nie wiem, czy był jakiś pucz w telewizji, czy tylko zmiana, o której mówiono od dawna. W Poranku Tok FM cytowałam po prostu wywiad z posłanką Iwoną Śledzińską-Katarasińską. Nie mam zresztą nic przeciwko kolejnym puczom w TVP, to jest nawet bardzo ciekawe. A ten nowy p.o. prezesa pan Ławniczak robi zupełnie dobre wrażenie i może coś poprawi. W każdym razie pewnie gorzej niż było już być nie może. Faktem jednak jest, że jeśli te zmiany się utrzymają to w mediach publicznych rządzi SLD, a PO, która miała według wielu komentatorów tak rzucać się na media, nie ma wiele do powiedzenia.  Mnie nie przeraża fakt, że pan Czarzasty, którego uważam za bardzo sprawnego menedżera, jeździ po kraju i ustawia podobno władze w mediach regionalnych. Ale są tacy, których to najwyraźniej przeraża albo, którzy chcą Czarzastym straszyć. Ja nie straszę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 305

Dodaj komentarz »
  1. W czasie prezydenckiej kampanii wyborczej politycy PiS i zsympatyzowani z PiS-em publicyści i dziennikarze wszystkich, którzy opierając się na doświadczeniach z nieodległej przecież przeszłości, wyrażali wątpliwość w radykalną przemianę Prezesa i sposobu uprawiania przez niego polityki – odsądzali od czci i wiary oraz posiadania elementarnych kwalifikacji inteletktualnych. Zarazem posądzali wątpiących w przemianę Prezesa o wszystko co najgorsze, tendencyjność i złą wolę oraz kierowanie się irracjonalnymi uprzedzeniami.
    Teraz z ust najwiarygodniejszych bo od samego Prezesa dowiedzielismy się, że ta „przemiana” była to gra/taktyka wyborcza, – taki polityczno-wyborczy pic na Grójec, polityczno/wyborczy kant obliczony na łatwowierność „ciemnego ludu, który wszystko kupi.
    Ciekawe jak się w tej chwili czują ci wszyscy, którzy w „przemianę” Prezesa uwierzyli.

  2. Pisać nie pisać? Komentować nie komentować?

    Wydaje mi się, że najstosowniejszym komentarzem jest obrazek z blogu „dlaczegonienapalm”. O ile są być może poglądy Jarosława Kaczyńskiego, z którymi można się poważnie spierać, o tyle to, co ostatnio pisze i mówi można tylko obśmiać.

    Nb Tu-154 z żadnym bombowcem nie ma nic wspólnego.

  3. Pani Janino !
    Przesylam Ukłony za dzisiejszy komentarz . Jestem obywatelem RP i powinienem po prostu wstydzić ,się że Mamy szefa Głównej parti opozycyjnej wymagajacego specjalistycznej i to stałej psychiatrycznej -pomocy lekarskiej . Nie mam na codzień kontaktu z sympatykami PiS .Nawet myślałem ,iz oni w ukryciu ,wstydzą się , ale nie . Spotkałem w Sanatorium -dwóch takich .Jeden z Okolic Warszawy ( absolwent Politechniki ) drugi pracownik fizyczny z uprawnieniami na dziwigi . Stasiu ,po Politechnice dawał mi w połowie sierpnia do przeczytania relikwie tj .Gazete Polska a w niej artykuł z pogrubionym tytulem -TO BYL ZAMACH (BEZ ZANKU ? ) Gazeta wydrukowna 26 maja 2010 a artykuł dotyczył Smoleńskiej katastrofy . Zostawmy moje rozmowy z NIMI na ten i inne tematy ,przekonałem ,sie, że tacy ludzie mieszkaja w Polsce i pasjami uwielbiaja spiskowe teorie o penetracji Moskwy i Rosji .Żal mi tych ludzi , ale ten elektorat jest ,o czym przekonałem się na 100%.

    Z portalu X dowiedzilem sie ,że SLD uchroniło się , od totalnej kompromitacji w Krakowie i ostatecznie popiera reelekcje znakomitego Prezydenta Krakowa prof. Jacka Majchrowskiego ( Sukiennice- dla Hig Kultury i Histori ,a dwa stadiony Cracowia i Wisła dla Ludu – wystarczy ).Tylko po co SLD -owcom , te głośne manewry z posłanka prof.Senyszyn ? Kraków to zbyt ważne miasto ,Osrodek Kultury Polskiej ,by moglo byc zarzadzane przez Oryginalną ,Ekstentryczną Prof. Senyszyn .

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Z przyjemnością słucham Pani audycji w radio tok.fm ale odkąd dowiedziałem się, że istnieje coś takiego jak demokracja bezpośrednia – straciłem zapał. A to dlatego, że mimo pozorów w Polsce obywatele nie mają żadnego wpływu na rządzących.
    Obywatelska inicjatywa ustawodawcza może zostać zatrzymana przez marszałka bez żadnych konsekwencji. A to przecież obywatele są najważniejsi w państwie – czyż nie?
    Niestety ponieważ politycy nie mają żadnego obowiązku dotrzymać obietnic przedwyborczych – my obywatele nie mamy żadnego argumentu za tym żeby głosować na tą czy inną partię. Proszę mi wierzyć – interesuję się polityką i mam ogólne pojęcie o świecie i nie mam kompletnie pojęcia na kogo głosować!
    Upatruję nadzieję na zmianę tej sytuacji w Stowarzyszeniu Więcej Demokracji zajmującym się propagowaniem demokracji bezpośredniej. Wiem, że ma Pani nie najlepsze zdanie na ten temat ale Szwajcarzy prosperuję dzięki temu doskonale. Ponadto o ile prawdą jest, że „pańskie oko konia tuczy” to jeśliby obywatele mieli wpływ na zarówno na wysokość podatków jaki na cele na które przeznaczane są ich pieniądze należałoby się spodziewać lepszego wykorzystania środków publicznych.
    Bardzo proszę o zainteresowanie się stroną stowarzyszenia:
    http://www.demokracjabezposrednia.pl/

  6. Skoro tupolew rozleciał się po uderzeniu w brzozę, zarząd konsorcjum produkującego te samoloty postanowił, że kolejne wersje tupolewa będą produkowane właśnie z drewna brzozowego, z uwagi na jego wytrzymałość.

  7. A ja nie o rozpadzie lecz o twórczości i najnowszym bestselerze 😉

    George Orwell & dr Tadeusz Rydzyk – „Rok 1984 ? dwadzieścia sześć lat później?”

    – * –
    Determinacja i odwaga Lecha i Jarosława Kaczyńskich sprawiły, że wywalczony przez robotników niezależny ruch związkowy przybrał postać jednolitej organizacji.
    Dzięki temu mógł zachować niezależność i odegrać tak ogromną rolę w obaleniu systemu komunistycznego.
    Bracia Kaczyńscy tworzyli „Solidarność”

    – * –

    Tako rzecze w dzisiejszym wydaniu papierowy organ znanego biznesmena z Torunia 🙁

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100906&typ=my&id=my12.txt

  8. A Pani ciągle na jedno kopyto. OBECNIE problemem Polski nie są dyrdymały wypowiadane przez JK. Od dłuższego czasu problemem jest PO, zadłużenie państwa, brak reform gospodarczych. Zostaniemy w samych gaciach, to problemem nadal będzie PIS?

  9. Wszy-scy mamy źle w gło-wach – prze-ży-je-my, hej, hej, na, na, na, na, hej, hej, hej!

    Tak suport do Stinga proponowałbym, w wykonaniu p. Kaczyńskiego i w jego autorskiej aranżacji na to pianino, co to koło niego stał ten imbryk z pacyfistycznym czajem. Tylko w okularach służbowych musi sobie szkiełka wytłuc młoteczkiem, a potem wkleić nowe ciemne (mogą być słoneczne, i tak nikt się nie kapnie) ? wtedy dopiero da jazzu! A la Ray Charles.

    Chyba nie będzie z tym problemu, w końcu awangardową aranżację hymnu już wszyscy słyszeliśmy…

  10. Szanowna Pani Re4daktor,
    komentując doraźne wydarzenia, za pomocą pierwszych skojarzeń, jakie nam się nasuwają, nawet zgrabnie pokpiwając, możemy osiągnąc takie samo rozpoznanie sprawy, jak podczas przelotnego „flirtu”, z przypadkiem spotkaną osobą/A co tam panie w polityce, PiS przetrwa?…/
    Gdyby politykowi starczało na tyle politycznej wyoraźni i charaktero do uprawiania polityki, żebyśmy mogli wszystkie „prawdy” czytać wprost, jak w katechuźmie, to taki np J.Kaczyński, już dawno byłby Migalskim swojego byłego/narazie/ Migalskiego…
    Liczy się wyłącznie strategia, której żadna konkurencja nie rozszyfruje w całości, amze szczczątków, może tylko absorbować swój analityczny potencjał.
    Obecnie, naqsza polityka wchodzi w finałową fazę rywalizacji i polaryzacji. Dla tej odsłony naszej politycznej sceny, zbliża się bój ostatni. Każda partia stawia na rozpoznane w ostatnim czasie , wartości do potencjalnego zagospodarowania. Jednak, to co wygląda jak wygląda, nie musi mieć od razu przełożenia na wartości, które ujawnia. Te nowe obszary/np. wzrost polaryzacji w kwestiach związanych z religią KK…/ są jeszcze młode, nieokrzepłe, słabawe…
    Obecnie w polskiej polityce , znaczenie będą miały takie wartości jak : twarde stanie nogami na ziemi, ezwzględność w działaniu wsparta „podrasowanymi” na ostro , zwartymi i bezwzględnie wiernymi partyjnymi kadrami. W PiS-e wyłania się taki duch, wzrasta energia zaangażowania u nowych, obdarzonych szansą przez łaskę prezesa tej partii. Zwartej, karnej drużynyt, naładowanej energią walki, nie sposób lekceważyć. Ta energia już , zauważalnie się udziela. Kaczyński, jako bardzo doświadczony, niewątpliwie utalentowany, a po śmierci rata – w najwyższej życiowej formie, jeśli chodzi o bezwzględność, napewno zaskoczy niejednym swoich głównych i mniej ważnych przeciwników.
    Kaczyński, to jedyny polityk, który autentycznie walczy. SLD-niemrawo „pitoli”, PO- przestraszone ogromem problemów i odpowiedzialności za nie- „drętwieje”, a PSL-trwa po swojemu.
    Praktyka uczy, że autentyczny duch walki, potrafi działać cuda.
    Jeszcze ta nasza polityka, dostarczy nam niezłych wrażeń…

    Pozdrawiam,Sebastian

  11. A ja powtarzam, szkoda że tak jest. Polsce potrzebna jest zarówno partia socjaldemokratyczna (ale nie SLD), konserwatywna (ale nie PiS), jak i liberalna (ale nie PO).

  12. Po co się martwić tym co powiedział przywódca patologii polskiej?Osobiście gardzę nim jako człowiekiem .Ta obrzydliwa małość, małe mściwości na tych .którzy byli lepsi ,sławniejsi,bardziej wpływowi, wygrywali z nim sprawy sądowe czy wybory. To świadczy o nim jako człowieku ale cenię go jako polityka -Jarosław Kaczyński (i PiS) to dla mnie personifikacją tej ohydnej mordy ,którą każdy naród gdzieś tam ma i tylko w zależności od poziomu hipokryzji (zwanej plitycznej poprawnością) skrywa mniej lub bardziej. Tą ohydną mordą Holandii jest G. Wilders (sam mieszkałem przez pół roku w Holandii więc moę powiedzieć,żę RASIZM Holendrów istnieje tylko maska politycznej poprawności jest tam potężna), tym czymś w Rosji był Żyrinowski. Paskudną twarzą jest w Niemczech NPD. I w tej lidze lokuje się Jarosław Kaczyński. On skanalizował tą patologię, uhołubił mówiąc ,że tak postępuje PRAWDZIWY POLAK ,uzyskał dla tego typu postawy błogosławieństwo Kościoła. Istotne jest to ,że nikt z ww. nie wywiera takiego wpływu na kierowanej przez siebie partii jak on i. To PiS jest po prostu emanacja patologiczności charakteru swojego lidera.
    Z jednej strony obecność JK zabezpiecza nas przed powrotem Patologi i Swołoczy do władzy ale z dugiej strony automatycznie wykoleja partię rządzącą – brak opozycji będącej alternatywą dla partii rządzącej powoduje gnicie tej partii. I to jest niebezpieczne. Gdyby JK stał jak tamci na czele wrzaskliwej ale nie do końca znaczącej partii to byłoby OK ale tu jest jedyną opozycją(bezsensowną) bo o opozycyjności SLD szkoda gadać – oni aż się ślinią na wybory bo siłą rzeczy Platforma będzie musiał ich dopuścić do tego co jest sensem ich istnieia -do ŻŁOBU.

  13. Sądząc po grubości pnia brzozy przyrastającej w surowym rosyjskim klimacie mam ewność,że drzewo owo posadził dziadek Tusk podczas służby w Wehrmachcie ok 1943-44 roku.Informacjami o tym spisku dysponuje IPN i przekazał je Prezesowi. Podejrzewam ,że już na Westerplatte Putin proponował Tuskowi likwidację elity naszego kraju ale ten, odparł mu Nie nada-potrzebuję tylko zzaproszenie na środę dla mnie i trochę sztucznej mgły na sobotę,reszta przygotowana od dawna

  14. Pani Redaktor

    Dziękuję za zauważenie mojego wpisu ale ten poziom dyskusji zafundowaliśmy sobie sami już kilka lat temu. Dla mnie takim momentem przełomowym był rok 2005. To wtedy miały miejsce pierwsze analizy „zmian” Prezesa,jego „geniuszu” i analizowania „co miał na myśli”. Ale w tej chwili poziom absurdu doszedł już do takiego poziomu że nawet ci dziennikarze,którzy najwięcej w Kaczyńskiego zainwestowali nieśmiało zaczynają zauważać groteskowość jego postaci. Kiedyś się go baliśmy teraz stał się śmieszny a to jest początek końca polityka.
    Czy ktoś kto zajmuje się krzesełkami w restauracji może w przyszłości stać jak równy z równym obok Obamy czy Merkel?Poziom polskiego kabaretu jest tak niski ponieważ Prezesa nikt nie jest w stanie przebić i pozostaje tylko jedno pytanie: jak długo dziennikarze propisowscy będą się jeszcze kompromitować.
    Największym problemem z którym musimy się zmierzyć jest problem wzajemnej nienawiści, bo tak jak powiedzmy to sobie szczerze my nie cierpimy Kaczyńskiego,jego wyznawcy nienawidzą wszystkich pozostałych.Jest to skutek cierpliwej pracy polityków PiS-u,jego zwolenników i Ojca Rydzyka.Płaszczyzny porozumienia nie ma i nie będzie, bo tak jak napisał Waldemar podejmując dyskusje z wyznawcami teorii spiskowych jesteśmy bezsilni i dopóki będzie istniała groźba że mogą jeszcze rządzić, instynkt samozachowawczy każe nam uruchamiać najsilniejsze emocje.

  15. Komentować czy nie komentować oto jest pytanie.
    To w sumie niezwykłe wydarzenie, szef dużej partii – w opozycji, ale wcześniejszy premier, popada (jeśli już nie popadł) w coraz głębszy obłęd. Partia ma charakter wodzowski i po różnych pacyfikacjach nie został nikt, kto mółby się przywódcy przeciwstawić. Wszyscy więc brną w ten zaułek nonsensu, jak lemingi w przepaść. Większość widzi co się dzieje, ale boi się pierwsza odezwać. To smutne w sumie bo sądzę, że i w pisie są rozsądni ludzie. Dla rządu to wygodna sprawa bo nie ma rozsądnej alternatywy.
    Jest to ważny znak, że partie mające realny wpływ na władzę winny być pod jakąś kontrolą. Może w takich przypadkach ustanawiać zarząd komisaryczny. A propozycja testów psychologicznych dla polityków – kiedyś ulubuony temat satyryków jawi się w innym świetle, Wszak poddaje się nim ludzi starających sie o prawo jazdy.

  16. Zwracam uwagę, że te „odjechane” wypowiedzi pana Jarosława /skoro o prezydencie mówi on pan Komorowski, to można do niego, uważam, zwracać się per pan Jarosław, a może pan J./ są skierowane do równie „odjechanych” zwolenników PIS-u. Naprawdę ich w Polsce nie brakuje, co potwierdzają ostatnie wybory prezydenckie. Większość tych ludzi nic nie przekona, nawet jakby zobaczyli swego guru w kaftanie bezpieczeństwa. I on o tym dobrze wie. Wie, że w tym szaleństwie jest metoda. Znam ludzi wykształconych, jak to się mówi na poziomie, którzy te durnoty „łykają” bez popijania. Pan J. o tym wie i wie, że to co dla jednych jest szaleństwem, dla innych jest dowodem jego politycznego geniuszu. Dlatego droga Pani, tutaj analizy polityczne schodzą na plan dalszy. Tu trzeba interpretacji psychologicznej i takie się już pojawiły. Polecam książkę o której pisaliście też w „Polityce” zatytułowaną „Studium guru”. Tam tego typu zachowania są dobrze objaśnione i wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! Adam.

  17. Cieszę się, że po długim czasie wróciła Gospodyni bloga i dała Blogowiczom nowy żer 🙂
    Oczywiście,że to straszny problem komentować wykwity umysłu Prezesa, ale jest on ciągle liderem opozycji i w gruncie rzeczy człowiekiem bardzo groźnym, cieszącym się w dodatku dużym poparciem licznych zwolenników i wyznawców. W tym sensie długo jeszcze będziemy skazani na pisanie i czytanie komentarzy do obsesji JK.
    Zdziwiło mnie natomiast pomijanie milczeniem przez wielu komentatorów przemówienia JK na słynnych obchodach w Gdyni. Wczoraj w Loży Prasowej w TVN24 P.Lisicki i P. Zaremba zbagatelizowali wystąpienie prezesa, stwierdzając, że nic takiego on nie powiedział, a może nawet miał rację. Dyskutanci coś tam odpowiedzieli, ale nie dość mocno (moim zdaniem). Red. Paradowska też pominęła milczeniem zapędy JK, aby Lech uzyskał lepsze miejsce w historii początków Solidarności.
    To jak to jest? Jarosław zmienia historię czy jej nie zmienia? Kłamie czy przywraca właściwe proporcje? Czy może ja czegoś nie wiem? A może to są oczywiste oczywistości i dlatego nikt o tym nie pisze?

  18. Posikalem sie ze smiechu czytajac Pani egzegeze ostatnich wypowiedzi Pana Prezesa. 😈
    Wiec zamiast laurki, posylam Pani Redaktor Juliusza Slowackiego ( z Lilly Wenedy, bardzo smiesznego jego dramatu):

    Lechu, śmiech ludzki jest zabójczą bronią,
    Więcej on strącił koron z głów posępnych,
    Niż ci się zdaje: o! śmiech to gadzina,
    Która się w sercu wyśmianego kryje
    I tam go kąsa, kąsa, do krwi kąsa,
    Aż wreszcie siły w człowieku omdleją
    I powie sobie: Jestem zwyciężony.
    Śmiech nas pozbawia zaufania w sobie
    I rodzi niemoc; ja znam takich ludzi,
    Z których się żaden żywy śmiać nie waży;
    Ci ludzie mają królestwo nad tymi,
    Którzy są śmiechu ludzkiego poddani.

  19. Pisanie to moze byc terapia, lekarstwem na wszelkie smutki, takze mozliwosc tworzenia, coz Pis jest partia wodzawcza, coz tu pisac Jarosław Kaczynski coz jest przykladem opiniotwórczego myslenia w polityce, coz ciekawa moja teza, ktora jest moim autorstwem, coz mozliwosc tworzenia jest wazna do normalnego funkcjonowania w społeczenstwe, coz o katastrofe pod smolenstwem to jeszcze wiele usłyszymy to pole do analizy politycznej, za pomoca tej katastrofii do wyrazania emocji, niegatywnej i pozytywnej
    Sld to by sie troche przydało nowych ludzi, lepszego przywódcza, nowego wizerunki, swiezosci i nowosci, coz ma byc nowy budynek na jesien, bo sam Napieralski tym sobie nie poradzi tworzeniem nowej, nowoczesnej lewicy, coz przydało sie rady Aleksandra Kwasniewskiego, jak stworzyc nowa lewice, coz moze jeszcze bardziej kreatywnych pomysłach, coz ma Sld przyjac wladze nad telewizja
    coz szary człowiek nie ma na to wpływu, co sie dzieje w polityce najwazniejsze miec pozytywny wpływ na ludzi czyli potrzebujemy autorytetów, coz a etyka czy wychowanie seksualnie to przyda sie zmiany w tym dziedzinie, zeby swiadomosc społeczna, zeby była inna
    u ludzi czym jest lewica i prawica, czy sie zajmuje polityka społeczne
    pozdr serdecznie

  20. Gdyby nie ten medialny szum wokół każdej wypowiedzi JarKacza – i nie tylko jego – to dawno zapomnielibyśmy, że ktoś taki istnieje. To prawda, że jeśli kogoś nie ma w mediach, nie ma go w ogóle i kto jak kto, ale dziennikarze powinni o tym wiedzieć lepiej niż ktokolwiek. Media w zasadzie zajmują się tylko i wyłącznie tego typu newsami, a później nieprzeliczone tabuny komentatorów mielą tą papkę na jeszcze większą papkę, aż do momentu następnej wypowiedzi jakiejś partyjnej głowy. Niby był temat w ostatnim czasie, które ze swej natury dotyka obywateli polskiego państwa, a mam tu na myśli podwyżki podatków. Była dobra okazja do gruntownego przedyskutowania systemu podatkowego w Polsce, z jednoczesnym wysłuchaniem wszystkich zainteresowanych stron. Dlaczego się tak nie stało? Bo JarKacz nie wypowiedział się w tej sprawie? A co miał do jasnej cholery powiedzieć, skoro to jego rząd obniżył podatki, co skutkuje 30 mld długu publicznego rocznie. Gdyby jeszcze obniżył te podatki najmniej zarabiającym, mógłby drzeć teraz mordę, że biją ubogi lud, ale on obniżył stawki dla najlepiej zarabiających. Wobec powyższego nie dziwmy się szanowni dyskutanci, że media nie zajmują sie podatkami, ponieważ nikt tam sobie nie będzie kopał grobu.

  21. Pani Janino. Rzeczywiście mamy dylemat – jak dyskutować z osobą, która żyje w równoległym wymiarze. Ostatnie posłanie najlepszego premiera IV RP jest zaproszeniem członków jedynej w swoim rodzaju sekto-partii i jej zwolenników do nieustającego pochodu pogrzebowego. Jednakże z chodzenia w konduktach pogrzebowych absolutnie nic nie wynika. No chyba, że ktoś z tego żyje. No ale ilu z tego interesu wyżyje? Dla 25 % potencjalnego elektoratu nawet na sól do ziemniaczków nie wystarczy. Amen.

  22. Szanowna Pani Redaktor,
    Trudno się nie zgodzić z Pani komentarzem i dziękuję Pani za zdrowy rozsądek. Byłbym jednak bardziej radykalny jeśli chodzi w ogóle o celowość recenzowania kolejnych wywiadów Prezesa Kaczyńskiego. To po prostu nie ma sensu. One same się recenzują. Dawno nie słyszałem takiego fantastycznego zestawu gag. Cała rodzina oglądając filmik na blogpress bawiła się do łez. Jestem przekonany, że „stołówkowe chamstwo”, „bombowiec” i „ścinanie brzóz” na stałe przejdą do klasyki polskiego dowcipu.

  23. Ma pani racje, to juz jest delirium tremens.

  24. Szkoda ze autorka nie pokusi się o analizę dlaczego Kaczyńscy, którzy się nie zmienili (opina m.in autorki) mieli przez lata świetną prasę ?
    Za demagogie, lamie praw, podstaw demokracji i zwykłą nieudolność rządzenia media chwaliły ich.

    To samo robi dzisiaj Tusk i tak samo, jak wtedy Kaczyńscy, Tusk ma świetną prasę.

  25. Pani Redaktor.
    W tym Jarkowym szaleństwie jest metoda! Dąży jednoznacznie do destabilizacji Państwa…krok po kroku. Cena nie jest ważna liczy się tylko efekt.Jedyne lekarstwo na niewątpliwą psychopatię prezesa jest totalne ignorowanie jego na poły maniakalnych występów. Proszę zauważyc, że niemal nie ma dnia by prezes milczał. Skoro merytorycznie wyczerpał swoje wizje została abstrakcja.Ten przerobiony drwalo-bombowiec to fantasmagoria. A o prezesie wciąż głośno i wciąż gawiedź tonie w zachwytach nad jego bełkotem; żyje , gada i wciąż o nim piszą więc się z nim liczą. Trzeba po prostu wyłączyć tą szczekaczkę! Ktoś w końcu musi powiedzieć stop ! I niech to będą media!
    Niekończąca się dyskusja i wysłuchiwanie inteligentnego inaczej takżę w interlokutorze może powodować nieodwracalne zmiany. Dość już tej żałobnej tolerancji dla nawiedzonego!

  26. Pani Janina Paradowska
    Odebrałem, w tym jak zwykle znakomitym wpisie, szczerą Pani niepewność „komentować nie komentować?”, ale też bezlik myśli obrazujących bieżącą sytuację polityczną.
    Zgadzam się, że będzie ciekawie. Tematów nie zabraknie, blogi Polityki kwitną, PIS wchodzi w fazę schyłkową i Kaczyński musi odejść!.

    Od wielu miesięcy, cała masa Blogowiczów, traktowała Jarosława jako jednostkę chorobową. Wielu z nas nie rozumiała tego zdumiewającego respektu, jakim media otaczały Kaczyńskiego, analizowały godzinami, szpaltami jego wystąpienia, nadużywając określeń „wybitny strateg”, „najzdolniejszy polityk”.
    A przecież ikona Solidarności, Lech Wałęsa, prosty człowiek z ludu, powiedział, że Kaczyński to osobnik, którego żywiołem jest niszczenie, (człowiek demolka, dodam od siebie).
    S. Niesiołowski nazwał go „szkodnikiem”, W. Kuczyński użył łagodnej formy ?wróg ustroju”.
    A Janusza Palikota strzały w czułe miejsca PIS, a więc w Kaczyńskich, bywały potępiane w jego własnym środowisku! A gdy czasami sprowokowany, a więc spieniony, nadużył słowa, własna partia go pozwała! Matko Jedyna!

    Pytam się więc, kiedy pojawią się zarzuty prokuratorskie, kiedy służby prześwietlą kasę PIS, kiedy opinia publiczna dowie się o przepływie pieniędzy podatników do kieszeni tej grupy nieudaczników, która całe życie żeruje na budżecie. Oni zaprą się Boga dla pieniędzy budżetowych, bo oprócz ziobrotoku, nic innego nie umieją. Na zlecenie Kaczyńskiego idą pewnie grube pieniądze także do PISowskich cyngli, wymienianych z imienia i nazwiska na blogach Polityki. Te cyngle po każdym pierdnięciu szefa wmawiały publice, że to zapach Chanel Nr5. Te typki nazywają się niezależnymi publicystami prawicowymi, konserwatystami, czasem republikanami, licząc na ciemnotę wyborcy. Ta niezależność…

    Taki R. Czarnecki, jego bezczelna kariera, skok do Samoobrony a potem do PIS, jest zapraszany i słuchany w skupieniu w telewizjach. Jak młodzież ma się garnąć do polityki, kiedy widzi takie obrzydliwe postacie we wszystkich mediach?

    Pozdrawiam serdecznie

  27. a moze cos na temat sprawy p.J.Jankowskiej …. Nie … SMIERDZACY TCHORZE

  28. Szanowna Pani Redaktor.
    Rozumiem Pani dylemat, czy pisać o wypowiedziach p. J Kaczyńskiego ( i jego otoczenia), czy pominąć je milczeniem? Niestety musi Pani rozstrzygnąć sama.
    Ja z zapartym tchem oczekuję każdej. I po każdej wypowiedzi rżę ze śmiechu i płaczę do następnej, pamiętając wypowiedzi wielu dziennikarzy i polityków, którzy starali się mi wmówić jak to strateg i myśliciel. Nie zdarza mi się jednak ich analizować i szukać drugiego dna, bo go nie ma. Cały ten zgiełk wokół JK tylko go napędza i wytrąca innych z równowagi. Stajemy się niewolnikami kuriozalnej logiki p. JK i jego kompanów, którzy stracili kontakty z otaczającym ich światem i żyją dzięki naszym podatkom. Ciekawe kto im rano zawiązuje buty? Domyślam się, że żony. Bez tych wspaniałych kobiet chodziliby po Warszawie i nigdy nie trafili by do Sejmu.
    Pozdrawiam i oczekuję Pani komentarzy bardziej niż wypowiedzi p. JK.

  29. Miło wiedzieć, że rzekome niedorzeczności pana prezesa popiera przeszło siedem milionów rodaków.Prezes w czasie wyborów nikogo nie oszukał. Wątpliwe aby ktoś się nabrał na tatusiowy wizerunek kandydata. Zwolennicy głosowali doskonale wiedząc, że prezes jest żartownisiem i wymyślił nowy numer, który ich rozradował i utwierdził w słusznej decyzji. Należy, moim zdaniem, analizować co Kaczyński opowiada między dowcipami (zmienił formę przemówień !) A to już jest poważny plan państwa twardego w egzekucji praw i obowiązków obywateli wobec Państwa! Nie przypadkowo gabinet cieni nazywa się Zespołem Pracy Państwowej. Prezes za twórcą Kultury stawia na silne państwo. Jest zwolennikiem tezy Redaktora, że Polacy mają słabe charaktery i niewykształconą administrację.Przypominam ilu młodych ludzi awansował i zatrudnił w swoim rządzie – to warto pamiętać. Dlaczego uważam, że PiS ma szansę na wygraną w przyszłym roku. Platforma, na którą głosuję, popada w kompletny bezwład intelektualny ( Palikot – Gowin to też tylko ponury żart).Nie wiemy czego chce Platforma dokonać. Wszystkie rozwiązania zatrzymują się w pół drogi, które psują i tak fatalny obraz partii. Jedynie prezes ma wykrystalizowaną wizję rządzenia, którą na razie topi w błotach Smoleńska. Ale mu to przejdzie, a ludzie psim węchem czują, że może mieć rację. Można by długo lecz szkoda pamięci serwera.Pozdrawiam

  30. Pani Katarzyna, w poprzednim „rozdziale” opisała dokładnie stan niektórych osób (również z Jej otoczenia), ludzi, którzy sami wierzą w to co mówią, a z czasem ten stan ugruntowuje się do tego stopnia, że żaden sprzeciw nie wchodzi w rachubę. Mówi, że od lat niepotrzebnie zajmujemy sie rozpotrywaniem sprawy: na ile Jarosław Kaczyński jest godzien pożałowania, a na ile jest idiotą (to moje słowa). Ostatnio jednak przekroczył wszelkie granice. Wiemy już wstępnie, że materiały, którymi dysponuje strona polska pozwalają na jednoznaczne określenie przyczyn katastrofy. JK także zdajesobie sprawę z tego, że przyczyny katastrofy są w kabinie pilotów. Już nie głosi teorii o morderstwie w senssie potocznym, lecz wręcz oskarża o morderstwo – poprzez np. „nadpiłowanie” konstrukcji skrzydła samolotu, przypuszczając (i chyba słusznie), że prokurator z nadania Lecha K. pójdzie tą drogą i kilka miesięcy zmarnujemy na sprawdzenie takigo założenia. A to wyjazdy na badanie wraku na miejscu lub ewentualnie po sprowadzeniu szczątków do kraju – kilkanaście miesięcy „spokoju”.
    @Lex, jesteś odpowiednią osobą, która może odpowiedzieć mi na pytanie: czy nie należy wydzelić wszystkich wątków, które nie mają bezpośredniego, związku z orzeczeniem o przyczynach katastrofy, jako tematów oddzielnego postepowania. Mnie interesuje zagadnienie: na ile bezpośrednio (lub poprze Błasika) ingerencja Lecha K. w decyzje pilotów co do wykonania manewru lądowania, była przyczyną bezpośrednią katastrofy. W świetle posiadanych materiałów jedynie to zagadnienie budzi jakieś zainteresowanie.
    Wszystkie inne sprawy: czy w jednej trumnie znajduje się ciało jednego czy szczątki są trochę pomieszane,czy badania DNA było realizowane zgodnie ze sztuką czy też nie, czy sekcja zwłok była czy jej nie było, i wiele innych spraw, które nie mają żadnego związku z przyczynami katastrofy – niech sobie trwaja lata całe!!! Kaczyński J. także o tym wie, że najistotniejsze jest orzeczenie o przyczynach katastrofy – stąd ta nieszczęsna brzoza o średnicy 40 cm. i podpiłowane prze ekipę, chyba Komorowskiego(bo pan TUSK już nie był w tym czasie kandydatem na Prezydenta RP) skrzydło, którego kawałek odleciał na takiej gałązce. Samolot , po ścięciu takiego drzewka, powinien normalnie lecieć do domu albo lądować w błocie bez obaw o życie przynajmniej połowy pasażerów Tupolewa, w tym napewno jego brata!!!
    O tych pierdołach z jadalni sejmowej nie ma sensu mówić. To są bzdety idioty, który żyjąc z matką (wg. prasy niemieckiej) wie o nich od swoich „wtyczek”, bo sam tam nie zaglądał. Kanapki do pracy przygotowywała mu mamusia. I to by było na tyle.
    Pozdrawiam – Czesław R.

  31. A ja mam złe serduszko i cieszę się, że JK szybkim krokiem zmierza w stronę pokoju bez klamek i kaftanika bez rękawów. Tam będzie mógł być nie tylko prezydentem, ale nawet cesarzem, będzie też mógł Tupolewem rąbać drzewo.
    A dla Pani Janiny wielkie wyrazy uznania za dzisiejszy skrót myślowy.

  32. Jestem tutaj na tym forum wielce anty i to w dodatku z zagranicy, co niewatpliwie powinno moj prestiz podnies jednak w tym polskim krajowym grajdole, gdzie zew Europy tak bardzo przeciez sie liczy o ile nie najbardziej zreszta.

    Jak niezmiernie mnie smiesza (oczywiscie na smutno) te wszystkie artykuly, felietony, komentarze, dyskusje, blogi i to teraz juz nie tylko w tych slusznych mediach, ale nawet teraz juz w Rzeczpospolita, ktora prawie dogonila peleton.
    W niej to jeszcze cos tam madrego sie pojawi, a reszta?

    To taki inteligencki pozal sie boze ciemnogrod z klapkami na oczach, uwazajacy sie za madrych, ale chyba tylko swoja wlasna glupota.

    I autorzy i czytelnicy tych autorow doprawdy sa sobie warci.

    Jedni bo tak juz im zostalo z PRL-u a ci inni, ktorzy tam nie zdazyli zyc ekscytuja sie myslac, ze z takimi madrymi autorami sie identyfikijac, sami beda madrzejsi.

    W jakimze oni sa bledzie. Smianie sie np z Jaroslawa Kaczynskiego, co juz jest panstwowa trendy moda (vide smiech samego premiera) to smianie sie z samych siebie prosze was szanownego panstwa.

    Patrzac na ten cyrk w kraju, nie wiem, czy to jawa, czy sen. Tutaj w Brytanii np ostra dyskusja o cieciach w wydatkach publicznych i to nie taka w telewizorze, ale w kazdym miescie, hrabstwie. Spotykaja sie ludzie i dyskutuja z wladzami lokalnymi, komu mozna zabrac, komu nie a kto ma dostac wiecej.

    To tak pierwszy z brzegu przyklad, jaka powinna byc dyskusja zarowno w lokalnych spolecznosciach, czy na forum krajowym.
    W Polsce tematow takich dyskusji jest ponad norme.

    Ale dla elity dziennikarskiej jest najwazniejszym, co tez ten Jaroslaw zrobil, robi i robil bedzie.

    Oczywiscie nie bedzie Jaroslawa, znajdzie sie nastepny.

    „The Show must go on” – a inteligencka widownia musi miec ubaw, bo coz to bedzie, jak przejrzy na oczy.

    Strach rzeczywiscie pomyslec, dlatego trzeba bic te piane stale i wszedzie.

    http://inspiracjademokracja.com/2010/09/01/wiedziec/

  33. Szanowna Pani Redaktor
    zacznę od zacytowania SMS,a we zamieszczonego wczorajszym „Szkle Kontaktowym”; „Przebrała się miarka, trzeba leczyć Jarka”. Czyli popieram wypowiedź Waldemara. Trzeba było go leczyć już od dawna, bo PiS to mieszanina sekty z osobnikami z psychozą indukowaną. Po tym co napisałem w zasadzei żadna wiwisekcja Pana Prezesa nie jest potrzebna. Do dzieła muszą przystąpić lekarze, a obywatele całego kraju nie mogą być przecież grupą wsparcia w psychoterapii.
    Poza tym reszta wymaga totalnej naprawy. Myślę jednak, że obywatele przejrzą na oczy i zaczną trzeźwo myśleć. Może zauważą, że shierahizowana struktura średnioweczna jaką jest KK nie może rządzić państwem w XXI wieku.
    Kto to uczyni nie wiem. Trzeba się spieszyć, bo czas ucieka. Świat nie będzie na nas czekał.
    Pozdrawiam.

  34. @Stasieku (18.58 dnia06.09) – mozna powiedzieć miód Ci płynie z buzi. Jest prawda, że jesli media milkną to ktoś przestaje istnieć. Tyle tylko, żę to dotyczy płotrk – niech o Brudzińskim będzie cicho przez pół roku a będziemy pytali, kto to taki, jesli usłyszymy gdzieś to nazwisko. Ale ta zasada nie dotyczy bardzo znanych ludzi albo ważnych: panów, pana Wałęsy, PanaTuska, obecnie pana Komorowskiego – mam nadzieję, ze przez najbliższe 10 lat Prezydenta RP, pana Frasyniuka i wielu innzch. Gdyby nie media, to kto-by pamietał o pani Krzywonos? Gdyby nie @Panna Kota i jej opracowania, to kto-by sam doszedł w tym gąszczu kłamstw Jarosława Kaczyńskiego, że w sierpniu 80, obaj Kaczyńscy byli niczem !!! My jesteśmy od oceny takich Lisieckich, Zarębów i innych skrybów, bo „ciemny lud” prawdopodobnie wogóle ich nie zna. Ciekawi mnie, co to za dupek, ten @Mireczek (14.26 dnia06.09) – pierwszy raz go czytam. Pozdrawiam Stasieka – Czesław R.

  35. Jeśli Pani wątpi , że TU 154 ( onegdaj Ruski grat ) potrafi kosić brzozy i …odlecieć jest Pani osobą małej wiary ! Dziś to najlepszy samolot na świecie ponieważ „wuc ” tak uważa . Wczoraj był to grat podstępnie podsunięty przez wroga !

    Ale poważnie – „wuc ” pogłębia defekt mózgu . Widac wyrażnie błędy w wychowaniu bliżniaków .Wyobcowanie od rówieśników , brak przysłowiowego podwórka . Przecież to facet bez prawa jazdy , konta , nigdy NIC sensownego nie robiący . Gdyby jeżdził samochodem od dziestu lat wiedziałby co to znaczy drzewo o fi 40 cm . Notabene na wysokosci uderzenia ta brzoza była cieńsza i to znacznie . Tego „wuc” nie kapuje . Nie kapuje też , że nawet 20 cm drzewa robi ze skrzydła sieczkę .Siedzi więc w zaciszu , wyobcowany coraz bardziej i coraz bardziej przeraża …

    Miejmy nadzieję , że porozumiewający się z otoczeniem poprzez listy i blogi „wuc ” oszaleje do reszty i wreszcie ktoś to głośno powie ! Jak Palikot o przyczynach katastrofy czy SLD ( wreszcie ) o pazerności Kk .

    Natomiast większość tzw. dziennikarzy robi głebokie egzegezy „myśli ” JK .
    Podobnie spora część liberalnych cwaniaków dziennikarskich spędzających noce po klubach już zareagowała asekuracyjnie wobec chęci uporządkowania stosunków Państwo _ Kk przez SLD .
    A przecież może być tak jak dawniej . Takie samo bagienko post – styropianowe . Kk rządzi . PO kłóci się z PiS , ale krzywdy sobie nie zrobią . Funduszu kościelnego nie zlikwidują , IPN -u też . Dobrze , że chociaż katastrofa ich dzieli ( przez Jarka ) bo wszyscy jednym głosem mogliby być mistrzami interpretacji jak Błaszczak . Ten cwany aparatczyk zapytany jak rozumie słowa pilota – „jak nie wyląduję , to mnie zabiją ” inteligentnie odkrył „własciwą ” treść i rzekł – ” jak nie wylądujemy , to zginiemy ” . Szkoda , że wyłamuje sie Pani z tego chóru !

  36. Pani Janino, proszę zwrócić uwagę jaką mądrością w kampanii prezydenckiej wykazał się poseł Palikot, ośmieszając nową twarz Prezesa – Wies

  37. Przy pogłębiającym sie szaleństwie , można spróbować wyobrazić sobie sankcje jakie nałożyłby JK ( gdyby mógł ) na krnąbrną część Polków za odrzucenie w wyborach .

  38. Czy nikt nie dostrzega tego, że nasza demokracja jest po prostu chora. I taka będzie dopóki nie zostanie zmieniony nasz system wyborczy, który sam z siebie przez dotacje do partii konserwuje istniejący układ polityczny. Dodatkowo jest on z premedytacja, jak sądzę, zamrażany przez JK przez ciągłe dzielenie społeczeństwa na ,,naród” oraz resztę tz. chamów, ZOMO, wychowanych na ulicy oraz inną hołotę. Oczywiście inni politycy wcale nie oponują wiedząc, że w gruncie rzeczy jest to w ich interesie. W tej sytuacji lud musi się zadowolić igrzyskami. Nawet wybory samorządowe są skrajnie upolitycznione. A jeśli nawet one, to niby gdzie przeciętny Polak ma się owej demokracji nauczyć? Czyli mamy to co mamy i póki co ja osobiście nie widzę najmniejszych szans na zmiany. Jesteśmy skazani na polityków albo niezrównoważonych psychicznie cierpiących na manię wielkości, albo dyletantów umiejących się ładnie wysławiać w prostych żołnierskich słowach za które lud ich wielbi. Jeśli do tego jeszcze dodamy dziennikarzy dla których liczy się tylko sensacja i której owi ,,geniusze” polityczni dostarczają im w nadmiarze to nie ma na co liczyć, że pokolenie dzisiejszych czterdziestolatków dożyje czasów państwa w miarę normalnego.

  39. Mam nadzieję, że dni J. Kaczyńskiego na polskiej scenie politycznej są już policzone. Jaką wiarygodność ma polityk, co do którego istnieją uzasadnione podejrzenia, że wywiad obcego państwa ma nagranie kompromitującej go rozmowy telefonicznej.
    Te jego brednie komentować i ośmieszać trzeba. Jeśli zostawimy bez komentarza to może pozostać wrażenie, że coś jest na rzeczy i goebbelsowską metodą się utrwalić.

  40. Szanowna Pani Janino!

    Moim zdaniem dylematu, komentować czy nie, nie ma. Komentować musimy! Bo sytuacja staje się coraz bardziej groźna. Trzeba bić na alarm. Prawie połowa polaków zaczyna wierzyć w zdradę legalnego rządu (stu procentowy serwilizm!)! W zamach na Lecha Kaczyńskiego! W zmowę Tusk – Putin! Za tymi poglądami stoją liczące się środowiska opiniotwórcze. Stoi licząca się grupa biskupów, proboszczów, dziennikarzy, „Solidarność”. Mamy stan niezadowolenia w wojsku (emerytury). Itp. itd.

    To jest naprawdę sytuacja groźna.

    Jarosław Kaczyński nie jest – moim zdaniem – ani wariatem, ani chorym psychicznie, ani człowiekiem złamanym przez tragedię katastrofy. On to robi z pełną premedytacją, a celem jest całkowita destabilizacja sytuacji politycznej w Polsce. Po co? A po to, aby doprowadzić do przesilenia, do wybuchu niezadowolenia, do zamach stanu. I założę się, że chętnych nie zabraknie. Ma rację Waldemar Kuczyński, który zaczyna o tym coraz głośniej mówić, bo ostrzegać trzeba abyśmy się kolejnego 13 grudnia nie obudzili bez Teleranka.

  41. @ marit 16:03
    „To jak to jest? Jarosław zmienia historię czy jej nie zmienia? Kłamie czy przywraca właściwe proporcje? Czy może ja czegoś nie wiem?”
    Przeglądam książkę „Gdańsk sierpień’80 – Rozmowy” Reedycja wydania paryskiego z 1986 roku. Jest to szczegółowy zapis rozmów i negocjacji prowadzonych podczas strajku w Stoczni Gdańskiej. Pośród około 60. nazwisk ANI RAZU nie został wymieniony Lech Kaczyński. Pani Krzywonos jest „delegatka WPK do MKS, członek prezydium MKS”
    Rozmawiałam ze znajomymi, NIKT nie pamięta Kaczyńskich z lat osiemdziesiątych. Borusewicz twierdzi, że Lech Kaczyński był podczas strajku w Stoczni Gdańskiej może trochę ponad godzinę.

  42. Z nowymi występami publicznymi prezesa PiS należy robić to, co robi Pani lub Jacek Żakowski oraz tysiące internautów – wykpiwać. Bo przecież na poważnie brać tego niepodobna. I nawet Błaszczak się nie przyczepi, że ktoś sobie żartuje z ofiar. Bo Jarosław żyje. A jeśli jest ofiarą, to tylko własnej nienawiści i głupich rad głupich doradców. Ale o te głupie rady może mieć pretensje do samego siebie, że takich doradców sobie dobrał.

  43. Pani Redaktor w niebezpieczeństwie ! Tu żartów NI MA !

    W niedzielnej rozmowie na antenie Radia Zet między Grasiem a Błaszczakiem Graś, odpowiadając na pytanie szefa klubu PiS o to, dlaczego w wyniku zderzenia z „40-centymetrową brzozą” odpadło skrzydło samolotu prezydenckiego, ironicznie powiedział, że „…ktoś je nadpiłował”.

    1. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak złożył wniosek o ukaranie rzecznika rządu Pawła Grasia przez sejmową Komisję Etyki Poselskiej, gdyż „w sposób uwłaczający godności rodzin ofiar katastrofy Tu-154 żartował ze śmierci ich bliskich”.

    2. Posłowie PiS z zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy w Smoleńsku wezwali premiera do wyciągnięcia konsekwencji.
    – Jeżeli premier Donald Tusk nie zdymisjonuje natychmiast pana Grasia, to będzie znaczyło, że jego wypowiedź charakteryzuje stosunek rządu do katastrofy- czyli kpin ze śmierci 96 osób – argumentował Antoni Macierewicz.

    „Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla żartów z tak straszliwej tragedii” -Błaszczak
    Już widzę, jak Zaremba Piotr, zachłystujący się zwykle czymkolwiek na jakikolwiek temat , będzie się teraz zachłystywał oburzeniem – podobnie jak w przypadku Gosiewskiego widzianego we Włoszczowej !
    (I znowu zarobi na literówkę)

  44. a propos tej brzozy- to @sławczan jesteś w mylnym błędzie pisząc :
    „drzewo owo posadził dziadek Tusk podczas służby w Wehrmachcie ok.r.1943.”

    Po pierwsze – nie w 1943 a w 1940 (dokładnie 10.kwietnia 1940)
    po drugie – nie dziadek Tuska tylko inny dziadek
    na co jest dowód historyczny

    http://demotywatory.pl/1396900/Czyzby

  45. Szanowna Gospodyni pyta : „Jak skomentować wypowiedzi prezesa, że PO to większe chamstwo niż Samoobrona, bo jakiś poseł zajął miejsce w restauracji posłance [posłowi – przyp. mój] PiS, która akurat stała w kolejce po jakieś danie?

    Otóż odpowiadam : tak
    i2.pinger.pl/pgr415/0667c3bd0005669b4a98e98a/prez2krzeslowy+382prez.jpg

    PS. witaj Gruby – miło cię znowu tu zobaczyć!

  46. nie wiem, dlaczego link nie wszedł – ale zachęcam do wejścia metodą „skopiuj” i „wklej”

    i2.pinger.pl/pgr415/0667c3bd0005669b4a98e98a/prez2krzeslowy+382prez.jpg

  47. Jarkacz to Golem, stworzony wyłacznie przez media !
    Ale media stworzyły mnostwo takich „pokrak medialnych” że wymienie tylko Rokicine czy Czarneckiego, których nawet w kabarecie nie da sie sparodiowac, bo stanowia cos w rodzaju metra z Sevres !

    Przeciez JK dowiódl że PIS jest ciagle prześladowany w sejmowej stolowce !
    A przy pisuarach tez ? Odpychają ich, czy jeszcze gorzej ?

    Najbardziej przerażajace jest to, jak wielu tzw ekspertów ,publicystów i politologów nazywalo „fachowca od bombowca” „genialnym strategiem.

    Proponuję zeby teraz publicznie wyszli przed szereg i posypali glowe popiolem !

    I zamilkli conajmniej na rok !

  48. Bogdan Zdrojewski u Janiny Paradowskiej w Superstacji 20:40
    Pani Janina w świetnej formie po urlopie, rozmawiała z widoczną przyjemnością z wybitnym przedstawicielem Rady Ministrów. Pan Zdrojewski budzi zaufanie, pięknie i ciekawie mówi po polsku, radość słuchać.
    Zabawnie zabrzmiała anegdotka ministra o kłopotach z dojazdem do miejsca pracy przez często zmieniające swoje usytuowanie barierki krzyżowe.
    To chyba jest silny zawodnik drużyny Donalda Tuska. A może konkurent?

  49. A co tu pisać i po co?
    Jest jesień , w rolnictwie zaczyna sie czas wykopków , Chłopi dobrze wiedzą , miastowi to nie bardzo -że kartofle o tej porze roku trzeba wykopać.
    Po wykopaniu każdy nalezy dokładnie obejrzeć i jeśli podgniły -wyrzucic by innych nie zaraził zgnilizną.
    Tak od wieków odkąd przywieziono ów specjał zza wielkiej wody postępowano i to jest jedyna metoda.
    Nie jest potrzebna codzienna analiza wiekopomnych mysli ,wystarczy jeśli jego słowa zderzymy z tym co mówił tydzień , miesiąc , kwartał wcześniej
    ,pewną analogia do powyższego mogłoby byc przemówienie – kazanie nieznanego mi wcześniej biskupa na Jasnej Górze .
    Temu to nawet początek zdania nie zgadzał sie z jego zakończeniem
    Tak z nim jak i z JK człekowi nasuwa sie natychmiast pytanie czy nie ma w polsce ludzi potrafiących w jasny, niesprzeczny wewnętrznie i prosty sposób przekazac słuchaczom swe przemyślenia i idee.
    Ja nie muszę sie z nimi zgadzać, ale niech początek nie przeczy końcowi.
    Tymczasem bełkot należy nazywać bełkotem.
    Tylko mała uwaga, nie należy bełkotu łączyc w jakikolwiek sposób z p. Palikotem , byloby to nadużycie semantyczne.

  50. @des 19:02 – a po co pisać ? – już jest napisane

    http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spocznij/527906,Nagle-otrzezwienie-redaktor-janiny-jankowskiej.html

    zatem des…sssspadaj, trollu

  51. Mnie wystąpienia Prezesa, jako żywo propagandę PRL owską przypominają.
    Ta sama siermiężność i ta sama pogarda dla intelektu słuchacza czy też czytelnika.
    Ta sama retoryka.
    Przeciwników i tak nie przekonamy więc się nie przejmujemy co sobie pomyślą.
    Mówimy do swoich i dodajemy im sił.
    Utwierdzamy w przekonaniu, że są silni i że racja jest po ich stronie.
    I te same we mnie uczucia budzą.
    Jak słuchałem pierwszych sekretarzy to tak samo jak dziś krew mnie zalewała jak można być takim bezczelnym.
    Że przecież gołym okiem widać, że to kpina z ludzkiego rozumu.
    Można.
    Nawet można zdobyć 47% głosów na takim patencie.
    To dlatego sprawny manager Włodzimierz Czarzasty, przed wyborami w 89′ prorokował, że PZPR wygra te wybory w cuglach.
    Widać wtedy mieliśmy mądrzejsze społeczeństwo.

  52. Pani Janino, mam wiele sympatii do Pani ale czasem i Pani szybciej pisze niż myśli. Cytat: „Mnie nie przeraża fakt, że pan Czarzasty, którego uważam za bardzo sprawnego menedżera, jeździ po kraju i ustawia podobno władze w mediach regionalnych”

    Pani Janino droga, błagam o chwilę refleksji. Czarzasty nie jest zatrudniony w TVP, nie jest w jej władzach, przed nikim nie odpowiada.Jest prywatnym biznesmenem. I Pani uważa, że wszystko jest w porządku, że osoba z zewnątrz tylko dlatego, że jest powiązana politycznie z p. Ławniczakiem „ustawia” pracowników Spółki.

    Jeżeli nie uwierzyła Pani jak np. Jarosław Kaczyński we własną nieomylność niech się Pani chwilę zastanowi co Pani opowiada.

  53. Ciekawe jak dlugo jeszcze ci wszyscy nawiedzeni z PiSu i zwolennicy tej partii beda wierzyc lub beda chcieli wierzyc owym chytrym i klamliwym lamancom myslowym Prezesa, dla mnie to wszystko co ostatnio wygaduje ten Pan jest li tylko wnurzeniem osoby stojacej na granicy zdrowego umyslu i graniczy z absurdem, zastanawia tylko kiedy ci nawiedzeni to wreszcie spostrzega i zrobia porzedek przez pozbawienie wodza jego funkcji w partii. Z drugiej strony nie widac w tej partii nikogo kto by mogl podjac sie zadania kierowania , bowiem niema nikogo tam o tej sile intelektualnej wodzowskiej bo dla przykladu gdyby mial nim byc p. Ziobro to wg. mnie partia ta nadawala by sie sie do cyrku a nie do sejmu ( bez obrazy dla cyrku jako takiego), jak zwykle dziekuje Pani za rzeczowy i jakze prawdziwy komentarz, i tyle.
    Z powazaniem

  54. @jan

    Napisałeś „państwa twardego w egzekucji praw i obowiązków obywateli wobec państwa”.

    I tu tkwi zasadniczy problem , bo z tezą że trzeba poprawiać sprawność państwa zgadzają się wszyscy, od lewa do prawa. Tylko czy obywatel ma służyć państwu czy to państwo ma być sprawne dla obywatela. Mnie się osobiście wydaje że to drugie.Świat jest pełny zbawicieli podobnych do Kaczyńskiego dla których na uzdrowienie systemu jest prosta recepta: usuńmy zdegenerowaną tkankę,zastąpmy zdrową i wszystko będzie idealnie funkcjonować. Czym to się skończyło, mieliśmy okazję przekonać się w latach 2005-2007 i na szczęście nie eksperymentowaliśmy dalej. Jeśli poczytasz prawicowe blogi to im wszystkim marzy się rewolucja a gdzieś między wierszami czuje się pragnienie odwetu za jakieś faktyczne i wyimaginowane krzywdy.Na Podkarpaciu PiS rządzi i w niektórych urzędach ilość urzędników urosła do monstrualnych rozmiarów, czy ludziom żyje tam się lepiej? TV przez cztery lata była w rękach PiS-u,czy lepiej funkcjonowała?Przykłady można mnożyć,bo problem tkwi w mechanizmach i ciągłej walce o obronę swoich interesów przez poszczególne grupy.Inaczej rozwiązanie problemów służby zdrowia widzą pielęgniarki,inaczej lekarze a jeszcze o czymś innym marzą pacjenci.Prostej recepty na pogodzenie tych trzech grup nie ma.Państwa zachodnie swoje systemy budowały przez dziesięciolecia a i tak okazuje się że ciągle coś trzeszczy i trzeba reformować.
    Ja zawsze bałam się i będę się bała ludzi,którzy nie mają wątpliwości i maja proste recepty na to ” aby żyło się wszystkim lepiej”.
    Zawsze ceniłam Borowskiego i on jako pierwszy i chyba jedyny w czasie kampanii 2005 roku,cytując projekt Konstytucji PiS-u alarmował i ostrzegał
    a potem już pod koniec ich rządów zwrócił uwagę na wywiad Dorna w którym ten wręcz proponował pauperyzację humanistów jako tych,którzy „za dużo myślą,analizują,rozkładają problemy na czynniki pierwsze” i tym samym przeszkadzają i opóźniają pożądane zmiany. Proponował postawienie na kadrę techniczną,która takich wątpliwości mieć nie będzie.I nie chodziło o to że przemysł potrzebuje inżynierów ale o możliwość wykorzystania poszczególnych grup dla swoich celów.Technik nie będzie myślał ale jak automat wykona polecenie.Mnie także ten wywiad zmroził i nie mogłam pojąć dlaczego żaden z dziennikarzy nie podjął tego wątku. Bo cała ideologia PiS-u zasadza się nie na identyfikowaniu słabych punktów w regulacjach prawnych i obowiązujących przepisach ale na komunistycznej zasadzie szukania wrogów rewolucji.Wyłapiemy skorumpowanych lekarzy,reszta od razu zacznie lepiej pracować,zlustrujemy profesorków, na ich miejsce przyjdą inni,patriotycznie nastawieni i od razu polska nauka dostanie skrzydeł; podobnie w wojsku,policji, administracji nasi zastąpią onych i będziemy wszyscy żyli w krainie wiecznej szczęśliwości.
    Rozumiem że w ludziach jest pragnienie szukania prostych rozwiązań,że część z nich za swoje porażki woli obwiniać innych, jeszcze inni w zemście będą szukali poprawy samopoczucia ale czy my mamy się na to godzić?Czy naprawdę wierzysz że Kaczyński jeśli da mu się ponownie władzę i więcej czasu poprawi na tyle instytucje aby Tobie się lepiej żyło? Ja już wolę więcej nie eksperymentować.

  55. Dla PT Prezesa mam radę: niech pożyczy dobry samochód, rozpędzi do 280 km/h i wjedzie w 40 cm brzozę. Wyjdzie z tego, to możemy podyskutować.

  56. Trudna sprawa. Mamy Prezesa , dr. prawa pracy , niezwykle inteligetnego , swietnie znajacego mozliwosci manipulacji ludzi .
    On znas sie śmieje. Zgromadził wokół siebie gladiatorów , którzy maczugą walcza z inaczej myślacymi. ,
    Nie ma jednej metody walki z Nim.
    Tez się dziwię ze tacy zakłamani pisowcy są zapraszani do TV /Czarnecki , Kurski , Kempa , Ziobro/.
    Trzeba reagować na jego wypowiedzi , bo to idzie w lud.
    Teraz widac jak dobrze ze przegrał On wybory prezydenckie.
    Niestety , czeka nas jeszcze conajmniej rok watpliwa przyjemność mówienia o Nim.

  57. Pani Redaktor
    Z tą obsesją tu chyba pani troszkę przesadziła.
    Chyba, że na zasadzie – bez obrazy – kiedy złodziej krzyczy „łapaj złodzieja”.
    Przecież nie tylko ja wykazuję przechył na stronę pewnych sympatii i anypatii o czym w każdym swoim programie Pani informuje.

  58. lordjohn

    Jak samochód będzie z bombowca przerobiony wyjdzie cało.

  59. Pani Janino, a kiedy strona na Facebooku? 🙂

  60. pani Alina mowi straszne rzeczy o ustawianiu pracownikow spolki przez pana Czarzastego poprzez posrednika, czyli pana Lawniczaka.Cos w tym musi byc, bo nie w kazdych „Wiadomosciach” pokazywani sa paskudnicy z obozu aktualnie rzadzacego.Jak tak dalej pojdzie to zobaczymy w TVP nie tylko pana Szczepanskiego Macieja, ale moze nawet Wlodzimierza Sokorskiego. A w ogole to nastapi niebawem kres apolitycznosci TVP.

  61. Czesławie,
    To media domagają się od prokuratury podejmowania, wyjaśniania i sprawdzania najbardziej nawet fantastycznych przypuszczeń i wątków. Moim zdaniem śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej jest nazbyt publiczne.
    Ze szkodą dla śledztwa.
    A prokuratorzy ? Jestem przekonany, że swoje robią.

  62. Specjalistą z prawa pracy był zmarły Prezydent Lech Kaczyński.
    Tytuł pracy doktorskiej J. Kaczynskiego: Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą zdaje się sugerować teorię państwa i prawa, prawo administracyjne lub teorię zarządzania.
    Nie zmienia to jednak faktu, że J. Kaczyński jest doktorem nauk prawnych.

  63. Jeszcze raz przeczytalem passus pani artykulu o przemysle pogardy skierowanymu przeciwko innemu prezydentowi, ktoremu zawdzieczamy nieporownywalnie wiecej niz slabemu Lechowi Kaczynskiemu. Lubie pani przenikliwosc.

  64. Torlin trafil w sedno polskiego systemu politycznego.Tylko jak wylonic sposrod glupiego narodu paru madrych( i uczciwych) politykow?
    Wszyscy wciaz powtarzaja brednie o inteligencji i charyzmie Jaroslawa K. a ja wam mowie , kochani, i dobrze to sobie zapamietajcie, to jest spryt a nie innteligencja a jego „charyzma” to psychopatyczna osobowosc, ktora hypnoptyzuje slabszych psychicznie.

  65. Janusz 07.37
    Szkoda tylko że twoj superinteligentny prezes jest tak beznadziejnie infantylny.

    Toz to maminsynek-skarżypyta, ktory bez przerwy lata i skarży sie mamusi i mediom, że Donek sie z niego śmieje, Januszek się przezywa, Bronek go chce wykopać na aut z krzesla, a Graś zabrał mu wiaderko !

    A kretyńskie tabloidmedia to miamlanie ciamkacza naglaśniaja !

  66. Przymusowe badania lekarskie wszystkich liderów partii politycznych, pobierających subwencje z budżetu, w tym w zakresie zdrowia psychicznego, z obowiązkiem publikacji w Monitorze Polskim. Nie ma lepszego rozwiązania!
    Czekamy na projekt ustawy i szybką ścieżkę legislacyjną. Kto się odważy? Poseł z Biłgoraja?

  67. Biega sobie pewien Pan po Polsce i psuje powietrze. Za jego plecami grupa „naukowców” deliberuje dlaczego powietrze zepsuł, jak to pachnie (być może fiołkami), czy nadal będzie tak postępował i co z tym fantem zrobić. Problem polega na tym że ma on sporą rzeszę zwolenników i partię polityczną, w której rządzi jak dyktator i która otrzymuje sporą dotację z budżetu. Może, (w tym ja) przestańmy się nim zajmować ?

  68. Ponadto, w tej samej ustawie obowiązkowe badania lekarskie dwa razy w roku także dla Prezydenta, Premiera, Marszałków Sejmu i Senatu, ministrów i szefów urzędów centralnych. Dopiero wtedy będzie minimum gwarancji, ze rządzą nami ludzie normalni, a nie psychopaci, alkoholicy, albo inni dewianci…

  69. Najbardziej podoba mi się Pani jakże trafne pytanie o komentarz do zachowania prezesa wobec premiera i prezydenta RP na zjeździe dzisiejszej Solidarności (początkowo kontekst wskazywał jednak na tę pierwszą…).
    Takiej ostentacji niestety spodziewałem się po zachowaniu prezesa, gdyż jest ona wierną i ulubioną towarzyszką jego zachowań – co więcej – w „naturalny” sposób buduje jego kompleksy i paradoksalnie pełni rolę odtrutki na nie…

    Pan prezes zwykł spoglądać na rzeczywistość oczami sędziwego już człowieka, który wychodzi z założenia, że sam nie musi się zmieniać i broń Boże do kogoś dostosowywać, albowiem to on jest wyznacznikiem standardów, gustów i dobrego wychowania – co nie oznacza, że sam im podlega (ze względu na wyżej wymienioną okoliczność). W końcu mechaniczne pocałunki w rękę dam… są dobitnym „dowodem” dla społeczeństwa na jakość wychowania prezesa i jego pochodzenia (przypominam o żoliborskich salonach – tak nawiasem mówiąc ciągłe podkreślanie swojego pochodzenia nie należy do kanonów wysoko pojętej kultury…).

    PS Oglądałem wczoraj Pani rozmowę z ministrem Bogdanem Zdrojewskim – niezwykle interesująca i przeprowadzona z wielką, jak zawsze, klasą.

    Pozdrawiam !

  70. Z tą „twarzą” Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich jest jednak pewien problem

    Ciągle wszyscy opowiadają o tej „zmianie” wizerunku, która spowodowała, że naród poleciał głosować na Kaczyńskiego, bo jest głupi, nie wie co się dzieje, wierzy w każdą sprzedana mu bzdurę i „wszystko kupi”.

    Jakos nie zgadzam się ani z taką opinią o Narodzie, ani z tym, że to „zmiana wizrunku” spowodowała tak minimalną przegraną, że przez niktórych uznana została za wygraną. Dlatego ja uważam, że

    O TAK REWELACYJNYM DLA KACZYŃSKIEGO WYNIKU ZADECYDOWAŁ FAKT, ŻE W KAMPANII W OGÓLE NIE OCENIALIŚMY PREZYDENTURY JEGO BRATA.

    Nie robiliśmy tego, bo o zmarłym w Polsce mówi się dobrze, albo wcale. Ponieważ nie mówiliśmy wcale to nie padły wszystki te słowa, które paść powinny, a które byłyby dla Lecha miażdżące. Skoro więc prezydentura Lecha nie została starta w pył przez krytyków (na co zresztą zasługiwała) to Jarosław mógł tak łatwo odwoływać się do niej, mówić o jej kontynuowaniu i budować mit brata plotąc dowolne bzdury na jego temat. I to trwa do dziś (zjazd Solidarności) i będzie trwać póki prezydentura Lecha Kaczyńskiego nie zostanie w końcu zbadana, oceniona i przedyskutowana.

    Uznajmy w końcu, że ochrona czci zmarłych nie dotyczy jednak osób pełniących najwyższe godności w państwie, bo ich rzetelna ocena jest dla Narodu ważniejsza niż dobra o nich pamięc. A jeśli nawet ochrona taka jest, to żałoba już się na pewno skończyła i pora zastanawiać się nad tym co zmarli dali Polsce swoim życiem, a nie śmiercią. Tylko w ten sposób można skończyć ten chocholi taniec wokół trumny Lecha.

    Tylko kto ma to zrobić? Chyba dziennikarze, nie? Na większość nie można liczyć, ale na Panią Pani Janino chyba tak.

    Tomide

  71. Januszu:
    Superinteligentny Jarosław Kaczyński?! 😯
    Bracia Kaczyńscy (nie wiem, który z nich) mieli jedną, świetną (z punktu widzenia pragmatyzmu politycznego) ideę — wykorzystanie medialnej popularności ministra sprawiedliwości, Lecha Kaczyńskiego, do budowy partii politycznej wokół hasła przywrócenia sprawiedliwości, co trafiło do wszystkich, którzy czuli się pokrzywdzeni w III RP. I to wszystko. Podział na Polskę solidarną i liberalną, czy nowa twarz Prezesa, to były rady wynajętych specjalistów (nie potrafię wygooglać teraz nazwiska autora kampanii wyborczych).
    Jarosław Kaczyński ma talent (nie sądzę jednak, by to były przemyślane, celowe działania) do kreowania tematów głęboko poruszających emocje. Nie tylko emocje pozytywne, ale także negatywne. To właśnie źródło obecnej jego medialnej obecności — jako szef największej partii opozycyjnej nie może być zignorowany, jako nieszkodliwy ‚oszołom’. A to co mówi stawia go poza zakresem racjonalnej polityki, stawia go też poza zakresem polityki wymagającej kompetencji. (Słyszałeś kpiny Roberta Makłowicza? Niestety, jakość fatalna: http://www.youtube.com/watch?v=XId1dgvA190 — to działa w obie strony, bo i Jarosław Kaczyński jest łatwym obiektem kpin.)

  72. Na pytanie Pani komentować czy nie można odpowiedzieć tak. Codziennie, każda gazeta, każda strona internetowa podaje kilka informacji co aktualnie wymyślił Pan Jarosław do tego komentarze co powiedzieli jego wyznawcy i parę jeszcze wypowiedzi innych na ten sam temat. Dzisiaj gdzieś przeczytałam dalszy ciąg opowieści krzesełkowej gdzie szanowny Jarosław przypomniał sobie kogo?? Jacka Kuronia jak to właśnie „cham” Kuroń” zabrał mu miejsce wieszając swoją „marynarkę na krześle” a on czyli Jarosław na to chamstwo nie zważał i krzesło zajął. A potem Jacek Kuroń tym samym mu się zrewanżował w swoim domu. Skrzydło samolotu przy czymś takim to nic. Chociaż wytrzymałość skrzydła Pan Jarosław może sprawdzić osobiście ponieważ Tu-154 wraca z naprawy. Co do współwyznawców z PiS, to już nie znajduję tam nikogo, kogo obdarzyłabym odrobiną szacunku, bo chyba oni też nie mają.

  73. Swego czasu spore zapotrzebowanie istniało na kremlinologów- w USA.
    Równie wielkie istnieje w Polsce na KACZOLOGÓW?
    Przy słowotoku na każdy temat naszego „wielkiego językoznawcy”
    Pytia Delficka- mam takie odczucie- była wzorem logiki i jednoznaczności…

    Tabuny dziennikarzy doszukują się sensu w bezsensownych, alogicznych, miejscami psychotycznych wypowiedziach.
    Jedną z lepszych form reakcji na takie zachowania jest ostracyzm, bądź pomijanie milczeniem.
    Jedyny problem byłby z wierszówką……
    Choć nasi szanowni Gospodarze Blogów, akurat z tym nie mieliby problemu!!!

  74. Aga. Ten link mówi o tym, że pan prezydęt zawstydził turbodymomena z niedawnej reklamy – zajął aż 2 krzesła.

  75. ów tak zważający na dobre maniery prezes przeszedł krokiem zdecydowanym przed pierwszym rzędem nie zauważając prezydenta i premiera?

    —————————————————————————————–
    Szanowna Pani!
    Diagnoza jest krótka: brak klasy graniczący z chamstwem. Nie inaczej.

  76. Szanowna Pani Redaktor !

    Monologami prezesa warto sie zajmować. Mają głębokie związki z fizyką kwantową.
    Hugh Everett III opuścił znaną nam rzeczywistość w 1982 r. Umierał przekonany, że przenosi się jedynie w jedną z nieskończenie wielu równoległych rzeczywistości .Teoria Everetta pozwoliła mu umrzeć obojętnie, bez żalu. Odrzucona przez Nielsa Bohra, pozostaje na peryferiach fizyki. Everett swoją teorię zbudował na olbrzymiej wiedzy z temat mechaniki kwantowej i własnym matematycznym geniuszu.
    Jednak żaden uczony, żaden fizyk ani matematyk, filozof żaden, a prosty polityk właśnie z Polski potwierdza od lat niezbicie prawdziwość teorii Everetta. Jarosław Kaczyński , może nieświadomie, podróżuje między rzeczywistościami równoległymi z łatwością większą niż jakiś Space Shuttle. Bywa więc w miejscach wymykających się naszemu- zwykłych śmiertelników- doświadczeniu.

    Relacje z podróży Jarosława, ubrane w formę monologów, nazywanych wywiadami, od lat regularnie wstrząsają sceną polityczną w Polsce, są twardą próbą dla zdrowego rozsądku obywateli.
    Ostatnia podróż i ostatnia relacja są wstrząsające (blogosfera). Jarosław Kaczyński znalazł się w jakiejś wyjątkowo odrażającej odnodze wszechświata. Prezes nie opowiedział wszystkiego, jednak ujawniony promil robi wrażenie i łatwo wyobrazić sobie, jak tam gdzie był, jest niedobrze. Przecież jeśli podstępnie zajmowane są krzesła, to na sejmowej stołówce na pewno ginie drzem i masło, a w pomidorowej brakuje ryżu. Wierze prezesowi .Podobne rzeczy przeżywałem w dawno przeze mnie opuszczonej rzeczywistości dzieciństwa, w przedszkolu mianowicie, a dotkliwiej jeszcze na koloniach.
    Prezes zaczął liczyć, nie budżet jednak. Wyszło mu ,że ujawnione chamstwo PO to zaledwie promil nieujawnionego.Pełne więc chamstwo ekipy Tuska to tysiąc razy więcej niż widzimy (widzi prezes),czyli równe sto procent. Promile w monologu prezesa są z pewnością jednym z równoległych doświadczeń, ale także odwetem za jabłka , które tak zaszkodziły jednemu z posłów PiS. I jak tu zaprzeczyć, że prezes genialnym strategiem jest.
    Dokończę rachunki za prezesa.J Kaczyński, w imię genialnej strategii, nie zajął się chamstwem PiS. To zresztą zadanie dużo łatwiejsze niż w przypadku PO, bo PiS jest partia szczerą. Ta szczerość tłumaczy może niezrozumiałą dla wielu popularność partii. PiS swojego chamstwa nie ukrywa. Łatwo wiec zauważyć, ze 100% peowskigo chamstwa to zaledwie promil tego , którym tak otwarcie i szczerze raczy nas Prezes i jego partia.

    Monologi prezesa w towarzystwie lojalnych dziennikarzy maja dramaturgię gry w trzy karty. Pytający starają się jedynie utrzymać prezesa w narracyjnej koleinie jaką J.Kaczyński z mozołem sobie wyrył. Karty nigdy do końca nie są odkryte,a kiedy spodziewamy się asa, albo króla przynajmniej, prezes zamienia kartę w nic nie wartą blotkę. Prezes i gra toczą się jak kamień, nabierają tempa. Prezes jest jak Rolling Stone spadający ze szczytu we wszystkich na raz kierunkach.W którejś z równoległych rzeczywistości-prezes musi często tam bawić- za swoje monologi J.Kaczyński zbiera prasowe owacje i ma za sobą całą opinie publiczna. W tamtej rzeczywistości podobnie entuzjastycznie przyjęta została koalicja z Samoobroną, tam szanuje się Giertycha.Tam brzozy są-prezes widział to na własne oczy-ze styropianu i nie wadzą samolotom.
    W którejś z nieskończenie wielu rzeczywistości prezes jest podziwianym politykiem, wygrywającym wszystkie wybory, tam Po siedzi od dawna w lochach, tam Pospieszalski co roku dostaje Oscary, tam nie ma nawet Palikota.I niech tak zostanie ,byle by prezes nie egzekwował konsekwencji stamtąd, tutaj.

    pozdrawiam, tymczasem

  77. Miłośnikom błyskotliwych wywodów Prezesa polecam
    http://pl.youtube.com/watch?v=PcNwpP3q2p8

  78. Nino – dziękuję za wyjaśnienia.
    Czyli jednak nieprawdą jest jakoby LK przeskoczył ten płot w stoczni?;-)
    Mam problem z dyskusją o objawieniach prezesa, gdyż mówimy już teraz o rzeczach dziwnych: krzesełku, chamstwie Platformy, budowie bombowców itp. Te rzeczy obrazują stan emocjonalny prezesa tak już zaburzony, że momentami robi mi się go żal.
    Wydaje mi się, że niektóre rzeczy są jednak ważniejsze, jak choćby te próby zmieniania historii. Jarosław jest patologicznym kłamcą,który kłamie z takim przekonaniem, że ludzie mu wierzą. Sam pewnie też w to wierzy (ktoś już tu albo na innym blogu wyraził taki pogląd). Znajdują się zaraz komentatorzy życia publicznego gotowi poprzeć poglądy prezesa, za chwilę jego wersja robi się obowiązująca w niektórych środowiskach – jak to się dzieje? Chyba naprawdę jest to hipnotyzer! Dlatego nie sądzę, aby było rzeczą słuszną ignorowanie i niekomentowanie.
    Bardzo przyjemnie mi się czytało wszystkie komentarze, logiczne, rzeczowe i „wogle”, pewnie dlatego, że od dłuższego czasu nie odnotowano obecności żadnego trolla. Jeśli teraz się przebudzą, mam nadzieję, że to nie będzie moja wina…

  79. Dr.Hardy 15:07 – …. a imię jego czterdzieści i siedem !
    amen!

    pozdrawiam
    (z podziwem)

  80. To prawda, że największą obrazą dla parlamentarzysty PiS jest pytanie o sens wypowiedzi jego przewodniczącego. Jest to oczywiste chamstwo bo jak można pytać o coś co jest oczywistą głupotą. Pani redaktor słusznie skoncentrowała się na maksymalnej średnicy drzewa, które zdolny jest skosić Tupolew 154M bo Boeing 737 czy Airbus 350 potykały się już o jedną głupią gęś, a więc Jarosław Wielki mógłby zaangażować się jako doradca producentów samolotów albo cofnąć się do Sulejówka jak mu doradzał poseł Poncjusz czy jak mu tam.

  81. @Dr.Hardy

    Znakomity tekst. Pozdrawiam.

  82. Pani Janino!!!

    Temu człowiekowi, być może po traumie jaką przeżył, światy się mylą (powinno się rzec… pieprzą). Spuśćmy zasłony na jego obecne dokonania, bo to ani logiczne, ani ludzkie. Na mój ścisły umysł, człek pogrążył się w malignie. Nie róbmy reklamy jego ocenom świata. Jest, bo jest. Nawet jego żelazna gwardia ma problemy z odczytywaniem zamysłów „mistrza”. Ostatecznie, nawet na wypieszczonych peryferiach mych doświadczeń pasożytują jakieś organizmy, nierozpoznane….. Dajmy Panu Kaczyńskiemu minimum procesu przetrwalnikowania, bo zagubił się jakoś we współczesnym świecie. Można w pewnym stopniu go zrozumieć. Kiedy świat się wali, człek nie wie co czyni, szczególnie kiedy jest humanistą.

    Jego pogrzeb był większy, niż nam się wydaje. Pogrzeb brata, nadziei, algorytmu działania i jeszcze kilku podstaw bycia. A on został, coraz bardziej samotny. To trzeba zrozumieć. Chociaż chciałoby się rzec – nie pieprz.

    pozdrowienia
    ze wschodnich prowincji.

  83. O ile może sie podobać konsekwentne post epowanie w sprawie upamiętnienia ofiar zbrodni pod Smoleńskiem w sensie potocznym, które poległy na terenie nieprzyjaznego nam kraju, o tyle ustanowienie takiego rozkładu jazdy na dzień 10 września pachnie mi prowokacją w sensie rzeczywistym. Jestem bowiem przekonany, że prezes za swoimi przyd……. stawi się w godzinach rannych na Krakowskim Przedmieściu. Skutki , tak ustalonego rozkładu jazdy wydaja sie być do przewidzenia z dziecinna łatwością.
    Nastepna sprawa – co prawda specjalisty w zakresie prawa pracy nie mamy, ale mam nadzieje, że ktos z państwa blogowiczów odpowioe mi na pytanie: jak wygląda sytuacja prawna pana Waszczykowskiego? Nosi sie on bowiem z zamiarem zaskarzenia decyzji Ministerstwa SZ do sądu pracy własnie o nieprzywrócenie go do pracy w tym Ministerstwie. Czy zmiany personalne w składzie BBN -u, eliminuja go automatycznie z jego składu? Na jakich warunkach wogóle on tam przebywał?
    @Tomide (13.23 dnia7.09) – nie wiem jak wyrazic swoje uznanie na odległość za tekst wpisu! Moje uznanie, mam nadzieję, że pani Janina podejmie się tego zadania i to wprost, a nie półsłówkami, przy jakichś okazjach. Zdecydoweanie i z przytupem! Marna prezydentura musi być oceniona – właśnie z przyczyn określonych przez @Tomide.
    Mam nadzieję @Lex (10.38 dnia7.09), że masz rację twierdząc, że „swoje robią”, chociaż ich niektóre poczynania (kierowanie idiotycznych zapytań do specjalistów różnych branż w USA) świadczyły o zgoła innych zamiarach. Jestem za wydzieleniem wątku ustalenia przyczyn katastrofy do oddzielnego postepowania. Reszta może trać latami – jak napisałem.
    Pozdrawiam wszystkich – Czesławe R.

  84. Pani Janino. Z perspektywy Londynskiej, gdzie osiadlem 30 lat temu, przeraza obojetnosc na absurd jaki plynie od najwiekszej partii opozycyjnej. Ja mam nadzieje, ze Tusk dal prikaz Platformersom, nie reagowac, i z ta strategia zgadzam sie calkowicie. Pozostawienie Palikota w PO i danie mu wolnej reki co do dzialan wszelakaich jak Kongres na przyklad, dziala doskonale bo to co Palikot mowi widac jaskrawie a tak mogloby zniknac wsrod szumu. Martwi jednakze brak reakcji tzw polskiej klasy sredniej na to co mowi i robi Kaczynski. Nawet tych z konservatywnymi pogadami. Bo jak wyksztalcony, logicznie myslacy czlowiek moze sluchac spokojnie Czrneckiego, Blaszczaka czy gieroja Gizynskiego

  85. Obawiam się tylko jednego, że jak nawet Jarek pójdzie na zieloną trawkę to jego ewentualny następca będzie jeszcze gorszy. Będzie próbował dorównać ex szefowi i pozostanie mu tylko przebijanie bzdur jeszcze głośniejszymi i bardziej niesamowitymi i żeby nadal być atrakcyjnym dla pisowskich wyborców to aż strach myśleć co ten ktoś będzie w stanie wyartykułować.

  86. Dzień dobry,
    Pani Janino, nie zgadzam się na tak „długaśne” przerwy w pisaniu. Ta ostatnia była wręcz niestosowna, tęskno mi było za Pani celnymi spostrzeżeniami i żeby mi to było OSTATNI RAZ! Życzę sobie codziennie…No może co drugi.
    Z poważaniem (kakarama)

  87. Do Pani Katarzyny! Oczywiście,że nie wierzę w żadne drogi na skróty i wymianę gwałtowną urzędników od których otrzymamy krainę szczęśliwości. Opisuję natomiast mechanizm przynoszący możliwości awansu i kariery, którym kusi prezes.Natomiast obsługa Państwa przez poddanych już się dokonuje, a prezes pragnie ten proces przyspieszyć nazywając go silnym państwem. Kolejne ekipy po 90 roku słabo rozumiejące funkcjonowanie państwa demokratycznego godziły się na powiększanie kompetencji urzędników w stosunku do obywateli i przedsiębiorstw. Mamy sytuację, gdzie drogi samodzielnego kształtowania kariery i dochodów poza budżetówką są strome i wyboiste.Plan Kaczyńskiego jest prosty: JA dam wam awans, niewiele potrafisz, jesteś lojalny, będziesz wielki! Nie w rękach prezesa, lecz w dryfie zadowolonej Platformy niebezpieczeństwo „rewolucji moralnej”. Dzięki dzikim pomysłom PiS Platforma może bezkarnie awansować swoich ludzi w spółkach i urzędach. Nie mam żadnych złudzeń co do Państwa projektowanego przez prezesa, ale również nie widzę w Platformie ( nie mówiąc o śmiesznym Napieralskim i Pawlaku) poważnego projektu organizacji i ulepszenia administracji państwa.Moim zdaniem obijanie medialne prezesa nie wnosi nic nowego. Sytuacja, jak to u nas, może w ciągu kilku dni odwrócić się o 180 stopni i cały układ rządzący zawali się błyskawicznie. A na to miejsce, niestety, ale wchodzi PiS. Tak więc doradzam fachowcom zwrócenie bacznej uwagi np na rurę gazową ze wschodu, bo jest co raz zimniej.A takich rur jest więcej. Zaklinaniem rzeczywistości jest prorokowanie upadku partii opozycyjnej z tak silnym poparciem KK i Solidarności, mimo brewerii wyprawianych przez prezesa. Nie łudźmy się że Platforma wybrnie z trudnej sytuacji gospodarczej śmiałymi decyzjami. Przecież nie wiemy nawet jakie ma poglądy gospodarcze – czy to liberałowie, socjaliści ? Tusk i Pawlak nigdy o swoich poglądach na gospodarkę nie zająknęli się ani słowem.Jesteśmy tak zafascynowani PiS-em, że nic nie możemy konkretnego powiedzieć o aktualnym rządzie. Moim zdaniem każdy rząd łatwo sprawdzić w swoim otoczeniu. Jeśli uwalniają energię ludzi do różnorakich działań to się widzi i słyszy i zarabia.Od momentu rządów AWS-u ta energia jest stale wygaszana. Dane statystyczne są ważne, ale odczucia ludzi ważniejsze, a one są co raz bardziej minorowe. Samo nie dopuszczanie do władzy PiS-u ( co również czynię) jest jałowym zajęciem nie wpływającym na polepszanie sytuacji ludzi.Długo by pisać.Kończę i pozdrawiam.

  88. Proponuje na chwile zapomniec o kamstwie, glupocie, propagadzie i przeczytac co pisze w tym artykule czlowiek ktory wie co to jest prawda, madrosc i matrwi sie o przyszlosc swojej kochanej ojczyzny. Zrobilem doktorat na MIT i widze sytuacje w Polsce dokladnie tak jak pisze ten autor. Ciesze sie ze nie wszyscy madrzy ludzie wyemigrowali z Polski. Mam nadzieje ze artykul ten zostanie opublikowany na Jamajce, gdzie za 3 godz sie udaje na dwutygodniowy odpoczynek. Mam nadzieje ze na lotnisku wsadza mnie do porzadnego samolotu, nie na dzwi do stodoly, ktorego skrzydla odpadna po uderzeniu w wierzcholek brzozy. Zycze wiecej jadu i glupoty.

    http://www.rp.pl/artykul/532350-Krasnodebski–Skazani-na–urawnilowke-.html

  89. Cieszmy się,
    że
    ten pan nie został prezydentem kraju.
    W swoich urojonych klub rzeczywistych obawach widzę Jarosława w trakcie wizyty zagranicznej. Odbierającego listy uwierzytelniające i rozmawiającego z ambasadorami. Podpisującego ustawy. Współpracującego z rządem.
    Widzę jego ministrów i sekretarzy.
    Widzę go nominującego sędziów i generałów.
    Wręczających ordery.
    Przemawiającego do Narodu.

    A tu – nie ma. Czar (zły:) pryska.
    Rodacy róbmy swoje…. 🙂

    PS 1.
    Jestem ciekaw niezmiernie jak długo i konsekwentnie będzie niedoszły prezydent składał kwiaty pod progami Pałacu. Obserwowany zza firanki przez swojego konkurenta. I jak często będzie odwiedzał Wawel.

    PS2.
    Dlaczego wszyscy twierdzą że jest tak źle w kraju?
    Skąd biorą tę wiedzę ekonomiczną? Dlaczego nie wykorzystują jej na Forexie lub GPW? Toż to jest kapitał przeogromny. Mając informacje o upadku gospodarki zobowiązuję się dostarczyć wiedzy o tym jak te informacje obrócić w żywy pieniądz. Jak na razie posiłkując się opiniami o naszej gospodarce kilkakrotnie bym zbankrutował zajmując krótkie pozycje. A tymczasem:
    Indeksy rosły, rosły, rosły…..

    Może nie jesteśmy Mesjaszem Narodów tylko sporym, niezbyt rozwiniętym państwem europejskim z olbrzymim obciążeniem kulturowym i lojalnościowym do niekompetentnych, nawiedzonych wodzów o skłonnościach socjopatycznych?

  90. @ aga

    Pozdrawiam serdecznie
    W imę Ojca i Syna i…

    tymczasem

  91. @ Katarzyna
    Dziekuję za miłe słówka.
    Przyznaję, że zrzemnąłem się przy „dżemie”.
    pozdrawiam z uśmiechem, tymczasem

  92. @ Mireczek

    Ale z Ciebie kawalarz! Dałem się nabrać, jak dziecko. Klikam, a tam wyskakuje p. Krasnodębski z takimi kosmicznymi banialukami, jak to on.

    Ja też się cieszę, że nie wszyscy mądrzy ludzie wyemigrowali z Polski, lepiej byłoby, gdyby to co głupsi wyemigrowali, no ale taki p. Krasnodębski na przykład został, niestety…

    Na porządne samoloty w USA nie liczyłbym na twoim miejscu specjalnie, a i pilotom też nie ufałbym zanadto, gdyż trudno pilotować samolot pracując na drugim etacie jako pomywacz, czy kelner w fastfoodzie, bo pensja pilota nie starcza nawet na jedzenie i bywa, że krew trzeb oddać do skupu, żeby zarobić parę dolarów na obiad, jak już się kartki z opieki społecznej skończą.

    Latałem kiedyś samolotami krajowymi po Stanach. Szok i przerażenie, jak oni tam mawiają. Jak wszedłem na pokład, myślałem, że jestem w tanim lumpeksie – poszarpane fotele w wiekowych aeroplanach, tragedia i do tego jeszcze zimna herbata, bo o gorącej nigdy nie słyszeli…

    Powiadasz, że zrobiłeś doktorat (na MIT, wow). Zrobisz mi też?

  93. @ Panie Mireczku z 18.46
    Pan nam serio poleca artykuł Krasnodębskiego? I sam go serio potraktował?
    Jeśli niby inteligentni ludzie takie rzeczy wypisują, a drudzy czytają z nabożeństwem, to pora umierać

  94. Januszku.
    Z przyjemnoscia. Musisz tylko miec znakomity wynik z SAT, a wiec doskonalosc znajomosc angielskiego i matematyki. Takze musisisz miec pieniazki, tak ok. $60,000 rocznie . I przede wszystkim doskonalosc rozumnienia i analizy tekstu. Jezeli kwestionujesz artykul ktory przedstawiles to niestety sie nie nadajesz, bowiem potrafisz tylko powtarzac jak katarynka propagade medialna.

  95. I Januszku,
    Tu sie inaczej nie zalatwi i pewnie dlatego piloci pracuja w Fast Food’zie i dorabiaja jako piloci. Pewnie sa tak zli i przepracowani ze rzna fotele ze zlosci i nie chca ladowac na lotniskach gdzie na wiezy znajduje sie dodatkowo oficer KGB.

  96. Januszku,

    A moze w zamian Uniwersytet Marksistowsko Leninowski. Tam nie trzeba sie uczyc tylko popierac, co jest tak bardzo w cenie w Twoim kraju. Te studia zapeniaja najwyzszy komfort. Otwierasz GW czy Polityke i wszystko rozumiesz i nie masz zadnych rosterek zyciowych PO super, PZPR super, PIS be, Kaczynski be. Swiat czarno bialy i prosty jak sierp.

  97. @janusz – żółwik !

    @ Mireczek – mnie też doktorat ! mnie też !

  98. @Janusz napisał: „Na porządne samoloty w USA nie liczyłbym na twoim miejscu specjalnie, a i pilotom też nie ufałbym zanadto, gdyż trudno pilotować samolot pracując na drugim etacie jako pomywacz”

    Od 10 lat jestem żoną kapitana w American Airlines (aktualnie na Boeing 757-223) i zapewniam Cię, że ani ja ani on nie musimy pracować jako pomywacze a i samoloty są OK.

    Po co bzdury pisać.

  99. Mireczek (18:46):”Ciesze sie ze nie wszyscy madrzy ludzie wyemigrowali z Polski. ”

    A ja się cieszę , że niektórzy niemądrzy wyemigrowali.
    Dalibóg, z tymi co zostali , jest wystarczająco trudno.
    I straszno.
    Choć czasem śmieszno.

    Mireczkowi życzę lepszych lektur. Może zaglądać tu częściej ? Tylko po co od razu coś pisać ?
    Może zacząć od czytania.
    Ze zrozumieniem.

    pozdrawiam, życząc dobrego odpoczynku.

  100. Komentujac sprawy Polskie musi Pani mowic o Kaczynskim, bo PiS i Kaczynski reprezentuje czesc spoleczenstwa polskiego.

    Ci w PiS ktorzy widza w Kaczynskim swojego przywodce, to jest czesc Polakow proponujaca zgubna dla Polski polityke miedzynarodowa i wewnetrzna. Katastrofa w Smolensku byla ukoronowaniem zgubnej polityki miedzynarodowej PiS.

    W polityce wewnetrznej Kaczynski mowi, ze bez PiS nie bedzie w Polsce katolickiej moralnosci, lecz nihilizm. Straszac w polskiej polityce wewnetrznej nihilizmem, tym samym Kaczynski proponuje panstwo religijne z teologia Rydzyka i PiS jako jego zbrojnym ramieniem. To jest katastrofa w polskiej polityce wewnetrznej, do ktorej prowadzi tolerowanie Kaczynskiego.

    Komentatorzy nieustannie eksponuja brak rownowagi psychicznej u Kaczynskiego. Okolicznosci tak sie jednak szczesliwie zlozyly dla Polakow, ze ten pomyleniec wyeksponowal liczna grupe innych pomylencow. Wiadomo z kim sie walczy i o co sie walczy. Kaczynski na szczescie jest pomylencem bardzo wyraznym, co stwarza korzystny aspekt obecnej sytuacji. A niechze on jak najwiecej mowi to co mysli. Wykazanie nonsensu w tym zawartego bedzie tym latwiejsze.

    Pani jako komentator bedzie to wszystko i wiele wiecej dostrzegala i przed tym ostrzegala. Dla Pani nic sie nie zmienia. Taki jest los i glowny przywilej Pani zawodu.

  101. http://pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_paranoiczna

    Jak widac jego osobowosc jest juz sklasyfikowana.
    Najgorsze ze on jest sztampowym paranoikiem.
    Nie wniesie nic do nauki jako podmiot badawczy.

  102. MIRECZEK rzeczywiscie nie stoi tam gdzie ZOMO. W ramach swojego nieczarnobialego widzenia nie zauwazyl, ze do wrogow PiS zaliczyc trzeba jeszcze SDKPiL i KGW. No moze jeszcze PZChGP, zwlaszcza jego oddzialy na Slasku i na Pomorzu.

  103. Mireczek pisze:
    2010-09-07 o godz. 22:14
    —————————————————————————————–

    A propos pilotów-pomywaczy przypomina mi się taka opowiastka:
    Rzecz dzieje się w epoce późnego Breżniewa. Do Helsinek przyjeżdża
    wycieczka zorganizowana (a jakże!) załużonych działaczy niższego szczebla KPZR. Chodzą,patrzą a tu sklepy pełne towarów i czego dusza jeszcze zapragnie. Przecierają oczy, wierzyć się nie chce. W końcu są pierwsze wątpliwości na temat najlepszego ustroju. Słyszy to tzw. przewodnik (przeszkolony pracownik odpowiednich służb) i mówi coraz bardziej wątpiącym towarzyszom: „Tak,jak widzicie, towary są. Ale dlaczego?! BO LUDZIE PIENIEDZY NIE MAJA ,ABY JE KUPIC”.

  104. Trochę długie, ale warto, jak uważam, wiedzieć:

    ?Do grupy osobowości lub psychopatii paranoidalnej zaliczamy te osoby, które mają na ogół nieufny stosunek do otoczenia społecznego i które łatwo tworzą konstrukcje urojeniowe. Otoczenie społeczne jest dla tych ludzi zawsze tajemnicą; nigdy nie wiedzą, jakie w nim siły działają, jakie machinacje są dokonywane, mogąc im zaszkodzić. Analogicznie jak w schizofrenii, świat społeczny u nich dzieli się na ?ja? i ?oni?. Stosunek bezpośredni: ?ja? ? ?ty?, ?my? ? ?oni? jest u nich słabo wykształcony.
    Są to ludzie samotni, zdani tylko na siebie. W dzieciństwie i młodości niejednokrotnie brak im było kontaktów zabawowych. Stosunek do życia mają oni niejednokrotnie mechanistyczny. Wszystko rozgrywa się po trosze jak w teatrze lalek. W ich mniemaniu ludzie pociągani są niewidocznymi nitkami i jak ich się pociąga, tak się zachowują. Można na nich w różnoraki sposób wpływać, wywierać różnorodne naciski, tak, że w końcu postepują, jak chce człowiek od nich silniejszy i nimi sterujący. Człowiek ten stara się też odpowiednio wpływać na człowieka o paranoidalnych cechach osobowości, ale ten jest za mądry, by jego gry nie przejrzeć. Ten tajemniczy ?On? jest źródłem niepokojów; nigdy nie wiadomo, co wymyśli, jaki nowy sposób znajdzie, by podejść naszego pacjenta. ?On? chce go zniszczyć, skompromitować, a gdy urojenia są już bardziej usystematyzowane, działa na niego złymi siłami, złym spojrzeniem, truciznami, promieniami itp.
    U niektórych ludów, tzw. pierwotnych, ludzie dotychczas odczuwają paniczny lęk przed ?złym? spojrzeniem. W czasie wojny czy walk religijnych, czy też politycznych wrogowie stopniowo tracą cechy ludzkie, tylko knują i przemyśliwają, jakby zaatakować i zniszczyć swoich przeciwników. Jest to typowy przykład urojeniowej projekcji, w której wlasne nastawienia uczuciowe wywołują deformację obrazu wroga. Istotą wypaczeń obrazu rzeczywistości, przede wszystkim społecznej, jakie obserwujemy u psychopatów paranoidalnych, a w mniejszym stopniu u ludzi z cechami osobowości paranoidalnej, jest fałszywy stosunek uczuciowy do otoczenia społecznego.
    Najczęściej pod fasadą urojeniową kryje się lęk przed ludźmi. Często patrzy się na nich w górę, jak w dzieciństwie, są oni znacznie potężniejsi, więcej mogą niż w rzeczywistości. Ich świat jest inny, oni więcej wiedzą, knują spiski, kierują ludźmi jak marionetkami.?

    ?Nastawienie paranoidalne zwraca nam uwagę, jak ważne jest w stosunkach między ludźmi wzajemne zaufanie, jak trudno jest żyć z ludźmi, co do których nie czujemy się pewni. ?

    ?Ciekawe jest to, że dla paranoika liczą się tylko fakty. Na ogół nie stara się on wyjaśnić sylwetki psychologicznej człowieka, który jest jego rzekomym wrogiem, ale przytacza szereg faktów, które o jego wrogości mają świadczyć. Sposób rozumowania paranoika ma zawsze w sobie coś z procesu sądowego, liczą się tylko fakty. Często koncepcja życia i stosunków społecznych osoby z cechami paranoidalnymi ma wyraźny charakter faktograficzny; odnosi się w końcu wrażenie, że nie są to ludzie, ale marionetki, odpowiednio poruszane za pomocą tajnych nici. Każde wydarzenie jest odpowiednio zaaranżowane, przemyślane, zaplanowane. Nie ma tu miejsca dla przypadkowości, spontaniczności, działania ludzkich namiętności itp. Świat paranoika jest zimny, wszystko w nim z góry ukartowane. W świecie takim nie ma zjawisk przypadkowych, wszystko ma swoje przyczyny, wszystko jest z góry zaplanowane, wszystko łączy się w logiczną całość. Jeśli ktoś do takiego człowieka się uśmiecha, to ma w tym jakiś cel ukryty, jeśli spotka go jakaś przykrość, to jest dla niego oczywiste, iż stanowi on określony punkt w planie jego zniszczenia itp. Lęk nieraz zaostrza nasze widzenie świata, ale jest to jakby światło spolaryzowane, w którym wszystko widzi się w określony sposób, mianowicie jako groźbę dla własnej osoby. ?

    Uwaga: wszelkie podobieństwa tego opisu do zachowania osób żyjących /a zwłaszcza znaczących w naszym życiu politycznym/ są niezamierzone. Ja jestem całkiem niewinny. To jest po prostu fragment rozdziału o paranojach z książki Antoni Kępiński ?Psychopatie?, PZWL rok wydania 1977.

  105. Pani Redaktor !
    Wydaje mi się, że ewentualny rozpad lub dematerializacja polityczna PiS-u nic tu nie zmieni. Trzeba sobie jasno powiedzieć, iż PiS jest po prostu emanacją mentalności, kultury politycznej, opisu świata sporej części polskiego społeczeństwa. On powstał dlatego, że istnieje popyt, zapotrzebowanie wśród tej właśnie części społeczeństwa na taką politykę, na taką narrację historii i współczesności, na tak etykę i takie zachowania publiczne. I one – te zapotrzebowania – są „wieczne”. Istniały one (mówię o podziałach społecznych które dziś przekładają się na polityczne, ale dot. w zasadzie wszystkich dziedzin życia) zarówno w PRL-u, w Partii, ale i w „Solidarności”. Tylko wówczas pokryte były inną frazeologią lub retoryką -wiele złego zrobiły slogany o jedności polityczno-moralnej narodu, godzenie się „jak Polak z Polakiem”, wszyscy razem pod wspólnym sztandarem etc. etc. A to jest nie-prawda, to jest sprzeczne z demokracją i wolnością, gdzie buzują zawsze różne poglądy, różne światopoglądy, różne wyznania (lub nie-wyznania, agnostycyzm etc.). Kto tego nie zauważa jest przeciwko demokracji, albo „za głupi” by rozpoznać jej istotę. Bo te spory są jej esencją. Spory „pchają’ zawsze ludzkość do przodu, a udawana i zatęchła jedność są przyczynami zastoju, demencji, zacofania. I RP jest tego klasycznym przykładem (to gdzieś w nas pozostało !!!).
    Mamy jako społeczeństwo kłopot z wolnym różnieniem się „pięknie”. I do traktowania tych różnic politycznych, kulturowych, estetycznych, religijnych, rasowych, seksualnych – wszelakich – podchodzimy negatywnie, bo Polak z Polakiem… do tego katolik, do tego romantycznie miłujący Ojczyznę (czyli powstania, Mickiewicz, ks.Skorupko anty-komunizm itp.). I jedność narodu ponad-wszystko, jedność na bazie emocji, afektów, iluminacji – np. śmierć papieża czy katastrofa smoleńska były takimi teatralnymi i faryzejskimi koniec końcem (gdy popatrzymy na codzienną rzeczywistość) zdarzeniami. Nie umiemy po dyskusji, wymianie poglądów pójść „normalnie na piwo”. FJN – to była (i ten wizerunek uprawiania polityki trwa nadal w mentalności nie tylko społecznej, ale i elit) adekwatna do opisywanego problemu sytuacja. I dziś PO także dąży do tej sytuacji – transfery z PiS-u do PO trwały cały czas (m.in. Mężydło czy Zalewski – ten polityk to może „nie-do-końca” ale mentalnie jest on nader przy-peowski). Dziś słyszymy o „przeciąganiu” Poncyliusza, Kluzik-Rostkowskiej i nawet Migalskiego do „platformersów”. W świetle „kuszenia” soc-liberałów typu Borowskiego, Kalisza lub Olejniczaka przez „partię” T&S&K * wygląda to na odbudowę wspomnianego FJN.
    Pisze Pani Redaktor o „bytności” Gowina i Palikota w jednej Partii. I dziwi się temu. A ja nie. Bo jądru Platformy jest znacznie bliżej do Gowina niźli do „anfant terrible’a” polskiej sceny politycznej (podobna choć w innym stylu jest J.Senyszyn w SLD). Ale idea FJN jest zakodowana – może najbardziej w „głowach” tej średniej grupy członków-platformersów (gdy się nie ma jednoznacznie sprecyzowanych poglądów politycznych to musi się kluczyć, wymyślać jakieś łamańce quasi-polityczne, a nade wszystko próbować „trwać” u władzy – zwłaszcza tej lokalnej). No i Kościół……..
    Gowin potrzebny jest PO do legitymizacji w kręgach „nawiedzonych” religiantów – list małopolskiego PO jest tego klasycznym dowodem.
    A Palikot „robi” za „wolnego elektrona” – scena publiczna traktuje go z przymrużeniem oka; czy na prawdę są to jego przekonania polityczno-światopoglądowe, nie wiem. Różnie się w życiu zachowywał (np. wydawał hiper prawicowo-oportunistyczno-klerykalny „Ozon”).
    I jeszcze jedno – to iż PO „przeciąga” na swą stronę ww polityków PiS (albo próbuje to uczynić nie przyznając się publicznie do tego, ale nie zaprzeczając jednoznacznie tym ruchom) świadczy też o tym – o czym pisałem wielokrotnie na Blogach „Polityki” (za co byłem rugany przez całą masę Blogowiczów) – że różnice PO/PiS są estetycznej, osobistej i pięcio-rzędnej natury (politycznie, gospodarczo, w ocenie historii, świadomościowo-światopoglądowo, „wizjonersko” – przyszłość, obie asocjacje niewiele się wg mnie różnią, a te transfery – byłe i przewidywane – potwierdzają tylko te dywagacje i tezy).
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

    * – T-Tusk, S-Schetyna, K-Komorowski

  106. Wczoraj wieczorem redaktor Wiktor Bater mowil, ze dotarl do dokumentow Mak-u, gdzie jest ewidentna wina kontrolerow lotu. Podobno podawali oni bledne dane o wysokosci z glowy i zle naprowadzili polski samolot.Informaja ta byla powtarzana kilkakrotnie w roznych newsach. Dzisiaj jednak nie moge jej nigdzie znalezc. Czyzby cenzura ?

  107. my stale o Kaczynskim Jaroslawie.Mowimy dobrze i zle, ale nie zauwazylam aby ktos powiedzial o nim, ze jest po prostu chamem. A przeciez tak jest w istocie, chociaz nie jezdzi BMW i nie pije piwa przed sklepem GS.

  108. Pamiętliwy, Kępiński świetnym obserwatorem był. A do tego miał przepiękny literacki styl. Jego naukowe książki czyta się jak wspaniałą beletrystykę, chociaż pisał o rzeczach niezwykle ważnych.

  109. @ Mireczek

    Trochę mnie zbiłeś z pantałyku tym pieszczotliwym „Januszkiem”, muszę powiedzieć, że czuję się skrępowany i nie chcę nawet wiedzieć, co tam Ci może chodzić po tej twojej nowoczesne, mitowskiej głowie.

    60 koła baksów rocznie?? Grubo przepłacasz Mireczku. Ale tak to jest, jak człowiek nie dorósł do kapitalistycznego otoczenia i wszystko chce robić sam, zamiast korzystać z oferty innych. Rozumiesz, to z grubsza działa tak: Ty kupisz sobie np. kalosze w sklepie, a zarabia sklep, hurtownia, transport, producent gumy, producent maszyn, kooperanci produkujący do nich części, dzierżawca terenu i tysiące innych osób, a nawet starczy jeszcze na pensje dla urzędników. I jakoś się kręci. Pewne chleb też sam pieczesz, a i producentowi zmywarki nie dasz zarobić. Sknera. Mireczku, w Polsce zrobiliby Ci taki doktorat za ułamek tej sumy, na Różyckiego – efekt byłby taki sam, ani by ci nie ubyło, ani nie przybyło i nie musiałbyś się zadłużać po uszy, a potem pracować dla byle kogo latami, żeby dług spłacić przed emeryturą (z której i tak nie starczy ci leki). No i SAT miałbyś ten sam. Popatrz – same korzyści.

    @ Maria

    Może i jesteś piękną księżniczką, może nie jesteś, nie mam powodu by Ci nie wierzyć, nie mam także by Ci wierzyć. Jednak z pewnością mogę wierzyć wypowiedziom bohatera USA, doskonałego pilota, Chesley „Sully” Sullenbergera, tego samego, który wylądował w 2009r. na rzece Hudson ratując chyba ze 155 osób, kiedy zirytowany wreszcie tym całym hipokrytycznym cyrkiem wokół jego osoby postanawia skorzystać z okazji, i przed Senatem, w świetle kamer obnaża nędzną rzeczywistość amerykańskich pilotów, sprowadzonych do roli pariasów. Mówi, że jego realne zarobki w ostatnich latach spadły o 40%, a piloci pozostają w zawodzie jedynie dlatego, że kochają latanie, mimo, że odbywa się to kosztem rodziny. Mówi także, że nie zna pilota w USA (a jest już niemłody, i zna wielu), który chciałby, aby jego dziecko zostało tam pilotem.

    Nie mam powodów, by nie wierzyć amerykańskiemu pilotowi, który w dokumencie Michaela Moore’a „Capitalism a Love Story” mówi, że ledwie wiąże koniec z końcem i często nie stać go nawet na artykuły spożywcze. Mówi, że czynni piloci chodzą do opieki społecznej po kartki żywnościowe, i nawet oddają krew do skupu, by przeżyć.

    Nie mam także powodów, by nie wierzyć własnym oczom, kiedy widzę to, co widzę

    @ aqa

    aqa ? żółwik! (i wężykiem, wężykiem).

  110. Wszystkim dziekuje za rady. Chcialbym tu zagladac czesciej, chociaz bedzie trudno. Dla mnie artykuly w tym miejscu sa bezwartosciowe i nie do przyjecia bo nie wnosza nic do mojej wiedzy o swiecie, a szczegolnie Polsce. Jest to propaganda komunistyczna, czego przykladem jest dowcip podany przez Zezem. Czyli obracanie kota ogonem, albo zawracanie Wisluli kijem. Strata czasu i paranoiczne sklonnosci u wiekszosci. Przyszlosc buduje sie na fundamencie prawdy. Dla Was jako Polakow najwazniejsze jest wyjasnienie zdrady okraglostolowej i morderstwa Waszego Prezydenta wraz ze wspolpasazerami. I tu Kaczynski ma racje. Dopoki tej prawdy nie poznacie, nie ma dla Was przyszlosci w cywilizowanym swiecie.

  111. Tak naprawdę to nie ma co komentować. Pan Prezes odjechał. Dołączył do rzeszy Napoleonów, Cezarów, i innych Leninów przebywających w wiadomych zakładach. Nie wygląda na to żeby miał wrócić kiedykolwiek.

  112. oczywiscie pisac, ale nie o trollu. Moim zdaniem istnieje cos takiego jak troll polityczny, ten sie coraz bardziej nakreca, gdy wielu ludzi zwraca na jego bzdury uwage -im bardziej ta uwaga slabnie, tym bardziej troll staje sie napastliwy, w koncu -zwracaja na niego uwage tylko ci, ktorych poraza jego idiotyzm i agresja. Zamilczony troll znika. Zreszta to widac po reakcjach rzadu, ktory wobec trolla przyjal optymalna taktyke, czyli nie reagowac.

    To bardzo rozwsciecza Karczynskiego, ktory dalej prowokuje coraz wiekszymi idiotyzmami i debilna agresja. Media daja sie nabierac, ale przezciez zyja z emocji, zyja z newsow rodzimego grajdolka.

    O tym trzeba pisac, ale miec w swiadomosci -ze jestesmy normalni i nie dajemy sie sprowadzic na niziny debilizmu. To jest najwazniejsze, ta higiena psychiczna. Kacznski nie moze juz nikomu zagrozic, to bezsilny klown, ktory nie wiadomo czy utrzyma sie jeszce w polityce do konca roku.
    Tym milym akcentem pozdrawiam wszystkich uczestnikow tego bloga.

  113. Pani Janina wyrazila sie nieco sarkastycznie o generale dywizji, arcybiskupie Leszku Slawoju Glodziu – a tymczasem kilka dni temu pan profesor (bylo nie bylo) Tomasz Nalecz, opowiadal przed kamerami tv, jaka to wspaniala, ciepla i sympatyczna istota ludzka miesci sie w ciele arcybiskupa.No i teraz nie wiadomo komu wierzyc. Czy arcybiskup to postac posagowa i aktualny kandydat na soltysa jednej z podlaskich wiosek, czy zwyczajny i pazerny strojnis, syn umeczonego przez zaborcow i komunistow ludu?.Wydaje sie ze raczej to pierwsze, bo gdyby tak nie bylo, to na uroczystosci 40lecia swiecen kaplanskich arcybiskupa nie byloby wojewody, prezydentow miast Trojmiasta, przedstawicieli zakladow pracy, kultury i oswiaty, policji, strazy pozarnej, NSZZ „Solidarnosc”, ZHR,itd.Czyli jdnak cos w tym musi byc, o czym powiada profesor (bylo nie bylo) Tomasz Nalecz.

  114. Drodzy blogowicze.Mam nieodparte wrażenie,że komentując ostatnie prezesowe szaleństwa dajemy prowadzić się Kaczyńskiemu na manowce.Ze wszech miar trafne tony ironiczne zaczynają przechodzić w politowanie i umyka nam refleksja,że w tym szaleństwie jest jednak jakaś metoda.W mojej ocenie ofensywa(tak,tak ofensywa mimo całej jej niedorzeczności)Kaczyńskiego ma na celu uprzedzenie i storpedowanie koniecznej rzetelnej oceny dokonań jego zmarłego brata.A tym czasem nie ma odważnego,który podjął by temat(Palikot jest tu dla Kaczyńskiego zbyt wygodny)i Jarosław dzień po dniu,,buduje”nam nie postrzeżenie całkiem fałszywą legendę!I ma coraz większe sukcesy.Obraz z Krakowskiego Przedmieścia jest widokiem zamkniętego za zasiekami znienawidzonego uzurpatora,który może co najwyżej bezsilnie spoglądać na uzbrojone jedynie w zawłaszczony krzyż rozmiłowane w poprzedniku rzesze.A z dnia na dzień,za sprawą Jarosława coraz wyraźniej widać,że jest kogo miłować.Nikt bowiem nie wrzeszczy:DOŚĆ!!a Krzywonos jak się wkrótce okaże nie była nawet tramwajarką a sierpień 80 spędziła w Bułgarii na urlopie z kochankiem.Nic nam tu nie pomoże inteligenckie kiwanie z politowaniem głową i powtarzanie:WARIAT.Dla zbyt wielu niestety odkrywa Jarosław nieznane im dotąd prawdy.Prawdy jedyne i ostateczne bo głosi je właśnie on,najbardziej prawy z prawych,tuż po nieżyjącym bracie.Co więcej,to jego głos tak na dobrą sprawę jest jedynym słyszalnym bo wszystkich innych ustawił w pozycji co najwyżej zwyczajnych niegodziwców.Jeżeli w najbliższym czasie nie uda nam się zepchnąć go do defensywy(sposób wydaje się być oczywisty)to i w naszych głowach niebawem zaczną kiełkować wątpliwości czy aby nie ma czegoś na rzeczy w sposobie,,widzenia”i kreowania historii(i teraźniejszości)jaką wrzuca nam Jarosław.Nasuwa mi sie w tym miejscu przykład Dody,która z marnej dość wokalistki stała się….uznaną i cenioną artystką a o jej zwyczajnych kretynizmach mało już dziś kto pamięta.Zaczynamy być coraz bliżej tego aby o byłym prezydencie nie zacząć mówić jedynie jako o takim jakim nagle objawił się w minionej kampani, a to w tamtym fałszywym przecież blasku ogrzał się nam Jarosław aż do 48%!Na koniec,wydaje się,że Kaczyński w świetle coraz bardziej widocznej nieudolnosci platformy kompletnie nie jest zainteresowany powrotem do władzy a jedynie budową pomnika brata,brata i… swojego.Marna to jednak dla nas pociecha bo z pewnością znajda sie siły,które będą chciały czerpać z tego kapitału…

  115. Kaczyński Jarosław brnie dalej w swoją paranoję:
    http://www.google.com/hostednews/epa/article/ALeqM5gtqZ7P1jYZB-KYGtiD1m9i29mlgQ
    Jarosław Kaczyński uważa, że odpowiedzialność za ataki na przeciwników przeniesienia krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego ponosi premier Donald Tusk (…) „Jestem pewien, że decyzja o tolerowaniu łamania prawa wobec obrońców krzyża nie została podjęta w policji. Nawet nie w MSWiA. Odpowiedzialność za napady na Krakowskim Przedmieściu spada na szefa rządu” – mówi Kaczyński.

    Uwaga 1: J.K. pełnił funkcję premiera i zapewne myśli, że inni tak jak on będą chcieli ręcznie sterować służbami siłowymi.
    Uwaga 2: na Krakowskim w Wawie faktycznie łamane jest prawo. Przez „obrońców krzyża”. A służby publiczne to ingnorują – TO jest skandal

  116. @ Janusz. Świat jest bytem wieloczynnikowym i składa się z różnic.

    To że branża ma teraz kłopoty i że piloci zarabiają mniej niż USAPA (związek zawodowy) wymusił wykręcaniem ręki i groźbami strajku na liniach w czasach prosperity jest faktem. Ale z niego nie wynika, że kapitanowie jak mój mąż czy kpt. Sullenberger żyją w nędzy. To ciągle są solidne sześciocyfrowe roczne dochody Januszu.

    Są też piloci biedni. Ci, którzy są na początku drogi zawodowej. Pchają się do góry i będą zarabiać więcej albo odejdą z zawodu. Życie, rynek. Tak to już jest.

    To że Sullenberger narzekał i rozdzierał szaty w Kongresie to oczywiste. Lobbying zawsze jest dobrą rzeczą 🙂

  117. W myśleniu Kaczyńskiego występuje mnóstwo niezwykle drobiazgowych „minięć” z prawdą – co w ostatecznym wydźwięku staje się spójną i kłamliwą całością. Majstersztyk manipulatorski.

  118. @Janusz: Post Scriptum: Michael Moore i jego filmy jako źródło wiedzy o USA?

    LOL! BUHAHAHAHA!!!

  119. Poza tym Kaczyński zasmakował już władzy (i to jakiej!, spotęgowanej), na co wskazał Pickard, więc tym bardziej skręca go z zazdrości (!), niemożności działania i jakiejś nieprawdopodobnej frustracji na widok aktualnych polityków. A objawia się to właśnie: ignorowaniem, uciekaniem wzrokiem, robieniem min i tak dalej…

  120. Zbliża się 10 . Jak co miesiąc Jarosław Kaczyński w obstawie najwierniejszych wyznawców pobiegnie na Krakowskie Przedmieście by złożyć wieniec.
    Mam pytanie ( może zadanie dla dociekliwego dziennikarza) – ile razy i kiedy ostatnio Prezes był w Krakowie na grobie ukochanego brata?
    Jeśli ktoś mi odpowie będzie nagroda: dwa złote na loda.

  121. Zachowania Jarosława Kaczyńskiego zwykle są interpretowane w kontekście żałoby po stracie brata. Moim zdaniem, to nie żałoba, ale trudne do zniesienia poczucie winy wynikające ze współodpowiedzialności za wyjazd Lecha do Katynia. To wypierane ze świadomości poczucie własnej winy powoduje degradację zachowania, manifestującą się głównie poszukiwaniem winnego za tragedię. Dlatego nawet najbardziej absurdalne pomysły w umyśle Jarosława Kaczyńskiego nabierają waloru „oczywistej oczywistości”. Najgorsze jest to, że owe urojone prawdy stanowią dla Jarosława prawdziwą rzeczywistość. On nie kłamie, on ten świat tworzy w swoim umyśle. Gdyby go nie tworzył nie uniósłby ciężaru swojego życia. Zamiast autodestrukcji uruchomił się mechanizm destrukcji skierowanej na zwenątrz. Dlatego jest niebezpieczny.

  122. W najbliższy piątek, 10 września, w miesięcznicę w Krakowie spodziewany jest ogromny tłum wiernych i stronników Kaczyńskiego. Zaprasza Kardynał z Raby Wyżnej na odsłonięcia tablicy upamiętniającej poległych pod Smoleńskiem bohaterów i elity RP.
    Będzie wielu znanych dziennikarzy i elity profesorskie. Może być nawet ponad milion ludzi. W celu ułatwienia dotarcia na Wawel chętnie pomogę potrzebującym i podwiozę autem z dowolnego miejsca w Krakowie. Co się nie robi dla wsparcia tak wielkiej idei.

  123. @ Maria

    Sześciocyfrowe? LOL! BUHAHAHAHA!!! Chyba po przecinku, albo dwóch.

    Michel Moore jest doskonałym źródłem informacji o USA, na dodatek rzetelnym (nie jak jakieś Fox?y, WP itp., itd.) – jeśli tak nie jest, zadaj mu kłam, obnaż go, wykaż rzeczowymi argumentami, że gdziekolwiek łże. Nie dasz rady miła Mario, gdyż on jest dokumentalistą i przedstawia rzeczywistość amerykańską taką, jaka jest, a że to się kłóci z tandetnym, propagandowym picem pt. ?American dream? to tamtejsza propaganda próbuje przyprawiać mu różne gęby, tekstami jakże ad rem typu: ?LOL! BUHAHAHAHA? – to są dopiero argumenty.

    Podaję Ci kontakt, żebyś mogła mu wygarnąć: http://www.michaelmoore.com

  124. @Mireczek chopie z jakiej pisowskiej choinki sie urwałes …????!!!!!

  125. Przepraszam Panie Januszu. Pilot po 10 latach pracy zarabia ponad $200,000/rocznie. Nie jest to rzeczywiscie za wyska pensja. W obecnych czasach wszystko mozna znalezc na internecie, tylko trzeba znac jezyki i chcec znalezc.
    http://www.pea.com/imd/airline-pilot-salary.asp

  126. „Co zrobić z kolejnymi wypowiedziami prezesa PiS?”. Traktować je tak, jak na to zasługują – nie obrażać czytelników (widzów, słuchaczy) prostowaniem bzdur, tylko po prostu obśmiewać je. Wszyscy przytomnie myślący wiedzą kim jest JK, a podobnym przypadkom klinicznym żadne prostowanie nie pomoże. Kim jest ktoś, kto jednego wariata uświadamia, że inny wariat jest wariatem? Jeśli chce Pani trafić do tego towarzystwa, to proszę się dalej zajmować wielce ważną kwestią: czy mąż stanu Jarosław Kaczyński mówi do rzeczy, czy nie? Nie dajmy się zwariować !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  127. Witam. Dotarla do Panstwa zapewne wiadomosc o E.Jakubiak…
    a tak cudnie tlumaczyla wszystkie glupoty obu braci, tak sie starala, wlasna krew przelewajac prawie, wyglupiajac sie z roza w zebach…kto nastepny?
    pozdrawiam

  128. Mireczek pisze:
    2010-09-08 o godz. 10:54
    —————————————————————————————–
    Wygląda na to ,że pan niewiele zrozumiał z owej opowiastki, kwalifikując ją do komunistycznej propagandy. Ale i tak bywa.
    Zamiast dalszych wyjaśnień :
    stefan pisze:
    2010-09-07 o godz. 20:54

  129. Mireczek pisze:
    2010-09-08 o godz. 10:54

    Wszystkim dziekuje za rady.

    To ja się jeszcze z jedną dołączę. Wybaczy Pan bezpośredniość, ale powinien Pan zmienić dilera, bo to co Pan wciąga i po tym pisze jest najwyraźniej zbyt mocne. Szkoda zdrowia i reputacji, proszę Pana.

  130. @Mireczek
    a z tym mordem smoleńskim to Pan już naprawdę pojechał po bandzie. Pewnie wziął Pan za dobrą monetę prześmiewczy fotomontaż z netu, foto na którym Stalin i Beria sadzą TO DRZEWO. A jak się Pan tak dobrze zastanowi, to dojdzie Pan do wniosku, że może ten spisek ma drugie dno. Oto Jarosław Kaczyński, wiedząc na jak dużą sumę ubezpieczone jest małżeństwo Lecha i Marii, swoją paranoiczną polityką doprowadził do tej katastrofy, licząc na odszkodowanie – 3 miliony PLN. Pieniądze skradzione ze spółki Telegraf już mu się skończyły, musiał coś zrobić. Tu jest motyw, a mechanizm zabójstwa brata i bratowej leży na stole – wszystkie wypowiedzi i knowania JarKacza były upublicznione. Ta teoria jest bardziej prawdopodobna niż pańska, niech Pan się dobrze zastanowi, bo popiera Pan bratobójcę.

  131. Kurczaki, miałem o tym napisać na początku.
    Uważam, że dość już ustępowania głupim. Dość moralnego szantażu ze strony PiS, dość wogóle ich antypolskiej polityku. Dość pisowskiej Targowicy, co pod pozorem obrony tradycji, katolicyzmu i sprawiedliwości osłabia Polskę i dąży do nowych rozbiorów. Dość PiSu w Polsce, precz z głupimi.

  132. Czy ktoś wie, gdzie można zobaczyć fotografię o której mowa w tym felietonie?
    http://alfaomega.webnode.com/news/felieton%20polityczny%2c%20cz%C5%82owiek%20z%20czwartego%20rz%C4%99du-/
    Może to byłoby bezspornym dowodem w sprawie miejsca Kaczyńskich?

  133. Pani redaktor…
    No a o czym pisać i co komentować, skoro afer Pani ulubieńców nie bardzo Pani rozumie (afera Rywina), związków Pana Chlebowskiego z hazardowym biznesem Pani nie dostrzega? Może o wciąż czekających na wypłaty obiecanych pieniędzy powodzianach (odpowiedzialny urzędnik jest przecież na urlopie), Może o wyliczonym przez Pani pupila – „redaktora” Lisa – obciążeniu nowymi podatkami (63 grosze na rodzinę miesięcznie). No, ale przecież nie wiedział wtedy, że tylko podatek od przeglądu technicznego samochodu wzrośnie o 300%. A może o planowanych wzrostach wydatków na wszelkie możliwe kancelarie. Tak na marginesie jak musi się czuć pani, która zarzuciła mi kiedyś na tym forum, że nie wspomniałem o rozdmuchanych wydatkach kancelarii poprzedniego prezydenta? A może na przykład w dwa lata po słynnej wyprawie premiera sprawdzi Pani wzrost zaangażowania biznesu peruwiańskiego w naszym kraju.
    Ależ nie! Tak sie tylko zastanawiam. Następny wpis o panu Migalskim czy o pani Jakubiak?
    Pozdrawiam

  134. J.Kaczyński-Kierowca Bombowca
    Sprawa jakubiak.
    Kolejny członek załogi Bombowca PiS wyskoczył właśnie z pokładu,albo-co jest w PiS powszechną praktyką- został „wyskoczony”. Prezes jak ślepy nabój pruje powietrze w nieznanym sobie kierunku. Współtowarzysze wyprawy w ciemno, co chwilę patrzą w smutne oczy bezsensu, tym, którzy mają ,jeżą się włosy z przerażenia (fryzury B.Kępy to nie jest jednak trwała).Jedynym pocieszeniem jest fakt ,że prezes jest kierowcą bombowca od wyjątkowo niskich lotów. Można więc, jak Migalski wyskoczyć z PiS nie robiąc sobie krzywdy, nie tracą majątku.
    Elżbieta Jakubiak ma- dziś wie to na pewno- nieciekawą pisowską przeszłość. Przyszłość jednak, bez prezesa, jest dla tej kobiety wielka nadzieją. Bombowiec prezesa nisko krąży nad Polska, tak że gołym okiem widać jak wielu rozpycha się przy zatłoczonych lukach ewakuacyjnych.
    A prezes mocno ściskając stery nuci pod nosem: „Ci odlatuja , ci zostaja?” i leci dalej.
    Prezes chyba już nigdy nie będzie podchodził do lądowania, nie wróci na okupowaną przez wrogów Ziemie.
    Ahoj! Prezesie powietrznego okrętu.

    pozdrawiam, tymczasem

  135. Maria 15.59
    A twoim zródlem wiedzy o USA jest „Bold and Beautiful” czy JAG ?
    A może FOX i jego newsy ?
    Czytasz w ogóle jakieś książki ?

  136. savena 10.29
    Od paru lat przygladam sie korespondencjom redaktora Wiktora Batera z Rosji i jeszcze nigdy nie natrafiłem na chocby jedna pozytywną wiadomosc. Zaczelo mnie to śmieszyc i zapytałem kolegów prasoznawców czy wyslano go tam do pracy za kare, czy tez kurczowo sie tam trzyma zeby doprowadzic do wypowiedzenia wojny miedzy Polska i Rosja.
    Odpowiedzieli ze redaktor Bater ma po prostu coś z głowa i nie da sie tego wyleczyć nawet lobotomią. Widac to po jego minach i mowie ciała.

  137. PIS=Liberum Veto 21 wieku.
    Czy potrafimy uporać się z naszą niechlubną historia?
    Damy radę.

  138. @ Mireczek

    Kto Ciebie uczył angielskiego? Co Ty mi tu za linki podajesz, do szkoły pilotażu, która żyje z kształcenia pilotów? Skończ ten ich kurs (potem „get your Bachelor’s Degree as this is often a requirement to be an airline pilot”) i złóż aplikację do linii lotniczych, zobaczymy czy Cię w ogóle przyjmą i ile dostaniesz. A na początek przeczytaj to, co jest napisane na dole, z gwiazdką, to może już zapali Ci się światełko ostrzegawcze:

    ” * This pilot salary information is to be used for those considering a career as a pilot actual airline pilot salaries may vary based on individual airlines and economic conditions.”

  139. Przeciek pisze:
    2010-09-08 o godz. 17:20

    nie szkoda Ci własnego auta na taką bezsensowną inicjatywę. Ja bym swojego żałował. Poza tym stawiam Ci duże wino jeżeli będzie więcej niż milion osób. Jeżeli będzie mniej to Ty mi je postaw. Po ostatnich „ekscesach” PiSPrezia, sądzę, że tłumy znacznie się przerzedzą. Ponieważ jesteś w Krakowie . jak piszesz, sam oceń. Powiadom na o tym na tym blogu.
    Pozdrawiam Cię Lech.

  140. Pani Redaktor,
    Winszuję doskonałego tytułu tej notatki. Nieprawdopodobnie się pani wstrzeliła.
    Wszystko wokół naszego bohatera ulega anihilacji.

  141. @Dr.Hardy, porównanie prezesa do ślepego naboju, jest ze wszech miar trafne, ponieważ jak wiemy, taki nabój nie posiada pocisku, więc huku narobi, ale nikogo nie trafi. Prezes – pilot ma jednak liczną widownię (35% elektoratu) podczas wykonywania kolejnych figur na air show, więc dodatkowo dla podkreślenia dramaturgii pokazu, od czasu do czasu naciska dźwignię katapulty i pozbywa się śmiałka dotykającego sterów.

  142. Skąd ten idiota Mireczek znalazł się na tym blogu? Mozna mieć inne zdanie, to oczywiste, ale w tak jawny sposób demonstrować, że jest się debilem to dziwne. By napisać:…i morderstwa Waszego Prezydenta wraz ze współpasażerami….to wymaga oceny nie tylko psychiatry, ale także moralno – prawnej. Chyba, że obuja się gdzieś poza granicami UE. Swego zdania nie ubiera nawet w garnitur „w sensie potocznym” jak to czyni JK, by uniknąć odpowiedzialności za tak poważne oskarżenie!!!
    @Krwawy szlomo (11.31 dnia8.09) – zgadzam sie z panem, pod warunkiem,że przyjmiemy, że chodzi nie o olbrzyma a tylko o trolla – kurdupla (albo karła, co na jedno wychodzi, prawie).

  143. Dr. Hardy
    No trudno, że z kropką !
    Will you marry me ?!

  144. @Jean Paul 22:05

    „A twoim zródlem wiedzy o USA jest ?Bold and Beautiful? czy JAG ?
    A może FOX i jego newsy ?
    Czytasz w ogóle jakieś książki ?”

    Books? Reading? Of course not! I am just a typical American idiot and a blonde to boot. Can fix your myopia with a laser though. Learned the trick at Columbia Med in NYC. You know, a breeding ground for stupid broads marrying poor airline pilots selling their blood to survive.

  145. Dlaczego PO bardziej ceni Gowina niz Palkota ? Jest to dosc prosta kalkulacja polityczna. Gowin reprezentuje prawe skrzydlo PO a Palikot lewe. PO nie martwi sie zbytnio swoim lewym skrzydlem, poniewaz SLD jest w trudnej sytuacji, i elektorat SLD ktory mogli przejac juz przejeli bez wiekszych trudnosci. Natomiast z prawej strony nadal istnieje PiS ktory jest bardziej dynamiczny. Gowin jest prawym skrzydlem platformy ktore pomaga jej wgrysc sie w umiarkowany elektorat PiS’u i dla PO jest bardzo wazne utrzymanie PiS’u tylko i wylacznie w swojej wymierajacej, fundamentalistycznej czesci tego elektoratu.

    Osobiscie wole Palikota niz Gowina, przy czym Palikot jest troszke zbytnio na lewo, a Gowin o zbyt duzo na prawo.

  146. Pani Janina ma niespotykanie dobre serce dla niektorych safandulow i gawedziarzy.Dzis w TOK-FM w rozmowie z Ryszardem Kaliszem delikatnie napomknela o terminie zakonczenia komisji sledczej pana Kalisza (sprawa smierci B.Blidy), a pan Kalisz ponownie oznajmil ze pod koniec roku.Tak samo mowil ponad rok temu (co Pani Janina litosciwie przemilczala).Posel Kalisz podparl sie nieobecnoscia Ziobry na poprzednio planowanym wysluchaniu, dokonczeniem wysluchania J.Kaczynskiego – ale najwiecej klopotu sprawia poslowi Kaliszowi niejaki Leszek Miller, bo nasmiewa sie tenze Miller z posla Kalisza. Poza tym posel Kalisz uzalal sie nad ogromem pracy jaka go czeka po urlopie, a Pani Janina z dobrego serca nie wytknela panu poslowi, ze mialby wiecej czasu na robote gdyby ograniczyl zbyt czeste bywanie w przeroznych stacjach tv, nawet jezeli czestuja tam dobra kawa i slonymi paluszkami.

  147. Pani Zosieńko…
    … bo w ogóle Pani Janina dobre serce posiada i generalnie bardzo miłą osobą jest. Trudnego pytania nie zada, pokieruje na właściwą odpowiedź, chętnie zada pytanie pomocnicze. Lwica w nią wstępuje tylko w sytuacji rozmowy o PiS lub szczególnie JK. Może to taka wąska specjalizacja dziennikarska?

  148. na marginesie, Michael Moore jest tak samo dobrym źródłem informacji o US (i o wszystkim innym) jak Janek Pospieszalski źródłem informacji o poglądach Polaków. Obaj uprawiają ten sam rodzaj dziennikarstwa. Kiedyś to się nazywało propaganda.

  149. Zachowanie Rosji i rzadu polskiego sa dla mnie 100% dowodem ze polski samolot zostal celowo naprowadzony przed pas startowy. Bylo to jedno z najochydniejszych mordow politycznych. Nie ma zadnych dowodow ze tak sie nie stalo. Kwestia jest tylko winy i sa dwa mozliwe scenariusze,
    1. Pod wplywem niesamowitej propagandy rosyjskiej, jak zly jest LK, ta decyzja zostala podjeta samodzielnie przez kontrolerow rosyjskich
    2. Jest to zaplanowana robota sluzb specjalnych Rosji, wykorzystujac swoich licznych agentow w Polsce.

    Moge Wam tylko wspolczuc sytuacji w jakiej znalazla sie Polska. Szykujcie kwiaty zeby witac okupantow, tak jak to sie zdarzalo w waszej historii wielokrotnie. To kwestja tylko kiedy, przy takiej glupocie i zaslepieniu jak na tym forum.

  150. Mireczek – jak sam twierdzi – doktoryzował się w MIT: Międzynarodowym Instytucie Toruńskim. To tłumaczy dosłownie wszystko.

  151. Zjawiska mireczkopodobne na blogach Polityki
    Zwykle to olewam ale tym razem nie wytrzymałem.
    Z jakichś niezrozumiałych dla mnie przyczyn, reagujecie Państwo licznie na komentarze prowokujące głupotą. Odkrycie tych głupot nie powinno przynosić satysfakcji a na pewno dodaje poweru „Mireczkom”.
    I oni jadą…
    Vamos! sobie mówią zadowoleni.
    PS
    To nadpisywanie cudzysłowów i innych znaków jest nieznośne.
    Panowie z działu IT, do roboty!

  152. Jest podobnie takie polskie powiedzenie stary i glupi, oraz Polak i przed szkoda i po szkodzie glupi. To mowili mi moi rodzice, z ktorymi bylem raz w zyciu w Toruniu, mialem tylko 5 lat i pamietam tylko duzego czerwonego lizaka z tamtego okresu. No coz niektorym wszystko kojarzy sie z d…., albo Kaczynskim

  153. @ aga

    Jesli kobieta decyduje sie zwaiazac z ortograficznym przestepca, to uczucie musi byc wielkie i prawdziwe.

    „Will you marry me ?”

    Natychmiast, Pani Ago! Musimy jednak slub przelorzyc w inna rzeczywistosc , bo w tej jestem zwiazany, zwiazany z wielka przyjemnoscia zreszta.

    Kiedy poznam Pani rodzicow?

    pozdrawiam serdecznie, tymczasem

  154. Drodzy blogowicze

    Mireczka trzeba publikować i czytać,podobnie jak ” prawicowe ” blogi. Ja już dawno przestałam ich lekceważyć i nigdy nie zapominam że za ładną buzią Pani Kluzik-Rostkowskiej stoi taki właśnie elektorat.

  155. @ Monteskiusz

    A poniewaz PiS nie odroznia ich od spadochronow, smialkowie wylatuja z gasnica na plecach.
    Domyslam sie.

    pozdrawiam z usmiechem, tymczasem

  156. Pani Janino. Oglądam pilnie Pani „puszkę” i rozmowy. Lubię pani sposób prowadzenia rozmowy. Niestety innych dziennikarzu już tak nie lubię, ponieważ nie dają oni szans rozmówcy na wypowiedzenie swoich myśli. Pulitzer chyba im się za to nie należy. Nie będę zatem komentował pracy dziennikarzy. Natomiast zadam Pani pytanie takie: czy nie można pana prezesa po prostu zbojkotować? Niech dziennikarze nie mówią ciągle o nim i o jego wypowiedziach. Niestety, wszystkie media są pełne myśli pana JK. Jego przyboczni mówią jego słowami. a teraz po słynnym liście i po wykopaniu Migalskiego i posłanki Jakubiak, jeszcze bardziej będą na bazie i po linii. Po włączeniu TV, człowiek zaczyna myśleć, że to pan JK jest pierwszym obywatelem RP. A gdzie dyskusja o sprawach pilnych jak na przykład przyszłość OJCZYZNY?

  157. Stary Polak z PRL-u pisze:
    2010-09-09 o godz. 11:04
    Absolwent MIT to mitoman?
    To by się w sumie zgadzało…….

  158. Mireczek pisze:
    2010-09-09 o godz. 11:03
    Zapomniałeś napisać o obecności Kaszpirowskiego na wieży, telepatycznie- bo nie ma do tego typu przekazu aparatury rejstrującej- nadającego:
    MUSICIE lądować!!!
    Piloci nie chcieli, ale musieli? Procedury, wyszkolenie, ocena sytuacji i własnych umiejętności nieważna, bo telepatycznie zostali zmuszeni……

  159. Obawiam się, że błędnie Pani założyła, że Jarosław Kaczyński stracił kontakt z rzeczywistością. Moim zdaniem, jego obecne postępowanie jest głęboko przemyślane. Po pierwsze, Jarosław Kaczyński swój przekaz kieruje nie do ogółu, tylko do określonego kręgu wyborców. Tych ludzi kompletnie nie interesują kwestie ekonomiczne, za to teorie spiskowe w związku z katastrofą w Smoleńsku – bardzo. Po drugie, niezwykle ostro atakowanie obecnych rządzących ma na celu ustawienie ich w pozycji wrogów nie przeciwników. Rozróżnienie to ma wbrew pozorom istotne znaczenie. Dyskusja o ekonomii, o wydolności działania administracji publicznej, o kwestiach ustrojowo-społecznych jak relacje Kościół hierarchiczny – Rzeczpospolita, in vitro, aborcja wymaga konkretności i zakłada (przynajmniej z definicji) przyjęcie do wiadomości argumentacji drugiej strony. Jeśli po drugiej stronie ma się wroga to takiej konieczności nie ma. Po trzecie, Jarosław Kaczyński po raz kolejny rozpoczął grę o wszystko – czyli o pełnię władzy. Obserwując frekwencję wyborczą prawdopodobnie doszedł do wniosku, że w sprzyjających okolicznościach poparcie na poziomie ok. 20-28% może mu dać pełnię władzy (bezwzględną przewagę w parlamencie). Warunkiem do zrealizowania tego planu jest obniżenie frekwencji w wyborach – bo jego zdaniem, jego elektorat do wyborów pójdzie – umiarkowany już niekoniecznie. Do realizacji tego celu nie są mu potrzebni liberałowie – chociaż nie widzę nic liberalnego np. w p. Jakubiak, lub w p. Poncyliuszu. Potrzebni są mu natomiast wierni pretorianie, którzy mają poglądy mniej więcej takie jak Antoni Macierewicz, lub co najmniej oportuniści tacy jak Hofman, Błaszczak.
    Na zakończenie wreszcie prezesa co do trafności obranej przez niego drogi może przekonać i to, że nie spada mu drastycznie w sondażach.

  160. @ Pickard

    Nie masz racji co do Michaela Moore’a – to doskonały dokumentalista, niezmiernie inteligentny, o błyskotliwym, choć często sarkastycznym poczuciu humoru. Przypina mu się łatkę lewaka, bo to taki patent tamtejszego establishmentu na zamknięcie ust krytykom – za McCarthy’ego wystarczało słowo – maczuga „komuch” aby kogoś zdewaluować, a nawet zniszczyć. Lewak jest dziś substytutem McCarthy’owskiego komucha. To ma być ktoś zły, bo godzi w status quo bandy tamtejszych oszustów i złodziei.

    Widziałem większość jego filmów, czytałem większość jego książek i mogę Ci je z czystym sumieniem polecić – żadnej propagandy, tylko cała prawda całą dobę, ale bez picu, jak u niektórych.

    Ja także kiedyś uległem antymichaelowej propagandzie – jak ukazał się w Polsce film Fahrenhit 9/11 nawet nie chciałem na niego spojrzeć, myślałem sobie „o, to film tego pokręconego grubasa w bejzbolówce, co ma nierówno pod sufitem”. Po dłuższym czasie jednak film zobaczyłem, a to co ujrzałem i usłyszałem spowodowało, że odtąd czytam i oglądam tego człowieka z wielką uwagą.

  161. Przypomina mi się skecz Nornica Pictures z szóstego odcinka Latającego Cyrku. Poniższy fragment doskonale oddaje intencje zawarte w liście Jarosława do poddanych:

    LARRY SALTZBERG
    Mój pomysł wcale nie musi być genialny. Może być do bani.

    SZÓSTY SCENARZYSTA
    Może?

    LARRY SALTZBERG
    Jasne! Co o nim sądzisz?

    SZÓSTY SCENARZYSTA
    Jest do bani.

    LARRY SALTZBERG
    No proszę, powiedział co wiedział. Mój pomysł jest do bani, a ponieważ nie jest – wynoś się kapuściany łbie!

    (szósty scenarzysta wybiega z sali)

  162. Wiesiu59 – byl tam agent KGB, czy to nie dziwne. Dlaczego nie bylo tam Polakow. Kiedy moj prezydent USA laduje w jakims miejscu, wszystko zostaje zabezpieczone, przeczesane i sprawdzone. Bo my dbamy o swoich przedstawicieli, wybranych przez nas. Mozemy ich nie lubic, ale nigdy na nich nie plujemy. I to jest jeden z powodow co my osiagnelismy w ciagu mniej niz tysiaclecia, a co Wy osiagneliscie po wiecej niz 1000 lat. Jako naukowiec mam kontakt z kolegami. Wielu z nich urodzilo sie z Rosji. Nikt nie ma watpliwosci co do celowego naprowadzenia samolotu na miejsce wypadku.

  163. Mniej komentować te banialuki staruszka żyjacego w wyimaginowanym świecie.
    Przypominam sobie Pani dobre oceny p.Rymanowskiego z TVN24, którego jedynym celem jest napuszczanie dyskutantów i zacieranie rąk. Nawet dostawał nagrody środowiska dziennikarzy, czyli i Pani też. A jest to gość z Mickiewiczowskiego „Pana Tadeusza” niejaki szczwacz.
    A lizusy typu Zaremba -bełkocik piszący książki o Kaczyńskich, bliźnięta Karnowscy, Lisiecki, Wildsztajn, Ziemkiewicz to jest ta grupa tworząca pianę wokół szefa nieudaczników.
    Dlatego nie ma poważnych dyskusji o gospodarce, propozycjach zmian w służbie zdrowia, funduszach emerytalnych, zapobieganiu marnotrawienia środków publicznych i tych z Unii, przerostom administracji /taki ZUS ma już ponad 47 tyś etatów a informatyka gdzie?/ samorzadowej i publicznej itd. Ale tu trzeba mieć wiedzę, a w komentowaniu bzdurnych uwag tych „polityków” wystarczy że każdy kto ma dostęp do mediów albo do komputera wypowie się wzniośle lub nie analizując bez sensu te bzdety. Wiele z opinii na blogu dot. niczego.
    Nieliczne są o poważnej opozycji /oby taka była/, zmianie sposobu dyskusji, koncentrowaniu sie na problemach i sposobach ich rozwiazywania a nie pierdołach.
    A my po raz kolejny o katastrofie bo tak chce ten chory z urojenia staruszek, trochę opamiętania, o to samo apeluję do Autorki.
    JERZY

  164. Mysle ze jezeli w USA rzadzili Polacy to bysmy byli pod okupacja eskimosow z polnocy i Meksyku z poludnia. Jezeli Rosjanie albo Niemcy to nie byloby Kanady i Meksyku tylko Unia Amerykanska. Taka niestety jest prawda.

  165. jerzy pisze:

    2010-09-09 o godz. 13:22

    A my po raz kolejny o katastrofie bo tak chce ten chory z urojenia staruszek, trochę opamiętania, o to samo apeluję do Autorki.

    STARUSZEK?

    Jarosław Kaczyński ur. 1949
    Janina Paradowska ur. 1942

    🙂 🙂 🙂

  166. Czesc z Was musi sie zastanowic czy naleza do narodu polskiego , Czy dla Was Prezydentem byl Polak wybrany w demokratcznych wyborach, czy pulkownik KGB. Czytajac posty wielu z Was, mysle ze ten drugi. Opietajcie sie – szczegolnie Ci co posiadaja jakie takie wyksztalcenie i Ci myslacy ze wszystko wiedza i pouczaja mnie o USA, kraju w ktorym sie urodzilem.

  167. Moim zdaniem zachowanie Kaczyńskiego wskazuje na to, że rację ma Wałęsa który uważa, że w rozmowie telefonicznej braci przed katastrofą trzeba szukać przyczyn tego zachowania.
    Uważam, że to Jarosław kazał bratu wykonać kolejne zadanie i wylądować.
    Dlatego Prezes snuje teraz najbardziej niedorzeczne teorie.
    Wypiera ze świadomości winę po prostu.
    Woli najbardziej nieprawdopodobną teorię zamachu niż przyznać się przed samym sobą, że jest współodpowiedzialny za śmierć ukochanego brata.
    Wie, że kazał lądować, ale wmawia sobie, że gdyby nie było zamachu to by wylądowali.
    Że gdyby nie było zamachu to samolot ściąłby kilka brzózek i wylądował mimo to.
    Że gdyby nie było zamachu to samolot przerobiony z bombowca na bagiennym terenie nie rozsypałby się i większość pasażerów się uratowała a już jego brat na pewno bo z przodu siedział.
    Dlatego to co dla wszystkich jest oczywiste,że nie powinni byli lądować tak go boli.
    On nie może przyznać, że nie powinni byli, bo to on kazał wykonać zadanie i zameldować.
    Ot cała tajemnica racjonalnego zachowania Jarosława.

  168. Irracjonalnego oczywiście

  169. @jerzy, podzielam twoją opinię, media i pracujący tam dziennikarze zajmują opinię publiczną, niekończącymi się komentarzami bzdurnych wypowiedzi polityków. Z drugiej strony, co tu komentować skoro ani partia rządząca, ani opozycja nie podejmują tematów dotyczących bezpośrednio obywateli. Przeszliśmy do porządku dziennego nad kłamstwami jakimi nas raczą politycy podczas kampanii wyborczych, a media tłumaczą, że należy to (kłamstwo) do normalnego rytuału na taką okoliczność. Weźmy pierwsze z brzegu i najświeższej daty kłamstwo obecnego prezydenta Bronka, który obiecywał w kampanii odchudzenie kancelarii i przystosowanie do potrzeb takiego państwa jakim jest Polska. I co? Nic z tych rzeczy, zwiększono budżet o 11 mln, co należy odczytać jako zapowiedź jeszcze większego rozdęcia i nadęcia.
    Dzisiaj miałem okazję wysłuchać 87 letniej kobiety, która razem z córką stara się podołać rzeczywistości dnia codziennego. Nie żeby się skarżyła i użalała, ale passus o zeszłorocznych świętach bożego narodzenia po prostu mnie w*****ł. Spłacały kobieciny kredyt za który wyremontowały mieszkanie, przedsiębiorstwo płaciło córce 200 zł zaliczek na poczet niepewnych wypłat, więc kupiły na święta kości, nagotowały zupy i zamknęły się na cztery spusty, żeby nikt nie widział ich biedy. To jest właśnie temat do publicznych debat, a nie nicowanie bredni wydostających się z ust wariata i jego wiernych wyznawców.
    Pozdrawiam

  170. Janusz pisze:
    2010-09-09 o godz. 12:54

    @ Pickard

    Nie masz racji co do Michaela Moore?a – to doskonały dokumentalista.

    Nie oceniam jego preferencji politycznych, mógł by sobie być nawet pisowcem. Ale sposób w jaki manipulował faktami tak by pasowały do lansowanych przez niego tez jednoznacznie, moim zdaniem, dyskwalifikuje go jako dokumentalistę. Natomiast propagandzistą jest doskonałym.

  171. jerzy,

    napisal pare slow o dziennikarzach apolitycznych, prawdziwie bezstronnych i niezaleznych, ktorym lewactwo zlosliwie latke „prawicowych” przypina.
    Wsrod nich czolowa postac to Zaremba – iscie niezalezny publicysta. Najbardziej niezalezny od faktow, odporny na polityczne naciski, a jeszcze bardziej na wiedze.

    Nie pamietam kiedy – cos kolo 2 miesiecy temu byl zaproszony bodaj przez Dominike Wielowieyska do poranka TOK FM. Bylo m.in. a jakze, o katastrofie w Smolensku.
    Niezalezny Zermba zaczal, podkreslajac swoja bezstronnosc, ze mainstream wydaje sie wiedziec, kto jest winny, i ze to wg mainstreamu Lech Kaczynski, a tymczasem sa i inne mozliwe wersje. Ze nalezy zbadac, co robili Rosjanie, ze niewiadomych jest cale mnostwo i wymienial po kolei niewiadome, ktore mogly wskazywac na blad sprzetu/kontrolerow itp.
    Ze zdumieniem sluchal tego – nie pamietam, ktory – Piotr Stasinski moze? i w koncu przerwal i mowi:
    Alez Piotrze, o jakich niewiadomych mowisz?
    I po kolei zaczal wymieniac, co wiadomo o katastrofie, dodajac, ze moze do obywateli nie wszystko dociera, ale redaktor Zaremba ma dostep do komunikatow PAP i wszystkie informacje, ktore on podal sa z PAPu zaczerpniete, a nie sa tajemna wiedza.
    Na to Zaremba obrazil sie, powiedzial, ze wiecej sie nie bedzie wypowiadal, skoro ma zdawac egzamin przed kolega z GW.
    Jesli pare faktow popsulo mu snucie ciekawych teoryjek, to on Zaremba jest na te fatky i wiadomosci uodporniony.
    Przyklad prawdziwej niezaleznosci!

  172. Mireczku – piszesz, że jesteś naukowcem, że ukończyłeś Międzynarodowy Instytut Toruński (to słowa Starego Polaka z PRL -u) a nie potrafisz ułożyć po ludzku zdania, mianowicie piszesz…Myślę, że jeżeli w USA rzązili Polacy to byśmy byli pod okupacją…itd, przecież to zdanie nie ma najmniejszego sensu. Można zrozumieć, że na Międzynarodowym Instytucie Toruńskim, nie uczono posługiwania sie klawiaturą komputera, jeżeli jednak naukowiec po Międzynarodowym Instytucie Toruńskim robi pospolite błędy ortograficzne to można mu śmiało powiedzieć: spierd… chłopcze z blogu, bowiem ohydnie śmierdzisz, czuć aż w Poznaniu.

  173. Bzdury plecie Mireczek,podobnie jak większość uczestników tej głupiej dyskusji.
    Wiem, że moje mądrości też są przez większość za głupoty uważane.
    Tak to jest jak się w jednym miejscu sami mądrzy znajdą.
    Ale piszemy tu i czytamy opinie innych dla przyjemności.
    Tak więc prosiłbym pana Czesława żeby sam spadał z blogu bo w dużo większym stopniu niż Mireczek mnie denerwuje i mi tę przyjemność odbiera.
    Inteligent po akademii pierwszomajowej się znalazł co porządki na blogu będzie robił.

  174. Czeslaw. Przeczytaj dokladnie on urodzil sie w USA wiec byc moze nie chodzil nigdy do polskiej szkoly. Czepiasz sie literowek,. Wyslij go swoja metoda do szpitala psychiatrycznego, albo pod sciane i tra,ta,ta. Mysle ze masz za krotkie rece, wiec wyjasnij mu dlaczego demokratyczne narody szanuja swoich prezydentow, a my nie potrafimy uszanowac naszych prezydentow.

  175. Pani Janino !
    Wysluchałem fragmentu ważnej pani rozmowy ,ze znakomitym gościem pania Komorowską ( jej mąż vice minister MON zginął 10 kwietnia ) .
    Panią Komorowską po 10 kwietnia sluchałem drugi raz (poprzednio w innej TV )

    Jutro ma być publikowny list 30-osobowej Grupy inicjatywnej do pani Prezydentowej Anny Komorowskiej .
    Nie sile się na projektownaie, czy ten pomysł znajdzie swoj szczesliwy finał jednoczący poprzez Chrzescijański symbol ,wszystkie rodziny dotkniete tragedią .
    Czy ktokolwiek odważy się stanąć przeciwko tej mądrej i szlachetnej propozycji, wliczając w to czlonków pozostałych rodzin ?! .CZY SPOTANICZNIE DOŁĄCZA CZY ….nie .

  176. oglądam rozmowy z panią Jakubiak podobała mi się jej wczorajsza powściągliwość i chęć walki i wyjaśnienia sprawy.Podoba mi się lojalność pani Kluzik -Rostkowskiej i kilku innych posłów.Uważam jednak ,że kilka komentarzy i wystarczy.Pytanie kolejnych kolegów Pani Jakubiak co sądzą o jej zawieszeniu pozwala zobaczyć całą ,,Wazelinę” jest w niełaskach no to można sobie pozwolić więcej powiedzieć a w telewizji to Prezes zobaczy jaki jestem poddany o sory oddany.Pani Kluzik nadal grzecznie i lojalnie ale obiecuje rozmawiać ,żeby przynajmniej zrozumieć co poeta miał na myśli wypowiadając swoje monologi(wywiady).Przy okazji jeden z dziennikarzy rozmawiający chyba z posłem Derą przypomniał ,że ma prawo pytać o to co się w partii dzieje bo utrzymuje się ona z naszych podatków.Może byłoby dobrze gdyby określony procent z podatku każdy obywatel przekazywał na wybraną przez siebie partię.Wtedy też byłoby wiadomo jaka=ie poparcie mają poszczególne ugrupowania.

  177. @ Pickard

    To twoja opinia, masz do niej prawo jak każdy, nawet jeśli jest niesprawiedliwa i nie odzwierciedla rzeczywistości.

    Nie da się manipulować faktami, gdyż fakty z natury rzeczy nie podlegają manipulacji – przestałyby być faktami. Można w otoczeniu faktów głosić nieprawdę i tak się bardzo często dzieje (np. „zbombardowaliśmy Bagdad” i „w imię demokracji”, albo „samoloty CIA w Polsce lądowały” ale „pewnie turystycznie, bo ładne tereny”, czy „nasze wojsko jest w Afganistanie” gdyż „walczymy z terroryzmem”), jednak tego Michael Moore nie robi, on nie łże ani w swych filmach, ani w książkach, a że prawda przez niego prezentowana nie podoba się tym, których obnaża, to chcą zrobić z niego na siłę „lewaka”.

  178. Dr.Hardy -2010-09-09 o godz. 00:19 oraz 11:32

    Jam też związana i cóż
    co spojrzę na twe posty
    (z błędami, niech tam)
    … płaczę

    (śmiech przez łzy)

    PS. Rodzice może wpierw niech poznają się między sobą ?
    Bo moim brakuje pary do brydźa

  179. a propos nieszczęsnej Eli-traktorzystki nie rozumiem, o co ten dym w mediach

    Taki ludzki pan…
    mógł przecież powiesić a nie zawiesić .

    Ciekawe , jak to dziś było na osobności … Stawiam na to, że Jarek ją deptał a ona całowała jego stopy.
    Bolszewicy tak mają

    A ona głupia nie wiedziała , że kto dla Prezesa wojuje
    -ten od Prezesa ginie

  180. Nie płakałem po
    Jakubiak

  181. ostal sie jeno …taniec z gwiazdami

  182. no niech juz bedzie ze nieuprzejmosc wobec poslanki PiS jest chamstwem.Dzis slysze ze „nie wiadomo czy Mariusz Kaminski odbierze wypowiedzenie pracy w CBA”. Nie wiadomo czy Ziobro kiedykolwiek zjawi sie przed komisja d/s okolicznosci smierci pani Blidy. Nie wiadomo dlaczego Jaroslaw Kaczynski nie uznaje, ze to jednak pan Komorowski jest prezydentem RP, nie wiadomo dlaczego obaj bracia K. nigdy nikogo i za nic nie przeprosili – mimo sadowych wyrokow. Z tego wszystkiego wynika, ze nie wiadomo dlaczego az 47% Polakow jest ociemnialych i przygluchawych. Naprawde tu nie ma nic do smiechu.

  183. Jak zawsze celny felieton….Szanowna Pani chciałbym,żeby ktoś wyjaśnił mi moje wątpliwości …czy Pan Kaczyński to cynik i manipulator??ktoś kogo już z polityki bez mała wymazali ,w moim odczuciu manie destrukcji,gwałtownych i cynicznych działań…..i sądzę że pan Błaszczak czy Ziobro to również polityczni cyniczny,załączam ukłony

  184. @Janusz
    zazdroszczę Panu naiwnej wiary w uczciwość M.M. Robię to z niechęcią, ale trudno – niech pan sobie poszuka w necie, są strony pokazujące jak M.M. manipuluje faktami. Skorzysta Pan – to pan przejrzy na oczy. Nie – zachowa Pan niewinność. Zawsze Pan wygra 😉

  185. @Polska Bonanza

    A co to sa demokratyczne narody? Czy Pasztuni sa narodem demokratycznym? Albo Kurdowie? Albo Czeczency?
    A Anglicy sa narodem demokratycznym? Albo Holendrzy czy Hiszpanie, Norwegowie, Szwedzi? A szanuja swojego prezydenta? (podpowiem – nie maja). Z kolei Niemcy, dla przykladu, bardzo szanowali swojego Hindenburga.

    Odnosnie szacunku dla prezydenta – kazdy ma taki, na jaki zasluguje.
    W Polsce bylo tak, ze pierwszego zastrzelil fanatyk, bo uznal, ze kosmopolita to nie „prawdziwy Polak”. (Pierwszy po II wojnie swiatowej prezydent Bierut tez latwego zycia nie mail, w koncu z prezydentura sie rozstal, a 4 lata pozniej z zyciem.)
    Kolejnym prezydentem byl Jaruzelski, wybrany demokratycznie przez Zgromadzenie Narodowe, a ci, co teraz domagaja sie szacunku dla s.p. Lecha Kaczynskiego, z szacunkiem dla Jaruzelskiego mieli i maja klopoty.
    Kolejny prezydent wybrany droga plebiscytu juz, przez narod, musial znoscic demonstracje Kaczynskich, ktorzy palili jego kukle, rzucanie pomyjami, bluzgami i oskarzeniami o zdrade, a fizycznie jajkami, stalo sie ulubionym sportem ludzi, ktorych do piersi ojcowskiej tulili wspolnie bracia Kaczynscy. No i mozna urzedujacego prezydenta olewac, dezauwowac, mowic o Nim per „pan Komorowski”.
    A wszystko to czynia prze-prawi Polacy w imie demokracji, wolnosci slowa i swobod obywatelskich?
    Czyz nie swiadczy to o tym, ze prawdziwie demokratycznym narodem sa Polacy, ale z zastrzezniem – tylko ci prawdziwi – przePolacy? Ale zeby od razu szacunek do demokracji mieszac?

  186. Moze niejasne bylo w powyzszym tekscie, wiec gwoli scislosci: palili kukle Walesy jego wspolpracownicy Kaczynscy, jajkami w Kwasniewskiego rzucal przeKaminski. O autorach bluzgow nie ma co wspominac, bo to bylo hyobby z pasja przez wiekszosc prawicy uprawiane.

  187. Elzbieta Jakubiak padla ofiara utozsamiania obu braci Kaczynskich.
    Lech Kaczynski mial rodzine, nie zawsze do konca pomyslnie sie w niej ukladalo, mial kochajaca malzonke – nauczyl sie troche zycia, wspolzycia i wyrozumialosci.
    Jakubiak jako wierny wspolpracownik Lecha byc moze stykala sie tez z lagodna twarza Kaczynskich, a w czasie kampanii wyborczej byc moze uwierzyla, ze i Jaroslaw taki moze byc.
    I nie nadazyla za woltami szefa. Wczesniej, za zycia Lecha, nie do ruszenia, nagla pozostala bez swojego oparcia twarza w twarz z niczym nie utemprerowanym charakterem chlopca z piaskownicy.

  188. @paweŁ50:
    Mam wrażenie, że o ile w kampanii Jarosław Kaczyński grał, o tyle teraz jest szczery. Wrażenie opieram na pamięci wcześniejszych działań i zachowań Jarosława Kaczyńskiego, a także na wciąż żywej pamięci zachowań św. Lecha Kaczyńskiego w roku 2005. Wówczas Lech Kaczyński dostosował się do wymogów PR w czasie kampanii wyborczej, by tuż po wyborach potraktować urząd jako środek do prezentacji własnego ego, z druzgocącymi skutkami dla publicznego wizerunku. Wówczas, tak jak teraz w przypadku Jarosława Kaczyńskiego, było to szkodzenie samemu sobie i swojej pozycji politycznej bez najmniejszego politycznego, czy ideowego uzasadnienia.

    @Yevaud:
    A może GW ma rację i poszło o słowa Elżbiety Jakubiak o poczuciu współwiny za śmierć Lecha Kaczyńskiego, ze względu na wciągnięcie go w politykę?
    Byłaby to więc reakcja bardziej emocjonalna niż polityczna. W sferze emocji zrozumiała (bo to mogło zaboleć, choć trudno powiedzieć by było przykładem politycznej nielojalności).

  189. Myślę, że te dwie pisowskie gwiazdy, jak im tam …. powinny zostać przygarnięte przez Tuska i wprowadzone do senatu. Najlepiej bez głosowania. W ślad za panią Krzywonos. Senat w sam raz nadaje się jako przechowalnia, premia partyjna dla porzuconych lub wyrzuconych.

  190. @ Pickard

    Zamiast przeglądać strony w necie, niech Pan lepiej obejrzy jakiś film MM, albo przeczyta jego książkę, i samodzielnie pomyśli.

  191. Polski jest moim trzecim jezykiem. Rzeczywiscie nie macie szczescia do prezydentow, ale sami ich wybraliscie. A jacy prezydenci taki narod. Uwazam ze nie macie zadnych szans na przetrwanie. Patologia korupcji z ktora nikt nie walczy, antypanstwowych media, a szczegolnie postkomunistyczny wymiar sprawiedliwosci wydajacy wyroki za lapowki i po znajomosci sa gwozdziami do Waszej trumny. Najlepsi juz wyjechali albo wyjada. Wkrotce obudzicie sie z reka w nocniku.

  192. @ Janusz i Pickard

    Fakty i manipulacja.
    Janusz wspominal, ze mozna fakt skomentowac nieprawdziwa informacja i podal przyklady. Nie oceniam Moora, bo za malo widzialem („zabawy z bronia” jedynie) tudziez czytalem (Dude, where is my country). Wiec odniose sie tylko do manipulowania.
    Mozna faktyami manipulowac pokazujac wycinek.
    Tak zrobil to np. Pospieszalski – pokazal rzeczywistosc – ludzi stojacych na Krakowskim Przedmiesciu z ich autentycznymi emocjami. Pokazl wiec prawde? A co z ludzmi, ktoryz tez tam byli a zgola zupelnie inne zdanie mieli? (na przyklad moja rodzina, sam bylem pod Sejmem).
    Mozna zrobic reportaz z jakiegos schludnego miasteczka, w ktorym jest jeden krzywy plot a pod nim psia kupa koncentrujac sie na tych mankamentach. Bedzie to prawdziwy wycinek rzeczywistosci, ale nie bedzie to prawda o tym miasteczku.
    Czy Michael Moore sie wlasnie tego typu manipulacji dopuszcza?

  193. @Janusz
    – już mi Pan daje prztyka, że niby samodzielnie nie myślę, już poszło ad personam? Owszem, oglądałem filmy MM jak też czytałem ich recenzje. To jest propaganda, proszę Pana, niech Pan sam zacznie samodzielnie myśleć. W bajki o elfach też Pan wierzy?

    @Mireczek
    Nas Polaków nikt nigdy nie pokonał i nie pokona. Jeśli pan zna choć trochę historię naszego narodu, powinien pan to wiedzieć. Kaczyńscy też nas nie pokonają.
    Poza tym, uważam że Mireczek to troll, nawet niezbyt sprytny. Nakręca ludzi, karmiąc się ich odpowiedziami. Na trolla jest tylko jeden sposób – nie karmić.

  194. @Mirerszek (12.50 dnia10.09.) – była tu taka pani Arabella, ale juz jej, dzieki Bogu nie ma – widać zająłeś jej miejsce. Na miłość boską, Mireczku, pisz co chcesz – masz takie prawo, ale nie baw się w proroka. Niech sobie wyjeżdżają! Gdyby jeszcze Zyzak z Nowakiem wyjechali, zabierając ze sobą Rydzyka z Pośpieszalskim! Ale byłoby fajnie !!!

  195. @Mireczek
    pogoda się popsuła na Jamajce, bo Pan ciągle coś na blog wrzuca….no chyba że Jamajka to ściema.
    Niech Pan wyluzuje napije się rumu.

    PS. Ciekawa teza „jacy prezydenci taki naród” czy to również odnosi się do Stanów? Bo prezydent Bush Junior to nie był parnas intelektualny, kulturalny, a i podobno lubił sobie wcześniej pociągnąc z buteleczki …. że o innych prezydentach nie wspomnę ….

  196. A ten Mireczek to z Jamajki pisze?
    Po pierwszym komentarzu przestałem czytać.

    Hmmm 12.50 naszego czasu się komentarz pojawił. To była 4.50 w Kingston. Kurde, ale mu kwestia cudzego prezydenta spać nie daje…

  197. szanowni państwo, proponuję Mireczka po prostu ignorować. To kłamczuszek.
    sposób i poziom jego argumentacji wskazuje, że w MIT wykładać mógłby tylko kafelki w sanitariatach lub towar na półkach w tamtejszym drugstorze.

    A zamiast wykładać woli tu pouczać. Coś mu się pomyliło, biedaczkowi

  198. @parker (20:59 ) – pierwsza teza : racja
    druga – wcale nie ! inaczej byś tu , parkerze nie zaglądał
    Trzecia – wcale a wcale nie! Czasem się z tobą nie zgadzam, częściej podziwiam a zawsze z ciekawością czytam

    natomiast ostatni akapit sprawił mi przykrość – przeholowałeś deczko, parkerze – tak jak i Czesław, którego czasem rzeczywiście ponosi irytacja
    I to z tak błahego powodu, panowie …
    incydent niech więc obustronnie odejdzie w zapomnienie , proszę

  199. Szanowna Gospodyni – wycięty tekst mam zapisany. Mam nadzieję, że wrócę do niego po 10 -tym października. O jednej jego części chyba jeszcze dziś po „wiadomościach”. Obym był złym prorokiem, ale myślę, że mam „nos polityczny” nie gorszy od Kłopotka. Pozdrawiam Gospodynię – Czesław R.

  200. Na Jamace 91F i leje. Nikt nie jest perfect. Ale nasi prezydenci zawsze byli paryjotami. Oczywiscie robili bledy, ale kto ich nie robi. Ale u nas nikt nie wyklucza nikogo ze spoleczenstwa i nie wysyla do psychiatry tylko ze ma inne poglady.

  201. Bardzo chciałbym zwrócić Państwa uwagę na objawione właśnie przez panią minister założenia reformy służby zdrowia. A są to: dodatkowe ubezpieczenie oraz całkiem świeża, nieznana dotąd Agencja Taryfikacji. Nie wiadomo jeszcze czy z oddziałem w każdym powiecie.

  202. Szanowna Pani redaktor! Miliony Polaków podziela Pani punkt widzenia wielokrotnie prezentowany publicznie.Jest jeden wniosek płynący ponad
    podziałami politycznymi z tej straszliwej tragedii.Mianowicie, nagrodą za przestrzeganie zasad bezpieczeństwa jest życie.Nikt ze ze szczebli dowodzenia łącznie z Panem Prezydentem nie przerwali procedury lądowania pomimo,że o braku takowych wiadomo było znacznie wcześniej.
    Warto o nagrodzie życia za przestrzeganie zasad bezpieczeństwa,mówić często i głośno.Tylko z powodu przekraczna prędkości ginie na drogach
    rocznie o wiele za dużo ludzi.

  203. @ Pickard

    Nic personalnego, absolutnie, po prostu argumentacja typu „można sobie w necie poszukać” nie jest dla mnie zbyt mocna, szczerze mówiąc, to nie jest żaden argument, raczej świadectwo bezradności, nieznajomości tematu, i tyle.

    @ Yevaud

    Wycinek nie jest całością, więc nie jest faktem, a częścią faktu. Faktem w tym przypadku byłby plan obejmujący wszystkich zebranych na Krakowskim Przedmieściu, stąd p. Pospieszalski posłużył się nieprawdą, mniej więcej tak, jakby portretując mrówkę pokazał jej czułki i twierdził, że oto jest cała mrówa – łgałby jak pies (przepraszam pieski).

    „Zabawy z bronią” to świetny film i zero manipulacji, powinni go obejrzeć wszyscy beztroscy zwolennicy kowboylandu w Polsce. W „Dude, where is my country?” także manipulacji za grosz, jedynie gorzka, wstrząsająca, demaskatorska, doskonale udokumentowana prawda, obnażająca głupotę oraz hipokryzję amerykańską oraz samego Busha do samych gaci, albo i skarpetek. W polskim wydaniu książka nosi tytuł „Stary, co zrobiłeś z moim krajem?”. Każdy może kupić, przeczytać, osądzić.

  204. Ogłoszono, że SLD uzyskało 20 procent poparcia! To bardzo dobra i optymistyczna wiadomość, rozumiem, że nie dla wszystkich. Dla mnie bardzo i byle tak dalej.

  205. I przeczytałem komentarz Mireczka, bo słowa Jamajka mi mignęło.
    Nadal się dziwię, że o 4.50 nad ranem na Jamajce spać nie można, ale co tam.

    Mireczek napisał:
    Ale u nas nikt nie wyklucza nikogo ze spoleczenstwa i nie wysyla do psychiatry tylko ze ma inne poglady.

    Jeśli „u nas” oznacza w USA, to być może do psychiatryka się nie odsyłało, ale do więzienia to jak najbardziej i to nie werbalnie, a fizycznie…

  206. Właśnie patrzę w poprzednie Mireczka wpisy.

    Jeden z nich ukazał się o 11.18 naszego czasu. Na Jamajce 3 w nocy.

    Mireczek, chłopie – masz zacięcie!
    Wyluzuj stary, cały urlop sobie schrzanisz, jak po nocach blogować będziesz!
    A może Ty nocnym stróżem na Jamajce jesteś? No proszę, takie wykształcenie i nocny stróż?

  207. xxxxblack boxxxx
    (dramat w jednej odslonie)
    —————————-
    nemesis( do kloto): tnij!

    kloto(tnie).

  208. Widzę, że tu się troll pożywia . Niejaki Mireczek pisze 2010-09-07 o godz. 18:46, że za 3 godz sie udaje na Jamajke (porzadnym samolotem).
    Po czym o 22:11 pojawia się drugi wpis i trzeci.
    Wygląda na to, że Mireczek podróżuje sobie
    – w internecie .
    Szkoda czasu na Mireczka, ja go będę przewijać

  209. Kiedy w Was jest 11:18 na Jamajce jest 4:18AM. Wstaje zawsze o 5AM, ale w tym czasie na Jamajce jest 4AM. I co z tego wynika? Ze mi nie wolno wsawac tak wczesnie? Jestem wolny i moge robic co zechce ze swoim czasem. Kogo tak wysylano do wiezienia w USA. Komunistow??????

  210. Zawsze byłem i jestem zwolennikiem bardziej radykalnych rozwiązań.Tobie Aqo(18.19 dnia10.09) przyżekam poprawę a zParkerem często zgadzam się. Imponuje mnie Katarzyna. Jednak zachodzi pytanie: jak komentować dzisiejsze obrazki, w których osobą główną był Kaczyński ?
    On na tym zgromadzeniu obywatelskim oraz na wieczornym spotkaniu przed Pałacem Prezydenckim, które właśnie odbywa się, wzywa do anarchii, a może właśnie do wojny domowej (dobrze, że słuzby porządkowe nie dały się sprowokować do interwencji – chyba Kaczyńskiemu o to chodziło). Potwierdz to także minister Szeifeld w spotkaniu z posłem Suskim w TVN -ie.Suski chciał przykryć chamstwo polityczne Szefa, stwierdzając, że mówił on jako zwyczajny obywatel, a nie jako osoba publiczna. Dla mnie wniosek prosty, ten zwykły obywatel powinien już dawno oberwać bardzo mocno po łapach.
    W sprawie krzyża odpowiada mnie zdanie pana Olechowskiego: jest to sprawa sił porządkowych, nikogo więcej. Próba pozbycia się do Smoleńska nie realna, ponieważ ani władze Rosji ani hierarchia kościoła prawosławnego w Rosji nie pozwolą na umieszczenie krzyża w tak widocznym miejscu, tymbardziej, że katolicy są w Rosji na obrzeżu zycia społecznego. Chyba tylko do Katynia – tam byłyby szanse.
    Nurtuje mnie pytanie: kto wymyślił, że za organizację tak wycieczki prezydenckiej do Katynia, jak i za organizacje uroczystości kościelnych odpowiada administracja państwowa? Przecież to bzdura – mówi długoletni ambasador RP w Indiach, pan Mroziewicz. Kto organizuje różnego rodzaju msze św. w różnych intencjach, tego nie wiem. Pozdrawiam – Czesław R.

  211. Wiem że to nie do końca w kontekście dyskusji ale myślę że choć trochę interesujące 🙂
    Radio Erewań 2010 (czyli gdzieś dzwony biją, ale gdzie ?)
    JK: Tu-154 to przecież przerobiony bombowiec, który spada bez rozbijania się z 80 metrów jak kamień, w tym wypadku się kompletnie rozsypał.
    RE:Nie Tu-154 tylko Tu-104, nie z 80 tylko z 8 i nie jak kamień tylko jak piórko… i wtedy się oczywiście nie rozsypał !
    ( faktycznie biuro konstrukcyjne Tupolewa projektowało zarówno samoloty pasażerskie jak i samoloty wojskowe. Jednak jedynym „klonem” była para Tu-16/Tu-104, notabene mocno podobna do brytyjskiej pary BAe Nimrod/Comet. Oczywiście podwozie samolotu dostosowano do wymagań rosyjskich pasów 🙂 Więc opadanie z 8 metrów jak piórko gwarantowało pomyślne lądowanie 🙂
    JK:Ze względu na szczególnie silną konstrukcję tego samolotu on powinien pościnać te drzewa i sobie poradzić. To znaczy jak zaczął iść do góry, to brzoza o średnicy 40 centymetrów nie powinna mu w żaden sposób w tym przeszkodzić, oderwać skrzydła. Jak powiedział mi specjalista z komisji badania wypadków lotniczych stuletni dąb tak, ale brzoza 40 ? centymetrowym to tak jak kosą zboża.
    RE: Jak już JK celnie zauważył to była brzoza a nie zboże, nie powinna oderwać skrzydła tylko je zdezintegrować, a 40 centymetrowa brzoza oczywiscie nie jest stuletnim dębem…
    (no a teraz wyobraźcie sobie walniecie, nawet błotnikiem waszym samochodem z prędkością 150km/h w solidne drzewko. Nie nie zetniecie go, obrócicie się raczej na nim ze wszystkimi konsekwencjami przeciążenia wynikającymi z tak gwałtownego wyhamowania ruchu… A samochody są jednak dużo solidniejsze od samolotów…)

  212. Pani Janko!

    Jak nie pisac? I jak nie komentowac? Co innego pozostaje? Podejrzewam, ze sami siebie bronimy przed tzw. porywczoscia, bo jak by co do czego, to CIACH i juz … . Czyz nie? (A pozniej czlowiek uslyszy – niesluszny(!) – zarzut: ze za czlowieka … )

    Jakos tak sie dzieje, ze zawsze sie z Pania zgadzam (mnie to cieszy 🙂 ). Dlatego jestem bardzo ciekawy Pani opinii na temat nowo-powstajacej-(nastajacej?) gwiazdy na firmamencie krzyzowym, pani wdowy po panu Gosiewskim.

    Nie wiem dlaczego, ale powolutku zaczynam chyba fiksowac, bo (mimo ze mature zdalem -najwazniejszy w moim zyciu egzamin, reszta – pozniej – to przyslowiowa pestka) czuje, ze moja PANI PROFESOR od matematyki, chyba wbijala mi do glowy jakies banialuki o tzw. wiekszosci >< (fakt, calki tez byly!). Bo jak to jest? Jedna osoba z RODZIN SMOLENSKICH mowi ‚nie – krzyzowi pod Smolenskiem’, a juz jest to traktowane, jak by mowila w imieniu calej tej grupy.

    I jeszcze jedno. Ten pan pelnomocnik, tez pani Gosiewskiej … . On chyba reprezentuje tylko, bodajze, 6-9 rodzin. A z tonu jego wypowiedzi wynika, ze wypowiada sie za WSZYSTKICH.

    Jak tu, Pani Janko, nie pisac, nie komentowac? Malo tego! Kto jak kto, ale Pani (przepraszam za – moze i za bezczelnosc (chociaz i to, kiedys tak wyraziste slowo, dzisiaj juz tez zeszlo na psy) – ma obowiazek, WRECZ, pisac i komentowac.

    Kiedy wystepowala Pani w LOZY PRASOWEJ u pani Laszcz, w moim srodowisku nastepowala cisza poprzedzona rykiem: CICHO! JANKA BEDZIE MOWIC! 🙂 I cisza nastepowala, skupienie nabieralo namacalnej materii. I niech tak bedzie zawsze i tak dlugo, jak tylko LOS na to Pani pozwoli.

  213. Zabezpieczcie mi jasność.

    Czy Obywatel Jarosław Aleksander Rajmundowicz Kaczyński
    znalazł już swojego Eligiusza Niewiadomskiego,
    czy też może liczy, że swoimi wypowiedziami zainspiruje obce służby, które wykonają dla niego brudna robotę? 🙁

  214. Bycie w PiS-ie plami bardziej niż tatuaż na czole. Leczenie możliwe tylko drogą lobotomii. Skwapliwa samokrytyka pani Jakubiak Elżbiety bezspornym dowodem.
    Ciekawe są stosuneczki w tej sekto-partii. Ludzie są przerobieni niczym kandydaci po kwalifikacjach do partii bolszewików. Gotowi umierać niczym Tuchaczewski. Wczorajsze występy Jarosława Kaczyńskiego traktuję jak podgotowkę do puczu październikowego znanego wcześniej pod nazwą Wielkiej Rewolucji Październikowej. Jarosław występował jako zwykły obywatel. Różnica tylko taka, że zwykły obywatel po porządkowym uderzeniu pałką po takich wybrykach nakryłby się nogami i żadne media by tego nie zauważyły. Jedynie Jarosław zapewnia oglądalność. TV24 epatowało się tymi obrazkami niczym mój pies krowimi odchodami.

  215. Jak można rzetelnie dyskutować, kiedy mających się za opiniotwórczych dziennikarze z GW kłamią wprowadzając – być może celowo – rzesze czytelników w błąd.
    Ostatni przykład to Agata Nowakowska.
    http://leszek-miller.blog.onet.pl/Nowakowska-klamczucha,2,ID414333607,n

  216. Napoleonie-Kameleonie,

    Odpuść, proszę, nie denerwuj się. Szkoda zdrowia!
    Jak ktoś w szkole na lekcjach fizyki grał w cymbergaja – i tak nic nie zrozumie. Jeżeli słuchał choć jednym uchem – to są rzeczy oczywiste.
    Nie wytłumaczysz, że białe jest białe.
    Jeżeli ktoś uparcie przekonuje, że 2+2=5, to trudno. W końcu w społeczeństwie jest jakiś odsetek idiotów i trzeba się z tym pogodzić…
    Niestety…

  217. Dzień Dobry!
    Nie pamiętam, czy pisałem do Pani czy nie. Pani jest jednym z tych publicystów, których zdanie jest dla mnie ważne. Pozdrawiam.
    A teraz do rzeczy:
    Siedząc dzisiaj w nocy, w przysłuchiwałem się wiadomościom i wyszło mi co następuje. Ten Pan, którego Pani zna a ja od dłuższego czasu nie wymieniam jego nazwiska z zasady. W „cywilu” prezes, na nasze nieszczęście jednej z ważniejszych na scenie politycznej partii, robi wszystko, żeby zająć media i to na zasadzie o mnie jak najgorzej aby nazwiska nie przekręcali.
    W każdych wiadomościach a słuchałem od godziny 18.00 wczoraj do 07.00 dzisiaj(częściej niż co godzina) były podawane jako „newsy” informacje o jego działaniu, wczoraj i przedwczoraj też.
    Za każdym razem, szły przychylne jemu lub nie(zależnie od nastawienia publicysty lub medium) komentarze.
    Wiele z jego działań było wręcz destrukcyjnych dla Państwa np sposób złożenia wieńców. Znał przyczyny założenia barierek i wiedział w jaki sposób można dojść do KRZYŻA, nie zrobił specjalnie tak aby było dużo szumu medialnego i wykreować siebie na „bojownika”. O innych działaniach nie wspominam.
    Mój wniosek:
    Przestać możliwie jak najszerzej zajmować się jego wybrykami i dyrdymałami, komentować tylko jego pozytywne(jeżeli takie są działania)
    Obecnie on robi tylko i wyłącznie głupią propagandę nie wnosząc nic pozytywnego do polityki.
    Mało okazało się, że przy rozdziale zaproszeń na podniosłą uroczystość i później przy czytaniu nazwisk byli „równi” i „równiejsi”
    Na koniec, pytania retoryczne:
    Jak długo jeszcze „tuptuś niegrzeczny chłopczyk” i jego ferajna będą zajmować nasz czas?
    Czy naprawdę nie ma nic lepszego do roboty, niż wysłuchiwanie żalów sfrustrowanego człowieka?
    Jako człowiekowi, współczuję mu szczerze i naprawdę bardzo mi przykro z tragedią jaka się zdarzyła.
    Serdecznie Pozdrawiam
    PS małe litery nie były przypadkowe.

  218. Wiele razy słyszałem wypowiedzi prominentnych dziennikarzy, że oto w Polsce nie ma prawdziwej, skutecznej opozycji. Że dzisiejsza opozycja zamiast wytykać rządzącym ich błędy w rządzeniu, nic nie robi w tym kierunku. Zastanawiałem się nad tym problemem i stwierdzam, ze przyczyną takiej sytuacji jest prosty fakt. Otóż media nie są zainteresowane sytuacją ani społeczną ani gospodarczą w naszym kraju (być może nie mają żadnego pojęcia w tych tematach, bo są kompletnie nieprzygotowani dlatego boją się, żeby ich niewiedza wyszła na jaw), tylko zajmują się sprawami trzeciorzędnymi (krzyż, wojna PO-PiS, jakieś obchody rocznicowe, które ludzi nie interesują , pomniki albo tablice, niedola Jakubiak i Migalskiego. Nie ma dziś dyskusji o gospodarce bo trudno się przebić z tymi tematami do mediów elektronicznych a w dodatku utrącono transmisje obrad sejmu. Teraz posłowie już nie muszą się zajmować ważnymi sprawami dla kraju, bo nikt ich bezczynności nie ogląda. Wszelkie próby podejmowanych dyskusji dotyczących ważnych spraw skutecznie utrącane są przez prowadzących programy publicystyczne dziennikarzy, odbierając po chamsku głos zaproszonym gościom. Opozycja (zwłaszcza lewica, bo PiS zajmuje się współpracą z PO poprzez ciągłe wrzucanie nowych nieważnych tematów do „obróbki” byleby nie zajmowano się rządzącymi. Czyżby Tusk miał jakąś umowę z Kaczyńskim, żeby jeden drugiemu nie robił krzywdy?)) nie ma żadnych szans bycia prawdziwą opozycją, bo zdecydowana większość polskich dziennikarzy jest prorządowa (proplatformerska). Pani Paradowska i pozostali dziennikarze Polityki zwłaszcza.

  219. Janusz pisze:
    2010-09-10 o godz. 20:01

    @ Pickard

    Nic personalnego, absolutnie, po prostu argumentacja typu ?można sobie w necie poszukać? nie jest dla mnie zbyt mocna, szczerze mówiąc, to nie jest żaden argument, raczej świadectwo bezradności, nieznajomości tematu, i tyle.

    Słowo wyjaśnienia: zawsze wolałem dawać wędkę niż rybę. Natomiast z drugiej strony proszę mi powiedzieć szczerze: czy Pan szukał opinii krytycznych wobec MM, czy wierzy Pan mu jak nie przymierzając Błaszczak Kaczyńskiemu?

  220. Pani Redaktor,blogowicze

    Kiedyś napisałam że prawicowe blogi trzeba czytać. Robię to najczęściej ze spokojem ale dzisiaj ruszyło mnie. Pan Migalski na Salonie24 wkleił tekst o Panu Dereszu, skomentował Janke a dyskusja pod nim to już szczyt obłudy,chamstwa, zaślepienia i nienawiści. Czy naprawdę wygadywanie bzdur przez Gosiewską,Kurtykę jest w porządku i nikt tego nie komentuje;one mają prawo oskarżać,manipulować,szantażować a naszym psim obowiązkiem jest cały czas współczuć,ustępować i pochylać się nad ich bólem. Z mediów nie wychodzą,wszędzie ich pełno ale Pan Deresz już do tego prawa nie ma. Jego żona zginęła biorąc udział w uroczystości organizowanej przez Kancelarię Prezydenta i to jest fakt ale nie dla Pana Migalskiego. Obserwując cierpliwość i klasę Pana Deresza, Pani Komorowskiej, Skąpskiej itd.jestem pełna podziwu ale wydaje mi się że trzeba wreszcie przypomnieć twarze i nazwiska „świty” Prezydenta. Manipulacja jaka cały czas ma miejsce, to nie tylko ukierunkowanie winy za tragedię w stronę Tuska i rządu ale także a może przede wszystkim spuszczenie zasłony milczenia nad pozostałymi ofiarami.Duża w tym wina mediów,którym od początku łatwiej było robić serial z parą prezydencką w roli głównej aniżeli potraktować wszystkich na równych prawach. Nie dziwmy się teraz że tak a nie inaczej toczy się awantura pod krzyżem,bo od początku życie stewardesy nie było warte uwagi mediów a PiS tak grał tragedią że jeszcze chwila a zapomnimy że tam zginęli ludzie takiego formatu jak Przewoźnik, Jaruga-Nowacka, Bochenek itd.
    Pani Redaktor czy można wreszcie zrobić kilka programów przypominających inne ofiary katastrofy?Jeśli media tego nie zrobią to za chwilę okaże się że nikt z pozostałych rodzin nie ma prawa wypowiadać się a jeżeli już to robi to musi być zgodne z linią Kaczyńskiego i Gosiewskiej. Dlaczego nie zadaje się non stop politykom PiS-u pytania o Wawel? Dlaczego dziennikarze spokojnie przechodzą do porządku nad wczorajszą nieobecnością Prezesa w Krakowie.My mamy być delikatni, oni pozostałych rodzin szanować nie muszą.
    Pan Deresz został przez Pana Migalskiego sponiewierany,odebrano mu prawo do wyrażania swojego zdania a blogowi klakierzy posła wylali kubły pomyj na jego głowę .Zadawać pytania może tylko PiS i jego akolici;inni muszą milczeć.

  221. coś a?la pucz prawdopodobne

    Utrata wielu ważnych ludzi prawicy w katastrofie, przegrane wybory prezydenckie wpędziły całą prawą stronę sceny politycznej w skrajną frustrację. Mała szansa na wygranie wyborów samorządowych i parlamentarnych przez PiS skłoniła prezesa Kaczyńskiego do coraz ostrzejszej retoryki zakończonej ostatnio wezwaniem do odejścia z polityki Tuska, Komorowskiego i innych. Pod krzyżem trwa zgromadzenie zwolenników PiS i teorii spiskowej. W zeszłym miesiącu prezes składał wieniec w towarzystwie kilkuset osób, wczoraj 2000. Za miesiąc może być jeszcze więcej. Ci ludzie na wezwanie prezesa się rozeszli a czy później będzie tak samo? Zażądano usunięcia barierek sprzed pałacu. Nie będzie stanowiło problemu wdarcie się ?narodu? do pałacu i ogłoszenie obywatelskiego nieposłuszeństwa, dopóki obecne władze nie odejdą z polityki , nie będzie postawiony pomnik przed pałacem i wyjaśniona katastrofa. Władze nie poradziły sobie z ?obrońcami krzyża? prawdopodobnie nie poradzą sobie z kilkuset ?prawdziwymi Polakami?. Mogą leżeć tam całymi tygodniami a władza będzie bała się użyć przemocy. Z parafii z całej Polski będą jeździły grupy ludzi na zmianę. Będą mieli poparcie kilku milionów wyborców PiS. Prezes nie będzie potrzebował wyborów aby się dać ogłosić ?prawdziwym?, ?jedynym?, ?wybranym przez naród? przywódcą ?nareszcie niepodległej Polski? ogłoszonym z okien pałacu ?naszego prezydenta?. Czy nasza młoda demokracja poradzi sobie z takim pełzającym puczem?

  222. Po napisaniu poprzedniego tekstu wysłuchałam w TVN24 rozmowę z Panią Ewą Komorowską. To jest właśnie kultura,elegancja,delikatność jakiej tak bardzo brakuje. Pod koniec rozmowy cicha prośba o pamięć pozostałych ofiar;także zauważyła jak bardzo nasza wyobraźnia jest zawłaszczana przez Jarosława Kaczyńskiego i nawet Pani Merta mówi o upamiętnieniu Lecha zapominając o swoim mężu.

  223. Szanowny Przecieku, już mamy za sobą 10-tego września i wielką uroczystość na Wawelu, w której nie było brata poległego pod Smoleńskiem Prezydenta RP. Brat nie przybył na uroczystość poświęconą swojemu poległemu bohaterską śmiercią bratu. Prosty obywatel Polski przynajmniej 2 razy w roku przemierza z trudem i często z narażeniem życia znaczne odległości by zapalić znicz na grobach swoich najbliższych.
    Ale do rzeczy Przecieku. Czy Twój samochód nie zawiódł i czyje wino będziemy pili?
    Pozdrawiam.

  224. @ Pickard

    Odpowiem szczerze, jak na spowiedzi: nie szukałem i szukał nie będę, ponieważ tak jak wielu innych ludzi, również i ja zostałem wyposażony w umysł, a skoro tak, to staram się z niego korzystać, dlatego nikt mi nie musi mi mówić, czy film który obejrzałem, albo książka którą przeczytałem są dobre, czy złe, słuszne, czy nie, prawdziwe, czy nieprawdziwe. Potrafię to ocenić samodzielnie.

  225. „mi” się zdublowało – niniejszym wymazuję i przepraszam.

  226. @m^2
    Ja się nie denerwuję 🙂 Bawi mnie doszukiwanie się odległych skojarzeń, tropienie krętych ścieżek logiki peryferyjnej. Zabawne bywa znalezienie takiego ciągu uogólnień i przekazów „głuchego telefonu” który powoduje w efekcie końcowym powstanie kolejnej „prawdy objawionej” płynącej z ust wodza w serce wyznawców.
    Wniosek jaki z tego wynika jest dość interesujący – mianowicie (baczność, powstań) wódz (można siadać) jest ignorantem w tej konkretnej kwestii i daje się bez problemu „suflować” swojemu głuchemu telefonowi, którego wiarygodności w żaden sposób nie sprawdza…
    Resume wynika z tego takie że (baczność, powstań) wódz (można siadać)
    stracił kontakt z realiami i płynie już tylko na opisaniu rzeczywistości z ust zaufanych, bo tylko takie z definicji jako zaufane prawdę powiedzą, a te zaufane powiedzą opowieść o takiej rzeczywistości jakiej prezes oczekuje bo przecież w tym właśnie ich interes tkwi żeby prezes im ufał i był z ich opowieści zadowolony…
    Nic odkrywczego, klasyczny mechanizm wielokrotnie opisany…

  227. @Janusz
    rozumiem, że Pan nigdy nie porównuje źródeł, nie zderza Pan swoich opinii z innymi, nie ma Pan zwyczaju rewidować swoich poglądów. OK, rozumiem. To ja już nie mam więcej pytań.

  228. Katarzyno. W pełni Cię popieram, a do listy pytań, które powinno się codziennie zadawać dodałbym przynajmniej kilka. Kto organizował ten tragiczny lot do Smoleńska? Czy nie Kancelaria Prezydenta? A kto personalnie? Kto zaprosił wszystkich dowódców sił zbrojnych do jednego samolotu? Kto i jakimi słowami komentował kiedyś odmowę pilota lądowania prezydenckiego samolotu w Gruzji? Kto i na jakiej podstawie zadecydował o pochówku na wawelu?
    Dla większości Polaków przyczyny katastrofy i jej tło są jasne i bezdyskusyjne. A tymczasem jeśli gdzieś w prasie jest na ten temat publikowane zdanie jako pewnik, to tylko, że to „był zamach”. Z takich idiotyzmów robi się nagłówki. A opinie, że to nie był zamach, a wynik bałaganu organizacyjnego Kancelarii Prezydenta, presji na pilota, obecności niepowołanych osób w kabinie pilotów podczas lądowania – takie opinie w oficjalnych publikacjach są publikowane nieśmiało, gdzieś ukryte w tekście, ze znakiem zapytania. Czy ze strony dziennikarzy to jest w porządku? Przecież jest to fałszowanie rzeczywistości. Dlaczego dziennikarze tak ułatwiają robienie wody z mózgu przez Kaczyńskiego i jego akolitów, zapraszając ich do rozmów, nie kontrując wygłaszanych przez nich bzdur, traktując ich poważnie, pochylając się z troską nad niedolą pani Jakubiak i robiąc z tego wielkie wydarzenie, zamiast zacytować wygłaszane przez nią różne idiotyzmy /kiedyś w programie Moniki Olejnik całkiem poważnie zapewniała, że wzrost Lecha Kaczyńskiego jest tajemnicą państwową!/?

  229. Szanowna Pani Janino! Mam nadzieję, że ten wois przejdie do wiadomości szanownych blogowiczów, których zdanie senię. Oni wiedzą o kim myślę.
    Szanowni państwo: Katarzyno, Lexie, Monteskiuszu, Parkerze, Ago i Aqo (i wielu innych, ktorych nie wymieniam). Myślę, że pora najwyższa zaprzestać dyskusji na temat, czy Kaczyński to jakis troll ze Skandynawii, czy jest błaznem, pomyleńcem, paranoikiem, czy wreszcie jakimś innym gatunkiem, przez psychiatrów i psychologów jeszcze nie opisanym i nie zbadanym.
    Moim zdaniem jest pospolitym łajdakiem, który musi miec postawione konkretne zarzuty kryminalne, bo nie chciałbym, by któregoś dnia trzebaby było tworzyć dodatkową jednostkę BOR-u. Jego działania są metodycznie ułożone w jedną całość i metodycznie realizowanym przedsięwzięciem, które wymyślił gdzieś na osobności.
    Proszę sobie przypomnieć jego krok pierwszy, otóż ogłosił był, że jego matka była bohaterską sanitariuszką w Powstaniu Warszawskim i nadsłuchiwał. Jednak, ktoś z żyjących powstańców zdemaskował psubrata. Okazało się, że ta bohaterska sanitariuszka przesiedziała Powstanie gdzieś pod Sochaczewem i temat bohaterskiej mamy zanikł.
    Następnie ogłosił zbrodnię pod Smoleńskiem w sensie potocznym i znowu nadsłuchiwał. Tym razem przeszło! Prokuratorzy, nie bardfzo wiedzieli, co to jest za zbrodnia w sensie potocznym i nie podjeli żadnych kroków, tymbardziej, że Szef z nadania jednego z najważniejszych osób zamordowanych potocznie nie jest zainteresowany tempem prac podczas ustalania stanu faktycznego zbrodni w sensie potocznym pod Smoleńskiem.
    Nastepnym krokiem Kaczyńskiego jest już oskarzenie o zamordowanie najlepszego prezydenta w dziejach RP, bez żadnych ubarwień przymiotnikowych. Mówi wprost o morderstwie brata, wskazując jednoznacznie kto tego dokonał. I znów spokój, cisza ze strony prokuratury a minister Szetyna, zamiast nawoływać ich do działania, zajmuje się publicznie pierdołami na temat Palikota! Ni i mamy 10-tego września – Kaczyński idzie na całość! Wymienia jednoznacznie z imienia i nazwiska kogo nalez raz na zawsze wyeliminowac z życia w Polsce. Dobrze że poprawił Edmunda Klicha, bo przypadkiem ustrzelonoby swojego przez jakigoś typa, który skończyłby co najwyżej w domu wariatów (i to nie za długo). Przerażająca była wypowiedź jednego młodzieńca, do kamer TVN-u na Krakowskim Przedmieściu – w czasie pochodu z pochodniami, jak za czasów Hitlera w Monachium.
    Szanowni państwo blogowicze, Szanowna Gospodyni, uważam, że najwyższy czas zaprzestać biadolenia nad osoba dotknięta tragedią rodzinną (uważam, że brat tymczasem zupełnie go nie interesuje – nie był nwet w Krakowie, gdzie odbyła się jeszcze gorsza szopka, myślę, że przygotowana odpowiednio pod każdym względem) a zacząć mówić o potencjalnym przestępcy! Przestępcy, który wcale nie w sensie potocznym zagraża zyciu i zdrowiu najważniejszych osób w Państwie!!!
    Pozdrawiam – Czesław R.

  230. Waham się, czy nie zamieścić tego tekstu u pana Szostkiewicza, ze względu na lenistwo, ale chyba to uczynie, bo tam takze mam konto otwarte.

  231. Przeprawszam bardzo, to wynik posoiechu, by zdazyc za jednym kodem. Chodzi oczywiście o Marszałka Szetynę a oni, to prokuratorzy i Minister SWiA, który także kieruje jakaś Komisją. Jeszcze raz przepraszam. Czesław R.

  232. Dlaczego dziennikarze tak ułatwiają robienie wody z mózgu przez Kaczyńskiego i jego akolitów, zapraszając ich do rozmów, nie kontrując wygłaszanych przez nich bzdur, traktując ich poważnie, pochylając się z troską nad niedolą pani Jakubiak i robiąc z tego wielkie wydarzenie, zamiast zacytować wygłaszane przez nią różne idiotyzmy /kiedyś w programie Moniki Olejnik całkiem poważnie zapewniała, że wzrost Lecha Kaczyńskiego jest tajemnicą państwową!/?

    Yaroslaw doskonale wykorzystuje debilizm polskich mediow , wiedzac ze z kazdego jego pierdniecia intektualnego (??) zrobia czolowke wiadomosci … 🙁

    Pani Janino ! wielkie dzieki za doskonala Puszke w Superstacji !!!

  233. Jacku2, jeśli zacytowałeś fragment mojego wpisu z 10.35/, to wypadałoby powołać się na źródło…

  234. @ Pickard

    Fakt, poglądy zmieniam rzadko, jednak nie uważam tego za feler, raczej przeciwnie. Staram się stąpać po ziemi, a opinie wyrabiam sobie właśnie na podstawie źródeł, z tym, że źródłami są dla mnie czyste źródła, a nie ich brudne dopływy, czy opisy źródeł prezentowane przez teoretyków, którzy nigdy ze źródła nie zaczerpnęli, ani nawet go nie dotknęli.

  235. @Pamiętliwy, Czesław

    Cały czas twierdzę że nie pokona się Kaczyńskiego jeśli nie będzie operować się faktami, powtarzanymi z uporem i konsekwentnie.Granica po raz kolejny została przekroczona i nie wolno tak jak to było w przeszłości przechodzić nad tym co mówi i robi do porządku dziennego.Trzeba zburzyć dwa mity,jeden genialnego polityka i drugi,wrogich mediów a co za tym idzie mit”przemysłu ośmieszania Prezydenta”.
    Kaczyński przegrał wszystko; w 2005 od początku nie mogłam pojąć jak można było w ogóle myśleć o POPiS-e. Dwie młode partie,obie chcą być chadeckimi i co zawierają koalicję?Jak nasi genialni komentatorzy to sobie wyobrażali;znali charakter i drogę życiową Prezesa i nagle bez walki miał zacząć współpracować z konkurentem? Tusk w przeciwieństwie do Rokity
    lepiej wyczuł i zrozumiał o co toczy się gra. Teraz jest szefem dużej partii,to on rozdaje karty,ma Prezydenta,szansę na reelekcję,szacunek w Europie. Kaczyński nie był w stanie zapewnić nawet reelekcji swojemu bratu i choć ma te swoje twarde 20-25% to nigdy nie będzie rządził. Spowodował że instynkt samozachowawczy ludzi każe im się mobilizować i karnie iść do urn. Czy tak kończy genialny strateg i polityk?
    Drugi mit to wrogie media. Mieli wszystko Radio,TVP, Radio Maryja,Rzeczpospolitą i wiele innych gazet,szkoda wymieniać. Publicyści do 2005 „niezależni” stawali na głowie aby uzasadnić działania Kaczyńskiego, za to hojnie byli nagradzani posadami w coraz szybciej odzyskiwanych mediach.Jak sobie przypominam przemysł propagandy jaki uprawiali, to teraz mówiąc o przemyśle pogardy sami się kompromitują.Zwalając całą winę na Palikota ośmieszają się tym bardziej;wychodzi na to że jeden człowiek pokonał PR-owców Prezydenta, Prezesa,dziennikarzy mu przychylnych i potężne stacje radiowo-telewizyjne.Przy takiej interpretacji to Palikot jest geniuszem nie Kaczyński.
    Bo zasadniczy problem Kaczyńskich to ich kompleksy i małostkowość. Na całym świecie politycy są atakowani i ośmieszani ale tylko od nich zależy jak sobie poradzą. Czy Tusk nie był atakowany wielokrotnie? Jego wyjazd do Peru to był serial. Po powrocie zamknął całą dyskusję jednym zdaniem. Tak ustawił media że te kontynuując atak same musiałyby się kompromitować.W innych sytuacjach przepraszał,żartował ,zbywał milczeniem. Media nawet jak by chciały nie były w stanie atakować, bo jak można ciągnąć historię,której bohater z uśmiechem przeprasza.
    Kiedyś któryś z satyryków na zarzut że nie ma w programie żartów o Tusku powiedział że nie ma ich nie dlatego że nie chce ,tylko zwyczajnie ludzie się z nich nie śmieją;wystarczy że zamieni Tusk na Kaczyński,sala pęka ze śmiechu. Śmiech jest odpowiedzią na strach a Kaczyńskiego duża część społeczeństwa zwyczajnie się boi.

  236. @Mireczek;

    nic dodac, nic ujac we wszystkim co napisales, jak rowniez w zamieszczonym link, ale szkoda Twojego czasu i wysilku, pozostaw lepiej ludzi z tego forum samym sobie, dla nich prawda jest nie wazna, oni maja swoj PIS i Kaczynskiego, oni im nie odpuszcza a co dopiero Tobie;

  237. pilgrim = Mireczek

    ale obciach

  238. Katarzyna (2010-09-11 o godz. 17:42) – 100/100 !

    Napisałaś to , co mi też cały czas DOSKWIERA mocno , aż tak mocno , że nabieram MEDIOWSTRĘTU (zresztą też kiedyś o tym pisałam), niestety też do TVN24 – bo to przecież pierwsza INFORMACYJNA telewizja !

    I miała być pierwsza między pierwszymi – obiektywna, wiarygodna ….
    I co ? Czym się zajmuje ?
    W JAKI sposób ?

    A to tanie „sprzedawanie” tabloidowych informacji przez Tok FM…
    RATUNKU !!!

  239. dodam, że wszyscy moi znajomi w pracy nazajutrz po „miesięcznicy” 10.września byłi zbulwersowani tym, że TVN (bo cóz mówić o innych) przerwał program i nadawał NA ŻYWO całą tę „wiekopomną” imprezę , jaką urządził sobie mało poczytalny człowiek .

    A każdą przez niego palniętą bzdurę – każdą , nawet piramidalną „poważne” media skwapliwie umieszczają na czołówkach „wiadomości” !

    Przecież to nie tylko głupie, ale i GROŹNE !

  240. @aga

    Jedyna szansa na zmianę w mediach jest odbudowa TVP a to raczej czarno widzę.TVN24 to nie jest telewizja informacyjna,gdyby tak było informacji byłoby więcej,byłyby zróżnicowane i pogłębione. Oni od dawna próbują kreować rzeczywistość tworząc seriale,podgrzewając atmosferę,uzależniając widza od siebie.
    Jak bardzo jest to niebezpieczne przekonałam się 3 VIII w dzień próby przeniesienia Krzyża. Ja TVN24 nie mam a od pewnego czasu,odkąd poleciał mi system nie słucham także przez internet.
    Wracając to tego dnia ,przybiega w pewnym momencie do mnie sąsiadka, przerażona,podekscytowana,praktycznie nieprzytomna.Na co dzień jest to normalna,znakomita babka;oglądając w TVN24 tamte wydażenia wpadła prawie w amok i nie mogła pojąć mojego spokoju. Patrząc na nią to ja się przestraszyłam, bo jeśli można wyprowadzić z równowagi kogoś takiego jak ona to jak reagują osoby o mniej stabilnej psychice?

  241. Pan Paweł Kowal (prominentny działacz PiS) komentując wypowiedź Prezesa o zniknięciu polityków PO powiedział, że to chodzi o eliminację w wyniku wyborów. To Pan Kowal tak tę wypowiedź rozumie. Ktoś inny może zrozumieć inaczej – dosłownie, bo jaką mamy gwarancję, że po człowieku z wiadomym słoikiem i drugim, z granatem wprawdzie nieuzbrojonym nie przyjdzie ktoś inny, który zamiast słoika z fekaliami lub nieuzbrojonym granatem posłuży się np. poręczną bombką własnej produkcji ?
    Pan Kowal albo nie docenia swojego szefa i tego jak jego wypowiedzi moga byc rozumiane albo i p. Kowal uważa, że Prezes ględzi jak Piekarski na mękach i jego słów poważnie brać nie należy ( następny do zawieszenia ?) .

  242. Pod poprzednim wpisem Gospodyni 2010-09-07 o godz. 19:11 pojawił się obrzydliwy wpis niejakiego „NISZCZ po! –
    Dziwi mnie, że moderator nie reaguje na takie chamstwo !
    Ponieważ pojawiały się już wpisy prawie identycznej treści – mam pytanie : czy nie ma technicznej możliwości, aby zablokować na przyszłość wpisy tego osobnika, który przecież wysyła je z określonego IP ?
    Jeśli moderacja sobie nie radzi z tym problemem- to może niech zasięgnie porady w tych portalach, które sobie radzą. (np.”reprezentacja.net” )
    Może wprowadzić inne zasady uczestnictwa w forum- na zasadzie logowania się, a tylko wypowiedzi niezalogowanych uczestników podlegałyby moderacji ?
    Takie rozwiązanie bardzo odciążyłoby moderatora i skróciłoby czas oczekiwania na moderację.
    (Uczestnicy zalogowani , którzy przekraczaliby normy – mogliby być „zbanowani”)
    Mnie osobiście obraża dopuszczanie do tego blogu takiego chamstwa.

  243. Krasnov komentuje 12. września :
    „dziś jest [89] rocznica urodzin wielkiego pisarza, Stanisława Lema. Rzut oka na Wikicytaty uświadamia, że ten mądry człowiek potrafił również w polityce odróżnić mądrą ścieżkę od głupiej:

    ” Na szczęście Kaczyńscy przeminą, choć zdążą popsuć gospodarkę. Czeka nas zastój. Ale tylko przez cztery lata. Potem naród jak koń, któremu ktoś przystawił kaktus pod ogon, zacznie wierzgać i wszelki ślad po bliźniakach zaginie. Oni po prostu znikną w tym bezmiarze obietnic bez pokrycia. ” (Stanisław Lem)

  244. Pani Gospodyni zadaje pytanie :
    „Pisać nie pisać? Komentować nie komentować?”

    odpowiedź : P IS A Ć !!! K O M E N T O W A Ć !!!

    Jeśli nie Pani i te trochę innych przytomnych osób – to KTO ??!!!

  245. @Lex (11.27 dnia 13.09.) – czy pan Kowal nie widział i nie słyszał swoich kleżanek, pań Kempy i Wróbel, czy tez udaje wariata (jak zwykle zresztą, kiedy go przcisnąć do muru, by powiedział co myśli o jakiejś sprawie). tekst – jak zwykle doskonale oddajacy ttreść.
    Krąży pasek informacyjny o planowanym posiedzeniu RBN – w sprawie wytycznych organizacyjnych o podróży osób ważnych w Państwie (podobno odbędzie się w końcu września). Jak nie wiedzą jak to ma wyglądac, to niech poproszą pana Mroziewicza. On jako wieloletni ambasador RP w Indiach ma gotowe materialy na ten temat, Dziwic może fakt, że Kanelaria Prezydenta Lecha Małego nie poprosiła go o pomoc w swoim czasie. Nie byłoby teraz pieprzenia na temat odpowiedzialności za organizację tej półprywatnej jego wycieczki do Katynia ze strony przedstawicieli Rządu. Kancelaria Prezydenta wie od lat, jak organizować wyjazdy Prezydenta do innych krajów, to tylko leniwi pracownicy Kancelarii Kaczyńskiego pokpili sprawę w 100 % -tach, a Jarosław łże jak pies o odpowiedzialności strony Rządowej za organizacje wycieczki jego brata. Bezczelność !!! Pozdrawiam – Czesław R.

  246. Pan Prokurator Generalny RP Seremet (pan z nadania Prezydenta Kaczyńskiego), chce wystąpić o rozszerzenie Konwencji Chicagowskiej o powołanie MiędznarodowejKomisji d/swypadkó lotniczych.
    Czy Jarosława Kaczyńskiego – jako dra nauk prawnych (jak autorytatywnie powiedział @Lex), stać na to, by z r o z u m i e ć , że póki co obowiązuje ta, w obecnej wersji i nikt nie ma prawa wpieprzać sie w kompetencje MAK-u (i tak dobrze, że dopuszczono do udziału w nim, na specjalnych prawach pana Edmunda Klicha ze strony polskiej). Panie Kaczyński ! walnij się w łeb, może wróci chociaż na chwilę jakieś oświecenie (a może pozostanie na dłużej?).
    Mam nadzieję, że pan Seremet myśli, że nowa wersja Konwencji, będzie obowiązywała dopiero od następnej katastrofy, oby nie z udziałem somolotu polskiego !!!

  247. SEIN KAMPF (pisane i wywieszone na paru blogach w niedziele)

    Po wyborczej swej klęsce, zamiast uczcić zwycięzcę,
    Prezes wroga zapragnął pognębić.
    Zrzucił maskę dobroci, rzekł, że sprawę sztab sknocił
    i znów posłuch dał frakcji jastrzębi.

    On i paru twardzieli znów na pół Polskę dzieli,
    ajatollah też wsparł ich niejeden.
    Aż dziw, że stan biskupi tak bezbrzeżnie jest głupi,
    by się sam dobrowolnie pchać w biedę.

    Klechów w oczy nie kole, że krzyż ma w tym grać rolę,
    w której widział już świat hakenkreuza.
    Wódz przepycha swą wolę tym partyjnym symbolem,
    w pozie zbawcy narodu i ojca.

    Stoi krzyż już tygodnie, czasem płoną pochodnie,
    oświetlając te wiece i marsze,
    z tą różnicą, że wierni zamiast w brązach są w czerni
    i te szturm-bataliony ciut starsze.

    Moher w noce i we dnie wykrzykuje swe brednie,
    że mordercy, że zdrajcy, że świnie.
    ?Tu jest Polska? się krzyczy, innym śmierci się życzy,
    Smoleńsk zwie się kolejnym Katyniem.

    Czasem wpada Jarosław, też, co ślina przyniosła,
    wykrzykiwać i pleść, ile wlezie:
    O bombowcach, brzóz ścince, tej czy tamtej Brzezince,
    albo choć – też brzozowej – Berezie.

    Pewnie wziąłby z aplauzem również Dachau z Mauthausen,
    i niech cała Platforma tam siedzi,
    na pohybel tym świniom, jak też ich kondominiom,
    co w nich rządzą sq…..le sąsiedzi.

    Leci tak z grubej rury, choć bez wąsa, fryzury,
    bez tej znanej na cały świat chrypki,
    tak jak ongiś prototyp – koszmar senny idioty,
    który ciut przedawkował był grzybki.

    *
    Cóż, choć fajną imprezę chce rozkręcić pan Prezes,
    aby naród na sztorc stawiał kosy,
    ale śpiewa mu Rotę głównie legion dewotek
    (fakt – potrafią się drzeć wniebogłosy).

    Wnet z ubytkiem moheru asymptotą ku zeru
    zaczną spadać mu słupki sondaży.
    Można śmiać się rozgłośnie, że się kurczy, nie rośnie,
    lecz on, biedak, o władzy wciąż marzy.

    I niech będzie co będzie, Prezes grzęźnie w obłędzie,
    i wciąż więcej ma piany na gębie,
    coraz głośniej i twardziej, rozum mając w pogardzie,
    bo tak radzą przyboczne jastrzębie.

    Gdy Migalski czy Kluzik dać na luzik, bo guzik
    mu te hece przynoszą, nakaże,
    Prezes chłodzi nastroje prewencyjnym ubojem,
    by uniknąć kolejnych zarażeń.

    Prawda, to jest szaleniec, tylko przemknie po scenie,
    ale pytam – skąd bierze wyborcę?
    Co też siedzi w narodzie, że ten obłęd jest w modzie,
    jakież treści, zasady i wzorce?

    Wódz wnet zsunie się w niebyt, lecz te ludu potrzeby,
    a przynajmniej znacznego odsetka,
    by tych innych wziąć zgnoić… Mnie więc wciąż niepokoi,
    co się zmieni: czy towar, czy metka?

  248. co by pani Izabela Saryusz-Skapska nie powiedziala, my i tak wiemy swoje. To tak na marginesie wywiadu dzis w TOPK-FM. Az prosilo sie zapytac w czyim interesie pani dziala i mowi pani Skapska, czy na pewno w polskim?.Zaraz po pani Skapskiej pojawil sie w studio jeden ze spiskowcow i przypomnial ze prezydent Miedwiediew nie zapraszal oficjalnie prezydenta Kaczynskiego. To my sie pytamy: no i co z tego?…A pani Skapska niech nie liczy ze pozwolimy na wywiezienie NASZEGO KRZYZA za granice!.Tak nam dopomoz Bog.

  249. oj…kompletnie dobil mnie spiskowiec, gdy powiedzial ze pani Fotyga nalezy do tych, co patriotyzm maja w gebie codziennie.

  250. Nie słyszałem i nie widziałem zadnej informacji na pasku w TVN – ie, czy ten spiskowiec skutecznie dobił @Bachę (8.02 dnia 14.09.) za Fotygę? A krzyz to mogą sobie zabrać gdzie chcą. Mnie on w tym miejscu jest nie potrzebny do niczego !!!

  251. Mam wątpliwość czy na gruncie konwencji chicagowskiej można powołać międzynarodową komisję do zbadania przyczyn wypadku:
    5.1 Państwo miejsca zdarzenia, podejmuje badanie okoliczności wypadku i ponosi odpowiedzialność za pro-wadzenie takiego badania. Może ono jednak przekazać, w całości lub w części, prowadzenie badania innemu pań-stwu na podstawie dwustronnej umowy. W każdym przypadku Państwo miejsca zdarzenia, powinno wykorzystać wszelkie dostępne środki pomocy w prowadzeniu tego badania.
    Zacytowany zapis konwencji mówi o „innym państwie” a nie o „innych państwach”, nie mówi także o możliwości umiędzynarodowienia badań. Chyba, że zastosuje się wykładnię rozszerzająca: skoro można „państwu” to można i „państwom” ale byłoby całkowite odwrócenie negatywnej zasady a minori ad maius ( jeśli nie mozna mniej to tym bardziej nie mozna więcej).
    Tak czy inaczej: musiałaby się na to zgodzić Rosja.
    *
    Krzysztofowi Mroziewiczowi zarzucano ongiś współpracę ze „służbami”. PRL. Chyba z tego powodu nie mógłby być wiarygodnym konsultantem dla żadnej z Kancelarii, a zwłaszcza tej – Prezydenckiej. 😉
    PS. Dla zainteresowanych: wpisać w Google’a: konwencja chicagowska: kliknąć załacznik nr 13

  252. Jeszcze na temat inicjatywy prok. Seremeta: moim zdaniem byłoby nawet dobrze taką miedzynarodową komisję powołać jeśli to możliwe. Przynajmniej dla części wątpiących co do przyczyn wypadku jej ustalenia mogłyby być wiarygodne. Gdy badania prowadzą Rosjanie wyniki ich badań zawsze i na zawsze będą nie wiarygodne.
    PS. Konwencja przewiduje mozliwość powoływania obok akredytowanego przedstawiciela jego doradców (5.19). Narodowości doradców konwencja nie precyzuje. Może skorzystać z tej możliwości ?

  253. Wiem, że takich Lewarów, Mireczków i im podobnyuch należy ignorować, ale dla @Bachy, czynię to poświęcenie…
    Pisze ona, że:…zaraz po pani Skąpskiej pojawił się w studio jeden ze spiskowców i przypomniał, że prezydent Miedwiediew nie zaprosił oficjalnie prezydenta Kaczyńskiego. To my się pytamy: no i co z tego?…
    A no to z tego, że:
    1. Nie zaproszony oficjalnie facet nie może liczyć na żadne powazne traktowanie.
    2. Ignoruje się sprawy zabezpieczeniowe, z których wynika:
    – zapewnienie odpowiedniej obsługi logistycznej,
    – radiolokacyjnej,
    – bezpieczeństwa osobistego, itd, itp.
    3. Jako nieoficjalny gość, powinien być przechwycony i zmuszony do lądowania siłą.
    4. Wykonuje lot wyłącznie na włsna odpowiedzialność.
    5. Z powodu kompletnego braku kompetencji osób zatrudnionych w Kancelarii Prezydenta Kaczńskiego wynikła katastrofa.
    Do kogo macie pretensje? Po zakończeniu dochodzenia , sporządzony będzie (prawdopodobnie) akt oskarżenia i mam nadzieję, że odpowiedzi w wyroku będą równiea dla pani Bachy (o ile jeszcze jakiś spiskowiec nie „dobił pani” – jak to sama pani ujęłą). Przepraszam moich znajomych z tego blogu, ale moje „poświęcenie” było konieczne.

  254. Byłem przekonany, że pan @Lex (9.51) odezwie się – przyjdzie mi z pomocą. Dziękuję – dla mnie, pana zdanie to tak jak zdanie samego Zawiszy ! Czy równiez dla Bachopodobnych – wątpię – oni wiedzą swoje !
    @Lex (10.06) – nie sądzę, by pan Edmund Klich działał tam (w MAK -u) osamotniony. Z całą pewnością Macierewicz mu kogoś podrzucił ! Pozdrawiam – Czesław R.

  255. CZESLAWIE…na milosc boska, nie poswiecaj sie.Ty taki zawsze?…

  256. Pani Redaktor, dziękuję Pani za dzisiejszą rozmowę z panią Saryusz- Skąpską .

    Redaktorowi Lisowi gratuluję, że do swojego wczorajszego programu zaprosił panią Szmajdzińską.

    Ubolewam nad tym , że są to przypadki odosobnione

    Ubolewam, że w mediach króluje pani Gosiewska a wszystkie przez nią tworzone bzdury media skwapliwie łykają i natychmiast podają do ogólnej wiadomości milionom Polaków.
    Także prawnika, który reprezentuje ją, Kaczyńskiego i może parę innych osób traktuje się z honorami, tytułując po prostu jako „prawnika rodzin ofiar” ! – nie uściślając , że KILKU rodzin .

    Tymczasem osoby takie jak wspomniane panie, pani Komorowska, pan Deresz – stonowane, nienachalne, kulturalne – takim zainteresowaniem mediów się nie cieszą.
    Tymczasem piękna inicjatywa KILKUDZIESIĘCIU czonków rodzinjest w mediach ledwo słyszalna !

    Aż tak trudno się przebić z prawdą i godnością do społecznej swiadomości ?

  257. @Bacha, 08:02 – potwierdzam :

    pani Fotyga nalezy do tych, co patriotyzm maja w gebie codziennie.

    I dodam: to jest często spotykane w jej środowisku.
    Tam sobie wręcz tę gębę wycieraja słowami tak pięknymi jak :
    patriotyzm,
    ojczyzna,
    prawo i sprawiedliwość

  258. Bacha pisze (07:55) – a szkoda , że pisze , bo mogłaby wpierw uważnie słuchać tego, o czym pisze.
    A nawet dobrze byłoby, gdyby nauczyła się na pamięć.
    To były piękne, mądre wypowiedzi pani Saryusz- Skąpskiej.
    Warto je znać i warto pamiętać , Bacha.

  259. Pisząc o dokooptowaniu doradców do p. E.Klicha nie miałem na mysli „podrzutków” od Macierewicza ale specjalistów zagranicznych np. amerykańskich, zajmujących sie problematyką przyczyn katastrof lotniczych , ale nie takich jak p. Harvey Kuschner w komisji Macierewicza, który jesli jest ekspertem to od terroryzmu a nie kastastrof.
    Tak przynajmniej zdaje się wynikać z jego strony:
    http://harveykuschner.com
    Powołanie akurat specjalisty z tej dziedziny niedwuznacznie zdaje się wskazywać o co Macierewiczowi chodzi.

  260. Jeszcze raz linkuję stronę H. Kuschnera:
    http://harveykushner.com/

  261. @”Czesław” z dn. 14.09.2010. h: 12.25.

    Wiem Drogi Blogowiczu, że wymienionych przez Ciebie „Blogerów” należy unikać (vide – ignorować ich wpisy, „przewijać”). Ale też zrobię wyjątek dla niejakiej „bachy” (z dn. 14.09.,2010. h; 7.55.):
    – Droga Pani (?) – każdy reprezentant rodzin poszkodowanych w jakimkolwiek stopniu w katastrofie smoleńskiej występuje W SWOIM IMIENIU: ta aberracja, ten bolszewizm mentalny, ten jakobinizm umysłowy Was, tych którzy tak widzą świat i rzeczywistość nas otaczającą, węszących wszędzie spiski, knucia, krecią „robotę” (SB, KGB, WSI, FSB, Mossadu, CIA i czego tam jeszcze nie wymyśla chore umysły) jest już nie do zniesienia. To polska nieuleczalna i groźna społecznie choroba – kompletne zbzikowanie (prześledzić wystarczy naszą historię, gdzie takie histerie były nagminne). Pisali o tym i Jasienica, i Giedrojć, i Stomma (Stanisław i Ludwik), i Hen, a także „Kisiel”.
    Chce się zakrzyknąć – ludzie opamiętajcie się !
    No ale sekty maja to do siebie iż wiodą na manowce, często do śmierci (oby tylko nie całe społeczeństwo – gdy członkowie danej sekty popełniają często rytualne seppuku – to poniekąd uwalniają świat od swych aberracji: i to jest sytuacja pożądana). „Pisizm” – to co się teraz dzieje wokół katastrofy, krzyża, rocznic – to typowa działalność sekciarsko-nawiedzonych frustratów i opętańców. Dla mnie idą ci ludzie „drogą” klasycznych sekt z USA: „Drzewa dawidowego” (szturm FBI na farmę w Wako / Teksas) czy „wielebnego Jonesa” (to ci którzy masowo popełnili samobójstwo onegdaj na farmie w Gujanie) – chodzi o procesy zachodzące w gronie „wyznawców kaczyzmu”. Analiza sytuacji w tamtych grupach i tego co dzieje się w PiS-ie dziś jest b.podobna. I skłania do analogicznych wniosków.
    Pozdrawiam.
    WODNIK53

  262. Boze…ale sie porobilo!. Same smutasy, za grosz poczucia humoru…nawet WODNIK. A fe…chyba matury macie z czasow sanacji kurde.

  263. @Bacha – jeśli to dowcip w formie prowokacji – to ciężki.
    Doprawdy trudno jest doszukać się poczucia humoru w twoim wpisie

    Tym niemniej gratki kania za reakcję .Wodniku53- gratki za cierpliwy wykład. Jesteś dzielny.
    Mnie – przyznam ze wstydem – już by się nie chciało- a to niedobrze tak tylko stać z boku i czekać aż może ktoś zareaguje … pozdrawiam
    przytomnie reagujących

  264. Ech Wodniku i Czesławie,

    Jakoś dziwnie mam wrażenie, że Bacha sobie przysłowiowe jaja robi.
    Ironii nie wyczuliście? A może to ja jestem naiwny i nie wierzę, że można się aż tak zatruć grzybem, co to jest przysłowiowo zdrowy, a mimo to obsługiwać komputer a nie tylko przycisk włącz/wyłącz w podręcznym radiu ustawionym na częstotliwość RM.

  265. Moim zdaniem nie ma żadnego dylematu; nie pisać i już.Przekonywanie mnie i innych podobnie myślących,że to zatrąca o psychiatrię jest bezsensownym marnotrawieniem energii.To tak jakby ciągle zadawać to samo pytanie : na kaca Alka-Prim czy Alka-Selzer;wiadomo że Alka-Prim,bo się ciszej rozpuszcza.
    Tych,którzy wierzą Jarosławowi Kaczyńskiemu i tak Pani nie przekona.W polskim życiu politycznym już od dawna nie używa się argumentów.Polskie życie polityczne ogranicza się do roztrząsania kto kogo obraził,kto kogo lub co zbeszcześcił i kto komu sika do mleka.Myślę,że te aberacje karmią się publicznym(medialnym) zaiteresowaniem,że gdyby przestać o nich trąbić musiałyby umrzeć z głodu.Najbardziej przerażającym snem polityka jest taki,w którym nikt o nim nie mówi,nikt o nim nie pisze i nikt go nigdzie nie zaprasza.Myślę,że Jarosławowi Kaczyńskiemu Gazeta Polska,radio Maryja i telewizja Trwam nie wystarczą.Według badań rynku mediów Gazeta Polska ma nakład 70 000 egz,udział radia Maryja w rynku wynosi 1,7 % a telewizja Trwam w rankigu jest w pozycji ?inne?,czyli jej udział jest mniejszy niż 0,38 %.Ta siła jest mocno przeszacowana.To nie jest tak,że wszyscy którzy zagłosowali w wyborach prezydenckich na Jarosława Kaczyńskiego podzielają jego obłęd i są mu bezwzględnie posłuszni i oddani aż po życia kres.
    Myślę,że zajmowanie się PIS-em jest takim samym odwracaniem uwagi od spraw ważnych jakim było roztrząsanie sprawy za krótkich skarpetek vice premiera przez jeden z programów telewizyjnych,który miał ambicje stworzenia ruchu inteligenckiego,a tak naprawdę był dla widzów na poziomie połowy średniej krajowej;na dodatek nudny okropnie.
    Problemem jest słabość państwa.Widać ją najlepiej na Krakowskim Przedmieściu.Bierze się ona z tego,że rządzący nie wygrali wyborów programem,a straszeniem PIS-em.Jeśli partia przedstawia program i wygrywa wybory,to wie czego społeczeństwo oczekuje i czuje jego siłę gdy przeciwstawia się jakimś grupom terrorystycznym,choćby takim jak ta z Krakowskiego Przedmieścia.PO nie przeszła przez ten etap i nie wie czego społeczeństwo oczekuje.Dlatego bez przerwy wgapia się w słupki.
    A ja czekam na to,że pojawią się partie z programami.Że w tych programach będą konkrety(kto? kiedy? ile? jak? za ile?),a nie frazesy że się zajmą,albo pochylą,albo rozważą lub zreformują.I nie chcę już nigdy słyszeć o cudach.Ustalmy to raz na zawsze : to nie jest kompetencja partii politycznych.

  266. Szanowny @Yevand (21.52 dnia 14.09) – cofnij się do godz. 7.55 dnia 14.09. kiegy to ta Bacha zamieściła swój pierwszy wpis. Myślę, że tekst wiernie oddaje to, co naprawde ten tłum mśli. I to wcale nie wyglśda na robienie sobie jaj. Te pochodnie, późnym wieczorem, to wypisz – wymaluj Monachium oraz przyszły Kanclerz Niemiec. Tak mi wyglądał ten kurdupel, na jakims podwyższeniu. Pozdrawiam – Czesław R.

  267. … juz martwilam sie o losy poslanki Jakubiak, a tu wczoraj mila niespodzianka.W tefauenie24 zapowiadziala marny koniec premiera Tuska, a przy okazji obwiescila ze najlepszym premierem w czasach wspolczesnych byl Jaroslaw Kaczynski. Ci, co jeszcze dwa tygodnie temu uwazali ze pani Jakubiak nie byla w pelni sprawna i trzezwa, wczoraj sie przekonali ze wszystko szczesliwie wrocilo do normy.

  268. Bacha napisała: 2010-09-14 o godz. 7:55, 8:02, 15:34

    Bacha nas nabrała , choć ten dowcip (ze względu na osobę pani Iabeli Saryusz-Skąpskiej) rzeczywiście przyciężki.
    Czy aby Bacha nie ma na drugie Zosieńka ?

    Bacha, a może dowcipniej byłoby , gdybyś się z tymi tekstami wybrała do Salonu 24 lub im pokrewnego ? A później zdałabyś nam relację.

  269. Bacha, no, coraz lepiej- więc nie opuszczaj nas . Ale nadal ciekawsze byłyby reakcje tych prawdziwie prawych i bardziej sprawiedliwych w ich matecznikach.
    pozdrawiam

    PS. Uważam , że pani Ela Jakubiak w pełni zasłużyła już na swoją wielką nagrodę medialną – „Taniec z gwiazdami”
    czekam niecierpliwie

  270. w salonie24 nie bywam (nawet nie wiem co to takie!) ale znow zajrzalam na tefauen24, a tam rozmowa z szefem PiS na Pomorzu, niejakim Marklewiczem. Mocno pojechal na Karnowskiego, ze w Sopocie za duzo sie buduje kosztem obywateli.Na pytanie jaki ma PiS pogram gdy wygra, ow Marklewicz oznajmil ze samorzad bedzie blizej obywateli. No dobrze -gada na to reporter – ale prosze konkretnie. Marklewicz na to, ze obywatele beda blizej samorzadu. Trzeciego pytania do „NeoHoffmana” juz nie bylo.

  271. @”Bacha”
    Może jestem „smutas” i nie dostrzegłem delikatnego oraz wymiaru a’rebours tonu Twych wpisów. Ale matury nie robiłem „za sanacji”…. na przełomie epok Gomułki i Gierka, to też b.dawno.
    Staram się traktować wszystko i wszystkich poważnie, jaj sobie nie robić, bo wystarczy że polska scena publiczna (a zwłaszcza politycy i część „braci dziennikarskiej” – Pani Redaktor tak, tak !!!) doskonale w tym się czuje.
    Pozdrawiam i posypuję głowę popiołem „bacho” !!!!!!
    WODNIK53

  272. Pani Janina Paradowska
    Wszystkie paluszki całuję za ?Fałszywy śpiew?.
    Kłaniamy się całą rodzina i sąsiadami.

  273. Pani Janino !
    Znakomity czwartek w radio TOKFM .-podziekowania dla Pani i Gosci -komentatorów ( wtorek niestety skasowałem z powodu obsady)
    O godzinie 8.45 przerwalem słuchanie waszej audycji i właczyłem epizodycznie (podkreślam ,epizodycznie! ) i do 9.00- dominuje Malgorzata Wassermann .Stacja zgodnie z moimi przypuszczeniemi nawołuje miekko , by być w pogotowiu do esklacji .ONA córka b. ministra , w nosie ma Krzyż jako symbol Chrześcijaństwa Ona nawoluje , krzyczy o niesprawiedliwosci ,obrazie ect itd
    red. TERLIKOWSKI poszedł dalej ,ale nawoluje tez stacja TVN 24 kibicuje by jak najwiecej zgromadzic przed prezydenckim Pałacem . Chca jak zawsze miec NEWS /
    Gadaja, że pod Osłona nocy przeniesiaono Krzyż a o godzinei 8.00 w Warszawie jest po wschodzie slonca .Niby drobiask ale robi rożnice .
    Okaże sie ,czy Warszawa to wieś -zadupie , czy Stolica 38 milionowego państwa .
    Kancerlaria Prezydenta wreszcie zdala egzamin.

  274. Dopisek do godziny 9.09 .Moje dywagacje dotyczą tylko TVN24 .

  275. Nie jestem specjalnie zaskoczony tym co się stało dzisiaj w godzinach porannych. 15 września to także jakaś miesięcznica (mianowicie miesięcznica ustawienia tam krzyza przez harcerzy – albo przez harcmistrza Macierewicza). W r e s z c i e !!!
    Trudno dzisiaj przewidzieć dalszy tok rozwoju sytuacji, ale sądząc z tego jakim „odwazniakiem” był Jarosław w zestawieniu z aparatem represji PRL -u nie należy przypuszczć, że bohatersko rzuci się na barykady.
    Nawet bp Pieronek wyraża pozytywne zdanie o decyzji KancelariiPrezydenta Komorowskiego – nic dodać.
    Jestem bardzo zadowolony z decyzji – to należało uczynić dawno. Jedno doświadczenie pozostanie w pamięci – oto Kaczyńskiemu wcale nie chodzi o brata, uczynił jego śmierć powodem do siania w Polsce anarchii i sposobu na pełzający zamach stanu. Trzeba sprawę kontynuować z cała determinacją, a”słupki” same urosną !

  276. A słyszeliście Szanowni dzisiejsze biadolenie tej nowej vice-PiSicy, jak jej tam, że zabranie krzyża do kaplicy jest ? uwaga, uwaga! ? SPRZECZNE Z POROZUMIENIEM, niby z tym z początku sierpnia!!!

    Od razu przypomniał mi się taki stareńki kawał z cyklu „baba u lekarza” i go na kolanie zrymowałem na te znamienną okoliczność (PiS jest od lat moim głównym natchnieniem? co ja bym zrobił, gdyby oni zniknęli):

    Ząb boli Babę

    Do lekarza w późnej porze
    weszła baba i biadoli:
    – Ja mam dziurę, mój doktorze,
    i okropnie ząb mnie boli!

    Doktor na to rzekł niewieście:
    – Nim się wezmę za robotę ,
    ty się weź zdecyduj wreszcie,
    żebym mógł ustawić fotel!

  277. Z tym krzyżem to jak z dowcipem żydowski.
    Rebe ciasno mi w tej chałupie. Żona i teściowa w jednym łóżku, dzieciaki śpią w nogach. Co robić Rebe?
    Icek, ty wprowadź kozę do domu.
    Icek wprowadził, wytrzymał z tydzień i wraca do Rebe. A narzeka na ciasnotę, że aż strach.
    Icek, wyprowadź ty kozę z domu.
    Icek już nazajutrz przypada do Rebe. Jak mi dobrze poradziłeś. Jaki ja szczęścliwy. Jak ja ci to wynagrodzę?…
    Zupełnie jak ja po przeniesieniu krzyża z ulicy pod dach. Amen.
    PS.
    Jak nam niewiele potrzeba dzisiaj do szczęścia. Wystarczy, że ktoś zachowa się normalnie jak w demokratycznym państwie prawa przystało, a już jesteśmy gotowi krzyczeć na całe gardło: – Hosanna, hosanna.
    Czyżby już tak blisko było do Folwarku zwierząt?

  278. @ Stary Polak

    Byloby w tej sytuacji cos z tej historyjki opowiedzianej przez Ciebie, ale wbrew pozorom nie jest to zadna stabilizacja sytuacji na nowym, korzystniejszym lub chocby tylko mniej dolegliwym poziomie. Przeciwnie, oznacza to raczej destabilizacje sytuacji lub scislej pretekst do kolejnego zdestabilizowania sytuacji. To zas slabo mi sie komponuje z poczuciem ulgi Zyda, ktory pozbyl sie z domu kozy…

    Bardziej mi tu pasuje inna historia, tez zydowska, ale autentyczna i znana mi bezposrednio z wczesnego dziecinstwa.
    Na przelomie lat 50. i 60. w Lodzi po Piotrkowskiej w okolicach chodzil taki handlarz obnosny – starszy Zyd, dziobaty, slepy i chyba odrobine tez szurniety – sprzedawal kobitkom takie druciane wsuwki do wlosow, do upinania noszonych wowczas fryzur typu kok etc. Pamietam, ze w 2 rodzajach byly. No i nasz kupiec mial je na takich kartonikach po iles-tam sztuk, dzis powiedzielibysmy „blister”, chyba po 2 zlote za kartonik (tyle, co ciastko, czyli podobnie jak dzisiaj).

    Podchodzil do kobitki (jakos poznawal…), lapal ja za rekawej kiecki czy innej kapoty, i namawial: „Pani, kup Pani, dobre, dobre!”. Spora czesc kobitek kupowala, bo to i dobry uczynek, i spinki dla urody potrzebne. Placila taka te 2 zet, brala kartonik i zabierala sie do odejscia, ale nastepowal drugi akt tego przedstawienia – kupiec rekawka nie puszczal i namawial dalej: „Pani, kup Pani wiecej, slabe, slabe!”.

    Mialem wtedy jednocyfrowa liczbe lat, ale pamietam, ze z powodu tego zmyslnego zderzenia sprzecznych argumentow skrecalem sie ze smiechu; chyba juz wowczas bylem kaleka (przerost poczucia logiki).

    A dzis skrecam sie ponownie, slyszac, jak wysoko umocowane PiSiory powoluja sie na sierpniowe Porozumienie palacu, skautow i kurii jako czyms, co dzis wlasnie zostalo pogwalcone…
    …i mniej wiecej do tego tez pilem w swoim dzisiejszym wierszyku o babie u doktora.

  279. ?Szokuje nas, że nikt nie rozmawiał ze społeczeństwem. To, co się dzieje jest nie tak, jak powinno być. W kraju demokratycznym władza powinna rozmawiać i powinien zostać podpisany dokument, że będzie tutaj pomnik – powiedział Wernicki.?
    To cytat z portalu TVN 24.Dotyczy przeniesienia krzyża do kaplicy w Pałacu Prezydenckim.Myślę,że p.Wernicki robi zupełnie błędne założenie.Polska nie jest krajem demokratycznym.A nie jest dlatego,że tacy ?Werniccy? stanowią większość jego społeczeństwa.
    Nie można mówić o demokratycznym państwie jeśli zdecydowana większość społeczeństwa nie ma pojęcia,czym jest demokracja.
    W Polsce dominują dwa sposoby rozumienia pojęcia demokracja;oba niewłaściwe.
    Sposób pierwszy to rozumienie demokracji jako dyktatu większości.Bardzo popularny w czasach PRL-u gdy mieliśmy najpierw dyktaturę proletariatu a potem nagle demokrację socjalistyczną,czyli poza nazwą bez zmian.Teraz też bardzo popularny i szczerze popierany przez Kościół.Spektakularna akcja wieszania krzyża w sali obrad Sejmu jest tego najlepszym przykładem.Naród jest w więksazości ochrzczony to krzyż musi być!Po co?Czy po to żeby posłowie lepiej pracowali?Nie!Trzeba pokazać kto tu rządzi.
    Tak zupełnie na marginesie : naszła mnie refleksja,że poza obsadą głównych ról rok 1989 niczego właściwie nie zmienił.Przed 1989 rządziła siła,która jako swojej legitymizacji używała ludzi pracy najemnej,czyli przytłaczającej większości społeczeństwa.Rządziła potrzeby,pragnienia i przekonania tej przytłaczającej większości społeczeństwa mając w d…….Po 1989 rządzi Kościół powołując się na 98% katolików i zdanie tych 98 % też mając za nic.
    Ciekawe by było ustalenie,niepodporządkowanie się jakim nakazom wyklucza ze wspólnoty Kościoła i na tej podstawie określenie prawdziwej liczby katolików w Polsce.To jest temat jeśli nie na pracę całego życia,to na habilitację przynajmniej.
    Wracając do tematu w tym naszym wynaturzonym pojmowaniu demokracji większość stawia się w pozycji pokrzywdzonych i uciskanych przez różne prawdziwe lub zmyślone mniejszości i domaga się ochrony.Różne mniejszości zaś stawiają się w pozycji większości (i to przytłaczającej) i domagają się kategorycznie spełnienia swoich żądań. To też jest temat na pracę habilitacyjną,tym razem z pogranicza socjologii i psychiatrii.
    Sposób drugi to rozumienie demokracji jako przyzwolenia na terroryzm.
    Świetnym przykładem jest cytowany na wstępie p.Wernicki.Władza powinna rozmawiać i podpisać ,że będzie pomnik.Jeśli władza nie podpisze,że będzie pomnik to oznacza,że władza nie rozmawia.Rozumowanie jest chore,ale przy podkręceniu emocji powyżej pewnego poziomu nikt sobie takimi duperelami jak logika głowy nie zawraca.P.Wernicki przemawia w imieniu całego narodu żądając spełnienia swojego postulatu.Co naród o tym myśli p. Wernicki nie wie i pewnie go to nie obchodzi.
    Z tych dwóch błędnych sposobów ten drugi wydaje się bardziej niebezpieczny.Myślę,że głównie przez rozplenienie się w polskim życiu publicznym .Czasem przyjmuje on formę drastyczną jak w sprawie krzyża przed Pałacem czy w trakcie niektórych protestów wyznawców nowej religii jaką jest ekologia.Czasem przyjmuje on łagodną formę lobbingu na rzecz korporacji zawodowych.Gdzieś pośrodku są kolejarze,górnicy,pracownicy służby zdrowia,nauczyciele,feministki,obrońcy praw : zwierząt,dzieci,uczniów,skazanych a ostatnio kuriozum -sprzątaczki zatrudnione w prywatnej firmie.A to zdecydowanie nie jest pełna lista.
    Ale nie tylko masowość jest problemem.W końcu w państwie zabierającym obywatelom połowę tego co wypracują do ktoś choć część tych pieniędzy musi wrócić.Trudno mieć do kogoś pretensję,że chce żeby to był on i jego kumple z pracy.W państwie regulującym wszystko co się da uregulować,a próbującym uregulować również i to,czego uregulować się nie da,można zadekretować wszystko.Trudno mieć więc komuś za złe,że żąda by władza,na którą głosował,zadekretowała,że to on ma rację a Kowalski jest wodą na młyn odwetowców z Bonn,agentem KGB i świnią równocześnie.
    Największym problemem jest to,że państwo z tym sobie zupełnie nie radzi.
    O mojej diagnozie już pisałem.Jeśli ktoś startując do wyborów mówi,że zabroni chodzenia do szkoły w burkach i głosuje na niego ponad połowa wyborców to on wie,że zakazując będzie mieć przynajmniej połowę społeczeństwa za sobą.To jest siła,o której on wie i którą czuje.To jest zobowiązanie bardzo konkretne,ż którego wykonania bardzo łatwo rozliczyć.
    PO zdobyła władzę nie przedstawiając żadnego (poza cudem) konkretu w swoim programie.I PO zdaje sobie sprawę z tego,że dostała głosy wyłącznie dlatego,że była antyPIS-em.Czego chcą wyborcy nie ma pojęcia.Stąd bez przerwy jakieś w formie balonów propozycje,obserwowanie słupków,nasłuchiwanie reakcji (często sprzecznych) i wycofywanie się.Jako że życie nie znosi próżni na miejsce działań wciska się propaganda nazywana PR,żeby się nikomu przypadkiem nie skojarzyło.Wtedy prym wiodą nie tacy jam min. Boni,który bardzo ciężko pracuje i nie ma biedak sukcesów,ale tacy jak min. Grabarczyk,który nie wiem co robi,ale sukcesów ma tyle,że aż strach pomyśleć;tak przynajmniej twierdzi.
    Na koniec najgorsze : NIE WIDAĆ ŚWIATEŁKA W TUNELU.
    Nie znam żadnej instytucji,która na masową skalę uczy małych i dużych czym jest demokracja.Być może gdzieś na peryferiach organizacje pozarządowe próbują coś robić.Jeśli tak,to chwała im za to.Dopóki jednak państwo przez zarządzane i finansowane przez siebie instytucje (takie jak szkoły i uczelnie),wspomagane bardzo silnie przez media nie podejmie tego wysiłku nic z tego nie będzie.Na Kościół bym nie liczył.To w końcu ostatnia feudalna monarchia absolutna w Europie.Który rząd i kiedy odważy się mu sprzeciwić?

    P.S. Proponuję ,może na antenie Superstacji,może TOK FM (żeby dotrzeć do dużej liczby ludzi),taką zabawę intelektualną : dla każdej z dowolnej grupy osób publicznych ustalamy współczynnik (będę nieskromny;może być nazwany od mojego nazwiska) wyznaczany przez podzielenie stopnia samozadowolenia przez rzeczywistą ocenę dokonań i ustalamy ranking.Oczywiście ideał to 1.To może być hit i ludzie mogą na kolejne notowania czekać w napięciu,jak ja czekałem kiedyś na notowania NME.Mój typ na pierwszego i nie zagrożonego lidera …. oczywiście Cezary Grabarczyk

  280. Na tym wyrzuconym krzyżu można zrobić niezły interes. Drewno pociąć na drzazgi i sprzedać jako relikwie. Przed cięciem można poświęcić przez episkopat, zaimpregnować drewnochronem i nawonić „zielonym jabłuszkiem”. Naród kupi i drogo zapłaci.

  281. estimado , godz. 11:47
    Waldemar , 09:09

    To , co dzisiaj media wyprawiały na temat sprawy „krzyżowej”

    – to JEDEN WIELKI SKANDAL !

    To albo cynizm albo głupota (najpewniejjedno i drugie) , niosące duże szkody życiu publicznemu

    Na tym kończę moją wypowiedź, bo po prostu słów mi brak.

  282. Przecieku, a słyszałeś o sprowadzeniu wraku (części) samolotu TU154 do kraju? Na tym to dopiero zrobią interes. Ciekawe czy stworzą jakieś relikwie np. św. Tupolewa? Jak już wrak będzie w Polsce to wypadałoby zbudować jakieś sanktuarium. Nieprawdaz?

  283. Kaczyński mówi że czeka na jednoznaczne stanowisko KK w sprawie przeniesienia krzyża. Może on ma też coś z uszami, bo ja wczoraj słyszałem wypowiedź prymasa w tej sprawie. Jego zdaniem w końcu stało się to co dawno powinno się stać. Jakie jeszcze stanowisko ma KK przedstawiać?

  284. @ aqa wczoraj 21:33
    zgadzam sie w 100%. Glupota nie. Hienizm w czystej postaci. Niestety, szczegolnie rzuca sie w oczy w TVN24.
    Rozmawialo sie o tym wczesniej, i wczoraj tez, tyle ze nie tu u Pani Janiny, lecz np. w blogu Romskey’a http://romskey.wordpress.com.
    Parokrotnie pisalem o tym, i nie tylko ja, rowniez do TVN24, ale szkoda klawiatury. Pozdrawiam

  285. Przeoczeniu lub niechlujstwo? Zapomniano o rocznicy wielkiej klęski, 17 września, czyli zagarnięciu przez Stalina wschodniej Polski. Zwykle obchodzono uroczyście z wielką pompą i zadęciem. A tu cisza. Żadna gazeta, żadne wolne medium, czyżby wydział prasy zaspał lub ma jakiś ukryty podtekst. Albo krzyż albo terrorysta Zakajew. Może Romaszewski nie chciał zakłócić harmonii wizyty. Dziwne! Taka okazja stracona.

  286. Pickard pisze:
    2010-09-17 o godz. 13:23
    Przecież to proste……
    K.K ma zająć stanowisko WŁAŚCIWE i słuszne, z punktu widzenia Prezesa.
    Przecież to ON jest miarą WSZECHRZECZY!!!
    Inne opcje są niedopuszczalne……

  287. A ja ab ovo czyli jeszcze o katastrofie 😉

    *Zgadzam się z posłem PiS Pawłem Kowalem!!!*

    Wczoraj w TVN24 prezenter powiedział do tego posła:

    „Panie pośle, ale to przecież nie słowa spowodowały katastrofę”

    Poseł Kowal odpowiedział, że jednak właśnie słowa były jedną z przyczyn katastrofy w Smoleńsku.
    Tym razem zgadzam się z kaczystowskim posłem.

    Uważam, że gdyby nie haniebne słowa, które o kpt. Grzegorzu Pietruczuku wypowiadali:
    Lech Kaczyński, Przemysław Gosiewski Karol Karski,
    to być może załoga Tu-154 M nie próbowałaby lądować w Smoleńsku i nie doszłoby do tej niespotykanej w dziejach katastrofy.

    Niepotykanej, bo mysle tak samo jak Frederick Forsyth,
    który w rozmowie z polskim dziennikarzem powiedział tak:

    „Ten, kto planował ten wyjazd, musiał być kompletnym idiotą.
    Nigdy, ale to nigdy nie wsadza się na pokład jednego samolotu prezydenta i wszystkich generałów.
    Przed 10 kwietnia nikt by nie dał wiary, że coś takiego może się naprawdę wydarzyć. Tak skrajny brak odpowiedzialności jest niewyobrażalny.
    W Wielkiej Brytanii osoba, która wsadziłaby do jednego samolotu królową i księcia Karola, następnego dnia wyleciałaby z pracy.”

  288. Witam szanownego pana Grubego (7.57 dnia 18.09) – rzeczywiście, gdzieś słyszałem, że słowo może zabić. Masz rację, słowo nieodpowiedzialnego zwierzchnika SiL Zbrojnych mogło zabić 95 -ciu niewinnych ludzi tej eskapady bez zaproszenia ze strony prezydenta Rosji.
    Z panem Kowalem może być krucho w PiS -ie. Musi dobrze pomyśleć jak tłumaczyć to powiedzenie w miejscu publicznym – chociaż jest marnym kandydatem na dyplomatę. Dyplomata musi ważyć słowa – patrz minister Sikorski, a nie jak gadatliwy Kowal.
    Juz nie długo będziemy wiedzieli, jak ogromną wagę miały w tej katastrofie słowa właśnie. Pozdrawiam – Czesław R.

  289. @ Czesław 2010-09-18 o godz. 11:42

    Czołem, cześć!

    Przepraszam, ale nie zaznaczyłem wyraźnie drwiny i być może wprowadziłem w błąd Ciebie i innych czytelników.

    Poseł Kowal rzeczywiscie wygłosił w RVN 24 spicz, z którego wynikało, że głupio wypowiadane słowa mogły przyczynić sie do tej katastrofy.

    I z tym sie zgadzam, tyle że poseł Kowal miał na myśli tzw. „bezprzykładną nagonkę” na Lecha kaczyńskiego, kpiny z jego gaf , itp.
    Zaś ja zupełnie inne słowa i przez kogo innego wypowiadane.

    A tak w ogóle, to moim zdaniem praprzyczyną katastrofy było to, że małostkowi bracia nie chceli zrozumieć, iż spotkanie premierów Polski i Rosji nad grobami pomordowanych w Katyniu miało taką wagę miedzynarodową, że dla dobra Polski nalezało zrezygnować z konkurencyjnego wyjazdu, nawet jeżeli był on planowany wcześniej

    Szerzej wyłuszczyłem to w artykuliku zamieszczonym na portalu MM Puławy, vide:

    http://www.mmpulawy.pl/artykul/czy-do-katastrofy-pod-smolenskiem-musialo-dojsc-169658.html

    Pozdrowienia – dla Ciebie, „agi” i tych wszystkich, których cieszy, że pojawiam sie tutaj od czasu do czasu 🙂

  290. Pani ciągle o Jarosławie K. gdy tyle zła wokół, tolerowanego przez Pani ulubieńców u władzy, a Pani tylko o JK i to w dodatku nietrafnie. Czyta Pani NIE, polecam artykuł A. Wołk Łaniewskiej „Jarosław Wissarionowicz”. Ona bardziej trafnie scharakteryzowała tego niestety groźnego dla Polski człowieka. Jego lekceważyć nie można. Słupki poparcia można sobie darować, tyle w nich obiektywizmu co kot napłakał. Wybory pokazały jak można ufać wywiadowniom, nie po raz pierwszy zresztą. Nieustannie kadzi Pani obecnej ekipie i przyczynia się do ich demoralizacji. Wszystko zło co się w PO dzieje to wg Pani nic takiego (ja nie widzę afery Drzewieckiego!!!itp). Karnowski to prowokacja??!! A pro po prezydent dużego miasta ma wyrok, od kilku lat sprawa dalej się ślimaczy. Ale grunty w środku miasta zostały sprzedane za nędzną kwotę (bo to park) i natychmiast przekwalifikowane na „komercję”. I sobie rządzi i będzie kandydował. Słyszę ,że zawiesił członkostwo w PO a cicho było o jego członkostwie, tylko tyle,że rządzi z poparciem PO To małe piwo?? Pani mówiła coś o tym błędnie więc podaje swoją wersję chyba prawdziwą .
    Może Pani nie krytykuje SLD ale jej prezesa ?dobrego słowa o nim od Pani nie słyszałem.Miałem pecha? Jak PO pójdzie na bezrobocie to kto ich zastąpi,SLD zostało zdołowane przez komercję . No więc będzie PiS. A do tego dojdzie bo PO – cusie to paniczyki, zapatrzeni w swoją genialność,nienachalnie pracowici. Strach przed PiSem się skończył wybory pokazały ile ten strach wart. Jak Pani myśli czyja to będzie zasługa??? Tak dalej a będzie „rekaczyzm”

  291. o „krzyżowej histerii”, produkowanej przez media na okrągło pisałam kilkakrotnie, nie mogąc uwierzyć,że taki żenujący spektakl medialny , ba , nie spektakl a festiwal cały!, odbywa się w europejskim kraju, w którym odbiorcy mediów jednak nie są w większości kretynami

    estimado (2010-09-17 , 14:26 ) : „Parokrotnie pisalem o tym, i nie tylko ja, rowniez do TVN24, ale szkoda klawiatury…”

    A może gdyby tak pisało nas więcej- kto żyw , i po kilka razy, wprost na „kontakt do redakcji”? krople drążą skałę… a WIELE kropli ?

    Już DOŚĆ w mediach darmowego propagowania „krzyża” i WSZYSTKICH krzyżooszołomów !

  292. @ kania 2010-09-18 o godz. 16:36

    No zaraz zaraz: Jak ta cala PiSia aberracja zniknie (nie zniknie tak od razu…), to o czym Pani Janina bedzie pisala swoje felietony, my tutaj nasze komentarze, a ja jeszcze czasem na boku cos do rymu? Toz to nasze etatowe natchnienie!

    Hehe, wyobrazilem sobie Yaro jako jedna z Muz 😉

  293. Ujmę to tak:

    Prezes uprzejmie stracił kontakty
    Z rzeczywistością. To znane fakty.
    Przecież to Ela! Ta od „psu zupa”!
    Świruje prezes jak stara du..

    Widać, że jemu czegoś brakuje,
    Skoro się prezes tak zachowuje.
    Może faceta, może kobiety,
    A może innej jakiej podniety?

    Trzeba mu pomóc. Bardzo się męczy.
    Coś Jarosława ogromnie dręczy.
    Trzeba prezesa wywieźć na wiochę
    I niech tam sobie odpocznie trochę

    Od polityki, od Brudzińskiego,
    Od Zbyszka Ziobry oraz Kurskiego.
    Niech gdzieś w wygódce szalik sztrykuje,
    Niech tam rozmyśla i kontempluje!

  294. Do wszystkich blogerów załamujących ręce i rwących sobie włosy z głowy nad „haniebnym postępowaniem mediów” (a więc do siebie poniekąd też) mam taką uwagę:
    Strasznie irytuje mnie to, jak dziennikarze, zwłaszcza publicyści mający swoje programy w TV oburzają się na stan polskiej polityki. Drodzy dziennikarze – to WY jesteście ponoć czwartą władzą- tą, która kontroluje. Jeśli w programach publicystycznych i wywiadach będziecie się zachowywać, tak jak do tej pory – promować miernoty, byle wyrażały się dosadnie, to właśnie taki efekt uzyskacie – w tym kierunku pójdzie polityka. To nie ustawowe zakazy/nakazy tworzą jakość polityki, ale media właśnie. Jeśli więc dla mediów najważniejszym tematem jest sposób komunikacji między prezesem a posłanką, to nie dziwcie się, że politycy właśnie o tym będą WAM, dziennikarzom opowiadać.
    Inną, już zupełnie kuriozalną sprawą, jest fakt, że część tzw. publicystów politycznych skupia się głównie na tym, co piszą inni publicyści – polityka i politycy do opisywania polityki im w ogóle nie są potrzebni.

    I teraz do blogerów – jak Wam się, kochani, tematy poruszane w przekaziorach nie podobają, to bardzo proszę – poruszajcie choćby tu na blogu inne. Od czasu do czasu Teresa Stachurska to robi wrzucając link do jakiegoś tekstu. Brakuje mi magrud, pielni1 i paru innych osób, które w ciekawy sposób komentowały wydarzenia gospodarcze. A dzieje się – byłoby o czym pisać.
    Czy wizyta premiera w Indiach ma sens, tudzież jaki skutek może odnieść? Jak zareagować na podwyżkę VAT (szczególnie dotkliwy VAT na podręczniki – i tak cholernie drogie – do niedawna jeszcze z VAT chyba zwolnione)? Jak mimo napiętego budżetu znaleźć pieniądze na inwestycje? Czy subsydiowanie biednych samorządów przez bogate jest słuszne ?
    Można stawiać pytania o firmy państwowe – choćby LOT – spora akcja promocyjna, zakup „Dreamlinerów”, a te nie mają dokąd latać – celem miał być Pekin, ale LOT musi oblatywać Rosję dookoła, więc szybciej (i taniej – mniej paliwa) do Pekinu sie doleci przez Wiedeń czy Frankfurt.

    Pozdrawiam

  295. @ kania 2010-09-18 o godz. 16:36

    Niezapomniany Zygmunt Kałużyński mawiał,że krytycy mogą sobie pisać co im się podoba,a sukces filmu to publiczność.A publiczność głosuje nogami.
    Publiczność telewizyjna zaś głosuje przy pomocy pilota.Pisanie nic nie da. Jest popyt musi być podaż. Życie nie toleruje pustki.
    W tej sytuacji diagnoza dot.stanu rozwoju umysłowego więksaości odbiorców mediów w Polsce wydaje się mocno ryzykowna

  296. Komentować i pamiętać fakty. Wart Lech Jarosława, a Jarosław Lecha. Pamiętam jak niedługo po zaprzysiężeniu na Prezydenta RP Lech Kaczyński pojechał z oficjalną wizytą do Watykanu na Grób polskiego papieża Jana Pawła II. Widzieliśmy wszyscy w telewizji jak będąc w płaszczu, tzw. prochowcu kładł na Grobie kwiaty w papierowym opakowaniu. U mnie na wsi każdy gospodarz wie, że na taką okoliczność trzeba się odpowiednio przygotować, ubrać, a składane na Grobie kwiaty wcześniej rozpakować. Cham nie wie i przyniósł nam wstyd. Niedługo później pojechał z oficjalną wizytą do USA gdzie podejmowany był przez Pana prezydenta Busha. Widzieliśmy w telewizji jak z uśmiechem clowna na twarzy siedział rozparty w fotelu jak w karczmie, z rozchylonymi szeroko udami szczerzył się rozporkiem do kamer TV i zgromadzonych w gabinecie prezydenta USA dziennikarzy. W rozpiętej marynarce, znad paska spodni wylewał mu się nabrzmiały, spasiony brzuch niebezpiecznie napinając guziki koszuli, co widać było tym lepiej, bowiem krawat trzymał przez chwilę pod pachą. Pan prezydent Bush wodził rozpaczliwie wzrokiem po zgromadzonych dziennikarzach szukając ratunku i wytłumaczenia dla okoliczności, które zmusiły go do podejmowania takiego indywiduum z Polski. Straszny wstyd. A pamiętacie Państwo jak w czasie katastrofy hali wystawienniczej (wystawa gołębi) w Katowicach Pan Prezydent RP Lech Kaczyński przebywał na międzynarodowej konferencji na Bałkanach i uciekał chyłkiem, chyłkiem do samolotu na lotnisko przed oficjalną grupą dyplomatów, którzy chcieli go normalnie i po ludzku pożegnać? Nie dał się pożegnać i uciekł jak ten przysłowiowy smród z gaci ponownie przynosząc nam wstyd. Pamiętam oczywiście słynną na cały świat wizytę w Gruzji ze strofowaniem kapitana samolotu, który odmówił przelotu nad terytorium działań wojennych, z ucieczką od polskiej kolumny ochrony i bezwolnym zwiedzaniem pierwszych linii frontu w charakterze porwanego przez prezydenta Gruzji. Straszny wstyd. Pamiętam także, jak Pan Prezydent RP Lech Kaczyński zapragnął wraz z małżonką złożyć oficjalną wizytę w Japonii i na Dworze Cesarskim samemu Cesarzowi Japonii Hirohito złożyć życzenia pomyślności (innej formuły wizyty u Cesarza Japonii nie ma). Japończycy bardzo lubią Polskę i Polaków, a to ze względów szczególnych, ponieważ kochają nadzwyczaj Chopina i jego muzykę. Dlatego gdy na Dwór Cesarski wpłynęła z Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego prośba o umożliwienie złożenia wizyty i życzeń Cesarzowi, natychmiast wyrażono zgodę. Jakże odmówić najwyższemu przedstawicielowi narodu Chopina i jego muzyki, która jest tak piękna i dostarcza ciągle tylu wzruszeń wszystkim Japończykom. Ale Dwór Cesarski jest skrupulatny i rzetelnie zaczął badać w świecie, jaki to też człowiek ten Lech Kaczyński i czy aby nie zhańbi swoją obecnością majestatu Dworu i samego Cesarza. Bliższe zapoznanie się ze znaną już w świecie osobowością Lecha Kaczyńskiego nakazało pilne szukanie środków zaradczych, bowiem wpuszczenie na Dwór Cesarski takiego osobnika było zupełnie niedopuszczalne. No i Cesarz Hirohito „zachorował” na lekką infekcję przewodu pokarmowego, musiał się udać do szpitala na leczenie i badania, a po wyjeździe polskiej pary prezydenckiej natychmiast wyzdrowiał i pełni swój majestatyczny urząd nadal będąc w pełni zdrowia i niepohańbionego honoru dumnego władcy Japonii. A dla nas pozostał wstyd. Pamiętacie Państwo jego kłótnie o samolot do Brukseli, gdzie chciał czynnie brać udział w obradach wbrew Konstytucji RP, kłótnie o krzesło, słynne „spieprzaj dziadu” itp, itd. Wstyd, wstyd, wstyd. Oby nigdy więcej tacy ludzie nie mieli wpływu na losy Polski i Polaków. Źle wykształceni, źle wychowani, bez norm moralnych, bez manier, o ukształtowanej osobowości menela, ulicznika, chuligana, nienawidzący Polski i Polaków, szkodzący państwu polskiemu wszystkimi dostępnymi środkami. Oprócz rozwiniętych umiejętności destrukcyjnych nic więcej nie potrafią. Zwykłe miernoty.

  297. Pani Redaktor
    (mój Boże),

    toż szczęka opada po takiej diagnozie (bardzo trafnej). Nieco inny aspekt
    zaczadzenia społecznego opisuje w Polityce Pani kolega redakcyjny.
    Wniosek z obserwacji polskiej sceny politycznej nasuwa się następujący:

    albo mamy do czynienia ze szczególnym przypadkiem chorobowym (intrpretacja bardziej optymistyczna) Jarosława Kaczyńskiego spowodowanym tragiczną śmiercią jego brata, albo też społeczeństwo polskie, mające określone doświadczenia historyczne, nie jest w stanie „bawić” się w demokrację. Istnieje też prawdopodobieństwo zaistnienia sytuacji mieszanej, czyli funkcjonowania stanu świadomości spolecznej powstałej z oddziaływania obu wymienionych zjawisk.

    Eliminacja pierwszego przypadku powinna polegać na prostym obajaśnieniu społeczeństwu, że obecny stan Jarosława Kaczyńskiego jest zjawiskiem chorobowym, które należy leczyć.
    Mówienie o tym z całą otwartością ma szczególne znaczenie, bo wpływ tego polityka, wspieranego przez znaczną część hierarchii kościelnej, na życie społeczne w Polsce jest ogromny.
    Myślę, że na zachodzie, a zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, media by zmiażdżyły takiego polityka, gdyby go partia albo rodzina nie usuneła ze sceny politycznej.
    U nas kołtuńskie obyczaje blokują takie reakcje mediów.
    Gwoli ścisłości dodaję, że gdzieś w internecie czytałem (puszczoną mimo uszu) wyważoną wypowiedź psychiatry na ten temat.

    Jeśli mamy do czynienia z drugim przypadkiem, a więc z naleciałościami historycznymi i całym bagażem wychowawczym aplikowanym przez kler katolicki, to sytuacja wydaje się wręcz beznadziejna, co daje się zauważyć rozpościerającymi się mrokami absurdu w naszym życiu spolecznym i politycznym.

    Trzeci przypadek (mieszany) jest równie trudny do usunięcia jak przypadek drugi.
    Wychodzenie z tej zapaści może odbywać się tylko poprzez pogodzenie się z tym wrzodem, i dopuszczenie myśli, że da się z tym żyć.
    Być może jakaś zręczna polityka wobeć wspomagającego ten stan kleru, dałaby jakieś pozytywne rezultaty.
    Jednak dla części hierarchii jest to jedna z ostatnich możliwości zdominowania sceny politycznej i zbudowania w Polsce coś na kształt państwa wyznaniwego z absolutną dominacją kościoła katolckiego.

    Nie powinno budzić wątpliwości, że zwycięstwo nacierającej opcji politycznej spowoduje wyjście Polski z Unii, bo tylko wtedy zniknie kontrola dyktatorskich poczynań nowej władzzy.

    Sam przychylam się hipotezy, że mamy do czynienia ze stanem patologicznym wynikającym z tysiącletniej dydatktyki kościoła katolickego na życie społeczne w naszym kraju oraz skutkami tej pedagogiki, które pomnożył szok tragedii smoleńskiej, a także stanem chorobowym agresywnego prezesa, agresywnej partii politycznej.

  298. @Artur (10.25 dnia 1909) – to się nazywa pamięć! Panie Arturze, wszyscy wiedzą, że był to zwyczajny kmiot i prostak. Człowiek małostkowy, kłótliwy o wstrętnym charakterze. Tak mają wszyscy ci, u których serce jest blisko odbytu.
    Tyle tylko, że w Polsce panuje taki zwyczaj, że o nieboszczyku albo dobrze albo wcale. Ni eżyje! – niech mu ziemia lekką będzie – oj ! przepraszam, ta płyta sarkofagu na Wawelu, na który z tych powodów, o których pan pisze, z dodatkiem ode mnie, że był szkodliwym dla kraju, nie zasłużył. Cholera! – sam wpadłem w ton narzekania na osobowość nieboszczyka. Mam propozycję: by to co pan i ja piszemy o Lechu, odnieść do Jarosława – bowiem jak pan pisze (z czym ja się zgadzam w zupełności) wart Lech Jarosława i odwrotnie. Coś nowego można dopisac po katastrofie Jarosławowi, mianowicie, że jest pospolitym warchołem i człowiekiem niebezpiecznym. Mam głupie skojarzenia z tymi pochodniami na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie i w Rzeszowie!!!
    @Gruby (13.07 dnia18.09) – nie musisz przepraszać! Wiadomo,że Kowal jest gadułą – zupełne przeciwieństwo dyplomaty, a jeśli chodzi o słowo, które zabija to jest to szczegół dla Sądu, gdy będzie ważył procentowy udział (wiadomo kogo) w ocenie przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem (i to właśnie miałem na myśli, a Kowal z tym akurat nie ma najmniejszego związku). Pozdrawiam – Czesław R.

  299. Co do mechaniki rozpadu Tupolewa chciałbym niniejszym nieśmiało zauważyć (o czym żaden komentator dotychczas nie wspomniał) że skrzydła samolotu pasażerskiego, w tym także tego Tupolewa, to ogromne zbiorniki paliwa lotniczego. Trzeba rzeczywiście być wariatem by wypełnionym benzyną zbiornikiem paliwa ścinać drzewa. Ciągle tkwimy w zaraźliwej i cuchnącej zatęchłym szambem chorobliwej paranoi Prezesa kaczystowskiej sekty.

  300. Do ciekawej dyskusji Panów Czesława i Grubego odnotowanej wyżej na temat katastrofy smoleńskiej od siebie pragnę dodać, że już tydzień po katastrofie pisałem na tych stronach moją osobistą opinię w tym względzie, iż przyczyną tragedii stał się łańcuszek samospełniających się losowo wydarzeń, a wynikających z wrednych cech osobowościowych obu braci Kaczyńskich powodujących fatalne skutki w sposób bezpośredni lub pośredni. Sądzić tak można na podstawie dotychczasowych opisów katastrofy oraz zapisu rozmów w kabinie pilotów. Każdy element tych złych wydarzeń ma swoje odbicie we wrednych cechach osobowościowych obu braci. Ja nie wsiadł bym z nimi nawet do tramwaju.

  301. Gruby- dzięki za linka do twojego artykułu. Bardzo dobry, tylko szkoda, że tak krótki.
    Masz przecież wiele interesującego do napisania na ten temat !

    PS. Przy okazji- współczuję użerania się z paroma namolnymi trollami, które niestety mieszczą się w tych dolnych stanach średnich – tj. agresywnych i prymitywnych zarazem. Jeśli moderator sobie nie radzi lub radzić nie chce – cóż- jedyna rada to przewijać.
    Ale na pewno nie ma się co zniechęcać – to byłoby zwycięstwo tych smutnych typków. O to im właśnie chodzi .
    pozdrawiam

  302. W dniu wczorajszym słyszałem w medialnych publikatorach wielki lament polityków i wtórujących im dziennikarzy z powodu niezabezpieczenia szczątków rozbitego Tupolewa „chociażby plandeką”. U mnie na wsi każdy gospodarz wie, że w celu szybszego ukiszenia świeżo skoszonej trawy należy ją w polu przykryć w słońcu plandeką na 2 – 3 godziny, „by się pierwej zaparzyła, a szybciej się ukisi”. Pamiętam także z czasów PRL modne wówczas plandeki na samochody parkujące pod domami ich użytkowników. Samochody przykryte plandekami nocą skraplały parę wodną z powietrza, w dzień się zaparzały z braku wentylacji i ulegały przyspieszonym procesom zaśniedzenia przewodów instalacyjnych oraz korozji elementów stalowych karoserii. Dywaniki były stale mokre, a na podłodze pod tymi dywanikami stały zawsze kałuże wody. Zamiast chronić nasze samochodowe majątki (a wówczas były to rzeczywiście majątki), plandeki stały się powodem ich szybkiego zniszczenia. Były to jedyne samochody, które po 2 – 3 latach użytkowania można było kupić w cenie nowego wozu, bowiem garażowane w przewietrzanych garażach były droższe od nowych. Niestety talony na samochody były tylko dla, za przeproszeniem, członków PZPR. Jeśli przykryjemy szczątki naszej narodowej relikwii plandekami na płycie lotniska, spowodujemy przyspieszone procesy śniedzenia miedzi i aluminium oraz korozji elementów stalowych, a relikwia stanie się szybko prawdziwym złomem. Skończmy wreszcie z tą naszą polską głupotą. Rzeczywiście ciemnota ogarnia już nie tylko warstwy wiecznie ciemnego ludu, ale także jaśnie wykształconą inteligencję. Wstyd.

  303. Wczoraj jego niska i ciemna niedokształcona niedoskonałość poselska w osobie Pana posła na Sejm RP pn. Giżyńskiego okazała wyjątkową niecierpliwość w nieuregulowanej dotychczas kwestii okrycia brezentem rozbitego Tupolewa na płycie smoleńskiego lotniska wojskowego. Stwierdził w TVN 24, że brezent kosztuje 20 zł/m2, sam kupi odpowiednią ilość brezentu i okryje te cenne szczątki. Plecie bzdury, bo nie policzył. Przypominam jego ciemnej niedokształconości, że Tupolew ma wymiary ok. 40 x 50 m, a to daje powierzchnę 2000 m2 brezentu, za którą trzeba będzie zapłacić 40 000 zł. I nie o kwotę pieniędzy mi tu chodzi Panie niedouczony nieudaczniku, bo opłacamy pańską głupotę sowicie i stać jego dętą osobę na taki wydatek, ale o siłę nośną tej płachty, która przy wietrze ok. 70 km/godz będzie posiadała nośność startową 1000 ton. Może szkoda, że o tym piszę, bo płachta uniosła by jego niedouczoną niedoskonałość w kosmos i mielibyśmy wreszcie spokój. Z tych samych względów przestrzegam przed pomysłami ciemnego ludu, by nad szczątkami samolotu postawić „prowizoryczne zadaszenie”. Zabezpieczenie takiego zadaszenia przed startem przy wietrze ok. 70 km/godz musiało by być zrównoważone masą konstrukcji, słupów i kotwiących je w ziemi fundamentów wielkości 1000 ton + współczynnik bezpieczeństwa. Nie chciałbym być świadkiem zniszczeń, jakich dokonało by to „prowizoryczne zadaszenie”, gdyby wystartowało z wiatrem. Zniszczeniu uległy by budynki, samoloty, samochody, pozabijało by ludzi i zwierzęta. A tak przy okazji, jest to także dosadny przykład uzasadniający pewnik, że ciemny lud nie powinien bez pozwolenia na budowę stawiać nawet tymczasowego zadaszenia. Chyba, że nad drewutnią. U mojego sąsiada w czasie halnego wylądował w ogródku dach domu innego sąsiada i to razem ze ściętymi kominami. Ciemny lud nie wierzy nawet konstruktorom budowlanym i zawsze stara się zrobić coś taniej i lepiej. Efekt zawsze taki sam. Cierpi sąsiad, któremu inny sąsiad przez swoją głupotę zniszczył sad i ogród. Z takimi nie wsiadajmy nawet do tramwaju. A do samolotu – pod żadnym pozorem!

  304. Owszem, również jestem zdania iż w polityce za dużo ostatnio Smoleńska (swoją drogą, jakby innych problemów nie było). Ponadto rozumiem, iż ofiarom katastrofy przysługiwała pomoc finansowa, ale bądźmy szczerzy- chyba jednak trochę za dużo pieniędzy( biorąc pod uwagę że za pogrzeby też nie płacono). Nie wydaje mi się to sprawiedliwe, ale to tylko moja subiektywna opinia. Ponadto moim zdaniem Lech Kaczyński był człowiekiem przeciętnym, bez klasy, a robienie z niego męża stanu w moich oczach zakrawa na kpinę…..

  305. Witam Wszystkich po długiej nieobecności
    A poniewaz mam zaległosci w temacie katastrofy to kilka słow o kontrolerach.

    Winą kontrolerów z wieży w Smoleńsku, jest bez wątpienia to, że bardziej dbali o bezpieczeństwo prezydenta Rzeczypospolitej niż gen. Błasik i tym samym zhańbili generalski mundur i godność Narodu Polskiego! 😉 * 😉 * 😉

    Zwróćcie uwagę na stenogramy z nagrań z wieży
    W tym czasie, gdy ww. generał prawem kaduka przejął dowodzenie załogą i składał prezydentowi meldunek o gotowości, kontrolerzy ze Smoleńska szukali lotniska zapasowego dla naszego Tu-154!

    To, że potem ulegli naciskom „góry” nie zmienia faktu,
    że to oni martwili się o bezpieczeństwo naszego prezydenta, a nie ten generał, który godzinę później siedział w kokpicie w stanie nietrzeźwości i przeszkadzał pilotom 🙁

css.php