Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

6.07.2011
środa

Tajemnica europosła Ziobry

6 lipca 2011, środa,

Zachodziłam w głowę, dlaczego Zbigniew Ziobro postanowił zostać eurodeputowanym. Wydawało się przecież, że w kraju otwiera się przed nim świetlana kariera, rekordowe liczby głosów zbierane w wyborach, ministerialne stanowisko w wieku prawie dziecięcym (o niedojrzałości mówił wszak sam prezydent Lech Kaczyński), ulubieniec ojca Rydzyka. No i ta rola delfina.

Większość komentatorów (a być może i polityków) nie miała przecież wątpliwości, że następcą Jarosława Kaczyńskiego może zostać tylko Zbigniew Ziobro, kolejny szeryf w całym poczcie pisowskich szeryfów, ale o ileż skuteczniejszy od innych. Do środy 6 lipca był tylko jeden argument za decyzją o europosłowaniu, który wydawał mi się istotny i na który wskazywał zresztą sam prezes Jarosław Kaczyński, czego lekceważyć nie można. Była to konieczność nauczenia się jakiegoś języka obcego, bo czas niestety taki, że uczyć się trzeba i bycie prezydentem, premierem czy nawet szefem największego opozycyjnego ugrupowania bez umiejętności choćby dukania w języku obcym to jednak trochę obciach i pewna niegodność. Byłam więc pewna, że Parlament Europejski inwestuje w przyszłość Ziobry, posyłając go na stosowne kursy języka obcego, na które uczęszcza wprawdzie bardzo nieregularnie, gdyż – jak się okazało – ma w Polsce tyle zajęć, głównie medialnych, że w Brukseli czy Strasburgu zbyt wiele czasu nie spędza, ale jednak coś tam liźnie.

W środę okazało się jednak, że Ziobro udał się do PE po to, aby wreszcie mógł premierowi Tuskowi powiedzieć, i to na forum międzynarodowym to, co o nim myśli. W Polsce, gdzie opozycja jest gnębiona, cenzurowana, gdzie służby specjalne poranną porą wpadają do domu pewnego internauty, aby go zamknąć i komputer prawie ukraść, a zniewolone media pozbywają się prawdziwie niezależnych dziennikarzy, Ziobro nie miał nigdy okazji do powiedzenia tej prawdy (jak wiadomo, specjalnością PiS jest mówienie „całej prawdy”) bez narażenia się na szykany służb specjalnych, prokuratury lub nie zostać skazanym na ostracyzm mediów, które nagle mogą Jego, Złotoustego przestać zapraszać do bardzo ważnych debat, oczywiście w wyniku odgórnej dyrektywy Tuska. Wprawdzie wcześniej, za PiS mówił dużo, ale głównie na konferencjach prasowych, na które Tusk nie chadzał, zaś w Sejmie Ziobro zajęty śledzeniem układu lewicowego bywał rzadko i też na konferencjach. Okazji do powiedzenia całej prawdy więc nie było. W Strasburgu Ziobro, chroniony na dodatek immunitetem eurodeputowanego, mógł się wreszcie rozwinąć, ale na wszelki wypadek (bo ten Tusk i za granicą może być groźny…) natychmiast zwinąć, bowiem powiedział swoje i wyszedł. Ważne by międzynarodowa opinia się dowiedziała o prześladowaniach i to się stało. Wyszedł chyba jednak z nadmiernej ostrożności, bo nie wypada nawet pomyśleć, że ze strachu. Macki tuskowych służb chyba aż do Strasburga nie sięgają, a dzielny szeryf nikogo nie powinien się lękać.

I byłoby już tak pięknie, misja byłaby wykonana w 100 procentach, a może nawet z nadwyżką, zwłaszcza gdyby drugi eurodeputowany, prof. Legutko, który wprawdzie bardzo się starał, ale jednak nie sprostał, gdyby nie eurodeputowany Marek Siwiec, który jak się okazuje pamięć ma dobrą i nie zapomniał, co wielu już się przydarzyło, że Ziobro był kiedyś, i to wcale nie tak dawno, ministrem sprawiedliwości, że to za jego czasów „bandy” funkcjonariuszy – przytaczam określenie eurodeputowanego Siwca – wpadały do domów w celu aresztowania tych, którzy teraz okazują się niewinnymi, że nawet pewna kobieta (Barbara Blida) popełniła przy takiej okazji samobójstwo. Święto więc wprawdzie było, bowiem krajowe media o przemówieniu Tuska zapomniały, a Ziobro znów został bohaterem, ale z powodu Siwca jednak było ono jakby mniejsze. Najważniejsze, że już wiem, po co Ziobro udał się do PE. Tajemnica została ujawniona, wnioskuję więc, że skoro misja została wykonana, można do domu wracać, wszak sztab wyborczy PiS właśnie powstaje, wybory idą i wygrać je trzeba, aby już nigdy opozycja nie była w Polsce tak gnębiona jak obecnie, by Polska stała się wreszcie krajem demokratycznym. Skoro nawet Białoruś się z lekka demokratyzuje i wsadza do więzień, fizycznie jednak nie wsadzając, to i dla nas jakiś wolności dzwonek powinien wreszcie zadzwonić. O to walczył w Parlamencie Europejskim Zbigniew Ziobro i ta walka nie może pójść na marne.

***

PS. Korespondencja przy okazji następnego blogowego wpisu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 261

Dodaj komentarz »
  1. Ziobro powiedział całą prawdę, tyle że SWOJĄ…..Zdumiewa mnie generalnie pamięć wybiórcza tej formacji. Jak oni zwalniali dziennikarzy TV, radia, członków rad nadzorczych, szefów policji, wojewodów, było propaństwowo i demokratycznie na przykład. Jak ich zwalniano, brak demokracji i zamach na wolność.
    Modę na podsłuchy i upublicznianie nagrań wprowadził nasz dzielny szeryf? Na inscenizowane nagrania aresztowań również? Czy mam problem z pamięcią?
    Podziwiam zresztą refleks Siwca, co byśmy zrobili bez posłów szeroko rozumianej Lewicy……
    Tam oszołomów jakby mniej.

    Na marginesie, tych kombatantów gnębionych w kazamatach Komuny w PiS jest zdaje się niewielu. Skąd więc poparte doświadczeniem wnioski Ziobry, barwne porównania Kurskiego? Nawet ich rocznik nie uprawnia do zabierania głosu w niektórych sprawach……

  2. i ten burak Ziobro jest po prawie wstyd on nie ma zadnej inteligencji i brak mu wychowania i niech pamieta ze na jesieni sa wybory do naszego sejmu bo jego i jaroslawa kaczynskiego burki moga zostac wyautowani ja juz na nich glosowac nie bede zreszta i tak nie glosowalam nigdy a tak sie pieknie prezydencja zaczela brudy sie pierze we wlasnym domu a nie w cudzym ale taki cwok bez wycowania co on moze wiedziec o zasadach i manierach

  3. Z Pisem to jest tak że oni zawsze oskarżają innych o to co sami robili lub chcieliby zrobić!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pamietacie,

    Telewizje juz odbilismy czas na MSZ! To zrobila banda Ziobry.

    Siwiec ma racje ale za malo im dolozyl.Dwa szczyle w krotkich majtkach

    i nawiedzony pan profesor staneli w obronie kilku nawiedzonych dziennikarzy.

    Czy ktos jeszcze pamieta co robil Bronek jak zostal prezesem TYP?

  6. I coz tu robic z Pieknym Zbysiem i naszymi ?Prawdziwymi Patryjotami? ?
    Wypada tylko przypomniec ze: ?haniebny ptak, co wlasne gniazdo kala? i najwaznieszym przykazanie Polaka na obczyznie byly kiedys slowa: ?Polska jest Matka nasza, o Matce nie mowi sie zle?.
    Czy publiczne pranie na arenie miedzynarowej krajowych brudow, pranie i tak przeznaczone przedewszystkim na uzytek krajowy, stalo sie obecnie wedlug Piekne Zbysia i Prawdziwych Patryjotow dowodem milosci ojczyzny ?

  7. Zastanawia mnie kto tak naprawdę rządzi PiS. Dzisiejszy atak europosłów PiS utwierdził mnie w przekonaniu,że szarą eminencją tej partii jest o.Tadeusz Rydzyk. Zastanawia mnie tylko jakimi argumentami dysponuje o.Rydzyk,że prezes nie jest w stanie mu się przeciwstawić.

  8. Czyli Zbigniew Ziobro walczy o to zeby Tusk w opozycji mogl mowic, co chce na rzady PiSu. Pytanie tylko: rzady PiSu z kim? Oczywiscie z ksiedzem Rydzykiem z Torunia. Tylko, ze to nie wystraczy do zdobycia wiekszosci w Sejmie.

  9. Ziobro do domu nie wróci, nie ta kasa.

  10. 300 tysiecy obywateli Krakowa i okolicy moze byc dumna ze swojego wybranca. Desperackie wystapienie pana Zbyszka w obronie praw czlowieka swiadczy o jego odwadze i wrazliwosci, ale ta odwaga moze go drogo kosztowac. Wystarczy przytoczyc los pana Waszczykowskiego – ktory juz chyba od roku, w miejscach publicznych porusza sie prawdopodobnie w gorsecie kuloodpornym. Jak tak dalej pojdzie, to takie gorsety trzeba bedzie obstalowac dla europoslow Czarneckiego i Wojciechowskiego, a moze tez na Legutke. Licho nie spi.

  11. Ale trzeba mieć tupet, żeby z taką łatwością wytykać innym (rzekome) przewiny, których samemu dokonywało się ze zwielokrotnioną siłą (a lista całkiem spora). To czego jednak nie mogę zrozumieć, to zupełnego braku refleksji wyborców PiS-u, którzy jakby tego w ogóle nie zauważali. A że w końcu są to często ludzie inteligentni (znam osobiście kilka beznadziejnych przypadków), to autentycznie mnie to intryguje. Może ktoś ma jakąś sensowną hipotezę?

  12. Chcę zwrócić uwagę na analogie mocno historyczne… Aby utrzymać wpływy magnaci i biskupi z konfederacji targowickiej biegali na wyprzódki do ambasadora Rosji w Warszawie a niektórzy do Petersburga do carycy Katarzyny (lub do Fryderyka II) opluwając Polskę inną,niż im się marzyła. Panowie Ziobro i Legutko nie mają takich możliwości, T.Rydzyk też nie. To chociaż w Brukseli. Albo pani Fotyga i ten, jak mu tam… A to w USA, a to u Kobylańskiego…Prezes PiS i jego akolici na szczęście nie mają możliwości wywołania powstania. Gdyby mogli-mielibyśmy coś na kształt rewolucji październikowej.

  13. Pani redaktor!
    Pięknie Pani podsumowała delfina. Nie bardzo mi jednak do śmiechu, chocby i sardonicznego, bo dzisiejsza pisowska „zadyma”, nawet jak na ichnie standardy, była wyjątkowo ohydna zważywszy na czas i miejsce.
    A w ogóle to zadziwia mnie zjawisko przyrodnicze, które dla uproszczenia określam jako homo-pisens.
    Będę wdzięczna, jeśli ktoś z blogowiczów wymieni choc jedno nazwisko posła(nki) lub europosła(nki) z PIS, którego(ej) słuchanie lub oglądanie sprawia choć minimalną satysfakcję w sensie poztywnym (np.sympatyczna twarz, macoś istotnego do powiedzenia, mówi do rzeczy …)

  14. Przystanek w turystycznym walesaniu sie po US i …’Otwieram blogi POLITYKI . Ziobro i Swieczkowski to symbole Pisowskiej antyslaskiej formacji ,obaj dzieki staraniom PO i slabej aktywnosci prokuratora Seremeta oddychaja swoboda i nawet politycznie wrzeszcza jak ten oblesny typ Swieczkowski nawolujacy do glosowania na Pis by „Polska przetrwala”[tak podaje portal GW ]
    PS.
    Wczoraj ,prawdopodobnie przekonalem dwoch spotkanych Polakow do racjonalnej wresji o wypadku TU-154 pod Smolenskiem .
    Przesylam wszystkim pozdrowienia z letnich wedrowek ,teraz z uroczego parterowego 25 000 miasta Munster w INDIANIE,gdzie po 20 % ludnosci powoluje sie na polskie i niemieckie pochodzenie .Zyja bardzo zgodnie . Wiele by trzeba byloby piasac – zielono ,czysto ,znakomita infrastruktura a reakreacja OJ, a szkoly publiczne,Oj!! jestem zachwycony.

  15. Takie skojarzenie……

    ŚWIĘTA MIŁOŚCI
    KOCHANEJ OJCZYZNY…

    Święta miłości kochanej ojczyzny,
    Czują cię tylko umysły poczciwe!
    Dla ciebie zjadłe smakują trucizny,
    Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe.
    Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny,
    Gnieździsz w umyśle rozkoszy prawdziwe,
    Byle cię można wspomóc, byle wspierać,
    Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.

    To tak dla przypomnenia cierpiącym za 30 000 miesięcznie…..

    „Szli krzycząc:Polska!Polska!”

    Szli krzycząc: „Polska! Polska!”- wtem jednego razu

    Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu;

    Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna,

    Szli dalej krzycząc: „Boże! ojczyzna! ojczyzna!”

    Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,

    Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?” (…)

  16. Pan Ziobro sięgnął bruku i to jest rzecz optymistyczna. Sam ocenił, że zwolenników może szukać jedynie w najgłupszej, mającej dodatkowo zaniki pamięci części naszego społeczeństwa. Teraz tylko trzeba pilnować, żeby nie poszedł drogą niejakiego Hitlera, który też używał podobnych argumentów. I nie należy się dziwić temu, że natychmiast wyszedł. Co innego odczytać przemówienie z kartki a co innego odpowiadać potem na pytania zadawane w językach obcych.
    Nie śledzę wystąpień naszych i innych europosłów na forum Parlamentu Europejskiego i nie wiem, czy takie lokalne dziwolągi często czy rzadko pojawiają się tam na mównicach. Czy ktoś z blogowiczów to wie, bo może takich demagogów jest tam wielu i nasi giną w tłumie? Gorzej by było, gdyby takie ekscesy zdarzały się rzadko i były potem wspominane przez długie lata. Strach by było wtedy wyjeżdżać za granicę a Brukselę trzeba by omijać bardzo dużym łukiem.

  17. Ktoś na tę hołotę głosował, promował, płacił i dalej płaci wielką forsę. Mamy w ten sposób europosłów, kumpli nie różniących się niczym od tych krajowych. Wystarczy spojrzeć na tych prymitywnych celebrytów zapełniających ekrany telewizorów, posłów, senatorów, pożal się boże mężów stanu aby dostrzec dno upadku państwa i społeczeństwa pod przewodem bratnich i światłych sił PO i PiS. Razem POPiSu.
    Ziobro i Legutko dalej będą tkwić w sejmie, dalej ludzie będą patrzeć na mądre oblicza Gowina, Niesiołowskiego, Kurskiego, Czarneckiego lub Kłopotka i czekać kiedy to wszystko trafi szlag. Już zostali naznaczeni, pomazani na kanapach.

  18. „Macki tuskowych służb”… Pani Janino, jest Pani wielka!

  19. Wiesiek59. A tego zapomniałeś?
    Gdy naród do boju wystąpił z orężem,
    Panowie o czynszach radzili,
    Gdy naród zawołał: „Umrzem lub zwyciężym!”
    Panowie w stolicy bawili.

    O, cześć wam, panowie magnaci,
    Za naszą niewolę, kajdany,
    O, cześć wam, książęta, hrabiowie, prałaci,
    Za kraj nasz krwią bratnią zbryzgany.

  20. Ziobry i tak nikt nie zrozumiał. Za to prof. Legutko ze swoją tyradą na temat niemiecko-francuskiej żądzy dominacji znowu, po błyskotliwych czasach Macieja Giertycha, przyprawi nam, w oczach niektórych, maskę zacietrzewionych idiotów. Wszystkich przebił wprawdzie eurodeputowany holenderski, ale jego wolno chyba potraktować jako obrzydliwy margines, podczas gdy Legutko reprezentuje największą partię opozycyjną. Całe szczęście, że był tam Tusk, Buzek i truskawki, jakoś to wyszło.

  21. Co do Zbynka Ziobro, to, jak mawiał pewien znajomy Żyd z miasta Łodzi, nie denerwujmy się zanadto, nie warto.
    Sądzę – i to już serio – że on i tak nie ma szans na stanie się poważnym politykiem, ani w kraju ani poza nim.
    Bez względu na to jak bardzo by się napinał i jakie rewelacje zapodawał na forum krajowym czy europejskim.
    Dla niego nawet to minimum politycznej rzetelności i uczciwości niezbędne do bycia kimś więcej niż partyjnym krzykaczem i populistycznym szeryfem jest już chyba nieosiągalne.

    W ogóle odnoszę wrażenie, że całe to Rydzykowo-Kaczyńskie towarzystwo już jakiś czas temu zafiksowało na pewnym typie myślenia i zachowania, które w dłuższej perspektywie jest po prostu ślepą uliczką.
    Chodzi mi głownie o to, że jeśli celowo zabija się wokół siebie zdolność do racjonalnego myślenia by móc bez przeszkód rozsiewać – i to ze śmiertelną powagą – najgłupsze zarzuty i najbardziej idiotyczne teorie, to stawia się samego siebie na pozycji politycznego dziwoląga i outsidera, nawet jeśli ma się dzięki temu 25% poparcia. Z grubsza tyle miał kiedyś niejaki Tymiński, pamięta ktoś jeszcze tego strasznego i śmiesznego głupka? On też straszył teczką [czarną, skórzaną, jeszcze nie IPN-owską], w której miał jakoby materiały zdolne wykończyć każdego kto podskoczy, ale mówił, że ujawni jak przyjdzie czas. No i czy cały ten PiS-owski potok szantażu i zawsze niejasnych insynuacji nie jest w prostej linii spadkiem po Stanie T.?

    Pozdrawiam

  22. Przeciek pisze:
    2011-07-06 o godz. 21:25

    Przypominałem pełen tekst niedawno……
    Nie mogę znaleźć tekstu wiersz cytowanego przez Bartoszewskiego
    „gęby mając pełne miłości Ojczyzny” czy jakoś tak, ale to też jest celne:
    http://www.youtube.com/watch?v=dcW_7GZh9co&feature=related

  23. A mnie się widzi,że to śmierdzący tchórz,który bojąc się słyszalnych odgłosów wolno mielących młynów sprawiedliwości rozpaczliwie próbuje uniknąć ławy oskarżonych i wykreować się na więźnia sumienia.O ja pierdziu!!!Ale zdanie…A co tam, niech będzie

  24. Pingback: Przemyślenia z drogi...

  25. Ku uciesze przeciwników tak UE jak i Polski na premiera rzucił się Zbigniew Ziobro prezentując obraz nędzy i rozpaczy oraz początków totalitaryzmu jakie w Polsce wprowadza Tusk z pomocą cenzury i Służb Specjalnych. Tak jak znoszę te pisowskie matriksy w polskim grajdole na Wiejskiej lub na Krakowskim Przedmieściu tak w miejscu takim jak parlament EU europoseł i prawdopodobny nowy lider opozycji prawicowej w Polsce mnie osobiście drażni.

    http://nocri.blox.pl/2011/07/Kompromitacja-Tuska-w-PE-niezalezna-opinia.html

  26. Zbynek po prostu glosi w Brukseli slowo Boze.

  27. W trakcie poszukiwań, natrafiłem na materiały z 2009 roku- debata ministrów spraw zagranicznych polski……..
    http://www.youtube.com/watch?v=KrRTuNpVn90&feature=related

    Nie wiedziałem nawet, że coś takiego było……
    Wynika z tego, że Rosati prorokiem był……..

  28. znalezione w necie

    Wierszyk Wojciecha Mlynarskiego:

    Pociag spóznil sie do Buska – wina Tuska.
    Podupada kurort Ustka – wina Tuska.
    Groch sie jakos marnie luska – wina Tuska.
    W Totku Ci nie wyszla szóstka – wina Tuska.
    Zaszkodzila Ci kapustka – wina Tuska.
    Cioci Zosi siadla trzustka – wina Tuska.
    W szczerym polu uschla brzózka – wina Tuska.
    W gardle Ci uwiezla kluska – wina Tuska.
    Dyszel zlamal sie u wózka – wina Tuska.
    Waza stlukla sie etruska – wina Tuska.
    Zimny deszczyk w oczy pluska – wina Tuska.
    Gorzkie lzy ociera chustka – wina Tuska.
    Polamala nózki kózka – wina Tuska.
    Ksiedzu z glowy spadla piuska – wina Tuska.
    Polska to kolonia ruska – wina Tuska.
    Na stadionach rabanina – Tuska wina.

    Spytasz mnie publiko moja, a cóz to za paranoja?
    To katechizm jest przesliczny sporej partii politycznej.
    A dlaczego Panie swiety ten mój wierszyk nie ma puenty?
    W miejsce puenty mgla i pustka – wina Tuska.

  29. Ależ Pani Redaktor wygarnęła Siwcowi: „Marek Siwiec, który jak się okazuje pamięć ma złą i zapomniał, co wielu już się przydarzyło, że to za rządów jego partii ?bandy? funkcjonariuszy wpadały do domów o szóstej rano w celu aresztowania ludzi w świetle kamer”.

    Bardzo odważna jest Pani Redaktor, takiej szysze jak Siwiec palnąć prawdę w oczy!

  30. Pani Janino,

    W pierwszym momencie nie wierzyłam w dzisiejsze relacje z Parlamentu Europejskiego. To kolejne ośmieszenie Polski w ciągu tygodnia. Uważam, że w Polsce przydałaby się ustawa o karaniu i usuwaniu z polityki tych, którzy szkodzą interesom państwa np. Z.Ziobro.

    Pozdrawiam,
    http://www.bez-pokory.blogspot.com

  31. Ogarnąłam codzienne sprawy i od godziny oglądam dostępne w necie informacje o dzisiejszym wystepie polskiego premiera pisowskich eurodeputowanych
    Najbardziej przeraziła mnie prosta konstatacja wynikajaca równiez z dyskusji formowiczów: otóż jesteśmy w stanie przejśc do porządku dziennego nad najbardziej nawet plugawym kubłem pomyj wylewnym przez parlamentarzystów pis pod adresem polskiego premiera, czy prezydenta, kiedy ten rynsztok płynie Wiejska czy Krakowskim Przedmieściem.

    Porusza nas ta dzisiejsza sytuacja, bo miała miejsce w PE.

    I cóz wynika z naszego oburzenia: trzeba koniecznie iść do wyborów
    i zadbać o to, by …
    Jeśliby Kaczyński / Boże odpuść tę myśl / znów miałby zostać premierem, to chyba przyjdzie mi moje austriackie wnuki niańczyć….

  32. To co głoszą z bezczelną arogancją Ziobro i reszta dla normalnego człowieka jest brednią. W dzisiejszej Kropce pani Kępa plotła takie brednie że aż przykro było słuchać. Do kogo oni mówią te rzeczy? Jakim trzeba być durniem żeby w te brednie wierzyć? Dlaczego nikt w mediach nie nazwie bredni bredniami a tych co je głoszą debilami lub cynicznymi kłamcami. Czy debata publiczna polega na prezentowaniu w głównych mediach debilów/kłamców i ich bredni zwykle bez żadnego komentarza? Czuję się okłamywany, traktowany jak idiota, słuchając kłamstw Macierewicza z całą powagą prezentowanych w wieczornych wiadomościach. Publiczne kłamstwo w Polsce kwitnie. Niestety za przyzwoleniem dziennikarzy.

  33. Przemyślenia z drogi… pisze:
    2011-07-06 o godz. 21:37

    „Według  niezależnej.pl w Parlamencie Europejskim doszło do kompromitacji premiera Tuska. Portal swoim tekstem zapewnia czytelników że wystąpienie premiera RP było tak słabe że wrażenie jakie po sobie zostawił premier naszego kraju jest nie wybaczalnym ?”

    Choćby na głowie stawali, nie są w stanie zaszkodzić Tuskowi. On ma na Zachodzie bardzo dobrą opinię.

    Sławek pisze:
    2011-07-06 o godz. 21:19
    „Czy ktoś z blogowiczów to wie, bo może takich demagogów jest tam wielu i nasi giną w tłumie? Gorzej by było, gdyby takie ekscesy zdarzały się rzadko i były potem wspominane przez długie lata. Strach by było wtedy wyjeżdżać za granicę a Brukselę trzeba by omijać bardzo dużym łukiem.”

    Raczej sią coś takiego nieczęsto zdarza, ale w Europie dobrze wiedzą, co to za dziwoki naród ci homo pisens (bardzo mi się to określenie podoba!)

    Ziobro czy Legutko powinni jednak orientować się, że w Europie daleko nie zajadą na uprawianiu polityki krajowej. Tak naprawdę to nie wiem, do kogo oni mówili, bo Europa takich bzdur nie słucha, a polski odbiorca doskonale wie jaki to obciach. Wyborców to PiSowi nie przysporzy. Na szczęście.

  34. Ale Premier Leszek Miller już dawno powiedział „Pan jest zerem „.
    Gratulacje Panie Premierze. Zero do potęgi.

  35. Jadę na cały tydzień do Rowów z moim wnuczkiem Wiktorkiem. Całe szczęście, że nasza Gospodyni wymyśliła temat, którym zaprzątać sobie głowy nie bedę. Racje ma pani @Anastazja (23.15 dnia 6.07), tylko, że zera do potęgi się nie podnosi, a pała nawet do potegi setnej bedzie zawsze pałą. Do zobaczenia za tydzień, Czesław R. 😀

  36. Moim zdaniem Zbigniew Ziobro stchórzył po utracie władzy i nie miał innego wyboru ,tylko europosłowanie. Zero jest bezwładne bez prawomocnej władzy.

  37. I znowu będziemy się cały tydzień słuchać, czytać, oglądać komentarze na temat wystąpienia Ziobry w PE. Okazuje się, że gość jest sprytniejszy niż wszystkie polskie media razem wzięte i to wzięte ze wszystkimi wziętymi dziennikarzami i dziennikarkami, bo takiego rozgłosu nie znajdzie nigdy żadna rozsądna wypowiedź. I po co te biadolenia, skoro powiedział co wiedział, wzruszyć ramionami i tyle. Ale nie, wszyscy rozkładają mowę przybocznego na czynniki pierwsze.
    Otwarcie było (tu o inauguracji przewodnictwa), fajerwerki odpalono, szampan wypito, a teraz rozpoczęła się proza, czyli codzienna mitręga, którą się nijak nie da pochwalić, bo i kogo to zainteresuje. Nooo chyba, że znowu ktoś coś palnie w PE, będzie o czym deliberować.

  38. Przyjaciel Ślązaków rozpoczął operację „Zbyszek”, polegającą w skrócie na odstrzeleniu najgroźniejszego rywala. Jak wiadomo z historii, szef bolszewików nie lubił konkurencji. Więc stanie się to, o czym całkiem niedawno mówiono:
    http://www.wprost.pl/ar/247683/Kaczynski-zastawi-pulapke-na-Ziobre/?O=247683&K=1&KI=688301
    http://www.polskatimes.pl/opinie/378709,jan-filip-libicki-teraz-prezes-kaczynski-politycznie,id,t.html
    http://www.polskatimes.pl/aktualnosci/378294,migalski-ziobro-i-kurski-nie-sa-tepymi-zoldakami-szefa-i,id,t.html

    Żegnaj Zbyszku.

  39. Nie wierzę, że złotousty Ziobro wierzy w te androny które plecie na forum UE, w końcu magistrem został i logicznie musi umieć myśleć.
    Jest on wyjątkowo bezczelnym cynikiem, który po trupach (to nie przenośnia) dąży do politycznego zaistnienia. Świństwami które popełnił mógłby obdzielić połowę ław poselskich.
    Cóż, jak skorupka w czasach studenckich donosicielstwem nasiąknie, tym w parlamencie trąca.
    Tak na marginesie, to nie wróżę Sylwii Ługowskiej, nowej ulubienicy Kaczyńskiego świetlanej przyszłości. Kaczyński śliniący kobiece dłonie jest dla płci pięknej równie bezwzględny jak dla brzydkiej płci.
    Podziwiam spokój Pani Redaktor w komentowaniu szczególnie bulwersujących wystąpień polityków. Chyba ironiczna forma bloga jest takim wentylem bezpieczeństwa.
    Pozdrawiam i proszę o jeszcze więcej Pani w mass mediach. :-))

  40. DLACZEGO PiS-owi UDAŁO SIĘ WMÓWIĆ, ŻE TUSK ROBI PROPAGANDĘ I MA SŁUŻALCZE MEDIA???
    STARTEGIA PiS-u:wmówić Polakom, że tragicznie, gorzej być nie może, wprowadzić wręcz naród w stan depresyjny. PiS-owi udało się wmówić, że to Tusk robi propagandę i że media mu w tym pomagają.
    Jak ocenic zachowanie Ziobry?
    Ziobro broni dziennikarzy zwolnionych z TVP w imię obrony demokracji, tylko zapomina wspomniec jak za ich czasów dziennikarze byli zwalniani. Tutaj bardzo dobra analiza listu europosłów PiS ws. zwalniania dziennikarzy: http://kampanianazywo.pl/opinie/platforma-wyrzucala-dziennikarzy-duzo-bledow-w-liscie-pis/
    Ziobro krzyczy, że sprzedawana jest „Rzeczpospolita”, ponieważ krytykowała rząd, po pierwsze dziwne że rząd czekałby 4 lata gdyby się tak bał, po drugie Ziobro zapomniał wspomniec jak to było z przejmowaniem „Rzeczpospolitej” po tym jak PiS doszedł do władzy:http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/pis-przejmuje-rzeczpospolita
    Ziobro jako atak na wolność słowa wymienia „niewinnego internautę” zatrzymanego „brutalnie przez służby uzbrojone w ostrą broń”. Nie wspomina, że ów „niewinny internauta” miał na swojej stronie grę w której strzelał do prezydenta i jego żony do zabicia a ponadto miał już chyba wyrok. Poza tym o ile mi wiadomo, to nie było brutalne zatrzymanie, o ile się nie mylę sam „niewinny internauta” mówił, że było kulturalnie. Ziobro „zapomina” powiedzieć w PE, jak za ich rządów służby ściagały po całej Polsce bezdomnego Huberta za to że powiedział parę gorzkich słów L. Koczyńskiemu, zapomniał powiedzieć jak prokuratura zajęła się internautą, który stworzył program, gdzie po wpisaniu obraźliwego hasła wyskakiwała strona kancelarii L.K. http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/sprawa-internauty-oskarzonego-o-obraze-prezydenta-wraca-do-prokuratury- gdzie wtedy był ów zapiekły obrońca wolności słowa? Ja już nie mówię o sprawie, pani Marczuk, doktora Garlickiego, dr Podgórskiego ….

    PiS-owi udało się wmówić, że media ulgowo traktują PO a ich gnębią:
    1) Jakie piekło rozpętały media o kupowanie głosów w Wałbrzychu. Struktury PO zostały rozwiązane. Natomiast kiedy coś podobnego dzieje się w PiS media się nia zająkną: http://www.wprost.pl/ar/251985/Kandydatka-PiS-placila-20-zlotych-za-glos-Nie-wiedzialam-ze-tak-nie-mozna/?K=1&KI=704737

    2) Afera hazardowa i tutaj znowu jakie piekło się rozpętało w mediach. Chociaż od początku stenogramy pokazywały jasno, że nie ma mowy o korupcji. Są tylko zarzuty moralno-etyczne. Niemniej jednak Chlebowski i Drzewiecki nie wystartują w wyborach. Kiedy wybucha sprawa z senatorem PiS Skorupą ws. afery, nazywaną działkową lub wiatrakową, media milczą, a pan senator spokojnie dostaje rekomendacje samego prezesa aby znalazł się na listach PiS: http://wyborcza.pl/1,76842,9609529,Skorupa_w_laskach_PiS.html

    3) A tutaj najlepsze o tym sędzi, który wysłał Kaczyńskiego na badania psychiatryczne, a którego Kaczyński wcześniej nazwał „niezaleźnym i obiektywnym” polecam: „(…)W środowisku prawniczym spekuluje się do dziś, dlaczego zasadniczy i mający opinię bardzo niezawisłego sędzia Maciej Jabłoński podjął tak kontrowersyjną decyzję, która z pewnością obciąża jego karierę na zawsze.

    ? Mówi się w środowisku, że wysłał Kaczyńskiego na badania, bo nie chciał go sądzić, bał się go skazać ? opowiada znany adwokat z Warszawy.

    Ale inny stwierdza: ? Wcześniej czy później sprawa tych leków by wyszła. I Jabłoński chciał wyjaśnić tę kwestię na początku, by potem nie podważono wyroku.

    ? Bez względu na to, co nim kierowało, jestem przekonany, że dziś tego bardzo żałuje ? mówi jeden z warszawskich sędziów.

    O Jabłońskim krąży plotka, że miał być ulubieńcem sędziego Andrzeja Kryżego, wiceministra sprawiedliwości w czasach premiera Kaczyńskiego. ? Kryże chciał go nawet ściągnąć do ministerstwa, ale z jakichś powodów to nie wyszło ? opowiada jeden z prawników.

    Sędzia Jabłoński nie zgodził się na rozmowę z ?Rz”.
    http://www.rp.pl/artykul/682146.html

    4) PiS mówi, ze nadchodzące wybory mogą zostać sfłszowane i jako jeden z argumentów przytacza iż w wyborach samorządowych w 2010 r. było dużo nieważnych głosów. Okazuje się, że w 2006 było ich więcej: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/liczba-glosow-niewaznych-podczas-wyborow-jest-zast,1,4784287,wiadomosc.html

    Podała odnośniki do tego co napisałam, zeby nie było, że jakaś fantazja mnie poniosła i wymyślam fakty

  41. Wielka szkoda, że Marek Siwiec po ripoście kaczystowskiego Wyszyńskiego nie zapytał, ilu z tych, po których w czasach rządów PiS wchodzono o poranku, usłyszało zarzuty, wobec ilu sporządzono akty oskarżenia, a przede wszystkim w ilu przypadkach to wszystko zakończyło się wyrokiem skazującym 😉

    Nie wiem, być może nie pozwalała na to procedura, a może po prostu Marek Siwiec uznał, że nie warto nadal tykać tego… merde, bo i tak wystarczająco cuchnie 🙁

  42. Nie warto się denerwować
    Czy drodzy blogowicze pamiętają jeszcze jak wielki był swego czasu pan Krzaklewski i jego przyboczni panowie Szkaradek, Żak i ten trzeci którego i ja już nie pamiętam – młodsi napewno nawet nie kojarzą już tych panów
    Tak minie i czas pana Prezesa i jego giermków

  43. Ziobro zrobił kupę w publicznym miejscu i uciekł – on niczego więcej nie potrafi

  44. Czesławie niezwykle cieszę się z tego tygodnia obiecywanej pańskiej nieobecności.
    Myślę, że temat Ziobry jest tak zgrany jak zużyta płyta a dalsze docenianie go opiniami to oczekiwany przez niego skutek.
    Pominę kolejny atak gospodyni na Napieralskiego.

  45. Szanowna Pani Redaktor,

    Skłaniam się do opinii Pana Czesława, przypadek Ziobry nie jest warty by poświęcać mu tyle czasu.

    Właśnie wysłuchałem Pani rozmowy z Prezydent Warszawy. Pani Gronkiewicz-Waltz nie wzbudza we mnie wielkiego entuzjazmu, ale doceniam zmiany w Warszawie. Chciałem wrzucić dwa zdania w temacie posłanki Muchy, o której Panie rozmawiały.

    Joanna Mucha ma generalnie problem z postrzeganiem swojej roli i widzi swój publiczny wizerunek przez pryzmat tego co zobaczy w mediach: wykręcone zalotnie rzęsy podkreślone maskarą, modne buciki, uroczy uśmiech podreperowany błyszczykiem. Takich wizerunków wykreowanych przez media w ostatnim czasie nie brakowało. Rostkowska z hukiem walnęła o glebę, teraz trwa cyrk z nowym aniołkiem Prezesa.

    Tymczasem źródło problemów posłanki Muchy jest prozaiczne. Uwierzyła w swoją wielkość więc region (lubelskie) z którego została wybrana nie jest wart jej uwagi. Jak Janusz Palikot rozstawał się z PO i opuszczał stanowisko szefa lubelskich struktur, posłanka Mucha już widziała siebie na jego miejscu. Tymczasem lokalni działacze wybrali na miejsce Palikota innego posła, Żmijana. Czy ktoś z szanownego Towarzystwa słyszał o pośle Żmijanie? Wtedy pani Mucha dostała po du…pie, mimo że to już było dość dawno temu niczego się nie nauczyła.

    Niestety realny opis sytuacji Pani Muchy nie jest zbyt medialny, więc dorabia się do tego spiskowe teorie. Najwygodniej rzucić temat frakcji w PO i spółdzielni Grabarczyka. Każdy szanujący się poseł musi stać na czele swojej frakcji, Grabarczyk ma swoją, Tusk ma swoją, Schetyna z Gowinem mają swoje. Pani Mucha powinna albo wziąć się do roboty w regionie albo założyć swoją frakcję lachonów, a nie biegać po mediach i szeptać do ucha redaktorom że jest sekowana.

    Pozdrawiam

  46. Ziobro to
    Jak śpiewał Lady Punk
    mniej niż zero.

  47. ..jaki Ziobro jest kazdy widzi,jaki jest madry kazdy slyszy i tu sknczymy bo nie warto dalej zajmowac sie tym panem…

  48. Krzysztof Mazur 08:57
    A cały PiS to „Fabryka małp, fabryka psów, rezerwat dzikich stworzeń, zajadłych tak, że nawet Bóg – i Bóg im nie pomoże”.
    Jasnowidze jacyś ten Panas i Borys ?

  49. Diagnozę stanu anomii państwa postawiła Pani Ewa Łętowska w ważnym wywiadzie;
    http://wyborcza.pl/1,75515,9898235,Oportunizm_jest_u_nas_charakterystyczny.html
    Jak zwykle bez echa. A trzeba wiedzieć, że zło tkwi w całej tej formacji wywodzącej się z jednego gnijącego na szczęście korzenia, Pajace z cyrku Strasburskiego głosują w kluczowych sprawach podobnie. Czy Tusk nie głosuje tak jak Ziobro, Kaczyński lub Kurski. O IPN, aborcji, in vitro, kulturze, emeryturach i szkołach. Zawsze tak samo. I tak samo zachowują się w Strasburgu, Kłócą się wyłącznie o dostęp do koryta.

  50. marika, 02.24. Czy to jest ogłoszenie płatne?

  51. Ziobro jak KALI pamietacie „W pustyni i puszczy”

  52. Skromność europosła Z. Ziobro jest porażająca ( ulubione określenie PiS-owców). Odpowiadając M.Siwcowi, któremu też zdarza się wypowiadać „kwieciście”, pan europoseł Z.Z. powiedział:

    Dobrze pan pamięta, ale za naszych rządów zdarzało się, że policja o 6 rano wkraczała do mieszkań osób podejrzanych o korupcję i poważne przestępstwa, do ludzi władzy, którzy okradali społeczeństwo.

    Tylko powodowany powszechnie znaną i porażającą skromnością europoseł Ziobro zapomniał dodać, że to on, wpólnie z swoim szefem partyjnym i przydupnym szefem jednej ze służb policyjnych na utajnionych konwentyklach ustalali i decydowali o tym kto „aktualnie” będzie „robił” za tego „…podejrzanego o korupcję i poważne przestepstwa….”.
    Zgodnie z prawem i sprawiedliwością. W partyjno-pisowym wydaniu. 😉
    Taki ci – skromniś z pana europosła

  53. Po legutku, po legutku … przejrzy w końcu na oczy nawet i ten twardy elektorat PiS-u. Do znudzenia będę powtarzał, że w partii typu wodzowskiego z wodzem miernotą intelektualną i moralną nie może się ostać nikt o IQ wyższym od 100. Ziobro wykonał niechcący świetną robotę, dodał swojej partii punktów ujemnych. I właściwie tyle komentarza na ten głupi wybryk wystarczy. Trzeba bowiem drążyć ważniejsze tematy, jak np. nowy genialny pomysł naszego „Napoleona”: Korpus Ochrony Wyborów. Wystawienie przez PiS 25-tysięcznego korpusu stróżów przestrzegania prawa wyborczego jest bezprecedensową bezczelnością w III.RP – w państwie nie zhańbionym dotychczas przekrętami w wyłanianiu posłów do Sejmu i Senatu. Pomysłodawca KOW-u asekuruje się na okoliczność niechybnej przegranej – ona będzie efektem już nie „nieporozumienia”, jak w batalii o prezydenturę, ale FAŁSZERSTWA dokonanego z oczywistą oczywistością przez antypolskich i antydemokratycznych sługusów tego obrzydliwca Tuska, gubernatora rosyjsko-niemieckiego kondominium.
    Czy aby JarKacz rzeczywiście nie jest szurnięty? Jeśli nie miał racji sędzia Jabłoński, to z kim mamy do czynienia? Twierdzę z całą stanowczością, że co najmniej z idiotą. Jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, bo: przecież popiera go 1/3 narodu, w tym wielu wykształconych obywateli, nawet z tytułami profesorskimi!, to odpowiadam: ta 1/3, to także idioci.
    Krew mnie zalewa, gdy często gęsto ten i ów twierdzi, że JarKacz jest wybitnym politykiem. Czy wybitny polityk pozwoliłby sobie na taktykę dochodzenia do władzy poprzez lansowanie spiskowej teorii dla usprawiedliwienia katastrofalnej głupoty, albo przekonywanie do kryminalnej genezy rodzimego biznesu? Gdyby PiS wygrał jesienne wybory, wtedy stwierdzę, że JarKacz nie jest idiotą tylko genialnym wizjonerem. A ja? Spalę się ze wstydu za Polskę.

  54. Cholernie mi wstyd, bo proszę państwa inteligencję mam prawie jak Pani Doda, nogi nawet ładniejsze, a tu taki feler !
    Pamiętam Jaskiernię (jako młody asystent) jak wyskoczył na korytarzu w Collegium Novum (info dla warszawiaków: Uniwersytet Jagielloński, Kraków, Polska, Europa) na jakiś stół, czy krzesło i zdumionym studentom wykrzykiwał pochwałę komunizmu (potem poszedł do Warszawy, bo Warszawa wysysa najlepsze umysły z Krakowa). A potem pooooszły konie po betonie ! Premier z Krakowa z białoruskim umysłem (ostatnio jakby przygaszony, snujący się bojaźliwie pod murami krakowskich bocznych uliczek), Ziobro mądrala tak wielki, że mu głowy zazdroszczę (choć nie twarzy, bo jestem przystojniejszy) i wymowy (choć nie w językach mu obcych, bo znam więcej słówek i akcent mam bardziej brytyjski), a tu – proszę Państwa- jeszcze ten Legutko, podatnik i obywatel polski, jakby na to nie patrzeć, prawa swoje ma a premier Rzeczypospolitej tak mu mówić zabrania, że choć to profesor, to mówić się oczywistej prawdy (veritas est adequatio rei et intellectus) oduczył i plącze się w swych zwojach przodomózgowia w mieście Bruksela. Ponieważ jam jest UJ i Kraków chodziłem dumny jak paw z powodu tej przynależności, ale ostatnio jakby mniej, bo Kraków już patentem na inteligencję i inteligenckość być przestał, więc rozważam budowę domu w jakiejś głuszy bez cywilizacji, gdzieś koło Warszawy i zakup kałacha, żeby od Krakusów się odpędzać a dla niepoznaki przed domem flagę chińską wywiesić, że niby pochodzę z poważnej części świata.
    Wracając do Pani Dody, to ja chyba przestanę moją żonę w złości jej imieniem strofować, bo co by o niej nie powiedzieć, (i o Dodzie i o żonie) to inteligentne są i rozumu im wystarcza, żeby na pośmiewisko się w mieście Brukseli nie wystawiać.

  55. Nasza prezydencja może być bardzo ciekawa, nie tylko na idiotyzmy wygadywane przez naszych oszołomów……


    Według Piotra Kuczyńskiego, głównego analityka Xeliona, agencje dołożyły się do kryzysu na rynku finansowym. Przed wybuchem kryzysu dawały najwyższe oceny wiarygodności instrumentom finansowym, które w rzeczywistości były bardzo ryzykowne. Potem gwałtownie obniżały ratingi, pogłębiając kryzys. – Podczas przesłuchań w Kongresie USA (pamiętna scena z filmu „Inside Job”) przedstawiciel agencji pytany, dlaczego wystawiał nierzetelne oceny, odpowiedział: to nie były oceny, to były poglądy – mówi Kuczyński.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75477,9906171,Ostra_krytyka_agencji_Moody_apos_s_po_obnizeniu_ratingu.html#ixzz1RPb0wuv4

    Teraz padło na Portugalię, kto następny?

    Zabawy bankierów i powiązanych z nimi agencji ratingowych przypominają mi zatargi farmerów z hodowcami bydła…..
    Koczownicy zawsze mogą się przenieść na inne pastwisko, stratowane ziemie farmera powodują jego runę. Czy koczownicy coś zbudowali?
    Chyba czas najwyższy ogrodzić te finansowe pastwiska. Inaczej czeka nas kolejny najazd hord…….

  56. <Suplement Smoleński

    Sprawa wycieczki, inicjującej kampanię wyborczą prezydenta K. jest już wałkowana ponad rok. Przewalały się chmury helowej mgły, lasery zakonnic, elektromagnesy podręczne u Putina i Tuska, a ostatnio śmiertelna pułapka na wysokości 15 m nad ziemią. A właśnie? Nad powierzchnią wznoszącego się stoku jaru, czy Macierewicz miał dane z wysokościomierza barycznego skonstruowanego przez Zespół Parlamentarny i zawieziony do Smoleńska przez wdowy tablicowe?
    W drugim przypadku wystarczyłoby posłuchać wrzasku kontrolerów „101, horyzont” i nie byłoby katastrofy, ale byłaby zmarnowana szansa na potężny akord inicjujący walkę o reelekcję. Porównanie muzyczne (dla miłośników) podpowiada mi dwa pasujące utwory: „Also sprach Zarathustra” Ryszarda Straussa (odyseja kosmiczna), albo koncert a-mol Griega (w obu przypadkach pierwsze, potężne akordy).
    Niestety wyszło tak jak zawsze gdy ktoś chce zagrzmieć – wyszło plim!

    Nikt do tej pory nie zwrócił uwagi na bardzo ciekawy element przygotowania wycieczki od strony prawno-wizowej. Do ZSRR – czy jak tam zwał – nie wolno przybyć bez pozwolenia władz, to nie strefa Schengen. Studiowałem odpowiednie przepisy i wiem, że trzeba mieć : a) zaproszenie, b) lub vouchery do hotelu i knajp. Z tymi dokumentami obywatel olski udaje się do placówki konsularnej i prosi o jakaś bumagę, aby go KGB nie zamknęło na granicy lub na lotnisku. Kto, kiedy i dla kogo załatwił te zezwolenia? Można było załatwić to gremialnie dopiero po ustaleniu ostatecznej wersji listy pasażerów. Kto opracował tę listę, kiedy i czy był urzędnik (której kancelarii ?) z voucherami lub zaproszeniami w konsulacie i gdzie? Zdaniem Waszczykowskiego prezydent nie zapraszał nikogo, bo prawo zapraszać do samolotu ma tylko dysponent, a biedny prezydent nie dysponuje żadnym „letidlem”. Dysponentem samolotu był premier, a załatwiał sprawę jego minister, więc to oni zapraszali!!!???
    Wiadomo powszechnie, że Waszczykowski ordynarnie kłamał, ale to nie zmienia faktu, iż lista pasażerów zmieniała się do ostatniej chwili. Ekstremalny przypadek to Wasserman, któremu córeczka na lotnisko przywiozła paszport, gdy w ostatniej chwili został zaszczycony zaproszeniem przez nieznane siły. Czy miał może stałą wizę do Rosji, czy ktoś pojechał o 6-tej rano do ambasady rosyjskiej, aby załatwić zezwolenie (sobota, 6-ta rano- a urzędy działają?). Nawet ślepy wymaca patykiem, że w tej sprawie tzw. „kurwa nie gra”! Jeśli pątnicy polityczni wszyscy mieli takie wątpliwe zezwolenia na pobyt w Rosji to dziwne jest, że Rosjanie nie zestrzelili samolotu z potencjalnymi terrorystami. Gdy się zorientowali o „lewych” pasażerach powinni byli zmusić tupolew do lądowania w Moskwie, bo Siewiernyj nie dysponuje odpowiednią komorą celną. Chciałbym wiedzieć, jak ta sprawa wyglądała – ale precyzyjnie jak to tylko Macierewicz potrafi. Pewnie opisał ten wątek w „białej księdze”, ale nie jestem w stanie przeczytać tego dzieła. Może ktoś mi pomoże i powie jak i kiedy pełna lista pasażerów wraz z odpowiednimi dokumentami była podana konsulowi rosyjskiemu i czy wszyscy otrzymali zezwolenie na śmierć we wrogim państwie.
    Nikt bowiem nie przekona mnie, że…itd…. tzn. że pana Lecha Kaczyńskiego zaprosił jakiś nieznany obywatel radziecki.

  57. Antonius pisze:
    2011-07-07 o godz. 12:57

    Bardzo ładny wywód
    prosiłbym o uzupęłnienie tzw wersji odwrotnej tzn Putin czy Miedwiediew pakuje sobie do samolotu kogo tam uważa i szarym mglistym świtem nadlatuje nad naszą Rzeczpospolita aby złozyć kwiatki na jakimś tam cmentarzu żołnierzy rosyjskich

  58. Przecież Ziobro nie skłamał, pod rządami PO ABW wpada o 5 rano do niepokornego internauty za krytykę władzy, to najczystszy fakt. Mógł jeszcze dodać że na 10 miesięcy więzienia skazuje się ucznia który pisze na ścianie hasło anty-rządowe, a kibice trzymający anty-Tuskowe transparenty są wyłuskiwani z tłumu i aresztowani. Nie rozumiem o co więc chodzi? W którym miejscu widzicie szanowne lemingi kłamstwo? Ponadto kiedy Michnik, Geremek czy Kwaśniewski za granicą prali nasze wewnętrzne sprawy (przykładów można mnożyć) to był wyraz troski o naszą ojczyznę. Zaprawdę, wasza obłuda i zakłamanie nie zna granic. Żenada.

  59. Co tam Ziobro!
    Prezes brnie dalej i donosi spełeczeństwu na portalu GP m. in. o „publicystach na niemieckich etatach”. Czy to również „przenośnia”, jak raczył skomentować własne słowa jakoby Polska była kondominium niemiecko- rosyjskim?
    Nie wiem, czy w ogóle warto komentować kolejny prezesi bełkot na miarę wystąpienia przedwyborczego w psychiatryku. Może lepiej dołączyć do medycznej dokumentacji.
    Na Boga! Jeśli są jeszcze wśród wyznawców JK jednostki z ajkju powyżej 100, to co one robią w tym ciężko chorym towarzystwie adoracji Megamęża Stanu?

  60. Witam.

    Marek Siwiec w latach 1977-1990 należał do PZPR. Należał do PZPR, gdy ginęli górnicy w „Wujku”, gdy zamordowano ks.Popiełuszkę, gdy zabijano i prześladowano działaczy opozycji. Niedawno pan europoseł Siwiec został przyłapany na wyłudzaniu diety. Zaiste, autorytet…

  61. Nie włączyłam się do dyskusji wczoraj, by emocje nie wzięły góry nad rozumem.
    Szkoda że media zorganizowały kampanie wyborczą Ziobrze. To jedna z bardziej wyrafinowanych postaci polskiej polityki. Wyniesiony na salony polityczne przez prezesa, odsunięty od władzy w PIS-ie, i wreszcie „wygnany” na zesłanie w Brukseli potrzebował swoich 5 minut by wrócić do akcji.
    Nie mam odrobiny sympatii dla PIS-u, wolałabym by w Polsce istniała mądra konstruktywna opozycja, która patrzy władzy na ręce i pokazując błędy powoduje, że rządzący dzierżą rządy lepiej, rzetelniej.
    Zamiast tego mamy grupę nawiedzonych, zastanawiam się jak daleko posuną się w absurdzie i walce o władzę. Władza nie jest im potrzebna by poprawić los przeciętnego Kowalskiego, lecz dla zaspokojenia potrzeb własnego Ego. Ego to jest mocno przerośnięte a tu głupi naród nie chce ich wybrać na przywódców.
    Kochani współobywatele, jeśli chcecie powrotu państwa policyjnego, wojny na prowokacje polityczne, wykorzystywania maluczkich dla zdobycia władzy, w najbliższych wyborach głosujcie na PIS.
    Jeśli chcecie demokracji, wolności słowa, prawa do życia w Europie wybierajcie którąś z partii dającą takie szanse.
    Demokracja pozwoli Wam wybierać samodzielnie.
    I jeszcze apel do mediów, a może jak media międzynarodowe zacząć solidarnie ignorować takie wystąpienia a nie robic z nich newsa dnia?
    Głupota zasługuje wszak tylko na współczucie…

  62. Ciekawe, jeśli wierzyć doniesieniom GW, to wczorajszy wyskok Ziobry w Parlamencie Europejskim nie jest przejawem wojny z Tuskiem, ale… z Kaczyńskim.
    Podobno potwierdzają to anonimowo PiS-owcy bliscy prezesowi, wściekli na Kurskiego i Ziobrę za awanturę skutecznie niweczącą wysiłki sztabu wyborczego mające ucywilizować PiS w oczach potencjalnych wyborców.
    Na co grają ‚delfiny’? Podobno na klęskę PiS w jesiennych wyborach, bo to oznacza poważne zachwianie pozycji Kaczyńskiego i realną możliwość przejęcia władzy nad partią.
    Gdyby okazało się to prawdą, to jest to całkiem dobra wiadomość. Nie żebym darzył jakąś wielką sympatią panów Kurskiego i Ziobrę, po prostu żaden z nich nie ma nawet połowy tego sprytu i zdolności przewidywania co Kaczyński. Poza tym obaj będą ciągnąć PiS jeszcze mocniej w stronę Radia Maryja, a to już poważna groźba popadnięcia w zupełną zależność od Rydzyka.
    Kaczyński wie, że jeśli PiS zacznie być postrzegany głównie jako świeckie ramię rydzykowej rozgłośni, to jako partia nieodwołalnie znajdzie się na równi pochyłej, zaś Kurski i Ziobro wyraźnie zdają się o tym nie wiedzieć.
    No cóż, pożyjemy zobaczymy, ale chyba robi się ciekawie, tam gdzie dotąd był tylko beton i ściana coś wreszcie zaczyna się kruszyć. I prawdę mówiąc jakoś wcale mnie to nie martwi.

  63. Dziś zdekonspirowano członka ukrytej opcji niemieckiej – Jarosława Rymkiewicza vel Schulz.
    http://wyborcza.pl/1,76842,9908069,Proces_Rymkiewicza__Czy_mowil_pan__ze_Stalin_jest.html

  64. Nie będziemy mieć w Unii zbyt dużo roboty
    Gdy pozbawimy Europosła żebra głupoty

  65. Unia to kraje o różnych interesach narodowych, ale przede wszystkim ludzie którzy chcą pokoju, dobrobytu i spokoju.
    Dobrze byłoby by różnice nie przysłoniły sensu współpracy. Przed Polską duże wyzwanie, choćby co zrobić, by wobec rosyjskiego rynku Unia stała w jedności, a nie tak jak teraz każdy kraj próbuje jednostkowych negocjacji.
    Wszyscy na tym tracimy.
    Pomoc krajom powinna być inwestycyjna, a nie konsumpcyjna.
    Doraźne łatanie budżetów spowalnia aktywność narodową.
    Czy wobec tych problemów nasza opozycja potrafi wznieść się ponad interesy wyborcze? Pytanie czy nasza opozycja chce być konstruktywna czy może woli destrukcję, zapominając że na gruzach buduje się trudniej.
    Pozostaje cień wiary w rozum liderów i pretendentów do tego miana

  66. komuch pisze:
    2011-07-07 o godz. 14:35
    Bardzo dobre!!!
    Ciekawe do którego pokolenia będą sięgać szukając haków na przeciwników?
    Biedny Rymkiewicz…….
    Zapomniał o swoim pochodzeniu, czy uważał, że „im wolno więcej”?
    Żona Cezara powinna być poza wszelkimi podejrzeniami, ale w genealogii Kaczyńskich też nie wszystko jest w porządku, według ich zasad.
    Najgorsi są niestety neofici…….

    A swoją drogą, świetny adwokat Wyborczej, tyle smaczków wyciągnąć na temat życiorysu takiego „patrioty”……

  67. Jeżeli już grzebać w życiorysach…..


    Opłacany przez Niemców Krasnodębski swoich mocodawców w swoich tekstach wprawdzie nigdy nie oszczędza (swego czasu dostało się nawet stewardessom Lufthansy), ale przecież nigdy nie wiadomo jakie publicysta ma ukryte intencje. Sprawa pokazuje też jak daleko sięga niemiecki spisek. Przecież do tej pory prof. Krasnodębskiego bez zastrzeżeń uważano za głównego intelektualistę PiS.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75968,9909230,Kaczynski_dekonspiruje_prof__Krasnodebskiego.html#ixzz1RQbs4G8J

    Jak oni to robią, że co chwilę sami się podkładają? Jedynym powodem jest chyba IQ na poziomie numeru kołnierzyka…..

    A Prezes wyraźnie mówił:
    „- Kiedy w Polsce postawi się sprawę jakichś sprzeczności interesów polskich i niemieckich, a te sprzeczności są zupełnie oczywiste, to pojawia się natychmiast duża grupa publicystów czy naukowców-publicystów, którzy nigdzie nie pisząc, że biorą granty niemieckie czy wręcz w istocie żyją na niemieckich etatach, bronią interesów niemieckich w sposób bezpośredni”

    Coś Jarosław Rajmundowicz Kaczyński ma ostatnio złą passę…….

  68. Obciach obciachem, ale przez te wygłupy media zamiast cytować słowa Tuska, cytowały na potęgę ZeropOsła. I nie przebija się do ludzi to co najważniejsze – ja dopiero wczoraj, gdy słuchałam premiera mojego kraju, historyka z wykształcenia, załapałam tę prostą i oczywistą prawdę – EUROPA jest na prawdę kontynentem najszczęśliwszych ludzi na świecie, nigdzie i nigdy dotąd nie żyło się w tej części świata tak dobrze. Tusk próbował to nam wszystkim uświadomić, byśmy docenili to co mamy i pielęgnowali jak skarb. Rodzące się w wielu krajach nacjonalizmy niosą wiele zagrożeń, a na niezadowoleniach łatwiej dojść do władzy populistom, oszustom, którzy na pewno nas nie uszczęśliwią. I głosy Holendra, Ziobry, Legutki były tylko potwierdzeniem tez stawianych przez Tuska. Zdziwił mnie dziś rano pani gość w w TOKfm pan Ostrowski, który zamiast uchwycić te elementy wystąpienia Tuska (bo to jest rola mediów, a nie wymądrzanie się przed słuchaczami, jaki to ja jestem oryginalny ), zmarginalizował jego wystąpienie, wg mnie on go niestety nie zrozumiał.
    Zagrożenie siłami nacjonalistycznymi jest na prawdę realne i choć nie jest to jeszcze stan alarmowy, to lepiej zdusić hydrę w zarodku, bo gdy się rozkręca, to jest jak śniegowa kula – może przydusić próbujących ją zatrzymać.
    Ziobro i jego koledzy wpisują się w ten nurt z listem w obronie wolności słowa. Tu http://www.polskatimes.pl/forum/watek/97788,1180.html znalazłam dobry komentarz do tej sytuacji – „A o jakie „wolności”” walczył Goebbels? A więc o możliwość oczerniania, podburzania, opluwania, szydzenia, wzywania do nienawiści rasowej, drwienia z polityków i parlamentu (zanim z Hitlerem zdobyli władzę). Niestety Goebbels nie poddał się i .. zwyciężył. Wywalczył dla siebie, Hitlera i swojego czasopisma „wolność słowa”” a potem „wolność czynów” o czym przekonał się na swojej skórze cały niestety świat.”
    Miała Pani rację dziś w porannym przeglądzie prasy – pewnie trzeba przegłosować, że ci dziennikarze mają dożywotnio robotę w TVP i zapisać to w Konstytucji. Dodam jeszcze do tego wniosek o Beatyfikację tychże prześladowanych, bo kombatantami to oni i bez tego są lub będą.

  69. „media zamiast cytować słowa Tuska, cytowały na potęgę ZeropOsła”

    Jakie media, takie cytaty.
    Cóż, większość mediów od dawna należy do SJN 🙁

  70. tak dla przypomnienia ze to juz bylo:

    Rzadko na moich wargach –
    Niech dziś to warga ma wyzna
    Jawi się krwią przepojony,
    Najdroższy wyraz: Ojczyzna.
    Widziałem, jak się na rynkach
    Gromadzą kupczykowie,
    Licytujący się wzajem,
    Kto Ją najgłośniej wypowie.
    Widziałem, jak między ludźmi
    Ten się urządza najtaniej,
    Jak poklask zdobywa i rentę,
    Kto krzyczy, iż żyje dla Niej.
    Widziałem, jak do Jej kolan –
    Wstręt dotąd serce me czuje –
    Z pokłonem się cisną i radą
    Najpospolitsi szuje.
    Widziałem rozliczne tłumy
    Z pustą, leniwą duszą,
    Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej
    Resztki sumienia głuszą.
    Sztandary i proporczyki,
    Przemowy i procesyje,
    Oto jest treść Majestatu,
    Który w niewielu żyje.
    Więc się nie dziwcie – ktoś może
    Choć milczkiem słuszność mi przyzna
    Że na mych wargach tak rzadko
    Jawi się wyraz: Ojczyzna.

    zadziwiajace jak te strofy sprzed dekad definiuja dzisiejszych patriotow i PiS

  71. atalia, czytaj ze zrozumieniem!!!!!

  72. @ad pisze:
    2011-07-07 o godz. 13:14

    Nie ma sensu opracować wersji z Putinem i Miedwiediewem. Obaj są w miarę normalni i podzielą się władzą bez tablicy na cmentarzu w Polsce

  73. Pozwalam sobie dodać najlepszy komentarz (niestety, nie mój…):
    http://tnij.org/mj47
    Pozdrowienia!

  74. brutalna prawda jest taka, ze europosel Zero pojechal do Brukseli po to, by kasowac z urzedu pare eurotysi miesiecznie. nawet w Sejmie nie placa tak dobrze za plecienie bzdur.

  75. Antoniusie
    Wszystko wskazuje na to, że oni do Smoleńska lecieli na tzw. wariackich papierach.
    Nie zawsze odgaduję, co w Pana wpisach jest wyłącznie kpiną, a co rzeczywiście Pana zaintrygowało w sprawie tamtego wypadku lotniczego i chciałby Pan rzecz wyjaśnić. Mnie zaciekawiła rozbieżność między depeszą z dn. 18.03.2010, zawierającą między innymi przewidywaną godzinę (12.00) startu ze Smoleńska, a ujawnionym we wspomnieniach ówczesnego ambasadora w Moskwie – planowanym na godz. 16.00 miejscowego czasu – przedwyborczym spotkaniem z Polonią. Kolejny przejaw bałaganiarstwa w kancelarii prezydenta, czy może później zmieniono ustalenia i Rosjanie dali zgodę dyplomatyczną na późniejszy powrót tupolewa?
    Jeśli fama głosi prawdę, za ekstremalny przypadek zmiany listy pasażerów uznałbym rezygnację z lotu przez J. Kaczyńskiego i odstąpienie -last minute – feralnego miejsca Gosiewskiemu.
    Przy okazji coś mi się w związku z tym przypomniało.
    Swego czasu PiS awanturował się o reklamę piwa Lech widoczną z Wawelu. Byłem wówczas na imieninach u przyjaciela i jak zwykle nie obeszło się bez skomentowania bieżących wydarzeń. Gospodarz był zaskoczony, gdy wygłosiłem opinię, że za to co J. Kaczyński już dla Polski zrobił, jemu też należy się pochówek na Wawelu.
    Po pauzie dodałem: pod warunkiem, że żywcem. I wtedy wreszcie Żywiec spotka się z zimnym Lechem. Okazało się, że kilka osób to homo pisens, ale z życiem uszedłem.

  76. @Stary outsider pisze:
    2011-07-07 o godz. 19:50

    To celowe działanie – gdy prezes zostanie premierem, a Ziobro specem od niesprawiedliwości wtedy zwalę wszystko na „wolność słowa” i satyrę.
    Pozdrawiam – też jestem outsiderem, ale w życiu.

  77. uuuhhhaaa ,ale sie ubawilem p.paradowska cytuje za p.siwcem ..bandy wpadaly do domow nad ranem i wydzieraly nie winnych ludzi z lozek ,,
    p.paradowska i pan siwiec maja amnezje , zapomnieli ze tu nie codzilo o zupelnie niewinnych byli oni podejrzani o okradanie nas wszystkich,a wiadomo ze gdzie drwa rabia tam wiory leca ,wiec kilku niewinnych tez moze dostac po lapach. tak wogole to mamy nastepny „SUKCES NASZEGO PREMIERA .niemcy podpisali umowy gospodarcze (korzystne )a my uslyszelismy jak to wspaniale ze polska zostala liderem europy ,i jak tu przedlozyc jej kadencje . no naprawde sukces
    ps ja mam pytanie co za tajemnice ma p.paradowska?

  78. jeszcze jedno pytanko ,jaka to tajemnice ukrywa euro deputowany p.siwiec moze ktos rozwieje mroki i mgle spowijajaca tego zacnego towarzysza ,o ile mnie pamiec nie myli nigdy nie wystapil w obronie mordowanych polskich robotnikow ,czy ksiezy ,wiem za to ze wytrwal w szeregach pzpr az do wyjscia sztandaru.

  79. Jean Paul
    Nic dodać, nic ująć.
    Pozdrawiam

  80. „wladeczku”, skoro masz tak wysmienita pamięć, lepsza od pamieci naszej Gospodyni i p. Siwca, to moze Ty potrafisz odpowiedzieć na pytania, o ktorych pisałem wczoraj:

    Ilu z tych, po których w czasach rządów PiS wchodzono o poranku, usłyszało zarzuty, wobec ilu sporządzono akty oskarżenia, a przede wszystkim w ilu przypadkach to wszystko zakończyło się wyrokiem skazującym?

  81. Szanowna Pani Redaktor, też mnie ciekawiło czemu Ziobro poszedł do PE, ale odpowiedź wydaje się być dziecinnie prosta. Spodziewał się wypłaty odszkodowania / zadośćuczynienia doktorowi G., było to chyba ok 150 tys., a więc roczna poselska pensja. A mogło być więcej. PE go finansowo uratował. Pozdrawiam.

  82. wladeczek pisze:
    2011-07-07 o godz. 20:27
    „wiec kilku niewinnych tez moze dostac po lapach.”

    Czyste prawo i sprawiedliwość – strach się bać

  83. Jean Paul,
    najbardziej podoba mi się „szykowanie mysiej dziury”.
    Pryncypialnie i bezkompromisowo.

  84. Do listy pytań „Grubego” do „władeczka” dodał bym jeszcze jedno – ile dziś, nas podatników, kosztują odszkodowania dla tych ludzi i ile jeszcze wydamy na to w przyszłości?

  85. To ja jeszcze jedno pytanko do „władeczka”.
    Co ma do powiedzenia w sprawie Antka Policmajstra, który rozwalił polski wywiad i konrtwywiad ? (też poszło kupę kasy podatników na odszkodowania dla pomówionych).
    Wyrozumiałość „władeczka” dla praktyk pisowskich skończy się, gdy znajdzie sie wśród tych „kilku niewinnych”, którzy też mogą „oberwać po łapach”

  86. Kalisz demoluje Łódzką Prokuraturę o RadioMAryja……..
    http://www.tvn24.pl/14378,1,kropka_nad_i.html

    Stosowanie PRAWA!!! to podstawa……

  87. antonius 11.23
    Tekst „wykryto identyczny komentarz itd” pojawia się nie tylko tobie.
    Pozdrowienia.
    KARTKA 00.51
    Mój komentarz do „wŁadeczka” tez został okreslony identycznym komentarzem, a po pewnym czasie wyparował. Ciesze sie że parę osób zdązyło go przeczytać ! Pozdro.
    Serdeczne pozdrowienia dla admina !

  88. Ziobro bezczelnie kłamie – za rządów Pana Premiera Tuska ABW nie wpada do internauty krytykującego władzę. To wszystko brednie wyssane z brudnego pisowskiego palca. Tego typu pogwałcenie PODSTAWOWYCH EUROPEJSKICH PRAW OBYWATELA jest nie do pomyślenia dla naszego europejskiego nie-obciachowego Pana Premiera.

  89. Jean Paul
    Wpływowy ten Władeczek
    Pozdrawiam

  90. Smutne to, że człowiek, który ma niewątpliwe osiągnięcia na drodze Polski z mroków socjalistycznej demokracji do demokracji zwyczajnej, spada poniżej poziomu Waszczykowskiego. W czasie spotkania z prof. Nałęczem, w audycji TVN-u red. Rymanowskiego (pewnie jako echo żądania J.Kaczyńskiego, o szybką publikację raportu Komisji min. Millera, by w świetle raportu MAK-u szybko ratować honor państwa polskiego), dużo i długo mówił pan Czesław Bielecki właśnie, o honorze państwa polskiego, (które mogłoby polegać na jeszcze szybszym odwołaniu min.ON Klicha niż min. Ćwiąkalskiego, stwierdzając, że dla pana Ćwiąkalskiego wystarczył jakiś problematyczny więzienny samobójca, a dla pana Klicha, i tu swoje zdanie jakby zawiesił dla słuchacza?).
    Jedno, co ich łączy, to, to, że obaj są nieudacznikami, jeden jako architekt, a drugi jako dyplomata, nielojalny dyplomata i obaj pragną za wszystkich sił pozostać na scenie. Czy uchwycili się właściwej deski ratunkowej, zobaczymy dnia 9-go października, Myślę, że obaj pójdą na dno?
    Jakby przy okazji, panie @Karwoju 8, chyba poza orientacją polityczną, podobny jesteś, pewnie także pod względem wieku Zbiorze. Pan L.Miller określił go jako zero. Dołączam do Niego w ocenie pana, niczym się od Ziobry nie różnisz. Nie dałem tobie żadnego powodu, nie napisałem jednego nieprawdziwego zdania, a reakcja?? Dno, panie Karwoju. Napisałem, z powodu Czesława Kieleckiego, a dopisek o tobie, by nie myśleć o problemie karwoja przez 7 dni (od soboty do soboty, niestety!)

    A teraz mały suplement do Smoleńska
    Pan, @Antonius, który bada sprawę ilości wysokościomierzy w kabinie Tupolewa 154 M oraz ich podziału dla użytkowników by nie byli zmuszeni zaglądać sobie przez ramię, wspomniał w swoim suplemencie (12.57 dnia 7.07) o 15-tu m. i pytaniu, które zadaje Antosiowi-policmajtrowi skąd ma te dane i z jakiego wysokościomierza. Ciąg dalszy suplementu wspaniały, tylko pogratulować!
    Nie mogę nie wspomnieć jeszcze raz o roli wysokościomierza barometrycznego w lotach na obce lotnisko. Ten rodzaj wysokościomierza jest podstawowym przyrządem, obok busoli magnetycznej i ARK-5 (albo 7) podczas lądowania w TWA na obcym lotnisku. Pominę samą technikę obsługi tego przyrządu przed startem, w czasie lotu oraz po wejściu w strefę lotniska lądowania, po nawiązaniu łączności i otrzymania danych o lądowaniu, w tym ciśnienia barycznego lotniska oraz danych systemu lądowania (wysokość oraz kurs i czas lotu od dalszej radiostacji prowadzącej). Błędy we wskazaniach wysokościomierza barometrycznego, w stosunku do lotniska startu są minimalne i w niczym nie zagrażają załodze.
    Dziwić może, że Macierewicz, tak skrupulatnie wymieniający rzekome zaniechania rządu i premiera Tuska w szczególności, ani jednym słowem nie wspomniał o wysokościomierzu barometrycznym. Ciekawić może również zdanie wyrażone przez byłych dowódców 36 splt i pilotów tej Jednostki, że oni latali na obce lotniska, z reguły, z wykorzystaniem wysokościomierzy odległościowych zwanych radiowysokościomierzami. Przypuszczam, że powstała jakaś zmowa milczenia o wysokościomierzu barometrycznym i wręcz nachalne wmawianie ciemnemu ludowi, że wykorzystywanie radiowysokościomierza w takich przypadkach jest norma i jedynie słusznym sposobem.
    Otóż publicznie oświadczam, że jest to niedorzeczne stanowisko (nie wiem na ile celowo propagowane), albo karygodne założenia szkoleniowe personelu tego pułku, który z reguły i ma takie założenie swego istnienia, lata przeważnie na obce lotniska. Taki to jest pułk, a lądowanie na lotnisku startu jest tylko rzadkim incydentem, jak to było ostatnio z nieudanym lotem do Kijowa (oby jak najrzadziej).
    Może istnieją na świecie lotniska, gdzie poziom pasa startowego rozciąga się na oba kierunki poza granice dyslokacji urządzeń wspomagających lądowanie w TWA lub w ogóle bez widoczności ziemi. Jedynie na takim lotnisku można zdać się na wskazania radiowysokosciomierza. Lotnisko Siewiernyj, do takich z całą pewnością nie należy. Ukształtowanie pionowe terenu na podejściu do lądowania uniemożliwiło nawet postawienie DRP (dalszej radiostacji prowadzącej) na standardowej odległości 4 km.od początku pasa lądowania. Zagłębienia terenowe i jary oraz wąwozy są powodem, że DRP ustawiona jest 6 km. od początku pasa (wątpię, czy załoga, chociaż o tym była poinformowana. Można przyjąć, że wskazania wariometru były typowe dla odległości DRP 4 km. kiedy to na odległości 3 km. do BRP (bliższa) należy wytracić około 300 m, czyli około 7 m/sek, i takie chyba były wskazania wariometru, jak sobie przypominam.
    Pytanie podstawowe brzmi: gdzie podział się wysokościomierz barometryczny i co pokazywał w ramce ciśnienia w chwili zaniku napędu tego przyrządu?? Odwrotnie rzecz ujmując, jaką wysokość pokazywał przy ciśnieniu podanym przez dyżurnego kierownika lotów (o ile załoga ustawiła te dane, brak w korespondencji radiowej informacji o wykonaniu tej czynności). Nic nie wskazuje na to, by, chociaż przez moment korzystano z danych wysokościomierza barometrycznego, tego podstawowego przyrządu w warunkach lądowania w takich warunkach atmosferycznych i tak paskudnych warunkach terenowych, jakie są na lotnisku Siewiernyj. Korzystanie z radiowysokościomierza w tym przypadku to pewne samobójstwo!! Mam głęboką nadzieję, że w raporcie Komisji min. Millera znajdę odpowiedź na moje zastrzeżenie, przemilczenie tego problemu rozpęta burzę z gradobiciem w pełni lata.
    I to by było na tyle, do usłyszenia w przyszłą sobotę, Czesław R.

  91. Czuję absmak, że zacytuję klasyka.

    Pan poseł Ziobro, jak również jego akolici spod znaku PIS, wpisują się w niechlubną, pochodzącą jeszcze z okresu I Rzeczypospolitej, tradycję szukania pomocy poza granicami RP dla załatwienia swoich doraźnych interesów w kraju. Dośc przytoczyć tutaj kabaretowe występy za oceanem Pani Fotygi i Pana Macierewicza, czy choćby list J. Kaczyńskiego do Prezydenta Obamy.

    Oczywiście forum Parlamentu UE czy Komisja Europejska sa organami naszej wspólnej Europy, ale inauguracja prezydencji nie jest odpowiednim momentem do rozstrząsania naszych wewnętrznych spraw.

    Z niecierpliwością czekam kiedy J. Kaczyński zwróci się do Prezydenta Miedwiediewa lub Premiera Putina z petycją w sprawie ochrony swobód demkratycznych w RP. Niemożliwe ? A dlaczego nie ? Prezes J.K. cieszyłby się z każdej plagi egiskiej, kryzysu, deflacji, inflacji, embarga, powodzi, pożaru, dotykających nasz kraj, jeżeli tylko pozwoliłoby to odzyskać należną mu, według prawa moralnego władze.
    Dla PIS Polska nie jest najważniejsza.

  92. Suplemencik do suplementu.

    „Antonius” nie badał wysokościomierzy, on je wypatrywał i identyfikował na podstawie zdjęć kokpitu w raporcie MAK. Są tam wymienione z nazwami typów łącznie. W akcji widziałem najważniejszy z nich (przed pilotem) siedząc wirtualnie w kabinie pilota, oglądając filmik o locie Tu-154M z Moskwy do Murmańska – polecam! Tam widać, jakie czynności wykonują piloci przed startem i później aż do lądowania, m. in. ustawienie wysokościomierza w Moskwie – uwzględnienie ciśnienia atmosferycznego na lotnisku Domediedewo. To byłoby bardzo ważne, gdyby musiał powrócić, jak ostatnio Jak z Kijowa. Podstawowy przyrząd miał piękny okrągły, zielony ekran z czarnymi cyferkami i podawał wysokość w metrach (śledziłem go do około 10000). Pewnie ten nazywają lotnicy cyfrowym, a może „elektronicznym”? Obok niego (w polskim tupolewie) był przyrząd „amerikancki”, jak powiedziałby Pawlak lub Kargul, tam mogły być stopy albo yardy, nie wiem. Nawigator miał w polu widzenia wszystkie (chyba 5?), a patrzył tylko na niewłaściwy.

  93. do „mag”a” i „ad’a” podoba mi sie sposob waszego rozumowania ,co z tego ze u nas jest ch..owo ,ale za to u was bja murzynow. ja sie pytam jakie to sukcesy odniosla polska pod przewodnictwem p.tuska – rosjanie zniesli embargo na dostawy „brudnego polskiego miesa” i nie jestesmy juz obciachowym krajem .????
    „ad ” a ty skad wiesz czy nie dostalem po lapach jak sie caly system zasciankowego dobrobytu zawalil trzeba bylo zagryzsc zemby i robic cos innego i wytlumaczyc sobie ze to dla dobra kraju, ale tobie i ludziom twojego pokroju to chyba dalekie , wiec nie wciskaj mi tu farmazonow o sprawiedliwsci ,bo tej propagandy chyba juz starczy ,przyjdzie p i s i napewno ludzi beda wieszac!!!! ???? chodzi zeby tow. jak siwiec i tacy jak on nie mieli wiecej wplywu na nasze zycie

  94. Pocieszająca wiadomość. poparcie dla PiS spadło do 17%…..
    Jeszcze kilka występów panów euroosłów, a będzie jednocyfrowe
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ogromny-spadek-poparcia-dla-PiS-Tak-zle-nie-bylo-od-2009-r,wid,13580504,wiadomosc.html

    A z jednocyfrowym zoo można żyć,,,,

  95. wladeczek pisze:
    2011-07-08 o godz. 14:58

    Przecież mogą nas nie lubić…….
    Kto im zabroni?
    Widocznie Rosja ma jakiś interes we wprowadzaniu embarga.
    Skoro dorwałem zwolennika, po raz kolejny poproszę o wykaz osiągnięć w dwuleciu rządów PiS……
    Jak dotąd, żaden z zapytanych nie przedstawił żadnych MATERIALNYCH osiągnięć. Co do słowotoku zgoda, wzbogacili język o kilka ciekawych neologizmów.

  96. Coś nie o polityce, a o wewnętrznym życiu blogowym (robaki je toczą?)

    Napisałem komentarz ściśle związany z tematem aktualnego wpisu gospodarza, w którym są wnioski, z którymi się zgadzam, podałem tylko przykłady. Mój komentarz był utrzymany w tonie spokojnym, praktycznie bez inwektyw i nie atakujący nawet nikogo personalnie, może jedynie był kontrowersyjny, bo burzył pewien stereotyp. Po wciśnięciu ENTER znikł. Myślałem, może spróbuję na trzech dalszych blogach „sąsiednich” (na moim komputerze). Efekt identyczny! Zanim moderator mógłby przeczytać i splunąć, jakiś automatyczny mechanizm zadziałał. Prosiłem gospodarzy blogów o informację, jak zapobiegać takim wpadkom, aby móc się przystosować. Umieściłem tę prośbę ponownie na tych czterech blogach. Był postęp. Pokazały się z adnotacją; „Pomyślę głęboko” – czy jakoś tam. Moderatorzy myśleli i myśleli, trzech wyrzuciło tę prośbę o radę, czwarty wpuścił, ale żadnej odpowiedzi nie ma! Nie jest to poważne traktowanie blogowiczów przez bądź co bądź poważnych redaktorów jeszcze poważniejszej Polityki, która podobno była organem KCPZPR, chociaż o tym nie wiedziałem.

  97. wiesiek a co ty bys zrobil w czasie 2 lat i jak by ci caly czas ktos doly kopal ,przypomnij sobie konstruktywna krytyke p.rokity i p. tuska przy akompaniamencie mas mediow, te biale miasteczka dowozenie kanapek te sluszne bunty narodu .a teraz premier prosi o spokoj , a niech sprobuje wlasnej medycyny . a co do osiagniec p i s poszukaj sobie na internecie co ja ci tu bede linki przepisywal. czesc

  98. Antonius
    Nie robaki toczą blog tylko przez tematykę gejowsko samolotową ku mej radości przebił się problem wolności słowa. Cieszę się, że zmuszony okolicznościami podjąłeś ten temat – uznawany jeszcze nie tak dawno przez Czesława za moją obsesje. Jak się okazuje w przypadku większości blogowiczów głównie praktyka ma wpływ na rozumienie tak abstrakcyjnych wartości politycznych jak wolność słowa. Dobrze się więc stało, że ingerencja moderatora wyczuliła Cię na ten problem.
    Pozdrawiam

  99. Niegramatyczne i nieortograficzne brednie niekumatego władeczka ukazuja sie bez przeszkód i moderator nie poprawia mu „zembów” na zęby.
    Chyba rzeczywiscie ma jakies chody na tym blogu.

  100. wladeczek pisze:
    2011-07-08 o godz. 15:55

    Jakiś most w Warszawie i więcej niż 2 km autostrady pewno dałoby się zrobić…..
    Niestety, cała energia została skierowana na gonienie króliczka- Układu…..
    Zresztą, kto miałby to robić? Kadry jakieś słabiutkie.
    Jeżeli natomiast o rozwalanie chodzi, to są mistrzami.
    Taki antyMidas……..

  101. Czesławie nie stać cię nawet na dotrzymanie obietnicy o tygodniowej abstynencji od komentowania.
    A tak się już cieszyłem!
    Piszesz, że „nie napisałem jednego nieprawdziwego zdania”‚
    Aprzecież uznany ks. filozof Józef Tischner tweirdził, że są trzy prawdy ”
    prawda,
    tyz prawda,
    i g…. prawda!
    Jeżeli zaś chodzi o wiek to niestety jestem od Ziobry prawie dwukrotnie straszy,

  102. Nasz Zbynio kłamczuszek zabrał głos po raz kolejny:

    „Zbigniew Ziobro już zdążył odnieść się do tego, co mówił szef „Wprost”. Jego wypowiedź przytacza Tomasz Machała w serwisie „Kampania na żywo”: „Jeżeli Tomasz Lis zajmuje się donosami anonimowych donosicieli, to jest to miarą jego rzetelności dziennikarskiej. Jeżeli chce korzystać z takich źródeł, to może to robić, pod warunkiem jednak że nie będzie upowszechniał instynuacji, kłamstw i kłamstewek. Lis popełnia podwójny grzech: donosicielstwa i insynuacji. Tomasz Lis powinien mieć na względzie odpowiedzialność zarówno sądową, jak i dziennikarską”.

    Hmm, kto ostatnio płacił za insynuacje i zamawiał w programach TV płatne reklamy z przeprosinami? Demencja starcza w jego wieku i luki w pamięci świadczą o poważnych problemach zdrowotnych…….
    Może powinien złożyć mandat i się leczyć?

    O insynuacjach wychodzących z jego ust, nie wspomnę…..

  103. Jest taki amerykański dowcip. Do tonącego człowieka podpływa rekin, podnosi go na grzbiet, podpływa z nim do plaży i wysadza na brzeg. – Dlaczego mnie nie pożarłeś, dlaczego to robisz – pyta zdumiony pływak. – Z solidarności zawodowej – panie mecenasie.

    To był dowcip o prawnikach, ale jakoś wydaje się uniwersalny. Swoją drogą, solidarność zawodowa, to piękna cecha.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75968,9915074,Nasze_brukowce_ani_slowa_o_upadku_brukowca.html#ixzz1RWsL4f7l

  104. Kartko.Dziś,rano zajrzałem,,do Passenta”i wysmażyłem spory tekst popierający oba Twoje wczorajsze wpisy.Nie często,ostatnio zdarza nam się zgadzać ale i mnie wyjątkowo ubodło,że zamiast rozbierać,,do gołego”wystąpienie Tuska przykładamy ręki(no raczej chyba klawiatury)do przedstawienia ,, tego tam”i windujemy niechcący na najważniejsze wydarzenie,,naszej”świeżej prezydencji.Tony wprawdzie drwiąco-krytyczne tylko po kiego taka skala jak warte to to ledwie wzmianki?Nieśmiało (twoim śladem)odniosłem się do przemówienia Tuska,ufny w siłę tematu,kontent z siebie,wcisnąłem,,dodaj komentarz”.No i…stary baranie!Naucz się najpierw trafiać paluchem we właściwy klawisz a nie się bierzesz za politykę!Idź lepiej odpal kosiarkę,to ci przynajmniej dobrze zrobi na brzuch!Chyba zrobiło,choć na oko nie widać ale wytrzęsło mi chociaż szybkość słowa bo na cenzurę zwalić nie mogłem.Antonio.Może i Twoja cenzura tak działa jak moja? Jean Paul.Znacznie lepsze chody miał wladeczek jak go pobór do wojska zaskoczył w podstawówce tylko jaki sens jest w spieraniu się z kimś kto wynajął kawalerkę w Terespolu tylko po to żeby być ostatnim który wstąpi do Unii?Pozdrawiam. Ps.Karwoj8.Czesław i owszem,bywa czasem porywczy(czuć pasje we wpisach)ale rzetelności i merytorycznej argumentacji trudno mu odmówić.Ty natomiast,swoimi wpisami dowodzisz coraz częściej,że siwa broda mędrcem nie czyni choć znasz trzy prawdy księdza filozofa.

  105. Czesław.Daruj.Wiem,że nie potrzebujesz adwokata ale tak jakoś mi wyszło.Ciesz oko wnukiem i pisuj w tygodniu.Aż taki odpoczynek nie jest Ci potrzebny.Pozdrawiam

  106. Halen, bardzo mi miło, że Ci się moje wpisy spodobały. Mnie się spodobało przemówienie Donalda Tuska, ktorego wysłuchałem dwa razy. Szkoda, że z Twoimi komentarzami nie poszło jak trzeba i nie mogę ich przeczytać. Chyba coś szwankuje technicznie bo od kilku godzin ludzie się skarżą.
    Wielkie nadzieje wiążę z projektem unijnym, jestem szczęśliwy, że mam okazję żyć w takich czasach więc wspieram jak mogę polityków, którym dobro Unii leży na sercu. O ile często niepokoi mnie wewnętrzna polityka Donalda Tuska o tyle zagraniczna, w tym ta prounijna, mnie satysfakcjonuje. Chciałbym żeby te zasady o których mówił w PE panowały również w tej krainie. W gruncie rzeczy czepiam się Donalda Tuska tylko o to, że z tym zwłóczy.
    No ale też rozumiem, że „krawiec kraje jak mu materii staje”. Stąd biorą się moje apele by naciskać na rozdział panstwa od kk, dać ludziom więcej wolności, odciązyć ich od ciężaru danin płaconych na państwo itp, itd. Myślę, że lżej by było Premierowi gdyby czuł nasze wsparcie dla zmian – by czuł na plecach nasz gorący oddech. Gdybyśmy mu gremialnie mowili – „wprowadź wreszcie Kartę Praw Podstawowych, zbilansuj budżet, pogoń kk, wprowadź euro… Nic się nie bój, wytrzymamy…” Myślę, że mu tego wsparcia, naszej dynamiki trochę brak. To mam na mysli pisząc krytyczne komentarze.
    Pozdrawiam

  107. wladeczek pisze:
    2011-07-08 o godz. 14:58

    Staraj się czytać ze zrozumieniem – wiem, że to dla Ciebie trudne, ale napisałem tylko to co napisałem – nic więcej
    jeżeli jestes zwolennikiem, ze dla jakiegoś dobra można krzywdzic ludzi niewinnych to tylko Twój problem, ale w ostateczności takich jak Ty jest wielu i tego się boję

  108. @Czesław pisze:
    2011-07-08 o godz. 13:59

    Przeczytałem ten komentarz ponownie i bardzo dokładnie i doskonale rozumiem poza nazwą jednego przyrządu. Jest jednak coś wątpliwego. Piszesz, że załoga wcale nie patrzyła na wysokościomierze baryczne, a to chyba nie było tak. Do około 400 m podawali wysokości chyba z barycznego? Moja wiedza techniczno-samolotowa jest ograniczona do raportu MAK i filmu na youtubie i tam wydawało mi się, że „odległościowy” ma skalę, która się zaczyna przy 400 m i idzie w dół do – właśnie czy zera? (czyli bum!!!?). Czy tak jest czy tylko mi się wydaje? Jeśli myślę dobrze, to obciąża to jeszcze bardziej załogę, tzn. ich nieprzygotowania do tak trudnego zadania. Pilot nie miał żadnego wsparcia, bo nawigator nie znał rosyjskiego, a drugi pilot był bezwartościowy. Nawigator podaje wysokość, prawdopodobnie z lewego przyrządu ( pierwszego pilota), a ten podobno się przestawił, świadomie lub przez pomyłkę i to mogła komisja stwierdzić na podstawie czarnych skrzynek. Drugi pilot miał identyczny przyrząd, który pewnie pokazywał faktyczną wysokość nad pasem startowym (jeśli był ustawiony prawidłowo). Powinien być, szansa była, bo kontrolerzy podawali ciśnienie na lotnisku. Nie sądzę, aby oszukali, bo to dałoby się sprawdzić w instytucie meteorologii. Dlaczego drugi pilot nie zastanowił się, że słyszy co innego z ust nawigatora niż widzi na swoim przyrządzie, chyba że nie patrzył wcale tylko z pierwszym pilotem szukał szczęścia we mgle – kompletny brak zgrania załogi i podziału ról. Mam w związku z tym zasadnicze pytanie: Po cholerę są w samolocie dublowane wszystkie przyrządy, jeśli drugi pilot z nich nie korzysta?

  109. Wysłuchałam wypowiedzi posła Hofmana w „Piaskiem po oczach” i faktycznie poczułam się, jakby mi ktoś tego piasku sypnął…
    Pan poseł oświadczył zdecydowanie, że nie było na drodze lądującego samolotu prezydenckiego żadnej brzozy i jest to udowodnione już od dawna. Poważni ludzie nie powinni takiej bezsensownej informacji brać pod uwagę. Przyznaję, że mnie zamurowało 😯
    Co na to blogowi znawcy tematu ❓
    Nasypali piasku! Ale numer 🙄

  110. Niezmierną satysfakcję sprawil mi występ Ziobry.Niewiele czasu minęlo a sam Prezes mówil coś zupelnie innego.Znawcy z TVN natychmiast wysnuli z tego wniosek o istnieniu frakcji w partii Prezesa.Do wczoraj o tym ani slowa.Kto uwierzy we frakcje, w partii wodzowskiej?A może chodzi o wizerunek Prezesa?Czyżby za opowiadane przez pisowych polityków idiotyzmy odpowiadal Ziobro i jego ludzie?Z calą pewnością, wszystkie dzialania PiS inspirowane byly przez europarlamentarną frakcję Ziobry.Kaczyński za nic nie odpowiada, bo byl na prochach.Podobnie reszta hunwejbinów.TVN wyjaśnil wszystko i spokojny, poczekam do wyborów, by glosować na tę z partii, której cala aktywność, w okresie rządów, sprowadzala się do aresztowań.

  111. Władeczek mi się podoba, tak jak inni przepytani w sprawie osiągnięć Pis….
    Z pamięci, więc mogą być błędy

    „na koniec w ładownicy szukała i nie znalazła
    i żołnierz pobladnął
    nie znalazłszy ładunku już bronią nie władnął
    i czuł, że go pali strzelba rozogniona
    odwrócił się i upadł
    nim dobiją skona”…….

    Anunicja PiS się wyczerpuje, kolejny żołnierz szukając argumentów ginie……

  112. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-08 o godz. 19:25
    „Myślę, że lżej by było Premierowi gdyby czuł nasze wsparcie dla zmian – by czuł na plecach nasz gorący oddech. Gdybyśmy mu gremialnie mowili – „prowadź wreszcie Kartę Praw Podstawowych, zbilansuj budżet, pogoń kk, wprowadź euro? Nic się nie bój, wytrzymamy?” Myślę, że mu tego wsparcia, naszej dynamiki trochę brak. To mam na mysli pisząc krytyczne komentarze.”

    Szanowny Kartko z podróży,
    Ty tak poważnie o tej Karcie Praw Podstawowych?
    Przecież jeśli zostanie wprowadzona, to państwo polskie będzie musiało wykonywać wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka! – gdzie przegrywa jedną sprawę za drugą i ma mistrzostwo świata w ilości składanych przeciw niemu zasadnych skarg. Tusk ze swoim rządem musiałby zaprzestać kontynuacji rozwijania tego opresyjnego państwa, którą zapoczątkował rząd Kaczyńskiego.
    To nie w jego stylu. Obudź się, bo jak nie przestaniesz wypisywać hymnów pochwalnych na temat przemówienia Tuska, to pęknę ze śmiechu. Tusk to zdolny facet, jak Barozo, ten już na drugą kadencję się załapał. To tuskolenie to jak barozowanie, nic nie wnosi i tak naprawdę jest bez znaczenia. To takie chrzanienie w bambus i nic więcej.

    Pozdrawiam, Nemer

  113. Drogi Antoniusie, radiowysokościomierz powyżej 400 m jest po prostu nie przydatny do niczego. Jego ewentualna rola rozpoczyna się poniżej tej wysokości (i taką ma skalę, od 400 m do zera), głównie w lotnictwie myśliwskim i myśliwsko-bombowym, w czasie lotu na małej wysokości i w lotach koszących. Dlatego przed obniżeniem lotu poniżej 400-tu m podawali odczyt (bardzo wątpię czy prawidłowy, ze względu na wadliwe manipulowanie ciśnieniem barometrycznym, o ile w ogóle coś ustawiali, o czym chyba wiedzieli, bo poniżej 400-tu m. świadomie przeszli na korzystanie z danych radiowysokościomierza, który od tego właśnie momentu rozpoczął pracę) z wysokościomierza barometrycznego, bo jego błędne dane jeszcze niczemu nie zagrażały. Niżej, powtarzam, świadomie rozpoczęli korzystanie z radiowysokościomierza ze znanym skutkiem!!
    Przy okazji: ten drugi przyrząd to wariometr, który pokazuje tempo wznoszenia się lub zniżania, w m/sek (przyrost ciśnienia barycznego w czasie oznacza opadanie, spadek ciśnienia w czasie pokazuje wznoszenie się samolotu. Proste, prawda?)
    Dziękuje, panie @Halen za wsparcie (18.58 i 19.07 dnia 8.07), wątpię, czy w Rowach będę miał dojście do Internetu.
    Droga pani ANCA_NELO (21.01 dnia 8.07), tę brzózkę o średnicy około 40 cm u podstawy, nazwałem drzewem pierwszego kontaktu (nawet sam Kaczyński negował, czy takie drzewko mogło zaszkodzić pancernemu Tupolewowi), ku uciesze Gospodyni, pod którym wieńce i kwiaty składali prezydenci RP i FR, w pierwszą rocznicę katastrofy smoleńskiej, ponieważ jednemu prezydentowi nie odpowiadała nowa tablica zamontowana w miejsce tablicy wdów smoleńskich (Komorowskiemu), a drugi przystał na kompromisowe drzewo pierwszego kontaktu, w którym do tej pory tkwi zapewne kawałek skrzydła Tupolewa (o czym Hofman doskonale wie, tylko udaje idiotę). Udaje idiotę, ponieważ Antoś-policmajster ogłosił nową teorię (pachnącą oczywiście zamachem), że na wysokości 15-tu m samolot został obezwładniony!! Jak i czym, Antoś nie precyzuje, pozostawia to do przemyślenia ciemnemu ludowi! To tyle, serdecznie pozdrawiam wszystkich, Czesław R.

  114. @ANCA_NELA pisze:
    2011-07-08 o godz. 21:01

    Nie jestem znawcą tematu radzieckich brzóz. Słyszałem o „Bieriozce”, ale to chyba był zespół (mający witać prezydenta tysiąclecia), który miał przylecieć razem z samochodami tym Iłem, który nie wylądował z powodu mgły. W takim razie Hoffman mówił prawdę – takich „bieriozek” nie było – nie dowieźli jak towary w PRL i to mogło prowadzić do nieporozumień, myśmy mylnie założyli, iż chodzi o zwykłe drzewa, co za idiotyzm z naszej strony i podłość „Komoruskiego”, że przed nieistniejącą brzózką złożył kwiaty zamiast pod tablicą, ale czegóż można oczekiwać od człowieka, który po trupach i przez porozumienie dochrapał się miłej fuchy, która bezsprzecznie należała się komu innemu.
    Wrzask członków załogi (te kurwy!), gdy zaczepili o coś tajemniczego, co połamało skrzydło i spowodowało obrót samolotu „nóżkami” do góry to były te tajemnicze szczęki, którymi obezwładniono samolot – „zdradzonych o świcie”, na wysokości 15 m nad ziemią. Czekam na zdjęcia szpiegowskie tych strasznych macek, uzyskane przez harcerzyków Macierewicza. Takie rzeczy są możliwe, widziałem w jednym z Bondów, jak otworzyła się paszcza pirackiego statku kosmicznego (jak w Diunie te robaki pustynne) i połknęło Challengera lub inny wahadłowiec. Jest tylko jeden problem. Statek obezwładniający też ryzykuje rozbicie się na tak małej wysokości. Gdybym ja szykował zamach, zrobiłbym to pół kilometra od ziemi, korzystając z tej helowej mgły.

  115. Wiesiek59(8-07-g.22:25)
    Amunicja PIS się wyczerpuje?
    Hola, hola, jakby powiedział euro – Cymański. Pozostaje jeszcze bagnet. Ten od broni (i od Władeczka, ale Broniewskiego)
    bo
    „Są w ojczyźnie rachunki krzywd
    Obca dłoń ich też nie przekresli (…)
    Bagnet na bron
    Trzeba krwi”

  116. mag pisze:
    2011-07-09 o godz. 08:07

    Odmawiam daniny krwi w imię czyichś chorych urojeń.
    Mesjaszy, wodzów, wielkich przywódców, było chyba dość w historii Europy.
    Teraz proponuję księgowych, nie narażają swoich obywateli na hekatomby…

    Księgowy przeliczy że wojna to nieopłacalna inwestycja. Handel śmiercią i owszem……
    Masło czy armaty, taki był kiedyś wybór, obecnie jest podobnie.

  117. Nie da się czytać tego grafomaństwa pełnego wyższości nad resztą świata a szczególnie nad „tymi z PiS.

    Oczywiście nie mogło zabraknąć „św. Blidy”

    jak to mawia młodzież ŻAL.PL

    Skąd się biorą tacy frustraci? Czy to nieszczęśliwe dzieciństwo – czy może brak ciepłej atmosfery rodzinnego domu? No ale od pracowników Agory za dużo spodziewać się nie można…

  118. halenie
    jasnym jest, że siwa (?) broda mędrcem nie czyni, ale czasami (czy bez pasji?) pozwala krytycznie spojrzeć na innych.
    Czesław nie zamierza puścić płazem mojej oceny o sobie – chociaż prawdziwa cnota krytyk się nie boi – i po próbach wpłynięcia na mnie, abym a to zmienił swoje opinie a to, abym wogóle zniknął z tego bloga postanowił mnie opisać.
    Za to w jakim towarzystwie, ho, ho…
    Znowu jako znawca tematu.
    W dwóch zdaniach – a pisane to jakby inaczej bo z pasją – ocenił Czesława Bieleckiego (chociaż w kolejnym zdaniu nazwał go Kieleckim) jako architekta nieudacznika, następnie Waszczykowskiego jako dyplomatę nieudacznika a w kolejności mnie jako szarego blogera ZEREM.
    Oczywiście wsparte to „rzetelną i merytoryczną argumentacją”.

    Każdy patrzący z boku powinien się domyśleć, że poruszane przeze mnie osobiste wątki próbują w jakiś sposób poruszyć w tym zastałym stawie smoleńskim zaśmiergłe wody powtarzanych bez końca argumentów.

    Odwrócić od nich uwagę a skierować dysusję na o niebo ważniejszą sprawę niepodpisanej a obiecanej przed czteroma laty przez Tuska Kartę Praw Podstawowych obywateli UE.
    Odwrócić uwagę i skierować ją na ocenę przestrzegania szeroko rozumianych wolności w naszym kraju.
    Odwrócić ją i skierować dyskusję na wszystko co boli zwykły ” ciemny lud”.

    Staram się powstrzymać odruchy wymiotne, kiedy słyszę o mgle, brzozie, skrzydle, wariometrze itp.itd.
    I zdaje się, że jestem wyrazicielem opinii tej milczącej większości, tego „ciemnego ludu”.
    Możecie się obrażać, możecie obrzucać mnie inwektywami, możecie się popierać i występować w obronie swojej koterii, ale wiedzcie, że większość żyje zupełnie innymi sprawami niż smoleńszczyzną bądź Ziobrem.

  119. Czeałąw i Antonius nie zawiedli 🙂
    Bardzo dziękuję za wyczerpujący komentarz i oczekuję dalszych rewelacji posła Hofmana, bo poinformował, że są jeszcze kolejne, zamówione ekspertyzy zagranicznych, niezależnych fachowców i te dopiero pokażą całą gołą prawdę 😯

    No to przypomnę słowa przepięknej piosenki, która w czasach mojego dzieciństwa była śpiewana i inscenizowana na szkolnych akademiach…
    Widziałam ja brzózkę, wiatr silny w nią dął!
    Dla swojej igraszki gałązki jej giął.
    Tak stała złamana, aż brakło jej sił…
    Wtem promień słoneczny za góry się skrył….


    Podczas gdy dziewczynki śpiewały, solistka ruchami rąk, z wdziękiem pokazywała, co robi brzózka 😥

  120. I zdaje się, że jestem wyrazicielem opinii tej milczącej większości, tego ?ciemnego ludu?.
    #
    … No tak… Taką opinię najlepiej wyrażać milczeniem.
    W mowie i w piśmie 🙂

  121. ..jeden z politykow kiedys okresli kim jest pan Ziobro ,ZEREM,,

  122. Wiesiek59
    Przecież ja sobie kpię z tych oszołomów pisowskich, a Ty składasz powazną deklarację pacyfistyczną.

  123. mag pisze:
    2011-07-09 o godz. 10:56

    Wada charakteru…….
    Wszystkich traktuję poważnie.

  124. Na świętość pani Jakubiak zapracują zatem inne kobiety. Jeżeli ustawa przejdzie, ofiary gwałtów i dziewczynki, które w ciążę zajdą w wyniku kazirodztwa, będą rodzić.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,9911359,Swietosc_cudzym_kosztem__Antyaborcja_na_kampanie.html#ixzz1RbSCYnoL

    Mocno napisane…….
    I tak cudzym kosztem osiągną niektórzy OSOBISTĄ świętość.

  125. Wiesiek59 – To szczera prawda. Do raju jedzie się karawanem zaś do świętości najwygodniej na czyimś grzbiecie odpowiednio zgiętym. Wtedy można przybrać odpowiedni wyraz twarzy i „trzymać rączki złożone, nie patrzeć w inną stronę”… To już z piosenki, którą słyszałam dziecięciem będąc.

  126. Drzwi otworzyły się cicho i z ciemnego pokoju do gabinetu wszedł Prezes. Jednak to co zobaczył Młody spowodowało że tak jak stał tak usiadł.

    http://nocri.blox.pl/2011/07/Projekt-PJN-Brytanic-tonie.html

    pozdrawiam i zapraszam pani Janino.

  127. W 2004 r. Jarosław Kaczyński chciał, żeby kandydaci do parlamentu przedstawiali zaświadczenia o badaniach psychiatrycznych. Postulat ten powtórzył rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski (popierany przez PiS), który chciał wprowadzić taki nakaz do konstytucji albo do ordynacji wyborczej. Więcej, chciał nawet, żeby psychiatrycznie byli przebadani także kandydaci na urząd premiera i prezydenta. Warto czasami sięgać do źródeł.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75968,9911458,Sepy_i_Kempy.html#ixzz1RbY3XQqJ

    Ech ten Kalizm i krętactwa na każdym kroku, podniesione do rangi jedynie słusznej ideologii…..
    A internet pamięta. Warto niebożątkom przypomnieć wolty przez nich czynione.
    Postuluję kwarantannę, zero transferów, to może być zaraźliwe.
    Co będzie gdy pani Kluzik zainfekuje PO?

  128. jak czlowiek pokroju Ziobry ma czelnosc komentowac i cokolwiek oceniac w kategoriach honoru,praworzadnosci i sumienia?Nie jest tajemnica ,jaki byl ten pan na studiach,jak donosil na przyjaciol,zeby ocalic swoj tylek.Dzisiejszy jego mariaz z ultrakatolickimi mediami,sluzba u prezesa czy fundamentalno-prawicowe tyrrady,to tylko przykrywki slabego charakteru,braku oglady i honoru.W rankingu najwiekszych szkodnikow i gorszycieli sumienia wygrywa zawsze donosiciel,typ wstretny sam w sobie,obly i oslizgly jak waz.Polska powinna wystrzegac sie takich synow jak Ziobro,bo szkodza jej samej i jej wizerunkowi!

  129. Jestem zwolennikiem pewnego srodka zarówno w życiu jak i w polityce. Nagonka na Pana Ziobrę jest tak samo przesadzona jak hura optymizm przed polską prezydencją. W ustach Pana Ziobry stwierdzenia o polowaniu na wolność słowa w Polsce to hipokryzja i czysta polityka z drugiej strony takowej wolności nie mozna mu zabronić choćby to była trybuna Parlamentu Europejskiego. Czy to wypada, zwłaszcza w tak uroczystej chwili, czy nie wypada to kwestia drugorzędna choć zapewne istotna. Ciągłe ostrzeliwanie się zwolenników PO to moim skromnym zdaniem błąd. Nie widzę w działaniu PO wyraźnej strategii walki politycznej, zaplanowanej gry politycznej poprzez atak zaplanowany i konsekwentnie realizaowany. Pan Ziobro swoim wystąpieniem wyszedł na harcownika a nie hetmana. Ktoś celowo zrobił z niego pionka w grze politycznej, dał się wmanewrować w idiotyczne wystąpienie. Kaczyński jako gracz okazał się przebiegły i pokazał, że lepiej być z nim niż przeciwko niemu. Niszczenie przeciwników politycznych to jego specjalność. Pozdrawiam

  130. Słuchajta ludy!
    Stary kawaler żyjący z kotem właśnie przemawiał
    i uczył kobiety dzieci rodzić, a także obiecywał im mieszkania 😉

    Zapomnial, że już nam obiecywał 3 miliony mieszkań ?
    Zapewne zapomniał, ale my pamiętamy, że merde z tych obietnic wyszło 🙁

  131. Wyłowiłem z prasy kilka co ciekawszych kąsków- cytatów polityków PiS sprzed kilku miesięcy i ich obecnych poglądów.
    Zdumiewa mnie bezczelność niektórych stwierdzeń. Człowiek musi mieć jakiś kręgosłup, system wartości…
    Ale najbardziej zadziwia mnie niezmienne poparcie hucpiarzy mijających się z prawdą i łamiących prawie codziennie ósme przykazanie, ze strony Kościoła Katolickiego. Tego podobno depozytariusza wartości, moralności i patriotyzmu.
    Jedynym wytłumaczeniem może być jedynie fakt, że zasiadają tam bardzo podobni ludzie.
    „kruk krukowi…..”

  132. Od pierwszego czerwca Ministerstwo Pracy zmniejsza refundację składek ZUS dla osób niepełnosprawnych prowadzących działalność gospodarczą o 40% dla osób z umiarkowanym stopniem i o 70% dla osób z lekkim stopniem niepełnosprawności. PO oszczędza po cichu i na najbiedniejszych. Może lewicowość Pani się tym zajmie, a nie folklorem typu Ziobro, który jest non-eventem rozdmuchanym do rozmiarów niebotycznych. Pozdrawiam.

  133. Nemer z godz. 23:40
    Dziękuję za podjęcie tematu. Ale na wstępie mała poprawka. Karta Praw Postawowych nie ma finansowo nic wspólnego z orzeczeniami Trybunału Praw Człowieka. Za łamanie tych praw – rownież na drodze sądowej – RP i tak placi. Do tej pory wypłaty odszkodowań wyniosły ponad milion zlotych i ponad milion euro. Jak piszą eksperci Helsińskiej Fudacji Praw Człowieka wysokość odszkodowań zostanie zwielokrotniona, bo Trybunał ma już dość bezczynności władz RP – jest przytłoczony i znużony ilością skarg na nasze wladze. W ilości skarg na sto tysięcy obywateli mamy zaszczytne pierwsze miejsce w Europie. Nawet Rosja putinowska nie uzyskuje tak wysokiego wskaźnika.
    Tak więc Donald Tusk miga się od przyjęcia Karty nie z powodów finasowo-budżetowych tylko emocjonalnych – ze strachu przed klerem, bowiem jej zapisy uniemożliwiały by dyskryminację rozmaitych mniejszości – w tym religijnych i seksualnych. A kler bez dyskryminacji nie wyobraża sobie tzw ewangelizacji.
    Radosny ton mych komentarzy po przemowieniu Donalda Tuska w PE – który Cię tak rozbawił – miał na celu zachęcenie Blogowiczow do dyskusji o przestrzeganiu wartości europejskich w naszym kraju. Chodziło mi o to by porównać deklaracje Premiera z realiami państwa ktorym rządzi. Niestety sprytnie skierowana dyskusja na bełkot Ziobry uniemożliwiła tę wymianę poglądów. Umknęła też uwadze Blogowiczów symboliczna zbieżność proeuropejskiego przemówienia Premiera z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego o zgodności z konstytucją RP sadzania ludzi na trzy lata do paki za obrazę prezydenta. Akurat wtedy gdy premier w Strasburgu zapewniał o swym przywiązaniu do wartości europejskich TK w warszawie sankcjonował prawo sprzeczne z tymi wartościami. Dodam, że wyroki z tego artykułu są taśmowo uchylane przez Trybunał Praw Człowieka. Ostatnio baskijskiemu terroryście, który zelżył króla Juana Carlosa wypłacono 20 tysięcy euro odszkodowania za wyrok, który dostał za ten czyn. Ponieważ chłopina siedzi za terroryzm odszkodowanie jest jak znalazł – będzie miał na fajki.
    Tak więc Nemerze mimo zachęcającego tonu komentarzy nie udało mi się doprowadzić do dyskusji wykraczającej poza tutejszy nudny standard o złym Prezesie i dobrym Premierze. Niestety, tak to jest zazwyczaj.
    Pozdrawiam

  134. Prezio raczył zabrać głos na kongresie kobiet:

    „Trzeba chronić godność kobiet w Polsce – mówił Jarosław Kaczyński na Kongresie Kobiet Prawicy. Prezes PiS zapowiedział zwiększenie kar za gwałt i skuteczną walkę z molestowaniem i wykorzystywaniem seksualnym.”

    JEGO władze państwowe będą walczyć, walczyć, walczyć??
    10 lipca wchodzi w życie nakaz eksmisji z domu Agnes Trawny.
    Sędzia w wyroku stwierdził, że sąd wyrokuje w ramach przepisów, a nie polskiej racji stanu.
    Analogia pomiędzy tymi przypadkami jest.
    Prezes mówi??.
    W jego wizji państwa pobrzmiewa Ludwika XIV państwo to ja.
    Problem jest taki że nawet absolutyzm bywa oświecony??.

    Ciekaw jestem czy dojdzie do samoukarania?
    -małpa w czerwonym była zniewagą
    -stokrotka, mam cię na krótkiej liście, groźbą
    -O Jakubiak i Kluzik też jakoś dziwnie się wypowiadał?..

    I takie coś usiłuje być wzorcem?..
    Może zacząłby od siebie?
    Poza tym, ciekawym wątkiem byłyby osobiste doświadczenia. Księża wypowiadają się na temat moralności i seksu. Kaczyński podobnie? Teoretyzuje?

  135. Czesławie!

    Pewne drobne uwagi z ostatniego komentarza wydawały mi się nieścisłe i przejrzałem jeszcze raz stenogram rozmów. Z niego wynika, że kontrolerzy kilkakrotnie pytali załogę, czy są już na 500 m, skąd mieli iść w siną dal – lub lądować. Ja się na tym nie znam, ale jeśli ktoś pyta „czy zajęliście już 500 m” (odpowiedź twierdząca) to chyba ma na myśli, że samolot opadał z dużej wysokości aż do tej wysokości i porusza się teraz poziomo i czyha na decyzję – albo na „glissadę” i próbę lądowania, albo polecieć na inne lotnisko? Wtedy problem z bardzo szybkim opadaniem – za szybkim – było wynikiem złego obliczenia kąta zniżania i co gorsze, „korekcje” zależne od ukształtowania terenu. Ktoś twierdził, że pilot miał opracowaną własną koncepcję tej glissady z poprzedniego lotu (3 dni wcześniej), bo normalne lądowanie jest pod małym kątem z dużej wysokości. To widać dobrze na rysunku. Od siebie załoga nie podawała wysokości kontrolerom. Mieli kilkakrotnie podane ciśnienie 7-4-5 i „Robercik” ustawiał, bo pilot mu podziękował. Później pomyśleli o TAWS – pewnie aby nie zabrzmiał TAWS miał „Ziętek coś ustawić… „(coś przestawić?) i wtedy może był źle ustawiony główny wysokościomierz. Samolot był chyba na 500 m i zabierał się do lądowania. Ciekawe, jaka była decyzja prezydenta?
    Po odzywce 400 m (ostatni poprawny pomiar wysokości niezależny praktycznie od typu wysokościomierza), upłynęło 7 s czyli byli naprawdę 50 m niżej, gdy odezwał się TAWS (około 350 m) i wtedy zaczęły się schody. W tym miejscu ta nieporadna grupa lotników, niezgrana i zgubiona jak dzieci we mgle, mogła sugerować się słowami kontrolerów, że są na kursie i ścieżce – pewnie podświadomie przerzucili odpowiedzialność na kontrolerów, a powinni byli wiedzieć, że radar nie jest dokładny i bez widoczności ziemi nie wolno im zejść poniżej 100 m czy 120 m. Nawet według złego wysokościomierza byli dużo niżej i nie reklamowali awarii samolotu, klęli dopiero po zderzeniu z istotą „obezwładniającą”, czy to był wróg czy brzoza to nieważne. Rosjanie natomiast nawet nie przypuszczali, iż Polacy zechcą na chama lądować i też się pogubili. Nie mieli powodu przypuszczać, że załoga najważniejszego polskiego samolotu nie zna instrukcji jego obsługi. Załoga miała szereg istotnych informacji o lotnisku, co wynika ze strzępów ich rozmów w kokpicie: Wiedziała o jarze („dziura tam jest”), ale nie znali kształtu tej dziury, który był bardzo ważny, bo wrąbali się do ostatniej „dziurki” szerokiego jaru, lecąc kilka sekund równolegle do stoku – byli cały czas niby na tej samej wysokości 100 m, a naprawdę szybko spadali, o czym dobrze wiedzieli, wtedy powinni zareagować błyskawicznie – po okrzyku – „tu coś kurwa nie gra – uciekajmy”! Wiedzieli, że nie ma ILS’u i przez okno widzieli…gówno! Zapomnieli lub nigdy nie wiedzieli, że bez ILS’u piękny guziczek w wolancie nie zadziała – a mówienie bezdusznemu automatowi „odchodzimy” wtedy nie wystarcza, bo guzik jest tylko ozdobą. Ja nieraz klnę zwracając się do komputera… a on nic! Marzy mi się wtedy inteligentny komputer jak u Lema, podobno są już takie. Ostatni moment dla uratowania był kilka sekund później, gdy samolot znikał z radaru i kontrolery krzyczeli „horyzont”.
    Gdyby któryś z pilotów natychmiast po usłyszeniu tego pierwszego „horyzontu” poderwał samolot brutalnie do góry, a nie liczył na cudowne działanie automatu, którego nie mieli prawa używać w tych warunkach, wtedy zobaczyłby te nieistniejące brzózki pod sobą, lub urwali tylko kilka gałązek z czubków na Boże Ciało do ozdobienia ołtarzy. Tu chyba sprawa była psychologiczna – brak zgrania obu pilotów i oczekiwanie, że „kolega” zrobi to co trzeba, przejmie odpowiedzialność.
    Ostatnia podana przez nawigatora wartość wysokości była „20 m”. Skąd u Macierewicza tych 15 m? Samolot spadał około 7 m/s czyli prawe sekundę później M. coś zauważył w tym stenogramie? Ja nie!
    Piloci wiedzieli o dziurze i mgle, a zniżali lot dalej po wrzasku „horyzont”, gdy byli na 50 m realnej wysokości, czyli dokładnie na poziomie pasa startowego, potem już weszli głębiej w ostatni jar i pewnie wtedy ostatecznie zniknęli z radaru.

    Nie czytałem „Białej Księgi”, ale gdybym miał coś zarzucić rosyjskim kontrolerom, lub nie wierzyć w ich absolutną uczciwość, to nie jest to problem złej współpracy z załogą samolotu, bo nie mieli na to szans, gdyż ta załoga ich olewała dokumentnie, ale dziwny fakt, że akurat wtedy popsuła się nagrywarka video i nie można ocenić, czy ich odzywki – na kursie i ścieżce – były takie „na ser mater”, jak w typowym wojsku, czy faktycznie mieli tak kiepskie przyrządy, lub przekroczyli dopuszczalny zakres błędów. Ten fakt jest dla mnie podejrzany. Uważam, że zrobili dobrze nie odsyłając od razu na inne lotnisko. Ostrzegli lojalnie, że warunków do lądowania „njet”. Chwilę wcześniej zabronili innym Polakom lądować, a ci to mieli w…takie niedomówienie! To mieli teraz zabronić ważniakom w Airforce One nawet próby przyjrzenia się z bliska pasowi startowemu? Afera międzynarodowa gotowa, przecież na prezydenta czekali fani w Katyniu. Argument, że Rosjanie nie zadbali o lotniska zapasowe jest tak kretyński, że nawet nie warto z tym dyskutować. Załoga kilkakrotnie wymieniła te lotniska kontrolerom, którzy o to pytali, bo były w planie lotu – nieprzemyślanym, bo Witebsk był nieczynny. Czyja to była wina? Rosjan?

    Jak tak słyszę, że teraz raport Millera ma być „odpowiedzią” na raport MAK i ma uratować honor Polski, to chce mi się… tu też niedomówienie! Raport MAK nie był pytaniem, skierowanym do polskiego rządu, tylko oceną przyczyn katastrofy przez grono fachowców, aby Polacy mogli na przyszłość uniknąć Mirosławców i Smoleńsków, nie wymaga żadnej odpowiedzi, nawet jej nie oczekuje. MAK napisał co sądzi o końcowej fazie nieudanego lotu w przestrzeni powietrznej Rosji i może był pomocny komisji Millera, która na bazie tych samych materiałów doszła do konkluzji na temat przyczyn katastrofy, biorąc pod uwagę całokształt problemów, od organizacji lotu po względem administracyjnym, o przygotowaniu i profesjonalizmie załogi i ewentualnych nacisków pasażerów na załogę. Raport Millera nie musi być identyczny z raportem MAK, ale nie jest i nie powinien być traktowany jako próba ratowanie honoru Polaków, bo tych paskudnych ciemnych plam na honorze Polaków nawet biała księga nie wymaże. Czy winni katastrofy zostaną ukarani, o tym zadecydują sądy na wnioski prokuratur, wojskowej i cywilnej, czy za zły nadzór poleci ze stanowisk paru urzędników to sprawa premiera. Tak się składa, że w moim odczuciu tylko kilka osób z grona głównych winowajców jest przy życiu, reszta swoją głupotę już odpokutowała własnym życiem – niestety też cudzym ludzi niewinnych.
    W tym kontekście tylko jedna rzecz byłaby dla mnie ciekawa – zestawienie oryginalnego nagrania rozmowy bliźniaków z protokołem przesłuchania Jarosława K. przed komisją – próbowałbym porównać wersje i wyciągnąć wnioski.
    Niestety już chodzą słuchy, że raport może będzie podawany „maluczkim” tylko w porcji możliwej do strawienia przez niewyrobiony naród, więc raczej rewelacji nie oczekuję. Wszystko będzie tak jasne, jak okoliczności śmierci Pani Blidy w świetle dowodów „wygładzonych” pośmiertnie.

  136. Katastrofa w Smoleńsku wiecznie żywa, więc jeszcze dwa spostrzeżenia.

    Czy zwróciliscie uwagę na to, że strona Polska
    NIE POINFORMOWAŁA
    kontrolerów w Smoleńsku o tym, jakie polskie warunki minimalne zostały określone dla tego lotu?
    W następstwie tej nieprawidłowosci kontrolerzy posługiwali sie swoimi warunkami minimalnymi, znacznie łagodniejszymi niż te, które ustalono w 36. SPLT.

    I sprawa druga, znacznie poważniejsza.

    Niestety to polska załoga
    OKŁAMYWAŁA KONTROLERÓW W SMOLEŃSKU
    podając nieprawdziwe informacje co do wysokości w odniesieniu do płyty lotniska!!! 🙁

    Pośle Macierewicz, chcieliście prawdy, to ją macie – skumbrie w tomacie, pstrąg ;-(

  137. Przepraszam , ze pytam na tej stronie , ale dziwnym trafem to pytanie nie zostalo na stronie red. Passenta. Jaki jest obecnie stan funduszu „Okularnicy” ktoremu nieformalnie przewodniczy red.?Dziekuje z gory za otrzymana odpowiedz> .

  138. Ciekawostka z Wołomina……
    Ktoś napisał to z nerwem i smykałką. A taka miała być cała Polska….
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/wolomin-kiedys-miasto-mafii-dzis-pis

    Chłopcy tak dzielnie walczyli z układem że stworzyli…..własny……

  139. A może drodzy państwo zabierzecie głos na temat najnowszego a i chyba najgłupszego posumięcia Rządu a w rzeczywistiści resortu infrastruktury i – mój Boże – min. Grabarczyka? Czy w porozumieniu z min. Rostowskim?

    Wyobraźcie sobie, że dla samochodów ciężarowych (tirów i innych) wprowadzono naliczenia odczytywane automatycznie przez specjalne bramki z urządzenia wewnątrz kabiny auta.

    Oczywiście takie bramki są nieliczne i rylko na drogach krajowych bądź wyższej kategorii.

    Jako, że nie ma ich na drogach wojewódzkich, powiatowych i gminnych – budowanych zresztą z gorszych materiałów a także wąskich i zaniedbanych o niebo więcej niż te ważniejsze – od 1.07.2011 zaczęło się ich rozjeżdżanie.

    Właścicielom tych środków transportu się nie dziwię.

    Dziwię się kolejnej głupocie graniczącej z sabotażem naszego najmądrzejszego z mądrych rządu.
    Drogi krajowe i międzynarodowe będziemy mieli jak talala natomiast pozostałe stają się (większość z nich już jest) szlakami specjalnej troski.

    I nie chodzi już o komfort podróżujących, mieszkających przy tych szlakach, ale o BEZPIECZEŃSTWO poruszających się nimi użytkowników.
    Znowu będziemy płakać, że wzrasta na drogach liczba śmierci dzieci zmierzających do szkól. ludzi jadących do pracy.
    Bezpieczni za to będą kibice udający się na ME.
    Rząd, premier Tusk a już w spoosób szczególny min. Grabarczyk będą się pławić w chwale zbudownaych kilometrów autostrad gdzy tymczasem całe życie toczy się i umiera prze drogach pośledniejszej klasy.
    Kto będzie winien powstałej sytuacji?
    Oczywiście pan nikt!

    Jeżeli blogerzy a i opozycja nie podniesie tego problemu to staną wspólwinnymi wielu śmierciom.
    Mocne, ale prawdziwe!

    Wiem, wiem, że smoleńszczyzna jest dla niektórych religią, ale liczę na tych trzeźwiejszych.

  140. karwoju8…nie irytuj sie. ONI i tak tego nie czytaja, a poza tym sa wazniejsze sprawy. Jest kampania wyborcza, wiec wazniejsze jest osmieszanie rywali.

  141. No a co?, miał tam Tuska chwalić za te nieudolne rządy – i słabość struktur państwa?, Ziobro trochę się jednak wygłupił krytykując akcję ABW na tego studenta. Ostatni TK podtrzymał karalność za obrazę głowy państwa, i słusznie. Bo nie może być tak że jakiś cham nazywa prezydenta Polski „chamem” a sąd dekretuje że słowo „cham” nie jest obraźliwe dla prezydenta Polski, no bo jak potem szanować własny kraj?

  142. Ciekawa wiadomość
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/zaskakujaca-decyzja-kurskich-opuszczaja-polske,1,4787649,wiadomosc.html
    Zastanawiam się czy deklarowana decyzja wynika z tego, że sypie się Schoengen i najwyższy czas by zadecydywać gdzie spędzi się resztę życia czy raczej z kaprysu – jak opisuje eurodeputowany. Intuicja mi mówi, że chodzi o raczej o pierwszy motyw. Warto więc obserwować dalsze ruchy migracyjne tzw „sceny politycznej”.
    Pozdrawiam

  143. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-10 o godz. 12:26

    Z emerytury europosła nawet jednej kadencji można nieźle żyć……

  144. Uważam i uważałem, że Polska nie powinna przenosić swoich problemów na forum międzynarodowe, tylko powinniśmy się wspierać, tak jak wcześniej wspierałem śp. prof. Bronisława Geremka, prof. Danuta Hübner, czy prof. Jerzego Buzka. Nie jestem zadowolony z polityki krajowej Tuska, ale jeśli robi dobrą robotę na forum międzynarodowym i przedstawia dobry program polskiej prezydencji, to dlaczego mam nie poprzeć premiera mojego kraju? Nie przenośmy wojny polsko-polskiej do Parlamentu Europejskiego. Polacy nie powinni się opluwać za granicą i chciałbym, żeby PiS to zrozumiał.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wazni-politycy-pis-u-szykuja-sie-do-zmiany-prezesa,1,4787556,wiadomosc.html

    No i kolejny neofita nam się objawił……..
    Czy szykuje się następny transfer?
    Czy ci ludzie mają JAKIEŚ poglądy, czy są ludźmi bez właściwości?
    Jakaś moralność by się przydała….nawet w polityce….

  145. Wiesiek59
    Przypomina mi się grudzień 1981 roku. Gdzieś od 10 grudnia zaczęli znikać moi znajomi zaangażowani w „Solidarność”. Byli i nie ma! No ale nikt do ich kilkudniowej nieobecności nie przywiązywał wagi. Później okazało się, że dziwnym trafem akurat w te ostatnie trzy dni zdążyli przekroczyć granicę. Nawet jak się okazało przed wyjazdem sprzedać zdązyli to co nadawało się do sprzedania, by z gołym tyłkiem nie zaczynać nowego życia. Gdy poczciwi patrioci gnili na strajkach ci myślący podejmowali decyzje o przyszłości na podstawie jakichś informacji od ustosunkowanych wujków i kuzynów z MSW.
    Warto o tym pamietać obserwując migracyjne decyzje rodziny Kurskich. Schoengen sie sypie i nie wiadomo czy na naszych granicach od jutrzejszego świtu znów nie wyrosną bramki. Kurcze, starość z Prezesem i Donaldem Tuskiem … . Przerażające… .
    Pozdrawiam

  146. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-10 o godz. 12:51

    Przeczytaj wywiad z Kamińskim……

    Ciekawy jest passus:
    „- Kiedy może dojść do zmian w PiS?

    – Grono ważnych polityków PiS-u szykuje się do zmiany prezesa tej jesieni, tylko że to będzie zmiana w rękawiczkach. Oni nie chcą dokonać królobójstwa, zamachu, czy wyrzucenia lub upokorzenia Kaczyńskiego. Nie chcą walczyć z prezesem. Ich scenariusz jest prosty. Prezes zostanie honorowym prezesem partii, ale zrezygnuje z władzy w tej partii. Zostawią prezesowi ochronę i cały kosztowny gigantyczny anturaż, który daje Kaczyńskiemu to co jest mu najpotrzebniejsze, czyli brak kontaktu z normalnym życiem. Kaczyński nie chce mieć kontaktu z codzienną rzeczywistością i dlatego potrzebuje ochroniarzy, limuzyny, asystentów itd.”

    Porównanie do dworu, koterii, stronnictw, było trafne, jak z tego wynika.
    Dwór władcy absolutnego to nie demokracja. Spiskowcy jednak są……
    Królobójstwo na ziemiach polskich nie występowało, ale prezesobójstwo to nowa świecka tradycja?

  147. Wiesiek59
    Wczoraj nocą czytalem zajawkę tego wywiadu ale nie wydaje mi się to prawdopodobne. Prezes ma olbrzymi potencjał polityczny, który wkrótce się objawi. Kamień na kamieniu w pis-ie nie zostanie ale Prezes będzie trwał wiecznie. Dobre 30 procent elektoratu kocha Prezesa a nie pis. Tylko Prezes jest symbolem, uosobieniem polskiej frustracji. Kamiński plecie tylko po to by o sobie przypominać.
    Pozdrawiam

  148. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-10 o godz. 13:15

    Cóż, niektórych podnieca walka frakcyjna, innych ruchy frykcyjne…..

  149. Wiesiek59
    Pis to partia wodzowska oparta na charyźmie Kaczyńskich. Inspirowanie walk frakcyjnych nic nie da. Jedyna sensowna droga to pozyskać ich elektorat czyli pokazać im, że to czego się boją jest dla nich szansą. Samoobrony nie wykończyła seks afera czy represje Prezesa. Samoobronę wykończyła Unia dając chłopom doplaty. Za dopłaty sprzedali Leppera. Więc trzeba po prostu myśleć nad zmianami, które rozbroją frustrację elektoratu pis. Trzeba iść do przodu po prostu nie oglądając się na nich..
    Pozdrawiam

  150. bacho ja się nie irytuję.
    Jest mi po prostu smutno.
    Może nie jest mi smutno a tylko czuję się głęboko zawiedziony.
    Blogi Paradowskiej, Passenta uważałem za jedne ze światlejszch, ale nie tylko te opanowała gromada ludzi patrzących z oddali bądź zapiekłych zwolenników PiS i w olbrzymiej większości PiS bis o nazwie PO.
    Obie te frakcje nakręcające nienawiść do siebie a obliczoną na realizację chęci zdobycia fruktów (czytaj apanaży wynikających z rządzenia) nie cofają się przed żadnym (nawet haniebnym) działaniem.
    Rozwłóczenie opinii w 100% laików – a robiących za znawców – na temat smoleńszczyzny – pisałem już : skrzydło, brzoza, wariometr…
    Piętnowanie – już przez 9 dni – nic nie znaczącego wystąpienia Ziobry co zwę ziobrowszczyzną w celu zatłuczenia opinii na temat sytuacji finansowo – gospodarczej kraju.
    Wyśmiewający (hi, hi, hi – Migalski, tvn 24) lub pomijający wzniosłym milczeniem próbę przekazania preogramu SLD w dziedzinie infrastruktury, wcześniej rolnictwa, zdrowia i nowoczesnych technologii.
    Reagujących tylko na zaczepki lub krytyczne opinie o sobie samym natomiast nie widzący problemów np. w opisanej wyżej przeze mnie sprawie.
    Słowem Titanic w blogerowskim wydaniu.

  151. @karwoj8, 15:24
    A może ludzie uczestniczący w tym całym SHOW – chcą być nabierani?
    Nabierani zarówno przez PiS jak i PiS bis, czyli PO?
    Ale co byśmy nie mówili, to należy głosować na PO.
    Głosować 9 października na mniejsze zło, czyli PO.
    Pozdrowienia.

  152. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-10 o godz. 14:47

    W takim razie Wodza sprzedadzą za stołki…..
    Nie podważaj proszę praw psychologii. Wśród samców alfa zawsze dochodzi do walki o prymat, a czasem młody wilczek rzuca wyzwanie przywódcy stada.
    I zdarza się że to zdetronizowany przywódca ucieka z podkulonym ogonem…

  153. Spokojny
    nigdy nie głosowałem na tzw. „mniejsze zło”.
    Takiego po prostu nie ma.
    Jest to robienie wody z mózgu maluczkim.
    A nuż ciemny lud to kupi.
    Powtarzasz ponownie PO-wskie argumenty a to jest zwykła wyborcza „ściema” podlana ogłupiającymi argumentami.
    Pamiętam hasła UW, że SLD „mniej wolno”.
    Uważam, że nakłanianie kogoś, aby głosował na tzw. „mniejsze zło” jest niegodne szanującego si e polityka!

  154. @tommy
    A owszem Ziobro kłamał, bo ten od antykomor nie krytykował rządu tylko wyśmiewał prezydenta. Natomiast ABW zarekwirowała komputer, zresztą a polecenie prokuratury nie ze względu na satyryczną stronę tylko ze względu na grę gdzie strzelało się do prezydenta do zabicia go. Tego Ziobro też ne powiedział. Poza tym ów „biedny student” miał już wczesniej wyrok, więc takie niewiniątko to z niego nie jest. Ziobro ponad to zapomniał powiedziec jak za ich rządów np. służby po całej Polsce szukały bezdomnego Huberta za brzydkie słowo do L. Kaczyńskiego

  155. Wiesiek59
    No ale on przecież zmienia tych przybocznych jak rękawiczki, robi roszady na swoim dworze. Ile to już ekip od niego odchodziło? I nic – Prezes jak trwał tak trwa. Ta partia w gruncie rzeczy to tylko on. On jest jej podstawowym kapitałem. To jak w tym stalinowskim wierszu – „mowisz pis, myslisz prezes” Wywalenie jakimś cudem prezesa za burtę to koniec pis-u. Natomiast prezes bez problemu zbuduje sobie nową partię.
    Czy możesz sobie wyobrazić pis bez prezesa?
    Jedynym rozwiązaniem jest pozbawienie go elektoratu. Ale to wymaga głębokich społeczno-politycznych zmian, ktorych się nikt nie chce podjąć.
    Pozdrawiam

  156. @karwoj8, 18:22
    Ale na kogoś musimy oddać swój głos!
    Do tego dobrze, żeby ten głos nie był zmarnowany.
    Nie ma co marudzić i zagłosować za tym co już znamy.
    Stabilizacja i przewidywalność, co pozwala planować wszelaką działalność.
    To właśnie gwarantuje PO, chociaż dla mnie to PO Bis, tylko że bez TALIBÓW.
    Nie będzie fajerwerków.
    Za to będzie dużo CIEPŁEJ WODY, co osobiście gwarantuje Premier Tusk.
    Resztę musimy sobie sami zorganizować.
    Już nie wszystko zależy od rządzących.
    Byle nie przeszkadzali nam żyć i przy okazji – bogacić się, lub nie zbiednieć.
    Szkoda tego co pozyskaliśmy przez ostatnie 20 lat.
    Pozdrawiam.

  157. karwoj8 pisze:
    2011-07-10 o godz. 18:22

    Nauka zna owszem takie przypadki jak „szanujący się politycy” niestety, są one objęte ze względu na rzadkość występowania ścisłą ochroną.
    To gatunek „nie dotykać, podziwiać z daleka”….

    Jeżeli zaczną coś realnie robić, znajdą się jakieś teczki, taśmy, wypowiedzi sprzed 20 lat, niewłaściwi wujkowie i dziadkowie…….
    To tylko młodość może wylatywać nad poziomy. Polityk ma się nie wychylać i nie zawyżać poziomu…….

  158. spokojny pisze:
    2011-07-10 o godz. 18:43

    Dokładnie!!!
    Charyzmatyczni przywódcy i wizjonerzy, Ojcowie Narodu i Wodzowie, przyprawiają mnie o dreszcz niepokoju o przyszłość wnuków…..
    Co prawda Tusk bywa wyrywny- dopalacze, kastracja, raport Kalisza, ale na tle innych wypada dobrze. Ewolucja nie rewolucja.
    Mieliśmy szczęście…..

  159. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-10 o godz. 18:31

    Nie wiem ilu ludzi z zakonu PC od niego odeszło, Kluczem jest chyba łup ze Srebrnej……
    Linkowałem gdzieś wyżej materiał z Wołomina. Wart przeczytania i dyskusji.
    Tym bardziej że takie numery są codziennością w PO, PSL, PiS…..
    Biernym Miernym ale Wiernym jedynie wódz zapewni przyszłość….
    A gdy przyszłość jest niepewna?
    Zawsze znajdzie się jakiś von Stauffenberg……..

  160. Wiesiek59
    Czytałem ten tekst o Wołominie w Przeglądzie. Przyznam, że mnie rozbawił. Znaczy pis-owcy mnie rozbawili. No ale to sumie nic oryginalnego. Prowincjonalna polityka często się tak wyraża. Napatrzyłem się na to. Zresztą prasa relacjonuje co bardziej pikantne historie.
    Ostatecznie najważniejsze jest to, że nie ma przymusu mieszkania w Wołominie. A część bohaterów reportażu chyba nie przyjmowała tego do wiadomości. I to jest najsmutniejsze.
    Pozdrawiam

  161. Z interesującego reportażu na inny temat wyłowiłem jedno ciekawe stwierdzenie:

    „Był wspaniałym człowiekiem, prawdziwym lewicowcem. Mówił mi tak: „Nie jestem stalinistą. Prawdziwy komunista nie ma nic wspólnego ze Stalinem”. Ale gdy go pytałem: co pan sądzi o demokracji?, odpowiadał: „Jestem przeciwny. Prawdziwy komunizm to głos ludu, demokracja – to głos elit”.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75480,9901822,Krotki_kurs_fallometrii.html?as=2&startsz=x#ixzz1Rjjqxr7b

    I chyba coś w tym jest………
    Elity stać na kiełbasę wyborczą, nie stać na dotrzymywanie obietnic…..

  162. FAKTYCZNIE SIWIEC MALO ZASKOCZYL ,WSZAK MIAL POWIEDZIEC O DOKTORZE GARLICKIM ZAKUTYM W KAJDANKI NA OCZACH PACJENTOW I SETKACH ZMARLYCH PACJENTOW DR GARLICKIEGO W WYNIKU ZAMKNIECIA TRANSPLANTOLOGII NA 3 LATA ,WIEC TYLE KRWI NA REKACH .O BLIDZIE BYLO ,JEZELI TO BYLO SAMOBOJSTWO …

  163. A DZIS MIELISMY CHRZESCIJANSTWO STOSOWANE W WYKONANIU RADIA MA RYJA ZA POMOCA KIJOW ,PARASOLEK ,SZTANDAROW ,WALENIEM W TWARZ DZIENNIKARZY POLSAT NEWS .CZY BISKUPI SA DUMNI Z TEGO ,JAKI MAJA KOSCIOL TERAZ ?STALI TAM I GADALI BEZ SENSU ,ALE AWANTURY NIE WIDZIELI .SZKODA,ZE MUSIMY Z TEGO KOSCIOLA ODEJSC ,BO TO JUZ SEKTA .

  164. Ostatnie doniesienia z kraju sa takie, ze na Jasnej Gorze odbyl sie zlot sekty wyznawcow Kaczynskiego. Nie bardzo wiadomo, ktorego. Czy tego, ktory zostal ukrzyzowany w Smolensku? Samolot ma forme krzyza, prosze zauwazyc. Czy moze tego, ktory zmartwychwstal po katastrofie i teraz wieszczy? Tak czy inaczej, odbywa sie przyspieszona ewolucja niegdysiejszej partii w kierunku kosciola z wlasnym swietym, relikwiami, mitami, oraz mesjaszem. Ciekawe, ze Kosciol udziela tej sekcie swoich ambon, pomimo jawnie balwochwalczych zachowan sekciarzy.

    Oszczedze sobie i Panstwu stawiania logicznych pytan, bo na logike tutaj nie ma miejsca. Ciekawi mnie dalsza ewolucja nowego wyznania po przegranych wyborach. Przypuszczam, ze mesjasz oglosi moralne zwyciestwo oraz oskarzy druga strone o falszerstwa i przekrety. Byc moze nawet wezwie do krucjaty. Okaze sie pewnie, ze zmarly byl nie tylko swietym, co juz sie wlasciwie okazuje, ale takze czynil cuda, a nawet swiecil w ciemnosciach. Przypuszczam, ze Kosciol bedzie dalej udzielal nowemu swietemu gosciny kątem, tak jak dotad. Jednakze nie jestem pewien, czy otoczenie mesjasza nie zechce aby wrocic z oblokow na ziemie. W koncu dla otoczenia liczą sie posady, a swieta wojna jest jedynie srodkiem do celu. Czy mesjasz w dalszym ciagu bedzie wystarczajaco atrakcyjny nie tyle dla wyznawcow, bo o to nie ma obawy, ale dla otaczajacych go zimnych drani?

    Wszystko zalezy, ilu tych drani uda mu sie obdzielic posadami. Od tego zalezy dalszy los nowej religii.

    Mudmy sie.

  165. narciarz2 pisze:
    2011-07-11 o godz. 05:03

    Najpierw była gloryfikacja, teraz będzie deifikacja Kaczyńskiego i jego proroka……
    Pierwszy azylant za poglądy- Kurski, już jest.
    Za chwilę doczekamy się rządu na uchodźstwie? Gdyby jeszcze zabrali ze sobą wyznawców, lżej by się w tym kraju oddychało……

  166. CETERUM CENSEO KACZYZM ESSE DELENDAM!

    Nigdy nie ukrywałem, że moim zdaniem kaczym należy zwalczać na każdym kroku.
    Zwracam uwagę, że napisałem kaczyzm, a nie PiS, bo chodzi mi nie tyle o tę partię, co o jej ideologię.

    Staram się zwalczać kaczym posługując się metodą wynalezioną już przez staroscieckich Rzymian, którą zresztą wykorzystuje również wódz kaczystów oraz jego aparatczycy i propagandyści.
    Można więc powiedzieć, że zwalczam kaczym jego własną bronią 😉

    Dlatego nie przepuszczam żadnej – no powiedzmy prawie żadnej – okazji pozwalającej kaczystom dokopać.

    Wielkie dzięki polskiemu Wyszyńskiemu Zbigniewowi Z. za to, że mi to ułatwia i daje wiele okazji 😉

  167. Panowie!
    I gdzie jest sprawiedliwość i równouprawnienie?

    „Przeprowadzone niedawno badanie Keele University wykazało, że trzecia część ankietowanych „dziewczyn do towarzystwa” studiuje, a 18 proc. ma tytuł uniwersytecki. 38 proc. studentek przyznało, że prostytuuje się, żeby opłacić czesne. We wnioskach z innego studium przeprowadzonego przez Westminster University czytamy, że jedna na 25 studentek sprzedaje swoje ciało, żeby podołać kosztom nauki i utrzymania w czasie studiów. Prawdopodobnie 60 proc. wszystkich prostytutek w Leeds zdobywa wykształcenie. Badaczka i blogerka Brook Magnanti, lat 35, lepiej znana szerszej publiczności jako Belle de Jour, inspiracja dla show w brytyjskiej telewizji „Secret Diary of a Call Girl”, z pomocą prostytucji napisała doktorat. (?)

    Biedni chłopcy na studiach nie mają takich szans……
    A nasza cywilizacja zmierza w dziwnym kierunku. U nas jest zdaje się podobnie?

  168. Pani Redaktor,

    Zastanawiam się, czy trzeba było transmitować wystąpienie Ziobry w PE. Dla dobra wszystkich (także samego autora) chyba lepiej na drugi raz takich ?kwiecistych? wypowiedzi nie pokazywać. Przecież to musiało mieć odbicie w sondażach, w których poparcie dla PiS ostatnio spadło. Wiem, że każdy kto zaryzykuje takie twierdzenie, zaraz zostanie posądzony o brak wolności słowa. Ale nie dajmy się zwariować! Media powinny Polakom oszczędzać takich głupot przynajmniej z europarlamentu. Pan minister chciał sprawdzić, czy da się przenieść Wiejską do Strasburga czy Brukseli. Jak najbardziej, bo media złapią każdą sensację i będą mu poświecać przez kilka następnych dni tyle uwagi, której nie jest godny. Teraz Ziobro nawet nie musi latać do Warszawy, żeby zajmować się polityką krajową. Pan minister oczywiście musiał wyjawić Europie ?całą prawdę?, która jest ?wyjątkowo porażająca?. Niestety, żadne gazety zagraniczne nie umieściły na pierwszej stronie nagłówka: ?Białoruś wkracza do Polski?, ani ? Polski rząd zagłusza swoich krytyków?, a pojawiły się jedynie pozytywne artykuły o wystąpieniu premiera. Czy jest to przypadkowe? Na pewno nie. Bo dlaczego Tusk jest ugodowy w relacjach z tzw. starą Unią? Dlaczego pozwala na dyskryminację polskich rolników w sprawie dotacji? Dlaczego zgadza się na niekorzystny dla Polski pakiet klimatyczny? Dzięki temu kupuje sobie akceptację reszty Europy dla łamania standardów demokratycznych. A kiedy rządzili Kaczyńscy, opinia międzynarodowa nie zostawiała na ich rządzie suchej nitki. To jest pakt, który polski premier zawarł z obcymi (a także niektórymi wrogimi) krajami, aby zapewnić sobie nieskazitelną opinię, które zapewni mu zwycięstwo w wyborach krajowych?

    Nie chce mi się już dalej pastwić nad PiS. Przy okazji, bardzo oburza i bawi mnie zarazem sformuowanie ?niezależne media?. Niezależne, czyli takie, które wychwalają jedną ? tę właściwą ? stronę politycznego sporu niezależnie od tego, co ona mówi i robi. Pozostały nam na szczęście jeszcze takie media, które są polskie i nie uległy ciemnej stronie mocy. Z czołowych tytułów zachowują niezależność jedynie ?Rzeczpospolita? i ?Uważam Rze?, a ten drugi został utworzony, żeby był niezależny. Na domiar złego, wszystkie stacje komercyjne są bardzo stronnicze, a od jakiegoś czasu dołączyła do nich TVP. Jakby telewizja publiczne od zawsze słynęła z apolityczności. Oczywiście, lepiej było, kiedy pracowali w niej niezależni i wspaniali dziennikarze, jak choćby Jan Pospieszalski, Rafał Ziemkiewicz czy Bronisław Wildstein. Ale, no coż?pamięć wybiórcza robi swoje. Na niej przecież opiera się nasza polityka.

  169. Alek pisze:
    2011-07-11 o godz. 16:20

    Kto będzie decydował czego Polakom trzeba oszczędzić? Drugą kwestią jest to, że PRYWATNE media w oczekiwaniu na dochód serwują to co się sprzedaje najlepiej- krew, łzy, pyskówki, seks……
    Chcesz nakazać jakiś program? Za pomocą jakiejś ustawy?

    I jeszcze jedna kwestia. Jak dotychczas media w których pracowali panowie Ziemkiewicz&co , systematycznie zmierzały drogą do plajty. Tak jak ich poprzedniczki. Naprawdę życzysz bezrobocia związanym z nimi innym ludziom? Jakoś „myśl prawicowa” nie przekłada się na zmysł biznesowy.
    Po Smoleńsku jest lepiej, ale jak długo? Nawet awantury się nudzą…..

  170. Zosienka pisze:
    2011-07-06 o godz. 20:48
    Zosieńko nie zrozumiałem o co właściwie Ci chodzi. O gorset/kamizelkę kuloodporną, czy o kaftan bezpieczeństwa?
    Pozdrawiam

  171. Pani Redaktor Oglądałam dzisiejszego Pani Gościa w Superstacji. Był nim p.poseł Martyniuk. Przyznaję , ze był to jeden ze smutniejszych wywiadów, albowiem dla mnie był to również jeden z niewielu posłów na którego chętnie bym zagłosowała , choć nie z mojego rejonu. Miałby jeszcze dużo do zrobienia i szkoda , ze tacy ludzie z taką praktyką, charakterem odchodzą. Juz miałam wątpliwości i chwile zniechęcenia. Mam je ponownie. Chciałabym zagłosować na lewicę, na PO mi się odechciało po ostatnim głosowaniu w sprawie ustawy o całkowitym zakazie aborcji… i takich innych moich przemyśleniach. Nie podobało mi się również to, ze podczas rozpoczęcia prezydencji nie został zaproszony premier Leszek Miller, ani prezydent Kwaśniewski.
    Wcześniej , parę miesięcy temu gdy w Brukseli było otwarcie polskiego nowego gmachu parlamentarnego obecny premier Donald Tusk także pominął premiera Millera , nie zaprosił nikogo z obecnej opozycji, nikogo. Byli tylko przedstawiciele PO?
    Podczas wizyty prezydenta Obamy tez nikt z twórców demokracji , nikt z osób mających wpływ na przystąpienie Polski do NATO z lewicy nie został zaproszony?
    Skończyłam czytać książkę Leszka Millera ? Tak to Było
    Wiele spraw zrozumiałam, na wiele spraw mam konkretny pogląd, na PO również. Niezaprzeczalnie najważniejszą osobą , która przyczyniła się do wejścia Polski do UE jest premier Miller przy współpracy prezydenta Kwaśniewskiego , a także przedstawicieli dawnej Unii Wolności w tym premiera T.Mazowieckiego śp prof. Geremka . A PO jak zwykle w sprawach trudnych uszy po sobie, bez owacji, bez emocji, lepiej się wstrzymać od głosu niż zagłosować , bo tak bezpieczniej.
    Ale co z tą lewicą , co z tym SLD , skoro osoby znaczące są gdzieś , nie wiadomo gdzie?
    Widać było rozgoryczenie pana posła i ja się nie dziwię, wcale. Obawiam się , ze może tak być jak mówi odnośnie frekwencji, niestety?..

    Poniżej podaje dla zainteresowanych link odnośnie głosujących posłów..
    http://www.facebook.com/media/set/?set=a.10150703720060226.716374.358209110225
    Prawdopodobnie pani poseł Joanna Kluzik w ogóle nie brała udziału w głosowaniu, ona i kilku znaczących posłów z PO też nie !
    Pozdrawiam cieplutko Panią Redaktor oraz wszystkich Znajomych.

  172. A jednak kaczystowski Wyszyński miał rację! 🙁
    W Polsce tłumi się wolność słowa!

    Radiomaryjni bojówkarze poturbowali dziennikarkę Polsatu i zniszczyli jej sprzęt :-(((

  173. Coś dla Kartki, pragnącego szybkich zmian i wielkich idei….

    „Otóż koniec wieku ideologii miał miejsce naprawdę i na szczęście. Nie wyobrażam sobie większego nieszczęścia dla Polski i Europy, niż gdyby wygrały partie ideologiczne, jak Jarosława Kaczyńskiego czy pani Le Pen. Dlatego wszyscy my, którzy wmawiamy widzom lub czytelnikom, że żyjemy w strasznych czasach duchowej pustki, ideowej nudy i politycznego pragmatyzmu, popełniamy niewybaczalne przestępstwo. Niech – nie daj Boże – ludzie w to uwierzą i zaczną skłaniać się ku radykalnemu populizmowi, a wtedy dopiero zobaczymy, jak przedtem było dobrze.”
    http://alfaomega.webnode.com/news/marcin%20krol%3a%20nie%20narzeka%C4%87!/

  174. Wiesiek59
    A kiedy to wzywałem do radykalnego populizmu i tworzenia jakiś utopii?
    Pozdrawiam

  175. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-12 o godz. 10:03

    Nie odpowiada ci tempo zmian. W ostatnich wpisach pobrzmiewa ta nutka.
    Wielkie idee powodują wielkie jatki……
    Wole tempo Tuska nie cieszy się uznaniem.
    Ale jest takie stare przysłowie
    „tisze jediesz, dalsze budiesz”
    Na razie hałaśliwa mniejszość usiłuje narzucić swoje poglądy milczącej większości.

  176. Wiesiek59
    Ja na to patrzę inaczej. Moim zdaniem Donald Tusk konserwuje ten coraz bardziej odstający o rzeczywistości, archaiczny układ. Trudno tu mówić o jakiś zmianach, nawet powolnych. To, że większość nie chce zmian nie oznacza, że one są niepotrzebne. Czy znasz np przypadek by kiedykolwiek większość chciała bolesnego równoważenia budżetu? Najważniejsze dokonania ostatniego dwudziestolecia były wymuszone albo wprowadzone wbrew woli woli większości. Nie absolutyzowałbym wię woli większości.
    Pozdrawiam

  177. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-12 o godz. 10:44
    Jak to widzi Krzysztof Pomian……
    http://www.tvn24.pl/14069,1,inny_punkt_widzenia.html

    Z dystansu lepiej widać?
    Uwikłani w codzienność nie widzimy drobnych, sumujących się zmian…..

  178. Ten nygus Ziobro za te kłamliwe i obelżywe słowa,powinien być scigany z
    urzędu przez prokuraturę.Jak można na forum międzynarodowym tak szka-lować własnu kraj.Łobuz i gnida.

  179. Miecugow ma całkiem ciekawy zestaw rozmówców….
    Polecam gorąco Pomiana i Baumana.
    Wspaniale naświetlają pewne sprawy. Jednak co klasa rozmówców to klasa.
    Forma Miecugowa zaś różni się nieco od kilku innych „dziennikarzy”…..

  180. Od pewnego czasu słyszę w mediach oburzenie głównie polityków i dziennikarzy, że oto Rosja nie chce kupować z Polski warzyw i owoców. Dziwi mnie to oburzenie, bo przecież tak jedna jak i druga grupa mówią ciągle o wolnym rynku jako najwyższej formie handlu. Wychodzi na to, że Rosjanie traktują wolny rynek poważnie, natomiast strona polska tylko o nim mówi.
    Przecież nikt mnie nie zmusi, abym jakiś konkretny towar kupował u danego sprzedawcy i to w często w sytuacji, kiedy ten sam sprzedawca często mnie obraża. Albo mamy wolny rynek, albo tylko udajemy, że on jest.
    Jeśli chce się być szanowanym przez kogoś, trzeba tego kogoś również szanować.
    Oczywiście popieraw stronę rosyjską w tym „sporze”.

  181. Andrzej pisze:
    2011-07-12 o godz. 13:18

    Przecież wolny rynek to mit……
    Kwoty importowe, bariery celne, dopłaty wyrównawcze. badania fitosanitarne, wymagania jakościowe wszystko to skierowane jest na takie ukierunkowanie przepływu towarów by było „właściwe”……
    Preteksty w stylu osławionego kształtu ogórka czy krzywizny banana się znajdą.
    Rosja zastosowała znaną zasadę warunkowania psa Pawłowa. Bodziec wywoła określoną reakcję. Możliwości odwrotnych w naszych stosunkach nie widzę. Chyba że Unia stanie się tworem politycznym a nie tylko gospodarczym. Na razie regułą jest samolubne działanie krajów narodowych.

  182. Andrzej pisze:
    2011-07-12 o godz. 13:18
    Ja całkowicie zgadzam się z Twoją opinia. Jedno co Polaków łączy ponad podziałami to jest nieskrywana zoologiczna rusofobia i jeszcze, zazwyczaj skrywany, antysemityzm. Do dobrego tonu należy u nas kpić z „Ruska”. Zawsze należało, za komuny także. Trudno się więc dziwić, że, gdy Rosjanie nie muszą już być wobec nas poprawni, to czynią nam wstręty. Jest to tylko pokazywanie języka, chociaż zasłużyliśmy w tej kwestii na więcej.
    Pozdrawiam.

  183. Wiesiek59
    Dzieki za Pomiana, nocą spokojnie wysłucham
    Pozdrawiam

  184. „Genialny inaczej” projekt gospodarczy PiS……..
    http://wyborcza.pl/1,75515,9929367,Tak_ogolnie__to_ma_byc_dobrze.html

    w omówieniu.
    I drobny szkopuł- skąd wziąć na to pieniądze?
    Księżycowa ekonomia ma się dobrze.
    Zdaje się że przy tych kompetencjach, nawet piasku na Saharze szybko by zabrakło…….

  185. Lech 19,53
    Muszę przyznać, że Rosjanie to cierpliwy naród. Uważam, że po takich „naszych” zachowaniach wobec USA jakie prezentujemy przeciwko Rosji, już mielibyśmy od dawna całkowitą blokadę gospodarczą nie tylko ze strony Amerykanów, ale całego zachodu.

  186. Wiesiek59
    Bodżcem nie było embargo na polskie warzywa i owoce. To embargo było reakcją. Rosjanie też mają swoją godność.
    Czesi, Węgrzy, czy Niemcy nie plują na Rosjan to i z drugiej strony nie ma reakcji. Jest zwyczajna wymiana gospodarcza.

  187. Ziobro zawsze był skłonny do fajerwerków, a nigdy do solidnej pracy. Inną sprawą są natomiast media, które natychmiast podchwytują ten jego bełkot i go nagłaśniają. Tak to jest jak solidnych redaktorów z wiedzą i doświadczeniem zastępują niedouczeni poszukiwacze taniej sensacji…

  188. Andrzej pisze:
    2011-07-13 o godz. 10:23
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/krzystof-pilawski-polska-rosja-szczerosc-hipokryzja

    Jako namiętny szperacz internetowy polecam.
    Puenta jest w sumie prosta- nie ta liga…….
    Rosji nie mamy do zaoferowania NIC,,,,,
    Ale megalomania prezentowana przez niektórych polityków zaprzeczy oczywistym faktom.

  189. Pani Janino, bez przekonania pisze pani na portalu ?Polityki? o decyzji prezydenta Komorowskiego, dotyczącej losów KRRiT. Może lepiej oceni tą decyzję historia, i nie tylko ją, również postać Bronisława Komorowskiego. W ogóle uważam, że wszyscy nasi prezydenci, sprawujący kolejno urząd od 1989 roku, doskonale wytrzymują porównanie nawet z takim prezydentem jak George Washington. Ważkich argumentów na poparcie tej tezy dostarczam tutaj:

    http://jerzol.wordpress.com/

  190. …kozrzystajac z prawa do wolnosci slowa…Ziobro to zadufany w sobie
    buc,dupek ktory mysli ze swiat czeka na jego osobe i ze to on zbuduje RAJ

  191. Kalisz w Natarciu!!!
    Geje, niepełnosprawni lub kobiety mają prawo być chronieni przed nienawiścią – oświadczył Ryszard Kalisz, który zaapelował do innych klubów o poparcie projektu zmian w kodeksie karnym, dotyczących tzw. mowy nienawiści. Karane mają być ataki słowne m.in. na niepełnosprawność lub orientację seksualną.

    Wreszcie się odnalazł. Jako niezły prawnik niech walczy o PRAWA…..
    W zasadzie, jemu zawsze się chce- nie ze wzglę

  192. Wiesiek59
    Ostrożnie, to delikatna materia. Oni z tego mogą zrobić niezły knebel cenzorski.

  193. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-13 o godz. 20:40

    Kluczem jest poczucie przyzwoitości wśród sędziów i prokuratorów……..
    Łżeelity, niepolacy, wykształciuchy, w kręgu podejrzeń- mierzi mnie ten język.
    Nikt nie używa pomówień i insynuacji w takim stopniu jak prawdziwi patrioci.
    Nawet jeżeli mają w wielu sprawach rację, to odstręcza mnie ta nowomowa.

    Gdyby wymiar sprawiedliwości był NIEZALEŻNY…….
    Czytam ostatnio że brak etatów dla delegowanych do sprawy Olewnika prokuratorów. Przypadek?

    Każde narzędzie można zamienić w zabójcze- szydło, młotek, nożyczki….
    Ważna jest intencja.

  194. Wiesiek59
    Jak mawiają „dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane”. Ja bym na „poczucie przyzwoitości wśród sędziów i prokuratorów” nie liczył.
    Mnie też po tym języku otrząsa jak po ciepłej wódce ale państwa do jej chłodzenia bym nie angażował. To ryzyko całkowitego rozpędzenia imprezy
    Pozdrawiam

  195. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-13 o godz. 21:08

    Kartko, to jak ze Szkołą Rycerską…….
    NA EFEKTY TRZEBA POCZEKAĆ LATA……

    Taka jest dynamika procesów społecznych.
    Przypomnij sobie Włochy, ile lat trwała walka w ramach akcji „czyste ręce”?
    Homo sapiens dojrzewa powoli…..
    Znowu wykazujesz się niecierpliwością, młodzieńczą zgoła….

  196. Wiesiek59
    Ciekawe w jakim nastroju beda czekac na efekty ludzie uwięzieni z powodu purystycznej nadgorliwości sędziów i prokuratorów? Albo puszczeni z torbami. Ja bym na ludziach takich legislacyjnych eksperymentow nie przeprowadzał przy tak oplakanym stanie państwa. Temu panstwu nie zależy na prawach mniejszości. Im zależy tylko na cenzurze.
    Pozdrawiam

  197. Włos się jeży!
    Włos się jeży kiedy się słucha np. przeglądu prasy dokonywanego przez Gospodynię.
    Naprawdę nie musi się już tak wysilać w drwinie i wyśmiewaniu przeciwników politycznych Tuska, dziennikarzy – nawet z zaprzyjaźnionych gazet – będących chociaż nieco krytycznych wobec obecnej władzy.
    Przecież jest dobrze.
    Przecież jest bardzo dobrze.
    Przecież jest nawet lepiej niż bardzo dobrze!
    Przecież jak orzekł pan Czapiński wszyscy się bogacą za wyjątkiem dwóch grup.
    Właśnie dwóch grup – nic to, że stanowiących 80% społeczeństwa.
    Wszak trzeba pomóc 700 tys. kredytobiorcom (to ci skrzywdzeni) we frankach szwajcarskich.
    Pozostawić zaś własnemu losowi miliony kredytobiorców w złotówkach nawet jeżeli kiedy stosunkowo – w porównaniu do w/w – ponoszą większe koszty (szaleje WIBOR, czterokrotnie podniesiono stopy procentowe itp.itd.) kryzysu.
    Wiadomo, że bogatemu nawet w piecu diabeł pali.
    A tu jeszcze wybory.
    Bal, przy wsparciu takich tuzów jak pani Paradowska, na Titanicu nadal trwa.
    Przecież my jesteśmy nadal „zieloną wyspą”.
    Przecież kryzys dotyczy Irlandii Grecji, Włoch, Hiszpanii.
    Nas nie dotyka!
    Tylko dlaczego cały ten obciach i nieróbstwo gospodarcze tłumaczone są właśnie wspomnianym kryzysem?

  198. Pani Janino !
    Po prawie 2 miesiącach spędzonych w US wracam do sluchania pani audycji .
    Wczoraj ,kiedy samolot LOTu -ladowal w Warszawie ,po rekordowym dla mnie czasie przelotu O’Hare -Okecie -8 godzin 25 minut . i dobrej obsłudze w powietrzu ,ku mojemu zaskoczeniu samolot ATR-72 wystartował punktualnie i wylądował w Goleniowie 5 minut przed czasem , dalej już … niespodzianka
    in minus !! Kiedy wyjeżdżałem kupowałem bezyne po 4.49 za litr a dziś muszę wydać ponad 5 złotych za litr. W tym samym czasie na stacji w US ( ta sama Shella ) żądano 4.49$ za galon w maju ,a w dniu odlotu 3.99$ za galon (3.78l) Najtańsza benzynę spotkałem tam w Tennessee 3.45 $ .a w okolicach 3.55 to norma przełomu czerwca/lipca wIndianie.
    Byłem przekonany, ża taka tendencja w Polsce (obiżania ceny benzyny )bedzie podobna .
    Minister Rostowski ,był u Pani ,ale oczywiscie nie można pytać słuchając radia .
    Co do tych którzy maja kredyty w frankach , powiem tak ,niech przypomną sobie czym kierowali sie wybierając taka walute (ile podrodze zarobili ?!) a dziś rozczarowani -to tak jest w tym dorosłym swiecie -trzeba ponosić konsekwencje za swoje decyzje.a molestowanie panstwa nie przystoi tym kredytobiorcom.
    US -jest przykladem ,jak po 2008 roku mali obywatele dostali po Dupie , a prezydent Obama wije sie jak piskorz ,by do 2 sierpnia przedstawić budżet do akceptacji ( wydatki sztywne też tam są brzytwa u szyji -teraz Obamy ),a zadlużenie tamtego państwa hooohooo !!

  199. Waldemar, 08.30. Będąc w Imperium na pewno przeoczyłeś ważny tekst o kasztach brutalnych wojen przez nich prowadzonych. Ktoś za to musi zapłacić, najmniej oni sami. Więc z kosztami dzielą się i za benzynę zapłacisz ponad 5 złotych, za gaz, żywność i prąd także dużo więcej. Międzyczasie wzrasta pokolenie za 1500 złotych brutto i liczba szczęśliwych według mediów Polaków. Co bardziej wrażliwi wyczuwają jednakże objawy gnicia tej zielonej wyspy. Byle do wyborów a potem się okaże. Poczytaj ten krótki poniższy tekst.
    http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=25589

  200. te niby zagadkowe 50% to zadna tajemnica. Panna nie jest garbata ani slepa. Z siebie jest nadzyczaj zadowolona, trzyma sie prosto, ale bywa nieslowna – a to co ma zrobic dzis, najczesciej odklada na jutro albo na potem. Na jej tle glowna rywalka wyglada szkaradnie. Jest pyskata, jedzowata i wiecznie poszkodowana przez los i wszystkich dookola. Szpicluje, intryguje i donosi – i ciagle ma wziecie adoratorow o identycznych odchyleniach. Ta wsiowa jest bystra i cwana. Zawsze wie gdzie siedziec przy stole, a gdy cos pozyczy to na wieczne oddanie. O tej malomiasteczkowej trudno cos powiedziec, poza tym ze bardzo lubi stac przed lustrem i cieszyc sie swoim widokiem, a takze tym ze pokazuja ja w telewizji. Jest tak szczesliwa, ze nie zauwazyla ubytku amantow, poza kilkoma starymi kawalerami. W nastepnych sezonach niewiele sie zmieni.

  201. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-13 o godz. 22:24

    Doskonale wiesz, ile eksperymentów przeprowadzono na ludziach, na Wschodzie, Zachodzie, Południu……
    Politykom nie spędza to snu z powiek, zawsze znajdą się wyższe racje….
    Nasi rodzimi też przeprowadzili eksperyment, udany, ale ktoś musiał ponieść kego koszty.
    Co do aresztów.
    Władza sądownicza miała być w założeniu niezależna od innych.
    Jak widać tę niezależność w głośnych sprawach?
    A ile tysięcy prokuratorskich oskarżeń absurdalnych z punktu widzenia zdrowego rozsądku skończyło się skazaniem?
    Areszty wydobywcze, śledztwa trałowe…..jak jeszcze ubarwi się język?
    Proste stwierdzenie rzetelny odchodzi w zapomnienie….

  202. Zosienka pisze:
    2011-07-14 o godz. 10:41

    Propagujesz poligamię?
    Chociaż może to uzdrowiłoby sytuację……

  203. „Panie profesorze, ten powiatowy grajdołek nie jest ani dla pana, ani dla mnie. Pan powinien być w senacie, a ja w sejmie (…). Jego marzenia zrealizowane zostały z nawiązką – w 2007 r. ponownie wszedł do Sejmu, a dwa lata później został eurodeputowanym. Oto dobry przykład na to, że w polityce można nie robić nic, oprócz stwarzania ciągłych intryg, podchodów i oczerniania ludzi, by osiągnąć najwyższe zaszczyty.”

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9944160,Emigracja_Kurskich_cd___Gdansk_to_powiatowy_grajdolek_.html

    Zawsze dziwiła mnie szczerość do bólu polityków Prawicy, począwszy od Kaczyńskiego-TKM, Romaszewskiego- samochód służbowy 25% dodatku…

    Podsumowanie działań Kurskiego jest znamienne dla całej tej formacji- od zadymy do zaszczytów…..

  204. Wieśku59!
    Cenię sobie Twoje wpisy i zwykle się z nimi zgadzam, ale ździebko przystopuj!
    Co otworzę ostatnio jakiś blog, wyskakujesz jak aniołek z pudełka. Jeden za drugim lecą Twoje kolejne komentarze i zaczynasz się powtarzać.
    Nie ścigaj się z Kartką, bo on przypomina prymusa, który stale trzyma palce w górze i pierwszy wyrywa się do odpowiedzi. Ty jesteś jednak chyba z innej bajki (przyjmij to jako komplement).
    Dlatego slę Ci memento za św. Toamszem z Akwinu: „Panie zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć ma każdy temat i przy każdej okazji.
    Pozdrawiam

  205. Waldemar
    Jakie ma znaczenie ta wysoka cena benzyny (i przy okazji innych artykułów)u nas w Polsce? Dla elit nie ma to żadnego znaczenia, bo one sobie same podniosą apanaże i ta podwyżka pokryje wzrost cen. Ba, nawet na tym wyjdą lepiej.
    Co do kredytobiorców we frankach. Pełna zgoda. Jeśli ktoś idzie grać do kasyna, to jego sprawa. Branie kredytu w obcej walucie, której cena jest ruchoma, to taki rodzaj hazardu, w którym na początku idzie nieżle, by potem wyjść z gry w samych skarpetkach. Nie rozumiem tylko, dlaczego politycy chcą tym kredytobiorcom pomóc. Chyba tylko dlatego, że sami je pobrali i nie w tym rzecz, żeby zwykłym ludziom pomóc, a sobie.

  206. Mag z godz. 13:05
    Prymusa! Daję Ci słowo, że chyba nikt mnie tak w życiu nie nazwał. I na starość mnie to w końcu spotkało! Los nierychliwy ale sprawiedliwy jest jednak.
    Dziękuję Mag!
    Pozdrawiam

  207. mag pisze:
    2011-07-14 o godz. 13:05

    Wzruszyła mnie dogłębnie Twa troska o jakość mych wpisów…..
    Wierzę że kropla draży kamień a ilość przechodzi w jakość. W zmiany fazowe też wierzę……..

  208. Andrzej pisze:
    2011-07-14 o godz. 13:13

    ***Nie rozumiem tylko, dlaczego politycy chcą tym kredytobiorcom pomóc. Chyba tylko dlatego, że sami je pobrali i nie w tym rzecz, żeby zwykłym ludziom pomóc, a sobie.***

    Mnie też to dziwiło. Ale zrozumiałem. Jest to młoda finansowa, wcale bogata „elyta” tego państwa szacowana na około 700 tysięcy osobników. Z tej elyty popierającej aktualny model gospodarki, nie liczącej się ze słabszymi finansowo wyłonią się wkrótce nowe władze partii rządzących i państwa. Trzeba więc pochylić się nad ich losem, aby w przyszłości ktoś pochylił się nad losem obecnie rządzących będących już wówczas na emeryturach. Jest to typowa inwestycja w dobre emerytury dzisiejszych polityków. Przecież zasługi nie mogą zostać zapomniane.
    Pozdrawiam.

  209. Lech pisze:
    2011-07-14 o godz. 18:05

    Ładnie wpisuje się to w 250 000 odszkodowania dla rodzin! ofiar katastrofy smoleńskiej, pomimo braku stosownego ubezpieczenia, umorzenia im długów i kredytów przez banki, zapewnienia rent i stypendiów.
    Jak to powiedział Urban- Rząd wyżywi się sam……..
    Ale za pieniądze podatników.

    Jakoś tak dziwnie się składa, że jedną klasę właścicieli kraju zastępuje płynnie inna, dbająca o własne interesy……..

  210. Postanowiłem niezwłocznie wracać do Polski. O powodach piszę na moim blogu.

    http://jerzol.wordpress.com/

  211. Nemer,

    podbudowałeś mnie!
    Są jeszcze na blogach męszczyźni (blogowicze).

    Pozdrawiam

  212. Lech
    Muszę przyznać, że to logiczne rozumowanie i trzyma się kupy.
    To chyba działa na zasadzie rozliczeń poprzedników rządowych. L Miller mógł rozliczyć rząd Buzka (min afera PZU – do dziś jak o tym pomyślę, to ciśnienie mi skacze), ale tego nie zrobił, bo bał się, że jego ktoś inny rozliczy. Popełnił błąd, bo i tak go rozliczono (taki był zamiar zanim na dobre usiadł w fotelu premiera). Skutek? Buzek panoszy się w PE i zrobiono z niego męża stanu, a Miller (według mnie jeden z trzech najlepszych premierów po 1989r) dobija się z politycznego marginesu do polityki. Również pozdrawiam.

  213. Nemer,

    błąd w wyraźie mężczyzna w moim wpisie z godziny 20.41 nie był zamierzony.

  214. „Zjawisko fałszowania (wyborów) jest realnym faktem” – powiedzialo 15 maja br. Pierwsze Ziobro IX RP PiS-PRLbis w Grajewie – Mieście rodzinnym ojca Małostkowych Braci 🙁

    Wielokrotni przegrańcy już teraz tłumaczą swoją kolejną porażkę 😉

    Kaczyści dobrze wiedzą, że w październiku znowu dostaną po doopie więc stąd ten krzyk o fałszowaniu wyborów.

    Teraz nowego paliwa dostarczyła informacja o znalezieniu kilkuset wypełnionych kart do głosowania u faceta podejrzanego o morderstwo.
    Sprawę należy oczywiście wyjaśnić, ale znaczenia dla wyników wyborów prezydenta Warszawy, to ona nie miała żadnego

    Powinno to być jasne dla każdego znającego ordynację wyborczą, który ukończył szkołę podstawową, a pozytywną ocenę z matematyki dostał za swoja wiedzę, a nie za jajka 😉

    Teoretycznie dla zakwestionowanie wyników wyborów na prezydenta Warszawy stosunkowo najłatwiejsze byłoby podważenie zwycięstwa p. Gronkiewicz-Waltz w pierwszej turze.

    W 2010 r. w wyborach na prezydenta Warszawy oddano 644.191 ważnych głosów, z tego 345.737 głosów, czyli 53,67% oddano na p. Hannę.

    Aby więc podważyć wynik wyborów trzeba by wykazać, że po zakończeniu głosowania, ale przed liczeniem głosów, z urn skradziono co najmniej 47.248 kart wyborczych z głosami oddanymi na innych kandydatów.
    Wymaga to jednak spełnienia jeszcze jednego warunku – różnica między liczbą wydanych kart do głosowania, a liczbą oddanych głosów (ważnych i nieważnych) musiałaby być mniejsza lub co najwyżej równa liczbie skradzionych kart 😉

    Jest jeszcze jeden sposób podważenia zwycięstwa p. Hanny w pierwszej turze wyborów.
    Jak wiadomo do zwycięstwa w I turze wymagane jest zdobycie co najmniej połowy ważnych głosów, plus jeszcze jeden głosik, czyli w tym przypadku 322.97 głosów.

    Trzeba by więc udowodnić, że po zakończeniu głosowania, ale przed policzeniem głosów z urn skradziono 23.642 karty z głosami na innych kandydatów i zastąpiono je taką samą liczbą fałszywych kart z głosami na p. Hannę.

    Zaiste powiadam Wam, uwierzyć w realność takich operacji może tylko ktoś
    jadący na prochach,jak Nasz Najukochańszy Prezes – oby żył wiecznie! 😉 * ;- ) * 😉

  215. Gruby pisze:
    2011-07-15 o godz. 11:26

    Zauważ, że oni zawsze głoszą samosprawdzające się proroctwa. Samosprawdzające nie znaczy samoistne……
    Krzyczeli- jest korupcja i montowali afery korupcyjne za pieniądze podatnika.
    Krzyczeli- jest nepotyzm, i zatrudniali swoich, bądź swoim udzielali amnestii.
    Krzyczeli- zwalniają dziennikarzy, a zapomnieli na jak zwolnione miejsca przyszli ich ludzie…….

    Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby jakaś kolejna prowokacja w stylu cuda nad urną została zmontowana. W strukturach Policji, CBA, jest wystarczająco dużo śpiochów, kretów i wyznawców….

  216. Panie Wiesiek59
    Czy szczerość do bólu posłów Lewicy pana nie dziwi? Począwszy od Siwca – helikopterem na imieniny do cioci, Pęczaka – konieczne firaneczki w mercedesie…

  217. Panie Wiesiek59
    Zauważ, że oni zawsze głoszą wiele niesprawdzających się proroctw.
    Krzyczeli- obniżymy podadki i podwyższyli.
    Krzyczeli- damy laptopa kazdemu uczniowi i nie dali.
    Krzyczeli- zlikwidujemy zbędną biurokrację i zatrudnili 70000 nowych urzędników.
    Kolejna prowokacja? A ten pierwszy cud nad urną który to był sprawką Platwormy w Wałbrzychu Pana zdziwił.
    A tak na marginesie – odrobinę luzu. Bardzo Pan spięty.

  218. Andrzej pisze:
    2011-07-14 o godz. 21:48
    Masz rację. Od początku III RP Lewicy było mniej wolno. L. Miller o tym zapomniał. Sądził, że będąc łaskawy dla prawicy i szczodrobliwy dla kleru uchroni się na ewentualność przegranej i znajdzie miejsce w opozycji. Dla Polski i Polaków zrobił dużo. Popełnił też kilka błędów, niewielkich w porównaniu z wpadkami innych premierów. Przeliczył się. Lewica przestała się liczyć, on sam tym bardziej. Obecnie praktycznie prawdziwej lewicy nie ma. Jest tylko żelazny elektorat, który z przyzwyczajenia i sentymentu dla nazwy formacji kartkę na nią do urny wrzuci. Najtragiczniejsze w tym jest to, że jest to, moim zdaniem, elektorat złożony z bardzo wartościowych ludzi.

  219. wer pisze:
    2011-07-15 o godz. 15:54

    Ależ zgadzam sie z Panem. Niestety, to niedoskonały wszechświat.
    Niestety również, tych niedoskonałości i pazerności wśród tzw. Prawicy jakby więcej……
    Chłopcy są po prostu bardziej prymitywni?

    trzeba łapać takie lapsusy, nagłaśniać, wytykać. Za jakieś 100 lat będziemy mieli przy władzy ludzi na poziomie, nie Dyzmów…..
    A na razie, wybierać mniej szkodzących krajowi w naszej ocenie.

  220. Teresa Stachurska pisze:
    2011-07-15 o godz. 17:49

    Większość tych wymienionych problemów załatwiłaby implementacja prawa z któregoś z bardziej cywilizowanych krajów europejskich. Wyważamy otwarte drzwi, idziemy drogą którą już dawno ktoś przeszedł.
    Przy jakości naszych „prawodawców” idiotyzmy są nie do uniknięcia….

    Nie chcę rozwijać tematu z braku precyzyjnej wiedzy, ale przecież Kodeks Handlowy opracowało przed wojną KILKU prawników, przyjęty został jako całość, bez poprawek. 300 osobowe biuro prawne przy Sejmie bierze co prawda pieniądze, ale za co? tego nie wie nikt……

  221. Poczytałem sobie wrzaski Teresy Stachurskiej (sorry – ważne pytania) i tak sobie myślę – żeby to było takie proste, to już dawno ktoś na to by wpadł.
    Wer!
    Pomijając inne Twoje zarzuty – ile razy Ci można pisać, że to nie Tusk czy rząd zatrudnił tych ludzi, tylko samorządy. Ale zaraz powtórzysz to jeszcze raz. Nic nie może dotrzeć?

  222. wiesiek59 pisze:
    2011-07-15 o godz. 19:13

    Stanowienie prawa, chociaż na tym się nie znam. musi uwzględniać specyfikę kraju, jego historyczny rozwój i uwarunkowania społeczne. Także kulturę prawną. W każdym kraju one są inne. Dlatego sądzę, że proste małpowanie czasami może być gorszym rozwiązaniem od tworzenia od podstaw, lub co najwyżej, wzorowaniu się dobrze funkcjonującym prawie gdzie indziej.
    Serdecznie pozdrawiam

  223. Torlin, to nie cisza krzyczy?

    Wiesiek59,
    też jestem ciekawa. 300 pracowników?

  224. Zdaje mi się, że polska prezydencja w sprawie równości i niedyskryminacji priorytetów nie ma – http://www.stachurska.eu/?p=3755 ?

  225. Teresa Satuchrska
    Pozwolę sobie uzupełnić wpis z 20,51 o rekomendacje Amnestii Międzynarodowej dla polskiej prezydencji. Rząd śmiało mógłby się nimi zająć oczywiście gdyby chciał a przede wszystkim okiełznał łamanie praw człowieka przez swoje wlasne organa jak i praktyki władzy sądowniczej. Nie mówiąc już o wyjaśnieniu afery z torturami CIA na Mazurach. W każdym razie AI taki priorytety polskiej prezydencji proponowała.
    http://amnesty.org.pl/no_cache/archiwum/aktualnosci-strona-artykulu/article/7369/564.html
    Pozdrawiam

  226. Teresa Stachurska pisze:
    2011-07-15 o godz. 20:51

    Aleś mi pracę zadała!!!
    Jestem pewien, że gdzieś o liczbie czytałem, ale w trakcie szukania stwierdziłem, że jest ich ZA MAŁO!!!
    Oto próbka kwalifikacji prawnych naszych posłów i uwag Biura legislacyjnego…….

    „Proszę państwa, pierwsza uwaga dotyczy tytułu ustawy. Ustawodawca uznał, że ustawa powinna nosić tytuł „Kodeks wyborczy”. Proszę państwa, zgodnie z zasadami techniki prawodawczej nazwa „kodeks” zastrzeżona jest dla ustaw podstawowych dla danej gałęzi prawa, a nie ustawy podstawowej dla danej dziedziny stosunków społecznych. Innymi słowy, kodeks jest ustawą jednogałęziową. W tym wypadku mamy do czynienia z taka sytuacją, że w ustawie – Kodeks wyborczy znalazły się przepisy należące do różnych gałęzi prawa. W związku z tym ustawa ta powinna nosić tytuł „Prawo wyborcze” albo „Ordynacja wyborcza”. Zgodnie z zasadami techniki prawodawczej nazwa „ordynacja wyborcza” jest nazwą właściwą dla aktów normatywnych regulujących tryb wyborów. Konsekwencją ewentualnej zmiany nazwy byłaby zamiana paragrafów na ustępy w akcie normatywnym oraz zmiana w przepisach, które mówią o kodeksie, gdyż trzeba by tam było odesłać do właściwej nazwy ustawy. Dziękuję.”

    http://www.senat.gov.pl/k7/kom/kpcp/2010/223pcpp.htm

    Przy takim poziomie znajomości prawa wśród posłów, potrzeba by co najmniej dwóch dobrych prawników na jednego………
    Hobbystom polecam cały stenogram…….
    Przy znanej statystyce czytelnictwa w kraju- 40 stron rocznie, czarno widzę…….

  227. Wiesiek59
    Kalisz się skarżył, że to biuro prawne zastopowało mu na wiele miesięcy prace nad raportem w sprawie śmierci pani Barbary Blidy. Oczywiście chodziło o „tajne przez poufne”. Zdaniem tego biura z powodu licznych tajemnic panstwowych nie wolno mu było świadków ze służb specjalnych przesluchać.
    Pozdrawiam

  228. Kartka 21.52
    Dla nikogo z ludzi myślacych w naszym kraju nie jest tajemnica ze niektórzy ludzie np z prokuratury czy „policji jawnych, tajnych i dwupłciowych”są przestępcami, bezczelnie kłamią lub kradna.
    Ale ukrywanie „tajemnicy poliszynela” jako „tajemnicy państwowej” jest łamaniem konstytucji.
    Co to sa za bzdury z tą tajemnica państwowa ?
    To może być najwyżej tajemnica służbowa, a wiec nie może być ukrywana przed opinią publiczną.

  229. @wiesiek59

    Napisałeś:”Za jakieś 100 lat będziemy mieli przy władzy ludzi na poziomie, nie Dyzmów?..”

    Zazdroszczę optymizmu.

  230. Zaczęli zabijać w kolejnym państwie. Jak na początek tylko 50 sztuk.
    http://wiadomosci.onet.pl/cnn/tajemniczy-atak-usa-zginelo-kilkadziesiat-osob,1,4793857,wiadomosc.html

  231. vannelle pisze:
    2011-07-16 o godz. 11:32

    Pocieszam się myślą, że „to nie za mojej kadencji” jak w kawale z epoki Gierka:
    Jana Pawła wybrano papieżem, więc do Gierka dzwoni Breżniew- wiecie towarzyszu, papież ma kontakty z niebem, niech się Go spyta kiedy na świecie zapanuje komunizm. Odpowiedź przyszła szybko, „to nie za waszej kadencji towarzyszu…..
    Gierek z kolei skorzystał z pośrednictwa by się dowiedzieć kiedy w Polsce zapanuje dobrobyt. Papież odpowiedział że Bóg stwierdził iż to nie za JEGO kadencji”……

    Do momentu kiedy nie wyeliminuje się chciwości na świecie, nie ma szans na zmianę…….

  232. Jean Paul pisze:
    2011-07-16 o godz. 11:24

    Niestety, na straży Konstytucji nie stoją najlepsi prawnicy, lecz ludzie z nadania politycznego. I to jest problem……

  233. Kartka z podróży pisze:
    2011-07-15 o godz. 21:52

    Po lekturze większej części tego stenogramu obrad komisji Senatu, mogę jedynie stwierdzić PROFESJONALNOŚĆ prawników z Biura Legislacyjnego.
    Oni po prostu starają się przestrzegać obowiązujących przepisów.
    A że niektóre są bzdurne? Nie ich rolą jest ocena zasadności ich istnienia.

    W świetle tego, przygotowanie przedwojennych kodeksów i unifikacja prawa była świetnym przykładem dobrej roboty. Deliberacje nieprofesjonalistów nad każdym zdaniem są bez sensu.
    Ustawodawca powinien zakreślić ramy, treścią powinni je wypełnić fachowcy.

  234. Wspaniałe przedwojenne kodyfikacje bardzo mocno wspierały się na obowiązującym wówczas prawie niemieckim.
    Pewnie dlatego ich jakość legislacyjna i merytoryczna zadziwia do dziś.
    Trudno wręcz sobie wyobraźić żeby o tak fundamentalnym znaczeniu kodyfikacje jak: prawo materialne karne, kodeks zobowiązań i procedury karne oraz cywilna, czy kodeks handlowy, i in. mogły zostać opracowane na tak wysokim poziomie, w tak krótkim czasie.
    Teksty tych aktów prawnych czyta się z przyjemnością.
    Nie zmienia to jednak faktu, ze legislatorzy musieli wykazać się wysoką kulturą prawniczą, bo ich dzieło było dobrze przystosowane do regulacji stosunków społecznych i gospodarczych dwudziestolecia międzywojennego..

  235. Jean Paul
    Miałem przez 20 lat okazję obserwować jak rozwijało się utajnianie rozmaitych spraw. Można to porownać do rozwoju tkanki rakowej. Najpierw urzędy obrastały tajnymi kancelariami plombowanymi sznureczkami wgniecionymi w kapsle z plasteliną, potem pojawiły się kraty, zamki szyfrowe i dziesiątki tysięcy tzw „tajniaków” zatrudnionych w tej branży – najczęściej emerytów z rozmaitych służb. Ludzi objęto certyfikowanie dostępu do rozmaitych tajemnic. Epopeję można napisać o tym idiotyźmie sprowadzającym się do grzebania w kubłach na śmieci i przeglądania cudzej korespondencji a_mail. Jak widzę psychoza tajności zaczyna dorównywać już PRL-owskiej. I nie ma na to silnych. A może nie ma po prostu woli dokonania zmian, bo wladcom tego kraju to jest na rękę.
    Polecam artykuł Piotra Pytlakowskiego na ten temat
    http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1510150,1,tajemnice-panstwowych-tajemnic.read
    Pozdrawiam

  236. Wiesiek 59 11. 51
    Jezeli takiś idiota uznaje iż fakt że kapitan Debilek osobiście wytarł slady linii papilarnych z pistoletu Blidy jest TAJEMNICA PANSTWOWA i w ten sposób UNIEMOZLIWIA DOJSCIE DO PRAWDY I SKAZANIE WINNYCH, to w takim razie jakiej rangi tajemnicą jest fakt ze żyjemy w Matrixie ?
    Unijną , światową czy kosmiczną ?

  237. Jean Paul pisze:
    2011-07-16 o godz. 17:06

    Wiem, przydałby się gajowy Marucha, żeby wy.. te dziwne osobniki z lasu…..
    Ale, jacy legislatorzy, takie prawo.
    Wyobraźnia większości dotychczas nam panujących jest podobna do wyobrażeń chłopów z przysiółka na pańskość- widzą jedynie zewnętrzny blichtr. Limuzyny, ilość ochroniarzy, splendor stanowiska, wielkość i wyposażenie gabinetu….
    Najlepszy przykład – Romaszewski. A zaczęło się skromnie, od tytanowego mercedesa Wałęsy i powiększenia BOR z 300 do ponad 1000 ludzi.

    Powtarzam się pisząc, że albo ukształtujemy swoje elity- a dwadzieścia lat już stracono, albo ukształtują się same za jakieś 100 lat.
    Dyzma przynajmniej słuchał mądrzejszych od siebie. Współcześni Dyzmowie jedynie siebie słuchają a mądrzejszych pozbywają się ze swojego otoczenia. Prostymi ludźmi i prostakami u władzy łatwo manipulować.

  238. Odmowa uznania demokratycznego werdyktu wyborców i kwestionowanie prawa większości do sprawowania władzy jest zabawnym dziwactwem, pod warunkiem wszakże, że to przypadłość w skali społecznej rzadka, a dotknięci nią mieszczą się pod namiotem na Krakowskim Przedmieściu. Kiedy jednak odmowa uznania wyniku wyborów staje się zjawiskiem masowym, gdy zaczyna funkcjonować jako ideologiczny fundament ważnego obozu politycznego ? przestaje być zabawnie. Robi się troszkę strasznie. Tak jak dziś w Polsce.

    http://www.newsweek.pl/opinie/cele-pis,79544,1

    Czego chcą Gwiazdowie i pani Morawiec?
    Tego nie wie nikt…….
    Ciekawa byłaby demokracja w ich wydaniu……..
    Kolejne dzieci rewolucji przez nią pożarte?

  239. Wieśku59 z g. 19:06
    Gwiazda, Morawiec i inni z tej akurat bajki solidarnosciowej to chyba przykład na nieznane dotąd prawo rewolucji o
    samopożerających się (kazde siebie samego) jej dzieciach.
    Ale, na Boga! w imie czego?
    Nie mniej zdumiewa mnie (i niepomiernie wkurza) to, o czym piszą Kartka i Jean Paul, czyli paranoja z utajnianiem czego się da lub niemożnością odtajnienia.
    Nie wiem, o czym świadczy życie w kraju tak tajemniczym i pełnym nieodganionych zagadek. Czy nie o debiliźmie legislacyjnym, a pośrenio elity prawniczej?

  240. Mag
    Miałem chyba 10 lat gdy dostałem od rodziców aparat fotograficzny. Pewnego razu poszedłem na łąki robic mojemu psu zdjęcia. Traf chciał, że był tam budka dróżnika. Po chwili pojawili się strażnicy kolejowi, wylegitymowali mnie(legitymacja szkolna), spisali, wyrwali mi film z aparatu i na pożegnanie dali kopa w tyłek. Bo budka dróznicza tajna była. Nie wolno jej było fotografować.
    Przed kilkoma laty Minister Obrony uchylił przepis zakazujący fotografowania dworców kolejowych. Powiedział, że to bzdura i z radością to robi. Przypomniała mi się historia z dzieciństwa i bardzo się ucieszyłem. Pomyślałem – „Cholera Kartka – jednak coś się zmienia”
    Przed kilkoma dniami czytam, że jakieś straże zamknęły dziennikarza, ktory chciał na dworcu robić audycję. Okazuje się, że znów, jak za dawnych lat nie można bez zezwolenia filmować ani fotografować dworców.
    No i o czym tu mówić.
    Pozdrawiam

  241. mag pisze:
    2011-07-16 o godz. 20:51

    Banalne- archetypy działań ludzkich, zgrabnie ujęte w 7 grzechów głównych przez Kościół. Tysiąc lat spowiedzi wystarczyło na określenie motywów…..
    Tym bardziej że oni sami tego doświadczają codziennie.
    Jednym z elity prawniczej był Ćwiąkalski. Przepraszam, nadal jest. Jak z nim postąpiono?
    Kto zasiada w Trybunale Stanu, Sądzie Najwyższym, Trybunale Konstytucyjnym?
    Elita zawodu, czy nominaci partyjni?
    Stawianie na fachowość a nie wierność przysłużyłoby się nam lepiej.
    Ale czego wymagać od wybieranych na czteroletnie kadencje? Perspektywy? Wyboru dobra Polski a nie własnego?
    Byłoby to wbrew instynktowi człowieka współczesnego……..

  242. Jeszcze drobiazg mag.
    To nie środowiska prawnicze mają inicjatywę ustawodawczą. To Sejm, Senat, Prezydent, Obywatele.
    Lektura tego stenogramu wiele mnie nauczyła. Ćwoki usiłujące stanowić prawo i nie znający znaczenia słów……
    Tłumaczenie im podstaw semantyki ze strony Biura Legislacyjnego było dla mnie żenujące. Większość szanownych senatorów z okresleniem semantyka pewno zresztą w życiu się nie zetknęła.
    I oni stanowią PRAWO!!!

  243. Wieśku!
    Kartko!
    Chwała Bogu miksuję się jutro z Warszawy na dni kilka w stronę leśnej kniei i rzeki Narwi, nareszcie z dala od zgiełku sejmowej zgrai i kurzu bitewnego pisowskich zastępów. Mam nadzieję, że w drodze nie dopadną mnie bilbordy z prezesem-premierem i tłumem zombi w tle.
    Z powrotem przywiozę najświeższe newsy z gumna i okolic.

    P.S. Nigdy nie wybaczyłam Tuskowi sprawy Ćwiąkalskiego. A co do obywatelskich inicjatyw ustawowych, nie opuszcza mnie lęk, ze nawet głupie czy szalone, jak całkowity zakaz aborcji, mogą zaowocować stosownymi ustawami przy tak dennym „aparacie” legislacyjnym.

  244. Mag 00.21
    A ja nigdy nie wybacze Tuskowi CBA, IPN i jezeli NIE zagłosuje za raportem Kalisza !
    Ale czy to wystarczy żeby zagłosowac na Macierewicza, Ziobre, Swieczkowskiego i agenta Tomka ?

  245. Kartka 16.05
    Ja też wypełniałem w III RP te idiotyczne neoubeckie formularze o dopuszczniu do tajemnicy i trzymać muszę gebe na kłodkę.
    Ale za komuny miałem dostęp do ciekawszych rzeczy i nikt odemnie tych idiotyzmów nie wymagał.

  246. Pioniu pisze:
    2011-07-17 o godz. 00:54
    Już na tym blogu napisałem, że jedno co wszystkich Polaków jednoczy ponad podziałami od lewa do prawa, to nieskrywana zoologiczna rusofobia i SKRYWANY ANTYSEMITYZM. Patrz wykrakałem! Znowuż spisek Żydów wg Polaków (prawdziwych oczywiście). Już radzę się nie kompromitować.
    Pozdrawiam.

  247. Jasny Gwincie!
    Nie wystarczy!
    Ale i tego, co jeździ salonką po kraju, też nie poprę.
    Wolę, mimo wszystko, Donka. Niech jeszcze spróbuje pociągnąć to co zaczął albo nie skończył. Przeciez to szaleństwo wywracać wszystko do góry nogami co cztery lata. Szkód większych niż pozostali pretendenci do konfitur nie narobi, a już na pewno Polski nie podpali. Nie iść w ogóle na wybory, to pospolity walkower. Kaczor wraz ze swoją zgrają tylko na to czekają (rym niezamierzony).

  248. …a to niespodzianka!. Apolityczni i propanstwowi byli funkcjonariusze CBA i prokuratorzy w stanie spoczynku, masowo wstepuja do PiS. Znaczy to, ze zadna inna partia oprocz PiS, nie zapewnia warunkow do kontynuowania apolitycznej i propanstwowej sluzby dla Ojczyzny, Narodu i w ogole.

  249. @Mag, godz. 08:38
    Jesteś już nad tą swoją Narwią?
    Ja od wczoraj wczasuję weekendowo pod swoją czereśnią w dolinie Raby.
    Jest pięknie, chociaż brakuje mi tu rozgrzanych mazowieckich piasków, wrzosowisk, sosen i jałowców, z kłującym w bose stopy igliwiem.
    W pełni podzielam Twoje stanowisko w sprawie wybierania „mniejszych szkodników” i konieczności udziału w wyborach.
    Nie można odpuścić oszołomom.
    Jak zbiorą poniżej 20% to zacznie sie ich jazda w dół.
    Wybrać rozsądnie to dążyć do marginalizacji PiS, które staje się „obciachowe”.
    Ale teraz poddajmy się się powoli lipcowemu upałowi.
    Pozdrawiam serdecznie.

  250. dziadku Ignacy, to wcale nie niespodzianka. Oni doskonale wiedza, ze tylko ta partia moze nas uchronic nie tylko przed wrogami ze Wschodu i z Zachodu, ale tez przed koncem cywilizacji bialego czlowieka.

  251. Kartka z podróży, 21.31. Z tym fotografowaniem budki dróżnika w czasach masakr i terroru to rzeczywiście numer. Może był to poligon atomowy lub kosmodron? W sumie współczuję i rozumiem Twoją traumę życia w systemie zniewolenia i opresji. Ale miło się te powiastki czyta. W latach wczesnych siedemdziesiątych przejeżdżałem jako turysta przez Szwajcarię. Na każdym kroku był zakaz fotografowania i zakaz zatrzymywania bo prywatne. Tak, że siusiu pod drzewem nie można było zrobić. Ale tam nie było budek dróżników.

  252. Cóż można począć, skoro nasi legislatorzy nie słyszeli o teleobiektywach, satelitach, ukrytych kamerach? A może ta wiedza jest utajniona przed nimi?
    Jedynymi zarabiającymi na tej sytuacji są producenci tabliczek……

  253. My narzekamy na korupcję…..
    A u braci zza wielkiej wody znikają miliardy$……
    http://www.altair.com.pl/start-6557

    Dziesięć duzych baniek…..

  254. Szanowny panie @Antoniusie (18.28 dnia 9.07), przepraszam, że Twój wpis pozostawał bez mojego komentarza przez tyle dni. Kiedy Ty przyciskałeś ENTER, ja kończyłem jazdę do Rowów. Jeszcze raz przepraszam i do rzeczy. Zwiedziłem juotube, przeglądnąłem wszystkie filmiki, które dotyczyły katastrofy smoleńskiej oraz te, które traktowały o samolotach Tu-154M (tego, o Twoim locie do Murmańska, czy gdzieś tam nie odnalazłem, chyba go już tam nie ma) i mam jeden, jedyny wniosek, którego nikt i nic już nie zmieni.
    Otóż, drogi Antoniusze, raport MAK-u jest zimnym prysznicem dla wszystkich, którzy chcą w jakimkolwiek stopniu go poprawiać lub, co nie daj Boże próbować go podważać. Raport ten, absolutnie i bezlitośnie obnaża wszystkie nasze grzechy i zaniedbania dotyczące lotnictwa w ogóle a transportowego w szczególności. Można mieć jedynie nadzieję, że Komisja min. Millera nie podejmie dyskusji z MAK-iem na temat przyczyn katastrofy, nawet gdy będzie chciała ratować honor polskich pilotów i generała- pijaka, dowódcy WL (który powinien był wylecieć z tego stanowiska po katastrofie pod Mirosławcem), a jedynie go uzupełni o brakujące szczegóły, dotyczące przygotowania tego lotu o problemy dyplomatyczne, organizacyjne (wstyd wspominać), problemy związane ze szkoleniem załóg samolotów, tego specyficznego pułku oraz o problemy szkolenia pilotów lotnictwa liniowego (przyczyną braków szkoleniowych nie może być brak paliwa. W okolicach Krzesin krąży nawet plotka w rodzaju: latają, bo pewnie dowieźli im paliwo! Śmiać się, czy płakać, nie bardzo wiadomo!).
    Myślę, że jeżeli raport Komisji min. Millera, w stopniu niedostatecznym opisze problemy związane ze wszystkim, co dotyczy tego lotu przed wejściem w strefę kontrolną lotniska Siewiernyj i będzie próbowała coś wrzucić na plecy Rosjanom, to oni dopiszą mały suplemencik do swojego raportu, a są doskonale zorientowani w sprawie, ponieważ ich ludzie uczestniczyli w przesłuchaniach, prowadzonych przez naszych prokuratorów (w ramach rewanżu za pozwolenie na uczestnictwo naszych prokuratorów w przesłuchaniach kontrolerów lotów, lotniska pod Smoleńskiem. Sami sobie zafundowaliśmy ten pasztet i mamy tego konsekwencje) ludzi odpowiedzialnych za przygotowanie tego fatalnego lotu w Polsce i będzie wstyd na cały lotniczy świat!!
    Mam nadzieję, że tak pan minister Miller, jak i pan Premier Tusk zdają sobie sprawę z powyższego i nie będą dalej zgrywać urażonych bohaterów, bo właściwie w imię czego?!
    Oglądane przeze mnie filmiki obrazują animację podejścia Tupolewa do lądowania, w warunkach mgły (próbowano pokazać to, co mogliby, w najlepszym przypadku widzieć piloci Tupolewa), jak również bez mgły. Wynika z tego jednoznacznie, że byli prawie dokładnie na kursie pasa lądowania, a problemem była jedynie sprawa oceny wysokości, co doprowadziło do katastrofy!
    Historia żeglugi morskiej i powietrznej (napisałem tak, ze względu na to, że tu i tu występuje pojęcie statków) pokazuje, że przyczynami katastrof i zatonięć, są często tak prozaiczne przyczyny, że trudno w to uwierzyć, a jednak, zatkanie (dla przykładu) przez ptaszka rurki Pitot?a czy zignorowanie prawidłowej obsługi wysokościomierza barometrycznego, kosztują życie setek pasażerów.
    Jeżeli ptaszek zatka rurkę Pitot?a, to trudno, ale jeżeli obsługa wysokościomierza barometrycznego (podtrzymuję to założenie!) wynikła ze zwykłego niedbalstwa lub rutyny, albo co jeszcze gorsze z błędnego założenia, że korzystamy wyłącznie z danych radiowysokościomierza, to jest nie do wybaczenia i pieprzenie o honorze pilotów i dowódcy WL nie może mieć miejsca!!
    Na co zdecyduje się Pan Premier Tusk, nie mnie oceniać ani proponować, myślę jednak, że przyjmie z pokorą ocenę faktów przez MAK i dopisze bezwzględnie resztę, nawet bardzo bolesną prawdę. Reszta w rękach prokuratorów i Sądu!!
    P.s. czytaj razem z komentarzem z dnia 9.07 godz. 00.41.
    Coś mi się zdaje, ze z PiS-em bardzo źle, bo przemówiła pani Staniszkis.
    Aleś sobie popuścił, panie @Alek (16.20 dnia 11.07), nawet trudno dyskutować z takim człowiekiem. @Mamona przy panu to mały pikuś!
    Sprawą Gwizdów i tej drugiej, nie watro sobie zaprzątać głowy. Takich, po prostu się olewa, chociaż gdzieś tłucze się mi po głowie prawdziwa przyczyna takich zachowań. Kiedyś, dawno temu, pisałem o Leninie w Poroninie i krzyżu w sejmie, ale maderator tego nie przepuścił.
    Serdecznie pozdrawiam przyjaciół i melduje powrót na blog, Czesław R.

  255. Przeciek z godz. 10:00
    W jakich „czasach masakr i opresji”. Raczej w czasach haszkowskiego debilizmu. Wymiaru tego debilizmu nie zmienia przecież zakaz fotografowania dróżniczych budek w Szwajcarii.

  256. Posłanka Elżbieta Jakubiak, primo voto PiS, secundo voto PJN, wcale nie kryje, że domagając się raportu w sprawie wypadku lotniczego w Smoleńsku, bynajmniej nie czeka na informacje o przyczynach tej katastrofy, a tylko na dymisje ministra Klicha i innych ministrów.
    Zresztą nie tylko ona tak ma 🙁

  257. Kartka z …. 14.52. Pod wpływem nachalnej reżimowej propagandy, wszystko co związane jest z życiem w tym nieludzkim systemie kojarzy mi się z masakrami i opresją. Czytając o budce dróżnika i przygodą z Twoim aparatem fotograficznym samo z siebie wynikało, że musiało to odbyć się właśnie wtedy. Za Szwejka chyba nie mieli jeszcze aparatów. Drugim razem radzę ukrócić wodze fantazji i nie dawać powodu do tak drastycznych skojarzeń.

  258. Przeciek
    To nie fantazja, tak było. Wywlekli mi film i racji mlodego wieku skończyło się na szczęście na kopie w chudy tyłek. I przecież nie z aparatem fotograficznym był problem tylko z mundurowymi i zakazami. Jak za Szwejka z głupimi żandarmami.
    Pozdrawiam

  259. Nie śledzę wystąpień naszych i innych europosłów na forum Parlamentu Europejskiego i nie wiem, czy nasi wybitni europosłowie często czy rzadko pojawiają się tam na mównicach. Bo może takich demagogów jak nasze orły jest tam wielu i nasi wybitni oratorzy giną w tłumie? Gorzej by było, gdyby takie ekscesy zdarzały się rzadko i były potem wspominane przez długie lata.
    Mam nadzieję że ich wystąpienia nie są tylko wtedy gdy są tam nasze media

  260. Pani Janino!

    Przepraszam, że piszę nie na temat wątku, ale nie wiem jak się z Panią i Komentatorami z tym podzielić.

    Otóż przyszła mi do głowy myśl taka: Czy czasem planowane opóźnienie w zmianie składu ekipy rządzącej nie jest po części podyktowane zainteresowaniem premiera w „sprawdzeniu” Palikota?

    Pozdrawiam

css.php