Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

22.11.2010
poniedziałek

Moi zwycięzcy ? Dutkiewicz i ludowcy

22 listopada 2010, poniedziałek,

Nie ma jeszcze pełnych wyników wyborów samorządowych, ale jednak sporo można już o nich powiedzieć. Gdy większość śledzi rywalizację Platformy i PiS, którą najlepiej widać w sejmikach, ja pokuszę się o ogłoszenie zwycięzców, moich zupełnie osobistych.

Dla mnie największym wygranym jest Rafał Dutkiewicz, który znów w imponującym stylu zdobył prezydenturę Wrocławia. I to w sytuacji, gdy coraz powszechniej zaczęto mówić nie tylko o sukcesach miasta, ale także o różnych w nim niedociągnięciach. Sukces Dutkiewicza ma bowiem wiele wymiarów, w przeciwieństwie do prezydenta Gdyni pana Szczurka, który samotnie bije swoje rekordy popularności. Dutkiewicz poszedł dalej i skonstruował własne listy do Rady Miasta i do sejmiku. Do rady wprowadził większość, pozostawiając w pobitym polu PO i PiS, nie wspominając już o SLD, do sejmiku sporą reprezentację. Możemy więc właściwie mówić, że oto mamy coś na kształt Księstwa Dolnośląskiego, w którym prawie niepodzielnym władcą jest prezydent Wrocławia.

Ten sukces jest o tyle ciekawy, że Dutkiewicza w ostatnich latach nosiło i politycznie wydawał się mocno pogubiony. Pod wpływem grupy Kazimierza Ujazdowskiego wdał się w awanturę pod hasłem „kandyduję na prezydenta kraju”, w tworzenie stowarzyszenia Polska Plus, które okazało się wielkim niewypałem (i pan Ujazdowki nie stoi już o boku zwycięskiego Dutkiewicza, ale wiernie na powrót służy Jarosławowi Kaczyńskiemu, podzielając najwyraźniej jego smoleńskie obsesje, co jest jego osobistą kompromitacją. Kot wie, może znów zmieni zdanie, choć gdyby Rafał Dutkiewicz go teraz przygarnął straciłby sporo ze swojej wiarygodności).

Na szczęście prezydent Wrocławia z marzeń o prezydenturze kraju szybko się wycofał i skupił się na Wrocławiu oraz na regionie. Zgromadził samorządowców, nie dał się przekonać PO, aby wejść pod jej skrzydła i postawił na byt samodzielny, próbując sprawdzić, czy jest szczelina pozwalająca wejść między dwie największe partie. Okazało się, że jest, jeśli jest prawdziwy lider. To właśnie skonstruowanie własnej listy było przyczyną niepowodzenia jakiejś formy sojuszu z Platformą – której także bardzo dużo zawdzięcza, w tym sporo miejskich inwestycji, którymi mógł się szczycić, a projekty nieudane na barki rządu zrzucić (tak było z przypadku starań o europejskie centrum technologiczne, kiedy Dutkiewicz z góry wiedział, że jest bez szans, ale wiedział także, że niepowodzeniem i tak obarczy rząd). W polityce jednak jak wiadomo sentymentów nie ma, o czym politycy może nawet zbyt często nas pouczają. Po prostu tak toczy się ta gra, której reguły Dutkiewicz stosuje.

Myślę, że owo nieudane kandydowanie na prezydenta kraju było jednak dla Dutkiewicza niezłą polityczną szkołą. Z pewnością nauczył się, że cierpliwość w polityce jest wielką cnotą, a krajową pozycję buduje się nie na jednym – nawet najbardziej spektakularnym – zwycięstwie w walce o duże miasto, ale jednak mniejszymi krokami. Sukces Dutkiewicza i jego listy nie jest jednak wystarczającym drogowskazem dla innych, że takie szczeliny są wszędzie. Być może na Dolnym Śląsku powstały warunki szczególne, bo PO nie ma dobrych kandydatów, PiS jest słabiutkie, a Dutkiewicz to praktycznie Platforma tyle, że usamodzielniona od centrali, a nawet z nią nieco skłócona.

Dla tych, którzy w pośpiechu opuszczają PiS, by tworzyć partię Bielana i Kamińskiego, bo – to oni są z pewnością motorem napędowym tego przedsięwzięcia z panią Kluzik-Rostkowską na czele – nie jest to jeszcze żaden prognostyk (na marginesie: modus vivendi w postaci Bielana i Kamińskiego wcale nie oznacza, że była szefowa kampanii prezydenckiej prezesa PiS jest w swym stowarzyszeniu jakąś tam paprotką, o nie, jest samodzielna, ale jednak od propagandowych chwytów są spin doktorzy).

PiS jest ciągle bardzo silne, choć nie tak jak chciałby Jarosław Kaczyński ogłaszający w noc wyborczą prawie zwycięstwo (oczywiście wygrałby, gdyby nie spisek – niezniszczalny argument w PiS). Dutkiewicz lata pracował na swój sukces. Czy z Księstwa Dolnośląskiego może wyruszyć nowa partia ogólnopolska, jakieś porozumienie prezydentów z własnymi listami? Na razie wątpię, gdyż takich inicjatyw było sporo i nie udawały się. Na poziomie regionalnym dominację partii można przełamać, gdy przyjdzie do wyborów parlamentarnych gra będzie już zupełnie inna i myślę, że nawet Dutkiewicz będzie musiał opowiedzieć się po którejś ze stron głównego sporu. Znać miarę swojego sukcesu, to też dobra wiedza, ona chroni przed porażkami i pozwala na dalsze kroki…

Jest jednak także drugi zwycięzca tych wyborów. Dla mnie to Polskie Stronnictwo Ludowe, któremu już wróżono koniec, to pokazywały wszystkie sondaże, a tu proszę – wynik niewiele gorszy od SLD, który w tej kampanii napracował się może najbardziej ze wszystkich, przynajmniej jeśli chodzi o rozjazdy i agitację Grzegorza Napieralskiego po kraju. Ktoś powie, że w wyborach samorządowych ludowcy wypadają lepiej, bo są lepiej zakorzenieni? Nikt jednak nie przeszkadza innym, by się zakorzeniali, a nie tylko rozłamywali. Dutkiewicz też się zakorzenił. Ale generalnie na razie system partyjny stabilny jest i mnie to nawet dość cieszy. Cztery partie to na kraj taki jak Polska wcale nie jest mało.

PS. Odniosę się tylko do kilku wpisów, ale dwieście przeczytałam. Kartce z podróży odpowiem, że jeśli idzie o stosunki prezydenta Komorowskiego z kościelnymi hierarchami, to ja akurat uważam, że prezydent nie jest w pierwszej linii tych polityków, którzy eksponują swój związek z Kościołem i swoją pobożność. Raczej uważa to za sprawę prywatną, a w państwowych uroczystościach brali udział wszyscy prezydenci, także Aleksander Kwaśniewski, otwarcie deklarujący się jako niewierzący.  Taka to już funkcja prezydenta wszystkich Polaków. To odpowiedź na pytanie vonLeeba – co prezydent właściwie robił w tym kościele? W przeciwieństwie do wielu z Państwa, w tym Zosieńki, nie uważam, aby w trakcie homilii prezydent powinien był wyjść. Takie demonstracje są nie na miejscu. Można różnie wyrazić swoją dezaprobatę, ja osobiście demonstracji nie lubię. Z zainteresowaniem będę obserwowała dalsze relacje prezydenta z hierarchami. Myślę, że możemy być zaskakiwani, bowiem jednak fakt kościelnej nagonki na Komorowskiego w trakcie kampanii, a także uniki w sprawie krzyża, musiały pozostawić mu wiele nieprzyjemnych wspomnień. Pamiętam, że już w pierwszym wywiadzie dla „Polityki” prezydent Komorowski mówił o koniecznych zmianach w tych relacjach. Przy okazji, Wojtku nie zwalajmy wszystkiego na konkordat, problem w tym, czy jest przestrzegany.

Polecany mi przez Państwa wywiad z Barbarą Labudą oczywiście przeczytałam od razu. Ja z kolei polecam Państwu, a szczególnie Sławkowi, który porusza podobny problem, bardzo dobry artykuł red. Milady Jędrysik w świątecznej Gazecie Wyborczej pt. „Zaplątani”. Bardzo wiele w nim prawdy o rządzie, który „nic nie robi”, choć Polska przeżywa swój skok modernizacyjny, o tabloidalnej polityce, roli mediów, itp. Także o ekspertach populistach.

Piszą Państwo m. in. Czesław, Katarzyna, Przeciek o dyskusji wokół OFE i długu publicznego. Przyznam, że w tej sprawie ja mam już tylko jeden podstawowy postulat, aby każdy ekspert zanim się wypowie poinformował opinię publiczną, czy jest w jakiś sposób związany z którymś z funduszy (rady, zarządy, ekspertyzy itp.). Byłoby znacznie czyściej i przejrzyściej, nie wiem jednak czy nie zabrakłoby komentatorów. Jeżeli żądamy przejrzystości od polityków, powinniśmy jej wymagać także od ekspertów, kształtujących opinię publiczną w tak drażliwej społecznej kwestii, jak emerytury.

Hematematesisie, w kwestii zatrudnienia panny Rostowskiej z MSZ pozostanę przy swoim zdaniu. Nie wiem dlaczego nie może ona pracować w gabinecie politycznym, który jest swobodnym wyborem ministra i razi mnie pogardliwy stosunek do młodej i wyjątkowo zdolnej kobiety. Czy w urzędach państwowych mają pracować tylko starsi? A gdzie młodzi mają się uczyć funkcjonowania mechanizmów państwa? Zawsze zresztą tak było, że do gabinetów politycznych trafiali m. in. młodzi asystenci ministrów. Jeśli zaś idzie o mój tekst z papierowej „Polityki” o wyborach sprzed kilku tygodni, to nie wydaje mi się błędem, że redakcja internetowa go teraz przywołuje bez zmian. Komentarze bieżące są komentarzami, a tamto jest fotografią pewnego procesu. Nigdy nie uaktualniamy tekstów już wydrukowanych, bo lepiej napisać nowy.

Stasieku, dzięki za zauważenie rozmowy z ministrem Markiem Sawickim, mnie też wydała się interesująca, zwłaszcza, że ludowców znam jako formację polityczną do 1989 roku i widzę, jaką ewolucję przechodzą poszczególni politycy. Wynik w wyborach samorządowych wydaje się to potwierdzać.

Andrzej w kwestii palących i niepalących. Jako paląca od dawna przyzwyczaiłam się do dyskryminacji i na tę antynikotynową histerię, podczas której palących – na których budżet państwa zarabia spore pieniądze – obrzuca się najgorszymi obelgami, patrzę już z pewnym pobłażaniem. Tak to już jakobini wszelkiej maści mają. Ja sama raczej uważałam, aby nie palić, gdy ktoś sobie tego nie życzy. Mnie ta nowa ustawa nie przeszkadza, bo po restauracjach i kawiarniach chodzę mało, przez dwie, trzy godziny mogę nie palić, ale uważam, że tak jak było dotychczas, gdzie były sale dla palących nie w formie klatek, było zupełnie wystarczająco. Amanasunta zauważyła (zauważył?) w moim pisaniu bardzo wiele jadu. Ciekawe, gdzie, poproszę o przykłady, bo ja przykładami jadu u innych mogę służyć dowolnie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 149

Dodaj komentarz »
  1. Pani Redaktor,

    Casus Dutkiewicza wskazuje na problem natury ustrojowej. Z obawy przed regionalizacją, rozbiciem dzielnicowym i rozmyciem się władzy krajowej (polskiej narodowej) w Unii przyjęto podporządkowanie województw stolicy. Wojewodowie są mianowani przez rząd, sejmiki wojewódzkie mają ograniczoną władzę – a tu pojawia się zdolny polityk i przywódca regionalny. Gdyby województwa były kanadyjskimi prowincjami, czy niemieckimi landami, to Dutkiewicz byłby premierem Dolnego Śląska. Oczywiście nie propaguję aż takiej decentralizacji, ale wyniki wyborów świadczą o trendzie, o parciu ku samodzielności regionu, pomimo barier ustrojowych. Dutkiewicz i jego partia będzie rządzić miastem – stolicą regionu, oraz wpływać na sejmik województwa. Spór na linii region – stolica wchodzi w kolejną fazę.

  2. W sprawie OFE i emerytur Polaków, którą mnie nie ziębi ni grzeje, pasuje opinia red. Gadomskiego, ekonomisty i dziennikarza. Mam nadzieję, że przejdzie on test Paradowskiej (że nie jest uwikłany w „rady, zarządy, ekspertyzy” OFE). Twierdzi on dwie rzeczy: (1) że emerytury kapitałowe są koniecznym rozwiązaniem, przynajmniej część strumienia składek i emerytur powinna być zarządzania przez prywatne fundusze, a zamiast za pośrednictwem ZUS tonąć w budżecie państwa na dobre i na złe, (2) że OFE były źle zarządzane, rozrzutnie, bo politycy odpuścili sobie kontolę nad tym nowym tworem.

    Dodać warto, zaprzeczając powszechnej opinii, że emerytury OFE będą dziadowskie, bo są trownione na chimerycznych, wręcz złodziejskich rynkach. Otóż ich rentowność w ciągu ostatnich 5 trudnych lat przekracza 5 procent rocznie, a to nie jest ani zły wynik. Oczywiście nie bronię nieuzasadnionych nadmiernych zarobków managerów i innych maherów przy OFE. Ale ich likwidacja, czy choćby uwiąd, bylby typowym wylewaniem dziecka z kąpielą.

  3. Ale Pani Redaktor, tak postępuje mnóstwo wspaniałych samorządowców – bym powiedział – „samowybieralnych”. Przykłady? proszę bardzo:
    1. W Poznaniu (100% protokołów) Ryszard Grobelny z Komitetu Wyborców Ryszarda Grobelnego uzyskał 49,52% głosów,
    2. W Olsztynie (100% protokołów) prowadzi Czesław Małkowski z Komitetu Wyborczego Czesława Małkowskiego – 38,66% głosów
    3. W Szczecinie (100% protokołów) prowadzi Piotr Krzystek z Komitetu Wyborczego „Szczecin dla pokoleń” – 26,55%.
    4. W Rzeszowie (100% protokołów) z wynikiem 53,25% prowadzi Tadeusz Ferenc z Komitetu Tadeusza Ferenca „Rozwój Rzeszowa”
    5. W Toruniu (100% protokołów) prowadzi Michał Zaleski z Komitetu Wyborczego Michała Zaleskiego „Czas Gospodarzy” – 65,59% głosów
    6. W Gorzowie Wielkopolskim (100% protokołów) prowadzi Tadeusz Jędrzejczak z Komitetu Wyborczego Jędrzejczak „Gorzów XXI w.” – 57,74% głosów.
    To dla przykładu. To są wszystko ludzie startujący spoza list partyjnych, którzy postanowili założyć własne komitety.
    ——————–
    Czytaliście Antoniusa pod poprzednim wpisem Pani Redaktor? Mrożek tego by nie wymyślił. W jakim kraju on żyje?
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=262#comment-77576

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tak zupełnie na marginesie chcialbym sie podzielić opiniami w trzech punktach:
    1.Stasieku zacheca do zapoznania sie z uwagami Grabowskiego o OFE. Sądze ze Grabowski ma duzo racji ale jego pomysł krytykowania corocznej waloryzacji emerytur i pochwała waloryzacji co trzy lata obliczony jest chyba na kompletnych idiotów !.
    Wyglada na to ze autor pomyslu ma spory majatek i zupelnie go własna emerytura z ZUS nie interesuje.
    Niema w tym nic dziwnego bo pan Grabowski od wielu lat zalicza sie do elity finansowej urzedników państwowych np w RPP i miał z czego odlozyc ale nie daje mu to prawa do wypowiadania sie w interesie ogółu społeczeństwa.
    Równie dobrze mógły zaproponowac waloryzację co 10 lat , co dwadzieścia albo zaniechanie waloryzacji w ogóle.
    Chyba pan Grabowski zna umieralnośc emerytów i spadek ich przychodow wynikajacy z niestosowania procentu skladanego ?
    Oszczednosci budzetu i spadek dochodów emerytów z tego tytulu byłyby imponujacy !
    2.Telegrafic, ktorego podlizywanie sie rozmaitym osobom i instytucjom przekracza światowe granice wazeliniarstwa, pisze o jakoby niezwyklym 5 procentowym dochodzie OFE.
    Traktujac nas jako kompletnych idiotów, nie pisze jednak czy sa to dochody netto czy brutto ,a wiec KTO zarabia ? emeryci czy menadzerowie OFE ?
    3.To co dzieje sie we Wrocku w dziedzinie komunikacji, to najwieksza katastrofa w Polsce.
    Nawet w Krakowie jeżdzi sie lepiej po miescie niz w „ksiestwie dolnoslaskim”.
    I obwodnica zachodnia nic tu nie pomoże, bo katastrofa jest w centrum, a nie w tranzycie !
    Skoro Dutkiewicz tego nie potrafi rozwiążać, ani nie radzi sobie z falami powodziowymi, to chyba nie jest z niego taki cud ?

  6. Moi zwycięzcy? Stabilizacja polityczna społeczeństwa.

    Dlaczego?

    Ze względu na specyfikę wyborów samorządowych, porównywać te wczorajsze należy z poprzednimi, z 2006 r., a nie z parlamentarnymi, prezydenckimi, a już tym bardziej nie z sondażami (sic!)

    W wyborach wojewódzkich podstawowe cztery partie, reprezentujące ogromną większość postaw i poglądów politycznych wyborców – zwiększyły „stan posiadania” o ponad 5 procent (z 80 do 86 procent), a pozostałe skrajne ugrupowania i tzw. komitety bezpartyjne – mają poparcie mniejsze o prawie 5 procent (z 20 do 14). To oznacza stabilizowanie się nowoczesnej demokracji politycznej.

    Poparcie zwiększyły partie pragmatyczne, proeuropejskie ( PO o 4 procent, LiD/SLD o jeden procent) lub neutralne (PSL – o 2,5 procent). Utraciło natomiast poparcie antyeuropejskie, antydemokratyczne PiS (o 2 procent).

    Im niżej tym gorzej oceniano kandydatów używających etykiety PiS, lub zapewniających, że to już przeszłość. W radach powiatów kandydaci PiS, jako jedyni (oprócz tzw. niezależnych, w gruncie rzeczy też wspieranych często przez te partie) wypadli gorzej, a w radach gminnych – większą stratę niż PiS poniosło tylko PSL.

    Ten ostatni wynik, kilkukrotne (!!!) zmniejszenie się liczby wybranych delegatów PSL w radach gmin, każe mi się zastanowić nad oceną red. Paradowskiej, że to właśnie PSL jest zwycięzcą. Hmmm. Może Pawlak kieruje PSL ku zmianie, ku pozycji partii silniejszej w parlamencie, kosztem jej dotyczczasowej pozycji w terenie? (W 2006 r. PSL, obok niezależnych, najliczniej obsadziła rady gmin. Podejrzewam, że rady gmin tracą na znaczeniu przy tzw. „dostępie do koryta”. Ludowcy są bardzo na to czuli.)

    Przy odpowiednim układzie, dobrej woli i rozsądku, Platformie, PSL-owi i SLD może udać się pozbawienie PiS praktycznie całej władzy samorządowej. Prezydent czy burmistrz, bez poparcia rady, może nic nie wskórać. A niezależni, jak Szczurek czy Dutkiewicz, mimo wszystko PiS-owcami nie są.

    Generalnie – tak trzymać.

  7. Pani Redaktor,

    Jeśli chodzi o OFE to mnie dokładnie o to chodzi. Nie jestem i nie będę znawcą tego tematu ale jeśli słucham opinii to aby sobie wyrobić zdanie muszę mieć wiarygodne dane od wiarygodnych ludzi.Ale to jest postulat do Pani kolegów aby pytali rozmówców kogo reprezentują.

    Natomiast jeśli chodzi o wybory to wg.mnie komentatorzy popełniają jeden błąd porównując z wyborami parlamentarnymi.To na co w niedzielę od rana zwróciłam uwagę to frekwencja i choć niektórzy twierdzą że nie była zła/z czym się zgadzam/ to niestety w miastach była katastrofalnie niska. Tym razem zadecydowała wieś i mniejsze miejscowości.Jeśli chodzi o sejmiki to akurat dobrze bo reprezentacja prowincji będzie większa.

    Na PO głosują miasta i choć powszechnie przyjęło się głosić że dla nas powinny to być najważniejsze wybory, to w odczuciu ludzi tak to nie wygląda.Głosowanie jest zbyt skomplikowane,za dużo kandydatów o których nie mamy pojęcia kim są.Sejmik,Rada,Prezydent,trzy płachty,mnóstwo tabel i nazwisk to naprawdę zniechęca. Jeśli u mnie w Łodzi była 30 % to dramat. Jeśli ja osoba dosyć świadoma swoich wyborów miałam problem z wybraniem kandydata na radnego to co mówić o przeciętnym mieszkańcu.Na poziomie lokalnym nie ma także tego co czuje się w wyborach parlamentarnych;tu lokalnie ten podział partyjny nie jest tak oczywisty i tak ważny. Tej walki partyjnej zwyczajnie nie czuć to i emocje są mniejsze. Tu chodzi nam podobno o kandydatów najlepszych a wybranie takich jest zwyczajnie niemożliwe.

    Ja zrobiłam jedną rzecz: zaczęłam sprawdzać kandydatów szukając ich stron internetowych i przyznam że się załamałam.Strony miało może 25 % kandydatów.Również w moim otoczeniu atmosfera przedwyborcza była zupełnie inna aniżeli jeszcze w czerwcu kiedy wybieraliśmy Prezydenta.Wtedy głosować poszli wszyscy z którymi miałam kontakt,teraz takich osób było niewiele.

    Dlatego twierdzę że wyniki są mylące jeśli ktoś chce na ich podstawie prognozować przyszłoroczne parlamentarne. Teraz PSL jest rewelacyjny ale proszę przeanalizować ich wynik w miastach; tutaj za rok polegną i nie będzie to już 15%,najwyżej 7-9.

    I jeszcze jedno: wg.mnie paradoksalnie awantura wokół rozłamu w PiS zmobilizowała ich elektorat.Wbrew wszystkim karnie poszli pokazać co myślą o tej „nagonce”,”spisku” i ataku na nich. Natomiast elektorat wielkomiejski do tego co napisałam wcześniej dołożył bagatelizowanie PiS-u.

  8. Pani Janino. Mam podobne wrażenia. Niemniej jest jeszcze jedno spostrzeżenie. PiS słabnie i to widać. Rozłamowcy z PiS robią dokładni to samo co PO z AWS w przeddzień zwycięstwa SLD, aczkolwiek skutek nie będzie – jak sądzę – tak wyraźny jak wtedy. Niemniej jednak wyborcy zaczynają odczuwać ulgę. Nie muszą już koniecznie wybierać mniejszego zła. Elektorat wraca do SLD, PSL i to raczej kosztem PO, która rzecz jasna będzie musiała zawiązywać koalicje. Myślę, że dalszy uwiąd PiS-u będzie sprzyjał powrotowi normalności do polityki i otworzy pole do przemyślanych wyborów a nie tylko do wyboru mniejszego zła.

  9. Osobiście średnio mnie obchodzi wynik wyborów w sąsiednich miastach i województwach. Niepokoi mnie natomiast, że w obowiązującym systemie rosną udzielni książęta, którzy zorganizowali lepiej swoje koterie od partii politycznych i nijak nie można ich wymienić. Wśród nich są gospodarze lepsi i tacy, którzy nie wiedzieć czemu, po raz kolejny wygrywają wybory, pomimo niespełnionych obietnic, składanych w poprzednich kadencjach. Do tej drugiej grupy należy Piotr Uszok z Katowic, od 12 lat sprawujący swoje rządy, który po raz kolejny wygrywa w I turze. Niby coś tam robi, nikomu się nie naraża, w konfliktach potrafi wycofać się z wcześniej prezentowanego stanowiska, ale wszystko się wlecze jak po grudzie. No, ale jak napisałem na wstępie, to jest sprawa mieszkańców Katowic.

    Co z PSL-em? To partia drobnych cwaniaczków, którzy mają opanowany teren dzięki remizom strażackim i dbałości o przywileje dla posiadaczy ziemi (nie mylić z rolnikami, a tym bardziej z producentami rolnymi), obdarowywanych przez budżet licznymi przywilejami. Oprócz tego żaden kum działacza nie zostanie skrzywdzony, każemu jakąś synekurkę wygospodarują. Stąd ten wynik.

  10. zgadzam się z P.Redaktor, a próbę walki z taki włodarzami jak Dutkiewicz uważam za poważny błąd Platformy. Szacunek

  11. Ja jeszcze raz o pannie Rostowskiej bo nie mogę uwierzyć, że Pani widzi niestosowności całej sytuacji a bardzo cenie sobię Pani zdanie.

    1. Otóż p. Rostowska nie jest osobą „wyjątkowo uzdolnioną”. Skończyła drugorzędną uczelnie i o żadnych jej „wyjątkowych” zdolnościach nic nie wiadomo. Jest urodzoną w Londynie Polką i zna oba języki to tyle.

    2. Cała sprawa jest typowym „pompowaniem CV” dziecka – przysługą na koszt podatnika między prominentami. Pani Rostowska wyjedzie do Londynu i wpisze sobie do CV, że była „doradcą” polskiego Ministra.

    3. „Gdzie się mają młodzi uczyć?”. Otóż szanowna Pani redaktor Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma procedury naboru – bardzo konkurencyjne dla młodych dyplomatów. „Wyjątkowo zdolna” osoba mogłaby te egzaminy zdać i rozpocząć szkolenie w Akademii Dyplomatycznej MSZ. Pewnie to jest ponad jej siły.

    4. Pani argument, że „wszyscy tak robią” nie wytrzymuje krytyki. Po pierwsze: Nie wszyscy. Po drugie: gdyby tak było to od Rostowskiego i Sikorskiego oczekiwałbym akurat standardów wyższych iż polska norma. Po trzecie: Czym innym jest zatrudnienie młodego adepta polityki, czym innym niezbyt zdolnej córki kumpla, która nie może inaczej roboty zdobyć w rodzinnym Londynie.

    5. Publikacja pozowanego zdjęcia z napisem w tle: „R…j mnie jak k….ę którą jestem” powinna zakończyć zatrudnienie każdej osoby w gabinecie szefa polskiej dyplomacji.

  12. I jeszcze post scriptum w sprawie „lekceważenia młodej kobiety”. Publikacja pozowanego zdjęcia z napisem w tle: „R?j mnie jak k?.ę którą jestem? przez osobę na zdjęciu jest wystarczającym powodem do lekceważenia takiej osoby.

  13. Wynki i PSL i Dutkiewicz to jeszcze wciaz fenomen na skale krajowa.
    Obie wyzej wymienione „partie” zajmuja sie, wedlug polskich norm, nie polityka, ale poprostu probuja, lepiej albo gorzej, troszczyc sie o zycie codzienne swoich wyborcow.
    PO coraz lepiej zaczyna rozumiec ta sytuacje w Polsce i jest pierwsza partia polityczna w Polsce, ktora werbalnie odzegnuje sie od „polityki”.
    Czym jest polityka w Polsce i dlaczego uprawianie jej staje sie coraz bardziej wstydliwe ?
    Dla wszystkich, ktorzy obserwuja polityczne zycie codzienne Polski, te wszystkie walki; wokol „krzyza”, „drugiej zbrodni katynskiej” i „Lodzkiego mordu poltycznego”, pytanie to jest oczywiscie calkowicie retoryczne.
    To jest polska polityka !
    Pozostaje jeszcze odniesc sie do wynikow wyborow.
    Sciana wschodnia stoi murem za Kaczynskim, czyli jak juz przyslowie ludowe nam mowi: „Czemu glupi? Bo biedny. A czemu biedny? Bo glupi.”
    Jesli tym stwierdzeniem, ktos mialby czuc sie osobiscie obrazony, to jest to wpelni zamierzone.
    Prezes Kaczynski tlumaczy swoja ogolnopolska porazke „ciosem w plecy” (Dolchstoß), jaki zadala mu p.Kluzik-Rostowska swoim wyrzuceniem z PO. Prezes jest i pozostaje pierwsza ofiara Rzeczy Pospolitej.
    Czy to aby wystarczy za program polityczny ?

  14. Pani Janino
    To, że Kwaśniewski wprowadził standart prezydentury bywającej na mszach czy innych roratach nie oznacza, że taka praktyka ma być kontynuowana. Nie mam nic przeciwko religijności prezydenta i jego małżonki ale niech to ma wymiar prywatny. Nie sądzę by media złośliwie wkraczały w sferę prywatną prezydenckiej pary pasąc mnie obficie obrazami ich rozmodlenia albo zażyłości z prominentami koscielnymi. Nie przypominam sobie by Jolanta Kwaśniewska jeżdziła za biskupem do Rzymu jak młodociana fanka za kapelą rockową. Pozwolę sobie zauważyć, że jak na razie Polska w świetle konstytucji jest laickim państwem, więc oczekiwałbym dostosowania do tego obyczaju politycznego.
    A to, że inni politycy wykazują większy ekshibicjonizm religijny nie oznacza, że prezydent ma do nich równać.
    Pozdrawiam

  15. Przepraszam za blad w moim poprzednim wpisie.
    Chodzi oczywiscie o p. Kluzik-Rostkowska wyrzucona z PiS.
    A przy tej okazji, pozwalam sobie za kandydatem Waszczykowskim wzniesc okrzyk: „NIE ZABIJAJCIE NAS!”
    Kazdy ma prawo do pomylki. Chyba ze saper, albo zawod pokrewny.

  16. Pani Janina Paradowska
    Od dawna wiadomo, a w niektórych demokracjach tę wiedzę wykorzystano, że istotnym kryterium jakości polityka centralnego, jest jego sprawność we wcześniejszym zarządzaniu mniejszym organizmem. Może to być miasto, województwo, nawet jakaś większa organizacja gospodarcza.
    Jak przyglądam się karierom ostatnich 20 lat, mam kłopot ze znalezieniem prawidłowej ścieżki awansu. Przewaga historyków we władzach centralnych, których przeszłość zawodowa to szkolna klasa, przeraża.

    Nawet szefowie PZPR awansowali do Biura Politycznego zdolnych z województw. W nowej Polsce talent regionalny jest często marginalizowany przez szefa, który boi się konkurencji.

    Polityka jest opiniotwórczym tygodnikiem i powinna zająć się zdolnymi politykami regionalnymi tak, jak wyławia i promuje talenty w innych dziedzinach.
    My, na blogach, powinniśmy tę ideę propagować.

    Jak słucham p. Dutkiewicza, to serce mi rośnie. Ciągłe dla niego poparcie po tragicznych powodziach, przeczy opinii o bezmyślności elektoratu, który rzekomo odwraca się od rządzących po zdarzeniach zwanych „działanie sił wyższych”. Gadanie, że ludzie nie rozumieją wpływu kryzysu na świecie ze spowolnieniem w Polsce, że nie zaakceptują koniecznych reform, dowodzi o braku wyobraźni albo o cynizmie ścisłego kierownictwa Platformy.

  17. @ Torlin
    Nie miałem jeszcze zaszczytu dyskutowania z panem, ale ucieszyło mnie uznanie mych talentów przez Pana, tzn. ocena iż jestem sprawniejszy umysłowo niż ceniony powszechnie twórca groteski, Mrożek.
    Sprawa jest prosta: Postawił Pan pytanie: „Po cholerę Polakom była ta zmiana ustroju”? i próbowałem się nad tym zastanowić. Zgadzam się z niektórymi „powodami”, podanymi przez osoby wymienione przez Pana i dołożyłem kilka moich impresji z przeżyć osobistych.
    Pyta Pan, w jakim kraju żyję? Jest mi tak samo trudno odpowiedzieć na to pytanie jak Daukszewiczowi na pytanie hrabiego o ustrój w Polsce (pamięta Pan?). Nie twierdzę, że mam monopol na prawdę, jestem otwarty na logiczne argumenty, ale „jaki koń jest, każdy widzi”, a jaki będzie nie wie nikt, wiadomo tylko, że nie będzie lepiej, skoro gospodarczo lepiej rozwinięte kraje Europy bankrutują. Zresztą nie będąc ekonomistą to nawet nie wiem, jak takie bankructwo będzie wyglądało? Czy rząd skasuje oszczędności z całego mojego pracowitego życia dla państwa, opróżniając konta bankowe i pozwoli mi umrzeć z głodu, a dwom kancelariom w rewanżu dołoży po kilkadziesiąt milionów? Czy premier Tusk spróbuje sztuczki „Słońca Rumunii” (jako Słońce Peru) i spłaci dług publiczny jednorazowo czy pozwoli mu galopować każdą sekundą? Wątpię w zastosowanie sposobu rumuńskiego, bo wiadomo co Rumuni zrobili z wodzem po spłaceniu długu. Poza tym nie widać starań o „potanienie” państwa, gdy grube miliony są marnowane na Sejm, Senat, Prezydenta i dwie kancelarie oraz partie polityczne. Partie konsumują duży i smaczny kawałek ciasta, pożyczonego, a co dają Polakom w zamian? Mam prawnuka i strach mnie oblatuje gdy myślę o jego losie, bo ja już nie muszę się bardzo martwić przeszłością.
    Chcę zakończyć mój głos na wesoło: Dobrze nawet, że nie jestem ekonomistą, bo laureat Nagrody Nobla z ekonomii nie przewidział kryzysu i sam zbankrutował. Polski nie uratuje już ani Balcerowicz czy Kołodko z grubymi książkami (lub nożyczkami w stół), a tych „nowych” gwiazd nie znam.

  18. PS
    Pomyliłem „przyszłość” z „przeszłością”, zauważyłem błąd po wciskaniu Enter.

  19. Jean Paul (11-22 o godz. 17:15) – pkt. 2

    Przełamuję obrzydzenie do stylu wypowiedzi Blogowicza, który każdy krytyczny komentarz rozpoczyna od personalnych wycieczek pełnych insynuacji i inwektyw i nie daje żadnych rzeczowych argumentów w dalszej cżęsci.

    Oto wyliczenie za ostatnie 10 lat (przykładowo) dla Pekao OFE. Wartość jednostki wzrosła z 11.7 do 29.48, czyli 2,52 razy (w tym odliczona jest opłata zarządzajaca nie więcej niz 0,6%), co daje 9,7% uzysku rocznie. Po odliczeniu 7% „opłaty dystrybucyjnej” (jednorazowej od składki, która jest obecnie zmniejszona do 3,5%), wzrost wartości dla oszczędzającego jest 2,34 razy, czyli 8,9 % rocznie. Czyli jeśli ktoś wpłacił 1000 zł w roku 2000 teraz ma na rachunku 2340 zł. Zarobek OFE = 70 zł o.d. plus max 0,6 % rocznie.

    Po 40 latach oszczędzania o.d. stanowi jeszcze mniejszy relatywny koszt dla oszczędzającego, tym bardziej, że będzie zmniejszona o połowę. Oczywiście fundusze bardziej otwarte, w III filarze, dają szanse na lepszy wynik, tym bardziej „własne ofe” zainwetowane w tańsze instrumenty niż wszelkie fundusze powiernicze.

    Spodziewam się, że Blogowicz albo wykaże, że powyższe jest nieprawdą albo odszczeka swoje inwektywy zamieszczone 11/21 o g. 13:14:
    http://paradowska.blog.polityka.pl/?p=262#comment-77547

    Polskę oczyszczoną z oszczerców, kłamców i blagierów racz nam wrócić Panie.

  20. Doradcy
    Car Rosji to był całkiem dobry facet tylko doradców miał marnych.
    Czy ta prawda nie dotyczy min Sikorskiego. Ktoś mu doradców narzuca?
    Czy musi mieć za doradczynię //młodą , uzdolniona// co całemu swiatu ogłasza FUCK ME. . . . .
    Wolałbym by mnister R P uniknął losu Mikołaja z powodu złych doradców , wolałbym również by na widok ministerialnej świty nie pytano CZY NADAL SIĘ OGŁASZA SIĘ TA CO WIADOMO?
    Ukłony.

  21. @Katarzyno, masz rację, przed wyborami szalenie trudno było ustalić kto też kryje się za nazwiskiem kandydata. W moim mieści liczyły się tylko dwa obywatelskie komitety wyborcze (partie były tylko ozdobnikami), które dużo trudu włożyły w akcje plakatowo-ulotkowe, to jednak niewiele mogło powiedzieć wyborcy. Dodatkowo trzeba było nie lada sprytu, ażeby zorientować się , który z kandydatów startuje w jakim okręgu i z czego składa się dany okręg (dzielnice, ulice). W internecie było kiepsko, choć to właśnie tu każdy z kandydatów mógł się zaprezentować i tym samym pozwolić na weryfikację tego, co o sobie mówi. Ja osobiście znam od lat mojego kandydata na którego głosowałem, więc nie miałem problemu.
    Ale naszej 90 letniej mamie wypreswadowaliśmy, żeby nie szła głosować (chciał, bo bała się, że zabiorą jej emeryturę) tak jak szła głosować na prezydenta, ponieważ było to dla niej zbyt skomplikowane i groziło awanturą z komisją wyborczą.

  22. Mnie wyniki wyborów samorządowych pokazały, że liczą się nasi, dobrze poznani lokalsi.
    I mniejsze znaczenie ma czy dali się poznać ze złej czy dobrej strony.
    Ważne, żeby się jednoznacznie kojarzyli z miejscowością w której się o władzę starają.Dlatego tak trudno jest zmienić burmistrza czy prezydenta a tam gdzie jeszcze jak we Wrocławiu czy Gdyni dotychczasowy „władca” rzetelnie się ze swoich obowiązków wywiązuje mamy tak miażdżące zwycięstwa w pierwszej turze.
    Ludzie wolą swojego złodzieja niż kryształowo czystego kandydata partyjnego niezależnie od tego z jakiej partii.
    Partyjna kandydatura jest z zewnątrz.
    Dlatego wszyscy lokalni politycy którzy dadzą się poznać lokalnej społeczności odrzucają barwy partyjne.
    Mimo, że nie zmieniają poglądów politycznych.
    Po prostu być partyjnym kandydatem, to znaczy być obcym i zmniejszyć swoje szanse wyborcze.
    Może to truizm to co piszę ale jakoś w analizach wyników wyborów nie słyszę tej prostej konstatacji.

  23. ja sobie tam mysle, ze Polacy sa juz zmeczeni -ile razy do roku moze pani z kurpii, czy zakopanego wkladac regionalny stroj i pozowac do tabloidow ? Wszystko ma swoj poczatek i koniec , w odpowiednim czasie i miejscu.
    Polowa Polakow nie uczestniczy w tym spektaklu – medilanym, przyzwyczajeniowym, jakies rozrywki po mszy swietej, gdzie oprocz hostii -jeszcze pol wiochy patrzy, kto idzie na glosowanie z plastykowym dowodem osobistym – w kraju zapomnianmy przez boga i kulture – ten jedyny akt waznosci obywatela .
    2 -3 razy w roku -robienie z ludzi balona i poprawiania ego przecietniakom, to chyba starczy. 20% analfabetow, pokazuje ze umiec cos wiecej, niz postawienie krzyzyka – zna sie poprostu na kolorowych formularzach i w ogole.
    Pora sie udac teraz na zalsuzona katolicka drzemke, w poczuciu malej stabilizacji dla rodziny, kolesiow, nieudolnosci.
    Jak zwykle przy tzw. obowizku demokracji -nie bylo zadnych programow, nie bylo walki z bezrobociem i bieda, nie bylo rozmow o wyjsciu z polskiego klinczu-wykorzystania przez komuny funduszy UE. Byly za to twarze, proste, znuzone, z innego swiata.
    To w sumie tyle – samorzad zyje i cos robi za pieniadze Unii Europejskiej -bedac poza tym przechowalnia miernot tej czy tamtej wladzy -na poziomie prowincji i rozleglej osmiornicy powiazan mafijno – rodzinnych. Gdy tak porownuje tych Panstwa do ich rowiesnikow europejskich – widze ta grawitacyjna roznice niemocy -co moze pan x, czy y wniesc nowego dla tego kraju, gdy sam nie zna otaczajacego swiata, najblizszych sasiadow, gdy nie zna jezykow obcych, nie utrzymuje partnerskich stosunkow z miastami na zachodzie ?
    to w sumie tylke, kiedy nastepny show i nadzieje na 30 % do 20 % ?? wybory parlamentarne ? co tam dalej ? nowy jezus w obejmie wladze -naresczcie na Ziemiach Odzyskanych, wygladajacych jak po 3 wojnie atomowej ? czekajamy na swieto choinki, obzarstowo, rytual 500 zabitych na drogach, w oczekiwaniu na nowa polska tragedie, ktora przebije wszystkie inne na swiecie – w ogole na polska katolicka drzemke zimowa.I byle do nastepnej wiosny – sorki do wyborow.

  24. Pani Janino !
    Przerwałem oglądanie pani programu w Super Stacji przed przerwą reklamową, nie do zniesienia było patrzeć ,jak Pani musi się męczyć rozmową z posłem PO Halickim .Zastanawiające ,jak szybko „nowa klasa” nauczyła się nowomowy (znana z przeszłości ) tj. opisywania polityki i odpowiedzi na pytania w taki nijaki sposób .
    Nawet Pani pytanie o (fatalny! )przykład Szczecina gdzie kilku kandydatów na urząd prezydenta miasta mając rodowód Platformerski ścieralo sie w I rundzie , On objaśniał jako korzystne możliwości wyboru .
    Skutek tego będzie taki ,że w II rundzie dojdzie do plebisytu kandydata Krzystka ( reelekcja bylego PO -wyznaczonego i zabezpieczonego poparciem przez Kurie Biskupią ) contra poseł Litwiński z PO .
    Obaj ze swoim zapleczem dają gwarancje ,iż to piękne Hanzeatyckie miasto dalej nie bedzie w stanie stać się Centrum Euroregionu Pomerania do czego jest predysponowane od lat, a sasiedzi Niemcy cierpliwie oczekuja takiej roli .Dynamiczni Polacy na szczęscie nie czekaja i juz dziś okolo 50% mieszkańców Pomellen ( za dwanym przejściem granicznym Kołbaskowo) to nowi osiedleńcy którzy wykupili nieruchomości po rewelacyjnych cenach i odrestaurowali je na fantastycznym poziomie .ONi maja do centrum nie wiecej jak 20- 25km ( miasto rozciaga się na dlugości ca 30km.)
    ps.
    Kibicuje z oddali prezydentowi Krakowa prof.Jackowi Majchrowskiemu a ewentualne powodzenie pana Kracika uznałbym za szkodliwe dla mojego obrazu Krakowa .

  25. „Jako paląca od dawna przyzwyczaiłam się do dyskryminacji(…)”

    To nadużycie słowa. Przez GW przetoczyła się ciekawa wymiana argumentów na temat zakazu palenia. Cóż, jestem w tej dyskusji za. Tak jak w przypadku wszystkich innych narkotyków tak samo spożycie nikotyny i alkoholu powinno być ograniczane i kontrolowane przez państwo, szczególnie, gdy szkodę ponoszą inne osoby. Przeciwny jestem jednak delegalizacji. Tutaj państwo postępuje bardzo niekonsekwentnie zważywszy choćby ostatnie publikacje naukowe w Lancecie na temat szkodliwości substancji psychoaktywnych w tym tytoniu i alkoholu.

    Jeśli chodzi o wybory to moim zdaniem Polacy mają dosyć niską świadomość polityczną. Oczywiście polityka albo raczej politycy budzą emocje, ale na tej samej zasadzie, niestety, jak widowisko sportowe: rozgrywki piłkarskie czy mecz bokserski. Brakuje ludziom wiedzy jakie są właściwie mechanizmy sprawowania władzy, szczególnie na szczeblu samorządowym, gdzie sam nie mam pojęcia kto za co właściwie odpowiada i jak to w szczegółach działa. Przydałoby się trochę wiedzy prawniczo-administracyjnej w szkole. A sam system powinien być prostszy i bardziej przejrzysty. Może wystarczy lepsza komunikacja, ale to mało prawdopodobne.

  26. Jestem bardzo ciekawy dlaczego mimo trwającego już od wielu lat wściekłego ataku niezależnych mediów, z Gazetą Wyborczą na czele, mimo nieustannego plucia i judzenia na Kaczyńskiego zdecydowanej większości dziennikarzy, mediów elektronicznych i „dyskusji” na różnych forach to i on sam i jego partia PiS trzymają się całkiem nieźle. Jak to się dzieje ???? Gdyby media i cała propaganda tak na okrągło waliły w Platformę jak w PiS, to już dawno nie został by po niej nawet kamień na kamieniu. Może ten fenomen wyjaśniliby nam to dyżurni politolodzy i autorytety moralne ?????

  27. Pani Janino,
    Nadal obstaje przy stwierdzeniu ze zatrudnienie panny Rostowskiej to nepotyzm. Gdyby nie byla corka ministra w tym samym rzadzie to niech i ma szanse ale poniewaz jest to jest to niestosowne i takich systuacji powinno sie unikac jesli to mozliwe. Sikorski zatrudnia za moje/Pani pieniadze i nie powinien zatrudniac po rodzinie. Nie podala pani ponownie argumentow dlaczego panna Rostowska jest „wyjatkowo zdolna”. Ja generalnie wierze Pani opiniom ale tutaj prosilbym byc bardziej specyficznym.

    Nie mam nic przeciwko zatrudnianiu mlodych na stanowiska, sam jestem mlody, ale panna Rostowska jak i minister Sikorski nie sa osobami ktore sam bym zatrudnil u siebie. po prostu nie budza u mnie zaufania. Zgadzam sie ze minister moze zatrudniac wybranych przez siebie ludzi ale on ich zatrudnia za moje pieniadze wiec powinien miec lepsze wyczucie.
    Moj komentarz nie mial na celu przekazania pogardy dla panny Rostowskiej, chociaz po publikacji glupiego zdjecia na Facebooku moj szacunek do niej nie wzrosl.

    Skoro mowa o wygranych, co do ktorych sie zgadzam, to warto i o przegranych. a przegrani w tych wyborach to przede wszystkim osrodki badan opinii publicznych a za nimi analitycy medialni i dziennikarze.
    W ostatnich tygodniach nie bylo dnia zebysmy nie czytali o rosnacym jak na drozdzach poparciu dla PO, spadajacym poparciu dla Pis i kompletnej tragedii PSL. Nie bylo dnia aby dziennikarze i analitycy nie bili piany jak to JK niszczy wlasna partie jak to Tusk nic nie robiac jednak sprawia ze rosnie i jak to PSL wyginie zupelnie i jak mu koalicja z silna PO nie sluzy.
    Otoz okazuje sie ze wszystkie te analizy nie trzymaly sie rzeczywistosci tak samo jak nie trzyma sie rzeczywistosic JK.
    I tu pytanie po raz kolejny do Pani. Jak oceniac role mediow w tych wyborach i kiedy dziennikarze zaczna nie tylko pisac o procentach poparcia ale przyjrza sie uwazniej na jakich grupach osrodki robia badania, jak sa formuowane pytania, czy pytania sugeruja z gory chciana odpowiedz itd.
    Bo to juz nie sa pomylki w zakresie bledu statystycznego to sa pomylki o 10 i wiecej procent. wszyscy krzyczeli poparcie rosnie! poparcie maleje! ale nikt w tej, ani w poprzednich kampaniach, nie pochylil sie nad tym jak te procenty sa zdobywane.
    W USA dramatem bylo gdy osrodki badania pomylily sie o 1 procent poza tzw blad statystyczny i wszyscy sie o tym gesto rozpisywali. U nas osrodki notorycznie naginaja rzeczywistosc i nic sie nie dzieje. Moze warto by sie temu glebiej przyjrzec.

    Wybory rowniez pokazaly ze przy wzroscie PO nastepuje jednka wzrost PSL i to jest oczywiste choc przed wyborami mnostwo slow wypowiedziano jak to PSL traci na tej koalicji. A tu znowu kuku i figa z makiem. PSL dostal swietny wynik i wielu analitkow powinno zjesc swoje kapelusze za te bezsensowne analizy.

    I to prowadzi do ostatniego wnosku o porazce. te wybory pokazaly calkowita kompromitacje elity dziennikarstwa. Nie dosc ze wiekszosc dziennikarzy jest politycznie umoczona i bardzo stronnicza ( czesc to nawet pisze jak wiatr zawieje) to jeszcze okazalo sie ze te wszytskie felietony i analizy na kolanie pisane. JK ciagle zali sie ze media kreuja nierzeczywistosc i te wybory pokazaly ze cos na rzeczy jest. Nie jest to oczywiscie spisek ale zwykly brak rzetelnosci jak i odwagi do prezentowania wlasnych, niezaleznych od linii redakcyjnej pogladow.

    Przed wyborami pojawilay sie artykuly w prasie ze media naduzywaja swoje roli jako czwatra wladza i wchodza w role pierwszej drugiej i trzeciej. Te wybory pokazaly ze spoleczenstwo swoje wie niezaleznie ile atramentu sie na nas wyleje i ile slow w eter pusci.
    Ktos zlosliwy moglby zasugerowac ze media staly sie taki kolejnym politykiem na ktorego opinie nikt juz uwagi nie zwraca – a dowodem na to wynik komitetow niezaleznych o ktorych nota bene do dzis malo kto wspominal (no moze poza systuacja z Dudkiewiczem o ktorym Pani tez pisala). To wskazuje ze spoleczenstwo dalo nierzetelnym mediom zolta katrke. ze spoleczenstwo nie chce tego ciaglego jazgotu na temac co ktory powiedzial o ktorum i jak kolejny na to zareaguje. To duze stosunkowo poparcie dla komitetow lokalnych sugeruje ze spoleczenstwo co raz bardziej parzy co kto robi a nie co kto w mediach mowi.

    A jaka Pani ocene wystawilaby mediom za te wybory? Ja daje im 3 na szynach za caloksztalt i za brak refleksji nad tym co robia jaka role graja i jka przekazuja spoleczenstwu informacje. Za to ze zamiast informowac opiniuja fakty i znieksztalcaja je.

    pozdrawiam serdecznie

  28. @ Monteskiusz

    Dlatego twierdzę że analitycy wyników wyborów powinni brać pod uwagę idiotyczną ordynację wyborczą. Osobiście przeprowadziłam prawie akcję detektywistyczną aby dowiedzieć się jaki numer ma mój okręg i kto kandyduje.Pomijam że niejednokrotnie myli się obwód z okręgiem i galimatias jest jeszcze większy.

    Przypadek z Konstancina gdzie nawet kandydatka się pogubiła powinien dać do myślenia ustawodawcom. Nie wiem jaka jest w tym względzie polityka poszczególnych partii ale zmiana i uproszczenie ordynacji powinno być w interesie PO i SLD. Sytuacja kiedy nawet PSL przegoniło SLD jest kabaretowa.

    I jeszcze słowo o frekwencji.Tutaj znowu kamyczek do ogródka naszych genialnych analityków,którzy ciągle załamują ręce nad naszym społeczeństwem. Twierdzę że świadomie nie chodzi do wyborów ok.30 % społeczeństwa ale ile faktycznie to już należy przeprowadzić szczegółowe badania. Reszta to osoby,które w danym momencie nie mogły zagłosować,są zameldowane a mieszkają gdzie indziej,studenci,chorzy itd.Nie głosują choć chcieliby.Bardzo dużo osób jest nadal zameldowanych a od dawna mieszka za granicą; tak jest np.u mnie gdzie jedna osoba od trzydziestu lat mieszka w USA,ma podwójne obywatelstwo a nadal jest zameldowana w Polsce;z drugą jest podobnie. Oczywiście obie są na liście wyborców i liczą się do frekwencji. Gdyby była inna zasada rejestracji frekwencja zmieniłaby się diametralnie.

    I jeszcze jedno; uważam że ludzie,którzy świadomie nie głosują powinni nadal to robić. Ostatnio z jedną z takich osób chwilę rozmawiałam i dziękowałam za to że nigdy nie głosowała.

  29. @ Kerro

    Ciesze sie ze podzielasz moje zdanie. Twoje argumenty sa dokladnie moimi. Pani Janina niestety nie wykazala na czym „wyjatkowa zdolnosc ” panny Rostowskiej polega co nieststy nie wzmacia Jej argumentacji.

    W Polsce sa mlodzi ludzie ktorzy nie maja taty za ministra i ciezko na swoja kariere pracuja wiec takie zalatwianie sprawy przez pp. Sikorski-Rostowski jest po prostu naganne.

    dziwne ze Pani Janina ma tu inne standardy

    Co do zdjecia i szacunku to specjalnie dla Pani Janiny wklejam do niego link:
    http://www.google.com/imgres?imgurl=http://1.bp.blogspot.com/_yil2Y6gmalg/TMMNIHh9uDI/AAAAAAAAAbQ/fNoGirkp7lE/s1600/rostowska.JPG&imgrefurl=http://student-sgh.blogspot.com/&usg=__1FY4c6wHZram-_gQ-UyHpIRNZac=&h=368&w=382&sz=33&hl=en&start=0&zoom=1&tbnid=Vj3GO-dAu7fN8M:&tbnh=138&tbnw=143&prev=/images%3Fq%3Drostowska%2Bzdjecie%26hl%3Den%26client%3Dfirefox-a%26hs%3D3nK%26sa%3DX%26rls%3Dorg.mozilla:en-US:official%26biw%3D1440%26bih%3D684%26tbs%3Disch:1%26prmd%3Div&itbs=1&iact=hc&vpx=783&vpy=66&dur=9719&hovh=220&hovw=229&tx=111&ty=124&ei=juzqTL2oHsP58AaZt-ChCQ&oei=EOzqTNK7ItOknQf8mLiEDQ&esq=13&page=1&ndsp=32&ved=1t:429,r:4,s:0

    Kazda osoba przedstawiajaca siebie w takim kontekscie musi sie liczyc ze jej dobry image i szacunek do niej beda nadszarpniete.

    Czy Pani, Pani Janino pozowalaby do takiego zdjecia? Osobiscie watpie. A czy wrzucilaby je Pani pozniej na swoj blog abysmy sie posmiali? Raczej nie. A czy Red. Pasent lub Szostkiewicz nie stracilby do Pani czesci szacunku? zzapewne by takiego zachowani nie zrozumieli. No ale Pani ma duzy zasob szacunku na ktory Pani zapracowala latami ciezkiej pracy. panna Rostowska jak na razie nie zapracowala na nic. A i Pani pracuje nie za moje pieniadze a panna Rostowska i owszem

    Mysle ze powinna Pani podac kryteria jakimi Pani ocenia „wyjatkowos” panny Rostowskiej.
    My podalismy co najmniej kilka wlasnych

  30. Parker masz rację. Telegraphick juz to zauważył i nawet pociągnął na kanwie wyboru – jak piszesz – lokajsów mily mi pomysł głębokiej decentralizacji. Zresztą wcześniej była dyskusja na blogu na temat zmiany ustroju Polski na luźną federację wolnych miast i wsi w której Warszawa pelniła by tylko jedną rolę – lokajsi jeżdziliby do niej po pieniądze.
    Pozdrawiam

  31. Jean Paul – 17:15
    To fakt. Po Wrocławiu jeździ się koszmarnie, korki są niewyobrażalne. Miasto ma stary układ komunikacyjny, wąskie ulice i brak obwodnicy, choć ta ostatnia powoli bo powoli, ale nareszcie się buduje i już nie długo wyprowadzi poza miasto ciężki transport, który teraz przebija się przez centrum. Jednocześnie prowadzi się bardzo liczne przebudowy i remonty całych ciągów komunikacyjnych. Jest okazja, by skorzystać z unijnych dotacji, to zaciągnięto długi i prowadzi się wiele inwestycji jednocześnie. Pewnie, że to mieszkańcom życia aktualnie nie ułatwia, ale perspektywy są zachęcające i nie słychać w autobusach, czy tramwajach wystających w tych korkach, aby pasażerowie narzekali na miejskie władze – przeciwnie ludzie się autentycznie cieszą, że jeszcze trochę i będzie, że ho! ho!
    Trzeba mieć złą wolę, aby pisać tak, jak napisałeś w swoim tekście.
    Wbrew temu, coś napisał wybraliśmy Dutkiewicza po raz drugi i wprowadziliśmy ludzi z jego listy do władz, aby mu się lepiej władało.

    Co zaś do dobierania kadr przez ministra Sikorskiego, to po przeczytaniu o prezentacji tej młodej, wyjątkowo zdolnej osoby pomyślałam sobie, że do ludzi to pan minister ma dobrą rękę 😉
    Może tu leży tajemnica tych majtek, co to sobie przez głowę chciał założyć albo zdjąć inny młody i niewątpliwie zdolny asystent pana ministra.
    Coś mi się wydaje, że jaki pan, taki kram :ups:

  32. Pani Janino,

    W kwestii ciekawostek można zwrócić uwagę na Częstochowę, gdzie radę miasta wzięło SLD (23%), a ich kandydat prezydenturę (46%). To świadczy o powrocie Częstochowy do lewicowej normy (w którą poza miastem mało kto wierzy, wszyscy myślą, że skoro mamy klasztor to jest u nas piswoski taliban), może to jest czegoś zwiastun, jakiegoś odrodzenia lewicy? Któż to wie.

  33. @Stary Polak z PRL-u: Racja!

  34. Zupelnie nie rozumiem dlaczego z uporem maniaka wszystkie telewizje i pisma niedokladnie cytuja slowa nadzwyczajnego polonisty. A brzmialy one , dokladnie slyszalem, ” bylibysmy wygrali”. A to calkiem co innego jak poprawne ” wygralibysmy” Taki tam zoliborski sznyt. Ze o polce nie wspomne.

  35. Nie brałem udziału w dyskusji na temat OFE ale mam nadzieje, że nie jest za późno żeby się włączyć.
    Uważam pomysł reformy emerytalnej opartej na OFE za chybiony i wydaje mi się, że im szybciej się z niego wycofamy,tym lepiej.
    Jedynym gwarantem naszych emerytur jest państwo.Żeby nie wiem jakie mechanizmy oszczędzania stworzyć to o oszczędzaniu na emeryturę możemy mówić jak coś sami zaoszczędzimy.Składki na OFE są normalnymi podatkami i nie są żadna formą oszczędzania.Tyle, że te podatki nie idą na bieżące potrzeby budżetu tylko zasilają sektor finansowy gospodarki.Gdyby sektor finansowy gospodarki światowej był zdrowy i finanse publiczne największych gospodarek świata były zdrowe, można by było to uznać za pożyteczne i sensowne. Nasze zaoszczędzone pieniądze byłyby inwestowane, tworzyły miejsca pracy i się pomnażały co zaowocowałoby zyskami w przyszłości.Ale sektor finansowy nie jest zdrowy i finanse publiczne w czołowych gospodarkach też.
    Istnieje moim zdaniem duże prawdopodobieństwo, że te nasze oszczędności zostaną zmarnowane i nam żadnej godziwej emerytury nie zapewnią. Na razie nasze zaoszczędzone w OFE pieniądze dmuchają bańkę spekulacyjną na światowych rynkach.Puki bańka nie pęknie przytoczone wyliczenia @TO odnośnie zysków Funduszy są prawdziwe.
    Ale do czasu.
    Nie ma zysków bez ryzyka.
    A w przypadku emerytur nie możemy sobie na żadne ryzyko pozwolić.Co będą warte nasze zainwestowane w Fundusze Emerytalne składki jak system finansowy się zawali?
    Tak czy siak na nasze emerytury będą się składali ci, co będą pracować jak będziemy na emeryturze czyli nasze dzieci.
    W sytuacji w której państwo nakłada na nas podatki, których częścią jest składka na OFE, których nie wystarcza na zaspokojenie naszej zbiorowej konsumpcji i musimy pożyczać pieniądze nie ma mowy o żadnym oszczędzaniu.
    To iluzja.
    To magiczne myślenie w którym oszczędzamy pieniądze w OFE zaś pożycza kto inny.
    Niestety to my pożyczamy.Tyle, że za pożyczone pieniądze płacimy więcej niż uzyskujemy na lokacie w funduszach.
    To jakby człowiek pożyczał pieniądze na 6% żeby założyć lokatę na 5%. Zawsze będzie stratny.
    O zysk banku.
    Wyliczenia przytoczone przez TO w polemice z JP, należałoby skorygować o sumę odsetek którą każdy uczestnik wymienionego funduszu zapłacił za obsługę długu publicznego.

    Do @TO mam pytanie.
    Kto zapłaci za dług publiczny rządu amerykańskiego?
    Czy nie fundusze emerytalne właśnie?
    Czy nie zapobiegliwi, odkładający na emeryturę w obligacjach rządu amerykańskiego bez względu na narodowość?
    Mówi się, że Chińczycy.
    Zgadzam się,chińscy emeryci zapłacą utrata swoich oszczędności ale przede wszystkim amerykańscy a i polscy za sprawą OFE też się co nieco dołożą.

  36. Z tym ‚kotem’ przy Ujazdowskim, Kaczyńskim i Dutkiewiczu to taki ciekawy, jak mówią Anglicy, Freudian slip 🙂

  37. lepszy rydz niz nic! Oczywiscie Dudkiewicz jest lepszy od kandydatka PIS-u, ktory piescia przylozyl czlowiekowi co podobno zaczepial jego zone. Gosc zginal na miejscu. Zona Jackiewicza, bo takie nosi ime ow kandydat, nie bardzo wiedziala czy to ten co ja zaczepial. Oto kandydat PIS, w normalnie funkcjonujacym kraju siedzial by w wiezieniu za morderstwo w polskiej demokracji wlos mu z glowy nie spadl i byl nawet kandydatem na Prezydenta!
    Dudkiewicza mozna bylo natomiast „ogladac w akcji” jak woda zalewala Kozanow we Wroclawiu, Gdyby nie blog „Wroclaw z wyboru”, na ktorym ludzie sami sie skrzykneli, to powodz bylaby duzo wieksza. Ludz ukladali sami z wlasnej inicjatywy ukladali worki z piaskiem, szef i jego podwaladni pojawili sie po fakcie.

  38. P. Janina pisze:
    ?Amanasunta zauważyła (zauważył?) w moim pisaniu bardzo wiele jadu. Ciekawe, gdzie, poproszę o przykłady, bo ja przykładami jadu u innych mogę służyć dowolnie?.

    Przykladami sa wszystkie pani artykuly, i one swiadcza tylko dobrze o Pani, bo Pani jad jest najwyzszej klasy. Wkrada sie w ciala Pani przeciwnikow politycznych udajac ambrozje.

    W polityce, tej z duzej i tej z malej litery, nie obejdzie sie bez jadu. Jad to jest ?substncja chemiczna wytwarzana przez organizmy zywe np. niektore bakterie. grzyby, weze, majaca wlasciwosci trujace dla innego organizmu; toksyna?. W polityce idzie o to, aby unicestwic przeciwnika jadem swoich slow. Tym wieksze szanse ma w tym polityk, ktory przykladami jadu u innych moze sluzyc dowolnie.

  39. Waldemarze!
    A właściwie dlaczego tak napisałeś? Jestem warszawiakiem i nie mam wpływu na wybory krakowskie, ale przecież Kracik jest samorządowcem, i to dobrym, z sukcesami. Dlaczego z góry go skreślasz? Jako burmistrz miał naprawdę znane przez ogół Polski sukcesy, a dla mnie jest też ważne, że był członkiem Unii Demokratycznej. Ale od razu mówię, nie mam nic przeciw Majchrowskiemu.
    —————–
    Wiesz co Vlad Ci napiszę? W ogóle nie znasz polskich samorządów, piszesz to, co Ci się wydaje. Ja nie piszę, że to wszystko jest nieprawda, ale ja osobiście znam kilkunastu wójtów i burmistrzów, za których ludzie daliby się pokroić. I nawet nie przeszkadza im nepotyzm władzy zwierzchniej. Jakaś frustracja z Ciebie wypływa? Kompleksy?
    ————————
    I jak nigdy zgadzam się z Parkerem. Powoli rośnie w Polsce to, co ja nazywam solą elit politycznych, samorządowcy sprawdzeni w ogniu działania, stopniowo uniezależniający się od polityków. Naprawdę trzeba zrozumieć Polskę,w Anglii wybory samorządowe odbywały się już w XVIII wieku, my się dopiero jako społeczeństwo dopiero tego uczymy.
    —————-
    Monteskiuszu!
    No wiesz co? Zabrałeś Babci dowód? 😀
    —————
    Antoniusowi odpowiem popołudniu, bo teraz idę do pracy

  40. Zastanawiające jest, że żaden z piewców prezydenta Majchrowskiego nie odnosi się do merytorycznych zarzutów pod adresem jego ekipy zarządzającej Krakowem. Prowadzona na jego rzecz kampania przypomina gierkowską propagandę sukcesu. A rzeczywistość skrzeczy.

  41. Kerro 2010-11-22 o godz. 18:19

    Ta uczelnia jest 2 w UK (po Cambridge ale przed Oxfordem) i czwarta na świecie.

  42. Proponuję zastanowić się, kto wybory przegrał.

    Słuchając komentarzy w TV – także Skwieciński w Rzeczpospolitej (http://blog.rp.pl/skwiecinski/2010/11/22/przegrane-wybory-platformy-i-pis/) – to już kolejne z rzędu, które przegrała PO.

  43. Pani Janino, prezydent Kwasniewski zdawal sobie sprawe ze jemu „mniej wolno”. Hierarchowie tez to wiedzieli, dlatego miejscowka na „inter-city” z Krakowa do W-wy byla wazniejsza. Oczywiscie, bylby skandal gdyby prezydent Komorowski wyszedl z kosciola w trakcie mowy Ploskiego, ale moze taki skandal jest wreszcie potrzebny zanim proboszcz parafii Wilanow nie wyczyta z ambony liste parafian stroniacych od datkow na remont plebani – a wsrod sknerow wymieni nazwisko Komorowskiego Bronislawa.I nie bedzie „zmiluj sie”, nawet jezeli malzonka zwyczajnie zapomniala. A tak w ogole, to „pragmatyzm” i dobre maniery powinny miec pewne granice.

  44. Zosieńko. Jest taki stary dowcip z zapleśniałą brodą o różnicy między dobrze wychowaną panią a damą. Dobrze wychowana pani wyraża oburzenie z powodu niechcianych zalotów. Dama do niechcianych zalotów po prostu nie dopuszcza. Prezydent, jeśli nie chce być narażony na niechciane zachowania kleru, nie powinien chodzić do kościoła. Od tego ma pałacową kaplicę i prezydenckiego kapelana, by swoje religijne potrzeby zaspokajać w prywatnej ciszy. Wtedy jasno da znać kościelnym funkcjonariuszom, gdzie ich miejsce. No ale do tego trzeba elementarnej godności osobistej i urzędowej a nie manier wytartego szlagona. Amen.
    PS.
    Mimo wszystko i tak się cieszę, że prezydentem jest wytarty szlagon a nie kaczy frustrat.

  45. A skąd właściwie Pani Redaktor wie, że córka Rostowskiego to „wyjątkowo zdolna osoba”? Z relacji prasowych wyłaniał się raczej obraz dziuni bez żadnego doświadczenia, świeżo po studiach. Takich niezwykle zdolnych osób są tysiące i nie każda ma okazję „zdobywać doświadczenie” na okołoministerialnej synekurze. Zresztą zatrudnienie jej na takim właśnie stanowisku daje pojęcie o jej walorach skoro nie udało się wyjątkowo zdolnej osobie znaleźć stanowiska merytorycznego (a może chodziło o to, że na merytorycznym nie można płacić Bóg wie ile, tylko tyle ile wynika z „rozdzielnika”). Przy okazji pamiętam jaki jazgot podniósł się gdy przyłapano posłów (czy europosłów, nie pamiętam) Samoobrony na zatrudnianiu w biurach poselskich pociotków. Znienawidzona przez media partia miała nie zatrudniać ludzi zaufanych tylko „z konkursu”, ale córuś czołowego ministra „Zgody” w gabinecie innego ministra tejże jest w porządku.

    Komentarz do sposobu potraktowania rozmodlonego prezydenta przez koloratkowego szweja – bez sensu. Prosty skutek pchania paluchów między drzwi. Tak to się dzieje, gdy państwowe uroczystości odbywają się tam, gdzie władze państwowe nie są u siebie, i nie ma co się oburzać na zachowanie klechy. Szczerze mówiąc, wręcz cieszy mnie poniewieranie przez funkcjonariuszy kościoła katolickiego przedstawicielami tej władzy, bo to chyba jedyny sposób, żeby otrzeźwiała. Nie ma bowiem, wbrew temu co Pani pisze, odpowiedzi na pytanie vonLeeba, co prezydent tam robił. To, że tak samo robili wszyscy poprzednicy niczego nie dowodzi.

  46. hematemesis pisze: 2010-11-22 o godz. 23:07
    ” a przegrani w tych wyborach to przede wszystkim osrodki badan opinii publicznych a za nimi analitycy medialni i dziennikarze.”

    Reprezentatywne badania na grupie ponad 10 tys. użytkowników komputerów tajwańskiej produkcji władających mniej 5-oma językami i nie ogladających islamskich stron pornograficznych pokazują, że hematemesis ma rację.
    Rzekł to gotowy do szczerej odpowiedzi ankieterowi (bo nie jest z PiSu) posiadacz telefonu stacjonarnego!

    Młoda kandydatka na pracownicę dyplomacji umie się pokazać.
    Zapewne jej widok inną minę wywołuje niż widok Minister Fotygi.
    W obu przypadkach międzynarodowy interes Polski jest zagrożony.

  47. @Torlinie ;
    Nie wiedzialem że Kracik był w Uni Demokratycznej , czytałem kiedyś ,że miał osiagniecia w Niepołomicach ale też czytałem że nie miał .
    Jest urzedującym wojewodą i jego partia zdecydowała go wysunąć .
    Pana Kracika znam z epizodycznych telewizyjnych wypowiedzi (czas letniej powodzi ) a ostatnio w wieczór wyborczy 21 listopada kiedy komentował info. ,że prowadzi z prof. Majchrowskim o dwa punkty procentowe a i też 22 listopada kiedy komentował zmianę wyniku bo przegrał o 7 punktów procentowych . Kracik przez te dwa dni pokazał wtedy swoją prowincjonalność braki w osobowosci, to nie jest facet z Klasą .Mam słabość do dawnego Krakowa i wolabym by Jacek Majchrowski pozostał dalej prezydentem .
    W okolicach 15 lipca pod pomnikiem w Krakowie jego kilka minut mowy bez kartki wypadlo lepiej niż prezydenta Komorowskiego czy pani prezydent Litwy .
    Może jestem satroswiecki i chcialbym by Kraków pozostal takim innym miastem ,z nieruszonym nalotem Cesarsko -Królewskiego miasta ,a może ma racje @Owal 40 ,ale jeśli prof.Majchrowski nie majac swojej RADY potrafił być prezydentem przez dwie kadencje to znaczy ,że jest DOBRY !
    Z Pozdrowieniem

  48. Od niepamiętnych lat żyję w Krakowie, uczestniczę w jego życiu społecznym i kulturalnym, noszę nawet medal Majchrowskiego Honoris Gratia, ale gdy spojrzałem za kotarą na listę kandydatów do jego organów samorządowych zobaczyłem pustkę. Ani jednego nazwiska, które cokolwiek by mówiło o zaletach, osobowości, planach lub marzeniach. Wszyscy to trzeciorzędni aparatczycy partyjni lub ich kumple. Wielu znanych z głosowania w zmowie z kościołem przeciwko swojemu miastu. Jedna tylko Pani w przesłanym mi mailu napisała o sobie, że dumnie nosiła kiedyś na sweterku opornik. To jej jedyna zasługa. Na pytanie o jej plany, zamierzenia, wiedzę o mieście uznała mnie za prowokatora. Oni za niedługo, jak pisze Widacki już jako rasowi politycy zostaną posłami i będą budować demokrację. Prawdę mówiąc jej parodię lub jej amerykańskie wydanie. Na tym ponurym tle jak gwiazda rysuje się Majchrowski, z tysiącem wad ale już będący klasyką cnót, osobowości, spokoju, wykształcenia, kultury, empatii i przewidywalności. Za przeciwnika ma gburowatego partyjnego cynika, sołtysa z Niepołomic z ogromnym poparciem tzw wolnym mediów i kościoła, a tutejsza Gazeta Wyborcza od lat cały swój atak kłamstwa i podłych przeinaczeń skierowuje przeciw Majchrowskiemu. Jeżeli już nie ma nic, to używa sloganu „kojarzony z lewicą”.To przemawia do kołtunów i tutejszego elitarnego pospólstwa. Na razie widać wyraźnie wielkie zaufanie do prezydnenta, nowe drogi, wiadukty, muzea i setki usprawnień w życiu tego zacofanego miasta. Mam nadzieję, że jeszcze jedną kadencję dane mi będzie żyć w pokoju.

  49. czy ktoś łaskawie zauważy że Pani Kluzik napędziła wyborców PSLowi i SLD, wyborcy skruszeni wracają do dawnych sympatii politycznych , sprawdzonych i w przypadku PSL o dobrych tradycjach , a pis uwarzaja za środowisko skłócone i skompromitowane , jest jeszcZe jeden wniosek z tej sytuacji , potwierdzenie że pis większość swoich sympatyków ma na wsi co ich oczywiście nie dyskredytuje ale stawia pod znakiem zapytania inicjatywę secesjonistów , nie bedzie wielu chętnych do zaryzykowania głosu dla ” awanturników i europejczyków ” , to nieudana próba skoku o władzę w Pisie , szkoda , szkoda też ze tak wiele osób bo aż 23 % żle Polsce życzy popierając niezrównoważonego i toksycznego przywódcę , rozwój sytuacji moze zaskoczyć wszystkich bo PO wyrażnie także słabnie a walka 4 o parlament i nowy rżąd to zawsze wielka niewiadoma i mozemy znów obudzić się w ramionach Pisu , w tym sensie wielkim zwycięzcą jest znowu Jarosław

  50. Hahaha – Ciocia Jadzia taką zapalala milością do ludowców że każe zmienić swoje zdjęcie i w stroju lowickiem felietony swoje reklamować będzie. Przyklad siksy Rostowskiego pokazuje calą degrengoladę PO i żadnego wytlumaczenia nie ma. Ale cóż – jaki Minister tacy wspólpracownicy. Jestem tylko ciekaw czy stringi na helmie tego pajaca z MSZ-u (nazwisko !???) należaly do panny Rostowskiej !???

  51. Zatapiająca,obecnie,budżet państwa reforma emerytalna została zaprojektowana dla państwa wydolnego.Zdolnego w najtrudniejszym okresie
    przejściowym sfinansowac obydwa systemy emerytalne.Stary wygasający i nowy.Stopniowo rozwijany.Państwo wydolne nie jest.
    I nigdy nie będzie pod rządami obecnych politycznych
    korporacji łupieżczych.Cele rządzenia i kryteria
    sukcesu są,po prostu,całkowicie inne.
    Nie wiążę,zatem,żadnych oczekiwań poprawy
    w przetasowaniach wewnątrz tych korporacji
    a także w międzykorporacyjnych przesunięciach elektoratu.

    Pewne nadzieje,moim zdaniem,długoterminowe,
    można wiązac z oznakami pojawiania się
    zorganizowanych sił regionalnych i lokalnych.
    Przykłady dolnośląski,krakowski,gdyński zostały
    omówione juz wielokrotnie.Ja pragnę zwrócic uwagę na Śląsk Górny i Opolski.
    Ruch Autonomii Ślaska uzyskał w wyborach
    regionalnych ok 9% a Mniejszośc Niemiecka w opolskiem ok 19%.Zupełnie mnie to nie martwi.
    Jesteśmy w UE.Różnorodnośc to normalnośc.
    Najwyższy czas uznac,że nie jesteśmy państwem
    jednorodnym.Także narodowościowo i wyznaniowo.
    Każde przeniesienie kompetencji z centrali w dół
    budzi nadzieje.

  52. do WB 40 Miałem nieprzyjemność złożyć wizytę w Krakowie w czasie Festiwalu Kultury Żydowskiej.Zacznę od Kazimierza: przy Szerokiej powyłamywane chodniki, obok nasrane i narzygane,pełno zaparkowanych nie wiadomo dlaczego samochodów, w samo południe zwalanie beczek z piwem do jednej z restauracji,menelia z wyciągniętymi łapkami po datki. Teraz Centrum: tu szybko się wyniosłem po obejrzeniu moczopędnego publicznego spektaklu angielskiej klasy robotniczej (pan Majchrowski nazywa to szeroką ofertą turystyczną).Chwilę ukojenia znalazłem na placu przy Starym Teatrze.Pozdrawiam

  53. QS World University Rankings istotnie nadaje tej uczelni taki ranking. Inne, starsze i bardziej uznane rankingi plasują tę uczelnie dużo niżej.

    Jeżeli to komuś odpowiada, mogę wycofać się z terminu „drugorzędna uczelnia”. Niczego to nie zmienia w ocenie sytuacji, która jest naganna. Cała ta sprawa jest formą bezczelnej korupcji w wykonaniu dwóch „dżentelmenów” i niezbyt mądrej panienki.

  54. Szczerze mnie martwi tak dobry wynik PSL.
    Uważam, że jest to partia klasowa, wsteczna, hamująca wszelkie reformy. Wchodząca do rządów – różnych – ale nie biorąca udziału za współrządzenie. Pilnująca wąsko pojmowanych, doraźnych interesów swojego elektoratu, kosztem całego społeczeństwa. Konserwująca anachroniczne układy na polskiej wsi, ze ślepym i bezmyślnym schlebianiem klerowi włącznie.
    O rozbieżność pomiędzy wynikami sondaży a wynikami wyborów nie należy winić sondażowni, ale zakłamanie PSLowskiego elektoratu.
    Jeżeli za rok PO będzie musiała tworzyć koalicję z PSL, to będzie to dla nas wszystkich równia pochyła. Żadnej modernozacji. „Dojenie” Unii, budżetu, dopieszczanie kleru 👿

    Rolą mediów jest zadawanie PSL jasnych pytań o stosunek do całego społeczeństwa.

  55. Szanowna Pani Redaktor.
    W tytule: „Moi zwycięzcy? Dutkiewicz i ludowcy” zawarła Pani bardzo subtelnie SWOJĄ ocenę wyborów. Moim zdaniem wybory o frekwencji poniżej 50% świadczą o tym, że „wygrała” dezaprobata dla politycznego entourage’u. Ani się z tego cieszyć ani martwić. Ja osobiście pozytywnie oceniam zjawisko wygrywania opcji nakierowanych na osobę a nie partię (jak np. we Wrocławiu i wielu innych miastach), bo przyszłość – moim zdaniem – należy do „bezideowych platform” różniących się wyłącznie programami rozwoju. Każdy z bezpartyjnych zwycięzców ma właśnie swoją „platformę” z prostą ideą czynienia SOBIE dobra. Podkreślenie słowa SOBIE nie ma tu znaczenia pejoratywnego – chodzi o interesy środowiska i w tym indywidualne. Ideologie „uszczęśliwiające ludzkość” bowiem, jako dostatecznie skompromitowane, niech wreszcie sczezną.
    Pozdrawiam.

  56. Media i dziennikarze ekscytują się powstaniem stowarzyszenia pań Kluzik- Rostkowskiej i Jakubiak pod zapżyczoną nazwą „Polska jest najważniejsza”. Teraz na paskach informacyjnych TVN24 i Polsat News biegnie komunikat: o 14,15 powołanie klubu tego stowarzyszenia. Przyznam, że dziwi mnie ta ekscytacja. Przecież zarówno p. Kluzik-Rostkowska jak i p. Jakubiak podkreślają na każdym kroku swoją ideowo-programową identyfikację z PiS, – p. Jakubiak w dodatku stale podkreśla swą pozytywną fascynację osobowością i geniuszem politycznym Prezesa Kaczyńskiego. Skoro zatem pomiędzy PiS i nowym stowarzyszeniem różnic ideowo-politycznych nie ma to – na litość – czym się tu ekscytować ? Przecież różnice ( jeśli są) to dotyczą tego „jak” a nie tego „co”. A i co do tej różnicy „jak” można mieć wątpliwości bo ja odnoszę wrażenie, że różnice dotyczą – że tak powiem – tylko warstwy werbalno – leksykalnej. Stowarzyszenie „Polska jest najważniejsza” to taki PiS w wersji Soft , – „stary” PiS to wersja Hard.
    I to ma być ta nowa jakość polityczna jak głoszą niektórzy komentatorzy ?

  57. parker (11-23 o godz. 00:13)

    Krótko odpowiadam na „wątpliwości”:

    1. Jedynym gwarantorem naszych emerytur jest państwo – zgoda, pod warunkiem, że włączymy całą sieć działań prywatnych, nade wszystko przedsiebiorstwa, całą gospodarkę jakoś regulowaną i wspomaganą przez państwo.

    2. Składka emerytalna jest przymysowym oszczędzaniem na emeryturę – to oczywiste. Jest też dowolność składania w III filarze, mozliwość zakupu nieruchomości i innych zabezpieczeń, które można zbyć, aby pokryć koszty emerytury. Ale to jest nadal rzadkie. Przede wszystkim nie ma tradycji i mentalności prywatnego akumulowania i zabezpieczania się, za komuny obywatel żył z miesiąca na miesiąc nie gromadząc żadnych poważniejszych oszczędności i lokat.

    3. Jak dotąd wymagano aby 70 porcent lokat OFE była w państwowe obligacje. To ma się nieco zmniejszyć.

    4. Jeśli nad każdą decyzją polską ma wisieć groźba załamania się systemu finansów światowych, to nic tylko usiąść i płakać. Jak na razie pozoastał 30 procent funduszy OFE idzie na GPW i zasila gospodarkę, pomaga tworzyć miejsca pracy od pona 10 lat i tak będzie nadal. To gwarantuje m.in. polityka panstwa.

    5. Jeśli (z jakimś nieokreślonym prawdopodobieństwem) załamie się gospodark polska (np. z powodu problemów systemu światowego) to załamie się budżet i emerytury z ZUS będą zagrożone w równym niemal stopniu, „niemal” jest kwestią niegocjacji politycznych.

    6. Światowa „bańka spekulacyjna” w moim rozumieniu może się wziąc z tego, że budżety niektórych państw (USA, Irlandia) i ich gospodarki potrzebują dodatkowego stymulusa i kręci się nowy pieniądz bez pokrycia (???, QE2 ?). Polskie OFE nie nakręcają żadnej bańki. Owszem, istnieje groźba spadku na GPW, wzrostu inflacji, ale juz raczej nie załamania się rentownosci obligacji polskich zabezpieczonych ściągalnością podatków w kraju, i to wszystko jest takim samym zagrożeniem dla emerytur z ZUS.

    7. „Na nasze emerytury będą się składały nasze dzieci” – tak było w systemie ZUS. Teraz OFE ma odciążyć młodych w ten sposób, że państwo nie będzie musiało ściągać coraz to większych składek z powodu odwrócenia się „piramidy demograficznej”.

    8. „To iluzja”!!!!
    Oczywiście tak jest, OFE pożycza państwu, po części pokrywa zadłużenie państwa, ale proszę mi wskazać, kto jest tym podmitoem który pożycza na 6% i inwestuje na 5% – państwo, OFE, emeryt?

    9. Kto zapłaci za dług publiczny rządu amerykańskiego?
    Czy nie fundusze emerytalne właśnie?

    Polskie OFE nie inwestują w obligacje USA. Oczywiście kupują je ciułacze, fundusze emerytalen, w dużym stopniu z Chin. Polska po prostu nie ma nadwyżek bilansu płatniczego.
    ******************

  58. „Sukces Dutkiewicza ma bowiem wiele wymiarów, w przeciwieństwie do prezydenta Gdyni pana Szczurka, który samotnie bije swoje rekordy popularności.”
    Prezydent Gdyni rzeczywiście już kolejny raz bije rekord popularności, jednak nie działa samotnie. Jest popierany przez Komitet Wyborców Samorządność, który prowadził kampanię wyborczą pod hasłem: Naszą partią jest Gdynia.
    Samorządność otrzymała w Radzie Miasta Gdyni 21 mandatów (PO – 5, PiS – 2), więc wpływ partii politycznych na działalność Rady został zmarginalizowany.
    Gdynianie mają szczęście do samorządowców; pierwszą prezydent miasta była Franciszka Cegielska, a pan Wojciech Szczurek – jak sam twierdzi – jest jej wychowankiem i wiele jej zawdzięcza.
    Wydaje mi się, że obecny prezydent Gdyni ma już w Radzie Miasta osobę mogącą go zastąpić, więc – gdy kiedyś nadejdzie czas zmiany – nie będziemy narażeni na szukanie kolejnego kandydata z partyjnej łapanki.
    Działa tu pewnego rodzaju sprzężenie zwrotne: mamy dobrych samorządowców, więc to doceniamy, ufamy im, popieramy – a oni starają się nie zawieść tego zaufania 🙂

  59. Szanowna Pani Redaktor!
    Wyrażnie zlekceważyła Pani sukces Wojciecha Szczurka w Gdyni. Bije on o głowę Dutkiewicza. W radzie miasta jego komitet uzyskał druzgocącą przewagę nad Platformą ( 5-radnych) i PiS-em( 2-radnych). Będzie więc rządził samodzielnie.
    Pozdrawiam.

  60. Zarowa pisze:
    2010-11-23 o godz. 07:35

    ciekawa teza, bo pomiędzy Cambridge i Oxford są tylko amerykańskie uczelnie (por. http://www.arwu.org/ARWU2010.jsp) rok temu było podobnie (por. http://www.arwu.org/ARWU2009.jsp)

  61. Jacek Żakowski zachwyca sie: Wspaniały wynik! :

    PSL będzie mógł grać w koalicji rolę pełnokrwistego partnera. Co nie jest bez znaczenia na przykład w sprawie OFE. Myślę, że minister Rostowski będzie zadowolony.

    Czyż nie nawiedzony dogmatyk z pana Jacka? A dalej się rozmarza:

    Ale też może to być dobra prognoza dla reformy KRUS. Bo partia, która nie musi walczyć o przetrwanie, może sobie pozwolić na myślenie.

    „Polak to wariat, a wariat to równy gość” – pisał poeta.

  62. Po lizbonskiej konferencji NATO jawia nam sie prawdziwe powody zamachu na prezydenta Kaczynskiego. Byl On ostatnim znaczacym europejskim politykiem, ktory stal w drodze porozumieniu NATO z Rosja. Z tego powodu musial On podzielic tragiczny los innego wielkiego Polaka gen. Sikorskiego, ktory takze w interesie ojczyzny zginal w niewyjasnionych okolicznosciach. Zachod jeszcze nigdy nie mial zachamowan, w sprzedazy zywotnych interesow swoich wschodnioeuropejskich sojusznikow, dla zaspokojenia glodu moskiewskiej bestii.
    Po tych doswiadczeniach polska tesknota za pelna suwerennoscia jest wpelni uzasadniona.
    W obecnym rozdaniu, w ramach swoich sojuszy, Polska gra zawsze znaczonymi kartami i automatycznie przydzielany jest jej czarny piotrus.
    Jedyna droga wyjscia z tego impasu jest konsekwentna kontynuacja polityki zagranicznej Lecha Kaczynskiego; niezlomna obrona polskich interesow przed wrogami ze wschodu i zachodu.
    Polska musi znowu stac sie podmiotem, a nie przedmiotem polityki miedzynarodowej.
    Lepiej zginac na stojaco, jak zyc na kolanach.
    Korea Polnocna, mimo naciskow miedzynarodwych i militarnej przewagi imperialistow z Korei Poludniowej, rozpoczela ostrzal wrazego terytoria.
    Czy nie byla to tez wlasciwa opcja dla Polski ?
    Aby wyrwac sie z roli kondominium, trzeba czasami sila wymusic nowe rozdanie w polityce miedzynarodowej.

  63. Różne tu na blogu opinie o profesorze Jacku Majchrowskim krążą. Na wstępie zaznaczę, że jestem jego zwolennikiem i Go mocno popieram, szczególnie za pewien spokój który wokół siebie roztacza już przez 8 lat. Z Kracikiem może być ciekawiej, ale też i bardziej nerwowo. Jest różnica skali: 16-to tysięczne Niepołomice i 800 tysięczny Kraków (ze studentami więcej).
    Co do gospodarzenia miastem, to jest z tym różnie.
    Można by lepiej, oszczędniej, roztropniej, mniej drogich stadionów, więcej uwagi peryferiom, gdzie też mieszkają ludzie. Dług miasta balansuje na granicy 60 procent budżetu, grozi to zarządem komisarycznym. Ale może nie będzie tak źle.
    Majchrowski zamknął się ze swoim majestatem w Pałacu na Placu wszystkich Świętych i wydaje mu się, że jako zadeklarowany monarchista ? panuje nad miastem.
    W rzeczywistości rządzą urzędnicy miejscy.
    Stąd w jednym miejscu sporo zrobiono pod turystę, nie widząc że bywa czasami kłopotliwy, a nie jak oczekiwano ? mocno kulturalny.
    Mnie to akurat nie dotyczy, ale czytając specjalne wydawnictwo wyborcze Jacka Majchrowskiego nie znalazłem w nim ani jednego zdania o dzielnicach, gdzie naprawdę widzi się te dziury w jezdniach i krzywiznę chodników oraz interesy starszych ludzi i dzieci, którym zabiera się ostatnie enklawy zieleni z powodu dzikiej ekspansji deweloperów.
    Za tę ekspansję odpowiada Magistrat z rzeszą bodajże ponad 4000 urzędników, na czele których stoi Prezydent Miasta Krakowa.
    Dzielnice, gdzie powinny wykluwać się postawy obywatelskie, wyraźnie tej rzeszy urzędników przeszkadzają. Jak tu rozwijać urzędnicze wizje i strategie rozwoju, jak o ogródki jordanowskie marudzą mieszkańcy czy też nalegają aby wymuszać na deweloperach odpowiednią ilość miejsc parkingowych, co im nie pasuje bo zmniejsza zysk z inwestycji w nieruchomość (stąd słynne 8 m okno w okno).
    Zatem w mojej opinii Majchrowski bardziej panuje w Krakowie niż rządzi.
    Mimo wszystko życzę mu sukcesu.

  64. @ Zarow,
    nie wiem jaki ranking sprawdzalas ale University College of London w tym rankingu jest 9:
    http://www.thecompleteuniversityguide.co.uk/single.htm?ipg=8734
    a wedlug thego 4:
    http://www.topuniversities.com/university-rankings/world-university-rankings/2010/results

    niezaleznie ktore miejsce ta szkola zajmuje samo jej skonczenie nie daje prawa do zatrudnienia w MSZ.

    Sam studiowalem w Oxfordzie a od 5 lat pracuje na Harwardzie. Czy wobec tego powinienem sie zglosic na minstra zdrowia lub edukacji?
    Tez jestem „wyjatkowo zdolny”.
    Ktos mysli ze mnie zatrudnia ot tak po prostu?

  65. Jeszcze o OFE
    1. Premier Tusk powiedział, że nie ruszą OFE.
    2. JK Bielecki powiedział, że opracowali 6 wersji reformy, z symulacjami rezultatów nawet po 40 latach. Wyjaśnił wyjątkowo sprawnie problem, podobnie jak B. Grabowski (zresztą członek rady, której przewodniczy JKB), którego zacytowałem 2010-11-22 o godz. 15:28.

    Jeszcze o wyborach
    Ilość idiotyzmów wygłaszanych w mediach po wyborach, powala.
    Z trudem dziennikarzom przechodzi przez gardło, że PIS przegrał. Analizują smutek na twarzy Schetyny, kiedy cieszył się ze zwycięstwa w Warszawie i z niej wnioskują, że też przegrała Platforma.
    Rzadko słyszę opinię, że kilkanaście procent bezpartyjnych zwycięzców, to w większości przepływ elektoratu PO, który przestał się bać Kaczyńskiego i zagłosował na Dutkiewiczów.

  66. Szanowna Pani Janino,
    Jestem od lat stałym Pani czytelnikiem, słuchaczem i oglądaczem. Nie zabieram głosu tutaj, ponieważ musiałbym napisać: z ust mi to Pani wyjęła, dokładnie jest tak jak Pani pisze, etc – ponieważ tak się akurat składa, że mam identyczne poglądy jak Pani. Zatem nie byłbym interesującym dyskutantem. Tym razem jednak chciałbym poruszyć sprawę dobrego wyniku PSL. Jako stały wyborca Platformy – tym razem głosowałem na PSL, choć z ta partią nie mam nic wspólnego. Głosowałem tak, ponieważ bardzo nie podobał mi się układ dwóch partii i jakoś tak chciałem aby Platformie nie przewróciło się w głowie. Ale zadecydowała o tym sympatia dla Ewy Kierzkowskiej, która bardzo mi się podoba jako wicemarszałek Sejmu. Obserwowałem też jej kilka występów w telewizji i zawsze byłem bardzo mile zaskoczony jej rzeczowością, umiarem i rozsądkiem. Po wyborach, rozmawiając ze znajomymi, ze zdumieniem stwierdziłem, że oni też zagłosowali na PSL. Dodam, ze mieszkamy w Gdańsku i związków z PSL nie mamy.

  67. Trzeba zauważyć bardzo ważną sprawę, cudowną ewolucję samorządów. Jak spojrzymy na nie od 1990 roku, widać rozwój, pogłębienie, umocowanie, niezależność. Przecież pamiętamy, na początku to wszystko raczkowało, później powstała jedna z najważniejszych ustaw w naszym dwudziestoleciu, o indywidualnym wyborze wójtów, burmistrzów i prezydentów. Poprzednie wybory pokazały coś nowego, usamodzielnianie się liderów nie tylko wielkich miast, ale również małych miejscowości i wójtów gmin wiejskich. I teraz, przy tych wyborach, mamy znowu coś nowego, samorządowe organizacje powołane w terenie zaczynają zdobywać władzę w sejmikach powiatowych i wojewódzkich, powstają nowe inicjatywy. To jest fascynujące patrzeć, jak zmieniają się polskie samorządy.

  68. @ Piotr Modzelewski,

    😯 🙄

    @ Torlin,

    mam identyczne odczucie 🙂

  69. PSL nie powinno się zachłystywać swoim wynikiem. Na poziomie gmin dostali tylko 2… 3 % poparcia. Radzę zimną wodę na rozpalone sukcesem głowy.

  70. Antoniusie!
    Wycofuję się ze swojej obietnicy. Po trzykroć zaczynałem, i w końcu doszedłem do wniosku, że z nienawistnikami po prostu nie należy dyskutować. Ja zawsze piszę, że na Twoje jedno słowo ja muszę napisać 10 zdań wyjaśnienia, a i tak to nie zmieni, bo nasi fascynaci PRLu powtórzą po chwili to samo. Jak można dyskutować, gdy interlokutor zmienia swój wpis w ściek: „kradzionych przez lata PRL-u bogactw „czerwonej burżuazji”, „wspieranie różnych Bolków, ” oszołomy z IV RP, szukający układów mają pewnie rację”, „rosyjskimi służbami specjalnymi”, „pierwszy milion bywał kradziony przez cwaniaków”.
    Zmiana systemu była szansą dla milionów ludzi wzięcia swojego życia we własne ręce. Jedni byli fachowcami, zakładali firmy, inni zaczynali od gazety, łóżka polowego i szczęk. Znam dziesiątki firm spośród swojej rodziny i znajomych, które prosperują i które nie powstały na ruinach „czerwonej burżuazji” – oni postawili na . Ja właściwie nie wiem, po co ja to w ogóle piszę. Przecież w Polsce nie ma oligarchów, nikt nie potrafi wymienić nawet jednego „czerwonego burżuja”, który by uwłaszczył się na państwowym. Nawet Jerzy Urban doszedł do sukcesu „tymi ręcami” i zdolnościami.

  71. errata – „oni postawili na własną, ciężką pracę”

  72. Torlin pisze:
    2010-11-23 o godz. 19:53

    Produkcja mitów o uwłaszczeniu „czerwonej nomenklatury” nie wytrzymuje testu prawdy.
    Ale bywa wygodnym tłumaczeniem własnego nieudacznictwa….

    Może jakiś dociekliwy dziennikarz podejmie temat? Z czego żyją dawni prominenci z KC?
    Obiegowe opinie miną się – zakładam- z „faktami ” przywołanymi przez Wildsteina, czy Pospieszalskiego……..

  73. stasieku (11-23 o godz. 18:49)

    A jaką minę miał premier Tusk, gdy oznajmiał, że nie ruszą OFE? Smutną, czy rozmarzoną?

    A JK Bielecki? Zmęczoną zapewne, po tylu symulacjach, każda przez 40 lat jak się przemonoży …

    Ale przecież nie będę eksperckiego komentatora nurzył prostymi pytaniami. W jaki sposób PO zamierza przekonać wyborców, że przekazanie jej „pełni władzy” w wyborach do Sejmu i Senatu jest dobre dla kraju? Zamiast dzielić ją z PSL i SLD. Bo może oświadczenie Tuska w sprawie OFE ma jednak związek z wynikami wyborów do sejmików wojewódzkich, hihi.

  74. Bywalec2
    lecz się prawdziwy polaku .Może masz jeszcze jakąś szanse , choć osobiście wątpię . A Twój wojenno-bęcwalski występ to prawdziwe , paranoiczne cudo .Z życzeniami powrotu do zdrowia .

  75. Jeżeli chodzi o pana Grobelnego prezydenta Poznania to jest on ( względnie był) czlonkiem PO i kandytatem tej partii na prezydenta jeszcze dwa miesiące temu. Został zmieniony na polecenie Donalda Tuska który uważa że kandydatem PO na prezydenta miasta nie może być osoba skazana wyrokiem sądowym. Obecny prezydent Poznania jest zamieszany w tzw. sprawę Kulczyk parku, został skazany 4 lata temu i jego sprawa jest w trakcie odwoływania się od wyroku. W tym „4lata” nie ma pomyłki. Gratulacje dla polskiego wymiaru sprawiedliwości za szybkość działania. Nie jestem zwolennikiem prezydenta Grobelnego. Uważam że za jego prezydentury Poznań w skali kraju dużo stracił. W ciagu tych 12 lat Poznań stał się jeżeli chodzi o warunki życiowe jednym z najdroższych miast w Polsce. Nie zainwestował w mieście żaden znaczący inwestor. Wbrew utartej opinii Poznań stał się miastem brudnym, zaściankowym, obecnym władzą brakuje dynamizmu, wizji rozwoju miasta. Obecny prezydent dostał prawie 50% poparcia w I turze ale można również spojrzeć z innej strony drugie 50% było przeciwko niemu i uważa że czas na zmianę. Ci Poznaniacy którzy chcą zmian mają jeszcze szanę w drugiej turze jak nie to będziemy dalej żyli w tej nijakości.

  76. Właśnie wyczytałem……
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prezydent-zaprosil-Jaruzelskiego-na-posiedzenie-RBN,wid,12880038,wiadomosc.html

    Komorowski był dla mnie mniejszym złem, człowiekiem na poziomie ale bez specjalnych fascynacji.
    Właśnie okazał KLASĘ!!!!!
    Może „noblesse oblige” jeszcze nie zginęło w tłumie nuworyszy i ich manier?
    Gesty świadczą o poziomie człowieka…

  77. @TO

    Krótko powinieneś wziąć w cudzysłów a nie „wątpliwości.”
    Zanim odpowiem na odpowiedzi, pokrótce opiszę jak sobie wyobrażam rolę państwa w zapewnieniu nam godziwych środków do życia na emeryturze.
    Po pierwsze uważam, że rolą państwa nie jest zapewniania nam godziwej emerytury.
    O godziwość świadczeń jakkolwiek nie będziemy słowa godziwość rozumieli, powinniśmy zadbać sami, a państwo powinno zapewnić nam minimum socjalne jak okażemy się mało zaradni.
    Nie uważam,żeby rolą państwa było dbać aby każdy obywatel dostawał emeryturę proporcjonalna do jego zarobków.
    Jest rzeczą dla mnie niezrozumiałą dlaczego z naszych wspólnych pieniędzy jedni dostają niskie a inni wysokie emerytury.
    Po drugie uważam, że nie ma lepszego i tańszego modelu niż taki, w którym nasze dzieci na starość utrzymują swoich rodziców.
    A rodzice robię wszystko żeby naszym dzieciom powodziło się jak najlepiej.
    Oczywiście nie wszyscy maja dzieci i nie wszystkie dzieci są w stanie na utrzymanie rodziców łożyć.
    Dlatego uważam, że w tę sferę powinno wkroczyć państwo pobierając podatki na utrzymanie emerytów w stopniu równym dla wszystkich emerytów i proporcjonalnym do zarobków wszystkich pracujących.
    Tak rozumiem solidaryzm społeczny.
    W modelu OFE państwo zmusza obywateli, żeby sami zadbali o swoją przyszłość przez odkładanie pieniędzy na emeryturę.
    Ale narzuca formę oszczędzania na emeryturę która może, ale nie musi okazać się skuteczna czy efektywna.
    Myślę, że ten wstęp jest komentarzem do pierwszych dwu punktów Twojej odpowiedzi.

    Jeśli chodzi o punkt trzeci to zapis obligatoryjności odkładania pieniędzy w obligacjach za pośrednictwem funduszy świadczy najlepiej o absurdalności systemu.
    Do niczego fundusze nie są potrzebne żeby państwo gwarantowało nam nasze oszczędności emerytalne.Niech zagwarantuje i obniży podatki płacone na OFE.

    „4. Jeśli nad każdą decyzją polską ma wisieć groźba załamania się systemu finansów światowych, to nic tylko usiąść i płakać.”
    Ale groźba istnieje a w ostatnich czasach wydaję się być tylko kwestią czasu kiedy do takiego załamania dojdzie.
    Nie ma więc co płakać tylko nie należy ryzykować pieniędzy publicznych w funduszach.

    5. To prawda, że jeśli do załamania finansów publicznych dojdzie to również ZUS będzie zagrożony.
    Wszystko będzie zagrożone trawestując powiedzenie Kononowicza.
    Ale nie będą zmarnowane pieniądze odłożone w funduszach.
    Albo będą zainwestowane przez obywateli którym się tych pieniędzy nie zabierze w postaci podatków albo przez państwo jeśli zdecyduje się odkładane w OFE fundusze zainwestować w infrastrukturę, naukę czy edukację.

    6.Polskie OFE nie nakręcają żadnej bańki.
    Uważam,że nakręcają.
    W zasadzie poza częścią w której inwestują w obligacje, nie maja wyjścia jak lokować środki na GPW która jest częścią światowej bańki spekulacyjnej.

    7.Na ten argument odpowiedziałem w wstępie.
    Państwo chce odwrócić piramidę demograficzną poprzez zrzucenie odpowiedzialności za nasze przyszłe świadczenia na instytucje finansowe.
    Niezły model jak się uda.
    A jak nie?
    Toż to prywatyzowanie zysków a uspołecznianie ryzyka.
    Jak ja byłbym państwo, to bym za taki interes podziękował a jak byłbym instytucja finansowa to bym się cieszył, że takiego frajera złapałem.

    8. „proszę mi wskazać, kto jest tym podmitoem który pożycza na 6% i inwestuje na 5% – państwo, OFE, emeryt?”

    Państwo pożycza w imieniu obywateli na 6% a następnie w imieniu obywateli lokuje na 5% w funduszach.Ergo, to obywatele taką inwestycję popełniają.

    9.Polskie fundusze nie inwestują w obligacje rządu USA.
    Ale jak proszę nie mieć złudzeń, że na dewaluację dolara nie odpowiedzą inne kraje, w tym strefa Euro i Polska takim samym działaniem.
    Dziury budżetowe zostaną zasypane pieniędzmi z oszczędności obywateli.
    Innych pieniędzy po prostu nie ma.

  78. @bywalec2
    17:44;

    zgadzam sie w 100%, silna Polska jest niewygodna dla Rosjan i krajow europejskich pociagajacych za sznurki, im jest na reke Polska slaba, sklocona i bez kregoslupa, polscy dziennikarze niestety przykladaja swoj palec w niszczeniu kraju

  79. Bardzo wpolczuje Pani Redaktor, a takze Panu Zakowskiemu, ze Panstwo palicie. Ja sam troche podpalalem, ale od dwudziestu lat (od przyjazdu do USA) calkowicie nie. Tutaj zwyczaje sa takie, ze mozna nie byc wystawionym na pokuse dymu, i Bogu dzieki. Po kilku bezdymnych latach teraz dym mi bardzo przeszkadza.

    Moj daleki kuzyn zamieszkaly w Warszawie bardzo duzo palil. Dostal raka pluc. Leczyl sie tak i siak. Niestety, sprawa byla beznadziejna. Zmarl jakies pol roku temu. Przez ostatnie trzy dni zycia powoli sie dusil. To straszna smierc. Podobno najtwardsi talibowie wytrzymuja podtapianie przez kilka minut, a potem zaczynaja sypac. Ale oni wiedza, ze kiedy powiedza „dosc”, to bedzie dosc. Natomiast moj kuzyn musial sie meczyc do konca wiedzac, ze nigdy nie bedzie mogl powiedziec „dosc”. Trzy dni powolnego duszenia sie. Straszne dla niego i dla jego rodziny.

    Po tej historii moge tylko powiedziec, ze zarowno palenie, jak tez niemoznosc przyspieszenia wlasnego konca, to sa dwa barbarzynstwa. Nie wiem, ktore wieksze.

    Jak sie domyslam, ten wpis nie zrobi na Pani Redaktor duzego wrazenia. Palacze na ogol mysla „to inni, ale nie ja”. I na ogol maja racje. Chyba, ze nie maja szczescia.

    Tu naprawde nie chodzi tylko o zapach.

  80. Pani Janino. Wysłuchałem przed chwilą w Tok-FM Pani rozmowy z Cimoszewiczem. Padło w rozmowie kilka zdań o słabym wyniku Olejniczaka w wyborach na Prezydenta Warszawy, co ma świadczyć o słabości SLD. Ale, odkładając na bok problemy SLD, chciałbym zauważyć, że to nie były wyborami pomiędzy partiami: ludzie głosowali za dotychczasową Prezydent, bo w opinii większości stolicą rządzi skutecznie i dobrze.
    Myślę, że podobnie było w wielu innych gminach i powiatach – w tych wyborach ludzie częściej głosują na konkretnych, znanych kandydatów, niż na listę tej lub innej partii. Potwierdzają to zresztą wyniki /dobre/ wielu niezrzeszonych kandydatów na prezydentów miast i burmistrzów. Myślę, że tu jest także wyjaśnienie dobrego wyniku PSL – to nie jest popieranie tej partii, to jest popieranie na ogół konkretnych ludzi, a to, że występujących pod szyldem PSL jest drugorzędne.
    Tak odbieram wyniki wyborów i uważam, że wyniki te są argumentem, aby zmienić ordynację wyborczą także tę sejmową w taki sposób, aby można było głosować na ludzi, a nie na listy partyjne.

  81. Do Pan Piotra Modzelewskiego,

    Nie wiem, jak to wygląda w Gdańsku, ale dzięki podobnym głosom, jak Pański, pan Adam Struzik z PSL, od 2001r Marszałek Województwa Mazowieckiego, będzie na nasz koszt jeździł dalej po świecie i także na nasz koszt dojeżdżał do pracy z Płocka (gdzie mieszka) do Warszawy.
    Aby zdobyć głosy otwierał drogę (paręnaście kilometrów) już wcześniej otwartą. Na wszelki wypadek zrobił to z tej drugiej strony.
    Śmieszne?
    Może? Tylko dlaczego kosztuje nas to tak drogo?

    Serdecznie pozdrawiam

  82. Decyzja Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego, w sprawie zaproszenia gen Jaruzelskiego na posiedzenie Rady BN, nie jest dla mnie zaskoczeniem. Jest szokująca dla ludzi Gowinopodobnych (wewnątrz PO) oraz kaczystów, jako przyczynek do wybrzydzania. Jako były wojskowy, oficer operacyjny, współpracujący z Dowództwem Rodzaju Wojsk, siłą rzeczy, ale też z powodu ogromnego zainteresowania tematem, możliwej, braterskiej interwencji ze strony Breżniewa, próbowałem sobie wytłumaczyć powody wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Nie widzę wytłumaczenia, z punktu widzenia interesów Polski. Zatem pozostaje teza obrony i utrzymania panowania socjalistycznego państwa, zagrożonego realnie ze strony sił postępu i reform ustrojowych.
    Gdyby postąpił tak, jak to uczynił gen. Pinochet w Chile, byłby bohaterem narodowym. Miał historyczna okazję w zasięgu ręki, by zakończyć ówczesna anarchię, wziąć wszystkich za pysk, zamknąć na stadionie Dziesięciolecia jednych i drugich, a zima przyspieszyłaby pojednanie stron. Następnie opracować porządną Konstytucję, po uspokojeniu, zarządzić wolne wybory i Wawel miałby zapewniony!!! Jednak uczynił to, co uczynił i u większości Narodu utracił szacunek, a co gorsze utracił wiarygodność poprzez upieranie się, wbrew nawet oświadczeniom ówczesnych władz ZSRR przy swoim zdaniu.
    Żyjemy jednak w konkretnych realiach i zgodnie z zapowiedzią, że będą proszeni na to spotkanie wszyscy byli Prezydenci RP, (chociaż pan Jaruzelski został prezydentem poprzez nieważny głos, chyba w trzecim głosowaniu św.p. Jacka Kuronia), należy ten krok Prezydenta Komorowskiego uszanować. Z drugiej strony, co chyba nie jest bez znaczenia, trzeba będzie zawierać różne koalicje, nawet z SLD i to nie tylko po wyborach samorządowych, bo może i po wyborach parlamentarnych w 2011 roku. Dlatego nie wolno palić mostów, chociaż PiS nie zostawi suchej nitki na Premierze, gdyby do takich koalicji doszło, co jest niemal pewne. SLD także nie jest takie samo jak za prezydentury LK, gdy to Napieralski, za jakąś jałmużnę przyczynił się do utrzymania Jego weta w sprawie ustawy medialnej. Uważam, że takie motywy mogą usprawiedliwić krok Prezydenta RP, a ja mogę zapomnieć panu Jaruzelskiemu jego krok grudniowy. Nie posądzajcie mnie o hipokryzję, w historii Polski znaleźlibyśmy bardziej gorszące sojusze oraz nieodpowiedzialne decyzje polityczne, patrz tzw. odsiecz wiedeńska, które można wiązać z późniejszymi rozbiorami.
    @Bywalec2 (17.44 dnia 23.11) ? gratuluje wiedzy o śmierci gen. Sikorskiego oraz o przyczynach śmierci drugiego, bardzo wielkiego Polaka Lecha Kaczyńskiego. Myślę, że gen. Sikotrski wybaczy mnie zestawienie go z nieudacznikiem na Urzędzie w jednym szeregu.
    I to by było na tyle. Pozdrawiam, Czesław R.

  83. „narciarz nr 2” ma racje co do szkodliwosci palenia, ale co do w kwestii duszenia sie, zdania sa podzielone. Nie kazdy niepalacy umiera z usmiechem na ustach, chyba ze uprzednio podduszal tesciowa za przeproszeniem, albo zadusil na smierc kilku palaczy.

  84. @pamiętliwy

    Bielecki, który startował z znacznie gorszej pozycji niż Olejniczak w wyborach na prezydenta Warszawy, zdobył prawie 24% głosów. Nawet jeżeli przyjmiemy, że 14% głosów które dostał należy do twardego elektoratu PiS* to powiększenie stanu o 10% jest ogromny sukcesem. Olejniczak tymczasem nie wyszedł poza tradycyjny elektorat lewicy, osób których głos miał już na wstępie. Niestety.

    Zresztą nie mogę słuchać uśmiechniętego Grzesia i dziennikarzy powtarzających – czy to teraz czy po wyborach prezydenckich- że SLD ugrało świetny wynik. Nie, nie ugrało. W wyborach prezydenckich Napieralski zdobył w wyborach prezydenckich: 2 299 870, w wyborach parlamentarnych 2007 zdobyła 2 122 981, czyli o 176 tys. głosów mniej. W obecnych wyborach do sejmików wojewódzkich, które ponoć są najbardziej miarodajnym testem dla dużych partii, SLD zdobyło 15,30 procent wszystkich głosów, a więc 2 217 609 głosów, czyli od wyborów prezydenckich SLD straciło [sic!] 82 tys. głosów. Wynik SLD jest jeszcze gorszy, jeżeli przyjąć, że zdobyli 15,30 % głosów z głosów ważnych (12 721 376) bo wtedy SLD nie uzyskało nawet 2 milionów głosów (dokładniej 1 946 370), czyli o 353 tys. mniej niż w wyborach prezydenckich. Rzeczywiście ogromny sukces SLD i jej przewodniczącego, który świetnie buduje sobie klubik, składający się z wierny pretorian, a zgarniający 10-14% co chyba bardzo mu odpowiada…

    Warto też przypomnieć, że Marek Borowski, który był kandydatem szeroko pojętej lewicy w zeszłych wyborach prezydenckich Warszawy, zdobył 22,61% (159 403 z 708 553), a Wojciech Olejniczak 13,33% (85 889, niestety nie wiem z ilu). Kandydat PiS, Kazimierz Marcinkiewicz zdobył w tamtych wyborach w I turze 38,67% głosów (272 050), a Bielecki 23,16% (149 200).

  85. Mąż stanu w kancelarii wąsatego prezydenta, niejaki Sławomir Nowak /któż to taki?/ wybąkał dzisiaj, że Generał Jaruzelski jest DOSYĆ poważnym ekspertem od spraw Rosji. Ten mąż powinien pamiętać o drodze życiowej Generała i poznaniu z tragicznej autopsji Rosji. Ponadto ten mąż musi brać pod uwagę, iż to że jest teraz przy korycie zawdzięcza tylko i wyłącznie Generałowi. Nie tylko on sam tę wdzięczność powinien wyrażać. Tak to jest gdy do głosu dochodzą pętaki.

  86. telegraphic observer
    M. Boni w TVN
    Obligacje emerytalne zdają się być pewnym elementem rozwiązania systemu.

    Wg. Boniego, jest to jedna z dróg, do zmniejszenia wpływu dopłat do emerytur na dług publiczny.
    Sytuacja dynamiczna, przyglądam się. Codziennie jakieś oświadczenia.
    Najśmieszniejszy jest zarzut mediów i opozycji, że Tusk wywołuje dyskusję i chce posłuchać opinii publicznej.
    Pozdrawiam

  87. Wcześniej pisałam,że system emerytalny był zaprojektowany dla państwa wydolnego.OFE miały byc futrowane z prywatyzacji majątku postpeerelowskiego.
    Szlachetna idea zapewnienia godnej starości pokoleniom następnym z majątku dziadów (genetycznych).Ojcowie korporanci spieprzyli to także.Śpiewał o nich Młynarski „co by tu jeszcze..”.System nadaje się już tylko do zakopania.Obecne wygibasy rządzących to wyłącznie rozmydlanie sprawy do czasu wyborów.Symulacje JKB oraz pomysł na „obligacje emerytalne” wzbudzi wesołośc w Brukseli.W OFE już nie.

  88. Przecieku. Mąż stanu, Sławomir Nowak, jest przeciez dosyć poważnym mężem stanu, więc nie dziw się, że jego opinie są również dosyć poważne. Pozdrawiam. Swoją drogą, gdzie ci dosyć poważni mężowie stanu pobierali tak dosyć poważną kindersztubę.

  89. @ JKJK,

    pan Adam Struzik to dobre panisko. Kiedy był marszałkiem Senatu RP, podarował dzieciom z Domu Dziecka na gwiazdkę, jak na ludowca przystało, całą beczkę kwaszonej kapusty. Nie trzy czwarte, nie pół, nie jedną czwartą, ale całą 😯
    I jak tu nie kochać PSL? 👿

  90. Cóz tu pisac Aleksander K

  91. Coz tu pisac Aleksander Kwasniewski robi sie kontrowersyjnym politykiem,
    komentatorem politycznym, który opisuje scenie polityczna, nawet interesujaco i ciekawie, analizuje, coz niezaleznosc w polityce jest wazna, jasnosc i przejrzystosc pogladów danym kandydatów na prezydentów miast, miec wizje polityczna, co zrobic cóz ludzie maja swoje potrzebny, i nawet nacisk na inwestycje jest wazny, coz ludzie maja np. potrzebie kupiowania tylko sposób madry i rozsadny, coz dany Supermarket sie przyda sie do kolorytu miasta, troche komeryzacji w Polskie, coz zbrzmi cynicznie, czy kolejny komedia romantyczna, zobaczyc, ze mozna inaczej zyc, miec inna wizje zycia, bardziej wygodny sposób mozna zyc i funkcjonowac
    coz tu pisac ludowcy czyli Psl zajeli 3 miejsce po Sld coz tu pisac wyborach samorzadowych jest wazna kontrakt bezposredni ze społeczenstwem
    a coz mozna w Polsce wygrac nawet pierwszej turze i wybrac rozsadnego
    człowieka jak Dutkiewicza czy Sznurka tylko w tym miastach których rzadza sa waznie inwestycje i o tym nalezy pamietac
    pozdr

  92. Parkerze!
    Ja czytałem Twoje punkty, to się zgadzałem, dopóki nie doszedłem do punktu szóstego: „W zasadzie poza częścią, w której inwestują w obligacje, nie mają wyjścia, jak lokować środki na GPW, która jest częścią światowej bańki spekulacyjnej”. Czy Ty nie znasz zasad Giełdy? Nie wiesz o tym, że te pieniądze idą do firm funkcjonujących na giełdzie, a nie do jakiejś wyimaginowanej bańki spekulacyjnej? OFE jest jednym z najważniejszych czynników powodujących hossę na rynku, jest to miejsce, w którym przedsiębiorstwa mogą się poważnie dokapitalizować. Jest to motor rozrusząjący gospodarkę. Błagam, przeczytaj jakąkolwiek książkę o giełdzie, zanim zaczniesz spekulować (oczywiście w blogu Pani Redaktor 😀 ).

  93. Być może normalniejemy jako społeczeństwo?
    Świtoń, Jankowski, Podkański i paru innych „mocarzy” już nigdy nie wróci do korytka?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8705053,Znane_nazwisko_i_SEKS___nie_zawsze_gwarantowaly_mandat.html

    Oby regułą było pozbywanie się z polityki ludzi przypadkowych i niekompetentnych……

  94. Torlin 14.18
    Moim zdaniem niewiele wiesz o gieldzie i to zarówno tej w Warszawie, jak i tej z Wall Street.
    Ale skoro namawiasz ludzi żeby przeczytali coś o giełdzie, to zacznij od siebie. Przeczytaj Stiglitza „Szalone lata 90” oraz Johna C.Bogle „Dośc”.
    No i ewentualnie Samuelsona „Economics”.
    Pozdrowienia.

  95. Bywalec 2 17.44
    Czegos się waćpan nażarł ? Szaleju ?
    A giń że se na stojąco, leżąco, przodem lub tyłem !
    Mozesz nawet ostrzelać ze swojej armaty Kaliningrad !
    Ale indywidualnie !
    Możesz sie pochlastać, albo publicznie podpalić, ale blagam nie pisz tych bzdur na blogu, sieroto po Nieudaczniku Tysiaclecia Lechu Kaczyńskim ( razem z jego bratem – Genialnym Strategiem )

  96. Telegrafic 20.55
    Zamiast histerycznego wrzasku o prześladowaniu i zbrodniczych spiskach oraz „inwektywach pod adresem” w stylu Kaczyńskiego i Waszczykowskiego (nie zabijajcie nas!!!!!!!!!) trzeba bylo odrazu przedstawic te rewelacyjne procenty !. Niedługo cale Toronto i Wall Street zapisze sie do PKO OFE ????? . W co oni inwestuja ? W chińskie kopalnie węgla ?
    A jak wypadly inne fundusze, skoro z poprzedniego postu wynikalo że średnia brutto w OFE wynosi 6 procent rocznie ?

  97. Torlin,

    Nie wystarczy przeczytać, trzeba jeszcze zrozumieć.
    Piszę tak, żeby się odgryźć za sugestię, że żadnej książki nie przeczytałem.
    Oczywiście rozumiem zasady rządzące giełdą i jej cele.
    Uważam, że twierdzenie iż jest ona motorem gospodarki jest przesadzone,ale mniejsza o to.
    Nie jestem przeciwnikiem giełdy, tylko OFE.
    A od kiedy świat naprodukował pieniędzy bez pokrycia przy pomocy skomplikowanych mechanizmów finansowych a teraz dodrukowuje na potęgę tych pieniędzy, giełdy stały się narzędziem dmuchania bańki spekulacyjnej na skalę niespotykaną nigdy wcześniej w historii.
    Taka jest moja opinia i czas pokaże czy mam rację.Wolałbym nie mieć.
    Sytuacja w której światowa gospodarka jest zagrożona kryzysem a giełdy idą w górę budzi moje zdziwienie i nigdy bym swoich pieniędzy w takiej sytuacji na giełdzie nie inwestował.
    Ale inwestuję przez uczestnictwo w OFE i uważam, że dmucham w ten sposób bańkę spekulacyjną.
    Rozumiem, że państwo pobiera moje podatki żeby budować infrastrukturę czy żeby wypłacić emerytury czy zasiłki tym co nie pracują, żeby finansować edukację itd.
    Ale nie zgadzam się żeby państwo zabierało mi pieniądze i je inwestowało w gospodarkę przy pomocy OFE bo to uważam za ryzykowne.
    Nie ma zysku bez ryzyka.A jak ten cały system szlag trafi to co?
    Ile pieniędzy które mogliśmy na autostrady, edukację naszych dzieci i inne potrzeby wydać pójdzie się je..ć?
    Państwo nie jest od tego żeby inwestować czy też zmuszać obywateli do inwestowania.
    Państwo ma miedzy innymi zapewnić każdemu obywatelowi bezpieczeństwo socjalne i do tego służą podatki.

  98. stasieku

    Zarzut mediów wobec premiera jest ciężki, żeby nie powiedzieć przewrotny. Pomysł wprowadzenia „obligacji emerytalnych” oryginalny na skalę światową, z tego co czytałem – nie widzę w tym problemu, poza kwestią mechanizmu ustalania wartości kuponu. Ma on co roku wynosić stopę wzrostu PKB, co jest jak rozumiem pierwszym podjeściem ku wypracowaniu jakieś formuły obliczeniowej. Można dołączyć średnią roczną rentowność 10-latek rządowych, ew. stopę inflacji. Jest to jakaś forma umowy państwo-oszcżędzający na emeryturę. Ale i tak system musi być hybrydowy, włączać inwestycje na GPW w II filarze, oraz jakieś zachęty np. zwolnienia podatkowe w III filarze. No i koniecznie włączenie emerytur specjalnych do systemu, czyli zlikwidowanie ich. A dla ubogich KRUS-owców jakąś formę zapomogi, np. KRUS-bis.

    I powiedzieć sobie należy, że z emeryturami są dwa problemy: (1) kosztowne dla bodżetu emerytury specjalne, (2) niezasłużone oraz niepotrzebne dochody maklerów. Problem długu i deficytu państwa vis a vis KE i Konstytucja RP należy rozwiązywać zasadniczo innymi metodami.

    Dzięki za info.

  99. @parker
    „Zawężę do różnic”.

    Naczelnym problemem jest ożywienie gospodarcze w krajach zamożnych (co ma wpływ na wzrost gospodarczy w Polsce). A ono, jak uważa się powszechnie, jest hamowane przez „oczekiwania deflacyjne”, zarówno konsumentów jak i firm. Celem jest znalezienie poziomu równowagi między skłonnościami do oszczędzania i do konsumpcji (jak zawsze zresztą).

    Oszczędności prywatne są jedynym nabywcą długu publicznego, plus transfer przez granice, ale nie jest on duży w przypadku Polski.

    Rola państwa polega na doprowadzeniu do równowagi i utrzymywaniu jej. Oszczędności emerytalne będą efektem. Rola rządu USA jest największa.

    Inne funkcje państwa są mniej ważne, a ich nadmiar szkodliwy dla inicjatywy prywatnej i dla wzrostu gospodarczego.

    Absolutnie nie zgadzam się ustanawianiu modelu dbania dzieci o rodziców na emeryturze jako niemoralny i niepraktyczny.

    Każdą groźbę dobrze jest rozważać z uwagi na szansę jej zaistnienia i szkodliwość. Niewątpliwie groźba załamania się światowego systemu finansowego jest o wiele mniejsza i mniej katastrofalna niż uderzenia naszej planety przez kometę i co najważniejsze, najłatwiejsza do zapobieżenia. Najgorsze mamy za sobą.

    Oczywiście państwo może ściągnąć rzekomy nadmiar pieniądza podnosząc podatki, ale to byłoby katastrofalne dla wzrostu gospodarczego.

    Nie przesadzajmy z opowiadaniem o bańkach, bo można dojść do obłędu. Czy jak dzisiaj rano napełniłem bak samochodu do pełna benzyną to przyczyniłem się do bańki w surowcach energetycznych? Giełdy przepełnione są dyskusją o bańce spekulacyjnej, ciągle zadawanym pytaniem, czy w obecnej sytuacji wskaźnik P/E nie jest za wysoki? Ostatnia bańka na giełdach świata nie była aż tak wyjątkowa, jednak wszystko wróciło do normy w sensie wartościowania, wzrostu gospodarczego, etc. Jedynie boli poziom zatrudnienia w kilku krajach, oraz nagromadzenie złych lokat w związku z bańką cen nieruchomości, szczególnie bolesne w tych tygodniach w strefie Euro.

    8. „Państwo pożycza w imieniu obywateli na 6% a następnie w imieniu obywateli lokuje na 5% w funduszach.Ergo, to obywatele taką inwestycję popełniają”.

    To nie jest tak. Państwo polskie na pokrycie wpłat do OFE pożycza od obywateli na 5,7 %, albo taniej jeśli uzględnić obligacje o krótszym terminie i ryzyko z tego tytułu. Zaś obywatel uzyskuje w OFE więcej, w zależności od efektów giełdy, które oprócz wahań natury „spekulacyjnej”, np. zainteresowania zagranicznego i krajowej euforii opierają się na realnych zarobkach firm giełdowych. Może należy obniżyć opodatkowanie zysku firm kierowanego na dywidendy?

  100. Czytam wypowiedzi @telegraphic observera (16.14) i nie mogę uwierzyc,że nie dostrzega on,że stroną ewentualnej umowy związanej z wprowadzeniem obligacji emerytalnych muszą byc także OFE .Często córki globalnych korporacji finansowych.Lekko nie będzie.Może się skończyc w sądach i na dużych odszkodowaniach za utracone zyski.Tu nie ma dobrego wyjścia.Oprócz makabrycznego zniknięcia emerytów aktualnych.

  101. parker (11-24 o godz. 15:49)

    Nie zgdzam się z konstatacją-obserwacją, że gospodarka światowa zagrożona jest kryzysem. Dla USA przewidywania wzrostu na rok 2011 są wokół 3,5 % wzrostu, a to jest dalekie od recesji. O jakim kryzysie mówimy?

    Nie ma zysku bez ryzyka? O jakim ryzyku mówimy. Suma wszystkich „zysków” pochodzi jedynie z postępu technologicznego. Zysk indywidualny pochodzi na ogół z rynku i jego wysokość zależy od ponoszonego ryzyka danego przedsięwzięcia. Jeżeli przedsięwzięcie jest globalne, jak powiedzmy „przegrzanie koniunktury” to ryzyko spada na wielu uczestników wielu rynków.

    „Państwo ma miedzy innymi zapewnić każdemu obywatelowi bezpieczeństwo socjalne i do tego służą podatki” – to jest najfatalniejsze sformułowanie, chyba że osłabimy je zastępując „między innymi”, jakimś łagodniejszym – „w rzadkich wypadkach”, albo „w mniemaniu niektórych”. A najlepiej – „poprzez utrzymanie równowagi finansowej”, ale wtedu podatki tracą swoją moc – można je z tego zdania wyrzucić zupełnie.

  102. Toja,
    Nie tylko za kapustę (może termin ważności się zbliżał dlatego podarował cała beczkę kapusty?) należy kochać PSL. Na pytanie dziennikarza dlaczego w różnych instytucjach są zatrudniani członkowie rodzin działaczy PSL, nawet, gdy brakuje im odpowiedniego wykształcenia (pamiętasz jak to „Stasiu chciał się sprawdzić w energetyce)powiedział: „Przecież oni muszą gdzieś pracować”. A to świadczy, że PSL dba o rodzinę. I za to także należy ich kochać.

    Pozdrawiam
    PS. Teraz czekam, kto z PSL będzie chciał się sprawdzić np. w dyplomacji.

  103. Jean Paul (11-24 o godz. 15:49)

    Wynik funduszy różnią się w zależności od okresu. W ostatnich pięciu latach średnia jest 6%, ponad 9% PEKAO OFE uzyskało w ciągu 10 lat. Wszystkie te informacje są łatwe do uzyskania na stronach OFE, GPW i gazet.

    Prospekt PEKAO OFE podaje (str. 24) składniki portfela na koniec ub.r.
    http://www.pekaopte.pl/download/2009/prospekt_informacyjny_2009.pdf

    tj. 60 % całości to obligacje państwa polskiego (przewaznie 10-letnie) o kuponie od 4,75 do 6,25 %, do tego 3% obligacji spółek publicznych (kupon 7,7 – 9,6%), w poprzednich latach rentowność była wyższa. Prawie 1/3 ulokowna w szerokim wachlarzu akcji polskich, najmocniej reprezentowano (od około 1%do 3,5% wartości całego portfela to: ASSECPOL, BZWBK, GTC, PKOBP, PGE, PKNORLEN, TPSA, WSIP oraz PEP i KGHM. Te dwie ostatnie uzyskały 4-5 krotny wzrost na przestrzeni 5 i 10 lat, plus dywidendy.

    Histeria oraz brak rzetelności, rzeczowości i wiedzy w komentarzach blogowych to, upierałbym się, jest Twoja domena.

  104. Jean Paul próbuje odbrązowić Dutkiewicza, wskazując na nie rozwiązany problem komunikacji samochodowej w centrum. Uważam, że jest ciężko, ale nie ciężej niż w Krakowie, Poznaniu czy Łodzi. mam też w pamięci trwającą 110 minut (prawie dwie godziny) przeprawę autem z dworca w Oslo do hotelu. Pieszo tę drogę pokonywało się w 2o minut, ale na początek moi mili gospodarze chcieli mnie zawieźć z szykanami.
    Problemu nie rozwiąże się inaczej niż przez poprawienie transportu masowego. I to poprawienie na taka skalę, żeby ludzie chcieli przesiąść się z samochodów do tramwajów, autobusów lub pociągów (mamy we Wrocławiu kilka stacji, akurat teraz w remoncie). Ja już inaczej niż autobusem lub tramwajem do centrum się nie wyprawiam. I chwalę to sobie.
    A prezydenta Dutkiewicza cenię za to, że kontynuuje ambitną politykę swego poprzednika (nie rozumiem, czemu ten go krytykuje. Chyba z powodu bycia w różnych obozach politycznych) i czyni z Wrocławia metropolię, w której biura tworzą największe światowe marki, gdzie popiera się edukację, zwłaszcza akademicką i kulturę. W żadnym dużym mieście nie buduje się co najmniej dwóch bibliotek publicznych rocznie. Oczywiście, w miejsce starych, niefunkcjonalnych. To zaś (ale nie tylko to) czyni Wrocław miastem nie tylko pięknym, ale i przyjaznym obywatelom.
    Nie wszystko udaje się bez problemów, ale udaje się dostatecznie wiele, żeby czuć się dumnym, że się jest Wrocławianinem.

  105. A mądrala Cimoszewicz to jest kawał szubrawca i niewdzięcznika. Kiedyś go popierałem, niestety.

  106. Pani redaktor nie byłaby sobą gdyby nie zaatakowała a przynajmniej nie uszczypnęła SLD, a w szczególności G.Napieralskiego.Tak więc to przewodniczący Napieralski swoim zaangażowaniem odpowiada za słaby wynik Olejniczaka.A może to wina samego kandydata,( tak hojnie wspieranego przez środowisko GW i „Polityki”)za mizerny wynik wyborczy.Wyborcy nie lubią ludzi nielojalnych,nieszczerych. A tak można powiedzieć zarówno o Olejniczaku jak i o Kaliszu. To przecież pupile kręgów szkodzących SLD i tylko się dziwię Napieralskiemu,że po tym wszystkim co mu wcześniej wyczyniał Olejniczak w kampanii prezydenckiej, mógł go jeszcze wspierać.To niebywale szlachetny i wielki człowiek. Nie ma takich w naszej polskiej polityce.

  107. @TO

    W skrócie odpowiem tak.
    Obyś miał rację.Nie jestem masochistą żebym miał się upajać moją pesymistyczna wizją przyszłości.Twoja wizja jest znacznie przyjemniejsza.
    To nie jest tak, że uważam, że rozumiem wszystkie zachodzące w gospodarce światowej procesy.Jakbym rozumiał i potrafił w związku z tym przewidzieć przyszłość byłbym bogatszy od Kulczyka:)
    Co do niemoralności modelu dbania dzieci o rodziców na starość, to nie rozumiem tego wprost.
    Użyłem tzw. skrótu myślowego.
    Uważam, że tańszym i bezpieczniejszym modelem jest kiedy państwo gwarantuje wszystkim minimalną emeryturę opłacaną z podatków pracujących zaś o wszystko co więcej, martwimy się sami na swoje ryzyko.
    Oczywiście zdaje sobie sprawę z prognoz demograficznych ale wydaje mi się, że tak czy siak to pracujący będą nas utrzymywać kiedy będziemy emerytami.
    Bo czy opodatkujemy pracujących w formie podatku czy dywidendy od kapitału który zgromadzimy to chleba robić nie będziemy a pracujący będą musieli nam go upiec.
    Czekam na odpowiedź na blogu Redaktora Szostkiewicza na paradoks który dostrzegłem w Twoim rozumowaniu i wyliczeniach.

  108. ciekawostka z Warszawy

    Olejniczak dostal mniej glosow niz SLD
    Bielecki mniej glosow niz PIS

    Grokiewicz-Waltz wiecej glosow niz PO

    wyglada na to, ze czesc Wyborcow SLD i PIS glosowao na pania prezydent 🙂

    chyba wladze SLD i PIS powinny wezwac swoich kandydatow na dywanik 😉

  109. Telegrafic 18.53
    Chwała Bogu ze po andropauzie histeria Telegraficowi troche przechodzi. Dorwał chyba jakaś fuchę jako szef marketingu i PR w PKO OFE ? . Zrobił sie liberalny i tolerancyjny. Poprzednio kazdego ktoby sie osmielił mieć inne zdanie, lub na przykład zapytac o wyniki najgorszego funduszu OFE,i dochody maklerow zwymyślałby od zwyrodnialych komuchów i keynesistów . Ale ciekawe, że dotychczasowego Superidola Balcerowicza zamienił na słynny Autorytet Emerytalno-Ubezpieczeniowy Witolda Gadomskiego ?.
    Pamietam takie artykuly WG w ktorych pisał ze najwiekszą plagą III RP sa emeryci i żadal ich reedukacji (takze finansowej) (niczym hunwejbini w czasie rewolucji kulturalnej), bo im sie w głowie przewraca z dobrobytu. W dodatku wcale nie chca głosowac na tych co trzeba. Hausner skorzystal z tego pomysłu i zamknął waloryzacje ?

  110. W SWIETOKRZYSKIEM WYGRALO PSL .MIEDZY INNYMI W PACANOWIE GDZIE RZADZI WOJT LUDOWCOW.
    WOSNA OTWARTO TAM EUROPEJSKIE CENTRUM BAJKI ZA 30 MILIONOW ZL. NSTYTUCJA MIALA ZMIENIC OBLICZE GMINY, UCZYNIC TURYSTYCZNA, PO OTWARCIU ZWOLNIONA DYREKTORKE KTORA STWOZYLA CENTRUM ZA TO ZE NIE CHIALA ZGODZIC SIE NA URZADZANIE SESJI RADY GMINY W INSTYTUCJI KULTURY, MIJA KILKA MIESIECY A JEJ NASTWPCZYNITAKICH PROBLEMOWNIE MA A ECB ZAMINIA SIE W GMINNY OSRODEK KULTURY

    http://pacanow.pl/wiadomosci/news.php?id=7971
    http://pacanow.pl/wiadomosci/news.php?id=7939

  111. Pomysl Tuska, aby strumien pieniedzy plynacy do OFE przynajmniej w ograniczonym przedziale czasowym, skierowac do ZUS-u mial na celu czesciowe odciazenie budzetu panstwa z doplat do emerytur, a wiec zmniejszenie zadluzenia panstwa.
    Skutek jest taki, ze panstwo, ktore powinno byc gwarantem bezpieczenstwa systemu emerytalnego, dodatkowo jeszcze podkopuje zaufanie obywateli w i tak juz niepopularny system OFE.
    Wychodzenie Tuska teraz z zupelnie nieprzygotowanym pomyslem „bonow emerytalnych” przypomina troche, rownie nieprzemyslana idee kastracji pedofilow.
    Za pomoca plebiscytu spolecznego nie da sie przeprowadzic reformy systemu emerytalnego. Tutaj Rzad musi juz przejac odpowiedzialnosc, a nie wypuszczac probne balony z coraz to nowymi pomyslami.
    Moim poprzednim wpisem chcialem zwocic uwage na to, ze sa jeszcze w Polsce calkiem inni politycy. Politycy, ktorzy nie zajmuja sie emeryturami i budzetem, ale ktorzy za to maja wizje Polski.
    Wszyscy chyba przypominany sw Prezydenta Lecha Kaczynskiego stojacego na placu w Tbilisi, w koszuli z podwinetymi rekawami i odgrazajacemu sie poteznemu mocarstwu.
    Spadkobierca tej wzji roli Polski jest brat prezydenta, Jaroslaw Kaczynski. Przywodca parti, ktora cieszy sie przeszlo 20% poparcie.
    Helmut Schmidt powiedzial kiedys, ze „ten kto ma wizje powinien isc do psychiatry”, a nie polityki.

  112. Mądrale od oszukańczych OFE powinni przeczytać i przemyśleć argumenty rzetelnego ekonomisty, Szkoda, że mądry Polak jest dopiero po szkodzie. Jak zwykle.
    http://alfaomega.webnode.com/news/reforma%20ofe%20b%C5%82ogos%C5%82awie%C5%84stwo%2c%20czy%20droga%20ku%20katastrofie-/

  113. Mam pytanko do tutejszych znawców inwestycji giełdowych o to, co się stanie, jeśli połowa darmowych „pracowników” Facebooka zerwie „umowę o pracę”???
    Liczącym zyski z funduszy emerytalnych radziłbym raczej zastanowić się nad kwestią wysokości składki emerytalnej w powiązaniu z okresem zatrudnienia. Mnie głąbowi kapuścianemu wychodzi, że jeśli osobnik ma chęć dożycia 80 lat i do ostatniej chwili nadzieję na pobieranie emerytury w wysokości 50% kwoty jaką inkasował co miesiąc w stanie zatrudnienia, to musi pracować dłużej niż do 65 roku życia i odkładać więcej niż 20% zarobków. Jak ktoś lubi rachować, to proponuję zaopatrzyć się w ołówek i kartkę papieru, a wyjdzie zadziwiający rezultat, który może zmrozić krew w starczych żyłach.
    Proponuję też odłożyć na bok banialuki o cudownym rozmnożeniu kasy w jakichś OFE, bo takie rozmnożenie zdarzyło się tylko raz na pustyni, co można wyczytać w Księdze. Przypominam, że najwyżsi menadżerowie tej Księgi zalecają odczytywać te relacje z przymrużeniem oka, czy jakoś tak.

  114. Jean Paul (11-25 o godz. 01:02)

    Odpowiem w Twoim stylu (czy mam inne wyjście?):

    Podziwiam stałość przekonań i przywiązanie do idei ekonomicznych Edwarda Gierka i Pawła Bożyka.

    parker (11-24 o godz. 23:30)

    Postaram się odpowiedzieć na gościnnym i szybkim blogu „Gra w klasy” na temat współpracy między pokoleniami.

    Monteskiusz (-11-25 o godz. 14:11)

    Podałem wyniki OFE jako fakty, które nota bene mnie zaskoczyły, bo fala napaści na „złodziejstwo, krach i przekręt OFE” jest w jakimś zupełnym od nich oderwaniu. Oczywiście wyniki historyczne nie są żadną gwarancją przyszłych. Również pisałem na blogu red. Szostkiewicza (jak pewnie czytałeś, hehe), że oszczędzać na emeryturę należy 10-25 % bieżacych zarobków w zależności od sytuacji, tj. (dodaję tutaj) jakie ma się wyniki inwestycyjne i profil portfela oraz „poziom optymizmu” co do przyszłych wyników, obecny wiek, stan finansów i zamożności, spodziewany okres dalszej pracy i dochodów na emeryturze, stan zdrowia, itp.

  115. Wiecie co mnie zdumiewa?
    Cham usiłuje być Petroniuszem, „arbiter elegantiae”
    http://www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Arbiter_elegantiae

    Polecam wpis, nieco humorystyczny……

    W tym kontekście ferowanie wyroków , czy opinii
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8717781,Kaczynski_o_poslach_PJN__Nielojalni_i_niemoralni.html
    brzmi co najmniej dziwnie……..

  116. Rodzi nam się sensowny, obiektywny, zdystansowany dziennikarz?
    Przedstawiający fakty, nie własne asocjacje? Oby, bo ciekawie zarysowuje problem….
    http://www.tvn24.pl/-1,1683829,0,1,koreanczycy-o-krok-od-wojny–ktorej-nikt-nie-chce,wiadomosc.html

  117. @ Przeciek

    Uprzedziłeś mnie jeśli chodzi o link do tekstu Kuczyńskiego.Chodzi właśnie o przestawienie różnych opcji i zastanowienie się co będzie jeśli OFE utopią te miliardy.

  118. @telegraphic observer, ja tych wyliczeń nie neguję, też się zapoznałem z rezultatami „inwestycji” OFE. Mnie wyszło, że gdyby te pieniądze lokowano w bankach, to rezultat byłby taki sam. Różnica polega jednak na tym, że ktoś kto pożycza z banku te nasze lokaty, to inwestuje je realnie i nie może powiedzieć bankowi, że nie odda, bo mu nie wyszło (zdarza się sporadycznie). Zresztą mnie nie chodzi o system, w którym „nabija się skarpetę” pieniędzmi, które mają służyć mi jako emerytura, bo to system zawodny i niepewny w każdym wariancie.
    Napisałeś słusznie w swoim poście, że należałoby odkładać jakieś 25% zarobku na przyszłą emeryturę. Ja się pytam: jaki procent zarobków przeznaczamy na wychowanie dziecka zanim się usamodzielni? Odpowiem sobie sam: też te 25% wyjdzie. Więc niech sobie smarkacz wbije do głowy, że jak ja nie będę mógł pracować, to jego obowiązkiem jest mnie utrzymywać, tak jak ja jego utrzymywałem. Rachunek jest prosty: dla pokolenie powyżej 65 lat (ile wyżej – do uzgodnienia) emerytury finansuje pokolenie dwudziesto i czterdziestolatków. Każde z tych pokoleń wykłada na stół po 25% i mamy naszą emeryturę.
    Przewagą tego systemu jest autentyczne (nie pompowane) pobudzanie koniunktury, ponieważ pieniądz nie „odpoczywa” w skarpecie, on natychmiast po każdej wizycie listonosza (z emeryturą) działa na wyobraźnię producentów. Oni nie muszą emitować żadnych akcji, oni dostaną pieniądz i mogą inwestować, a nie „inwestować”.
    To oczywiście duży skrót myślowy, na blog musi wystarczyć.

  119. Monteskiusz, 22:25
    Ta pozornie naiwna propozycja może stać się jedynym rozwiązaniem problemu starych na całym świecie.
    Jest to rozwiązanie naturalne, prokreacyjne, też oparte na solidarności pokoleniowej.
    Dziecko nie płaci żadnych składek. Dziecko ma ustawowy obowiązek alimentowania/opieki na rodzicami.

    Mój znajomy, mieszkający w USA, opowiadał mi jak rozwiązano w NASA problem ochrony satelitów przed promieniowaniem jakimś tam. NASA rozpisała konkurs i wygrało dziecko, które narysowało parasol. Tak naiwnie.

    Ciekawi mnie reakcja bloggerów.

  120. Monteskiuszu,
    a jak Twój smarkacz powie, że go nie stać na utrzymanie Ciebie, bo już utrzymuje swojego smarkacza?

  121. GajowyM., 13:20
    Można zadać jeszcze wiele pytań dot. „naiwnego projektu”. Mógłbym na kilka z nich odpowiedzieć.
    W pokoleniu moich dziadków, wysiłek inwestycyjny skierowany w wykształcenie dzieci, był przemyślany, akceptowany, naturalny.

    Teraz kilka nieuczesanych myśli.
    Państwo gwarantuje identyczne, weryfikowane coroczną ustawą, minimum emerytalne, równe dla wszystkich.
    Emerytury dla kobiet i mężczyzn po 65 latach.
    Renty kontrolowane, przyznawane w kilku niezależnych komisjach, weryfikowalne, co kilka lat.
    Żadnych przywilejów – decyduje rynek pracy.
    Kiedy nie ma policjanta za 2tys, to znajdzie się za 3tys.
    5% bezrobocia dla dyscypliny.
    itd
    A lepiej zarabiający przez 40 lat, będą mieli więcej w materacu.

  122. GajowyM., 13:20 c.d.
    Oczywiście, żadnych składek ZUS, OFE, filarów.
    Mamy banki, mamy giełdę i ryzyko.
    Jedziemy, vamos!

  123. Ludzie, nie krzywdźcie dzieci tym ponurym obowiązkiem opiekowania się starcami. Zamiast z domu robić hospicjum weźmy kostury w ręce i w drogę! Choć na starość należy nam sie odrobinę wolności. Idźmy na południe – tam gdzie ciepło a atlantycka bryza dobrze konserwuje człowieka.
    Pozdrawiam

  124. GajowyM. pisze:
    2010-11-26 o godz. 13:20

    Stare:
    „emeryt popierający rząd czynem, umiera przed terminem”……

    Czytywałeś Centkiewiczów? Eskimos nie wracał do domu z pustymi rękami, szczególnie w starszym wieku, wychodził na polowanie……

  125. Zmieniając nieco temat…..
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8725160,Zamach_czy_katastrofa__Wciaz_nie_ma_dokumentacji_Liberatora_.html

    Ile to nas kosztuje i co to wnosi do sprawy?
    Zabawa dla hobbystów, kosztująca nas =podatników miliony…….
    Fascynacja nekrofilią uzyskała sankcję Państwa?
    Kosztowna zabawa…..

  126. Kartka z podróży, 14:52
    Kpij sobie, kpij.
    A my tu tyramy, reformujemy, podpowiadamy.

    Pomoc dzieci to alimentacja a nie hospicjum i podmywanie.
    Dlaczego rozwodnik płaci na dzieci? Bo są często bezradne.
    Dlaczego dziecko ma nie płacić za rodzica, który 24 lata utrzymywał, ciężko czasami dysząc.
    Ściskam
    PS
    Oj ta bryza od oceanu…
    Zrobiłeś mi Kartko koło pióra.

  127. Stasieku
    Płacić mogą, wpłacać coś na konto – byle się natrętnie nie opiekowały. Każdy grosz w drodze na południe się przyda. Choćby w bodegach
    Pozdrawiam

  128. TO 17.46
    Poczciwy stary TO. Zamiast przeczytać (via Przeciek) artykuł eksperta Piotra Kuczyńskiego w Studio Opinii i napić się trochę zimnej wody ,nadal wciska kit o OFE !
    Zadnych argumentów -tylko pyskówka !
    Nie byłby sobą, gdyby nie rzucał insynuacjami o Gierku i Bożyku .
    Nawet po andropauzie inaczej nie umie.

  129. @Stasieku, dzieci i młodzież to bardzo użyteczna rasa. Piszesz o pomyśle dziecka na ochronę satelitów, a ja zawsze zachodziłem w głowę, po co amerykanie spraszają z całego świata nastoletnich modelarzy samolocików, z których wygrywał ten, co może przenieść jak największy ładunek w stosunku do swojej masy. Teraz już wiem po co i kilka polskich ekip, które te zawody wygrywały też wie. Ciekawe jak się teraz czują ci młodzi konstruktorzy?
    Sorry za ten wypadzik antyimperialistyczny, ale świństwo zrobiono tym młodym ludziom.
    Jaki to ma związek z systemem emerytalnym? Muszę pomyśleć.
    Pozdrowienia

  130. radosc Ludowcow jest przedwczesna. Dzis dowiadujemy sie ze wybory byly prawdopodobnie sfalszowane!. Tak przynajmniej sugeruje europosel Janusz Wojciechowski z Radomia. Jezeli okaze sie to prawda, to teraz rozumiemy odejscie posla Wojciechowskiego z PSL do PiS. Podobnie postapil europosel Czarnecki Ryszard, ktory wlasnie z przyczyn moralnych opuscil Samoobrone i wstapil takze do PiS. Dzis pan Ryszard alarmuje ze Polakow na Litwie traktuje sie jak Tybetanczykow – czyli okrutnie. Tylko prosze sie nie smiac. Pan Wojciechowski byl bylo nie bylo szefem NIK, a pan Ryszard przymierzany na ministra od sportu, albo od czegokolwiek – a wiec chyba wiedza co mowia.

  131. @Zosienka

    Błagam nie kompromituj się!!! Polecam bardzo dobry tekst Flisa na Salonie24.Uwielbiam wieczorami tam wchodzić aby trochę się pośmiać a temat fałszerstw jest ostatnio dosyć często omawianym.

  132. Jean Paul pisze: 2010-11-26 o godz. 22:27 i proponuje nie wyważać otwartych drzwi: ‚…Zamiast przeczytać artykuł eksperta Piotra Kuczyńskiego i napić się trochę zimnej wody …”

    rzeczywiście wszystkie te mięsiste rozważania około OFEZUSowe, jakie tu miały miejsce na tym blogu trochę jednak bledną przy tak ciekawej analizie fachowca

    http://kuczynski.blogbank.pl/2010/11/24/reforma-ofe-blogoslawienstwo-czy-droga-ku-katastrofie/

    I kto by pomyślal, ze o tak skomplikowanych sprawach można tak prosto

  133. @przeciek, @Jean Paul – przeczytałem , co polecacie a teraz i ja polecam !
    http://kuczynski.blogbank.pl/

    Autor – w wersji dla baaardzo leniwych umysłowo posłużył się nawet ilustracją
    pt „KRYZYS – wersja obrazkowa
    Jakby ktoś miał wątpliwości, gdzie są nasze pieniądze.”
    http://pokazywarka.pl/2rlcty/

    a z dyskusji na forum (którą warto przejrzeć dla dalszych wyjasnień autora) króciutki komentarzyk („pdf”. #57):
    „Pozwolicie ze streszcze calosc jednym zdaniem. Owoc zycia naszego JeZUS.”

  134. ooo…..Katarzyno!…jeszcze tego brakuje!. To bylaby kompromitacja kompletna. A Rycho i Januszek sa kochani.

  135. Ciekawą rzecz zauważył Piotr Rachtan z „Studia Opinii”:

    „Z archiwum multimedialnego PiS znikły spoty wyborcze z kampanii prezydenckiej.

    Nie ma przemówienia do przyjaciół Rosjan. Obejrzeć je można na YouTube, tutaj, talże w naszej witrynie obok – ale nie w serwisie partii.”

    – więcej można znaleźć na http://alfaomega.webnode.com/news/piotr%20rachtan%3a%20autocenzura%20prawa%20i%20sprawiedliwo%C5%9Bci%20rodem%20z%20prl/

  136. Moim zdaniem , PiS i PSL, wygra następne wybory parlamentarne ,ponieważ chociaż platformie się bardzo nie chcę, to jednak będzie musiała coś zrobić z KRUS-em.
    Nie wiem dokładnie jak przedstawia się sprawa z opodatkowaniem rolników, ale każda próba zmiany, będzie musiała wzbudzać sprzeciw na wsi.PiS i PSL to wykorzystają, nie mam co do tego najmniejszej wątpliwości.
    Tak czekam i czekam, na kogoś kto zrobi z tym wszystkim jakiś porządek, ale widzę, że w naszym ”bogatym kraju” nikt nie ma ochoty powiedzieć otwarcie,że wszyscy płacimy za rolników którzy dawno przestali być biedni, mało tego wiedzie im się całkiem nieźle, w przeciwieństwie do dużej grupy ludzi których nie stać, na wyprodukowane przez nich,produkty a którzy muszą do nich dopłacać chcąc czy nie chcąc

  137. Tych „zwycięzców” chciałbym widzieć za jakiś czas, kiedy przyjdzie nowa ekipa i pokaże prawdziwe aktywa i pasywa poprzedników. Nie jest sztuką żyć na kredyt, sztuką jest tak gospodarować, aby inwestować za własne środki, a kredyty służyły tylko dofinansowaniu tych inwestycji, które można będzie spłacić, bez wyprzedawania majątku jak to czynią rządzący tym krajem po 1989r.
    I jeszcze o zakazie palenia. Mnie chodziło raczej o wprowadzenie kolejnego kagańca na „twarz” społeczeństwa. Bo pewnego razu dowiem się, że min. zdrowia wprowadza zakaz spożywania niektórych produktów żywnościowych, które mają wpływ na określone choroby.
    A swoją drogą uważam, że ten zakaz jest wprowadzony jako kolejne żródło dochodowe dla budżetów samorządów, a nie po to aby dbać o zdrowie ludzi. Tak jak dochody z fotoradarów, gdzie stworzono nawet układy mafijne dla wyłudzania pieniędzy od kierowców w świetle prawa.

  138. Katarzyno. Nie wyczułaś ironii w ostatnim wpisie Zosieńki.

  139. @Zosienka

    Może zbyt serio potraktowałam- „chyba wiedzą co mówią”.

  140. Szanowna Pani Redaktor!

    Czy może mi Pani odpowiedzieć, co Pani zdaniem zadecydowało, że przy wyborze sędziów do TK PO wstawia i przegłosowuje taką osobę jak mecenas Stanisław Rymar? Czy wśród zwolenników PO nie ma nikogo, kto się lepiej prezentuje i nadaje na tak odpowiedzialną funkcję?
    Po tym, co PO zrobiła, ja na pewno nie oddam już swego głosu na kogokolwiek z tej partii. Liczę, że Palikot coś sensownego stworzy, jeśli nie, być może po raz pierwszy, przy kolejnych wyborach, zostanę w domu. PiS już raczej nie grozi, mogę więc coś takiego, chociaż bardzo niechętnie, zrobić.

    Serdecznie pozdrawiam

  141. Szymonie !
    PO nic nie MUSI robic z KRUS !!! Podstawowym celem PO jest dojscie do przyszlorocznych ( a moze wczesniejszych , jak twierdzi Palikot ) wyborow parlamentarnych z aktualnym wysokiem poparciem dla tej partii !!! PO nie zrobi nic coby to poparcie zmniejszylo …

  142. Bardzo lubię oglądać Puszkę Paradowskiej. Jest to jedyny program w Superstacji, który oglądam. Czy moglibyście Państwo jednak zrezygnować z nadmiernych gestykulacji i nieustannego machania rękoma przed oczyma widzów? To rozprasza uwagę i nie pozwala na delektowanie się tereścią wobec przewagi formy. Gest w dobrym towarzystwie jest dozwolony dla podkreślenia wagi wypowiadanego słowa, a nadmierne gestykulowanie i machanie rękoma jest świadectwem braku manier i dobrego wychowania. Panu Wróblowi gratuluję wreszcie prezencji i dobrego smaku. W muszce bardzo mu do twarzy. Nie nosi już marynarki na T-schircie, co wyszło mu na dobre. Jest jedynym mocno prawicowym komentatorem, którego mogę spokojnie słuchać bez narażania się na nieprzyjemne odruchy bezwarunkowe.

  143. @ Szymon, jacek2

    Obawiam się że swoim głosem wpisujecie się w denerwujący i obiegowy mit reform,które nagle dadzą rozwiązanie problemów budżetowych.
    Mnie też szlak trafiał i trafia kiedy myślę o tych,którzy płacąc KRUS konkurują z ZUS-owcami.Nie mam też najlepszej opinii o rolnikach jako o tych,którzy tak ciężko pracują;za dobrze pamiętam rolników z okolic Łodzi,przyzwyczajonych że w latach 80-tych żebraliśmy o jajka,mięso czy śmietanę.Rolników,którym potem nic się nie opłacało a w tym samym czasie „miastowi” na dwóch lub trzech etatach potrafili jeszcze wozić na rynek to co wyprodukowali na działkach.

    Ale teraz chcę znać wyliczenia bo może się okazać że jeszcze więcej dopłacimy do tego interesu.Jeśli obłożymy wszystkich podatkiem dochodowym to może się okazać że jedyną grupą zawodową zadowoloną z tego będą księgowi. Jak znam życie dochód i to nie najwyższy będzie wykazywała tylko mała część,reszta pokaże straty a kilkaset tysięcy rolników wystąpi o zasiłek.
    Zacznijmy spokojnie od składki zdrowotnej,niech chociaż zapłacą na początek to.

  144. Katarzyna pisze:
    2010-11-27 o godz. 21:50

    Pani Katarzyno, moja krajanko, nikt tak w jednym zdaniu „popierającym” nie potrafi obśmiać popieranego jak Ona. Ona jest w tym mistrzem nad mistrzami. Zawsze jej szukam najpierw. Czytam i boki zrywam. Potem dopiero zabieram się do pracowitej lektury już w dobrym nastroju.
    Pozdrawiam Panią i Łódź.
    Nie chcę się wtrącać w nie swoje sprawy, ale czy łodzianie zamierzają pogrzebać Jońskiego!?

  145. @ Katarzyno
    Oczywiscie nie chodzi mi o natychmiastowe odpodatkowanie rolnikow ….
    Tylko o elementarna sprawiedliwosc -by ci bogatsi chlopi , a jest juz ich calkiem sporo ( wystarczy sie przejechac przez jakakolwiek polska wies !) placili jak reszta pracujacych w tym kraju skladki ZUS ….
    Jak na razie chlopstwo to kolejna kasta swietych krow jak np. : gornicy , kler KRK ……

  146. Gdy po wpisie pani Katarzyny, pana Przecieka i moim skromnym zdaniu, dotyczących wątpliwości, co do utrzymywania OFE, jako przyszłego płatnika emerytur moich dzieci i wnucząt, rozgorzała dyskusja na blogu pomiędzy, głównie @Telegraphic observerem, kilka wpisów, tyle tylko, ze niemających wiele wspólnego z polskimi realiami a wieloma naszymi kolegami, równie obeznanymi z problemem OFE i ich funkcjonowaniem w Polsce właśnie, stałem jakby z boku i przypatrywałem się temu, co z tego wyniknie. Wynika to z tego, że moja wiedza o ekonomii jest na poziomie cegły (była taka księga dotycząca ekonomii socjalizmu).
    W końcu, niejako zmuszony, zajrzałem na blog KUCZYŃSKI.BLOGBANK.pl, by poznać opinie pana Kuczyńskiego na temat OFE. Z tego, co w bardzo obszernym artykule, właściwie w punktowanym wykładzie, pan Kuczyński napisał, z wyprzedzeniem, na zapowiedzianą publikację, dotyczącą OFE w Polsce (a nie gdzieś w Anglii czy USA) w Gazecie Wyborczej, wynika jedno z całą pewnością, a mianowicie to, że państwo Katarzyna i Przeciek mają rację!! Pani Katarzyna pisała, że nie ma zaufania do OFE, ponieważ to, co podano nam do wiadomości o zadaniach, strukturze organizacyjnej, kosztach funkcjonowania itp. problemów, było i jest nadal wysoce niewystarczające, a wręcz budzące wątpliwości, co do przyszłej rzetelności i zasobach finansowych jako płatnika emerytur naszych dzieci i wnucząt.
    To, co pisze pan Kuczyński o możliwościach OFE może przyprawić o gęsią skórkę. Nie wynika z tego artykułu żadna, pocieszajaca wiadomość dla siła wepchniętego w objęcia tej instytucji obywatela. Same zagrożenia, z prostej zresztą przyczyny. Jest to uczestnik Giełdy, i jako taki podlega wszystkim zagrożeniom, które na Giełdzie czyhają na przeciętnego inwestora. Najbardziej przemawiającym do rozumy argumentem pana Kuczyńskiego, jest przykład dwóch panów o podobnych walorach, tylko, że pan A, rozpoczął pracę o jeden rok wcześniej, zatem i na emeryturę odejdzie rok wcześniej. Obywatel A, odchodząc na emeryturę w okresie np. bessy giełdowej, będzie miał emeryturę o znacznej różnicy w stosunku do obywatela B, który odejdzie na emeryturę w okresie hossy giełdowej, co jest absolutnie możliwe, i jego emerytura będzie znacznie wyższa od emerytury obywatela A. To mnie przekonało i ugruntowało moje obawy, przypuszczam, że również i pani Katarzyny także, tylko, że czeka Ona zapewne na wyciszenie dyskusji, jaką zawzięcie prowadzi jakiś obcokrajowiec polskiego pochodzenia z ludźmi mieszkającymi tu i teraz.
    Znamiennym jest również zdanie Gospodyni bloga, z którego wynika, że zanim jakiś specjalista, zacznie czynić wykład na temat OFE, musi złożyć wiarygodne oświadczenie o swoim związku z Funduszami właśnie!!!
    Co zatem czynić? Ano, uciekać póki nie jest za późno!! Działalność ZUS, firmuje Skarb Państwa, jaki by nie był. Prywatne fundusze, mogą nam oświadczyć z głupią miną, że im na giełdzie po prostu nie wyszło, za co oczywiście przepraszają!!!
    PS. W spawie @Bywalca, dołączam do zdania pana Jeana Paula (15.11 dnia 24.11). Pochlastanie się nie kończy życia, tylko, podobnie jak tatuaż znakuje osobnika. Ja poszedłbym z życzeniami nieco dalej, zalecając wyłącznie samospalenie!!
    Pozdrawiam – Czesław R

  147. Czesław R, 23,21. Zachęcam do przeczytania komentarza Żakowskiego w dzisiejszej GW. Sprawa powinna się skończyć dymisją rządu i interwencją CBA i pozostałych 11 tajnych służb. Jak wcześniej Żakowski napisał jest to największe oszustwo w tym co nazywają wolną ojczyzną, aczkolwiek niektórzy śpiewają nie bez racji, racz na wrócić panie.

  148. @Leszek

    Mam nadzieję że Zdanowska wygra.Joński powiela kampanię Napieralskiego ale jeśli obiecał stanowisko viceprezydenta Waszczykowskiemu to musi być zdesperowany. Dla niego to być albo nie być i jeśli przegra zostaje zwykłym radnym.
    Osobiście wolę Zdanowską bo pomimo wewnętrznych konfliktów jednak ten ostatni rok pokazał że pragmatycy z PO potrafią działać dość rozsądnie.Nie boją się podejmować decyzji a to najważniejsze.

    @jacek2

    Mamy więc podobny pogląd. Mnie do szału doprowadzają medialne hasła-wytrychy dotyczące reform. Żadna z nich nie uzdrowi naszych finansów dzisiaj a zrobić je tylko dlatego aby zadowolić głównych krzykaczy to nie sztuka. Wszystkim się wydaje że jak dołożymy rolnikom to od razu znajdzie się te kilkanaście miliardów. To jest bzdura ale zgadzam się że skandalem jest dopuszczanie do tego aby Pan Ziemkiewicz płacił KRUS a do obszarnika dopłacał pracownik miasta.

    @ Pani Redaktor,

    Cieszę się że zajęła się Pani PJN i zgadzam się z każdym słowem na temat tej partii. Osobiście dobrze tej partii nie życzę bo nienawidzę hipokryzji i zakłamania a tak odbieram każde zdanie wypowiedziane przez Panią Kluzik-Rostkowską.Nie wiem na jak długo wystarczy jej wykrętów typu „nie czytałam”,”nie znam”, „nie pamiętam ,ja się zajmowałam swoją pracą”.A już takie postacie jak Migalski czy Mojzesowicz uosabiają według mnie wszystko co najgorsze w polityce. Ale to od Was dziennikarzy zależy i tego od Was oczekujemy aby Ci państwo wreszcie odpowiedzieli na pytania jakie Pani zadaje.

    Zabawne były ostatnio przeze mnie odsłuchane dyskusje gdzie między innymi uczestniczyli przedstawiciele PiS i PJN.Praktycznie w niczym ich opinie się nie różniły a zdania odrębne i podniesienie poziomu adrenaliny mieli tylko wtedy kiedy dyskusja schodziła na ich wewnętrzne problemy.

  149. Wielce Szanowna Pani Redaktor
    A NA BLOGU PANI CISZA!!!!!!!!!!!!!!
    Już nic interesującego Pani zdaniem w Polsce się nie dzieje????????????
    Pozdrowienia z Krakowa

css.php