Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

7.09.2011
środa

Obywatele nieco skompromitowani

7 września 2011, środa,

Nie należę do tych, którzy opowiadają, jaka ta polityka jest wstrętna, jakie czują do niej obrzydzenie. Aż dziw, że tylu dziennikarzy zajmuje się polityką i politykami, którymi po prostu gardzi. Tak przynajmniej wynika to z ich licznych wypowiedzi.

Zdecydowanie czują swoją wyższość nad tymi, których działania opisują. Ja takiej wyższości nie czuję, niektórych polityków cenię bardziej, innych mniej, ale tym razem mam ochotę poznęcać się nad jedną inicjatywą polityczną, która od początku wydawała mi się podejrzana, bowiem deklarowane cele zdecydowanie rozmijały się z rzeczywistymi intencjami i teraz szczęśliwie inicjatywa ta z każdym dniem coraz bardziej się kompromituje. Chodzi o akcję Obywatele do Senatu, którą rozpoczęli – skądinąd szanowani przeze mnie – prezydenci Wrocławia i Krakowa. Od początku nie mogłam zrozumieć, co w tym stadle robi Jacek Majchrowski, bo co robi Rafał Dutkiewicz – wiedziałam doskonale. Nie jest to jego pierwsza inicjatywa polityczna, był czas, że zakładał Polskę XXI , chciał kandydować na prezydenta kraju i zapewne nadal chce, ale rzecz upadła szybciej niż się rozwinęła. W wyborach samorządowych na Dolnym Śląsku Dutkiewicz wypadł bardzo dobrze, wprowadził radnych do sejmiku, do rady miasta, pokazał, że jest baronem regionalnym pełną gębą i uważam, że czas najwyższy, aby na poważnie wszedł do polityki krajowej.

Niechby jednak wszedł z otwartą przyłbicą, a nie kuchennymi drzwiami, za plecami właśnie tak zwanych Obywateli do Senatu, za których on podobno ręczy, a właściwie nie ręczy, bo ręczy tylko za swoich, czyli już nie na przykład za panią Annę Kalatę czy Marka Króla, co i tak nie ma żadnego znaczenia, bo mandat wedle konstytucji jest wolny  i żadne instrukcje nie wchodzą w grę. Na szczęście okazało się, że za panią Kalatę, którą Obywatele do Senatu  odbili PSL-owi, czy pana Króla, którego rekomendacje prezydenckie nie są znane, ręczyć nikt nie musi, bo PKW ich nie zarejestrowała, co zapewne dla b. sekretarza KC PZPR i b. naczelnego „Wprost” jest kolejnym dowodem, że obecnie jest gorzej niż w PRL i Tusk ludzi niechętnych mu zaszczuwa. Kto nie wierzy niech obejrzy występy sekretarza pod namiotem Solidarnych 2010, by usłyszeć jakie to też totalitarne draństwo w Polsce się dzieje.

Na razie Obywatele do Senatu wprowadzają głównie zamieszanie, PKW co rusz ma pretensje, na przykład o ich strony internetowe, że reklamują inne osoby niż powinny, nikt nie wie, ilu kandydatów pod tym szyldem startuje, gdyż  jedni się wpisują, inni wypisują. O programie przekształcenia Senatu w izbę samorządową już dawno zapomniano, wspólnego programu w tym towarzystwie przedstawić się nie da, prof. Rybiński zamiast o samorządzie terytorialnym mówi, że ktoś z najbliższego otoczenia premiera chciał go przekupić posadą w administracji centralnej, a żonę straszono, ale próby przekupstwa do prokuratury nie zgłosił, tylko pobiegł do mediów, co ową opowieść sytuuje w kategorii narracji wyborczej, a nie zdarzeń rzeczywistych.

Tak to jest, gdy zbiera się drużyna sfrustrowanych, którzy do polityki szczęścia nie mieli, albo w różnych sytuacjach z niej wypadli i teraz jakoś próbują wrócić, załapać się, bo w żadnej partii nikt ich nie wybierze od razu przewodniczącym. Nie sądzę, by prezydenci dużych miast, ludzie z autentycznym dorobkiem sądzili, że ich inicjatywa przybierze tak karykaturalne formy. Może jeszcze czas, aby się z niej wycofali? I niech każdy, kto się zarejestrował, w tym jednomandatowym okręgu walczy dalej jak chce, bez patrona, który faktycznie nie jest żadnym patronem. Na razie jest tak, że miało być poważnie, miała być ewentualnie polityczna siła, a jest coraz śmieszniej. Ponieważ ta kampania zbyt często bywa śmieszna (szczęśliwie chyba mamy wreszcie koniec „debat o debatach”, PiS, spokorniało i do publicznej telewizji chyba pójdzie, a rozmowa Tusk – Kaczyński i tak nie miałaby żadnego sensu), więc śmieszność  Obywateli do Senatu tak bardzo nie razi, ale reputacji prezydentów dużych miast jednak żal. Po co im to było? Najwyraźniej pogubili się w polityce.

***

PS. Proszę o wybaczenie, ale na czas kampanii zawieszę korespondencję z Państwem. Co tydzień piszę w ramach oddzielnej rubryki garść swoich obserwacji na temat kampanii w „Polityce” i nie chcę się powtarzać. Ponadto mam trochę mniej czasu z powodu książki – rozmowy ze mną „A chciałam być aktorką”, która 7 września ukazała się (mam przynajmniej taką nadzieję) na rynku i jest takie małe zamieszanie promocyjne. Mam też inne obowiązki i jakoś utonęłam w nawale zajęć. W piątek 9 września o godz. 18 zapraszam na takie promocyjne spotkanie do „Empiku” na Ścianie Wschodniej (Junior) w Warszawie, oczywiście; 25 września  będę wraz z panią Martą Stremecką, która przeprowadziła ten wywiad, w Łodzi, a 30 września w Krakowie (wszystko „Empiki”, w Łodzi nie wiem gdzie, ale o 16.00, w Krakowie w Rynku Głównym o 18.00).

Nie potrafię sobie jednak odmówić przyjemności, by nie zauważyć takiego wydarzenia, jak fakt odebrania pani prokurator z katowickiego IPN Ewie Koj śledztwa w sprawie katastrofy gibraltarskiej. Nie wiem, czy Państwo zauważyli krótką notkę na ten temat chyba w „Rzeczpospolitej”. Jeżeli nie, to zwracam uwagę, bo rzecz jest pyszna. Już sam IPN nie zniósł kolejnego wniosku o ekshumację, tym razem  kuriera Jana Gralewskiego, co podobno było „kluczowe”, gdyż on mógł podobno zostać zastrzelony. Dotychczasowy „dorobek” Ewy Koj to cztery zupełnie niepotrzebne ekshumacje, jedna samego gen. Sikorskiego na Wawelu i trzy w Wielkiej Brytanii, ale gdy trzeba udowodnić „zbrodnię komunistyczną” (jak rozumiem, wykonaną przez Anglików do spółki z Polakami) – nie można odpuścić. Czas najwyższy coś zrobić z tym pionem prokuratorskim IPN i tymi śledztwami historycznymi. Nowy prezes chce takie śledztwa podobno „wygaszać”. Byle szybciej. Najlepiej cały ten nieszczęsny pion przenieść  do prokuratury normalnej i przestać się bawić w ekshumacyjną politykę historyczną.

Jest też inne zjawisko o nazwisku Adam Hofman, rzecznik prezesa PiS, a może i partii. Może o nim kiedyś podyskutujemy, w każdym razie czekam na Państwa opinie. Wydaje mi się, że nawet jak na nasze standardy polityczne jest to zjawisko wyjątkowe i to nie względu na urodę czy tonę lakieru, a może żelu na głowie oraz make up na twarzy. Wydaje mi się, że nikt jeszcze tak jawnie nie demonstrował pogardy dla całego otoczenia, zapewne w przekonaniu, że jest najładniejszy i najmądrzejszy w całej wsi. Jeśli ten typ prostactwa miałby zapanować w polityce, to byłoby jeszcze ciekawiej niż dotychczas. Przyznam, że na miejscu dziennikarzy nie chodziłabym na konferencje prowadzone przez Hofmana, ale pewnie zbyt dużo wymagam.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 310

Dodaj komentarz »
  1. Szczególnie ostanie zdanie przypadło mi do gustu.
    A tak za „całokształt” pozdrawiam!

  2. Pani Koj? duża sprawa – nie zauważylem notatki. Ale kto odda pieniądze za te trumienne zabawy?

  3. Pan A. Hofman kojarzy mi się z ….. „Fircykiem w zalotach” .
    Politycznych.
    Pan Hofman to jednak nie Fr. Zabłocki, co widac i słychać – po „twórczości” jego sądząc. Czy czuć – nie wiem…. Nie wiem jak i czym pachniał Fr. Zabłocki,, natomiast czym i jak pachnie p. Hofman mogę sobie wyobrazić kierując się kosmetycznym jego wizażem. Sztuka imć Zabłockiego była chociaż śmieszna. Performance p. Hofmana śmieszne nie są. Raczej żenujące.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zaprezentowane rozumowanie prowadzi jeszcze bardziej na manowce wyborczej kampanii,gdzie w tle jest WOJNA O PIENIĄDZ!!!
    Konflikt opisał Chińczyk Song Hongbing,który na historię systemów i personalia dotyczące sprawowania władzy od XVII wieku nałożył sposób jej finansowania.Pokazał też jak kreuje się kryzysy i ich beneficjentów.A jednak:
    „NIE BÓJMY SIĘ MARZEŃ SĄ CZĘŚCIĄ NASZEGO ŻYCIA” i w tej partyjniackiej demokracji wykreowanej przez korupcjogenną ustawę zasadniczą.

  6. Nie pamiętam kto powiedział, że kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą ale pan Hofman realizuje to w pełni. Wiernych to nie zrazi ale ci z IQ większym od 80 na pewno wyciągną prawidłowe wnioski na kogo głosować. A moze pan Hofman to piąta kolumna premiera Tuska w obozie wroga? Bo trzeba przyznać, że robi duzo dobrego dla PO.

  7. Zgadzam się całkowicie z Panią w opinii o zjawisku (?) z nazwiskiem Hofman. Uważam jednak, że szkoda naszego czasu na takie miernoty. Zresztą więcej ich można znaleźc w otoczeniu pana K. Widocznie – :swój ciągnie do swego”.

  8. Rzeczywiście trudno pojąć, jak Dutkiewicz i Majchrowski mogli autoryzować Marka Króla. To jedna z najbardziej nieestetycznych figur minionego dwudziestolecia. I to wcale nie z powodu znalezienia się w ostatnim sekretariacie KC PZPR.

  9. panie Dutkiewicz niech się pan przyjrzy kandydatowi na senatora Jarkowi Chołodeckiemu z Chicago. To postać tam znana , niech pan zadzwoni do pani Łucji z radia 1490 AM , lub do redakcji Kuriera w Chicago , to opowiedzą panu o przygodach tego pana w czasie jego pobytu w Stanach
    A jego dalsza kariera kiedy skakał po posadach w Polsce / od sasa do lasa / ?
    Czy wy nie widzicie tam w opolskim z kim zawieracie kontakty ?

  10. Król, Królem. A Senator Misiak to co?

  11. IPN to dziecko Tuska, Kaczynskiego i reszty Geniuszy Narodu Polskiego, wiec nie ma co się dziwić ze ma takie same „osiągnięcia” jak III RP.

    Znalazłem fajny spot wyborczy, o Bandzie Czworga
    http://dc223.4shared.com/download/nOP2iD_g/Ballada_o_bandzie_czworga0332.wmv

  12. „pan” Hofman jest typowym przykładem narcyza upajającego się własną wspaniałością, mądrością i elokwencją…
    Zarozumiały pętak wywyższony przez szefa z jakichś niewiadomych powodów.
    Może po to, by było kogo po przegranej (oby) kampanii wywalić na „połamaną twarz” za „niezrozumienie intencji prezesa i poprowadzenie kampanii niewłaściwą drogą, ku przepaści”.
    Zawsze po występie tego chłoptasia zastanawiam się czy jest bardziej bezczelny czy głupi… Zresztą jedno drugiego nie wyklucza…

  13. Dziwi mnie zdziwienie z powodu pana Hofmana. Czyżby już Pani zapomniała o panu Kurskim. Przecież Hofman to jego szkoła, jego metody, dziecko pisu. Można tylko dyskutować, czy to faza początkowa, zaawansowana czy końcowa rozwoju kolejnych Kurskich. Hofman bardziej odpowiada dzisiejszym potrzebom. Zgodnie z przysłowiem: Jaki kram (społeczeństwo) taki pan (wybrańcy narodu).

  14. Chyba cala kampanie wyborcza swietnie podsumowuje Pani zdanie: „rozmowa Tusk ? Kaczyński i tak nie miałaby żadnego sensu”. To samo dotyczy wszelkich rozmow PiS-PO. Bo przeciez nawet jesli ktos z PiS czasem cos z sensem powie, to potem Hofman z Kaczynskim i tak przerobia to na jakas obelge i nie bedzie to mialo zupelnie zadnego znaczenia merytorycznego. Trzeba wiec te kamapnie przeczekac. Chyba juz wszystkie karty sa rozdane i kazdy, kto bedzie glosowal, juz wie na kogo zaglosuje, a niezdecydowani i tak zostana w domu. PiS ma nadzieje, ze zniecheci jeszcze jakas garstke potencjalnych wyborcow zeby obnizyc ferkwencje do minimum, ale to moze robic i bez PO. Szkoda zachodu.

  15. Bez SLD i Napieralskiego? Czy coś się stało?

  16. Pani Janino, już przed Adamem Hofmanem inni przetarli drogę. A Jacek Kurski, Zbigniew Ziobro, czy zmarły niedawno Andrzej Lepper wyższe standardy prezentują (prezentowali – A. Lepper)? Wszyscy oni twórczo rozwijają filozofię Jarosława Kaczyńskiego, której aksjomatem jest pogarda dla każdego, kto nie popiera jego wielkopomnych działań dla dobra Rzeczypospolitej. Pozdrawiam

  17. Adam Hofman? Wyjątkowa nawet jak na PiS kreatura. Bezczelny i głupi. Cynizm i zakłamanie u tak młodego człowieka, który g…. wie i g… przeżył może oczywiście irytować, budzi jednak głównie litość.

    Usilnie zastanawiałem się co można powiedzieć o nim dobrego. Tak jak jestem w stanie znaleźć parę dobrych cech samego prezesa. Niestety nic mi nie przychodzi do głowy.

  18. Herr Hofman to dla mnie jeden z wielu ostatnimi laty przykładów poczucia totalnej bezkarności wśród tzw. polityków. Niestety (stety ?) w Polsce dominuje postawa „ja cię nie krzywdzę to ty jak dorwiesz sie do koryta też zostawisz mnie w spokoju”.Ten zaś facet to dla mnie typowy mentalny wnuczek Józia Goebelsa począwszy od niszczenia książek poprzez bezkrytyczne powielanie i powtarzanie słów swego wodzunia do wyraźnie pokazywanej pogardy dla wszystkich myślących (nie tylko inaczej niż uwielbiany prezio ale wogóle). On sam, jak jego firerek, wszelkie zdania i opinie dzieli na własne i błędne a z tego wynika dogłębne przekonanie, iż ma on rację zawsze i z urzedu to zaś organicznie nie pozwala mu na samodzielne myślenie z czego wynika łatwość wygłaszania największych bzdur i kłamstw z pełnym wewnetrznym przekonaniem. Smutne to ale prawdziwe …

  19. Muszę stanowczo zaprotestować przeciwko rozpowszechnianiu nieprawdziwego domysłu, że „mandat wedle konstytucji jest wolny” a szczególnie jego cecha świętokrowia.

    1. W Konstytucji niema zdefiniowanego pojęcia „mandat wolny”

    2. Jedną z głównych cech takiej definicji jest nieodwoływalność sprawującego mandat .

    3. Nikt nie zdał sobie trudu sprawdzenia czy cecha „świętej krowy” jest zgodna z Konstytucją ?

    4. w ordynacji wyborczej, „dla ułatwienia” zmienionej na kodeks wyborczy, pominięto jako przyczynę WYGAŚNIĘCIA MANDATU POSŁA odwołanie przez Wyborców.
    Nie zakazaną przez prawo podstawową, najistotniejszą czynność sprawowania zwierzchnictwa Suwerena nad przedstawicielami – istotę tego uprawnienia.
    W ten sposób sprawowanie władzy zwierzchniej sprowadzono do pozorów realizacji tego uprawnienia co jest konstytucyjne niedopuszczalne (art 31 ust.3 zdanie ostatnie ).
    5. Połączenie wszystkich ordynacji w „kodeks wyborczy” spowodowało, że dotychczasowe piśmiennictwo np.fachowe o wyborach straciło sens , każdorazowo trzeba wyszukiwać nowych odpowiedników paragrafów.
    Osiągnięto więc cel : niezrozumiałość prawa jeszcze bardziej wzrosła.
    Uzasadnienie zmian większą przejrzystością kodeksu jest pełne hipokryzji.

    trochę i więcej na stronie http://wolna-gmina.blogspot.com/p/manipulacje-kartelu.html

    z Poważaniem LAND

  20. Witam Panstwa.
    Poswiecanie czasu i „pior” tzn.klawiatur szanownych blogowiczow na komentarze dot.AH sa juz zbyt wielka nobilitacja tej osoby, ktora jest wierna i bierna „klepaczka” swojego pana, ktory z pewnoscia w opowiedni sposob „podziekuje” mu po wyborach za psia wiernosc….mam wrzazenie, ze mlody czlowiek z przymruzonymi oczetami i pogarda dla innych,nie czytal ksiazek o losach ludzi i zmieniajacych sie pogladach….bezrefleksyjny totalnie, bez spojrzenia w przod, nie mowiac- w tyl….
    pozdrawiam

  21. Z polityką i politykami jest tak, jak z kanalizacją – musi być, trzeba się nią zajmować, ale na dobrze płatną funkcję czyściciela szamb nie rwie się esteta. Tak więc nie zgadzam się z potępianiem tych, którzy do polityki mają ambiwalentny stosunek, czy nawet czują do niej wręcz obrzydzenie. Przypomnę anegdotyczny fakcik, jak to z Paderewskiego jako premiera II.RP ironizował premier Francji Clemenceau przy okazji spotkania w dniach podpisywania Traktatu Wersalskiego:
    – I kogóż ja widzę! Ależ to sam wielki Paderewski! Zaledwie mogę uwierzyć, że stoi oto przede mną wielki pianista, sam wielki Paderewski! A teraz jest pan premierem Polski! Cóż za upadek!
    Zastanawiałem się nad swoim zainteresowaniem polityką, wściekły na siebie, że mając rozliczne inne zainteresowania tracę na nią czas. Otóż ignorowanie jej byłoby grzechem zaniechania, „oddaniem placu” głupocie, niechlujstwu, fobiom, nikczemności … Tak, jak kontroluję pracę szambiarza na swojej posesji, tak patrzę na ręce politykom.
    Cieszę się, że poprosiła Pani Redaktor o wypowiedzi „w temacie Hofmana Adama”. W zasadzie o tej kreaturze nie powinno się nic mówić, bo nie zasługuje na nasz czas. Powiem więc krótko:
    Zaistniał w PiS-ie osobnik, o jakim JarKacz-narcyz marzył. Ładniutki, okrąglutki głupek, z ogromem wazeliny dla pryncypała i niewyczerpanym zapasem kretyńskich bezczelności wobec przeciwników tegoż. Swą głupotę udowadnia brakiem prostej przezorności – wzorem swych poprzedników zostanie potępiony przez JarKacza po przegranych wyborach, a przykleić się nie będzie już nigdzie mógł.

  22. Jakiś pan Czesław napisał (00.10 dnia 8.09) na czarno! Przysięgam, że to nie ja. Niech zmieni. bo to sie powtarza!!
    Pozdrowienia, Czesław prawdziwy – pilot WP 😀

  23. Szanowna Pani Redaktor! Dziękuje za małe kompendium wiedzy o strachach IIRP zamieszczone w ostatnim numerze Poltyki. Aktualny wpis na blogu jest w jakiś sposób uzupełnieniem artykułu. Jakoczłek leciwy i nie bojażliwy straszeniem się nie przejmuje, ale dla mnie głupota strazsących przewyższazsczyty Himalajów. zastanawiające skąd jest tylu strachliwych,dających się nabrać na tak prymitywną retorykę straszących. Z wyrazami szacunku janekp
    PS do moderatorów bloga: Dlaczego tak często po naciśniśniściudodaj komentarz” wcina wpis

  24. Zgadzam się z opinią, że arogancja posła Hofmana nie jest zjawiskiem nowym w naszej polityce, uderza mnie natomiast przede wszystkim jego tupet i bezgraniczne zadowolenie z siebie. Pan Hofman wydaje mi się zachłyśnięty faktem, że retoryka odwracania kota ogonem „naprawdę działa”, a „ciemny lud to kupuje”. Bez cienia zażenowania można już twierdzić cokolwiek, m.in. „nie przyjdziemy na debatę, bo Tusk jest tchórzem” (Kaczyński) i mało kto ma odwagę napiętnować to jako oczywistą bzdurę. W ogóle taktyka robienia z siebie ofiar przez PiS wydaje mi się przerażająco skuteczna, może nie w sensie pozyskiwania elektoratu, ale torowania sobie drogi w dyskursie publicznym. Jakoś tak się nagle zrobiło, że teza o totalitarnym profilu „państwa Tuska”, monopolu medialnym i szykanach opozycji stała się pełnoprawnym poglądem, z którym można się zgadzać lub nie, lecz który należy traktować serio. Odbieram to zjawisko jako ogromny sukces formacji Kaczyńskiego.

  25. Jestem pod nieustannym i coraz większym wrażeniem trafności Pani artykułów i komentarzy. Jak dobrze, że zdorwy rozsądek, a przy tym elegancja wypowiedzi całkowicie nie opuściły języka komentarzy politycznych. Co do posła Hofmana, to przyznam, że przez niego (przynajmniej dla mnie) traci sens bieżące śledzenie przebiegu kampanii wyborczej. Z przerażeniem stwierdzam jednak, że ma coraz więcej naśladowców, a przynajmniej jednego, który stara się za wszelką cenę prześcignąć swojego mistrza. Mam na myśli posła Kalitę z SLD. Gdyby głupota miała skrzydła……………… Zawsze, gdy słyszę obu Panów przypomina mi się nieśmiertelny serial „Szpital na peryferiach”

  26. Nie jest przypadkiem tak, że podobne przyciąga podobne?
    Pewne typy charakterologiczne zgrupowały się wokół jądra krystalizacji- Pana K.
    Jedną z konsekwencji jest ilość przegranych procesów o pomówienie. Chyba żadna partia nie ma takiego wyniku? Może ktoś robił statystyki?

    Następna cecha występująca tam to Kalizm.

    Cokolwiek im zrobiono jest złe, bez względu na to co oni zrobili innym będąc przy władzy……

    Jeszcze inna charakterystyczna cecha to hipokryzja.
    Zarzuty wobec Dorna że nie płacił alimentów podniósł Gosiewski.
    Obrońca moralności katolickiej Marcinkiewicz wymienił żonę na nowszy model…..

    Przykłady można mnożyć……
    Pan Hofman rozpoczął swą karierę od mocnego wejścia- chęci rękoczynów w stosunku do Palikota.
    Szkoda że konfrontacja nie doszła do skutku. Na ubitej ziemi mógłby się wykazać, jak Waszczykowski….
    Przywrócić kodeks Boziewicza!!!
    Szeregi chamów byłyby znacznie przerzedzone.

  27. Z polską polityką jest jak ze znajomością kultury. Pewnego kandydata do teleturnieju muzycznego pytano, czy zna dzieła kompozytora Pendereckiego. Dzieła pana Dereckiego jak najbardziej znam – padła celna odpowiedź. Chociaż on robi w branży transportowej. Taką znajomością plotyliki cechują się coraz częściej kandydaci do polityki. Co przestało już dziwić. Każdy szef partii dobiera sobie kandydatów na swoje podobieństwo, a my w tym wybieramy, bo się nam nie chce założyć swojej partii. Media nie zainteresują się zaś nowym ruchem, póki nie wejdzie na tony plotyliki.

  28. @adamjer pisze:
    2011-09-08 o godz. 10:49

    Brawo!
    Napisałeś to co ja myślę i mówię żonie.

  29. @Dyzio pisze:
    2011-09-08 o godz. 10:09

    Oj Dyzio, Dyzio!
    Przeceniasz TY tego Adama. Goebbels był świnią, ale bardzo inteligentną, a inteligencję ma się po dziadku, więc H. nie może być jego wnukiem, no… chyba, że żona Josepha nie była mu wierna (jak to u VIP’ów bywa – casus Dubieniecki!)

  30. Inicjatywa prezydentów jest rzeczywiscie coraz bardziej rozmyta i umrze naturalna śmiercia po wyborach. Pan Dutkiewicz sprawdził się we Wrocławiu i może czas na budowanie kariery krajowej.
    Adam Hofman jaki jest każdy widzi, doczeka się od pryncypała po kolejnych przegranych wyborach – winny musi być, ale nie prezes.
    Odnosnie prezesa to przed jego domem na Mickiewicza stoi baner reklamowy z ciekawym tekstem „Chory z urojenia” zaprasza Teatr 6 pietro. Nomen omen.
    JERZY

  31. Dziwi mnie bezkarność A.H., to coś ma na swoim koncie kilka tak głupich, plugawych i wstrętnych wypowiedzi, o wyrywaniu chwastów czy wieszaniu na gałęzi, że w głowie mi się nie mieści, jak on jeszcze może chodzić wolno i kolejne plugastwa z siebie wydawać. Jeśli nie na sąd i karę (solidna grzywna co najmniej), to przynajmniej na ostracyzm społeczny i medialny zasłużył po wielekroć.
    Tymczasem w mediach ciągle jest zapraszany, zwłaszcza pani Wielowieyska w TOK FM chętnie z nim rozmawia. Lubi też zresztą zapraszać inną komiczną gwiazdę polityki, Waszczykowskiego. Jak można ich w ogóle traktować poważnie, no jak można?
    Nie pojmuję.

  32. Witam.

    Kilka lat temu toczyła się w internecie dyskusja o zagrożeniach związanych z JOW. Wbrew pozorom ten system wyborczy nie jest idealny i bardziej zwarte grupy społeczne takie jak m.in ugrupowania nacjonalistyczne lub te dysponujące sporym kapitałem mają szansę zaistnieć w polityce wykluczając przy tym często dość luźne obywatelskie projekty.
    Nie zdziwiłem się w najmniejszym stopniu powołaniu do życia nowej inicjatywy kiedy zaczęto przebąkiwać o JOW w wyborach do senatu. Organizacja daje znaczną przewagę nad kandydatami niezależnymi.

    Rząd zapowiedział iż JOW w wyborach senackich będzie testem choć nie wymaga bystrości to by zauważyć iż chodzi o to by sprawdzić czy PO wykształciła na tyle silne struktury że potrafiłaby wygrać także przy systemie JOW. ‚Obywatele do senatu’ pokrzyżowała te plany.

    Demokracja polska ma jeszcze sporo wad. Być może ucząc się nie popełnimy zbyt poważnych błędów.

    Pozdrawiam.

  33. Problem naukowców pchających się do polityki jest chyba prosty-ego…
    Czy ktoś słyszał kiedyś o Buzku, Grześkowiak, Migalskim, Gilowskiej i wielu innych lokalnych postaciach?
    Z Rybińskim jest podobnie.
    Światła rampy, rozpoznawalność, poczucie własnej ważności, niejednego już zgubiły
    Takie Adlerowskie poczucie mocy…….
    http://terapeuci.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5&Itemid=6

    Ciąg do tego żeby być znanym z tego że jest się znanym niejednego naukowca już uwiódł. Zresztą, polityka to intratny zawód.
    Migalski jest już do końca życia ustawiony. Hofman może próbować tej samej drogi co Kurski.
    Chęć pozbycia się konkurencji w kraju przez Prezesa zostaje wykorzystana przeciwko niemu przez cynicznych akolitów.

  34. Zjawisko to najlepiej wyrazić stopniując przymiotnik: głupi, głupszy, Hofman

  35. Szanowna Pani Redaktor,

    Hofman jako rzecznik Kaczyńskiego w kampanii wyborczej robi to co wszyscy rzecznicy Prezesa w poprzednich wyborach. Strategia za każdym razem jest taka sama: ocieplić wizerunek.

    Robili to Bielan z Kamińskim, to samo robiła Kluzik-Rostkowska z Poncyliuszem a teraz Hofman i Poręba. Dwóm ostatnim jest teraz trudniej, bo ten numer z sympatycznym Kaczyńskim przeszedł już dwa razy. I pewnie przejdzie kolejny raz, bo dostrzegam zmasowany atak uśmiechów, akcji z aniołkami prezesa oraz ustawek z dziećmi.

    Zobaczymy jak będzie wyglądał 10 września.

    Pozdrawiam

  36. Słusznie gospodyni pisze o swoich sympatiach i antypatiach oraz sympatiach zawiedzionych.Mam jednak wrażenie,że antypatie i zawody wynikają ,także,z trwania przy poglądzie,że tzw scena polityczna ma byc stabilna a aktorzy znani i przewidywalni.Wszelkie naruszenia tego stanu budzą niepokój,nawet niechęc.Zbieranina kandydatów z pod znaku ODS wynika z pośpiechu,braku czasu na organizację i selekcję.Wszak modyfikacja trybu wyborów do senatu nastąpiła całkiem nie dawno.Wyborcy zweryfikują.Wolę K.Rybińskiego w parlamencie niż w tabloidach a A.Kalatę zdecydowanie bardziej w tabloidach – jeżeli,w ogóle ,musi się pojawiac.

    Ruch jest potrzebny w tej świątyni zasnutej pajęczyną z aktorami przewidywalnymi doszczętnie.
    Jeżeli tylko nie pomylą esemesów instrukcyjnych. Bardzo bym chciała by ODS mógł oznaczac także Obywatele do Sejmu.Z wykrzyknikiem.Z nadaniem blasku sponiewieranemu słowu „obywatel” i zdeprecjonowaniem roli macherów partyjnych.

    Analiza słów wypowiadanych obficie przez A.Hofmana jest zupełnie zbędna.Natomiast analiza
    jego mowy ciała jest interesująca.
    Mam wrażenie,że cwiczy przed lustrem przed wystąpieniem publicznym.Może ma nawet jakiegoś mistrza.Wzrok twardy,oczy zmrużone,podbródek w górę,pierś wypięta,brzuch wciągnięty,sylwetka śmigła (tu przesadziłam). Trochę na Benito a trochę na Artura Ui w niezapomnianej kreacji J.Łomnickiego.Urok młodości.Wszystko przed nim stoi otworem.Byc może kiedyś się obudzi z tego snu o potędzę.Tego mu życzę.

  37. Prezes PiS Jarosław Kaczyński musi publicznie sprostować swoją wypowiedź, jakoby posłowie PSL opowiedzieli się za legalizacją miękkich narkotyków. Sąd zakazał też Kaczyńskiemu rozpowszechniania nieprawdziwych informacji w tej sprawie.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zapadl-wyrok-Kaczynski-przegral-z-PSL,wid,13766409,wiadomosc.html

    Biedny kłamczuszek- Kaczyński. Zdaje się że PiS chce pobić rekord Guinnessa w mówieniu nieprawdy i pomawianiu.
    Ciekawe ile jeszcze brakuje do wyrównania?
    Kasy ze Srebrnej i Telegrafu może nie starczyć na nawiązki…..

  38. O p.Hofmanie można by powiedzieć że „jak Pan Bóg chce kogoś pokarać, to mu rozum odbiera”. W jego przypadku sprawa jest bardziej skomplikowana, bo jak można odebrać coś czego się nie ma?

  39. Przepraszam.Chodziło mi ,oczywiście,o Tadeusza Łomnickiego w roli Artura Ui.Stara prawda dla starych ludzi.Nie dowierzaj pamięci.

  40. Starypolaku!
    W temacie Pendereckiego są nowsze.
    Mi się podoba dialog:
    – Zgłupiałaś? Czemu skrobiesz nożem po teflonie?
    – Sam jesteś poteflon!
    Ale to drugie też nie jest złe.
    Mama z małym synkiem w kolejce u lekarza (ponoć autentyczne):
    – Chodź siądziemy tu z boczku.
    – Nie mów do mnie zboczku!
    A o teleturniejach lepiej nie mówić …

  41. Całkowicie popieram Pani zdanie w kwestii pana Hofmana. Może nieładnie sformułuję, ale to „koncentrat prostactwa”.

  42. @ Andrzej Łączny -LAND pisze: 2011-09-08 o godz. 10:20
    dziękuje za konkretny list w sprawie a nie lanie wody kto Hoffman czy Tusk jest bardziej be.
    Ten linki świetnie wyjaśnia kilka spraw
    http://wolna-gmina.blogspot.com/p/manipulacje-kartelu.html

    Porównywanie tuzów PiS z tuzami PO (Pitera, Hall, Radziszewska ….) nie ma najmniejszego sensu.
    Jedni i drudzy za co się nie wezmą to albo przekręt albo zrobione od tylu strony.

  43. @Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-09-08 o godz. 16:42

    Cykl możną uzupełnić:

    „Mamusiu, a co to jest „memłon”?
    „Nie wiem, synku, a gdzie to słyszałeś”?
    „Słyszałem jak tatuś mówił do służącej: Połóż główkę na memłonie”!

  44. Witam Panią z Wrocławia.
    Chciałbym przekazać Pani wyrazy najwyższego szacunku i słowa podziękowania, że Pani jest, że mogę czytać Pani niezwykle rzeczowe komentarze i słuchać prowadzonych przez Panią rozmów z zapraszanymi gośćmi.
    Znane mi jest środowisko kolegów posła Hofmana, którzy z nim studiowali politologię na Uniwersytecie Wrocławskim. Oto opinia o nim samym: [pominę szereg wulgarnych epitetów:-)]. Z ich relacji wynika, że jest to niedouk, który rzadko bywał na zajęciach, arogant i kombinator, który już w czasie studiów nie miał czasu na naukę gdyż „pracował społecznie”. Wnioskuję, że jego celem już wtedy było życie na koszt innych, co właśnie osiągnął bo jako poseł może bezkarnie (jak mówią) „pieprzyć się za nasze pieniądze”
    I tym miłym akcentem kończę opis tej kreatury.
    Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie.

  45. Celem uzupełnienia wiadomości o A.Hofmanie, można dołożyć jeszcze plotkę o jego żonie. Zatrudniona została przez ówczesnego Szefa KGHM, w kwietniu 2007 roku na stanowisko specjalistki komunikacji korporacyjnej i od tego czasu nie było jej w pracy. Pojawiała się tylko w celu przekazania Dyrekcji zaświadczenia L-4, i tak jest do dnia dzisiejszego. Zlikwidowano jej etat a ona nadal pobiera około 6.000 PLN.
    W międzyczasie była w ciąży, urodziła dziecko, na tyle zdenerwowała (wreszcie) Kierownictwo, KGHM, że wysłano pismo do ZUS-u z zapytaniem jak to jest z tą panią?? Oczywiście, do dnia dzisiejszego odpowiedzi brak, a pan Adam Hofman straszy sądem, jeżeli wścibscy będą zbyt nachalnie dopytywali się o sprawy jego żony. Ten to ma tupet!! Jeśli się nie mylę to ZUS jest firmą Skarbu państwa!! Pozdrawiam, Czesław, pilot-instr. WP (dla odróżnienia od tego Czesława z 00.10 dnia 8.09)

  46. Drogi @Antoniusie (17.58 dnia 8.09), na antomii się nie znam specjalnie, ale wydaje się mnie, że memłon posiada służąca, a jej pan w tym miejscu ma ulokowane najądrze.
    Jeśli się pomyliłem to popraw, Czesław 😀

  47. Czesław, 18.58. Jak widać nie po darmo odnieśliśmy epokowe zwycięstwo nad komuną. Zwycięzcy i kombatanci muszą coś z tego mieć. I mają. Nie czepiaj się więc żony.

  48. Jeszcze tylko dwa miesiące i po pośle Hofmanie pozostanie puderniczka i puszek albo pędzel do pudru.
    A 10 listopada na Krakowskim Przedmieściu znowu będą zanudzać Pana Boga w kwestii zwrotu OJCZYZNY WOLNEJ… Od czego wolnej, ja się pytam?
    I czemu to akurat Pan Bóg ma tę ojczyznę zwracać? Czyżby ją zabrał? Komu?

    A skoro już tak wesoło się zrobiło, to wspomnę jeszcze jeden ze starych żarcików;
    „Tato! Co to jest jętyszał?
    Co ci do głowy przyszło? Nie ma takiegio słowa.
    A w książce pisze; Stary cześnik jętyszałem strzelał

  49. Gdy grzebiąc w bajorku rzeczników prasowych dotarto do dna – usłyszano stukanie spod spodu – to stukał hofman /małą bo do dużej stracił prawo/

  50. @ Andrzej Łączny -LAND
    Delikatnie mówiac napisałeś głupoty mieszając pojęcia, wykazując całkowity brak wiedzy w kwestii mandatu, konstytucji i kodeksu wyborczego.
    PS. Odwołanie posłów było możliwe w okresie PRL-u, mamy do tych czasów wrócic?

  51. @Hasia
    Czysta erystyka
    słowa słowa słowa i nic ponad to

    Życzę udanych poszukiwań
    Pzdrwm LAND

  52. Yaki prostacki okaz chamstwa i braku kultury jak p.Hofman powinien byc bojkotowany przez wszystkich szanujacych sie dziennikarzy , i tyle.
    Z powazaniem

  53. Jerzy!
    A znasz takich? (znaczy – szanujących się dziennikarzy).

  54. Pani Paradowska uważa, że najważniejszą w tej chwili sprawą sa wypowiedzi ludzi typu poseł Hofman.
    Prawie równie ważne jest wnoszenie na piedestał rządów PO i PSL i wycieranie sobie butów Napieralskim i SLD.
    Nie dostrzega natomiat – jak to neoliberał – , że najważniejsze w tej chwili jest to:
    „Jak wskazuje Erhard Eppler, weteran niemieckiej SPD, ?za ratowanie banków czuły się odpowiedzialne państwa. Do ratowania państw nie poczuwa się nikt – poza nimi samymi. Banki odpowiadają za swoje bilanse, a nie za dobro wspólne. To, że rządy muszą dziś zabiegać, a właściwie żebrać o zaufanie rynków, nie wynika z ich porażki, ale z ich osiągnięć. Oczywista dziś dominacja rynków finansowych jest nagrodą za ich katastrofalną porażkę. Efekt? Rządy nie robią już tego, co uważają za słuszne i konieczne dla swych obywateli, lecz to, co podyktują im rynki i agencje ratingowe?.
    I wiem dlaczego nie jest to najważniejsze.
    Jest to d…lera bo to jest clou rządów Tuska.

  55. Zwracam uwagę na lawinowo rosnącą liczbę prześladowanych przez reżim III RP.
    Do tradycyjnie prześladowanych, głównie z PIS-u, dołączyli (w kolejności zgłoszenia prześladowania):
    – Staruch
    – Rybiński i jego żona
    – Kandydaci z PJN, wraz z rodzinami
    – Król, Kalata

    Ciekawe, że Np. PJN jest prześladowany zarówno przez PIS jak i PO. Równie ciekawe, że postanowili poskarżyć się rzecznikowi praw wszelakich, zamiast pójść na policję lub do prokuratury.

    Ciekawe, że problemy kadrowe PISu tłumaczone są wielką stratą w katastrofie Smoleńskiej, w której zginęły trzy osoby, specjalności ekonomicznej. Minęło 1,5 roku od katastrofy, partia, która aspiruje do rządzenia, licząca kilkadziesiąt tysięcy członków ma problem z krótką ławką?

    Gdzie jest Rzecznik Praw Dziecka? Może by przestał lizać się po jajach i wziął się do roboty. Nie przeszkadza Panu rzecznikowi ta polityczna pedofilia???

  56. Pilot wolnej TV zaprowadził mnie wczoraj wieczorem do cyrku Paradowskiej, czyli do Superstacji. Gwiazda wolnej i niezależnej publicystyki, brodaty Wróbel debatował z mężem stanu, Panią Nelly Rokiciną. Pomyślałem, Boże, dlaczego tak nas ukarałeś? I z obrzydzeniem wyłączyłem na cały wieczór.

  57. Dzisiejszy TOK FM.
    Na pytanie red. Paradowskiej: dlaczego do programu T Lisa nie przyszedł G Napieralski (oczywiście opinie gości zapewne znała, tak samo jak swoją, które były zbieżne, bo nie mogły być inne, znając „politykę” mediów wobec wszystkiego co związane z SLD) goście odpowiedzieli tak jak się spodziewała, czyli jeszcze jedna sposobność dokopania przew. SLD.
    Moim zdaniem Napieralski nie przyszedł do programu z prostego powodu.
    Ponieważ odmówił Kaczyński jako jeden z szefów partii opozycyjnych, więc Napieralski mając przeciwko sobie dwóch koalicjantów partii rządzących i dziennikarza polskich „obiektywnych” mediów byłby postawiony jako chłopiec do bicia. Przecież dziś nie rozlicza się rządzących, dziś rozliczana jest opozycja.
    Obywatele do senatu.
    Najpierw było nadmuchiwanie balona, że oto szanowani prezydenci miast stworzyli taką inicjatywę, a potem jeśli doszło do konkretów, czyli wybór kandydatów, balon pękł. Nie należało z pochwałami poczekać i chwalić „aż do bólu” za skutki, a nie za zapowiedzi?

  58. Zapomniałem dodać, ze Pawlak zjawiłby się w programie, gdyby Tusk nie był sam.

  59. Czesław 11.11
    Jak to nie ty, jak to ty? Zwłaszcza, ze przysięgałeś Czesławie w czasie kiedy zegar wyświetlił 4 jedynki? A cztery jedynki znaczą, że ho,ho!

  60. Antonius, Indoor prawdziwy
    No to uzupełniamy dalej:
    „Chrząszcz je biedronkę”
    Pani pyta Jasia:
    -Jasiu, rozumiesz treść zdania?
    Jasiu odpowiada:
    – Psze pani, nie rozumiem tylko co znaczy słowo dronka.

  61. Słuchałam dziś rano w TOK FM utyskiwań Naszej Gospodyni i towarzyszących jej tuzów ? dziennikarstwa nad płycizną i brakiem emocji kampanii wyborczej.
    Ja sama też łapię się na szukaniu/wyczekiwaniu sensacyjnych wydarzeń czy wypowiedzi, bo obawiam się, ze tylko ostre zarysowanie konfliktu, daje szansę na wyrwanie z kapci w dniu wyborów tych leni, którym wygrana Platformy wydaje się oczywista, a i rozmiar przewagi nad PIS w zasadzie bez znaczenia.
    Najbardziej obawiam się zbiorowej niepamięci o tym, jak wyglądały rządy Kaczyńskiego przed 4 laty i braku świadomości , jak może wyglądać w rzeczywistości jego zemsta na Tusku za Smoleńsk.
    Komorowski i jego weto mogą na szaleńca nie wystarczyć?

    Pan Zdrojewski et consortes ze swoją inicjatywą OdS , natężeniem kunktatorstwa i cynizmu przypominają mi naszą swojsko- krakowską definicję szpicyfindra : dotychczas zbierane frukta utrzymać, a do ogólnopolskiej polityki wejść tylnymi drzwiami , przy wsparciu ? Salonu Odrzuconych? takich Rybińskich czy Królów np. Tak samo ślisko i obrzydliwie zaprezentowała się szanowna Zyta Gilowska , co to debatować jako polityk gotowa i kasę / niemałą! / za posadkę w RPP brać .
    Inicjatywa, która na początku wydawała się sensowna rozłazi się w szwach, bo nie ma w tym gronie ludzi, którzy chcieliby cokolwiek dla tej idei zaryzykować. Kandydaci wskazani przez prezydentów / a połączenie Majchrowskiego i Zdrojewskiego samo w sobie wydaje się być szczytem szpicyfindrostwa / trzymają się swoich posad i posadek i nie deklarują ich porzucenia po uzyskaniu senackiego mandatu. Ot, taka to byle jaka gierka?

    W sprawie Adama Hofmana w zasadzie żal atramentu, bo wokół siebie mamy przecież / szczególnie w korporacjach / takich Hofmanów na kopy. O ile jednak te pistoleciątka szybko w realu dojrzewają w warunkach ostrego temperowania, o tyle połączenie Kaczyński + Hofman jest raczej ilustracją prostego faktu: jak niewiele Prezes wie o realnym życiu.
    Postawienie na tego agresywnego prostaka z żałosna polszczyzną i jeszcze bardziej żałosnym nadmuchanym ego jest ? jak to się teraz mówi ? przeciw skuteczne?. I tak trzymać.
    Pamiętamy przecież / ? / wszyscy / ? /sprzed roku jak groźna była kulturalna i rzeczowa Kluzik ? Rostkowska , która budziła szczerą sympatie i ? łomałoco? zrobiła Kaczyńskiego prezydentem. I tego nigdy jej nie wybaczę.

  62. Sięgnąłem do źródła:

    „Jednocześnie zainteresowanie władzą polityczną ustępuje miejsca zainteresowaniu władzą pojętą jako kontrola i wpływy w organizacjach. Platońskie cnoty polityka [5] ulegają modyfikacji w czasach powszechnej wolności ? spryt, przebiegłość, gotowość posługiwania się kłamstwem, nieszczere deklaracje okazują się niezbędnymi do utrzymania się w polityce. Rodzi to różnego rodzaju patologie jak korupcja czy klientelizm. Ocena celów przyświecających określonym działaniom politycznym ma istotne znaczenie dla ocen samych polityków.”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Polityk

    Weber jest ponadczasowy……
    Na tej podstawie możemy sobie ocenić MOTYWY działań pierwszoplanowych postaci naszej scenki. Czy robią coś dla siebie czy dla nas. Zaspokajają własne ego, mają „misję” chcą zrobić coś dla nas i siebie przy okazji?

    Na marginesie, czy my jako wyborcy jesteśmy potrzebni politykom?
    Nawet przy 5% frekwencji podzieliliby sobie stołki i synekury….
    Mamy szczęście urodzić się w Europie, gdzie władza od kilku stuleci nie jest dziedziczna [z wyjątkiem Grecji], lub przekazywana przez namaszczenie następcy [Rosja].

  63. Jeśli chcesz mieć choc odrobinę satysfakcji wyborczej – równej wycięciu listy krajowej w wyborach kontraktowych z 1989 roku mam taką propozycję
    http://www.pozycja69.com.pl/
    Pozdrawiam

  64. wiesiek59.
    ‚Zaspokajają własne ego, mają ?misję? chcą zrobić coś dla nas i siebie przy okazji?’

    Oni tylko chcą naszego dobra.

  65. Kartka z podróży pisze:
    2011-09-09 o godz. 13:35

    Od razu przypomniała mi się stara anegdotka….

    Pewien afrykański polityk po raz czwarty ubiegał się o wybór w swoim okręgu.
    Na spotkaniu zarzucono mu że nic dla nich nie zrobił.
    Tłumaczył:
    -najpierw musiałem zadbać o rodzinę, rozumiecie? Oczywiście- odpowiedzieli
    -w następnej kadencji zadbałem o wioskę i klan
    -w trzeciej kadencji zadbałem o plemię
    -w tej kadencji mogę po wypełnieniu zobowiązań zadbać o was
    Jeżeli wybierzecie kogoś nowego, sytuacja się powtórzy…..

    I taka u nas afrykańska polityka….
    Gołodupiec przy władzy i korycie może być bardziej niebezpieczny niż stary wyga. Ludzi typu Mazowiecki nie ma już w polityce.
    Idealiści ustąpili pola cwaniakom.
    Zresztą, mam ambiwalentne uczucia. Może pozycja 69 nie byłaby taka zła?
    Romaszewski…..

  66. Będziemy wybierać senatorów w okręgach jednomandatowych. Kraj zostanie podzielony na 100 okręgów wyborczych i z każdego z nich przejdzie tylko osoba na którą oddano największą ilość głosów. Jest to prosty sposób wybierania, po prostu wygrywa najlepszy. Nie ma głosowania na listę wyborczą i nie ma żadnych lokomotyw wyborczych za którymi dostają się osoby, które zdobyły znikomą ilość głosów. Trzeba powiedzieć, że dotychczas wybory do Senatu odbywały się również według ordynacji większościowej, ale było 40 okręgów wyborczych i przechodziło od dwóch do czterech kandydatów, którzy zdobyli najwięcej głosów. W ostatnich wyborach do senatu gdzie swoje komitety mogły również zgłaszać osoby niezależne, tylko jedna osoba dostała się nie startując z komitetu wyborczego partii. Jak będzie tym razem? Czy dostanie się więcej osób bez rekomendacji partyjnej? Zobaczymy.

  67. krzysztofsiuda pisze:
    2011-09-09 o godz. 14:28

    Jestem bardzo ciekaw tego eksperymentu i jego wyników.
    Polacy to nacja indywidualistów. Może taki tryb wybierania przedstawicieli będzie bardziej adekwatny do naszych cech charakterologicznych jako nacji?
    Testowanie nowych rozwiązań przy skostnieniu obecnej sceny może dać interesujący efekt, wbrew zdaniu Markowskiego czy Gospodyni.

    Ale, wszystko okaże się w praniu…..
    Mniej więcej po trzech kadencjach.

  68. Kartka z podróży
    To jest dobry pomysł i nie zgadzam się z wieśkiem59, że na dalszych miejscach są gołod… albo nieudacznicy (mój dopisek).
    Pewne jest natomiast, że na pierwszych miejscach są głównie: historycy, politolodzy, dziennikarze i inni im podobni, których jedyną zaletą jest umiejętność lania wody na każdy temat, co od lat obserwujemy.
    Wystarczy tylko coś poczytać o kandydatach z dalszych miejsc i jestem przekonany, że ludzi wykształconych z dorobkiem i doświadczeniem znajdziemy wielu w każdej partii.
    Gdyby taka inicjatywa została mocno nagłośniona, mój brak udziału w wyborach stanąłby pod dużym znakiem zapytania. Aktualny stan, to możliwość wyboru bez wyboru, w sytuacji, kiedy układając listy wyborcze już wybrano część sejmu.

  69. To jeszcze anegdotka…..

    Przychodzi baba do lekarza i pyta- czy są tabletki przeciw chciwości?
    Są, zapiszę pani….
    Tylko panie doktorze niech mi pan zapisze dużo, DUŻO, DUŻO……

    Na pewne cechy charakterologiczne pomóc może tylko farmakologia, choć gwarancji na wyleczenie nie ma.
    Możemy jedynie określić kryteria i przesłanki za pomocą na przykład badań diagnostycznych odsiać jednostki patologiczne.
    Tylko kto pozostanie skoro na najwyższych stanowiskach korporacyjnych i politycznych w 90% zasiadają psychopaci?
    Szukać altruistów?
    Pamiętacie gościa z zapaloną latarnią chodzącego po agorze i szukającego CZŁOWIEKA?
    A tego od dziesięciu sprawiedliwych?
    To już kilka tysięcy lat……
    Skoro można było wychować skautów, janczarów, Spartan, absolwentów Szkoły Rycerskiej, to może czas na kolejną elitarną szkółkę?
    Tylko wychowanie jednostek prospołecznych, humanitarnych, empatycznych, uczciwych, honorowych, prawdomównych, dobre będzie dla społeczeństwa, nie dla nich osobiście……

    Stratyfikacja grupowa zaczyna się od grupy rówieśniczej i rodziny….

  70. Kto chce się pośmiać?
    „Ekonomistka” Staniszkis……..
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Cynizm-Donalda-Tuska-jest-porazajacy,wid,13770053,komentarz.html

    Pilnuj szewcze kopyta?

    A kobitki z otoczenia PiS jakieś takie fanatyczne….

    Przypomnę, że kamieniem obrazy dla Pałacu było rozkopane Krakowskie Przedmieście. Pani profesor jest zniesmaczona rozkopaną Polską….
    Za ich kadencji się nie kopało. Nie rozstrzygano po prostu przetargów.
    Dwa lata w plecy i jest jak jest……
    Straconego na pustosłowie czasu szkoda.

  71. W jednym pani profesor ma rację. Na kilku imprezach znajomi budowlańcy mówili że gdziekolwiek na śląsku startują do przetargu, głównym wykonawcą zostaje Witek, oni mogą załapać się na okruszki podwykonawców jedynie….
    Czy było to „przełożenie polityczne” czy kompetencje?
    Trudno mi to ocenić……
    Ale, taka kolej rzeczy jest…..

  72. Kampania ma rozpropagować wśród Polaków brytyjskie przepisy, m.in. te dotyczące dozwolonego limitu alkoholu (80 miligramów alkoholu na 100 mililitrów krwi) i konsekwencji prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwym. Przekroczenie wyznaczonego progu może oznaczać karę pół roku więzienia.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10260092,Brytyjczycy_apeluja__Polaku__piles__Nie_jedz__Akcja.html

    Cóż, nasi Obywatele są nieco skompromitowani….

  73. wiesiek59.
    Pani Staniskisz w tym wywiadzie ma w wielu sprawach rację. Rzadki moment może, ale mówi o tym, na czym się zna. Ciekawe, że zaczyna mówić nie o PO lub PiS, ale „o partiach” i o Polsce.
    Chyba założy własną partie.

  74. wiesiek59.
    „80 miligramów alkoholu na 100 mililitrów krwi” A kto to będzie umiał po setce przeliczać na nasze promile?

  75. chociaż i tak dobrze z tym „?80 miligramów alkoholu na 100 mililitrów krwi?. Mogliby podać w uncjach na furlong sześcienny. Tego nawet po trzeźwemu nie szłoby przeliczyć na promile.

  76. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-09-09 o godz. 17:22
    Tłumacząc z polskiego na nasze 0,8 promila……

  77. http://www.tvn24.pl/-1,1716849,0,1,za-swastyki-do-aresztu,wiadomosc.html

    O gówniarzach którzy chcieli zaistnieć……
    Co prawda głupota nie zwalnia od myślenia, ale za psucie międzynarodowych stosunków powinni beknąć.
    Tak samo jak inspiratorzy i ….nauczyciele.
    Nie nauczyli ich logicznego myślenia i odpowiedzialności za swoje czyny.

  78. Szanowny panie @Kartko (13.35 dnia 9.09), pozycja 69 jest znaną powszechnie, tyle tylko, że zastosowanie ma na innym polu. Początkowo myślałem, że jak zwykle żartujesz, ale gdy zajrzałem pod wskazany link, żarty się skończyły.
    Szanowny Kartko, mechanizm pozbycia się t.zw. elity z listy (każdej zresztą) kandydatów do Sejmu z konkretnej partii nie wymaga tak skomplikowanej pozycji seksualnej. Jarosław Wałęsa (powoli wraca do zdrowia!), dwukrotnie udowodnił, że startując z pozycji nr 10 na liście gdańskiej PO, wchodził bez problemów do Sejmu RP i potem do PE (gdzie jest posłem w tej kadencji i ją pewnie zmarnuje w pewnym sensie, bo ma długą drogę rehabilitacyjną przed sobą!).
    Liczy się zdanie wyborcy, który wie, po co idzie do lokalu wyborczego, w przeciwieństwie do jakiegoś ciemniaka z rzeszowszczyzny, który stawia krzyżyk przy nazwie swojej ulubionej partii, pozostawiając resztę w rękach kurdupla!! Kartko, powinieneś napisać w swoim komentarzu, że stawiać należy znak X przy określonej liście (np. nr 7!!) oraz jeszcze jeden znak X, przy konkretnym nazwisku z tej samej listy (powtórzę, np. 7!!).
    Bez żadnych skojarzeń seksualnych, bez komplikacji określamy w ten sposób, jaką partię chcemy widzieć w Sejmie i jakiego człowieka z jej szeregu jako posła!!
    Najbardziej uświadomiony pod tym względem jest pan Giertych, kiedy to w Warszawie LPR wchodziło do Sejmu, a los jej przewodniczącego nie był znany, prawie do zamknięcia lokali wyborczych tego okręgu, kiedy to wśliznął się do Sejmu w pewnym sensie na czworakach.
    Korzystając z linku podanego przez pana @Wieśka 59 (17.38 dnia 9.09), posłuchałem, rzeczywiście bardzo ciekawych komentarzy (panów Rakowieckiego, Wołka i Lisa) na aktualne tematy. Pisałem (w poprzednim rozdaniu) na temat zachowań kobiety w sytuacjach wymagających t.zw. zachowań honorowych. Oni także poruszyli temat pani prof. Gilowskiej, zastanawiając się nad tym ile w jej zachowaniu znajdujemy postępowania wymuszonego przez młot (Szef NBP, jednocześnie szef RPP) i kowadło (kurdupel, szef PiS-u Jarosław Kaczyński). Najbardziej zastanawiające, jest jednak to, że w ciągu jednej doby ogłasza dwa różne stanowiska. Nie będę dalej znęcał się nad losem tej kobiety, moim zdaniem powinna być usuniętą z życia jak najszybciej i pod jakimkolwiek pretekstem. We mnie nie budzi żadnego współczucia, jest podłą intrygantką!!
    I to by było na tyle, pozdrawiam Czesław R.

  79. Czesław pisze:

    2011-09-09 o godz. 19:37

    w przeciwieństwie do jakiegoś ciemniaka z rzeszowszczyzny, ,

    Mimo wszystko pozdrawiam
    – ciemniak z rzeszowszczyzny-

  80. Muszę przyznać że Monisia się wyrabia…..
    Interesująca dyskusja na tematy polityk zagranicznej.
    Niestety, Kowal jest pomiotem mentalnym PiS, poniżej poziomu dyskusji.
    Warto posłuchać dyskusji.

  81. Szanowna Gospodyni nasza
    Hofman to nie jedyny element z elity PiS, który ma „swoje za uszami”.
    Ja miałbym pytanie, do naszej Gospodyni jako osoby bywałej w róznych kręgach politycznych, dlaczego np. zaprasza się posła Mularczyka do różnych debat.
    Dla mnie ten pan, po grzebaniu w teczkach sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nie ma zdolności honorowej i nie podałbym mu reki na dzień dobry (kodeks Boziewicza się kłania).
    Pozdrawiam

  82. Doskonala wypowiedz M.Srody , z ktora zgadzam sie w 100% :

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,10257126,Kazanie_na_Czarnej_Gorze.html

  83. Debata na żywo
    http://wp.tv/catid,2250651,live.html?ticaid=5cfeb
    Warto posłuchać.
    Ale gdy spotykają się ludzie na poziomie a nie hołota polityczna……
    Na nieobecności przedstawicieli PiS można jedynie zyskać…..

  84. Szanowny Czesławie
    Propozycja, którą przedstawiłem oczywiście tym się różni od idei o której obszernie napisałeś, że nie polega na wyborze prymusów partyjnych z pierwszych ławek list wyborczych tylko chłopaków i dziewczyn z ostatnich. To jest idea roztrzaskania mozolnie kleconych na naszych oczach rankingów ludzi o największych partyjnych wpływach czyli ustalanych bez naszego wpływu politycznych elit tego kraju. Chodzi np o to by sympatie redaktora Miecugowa czy Olejnik dzieki którym wbito ciemnym masom z rzeszowskiego jakieś nazwiska do głowy nie wpływały na życie kraju. By np partyjne konwentykle partyjno – państwowe nie robiły ludziom z rzeszowskiego wody z mózgu i nie podtykały gotowego produktu do plebiscytowego wsparcia. Gdyby akcja „69” wypaliła w skali masowej po wyborach będziemy mieli taka sytuację jak po spektakularnym wycięciu listy krajowej w 1989 roku. Tu nie chodzi o to by wybierać najlepszych tylko dokonać zmiany. W 1989 roku też głosowaliśmy na nieznanych. I tez gremialnie olaliśmy pogląd, że na liście krajowej są najlepsi i niezbędni dla państwa. I stało sie coś złego?
    Rozbroiłeś mnie młodym Wałęsą. Przecież chłopina dostał mandat za nazwisko taty. Ludzi wsprli rodzinę panująca
    Pozdrawiam

  85. Eeee…Wiesiu.Nawet i Kowal jakoś się w końcu ogarnął.Dyskusja merytoryczna,prowadzona ze znawstwem tematu,bez nadmiernego skakania sobie do oczu z wyraźnymi nutami zrozumienia i porozumienia.Jakoś tak powiało optymizmem:niezła polszczyzna,jasność i spójność wyrażanych opinii,wyjątkowa jak na naszych politykierów kultura.Prowadzącej też jakoś się znalazła poza jednym momentem w którym Sikorski okazał jej litość i na wizji nie udowodnił,że jest niedoinformowaną idiotką.Prawie że się rozmarzyłem jaki to całkiem sensowny byłby kraj gdyby dyskusja polityków toczyła się na takim poziomie.Nie było PIS-u….Ps.Oglądłem od II rundy na wirtualnej.Pozdrawiam

  86. Szanowny(a) @Ad (20.03 dnia 9.09), ***mimo wszystko pozdrawiam- ciemniak z rzeszowszczyzny. ***
    To nie ja, jestem autorem pojęcia ciemny lud (to kupi). Jednak z autorem (pan poseł Kurski z PiS-u) tego określenia zgadzam się w zupełności, dlatego, że: podobno jest gmina na rzeszowszczyźnie właśnie, gdzie frekwencja wyborcza na prezydenta RP wyniosła, 100% przy czym 100% głosów oddano na kurdupla. Uznano ten przypadek za swego rodzaju ewenement w skali kraju. Odwiedziła tę gminę specjalna ekipa telewizyjna, odnaleziono wójta gminy i zadano mu proste pytanie: jak to się stało, że przy 100%towej frekwencji, Kaczyński uzyskał 100% głosów??
    Wójt myślał najpierw jedną minutę, potem drugą i tak doszło do pięciominutowego milczenia, a wójt nie potrafił wydukać jednego słowa!!
    W końcu operator machnął znacząco ręką i reportaż z gminy zakończono!! To jest fakt, panie (i) @Ad !! Zatem skąd pretensje?? Uczcie swój ciemny lud, bo to jest żenujące!!
    Dla odmiany, pozdrawiam serdecznie, Czesław R.

  87. Kartko.Myślę,że to co proponujesz to mrzonki.Zwróć uwagę na to,ile niekwestionowanych,,jedynek” z poprzednich wyborów,którzy byli wręcz współ liderami swoich formacji zmiotła upływająca kadencja.Chyba tylko nieśmiertelny PSL uchował się w całości.Popatrz też jaką merytoryczną wartość przedstawiają sobą ci,którzy na obecną kadencję załapali się z miejsc powyżej trzeciego.Jest ich w PO i w PIS całkiem sporo choć myślę,że żaden nie jest Ci po czterech latach znany ani z dokonań ani z nazwiska.Mnie nie jest.Pozdrawiam

  88. Przyznać się Blogowicze bez bicia!!!
    kTO POPEŁNIŁ KILKA LAT TEKST O 5 000 GODZIN które trzeba odpracować na danym stanowisku by nabyć kwalifikacji merytorycznych do zajmowanego stanowiska?
    Męczy mnie to…
    To cztery lata wysiadywania stołka…..

    Możemy zmienić ludzi przy sterze „nawy państwowej” tylko na jakich?
    Takich którzy ni dnia nie przepracowali w jakiejś firmie?
    A niestety, większość naszych polityków miałaby takie CV……..
    Zajmowanie stanowiska z poręki jakiegoś gremium niekoniecznie świadczy o wykonywaniu PRACY.
    Może pod tym kątem prześwietlić nasze kadry?
    Pracować, czy być w pracy….żona pana Hofmana przykładem?

  89. Szanowny @Kartko (20.03 dnia 9.09), trujesz bez sensu.
    ***,ze nie polega na wyborze prymusów partyjnych z pierwszych ławek list wyborczych tylko chłopaków i dziewczyn z ostatnich***.
    Tłumacz to nie mnie, a tej ciemnocie z rzeszowszczyzny, (za co dostałem przed chwilą reprymendę od @Ada) właśnie! Z Jarosławem Wałęsą trochę przegiąłeś pałę! Brzydko!!
    Ciężko się z tobą rozmawia, bo cholera właściwie wie, o co tobie chodzi? Czesław R.

  90. Się czasem zastanawiam, czy dynastie nie były czasem bardziej przewidywalne?
    Habsburgowie w Austrii na przykład…..
    Dawali stabilność i przewidywalność zachowań poddanym.
    A potrzeba bezpieczeństwa jest jedną z podstawowych.
    A w demokracji człowiek się miota, Od Korwina, do Kaczyńskiego.
    Słów na K. powinno się zakazać?
    Nie sądzę by dało to jakiś skutek…….
    No i stracilibyśmy z wizji Kwaśniewskiego i Komorowskiego, a robią niezłą robotę……..

  91. Czesław
    Nie wiem jak Ci jaśniej wyjaśnić, że w tej propozycji chodzi o to by uwalić pierwsze miejsca na listach wyborczych. Nie wybierac, analizować, kombinować kto lepszy tylko wejść do kabiny i zagłosować na ostatniego – między 6 a 9. To jest głosowanie negatywne – przeciwko tym z czołówek list. Oczywiście wątpie w jego powodzenie bo tu się praktukuje głosowanie plebiscytalne – wyborcy są jak stado kur wielbiących swego koguta.
    Facetów bystrych i wykształconych jak Jarosław Wałęsa masz w tym kraju na pęczki. No ale tylko Jarosław nazywał sie Wałęsa. W tym parlamencie jest jeszcze kilku niegramotnych nosicieli sławnych nazwisk. To stara jak świat szutka wyborcza.
    Pozdrawiam

  92. Halen,
    Nie rozumiem komentarza. Moim zdaniem tym krajem w różnych konfiguracjach polityczno – biurokratyczno – biznesowo – medialnie -klerykalnych od ponad dwudziestu lat rządzi ta sama ekipa ludzi. Oni sie sami sobą odświeżają – sami sie usuwają i sami dokoptowują do siebie nowych. To jest pokolenie między 50 a 60 lat, które sie przyspawało do tego państwa, żyje z niego i trzeba ich będzie wyrywać niedługo w potach jak przysłowiową rzepkę.
    Blogowicze się zżymają gdy wieszczę rychłe demonstracje i zamieszki. Jeśli ktoś chce bezpiecznej zmiany to niech to zrobi długopisem przy urnie a nie kamieniem na ulicy.
    Pozdrawiam

  93. Akcja „pozycja 69” ma szanse powodzenia, o czym świadczą krzyki zwolenników różnych opcji. To bardzo miło posłuchać takich głosów, które przekonują że to bez sensu, że szkodliwe, albo że nic nie da. Świetny próbnik intencji i przekonań 😀
    To naprawdę duża satysfakcja dla pomysłodawców i wykonawców akcji. Pozycja 69 – dowcipne i skuteczne, łatwe do zapamiętania i ironiczne – spotkamy się przy urnach!

  94. Tak się zaaferowałem, że zapomniałem się przywitać i pozdrowić Gospodynię bloga i Szanownych Komentatorów , za co przepraszam i właśnie staram się nadrobić 😀

  95. Kartko.Teraz to ja z kolei nie rozumiem.Co,niby miałaby dać proponowana przez Ciebie zmiana?Chyba żartujesz kiedy mówisz,że byłby to jakiś nowy ożywczy powiew.Na jakiej podstawie marzy Ci się(mnie może też by się marzyło),że będzie to ozdrowieńcze?Wykluczasz ogromne,moim zdaniem ryzyko,że taką metodą wybierzemy sobie stado jeszcze większych baronów w dodatku kompletnie w niczym nie zorientowanych?Te Twoje tęsknoty do ulicznych rozstrzygnięć też wydają mi się sufitowe bo jeżeli nawet to skąd przekonanie,że wyda z siebie pozytyw zaraz,a nie będzie ucierać się latami?Według mnie to właśnie taki proces ucierania się ulicy i obalonego reżimu mamy właśnie w schyłkowej fazie.Wydaje mi się,że mamy przed sobą ostatnią kadencję w której ci wymienieni przez Ciebie, odegrają jeszcze znacząca rolę.To raczej proces,nieunikniony który wyłania nam nowe.Nie przesądzam o przyszłej jakości ani o czynnikach,które na to wpłyną(z ulica włącznie). Liczę jedynie,że jednak nauczyliśmy się na błędach choć tyle aby dać następny krok w cywilizacyjnej edukacji kultury politycznej naszego państwa.No czyż nie pięknym patosem przywaliłem na koniec? 3m się

  96. Pani Janino, serdecznie pozdrawiam i dziękuje za Pani teksty i rozmowy z zapraszanymi gośćmi, za Pani mądre wypowiedzi i komentarze.

  97. Szanowny panie @Kartko (22.09 dnia 9.09), nie będę upierdliwy i nie zapytam się o to, dlaczego niby nie między 7 a 10. Bo to i tak nie ma większego znaczenia, tak samo jak twoje pomiędzy 6 a 9 (tylko skojarzeń seksualnych brak).
    Dla normalnego człowieka, ważne jest jednak to, co ma do zaproponowania np. minister Rostowski (bo to jednak dzięki Jego poczynaniom pozostaliśmy tą zielona wyspą na mapie Europy) niż jakiś kurdupel bez pojęcia o sprawach ekonomii machający drukami pitów przed oczyma ciemnego ludu!
    Pozwolisz jednak, że pozostanę przy swojej wersji decydowania o tym, kto będzie reprezentował moją partię w Sejmie. Akurat to może będzie nr 4-ty? Nie znam jeszcze listy kandydatów na posłów z mojego okręgu wyborczego. Gdy poznam wykaz proponowanych, dla mojego okręgu kandydatów na posłów od 1 do 10, to k—a, ja ocenię, który z tych dziesięciu, moim zdaniem jest godny mojego iksa. Zakładam oczywiście, że moja wiedza pozwoli mnie na dobrą weryfikację!
    Robienie psikusa, właściwie niewiadomo, komu, w rodzaju wykosimy jak listę krajową w pamiętnych wyborach, to moim zdaniem, albo naiwność, albo jesteś starym pierdołą, któremu nic się nie podoba, bo cię buty uwierają podczas spaceru, dupa ciebie boli od siedzenia przed komputerem i jeszcze dopisz sobie, co chcesz sam do mojej oceny.
    Ta propozycja (nie doczytałem się, kto jest autorem tego pomysłu, ale przypuszczam, że maczałeś w tym palce) jest bez sensu, właściwie ma jeden, nasuwa skojarzenia, które poseł Węgrzyn lubi oglądać!!
    Pozdrawiam, Czesław R. Również pana @Halena.
    P.S. Ciekawiłoby mnie, co myślisz (raczej, bo zajrzałem do Ciebie na blog i poczytałem sobie dowoli twoich myśli, nie porwałeś mnie nimi) o Stanach Zjednoczonych Europy, bo nawet poseł Kalinowski (PSL) przejrzał na oczy i myśli o ściślejszej współpracy w Europie w kontekście wzrastającej potęgi Chin, Brazylii, Indii i Rosji, bo ja jestem za, od czasów gen. De Gaula.

  98. Dzięki Czesiu za pozdrowienia ale jaki tam ze mnie pan.Panem to się trzeba było urodzić,to i na blogach pisuję się z małej litery. 3m się

  99. Zapraszam wszystkich do siebie na notkę pt. ?trzy corki?. Nie jest to w najmniejszym stopniu reklama mojego blogu, ale chęć, aby jak największa liczba z Was zapoznała się z tym ? nie ukrywam ? emocjonalnym tekstem. Te trzy dziewczyny na to zasłużyły.
    Przepraszam za brak wpisów w blogach ?Polityki?, ale czuję się blogowo i politycznie wypalony. Muszę sobie zrobić przerwę.
    Ps. Wystarczy nacisnąć mój nick.

  100. Dowiedziałem się z jej wywiadu, że pani Paradowska zawsze chciała być aktorką –
    http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/448760,fragment-wywiadu-rzeki-z-janina-paradowska-a-chcialam-byc,id,t.html
    i taką zresztą jako publicystka i dziennikarka pozostała z wszelkimi wadami (nieuzasadnione miłości, zawiść, brak obiektywizmu i beztronnności itd.itp.) tego zwodu.
    Ale ad rem.
    Drżąc o losy miłej sobie PO nie zaprasza do siebie (na rozmowy, wywiady) kompetentnych polityków SLD delektując się codziennie opiniami panów – często ignorantów – z wierchuszki PO i rządu.
    Nie zauważa, że taki np. Balicki w jednej z debat (wykazał kłamstwa pań reprezentujących rząd) i Siwiec w drugiej (obnażył brak wiedzy(?) i przygotowania do dyskusji medialnego gwiazdora, ministra spraw zagranicznych, Sikorskiego) byli dużo lepsi i bardziej kompetentni i merytoryczni od tuzów rządowych.
    Zapewne nie zauważy też innych – na tym samym poziomie bądź lepszych – fachowców z SLD.
    Odnoszę wrażenie, że wykrztuszenie choćby jednej pozytywnej opinii o SLD bądź Napieralskim jest dla Gospodyni rzeczą niemożliwą.

  101. Karwoju.
    Każdy w debacie zobaczył i usłyszał, co chciał. Ja nie odniosłem wrażenia, iż Siwiec rozjechał Sikorskiego.
    Balicki zaś nie jest w moich oczach osobą na tyle kompetentną, aby piastować urząd ministra zdrowia. Wiem, co mówię, ponieważ byłem w owym czasie jednym z jego podwładnych w tej instytucji. Najbardziej był znany ze sztuki układania bukietów.
    Może i szkoda, że Pani Janina nie została aktorką, ale z drugiej strony zabrakłoby mi jej publicystyki i nieocenionego, wyważonego blogu. No chyba że z powodzeniem połączyłaby obie pasje.
    Co do Napieralskiego i SLD – polecam ostatnią opinię Jerzego Urbana. Aczkolwiek ten sybaryta i kpiarz mnie drażni, to jednak jego cięte opinie należy zawsze brać poważnie pod uwagę. On wie, co mówi. Nigdy natomiast nie miałem wrażenia, że – wzorem większości plotylików – mówi, co wie, albo mówi, jak go zaprogramowano.
    Pozdrawiam i zalecam więcej dystansu do własnych poglądów. Naprawdę nie wszyscy muszą mieć takie poglądy jak Pan i nie wszyscy muszą podzielać Pana zachwytu Napieralskim i obecnym SLD. Po ostatnim posiedzeniu komisji Przyjazne Państwo z udziałem posła Wikińskiego, który aspiruje do stanowiska Ministra Finansów, Skarbu albo Gospodarki, na pewno nie zagłosuję na SLD, aby zapobiec tej – moim zdaniem – katastrofalnej nominacji.

  102. http://www.tvn24.pl/14936,1,kropka_nad_i.html

    Cimoszewicz, również o naszej klasie politycznej…..

  103. Czesławie
    Jestem jak najdalej od agitacji wyborczej. Wychodzę z założenia, że dyskusje na blogach mają w tej chwili tylko charakter towarzyski, bo każdy z nas już dobrze wie kogo poprze w wyborach. Pomysł z głosowaniem na ostatnich jest pomysłem ponadpartyjnym – dla tych, którzy mają już dosyć. Lepsze to niż nie iść na wybory bądź oddawać głosy nieważne – takie zachowania przecież ludzie rozważają.
    Co do Twego pytania o miejsce Polski w Europie czy polityczną przyszłość kontynentu. Jestem euroentuzjastą – taki charakter ma mój blog i komentarze, które również tu zamieszczam. Napisałem o tym tyle, że nie sensu bym teraz to powtarzał. Chciałbym szybkiego przyjęcia euro, o przyszłość tej waluty się nie boję, chciałbym dalszego ograniczenia suwerenności RP na rzecz instytucji europejskich itp.
    Doadam, że mam olbrzymi szacunek dla Charlesa de Gaulle’a. Szkoda, że epoka współczesna takiej klasy polityków nie wydaje
    Pozdrawiam

  104. http://polska.newsweek.pl/nadszedl-czas-by-michnik-nauczyl-sie-demokracji–kaczynski-dla-gazety-polska-codziennie,81889,1,1.html

    Szkoda że Hubert za obrazę godności osobistej nie może już wytoczyć procesu…..
    Ale ten strażnik Kropiwnickiego powinien……
    Ale Kaczyński jako obrońca kultury języka? swobód demokratycznych?
    Państwa Prawa? To się w głowie nie mieści…..
    Czy ktoś to kupi?

  105. Halen
    Wydaje mi się, że nigdy nie ma pewności czy zmiana polityczna albo społeczna wyjdzie na dobre. Zawsze istnieje ryzyko i zawsze polegać trzeba na intuicji. Moja intuicja mówi, że należy przyśpieszyć zmianę. Ale oczywiście mogę się mylic.
    Oczywiście zgadzam się z Tobą, że na dynamikę zmian społecznych mamy wpływ ograniczony. To dzieje się „samo”. Już się zresztą dzieje. Zgadzam się też, że to będzie najprawdopodobniej „ich” ostatnia kadencja a najbliższe cztery lata dadzą Polsce silny, odżywczy impuls do życia. Mam nadzieję, że się wyzwolimy z tego klerykalno – partyjno – państwowego systemu coraz bardziej autorytarnej władzy. Szkoda wolnościowych tradycji tradycji tej społeczności na takie gnicie.
    Pozdrawiam

  106. Kartka z podróży pisze:
    2011-09-10 o godz. 12:17

    Europa jako wielkie laboratorium gospodarczo- socjologiczne i kuźnia idei?
    Swoją drogą, monitoring i podsłuchy świadczą o kontroli społeczeństwa przez rządzących…..

  107. Staram się zawsze napisać coś we własnym imieniu, ale w jednym przypadku wolę poprzeć opinie pisaną przez kogoś innego. Szanowny @Stary Polaku z PRL-u (10.10 dnia 10.09), absolutna zgoda.
    Każde zdanie pańskiego komentarza, to odzwierciedlenie tego, co chciałbym napisać. Tu również powinienem przyznać się do czegoś. Podpieram się pańskim komentarzem, dlatego, że nie mam zamiaru podejmować dyskusji z panem @Karwojem 8, w szczególności po zapodaniu linka dotyczącego naszej Gospodyni. Spotkałem tam w komentarzach dotyczących głównego wątku sprawy same chamstwo i prostactwo. Sądzę, że to akurat po jego myśli!!
    Pozdrawiam i dziękuję za wyręczenie, Czesław R.

  108. Wiesiek59
    Jakby na to nie patrzeć to Europa jest takim laboratorium. Problem polega na tym czy dystansować się do niej a raczej trwożnie okopywać się na jej peryferiach czy uwierzyć w końcu w ten projekt i śmiało, w dobrej wierze, w nim uczestniczyć. Wczorajsze śmiałe i prawdziwe stwierdzenie Palikota, że bliżej nam do Niemiec niż USA jest głosem za zaangażowaniem się w prace laboratoryjne. Jestem za.
    Moje pisanie o podsłuchach i inwigilacji w RP sprowadza się wlaściwie do jednego. Domagam się po prostu stosowania standardów europejskich, bo niestety rząd gorliwie bije rekordy Europy w tym zakresie. A to pozwala wątpić w jego europejski charakter.
    Pozdrawiam

  109. Stary Polak z PRL – 10:10
    Pozostaje nam chyba głosować na PSL. Mnie przekonuje do nich fakt, że obiecali nie popierać projektu likwidacji spółdzielczości mieszkaniowej.
    Jeszcze trochę poobserwuję i posłucham, co powiedzą i czy powiedzą cokolwiek na ten temat. Dla mnie bardzo ważny.

  110. Przeczytałem ze zdumieniem wypowiedź Sikorskiego na konwencji PO – „Prosimy. Dajcie nam szansę jeszcze raz”. Ze zdumieniem, bo to w końcu jakaś samokrytyczna wypowiedź i próba nawiązania dialogu z tymi, którzy wsparli PO w poprzednich wyborach i czują się zrobieni przez tę partię „w trąbę”. Czyżby odpływ elektoratu od PO był większy niz macherzy od socjotechniki szacowali?
    W przemówieniu Donalda Tuska też ciekawe, wolnościowe postulaty i akcenty. Zabawne, bo o niektórych pisałem i jak pamiętam wierni obroncy Donalda Tuska wdeptywali mnie za nie w ziemię. A teraz sam Donald Tusk je postuluje sięgając po odpływający od niego liberalny elektorat.
    „Dajcie nam jeszcze raz szansę” – kto by pomyślał … . Ciekawie się robi.
    Pozdrawiam

  111. Panie Cześku linka „zapodałem” bo tak uważałem.
    O komentarzach nie wspominałem bo nie czytałem spodziewając sie tam więcej „takich” Cześków.
    Głosujcie na kogo chcecie ja natomiast będę pisał o platformerskich mediach.
    Jako jedyna stacja TVN24 do chwili obecnej nie zauważyła – tak wynika z biegnącego paska – że odbyła się konwencja SLD.
    Polsat zaś inaczej.
    Zauważył, docenił, ale zmanipulował.
    Ku żałości „warszawki” na konwencji wystąpił b. Prezydent Kwaśniewski popierając w całej rozciągłości program SLD i jego przewodniczącego Napieralskiego.
    Uściskom i duserom z jego strony nie było końca.
    Polsat zaś dotarł do swoich tajnych agentów, którzy w kuluarach donieśli – wbrew widocznym gołym okiem faktom – reporterowi, że wspommiani politycy są mocno skonfliktowani.
    Nie wspomniano również, że Miller obdarował Napieralskiego piórem, którym podpisywał akt akcesyjny do UE.
    Pogoń za sensacją i chęć przysłużenia sie PO widoczna gołym okiem.

  112. Obejrzałem sobie kilka relacji z dzisiejszej konwencji SLD na kilku stacjach. Potwierdziły tylko to, co widzę od 2007 roku. SLD bez dinozaurów: Kwaśniewskiego, Millera, Siwca, Borowskiego i kilku innych mądrych ludzi niczym. Napieralski jest pozbawiony jakichkolwiek cech nowoczesnego przywódcy. Jego przemówienie w porównaniu z wystąpieniem lewicowych współtwórców nowoczesnej Polski brzmiało jak pisk nabzdyczonej myszy. Czyżby przesiąkł strachem, na jaki naraził swoje dzieci w imię durnowatej przedwyborczej autopromocji? Zawsze uważałem, że własna rodzina podlega szczególnej ochronie, bez względu na osobiste aspiracje. A może dotarło do niego, że jest za cienki do wielkiej polityki? Prowincjonalni klakierzy, którzy mu pozostali, to trochę za małe zaplecze, żeby rządzić województwem, a tutaj mówimy o powierzeniu władzy nad krajem. Nie zatrą tego wrażenia dynamiczne przemówienia Kwaśniewskiego czy Millera, bo nie oni dzisiaj decydują o tym, co dzieje się w SLD.
    ANCA_NELA – mam również ten dylemat. Z powodu ubezpieczenia w KRUS a nie ZUS. Konserwatyzm PSL coraz bardziej mi się podoba. Nie pozwalają rozwalić polskiej wsi za pomocą polityki tworzenia wielkotowarowych gospodarstw, które niszczą wokół siebie wszystko: przyrodę, środowisko, kulturę, więzi międzyludzkie i wiele innych rzeczy. Polskie rolnictwo nie potrzebuje brazylijskich rozwiązań. Lepiej czerpać z austriackich wzorców, stawiając na połączenie produkcji rolnej z lokalnym przetwórstwem, agroturystyką, ścisłą ochroną przyrody, internetem, lokalną kulturą, jarmarkami, podtrzymywaniem lokalnych więzi i wieloma innymi działaniami, których skutkiem jest skuteczne zrównywanie poziomu życia na wsi i w miastach. Akurat żyję w takiej okolicy, gdzie to się dzieje coraz bardziej, również dzięki unijnym dotacjom. Pozdrawiam.

  113. Stary Polak z PRL-u pisze:
    2011-09-10 o godz. 21:41

    Sprzeciw!!!
    Dalej jestem pod wrażeniem wywiadu Żakowskiego z doradcą Luli.
    Być może model brazylijski będzie popularyzowany. Wyrwać z nędzy 60 milionów ludzi w ciągu ośmiu lat, to nie w kij dmuchał…..
    Lula dał ludziom nadzieję. Kto da nadzieję młodym w Europie?
    Mamy tej klasy człowieka?
    Import idei zamiast eksportu nam grozi? Ale uczyć się jako społeczeństwo warto od każdego.

  114. Syn znanego amerykańskiego politologa polskiego pochodzenia profesora Zbigniewa Brzezińskiego, Mark Brzezinski, będzie nowym ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Sztokholmie – podała szwedzka agencja TT.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/syn-zbigniewa-brzezinskiego-bedzie-ambasadorem-usa,1,4844429,wiadomosc.html

    O nepotyzmie inaczej…….

  115. Wiesiek59
    Też jestem pod wrażeniem tego wywiadu. Dziś go właśnie spopularyzowałem
    Pozdrawiam

  116. Poczucie sprawiedliwości nie pozwala mi milczeć. Tyle negatywnych epitetów pod adresem Hofmana jest krzywdzące dla Ziobry! Przecież on lepiej sobie na nie zasłużył i przy pisaniu inwektyw nie wolno go pomijać!

  117. Stary Polaku z PRL-u
    po co oglądać zmanipulowane kompilacje w różnych przychylnych PO lub PiSowi stacjach?
    O czym pan niewątpliwie wie wystarczy wejść na stronę SLD i w oryginale wysłuchać i obejrzeć konwencję.
    Rozumiem jednak, że przekonanych i tak się nie przekona i byaby to strata czasu.

  118. P.S.
    Stary Polaku z PRL-u
    piszesz stwierdzając „SLD bez dinozaurów: Kwaśniewskiego, Millera, Siwca, Borowskiego i kilku innych mądrych ludzi niczym”.
    Ja zaś stwierdzam pisząc, że PO bez Tuska i mediów (gdzie ci inni mądrzy?) jest niczym.

  119. Saeimy łotewscy politolodzy uważają za wyraz narastającej latami nieufności wobec elit politycznych. W oczach obywateli politycy nie mają na względzie dobra państwa oraz tego, co zwykli ludzie uważają za słuszne [8]. Pojawiają się nawet głosy o zdominowaniu łotewskiej polityki przez grupy oligarchów, nieoficjalnie stojące za sterami rządów już od upadku Związku Radzieckiego. Odwołanie Saeimy uznawane jest przez przedstawicieli takiego poglądu za początek obalania wpływów oligarchów oraz związanych z nimi osób ze świata biznesu i polityki [9].
    http://www.psz.pl/tekst-39069/Rewolucji-na-Lotwie-ciag-dalszy

    Patrzcie Państwo co się dzieje!!!
    Można wymienić elity na żądanie społeczeństwa….

  120. Wypada rozpocząć pisanie i je zakończyć słowami św.Tomasza z AKWINU: *** Zachowaj mnie Panie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji***.
    Tak się zastanawiam, czy @Kartka z godzin: 12.06, 12.17 i 13.04 to ten sam Kartka.
    Nie da się szanowny panie, być na wpół w ciąży i na drugie pół zachować cnotę. Oczywiście, znajdziemy kraje (szczególnie gdy się jest permanentnie w podróży, jak właśnie Ty) i ludy, gdzie cnotę traci się dopiero po siódmym dziecku, ale tak jak my to rozumiemy, to traci się ją po pierwszym kontakcie. Trzy komentarze w jednej godzinie i każdy jest inny w swoim sensie.
    Nie piszę na każdy temat i przy każdej okazji, mnie interesują dwa tematy: Konstytucja RP oraz idea Stanów Zjednoczonych Europy.
    W zamiarze generała Ch.A. de Gaulle?a były Stany Zjednoczone Europy, jako odpowiedź na hegemonię USA (która po zakończeniu II WS jeszcze wzrosła). Czasy się zmieniły, hegemonia USA nie jest tak wielka, ale wyrosły nowe globalne potęgi gospodarcze: Chiny, Indie, Brazylia i odzyskująca swoje pozycje Rosja, ale idea USEuropy pozostała. Za czasów Generała był problem wschodnich granic tego super-państwa, ale po upadku ZSRR go już nie ma, lecz pojawiły się nowe: jak postąpić z Ukrainą, (bez której USE byłyby niepełne), co z Białorusią (mało znaczący problem polityczno-gospodarczy, ale istotny ze względu na stanowisko Kresowiaków) oraz republikami Kaukazu! Trzeba mieć nadzieję, że problemy te będą rozwiązane po naszej myśli!!
    Pozostają problemy wewnętrzne tego super-państwa Europy. Tu nie wystarczy wspólna waluta, panie @Kartko i może coś tam, coś tam jeszcze (nawet tego nie precyzujesz), to za mało panie @Kartko! Problem wymaga jasnych stanowisk państw-stanów w kwestii wspólnej:
    – polityki gospodarczej,
    – polityki obronnej i bezpieczeństwa wewnętrznego,
    – polityki zagranicznej,
    – polityki monetarnej,
    – wspólnego prawa unijnego oraz wewnętrznego poszczególnych państw-stanów,
    – konstytucji ratyfikowanej przez wszystkie państwa-stany,
    – wspólnego rządu oraz administracji unijnej.
    Są to oczywistości tak oczywiste, ze bez uzgodnienia stanowisk wewnątrz państwa-stanu pod nazwą POLSKA, nie ma, o czym dyskutować, Gadanie o suwerenności, wartościach chrześcijańskich i innych tego typu zagadnieniach można zapomnieć. Nie znamy jeszcze końcowego stanowiska Episkopatu RP w tej sprawie, ale jestem przekonany, ze i o tym rozmawiano na ostatniej Konferencji z udziałem Prezydenta i jakieś wnioski wyciągano! Oczywiście można uznać wkład Hierarchów KK w Polsce na ułożenie dobrosąsiedzkich stosunków z Niemcami, ale na tym koniec. W telewizyjnej migawce, po ekranie przesunął mi się kard. Dziwisz, sam jego udział nie wróży niczego dobrego, (bo to, co głosił to chyba wiadomo). Zakończę także słowami św. Tomasza z AKWINU: *** Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.***
    P.S. Drogi @Wieśku (23.00 dnia 10.09), albo ja nie wiem co to, takiego nepotyzm (przykładów, PSL dostarczyło nam sporo), albo Ty palnąłeś głupstwo na temat nominacji pana Brzezińskiego-juniora na ambasadora w Szwecji (musisz mnie powiedzieć co ta za nowe spojrzenie na nepotyzm).
    I to by było na tyle, serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  121. Czesław pisze:
    2011-09-11 o godz. 10:31

    Gdzie jest cienka granica pomiędzy nepotyzmem a kwalifikacjami….
    Zaciekawił mnie temat po prostu.
    Młody człowiek wychowany w rodzinie prawnika, lekarza, polityka itd.
    często powiela wzorce kariery rodziców. Sama atmosfera domu rodzinnego, znajomi, tematy rozmów wokół tematów zawodowych stymulują.
    A młody człowiek wachluje uszami słuchając co mówią starsi….

    Dlatego mówię że w zasadzie nepotyzmu nie ma!!!
    Chyba że rzeczywiście dziecko jest pozbawione wszelkich kwalifikacji i predyspozycji do zajmowanego stołka.
    Chociaż, zajmując go przez kilka lat, ucząc się przez naśladownictwo, pytając mądrzejszych od siebie, można nauczyć się wszystkiego.

  122. Szanowni Państwo! Dlaczego denerwuje wszystkich wypowiedź Hofmana i jej poparcie ze strony Prezia K.? Przecież wreszcie pokazali publicznie swój rzeczywisty pełen pogardy stosunek do elektoratu wiejskiego. Robić wyrzuty z tego , że wreszcie raz powiedzieli prawdę? Doprawdy dziwne. Może to wreszcie dotrze do chłopów i minie u nich owe dziwaczne zaczadzenie PIS-em? Niech wreszcie zrozumieją , że Prezes ma ich w d………. .

  123. Czesław
    Zgoniony, spocony wróciłem z wycieczki rowerowej a tu taki pasztet od Ciebie. Nie wiem co widzisz niespójnego w moich komentarzach. Piszę wyraźnie, że Europa powoli się formuje i jestem za tym by w tym procesie uczestniczyć a dystansować się. Należę do tej części opinii publicznej, która wspiera niezbędne do integracji europejskiej punkty – wymieniłeś je w swoim komentarzu. Jasne, że w Polsce są eurosceptycy ale ja należę do euroentuzjastów. Czas pokaże czy wygra opcja proeuropejska, integracyjna czy katolicki zaścianek czyli zona na peryferiach. Czas też pokaże czy Europa zechce rozszerzyć się na wschód. Skąd mam wiedzieć jak się to ułoży? Ale jestem po stronie pełnej integracji i takie podejmuję decyzje wyborcze. Dlatego krytycznie piszę o PO, która nie podjęła np śmiałych reform budżetu koniecznych do przyjęcia euro.
    Pozdrawiam

  124. Stany Zjednoczone Europy to pomysł na miarę XXI wieku.
    Wymaga jednak długofalowego myślenia u polityków i chęci zrzeczenia się cząstki władzy. Z ego będzie problem.
    Wielu z nich uważa że lepiej być pierwszym na krajowym podwórku niż jednym z wielu w Europie….
    No i oczywiście XIX wieczni w swych poglądach na państwo narodowe szowiniści, mający kilkunastoprocentowe poparcie w swoich krajach.
    Zrzeczenie się suwerenności? Nigdy!!!
    Proces zajmie parę pokoleń jeżeli nie będzie zewnętrznych, związanych z geopolityką nacisków.
    Takim bodźcem jest kryzys finansowy, obawiam się że będą jeszcze inne, związane z dostępem do surowców, czy lokalnymi wojenkami.
    Na razie armia europejska to bezzębny tygrys.

  125. Monisia nam się wyrabia jako dziennikarz…..
    Wspominki o 11 września.
    http://www.radiozet.pl/Programy/7-Dzien-Tygodnia/11.09.2011

  126. wiesiek59!
    Ta Międzynarodówka Szowinistów! Zgroza! Jeśli oni się zjednoczą to będzie dopiero kłopot!

  127. Wielce Szanowna Pani redaktor !!

    Naprawde nie wiem z jakich to powodow nauczyciel-publicysta Wrobel jest STALYM gosciem Pani Puszki w Superstacji ..????!!!!!!

  128. W dzisiejszej Puszce w Superstacji zastanawiali się Państwo czy Palikot ma jakiś program. Program można znaleźć w internecie http://www.ruchpalikota.org.pl/sites/default/files/rp.file_.3429.231.pdf
    Oprócz tego polecam rozmowę z Palikotem, gdzie mówi m.in. o tym programie
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/to-rewolucja-swieckiego-panstwa,1,4845301,wiadomosc.html

  129. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-09-11 o godz. 13:43

    Pięciu ludzi potrafi podobno opanowac i skanalizować energię stuosobowego tłumu. Ważna jest determinacja, zgranie i szkolenie.
    Partie delikatnie mówiąc populistyczne mają w Europie od kilku do kilkunastu procent poparcia. Proch jest, wystarczy iskra…..
    A ludzi którzy kosztem innych realizują własne cele jest w każdej populacji sporo.
    Nawet gdyby po raz kolejny odświeżono hasło „zabić wszystkich, Bóg pozna swoich” albo- nie ma niewinnych są tylko źle przesłuchani….
    Cynicy i psychopaci na szczytach danej hierarchii nie będą się przejmować tzw. „kosztami osobowymi” od pewnego momentu to tylko statystyka…….

    Zbawianie czy uszczęśliwianie świata wbrew chęciom ludzi go zamieszkujących to norma w historii świata.

  130. Ach, jeszcze jedno.
    Szowiniści jak sama nazwa wskazuje, nie są w stanie zgodzić się długofalowo.
    Co nie wyklucza wspólnej realizacji krótkookresowych celów taktycznych.
    Albo realizacji swoich celów cudzymi rękami….

  131. Pirs
    Dzięki za link na ciekawą rozmowę z Palikotem
    Pozdrawiam

  132. Pirs, dzieki po raz wtóry. Naprawdę ciekawa rozmowa
    Pozdrawiam

  133. Prezydent Kwaśniewski uczestniczył i przemawiał na konwencji SLD.
    Przybył i była to ?niedźwiedzia przysługa? dla SLD, gdyby mnie przybył to??
    Gdy w przemówieniu uzasadniał, że w SLD jest silne przywództwo to znaczyło to, że go nie ma!
    Gdy twierdził, że w wyborach wygrywa ?drużyna? i że taką widzi na podstawie list kandydatów oraz osób wspierających tzn. że drużyny takiej nie ma!
    Kiedy gratulował Napieralskiemu jego liderowania SLD tzn. że sugeruje konieczność partii jego zmianę,
    Kiedy wypowiedział wiele ważkich słów na temat osiągnięć lewicy tzn. że nic nie powiedział,
    Kiedy krytykował PO, ?warszawkę? i m.in. GW o manipulowanie świadomością społeczeństwa poprzez tworzenie historii bez udziału SLD (wejście do UW, UE. Ratowanie RP z kryzysów finansowych, w które wpędzali ją jej poprzednicy) tzn. że nic nie powiedział.
    A wszystko to w zderzeniu z:
    http://wyborcza.pl/1,75478,10265776,Konwencja_SLD__Kwasniewski_namascil_Napieralskiego_.html#ixzz1XfQgCiZr
    co niopatrznie zamieściła GW.
    Pytacie kto to wszystko wysnuł na podstawie faktów zaistniałych na konwencji SLD?
    Ano, to złote myśli wywiodła znana miłośniczka SLD a także jak zwykle prawdomówna i obiektywna cyngiel GW czyli Agnieszka KUBLIK w artykule:
    http://wyborcza.pl/1,75968,10270332,Niedzwiedzia_przysluga_Kwasniewskiego.html
    Dla zderzenia z tą opinią artykuł Elizy Olczyk:
    http://www.rp.pl/artykul/715572.html
    Okazuje się, że były to dwie konwencje.

  134. Się zastanawiam, czy ta huzia na SLD nie jest po prostu wstępem do POPiSu. Jeśli bowiem skuteczność haseł , że „tylko PO może uchronić Polskę przed PiSem” i „tylko PiS może uchronić Polskę przed PO” maleje w oczach, a partię te nie mają nic do zaoferowania poza ochroną Polski przed sobą, to zawsze można zrobić z SLD czarnego luda i twierdzić, że tylko „POPiS może uchronić Polskę prze SLD”.

  135. „Pięciu ludzi potrafi podobno opanowac i skanalizować energię stuosobowego tłumu. Ważna jest determinacja, zgranie i szkolenie.”

    Aha. A skąd wziąć pięciu ludzi? Prezes z panem Macierewiczem i z panią Fotygą tylko troje. I tylko determinacja.

  136. karwoj8, 07.22. Panicznie boją się dobrego wyniku SLD. Dwuczłonowa, prawicowa partia POPiS razem ze sprzyjającymi jej mediami rozpętała brutalną i paskudną propagandę zniesławiania, kłamstw, obrzydzania i dezinformacji lewicy i SLD. POLITYKA i jej gwiazdy znajduję się w czołówce tego fałszującego chóru. Dołączył do tego niestety Urban. Długo nie chciałem wierzyć, że jest to podła świnia, nawet po ujawnionych libacjach z Michnikiem kiedy przy wódzie organizowano aferę z Rywinem. Teraz często występuje w tabloidach telewizyjnych wymyślając cyniczne kłamstwa i kalumnie przeciw dawnym chlebodawcom. Świnia zawsze pozostanie świnią.

  137. ? Jeżeli partia chce mieć wynik na poziomie 40% i więcej, musi mieć i Gowinów, i byłych członków PZPR. Działania PO przypominają szerokie otwarcie SLD przed wyborami prezydenckimi w 2000 r. i parlamentarnymi w 2001 r., gdy Sojusz zaczął być dostępny dla nowych środowisk. Miał ultrasocjalistkę Sierakowską, Oleksego, który potrafi klęknąć na Jasnej Górze, liberalnego Borowskiego, twardego Millera, światowca Kwaśniewskiego, dawnego opozycjonistę Celińskiego. Dla każdego coś miłego.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/krajobraz-przed-bitwa

    Polecam Markowskiego i świetne ujęcie tematu.
    Staniszkis powinna się uczyć……

  138. Państwo mogą sobie tutaj gadać o Hofmanie i Kaczyńskim, a fakty są takie – i mówię to z coraz większym niepokojem – że te brednie, które ci Panowie wraz ze świtą rozgłaszają – przynoszą skutek. Wystarczy spojrzeć na sondaże. i nie zgadzam się z opiniami, że Hofman napędza elektorat Platformie, ja mówią to niektórzy dziennikarze – jakoś tego nie widzę, za to z przerażeniem konstatuje fakt, że na moich oczach ziszcza się stare powiedzenie, że najgorsze kłamstwo powtarzane milion razy, staje się prawdą.

    Duża w tym zasługa mediów niestety, które robią tak, jak im PIS zagra. Od pół roku się zastanawiam, czemu media nie zbojkotują PIS. PIS może bojkotować kogo chce, a media nie? To oczywiście utopia, ale jakieś wewnątrz medialne porozumienie powinno być. W końcu transmitowanie i komentowanie wypowiedzi Hofmana czy Kaczyńskiego (brutalnych, antypaństwowych, podjudzających do nienawiści) jest też swego rodzaju formą rozpowszechniania niebezpiecznych treści.

    Nie śledzę za bardzo polityki, telewizor już dawno oddałem, ale z tego co zdążę przeczytać tu czy tam uderza mnie bierność PO na ataki PIS. Czy PO w ogóle prowadzi jakąś kampanię?

  139. Pod naciskiem politycznym, jeszcze niedawno tak potępianym, prokurator generalny zdymisjonował prokuratorów bezpośrednio zaangażowanych w realizację wniosku strony białoruskiej. Zrozumiał widać, że prawo prawem, ale jego realizacja musi być zgodna z polityką, a rząd i politycy, mówiąc dotąd o apolityczności prokuratury, albo sobie żartowali, albo po prostu nie rozumieli, co mówią. Po raz kolejny pokazano, że polityka jest ponad prawem.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/jan-widacki-galicji-23

    Opinia niezłego prawnika jest miażdżąca. Ale w naszej niedorosłej demokracji prymat polityki nad prawem, emocjonalności nad praworządnością, dyktatu doraźnych celów nad długofalowymi, będzie jeszcze długo faktem……

  140. uważany za „ciepłe kluski” prokurator Seremet, wypowiadając umowę o współpracy prawnej z Białorusią udowodnił, że bywa srogi gdy zachodzi potrzeba. Od tej pory każdy wniosek Białorusinów o udzielenie pomocy prawnej przez prokuratora Maliniaka ze Zgierza albo prokuratora Maślaka ze Swarzędza musi przejść przez prokuratora generalnego, bo chodzi o to, że Maliniak albo Maślak mogą nie mieć pojęcia o tym, że ścigany przez Łukaszenkę niejaki Jakim Jakimow jest naszym przyjacielem, a nawet osobistym wrogiem Łukaszenki. Może się jednak zdarzyć, że w prokuraturze generalnej nikt nie będzie miał dostatecznej wiedzy o zasługach Jakimowa, dlatego dla pewności lepiej byłoby aby to premier albo prezydent wydawali ostateczną opinię na temat Jakima Jakimowa.

  141. Ad vocem wpisu Zosieńki i opinii prof. Widackiego…..
    A wszystko to – oczywista oczywistość – ma świadczyć ( i świadczy) o apolityczności prokuratury (nader swoiście pojmowanej – jak sie okazuje), jej niezależności i głoszonymi na użytek naiwnych sloganami, że prokuratura ( i nie tylko ona) w swej działalności ma sie kierować literą prawa a nie koniunkturalnie pojmowanymi względami politycznymi.
    Obłuda, szczyty hipokryzji i w ogóke sk……. o.

  142. Lex pisze:
    2011-09-12 o godz. 12:38

    Żeby budować państwo prawa władza sądownicza musi być niezależna.
    Ale pobory i nominacje zależą od polityków…..
    Jak rozwikłać ten supeł?

  143. Karwoj8, Przeciek
    A mnie się wydaje, że SLD za żadne skarby nie chce wygrać tych wyborów. Mają tyle argumentów, żeby zmieść ze sceny PO i PiS, ale tego nie wykorzystują. Albo się boją przyszłości Polski (przyszły kryzys, gorszy niż w Grecji i to niedługo po Euro 2012) i nie chcą być na pierwszej linii za niego odpowiedzialni, albo media decydują, co z programu SLD może ujrzeć światło dzienne.

  144. wiesiek59 pisze:
    2011-09-12 o godz. 10:49

    Zgadzam się z twoim ostatnim zdaniem. Dopóki religia i KrK będzie kształtować młodzież, a nie chłodna, matematyczna logika, dopóty emocje będą decydować o życiu społecznym w naszym państwie. Tutaj także upatruję przyczyn uwiądu lewicy w Polsce.
    Pozdrówka.

  145. Andrzej pisze:
    2011-09-12 o godz. 15:36

    W moim odczuciu pan Napieralski jest zajęty kontemplacją swego ego…..
    Pochłonięty gierkami personalnymi zapomniał po co pcha się do władzy.
    Wykaszanie i gnębienie konkurentów we własnej partii, rozgrywki personalne w celu umocnienia swojej pozycji pochłaniają całą jego uwagę.
    Jest na najprostszej drodze do zrobienia z SLD partii kanapowej?

  146. Andrzeju!
    Aktualnie nie prowadzę dyskusji blogowych, ale czasami mnie ponosi. Piszesz: „Mają tyle argumentów, żeby zmieść ze sceny PO i PiS” – chyba żartujesz.

  147. Pani Redaktor Dziękuję za informacje odnosnie promocji Pani książki. Na tym spotkaniu w moim mieście bedę , a gdzie to zapewne nieługo będzie wiadomo. Bardzo się cieszę , ze u nas też 🙂
    Wtedy w TOK FM-ie zrobiła Pani swoim słuchaczom dużą niespodziankę. Zastanawialiśmy sie w jakim charakterze będzie Pani po drugiej stronie biurka??? A tu proszę , tyle radości!
    Dawno tutaj nie pisałam, poniewaz mam mętlik w głowie. Skłaniam sie od pewnego czasu ku lewicy, ale za kazdym razem dzieje się cos takiego tam u nich, ze ja pytam czy to jakiś wewnętrzny sabotaż???
    Już nie bede przytaczała wystąpień trzech młodych, ale nie tenorów z SLD, aby nie pogrążać. Za kazdym razem gdy gdy b.prezydent i b. premier zdobędą trochę punktów, oni natychmiast z „czymś wyskoczą” i po ponktach. Znów lecą w dół. Ostatnio jakby lepiej. Wczoraj Pani gościem w Superstacju był b.prezydent A.Kwaśniewski. Znów powiało optymizmem. tym bardziej, Powiedział coś ciekawego na temat finansów i gospodarki w nawiazaniu do programu SLD oraz fachowców z tego tego ugrupowania.
    Chciałabym , aby to właśnie PO współrządziło z SLD i za takie rozwiązanie trzymam kciuki. W moim mieście jednak nie mam na kogo głosować!
    Czy mam wyemigrowac na ten cza? Nie wiem….
    Pozdrawiam Panią i wszystkich tutaj w Pani Virtual Home, bo taki dom Pani tutaj stworzyła. Dom, do którego wszyscy ciągną… 🙂

  148. 25 tysięcy członków KOW złoży 20 tysięcy skarg do wszystkich możliwych instytucji od PKW do Trybunału w Strasburgu na wszystko – od krzywo powieszonych plakatów poprzez niezbyt czyste toalety do niepotraktowania członków Korpusy ciepła herbatą – a to z kolei pozwoli panu Prezesowi ogłosic wybory za nieważne.

  149. Kolejny wynajęty cyngiel Gazet Wyborczej Janusz Andreman strzela dziś zawartością jelita Urbana do SLD i Napieralskiego. Tym razem z użyciem wszystkich świństw z całej historii NIE. Ciekawi co leży w interesie Gazety aby w celach walki wyborczej posługiwać się plugawą i unikaną kiedyś gazetą rynsztoku medialnego. Nie darmo kiedyś największy intelektualista Europy Michnik chlał wódę z cynikiem Urbanem.

  150. co Ciebie Przecieku napadło z tym Urbanem?. Napalasz się jak niegdyś Albin Siwak, a przecież gołym okiem widać że szefostwo SLD to taka prawie lewica, jak PiS znaczy prawo i sprawiedliwość. Pan Jerzy trafia celnie, a to boli. Trafiał często także Michnika, a picie z nim wódki oznacza tylko tyle, że obaj lubią wypić. Napij się i Ty, i niech Ci będzie na zdrowie!.

  151. Chciałem pogratulować redakcji kiedyś świetnego tygodnika Polityka, że udało się dać wyprzedzić w ilości sprzedanych egzemplarzy nawet tygodnikowi Uważam Rze. Hip hip ?

  152. TAK TO WYGLĄDA WG PRAWA Art. 233. § 1. Mandaty przypadające danej liście kandydatów uzyskują kandydaci w kolejności otrzymanej liczby głosów.

  153. Urban w końcu musiał ustawić się po stronie PO (bo przecież nie PiS-u) tak jak inni dziennikarze włącznie z Dębskim czy dziennikarzami Polityki, bo wyczuł, że prawie nikt go nie czyta i nikt nim się nie interesuje. Wystarczyło tylko opluć swoich dawnych kolegów z PZPR i już jest bohaterem cytowanym przez inne media.
    Bo mamy w Polsce (powtarzam kolejny raz) media proPiS-owskie i proPO-wskie. Inni dziennikarze nie związani są z polityką. To jest chore i jeśli tego wrzoda się nie wytnie, będziemy brnąć w marazm.
    Trolin
    Nie żartuję. Przez ostatnie 6 lat sporo się tego zebrało. Marnotrawienie publicznych pieniędzy i majątku narodowego, to „dzieło” POPiS-u.
    Za samo PZU ktoś już powinien być po wyroku.

  154. Wieśku.
    Proponuję jednak nie przenosić brazylijskich rozwiązań w rolnictwie na polski grunt. Nie ten wymiar areału, nie te warunki klimatyczne i przyrodnicze, nie to zagęszczenie ludności i nie ta kultura. Też jestem pod wrażeniem zagospodarowania zasolonych stepów brazylijskich (masową produkcją soi), niemniej jednak jeśli co roku pod maszynami ginie obszar amazońskiej dżungli porównywalny z wielkością kilku naszych województw, to strach się bać, co będzie z nami już w przyszłym pokoleniu. Atlantyk wcale nas nie uchroni przed skutkami brazylijskiej ekspansywności. Z polityki prezydenta Luli czerpałbym jednak inne wzorce i niekoniecznie w interpretacji Żakowskiego, który – mimo wszystko – się myli, chociaż swoje omyłki prezentuje atrakcyjnie. Pozdrawiam.

  155. Stary Polak z PRL-u pisze:
    2011-09-13 o godz. 14:22

    Oczywista jest przecież różnica w poziomie industrializacji Brazylii i Polski.
    Tak samo jak różny poziom biedy i analfabetyzmu.
    Ale sposób rozwiązywania tych problemów wydaje się ciekawy. Całkiem inny typ myślenia i działania państwa…..

  156. pan Urban nie ma żadnego obowiązku ustawiania się gdziekolwiek. Sztuczna mgła dotarła jak widać do mózgownic nie tylko PiSiaków. Poza tym pan Jerzy nigdy nie należał do PZPR. Raz chciał, ale go nie chcieli bo partia bardzo dbała o swój moralno-ideowy wizerunek. Obecnie jest członkiem SLD, naprawdę!.

  157. Dla złapania oddechu, przed wyborami 😉
    http://www.zboku.pl/zdjecie,iId,350563

  158. Ale biskupi się burzą, dziennikarze katoliccy też. Nie sądzi pan, że mają rację?

    Adam Darski: Mają swoją, a ja mam swoją. Ponoć żyjemy w demokracji i pluralizmie. Zgadza się, czy coś mi się pomyliło? Zresztą nie ma o co kruszyć kopii. Wybaczam im, albowiem nie wiedzą, co czynią. Walczą w obronie religii, której fundamentowi, czyli prawu do wolnego wyboru, zaprzeczają. W sumie to jest nawet zabawne, bo, parafrazując słynne słowa z ?Fausta?, są częścią tej siły, która wiecznie dobra pragnąc, zło czyni.
    http://spoleczenstwo.newsweek.pl/nergal–polacy-to-waleczni-glupcy,81912,1,1.html

    Ten spór jest taki…odświeżający….
    Człowiek z zewnątrz musi biskupom przypominać o istocie ich religii?
    Miłości bliźniego i wolnej woli? Dziwne jak odeszli od korzeni…..

  159. Andrzej Łączny -LAND pisze:
    2011-09-08 o godz. 10:20

    Przerażające brednie, prostuję:

    „1. W Konstytucji niema zdefiniowanego pojęcia ?mandat wolny?”

    Jest.
    Art. 104 ust. 1 „posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcja wyborców.”

    „2. Jedną z głównych cech takiej definicji jest nieodwoływalność sprawującego mandat .”

    Dopiero co (w pkt. 1) napisałaś, że NIE MA definicji. Sam zrozumiałeś swoją głupotkę?

    „3. Nikt nie zdał sobie trudu sprawdzenia czy cecha ?świętej krowy? jest zgodna z Konstytucją ?”

    Łomatka, a teraz znalazłeś definicję „świętej krowy” w konstytucji, święta krowo?

    „4. w ordynacji wyborczej, ?dla ułatwienia? zmienionej na kodeks wyborczy, pominięto jako przyczynę WYGAŚNIĘCIA MANDATU POSŁA odwołanie przez Wyborców.”

    Łżesz. Nie pominięto, bo takiej instytucji nie było i nie ma (byłaby niekonstytucyjna, bo wolny mandat).

    „5. Połączenie wszystkich ordynacji w ?kodeks wyborczy? spowodowało, że dotychczasowe piśmiennictwo np.fachowe o wyborach straciło sens , każdorazowo trzeba wyszukiwać nowych odpowiedników paragrafów.”

    Kolejne bzdety. Podstawowe instytucje wyborcze są takie same. Z tego prostego powodu, że reguluje je niezmieniona konstytucja a KW tylko precyzuje.

    Zaś to, że jakiś łoś internetowy nie rozumie czegoś, zazwyczaj nie świadczy o niezrozumiałości (tego czegoś) tylko o łosiu (bardzo źle).

  160. Indoor prawdziwy pisze:
    „2011-09-13 o godz. 12:50
    Chciałem pogratulować redakcji kiedyś świetnego tygodnika Polityka, że udało się dać wyprzedzić w ilości sprzedanych egzemplarzy nawet tygodnikowi Uważam Rze.”

    Gdyby Polityka była deficytowym (jaki sukces biznesowy, jupi!) pismem za 2,90, to miałaby dwa razy tyle czytelników.

  161. Andrzej pisze:
    2011-09-13 o godz. 14:02
    „Wystarczyło tylko opluć swoich dawnych kolegów z PZPR i już jest bohaterem cytowanym przez inne media.”

    „Kolegów z PZPR” nie trzeba opluwać. Oni są opluci, sami się opluli (choć niektórzy zmyli to z siebie). Czy zdajesz sobie sprawę, że pomówienia kogoś o przynależność do PZPR kończą się w sądzie? Jak z jakimś NSDAP.

  162. Andrzej pisze:
    2011-09-13 o godz. 14:02
    „Urban w końcu musiał ustawić się po stronie PO…”

    Musisz być naprawdę dogłębnie głupim człowiekiem aby nie zrozumieć tego – Urbana: „Będę głosował na Palikota. Nawet jeśli nie jest to głos rokujący już jesienią, warto poczekać, aż konserwatywne, nacjonalistyczne, zaściankowe społeczeństwo osobników z głowami do tyłu dojrzeje do Palikota” i wmawiać sobie i innym, że Urban popiera PO.

    Przeciek pisze:
    2011-09-13 o godz. 09:13
    „Kolejny wynajęty cyngiel Gazet Wyborczej Janusz Andreman strzela dziś zawartością jelita Urbana do SLD i Napieralskiego. Tym razem z użyciem wszystkich świństw z całej historii NIE.”

    Łżesz. Anderman (nazwisko też ci nie wyszło) w żartobliwy sposób obserwuje i opisuje – skup się – OBECNĄ(!) lewicową nawalankę przedwyborczą. I to wszystko. Nie ma tam nic z „całej hiostorii NIE” ani nawet największych wpadek, zwyczajowo wymienianych (od goleni Kwacha począwszy).

  163. Invinoveritas
    Jeśli ja mam kolegów w PO czy w PiS to znaczy, ze ja również należe do którejś z tych partii?
    I jeszcze jedno MONDRY CZŁOWIEKU. Nie interesuje mnie na kogo będziesz głosował. I jeszcze pytanie. Jak z takim gburem może wytrzymać żona ( o ile jesteś żonaty) jeśli w domu w sytuacji, gdy ma inne zdanie, wyzywa ją od kłamców, głupców, etc?
    Od jakiegoś czasu czytam twoje MONDROŚCI podsiane chamstwem i muszę przyznać, choćbym oglądał w TV konferencję jakiegoś polityka PiS z pierwszej linii.

  164. Invinoveritas!
    Jakie są wpływy z reklam i ile wpływa do kasy ze sprzedaży egzemplarzy papierowych w poszczególnych tygodnikach?
    Idąc tropem Twojej logiki gazeta Metro kosztująca 0 złotych powinna się sprzedawać w ilości bliskiej nieskończoności. A tu trzeba namawiać ludzi, żeby zechcieli wziąć w ręce.

  165. @Invinoveritas (19.06 dnia 13.09), pisze, że musi naprawiać przerażające błędy, które popełnił pan @Andrzej Łaczny-LAND (10.20 dnia 8.09) próbując podeprzeć się Konstytucją. Człowieku, jeżeli chcesz cytować jakiś artykuł, to wybierz stosowny, przy pomocy, którego będziesz mógł naprawić przerażający błąd interlokutora (pana Andrzeja, piszę celowo, tak na wszelki wypadek, gdybyś nie wiedział, co to takiego interlokutor).
    Otóż, artykuł 104 ust.1 Konstytucji RP należy do jednych z najgłupszych (pociesz się, że nie jedyny) w tym niby podstawowym prawie. Pomyśl chwilę, zastanów się a potem znowu pomyśl i wysnuj wniosek: przecież ten artykuł dzieli s p o ł e c z e ń s t w o polskie na NARÓD (to ci prawowici Polacy z krwi i kości, z pod znaku krzyża, prawdziwi patrioci, którzy za suwerenną Polskę gotowi są itd.) i WYBORCÓW (czyli ta pozostała masa, która myśli inaczej, pozwolisz, że z pewnych względów nie wymienię dalszych składników tych wyborców). Posłowie, natomiast są przedstawicielami NARODU, a ewentualne instrukcje wyborców maja w dupie.
    Muszę jeszcze jedno dopisać, otóż daleko nam do Estonii (jak zauważył w jednym ze wpisów pan @Wiesiek 59 i słusznie), gdzie WYBORCY w referendum swój Sejm popędzili na cztery wiatry, co u nas jest nie do pomyślenia, ponieważ jak napisałem wyżej posłowie w Polsce są przedstawicielami NARODU a WYBORCÓW po prostu mają w dupie, bo są nie do odwołania, chyba, że sami się rozwiążą albo ich Prezydent rozgoni jak czegoś tam nie uchwalą w porę.
    Moja rada: wygooglaj pana Ernesta SKALSKIEGO (wspaniale pisze o naszej Konstytucji właśnie, Konstytucję USA i porównaj z Konstytucja polską (może zrozumiesz, na czym polegają różnice) i proszę o trochę przyzwoitości, Czesław R.

  166. Nie dawało to mnie spokoju! Odkręciłem do tyłu i bardzo przepraszam pana @wieśka 59, oczywiście chodziło o Łotyszów (Łotyszy). Jeszcxze raz przepraszam, pamięć już nie ta!! Czesław R. 😀

  167. Czesławie und Invinoveritasie
    czy Wy kiedykolwiek studiowaliście prawo konstytucyjne?
    Dla Was jest czytelne i proste rozumienie jej zapisów.
    Taka wiara laika jest nieporozumieniem.
    Wszak prawo konstytucyjne to odrębna i szeroka gałąź prawa!

  168. Każde prawo, również konstytucję zepsuje słowo „interpretacja”.
    Słowo to, doprowadza wszelkie zapisy do absurdu.
    Prosty przykład: 2+2=4. Interpretując to równanie można powiedzieć że 2+2 nie jest równe 5 . Jedno wyrażenie jest prawdą, drugie również. Tyle, ze ciągnąc interpretowanie drugiego zapisu, pójdziemy na manowce. Tak samo jest z prawem w Polsce.

  169. Pani Janino !
    Słucham pani audycji w radio TOKFM – przypadkowo ,ponieważ środa to dzień który zwykle jest domeną red. Wróbla ( unikam ,unikam ),podobnie jak Wielowiejską czy Grada .
    Mam takie oto spostrzeżenie .
    Dziennikarze i politycy non stop prowadzą kampanie wyborcze starając się ogłupić, zniewolić słuchaczy i widzów i … będą moim zdaniem prowadzić ja po 9 października 2011 ,przez nastepne lata niezależnie od „odległości” do następnych wyborów .
    Ta okoliczność , tak szalenie męcząca spowodowała ,iż praktycznie wyciąłem polskie media zajmujace się tzw. polityka .TVN24 w całosci .
    Moi sąsiedzi za granicą na początku miesiąca wbierali swój parlament do Landu MVP . Dwa miesiące przed i tydzień po terminie wyborów mogłem słyszeć przedwyborcze info . DZIŚ -już nie !!!!ONI po prostu zajmują się dalszą pracą w tym niebogatym Landzie, ale zmieniajcym sie znakomicie .Sama Rugia jest już dziś perełką .

    ps.
    Zapisalem sobie ołowkiem prognozy kontrowersyjnego dla mnie red Fonfary (Fąfara ) ,zobaczymy jak jego przewidywania sprawdzą sie . Ja ,na dzień 9 października wybieram sie do Katowic by oddać swoj głos mojemu ziomkowi Kazimierzowi Kutzowi, a do parlamentu dotyczasowemu poslowi PO Plurze (jeśli stratuje, bo tego niewiem )
    Głosuje za Ślazakami i po raz pierwszy nie dam głosu SLD .Kiedy widzę na wielgachnych bilbordach Grzegorza Napieralskiego a tuż obok na podobnej wielkości Posła PiS Brudzińskiego -to jest mi przykro ,że z takie piekne i ważne Hanzeatyckie miasto (stolica Euroregionu Pomerania ) wykreowało tak marne postacie .

  170. Szanowna Pani Redaktor. Jestem stałym od lat słuchaczem Polskiego Radia programu 2. Z ogromnym niepokojem obserwuję zawłaszczanie tej przestrzeni publicznej przez kościół. Nie wiem czy Pani słucha Dwójki jakiś czas nie słuchałem w niedzielę rano i któregoś dnia chyba w zeszłym roku zorientowałem się , że w niedzielę Dwójka transmituje mszę. Ponadto codziennie rano nadawana jest audycja ewangelizacyjna „Słowo na dzień”. Treści jakie tam są prezentowane budzą zgrozę.Nie zauważyłem żadnej reakcji opiniotwórczych mediów czy poważnych komentatorów.Co gorsza czasem redaktorzy radia prezentują swoje religijne zaangażowanie na antenie. Słuchałem dzisiaj w tokfm Pani audycji i pomyślałem, że może warto poruszyć publicznie ten temat bo moje wielokrotne prośby jako słuchacza jak i prośby innych słuchaczy radio konsekwentnie ignoruje.Jednak radio publiczne to dobro wspólne.Pozdrawiam Andrzej

  171. @invinoveritas pisze: 2011-09-13 o godz. 19:06

    proponuję zapoznać się z hasłem

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka

    a następnie przeczytać ze zrozumieniem

    Artur Schopenhauer, Erystyka. Sztuka prowadzenia sporów, Onepress, 2007, ISBN 978-83-246-0972-7

    Jestem przekonany, że w naszej kulturze „święta krowa” jest określeniem nieróbstwa i nieuzasadnionej ochrony takiego stanu

    o świętych krowach

    Marvin Harris – Krowy, świnie, wojny i czarownice

    krowy są fabrykami przerabiającymi w Indiach biomasę na paliwo. Wysuszony nawóz krowi zastępuje węgiel, gaz, drewno

    Ile czasu i pieniędzy trzeba by na zgazyfikowanie 30 % Indii [ Ludność: 1,15 mld w 2008 r. ]?, materiałów : rur , kuchenek gazowych itp.

    Wódka i prawda chodzą w parze – chińskie

  172. dziś w TOK-FM pani Janina udowodniła, że nie przepada za PiS. Zaledwie półgębkiem i z niemałym rozbawieniem poinformowała że pani Beata Kempa jest od 48 godzin w szoku. To, że poza PAP, żadna inna światowa agencja nie uwierzyła iż pani Kempa ma porzucić politykę dla rodziny, wcale nie znaczy że sprawa nie zasługuje na poważne potraktowanie. Wczoraj pani Beata dawała do zrozumienia, że prowokator podszywający się pod nią wywodzi się z kręgu obecnej władzy. Na razie nie wiadomo czy powstanie sejmowa komisja śledcza d/s szoku pani Kempy – ale tak czy owak byłoby dobrze, aby premier i prezydent wydali odpowiednie oświadczenia że ze sprawą nie mają nic wspólnego (o ile nie mają). Uspokoi to atmosferę w kraju i nieliche zamieszanie na Ziemi Świetokrzyskiej, zwłaszcza wśród chłopów.

  173. Zbigniew Ziobro będzie musiał przeprosić Grzegorza Schetynę za wypowiedź pod jego adresem w Radiu Maryja. Ma także zapłacić 20 tys. zł na cele społeczne. Dziś krakowski sąd wydał w tej wprawie wyrok

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,10284714,Sad__Ziobro_ma_przeprosic_Schetyne.html#ixzz1Xv16w0Dw

    Biedny Zbynio……
    Gdyby nie diety europosła, poszedłby za pomówienia z torbami….
    Prezes zresztą też nielepszy- ostatnio odszczekiwał słowa o PSL i popieraniu przez nich narkotyków.
    Jak można popierać permanentnych kłamców i insynuatorów?

  174. Prawo gwarantuje dzieciom i ich rodzicom 5 godzin państwowego przedszkola za darmo. W tym czasie wiele przedszkoli organizuje zajęcia z religi

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,10284444,Religia_w_przedszkolu___tak_czy_nie_.html#ixzz1Xv4TDsoL

    Mam pytanie, jakie księża mają KWALIFIKACJE do zajmowania się dziećmi?
    Pedagogika przedszkolna oprocz czteroletnich studiów, wymaga jeszcze PREDYSPOZYCJI. Do wykonywania wielu zawodów wymagane jest dopuszczenie przez Państwo, egzamin.
    Dlaczego do bardzo delikatnego organizmu jakim jest dziecko dopuszcza się osoby bez certyfikatu?
    Nie można wszystkiego tłumaczyć Konkordatem. Przecież teoretycznie jest to porozumienie, nie dyktat jednej strony…..

  175. W kampanii zaczyna robić się coraz ciekawiej.Niezależna Prokuratura otrzymała odpowiedź od Duńczyków w sprawie zapytania dotyczącego telefonu satelitarnego,który miał przy sobie prezydent Kaczyński w czasie swojego ostatniego lotu……Oczywiście,prokuratura nie ujawnia treści odpowiedzi strony duńskiej a jedynie podaje powody dlaczego to akurat do Danii kieruje swoje zapytania.W toku żmudnego,półtora-rocznego śledztwa(złośliwość,czysto moja) zdołała ustalić,że aparat był produkcji duńskiej! Jak sądzicie,moi drodzy blogowi ,,smoleńczycy”,to tylko strach na lachy czy przygrywka do ujawnienia treści ostatniej rozmowy braci i to jeszcze przed wyborami?

  176. Nie tak dawno odlądałem w Superstacji Pani wywiad z red. Jerzym Urbanem. Czyżby to rodzina, bo tacy jesteście do siebie podobni? Z wyrzami szacunku.

  177. Nie tak dawno oglądałem w Superstacji Pani wywiad z red. Jerzym Urbanem. Czyżby to rodzina, bo tacy jesteście do siebie podobni? Z wyrazami szacunku Andrzej P.

  178. Panie Puzonie, dobrym obyczajem jest podpisywać się imieniem i nazwiskiem gdy pytamy o dane osobiste, do tego nie związane z tematem. Nie wystarczy podac „Andrzej P.”, albo idiotycznie „puzon”.

  179. A ja już w sojej naiwności myślałem: – Kępa z wozu (szoku), koniom lżej.

  180. @Zosieńka pisze:
    2011-09-14 o godz. 10:42

    Droga Zosieńko!
    Co myślę o medialnym show pani Kempy w sprawie mailu napisałem już na blogu Passenta. Tu spieszę tylko donieść (uprzejmie), że nie musisz się martwić chłopami z Świętokrzyskiego – już pan Hofman im wytłumaczy wszystko, tylko najpierw włoży słomę do butów, świeżą, którą otrzymał w prezencie.

  181. Coraz wiecej polakow zauwaza status KRK w panstwie polskim tzn status swietych krow … Ktorym sie wydaje , ze wszystko ( lub prawie ..) jest wolno !!
    A politycy z obawy ekskomuniki ich parti z ambon , udaja ze nic nie widza ( tak jak wiekszosc dziennikarzy !! )
    Ostatnie kwiatki to wypowiedz biskupa Michalika , a teraz ta religia w przedszkolu ( !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
    Jestem przekonany , ze Ruch Palikota wejdzie do Sejmu z dobrym wynikiem…

  182. W uzupelnieniu mego powyzszego wpisu, najnowszy spot Ruchu Palikota :

    http://www.youtube.com/watch?v=E9RjDz3dC6M&feature=player_embedded

  183. Paw Adam H.po prostu śmieszny zadufany karierowicz celujący w lukratywną posadę od 2015-go.

  184. Nasz J. V. Rostowski – z angielska bakałarz – dał popis na forum europejskim. Wszystich postraszył krachem, wojną i doradził, aby zacząć się starać o zieloną kartę na wyjazd do USA.
    Takie to prognozy i działania zaradcze zaproponował nasz orzeł finansów.
    Rzeczywiście byłby niewątpliwie liderem debaty o stanie naszych finansów.
    A tu ciągle o Hofmanie!

  185. Wczoraj Pan Prezydent uraczył posłów PE opowieścią o tym jak to siedząc w więzieniu redagował opozycyjną wobec tych którzy go w tym wiezieniu umieścili gazetę. Szkoda tylko, że jeszcze nie dodał jak to w tymże bawił sie w teatr. Obawiam sie, że niewielu na sali go zrozumiało. Tradycyjnie w trakcie przemówienia kilkukrotnie brzydko mu sie odbiło. Tylko w wywiadzie u pani Paradowskiej same sukcesy. Integrują sie bogate kraje Unii mając za nic naszą prezydencję – sukces, gdyby raczyły wysłuchać naszego głosu w tej sprawie – tez byłby sukces. Ślimaczy sie kwestia Partnerstwa Wschodniego – sukces, gdyby udało sie doprowadzić Ukrainę do podpisania dokumentu – sukces. Stara dobra szkoła propagandy.
    Dziś dla odmiany wysłaliśmy na to europejskie forum to co mamy najlepszego. Sam Pan Vincent we własnej osobie wprawił w osłupienie słuchaczy. No i zaraził optymizmem i entuzjazmem całą Europę. Może niech kolega pana ministra zostawi ta prezesurę banku i wyjedzie razem z córką do Ameryki.

  186. Pani/ Panie Belugowaty
    Bardzo podobny do na przykład Zbyszka Nowaka. Obaj w swoim mniemaniu piękni i obaj wyjątkowo mądrzy.

  187. korwoj8!
    Przecież Vincent to zwykły czubek. Nie wiedziałeś?

  188. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-09-13 o godz. 21:42
    Invinoveritas!
    „Jakie są wpływy z reklam i ile wpływa do kasy ze sprzedaży egzemplarzy papierowych w poszczególnych tygodnikach?”

    Hi, hi… Pięknie się wkopałeś 🙂

    Otórz UwagaŁże ma BARDZO MAŁO REKLAM, mniej niż wiele mniejszych tygodników! Poza tym ta szmatka nie zgłosiła się nawet do Polskich Badań Czytelnictwa, więc póki co NIE ZDOBĘDĄ więcej reklam! ponadto duża część ich reklam to „wymianki” (nie zarabiają) z innymi mediami zwł. pewnym radiem).

    „Idąc tropem Twojej logiki gazeta Metro kosztująca 0 złotych powinna się sprzedawać w ilości bliskiej nieskończoności.”

    Nie. Wymyśliłeś sobie tą logikę. To proste – skup się – UwagaŁże to nie gazetka BEZPŁATNA i 2) nie utrzymuje się z reklam (jest deficytowa).

    ERGO: PÓKI CO JEST TO BIZNESOWY (ZYSK, GŁUPCZE) NIEWYPAŁ. Co będzie dalej, po podniesieniu ceny, zobaczymy (innej możliwości nie ma, lada chwila przyjdzie nowy właściciel i nie pozwoli marnować swojej kasy).

    PS
    Polecam to, choć wątpię abyś zrozumiał:

    http://radkowiecki.blox.pl/2011/08/Trzeba-miec-ambicje-chlopie-po-raz-przedostatni.html

  189. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10288536,Przemowienie_Jacka_Rostowskiego_w_PE__STENOGRAM_.html

    Wypowiedź Rostowskiego powyżej wydaje się sensowna.
    Bez jednomyślności i szybkiego działania strefa Euro się rozpadnie. A wraz z nią Unia……
    Czy przesadza że napięcia mogą skończyć się wojną?
    „albo będziemy trzymać się razem, albo nas osobno powieszą” powiedział ponoć jeden z Ojców Założycieli….
    Dokładnie to może nam grozić.
    Przy wysokim bezrobociu do władzy doszłyby partie populistyczne, obecne w prawie każdym z krajów europejskich. Tylko nie miałyby poparcia kilkunasto ale kilkudziesięcio procentowe……..
    Kto ze sceptyków wie, co WTEDY się wydarzy?

  190. Andrzej pisze:
    2011-09-13 o godz. 21:04

    Jezusmaryja, ty jesteś oryginalnym ANALFABETĄ FUNKCJONALNYM – w ogóle nie zrozumiałeś, co piszę 🙂

    1.
    „Jeśli ja mam kolegów w PO czy w PiS to znaczy, ze ja również należe do którejś z tych partii?”

    Ja nie pisałem o twoich kolegach, tylko o „kolegach z PZPR” Jerzego Urbana! Nawiązywałem do twojego komentarza, w którym takie sformułowania wobec Urbana użyłeś. Wyraźnie i podwójnie to zaznaczyłem: 1) najpierw zacytowałem twój komentarz a 2) potem dodatkowo wziąłem w cudzysłów TWOJE sformułowanie (?Kolegów z PZPR?). Wyglądało to tak:


    invinoveritas pisze:
    2011-09-13 o godz. 19:16
    Andrzej pisze:
    2011-09-13 o godz. 14:02
    ?Wystarczyło tylko opluć swoich dawnych kolegów z PZPR i już jest bohaterem cytowanym przez inne media.?

    ?Kolegów z PZPR? nie trzeba opluwać…

    NIE WIEM, CO TU MOOŻNA BYŁO NIE ZROZUMIEC?!

    —–

    2.
    „I jeszcze jedno MONDRY CZŁOWIEKU. Nie interesuje mnie na kogo będziesz głosował.”

    Znowu An (analfabetyzm funkcjonalny)!
    Ja nie pisałem, na kogo ja będę głosował, tylko KOGO POPIERA URBAN w wyborach, bo kłamliwie napisałeś, ze PO. Mój komentarz (znowu z zacytowaniem do czego się odnoszę) wyglądał tak:


    invinoveritas pisze:
    2011-09-13 o godz. 19:31
    Andrzej pisze:
    2011-09-13 o godz. 14:02
    ?Urban w końcu musiał ustawić się po stronie PO??

    Musisz być naprawdę dogłębnie głupim człowiekiem aby nie zrozumieć tego ? Urbana: ?Będę głosował na Palikota. Nawet jeśli nie jest to głos rokujący już jesienią, warto poczekać, aż konserwatywne, nacjonalistyczne, zaściankowe społeczeństwo osobników z głowami do tyłu dojrzeje do Palikota? i wmawiać sobie i innym, że Urban popiera PO.”

    JAK MOŻNA BYŁO TEGO NIE ZROZUMIEĆ?!
    ——

    3.
    „I jeszcze pytanie. Jak z takim gburem może wytrzymać żona ( o ile jesteś żonaty) jeśli w domu w sytuacji, gdy ma inne zdanie, wyzywa ją od kłamców, głupców, etc?”

    NIE ZA STARY JESTEŚ (I ZA GŁUPI) ABY WŁAZIĆ NA CZYJĄĆ ŻONĘ?

  191. invinoveritas pisze:
    2011-09-14 o godz. 20:04

    Świetna analiza rynku czytelniczego. Z komentarzy wynika że Lis ma głowę do interesów. Uratował Wprost……
    Może warto zacząć znowu kupować?
    Z lektur młodości brakuje mi jeszcze Życia Gospodarczego……

  192. @Invinoveritas (19.06 dnia 13.09), pisze, że musi naprawiać przerażające błędy, które popełnił pan @Andrzej Łaczny-LAND (10.20 dnia 8.09) próbując podeprzeć się Konstytucją.

    Przecież wyjaśniłem, i to w punktach. Po pierwsze, wskazałem gdzie ma szukać „wolnego mandatu” (pkt 1). Po drugie, wykazałem nielogiczności (pkt 2 i 3). W punkcie 4 wskazałem jego kłamstwo. W piatym, wyjaśniłem kwestię podręczników.

    Co mam jeszcze zrobić?

    PS
    „Otóż, artykuł 104 ust.1 Konstytucji RP należy do jednych z najgłupszych (pociesz się, że nie jedyny) w tym niby podstawowym prawie.”

    Jest o wiele mądrzejszy od ciebie. Tylko pomyśl chwilę:

    „Pomyśl chwilę, zastanów się a potem znowu pomyśl i wysnuj wniosek: przecież ten artykuł dzieli s p o ł e c z e ń s t w o polskie na NARÓD (to ci prawowici Polacy z krwi i kości, z pod znaku krzyża, prawdziwi patrioci, którzy za suwerenną Polskę gotowi są itd.) i WYBORCÓW (czyli ta pozostała masa, która myśli inaczej, pozwolisz, że z pewnych względów nie wymienię dalszych składników tych wyborców). Posłowie, natomiast są przedstawicielami NARODU, a ewentualne instrukcje wyborców maja w dupie.”

    Wg tego bełkotu, to SPOŁECZEŃSTWO = NARÓD + WYBORCY. Już to, samo w sobie jest głupawe.

    Teraz będzie trudniejsze, skup się. Wyobraź sobie, że JEDNA I TA SAMA OSOBA może być jednocześnie narodem (jego członkiem) i wyborcą. I nie ma tu żadnego dzielenia. Wyobraź sobie też, że taki sam Polak może być narodem ale nie wyborcą (np. niepełnoletni). Więcej! Wyobraź sobie, że można być wyborcą ale nie być narodem (w wyborach samorządowych)!

    Jak już to sobie wyobrazisz, to zgłoś się po dalsze korepetycje.

    PPS
    1. Zdecyduj się czy piszeszs o konstytucji Estonii czy USA. I co.
    2. Zdecyduj się PO CO to robisz (przecież rozmowa była o polskiej).
    3. Sugestia: nie pisz tak późną porą.

  193. Andrzej Łączny -LAND pisze:
    2011-09-14 o godz. 09:32

    „proponuję zapoznać się z hasłem
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka
    a następnie przeczytać ze zrozumieniem
    Artur Schopenhauer, Erystyka. Sztuka prowadzenia sporów, Onepress, 2007, ISBN 978-83-246-0972-7
    Jestem przekonany, że w naszej kulturze ?święta krowa? jest określeniem nieróbstwa i nieuzasadnionej ochrony takiego stanu…”

    O to właśnie mi chodziło! Zastosowałeś żenująca (powołując się na AS, obrażasz go) erystykę polegającą na tym, że z jednej strony nie zauważyłeś w konstytucji dość dobrze wskazanego „wolnego mandatu” (już ci wskazałem konkretny przepis) ale za to proponowałes szukać PRZYSŁOWIA(!) „święta krowa”.

    PS
    To dobrze, że kwestie prawa sobie odpuściłeś, bo tutaj porażka jeszcze większa niż przy erystyce.

  194. @karwoj8 pisze:
    2011-09-14 o godz. 17:27

    ***Nasz J. V. Rostowski ? z angielska bakałarz ? dał popis na forum europejskim. Wszystich postraszył krachem, wojną i doradził, aby zacząć się starać o zieloną kartę na wyjazd do USA.***

    Nie wszystko w tym cytacie jest zgodne z prawdą. Faktycznie straszył katastrofami, z wojnami włącznie, podobnie krótko przed nim zrobiła pani Merkel. Zagrożenie jest realne, może się zacząć od prowokacji marynarki tureckiej przy dostarczeniu tzw. pomocy wrogom Izraela, a Izrael ma podobno znakomite niemieckie łodzie podwodne, natomiast Turcja najliczniejszą armię w pobliżu Europy i odwieczne ciągoty mocarstwowe. To nie wróży dobrze Europie, jeśli jeszcze zbankrutują kolejni członkowie Unii. Obecna Turcja zrealizuje to o co się stara od wieków, czyli zagarniecie chrześcijańskiej Europy. Na razie migrują na potęgę do Niemiec i przygotowują grunt pod uwieńczenie starań. Kto się im przeciwstawi pod Wiedniem? Chyba nie nasza „zawodowa” armia, bo jak wygląda nasze wojsko, chyba każdy widzi – śmiechu warte!
    Trzeba oddać sprawiedliwość Panu Rostowskiemu – nie radził nikomu staranie się o zieloną kartę, rozważył tylko czy postarać się o takowe dla swoich dzieci – do tego ma prawo.

  195. karwoj8 pisze:
    2011-09-14 o godz. 17:27
    „Nasz J. V. Rostowski ? z angielska bakałarz ? dał popis na forum europejskim. Wszystich postraszył krachem, wojną i doradził, aby zacząć się starać o zieloną kartę na wyjazd do USA.
    Takie to prognozy i działania zaradcze zaproponował nasz orzeł finansów.”

    i ten drugi czubek:

    Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-09-14 o godz. 20:04
    „korwoj8!
    Przecież Vincent to zwykły czubek.”

    Ja rozumiem, że tak można sobie zakisić ogóra w odosobnieniu, gdy nikt nie widzi, ale czemu na forum się ośmieszasz?

    Sytuacja w Europie jest taka, że kryzys najgorszy od lat 30-tych ub wieku jakoś nie chce odpuścić. Państwa UE (srefa euro) sypią się po kolei.

    Co ma robić odpowiedzialny minister finansów (w tym z prezydencji) jak nie słownie ostrzegać i namawiać do reform PAŃSTWA STREFY EURO (a więc gdzie Polska nie należy)?

    No, możne oczywiście jak kurdupel wsadziś łeb w piasek (kaczka ma bliżej niz struś) i udawać, że nic się nie dzieje („Mount Everest nieodpowiedzialności”, „powoduje wielki chaos”) ale wtedy… jest się kurduplem.

  196. Przepraszam, czy invinoveritas, to pojawiający się dawniej na tych forach w okresach nawalanek przedwyborczych Blizna?
    Pozdrawiam

  197. przypomniec nalezy w jakim okresie histori Europy powstaly podwaliny dzisiejszej Uni Europejskiej.
    Wielokrotnie w niemczech slayszalem w dyskusjach na temat sensu istnienia UE argument ze skladka jaka wnosi BRD do budrzetu Unii jest wkladem w utrzymanie pokoju na naszym kontynencie . Dwa potworne kataklizmy wojenne powinny kazdego o tym przekonac. Suma ok 70? rocznie przypadajaca na kazdego obywatela Niemiec jest niczym w porownaniu do strat i cierpien jakie moze przyniesc proba rozwiazania sile potencjalnego konfliktu.
    Wielokrotnie bedac wsrod krewnych lub znajomych w kraju probowalem w rozmowach w ten sposob przekonac eurosceptycznych. Patrzono zawsze na mnie jak na dziwaka kompletnie nie rozumiejac o co mi chodzi . Zadziwiala mnie obojetnosc wrecz nawet ironiczne lekcewazenie gdy podejmowalem probe szerszej argumentacji.
    Moj osobisty poglad jest taki ze kto jak kto ale polacy i niemcy szczegolnie powinni wykazywac wyjatkowe wyczucie dla tej sprawy.
    Wypowiedz J.Kczynskiego kpiacego z wystapienia Rostowskiego w parlamencie europejskim jest Mount Everestem arogancji wobec historii wlasnego kraju.
    Nalezy zadac pytanie czy jezeli dzisiaj kladac sie spac w przekonaniu ze w dajacej sie przewidziec perspektywie 5 lat na granicy naszego kraju nie wybuchnie zaden konflikt zbrojny to na drugi dzien obudzimy sie z przekonaniem ze jest to nadal 5 lat czy moze 5 lat minus 1 dzien?
    Czy zawsze bedziemy zyc w przekonaniu ze nie isnieje zadne gremium ktore swoja decyzja dramatycznie skroci te perspektywe do kilku dni a moze godzin?

  198. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10288536,Przemowienie_Jacka_Rostowskiego_w_PE__STENOGRAM_.html

    Stenogram przemówienia Rostowskiego……..
    Ci którzy nie rozumieją tekstu są głupsi niż ustawa przewiduje i nie powinni zajmować się polityką….

  199. A może o tym sobie poczytacie ?Pozdrawiam Ministrów Posłów i resztę bogatych ludzi z domkami i kominkami

    http://wwwbezdomni-pl.bloog.pl

  200. Ja nie widzę nic skandalicznego w wypowiedzi ministra. Przecież to był wyraźnie zaznaczony cytat.

  201. Hominis est errare, insipientis in errore perseverare

    [fragment adekwatny] „Argument ostatni ? ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami – używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np:”Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach”.”

  202. Rostowski powiedział tylko tyle i nic ponadto, że pokój nie jest nam dany raz na zawsze. W sytuacji kryzysowej ludzie są bardziej skłonni do sięgania po broń i po rozwiązania siłowe. Dlatego jego słowa traktuję niezwykle poważnie, w przeciwieństwie do niczego nie rozumiejącej plastikowej, nieprzemakalnej i odpornej na inteligencję i wiedzę opozycji. To, że żyjemy już prawie 60 lat bez wielkich wojen w Europie, nie oznacza, że konflikt nam nie grozi. Już rozpad Jugosławii winien dać do myślenia. Gwałtowność rozruchów społecznych w Grecji, Wloszech i Hiszpanii też zastanawia. Ludzie zaczynają mieć dosyć wybryków korporacji finansowych, których zachowanie wskazuje na niczym nieuzasadnione poczucie bezkarności.

  203. Toksyczny człowiek to ktoś, kto pragnie cię zniszczyć. To ktoś, kto ograbia cię z poczucia własnej wartości, pozbawia godności i zatruwa sama esencję twojego istnienia.

    Toksyczni ludzie gaszą wszelki entuzjazm, dostrzegając w tobie tylko wady, pełni zazdrości i zawiści cierpią widząc twoje sukcesy. Gotowi są nienawidzieć cię za najmniejsze powodzenie. Ich niepewność i obawa często każą im przeszkadzać ci w dążeniu do szczęśliwego, twórczego życia.

    Pojawiając się pod rożnymi postaciami, na różne też sposoby toksyczni ludzie zdradzają swoja negatywna postawę.

    Toksyczną osobą może być każdy. Nie odgrywa tu roli ani wiek, ani klasa społeczna, dziedzictwo kulturowe, religia czy poziom wykształcenia. Nie ma także znaczenia iloraz inteligencji. Toksyczny człowiek może być geniuszem.

  204. Bezgraniczna głupota Rostowskiego nie na tym polega, że zaprzeczył tezie, że wojen na świecie nie ma i nigdy nie będzie (co byłoby nieco dziwne biorąc pod uwagę zaangażowanie Wojska Polskiego w misji bojowej w Afganistanie). Chodzi o to, że nakapując nieco na swojego kolegę dał wyraźny światu, sygnał, że polskie elity finansowe nie mają nic przeciwko wojnie w Europie i to z udziałem Polski, oczywiście pod warunkiem, że sami najpierw ewakuują się do Ameryki. (Narodowy Bank Polski na Emigracji 🙂 ? )
    I wszystko jedno co miał na myśli gdy powiedział to co powiedział. Ważne jak zostanie odebrany.

  205. Lech pisze:
    2011-09-14 o godz. 21:39
    „Przepraszam, czy invinoveritas, to pojawiający się dawniej na tych forach w okresach nawalanek przedwyborczych Blizna?”

    Skąd taki wniosek? Z tego co pamiętam, to Blizna był prawackim świrem. A ja jestem rozsądnym lewicowcem.

  206. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-09-15 o godz. 08:36

    „dał wyraźny światu, sygnał, że polskie elity finansowe nie mają nic przeciwko wojnie w Europie i to z udziałem Polski, oczywiście pod warunkiem, że sami najpierw ewakuują się do Ameryki.”

    Jakim bezgranicznym głupkiem trzeba być, aby wypowiedzi przestrzegające przed pogłębianiem się kryzysu i nawołujące kroków naprawczych zrozumieć jako „nie mamy nic przeciwko wojnie”?
    Dużo czytam w prawackich bredni w necie, ale skala prawicowej głupoty co chwila mnie zadziwia.

    PS
    „(Narodowy Bank Polski na Emigracji ? )”

    I oczywiście kłamstwo, bo prawak bez kłamstwa istnieć nie może. Rostowski nic nie mówił o NBP.

  207. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-09-15 o godz. 08:36

    Interpretowanie wypowiedzi Rostowskiego może być różne.
    Tak jak interpretowano swego czasu monosylaby Greenspana.
    Niestety, bez silnego potrząśnięcia politykami- kunktatorami, niewiele można zrobić.
    Albo projekt Europa padnie, albo dzięki kryzysowi nastąpi konsolidacja.
    Rząd gospodarczy to krok w dobrym kierunku.
    Ale chodzi o szybkość działania, a to kassandryczne wieszczenie Rostowskiego może wymusić…..

  208. A co do elit, czy jakiekolwiek miały coś przeciwko wojnom?
    Samoloty z Egiptu i Tunezji pełne były udających się na długie wycieczki bogatych……
    Nawet USA robiła w czasie II Światowej wyjątki w swojej polityce imigracyjnej dla sławnych i utytułowanych….

  209. do tej pory nie wierzyłam, a to jednak prawda że TVP zatrudniła jakiegoś satanistę, co może skutkować odwróceniem się narodu od Boga. Zwykle w takich przypadkach ściganiem złoczyńców zajmuje się osobiście ob.Nowak Ryszard – lecz tym razem zagrożenie jest poważniejsze, skoro stanowczy protest do TVP złożyli każdy z osobna: przewodniczący episkopatu, rzecznik episkopatu, sekretarz episkopatu, członek episkopatu gen.L.S.Głódż i jeszcze inny członek episkopatu, niejaki Mering. Zagadkowo milczą jak do tej pory: marszałek senatu RP, prezydium sejmu RP, oraz szefowie klubów parlamentarnych – co może świadczyć o bagatelizowaniu sprawy!.

  210. Do wpisu pana @Starego Polaka z PRL-u (7.56 dnia 15.09) można tylko dodać (o ile pan pozwoli), że na linii Turcja- Izrael także nie jest najlepiej i kraje te nie pałają do siebie bezgraniczną miłością. Kością niezgody jest oczywiście głównie Palestyna i 9-ciu Turków, którzy zginęli podczas próby niesienia pomocy humanitarnej (czy aby na pewno?) do blokowanych przez Izrael Palestyńczyków.
    @Indoor_prawdziwy (8.36 dnia 15.09), o ile zgadzałem się (na ogół) z pańskim zdaniem, dotyczącym oceny spraw związanych z katastrofą smoleńska, to pan wybaczy, ale to co pan napisał w ocenie ministra Rostowskiego, jest nie do przyjęcia!! Przecież On ma rację, upadek wspólnej waluty EURO (za przyczyną Grecji), to z całą pewnością i upadek UE. Powiedzieć, to, co powiedział, powinien był z dwóch powodów: raz, przewodnictwa Polski, która jest tym samym zobowiązana do stymulowania poczynań UE w sprawie pokonania obecnego kryzysu finansowego, dwa Polsce również zależy na tym by kiedyś wejść do klubu eurowiczów. A poza tym demony w Europie jeszcze nie posnęli snem sprawiedliwych.
    Gdyby nie ten nick, to z pewnością możnaby polubić @invinoveritasa (8.44 dnia 15.09) za treść wpisu. Raz, prosto, wyraźnie i zgodnie z faktami. Naprawdę myślę podobnie, i jest mnie obojętnie Blizna czy nie Blizna.
    P.S. przeraża mnie wizja Polski, określona wyraźnie przez Sellina i powtórzona w Superstacji przez Waszczykowskiego, w której całe życie ma się skupić na dochodzeniu prawdy o katastrofie smoleńskiej i należytego upamiętniania życia, testamentu oraz śmierci na własne życzenie kurdupla na Urzędzie Prezydenta RP. Choćby, tylko z tego powodu głosujcie, szanowni państwo na kogo chcecie, tylko nie na PiS !! Wielka szkoda, że pan L.Miller to nie całe SLD, dlatego ja popieram PO.
    @Halen (12.51 dnia 14.09), to, że była to Dania to nie przypadek. Jako członek NATO, w którym elektronika stoi na najwyższym poziomie, została obciążona zadaniem prowadzenia nasłuchu satelitarnego dla potrzeb właśnie NATO. Treść rozmowy bliźniaków o chorobie mamy zapewne jest nagrana i skopiowana na użytek wewnętrzny NATO i zapewne znana jest ścisłym kręgom w Polsce. Oby twój wniosek okazał się słusznym, może to przyciszyć kurdupla i stąd posługuje się takimi Sellinami czy Waszczykowskimi.
    @Karwoju8 (8.05 dnia 14.09) nie studiowałem prawa Konstytucyjnego (jest gdzieś taki Wydział, pytam poważnie??), bo to jest mi zbędne, ale też nie godzę się z poglądem, że każdy (niemalże) artykuł Konstytucji/przepis/regulamin wymaga czyjejś wykładni, komentarza lub interpretacji (absolutnie zgadzam się z poglądem pana @Andrzeja w tej kwestii, patrz: 9.03 dnia 14.09). Do niczego jest artykuł Konstytucji, który wymaga interpretacji albo dodatkowej ustawy, która go tak wykoślawi, w dodatku zwykłą większością głosów, że sam pan Kwaśniewski nie pozna swego wiekopomnego dzieła, w którym Art.8 ust.2 bije wszelkie rekordy głupoty konstytucyjnej (PRZEPISY KONSTYTUCJI stosuje się bezpośrednio, chyba że KONSTYTUCJA STANOWI INACZEJ). Konstytucja zaprzecza sama sobie!! Czas na zmiany, tylko, że obawiam się tego, co może wyjść z pod pióra biskupa Gowina?
    Serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  211. Co do tych demonów, to oczywiście, że jeszcze nie posnęły. Przepraszam, Czesław R. 😀

  212. Pod linkiem trochę na temat bezpośredniego stosowania przepisów konstytucji, chodzi o część oznaczoną jako: 3.2.6. (Wprawdzie to Wikipedia ale może dla orientacji „w czym rzecz” – wystarczy).

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_Rzeczypospolitej_Polskiej

    PS. Wg. mojej wiedzy nikomu dotychczas i nigdzie nie udało się stworzyć przepisów prawa, które nie wymagały „interpretacji-wykładni”.
    I przypuszczam, że nigdy i nikomu w przyszłości się to nie uda. 🙁
    Także konstytucja USA jest „interpretowana” ergo – znaczenie jej zapisów wyjaśniane jest w odniesieniu do konkretnych przypadków.
    Prawo ( w znaczeniu: lex – przepisy, teksty ustaw, kodeksów, konstytucji itp. ) to słowa, a słowa ze swej natury nie są jednoznaczne, – mają różne znaczenia; tak „same w sobie” ( wystarczy zajrzeć do np. pierwszego lepszego słownika j. polskiego ) jak i w zestawieniach z innymi słowami.
    Złe prawo ( jeśli złe) należy oczywiście poprawiać i doskonalić. Ze świadomoscią wszakże że ideału się nie stworzy.
    Daleki jestem od uznania obowiazującej konstytucji za twór dosokonały. Nie jest jednak ona tak zła jak możnaby sądzić.

  213. tu jest o wykładni, a nie o interpretacji , Konstytucji

    Proces prawotwórczy w świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, wydanie dziewiąte, Warszawa 2011( PDF )
    http://www.trybunal.gov.pl/epublikacje/download/proces_prawotworczy.pdf

  214. Rostowski powiedział to , co powiedział. Gdyby te słowa były bez znaczenia, lub miały małe znaczenie, zapewne tej rozmowy nie cytowałby. I nie ma co interpretować tych słów, bo one wyrażnie dają do zrozumienia, że w razie nieszczęścia (które nie jest wykluczone) elity tego kraju jakoś sobie poradzą. Tak jak w 1939r.

  215. Czesławie
    nauka prawa konstytucyjnego jest wyodrębniona z szeroko rozumianego prawa i stanowi w obecnym ustroju istotny jego element łącznie z narzędziami – vide Trybunał Konstytucyjny.
    Instytucja ta jest konieczna ponieważ konstytucja jest ustawą zasadniczą i z tej racji nie może obejmować swoimi zapisami szczegółów.
    Dam przykład: w naszej Konstytucji jest zapisane prawo do bezpłatnej nauki.
    Wiadomo jak ten zapis rozumieć dosłownie, ale też powstało wiele interpretacji tego zapisu dopuszczających wyjątki od tej reguły.
    Dużym rozgłosem skończyło się wprowadzenie religii do szkół, mimo że Konmstytucja stanowi inaczej itp.itd.

  216. P.S.
    Podam jeszcze jeden przykład:
    Ustawa konstytucyjna licząca zaledwie kilka punktów i 27 poprawek służy USA od 250 lat.
    Ja jej podstawie np. wywiedziono, że niewolnictwo i rasizm jest prawnie uzasadnione jak a obecnie jest zakazane.
    A Wielka Brytania nie ma konstytucji!

  217. Wykładnia a interpretacja prawa (znowu za Wiki ale nie tylko – wystraczy „wygooglać”:

    Wykładnia prawa (także interpretacja prawa (przyjmuje się, że wyrazy wykładnia i interpretacja są synonimami), wykładnia przepisów prawa, wykładnia tekstu prawnego) to pojęcie języka prawnego i języka prawniczego, które oznacza, zależnie od kontekstu:

    wykładnię prawa w ujęciu pragmatycznym, czyli proces (zespół czynności) zmierzający do ustalenia znaczenia przepisu prawa (wykładnia prawa sensu stricto) i ustalenia treści zawartych w nim norm prawnych (wykładnia prawa sensu largo);
    wykładnię prawa w ujęciu apragmatycznym, czyli rezultat wykładni prawa w ujęciu pragmatycznym, tj. ustalone w jej toku znaczenie przepisu lub treść normy prawnej.
    Przyczyny powodujące konieczność stosowania wykładni:

    błędy językowe powstałe przy formułowaniu przepisów;
    zmiany społeczno-gospodarcze lub polityczne;
    zbyt ogólny charakter normy prawnej.

  218. Andrzej Łączny -LAND pisze:
    2011-09-15 o godz. 13:02

    Łomatko, znowu prawniczy bełkot!

    „tu jest o wykładni, a nie o interpretacji , Konstytucji”

    To są SYNONIMY!

    „Proces prawotwórczy w świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, wydanie dziewiąte, Warszawa 2011( PDF )
    http://www.trybunal.gov.pl/epublikacje/download/proces_prawotworczy.pdf

    Pod tym linkiem TEŻ sa traktowane wymiennie, np:
    „Do wyjątków należą sytuacje, gdy dany przepis jest w takim stopniu wadliwy, że w żaden sposób, posługując się różnymi metodami wykładni [przyp. – tu można by: „metodami interpretacji” zastąpić], nie można go interpretować w sposób racjonalny i zgodny z Konstytucją”

    „W konsekwencji jakiekolwiek wskazanie ogólnikowe, umożliwiające daleko idącą swobodę interpretacji [przyp. – tu można by: „swobodę wykładni” zastąpić] co do zakresu znamion czynu zabronionego czy pewnego typu kategorii zachowań, nie może być traktowane jako spełniające wymóg określoności na gruncie art. 42 ust. 1 Konstytucji.”

    PS
    Możesz też mówić „rozumienie” (zamiast wykładnia/interpretacja) prawa 🙂

  219. Lex pisze:
    2011-09-15 o godz. 12:01

    „PS. Wg. mojej wiedzy nikomu dotychczas i nigdzie nie udało się stworzyć przepisów prawa, które nie wymagały ?interpretacji-wykładni?.
    I przypuszczam, że nigdy i nikomu w przyszłości się to nie uda.”

    Zaraz, zaraz. Chyba coś nie tak ci wyszło.

    Jedną (pierwszą) z interpretacji jest językowa (czy inaczej właściwe rozumienie tekstu wg. zasad jezyka, w którym był pisany).

    Nie można stworzyć tekstu, który nie podlegałby tej interpretacji w podstawowym zakresie (człowiek czyta i „rozumie” tekst – czyli „stosuje interpretację językową”). Stąd twoje przypuszczenie jest prawdziwe aczkolwiek troszkę jakby bezsensowne.

  220. Szanowny panie @Lex (12.01 dnia 15.09), wiadomo, ze Konstytucja, jako zbiór przepisów i praw stanowiących o funkcjonowaniu i rozwoju państwa, nie może być zbiorem praw i przepisów do bezpośredniego stosowania, ale powinien, tam gdzie jest to możliwe i dotyczy bezpośrednio obywatela (należy odrzucić pojęcie narodu, bo pojęcie to zatraciło zupełnie swoje znaczenie z przed półtora wieku, i to nie tylko w Polsce) t a k i m b y ć!!
    Nie wolno dopuszczać do tworzenia się poczucia, że są w Polsce obywatele tacy i inni. Nie wolno tego uzależniać od humoru nawet niezawisłego Sądu. Hasłowe ujęcie problemu daje możliwość dowolnej interpretacji przepisu prawa, od asesora poczynając do Sędziego Sądu Najwyższego i TK. Równość wobec prawa, nie może być hasłem do swobodnej interpretacji.
    W USA, każdy, kto narusza prawo, musi się liczyć z tym, że obojętne, czy jest to miliarder, czy bezrobotny Murzyn, swoje 128 lat więzienia otrzyma za konkretne przestępstwa, (bo tam się nawet sumuje należność), że o precedensie nie wspomnę!!
    I dalej: u nich nie ma blokady wstępnej dla obywatela, czyli kosztów związanych ze złożeniem słusznego pozwu. Kogo stać na 5 czy 8 % (nie pamiętam dokładnie) żądanej sumy odszkodowania, na obowiązkową opłatę za start sprawy o odszkodowanie (powtarzam uzasadnionego odszkodowania), itd. itp.??
    Hasła w rodzaju: RP, jest państwem prawnym i demokratycznym, są jedynie hasłami, bo nawet tak proste pojęcie jak demokracja, zastało poprzez interpretację zupełnie wykoślawione. Starożytni Grecy, (z którymi współcześnie mamy tyle kłopotów) przewracają się w grobach.
    Prawdopodobnie wiem, o czym pan teraz myśli, więc uprzedzę: posłowanie nie jest urzędowaniem a posłannictwem. Poprawkę XXVII zgłoszono razem z innymi zawartymi w Karcie Praw USA w roku 1789, a ratyfikowano dopiero 5 maja 1992 r. (ostatnia ratyfikowała ALABAMA), czyli ponad 200 lat później, a dotyczy wynagrodzenia członków Kongresu USA: żadna ustawa zmieniająca wynagrodzenie senatorów i reprezentantów nie może wejść w życie przed wyłonieniem Izby Reprezentantów w nowej kadencji.
    Proszę mi powiedzieć, który Kongresman przyłoży ręki do uchwalenia ustawy dla swojego następcy? Czyli chciwość i zazdrość stoją na straży trwałości poprawki XXVII-mej. Niech pan spróbuje zakwestionować sens poprawki II-giej, to koniec marzeń o wybieralnej prze lud funkcji, itd. itp. Całkowicie pominę sprawę samej konstrukcji Konstytucji, to zupełnie inne światy!!
    Serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  221. karwoj8 pisze:
    2011-09-15 o godz. 13:29

    „nauka prawa konstytucyjnego jest wyodrębniona z szeroko rozumianego prawa i stanowi w obecnym ustroju istotny jego element łącznie z narzędziami ? vide Trybunał Konstytucyjny.
    Instytucja ta jest konieczna ponieważ konstytucja jest ustawą zasadniczą i z tej racji nie może obejmować swoimi zapisami szczegółów.”

    TK jest potrzebny, ale nie przy przepisie, o którym był mowa czyli art. 104 ust. 1 ?posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcja wyborców.?
    Po co ci tu TK?

    I tak jest w większości przepisów, TK nie jest potrzebny.

    Była już co prawda sytuacja (weksle w Samoobronie), gdy – przy w/w przepisie – mogła być potrzebna (teoretycznie, bo obeszło się bez) interpretacja TK. Ale to nie zmienia, ze sam ten przepis jest jasny.

    PS
    Nie myl dwóch różnych rzeczy: „naukę o prawie” (doktrynę, „nauka prawa konstytucyjnego”) ze „stosowaniem prawa” przez TK.

  222. Invinoveritas,
    ależ wydaje mi się że w :
    „….Wg. mojej wiedzy nikomu dotychczas i nigdzie nie udało się stworzyć przepisów prawa, które nie wymagały „interpretacji-wykładni”.
    napisałem to samo co Ty w:
    „…Nie można stworzyć tekstu, który nie podlegałby tej interpretacji w podstawowym zakresie….”
    Różnica miedzy nami: ja: pisałem o „przepisie prawa” , Ty o „tekście”.
    A „przepis prawa” w ustawie, kodeksie itp. to przecież tekst ( zapisane słowa ). Jest to moim zdaniem „oczywista oczywistość” tak oczywista, że rzeczywiście – „troszkę jakby bezsensowna”.
    A marzenia o możliwości stworzenia prawa tak jednoznacznego, że nie wymagającego wykładni (zamiennie: interpretacji) pozostaną …. marzeniami.
    Pomarzyć zawsze można. 😉

  223. Panie Czesławie,
    nasza konstytucja nadaje się do bezpośredniego stosowania, tzn.jej postanowienia mogą być podstawą np. wyroków sądowych np w sprawach dot. praw i swobód obywatelskich.. Jest to wyraźnie zresztą w Art. 8 zapisane. To, że szereg jej postanowień jest konkretyzowanych w ustawach nie zmienia postaci rzeczy.

  224. O jakości prawa anegdotycznie i historycznie poniekąd….
    W 1932 r wszedł w życie Kodeks Karny powszechnie nazywany od nazwiska szefa zespołu kodyfikującego – kodeksem Makarewicza. W okresie międzywojennym kodeks ten zbierał tak krytyczne uwagi, że określenia Pana Czesława używane wobec obowiązujacej Konstytucji to prawie komplementy. Po latach okazało się, że ten „bubel” prawny okazał się całkiem sprawnym „narzędziem” do tego stopnia, że i za PRL-u był z powodzeniem stosowany (do 1969 r),- opinie o nim zmieniły się tak diametralnie, że tamten kodeks dla prawników – karnistów stał się niedościgłym wzorem prawno – karnej ( prawie) doskonałości.

  225. Lex pisze:
    2011-09-15 o godz. 14:31

    Tak, „przepisy” to podzbiór „teksty”. I w ogóle pełna zgoda.

  226. Widać z tego (13.37 dnia 15.09), że pisałeś w stanie większego wzburzenia, stąd trudno ustalić o co tobie chodzi, szanowny panie @Karwoju 8. Jeżeli o to chodziło to podaję (możesz sobie wygooglać http://www.konstytucja USA i sprawdzić rzetelność informacji):
    – weszła w życie 26 lipca 1788 r., kiedy to ratyfikował ją ostatni stan Nowy Jork, bez którego nie wyobrażano sobie istnienia państwa, czyli popraw sobie w notatkach 250 na 232 lata,
    – Konstytucja USA składa się z 7-miu artykułów i XXVII-miu t.zw. POPRAWEK,
    – niewolnictwo zniesiono poprawką XIII-tą, przyjętą 31.01.1865 r. a która weszła w życie 6 grudnia 1865 roku.
    O faszystach, szowinistach, antysemitach oraz wszelkiej innej szumowinie w Konstytucji USA nie ma ani jednego słowa. Ważne, natomiast jest to, że w poprawkach ujętych w Karcie Praw USA, żadna poprawka nie wymaga dodatkowych ustaw i jest stosowana bezpośrednio!!
    Mam nadzieję, ze trochę pomogłem, Czesław R.

  227. Czy Sejm odbierze nam prawo do informacji o procesie podejmowania decyzji przez władze, instytucje, przedsiębiorstwa czy organizacje, które wykonują zadania publiczne? Nad takim właśnie przepisem zagłosuje Sejm na ostatnim posiedzeniu.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,10294344,Chwila_nieuwagi_i_utajnia_nam_Rzeczpospolita_.html#ixzz1Y23MNSYB

    To tak na marginesie dyskusji o prawie…..
    Panowie Legislatorzy dbają o to, by społeczeństwo nie wiedziało nic o głupocie Władzy…..

  228. W calej tej dyskusji Konstytucyjnej:

    Jako kompletny laik zapytam tak:

    Czy w zwiazku z tym, ze w USA mamy prawo precednesowe a w Polsce nie, to i ustawa zasadnicza u nas musi byc inaczej napisana niz w USA i nie da sie przeniesc tych samych wzorcow, a nawet gdyby je przeniesc, to nie przynioslyby tych samych skutkow?

    W systemie anglosaskim mozna jakies szczegolowe prawa wywiesc z Konstytucji. W naszym systemie niekoniecznie tak sie da i potrzeba szczegolowej ustawy w wielu kwestiach. Nie mozna sobie wielu spraw „wyinterpretowac” z konstytucji.

    Czekam na oswiecenie w kwestii: „system prawny a przepisy ustawy zasadniczej”.

  229. Nergal to pikuś z kolejnym wymysłem- tym razem australijskich liberałów…

    „Australijczycy będą mieli do wyboru aż trzy opcje przy podawaniu swojej płci we wnioskach o wydanie paszportu. Obok dwóch tradycyjnych, pojawi się płeć „nieokreślona”. To wynik wejścia w życie nowych przepisów antydyskryminacyjnych”
    http://www.tvn24.pl/12691,1717435,0,1,trzy-plcie-w-paszporcie-w-australii,wiadomosc.html

    I co na to KK? Podobno jest POWSZECHNY……

  230. Chyba warte odsłuchania. Pogląd młodego człowieka na politykę u Kublik….
    http://wyborcza.pl/0,107323.html

  231. Żeby nie przynudzać rozważaniami teoretycznymi na temat znaczenia pojęć ” konstytucja” (ustawa zasadnicza) i „system prawa” proponuję skorzystać z Google’a poprzez wpisanie haseł: „konstytucja”, a następnie: „system prawa”. Pod wskazanymi adresami mozna znaleźć stosowne wyjasnienia.
    PS. Proszę nie traktować tego odesłania jako oznaki lekceważenia. Po prostu; wyjaśnienia moga być nudne dla nie zainteresowanych i zająć – jak na blogowe obyczaje – zbyt dużo miejsca.

  232. Ad/ Zosieńka z 2011-09-15 o godz. 10:26

    „do tej pory nie wierzyłam, a to jednak prawda że TVP zatrudniła jakiegoś satanistę, co może skutkować odwróceniem się narodu od Boga.”

    – * –

    „Zosieńko”, Bóg Ci zapłac za rzetelna , obiektuwna ocene polskiego katolicyzmu.
    Skoro jeden „satanista” jest w stanie odwrócic naród od Boga, to znaczy, że Kościół katolicki w Polsce jest kolosem na glinianych nogach 😉 * 😉 * 😉

  233. Czesławie
    chciałeś odpowiedzi czy prawo konstytucyjne jest odrębną nauką to Ci odpowiedziałem.
    Jeżeli zaś chodzi o USA to jest tam odrębny, mieszany tryb prawny oparty również na precedensach a „precedensami” można załadować wiele wielkich samochodów.

  234. Invinoveritas
    „I oczywiście kłamstwo, bo prawak bez kłamstwa istnieć nie może. Rostowski nic nie mówił o NBP.” (to o mnie)
    Się zastanawiam. Dla mnie Marx i Lenin to jacyś prawicowi ekstremiści. Czy ja mogę być prawak ?
    Co do Narodowego Banku na Emigracji to był żart, więc nie można traktować w kategoriach „prawda” czy „kłamstwo”. Ale mniejsze o to.
    To co mnie zastanawia to co innego. Wobec faktu, że tyle mądrych ludzi uważających się za marksistów (np. Kalecki) usiłowało bezskutecznie wyjaśnić pewne cechy kapitalizmu (dokładnie powtarzające się co pewien czas kryzysy nazwane różnie) to czy możliwe jest , że błąd tkwi w absolutnie podstawowych założeniach. To znaczy podstawowa sprzeczność w kapitalizmie wcale nie jest pomiędzy pracą a kapitałem ale między „biznesem” a „produkcją (realną gospodarką) ” ?
    I czy Marx mógł tego nie wi(e)dzieć?

  235. I czy wobec tego cały rozdział zwany „socjalizmem” (z rewolucją październikową i wszystkim co potem było) to było zwyczajną kłótnią w rodzinie, a prawdziwa rewolucja dopiero nas czeka?

  236. Usłyszałem w radio dobre wiadomości z Polski . Pszczelarze wydobyli z tego co pszczoły „doniosły ” 22 tysiące ton miodu , a jeszcze robotnice „donoszą ” wrzosowy (mój ulubiony) .Rok temu tylko 17 tysiecy ton . Inna , hodowcy pieczarek produkuja 1/4 tych grzybów w UE .
    Zapomniałem sie i radio dalej nadawalo , no to dowiedzialem sie, że prezes Kaczyński ocenił 4 lata pracy Sejmu RP jako produkcję sieczki . On i PiS oczywiscie był (li) tam nieobecny (ni).
    ps.
    Za moją bliską zagranicą LEWICA ma sie dobrze . Dwa tygodnie temu wygrała wybory do Landu Meclemburgia VP, wczoraj wygrali parlamentarne wybory w Dani .Będą mieli panią premier ,a za dwa dni wybory do ratusza w Berlinie ,zapewne wygra też lewica . W wyborach 2006 roku SPD 30,8% i 53 madaty a CDU 21,3 % i 37 mandaty na 149 miejsc .
    Lewicowe wiatry wieją z Zachodu .
    Usiłowałem wysłuchać do końca godzinę komentatorów u red.Jacka Żakowskiego w TOKFM , ale tego mondrzałka Tomasza Lisa nie da sie słuchać .

  237. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-09-16 o godz. 09:38

    „Wobec faktu, że tyle mądrych ludzi uważających się za marksistów (np. Kalecki) usiłowało bezskutecznie wyjaśnić pewne cechy kapitalizmu (dokładnie powtarzające się co pewien czas kryzysy nazwane różnie) to czy możliwe jest , że błąd tkwi w absolutnie podstawowych założeniach.”

    Znacznie więcej było i jest kapitalistów (czy liberałów, zwał jak zwał), którzy próbowali i próbują wyjaśniać kapitalizm i też nic im nie wychodzi… co chwila nieprzewidziany kryzys. Ale świadczyć to może nie tyle źle o usiłujących wyjaśniać (czy to marksistach czy liberałach) lecz o skomplikowalności materii za którą się zabierają.

    „To znaczy podstawowa sprzeczność w kapitalizmie wcale nie jest pomiędzy pracą a kapitałem…”

    Wyjdź z XIX wieku. Walka (sprzeczność) klas jest już zupelnie inna i o wiele bardziej skomplikowana. Najogólniej trwa pomiędzy klasami: wyższą – średnią – niższą.

    „…ale między ?biznesem? a ?produkcją (realną gospodarką) ? ?”

    Nie rozumiem, o co chodzi. Co to wg ciebie „biznes”? Co to „produkcja (realna gospodarka)”? Gdzie usługi i jakie?

    „I czy Marx mógł tego nie wi(e)dzieć?”

    Mógł. Żył w wieku XIX a nie XXI. A świat się zmienia i kapitalizm z nim. To są już dwa różne swiaty i nie ma sensu ich przystawiać tamtych pogladów do „dzisiaj”.

  238. Pani Janino, czy będzie może takie spotkanie promocyjne również w Trójmieście?

  239. Szanowny invinoveritas

    Mialem cie nie czytac i nie zwracac sie do ciebie, bo bywasz ,mowiac eufemistycznie, gruboskorny. Ale jednak pisze interesujaca i czy chce czy nie zerkam na twoje wpisy.
    Wtrace sie w twoja polemike z indoor_prawdziwy. Chodzi o ow konflikt miedzy biznesem i produkcja(realna gospodarka). Wydaje mi sie, ze cos jest na rzeczy i ze indoor_prawdziwy dotyka istotnej rzeczy. W XIX wieku , co by nie mowic o konfliktach miedzy kapitalem a praca, to istotne bylo wyprodukowanie towaru w ktorym Marks wypatrzyl owa mityczna wartosc dodatkowa, ktora kapitalista przywlaszcal sobie oskubujac z niej proletariusza. Ale i dla Marksa i dla wiekszosci parajacych sie w tamtym czasie ekonomistow bogactwo scisle wiazalo sie z materia: srodki produkcji, transportu, fabryki, maszyny itp. Oczywiscie i wtedy najlepiej bylo sie jak najszybciej pozbyc wyprodukowanego towaru i zamienic go na wszedobylska gotowke, ale w tamtych czasach jeszcze tak jaskrawo nie wystepowalo zjawisko nadprodukcji, wiec „bogacz” rozwalony na haldzie wydobytego wegla, czy trzymajacy w magazynach bele bawelnianej materii, nie obawial sie, ze nie znajdzie nabywcy na te dobra. Terazniejszym dobrom nie zagrazala jakas nieprzychylna przyszlosc.
    Ale nastala zla pogoda dla „materialnych” bogaczy. Dzisiaj latwo jest wyprodukowac doskonaly towar, ale konkurencja jest tak ogromna, ze coraz trudniej go zamienic na ten wszedobylski kapita. I tu wlasnie zawiera sie istota tego o czym wspomina indoor_prawdziwy. Ow wszedobylskio kapital emancypuje sie coraz bardziej, coraz rzadziej zstepuje na poziom materii: oczywisice jakis miliarder kupi sobie jeta, jacht, kilka rolls roycow, ale gros swojego majatku trzyma w papierach wartosciowych, na kontach elektronicznych. Jesli relacje miedzy biznesem(kapitalem) a produkcja nie zostaly calkowicie zerwane, to ulegly one powaznemu ograniczeniu, przeciez takiemu milarderowi, jesli ma nosa do interesow, bardziej oplaca sie spekulowac na abstrakcyjnej gieldzie(Soros , ktory zdobyl milony grajac przeciw funtowi, a moze jenowi – nie pamietam) niz trudzic sie zakladajac jakas fabryke, wchodzic w jakas konretna materie, ktora nie przyniesie kolosalnych zyskow.
    Wiec chyba cos nie gra miedzy biznesem a produkcja

  240. Arkadiusz Mularczyk (PiS) nazwał raport „wygibasem, który nie ma odniesienia do dowodów”. – Postawiono tezę, która nie ma pokrycia w materiale dowodowym, czysto publicystyczną
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sejmowy-final-komisji-naciskowej-bedziecie-sie-za-,1,4851415,wiadomosc.html

    Nie poparta żadnym materiałem dowodowym…..
    Sprawa przekupstwa Leppera miała jakieś dowody?
    A willi Kwaśniewskiego?
    A uczestnictwa Blidy w mafii węglowej?
    A doktorów?

    Wygibasy zgodne z koniunkturą polityczną….fakt…..
    Biedny Kali…..

  241. Lewy!
    Mniej więcej, ale raczej mniej niż więcej.
    Nie róbcie ze mnie jakiegoś Janosika 🙂
    Nie mówię o miliarderach ani o yachtach. Nie mam nic do ludzi bogatych, szczególnie jeśli ciężką pracą kilku pokoleń doszli do majątku. Sprawa poprzednich pokoleń zwykle już i tak się przedawniła. 🙂
    Ostatni raz sprawdzałem pod koniec 2008. roku statystyki amerykańskie. Wówczas tylko 5 największych instytucji finansowych miał w obiegu instrumenty pochodne przekraczające 10 krotnie roczny PKB całego świata. Jak się patrzyło na tempo – to okazało się, że ilość ta rośnie liniowo, zaś cały proceder zaczął się w 1998 r.
    Oczywiście są to „pieniądze” bez najmniejszego pokrycia w czymkolwiek i niby nawet nie są pieniądzem. Bo co to jest zabezpieczenie kursu walut lub jakieś opcje? Są to zwykle zakłady wzajemne między instytucjami finansowymi, takie kupony od totolotka, przy czym nie wiadomo czy losowanie w ogóle się odbędzie. Tym niemniej za pomocą hokuspokus nazwane matematyką finansową agencje ratingowe obliczały wartość tych kuponów i nagle się okazało, że jednak jest to pieniądz, bo mając je w skarbcu można prawdziwe pieniądze pożyczać i prawdziwe procenty od nich inkasować (już kosztem realnej gospodarki) zaś jak ich wartość rośnie bo „sprzedam” drożej niż je „kupiłem” to nawet premie można sobie wypłacać w prawdziwych pieniądzach.
    Oczywiście sfera finansowa, która do momentu rewolucji w 1998 r. za obsługę finansów realnej gospodarki inkasowała od 3 do 8 % (i to im się należy jak psu zupa) – obecnie zabiera wielokrotnie więcej i jest na etapie zamiany tej nieistniejącej kasy w prawo własności. Niedawno jeszcze tylko przedsiębiorstw, przy okazji bankructwa Grecji może i wyspy lub kawałek kraju. Oczywiście byłby to precedens. Jak kiedyś Chiny się zgłoszą do USA w sprawie długu, to można by im (mając precedens) zaoferować im w zamian – kawałek terytorium. No może nie Alaskę a na pewno nie Kalifornię ale powiedzmy kawałek Syberii.
    I nastąpiłby odpuszczenie długów. Wszelkich. I wszystkim.

  242. Indoor prawdziwy pisze:
    2011-09-16 o godz. 16:04

    Banieczki rosną ze względu na oczekiwania nieskończonego wzrostu przy skończonych zasobach.
    Zwykle zaczyna się od nieruchomości. Japonia nie jest w stanie podnieść się do dziś z tamtego krachu. Potem była kolej Portugalii, USA, Grecji, Hiszpanii.
    Spekulacja nie jest gospodarką realną, ale przynosi realne zyski, większą stopę zwrotu niż produkowanie realnych dóbr…..

    Ciekawe kiedy ta „moda ” dotrze do nas?
    Wywindować ceny gruntu, wziąć kredyt pod zastaw, wytransferować kasę do raju podatkowego i dobrze żyć do końca dni swoich……

    Ktoś wpadnie na pomysł nowego „oscylatora” wcześniej czy później.

  243. Wiesiek.
    Więc stąd moje pytanie.
    To, że istnieje wyraźny konflikt interesu pomiędzy sferą finansową a realną gospodarką, to widać, chociaż niekoniecznie uczestnicy tej gry dostrzegają. Po prostu ci sami ludzie często działają i w jednej sferze i w drugiej. Pamiętam jak kiedyś Bill Clinton się chwalił, że w Ameryce nie ma bezrobotnych, bo jak ktoś nie ma co robić to sobie pogra na giełdzie przez Internet i już ma zajęcie. Więc nawet „pariasi” realnej gospodarki mogą dostać rozdwojenie jaźni.
    Kwestia czy to nie jest tak, że tak na prawdę zawsze to istniało, ale teraz dopiero widać gołym okiem bo „rynki” czują się bezkarne w swojej pazerności ?
    Jeśli okresowe trudności kapitalizmu (w postaci kryzysów) nie dało się wyjaśnić w oparciu o założeniu, że sprzeczność istnieje między pracą a kapitałem, to może jednak ta sprzeczność między „biznesem (rynkiem spekulacyjnym)” a „realną gospodarką” istniał zawsze, był powodem zakłóceń gospodarki, kilku wojen światowych, kokluszu i pomoru bydła tylko nam wmawiano (Marks i spółka) że jest inaczej?

  244. Indoor prawdziwy pisze:
    2011-09-16 o godz. 17:06

    Najtęższe głowy świata pochylają się nad tym problemem……
    Skoro świat to system naczyń połączonych, a systemy prawne i gospodarcze są niekompatybilne, to jak można porównywać ceny, zyski, nakłady pracy?

    Generowanie pieniądza zasadza się na zaufaniu do jego wartości.
    A co z oszustami którzy nadużywają zaufania? Na razie są bezkarni……
    Problem jest coraz bardziej widoczny, więc w końcu politycy będą musieli podjąć jakąś decyzję.
    Pytanie w czyim interesie?
    Społeczeństwa które reprezentują, czy sponsorów własnych kampanii wyborczych?

  245. W ostatnim dniu pracy parlamentu Prokurator Generalny skierował do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu wiceszefowi klubu SLD – dowiedziało się Radio ZET. Prokuratorzy z Lublina chcą posłowi Zbigniewowi Matuszczakowi postawić zarzut płatnej protekcji.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10301235,Wiceszef_klubu_SLD_straci_immunitet__Jest_wniosek.html

    Ciekawe dlaczego nie oskarżono Lipińskiego za próbę przekupienia Beger?
    Czyżby dalej lewicy było „mniej wolno” a co do prawicy
    „prawo prawem a sprawiedliwość ma być po naszej stronie”???????/
    A może korumpowanie polityków jest tak częste, że nie byłoby komu rządzić po wsadzeniu wszystkich uprawiających ten proceder?
    Głos za flaszkę karalny, głos za stanowisko bezkarny?

  246. – Najważniejszym zadaniem w sprawie kryzysu „jest podjęcie wspólnych wysiłków” na poziomie globalnym, UE, regionalnym i narodowym, „aby przerwać łańcuch zdarzeń, który może doprowadzić naszą część globu do chaosu” – powiedział Donald Tusk na Konferencji Ryskiej.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10303113,Tusk__przerwac_lancuch_zdarzen__ktory_prowadzi_do.html

    Jako odpowiedź się nadaje?

  247. wiesiek59!
    Najtęższe głowy to się zastanawiają nad tym jak dalej na tym zarobić. Nieco mniej tęgie głowy usiłują na jakiś ochłap się załapać i stać się samemu tegogłowym. 🙂

  248. Waldemar napisal :
    …ale tego mondrzałka Tomasza Lisa nie da sie słuchać .

    +1 !!!! Rzeczywiscie gosc peroruje , jakby wszystkie rozumy pozjadal !!!
    Nie da sie tego sluchac , nie zdzierzylem do konca audycji .

  249. LEWY POLAK pisze:
    2011-09-16 o godz. 15:06

    „Mialem cie nie czytac i nie zwracac sie do ciebie…”

    Ojtam, ojtam, nie rób scen.

    „…bo bywasz ,mowiac eufemistycznie, gruboskorny.”

    Raczej bywam arogancki czy szorstki. Gruboskórni to mogą być ci, którzy mi odpowiadają, ha, ha.

    A TERAZ MERITUM.

    1.
    Ładnie opisałes wiek XIX:

    „W XIX wieku , co by nie mowic o konfliktach miedzy kapitalem a praca…”

    2.
    „Terazniejszym dobrom nie zagrazala jakas nieprzychylna przyszlosc.”

    Tego nie rozumiem.

    3.
    „Ale nastala zla pogoda dla ?materialnych? bogaczy.”

    Tak, gospodarka państw rozwiniętych charakteryzuje się przewagą usług nad produkcją. Już nie wspominając o całkowicie niematerialnych e-bogaczach (np. BG,SJ). Ale chyba nie o to ci chodziło. Jednak trend dobrze opisujesz.

    4.
    A tu już – przekładając dziewięćnastowieczny konflikt kapitał/praca na XXI wiek – mylisz się:

    „Dzisiaj latwo jest wyprodukowac doskonaly towar, ale konkurencja jest tak ogromna, ze coraz trudniej go zamienic na ten wszedobylski kapita. I tu wlasnie zawiera sie istota tego o czym wspomina indoor_prawdziwy. Ow wszedobylskio kapital emancypuje sie coraz bardziej…”

    Dzisiaj już (praktycznie) nie liczy się produkcja (w rozumieniu, np. samochody, lodówki). Więcej, po gospodarczej erze produkcji przechodzi po nas właśnie era usług (nadal trwa, ma największy udział w gospodarce) i zmierza to do e-ery.

    Dzisiaj mamy inny podział społeczeństwa/gospodarki (i środków „produkcji”), zmieniły się kryteria i mamy o jedną klasę więcej: wyższa – średnia – niższa.
    TO JEST NAPĘD WSPÓŁCZESNEGO SPOŁECZEŃSTWA.

    PS
    Nie ma konfliktu pomiędzy (przysłowiowym) Sorosem a Fordem bo tego drugiego już NIE MA.

    Ale może się mylę… Ale jeśli nie, to pociąg wam odjeżdża 🙂

  250. Indoor prawdziwy pisze:
    2011-09-16 o godz. 16:04

    „Lewy!
    Mniej więcej, ale raczej mniej niż więcej.
    Nie róbcie ze mnie jakiegoś Janosika”

    Janosiczku, w skrócie: świata współczesnego nie da się objaśniać opozycją BIZNES-PRODUKCJA (kalką XIX-wiecznej kapitał-praca). Ale można podziałem na klasy: WYŻSZĄ-ŚREDNIA-NIŻSZĄ. Spróbuj.

    „Nie mam nic do ludzi bogatych, szczególnie jeśli ciężką pracą kilku pokoleń doszli do majątku.”

    Jaki piękny nielogiczny: ktoś dochodził zanim się urodził 🙂

    PS
    Reszta niestety nie na temat, szkoda… Ale oczywiście doceniam twoje starania zabłyśnięcia chociaż na blogu (tu miałem wpisać użyte przez ciebie specjalistyczne słówka, ale po powtórnym przeczytaniu znalazłem tylko „hokuspokus” oraz „kupony do totolotka”, panie finansisto). Ups.

  251. Arcydemokratyczna PO wsparta głosami PSL a przy sprzeciwie wszystkich pozostałych posłów (w tym SLD) uchwaliła ustawę ograniczającą dostęp do informacji publicznej.
    http://wyborcza.pl/1,75248,10304822,Platforma_Obywatelska_drastycznie_zmniejsza_prawa.html
    Zamordyzm wraca przy czym nawet PiS był przeciw!
    I gdzież te zdobycze solidarności?
    A w mediach i na blogach wielka cisza!!!
    Taaak! a te oklaski!!!!

  252. invinoveritas

    ?Terazniejszym dobrom nie zagrazala jakas nieprzychylna przyszlosc.?

    Tego nie rozumiem.

    Masz prawo nie rozumiec, bo napisalem w pospiechu niechlujnie: nie „terazniejszym” a „owczesnym”, dalej slowo „dobra” jest zbyt niejasne, powinno byc „wyprodukowane dobra”, a nawet „wyprodukowane dobra materialne”

    Co do sektora uslugowego, ktory wg ciebie przejmie sektor produkcyjny i w ten sposob gospodarka zostanie uratowana, to mam dla ciebie ponure wiadomosci; kilka razy zabukowalem sie w hotelach, gdzie nie bylo zadnej „zywej” recepcji, wszystko wykonala moja karta kredytowa, ktora na okres pobytu stala sie kluczem do pokoju, baru itp. Prawda, ze w Nowym Yorku widzialem ubranych w generalskie mundury czarnoskorych groomow, ktorych jedynym obowiazkiem bylo sterczec w tych mundurach i usmiechac sie do przechodniow. Pewnie wladze zastanawialy sie, co lepiej; miec jeszcze jednego bezuzytecznego kloszarda, czy tez bezuzytecznego ale olsniewajacego „generala”. Ciekaw jestem, jak dlugo tego typu „uslugi” beda miec jeszcze miejsce.
    LP
    Jeszcze jedno, masz racje, ty jestes arogancki, a ja gruboskorny. Jestes precyzyjny i chyba dlatego lubie zerkac do twoich wpisow

  253. Widzę, że i tu karwoj8 – niezłomny obrońca demokracji socjalistycznej – wkleił swój tekst. Interesuje mnie dlaczego tak bardzo karwojowi8 zależy na wcześniejszym poznaniu szczegółowych stanowisk negocjacyjnych strony polskiej, które niejako z założenia powinny być niejawne.

  254. Alfred Gusenbauer, były Kanclerz Austrii: Trzeba bronić państwa dobrobytu – http://www.stachurska.eu/?p=4754 .

  255. Lewy Polak pisze:
    2011-09-17 o godz. 09:10

    „Co do sektora uslugowego, ktory wg ciebie przejmie sektor produkcyjny i w ten sposob gospodarka zostanie uratowana, to mam dla ciebie ponure wiadomosci;”

    To ja mam dla ciebie ponurą(?) wiadomość: to już się stało, jedną z cech gospodarek rozwiniętych jest przewaga usług nad produkcją (w PKB). I to się pogłębia.

    „kilka razy zabukowalem sie w hotelach, gdzie nie bylo zadnej ?zywej? recepcji, wszystko wykonala moja karta kredytowa, ktora na okres pobytu stala sie kluczem do pokoju, baru itp.”

    Och, ale byś się zdziwił w fabryce (produkcja np. samochodów), ile (większość) na taśmie robią roboty a nie „żywa” siła robocza.

    Oraz: brak człowieka przy bezpośrednim kontakcie z usługobiorcą nic nie zmienia. To nadal są usługi, w których liczy się usługodawca i usługa (a nie producent i produkt). Tyle, że udział czynnika ludzkiego jest przesunięty „na zaplecze” procesu usługi (turystycznej w tym przypadku).

  256. Pisze Pani o Hoffmanie: „Wydaje mi się, że nikt jeszcze tak jawnie nie demonstrował pogardy dla całego otoczenia, zapewne w przekonaniu, że jest najładniejszy i najmądrzejszy w całej wsi.” Pewnie racja ale gorsi sa ci, ktorzy okazuja nam te pogarde niejawnie, jak pani Prezydent Gronkiewicz-Waltz. Zapoznalem sie wlasnie z zestawieniem wydatkow zwiazanymi ze staraniemu Warszawy o tytul ESK. Jestem wyjatkowo zniesmaczony bezczelnym szastaniem publicznych na kretynskie, nikomu nie potrzebne i niczym nie uzasadnione wydatki. Niestety coraz trudniej nie brzydzic sie polskimi politykami.
    Polecam lekture:
    http://zrobtowwawie.blox.pl/2011/09/Pytania-do-dyr-biura-kultury.html
    http://zrobtowwawie.blox.pl/2011/09/Budzet-ESK-juz-wiemy-wiecej.html

  257. Szanowny panie @Karwoju8 (7.22 dnia 17.09), wklejasz wszystkim to samo, jakby ciebie nie stać było na oryginalniejsze teksty, przecież doskonale wiesz, że tak pan Passent jaki i pan Szostkiewicz mają zupełnie co innego w głowie i na głowie.
    Niestety, jestem bardzo podobnego zdania (nie znam treści ustawy, ty prawdopodobnie również, bo i skąd, ale wierzę posłowi, Grupińskiemu, który wyjaśnił, o co chodzi), co i pan @Andrzej Słupski (11.45 dnia 17.09), ciemny lud z pod Rzeszowa nie powinien znać poufnych spraw, związanych z negocjacjami polskiego stanowiska, przed ich zakończeniem!! I to nie ulega wątpliwości!! Wykorzystywanie, natomiast, tak wypowiedzi ministra Rostowskiego w Brukseli (sam wiesz, że miał 100%-towa rację, należało solidnie potrząsnąć towarzystwem, by zrozumiało intencję wspólnej Europy!), jak i uchwalenia tej ustawy, do kampanii wyborczej jest niemoralne!! Wiadomo, kurdupel i Grzesio chwycą się każdego pretekstu, by zaistnieć w świadomości społeczeństwa polskiego.
    Bardziej-by mnie interesowało twoje stanowisko na temat molestowania PO przez twojego faworyta. Premier Tusk nie mógł powiedzieć nic ponadto, co wydusił z siebie po dopytywaniu go przez dziennikarzy, moim zdaniem i tak za dużo (pewnie się trochę ulitował się nad chłopakiem).
    P.S. Szanowny @Karwoju8 (7.09 dnia 16.09), absolutnie nie odpowiedziałeś na moje pytanie w kwestii zasadniczej, a pisanie na temat roli precedensu w postępowaniu sądowym (w szczególności karnym) z taka arogancją i lekceważeniem, po prostu nie przystoi, w sytuacji, gdy nasz system prawny dzielą lata świetlne od amerykańskiego! O czym doskonale wiesz!!
    Serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  258. Ze strachu przed zmianą kodu, coś opuściłem. Ostatnie zdanie, czytaj tak :***w sytuacji, gdy nasz system prawny i Konstytucje dzielą lata świetlne*** Przepraszam, Czesław R. 😀

  259. Wygooglałem, głęboko ukryty tekst w NEWSWEEKU, podpisany: Fiszman, godz20.36 dnia16.09, p.t. Słów kilka o Prezesie.

    Właściwie to nic przeciwko gościowi nie mam. Facet jak facet. Trochę niski i z kotem. Stary kawaler. Cóż, zdarza się. Występuje zawsze w garniturze, chociaż nie, raz go widziałem w pulowerze. No, ale wtedy był premierem. Krótko. To był ostatni raz, kiedy się trochę wyluzował. Teraz jest bardzo spięty i jest w gościu wewnętrzny ogień i siła jakaś niepojęta, którą podziwiam.
    Potężna siła arogancji, parcia do władzy i kompletna ignorancja rzeczywistości. Negacja wszelkich odmiennych poglądów. Przekonali się o tym nawet jego najbliżsi zwolennicy. Teraz do wyborów potrafi pociągnąć prawie 30% ludzi w tym kraju, którym jeszcze się chce głosować. Doceniam to, tylko bardzo brzydko mi się kojarzy.
    W historii Europy było już kilku takich gości. Wszyscy byli nikczemnego wzrostu. Jeden z nich też był kawalerem, prawie do śmierci.
    Dlatego przed wyborami muszę się zastanowić i chyba nie zagłosuję na tego pana i chyba nie zagłosuję na jego partię. Przez tyle lat nie zorientowali się, że rządzi nimi mały tyran.
    Wszyscy, którzy mają podobne do moich poglądy muszą iść na wybory. Koniecznie!!
    Czyż można cokolwiek do tego dołożyć? Ani jednego słowa! Pozdrawiam, Czesław R.

  260. Czesławie ;
    Nawiązując do postaci Jarosława Kaczyńskiego , przypomnę o jego morskich dokonaniach . Wczoraj gniewny szlag mnie trafł ,kiedy na portalu TVN24 przeczytałem , iż ten pan w sobotę na tle b.stoczni w Szczecinie obiecywał powołanie na nowo Urzędu Ministra Gospodarki Morskiej ( problemy stoczni pomijam -bo nie ma o czym poważnie rozmawiać ).
    Wiosna 2005r. przypadek sprawił ,iż spacerowałem w pobliżu urzędu miasta ( Jasne Błonia ) i tam zaproszeni ludzie wchodzili do pomieszczeń Filcharmoni ,gdzie miał odbyć sie miting polityczny PiS . Wpuszczano za zaproszeniami ,gapiłem się na to widowisko , aż w końcu dla takich jak ja bez zaproszeń znalazła się możliwość wejscia..by zapełnić salę . Byłem ciekaw jak takie spotkanie wyglada .
    Kurcze !!!,byłem na mitingu gdzie krzyki ,wiwaty ,tablice z nazwą parti PiS no i falujące flagi biało -czerwone .Muzyka głuszyła wszystko !
    Prowadził Michał Kamiński.
    Jarosław Kaczyński WRZESZCZĄC zapowiedział m.in. restauracje morskiego Szczecina ,Gospodarki Morskiej ( o Stoczni nie musiał ,choć mowił , bo ona wtym czasie korzystała z Hossy światowej -problemy pojawią się za dwa lata ).
    Fiwatom nie było końca – byłem przerażony wyszedlem na świerze powietrze .
    A CO ZROBIŁ?
    Powołał Ministerstwo Gospodarki Morskiej 5 maja 2006r na czele z ministrem z LPR Rafałem Wiecheckim ( może w życiu widział duże morze ?!)
    Minister ministrował do 13.08 2007 roku – tyle w Googlach .
    W tym czasie zasłynał m.in. z rewolucji kadrowej w Urzedzie Morskim w Szczecinie ,gdzie posadowił kumpli na dyretorskich stanowisakach a jeden z nich był drobnym komiwojażerem . Kilka miesięcy do przegranych wyborów ministrował Gróbarczyk z PiSu -dziś europoseł.
    Platforma to ministerstwo zlikwidowała – jako sztuczny twór bez sensu .poza lokowaniem znajomków na fotelach i fotelikach .
    PiS mówi o gospodarce morskiej , a niema żadnych fachowców za wyjatkiem starszego rybaka Brudzińskiego ,co kiedyś po ukończniu zasadnicznej szkoły rybołówstwa w Świnoujsciu , kołysał się po dalekich morzach (Polska miala w czasach PRL liczna flotyle )ale … potem ukończyl studia na wydziale politologi Uniwersytetu w Szczcinie podobnie jak Grzegorz Napieralski – dalej bez komentarza .
    Nie wierzcie Pisowi !, to faceci od demonstracji ,wywijania flagami ,ludzie z kompleksami wobec każdego zawodowca i pełni bojaźni przed sasiadami .
    To Frustraci ,trudno mi uwierzyć ,że moga mieć dobry wynik w dniu 9 października .

  261. Kampania wyborcza zrobiła się jakaś niemrawa. Politycy składają nam te same obietnice co zawsze, bo właśnie przed wyborami zorientowali się że ludzie chcieliby mieć więcej pieniędzy, żłobki i przedszkola dla dzieci itp., a Polska powinna rosnąć w siłę. Pomóżmy im, ożywmy tę kampanię, podsuńmy im pomysły! Zachęcam koleżanki i kolegów z blogu do opracowania programu dla partii politycznych, który roboczo nazwałem PROGRAM PIRSa. Każda partia wybierze sobie to co jej odpowiada. Zapraszam.
    Oto niektóre punkty programu:
    – Ułatwienia dla ludności:
    Jedno wspólne okienko do załatwiania wszystkich spraw (poczta, bank, wizyta u lekarza, rozpoczęcie działalności gospodarczej, bilety kolejowe itp.)
    – Wymiar sprawiedliwości:
    Uchwalimy ustawę o przymusowej kastracji pedofilów. Wariant prawicowy: z wyjątkiem księży, chyba że Watykan wyrazi zgodę. Wariant lewicowy: przede wszystkim księży, chyba że Watykan nie wyrazi zgody.
    – Media:
    Uchwalimy ustawę zabraniającą powtarzania tej samej reklamy w jednym programie TV więcej niż 50 razy dziennie.

  262. Kolejnym zaskoczeniem jest – podobnie jak w innych sondażach – dość wysoki wynik Ruchu Poparcia Janusza Palikota. W dwóch miastach, gdyby o wynikach wyborów decydowali najmłodsi wyborcy, ludzie w wieku 18-24 lat, Ruch Poparcia byłby trzecią siłą w parlamencie. W wymiarze ogólnopolskim Palikot coraz bardziej ociera się o magiczny 5-procentowy próg i być może jednak wejdzie do sejmu. Sondaże nie dają szans ugrupowaniu Polska Jest Najważniejsza, która uzyskuje wyniki od 1 do 3%. Słabo wypada również PSL. ale to nie dziwi – badania były wykonywane w okręgach wielkomiejskich.
    http://wybory.wp.pl/title,Napieralski-wsrod-wielkich-przegranych-takiego-sondazu-jeszcze-nie-bylo,wid,13799062,wiadomosc.html?ticaid=1d0bc

    Może być……interesująco….
    Nie wszystkie karty zostały już rozdane jak się okazuje?

  263. A daj Boze , by Palikot byl w Sejmie ze swym ruchem …!!!
    Wpusci troche swierzego powietrza do tego zatechlego narodowo-katolickiego gemium .!!!!!!

  264. Nie ma szczęścia minister Sikorski.
    Do wielu „wpadunkowych” wypowiedzi z przeszłości „trafiono” go znowu całkiem niedyplomatycznymi „wyciekami” z Wikileaks na temat jego enuncjacji o Niemiczech i ich roli ( w rosyjskim kontekście), a to znowu amerykańskie gwiazdy pytają się o swoją zgodę na wykorzystanie ich wypowiedzi i wizerunku w filmach firmowanych przez MSZ a promujących polską prezydencję….
    Tak się zastanawiam…. Kogo miał na mysli Władysław Bartoszewski wypowiadajac swój słynny „bon-mot „… Czy aby nie….. także ?

  265. Oczywiscie powinno byc świeŻego powietrza …… !!!!

  266. llais anhygoel napisał(a):
    18 września 2011, o godzinie 14:00

    Nasz współczesny świat zbudowano na indywidualizmie, istniał jednak zawsze cel grupowy poza dyskusją. Czy była to religia, czy Korona, czy państwo narodowe i jego dobro.
    Obawiam się, że prywatne aspiracje polityków, przy nieistnieniu celu co do którego wartości istnieje konsensus, niszczy nasz istniejący świat.
    Myślący w kategoriach kadencji parlamentarzysta, czy lider jakiejś nowej formacji chcący zaistnieć za wszelką cenę, nie ma długofalowego celu poza własnym sukcesem….

    Takich małych bohaterskich podpalaczy w Europie i na świecie zrobiło się całkiem sporo,,,,,,
    A media nagłaśniają koncepcje współczesnych zbawców świata.
    Tam gdzie nie ma kompromisu wcześniej czy później będzie wojna.

  267. Jacku 2
    świerzego powietrza ze starym palikotowsko-frondowskim smrodem.
    Czy Wy wszyscy nie widzicie, że to zwykły polityczny łobuz?

  268. Trzy pytania do Donalda Tuska, które w czasie kampanii wyborczej, padłyby w każdym cywilizowanym kraju;
    – dlczego Polska nie podpisała Karty Praw Podstawowych. mimo, że Tusk obiecał ?
    – dlaczego Polska, zaliczana jest do tzw. demokracji ułomnych (48miejsce), co w tej sprawie rząd Tuska zrobił lub co zamierza zrobić ? ( a przed nami są, na przykład; Trynidad i Tobago, Timor Wschodni, Botswana, Wyspy Zielonego Przylądka, Kostaryka i inne),
    – dlaczego indeks Giniego w Polsce jest na poziomie 0,34 i od 1989 roku stale rośnie, a na przykład Czechy mają o,25 na poziomie Szwecji ?

    To tyle, lecz jest wiele innych.

    http://graphics.eiu.com/PDF/Democracy_Index_2010_web.pdf
    http://www.newsweek.pl/wydania/1204/polska-ulomna,59781,1,1
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3%C5%82czynnik_Giniego

    Czesław, 2011-09-17 o godz. 21:39
    cyt. ‚w sytuacji, gdy nasz system prawny i Konstytucje dzielą lata świetlne’

    Szanowny Czesławie mam szacunek dla Twojej głębokiej wiary i przekonania emocjonalnego co do wyższości systemu prawnego Stanów Zjednoczonych nad europejskim, jednak proponowałbym w tej sprawie, może nie ‚ateizm’ , ale co najmniej ‚agnostycyzm’.

  269. Kongres Kobiet
    Właśnie moja T. wróciła podekscytowana z Kongresu, opowiada o rzeczowości tego niezwykłego spotkania, wspaniałej inicjatywy obywatelskiej, których deficyt odczuwamy.

    Pewnie będzie dużo w mediach, chcę jedynie podzielić się z Państwem wynikami prawyborów.
    PO 45,8
    Ruch Palikota 24,3
    SLD 17,1
    PSL 5,2
    PIS 3,4
    PJN 1,4
    Kobiety są mądre. Kobiety nie lubią PISu. To dobra wiadomość.

  270. Po raz pierwszy(chyba) zgadzam się z @korwojem.Ja też uważam,że Palikot to polityczny łobuz.Stasieku podaje wyniki,,kobiecych”prawyborów i aż wierzyć mi się nie chce,że co czwartą może zawodzić intuicja.Reszta OK.

  271. jacek2 pisze:
    2011-09-18 o godz. 13:14
    „A daj Boze , by Palikot byl w Sejmie ze swym ruchem ?!!!
    Wpusci troche swierzego powietrza do tego zatechlego narodowo-katolickiego gemium .!!!!!!”

    Jakiego „świeżego powietrza”?! On już od dłuższego czasu tylko bąki puszcza (wrzaski i awanturki, na debatach, głupawa książeczka).

    A jego listy z podejrzanymi biznesmenkami przypominają najgorsze czasy III RP: Samoobronę czy Polską Partię Przyjaciół Piwa.

  272. Jak to mowia nasi rosyjscy przyjaciele – pozyjemy zobaczymy … !!!!
    Gdy Ruch Palikota wejdzie do Sejmu .

  273. Haszszu pisze:
    2011-09-18 o godz. 19:16
    „Trzy pytania do Donalda Tuska, które w czasie kampanii wyborczej, padłyby w każdym cywilizowanym kraju;
    – dlczego Polska nie podpisała Karty Praw Podstawowych. mimo, że Tusk obiecał ?”

    Tak! Tym bardziej, że Tusk/rząd ewidentnie ściemniają:
    – pół roku temu:
    „Donald Tusk pisał natomiast w liście do Gazety Wyborczej, że „szybkiej ratyfikacji wymaga Karta Praw Podstawowych, której Polska jako jedyna obok Wielkiej Brytanii i Czech jeszcze nie przyjęła””
    – dziś:
    „Protokół brytyjski ma znaczenie czysto symboliczne. Karta Praw Podstawowych w pełni w Polsce obowiązuje – mówił w TOK FM rzecznik polskiej prezydencji, Konrad Niklewicz. Przekonywał, że w związku z tym nie ma potrzeby wycofywać się z protokołu brytyjskiego i rząd takich prób nie podejmuje.”
    – głupie (nieprawdziwe) wymówki:
    „Wystąpienie z protokołu brytyjskiego jest rzeczywiście trudne, bo wymaga zgody wszystkich państw Unii. Polską deklaracje w tej sprawie można by dołączyć do innego traktatu, który musiałyby ratyfikować wszystkie państwa członkowskie, ale po mękach z ostatnim, na nowy się nie zapowiada. – Nie można też wykorzystać do tego celu traktatu akcesyjnego z Chorwacją – zapewnia Niklewicz.”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10289183,Karta_Praw_Podstawowych_nie_musi_byc_ratyfikowana_.html

    „- dlaczego Polska, zaliczana jest do tzw. demokracji ułomnych (48miejsce), co w tej sprawie rząd Tuska zrobił lub co zamierza zrobić ? ( a przed nami są, na przykład; Trynidad i Tobago, Timor Wschodni, Botswana, Wyspy Zielonego Przylądka, Kostaryka i inne),”

    To jest głupawy ranking, bo np: do tzw. demokracji ułomnych zaliczona jest również Francja (co oznacza, że sama kategoria jest ułomna a nie demokracje tak zaliczone).

    „- dlaczego indeks Giniego w Polsce jest na poziomie 0,34 i od 1989 roku stale rośnie, a na przykład Czechy mają o,25 na poziomie Szwecji ?”

    Polska jest w środku europejskiego peletonu. Czyli odpowiedź: jest OK. Na pewno dla Tuska (choć ostatnio PO skręca w lewo, to nie jest socjalistyczna).

  274. jacku.To niestety już widać.Mnie jest jakoś podwójnie przykro,że wielu inteligentnych i mądrych ludzi dostrzegło w Palikocie jakiegoś zbawcę.To żaden ruch,to tylko sam Palikot,bardzo zręczny i inteligentny populista rozkochany w swoim politycznym celebrytyźmie.Zbieraninę właściwie czego,może wciągnąć do parlamentu na nadziejach,których nie jest wstanie spełnić? Z sondaży wyszło mu 15 punktów programu i nowoczesna Polskę będzie mi robił?Kim?Jakim zapleczem?Przecież on sam nie wie jeszcze kogo u siebie ma.A ma wszystkich,od wartościowych po mierzwę i to na razie bez wskazań kto w przewadze.To się dopiero będzie ucierać zanim cokolwiek z siebie wyda i bardzo wątpię żeby jego świeżo złowiony elektorat nie poczuł się głęboko zawiedziony. Jakim cudem chce uniknąć błędów przeróżnych efemeryd z poprzednich rozdrobnionych kadencji?Jakich to sam dokonał wartościowych rzeczy kiedy jeszcze miał do tego wszystkie możliwe instrumenty z vice przewodnictwem partii rządzącej łącznie?Ja,na złość babci platformie na pewno nie będę odmrażał sobie uszu Palikotem.Nawet przestałem mu po cichu kibicować,zawiódł mnie już dawno.

  275. Szanowny @Haszczu (19.16 dnia 18.09), jeśli tak napisałem, to uprawnia mnie do tego osobiste doświadczenie w dochodzeniu (oczywiście bezskutecznym!) ustawowej należności finansowej przed polskimi sądami I i II Instancji.
    Powtarzam, ustawowej należności, a zamiast niej otrzymałem postanowienie i komornika na zdjęcie z mojej emerytury należności dla adwokata firmy skarbu państwa. Takie załatwienie sprawy jest nie do pomyślenia w USA, choćby z powodu zaistnienia precedensu wypłacenia (dokładnie takiej samej należności) określonej kwoty na zasadzie współzależności petenta- aptekarza i chorego na cukrzycę szefa firmy skarbu państwa.
    Poza tym mój wpis dotyczy nie prawa europejskiego, a jego głębokiego zadupia, czyli postępowania przed organami sprawiedliwości w Polsce.
    I na koniec drobna uwaga, niech pan nie stosuje pojęć, które absolutnie nie przystają do myśli, którą zamierzałem przekazać @Karwojowi8. Tak się składa, że na interpretacji różnych wykresów, krzywych się wyznaję na tyle na ile pozwala 250 godzin (wyższej) matematyki, jako zupełnie ubocznych zajęć na Uczelni.
    P.S. w innych sprawach podnoszonych prze pana absolutnie polegam na wyjaśnieniach, których panu udzielił @Invinoveritas. Pozdrawiam, Czesław R.

  276. Widziałem w moim życiu wiele niegodziwości, często myślałem, że jestem świadkiem szczytu bezczelności lub hucpy, ale to co się dzieje z dziwnym fanem prezesa – paprykarzem – to jest na razie absolutny szczyt hucpy.

    Był sobie sprytny człowieczek, który „antycypował”, tzn. uznał jak prezes, że „…jemu się należy więcej…”! Chciał szybko zarobić kilka milionów na hodowli papryki. Wziął kredyt, zakupił tunele i czekał na miliony. Nie ubezpieczył upraw, bo przecież jako dobry katolik liczył na łaskę Bożą. Niestety przyroda przekreśliła jego plany i teraz krzyczy, że rząd ma mu wynagrodzić straty z pieniędzy podatników. To jest szczyt pogardy dla społeczeństwa. Gdyby zarobił te miliony, czy wtedy rozdałby je biednym – oczywiście po oszukaniu państwa o część podatków???
    Proszę mi oprócz prezesa wskazać Polaka, który w to uwierzy. Czy nasi miliarderzy tak rozdają „uczciwie” zarobione fortuny? Nie słyszałem o tym.
    Mnie nikt niczego nie dał, gdy wichura zniszczyła folię z naszego tunelu i stelaż przerzuciła do sąsiada. To miało miejsce w IV Rzeczpospolitej, a nie pytałem braci Kaczyńskich: „Jak żyć”? Nawet nie zwróciłem się z tym dramatycznym pytaniem do Tuska, gdy zaryzykowałem 5 lat temu i wszystkie oszczędności życia umieściłem w funduszach. Miałem zostać bogaczem, a straciłem gros oszczędności. Zaryzykowałem, ale nie żądam od rządu, aby mi straty wyrównał. Płaczę i narzekam na siebie, że byłem takim idiotą, ale to moja sprawa. Gdybym się wzbogacił to nie dzieliłbym się też moim majątkiem z nikim.

    Fragmenty notatki w TVN24

    ***” – Jak żyć panie premierze. Mam zniszczone gospodarstwo i nie dostałem…
    Stanisław Kowalczyk, rolnik z gminy Przysucha w woj. mazowieckim, zasłynął bezkompromisową rozmową z premierem Tuskiem, który w połowie sierpnia odwiedził mazowieckie „zagłębie paprykowe” po tym, jak nawałnica zniszczyła uprawy okolicznych rolników. Podczas wizyty we wsi Sady-Kolonia do Donalda Tuska podszedł niespodziewanie rolnik z sąsiedniej miejscowości, który też został poszkodowany przez żywioł. Okazało się, że ma on do szefa rządu pretensje o brak obiecanej pomocy. Nie zważając na okoliczności krzyczał ze łzami w oczach: – Jak żyć panie premierze. Mam zniszczone gospodarstwo i nie dostałem pieniędzy. Dlaczego pan przyjeżdża w miejsce, gdzie prawie nic się nie stało. Zapraszam do siebie, po prostu nie mogę mówić.

    I żalił się: – Mam kredyt kilkadziesiąt tys. zł i teraz nie mam z czego go spłacić. Nie dostałem pieniędzy. Ja nie życzę panu takiej sytuacji i pana rodzinie. Jak żyć, mi już się nie chce nic robić, bo ręce opadają. Premier przez kilkadziesiąt minut cierpliwie słuchał rozżalonego rolnika.
    Nikt wtedy nie przypuszczał, że Kowalczyk tak jednoznacznie opowie się po stronie konkretnej partii politycznej. Jednak podczas niedzielnej konwencji nie pozostawił złudzeń. – Myślę, że przerwiemy passę obecnego rządu o co proszę tych niezdecydowanych. Musimy uwierzyć, że damy radę – grzmiał z mównicy.
    Po takim przedmówcy prezes Jarosław Kaczyński mógł tylko powiedzieć. – Szanowni Państwo, po takich wystąpieniach jakie mieliśmy przed chwilą, to cóż ja mogę powiedzieć – pytał. Towarzyszyły mu brawa publiczności. I choć Kowalczyk politykiem nie jest, działacze PiS od dawna zabiegali o jego obecność na niedzielnej konwencji.

    Politycy PO całą sprawę komentują krótko. – Wykorzystują krzywdę człowieka. To nie jest godne wykorzystywania w kompanii wyborczej – powiedział przewodniczący klubu parlamentarnego PO Tomasz Tomczykiewicz. Wtórował mu partyjny kolega Paweł Olszewski. – To jest bez wątpienia zagrywka PR. Były usilne próby, aby wykorzystać tego pana do kampanii wyborczej, inaczej tego tłumaczyć nie można – przekonuje poseł.***

  277. Szanowny Czesławie,
    – po pierwsze; nie ma potrzeby abyś zwracał się do ‚Haszszu” przez ‚pan’. To jest ‚nick’ symbolizujący awatar. Jeżeli bedę posługiwać się tu imieniem i nazwiskiem wówczas, jak chcesz, choć nie wymagam.
    – po drugie; przenoszenie własnych jednostkowych doświadczeń z polskim wymiarem sprawiedliwości, na ocenę wyższości lub niższości takiego czy innego systemu prawa prowadzi na logiczne manowce. Polski system prawa jest również systemem europejskim (kontynentalnym), którego fundamentem jest prawo rzymskie. Niedoskonałość polskiego sytemu, jest skutkiem, przede wszystkim, jego fatalnego stanowienia. Co z tego wynika, doskonale wiem, gdyż prawie na codzień musze się zastanawiać ‚co tłumok miał na myśli’ pisząc to czy tamto w ustawie.
    – po trzecie; ‚Invinoveritas’, nie musi mi nic wyjaśniać, nie wymagałem tego i nie miał nic do wyjaśniania…przedstawił swój pogląd, który uważam za błędny.
    Pozdrawiam

  278. Kartko
    Zdaje się że każda nacja ma jakiegoś trupa w szafie…..
    Nawet Czesi.

    ” Temat jest o tyle krępujący, że obóz w Letach założyli nie Niemcy, lecz Czesi. Rozporządzenie o jego powołaniu zostało przyjęte kilkanaście dni przed rozpoczęciem nazistowskiej okupacji na początku marca 1939 r. Obóz aż do likwidacji w 1944 r., był zarządzany przez Czechów, miał czeskich strażników i czeskich komendantów”

    Zdaje się Romowie a Europa bedzie tematem wielu wiadomości…….

  279. Haszszu pisze:
    2011-09-19 o godz. 12:38
    „?Invinoveritas?, nie musi mi nic wyjaśniać, nie wymagałem tego i nie miał nic do wyjaśniania?przedstawił swój pogląd, który uważam za błędny.”

    Nie tyle przedstawiłem swoje opinie, co oczywiste opinie (powodujące, że 2/3 twojego komentarza to żałość). Rozwinę, może zrozumiesz teraz.

    Democracy index 2010 to nic innego, tylko twój fetysz. Rozwinę do dwóch podpunktów:
    – ponad połowa państw UE (w tym Francja czy Włochy) zaliczona została do demokracji ułomnych,
    – przed Polską uplasował się, jako lepsza demokracja, np. Timor Wschodni gdzie: „stytuacja w kraju jest niestabilna, trwają walki między stroną rządową a gangami, głównie najsilniejszymi – „77” i „PSHP” – do których należy łącznie blisko 50 tys. osób. Sytuację stabilizuje obecność wojsk ONZ, w większości z Portugalii i Australii”.
    Jeśli to nie daje ci do myślenia, że z tym rankingiem „coś nie tak, to już tylko twój problem (nie mojej opinii).

    Natomiast pytanie „dlaczego indeks Giniego w Polsce jest na poziomie 0,34 i od 1989 roku stale rośnie, a na przykład Czechy mają o,25 na poziomie Szwecji ?? – jest bezsensowne ze względów formalnych.

    O ile zasadne jest twoje pierwsze pytanie do Tuska o Kartę Praw Podstawowych (bo Tusk deklarował, że chce przystąpienie do niej i rzeczywistość mu „skrzeczy”), o tyle zarzucanie liderowi ugrupowania liberalnego, że mieści się z tym indeksem pośrodku stawki europejskiej jest bezsensowne: odpowiedź liberała może zabrzmieć „bo to dobrze, tak ma być a nie jak w Szwecji”.

    Czy zrozumiałeś?

  280. Szanowny @Haszczu (12.38 dnia 19.09), krótko przed wybuchem I-szej WS, JCM Franciszek, gdy doniesiono mu, że żadne pisma Sztasbu Gen. Armii JCM, nie są przestrzegane, lub wykonywane, po uświadomieniu sobie możliwej przyczyny tego stanu rzeczy, kazał wyszukać w Jednostkach kawaleryjskich Galicji najlepszego ale jednocześnie niezbyt rozgarniętego rębajłę i przywieźć go do Wiednia. Nie przeczuwając podstępu tak uczyniono.
    JCMość, po krótkiej z nim rozmowie, przedstawił go oficerom Szt.Gen. i zapowiedział, że żadne pismo lub rozkaz nie będą przesłane do Wojsk, bez podpisu tego człowieka, że je rozumie.
    Co się k-a działo! Do wybuchu I WS nikt nie potrafił napisać tekstu, który ten kapitan-debil by akceptował. Gdyby w biurach legislacyjnych Sejmu i Senatu byłby taki poseł/senator (ja takiego >konsultanta< miałem, podsuwając mu niby do poczytania z prośba o zdanie), to ani pan nie musiałby się zastanawiać nad tym, co ten tłumok miał na myśli i Konstytucja nie wymagałaby różnych wykładni i komentarzy czy dodatkowych ustaw (ponad połowa artykułów bez dod. Ustawy nic nie oznacza!).
    O jakości stanowienia prawa i orzecznictwa na podstawie takiego prawa, najdobitniej świadczy fakt, że ponad 90% pracy Eurotrybunału ta praca nad pozwami z Polski!! Na domiar złego, mam wrażenie, że i z prawem rzymskim ma to niewiele wspólnego, co innego, gdy mówimy o Europie. Masz racje, jest niewiele państw, które nie uwzględniają prawa rzymskiego w swoich kodeksach, ale jest także niewiele państw, które stosują prawo rzymskie w niezmienionej formie. Nie wynika to jednak z niedoskonałości INSTYTUCJI GAIUSA czy KODEKSU JUSTYNIANA (podobno autorstwa Jego żony, damy lekkich obyczajów, niezwykle inteligentnej i mądrej kobiety), tylko z faktu odmiennych warunków życia, bez porównania innych niż w starożytnym Rzymie, (który obejmował w swoim czasie niemalże połowę ówczesnego świata).
    Niemnem captivabimus nisi iure victim (nikogo nie uwięzimy bez sądu, albo: nikogo nie uwięzimy, nim go wcześniej nie pokonamy prawem) ? 5 słów i wszystko jasne!! Kwaśniewski potrzebował 112-tu (art.41) słów oraz ustawy specjalnej do tego (objętości tej ustawy nie znam), by wyrazić w przybliżeniu to samo. Czy to oznacza, że król Władysław Jagiełło w 1430 roku (potwierdzono w Krakowie w 1433 roku, stąd nazwa tego przywileju: jedlneńsko-krakowskim) nie potrafił dużo mówić i pisać? Nie! Przepis adresowano do ludu, nie do komentatora, czy zaklinacza rzeczywistości.
    Inna sprawa, że tym przywilejem wytargował tron dla swego syna Władysława III-go Warneńczyka. 580 lat temu już handlowano ustawami, i to na najwyższym szczeblu. Czy obecnie również? Chodzą słuchy, że się nic nie zmieniło, tylko ekwiwalent uległ zmianie i nazywa się to lobbing. I o to mnie chodziło!!
    P.S. to samo dotyczy Konstytucji USA. Jej adresatem jest prosty lud, od byłego niewolnika-analfabety do kowboja z Teksasu i Arizony.
    I to by było na tyle. Pozdrawiam, Czesław R.

  281. Kurde, mój komputer wydrukował neminem jako
    Niemnem. Przepraszam, Czesław R. 😀

  282. Pani Janina Paradowska
    Rzadko zawodzi mnie lektura, którą poleca od czasu do czasu p. Daniel Passent.
    W swoim ostatnim wpisie, zachęca do przeczytania „A chciałam być aktorką…”
    Biegnę do swojej księgarni przy ul. Bagatela. „Nie ma, była, proszę się dowiadywać”.
    Idę do konkurencji, przy ul. Puławskiej. „Nie ma, już wyszła”
    Teraz postanowiłem być bardziej rozmowny i zbadać rynek.
    Ja: „hm, to znaczy, że idzie jak bułeczki”
    Sprzedawca: „gdzie tam, zamówiłem 2 sztuki, więc sprzedałem wszystko. Palikota zamówiłem 15 szt i poszedł w 1 dzień, proszę się dowiadywać w tygodniu”.

    Obiecuje krótką recenzję-wrażenia inżyniera – emeryta. Proszę mi wybaczyć, ale emeryci to dla Pani ważny „target”.
    Serdecznie pozdrawiam Niezmordowaną Damę.

  283. W Maanamie się paliło?

    – Oczywiście. Kora może ci zaraz potwierdzić, że bardzo dużo tekstów napisała po marihuanie. Na pewno „Paradę słoni”. Marihuana potrafiła ją skupić na słowie, na pracy, pozwalała się odciąć od innych bodźców.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75480,10296812,Kamil_Sipowicz__Bierzcie_i_palcie_wszyscy.html?as=3&startsz=x#ixzz1YPXwp1PU

    Interesujące spojrzenie……

  284. Sprzeciw wobec władzy Alaksandra Łukaszenki nie jest walką działaczy białoruskiej opozycji, lecz nieźle opłacalnym zawodem – napisał w tygodniku „Veidas” Audrius Bacziulis, jeden z czołowych litewskich komentatorów.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kategoria.html

    W miarę postępów dzisiejszej prasówki, coraz ciekawsze opinie się trafiają….
    Skąd my to znamy……
    Dziwne, że nie wymieniono Polski wśród sponsorów.

  285. Czesław pisze:
    2011-09-19 o godz. 16:02

    Czesiu, ale się puściłeś poręczy w tym prawie… Ho, ho, ho!

    PS
    Chociaż faktów się trzymaj bo straszne kwiatki ci wychodzą, np.:

    „O jakości stanowienia prawa i orzecznictwa na podstawie takiego prawa, najdobitniej świadczy fakt, że ponad 90% pracy Eurotrybunału ta praca nad pozwami z Polski!!”

    W rzeczywistości polskie sprawy to jakieś 4,5 proc. W ich ilości jesteśmy dopiero na 7 miejscu. Wyprzedziły nas nawet – uwaga! – Włochy (prawo rzymskie etc):

    http://www.echr.coe.int/NR/rdonlyres/0A35997B-B907-4A38-85F4-A93113A78F10/0/Analysis_of_statistics_2010.pdf

  286. halen pisze:

    „To żaden ruch,to tylko sam Palikot,bardzo zręczny i inteligentny populista rozkochany w swoim politycznym celebrytyźmie.Zbieraninę właściwie czego,może wciągnąć do parlamentu na nadziejach,których nie jest wstanie spełnić? Z sondaży wyszło mu 15 punktów programu i nowoczesna Polskę będzie mi robił?Kim?Jakim zapleczem?Przecież on sam nie wie jeszcze kogo u siebie ma.A ma wszystkich,od wartościowych po mierzwę i to na razie bez wskazań kto w przewadze.To się dopiero będzie ucierać zanim cokolwiek z siebie wyda i bardzo wątpię żeby jego świeżo złowiony elektorat nie poczuł się głęboko zawiedziony.”

    Halen,

    Przeciez to, co piszesz to charakterystyka kazdej bez wyjatku partii w Polsce! Nie wiem, czemu mialoby to Palikota bardziej obciazac niz innych. W kazdym razie nie widze najmniejszego powodu, zeby mialo to kogokolwiek do Palikota zniechecac bardziej niz do Tuska, Kaczynskiego, Pawlaka, Napieralskiego, Poncyliusza czy chocby Korwin-Mikkego.

  287. Byłam na kongresie kobiet, dziękuję za pokazowy, rzetelny wywiad z kandydatkami. Szkoda, że to taka rzadkość na polskiej scenie.
    Mam nadzieję, że wyborcy posłużą sie rozumem wybierając swoich posłów.
    A wracając do komentarza na temat prawyborów w czasie kongresu- Palikot ma elektorat charakterystyczny dla partii wodzowskich- stąd w kilkutysięcznym gremium uzyskał tak dobry efekt, wśród cywilizowanych kobiet wstyd było przyznać się do głosowania na PIS, dobry wynik PO dobrze rokuje w wyborach.
    Brak mi tylko nadziei na to, że jako świadomy wyborca mogę odwołać głupca, lenia, karierowicza na którego może przypadkiem zagłosuję…
    Choć jestem przekonana, że nie będzie to konieczne, bo w swoich wyborach zamierzam kierować się rozumem, a nie listą pobożnych życzeń których nie udźwignie żaden budżet!!!
    Wobec tego 2 apele:
    DO RODAKÓW-
    *-użyjcie szarych komórek przed wyborem ludzi, którzy będą nas reprezentowali. Człowiek, który nie potrafi wybrać godnego siebie reprezentanta powinien wstydzić się patrząc w lustro…
    DO DZIENNIKARZY
    *-Nie twórzcie u maluczkich wrażenia że ludzie pokroju Hofmana, Rokity, Ziobry są opiniotwórczy, w każdym ugrupowaniu można znaleźć ludzi inteligentnych choć z ich poglądami nie musimy się zgadzać. Można z nimi dyskutować. Zapraszając do poważnego programu głupców tworzą dziennikarze wrażenie, że mają oni cokolwiek do powiedzenia. A może tak bojkocik głupoli? Wtedy żaden prezes nie wystawi ich w pierwszym szeregu…
    I jeszcze jedno żal mi dziewczyn, które postanowiły być tłem dla prezesa. To uwłacza dumnemu określeniu kobieta… Biedactwa nie wiedzą że są planszą wyborczą, jeśli przypadkiem jakiś mężczyzna zagłosuje na nie i przypadkiem się dostaną do sejmu, zostaną pajacykami prezesa, sznureczkami będzie poruszać by głosowały jak zechce. Jeśli mężczyźni w Polce są mądrzy nie dostaną się…
    Na zakończenie pytanie do forumowiczów:
    Może czas już na to by w sejmie pojawiło się wiecej prawników i fachowców w swoich dziedzinach, by powstawało prawo, którego konsekwencje ponosimy wszyscy?

  288. Yevaud pisze:
    2011-09-19 o godz. 18:16

    Fakt!!!
    Jak zaczynała PO?
    Od idealistów……
    Droga do władzy trwała siedem lat.
    A potem po konfiturki sięgnęli przyłączając się, oportuniści, koniunkturaliści…
    Z tej masy dało się wyłowić tylu, że powstał niezły rząd i zaplecze polityczne.
    Partie masowe nie powstają natychmiast, to proces.
    Dokładnie to samo może zaistnieć w przypadku Palikota.
    Najpierw charyzma przywódcy jako jądro krystalizacji, potem obrastanie w struktury i rządnych władzy członków. Przy czym, każdy następny będzie bardziej oddalony od idealizmu niż poprzedni…..
    Taka kolej rzeczy jest……

  289. Gosik pisze:
    2011-09-19 o godz. 19:08

    Zauważ, że jedynymi partiami gdzie demokratycznie zostali zmienieni przywódcy były SLD i PSL.
    Jedyną, gdzie odbyły się prawybory było PO…….
    Demokracji wewnątrzpartyjnej dopiero się uczymy.
    W następnym pokoleniu być może nastąpi zmiana. A na razie jesteśmy skazani na partie wodzowskie, które jak efemerydy znikają po kadencji…..

  290. @Invinoveritas (18.08 dnia 19.09), tak się składa że cokolwiek piszę o prawie i o orzekaniu przez polską sprawiedliwość, to akurat dotyczy tego, że mam to doświadczenie na własnej d-plecach. To, o czym pisałem do @Haszczy (23.55 dnia 18.09), a dotyczyło całkiem pokaźnej kwoty (równowartości polskiego Fiata-1300) ustawowej należności finansowej, finał swój znalazło w Strasbourg?u właśnie.
    Otrzymałem odpowiedź, ze oni zajmują się wyłącznie sprawami naruszonych praw człowieka. Gdybym był może obrażonym geyem albo zmuszoną do porodu niedowidzącą kobietą, której ciąża i poród zagrażała całkowitą ślepotą to może bym stosowne odszkodowanie otrzymał. Sprawami o odszkodowanie, wynikającymi z wewnętrznych polskich ustaw, które firmy skarbu państwa właśnie maja w dupie, Trybunał ten się nie zajmuje. Zatem i do statystyki nie wlicza się spraw oddalonych, co w bardzo znacznym stopniu ją poprawia i tu możesz mieć rację, że w tym Trybunale wyprzedzają nas Włosi. Nie dyskutuję, Czesław R.

  291. wiesiek59 pisze:
    2011-09-19 o godz. 19:17

    Masz pełną rację, demokracja to proces, liczę jednak że obecna kampania nie zniechęci do polityki młodych, wszyscy pójdą do wyborów, a najmądrzejsi za kilka lat zasiądą w ławach sejmowych.
    Byle tylko nie zostało to w sferze marzeń…
    Nie potrzebuję Utopii ale mądrego państwa z mądrymi obywatelami, a nie takimi których sztuczkami można popchnąć w dowolną stronę. Narazie czeka nas pierwszy test demokracji- obecność na wyborach, pamiętajmy nieobecni nie będą mogli narzekać…

  292. (Czesław pisze:
    2011-09-19 o godz. 19:27)
    Przykro mi że masz złe doświadczenia, współczuję, ja też nie najlepsze choć boje prowadziłam w sądzie pracy, w pewnym momencie odpuściłam, bo okazało się, że by odzyskać należności od byłego pracodawcy musiałabym zatrudnić prawnika, którego wynagrodzenie pochłonęłoby większość z zaległości. Wydębiłam co potrafiłam sama, resztę odpuściłam bo zaczęły się zabawy z odraczaniem posiedzeń, żądanie dokumentów, których gromadzenie zajmowało czas…
    Wolałam zapomnieć, pracować, a nie biegać co chwila do sądu.

    To jeszcze raz dowód na to że klarowność kodeksów, ustaw, wszystkiego do czego ręce polityków dotykają się mogą zagwarantować uczciwi, mądrzy ludzie, jak wybierzemy głupców nie liczmy na mądre prawa…
    Potrzebny jest rozum większości sejmowej i jednoznaczna odpowiedzialność sędziów za błędne decyzje. Powinni oni być wysoko ubezpieczeni od odpowiedzialności by można było uzyskać rzetelne odszkodowania za błędy sędziowskie. Inaczej obywatel może rozpocząć walkę o pieniądze ze skarbem państwa, a to kieszeń pustawa…

  293. Gosik pisze:
    2011-09-19 o godz. 20:00

    Państwo powinno mieć węża w kieszeni.
    Niestety, nie ma go dla wszystkich. Niektórzy są uprzywilejowani……

    Jako że trochę żyję, stwierdzę z przykrością że w Sejmie n- tej kadencji będą zasiadać nie mądrzy a cwani…..
    Mądrzy będą się zajmować własnym biznesem.
    I niestety jest to tendencja światowa.
    Nawet altruistę obsiądą koniunkturalne pchły, bez których nie da się realizować własnych planów.
    Społeczeństwo to nie kilkusetosobowe plemię, którym władający może zarządzać bezpośrednio.

  294. Hiszpański prokurator zażądał kary 309 lat pozbawienia wolności dla doktora Carlosa Morina za dokonywanie nielegalnych, tzw. późnych aborcji w jego czterech klinikach w Barcelonie. W klinikach co tydzień dokonywano ok. 30 aborcji, także u dziewczynek od 13 roku życia. Morino jest od wielu lat nosicielem AIDS.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/nosiciel-aids-dokonywal-aborcji-u-13-latek,1,4855315,wiadomosc.html

    Taki sobie traktat o moralności…
    Jak wartościować? Dzieci nienarodzone idą do nieba, czy narodzone urodziłyby się w piekle? Dramaty kobiet, tragiczne wybory…..

    Gdzie była wiedza o warunkach zajścia w ciążę, wiek partnerów, samoświadomość? Dziecko jest w stanie zrobić prawie każdy samiec.
    Co z wychowaniem na CZŁOWIEKA?

  295. Co do Palikota.
    Nie zdziwiłbym się, gdyby po wyborach, po ewentualnym wejściu jego ugrupowania do sejmu, okazało się, że są oni „spółką córką” PO, tak samo jak PJN dla PiS-u.
    Jeśli chodzi o demokrację w partiach.
    Mamy partie, w których władze wybiera się demokratycznie, ale mamy również partie, w których szefowie są niezmienialni, a zmieniaja się nazwy partii. A najśmieszniejsze jest to, że w tym drugim przypadku, ci wodzowie, najgłośniej kiedyś krzyczeli o pluraliżmie.

  296. @Proces Pani Paradowskiej i Czumy

    O ile nepotyzm Czumy jest w mojej opinii raczej oczywisty, to takie odpowiedzi Pani Paradowskiej przed sądem są lekko niepoważne:

    „Dla mnie fakt, że syn ministra, który nie był mianowany na żadne stanowisko, przyszedł do ministerstwa i zaczął wydawać różne dyspozycje, to forma nepotyzmu. Nawet jeśli jest się doradcą społecznym. Już mniejsze rzeczy były za nepotyzm uznawane” – powiedziała dziennikarka.

    „Komu wydawałem dyspozycje” – zapytał świadka Krzysztof Czuma, który w procesie jest pełnomocnikiem ojca. „Nie wiem, to pan powinien wiedzieć. Ja słyszałam, że wielu osobom” – brzmiała odpowiedź. W rozmowie z PAP K. Czuma zapewnił, że nigdy takich dyspozycji nie wydawał.”

    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/356862,paradowska-podtrzymuje-slowa-o-nepotyzmie.html

  297. Wrócilem nocą do domu i z przyzwyczajenia zerkam na portale . Zaciekawiła mnie info .
    Kaczmarek uniewinniony .Przekonany byłem ,że chodzi o ex.ministra w rządzie PiS .
    Otwieram zakładke a tu info. dotyczy Wiesława Kaczmarka b.ministra wrządzie SLD . Sąd na wniosek prokuratora uniewinnil Kaczmarka i i jeszcze kilka osób !.
    Dowiaduję się ,że w styczniu 2007 roku ( minęło 4 lata !) prokurator Marzenna Kowalska wystapiła p-ko Kaczmarkowi i innym o to , że działając w ZORGANIZOWANEJ GRUPIE PRZESTEPCZEJ ” ( ulubione słownictwo Stalinowskich służb ) narazili Skarb Panstwa na wielomilionowe straty ,przy operacji na terenach wyścigów Służewiec .
    Po tym „osiagnięciu ” Prokurator Marzenna Kowalska awansowała w Ziobrowej strukurze czynowników .
    Po ponad 4 latach prokurator wystepuje do sądu o uniewinnienie Wieslawa Kaczmarka i innych .
    Wieslaw Kaczmarek określa ,to typowa „ZIOBROWA ” sprawa .
    Portal podaje , że dziś Marzenna Kowalska jest zastępcą Prokuratora Generalnego RP Seremata .
    Kurcze !!! Kaj my to som , jak by powiedzial moj ziomek Kazimierz Kutz.
    Ilu zasłużonych Ziobrowych ludzi tam u Seremeta siedzi i grzeje ławy ??,gotownych do nowego Tsunami .Co na to za państwo polskie ?!.
    ps.
    Myśle, że po wyborach ,daj Boże przegranych przez PiS wreszcie znajda sie siły czyszczace kierownictwo prokuratury z takich czynownikow jak Marzenna Kowalska .

  298. Mimo krytyk nadal będę przeklejał moje wpisy na różne blogi bo co to za sens pisanie tej samej treści w różny sposób!
    Nadal też wokół SLD tworzony jest czarny piar.
    Używane narzędzia to kłamstwa, manipulacje i krzywdzące opinie wyrażane przez medialne stronnictwo PO i jego światłego przywódcy.
    Wczoraj SLD znowu naraziło się tym „sprawiedliwym”.
    Otóż na żądanie „opinii publicznej” pokazało, ile kosztują jej obietnice wyborcze a także skąd na to będą pieniądze.
    Na spotkaniu czterech polityków w TVP Informacyjnej żadna z pozostałych partii nie podała nawet przybliżonych wartości i to okazało sie błędem.
    Błędem SLD a nie PO PiS czy PSL.
    Błędem bo naraziło się na ataki konkurentów a i prowadzących.
    Nie tylko ich
    Znany „bakałarz” Rostowski – przypominam, że jest to odpowiednik polskiego naukowca z licencjatem – również zabrał głos bredząc coś o kłamstwach SLD.
    Ten znany polityk, bo przecież nie fachowiec od finansów – nadal jest idolem komentatorów TVN 24 z lubością podkreślających, że jeden z posłów SLD jest magistrem co go dyskwalifikuje i nie powinien wypowiadać się o finansach.
    A jakim błędem wołającym o pomstę z nieba jest ukrywanie przez SLD nazwisko kandydata na stanowisko ministra finansów!
    Przecież inni nie muszą a SLD koniecznie – tylko po co – tak bo chodzi o kolejny zmasowany atak.
    Na tę chwilę lansowany jest Palikot jako nadzieja PO na marginalizację SLD.
    Kto za tym stoi ?
    Ano na pewno Media PeOwskie na czele z Polityką, GW, TOK FM, TVN 24…
    I nie wstydzą się!

  299. Do sztambucha!
    http://mareksiwiec.blog.onet.pl/Komisarz-Lewandowski-lamie-uni,2,ID436043466,n
    Co w takim razie z panią Gilowską?
    Bo jakaś cisza zapadła!

  300. Kurczę jeszcze raz!
    Patrzcie do czego doszedł były – chyba – zwolennik PO.

    http://piotrsmilowicz.salon24.pl/344336,platforma-fatalnie-konczy

  301. Powody, dla ktorych mam zamiar glosowac na Palikota:

    1) Jest finansowo niezalezny
    2)Dlatego dokonal rzeczy nieslychanej: zrezygnowal z mandatu poselskiego(wyobrazmy sobie, ze czynu takiego dokonal by Rysiek Czarnecki
    3) Chce w przyszlym parlamencie wspolpracowac z PO
    4) Jego niekonwencjonalne metody wcale mnie nie draznia, a sa skuteczne
    5) Popieram jego bezpardonowa walke z Kaczynskim, ktora wcale w przeciwienstwie do tego, co wyprawiaja Kaczor, Hofman,Blaszczak, Brudzinski ruska trumna, nie jest brutalna, tylko wyraza najoczywistsza prawde.
    6) Podziwiam jego determinacje i odwage, kiedy nie bal sie wejsc do gniazda zmij – taka byla jego proba dostania sie do tzw. komisji Macierewicza.
    7) Nienawisc, jaka zywia do niego pisowcy, to dostateczny dowod na to, ze nie owijajac w bawelne mowi im prawde, ktorej ci nie moga zniesc np. o odpowiedzialnosci braci za katastrofe smolenska.
    8)Jestem zwolennikiem Platformy, ale mysle, ze Platforma da sobie rade i tak wygra bez mojego glosu, a jesli partia Palikota wejdzie do Sejmu, to bedzie to najlepszy sojusznik Platformy, bicz bozy na Platforme, ktora moze wreszcie otrzasnie sie z tego strachu wobec kleru

  302. LEWY POLAK pisze:
    2011-09-20 o godz. 09:36
    „Powody, dla ktorych mam zamiar glosowac na Palikota:”

    Ale przecież nie będziesz głosował na Palikota tylko na mniej lub bardziej przypadkową zbieraninę ochotników. Np.:

    Mazowieckie – w ogóle nie ma kandydatów:
    http://mazowieckie.ruchpoparciapalikota.pl/

    Łódzkie: tylko jedynka jest jakoś rozpoznawalna (były ksiądz, od „Fakty i Mity”). Reszta to jeden wielki znak zapytania (kilka z Racja PL). Niegóglalni (poza np „Halina Krysiak . mieszka w miejscowości Łódź. wykonywany zawód: technik bhp.”).
    Nie wiadomo jak to oceniać. Po wykształceniu (na 20 kandydatów tylko 7 osób z wykształceniem wyższym)?
    http://lodzkie.ruchpoparciapalikota.pl/

  303. karwoj8 pisze:
    2011-09-20 o godz. 07:45
    „Nadal też wokół SLD tworzony jest czarny piar.”

    O! Kolejny spiskowy świr od „Ukladu Medialnego”… PIS-u w tym nie przebijesz.

    karwoj8 pisze:
    2011-09-20 o godz. 08:04
    „Do sztambucha!http://mareksiwiec.blog.onet.pl/Komisarz-Lewandowski-lamie-uni,2,ID436043466,n
    Co w takim razie z panią Gilowską?
    Bo jakaś cisza zapadła!”

    Jaka cisza? Po prostu niektórzy słuchają Lewndowskiego i Barroso:
    „Kwestię wystąpienia w spocie Platformy Obywatelskiej konsultowałem z szefem KE Jose Manuelem Barroso – powiedział komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski w TVN24, pytany o to, czy jako wysoki urzędnik unijny może się angażować w życie polityczne w kraju.” /rozmowa w TVN/

    A niektórzy jakiegoś Siwca, który pobredza o „instrukcjach od premiera”. Goni w pietkę, jak poporzednio, gdy przemówienie Rostowskiego skojarzyło mu się „z ćwiczeniami wojskowymi dla administracji państwowej, które zarządził w tym samym czasie wojewoda mazowiecki”.
    A kiedyś miał dobre żarty.

    karwoj8 pisze:
    2011-09-20 o godz. 08:11
    Kurczę jeszcze raz!
    Patrzcie do czego doszedł były ? chyba ? zwolennik PO.
    http://piotrsmilowicz.salon24.pl/344336,platforma-fatalnie-konczy

    Następny. Skad ty wygrzebujesz takich pajaców?! Piotruś tym wpisem udowodnił jedynie, że nie ma pojęcia o co biega w nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz że ma sklerozę (zapomniało mu się o kryzysie).

  304. A Ho skutecznie zmumifikował prezesa, a mumię umieścił a zarządzanym przez siebie mauzoleum. Z tego mauzoleum wywozi tą mumię po to tylko aby zagadać w jej imieniu!

css.php