Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

13.04.2011
środa

Dyktat smoleńskich wdów

13 kwietnia 2011, środa,

Sprawa tablicy przyśrubowanej do smoleńskiego kamienia, zmieniona przez tamtejsze obwodowe władze dzień przed wizytą na miejscu katastrofy prezydentów Polski i Rosji, prawie przyćmiła pisowskie obchody rocznicy katastrofy, co może i dobrze, zdominowała, przynajmniej w relacjach medialnych, spotkanie prezydentów obu państw w Katyniu, co już dobre nie jest i dalej żyje swoim życiem. Dziwacznym, a nawet oburzającym.

Oto bowiem dwie smoleńskie wdowy, panie Kurtykowa i Mertowa, należące do grona tych kilku demonstrujących nieustanne niezadowolenie ze wszystkiego, co robią Rosjanie i państwo polskie oraz mają własne pomysły, uchodzą prawie za narodowe bohaterki, a przedmiotem ataku są wszyscy inni. Przede wszystkim oczywiście Rosjanie, których skazano za wywołanie skandalu, zanim ktokolwiek zapytał, skąd ta tablica w Smoleńsku się wzięła, ale także nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Krytyka MSZ jest oczywiście słuszna, bowiem jeżeli przez kilka miesięcy ze zwyczajnego strachu przed smoleńskimi wdowami, kierującymi się podobno „odruchem serca” (to nadzwyczajnie modne określenie zachowania Pań, które sprokurowały ten skandal) lub z dość rozpowszechnionego w Polsce myślenia, że przecież „jakoś to będzie” i lepiej awantury w kraju nie wywoływać, nie robi się nic, to usprawiedliwienia nie ma. Oczywiście, jaka mogłaby być awantura, gdyby to Polacy usunęli tablicę, wyobrazić sobie nietrudno. Przykładów konfliktów właściwie bez powodu mamy aż nadmiar.

Strachu i bierności MSZ zaakceptować jednak nie sposób. Postawiło ono pod znakiem zapytania spotkanie prezydentów w Katyniu, postawiło w bardzo trudnej sytuacji prezydenta Bronisława Komorowskiego i ta sprawa musi się skończyć jakimiś wnioskami. Jednak zbyt wielu i zbyt łatwo, także przedstawicieli władz, w tym kancelarii prezydenta zaakceptowało, że „odruch serca”, chociaż moim zdaniem była to raczej wykalkulowana prowokacyjna decyzja, wszystko usprawiedliwia. Otóż niczego nie usprawiedliwia. W „odruchu serca” nie wiezie się ze sobą agregatu prądotwórczego, aby zmylić Rosjan, w „odruchu serca” nie wierci się dziur z nie swoim kamieniu (przypomnijmy, że właśnie w poczuciu solidarności z ofiarami katastrofy został tam przez obwodowe rosyjskie władze ustawiony), w „odruchu serca” nie filmuje się całej akcji i nie krzyczy potem, że to skandal, iż tablicę zmieniono. Skandalem było jej umieszczenie bez żadnych uzgodnień, z jawnym lekceważeniem prawa nie tylko innego kraju, ale także własnego, bo przecież wiadomo, że tego typu przedsięwzięcia są starannie uzgadniane.

Nie jest tak, że niektórym smoleńskim wdowom wolno wszystko (część rodzin nie akceptowała pojawienia się tej tablicy, ale one akurat nie błyszczą w mediach), bo straciły mężów w wielkiej katastrofie lotniczej. Sam fakt, że grupa od tablicy stworzyła Stowarzyszenie Katyń 2010 jest już nadużyciem, jest zniewagą dla oficerów zamordowanych przez NKWD, bowiem lotniczy wypadek próbuje postawić na równi z ich śmiercią, a takiego pomostu przerzucić się nie da i przerzucać go nie wolno. Jeżeli Rosjanie zrobili błąd to głównie taki, że natychmiast po pojawieniu się tablicy jej nie usunęli. Widocznie też zostali sparaliżowani strachem przed reperkusjami i dopiero w przeddzień wizyty prezydentów poczuli, że mają nóż na gardle i coś zrobić muszą, co oczywiście musiało być wyjątkowo niezręczne. Polskie MSZ nie popisało się w ogóle, na dodatek od początku kręciło i tak wyrosły bohaterki, które za nic mają prawo, procedury i taką normalną przyzwoitość, że skoro ktoś przywozi pamiątkowy kamień, to po prostu nie wypada wiercić w nim dziur, pokazując, że nasze musi być na wierzchu. Wyrósł na dodatek zastęp ich obrońców, niestety wywodzący się także z ludzi zajmujących wysokie państwowe funkcje, uważających „odruch serca” za coś ważniejszego niż prawo i procedury, chociaż to właśnie one są istotą demokracji. Głosy odmienne rzadko przebijają się przez zgody chór potępienia Rosjan.

I tak dla przeciwwagi. Kwestorzy Parlamentu Europejskiego nie mieli wątpliwości, nie ugięli się przed żądaniami eurodeputowanych PiS i nie pozwolili na umieszczenie, często bardzo prowokacyjnych, antyrosyjskich napisów pod zdjęciami na wystawie upamiętniającymi katastrofę. I wystawa ukazała się bez napisów. W PE obowiązują bowiem procedury, a nasi oczywiście mieli je zwyczajnie w nosie, bowiem w nich było przecież „prawo moralne”. A gdy ktoś odczuwa moralną wyższość, to dlaczego ma zgłaszać kształt wystawy w określonym regulaminami terminie? Nas, Polaków, na dodatek w żałobie, ktoś będzie uczył, co to prawo, procedura, regulamin? My przecież jesteśmy wielkim narodem, który nigdy nie padał na kolana. Szkoda, że ci, którzy z ramienia MSZ zajmowali się rosyjskimi monitami, aby tę tablicę zmienić, nie wzięli wzoru z kwestorów Parlamentu Europejskiego. I teraz mają problem. Taki, z którego wytłumaczyć się bardzo trudno. Tak to jest, gdy żyje się w strachu przed wdową, przez PiS-em, przed Kaczyńskim, Macierewiczem i często bezmyślnymi lub pracującymi na propagandowym froncie mediami.

***

PS. Bardzo trudno jest mi odpowiedzieć na Państwa komentarze, gdyż dotyczą wielu spraw i dość kompleksowo Państwo je przedyskutowaliście, jak choćby problem śląski. Sama czytając je sporo się nauczyłam. Nie mam też przekonania, że warto jeszcze komentować obchody smoleńskie, na ten temat napisałam zresztą tekst do „Polityki”, a bardzo nie lubię powtarzania tego samego.

Idea nocri, apelującego do prezydenta, aby ustanowić Ruch Autonomii Posmoleńskiej, jest ciekawa, ale niestety niewykonalna. Nasze życie publiczne jest tym tematem tak zarażone, że nawet jeśli chciałoby się odseparować od zwolenników rozmaitych teorii spiskowych i tych, którzy już o niczym innym jak Smoleńskiem, PiS-em i Kaczyńskim nie potrafią żyć, to się po prostu nie da. Naczelny reżyser polskiej polityki, naczelny redaktor wszystkich mediów, czyli właśnie prezes PiS zapewne długo jeszcze będzie nadawał ton. Tym bardziej, że jest coraz bardziej atrakcyjny i widowiskowy. Jak zacznie maszerować i palić kukły pod Belwederem, bo przecież chyba nie zatrzyma się na cytowaniu Herberta, to dopiero będzie widowisko. Zwłaszcza że na takiej polityce nie traci. Najwyraźniej można na niej jeszcze zyskiwać, mimo deklarowanego przez Polaków znużenia Smoleńskiem.

Zresztą, jeśli idzie o charakterystykę zachowania prezesa, to bardzo chwalę tym razem Grzegorza Napieralskiego, który chyba najtrafniej ujął stan prezesa Kaczyńskiego mówiąc, że jest on 97. ofiarą tej katastrofy. To wyjątkowo celne sformułowanie, otwierające praktycznie wszystkie możliwe interpretacje. Tak więc czekamy na ciąg dalszy. Na razie przerabiamy temat pomników i – ku mojemu zdumieniu – nawet osoby wydawałoby się przytomne, jak choćby minister Zdrojewski, twierdzą, że w idei pomnika świetlnego coś jest. Szczęśliwie znalazł się specjalista od światła, który właśnie wytłumaczył, że aby taki pomnik był widoczny, musi być mgła. Miejmy nadzieję, że pomysł rozpylania sztucznej mgły przed prezydenckim pałacem jednak nie przejdzie. Zresztą, na razie i tak trwa tam jakaś, szczęśliwie ruchoma, okupacja prowadzona przez panią reżyserkę Stankiewicz, która nie odejdzie, dopóki nie odejdzie Tusk.

Piramidy głupoty i politycznego szaleństwa rosną coraz wyżej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 706

Dodaj komentarz »
  1. Nic lepiej nie opisuje przyczyny „smoleńskiego lądowania” niż zachowanie wdów smoleńskich.
    Ciąg dalszy lekceważenia prawa i procedur. Nie wspominając o zwyczajnym braku przyzwoitości.

    Zachowanie MSZ już kiedyś opisał Władysław Bartoszewski – dyplomatołki!

  2. Ilustracja video nowych „krzyżowców”
    http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,obroncy-wrocili-przed-palac-z-krzyzem,164794.html

    Pocieszający jest ich wiek. Na Pałac do szturmu nie pójdą, desant w Smoleńsku też niemożliwy…..

    Skoro w Parlamencie Europejskim poradzono sobie z problemem, to czemu nie tu?
    Zaczynam się złościć na rząd za brak stanowczości i egzekwowania prawa.
    Z szantażystami się nie negocjuje. Niestety, egzekucja praw w Rzeczpospolitej szwankowała ZAWSZE…..

  3. Kilka słów o katastrofie Smoleńskiej

    Niby odbył się eksperyment „pedagogiczny” z Tu-154M (numer boczny 102), który miał być kluczowym dla zamknięcia śledztwa, ale wynik jest tajny.

    Cytat z portaluTVN24:

    ***Z odczytanych z czarnych skrzynek rozmów załogi wynika bowiem, że kapitan Arkadiusz Protasiuk na ok. 20 sekund przed katastrofą wydał komendę „odchodzimy”. Mimo jednak, że zdaniem polskich ekspertów był to wystarczający czas na wyprowadzenie samolotu, piloci nie zdołali tego zrobić. ***

    Zastanawia mnie – komu kapitan wydał taką komendę? Sobie tak pod nosem? Czy drugiemu pilotowi, o wyższej randze? Z cytatu wynika, że wydał komendę pilotom, widać bezsilnym lub nieposłusznym, bo nie wykonali komendy. Ilu tam w końcu było pilotów za sterami tupolewa? Wypowiedź ma sens tylko w przypadku, jeśli generał Błasik swoim zwyczajem powiedział wcześniej kapitanowi: „Siedzi Pan na moim miejscu”! Tylko dwaj piloci mogli wyłączyć autopilota, zaprzestać tego strasznie szybkiego, niedozwolonego w instrukcji, obniżania lotu i próbować poderwać samolot. Czy zwalali na siebie odpowiedzialność, czy za słabo znali instrukcję obsługi samolotu i myśleli, że słowo kapitana uruchomi procedurę jak w powieściach „science fiction” u Lema? Podobno według ulepszonych odsłuchów przez polskich akustyków słychać dwa razy pobożne życzenie „odchodzimy” – najpierw w wykonaniu pierwszego pilota, potem drugiego. MAK usłyszał tylko to drugie. Czy oni sobie tak nawzajem dobrze radzili, czy prosili trzecią osobę, hipotetyczną, której według komisji Millera w ogóle nie było w kokpicie, tylko mądrzyła się przy otwartych drzwiach, uświadamiając fachowo kolegów generałów o kolejnych czynnościach załogi (jakieś tam klapy i inne pierdoły).
    Brak znajomości instrukcji piloci już wykazali, korzystając z autopilota przy podejściu do lądowania, czego nie wolno było im zrobić. Nieprzestrzeganie ruskich procedur to normalka, vide Jak 40, to mnie nie dziwi. Nawigator „niegramotny”, pilot trochę zajęty pilotowaniem ruskiego bombowca, więc mieli w d… wszystkich kontrolerów, bo i tak lepiej wiedzieli, gdzie się znajduje samolot, niestety mylili się i szybko zniknęli z radaru, aby wróg nie mógł ich zestrzelić, podświadoma reakcja wojskowego pilota na terenie wroga. Zgranie ekipy było zerowe, więc obaj pewnie czekali na „lepsze czasy”, a te niestety nie nadeszły, tylko brzózki. Na to nałożył się brak profesjonalizmu nawigatora, który w zasięgu wzroku miał 6!!!!!! wysokościomierzy, z których tylko jeden był źle ustawiony (i to nie wiadomo dlaczego), a z drugiego nie powinien był odczytywać i mylić pilotów. Drugi pilot też miał przed sobą m. in. ten piękny cyfrowy, baryczny. Dlaczego nie powiedział, słysząc bzdury nawigatora, że tu coś „kurwa nie gra”, skoro znał to słowo, bo krzyczeli je po brzózkach?
    Eksperyment mógł odpowiedzieć na słynne pytanie, czy wciśniecie guzika o odejściu działa bez ILS’u czy nie. To wyjaśniłoby zwlokę, jeśli wciskanie guzika dało sygnał w czarnej skrzynce, bo tylko wtedy można ocenić, czy ten błąd pilotów miał miejsce. W Powidzu pewnie nie ma ILS’u, (bo w Mirosławcu czekał dwa lata na uruchomienie, czyli na czas po wygaśnięciu gwarancji?). Jeśli nawet w Powidzu jest to można przecież wyłączyć.
    Stworzenie analogicznych warunków wymagało nie tylko umieszczenie ciężaru w samolocie, ale umieszczenie w kokpicie żywego Błasika. tzn. aktualnego szefa lotnictwa w charakterze instruktora, aby zdopingował załogę do łamania procedur.

    PS
    O hucpie czarnych wdów napiszę później.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A ja nie czepiałbym się MSZ-u. Teraz dopiero są do min. Sikorskiego pretensje? A czemu te panie nie zwróciły sie z pomocą w realizacji tego planu do ministerstwa przed zamontowaniem płyty. Nie macie panie wdowy racji…

  6. @Antonius,

    Znając przebiegłość Rosjan można postawić tezę, że najsmakowitsze kęski zostawili na deser. Podziwiam ich cierpliwość.

  7. Nawet w radiowej „trójce” tak wydawało by się „obiektywny” Kuba Strzyczkowski poprowadził audycję na temat tej tablicy, bardzo tendencyjnie – w stylu: jak oni śmieli, te ruskie, usunąć, zamienić, i to w przeddzień spotkania itp.

  8. przeciez wszystkie wymienione przez Pani redaktor zdazenia: tablica, wystawa a wczesniej sama katastrowa maja jeden wspolny mianownik: samowolka, brak poszanowania procedur, bylejakos, jakoś to będzie.

    te same mianowniki mozna jeszcze dopisac do zachowania poslow ktorzy chcieli zlozyc kwiaty ale sie wczesniej nie zglosili (brak poszanowania procedur), krzyże i namioty to juz odprysk ale także maja ten wspolny mierwiastek.

  9. Zainstalowanie „wdowiej tablicy” było skomplikowanym i kosztownym przedsięwzięciem. Jestem przekonany, że zorganizował i sfinansował to PiS. Wdowy były tylko narzędziem. Sztab wyborczy PiS działa. Pierwsza prowokacja smoleńska się udała. Prowokacja brukselska poniosła klapę. Porażką jest też wykluczenie zamachu przez prokuraturę. Świetlisty pomnik też już budzi zastrzeżenia Jarosława bo zrównuje Lecha z pozostałymi ofiarami i grozi deptaniem ryngrafów. „Kopiec Lecha” obok kopców Kościuszki i Piłsudskiego, blisko Wawelu, to byłoby to. Wdowy pomogą.

  10. Czy to bylo ODCHODZIMY!-KOMENDA i wtedy wolant na siebie i obroty na maximum, czy tez odchodzimy? pytanie do generala, czy powie tak i wezmie oowiedzialosc na siebie. Czekali na odpowiedz, a kiedy jej nie bylo, za pozno bylo na ratunek.

    Mam nadzieje ze „wdowy” przy najblizszym pobcie w Rosji, zostana za swoj czyn pociagniete do odpowiedzialnosci.

  11. Anatonius – pytanie, do kogo pilot mówił Zodchodzimy” wnosi nową jakość do rozważań. Hipoteza kusząca, a czy prawdziwa? Czekam na zdanie Czesława.
    Co do szalonych wdówek i MSZ, to;
    – przy przytwierdzaniu tablicy do kamienia był polski konsul i nie reagował,
    – v-ce minister SZ w wywiadzie przyznał, że Rosjanie od dawna i często mówili o tablicy, a strona polska liczyła, że jakoś to będzie,
    – rzecznik prasowy MSZ chyba znacznie wykroczył poza swoje kompetencje, mówiąc, że „nie wyobraża sobie, aby Prezydent Komorowski składał kwiaty pod taką tablicą” /mowa była oczywiście o tej nowej, rosyjskiej.
    Uważam, że są to trzy powody, a każdy wystarczający, aby Radeczka wykopać z posady do jego infantylnie nazwanej „strefy zdekomunizowanej”, gdzie kupił sobie zamek.

  12. Wielce trafny, doskonaly tekt. Chyle czolo!

  13. trochę jest strachliwe takie używanie jak najczęściej nazwy PIS. To nie PIS a pan J. Kaczyński. Samo tzw. PIS mogło by zrobić samodzielnie kupę a i tego nie jestem pewien. Swoją drogą ci potakiwacze z pierwszego rzędu na jak długą łaskawość swego guru liczą. Nikt dotąd nie przetrwał długo w pierwszym rzędzie. To jednak medja zrobiły z prywatnego konfliktu dwu pań z władzami Smoleńska „skandal” i nakazują czuć mi się „upokorzonym”. Owszem czuję się niekomfortowo w kraju w którym jeszcze można zmobilizować tłum tłuszczy do prowokowania burdy ulicznej.
    Z powżaniem W.

  14. W ostatnim roku MSZ Sikorski był zajęty mianowaniem kandydatów na prezydenta Białorusi i finansowym i medialnym wspieraniu ich. Oraz przepychaniem przekrętu z kupnem Embraer.
    Wiec nie ma co się dziwić ze jako freedom fighter olał prośby Rosjan.
    Dlatego niechciana zona Kurtyki i wg. prawa kanonicznego, konkubina Gosiewskiego mogły prowadzić politykę zagraniczna III RP.

    Sikorski nie jest wyjątkiem wśród ministrów Tuska
    Asy takie jak Pitera, Klich, Kwiatkowski, Seremet, Hall, Kopacz, Gras, Grad itp są na porządku dziennym.
    Najgorsze ze nie można nic z tym zrobić bo jak nie Tuskowi to Kaczyńska ferajna.

    Ich brak kompetencji i zabójcza głupota, dla nawet ślepych, ukazała się w całej swojej krasie po glebie w Smoleńsku

  15. Bracia Rosjanie.
    Gratuluję taktownego i inteligentnego rozwiązania problemu. Gdybyście zrobili to dzień wcześniej paru nawiedzonych pojechałoby postawić tekturową tablicę. To byłby cyrk, a tak sprawa sprawnie załatwiona. Gratuluję też Waszego nieodpowiadania na awantury i zaczepki. Podziwiam Was. Waszą kulturę poznać można nie po tym, co o Was piszą, tylko co Wy mówicie.
    A minister Sikorski zamieszkał w łodzi podwodnej. Bohater afgański.

    Natomiast ja mam pytanie o tę „elitę” narodu, która zginęła.
    Czy do elity należy rozpieniaczony typ, który nie potrafił dogadać się z nikim i urządził własne święto przeciw rządowi i państwu, którego miał być elitą? Czy elitarność polega na obrażaniu się i urządzaniu antypaństwowych demonstracji?

    Czy elitą był p. Szmajdziński i panie z SLD, które wzięły udział w tym cyrku. Co do cholery robili ci państwo wspólnie z tą pieniacką hordą? Dlaczego nie wzięli udziału w rzeczywistej uroczystości 3 dni wcześniej? Dlaczego uświetniali tę szopkę swoją obecnością?
    Czy do elity zaliczyć tchórzliwych generałów, którzy bojąc się o kariery podkulili ogonki i przydreptali na rozkaz. Żaden z nich nie zachorował na rozwolnienie.

    Czy tą elitą są członkowie rządu i partii rządzącej, którzy wzięli udział w wyprawie mającej na celu zniszczenie ich własnej partii?

    Prezydent Kaczorowski jest poza podejrzeniem. Wiek. Paru innym osobom można darować bo musieli.

    Panowie z PSL wślizgują się wszędzie gdzie smarują i ślisko. Szkoda słów, ale o wielkiej elitarności to też nie świadczy.

    Przez rok czasu nikt nie zadał tych pytań. Nie pomyślał o odpowiedzi.
    A ja mam gdzieś taką elitę. Żal mi jedynie stewardessy.

  16. Pisowcy różnej proweniencji zachowują się skandaliczne, publicznie obrażają i rzucają obelgi na demokratycznie wybrane władze, świadomie z prezesem na czele prą do destabilizacji państwa i wywołują ciągłe awantury zupełnie bezkarnie. Przecież na publiczne obelgi (namacalne bo na transparentach ) są jakieś paragrafy! A jeśli chodzi o te agresywne wdowy to nazwiska mówią same za siebie. Pozdrawiam.

  17. Dziękuje za bardzo trafny komentarz, do którego trudno cokolwiek więcej dodać.
    Mam tylko nadzieję , że większość , zdecydowana większość Polaków (oczywiście nie koniecznie tych Prawdziwych) podziela Pani zdanie, czemu da wyraz w październikowych wyborach.
    Serdecznie Panią pozdrawiam

  18. To, że „smoleńskie wdowy” są nakręcane i sterowane przez Kaczyńskiego nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości. Ta paskudna intryga, skierowana przeciw polskiemu rządowi, na szczęście, dzięki rozsądkowi Prezydenta Komorowskiego, a i Prezydenta Miedwiediewa, spaliła na panewce i wizyta się odbyła. Ale pewnie spokoju nie będzie, bo prezes Kaczyński w swoim zaślepieniu nienawiścią ju obmyśla następne intrygi. Mam jednak nadzieję, że wszystko ma swój kres, również bezkarność Kaczyńskiego.

  19. Brawo!! Co Pani ma w sobie takiego – chyba po prostu odwage cywilna – ze pisze pani to co wlasciwie powinno padac z ust naszej elytarnej wladzy. Przeciez wnioski podsumowane przez Pania sa oczywiste. Cieszy ze jednak ktos w Polsce potrafi myslec logicznie i mowic ludzkim glosem.

    A sprawa ta, jak i ta kompromitacja w PE pokazuje ze katastrofa smolenska nic nas nie nauczyla. Jak byly lamane procedury tak sa lamane. Jak przynosilo to oplakane skutki tak przynosi. Jak polak myslal ze na zagrodzie rowny wojewodzie tak mysli. Jak luzno definiowal sobie pojecie zagrody tak luzno je definiuje.

    Jak Maria Rokita chciala przewozic swoj plaszcz w pierwszej klasie a tylek oplacila w drugiej to okazalo sie ze niemcy ja bija a nie on jest idiota.
    Jak wdowy pojechaly sobie do innego panstwa dziury wiercic i tablice wieszac (w obcym panstwie!!!!) to okazuje sie ze to „ruscy” sa obrzydliwi a nie wdowy idiotami.
    Jak europisowcy chcieli opatrzyc swoja wystawe prowokacyjnymi i niepotwierdzonymi acz ewidentnie anty-rosyjskimi tezami to okazuje sie ze to PE ma glupie procedury a nie oni sa idiotami.

    i tak dalej i tak dalej i tak dalej.

    Ciekawym jest ze wszystkie te przypadki w jakims sensie zdarzaja sie na obcej ziemi (niemiecki samolot, rosyjski kamien, posadzka w strasburgu). Czy polska elyta naprawde nie rozumie pojecia granic?? Bo to ze glupota tych ludzi nie ma granic jest dowiedzione ich poczynaniami. czy w polakach rzeczywscie istnieje taka pogarda dla prawa innych narodow? Czy rzeczywiscie myslimy ze na jakims gruncie (najczesciej moralnym) jestesmy lepsi od innych narodow. Ze niby wycierpielismy wiecej wiec na wiecej nam mozna pozwalac? Czy jest to tez zwykla arogancja i brak wiedzy o historii powszechnej innych narodow w europie i poza nia. Bo przeciez tak na parwde porownujac nasze cierpienia ostatnich 100 lat do np. krajow ameryki poludniowej czy nawet dyktatury Slazara w portugalii czy Franco w Hiszpanii nie wspominajac juz o ZSRR mamy jakiekolwiek prawo moralne czuc sie lepszymi.???

    Co ciekawe gdybym dzis wyszedl na ulice z wiertarka udarowa i postanowil przytwierdzic sobie tablice do wybraego kamienia w dowolnym mijescu Bostonu to zostalbym aresztowany i kto wie moze nawet skazany za terroryzm. No ale tu maja inne procedury.
    Ciekawe ze przy tak wielkim zapatrzeniu sie PiS i wielu innych Polakow a Ameryke nikt nie zdaje sobie sprawy jak powanie traktuje sie tutaj prawo. Najwyraznije jest to kolejny dowod ignorancji i niewiedzy.

    A na MSZ to niestety tez juz trzeba powili spuscic zaslone milczenia. Ciekawe ze wszyscy tak pozytywnie oceniaja Radka a prawda jest taka ze caly ten rzad wypada pozytywnie jedynie na tle szalejacego Pisu. W konfrontacji z normalna i silna opzycja (ktorej w polsce ewidentnie brakuje) ocena postepowania tego rzady bylaby o wiele nizsza.

  20. Oczekuję postawienia tych „tablicznych”wdów przed sądem za działanie na szkodę państwa i sprowokowanie konfliktu miedzypaństwowego. Żadna „potrzeba serca” nie jest usprawiedliwieniem. A conajmniej nie należy im oddawać tablicy bo bedą żądać kojejnego pomnika.

  21. Gdyby Rosjanie chcieli naprawdę zrobić prowokację, toby obok naszej tablicy po polsku, przykręcili swoją wersję po rosyjsku.
    Mogła by brzmieć tak:

    Pamięci 96 Polaków na czele z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim którzy 10 kwietnia 2010r na skutek nieprzestrzegania procedur, zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.
    Z powodów czysto politycznych ich Prezydent za namową brata uparł się, żeby mimo mgły, koniecznie dotrzeć na uroczystości upamiętnienia 70 rocznicy zbrodni NKWD w Lesie Katyńskim dokonanej na jeńcach wojennych, oficerach Wojska Polskiego w 1940r

  22. Wiem, że odruch serca potrafi wiele zdziałać, podobno miłość przenosi góry. Nie słyszałem jednak o tym, aby gorące uczucie do „poległego” męża wytopiło w głazie dziurki na dyble do mocowania mojżeszowych tablic kamiennych. Gospodyni mówi o przezorności i fachowości kamieniarzy czarnych wdów ipeenowskich, które nie brały ze sobą akumulatorowych wiertarek, ale zaopatrzyły się i transportowały w swych damskich torebkach agregat prądotwórczy, bo ci biedni robotnicy ruscy nie myśleli o pomocy zbolałym wdowom w prowokacji politycznej, którą pobłogosławi konsul polski. Ten konsul, pracownicy MSZ.u i narcyz Sikorski powinni wynieść się ze służby państwowej i zaszyć się w strefie „zdekomunizowanej”, co najłatwiej może zrobić Radek S., bo już przygotował grunt. Hucpa i chamstwo wdów nie jest karalne, można tylko splunąć na dźwięk ich nazwisk, ale niewybaczalna jest postawa urzędników państwowych, począwszy od polskich celników, konsula i MSZ. Od roku denerwuje mnie tchórzostwo prezydenta i premiera wobec bojówek pisowskich i tego nędznego teatru na Krakowskim Przedmieściu. Zabrakło „balls” na samym początku i eskalacja następuje.
    Kilka slow o Buzku i wystawie Smoleńskiej w PE. Skłamał polskim oszołomo twierdząc, że to nie jego działka. Zezwolenie na udostępnienie miejsca było w jego gestii, a do pilnowania, czy wystawa spełnia określone kryteria miał kwestorów, którzy też zadziałali, gdy do zdjęć dorobiono ideologię. Czytałem napisy, które zasłonięto, bo nie były przyzwoite i to z różnych powodów.
    Może warto je przytoczyć, aby ocenić dzieło mistrzów manipulacji.

    Zasłonięte podpisy:

    – Żaden inny polityk nie cieszył się takim oddaniem obywateli jak Profesor Lech Kaczyński.

    – Według opinii znacznej części polskiego społeczeństwa, Profesor Lech Kaczyński był najwybitniejszym polskim politykiem po II wojnie światowej.

    – Rosjanie zniszczyli wrak samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Na zdjęciu widać oficera niszczącego okna za pomocą łomu, jednocześnie wykonującego radosne gesty w stronę kolegów.

    – Ciała ofiar katastrofy w Smoleńsku zostały rzucone przez Rosjan na fragmenty folii ułożonej na ziemi. Leżały w ten sposób na widoku, czekając na włożenie ich do trumien.

    – Takie działania stoją w rażącej sprzeczności z zasadami prowadzenia śledztw dotyczących wypadków lotniczych w UE.

    – Rosyjscy oficerowie przeszukiwali miejsce katastrofy poprzez wkładanie kijów w ziemię. Nic dziwnego, że po kilku miesiącach od tragedii polscy turyści znajdowali na miejscu fragmenty ludzkich ciał i ważne urządzenia z samolotu. To poddaje w wątpliwość profesjonalizm i wiarygodność Rosji.

    – Niezidentyfikowane fragmenty wraku zostały ułożone na ciężarówkach. Takie obejście się z nimi uniemożliwiło rekonstrukcję i zbadanie samolotu.

    – Miejsce katastrofy odwiedzały osoby z zewnątrz, nawet dzieci i młodzież. Najwyższe władze Rosji zaakceptowały to niedopatrzenie. Na zdjęciu widać Ministra Shoygu, który nie zwraca uwagi nastolatkom stojącym po prawej stronie.

    – Każdego miesiąca liczba osób, które sprzeciwiają się prawu Rosji do prowadzenia śledztwa, rośnie.

    – Prawdopodobnie z powodu braku ochronnego dachu nad wrakiem samolotu, niemożliwe będzie jego dokładne zbadanie przez międzynarodowych ekspertów. Ponad połowa polskich obywateli chce ustanowienia takiej komisji.

    – Wielu Polaków nazywa katastrofę w Smoleńsku „drugim Katyniem”. Polska elita ginęła w obu tragicznych wydarzeniach. Wszyscy oni stracili życie w Rosji.

    Moje uwagi

    Przy pierwszych dwóch podpisach o „poległym” prezydencie mało szlag mnie nie trafił, gdy sobie przypomniałem „kartofle”, trójkąt Weimarski traktat Lizboński, bitwa o krzesełka i samoloty.

    Pretensje do Rosjan są groteskowe, odnośnie śledztwa też. Bardzo mnie ubawiło, że Macierewicz i jego amerykańscy koledzy nie dojdą do prawdy, bo „ładowano kawałki samolotu na ciężarówki”. To jak miało się je wyciągnąć z bagna i ułożyć na betonie? Dlaczego nie pojechała do Smoleńska cała partia PiS + fani prezesa i jak niewolnicy egipscy budowali piramidy, mogli przenieść na milionach pleców delikatnie i z szacunkiem np. toaletę tupolewa, aby komisja mogła zbadać DNA fekalii, w celu ustalenia, który pasażer miał biegunkę, a który był po kilku małpkach?
    Już pomijam ewidentne kłamstwa liczbowe, np. czego sobie życzy „ponad połowa Polaków”, mnie nikt nie pytał, może byłbym za (skoro ta liczba i tak rośnie i rośnie)?

    Szczerze mówiąc nie mam specjalnego stosunku uczuciowego do zbrodni Katyńskiej, dla mnie jest jedną z wielu, które działy się w XX wieku, w którym przeżyłem prawie całe aktywne życie, ale na miejscu rodzin, których bliscy tam zostali zamordowani trafiłby mnie szlag, gdyby to zrównano z niepotrzebną śmiercią ludzi, którzy nie pojechali tam, aby oddać hołd zmarłym oficerom, ale chcieli coś zyskać, biorąc udział w kampanii wyborczej bardzo miernego prezydenta, którego szanse na reelekcję szacowano na kilkanaście procent, a teraz byłby w Brukseli najwybitniejszym politykiem współczesnej Polski – co za fałsz i paranoja.

    Zarzut „niszczenia” wraku chyba Czesław najlepiej tłumaczył. Jest wypadek samochodowy, z auta miazgi, a wewnątrz zaklinowani ludzie, żyjący lub umarli. Ekipa ratownicza, mając na uwadze przyszłe śledztwo komisji prokuratorskiej sugeruje rannym, aby delikatnie przeciskali się przez ewentualne szczeliny, by bron Boże nie utrudnić pracy przyszłym badaczom. Nie należy też gasić pożaru, niech ranni się smażą – i tak pójdą do piekła za spowodowanie wypadku – niech się przyzwyczajają. Nasi chamscy ratownicy przywożą ciężki sprzęt i przecinają karoserie, aby wydobyć ludzi – co za bezrozumne działanie! Rozumiem niezadowolonych z rodzin ofiar, że popsuto trochę ładny samolot aby wydobyć ciała, ale nie miałbym pretensji, gdyby je ułożono na czystej folii (prezydenta nawet przykryli w deszczu) aż przywiozą setkę trumien z najbliższego supermarketu.

  23. Mam do Pani jeszcze jedna prosbe skoro potrafi Pani jako jedna z nielicznych pisac glosem rozsadku. czy moglaby Pani wytlumaczyc tu na blogu mecenasowi rogalskiemu jak i wszystkim innym wierzacym w teze zamachu i atakujacym prokurature ze ten watek juz zamknela ze TRUDNO SOBIE WYOBRAZIC ZEBY ROSJANIE PLANOWALI CALA SKAPLIKOWANA AKCJE W CELU USMIERCENIA LK W OPARCIU O ZALOZENIE ZE POLSCY PILOCI SA SAMOBOJCAMI I BEDA LADOWAC POMIMO BRAKU KU TEMU WARUNKOW.

    Dodatkowo niech Pani jeszcze wytlumaczy ze ci ktorzy obalaja powyzsze stwierdzenie nadal twierdzac ze to byl zamach ublizaja bohaterskim pilotom (odznaczonym i awansowanym posmiertnie za brak przestrzegania procedur i w efekcie przyczynienie sie do smierci 96 osob i swojej wlasnej) albo ublizaja sp. prezydentowi LK sugerujac ze naciski na pilotow byly tak wielkie ze nie mieli innego wyjscie a jedynie sprobowac wyladowac w tych warunkach.

    Powyzsze tezy sa jedynymi logicznymi jesli nadal sie uwaza ze LK zginal w zamachu. Zadziwiajace jest wiec ze nikt z czolowych polskich dziennikarzy nie skonfrontowal w ten sposob wyznawcow teorii zamachu ani tez sam od siebie nie probowal w jakims poczytnym felietonie tego wyjasnic. Moze wiec pani napisze to czarno na bialym bo juz czlowiekowi trudno czytac ciagle brednie na temat zamachu.

    Bardzo dziekuje za pozytywne ropatrzenie mojej prosby.
    Pozdrawiam

  24. Pani Janina Paradowska
    Pisze Pani o „strachu i bierności MSZ”, a ja ten zupełnie niezrozumiały, strach przed wszystkim co PISowskie, widzę i słyszę codziennie.
    Co to za państwo, które bez przerwy boi się egzekwować prawo w czasie, kiedy codziennie, wszystkie media i politycy mówią o pogardzie do procedur.
    Jak wiemy przepisy prawa maja blisko do spisanych procedur.
    Ta postawa „przestraszonego” pogłębia w części elektoratu świadomość, że Platforma rządzi przez pomyłkę, że nie ma mandatu, coś ukradła.
    Wg starej zasady „na złodzieju czapka gore”.
    Weźmy się za to, proszę!
    Oba małe palce całuję.
    PS
    Musiałem nadpisać trzy pary cudzysłowów i jeden wykrzyknik.
    To trudno zrozumieć. U Passenta wszystko wchodzi!

  25. Nie mogę zrozumieć, jak człowiek o wielkich zdolnościach analitycznych i przewidywania („po trupach do celu, po trupach do celu” gdy inni na poważnie rozważali „przemianę prezesa”) – Kuba Wojewódzki – zajmuje się w Polityce głupstwami (Mea Pulpa)?

  26. echo ,17:11 : ” tak wydawało by się ?obiektywny? Kuba Strzyczkowski poprowadził audycję na temat tej tablicy, bardzo tendencyjnie …”

    @echo – ty się chyba samo nie słyszysz ??!!!

    Strzyczkowski – o b i e k t y w n y ?

    To jest m.in. przyczyna, dla której u nas w biurze definitywnie wyłączylismy „trójkę”.
    Póki ten facet nie wróci do dzieci. Tych nie indoktrynował.

  27. Dzien Dobry,

    Za taki tekst, w tych okolicznosciach kalendarza, to sie nalezy naprawde serdeczne „Wesolego Alleluja!”

  28. Czy już powołano:

    KOMITET OBRONY TABLICY SMOLEŃSKIEJ

    ???

  29. Ufffff! Nareszcie przewalił się smoleńsko-katyński rocznicowy horror! Jako stojący nad grobem obywatel RP mogę wydukać przez zaciśnięte zęby tylko jedno zdanie podsumowania: Bardzo, …. …. mać, wszystkim dziękuję!

    I tak, dziękuję:

    1. Panu Prezydentowi, Rządowi, Senatorom i Posłom – bo nie szczędzili grosza z kredytowanego sprzedażą obligacji budżetu na organizację pompatycznych uroczystości, na których mogli godnie zaprezentowac swój ból i rozpacz z powodu, że muszą w nich uczestniczyć.

    2. Wojewodom, Prezydentom Miast, Marszałkom Wojewódzkim i Powiatowym, Wójtom i Sołtysom oraz Radnym wszystkich szczebli – j/w, choć na znacznie mniejszą skalę.

    3. Księżom Kardynałom, Biskupom, Prałatom, Proboszczom, Wikarym oraz Zakonnikom i Zakonnicom – ponieważ uratowali część z tej kasy dla siebie.

    4. Policjantom i t.p. funkcjonariuszom – j/w plus za to, że, choć mieli tysiące powodów, nie przywalili pałką w żaden ogarnięty szałem łeb.

    5. Jedynie Słusznej Partii – za sprawne zorganizowanie wieców przedwyborczych i poniesienie w Naród przesłania, że żyje On w bardziej opresyjnym reżimie, niż za Bieruta.

    6. Prezesowi Kaczyńskiemu, który – choć nie młodzian, a do tego w żałobie – czworzył się i pięciorzył, maszerował, przemawiał, stawał na czele, wiecował, składał wieńce, wiązanki, znicze i podpalał kraj.

    Cóż, natrudziły się strasznie partyjno-rządowo-samorządowe chłopaki (i dziewczyny – widziałem niewysoką panią Kempę, jak ćwiczyła skok przez płot). Tylko co to wszystko miało wspólnego z pamięcią o tych, którzy tak tragicznie odeszli?

    A jeśli ktoś udaje że nie wie, jak się czci pamięć zmarłych, zapraszam na polskie cmentarze w Dniu Wszystkich Świętych…

  30. Szanowna Pani Redaktor:

    Odmienność postępowania PE oraz MSZ w dość podobnych (jakościowo, nie ilościowo) sprawach NIE WYNIKA wcale z tego, że tam (w PE) „obowiązują procedury”, których się przestrzega, a w MSZ – nie. A w każdym razie to nie jedyna i nawet nie główna przyczyna tej różnicy.

    Powodem tej różnicy, moim zdaniem, jest fakt, że tablica i wszystko co się z nią wiąże lub wiązałoby się (np. usunięcie przez MSZ lub skłonienie Rosji do niewyrażenia zgody na jej zamocowanie) ma bezpośredni i znaczący wpływ na sytuację polityczną (i społeczną) w Polsce. A za nią MSZ i minister są odpowiedzialni (choć to ministerstwo spraw zagranicznych).

    Natomiast zasłonięcie podpisów na wystawie fotografii w Brukseli dokonane zostało przez PE, które wpływem tej decyzji na sytuację polityczną w Polsce jest zainteresowane o tyle o ile (o tyle, o ile może być zainteresowane sytuacją w kraju, którego PKB wynosi 3% całego PKB UE).

    Wydaje mi się, że jakakolwiek inna decyzja MSZ miałaby gorsze konsekwencje dla rządu, partii rządzącej czy opinii o nich większości wyborców (większość wyborców w Polsce nie podziela poglądów obecnych na stronach, także internetowych, „Polityki”). Są sytuacje, przedstawiane już w antycznych tragediach – bez wyjścia. Trudno, trzeba to przeżyć (jeśli się da). Tu niczego „dobrego” nie dało się zrobić.

  31. 10 kwietnia było obrzydliwie. Dokładnie tak, jak na swoim blogu opisał Palikot. Natomiast w przyrodzie dzieją się wiosenne cuda, jakich na posmoleńskim Krakowskim Przedmieściu człowiek za cholerę nie zobaczy.

  32. A może by tę Rzeczpospolitą nazwać Katyńską lub Smoleńską zamiast byle jakiej III. I będzie po ptokach.

  33. Ten Napieralski coraz bardziej się podoba. Wyrasta na ludzi. Powodzenia! Musi uważać aby nie podstawili mu jakiejś Jaruckiej lub Rywina.

  34. Wielki sukces PiSu. Właściwie pełne zwycięstwo. Uzupełnienie do uwag o elitach.

    PiS wyraźnie zaczyna wygrywać w sprawie Smoleńska. Widać, że wystarczy powrzeszczeć, pobiegać z pochodniami i żądać, żądać, żądać…., a osiągnie się zamierzony cel.
    Dzisiaj sprawa pomnika Kaczyńskiego jest przesądzona. Po roku awantur okazuje się, że wszyscy są za. Mamy więc następny poziom. Pomnika miało nie być przed pałacem. A dzisiaj według ministra i ludzi PO to całkiem niezły pomysł o ile będzie ze światła. Ale może będzie z oświetlenia czegoś. Krok po kroczku tchórzliwy premier i prezydent ustępują. Nie tylko ustępują, przyznają rację. Wystarczy powrzeszczeć. W rzeczywistości to nawet bardzo tania i ekonomiczna metoda. Wystarczą tchórze po drugiej stronie.
    Niektórzy uważają, że ci z namiotem na Krakowskim to oszołomy. Oby się nie zawiedli, kiedy odniosą oni sukces. Czekam na pomnik z szablą na koniu.

  35. Vera , 17:40
    @Vero, jesteś niesprawiedliwa :

    Jerzy Szmajdziński , panie Jaruga i Szymanek-Deresz to BYŁA prawdziwa elita lewicy.
    Nie mieli wyboru – prezydentowi RP, choćby nawet w sprawie jego prywatnej wycieczki do Katynia – nie mógł odmówić Wicemarszałek Sejmu (Marszałek był 3 dni wcześniej).
    Nie mógł odmówić Wicemarszałek Senatu – pani Krystyna Bochenek – WSPANIAŁA kobieta, prawdziwa ELITA .
    Nie mogli odmówić posłowie- reprezentanci partii rządzących : PO i PSL . Bo im tym bardziej NIE MOŻNA BYŁO lekceważyć prezydenta. Choćby się z nim nie zgadzało. A ten potrzebował mieć delegację z sejmu i senatu.
    I reprezentacja SLD – obie panie zdecydowały się, bo miały prowadzić kampanię prezydencką Jerzemu Szmajdzińskiemu.
    Nie mogli odmówić najwyżsi dowódcy. Za wyjatkiem prezydenckiego faworyta prawdziwa ELITA dowódcza, doceniona przez NATO. Wbrew temu co twierdzisz -zachorowanie na rozwolnienie nie byłoby aktem odwagi .
    Poza tym wielu spośród tych ludzi , co polecieli rzeczywiście bardzo chciało być w Katyniu. Nie dla ówczesnego prezydenta, ale dla ofiar Katynia.

    I mnie jest żal. I stewardess i pilotów. A także BOR-owców, tak wyszkolonych do ekstremalnych sytuacji a tak zupełnie skazanych na bezradność.
    Tak jak skazani byli wszyscy ci inni ludzie, wpatrujacy się bezradnie w mgłę jak mleko, z sercem w gardle.

    Ich nikt o zdanie nie pytał.

    A gdyby im choć do głowy przyszło, że przyjdzie im „polec smiercią męczeńską”, „złożyć świętą ofiarę ”
    – to by przed lotem spieprzali co sił z tego samolotu !

    Ale im nie dano wyboru.
    Wyboru dokonał mały Wielki Gracz. Grajacy swoją polityczną grę.
    Szkoda, że „smoleńskie wdowy” nie mają zamiaru tego wiedzieć.

  36. Pisałem już to kiedyś, ale nie mogę się powstrzymać przed powtórzeniem. Zamach? Jeśli rozpatrywać to poważnie, to trzeba zacząć jak w dochodzeniu kryminalnym – kto skorzystał? Kto dostał gigantyczne odszkodowanie 3 miliony złotych? Może warto. Panie Pośle Maciarewicz, pójść tym tropem? Zwłaszcza, że w rodzinie, która tyle dostała, jest mecenas zakumplowany z przestępcami? Albo – kto zyskał szansę zostania Prezydentem Polski, gdy przed zamachem zanosiło się na sromotną , żałosną porażkę jedynie słusznego kandydata i niebyt polityczny duplikatu? Tymczasem w konsekwencji wypadku duplikat jedynie słusznego mógł realnie liczyć na wybór. Więc i tu motyw wyraźny. Zatem, Panie Maciarewicz, do roboty!

  37. Pani Janino, gratuluję pani , że w całym tym zalewie pisania o Smoleńsku potrafi pani za uszy wyciągnąć na światło dzienne i obnażyć sprawy, o których wszyscy inni milczą. Albo nie widzą.
    I precyzyjnie wypunktować.
    Miodzio.

    Tak bym chciała, aby te i inne panie – przedmiot dywagacji – zabłądziły tu pod tę strzechę i przeczytały to, zadając sobie przy tym trud myślenia.
    Może przestałyby być pożałowania godnymi marionetkami , pociąganymi za sznurki przez politycznych graczy?

  38. Nie rozumiem zupełnie postawy Jerzego Buzka, który dystansował się, ba, był- jak donoszą media- przeciwny zasłanianiu napisów !
    Nie znał ich ?

  39. pani Janino, dzieki..

    widac, jak nasz rzad jest slaby, nie potrafi huknac, i zrobic porzadek z tym pospolstwem..

  40. Spioch , 19:01 – oklaski !!!

  41. Vera (13-04-g. 19:19)
    W pełni się z tobą zgadzam co do skuteczności pisowskich szantaży. I nic tu nie ma do rzeczy nasz stosunek do róznych świetnych ludzi, którzy zginęli w katastrofie (to uwaga do aqa).
    Szantażystom się nie ulega (chocby to były dwie zbolałe wdowy smoleńskie). Dasz im palec, utną ci ręke, dasz im grzędę, wyżej „usiędą”.
    Niepojęte jest tolerowanie ze strony państwa (zeby nie jątrzyć?!) chuligańskich zagrywek Kaczora i jego kiboli. Chyba, że faktycznie państwo jest słabe i bojaźliwe. Czas przywrócic spokój na Trakcie Królewskim, bo w koncu warszawiacy się wkurzą i dopiero będzie zadyma!

  42. Jeszcze kilka zdań w temacie głównym: „czarnych wdów”.

    Na miejscu eMeSZetu zrobiłbym dokładnie tak samo, gdyż innego wyjścia nie było. Nie wchodził w grę demontaż tablicy „polskimi” rękami, ani zgoda na wersję rosyjską. Prowokacja została dokładnie przygotowana, odpowiednie oświadczenia posypały się jak z rogu obfitości, zażądano anulowania wizyty Prezydenta RP w Smoleńsku. Gdyby zabrać się za to wcześniej, zaplanowana histeria, wzmacniana coniedzielną propagandą z ambon, trwała by odpowiednio dłużej. Ocena wydarzenia, dla wielu ludzi nie była oczywista. Oniemiałem słuchając w niedzielę stołowników Moniki Olejnik. Nawet tak rozsądny człowiek, jak Aleksander Kwaśniewski, wygadywał rzeczy niemądre.

    I na koniec. Akcja „czarnych wdów” pokazuje, jaki był stosunek Rosjan do smoleńskich rodzin. Nikt ich nie śledził, nie kontrolował szanując zapewne status ich żałoby. Szanowne panie wykorzystały sytuację i zagrały Ruskim na nosie. Zapewne dwa razy: pierwszy i jednocześnie ostatni. Konsekwencje poniosą wszyscy.

  43. A do mnie bardziej przemawia to co powiedział Hołdys o Jarosławie Kaczyńskim w wywiadzie udzielonym branżowemu miesięcznikowi „Press”

    – Akurat to jest dla mnie ch.. – wypalił Hołdys. – Człowiek, który tak strasznie podzielił naród, wprowadził do polityki element nienawiści, szczucia Polaków na Polaków, tak, to jest ch** – podkreślił artysta.
    – Pewnie znalazłoby się jakieś mocne słowo z kolekcji tych eleganckich, ale wolę powiedzieć emocjonalnym językiem – wytłumaczył.

  44. Pani redaktor,
    Pani dzisiejszy skrót myślowy – ‚piramidy głupoty i politycznego szaleństwa’ jest niezwykle trafny, świetnie podsumowuje też „tablicowy” incydent.
    Przy okazji dotknęła Pani innej istotnej sprawy – sprawy pomników a w szczególności pomysłu zainstalowania pomnika świetlnego (i sztucznej mgły przy okazji!) w sercu Warszawy. Rozmawiałem z wieloma znajomymi, mieszkańcami stolicy, i nikt takiego pomnika nie chce. Ale okazuje się, że w odruchu serca pan minister gotów jest zaaprobować projekt i, o zgrozo, ta i jej podobne wyrastające z „piramidy głupoty i politycznego szaleństwa” dekoracje doczekają się realizacji.

  45. @antoniusie, Czesławie i inni szanowni współblogowicze!
    Cóż za klamra spinająca lot smoleński z lotem gruzińskim !

    W eksperymencie odtwarzającym ostatnie chwile przed katastrofą za sterami TU-154 M zasiadł pułkownik Grzegorz Pietruczuk
    Tak, to ten sam pilot, który w sierpniu 2008 r. odmówił prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu lądowania w Tbilisi. Upokarzany za to przez tegoż, oczerniany potem przez Karskich i Gosiewskich, ciągany po prokuratorach.

  46. Obawiam sie ze ustępliwość władz wobec zachowań PiS spowodowała mniemanie, że wszystko im wolno, nawet za granicą.

  47. @mag – ja też , jak i ty czekam z niecierpliwością, kiedy obywatel Kaczyński Jarosław będzie potraktowany jak obywatel i odpowie za obelgi pod adresem najwyższych władz demokratycznie wybranych, za podżeganie do zamachu stanu, za groźby i potwarze.

    Czekam niecierpliwie, kiedy państwo da swiadectwo praworządności.

    Z bezdomnnym alkoholikiem Hubertem H., który był zresztą bardziej wstrzemięźliwy niż Jarosław K. jakoś temu państwu sprawniej poszło.

  48. Dwa największe kłamstwa propagandy Prezesa i jego kamandy sa widoczne gołym okiem.
    Pierwsze kłamstwo upowszechniane przez kamandę, wdowy i innych oszołomów głosi że z upływem czasu „coraz mniej wiemy o katastrofie Smolensku. Coraz wiecej jest bowiem pytan, a coraz mniej odpowiedzi”

    Długie kłamstwo głosi że Polska, Rzad i wogóle Polacy, a szczególnie polscy patrioci sa poniżani i terroryzowani przez Rosje, a szczególnie kagiebistę Putina. Zamiast z nim walczyć tacy tchórze jak Tusk i Komorowski plaszczą sie przed Ruskimi.

    Otóż wszystko sie zgadza, tylko trochę inaczej, jak w znanym dowcipie o rowerach które rozdaja na Placu Czerwonym

    Prezes mianowicie twierdzi coraz częścuej że On już WSZYSTKO wie o Smoleńsku i co najważnioejsz ZNA WINNYCH !

    Natomiast jesr prawdą ze Tusk i Komporowski się płaszcza i tchórza ale nie przed KGB czy Anodina, bo tu potrafia być bezczelni.

    Oni sie rzeczywiście tchórzliwie płaszczą przed Prezesem i jego bojówkami, które wrzeszcza na Krakowskim i zawłaszczają Wawel i ulice Warszawy ,której obywatele NIE CHCA ani pomnika, ani nawet tego darmowego cyrku co miesiąc.

    Jedyną osoba ktora ma jaja i nie boi sie Oberkłamcy, jest Pani Prezydent Gronkiewicz, która konsekwentnie zamiata i goni bydło z powrotem do obory !

    Może czas żeby została Premierem ?
    Ot

  49. Wołanie o zdecydowaną reakcję państwa na działania PiS-u jest bezcelowe. Państwo zostało zawłaszczone przez jedną opcję, co prawda podzieloną na dwie partie ale mające zbyt wiele pierwiastków wspólnych. Poza tym, podobnie jak w przypadku braci Kaczyńskich, mamy do czynienia z czymś co można nazwać by ” syndromem młodszego bliźniaka”. Tak jak Lech Kaczyński ulegał starszemu bliźniakowi, tak na poziomie partii Platforma dała się ustawić właśnie w pozycji tego ” młodszego „, ulegającego bardziej zdecydowanemu, czasami bezwzględnemu w dążeniu do celu bratu. Prawdopodobnie taki stan będzie trwał dopóty, dopóki albo jedna z nich, albo obie nie zejdą do poziomu marginesu na rynku politycznym.

  50. Przeciek , 19:18 oraz pani Redaktor –

    a ja się akurat z określeniem Napieralskiego zupełnie nie zgadzam !
    Jak pisałam pod poprzednm wpisem :

    Napieralskiego „błyskotliwy” bon-mot uważam za zdecydowanie
    nieodpowiedni, bo mylący przyczynę ze skutkiem.
    JK nie jest żadną ofiarą katastrofy. On jest ofiarą WŁASNEJ G R Y.

    A katastrofa to nie przyczyna a skutek.”

  51. Staq z godz. 19:58
    Nie sądzę, że Holdyś ma rację. Kaczyński nie podzielił Polaków. On po prostu ujawnił istniejące podziały. On nadał im dynamikę. To nie jest prawda, że Prezes zdeprawował ludzi. Oni już tacy byli
    Pozdrawiam

  52. Zastapienie krzyza namiotem uwazam za wielki postep. Nastepny etap to bedzie pewnie tylko zdjecie namiotu. W koncu faceta ze zdjeciem namiotu sluzby porzadkowe chyba nie przepedza. No chyba, ze tzw. Solidarni Oroncy Namiotu pojda na calosc i umieszcza przed Palacem zamiast namiotu portret Walerego Namiotkiewicza. To by nawet do nich pasowalo.

  53. Natomiast podzielam zdanie Niesiołowskiego, który w rozmowie z Polsat News stwierdził :

    Nie uda się zamienić miejsca przed Pałacem w jakiś rodzaj cmentarzyska. Nie uda im się z tego miejsca uczynić miejsca protestu przeciwko temu, że Kaczyński przegrał wybory.

    Powiedział też – ON JEDEN – jasno i wyraźnie , że Lech Kaczyński nie zasługuje na pomnik .
    – Nie zrobił niczego. Był złym prezydentem, PiS- owskim, partyjnym, jednostronnym, stronniczym. Nie ma żadnego powodu żeby miał pomnik w Warszawie, czy gdziekolwiek indziej

    Facet, który za komuny przeszedł najcięższe więzienie – ducha nie stracił.
    Mówi prosto z mostu. Bez glamdzenia i owijania w eufemizmy.
    Szacun. Po prostu.

  54. Wychodzi na to, że kwestorom PE nie brakło odwagi, której brakuje legalnej władzy w Polsce. Ustępowanie PiS-owi, pobłażanie dla ekscesów słownych i marszów nienawiści, powolne godzenie się na nowe pomniki niczego nie załatwi. Efektem będzie eskalacja żądań, bo tej hołocie wciąż będzie mało, i postępująca dezorganizacja porządku publicznego.

  55. @Kartka, godz. 20:36 pisze :
    Kaczyński nie podzielił Polaków. On po prostu ujawnił istniejące podziały. On nadał im dynamikę. To nie jest prawda, że Prezes zdeprawował ludzi. Oni już tacy byli…,/i>

    @Kartko – sęk w tym, że ci ludzie, którzy BYLI moimi przyjaciółmi PRZEDTEM, obecni wyznawcy Kaczyńskiego – nie byli wtedy i nie są teraz zdeprawowani.

    Są jak dawniej porządni, przyjacielscy, uczciwi, sympatyczni …

    Ale WIERZĄ w te brednie! UJMUJĄ się za „skrzywdzonym” Jarosławem.

    Straciłem przyjaciół, którzy nie byli i nie są złymi ludźmi.
    Ale dali się oczadzić.

    …mimo swojego wykształcenia, inteligencji…
    Nie mogę tego POJĄĆ swoim małym rozumkiem…

    Rozumiem teorię nieoznaczoności Heissenberga a tego ani w ząb !

  56. Pani Janina napisała:
    „…skoro ktoś przywozi pamiątkowy kamień, to po prostu nie wypada wiercić w nim dziur, pokazując, że nasze musi być na wierzchu.”
    Bardzo trafne określenie.
    Z przykrością przyznaję rację blogowiczom, którzy uważają, że powinien się znaleźć paragraf umożliwiający ukaranie organizatorów tych skandalicznych
    konwektykli na Krakowskim Przedmieściu. Znieważanie prezydenta i premiera Polski oraz premiera Rosji, zaśmiecanie ulic, uliczne burdy, blokowanie ruchu w centrum miasta, na to wszystko są paragrafy. Trzeba tylko trochę odwagi.
    Oczywiście, może nieco mniej estetyczne, ale skuteczne byłoby użycie kilku armatek z zimną wodą. Prawdopodobnie nastroje nieco by się ostudziły.

  57. Zastanawiam się, jakie byłyby reakcje i skąd, gdyby jakiś np. potomek pomordowanych sam przytwierdził swoją tablicę na pomniku w Jedwabnem…

    Ostatnio w poranku tokfm red. Lisicki uprzejmy był użyć sformułowania: tych, co zginęli POD Smoleńskim. Bardzo ciekawe. Chętnie przeczytałabym w „Polityce” tekst o języku „posmoleńskim”, i tym, co on zakrywa – a może właśnie – odkrywa?

  58. staq,
    to nie jest łatwe zrozumieć dlaczego ludzie na co dzień rozsądnie myślący , moralni i nie mający tragicznych doświadczeń s PRL’em , wręcz w większości on wyciągnął ich często z bardzo biednych wsi i dał szanse szybkiego awansu który wykorzystali tak bezkrytycznie popierają Kaczyńskiego i jego PiS. Ja mam swoja teorię. Wszyscy moi znajomi popierający PiS są mocno związani z kościołem katolickim i w czasie PRL bardzo przeżywali próby niszczenia i ograniczania kościoła. Nie zauważyli nawet że PRL i kościół , a właściwie jego hierarchowie dogadali się i kościół miał się nieźle. Jednak wpojona złość pozostała. PiS i Kaczyńskich jawie kościół poparł kładąc na szale swój autorytet. Oni bezkrytycznie zawierzyli kapłanom i też poparli. Ponieważ kościół nie wyparł się poparcia brną dalej selektywnie nie widząc jak PiS i Kaczyński działają dokładnie niezgodnie z naukami kościoła. Oni nie są już tak pewni swego jak na początku dojścia do władzy PiS , już nie chcą o tym rozmawiać nawet między sobą, ale uparcie trwają bo przecież ich guru mnie mogli się mylić.

  59. Staq z godz. 20:56
    Mam podobne doświadczenia życiowe czy raczej towarzyskie jak Ty i też nie potrafię tego wyjaśnić. Nie wiem co w normalnych z pozoru ludziach mogło utkwić tak głęboko i być ukryte. Jakieś traumy, lęki … Nie wiem. Nie wiem też jak Prezes to z nich wydobył. Tym bardziej, że za diabła nie mogę się w nim jakiejś demoniczności dopatrzeć. No ale jest faktem, że dojrzalych ludzi towarzystwo raczej nie psuje jak dzieci. Też się nad zastanawiam i nie moge pojąć.
    Pozdrawiam

  60. A tak na marginesie to było tylko kwestią czasu, kiedy pan prezes po cichutku, najpierw niepostrzeżenie, później (zobaczycie) coraz bardziej zdecydowanie da Narodowi do zrozumienia, kto ważniejszy: śp. pamięci Karol Wojtyła czy śp. profesor Lech Kaczyński. Nie udało się oficjalnie wmówić Narodowi, że śp. profesor Lech Kaczyński utworzył Solidarność, (a nie ten Bolek), zorganizował strajk, (a nie zdrajca Borsuk), podpisał porozumienia sierpniowe oraz zainicjował, przeprowadził i skończył Okrągły Stół, (a nie jakieś 500 osób) bo wyskoczyła ni z gruszki ni z pietruszki ta łajdaczka Krzywonos i sprawa poszła się rypać. Po poinformowaniu, że śp. profesor Lech Kaczyński pojawił się na świecie, aby „odnowić tę ziemię” biskupi, jak na razie przełknęli. Śp. profesor Lech Kaczyński odnawiał i odnawiał, a tu masz! Ten z Watykanu chyba się podłączył? Jeśli będziemy, jak zauważa pani redaktor milczeć i nie komentować tych błazeństw, za chwilę usłyszymy coś o koronie cierniowej, coś o Golgocie w Smoleńsku i coś o wniebowstąpieniu w płomieniach. Ciekawa tylko jestem, czy pan prezes uzna za stosowne wystąpić o świętość dla swojego brata, czy wręcz przeciwnie – poinformuje nas, że to śp. profesor Lech Kaczyński będzie uświęcał. Biorąc pod uwagę stan umysłu pana prezesa i stan umysłów akolitów, stawiam na to drugie.

  61. W minioną niedzielę w „Faktach po faktach” najbardziej mnie ubawił mnie poseł Kłopotek. Tak często go ruscy prali po gębie, że z chłopka-roztropka stał się zwyczajnym wsiowym przygłupem.

  62. aqa do poprzedniego bloga.
    Pamięć mam w tym przypadku bardzo dobrą. Napieralski z Olejniczakiem wygrał w demokratycznych wyborach. W statucie SLD (przynajmniej tak mi się wydaje) nie ma napisane, że funkcja przewodniczącego dożywotnio należy do Olejniczaka, a Kalisz dożywotnio będzie w prezydium partii. Tak wydaje się wielu politykom PiS i dziennikarzom im przychylnym, którzy uważają, że raz zdobyta władza ( politycy) lub stołki(dziennikarze) należą się dożywotnio.
    Co do tablicy wypowiadałem się wcześniej, przypomnę:
    Teren Rosji, kamień położony przez Rosjan, natomiast pewna grupa polskich obywateli nadużywa w bardzo brzydki sposób gościnności gospodarzy. Uważam, że Rosjanie byli nadwyraz cierpliwi, a polski MSZ zachował się jak nie MSZ, a kółko różańcowe silnie współpracujące z toruńską rozgłośnią i znaną sektą. A może od teraz polską politykę zagraniczną prowadzić będą obie niewychowane wdowy?

  63. Jedno zdanie mi uciekło. Powinno być: Po poinformowaniu, że śp. profesor Lech Kaczyński pojawił się na świecie, aby ?odnowić tę ziemię? czekałam na jakąkolwiek reakcję Kościoła na to ewidentne bluźnierstwo. Ale wygląda na to, że biskupi, jak na razie, konkurencję dla Jana Pawła II przełknęli.

  64. Pana Ludwika Dorna widziałam w telewizorni. Jak dalej będzie taki grzeczny, to może pan prezes zabierze go na wycieczkę. Do pana Kobylańskiego.

  65. @aqa
    W dzisiejszej Kropce S.Niesiolowski rowniez byl w doskonalej formie !!
    Pokazal jak nalezy odpowiadac na pisowski belkot i klamstwa ….
    Razem z HGW naleza do nielicznych 🙁 politykow PO z jajami !!!!

  66. Jean Paul
    masz 100 proc. racji. Tylko jedna Gronkiewicz Waltz ma jaja. I nadaje się na premiera.
    Chłopy miotają się z podkulonym ogonem, ulegając kolejnym szantażom pisowskich sekciarzy.

  67. Toż tutaj są tylko komusze podlizuchy… szkoda czasu na blog, gdzie KOMPLET ludzików jest z jednej opcji i nie ma żadnej dyskusji. Smutne to, ale kasownicy szaleją!!

  68. Wspaniały tekst, Pani Janino, pod którym podpisuję się bez chwili wahania. Dlaczego nawet wśród dziennikarzy, tak rzadko przebija się głos rozsądku?
    Pozdrawiam serdecznie.
    P.S. I, oczywiście, czekam na niedzielę i „Puszkę…”!

  69. Kochana aqo (17:40)
    Rozumiem i cenię Twoje zdanie. Moje jest inne z kilku powodów:
    1. Ja w ogóle nie uznaję pojęcia elity. Jest to sprzeczne z pojęciem demokracji i każdy jest tylko tym, na co zasługuje osobiście a nie poprzez partię.
    2. Zawsze Zajmuję stanowisko alternatywne wobec większości. I tak myślę.
    3. Rozumiem Twoje zdanie, że ludzie chcieli być w Katyniu. Ale czy to usprawiedliwia udział w hecy antyrządowej albo i antynarodowej?
    4. Ja NIE potrafię wymyślać komuś od złodziei a potem iść z nim na piwo. To jest według mnie elementarne, a nie obowiązuje polskich polityków.
    5. Polski prezydent nie wahał się dostać obstrukcji. A wobec niego należy wyrażać szacunek, według Ciebie.

    6. Zbieram się do artykułu w obronie Kaczyńskiego. Jakoś tak nazbyt jednomyślnie wszyscy na niego plują (i ja).

  70. Muszę stwierdzić, że poza tym wszystkim, co Gospodyni i Blogowicze napisali na temat tablicy (i z czym się zgadzam) obrzydliwą rzeczą była manifestacja zwolenników PiS przed ambasadą rosyjską w sobotę. Te okrzyki o mordercy, palenie kukły Putina, wrzaski pod adresem rządu i prezydenta, żądanie, aby zabrali ich do Moskwy – horror, Może by tak od razu wypowiedzieć Rosji wojnę? I niech ci ludzie idą walczyć.
    Rok temu były kwiaty w Moskwie pod polską ambasadą, wspaniałe zachowanie Rosjan wobec rodzin zabitych w wypadku, wreszcie – przesłanie wiadomego prezesa do przyjaciół Moskali. W tym roku… Szkoda gadać.

  71. @Alicja pisała (bardzo ciekawie) o śp. profesorze Lechu Kaczyńskim …

    No to sobie może przy tej świętobliwej okazji przypomnijmy o śp. dorobku śp. profesora Lecha Kaczyńskiego

    http://republika.pl/blog_fh_3739879/4690500/tr/informacja.gif

  72. ależ ,droga Vero (21:45 ), odróżniaj plucie od przedstawiania FAKTÓW.
    To fakty są bezwzględne.
    To one świadczą.

    Na to , że Lech Kaczyński miernym prezydentem był – dowodów aż nadto.
    Prywatnie był miłym człowiekiem – w to wierzę. Ale my nie o tym przecież.
    Mnie jego życie prywatne nie obchodzi.

    Natomiast szalenie mnie obchodzi jak się zachowywał jako prezydent mojego państwa.
    Jestem przeświadczona, że na ŻADEN pomnik nie zasłużył.
    Nie można stawiać ludziom pomnika dlatego, że w najgłupszy mozliwy sposób zginęli w katastrofie.

    Zwłaszcza, gdy się sami do tego przyczynili.

  73. Nie bardzo moge uwierzyc w to,ze pretorianie JK uwazaja katastrofe smolenska za zamach,w koncu nie wszyscy z nich to idioci,chociaz tak z wygladu….Tylko! Jezeli to byla zwykla katastrofa to o czym beda krzyczec?

  74. @aqa 21.49
    Rzeczywiście dorobek jest swiętej pamięci, cóż była to „elita Żoliborza”

  75. Pani Janino,
    gratuluję świetnego tekstu. Choć podobno jakość tekstu mierzy się liczbą przedruków. Jak Pani myśli, ile ich będzie i gdzie sie ukażą?

  76. Zgadzam się,że cała ta awantura o tablice jest z winy wdów. Podobało mi się powiedzenie Napieralskiego, że jarkacz jest kolejną ofiarą katastrofy smoleńskiej. Czekam na pogrzeb.

  77. jeszcze – @Vero :
    ad 1. tak, zaliczam Jerzego Szmajdzińskiego, Jarugę i Jolantę Szymanek do elity. Nie tylko SLD-owskiej, ale w ogóle- politycznej. Mimo, iż daleka byłam od głosowania na ich formację polityczną, szanowałam i wysoko ceniłam te osoby. To była prawdziwa, ciężko pracująca elita. Bardzo kulturalne osoby. Jako politycy- godni zaufania i szacunku. Ale to wszystko za ich jednostkowe, indywidualne cechy.
    Nie oni jedni z tej długiej listy ofiar.
    Ale były tam też osoby, dla których nie żywiłam szacunku.
    Szacunku nie nabywa się automatycznie przez śmierć. Jej nikt nie wybierał.

    ad 3. Większośc z obecnych tam osób NIE MIAŁA WYBORU. Musiała lecieć.
    To był OBOWIĄZEK – mimo, że hucpa.
    Jak się ma funkcję posła a zwłaszcza wicemarszałka , nie mówiąc o generałach- to nie mozna odmówić – nie ma „nie chcę’. To służba.
    Prezydent to jednak prezydent, demokratycznie wybrany.
    Zrozum, NIE MOGLI odmówić. Ktoś musiał reprezentować Sejm, Senat, Siły Zbrojne.

  78. Cicha akceptacja wybryków PIS, tolerowanie prowokacji o skali międzynarodowej, demonstracje jawnie antyrządowe przyjmowane przez rząd i prezydenta z pokorą

    Pachnie mi to przygotowaniem koalicji PO_PIS. W wypadku znacznej przewagi PO nad PIS, grozi koalicja PO_SLD. Przy wyrównanych wynikach PO i PIS powstanie „naturalna” koalicja_AWS.

  79. Andrzej , 21:27
    @Andrzeju, nie chodziło mi o demokrację wewnętrzną wyborów w SLD , ale o sposób, w jaki Grzegorz Napieralski uprawiał swoje gry polityczne. I sposób, w jaki gra. A także , PO CO.
    Nie sadzę , że po to , by realizować cele LEWICY.
    Sadzę, że po to, by realizować WŁASNE cele.
    Władza dla władzy.

  80. Pierwsza Sierotka RP żali się , media podchwytują skwapliwie na czołówki:

    W rocznicę powrotu do Warszawy mojej śp. Mamy wiele osób postanowiło znowu podarować Jej kwiaty. Nie zdążyli się jeszcze rozejść, gdy Straż Miejska zaczęła zbierać tulipany. Przykro mi

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Marta-Kaczynska-zabieraja-kwiaty-dla-Mamy-przykro-mi,wid,13318225,wiadomosc.html?ticaid=1c1f6&_ticrsn=3

    To jest pokaz niespotykanego barbarzyństwa. Co im przeszkadzały kwiaty? Nie mogę uwierzyć, że dożyłem czasów, gdy kwiaty dla Prezydentowej są usuwane przez straż miejską – skomentował Tomasz Sakiewicz

  81. Ciekawe co by się działo, gdyby w analogicznej sytuacji to Rosjanie powiesili tablicę w Polsce. Okrzyki, że ruskie się panoszą, to byłoby coś najdelikatniejszego. No ale Polakom przecież wolno więcej, są wyjątkowi i żadne procedury ich nie obowiązują.

  82. Jak już się pojawia kwestia beatyfikacji Lecha Kaczyńskiego, to mogę być świadkiem procesu.
    Wiadomo,że potrzebny jest cud.
    A ja przez prawie cztery lata kadencji, tylko cudem nie wyszedłem z nerw.

  83. Pierwsza Sierotka RP poczuła się bardzo dotknięta zmianą tablicy na, znajdującym się na lotnisku w Smoleńsku, kamieniu upamiętniającym ofiary katastrofy smoleńskiej.
    -,i> To niesłychanie przykre i liczę, że nasze władze w jakiś sposób na to zareagują – powiedziała.

    A ja liczę na to, że panienka z nudów- jak wyznał jej stryj- prowadząca bloga zajmie się bardziej pożytecznym zajęciem. Może swoim bogatym zyciem PRYWATNYM.
    Może ustaleniem prawdziwego ojca swojej córki – bo właśnie niedawno , przy okazji rozwodu ją tego ojca pozbawiła ?

  84. Każdy kraj , chce pokazać co ma najlepszego , godnego uwagi.
    My mamy TO również – GŁUPOTĘ.
    Głupote w wersji eksportowej i ja eksportować staramy się.
    Wyeksportowaliśmy :
    – donos na własne państwo ,celebrowany z udziałem proboszcza w Ameryce.
    – tablicę lżącą obce państwo na jego terytorium
    – wystawę z obrażliwymi i prowokacyjnymi napisami do P E
    Mamy więc te sukcesy eksportowe , zadziwiamy świat swymi pomysłami.
    W dodatku staramy się by nasz status jako kraju pomyleńców nie uległ
    zapomnieniu ale by stale narastał.
    Czarnymi wdowami nazywano pajaki , bardzo grożne dla otoczenia.
    My polacy musimy wszystkich przebić i tak stworzono czy też sam sie stworzył CZARNY WDOWIEC.
    Wieczysty żałobnik , posiadacz prawdy wieczystej , kawaler orderu honoru polski , czciciel siebie , brata i swej wizji .
    Łazi toto po zakamarkach ,kryje sie za współwyznawców i żądli kogo na swej drodze spotka a przy okazji podpala kraj ojczysty szczując brata przeciw bratu.
    Ja nie chciałbym używać słów nieparlamentarnych ale wdowy ze smoleńska powinny zafasować parę bykowców poniżej krzyża za uszkodzenie nieswojej własności ,będącej również kamieniem pamiątkowym.Polscy przedstawiciele /jeśli tam wówczas byli/ powinni być usunięci ze stanowisk z tzw wilczym biletem pracy w jakiejkolwiek instytucji państwowej czy samorządowej.
    Czas najwyższy by społeczeństwu powiedziano wreszcie PRAWO JEST TYM CZEGO NIEPRZESTRZEGANIE BĘDZIE KARANE.
    Pacta sunt serwanda.
    Społeczeństwo złożyło władzę w ręce rządu , rząd tą władzę przyjął , więc niech wywiązuje się z przyjętego mandatu – I TYCH CO PRAWO MAJA W GŁEBOKIM POWAŻANIU , TEŻ POTRAKTUJE W SPOSÓB WŁAŚCIWY A BOLESNY.
    Dobra matka wie że rozkapryszonemu smarkowi przeciągnięcie rózgą po plecach w przyszłości może ustrzec go przed popełnianiem większych głupot. Ja nie mówię o Berezie i ścieżkach zdrowia ale zobaczcie szanowni że Jacuś Kurski przestał się ścigać z konwojami – bo mu brykę sprzedali.
    Że niedouczony prawnik od niszczenia doktorów jakoś przestał gadać o trupizmach . Czekamy na następnych w kolejce , wtedy gdy za wypowiedziane obelżywości i za swe czyny trzeba będzie płacić – to język polski odzyska swą wartość a prawo miejsce w społeczeństwie.

  85. @Jurek

    Świetne!

    @aqa

    Dzięki za przypomnienie „dorobku”. Również świetne, choć małą czcionką.

    Pozdrawiam

    lg

  86. A ja się boję. Boję się, że ktoś nie wytrzyma, rzuci kamieniem, inny mu odda, pójdą barierki, płyty chodnikowe, będą ranni, może zabici, może mój znajomy, bo przechodził obok. Sąsiad pobije sąsiada, zamkną kogoś w więzieniu. Jednego, drugiego, później czworo.
    Tadeusz Borowski, ten od opowiadań, w jednym z nich napisał: „…zachłannie słucham historii więzień nikomu nieznanych(…) potwornie rozwiniętej techniki męczenia człowieka i uwierzyć nie mogę, żeby wyskoczyła ona z głowy ludzkiej nagle, jak Minerwa z głowy Jowisza. Nie mogę zrozumieć tego nagłego zachłyśnięcia się mordem, tego wylewu zapomnianego na pozór atawizmu…”
    Ja naprawdę boję się ludzkiego szaleństwa.

  87. Od tygodnia już jestem wściekła na te czarne wdowy, MSZ, tego beznadziejnego Bosackiego. Teraz ogarnia mnie pasja na myśl, że ten głupawy Kaczyński dostanie pomnik. Całkowicie zgadzam się z Niesiołowskim, zacytuję za Agą jeszcze raz, co zresztą wszyscy wiedzą, a poza Niesiołowskim mało kto ma odwagę powiedzieć:

    „Był złym prezydentem, PiS- owskim, partyjnym, jednostronnym, stronniczym. Nie ma żadnego powodu żeby miał pomnik w Warszawie, czy gdziekolwiek indziej.”

    Nawiasem mówięc, ta sprawka czarnych wdów, strach Rosjan, tchórzostwo tych Polaków, którzy mogli byli jeszcze coś zaradzić znakomicie obrazuje przebieg katastrofy sprzed roku: Kaczyński jak te czarne wdowy chciał swoje osiągnąć, za wszelką cenę, Rosjanie się panicznie bali, a ci Polacy, którzy mogli sprawę wziąć w swoje ręce, nie uczynili nic.

  88. Antoniusie!
    Co do tego kto i komu wydał rozkaz i czy to był rozkaz, czy pytanie czy sugestia odpowiedzi należy szukać w dwóch miejscach.
    1. Uwagi do raportu MAK. Rozkaz (pytanie, sugestia) pochodzi od „dowódcy załogi” zaś nie wykonał „dowódca(pilot latający)”
    2. Wywiad z Jerzym Millerem, według którego trwa analiza zapisu wspomnianego rozkazu (pytania,sugestii) bowiem „pan generał” inaczej mówił gdy rozkazywał a jeszcze inaczej gdy się o coś pytał lub coś sugerował.
    Zestawiając oba źródła wynikałoby, że
    1. Generał Błasik był członkiem załogi i występował jako „dowódca załogi”
    2. Rozkaz (pytanie, sugestia) jakoby „odchodzimy” pochodzi od generała Błasika.
    3. Rozkazu nikt nie wykonał (na pytanie nikt nie odpowiedział, sugestii nikt nie uległ)
    A w ogóle to uważam, że jesteś blisko prawdy gdy jakąś część przyczyny wypatrujesz w tym, że załoga traktowała lądowanie jako zadanie bojowe.
    Ja zaś w dalszym ciągu uważam, że tylko założenie, że załoga była przekonana o fałszywych (zawyżonych) danych o ciśnieniu, tłumaczy bez reszty wszystkie „niewytłumaczalne” wydarzenia i decyzje podczas lądowania.

  89. Dla niezorientowanych- uściślam:

    Wedle oświadczenia Marty, ojcem jej pierwszego dziecka nie jest jej ówczesny – i po katolicku: nadal aktualny – mąż, Piotr Smuniewski .
    Który o tym fakcie dowiedział się po rozwodzie.
    Gdy Marta wystapiła o odebranie mu praw rodzicielskich , co poparła badaniami DNA .
    Jeśli nie był to grzech cudzołóstwa. to mamy drugi w historii przypadek niepokalanego poczęcia.
    http://wyborcza.pl/1,75478,9186329,Maz_stapa_twardo_po_ziemi.html

    Kaczyński : „jestem katolikiem i trwałość rodziny jest dla mnie fundamentalną wartością. No i są dzieci ”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9391249,Kaczynski__Czy_moge_powiedziec_Marcie__rozstan_sie.html#opinions

    Obłuda zalewa Mount Everest

    Rodzina Tusków to nudziarze przy katolickim temperamenciku Kaczyńskich

  90. Myślę, że już czas, aby Marta pojawiła się na okładce CKM

  91. Oceniajac zachowanie wdow smolenskich (Pani Janino – brawo za odwagę!) warto zauwazyc drobny fakt – Rosjanie wyrzucli ze słuzby dwoch milicjantow, ktorzy pewnie pelniac warte po prostu oniemieli widzac taka robotę jakże eleganckich pań z Polski. czy PiS będzie im placił teraz rente, emeryturę, zasilek dla bezrobotnych,…?

  92. uściślam , ad wpis z godz 22:36

    Przy okazji rozwodu Piotr Smuniewski – pierwszy mąż Marty Kaczyńskiej – dowiedział się, że nie tylko nie jest ojcem jej drugiego dziecka ale i pierwszego. Co Marta udowodniła przed sądem przedstawiając badania DNA i dzięki temu odbierając mu prawa rodzicielskie. A córce ojca.
    http://wyborcza.pl/1,75478,9186329,Maz_stapa_twardo_po_ziemi.html

    Kaczyński : ” jestem katolikiem i trwałość rodziny jest dla mnie fundamentalną wartością. No i dzieci”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9391249,Kaczynski__Czy_moge_powiedziec_Marcie__rozstan_sie.html#opinions

    zaprawdę rodzina Tusk’ów to nudziarze przy katolickim temperamenciku Kaczyńskich

  93. Droga aquniu
    Ależ tak. Masz rację. Mnie nie chodzi o poniżanie kogokolwiek, tylko o postawienie pytania: jak dalece można ulegać terrorowi megalomańskiej i zakompleksionej osobowości małego kalibru? Czy jest granica?

    Większość na tym forum przyjęła już do wiadomości, że aktualna sytuacja jest wynikiem braku adekwatnej reakcji sił rozsądku (PO?), co rozwydrzyło szaleńców. Nazywa się premiera i prezydenta tchórzami. A jeszcze rok temu wyśmiewano mnie z tym. Wśród 70 wypowiedzi nikt jednak nie stawia pytania, czy to tchórzostwo, czy świadoma polityka miłości. I czy wolno propagować miłość w polityce?

    O PiS mam równie złe zdanie, jak Ty. Tylko plucie do niczego nie prowadzi. Nikogo nie przekona. Pytanie powinno brzmieć: co zrobić, by jego zwolennicy zmienili zdanie? Jak ICH przekonać?

    Dla mnie to „Kartka” postawił bardzo ważne, najważniejsze pytanie o przyczyny tego fenomenu. To mnie męczy od dawna. I mam chyba odpowiedź, choć inną niż Ci się wydaje. Tylko dlatego mówię o obronie Kaczyńskiego.
    P.S. Przepraszam za zajmowanie forum do quasi-prywatnej dyskusji
    Dobrej nocy wszystkim

  94. sorry za powtórkę, ale dzieją się dziwne rzeczy – wpisy pojawiają się i znikają

    Poza tym jestem katolikiem i trwałość rodziny jest dla mnie fundamentalną wartością ” – powiedział stary kawaler do rozwódki…

    -w sumie nikt się nie Dziwi(sz) bo taka katolicka rodzina to pestka w porównaniu z pedofilią w Kościele Katolickim

  95. @Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-04-13 o godz. 22:59
    Witam!
    Dawno nie wymienialiśmy poglądów. W zasadzie czekam na kłamstwa komisji Millera, ale tak z powodu dzisiejszego eksperymentu się włączyłem.
    Widać masz dużo więcej informacji niż ja. Ja pamiętam tylko urywki ze stenogramu rosyjskiego z przed roku, bo wyniki prac naszych akustyków tylko przeciekały nielegalnie – nigdzie nie widziałem stenogramu polskiego. MAk mówi wyraźnie, że „odchodzimy” powiedział drugi pilot, a z przecieku wynika, że przed nim powiedział to również pierwszy pilot. O dowódcy załogi, faktycznym lub formalnym nie słyszałem.

    ***Ja zaś w dalszym ciągu uważam, że tylko założenie, że załoga była przekonana o fałszywych (zawyżonych) danych o ciśnieniu, tłumaczy bez reszty wszystkie ?niewytłumaczalne? wydarzenia i decyzje podczas lądowania.***

    Najsmutniejsza jest Twoja hipoteza, że piloci nie wierzyli pięciu przyrządom barycznym, bo bali się podstępu kontrolerów o fałszowanie wartości ciśnienia. Wynik podany przez kontrolerów poszedł w eter i do czarnej skrzynki, oni nie mogli zbytnio oszukać! To byłby klarowny dowód zamachu. Z radiowego nie wolno im było korzystać bez znajomości profilu terenu, ewentualnie przed samym lotniskiem po uzyskaniu widoczności pasa. Czy to byli więc kretyni, żeby bez znajomości wysokości i w mgle opadać z szybkością rzuconego kamienia – ponad 8m/s i to na autopilocie? To przecież paranoja!

  96. Uchroń mnie Panie od mniemania, że oto jestem ekspertem od katastrof wielkich samolotów transportowych i mogę udzielać odpowiedzi i porad w tej sprawie. Sądzę, że przez analogię latania na samolotach myśliwskich mam prawo przypuszczać, że podobne reguły obowiązują we wszystkich rodzajach lotnictwa (i chyba się nie mylę). Do rzeczy, ekspercie Czesławie.
    Szanowny @pamiętliwy (17.20 dnia 13.04) pisze do @Antoniusa: do kogo było skierowane powiedzenie ?odchodzimy?, kusząca hipoteza, a czy prawdziwa, poczekam na zdanie Czesława. Zanim odpowiem, napiszę przedtem, że bardzo mnie się podoba zdanie @staqa (20.16 dnia 13.04), który pięknie napisał o klamrze spinającej lot gruziński z lotem smoleńskim. Za sterami Tutki 102 usiadł, szarpany i poniewierany przez posłów Karskiego i św.p.Gosiewskiego oraz Zwierzchnika Sił Zbrojnych RP prezydenta wszechczasów, męża stanu godnego Wawelu i cholera wie jeszcze, czego, św.p Lecha Kaczyńskiego, pułkownik Pietruczuk by polecieć na eksperyment bez żadnego sensu. Zasiadł za sterami i niech tak zostanie, bo chłop ma jaja i może nauczy szanownych vipów, że kto wsiada na jego pokład, podlega bezwzględnie Jego jurysdykcji, jako kapitana, bez szemrania!!.

    Moim zdaniem, najtrafniej sprawę ujął @Luciano (17.18 dnia 13.04). Nie słuchałem taśm z odczytu zapisów czarnych skrzynek, nie znam poziomu ekspertów z Krakowa (podobno geniusze, z kopii odczytali jeszcze więcej jak Rosjanie z oryginałów) i nie wiem czy można usłyszeć na tych taśmach intonację głosu członków załogi. Sądzę, że eksperci potrafią odróżnić ton pytający od tonu polecającego. To chyba w raporcie Komisji Millera wyjdzie, ale już teraz można z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że było to raczej pytanie o to, co robimy dalej. Pytanie:, do kogo? Jeżeli w ślad za słowem o d c h o d z i m y nie wykonano żadnych czynności, które to odchodzimy wprowadzają w czyn, czyli natychmiastowe zwiększenie obrotów silników do maksymalnych (w miarę płynnie bo silniki odrzutowe źle znoszą gwałtowne ruchu manetkami obrotów), celem osiągnięcia w miarę ewolucyjnej prędkości postępowej (około 300 km/godz) oraz natychmiastowego wyłączenia trybu lądowania na t.zw. automacie i nadal trwała jakby bezczynność pilotów, to można powiedzieć, że jednak chodziło o pytanie. Obroty zwiększono (jak zeznaje naoczny świadek, że słyszał na moment przed hukiem zderzenia z ziemią gwałtowny ryk silników, co powinno być zapisane na specjalnej czarnej skrzynce, rejestrującej pracę silników i innych urządzeń pokładowych), ale otwarta pełna mechanizacja skrzydła, wysunięte podwozie czynią z Tupolewa (w przeciwieństwie do tych, na których ja latałem) ociężałym w przyspieszeniu, bardziej, bezwładnie przepadającym wehikułem, przy zmianie kątów natarcia skrzydła, ale odejście na drugi krąg z wysokości 60-70 m całkiem możliwym i w miarę bezpiecznym do wykonania pod warunkiem, że za myślą idą natychmiastowe czynności. Mig-15,17 jest w stanie odejść na drugi krąg nawet z 20 m przy zdecydowanym i w miarę płynnym zwiększeniu obrotów silnika.
    Tak przy sposobności, uważam, że ten eksperyment był kompletnie bezsensownym przedsięwzięciem z wielu powodów. Pomijając sprawę obciążenia samolotu, (co można w jakimś sensie nadrobić prędkością postępową, co wiąże się jednak z ryzykiem obniżenia poziomu sterowności, charakter ścieżki lądowania tam (Smoleńsk) i w terenie eksperymentu, inne rozłożenia uwagi we mgle i ZWA, inne samopoczucie przy widzialności horyzontu naturalnego niż przy sztucznym horyzoncie itd. W uwagach końcowych, pan min. Miller napisze, że Komisja wykonała wszystko, co możliwe by raport był najbardziej wiarygodny. Pan Tomasz Hypki powiedział to samo, eksperyment, to przedsięwzięcie bez sensu, nie wnosi niczego nowego.
    Padło tu stwierdzenie, że prezydent Warszawy, pani Gronkiewicz-Waltz to jedyny urzędnik z jajami. Zobaczymy 10 maja!! Jak szanowne koleżeństwo zapewne pamiętają z poprzedniego rozdania, jestem za radykalnymi metodami. Jarosław Kaczyński wypełnił wszystkie przykazania i normy, by potraktować tę bandę jako pospolitych wichrzycieli i ulicznych przestępców. Grecy dali nam przykład jak traktować łobuzów-na poły faszystów. Rozpędzali zdecydowanie, przy użyciu sikawek i gazów łzawiących. Kard. Nycz powiedział koniec żałoby, wracać do normalności. Zatem pani prezydent HG-W, daj przykład ministrowi spraw wewnętrznych jak się postępuje z łobuzami i skończcie z wynalazkami typu, że JK to jakiś rodzaj ofiary (Grześ). To typowa kanalia, kurdupel, a tacy w naturalny sposób SA szkodliwymi dla normalności. I to by było na tyle. Pozdrawiam, Czesław R.

  97. Zainstalowanie tablicy przez dwie wdowy to samowolka.Wdowy czlonkow part ktora nazywa sie prawo i sprawiedliwosc.Czy zamontowanie tablicy odbylo sie zgodnie z prawem?Czemu tablicy nie usunieto na nastepny dzien tylko czekano,wine jest Polskie i Rosyjskie MSZ i lakalne wladze Minska ,udawaly ze tablicy nie widza.

  98. Pomyliłeś się szanowny @wilbiku (23.05. dnia 13.04). Kiedyś i ostatnio było głośno o takiej pewnej Anecie K. Byłby to zatem nie drugi a trzeci przypadek niepokalanego poczęcia. 😀

  99. Zasady manipulatora (w punktach bo mi się nie chce rozwijać tematów).

    1. Bezczelna przesada.
    Jak oponent powie „1”, a ja powiem „1000”, to niezorientowany obserwator pomyśli „500”.
    A w rzeczywistości jest „1”.

    2. Szantaż moralny.
    My jesteśmy poszkodowani, mamy rację więc nam wszystko wolno. Kto się sprzeciwi ten szarga pamięć itp. Czy prokuratura oglądała szopkę pod pałacem ? Jeśli tak to czemu nie działa ?

    3. Nakręcanie emocji, pranie mózgu.
    Widać to po zachowaniu red. Terlikowskiego i posła Mularczyka w TVN24. Pytanie czy to dragi, czy hipnoza z Radia Maryja.

    Proszę poczytać o „modlitwie naukowej”. Nawet bezmyślne powtarzanie haseł przeprogramowuje mózg. Jest to bardzo pomocne w samodoskonaleniu. Niestety złe hasła też wchodzą do głowy, nawet gdy nie jesteśmy tego świadomi. Widać to w zachowaniu skądinąd rozsądnych ludzi.

    Byłby to świetny temat na doktorat. Magistrzy do roboty.

    4. Założenie braku elementarnej wiedzy u odbiorców.
    Nie trzeba być profesorem fizyki, żeby wiedzieć że światło widać tylko wtedy, gdy się od czegoś odbije. Czy w studio widać snopy światła z reflektorów?

    Pomimo tego, tylu ludzi dało się nabrać na „piękną ideę” pomnika podświetlającego majtki. Najlepiej taki ustawić przed uniwersytetem, wiosna idzie.

    5. Narastające żądania.
    Daj palec, wezmę rękę, dasz rękę, wezmę głowę.

    Zapraszam do dopisywania kolejnych zaobserwowanych zasad. Zorientujemy się, którą stronę Shopenhauera aktualnie przerabia Prezes Wszystkich Prezesów.

    Na koniec uwaga. Nie miejmy pretensji do Niemców, że im się coś przydarzyło 70 lat temu. Prawa psychologii tłumu są nieubłagane i dotyczą każdego narodu.

  100. „Wdowy prezesa” to tytuł politycznego serialu który obchodził 1-szą rocznicę emisji w polskich mediach. Na zamówienie polityków serial ten ma totalną reklamę w Polsce i zupełny brak zainteresowania w Europie. „Wdowy prezesa”wykonują ciężką pracę pod czułym okiem asystenta Antoniego od wdów. W cieniu pozostali „mężczyźni” prezesa na których spadł obowiązek płaczek do wynajęcia. Zakończenie serialu budzi obawy o wystąpienie próżni medialnej w Polsce . Setki darmozjadów w tabloidach wykonuje pracę lżejszą niż sen podtrzymując zainteresowanie serialem. Przesilenie zapowiadane jest jesienią . Wdowy pobiorą z kasy po 250 tysięcy i wyrażą publiczny żal z powodu klęski wyborczej prezesa.

  101. Witam miło.
    To chyba jedno z niewielu forów internetowych, gdzie można normalnie rozmawiać, a nie jak poniżej…
    http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/41930-dyskutowanie-w-internecie.jpg

  102. Do wszystkich
    ===========

    Dziekuje za bardzo ciekawe wypowiedzi. Nic do dodania.

    Red Paradowska.
    Zwatpilem w Pania po DWUKROTNYM wpisaniu sie w wysilki zwalania na Ruskich. Dzis wracam.

    Dla kontrastu, prosze porownac, Red E. Skalski ( cyt.)
    >>>…decyzja jest przykładem gruboskórności, wręcz chamstwa, postimperialnej arogancji.>>>
    >>>Głupota [ rosyjska (?) . p.m. ] jest poważną siłą sprawczą w dziejach, a nadgorliwość jest gorsza od sabotażu.>>>
    >>>…umieściło na miejscu katastrofy tablicę, […] Ale powtarzam, to można było zrozumieć i wybaczyć.>>>
    http://alfaomega.webnode.com/products/ernest%20skalski%3a%20b%C5%82%C4%85d%20na%20b%C5%82%C4%99dzie%20i%20starczy!/

    Czy tu jest jedyna oaza rozsadku…?
    Georges53. ( nie George 21:44, na milosc Boska! )

    P.S. # parker pisze: 2011-04-13 o godz. 22:34
    ===========================
    >>>…przez prawie cztery lata kadencji, tylko cudem nie wyszedłem z nerw.>>>
    Swietne!

  103. Sorry, ale nie da sie czytac tej pani redaktor.
    Piszem, bo muszem, a tez, by przypomniec sie, ze jestem, zyje i kwitne.

    Liste powaznych gazetowych lektur Szanowni Blogowicze znajda na moim ostatnim wpisie u Passenta, czyli w gazetach Swiata i Europy.
    Tutaj naprawde szkoda czasu.

    Ale, by bylo moze nieco bardziej goraco, podrzucam pare narzedzi dyskusyjnych:
    czyli nieco ziobrzenia:
    http://www.polskatimes.pl/opinie/wywiady/391481,ziobro-to-polak-jerzy-buzek-pozwolil-na-cenzure-wystawy-o,id,t.html

    nieco zarembizmow
    http://www.rp.pl/artykul/9133,642713-Zaremba–Nic-zdroznego.html

    i nieco z drugiej strony barykady
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110414&typ=my&id=my01.txt

    Zycze, jak zwykle owocnej dyskusji.

  104. Nigdy jako pasazer nie slyszalem zeby kapitan ladowal na automacie. Prosi o zapiecie pasow i informuje ze przechodzi do sterowania samolotem w czsie ladowania . Ponadto jak Zuzanna Kurtyka majac rozwod z Januszem Kurtyka wystepuje jako WDOWA kiedy jest rozwodka ??? Pieniadze tutaj cuchna. Afera z tablica to horror cmentarny!!!!!!!

  105. Proponuje Panowi Januszowi Palikotowi zorganizowanie Happeningu, aby udał się do Watykanu z własnym agregatem prądotwórczym i tam na obelisku stojącym na placu Świętego Piotra przytwierdził tablicę np. rozsławiającą działalność Komisji Majątkowej. Dla bezkonfliktowej akceptacji tej akcji przez obywateli tego państwa powinien mieć założone T-shirty z napisem PiS.

  106. Niedawno, pare tygodni temu, na drodze miedzy Canterbury, a Dover w Kencie w Anglii, gdzie jezdze czesto zdarzyla sie dosc powazna katastrofa drogowa. Zginela jedna osoba. Jeżdżąc teraz tamtedy widze codziennie świeże kwiaty, tutejsze male wience i mala tablice infomacyjna.
    To teraz bylo. A co kiedys?

    Co rusz na innych drogach, czy w miastach i miasteczkach podobne miejsca sa widoczne …

    Co roku w rocznice smierci ksiezny Diany we wrzesniu, metalowy plot przed Palacem Buckingham w Londynie, siedzibie krolowej, tonie w kwiatach, wiencach, kartkach …

    Na lawkach, na promenadach nadmorskich sa umiesczone metalowe tabliczki upamietniajace zmarlych mezow, zon, ojcow, babć, dziadków …

    Niech pani redaktor przyjedzie do Anglii.
    Pokażę te miejsca.

    http://tv.rp.pl/video/Bronislaw-Wildstein-przedstawia,Wydarzenia,Kraj,Publicystyka/To-co-robia-Rosjanie-jest-podle-Bronislaw-Wildstein-przedstawia

  107. Pani Paradowskiej złożyłem już entuzjastyczne wyrazy uznania -podając link do jej opinii w Polityce – na tym blogu i nadal je powielam.
    Powielam, bo jej trzeźwy osąd być może wpłynie na blogerki typu AnnaP-Nowa lub aqa.
    Ale, ale!
    aqa pisze gdzieś tam o mnie: ?To facet z gatunku nieprzemakalnych. Udaje , że nie wie , o co chodzi?(?). Dalej, że z tego tytułu nie warto ze mną rozmawiać po czym przystępuje do polemiki.
    Cóż za kobieca zmienność.
    Na tym kończę złośliwostki.

  108. Świetny, trafny tekst. Dziękuję. Zanim jednak pociągnie się do odpowiedzialności kogoś z MSZ chciałbym zapytać dlaczego do tej pory nie kogoś z niezależnej prokuratury!? Czy – jak to u nas – niezależność oznacza nieodpowiedzialność.
    W końcu nie tak dawno ciągano do odpowiedzialności kloszardów za „obrażanie majestatu” prezydenta …

  109. Zwykle zgadzam się z Panią Redaktor z jakimiś zastrzeżeniami, a dziś – bez.
    Będzie coraz gorzej – nie jestem w stanie przewidzieć jak daleko gorzej – dlatego, że Prezes, Wdowy i inne przyległości, działają – proszę pamiętać – w warunkach okupacji i w obrębie porządku prawnego narzuconego przez złe, szkodliwe i wrogie siły, czyli – w stanie wyższej konieczności, kiedy łamanie prawa jest czynem głęboko moralnym, obowiązkiem każdego prawdziwego patrioty, dialog ze zbrodniarzami, z tymi, którzy „zdradzili o świcie” – równy kolaboracji. Proszę zerknąć, co wypisują profesorowie:
    http://www.portal.arcana.pl/Nowak-odebrac-wszelki-sens-ofiarom,1101.html
    Pozwoliłem sobie skomentować to na facebooku, na podstronie wydawnictwa Arcana, bo profesorowi też do tego stopnia cel uświęca środki, że tekst zawiera kłamstwa.
    Ma Pani Redaktor rację również w tym, że Kaczyńskim i Smoleńskiem żyją nawet ci, którzy nie chcą. Przyłapuję się na tym, że sobie i innym szczerze i z ręką na sercu mówię, iż mam dość Smoleńska, Prezesa, polityki, a rano pierwsze co robię to szukam w gazetach, tv, internecie, co tam ze Smoleńskiem, co Kaczyński zrobił i co chlapnął.

  110. Brawo pani Janino! Proszę jeszcze sprawdzić czy to prawda, że dwóch milicjantów rosyjskich straciło pracę przez ten bezczelny incydent pisowskich wdów.

  111. Antoniusie!
    Co do tego, że to paranoja ja wątpliwości nie mam. Uważam też, że sam wypadek to logiczna konsekwencja pewnej paranoi której codziennie doświadczamy od lat (w każdym razie Ci, którzy oglądają te rożne wiadomości po faktach i vice i versa). Uważam również, że to co oglądamy od roku, to dalszy ciąg tej samej paranoi. Dlatego może trwać, że tamtą paranoję, na razie, da radę pod dywan wsunąć.
    Co do 5 przyrządów (nie wiem ile ich jest) to pokazują te same wysokości pochodzące od Rosja, więc jest oczywiste, że jeśli danym się nie wierzy, to wszystkie się ignoruje. Co zaś do tego czy fałszywe dane byłyby dowodem „na zamach” to się nie zgadzam. To miały być w mniemaniu załogi dane fałszowane w drugą stronę. Żeby samolot utrzymać wyżej niż załodze się wydaje. Więc by zawrócić samolot nie ze 100 metrów, a z 200 metrów. Po to, by uniemożliwić podejście do lądowaniu, żeby przeszkodzić Prezydentowi w dotarciu na uroczystość.
    To znaczy logika załogi byłaby taka: „Przekazują nam fałszywe dane bo chcą być pewni, że na wysokości decyzji nie zobaczymy ziemi. Będą mogli nas wtedy odesłać do domu. Ale nie z nami te numery.”
    Jest to pewna logika, której Rosjanie mogą nie dostrzec (bo to polska logika) zaś w Polsce na pewno się nie dostrzega (bo jej wszyscy podlegamy. Ja ze względu na to, że Polakiem nie jestem – podlegam jej w nieco mniejszym stopniu).

  112. O owych paniach szkoda pisać – w koncu w z małżeństwami bywa tak ,że trafia swój na swego – na tym polega dobór naturalny homo sapiens. A co warci byli ich mężowie wiadoma sprawa. Szczególnie ,,niepowetowani” są ci wywołali największą ,,rozpacz” polityczną – Gosiewski i Kurtyka.
    Tchórzliwa polityka rządu wobec ,,obozu posmoleńskiego” pozwala mu powoli ale skutecznie (zgodnie z teoriami dr Goebbelsa) zeszczepiać swoją ,,kwakprawdę” społeczeństwu. W koncu uda im się utrwalić ciąg logiczny Katyń (Ruscy)-Smoleńsk(Zmowa z Ruskimi)- Zdrada(Tuska)-Mord-Ofiara. Tylko stanowcze danie odporu idiotyzmom pisowskim bredniom pozwoli zatrzymać ten proces. A najlepszym odporem bedzie zadanie pytania o sens wycieczki prezydenta, o sens zgromadzenia tej świty, i WYJAŚNIENIE przyczyn (nawet jeżeli łeb Klicha by sie miał potoczyć). Póki się tak nie stanie to Kaczyński(ten niestety żywy) będzie produkował co rusz większe brednie a jego wyznawcy (no bo nie zwolennicy) będą ,,rośli” na tej kwakstrawie duchowej

  113. @Vera 2011-04-13 o godz. 17:40

    Oj, prawdę pisze Vera i pyta o ważne rzeczy.
    Po jaką cholerę leciał tam Szmajdziński, Szymanek-Deresz oraz Jaruga-Nowacka? Po co chcieli wspierać szopkę Nabzdyczonego? Czy juz wtedy SLD śniła się przyszła koalicja z PIS?
    Po jaką cholerę leciał tam Karpiniuk, Dolniak i Bochenek? Przeciez to wbrew interesm PO wspierać szopkę Nabzdyczonego?
    Po jaką cholere pchali się PSL-owcy? Już by wysłali Kłopotka, jemu bliżej ideowo do tego cyrku.
    A po co Skrzypek, prezes NBP, co to ma wspólnego z polityką pienieżną?
    Po diabła Nurowski, prezes PKOl? Co ma bezpośrednio sport do Katynia?
    Po jaką cholerę Nabzdyczonemu taka świta, lekarz, tłumacz, kalpelan, całe dowództwo i ochrona na wycieczkę?
    Szkoda stewardess …
    Nie rozumiem po co PO i SLD, a także PSL wsparło swoim udziałem tę szopkę zamiast leciec 3 dni wcześniej?

  114. Czesławie!
    Dziękuję za ciekawy i kompetentny głos w dyskusji. Uważam takie głosy za pewną szansę, że jednak komisja Jerzego Millera będzie miała chwilę wątpliwości zanim kolejne kłamstwa zechce upublicznić (jak dowolnie przesuwany w czasie „rozkaz” odchodzimy, wypowiadany takim stanowczym tonem, że tuzin ekspertów szukało na taśmie przez 6 miesięcy).
    Co do tego co robiono, kiedy kto co przesuwał i jak samolot na to reagował – nie trzeba odwoływać się do naocznych (nausznych) świadków, bo zostały opublikowane zapisy czarnych skrzynek z parametrami lotu, z którego dokładnością do 0.01 stopnia, ułamków sekundy i jednego newtona wiadomo kiedy kto manewrował trymerem lub przesuwał wolant jaką siłą w którą stronę.
    Jasno wynika też z zapisów jaki był zamiar kapitana Protasiuka (wyrównanie lotu na wysokości 50 metrów, tam gdzie spodziewał się dolnej granicy chmur) i dlaczego skończyło się katastrofą (bo wyrównał nad zagłębieniem terenu, orientując się według wysokościomierza radiowego).
    Należy zwracać uwagę na następująca sprawę: po tych wszystkich manewrach od których ekspertom od lotnictwa cywilnego włosy jeżą się na głowie – samolot w pewnym momencie znalazł się dokładnie tam gdzie trzeba (50 metrów nad ziemią ) i leciał w takiej konfiguracji i taką prędkością, że gdyby nie owe zagłębienie, tak lądowanie jak odejście na drugi krąg w razie potrzeby byłby możliwy bez najmniejszych problemów. (Powtarzam – GDYBY NIE OWE ZAGŁĘBIENIE). Wynika to jasno z zapisu czarnych skrzynek.
    Pytanie które uważam za kluczowe i które zadałem kiedyś ekspertowi (co prawda też był to pilot myśliwca a nie samolotu pasażerskiego) brzmiało następująco:
    czy taki dziwny przebieg podejścia do lądowania był przypadkiem, czy też raczej świadomym manewrem?
    Jeśli manewr – czy był pierwszy raz zaplanowany u wykonany, czy też raczej był to manewr wielokrotnie ćwiczony?
    Odpowiedź – był to manewr i to manewr który musiał być wcześniej zaplanowany i wielokrotnie ćwiczony.

  115. @Spioch 2011-04-13 o godz. 19:01
    Znakomite podsumowanie uroczystości rocznicowych zwłaszcza pod kątem „grosza z kredytowanego sprzedażą obligacji budżetu na organizację pompatycznych uroczystości”.

  116. aqa pisze:

    2011-04-13 o godz. 22:22
    Rozwiń temat odnośnie tych gier.
    Bo nie jest sztuką powtarzać to o czym piszą nieprzychylne mu media. To, że Napieralski jeżdził po kraju przekonując lokalnych partyjnych działaczy żeby w wewnętrznych wyborach oddali na niego głos, to według mnie jest zdrowa kampania wyborcza. To że Olejniczak siedział na tyłku w Warszawie i liczył na to, ze wybiorą go, bo jest piękny i młody, to chyba za mało. Inna sprawa z Kaliszem. Ten polityk partyjne brudy prał w studiach tv i radiowych, że nie wspomnę o jego udziale na założycielskim kongresie ugrupowania Palikota, zamiast zajmować się komisją śledczą i wyjaśniać przyczyn śmierci B Blidy. Ta komisja trwa już ponad 3 lata!
    Co nie znaczy, że jestem zwolennikiem Napieralskiego.

  117. A ja uważam ze wdówki z „Katyn 2010″(kto zarejestrowal tak perfidny zlepek) celowo powiesiły na terytorium Federacji Rosyjskiej ta tablice. Bez uzgodnienia z władzami Rosji, ale także Polski. Skad zatem pretensje do MSZ ze nie interweniuja, skad żądanie pomocy w sprawie „samowolki „?A wogole – skoro rzad jest „uzurpatorem” – to wara od niego !

  118. Przeżywamy okres zdziczenia polityki i rozkładu państwa, gorszący upadek wszelkich zasad kultury i współżycia społecznego. Okres anomii państwa.
    Należy bez przerwy jednakże pamiętać że:
    – PO to Solidarność, kościół i IPN
    – PiS to Solidarność, kościół i IPN
    Mamy więc bratobójczą walkę o koryto.
    Zbigniew Bujak pisze dziś w GW o bohaterach tej Solidarności, wprowadzając podstępnie termin „ojcowie założyciele”. Jacy założyciele i czego założyciele? Nie dostrzega dna i rozkładu, do którego ci założyciele doprowadzili. Termin wydaje się ściśle komercyjny, wprowadzany dla reanimacji lub ekshumacji trupa.

  119. O polskim bajzlu wiedzą wszyscy wokół. Tylko nam wydaje się to normą.
    Trudno jednak spojrzeć na to z zewnątrz, będąc uwikłanym w codzienność…

    Martwi mnie kolejny przykład:

    „Projekt nowego prawa geologicznego i górniczego nie stoi na straży naszych zasobów naturalnych ? pisze w ?Naszym Dzienniku? prof. zw. dr hab. Mariusz-Orion Jędrysek, pracownik naukowy w Zakładzie Geologii Stosowanej i Geochemii Uniwersytetu Wrocławskiego. ”

    http://biznes.onet.pl/gaz-lupkowy-poza-kontrola,18567,4241854,1,prasa-detal

    Jeżeli jest to prawdą, otwiera się pole do wieloletniego, idącego w setki miliardów przekrętu…..
    Jacy krewni i znajomi królika się uwłaszczą?

  120. Pani Janino !
    Powtarzam opinie juz kiedyś napisana , jest pani dla mnie ostatnia deską ratunku która powoduje próby powrotu do odbioru komentarzy w polskich mediach . pani Torańska ,pan Miller , pan Kuźniar -dobre trzy wieczory w Super Stacji.
    Dziękuję!
    Dziś rano pani Gronkiewicz -Waltz (wreszcie odważnie ), poprzez podanie faktów obnaża pisowskie pomysły .
    Świetnie ,że dała pani lekcje red. Fąfarze na finiszu poranku w TOKFM .
    Dobrze też ,że koniec rocznej żałoby i czas na pokazanie poprzez fakty jaka była to słaba prezydentura Lecha Kaczynskiego -tu uklon w strone Markowskiego .
    Jarosław Kaczyński – nadaje sie do propagndowego rozstrzelania i nie moge sie nadziwic ,że tak łatwe dzikie zwierze jest tolerowane przez Platforme Obywatelska .
    ps.
    Rankiem w radio Lech Wałesa poważnie komunikował ,iż udaje sie do Afryki by na miejscu zobaczyć czy są podobieństwa do jego PŁOTU .
    Lech Walęsa ma nazwisko ,ktore otrzymał od milonów w PRL-u i ..szarga je zbyt czesto .

  121. „Dokąd to wszystko zajdzie? – pytała Janina Paradowska. – Nie ma wątpliwości, że dzieje się coś bardzo złego, bo polityka przyczynia się do rozbijania jakiejkolwiek wspólnoty narodowej – odpowiadał Cimoszewicz. – Chociaż z jednej strony większość ludzi zachowuje rozsądek i mówią „dość tego”, to w innym sondażu 30 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, że Tusk jest zdrajcą – przypomniał senator.”

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,9432192,Cimoszewicz_w_TOK_FM___Ci__ktorzy_najwiecej_mowia.html

  122. Co do smoleńskiej tablicy, to sądzę że nasi dyplomaci po prostu przekombinowali. Uznali najwyraźniej, że „wdowia” tablica to problem Rosjan i „niech się oni martwią”. A tu w przeddzień wizyty prezydentów okazało się, że problem jest obopólny. Prezydenta RP postawiono w fatalnej sytuacji, a prawdopodobnie można było sprawę załatwić wcześniej, bez obłudnego demonstrowania „zaskoczenia” w ostatniej chwili.
    W sumie nasi wyszli na kunktatorów chowających głowę w piasek, a Rosjanie na specjalistów od faktów dokonanych. (Nawiasem mówiąc, rosyjska tablica wydaje mi się paskudna od strony estetycznej, ale to już inne zagadnienie).

  123. A jakby MSZ się zgodziło na usunięcie tablicy, to co by się działo???? Byłoby cicho??? Co najmniej tydzień dywagacji, opluwania itd. Z takiej sytuacji nie było dobrego wyjścia. Żałobę skończyliśmy. 99,99 % ludzi normalnie z godnością a malutka część z ekscesami, które naprawdę dorosłym ludziom nie przystoją. Nie będę tutaj pisała o J.K., bo on jest rzeczywiście 97 ofiarą. Tylko, że nie rozumiem dlaczego ludzie są tacy strasznie naiwni i dają się nabierać na jego słowa.

  124. Podoba mi się wypowiedź szefa „Memoriału”….


    – Taki prosty chwyt pozwala zbierać głosy, nie mając żadnego konstruktywnego programu. Także ideowi spadkobiercy tych, którzy dokonali zbrodni w Katyniu, nie są zainteresowani zbliżeniem Rosji i Polski – oznajmił wiceprzewodniczący Memoriału. Zdaniem Raczyńskiego, „w niedawnej przeszłości incydent z tablicą mógł doprowadzić do zamrożenia (dwustronnych) relacji na miesiące, a może nawet na lata”. „Obecni przywódcy Rosji i Polski wytrzymali „test na zerwanie” i potwierdzili niezmienność kursu politycznego – skonstatował.”
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,9431026,Memorial_o_tablicy_w_Smolensku__Dwa_bledy_pomogly.html

    Na zasadzie po trupach do zwycięstwa różne opcje polityczne w naszych krajach usiłują realizować swoje cele. Nie ma to nic wspólnego z moralnością, przyzwoitością, żałobą, smutkiem….
    Jedynie z interesami i walką o władzę.
    Personifikacja i diabolizacja wroga ma wielowiekową tradycję, nie mającą nic wspólnego z demokracją. Ale wykorzystywanie demokracji do własnych celów kończy się najczęściej wojną domową. Co obserwujemy.

  125. happypolishman pisze: 2011-04-14 o godz. 07:16
    ale nikt z zalobnikow nie prowokuje, ze bylo to ludobojstwo, popelnione przez inne panstwo

  126. Pozwalam sobie wkleic dekret o stanie zalobnym autorstwa prof.Joanny Senyszyn. I naszla mnie taka refleksja, ze to co bylo satyrycznym zamyslem autorki, to w zasadzie nie utopia, bo w lagodniejszej formie zostalo juz przez prezesa tudziez czarne wdowy narzucone zarowno spoleczenstwu jak i organom panstwa, a takze wylewa sie juz poza nasze granice.
    A ze prezes w swojej paranoi nie zna granic w tworzeniu kultu swego brata, po wyborach moze sie okazac, ze najbardziej absurdalne i satyryczne z zamierzenia pomysly zostana zrealizowane, zwlaszcza ze pojecie panstwowosci u tego osobnika sprowadza sie do krotkiego”panstwo to ja”.

    „Wyobraziłam sobie, że gdyby Jarosław Kaczyński dziś wygrał wybory, jego pierwszym posunięciem (po posunięciu premiera Tuska i najchętniej także prezydenta Komorowskiego) mogłoby być wydanie Dekretu o stanie żałobnym. Na wzór dekretu o stanie wojennym.

    DEKRET
    z dnia 9 kwietnia 2011 r.
    o stanie żałobnym

    Kierując się potrzebą zapewnienia wzmożonej ochrony świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego oraz innych Prawych i Sprawiedliwych unicestwionych na ziemi smoleńskiej przez zbrodnicze reżimy Tuska i Putina, w celu stworzenia warunków skutecznej ochrony suwerenności w tworzeniu kultu pamięci Lecha Kaczyńskiego oraz godnego upamiętnienia prawdziwej wielkości pierwszego niekomunistycznego prezydenta III RP, jak również mając na względzie zabezpieczenie sprawnego budowania pomników, mauzoleów, pałaców pamięci i innych obiektów kultu Lecha Kaczyńskiego oraz nadawaniu Jego imienia wszystkiemu, w związku z art. 228 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w powiązaniu art. 11 ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych – Jarosław Kaczyński, Jedynowładca IV RP, stanowi co następuje:

    Rozdział I
    Przepisy ogólne

    Art. 1. 1. Stan żałobny wprowadza się na całym terytorium IV RP.
    2. Stan żałobny na całym terytorium IV RP wprowadza się ze względu na niezadowalający poziom czczenia pamięci Lecha Kaczyńskiego.

    Art. 2. Stan żałobny wprowadza się na sto lat.

    Art. 3. Wprowadzenie stanu żałobnego powoduje czasowe:
    1) zawieszenie lub ograniczenie określonych w Konstytucji RP i innych ustawach oraz umowach międzynarodowych, których RP jest stroną, podstawowych praw obywateli;
    2) nałożenie na obywateli oraz instytucje państwowe i prywatne szczególnych obowiązków.

    Rozdział II
    Prawa i obowiązki obywateli oraz instytucji w czasie obowiązywania stanu żałobnego

    Art. 4. Każdy pełnoletni obywatel RP, bez względu na wyznanie lub jego brak, raz w życiu odbędzie pielgrzymkę pieszą do Smoleńska, pod groźbą kary ograniczenia wolności do lat 5.

    Art. 5. 10 dnia każdego miesiąca, w całym kraju flagi będą opuszczane do połowy masztu.

    Art. 6. 10 dnia każdego miesiąca, o godz. 8:41:06 we wszystkich żłobkach, przedszkolach, szkołach, łącznie z wyższymi, zakładach pracy, urzędach, instytucjach państwowych i prywatnych będą się odbywały apele poległych.

    Art. 7. 10 dnia każdego miesiąca Radio i TV będą nadawały jedynie muzykę poważną i filmy upamiętniające życie Lecha Kaczyńskiego oraz katastrofę smoleńską.

    Rozdział III
    Odwołanie stanu żałobnego

    Art. 8. Odwołanie stanu żałobnego po stu latach nastąpi wyłącznie za zgodą Jarosława Kaczyńskiego.

    Art. 9. Jarosław Kaczyński może wcześniej odwołać stan żałobny pod warunkiem spełnienia następujących warunków:
    1) IV RP zmieni nazwę na Lechistan K.;
    2) Pałac Lecha Kaczyńskiego, dawniej Prezydencki, jeszcze dawniej Namiestnikowski, będzie największym, uznanym w świecie sanktuarium pamięci Lecha Kaczyńskiego;
    3) Uniwersytety Gdański i Warszawski będą nosiły imię Lecha Kaczyńskiego;
    4) Lech Kaczyński otrzyma pośmiertnie przynajmniej 2010 doktoratów honoris causa;
    5) w miejscu znienawidzonego przez IV RP Pałacu Kultury, zostanie wzniesione Mauzoleum Lecha Kaczyńskiego, wyższe i bardziej okazałe niż PKiN;
    6) w każdej dzielnicy Warszawy powstanie pomnik Lecha Kaczyńskiego, a przynajmniej jedna szkoła każdego szczebla, jeden plac i jedna aleja będą nosiły imię Lecha Kaczyńskiego;
    7) W każdym mieście powyżej stu tysięcy mieszkańców powstaną:
    a) mauzoleum Lecha Kaczyńskiego,
    b) pałac pamięci Lecha i Marii Kaczyńskich,
    c) dwa pomniki Lecha Kaczyńskiego, w tym jeden konny,
    d) ulica i plac będą nosić imię Lecha Kaczyńskiego,
    e) dodatkowo w Krakowie muzeum lotnictwa zostanie nazwane imieniem Lecha Kaczyńskiego;
    8) W pozostałych miejscowościach niezbędne minimum czczenia pamięci stanowią pomnik, plac, ulica oraz szkoły i zakłady pracy imienia Lecha Kaczyńskiego, a w każdej wsi – izba pamięci i główna ulica;
    9) po całej Polsce będzie stale jeździło mobilne muzeum Lecha Kaczyńskiego bardziej wypasione niż mobilne muzeum JPII;
    10) na całym świecie zawisną tablice upamiętniające miejsca, w których kiedykolwiek przebywał Lech Kaczyński.

    Rozdział IV
    Przepisy końcowe

    Art.10. Dekret wchodzi w życie z dniem ogłoszenia na blogu prof. Joanny Senyszyn.

    Jedynowładca IV RP: Jarosław Kaczyński”

  127. Slawku z wpisu 2011-04-14 o godz. 01:55
    Bądż uprzejmy zmienić Nick, bo tego używam juz od ponad roku a Ty dodatkowo piszesz rzeczy pod którymi nie podpisałbym sie nawet po pijanemu.

    A co do Twojej argumentacji o tej tablicy, to weź pod uwagę, że w dyplomacji jest jak w życiu. Jak jakieś nawiedzone zaczynają w moim domu odprawiać różne egzorcyzmy to grzecznie zwracam im uwagę, że to jest mój dom. Jeśli nie skutkuje, to jeszcze raz zwracam im uwagę. Gdy udają, że nie słyszą, to biorę za kołnierz i wyrzucam z domu. Jeśli się szarpią, to pomagam sobie kolanem.

  128. Zamiana tablicy w Smolensku moze byc tematem wstydliwym i moze stresujaca jesli chodzi o nasze stosunki z Rosja, Rosjanie pokazali, ze maja władze nad nami , swoja siłą moga sie zmierzyc z Stanami Zjednoczymi, cóz tu pisac zamiania tablicy to temat do dyplomacji, to wymaga wyczucia i nawet wrazliwosci, bo umiali ludzie, wybitny ludzie, ludzie z pierwszych gazet, ludzie, który mogliśmy podziwiac, czytac o nich w gazetach, ogladac telewizji,
    Cóz A Jarosław Kaczynski kieruje partia Pis, mozna dyskutowac czy dobre czy złe kieruje Partia, ale ma nawet charyzmę lidera, cóz tu pisac Pis nawet
    jest blisko teraz społeczenstwa, zycia społeczniego, jesli zyciem społecznym jest chodzienie do sklepów typu Biedrionki, cóz tu pisac na kanałe TLC mozna sobie obejr zec program na przykład jak się ochudzic, czy o innych problemach ludzi, ludzie sa rózny,

  129. @happypolishman

    „Co roku w rocznice smierci ksiezny Diany we wrzesniu, metalowy plot przed Palacem Buckingham w Londynie, siedzibie krolowej, tonie w kwiatach, wiencach, kartkach ?”

    Z ta tylko roznica, ze przy tej okazji nikt nie chce stawiac krzyzy, nie domaga sie dymisji glowy rzadu, nie oskarza krolowej o udzial w zamachu, nie wyzywa od zdrajców Karola, upamietnia jedynych „slusznych meczennikow za sprawe”… Byloby wspaniale, gdyby tego dnia mozna bylo poprostu zlozyc kwiat u bram palacu jako wyraz pamieci, bez ubierania tego gestu w ideologie, ale u nas (jeszcze?) sie nie da, niestety.

  130. Nie mogę zrozumieć polityki stacji komercyjnych, szczególnie TVN24.
    Rozumiem, że chodzi o oglądalność i związane z tym dochody z reklam.
    Dla mnie i wielu znajomych wypowiedzi tak często zapraszanych propagandzistów PiSu zmuszają do korzystania z pilota celem zmiany kanału, lub wyłączenia fonii. Czy jatki organizowane przez Rymanowskiego naprawdę przyciągają słuchaczy? Nie jestem w stanie tego oglądać. Widocznie należę do mniejszości.
    Zostało jeszcze „szkło kontaktowe”, chociażby za sms o treści:
    „a mój mąż został zdradzony wieczorem.”

  131. Czekając na „Godota”, czyli raport Millera chciałem się zabawić w superrecenzenta blogów Polityki i skopiowałem najciekawsze, moim zlaniem, komentarze do Open Office’a.
    Zmroziło mnie i zniechęciło, gdy stwierdziłem, że materiał na cytaty przekracza 5 stron czcionką 12, a ja piszę z 24. Opadły mi ręce…i inne rzeczy… i chyba ograniczę się do problemu „czarnych wdów”.

    Chcąc być w porządku zajrzałem wzorem pana prezydenta Komorowskiego do Wikipedii i co czytam?
    -Wstawię swoje uwagi do treści kopiowanej z sieci (nie pajęczej).-

    ***Czarna wdowa (Latrodectus mactans) ? gatunek jadowitego pająka z rodziny omatnikowatych, największy przedstawiciel tej rodziny. Przeciętna długość ciała dorosłej samicy wynosi 8-10 mm (nawet do 38 mm), samce zdecydowanie mniejsze ? średnia długość ich ciała 3-4 mm. ***

    Uwaga o jadzie pasuje, może rozmiary są nieco zafałszowane. Piękna jest nazwa „rodziny” kojarzy mi się z „mataczeniem” – wypisz, wymaluj, pisowskie wdowy!

    ***Charakterystyczny wygląd powoduje czerwona plama w kształcie klepsydry po stronie brzusznej pająka (jest często mylona z karakurtem).***

    Nie chcę być posądzonym o żart z nazwiska, ale od „kurtem” do „kurtyki” jest blisko, a miękkie „podbrzusze i czerwona plamka” to już klasyka prezesowska – potomka VIP’ów peerelowskich.

    ***Latrodectus mactans zamieszkuje wszystkie stany USA (z wyjątkiem Alaski). Występuje również w Meksyku, na Kubie, w Gwatemali…***

    – tu długa lista miejsc występowania, ale nie ma tam ani Smoleńska, ani Krakowskiego Przedmieścia, ba! nawet Krakowa nie wymieniają, gdzie „samiec” tego pająka w chamski sposób (prawdopodobnie korzystając z jadu samicy) pozbył się konkurenta do stołka prezesa IPN’u, niewybaczalne niedopatrzenie Wikipedii, lekceważenie Polski i Prawych Polaków – ukrywanie faktów!

    ***Pajęczaki te zaniepokojone ukrywają się, ale lubią żyć blisko ludzi. Ich jad, neurotoksyna, jest 15 razy silniejszy od jadu grzechotnika, zabija owady i paraliżuje ssaki i ptaki, u człowieka powoduje zatrucie, silne bóle, jednak bardzo rzadko powoduje śmierć, ponieważ pająk wstrzykuje bardzo małą dawkę jadu.***

    Pierwsza informacja jest porażająca i tym bardziej paskudne jest ta bliskość do normalnych ludzi, a więc zwiększone niebezpieczeństwo, poza tym jeszcze się nie ukrywają, bo nie mają naturalnych wrogów w Polsce (rząd i prezydent wprawdzie mają arachnofobię, ale strach ich paraliżuje, gdy widzą wzmożoną i eskalującą aktywność pająków).
    Chwała Bogu za te małe dawki! Dlatego przeżyli rosyjscy milicjanci, wyrzuceni później z pracy za niereagowanie na prowokację polityczną.

    ***Jeżeli samiec Latrodectus mactans po kopulacji zbyt długo zwleka z odstąpieniem od samicy może zostać przez nią pożarty. Czarne wdowy żywią się głównie owadami. Większość żyje 1 rok. Jest gatunkiem występującym licznie i nie wymaga ochrony.***

    Chyba pomyłkowo podano niewłaściwy sposób żywienia. Nie wszystko w Wikipedii jest prawdą. W nektar spijany z ust prezesa uwierzyłbym, ale zjadanie paskudnej muchy, siedzącej na g…., to już obraza majestatu!
    Nie chcę dywagować na temat jakości kopulacji. Musiała być wysoka, sądząc po żalu „samic” i ich rozpaczliwej walce o honor „samców”. Pocieszający jest krótki okres życia. Martwi mnie, że występuje ten gatunek licznie (ostatnie sondaże wskazują zwyżkę liczebności), ale cieszy mnie, że nie są pod ochroną. O tym powinna pamiętać Pani Gronkiewicz-Waltz i wykorzystać „lukę prawną” przy najbliższych rozróbach z okazji miesiączek u „samic” w okolicy 10-tego dnia każdego miesiąca.

  132. A my jesteśmy 98 ofiarą tej katastrofy. I póki JK żyw będzie, to się nie zmieni.

  133. To nieładnie cytować siebie, więc z góry proszę o wybaczenie…

    Spioch pisze:
    2010-11-19 o godz. 00:53

    „Szanowna Pani Redaktor,
    proszę pozwolić na kilka uwag na marginesie czwartkowej [18/11/2010]audycji w Tok_FM.

    Prof. Markowski: ?wszystko to, co pan Jarosław Kaczyński robi w ostatnim okresie świadczy jednak o tym, że tu nie ma żadnego pomysłu na ekspansję i wygranie.? Czyżby?

    Nietrudno zauważyć, że prezes nie tylko ma strategię, lecz konsekwentnie ją realizuje. Wierna jak pies Ela Jakubiak, Kluzik, Poncyliusz, Kamiński nie są już do niczego potrzebni, a wręcz przeszkadzają. Skończono już z przepychaniem się z innymi partiami o elektorat. Co było do wzięcia ? wzięto (LPR, Samoobrona). Zapewne niewiele można odbić od Platformy czy PSL. A przecież, w Polsce jest do zagospodarowania 14 milionów nie głosujących ludzi, z czego 6 milionów na wsi oraz 2,5 miliona w małych miastach. Jedyny problem, jak skłonić tych ludzi, aby poszli do urn wrzucając odpowiednio zakreślone kartki?

    Warunek niezbędny ? od strony wyborczej oferty ? już został spełniony: Kaczyński stał się niekwestionowanym liderem tzw. patriotycznej prawicy; nikt się z nikim nie kłóci, jak w czasach PC, KPN i ZChN. Następnie, PiS zyskał bezwarunkowe poparcie Kościoła; niemal każda parafia jest PiSowską barykadą. I co najważniejsze: uproszczono pole politycznego sporu. Dzisiaj nie ma dyskusji o niezrozumiałej dla ciemnego ludu abstrakcji. Przekaz jest jasny i zrozumiały: zamordowali Naszego Prezydenta, zdradzili Naszą Tysiącletnią Wiarę, kumają się z Ruskimi i Niemcami, okradają Naród. Ja z nimi nie gadam ? mówi Kaczyński ? nie są godni, aby uczciwy człowiek podał im rękę. Przegraliśmy (prezes nigdy nie mówi: przegrałem!), ponieważ zagraniczne media ogłupiły społeczeństwo. Nie czekaj w domu bezsilny człowieku, bo ci Polskę i Najświętszy Krzyż ukradną! Teraz trzeba do tych ludzi dotrzeć. Rydzykowe media, gazety, niedzielne kazania i coraz powszechniej organizowane uliczne demonstracje. Musimy się policzyć, jak w czasach pielgrzymki Ojca Świętego. Nie podejmujemy działań sprzecznych z obowiązującym prawem. Lecz kiedy zwyciężymy, właściwe prawa ustanowimy sami.

    To nie są żarty. To jest bój, którego wagi zdają się nie dostrzegać światli komentatorzy. Prezes nie jest idiotą, aby zgodzić się na rolę wiecznego opozycjonisty. On walczy o większość, o samodzielne rządzenie. Cel: milion ludzi więcej w dużych miastach i półtora miliona na wsi i w miasteczkach. Marzenie? Skąd, raczej realizm. Mało jest tak twardo stojących na nogach polityków, jak Jarosław Kaczyński. Przy pomocy Kościoła on tych ludzi szybko zorganizuje. Gołym okiem widać, jak przeciwstawia się ideę Katolickiej Niepokornej i Niepodległej Polski, uosobionej w postaci Wielkiego Lecha, sprzedajnemu, liberalnemu reżimowi. To wszystko jest do wzięcia na wyciągnięcie ręki.

    Proszę wybaczyć mi szczerość. Dzisiejsza [18/11/2010] dyskusja przypominała bal na Titanicu. /…/. [pomijam ostatnią, nieco złośliwą uwagę].”

    ================================================

    Cóż. Niewiele mógłbym do tego tekstu dodać dzisiaj. Może zalew szowinistyczno-faszystowskiej literatury rozchodzącej się w lud w olbrzymich nakładach i stały wzrost temperatury ulicznych ekscesów. Jak długo bedziemy czekać na pierwszą ofiarę zamieszek?

    Najwyższa pora potraktować PiS i Jarosława Kaczyńskiego poważnie.

  134. 100 % racji!!!
    Prezesa Kaczyńskiego zaraził wirus smoleński! To nieuleczalna i śmiertelna choroba umysłu…

  135. Cieszę się, że słynna tablica wróci do Polski. Obie Szanowne Wdowy wykorzystają je i przypilnują, aby na wszystkich tablicach w kraju upamietniających Smoleńsk a także na nagrobkach (równiez na Wawelu) ten pełny tekst był umieszczony. Nie ma przynajmniej obawy, że „ruskie” przyjdą w nocy i podmienią.

  136. – Żaden inny polityk nie cieszył się takim oddaniem obywateli jak Profesor Lech Kaczyński.

    – Według opinii znacznej części polskiego społeczeństwa, Profesor Lech Kaczyński był najwybitniejszym polskim politykiem po II wojnie światowej.
    – głosiły dwa spośród zaklejonych napisów na brukselskiej wystawie.
    A z zakamarków mojej pamięci wychyla się, że przed 10.04.2010 r Prezydent Lech Kaczyński miał lekko ponad 10% pozytywnych ocen siebie i swojej prezydentury.
    Ciut mało jak na „znaczną część” społeczeństwa nie mówiąc już o
    „oddaniu” z ukrytą sugestią, że było ono powszechne – jakim miał się cieszyć zmarły Prezydent.
    Ktoś tu swoje wyobrażenie jako rzeczywistość usiłuje przedstawić, zakłamując tąże rzeczywistość na potęgę. A podobno o prawdę chodzi….
    No chyba, że o trzecią wg. księdza-filozofa.

  137. 7.16 Happy Boot Polish czyli Anglik z Kołomyi
    A co nas to obchodzi że jeżdzisz z Canterbury do Dover i z powrotem ?
    Czy te kwiaty które zauwazyłeś NA MIEJSCU WYPADKU połozyli tam ludzie mówiacy ze Prime Minister i Królowa angielska to banda zdrajców i sługusy Moskwy ?
    To dlaczego ich nie połozyli pod Buckhingam Palace ?
    Jeżeli nie wiesz, to spadaj do Wildsteina i zrób mu dobrze.

  138. Przepraszam Państwa za łyżkę dziegciu, ale bardzo krytycznie o zamianie tablic i to w różnych telewizorniach (również w tych naszych) wypowiadała sie politycznie poprawna wdowa. A nawet o zgrozo najpoprawniejszy z poprawnych – świeżo po solarium – wdowiec.

  139. Miał rację Wyspiański pisząc że Polska jest skazana na „chocholi taniec”?
    W zasadzie od 2005 roku zajmujemy się jedynie naszym polskim chochołem- Kaczyńskim….

    Nawiasem mówiąc, nasze wdowy znane jedynie z tego że są wdowami- o ich innych dokonaniach dotychczas nie słyszałem, są godne swych śp. Małżonków.
    Podobieństwa się przyciągają……

    No to tańczmy w rytm nadawany przez chochoła…..

  140. @Wojtek pisze:
    2011-04-14 o godz. 06:27

    *** Ponadto jak Zuzanna Kurtyka majac rozwod z Januszem Kurtyka wystepuje jako WDOWA kiedy jest rozwodka ??? ***

    Wojteku! Jeśli to prawda, co piszesz to jest to w absolutnej zgodzie z ultra-katolicyzmem rodzin Kaczyńskich i Gosiewskich: „Nierządnica nierządnicę pogania – poziom Anety K.”!
    Lubię cuda, ale w niepokalane poczęcie nie wierzę tak samo, jak w prokreacyjną rolę bociana, lub główek kapusty we Francji. Mogło być „in vitro”, ale przecież nie u tak bogobojnych niewiast!!! Wobec tego grzeszyły permanentnie (gdy dwoje dzieci w różnym wieku) lub okazyjnie. Według prawa kanonicznego panie Gosiewska i Kaczyńska są nierządnicami niczym ukochana przez Pana, znana powszechnie, grzesznica Maria Magdalena i nie mają prawa do sakramentów w normalnym kościele katolickim (może na Żoliborzu jest specjalna sekta – ulgi dla Prawych Polaków?).
    Kandydat na prezydenta tysiąclecia chwalił się przed wyborami zdrową, wzorcową rodziną katolicką swej córki w TV i na billboardach. Czy nie znał jej ciekawego życia seksualnego? Do kogo były podobne wnuki? Okłamał naród i dorwał się do władzy i wygód. Chcąc ją utrzymać, zorganizował napad na Związek Radziecki – ze znanym skutkiem – poległ w morderczej walce z odwiecznym wrogiem, a nawet nie zaczął machać szabelką „słowną”. Pewnie znajdzie się w tym wirtualnym testamencie, który zrealizuje samozwańczy wykonawca testamentu po wygranych wyborach lub puczu faszystowskim. Chwała jego pamięci (albo i nie). Niestety wziął ze sobą wiele wartościowych ludzi i to powinniśmy przede wszystkim pamiętać!
    Nic nie wiem o pani Kurtyce. Jeśli miała kościelny ślub, to w państwie wyznaniowym takim jak Polska, gdzie nad sejmem króluje krzyż, symbol „jedynie prawdziwej wiary”, jest nadal przed Bogiem jego zbolałą, owdowiałą małżonką i należy jej się szacunek (i duże pieniądze), bo teraz już chyba nie grzeszy? Może mam za mało informacji.

  141. @wiesiek59 pisze:
    2011-04-14 o godz. 12:53

    ***Nawiasem mówiąc, nasze wdowy znane jedynie z tego że są wdowami- o ich innych dokonaniach dotychczas nie słyszałem, są godne swych śp. Małżonków.
    Podobieństwa się przyciągają??***

    Zgadzam się z wartościowaniem wdów, ale nie zgadzam się z porzekadłem o „podobieństwach”. Wymyśliłeś je na potrzebę tego komentarza! Powszechnie znane to „przeciwieństwa się przyciągają” – zjawisko powszechnie znane z fizyki o ładunkach elektrycznych. Francuzi mówią elegancko: „Les extremes se touchent”!

  142. Dziękuję bardzo p.Janino!Pozdrawiam gorąco!

  143. HAPPY -coś tam – coś tam
    Jeżeli ktoś przychodzi i podlewa benzyna niedogaszone pogorzelisko to
    według mnie jest to czyn podły.
    Podły jest do kwadratu jeśli tenże SZCZĘŚLIWY //licho wie z jakiego powodu , ale to jego sprawa// czynność tą uważa za dobrodziejstwo za które należą mu się podziękowania.
    Jednak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
    Otóż publikując TEKST Ziobry i jego wynurzenia pomoże znowu wleżć niedouczonemu prawnikowi na szybką ścieżkę odpowiedzialności prawnej
    za oszczercze publikowanie wiadomości .
    Być może Panu HAPPY o to chodziło – więc powinien być jeszcze bardziej szczęśliwy. O całkowitym szczęściu mógłby chyba mówić gdyby do każdego kwiatka powieszonego na plocie / jak pisze/ były dołączone obelgi z repertuaru wiadomej kamaryli

  144. „Sam fakt, że grupa od tablicy stworzyła Stowarzyszenie Katyń 2010 jest już nadużyciem, jest zniewagą dla oficerów zamordowanych przez NKWD, bowiem lotniczy wypadek próbuje postawić na równi z ich śmiercią, a takiego pomostu przerzucić się nie da i przerzucać go nie wolno”
    Za nic nie mogę zrozumieć tej Pani myśli. O ile mogę przyjąć argumenty o łamaniu prawa, z którymi też nie do końca się zgadzam. Przecież głównym powodem skandalu nie jest to, że ktoś zamienił tablicę z jednej na drugą, ale to że zmienił, jej treść, gdzie został usunięty fragment właśnie o zamordowanych oficerach, czyli sam cel lotu. Tablica Stowarzyszenia Katyń 2010 nie odbierała żadnemu tragicznemu lotu rangi, ani ich nie równała. Gdyby faktycznie było tak jak Pani sugeruje, to Rosjanie mogliby usunąć tablicę i tyle, skoro mają takie prawo i im się ona nie podoba, czy jest nie na rękę, że wisi na ufundowanym przez władze kamieniu. Efekt skandalu byłby podobny, jednak oni usunęli tylko fragment o zbrodni katyńskiej odbierając rangę obydwóm tragediom, bo wychodzi na to, że lot odbył się bez konkretnego celu, rozbił się samolot i zginęło 96 ofiar, fakt mordu katyńskiego i tego że delegacja leciała właśnie na uczczenie rocznicy została pominięta i podkreślam, ranga lotu przez opuszczenie fragmentu o celu została obniżona, a sam mord zupełnie zapomniany, dziwnym zbiegiem okoliczności, oczywiście…

  145. @Indoor_prawdziwy
    Przyznam się, że nie rozumiem stwierdzenia, że piloci byli przekonani o zawyżonych danych o ciśnieniu. Zapis rozmów załogi nie wskazuje na jakiekolwiek watpliwości co do prawidłowości podanego ciśnienia, należałoby więc przyjąć, że wszystkim członkom załogi, a przynajmniej dwójce pilotów przyszły do głowy te same wątpliwości (abstrahuję od tego, z jakiego powodu miałoby to nastąpić). Wychodziłoby na to, że lotnicy byli nie tylko kiepsko wyszkoleni i niedoświadczeni, ale przede wszystkim byli bardzo głupi – bo jak inaczej wyjaśnić podjęcie trudnego manewru przy zerowej widoczności w oparciu o przekonanie, że dyspozytorzy podali niewłaściwe ciśnienie na lotnisku? Tym bardziej, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości mogli zapytać swoich kolegów ze stojącego na pasie Jaka, jakie ciśnienie wskazują ich pokładowe barometry. Ktoś, kto ryzykuje nie tylko własnym życiem, ale życiem kilkudziesięciu osób, bo mu się coś wydaje, kwalifikuje się na oddział zamknięty.
    Nota bene – Gdyby piloci sądzili, że kontroler podał im zawyżoną wartość ciśnienia, to musieliby jednocześnie sądzić, że są niżej, a nie wyżej niż wskazują ustawione według tego ciśnienia wysokościomierze. Gdyby więc kontrolerzy chcieli zawrócić samolot nie ze stu, ale dwustu metrów, powinni podać ciśnienie na pasie ok. 755 mm Hg, a więc o dziesięć mm wyższe od rzeczywistego.

    @Wojtek i Antonius – pani Kurtyka jest wciąż legalną żoną (w tej chwili oczywiście wdową) swojego męża, gdyż rozwód – z oczywistych powodów – nie doszedł do skutku. Podobnie cała afera zapoczątkowana przyłapaniem Kurtyki in flagranti z żoną jednego z jego podwładnych przez tegoż podwładnego, nie znalazła – z tych samych powodów – swojego epilogu. Ale ten ostatni przypadek mnie akurat nie dziwi – po prostu pan K. wziął przykład z ks. J., którego był admiratorem, a któremu to księdzu przytrafiło się doznać śmiertelnego ataku serca w identycznych okolicznościach jak te, w których został przyłapany pan K.

  146. Nasi prawdziwi chrześcijanie mają szansę się wykazać. Wystarczyłoby żeby każda rodzina okazując miłosierdzie przygarnęła jednego.
    Prezesa stać na więcej, Rydzyka też…..

    „Teraz czekają w Turcji, u bram Europy i w przeciwieństwie do Tunezyjczyków nie mogą postawić Zachodu wobec faktów dokonanych. W tym regionie granic strzeże się lepiej niż w Tunezji, a i pogranicznicy bywają tu o wiele bardziej bezwzględni niż włoskie służby. Postchrześcijański Zachód jest nieugięty wobec chrześcijan, którzy musieli uciekać ze swej ojczyzny ze względu na wyznawaną wiarę, utożsamianą tam z Zachodem ? przekonuje chaladejski duchowny.”
    http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/chrzescijanie-wschodu–europo-otworz-nam-drzwi!,75297,1

    Smutne, pełne usta miłosierdzia w w głębi duszy egoizm……

  147. Głos ludu
    słusznie zauważył, ze „my jesteśmy 98 ofiarą katastrofy i że „dopóki JK żyw”, to się nie zmieni. Dlaczego więc nikt nie ma odwagi nie tyle powiedzieć, bo to niektórym sie zdarza, ale wykonać: stop – panie prezesie!
    Podzielam w związku z tym pogląd wielu blogowiczów, że jeśli rząd poprzez swoje stuktury i procedury nie ukróci warcholstwa i bezkarnej anarchii NPIS (Naszego Prawa i Sprawiedliwości) zdelegitymizuje się na własne życzenie, jeszcze przed jesiennymi wyborami.

  148. Zdecydowana większość wpisów pod blogiem (nie tylko zresztą tym) zawiera w różnych odmianach nazwisko Kaczyński, co mu przysparza coraz większej popularności, a u jego wyznawców jeszcze większego do niego zaufania. Jestem na 100% przekonany, że brak zainteresowania tym człowiekiem i jego pachołków spowoduje brak poparcia wyborców.
    Oczywiście ten blog nie ma takiego znaczenia na życie publiczne, ale zainteresowanie dziennikarzy (każdy nawet nieistotny ruch prezesa jest wałkowany) takie znaczenie ma, bo to oni trzymają klawiaturę do sterowania naszymi mózgami. Jeśli już trzeba o pisać o prezesie, proponuję używać słowa „pomidor”.

  149. @mw pisze:
    2011-04-13 o godz. 22:12

    ***Oczywiście, każdy ma prawo do swojej opinii.
    Niemniej jednak DEFINICJA LUDOBÓJSTWA (art. II i III Konwencji o Zapobieganiu i Karaniu Ludobójstwa NZ z 1948 r., ratyfikowanej jak dotąd przez 135 państw, w tym Polskę) jest następująca (podaję istotny fragment):
    ?Art.II: W niniejszej Konwencji, ludobójstwo znaczy jakikolwiek z następujących aktów, popełnionych z zamiarem zniszczenia, w całości lub części, grupy narodowej, etnicznej, rasowej lub wyznaniowej (?)
    W przypadku Katynia zdaje się, że nie było zamiaru zniszczenia grupy narodowej (byli tam obywatele co najmniej dwóch narodów), etnicznej (j.w.), wyznaniowej (j.w.) ani rasowej: zamiar miał chyba podłoże polityczne, niewymienione w oenzetowskiej definicji ludobójstwa.***

    Tym razem coś na poważnie. Absolutnie zgadzam się z tym, że przy takiej definicji „ludobójstwa” zbrodni Katyńskiej się nie da jednoznacznie podciągnąć pod ludobójstwo, choć pozostało zbrodnią wojenną. Problem prawny przy ocenie aspektu czynu leży według mnie w niezbyt jasnej sytuacji polsko-radzieckiej od września 1939 roku. Czy państwo polskie było w stanie wojny ze Związkiem Radzieckim? Chciałbym, aby Lex to przestudiował i nas oświecił. Moja żona orzekła autorytatywnie że nie, bo ZSRR nie wypowiedziało wojny Polsce i faktycznie, ja sobie takiej deklaracji w mediach nie przypominam. Odpowiedziałem jej, że napad na Pearl Harbour i strzały z Schleswicka Holsteina w przemówieniu Hitlera też nie były werbalną zapowiedzią wojny, a działaniami wojennymi – a więc była wojna! Hitler powiedział, że Polacy cały czas atakują Niemców, m. in. w Bydgoszczy i Gliwicach (to pamiętam jak przez mgłę i nie gwarantuję precyzji, ale dobrze pamiętam zakończenie przemówienia:
    „…ab – i tu podana godzina ranna – wird zurückgeschossen”!
    Nie ma też mowy o wypowiadaniu wojny, tylko o reakcji na zaczepki polskie, takiej jakby obronnej. Przypominało to co prawda bajkę o wilku, któremu owieczka zmąciła wodę, niezgodnie z prawami fizyki, bo stała dalej o źródła, ale wilk ma zawsze rację! Wiem, że chyba było jakieś ultimatum w sprawie „korytarza”, ale nie pamiętam szczegółów. Chcąc dołożyć żonie, szukałem definicji „wojny” i tam jest wiele niejasności. Szczególnie określenie „w zasadzie”, gdy była mowa o gentlemańskim zawiadomieniu wroga przed rozpoczęciem działań bojowych. Stąd już prosta droga do interwencji ZSRR. Oni „zabezpieczyli” część Polski przed agresorem faszystowskim – chwała im za to! (to pamiętam ze szkoły). Dowództwo polskiej armii kazało nie walczyć z „zabezpieczycielami”. Oni tylko zapewnili wikt i opierunek polskim oficerom, a dopiero gdy koszty utrzymania były zbyt wysokie (po roku) skorzystali ze znacznie tańszego sposobu – kulka w potylicę! Kogo oni tak uspokoili? Jedni mówią, że jeńców, inni, że internowanych. Jeśli bowiem Rosja nie była w stanie wojny z Polską, to spełniała tylko obowiązek neutralnego państwa – internowała Polaków. Tak postąpili np. Szwajcarzy z Niemcami. Z mediów wiem, że II wojna światowa zaczęła się zdaniem Rosjan wtedy, gdy Niemcy napadli na Rosję. Taka interpretacja wskazuje, że ZSRR tylko troszkę złamało pakt o nieagresji, ale wojny z Polską nie prowadziło. W takim razie (każdy porządny miecz ma dwie strony) nie zabili jeńców wojennych – co byłoby zbrodnią wojenną, ale cywilną ludność (przypadkowo ubranych podobnie Polaków – ten sam krawiec), państwa będącego w stanie wojny z Niemcami, a to już zbliża nas do istoty definicji ludobójstwa. Nad tym mogą główkować prawnicy światowi i ustalić, czy można w Katyniu (nie w Smoleńsku) umieścić ten brzydki wyraz na tablicach pamiątkowych. Ewentualne konsekwencje prawne to nie moja sprawa.

  150. Nie mogę pogodzić się z faktem tolerowania przez władze tego bałaganu przed Pałacem Prezydenckim. Pamiętam „występ” ówczesnego posła PIS-u Michała Kamińskiego za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego, jak miał pretensje do Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz za roboty drogowe przed Pałacem Prezydenckim, co utrudniało rzekomo pracę ówczesnemu Prezydentowi. Teraz PIS robi burdy niemal codziennie w tym samym miejscu i krzyczy, że jest do zgodne z demokracją. Anarchia nie równa się demokracji, a jest jej zaprzeczeniem.

  151. Można tylko podziwiać szanowną Panią Redaktor za niezwykłą odwagę graniczącą z bohaterstwem i brak strachu przed tymi strasznymi Pis-owskimi siepaczami, w tym zwłaszcza strasznymi wdowami smoleńskimi. Wokół wszyscy się boją i drżą ze strachu i jedynie Pani dzielnie stawia czoło niebezpieczeństwu. Wszędzie tylko strach i drżenie. Kontrolerzy ze Smoleńska bali się Prezydenta Kaczyńskiego i dlatego nie zamknęli lotniska. Oczywiście ze strachu biedacy prowadzili samolot po fałszywym kursie i ścieżce. Z powody paniki przed reperkusjami między-narodowymi ważna osoba w Moskwie, zapewne po konsultacji z drżącym Putinem kazała sprowadzać samolot do lądowania. Teraz znowu strach przed upiornymi wdowami, których fosforyzujące gały, straszne, wystające kły a jeśli już nie kły to chociaż zęby przednie i nagany w zbroczonych krwią kończynach tak przeraziły służby rosyjskie i polskiego konsula, że pozwolili na prowokację ?odruchem serca? . Widocznie wdowy przedarły się przez granicę nocą ciemną, bezksiężycową, wioząc tablicę w torebkach, nie mówiąc o wiertarce i agregacie prądotwórczym przemycanych w portfelach, grubych bo przecież muszą pomieścić odszkodowania. Rosyjskie służby nic oczywiście nie wiedziały gdyż po rozpadzie ZSRR przestały na każdym kroku inwigilować każdego przyjezdnego a już na pewno nie inwigilują osób związanych z tragedią smoleńską. Były pewnie jak Pani pisze ?.? sparaliżowani strachem przed reperkusjami??.
    Pełna zgoda z brawurową opinią Pani redaktor, że ?.?strachu i bierności MSZ zaakceptować jednak nie sposób?..? Ale proszę o choć odrobinę litości dla zestresowanego i cierpiącego na nerwowe tiki min. Sikorskiego, który musi koić zszargane strachem nerwy w swojej strefie zdekomunizowanej. I w końcu już o panicznym strachu Haneczki GW przed zwolennikami tego paskudnego Kaczyńskiego przez którego musiała cały pałac odgrodzić metalowymi barierami i kordonem funkcjonariuszy ZOMO, oj pardon policji na całej szerokości chodnika. Chodzą słuchy, że przed kolejną miesięcznicą, a może rocznicą (informator ze strachu uciekł) Haneczka postanowiła dodatkowo wykopać głęboką fosę wypełnioną żrącymi kwasami i postawić zasieki z drutu kolczastego. Wtedy już na pewno żaden zwolennik Kaczyńskiego a już na pewno żaden wraży poseł PiS nie będzie skakał przez barierki.
    Pełna zgoda, że ?Piramidy głupoty i politycznego szaleństwa rosną coraz wyżej?
    Pozostając w głębokim szacunku dla Pani odwagi i braku strachu, że zwolennicy tego upiornego Kaczyńskiego przyjdą nocą i wdowy kolbami w drzwi załomocą, z poważaniem
    Fenaktil (jako środek p.wymiotny)

  152. Tak to się zaczyna……

    „Polskie przedszkola „wychowują Hitlerjugend”, a polskie szkoły są „wylęgarnią piątej kolumny” – w taki sposób wypowiedzieli się dyrektor litewskiego gimnazjum w Ejszyszkach Vytautas Dailydka oraz nauczyciel historii w litewskim gimnazjum w Solecznikach Arturas Andriuszaitis w czasie spotkania z litewskimi posłami i przedstawicielami litewskiego wychodźstwa.”
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/litwa-ostra-reakcja-poslow-na-antypolskie-slowa,1,4242471,wiadomosc.html

    Podobna retoryka budziła demony w Jugosławii, Sudanie, Libanie, Niemczech, Somali, Rosji, Rwandzie.
    Wskazać i zidentyfikować wroga winnego wszelkiemu złu, odczłowieczyć go. A potem następował pogrom…….
    Jak łatwo wzbudzić szowinizm?
    Czy nasi nieco niedouczeni politycy nie biorą tego pod uwagę, używając słów pełnych insynuacji i pomówień, dzielących, definiujących wroga?
    Waszczykowski stwierdził żeby ICH nie zabijać, czy wziął pod uwagę że jego koledzy partyjni budują atmosferę w której będzie się zabijać INNYCH? Nie biorą pod uwagę tego że sami mogą stać się ofiarami?
    Chyba Łodzi było za mało, dopiero jakaś seria tragedii zmusi ich do myślenia. Oby wówczas byli przy życiu, by ocenić to do czego doprowadzili. Oby tylko doczekali się procesu…….

    Ps.
    Kapitał polityczny na podziałach zbijało przed Kaczyńskim wielu polityków.
    Ostatnim był w naszej części świata Miloszevicz bodajże.
    I jak skończył?

  153. Andrzeju, czemu proponujesz na oznaczenie prezesa słowo „pomidor”. To przecież ładny, kolorowy i smaczny owoc. Słabo kojarzy się z JK. W dodatku prezes przecież już dawno /przez niemieckie pismo/ został nazwany kartoflem, jednym z dwóch /zgadniesz, kto był drugim?/. Ta nazwa ma jeszcze ten plus, że kartofel gnijąc bardzo paskudnie śmierdzi, co świetnie pasuje do wizerunku.

  154. Fenaktikl pisze:
    2011-04-14 o godz. 14:12

    Ja osobiście ustawiłbym tam armatkę wodną do mycia powierzchni ulicy.
    A kosztami obciążył „osoby prywatne” zaśmiecające ulicę.
    Nic tak nie schładza nastrojów jak zimna woda i uderzenie po kieszeni……
    Robienie cmentarza pośrodku miasta jest niehigieniczne.

  155. Bez wywodów, co ja sądzę na temat pani prof., Senyszyn (bo to moja sprawa), mogę powiedzieć: obyś pani @Marleno (11.09 dnia 14.04) Tego wszystkiego nie wykrakała. A kysz!!
    Pani @Hanno (10.53 dnia 14.04), nie usiłujmy uczynić z Jarosława Kaczyńskiego jakiejś ofiary, jak to sugeruje, z jemu tylko znanych powodów pan Napieralski. Jeśli jest, to oczekuję na pogrzeb (był taki głos), albo zamknijmy idiotę w domu wariatów. Jeżeli, natomiast przebywa na wolności i nie jest pogrzebany, to oznacza, że jest skurwielem, kurduplem, któremu pozwolono na swobodne ubliżanie najwyższym dostojnikom mojego państwa, tylko, dlatego, że ten cyniczny cham utracił fotel prezydenta RP, przeznaczony w jego mniemaniu wyłącznie bliźniakom, a następnie innym członkom jego rodziny.
    @Zygmunt (10.24 dna 14.04) pisze w nawiasie, że tablica rosyjska jest paskudna, w domyśle nasza była fajna. Panie Zygmuncie! Jest to tylko problem fachowości kamieniarzy. Nasi dysponują tworzywem sprowadzanym z różnych zakątków świata (nawet z Indii). Rosjanie pracują na tym, czym dysponują (własne rękodzieło, w rodzaju lastriko) z wykorzystaniem wiertarki z jakąś nasadką, co oczywiście nie pozwala na dorównanie polskim specjalistom w tej dziedzinie. Ważniejsza jest jednak treść, zgodna ze stanem faktycznym.
    Nasze MSZ nie schowało głowy w piasek. Opis zdarzenia zawiera wszystko, co nadal będziemy próbowali przemycić do Smoleńska, który był przystankiem w podróży do Katania!!
    Tak, jak nie jesteśmy w stanie wrzucić Rosjanom na plecy odpowiedzialności za spowodowanie katastrofy z dnia 10 kwietnia, (bo są w tej sprawie nie winni po wykluczeniu zamachu), tak też nie osiągniemy ostatecznego celu, że Katyń to ludobójstwo. Każda ofiara tej potwornej zbrodni posiada własną teczkę, indywidualne orzeczenie i wyrok, że jest wrogiem narodu rosyjskiego i osobnikiem, którego nie można poddać procesowi resocjalizacji. Pojęcia zbiorowego rehabilitowania, prawo rosyjskie nie przewiduje. Proces rehabilitacyjny, zatem potrwa do końca tego wieku, z niewiadomym skutkiem, czy da się następnie podczepić tego problemu do definicji ludobójstwa. Opory w tej sprawie zdarzają się nawet za strony polskiej!! Pomnik ofiar katastrofy może w Smoleńsku i stanie, a gubernator będzie wyposażony w tablice o różnych treściach, w zależności skąd ta wycieczka oraz gustów aktualnych władz (obu krajów, bo to, co może odpowiadać Prezydentom Miedwiediewowi i Komorowskiemu, wcale nie musi odpowiadać ich następcom). Rosjanie boją się odszkodowań tak za katastrofę smoleńską, jak i za fakt odszkodowań, gdyby uznano ten bestialski mord w Katyniu za ludobójstwo! I tu jest pies pochowany, panie Zygmuncie! Na tablicy w Smoleńsku, z całą pewnością nie będzie o tym, że udawali się do Katania, by oddać hołd ofiarom ludobójstwa. Nasze MSZ sądziło, że może przez to, że dojdzie do spotkania Ich prezydenta (współczucie) z naszym, właśnie w Smoleńsku wdowia tablica może pozostanie. A tu gówno prawda i kupa wstydu!! I to by było na tyle.
    Pozdrowienia, Czesław R.

  156. Fenaktikl (10-04-g. 14:12)
    Rozumiem, ze podobały sie panu obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu (pewnie w Sali Kongresowej też). Rozumiem, że łącznie z histerycznymi okrzykami nawołujaącymi do obalenia rządu, znakami sierpa i młota lub swastyki na wizerunkach premiera i prezydenta. A wszystko to pod krzyżem i przy mamrotaniu modlitw. Zaiste godne to uczczenie ofiar.
    Moja wrazliwość i estetyka są zupełnie inne.
    Panu myli się chyba demokracja z anarchią, a chrześcijaństwo z sekciarstwem.
    Gratuluję dobrego samopoczucia, a na zrozumienie nie liczę.

  157. Panie Czesławie (14:44),
    napisałem tylko tyle, że rosyjska tablica mi się nie podoba. Podtrzymuję tę opinię. Pańskie wnioskowanie z mojej wypowiedzi co uznaję za „fajne” jest pozbawione jakichkolwiek podstaw.
    I to by było na tyle

  158. Poczytajcie sobie wypowiedź pani Lidii Geringer de Oedenberg
    http://2009.salon24.pl/297741,znikajace-napisy-w-pe-czyli-teoria-spiskowa

    „Od 2009 r. jestem kwestorem odpowiedzialnym m.in. za organizację wystaw w PE. Wnioski dotyczące ekspozycji muszą zawierać pełną dokumentację zgłaszanego wydarzenia oraz listę proponowanych eksponatów, i muszą zostać złożone w terminie – KOMPLETNE! – od dwóch do sześciu miesięcy przed planowaną wystawą. To daje posłom pewność, że konkretne miejsce w określonej dacie będzie im udostępnione, natomiast Parlament, jako instytucja publiczna, ma możliwość sprawdzenia, jakie wydarzenie odbędzie się na jego terenie – pod egidą UE. Ponad 700 europosłów z 26 krajów potrafiło dostosować się ze zrozumieniem do tych prostych reguł i, w ciągu blisko 2 lat pracy obecnego kolegium kwestorów, nie mieliśmy ani jednej skargi na naszą działalność.”

  159. Znalazłem artykuł z życia „wyższych /moralnie/ sfer”, opis takiej opery mydlanej, jest tam kilka wierszy o jednej z „naszych czarnych wdówek”.
    http://www.polityka.pl/kraj/ludzie/292560,1,hejke-katarzyna-hejke-krzysztof.read

  160. Podzielam troskę tych z Państwa, którzy irytują się biernością rządzących. Rzeczywiście Kaczyńskiego boją się teraz wszyscy, nawet Buzek czego już w ogóle nie rozumiem. Zgadzam się z kimś, kto tu wcześniej napisał, że PO nie doczeka się jesiennych wyborów bo zostanie wcześniej zozdeptana. Co nas czeka?

  161. pamiętliwy pisze:
    2011-04-14 o godz. 15:00

    Może oni są „moralni inaczej”?……
    Dorn, Gosiewski, Kaczyńska, Kurtyka, Marcinkiewicz…..
    Sporo tych rozwodników i grzeszników jak na jedną partię wznoszącą sztandary chrześcijańskiej moralności, szacunku do prawa i sprawiedliwości….
    To co robią , jest antytezą tego co głoszą. Najbliższy znany mi wzorzec to postępowanie Kościoła Katolickiego…..
    W sprawach finansowych też jest podobieństwo- pazerność…..

  162. Z mojego outu widać, że w niedzielę pękły kolejne granice politycznego łajdactwa prezesa i jego ferajny. Przyłączam się do opinii potępiających to, co ten warchoł bolszewik wyprawia. Rząd , niestety, dryfuje – zamiast wzorem Kaczyńskich ścigać tych, którzy posunęli się dużo dalej niż sławny Hubert H.
    @Lexie
    Czy to, co robią nie powinno być ścigane z urzędu? Prezes zasłoni się immunitetem, ale-posłużę się celnym powiedzeniem Pani prof. Ewy Łętowskiej – immunitet też nie jest licencją na zabijanie.

    Poczucie bezkarności ich rozzuchwala. W końcu prezes uwierzy, że jest w stanie zdobyć władzę siłą. Niech no tylko mu się przyśni Lenin albo Piłsudski. Sięgnąłem ponownie po ?Rozważania o wojnie domowej? Pawła Jasienicy. Podobieństwo prezesa do opisanych tam postaci jest uderzające.
    @aqa
    Brawo za wszystko, co robisz na tym blogu. Szczególnie za uzmysłowienie zasług naukowych nieboszczyka prezydenta. Wiedziałem, że były marne. Ale żeby aż tak…

    Tablicowym wdowom Rosjanie mogliby przybić w paszportach odpowiednik pieczątki z niedźwiedziem, jak niegdyś robili Niemcy niepożądanym Polakom. Przynajmniej oni mieliby problem z głowy.

    Coś mi się zdaje, że pękła tama milczenia wokół sielanki rodzinnej u Kaczyńskich, przedstawianej w dwóch kampaniach wyborczych. Kolejny mit legł w gruzach. Egzemplarz Gazety Wyborczej zachowam.

  163. @ mag
    nie rozumiem co ma piernik do wiatraka. Ja tu o dzielności i bohaterstwie Pani Paradowskiej a mag o manifestacji pod pałacem. Rzeczywiście trudno liczyć Panu na zrozumienie bo gdzie Rzym a gdzie Krym, chociaż interesujące czemu tym ludziom swastyka i symbole sowietów kojarzą się z Tuskiem i aktualnym prezydentem.

  164. Kiedy nasz rząd weźmie się wreszcie do roboty i przestanie się mazać. Dlaczego tolerowane jest warcholstwo i zwykłe kpiny z przestrzegania prawa. Dlaczego paru „gnojków” będzie stawiało namiot na Krakowskim Przedmieściu, kpiąc sobie z przestrzegania prawa. Dlaczego można obrażać urzędującego Prezydenta, Premiera i uchodzi to zupełnie bezkarnie. Jedyny taki przypadek nie puszczania płazem obrażania głów Państwa było za św pamięci Lecha Kaczyńskiego, gdy skarżył pewnego pijaczka z Dworca Centralnego. Dlaczego Prezes i paru jego „kundli” może bezkarnie obrażać nas Polków, którzy akurat nie popierają go. Jedyny raz kiedy postawiono PIS do pionu, to w Brukseli, gdy samowolną wystawę ocenzurowano. Tolerowanie takiego warcholstwa doprowadzi Polskę do nieszczęścia. Premierze Tusk, zacznij wreszcie rządzić. Masz wszystkie instrumenty władzy w ręku. Nawet Prezydent ci nie wetuje. Przestań się mazać. Myślę, że wielu z twoich wyborców ma już tego dość.!!

  165. Szanowna Pani Janino !!!
    Wielkie dzieki za to ze sprowadzila Pani , dzisiaj rano niejakiego Fąfare w porannej audycji TOK FM do parteru , w dyskusji o tzw tablicach smolenskich … !!!
    Niestety w tej sprawie jest Pani chwalebnym wyjatkiem wsrod polskich dziennikarzy … 🙁

  166. Nie wszystko stracone!

    Mogą wdowy wraz z zapleczem techniczno – politycznym
    wzdłuż granicy polsko-rosyjskiej ustawić gigantyczne transparenty
    z treścią przepisaną ze swojej tablicy.Aby wzmocnić efekt przez
    gigafony nadawać komunikat tej samej treści.

    Są na świecie takie rozwiązania.

  167. Do Kanadyjczyków i innych, za oceanem
    Wybaczcie, że nie adresuję po nicku, używam umownej ksywki, ale chcę na koniec tego longplaya (469 komentarzy!), zwierzyć się z czegoś osobistego.
    Otóż otwieram nałogowo komputer ok. godz. 15:00, aby przywitać się z Wami, czytając Wasze ranne komentarze.
    To jest uzależnienie, wierzcie mi.

    Mam temat do pogadania.
    Czy nie zauważyliście Panowie, że immunitet w Polsce zamiast służyć bezpieczeństwu politycznemu posłów, coraz częściej stanowi obronę przed odpowiedzialnością karną, cywilną czy chociażby moralną. Taki Kaczyński może wykorzystać dowolnego posła do łobuzerki, aby później dać mu miejsce na liście wyborczej. Nawet mogą się na to pisemnie umawiać!

    W dyskusji o ordynacji wyborczej słyszę strach przed zjawiskiem ?Stokłosa, Gawronik? a nigdy nie padają nazwiska innych posłów-grandziarzy, którzy przynoszą wstyd Polsce, umocowani głównie lizaniem d*** szefowi.

    Tworzy się na naszych oczach jakaś kasta ?świętych krów?, które ?świadomie i w porozumieniu? z klerem, robią nam, SUWERENOWI, koło pióra.
    Nara

  168. O RANY! Przestały w en passant wchodzić cudzysłowy!
    Grozą wieje?

  169. Przepraszam, sprawdziłem, miałem w Wordzie zamienione ?proste? na ?drukarskie?
    Teraz robię test.

  170. stasieku pisze:
    2011-04-14 o godz. 16:07

    Casusu „Cimoszewicz” używam tylko ja….
    A jest chyba wart propagowania.

  171. Fenaktil
    Bo „prawdziwym Polakom” wszystko co (kto) nie po ICH myśli, a raczej MYŚLI PREZESA, kojarzy się z tymi symbolami.
    Pana błyskotliwie dowcipne uwagi pod adresem red. Paradowskiej oraz odpowiedź na mój wpis sprowadzają wymianę zdań między nami do absurdu.
    Ponieważ to dobrze nie rokuje, proponuję zawiesić/przerwać „dyskurs”.

  172. @Waldemar
    Niestety postawa Pani Janiny nalezy do WYJATKOWYCH , wsrod dziennikarzy …. 🙁
    Np niedzielna audycja red Olejnik, w ktorej WSZYSCY poza jedna T.Toranska, nie zajakneli sie w potepieniu zamiany tablic przez rosjan w Smolensku ,w tym prof Nalecz … 🙁 ( nie wspominajac o prowadzacej …..!!!! )

  173. @ aga.
    W trójce bywają jeszcze niezłe audycje muzyczne i czasem ich słucham. Gdy trafiam na audycje gadane, to zmieniam stację, bo tego nie idzie strawić. Miałem jednak zupełnie inne zdanie o Kubie Strzyczkowskim. Cóż, człowiek się uczy całe życie. Pozdrawiam.

  174. @ mag
    zgoda, nie zawieszamy ale przerywamy. Howgh

  175. mrumru pisze:
    2011-04-14 o godz. 11:36

    Moj Boze, masz racje po stokroc. Tak jest w normalnych krajach.
    A dlaczego w Polsce dzisiejszej jest inaczej? Zadaj sobie tak proste pytanie.
    Widocznie inaczej sie nie da i jestem za, chociaz, jak moze wiesz, do PiSu, czyli Jaroslawa Kaczynskiego, mi nie tak blisko.

    Zwaz, co to za kraj dzisiejsza Polska, gdzie jak moze wiesz niedawno zaczalem, nie tylko ja, patrzec w konstytucje i prawo, by zaczac hamowac poczynania mediow, tak strasznie jednostronnych, ze chyba juz gorzej byc nie moze.

    Chociaz znajac juz „talenta” tuskowych pajacy, jak m.in. bylego kucyka rezysera slaskiego, czy niesiola podhalanskiego, czy innych „wybitnych” autorytetow, co to maja jaja, albo raczej nie, to mozna sie jeszcze wiele spodziewac.

  176. Polecam gorąco relację Polaków zamieszkałych od wielu lat w Japonii, o tym jak się zachowują Japończycy po katastrofie (GW, Duży Format).

  177. Stasieku, Kartko, Staruszku, Antoniusie, Wieśku59 , mw itd.!
    Co się stało z Cynamonem59 i Klarą 2010?
    Pasą sie na innych blogowiskach?
    Przybyły w zamian nowe indywidua jakby skądsiś oddelegowane.
    Serdecznie pozdrawiam, mag.

  178. @Spioch z 12H10

    Niestety jest to BARDZO prawdopodobny scenariusz … 🙁
    Przeraza niemoc panstwa wobec warcholstwa PIS i pomoc w tym warcholstwie PISu wiekszosci polskich mediow, ktore medialnie BARDZO wspieraja PIS ……
    Zadziwia kretynstwo mediow, bo gdyby nie daj Bog prezees ze swa sekta dorwal sie do waadzy , to w pierwszej kolejnosci zalozy kaganiec na media ……

  179. antonius 14:05

    Antoniuszu, przeczytaj jeszcze raz, uważnie, oenzetowską definicję prawną LUDOBÓJSTWA, którą podałem (i którą wiernie cytujesz, dodając znaki zapytania w miejsce oryginalnych znaków przestankowych….).

    Zauważysz wtedy, że fakt iż jakieś państwo nie jest z drugim państwem w stanie wypowiedzianej wojny, a także fakt, że to państwo zabija ludność cywilną tego drugiego państwa (to z Twojej argumentacji) – ŻADNĄ miarą nie świadczy, że mamy do czynienia z ludobójstwem.
    Wg. definicji podanej, kryteria ludobójstwa są inne (jak w definicji).

  180. Czeslawie (2011-04-14 o godz. 14:44) mysle , ze o prof.Senyszyn sadze to samo , co Pan;-), niemniej jednak ma niezle pioro, ostry jezyk i klopoty ze stopniowaniem przymiotnikow;-).

    I obawiam sie tylko, ze niestety podrzucila prezesowi gotowca w postaci dekretu, ktory ten, jezeli dojdzie do wladzy jesienia ( czego, patrzac jak im teraz rosnie wbrew wszelkiej logice i przyzwoitosci, wykluczyc nie moge) skwapliwie wykorzysta.

  181. Czas umierać
    Przepraszam Państwa, pomyliłem blogi, jakaś starcza nieuwaga, przepraszam.
    W en passant cudzysłowy wchodzą, jak wchodziły.

    Droga mag, też mi Ich brak.
    Czasami znikamy z różnych względów. A to zniechęcenie, a to wyjazd, choroba.
    Ale wracamy do Swoich, to jest więź dość silna – dla mnie odkrycie swoistej cechy charakteru a może potrzeby grafomańskiej.
    Kto to wie…
    Serdecznie pozdrawiam

  182. Pojawily sie tu stwierdzenia, ze postepowanie wdow i pilotow Tupolewa bylo podobne, bo w obu przypadkach zostaly zlekcewazone procedury. Jednak moim zdaniem podobienstwa sa pozorne. Piloci Tupolewa zlekcewazyli procedury, bo chcieli uniknac klopotow. Natomiast wdowy zlekcewazyly procedury, bo chcialy narobic klopotow.

    Innymi slowy, postepowanie pilotow wynikalo z lekkomyslnosci. Natomiast postepowanie wdow bylo aktem swiadomej agresji. To jest bardzo istotna roznica.

  183. Podoba mi się pomysł Millera:

    „Warto też być świadomym, że w przeciwieństwie do Polski istnieją państwa, w których nie można „spontanicznie” umieszczać krzyży, budować pomników czy stawiać tablic o dowolnej treści. Zresztą u nas pewne tablice też byłyby nie do pomyślenia. Wyobraźmy sobie, że kilkoro obywateli Izraela ze Stowarzyszenia „Jedwabne 2010″ przyjechało do Polski i na ścianie przytwierdziło tablicę: Żydom – okrutnie zamordowanym przez Polaków w zamian za korzyści majątkowe – rodacy i przyjaciele. Życie takiej tablicy byłoby krótkie, a wrzask, jaki by się podniósł, łatwy do wyobrażenia.”

    http://leszek-miller.blog.onet.pl/Tablica-raz-jeszcze,2,ID425433881,RS1,n

    W polityce obowiązuje symetria….

  184. @mw pisze:
    2011-04-14 o godz. 16:47

    Wszystkie sprawy prawne zostawiam fachowcom, twierdzę tylko jedno – i to stanowczo! Nie ja wstawiałem znaki zapytania do twojego tekstu, a zrobił to pan „łerdpress”.

  185. Szanowna Pani Redaktor !!!

    Zamiast Panidzisiejszego wywiadu z bardzo nie interesujaca przedstawicielka PIS Light Pania Kluzikowa …. obejrze wywiad z J.Palikotem z red Michalik o 21h40 ..

  186. Stasieku drogi
    jak zwykle, gdy mam chwile zwątpienia, lejesz miód w moje serce. Dzięki Ci za to. A za oknami wiosna!
    Przeleć się na najnowszy blog red. Passenta. Ulałam tam trochę żółci (wyjatkowo byłam pierwsza).

  187. Pamiętliwy i Andrzej sprzeczają się na temat, które określenie jest lepsze dla uniknięcia „prezesa” itp. Czy ma być znany z gier towarzyskich „pomidor”, czy z niemieckiej bulwarówki „kartofel. Za kartoflem przemawia podobno jeszcze zapach psującego się ziemniaka, bardzo intensywny. Nie rozstrzygnę oczywiście tego sporu, przypomnę tylko, pod jakim hasłem umieszczono paszkwil o braciach K. „Łajdacy, którzy rządzą światem”. Był to cały cykl artykułów, tylko nie pamięta „kolegów” bliźniaków.

  188. @Narciarz2

    Nie ma znaczenia co było przyczyną lekceważenia procedur.

    Podobnie jak w znanym dowcipie o złodzieju jabłek: nie chodzi o jabłka ale o to że kradł.

  189. jacek2, w pelni zgadzam sie z p.Popowskim.

    Ja to juz zauwazylam z przerazeniem 10IV przed rokiem. On to juz mial wypisane na twarzy stojac nad cialem brata na lotnisku Siewiernyj.
    Juz wtedy sobie ukladal strategie, a moze zdazyl ja ulozyc w drodze do Smolenska.
    Wyraz jego twarzy nie mial nic wspolnego z bolem po smierci bliskiej osoby.

  190. narciarz2 16:52

    Dobre.

  191. @Marlena
    Porazajace jest to , ze prawie nikt nie zauwaza ( lub nie chce zauwazyc..) , ze Jaroslaw przeprowadza swoj pełzajacy zamach stanu …

  192. jacek2 18:29

    Jak to, nikt nie zauważa? Ja już zauważyłem na początku 2006 roku i nawet napisałem o tym list do „Rz” (wtedy jeszcze red. naczelnym był Grzegorz Gauden). Ale nie wydrukowali….

  193. Szanowna Platformo! Rób tak dalej a wyborcy Cię oleją. Nawiasem mówiąc „leci” już taka teoria, że chcecie oddać władzę więc trzeba społeczeństwu podpaść.
    Co do blogu: dziękuję Pani Paradowskiej za wlozenie kija w szprychy. Blogowicze klasa.

  194. Szanowna Pani Redaktor,

    Prosze sie nei dziwic politykom partii sondazow, ze zachowuja sie, jak zwykle, konformistycznie, tak jak dyktuja media, i (prawdopobonie) slupki poparcia.

    Jest bardzo prosta metoda na to, zeby politycy, ktorzy „wydawali sie przytomni” znow otrzezwieli. Wystarczy nie pytac ich o sprawy rocznicy katastrofy. Naprawde. Moze Pani w swoich audycjach poruszac znacznie wazniejsze teamty. Moze Pani sprobuje przekonac kolegow redaktorow z Superstacji i TOK FM, ze nie warto (jak to sie mowi w blogosferze) „karmic trolla”. Moze powstanie jakis maly medialny front rozsadku, ktory sie nie da poniesc histerii i zacznie analizowac autentyczne problemy Polski? Takie jak wykluczenie spoleczne? Mozna wszak porozmawiac o tym, co zrobic, by spora czesc naszego spoleczenstwa nie czula sie lekcewazona, a poczula sie doceniana przez panstwo/gmine. Zeby nie widziala w halasliwych manifestacjach jedynej mozliwosci wyrazenia wlasnej opinii, jedynej mozliwosci, zeby ta opinia zostala w jakis sposob wzieta pod uwage?

    Pewnei conieco na temat walki z wykluczenim moznaby przeczytac w ksiazce: „Projekt dla Polski. Perspektywa lewicowa” (to tez troszke apropos owocow Napieralskiego). Wszak wspolautorem jest prof. Reykowski, ktory w niejednej pracy temat udzialu ludzi w zyciu spolecznym poruszal

  195. Wywołany do tablicy przedstawiam mój pogląd….
    Rozpoczęcie wojny w 1939 r zarówno przez III Rzeszę jak i stalinowski ZSRR stanowiło naruszenie postanowień III konwencji haskiej z 18.10.1907 r dot. podejmowania kroków nieprzyjacielskich. Naruszenie postanowień konwencji niczym nie znosiło faktu, że w obu przypadkach mieliśmy do czynienia z rozpoczęciem wojny (bellum de facto) – bez wypowiedzenia i pod podobnymi aczkolwiek bzdurnymi pretekstami: ze strony Hitlera – ochrony ludności niemieckiej przed polskimi szykanami; ze strony Stalina – ochroną ludności ukraińskiej i białoruskiej przed skutkami wojny toczącej się pomiędzy Niemcami a Polską. W przypadku ZSRR doszła do tego iście bolszewicka interpretacja zasady rebus sic stantibus sprowadzająca się do tezy, że wobec rozpadu państwa polskiego wszystkie umowy międzynarodowe wiążące Polskę i ZSRR przestały obowiązywać.
    Zbrodnia zaś ludobójstwa nie jest związana ze stanem wojny: obojętne – legalnej czy nielegalnej. Zbrodnia ludobójstwa może także mieć miejsce w czasie pokoju. Przykłady: rzeź Ormian w otomańskiej Turcji w latach 1915 – 1917, Wielki Głód w Rosji w latach 30-tych czy rzeź w Rwandzie.
    Inna rzecz, że zbrodnie ludobójstwa są także i na ogół konsekwencją i narzędziem walk wewnętrznych, wojen domowych itp.

  196. pamiętliwy
    Chodzi mi oszywiście o znaną mi grę z dzieciństwa, pomidor to taki neutralny symbol i mógłby pomóc społeczeństwu zapomnieć o prezesie.
    Jeśli chodzi o kartofla uważam, że to byłaby żadna zmiana. Każdy by wiedział o kim mowa.

  197. Mak! Sprawa bardzo prosta.
    Gdy na wysokości 100 metrów dwa przyrządy, które powinny wskazać jednakową wysokość – różnią się o prawie 100 metrów, to każda załoga doświadczona, niedoświadczona, genialna lub początkująca – ucieka w górę bo nie wie na jakiej jest wysokości. Przy zerowej widoczności i w bezpośredniej bliskości ziemi! Każda załoga. Bez wyjątku.

    Nasza załoga zaakceptowała różniące się między sobą wyniki, z czego jasno wynika, że jednym z dwóch pomiarów nie ufano.

    Fakt, że skończyło się katastrofą dowodzi, że nie ufano danym przekazanym przez Rosjan.

    To, że działo się to w milczeniu, dowodzi, że prawdopodobnie ten brak zaufania nie powstało w chwili nastąpienia owej różnicy w pomiarach, tylko było wymyślone przez jakiegoś paranoika już grubo wcześniej (wyżej).

    To, że wskazanie obu wysokościomierzy były śledzone (przez tajemniczy „A”) jasno wynika ze stenogramu rozmów i z parametrów lotu (na 250 metrach i na 100 metrach podaje wysokość rzeczywistą samolotu).

    I powtarzam tezę (można nazywać tezą Indoora. powtarzam ją od 13. czerwca 2010 roku) : gdy dwa przyrządy się różnią wskazaniami i jednemu się ufa, to znaczy drugiemu się nie ufa.

  198. Nie chciałbym grac meczu. my kontra wy, rzucać argumentem, by dostać następny i tak w kolko, czyli Witamy w Polsce.

    Ale myślę wymaga refleksji to, co znalazłem w sieci.
    Kto by pomyślał, ze nie zna wól, jak cielęciem był
    http://citisus.salon24.pl/297599,blekitny-marsz-po-czyli-kto-pierwszy-dzielil-polske

    Ciekawe zwłaszcza to pierwsze zdjęcie.
    Troche mi to przypomina moj „spacer” z klifu inspirowany gajowym bronkiem z Rzeczpospolitej, o ktorym pisalem niedawno, a ktory bardzo chcial, bym takie kroki przedsięwziął.

    Tak wiec, jak juz, to jakos unicestwiac chcemy sie razem.
    Pytanie po co? Kto ma w tym interes?
    Ach, co chwile to pytanie stawiam. Nudne juz.

    Wazne teraz i tutaj. Ale to tez nudne.

    No wiec co jest wazne?
    No chyba nastepny mecz pilkarski gabinet kontra ministerstwo, oczywiscie informacji.

    Nie ma jeszcze? No to trzeba stworzyc.
    Do lata ma byc nowa ustawa. Bede nocowal w Sejmie, az sie uchwali.
    Ach przeciez nia ja. Jeden z graczy.
    Ten z gabinetu, prezesa.

  199. „Lecz nade wszystko – słowom naszym, Zmienionym chytrze przez krętaczy, Jedyność przywróć i prawdziwość: Niech prawo – zawsze prawo znaczy, A sprawiedliwość – sprawiedliwość.” – Julian Tuwim, polak, żyd, patriota.

  200. Lex pisze:
    2011-04-14 o godz. 19:22

    a jak wedlug Pana wyglada wczesniejsza akcja Polski pomagajaca w dzialaniach Niemiec wobec Czechoslowacji w 1938 roku?

  201. @happypolishman – to ciebie miała na myśli @mag, pisząc o różnych indywiduach.
    Czy nie rozumiesz, ze tu nikogo nie śmieszy twoje powiastki o gajowym. To nudne. Że nikogo nie onteresuje twoje autoreklamiarstwo swoich i cudzych blogów ? A dalczego ? bo . s ł a b e . są .
    Po kilku próbach wiem, że w twoje linki klikać nie warto.
    Za wciskanie nam Wildsteina, Zaremby i innych-takich-słabego-pióra robiących-koło-pióra z góry stanowczo dziękuję.

  202. Bardzo mi sie podoba takie postanowienie sprawy. Histeria spowodowana najazdem na Smolensk przed rokiem i w konsekwencji katastrofa lotnicza jest nieuzasadniona. Niechec do Rosji z powodow, badz historycznych badz innych nie uzasadnia irracjonalne zachowania i przeszkadza w utrzymaniu stosunkow sasiedzkich. Juz komentowalem ze Nauczyciel Narodu powinies zaocznie byc postawiony przed sad wojskowy, pod zarzutem pozbawienia kraju funkcjonujacego rzadu na okres kilku miesiecy oraz sil zbrojnych. Nie wiemy czego sie dowiedzieli Rosjanie ze znalezionych Blueberries, i jakie tajemnice Natowskie wyszly na jaw.

  203. @mag, @stasiekuja też mam nadzieję, że wrócą :

    i klara
    i Anna-NoVa
    i Monteskiusz
    Lewy Polak i
    TJ (koniecznie !!!)
    i Dr.Hardy
    i cynamon i

    iiii … inni,
    których mam na myśli , (sorry, w tej chwili mam dziurę w głowie,
    ale brak mi jeszcze kogoś )…

    Pocieszam się, że Lex też znikł kiedyś wraz ze swoimi PRZEDOWCIPNYMI przeglądami wydarzeń tygodnia…
    po czym się jednak szczęśliwie znów pojawił !

    @Lexie- tutaj mam wreszcie okazję powiedzieć ci, że bardzo mnie to cieszy –
    ta Twoja obecność na tym blogu

    serdecznie pozdrawiam wszystkich Drogich Nieobecnych

  204. „…Co do sporu o to, czy zbrodnia katyńska była ludobójstwem , to, choć zginął w Katyniu mój stryj, uważam, że w rozumieniu przyjętej w prawie międzynarodowym definicji ? nie była. Była barbarzyńską masową zbrodnią wynikającą z polityki i ideologii stalinizmu…”

    – napisał Adam Szostkiewicz

  205. Joanna Kluzik-Rostkowska u Janiny Paradowskiej, 20:40
    Mnie jest żal Pani Joasi. To ciepła osoba, podobno kompetentna w dziedzinie, w której była ministrem. Nawet jako szef kampanii Kaczyńskiego, nie budziła u mnie agresji.
    Zastanawiałem się dlaczego osoba prowadząca kampanie odrażającego, szkodzącego Polsce osobnika, wywołuje u mnie współczucie, zamiast odruchu sztywnej szczęki.

    Dlaczego PJN nie wejdzie do PO i da spokój z beznadziejną walką o głosy?

    Panie Pawle, Pani Joasiu, hop do Platformy!
    A przynajmniej zacznijcie rozmowy…

  206. @indoor_prawdziwy – „tezę indoora” akceptuje bez zastrzeżeń, tylko nie mam jasności o jakich dwóch przyrządach piszesz – czy masz na myśli wskazania radiowysokościomierza i wysokościomierza barycznego?

  207. Fajnie się czyta rozważania zwolenników PO o ilości diabłów w szpilce czy ile szczebli ma drabina do nieba.

    Dla elit KOR, S i Krk czy z PO czy z PiS państwo jest po to by oni się wyżywili (byli przy korycie).

    Dlatego, łamanie podstaw demokracji w kraju jak i w partiach, prowokacje polityczne, używanie sądów i prokuratury przeciw politycznym oponentom to dla nich norma.

    Kaczyński ma teczkę na Tuska i vice versa. Dlatego Tusk biorący pensje premiera nic nie zrobi Kaczyńskiemu za łamanie prawa bo sam nie lepszy.

  208. Zajęcie Zaolzia przez Polskę w październiku 1938 r nastapiło nie w wyniku działań wojennych lecz w wyniku wymuszonego przez Polskę przyjęcia w dniu 1.10.1938 r przez rząd Czechosłowacji polskiego ultimatum z 27.09.1938 w sprawie przekazania Zaolzia.
    Wiecej na ten temat tu:
    http://forteca.w.activ.pl/zaolzie.html
    *
    Z zazdroscią i żalem niejakim muszę sprostować błedne przekonanie aqi, – to nie ja byłem autorem PRZEDOWCIPNYCH komentarzy wydarzeń tygodnia na blogu p. Paradowskiej. Jeśli pamięć mnie nie zawodzi to był to Lestat, który po opuszczeniu bloga p. Janiny założył własny blog. Czy dalej go prowadzi – nie wiem

  209. Adam 2222 – a ty się dobrze czujesz ?
    A w domu wszyscy zdrowi ?

  210. rzeczywiście, @Lexie ! Ale i tak cię od lat jak najbardziej pozytywnie pamiętam !

    Czy to jest ten sam Lestat ?
    http://lubczasopismo.salon24.pl/smolenskarocznica/post/295552,10-kwietnia-moja-rodzina

  211. Aqa,
    być może. Po wygooglowaniu wiele tasgów lestatowych się pokazuje.
    Nie wiem. Nie śledziłem losów Lestata po jego przejsciu na swoje.

  212. Tagów – nie tasgów. (Za)Grube paluchy. 🙂

  213. MAK!
    Tak. Mówię o wysokościomierzu radiowym, który pokazuje wysokość względem gruntu i wysokościomierzu barometrycznym, który pokazuje wysokość względem początku pasa startowego ( na podstawie danych przekazanych przez obsługę lotniska). Podczas gdy ostatni raz Nawigator powiedział „100 metrów” to drugi przyrząd już pokazywał około 20 metrów. A ten drugi przyrząd również był śledzony (przez nieznanego „A”).

    Oczywiście pilot mógł jeszcze jakieś informacje mieć o wysokości (GPS?) ale ze stenogramu i z faktu że samolot się rozbił raczej wynika, że zniżali się według wskazań radiowysokościomierza, lekceważąc wskazania drugiego przyrządu, mimo iż jego wskazania również ktoś obserwował.

  214. @indoor_prawdziwy – teraz rozumiem. Wszysko się zgadza: lot we mgle wg wskazań radiowysokościomierza na podejściu do nieznanego lotniska 🙁

  215. Lex pisze:
    2011-04-14 o godz. 19:22

    A czym się różni wojna wypowiedziana od niewypowiedzianej, że nieśmiało spytam?
    Chodzi o to żeby się zabijać w majestacie prawa?
    Czemu służą te dywagacje?

  216. Sporo osób narzeka że PO i Tusk sa tchórzliwi.
    A ja zaczynam coś kojarzyc
    Niejaki Roman Giertych, kiedy przestał byc wicepremierem, wygarnal otwartym tekstem, że Prezes zbierał haki na WSZYSTKICH.
    Chyba w pierwszej kolejności jednak na chłopaków z PO i na Tuska ?
    Ale na Kluzik , Jakubiak i Bielana tez !
    Czy zaden z debili z TVN24 nie może wpaśc na pomysł żeby w tym temacie przepytać Romka ?

  217. aqa pisze:
    2011-04-14 o godz. 21:16
    Witaj, witajcie zatem. Nie wszyscy będą zadowoleni z powrotu , karwoj8 chyba nie , a moze tak, bo ja mam dla niego dobre słowo.
    Ogladałam dzisiaj w Superstacji program red. Paradowskiej. Bł bardzo dobry. Najpierw pomyslałam , po co?
    To zadziwiające jak pani Kluzik przy kazdej swej wypowiedzi potwierdzała brak swojej wiarygodności.
    1.No bo czy znając prezesa ileś tam lat można było uwierzyć , ze jest inny?
    2.No bo jak można było akceptowac IV RP , a teraz mówić , ze to przeszłość.
    3.No bo jak pani Kluzik mówi PiS bez prezesa tak , a z prezesem nie-to co z jego ludxmi Błaszczakiem, Kuchcińskim, Kempką, Wróbel , Sobecką itd…Cały łancuszek bym mogła wymienić.
    4. No i czy pani Jakubiak ma takie samo zdanie jak pani Kluzik.
    Dla mnie ona sama oraz jej partia PJM jest najbardziej niewiarygodna. Pani Jakubiak mówi innym głosem niż p.Kluzik i prezesa cały czas kocha.
    Przy pani Kluzik pan Napieralski w mojej ocenie wypada pozytywnie. Jemu chciałabym zaufać, a na tej pani mi nie zależy. Niech sobie mówi co chce.
    W swej naiwości jest rozbrajająco śmieszna, tak jak cała jej partia czy stowarzyszenie.

  218. aga Dzieki , Twoje nauki nie poszły na marne. Czasami pisząc poszybują za bardzo i wówczas zapominam zakończyć!
    Jeszcze dwie osoby mi pomogly. Dzieki za bezinteresowną pomoc. korwoj8 do dawnych czasów PRL-u (w nawiązaniu do artykułu z krytyki politycznej) nie ma co wracac. Było mnięło. Nie wszyscy pamietają , a młodzi powtarzaja co im najbliżsi przekażą. Ot choćby pewien mój znajomy mówi , że to były bardzo złe czasy , bo jego ojciec nie mógł skończyć studiów gdyż nie należał do partii. Bzdura , nieprawda!
    Dla niego to były złe czasy, a ojciec po prostu chciał się dostać bez egzaminów z pewnej puli dla przedsiębiorstw. Mógł sie przygotowac i zadwać, anie wciskac teraz nieprawde synowi.
    Zostawiłabym ten PRL w spokoju. Już napisałam , ze nie jestem wrogiem Pana opcji, ale mam watpliwości.
    Brakuje mi Wojciecha Olejniczaka, brakuje mi Ryszarda Kalisza, dobrze , ze choć premier L.Miller jest aktywny i , ze p.Napieralski jemu pozwala.
    Do zwrócenia mej uwagi w stronę lewicy spowodował powrót L.Millera do polityki. Mam nadzieję , ze p.Napieralski nie wyautuje tak ja powzej wymienione dwie osoby. Stąd karwoju8 moje watpliwości.
    Czy mam powód do tych watpliwosci? Proszę, powiedz!!!
    aga widzę , ze znalazłaś trochę czasu, dawno Cię nie było.
    Lewica ma słaby marketing i słabe wystąpienia. Spot z lodówką beznadzieny bo:
    1. szary
    2.zniechęcający
    3.bez akcji
    4.zmięta kartka
    No i ten tekst:lodówka codzień bardziej pusta. Na usta się ciśnie , to trzeba nie brać z lodówki lub uzupwłniac zakupry.
    Ja wiem jaki mial być sens, ale nie wyszło!. Po takim spocie jałowym to nawet do wyborów nie będzie chciało się iść.
    Swoją drogą nie jestem przeciwko lewicy, ale….

  219. Pani Redaktor , proszę nie zapraszać pani Jakubiak, nie zasługuje na to aby zasidac na przeciwko Pani w fotelu Superstacji.

  220. vannelle pisze: 2011-04-14 o godz. 17:38
    „Nie ma znaczenia co było przyczyną lekceważenia procedur. Podobnie jak w znanym dowcipie o złodzieju jabłek: nie chodzi o jabłka ale o to że kradł.”

    Ma ogromne znaczenie. Dla kazdego sedziego istnieja „okolicznosci łagodzące” oraz „okolicznosci obciazające”. Do tych pierwszych moze nalezec nieswiadomosc konsekwencji popełnianego wykroczenia czy przestepstwa. To przypadek pilotow, ktorzy łamali, ale bez swiadomosci konsekwencji. Mysleli, ze w konsekwencji wylądują albo chociaz „uczciwie sprobują” wylądowac.

    Do okolicznosci obciązajacych zwyczajowo zalicza sie planowanie czynu, czyli premedytacje. To jest przypadek dwu wdow. Planowaly złamanie procedur na długo przed przekroczeniem granicy.

  221. Jaroslaw Kaczynski to czlowiek zahamowany w rozwoju. Doszedlem do tego wniosku po przeczytaniu kilku jego wypowiedzi na temat katasrtofy. Mowi np., ze gdybyby nie byl zmeczony opieka nad matka, to by poradzil bratu jazde do Smolenska pociagiem. Naiwne sciaganie sympatii czytelnika swoimi troskami osobistymi polaczone z praktycznie biorac wzieciem winy na siebie? Tak sie rozsadny polityk nie wypowiada. Nic dziwnego, ze na arenie polityki miedzynarodowej PiS jest w pogardzie.

  222. Naszym patriotycznym obowiazkiem jest uswiadamiac wspolrodakow jakim niebezpieczenstwem jest dla nich Jaroslaw Kaczynski. Mozemy to robic wychodzac z tym w sposob spokojny i przekonywujacy w tych srodowiskach, do ktorych mamy dostep. Argumenty mamy po naszej stronie bardzo powazne.

  223. @ staq pisze: 2011-04-14 o godz. 21:39

    Kilka przykładów, resztę poszukaj na necie jak Ci pamięć nie dopisuje.
    Obiad w Drawsku
    prowokacja przeciw Tymińskiemu
    prowokacja Olin
    prowokacja Alek
    atrapy bomb w W-wie
    prowokacja z Cimoszewiczem
    prowokacja z Blidą
    sąd kapturowy na Lepperze
    Autorzy i wykonawcy pozostali bezkarni

  224. @Adam 2222 (wpis z 2011-04-15, godz. 05:11)
    Dzięki za podaną nam wylicznkę.
    Pozdrawiam

  225. @Adam 2222 (wpis z 2011-04-15, godz. 05:11)
    Przepraszam: Dzięki za podaną nam wyliczankę.
    Ach ten pospiech. Po jutrzni spieszę na małe „biczowanko”, a potem już same przyjemności jak śniadanko.

  226. wilbik pisze:
    2011-04-14 o godz. 21:05

    Przynajmniej szczerze piszesz, to cenie, chociaż wiadomo w polityce trzeba kręcić, jak ci wajchowi, co to biednemu premierowi co rusz przeszkadzają i wajchę przestawiają.

    Jak ci sie nie podobam, omijaj mnie z daleka szerokim lukiem.
    Ja wiem, ze są tacy, a jak przynajmniej jeden się zainteresuje, to jestem kontent, którzy są ciekawi tego, jak widać Polskę, Polaków, ich (nie)poważne sprawy z dystansu, świata nie zaczadzonego histeria.
    I tyle.

    Bo ta pani redaktor, czy inni z tej gazety, nie mowiac o ekipie (pseudo)dziennikarskiej z Wyborzej, czy innych telewizji i gazet słusznych, to histerycy, by nie powiedziec ostrzej. „Chora” sekta na punkcie Jarosław Kaczyński.
    Oczywiście to tylko blef. Wiadomo, ze ratują swoje d …

  227. happypolishman,
    wchodzić tyle razy na czyjś blog, czytać pasjami i pasjami po wielokroć przekonywać w komentarzach, że czytać nie warto… Zdrowo to nie wygląda, o „dystansie” nawet nie ma co bajdurzyć, pachnie jakąś niezdrową obsesją 🙂

  228. A czym się różni wojna wypowiedziana od niewypowiedzianej…

    Tym, że pierwsza jest wypowiedziana a ta druga nie. 😉
    Zaś od strony „technicznej” – niczym. Wojna wszczęta bez wypowiedzenia stanowiła naruszenie prawa międzynarodowego (III konwencji haskiej), zaś wojna agresywna ( bez względu czy wypowiedziana czy nie ) – naruszeniem paktu Brianda-Kellogga z 1928 r.
    PS. Dywagacje były próbą odpowiedzi na pytanie antoniusa czy polska po 17.09.1939 była w stanie wojny z ZSRR. Moim zdaniem – była analogicznie jak po 01.09.1939 r – z Niemcami.
    A na temat aneksji Zaolzia – pytał otu.
    Grzeczny jestem więc pytany – odpowiadam w miarę swoich mozliwosci.

  229. Vera, doskonaly komentarz. W pelni utozsamiam sie z twoimi slowami.
    Mowiac elita narodu o tych ktorzy zgineli w wypadku lotniczym to naduzycie. Rzeczywiscie ludzie ci zajmowali wysokie, niektorzy najwyzsze stanowiska panstwowe. Wielu z nich bylo jednak malymi ludzimi (oczywiscie nie mowie o wzroscie).
    Zastanawiem sie tez czy Polska ma elity. I mam na mysli ludzi swiatlych, wyksztalconych (i nie mowie tu o dyplomie studiow wyzszych), ludzi niezaleznych intelektuanie, potrafiacych zaimponowac, emanowac kultura, ideami, potrafiacych przeciwstawic sie oglupianiu spoleczenstwa, wykorzystywaniu go, czesto upodlaniu.
    I tu niestety panuje pustka. Zdarza sie czasami pojedynczy glos sprzeciwu (Wajda, Tokaczuk przeciw contra wawelska farsa), ale sa to glosy wyizolowane, zakrzyczane.
    Czy Polska nie ma filozofow?
    Czy Polska nie ma prawdziwych intelektualistow?
    Czy Polacy skazani sa na jedynie sluszna katoprawicowa idnoktrynacje
    juz od prawie niemowlecego okresu?

  230. Lex pisze:
    2011-04-15 o godz. 09:52

    zadalem pytanie, gdyz w obu wypadkach slyszalo sie tlumaczenie, ze chodzi o „ochrone” ludnosci na zajmowanych terenach. Dodalbym tutaj jeszcze wczesniejsza sprawe z 1918-20 r.

  231. @Mak pisze:
    2011-04-14 o godz. 13:29

    Szanowny materiale do wyrobu „opiatów”, które tak nieortograficznie smakowały prezesowi!(„obiat”)
    Ja to już kiedyś skomentowałem. Prezes dobrze napisał „t” tylko powinno być „p” zamiast „b”, bo myślał o prochach, których używał w kampanii wyborczej, a nie o głupim obiedzie.

    Wybacz długie przywitanie. Korciło mnie po tak krótkim nick’u. Poza tym proszę śmiało użyć więcej dużych liter w nicku, abyśmy nie mieli wątpliwości, że mamy do czynienia z ekspertem lotniczym.
    Zgadzam się w 100% (lub więcej) z tym co piszesz o hipotezie fałszowania wartości ciśnienia, to wymyślił „Indoor”, ja tylko „rozwinąłem” kuszącą hipotezę. Jako samozwańczy specjalista od wysokościomierzy w samolotach Tu-154M (zarówno odnośnie liczby, typu i nazw) sądzę, że cala załoga, z pomocnikami włącznie miała „szmergla”, lub była sparaliżowana.
    Tu się kłania nieznana jeszcze teoria zamachowa. W ostatniej minucie lotu wróg mógł rozpylić gaz paralaaiżujący z ukrytego zbiornika,impulsem elektromagnetycznym, a NKWD schowało materialny dowód zbrodni skrzętnie po katastrofie. A może jeszcze go nie znaleźli i aa nie chcą oddać wraku, jak sądzą pisowskie ofiary? Dlatego nie słychać pilota, ani generała przez ileś sekund przed katastrofą. Dopiero szok „brzózkowy”, albo limitowany okres działania trucizny pozwoliły załodze na wzywanie nierządnic do pomocy (kurwaaaaa!!!!!). Jak się prezentuje taka teoria? Zapytam Macierewicza, czy jego intuicja potwierdzi moje genialne przypuszczenia.

    Dziękuję za informacje o życiu seksualnym i rozwiązłości osobników z gatunku „czarnych wdów”, nie rozumiem tylko dlaczego samica nie wykonała obligatoryjnego pożarcia samca, gdy kopulował z inną samicą, tylko czekała na Tuska i Putina?a

  232. @Lex pisze:
    2011-04-15 o godz. 09:52

    Dziękuję za pomoc w dyskusji z żoną na temat wojny. „Pojednanie” jest bardzo ważne i to z dwóch powodów:
    1) Nasze wpisy w NSP2011 różnią się zasadniczo (miejsca urodzenia – Ternopil i Kędzierzyn),
    2) „walczymy” ze sobą ideologicznie (mleko matki) od 1955 roku i zawsze przegrywam w sprawach politycznych, mam tylko przewagę np. odnośnie wysokościomierzy w tupolewach, bo żona tylko wie, jak działa aneroid i nie myli z androidem, ani Anodiną, bo też skończyła fizykę.

  233. Był pracownik komisu samochodowego, który wciskał klientom złom. Ale ni stąd ni zowąd właściciel wyrzucił pracownika na bruk. Ten założył po drugiej stronie ulicy własny komis i zaczął ogłaszać w wykupionych reklamach, że pracując w tamtym, poprzednim komisie oszukiwał klientów: cofał liczniki, łatał dziury w karoseriach plastrem i sprzedawał złom w cenie świetnej limuzyny. Ale teraz to już przeszłość i obiecuje sprzedawać tylko dobre samochody, a tych, którzy kupili poprzednio od niego auto, zostali oszukani i ich auta nie chcą jeździć, to on przeprasza.
    Powiecie, że to niemożliwe, aby w świecie biznesu ktokolwiek zachował się tak nieracjonalnie? No tak, coś takiego stać by się nie mogło, choćby dlatego, że oszukani nabywcy złomu mogliby wytoczyć proces nieuczciwemu sprzedawcy i zażądać odszkodowania.
    Tymczasem coś takiego jest możliwe w świecie polityki. Bo to przecież opis działania pani Kluzik-Rostkowskiej.
    I bardziej mnie dziwi, że ta jej partia ma kilka procent poparcia, niż to, że Kacz…przepraszam, Kartofel ma 20% wyznawców. Bo wyznawanie jest aktem uczuciowym, trudnym do oceny logicznej, a popieranie Kluzik jest jednak aktem rozumowym, tylko chyba bez rozumu?

  234. @narciarz2

    Odniósł się Pan do mojego komentarza gdzie napisałem:”Nic lepiej nie opisuje przyczyny ?smoleńskiego lądowania? niż zachowanie wdów smoleńskich.”

    Wyraźnie piszę o przyczynach. Przyczyną było łamanie procedur.
    Pan zaś sprowadził rozmowę do rozważań o motywacji łamiących procedury.
    Na razie jesteśmy na etapie ustalania przyczyn a nie wskazywania winnych.

    W swoim komentarzu chciałem powiedzieć, że nawet katastrofa nie nauczyła poszanowania prawa i procedur.

    Ukłony

  235. abmiros pisze:
    2011-04-15 o godz. 01:59

    Jaroslaw Kaczynski to czlowiek zahamowany w rozwoju. Doszedlem do tego wniosku po przeczytaniu kilku jego wypowiedzi na temat katasrtofy. Mowi np., ze gdybyby nie byl zmeczony opieka nad matka, to by poradzil bratu jazde do Smolenska pociagiem. Naiwne sciaganie sympatii czytelnika swoimi troskami osobistymi polaczone z praktycznie biorac wzieciem winy na siebie? Tak sie rozsadny polityk nie wypowiada. Nic dziwnego, ze na arenie polityki miedzynarodowej PiS jest w pogardzie.

    Zgadzam się i dodam coś jeszcze. JK powiedzial publicznie , ze gdyby wiedział wczesniej to o czym dowiedział się dwa dni po wypadku samolotu w Smoleńsky, inaczej by zareagował. Twierdzi, że informacje gdzieś utknęły i nie zostały jemu odpowiednio wczesnie przekazane.
    Kolejne pomówienia, kolejne domysły chorego z nienawiści psychopaty.

    abmiros pisze:
    2011-04-15 o godz. 04:06
    Zgadzam się.

    Tomasz Wilk-Grzelak pisze:
    2011-04-15 o godz. 09:38

    Tutaj co jakiś czas taki ktoś się zjawia, mnie to zadziwia, że też nie szkoda tym osobom czasu! Chyba , ze to polecenie słłużbowe, a to co innego.
    Mnie by się nie chciało.

  236. pamiętliwy pisze:
    2011-04-15 o godz. 10:47
    Dobry opis ,dobry przykład.
    Słuchałam dziś kolejnego smiesznego wywiadu w TOK FM rano. Gościem był p.Poncyliusz. dążył w swych wypowiedziach do tego , aby słuchaczom przesłać przekaz, ze oni tzn PJM z PO wiecej łączy niż dzieli.
    Z PSL-em nie mieliby o czym rozmawiac, oraz , ze PSL, PiS i SLD jest razem po przeciwnej stronie niż oni. Oni tzn PO i PJM.
    No trzmajcie mnie państwo!
    PS-Ciekawe czy moja nieulubiona p.Jakubiak, wciąż zakochana w JK też ma takie samo zdanie.
    Ciekawe!!!

  237. @Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-04-14 o godz. 20:27

    ***Gdy na wysokości 100 metrów dwa przyrządy, które powinny wskazać jednakową wysokość ? różnią się o prawie 100 metrów, to każda załoga doświadczona, niedoświadczona, genialna lub początkująca ? ucieka w górę bo nie wie na jakiej jest wysokości. Przy zerowej widoczności i w bezpośredniej bliskości ziemi! Każda załoga. Bez wyjątku. ***

    Jeśli było tak, że ktoś odczytał „0”m czyli – wylądowaliśmy szczęśliwie, a druga osoba mówi: „Nie, nie, my jesteśmy 100 m nad lotniskiem”, to zdrowy człowiek zaklnie i powie: „To gdzie k… właściwie jesteśmy”? Normalną reakcją jest natychmiastowe „spieprzanie” w górę i tu się zgadzam z Indoorem.
    Różnica 100 m mogła być w drugą stronę, czyli jeden mówi 100 a drugi 200, wtedy reakcja powinna być identyczna, gdy „g…” widać, czyli brakuje weryfikacji wizualnej.
    Ja jednak przypuszczam, że ani pierwszy ani drugi pilot nie patrzyli na ten piękny przyrząd zielono świecący z czarnymi cyferkami, tylko szukali we mgle ziemi, bo ich przyrządy pokazywały różnicę wysokości prawie 200 m a nie 100 m!!!
    Nawigator miał w polu widzenia oba cyfrowe oraz radiowy, ale po obniżeniu <400 m patrzył tylko na radiowy. Do wysokości 400 m było to "ganc pomada", nawet korzystał na pewno z barycznego, ale którego z pięciu? Miał bliższy z lewej strony, ale ten wskazywał złą wysokość, ale chyba dopiero nieco niżej. Z prawej strony powinien być dobry (koło kolana drugiego pilota) i myślę, że mógł z niego skorzystać, choć nadal otwarta jest sprawa, kiedy dokładnie przestawiono przyrząd główny – pierwszego pilota i czy to była pomyłka czy celowa robota, aby oszukać TAWS. Komisja Millera powinna to rozstrzygnąć. Szacuje się, że ta zmiana była na wysokości około 350 m. Pilot musiał to zauważyć, gdy nawigator sięgał przed jego "miękkie podbrzusze", bo przyrząd był dokładnie w linii wolantu (jeśli to nawigator manipulował a nie sam pilot).
    Radiometryczny ma początek skali w okolicy 300 m i wtedy dopiero zaczęły się kłopoty z powodu dziwnego ukształtowania terenu, dołki i dołeczki – w "czeluściach" ostatniego praktycznie zakończyli lot opadający i to za głęboko, poniżej płyty lotniska..

    Stenogram czytałem blisko rok temu, ale nie pamiętam takiej sytuacji, że były głośno wypowiedziane dwa odczyty, różniące się o 100 m. Mnie zaskoczyło ogłupienie całej załogi w innym momencie, kompletny brak logiki. Mianowicie jest odczyt – "100 m", ok! Obojętnie z jakiego wysokościomierza. Wszyscy wiedzą, że samolot spada z szybkością bliską 10 m/s. Po upływie 8 sekund słychać spokojny głos nawigatora: "100 m" tzn. lot był "poziomy", a każdy dziecko z pierwszych klas szkoły podstawowej obliczy w pamięci: 8s, w sekundzie 10 m niżej, powinno być 80 m niżej, a więc jesteśmy na wysokości 20 m i po3 sekundach z nas zostanie tylko miazga. W tym momencie ktoś powinien wrzeszczeć o tej pomocnej w działaniu kurwie i piloci powinni rwać na siebie wolant (wyłączając nielegalnie użytego autopilota) i wcisnąć manetki mocy do oporu, aby zahamować spadek i próbować się uratować. A tu….długo, długo nic! Dalsze czekanie na cud i zobaczenie ziemi. Tego nie jestem w stanie zinterpretować na korzyść żadnego z członków załogi, mogę tylko dywagować na temat hipnozy zbiorowej, psychicznej lub farmakologicznej, stąd moja idiotyczna teoria zamachowa w poprzednim komentarzu.

  238. Pani Redaktor-moja ulubiona
    Ogladałam kiedyś Pani wywiad w Superstacji z P.Poncyliuszem. Rozbawiłam się, mówił jakby był w w półsnie, czy wiedział co mówi-nie wiem. Poglady? Żadne, na pewno nie racjonalista.
    No , a p.Kluzik z tym tygrysim skokiem! Mnie to się skojarzyło ze skokiem na bank!!!
    PS-Proszę już nigdy nie zapraszac tego pana też, bo pomysli, ze jest ważny.

  239. Fenaktikl pisze:
    2011-04-14 o godz. 14:12
    Co do tego strachu. Wyobrażasz sobie, że Sikorski uzgadnia z Rosjanami zdjęcie tablicy, której nie umieszczali??? Wyobrażasz sobie ten wrzask???
    Pani Gronkiewicz-Waltz może coś robić w granicach prawa. Podobno miało być x-tysięcy ludzi na Krakowskim Przedmieściu, to też maksymalnie starano się o bezpieczeństwo. Wiadomo, że gdyby nie było barierek, pod pomnikiem Poniatowskiego mielibyśmy las krzyży, świeczek i ludzi, których trudno byłoby usunąć. Wiadomo też, że zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego wszystko zrobią żeby pokazać jak są dyskryminowani.

  240. Podpisuję się obiema rękami pod tymi wnioskami!

    Jaka ulga przeczytać taką opinię. Oglądałam wiadomości, które historię z tablicą przedstawiały jako „Skandal wywołany przez Rosję” (zarówno Fakty jak i Wiadomości!) i nie mogłam się nadziwić takiemu przedstawianiu sprawy!

  241. antonius, 11.52. Prawda jest taka, że żaden z tych niedouczonych pilotów nie miał prawa znaleźć się w kabinie tego nieszczęsnego TU 154M. Niestety ktoś ich tam wsadził i to było przyczyną śmierci elity Rzeczpospolitej. Braku tej elity w życiu trudno jednakże dostrzec. Zastąpiły ich skutecznie inne elity.

  242. Rozważając „zamieszanie” na Krakowskim Przedmieściu, czyli obchody „miesiączki starego kawalera”, mam pewną uwagę. Otóż immunitet poselski chroni przed karą za wykroczenie lub przestępstwo. Ale nie jest równoznaczny z pozwoleniem na łamanie prawa. Czyn bezprawny pozostaje bezprawnym, tylko nie ma kary, niestety. Ale immunitet nie jest pozwoleniem na łamanie prawa. Jeśli ktoś stawia legalnie płot i nie życzy sobie gości, to przeskoczenie płotu jest bezprawne i takiego nieproszonego gościa można wyprowadzić, a „zwykłego” człowieka odpowiednio ukarać. Posła ukarać nie można, ale wyprowadzić tak. Oraz zawiadomić Marszałka Sejmu o bezprawnych uczynkach posła. Tymczasem na Krakowskim Przedmieściu posłowie, ci Piękni i Seksowni, przeskakiwali płot tak, jakby im się to należało. Jak by legitymacja poselska była licencją na łamanie prawa. A minister Rapacki w Sejmie, zamiast mówić o bezprawnych skokach, dość mętnie tłumaczył się ze słusznej interwencji funkcjonariuszy. Ale interwencji krótkiej, do czasu, gdy okazywało się, że to poseł. Takiemu pozwalano. A ja pytam dlaczego? Jakim prawem poseł może więcej? Sprowadzając takie rozumowanie do absurdu, to może posłowi wolno np. włamać się do publicznej toalety, gdzie ktoś się zamknął w wiadomym celu?
    Muszę pogodzić się z immunitetem poselskim, choć uważam, że jest to niesłuszne, niemoralne, demoralizujące, a opisywane w prasie przypadki całkowicie mój pogląd potwierdzają. Ale takie jest prawo. Natomiast nie ma prawa, które zezwala posłom na działania bezprawne, jak choćby forsowanie ogrodzenia i domagam się od Państwa i od jego funkcjonariuszy równego traktowania obywateli. Posłowie mogą być bezkarni, ale wykroczenie nie przestaje być wykroczeniem tylko dlatego, że je popełnił poseł. Tak więc wystąpienie Rapackiego w Sejmie uważam za kompromitację naszego Państwa, kolejną.

  243. Dziś należy spodziewać się dużych opadów śniegu oraz bardzo trudnych warunków na drogach, Zachęcamy kierowców aby jeśli nie muszą nie wyruszali w drogę samochodem.
    Co robią kierowcy ? Jadą, bo „muszą”, potem przeklinają własna głupotę i stratę czasu plus stres. Tak ma się to na ziemi.
    A w powietrzu ??
    Szanse na przeżycie w razie problemów z lądowaniem czy startem minimalne.
    W ruchu drogowym obowiązuje zasada, nie widzę nie jadę !! stoję i czekam aż będę coś widział. W lotnictwie obowiązuje zasada, złe warunki pogodowe czekam na ich poprawę, czyli nie startuję albo nie ląduję !!
    Moi zaprzyjaźnieni piloci cywilni zawsze mnie pouczali, nie bój się, wystarczy że my się boimy o własne cztery litery i w związku z tym mając nawet cień wątpliwości czy lot będzie bezpieczny, NIE POLECIMY !!!
    Rozumiesz ?
    Wojsko to inna bajka. Rozkaz ! Wykonać !!

  244. Kuczyński ładnie napisał….

    Widziałem, po trzecie, przywódcę, ba, wodza, otoczonego kultem, rękami wyciągniętymi, by go dotknąć, burzliwymi brawami po każdym zdaniu, emocją, która zaślepia i wyłącza rozsądek. Wódz mówił wiecowo, różnicując słowa i gesty. Jego mowa bez tej scenerii i publiczności brzmiałaby zwyczajnie, czasem ciekawie, czasem banalnie, nawet w licznych znanych już insynuacjach i oskarżeniach. W otulinie wielbiącego i podnieconego ruchu brzmiała jak znane z historii pobudki – narodzie, obudź się i powstań! Wiszą nad tobą niebezpieczeństwa, które musisz zażegnać, i wrogowie, których musisz pokonać.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75968,9434643,Ruch_groznej_nadziei.html#ixzz1JaQmUpfz

    Powrócą do marzeń:
    „dziś niczym jutro wszystkim PiS”??????

  245. Drobna dygresja

    ***…po prostu pan K. wziął przykład z ks. J., którego był admiratorem, a któremu to księdzu przytrafiło się doznać śmiertelnego ataku serca w identycznych okolicznościach jak te, w których został przyłapany pan K. ***

    Ten cytat mnie zainteresował z różnych powodów. Informacja pochodzi bądź co bądź od poważnej komisji międzynarodowej (Mak), a więc jest prawdziwa, a ponadto od razu pojawił się u mnie pomysł, że księżulka naprawdę można uznać za „poległego” w walce (na to wskazuje prawdopodobna -chyba- pozycja poległego w akcie zmagania patriotycznego) a poza tym mogę mu tylko zazdrościć tak szczęśliwego zakończenia żywota – z pewnością spełnionego.

    Pamiętam analogiczny przypadek, brzemienny w skutkach nie tylko dla „poległego”, ale też dla nauczycielki, która wiele miesięcy nie mogła zapomnieć o incydencie. Wygnana ze swej miejscowości z powodu skandalu pracowała u nas do niezbyt szczęśliwego rozwiązania. Owoc patriotycznego czynu staruszka w walce o przeżycie narodu, okazał się bowiem zbyt mało odporny na ciężki los niemowlęcia.

  246. Komentarz trafiony w dziesiątkę. Mam jednak nadzieję,że Pan Premier
    w sposób cywilizowany aczkolwiek stanowczy zabierze głos, zwłaszcza w sprawie demontażu struktur państwa, namawiania do bezprawia a także doprowadzi do tego, że za słowa ponosi się odpowiedzialność. Mam także
    nadzieję,że w sposób rzeczowy i cywilizowany ktoś z publicystów odważy się wreszcie na rozpoczęcie dyskusji o jakości prezydentury Ś.P. Lecha Kaczyńskiego.

  247. @Antonius

    Podobny przypadek zaistniał w Krapkowicach. Wówczas „okrył się sławą” milicjant opisujący zdarzenie. Napisał: „Denat zajeb*ł się na śmierć”.

  248. Szanowna Pani Redaktor

    Bardzo podobny temat, jaki zaistniał również u Pana Redaktora Passenta, także mój komentarz będzie tylko powielony z bloga/blogu (nie wiem jaka jest poprawna wersja) Pani redakcyjnego kolegi.

    Prowokacje to nie od dzisiaj występująca rzecz w polityce i nie tylko polskiej. Pełna zgoda co do interpretacji tych zdarzeń, tylko smutne są dla mnie tutaj dwie rzeczy, a mianowicie występuje duże prawdopodobieństwo, iż autorzy tych prowokacji w październikowym ogłoszeniu wyników otrzymają medal srebrny i nadal będą liczącą się siła na polskiej scenie politycznej. Druga żenująca i smutna sprawa to zachowanie polskich władz (mam tutaj na myśli MSZ) bo ja rozumie, że nie oni tam to powiesili, że nie zostało to z nimi skonsultowane, ale od czego właśnie jest to ministerstwo w takim razie ? Tablica i tak została zdjęta i to w atmosferze skandalu, więc moim zdaniem powinno to wcześniej uczynić MSZ, bądź nakazać to zrobić osobą, które tą tablice zawiesiły. Oczywiście informując o przyczynach prawnych takiej decyzji tzw. prowokatorów i resztę opinii publicznej. Ja nie wiem czy te rodziny robiły to z takim zamiarem i jestem daleki od wysuwania takich oskarżeń, bo w końcu to nie oni są przedstawicielami polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i nie wszystko dla nich musi być jasne i oczywiste w delikatnych sprawach dyplomacji i stosunków międzynarodowych, bo od tego jest MSZ. Moim zdaniem lwią część odpowiedzialności za tzw. Sprawę tablicy ponosi MSZ.

    Ps. Artykuł w „Polityce” jest bardzo ciekawy, ale to nie tylko ten, gdyż wcześniej również pisała Pani na temat katastrofy i zawsze czytało i czyta się to z zainteresowaniem. W przeciwieństwie do niektórych artykułów w innym nie dawno powstałym tygodniku.

  249. pamietliwy,

    bardzo ciekawa metoafora z tymi samochodami.
    Do pelnego obrazu trzeba jednak doadc, ze te komisy samochodowe nie maja konkurencji.
    Znaczy sie, jest jeszcze jeden komis, ale na zapudiu i sprzedaje tylko „maluchy” (PSL)
    Konkurencja jest, ale tylko wirtualny – „motokomisso” – i jescze sie nie zdazylo, zeby przyslal cos zgodnie z zamowieniem (to PO)
    I jeszcze drugi wirtualny, ale malo kto o nim wie, bo w zadnych mediach nie przebijaja sie jego reklamy. Jakosc uslug wydaje sie byc nieco wyzsza, ale za to kierownice wszystkie po lewej stronie (to SLD).

    W tych warunkach moze mniej dziwi, ze ktos jest sklonny uwierzyc, ze oszust tym razem bedzie uczciwy?

  250. Do powyzszego dodam jeszcze, ze dwa wirtualne i dwa istniejace poprzednio robia wszystko, zeby „uczciwy oszust” mial jak najwieksze trudnosci z zarejestrowaniem swojego komisu.

  251. O niezadziałaniu przycisku „UXOD” na wolancie,jako przyczynie bezpośredniej katastrofy,informuje wydana pod koniec 2010 książka „Ostatni lot. Przyczyny katastrofy smoleńskiej. Śledztwo dziennikarskie”.
    Spodziewam się,że tą hipotezę sprawdzono ostatnio na TU nr 102.Autorzy tej książki stwierdzili,że automat nie może działac przy przyziemieniu na lotnisku bez ILS z powodu braku danych koniecznych do zadziałania automatu a dostarczanych właśnie przez ILS.Jeżeli test na „102” potwierdził ten sposób działania to nie tylko mamy do czynienia z oczywistą degrengoladą szkolenia
    pilotów ale też niewytłumaczalnym pominięciem tego faktu w raporcie MAK.Przy braku potwierdzenia w teście spodziewam się finalnego raportu komisji pan Millera bez „twardych” konkluzji.

  252. kamil1715
    Twoje wypowiedzi są też bardzo ciekawe i na pewno niejeden blogowicz podejmie z Tobą dyskusję.
    Też uważam, że MSZ powinno zareagować natychmiast, choćby informując Rosjan po powzięciu wiadomości o tablicy, że została ona powieszona przez osoby prywatne i rząd RP nie ma z nią nic wspólnego.
    Tylko zmiłuj się ! Osobom, rozumiem. Piszmy starannie, szanując ewentualnych czytelników naszych wpisów.

  253. Pani Janino. Dlaczego nikt nie wypowiada się na temat skandalicznego kazania biskupa Gądeckiego wygłoszonego w czasie mszy żałobnej w katedrze Św.Jana w Warszawie ?. Biskup łajał prezydenta, premiera i rząd jak nauczyciel dzieciaków w szkole. Jakim prawem ten, za przeproszeniem klecha, krytykuje i poucza z ambony legalnie wybrane w demokratycznych wyborach władze ?. Oczywiscie prywatnie może sobie mówić co chce ale z ambony nie może bo ja np. nie mam takiej możliwości przemówienia do takiej ilości słuchaczy. Po transmisji tylko pan Waldemar Kuczyński, którego bardzo szanuję, powiedział że jest kazaniem oburzony. Dlaczego jest nad „przemową” tak cicho ?

  254. Oglądałam,przed chwilą,na France 24,migawki z odczytania w Trybunale Haskim wyroku 24 lat więzienia dla Ante Gotowiny.Za chorwackie zbrodnie wojenne w 1995r.
    Te zbrodnie,po wszystkich stronach rozpadającej się Jugosławii,muszą nam tkwic w pamięci.Spowodowane wybuchem dzikiej nienawiści do sąsiada ze wspólnoty językowej.Nienawiści wykreowanej przez psychopatycznych patriotów.Prawdziwych Serbów,
    Prawdziwych Chorwatów i Prawdziwych Bośniaków.

  255. bryka pisze:
    2011-04-15 o godz. 14:54

    Religia w rękach polityków to gotowa mieszanka wybuchowa…….

  256. ewkas pisze:
    2011-04-15 o godz. 13:54
    Rosjanie zwolnili ze służby policjantów będących przy tym obecnych. Szef protokołu Miedwiediewa podał się do dymisji ze względu na wiek….
    A nasze służby dyplomatyczne?
    Daleko im do profesjonalizmu, starzy fachowcy nie przeszli weryfikacji IPN.
    Nowi się uczą…..

  257. Anotoniusie!
    W sprawie kilka razy 100 metrów.

    Pierwsze „100 metrów” wypowiada „A” i jest to odczyt „wysokości rosyjskiej” (wedle wysokościomierza barometrycznego). Tak wynika ze stenogramu i z parametrów lotu.

    Drugie „100 metrów” (po 8 sekundach) wypowiada Nawigator i jest to wysokość radiowa.

    Tuż potem 2. pilot twierdzi „w normie”.
    pytanie: co jest w normie?

  258. Szanowna Pani Janino!
    Dziękuję za ten Pani felieton. Gdy w innym swym felietonie ale „nieblogowym” przyłączyła się Pani do głosów o współwinie i współodpowiedzialności Rosjan za katastrofę smoleńską kilku komentatorów wieściło koniec Pani dziennikarskiej kariery, ja uznałem, że to tylko Pani wpadka, taka nieładna plamka na Pani doskonałym i rzeczowym dziennikarstwie, które powinno być wzorem dla innych osób parających się tym zawodem.
    Podpisując się pod Pani komentarzem, pragnę dodać kilka własnych spostrzeżeń. Uważam, że za całą aferę „tablicową” ponosi WYŁĄCZNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ polska służba dyplomatyczna. Minister Spraw Zagranicznych a może nawet sam Premier powinien ustalić osobistą odpowiedzialność za tę aferę polskich dyplomatów i dyscyplinarnie wydalić ich ze służby. Jeżeli polski Wiceminister Spraw Zagranicznych na forum Sejmu RP, tj. publicznie, oskarża Rosjan o brak wrażliwości, to potwierdza brak swych kwalifikacji do pracy w dyplomacji, i on pierwszy powinien być wydalony, ponieważ dopuścił się tego, co można określić jako dyplomatyczne chamstwo. To właśnie Rosjanie wykazali dużą większą wrażliwość dla polskiej sprawy i polskiej pamięci o tragedii katastrofy, cierpliwie i długo oczekując na reakcję polskich dyplomatów (a może bardziej pasowałaby tu znana nazwa użyta przez prof. Bartoszewskiego dla nieudolnych pracowników MSZ), i dokonanie z nimi uzgodnień, aż wreszcie sami bez tych uzgodnień, uczynili to co nakazywała im rosyjska wrażliwość, świadomość suwerenności swego państwa i szacunek dla własnego Prezydenta. Nie można ich oskarżać za to, że uczynili to w niewłaściwym momencie, bo był to dla nich moment ostatni na skutek bezczynności polskiej dyplomacji (jakoś to będzie!).
    Kiedy wreszcie my Polacy, polscy politycy, damy i mężowie stanu uświadomimy sobie, że Rosjanie są takim samym narodem jak wszystkie inne, że mają nie tylko zbiorowe cechy jak wszystkie inne narody, odbierane przez innych jako wady albo zalety, ale też jak wszyscy ludzie różnią się między sobą. Musimy zrozumieć, że my jako naród i społeczeństwo nie mamy szczególnego tytułu moralnego do krytyki Rosjan jako narodu i Rosji jako państwa. Nie tylko przetaczające się obecnie przez Polskę awanturnictwo JK i jego pretorian, którzy bezkarnie z bolszewicką konsekwencją obrażają każdego, ale właśnie bezkarność dla naruszania przez nich prawa, ze szkodą dla Polski jako państwa i dla Polaków jako społeczeństwa nie daje nam tytułu do krytykowania Rosjan za niedemokratyczne rządy. Jesteśmy skłonni krytykować władze Rosji za podporządkowane politykom służby policyjne, prokuraturę i sądownictwo, nie bacząc, że to w Polsce tak bardzo demokratycznej, samobójca dostrzelił się strzałem w plecy, a samobójczyni starła własne linie papilarne z rewolweru, z którego się zabiła, nie wspominając o zadawnionej sprawie rodziny Olejników. Zanim zaczniemy krytykować rosyjskie różne organy państwowe przypatrzmy się własnej policji, prokuraturze i sparaliżowanemu sądownictwu.
    Jak bardzo nieodpowiedzialne było uznanie przez polskiego Ministra Spraw Zagranicznych porozumienia niemiecko-rosyjskiego w sprawie budowy rurociągu na dnie Bałtyku a nie przez Polskę za drugi pakt Mołotow-Ribbentrop. To porozumienie zawarli Niemcy i Rosjanie kierując się odpowiedzialnością za interesy gospodarcze swych krajów, po nieodpowiedzialnych dla interesu Polski i ich krajów także wypowiedziach ministrów rządu premiera Buzka o możliwości korzystania przez Polskę z zakręcania kurka.
    Jak bardzo nieodpowiedzialne było wystąpienie polskiego premiera Tuska, systematyczne nadal powtarzane, że raport MAK obarcza stronę polską całą winą i odpowiedzialnością za te katastrofę. Tę mantrę powtarzają teraz politycy niemal wszystkich opcji a pisowcy ten rzetelny i fachowy raport nazywają kłamstwem smoleńskim. Nie będę powtarzał użytych przeze mnie argumentów na blogach POLITYKI. Ale w końcu politycy i dziennikarze powinni zrozumieć że:
    – W raporcie z badania wypadku lotniczego, przeprowadzonego według Aneksu 13 i związanych z nim dokumentów ICAO nie określa się niczyjej winy ani odpowiedzialności, wobec tego dla ustaleń organu badającego wypadek, mających służyć tylko jako materiał dla celów profilaktyki lotniczej, nie są konieczne „twarde” dowody; szczególnie w ocenie przyczyn błędów personelu lotniczego wystarczy wysokie prawdopodobieństwo ich genezy.
    – Dlatego rozważania MAK na temat możliwości wpływu incydentu gruzińskiego i obecności w kokpicie niezupełnie trzeźwego generała były nie tylko uprawnione, ale ich pominięcie w raporcie byłoby naruszeniem zasad badania wypadku.
    – Organ powołany do zbadania wypadku jest NIEZAWISŁY, wobec czego jego ustalenia i orzeczenia nie podlegają przyjęciu albo odrzuceniu przez jakikolwiek inny organ państwowy.
    – Współdziałanie organów służb ruchu lotniczego (kontrolerów) i pilotów statków powietrznych musi ocenianie według przepisów lotniczych, opublikowanych w AIP, dokumencie sporządzonym wg standardu ICAO, a nie według dziennikarskich spekulacji (kontrolerzy smoleńscy nie mieli prawa zabronić lądowania z powodu mgły – a skoro uczynili to bezprawnie w odniesieniu do polskiego Jak40, to zostali pouczeni, że nie wolno było tego im uczynić wobec polskiego TU145M ? 101).
    Wstyd mi za nieodpowiedzialne wypowiedzi polskiego Premiera, Ministra i Wiceministra Spraw Zagranicznych wobec Rosjan i Rosji. Ale także wstyd mi za postępowanie Prezydenta Polski, który zamiast złożenia wieńca pod tablicami w języku polskim i rosyjskim, upamiętniającymi katastrofę złożył je pod brzozą, demonstrując tym samym lekceważenie dla suwerennych praw rosyjskich. Mogły mu nie podobać się treści tych tablic, ale powinien mieć świadomość, że ta treść jest wynikiem zaniechania polskiej służby dyplomatycznej dokonania jej uzgodnień z Rosjanami. Natomiast postępowanie Prezydenta Rosji, który przystał na taki zachowanie postępowanie Jego Dostojnego Gościa, co najmniej niekulturalne, budzi we mnie szacunek za okazaną tolerancję, wynikającą zasad gościnności, i uznania dla innej wrażliwości.
    Obecny nasz Premier i nasz Prezydent nie są politykami „z mojej bajki”, ale pełnią swe urzędy legalnie w imieniu wszystkich obywateli Polski, w moim również, mimo że to nie mój wyborczy głos doprowadził ich na te urzędy. Moje oburzenie powoduje jednak nie tylko to, że JK i jego poplecznicy, wykorzystując immunitet poselski, publicznie oskarżają tych najwyższych państwowych urzędników o zamach na samolot rządowy, nie przedstawiając jakichkolwiek dowodów uprawdopodobniających to oskarżenie, ale przede wszystkim to, że niezależna Prokuratura nie podjęła i nie zakończyła już postępowania w tej sprawie oraz nie zwróciła się do Sejmu o uchylenie tym oszczercom immunitetu. Czyż więc Polska jest krajem prawa?
    PS. Waśnie ustaliliśmy z żoną, że jesteśmy małżeństwem mieszanym narodowościowo. Jedno z nas jest narodowości warszawsko-mazowszańskiej a drugie łódzko-mazowszańskiej. W naszej młodości występowały między nami poważne różnice językowe. W Łodzi i w jej okolicach w butach zdzierały się najpierw ?śpice? i ?obczasy? a spodnie miały dwie ?nagawki?. Gdy łodzianin umawiał się z kimś, to proponował: ?bydź wieczorem na Pietrynie? albo, gdy umawiających się było więcej: ?bydźcie wieczorem na Pietrynie?. W Warszawie natomiast jadło się ?kapustkie?, piło ?kawkie? albo ?herbatkie?, a panie całowało się w ?ronczkie?. Ale za to wszystko robiło się ?rencamy?, a kopało ?nogamy?. Mimo uświadomienia sobie tych istotnych różnic narodowościowych i językowych nie będziemy domagać się autonomii dla obu tych regionów, choć dwa sejmy więcej w Polsce może dałyby nam szanse na poselskie konfitury.

  259. Przepraszam za znaki zapytania zamiast znaków cudzysłowu. Może jednak programiści POLITYKI ucywilizowali by wpisywanie tekstów na blogach.

  260. Bryka pisze 14.54
    o zbrodniach wojennych wskutek nienawisci wykreowanej przez psychopatycznych p[atriotów. Prawdziwych Serbów, prawdziwych Chorwatów i prawdziwych Bośniaków.

    Tak, to prawda – ale przecież nie cała prawda. Był tam przecież jeszcze nienawistny piar. Umiejętnie wykreowany przez takie wyspecjalizowane zachodnie firmy PR, jak Ruder Finn – wspierający w wojnach na terenie byłej Jugoslawii kolejno Chorwatów, Bośniaków i Albańczyków z Kosowa przeciwko Serbom. Kolportujący szeroko wieści o zbrodniach i gwałtach – prawdziwych czy nie, grunt że budzących nienawiść i chęć odwetu. W interesie wszystkich, którym nie na rękę było istnienie Jugosławii jako całości.
    A w czyim interesie – poza Polakami – jest istnienie zgodnej, realizującej wspólne cele Polski?

  261. Bryka!
    Piszesz : „ale też niewytłumaczalnym pominięciem tego faktu w raporcie MAK.”

    Z tego wszystkiego wytłumaczalne jest jedynie to, dlaczego MAK pominął ten „fakt” w swoim raporcie. Otóż co do całości uwag to mimo iż oficjalnym językiem ICAO jest język angielski i rosyjski i w jednym z tych języków miały być uwagi sformułowane – przesłano je w języku polskim, a nawet do tłumaczenia rosyjskiego dołączono komentarz, że jest to nieoficjalne tłumaczenie. Tak jak jacyś Ruscy nie będą nam dyktować kiedy , GDZIE i w jakiej pozycji mamy lądować, tak nie będą nam narzucać jakieś cudzoziemskie języki.

    Sądząc po konferencji prasowej Komisja ma kłopoty nie tylko językami obcymi, ale również z językiem polskim. Za to komisja pozwala sobie na niewybredne i infantylne żarty z języka rosyjskiego (samolot „upadł” w cudzysłowie) w oficjalnym dokumencie (w poprawkach).

    Co do konkretnej kwestii nieuwzględnienia polskich uwag jakoby przy nieistnieniu ILS przycisk UXOD nie może nie działać, czy też może nie działać, albo też nie może działać to po dzisiejszych doniesieniach Naszego Dziennika ja sam traciłem pewność.

    Za to jestem pewien, że przycisk UXOD nie zadziała jeśli nikt go nie wciska.

    W polskich uwagach jedna rzecz była istotna. Wspomniany już przeze mnie punkt o rozkazie/prosbie/pytaniu/sugestii/przemyśleniach „dowódcy załogi” którego to rozkazu nikt nie posłuchał.
    Oczywiście można to określić „skandalicznym nie uwzględnieniem”. Ja bym to nazywał „dyskretnym przemilczeniem”. Są one bowiem do tego stopnia kompromitujące.

  262. „Wspomniany już przeze mnie punkt o rozkazie/prosbie/pytaniu/sugestii/przemyśleniach ?dowódcy załogi? którego to rozkazu nikt nie posłuchał.”
    powyższe zdanie miało brzmieć : „Wspomniany już przeze mnie punkt o rozkazie/prosbie/pytaniu/sugestii/przemyśleniach ?dowódcy załogi? którego to rozkazu „dowódca (pilot latający) .”
    cudzysłów podkreśla tylko dziwaczność sformułowań Komisji w poprawkach.

  263. Znamienny tekst Bratkowskiego
    http://alfaomega.webnode.com/products/stefan%20bratkowski%3a%20bez%20niedomowie%C5%84/

    W ramach poprawności politycznej nie można popełnić błędu zaniechania…

  264. ewkas

    Przepraszam, oczywiście masz racje. Postaram się poprawić.

  265. Janina Paradowska, „Całe życie w piekarni”
    Ta pracowitość do której przyznaje się p. Janina, ten „piekarniany” reżim piszącej dziennikarki, to wszystko przychodziło mi często do głowy, zanim przeczytałem Jej krótkie sprawozdanie z własnego życia, w specjalnym wydaniu „Wysokich obcasów”.
    Żona często mówiła: „kiedy Janka ma na to wszystko czas?” (W domu mówimy po imieniu o naszych Ulubionych, choć Ich nie znamy osobiście)

    Zachęcam Państwa do przeczytania tego swoistego wywiadu, w którym zwrot „jestem silna” zadziwia, kiedy patrzy się na tę Damę Publicystyki, zawsze grzeczną i szlachetną.

    Na koniec wiadomość dla nas. Pani Janina przyznała się do dwumiesięcznego porzucenia blogu z powodu braku czasu, ale po niedawnym powrocie, obiecała być z nami co tydzień.

    Pani Janino, DZIĘKUJEMY!

  266. Wczoraj w telewizji widziałem na własne oczy jak z uśmiechniętą buzią, rzecznik SLD Kalita powiedział, że cieszy się, że Wałęsa do Libii jedzie.
    Bo to taki nasz, Che Guevara.
    Że też mu język kołkiem w gardle nie stanął.
    Porównuje nasz symbol wolności z jej zaprzeczeniem. Porównuje Wałęsę do bandyty i zbrodniarza mającego na sumieniu tysiące istnień ludzkich.
    Do psychopaty który torturował ludzi i był gotów jak sam przyznał podpalić świat przy pomocy konfliktu nuklearnego, aby zniszczyć kapitalizm.
    Czy ktoś słyszał głosy oburzenia?
    Czy ktoś z posłów,zaprotestował.
    Zgłosił sprawę do komisji etyki poselskiej.
    Nikt!!!

  267. Czy Holokaust to interes?
    Belgijski przedstawiciel w komitecie przy Fundacji Auschwitz-Birkenau Lazard Perez zarzucił jej nieprawidłowości finansowe i zalecił, by jego kraj wstrzymał dalsze dotacje. Szef fundacji Piotr M.A. Cywiński w piątek skwitował zarzuty: totalna nieprawda!
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9443354,Belgowie_chca_wstrzymac_pomoc_dla_Auschwitz__Chodzi.html

    Jak komentować?

  268. alez, alez Antoniusie

    ” nie rozumiem tylko dlaczego samica nie wykonała obligatoryjnego pożarcia samca, gdy kopulował z inną samicą, tylko czekała na Tuska i Putina?”

    Przeciez to bardzo proste.

    Zapewne byla przewidujaca;-) Taz nie moglo jej sie nic lepszego przydazyc niz smierc niedoszlego ex w takich okolicznosciach. Gdyby sie byla zdazyla rozwiezc, nic by z tego nie miala i popadlaby w zapomnienie.

    A tak jest czolowa celebrytka razem z corka tego od wanny i ta drozniczka, no i kasa za odszkodowanie wyciagnieta z gardla podatnikow tez wystarczajaca na wygodne zycie. Zapewniam Cie, ze co dziesiatego lata po okolicznych koscialach i stawia gdzie popadnie dziekczynne swieczuszki;-).

    Byc moze jeszcze w jakims serialu nam zagra, bo szpetna nie jest. Ksiazke wyda o desancie tablicowym, a moze i dwie, jak jej weny starczy. Znalazla se kobita sposob na zycie – chwilka, cos mi tu traci motywem! A moze to ona rozpylila te mgle?

  269. Zdaje się że polaryzacja nabiera tempa:

    „Gestapowcy, oprawcy, łajdaki. Będziecie wisieć, znamy wasze adresy. Mamy pierwszego pewniaka i jego facjatę, zawiśnie pierwszy – odczytuje nam maile, które przychodzą na adres Straży Miejskiej jej rzeczniczka, Monika Niżniak. – Mamy tego dość. Złożyliśmy właśnie w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury ? ujawnia w rozmowie z tvnwarszawa.pl”
    http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,straz-miejska-sie-broni-kolejne-pozwy-w-prokuraturze,166958.html

    Nie można pozwolić na bezkarną agresję wobec przedstawicieli prawa.
    Jedynie oni chronią normalnych od frustratów chcących ustanowić swój dyktat. Po kieszeni, to jedyna metoda. W przypadku Kurskiego i Ziobry okazała się skuteczna. Pora na kolejnych agresywnych frustratów.
    Egzekucja prawa to podstawa praworządności……

  270. Halszka pisze:
    2011-04-15 o godz. 17:22

    „A w czyim interesie ? poza Polakami ? jest istnienie zgodnej, realizującej wspólne cele Polski?”

    Ze zgodą idylliczną bym nie przesadzała ,ale to jest b.ważne pytanie.Oczywiście,należy zapytac „jakiej Polski”. Kłopot polega na całkowicie odmiennych wizjach państwa i jego usytuowania w otoczeniu europejskim.
    Wizje prawdziwków i reszty są całkowicie odmienne.Nie do pogodzenia.Zgody nie będzie.Poza Polakami stabilnej Polski pragnie UE i NATO.Rozmija się to,całe szczęście, z wizją prawdziwków.Pracują jako pożyteczni idioci na rzecz sił innych.Byc może nieświadomie.Wolę tak myslec.

  271. Szanowny Kropkokonsumencie!
    Przeczytałem uważnie Twój komentarz i zgadzam się w 98%. Nie pasują mi wymienione narodowości (-1%), bo ja mam sytuację bardziej zróżnicowaną (śląsko-zabużańską). Chwilowo żona nie żąda jeszcze autonomii, bo ma zapewnioną hegemonię od 53 lat bez sejmu. Jest jeszcze druga sprawa, która zmniejsza zgodność o następny procent. Ja na Pana Komorowskiego głosowałem, choć od nieudanych wyborów Mazowieckiego olewałem równo wszystkie wybory. Teraz żałuję wysiłku żony i mojego, bo zapchała mnie do lokalu na wózku. Nie znaczy to, że wolałbym Jarosława, mam tylko żal, że „mój” prezydent jest tchórzem i już myśli o reelekcji zamiast zrobić porządek przed swoim „domem”.Też uważałem, że właśnie on po wrzaskach medialnych położy dwa wieńce przed nową tablicą – symetrycznie. Nie zdobył się na to i stracił w mych oczach resztki szacunku. Pod brzózkę mógł pójść wypróżnić pęcherz, a nie ciągnąć przy tym za sobą Miedwiediewa. Duchowo pluję już na niego prawie jak na „wodza” – pardon – jeszcze tylko prezesa. Czytałem treść nowej tablicy po polsku i uważam ją za doskonale dopasowaną do sytuacji. Komuś się nie podoba wygląd tablicy, mnie ona się podoba.
    Do premiera mam żal o te durne ataki na MAK – dwukrotnie! Jeśli nie ma pojęcia, nie powinien dla poklasku „ciemnego ludu” i „światłych” rusofobów napadać na MAK. To oznacza, że niestety nie jest dobrym przywódcą, bo nie dobrał sobie kompetentnych doradców, a takich w sprawie lotnictwa jest trochę w Polsce. Nawet ten kontrowersyjny Klich byłby pewnie lepszy. Tak jak były prezydent hołubił Błasika i ten mu zgotował „poległość”, tak Tusk się ośmieszył tymi głupimi atakami z „prośbą” o współwinę Rosjan. Prawdopodobnie doradzali mu ci, którzy byli odpowiedzialni za takie organizowanie przelotów „bojowych” (na złodzieju…itd.). Ja oglądam od lat świetny serial J.A.G o lotnictwie amerykańskiej marynarki wojennej i wiem, jak ważne w życiu i sądzie są procedury, natomiast polscy lotnicy wojskowi albo mają w d…. procedury, albo zostają ukarani, gdy chcą je przestrzegać (Gruzja). To skutkuje Mirosławcem i Smoleńskiem, niepotrzebny nam zewnętrzny wróg.
    Jest jednak sprawa – straszna – w której ja nie mam pretensji do premiera – tzn. przekazanie badania rosyjskiej komisji, za co ma być postawiony przed Trybunałem Stanu. Jak sobie ci patriotyczni idioci wyobracają technicznie, logistyczne, finansowe i organizacyjnie prace polskiej komisji tak daleko od kraju? Myślę, że według Brudzińskiego należało błyskawicznie zrzucić tysięczny desant (co i tak przy znanej sprawności polskich wojsk trwałoby z dwa dni). W międzyczasie tych kilku BORowców oraz Macierewicz z procą obroniliby teren przed wozami strażackimi i KGB. Lataliby z wywieszonymi językami dookoła – jak długo? Powiedzmy, że zwłoki i ewentualni ranni leżeliby i czekali na kolejowy transport polskich trumien, bo ruskie są be! Po zorganizowaniu kuchni polowych, latryn i namiotów (PiS dysponuje jednym namiotem) pułk przygotowałby miejsca pracy dla polskiej komisji w bagnach między brzózkami. Ze Smoleńska pożyczą sprzęt do budowy drogi (kompania saperów) potem delikatnie zebrano by rozkładające się zwłoki, nie naruszając, Broń Boże, konstrukcji wraku, aby nie utrudnić pracy komisji, która musi znaleźć szczątki bomby. Jeśli czarne skrzynki nie leżą luzem to fachowcy ostrożnie, po dokładnym obfotografowaniu, utorują drogę do wnętrza wraku. Po miesiącu może już dotarto by do ostatnich ciał, raczej resztek i można zacząć napełniać trumien i posłać do kraju, aby rzesza rosyjskich patologów nie wsadziła nogi ruskiego generała do trumny prezydenta, okazałej, pełnej złota i półszlachetnych kamieni. …Mógłbym dalej puścić wodze fantazji i wyszłaby grubiutka książka, ale myślę, że każdy może sobie to wyobrażać.

    Uwaga techniczna! Nie licz na informatyków Polityki, pisz tekst w Open Office i nie będą się pokazywały znaki zapytania.

  272. @marlena pisze:
    2011-04-15 o godz. 18:51

    Po raz kolejny zaskakuje mnie genialna intuicja kobieca. Dziękuję! Jaki ja naiwny, ze na to nie wpadłem.

  273. wiesiek59

    miejmy nadzieje, ze Bratkowski poruszy sumienia dziennikarskie i ktos wreszcie zacznie glosno tak jak on nazywac rzeczy po imieniu.

    Moim zdaniem, juz pare miesiecy temu bylo dosyc powodow,, aby zdelegalizowac PiS jako partie faszystowska, i nawet pytalam tutaj Lexa i innych obecnych prawnikow, co w takich sytuacjach przewiduje KK, KC, Konstytucja i istnieje zapewne jakis akt prawny odnosnie partii politycznych, ale jakos nikt mojego pytania nie zauwazyl.

    Dzisiaj juz nie ma najmniejszych watpliwosci, ze jest w Polsce ogromna faszystowska partia z 30% poparciem twardego elektoratu i poparciem kosciola.

    A co na to papiez, on powinien byc szczegolnie wrazliwy na punkcie faszyzmu, gdyz w Niemczech kladzie sie ogromny nacisk na tlumienie w zarodku takich ruchow, tak dlugo pozostaja pod obserwacja policyjna i BND, az nieopatrznie dadza powod do delegalizacji i wtedy jest pozamiatane.

    Zasypmy go mailami, listami, stworzmy strone na facebooku adresowana do niego z dowodami na faszystowskie akcenty w polskim kosciele. Cos trzeba zrobic.

    Tylko my ciagle przymykamy oczy, bo uwazamy ze demokracja pozwala na absolutnie wszystko.

  274. A teraz przyszlo mi do glowy straszliwe podejrzenie, ze moze PiS sie liczyl z delegalizacja i dlatego powstala PJN tez z wyraznie faszystowska nazwa.

    Kiedys myslalam, ze to chodzi o zagospodarowanie mniej radykalnego elektoratu i polaczenie sil po wyborach, a teraz nie wykluczam, ze jest to furtka ( otwarta juz bo zarejestrowana) na wypadek delegalizacji PiS, tak aby przenisc szybciutko czlonkostwo z PiS do PJN.

    Prezes dziala swiadomie i szalenie konsekwentnie, mimo pozornego belkotu. Ten belkot sluzy mu do tego, aby rzucac najciezsze oskarzenia i podejrzenia w formie nie wprost, nie dajacej podstawy do przedsiewziecia krokow prawnych.

    Ale jestem o tym gleboko przekonana, ze on nie dziala pod wplywem chwili, on ma strategie przewidziana na 150 krokow naprzod.I wszystkie jego dzialania sa temu podporzadkowane.
    Machiavelli to przy nim pikus.

    Boje sie.

  275. @antoniusie, nie ufaj kobietom 😉

    serdecznosci

  276. Halszka 17:22

    A propos firm PR (m.in. Ruder Finn).
    To nie takie oczywiste i jednowymiarowe, jak – wydaje mi się – przedstawiasz to. Wszelkie informacje, nawet w formie wysoko przetworzonych interpretacji (ba, manipulacje nawet) … sami interpretujemy według posiadanych przez nas wzorców poznawczych, emocjonalnych, estetycznych.
    Wytworzyły się one w nas w ciągu życia i najczęściej są wynikiem zetknięcia się z różnymi poglądami, postawami, zapatrywaniami. czyzby to wszystko było tylko PR-em?
    Zauważ, jak różnie odbieramy ten sam obraz tej samej sytuacji (np. tych demonstracji w „rocznicę smoleńską”). Skrajnie różnie, choć widzimy to samo (np. tego samego Karskiego, wpychającego rozchełstaną koszulę w spodnie po żałosnym skoku przez płotek w objęcia ochroniarzy). I to mimo, że jesteśmy poddani dość monotonnemu i homogenicznemu PR-owi (a przy tym niezbyt profesjonalnemu).
    Nie demonizowałbym tego PR i jego wpływu na to, co NAPRAWDĘ czujemy i myślimy. To tylko nam się tak wydaje, że on określa nasze postawy, bo kto z nas myśli i czuje tak, jak przedstawia to PR, uważa że to nie jest PR. A kto myśli i czuje inaczej – krzyczy, że to PR i manipulacja.

  277. Marleno /18,51/, ja wprawdzie w odpowiedzi na klasyczne w kryminalistyce pytanie „kto skorzystał” wymieniłem tylko Martę K i JK /przepraszam, kartofla/, ale dopisanie do tej listy także szalonych czarnych wdówek ma sens. A może ktoś jeszcze? Zatem, Panie Maciarewicz, do roboty.

  278. marlena pisze:
    2011-04-15 o godz. 19:59

    Przestań kręcić sobie filmy, przestaniesz się bać;)
    Albo kręć melodramaty, a nie spiskowe historie.

  279. „A co na to papiez, on powinien byc szczegolnie wrazliwy na punkcie faszyzmu, gdyz w Niemczech kladzie sie ogromny nacisk na tlumienie w zarodku takich ruchow”

    Spieprzył do Watykanu.

  280. Śmiesznostka:
    „Grzegorz Napieralski domaga się dymisji Radosława Sikorskiego z powodu sporu o tablicę upamiętniającą śmierć ofiar pod Smoleńskiem. – Nie panuje nad tym, co się dzieje w resorcie sprawiedliwości. Powinien odejść – powiedział w „Faktach po Faktach” szef SLD.”

    pisze „dziennikarz”…….
    http://www.tvn24.pl/0,1699725,0,1,chce-dymisji-ministra–ale-w-wojne-wpisac-sie-nie-chce,wiadomosc.html

    Sęk w tym, jaką odpowiedzialność ma Sikorski w stosunku do resortu Sprawiedliwości?…….
    Świadczy to o klasie i profesjonalizmie naszych mediów!!!

  281. Wiesiek59!
    „Znamienny tekst Bratkowskiego”
    Znamienny. Bratkowski (tak jak wielu publicystów w Studio Opinii) ma duży udział w tym, że jest jak jest. Niech popiół sypie na swoją głowę. Póki co dla mnie jego wiarygodność jest równa zero, a jego pojękiwania brzmią żałośnie.
    „… powołanie (CBA) … za mało przemyślanym poparciem Platformy Obywatelskiej” I co ? Zlikwidowano? Czy działa dalej? Czasu było mało?
    „Dziennikarstwo polskie ma swe karty chwały i upadku.” Dla mnie póki co As w Talii, niejaki Stefan Bratkowski wraz z resztą „pracowników mediów” jest symbolem upadku.

  282. @marlena do wpisu z 2011-04-15, godz. 19:59
    Mała poprawka. Pan pikuś.

  283. Antoniusie
    noga ruskiego (?) generała nie daje mi spokoju. Na liście pasażerów nie było raczej żadnych Rosjan. Czyżby stał pod rzeczoną brzozą i czekał? A może w moskiewskim prosektorium mieli jakąś generalską nogę w zamrażarce (Lebied?) i skorzystali z okazji, by się jej dyskretnie pozbyć? Albo był w tym bagnie bez śladu „zniknięty”, nikt się nie spodziewał takiego lądowania… 🙄
    Jak raz w Belgii samolot pasażerski spadł na cmentarz, to doliczono się dwóch tysięcy ofiar śmiertelnych 🙄

  284. Dlaczego Rosja sprzeciwia się uznaniu zbrodni katyńskiej, którym to pojęciem obejmuje się także rozstrzelanie polskich oficerów, podoficerów i innych polskich funkcjonariuszy państwowych, w miejscach innych niż Katyń?
    Termin ludobójstwo został zdefiniowany w Konwencji ONZ w sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa podpisanej 9 grudnia 1948 r. Artykuł II Konwencji definiuje ludobójstwo jako czyn „dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich (taki jak):
    a) zabójstwo członków grupy,
    b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,
    c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,
    d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,
    e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.”
    Otóż takie określenie ZAMIARU jako znamiona tej zbrodni dopuszcza różne interpretacje. Czy zamordowanie ok. 22 tysięcy obywateli jednego państwa, wśród których byli ludzie różnych narodowości i różnych religii (choć niewątpliwie większość stanowili Polacy wyznania katolickiego), wskazuje na zamiar zniszczenia w części grupy narodowej, etnicznej, rasowej lub religijnej? Mogą wystąpić poważne wątpliwości co do zakwalifikowania tej zbrodni jako ludobójstwa, których wprawdzie nie ma IPN. Ale zdania IPN nie można traktować jako wyrocznię.
    Rosjanie nie uznają tych zbrodni jako ludobójstwa i z tym ich zdaniem można polemizować, ale samowolne ustawianie na terytorium Rosji przez obywateli polskich tablic określających zbrodnie katyńską jako ludobójstwo nie może być akceptowane przez polskie władze, jeżeli tego nie akceptuje władza Rosji.

  285. Marlena z godz. 19:48
    Prezes liczy na kryzys, na silne tąpniecie gospodarcze, ktore zradykalizuje ludzi. Jesli tak się stanie to weźmie wszystko co jest do wzięcia. W tej chwili przygotowuje się na przyjęcie pod swoje skrzydła wezbranej fali niezadowolenia – łacznie z tymi ludźmi, ktorzy od lat na wybory nie chodzą. I myślę, że się doczeka tej fali
    Pozdrawiam

  286. spokojny pisze:

    Pan pikuś.:-))

  287. Szanowny @ Kropkozjadzie (17.13 dnia 15.04), za nim wyłuszczę to o co mnie chodzi, proszę o przyjęcie słów podziwu za tekst, jego treść i wyrazistość formy. Jakby, pomogłeś wylać mnie moją, dwudniową żółć bezsilności, gdy byłem zmuszony słuchać takich Girzyńskich, Brudzińskich i tej straganiary Kempy. Piszesz do naszej Gospodyni, dlatego pozwolę sobie dołączyć i moją prośbę, do Niej właśnie. Otóż pani Janino! Spotyka się Pani w ciągu tygodnia w samej tylko SUIPERSTACJI z kilkoma poważnymi ludźmi polityki czy życia gospodarczo-politycznego. Moja prośba: kochana nasza Gospodynio, niech pani poświęci kilka minut z rozmowy na krótka dyskusję o konwencji chicagowskiej i jej 13-tym załączniku (aneksie), o braku do dnia dzisiejszego ustaleń w sprawie badania katastrof lotniczych, dwustronnych polsko-rosyjskich (prace trwają kilka lat i końca nie widać), po rozpadzie UW i RWPG oraz o zaleceniach PE (Rady Europy, chyba z października ubr. A katastrofa wydarzyła się przecież kilka miesięcy wcześniej), nieco spóźnionych.
    Dlaczego to proponuję i o to proszę? Żal mnie prostego, ciemnego ludu, który swoje zdanie o demokratycznie wybranych przywódcach w Polsce kształtuje w oparciu o opinie wyrażane stale i z chamskim uporem w TVN-ie przez taką straganiarę Kempę, która wprost zakrzyczała Monikę w KROPCE oraz wymienionych wyżej, że niby bezprawnie oddali w ręce nieprzyjaznego państwa śledztwo smoleńskie i bezprawnie przetrzymują dowody rzeczowe (wrak samolotu, czarne skrzynki i cholera wie jeszcze, co). Ciemny lud to kupuje i okazuje to pod kierownictwem JK (moim zdaniem potencjalnego faszysty) na Krakowskim Przedmieściu.
    Nasi dziennikarze z TVN-u nigdy i nikogo nie zapytali czy słyszeli o takich ustaleniach międzynarodowych. Myślę, że ze strachu, że nastąpi bojkot stacji jak w przypadku Suskiego, gdy zapytano go czy zna hymn polski, skoro mówi, że patriotyzm ma w genach? Do Superstacji ich nie zapraszają, bo nie chcą zagnoić faszyzmem i nienawiścią coraz lepiej pracującej stacji telewizyjnej. Niech Pani jeszcze bardziej ożywi ta Stację! Nie wolno ciemnego ludu ściemniać jeszcze bardziej występami straganiary Kempy, chama Brudzińskiego czy tego ministranta z Torunia Girzyńskiego.
    P.s. Brawo profesor Richard, który podczas spotkania u Morozowskiego, w towarzystwie pisarza Wolskiego (nic szczególnego w słownictwie i urodzie) powiedział o byłym prezydencie RP, panu Wałęsie, że ten prosty człowiek bez wykształcenia jest geniuszem, który potrafi werbalnie przedstawić nawet bardzo skomplikowane myśli, z czym mają kłopoty nawet panowie profesorowie (nazwiska nie wymienił, ale myślę, że chodzi o przeciwnika pana Urbana z NIE). I to by było na tyle. Pozdrawiam, Czesław R.

  288. Indor 20.49
    Indor jak masz jakieś konkretne zarzuty pod adresem Bratkowskiego, to zbierz swój rozumek i napisz o nich punkt po punkcie.
    A jak nie masz nic do gadania to nie pluj w jego stronę bo sie mozesz sam opluć i będzie ci głupio.
    Bratkowski napisał szczera prawdę o PIS i o fuhrerze tej partii, uzasadnił to i wezwał nas do działania przeciw, bo w tej chwili wiele osób zachowuje sie na zasadzie „moja chata z kraja” i z dziecinnym zainteresowaniem obserwują pełzający zamach stanu.
    Ale jak chłopcy od Prezesa, z Swięczkowskim na czele, przyjda do nich o 5 rano, i walną ich na glebę, jak do tego 84 letniego staruszka, u którego szukali fabryki amfy odległej o 15 kilometrów, NIKT nie stanie w ICH obronie !
    Bo tymi co mogliby stanąc, Prezes zajmie sie wczesniej !

  289. Bodajże przedwczoraj do „Szkła kontaktowego” zadzwoniła jakaś pani z propozycją, ze jak juz musi być pomnik, to ona proponuje plac przed Świątynią Opatrzności (= opaczności). Piękne!
    A ja dalej siedzę na brzegu i czekam aż trup wroga spłynie z prądem…

  290. I znów wraca sprawa ekschumacji poruszana przez czarne wdowy, a myślałem że ten od wykopywania nieboszczyków jest ś.p. Ale u Kukuryków widocznie to rodzinne. Najbardziej bzdurne są powody ekschumacji, np. że waga ciała złożonego do trumny się nie zgadzała, a jak się miała zgadzać, jak wszystkie płyny „odpłynęły” po zderzeniu i są w ziemi. Ja bym te trumny pootwierał i podsunął wdowom pod nos przy obiedzie.

  291. Andrzej52

    pomysl nie jest zly, moze niekoniecznie przy obiedzie, ale mysle, ze zgoda na ekshumacje moglaby zawierac warunek obecnosci czarnych wdow podczas czynnosci identyfikacyjnych.
    Ciekawe, czy by wymiekly i szybciutkio z ekshumacji zrezygnowaly?

  292. @GajowyM. pisze:
    2011-04-15 o godz. 22:13

    Nie wiem, która hipoteza jest właściwa. Podoba mi się wersja z zamrażarką, bo wszystkie wolne miejsca były potrzebne przy setce zwłok.

  293. ? Polska polityka jest zatruta Jarosławem Kaczyńskim. To polityk w stylu postsowieckim, jakich znamy z Białorusi, Uzbekistanu czy Tadżykistanu. To polityk, który użyje wszystkich możliwości, łącznie z aparatem państwa, by zdobyć i utrzymać władzę ? mówi ?Newsweekowi? Roman Giertych.
    http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/%E2%80%9Ekaczynski-to-postsowiecki-polityk–jakich-znamy-z-bialorusi-i-uzbekistanu%E2%80%9D,75376,1

    Kolejny nowonawrócony po odejściu od władzy……

  294. Kartka z godz 22:45

    Spojrzyj proszę na moje wpisy na blogu szalonych naukowców.
    Pozdrawiam

  295. Bryka
    Przeczytałem. Zgadzam się z Tobą, biorę to pod uwagę. Uważam tolerowanie takiej opozycji przez rządzących a nawet „wzmacnianie” jej na potrzeby kampanii wyborczej za działanie nieobliczalne w skutkach.
    Pozdrawiam

  296. Tolerancji w nowoczesnym społeczeństwie przybywa wtedy, gdy – mimo różnić światopoglądowych czy płciowych – potrafimy być ze sobą solidarni, darzyć się wzajemnym szacunkiem. Poucza o tym nie kto inny, jak św. Paweł, gdy twierdzi, że świat, w którym żyjemy, jest jeden – wspólny. Liberał, niewstydzący się w takich chwilach patosu, doda: Polska jest wspólna. Ani tylko twoja, ani tylko moja. Ale – nasza. W takiej Polsce, idąc dalej za wskazaniami apostoła Pawła, nie ma ani mężczyzny, ani kobiety, nie ma żyda, ani poganina, nie ma hetero czy homoseksualisty. Jeden wobec drugiego jest bliźnim. Jeden jest dla drugiego współobywatelem.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,9436701,Polska_obietnica.html#ixzz1Jg26lts1

    Niezły tekst……
    Tylko w takiej liberalnej, kosmopolitycznej Polsce nie byłoby miejsca na karierę polityczną opartą na nienawiści, dzieleniu, zaostrzaniu sporów.
    Liberałowie, wykształciuchy, homofile, to był zawsze wróg myślenia wodzowskiego. W swojej postawie są nasi „prawdziwi rydzykowi patrioci” konsekwentni. Dogmat nie podlega dyskusji. Ciekawe czy uda się zamknąć większość społeczeństwa w skansenie ich wartości……
    Za nami konsekwentne przegrywanie przez PiS pięciu kolejnych wyborów.
    Mam nadzieję że diabelska szóstka nie okaże się szczęśliwa dla tej opcji.

  297. wiesiek59

    Tak, w pełni się zgadzam.

  298. Znalazłem wywiad z Komorowskim
    http://www.tvn24.pl/-1,1699703,0,1,pod-palacem-stoi-namiot-pelen-nienawisci,wiadomosc.html
    Poziom dziennikarza na poziomie pani zootechnik……
    Prezydent na poziomie zdecydowanie wyższym.

  299. @Wiesiek59
    Bylem ogromnie zdziwony gdy zobaczylem prezydenta przepytywanego przez tego”dziennikarza” TVN24 w charkterystyczny sopsob dla tej stacji …
    Panie prezydencie troche wiecej godnosci dla stanowsiska , siebie i inteligentnych polakow ….

  300. @Wiesiek59 , @ jacek2 ,
    Dziękuję za link i opinie o tym pracowniku mediów– ob. Piaseckim .
    Nie jestem w stanie oglądać tego Piaseckiego ,a dziś tylko przeczytałem bez słuchania .
    Drogi Wieśku ,jak w każdą sobote jestem (7.00-9.30) po pływalni saunie i relaksujących rozmowach . Nie chcę burzyć sobie tego wewnetrzego wyciszenia .
    ps.
    Słyszałem o tym ,że europoseł Kalinowski z PSL poprzez prezentację zrobił w Brukseli zachwycającą reklamę regionowi KURPIE .
    Dziś u nas ,koleżanka Zosia obdarowala każdego klubowicza (ca. 20 osób )Kurpiowskimi wydmuszkami ,dla mnie to arcydzieła .Kurpiom ubliżałoby porównanie do pisowskich fotografi stworzonych przez ludzi psychopatycznych i piekielnie nazistowskich –
    Wyglada na to ,że nieduże regionalne Kurpie nieco obronily twarz kraju n/Wisłą malowaną farbkami a’la PiS.
    Lubię regionalizmy w dobrym wydaniu .

  301. Mały fragmencik świadczący o „inteligencji” i wiedzy pana Kowala, swego czasu chwalonego za kompetencje…..

    „”To ja mam jeszcze jedną prognozę: przyczyną rozpadu PJN będzie nadmiar samców alfa w nazbyt małym stadzie. Nie obawia się pan tego?
    Paweł Kowal: Jakiś zoolog, tak? Czy to znowu też Joachim?”
    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/331587,kowal-o-brudzinskim-ma-specjalizacje-zoologiczna.html

    Zaiste, ster naszej państwowej nawy został powierzony dyletantom…….
    „nie matura lecz praktyka zrobi z ciebie polityka”?

  302. Niestety trudno sie nie zgodzic z diagnoza prof Czapinskiego … 🙁
    Zagrozenie ze PIS przejmie waadze , jest calkiem realne biorac pod uwage kontekst swiatowego kryzysu gospodarczego , ktorego to skutki odczuja polacy..
    I Jaroslaw odtrabi ( wzmocniony przez tube skretynialych mediow…) ze temu wszystkiemu winny jest Tusk i PO !!!!!
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9437821,Prof__Czapinski__Sposob_myslenia_Kaczynskiego_ma_zwolennikow.html?order=najfajniejsze&t=1302955741091

  303. jacek2

    Bez SLD nie da rady 🙂

  304. moze to i dyktat, ale gdy w obliczu tragedii wiekszosc z nas traci glowe, dobrze ze ktos taki jak te panie potrafi wcielic sie w role jakiej nie spelni zadna prokuratura – nawet katowicka, krakowska albo z miasta Lodzi. Ta ostatnia na przyklad przez dwa lata badala jakich rekawiczek uzywala Barbara Blida dla zatarcia sladow – i nie doszla czy byly silikonowe czy gumowe. Widzac nieporadnosc prokuratury wojskowej (caly rok zmitrezyla na badanie watku zamachu) obie panie wziely sprawe w swoje rece. Czekaja nas zatem nowe nieujawnione dotad szczegoly – byc moze rowniez ten, jeki to radziecki obywatel posadzil 60 lat temu te nieszczesna brzoze. Nie, nie lubie czarnego humoru – ale idzie chyba ku temu ze i tego sie dowiemy.

  305. Szanowny Antoniusie (2011-04-15, godz. 19:34), Kapłanie Nauk Ścisłych!
    Wybaczam Ci głosowanie na p. Komorowskiego, tak jak wybaczyłem to moje żonie sprawującej niepodzielną władzę dyktatorską nad naszym wspólnym(?) ogniskiem domowym już od 58 lat. Ona to uczyniła z obawy przed możliwością wyboru JK na ten wysoki urząd, kierując się zasadą wyboru mniejszego zła, skoro nie było możliwości wyboru tego, co lepsze. Ja głosowałem przeciw wyborowi obu kandydatów w drugiej turze wyborów prezydenckich, skreślając obu kandydatów i dopisując, że obaj są wyjątkowo nieodpowiedni do sprawowania tego urzędu. Oddałem więc głos nieważny i z wołaniem bezskutecznym prawnie, ale satysfakcjonującym moje przekonanie. Niestety bieg wydarzeń wskazuje na to, że moje przekonanie okazało się słuszne, chociaż wolałbym przełknąć gorzko pomyłkę w tej ocenie i nie żywić tej satysfakcji.
    Pozdrawiam.
    Szanowny Czesławie (2011-04-15, godz. 23:47)!
    Dołączam się do Twego apelu do naszej Gospodyni o Jej spotkanie w SUPERSTACJI z ludźmi posiadającymi wiedzę o procedurach badania wypadków lotniczych. Ten żałosny i awanturniczy łomot propagandowy na temat raportu MAK, „oddania Ruskim śledztwa smoleńskiego” i „temuż podobnież”, jak to określali bohaterowie nieocenionego Wiecha, jest bardzo szkodliwy. Ale niestety ów łomot dochodzi nie tylko od JK i od jego wiernych akolitów, ale także również od polityków innych opcji, o dziennikarzach nie wspominając. O Premierze już wspomniałem, a wczoraj do tego dołączył Prezydent, który w wywiadzie telewizyjnym uzasadniał całkiem rozsądnie potrzebę cierpliwego czekania na wyniki lotów próbnych TUTKI 102, ponieważ wymagają one rzetelnego opracowania i analizy. Ale po tej wypowiedzi rozsądek znikł nagle, ponieważ Prezydent powiedział, że owa rzetelność jest potrzebna aby dać odpowiedź na raport MAK (???!). Uważam, że tak nierozsądna wypowiedź dyskwalifikuje co najmniej stosowane przez Prezydenta metody doboru doradców. Traktowanie tego raportu jako aktu rosyjskiej agresji na polską suwerenność i polską godność narodową, wymagającego dania odporu, jest przerażające i graniczy z obłędem. Od opublikowania raportu MAK, który powinien być uważany jako materiał wyjściowy do podjęcia doraźnych i długofalowych lotniczych działań profilaktycznych upłynęło dostatecznie dużo czasu, aby takie przedsięwzięcia wprowadzić. Z wywiadów byłych dowódców z 36 Pułku, wynika bowiem, że korzystanie z radiowysokościomierza przy podejściu do lądowania już od wysokości 240 m w dół, jest normalną praktyką w eskadrze JAKÓW 40, bo tak się tam umówiono. Jest to nie tylko sprzeczne z opublikowanymi procedurami podejść do lądowania w ruchu lotniczym kontrolowanym, a więc z przepisami, ale także z wiedzą lotniczą i zdrowym rozsądkiem, oraz może doprowadzić w złej pogodzie do kolejnej katastrofy, jeżeli ta niebezpieczna praktyka jest nadal stosowana.
    Pozdrawiam.

  306. W ciągu ostatniego roku do sądów trafiło kilkanaście wniosków pionu lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej dotyczących osób z tzw. służby zagranicznej, informuje „Nasz Dziennik”.

    Opozycja twierdzi, że obrazuje to skalę infiltracji resortu spraw zagranicznych byłymi współpracownikami służb specjalnych PRL
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nasz-Dziennik-MSZ-przezarte-szpiegami,wid,13327247,wiadomosc_prasa.html

    Feliks i McCarthy byliby dumni z IPN ……
    Odkryli że ambasady to przede wszystkim ekspozytury wywiadu.
    Im starszy stażem, tym bardziej doświadczony i mający więcej znajomych szpieg.
    Antek załatwił nam wywiad i kontrwywiad na lata, chłopcy z IPN załatwią bądź ujawnią ostatnie aktywa posiadane przez polaków.
    W imię czego? Racji stanu czy głupoty i nienawiści?

  307. @Zosienka, 14:39
    Zosieńko miła, Pani wyborny humor jest potrzebny na tych blogach jak leśny tlen. Tutaj często poruszamy smutne sprawy, zagubieni niejednokrotnie w gąszczu nieporozumień.
    Każdy Pani wpis, nawet ten zatroskany, to perełka.
    Serdecznie pozdrawiam

  308. Dlatego według Jarosława Kaczyńskiego i jego akolitów Polska po 1989 roku była naprawdę suwerenna tylko w latach 2005 ? 2007, a więc wtedy, gdy rządził PiS. Ta partia w pozytywnym sensie odwołuje się jeszcze do krótkiego epizodu premierostwa Jana Olszewskiego. W czasie debaty nad odwołaniem swego rządu wypowiedział on znamienne słowa, które są fundamentem myślenia o Polsce dla Prawa i Sprawiedliwości. Powiedział, że nie jest ważne, jaka będzie Polska, ale czyja ona będzie. To wszystko, co się teraz dzieje, jest konsekwencją tego stwierdzenia.

    Więcej pod adresem http://www.polityka.pl/kraj/wywiady/1514976,1,rozmowa-socjolog-o-strategii-jaroslawa-kaczynskiego.read#ixzz1JhG6n7o3

    Aż strach się bać, skoro autorytety socjologii też mają ponure prognozy.
    Czy grozi nam syndrom oblężonej twierdzy?
    Większość normalnych i racjonalnych otoczona przez nieliczną , zdeterminowaną mniejszość……
    Cóż, demokracja w Grecji, Portugalii, Francji, nie padła ostatnio po użyciu polewaczek i gazów łzawiących.
    Potrzeba jedynie woli politycznej by zadziałało to i u nas.
    Zastraszanie strażników miejskich i policjantów już ma miejsce. Tak trudno ustalić wysyłających SMSy i ukarać?
    System egzekucji prawa trzeba bezwzględnie naprawić……

  309. Bardzo smutny w wymowie wywiad ……
    Mam nadzieje ze ktos z wierchuszki PO go przeczyta !!
    Bo biernosc i strach rzadzacych i panstwa przed chamstwem i argresja PIS , bardzo zaczyna przypominac to co sie dzialo w Niemczech przed przejeciem wladzy przez nazistow …..

  310. Żniwa się zbliżają- komunie…..
    http://wiadomosci.onet.pl/wideo/co-laska-to-znaczy-ile,9111441,1,klip.html#

    Bardzo ładny, nieopodatkowany biznes te sakramenty…..

  311. Moim zdaniem sytuacja w kraju jest jednoczesnie prosta oraz skomplikowana. Prosta o tyle, ze mamy do czynienia z kartoflem, ktorego nalezaloby traktowac odpowiednio. Skomplikowana o tyle, ze dzialalnosc kartofla eksploatuje mit zalozycielski Solidarnosci zbudowany dziesiatki lat temu. Ten mit wgryzl sie w swiadomosc spoleczenstwa i nie da sie go latwo wykorzenic. Grzech zalozycielski PiSu jest tym samym, co mit zalozycielski Solidarnosci, tylko pociagniety o krok dalej. Cala klasa polityczna ?S? opiera sie na tym samym micie. Trudno jest klasie politycznej ?S? teraz powiedziec ?stop, ani kroku dalej?. Skoro uczyniono jeden, dwa, a potem trzy kroki, to dlaczego ?stop? ma byc przy czwartym?

    A konkretnie, przypomnijmy sobie lata ?80. Wtedy w modzie bylo negowanie prawowitosci wladz PRLu. Sam to oczywiscie robilem. Mowilismy, ze byly to wladze obce, narzucone z zewnatrz, i bez legitymacji moralnej do rzadzenia. Paranoja doszla do tego, ze jesli ktokolwiek z ?S? chcial z wladzami wspolpracowac albo sie ukladac, automatycznie zostawal zdrajca i ?zaprzancem?, mowiac po dzisiejszemu. W ?S? przezywali wylacznie radykalowie. Ta niemoznosc wypracowania kompromisu doprowadzila do wiadomego rozwiazania.

    Ta sama postawa wyplynela po roku 1989. Powiedziano ?platni zdrajcy, pacholki Rosji? i to byla kontynuacja postaw z roku 80/81. (Podlosc polegala na tym, kto to powiedzial.) Generalow ciagano po sadach, funkcjonariuszom hurtem odebrano emerytury. Powolano IPN do tropienia kazdego starszego niz 40 lat. Sprawiedliwosc dziejowa, jak powiedza przedstawiciele zwyciezcow. Ale zwyciezcy w swojej bezdennej glupocie nie zauwazyli, ze w ten sposob podcieli galaz, na ktorej sami siedza. Teraz ta galaz trzeszczy, a niedlugo byc moze sie zlamie.

    Podcinanie galezi polegalo na tym, ze zarowno w latach 80/81, jak tez pozniej zostala utrwalona negacja wobec legalnych organow legalnego panstwa. Jakie ono bylo, takie bylo, ale bylo wlasne. I to zostalo zakwestionowane w imie walki politycznej. To sie wydawalo skuteczne, logiczne, i psychologicznie zrozumiale.

    Jak sie okazalo, taka postawa doprowadzila do co najmniej dwu katastrof, a teraz prowadzi do kolejnej. Pierwsza katastrofa to byl stan wojenny, wprowadzony z powodu niemoznosci wypracowania kompromisu. Druga katastrofa nastapila pod Smolenskiem, gdzie rozbil sie samolot prowadzony przez niekompetentnych pilotow, bo kompetentnych wyrzucono z powodu ich przynaleznosci do PZPR. Trzecia katastrofa to bedzie przejecie rzadow w kraju przez paranoikow i neo-faszystow.

    Wspolnym mianownikiem tych katastrof jest negacja, odrzucenie kompromisu, odrzucenie regul niewygodnych dla siebie samego, i przemianowanie konkurentow na wrogow. Na krotka mete to jest wygodne, gdy ktos jest w opozycji. Ale zamienia sie w przeklenstwo po zdobyciu wladzy. Raz uruchomionego procesu negacji nie da sie latwo zatrzymac, kiedy jest to wygodne dla nowej wladzy. Ten proces trwa i sie rozwija, niszczac podstawy sprawowania wladzy solidarnosciowej. Podobnie, jak kiedys niszczyl podstawy sprawowania wladzy komunistycznej.

    Kto sieje wiatr, ten zbiera burze. Solidarnosciowa opozycja siala wiatr przeciwko swoim przeciwnikom w latach ?80. Teraz zbiera burze, gdy sama znalazla sie na ich miejscu.

    Zabraklo wyobrazni, zeby sobie postawic pytanie ?co bedzie, gdy my bedziemy na waszym miejscu?. Teraz przyszedl czas zaplacenia ceny za brak zmyslu panstwowosci. Glupota jest kontynuowana. Kazdy, kto sugeruje, ze PRL nie byla wlasnym krajem i ze wolno bylo robic wszystko, zeby z nim walczyc, legitymizuje kaczystow, ktorzy mowia to samo w odniesieniu do obecnego kraju.

  312. Wspaniała galeria zdjęć….
    http://citisus.salon24.pl/297599,blekitny-marsz-po-czyli-kto-pierwszy-dzielil-polske

    No i można dyskutować co było pierwsze- jajo, czy kura…..
    Eskalacja roszczeń, demonizowanie przeciwników, agresja.
    Może jest to droga do budowy zaangażowanego społeczeństwa obywatelskiego. Ale czy jedyna?
    Może ktoś zna jakąś alternatywną?

  313. Do Polski maja przyjechać Ruskie prokuratory.
    Będą przesłuchiwać naszych urzędników za pośrednictwem naszych.
    Ale będą jaja.
    Już widzę naszych patriotów.
    Oskarżenia, że nie jesteśmy suwerennym państwem.
    Że Ruskie nasz przesłuchują, a Tusk nic.
    Wesołego Alleluja!!!

  314. Lepiej pozno niz wcale …
    Ale , czy nie jest juz ZA POZNO…???!!!!

    Polecam :

    http://www.azraelk.eu/2011/04/16/dosc-szantazu/#comments

  315. antonius pisze:
    2011-04-15 o godz. 11:52
    ——————————————————————————————-
    Pana ciągle męczy sprawa „Tupolewa 154 -M”. Zagadka lądowania, jak to było. Dla mnie sprawa jest jasna. Chciano wylądować za wszelką cenę. Z naciskiem „za wszelką”. To tłumaczy „otumanienie” przy odczytach wyskoścomierzy.

  316. Pani Gospodyni,

    dziękuję za ten wpis, mądry, trafny, uczciwy, godny i patriotyczny, jak mniemam.

    Niebawem takie słowa rozsądku i tak pozbawione koniunkturalizmu, będziemy czytać, jak za komuny, tylko w samizdatach.

    Chciałbym, póki pora, dołączyć się do Pani opinii, po prostu zaznaczając swą obecnością, że nie tak łatwo będzie oczadzić pisem i kropidłem całej Polski – teraz, w czasie wyborów i później.

    Z uszanowaniami.

  317. Po dzisiejszej Kropce nad I mam wspaniały pomysł zwiększania oglądalności TVN24 dla dyrektora Miszczaka.
    Puszczać przez 24 godziny non stop KROPKI NAD I z udziałem pani Kempy.Na zmianę może być Rymanowski – Głowny Specjalista od wzjemnego szczucia wściekłych psów i niektórych polityków.
    Mam nadzieję, że obejrzy to ktoś z samej wierchuszki TVN i wyrzuci wreszcie na zbitą twarz Miszczaka i jego faworytów !

  318. Taki długi komentarz napisałam,ale nie wszedł,spróbuję jutro

  319. Moje gratulacje . Najbardziej mi sie podoba to ostatnie zdanie „piramidy glupoty i politycznego szalenstwa rosna zoraz wyzej”. Moim zdaniem dotyczy to nie tylko tej zaczadzialej rezyserki z owym ruchomym namiotem czy tych sfanatyzowanych wdow ale zalego PiS lacznie z Prezesem i mam nadzieje ze polscy wyborcy nie dadza sie nabrac na takie wyuzdane hasla czy wypowiedzi jakimi to ugrupowanie szafuje na codzien, a ktore dowdza li tylko owej piramidalnej glupoty, i tyle.
    Z powazaniem

  320. karwoj8 ratuj proszę.
    Czy czytał Pan , albo czy ktos z Państwa czytał ostatni wywiad p.Napieralskiego dla Krytyki Politycznej? Mam nadzieję , ze nie pomyliłam tytułów. O tym wywiadzie mówiła red. Dominika Wielowieyska w piątkowym czyli wczorajszym Tok Fm. Mówiła, ze nie o to chodziło w tym wywiadzie oraz , ze p.Napieralski jakby celowo nie odniósł sie do pewnego zagadnienia. Mnie to ciekawi, moze to była sprytnie przyjeta taktyka dyplomatyczna. Będę wdzieczna.

  321. Zalezy mi na podesłaniu tutaj linka do wywiadu.
    pozdrawiam.

  322. Prezydent powiedział, że owa rzetelność jest potrzebna, aby dać odpowiedź na raport MAK. Uważam, że tak nierozważna wypowiedź dyskwalifikuje, co najmniej stosowane przez Prezydenta metody doboru doradców, piszesz drogi @Kropkozjadzie (15.008 dnia 16.04). Dołożyłbym do tego sprawę składania kwiatów i wieńców pod drzewem pierwszego kontaktu. Co prawda nie wyczułem w głosie Prezydenta satysfakcji z tego, że swoim oświadczeniem, że nie złoży kwiatów pod tablicą z rosyjską wersją napisu, wymusił na Prezydencie FR ustępstwo, ale z całą pewnością wyszedł u mnie na bufona, który z polityka zagraniczną powinien mieć jak najmniej kontaktów. Niech to zostawi Premierowi (zresztą zgodnie z Konstytucją) z ministrem Sikorskim, mniej będzie gaf i wpadek.
    Przy okazji, słowa uznania dla prezydenta FR Miedwiediewa. Takt, wyrozumiałość i wyczucie dystansu dla zaistniałych sytuacji, stawiają Go na bardzo wysokim poziomie. Miał rację Putin, polecając Go Rosjanom do wyboru na prezydenta. Notowania rosną, oby Putin nie żałował, że w swoim czasie tak faworyzował.
    Cieszę się, że popierasz mój apel do naszej Gospodyni w sprawie prób wyjaśniania ciemnemu ludowi przyczyn, dla których śledztwo jest prowadzone przez Rosjan i zakończone musi być sprecyzowanymi zarzutami oraz osądzone przez Sad FR, po czym całość materiałów zostanie przekazana stronie polskiej wraz z wrakiem, czarnymi skrzynkami i czymś jeszcze. O przyczynach katastrofy, bez orzekania o winie i odpowiedzialności Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) napisał w swoim raporcie i ogłosił to w należyty sposób, czy zadawalający stronę polską to zupełnie inna sprawa! Strona polska musi go przyjąć do wiadomości, bo raport traktuje wyłącznie o przyczynach katastrofy a w opracowywaniu tego raportu uczestniczył nasz przedstawiciel akredytowany przy MAK-u z całą świtą różnych specjalistów.
    Jak wiadomo, ze względu na złożoność sprawy Rosjanie odstąpili od badania katastrofy, poczynając od samego startu, wychodząc z założenia, że Komisja polska zajmie się całą kupą problemów wewnątrzpolskich z własnej inicjatywy celem uzupełnienia wniosków MAK-u o własne ustalenia. Mak zajął się wyłącznie tym, co nastąpiło po wejściu Tupolewa w strefę lotniska Siewiernyj. Jednakże po bardzo negatywnych ocenach jego raportu na wszystkich poziomach w Polsce i jawnych, poczynionych próbach podważenia orzeczenia, Rosjanie chcą uczestniczyć w pracach również Komisji min. Millera, przysłali nam swoich prokuratorów, którzy zamierzają przesłuchać około 60-ciu świadków, w tym członków Rządu i wysokich oficerów i generałów Lotnictwa Polskiego.
    Przypuszczam, że ominęła mnie ta lekcja o lądowaniu z wykorzystaniem radiowysokościomierza. Polecam lotnisko w ALTENBURGU nie trzeba będzie czekać na ponowny wylot do Smoleńska, kiedy ulegnie zapomnieniu podły przekrój pionowy ścieżki lądowania, a mgła jest tam częstym zjawiskiem pogodowym w szczególności właśnie wiosną i jesienią. Do jasnej cholery!- Panowie dowódcy lotnictwa transportowego (czyt. 36splt), radiowysokościomierz jest u was przyrządem pomocniczym i to na podejściu do lądowania, gdzie nie ma dołów i jarów w stosunku do progu pasa lądowania. Powstrzymam się z wykładem o sposobie korzystania z wysokościomierza barometrycznego, podczas przelotów na obce lotniska oraz kiedy to radiowysokościomierz jest podstawowym przyrządem, tylko to akurat mało dotyczy lotnictwa transportowego.
    @Wiesiek59 (16.49 dnia 16.04), był taki Goryszewski, który jeszcze dodał, że musi być katolicka. Czyli razem, z Olszewskim wychodzi: nie ważne, jaka, tylko by była nasza i katolicka. Również uważam, że należy naśladować Greków, demokracja na tym nie ucierpi a elementy faszystowskie dostaną po łapach i może powstrzymamy pełzający zamach stanu, który zdaniem wielu poważnych ludzi w Polsce ma miejsce. Wystarczy dać im do rąk pepesze a oni już wiedzą, co z tym należy zrobić. I to by było na tyle. Pozdrawiam, Czesław R. ?

  323. Pani Redaktor,panie Kurtyka i Merta powinny przeczytać „Archipelag Gułag”I nie tyko one.Dosyć już tej żałoby.Jeszcze jedno pokolenie,a nikt nie potrafi wymienić zasług L.K.Bo niby jakich?

  324. Nie rozumiem
    Nie rozumiem sporów , i wyjaśniania nieistotnych szczegółów //na który wysokościomierz patrzono // itp
    Nie jest wyjaśnione podstawowe pytanie dotyczące lotu.
    Czy to była wycieczka , festyn wyborczy czy pielgrzymka.
    Proste pytanie KTO MIAŁ A KTO NIE MIAŁ WIZ DO Federacji Rosyjskiej
    Stawiajmy proste pytania i oczekujmy prostych odpowiedzi.
    Może wizyta Rosyjskiej Prokuratury pomoże wyjaśnić nawarstwione sprawy.

  325. wiesiek 59 19.02
    Obejrzałem dokładnie wszystkie zdjęcia i jakoś nie zauwazhyłem takich transparentów: Jarkacz = Hitler, albo „Lechujarek plus Jarkacz = wyślemy zdrajców do Moskwy i Smoleńska samolotem !.”
    Uwazam to za duże niedopatrzenie. Przecież takich transparentów były tysiace , sam je widziałem, i skoro tych dowodów brak, to znaczy że je celowo zniszczono !!!
    Można jednak bez trudu zrobić tak zwane dokrętki, dopisac właściwe daty z roku 2006 i najprawdziwsza prawda o planowanym zamachu wyjdzie na jaw !!!

  326. zezowaty 1.11
    Ponieważ był to samolot wojskowy ( jak podkreśla Prezes i śledczy Macierewicz) i nie miał oficjalnego zaproszenia od prezydenta Federacji Rosyjskiej, wiec nalezy przypuszczac że był to normalny desant na wrogie terytorium.
    Wskazuja na to osoby dowódców armii i lotnictwa oraz dowódcy operacji specjalnych.

  327. Chyba najwyzszy czas zacząć mówić jakim prezydentem był naprawde L.Kaczyński. Załączam link do wypowiedzi prof.Markowskiego.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,9433763,_Rok_bylismy_szantazowani_zaloba__Nadszedl_czas_przypominania.html

    W podobny sposób wypowiada się na łamach TOK FM-u red.T.Lis.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,9445314,Lis__Tak_dalej__panie_Jaroslawie.html
    Chcę mieć spokój, skupiac się na pracy i przestac dokładac do porzadkowania terenu po kolejnych miesięcznicach Jarosława. Te
    panie, które po stracie swych mężów wykazały nadzwyczajną
    przedsiebiorczość w osłabianiu państwa, rzadu i prezydenta niech się uderzą w piersi i zaczną załobę – we dwie. Bo nigdy tej załoby nie przezywały.

  328. @zezowaty pisze:
    2011-04-17 o godz. 01:11

    Szanowny „w bok patrzący”!
    Te same i inne pytania natury ogólnej stawiałem wielokrotnie na tych blogach obok sprawy pomiaru wysokości. Niestety – żadnej odpowiedzi!!! Przypomniałem procedurę załatwiana wiz i się dziwiłem niezwykłej sprawności polskich i rosyjskich służb, bo podobno lista pasażerów zmieniała się jak obraz w kalejdoskopie do ostatniej chwili, a zwyczajny turysta potrzebuje na to dużo czasu. Pan Wasserman podobno załapał się w ostatniej chwili prosząc córkę o dostarczenie paszportu, ale chyba nie do konsulatu? Może miał stałą wizę?Żadnej informacji – kto, kiedy i czy dla wszystkich załatwiono vouchery, bo chyba zaproszeń od poległych oficerów nikt nie przedstawił w konsulacie, a są tylko dwie metody uzyskania zezwolenia przyjazdu: Zaproszenie od obywatela rosyjskiego (polscy oficerowie zostali chyba obywatelmi przez…”poleżenie”?, bo zasiedzenie to pewnie niedobre określenie), lub voucher np. na hotel w Smoleńsku. Nie wiem, czy w przypadku wycieczek jednodniowych potrzeba kuponu na kawałek kiełbasy i pół litra wódki – tego nie sprawdziłem. Jedno jest pewne bez dochodzenia (wystarczy intuicja): Prezydenta Kaczyńskiego Miedwiediew z pewnością nie zaprosił, co do reszty to chyba są dokumenty u Waszczykowskiego, chociaż ten kłamca powiedział, że prezydent nikogo nie zapraszał , bo nie dysponuje żadnym „letidlem”, aby „Jozina z bazin obsypać proszkiem”. Jest to próba zwalenia odpowiedzialności z niewinnej jak lilija kancelarii prezydenta na zbrodniczą kancelarię premiera, która celowo wysłała cały sztab wojskowy na rzeź, bo generałowie nie lubili pewnego psychiatry. Dokumenty i oświadczenia wdów generałów mogą zamknąć sprawę ustalenia listy pasażerów („prezydentowi się nie odmawia”, powiedziała jedna z wdów).

  329. Gdy dziś rano kuśtykałem do kuchni na śniadanie, usłyszałem piękną patriotyczną „inaczej” pieśń o niemieckim bohaterze narodowym Tyrolu, Andreasie Hoferze, który walczył z okupantami włosko-francuskimi niemieckiego wówczas w całości Tyrolu i „zdradzony o świcie” zginął w Mantui, zabity przez okupantów. Słów pieśni chóralnej nie rozumiałem, ale zorientowałem się, że coś jest nie tak, raczej nie o nim śpiewali. Okazało się, że w lokalnym radiu natrafiłem na audycję, poświęconą powstaniom śląskim z okazji zbliżającej się 90-tej rocznicy wybuchu III powstania. Widać ktoś przypomniał folklor „z dawnych lat”. Rozumiem dobrze, że mogli sobie tak przerobić znaną mi pieśń o przyjemnej melodii powstańcy z Opolszczyzny lub Katowic (90% optowało za Niemcami), bo znali ją też ze szkoły.
    Pamiętam, gdy na tym blogu pisałem coś o Tyrolu (Górnej Adydze) to puryści polityczno-historyczni opieprzali mnie za włoskie lub polskie Bolzano i Adygę (Bozen und Etsch – nazwa tej rzeki występuje explicite w dawnym hymnie niemieckim), przypominając nazwy z czasów Andrzeja, bohatera. Pisałem o aktualnej, szowinistycznej manierze włoskich „okupantów” likwidacji wszystkich niemieckich nazw w Tyrolu, mimo istnienia tam silnej, odrębnej grupy etnicznej, która zachowała tradycje niemieckie i swoją niezrozumiałą dla mnie gwarę oraz wywalczyła po 1945-tym roku zamachami zbrojnymi określone prawa, które teraz chce im zabrać włoski rząd. W wyniku zawieruchy historycznej Tyrol rozpadł się na trzy części: Niemiecką, chyba najmniejszą, austriacką i włoską. W stolicy Tyrolu – Innsbrucku, znajduje się w kościele testament polityczny Andreasa Hofera, który mniej więcej brzmi tak:

    „Będę leżał spokojnie w mogile dopiero wtedy, gdy sztandar wolności powiewać będzie nad zjednoczonym, niemieckim Tyrolem”.

    Widzę tu pole do popisu dla retoryki prezesa. Już skorzystał ze „zdrady o świcie”, może teraz podjąć mistyczny testament polityczny braciszka i walczyć z „zakamuflowaną opcją niemiecką”, która jednakże też ma prawo moralne do marzeń o nowym Śląsku w prastarych granicach w ramach Prus, albo przynajmniej o autonomii „Gorzelikowej”. Nie mnie o tym decydować.

  330. Antoniusie, co do Sudtirol, mojej ulubionej krainy, to nie słyszałem w ostatnich latach nic o tym, że rząd włoski dąży do zmiany nazw z dwujęzycznych na włoskie. Natomiast prawdą jest, że Tyrolczycy w czasach 1919-1972, to jest do czasu wywalczenia (dosłownie) szerokiej autonomii byli dyskryminowani. Z tego okresu pozostał zakaz malowania okiennic na biało-czerwono jak w Tyrolu. W szkole dzieci obecnie zaczynają naukę od języka niemieckigo, a dopiero od drugiej klasy uczą się włoskiego. Natomiast nie mam „zielonego pojęcia” dlaczego tą część Tyrolu przyznano po I wojnie Włochom, skoro nie mieszkali tam Włosi- wystarczy odwiedzić cmentarze we wioskach i poczytać nazwiska na nagrobkach. Piszę we wioskach, bo duże miasta np Bozen czy Maran mnie nie interesują (w Meran swoją posiadłość miała Sisi). Widocznie Południowy Tyrol przyznano Włochom na tej samej zasadzie co Śląsk Polsce, aby dokopać pokonanym w I wojnie.
    Co do miejscowego języka, w schronisku, a właściwie gospodarstwie agroturystyczym, gdzie zagoniła mnie burza, zapytałem chłopaka, syna gospodyni w wieku 12-13 lat, który pomagał matce, gdzie chodzi do szkoły (do wioski było z dwie godziny pieszo). W odpowiedzi usłyszałem bulkbulkbulk, dopiero po mojej prośbie żeby przełożył to na zrozumiały jezyk dowiedziałem się gdzie jest szkoła.
    Pozdrawiam , szczególnie tych ktorzy używają Tyrolskich nazw a nie włoskich. Takie Merano nie przeszło by mi przez gardło.

  331. Szanowna Pani Janino !!
    Mysle ze wiekszosc piszacych na Pani blogu z duzym zainteresowaniem wysluchala , by Pani rozmowy z red Bratkowskim w Rozmowie Dnia …..

  332. Wodnik 53

    „Mało kto przyjmuje do wiadomości, że im bardziej my, społeczeństwo, na politykę się obrażamy, tym więcej miernot i cwaniaków do niej się dostaje. Dotyczy to nie tylko tej ?wysokiej? polityki, ale również lokalnej, samorządowej czy nawet spółdzielni mieszkaniowej czy wspólnoty. Dopóki statystyczny obywatel tego nie zrozumie, dopóty będziemy mieli partyjno-religijnych guru otoczonych krzykliwym wianuszkiem bezkrytycznych wyznawców.”
    http://alfaomega.webnode.com/products/maciej%20ro%C5%BCalski%3a%20taktyka%20b%C5%82%C4%99du/

    Niezły argument do uczestnictwa w wyborach?
    Przypomina mi to stary dyskurs……

  333. Smoleńsk obudził w Kościele pokusę odbudowania Rzeczypospolitej Katolickiej, rozmodlonej, naznaczonej cierpieniem, Chrystusa narodów. Dlatego kandydata PiS wprost wsparli także niektórzy hierarchowie, jak bp Kazimierz Ryczan na antenie lokalnego radia. Jedynym biskupem, który ostro przeciwstawiał się takim poczynaniom duchowieństwa, był abp Józef Życiński: – To żenująca wizja katolickiego kraju, w którym straszy się, że kilkanaście milionów Polaków chodzi w stanie grzechu ciężkiego, bo oddali głos nie tak, jak ktoś sobie życzył.

    Jego głos tak bardzo był nie w smak hierarchom „zaangażowanym”, że złamano nawet świętą zasadę, by sporów w Episkopacie nie toczyć publicznie. Uwagę abp. Życińskiego, że „Matka Boska jest ponadpartyjna”, bp Ryczan podsumował w Radiu Kielce słowami: „to stare cwaniactwo słowne”.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,76498,9445380,Straszny_rok_Kosciola.html#ixzz1Jm3elXft

  334. wiesiek 59 – dziekuje za linki, zwlaszcza ten z 11.45, kwintesencja stanu naszego kraju, zauwazalna na kazdym kroku.

    Zyjemy tak, jakby to co sie dzieje wokol nas nie dotyczylo, jakby nie zalezalo nam na poprawieniu naszego losu. Na poprawe naszego zapewne dla wiekszosci czasu nie stanie, ale przeciez mamy dzieci, wnuki a co poniektorzy blogowicze zapewne i prawnuki.

    Siedzimy sobie wygodnie przed monitorem i z wyzyn intelektu potrzymy z niewzruszonym spokojem na to, co sie od miesiecy wyrabia liczac na madrosc wyborcow. Obysmy sie nie przeliczyli.
    Tez mnie zloscil i zlosci nadal brak zdecydowanego odporu ze strony rzadu, ale byc moze autor wspomnianego artykulu ma racje, ze to tylko doprowadziloby do eskalacji paranoi politycznej. Obawiam sie jednak, ze strategia przeczekania moze jednakowoz nie wypalic.
    I widze dwie mozliwosci przeciwdzialania : spoleczna kontrofensywa lub totalna blokada informacji na temat Smolenska, prezesa, wdow i sierot oraz wspolmalzonkow tychze, tudziez niektorych adwokatow we wszystkich mozliwych mediach, nie narzuconej odgornie, ale wynikajacej z poczucia, kazdej osoby majacej wplyw na publikacje, odpowiedzialnosci za przyszlosc kraju. Za marketing w mediach kazda firma placi ciezkie pieniadze, a PiS i prezes maja go za darmo i sa motorem napedzajacym Kaczynskiemu wyznawcow.

  335. narciarz2 pisze:
    2011-04-16 o godz. 18:45

    „Wspolnym mianownikiem tych katastrof jest negacja, odrzucenie kompromisu, odrzucenie regul niewygodnych dla siebie samego, i przemianowanie konkurentow na wrogow.”
    Narciarzu2,nie możesz kwestionowac mitów założycielskich kolejnych zwycięskich ekip politycznych.
    Zwykle uzyskujących władze w wyniku tąpnięc geopolitycznych.Ale legitymizujących swoją władzę mitem walki ze zbrodniczymi ekipami poprzedników i poniesionymi ofiarami. W tąpnięciu konie kują ale mnóstwo żab nóżki podstawia.Nawet fundują instytuty wydające ,naukowe,zaświadczenia żabom o podkuciu Niepocieszone pozostają żaby niezaświadczone a wewnętrznie przekonane co do zasług .Legitymizacja żab ,nawet tych zaświadczonych musi byc wspierana dołowaniem osobników wątpiących a zwłaszcza umaczanych .W trosce o czystośc żabich szeregów i z czujności zapobiegającej udziałowi „na krzywy ryj” tych osobników w podziale łupów.
    Rodzi to oczywiście podziały,alienacje i zniechęcenie osobników niezaangażowanych w żabi proceder ale taka jest cena przemian demokratycznych .Tak przynajmniej widzą to żaby.

  336. marlena pisze:
    2011-04-17 o godz. 14:12

    W moim rozumieniu sytuacji, dziennikarze w swej masie nie zdają sobie sprawy z faktu, że ich indywidualna wierszówka, prywatne dochody, nagłaśniają istnienie antysystemowej partii która po dojściu do władzy zaknebluje im usta i pozbawi prawa wykonywania zawodu…….
    Piłują gałąź własnych dochodów w przyszlości.

  337. Właśnie minęło pół godziny oglądania…..
    http://video.google.pl/videoplay?docid=-5739634563260751371&ei=PsJoSv3dFpLV-Aa8qN1c&q=Endgame#

    Interesująca kompilacja faktów, polecam.
    strach się bać…….

  338. Najśmieszniejsze jest to, że trafiłem na film poszukując definicji terminu
    ?psychoza indukowana???.

  339. @Andrzej52 pisze:
    2011-04-17 o godz. 11:31

    Bardzo niedawno temu włoski minister od byle czego postawił ultimatum odnośnie ścieżek górskich, tras turystycznych. Sam wymyślił już tysiące albo więcej włoskich nazw dla każdego stawu lub góreczki i groził usunięciem wszystkich tablic, na których nie będzie jego nowotworów złośliwych. Informację i dyskusję na ten temat czytałem w internetowej „Junge Freiheit”.

  340. grazyna53 ,00:06 pisze : Taki długi komentarz napisałam,ale nie wszedł …

    @grażyno, szkoda komentarza- wiem, co to znaczy, bo te blogi Polityki od strony technicznej to ….eeeech , szkoda gadać , wiele o tym pisaliśmy, na próżno, odbyły się tylko jakiś działania pozorne, zmiana jednych obrazków na drugie, gorsze

    jedna rada- na komputerze przyklej sobie żółtą karteczkę : „Ctrl + S” i daj jej zadziałać
    co znaczy , że zanim klikniesz w pasek „Dodaj komentarz” KONIECZNIE zapisz swoją wypowiedź.
    I zanim się ona nie ukaże , nie zapisuj nic innego.

  341. Jean Paul , 2011-04-17 o godz. 01:52
    podjął w sposóab odkrywczy ZUPEŁENIE NOWY WĄTEK !

    – oklaski !!!!

  342. Pan Kaczyński jest w żałobie po najcenniejszym co stracił – stanowisku, które dla jego politycznych planów piastował jego Brat.
    Dlatego co miesiąc przychodzi na Krakowskie Przedmieście.
    Na grób Brata zacznie chodzić (ten symboliczny) lub jeździć na Wawel, kiedy zacznie być w żałobie po bracie. Do tego jeszcze nie doróśł. Żałoba po bracie to przede wszystkim pytanie co on Jarosław Kaczyński zrobił dla brata i pod jaką presją go, Lecha (dla swoich politycznych celów) postawił, że Lech nie był w stanie wydać decyzji o odlocie na zapasowe lotnisko.

  343. @kryant – WŁAŚNIE !

    wiesiek59 , 11:45 -zwrócił uwagę :

    im bardziej my, społeczeństwo, na politykę się obrażamy, tym więcej miernot i cwaniaków do niej się dostaje. (…) Dopóki statystyczny obywatel tego nie zrozumie, dopóty będziemy mieli partyjno-religijnych guru otoczonych krzykliwym wianuszkiem bezkrytycznych wyznawców.” http://alfaomega.webnode.com/products/maciej%20ro%C5%BCalski%3a%20taktyka%20b%C5%82%C4%99du/

    dzięki za ten temat i linka.

    Szczególnie i z przestrogą dedykuję @Kartce, Monteskiuszowi, Antoniusowi itd … wszystkich pozdrawiam

  344. @Antoniusie z 15.02
    Ależ tam już dawno wszystkie szlaki mają podwójne nazwy, tak samo nazwy geograficzne,msze są odprawiane w obydwu językach , nawet jednocześnie, i to właśnie wywalczyli sobie Tyrolczycy. Może kiedyś na naszym Śląsku się tego doczekam. Ten minister chyba wyważa otwarte drzwi.
    Pozdrawiam z Dolnego Śląska, z Goerlitz

  345. *wiesiek 59

    Film oglądnąłem, przybyło trochę nowych faktów w stosunku do poprzednich.
    Wygląda to jak SF ale fakty układają się w logiczny ciąg.
    Najfajniejsze że strona natywna jest niedostępna, Access Forbiden !!
    Czyżby doskonalili kontrolę ??

  346. wiesiek59 pisze:
    2011-04-17 o godz. 14:27

    Żartujesz, czy wierzysz w tę historię?
    Dałem radę dziesięć minut i się zorientowałem, że to nie komedia.
    To uniwersalna teoria wszystkiego.
    Protokoły mędrców Syjonu to jakieś białe plamy zostawiały w porównaniu z tym.
    Nie wiesz co twórcy palą i gdzie to można kupić?
    Bo to musi być niezłe zioło 🙂

  347. rówieśnik prl pisze:
    2011-04-17 o godz. 18:16

    Fascynujące jest to, że jest to montaż ogólnie znanych faktów.
    Faraoni wprowadzili podatek od powietrza, współcześni wprowadzają podatek od CO2…..
    Zysk to podstawa?
    Piramida jest najlepszą wizualizacją stosunków spolecznych, ale groteskowy wydaje się obraz szerokiej podstawy i szczytu ginącego w stratosferze…….
    Niestety, dyktat finansistów nad przedsiębiorcami wydaje się faktem.
    Mecz virtual kontra real został rozstrzygnięty?

  348. parker pisze:
    2011-04-17 o godz. 18:35

    To zacznij od 1h 40″ mniej więcej……
    O ruchach ekologicznych, inspiracji, ociepleniu mowa,,,,,
    Czy uczestnictwo wielu postaci polityki i gospodarki to fotomontaż?

  349. Na marginesie, afery
    Iran contras
    Watergate
    Wikileaks
    też zaczynały się niewinnie…..

  350. Coś nowego i starego zarazem:
    „Dla myślenia plemiennego potrzebny jest mit założycielski, coś co daje poczucie własnej wartości i sankcjonuje nasze poczynania. Rzymianie wywodzili się ponoć od Trojan, szlachta od Sarmatów a PiS od? Lecha Kaczyńskiego. Jedynego prawdziwego patrioty, ?Prezydenta Tysiąclecia?, itp. Dla mitu dobrze jest gdy założyciel nie żyje, bo już nie może ani zaprotestować, ani wywinąć jakiegoś numeru swoim wyznawcom.”
    http://alfaomega.webnode.com/products/azrael%3a%20do%C5%9B%C4%87%20szanta%C5%BCu!/

    Zaiste, Azrael dalej jest błyskotliwy- czasami…..

  351. Berlusconi jest słodki!!!
    I szczery do bólu……..
    „Ale największe rozbawienie osób, zebranych w mediolańskim teatrze wywołał lapsus premiera, który zarzucając sędziom i prokuratorom, że nękają go procesami, przypomniał, iż w jego sprawach odbyło się 2100 rozpraw: „Czasem w nich uczestniczyłem, a zawsze byli tam sędziowie opłacani oczywiście przeze mnie”. – Moi adwokaci – wyjaśnił Berlusconi, gdy zorientował się, że się przejęzyczył”

    Kto płaci…….

  352. Nikt chyba nie zauważył wystąpienia posła Kurskiego, który oświadczył ni mniej ni więcej, że ofiary katastrofy Smoleńskiej zginęły śmiercią bohaterską!
    Należy więc domniemywać , że od tej chwili każdy idiota który walnie sobie pół litra, wsiądzie do samochodu i przy szybkości 200 km/h rozbije się na przydrożnym drzewie jest także bohaterem. I za takie bohaterstwo niewątpliwie i jemu się pomnik należy! Może nawet bardziej. Ja również mam problem z ludźmi z kręgu przyjaciół którzy nagle wyglądają jakby postradali umiejętność logicznego myślenia. Próbuję nawet bardzo delikatnie ich zrozumieć ale zwykle kończy się to mniejszą bądź większą awanturą. Oni się zachowują jak członkowie jakiejś tajnej sekty , którym było dane posiąść jedyną najwyższą prawdę. ZGROZA!

  353. „… nie wiezie się ze sobą agregatu prądotwórczego, aby zmylić Rosjan:

    – to wdowy mialy sie zdawac na psia budke, tzw wieze kontrolna, jako zrodlo pradu???!

    „.. w ?odruchu serca? nie wierci się dziur z nie swoim kamieniu (przypomnijmy, że właśnie w poczuciu solidarności z ofiarami katastrofy został tam przez obwodowe rosyjskie władze ustawiony)

    – czyzby wdowy mialy wybierac sie do Smolenska taszczac swoj wlasny kamien z prywatnego ogrodka???!

    „… w ?odruchu serca? nie filmuje się całej akcji …”

    chyba naturalne jest, ze skoro akcja, to sie ja filmuje! Ilez problemow oszczedzilo by, gdyby nasi rosyjscy przyjaciele filmowali niektore swoje akcje, aaa?

    „…nie krzyczy sie potem, że to skandal”

    albowiem prawo do krzyku maja tylko wrzeszczacy staruszkowie typu prof. B..ez matury, pod warunkiem oczywiscie, ze mieszcza sie wlasciwiej grupie wyborczej!

    „Skandalem było jej umieszczenie bez żadnych uzgodnień, z jawnym lekceważeniem prawa nie tylko innego kraju, ale także własnego, bo przecież wiadomo, że tego typu przedsięwzięcia są starannie uzgadniane.”

    No teraz to juz wszystko jasne! „Bo przeciez wiadomo, ze tego typu przedsiewziecia sa starannie uzgadniane!”, pisze red. Paradowska.

    I tu wstawic do wyboru, na przyklad: staranny sposob traktowania wraku, pieczolowite obchodzenie sie z dowodami (tutaj wyjatkowo liczne opcje do wyboru), swiety szacun do zwlok owocujacy zakazem tykania trumien, przekopywanie ziemi na glebokosci 1 m, POmyslowe ustalenie obchodow rocznicy, i td itp,… itp itd …etc etc …
    No „przeciez wiadomo, ze tego typu przedsięwzięcia są starannie uzgadniane”! I to dopiero pani red. Paradowska potrafila to wyjasnic tak latwo, prosto i zywczajnie, bo do tej pory to nawet tuzom pijarowskim z gw na czele jakos tak ladnie nie wychodzilo! A pani Janeczka ciach mach i bach i juz wszyscy wiemy! Gratulacje! Ale Pani sie udalo!

  354. Kurskim pogardzam z pewną domieszką nienawiści /i nie wstydzę się tego, bo to wyjątkowa swołocz/, ale muszę przyznać, że jest inteligentny. I nie mam wątpliwości, że on w to „bohaterstwo” nie wierzy, a głoszenie takich bzdur jest cynicznym i robionym z premedytacją ogłupianiem i indoktrynowaniem „ciemnego ludu, który kupi”. Uh, obrzydliwa, wyjątkowo parszywa postać…

  355. zdziwiona,
    powinna się dziwić swej niewiedzy zarówno w zakresie stosunków międzynarodowych, jak i spraw dotyczących badań lotniczych w przypadku katastrofy na terenie obcego państwa.
    Gdyby Panie montujące tablicę zostały zatrzymane przez rosyjską policje i ukarane za niszczenie kamienia postawionego tam przez Rosjan i skazane na zapłacenie grzywny bądź areszt , Polska by nie mogła nic zrobić by ich od tego ochronić bo było by to zgodne z rosyjskim prawem. W Rosji bowiem wszyscy polegają rosyjskiemu prawu , tak zresztą jak w Polsce Polskiemu.
    I nie ma się tu czemu dziwić

  356. A mnie już się nie chce nawet czytać nie mówiąc o pisaniu. Serdecznie mam dosyć. Teraz wkracza Kurski i tak dalej i dalej. Piszę dalej albowiem w Superstacji (w programie dzwonią widzowie) zwolennik PiS-u powiedział, że dobrze byłoby zakopać topór i zacząć wszystko od nowa!
    Jak to od nowa pyta redaktor? No od nowa cała żałooba żeby trwała. Cały rok? Tak cały rok.
    I nie był to żart.

  357. narciarz 2 pisze:
    2011-04-16 o godz. 18:45

    Bardzo podobają mi się Twoje teksty i chętnie je czytuję, wszędzie gdzie się pojawiają. Zawsze zgadzam się z nimi. Do tego mam jednak zastrzeżenia. Byłem jeszcze młodzieńcem, wczesny PRL, ale już po 56 roku, kiedy sam doszedłem do wniosku w trakcie uczenia się historii Polski, że Polacy już tak mają. Jeżeli już ukonstytuuje się jakaś władza, to reszta narodu zaraz przechodzi do opozycji. To nie jest tylko wymysł „Solidarności”. Przecież w PRL większość, a jakże także była na nie, tylko po cichu. Na wrzaski i awantury władza nie pozwalała. Poza tym jakoś szlachetczyzna nie była wtedy w modzie. Było tak jak w tym kawale o Poznaniakach: Dlaczego w Poznaniu nie było ruchu oporu? Bo Niemcy nie pozwalali. Kawał opowiadał mi rodowity Poznaniak w Poznaniu. Niemniej jednak przyznaje Ci rację, że jeszcze takiej niebezpiecznej sytuacji jak teraz dawno już nie mieliśmy. Chociaż bywało już gorzej, że wspomnę sławetnych „Żołnierzy Wyklętych” i krwawą wojnę domową, która pochłonęła około 30 tysięcy ofiar po bu stronach. A przypominam to Polakom ku rozwadze!
    Do Szanownej Gospodyni mam prośbę. Proszę rozpocząć poważną dyskusję z udziałem naukowców demitologizującą historię Polski. Niech wreszcie Polacy zobaczą, że są takim samym narodem jak wszystkie inne. Także mają swoje ciemne karty i sporo krwi innych narodów na swoich rękach.

  358. @Wszyscy (z małymi wyjątkami PT Blogowicze). Szanowni Państwo, jestem tu gościem. Sam nie mam silnych poglądów politycznych poza ogólną postawą propaństwową i kultem fachowości.

    Stwierdzam, że jesteście „po jednych pieniądzach” z agresywnymi blogowiczami z prawicy jakich można spotkać w innych miejscach sieci. Podobnie agresywni, podobnie okrutni, podobnie kłamliwi.

    Te „szalone wdówki”, ten „rozpieniaczony typ” (to o prezydencie Rzeczypospolitej i byłym wiceprzewodniczącym Solidarnośći), ten ton agresji i obelg i pogardy do innych.

    Takie samo chamstwo prezentujecie drodzy Państwo blogowicze jak Brudziński czy inni koledzy z PiS. Niczym się nie różnice. Po prostu jesteście troglodytami z innego plemienia.

    P.S. A dla przypomnienia: Tomasz Merta był państwowcem, członkiem rządów Marcinkiewicza, Kaczyńskiego i Tuska. Kurtyka był zgłoszony na stanowisko przez PO. Nigdy z ich ust (ani ich żon, które możecie różnie oceniać) nie padły w stosunku do nikogo tak straszne obelgi jak na tym blogu.

  359. zdziwiona 20.44
    Jak ty sie naprawde nazywasz: Kempa, Płaszczak, Kurski, Brudzinski Hejke, Sakowicz, Wildstein ??????
    Do tej pory udawałas naiwne niewiniatko, ale teraz pojechałas po bandzie.
    Nerwy ci puściły, bo widzisz że tych kłamstw już ciemny lud nie kupuje ?
    Takiej demagogii na tym blogu jeszcze nie było.
    Gratuluje.
    Rada Polityczna Pis napewno da ci premię !

  360. Sadziłem, że niedzielę przeznaczę na wypoczynek duchowy od wszelkich spraw związanych z katastrofą, ludobójstwem, tablicami i pochodami oraz manifestacjami faszystowskimi pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie, Nic z tego, dotychczas sądziłem, że POLSAT jest stacją spokoju. Po SUPERSTACJI włączyłem POLSAT NEWS i co widzę: Jurek albo Marek, Duda, Siwiec i Halicki, rozgadani akurat o tym, od czego chciałem uciec!
    I toto było marszałkiem Sejmu, a ewentualnie chciało pełnić obowiązki prezydenta kraju, drugie toto chciało być prezydentem Krakowa. Boże i Ty to widzisz, słyszysz i nie reagujesz!? Marka czy Jurka można próbować rozgrzeszyć, wiadomo rzadko występuje, więc próbował zarobić ewentualnie parę punktów u PiS-u. O Dudzie miałem zdanie wyrobione jeszcze z czasów LK, kiedy to wystąpił w Sejmie, jako adwersarz pani wiceminister (w zaawansowanej ciąży, pamiętacie?) wystąpił w jego imieniu w sprawie emerytur pomostowych, zachowując się jak pospolity cham!! Dziś dał popis niewyobrażalnego kretyństwa. Szkoda, że i Polsat News pragnie zwiększyć oglądalność metodami TVN-u 24.
    W loży prasowej TVN-u, przemawiając o największym patriocie po II WŚ w Polsce, najlepszym prezydencie Polski, autorze największej spuścizny dla potomnych i jego śmierci powiedział, że p o l e g ł n a s ł u ż b i e , tak powiedział przedstawiciel chyba Rzepy, redaktor Stankiewicz, oczywiście nikt z obecnych (Janke, Najderek, Sierakowski) nie zareagował!! I to by było na tyle, pozdrawiam, Czesław R.

  361. Darujcie mały błąd stylistyczny – to z pospiechu, nie poprawiłem tekstu przed wklejeniem. Przepraszam, Czesław R.

  362. Lech napisal:
    „Jeżeli już ukonstytuuje się jakaś władza, to reszta narodu zaraz przechodzi do opozycji.”

    Konstanty Ildefons napisal nawet skecz o Osiolku Porfirionie, ktory zreperowal piecyk, i w nagrode zostal pobity przez Polakow.

    Jakie ja mam szczescie, ze w Polsce bywam raz na rok albo raz na dwa lata.

  363. Wieśku59:
    nie idź tą drogą! 🙂
    Piszesz o kompilacji faktów — możesz jakiś fakt wskazać? Choćby pojedynczy? Cytowane bywają w tym filmie donosy medialne, bez weryfikacji, bez zwracania uwagi na powagę źródła, często z przekręceniem sensu po środku. Wyszukałem sobie fragment o ociepleniu (początek drugiej godziny, skoro polecasz) — to o ‚zwiększaniu emisji ciepła przez Słońce’ to kosmiczna bzdura, a nie fakt. 2’02” i to co mówi Al Gore — rzecz w tym, że największym przeciwnikiem walki z emisją CO2 jest wielki biznes, zwłaszcza przemysł naftowy, ale nie tylko. Wystarczy sobie zerknąć do Wall Street Journal, który rozgłasza każdą antyociepleniową bzdurę. Albo amerykańskich republikanów. Al Gore chce przekonać przeciwnika, by przeciwnikiem dłużej nie był. Trzeba sporo złej woli by to odczytać w stylu NWO.
    Nie idź tą drogą! NWO to szambo, do którego spływają wszelkie teorie spiskowe. Widzę, że na niektóre jesteś podatny 🙁 Zaklinam więc — uważaj!
    Swoją drogą, widziałeś swojskie NWO? Z artykułami o mordach rytualnych, rzekomo chazarskiego pochodzenia? O spisku smoleńskim nie wspomniawszy…

  364. @zdziwiona pisze:
    2011-04-17 o godz. 20:44

    Szanowna „zdziwiona” w swoisty sposób komentuje uwagi gospodyni, a może to były moje lub Czesława? Trudno ustalić, bo nie ma jednoznacznej identyfikacji źródła, więc nie będę szukał. Znalazły się dalej komentarze do tego komentarza, powiedziałbym niezbyt wysoko oceniający inteligencję „zdziwionej”. Nie jestem psychiatrą więc nie powiem nic o „przypadkowym napełnieniu mózgu fekaliami” (mówi się, że ktoś ma nasr… w głowie), ograniczę się do seksistowskiego, miłego określenia – typowa logika kobieca!!! To rzecz jasna nie dotyczy wielu kobiet wykazujących „stan posiadania balls” – cokolwiek zrozumiemy pod tym określeniem.

  365. PAK pisze:
    2011-04-18 o godz. 10:23

    Wymowa filmu jest czysto antyglobalistyczna, ale mnie zaciekawiło kilka nieznanych mi wcześniej faktów:
    -programy eugeniczne w USA, wcześniej znałem jedynie australijskie i szwedzkie
    -badania na ludziach z zastosowaniem substancji promieniotwórczych, podawanych jako leki
    -celowe zarażanie chorobami wirusowymi pacjentów, sieroty, obcokrajowców
    To tylko niektóre z wyłowionych na szybko rzeczy…..
    Do lat 80 różnie z tą demokracją bywało. O prawach człowieka w krajach demokratycznych również. Jest to jeden z głosów w dyskusji, źródło informacji do którego nie przechodzę bez krytycznego nastawienia.
    Filmy z tezą tak mają, tworzone przez wyznawców jakiejś idei również.

    Osobiście jestem za pokojowym łączeniem się państw narodowych w większe struktury, rządem światowym, wspólną armią. Nie podzielam strachów obrońców „american dream” ani naszych eurosceptyków.
    Co do CO2, jest to mętne.
    Leszczyński w Studio Opinii przedstawiał to podobnie. Sprzedanie światu gadżetu przynoszącego licencjodawcom olbrzymie pieniądze i niekoniecznie światu potrzebnego….

    Zauważ, że do krajów rozwijających się wyeksportowano większość „brudnych” technologii. A nic ich nie zmusi do płacenia podatku ekologicznego. Nie możemy być kozłem ofiarnym krajów bogatych.
    A podatek od elektrowni węglowych, czy hut, nas do tego zmusi….

  366. pamiętliwy , 22:31
    „Kurski – obrzydliwa, wyjątkowo parszywa postać?”

    przyłączam się!
    Jak to jest , że PiS skupił ludzi wyjątkowo cynicznych i amoralnych, zakłamanaych do imentu (w czołówce -jakby nie strzelić na ślepo to trafione- Kurski, tow.Płaszczak, Hofman, Czarnecki, Girzyński ..- sama selekcja negatywna), których otacza rzesza ludzi wierzących im bezkrytycznie (wyłączając własny mózg, zdolność kojarzenia faktów, wyciągania wniosków, itd)

    Wiadomo,ze polityka przyciąga wielu cynicznych cwaniaków,ale to, co gromadzi się w PiS-ie wykracza poza wszelkie statystyczne rozkłady prawdopodobieństwa, krzywe Gaussa itd.
    Gdzie tam się podziali uczciwi ludzie ? Czy są tylko w jakimś zagubionym terenie, jacyś naiwniacy, którzy wierzą swoim guru ?
    (póki nie dostaną od nich po głowie,jak Libiccy w Poznaniu)

  367. dziekuje STASIEKU za mile slowka, ale to nie ja, ani nie Ty – tylko nasi mezowie stanu dostarczaja nam tyle radosci. Dzis na przyklad pan Dorn zauwazyl wzrost potegi Rosji, wobec ktorej rzad pana Tuska jest bezradny.Pan Ludwik nie ujawnia co nalezy uczynic, ale mozna sie domyslac ze chodzi pewnie o cos w rodzaju restrykcji ekonomicznych. Rosjanie juz wydaja sie byc zaniepokojeni naszym gazem lupkowym – a gdy do tego dodamy embargo na eksport najnowszych technologii i wloszczyzny, to bedzie szansa na przyhamowanie tempa owego wzrostu (o ile oczywiscie inne kraje Unii tez pozbawia Rosji dostaw kalarepy i mortadeli za przeproszeniem). A co do pana Ludwika, to najbardziej cenie go za to, ze gdy zaprasza dame na intymna kolacyjke, to zamiast zwyczajowego oblapiania i mowienia wierszem, pan Ludwik zapoznaje panienke z wybranymi fragmentami historii dyplomacji i ruchow rewolucyjnych. Tak to przynajmniej opisaly gazety.Lacze pozdrowienia.

  368. drogi antoniusie, 20:44
    ad vocem twojej wypowiedzi na temat wpisu pani @zdziwionej
    stanowczo protestuję -to nie jest żadna logika kobieca tylko -określę to eufemistycznie -„logika zdziwiona”.
    Gdyby to choć miało coś wspólnego z logiką,to ta logika bardzo by się sobą zdziwiła
    Pani @zdziwionej polecam przeczytanie licznych wpisów na ten temat- tu pod tym i poprzednim wpisem Gospodyni . Pod warunkiem, że przeczyta ze zrozumieniem. Wszystkie argumenty były tam przytoczone, więc nie ma sensu ich powtarzać. Nic więcej, pani @zdziwiona, nie można dla pani zrobić.

    Każdą bzdurę można napisać i udawać zdziwioną.

  369. Skoro gdzieś boczkiem przemknął przez forum wątek klimatyczny, to apeluję: nie dajmy się zwariować i załączam link

    http://www.kngeol.pan.pl/images/stories/pliki/2.Stanowisko%20KNG%20w%20sprawie%20zmian%20klimatu.pdf

  370. pamiętliwy pisze:
    2011-04-18 o godz. 12:34
    Dzięki!
    Punkt 10 wyjaśnia wszystko- kasa…….
    A wystarczy sadzić lasy, by zrównoważyć CO2 i H2O w powietrzu.
    Ale, właścicielami patentów i technologii są kraje bogate.
    Przestarzałe technologie i urządzenia wyeksportowano do krajów biednych.

    Przypomina mi się sytuacja z butelkami plastikowymi i klatkami dla kurczaków……
    Też nam sprzedano, a teraz musimy się dostosować do nowych uregulowań i wyrzucić na złom…..

  371. Z zasady nie używam tego typu argumentów ale tym razem nie wytrzymałem: cała polityczność działania pani Kurtyki (Kurtyka ?) widoczna jest w momencie, kiedy przypomni się okres mniej więcej kilku miesięcy przed tą katastrofą. Otóż Mr. Kurtyka odszedł był ponoć faktycznie od swej slubnej małżonki i zamieszkał z inną. Też mężatą – zresztą. Były tam jakieś listy otwarte, jakieś protesty a pani o którą chodziło mocniej zaszyła się pod skrzydłami „Gazety Polskiej” …
    I nagle katastrofa. Szef IPN ginie. I pani Kurtyka odbiera należne jej jako oficjalnej żonie odszkodowania, zasiłki i dotacje. I jeszcze zaczyna fumkcjonować jako dyżurna, jedynie słuszna wdowa . Czy to aby nie straszliwe (skreślone) ?!?

  372. @Wrzawny , 23:41
    -najpierw się miło przedstawiasz : jako propaństwowiec, profachowiec zbulwersowany agresywnym tonem politycznym
    a potem z wyżyn swojej niewątpliwej kultury politycznej i osobistej wymyślasz nam wszystkim (no, prawie wszystkim- jak łaskawie zaznaczyłeś) od chamów, konkretniej kłamliwych chamów oraz troglodytów.

    Otóż radzę ci po prostu zapoznać się najpierw z tematem:

    1.- „wdowy smoleńskie” jako zjawisko dotyczące kilku pań – Kurtykowa, Merta , Gosiewska (ale i córka Wassermannna) i tego, co te panie wyczynają – nie tylko te dwie pierwsze , z tablicą, ostatnio ale i podczas spotkania z premierem, komisją , rozbuchanymi żądaniami i pretensjami wobec państwa itd.

    Ile jest tam ich własnej głupoty i zacietrzewienia (psychologowie może by się doszukali próby kompensacji)
    a ile kalkulacji własnej (jak tu wjechać do polityki)
    a ile kalkulacji innych politycznych graczy (myślę, że zajmuje się nimi cały sztab pisowski może z Kurskim na czele)

    2. prezydent Lech Kaczyński –

    – meldujący prezesowi jednej z partii wykonanie zadania
    – grożący,że jeśli powstanie rząd PO to będzie wetował ustawy,
    – co konsekwentnie robił (wetując najważniejsze)
    – blokujący awanse profesorskie, generalskie „nie swoich” ale błyskawicznie awansujący (3-krotnie) gen. Błasika (mimo katastrofy CAS-y nie dopuścił do dymisji faceta, który w siłach powietrznych tolerował stajnię Augiasza)
    – blokujący „nie swoim” nawet ordery „nie swoje” (np.odznaczenia Francji), przypomnę też żenującą sprawę z orderem Sybiraków dla gen.Jaruzelskiego
    – grożący niemieckiej gazecie procesem oraz międzynarodowymi reperkusjami z powodu karykatury
    -grożący dziennikarce, że ma ją „na krótkiej liście” i że ma na nią jakieś haki
    – ośmieszający Polskę awanturami o krzesło w Brukseli, które przecież kompetencyjnie nie było wcale dla niego przeznaczone
    – niby z powodu rozwolnienia odwołujący udział w spotkaniu na międzynarodowym szczycie (bo się obraził)
    – ośmieszający Polskę i sprawiający kłopoty dyplomatyczne, najpierw wpraszając się na od dawna umawione dla PREMIERÓW uroczystości do Katynia (najpierw żądając tego od Tuska i MSZ-u, a potem organizując uroczystości własne, z WIĘKSZĄ świtą)

    Cóż, Lech Kaczyński – jak fakty wskazują a nie tylko ci chamscy blogowicze – marnym prezydentem był – obrażalskim i skłonnym do pieniactwa .
    To fakty, panie @wrzawny, obrażaj się więc pan na fakty.
    A że prywatnie -jak mówią -był sympatycznym erudytą- to inna sprawa.
    Mnie -jako członka polskiej społeczności, propaństwowca i profachowca- to mało obchodzi. Ale to pierwsze owszem.

  373. Dyzio pisze:

    2011-04-18 o godz. 13:07
    Z zasady nie używam tego typu argumentów

    Szkoda, że naruszyłeś swoją zasadę. Napisałeś „ponoć” i cała reszta jest „ponoć”. „Ponoć” nie jest oficjalną żoną i odbiera odszkodowania, zasiłki i dotacje.

    Pewnie według tego magla skąd czerpiesz wiadomości jego dzieci też są „ponoć” jego dziećmi.

    Jesteś człowiekiem bardzo prymitywnym.

  374. Panie @Wrzawny, (z godz. 23:41 )

    1. o panu Tomaszu Mercie nie padło tu na tym blogu ani jedno złe słowo – wręcz przeciwnie – ja sama o nim nie raz pisałam jako o prawdziwym propaństwowcu, człowieku wielkiej kultury i erudycji.
    Ogromny żal, że taki człowiek zginął.

    Ale pisałam też w kontekście zadumy, jak niezbadane są drogi doboru partnerek życiowych, jak to życie bywa zadziwiające pod tym względem.
    Cóż, Goethe , Rembrandt przynajmniej ze swoimi kucharkami byli szczęśliwi…

    2. Nie interesuje mnie, przez kogo Kurtyka był zgłoszony jako kandydat na stanowisko prezesa IPN.
    Ważne, KIM się okazał na tym stanowisku. CZEGO się dopuścił.
    Ważne też , W JAKICH OKOLICZNOŚCIACH to stanowisko zdobył.

    JAK został utrącony jego konkurent, nieporównanie bardziej zasłużony i kompetentny-Andrzej Przewoźnik.
    Czyżby tego pan nie wiedział ,panie @Wrzawny ?
    To przypomnę, że tuż przed tymi wyborami z podlegającego Kurtyce krakowskego oddziału IPN dziwnym trafem wyciekły fałszywki o rzekomej wspólpracy ze służbami Andrzeja Przewoźnika. Ten honorowo zrezygnował z kandydowania (dla wyjaśnienia sprawy) , Kurtyka prezesem został a fałszywki okazały się bzdurą.

    Mam nadzieję, że dla Kurtyki – jako dla ostentacyjnego katolika – piekło istnieje.
    I niezaleznie od tego, że został z honorami pochowany przez biskupów w kościele – to się w tym piekle smaży

  375. Zbliżają się święta. Coś mi się wydaje, że w jednym z polskich kościołów będzie grób pański a w środku „poległy” L Kaczyński z napisem na grobie: „zdradzony o świcie”.

  376. I zginął w tej samej katastrofie, co A. Przewoźnik.
    To dopiero ironia losu: kat i ofiara.

  377. aqa pisze:

    2011-04-18 o godz. 13:44

    „Mam nadzieję, że dla Kurtyki ? jako dla ostentacyjnego katolika ? piekło istnieje.
    I niezaleznie od tego, że został z honorami pochowany przez biskupów w kościele ? to się w tym piekle smaży”.

    Proszę wysłać powyższego linka synom profesora Kurtyki. To właśnie jest prymitywizm w formie krystalicznej.

    P.S. Czy Zdrojewski powinien przeprosić za „przepraszam” na pogrzebie Kurtyki.

  378. @ewkas

    Kat??? Ludzie czy wy rozumiecie znaczenie słów??

  379. @aqa: Jeszcze ostatnie bo już nie będę polemizował. T. Merta był wielkim zwolennikiem J. Kurtyki i jego sposobu prowadzenia IPNu.

    Twoim zdaniem powinien się za to poparcie w piekle smażyć? Czy to oznacza, że jak już o tym wiesz, to napiszesz teraz o T. Mercie coś obelżywego?

    Opamiętajcie się.

  380. panie@Wrzawny – piszesz pan coś o maglu – to proszę wpierw zapoznać się z FAKTAMI

    Prawdą jest, że :

    1. pani Kurtyka odbiera należne jej jako oficjalnej żonie odszkodowania, zasiłki i dotacje.
    (do Dyzia dodam : Pomstując przy tym na złe państwo, zdradziecki rząd itd.

    2. ale gdyby nie ta katastrofa – to dawno byłaby rozwódką a nie wdową. A wcześniej była porzuconą żoną. Przed katastrofą odbyła się pierwsza sprawa rozwodowa. Ostateczny rozwód był kwestią czasu,bo następna żona już czekała.
    Albowiem już zdążyła się skutecznie rozwieść kochanka pan Kurtyki, pani Katarzyna Heyke. W atmosferze skandalu, bo wyszło na jaw , w jaki sposób pani Heyjke zrobiła karierę w dziennikarstwie śledczym na łamach „Gazety Polskiej”.

    To akurat zawdzięczała tajnym materiałom z IPN-u, na podstawie których pisała swoje głośne artykuły o TW . Ciekawe, komu zawdzięczała te „wrzutki”, sypiając w tym czasie z Kurtyką – co stwierdził jej ówczesny mąż, pan Heyke

    http://www.polityka.pl/kraj/ludzie/292560,1,hejke-katarzyna-hejke-krzysztof.read

    @panie Wrzawny, choćbyś nie wiem jaką wrzawę podnosił – to są fakty, które o moralności pana Kurtyki po prostu ŚWIADCZĄ.
    A magiel, ba, operę mydlaną to on sam ze swojego życia zrobił – przy współudziale innych pań.
    Być może, że nigdy z ust Kurtyki nie padły straszne obelgi jak piszesz. Przyznam, że do mnie bardziej przemawiają CZYNY

    PS. @Wrzawny, używasz pan nieuczciwych zwrotów „polemicznych” – takiego odwracania kota ogonem. @Dyzio nic nie pisał o dzieciach Kurtyki. A poza tym nic z tego, co pisał nie jest niezgodne z prawdą . Natomiast pan wciskasz mu w usta bzdury, których NIE powiedział.
    To o panu świadczy, nie o Dyziu.

  381. @Wrzawny:
    nie wiem, skąd pan czerpiesz wiedzę o poparciu Tomasza Merty dla działań Kurtyki.Jak na razie udowadniasz, że nie masz pojęcia o czym piszesz. Używasz demagogicznych chwytów (synowie Kurtyki) a nie argumentów.

    Co z faktami, które ci przedstawiłam ? Nie istnieją ?

    Sęk w tym, że trudno jest z faktami dyskutować .
    Polemizowanie też jest z Tobą niemożliwe, jeśli jedynem twoim argumentem jest obelga. Na tym polega prymitywizm „polemiki” w pańskim wykonaniu.
    Co do Zdrojewskiego – przepraszał wyłącznie w swoim imieniu . Jest człowiekiem bardzo kulturalnym . Czasem wydaje mi się -aż nadto spolegliwym. Ale – jak się stale okazuje – niestety nie może oczekiwać tego od drugiej strony.
    Dla nich to tylko dowód słabości.
    Ja od niego żadnych przeprosin za przeprosiny nie wymagam.
    Natomiast od pana – owszem – wymagam, żeby pan coś wiedział o tym, co pan pisze. A jeśli pan się wygłupił i nie wie, to niech pan się zapozna.

    FAKTY, FAKTY, FAKTY.
    I niech pan nie ściemnia, jaki to pan jest bezstronny , propaństwowy i oburzony cudzym chamstwem. Niech pan tu nie jęczy , że WSZYSCY są TACY SAMI .
    To bardzo łatwy ale i fałszywy obraz.

  382. Czyżby kolejny „wzmożony moralnie” zawitał?

    Moim skromnym zdaniem, dziwnie dużo tych wzmożonych nie stosuje zasad które głoszą w życiu osobistym. Wzięli to pewnie z wzorca osobowego funkcjonariuszy K.K……
    Dekalog jest trudny do opanowania, a jego stosowanie niemożliwe.
    Aako agnostyk polecam Panu Wrzawnemy dziewiąte przykazanie:
    „nie pożądaj żony bliźniego swego”……
    Zdaje się tak to brzmi? o ile nie zapomniałem lekcji religii w salce przy kościele?
    O świętości małżeństwa świadczy cała galeria posłów PiS……
    Na lewicy i w PO jakoś szanujących sakrament więcej?

  383. @wiesiek59

    Jak można mieć coś przeciw przykazaniu:”nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno”?

  384. vannelle pisze:
    2011-04-18 o godz. 14:55

    Jak pisał Sztautynger:
    „dzieci wyrabiamy ze względu na ich mamy”….
    albo
    „każda jej pozycja to już propozycja”…..

    Ja tylko przypominam wzmożonym katolikom, czego powinni się trzymać w życiu.
    Jako nie- katolik , wyznaję zasadę:
    „mężatka?- mąż rzadko, inni częściej”…….

  385. Co pewien czas na tym blogu pojawia sie kolejna tajemnicza kreatura, która w bezczelny i chamski sposób podnosi histeryczna WRZAWE w obronie dobrych obyczajów i wyciera sobie gębę blogowiczami, niczym posłanka Kempa zaproszona do „Kropki nad i „.
    Kiedy blogowicze udowodnia kreaturze, że bezczelnie kłamie i przedstawią argumenty, kreatura znika i przechodzi do innych zadań.
    W Imieniu Rady Politycznej PIS stwierdzam że Wrzawny i Zdziwiona wykonali zadanie. Pora aby powrócili w szeregi aktywu oraz do publicznych występów w TVN24, Gazecie Polskiej i TV TRWAM.

  386. Dobrą robotę po raz kolejny robi Palikot:

    „Według niego Kaczyński mógł złamać 128 art. Kodeksu karnego, który mówi, że „kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat trzech”.

    W uzasadnieniu zawiadomienia Palikot napisał, że szef PiS jest liderem i inicjatorem comiesięcznych marszów przed Pałac Prezydencki, „w czasie których wielokrotnie i z dużą regularnością wznoszone są antypaństwowe postulaty”.

    Według byłego posła PO, na wrześniowym spotkaniu na Krakowskim Przedmieściu Kaczyński mówił m.in.: „Tu jest jak w 1968” oraz „Tu jest Polska”, czym – jak napisał Palikot – jasno dał do zrozumienia, że demokratyczne organy RP są tożsame z organami niedemokratycznej PRL.”
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jaroslaw-Kaczynski-powinien-znalezc-sie-w-wiezieniu,wid,13331038,wiadomosc.html

    Co prawda Rząd może się sam wyżywić, ale obronić przed chamstwem i pomówieniami już nie.
    A podobno Prokuratura jest apolityczna……

  387. Na ogół zgadzam się z tym, co Pani Redaktor pisze, ale tym razem to jest słowo w słowo, co dookoła powtarzałem wszystkim bliskim i znajomym na ten temat. Tak samo jak uważam, że dysktat wdów był niedopuszczalny, uważam tez, że bezczynność MSZ i chowanie głowy w piasek były karygodne. To jest dalszy ciąg smolńskiej katastrofy. „Jakoś to będzie, może się uda”. I doskonale rozumiem Rosjan, którzy nie chcieli zaogniac sytuacji i obudzili się pod ścianą nie umiejąc znaleźć mniej niezgrabnego rozwiązania.

    Na marginesie tej sprawy myślę, że w ogóle warto posłuchać, co powiedział Arcybiskup Nycz i skończyć okres ochronny dla osób zakłócających porządek prawny i zacząć ich ścigać albo chociaż zablokować możliwość dalszych działań ewidetnie szkodliwych dla kraju. Myślę, że wystawa brukselska była szczególnie jaskrawym przykładem działania na szkodę ojczyzny. Wiesiek59 przytacza Palikota wskazującego ten kierunek. Może to u wielu osób budzić opory, ale PiSowcy przecież wzorują się bardzo na PRL-owskich pojęciach szkodzenia ojczyźnie. Gdyby PiS rządził, Ziobro niewątpliwie ścigałby za takie rzeczy.

  388. Dlaczego J.Palikot robi , to POWINIEN zrobic rzad i prokuratura ….?????
    Strategia strusia chowajacego glowe w piasek jaka prezentuje PO i rzad , tylko rozzuchwala Jaroslawa i jego sekte !!!!!

  389. O świętych krowach w EKG….
    Wszystkie zwierzęta są równe, ale są równiejsze? Górnicy są ponad prawem.
    http://www.gazeta.tv/plej/0,0.html#kanal=Plej,typ=najnowsze,film=94829_9454106

  390. Nie tylko gornicy ….
    Do kasty polskich swietych krow mozna zaliczyc :
    Gornikow ,chlopstwo , kler KRK

  391. Co do Tomasza Merty, uważam, że nie popierałby takiej tablicy. Był działaczem PiS i chyba współautorem programu, ale na pewno nie należał do osób zacietrzewionych. Znam wielu ludzi, którzy są w PiS i niczym się nie różnią od członków PO, którzy tez sa różni. Ale wielu członków PiS ma różne zastrzeżenia do swojej partii. Ja do swojej tez mam. Ale idealnej partii nie będzie, trzeba się czegoś trzymać. Niektórzy wybrali PiS i tego się trzymają. Niektórzy pewnie chętnie by w tej chwili wystąpili, ale są lojalni, bo są porządnymi ludźmi. Nie wstępowali, gdy PiS objął władzę i nie występują, gdy zachowuje się dziwnie. Jestem to w stanie uszanować.

    Czy mogę potępiać zachowanie Wdowy po Tomaszu Mercie. Chyba tez nie. Zrobiła coś bardzo niedobrego, ale nie byłem na jej miejscu, nie potrafię ocenić jej odczuć. Łatwo było namówić ją do zawieszenia takiej tablicy. Ale wszystkich, którzy namawiali, potępiam bezwzględnie. Oni wiedzieli, co robią.

  392. @Jean Paul: Masz trudności, ze zrozumieniem przekazu. Nie mogę meldować PiSowi bo nie mam z nim nic wspólnego. Przecież pisałem wyrażnie, że:

    1. Sam nie mam silnych poglądów politycznych poza ogólną postawą propaństwową i kultem fachowości.

    2. jesteście ?po jednych pieniądzach? z agresywnymi blogowiczami z prawicy

    3. Takie samo chamstwo prezentujecie drodzy Państwo blogowicze jak Brudziński czy inni koledzy z PiS. Niczym się nie różnice. Po prostu jesteście troglodytami z innego plemienia.

    No i nożyce się odezwały.

  393. @Stanisław: Pełna zgoda, że Tomasz Merta nie byłby zwolennikiem tablicy. Nie ma co do tego wątpliwości. Natomiast nie był on działaczem PiSu. Program PiS w dziedzinie kultury konsultował – masz rację.

  394. @aga pisze: „nie wiem, skąd pan czerpiesz wiedzę o poparciu Tomasza Merty dla działań Kurtyki.”

    Z kilku źródeł:

    1. Z moich z nim rozmów na ten temat
    2. Z faktu, że jego żona była pracownicą IPN,
    3. Z faktu, że jego przyjacielem był Jan Żaryn
    4. Z faktu że aprobował jako wiceminister dofinansowywanie szeregu wspólnych ministerstwa z IPN za obu rządów.

    To wydają mi się wystarczające przesłanki. Szczególnie przesłanka nr 1 i nr 4. jako fakty.

  395. I żegnam się. To była sporadyczna wizyta. Apeluję do prawicy i do lewicy o nieużywanie argumentów o kochankach, fałszywych żonach, kreaturach itp.

    Kiedyś na prawicowym blogu podobnie skrytykowałem ludzi, którzy podnieśli argument przeciwko wdowie po wiceministrze Komorowskim, że była kolejną żoną a on był kolejnym mężem i że nie mieli wspólnych dzieci.

    Przeciwstawiłem się temu chamstwu. Przeciwstawiam się chamstwu o p. dr Kurtykowej.

    I do widzenia wszystkim. Nie musicie odpowiadać. Zastanówcie się nad językiem nienawiści. I Waszym i Waszych przeciwników. Po równi.

  396. Pani Janino

    Moja wypowiedz jest nie na temat, ale gratulacje z powodu 400 wpisow !!
    To świadczy znakomicie, że Pani stanowisko spotyka się w wiekszości z poparciem

  397. Wrzawny

    Zgadzam się z każdym słowem które napisałeś.
    Będzie koalicja skrajnej lewicy ze skrajna prawicą, bo stosunek do Kościoła Katolickiego który je tak naprawdę różni, do się na bok odłożyć.
    I jedni i drudzy spiskowe teorie snują, jedni i drudzy się złymi emocjami karmią.
    Jeden czort tak naprawdę.

  398. Wrzawny 16.06
    Masz nas za idiotów, koteczku ?
    Najpierw piszesz że nie jesteś z PIS, ale z drugiego wpisu widać ze jesteś tam zakumplowany ze wszystkimi i ustalacie swoje poglądy z chłopakami z IPN ?
    Po prostu łżesz jak Prezes Oberkłamca

  399. Parker 18.21
    Napisz dokladnie jakie spiskowe teorie snuje skrajna lewica, i kto to sa jej przywódcy ?
    Chciałbym wiedziec kogo się wystrzegac na tym blogu.

  400. Właśnie słucham w internecie Radia TOK FM. Mówi Marek Borowski o tablicy. I on także mówi coś o ludobójstwie.

    Droga Pani Redaktor! Może by tak dokładnie przedyskutować i zdefiniować co to jest ludobójstwo, a co nim nie jest. A do dyskusji włączyć te już obowiązujące definicje i argumenty za i przeciw.

    Nie chodzi mi o umniejszanie tragedii katyńskiej, lecz o to, by nie szargać tych spraw nieprawdziwymi etykietkami. Tym się Sprawie nie pomoże.

  401. ..rozumie rozpacz kobiet po stracie mezow,nie rozumie dlaczego swoje emocje i nienawisc skierowaly do D.Tuska,tym samym pokazaly ze wazniejsze jest niszczenie niz budowanie.

  402. @Jean Paul:

    Twoja logika:

    1. Tusk znał Mertę.
    2. Tusk znał Kurtykę
    3. Kurtyka znał Żaryna
    4. Kurtyka i Żaryn byli chłopakami z IPN

    ergo:

    3. Tusk jest z PiSu

    Pomyśl chwilę Janie Pawle

    Podobny sylogizm:

    1. Niesiołowski był w ZChN
    2. Czarnecki był w ZChN
    3. Czarnecki jest w PiS

    ergo:

    4. Niesiołowski jest w PiS

    Pomyśl chwilę Janie Pawle

  403. Szanowni Państwo ,i>@Magrud, @jasny gwint, @ zdziwiona i @stasieku (z paczką).
    Serdecznie dziękuję za wsparcie, jakim są Państwa zdania do mnie.
    Bardzo je sobie cenię.
    Dziękuję za chęć udzielenia pomocy i życzenia pomyślnego zakończenia dla mnie całej sprawy oraz przygotowywaną przez Pana stasieku paczkę. W środę po popołudniu powinienem być już w domu i ?paczka? nie będzie potrzebna, zresztą ja jem specjalne ?wiktuały? z racji kuracji odchudzającej.
    Jeszcze raz dziękuję za okazane wsparcie i słowa otuchy.
    Pozdrawiam serdecznie.

  404. @Wrzawny znów stosuje demagogiczne chwyty – co ma piernik do wiatraka ?

    jak fakt ,że p. Ewa Komorowska była drugą żoną ministra Stanisława Komorowskiego ma się do innego faktu, ze pani Kurtykowa występuje jako medialna gwiazda grając rolę zbolałej wdowy tylko dzięki temu, że jest po prostu niedoszłą rozwódką.
    Jak można w rzeczywistości fikcyjne w ostatnim okresie małżeństwo Kurtyków porównywać do wspaniałego małżeństwa państwa Komorowskich ?!
    – skoro wiadomo, jak świętojebliwej pamięci mąż pani Kurtykowej wykorzystywał tajne materiały IPN do uwiedzenia ambitnej dziennikarki Gazety Polskiej – jak twierdzi (i ma na to dowody) porzucony mąż tej dziennikarki, pan Heyke
    Swoją szlachetność , panie @wrzawny, zużywał pan na wyrost. Małżeństwo państwa Komorowskich broni się samo.
    Natomiast małżeństwo pani Kurtykowej afiszującej się jako spadkobierczyni idei swojego śwj.p.męża było tak przesiaknięte fałszem jak jej obecne wyczyny.

    parker pisze: , 18:21
    @parkerze- to żart , czy pomyliłeś adresata ?

  405. aqa pisze:
    2011-04-18 o godz. 14:18
    1. pani Kurtyka odbiera należne jej jako oficjalnej żonie odszkodowania, zasiłki i dotacje.
    (do Dyzia dodam : Pomstując przy tym na złe państwo, zdradziecki rząd
    ——————————————————————————————
    Chyba w takiej postawie nic dziwnego. Już starożytni mawiali: pecunia non olet.

  406. Wrzawny, o 16.18 żegnałeś się. Wiem, najlepiej rozmawia się z ręką na klamce, ale powiedzmy sobie wreszcie, pa, na zawsze.

  407. Jean Paul pisze:
    2011-04-18 o godz. 19:08

    Jest ponad czterysta wpisów. Treść 3/4 wskazuje na lewicowe przekonania autorów.
    Większość z nich to złe emocje skierowane do świata, spiskowe teorie, posądzenia o złe intencje i ukryte opcje.
    Nie będę cytował bo nie mam ochoty na pyskówkę.
    Sam sobie przeczytaj.

  408. To tylko przypadkowa wizyta Wrzawnego – UFFFF.
    Dzięki Bogu.
    Ale strzeż nas Panie przed takimi PAŃSTWOWCAMI.
    Kiedyś o takich mówiono UBRAŁ SIĘ DIABEŁ W ORNAT I OGONEM NA MSZĘ DZWONI. Szkoda tylko że jakiś niedouczony nam sie trafił – ale widać lepszych nie stało, zostali sami brzęczący jak pęknięty sagan.
    Mam nadzieję że i inni blogowicze zauważyli WYSYP nowych //nazwisk// na blogach z Polityką związanych.
    Cechą charakterystyczną jest przymiotnikowość nicków ,najpierw deklaracje -jacyśmy my to porządni a po tygodniu wychodzi szydło z worka.
    Ja nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych ale ktoś tą akcją jeśli nie kieruje to kierować powinien.
    NATURA NIE ZNOSI PRÓŻNI.
    Spotkałem się wielokrotnie z pytaniami na blogu i poza nim JAKI JEST CEL J K.
    Odpowiedż wydaje się oczywista – ON CHCE ZATAŃCZYĆ NA GROBIE TUSKA. Chce to zrobić by zemścić się za to że stanął na drodze do realizacji JEGO MARZEŃ – brat był tylko jego narzędziem.
    A to bardzo potężny imperatyw działań ludzkich, potrafi przesłonić brak logiki a nawet przemódz instynkt samoobrony.
    Tu nawet nie chodzi o Tuska czy Komorowskiego wrogiem byłby każdy i każdy mógłby usłyszeć słowa MÓGŁBYM CIĘ ZABIĆ BO JA MIAŁEM TAKI MALUTKI PISTOLECIK.
    Więc każdy z nas powinien się cieszyć z tego że DAROWANO NAM ŻYCIE.
    Idą święta więc CIESZMY SIE.

  409. wiesiek59
    Świętymi krowami w tym kraju są politycy, dziennikarze (zwłaszcza) i urzędnicy.
    Górnicy po prostu nie pozwalają zrobić się w trąbe, tak jak dało się wydymać wiele grup społecznych, które pozwoliły na rozbiór gospodarczy tego słabego kraju. Zaznaczam, że z górnictwem nie mam nic wspólnego, poza tym, że kupuję opał.

  410. @Wrzawny pisze:
    2011-04-18 o godz. 16:06

    *** jesteście ?po jednych pieniądzach? z agresywnymi blogowiczami z prawicy 3. Takie samo chamstwo prezentujecie drodzy Państwo blogowicze jak Brudziński czy inni koledzy z PiS. Niczym się nie różnice. Po prostu jesteście troglodytami z innego plemienia.

    Pojawił się jak Deus ex machina lub Filip z konopi „Wrzawny”, po-obrażał wszystkich, ale na szczęście zapowiada, że już się żegna. Pozwolił nawet nie odpowiadać tym wszystkim chamom blogowym, którzy nie wierzą w rozdzierający serce – i inne części ciała, głęboki wdowi żal z powodu odszkodowania za śmierć niedoszłego rozwodnika. Fe! Co za plugastwo!. Jak można było nie widzieć tej rozpaczy, że nie zakończono sprawy rozwodowej i pani wdowa będzie musiała przyjąć odszkodowanie, choć brzydzi się takim aktem, ale Patriotyzm Jest Najważniejszy! Może będzie w PJN?

    Wrzawny uważa, że ma największe szanse na obiektywizm, bo obracał się w tym towarzystwie, znał „aktorów” Smoleńskich, martwych i żywych, rozmawiał z nimi, może wypił co nieco? Sądzę, że jest w tak zwanym „mylnym błędzie”, właśnie dlatego, że nie stać go na dystans do ludzi i spraw. Raczej ja mogę wnioskować na chłodno i ocenić sytuację. Jestem daleki od wszelkiej polityki, nie należałem i nie należę do żadnej partii, nawet nie byłem w Solidarności, mimo sympatii do ruchu społecznego, którym była Solidarność na początku. Nie wpisałem się, bo wstąpili u nas najgorsi szubrawcy lokalni, a przypuszczam, że gdzie indziej było to samo, do statku przyczepiają się zawsze fekalia z toalet okrętowych.
    Mój „starszy brat w wierze” zawsze mawiał:

    „Ein Gast auf eine Weile, sieht auf eine Meile”.

    Znam panią K. tylko z mediów, ale ilość informacji powoli rosła. Najpierw słyszę o jej straszliwym bólu po utracie szlachetnego jak kryształ człowieka, ukochanego męża, a dzień później czytam, że rozwodzi się, bo przyłapała tego wspaniałego katolika na tzw. „d…” w celach lubieżnych. Wiem jak wyglądają procesy rozwodowe, gdy strony wzajemnie obrzucają się pomyjami. A tu uśmiecha się los! Rozpustnik wsiadł do niewłaściwego samolotu i „wdowa” ma prawo do sutego odszkodowania zamiast nędznych alimentów, o które dopiero trzeba było walczyć. Kto normalnie myślący uwierzy w te wdowie, krokodyle łzy?

    Teraz przechodzę do tej chodzącej w glorii postaci ultrakatolika, wiernego męża i wspaniałego patrioty. Niewiele o nim wiem, więcej o jego podwładnych. Czasem wystarczy jeden czyn, aby ustalić sobie opinię o człowieku. W przypadku pana K. doszło do mnie, jak szlachetnie walczył o wybór na szefa IPN, tej ciepłej i bardzo ważnej posadki. Było dwóch kandydatów i jego szanse były mniej więcej takie jak Lecha Kaczyńskiego na reelekcję. Wtedy ktoś umiejętnie rozpuścił plotkę, że drugi kandydat jest brzydko umoczony w coś i musiał zrezygnować, choć był niewinny. Pozostał jeden kandydat i ku zaskoczeniu wszystkich wygrał wybory. Jak pilnował interesu widać było w przypadku, gdy PiS chciał utrącić sędziego i pewna podła istota, udająca prawnika, w zmowie z IPN szukała całą noc w archiwum, i …znalazła!!! Była wzmianka SB, że ob. X odmówił kategorycznie współpracy – co za hańba! Z ta oskarżycielską kartką w wyciągniętej ręce ten podlec zjawił się w sądzie i oskarżył sędziego o kontakty z SB, sędzia musiał zrezygnować. Metoda identyczna jak w przypadku nominacji na szefa IPN, nie wiem tylko, kto od kogo przejął tę znakomitą metodę typu „dziadka z Wehrmachtu”? Jak ja mogę szanować takich ludzi?

    Wrzawny żegna się następująco:

    ***…żegnam się. To była sporadyczna wizyta. Apeluję do prawicy i do lewicy o nieużywanie argumentów o kochankach, fałszywych żonach, kreaturach itp.(…) Przeciwstawiłem się temu chamstwu. Przeciwstawiam się chamstwu o p. dr Kurtykowej. I do widzenia wszystkim. ***

    Wyciąganie logicznych wniosków na podstawie faktów nie jest moim zdaniem chamstwem, co najwyżej forma, lub użyte nieadekwatne określenia mogą być chamskie.
    Np. pani Dubieniecka żyje w ciągłym grzechu i to od dłuższego czasu. Ostatnio się dowiedziałem, że obie córki były spłodzone w grzechu śmiertelnym (pierwsza w grzechu wiarołomstwa) a druga w związku, niepobłogosławionym przez KK, wtedy nazwanie jej nierządnicą nie jest chamstwem, a jest uprawnione, bo łamie systematycznie prawo kanoniczne i nie ma prawa do sakramentów. Nie ma na świecie chwilowo Jezusa (przybędzie przy końcu świata tuż po Euro2012) i nie może jej wybaczyć jak to czynił wobec znanej nierządnicy, Marii Magdaleny.

  411. W TVN-24, w dość gwałtowny sposób, zderzyły się ze sobą dwa stanowiska prezentowane przez rzeczników partyjnych Błaszczaka i Kalitę. Pominę to, co powiedział Błaszczak, szkoda klawiatury, natomiast pan Kalita, jakby upoważnił do wyrażenia swojego zdania pana prof. (?) Żaryna w POLSACIE NEWS, który orzekł, że ten ohydny mord katyński z przed 71 lat, jest mordem z cechami ludobójstwa. Tym samym jakby poparł prof.Kuźniara, wybitnego politologa i eksperta prawa międzynarodowego. Definicja ludobójstwa sprecyzowana przez ONZ (1948 rok), czyli świeżo po II WS (może dokonana jakby w cieniu losu narodu żydowskiego, moja wiedza jest za mała bym pokusił się na próbę weryfikacji przyczyn powstania takiej a nie innej definicji ludobójstwa), powinna być uznana przez Polaków. Dodał, że Polska jest krajem dużym i znaczącym w Europie i nie może dążyć do redefinizacji pojęć, które są ugruntowane w Europie i na świecie. Dotyczy to również definicji ludobójstwa. Należy zaniechać wysiłków w tym kierunku, bo nie należy skazać Europy na marazm i zmienianie definicji!!
    W drugiej części wypowiedzi, Błaszczak nie omieszkał powiedzieć, że oto żyjemy w wolnym kraju i będzie tyle różnych obchodów ile trzeba będzie. A, co? Nie wolno?! Teraz przenosimy demonstrację do Krakowa, co nie oznacza, że rezygnujemy z Warszawy!! Śmierć prezydenta wszech czasów, autora spuścizny (nie bardzo wiem o co chodzi), który p o l e g ł śmiercią bohaterską za Ojczyznę (bezpośrednią przyczyną była chyba sraczka z nadmiaru emocji) powinna być upamiętniona wszędzie i na różne sposoby!!
    Od dnia dzisiejszego rozpoczęli pracę w Polsce trzej rosyjscy prokuratorzy, co zafundowaliśmy sobie na własne życzenie. W raporcie Mak-u stwierdzono, że po wejściu w strefę kontroli lotów lotniska Siewiwernyj, istotnych przesłanek do zaistnienia katastrofy nie stwierdzono, tak po stronie kontrolerów lotów jak i wyposażenia i stanu technicznego lotniska. Stwierdzono, że przyczyny katastrofy leżą poza granicami FR. Strona polska nie pogodziła się z taka oceną, a co gorsza na wszystkich poziomach kontestowała ustalenia MAK-u, (przy którym na wszystkich etapach dochodzenia pracował nasz przedstawiciel na zasadzie akredytacji z cała armią ekspertów i znawców sztuki lotniczej) co spowodowało przybycie do Polski rosyjskich prokuratorów, którzy będą uczestniczyć w przesłuchaniach około 60-ciu świadków z prawem zadawania pytań (i to jest najgorsze, bo niczego nie da się naciągnąć do potrzeby chwili). Pan Tomasz HYPKI powiedział, że powinniśmy jak najszybciej zapomnieć o tym, co wydarzyło się po obniżeniu lotu poniżej 100 m., bo to kompromitacja wszystkiego, co jest związane z tym lotem, a my zamiast tego wysłaliśmy tam naszych prokuratorów, by przesłuchiwali Bogu ducha winnych kontrolerów lotu, no i mamy za swoje. Rosjanie uczestniczą w dochodzeniu wszystkiego, co było przed startem. Jednym słowem nasze chamstwo odbiło się nam potworną czkawką, bo akurat na tym etapie śledztwa znajdziemy najwięcej zaniedbań tak szkoleniowych, jak i organizacyjnych, a może i kompromitacji osobowej. Jednym słowem, cierp ciało, kiedy się chciało. Bardzo mnie ciekawi to, co powiedzą Macierewicz z Kaczyńskim za dwa tygodnie, którzy tak bardzo pragną prawdy!!
    P.s. W F po F w TVN-24 pani Pochanke przepytywała profesora Balcerowicza. Otóż, gdy mówił, że żaden Rząd, w krajach o ustabilizowanym systemem banku centralnego nie ponosi odpowiedzialności za galopowanie cen, mówił otwarcie, z humorem, jakby i z satysfakcja, ze tłumaczy ciemnemu ludowi, że to nie Premier Tusk odpowiada za drożyznę w Polsce. Wyraz twarzy gwałtownie zmienił się, gdy przeszli do rozmowy o podpisaniu przez prezydenta RP pana Komorowskiego ustawy zmniejszającej wpływy do OFE, na gospodarowanie tymi pieniędzmi wg ich uznania. Oblicze stało się marsowe i prawie złowrogie. Jakby osobiście poniósł porażkę w tej sprawie. Myślę, że tak, bo z normalnego punktu widzenia OFE nie ma żadnego logicznego uzasadnienia, poza czysto osobistym interesem Gomółki i spółki.
    I to by było na tyle. Pozdrawiam, Czesław R.

  412. Parker 20.50
    Parker, nie rżnij głupa i podaj jakie konkretnie spiskowe teorie głosi SKRAJNA lewica i którzy blogowicze są jej przywodcami.
    Czy np twierdzą że to Kain zabił Abla, czyli Jarosław Lecha ?
    Śmiało !!! Po nazwiskach !!!! – jak wołali towarzysze na Sali Kongresowej w marcu 68 !
    Byłbym także zobowiazany, gdybyś okreslił kto to jest UMIARKOWANA Lewica oraz CENTRO lewica, no i „last, but not least” BARDZO SKRAJNA LEWICA.

    PS.Zaczynasz mnie rozsmieszać , a mialem cie za poważnego facet

  413. Takie mamy teraz dylematy z zakwalifikowaniem zbrodni katyńskiej – ludobójstwo czy nie? Może poprosimy naszych przyjaciół Niemców o arbitraż? Wprawdzie hitlerowcy zabili tylko 6 milionów Polaków, ale przecież nie zrobili nam takiej krzywdy jak Rosjanie. Poza tym to już nie są ci sami Niemcy, lubimy ich, a Rosjanie, wiadomo, mają w genach zło i odpowiadają za wszystkie grzechy poprzedniego systemu.

  414. @Zosienka (12:04),

    „dziekuje STASIEKU za mile slowka, ale to nie ja, ani nie Ty ? tylko nasi mezowie stanu dostarczaja nam tyle radosci. Dzis na przyklad pan Dorn zauwazyl wzrost potegi Rosji, wobec ktorej rzad pana Tuska jest bezradny”

    Wybaczy i dozwoli Mości Dobrodzika, że zapytam, kogóż to Ona za (naszych?) menrzóf stanu uważa?
    Ludwików „Kolców”, tudzież innych asuf dyplomacji z Wiejskej i okolicy? Doprawdy, nie chciałbym być żoną – a już tym bardziej kochanką, – takich PRZODOWNIKóW IMPOTENCJI WSZELAKIEJ!
    A Ty…………………………………….?

  415. @ Antonius,
    Polecam wysluchac caly wywiad pod adresem:
    http://www.tvn24.pl/12691,1698758,0,1,nie-ma-jednej–to-byl-caly-zespol-przyczyn-katastrofy,wiadomosc.html

    Pozdrawiam Wszystkich
    Ps. OpenOffice narobil mi klopotu w komputerze, mysz nie dziala (w laptopie), stronana w OO” nie daje sie zamknac, ani poruszyc. Musze pojsc do kogos kto sie na tym zna. Dlatego moje milczenie na blogu.

  416. To prawda, że wczoraj o 16:00 przypisałem Tomaszowi Mercie bliższe związki z PiS niż formalnie istniały. Zasugerowałem się udziałem w tworzeniu programu. Jednak faktyczne związki miały miejsce, temu nie da się zaprzeczyć. Z drugiej strony na pewno nie był fanatykiem i współpracował z wieloma ośrodkami opiniotwórczymi wcale z PiSem nie zaprzyjaźnionymi. Miał w „środowisku” bardzo dobrą opinię.

    Wrzawny zarzuca przeciwnikom PiS nienawiść. Uważam, że nie ma racji. Wyraźna nienawiść wali w przeciwnym kierunku. Język nienawiści, działalność antypaństwowa, kłamstwo. To są czynniki wywołujące złość. Osobiście staram się być bardzo tolerancyjny w sprawie cudzych poglądów, nawet skrajnie skonfliktowanych z moimi, o ile tylko są głoszone szczerze. Oczywiście z tej tolerancji wyłączam poglądy podpadające pod kodeks karny.

    Ale to, co słyszę stale z ust czołowych działaczy PiS, nie mieści się w granicach mojej tolerancji i wywołuje ogromną złość. Tej złości nie należy mylić z nienawiścią. A złość wydaje mi się reakcją naturalną u ludzi starających się myśleć. Argumenty pani Kempy czy pana Hofmana nie są przecież nakierowane na logikę tylko na emocje i pragnienie potwierdzenia teorii spiskowych.

    Definicji ludobójstwa nie rozstrzygniemy. To sprawa bardzo skomplikowana. Osobiście nie uważam, żeby warto było się przy tym terminie w stosunku do Katynia upierać. Najważniejszym argumentem polskim za ludobójstwem jest taka kwalifikacja zgłoszona przez prokuraturę radziecką w Norymberdze, gdzie Rosjanie próbowali obciążać tą zbrodnią Niemców. Ale w przypadku Niemców sprawa była inna. Zamiar i rozpoczęta już realizacja eksterminacji ludności polskiej była faktem. Ludobójstwop obejmuje nie tylko fizyczną likwidację, ale i tworzenie warunków życia prowadzących do zagłady narodu, w tym ograniczanie dostępu do żywności, likwidację szkolnictwa. Zbrodnia katyńska byłaby jednym z ewidentnych elementów tego ludobójstwa.

    W przypadku Stalina nie da się mówić o eksterminacji ludności polskiej. Ludobójstwo, jeżeli uznać, że miało miejsce, obejmowało praktycznie wszystkie narodowości ZSRR łącznie z rosyjską. W takim ujęciu polscy oficerowie (i nie tylko, o czym często się zapomina) byliby ofiarami ludobójstwa, ale nie na narodzie polskim tylko ogólnego ludobójstwa stalinowskiego. Nawet praktyczne aspekty takiego ujęcia nie są dobre, bo trudno wtedy o specjalne akty prawne, np. w sprawie rehabilitacji. Co innego rozpatrywanie przypadku ewidentnej zbrodni wojennej, której obszar łatwo wytyczyc i objąć rehabilitacją ofiar.

    Oficjalna definicja ludobójstwa funkcjonująca w prawie międzynarodowym wśród pobudek ludobójstwa uznaje np. ideologię ale nie uznaje pobudek politycznych. Wykluczenie przyczyn politycznych nastąpiło z inicjatywy ZSRR. Może racjonalne prawnie to nie było, ale próba odkręcenia tego obecnie chyba nie miałaby większych szanms powodzenia.

  417. Klara2010, nie wiem, czy wobec awarii komputera możesz czytać te wpisy. Ale jeśli tek, to przyjmij radę: zawieszony komputer wyłącz /jakimkolwiek sposobem/, odczekaj z 10 minut i włącz ponownie. To zwykle pomaga.

  418. …no nie wiem KLOPFERZE czy chcialabym byc kochanka pana Ludwika.Jego plusem jest to, ze nic „na chybcika”, ze najpierw recytacje i szampan. Pewnie tez dobrze gotuje i ceruje skarpety – ale nie znosze prelekcji politycznych, prezentacji orderow, klaserow filatelistycznych, slajdow, ani takze wysluchiwac co go boli i dlaczego go boli. Poza tym nie znioslabym aby kochanek trzykrotnie w ciagu dnia zakladal trepy w celu udania sie na spacer z psem.PonadtoZ jestem troche estetka, dlatego nie podoba mi sie u niego ta nastroszona czupryna, ktora moze byc dowodem pewnego rozwichrzenia duszy.A tak w ogole, to duze dziecko mimo wszystko. Pozdrawiam.

  419. Osobiscie jestem za tym, aby zbrodnie w Katyniu nazywac „zbrodnia wojenna”, gdyz wole wiedziec, ze kuzyn mojego ojca zginal jak zolnierz na wojnie. Zbrodnia ludobojstwa jest dla mnie to co sie dzialo na Wolyniu, gdzie zostala wymordowana bezbronna ludnosc cywilna TYLKO DLATEGO ze byli Polakami.
    Dodatkowo uwazam, ze dalsze wykorzystywanie „Zbrodni Katynskiej” do celow politycznych jak cos NAJGORSZEGO, NIEMORALNEGO. Tym bardziej ze obecnie juz dokladnie wiemy kto za tym stal, podpisal i wykonal. Powstal pomnik, Gorbaczow, Jelczyn, Putin dostarczyli wiele dokumentow a Miedwiediew razem z polskim prezydentem uklekli przed pomnikiem. Ciekawe, ze to co bylo ze strony niemieckiej jest dobre, a to co ze strony rosyjskiej zle…

  420. @Zosienka, 09:53
    Jak zwykle perełka humoru na dzień dobry.
    Serdeczności!

  421. @klara2010, 02:51
    Wsiadłbym na rower, dojechał i wszystko Pani naprawił…
    Tak sobie pomarzyłem, wiem, jakie geograficzne trudności się piętrzą.
    Wypada zatem czekać na kogoś życzliwego z sąsiedztwa.
    Kilku/a z nas tęskni.
    Do napisania

  422. Zosieńko czy aby Wrzawny nie bedzie miał nic przeciwko Twojemu wpisowi. Moze się jemu nie podobac postrzeganie LDorna. Za kazdym razem wracal i strofował, zauważyłaś?
    Mnie tam sie podoba LDorn, taki gotowy na kazdą okolicznośc do wyjscia i do wejscia – mam na mysli koalicje. Fajny gośc dokopie , obrazi sie , przemysli , pokaja się , polize i znow jest JEDNOOSOBOWA KOALICJA PIS-u.

    pamietliwy
    Klara ma chyba problem od dłuzszego czasu z komputerem, dawno jej nie było to fakt. To Klara mnie zainspirowała do przyswojenia zasad pisania pogrubiona trzcionka i kursywą.
    Klara dzieki..

    Och Czesławie
    Przeczytałam Pana wpis i TVN24 nie muszę oglądać. Od pewnego czasu tylko Morozowski – L.Miller. Przełącz prosze na Superstacje , ewentualnie Polsat News – jestem zdrowsza , polecam też.

  423. Sorry, zabrzmiało tak jakbym nie ogladała TVN24 ze wzgledu na Morozowski-L.Miller. Ja własnie ogladam tylko te programy na TVN24 w których gosciem jest premier L. Miller.
    Redaktor Morozowski wydaje mi się sympatyczniejszy od pewnego czasu.
    Pozdrawiam-u nas cudnie!

  424. @klara2010 pisze:
    2011-04-19 o godz. 02:51

    Chere Claire!
    Skorzystałem z linku, ale to trochę musztarda po obiedzie, bo przypadkowo widziałem długi wywiad z tym panem, podziwiałem jego opanowanie i zdrowe podejście, choć pewnie też nie uniknął błędów w swej książce, bo nie miał dostępu do materiałów MAK.
    Przykro mi, że Open Office nie lubi Twojego komputera. Ja mam najnowszą, niemiecką wersję i słucha mnie lepiej niż „Irasiad” Lecha K. albo bajkopisarza, który psy uczynił członkami parlamentu. Sprawdziłem – niestety OO jest po niemiecku i nie wiem czy da się go „upatriotyczyć”? Ma oczywiście program korygujący polskie teksty, ale organizacja jest w tym kondominialnym języku zachodnich sąsiadów.

  425. „Po 10 kwietnia wyraźnie jak nigdy dotąd widać, że PIS wypowiedział wojnę społeczeństwu. Ma być tak jak chce PIS: ?a kto nie zgadza się z opinią, że Lech Kaczyński był największym prezydentem wszechczasów ? powinien wyjechać z kraju.? Ciekawe czy dla Napieralskiego jest to już jasne i czytelne?”

    http://alfaomega.webnode.com/products/miros%C5%82aw%20drabczyk%3a%20cisi%20sprzymierze%C5%84cy%20czy%20%C5%9Blepi%20ignoranci-/

    Nieźle napisane…..
    A swoją drogą, Kaczyński ma specyficzny talent- nikogo nie pozostawia obojętnym. Zacznę jeszcze uważać za chwilę, że nikt nie zrobił dla demokracji i rozwoju poczucia odpowiedzialności za naszą przyszłość, obywatelskości, co on…….

    Niestety, nie cisi posiądą ziemię, a krzykacze zakrzykujący tychże, zmuszający do wyznawania jedynej prawdy.
    Spora część funkcyjnych „Solidarności” należała do tego typu ludzi. Obecnie następuje nowe rozdanie.
    Toczy się bitwa na głosy w walce o stołki……

  426. Klaro Zeszłoroczna! Witaj!
    Zalecam lektury: (wiem; wiem; nie lubisz imperialistów, ale …

    http://office.microsoft.com/pl-pl/word-help/uzywanie-roznych-jezykow-na-komputerze-w-domu-HA010357495.aspx

    http://www.kurshtml.edu.pl/generatory/unicode.html

    OpenOffice jest pomyślany jako prosty, bezpieczny i bezpłatny.
    Pójdź na spacer z posiedzeniem w szumie kwitnienia, a później poszukaj w sieci.
    Na przykład: „polski w niemieckim openoffice” lub podobnie.
    Internet jest pełen opisów przezwyciężonych kłopotów.
    Miej odwagę zadawać pytania z pozoru idiotyczne: „czym popijać poranne kłopoty z dąsami między umlaut a cijaniem?”

    Natomiast zawsze mniej na podorędziu przekonanie neoliberałów: służba zdrowia zawsze będzie za biedna, a komputery za wolne.

    Poradzisz sobie, ale poświęć czas!!!
    Uwierz w przyjazność maszyn. Żaden automat do kawy z mleczkiem nie czyni jej zasadowej. Zasadową kawę to znajdziesz być może na witrynie demotywatory.

    Życzę powodzenia i zdrowia Tobie i Twojemu kompowi.
    Aha! Guru komputerowi są dobrzy w łóżku, ale w przestrzeń publiczną wychodzą ubrani w wiedzę a nie Armaniego. Buddyści są ze zboru Linuxowego, a chrześcijanie siłą nawracają heretyków microsoftowych. Skup się na duszy Twego komputera, a nie egzegezie mantr Projektu Inteligentnego.

  427. Racja Stanu a bieżąca polityka…

    „59-letni Douglas Kmiec zrezygnował ze stanowiska ambasadora na Malcie po krytycznym raporcie, w którym zarzucono mu, że poświęca zbyt wiele czasu na pisanie artykułów o religii. Choć jeszcze niedawno zachęcał go do tego sam prezydent”
    http://www.rp.pl/artykul/645204_Religia-zgubila-amerykanskiego-ambasadora.html

    Obawiam się, że „naszych” odspawać od stołka byłoby o wiele trudniej.
    Amerykanin o polskich korzeniach, wychowany jednak w innej kulturze pewne sprawy rozumie.

  428. @Czesław pisze:
    2011-04-18 o godz. 22:11

    Czesławie!
    Jak zwykle zgadzam się z Tobą, ale muszę wyłapać drobiazgi dla umieszczenia drobnej szpilki – ten typ tak ma!
    Brak precyzji jest w cytacie:

    ***… takiej a nie innej definicji ludobójstwa), powinna być uznana przez Polaków. ***

    (wytłuszczanie moje.)

    Chodzi o wyraz „powinna”.
    Otóż znawcy prawa międzynarodowego na tym blogu stwierdzili, że Polska podpisała się pod tą definicją – łaski bez! Mogłaby walczyć o zmianę, ale to jest paranoja, nawet nie z tym związana, że taka działalność nie uzyskałaby poparcia innych państw, tylko po co? Tylko z powodu zbrodni NKWD? Sprawcy już umarli, a spadkobierców i tak nikt nie pociągnie do odpowiedzialności karnej, chyba że nowy premier wygra wojnę z Rosją i w traktacie (proponuję Jałtę jako chichot historii) odpowiednio zażąda zwrotu terenów kiedyś „polskich”, aby prawdziwa, wolna Polska znów rozciągała się „od morza do morza” – proponuję co najmniej do Kaspijskiego z powodu bogactw naturalnych, które się nam historycznie należą jak psu kiełbasa albo jak kraina „zakamuflowanej opcji niemieckiej” nowym, „prawowitym” właścicielom ze wschodu. Jeśli prezesowi po zdobyciu władzy uda się rozgromić tymi nielotami „F-ileś tam” także kondominium od strony zachodniej, wtedy wzorem pewnego kurdupla francuskiego mógłby obserwować emigrantów polskich w okolicy Dover z górki w Boulogne sur Mer, skąd widać przy dobrej pogodzie kredowe skały brzegu Albionu. Tam stał Napoleon i łakomym okiem patrzył na Anglię. Ten fakt uhonorowano statuą – pomnikiem. Można będzie wymienić korsykańskiego kurdupla na prawdziwego męża stanu, no może też nie tak ogromnej postury?

    Rząd premiera Tuska jest bardziej rozsądny. Przestał dokonywania prób ingerencji w wewnętrzne sprawy „kondominianta” i nie domaga się już kategorycznie, aby polska emigracja zarobkowa była podstawą do zmiany niemieckiej ustawy o mniejszościach narodowych. Został natychmiast opluty w mediach, iż „rzucił flintę do zboża” przed pierwszą bitwą. Nie była to jednak pierwsza bitwa w tzw. wolnej Polsce. Jeśli użyć pojęć wojennych, to poprzednia bitwa w latach 90-tych była przegrana i kapitulacja podpisana w momencie, gdy rząd polski (który?) podpisał „traktat o stosunkach sąsiedzkich”, w którym sprecyzowano prawa i przywileje „grup narodowościowych” w obu krajach.
    Tak się składa, że niemiecka grupa w Polsce (oprócz zakamuflowanej) spełniała kryteria polskiej ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych, a polska grupa w Niemczech według niemieckiej ustawy „bliźniaczej” nie ma tego prawa. Obie ustawy bazują na podpisanych przez oba kraje interpretacji Rady Europy, która zostawiła swobodę państwom, bo nie doszła do jednoznacznej definicji „mniejszości”, tzn. nie ustaliła jednolitych i jednoznacznych kryteriów. Niektórzy paranoicy, jak fałszywy Niemiec (lub fałszywy Polak), adwokat „diaboli” Hambura, walczą z wiatrakami. Hambura nie jest jednak tak szlachetny i bezinteresowny jak Don Quixote, bo idzie tam, gdzie spodziewa się dużego szmalu, w Niemczech chodzi o majątki Polonii skonfiskowane w 1939 roku, a w Polsce dołączył do mecenasa czarnych wdów, bo liczy na piękne odszkodowania od sprawców katastrofy. Wiadomo, że poważna część przypadnie jego łupem, dlatego tak „patriotycznie” walczy o dobro Polaków, gdziekolwiek mają nadzieję na wzbogacenie się.

    Mały PSik:

    Fakt, iż prokuratoria generalna proponuje odszkodowania oznacza, że rząd uważa siebie, bez MAK’u i Millerów, za jedynego winnego katastrofy. Moim zdaniem mógł poczekać na śledztwo prokuratury wojskowej. Ta przecież tak szybko pracuje: Pilota helikoptera już po 7 latach uniewinniono, a rodziny ofiar Mirosławca „już” mogą pomyśleć o odszkodowaniach. Czekaliby bardzo długo, gdyby media nie dopatrzyły się drobnej analogii między dwoma katastrofami lotniczymi. Tu niestety nie wykazali dziennikarze nawet śladów inteligencji. Nie są to podobne przypadki. W Mirosławcu zginęli podczas pracy (służby dla Ojczyzny) polscy żołnierze, tu wyraz „polegli” byłby usprawiedliwiony, a w Smoleńsku oprócz służbowo podróżujących z rozkazu głównodowodzącego, wybierali się na prywatną wycieczkę ludzie, którzy mogli siedzieć w domu lub pielgrzymować pieszo, jak Warszawiacy do Częstochowy. Zrównanie tych przypadków krzywdzi ewidentnie rodziny lotników z Mirosławca. Nawet nie wspomnę o naciskach i szantażu szefa, generała Błasika, na rodziny, by siedziały cicho. Nie ma jeszcze końca śledztw prokuratur – wojskowej i cywilnej w sprawie katastrofy Smoleńskiej, nie jest ustalony winowajca (lub winowajcy) a już płynie strumień pieniędzy z naszych podatków (jak do niedoszłej rozwódki). Co jest podstawą takiego kroku rządu? Pijar czy strach przed prezesem? Jedyny fakt bezsporny to własność samolotu, ale to nie wystarczało absolutnie w przypadku CASY. Może nie była jeszcze zapłacona Hiszpanom i rząd nie czuł się właścicielem? Pytania, pytania i brak uczciwych i jasnych odpowiedzi.

  429. Zosieńce pod rozwagę….
    Panna Marianna Rokita ( b.polska seks-rekordzistka świata ) miała podobno intymną okoliczność z panem Ludwikiem D. Cenzurkę wystawiła mu raczej mierną jeśli chodzi o wykonawstwo ( rzemiosło w negatywnym znaczeniu słowa miało to być – nie ars amandi).
    Watpliwości więc uzasadnione ( no nie wiem….itd. zwłaszcza,że p. Rokiciance chyba można wierzyć. Wie co i o czym mówi…. 🙂

  430. Lex pisze:
    2011-04-19 o godz. 12:32
    Wyczynowcy oceniają amatorów?
    Dorna pamiętam z „brania w kamasze” lekarzy. Szczery demokrata…….
    W pisaniu bajek był zdecydowanie lepszy, ale do tego potrzeba odrobiny infantylizmu- wczuć się w doznania dziecka jest trudno.
    Jako politykowi pozostało mu to w poglądach, niestety…..

  431. Kryłow napisał „Wybaw nas, Boże, od takich sędziów”. Ja napiszę, Wybaw nas, Panie, od takich talentów. Po rosyjsku „??????, ???, ? ??? ?? ?????? ?????”, ale nie wiem, czy same kwadraciki z tego nie zostaną

  432. Nie wróżę osiągnięcia porozumienia stronom w sporze czy zbrodnia katyńska była zbrodnią ludobójstwa czy nie. Potoczne rozumienie treści słów nie zawsze pokrywa się ze znaczeniami jakie przydaje im język prawniczy. W języku potocznym można zbrodnię tą kwalifikować jako ludobójstwo . W znaczeniu prawnym należy się jednak odwoływać do powszechnie przyjętych i stosowanych definicji prawnych. Ta zaś sformułowana został w ONZ-owskiej konwencji z 29.12.1948 w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa.
    Mam wątpliwości czy jakiś obiektywny trybunał uznałby zbrodnię katyńską za ludobójstwo. Powody mordy katyńskiego zdają się być polityczne, a te nie są wymienione w treści art.II konwencji. Zamiarem decydentów była likwidacja potencjalnych „wrogów systemu” a nie ich narodowość, rasa czy religia. Problem jednak jest dyskusyjny i dyskusyjnym pozostanie.

  433. Jako PS do „zbrodnia – katyńska – ludobójstwo”….
    Jako ciekawostkę przywołam, że podobno w pierwotnej redakcji konwencji powody polityczne były wymienione jako jedno ze znamion zbrodni ludobójstwa.
    Wykreślono je na zdecydowane żądanie ….. zgadnijcie Państwo – kogo ?
    Odpowiem: ZSRR.

  434. Kto kupił dzisiejsze wydanie GW i miał czas je przejrzeć, zapewne już wie, że najlepszym tekstem jest Barbary Labudy „12 TYPÓW POSTAW WOBEC PREZESA KACZYŃSKIEGO” (w dziale „Opinie”, więc w sieci będzie pewnie dopiero po północy).

    Warto dopasować te poszczególne postawy do siebie (i do innych blogowiczów, a także do szanownych państwa redaktorów, polityków, znajomych, krewnych i w ogóle? Fajna zabawa).

    Przy okazji: sama Labuda prezentuje wg mnie postawę nr 11/8: nihilistyczno-kpiarską z elementami postawy nr 7: izolacjonistycznej (chyba tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy z tego, co się dzieje, niestety? Taka psychologiczna reakcja „belle indifference”).

  435. Pani Janino!

    Kocham Jarka, Rydzyka i pana Jankego( czy dobra odmiana bo z niemieckim u mnie krucho)?
    Oglądam tylko TV Trwam i czytam tylko Nasz dziennik a w niedzielę cieszę się kiedy czytam Gazetę polska!
    Czy mogę przystąpić do PISU?

  436. Newsem dnia dzisiejszego jest oświadczenie prokuratury, że nie znalazła żadnego dowodu dla sprawdzanej hipotezy o naciskach na załogę. Gdy rozpoczęła pracę miała chyba 4 hipotezy, nie pamiętam dokładnie jakie, ale łatwo to wykombinować. Odrzuciła już hipotezę o zamachu, dziś dołączyła „naciski, naciski, naciski”, jak w Szkle Kontaktowym charakteryzowano pewną komisję, która również doszła do wniosku, że nikt nikogo nie naciskał, choć miliony Polaków wierzy i w te naciski jak i zamach na prezydenta.
    Coś, co dla zwykłego człowieka jest oczywiste, jak mogło wpłynąć na załogę latanie z pieprzem pana Kazana od prezydenta do załogi, informowanie pilota, że prezydent nie podjął jeszcze decyzji (nie wiadomo o czym), mądrowanie generała w kokpicie i sceny z waśni gruzińskiej w pamięci pilota to według nas „naciski” i to mocne, ale nie dla prokuratury. Wszystko bowiem zależy od definicji pojęcia „nacisk” (podobnie jest z ludobójstwem). W fizyce definicja jest prosta: Jeśli ciało A działa z siłą F na ciało B, to można mówić o „nacisku”. Można wielkość tego nacisku mierzyć, są przyrządy i jednostki. W życiu codziennym już nie jest tak łatwo rozstrzygnąć czy są lub były naciski. Jeśli ja np. mówię, że żona na mnie naciska, to w fizyce oznaczałoby np., że kładzie się na mnie – to się nazywa „positia obversa” i może być dwojaka i czasem jest określona liczbowo – pozycja 69. Wtedy jej ciało (A) działa na moje (B) z siłą (F) zależną od aktualnego ciężaru, tzn,. ileś tam niutonów. Jedyne co może nie być pewne, czy ten nacisk jest przyjemny czy nie. Tak się składa, że żona od dłuższego czasu takiego nacisku nie stosuje, a ja skarżyłem się dziś, że na mnie naciska. Chodzi o to, że wywiera na mnie presję (to synonim nacisku), abym kupił nową kosiarkę, bo w starej koło odpadło, oraz hydrofor o większej mocy, bo nasz imituje sytuację po „coitus interruptus” – sika zrywami i to słabymi. Widać, że ten wyraz „nacisk” może mieć wiele znaczeń a problem kosiarki nazwałbym naciskiem psychicznym. Prokuratura powinna zbadać, czy taki nacisk psychiczny miał miejsce i jeśli tak to w jakiej formie.
    MAK pięknie wypunktował „towarzyski” charakter kokpitu (jak dom otwarty lub publiczny) z mnóstwem osób przeszkadzających (pardon – pomagających), incydent gruziński „w rozumie” i kontrola instruktorska generała plus kontakty załogi z szefem protokołu dyplomatycznego.
    Zarówno MAK jak i prokuratura bazują na tym samym stenogramie – tak twierdzi prokuratura i to jest z pewnością kłamstwo, bo z przecieków wiadomo, że rzekomo znakomici akustycy polscy odczytali więcej niż Rosjanie, m. in. to bardzo istotne, drugie (a właściwie pierwsze) „odchodzimy”, którego nie zrealizowano. Wyniki polskich badaczy są supertajne, za przypadkowy podsłuch minister się bronił przed więzieniem, ale prokuratura chyba ma dostęp do tych danych?

  437. i> do tematu wpisu Pani Redaktor – naszej Gospodyni

    są i TAKIE wdowy smoleńskie

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,9466367,Posel_zginal_w_Smolensku__Rusza_fundacja_jego_imienia.html

    Rozpoczęła działalność Fundacja im. Grzegorza Dolniaka „Sportowa Szansa” Cel działania fundacji to wspieranie dzieci i młodzieży, związania ich ze sportem

    Fundację powołały żona i córka posła PO, któryz ginął w katastrofie smoleńskiej. Obie podkreślają, że był on miłośnikiem sportu, sam go czynnie uprawiał, był też otwarty na działalność społeczną i współpracę z młodymi ludźmi.

    – Fundacja powstała, by realizować jego plany, których już nie zdążył zrealizować. Mąż cieszyłby się dzisiaj przede wszystkim z obecności ludzi. Zawsze powtarzał, że najważniejsi są ludzie – powiedziała Barbara Dolniak.

    córka Patrycja :
    – Dla mnie zawsze będzie obecny, zawsze będzie w moim życiu, natomiast nie chciałabym, żeby innym się kojarzył tylko z katastrofą smoleńską.
    Wydaje mi się, że to był tak niesamowity, tak wspaniały człowiek, że warto, żeby o nim mówić nie tylko przy okazji katastrofy smoleńskiej, ale przy okazji takiej jak ta, kiedy możemy kontynuować jego dzieło. Wszyscy ludzi tu mówią o moim tacie, że pomagał ludziom, a fundacja ma taki cel. Niech więc ludzie mówią o moim tacie przy okazji pomagania innym

  438. @antoniusie, 19:58

    „Nie ma dowodów na naciski na załogę Tu-154M „- obwieściła prokuraura Wojskowa .

    -też uważam to za skandal.
    Przecież to jest sprzeczne z logiką !
    Jak można przedwcześnie wypuszczać taki BALON ?
    Próbny ?

    Czarne skrzynki nie są ocenione pod tym kątem – zaznaczył przy tym płk.Rzepa, rzecznik Naczelnego Prokuratora Wojskowego.

  439. CYMES!!! z ostatniej chwili!

    „Nie opisałem tu wszystkich pomysłów Prawa i Sprawiedliwości, które prowadzić miałyby do wprowadzenia bocznymi drzwiami ustroju prezydenckiego, uszytego na miarę Kaczyńskich. Ale i to, co przytaczam, powinno budzić trwogę i upewnić niedowiarków i naiwnych poputczików, że na wolności i prawa obywateli wciąż nastaje za winklem groźny tych wolności i swobód przeciwnik, przekonany, że Naród to wartość większa od wartości praw obywatelskich, że władza nie służy ochronie wolności obywateli, tylko zmuszaniu ich do tego, by wpasowali się w ramy zmienionych systemów politycznego, społecznego i gospodarczego, według koncepcji samego prezesa. Obserwujmy czujnie wystąpienia, wsłuchujmy się uważnie w słowa, czytajmy starannie projekty: z nich przebija się właściwy plan przejęcia władzy i wzięcia Polaków za mordę.”
    http://alfaomega.webnode.com/products/piotr%20rachtan%3a%20konstytucja%20-%20co%20pis%20planuje%20polakom%20zrobi%C4%87/

    Co ś wymaga komentarza?

  440. Bardzo ciekawy i interesujacy wykład prof Zbigniewa Mikołejko u E.Michalik , w jej dzisiejszym Nie ma zartow . Goraco polecam tym co nie ogladali ….

  441. Lex.
    Zwolennicy kwalifikowania zbrodni katynskiej jako zbrodni ludobujstwa podpieraja sie procesem norymberskim na ktorym prokurator radziecki obciazyl ta zbrodnia niemcow. Gdyby rzeczywiscie tego dokonali mysle ze sprawa byla by prosta. Ale jak sie pozniej okazalo zbrodni dokonano na rozkaz Stalina. Nie zdazylo sie chyba nigdy aby rosja radziecka oskarzona zostala o ludobujstwo dokonywane na polakach .

  442. Prokuratura wojskowa…no, nie ma to jak być śledczym i sędzią we własnej sprawie.

  443. W ocenie MSZ całkowicie sie z Panią nie zgadzam. Wody, nie są az tak naiwniutkie, żeby ze szczergo żalu, a nie z jawnej chęci wywołać skandalu, uderzyły w państwo polskie. Całmwicie zgadzam się natomiast z argumentacją minisra Sikorskiego. Ministerztwo to nie jest ochronka dla nierównoważonych emocjonalnie i skrajnie nieodpowiedzialnych osób. Prosze zważyć, że gdyby coś takiego stało się za rządów Kaczyńskich, to te wdowy zostałyby odsądzone od patriotyzmu i prawdziwej polskiści. Rozdmuchiwanie tej sprwy leży wyłacznie w interesie pisowskich warchołów, a Pani, zapewne pod naciskiem publicznego wrzasku, dała sieę zahipnotyzować.
    Właściwym, w świetle prawa, postępowaniem było by pociągnięcie tych osób do odpowiedzialności, tylko że w rozhisterowaniu powszechnym piętnowanie warcholstwa i głupoty przerodziłoby się w kreowanie męczenniczek. Zatem lepiej to lekceważyć. Nie upierał się przy rosyjskiej tablicy Miedwiediew, co dobrze o nim świadczy. Trudno jednak od dwu pań nieroztropnych spodziewać się inteligencji polityka.

  444. „Oto bowiem dwie smoleńskie wdowy, panie Kurtykowa i Mertowa,”

    Po tym wstępie widać że największym autorytetem dla red.Paradowskiej jest:
    GOZDZIKOWA !

    Proponuję nieśmialo wydanie podręcznika dla wdów/wdowców III Rzeczpospolitej – do wspólpracy zaprosić też Jolantę Kwaśniewską. Ekspertkę od prania blizniaczków, wodolejstwa w ogrodach królewskich i obżerania się bezami. Podręcznik będzie można wydać także na plycie CD – jako lektora widzę Adama Michnika. Tak dla podniesienia dramatyzmu akcji……!

    PS.
    Tekst z obrazka mówi mi „5 HWD” – honi soit qui mal y pense !!!

  445. Do kogo sie w tej „Polityce” zwrocic, kiedy chce sie zwrocic do Redakcji? Wybieram pania Paradowska, bo ma najwiecej wpisow, moze zauwazy. Jezeli nie zauwazy, przepisze to na blogu ktory ma mniej wpisow.
    ———-
    Kiedy otwieram internet „Polityka.pl” czytam: „Nauczycieli szkolić, żeby pomagali twórczo i krytycznie się po wirtualnej przestrzeni poruszać”.

    Nie wiem bez sprawdzenia w slowniku, co znaczy „wirtualna”, siegam wiec do slownika jezyka polskiego. Tam nie znajduje tego wyrazu, musi, jest to wyraz, zagraniczny.

    W Slowniku Wyrazow Obcych PWN znajduje: wirtualny , mogacy zaistniec , (teoretycznie) mozliwy.

    Gdybym mial dyskretna mozliwosc zwrocenia uwagi Redakcji „Polityki ” zeby sie z zagranicznymi wyrazami nie wyglupiala tam, gdzie nie ma tego potrzeby, chetnie bym z tej mozliwosci skorzystal. Nie mam, wiec pisze na blogu p.Paradowskiej, moze Ona zauwazy.

  446. desperat o ksywie „murator” strzela z armaty do wszystkiego co sie rusza – a pozytek z tego taki, jakby operator koparki wdziewal stylonowe fildekosy.

  447. Prokuratura Seremeta traci rozum !.
    Najpierw ogłasza ,że zamachu nie było ( z dadatkiem do tej pory nie zgromadzono takich dowodów z zastrzeżeniem ,że jeśli się pojawią ect.)
    Nastepnie ogłasza , nie ma dowodów na naciski wobec pilotow , zastrzega przy tym ,że nie ma czarnych skrzynek (płk Rzepa ) i rzepy się chwyta ?!.
    Do dupy z taką prokuratura ,która ogłasza ale tak naprawdę sobie spekuluje .
    Nie wiem jak komentuja polscy politycy i media wykasowałem je w całości , pozostawiając sobie a’ala Seremet -furteczki ;
    1.Rozmowy pani Janiny o 20.40 w Super Stacji
    2.Poranek pani Janiny w radio TOKFM – w czwartki
    3. Blogi Polityki – pp Paradowska ,Pasent , Szostkiewicz, Dziadul i Blogowicze sa moim źródłem wiedzy o współczesnej Polsce

  448. O!!!
    Sroda a pani Janina w radio TOKFM slucham rozmowy z L.Millerem

  449. bacha pisze:
    2011-04-20 o godz. 07:20

    desperat o ksywie ?murator? strzela z armaty do wszystkiego co sie rusza ? a pozytek z tego taki, jakby operator koparki wdziewal stylonowe fildekosy.

    bacha To tak jest. Jeden wychodzi, drugi przychodzi. Był wrzawny jest murator, przedtem jeszcze jakis. Oni tak mają , znikają na dobę , a potem się odradzają. ładują swe akumulatory i od nowa!
    Proszę się nie denerwować-przeżyjemy.
    U nas jest cudnie.

  450. Pani Redaktor
    Zacytuję Panią z Poranka w ToK Fm- A POZA TYM CZĘŚCIEJ SPRZATAĆ Brawo!
    Wydaje się to jedynym sposobem na hucpę , aby zniechecić bałaganiacych i uporzadkować Krakowskie Przedmiescie..
    Sprzątać powinni wszyscy i wszedzie i cześciej i kazdym wzgledzie.
    Bardzo dobry wywiad. Poruszyła Pani tematy niwygodne o których Premier Miller potrafił powiedzieć wprost, a pan marszałek Schetyna jak zwykle! Olaboga co sie dzieje, niech ktoś , bo my nie , inni tak ….
    Nie wyciągają wniosków, nie mają nauczki, sprawa tablic tez niczego ich nie nauczyła! Jest mi przykro.

  451. Grupiński- Kublik…..
    http://wyborcza.pl/0,107323.html

    Kaczyńskiego ucieczka do przodu, czyli odgrzewanie fobii……
    Czyżby PO zaczęło w końcu reagować?

  452. Drażni mnie (i parę innych znanych mi osób) to, że dyskutanci, zamiast zwięźle odnieść się do tego co pisze autorka, umieszczają tu swoje własne sążniste i nieczęsto mądre utwory. Powinni pisać blogi własne. Drażnią mnie też ci, którzy na cudzym blogu wdają się we wzajemne pyskówki. Objętość wpisu gościa powinna być stanowczo przez system ograniczona, np. do max 500 znaków. Inaczej to traci sens.

  453. Może za często posługuję się cytatami i linkami.
    Cóż, zawodowcy mają lepsze niż moje klawiatury i celniej formułują myśli które uznaję za swoje?..

    ?Historia Polski przedrozbiorowej jest taka malownicza dzięki warchołom, którzy zajmowali naj-więcej miejsca na scenie politycznej, nikomu nie pozwolili rządzić, a w końcu doprowadzili do zagrabienia kraju przez sąsiadów i zmasakrowania opornych, l znowu muszę się powtórzyć: Jarosław Kaczyński nie jest żadnym nudnym państwowcem, lecz współczesnym wcieleniem nieśmiertelnego w Polsce rokoszanina i warchoła. Jest na tyle ekspresyjny, że nieustająco przyciąga uwagę dziennikarzy, którzy z kolei narzucają jego kolosalnie powiększony wizerunek ogólnokrajowej publiczności.?

    http://alfaomega.webnode.com/news/bronis%C5%82aw%20%C5%82agowski%3a%20samozatrucie%20solidarnych/

    Moim ?ulubionym? bohaterem był Samuel Łaszcz?..
    Ale on przynajmniej bić się za Ojczyznę potrafił, pan K. swojej piersi nie nadstawi, ma od tego ludzi?..

  454. Ta postawa najbardziej mi się podoba…..

    „Objawia się w stoickim stosunku wobec ciosów losu (Prezes, PiS) pojmowanych jako spłata, w tym wypadku zbiorowa, długu karmicznego za przeszłe, niepiękne uczynki. – Ależ musieliście sobie nagrabić w poprzednich wcieleniach – kiwają nad nami głową, ze szczerym ubolewaniem, moi przyjaciele buddyści i hinduiści. – Jedni mają Fukushimę, inni tornada, a wy macie Prezesa. Medytacje, tylko medytacje i śpiewanie mantr może pomóc w rozproszeniu, dla dobra wszystkich istot, tak pomieszanych stanów umysłu, jakie uzewnętrznia wasz Prezes”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,9465520,Postawa_karmiczna_lub_metafizyczna_,,ga,,10.html#ixzz1K3DcdaXk

    Boże, czym Polska sobie w Twoich oczach nagrabiła, że spuściłeś taki dopust na nas? Ósma plaga egipska to Kaczyński i PiS?

  455. Najbardziej obrzydliwe w tym jest to, że jedna wdowa otrzymała od tego państwa ogromne wsparcie w postaci rent dla całej licznej rodziny wbrew elementarnej przyzwoitości – /powinna dostać tylko to co przysługuje z ZUS bo w czym jest lepsza od innych wdów których mężowie zginęli w wypadkach ???/ o co mam i będę miał pretensje do premiera , że w bezczelny sposób poprzyznawał im renty specjalne – to mu podziękowały ja też to zrobię przy wyborach. Druga zaś jak czytałem w „necie” wdową jest tylko nominalną bo małżonek mieszkał od jakiegoś czasu u kochanki i tylko rozwieść się nie zdążył. I takie to moralne autorytety. I tak na marginesie – część osób które zginęły, latami pracowały na ten bajzel który właśnie ich dosięgnął i tylko tych stewardes mi żal i oficerów BOR.

  456. Panie @stefano, 10:20
    Ma Pan rację, dlatego ja takie dłużyzny grafomańskie po prostu przewijam, tak jak niektórych blogowiczów, którzy są mi już jakiś czas znani z naruszania dobrych obyczajów na blogu.
    Wiem co robię, bo sam takowe dłużyzny popełniam na blogu En passant.
    Kiedyś obowiązywała niepisana zasada, żeby najdłuższy wpis blogowicza nie przekraczał długości tekstu Gospodyni, której niniejszym przesyłam najlepsze życzenia Radosnych Świąt Wielkiej Nocy i udanego Śmigusa!
    Wielkoczwartkowe pozdrowienia dla Pana, @stefano.

  457. @dziadek pisze:
    2011-04-20 o godz. 12:38

    Pamiętam jak w dobranocce śpiewano: „Dziadku, drogi dziadku…itd.” i to było zawsze miłe.

    Dziadek z zasady jest stary, a więc mądry!
    Dlatego przyznaję, że mam dokładnie takie same zarzuty do państwa polskiego, a ob. Tusk formalnie jeszcze rządzi, więc słusznie personalizujesz.

    PS
    Trochę przesadziłem z tym twierdzeniem, że „stary” oznacza „mądry” – znam wielu starych głupców, szczególnie wśród profesorów.

  458. @stefano pisze:
    2011-04-20 o godz. 10:20

    ***Drażni mnie (i parę innych znanych mi osób) to, że dyskutanci, zamiast zwięźle odnieść się do tego co pisze autorka, umieszczają tu swoje własne sążniste i nieczęsto mądre utwory.***

    Pozornie masz rację. Ma sens odnieść się do wpisu gospodyni do… powiedzmy setnego komentarza, potem starsi już nie pamiętają wpisu, dobrze jeśli zauważą hasło np. „wdowy” i piszą co im się kojarzy lub dyskutują między sobą. Jest tylko jedna rada: Częściej zmieniać wpis, wtedy pierwszych 50 komentarzy będzie na temat, a później blog żyje własnym życiem, nie potrzebuje już gospodyni – do następnego wpisu! Niedawno temu dobiliśmy prawie do 1000, zanim gospodyni się odezwała i nic złego się nie stało, każdy kto chciał, miał używanie. Zajrzałem raz do Kuczyńskiego i się przestraszyłem, tyle było komentarzy. To nie dla mnie. Ja czytam pierwszych 50 – góra, potem zaczynam od końca, aż zobaczę coś znajomego lub atak na mnie. Oczywiście gubię pewnie dużo ciekawych tekstów, ale percepcja staruszka jest i tak ograniczona. Jeśli konkretny nick mnie „zaima”, jak mówią Czesi, to korzystam z CTR+F, wpisuję nick i komputer sam scrolluje do odpowiednich miejsc. Tą drogą sprawdzam też po jakimś czasie, jakie ja sam głupoty pisałem na blogach – lub się nimi zachwycam narcystycznie!

  459. az dwie osoby: wiesiek59 i jacek2 podaly link do tekstu Drabczyka.
    Tekst reklamowany byl jako „trafna i dowcipna analiza”.

    To zabralem sie z zapalem do czytania. A tu spore rozczarowanie.
    Tak glupawego tekstu dawno nie czytalem.
    Zaczyna sie od wystapienie Kaczynskiego, ktore mialoby niektorych politykow i dziennikarzy sklonic do zajecia bardziej wyrazistego stanowiska. Ktorych autor ma na mysli – nie dowiadujemy sie.
    Pozniej pojawiaja sie „pieknoduchy”, ktore roznicy miedzy Komorowskim, a Kaczynskim nie widzialy – i owe pieknoduchy zostaja nazwane: to panie Sroda i Dunin.
    No i polityk – Grzegorz Napieralski, ktory osmielil sie nie sugerowac wyborcom, na kogo glosowac w drugiej turze wyborow.
    Otoz owe panie i Napieralski powinni, wedlug autora zrozumiec, ze Kaczynski to „samo ZUO” i ciemna strona mocy, a nawet brunatna.

    Potem sie okazuje, ze jednak spora czesc publicystow, „dotad powsciagliwych” zauwazyla, ze „tak dalej byc nie moze”. To jednak Drabczyka nie zadowala. Co wiecej mieliby publicysci robic – tego jednak nie pisze. Poniekad nawet drwi z publicystow, ze ich tekstow i tak nie przeczytaja ci, do ktorych sa one skierowane.
    Owi „zdrowrozsadkowi” publicysci w zwiazku z tak powaznym zagrozeniem powinni za to kazac sie okreslic „pieknoduchom” (czyli paniom Srodzie i Dunin?).
    „Sama Platforma nie wygra z faszystowskim zagrozeniem nie wygra!” – grzmi Drabczyk. – „Potrzebne glosne wsparcie!”
    No coz – wyglada na to, ze Sroda i Dunin musza ratowac Polske!
    A Napieralski powinien to zrozumiec.

    Wstrzasajace!

    Pozwole sobie tez zamiescic komentarz:
    Troche wystapien Pani Srody slyszalem. W zadnym nie popierala Kaczysnkiego. W zadnym nie uchylala sie od komentarzy na temat polskiej rzeczywistosci. Ona zawsze byla jedna z pierwszych zauwazajacych proby faszyzowania, zwracala uwage na oznaki nazizmu w dzialaniach partii politycznych.
    Ilez trzeba zaklamania i tupetu w sobie nosic, zeby od prof. Srody domagac sie teraz deklaracji potepiajacych PiS?

    Drabczyk pisze, ze „Platforma sama nie wygra z faszystowskim zagorzeniem” – – to ja odpowiem – chocby SLD skrzyknelo wszystkich pieknoduchow w Polsce i glosno potepialo PiS, to Platforma i tak nie wygra, bo Platforma z PiS nie walczy! To, przypomne, Platforma rzadzi!
    To MSZ przez PO obsadzony nie byl w stanie zareagowac na „dyktat smolenskich wdow” – ze wroce do tematu.
    Platforma ze zjawiskiem nie walczy, bo jest jej zdecydowanie na reke, ze ono istnieje. Bo w obliczy faszystowskiego zagrozenie „slepi ignoranci” pokroju Drabczyka, beda nawolywali do wspierania PO wszelkimi silami.

  460. Mimo ze sporo miałem kiedyś przeciw, Wałęsa zdaje się jest jak stare wino-
    z wiekiem coraz lepszy…..
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,64754,title,Walesa-po-owocach-PiS-poznacie,wid,13339187,komentarz.html

  461. Yevaud pisze:
    2011-04-20 o godz. 18:03

    Przeczytałem jeszcze raz- w kontekście Twojej wypowiedzi,,,,
    Dalej tekst mi się podoba.
    Położyłbym nacisk na flirt Napieralskiego z PiS, to jest niebezpieczne.
    A że PO nie jest w stanie rozmawiać z PiS ich językiem- insynuacji, pomówień, przeinaczeń?
    Po prostu jest tam za dużo PRZYZWOITYCH i naiwnych ludzi.
    Tacy nie powinni znaleźć się w polityce……

  462. wiesiek59

    Oczywiscie mozna sie upierac, ze SLD chcace delegalizacji PiS z PiSem flirtuje. Ze to takie konskie zaloty. Ze kto sie czubi ten sie lubi itp.
    Mozna udawac, ze sie nie wiedzialo, ze Tusk trzyma na stanowsku szefa policji politycznej awanturnika, ktorego haslem wyborczym bylo: „Polska wolna od korupcji i SLD”. Ze to PO reka w reke z PiS glosowaly za najbardziej szkodliwymi ustawami i teraz wmawiac innym flirty.
    Mozna – ale wybacz, ja w tym sensu nie widze innego, jak tylko utrzymywanie polaryzacji i podzialu w spoleczenstwie na PiS i antyPiS ktory rzekomo ma reprezentowac PO.

    Odnosnie rozmowy jezykiem insynuacji itp: PO wogole nie powinna rozmawiac, tylko rzadzic. MSZ powinno wypelniac swoje zadania, a nie drzec nad kamieniem rosyjskim i jeszcze wmawiac Polakom, ze Rosjanie sie zachowali nieprzywoicie itd. A inne sluzby panstwowe swoje.
    Chyba Jean Paul zauwazyl, ze jedyna osoba w PO z „jajami” jest Hanna Gronkiewicz Waltz.
    Czy ona przemawia jezykiem insynuacji?
    Nie. Po prostu egzekwuje prawo.
    Smietnik pod palacem? – to kaze sprzatnac.
    Tusk do tej pory pewnie by rozdzieral szaty nad kazdym zwiedlym kwiatkiem.

    Reasumujac – moznaby PO wspierac, gdyby byl choc cien szansy,z e to pomoze. A takiej gwarancji nie ma. Ba, wrecz wydaje sie, ze, jak wspominalem poprzednio, Platformie taka sytuacja odpowiada.

  463. Yevaud pisze:
    2011-04-20 o godz. 18:42

    Masz rację, dominuje w PO koniunkturalizm, postawienie na doraźność, brak celów strategicznych.
    Tylko, jak reagować na chamstwo?
    Sam miewam problemy z reakcją na bezczelność……
    Egzekwowanie istniejącego prawa to nasza wada narodowa, niestety.
    Chcielibyśmy by rządzili od nas mądrzejsi, ale Sejm, Prokuratura itp. to nieodrodni synowie tej ziemi. Może jedynie import, lub kolejne dwa pokolenia uzdrowiłyby sytuację.
    Możemy wylewać żółć na blogach, ale karty rozdawane są gdzie indziej.
    Realna władza- kartka wyborcza- służy jedynie do tworzenia złudzeń.
    Pozostaje „mniejsze zło”….
    Od kilkunastu lat wybór przeciw, nie za.
    Spotykam tu wielu ciekawych ludzi, inspirujące opinie, remedium jednak nie zna nikt. Pozostaje jedynie wiara w zbiorową mądrość narodu.???????

  464. Wiadomosc ta ( o slynnym agencie i co on mysli ) po raz kolejny pokazuje jak skundlone sa polskie media …( by nie uzyc ostrzejszego okreslenia ….)
    KOGO intresuje co taki dupek jak ten pozal sie Boze emerytowany agent mysli ????!!!!

  465. abmiros pisze:
    2011-04-20 o godz. 05:10

    Naprawdę nie wiesz co znaczy wirtualna przestrzeń? Internet po prostu. Dzieci to wiedzą, a Ty słownika potrzebujesz?
    Do redakcji będziesz protesty pisał.
    Wody się napij.
    A internet też nie polskie słowo, to jak byś powiedział chcąc przekazać myśl zawartą w zdaniu? Po sieci? Jakiej? Komputerowej? Znów nie polskie słowo komputer.To może, po sieci mózgów elektronowych? Ale elektron to znów po angielsku.To może po sieci maszyn matematycznych. Ale matematyka też nie po polsku i trzeba w słowniku łacińskim szukać, To może, po sieci maszyn obliczeniowych. O teraz jest po polsku.
    To tak pisz, zamiast po wirtualnej przestrzeni. Będziesz na pewno zrozumiany, w Tworkach 🙂

  466. Szanowni Antoniusie (2011-04-19, godz. 19:58) i Waldemarze (2011-04-20, godz. 07:33)!
    Czy nie wydaje się Wam, że w sprawie tej katastrofy prokuratura porusza się dziwnymi tropami. Celem działania jej w tej sprawie powinno być ustalenie, czy zostało popełnione przestępstwo, i jaki ewentualnie wpływ na zaistnienie katastrofy ono miało (śledztwo w sprawie). W razie stwierdzenia przestępstwa, ustalenie kto jej popełnił, prowadzenie śledztwa już przeciw osobie, postawienie jej zarzutów i po zakończeniu śledztwa, ewentualne skierowanie do sądu aktu oskarżenia. Dlaczego więc prokuratura badała, czy przed odlotem z Warszawy doszło do awantury między gen. Błasikiem a kpt. Protasiukiem? Przecież oni obaj nie żyją, i nie można przeciw nim prowadzić śledztwa, nawet jeżeliby awanturę stwierdzono, i jej przebieg wskazywałby na naruszenie prawa karnego. Teraz okazuje się, że brak jest twardych dowodów na naciski na załogę. Jest przecież zapis rozmów z kokpitu. Ponoć odczytany przez polskich specjalistów lepiej, niż to uczynili Rosjanie. Oczywiście na można już przesłuchać ewentualnych sprawców nacisków i „naciskanych”, bo nie żyją. Także nie można wobec nich prowadzić śledztw. Może po prostu chodzi o włączenie niezależnej (zgodnie z prawem) prokuratury w „dawanie odporu” raportowi MAK, nad czym jak się wydaje pracuje Komisja min. Millera.
    Prezydent dopisał się do listy polskich dostojników i dyplomat?.. , którzy biadolili nad niewrażliwością Rosjan, nie zastanawiając się nad wrażliwością własną, w stosunku do praw i odczuć innego narodu.
    Szanowny AKwz53 (2011-04-19, godz. 23:31)!
    Zbrodnia ludobójstwa pojawiła się w międzynarodowym prawie dopiero w Konwencji ONZ w sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa podpisanej 9 grudnia 1948 r. Proces norymberski był prowadzony na podstawie Porozumienia z 8 sierpnia 1945 w przedmiocie ścigania i karania głównych przestępców wojennych Osi i Karty Międzynarodowego Trybunału Wojskowego, w którym nie zamieszczono pojęcia zbrodni ludobójstwa, a pojęcie zbrodni przeciw ludzkości, którą zdefiniowano następująco: „Zbrodnie przeciw ludzkości, mianowicie: morderstwa, wytępianie, obracanie ludzi w niewolników, deportacja i inne czyny nieludzkie, których dopuszczono się przeciwko jakiejkolwiek LUDNOŚCI CYWILNEJ, przed wojną lub podczas niej, albo prześladowania ze względów politycznych, rasowych lub religijnych przy popełnianiu jakiejkolwiek zbrodni wchodzącej w zakres kompetencji Trybunału lub w związku z nią, niezależnie od tego, czy było to zgodne, czy też stało w sprzeczności z prawem kraju, w którym zbrodni dokonano”. W tej sytuacji wytępienie prokuratora radzieckiego było prawnie bezpodstawne, ponieważ zmordowani oficerowie polscy nie byli LUDNOŚCIĄ CYWILNĄ. Byli żołnierzami – jeńcami wojennymi, mimo że ZSRR nie wypowiedział Polsce wojny, ale jego działania na terenie Polski miały faktyczny charakter wojenny. Znaczna część wojen XX wieku nie zaczynała się od formalnego wypowiedzenia, a od podjęcia działań wojennych przez jedną ze stron konfliktu.
    Pozdrawiam

  467. @parker, 21:04
    Dawno się tak nie uśmiałem Szanowny Parkerze.
    Ten komentarz abmirosa udowadnia, że czasami coś nam odbija i piszemy głupstwa.
    Coś Pana mało ostatnio…
    Pozdrawiam

  468. @parker 2011-04-20 o godz. 21:04

    Mieszkam w Stanach. Nie zdawalem sobie sprawy ze znaczenia, jakie slowo ?wirtualny? nabralo w Polsce.

  469. staruszek ,
    antonius,
    AnnaP-Nova,
    stasieku,
    pamiętliwy

    Dziękuję za życzliwe słowa. Ja też stęskniłam się za Wami!!!!!
    ?OO? działa jako tako. Faktycznie kilka razy zrobiłam „restart” i się odwiesiło, potem znowu zawiesiło, itd…Mysz dalej nie działa, więc chwilowo podłączyłam dodatkowa myszkę, ale to powoduje spore komplikacje, ponieważ moim ulubionym miejscem do korespondencji jest kanapa, na której sobie pól -leżąco poleguje i ta dodatkowa mysz albo jest na stoliku obok, albo wręcz na klawiaturze. Mój laptop kupiłam pół roku temu w sklepie renomowanym, ale nie mogę znaleźć rachunku, żeby reklamować. Na nieszczęście zapłaciłam gotówką. Ale dość o tym na razie.
    Był okres kilku dni w okolicy „rocznicy”, kiedy chyba nerwy mnie wysiadły i nie mogłam niczego oglądać. Dopiero potem nadrobiłam „straty”. Nie potrafię pojąc warcholstwa i krótkowzroczności tych rozrabiaków zadymiarzy!!! Zgadzam się w całej rozciągłości z Panią Paradowską co do oceny „szczerych” intencji „ryczących” wdów. Przypuszczam, że ta akcja była przemyślana w szerszym gronie i miała dokładnie za zadanie stworzenie impasu politycznego między Polską i Rosją. Częściowo udało się tego uniknąć, chociaż ziarno zostało zasiane. Obecność konsula w tym przedsięwzięciu (zawieszania nieszczęsnej tablicy) jest dla mnie kompletnie niezrozumiała, tzn. jego trwoga przed zaprotestowaniem temu przedsięwzięciu. Podobnie jak tłumaczenie szefa MSZ, skądinąd inteligentnego faceta. To tylko potwierdza wcześniejsze diagnozy o terrorze smoleńskich wdów. Oczywiście mam na myśli te rozwrzeszczane, ciągle żądające, nienasycone, rozpolitykowane i wiecznie niezadowolone.
    Czytałam ciekawy felieton (nie pamiętam czyj), ale utkwiło mnie w pamięci doskonale porównanie posła Brodzińskiego do głównego inkwizytora hiszpańskiego, ojca Tomasza. Faktycznie przypomina on te postać niesamowicie i z wyglądu i ze sposobu bycia i ze sposobu mówienia (ostatnio lata od stacji do stacji i się produkuje). Widziałam tez duży wywiad z JK na ipla. Polecam wysłuchać. JK mówi tam wyraźnie, ze, aby znaleźć się na listach trzeba zapracować, stad ta ogromna „aktywność” działaczy i wymyślanie coraz większych bredni, takie swoiste zawody w podlizywaniu się prezesowi. Jak ktoś nie ma ipla, to łatwo się zarejestrować, to jest za darmo. Ipla.pl .Ten wywiad został zorganizowany przez „salon 24” (to jest ich nowa inicjatywa), po wejściu na ipla w ich wyszukiwarkę wpisać właśnie „salon 24” i pokażą się ich wywiady, jest ich na razie niewiele. Po obejrzeniu tego wywiadu z JK i obserwacji wzmożonej aktywności działaczy PISu przypomniał mnie się cytat:
    Hoc tempore obsequium amicos, veritas odium parit – In these days friends are won through flattery, the truth gives birth to hate. (Terence)
    Zosieńka Dorn jest zwyczajnie obleśny i nie nadaje się do rozważań w „tym” aspekcie.

    Ps. Myślę o wizycie w Polsce, może byłoby możliwe się spotkać w jakiejś milej kawiarence. Bardzo bym chciała. Na koniec, ponieważ słyszę o kłopotach z cukrem w Polsce (dosłownie i w przenośni) Wszystkim moim Przyjaciołom dedykuje ten blues:
    I want a little sugar in my bowl Nina Simone
    http://www.youtube.com/watch?v=XZm0jYXZ_2I&feature=related

  470. Polecam ten fragment SK, doskonale obrazuje zainteresowania naszych posłów: http://szklokontaktowe.tvn24.pl/13360,2,Gadu–gadu,wiadomosc.html
    Serdecznie polecam również wysłuchanie wypowiedzi ?Pana Brody?, który stara się o azyl w Polsce. Doskonała wypowiedz. http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,9462209,Broda__O_Dagestanczyku__ktory_probuje_w_Warszawie.html
    Pozdrawiam serdecznie

  471. abmiros

    To w tej żartobliwej formie wyjaśniłem. Ma nadzieję, że nie sprawiłem Ci przykrości.

    stasieku,

    mniej, bo blog się jakiś taki maglowy zrobił. Większość komentarzy, to insynuacje, szukanie ukrytych złych intencji, złe emocje dominują.
    Ale mimo to czytam,choć coraz więcej przewijam,bo już po pierwszym zdaniu wiem co będzie dalej. Ale czasem coś skomentuje jak mnie rozśmieszy, lub jest o czym dyskutować. Do tego jakieś towarzystwa wzajemnej adoracji się potworzyły. Mogli by się przenieść na „priva” ale cóż, nie muszą. Nie moją rolą jest zwracać uwagę, co niniejszym czynię 🙂

  472. Tichy: Ciekawie się czyta Pana artykuły, prof. Konsztowicza i innych również, jednak w mojej opinii są one oderwane od realiów życia młodej osoby na progu naukowej kariery. Najpierw okrada się młodego człowieka ze składek emerytalnych wypłacając mu przez cztery lata stypendium za pracę, za którą należałaby się pensja. Następnie proponuje się dorosłym ludziom życie na terminowych kontraktach (na uczelniach to już jest faktem, w tej chwili rozważa się kontrakty na czas określony nawet dla osób z habilitacją), po upływie których zwolnić można nie tylko osoby słabe, ale i zabierające głos w publicznych sprawach wbrew opiniom starszyzny, w sytuacji, kiedy krajowego komercyjnego rynku pracy dla osób odchodzących z uczelni nie ma.
    http://alfaomega.webnode.com/news/micha%C5%82%20leszczy%C5%84ski%3a%20dla%20ijona%20tichy%27ego/

    Nieco znużony panem K. znalazłem inny temat.
    Takie będą Rzeczpospolite jakie młodzieży chowanie?
    Jak daleko posunie się do przodu nasza nauka idąc tą ścieżką……

  473. Moja teoria „prawie” zamachowa katastrofy Smoleńskiej

    Kilka słów na temat niepublikowanej jeszcze, niewykluczonej oficjalnie, teorii zamachowej na temat katastrofy Smoleńskiej. Chyba dla każdego zdrowo myślącego człowieka, niekoniecznie lotnika, są niezrozumiałe te bardzo ważne sekundy tego „dolce far niente” załogi tupolewa – od pierwszego „odchodzimy”, do drugiego i później. Zakładając, że nasi akustycy dobrze odcyfrowali głos pilota (pierwszy), wtedy było to albo do niego samego, aby się zmotywować do działania, a może informacja dla wysłanników prezydenta (generała i Kazana), albo komenda-rozkaz dla drugiego pilota. Wiemy, że załoga nie była zgrana w licznych lotach w tym samym składzie, ale nawet kretyn wśród załogi chyba rozumiałby, że to i decyzja i zarazem rozkaz. Załóżmy teraz, że sam pilot albo drugi pilot wcisnęli ten sławny guzik „uchod” i co? Albo się coś działo albo nie. Z dalszego spadania i braku ryku motorów wynika, że ten guzik nie funkcjonował. Poza tym ryczy przy wciskaniu, a tego nie słyszał nikt. Ale dlaczego nie działał? Były słowa mądrych ludzi, że nie działa, gdy na lotnisku nie ma ILS’u. Komisja Millera miała szansę stwierdzić, czy wciśnięcie dało jakiś ślad w czarnych skrzynkach i czy samolot rozpoczął procedurę „ucieczki” w górę. Zrozumiałem, że właśnie najistotniejszym elementem eksperymentu z 102 było stwierdzenie, czy „uchod” przy lądowaniu na autopilocie działa czy nie. Jeśli działał w 102 mimo braku ILS’u w Powidzu, to mogło oznaczyć awarię systemu w 101 i konfuzję załogi, która straciła za dużo czasu zanim zrozumiała jak pisałem kiedyś o zakończeniu powieści „Martina Eden”:
    „I zanim pojął, pojmować przestał”.
    Awaria musiałaby nastąpić podczas lotu, bo obowiązkiem obu ilotów było sprawdzanie „na zimno” działania tego guzika na lotnisku w Warszawie. Widziałem i słyszałem ten test na filmie o locie do Murmańska. Gdy pilot wciska guzik w wolancie, pojawia się silny sygnał akustyczny i manetki gazu idą do oporu – same. Oznacza to, że system musiał być sprawny i albo się popsuł podczas lotu (hipoteza awarii) albo został uszkodzony zdalnie (zamach). Wszystko jest sterowane komputerowo i cwany wróg mógł wyłączyć ten element zdalnie w newralgicznym momencie. W filmach sensacyjnych to pestka dla zamachowca. Gwałtowna reakcja na widok brzózki – przejście na procedurę manualną – była spóźniona.
    W tym miejscu można popuścić cugle fantazji. Była awaria, ale co było jej przyczyną? Mówię o technicznych przyczynach a nie psychicznych – otumanienie załogi. Może „wróg” spodziewał się, że pilot nie zna instrukcji tupolewa i będzie lądował na autopilocie? Do tego z niedozwoloną szybkością opadania!
    „My go wtedy jakimś impulsem „dop…imy” i nie zdążą się uratować”.
    Czemu nie? To jest ta świeczka dla zwolenników teorii zamachowej i ogarek dla tych co winią zawodność ruskich bombowców, albo kiepską załogę. Tak mi to wszystko przemknęło przez głowę, gdy pan Miller skrzętnie utajnił wyniki eksperymentu. I tak przeciekło, że „fachowcy” z Bożej łaski o mało co rozpieprzyliby bez sztucznej mgły drugiego tupolewa. A może szkoda, że jeszcze jest?

  474. klara2010 . 07:32 – przyłączam się do powitań, też się za tobą rozglądałam (2011-04-14 o godz. 21:16) i cieszę się, ze wróciłaś.

    W sprawie tych dwóch wdów smoleńskich – mnie też niepokoi ta niewyjaśniona do dziś sprawa, mianowicie :
    co U DIABŁA robił tam KONSUL ?! – a raczej : dlaczego NIC NIE ZROBIŁ ?
    Jakoż nie usłyszałam do tej pory żadnych wyjaśnień.

    Ciekawe to co napisałaś, jak teraz JK wzywa swoich działaczy do wyścigu . Rzeczywiście – wręcz fizycznie widać, jak to się intensyfikuje – ten wyścig na ataki. Na rząd, na prezydenta, na prokuraturę- na wszystko i z każdego powodu . To prawda, widać te wyścigi na powody i na preteksty- aby tylko bomabardować dużo i często.

    A media chętnie SŁUŻĄ.
    Coraz więcej tego, nagłówki w mediach atakują nas tym, co powiedział tow.Płaszczak, albo inny płaszczak Czarnecki a co raczył stwierdzić Hofman, a nawet- o zgrozo- jak rząd Tuska ocenia agent Tomek !
    O samym Prezesie nie wspominając- bo on zajmuje CODZIENNIE poczesne miejsce.

    Tymczasem przebojem internetu stał się napisany przez 25-letniego informatyka program, który ściągnęło już od niego kilkanaście tysięcy ludzi . To taki filtr, który z przeglądarek wycina wszystkie informacje o Smoleńsku . http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,9473562,Koniec_ze_Smolenskiem__katastrofa__tupolewem____W.html

  475. @klaro, 7:32 – pozwól, że uzupełnię
    Hoc tempore obsequium amicos, veritas odium parit ? In these days friends are won through flattery, the truth gives birth to hate. (Terence):
    – obecnie zdobywa się przyjaciół pochlebstwami a prawda rodzi nienawiść

    drobna uwaga, nie miej mi za złe, ale …-
    „przypomniał mnie się cytat”
    „nerwy mnie wysiadły”

    – tu m u s i być „mi” a nie „mnie” … – słyszysz, @Czesławie ?

  476. Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt (wg tradycji i obyczaju, nie z tytułu religijnych przekonań bądź wiary) składa Pani Redaktor i całemu Blogowisku wycofany i zwijający się w sobie (jak ślimak w opowiadaniu – „Placówka” – B.Prusa) – czyli alienujący się z przypadłości tego świata.
    WODNIK53

    PS: Blog wiele nie straci gdy tego ślimaka-Wodnika tu nie będzie – w każdym razie za często (czytam, ale nie piszę i tak chyba będę czynił coraz częściej)

  477. Jacenty pisze:
    „Kocham Jarka, Rydzyka i pana Jankego( czy dobra odmiana bo z niemieckim u mnie krucho)?
    Oglądam tylko TV Trwam i czytam tylko Nasz dziennik a w niedzielę cieszę się kiedy czytam Gazetę polska!
    Czy mogę przystąpić do PISU?”

    Jeśli jeszcze dodatkowo nienawidzisz „ruskich”, PO i premiera, a uwielbiasz
    Jarosława, to masz szanse. Jednak kariery nie zrobisz. ZA PÓŹNO!

  478. WODNIK53 pisze o godz. 18:13

    @Wodniku – never ever give up !
    Nie zwijaj się do skorupy – przecie wiosna !
    A i ja Tobie najlepsze wiosenne życzenia składam !

  479. Żeby nie zapomnieć, szanowna @Aqo (16.11 dnia 21.04) Na temat mi czy mnie? Otóż, ulicą idą dwaj żydkowie (wiem co wybuchnie na temat tych żydków) w jedna stronę a z przeciwka trzeci, który kłania się jednemu z tych dwóch. Słychać głos: Mosiek on się kłania ci, ty Srólek, nie mówi się ci tylko tobie, dalej:mi? Nie mówi się mi tylko mnie, a co nie mówiłem, że ci!? I tak się dogadali. Mnie po prostu forma mi nie odpowiada i unikam jej gdzie się tylko da.
    Przepraszam za spóźnienie, ale meczu Realu z Barceloną nie mogłem opuścić. Sadzę, że Real Madryt jest w stanie wygrać z wieloma narodowymi reprezentacjami. Łza się kręci w oku na myśl, czy nasi kiedyś tak zagrają, chociaż pół meczu?
    Szanowny @Antoniusie (19.58 dnia 19.04), Piszesz, że za przypadkowy podsłuch, minister (sprawiedliwości, to moje) bronił się przed więzieniem, ale prokuratura chyba ma dostęp do tych danych. To chyba w kontekście tego, że nasi akustycy odczytali więcej z kopii nagrań z czarnych skrzynek niż Rosjanie z oryginałów. Tyle tylko, że prokurator Seremet dążył, jak pamiętam do utajnienia tego przed opinią publiczną. Polska słynie z tego, że ma własne definicje na wszystko, i na nic tu prośba pana Żaryna (IPN), by nie dążyć do redefiniowania pojęć ugruntowanych i powszechnie akceptowanych w Europie. Myślę, że i w sprawie nacisków psychicznych (czy wręcz terroru psychicznego), pan Seremet i spółka wydumają jakąś polskąa definicję, dla której słowa i rozmowy odczytane z taśm z czarnych skrzynek mogą nie wystarczyć. Twój wspaniały wykład na temat nacisków może wziąć w łeb, gdyby panu Seremetowi przyszło na myśl spłacać dług wdzięczności, dla LK, za mianowanie go, na dość długo na stanowisko prokuratora generalnego RP. Chociaż po takim wykładzie, nawet najgłupszy prokurator, powinien wiedzieć, co to takiego nacisk (terror) psychiczny!? Ale, czy również pan Seremet? To on, już dość dawno, chyba przed wyprawą naszych prokuratorów do Rosji (w sprawie przesłuchiwania tych biednych kontrolerów lotu) puścił sondę, że ze strony gen Błasika nacisków nie było i nie jest takie pewne, czy w ogóle był w kabinie pilotów (na miejscu drugiego pilota, w roli inspektora techniki pilotażu, sam sobie nadał takie uprawnienia!)
    Szanowna Pani @Aqo (20.23 dnia 19.04), Ogłoszenie przez naszą prokuraturę, że brak dowodów na to, że była presja na pilotów z jakiejkolwiek strony, to zabieg profilaktyczny (tak myślę), celowo nie użyję pojęcia socjotechniczny. W raporcie MAK-u jest to, nacisk psychiczny, jako jedna z podstawowych przyczyn katastrofy. Jeżeli się okaże, że prokuratorzy rosyjscy zechcą nam udowodnić, że Rosjanie słusznie ujęli to, jako jedną z przyczyn katastrofy, to prawdopodobnie my tę część raportu Komisji min. Millera utajnimy. Dobrze się stało, że przypadkiem taśmę odsłuchał minister sprawiedliwości!! To nie balon próbny, to przemyślany krok, tak na wszelki wypadek, gdyby Rosjanie okazali się za bardzo wścibscy w dochodzeniu.
    P.s. mam pytanie do Brudzińskiego: jak on sobie wyobraża zmianę protokołu sekcji zwłok gen Błasika? Ten dureń powinien wiedzieć, ze stwierdzeniem podobieństwa natury fizycznej zajmuje się jedna osoba, a badaniami natury laboratoryjnej zajmuje się zupełnie inna osoba, która dysponuje jedynie materiałem laboratoryjnym i numerem statystycznym ofiary katastrofy. Kojarzenie wyników, to trzeci etap postępowania, gdzie okazało się, ze osobnik nr X, był chory na sraczkę emocjonalną, która była przyczyna śmierci oraz to, że posiadał 0,6 promila alkoholu we krwi, który użył chyba do zwalczania tej dolegliwości!
    To także pod rozwagę panny Wassermann, która nie wie, jaka była przyczyna zgonu jej taty. Serdeczne słowa współczucia, bo akurat jej tata, na tle sąsiadki z Komisji, Kempy wypadał całkiem sympatycznie, a przede wszystkim był fachowcem!! Dobrym fachowcem!! Chyba, że chcemy mówić o zamachu przy użyciu jakichś tajemnych środków, których fachowcy od katastrof lotniczych nie znają (poza mec.Rogalskim i Dubienieckim).
    Pan Czesław Bielecki (u Rymanowskiego) włożył, prof.Bartoszewskiemu słowa, św.p.Karpiniuka, że prawda jest tam gdzie leży. Nie pamiętam również, żeby prezydent L.Kaczyński, kiedykolwiek, że leci samolotem rządowym, zawsze mówił mój samolot, nawet kiedyś zapraszał (wbrew zasadom podróżowania najważniejszych osób w państwie) premiera RP, pana Tuska do swojego samolotu (przy powrocie z Brukseli, tylko, że Premier zaproszenie olał i powrócił samolotem rejsowym!), Panie Bielecki!!
    I to by było na tyle. Serdecznie pozdrawiam, Czesław R. ?

  480. Jestem po masochistycznym cyklu wypowiedzi. Zaczęłam od Kowala, potem Michalski, Hoffman, a na koniec w Popołudniu Radia Tok Fm Joanna Lichocka wykańczała nerwowo słuchaczy i biednego Wojciecha Mazowieckiego, któremu nie dawała dojść do głosu. Straszny babsztyl!
    Pani redaktor Paradowska i kilku blogowiczów wspomniało o pani Kluzik i szansach PJN. Przez długi czas zachodziliśmy w głowę, kto pierwszy wpadł na myśl o Wawelu, nie można było dociec. Padały podejrzenia na Dziwisza, na JK, na innych, ale….Ostatnio w końcu wszyscy się dowiedzieli kto był inicjatorem i praktycznie wykonawcą decyzji o pochowku Kaczyńskich na Wawelu. Był to KOWAL!!!!!!!, któremu dzielnie pomagali BIELAN i KAMINSKI. Ta grupa włącznie z Kluzikową i Jakubiak i Poncyliuszem próbowała bardzo skutecznie OSZUKAC społeczeństwo polskie i wepchać się na grzbiecie JK do władzy. Cena dla nich nie ma znaczenia, byle ich personalne aspiracje się spełniły. Gotowi byli kłamać, oszukiwać, manipulować, żeby jak to twierdzili „uszczęśliwić” Polskę Jarosławem jako premierem Kraju!!!!!. Tworzyli jego fałszywy obraz. Gdzie była ich uczciwość???? To ONI chcieli stworzyć Polsce piekło z Jarkiem na czele i Kempami, Hofmanami, Brodzińskimi, Plaszczykami,Fotygami, Waszczykowskimi, Mularczykami?..i sobą w rządzie!!!!!!. To jest makabra!!!!! To jest jak KOSZMARNY sen! Jak można tym ludziom ufać????Dzisiaj ich pyskowanie na temat katastrofy i ich żądania pomników dla LK wywracają flaki każdemu normalnemu człowiekowi. Wawel rozzuchwalił to tałatajstwo, uwierzyli w swoja wielkość, dlatego dokąd nie zajmą najwyższych stanowisk i nie wystawią 100 tys pomników kartoflowi, będą obrzydzać życie i szkodzić interesom Polski w Kraju i za granicą. To jest prawdziwa STONKA, na która tylko pestycydy są skuteczne.!!!! Tym ludziom nie wolno ufać, oni już mieli swoje szanse i UDOWODNILI o co im chodzi i kim są. Są manipulantami, żądnymi władzy za wszelką cenę.
    Pozdrawiam

  481. Droga Ago
    Oczywiście, ze nie mam za złe Twojej uwagi na temat „mi” i „mnie”.
    Jednak nie mam całkowicie pewności, która z nas ma racje. Myślę, że to by było dobre pytanie do prof. Miodka. Niestety nie mam możliwości tego zrobić sama, bo nie mam TV Polonia, może Ty zadzwoń jak będzie leciał jego program. Czasem słucham audycje Oto Słowa Pańskie w Off Czarek z prof. Lichańskim w Tok Fm i on zawsze używa formy „mnie”. Ale jak powiedziałam, nie jestem pewna, coś mnie/mi się przypomina, że jeszcze w dzieciństwie moja Mama zwracała uwagę, żeby raczej nie stosować formy „mi”, może ostatnimi laty zmieniły się zasady, to tez jest możliwe. Na emigracji raczej się głupieje, a nie modrzeje niestety. Brevis esse latoro obscurus fio
    Pozdrawiam serdecznie

    EDITH PIAF- mon dieu (English Subtitles)
    http://www.youtube.com/watch?v=szp0I9Fzy4M&feature=related

  482. Miałam na myśli mądrzenie,a nie modrzenie. Jak już wcześniej powiedziałam:
    Brevis esse latoro obscurus fio – When I try to be brief, I speak gobbledegook

    @WODNIK53
    Nie zwijaj się Drogi Wodniku, z prawdziwa przyjemnością czytam Twoje posty. Należysz do RODZINY.

    Pozdrawiam serdecznie Wszystkich

  483. Jak zwykle świetny Bratkowski……

    „Dzisiejsza zajadłość bohaterów spóźnionych na barykady (którzy w ustroju minionym prezentowali – jak mawia mój brat – ?antykomunizm bezobjawowy?) po prostu mnie śmieszy. Tak samo nie umiem traktować serio obrony minionego reżimu. Nie my, ale on sam siebie doprowadził do katastrofy ustrojową niemożnością racjonalnego gospodarowania i totalitarną ambicją kontrolowania wszystkiego ? choć i tak PRL była po roku 1956 najswobodniejszym i najweselszym barakiem w obozie sowieckim, a nawet stan wojenny, mimo wszystkich ofiar, był lżejszy od ?normalności? w NRD, Czechosłowacji i ZSRR. Co nie oznacza, że warto miniony reżim przywrócić ? nawet pod władzą Jarosława Kaczyńskiego”

    http://alfaomega.webnode.com/products/stefan%20bratkowski%3a%20by%20nikt%20nie%20mowi%C5%82%2c%20%C5%BCe%20nikt%20nie%20mowi%C5%82/

  484. Klaro2010, z wielkimi wyrazami sympatii zapewniam Cię, że mówi się „podaj mi długopis” i „ktoś mnie obraził”.
    Z oceną Kluzikowej i jej szemranego towarzystwa zgadzam się w 101%. Wielką wpadkę w mojej opinii zaliczył Palikot, gdy zaraz po schizmie zaproponował tej obrzydliwej postaci przystąpienie do swojego Ruchu.

  485. klara2010 , 05:00
    – na temat : mówić ?mi? CZY ?mnie? ?

    to proste :

    zwróc uwagę na to, co @pamiętliwy pisał :jeśli jest odpowiedź na pytanie

    1. kogo ? co ? (Biernik, Akkusativ) – mnie

    2. komu ? czemu ? – (celownik, Dativ) mnie LUB mi
    – w zależności od miejsca w zdaniu

    czyli- poniżej zamieszczam same PRAWIDŁOWE zdania
    „…A mnie jest szkoda lata…”
    ALE
    „szkoda mi lata”

    „wydaje mi się”
    ALE
    Mnie się wydaje…”

    inne przykłady :
    „Podoba mi się”…ALE ….”Mnie się to podoba…”
    „Wierzę ci” ale „Tobie wierzę, jemu nie”

    -po prostu nigdy przenigdy nie zaczynać zdania od Mi, „Ci”
    -jeśli chcesz położyć szczególny nacisk to używasz „mnie, tobie” a nie „mi, ci”

    A teraz przykład z twojego wpisu – prawidłowo jest na pewno:
    „coś mi się przypomina”
    ALE też dobrz byłoby „ Mnie się natomiast przypomina, że …
    zresztą zajrzyj tu (jest krótko):
    http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=5375
    http://filolozka.brood.pl/podoba-mi-sie-mnie-sie-podoba/

    @Czesławie, mylisz się w tej kwestii ! A te twoje zbyt liczne „mnie” to taki mały zgrzycik po szkle w twoich ciekawych i starannie napisanych wypowiedziach
    pozdrawiam was
    PS. @a poza tym klaro, z całą resztą twojego wpisu (z meritum) się zgadzam !
    a do sentancji dodam:
    Keď sa snažím byť stručný, tak kecám.

    (ciekawe, czy te czeskie literki przejdą)

  486. Oj pamiętliwy
    celownik-komu czemu – podaj mi długopis – dobrze
    biernik-kogo, co – ktoś mnie obraził – tez dobrze , ale to są rózne przypadki.
    W drugim zdaniu nie moze być nijak mi
    Zatem Pana drugi przykład nie jest dobry.

    Jeśli chodzi o celownik to dpouszczalna jest jedna i druga forma celownika: mnie i mi.
    Uzależniona jest od tego czy po czasowniku czy przed nim oraz od tego czy stosowana jast na poczatku czy na końcu zdania. Jesli chodzi o przykłady to musze pomysleć.
    Zatem wszyscy Państwo macie rację. Kazdy po trochu.
    Tak mysle.

  487. @pamiętliwy , 09:41
    Palikot się miota
    – najpierw się skompromitował z tą rozbuchaną akcją przyjmowania Autorytetu i Prominentnej Osoby z Nazwiskiem do swojej partii – wszyscy zamarli , po czym się okazało, że to był … Tymochowicz – ten macher piaru od Leppera
    (szczęście, że Kalisz wcześniej się nie zdeklarował!)
    – potem mocno zniechęcił do siebie szarżując na bpa Nycza- akurat tego z hierarchów, o którym można powiedzieć wiele dobrego
    – wściekłe ataki na Tuska również odstręczyły wielu jego poprzednich zwolenników – tych, których znam, na pewno

    dopiero ostatnio znów zaczął przemawiać sensownie – ale czy nie za późno ?

  488. @Pamiętliwy (9.41 dnia22.04) pisze do @Klary2010,że mówi się „podaj mi długopis” i „ktoś mnie obraził”. Ja napisałem, podając za przykład pewmą uliczną scenkę, że unikam gdzie się da formy „mi”. Pochodzę z dalekich kresów II RP, gdzie „mi”było w użyciu, mówiąc oględnie nie u Polaków. Kolebką poprawnej polszczyzny była z całą pewnością wileńszczyzna, a nie Galicja. Dla świętego spokoju przyjmuję uwagi, tak jak kiedyś gdy chodziło o t.zw „żydowskim targiem”. Co dzielnica, to inaczej tę frazę interpretowano. Dla mnie „mi”, będzie zawsze trochę dziwaczne. Za pojęciem „mnie” kryje się konkretna osoba, żadajaca wykonania polecenia – podaj długopis. „mi’ „mu” to raczej określa kierunek działania: powiedz mi, podaj mu. No, ale jak powiedziałem, dla świętego spokojku niech tak będzie.Pozdrawiam, Czesławe R. 🙂

  489. Szanowna Pani Redaktor
    To zadziwiające , ze ludzie do Pani przychodzą w każdej sprawie, zaglądają , dyskutują, doradzają sobie i służą pomocą. Stworzyła Pani prawdziwy wirualny dom otwarty. Każdy z innej części Polski, z innej części swiata. Zagladam od niedawna, ale mnie to zachwyca. Nawet jak zapodany przez Panią temat się wyczerpie, wydyskutuje całkowicie to Pani Goscie sami sobie organizują cza spędzony w Pani progach.
    Mam nadzieję , ze Pani to nie przeszkadza.

    Oglądam Pani programy w Superstacji, słucham w TOK FM , zagladam tutaj i stwierdzam, ze taka forma dziennikarstwa, publicystyki mi odpowiada, a Pani mi bardzo imponuje: wiedzą, taktem , kulturą , cierpliwoscią i dociekliwoscią. Robi Pani dla Polski wiecej niż armia polityków.
    No nie wiem czy mogłam, czy krtoś nie zwróci mi uwagi , ale niech tam.
    To jeszcze dopiszę, że jest Pani moją ulubioną dziennikarką i publicystką , Matką Polką.

    A teraz tą drogą dla Pani i dla Pani wszystkich Gości ze Skrótu Myślowego – szczęśliwych Świąt, aby Wielkanoc dała nadzieję na odrodzenie Novego. Niech każdy po swojemu to NOVE sobie określi. Dla mnie to odrodzenie się ładu i porządku na Krakowskim Przedmiesciu.
    Pozdrawiam serdecznie.

  490. Z nudów włączam się do dyskusji lingwistycznych, choć dawno zapomniałem reguły gramatyczne i językowe, wpajane „mi”(?) przez wspaniałą polonistkę, działam poprzez podświadomość, ukształtowaną przez 66 lat koegzystencji z Prawdziwymi (Prawymi lub Lewymi) Polakami – ja – biedna, „zakamuflowana opcja”. Gdy leżałem w szpitalu pytano mnie, czy życzę sobie basen i podano mi go natychmiast, gdy o to prosiłem. Sądzę, że tak jest dobrze, ale była w internecie dyskusja na ten temat, tylko mnie nudziła i nie pamiętam ustaleń mądrych głów.

  491. @Dear Antonius
    Na sąsiedzkim blogu napisałeś o pozdrowieniu katolików zabużańskich. Wzruszyło mnie to, bo to jest pamięć o moim domu. Moja Mama pochodzi z Wołynia i w okresie Świąt Wielkiej Nocy zawsze tak mówiła. Na powitanie: ?Chrystus Pan zmartwychwstał!?, a odpowiedz była: ?Prawdziwie że powstał!?
    Podziwiam Twoja dociekliwość w sprawie katastrofy. Przypomina mi to mojego synka, który będąc małym chłopcem był całkowicie pochłonięty samochodami. Nigdy normalnie nie można było wyjść z auta, bo musiał jeszcze długo siedzieć przy kierownicy, a potem obchodził najpierw nasz samochód, dotykał go… Kompletna fascynacja. Nauczył się sam czytać przy tym już jak miał 3 latka. Stalo, się tak, każdy samochód na każdym parkingu musiał przejść przez jego inspekcje już od pierwszych chwil, kiedy zaczął chodzić i mówić. Najpierw pytał o markę, a potem już je znając (rozpoznawał je wszystkie) podchodzi i sylabizował napisy na tych samochodach (kojarzył napis z nazwa, która już znal ). Zanim się zorientowałam, mój syn już potrafił czytać. Śmiać mi się chce z niektórych psychologów, którzy wmawiają, że to sprawa wychowania, ze chłopcy bawią się samochodami, czy żołnierzykami, a dziewczynki lalkami. To jest wrodzone. Ja próbowałam proponować inne zabawy, ale nie było konkurencji. Patrzył na mnie tymi swoimi mądrymi oczkami z takim zdziwieniem, ze nie podzielam jego fascynacji, ze nie było rady. Podobnie było z żołnierzykami. Miał cale armie. Toczył wielkie batalie. Wybierał rożne warunki terenowe (np. zlew w łazience). A jakie dźwięki przy tym było słychać??? Moi Rodzice z Polski przysyłali mu przeróżne formacje polskich i obcych wojsk. Znal je wszystkie. Potrafił rozpoznać nawet na takich miniaturkach po uzbrojeniu i umundurowaniu kto zacz. Największą radość zrobili mu moi Rodzice jak zamówili dla niego mundur wojskowy u krawca z prawdziwego materiału i była to doskonalą kopia oryginału. Cieszył się, ze teraz to już jest naprawdę ?woskowy?. Zachowałam ten mundur na pamiątkę.
    Zebrało mnie na wspomnienia, to chyba tak przed świętami…

    Habetis bona deum

  492. Czesław – z cala pewnoscia sie mylisz. zamiast upierac się,ze poprawnie to jest tak, jak nauczyles sie w dziecinstwie przeczytaj uwazne to,co napisala aqa.
    Ona ma 100 %racji. I zajrzyj do linkow,ktore podala.
    a jak jeszcze masz watpliwosci- to wez jakikolwiek slownik poprawnej polszczyzny. Lepiej pozno niz za pozno.
    Ale masz racje, forma „żydki” , jest nie tylko niesmieszna ale jak ktoś wyżej napisal, to jak zgrzyt zelaza po szkle – taki duży zgrzyt.
    cala moja wielka rodzina jest z Wilenszczyzny i nigdy od nikogo nie slyszalem takiego wyrazenia

    AnnaP-Nova, godz. 13:28

    – dolaczam sie do twojego postu o naszej gospodyni i podpisuje oburacz.
    Z jak najlepszymi zyczeniami dla Niej,ciebie oraz wszystkich tutaj obecnych ludzi dobrej woli.

  493. Pani red. Paradowskiej i Wszystkim Blogowiczom przesyłam życzenia pięknych, spokojnych i pełnych miłości Świąt Wielkiejnocy.
    ***Kwiecień ? to plecień,bo przeplata
    Kwiaty w miłości i miłość w kwiatach.****

    dedykuje Wam te piękną piosenkę o miłości dojrzalej , :
    jacques Brel _ La Chanson des Vieux Amants
    http://www.youtube.com/watch?v=B7oNGtr8QFQ&feature=related

    Ps. Dziękuję serdecznie za wyjaśnienia mi/mnie.
    Parę fraszek o nauce:
    ***Życiowych nauk zyskałem wiele
    Od nieuczonych nauczycielek****

    ***Cóż jej po wiedzy i po rozumie
    Gdy stracić głowy z chłopcem nie umie…***

  494. klara2010,. 14:29

    Ja też ze wzruszeniem śledziłam te wpisy. U mojej teściowej (w rodzinie Polaków z Wołynia) wnosząc paschę (cud w ustach, niebo w gębie) na stół wznoszono też gromki okrzyk :
    Christos waskries !
    Zawsze mi się kojarzy z tym niebiańskim smakiem paschy , takiej prawdziwej paschy, robionej wg rodzinnych przepisów, na prawdziwym słodkim mleku, gotowanym z kwaśną smietaną…
    Fascynujące, co napisałaś o swoim synu – czy możesz nam jeszcze zdradzić, co z tak interesującego młodziana lat 3 wyrosło ?

    habetis bona deum – mówi nam Klara
    Ty też , Klaro. Ty też miej teraz dobre, prawdziwie swiąteczne dni
    Jak i wszyscy inni tutaj na tym blogu.

  495. Zdrowych, szczęśliwych i pogodnych Świąt Wielkanocnych życzę Szanownej Naszej Gospodyni i wszystkim blogowiczom.
    PS. Szanowna klaro2010 (2011-04-22, godz. 04:16)!
    Nie trzeba dziwić się postępowaniu działaczy PJN. Przecież ta formacja to tylko PiS-schizma. Taka sama mentalność, taka sama uczciwość i takie same niecne cele działania.

  496. Ufff!!!Po prawie dwu tygodniowym odpoczynku od internetu i wszelkiej masci przekaziorów,pociągnęło wilka do lasu i przeczytałem pół tysiąca wpisów+ponad setka od Szostakiewicza i….I właśnie co?Ano tyle,że od 08.04.2011 do dziś nie wyskakiwał mi z każdego konta Jarosław-prezes ani żaden z jego wojujących pretorian(nazwiska znane szeroko,nie tylko redakcji a,że kompletnie nie warte wzmianki dlatego też nie przytaczam)Ciekaw jednak byłem jak udała się najprawdziwszym z polaków(pisownia nie przypadkowa) celebracja rocznicy.Po zgrzytaniu zębami większości a i wcale nie małej liczbie opinii z cyklu:,,zdelegalizować PIS”,,dlaczego rząd pozwala się bezkarnie obcharkiwać i nic z tym nie robi”i ,,tylko jeszcze jedna Hania w PO ma jako takie jaja”zaczęło mi(mnie?) się wydawać,że rocznica i owszem udała się i to bardzo.Ale jak doczytałem,że Jarosław-prezes zdołał zgromadzić aż! 14 tys(zakładam,że zdecydowana większość miała jednak po dwie ręce)małych,zaciśniętych piąstek i kilkadziesiąt po-namazywanych kalumniami narodowych flag to zdjął mnie pusty śmiech.Toż to porażka w najczystszej postaci!W dodatku okupiona nadludzkim wysiłkiem Jarosława-prezesa i prawdziwym heroizmem jakim musiało być postawienie nieskalanej prezesiej stopy(a nawet dwóch) na gruncie takiego moralnego bagna za jakie ma studia TVN.I na taką hucpę polityczną chcielibyście aby Tusk posyłał pały z polewaczkami?O takim scenariusz Jarosław-prezes zapewne marzył.PIS ma chyba już dość męczenników i to nawet dość znacznych więc kilku dodatkowych obitych krewkich staruszków(ukłony dla tego blogowego,nie o Ciebie tu idzie)mogło by jedynie pobudzić krew w żyłach tych co jeszcze może i wieżą w prezesie zwidy ale juz nie konieczni chcą osobiści uczestniczyć w jego szaleństwach.Rozumiem,że nie jednego krew najjaśnistsza zalała jak na to patrzył ale ja nie widziałem i może inaczej na to mogę spojrzeć teraz.No więc sobie spoglądam i dostrzegam,że rząd pokazał siłę ignorując kaczyńskie,,obchody” czym z kolei obnażył kompletną bezradność Jarosława-prezesa.Nie dość,że stoi teraz kompletnie goły pod ścianą to jedyne co moze jeszcze zrobić to walić w nia głową czyli przejść do totalnej radykalizacji i zacząć otwarcie głosić hasła z rocznicowych transparentów.Pokaz rocznicowej mocy,który miał być wzmożeniem,,patriotycznych mocy”okazał sie zwykłym kapiszonem i nasze oburzenie może mu dać siłę co najwyżej korkowca a i na to kompletnie nie zasługuje.Prawdę powiedziawszy to powinniśmy wszyscy stać na trotuarach Krakowskiego,patrzeć jedynie z politowaniem na widowisko porozumiewawczo mrugac do siebie okiem i poszeptywać,,Cicho,to przecież wariat,wariat”po czym wzruszyć ramionami i spokojnie rozejść sie do swoich codzienności.Wszelkie moce Jarosław-prezes czerpie ze swoich przeciwników.Zwolenników traktuje jedynie jako pożytecznych idiotów i choć większość z nich tego nie widzi nie ma im kompletnie nic do zaoferowania.Dopóki krytycy będą traktować go powaznie dopóki będzie myślał,że jest silny i ważny.I na koniec swojego i tak przy długiego wpisu:de-legalizacja jest wyjściem prostackim choć pewnie możliwym do prze prowadzenia.Nie rozwiązuje problemu a jedynie odsuwa go w czasie(przy ogromnych kosztach,bez pał raczej by i tak się nie obyło).Nie wiadomo jak w przyszłości będzie nazywał się Kaczyński i jaką destrukcyjną siłę może pokazać ale,że jakiś będzie to pewne.Co więcej jego kapitałem założycielskim najprawdopodobniej była by właśnie postulowana de-legalizacja.Na namiocik wystarczy mandatowy bloczek miejskiego strażnika , ot i cała siła tego pełzającego zamachu stanu.Pozdrawiam blogowiska(to i sąsiednie) świątecznie. halen. Ps.Mam wrażenie,że im mniej będziemy podniecać się Jarosławem-prezesem to już niebawem zobaczymy go walącego głową w ścianę w towarzystwie zaledwie Merty z Kurtykową a i większości przekaziorów ze słupków wyjdzie,że Kaczyński już tak się nie sprzedaje i zarzucą bieganie z sitkami za każdą bzdurą jego i przybocznych.

  497. WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI!

  498. Halen pisze
    „powinniśmy wszyscy stać na trotuarach Krakowskiego,patrzeć jedynie z politowaniem na widowisko porozumiewawczo mrugac do siebie okiem i poszeptywać,,Cicho,to przecież wariat,wariat?po czym wzruszyć ramionami i spokojnie rozejść sie do swoich codzienności.Wszelkie moce Jarosław-prezes czerpie ze swoich przeciwników.Zwolenników traktuje jedynie jako pożytecznych idiotów i choć większość z nich tego nie widzi nie ma im kompletnie nic do zaoferowania.Dopóki krytycy będą traktować go powaznie dopóki będzie myślał,że jest silny i ważny”.
    Wkleiłem ten długi cytat, bo jest świetny, wart przeczytania jeszcze raz. Brawo Halen, świetnie to ująłeś.

  499. Kropkozjad pisze:
    2011-04-20 o godz. 22:17

    Moje 5 groszy na temat ludobójstwa:
    Zgadzam się z Twoją opinią, ze zbrodnia katyńska, to zbrodnia wojenna. W mojej opinii najgorsza (jeżeli to możliwe), bo popełniona na jeńcach. Pozbawia jakiegokolwiek honoru NA ZAWSZE sprawców, otacza ich hańbą na wieki. Ludobójstwo z kolei Rosjanie tez popełniali na Polakach. Najpierw w czasie zaborów, potem czystki w latach 30-tych na obszarach rosyjskich (tez udokumentowane) i oczywiście po ataku 17 września, kiedy programowo niszczyli , wywozili na Sybir Polaków z terenów wschodnich. Ich postępowanie całkowicie zgadza się z definicją, którą podałeś.

    Pozdrawiam.

    Ps. Fakt, że prowadzili „czystki” na swojej ludności, ale nie powinni się tym zasłaniać, bo akcje wyniszczania Polaków były specjalne i skierowane programowo na wyniszczenie naszego narodu.
    Wyszła niedawno doskonała książka „Białe plamy, czarne plamy”, w której te sprawy są opisane.

  500. Dzięki @pamiętliwy,cała przyjemność po mojej stronie a skoro tak to spróbuję przywalić w jeszcze jeden bęben.Od pewnego czasu dobijam się (niestety jak narazie bez skutku)aby ktoś poważny(odważny)zapoczątkował dyskusję nad rzekomą spuścizną,testamentem!?prezydentury Lecha Kaczyńskiego.Mielimy w kółko tylko samą katastrofę ale z nieznanych mi powodów omijamy temat jaką to katastrofą była sam,cała prezydentura,ta warszawska też.Jeżeli w najbliższym czasie nikt nie zdoła rzucić tego małego,pierwszego kamyczka to jakiś absurdalny pomnik światła mamy jak ta lala.Jeden,jedyny mistrz Andrzej miał odwagą powiedzieć basta! na wawelski pochówek dla kogoś kto na to zupełnie nie zasłużył a teraz jesteśmy o mały kroczek od niby kompromisowej wersji dalszej gloryfikacji byłego prezydenta!Nie jest to,niestety żaden kompromis a jedynie uleganie dyktatowi hałaśliwej mniejszość dla świętego spokoju.Śmiało będzie wtedy można powiedzieć,że świadomie uczestniczymy w zafałszowaniu świeżutkiej przecież historii.Tego spokoju i tak nie otrzymamy w zamian a jedynie pogardę i eskalacje żądań Jarosława-prezesa.Na inne szaleństwa prezesa spokojnie możemy spuścić dobrotliwie zasłonę milczenia.Jest coraz bardziej bezradny i nieporadny zarazem a jego głośniejsze tupanie nóżką coraz bardziej widoczną oznaką bezsilności.Łooo Matko!Ale pojechałem i to w Wielki Piątek.Oby mnie tylko Pan Bóg nie pokarał za to, jak prezydenta pod Smoleńskiem….Pozdrawiam. halen

  501. Mówię tylko tyle, co powiedziałem. Jest jeszcze jeden element. Często mówi się o tym, że Kościół wtrąca się do polityki. Otóż moim zdaniem – i mówię to jako człowiek wierzący, zaangażowany katolik – mamy tu do czynienia z sytuacją, że polityka wtrąca się do Kościoła. To cezaropapizm. Szeroko rozumiana strona niepodległościowa ma tu dobre tradycje, bo swego czasu, jak był spór, czy na Wawelu pochować Piłsudskiego, oficerowie sanacyjni grozili arcybiskupowi Sapiesze, że jak się nie zgodzi, to powołają kleryków do wojska. Teraz problem polega na tym, że jest jeden polityk w Polsce, który steruje w dowolny sposób przekazem głównych mediów katolickich.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,9480939,Nad_Rydzyk_Kaczynski.html#ixzz1KHuhIO1o

    Bardzo interesujący pogląd….i inspirujący…
    cui bono?

  502. A`propos mi/mnie, taki stary kawałek;
    wchodzi kontroler do tramwaju i woła; „kto z państwa nie ma bileta?” Obok stojący młodzieniec – musi wykształciuch jakiś – zwraca mu życzliwie uwagę, że pytanie powinno prawidłowo brzmieć, kto z państwa nie ma biletu? A rewizor na to; a pokaż no chłopcze……….mojej osobie twojego biletu!

  503. Klopfer to było super, ja dodam z tej samej bajki coś.
    Ktoś się ciebie kłaniał.
    Mi?
    Nie mówi się mi tylk mnie.
    A nie mówiłem , ze ciebie.
    Miłego dnia wszystkim.

  504. Habermas o politykach niemieckich:

    „Kiedyś polityczne działania rządów federalnych układały się w logiczną całość: Adenauer skupiał się na integracji z Zachodem, Brandt na polityce wschodniej i Trzecim Świecie, Schmidt widział los małej Europy w perspektywie gospodarki światowej, Helmut Kohl chciał zjednoczenie Niemiec wpisać w zjednoczenie Europy. Wszyscy czegoś chcieli! Gerhard Schröder już bardziej reagował, niż tworzył historię; Joschka Fischer chciał przynajmniej wpłynąć na kierunek europejskiej integracji.

    Od 2005 roku kontury polityki całkowicie się rozpływają. Trudno rozpoznać, o co w niej chodzi; czy w ogóle o coś więcej niż tylko o następny sukces wyborczy. Obywatele mają poczucie, że pozbawiona normatywnego jądra polityka coś przed nimi ukrywa. Ten deficyt znajduje odzwierciedlenie zarówno w odwrocie od zorganizowanych form polityki, jak i w gotowości zwykłych obywateli do protestu. Tej czy innej partii politycznej naprawdę opłaciłoby się dzisiaj zakasać rękawy, by agitować na rynkach i placach na rzecz europejskiej jedności.

    Rezygnacja z „wielkich” projektów do niczego nie prowadzi. Wspólnota międzynarodowa nie ucieknie przed zmianami klimatycznymi, ryzykiem techniki jądrowej, potrzebą regulacji kapitalizmu napędzanego przez rynki finansowe oraz koniecznością forsowania praw człowieka. Wobec skali tych problemów cele, które stawiamy sobie w Europie, wydają się być niemal w zasięgu ręki.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,97738,9402222,Pakt_dla_Europy_czy_przeciw_Europie_.html?as=2&startsz=x#ixzz1KKKRiaVc

    A ja mam pytanie:
    czy nasza klasa polityczna nie upodobniła się do niemieckiej?
    Czy naszym politykom również chodzi tylko o wygranie najbliższych wyborów?

  505. Polecam serdecznie Wszystkim wysłuchać wywiad z Panem Senatorem Krzysztofem Piesiewiczem w Popołudniu Radia Tok Fm http://www.tok.fm/TOKFM/0,89511.html.
    Wspaniały Człowiek, który został paskudnie podstępem skrzywdzony przez draństwo. Bardzo bym chciała życzyć mu, żeby był w stanie im to udowodnić, a sam, żeby mógł powrócić do swojego wcześniejszego ufającego ludziom Ja. Tak, jak to sam pięknie w tym wywiadzie powiedział, Święta Wielkiej Nocy to Święto Zmartwychwstania, nie tylko w sensie dosłownym, ale również symbol odrodzenia duchowego, symbol przezwyciężenia zła, nawet przezwyciężenia swoich własnych słabości. Święto bardzo ważne dla wierzących, ale również dla niewierzących, bo oni także mogą czerpać z niego siłę i mądrość.

    Pozdrawiam
    Ps. Dołączam piękną muzykę z przepięknymi obrazami:
    http://www.youtube.com/watch?v=0SG6ZITbWpU&feature=related Loreena McKennitt – The old ways

  506. Szanowna Gospodyni, Aqo, Antoniusie, Lechu, Kropkozjadzie i Andrzeju oraz wszyscy koledzy z blogu pani Janiny Paradowskiej – zdrowych i wesołych Świąt Wielkiej Nocy – życzy Czesław R. Serdecznie wszystkich pozdrawiam 😀

  507. Pani Janinie i Blogowiczom – spokojnych, pełnych dobrej nadziei Świąt.

  508. @Klopfer pisze:
    2011-04-23 o godz. 00:1

    Kłopoty z mi/mnie są w Berlinie rozbudowane do maksimum. Polecam dla przedstawicieli zakamuflowanej opcji sketch mojego ulubieńca, ex-dedeerowca, Halervordena.
    http://www.youtube.com/watch?v=QWwMAtcmaDE

  509. No cóż „Żałosne wdówki” już nudzą i bokiem