Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

21.08.2011
niedziela

W oczekiwaniu na igrzyska

21 sierpnia 2011, niedziela,

Przyznaję, że w czasie urlopu niezbyt dokładnie śledziłam przebieg wstępu do kampanii wyborczej, bo chyba tak należy określić ten jej pierwszy etap. Nikt nie ma wątpliwości, że prawdziwa walka zacznie się we wrześniu.

Politycy zdają się być przekonani, że we wrześniu Polacy z zapartym tchem zaczną śledzić ich pojedynki. Mogą się jednak rozczarować, bo jeśli wierzyć socjologom, którzy więcej czasu poświęcają na badania, a mniej na komentowanie każdego, nawet bardzo błahego wydarzenia w mediach, to okazuje się, że rosnący elektorat niezdecydowanych, o którym tak wiele się pisze, jest jednak raczej zdecydowany. Ostatecznie poprze tych bardziej z centrum niż tych bardziej radykalnych (to teza prof. Wojciecha Łukowskiego, ogłoszona w „Przeglądzie” – bardzo ciekawym tygodniku politycznym).

I nie jest prawdą, że tylko PiS ma elektorat żelazny, a PO w dużej części przelotny. Wyborca PO bywa bardziej zdeterminowany niż wyborca PiS. Taką tendencję w ostatnich sondażach zauważył na przykład prof. Radosław Markowski, ale czekając na kolejne badania mówi o niej z pewną ostrożnością. To byłyby ciekawe zjawiska, idące w poprzek dotychczasowych schematów w komentowaniu, bardzo to komentowanie utrudniające. Być może są to zjawiska najciekawsze.

Co zaś do samej prekampanii, to najbardziej utkwiła mi w pamięci konferencja czy raczej seria konferencji PiS, podczas których z zapałem darto, cięto nożyczkami i znęcano się na różne sposoby nad programem Platformy „Polska w budowie”, ogłoszonym w formie książeczki. Widok Adama Hofmana z PiS, z pogardą i obrzydzeniem wyrywającego stronę z tego wydawnictwa, pozostanie mi na długo w pamięci. Nie wiem, czy ten młody, arogancki człowiek czyta książki, czy tylko czyta już tylko z ust swego szefa, mnie jednak jakoś tak wychowano i nauczono, że książek się nie tnie nożyczkami, nie wyrywa z nich stron, nawet jeśli są to materiały propagandowe. Po prostu tak jakoś mam, że książka to książka i należy się szacunek kartce zadrukowanego papieru. Wyrywanie stron jest zaś po prostu barbarzyństwem.

Nie wiem, kto podpowiada PiS-owi strategię, ale jeśli chce w ten sposób trafić ze swym przekazem do inteligencji, to jakoś marnie to widzę. Ten entuzjazm w niszczeniu słowa drukowanego, bo przecież ową czynność wykonywano z nieskrywanym entuzjazmem, powinien być jednak obcy partii, której szefem jest inteligent z Żoliborza, który wszystkim zwykł wytykać podwórkowe maniery i demonstrować swoją kulturową wyższość. Zdecydowanie wolałam wdzięk pustoszejącej lodówki i uderzającego twardo o ziemią Kłapouchego. Teraz wszystko jest tak toporne, że nawet słynne „Mordo ty moja” wydaje się wykwitem elegancji.

A ponadto kampania jak kampania. Zbyt dużo powtórek, ile razy mogę słuchać jak Jarosław Kaczyński mówi, że obecne rządy to kłamstwo, manipulacja, nadużywanie wymiaru sprawiedliwości do rozprawy z opozycją, a na dodatek „prozachodni kierunek został przez Tuska porzucony”, czyli, jak rozumiem, marnowane jest dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego. Rzeczywistość prezesowi PiS już dawno się na opak wywróciła i ten stan trwa. Podpisywanie porozumień z samym sobą, bo przecież te ponad dwadzieścia organizacji nie ma większego nowego znaczenia, one już działają i tworzą tę pisowską sieć, której nie lekceważę. Wystąpienia zaś są coraz słabsze i głównie składają się z inwektyw pod adresem Tuska. Nawet rozumiejąc najwyraźniej narastającą obsesję, wywodzącą się zapewne z coraz trwalszego przekonania, że Tusk przyczynił się do śmierci Lecha Kaczyńskiego, nie rozumiem, że można ciągle o tym samym i tak samo. Ciągle czekam więc na kampanijne nowalijki, na przykład na rozwinięcie szyków przez Janusza Palikota, bo przecież ma nas czymś zadziwić i zdobyć te 10 proc., które dają mu jego własne sondaże.

Czekam na ofensywę PJN, gdyż Paweł Kowal, nie ukrywam – ku mojemu zaskoczeniu, staje się zupełnie dobrym, spokojnym, nastawionym na długi marsz liderem tego ugrupowania, którego prawie nikt nie traktuje już poważnie. Na razie mocno rozczarowała mnie inicjatywa Obywatele do Senatu. W zaprezentowanym gronie kandydatów brakuje mi właściwie gen. Sławomira Petelickiego, abym mogła powiedzieć, że prezydent Rafał Dutkiewicz, wspierany przez prezydenta Jacka Majchrowskiego rozwinął najbarwniejsze szyki krytyków rządu, często krytykujących wyłącznie z powodu frustracji osobistych. Najciekawsze więc wydaje mi się, co też łączy prezydentów Krakowa i Wrocławia, bo przecież już po składzie drużyny widać, że to nie troska o sprawy samorządu, a liderem przyszłej partii może być jednak osoba, i jeśli do jej utworzenia dojdzie, to będzie nią Rafał Dutkiewicz.

***

Bardzo Państwu dziękuję za prawie 600 komentarzy podczas mojej nieobecności. Przeczytałam chyba połowę, sporo było jeszcze o raporcie Millera i Smoleńsku, ale też niemało ocen na temat rządów PO. Postaram się jeszcze w niedzielę i poniedziałek doczytać resztę i ustosunkować się choćby zbiorczo do kilku problemów.

Jeśli chodzi o kwestie lewicy, czy też mojej rzekomej awersji do Grzegorza Napierskiego, co przypomina od czasu do czasu Karwoj8, ale też inni, to trochę czuję się zwolniona z obowiązku wyjaśniania mojego stanowiska, bo napisałam na ten temat w „Polityce”, podobnie jak pisałam tekst po śmierci Andrzeja Leppera, tak więc nawet podczas urlopu byłam z Państwem, a przynajmniej z tymi, którzy czytają „Politykę”, a mam nadzieję, że takich jest wielu, w kontakcie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 194

Dodaj komentarz »
  1. Goraco polecam co niedzielna audycje w 1 programie PR : W samo poludnie o 12h10 prowadzona przez Jana Ordynskiego , bardzo dobry poziom zaproszonych gosci jak i dyskusji !

  2. Oglądałem darcie broszury PO przez p. Hofmana. W czynności tej moim zdaniem jest odzwieciedlona nienawiść (nie niechęć!) do ludzi z innego nurtu politycznego (może na ten temat lepiej wypowiedziałby się psychoanalityk). W wystąpieniach partii PiS, która krytykuje w sposób dziecinny, brakuje mi przede wszystkim rzeczowości i pokazania, powiedzenia :” my to zrobimy/zrobilibyśmy – tak a tak….” – zademonstrowania własnych pomysłów rozwiązania problemu.

  3. „Wyrywanie stron jest (…) barbarzynstwem.” Co Pani powie na nastepny etap? Palenie ksiazek w blasku pochodni.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. To co wzbudza moje emocje,wiem,że nie tylko moje, to hucpa kampanijna za pieniądze podatnika.
    Całkowity brak myśli przewodniej z usiłowaniem zastąpienia myślenia przez ordynarne skecze rodem z marnego cyrku.Jaka klasa taka scena – trawestując bon mot prezydenta.
    Coraz częściej myślę także, trawestując tym razem bon mot Mc Namary:”wojna jest sprawą zbyt poważną by powierzac ją wojskowym”,że nasze życie jest sprawą zbyt poważną by powierzac je ….tu ciśnie się pod pióro szereg określeń uznawanych powszechnie za obrażliwe.

    Mam nadzieję,że myśli podobne nawiedzają przeważającą częśc polskiej populacji.Od myśli się musi zacząc.Za myślami postępują czyny.

  6. Pani Janino. Też zaczynam być spokojny o wynik wyborów, odkąd porzuciłem w 2007 r. żelazny elektorat SLD.

  7. Nic Gospodyni nie wspomniała o raporcie Czumy, czyli, ani słowa o nieistniejących naciskach. Czyżby temat trudny, bo „naszych” się nie krytykuje? A może Czuma mial rację, pisząc, ze nie znaleziono dowodów na naciski. Oczywiście słowa Kaczyńskiego o tym, że za Lepperem wysłał CBA zaraz po nominacji na ministra to tylko słowa. Dowody również często bywają słowami.

  8. Pani Redaktor.
    A widok Pani minister z opuszczonymi spodniami… Nie wyrył się Pani w pamięci? I jak Pani to zachowanie ocenia? To dobry sposób by dotrzeć do inteligencji? Też uważam, że Pani publicystyka opiera się na zasadzie: naszym wolno wszystko, reszcie nie wolno nic.

  9. Wielce Szanowna Pani Redaktor co się tyczy p.Hofmana i szefa sztabu wyborczego PiS-u (nazwisko mi umknęło) to zacytuję ś.p. A.Waligórskiego „z dwóch półgłówków głowy nie da się zrobić, za to z dwóch półdupków można zrobić………….
    Serdecznie pozdrawiam.

  10. Przewodniczący Ruchu Poparcia ocenił, że większa część posłów idzie do parlamentu dla pieniędzy. – Jakieś 90 proc. – przekonywał. Parlamentarzystów ma przekonywać zarówno dieta, jak i pieniądze na prowadzenie biura.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/byly-posel-po-ujawnia-kulisy-dzialania-partii,1,4826280,wiadomosc.html

    Dorabiamy ideologię do prozaicznych motywów działalności ludzkiej…
    Palikot po raz kolejny sprowadza na ziemię?
    Naszym władcom nie chodzi w przeważającej większości o jakieś świetlane cele, uszczęśliwianie ludzi, a o trywialną kasę.
    Zamiast zadęcia ideologicznego i szlachetności zamiarów, może po prostu rozliczać ich z ich dokonań? Oponentów zresztą też?

    Mentalność mieszkańców Mazowsza i Podlasia jest zdeterminowane wschodnimi miazmatami i genami przodków, pozostawionymi przez okupacyjne armie carów……
    Stąd w IV RP metody postępowania podobne do tych stosowanych w Rosji wobec Chodorkowskiego, na Ukrainie wobec Tymoszenko.
    U nas była to wersja soft, na Białorusi jest wersja hard, metody podobne.
    Udowodnienie że było coś pomówieniem, prowokacją, było zadaniem wielbłąda, nie rządzących. Zamek Kafki się kłania…….

    A swoją drogą, dziwne że jedynymi chyba rządami o pełnych kadencjach były rządy SLD i mniejszościowy od pewnego momentu Buzka….
    Bezlik partii prawicowych jednorazowego użytku nie stworzył niczego sensownego….

  11. Tez jestem po urlopie i przekopuję sie przez komentarze i nadrabiam prasowe zaległości. Dwa ostatnie dni przyniosły sporo wydarzeń i powoli zaczynam być spokojna o wynik wyborów.
    Propozycja debat ministrów rządu Tuska z pisowskim „gabinetem cieni” o ile ten ostatni istnieje, czego – mimo zapowiedzi = pewnym być nie można to naprawdę majstersztyk.
    No i Pani Fotyga przebierająca nóżkami do pojedynku z Radkiem Sikorskim, kompletnie nieświadoma własnej niekompetencji i braku jakichkolwiek w tym starciu szans.

    Oglądałam skarżącego się na swój niełatwy los przewodniczącego Napieralskiego na konwencji, to już jest po prostu rozpaczliwie żałosne.
    Poziom zaufania posła Kalisza do własnego szefa i jego propozycja by do debaty przystąpiły warszawskie „jedynki” mówi więcej o sld – owskich nastrojach i możliwosciach niż niejedna politologiczna analiza. No i ten wieczny, złotousty Wenderlich…
    Gdybym jeszcze o wyborczą frekwencję mogła byc spokojna…

  12. Mój komentarz do dzisiejszej konwencji SLD –
    „Idzie Grześ przez wieś worek posłów niesie
    a przez dziurkę posły ciurkiem sypią się za Grzesiem
    Arłukowicz
    Biedroń
    Ginowt
    Pinior
    Rossati” CDN

  13. Jeśli chodzi o Obywateli do Senatu, dużo powie o nich ten tekst, który pokazuje, że bezpośrednie zaplecze ruchu Dutkiewicza, to ludzie, którym marzy się po prostu skok na kasę i o żadnej demokracji nie ma mowy:

    http://lubiniak.cba.pl/index.php/2011/08/19/nowy-lubin-nowy-wrog/

  14. A mnie bulwersuje i wywołuje sprzeciw, że jestesmy wciągnięci w ten beznadziejny cyrk partyjny za moje/twoje pieniądze. Przecież partie robią sobie z nas „jaja” a my daliśmy sobie wmówić, że gdyby nie było finansowania partii z budżetu to by była korupcja i tp. Partie powinny być finansowane przez ich członków i zwolenników a nie przez budżet. To samo odnosi się do Kościoła, który pośrednio (księża na państwowych etatach) jest finansowany z budżetu. PROTESTUJĘ!!!!!!!!

  15. Ło matko !!! Tak mi się coś wyrwało, gdy przypadkiem zobaczyłem kandydatów prezydentów z Wrocławia i Krakowa. Nie wiem co tam robiła na scenie wśród tego towarzystwa pani Kalta? Możliwe że Bollywood akurat kręcił swoją następną superprodukcję, a ja głupi wziąłem to za prezentację kandydatów do senatu proponowanych przez Dutkiewicza i Majchrowskiego. Prezydent Poznania skompromitował się dopuszczając do powiązania ratusza ze zwykłym bandziorem stadionowym, który oprócz bandytki miał jak najbardziej legalne interesy za przyzwoleniem władz Poznania. Nie przypuszczam, żeby pani Kalata kogoś pobiła i opluła, ale talenty aktorskie i zmiana oblicza wydają się być niewystarczające do bycia senatorką, tym bardziej że jako pani minister wsławiła się brakiem wiedzy (kompletnym brakiem) i przepędzeniem z ministerstwa pracy kompetentnych urzędników.
    Przemilczę pozostałe propozycje panów prezydentów, zastanawiam się natomiast nad tym, czy aby na pewno chodzi im o to co głoszą, bo mnie się wydaje, że chcą tam mieć swoich posłusznych, którzy będą robić tylko to, co panowie pryncypałowie polecą. Sami widzicie, że im nie chodzi o podniesienie jakości senatorów, a jedynie o wypływy poprzez swoich zaufanych. Równie dobrze mogliby zaproponować konia, co już w historii miało miejsce.
    W tym świetle ( o ile nie jest to ciemność) główni przywódcy głównych partii nie są gorsi, a przecież tym razem miało być inaczej. Czy pan Majchrowski i Dutkiewicz rzeczywiście nie znają ludzi kompetentnych i znanych także wyborcom raczej z zalet umysłu i dokonań na rzecz choćby wąskiej grupy społecznej?
    Proponuję oddać głos na kandydata, który swoją przeszłością zaświadczył, że potrafi działać na rzecz obywateli, a z jakiej partii będzie kandydował, to już jest sprawa drugorzędna. Nie będę tu robił agitacji partyjnej.

  16. PiS jest partia populistyczna w 100 procentach. Gorzej, jest rownoczesnie partia nacjonal-socjalistyczna, czyli o takim samym rodowodzie co NSDAP Adolfa Hitlera. Marsze z pochodniami, niszczenie ksiazek (Hofman chetnie by spalil broszure PO i zamknal czlonkow tej partii w obozach pracy, tak zeby ich troche podedukowac) wyglada juz zupelnie jak lata 30. XX wieku w Norymberdze, Monachium, Berlinie…
    Jeszcze jedna uwaga do oceny Jaroslawa Kaczynskiego jako „inteligenta z Zoliborza”. Ten pan nie jest zadnym inteligentem z Zoliborza, no chyba, ze takim samym jak Adolf z Braunau am Inn, czyli obrzydliwym demagogiem i potencjalnym niszczycielme Polski.

  17. Słowo do tych, którzy śmieją się z Napieralskiego, któremu „uciekają” posłowie do PO.
    Więcej wart jest jeden L Miller w SLD niż 3 Dziewałtowskich, 5 Arłukowiczów, 4 Rosatich i 30 Pisalskich razem wziętych (o Piniorze nie piszę bo z niego SLD-owiec jak z koziej d… trąba)

  18. Kropkozjad. Szkoda, że nie sięgnąłeś do argumentów filozofa sugerowanych w moim linku z 09.27. Jest tam gotowy zestaw argumentów dyskwalifikujących efekty rządów solidarnościowej prawicy kościelno obskuranckiej. Tezy wypracowane przez Jedlickiego działają jak płachta na byka, szczególnie na czołówkę redaktorów POLITYKI, zaangażowanych bez reszty po stronie Platformy. Na SLD należy głosować niezależnie jak daleko ono jest od lewicy. Wystarczy, że jest wystarczająco daleko od POPiSu i samego faktu istnienia w zmasowanej, bezwzględnej propagandzie kłamstw, szyderstw i partyjnej korupcji ze strony mediów, kościoła i partii postsolidarnościowych. Kiedyś czytałem teksty „spokojnego”, wydawały się rezolutne i ciekawe, dziś dochodzę do wniosku, że oprócz bajdurzenia znajduje się w nich emocjonalny mięczak.

  19. Przeciek 20,54
    Przeczytałem artykuł, smutna rzeczywistość. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mamy w Polsce rzetelnego dziennikarstwa, które rządzącym (nieważne z której strony barykady) patrzyłoby na ręce. UW i PO jakoś były od zawsze w pozycji uprzywilejowanyego. Im wolno było i jest wszystko.
    W tym kraju niestety karty rozdają dziennikarze i to oni decydują kogo wyborca skreśli na wyborczej ikarcie, zwłaszcza w sytuacji, kiedy drastycznie zaniżono poziom wykształcenia Polaków dzięki reformie oświaty, którą wprowadzili nie kto inny jak politycy głównie PO i UW. Ciemną masą łatwiej się rządzi. Takim łatwo jest wmówić, ze wybory to patriotyczny obowiązek i że katolik głosuje na katolika.
    Przecież w mediach polityka pokazywana jest jako rodzaj przedstawienia, które działa na wyborców. A w przedstawieniu główne role grają politycy PO i PiS, reszta gra role drugoplanowe. Kogo wyborca zapamięta? Przecież nie tego, którego nie pokazuje dziennikarz. A jeśli już pokaże, to w złym świetle.

  20. To się nazywa optymizm wyborczy. Pan poseł Kłopotek oświadcza, że burzył mostów nie będzie, , ponieważ naród nie pozwoli (chyba, to moje) na hegemonię jednej partii nad innymi. Jeżeli zatem naród na to nie pozwoli, to będą konieczne koalicje. I tu pan Kłopotek dopuszcza myśl, że koalicja PO-PSL jest możliwa, ale na innych warunkach!! Kłopotekowi jednak chyba marzy się koalicja z PO, bowiem notowania spadają, i jedynie przy tej partii strażacy dopiszą i PSL może jakoś wśliźnie się do Sejmu. Ciekawe, o jakich innych warunkach myślał Kłopotek. Jeżeli przyjąć, że pan Pawlak to dwa w jednym, zatem mają wicepremiera i trzech ministrów, że o iluś wiceministrach i wojewodach nie wspomnę! Czy to za 5% poparcia, mało?
    Okazuje się przy okazji, że popełniłem błąd w ocenie pana Kłopoteka. Prorokowałem, że on doprowadzi do zerwania koalicji na krótko przed wyborami, a tu niewypał, Kłopotek jedynie chce poprawić relacje stanowiskowe!! I bądź tu mądry.
    Żal mi G.Napieralskiego, miota się chłopak, Kalisz i Wenderlich mu wtórują, a tu widmo klęski coraz realniejsze! Jak tak dalej pójdzie, to w połowie września pozostaną mu jedynie panie Piakarska i Senyszyn. SLD pod Napieralskim zejdzie na psy. Podobno w niedługim czasie ukaże się jakiś oficjalny dokument, traktujący o tym jak powstawał raport Komisji min. Millera, z tego tez powodu o sprawach PiS-u później!
    Brakowało nam pani Gospodyni, serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  21. Zgadzam się z Tobą, szanowny Andrzeju (20.39 dnia 21.08) co do oceny pana Leszka Milera. Zaglądam do Niego na blog i jestem dla Niego z pełnym, szacunkiem. Tylko, czy określenie, że pan L.M. to ileś tam tych czy owych jest na miejscu?Pozdrawiam, Czesław R. 🙁

  22. To nie Kłapouchy spadał ze ściany ale kot Sylwester z serii filmików o króliku Bugsie. I wtedy miłość PiSu do kotów była kluczowa.

  23. Czesław 21,40
    Proszę nie brać tego dosłownie. Chodziło mi o to, że zdecydowanie wyżej oceniam powrót L Millera do SLD, niż ucieczka do koryta pozostałych przeze mnie wymienionych.
    I jeszcze jedna uwaga. Gdyby przejście owych osób odbyło sie bez tych uszczypliwości (miękkie określenie), byłbym gotów uwierzyć, ze „uciekinierzy” po prostu szukają lepszego miejsca, aby się wykazać w pracy dla kraju. Niestety, jeśli się wie że jest się miernym, to dalsze miejsce na liście nie daje szansy powtórnego wyboru do parlamentu. Oni myśleli, ze Napieralski poda im na tacy wybór do parlamentu. Jakoś L Miller nie obraził się na Napieralskiego, kiedy otrzymał „jedynkę” na trudnym gdyńskim terenie, mimo, że zawsze kandydował z Łodzi. Dlaczego się nie obraził? Bo wie, że jest mocny i da sobie radę.

  24. Marsze z pochodniami były, książki na razie się drze. Czekamy na palenie na stosie. Na początek książek, potem może ich autorów

  25. Jak to milo poczytac felieton, ktory nie klamie i nie naciaga prawdy w jednym kierunku. Slowa o tym darciu stronnic owej ksizeczki to jest najczystsza prawda, tego rodzaju postepowanie kwalifikuje sie jako czyn chamskiego prymitywu i w zadnym wypadku nie moze byc traktowany powaznie, a swiadczy li tylko o glupocie tego pana czy panow co go dokonywali nie mowiac juz o chamstwie samego prezesa bo czymze nie jest owe ciagla powtarzanie owych chamskich inwektyw w stosunku do premiera czy rzadu, i tyle.
    Z powazaniem

  26. @zezem pisze: 2011-08-21 o godz. 13:44
    Witold pisze: 2011-08-21 o godz. 14:22
    i p. Paradowska

    zamiast zajmować się sprawą nieistotną jak darcie programu wyborczego może rozliczyć premiera Tuska ze zobowiązań przedwyborczych z 2007r. ?

    Albo spytać go gdzie jest te 320 mld o jakie zwiększył zadłużenie Polski. Geniusz z niego, w trzy lata zwiększyć zadłużenie o 30% i jemu zachciewa się debaty?

  27. Adam 2222 pisze:
    2011-08-22 o godz. 06:21
    Albo spytać go gdzie jest te 320 mld o jakie zwiększył zadłużenie Polski
    ————————————————————————————-
    Skoro tak jest, dobre pytanie. Ale p. Hofman nie pyta o takie rzeczy, tylko
    opowiada czesto-gesto banialuki.
    A swoja droga jak chce Prezes & Co. np. podwyzszyc emerytury,place jednoczesnie zmniejszyc deficyt budzetowy? 😉

  28. Drodzy Państwo.
    Leszek Miller w SLD wcale nie czyni, że SLD Napieralskiego jest bardziej strawne. Sorry. Poza tym Leszek Miller jest jeden. Jeśli Napieralski i komilitoni zechcą – głodni stanowisk – podpisać sojusz z PiS-em, to Leszek Miller może co najwyżej zejść na zawał serca. Cieszy się niewątpliwie moim szacunkiem, mimo braku charakteru w chwili, kiedy wykluwała się afera z Rywinem, albo gdy startował z listy SO, ale szacunek do Leszka Millera nie przekłada się na szacunek do SLD Napieralskiego i Mikińskiego. Choćby nie wiem jak ci panowie się natężali, nie sięgną poziomu SLD z czasów Leszka Millera i Aleksandra Kwaśniewskiego. Nie ten wymiar kapelusza. Amen.

  29. Stary Polak z PRL-u
    „Jeśli Napieralski i komilitoni zechcą ? głodni stanowisk ? podpisać sojusz z PiS-em,….”
    Dałby Pan już spokój z tymi bzdurami. Raport Czumy chyba ostatecznie rozwiązał problem, kto najszybciej nawiąże koalicję z PiS-em, bo to że współpraca między nimi (PO i PiS) kwitnie, to chyba nie ma wątpliwości? Narazie współpracują owocnie w tematach: odsunięcie na margines innych ugrupowań (LPR i Samoobrona już jest historią), tworzenie stanowisk publicznych dla „swoich” i sprzedawanie po PRL-u wszystkiego co ma jakąś wartość.
    Ja od zawsze uważałem, że polityką powinni zajmować się ludzie doświadczeni z dorobkiem, a nie chłopcy trochę starsi niż członkowie dziecięcego parlamentu obradującego 1 czerwca i oddanie władzy w partii młodym (żeby przypodobać się mediom i opozycji) było ogromnym błędem.

  30. P. Kalata, p. Król / znany z Wprost i PZPR / senatorami! świetny pomysł ! Dutkiewicz mówił, że wszyscy jego kandydaci mają świetny dorobek – rzeczywiście widać to choćby na tych dwóch kandydaturach! Obciach! O PIS, darciu książek pisać ” chadko”.

  31. Czy jednym z nich to jednomandatowe okręgi wyborcze do Sejmu? Spójrz na Polskę, to jeden wielki plac budowy! Czy to mało dla ciebie? A za debatą jestem, bo jestem ciekawy co Kaczyński ma do zaoferownia, poza katastrofą, która sam sobie zafundoweał. Szkoda tylko pana Szmajdzińskiego, Karpiniuka i wielu,wielu innych porzadnych ludzi Czesław R. 🙁

  32. Powyższe, to dla pana @Adama 4X2 (6.21 dnia 22.08) przepraszam to z powodu tego pośpiechu by zdążyc przed zmianą treści obrazka. Czesław R. 🙁

  33. Czesław
    Opowiem dowcip. Pewien przypadkowy przechodzeń obserwuje prace sadzenia drzewek do parku i widzi, że jeden pracownik kopie dołek, a drugi go zasypuje.
    Nie wytrzymuje i pyta:
    – W jakim celu to robicie? Przecież to jest bezcelowe.
    Jeden z robotników odpowiada:
    – Miał być jeszcze trzeci, co miał wsadzać drzewka, ale nie przyszedł.

    Mniej więcej tak dziś wygląda remontowanie dróg. Coraz częściej się zdarza, ze jadąc autem, natkniesz się na brak przejazdu, a wcześniej żadnego oznakowania. Ileż to razy widziałem jak drogowcy kładli nową nawierzchnię na dość niezłą drogę, a w innych miejscach jak dziury były tak są. Dlaczego wymienia się płyty chodnikowe w dobrym stanie na tzw „puzzle”, a kilkaset metrów dalej można sobie nogi połamać?
    Jeśli tak ma wyglądać plac budowy, to ja dziękuję za taką budowę. Szkoda energii i pieniędzy, a nadzoru żadnego nie ma. Bo po co? Przecież kumplowi nie będę kładł kłód pod nogi.

  34. Wielce szanowna Pani Paradowska, czyta Pani z moich ust. To Pani zdanie, które poniżej cytuję, jest moim artystycznym credo: „Po prostu tak jakoś mam, że książka to książka i należy się szacunek kartce zadrukowanego papieru. Wyrywanie stron jest zaś po prostu barbarzyństwem”, Nergal.

  35. Szanowni Panowie @Kropkozjadzie, wpis z 2011-08-21 godz. 15:52 oraz @Przecieku, wpis z 20:54.
    Rozumiem i w pełni szanuję Panów poglądy oraz przekonanie o ?wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia?, czyli przewagi SLD nad POPiS-em. Stąd zachęta Panów do konieczności głosowania na SLD, niezależnie jak daleko jest się od lewicy.
    Panuje wielkie rzeczy pomieszanie w pojęciach: LEWICA-PRAWICA-POMIDOR oraz JUREK-OGÓREK-KIEŁBASA I SZNUREK-BĘC!
    Dla mnie SLD nie jest LEWICĄ, bo nie widzę w nim WRAŻLIWOŚCI na problemy WYKLUCZONYCH w wyniku m.in. TRANSFORMACJI USTROJOWEJ, kłopoty ludzi pracy, w tym pokolenia 1500 zł Brutto.
    Przecież rozdawanie jabłek przez Pana Napieralskiego idącym rano na szychtę tego nie zastąpi.
    Znalezienie sobie swoich „wykluczonych? w postaci osób o innej niż dominująca orientacji seksualnej, jest co prawda szlachetne – ale to ułatwienie i pójście na skróty, bo jest ich zdecydowanie mniej, a do tego są bardziej medialni.
    Nie widziałem przedstawicieli SLD spieszących z realną pomocą rodzinom 18 ofiar katastrofy mikrobusu koło Nowego Miasta nad Pilicą 12 października 2010 r.
    W małej furgonetce, gdzie było zaledwie 6 miejsc siedzących, tłoczyło się aż 18 osób (4 kobiety i 14 mężczyzn). Jechali zarobić na zbiorze jabłek po około 80-100 zł za dniówkę.
    Rodziny ofiar z Drzewicy i okolic dostały w sumie po ok. 20000 zł zapomóg. To są realia Panowie.
    Twarde realia, a takich BUSÓW krąży po Polsce tysiące.
    Jeżdżą nimi zdesperowani ludzie, którzy są już za starzy lub niezdolni z innych powodów do wyjazdu za pracą za granicę. Pracowali kiedyś w zakładach, które przed 20 laty chłopcy Brygad z Mariotta, poddali niefrasobliwie procesom kończącym się ich wykupieniem przez konkurenta z Zachodu, w celu likwidacji. Tak stało się też z działającą w Drzewicy od końca XIX wieku fabryką nakryć stołowych „Gerlach S.A.”, która co prawda funkcjonuje, ale zamiast 4000 ludzi zatrudnia jedynie 200 osób. W Drzewicy trudno o pracę, a także o dojazd do miast gdzie pracy jest więcej, a zwolnieni mieli już określone kwalifikacje. Mieli kwalifikacje zbyt duże do zbierania jabłek, a transport jest taki jaki jest.
    Stąd tragedia na drodze wojewódzkiej nr 707 i 18 trumien, a SLD tego nie zauważa, tylko rozdaje jabłka i paraduje na paradach gejowskich.
    Biznesowo wszystko jest O.K., tylko tych ludzi z Drzewicy szkoda.
    Dlatego nie będę głosował na SLD, bo w mojej ocenie to nie jest żadna LEWICA.
    Z kolei nazywający się PRAWICĄ PiS niby dba o ludzi ?wykluczonych? odwiedzając małe i pełne biedy miejscowości na tzw. ścianie wschodniej.
    Są to jednak głównie deklaracje bez pokrycia i balony propagandowe wypełnione helem spod Smoleńska. W czasie gdy PiS miał władzę, poza pogardą dla dziadów, żeby spieprzali, m.in. obniżyli podatki spadkowe dla najbogatszych.
    PO też nie jest z mojej bajki, ale zauważam (przynajmniej w Krakowie) trochę lepszy zestaw ludzi proponowanych do wszelkich stanowisk. Będą mniej szkodzić ludziom.
    To już nie są tzw. wieczni studenci, tylko co najmniej politolodzy z jakąś hurtownią alkoholi w tle lub bratem, prawie biskupem w Kurii.
    Szanowny @Kropkozjadzie, byłem co prawda w tarapatach, ale nie z powodu rządzącej akurat PO. Co więcej, nawet Urząd Skarbowy zachowywał się (i czyni to nadal) rozsądnie i ?po ludzku?, chociaż to nawet śmiesznie brzmi.
    Wiadomo mi, że w kapitalizmie silniejszy pożera słabszego, ale tego nawet SLD nie zmieni. Po prostu trzeba robić swoje i przy tym bardzo uważać.
    Ja przegapiłem nieuczciwość w najbliższym swoim otoczeniu, ale to już jest poza mną. Jak są zyski, to muszą być koszty oraz straty.
    Mnie uratowała szkoła mojej Śp. Babci, Pani Majstrowej, która miała taką zasadę, że poza funduszami awaryjnymi oraz tymi na tzw. czarną godzinę, miała zawsze jeszcze dodatkowe środki, o których nikt nie wiedział ani się nie domyślał że istnieją. Można je nawet nazwać: fundusze na ostatnią godzinę i ja je miałem, co pozwoliło mi przetrwać, a nawet odbyć taką sentymentalną podróż po Mazowszu i Lubelskim, bo wszystko się dobrze kręci.
    W ramach tej podróży byłem oczywiście pod pałacem prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu, no bo jakże tam nie być?
    Dlatego będę głosował na PO, żeby mój, jak i mojej rodziny głos ? nie zmarnował się.
    Nielubiących PO zachęcam do głosowania na SLD czy PSL, bo to osłabi PiS.

    PiS, jako w mojej opinii partia prorosyjska – a taka jest moja analiza skutków ich działania – powinno zniknąć z życia politycznego naszego kraju, jak Samoobrona.
    Tylko nadal nie mamy prawdziwej LEWICY, która jest Polsce niezbędna ? tak jak drugie płuco człowiekowi do swobodnego oddychania, bez respiratora.
    Serdecznie Gospodynię Blogu i obu Panów pozdrawiam.

  36. Słusznie nam Andrzej prawi,że,,polityką powinni zajmować się ludzie doświadczeni,z dorobkiem a nie chłopcy trochę starsi niż członkowie dziecięcego parlamentu”. Tylko dlaczego pan Napieralski właśnie takich ludzi kompletnie zmarginalizował w swojej formacji?I kim ich zastępuje?Kabrioletowo-brylantowymi ideowcami od lewych faktur czy profesorem Janem Widackim?Już nawet ikonie lewicy,prezydentowi Kwaśniewskiemu ręce opadły do samych kolan na ruchy Grzesiowe.Coraz mi bardziej wygląda na to,że stworzony przez,,najwybitniejszych fachowców”PROGRAM i jakieś 200tys głosów Kalisza w Warszawie mogą Grzesiowi nie starczyć do przelezienia progu.I wcale mi go nie żal bo robi wszystko aby ostatecznie pogrzebać lewicę.Nie żal mi także pana Millera,którego buta i cynizm w równym stopniu co Rywin,Starachowice czy Pęczak doprowadziły do podziału i marginalizacji SLD.To,że pragmatyk,rozsądnie mówi i ma trochę niepodważalnych zasług nie zmienia faktu,że nie ma kompletnie już dokąd iść.Po Samoobronie,jest w stanie zgodzić się na każde upokorzenie,byłby to pewnie i Nowy Sącz gdyby się wcześniej Oleksy wycofał.L.Miller już miał swój złoty róg.Jedyną szansą obecnego SLD wydaje się być już tylko Kalisz.Pytanie jednak, czy będzie mu się jeszcze chciało po stypie ograć Grzesia jak zrobił to przy warszawskiej liście?

  37. Sprostowanie do mojego wpisu z godziny 10.41
    W miejscu gdzie były znaki cudzysłowów lub myślniki, pojawiły się znaki zapytania. To z powodu nawyków łatwego zamieszczania tekstów na blogu En passant, gdzie więcej publikuję.
    Panowie Administratorzy!
    Czy nie możecie tego naprawić?
    Pozdrawiam wszystkich.

  38. Pamiętacie ? „O wszystkim decydują kadry”. Pan Grześ jest rozrzutny niebywale.Nie zależy mu na sprawdzonych i znanych ze swych zdolności organizacyjnych ludziach. Chce nowych, młodych, przystojnych (byle nie za bardzo)oddanych tylko jemu, nie partii. To będą pierwsze wybory kiedy SLD nie dostanie mojego głosu. Ja już nie mam czasu czekać, aż ci nowi dojrzeją.
    Ponoć Polska ma ogromne rzesze uczącej się młodzieży; studenci wszystkich typów szkół wyższych stanowią potężny fragment elektoratu. Absolwenci także. Nie rozumiem dlaczego politycy wszelkich opcji traktują wyborców wyłącznie, jak przedszkolaków. Najbardziej tanie chwyty propagandowe, celebryci na listy, przemówienia wyborcze, jak do debili. Stanowczo partie nie doceniają nas – elektoratu. Chyba, że liczą na wyznawców, nie na wyborców.

  39. Jakże autorka skoncentrowała się nad forma buntu polityka, prawie uskarżając go o „świętokradztwo” nad książką. Kojarzy się to oczywiście zaraz z innymi takimi wydarzeniami, czy to w hitlerowskich Niemczech, czy w doktrynerskich krajach Islamu. Rzeczywiście mocne.
    PiS już tam przecież prawie jest. A może nawet nie prawie dla niektórych.

    Ale co ta niby książka ma wspólnego z książką, jako taka?
    Nic. To tylko świadectwo piarowskiej polityki tuskowego rządu i w taki tez sposób zostało to potraktowane przez polityka opozycji. To wszystko.

    http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/08/21/gmina-w-budowie/

  40. W związku z tym, że nasze wszystkie nasze partie maja nas wyborców w głębokim poważaniu wybierając się same na tzw miejscach mandatowych, – jedynkach, dwójkach itd. ? proponuję by wszyscy wyborcy bez względu na opcję pokazali, że nie są tylko do przyklepywania decyzji kochanych przywódców i uczestnicząc w wyborach pomijali na wszystkich listach trzy pierwsze pozycje.
    Wybierajmy od czwartej pozycji ? Ci na pierwszych trzech miejscach wybrali się sami i niech tak zostanie. Może w ten sposób przywrócimy choć trochę demokracji

  41. @PALIKOT

    Palikot już całkiem goni w piętkę (i to PIS-owską), np.:

    „Tusk marionetką Putina

    Tusk po raz kolejny przed podjęciem ważnej decyzji zamówił badania opinii publicznej, aby wysondować zdanie Polaków, tym razem na temat 36. specpułku. To typowe działanie lidera, który boi się reakcji społeczeństwa. Wyszło na to, że większość elektoratu, w tym wojskowi, mają krytyczny stosunek do dowództwa 36. specpułku. Oportunista Tusk zwietrzył szansę na podbicie sondaży PO.

    Cieszą się Rosjanie. Po raz kolejny utarli nosa Polakom. Raport MAK miał jeden cel ? udowodnić naszym sojusznikom z NATO, że Polska to niepoważny kraj. Kraj, w którym dowództwo sił zbrojnych jest skrajnie niekompetentne i nieodpowiedzialne. Rosjanie udowodnili całemu światu, że kraj który przez swoje niedbalstwo traci w dwóch katastrofach całe swoje dowództwo lotnictwa nie zasługuje na zarządzanie wysoce zaawansowaną techniką tarczy antyrakietowej.

    Tusk może się ściskać z Putinem dla ratowania powagi polskiej polityki zagranicznej. Amerykanie po raporcie MAK i tak wiedzą jedno ? z Polakami nie warto rozmawiać o ważnych sprawach, bo sami nie potrafią zadbać o tak elementarne rzeczy, jak bezpieczeństwo własnych elit.”
    http://palikot.blog.onet.pl/Tusk-marionetka-Putina,2,ID432765545,n

    @OFENSYWA PJN

    Aż strach się bać, po ostatniej ofensywie przestali być już nawet klubem parlamentarnym bo im zabrakło…

    @OBYWATELE DO SENATU

    To jakaś parodia wyszła. Najpierw nie wiedzą jak się rejestrować, a teraz takie kwiatki na listach (czyli wg słów Dutkiewicza „profesjonaliści, którzy swoim życiem udowodnili, że potrafią twórczo zmieniać rzeczywistość”):
    Anna Kalata z Samoobrony,
    Marek Król (tak, ten Marek Król od KC PZPR, TW SB i „Wprost),
    piłkarz Andrzej Kobylański,
    płk. Edmund Klich (następny „polityczny nekrofil”).

    Niestety, mogą trochę wyborców odciągnąć od Platformy Obywatelskiej.

    PS
    Miller, Miller… To ta jedynka na listach Samoobrony w poprzednich wyborach?

  42. Andrzej pisze:
    2011-08-21 o godz. 20:39
    „Słowo do tych, którzy śmieją się z Napieralskiego, któremu ?uciekają? posłowie do PO.”

    Nie tylko posłowie ale i wyborcy mu uciekają (już poniżej 10 proc).
    http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/sondaz-wyborczy-duza-przewaga-po-nad-pis-traci-sld#

    A lewicowcy na swoich blogach dochodzą do wniosku, że trzeba głosować na PO aby dobić SLD i dopiero po jego trupie budować polską partię lewicową. Brawo Napieralski!

    „Więcej wart jest jeden L Miller w SLD…”

    Ile jest wart Miller to widzieliśmy w poprzednich wyborach, gdy startował z list Samoobrony: przerżnął z kretesem w swoim mateczniku Łodzi.
    Poza tym, w ten weekend chodziło o przykrycie wyborczej konwencji SLD, co się świetnie Platformie udało. A SLD zamiast świętować płakał tak:
    „”było to przykre i niezrozumiałe, że w dniu święta, jakim jest konwencja własnej partii, Witold Gintowt-Dziewałtowski zdecydował się na wystąpienie na konferencji konkurencyjnej partii”.

  43. Igryska igrzyskami!
    A gdzie chleb że o „chrupiących” bułeczkach nie wspomnę.
    A był ci taki minister, był.
    Chyba z Krakowa.

  44. Niesamowite! Poseł Błaszczak odkrył, że zaproszenie do dyskusji przed kamerami TV ze strony Premiera Tuska skierowane do prezesa PiS-u to próba stworzenia show. No własnie, o to chodzi. Od zawsze chodzło o igrzyska tymbardziej, że chleb już mam. Prezes zaproszenia nie przyjął, bo nie ma niczego ciekawego do powiedzenia, poza utyskiwaniem o odpowiedzialności Premiera Tuska za śmierć bliźniaka, a może boi sie tego właśnie tematu? Czesławe R. 🙁 😀

  45. Dziekuje Pani Redaktor za te slowa ktore sa takze moimi. A kultura Braci Kaczynskich zawsze budzila moje obawy bo mieszakalem na Lisa Kuli i to im nalezalo sie klaniac bo oni ludzi nie widzieli. A spieprzaj dziadu dotyczylo szatniarza ktory umarl na zawal bez przprosin Prezydenta. Jego zona tez. Byli prostymi zwyklymi ludzmi. Czesc ich pamieci.

  46. X wzywa do „debaty” Y.Y zapewnia ,że wezwie na zeznania X.Z czuje się oburzony,że jego nie wzywają.Y’ zapewnia ,że nie jest „prawie Y” i dysponuje własną dumną osobowością.Z czuje się, co prawda „jak prawie X i prawie Y” lecz traktuje tą kwalifikację „jako podły chwyt wyborczy”.Jedyną nadzieją na częśc rozrywkową tego idiotycznego spektaklu jest „T”,który może rzucic na „scenę” łeb świński sponsorowany prywatnie.”P” ,jak zwykle ,po cichu kręci lody na zapleczu tego cyrku.
    Najdziwniejsze ,że reklamodawcy nadal sponsorują ,jeszcze bardziej idiotyczne media, relacjonujące spektakl.Pora umierac.

  47. Wróóóóóc ! jak mawiała niezapomniana Z.Gilowska.Nie warto umierac za cwaniaków.
    Warto zapewnic frekwencję wyborczą na poziomie 10%.Te 10% uczynią klientele wiszące u klamki X,Y,Y’,Z i P.”T” sobie poradzi.

  48. invinoveritas pisze:
    2011-08-22 o godz. 12:28

    Jest taki rodzaj psychoterapii- figura na tle…..
    NA TLE OBECNYCH POLITYKÓW MILLER JEST FIGURĄ!!!

    A społeczeństwo nadaje się do terapii i nauki na błędach. Zakładając masową absencję w wyborach, zgadnijcie kto wygra?
    I czy słaba frekwencja obejmujących władzę wzruszy…..
    Do władzy idzie się jak na razie po kasę i przywileje a nie po to żeby służyć..

    Żeby odsunąć cwaniaków, trzeba mieć wybór. A żeby go mieć trzeba edukować, edukować, edukować…..

  49. Bryka pisze: „Najdziwniejsze ,że reklamodawcy nadal sponsorują ,jeszcze bardziej idiotyczne media, relacjonujące spektakl.”

    Sytuacja jest taka: politycy (adwokaci, handlarze, można zawody dalej próbować ciągnąć) zawsze naciągali prawdę wedle własnych potrzeb. Jak kłamali ordynarnie lub zbyt infantylnie to odpadali z gry.
    Dla mediów, które przestały ze sobą konkurować w zakresie prawdy (w imię poprawności politycznej nazwanej kiedyś cenzurą) idealnym politykiem wartym lansowania jest półgłówek, ewentualnie jakiś niedouczony wieczny student, ważne żeby nie umiał dobrze kłamać.
    ( idealny byłby taki, któremu nos się wydłuża w trakcie kadencji ). Dobrze by było, żeby miał coś na sumieniu jeszcze sprzed swojej kariery, ale to nie jest konieczne.
    Taki polityk w 100% zależy od mediów (i ich dysponentów). Cały jego dalszy byt zależy bowiem od mediów. Nie trzeba mu też tego tłumaczyć. Ani tego w jaki sposób ma się odwdzięczyć.

  50. Kampania PO i PiS będzie obrazkowa i o d.Martyny. Tu liczy się twardy elektorat. PO zbudowała go głównie rozdawnictwem etatów, udziałów w spółkach, programach i innych beneficjach. Oni bronią własnego bytu. Z kolei PiS po przegranej zjedzie do rozpadu. Ile można patrzeć, jak śmietankę zlizują Oni. Sama nienawiść i gołe, parlamentarne apanaże nie wystarczą! Aby wygrać wybory nie potrzeba dużo więcej niż poparcie 30 proc uprawnionych do głosowania. Tyle mniej- stanowią elektoraty wierne. PSL ma swoje 7-9 proc pewnego poparcia, zawdzięcza go interesom na szczeblu samorządów. SLD się nie liczy. Może do sejmu/senatu wejdzie, ale nie koniecznie. Dla nich i PJN pozostaje elektorat do którego najlepiej docierać prostymi hasłami, obrazkami. Zresztą kampania promuje wyborcę ograniczonego, mającego kłopot z policzeniem do przysłowiowych trzech. On jest ważny jak pójdzie i zagłosuje. Jeśli nie- dziury w wyborczym niebie nie będzie. Czterej panowie T-K-P-N ustawili sobie świetny system, w którym tzw świadomy wyborca jest coraz mniej pożądany…

  51. Kampanię JarKacza i GrzeNapa przewidział kilkadziesiąt lat temu S.Mrożek pisząc opowiadanie p.t.”Podanie”. Zaczyna się ono takimi oto zdaniami: „Proszę uprzejmie o oddanie mi władzy nad światem. Prośbę swą uzasadniam tym, że jestem lepszy, mądrzejszy i bardziej osobisty od wszystkich ludzi”.
    Ci dwaj panowie walą brudami do jednej bramki, jakby umówili się już co do koalicji. Nawet Kłopotek dostrzegł, że coś to nie tak. Ostatnie konwentykle PiS i SLD pokazały marność intelektualną i moralną wodzów tych partii. Szczyt kretynizmu osiągnął GrzeNap obiecując podwyżki emerytom i rencistom z jednoczesną likwidacją deficytu budżetowego. Czy festiwal bzdur jest efektem ogólnego otępienia ludzkości? Może i tak, czego jednym z dowodów jest radość prof. J.Hartmana, że „podda się weryfikacji z listy SLD”. Pani Janino, to i profesorski Kraków zdurniał ?

  52. wiesiu.Mam dziwne wrażenie,że nawet wręcz tragicznie niska frekwencja nie jest wstanie znacząco zachwiać proporcjami,a jeśli już to najbardziej skorzystałby na tym Pawlak. Słaba frekwencja może jednak wzruszyć wybrańców tak dalece,że znajdą konsensus w postaci konstytucyjnego zapisu o obowiązkowym udziale uprawnionych w wyborach z jakąś finansową sankcją dla opornych.Jeżeli nie będą samobójcami to znajdą też sposób na głosy nie ważne, przy wtórze wszystkich zatroskanych o dobro demokracji.Istnieje wprawdzie obawa,że może ich zmieść ze sceny chociażby Kononowicz o ile wzniesie sztandar zniesienia takiego obowiązku ale to już jest inna bajka.Nie wiem też jakiej to(postulowanej przez Ciebie)edukacji potrzeba skoro przy wszystkich dostępnych nam bijących dzwonach,dwudniowe referendum akcesyjne olało 42% uprawnionych!To co,do jasnej bojkotowali wtedy?Czy to możliwe żeby nie mieli zdania przy dwóch tylko możliwościach?

  53. adamjer pisze:
    2011-08-22 o godz. 17:02
    Szczyt kretynizmu osiągnął GrzeNap obiecując podwyżki emerytom i rencistom z jednoczesną likwidacją deficytu budżetowego.
    —————————————————————————————–
    O tyle ciekawe spostrzeżenie, że identyczne z moim (mój wpis z godz:7.18), tyczące innej formacji
    politycznej. Tak więc owe partie mogą zawiązać sojusz. Linia ta sama… 🙂

  54. wiesiek59 pisze:
    2011-08-22 o godz. 15:54
    „Jest taki rodzaj psychoterapii- figura na tle?..
    NA TLE OBECNYCH POLITYKÓW MILLER JEST FIGURĄ!!!”

    Obecnie to jest on figurą: pionkiem.

    A w ogóle, masz jakieś kryteria czy tylko tak sobie piszesz?

    Bo, np.: jako premier Tusk wyprzedza go o kilka długości („nie ważne jak facet zaczyna, ważne jak kończy” – pamiętasz?): jak skończył Miller po swoim premierowaniu? w Samoobronie. Jak kończy Tusk? będzie miał kolejne premierowanie.

    No, i po aferze z amerykańskimi tajnymi więzieniami w Kiejdanach: „jest pan zerem” – łamał konstytucję.

    Zrobił też Leppera wicemarszałkiem sejmu, zanim to się przyśniło Kaczyńskiemu.

    „Żeby odsunąć cwaniaków, trzeba mieć wybór. A żeby go mieć trzeba edukować, edukować, edukować?.”

    A to nie ten cwaniaczek walizkę pieniędzy od KPZR przemycał przez granicę?

  55. @ZARZUTY PROKURATORSKIE W 36 PŁK

    Media:
    „Wojskowa prokuratura okręgowa postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych dwóm oficerom, którzy w 2010 r. zajmowali dowódcze stanowiska w 36. specpułku. Chodzi o organizację lotu Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem.”

    Raport KBWLLP (str. 307):

    „75) Dowódca 1 eskadry lotniczej przed wyznaczeniem załogi nie sprawdził ważności
    dopuszczeń, aktualności nawyków pilotażowych, kontroli techniki pilotowania
    i nawigowania poszczególnych członków załogi.
    76) Dowódca jednostki, podpisując 09.04.2010 r. rozkaz lotu samolotu Tu-154M do
    SMOLEŃSKA w dniu 10.04.2010 r., zatwierdził skład załogi i jej gotowość do lotu.”

    Dowódca 36 pułku: płk dypl. pil. Ryszard Raczyński (25 sierpnia 2008?23 sierpnia 2010).

    Wie ktoś jak się nazywał ówczesny dowódca 1 eskadry lotniczej w pułku?

  56. Poniższy post umieściłem w nocy pod poprzednim wpisem naszej Gospodyni. Pozwoliłem sobie na jego powtórzenie – w sam środek dyskusji o wyborach.

    Lesio pisze:
    2011-08-21 o godz. 23:27

    Od kilkunastu lat korzystam aktywnie ze swojego prawa wyborczego i w tym roku po raz pierwszy mam poważny dylemat: na kogo głosować. Coraz bardziej skłaniam się się rozwiązania hiszpańskiego: oddać głos nieważny w ramach protestu przeciw obecnej sytuacji politycznej.
    W ten sposób protestowała pół roku młodzież hiszpańska ? w czasie wyborów samorządowych oddano ponad 5% głosów nieważnych.
    Zdaję sobie sprawę, że bez większego nagłośnienia jest to propozycja utopijna, ale wszystkich niezdecydowanych zapraszam do tej formy uczestniczenia w wyborach ? pokażmy obecnym elitom, że jest grupa obywateli, która aktywnie (poprzez głosowanie) nie zgadza się z obecnym układem partyjnym.

    Na koniec małe political fiction: na 50% wyborców, którzy nie chodzą na wybory, połowa to Ci którzy nie chodzą bo nie utożsamiają się z obecnym układem władzy i opozycji. W październiku ta właśnie grupa idzie do urn w ramach protestu przeciw obecnemu układowi i oddaje głos nieważny. Pytanie: Jak silny wtedy będzie mandat zwycięskiej partii na poziomie 35%, jeśli 25% obywateli zagłosuje przeciw wszystkim?

    Pozdrawiam

  57. invinoveritas:
    „Wie ktoś jak się nazywał ówczesny dowódca 1 eskadry lotniczej w pułku?”
    Pewnie że wie. Głupie pytanie.

  58. Znam argumenty Jana Widackiego, dlaczego nie będzie kandydował do Sejmu. Wierchuszka SLD rzeczywiście skandalicznie go potraktowała, sama zresztą strzelając sobie w stopę, a właściwie w głowę. Bo wystawienie w KRAKOWIE zamiast Widackiego (profesora prawa, b. dyplomaty, błyskotliwego autora „Przeglądu”, dzielnego wojownika w walce z PiS) Tomasza Kality, to więcej niż głupota.
    Cieszę się natomiast z powrotu Leszka Millera. Jest teraz w politycznej ekstraklasie . On, Kwaśniewski, Tusk, Borowski, to najinteligentniejsi czynni politycy.

  59. Nieco kontrowersyjna teza Lisa….
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10150094,Lis___apos_Pensje_politykow_powinny_wzrosnac__I_to.html

    Ale jest faktem że dzięki wysokim pensjom zlikwidowano w Singapurze korupcję. Urzędnicy i policjanci mieli zbyt wiele do stracenia by się skusić……

  60. Dutkiewicz próbuje utworzyć partie, ale że wyborcy nie chcą partii więc nazwał to na początek ruchem obywatelskim. A po co??? A no właśnie po to, żeby przekształcić następnie w partię, która wesprze Dutkiewicza w wyborach na prezydenta RP w 2015 roku.
    Co do PiS, no właśnie darcie książek, mówienie o zdradzie, żądanie dymisji, kontynuowanie jakiegoś testamentu L. kaczyńśkiego. Jakiego??? Tego Jarosław nikomu nie powiedział. To jest to co PiS potrafi najlepiej, bo merytorycznie to oni są kiepscy. Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem jak opozycyjna partia może nie godzić się na debatę z rzadzącymi. Przecież PiS powtarza, że Tusk i PO nic nie zrobiło, skoro tak twierdzą tym łatwiejsz powinna byc dla nich debata, o co więc chodzi, dlaczego wymyślają sto powodów, aby tylko do takiej debaty nie doszło?
    W 2007 roku Tusk jako lider opozycji dążył do debaty z Kaczyńskim, pomimo że Kaczyński równiez za przyzwoleniem SLD próbował go poniżać, mówiąc że po co ma rozmawiać z pomocnikiem skoro może z szefem (Kwaśniewskim ).

  61. invinoveritas pisze:
    2011-08-22 o godz. 18:46

    Cieszę się z polemiki!
    1- walizek z pieniędzmi dala „Solidarności” nikt nie liczył? sponsorzy- Watykan, CIA….
    Podobno było tego ok. 200 milionów$
    2-Kiejkuty…..ciężka sprawa, usprawiedliwieniem może być że SLD „mniej może”. Wszystkie kolejne rządy są w to umoczone. Racja stanu kontra prawa człowieka. Nie ma tu mniejszego zła, poza ludzkim życiem…
    3-Czy Miller już skończył, to się okaże. Tusk też ma klasę….
    Obaj są sensownymi ludźmi, mającymi coś do powiedzenia. Pionek to Napieralski. Narcyzów nie lubię…..
    4- Co do Leppera…
    Zdobył ponad 10% głosów. Albo przestrzegamy reguł że liczące się partie mają wicemarszałka, albo nie. Mnie podoba się ta „nowa świecka tradycja”
    Lepper w Brukseli wypadał podobno nieźle…..

  62. zezem pisze:2011-08-22 o godz. 07:18

    dziękuję za odpowiedz,
    gest Hofmana pod publiczkę nie ma znaczenia bo to premier Tusk ma władzę od czterech lat. I za co się nie weźmiesz to zrobił od tylu strony. Po Smoleńsku pozwolić MSZ Sikorskiemu na przewal z Embraer to nie tylko głupota, to ciągotki samobójcze.

    Moim zdaniem, zanim Geniusze Narodu Polskiego z KOR i S (PO i PiS z kloniami) doprowadza Polskę do bankructwa trzeba ich odstawić od koryta.

    Wygląda ze wolne i niezależne media mają powiązania z bankami skoro uparcie milczą o zbliżającym się bankructwie Polski i nieudolności premiera Tuska i jego Dream Team

  63. Adam 2222 pisze:
    2011-08-22 o godz. 21:36

    Sienkiewicz miał przebłysk geniuszu pisząc o „postawie czerwonego sukna”…
    Ciekaw jestem co z walki na szczytach zostanie dla maluczkich tego świata.
    Nowy feudalizm?

  64. Piotr Ikonowicz: Ulice – nowa Agora „oburzonych” – http://www.stachurska.eu/?p=4469

  65. Lesio pisze: 2011-08-22 o godz. 19:34
    Muszę cię zmartwić, nawet gdyby twoja fikcyjna propozycja się ziściła w realu, ale z oddanym głosem, to wynik wyborów nie odbiegałby od tego z niską frekwencją. Też kiedyś tak myślałem jak ty, ale jak zapoznałem się z badaniami w tej materii, musiałem zmienić zdanie. Jak masz cierpliwość i czas , pogrzeb trochę w archiwaliach POLITYKI, tam znajdziesz ten raport o tym, co by było, gdyby nagle zagłosował elektorat bierny.
    W „Mieście białych kart” – J. Saramago proponuje taką literacką fikcję z „pustymi” kartami do głosowania, ale nie wynikło z tego nic dobrego.
    Osobiście uważam jednak, że taki „protest” jest lepszy od siedzenie w domu, w przekonaniu braku wpływu wrzuconej do urny karty do głosowania.
    Podczas wyborów prezydenckich byłem zmuszony w drugiej turze oddać głos nieważny, ponieważ moje pojęcie uczciwości nie pozwalało na wybór mniej złego kandydata. W wyborach do parlamentu mamy jednak zupełnie inną sytuację i związane z tym możliwości. Jedyny problem to ten, że tzw. elektorat nie poświęci tyle czasu na prześwietlenie kandydatów w swoim okręgu wyborczym, co zwykle czyni przy zakupie butów, że nie wspomnę o wydatku poważniejszym. Labidzenie blogowe, że nie ma na kogo głosować ( tu tylko przewijają się nazwy partii i tzw. twarze) jest trochę obezwładniające, nikt jeszcze tu nie skrobnął o jakiejś fajnej personie ze swojego okręgu wyborczego i nie uzasadnił dlaczego nie odda głosu tym z pierwszych miejsc, a zagłosuje na kandydata z dalszego miejsca do którego ma zaufanie. Nie ma takich?
    Poza tym, alternatywę dla obecnego układu trzeba będzie budować latami i to od samego dołu, a nie jak większość jest przekonana, od okienka w TV.
    W ostatnim zdaniu jest wątek, który warto by przedyskutować. Jest jeszcze inna alternatywa; jakaś totalna rozpierducha, krach finansowy, która może położyć na łopatki obecny układ, a to jakoś nie wzbudza mojego entuzjazmu.
    Pozdrawiam

  66. wiesiek59 pisze:
    2011-08-22 o godz. 20:49

    „1- walizek z pieniędzmi dala ?Solidarności? nikt nie liczył? sponsorzy- Watykan, CIA?.
    Podobno było tego ok. 200 milionów$”

    Po 1989? W niepodległej Polsce? Łamiąc prawo tej już III RP? Nie słyszałem. Mogę poprosić o szczegóły?

    „2-Kiejkuty?..ciężka sprawa, usprawiedliwieniem może być że SLD ?mniej może?. Wszystkie kolejne rządy są w to umoczone. Racja stanu kontra prawa człowieka. Nie ma tu mniejszego zła, poza ludzkim życiem?”

    Tak, inne też umoczone (nie licząc rządu PO). Ale nie o innych pisaliśmy, tylko o Millerze-premierze.

    „3-Czy Miller już skończył, to się okaże () Pionek to Napieralski. Narcyzów nie lubię?..”

    Przecież podczas układania list było widać, kto jest kim: Napieralski nieźle przeczołgał Millera (a to nie pierwsze miejsce, a to nie tam tylko gdzie indziej, nawet Oleksy nie wytrzymał tego pionkowania).

    „4- Co do Leppera?
    Zdobył ponad 10% głosów. Albo przestrzegamy reguł że liczące się partie mają wicemarszałka, albo nie. Mnie podoba się ta ?nowa świecka tradycja?”

    Jeśli ci się podoba ten zwyczaj, to też minus dla Millera: po dwóch miesiącach wywalił Leppera ze stanowiska (procenty wyborcze się nie zmieniły).

    PS
    To już zupełnie inna sprawa, ale:

    „Lepper w Brukseli wypadał podobno nieźle?..”

    Nie wiem, o co chodzi (z czym wypadł dobrze). Lepper i Bruksela kojarzy mi się z obleśnym: „jak można prostytutkę zgwałcić, he, he, he?”

  67. invinoveritas pisze:
    2011-08-22 o godz. 22:29

    Pan Sikorski nie wypowiada się – i słusznie – na temat dostaw polskiej broni do Libii. Byli premierzy i prezydenci- z różnych powodów zresztą- nie wypowiadają się na temat Kiejkut.
    KTO miałby wypowiadać się na temat finansowania Unii Wolności?
    W kraju „in statu nascendi” sponsorzy bywali różni, zakładam hipotetycznie.

    Tak samo mgłą jest okryte powstanie Samoobrony, czy Radia Maryja….
    Na czytelność sceny i jej graczy przyjdzie jeszcze poczekać.
    Ja zawsze zadaję sobie pytanie „qui bono”…
    W wypadku PiS- najbardziej prorosyjskiej partii w historii od Targowicy również……

  68. wiesiek59 pisze:
    2011-08-22 o godz. 22:53
    „KTO miałby wypowiadać się na temat finansowania Unii Wolności?”

    Z gołosłownymi pomówieniami nie dyskutuję, tylko wyśmiewam: HAHAHAHA!

  69. AUTOSPROSTOWANIE.

    invinoveritas pisze:
    2011-08-22 o godz. 18:48
    „@ZARZUTY PROKURATORSKIE W 36 PŁK
    ()
    Dowódca 36 pułku: płk dypl. pil. Ryszard Raczyński (25 sierpnia 2008?23 sierpnia 2010)”

    Podobno jednak chodzi o zastępcę.

  70. Projekt PJN już dawno umarł w gabinecie Prezesa 😀

    http://nocri.blox.pl/2011/08/Projekt-PJN-ostateczne-rozwiazanie.html

    Do poczytania ostatnia część opowiastki

    Co do kampanii – we wrześniu poleje się krew tak coś czuję w kościach. Będą tłuc się nie miłosiernie … bo tyle im zostało.

    pozdrawiam

  71. Pierwsze z brzegu źródło- operacja cyklon, dotyczy co prawda Afganistanu i Pakistanu.
    Ale wrażenie robi kwota- 630 milionów $…
    W archiwach są pewno dane dotyczące Polski i Solidarności….
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Cyclone

    Ile kosztowała operacja w Libii? Też się kiedyś dowiemy.
    Koszty poniosły USA, zyski zgarnie kilka firm……

  72. Znalazłem!!!

    „Sprobujmy odpowiedziec na powyzsze pytanie, postawione kiedys przez swietnego amerykanskiego historyka, znawce problematyki krajow komunistycznych, Richard?a Pipes?a. 200 mln dolarow przeznaczonych przez rzad USA na pomoc ruchowi Solidarnosc w Polsce, rozplynelo sie gdzies w sieci CIA, Bank Vaticano, poskie sluzby specjalne, Mossad i Maxwell?a.”
    http://piotrbein.wordpress.com/2010/09/13/kto-przejal-pieniadze-przeznaczone-dla-solidarnosci-przez-rzad-usa/

    Nie ma nieskalanie poczętych?
    Jedynie matka jest pewna…..

    invinoveritas pisze:
    2011-08-22 o godz. 23:13

    I co TY na to?

  73. Dla naiwnych do poczytania….
    http://www.wprost.pl/ar/152762/Skad-sie-biora-pieniadze-w-polityce/

    Sympatyczna knajpka z młodości Rzym, miała taką sentencję wypisaną nad barem
    „in vino veritas”
    A teraz „Cory” już nie kupisz…..
    to se ne vrati

  74. Adam 2222222.Już od paru lat natykam się (blogi Polityki) na Twoje diagnozy oparte na mniej lub więcej znachorskich obserwacjach.Najwyższy chyba już czas i pora abyś przedstawił światu i Polsce swoją zielarską RECEPTĘ!Taka Twoja mikstura przecież musi trafić nawet do takiego przygłupiego blogowego betonu jak ja!Dlaczego z TYM się chowasz?!!!@Teresa Stachurska.No,proszę Cię!!!Ikonowicz to przeciw równoległy biegun Korwina-Mike.Aż strach pomyśleć,jak to do niego skierujesz swoje uczucia….To tak jak w przypadku naszego Adama.Diagnoza,prawie że i nie podważalna?Recepta(o ile będzie)zabije nawet najzdrowszego z blogowych koni w nie dłużej jak 30 minut.Dotrze do niego!Powali w ślepym biegu!O ile ma cokolwiek wspólnego z realem…rzecz jasna.A w obu przypadkach(sorewicz ,z dwójami Adasiu,że Cie na razie pominę) świat Wasz,( tak piękny i prosty), nie jedną już utopię realizować próbował!że zmilczę o skutkach historii.Już nawet nie pytam gdzie?ale dosłownie:w czym Wy żyjecie?Co to za,kurwa mi świat nie znany?!!!Z góry dziękuję za jakąkolwiek nie-Matrix-sową odpowiedź.

  75. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-08-22 o godz. 19:50
    invinoveritas:
    ?Wie ktoś jak się nazywał ówczesny dowódca 1 eskadry lotniczej w pułku??
    Pewnie że wie. Głupie pytanie.

    Piękne potwierdzenie dla powiedzenia, że nie ma głupich pytań, są tylko głupawe odpowiedzi.

    Ale dowódcę 1 eskadry ppłk pil. Bartosza Stroińskiego też da się wygooglać.

  76. invinoveritas!
    co do głupich pytań to ja ostatnio usłyszałem w telefonie:
    „dzień dobry czy mam przyjemność rozmawiać z …?”
    odpowiedź: „a skąd ja mam to wiedzieć?”

  77. Co do pułkownika Bartosza Stroińskiego – można wygooglować również, że był jednym z trzech polskich oficerów, którzy w MAK odsłuchali taśmę z urządzenia nagrywającego.Więc jest kluczowym świadkiem co do oceny raportu końcowego. Jest w stanie jednym zdaniem obalić wszystkie wnioski komisji min. Millera.

  78. Jak zwykle – i mimo wszystko – słucham audycji w TOK FM.
    Tym razem prowadzonej przez panią Wielowieyską.
    Jako znawczyni gospodarki i finansów najpierw rozliczyła posła SLD Marka Balickiego za pomysły zwiazane ze służbą zdrowia co uważam za naczelne zadanie dziennikarskie a następnie przystąpiła do ustawiania list wyborczych SLD a i oceny personalnej Napieralskiego co uważam za niestosowne.
    Niestosowne a i typowo wyborcze.
    Kolejnym gościem był minister finansów J.V. Rostowski co było konieczne dla rozliczenbia pomysłów Balickiego i SLD.
    Dziwne, że nie na odwrót.
    Cóż, Rosatowski z wyżyn swego stanowiska i z właściwą sobie butą (skąd ta buta u magistra, lub z angielska bakałarza?) w słowach przez zwolenników PO uznanych za rzeczowe a przez innych tylko za obraźliwe a wyprane za to z realiów ekonomicznych, pozostał na swoim poziomie dyskusji.
    Wczoraj – żałuję, że nie w całości – wysłuchałem w Superstacji przesłuchania przez panią Paradowską posła Kalisza.
    Przesłuchania, bo tak na tle przyjaznych rozmów z politykami PO wyglądało spotkanie tych obojga.
    „Wywiad” zaczął się dość spokojnie, ale kiedy Kalisz wykazał dziennikarce nieznajomość programu SLD – sama zresztą ten temat poruszyła – a dodatkowo kiedy skrytykował piątkowe wystąpienia Tuska i Rostowskiego jako typowo i jedynie polityczne atmosfera schłodła i zbliżyła sie do lodowatej.
    Pani Paradowska mając widocznie wypracowaną opinię o charakterystyce typowego członka PO – jakim niewątpliwie jest Arłukowicz, ten ktoś z UP o nazwisku chyba Pisalski czy też Rosati – wyraziła żal, że Kalisz nie przeniósł się do PO.
    No i zaczął się ostrzał!
    Zanim skończyłem słuchać pani Paradowskiej już zdązyła oświadczyć z przekonaniem i autorytatywnie, że Napieralski jest nieszczęściem SLD a chyba i przyczyną ogólnoświatowego kryzysu finansowego.
    Nie mam pojęcia o czym była dalsza część rozmowy, ale chyba się nie pomylę twierdząc, że w tym samym tonie i z tą samą znajomością spraw.

    O mojej ocenie dziennikarstwa pisałem na blogu Passenta:
    http://passent.blog.polityka.pl/2011/08/22/hartman-kandyduje-jestem-za/#comment-208151

  79. wiesiek59 pisze:
    2011-08-23 o godz. 00:37
    „Znalazłem!!!
    ()
    200 mln dolarow przeznaczonych przez rzad USA na pomoc ruchowi Solidarnosc w Polsce”

    Znalazłeś, ALE NIE NA TEMAT! Czy naprawdę nie odróżniasz PRL-u od niepodległej III RP (i finansowania nielegalnej bo innej nie było, niepodległościowej opozycji od łamania prawa o finansowaniu partii politycznych w III RP)?!

    Ja wyraźnie pytałem o (2011-08-22 o godz. 22:29): „Po 1989? W niepodległej Polsce? Łamiąc prawo tej już III RP? Nie słyszałem. Mogę poprosić o szczegóły?”

    Poza tym kłamliwie pomówiłeś o łamanie prawa UNIĘ WOLNOŚCI po 1989 roku, pisząc (2011-08-22 o godz. 22:53): „KTO miałby wypowiadać się na temat finansowania Unii Wolności?”! Która powstała w 1994 roku! Ale nawet jej poprzedniczka, Unia Demokratyczna, NIE ŁAMAŁA PRAWA JAK POSTKOMUNIŚCI Z MILLEREM NA CZELE przez finansowanie z zagranicy (i to z KPZR)!

    PS
    Nieładnie, powinieneś przeprosić za swoje łgarstwa pod adresem UW. Oraz za porównywanie jej polityków do jakiegoś Millera.

  80. karwoj8 pisze:
    2011-08-23 o godz. 08:39
    „Jak zwykle ? i mimo wszystko ? słucham audycji w TOK FM.
    Tym razem prowadzonej przez panią Wielowieyską.
    Jako znawczyni gospodarki i finansów najpierw rozliczyła posła SLD Marka Balickiego za pomysły zwiazane ze służbą zdrowia co uważam za naczelne zadanie dziennikarskie…”

    Nie zrozumiałeś, o co chodziło Wielowieyskiej. Ona pytała o „program wyborczy” SLD, który – wewnętrznie sprzecznie – z jednej strony obiecuje dorzucenie pieniędzy (NA PRZYKŁADZIE finansowania NFZ) a z drugiej nie mówi skąd wziąźć na to środki (bo żadnego podnoszenia podatków, broń boże).

    Jest to żenujące, populistyczne i nierealistyczne. Co pięknie pokazała Wielowieyska na Balickim, który wił się i nie odpowiadał na pytanie SKĄD ŚRODKI NA TO? Wygadywał tylko głupoty, że zwiększenie składki na NFZ należy podatnikom zrekompensować zmiejszeniem podatku – tylko, że to pociąga za sobą konieczność KOMU ZABRAĆ?
    A Balickiego bajeczki, że wzrost składki na NFZ do 12 procent(!) można sfinansować likwidacją dopłat do biopaliw nadają się co najwyżej do wyśmiania.

    „…a następnie przystąpiła do ustawiania list wyborczych SLD a i oceny personalnej Napieralskiego co uważam za niestosowne.”

    A co tu oceniać? SLD/Napieralski tak dał tyłka przy ustalaniu swoich list wyborczych, wykazał się takim zakłamaniem i sprzeniewierzeniem się ideałom lewicowym, że trudno tego tematu nie poruszyć. Więcej dziennikarze MAJĄ OBOWIĄZEK poruszać ten temat.

  81. @Janina Paradowska pisze: „mnie jednak jakoś tak wychowano i nauczono…”

    Panią tak „wychowano i nauczono”, że spędziła Pani lata w wasalnej partii komunistycznej ochoczo popierając zbrodniczy i szkodliwy system.

    Też mi standardy wychowania.

    P.S. A kto nie widzi różnicy między broszurą propagandową a książką ten nie widzi rzeczywistości.

  82. Jaskiniowa nienawiść do Napieralskiego przyćmiewa Pani pamięć o sprawach niewygodnych lub kompromitujących Pani formacje prawicową. Wolne media na dalekich stronach podały wiadomość o całkowitym uniewinnieniu Generała Policji Kowalczyka. Przez długi czas targany po sądach, znieważany, opluwany jako symbol wyszydzania i eliminacji SLD. Łatwo Pani zapomniała, gdyż to bardzo niewygodne, żałosne a jednocześnie kompromitujące, typowe jednakże do tego tworu, który nazywają wolną Polską. To Polska kryminalna, cyniczna, zakłamana i podła. Niestety istotną role odgrywają w tym tzw dziennikarze, najbardziej zakłamana i cyniczna sitwa na usługach skorumpowanej władzy.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10121755,General_Kowalczyk_niewinny__Koniec_trzeciego_procesu.html

  83. Retro, to jakby na to nie spojrzeć, to wychodzi mnie, ż dokonujemy remanentu, obojętnie, czego by to nie dotyczyło! Przyjąłeś ten nick, chyba za względu na chęć rozliczania wszystkich i wszystkiego. Mam też (może nie płonną) nadzieję, że i wiek masz do tego odpowiedni.
    Ośmielasz się rzucić na Szanowną gospodynię blogu, za to, że nie popiera darcia książek (obojętne, o czym by one nie traktowały) przed kamerami TV. Ciemny dupek z pod Rzeszowa nie odróżnia Meinego Kampfu od miłości nad rozlewiskiem, dla niego i to książka i to książka. A skoro to czyni jego guru, znaczy darcie (a może i palenie któregoś 10-tego dnia miesiąca) jest norma! I to szanowny panie @Retro (9.10 dnia 23.08) pani Janina Paradowska miała na myśli!!
    Ciarki przechodzą mi po plecach na myśl o reakcji tych z państwa, którzy opanowali ten blog, ale napiszę to panu. Pana miejsce jest w szeregu tych osób, które piszą swoje komentarze na forach DZIENNIKA, NEWSWEEKA czy RZEPY.

    Uważam, szanowny panie @Przeciek (10.05 dnia 23.08), że zakończenie sprawy pana Kowalczyka to nie skutek Jego niewinności, tylko braku sensu dalszego postępowania w sytuacji, gdy główny obiekt sprawy (pan Sobotko) został (dawno temu ) ułaskawiony!! Wybrano najłagodniejszą formę dla zainteresowanego (może niefortunną)- domniemanie niewinności, przy braku bardzo konkretnych dowodów zabronionego czynu! Jak pamiętam, to ten pan kłamał na lewo i prawo, gdyby pan Kwaśniewski nie ułaskawił na obchodne Sobotki, to z całą pewnością, sprawa pana Kowalczyka miałaby zupełnie inny finał. Dziwnych orzeczeń sądów w Polsce mamy dostatek, choćby sprawa: pan Wołek-Kwaśniewski czy Oleksy-Milczanowski itp. itd.
    Serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  84. Ciekawe czy rozkręcająca się kampania wyborcza będzie bardziej merytoryczna (debaty) czy medialna (spoty)?

  85. Czesław 11,50
    Co ma uniewinnienie do ułaskawienia?
    Ułaskawienie Sobotki wcale nie musiało rzutować na dalsze postępowanie w sprawie Kowalczyka.
    Sobotka ma wyrok, Kowalczyk jest uniewinniony, a Pan panie Czesławie swoim wpisem dał do zrozumienia, że każdy jest winny, tyle że jeszcze nie szukano na każdego dowodów, albo ich jeszcze nie znaleziono (no, może z wyjątkiem polityków PO, oni są zawsze niewinni. Nawet afery hazardowej nie było, a Chlebowskiego wyrzucono z partii, bo nie chciał z Tuskiem haratać w gałę).

  86. Czesław, 11.50. Jeżeli Twoje opinie na temat wyczynowego lotu do Smoleńska warte są uwagi i czytania, to czytanie uwag na inne tematy zakrawa na żarty, są niepoważne. Karykaturą jest interpretacja sprawy Generała Kowalczyka, jakby wprost z Gazety Wyborczej. A już zupełnie popieprzyły się sprawy zamachów i prowokacji Wałęsy, Milczanoeskiego i Wołka , teraz gwiazdy POLITYKI.

  87. I znowu proste pomysły okazały sie najbardziej skuteczne: tuskowa propozycja debat: minister rządu Tuska vs minister gabinetu cieni Kaczyńskiego / a istnieje on, ten znaczy się gabinet?/ doprowadziła SZTAB PISu do Hertz-klekotu. Bo tu odmówić nie można, a stanąć do debaty z czym? Z widelcem po zupę?

    Naszpikowane żonami Gosiewskiego i smoleńskimi wdowami listy wyborcze to dopiero uczta… Jakież to fachowczynie te panie Merty, Gosiewskie, Rosiakowe i Kurtyki, a Pan Melak – toż to profesjonalista najczystszej próby. Ten klub poselski PIS po wyborach: i Macierewicz i Fotyga i Świeczkowski i CBA- Kamiński….

    Poziom polskiej polityki wzrośnie zapewne niesłychanie, a ich propozycje programowe, szczególnie w sprawach gospodarczych i społecznych zwalą nas z nóg!

    I oni zbierają się do rządzenia, strach się bać…

  88. Nie jestem zupełnie zbulwersowany występem Pana Hofmana. Przecież tego oczekuje elektorat PIS-u. Że jest to barbarzyństwo?, przecież barbarzyńcy nie wiedzą, że są barbarzyńcami i żyją w przekonaniu o swoim cywilizacyjnym zaawansowaniu.

  89. Andrzej,
    Bo afery hazardowej faktycznie nie było, była polityczna próba wmówienia ludziom, że taka afera jest, ale aby dać do sądu nie było nic, żadnych faktów oprócz magla, że jeden pan powiedział drugiemu panu. Chlebowskiego wyrzucono z partii też tylko z powodu kalkulacji politycznej by pokazać jak prawa jest ta organizacja , ale chyba najlepiej to im nie wyszło bo ludzie z tego powodu ocenili, że afera była. Zresztą nasi politycy i nie tylko nasi często oceniają, że korupcja to doba sprawa by coś politycznie ugrać. Wiadomo, że ona istniała i zawsze będzie istnieć i można ją ograniczać jedynie , ale nie ściganiem policyjnym i sądami , bo to jak wiadomo mało efektywne w tej materii.

  90. Przeciek, wyrok nie kończy sprawy Kowalczyka , bo nie jest ostateczny. Ta sprawa ma znaczny podtekst polityczny i dlatego tak się toczy jak toczy. Jak widać jest opcja polityczna w sądach by go skazać , ale jest też inna by uniewinnić i nie ma to się nijak do faktów jakie były. Niestety ta sprawa tylko pokazuje jak wielki wpływ mają politycy na sądy i ich wyroki.

  91. paniusiazkrakowa, celnie pokazuje jakich speców ma obecnie PiS od Gospodarki i tp. Mam nadzieję że większość to widzi

  92. „Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-08-23 o godz. 08:37

    „Co do pułkownika Bartosza Stroińskiego ? można wygooglować również…”

    Jak już się ma nazwisko, to wszystko jest łatwe. Kłopot to był wczoraj z dopasowaniem zarzutów prokuratorskich do konkretnych osób a tu jakoś nie mogłeś się popisać.

    „…że był jednym z trzech polskich oficerów, którzy w MAK odsłuchali taśmę z urządzenia nagrywającego.Więc jest kluczowym świadkiem co do oceny raportu końcowego.”

    Bardzo jestem ciekawy rozumowania (wnioskowania), które doprowadziło cię do takiego wniosku, że jest kluczowym świadkiem co do oceny parortu (którego?). On nawet nie wiedział, na którym dokumencie się podpisał.

    „Jest w stanie jednym zdaniem obalić wszystkie wnioski komisji min. Millera.”

    Uchyl rąbka tajemnicy, jakim zdaniem może obalić wszystkie(!) wnioski Millera? Nie zapominając, że Stroiński odczytywał rozmowy w kokpicie na potrzeby MAK-u, a raport Millera opiera się odczycie z polskich laboratoriów.

  93. Do: Spokojny i Invinoveritas – absolutnie sie z Wami nie zgadzam:

    PIS to nie jest partia prorosyjska lecz r o s y j s k a, a niejaki Kaczynski i ten
    czarny z Torunia – to najlepsi agenci, jakich Rosja nie miala od lat !

    Mysle, ze przyjdzie czas, gdy caly ciemny lud dowie sie, komu tak wierzyl i czapkowal..

  94. Przywołany przez Panią obraz niszczenia ksiażek kojarzy mi się jednoznacznie z paleniem książek przez wyznawców III Rzeszy.
    Takie zachowanie w partii p. Kaczyńskiego przypomina tamte czasy/znane na szczęście z filmów-historii/. Jako warszawiak widziałem comiesięczne pochody nienawistników z pochodniami, teraz palenie ksiażek, a wódz jest jeden ciągle ten sam.
    Jeden naród, jeden wódz i IVRP. Smutne to.
    Pokrzykiwania głupców można znieść- nie wiedzą co mówią i czynią.
    W wyborach wezmę udział jeśli będzie taka możliwość, bo to moje prawo i obowiazek obywatelski. Mam zgryz w wyborze ale pewnie wybiorę osoby mi znane i te którym zwyczajnie zaufam.
    Ale igrzyska jakie robią zwłaszcza „żurnalisci i telewizory” mnie jakoś nie poruszają i we wrześniu to będą Mistrzostwa Europy w siatkówce, a może nasi kopacze też awansują do LM – Wisła i LE – Legia.
    A poza tym wyjadę na krótki urlop i mam nadzieję że będą grzyby.
    JERZY

  95. Kryst pisze:
    2011-08-23 o godz. 16:13

    Czy uważasz Rosjan za głupców? Ich swojski Macierewicz NIGDY nie doszedłby na stanowisko umożliwiające penetrację agentury…..
    Tam do tajemnic nie dopuszcza się oszołomów.

    No chyba że trafi się jakiś Mitrochin, czy Pieńkowski…..

  96. „…(to teza prof. Wojciecha Łukowskiego, ogłoszona w ?Przeglądzie? ? bardzo ciekawym tygodniku politycznym).”

    Pani redaktor musze przyznać że taka deklaracja po latach mnie zaskoczyła. Tylko dlaczego Przegląd był nieobecny w Pani przeglądach prasy w TOKu zresztą jest tam nadal nieobecny. Podobnie jak w artykułach o prof. Łagowskim zamieszczanych w Polityce jakiś czas temu. Cisza. I tu nagle coś takiego. Gratuluje. No chyba że wcześniej Pani nie czytała i nie wiedziała o istnieniu Przeglądu a tu nagle zaskoczenie.

  97. Przeciek pisze:
    2011-08-23 o godz. 13:50
    „Karykaturą jest interpretacja sprawy Generała Kowalczyka, jakby wprost z Gazety Wyborczej.”

    W kwestii formalnej. Chciałbym zauważyć, że robisz z siebie głupka piszą coś takiego (cytat j/w), gdy jednocześnie 4 godziny wcześniej (komentarz 2011-08-23 o godz. 10:05) linkujesz do tekstu z WŁAŚNIE Gazety Wyborczej (dodatek kielecki), który ma udowadniać, jak to Kowalczyk został pokrzywdzony (co jest bzdurą, ale to inna sprawa).

    PS
    Nie wiem czy wiesz, ale rzucanie „Wyborczą” (najlepszym dziennikiem w polskich mediach) jako inwektywą, to może być skuteczne u prawackich świrków ale wśród normalnych ludzi budzi co najwyżej zażenowanie.

  98. invinoveritas, 19.24. Nie rób z siebie idioty, twierdząc ,że GW jest najlepszym dziennikiem w Polsce. Sam ją czytam ale tylko dlatego, że wszystkie inne są jeszcze gorsze. Z każdej strony zioną kłamstwa niczym gaz trujący. Była inicjatorem i podsycała większość afer w tzw wolnej Polsce, kulminacją podłości była afera Michnik Rywin, nie mówiąc już o sianiu nienawiści wobec Rosji, Białorusi i naszego SLD. Dobrze, że dołuje i traci wpływy. Kowalczyk, ofiara intryg Gazety po latach w cichości został uniewinniony. Ale co przeżył i stracił to jego. Oto jak inni piszą o tym tabloidzie.
    http://monde-diplomatique.pl/LMD62/index.php?id=1_5

  99. invinoveritas.
    Dla mnie Gazeta Wyborcza od spraw Michnika Rywina stała się symbolem obłudy i kłamstwa. Zresztą już wcześniej mi podpadli. Używam też (szczególnie jeśli ktoś się na tą gazetę powołuje) nazwę Wyborcza – jako inwektywa. Ciekawe, że takie ostentacyjny dystans do „najlepszego dziennika” bynajmniej nie wzbudza zażenowania u rozmówców, a zapewniam Cię, że wśród swoich znajomych nie mam żadnego prawackiego świra (albo nigdy nie rozmawiałem z nim na żadne tematy z której to rozmowy wynikała taka postawa).
    Częściej widzę zawstydzenie u rozmówcy, czasami tłumaczy się. Bardzo rzadko zdarza się też, że rozmówca się dziwi że ktoś może mieć poglądy inne niż sam posiada.

  100. Całkowite przemeblowanie raportu Czumy…..
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,PO-calkowicie-zmienia-raport-Czumy,wid,13712890,wiadomosc.html

    Jakże płynna jest prawda……

  101. Tak się składa szanowny panie @Przeciek (13.50 dnia 23.08), że może na pańskie salony mnie za wysoko, ale myślę, że dokładnie orientuję się i wiem kto to był Ałganow i jakie z tego towarzystwa spadły na Oleksego i Kwaśniewskiego podejrzenia (i do tego jeszcze to PZPR-owskie pochodzenie). Obie sprawy ciągnęły się latami, a wyroki bardziej niż kuriozalne (w orzecznictwie SN to z resztą nie zaskoczenie!). Sprawa pana Kowalczyka, na tle Sobotki, także nie dobrze mi się kojarzy. Dzięki Bogu nie tylko mnie i co gorsze, nie ma to niczego wspólnego z tłem partyjnym. Zwyczajne podejrzenia i zwyczajne kłamstwa na usługach podejrzanego w sprawie starachowickiej, kolegi.
    Kowalczyk może się z tego wyplącze, ale ani Oleksy ani Kwaśniewski z tego nie wyjdą, bo sam Ałganow umarł w dziwny sposób (nie długo po powrocie na łono Ojczyzny (samobójcował się albo jego zasamobójcowali, podoba się mnie to pojęcie wprowadzone na ten blog przez pana @Antoniusa), a pan red.Wołek, mimo maksymalnej staranności nie dotrze do oryginału rachunku za pobyt w pewnym Ośrodku sportowym, (bo gdzieś, w dziwny sposób przepadł, ale pozostało ksero, tylko, że tak podłej jakości, że daty pobytu nijak nie można się doczytać!). Okazuje się, że obaj w jednej sprawie są niewinni jak łzy!! Tylko za panem Oleksym smród będzie ciągnął się jeszcze bardzo długo.
    Sumując, nie używałbym bardzo brzydkiego pojęcia jak PROWOKACJA! Bo tak naprawdę
    To Oleksy i Kwaśniewski prowokowali, obnosząc się publicznie towarzystwem Ałganowa!

    Poza tym pragnę zakomunikować panu, panie @Przeciek, że ciekawi mnie nie tylko problem
    Smoleński.
    P.S. Szanowny @Maciek.g (14.45 dnia 23.08), dziękuję za koło ratunkowe! Czesław R.

  102. Nie odgwizdujmy jeszcze zwycięstwa, to tylko propozycja zmian, ale dobre i to, chociaz wszystko może jeszcze ulec zmianie. Dobrze, że sam poseł Czuma jakby dojrzewał. Rzeczywiście wszystko jest bardzo płynne, panie @Wiesku59 (21.57 dnia 23.08). Pozdrawiam, Czesław R. 😀

  103. Przeciek pisze:
    2011-08-23 o godz. 21:16

    „Nie rób z siebie idioty, twierdząc ,że GW jest najlepszym dziennikiem w Polsce. Sam ją czytam ale tylko dlatego, że wszystkie inne są jeszcze gorsze.”

    Gdybyś nie był aż tak upośledzony intelektualnie jak jesteś, to pewnie zauważyłbyś, że napisałeś praktycznie to samo co ja (najmniej zła = najlepsza). Ale jesteś i nie zauważyłeś.

    „Z każdej strony zioną kłamstwa niczym gaz trujący.”

    Dawaj te kłamstwa. Konkretnie. Bo inaczej trzeba będzie pisać do ciebie per „kłamliwa menda”.

    I inne brednie:
    „Była inicjatorem i podsycała większość afer w tzw wolnej Polsce, kulminacją podłości była afera Michnik Rywin”

    Ha, ha, ha, to Michnik przyszedł do Rywina 🙂

    „nie mówiąc już o sianiu nienawiści wobec Rosji, Białorusi…”

    Znowu: przykłady albo „kłamliwa menda”.

    „…i naszego SLD”

    Przestań, prawie posikałem się ze śmiechu 🙂

    „Dobrze, że dołuje i traci wpływy.”

    Już od ponad 20 lat dołuje i dołuje, a ciągle jakieś GW-fobiczne pajace musza dawać odpór (nie o tobie – ty jesteś nikim, piszę o CAŁYCH prawackich mediech, od GuPola do łRzepy, od Wildsteina po Ziemkiewicza oraz skrajne lewactwo w rodzaju KaPecji) hi, hi, hi… Och jak traci siły…

    „Kowalczyk, ofiara intryg Gazety po latach w cichości został uniewinniony.”

    O! Znowu łżesz (jak bura suka – zapewne dodałby Dorn).

    „Ale co przeżył i stracił to jego.”

    och, to brzmi jak bajeczka o „Koziołku Matołku” 🙂

    „Oto jak inni piszą o tym tabloidzie.”

    „Tabloid” to dosyć ścisłe pojęcie na konkretny rodzaj gazety. Ma się nijak do GW. Wiem, że tuzem intelektu nie jesteś (a wręcz przeciwnie), ale takie podstawy to nawet w polskiej wikipedi możesz znaleźć.

    „http://monde-diplomatique.pl/LMD62/index.php?id=1_5”

    To, że skrajne lewactwo i prawactwo podnieca się podobnymi sprawami to wiadomo od dawna (pogooglaj teoria podkowy). Wiem to doskonale i linkowanie kolejnych bredni moze mnie tylko w tym umocnić.

  104. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-08-23 o godz. 21:50

    „invinoveritas.
    Dla mnie Gazeta Wyborcza od spraw Michnika Rywina stała się symbolem obłudy i kłamstwa. Zresztą już wcześniej mi podpadli.”

    To pewnie nie jest jedyny twój problem psychiczny/intelektualny. Ale kogo to obchodzi?

    „Używam też (szczególnie jeśli ktoś się na tą gazetę powołuje) nazwę Wyborcza ? jako inwektywa. Ciekawe, że takie ostentacyjny dystans do ?najlepszego dziennika? bynajmniej nie wzbudza zażenowania u rozmówców, a zapewniam Cię, że wśród swoich znajomych nie mam żadnego prawackiego świra (albo nigdy nie rozmawiałem z nim na żadne tematy z której to rozmowy wynikała taka postawa)…”

    Ojej, to lewacki, co za różnica – świr to świr. A co, na te inwektywy twoje i znajomych pacjentów, mówią lekarze i reszta białego personelu?

    „Częściej widzę zawstydzenie u rozmówcy, czasami tłumaczy się.”

    Po lekturze twoich komentów (same bezpodstwane plucie) nie watpię, że wiele rzeczy „widujesz”. Są na to tabletki.

    „Bardzo rzadko zdarza się też, że rozmówca się dziwi że ktoś może mieć poglądy inne niż sam posiada.”

    Tu już w ogóle puściłeś się poręczy i chyba zacząłeś dyskutować sam ze sobą…

    PS
    Jak już otrzesz (GW-fobiczną) pianę z ust i klawiatury, to może raczysz odpowiedzieć (nie na swoje przywidzenia tylko) na MOJE pytania. Powtarzam je:

    ??że był jednym z trzech polskich oficerów, którzy w MAK odsłuchali taśmę z urządzenia nagrywającego.Więc jest kluczowym świadkiem co do oceny raportu końcowego.?

    Bardzo jestem ciekawy rozumowania (wnioskowania), które doprowadziło cię do takiego wniosku, że jest kluczowym świadkiem co do oceny parortu (którego?). On nawet nie wiedział, na którym dokumencie się podpisał.

    ?Jest w stanie jednym zdaniem obalić wszystkie wnioski komisji min. Millera.?

    Uchyl rąbka tajemnicy, jakim zdaniem może obalić wszystkie(!) wnioski Millera? Nie zapominając, że Stroiński odczytywał rozmowy w kokpicie na potrzeby MAK-u, a raport Millera opiera się odczycie z polskich laboratoriów.

  105. Przeciek pisze:
    2011-08-23 o godz. 21:16

    ??i naszego SLD?

    Jeszcze.
    Jeśli naprawdę identyfikujesz się z napieralskimi ćwokami od: „ja jako katolik jestem przeciw związkom gejowskim”, szydzenia z homoseksualizmu (Biedronia), wycinanania z list wyborczych kobiet dla swoich kumpli (totalne olanie parytetów), kampanię opartą o głupawe spoty, obniżanie podatków dla najbogatszych (lewica, psia ich mać!), odcięcie się od najlepszego „środowiska SdRP/SLD” (Kwaśniewski, Cimoszewicz, itp), nie wykluczania powyborczej koalicji z PIS, to…

    …jest to tylko i wyłącznie twój problem. Poważny.

  106. jerzy pisze: 2011-08-23 o godz. 16:43
    Ty i liczne grono piszących tu blogowiczów nie rozróżniacie książki od broszury wyborczej (a niechby i informacyjnej). Ileż ja już różnych broszur wywaliłem na śmietnik ( nie darłem, bo po co) i jakoś nie miałem wyrzutów sumienia. Niestety na świecie i w Polsce także, wydaje się książki, które zamiast do rąk czytelnika, powinny trafić do pieca, ażeby w przyszłości nie wypychano tam ludzi.
    Drugi wątek twoje postu mi się podoba, ja też wybiorę głosowanie i oddam głos na osobę której ufam, a nie bo jest na czele listy wyborczej.
    Wisła Kraków niestety przerżnęła i koniec marzeń o grze w Lidze Mistrzów i o profitach stamtąd płynących. Nie mogę pojąć dlaczego Cupioł (właściciel klubu od kilkunastu lat) zamiast skupić się na szkółce piłkarskie z prawdziwego zdarzenia, kupuje trzeciorzędnych kopaczy z różnych stron świata. To kosztuje, szkółka też, ale po kilkunastu latach ma się dobrego rzemieślnika, a i wirtuoz się może trafić, wystarczy przykład FC Barcelona. Dzisiaj w składzie Wisły grało aż trzech Polaków, a nie wiem na pewny czy któryś z nich jest wychowankiem klubu. Nie mam nic przeciw zatrudnianiu piłkarzy z innych krajów, ale obecnie to chyba jest poważne przegięcie.
    Pozdrowienia

  107. Zdaje się, ze na blogu pojawił się ktoś w stylu pokolenia JPII.

  108. @paniusia z krakowa pyta o kwalifikacje kilku kandydatek PiS. Oczywiście zamiast sprawdzić odnosi się z pogardą. A te kwalifikacje są takie:

    p. Rosiakowa – prawniczka była wiceprezydent Łodzi i wicedyrektor łódzkiego ZUS

    p. Kurtyka – dr medycyny i ordynator

    p. Merta – była wiceburmistrz Mokotowa i posiadaczka wydanego przez KSAP świadectwa kwalifikacji do pełnienia wysokich stanowisk państwowych

    p. Małgorzata Gosiewska – ekonomistka, bankowiec wiceprezes kasy „Bielańska SKOK”, wiceburmistrz Ursusa. Radna Rady m.st. Warszawy

  109. invinoveritas!

    Pułkownik Stroiński był jednym z trzech polskich oficerów, którzy odsłuchali w MAK nagrania. To, że kapitan Protasiuk żadnego „rozkazu” odchodzimy nie wydał to jest oczywiste. Ale oni jako jedyni to wiedzą, a nie tylko jest dla nich oczywiste.
    A zauważ, że rozkaz „odchodzimy” dowództwo niby wypowiedział kapitan Protasiuk, zdaniem komisji jest zasadniczym ”dowodem” głównej przyczyny wypadku jak też dowodem niewinności generała Błasika.
    W przeciwnym razie bowiem okazuje się, że załoga pod dowództwem Głównodowodzącego Sił Powietrznych popełnił cały szereg bardzo poważnych wykroczeń nie tylko wobec jakiegoś wewnętrznego regulaminu lotu, ale wobec prawa lotniczego międzynarodowego i rosyjskiego. Nie mówiąc o takim „drobiazgu” jak wprowadzenie w błąd w sposób świadomy obsługę lotniska.

    Co gorsze – dokładnie pułkownik Stroiński jest tą osobą, która mogłaby opowiedzieć jak się dobrała załoga która leciała 10. kwietnia do Smoleńska.
    Bo załoga była dobrana i zmieniana kilkakrotnie nie na życzenie pułkownika Stroińskiego. Więc mógłby opowiedzieć KTO dobierał załogę i pod jakim katem. On po prostu dużo wie. Nie o „wieloletnich zaniedbaniach w szkoleniu pilotów”, tylko o rzeczywistych okolicznościach wypadku .

    Wiadomo tez, że mając w perspektywie 3 lat odsiadki – pary z ust nie puści.

  110. Własnie przeczytałem, ze zdaniem Prezesa pan Agent Tomek ?uzyskał mocne poparcie pań? i dlatego będzie kandydatem do polskiego parlamentu. Jest to wiadomosc ciekawa z kilku powodow. Po pierwsze, pokazuje ciepłe i ojcowskie poczucie humoru Prezesa i jego szacunek dla pań. Po drugie, pokazuje jego szacunek dla parlamentu. Co prawda, we włoskim parlamencie kiedys była zawodowa aktorka porno pani Ciociolina. Jednak propozycja umieszczenia w parlamencie zawodowego oszusta matrymonialnego idzie o krok dalej. (Ja wiem, ze pan Agent nie proponował małzenstwa, a jedynie obsypywał zawodowymi pocałunkami.) Po trzecie, pan Prezes w tworczy sposob wychodzi ponad narodową tradycję, w ktorej slowa ?agent?, ?zdrajca?, i ?donosiciel? jak dotąd raczej nie cieszyły sie powodzeniem. A tutaj, proszę. Agent, donosiciel, i zawodowy naduzywacz zaufania ma zostac posłem do polskiego parlamentu. Jest w tym swoiste poczucie humoru pana Prezesa.

    Po sędzim, ktory orzekał w stanie wojennym, oraz po agencie, ktory zawodowo naduzywał zaufania, następnym na liscie ulubiencow Prezesa moze byc juz chyba tylko szmalcownik.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10163207,Wybory_2011__Kaczynski__Na_listach_PiS_nie_bedzie.html

  111. Patrzcie, patrzcie a invinoveritas cięgiem na gazie.
    Co innego z sznownym Czesławem.
    Otóż ten blogowy erudyta kolejny raz błysnął swoją wiedzą prawniczą jak myślę zdobytą przy ciągłym wertowaniu GW.
    Podobny stek bzdur (zarówno u unvinoveritasqa jak i Czława) można spotkać jedynie u wybranych blogerów na Salonie 24.
    Czytając czesławowskie wywijasy umysłowe na temat Ałganowa (to on nie żyje? od kiedy? – może jakiś link), Oleksego, Kwaśniewskiego a dodatkowo zapoznając się z analizą prawną zdarzeń związanych z Sobotką i Kowalczykiem dochodzę do wniosku, że rzeczywiście autor często podlegał przeciążeniom a przez to i niedokrwieniu mózgu.
    Być może za często i za długo.
    Ale, ale może ktoś wie czy Czesław należy do krakowskiego (znani jastrzębie i autorzy niezliczonych apeli i oświadczeń) stowarzyszenia kombataniów czy jaskoś tak?
    Co też tymi ludźmi kieruje, że zatracili zdrowy rozsądek!

  112. 2011-07-30 16:56 | zaba z paryza
    Re:Publikacja raportu ws. katastrofy i dymisja
    a moze tak generla Blasika dymisjowac i odbrac mu po smiernie stopien generala?
    tak wiadomosc krazy po internecie..

    O inspektorskiej roli Błasika mówi się w środowisku lotniczym, od kiedy
    stało się jasne, że dowódca Sił Powietrznych przebywał w kabinie pilotów.
    Jeżeli to prawda, załoga działała pod podwójną presją, bo generał patrzył
    załogantom na ręce nie tylko jako zwierzchnik-pasażer, ale także jako osoba
    kontrolująca. Po zakończeniu zadania mógł zaś spłodzić meldunek, który w
    mgnieniu oka zniszczyłby im kariery. Wiele wskazuje, że właśnie tak się
    sprawy miały. Pierwsze słowa, jakie zarejestrowała czarna skrzynka tupolewa,
    wypowiedział nawigator. Brzmiały one: Za wielką wodę… Dowódca mówił.
    Odpowiedział mu drugi pilot: Za wielką wodę… Za wielką wodę na
    czterogwiazdkowego generała. I teraz tak zapierdala, bo musi jeszcze nalatać
    40 godzin. Nie, a jak nie może, to wiesz, wtedy zapierdala do Poznania.
    Nazwisko Błasika nie pada, ale:
    1. Był jedynym trzygwiazdkowym generałem lotnictwa na
    pokładzie i jedynie on mógł śnić o czwartej gwiazdce.
    2. Kończyła mu się kadencja i w planach miał objęcie fuchy w
    dowództwie NATO za wielką wodą.
    3. Jedynie on wśród pasażerów miał interes w wykonaniu
    40-godzinnego limitu nalotu.
    4. Był związany z Poznaniem, bo w przeszłości dowodził
    tamtejszymi 31. Bazą Lotniczą i 2. Brygadą Lotnictwa Taktycznego.

    Nie ma wątpliwości – nawigator rozmawia z drugim pilotem o
    generale Błasiku. Kluczowe jest stwierdzenie teraz tak zapierdala, bo musi
    nalatać 40 godzin.
    Dodatkowa forsa
    Biega o to, że aby otrzymać dodatek lotny, czyli
    gratyfikację pieniężną za latanie, lotnik musi spędzić w powietrzu co
    najmniej 40 godzin. Bój idzie o niemałe pieniądze. W przypadku generała w
    grę wchodziły bowiem 3 tyś. miesięcznie oraz dodatkowa wypłata w wysokości
    14 tyś. zł. Problem w tym, że dowódca sił powietrznych nie miał wiele
    okazji, żeby swoje wylatać. Na szczęście mógł wykonywać loty inspektorskie,
    które wliczane są do nalotu. Przy czym musiał się starać, żeby wyrobić nalot
    przed pójściem za wielką wodę, gdyż wysokość uposażenia, jakie otrzymywałby
    na nowym stanowisku w NATO, zależała od wysokości ostatniego wynagrodzenia
    na starym stolcu. Dlatego: teraz tak się spieszy.

    Mechanizacja skrzydła
    Generał Błasik wielokrotnie wykorzystywał możliwość
    nabijania nalotu. Wszak po co tracić czas na rolę biernego pasażera, skoro
    konieczność odbycia podróży można połączyć z wyrabianiem limitu? Od stycznia
    do końca marca 2010 Błasik, by nakręcić sobie nalot, wielokrotnie
    przylatywał do 31. Bazy Lotniczej w Poznaniu (jeden z tych przylotów mało
    nie zakończył się tragedią; o czym potem). I bywało, że nakręcał w
    dwójnasób. Bo po przylocie w charakterze inspektora czekał na niego F-16,
    pakował tyłek do drugiej kabiny i licznik znowu bił.
    Mimo że nie miał żadnych uprawnień na Tu-154, bo na nim nie
    latał, na mocy wydanych przez siebie wytycznych 10 kwietnia 2010 mógł
    odbywać lot inspektorski. Wtedy zrozumiałe staje się wyjątkowe stremowanie
    załogi i odczytywanie przez Błasika instrukcji dotyczącej mechanizacji
    skrzydła (Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do… – patrz stenogram
    rozmów z kokpitu godz. 8:39:07). A także fakt, że to generał, a nie dowódca
    samolotu, składał prezydentowi Kaczyńskiemu meldunek o gotowości do wylotu.
    O to, jaki status miał Andrzej Błasik podczas lotu do
    Smoleńska, zapytaliśmy pułkownika Edmunda Klicha oraz ministra Jerzego
    Millera, przewodniczącego komisji badającej wypadek „tutki”. W obu
    przypadkach odmówiono udzielenia informacji.
    Większa odpowiedzialność
    Teoretycznie po locie inspektorskim powinien zostać ślad w
    dokumentacji – np. w rozkazie dowódcy 36. Pułku Lotnictwa Transportowego.
    Tylko że podczas śledztwa prowadzonego przez prokuraturę wojskową pojawił
    się wątek niszczenia i fałszowania papierów związanych z feralnym lotem.
    Jeżeli wersja z lotem inspektorskim jest prawdziwa, współodpowiedzialność
    Błasika za tragedię staje się jeszcze wyrazistsza. Bo załoga łamała
    wszystkie możliwe przepisy i leciała na łeb na szyję nie tylko na oczach
    dowódcy Sił Powietrznych, ale także kontrolera, który przyzwalał na wybitne
    gwałty proceduralne.
    Korzystne wytyczne
    Zatrzymajmy się przy lotach inspektorskich, bo to niebywale
    kuriozum wskazujące na degrengoladę Sił Powietrznych. Według przepisów
    obowiązujących przed nastaniem Błasika lot inspektorski mogła odbywać osoba
    mająca uprawnienia instruktorskie na samolot, do którego się załadowała. Sęk
    w tym, że 27 kwietnia 2009 generał zmienił te regulacje za pomocą
    „wytycznych do realizacji lotów inspektorskich”. Żołnierze zawodowi
    zajmujący stanowiska służbowe przewidziane dla personelu latającego
    oznaczone dodatkową specjalnością instruktor-pilot w Dowództwie Operacyjnym,
    Sztabie Generalnym WP oraz Inspektoracie MON ds. Bezpieczeństwa Lotów mogą
    realizować loty [inspektorskie] na statkach powietrznych będących na
    wyposażeniu lotnictwa wszystkich rodzajów Sit Zbrojnych RP – czytamy w
    dokumencie. Oznacza to, że wierchuszka – w tym dowódca sił powietrznych –
    może wsiąść na pokład dowolnego samolotu wojskowego, by kontrolować i
    szkolić załogę. Przepis ten spotkał się z wielkim uznaniem sztabowców –
    dzięki niemu gryzipiórki mogą sobie kręcić naloty. Natomiast wywołał
    wkurwienie dołowych pilotów, bo ci mają kłopot z wyrabianiem limitów ze
    względu na brak środków na wykonywanie lotów. Dodatkowo wytyczne Błasika
    doprowadziły do paranoi. Oto oficer z uprawnieniami na Antka, „dziecinnego”
    samolotu transportowego, może wsiąść do EFA, by – nie mając bladego pojęcia
    o pilotażu takiej maszyny – kontrolować pilota! Z pewnością tego typu loty
    inspektorskie nie służą poprawie bezpieczeństwa w lotnictwie. Za to korzyści
    osiągają oficerowie sztabowi. To niekwestionowany wkład gen. Błasika w
    poprawę bezpieczeństwa lotów.

    Dumne lądowanie
    Przez „Nasz Dziennik”, „Gazetę Polską” i PiS generał Błasik
    przedstawiany jest jako oficer bez skazy. Wymagający, twardo trzymający się
    procedur lotniczych, ale jednocześnie przyjazny wobec podwładnych. Tymczasem
    26 marca 2010, a więc tuż przed katastrofą smoleńską, nakręcający nalot
    Błasik odbywał lot inspektorski na pokładzie Jaka-40. Maszyna, jak nie
    trudno się domyślić, leciała do Poznania, do ukochanej 31. bazy. Nad
    lotniskiem weszła w strefę intensywnego oblodzenia oraz gwałtownych opadów
    śniegu. Widzialność: poniżej wszelkich minimów, czyli całkowita pizda.
    Ponieważ pilot nie nie widział, a postępujące oblodzenie samolotu groziło
    katastrofą, postanowił polecieć na lotnisko zapasowe. Tylko że z rozsądnego
    postanowienia gówno wyszło, bo generał Błasik zmusił go do lądowania. Jak-40
    z trudem przyziemił i wypierdolił poza pas. Pilot był wkurwiony i blady jak
    ściana, bo od tragedii byli o mały włos. Generał Błasik z dumą przyjął
    meldunek oczekujących na płycie dowódców bazy i 2. Skrzydła Lotnictwa
    Taktycznego. Wszyscy udawali, że się nic nie stało. Lecz stało się – doszło
    do zgwałcenia regulaminu lotów lotnictwa Sił Zbrojnych, który zakazuje
    latania w strefie niebezpiecznych zjawisk pogody. Do nich zalicza się zaś
    zarówno oblodzenie, jak i opady zmniejszające widzialność poniżej warunków
    minimalnych.

    Nieistotne zdarzenie
    Błasik doprowadził do zdarzenia lotniczego, które zagroziło
    bezpieczeństwu lotów i powinno być przedmiotem badania specjalnej komisji.
    Komisja winna wydać orzeczenie, zalecić środki naprawcze i omówić przebieg
    zdarzenia z personelem latającym. Gdyby do tego doszło, być może Tu-154
    kilka tygodni później nie wyrżnąłby w ziemię (intensywna mgła jest również w
    katalogu niebezpiecznych zjawisk pogodowych i pilot, gdy się w mniej
    znajdzie, ma tylko jeden obowiązek – wypierdalać). Ale do tego nie doszło,
    bo choć Jak-40 lądował na oczach dowódcy bazy i skrzydła, nikt nie kiwnął
    palcem, żeby wszcząć procedurę.

    Dwa incydenty
    Wcześniej, bo w styczniu 2009, inspektor ds. bezpieczeństwa
    lotów z 31. Bazy Lotniczej w Poznaniu złożył frapujący meldunek ministrowi
    Klichowi. Przedstawił w nim mianowicie dwa incydenty, do których doszło
    podczas lotów w Poznaniu. (Pamiętajmy, że 31. baza to nie Kozia Wólka, tylko
    szpica naszych sił powietrznych, bo tam stacjonują 32 „efki”). Pierwszy miał
    miejsce w lutym 2008. Lecący F-16 pilot woził się z zamiarem wylądowania,
    ale ze względu na mgłę chciał odlecieć na lotniskowe zapasowe, widzialność w
    poziomie wynosiła 1500 metrów, a on miał uprawnienia do lądowania przy
    widoczności 2400. Wtedy stało się coś zdumiewającego – pilot operacyjny
    lotów polecił kontrolerowi z wieży, żeby ten, wprowadzając w błąd oficera z
    EFA, poinformował go, że warunki się poprawiły, widzialność wynosi 2400 i
    może siadać. Cudem usiadł. Do drugiego incydentu doszło w styczniu 2009.

    Do lądowania sposobiło się kilka „efek” w warunkach silnego
    oblodzenia
    i widoczności poniżej minimum. Samoloty natychmiast powinny
    odlecieć na lotnisko zapasowe, ale oficer operacyjny lotów uparł się, żeby
    je posadzić. W rezultacie kilkakrotnie podchodziły do lądowania, aż zaczęło
    im brakować paliwa. Maszyny na oparach lądowały więc na lotnisku w Powidzu,
    choć w ogóle nie miało ono uprawnień do przyjmowania takich samolotów. Było
    to naruszenie wszelkich zasad i procedur.
    Cuda Błasika
    Oba zdarzenia nieomal zakończyły się dramatem, ale poza
    inspektorem ds. bezpieczeństwa lotów, zresztą jednym z pierwszych w Polsce
    przeszkolonych na EFY pilotów, który jako się rzekło spłodził meldunek, nikt
    się nimi nie przejął. Ale meldunek, choć wiedział o nim nie tylko minister
    Klich, ale także generał Błasik, przyniósł zgoła nieoczekiwane skutki. Bo,
    owszem, przybycie do Poznania zapowiedziały wysokie komisje z MON oraz z Sił
    Powietrznych, ale na kilka dni przed godziną „W” autora meldunku dowództwo
    postanowiło wysłać na urlop. Nie zgodził się, co potraktowano jako
    niewykonanie rozkazu. A co za tym idzie, powiadomiono prokuraturę o
    popełnieniu przestępstwa. Tym samym po raz pierwszy w historii zdarzyło się,
    żeby żołnierza posądzono o odmowę wykonania rozkazu polegającego na tym, że
    pełnił swoje obowiązki służbowe i nie chciał zniknąć na urlopie. Takie cuda
    działy się, gdy Siłami Powietrznymi zarządzał oficer bez skazy, czyli gen.
    Błasik. I za jego wiedzą. Gwoli ścisłości: komisje sobie pojechały i
    inspektor od bezpieczeństwa lotów został wezwany na przesłuchanie do
    prokuratury. W sprawie odmowy wykonania rozkazu, rzecz jasna. Termin
    wyznaczono na 12 kwietnia 2010, a więc dwa dni po wszystkim. Prokuratura na
    wszelki wypadek postępowanie umorzyła.
    zgłoś do usunięcia skomentuj
    lista tematów

  113. Podzielam – o dziwo – zdanie Karwoja w sprawie ostatnich transferów lwów SLD do PO. Zwłaszcza jednego lwa, któremu pisarz Żuławski bardzo współczuje z powodu udanych występów artystycznych córki w Hollywood. Zeszmacenie się polityków sięgnęło dna. Zwłaszcza że dotyczy ludzi rzekomo niezależnych finansowo, którzy już nie muszą za wszelką cenę brylować na politycznych salonach. Mam nadzieję, że zostaną wycięci w pień w najbliższych wyborach.

  114. invinoveritas. Dyskusja z Tobą to tak jak w rosyjskim przysłowiu o chodzeniu po górach. Czyste młócenie powietrza i banialuki. W swoich wypowiedziach korzystam z przemyśleń ludzi mądrych i za takich uznanych. Jest ich już w Polsce niewielu, ale jeden z ostatnich pozwala sobie na takie oto radykalne opinie; Jerzy Jedlicki pisze;
    „Kiedy jednak przewracam jej stronice, /książki/ przed moimi oczyma powstaje jakaś upiorna Rzeczpospolita, czwarta czy piąta, i nie rozpoznaję w niej kraju, w którym mieszkam. Jest to państwo rządzone samowładnie przez ?obóz solidarnościowy?, zwany też POPiS-em, który zdobył pełnię władzy i zaprowadził niemal totalne rządy, z represyjnymi prawami, podglądaniem i podsłuchiwaniem porządnych obywateli, prześladowaniem na różne sposoby setek tysięcy ludzi, procesami politycznymi. Jest to dzisiaj ? dowiadujemy się ? najbardziej opresyjny kraj w Europie, którym w dodatku rządzą wariaci, ignoranci i kłamcy.”
    Gazeta Wyborcza jest w to wpisana. Ten upiorny reżim chwali się, że „Polska się buduje”. Czysta bzdura! Wielcy despoci także dużo budowali.
    Wczoraj dano mi skierowania na rutynowe badania lekarskie na marzec przyszłego roku. To jakby podsumowanie.

  115. Pani Redaktor! Tak jak Pani, bardzo bylem zniesmaczony kiedy Hoffman i inni ‚cywilizowani’ politycy PiS z orgazmiczna przyjemnoscia darli materialy PO. Nie moglem powstrzymac sie od skojarzen z obrazami z Niemiec lat 30-stych, kiedy to inna partia uzurpowala sobie prawo do wyznaczania jedynej slusznej drogi a co z tego wyniklo, wiemy wszyscy. Porownanie jest drastycznym ale nie moge go od siebie odpedzic!

  116. Muszę ciebie, szanowny @Karwoju 8 (7.48 dnia 24.08) bardzo rozczarować, otóż Gazety Wyborczej, nie biorę (i jak dotąd nie brałem nigdy przedtem) do ręki, z powodów oczywistych! Tak samo nie biorę do ręki NIE, z tego samego powodu, (chociaż słyszałem, że Urban drukuje wyłącznie prawdę, podobno raz tylko pomylił się w ocenie rzeczywistości, mianowicie udziału pana min. Ćwiąkalskiego w aferze jawnego przestępcy, senatora Stokłosy!).
    Oświadczam również, że nie należę do żadnego ugrupowania, nie spotykam się również z żołnierzami rezerwy (byłymi kolegami z wojska, mam i miałem, w czynnej służbie inne przekonania, za co dorobiłem się numeru na liście pana Wildsteina, chociaż go o to nie prosiłem, ale za to bez zer na początku, może, chociaż to wiesz, co to oznacza, pewien pan z IPN-u to kiedyś tłumaczył. Może byłeś na tej lekcji?).
    Zapomniałbym, w sprawie Ałganowa, to zadzwoń do ambasady FR (udaj wariata, chociaż prawdę mówiąc nie musisz) może oni tobie wytłumaczą, co się z nim obecnie dzieje. Powiedz, że masz dla niego ładne kwiatki, może ci się uda! To tyle i aż tyle, numeru tobie na razie nie podam, bo w Poznaniu, jakiś typ z forum Dziennika zapowiedział, że mnie odnajdzie i się ze mną policzy za jego ukochanego, św.p. kurdupla.

    P.S. Szanowny @Lecher (9.03 dnia 24.08), bardzo ładne podsumowanie dotychczasowej wiedzy o gen, Błasiku. Mam dokładnie takie same spostrzeżenia i wiadomości, jednak cały szkopuł polega na tym, że mur jest cholernie gruby i głowami go nie rozwalimy (przepraszam @Grubego, to absolutnie przypadek). Gdyby jednak to się udało, to możeby i z Wawelu należało pognać jego pryncypała, przecież wiadomo czyich interesów pilnował Błasik w czasie tego lotu (po eskapadzie gruzińskiej kurdupel bał się osobiście stanąć przed pilotami i krzyczeć o rozkazach naczelnego zwierzchnika SZ, które są ignorowane przez byle pilota!).
    Serdecznie pozdrawiam, nowego na tym blogu, a tobie Karwoju radzę wziąć na wstrzymanie, bo nie ma o co szatów drzeć, lewica upada na własne żądanie (może przez Napiaralskiego właśnie!). Pozdrawiam, Czesław R.

  117. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-08-24 o godz. 00:48

    „Pułkownik Stroiński był jednym z trzech polskich oficerów, którzy odsłuchali w MAK nagrania. To, że kapitan Protasiuk żadnego ?rozkazu? odchodzimy nie wydał to jest oczywiste. Ale oni jako jedyni to wiedzą, a nie tylko jest dla nich oczywiste.”

    Mylą ci się dwa odsłuchy/stenogramy rozmów z kokpitu: 1) odsłuch/stenogram, na którym opierał się MAK i przy robieniu którego uczestniczył Stroiński i DRUGI/INNY 2) odsłuch/stenogram, na którym opierała się komisja Millera (Stroiński nie miał z nim nic wspólnego, były robione później w Polsce). Dlatego Stroiński nie może podważyć wniosków z raportu Millera. Ponadto polska wersja stenogramu (nie upubliczniona!), na której opierał się raport Millera jest DOKŁADNIEJSZY, dlatego Stroiński nie może zarzucać, że czegoś nie ma bo on nie usłyszał (później udało się to w warunkach laboratoryjnych, w Polsce).

    „A zauważ, że rozkaz ?odchodzimy? dowództwo niby wypowiedział kapitan Protasiuk, zdaniem komisji jest zasadniczym ?dowodem? głównej przyczyny wypadku jak też dowodem niewinności generała Błasika.”

    Nie mam wątpliwości, że raport Millera jest naciąganą i nieudolną próbą wybielania strony polskiej a za rzetelny można przyjąć raport MAK (wielokrotnie już tu o tym pisałem). I tego oczywiście nie podważam. Chodziło mi o to, że akurat Stroiński, co by nie gadał, nie podważy raportu Millera (bo nie brał udziału w TYM badaniu).

    PS
    „Co gorsze ? dokładnie pułkownik Stroiński jest tą osobą, która mogłaby opowiedzieć jak się dobrała załoga która leciała 10. kwietnia do Smoleńska…”

    To już zupełnie inna kwestia.

  118. LECHER – to interesujące sprawy i potwierdzają role gen Błasika w katastrofie. Nosił wilk razy kilka, poniesli i wilka. To że realizował polecenia swego pryncypała to jest oczywista oczywistość.
    A żona o mężu który miał alkohol we krwi -„on nie pił a także miał przystępować do komunii i to jest wykluczone”. Jako żonę ją rozumiem ale fakty są inne.
    Nie jestem ani nie byłem zwiazany z lotnictwem tak jak ty, ale coś tam pamiętam z czasów Mirosławca, Bydgoszczy i Piły.

    ŚLEPER- dzieki za pozdrowienia. Może broszury mają i inny status niż książki, ale czyn i demonstarcja małych ludzi wodzusia przeniosły mnie, w znany z filmów, obraz III Rzeszy.
    Pozdrawiam ŚLĄSK ze stolicy.
    JERZY

  119. karwoj8 pisze:
    2011-08-24 o godz. 07:48
    „Patrzcie, patrzcie a invinoveritas cięgiem na gazie.”

    Jak widzę nie podejmujesz dyskusji z moim komentarzem z 2011-08-23 o godz. 08:57, w którym tłumaczyłem ci, czego nie zrozumiałeś z audycji Wielowieyskiej – czyżby dotarło do ciebie? 🙂

  120. Przeciek pisze:
    2011-08-24 o godz. 10:50

    „invinoveritas. Dyskusja z Tobą to tak jak w rosyjskim przysłowiu o chodzeniu po górach. Czyste młócenie powietrza i banialuki.”

    Przecież to ty rzucasz tu autorytatywne ale bezpodstawne (bez żadnego uzasadnienia) opinie a ja tylko staram się to uzasadnienie z ciebie wydobyć, np. w moim komentarzu z 2011-08-23 o godz. 22:11:

    Ty palnąłeś: ?Z każdej strony zioną kłamstwa niczym gaz trujący.?

    Ja proszę o uzasadnienie: Dawaj te kłamstwa. Konkretnie. Bo inaczej trzeba będzie pisać do ciebie per ?kłamliwa menda?.

    Odpowiesz na to (i inne z tamtego komentarza) czy nadal będziesz tylko pobredzał co tam ci się wydaje?

    „W swoich wypowiedziach korzystam z przemyśleń ludzi mądrych i za takich uznanych. Jest ich już w Polsce niewielu, ale jeden z ostatnich pozwala sobie na takie oto radykalne opinie; Jerzy Jedlicki pisze;
    ?Kiedy jednak przewracam jej stronice, /książki/ przed moimi oczyma powstaje jakaś upiorna Rzeczpospolita, czwarta czy piąta…”

    HAHAHA! Ty nawet nie zrozumiałeś tego artykułu Jedlickiego! TO NIE TYLKO NIE SĄ POGLĄDY JEDLICKIEGO, ALE ON JE KRYTYKUJE!

    W „Przeglądzie” Jedlicki PRZEDSTAWIA POGLĄDY Bronisława Łagowskiego (z książki ?Symbole pożarły rzeczywistość?). To ten ostatni kreśli „upiorny” obraz Rzeczypospolitej: „państwo rządzone samowładnie przez ?obóz solidarnościowy?, zwany też POPiS-em, który zdobył pełnię władzy i zaprowadził niemal totalne rządy, z represyjnymi prawami, podglądaniem i podsłuchiwaniem porządnych obywateli, prześladowaniem na różne sposoby setek tysięcy ludzi, procesami politycznymi.

    Sam Jedlicki nie zgadza się z tym obrazem „upiornej Rzeczypospolitej” (bo wokół widzi coś innego): „nie rozpoznaję w niej kraju, w którym mieszkam”.

    Co więcej, Jedlicki wizje Łagowskiego (oraz TWOJE – powołałeś się na nie, bezrozumnie ale jednak) określa de facto mianem PARODII: „Proszę nie sądzić (mówię teraz własnym głosem), że to, co powyżej przedstawiłem, jest zamierzoną parodią.”

    Cały artykuł tu:
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/sceptyk-drapiezny

    GRATULUJĘ POWOŁANIA SIĘ NA TEKST WYKAZUJĄCY, ŻE TWOJE POGLĄDY SĄ PARODIĄ(!) 🙂

    „Gazeta Wyborcza jest w to wpisana.”

    Nie „w to”, tylko (wg bzdurnych poglądów Łagowskiego – jak ocenia i krytykuje Jedlicki) JEDYNIE w antyrosyjską fobię: „antyrosyjską fobię, szczególnie jadowitą w wydaniu ?Gazety Wyborczej?”.

    Różne brednie słyszałem i czytałem na temat Wyborczej, ale zarzucać jej, że „podsyca szczególnie (czyli na tle innych!) jadowitą antyrosyjską fobię” napisać mógł tylko kretyn. Jest dokładnie odwrotnie, GW ewidentnie stara się łagodzić polsko-rosyjskie stosunki.

    „Ten upiorny reżim chwali się, że ?Polska się buduje?…”

    KOLEJNA TWOJA KOMPROMITACJA – OBA TEKSTY DOTYCZĄ PRZESZŁOSCI: Książka Łagowskiego to zbiór jego tekstów z lat 2005-10.04.2010, zwł. z początku tego okresu, czyli budowy tzw. IV RP – PO szybko z tego wycofała a Wyborcza NIGDY nie popierała. Nie ma to żadnego zwiazku z OBECNYM hasłem „Polska w budowie”.

  121. @invinoveritas pisze:
    2011-08-24 o godz. 12:54

    Uważam za absolutne chamstwo i lekceważenie opinii publicznej przez komisję Millera, że nie podała do publicznej wiadomości ani stenogramu odsłuchu przez polskich akustyków, ani oryginalnej taśmy po przefiltrowaniu i usunięciu tych szumów, które się udało usunąć. Wtedy każdy mógłby sobie przeanalizować wpływ generała na całość wydarzeń.Teraz sama komisja plącze się w zeznaniach i zaprzecza samej sobie, raz podając jakoby to co generał mądrze powiedział, a w miejscu, gdzie sekunda po sekundzie jest omawiany przebieg lotu – nie ma najważniejszej (dla mnie) informacji ze strony generała – chodzi o wysokość 60 m, odczytanej niby z barometrycznego, a generał mówi tylko „nic nie widać” – patrząc intensywnie na barometryczne przyrządy? Idiotyzm jakiś, niezauważony przez komisję? Czy świadoma manipulacja, aby uratować, pożal się Boże, „honor polskiego oficera”? Dziś w nocy układałem sarkastyczny komentarz pod tytułem „uratujmy honor polskiego oficera przed atakami fałszywej „generałowej” Anodiny”, ale już wszystko zapomniałem, zanim usiadłem do komputera. Może kiedyś napisze, co ja sądzę o takim „oficyjerze”, który ma w d… setkę pasażerów, ale musi mieć następną gwiazdkę. Jedną dostał za Mirosławiec, a następnej spodziewał się po Smoleńsku.

  122. Jarosław Kaczyński zapowiedział, że „PiS pewnie nie będzie się odwoływać od wyroku”. – Nie widzę nic złego w tym, że nie pojawiliśmy się w sądzie. Sądy trzeba by całkowicie zmienić, bo w tej chwili Polska w oczywisty sposób nie jest państwem prawa – podkreślił prezes PiS odpowiadając na pytanie, czemu PiS nie pojawił się na rozprawie
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kaczynski-Polska-nie-jest-panstwem-prawa-stad-bojkot,wid,13714991,wiadomosc.html?ticaid=1ce66

    I jak nie „cenić” tego faceta.
    Co wypowiedź to skandal…..
    Ciekawe czy wystarczyłoby wiernych i kompetentnych do obsadzenia wszystkich niesłusznie działających urzędów?
    Kadry misiu, kadry…..
    Podaż Hofmanów, Brudzińskich, Mularczyków, nawet w naszym kraju jest ograniczona…..
    Taki państwowiec i patriota, prawnik z wykształcenia, a podważa fundamenty Państwa?

    Wracam do pomysłu Markowskiego- „Wolska dla Wolaków”!!!!

  123. @lecher pisze:
    2011-08-24 o godz. 09:03

    Mam nieodparte wrażenie, że ten tekst już czytałem dawno temu, bo pamiętam niektóre sformułowania. Nie ma problemu z moim tekstem (którego jeszcze nie ma, bo go i tak zapomniałem), bo Lecher prawie wszystko opisał, co ja chciałem napisać – zostaje tylko jedno do dodania. Czytałem, że pan generał lubił zajmować się sprawami, które do niego nie należały. Gdy przyszła mu fantazja i ułańska ochota to wypędzał pilota mówiąc „zajmujesz moje miejsce…” – to podobno było prawie rytuałem, gdy się nudził podczas lotu. Ten „honorowy” oficer już na wstępie zeszmacił się przed „dawcą gwiazdek” generalskich, witając go zamiast kapitana w gościnnych progach ruskiego bombowca.
    W Warszawie uzurpował sobie prawo dowódcy statku powietrznego przed startem, cóż mogło mu przeszkodzić na wzięcie udziału w końcowej fazie lotu?

    PS
    Sprawę generała powinna komisja przemyśleć i skorygować wniosek. Byłoby to podstawą do pośmiertnej zmiany stopnia oficerskiego. Skoro można bohatera po śmierci awansować, dlaczego nie zrobić zmiany odwrotnej wobec osoby, która być może była głównym czynnikiem takiego a nie innego zachowania załogi?

    Logika pokazuje taką możliwość. Dam przykład z innej dziedziny. Urząd Skarbowy może w ciągu kilku lat skorygować wysokość podatku z jakiejkolwiek transakcji. Wiadomo, że w zasadzie się podwyższa podatek lub daje tzw. „domiar”. Przepisy nie mówią jednak o tym, że zmiana nie może polegać na obniżeniu podatku (tak jak w PKP – spóźnienie może ulec zmianie!).
    Moja żona odziedziczyła mieszkanie po zmarłej siostrze. Idziemy do Urzędu Skarbowego i panienka wylicza horrendalny podatek, jakby to mieszkanie było nowe i w Warszawie, a nie w tej wiosce, gdzie gmina całe domy w lepszym stanie sprzedawała za połowę proponowanej ceny – podstawy podatku. Panienka mówi: „Albo płacicie, albo wezwijcie eksperta… itd.” Mieszkanie jest na końcu Polski, nie mamy ani czasu ani możliwości, więc zapłaciliśmy. Niedługo potem żona sprzedała mieszkanie właścicielowi drugiej połowy domu za mniej niż jedną trzecią sumy urzędowej. Urząd zaprotestował. Nowy właściciel (na miejscu) opłacił ekspertyzę i wyceniono realniej, więcej niż otrzymaliśmy ze sprzedaży, ale dużo mniej niż cena, z której płaciliśmy podatek.
    Zacząłem walkę z Urzędem – korespondencyjnie i zwróciłem uwagę na fakt, że powszechna praktyka (podwyższanie taksy przez urząd) nie jest jedyną możliwą wykładnią przepisu prawnego – i otrzymaliśmy zwrot nadpłaconego podatku!!! Nie wszystko jak trzeba, ale jednak.

  124. Invinoveritas pisze:
    Nie mam wątpliwości, że raport Millera jest naciąganą i nieudolną próbą wybielania strony polskiej a za rzetelny można przyjąć raport MAK ..

    Dziwne ze do podobnych i OCZYWISTYCH wnioskow nie doszla gospodyni blogu red Paradowska biorac pod uwage nastepujace fakty : zatajenie stenogramow ,wybielanie na sile wbrew oczywistej roli jaka odegral gen Blasika w kokpicie w doprowadzeniu do katastrofy, zalosne proby podzielenia sie odpowiedzialnoscia za katastrofe z rosjanami ….

  125. do Pana Czesława i innych.
    Wpis z godz. 9.03 nie jest mojego autorstwa, Skopiowałem go do swojego Worda z komentarzy autora ” zaba z paryza”, jakby przeczuwając,że zostanie usunięty. Niestety, przeczucie mnie omyliło.

  126. ostatnie zdanie miało być „nie omyliło

  127. Wywołana się czuję do tablicy przez Zori w kwestii niewątpliwych , a przeze mnie niezasłużenie / i oczywiscie z domieszką złe woli lub, co bardziej prawdopodobne – ignorancji niedostrzeżonych kwalifikacji ” wdów smoleńsko-wszelakich ” na listach wyborczych PIS.

    Ale czemuż to podstawową kwalifikacje Wdów Zori przemilcza? Ten zasób niezmierzony nienawiści / przez uprzejmość nazwę to niechęcia i uprzedzeniem/ do Donalda ” z krwią na rękach” Tuska? A te akumulatory na Krakowskim Przedmieściu systematycznie ładowane, by praca Pań Wdów w polskim parlamencie była bardziej merytoryczna i z uwzglednieniem dobra Polaków przebiegała?
    A to niewątpliwie racjonalne oddanie Prezesowi , ostatnią nadzieją Prawdziwych Polaków będącemu, czyż nie jest podstawowa dla pisowskiego parlamentarzysty kwalifikacją?

    Tak, Zori, słusznie skarcona zostałam za niedostrzeganie prawdziwych przesłanek, jakimi kierował się Prezes listy wyborcze PIS budując…

    PS Pani Prezes Beata Szydło w dzisiejszej rozmowie nieocenionego Jana Wróbla w poranku TOK FM na tak niebotycznym poziomie kompetencje pisowskiego ” specjalisty od spraw ekononmicznych” ustaliła, potykając sie o własne sznurowadla, że na wypowiadane
    przez nią głupstwa tylko zasłonę milosierdzia …..

  128. Dla PaniusiazKRK i nie tylko ciekawe porownanie :

    Szydło:

    W 1997 ukończyła studia podyplomowe dla menedżerów kultury w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, a w 2001 w Akademii Ekonomicznej w Krakowie w zakresie zarządzania terytorialnego.

    Od 1987 do 1995 pracowała jako asystent w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa, następnie kierowała działem merytorycznym w Libiąskim Centrum Kultury w Libiążu. W latach 1997?1998 była dyrektorem Ośrodka Kultury Urzędu Gminy w Brzeszczach. W 1998 objęła stanowisko burmistrza gminy Brzeszcze, które zajmowała do 2005. Pełniła także funkcję radnej powiatu oświęcimskiego z listy Akcji Wyborczej Solidarność (1998?2002). W 2004 została wiceprezesem Ochotniczej Straży Pożarnej w gminie Brzeszcze.

    Rostowski:
    Wykładowca w Central European University
    wcześniej London School of Economics and Political Science
    doradca Balcerowicza w MinFin i NBP
    doradca zarządu w PKO SA
    doradca rządu rosyjskiego w zakresie ekonomii
    autor wielu publikacji o problematyce Unii Europejskiej,sprawach polityki monetarnej, polityki kursowej i transformacji gospodarek postkomunistycznych.
    Wybrany ministrem finansów 2009 europejskich rynków wschodzących.

  129. Igrzyska? Może palenie książek/programów a la Hitler? Darcie już było.

  130. „doradca rządu rosyjskiego w zakresie ekonomii”

    Do dziś nie mogą się pozbierać.
    „Central European University” był dziekanem. Pamiętać należy co to za „uczelnia” kto ją utrzymuje i dlaczego urzęduje nie w Pradze a w Budapeszcie.

    🙂

  131. „Wybrany ministrem finansów 2009 europejskich rynków wschodzących.”

    I to przez same „rynki”. 🙂 Bravo.

  132. d Jacek 2+ Zori
    Nie mam nadmiernych oczekiwań co do profesjonalizmu parlamentarzystów, choć w tych zawirowanych finansowo okolicznościach oczywiście wolę fachowca od nieobliczalnego polityka. Jeśli na dodatek trafi sie taki – wczesniej nieodkryty – diament jak Rostowski, który ma i wiedze ekonomiczna i pazur politycznego fightera i obycie na salonach, to trudno się dziwić, że PIS z braku fachowców na Smolensk i polski honor i etos stawia w kampanii.
    W „pierwszej edycji” IV rzeczpospolitej Kaczynski posłużył sie platformianą Gilowska, a teraz kto miałby zostać ministrem finansów? Moze przedstawiciel koalicyjnego SLD niedoszły prezydent Radomia, znany z taktownego zachowania wobez gejów poseł Wikiński?
    Włosy na głowie sie jeżą….

  133. Dostałam mailem: ALTERGODZINA – audycja społecznie zaangażowana – http://www.stachurska.eu/?p=4521

  134. Antonius pisze:
    2011-08-24 o godz. 13:53

    „Uważam za absolutne chamstwo i lekceważenie opinii publicznej przez komisję Millera, że nie podała do publicznej wiadomości ani stenogramu odsłuchu przez polskich akustyków, ani oryginalnej taśmy po przefiltrowaniu i usunięciu tych szumów, które się udało usunąć.”

    Tak, jest to skandal i to co najmniej potrójny:

    1. utajnili polskie stenogramy mimo, że wcześnie j upublicznili stenogramy rosyjskie CHOCIAŻ ZABRANIAŁ TEGO 13 ZAŁĄCZNIK do konwencji chicagowskiej;

    2. ujawnili stenogramy z wieży kontrolnej – w jakiejś głupawej „akcji anty-MAK-owskiej”;

    3. dziwna cisza w polskich mediach na ten temat (rosyjskimi stenogramami brandzlowały się wszystkie media, teraz nagle cisza).

    Jest sposób. Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Ostatnio przed sądem przerżnął prezydent (utajniający ekspertyzy – analogicznie), wcześniej premier, to i w tej sprawie da się… Możesz wniosek o udostepnienie złożyć.

    Antonius pisze:
    2011-08-24 o godz. 15:05

    „@lecher pisze:
    2011-08-24 o godz. 09:03
    Mam nieodparte wrażenie, że ten tekst już czytałem dawno temu, bo pamiętam niektóre sformułowania.”

    LECHER TO ZŁODZIEJ – ukradł ten tekst z tygodnika „NIE” [ukradł, bo prawo autorskie 1) nakazuje mu co najmniej podać źródło i 2) zabrania mu wklejania całego tekstu bez pozwolenia].

    Problem z tym artykułem jest taki, że już wpierwszym zdaniu faktów się nie trzyma:
    „O inspektorskiej roli Błasika mówi się w środowisku lotniczym, od kiedy
    stało się jasne, że dowódca Sił Powietrznych przebywał w kabinie pilotów.”.

    Błasik nie „przebywał” w kabinie – jak to ma miejsce podczas lotów inspektorskich, tylko „wszedł” do kabiny na chwilę, bezpośrednio przed katastrofą…

    Oryginalny artykuł tu:

    http://www.nie.com.pl/art24347.htm

  135. A mnie jest wszystko jedno, co jeszcze powie ktokolwiek z PiS, czy też z PO.
    Nie dostaną mojego głosu, to postanowione.
    Jednak skomentuję krótki program prezesa, bo mnie po prostu zachwycił…
    „Pieniądze są. Trzeba je znaleźć i odpowiednio wydać!!!”
    ,
    ,
    Przy poszukiwaniach zalecam stosowanie hasła; SEZAMIE OTWÓRZ SIĘ!!!

  136. wiesiek59 pisze:
    2011-08-24 o godz. 14:39
    I jak nie ?cenić? tego faceta.
    —————————————————————————————–Takie wypowiedzi („bo w tej chwili Polska w oczywisty sposób nie jest państwem prawa”) trzeba zbierać i pokazywać dzieciom/uczniom w szkołach ( w ramach lekcji poglądowej) dlaczego Polska padła pod koniec XVIIIw. , co to znaczy sobiepaństwo i warcholstwo polityczne.

  137. lecher pisze:
    2011-08-24 o godz. 16:45
    „do Pana Czesława i innych.
    Wpis z godz. 9.03 nie jest mojego autorstwa, Skopiowałem go do swojego Worda z komentarzy autora ? zaba z paryza?, jakby przeczuwając,że zostanie usunięty. Niestety, przeczucie mnie omyliło.”

    ZŁODZIEJU!

    Zerżnąłeś artykuł prasowy i wklejasz go bez pozwolenia (w całości, nie tworząc żadnego utworu), nawet nie podając źródła!

    Łamiesz prawo autorskie, administracja powinna ten twój komentarz usnunąć.

    UKRADZIONY PRZEZ CIEBIE ORYGINAŁ:
    http://www.nie.com.pl/art24347.htm

  138. Dlaczego nikt nie przeprosił A.Lepera za”Talibów w Klewkach?”

  139. zezem pisze:
    2011-08-24 o godz. 19:14
    „Takie wypowiedzi (?bo w tej chwili Polska w oczywisty sposób nie jest państwem prawa?) trzeba zbierać i pokazywać dzieciom/uczniom w szkołach…”

    Takie wypowiedzi to się zbiera i przekazuje nie dzieciom (po co maluchom robić wodę z mózgu?) tylko psychiatrom sądowym w celu oceny, czy delikwent jest w stanie intelektualnie/psychicznie poradzić sobie w postępowaniu sądowym.

  140. Invinoveritas@Tekst,rzeczywiście jest z NIE ale w obronie @lechera:Spotkałem się z nim dwa razy na stronach Polityki i za każdym razem był cytowany przez@żabę z paryża.Za pierwszym razem z podaniem źródła,za drugim już nie,choć cudzysłowy były.Ten drugi wpis był dość nie dawno,na pewno już po raporcie i wisiał czas jakiś w dyskusji pod artykułem.Świta mi coś,że któryś z zaangażowanych w dyskusję smoleńską blogowców odsyłał do niego na tym blogu.Pewnie z względu na prawa autorskie,ten drugi wpis żaby zniknął i było, a pewnie i jest w archiwach:żaba z paryża pisze:wpis usunięto.Wspominam o tym ponieważ czytałem ten drugi wpis żaby a krótko po tym zdziwiło mnie,że już go nie ma.Lecher zaznaczył więc źródło,o orginale zaś nic pewnie nie wiedział.

  141. jan pisze:
    2011-08-24 o godz. 19:42
    „Dlaczego nikt nie przeprosił A.Lepera za?Talibów w Klewkach??”

    A dlaczego ktokolwiek miałby przepraszać Leppera za jego notoryczne kłamstwa/brednie, także te o „talibach w Klewkach” opowiadane na podstawie wypoci mitomana Gasińskiego? Tylko dlatego, że ty nie jesteś w stanie posługiwać się kalendarzem?

    Wyjaśnienie dla co głupszych janków:

    – Lepper bredził o „talibach w Klewkach” 29.11.2001 r.
    http://fakty.interia.pl/news/bogdan-gasinski-zatrzymany-przez-policje,215670,

    – pierwszy lot w Szymanach miał miejsce 05.12.2002
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8837954,Tajne_wiezienia_CIA_w_Polsce__odnaleziono__ksiazke.html

    Tu masz te łgarstwa Leppera ładnie opisane:
    http://wo.blox.pl/2011/08/Talibowie-w-Klewkach.html

  142. Sądy trzeba by całkowicie zmienić, bo w tej chwili Polska w oczywisty sposób nie jest państwem prawa…. – powiedział Jarosław Kaczynski.
    To już było. Zmiana sądownictwa. Słuzyły zaś temu celowi: słynna złą sławą „duraczówka” oraz mniej znana ale również „słynna” Jeleniogórska Szkoła Prawnicza (Oficerska jakby ktoś dociekał co to za twór).
    Absolwenci obu „uczelni” byli aż nadto dyspozycyjni „po linii i na bazie” oraz w realizowaniu zasad i celów „socjalistyczej praworządności”. Ofiary zaś tej dyspozycyjności po dziś dzień są rehabilitowane.
    Czy o to chodzi panu Prezesowi ? O polityczną dyspozycyjnosć sędziów ?
    PS. Czuję swąd leninowskiej koncepcji prawa i funkcji wymiaru sprawiedliwości.
    BRRRR !

  143. halen pisze:
    2011-08-24 o godz. 20:48
    „Invinoveritas@Tekst,rzeczywiście jest z NIE ale w obronie @lechera:Spotkałem się z nim dwa razy na…”

    Tak, ale.

    Jesteśmy w necie i dołożenie podstawowej(!) należytej staranności (nawet tej blogerskiej/komentatorskiej) przy cytowaniu wymaga IMO najprostrzej rzeczy: przeGooglania (tym bardziej w przypadku tak długiego i dobrze – bo profesjonalnie – napisanego tekstu).

    Ja (sprawdź moje komenty) ZAWSZE sprawdzam swoje (oraz czyjeś) cytaty i linkuję. Nie pojmuję jak można inaczej.

  144. Lex
    Obawiam się, że ciekawi z netu niewiele sie dowiedzą na temat Oficerskiej Szkoły Prawniczej – Jelenia Góra (1949-1951). To wciąż tajemnicza szkoła mimo upływu tylu lat
    Pozdrawiam

  145. Skorzystałem z twojego linku panie @invinoveritasie (19.15 dnia 24.08) i rzeczywiście jest ten artykuł, który czytałem u żaby z Paryża. Zachodzi, zatem pytanie czy pan Maciej Mikołajczyk to żaba z paryża (NIE, 05/2011), czy żaba z paryża dokonała plagiatu przepisując artykuł z NIE . Tak, czy inaczej nie masz prawa wyzywać bezkarnie od złodziei kogoś, kto podał źródło, na którym oparł swoje zdanie, czy wręcz przepisał w całości (na to właśnie wygląda) tekst z podanego źródła! Nie znam pana @ Lechera, ale przestań w końcu napierd? wszystkich na lewo i prawo jakbyś był bez przerwy na gazie. Ja czytałem, cytowany przez tego pana tekst właśnie u żaby z paryża, bo jak wspominałem GW i NIE nie biorę z pewnych względów do ręki!!
    Następna sprawa, to przyjęcie tego, że generał czytał o mechanizacji skrzydła pilotom, jest zwyczajnym kretyństwem. To tak jakby dziecko uczyło ojca, jak się robi dzieci! On to czytał, najprawdopodobniej panu Kazanie, który przyszedł do niego z informacja, ze prezydent jeszcze decyzji nie podjął. A teraz trochę mniemanologii stosowanej, otóż pewien Żyd, przyszedł do rabego z pytaniem: co to jest chwila, w odpowiedzi usłyszał, że chwila to wieczność. Po jakimś czasie powrócił i poprosił o pożyczkę na chwilę, na co usłyszał w odpowiedzi, że za chwilę! Moje pytanie: co ty masz na myśli pisząc, że gen. Błasik nie >przebywałwszedł< do kabiny na chwilę, bezpośrednio przed katastrofą. To, jak długo przebywał w tej kabinie, minutę, dwie a może dziesięć minut??
    Pozdrawiam pana, panie @Lecher, Czesław R.

  146. Czesław pisze:
    2011-08-24 o godz. 22:21

    „Skorzystałem z twojego linku panie @invinoveritasie (19.15 dnia 24.08) i rzeczywiście jest ten artykuł, który czytałem u żaby z Paryża. Zachodzi, zatem pytanie czy pan Maciej Mikołajczyk to żaba z paryża (NIE, 05/2011), czy żaba z paryża dokonała plagiatu przepisując artykuł z NIE . Tak, czy inaczej nie masz prawa wyzywać bezkarnie od złodziei kogoś, kto podał źródło, na którym oparł swoje zdanie, czy wręcz przepisał w całości (na to właśnie wygląda) tekst z podanego źródła!”

    Czesiu, Słoneczko Ty Moje Małorozsądne, FAKTY są takie: jakiś nick (lecher) wkleił pełny tekst z prasy (nie podpisany lecher! ani inna żaba) nie podając źródła. W cywilizowanym świecie, zgodnie z prawem autorskim (a nie z moim widzimisię) jest to ZŁODZIEJSTWEM. Możesz sobie, w swoim móżdżku kombinować, kto jest kim, i dlaczego kimś innym oraz odwrotnie, ale to niczego nie zmienia.

    Nie znam pana @ Lechera, ale przestań w końcu napierd? wszystkich na lewo i prawo”

    Ja nie „napierd” na prawo i lewo, ja wskazuję konkretne nieprawości, jak np. twoje pomówienia (wobec prof. Żylicza), czy teraz złodziejstwo lecher. Skup się, powinieneś różnicę zauważyć.

    „…jakbyś był bez przerwy na gazie.”

    Och, tak, znowu ten twój alkoholizm się odezwał. Walcz, walcz! Trzymam kciuki.

    „Ja czytałem, cytowany przez tego pana tekst właśnie u żaby z paryża”

    Szkoda, ze nie czytałeś u bociana z Londynu. Ale to nic nie zmienia.
    Ja rozumiem, że jesteś mało wrażliwy na naruszanie praw autorskich, pewnie twoich wypocin nie chciałby skopiować nawet pies z kulawą nogą, ale ty to nie wszyscy.

    „…NIE nie biorę z pewnych względów do ręki!!”

    No, ale właśnie wziąłeś! Nieświadomie, bo cię złodziej oszukał (nie podając źródła). Tego, że ktoś z ciebie (niebiorącego NIE) zrobił głupka (bo wetknął ci w) też nie zauważasz?!

    „Moje pytanie: co ty masz na myśli pisząc, że gen. Błasik nie >przebywałwszedł< do kabiny na chwilę, bezpośrednio przed katastrofą. To, jak długo przebywał w tej kabinie, minutę, dwie a może dziesięć minut??"

    Moja odpowiedź: jesli ktoś wchodzi do kabiny na 0,0001 (strzelam, sam sobie oblicz czy 0 w tą czy w tamtą) proc. czasu trwania lotu, na zakończenie, to NIE PRZEBYWA (w kabinie podczas lotu -dla ułomnych), tylko WSZEDŁ NA ZAKOŃCZENIE LOTU (IMO aby naciskać na lądowanie).

    Tutaj uwaga: koncepcja "przebywania w kabinie podczas lotu inspektorskiego" co najmniej rozmydla (jeśli nie zaprzecza) lansowanej przez ciebie (ale także przeze mnie, i innych) teorię o naciskach Błasika. Tego też nie zauważasz?

    PS
    Masz fascynujące żydowskie kawały, ale ja nie jestem antysemitą i nie będę się śmiał.

  147. Zamieszczam swój rysunkowy komentarz z pewną dozą nieśmiałości, ponieważ to mój debiutowy wpis na Pani blogu. Zapraszam:
    http://plpolityka.blogspot.com/2011/06/moja-ulubiona-publicystka.html

  148. Inviniveritas.,,Jesteśmy w necie i dołożenie….”Tak,ale.Właściwie dlaczego Lecher miał podejrzewać,że wpis żaby nie jest jej autorstwa?Bo długi i profesjonalnie napisany?Miejscami jest frywolnie wulgarny i przez to nie sugeruje prasowej publikacji.Blogową, jak najbardziej.Pod żabim nickiem może się skrywać każdy, z autorem rzeczywistym łącznie. Poza tym,to chyba jednak mnie trochę pamięć,,zmyla”bo Lecher wpis żaby skopiował a cudzysłowów brak.Znane mu źródło podał.Plagiat jest wykluczony,to kopia z kopi oryginału,przestępstwa nie widzę.Co najwyżej nieświadome zaniechanie.

  149. ANCA_NELA pisze: 2011-08-24 o godz. 19:12
    Przyłączam się, mnie też jest wszytko jedno co tam, lub czym tam będą wojować między sobą politycy z PO i PiS. I jedni i drudzy mieli dosyć czasu ( 4 lat to kawał czasu) na wyłuszczenie swoich celów obywatelom, więc teraz odbieram ich nawalanki z zupełną obojętnością. Od dysputy nad gospodarką i polityką społeczną jest sala plenarna, która zwykle w takich okolicznościach świeci pustkami. Noo, chyba że sprawy dotyczą szeroko rozumianej obyczajowości typu aborcja, edukacja seksualna w szkołach, krzyże na ścianach w instytucjach publicznych, telewizja „publiczna” itp.
    W kwestii programu Kaczyńskiego muszę uzupełnić, pieniądze są w głębokich kieszeniach (tak też powiedział). Chciałoby się krzyknąć, prezesie święta prawda, ale kto jak nie ty prezesie obniżył podatki najzamożniejszym, zrezygnował z wypływów do budżetu od spadków, obniżył składkę emerytalno-rentową??? Ta „hojność” dla bogaczy spowodowała roczny ubytek dopływu do budżetu przeszło 30 mld/rok, co daje na dzisiaj jakieś 150 mld, a bezczelna pani od ekonomii z PiS ma czelność pytać Tuska o powód zadłużenia. Oczywiście Tusk też im tego nie wytknie, bo sam wtedy nie protestował przeciwko tym ustawom. Mało tego, dziennikarze wszystkich opcji jakby się zmówili i milczą jak zaklęci, a przecież nie wszystkim z nich powodzi się jedwabiście.
    Podatki i to wszelkie muszą wzrosnąć, nie ma innego wyjścia, infrastruktura budowana za unijne euro, będzie wymagała olbrzymich nakładów na jej utrzymanie. Z najliczniejszej grupy niezamożnych obywateli niewiele można już ściągnąć, a to oni fundują bogatym wysoki standard życia. Jak ktoś ma wątpliwości, przytoczę szereg przykładów takiego żerowania.
    Pozdrawiam

  150. Atmosfera się robi przedwyborcza. Strach pomyśleć, co nas jeszcze czeka i jakie energiczne i zaangażowane a pozbawione hamulców wypowiedzi pojawią się na blogu.
    Wygląda na to, że padło hasło; WSZYSTKIE RĘCE NA POKŁAD!!!
    No i się zaczyna 🙁

  151. Swoją drogą to jakiś ewenement; ukradziony oryginał znajduje się na swoim miejscu, nawet link można podać skutecznie 😉
    No to jak to jest? Ukradł, ale to, co ukradł jest tam gdzie było… 😮
    ?
    ?
    ?
    Dobranoc!

  152. Ciekawe jest w tym co innego.
    Wczoraj oglądałem kawałem rozmowy pani Redaktor z red. Białoszewskim. Red Białoszewski jest jednym z najbardziej rozsądnych ludzi „w temacie samolotu” wie też najwięcej na temat wypadku. Powinien też najwięcej wiedzieć o raporcie, o jakości raportu, o okolicznościach powstawania.
    A wtenczas to co ja wysłuchałem (nie słuchałem całego wywiadu) musiał się zacząć od zdania: „Panie Redaktorze. Jest lato, jesteśmy zmęczeni. Dajmy sobie spokój z tym wypadkiem, tą komisją, z tym raportem i pogadajmy o czymś przyjemnym ( i wesołym, bo red. Białoszewski to z natury wesoły człowiek 🙂 ) o przyszłości i o przyszłych wypadkach”.

  153. „Swoją drogą to jakiś ewenement; ukradziony oryginał znajduje się na swoim miejscu, nawet link można podać skutecznie”
    Anca_Nela.
    „Swoją drogą to jakiś ewenement; ukradziony oryginał znajduje się na swoim miejscu, nawet link można podać skutecznie”
    nie wiem czy ewenement. Bywa tak w życiu (nawet w realnym) że ktoś daje lub mu kradną, a nie ubywa…

  154. Śleper pisze:
    2011-08-24 o godz. 23:23
    TAK! Skoro pieniądze są w głębokich kieszeniach to już wiadomo co robić.
    Trzeba po prostu sięgnąć prawą ręką do lewej kieszeni.
    I już.

  155. „2011-07-30 17:19 | lecher
    Re:Publikacja raportu ws. katastrofy i dymisja
    Jeśli to co napisała wyżej „zaba z paryza” jest prawdą, to dlaczego nie ma ani słowa no tych praktykach w Raporcie Milllera ? ”
    Halen, Czesławie , dzięki za obronę, jeśli ktoś czyta wszystko, to powinien też znaleźć również ten mój powyższy tekst i wyciągnąć wnioski a nie oid razu oskarżać o kradzież. Wkleiłem tylko komentarz ” zaby” .aby inni mogłi podyskutować na interesujący temat katastrofy i zapozanć sie z innymi zdaniami, które pochopnie wycięto z komenmtarzy. NIE nie czytam i nie wiedziałem o takim artykule, .
    Nie poczuwam się do złodziejstwa.

  156. lecher!
    NIE tłumacz się! NIE każdy, który NIE czyta NIE jest od razu złodziejem.

  157. Śleper,

    polecam – Teresa Jakubowska: Parodia „solidarnego państwa” według PiS i PO – http://www.stachurska.eu/?p=4495

  158. W poranku TOK FM poświęcono dużo czasu SLD.
    Zastanawiam się po co skoro wg dyskutantów jest to partia zanikająca.

    Przepraszam panią Paradowską, ale dała dowód kompletnego zidiocenia stwierdzając, że Napieralski dąży do koalicji z PiSem.
    Wszyszcy zaś wylewali kubły pomyj na SLD i PiS przy całkowitym zaniechaniu obiektywnej oceny płacącej im(? nie dosłownie chociaż kto wie) PO.
    Podsumowując tę audycję to przez pół godziny było o pogodzie i przez pół godziny o szkodnikach buszujących w demokratycznej RP czyli SLD i PiS.
    P.S.
    Słyszałem reklamę koncernu GW, gdzie Mariusz Szczygieł zachęca do czytania jak to Biedroń i Nowicka muszą zaciskać nosy by nie czuć fetoru od członków SLD.
    Myślę, że wskazując sprawców mylą się bo ten fetor dochodzi od nich oraz od dziennikarzy GW.

  159. karwoj8. Obserwujemy zmasowany atak na SLD. Prym wiodą Gazeta Wyborcza i POLITYKA angażując w roli cyngli wszystkie znane nazwiska niby dziennikarzy i innych określanych przez pomyłkę intelektualistami lub elitą. Widocznie boją się SLD i jego przewidywanego sukcesu. Nie dziwi postawa autorytetów moralnych, „latających świń” lub innych kombatantów, ale musi obrzydzać reakcja neofitów i byłych przemalowanych działaczy partyjnych, wśród których najgorszą rolę odgrywa gwiazda multimedialna Pani Paradowska. Najlepiej wyłączać, niech się ugotują we własnym sosie.

  160. Ad karwoj8
    No i tak jakbym innej audycji słuchała w tym porannym TOK FM!
    Oczywiście argument ” Pani Paradowska dała dowód kompletnego zidiocenia” jest j merytoryczny jak mało który, podobnie jak ten o branych od PO pieniądzach pod stołem, ale nie to – jak rozumiem jest w tej miażdżącej ocenia Karwoj8 istotne.
    Otóż, zdaniem Karwoj8, ta zgraja zidiociałych / z Gospodynią na czele / komentatorów, suto wynagradzanych przez PO nie dostrzega lewicowych do bólu poglądów intelektualisty Napieralskiego i męża stanu Kaczyńskiego / a który z nich bardziej jest lewicowo populistyczny nie mnie oceniać../ i sugeruje powyborczy sojusz obu partii.
    A ten jest, oczywiście zdaniem Karwoj8 , wykluczony.
    A niby czemu?
    Czy dowodem na to ma być propaństwowa postawa Pis, które w poprzednim rozdaniu nie zawarło przecież sojuszu koalicyjnego z Samoobroną i LPR?
    A może dowodem ma być silnie ideologiczna postawa lidera SLD, który za ustawę o in vitro, o związkach partnerskich, rozdział Kościoła od państwa czy o aborcji walczył jak lew. Oczywiście na miesiąc przed końcem kadencji Sejmu, kiedy miał już pewność że uchwalić się ich nie da.
    No i ten koncern GW! Brawo Karwoj8, brawo!

  161. @paniusiazkrakowa: Ironia niepotrzebna. Doskonale rozumiem, że głównym powodem umieszczenia na listach tych osób były związki rodzinne z ofiarami katastrofy. Podobnie uczyniło SLD. Natomiast to nie wyklucza kompetencji merytorycznych i doświadczenia tych osób.

    Moja pretensja do Pani polegała na tym, że nie sprawdzając życiorysów zaczęła Pani od wyśmiewania.

    Życie to zjawisko wieloczynnikowe czego nie widzą tylko osoby o widzeniu tunelowym lub osoby mało inteligentne. A sympatie partyjne nie zwalniają osoby myślącej z obowiązku analizy rzeczywistości.

  162. narciarz2 napisał(a):
    25 sierpnia 2011, o godzinie 01:43

    Jedną z tez „Obozu Narodowo- Patriotycznego” była ta, że po 1989 roku w Polsce rządzą agenci…..
    Jak w świetle tego odnieść się do pchania na listy PiS byłych agentów CBA? Schizofrenia jakaś….

    Skoro wysoko cenią wykształcenie i kompetencje agentów, ich profesjonalizm, to dlaczego z taką pogardą odnoszą się do agentów poprzedniej formacji? Jak zwykle brak logiki……

    Agent Tomek błysnął wypowiedzią:
    „Byłem funkcjonariuszem CBA w czasach rządów premiera Kaczyńskiego i wiem, że to uczciwi i rzetelni politycy. Chcą realnie walczyć z korupcją, nie stosując dla nikogo taryfy ulgowej. A ja równość wobec prawa stawiam na pierwszym miejscu – mówi Tomasz Kaczmarek. ”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10169977,Agent_Tomek___Rzady_Kaczynskiego__To_uczciwi_i_rzetelni.html

    Ciekawe jak odniesie się do sfałszowania przez PiS 40 000 podpisów pod referendum w Warszawie?
    Bez taryfy ulgowej, no , no……

  163. @zori
    I skoro mam inne niż Zori poglądy / bo skąd pewność, że nie sprawdzałam kwalifikacji formalnych kandydujących do parlamentu około smoleńskich wdów?/ jestem mało inteligentna i widzę tunelowo. Pyszne!
    Nieustająco dobrego samopoczucia życzę, a od polemik z Zori trzymać się będę z daleka….

  164. Wydaje mi się że warto zapoznać się z tym tekstem w całości…….

    „Jeden fragment, poświęcony Stanom Zjednoczonym, pt. ?The Democratic Distemper?, napisany został przez harwardzkiego politologa Samuela Huntingtona, który alarmował, że ?w latach 60. byliśmy świadkami drastycznego wzrostu demokratycznego zaangażowania w Ameryce?. Wyrażał poważne zaniepokojenie faktem, że ?nastąpił zauważalny wzrost świadomości politycznej wśród ludności czarnej, indiańskiej, meksykańskiej, białych grup etnicznych, studentów oraz kobiet, z których wszyscy jednoczyli się i organizowali w nowych strukturach??, co ? budząc zaniepokojenie establishmentu ? prowadziło do ?umacniania się idei równości jako celu w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym?. ?Istotą demokratycznego zaangażowania lat 60. ? jak z przerażeniem podkreślał Huntington ? było powszechne zagrożenie dla istniejącego systemu władzy?.
    http://www.psz.pl/tekst-25524/Zbigniew-Jankowski-Psychopatia-w-amerykanskiej-polityce

    Skoro zachowania są OGÓLNOLUDZKIE, na jakim etapie znajduje się nasza demokracja?

  165. Artykuł , który Pani napisała posługując się „sondażami” pozostawia wiele do życzenia. W artykule brak odniesienia do Polskiego Stronnictwa Ludowego co niewątpliwie świadczy o Pani stronniczej i PZPRowskiej przeszłości.Na przyszłość zanim cokolwiek Pani napisze polecam przeczytanie KODEKSU ETYKI DZIENNIKARSKIEJ Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich – zadaniem dziennikarzy jest przekazywanie rzetelnych i bezstronnych informacji oraz różnorodnych opinii, a także umożliwianie udziału w debacie publicznej, Z pozdrowieniami PSLowiec z Dolnego Śląska

  166. Karol Marks miał więc nieco racji, dowodząc, że globalizacja, dzika spekulacja i to, że kapitał zgarnia gros dochodów z pracy i gwałtownie się bogaci, mogą doprowadzić do samozniszczenia kapitalizmu (choć Marks pomylił się, sądząc, że lepszy okaże się socjalizm). Firmy tną zatrudnienie z uwagi na niedostateczny popyt. Ale to redukuje dochody z pracy, zwiększa nierówności i jeszcze bardziej zmniejsza popyt.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,97559,10142110,Czyzby_Marks_mial_racje_.html#ixzz1W2DMIv00

    No i mamy błędne koło, albo punkt krytyczny rozwoju cywilizacji.
    Kalendarz Majów kończy się w 2012……

  167. Kwękolenie mediów głównego nurtu na SLD i jego nasilenie w ostatnim czasie – gdy nie udaje się zainstalować na jego listach na dobrych miejscach „właściwych” kandydatów – nie ulega wątpliwości, tak więc dyskusja na ten temat jest ciut poniżej poziomu powagi. Tu nie ma o czym dyskutować – tak po prostu jest. W ogóle struganie obiektywizmu – również przez Panią Redaktor – w kwestiach politycznych, w których jest to niejako z definicji niemożliwe, to jakaś dziecinada. Ja zdaję sobie sprawę, że to popłuczyna autorytatywnego, pseudoeksperckiego dyskursu a la śp. Unia Wolności, ale w pewnym wieku naprawdę warto byłoby mieć jakieś poglądy i nie jest żadnym wstydem je wyrażać. Moje nie pozwalają mi na popieranie SLD, ale nie zamierzam przeczyć wymierzonej w tę partię kampanii dezawuowania i pogardy, nieco przypominającej ostatnio tę wymierzoną onegdaj w Samoobronę.

    Przyczyny tego stanu rzeczy nie są dla mnie do końca jasne, zwłaszcza w moim okręgu, w Warszawie. Nie rozumiem bowiem całego tego cyrku wokół kandydowania Roberta Biedronia i Wandy Nowickiej, którzy tak czy owak są niewybieralni. Jedną z przyczyn, dla których nie (za)głosuję na SLD jest to, że głos na tę partię oznacza oddanie głosu na Kalisza lub Olejniczaka – zależnie kto w danych wyborach startuje tu z „jedynki”. Wyreżyserowany atak histerii w sprawie Biedronia i Nowickiej pokazuje, że nawet tacy politycy/działacze okazują się do przełknięcia dla establishmentu, o ile się to opłaca. Wszystko podane w sosie jak to SLD tnie indywidualności, wypycha wartościowych ludzi i instaluje na listach aparatczyków. W takiej atmosferze trudno byłoby oczekiwać krytycznych komentarzy mediów pod adresem renegatów z SLD (por. choćby niedawny pryncypialny odpór dany umiarkowanemu wszak i koncyliacyjnemu prezydentowi Majchrowskiemu przez red. Paradowską w Superstacji – że przecież oni nie odchodzą tylko są wypychani – miodzio!), czy choćby dostrzeżenia ewidentnie „piarowo-przykrywczego” tajmingu ogłoszenia decyzji o transferach. Dziwić może tylko to, że przechodzący politycy zgodzili się pełnić taką rolę (ale może to część kontraktu), podobnie jak dziwi postawa Wandy Nowickiej, która pozwoliła sobie przykleić łatkę tej, która odeszła nie ze względu na spór ideowy, lecz dlatego, że otrzymała zbyt niski numerek na liście.

    Mam wrażenie, że entuzjazm przynajmniej części środowiska dziennikarskiego dla tych transferów wynika z tego, że sądzą, iż oto na ich oczach spełnia się sen o zmartwychwstaniu Unii Wolności w postaci przytępiającej swój konserwatyzm i umacniającej opcję „proeuropejską”, modernizacyjną, Platformy.

  168. Dziwny ten STWOREK.
    Niby doktor prawa, a chce zlikwidowac sady, niby wyksztalcony, a wyraza sie jak polinteligent, wyciaga przyjazna reke do braci Rosjan, a potem oskarza ich o to, ze zabili mu brata, walczy z agentami, a wyposazonego w erotyczne feromony agenta pcha do Sejmu, sam jako premier nie chce rozmawiac z panem Tuskiem.
    Teraz STWOREK powolal TRYBUNAL przed ktorym kolejno maja sie stawic wszyscy ministrowie pana Tuska, zeby wyjasnic STWORKOWI, dlaczego oni nie satysfakcjonuja premiera STWORKA, bo jak nie to on powie ze Tusk i inne nieroby tego niepolskiego rzadu sa tchorzami.
    I teraz Donald Tusk ma dylemat, no bo jak sie nie stawi to tchorz, a jak sie stawi, to bedzie znaczylo, ze najwyzsza instancja, wyzsza od Trybunalu Konstytucyjnego i Prezydenta jest STWOREK, wspierany przez Ruska Trumne, Dwoch Takich co Podarli Broszure, towarzysza Blaszaka, niedokoncaprawniczke Kempe, dziewice Szczypinska, pana Antoniego z jego Biala Ksiega i butelka helu, etnografke ktora gleboko liznela ekonomie Szydlo.
    Juz widze jak sie przed takim areopagiem trzesa nogi pani Hall, no bo kto bylby w stanie wytrzymac jowiszowo-bazyliszkowatego wzroku STWORKA.

    LP

    Ps. Szanowny@Lecher, dziekuje za tekst. Invinoveritas przesadza, przesadza horendalnie. Moze moglbys, jak to robi Wiesiek59, dac odnosnik, ale jest to tylko male niedopatrzenie, za to dzieki Tobie poznalem bulwersujace fakty.
    Podobaly mi sie wpisy @invinoveritas, ale kiedy protekcjonalnie zwrocil sie do Czeslawa „Czesiu, sloneczko ty moje”, jakos stracilem do niego szacunek, bo nie przepadam za arogancja malych ludzikow

  169. Egipcjanie skrzykują się w internecie do udziału w jutrzejszej „milionowej demonstracji” pod ambasadą Izraela w Kairze. Żądają wydalenia z kraju ambasadora państwa żydowskiego, zamknięcia placówki i rewizji układu pokojowego między dwoma państwami.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/egipcjanie-organizuja-sie-przeciw-izraelowi,1,4830012,wiadomosc.html

    Zdaje się że żyjemy w coraz ciekawszych czasach. Tłum wyprowadzony na ulicę jest nieprzewidywalny…..
    Czeka nas powtórka z Teheranu? Szturm na ambasadę?
    Ktoś upiecze polityczną pieczeń przy pożarach, podlaną sosem z krwi….

  170. halen pisze:
    2011-08-24 o godz. 23:19
    Plagiat jest wykluczony,to kopia z kopi oryginału,przestępstwa nie widzę.Co najwyżej nieświadome zaniechanie.
    i
    ANCA_NELA pisze:
    2011-08-24 o godz. 23:46
    Swoją drogą to jakiś ewenement; ukradziony oryginał znajduje się na swoim miejscu, nawet link można podać skutecznie
    No to jak to jest? Ukradł, ale to, co ukradł jest tam gdzie było?
    i
    lecher pisze:
    2011-08-25 o godz. 07:51
    „Nie poczuwam się do złodziejstwa.”
    i
    Lewy Polak pisze:
    2011-08-25 o godz. 13:40
    „Invinoveritas przesadza, przesadza horendalnie.”

    Dokładnie, to Lecher złamał autorskie prawa osobiste autora (art. 16 ust. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). No, ale to nikomu tu nic nie powie, więc użyłem kolokwialnego: złodziej. Też nieprecyzyjnie, bo skoro wcześniej ukradła żaba, to on co najwyżej paserem jest (też kolokwialnie).

    PS
    Ale to w sumie pierdółka, dziwię się, że aż tyle osób postanowiło się odnieść…

  171. wiesiek59 pisze:
    2011-08-25 o godz. 10:06
    „Agent Tomek błysnął wypowiedzią:
    ?Byłem funkcjonariuszem CBA w czasach rządów premiera Kaczyńskiego i wiem, że to uczciwi i rzetelni politycy. Chcą realnie walczyć z korupcją, nie stosując dla nikogo taryfy ulgowej. A ja równość wobec prawa stawiam na pierwszym miejscu ? mówi Tomasz Kaczmarek. ?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10169977,Agent_Tomek___Rzady_Kaczynskiego__To_uczciwi_i_rzetelni.html

    Ciekawe jak odniesie się do sfałszowania przez PiS 40 000 podpisów pod referendum w Warszawie?”

    Jeszcze lepsze:

    „Były wiceszef Centralnego Biura Antykorupcyjnego i kandydat PiS do Sejmu Maciej Wąsik ukradł paliwo na stacji benzynowej – donosi „Super Express”. Do zdarzenia miało dojść 6 listopada 2010 r. na na warszawskim Wilanowie. Wąsik zatankował do auta ok. 50 litrówpaliwa (ponad 200 zł). Wszedł do sklepu na stacji, kupił m.in. papierosy i odjechał. Po tym zdarzeniu pracownik stacji zaalarmował policję – relacjonuje gazeta.

    Mundurowi rozpoczęli poszukiwania. „Komisariat PolicjiWarszawa Wilanów po zgłoszeniu zawiadomienia o kradzieży paliwa 6 listopada 2010 r. ze stacji przy ul. Powsińskiej prowadził postępowanie wyjaśniające w sprawie o wykroczenie” – mówi SE mł. insp. Maciej Karczyński, rzecznik prasowy komendanta stołecznego policji.

    Sprawa jednak utknęła w miejscu, ponieważ wiceszef CBA nie odbierał wezwań. „O tym, że polityk PiS trafił jednak na komisariat, zdecydował przypadek. 10 czerwca br. podczas demonstracji pod Pałacem Prezydenckim policjanci wylegitymowali byłego wiceszefa CBA. Okazało się, że jest poszukiwany.” – czytamy w dzienniku. Na komisariacie Wąsik przyznał się do winy.”

    Tłumacząc się, Wąsik robi z siebie ofermę: „Zapłaciłem za inne rzeczy. Zapomniałem o paliwie. Później tego nie sprawdziłem. Jestem gapą, nie złodziejem. Jest mi przykro. Poddam się karze z nawiązką. Zapłacę 500 złotych.”
    http://auto.dziennik.pl/artykuly/352499,tak-kandydat-pis-na-posla-byly-wiceszef-cba-kradnie-paliwo.html

    Nie wiadomo, śmiać się czy płakać, z tych pisowskich „funkcjonariuszy” 🙂

  172. @Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-08-25 o godz. 06:32

    Jestem w podobnej sytuacji, bo też widziałem tylko urywek rozmowy Pani Paradowskiej z Białoszewskim. Wszedłem w środek, gdy mówił o szkoleniu pilotów w Czechach, dla ultralekkich samolotów i na przykładzie wypadku na rzece Hudson pokazał, że porządne szkolenie pilotów (jak w PRL’u???) musiało zacząć się od praktycznych lekcji z aerodynamiki w szybowcach, wtedy nagłe zaprzestanie działania silników nie musi być wyrokiem śmierci pilota i pasażerów. Wyczucie, co można robić z samolotem bez silnika procentowało u pilota Boeinga nawet po latach. Nie wiedziałem, że ten Pan jest współautorem „Ostatniego lotu” i o nowym wydaniu, po obu raportach.
    Właściwie trochę odpuściłem Błasiki i wysokości barometryczne, czekam na lepsze czasy – np. opublikowanie rozmowy bliźniaków przez telefon satelitarny.
    Zainteresowałem się tekstem o generale, który wcześniej gdzieś czytałem. Wiem jedno: Nie było to na blogach Polityki, tam był tylko link do tego tekstu na innej stronie internetowej. Gdy widziałem tekst Lechera to od razu skojarzyłem z tym wcześniejszym. Po tym rozpętała się burza w szklance wody – zarzuty typu złodziej, plagiat, ukradł itp.. skłoniły mnie do poważniejszych refleksji. Wiem co to plagiat i wiem, że w pracy naukowej każde zdanie nie własne musi być zaopatrzone wskazówką o źródle. Na takim braku przejechał się przystojny minister Guttenberg i kilku polskich „uczonych” (nie z mojej dziedziny), ale zrobienie afery z nieprecyzyjnego podawania źródła na blogach to już kompletny absurd.
    Doktorat lub habilitacja służą a) studentom, b) innym naukowcom i c) do końca życia zawodowego temu, który te pracy napisał. Tu wymagam absolutnej przejrzystości pochodzenia genialnych uwag.

    Na blogu informacja żyje kilka dni, aż gospodarz popełni nowy wpis i pies z kulawą nogą nie zainteresuje się np. moimi wspaniałymi rozważaniami z fizyki w sprawie katastrofy lotniczej. Może mi być przykro z tego powodu, ale na tym koniec. To co napisałem na blogu nie jest już moją własnością. Jestem człowiekiem z natury skromnym, dopuszczam więc myśl, że na blogach Poltyki znajdują się również inne teksty godne zapamiętania, a los ich jest taki sam – znikną w nirwanie sieci i praktycznie nawet autor ich nie odnajdzie. Ja wtedy robię tak jak Lecher – kopiuję cenne teksty na twardy dysk komputera. Prosto z blogu kopiuję wtedy też nick i datę, jeśli jednak jest to informacja z portalu, np. TVN24 lub innego, wtedy próba kopiowania jest trudna z powodu ogromnej ilości spamu, który się też skopiuje. Wtedy staram się zaznaczyć „goły” tekst i gubi mi się źródło. Gdy dochodzę do wniosku, że należałoby taki tekst wkleić do blogu, bo znów stał się aktualny, to nie potrafię powiedzieć skąd się wziął i specjalista od „jabcoków” w veritasie ogłosi mnie złodziejem, a tego nie przeżyję (może przesadziłem?). Nigdy nie splamiłem się plagiatem, ale co robić, jeśli pamięć już nie ta? Można nie umieszczać tekstu, a czasem bardzo szkoda.

    Mam taki przykład. Kiedyś przeczytałem wspaniały tekst satyryczny o wycieczce szkolnej do Warszawy w 2020 roku, czyli blisko 10 lat od rozpoczęcia rządów w Polsce przez klan Kaczyńskich (od prezesa, poprzez Alika do Dubienieckiego i jego dzieci). Każdy wyborca powinien to czytać co najmniej dwa razy dziennie w okresie kampanii wyborczej, a dodatkowo po każdej konferencji Hofmana i Błaszczaka, aby zastanowić się, czy życzy sobie takiej Polski, jaką widzą na przykładzie Warszawy szkolne dzieci z prowincji. Czy naprawdę stolica ma tak wyglądać, jak to opisał wizjoner???

    Zrobię to przestępstwo i wkleję ten tekst w załączeniu, ale naprawdę nie wiem, kto był tak genialnym satyrykiem.

    Warszawa, rok 2020.
    Wycieczka szkolna uczniów szkoły podstawowej zwiedza stolicę.
    – Uwaga, dzieci, dochodzimy do ulicy Lecha Kaczyńskiego, która przez wiele lat była nazywana Krakowskim Przedmieściem – mówi pani nauczycielka.
    – Jak to? Przecież przed chwilą byliśmy na ulicy Lecha Kaczyńskiego!
    – Oj, Piotrusiu, znowu nie uważałeś. To nie była ulica, tylko aleja, i nie Lecha Kaczyńskiego, tylko Prezydenta Kaczyńskiego.
    – Psze pani, a co to za budynek?
    – To Sanktuarium Lecha Kaczyńskiego Jedynego Prezydenta IV RP, dawniej był to Pałac Prezydencki. Chciałabym wam zwrócić uwagę na stojące przy bramie krzyże. Wiecie skąd się wzięły?
    – Kogoś tu ukrzyżowali?
    – Nie, Wojtusiu. No jak to? Nie wiecie?
    – Nie wiemy, psze pani.
    – No przecież macie w tygodniu po 5 lekcji z historii życia Lecha Kaczyńskiego.
    – No tak, ale w podstawówce przerabia się tylko młodzieńcze lata Kaczyńskiego, ostatnio mieliśmy lekcje o Pierwszej Komunii pana prezydenta.
    – Jak to młodzieńcze lata? A reszta?
    – Resztę żywota Lecha Kaczyńskiego przerabia się dopiero w gimnazjum i liceum, psze pani.
    – Aaaa, chyba, że tak. No więc słuchajcie, drogie dzieci. Ten wielki krzyż postawiono tu po śmierci pana prezydenta, aby oddać cześć jego pamięci i przez długie lata toczono walki, aby mógł tu pozostać. Na szczęście teraz może tu stać i nikt go nie zabierze.
    – Psze pani, a można sobie przy nim zrobić zdjęcie?
    – Można Martynko, ale uważaj, aby go nie dotknąć, bo jest na nim metalowa siatka, która jest pod wysokim napięciem. To takie zabezpieczenie, gdyby ktoś próbował zabrać stąd krzyż.
    – A ten mniejszy krzyż to skąd?
    – Ten mniejszy postawiono, aby uczcić pamięć tych, którzy bronili tego dużego krzyża.
    – Psze pani, a wejdziemy do środka pałacu?
    – Niestety, nie możemy, bo właśnie jest w nim remont. Włoscy malarze malują olbrzymi fresk na suficie.
    – Psze pani, a co to jest fresk?
    – Takie malowidło na suficie, widzieliście przecież fresk w Kaplicy Sykstyńskiej.
    – Ja nie widziałem.
    – Jak to, Wojtusiu? Nie byłeś z nami rok temu na wycieczce Śladami Wielkiego Męża Stanu ? misje zagraniczne Lecha Kaczyńskiego?
    – Nie, bo byłem wtedy chory.
    – A, psze pani, a co będzie na tym fresku namalowane?
    – Arcydzieło, moje drogie dzieci. Będzie na nim przedstawione jak Bóg przekazuje Lechowi Kaczyńskiemu berło i koronę, aby zaprowadził porządek na Ziemi.
    – Oj, to szkoda, że nie można wejść do środka i zobaczyć.
    – Mówi się trudno, ale możemy obejrzeć pałac, to znaczy sanktuarium z zewnątrz, też jest co oglądać.
    – Ooo, a co to są za tablice?
    – To 14 stacji przedstawiających mękę Lecha Kaczyńskiego, jaką przeszedł w czasie swojego życia.
    – ? Stacja 7 ? Lech Kaczyński kłóci się z Donaldem Tuskiem o krzesło w Brukseli po raz drugi??? Fajne!
    – A patrzcie tu: ? Lech Kaczyński przez Niemców kartoflem nazwany?!
    – No już starczy, musimy iść dalej, mamy jeszcze tyle do zobaczenia w Warszawie.
    – O kurcze! Patrzcie to! Co to za wielkie bryły, psze pani?
    – Oj, Piotrusiu, przecież widać, że to buty.
    – A po co ktoś postawił taki wielki pomnik butom?
    – To nie jest pomnik butów, tylko pierwszy element budowanego pomnika Lecha Kaczyńskiego. Na razie zrobili mu tylko buty, ale cały czas budują resztę postaci.
    – Ale psze pani, ten pomnik będzie tak wielki, że jego głowy w ogóle nie będzie widać z ziemi!
    – No, w Warszawie na pewno nie da się zobaczyć twarzy pana prezydenta, ale za to z Moskwy jego srogie spojrzenie będzie widoczne doskonale..

    PS
    Gdy przeczytałem tekst przed wklejeniem, dostałem gęsiej skórki. Nie dlatego, że siedzę prawie goły przed komputerem (>30 stopni) i plecami dotykam skaju fotela, ale przypomniałem sobie, jak mnie wpajano życiorys Adolfa H. gdy byłem dzieckiem szkolnym ? toczka w toczkę sytuacja opisana na wycieczce. Do dziś nie zapomniałem daty urodzenia i miejsca w/w ewenementu, taka była indoktrynacja Goebbelsowska.

  173. @Lewy Polak pisze:
    2011-08-25 o godz. 13:40

    Szanowny Lewy Polaku!
    Podobają mi się rozważania „hierarchiczne”, też chciałbym wiedzieć, kto właściwie rządzi państwem, w którym przyszło m żyć. Kto ma prawo stawiania wszystkim warunków, jak ten błazeński smarkacz, źle wychowany pewnie przez rodziców – może bezstresowo? Jeśli ktoś lubi upodlenie, to może posłuchać wezwania na dywanik. Zastanawiam się tylko po co? W czyim interesie? Czy pani Halll sądzi, że klękanie przed majestatem prezeso-premiera przysporzy jej głosów wyborców czy sympatii jeszcze aktualnego premiera? Wątpię. Naje się wstydu, nikogo nie przekona, tylko traci czas. Może i dobrze. przynajmniej nie zdąży popsuć więcej szkolnictwa przed końcem kadencji.

    PS
    Bardzo podoba mi się ostatnie zdanie komentarza.

  174. paniusiazkrakowa
    musiała rzeczywiście słuchać innej audycji kiedy nie słyszała prawie wiernego cytatu z Paradowskiej (Napieralski dąży do koalicji z PiSem), kiedy słyszała dyskusję o lewicowości SLD, gdy nie było na ten temat ani słowa.
    Stawiam dolary p-ko orzechom jeżeli dojdzie do jakiejkolwiek koalicji SLD z PiSem.
    Oprócz wylewanych kubłów pomyj stanowiących niewątpliwy wkład w czystą wyborczą propagandę wyborczą PO bo faktów nie przytaczano żadnych.
    A jeszcze reklama tych moralnych śmierdzieli!

  175. wiesiek59!
    Rozumiem, że udało Ci się udowodnić, że Majowie układając swój Kalendarz Kapitalizmu znali działa Karola Marksa.

    Popieram.

  176. Szanowny Antoniusie

    Zgadzam sie z Toba, ze nasze pisanie na blogu jest pisaniem na piasku, ktore zetrze pierwsza wieksza fala, tzn. Decyzja naszej Gospodyni o zmianie tematu i dlatego przykladanie wiekszej wagi do autorstwa naszych mysli jest zabawne.
    Ja jednak mam nadzieje, ze pewne nasze przemyslenia spozytkuje nasza Gospodyni i dzieki niej wyjda one z blogowej ciemnicy i wydostana sie na swiatlo dzienne oficjalnych lam Polityki. Gdyby tak bylo i gdyby pani Janina wykorzystala np. mojego STWORKA, to bylbym bardzo dumny i wcale nie procesowalbym sie i nie zadal od pani Paradowskiej przeprosin i odszkodowania za to, ze zataila nazwisko „wynalazcy”.
    A ilez to wynalazkow, ktorymi posluguje sie ludzkosc nie zna swojego ojca, czyz nie sa uzasadnione podejrzenia, ze Szekspir wcale nie napisal tych wszystkich dramatow, tylko jakis inny czlowiek, ktory akurat nosil takie samo nazwisko ? Czy to takie wazne, skoro i tak nie majac pewnosci co do autora zachwycamy sie „Krolem Lirem” czy „Hamletem”
    Ja w ogole podejrzewam , ze tak pani Paradowska, panowie Passent i Szostkiewicz zeruja na naszych przemysleniach i w ten sposob zapladniaja sie intelektualnie. Ale nie mam o to do nich pretensji, bo robilbym na ich miejscu to samo, ale nie jestem na ich miejscu tylko jestem skromnym gosciem, ktory dobrze sie czuje w salonie naszej sympatycznej Gospodyni.(To lizusowstwo bylo spontaniczne)
    LP

  177. Lewy Polak pisze:
    2011-08-25 o godz. 19:41

    W całości popieram ten tekst!!!
    Sympatyczna jest wymiana myśli i poglądów. Jeżeli część z nich zostanie spożytkowana przez Gospodarzy, to dobrze.
    Domaganie się w masowym wynalazku- internecie- pełnego przestrzegania praw autorskich, jest lekką przesadą…ale są różne koncepcje…

    To co anonimowe, jest bezpłatne, to co przynosi wynagrodzenie autorom, powinno być chronione, na przykład.

  178. Lewy!
    Ten Twój STWOREK z Tworek?

  179. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-08-25 o godz. 17:04

    A co my wiemy o Majach?
    Nawet nie to, jakich ziółek używali by wniknąć w inne sfery świadomości.
    Peytol, meskalina, coca?

    A na poważnie. Ciekawy jest 2011 rok.
    Mamy do czynienia z buntem młodych, którzy chcą jakichś perspektyw dla siebie. Przyszłości…..
    Grecja, Hiszpania, Chile, Tunezja, Egipt, Syria, to sporo krajów z dużym potencjałem ludnościowym. Świat jaki znamy się zmienia, jedynie sposób rozwiązania konfliktów nie jest znany politykom tych krajów.
    Pojawiło się znowu hasło „no future” i nikt nie wie co z tym zrobić……

  180. Kalisz o raporcie Czumy…..

    Sęk w tym, że sam raport nie wybiela PiS. Wręcz przeciwnie. Z tego dokumentu wyłania się straszny obraz rządów Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby lider PiS przeczytał raport w całości, to już by się tak Czumą nie zachwycał. Bo opisano w nim bardzo ciekawe okoliczności, które obnażają patologie związane z IV RP. I to należało odpowiednio podsumować.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,10161577,Raport_Czumy_nie_wybiela_PiS.html#ixzz1W4ICOagf

  181. W mediach polityka pokazywana jest jako rodzaj przedstawienia, teatrzyk albo igrzyska, które działa na wyborców. A w przedstawieniu główne role grają politycy PO i PiS, to oni są gladiatorami którzy okładają sie na śmierć i życie, reszta gra role drugoplanowe, choć bardzo się stara. Kogo wyborca zapamięta, czy tego kto głośniej krzyczy czy tego co ma coś do powiedzenia? Przecież nie tego, którego nie pokazuje dziennikarz, stąd te parcie na szkło za wszelką cenę.

  182. Kończy się kadencja rządu PO i PSL. Może czas najwyższy zabrać się za rozliczanie obu koalicyjnych partii, które w 2007r, zwłaszcza D Tusk, tyle naobiecywał na warszawskiej konwencji, że można by było ten dzień ustanowić jako państwowe święto (tak jak święto konstytucji 3 maja), tyle naobiecywał, że prawie w to uwierzyłem.
    Nie rozumiem ataków na partie opozycyjne, które dziś przecież nie rządzą. SLD rządził do 2005r i rozliczono go nadwyraz skrupulatnie, zwłaszcza GW, PiS również rządził i również go rozliczono chociaż nie tak skrupulatnie jak SLD.
    PO wolno więcej (czyt. wszystko) tak jak kiedyś UW. Może czas najwyższy zmienić ten kołtuńsko-rokiciński styl mediów?

  183. Andrzej
    Koalicja PO-PSL niewątpliwie wygra te wybory. Szkoda strzępić języka na tzw przedwyborcze „rozliczanie”. Rozliczanie nastąpi po wyborach gdy zwycięska koalicja stanie twarzą w twarz wobec tragedii finansów państwa. Problemem jest więc siła mandatu do rządzenia, którą ta koalicja w czasie wyborów otrzyma. Jeśli mandat będzie silny, to znaczy wygrana zdecydowana, pozwoli on koalicji np na obniżenie emerytur czy przejęcie oszczędności zgromadzonych w OFE. Pozwoli też na użycie siły wobec ludzi którzy z dnia na dzień zostaną przez państwo pozbawieni środków do życie i wylegną na ulice. Jeśli mandat będzie słaby to ta socjalna egzekucja przewlecze się jeszcze rok czy półtora. Szkoda w tej chwili gadać na te tematy bo to śpiew przyszłości. Jeszcze jest kilka miesięcy spokoju więc raduj się budową stadionów i rozbawionymi buźkami naszych milusińskich z telewizyjnego okienka. Po cholerę wychodzić przed orkiestrę. Co ma być to i tak będzie.
    Pozdrawiam

  184. Kartka…
    Z tym silnym mandatem trochę Pan przesadził. Silny mandat posiadają niebiorący udziału w wyborach, to jest jakieś 50-60% uprawnionych do głosowania. Nie biorą udziału z różnych względów i nie tylko z takiego, ze im się nie chce (Żakowskiego teoria).
    Pozostałe 40-50% to ci którzy oddaja głos na:
    PO – ok 17%
    PiS – 13%
    SLD – 6%
    PSL – 3%
    Pozostałe kanapki i głosy nieważne – do 10%.
    PO + PSL = 20% głosów.
    Jaki oni mają mandat do podejmowania strategicznych decyzji dla państwa?
    Żeby takie podejmować trzeba taką politykę uprawiać, aby taka osoba jak ja, poszłaby z chęcią wrzucić kartkę do urny.

  185. wiesiek59 pisze:
    2011-08-25 o godz. 20:53
    „Kalisz o raporcie Czumy?..
    Sęk w tym, że sam raport nie wybiela PiS. Wręcz przeciwnie…”

    Wreszcie i sam Kalisz sie skapnął, o co biega w raporcie Czumy. Bystrzacha. Szkoda, że nie wcześniej i nie wytłumaczył Napieralskiemu i SLD, jakie głupoty wygadują:
    „[Napieralski:] Platforma obiecała cztery lata temu, że zdemontuje IV RP, posprząta po tym całym zamieszaniu. Ale ten raport pokazuje, że nic się nie stało. Mamy też raport Ryszarda Kalisza – fakty, które podaliśmy, że naciski jednak były. Rozumiem, że PO zawiązuje sojusz z PiS-em, broni PiS-u, to jest coś nie do pomyślenia”.

    Dla mnie było to (raport Czumy OBCIĄŻA PIS) oczywiste już w dniu opublikowania raportu Czumy, gdy na blogu Passenta (ten redaktor też nie zrozumiał) tłumaczyłem niejakiemu Andrzejowi Faliczowi:

    [i] „invinoveritas pisze:
    2011-08-05 o godz. 15:03

    Andrzej Falicz pisze:
    2011-08-05 o godz. 05:52

    ?Andrzej Czuma powiedział, że NIE BYLO politycznych nacisków na CBA.?

    Nieprawda. Czuma powiedział, że ? choć były przesłanki ? nie było dowodów na naciski (podstaw do ich stwierdzenia).
    ?

    ??Rozradowany? te nowina nasz redaktor dodal (za Czume):
    ?że WIEKSZOSCI nacisków nie było??
    Wiec byly chociaz ich nie bylo??

    Nieprawda. Oczywiście, że naciski były i komisja to stwierdziła ale Czuma lawiruje, np.

    1. Czuma powiedział, że ?jedyny ustalony przez komisję przypadek wymuszenia przekroczenia uprawnień dotyczy zachowania prok. Elżbiety Janickiej? ale Czumie wystarcza, że tą sprawą zajmuje się sąd dyscyplinarny dla prokuratorów.

    2. Podobnie Czuma opisuje inny nacisk: [Święczkowski] ?wykazał się gruntowną nieznajomością ustawy o ABW, domagając się od poległych funkcjonariuszy ścigania mec. Wojciecha Brochwicza?. Ale tutaj ?ten przypadek nie leży w zainteresowaniu komisji śledczej?.
    ?

    ?Oj ciezka robota ale zakonczona sukcesem.
    Towarzyszu DP gratulujemy ? gietkiego piora jak zwykle po slusznej stronie!?

    Nie, to tylko ty nie doczytałeś ?o co chodzi? a mimo to robisz zarzuty (to chyba należy okreslić mianem ?chamstwa intelektualnego?). [/i]

    PS
    Pomijam, że raport Czumy to bubel podobny do raportu Millera.

  186. Karwoj8.Tak się dziwnie składa,że mam dwa hektary orzechów i ani jednego dolara.Autentyk!Nie,żebym od razu chciał Cibie lub siebie rujnować( sadzik dopiero pięcioletni) i z 312 posadzonych drzewek(trochę wypadło),plonu ci latoś to będzie ze trzy kilo w łupinach.Jakkolwiek by to dziwnie nie zabrzmiało,zaryzykuje całe tegoroczne zbiory.10$ za kilogram będzie chyba uczciwie?Stoi?Zanim jednak dojdzie do rozstrzygnięcia,z sił całych,pragnął bym poznać Twoją interpretację faktów i chociażby jeden mały dowodzik,że to Ty masz jednak rację.Na razie,w Twoim wydaniu,z niczym takim się nie spotkałem a jedynie z próbami dyskredytowania oponentów w iście pisuarowym stylu.Z przykrością dostrzegam w Tobie taką bezradność,tożsamą z tamtą.To już jest tylko jakiś niemy, krzyk rozpaczy oparty na resztkach irracjonalnej wiary.Ni źdźbła obiektywizmu i próby rzeczowej polemiki. Zdanie o,,wylewaniu kubłów pomyj stanowiących niewątpliwy wkład w czystą wyborczą propagandę PO bo faktów nie przytoczono żadnych”jest tylko Twoim autorytarnym twierdzeniem i nie ma w nim żadnego argumentu.Może i słusznie bo niby skąd i po co?Na koniec zapytam nieco przekornie:czy koalicję Sojuszu Napieralskiego z śmierdzielami moralnymi wykluczasz równie autorytarnie jak tą z zakładu?To co?Grzesio tak sam z boczku kadencję czy liczysz na cud,że sam z Kalitą?

  187. Miałem przygotowany tekst dla specjalisty od jabcoków w veritasie, ale tak się złożyło, ze z bardzo poważnych powodów, do komputera zasiadłem dopiero po szkle kontaktowym. Odkręciłem wszystko (i przeczytałem, oczywiście) do mojego wpisu z 22.21 dnia 24.08 i zrezygnowałem z wklejania tekstu.
    W to miejsce, piszę podziękowania dla państwa, m.in. przede wszystkim @Antoniusowi, co profesor to profesor, czytanie pana tekstów to prawdziwa przyjemność, @Halenowi (23.19 dnia 24.08), @ANCE_NELI (23.46 dnia 24.08), @Indoorowi_prawdziwemu (8.07 dnia 25.08) oraz @Lewemu Polakowi (13.40 dnia 25.08), który nie przepada za agresją małych ludzików. Pomimo tylu głosów dezaprobaty, @invinoveritas (14.11 dnia 25.08) napisał: ***Ale to w sumie pierdółka, dziwię się, że aż tyle osób postanowiło się odnieść*** Naubliżał @Lecherowi (po drodze i mnie się oberwało) ile wlazło, po czym stwierdza, że to tylko mała pierdółka, czyli całe Wasze wysiłki moralizatorskie, psu na budę się zdały!! Ale w sumie, pies mu mordę lizał jak Mamonie i Kraczkowskiemu.
    Szanowny panie @Antoniusie, piszesz, że odpuściłeś Błasiki i wysokości barometryczne, czekam na lepsze czasy- np. opublikowanie rozmowy bliźniaków przez telefon satelitarny. Myślę, szanowny panie profesorze (miech mi pan pozwoli trochę pokadzić), że nie doczekamy się tego z prostego powodu, o którym napisałem, do tego pana @Lechera (11.28 dnia 24.08). Powtórzę pierwsze zdanie: gdyby jednak to się udało, to możeby i z Wawelu należało pognać jego pryncypała. Czy pan sobie wyobraża sytuację, że odpowiedzialny za śmierć 94-ech niewinnych ludzi (gen. Błasika nie wliczam celowo, jako współodpowiedzialnego za katastrofę samolotu, którego należy pośmiertnie pozbawić stopnia wojskowego i orderów) spoczywa na Wawelu? Czy kard. Dziwisz i spółka dopuściliby do przemieszczenia go na Powązki? Ta rozmowa przewróciłaby cały raport min. Millera do góry nogami!! Ale trzeba mieć nadzieję, że to z czasem ujrzy światło dzienne.
    P.S. gratuluję, widać, że jak byłeś trzeźwy to potrafiłeś wyszperać nawet taką ciekawostkę jak o tym wiceszefie CBA. Wiedziałem, że policja wynalazła na Krakowskim Przedmieściu jakiegoś poszukiwanego gościa, ale żeby taką personę!! Jeszcze raz gratuluję, panie @invinoveritasie i wyciągam piątkę na zgodę proponując zmianę nicku, bo ten się głupio kojarzy!
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich państwa, Czesław R.

  188. @Halen +@Karwoj8

    W tej dość dzecinnej przepychance / sama biorę w niej udział!/ wejdzie czy nie wejdzie Napieralski w powyborczą koalicję z Prezesem , bo że Prezes wejdzie w koalicję z samym diabłem nikt chyba nie wątpi, jest moim zdaniem drugie dno.

    Mam serce po lewej stronie i cierpie niesłychanie obserwując – a jeszcze bardziej słuchając – prymitywnego politruka Napieralskiego i nie mam siły udawać że to on jest we właściwym czasie na właściwym miejscu jako szef partii lewicowej światopoglądowo.

    MIerzi mnie także wyniosła Krytyka Polityczna, a Sierakowski którego publikacje sobie cenię ma mine intelektualisty zatykającego nos w kontaktach z partyjnym aparatem.

    No i po tych rozdarciach hamletowskich 🙂 po raz kolejny zagłosuję na PO. Jakoś nikt nie chce dostrzec jak bardzo w ciągu 4 lat PO skręciła w lewo. I to nie z powodu ” abordażowego ” przejęcia lewicowych tuzów .
    Naiwnie może , ale niech tam! myślę, że to właśnie kojarzone z lewicą postaci dużego formatu dostrzegły w Platformie i Tusku szansę na realizację choćby części marzeń o „szklanych domach” : parytetach na listach wyborczych i nie tylko, refundację in vitro, godziwie wynagradzanych nauczycielach, wsparcie dzieciecych marzeń orlikami…

    A Napieralski, cóż, w jego wieku w żadnym biznesie czy nawet w pracy urzędniczej nie byłby ” dobrze rokującym młodym człowiekiem” . Doświadczenia w PRAWDZIWEJ pracy nie ma żadnego i polityczne gierki uważa za swo zawód.

    W którym realizuje się dla dobra Polski i Polaków, oczywiście…
    Forummowiczów porannie pozdrawiam:)

  189. Halenie przyjmuję ofertę mimo, że gdzież tam mnie do Twoich hektarów.
    Zachęcasz, abym podał choxiaż jeden dowodzik na to, że dojdzie do koalicji z PiSem.
    Nie wiem czy to zrobię, ale skoro wyzywasz mnie na ubite pole to najpierw – wg reguł ty podajesz „dowodziki” na to, że tak będzie (wróż czy co?) a potem dopiera ja.
    Bo na to, że PiS i Po rzeczywiście reprezentują tę samą ideologię – bądź jej brak jest – sejmowych, i nie tylko – dowodów w bród.
    Co do stylu to jeden ma taki a drugi inny przy czym nie spotkałem się ani z PiSowskim ani POwskim natomiast reprezentuję swój karwojowsko óśmiany.
    Styl nikomu nie wchodzący w d…
    Styl, w którym reprezentuję własne zdanie.
    halenie ja krzyczę głośno a nie niemo!
    Krzyczę głośno nie w sprawach poszczególnych partii a jedynie krzyczę o udziale znanych (skupionych w tzw. warszawce) pyblicystów w kampanii pro POwskiej.
    Krzyczę o tym, że tzw. „czwarta władza” jest najpewniej pierwsza.
    Władzą nominującą na stanowiska i z nich strącającą.
    Przy czym narzędzia którymi się posługują (kłamstwa, manipulacje, pomowianie, osobiste antypatie itp. itd) są godne jedynie w szemranych towarzystwach.
    Jak pan, panie, tego nie zrozumiał a do tego nie dostrzegł w mediach no to trudno
    P.S.
    Dzięki Bogu „śmierdziele” w następnym rozdaniu znajdą się na partyjnym aucie. Bo kto raz zdradził…

  190. Andrzeju.
    To jednak Kartka ma rację.
    Jeśli ktoś nie chodzi na wybory, chociażby po to, by oddać głos nieważny, nie liczy się w bilansie, ponieważ de facto upoważnił pozostałych wyborców do decydowania w jego imieniu – art. 60 k.c. w związku z Konstytucją RP o prawach i obowiązkach obywateli.
    Twój wywód miałby ręce i nogi, gdyby te bierne 50… 60 % obywateli oddało głos nieważny. Taka postawa dałaby bezpośredni dowód, że obecny system jest do d… i wymaga radykalnej zmiany. A tak – nie oddałeś głosu bierny obywatelu, to się nie dziw, że inni zdecydowali za ciebie. Amen

  191. Czesław pisze:
    2011-08-26 o godz. 01:50
    „panie @invinoveritasie i wyciągam piątkę na zgodę proponując zmianę nicku, bo ten się głupio kojarzy!”

    Ale ja się z nikim nie kłócę, aby się godzić. Po prostu piszę, gdy się z czymś nie zgadzam (czymś, nie kimś). Wydaje mi się, że za bardzo osobiście odbierasz internetsy. Przykro mi również, że coś ci się głupio kojarzy.

    A propos nick’a. Twój kojarzy mi się z Czesiem z „Włatcuf Móch”.

    PS
    Poprawka: piątkę to się przybija a nie wyciąga.

  192. Stosy na razie nie ploną, ale posel Hoffman stwierdzil, że z radością zobaczylby plonącą na stosie poslankę Radziszewską.Szkoda, że strach przed PiS jest jedyną przeslanką zachęcającą do uczestniczenia w wyborach.Mam nadzieję, że ugrupowanie tworzone przez Palikota wejdzie do parlamentu, ale nie on sam i haselka wyborcze tworzą to ugrupowanie.Chętnie przeczytalbym coś więcej o ludziach tworzących tę partię. A SLD jest już trupem, choć jeszcze dycha.Zmiany, które nastąpily w tej partii sytuują ją wśród partii wodzowskich bez zaplecza intelektualnego i bez programu.To chyba ostatnie wybory, w których uczestniczy.Szkoda Millera, Kalisza i wielu innych, którzy utoną pod prężnym przewodem Napieralskiego.

  193. @gayaliv
    + 1 !!!!!!

css.php