Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

20.09.2011
wtorek

Kampania nie taka zła

20 września 2011, wtorek,

Czy ta kampania wyborcza jest rzeczywiście tak nudna, beznadziejna, pozbawiona treści, jak by to wynikało z niezliczonych utyskiwań dziennikarzy czy  ekspertów? Zresztą, jeśli dziennikarze narzekają, to od razu nasuwa się pytanie: dlaczego nie staracie się pokazać jej atrakcyjniej, dostrzec nie tylko to, co mówią Tusk, Kaczyński czy Palikot, ale co dzieje w regionach, bo przecież wiele jest takich, w których życie polityczne wręcz rozkwitło. I nie chodzi wyłącznie o życie przykościelne,  którego głównym organizatorem jest PiS, rozstawiające swe stoliki, namiociki, rozkładające niezliczone wydawnictwa czy wyświetlające posmoleńskie filmy, czy wewnątrzkościelne, gdzie coraz częściej księża nawołują do głosowania na partię Kaczyńskiego (czasem ku oburzeniu wiernych, co też jest zjawiskiem ciekawym), ale przede wszystkim o te niezliczone spotkania, pojedynki, debaty czy happeningi, które odbywają się w różnych środowiskach, w wielu miastach i miasteczkach.

Jest tego naprawdę dużo, wystarczy nieco wyjrzeć poza Warszawę , a nie opierać się wyłącznie na relacjach głównych kanałów informacyjnych, które na przykład z bardzo ważnego wystąpienia ministra Rostowskiego w Parlamencie Europejskim zdołały zrozumieć, że postraszył wojną i okrzyknęły, że oto stał się skandal. Media pobiegły za interpretacją narzuconą przez PiS i SLD (wydawać by się mogło, że ta – podobno proeuropejska – partia powinna dobrze rozumieć o czym Rostowski mówił, ale widać nie zrozumiała albo wyborcza taktyka rozum przyćmiła) i jeden z poważniejszych tematów, które powinny trafić do publicznej debaty znikł, a szkoda. Czy doprawdy każdy klip musi być przedmiotem ogólnopolskiej debaty? Każdy plakat z nowymi panienkami prezesa?

Jeśli czegoś w tej kampanii brakuje, to nie programów, tu akurat partie się przygotowały, ale poważniejszej rozmowy o nich, o ich realności, wartości składanych bez umiaru, a także ładu i składu obietnic, wiarygodności czy o rzeczywistych dokonaniach rządu. Politycy są od tego, by mówić swoje, opinia publiczna jest od tego, by nie podążać biernie za nimi, ale pytać. I okazuje się, że czasem pytanie nie jest sztuką szczególnie trudną. Obejrzałam w ubiegłym tygodniu debatę telewizyjną (w TVN 24) o infrastrukturze. To była naprawdę bardzo dobra rozmowa, nawet jeśli niektórzy jej uczestnicy byli zbyt emocjonalni, a inni udawali, że w przeszłości albo nie rządzili, albo w rządzeniu mieli, ich zdaniem oczywiście, same sukcesy. Taka już uroda kampanijnych wystąpień, ale jednak rozmawiano poważnie i o konkretach. I nagle okazało się, że wielkie patriotyczne uniesienia, wielkie programy pisane, aby uwieść wyborcę bledną w zestawieniu z konkretem właśnie, co krok po kroku udowadniała minister rozwoju regionalnego. Czyli można rozmawiać, bez politycznego krzyku.

Rzecz jednak w tym, że na ogół rozmawiać nie umiemy i trudno też nie zauważyć, że rozmowy bez PiS są o wiele spokojniejsze, chociaż zapewne uboższe, bo jeśli coś warto przenicować, to program największej partii opozycyjnej, zobaczyć jej ekspertów, polityków aspirujących do rządowych stanowisk, ale gdy oni się pojawiają – rozmowa staje się mało merytoryczna i nazbyt emocjonalna, z czego może wynika jakieś widowisko, ale mały pożytek. Taki to paradoks tej kampanii, że byłoby o czym rozmawiać, ale z największym ugrupowaniem opozycyjnym rozmawiać trudno. Zresztą, tak naprawdę jedyna debata, jakiej jeszcze w tej kampanii brakuje, to rozmowa ministra Rostowskiego z jego potencjalnymi następcami o naszych finansach, o perspektywie strefy euro, a tym samym integracji europejskiej.

Zupełnie nie brakuje mi natomiast pojedynku Tusk –  Kaczyński, bo co prezes myśli o premierze – mówi na każdej konferencji prasowej i nie bardzo wiem, dlaczego inteligent z Żoliborza miałby zasiadać do rozmowy z chłopcem z podwórka, którym gardzi, a przy najmniej robi wrażenie, że gardzi, bo być może po prostu się go boi. Nie wiem, o czym Tusk miałby rozmawiać z Palikotem. Palikot co wiedział o Tusku,  to napisał i okazało się, że wiedział bardzo mało, znał głównie ploty z drugiej ręki. Napieralski najlepiej czuje się w wywiadach solo i to u zaprzyjaźnionych dziennikarzy, gdzie może swobodnie opowiadać, co chce i nikt mu nie zwróci uwagi, że mówi od rzeczy.

Zresztą sądzę, że domaganie się jakiejś szczególnej kampanii jest domaganiem się swego rodzaju oszustwa. Przecież dokładnie wiadomo jaką partią jest PiS, mimo kolejnej zmiany wizerunku prezesa (jednak okazało się, że to Kluzik – Rostkowska miała rację w sporze, co na wyborcę działa), jaką jest PO, co potrafi Kaczyński, który był premierem, co potrafi Tusk, co Pawlak, a co Napieralski. Ocenie nie powinny podlegać spoty, billboardy i kampanijne sztuczki, ale cały dorobek poszczególnych partii i ich rządzenie. Może to jest niemożliwe, może jestem naiwna, ale mam wrażenie, że to głównie dziennikarze czekają na kolejne spoty, konferencje Kaczyńskiego, by wydłubać z nich to jedno nieco skandalizujące lub mocne zdanie. Oczekiwania wyborców mogą być zupełnie inne, albo po prostu już czekają tylko na 9 października, bo swoje wiedzą.

***

PS. Zapowiedziałam i jakoś będę się tego trzymać, że nie będę odpowiadać na Państwa komentarze w najbliższych tygodniach, także z powodu braku czasu, bo to jednak sporo roboty wszystko przeczytać, posegregować tematycznie, odpisać, ale przed wyborami do niektórych problemów się ustosunkuję, zwłaszcza gdy sytuacja stanie się bardziej klarowna. Nie chcę się wpisywać w obecne sondażowe zamieszania czy przedwcześnie oceniać różne elementy kampanii. Niech się to wszystko ułoży w jakąś całość, a układa się, nie jest bowiem tak, że te partyjne kampanie są bezmyślne. Zresztą, co tydzień piszę o tym w „Polityce” i nie chcę się na blogu powtarzać. Proszę więc o wybaczenie i trochę cierpliwości, Państwa dyskusje staram się śledzić na bieżąco.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 293

Dodaj komentarz »
  1. W Faktach po faktach wysluchalem rozmowy Marciniaka z Napieralskim. Trzeba przyznac Napieralskiemu, ze nie ma w nim takiego kaczego jadu, ale za to emanuje z niego beznadziejna pustka. Na zadne konkretne pytanie Marciniaka nie umial odpowiedziec, tylko zapewnial, ze jak on bedzie rzadzil to bedzie dobrze, podatki sie zmniejsza, wydatki na wojsko zwieksza, szkoly sie poprawia, pociagi zaczna jezdzic jak przed wojna itp.
    Rabelais nasmiewajac sie lubiacego wojny Ludwika xIv, przedstawia go jako wojowniczego krola Zolcika. Krol ten polecil swoim generalom, aby opracowali plan wygranej wojny.
    Plan wygladal mniej wiecej tak:
    1)Wygrywamy pierwsza bitwe
    2)Wygrywamy druga bitwe
    3)Wygrywamy trzecia bitwe
    4)Wygrywamy cala wojne

    Wydaje mi sie , ze nasz Zolcik Napieralski zasiegnal rady u podobnych generalow

  2. @LEWY POLAK, 09:36
    Bardzo szanowany przeze mnie prof. Radosław Markowski, politolog medialny, częsty gość TOK FM i TVN, zdecydowany zwolennik PO, w dzisiejszej audycji (słuchałem wypowiedzi cytowanej później, zatem ważnej) wyraził podobne wątpliwości do moich, wyrażonych w komentarzu dot. szans Ruchu Palikota.

    Podoba mi się Pana uzasadnienie i na moje wyczucie nie jestem odosobniony. Jest wielu wyborców myślących podobnie, ale ostateczne decyzje zapadną przy urnie, kiedy ostatnie sondaże będą dawać co najmniej 10 pkt procentowych przewagi dla PO.

    Swoją drogą taki koalicjant, jak Ruch Palikota, (zakładam, że PSL też wejdzie i będzie w koalicji), pomagałby p. Tuskowi przy wprowadzaniu niezbędnych i bolesnych dla niektórych środowisk, reform.
    Zdecydowany na odważniejsze reformy p. Tusk mógłby mówić publiczności po wygranych wyborach: „słuchajcie, muszę, bo stracę większość (w domyśle, Palikot przystawia mi pistolet do skroni) a powtórne wybory w czasach wielu rozstrzygnięć, nie wyjdą Polsce na zdrowie”.

    Pozdrowienia

  3. Lewy Polak
    Trudno odpowiadać dziennikarzowi, który ma już gotową odpowiedż, a jeśli odpowiedż rozmówcy nie pasuje do jego (dziennikarza) teorii, natychmiast mu przerywa. Tak wyglądała ta rozmowa i nie tylko ta. To jest choroba zdecydowanej większości polskich dziennikarzy a TVN24 wiedzie prym. Wyjątki są nieliczne. Co nie znaczy, że Napieralski to polityk z krwi i kości. On raczej nadaje się do dziecięcego parlamentu obradującego raz w roku. I nie znaczy, ze całe SLD jest takie samo jak jego szef i jego najbliżsi współpracownicy, jakby wielu chciało widzieć.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Też oglądałem tę debatę dot. infrastruktury. Wg mnie, sieć autostrad i ładne, czyste dworce, to najważniejsze znamiona zewnętrzne, którymi kierują się odwiedzający Polskę cudzoziemcy, przy swoich powierzchownych, też ważnych, ocenach stanu cywilizacyjnego Polski.
    Ale to banał – jakby powiedział telegraphic observer – więc podzielę się obserwacją z warstwy damsko-męskiej. Staremu nikt nie zarzuci seksizmu, bo to banalne spostrzeżenie.

    Min. Elżbieta Bieńkowska, oprócz uznania Jej osiągnięć zawodowych, jest dla mnie „cudem słodyczy”, osobą ze wspaniałą dykcją, dobrze akcentującą, jest i będzie niezmiernie silnym „agentem wpływu” Platformy.

    A w ogóle ważne kobiety PO są znakomite i pewnie dzięki odmienności, trudniejsze do wycięcia przez „futbolistów”.

  6. Kampania jest wspaniała! A zwłaszcza ANIOŁKI Z PIS!

    http://bi.gazeta.pl/im/7/10318/z10318967X,Prawdziwa-kobieca-twarz-PiS-.jpg

  7. @nvinoveritas

    Rubens tez wyobrazal sobie, ze anioly sa dobrze odzywione, ale nie mialy one u niego takich mord , tylko ladne pulchne buzie

  8. Na co dzień polityką interesuje się kilkanaście procent obywateli, więc siłą rzeczy kampanie wyborcze są okresem, w którym partie polityczne pragną obudzić w „obojętnych” jakieś korzystne skojarzenia. Podczas tego „jarmarku” politycy bez obawy tworzą programy z których nikt ich nie będzie w przyszłości rozliczał, bo ci ci się interesują wiedzą co jest możliwe, a obojętni nawet nie będą pamiętać na kogo oddali swój głos.
    Osobiście też nie mam pretensji do Tuska, że jeszcze nie jeździmy po tysiącach kilometrów autostrad, bo to wymaga czasu i śmiem twierdzić, że za te pieniądze budował by każdy w podobny sposób.
    Obejrzałem tylko jedną debatę na temat służby zdrowia, podczas której żadna ze stron nie odważyła się powiedzieć, że należy podnieść składkę zdrowotną, jeśli ma się coś poprawić. Propozycja pani minister dotycząca przesunięcia składki do prywatnego sektora spotkała się z odpowiedzią: „za takie pieniądze nie da się leczyć w ramach koszyka gwarantowanych usług medycznych”. Co tu dużo gadać, przez dwanaście lat nie udało się wręczyć wszystkim Polakom kart chipowych będących w użyciu na obszarze dawnej Śląskiej Kasy Chorych.
    Są jednak obszary życia społecznego gdzie nie są potrzebne wielkie nakłady, ażeby coś posunąć do przodu i sprawić podwyższenie komfortu życia obywateli. Wydawać by się mogło, że takie sprawy jak in vitro, związki partnerskie, ochrona zwierząt są tematami do załatwienia od przysłowiowej ręki, ale nic bardziej mylnego, to problemy z którymi nie potrafiono sobie poradzić i nic nie wskazuje, że się coś zmieni w tych tematach ( o pardon, przedłużono psu przy budzie łańcuch o 1,5 m i skrócono czas jego przywiązania do budy – to już jest prawdziwy kabaret!).
    Osobiście nie mam złudzeń, gospodarka zależy do bliższej i dalszej zagranicy ( tu rządzący mają niewiele do gadania), natomiast atmosfera ( to o czym pisałem) jest w zasięgu partii politycznych, dlatego nie mam zamiaru głosować po linii partyjnej, wybiorę z nich ludzi, którym mogę zaufać w interesujących mnie sprawach.
    Pozdrawiam

  9. Dwaj młodzi mężczyźni pomazali czerwoną farbą pomniki żołnierzy radzieckich. – Żałuję, że nie wiedziałem o ich planie. Gotów byłbym wziąć udział w tej akcji – mówi radny Maciej Maciejowski (PiS). I zapowiada, że wynajmie im adwokatów. – Bo to klasyczne ofiary represji politycznych – twierdzi

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,10317808,Ochlapali_pomniki_farba__Wandale_czy_ofiary_represji_.html#ixzz1YUsXjrRa

    No nie wiem czy ta kampania jest taka dobra…..
    Ocknęli się bohaterowie ostatniej godziny i dają przyzwolenie na wandalizm.
    Za moment dowiemy się że polskie cmentarze w Rosji, Litwie, Ukrainie, znajdą się w takiej samej sytuacji. Akcja rodzi reakcję.Tam też takiej „patriotycznej” młodzieży czy radnych nie brakuje…..

    Czy dorośli zachęcający do wandalizmu są naprawdę dorośli?
    Dojrzeli do sprawowania odpowiedzialnych funkcji? Potrafią przewidzieć skutki działań?
    Na tym przykładzie widać, że niespecjalnie…….

  10. Lech Wałęsa i pięciu innych opozycjonistów apeluje do prezydenta Bronisława Komorowskiego, by zawetował ustawę o dostępie do informacji publicznej.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,10321443,Walesa__Lis__Frasyniuk_prosza_Komorowskiego_o_weto.html#ixzz1YUurBpBy

    Ciekawe czy i jaki będzie efekt……

  11. My tu o Hoffmanie albo Napieralskim ( swoją drogą nikt z pismaków nie zdobył sie na taką strateńczą odwage żeby dopytać Kaczyńskiego skąd weźmnie pioeniadze na swoje obiecanki tylko czepiali się Grzesia) . Najlepszy był durny ciołek z TVN, który głosił że likwidacja IPN bedzie droga, bo trzeba bedzie zwiekszyć etaty w Archiwum i Prokuraturze. Strasznie kosztowna bedzie tez ewakuacja wojska z Afganistanu !
    Ale za to jednorazowa – GŁĄBIE !

    W miedzyczasie NIKT z komentatorów nie zauważył jak skromny Maminsynek – Prezes, przeistoczył sie w polskiego Hugh Hefnera i króla polskich Playboli !
    Az dziwne że jego nowy rzecznik i wielbiciel Marcin Meller, nie rzucił go razem z Króliczkami – Aniołkami na okładke.
    Ale ten przygłupi żurnalista wpadł ostatnio w taka histeryczną głupote ze chyba przekształci Ptayboya w edycje Naszego Dziennika.

  12. Obserwując naszą kampanię wyborczą mam wrażenie, że politycy większą uwagę przywiązują do tego jak wyglądają, jak mówią a nie co mówią. W większości są to niestety puste frazesy oraz obietnice o bardzo niskim poziomie merytoryczności. Mało kto z wyborców będzie pamiętał co politycy obiecywali i które z obietnic udało im się zrealizować. Wiadomo, że partie, które w sondażach mają bardzo mało poparcie obiecują jak najwięcej, bo ich obietnice ?nic nie kosztują?, bo wiedzą, że i tak nie wygrają wyborów, a jeśli ich obietnice będą nośne to może uda im się przekroczyć 5% próg wyborczy. Tylko jak wiadomo to, że dana partia wygra wybory to nie znaczy, że będzie realizować swoje obietnice, ponieważ musi mieć jeszcze większość w sejmie do przegłosowywania ustaw. Dotychczas jeszcze żadna partia, która wygrała wybory nie miała większości w sejmie żeby móc rządzić samodzielnie. Zawsze partia zwycięska musiała zawierać koalicje z innymi partiami i wtedy taka partia zawsze miała pretekst żeby powiedzieć czemu nie realizują obietnic z kampanii wyborczej ?my chcieliśmy, ale ten koalicjant??. Ale wiadomo mamy kampanię wyborczą i każda z partia zapewnia, że jak wygra to na pewno zrealizuje daną obietnicą. A po wyborach powiedzą, że rzeczywistość się niestety zmieniła?
    Co do formy prowadzenia kampanii, to oczywiście pojawiły się na ulicach wielkie billboardy przedstawiające uśmiechniętych kandydatów (w dużej części z nich zauważalna jest ingerencja upiększającego programu komputerowego) z krótkimi hasłami wyborczymi oraz numerem na liście wyborczej (to jest przecież najważniejsze). Programy wyborcze kandydatów składają się w większości z takich ogólników w stylu ?Aby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej?, że każdy mógłby się pod tym podpisać, niezależnie od sympatii politycznych, tylko niestety brak jest konkretów. Jeszcze przez trzy tygodnie będą na nas zerkać sympatyczni kandydaci, z których oczu można wyczytać „Wybierz mnie…! Wybierz mnie…!”.

  13. A ja myślałem, że Gospodyni pochyli się nad skandalicznymi (naturalnie w moim przekonaniu) naciskami imć p. Sikorskiego na prokuraturę i wywalenie z roboty realizujących prawo prokuratorów – rzecz dotyczy jakichś danych, które Polska przekazała zgodnie z prawem, ale nie po myśli miłościwie nam panujących, Białorusi.
    Rzecz dotyczy – a jakże – klasy politycznej, Gospodyni się sprawą p. Seremeta zajmowała, chwaliła. Ech…. naiwność….
    A tu – dla zabicia czasu chyba – felieton o politykierstwie. Jakby nie było wiadomo, że nasi politycy cokolwiek obiecają – i tak nie dotrzymają, cokolwiek usłyszą – i tak nie zrozumieją.
    Można by odnieść wrażenie, że (poza kilkoma wyjątkami) na polityków wybieramy takich ludzi, którzy nigdy by sobie nie poradzili w żadnej realnej pracy. Chyba lubimy na nich patrzeć jak na Jasia Fasolę. Ale żeby od razu o tym pisać ???

  14. m^2 pisze:
    2011-09-20 o godz. 15:39

    Skoro Paryż był mszy wart dla Henryka
    cóż może znaczyć obietnica
    dla polityka……

    Tak mi się skojarzyło….

  15. @Jean Paul

    Grzesia mozna podeptac, bo jest smiesznie bezradny i w sumie niekompetentny.
    Z Kaczorem to inna sprawa, to jest taki ropuch, ktory z jakichs dla mnie niezrozumialych powodow wielu zaczadzil, a inni sie nim brzydza, albo zamieraja oniemiali, kiedy ten bredzi, klamie, insynuuje, robi te swoje pogardliwe grymasy, usiluje strzelac i porazac jowiszowymi ogniami swoich malenkich oczkow.
    Grzesiu stara sie byc grzeczny, wiec pismaki wsiadaja na niego, a ropuch wydmie swe usteczka, chwile odczeka by wreszcie wycedzic:” prosze o to zapytac Donalda Tuska, dlaczego jego rzad jest niebywalym Mont Everestem niekompetencji bialej flagi „.
    Wiec po co pismaki maja czepiac sie tego ropucha, skoro za odpowiedz uslysza stek niedorzecznosci, przekonany o swej wielkosci ropuch obryzga ich po prostu jadowita slina.

  16. m^2 pisze:
    2011-09-20 o godz. 15:39
    „A ja myślałem, że Gospodyni pochyli się nad skandalicznymi (naturalnie w moim przekonaniu) naciskami imć p. Sikorskiego na prokuraturę i wywalenie z roboty realizujących prawo prokuratorów ? rzecz dotyczy jakichś danych, które Polska przekazała zgodnie z prawem, ale nie po myśli miłościwie nam panujących, Białorusi.”

    A ja myślałem, że nie jesteś taki durny, aby tak głupio kłamać (nikt z prokuratury nie został wywalony) i odgrzewać dawno wyjaśnioną sprawę: prokuratorzy zawinili, nie powinni przekazali info (wcześniejasz negatywna opinia samej prokuratury).

    „Można by odnieść wrażenie, że (poza kilkoma wyjątkami) na polityków wybieramy takich ludzi, którzy nigdy by sobie nie poradzili w żadnej realnej pracy.”

    Niektórzy nawet z założeniem konta by sobie nie poradzili.

    „Chyba lubimy na nich patrzeć jak na Jasia Fasolę. Ale żeby od razu o tym pisać ???”

    A o czym ma pisać polityczna publicystka jak nie o politykach? Zacznij mysleć przy pisaniu.

  17. Jeszcze o Ruchu Palikota
    Janusza Palikota pełno w mediach.
    Właśnie skończył odpowiedzi na pytania słuchaczy w TOK FM.
    JP uwodzi mnie szybką i dobrą polszczyzną ? to jest dość wyjątkowa zdolność wśród klasy politycznej.
    Kiedy słucham np min. Rostowskiego, rozumiem, o co mu chodzi, ale zaciskam szczęki, bo duka. Tak, duka właśnie! Dukać zaczął też D. Tusk. Tak waży każde słowo, zawiesza głos jak papież, taki jest usztywniony. Co innego w przemówieniach, które zwykle są znakomite.
    Ale przecież polityk sprawny podczas żywego, spontanicznego kontaktu z wyborcą lub dziennikarzem, zdobywa trwałą sympatię! (Odbiór emocjonalny). Przemówienia zwykle nudzą przeciętnego słuchacza. Przemówieniami wygrywa się w wąskim kręgu elektoratu.
    Panie Donaldzie Tusk, luuuzik,

    JP podpadł mi, bo nie jest zwolennikiem podatku od majątku (katastralnego). Czyżby dlatego, że sam ma majątek? To byłaby płycizna, coś okropnego.

    Zamówiłem ?A chciałam być aktorką??, odbieram jutro. W dwóch księgarniach na Puławskiej blisko pl. Unii, poinformowano mnie, że nakład wyczerpany(?!).
    Jakiś błąd marketingowy Pani Janiny.

    ?Kulisy Platformy?, 217 stron dużej czcionki, kupiłem. Książka podobno sprzedaje się świetnie.
    Tak mówią księgarze.
    PS
    Kampania zaczyna być ciekawa, zgadzam się z Gospodynią.
    Dużo zależy od dziennikarzy.

  18. Franciszek Rabelais naśmiewający się z Ludwika XIV ( o króła Żółcika chodzi) ?
    Lewy Polaku, chyba pamieć zawiodła. Jeśli już z któregoś Ludwika się wyśmiewał to raczej z XII ( a może Franciszka I ? ). W czasach gdy żył-był Rabealis Ludwik z numerem XIV chyba nawet „w planie” nie był i to długo,długo – terminowym. 😉
    Franciszek Rabelais ( 1493/4 – 1553 ) Ludwik XIV ( 1638 – 1715).

  19. Jakoś tak od rana na forach zdarza mi się umieszczać hasło: Jakość polityków bardzo zależy od jakości dziennikarzy. Albo: Niema głupich odpowiedzi, są tylko głupie pytania. Cieszy mnie, że zgadza się to z ideą tekstu p. Paradowskiej. Widzę też, że dostrzega to rosnąca liczba blogowiczów. To jest pozytywne. Mogę nie lubić p. Napieralskiego, ale wywiad z nim był poniżający. Obraźliwy i uniemożliwiający powiedzenie czegokolwiek. Jak można w 7 sekund odpowiedzieć na pytanie: A skąd na to pieniądze? Już samo pytanie poniżej poziomu.
    Z Palikotem odwrotnie: wywiad w niedzielę pokazał, jak inteligentny to polityk i jak poważny jest jego program.

    P.S. Siedząc w Warszawie trudno powiedzieć coś o reszcie kraju. Szkoda. Gdzie są tu dziennikarze? Czyli wracamy do początku.

  20. Rodzina Branickich, dawnych właścicieli Wilanowa, chciała najpierw nieśmiało zwrotu kilku przedmiotów mających dla niej wartość uczuciową.
    Następnie wystąpiła o zwrot mebli i obrazów z wyposażenia muzeum w Wilanowie.
    Niedługo potem zażądała księgozbioru z cennymi starodrukami z Muzeum Narodowego w Warszawie.
    Nie trzeba było długo czekać na następny krok: żądanie zwrotu wilanowskiego archiwum ? pół kilometra półek dokumentów z historii Polski przechowywanych w Archiwum Głównym Akt Dawnych.
    Jak można było przewidzieć, rodzina Branickich wystąpiła w końcu o zwrot pałacu w Wilanowie.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/bornilaw-lagowowski-bez-uprzedzen

    Łagowski o naszych patriotach……
    Ciekawe, czy cofniemy się do przedwojennych czasów, takich z
    „Ziemi obiecanej”?
    Stosunki własnościowe i społeczne jakoś tak biegną. Jedynie przedwojenny antyklerykalizm był większy niż obecnie…..

  21. Lex godz. 19:12

    Prawda, jakos tak sie rozpedzilem, bo nie lubie Ludwika XIV, tego szkodnika , ktory rzadzil niczym Stalin, prowadzil bezsensowne wojny i w czasie gdy Francja liczyla 20 milionow mieszkancow, w tym samym czasie 4 milionowa Anglia pozbawiona takiego kaprysnego i depotycznego wladcy, zaczela podbijac swiat. Mieszkam we Francji i troche mi zal, ze to angielski a nie francuski jest jezykiem swiata. A przeciez Luizjana, ktora Napoleon sprzedal, a ktora ciagnela sie az Wielkich Jezior, mogla stac sie kolebka przyszlych francuskich Stanow Zjednoczonych. Tak to bywa, Lexie, ze jak sie rozezle, to zaczynam mowic glupstwa.
    Pozdrawiam
    LP

  22. invinoveritas pisze:
    2011-09-20 o godz. 17:52

    Szanowny Panie,
    Jestem pod wielkim wrażeniem Pana kultury, inteligencji i wiedzy.
    Pozwolę sobie wskazać jedno z wielu miejsc, w którym ‚stoi’, że wspomniani prokuratorzy zostali wywaleni (o przepraszam – podali się do dymisji): (http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/353855,prokurator-generalny-andrzej-seremet-zerwal-wspolprace-z-bialorusia.html) – umowę Polska zerwała dopiero we wrześniu.
    Prokuratorzy zawinili, bo tak powiedział jakiś gość w telewizji? Może nawet jakiś minister? Aj! to rzeczywiście ważki argument! Że też myślałem, że umowa do czegoś zobowiązuje! No coś takiego. Już nie będę. Obiecuję.

    A o czym powinien pisać dziennikarz polityczny? Tego nie wiem, oczywiście. Ale wiem, że chętnie poczytałbym o kulisach polityki, oczekiwałbym znalezienia i napiętnowania nieudolności, wskazania celnych ruchów (wszystko jedno czy swoich, czy ‚onych’), omówienia działań, ich wad i zalet, itp. Cóż poradzę, że mało mnie wzrusza co powiedział dajmy na to p. Napieralski, Brudziński, czy powiedzmy p. Gowin, skoro za tymi słowami jest tylko pustka?
    No ale – jak szanowny Pan zauważył jestem tylko bezmyślnym durniem. No cóż. Zdarza się. Mea culpa.

  23. Napieralski to na pewno nie orzeł. Szybko powinni go zastąpić Millerem, który jest w wyjątkowo dobrej formie.
    Postulaty SLD: likwidacji IPN i CBA (włączyć do policji) godne pochwały.

  24. m^2 pisze:
    2011-09-20 o godz. 19:57

    „Jestem pod wielkim wrażeniem Pana kultury, inteligencji i wiedzy.”

    Niestety, nie mogę się zrewanżować.

    „Pozwolę sobie wskazać jedno z wielu miejsc, w którym ?stoi?, że wspomniani prokuratorzy zostali wywaleni (o przepraszam ? podali się do dymisji):”

    Ty mały manipulancie, nie przekręcaj! Napisałeś w komentarzu, który zjechałem: „wywalenie z roboty”. Z ROBOTY. A jest inaczej: oni nadal pracują, ich stosunki pracy nie zostały rozwiązane.
    TO TWOJE ŁGARSTWO/GŁUPOTA NR 1.

    Kwestia stanowiska zajmowanego w robocie (z której nie zostali wywaleni, jak kłamliwie twierdziłeś) to zupełnie inna sprawa.

    TWOJA GŁUPOTA NR 2: ze stanowisk polecieli nie „realizujący to prawo prokuratorzy” (jak napisałeś), tylko ich zwierzchnicy, z tytułu nadzoru. O konsekwencjach wobec „realizujących” nic nie wiadomo (poza tym, że zostało wszczęte postępowanie służbowe).

    „umowę Polska zerwała dopiero we wrześniu.”

    Polska nie zerwała umowy o pomocy i stosunkach prawnych z 1994. Jedynie prokurator generalny wypowiedział porozumienie o sposobie realizacji tej umowy (masz to w zalinkowanym tekście, czytać nie umiesz?!). Sama umowa nadal obowiązuje i jest realizowana, tylko w innym trybie.
    TO TWOJE ŁGARSTWO/GŁUPOTA NR 3.

    „Prokuratorzy zawinili, bo tak powiedział jakiś gość w telewizji? Może nawet jakiś minister? Aj! to rzeczywiście ważki argument!”

    TWOJE KŁAMSTWO/GŁUPOTA NR 4: tak powiedział PROKURATOR GENERALNY (a nie dziennikarz/minister) bo on jest władny taką ocenę wydać i konsekwencje wyciągnąć. A ocena Seremeta jest taka:
    – „Jestem zawiedziony postawą niektórych podległych mi prokuratorów”;
    – „Prokurator generalny podkreślił, że prokuratorzy, którzy poszli na rękę białoruskim śledczym, zlekceważyli jego polecenia wydane 14 stycznia 2011 r. po spotkaniu w MSZ”;
    – „podjęcie postępowania służbowego dotyczącego realizacji białoruskiego wniosku przez tutejsze prokuratury – rejonową i okręgową” (i tu dopiero ktoś może polecieć – choć mało prawdopodobne, niestety);
    – „prok. Elżbieta Janicka z Prokuratury Okręgowej w Warszawie sporządziła notatkę, w której wyraziła wątpliwości w sprawie białoruskiego wniosku dotyczącego Bialackiego. Jej zdaniem dokument przysłany przez władze Białorusi zawierał braki formalne” (a prokuratorki realizujące to olały).

    „Że też myślałem, że umowa do czegoś zobowiązuje! No coś takiego. Już nie będę. Obiecuję.”

    W tej sprawie, ta umowa zobowiązywała tych palantów do ODMOWY UDZIELENIA POMOCY PRAWNEJ. Bo art. 19 „Pomocy prawnej nie udziela się, jeżeli () pozostawałoby w sprzeczności z podstawowymi zasadami prawa wezwanej Umawiającej się strony”. A oni złamali prawo, bo pozostaje w sprzeczności z polskimi podstawowymi zasadami prawa pomaganie w „szykanach wobec opozycji” (to znowu sformułowanie Seremeta). Dodatkowo byli o tym uprzedzani i mieli ostrzegawczą opinię innego prokuratora.
    I jest to już TWOJE KŁAMSTWO/GŁUPOTA NR 5.

    Tu masz, poczytaj troszkę:
    http://wyborcza.pl/1,75478,10124796,Po_bialoruskim_blamazu_dymisje_w_prokuraturze.html

    PS

    „A o czym powinien pisać dziennikarz polityczny? Tego nie wiem, oczywiście.”

    Nie wiesz, ale się wypowiadasz? Super pomysł.

    „Ale wiem, że chętnie poczytałbym o kulisach polityki…”

    Masz wikileaks. Kup sobie książkę Palikota. Albo od razu „Erotyczne immunitety”. Bedziesz miał plotek po uszy.

    „…oczekiwałbym znalezienia i napiętnowania nieudolności, wskazania celnych ruchów (wszystko jedno czy swoich, czy ?onych?), omówienia działań, ich wad i zalet, itp.”

    PRZECIEŻ TO WŁAŚNIE JEST W TEJ NOTCE!

    „Cóż poradzę, że mało mnie wzrusza co powiedział dajmy na to p. Napieralski, Brudziński, czy powiedzmy p. Gowin, skoro za tymi słowami jest tylko pustka?”

    Dżijzas! W tej notce nie ma nic o tym, co powiedział Napieralski, Brudziński i Gowin! Wręcz przeciwnie, na początku ta notka zachęca do skupienie się NIE NA TYM, CO POWIEDZIAŁ „Tusk, Kaczyński czy Palikot”!

    „No ale ? jak szanowny Pan zauważył jestem tylko bezmyślnym durniem.”

    No, niestety, najwyraźniej.

  25. Szanowna Pani Janino.
    Zapraszamy Panią oraz wszystkich czytelników do przyłączenia sie i poparcia naszej Kampanii Społecznej STOP JEDYNKOM. Kilka informacji o całej akcji:

    To protest przeciwko partyjnemu dyktatowi, który powoduje, że większość mandatów poselskich jest obsadzona jeszcze przed wyborami. Partie polityczne ustalając kolejność na swoich listach wyborczych sprowadzają tym samym wyborców do roli marionetek.

    Dlatego:
    1. Nie będziemy głosować na kandydatów z numerem 1 na liście ponieważ swoją pozycję (i miejsce w Sejmie) zawdzięczają wpływom w partii, a nie wyborcom.
    2. Nie będziemy głosować na kandydatów do Sejmu, którzy już pełnili mandat parlamentarny ponieważ wciąż przybywa nam posłów, senatorów, radnych i wójtów, którzy nie potrafią rozstać się z władzą.
    3. Nie będziemy głosować na kandydatów w wieku emerytalnym (60/65). Powinni w Sejmie zrobić miejsce innym, tym bardziej że sami uchwalonymi ustawami utrudniają pracę osobom w wieku emerytalnym.
    Popieramy kandydatów młodych, którzy dotąd nie pełnili funkcji w parlamencie i obecnie nie startują do Sejmu z pierwszego miejsca. Głosuj, na którą partię chcesz, ale nie pozwól sobą manipulować! Nie popieraj ,,jedynek?! Możemy zrobić im STOP!!!

    http://www.stopjedynkom.pl

  26. http://www.tvn24.pl/0,1718073,0,1,palikot-to-dla-mnie-promyk-nadziei,wiadomosc.html

    Promyk nadziei według Olechowskiego……
    Kiedyś PO też tak zaczynała……

  27. stasieku (13:47)

    Jako odwiedzający Polskę cudzoziemiec uważam, że czyste dworce i sieć bezpiecznych, spokojnych dróg z szybkim ruchem robić może wrażenie. Tak było za poprzednich odwiedzin w kraju, raczej w sferze marzeń. A ostatnio czekałem (z obcokrajowcami) na Dw. Centralnym w W-wie na pociąg do Krakowa, który jechał bodaj z Kołobrzegu i był tylko 35 minut spóźniony. Not bad – wymieniliśmy sobie taką opinię, a moje oczekiwania były mocno zaniżone po tylu narzekaniach na kolej, które czytałem na blogach, że spodziewałem się kilku godzin spóźnienia.

    Ale co mnie sympatycznie ubodło, to konstatacja, że na stronie internetowej ZTM mogę sobie zaplanować podróż dajmy na to z Piaseczna do Arciechowa nad Zalewem, ze wszystkim wariantami, przesiadkami, etc. i że wszystko przyjedzie punktualnie i nawet miejsce siedzące znajdę za niewygórowaną cenę. A więc jednak może być jak w Nowym Jorku, o takiej wiosce jak Toronto nie wspominając. Bo pod innymi względami Warszawa (i zapewne cała Polska) nie ma sobie równych.

    http://www.youtube.com/watch?v=cJzFqgnAfzI

    „… nie ukrywam, że w sierpniu najprzyjemniej jest w Warszawie” (JP „Moje wakacje” 2011/08/2). Nie ukrywam, że się posłuchałem.

  28. Ulegamy schematom w myśleniu. Kto pół roku wstecz mógłby sądzić, że w czasie kampanii zniknie Maciarewicz i sekta smoleńska, a w jej miejsce wskoczą dziewczęta ubrane wg żuranala?

    Kaczyński jest wybitnie sprytnym lisem, ten jego spryt jest nienasycony. Myślę, że oceniana z perspektywy czasu ta obecna kampania może wydawać się bardzo ciekawa. Ugodowe gesty w stronę Buzka i Lewandowskiego, czekam na więcej szczerych posunięć tego typu, będzie co wspominać!

    Muniek i Kazik dzielą się poruszeniami swych sumień i zaskakują rewizją swoich wcześniejszych postaw. Redaktor Playboya demaskuje niszowego piosenkarza rockowego słowami, że Hitler też był sympatyczny. Bareja by tego nie wymyślił.

    Darcie nieprzypadkowej książki na scenie jakiegoś klubu też może się okazać katalizatorem pewnej zmiany wśród wyborców, choć to trudno ocenić.

    Memy siane przez kilka lat przez Kaczyńskich trafiają na żyzny grunt przygotowany przez polską kulturę romantyczną, która nie ma zaufania do pozytywistycznej postawy i życzliwym okiem łypie w kierunku tych, którzy chcą się mocować ze „złem tego świata”. Ciekawe, czy Meller junior wie, czym są memy. Ciekawe też, do kogo porównałby swojego towarzysza z wyprawy młodości, Kydryńskiego juniora, który z nieksrywaną dumą opisał swego czasu seksualne podboje wśród nastoletnich afrykanek. Dużo ludzi bardzo pewnych siebie jest w mediach 😉

  29. Stop Jedynkom8 pisze:
    2011-09-20 o godz. 22:04

    WYJĄTKOWO GŁUPAWA INICJATYWA!

    „1. Nie będziemy głosować na kandydatów z numerem 1 na liście ponieważ swoją pozycję (i miejsce w Sejmie) zawdzięczają wpływom w partii, a nie wyborcom.”

    Ale swoją pozycję/wpływy w partii zawdzięczają swojej ciężkiej pracy. Na pierwszych miejscach znajdują się najlepsi kandydaci (z zasady). Głupawa inicjatywa zaleca: głosujmy na gorszych.

    „2. Nie będziemy głosować na kandydatów do Sejmu, którzy już pełnili mandat parlamentarny ponieważ wciąż przybywa nam posłów, senatorów, radnych i wójtów, którzy nie potrafią rozstać się z władzą.”

    To argument najgłupszy: odrzućmy doświadczonych w parlamencie polityków, wybierzy zielonych. Niech się przez pół kadencji uczą tego, co doświadczeni mają na dzień dobry?!

    „3. Nie będziemy głosować na kandydatów w wieku emerytalnym (60/65)”

    Kryterium wyboru nie powinna być kompetencja, doświadczenie, wiedza, wykształcenie, zasługi, tylko… wiek. Chyba nie trzeba uzasadnieć idiotyczności?

  30. wiesiek59 pisze:
    2011-09-20 o godz. 22:26
    „http://www.tvn24.pl/0,1718073,0,1,palikot-to-dla-mnie-promyk-nadziei,wiadomosc.html
    Promyk nadziei według Olechowskiego??”

    Ha, ha, kolejny promyk nadziei Olechowskiego 🙂

    „Kiedyś PO też tak zaczynała??”

    Dopiero co kręcił z promyczkiem Stronnictwem „Nieruchomości” Demokratycznym.

  31. invinoveritas pisze:
    2011-09-20 o godz. 21:37

    Szanowny Panie,
    Choć z medycyną nie mam nic wspólnego, to nawiązując do Pana nicka – może na zdrowie by Panu wyszła druga część przypowieści in aqua sanitas. Z troską zwrócę Pańską uwagę na to, że jeśli Pan będzie tak intensywnie poszukiwał prawdy w winie, to wątroba może nie wytrzymać.

    Gorąco też polecam większą ekspresję (miejmy nadzieję, że nie doprowadzi Pana do apopleksji), np. ŁŻESZ, albo nawet ŁŻESZ. Wtedy dopiero mi w pięty pójdzie!

  32. Lewy Polak 16.42
    „Pchła Szachrajka” bardzo pasuje do fizys kartofla -maminsynka, ale słowo „ropuch bardziej przedstawia jego charakter. Jedno jest pewne : jest obrzydliwy i przyciąga obrzydliwców: Kempa, Wróbel, Nelly R, Gilowska, Waszczykowski Błaszczak Macierewicz, Girzynski, Brudzinski, Hofman , Ziobro, Kurski i cała reszta.
    W historii polskiego parlamentaryzmu nie było takiego gangu zakłamanych i cynicznych do cna gadopłazów. Co ciekawe, współpracujacy z nimi dziennikarze z Rzepy i GAZETY POLSKIEJ mają chyba to samo DNA!.

  33. Uuuuups,

    Czcionka mi się nie powiększyła… To może chociaż ŁŻESZ, ŁŻESZ, ŁŻESZ!!!

  34. „Kampania nie taka zła”

    Zgadzam sie z tą opinią… w całej rozciągłości 😉

    W zamierzchłej przeszłości miałem możliwość słuchania transmisji z obrad komisji rywinowskiej (głównie tych nadawanych przez TVN 24).
    W przerwach obrad truli komentatorzy.
    Bardzo często odnosiłem wrażenie, że słuchaliśmy zupełnie innych obrad.
    Aby się upewnić czy przypadkiem nie zwariowałem, porównywałem nagrania z tarnsmisji z nagraniami blubrania komentatorów.

    Okazywało sie,że to jednak nie ja zwariowałem.
    Na wszelki wypadek zachowałem dowody w postaci ww. nagrań 😉

    Podobnie, chociaż może nie tak ostro, jest z komentarzami po prowadzonych w TVN 24 debatach wyborczych.

    Ku mojemu żalowi zauważam to nie tylko u tych, których tak jak red. Rymanowskiego nazywam „laureatami” i „prezenterami”, ale również u dziennikarzy których lubię i szanuję.
    Na szczęście nie dotyczy to naszej Gospodyni, chociaż swego czasu wystepowała w obronie „laureatów”. Rozumiem dlaczego i dostrzegam różnicę między laureatem i „laureatem” 😉

    Ps.
    Nie spodziewałem sie, ze kiedyś pochwalę prezesa Jarosława Aleksandra Kaczyńskiego – oby żył wiecznie, byleby już nigdy nie rządził Polską – za jego tchórzostw.

    Dzieki temu, że jego trauma po porażce w starciu z Donaldem Tuskiem spowodowała absencje reprezentantów PiS w debartach wyborczych, mozna je ogladac bez obrzydzenia nawet wtedy, gdy uczestniczy w nich Elżbieta Jakubiak 😉

    Niestety, jak trafnie zauważyła nasza Gospodyni, nie budzą one głębszych refleksji w mediach i u prezentatoerów należących do SJN

    Ps.
    Na wszelki wypadek wyjaśniam,ze SJN, to jest ponadpartyjna partia mediów, której pełna nazwa brzmi – SPRZEDAJNOŚĆ jest NAJWAŻNIEJSZA 🙁

  35. Nie broniłbym Napieralskiego, że nie potrafił odpowiedzieć na pytanie ile będą kosztować zawarte w programie SLD obietnice wyborcze. Idąc do telewizji powinien przewidzieć, że bedzie o to pytany i powinien mieć przygotowana odpowiedź. Teraz jest tak, że wszyscy politycy opozycji atakują Platformę za wszelkie niedogodności naszego życia nie uwzgledniając realiów w jakich przyszło Platformie rzadzić. Sami zaś roztaczaja miraże obietnic nie licząc sie z kosztami. Dobrze, że są tacy dziennikarze, którzy nie godzą sie na takie harce i żądaja konkretów.

  36. m^2 pisze:
    2011-09-20 o godz. 22:54

    „Choć z medycyną nie mam nic wspólnego, to nawiązując do Pana nicka (…)
    Gorąco też polecam większą ekspresję…”

    Już? To wszystko? Wypunktowałem 5 twoich kłamstw (tych w „PS” juz nie liczyłem) a ty w odpowiedzi przyczepiasz się do mojego nicka i gadasz o ekspresji/formie? Nic merytorycznie?

    Ha, ha, ha…

    PS
    Wsadź sobie swoje porady w… wiesz gdzie.

  37. Ciekawa rzecz z Orlikami. Wydawało się, że jest to rzecz, której spieprzyć się nie da, chociaż można było dyskutować czy jest to w danej chwili najważniejsza rzecz. No ale i Euro2012 i ulubiony sport Premiera.
    Okazuje się, że od jakiegoś czasu gminy, które dokonały inwestycje na podstawie projektu dostarczonego przez Ministerstwo, nagle zaczęły dostawać wezwanie do zapłaty 100.000 złotych (od każdego Orlika) od prywatnego biura projektów jako zapłatę za bezprawnie wykorzystany projekt. (mogą też płacić 50.000 i rozebrać Orlika).
    Okazuje się więc, że jedyna rzecz,która się wydawał sukcesem Rządu jest jednym wielkim przekrętem (albo nieudolnością graniczącą z debilizmem). Co ciekawe Ministerstwo obiecuje gminom POMOC PRAWNĄ gdyby zechciały przed sądem się bronić. Więc nie tylko jakieś zaprzyjaźnione biuro projektów inkasuje za swój projekt jakąś niewspółmierną kasę, to jeszcze jakiś niemniej zaprzyjaźniony adwokat, który zapewne masowo „doprowadzi do ugody” też dostanie swoją dolę.

    Po prostu rzygać się chce.

    Ja ze swojej strony zawieszam aktywność na blogu do czasu wyborów, gdy wreszcie te opłacani lub dobrowolni aktywiści partyjni się wynoszą.
    Po prostu mam dosyć chamstwa ludzi typu invitrorarytas .
    Pa

  38. Teresa Stachurska pisze:
    2011-09-20 o godz. 23:36
    „http://palileaks.info/”

    Jak na razie wyszła Palikotowi żenada:

    1. W zakładce „dokumenty” NIE MA ŻADNYCH DOKUMENTÓW;

    2. wszystkie (dwa, bez pkt. 4) poruszone sprawy opierają się na dokumentach publicznie dostępnych albo zostały upublicznionych wcześniej przez media – NIC NOWEGO/NIEUPUBLICZNIONEGO;

    3. zakładka „tematy” powtarza (to samo, słowo w słowo) zakładkę „dokumenty” (z zastrzeżeniem pkt 4);

    4. ostatnie info z zakładki „tematy” to ewidentna personalna rozgrywka Palikota z… nawet nie wiadomo z kim! Ten temat, zatytułowany „Paweł T. członek PO chcący zaszkodzić Januszowi Palikotowi i Ruchowi Palikota” zawiera tylko informację Krajowego Rejestru Karnego kogoś skazanego za sprawy zw. z prowadzeniem firmy w Wa-wie (prawa pracownicze i przeszkadzanie w kontroli), kogo Palikot określił jako „członek PO”. Członek PO?! To jest UJAWNIENIE czegokolwiek?!

    5. zakładka „zdjęcia” ma zawierać… zdjęcia Sawickiego na dożynkach. WTF?! To znaczy powinna zawierać bo nic się nie pokazuje (u mnie, na IE i Chrome).

    Cały ten projekt przypomina mi inny niewypał: „CIA” Leppera i Samoobrony. Pamięta ktoś to jeszcze?

    http://wyborcza.pl/1,75248,1608554.html

  39. Przestaję trawić Palikota. Jego książczyna o stosunkach w PO to popłuczyny. Rwie elektorat z PO i SLD jak tylko może. Problem w tym, że w głosowaniu na niego zamiast świeckiej partii kupimy frondę, ozon albo całkiem innego kota w worku, niż nam się wydaje. Gość jest jak kameleon na politycznej scenie. Nieważne jak istnieć, ważne żeby zaistnieć.

  40. Kampania wyborcza Pani Paradowskiej dla PO sięga szczytu.
    http://www.plotek.pl/plotek/56,79592,10323538,9_wrzesien,,10.html

  41. Dziś podano wiadomość, ze do parlamentu kandyduje ponad 1200 samorządowców, aktualnie sprawujących swój mandat. Czy nie jest to robienie z wyborców idiotów? Bo wypadałoby najpierw wypełnić niepisaną umowę z wyborcą i dokończyć kadencję.
    Gdyby ktoś chciał mi odpisać, że każdy ma prawo do rozwoju samego siebie i robienia kariery, to ja z taką osobą zgadzam się w pełni, ale pod warunkiem, że najpierw dokończy to co go wiąże (na własne życzenie go wiąże, bo nikt go nie zmuszał zostać samorządowcem), a następnie poczeka na kolejne wybory wyższego szczebla i tam poszuka szansy.
    Jeśli w taki sposób postępują wybrańcy narodu (to samo dotyczy posłów i senatorów, którzy kandydowali do europarlamentu)czy społeczności lokalnej, ja nie widzę sensu udziału w wyborach. Cóż mi po takim kandydacie, który zostanie wybrany (m.in. dzięki mojemu głosowi), jeśli po roku czy dwóch latach najzwyczajniej mnie oleje?

  42. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-09-21 o godz. 08:38

    „Ciekawa rzecz z Orlikami. Wydawało się, że jest to rzecz, której spieprzyć się nie da…”

    Ale co, nie ma tych boisk?! Są. Sukces ewidentny.

    Natomiast jeśli chodzi o prawa do projektu, to mamy:

    – z jednej strony oficjalne informacje ministerstwa „Autorskie prawa majątkowe projektu zostały przeniesione na Ministerstwo Sportu i Turystyki”
    http://www.orlik2012.pl/index.php/dla-inwestorow/projekt

    – a z drugiej rewelacje GuPola (to ten od „przyczyną katastrofy wyciek paliwa!”, który okazał się kałużą wody po myciu samolotu) o przekręcie:
    „wezwanie do zapłaty 100 tys. zł wystawione przez Archiplus ? spółkę-córkę Archisport”
    i
    „Jerzy Pawłowski tłumaczy, że ponad 300 Orlików powstało na podstawie jego projektu, do którego Ministerstwo Sportu nie miało praw autorskich.”
    http://niezalezna.pl/16306-klapa-propagandy-sukcesu-orliki-do-rozbiorki

    Podsumowanie. Biorąc pod uwagę, że GuPol co tydzień miewa na swoich łamach „aferę”, z których żadna nie okazała się wiarygodna, to daję wiarę ministerstwu. TYM BARDZIEJ, ŻE GuPol MYLI SIĘ NAWET CO DO AUTORA PROJEKTU! Jest nim zupełnie inna spółka niż podaje GuPol, mianowicie „Kulczynski Architekt Sp. z o.o.” – co każdy może sobie sprawdzić czytajac projekt (do ściągniecia pod ministerialnym linkiem podanym wyżej). Taki bubel dziennikarski to, jak ładnie ujął indor – „nieudolność granicząca z debilizmem”.

    PS
    Nie zawieszaj swojego pisania! Jest takie śmieszno-nieporadne i daje dużo śmichu czyelnikom.

  43. @ invinoveritas, nie wiem co będzie na stronie. Mnie informacja o niej tworzeniu wczoraj zaskoczyła. Zdolności organizacyjnych J. Palikot nie brakuje.

    Teresa Jakbowska: Tysiące lekcji etyki – http://www.stachurska.eu/?p=4836

  44. Stop Jedynkom8 pisze:
    2011-09-20 o godz. 22:04
    Droga Pani/ Panie, otóż ja będę głosowała tak jak mi rozum dyktuje !!!!!!
    I wszystkim to doradzam. Nieważne jest kto, na którym miejscu ale to co sobą reprezentuje. Jak Pani/Pan sobie chce to niech głosuje na ostatnie miejsca. Wolna wola.

  45. Malo ktory polityk jest mi tak odlegly, jak Janusz Korwin Mikke.
    Ale nie zgadzam sie, na to, zeby opieszalosc urzednicza decydowala, czy ktos bedzie, czy nie bedzie startowal w wyborach.

    Poniewaz i tak nie widzialem wielkiego wyboru – prawdopodobnie pojde na wybory, skresle wszystkie listy i napisze co sadze o dzailaniu PKW.

  46. Witam Panią Redaktor i wszystkich tutaj Znajomych
    Pani Redaktor, prosze o pomoc, zupełnie nie wiem , gdzie 25.09 będzie Pani ze swoja książką w Łodzi? Na pewno nie w MPiK-u , dzwoniłam do centrali. Zatem gdzie?
    Myślałam , że w to bedzie MPiK w Manufakturze….

    Bardzo dobry był wczoraj Pani wywiad z premierem Millerem. Po takim wywiadzie znów nabieram do SLD przekonania…. Po wywiadzie z prezydentem Kwasniewskim również. Może… może…się im uda 🙂
    Ja też będe głosowała tak jak mi rozum nakazuje i rozsądek podpowiada. Może to właśnie bedzie jedynka
    Zgadzam sie z Yevaud , nie mogą urzednicy decydować kto bedzie startował. Opieszałość powinna byc karalna, wiedzą zapewne jaka jest waga ich pracy i powinni stanąć na głowie , a z powierzonej misji wywiązać się.
    Ja w wyjatkowych sytuacjach pracuje w niedziele i w nocy , bo TERMINY, bo UMOWY ! A oni raz na 4 lata nie mogą?
    Pozdrawiam serdecznie, u nas jest cudnie 🙂

  47. Jak zwykle popieram Panią. Blog świetny, komentarze, poza pojedyńczymi, zbieżne z Pani opiniami. Gratulacje.

  48. Prezes maminsynek, wybitny specjalista od konstruowania samolotów znowu bredzi o „bombowcu Tu 154”. przypominam że popierał tego papugę, który głosił teorie o zamachu i „bombie helowej”. Obłedne teorie popiera także chciwy na apanaże i słuzbowe limuzyny karierowicz Romaszewski. Ciekawe co przeważa w PIS ie: głupota, tupet, nienawiśc i chęc zemsty, czy chciwośc ?

  49. „? Przez młodego wyjdziemy na starego ? miał mówić w 2007 roku Jarosław Kaczyński, gdy ówczesny szef ABW przekazał mu informacje o rzekomych powiązaniach syna Lecha Wałęsy ze światem przestępczym.”
    http://polska.newsweek.pl/jak-pis-polowal-na-walese-przez-mlodego-do-starego,82341,1,1.html

    Coś Naczelny szczwacz Rzeczypospolitej nie ma szczęścia do współpracowników i ich kompetencji…..
    Nawet wazeliniarstwo powinno mieć swe granice.

  50. Yevaud pisze:
    2011-09-21 o godz. 11:00
    „Malo ktory polityk jest mi tak odlegly, jak Janusz Korwin Mikke.
    Ale nie zgadzam sie, na to, zeby opieszalosc urzednicza decydowala, czy ktos bedzie, czy nie bedzie startowal w wyborach.”

    Jaka opieszałość?! Bzdury wypisujesz. Ostatnie (decydujace) listy, którym odmówiono rejestracji zostały przez sKorwinków zgłoszone w ostatnim dniu o godzinach: 23:30, 23:45, 23:50 i 23:55. Komisje FIZYCZNIE nie miały czasu na weryfikację podpisów i rejestrację list.
    http://pkw.gov.pl/aktualnosci/wyjasnienia-panstwowej-komisji-wyborczej-do-sadu-najwyzszego.html

    Sam Korwinek przyznaje się, że to oni scharznili sprawę ze zbieraniem:
    „Tak ? stało się. Partia (…) nie uzbierała we właściwym czasie właściwej liczby właściwie złożonych podpisów.”

    A PKW poszła im nawet na rękę:
    „PKW i tak poszła nam (i innym) na rękę (pierwotnie ustaliła sobie termin na 16.30!)”

    A ocena prac komisji wyborczych samego Korwinka jest co najmniej neutralna:
    „Stwierdzam, że żadnej systematycznej obstrukcji nie było ? i inkryminowane komisje za każdym razem miały jakieś lepsze lub gorsze usprawiedliwienie.”

    I wprost przyznaje, że sKorwinki same zawaliły sprawę:
    „Powiedzmy jasno: (nie wystarczajaco szybka praca komisji) nie usprawiedliwia niedociągnięć w naszych własnych działaniach.”
    prawda jest taka, że gdybyśmy te podpisy złożyli o trzy dni wcześniej, to nic by nam nie przeszkodziło

    http://korwin-mikke.blog.onet.pl/Walka-trwa,2,ID434881157,n

    PS
    No, ale to wpis z 31.08.2011 (mieli złudzenia jeszcze), obecnie orientacja zmieniła się na kłamliwą.
    Fascynujące jest w skrajnych prawaczkach, że tak ujadają na państwo, dając pierwszeństwo indywidualnej zaradności. A jak przychodzi co do czego (i trzeba ruszyć tyłek od kompa), to spartolą wszystko.

  51. wiesiek59 pisze
    2011-09-21 o godz. 12:02:

    To nie jest nowa historia. Chyba wtedy kiedy aresztowano panią Sawicką lub nieco później o tym się mówiło, nawet w tej sprawie wypowiadał się Jarosław Wałęsa. Ja na pewno na ten temat czytałam. Taki fakt o próbie znalezienia czegoś na J.Wałęsę właśnie, na pewno był. A, że akurat wyjątkowo w tym wypadku jest notatka …

  52. Zdaje się że nieco inna kampania zaczyna się robić groźna:

    „Na masce samochodu dr. Dariusza Libionki, historyka Holocaustu, szefa działu naukowego Muzeum na Majdanku, neofaszyści namalowali swastykę. – Tym razem podpisali się bardzo wyraźnie – mówi Libionka.”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,10324262,Czas_patriotow.html#ixzz1YaKilIlN

    Nastał czas patriotów, którzy dla realizacji własnych celów gotowi są podpalić świat?
    Klimat przyzwolenia na ekscesy i katolickie wychowanie od maleńkości procentuje?
    Kolegia jezuickie wychowały fanatyków religijnych, jedną z reform naprawiających Rzeczpospolitą było przekazanie szkolnictwa w ręce Pijarów.
    Czy popełniamy ten sam błąd? Przekazano wpływ na kształtowanie postaw młodzieży Kościołowi. I mamy kiboli, zastraszanie, hasła na pomnikach, nienawiść do INNYCH, inaczej myślących, fanatyzm….
    Powtórka z rozrywki? Jakiś Konarski by się przydał?
    A może wyprowadzenie religii ze szkół?

  53. Kampania wyborcza nie jest nudna, przeciwnie bywa interesująca. Tyle tylko, że nie dla każdego, przynajmniej dla tych, którzy cokolwiek, chcieliby usłyszeć o konkretnych planach politycznych, ekonomicznych i gospodarczych. Na szczeblu centralnym jest to ‚konkurs piękności’, z modelkami (politykami) na wybiegu. Oceniam, że jest to uzasadniona wina mediów. Politycy tylko się do tego dostosowali, tym bardziej, że tak prowadzić kampanię jest łatwiej…bez znaczącego przygotowania, bez wysiłku intelektualnego. Dla dziennikarzy też jest wygodniej, nie muszą studiować programów, analizować istoty zagadnień, przygotowywać sensowne pytania. Skutkuje to takimi wywiadami jak już tu przytoczony, z Napieralskim…sposób, który jest grzechem powszechnym, czyli ‚ zaprosić i nie dać nic powiedzieć’. Jednocześnie właściciele mediów mogą być zadowoleni, bo oglądalność może i rośnie, gdyż ‚gawiedź’ woli i lubi oglądać, kto jak zaśpiewał, zatańczył czy opluł. Osobiście czuję się przez to rozczarowany, zniesmaczony i oszukany.
    Natomiast zgadzam się, że w terenie jest różnie. Od maja, z konieczności rodzinnych, jestem poza Warszawą i mam możliwość obserwować kampanie lokalne. Jest tak, że nic się nie dzieje, a zaraz po sąsiedzku walka polityczna aż sie skrzy. Trochę to przypomina łaciatą krowę.

    Zaskoczyła mnie treść ostatniego akapitu, wpisu naszej szanownej gospodyni. Co to znaczy, że domaganie się jakieś szczególnej kampanii jest swego rodzaju oszustwem. Tu nie chodzi o szczególną kampanię, chodzi o rzetelną kampanię, pozwalającą na swobodny, zgodny z własnymi poglądami wybór, a tu ani swobody ani możliwości rzetelnego wyboru.

    Partie i media uprawiają jakąś specyficzną ‚mimikrę’ czyli udają tym czym nie są, umizgi do lewicy, póżniej umizgi do prawicy, mrugnięcie okiem do gejów, poklepanie po plecach obyczajowych ortodoksów itd. itp.
    Nagle okazuje się, że w Polsce wszyscy są ‚lewicowcami’; PiS… oczywista oczywistość, że jest lewicą bo ‚pochyla się nad biednymi’ , PO też lewicowa, a jakże, też się ‚pochyla nad biednymi’ ale nad bogatymi jeszcze bardziej, żeby czasem jakaś dziejowa krzywda ich nie spotkała…to przecież takie ‚lewicowe’ do bólu, ‚pochylać się nad każdym. No i Palikot, toż to czysty ‚lewak’ bez mała drugi ‚Che Gevara’. Na sztandarach ma wypisaną ‚walkę z Kościołem’, bo przecież dla niego to oczywiste, że lewica nic innego nie robi tylko ‚walczy z Kościołem’ i to jest najważniejsze. Nic jednak nie mówi o programie ekonomicznym poza tym, że podatki mają być niskie i liniowe….bardzo ‚lewicowe’, wprost można powiedzieć, że to kwintesencja ‚lewicowości’. Pozostaje PSL…daruje sobie bo to Towarzystwo Wzajemnej Asekuracji, a więc całkowicie apolityczne, aideologiczne ale za to bardzo interesowne. No a gdzie jest polska prawica. Gdyby teraz w Polsce z kosmosu przybyła jakaś forma inteligentnego życia, to na podstawie przekazów medialnych mogłaby dojść do wniosku, że polską prawicą jest SLD z Napieralskim na czele i to właśnie SLD rządziła krajem przez ostatnie cztery lata.

  54. Invinoveritas:

    Zastanawialem sie, czy wogole warto odpowiadac,

    Coz, cytujac z linka, ktory sam zapodales:


    (…)będą składane protesty, gdyż kilka komisyj wyborczych dokonało obstrukcji ? ale prawda jest taka, że gdybyśmy te podpisy złożyli o trzy dni wcześniej, to nic by nam nie przeszkodziło w zarejestrowaniu 41 Okręgów. ”

    systemowej obstrukcji nie bylo, byla obstrukcja w przypadku kilku komitetow. Nie wiem, jak z tego wywodzisz, ze stosunek JKM do prac komisji jest neutralny. Twoja sprawa.

    JKM przyznaje sie do bledu o tyle, ze stwierdza mniej wiecej (moja interpretacja):
    „Cholera, jasna, wiedzielismy, ze beda probowali nam rzucac klody pod nogi, to trzeba bylo wykonac wiecej pracy i szybciej, zeby im bron z rak wytracic”. ot tyle samokrytyki.

    Swoja droga – nigdy tyle czasu antenowego, co teraz nie mial.

  55. Yevaud pisze:
    2011-09-21 o godz. 15:47

    „JKM przyznaje sie do bledu…”

    No, i dziękuję. O to mi chodziło.

    PS
    Fajnie, że odpuściłeś już sobie bzdurną kwestię (i zasadniczą w twoim komentarzu) o „opieszałości komisji”.

  56. Pani Janina Paradowska
    Mam! Miła pani w księgarni przy ul. Bagatela odłożyła dla mnie „A chciałam być aktorką…” z dzisiejszej dostawy.
    Zapytałem: „ile pani zamówiła”.Pani odpowiedziała: „zamówiłam więcej, ale przyszło tylko 10 sztuk. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego…” – i potem coś, czego nie zrozumiałem.

    To jest okolica pl. Unii, dzielnica ludzi starych, zatem ciągle czytających, bo wychowanych na drukowanym. Nie rozumiem tych kłopotów dystrybucyjnych.

    Na koniec pierwsze wrażenie. Widziałem książkę w czyichś rękach z daleka, widziałem okładkę, bałem się, że Panią wyretuszowali jak gwiazdę z Playboya.
    Jest lepiej niż OK!

    Serdeczne pozdrowienia, 243 strony moja T. czyta w dwa dni.
    Potem ja i krótka recenzja

  57. Podczas tego ?jarmarku wyborczego? politycy bez obawy tworzą programy z których nikt ich nie będzie w przyszłości rozliczał, a wykonanie większości jest nierealna albo zabójcza dla budżetu, bo ci co się interesują wiedzą co jest niemożliwe a co możliwe, obojętni nawet nie będą pamiętać na kogo oddali swój głos, a tym bardziej co kto obiecywał.

  58. Yevaud pisze:
    2011-09-21 o godz. 15:47

    Jeszcze post scriptum:

    „Swoja droga ? nigdy tyle czasu antenowego, co teraz nie mial.”

    Ty chyba niezły szczylek jesteś (podobno wyznawcy Korwinka zaczynają wyrastać z tego po skończeniu gimnazjum), że nie pamiętasz jak ten pajac był posłem i autorem naj(nie)sławniejszej uchwały sejmowej III RP. Wtedy miał o wieeele więcej czasu antenowego.

    Tak, tak, Korwinek robił z siebie głupka, jak ty jeszcze w pieluchach latałeś 🙂

  59. Zastanawiam sie ile jeszcze lat kartofel- ropuch- maminsynek bedzie manipulował opinia publiczną, sugerując że rzad, PO i Tusk osobiście straszliwie sie boja wykrycia ich zbrodni, spisków i zdrady narodowej przez takich słynnych detektywów jak Ocieczek lub Swiączynski.
    Moim zdaniem jedyną osobą która budzi sie z okrzykiem przerazenia jest Jarosław Kaczynski. Sni mu sie że odpowiednie zagraniczne służby ujawniają zapis rozmowy przez telefon z bratem i sposób w jaki zmusił Lecha K. do lądowania WBREW WSZYSTKIM ZASADOM BEZPIECZENSTWA I WYSŁAŁ GO W TEN SPOSÓB NA SMIERC !

  60. Invinoveritas pisze:
    2011-09-21 o godz. 09:57

    Wyręczyłeś mnie. Nie muszę już „prostować GaPola-GuPola”. Dzięki.

  61. stasieku pisze:
    2011-09-21 o godz. 16:17

    Wydaje się , że księgarnie nie magazynują ksiażek. Zamawiaja ilości takie jak uważaja. Ja natomiast zamowiłam przez internet w MPiK-u i już jutro odbieram osobiscie. W tak krótkim czasie nie miałam nigdy możliwości odebrania. Teraz to błyskawica. Zatem nie jest źle.
    Pani Redakor okazuje się , że w Łodzi jest Pani w sobotę o godz. 16-ej w MPiK-u w Manufakturze. Miałam problemy ze znalezieniem tego, pewnie źle szukałam.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  62. Injabolveritas,

    w 1993roku nie istniaiła Superstacja, TVN24, TVP Info czy Polsat News. Ile czasu antenowego dawały TVP 1 i 2 wszystkim politykom razem wziętym i czy jest to porównywalne z tym, co dają w tej chwili stacje niemal non-stop nadające o polityce nie podejmuje się porównywać.
    Zapewne wiesz lepiej, jak i wszystko.
    Wiesz lepiej, że autor wypowiedzi o treści:
    „Mało który polityk jest mi tak odległy jak Janusz Korwin-Mikke” jest jego fanem.

    Nie ma co.
    Jak już wyrosnę z gimnazjum, to chciałbym być tak mądry jak ty…

  63. Invitroraritas! Ty geniuszu mój malutki! Jak Ty coś powiesz 🙂
    Po 10 minutach przyglądania się dokumentom które podsuwasz jako dowód stwierdzam, że:
    Podpis „autorów” na stronie tytułowej projektu pochodzi z lutego 2009 roku,.
    Wtenczas do końca 2008. wybudowano – 330 Orlików.
    Pytanie : na podstawie jakiego projektu? 🙂 dodam – o taką własnie ilość chodzi Orlików chodzi w pozwach.

  64. Yevaud pisze:
    2011-09-21 o godz. 20:45

    „Injabolveritas”

    Yevaudupas

    „w 1993roku”

    O! Gimazjalista póbował sprawdzać, kiedy to jego pajac z muszką robił z siebie błazna w sejmie… Niestety, przestrzeliłeś o rok 🙂

    „nie istniaiła Superstacja, TVN24, TVP Info czy Polsat News.”

    Zgadza się! Jak szybko to ustaliłeś?

    PS
    „Ile czasu antenowego dawały TVP 1 i 2 wszystkim politykomrazem wziętym i czy jest to porównywalne z tym, co dają w tej chwili stacje niemal non-stop nadające o polityce nie podejmuje się porównywać”

    Piękny przykład na bezsensowne pytanio-twierdzenie z cyklu „gówniarz pyta”.
    Jak podzielisz to sobie na co najmniej dwa pytania i jedno swoje (z tyłka wyjęte) twierdzenie i przeformułujesz, aby było (albo choć przypominało) logiczne, to spróbuję odpowiedzieć.

    A teraz idź do Korwinka i poproś o pomoc w zrozumieniu.

    PPS
    „Jak już wyrosnę z gimnazjum, to chciałbym być tak mądry jak ty?”

    Marzenia….

  65. No, ale – parafrazując klasyków psychodelicznego rocka z lat siedemdziesiątych – to tylko kolejna cegiełka w murze (e)PUAPek polskiej e-administracji i informatyzacji. Niestety czasem nasza rzeczywistość jest bardziej surrealistyczna od muzycznej psychodeli i słynnego „Paragrafu 22” Josepha Hellera (jednej z moich ulubionych książek).

    „Pracę nad ustawą o zmianie ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych oraz o zmianie niektórych innych ustaw można śledzić tutaj.”
    http://di.com.pl/news/34866,0,Opinie_LEX_to_nie_prawo_czyli_o_wyrokach_z_komputera.html

    Proszę o komentarze!!!
    Wielcy wodzowie bywali wielkimi prawodawcami.
    Niestety, wyciągając wnioski mamy małych wodzów…….
    Kodyfikacja prawa to podstawa, niestety u nas w powijakach.
    Ale dwudziestodwuletni noworodek w pieluchach?

  66. Muszę przyznać, że Donald Tusk w tej kampanii wyborczej jawi się politykiem z najwyższą inteligencją emocjonalną i z najwyższą empatią. Po czterech latach niezwykle toksycznego zwarcia z PiS-em i opozycyjnymi przystawkami, i pomimo trudnej sytuacji gospodarczej wynikającej z przyczyn zewnętrznych, nadal, będąc premierem, pozostał normalnym człowiekiem. Dla mnie osobiście głosowanie na PO to nie tylko wybór mniejszego zła, ale również postawienie na człowieka, który – moim zdaniem – jest jednym z trzech najlepszych premierów od czasów Mieczysława Rakowskiego.

  67. IVV

    W 1993 zostal rozwiazany Sejm, jedyny, jak dotad, w ktorym poslem byl JKM. Dlatego posluzylem sie data 1993, co o tym roku pisalem dotyczy tez 1992 roku.
    Moze umknelo to twojej uwadze.
    Chociaz nie – na pewno nie! Przeciez ty i tak wiesz lepiej.

    „chcialbym byc taki jak ty” – pisalem.
    „marzenia” – odpisales.

    Rzeczywiscie.
    Pewnie nie uda mi sie nigdy osiagnac tego poziomu
    kultury wypowiedzi: „gowniarz pyta”, „wziety z dupy”, „szczylek” (masz jakis taki fekaliczny fetysz, czy co?)
    czy chocby cietej riposty: (na injabolverits – odpowiedz Yevaudupas – dodac slowo DUPA do podpisu – szczyt wysublimowanego humoru! Arcymistrz cietej riposty!)

    Bez odbioru

  68. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-09-21 o godz. 20:59
    „Podpis ?autorów? na stronie tytułowej projektu pochodzi z lutego 2009 roku,.
    Wtenczas do końca 2008. wybudowano ? 330 Orlików.”

    Masz rację! Chodzi tylko o pierwszy rok (na 4 lata trwania projektu) i o 300 obiektów (na 1800 już zbudowanych). Czyli:

    1. kłamałeś pisząc, że spieprzono „Orlik2012” bo chodziło tylko o małą część programu (podobnie jak kłamie GuPol: „Klapa propagandy sukcesu. Orliki do rozbiórki”);

    2. zasadnicza część mojego komentarza (wiarygodność GuPola a ministerstwa) pozostaje aktualna – nawet nie próbowałeś podważyć;

    3.
    „Komunikat MSiT
    2011.09.15 14:02

    W związku z pojawiającymi się zarzutami dotyczącymi faktu, że niektóre gminy biorące udział w programie ?Moje Boisko – Orlik 2012″ w sposób nieuprawniony wykorzystały projekt ?Typowego boiska wielofunkcyjnego o wymiarach 30×50 m z polem gry do piłki ręcznej i tenisa” informujemy co następuje:

    – Opracowanie wyżej wymienionego projektu w ramach programu ?Moje Boisko – Orlik 2012″ z przeznaczeniem na realizację inwestycji przez gminy zostało wykonane na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki. Podmiot, który wykonał to zlecenie i zrealizował prace związane z projektem otrzymał z tego tytułu stosowne wynagrodzenie. Jednocześnie podmiot ten od samego początku aktywnie uczestniczył w przygotowaniu, promowaniu i wdrażaniu programu ?Moje Boisko – Orlik 2012″ znając jego cele;
    – Ministerstwo było i jest uprawnione do wykorzystywania wspomnianego projektu poprzez jego udostępnianie i wykorzystywanie przez gminy na potrzeby realizacji inwestycji w postaci budowy kompleksów ?Moje Boisko – Orlik 2012″. Kwestia ta dodatkowo została oceniona i jednoznacznie rozstrzygnięta przez niezależnych ekspertów prawnych.

    Z uwagi na fakt, że bezpodstawne żądania są podnoszone wobec gmin, które były kooperantami Ministerstwa w zakresie realizacji projektu, Ministerstwo Sportu i Turystyki zaangażuje się i zapewni pełne wsparcie w celu ochrony gmin przed wszelkimi niezasadnymi roszczeniami.”
    http://msport.gov.pl/aktualnosci/2497-Komunikat-MSiT?retpag=/aktualnosci/

    I to by było na tyle, jeśli chodzi o „aferę”: GuPol popiera/nagłaśnia jakiegoś cwaniaczka próbującego nachapać się publicznej kasy (czyżby prawicowiec od PIS-u?).

  69. Yevaud pisze:
    2011-09-22 o godz. 10:38

    „Dlatego posluzylem sie data 1993, co o tym roku pisalem dotyczy tez 1992 roku.”

    To bardzo logiczne: jak się pisze o roku 1992, to trzeba napisać ?w 1993roku?. He, he… Sam Korwinek uczył cię logiki?

    PS
    „na injabolverits ? odpowiedz Yevaudupas”

    No, chociaz to zrozumiałeś sam, bez tłumaczenia. Gratulacje, lepszy rydz niż nic.

  70. Statystyczny szum w mediach
    Już nie chcę o tym, że bilion, miliard, milion, to wyjątkowo trudne pojęcia.
    Jakiś niewyobrażalny brak staranności! Codziennie, w poważnych, wysokonakładowych gazetach, upiorne błędy, ludzie głupieją.

    Przed chwilą w Dzienniku TVP1 usłyszałem w wątku dot. bezpieczeństwa na drogach, jakże ważnym i bolesnym, że w 2010 zginęło – tu padła liczba nieco powyżej 2 500 tys. Podskoczyłem, bo mam w tyle głowy 12 osób dziennie, masakra przecież to niesamowita.
    Otwieram policja.pl, a tam wykres i oczywiście inne dane.
    2006 5241 osób zabitych w Polsce
    2007 5581
    2008 5417
    2009 4564
    2010 3900 (to uśredniona dana, z kilku źródeł w Internecie)

    Różnica między 2500 a 3900 ogromna ! Ciekawe, czy jest osoba w państwowej telewizji, która przeprosi za publikacje bzdury, a przynajmniej sprostuje to przekłamanie.
    Niedawno J. Palikot mówił o 5500(!?) zabitych, kiedy krytykował PO za opóźnienia w budowie autostrad. Nie podał roku, więc próbuje manipulować.
    Mówić w 2011, o ilości zabitych w 2007 ?! Coś tu kiepsko pachnie?
    (W najstraszliwszym, 1991 roku, zginęło na drogach blisko 8000 ludzi !!)

    Z tych liczb (a na wykresie policyjnym jest krzywa wzrostu pojazdów kołowych, zadzierająca się ostrzej właśnie w ostatnich 4 latach) wynika, że jest lepiej, mimo, że ciągle trup pada gęsto.
    Spadek w ilości zabitych 2008-2009 i 2009-2010 znaczący. Jednak poprawa na drogach, radary, brak Fiatów, wpływa na bezpieczeństwo.
    A teraz smutna info.
    W pierwszej połowie 2011 r. w wypadkach na polskich drogach zginęło o 17,5 proc. więcej niż w pierwszym półroczu roku ubiegłego. Wypadków było o 3,5 proc. więcej. Sprawcami są najczęściej kierowcy samochodów osobowych oraz rowerzyści. W dalszej kolejności – kierowcy samochodów ciężarowych i motocykliści.
    Zobaczymy, co będzie pod koniec 2011.
    PS
    Przepraszam za ten wtręt off topics, ale jako zwolennik PO, daję do zrozumienia, że w drugiej połowie kadencji, znacząca poprawa bezpieczeństwa na drogach.

  71. wenti pisze: 2011-09-21 o godz. 18:1
    Osobiście nie mam nic przeciwko cytatom z moich postów, a nawet nie protestuję jeśli cytowane zdanie jest bardziej złożone od pierwotnego.
    Krócej jest napisać, że podziela się poglądy tego czy owego blogowicza.
    Pozdrawiam

  72. Andrzej pisze
    „Dziś podano wiadomość, ze do parlamentu kandyduje ponad 1200 samorządowców, aktualnie sprawujących swój mandat. Czy nie jest to robienie z wyborców idiotów? Bo wypadałoby najpierw wypełnić niepisaną umowę z wyborcą i dokończyć kadencję.”

    Sądzę, że wyborcy sami najlepiej to rozstrzygną przy urnach wyborczych.

  73. Andrzej Słupski
    Jak myślisz, ilu świadomych wyborców chodzi do urny? Bo znam wiele osób, którzy głosują z t.zw. „patriotycznego obowiązku” nie mając pojęcia o swoim kandydacie (wyjątek, że pochodzi z danej partii).

  74. Andrzeju!
    Ja też tak czasami robię. Dotyczy to wyborów samorządowych, ja jestem warszawiakiem zameldowanym w centrum i jak mam wybierać ludzi do rady powiatu, to mi ręce opadają. Nikogo nie znam, kieruję się wtedy przynależnością partyjną (a w następnej kolejności urodą kandydatki :D).

  75. Polecam wysluchanie wywiadu Anny Laszuk z Agnieszka Graff , ktora bardzo przekonywujaco wyjasnia dlaczego poparla Ruch Palikota ….
    Trzeba kliknac na : Na Palikota glosuja niepowazni .
    http://www.tok.fm/TOKFM/0,94037.html

  76. Trąd zapanował w Pałacu Sprawiedliwości. Okazało się bowiem, że sędziowie nagminnie korzystają przy ferowaniu wyroków z oprogramowania LEX. Dawniej, gdy nie było komputerów funkcjonowało coś co się nazywało: „Wytyczne wymiaru sprawiedliwości” opracowywane przez Ministerstwo Sprawiedliwości . Przez cały czas „funkcjonują” orzeczenia Sądu Najwyższego, które wprawdzie mają moc wiążacą w danej sprawie, ale „od zawsze” orzeczenia SN stanowiły wskazówki orzecznicze dla sędziów w podobnych sprawach ( także jako tzw. zasady prawne SN)
    Teraz – w dobie komputeryzacji jest LEX. OT, ryzyko i konsekwencje postępu. Nie jest grzechem – moim zdaniem -korzystanie przez sędziów z różnego rodzaju „pomocy” orzeczniczych, gdyż zawsze z takich pomocy korzystali np. z komentarzy i orzecznictwa. Natomiast jeśli LEX w takiej postaci w jakiej funkcjonuje miałby zastąpić wiedzę i zawodowe doświadczenie ….. . O ! W takiej sytuacji ciarki po grzbiecie „latają”.

  77. stasieku pisze: 2011-09-22 o godz. 12:28

    ” … zginęło ? tu padła liczba nieco powyżej 2 500 tys … ”

    Kto zmniejszył odległość sygnału od szumu? Chochlik?

    W artykule http://pl.wikipedia.org/wiki/Redundancja#J.C4.99zyk czytamy:

    „Niecelowa nadmiarowość, jak okres czasu czy miesiąc lipiec, jest uważana za niezręczność językową (zobacz też pleonazm, tautologia).”

    Zajrzyj przyjacielu do mego komentarza na innym blogu gdzie zwracam uwagę @dana na celowość przeczytania przed kliknięciem w Dodaj.

    Przy okazji liczenia głodnych dzieci pewien blogier doliczył się codziennie 1200 dzieci, które nie jadły ŻADNEGO posiłku. Nie podał czy liczył o 8-ej czy o 20-ej oraz czy sumował tydzień czy miesiąc. Nie wiadomo czy „dotąd”, czy „cały dzień”. Zaimponowały mi te dzieciaki, bo zdaje się chodziły i kombinowały cały dzień coś do zjedzenia.

    Od dawna mam kłopot z rozumieniem. W PRLu nie było butów i nikt nie chodził boso. A teraz taka bieda, że nawet zasobne panie stać na tasiemkę, a nie na majtki.

    Przez media przelewaja się sie fale tęsknoty za nalewaniem z próżnego.
    Doktor Korzybski i podobni mu sądzili, że będzie lepiej gdy uleczy się język.
    Poddano go surowej krytyce. A problemem jest brak nauki gotowania.
    Wypowiedzi powinny być warzywne a nie jarskie.

    Na sprawie rozwodowej: „A obiecywał pan, że aż do śmierci!” „Tak się we mnie gotowało, że coś chlapnąlem bo parzyło.”

    Rzadko Stasieku popełniasz błędy. Kazdy może się przejęzyczyć.
    A 2,5 mln zabitych? Miej litość dla drogówki!

  78. Lex pisze:
    2011-09-22 o godz. 18:57

    Kto wie czy nie doczekasz się momentu gdy orzekać będzie komputer, na podstawie bazy danych?
    Przejście testu Turinga to zaledwie początek…..
    Będzie kolejny rynek- hakowanie i wprowadzanie zmian w komputerach Sprawiedliwości.

  79. @staruszek, 18:58
    Ściskam Cię najserdeczniej, czujny Druhu!
    Dobrze, że przerwałeś milczenie.

  80. Potrzeba globalnej współpracy w zwalczaniu korupcji i przestępczości zorganizowanej, na wzór współpracy w walce z terroryzmem, jest przedmiotem rozpoczętej w Madrycie Konferencji Ministrów Sprawiedliwości Krajów Iberoamerykańskich.
    http://wiadomosci.onet.pl…..omosc.html

    Jako głos w dyskusji?
    Niemcy i Francja kupiły od hakera i byłego pracownika banku listy kilku tysięcy własnych obywateli unikających podatków??
    Nie demonizujmy własnych błędów, tylko szkolmy własnych szperaczy?
    Byle nie pod nadzorem Kamińskich, Święczkowskich i Macierewiczów.
    Dyletanci…..
    Ale na posłów się według pewnej partii nadają? Nie zawyżają poziomu i nie zagrażają szefowi, to fakt…..
    Powinni brać przykład z Kurskiego jeżdżącego do licytacji BMW?

  81. Marszałek podsumowując pracę Senatu minionej kadencji, mówił, że wpłynęło do niego 950 ustaw z Sejmu, do których wniesiono 5,5 tys. poprawek (86 proc. z nich przyjęto), a 124 ustawy powstały z inicjatywy Senatu
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/borusewicz-przyblizyc-parlamentarzyste-do-okregu-w,1,4858995,wiadomosc.html

    Taka ilość ustaw i poprawek to…..biegunka prawna?
    Biegunka najczęściej kończy się odwodnieniem i śmiercią.
    Czego Polsce i Polakom nie życzę……

  82. Lex pisze:
    2011-09-22 o godz. 18:57
    „Trąd zapanował w Pałacu Sprawiedliwości. Okazało się bowiem, że sędziowie nagminnie korzystają przy ferowaniu wyroków z oprogramowania LEX.”

    Przy obecnie panującej sraczce legislacyjnej żaden prawnik nie poradzi sobie bez kompa/programu. Nie wspominając o orzecznictwie.
    Czy to komercyjny program czy:
    http://isap.sejm.gov.pl
    http://www.sn.pl/orzecznictwo/index.html
    http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/query
    itd

    LEX jest o tyle poręczny, że ma powiązanie prawo-zmiany-orzecznictwo-glosy i powinno się z niego korzystać. Dopóki PAŃSTWO nie stworzy podobnej własnej e-platformy (co jest jego psim obowiązkiem, olewanym od lat).

  83. Stary Polak z PRL-u pisze:
    2011-09-22 o godz. 09:56

    Mimo, że mam inne sympatie polityczne, to z twoim stwierdzeniem się zgadzam. Jest to aktualnie jedyny, z dotychczasowego garnituru, prawdziwy polityk. Gdyby tylko był w pełni samodzielny i w tej samodzielności konsekwentny. Niestety często zdarzają mu się na żywo lapsusy sugerujące, że często najpierw mówi, a później dopiero myśli. Czyli popełnia klasyczny błąd studentów, przez jednego z moich akademickich profesorów określany: prolapsus linguae precox (w wolnym tłumaczeniu: przedwczesne wypadnięcie języka). Ale spostrzegam w kampanii wyborczej na listach wszystkich partii osoby (UWAGA: liczba mnoga!!!) mające zadatki na mężów stanu. Trzeba tylko uważnie się przyjrzeć. Głosować bez obciachu spuszczając jedyni bezwzględnie do piachu (kabaret Klika), rugując emerytów i rencistów oraz wszystkich dotychczasowych, w szczególności wielokadencyjnych posłów.
    Pozdrawiam.
    PS. wszystkich informuje, że sam jestem emerytem i powyższe piszę poważnie, na trzeźwo i zgodnie z własnym sumieniem, marząc o spokoju, którego mi stale brakuje.

  84. @MILLER

    Ulubieniec Pani Paradowskiej (którego można poznać po tym, jak skończył w od Samoobronie) prowadzi kampanię: na jego spotkanie z wyborcami… nikt nie przyszedł:
    http://wybory.gazeta.pl/wyboryparlamentarne/5,118281,10335739,Leszek_Miller_na_spotkaniu_z_wyborcami__Nikt_nie_przyszedl.html?i=2

    Ciekawym komentarza Pani Paradowskiej do słów Millera komentujących udział kobiet młodych i ładnych w wyborach: „kobiety nieatrakcyjne, to jest coś anachronicznego, coś co odstręcza wyborców”…

    I to jest najbardziej łebski facet w tym całym „lewicowym” SLD, hi, hi.

  85. Istotnie, przy obecnym tempie wprowadzania zmian w dopiero co uchwalanych ustawach nie ma takiego, który z tymi zmianami byłby „na bieżąco”. Zatem coś w rodzaju LEX’a jest niezbedne i konieczne.
    Dawniej, w czasach słusznie minionych, gdy ustawy w stanie nie nowelizowanym działały w okresach kilkuletnich opanowanie aktualnego stanu prawnego było łatwiejsze, częściej niz dotychczas publikowano teksty jednolite ustaw nowelizowanych a rolę LEX’a spełniało opracowanie powszechnie znane wśród prawników jako „KECK” – był to bodajże corocznie ogłaszany aktualany zbór obowiazujacych aktów prawnych nazwany tak od nazwiska adwokata, który jako pierwszy podobne opracowanie opublikował.
    Obecnie coś takiego nie jest możliwe – właśnie z powodu tej „biegunki ustawodawczej”, tak że skomputeryzowanie ustaw i tzw. przepisów związkowych ( do tych ustaw się odnoszących) i ich bieżąca aktualizacja jest nieuniknione. Również moim zdaniem jest to „psi obowiązek” państwa i coś podobnego – właśnie przez agendy państwa już dawno powinno być zrobione; może przez biuro prawne Sejmu ? Że takiego ogólnie dostępnego i firmowanego autorytetem „władzy”opracowania’oprogramowania nie ma – to zakrawa na skandal.
    Wprawdzie „ignorantia iuris nocet” ale przy takim natłoku różnego rodzaju regulacji prawnych i i tempie ich zmian – jak najbardziej „nocet” i to nie tylko obywatelom ale także i prawniczym „zawodowcom”.

  86. Andrzej pisze:
    2011-09-22 o godz. 16:22
    A czy nie sądzisz, że dzięki temu, że do Sejmu kandyduje samorządowiec wzrasta świadomość wyborcy o tym kandydacie?

  87. Dwa tygodnie zostało do ciszy wyborczej i ten czas trzeba jakoś przetrwać ,niekoniecznie tak jak ja, bez udzialu polskich mediow .Żyję sobie w psychicznym komforcie .Może wróce do słuchania ,oglądania ,a może juz nie .
    Praca Blogowiczów i ich komentarze sa dla mnie wystarczającą kopalnią wiedzy i opini o nastrojach w Polsce .
    Pozdrawiam z pogranicza Polsko-Niemieckiego .
    ps.
    We wrzesniu FDP -koalicyjna partia CDU Angeli Merkel zostala wyrzucona z udziału w parlamencie Landu Meclemburgia VP, a w ostatnią niedzielę z Parlamentu miasta Berlin .Na miejsce FDP w Berlinie weszła sensacyjnia partia o nazwie PIRACI -trudno ją sklasyfikować ,tych młodych internetowych ludzi lansujących swobody obywatelskie w szerokim zakresie .Nawet zastanawiałem sie czy oni są podobni do „Palikotów” w Polsce .W Berlinie zdobyli prawie 9% głosów i 15 mandatów w 149 osobowym parlamencie >WYGRAŁO SPD po raz trzeci (WYBORY CO 5 LAT ) ,ale nie co zmniejszyło wynik ,bo ponizej 30%.Po co o tym pisze? ,ano po to ,ponieważ nadchodzą zmiany polityczne w Niemczech i będą miały znaczenie dla naszego Państwa . Trzeba projektować sytuacje na wypadek porażki CDU w najbliższych wyborach do Bundestagu .

  88. Torlin, może przez trzy miesiące się coś zmieniło w sprawach Islandii, niemniej uwagę posłałam do nadawcy.

    Protest w Bundestagu – http://www.stachurska.eu/?p=4894

    I wywiad red. Jacka Żakowskiego z Ladislau Dowborem, byłym doradcą prezydenta Braylii, Luli da Silvy: Jak zarybisz, tak złowisz – http://www.polityka.pl/swiat/rozmowy/1518772,1,z-ladislau-dowborem-doradca-bylego-prezydenta-brazyli.read .

  89. Dwa linki, nie preszły. Jeszcze raz:

    Protest w Bundestagu – http://www.stachurska.eu/?p=4894

  90. Torlin, może przez trzy miesiące w sprawach Islandii się coś zmieniło, niemniej uwagę posłałam do nadawcy wiadomości.

    I wywiad red. Jacka Żakowskiego z Ladislau Dowborem, byłym doradcą prezydenta Braylii, Luli da Silvy: Jak zarybisz, tak złowisz – http://www.polityka.pl/swiat/rozmowy/1518772,1,z-ladislau-dowborem-doradca-bylego-prezydenta-brazyli.read .

  91. Do nagonki na Napieralskiego właczyła sie nawet Pani Prezydentowa. Woli Kalisza.
    Gdyby Napieralski był Kaczynskim, to powiedziałby publicznie że ktoś sie straszliwie boi, że Napieralski może pokonać granicę 10 procent, więc wpada w totalną histerię.
    Ja nawet domyślam się o kogo chodzi. Zwłaszcza kiedy wczoraj Leszek Miller ujawnił że jego tzw „program naprawy finansów publicznych” to słynny ultraneoliberalny Plan towarzysza sekretarza PZPR Hausnera, czyli bezczelne okradanie emerytów z waloryzacji oraz zapewne podatek liniowy.

  92. 2011-09-22 o godz. 21:31
    Cyt. ‚Taka ilość ustaw i poprawek to?..biegunka prawna?’
    Lex pisze:
    2011-09-23 o godz. 09:17
    Cyt. ‚Istotnie, przy obecnym tempie wprowadzania zmian w dopiero co uchwalanych ustawach nie ma takiego, który z tymi zmianami byłby ?na bieżąco?.’

    Pytanie czy taka częstotliwość zmian jest konieczna ? Wydaje się, że nie, i co gorsza często nie wynikają one z potrzeby uregulowania czegokolwiek, lecz potrzeby populistycznego ‚podlizania’ się jakimś prawym i sprawiedliwym,w ich mniemaniu. Chyba się nie mylę, ale na przykład kodeks karny od czasu ustanowienia 1997 roku był już nowelizowany ponad 50 razy, czyli średno trzy razy do roku. To jest skandal…kodeks karny, który winien być symbolem stabilności prawa. Można tu przypomnieć, pierwsze z brzegu, kastracja pedofili, hazard, dopalacze a były też inne…mało, że niepotrzebne to bezsensowne. Trzeba było jednak pokazać, twardą, bezkompromisową, postawę ‚teksańskiego szeryfa’.
    ———————————————
    Pierwsz informacja;
    http://www.tvn24.pl/-1,1718350,0,1,szok-naukowcow-cern-predkosc-swiatla-pobita,wiadomosc.html
    ‚Teoria względności pod znakiem zapytania’
    Szok naukowców CERN. Prędkość światła pobita?

    Druga informacja;
    http://wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,10339502,Swiat_boi_sie_recesji__wyprzedaz_akcji_i_surowcow.html
    ‚Świat boi się recesji, wyprzedaż akcji i surowców’

    Trzecia informacja;
    http://www.tvn24.pl/-1,1718375,0,1,tusk-nie-gram-na-prezydenture,wiadomosc.html
    ‚Tusk: nie gram na prezydenturę’

    Pierwsza informacja, gdyby okazało się, że jest to prawda, ma wymiar cywilizacyjny, a więc jej implikacje to nowa jakość cywilizacji. Druga informacja to takie sobie spekulacje i gadanie ale ważne. Trzecia informacja, ta takie klituś bajtuś. Pytanie czym głównie bedą się zajmować media ?…myślę, że ewentualną prezydenturą Tuska a może, że ‚Doda nie płaciła stylistce za stroje’ albo ‚Wodecki ocenia ‚Taniec z gwiazdami’.

  93. Haszszu pisze:
    2011-09-23 o godz. 12:37
    „Chyba się nie mylę, ale na przykład kodeks karny od czasu ustanowienia 1997 roku był już nowelizowany ponad 50 razy, czyli średno trzy razy do roku.”

    Trochę się mylisz. Było 60 nowelizacji, pierwsza z 1999 r. A liczyć trzeba od wejścia w życie (wrzesień 1998). Czyli wychodzi ponad 4,5 nowelizacji w roku.

    http://isap.sejm.gov.pl/RelatedServlet?id=WDU19970880553&type=12&isNew=true

  94. Wspomnienia Ladislau Dowbora, rozmówcy red. Jacka Żakowskiego – http://dowbor.org/mozaika.asp .

  95. @Hasz(y)szu pisze:
    2011-09-23 o godz. 12:37

    ***Pierwsz informacja;
    ?Teoria względności pod znakiem zapytania?
    Szok naukowców CERN. Prędkość światła pobita?

    Druga informacja;
    ?Świat boi się recesji, wyprzedaż akcji i surowców?***
    […] Pierwsza informacja, gdyby okazało się, że jest to prawda, ma wymiar cywilizacyjny, a więc jej implikacje to nowa jakość cywilizacji. Druga informacja to takie sobie spekulacje i gadanie ale ważne..***

    Muszę powiedzieć, że te dwie informacje i mnie bardzo zaintrygowały i w pewnym sensie dotyczą również mojej osoby. Są dla mnie ważniejsze w skutkach już zaistniałych i potencjalnych niż katastrofa Smoleńska, a nawet powrót PiS’u do władzy.
    Nie zgadzam się w pełni z Haszyszem, że ewentualne istnienie cząstek poruszających się szybciej niż „c” (prędkość światła w próżni) ma wymiar cywilizacyjny.
    Po pierwsze primum: Sami spece z CERN’u jeszcze nie wiedzą, czy nie ma błędu pomiaru, poza tym neutrino jest tak dziwną cząstką, że można je podejrzewać o gorsze rzeczy.
    Znany jest fakt, że światło w pewnych substancjach porusza się szybciej niż „c” i nikt się tym nie przejmował. Uratowano Einsteina stwierdzeniem, że szybkość przemieszczenia energii jest ograniczona do „c”, a faza może zapieprzać szybciej. Neutrino podobno nosi ze sobą energię, dlatego jest ten niby szok. Mało kogo nie zdziwiła gorsza według mnie historia z fizyki lub techniki, że informacja może się przenieść tak szybko, że jest odebrana „przed jej wysłaniem”. To nie jest dowcip tylko wynik badań na urządzeniach mikrofalowych w kanałach o różnych średnicach. Kto chce, może to wygooglać, zajmowali się tym ludzie poważni w Europie i USA. Sam miałem kiedyś propozycję badań dla prywatnego sponsora, który obalił inne znane prawa fizyki. Mogłem zarobić dewizy, ale się nie zdecydowałem, bo nie wierzyłem w realność jego hipotez, choć nie potrafiłem „z marszu” wykazać, gdzie jest haczyk. Realizacji pomysłu, że informacja może dotrzeć do odbiorcy przed jej wysłaniem przez nadawcę dokonał znakomicie chyba Wojewózdzki lub Majewski (ja ich mylę), bo powiedział w reklamie do sobowtóra: „Popatrz, to jest nagranie, które zrobimy za dwa tygodnie”. Czy to nie jest to samo co z informacją?

    Drugie „primum”:
    Dzisiaj zlikwidowałem fundusz, założony 6 lat temu, który miał mnie uczynić „bogatym” (w kręgu emerytów nauczycielskich). Wpłaciłem 20000 PLN i po sześciu latach bank wypłaci mi około 15000 PLN – nie wiem ile kosztuje wykup. Tyle zarobiłem na kryzysie systemu bankowego. Bank nie stracił ani grosza, bo wziął prowizję plus za obsługę funduszu z góry i teraz za wykup też weźmie. Pisze Haszsza, że wyzbywają się firmy również surowców. Tu mnie szlag trafia, bo resztki z lokaty wpłaciłem na nową lokatę, zależną od ceny miedzi – to chyba też surowiec? Po dwóch latach znów niewiele zostanie, jeśli KDMH (albo podobnie) tak obniży cenę miedzi, że znów znikną moje oszczędności. Człowiek stary i głupi, zawsze daje się nabrać spryciarzom bankowym. Dobrze, że nie mam więcej oszczędności do zmarnowania.

  96. „Żądamy nauczania w języku ojczystym”. W piątek protest w Wilnie – do Polaków dołączą Rosjanie
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/0,80274,4122612.html

    Ciekawe, ojczysty to będzie…litewski?
    Zaczynam się zastanawiać nad logiką działań i sponsorami.
    Ci którzy nie chcą być obywatelami Litwy, nie uznają jej za ojczyznę, muszą się poważnie zastanowić…..

  97. wiesiek59 pisze:
    2011-09-23 o godz. 14:40
    „?Żądamy nauczania w języku ojczystym?. W piątek protest w Wilnie ? do Polaków dołączą Rosjanie…”

    Nie pierwszy raz polska V Kolumna na Litwie będzie współdziałała z mniejszością rosyjską przeciwko państwu litewskiemu. Podobnie było podczas tworzenia niepodległej Litwy.

  98. Wiesiek oraz invinoveritas zainteresowali się działaniami Polaków na Litwie. Dziś Wyborcza pisała: „Mniejszość polska demonstruje dziś pod litewskim sejmem przeciwko kontrowersyjnej ustawie oświatowej. Kontrdemonstrację przeprowadzili członkowie litewskiej partii Porządek i Sprawiedliwość”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75477,10343051,Polska_demonstracja_w_Wilnie.html#ixzz1YmvNBVk9

    Porządek i Sprawiedliwość, he, he… No, niech Polacy – patrioci zobaczą, że Litwa też ma swoich patriotów 🙂 Wygląda, jakby to było lustrzane odbicie PiS-u, choć po litewsku to będzie chyba TiT (Tvarka ir Teisingumas).
    Mam w sobie chyba za mało nacjonalizmu, bo w kwestiach litewskich zawsze moje serce opowiada się po stronie Litwy i języka litewskiego. Szkoda, że powstała taka wrogość w ostatnim czasie, gdyż strategicznie nasze interesy są przecież wspólne. Aczkolwiek rozumiem, że diabeł tkwi w szczegółach (np. odnoszenie Litwy do Orlenu Lietuva itp)

  99. DNA – pis , to nie pomyłka.
    Zdarzyło mi sie już spotkać //gdzieś na łamach oczywiście// GENETYCZNYCH PATRIOTÓW , zdarzało się tez czytywać o zwolennikach INTRONIZACJI CHRYSTUSA ale po raz pierwszy przeczytałem o potrzebie zbadania DNA wierchuszki działaczy PIS i jch zwolenników.
    Sprawa wydaje sie pilnie potrzebna.
    Co prawda wiele razy słyszeliśmy że nie wszyscy pochodzimy od TEJ SAMEJ MAŁPY , tak samo jak nie wszyscy na tym samym podwórku lepiliśmy babki z piasku.
    Bardzo słusznie , przecież widać jakie kto babki ulepić potrafi.
    Jak mówi legenda // ta z lat ostatnich// niektórzy nawet BABKI PIASKOWE potrafili skłócić w tej samej piaskownicy.
    Więc może warto poprosić mądrego genetyka do sprawdzenia czym może i powinien szczycić się POLSKI PATRIOTA . Nazwisk wymieniał nie będę ale chciałbym dowiedzieć się tego JAKA TO MAŁPA PRZEKAZAŁA W GENETYCZNEJ PULI tzw małpi rozum sporej części moich rodaków.
    INDOOR – przynosi sprawę Orlików i imputuje że Rząd i chyba Tusk są odpowiedzialni za nachalność jakiejś firemki typu KOGUCIK co to POP… i ucik ale pieniędzy żąda.
    Każdy chciałby być milionerem bez wysiłku , ja także tylko bezczelności takiej mi brak.
    Ale coś jest na rzeczy bo przebywając na Mazurach / Giżycko, Węgorzewo/ spotkałem np plac targowy gdzie brak miejsca na postój samochodów policja łupi mandaty ,ale są kręte scieżki by spacerować meandrując na paru metrach kwadratowych.
    Chyba ten sam TFURCA zaprojektował w parku scieżki falujące co dwa i pół metra obok siebie , pokryte lużnymi otoczakami , dla maluchów to sama radość.
    Ciekawe czy temu zwolennikowi płaszczyzn zdarzyło się być na trawiastej przestrzeni . może wtedy zrozumiałby że hasło MAZURY CUD NATURY niekoniecznie musi oznaczać MAZURY CEGŁA I MURY.
    Z reszta jestem zauroczony tą krainą jej ludżmi i krajobrazami ale obawiam się że ci od innej małpy czy może małpiego rozumu pokryją zieleń cegłą i betonem .
    Więc póki co to popatrzcie na KOGO będziecie gosować
    Pozdrowienia

  100. @Marit pisze:
    2011-09-23 o godz. 16:59

    ***Antonius ? miedzi?***

    Miedź albo nie mieć? Oczywiście miedź! Jeśli ja się załapałem, to musi spadać. Pytałem pracownika banku, co będzie gdy nowy premier będzie rozdawał miedź z d armo. Odpowiedziano mi, że może nie stracę wszystkiego.

  101. Nie w tym rzecz. Jeśli będę chciał świadomie wybrać kandydata do sejmu, to m.in. dzięki internetowi nie będę miał z tym żadnego problemu. Cóż za problem o takowym poczytać i zaczerpnąć opinii? A samorządowiec pełniący aktualnie funkcję? Niech skończy najpierw to co rozpoczął, bo w tym kraju zbyt łatwo się awansuje za nic nierobienie i łatwo się nagradza za nieskończone projekty i zapowiedzi.

  102. Marit pisze:
    2011-09-23 o godz. 17:10
    „Porządek i Sprawiedliwość, he, he?”

    Świetny PIS! Przegapiłem. Dzięki za zwrócenie uwagi.

  103. Waldemar pisze: 2011-09-23 o godz. 09:34
    To bardzo ciekawe o czym piszesz, a dodatkowo potwierdzasz zaściankowość polskich mediów w informowaniu o tym, co dzieje się za najbliższą zagranicą. Oczywiście można powiedzieć, że jak ktoś chce, to może zdobyć każdą informację, ale w takim razie zachodzi pytanie: po co są potrzebne takie polskie media jak prasa, telewizja i radio? Przecież przeciętny Kowalski nie będzie siedział godzinami przed komputerem i szperał w zagranicznych serwisach informacyjnych, ażeby dowiedzieć się o wydarzeniach w Niemczech.
    No, to trochę sobie ulżyłem, ale do rzeczy. Otóż kilka tygodni temu napisałem na jednym z blogów POLITYKI zdanie, w którym zawarłem malutkie ostrzeżenie na okoliczność zmiany rządów w Niemczech. Obecnie rządzący chadecy są bardzo spolegliwi w stosunku do Polski, a także w stosunku do innych krajów UE. To się może radykalnie zmienić po przejęciu władzy przez młodych socjaldemokratów ( tu można wpisać kilka partii), którzy będą prowadzić politykę pozbawioną garba historii. Gdyby w takich okolicznościach wybory wygrała w Polsce skrajna prawica, to ….. I tu nasuwa się pytanie: z kim Polska miałaby dobrosąsiedzkie stosunki?
    Z drugiej strony Niemcy wpędzili się w tzw. kozi róg, ponieważ rozpad strefy euro byłby kosztowniejszy dla nich niż pomoc dla upadających krajów tej wspólnoty. Tu w Polsce znamy jedynie oficjalne recepty rządu pani Merkel, ale nie dociera do nas nic, co na ten temat myślą politycy niemieckiej lewicy, która przypuszczalnie będzie rządziła w następnej kadencji. Do dzieła @Waldemarze, zostań naszym korespondentem zza Odry.
    Pozdrawiam

  104. Niemiecka gazeta: „Kaczyński stosuje metodę Berlusconiego”. Młode kobiety
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10345298,Niemiecka_gazeta___Kaczynski_stosuje_metode_Berlusconiego__.html

    Pan Prezes znowu będzie obrażony na Niemców?
    Czy dumny z porównania?

  105. Zdumiewające jest, z jaką łatwością PiS żeruje na nieszczęściach ludzi.
    Samospalenie jest tragedią, ale granie na emocjach, doszukiwanie się związku targnięcia się na życie z Tuskiem?
    Podłość……

  106. Panie Wiesiek59
    Odwiedziłem wszystkie większe portale, oglądam organ Platformy – TVN24 i o tym by PiS żerował na nieszczęściu tego człowieka ani słowa. Rozumiem, że napisał to pan tak na wszelki wypadek. Ale to w pana ocenie podłością nie jest. Zresztą pragnę zauważyć, ze nie stosuje się Pan do apelu Prezydenta by tej sprawy w kampanii nie poruszać. podobnie jak wypadku smoleńskiego, morderstwa w Łodzi tudzież wszystkiego co by mogło zaszkodzić tak miłej sercu Pana Prezydenta partii.
    Tylko czy to aby nie pan Komorowski w świetle kamer do Państwa Blidów biegał i artykuły w jamajskiej prasie przytaczał? Ale może wtedy było wolno.

  107. Informacje z portalu

    *** Cząstki elementarne, neutrina, są szybsze od światła. Informacja o tym przełomowym odkryciu obiegła świat o świcie. Fizycy doświadczalni z CERN na konferencji prasowej tłumaczyli wyniki swoich badań. Portal TVN Meteo towarzyszył wybitnemu teoretykowi fizyki prof. Ernestowi Bartnikowi, który na bieżąco komentował ich ustalenia.

    Zmiana myślenia ludzkości
    To, że cząstki mogą być szybsze od światła oznacza, że będziemy w stanie wytwarzać coś, co działałoby przed skutkiem. – Oznacza to podważenie toku myślowego przyczynowo-skutkowego człowieka od zarania dziejów – wyjaśnia prof. Bartnik

    Niepewna przyszłość
    Niestety nie możemy przewidzieć, jakie konsekwencje będą miały wyniki badań zespołu CERN. Prof. Bartnik porównuje obecną sytuację do tej sprzed stu lat – ludzie żyjący w XX wieku nie byli w stanie przewidzieć, że w wyniku odkrycia Einsteina powstanie bomba atomowa. – To odkrycie może zmienić fizykę tak, że ja nie umiem nic przewidzieć ? powiedział profesor Bartnik.

    Astrofizycy nie wierzą
    Na podważenie wyników pracy naukowców z CERN mogą pozwolić sobie jedynie astrofizycy. Ich badania supernowych udowadniają, że nie istnieją cząstki elementarne szybsze od prędkości światła. ***

    Już napisałem co nieco o tym doniesieniu naukowym, ale nie mogę się powstrzymać od komentarza wynurzeń „wybitnego teoretyka”, którego zresztą nie znam. Sam byłem „doświadczalnikiem” i moje zaufanie do prac teoretycznych jest głębokie, ale ograniczone. Króluje bowiem przekonanie, stare jak świat (naukowy), ze jeśli fakty nie zgadzają się z teorią – tym gorzej dla faktów!!!
    Jest też drugie – na pewno słuszne – stwierdzenie, że teoria wyprzedza eksperyment o kilkadziesiąt lat i ten dystans się ciągle powiększa. To zrozumiałe, bo teoretycy nie potrzebują ekstremalnie drogich przyrządów do swej pracy, tylko swój mózg, dobrą bibliotekę i ostatnio szybkie komputery. Tych ostatnich dostarczają im praktycy. Eksperyment nie poprzedzony dobrymi założeniami teoretycznymi to też „onanizm” naukowy, więc teoria z eksperymentem są nierozerwalnie zawiązane, tylko czasem już nie ma nici porozumienia z powodu zbyt dużego dystansu.
    Najlepiej się to widzi w kosmologii. Jest to domena „dojrzałych ” astrofizyków w wieku emerytalnym, świetna gimnastyka umysłowa i niesprawdzalna a priori ze względu na zbyt duże rozmiary kosmosu, na razie niemożliwe do eksploracji przez astrofizyków eksperymentalnych. Żonglują serią równań Einsteina i jak długo posługują się matematyką wszystko jest ok, ale w chwili, gdy dorabiają interpretację fizyczną do wyników rachunków – zaczyna się szalbierstwo – naciąganie marzeń do faktów. Widziałem i słyszałem takie referaty w wykonaniu wybitnych kosmologów i wiem o czym mówię.

    Całe życie naukowe pracowałem dla astrofizyków i wśród takowych w znakomitym laboratorium fizycznym pewnego obserwatorium astronomicznego, więc przyłączam się na razie do astrofizyków i poczekam na dalsze rewelacje. W wywiadzie znalazłem kilka nieścisłości lub niedomówienia. Nie sadzę, by ich źródłem był „wybitny teoretyk”, pochodzą raczej od dziennikarza.

    1) Zaskakuje mnie zdanie, że odkrycie Einsteina było podstawą konstrukcji bomby atomowej – to słyszę pierwszy raz i niestety nie wiem, o które odkrycie chodzi. Nagrodę Nobla Einstein otrzymał za wyjaśnienie efektu fotoelektrycznego i nie widzę związku z rozpadem jąder atomowych, również teorii względności nie umiem skojarzyć z tą bombą. Zasługa Einsteina dla Hiroszimy i Nagasaki polega na przekonaniu prezydenta USA do wzięcia udziału w wyścigu zbrojeń z Niemcami, czy to jest odkrycie naukowe?

    2) „Zmiana myślenia” – skutek może wyprzedzać przyczynę – o tym już pisałem niedawno, są eksperymenty zaskakujące, w które wielu fizyków nie wierzy, ale chyba coś w tym jest – są analogie hydrodynamiczne z przepływem cieczy przez rury o zmiennym kształcie.

    3) Mówienie bez sprecyzowania, że jakaś cząstka porusza się szybciej niż światło, jest niewłaściwe, bo światło w niektórych ciałach może się poruszać znacznie szybciej niż w próżni – gdzie rozprzestrzenia się z szybkością „c”. To jest fakt znany z optyki przy wyjaśnianiu efektu załamania światła.

    Na temat „zmiany myślenia” w interpretacji profesora –
    …będziemy w stanie wytwarzać coś, co działałoby przed skutkiem… mogę tylko przypomnieć stary dowcip – pytanie:

    Co jest najszybsze na świecie?

    Propozycja odpowiedzi typu „światło” jest najczęstsza, ale to nie to. Proponowano „myśl”, która przecież może sięgać w kilka sekund do najdalszej galaktyki, a więc dużo szybciej niż światło, które latami do nas dobiega.
    Rozwiązanie jest banalne. Istnieje coś szybszego od myśli – „rozwolnienie”!!!
    Zanim człowiek pomyśli – już „skutek” jest w majtkach, a więc najpierw skutek, a później przyczyna – wszystko tak jak mówił profesor, wybitny teoretyk. Jako fizyk eksperymentalny sam się czasem o słuszności przekonałem. A czy blogowicze na pewno nie pamiętają takiego zdarzenia?

  108. wer pisze:
    2011-09-24 o godz. 10:44

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tusk-probuje-wygrac-tragedia-czlowieka-to-ohydne,1,4860510,wiadomosc.html

    Proszę uprzejmie, powyżej pan Kurski…

    „- Dlaczego ten człowiek porwał się na swoje życie i dlaczego Donald „nic nie mogę” Tusk dopiero po 4 latach nic nie robienia, próbuje jeszcze wygrać kampanijnie fakt, że ten człowiek się podpalił. Fotografuje się teraz i przyjeżdża do tego człowieka i udaje wielkie współczucie. To jest po prostu szczytem hipokryzji i myślę, że ludzie to widzą – mówił Jacek Kurski.”

    Już wczoraj były wypowiedzi tego typu

    Politycy PJN oświadczyli w piątek, że samopodpalenie się mężczyzny pod KPRM, jest „efektem rządu obywatelskiego”, który doprowadził do tego, że mamy w Polsce „państwo-draństwo”. Według PJN, piątkowe zdarzenie to „dramatyczna manifestacja”.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pjn-o-incydencie-pod-kprm-efekt-rzadu-obywatelskie,1,4860102,wiadomosc.html

    Mało?
    Najporządniejszy z tego towarzystwa to Cymański

    „- Wielka tragedia, dramat – takimi słowami Tadeusz Cymański (PiS) określa dzisiejszą próbę samospalenia, której dokonał 49-letni mieszkaniec Warszawy. Do zdarzenia doszło o godz. 11:20 przed kancelarią premiera w Warszawie. – Wiemy z doświadczenia, że takie sytuacje mają miejsce w wyniku ekstremalnych problemów – dodaje. Radzi jednak powściągliwość.

  109. A 2 miliony dzieci jest bogatych.

  110. Torlin, 11.30. Także co najmniej dwa miliony jest głupich, wśród nich jeden facet na T.

  111. Antonius pisze:
    2011-09-24 o godz. 10:48

    Pożyjemy, zobaczymy. Może nawet maszyna czasu będzie faktem?
    Parę lat temu sensacją była zimna fuzja……

  112. Jako że dwa linki na raz nie wchodzą, podzielę wpis….

    wer pisze:
    2011-09-24 o godz. 10:44

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tusk-probuje-wygrac-tragedia-czlowieka-to-ohydne,1,4860510,wiadomosc.html

    Proszę uprzejmie, powyżej pan Kurski?

    ?- Dlaczego ten człowiek porwał się na swoje życie i dlaczego Donald ?nic nie mogę? Tusk dopiero po 4 latach nic nie robienia, próbuje jeszcze wygrać kampanijnie fakt, że ten człowiek się podpalił. Fotografuje się teraz i przyjeżdża do tego człowieka i udaje wielkie współczucie. To jest po prostu szczytem hipokryzji i myślę, że ludzie to widzą ? mówił Jacek Kurski.?

    Już wczoraj były wypowiedzi tego typu

  113. Politycy PJN oświadczyli w piątek, że samopodpalenie się mężczyzny pod KPRM, jest ?efektem rządu obywatelskiego?, który doprowadził do tego, że mamy w Polsce ?państwo-draństwo?. Według PJN, piątkowe zdarzenie to ?dramatyczna manifestacja?.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pjn-o-incydencie-pod-kprm-efekt-rzadu-obywatelskie,1,4860102,wiadomosc.html

    Mało?
    Najporządniejszy z tego towarzystwa to Cymański

    ?- Wielka tragedia, dramat ? takimi słowami Tadeusz Cymański (PiS) określa dzisiejszą próbę samospalenia, której dokonał 49-letni mieszkaniec Warszawy. Do zdarzenia doszło o godz. 11:20 przed kancelarią premiera w Warszawie. ? Wiemy z doświadczenia, że takie sytuacje mają miejsce w wyniku ekstremalnych problemów ? dodaje. Radzi jednak powściągliwość.”

    I jak Panie wer?

  114. wreszcie wydało się dlaczego ob.Kowalczyk Stanisław, powszechnie znany jako „Paprykarz Mazowiecki”, wściekły był na premiera Tuska i zaprosił póżniej do swej chałupiny prezesa Kaczyńskiego. Otóż prawda jest prozaiczna. Premiera normalnie zatkało, gdy ob.Kowalczyk zadał proste pytanie: „jak żyć?”, a premier nie wydusił z siebie ani słowa. Chyba żeby nie podzielić losu Cimoszewicza sprzed lat. Agencje nie ujawniają jakiej rady udzielił Kowalczykowi prezes PiS, ale chyba dobrej skoro dalsze pytania o życie i godność człowieka, Kowalczyk będzie zadawał już w nowym sejmie, a nie na zagonie pod lasem.

  115. Teresa Stachurska pisze:
    2011-09-24 o godz. 11:03
    —-
    Pani Teresa dostała mailem informację. I znowu będzie pisać do nadawcy maile z prośba o wyjaśnienia. 😀

  116. I nijak Panie Wiesiek59.
    Czy przykłady które pan podał są żerowaniem na osobistej tragedii człowieka? Wg Pana tak. Wg mnie nie są. Draństwem są słowa o udawanym współczuciu ale po obu stronach padają mocne razy. Tak samo o żerowaniu na tragedii można mówić gdy na pytanie o refeksje po wizycie w szpitalu pan premier opowiada o tym, że teraz to on sie pochylał nad potrzebami potrzebujących i będzie stwarzał system pomocy.
    Wszystkie powody które pchnęły tego człowieka do tego czynu nie sa jeszcze znane ale z tego co wiemy to właśnie uznał on, że mamy państwo – draństwo. To co mieli politycy powiedzieć, że zrobił na złość Kaczyńskiemu?

  117. Andrzej pisze:
    2011-09-23 o godz. 20:19

    Piszesz o sobie. Wcześniej pisałeś, że gros wyborców jest nieświadomych swoich decyzji. Wg mnie ta świadomość znacznie wzrasta gdy kandyduje samorządowiec, gdyż o samorządowcach nawet ten nieświadomy, nie szukający w internecie informacji wyborca coś jednak wie.

  118. http://wyborcza.pl/1,75478,10339029,Kwasniewska__Kalisz_bylby_swietnym_szefem_partii.html
    Kwaśniewska- Kublik…..

    – Nie, ponieważ liczymy każdą złotówkę, szukamy oszczędności, trzeba je znaleźć w różnych sektorach. I wie pani , co jest dla mnie najgorsze, że oszczędza się najczęściej na osobach bezbronnych, na niepełnosprawnych, na chorych, na emerytach. Taka jest prawda, ja nie żyję w oderwanym świecie.”

    O społeczeństwie wiele mówi jego stosunek do chorych, starych, opuszczonych, dzieci. Darwinizm społeczny i wyścig szczurów nie jest jedyną opcją rozwoju społecznego, człowieczeństwa….

  119. Jak rzyć ? (regionalizm ‚dupa’) jest zasadniczym pytaniem zadawanym czołowym politykom w tej kampanii.Cieszę się,że premier Tusk nie czuł się na siłach odpowiadać na to egzystencjalne pytanie____!

  120. @Przeciek pisze:
    2011-09-24 o godz. 11:38

    Nie liczyłem bogatych dzieci, ale głupców w Polsce jest z pewnością więcej niż dwa miliony. Poza tym czy tylko na „T”???

  121. @wiesiek59 pisze:
    2011-09-24 o godz. 12:3

    Czytam wszystkie Twoje komentarze i na ogół się z nimi zgadzam, ale uważam, że jesteś zbyt naiwny wierząc, że istnieją jakieś „ludzkie” opcje społeczeństw

  122. Antonius pisze:
    2011-09-24 o godz. 13:08

    To był ukłon w stronę blogowych idealistów……
    Parę lat temu, przed Twoim zaistnieniem, oberwałem za głoszenie darwinizmu. Idea homo homini lupus jest jakaś ….niepopularna…..

  123. wer pisze:
    2011-09-24 o godz. 12:23

    Cóż, pozostaniemy w sporze.
    Różni nas poziom przyzwolenia na głoszenie pewnych treści.
    Ja uważam że są nieprzyzwoite insynuacje iż za wszystko winien jest rząd.
    „zła jest droga do Pułtuska wina Tuska” niczego nie załatwi.
    Od dróg są firmy budowlane, od legislacji ułatwiającej budowę Sejm….

    Od nieszczęść osobistych powinni być terapeuci, urzędnicy, organizacje społeczne. Kwalifikacje dyrektorów MOPS na przykład wziąłbym pod lupę.
    Zmieniają się w zależności od wyników wyborów…..

  124. Suwerenność gospodarcza Polski powinna czerpać z atrybutów, które zawsze mocno ją wzmacniały: wiary w Boga, w prawo do ojczyzny i do egzekwowania praw w ojczyźnie – mówiła w Katowicach prof. Zyta Gilowska. Ostrzegła też, że Polska jest bardzo zadłużona i w końcu obywatele to odczują. – Nasze państwo też jest bardzo poważnie zadłużone. Tu wchodzą w grę takie liczby, że obywatele myślą, że rozboli ich głowa – mówiła członkini Rady Polityki Pieniężnej.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zyta-Gilowska-alarmuje-Tu-wchodza-w-gre-takie-liczby,wid,13823315,wiadomosc.html

    Och Zyta,,,,,,,,

  125. ma sie ukazać nowy, niezależny oczywiście tygodnik o tytule „Raczej przeciwnie”. Jeszcze się nie ukazał, a juz straszy rakietami sowieckimi wycelowanymi w polskie miasta. O wioskach nie wspomina. Prawdopodobnie następny numer poda, że owe rakiety gotowe są do odpalenia, a w kolejnym że już lecą. To wcale nie żarty, bo tygodnik powołuje się na oficera polskiego WSI, wprawdzie o bliżej nieustalonym nazwisku, ale lepiej zaopatrzyć się w worek cukru, 5 worków kartofli, cetnar soli itp. Kilka butelek „żubrówki” też nie zaszkodzi. Mój szwagier nie wierzy i mówi że ich, i tych z „Uważam rze” kompletnie poje….ło. No nie wiem.

  126. to co mówi szwagier panny Zosieńki wcale nie jest żartem. Poczytajcie co dziś wygadywała Zyta Gilowska na temat prezesa, na temat Boga i tak ogólnie. Słuchaczami byli studenci jakiejś uczelni w Dąbrowie Górniczej-Gołonogu albo Okradzionowie, czy jakoś tak.

  127. Panie Wieśku 59
    Ludzie się różnią – i bardzo dobrze.
    Co do reszty pełna zgoda.
    W ogóle chyba cała nasza klasa polityczna jest dość słaba a ludzie sie spierają nie o to kto jest lepszy a o to kto gorszy.
    Może państwowe stanowiska w finansach tak nastrajają (szczególnie panie) bo przecież była tez pani prezes NBP która rozmawiała z Duchem Świętym. A teraz jest prezydentem sporego miasta w Europie.

  128. wiesiek59 pisze:
    2011-09-24 o godz. 12:32
    Cyt. ‚Darwinizm społeczny i wyścig szczurów nie jest jedyną opcją rozwoju społecznego, człowieczeństwa?.’

    ‚Darwinizm społeczny’ nie jest wogóle żadną opcją rozwoju jest opcją regresu spłecznego, jest zaprzeczeniem antropogenezy człowieka. Człowiek to inteligencja, która mogła rozwinąć sie tylko w waraunkach komunikacji, a komunikacja może być tylko w grupie/społeczeństwie/ współdziałającej i współpracującej. Wspóldziałanie i współpraca na pewno jest odwrotnie poroporcjonalna do podziałów i nierówności. Walenie w patriotyczne bębny i dmuchanie w patriotyczne trąby to jest takie prawicowe srutu druty. Oczywistością też jest, że o jakości społeczeństwa świadczą jego systemowe rozwiązania wyrównujące szanse, określjące stosunek do wykluczonych, upośledzonych, starych, niedołężnych i ubogich, edukacja, nauka, służba zdrowia…a nie ilość milionerów, policjantów, wojska i durnowatych wojenek.

    wiesiek59 pisze:
    2011-09-24 o godz. 14:16
    Cyt. ‚Od dróg są firmy budowlane, od legislacji ułatwiającej budowę Sejm?.’

    Rząd to powinien błyszczeć na salonach, w mediach…pachnieć i chodzić garniturach od Armaniego?…

  129. Antoniusie, przecież to „T” to o mnie chodzi, że Torlin jest taki głupi. Mnie takie argumenty powalają na kolana i nie dają mi wstać. Przecieku, jesteś moim idolem, erystykę masz w małym palcu. Wiesz, co to jest fallacia accidentis? Jak nie wiesz, to sobie sprawdź w Wiki.

  130. Haszszu pisze:
    2011-09-24 o godz. 17:48

    Zaryzykowałbym stwierdzenie że z demokracją jest jak z religią.
    Tępiona, tłamszona, zagrożona w swym istnieniu kwitnie.
    W warunkach braku wroga wyradza się….

    Inną sprawą jest- przynajmniej u nas- atrofia więzi społecznych.
    Rodziny wielopokoleniowe- w zaniku.
    Wielodzietność- w zaniku.
    Czas wolny Polaka pracującego- w zaniku….
    W Anglii znikają puby, u nas, wbrew reklamom, z braku czasu zanika życie towarzyskie…..

    Ostatnio umawialiśmy się na brydża.
    Okazało się że najbliższy wolny wspólny termin- za pięć tygodni……

    Skoro ludzie nie mają czasu, to nie dyskutują. Pochłonięci codziennością mijają się. Empatia, poczucie więzi znika.
    Zdaje się że jedynie bezrobotni i emeryci mają czas na życie towarzyskie.

  131. – Nasze hasło – „Polska, Polak zasługuje na więcej”, oznacza także „polski Ślązak zasługuje na więcej” – mówił Kaczyński.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-slask-to-zasob-pozytywnych-tradycji-i-ma,1,4860648,wiadomosc.html

    Hura!!!
    Pan K. znowu dzieli Ślązaków na polskich i ukrytą opcję niemiecką?
    Ciekawe, dlaczego nie mogą zostać po prostu Ślązakami bez przypisanej narodowości?
    A niepolski Ślązak zasługuje pewno na mniej……

  132. Śleper -wczoraj po 23.00 .
    dzis pisalem w Twoj adres dwukrotnie ,teksty poleciały w przestrzeń, nie ma śladu a ja nie mam cierpliwosci z moim laptopem lub też sam nie mam formy .
    Pozdrawiam

  133. Lech Wałęsa odwiedził generała Wojciecha Jaruzelskiego przebywającego w szpitalu na ul. Szaserów w Warszawie. Zdjęcia z wizyty Wałęsa zamieścił w internecie na swoim blogu w serwisie Blip z dopiskiem: „Panie Generale zdrowia”.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/lech-walesa-odwiedzil-jaruzelskiego-w-szpitalu,1,4860753,wiadomosc.html

    Zadziwia mnie nasz eks Prezydent…..klasą….
    Od czasów wielkiego długopisu wielkimi krokami zmierza do doskonałości.
    Chrześcijańskiej też. Trzeba wielkiej inteligencji i umiejętności przyswajania wiedzy, by z tak niskiego poziomu zajść tak daleko…..

    Niech mu będą wybaczone grzechy prezydentury i megalomania.
    Jest coraz bardziej ludzki w dobrym tego słowa znaczeniu.

  134. Wałęsa jest inteligentny, a tego nie można się nauczyć to się dziedziczy i własną pracą nad sobą uzyskuje. Uczyć można się nie tylko w szkole. Jeśli człowiek chce to w realnym zyciu jest w stanie nauczyć sie więcej. Wałęsa miał możliwość poznać osobiście różnych ludzi w tym tzw ważnych ,jest dobrym obserwatorem i rozumuje logicznie.

  135. Droga Pani Redaktor! To prawdziwa satysfakcja, że ten blog stwarza możliwość zwrócenia się do osoby, która jest jedną z najznakomitszych polskich dziennikarek! Od wielu lat, jako stały czytelnik „Polityki”, czytam Pani teksty i nigdy się nie zawiodłem trafnością Pani ocen. Kiedyś o tym napiszę szerzej. Teraz poprzestanę tylko na stwierdzeniu, że w tym morzu bylejakości dziennikarskiej zalewającym stabloidyzowane media, zwłaszcza elektroniczne, prawdziwą ulgą jest cotygodniowa lektura „Polityki” i „Tygodnika Powszechnego” (którego czytelnikiem jestem od liceum na przełomie lat 40-tych i pięćdziesiątych). Tyle krótkiego wstępu. Piszę zaś ten tekst aby zaprotestować przeciwko skandalicznej praktyce mediów publicznych i komercyjnych transmitujących, zwykle w całości, CODZIENNE (!), często nawet dwie lub trzy, tzw. „konferencje prasowe” Jarosława Kaczyńskiego, będące niczym innym jak ordynarną agitacją wyborczą, skupioną wyłącznie na grubiańskim i bezpodstawnym ataku na przeciwników politycznych, w dodatku za publiczne (jeśli chodzi o publiczną telewizję), czyli nas wszystkich, pieniądze! . Łatwo zauważyć, że jeśli na tych „konferencjach” padają jakieś pytania, to mają charakter „ustawki”. W ciągu całego dnia, media z gorliwością godną lepszej sprawy, wielokrotnie powtarzają każde słowo, które wypłynęło ze złotoustych ust NAJWAŻNIEJSZEGO CZŁOWIEKA w Polsce, jak go określił niedawno w swoim reportażu, jeden z dziennikarzy TVN24. Jarosław Kaczyński, jak i inni politycy, ma prawo wygłaszać swoje brednie jak i kiedy chce – żyjemy w wolnym i demokratycznym kraju (NB. nie wyobraża sobie Pani jaką radością dla mnie, którego prawie dwie trzecie dotychczasowego życia upłynęło w systemach opresyjnych – nazistowskim i komunistycznym jest móc to powiedzieć). Tylko z jakiej racji umożliwia mu się wykorzystywanie do tego celu, bezpłatnie, publicznych mediów. Dlaczego nikt, nie wyłączając elity dziennikarskiej, nie protestuje przeciwko takim praktykom?

  136. @Torlin pisze:
    2011-09-24 o godz. 18:02

    Oczywiście wiedziałem, o jakie inicjały chodzi. Ja znam cały alfabet i wiem, że np. „P” też w nim występuje.

  137. KACZYNSKI W CZASIE CALEJ KAMPANII WYSTEPOWAL WYLACZNIE SOLO I BAL SIE WYSTAPIC W JAKIEJKOLWIEK DEBACIE .JEST TCHORZLIWY ,TO WIDAC ,ALE NORMALNE TO NIE JEST JAK NA PREZESA NAJWIEKSZEJ PARTII OPOZYCYJNEJ . ALE MY JESZCZE PAMIETAMY ,ZE NIE ZAPISAL SIE DO SOLIDARNOSCI Z TEGO SAMEGO TCHORZOSTWA ,A MOWIAC SOLO ZGRYWA CHOJRAKA ,BO NIKT MU NIE PRZERYWA ,A GLUPI DZIENNIKARZE KLADA USZY PO SOBIE I TRAKTUJA GO JAK CYSORZA NIGDY NIE IRONIZUJAC ANI NIE STARAJAC SIE ZROZUMIEC,CO ON I DLACZEGO MOWI .A MOWI TYLKO CIAGLE TO SAMO ,ZE WSZYSTKIEMU WINIEN JEST TUSK .JAK ON MUSI ZALOWAC ,ZE KIEDYS NIE ZABIL GO TYM PISTOLETEM !

  138. Jarosław Kaczyński wymyślil nowa konstrukcje -Polski ŚLAZAK . Prezesa PiS naprawdę poje…ło jak mowił wyżej szwagier @Zosieńki w innej sytuacji .
    To jest facet ,który dla dobra Polski w całosci poprzez decyzje wyborców powinien byc „wyautowany ” na najbliższe 10 lat .
    W tych latach w Rosji rządzić będzie Tandem Putin-Miedwidiew,o czym wczoraj zdecydowano publicznie na zjezdzie „Jedina Rasija ” W Niemczech ,zapewne dojdzie do zmiany warty na SPD .Polscy politycy powinni juz dziś dbac o dobre osbiste kontakty z Kalusem Wowereitem burmistrzem Berlina ,jego popularność ( rozpoczyna III kadencje ) może skutkować wyborem na szefa Parti ( byłaby to scieżka a’la W.Brant )a po wyborach to Kanclerz .
    Z takimi sasiadami Jaroslaw Kaczyński -Niemowa – zorganizuje obywatelom Polski OBOZOWISKO przetrwania i gęgania non stop , a o UNII nawet nie wspominam bo nam sie należy . Może sie okazać że G…no sie należy jeśli podatnik niemecki dowie się ,że Zyta Gilowska upatruje moc Polski w Bogu i innych impoderabiliach .Podatnik ,ten zza Odry powie BASTA !
    ps.
    W felietonie na blogu red .W.Kuczynskiego czytam, że tenże Jaroslaw K. oglosił ,iż odblokuje port w Szczecinie ,oczywiście ‚zablokowany dziś przez Niemiaszkow .
    Ten Idioten ,mówi tak w sytuacji, gdy nareszcie w Szczecinie zaczynają oni inwestować – nareszcie !.a w jednej tylko gminie przygranicznej Locknitz osiedlilo sie na stale ponad 1000 Polakow ,bo jest im tam wygodniej zyć i prowadzić geschefty . Ten proces trwa .POGRANICZE zachodnie zawsze wyprzedzalo mentalnie resztę kraju ( dotyczy też czasow PRL ) Nadzwyczajny gnojek z tego prezesa .
    Pytanie , głosować na PO czy PIS ,musza zdecydować uprawnieni w dniu 9 października . Ja wybieram się do Katowic na glosowanie dla Kazimierza Kutza i Marka Plury ,oddam głos na moich Ziomków ŚLAZAKOW, ani Polskich ani Niemieckich ,po prostu Ślazaków .
    Tym razem nie muszę podróżowac dla wygody via Berlin- Ring ,E-36 a potem A-4 tylko ze Szczecina znakomita S-3 do Gorzowa ,licznymi poźniej obwodnicami do A-4 .
    ps.
    Kilka lat temu PiS zapowiedział ,że przyłaczy Świnoujscie do Polski (przeprawa !)
    Proponuje wyjazd do Swinoujścia w nastepnym sezonie , też S-3 od Szczecina w góre i zobaczycie Państwo jak już dziś jeżdzi się ta drogą i jak wyglada to miasto które konkuruje udanie z niemieckimi kurortami , no i jak sasiedzi odrestaurowali swoje . O przeprawie cicho , via Pasewalk i Anklam jest ca 25 km dalej ale za to jazda non stop na Polski Uznam .

  139. ROM STAN i inni.
    Nnno taak!
    Przecież rzeczywiście 50% czasu antenowego – szczególnie przez TVN 24 – poświęcanego komentowaniu z zachwytem nawet najdelikatniejszemu pier…ęciu premiera, 20% tego czasu na krytykowanie Kaczyńskiego z nawet najbardziej gromkiej tej czynności fizjologicznej, 5% wszystkim pozostałym szefom innych partii to rzeczywiście za mało dla tego pierwszego!
    Za mało bo z uwagi na wściekły pluralizm należy o osiągnięciach słońca Peru mówić na okrągło przez 24 godziny.
    Rozumiem, że każdy krok, każde czknięcie tego polityka są spijane z jego ust z zachwytem, a każde potknięcie tłumaczone z równą gorliwością i uzasadniane w 100% niegodziwą postawą opozycji.
    Nikt p-ko temu nie protestuje wszak większość mediów jest prywatna i mogą robić co im się żywnie podoba tylko dlaczego czasu antenowego nie rozliczają – zgodnie z prawem – jak wyborczej darowizny?
    Rozumiem, że po wyborach otrzymają stosowna gratyfikację.
    Dziennikarskie psy łańcuchowe łaszące się i liżące rękę swego pana na wszystkich innych rzucają się jak rozwścieczone bulteliery by po wykonaniu zadania przypaść do nóg swojego „boga” licząc na kostkę cukru.
    Tak jednostronnej kampanii wyborczej – w minionych 22 latach – jeszcze nie widziałem.
    PKW nie reaguje a politycy z innych partii położyli uszy i ruki po szwam bo przecież klasyk dawno rzekł, żę polityka jak muchę można zabić gazetą.

    Obecnie nastąpił lansowany przez media „zakaz stadionowy” poruszania sprawy usiłowania samobójstwa przez samospalenie (!!!!) człowieka, którego państwo Tuska odtrąciło.
    Nawet pokazanie dokumentów świadczących o zainteresowaniu Napieralskiego tą sprawą i podjęcie interwencji poselskiej określane jest jako żerowanie na nieszczęściu wspomnianego człowieka.
    Nikt za to nie wymaga wytłumaczenia się od właściwych ministrów i ich pryncypała.
    Ciszej nad tą trumną.
    A przecież wyobrażam sobie te ataki ze strony gawiedzi dziennikarskiej i politykierów PO gdyby takie zdarzenie przytrafiło się „innym nie dotkniętym ręką Boga geniuszom”.
    Przecież im więcej wolno!
    No tak tym razem naraziłem się ostatecznie obecnym na tym blogu czcicielom Tuska i jego partyjnych komilitonów.
    No, ale prawdy nikt nie zakrzyczy i nie zamilczy!

  140. Pani Janino dziękujemy za spotkanie w Łodzi przy okazji promocji książki, mało jest okazji do posłuchania Pani „na żywo”.
    Pozdrawiam, mam nadzieje że znajdzie Pani czas na przeczytanie tych wszystkich zgromadzonych u siebie książek.

  141. Waldemarze, z przyjemnością przeczytałem, ale jest w końcu ta przeprawa mostowa w Świnoujściu nad Świną czy jej nie ma – bo nie mogę załapać.

  142. Wiesiek59, 22.03. pisze;
    „Zadziwia mnie nasz eks Prezydent?..klasą?.
    Od czasów wielkiego długopisu wielkimi krokami zmierza do doskonałości.
    Chrześcijańskiej też. Trzeba wielkiej inteligencji i umiejętności przyswajania wiedzy, by z tak niskiego poziomu zajść tak daleko?.”
    Często zadawałem pytanie, kto to jest ten Wiesiek59? Bardzo gadatliwy i oczytany w tabloidach, wszędzie go pełno. Ale nie myślałem, że tak zbaraniał i z wysokiego poziomu doszedł tak nisko.
    A do Jaruzelskiego „legenda” doszedł po drodze z prymitywnego wyrachowania.

  143. Torlinie ;
    Witaj ,oczywiście jest przeprawa promowa w mieście ( dla mieszkańców) i w pewnym oddaleniu od miasta na Karsiborze ( duże promy ,co 30′) ,ale nie oto chodziło Pisowi, kiedy przed poprzednimi wyborami Samorządowymi w 2006 roku Prezes Kaczyński w Swinoujściu na konferncji prasowej z wiodokiem WODY w obecnosci m.in swojego przybocznego Brudzińskiego (absolwenta zasadniczej szkoly robołówstwa w tym miescie )- ogłosił , że ONI przyłączą to miasto do Polski … Rozumielismy ,że poprzez tunel lub most wysokowodny .
    Torlinie ,pierwszy raz most wysokowodny -makietę widzialem w latach późnego Gomułki ,a dokladnie w roku 1969 kiedy w Swinojusciu otwierano naprawdę nowoczesny port do przeładunków masowych ( wegiel ,ruda )a przy tej okazji umowny Gomułka zbudowal nowa linie kolejowa od Wroclawia poprzez Lubuskie i bezkolizyjny przejazd przez stacje Szczecin -Dabie .Bezkolizyjny tzn taki, że nie trzeba było przepinać lokomotywy .Ponadto do Swinoujścia zbudowano drugi tor .a na stacji Przytór (tuz przd portem )rozbudowane zaplecze kolejowe dla licznych towarowych transportów .
    Takiej przeprawy zapowiadanej niema ,podobno nikt jej nie skreslil jako inwestycji , ale oddala sie realizacja .
    Natomiast Niemiaszki doprowadzi swoja DB do środmieścia S-cia i jest fajnie .
    To tyle pozdrawiam.
    ps.
    Mamy nowa 50 metrowaz plywalnie gdzie mistrzostwa Europy w grudniu aja wlasnie wrocielm ztej godzinnej radosci.

  144. Ale kacze jaja!
    Prezes Jarosław Aleksander Rajmundowicz Kaczyński (LARK), zapowiedział walkę z prywatnymi aptekarzami!

    Zanosi się na to, że gdyby dorwał się do władzy to 9 stycznia 2012 r. do prywatnych aptek wkroczą kaczystowskie trójki, tak samo jak w 1951 r. wkraczały trójki. komunistyczne 🙁
    LARK biorąc przykład z premiera Cyrankiewicza jednak zapomina, że to nie Bolesław Bierut jest obecnie prezydentem 😉 😉 😉

  145. a propos Kampania Wyborcza ciekaw jest co Pani sądzi o ZBAGATELIZOWANIU PRZYCZYNY SAMOSPALENIA pod siedzibą p. Tuska. Czy tuszowanie przekrętów w dziedzinie finansów, bagatelizowanie skarg i informacji obywateli to także dowód na to że kampania nie jest taka zła?

  146. Przeciek pisze:
    2011-09-25 o godz. 09:56

    Imputowanie komuś niskich pobudek jest skrzywieniem psychicznym.
    Od czasu „podawania nogi” Wałęsa przeszedł długą drogę.
    Pan zmierza w przeciwnym kierunku…..

  147. Rys pisze:
    2011-09-25 o godz. 10:43

    W naszym kraju corocznie dochodzi do kilku tysięcy prób samobójczych.
    KAŻDA ma jakieś przyczyny. Ta akurat była medialna, inne zasłużyły jedynie na krótką notatkę.
    Robienie z tego problemu wagi państwowej jest chyba przesadą….

  148. Rys pisze:
    2011-09-25 o godz. 10:43
    Czy tuszowanie przekrętów w dziedzinie finansów, bagatelizowanie skarg i informacji obywateli to także dowód na to że kampania nie jest taka zła?
    Czyli każdy może sobie wypisywać dowolne oskarżenia i jeżeli oskarżenia te przez stosowne instytucje będą uznane jako nieuzasadnione, to będzie już można mówić o „tuszowaniu przekrętów w dziedzinie finansów, bagatelizowaniu skarg i informacji obywateli”?

  149. Ostatnio moja aktywność blogowa spadła do zera, ale nie wynika to z lenistwa tylko z faktu, ze nie chcę wtrącać się w spory prowadzone z tym @inviveritasem ani też nie mogę nadążyć za @Wieskiem, jestem no to za stary. Nie zmienił tego nawet fakt pojawienia się w telewizji pana Dutkiewicza, który swoim wystąpieniem ani mnie nie porwał ani tymbardziej przekonał do planowanych zmian w Senacie. Niech sobie siedzi tam gdzie siedzi i nie próbuje zmieniać niczego. Na hasłach o zmianie roli tej Izby nikt niczego nie osiągnął, jak dotąd.
    Samorząd w Polsce, jest uznanym powszechnie za dobrą formę udziału społeczeństwa w życiu publicznym i nie musi być jakąś nową formą siły politycznej, co jasno wynika ze słów pana Dutkiewicza.
    Ale nie powyższe było powodem tego, że chwyciłem za długopis. Drogi @Antoniusie, oświeć mnie, co się dzieje w fizyce. Jeżeli okaże się, że E wcale nie równa się mc2 to, co będzie? Czy może się okazać, że Energia jest nieskończenie wielka, przy założenie, że prędkość światła jest nieskończenie wielka? Czy może to być potwierdzeniem, że istnienie czarnej dziury nie jest znowu aż tak filozoficzne, tylko może istnieć naprawdę i nie jest do niej znowu tak daleko?? Wszystko, jak dotąd, wskazuje na to, że jednak rozpędzono cząstkę do prędkości nieco większej niż wynosi w tej chwile jeszcze prędkość światła. Co to będzie!?
    Pozostaję obojętny na słowa kurdupla, sądzę, że na kryzysowe czasy najlepszym Premierem będzie pan Tusk i nic mnie nie powstrzyma od zagłosowania na PO. Czesław R.

  150. Dochodzę sam do wniosku, że zadałem panu pytanie bez sensu. Powinno chyba być: czy może się okazać, że Energia może być nieskończenie wielka, przy założeniu, że prędkość cząstki jest nieskończenie wielka? Nie śmiej się ze mnie, dla mnie to rewolucja chyba we wszystkim co dotyczy życia. Pozdrawiam, Czesław R.

  151. Moim oponentom imputującym mi „skrzywienie psychiczne” nad którym chętnie popracuję (w przeciwieństwie do znanego prezesa). Są ważne sprawy stanowiące tabu dla liberalnej prasy (bezdomność i zapełnianie blaszaków rodzinami z dziećmi, masowe eksmisje w Poznaniu, droga przez urzędy zamordowanej p. Jolatny Brzeskiej i tok dalszy sprawy, której służyła – o tym się milczy. Milczy się także o konieczności budowania tanich mieszkań zwłaszcza w dużych miastach – to sprawa życia i śmierci dla tysięcy ludzi, do których ewidentnie nie należą czytelnicy Polityki i wielbiciele skądinąd zasłużonej i sympatycznej p. Paradowskiej!! POlityka zamieszcza wiele prospołecznych tekstów, jednak jest to kwiatek przy kożuchu, gdyż nikt nie wyciąga w nich żadnych wniosków praktycznych. Nawet p Arłukowicz – ATRAPA PANA PREMIERA POZOSTAWIONA BEZ ŻADNEGO FUNDUSZU!! Oto brak poruszania takich żywotnych spraw nie mówią o wyciąganiu z nich wniosków powoduje,m że Pan premier musi w ostatniej chwili podróżować po Polsce narażając się także na obelgi. Zajęcie się jedną czy drugą płaczącą rodziną to nie top samo co gospodarskie rozwiązywanie problemów wszystkich gorzko płaczących i nie widzących dalszych możliwości życia w tym nieszczęsnym, pełnym warchołów i cwaniaków Kraju.

  152. Rys, wołających na puszczy jest wielu, np – http://www.stachurska.eu/?p=2712 , ale to groch o śnianę. Doczekać się nie mogę powagi w dziedzinie gospodarczo-społecznej.

  153. Kampania , kampania, . . .
    Proste pytanie , sam nie zadam bo nie mam możliwości twarz w twarz.
    Ale może któryś z PANÓF CIENNIKARZY zapytał by publicznie J E
    p. Jarosławowi – CZŁOWIEKU POKAŻ CO TY DLA POLSKI ZROBIŁEŚ.
    Masz włosy już siwe , co jest zazwyczaj oznaką wieku dojrzałego .
    Czy tak jest w twoim przypadku ? nie sądzę więc pokaż chociaż JEDNO swoje dzieło , niech to będzie nawet babka z piasku albo kradziony księżyc ale coś realnego , coś co można obejrzeć , dotknąć .
    Nie obiecuj co zrobisz gdy ciebie wybierzemy ,tak jak to robi Swięczykowski co dopiero dziś robiłby porządki w urzędach.
    Nie opluwaj tych co coś jednak dla swych rodaków zrobili , choćby to było boisko do gry w noge bo oni dają szansę na bycie futbolistą a TY promujesz zadymiarzy którym nie w smak jest porządek i mecz ale rozróba z bejsbolówkami i petardami
    Więc jeśli skopałeś ogródek albo przeprowadziłeś starszą panią przez skrzyżowanie to pokaż i powiedz PATRZCIE – TO JA ZROBIŁEM.
    SKOPAŁEŚ nie oznacza spaprałeś. Skopanie to ważna czynność fizyczna.
    Pozdrowienia

  154. @zezowaty
    +1 Niestety tych „dziennikarzy ” nie bedzie stac by zadac to oczywiste pytanie , jak i te skad prezes narodowych socjalistow z PIS znajdzie kase na obiecane w kampanii gruszki na wierzbie !!

  155. Wisiek 59 ;
    Dziękuje za linki do wywiadu z prof. Belką szefem NBP ktore podałeś na innych blogach .Pisze tu ponieważ u pani Janiny publikacja następuje od zaraz .
    .Odpowiada mi argumentacja Belki i mam nadzieję, że jest podzielana przez tych którzy będą rzadzić Polska przez najbliższe lata ,kiedy to decyzje organizacyjne dot UNI EUROPEJSKIEJ zostaną sformuowane – ta ogólna kryzysowa sytuacja może być pomocna .Oczywiście nie jestem tu ekspertem, ale życzyłbym sobie by taki rozwój -proces obejmował Polske w całosci przy piskliwym bezradnym PiS-IE i „Patriotów „.

  156. Waldemar pisze:
    2011-09-25 o godz. 16:21

    Nie ma za co, do usług…..
    Przełączając się pomiędzy stronami internetowych wiadomości a grą, czasami udaje się trafić na ciekawostki którymi się z przyjemnością dzielę.
    Choć bywają tacy, których to wkurza……

  157. Król Arabii Saudyjskiej Abdullah zapowiedział dziś, że obywatelki jego kraju będą mogły brać udział w wyborach samorządowych – jedynych, jakie odbywają się w tym kraju.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,10351261,Saudyjki_beda_mogly_glosowac.html#ixzz1Yya7O7dq

    Rewolucje mają różny przebieg, ta jest bardzo znamienna…..
    Jak wpłynie to na świat Islamu?
    W końcu to strażnik świętych miejsc islamu zdecydował się na takie posunięcie. Ortodoksi będą mieć problem…..

  158. Wiesiek59

    Kolega Przeciek powiedzial co wiedzial, a wie niewiele.
    Wiesku twoja jedyna wada jest to, ze nie wyrabiam sie z czytaniem Twoich wpisow, a niestety wszystkie sa ciekawe i na wysokim poziomie.

  159. wer

    http://www.radiozet.pl/Programy/7-Dzien-Tygodnia/25.09.2011

    Coś na temat naszej wymiany poglądów.
    Monisia w 7 dniu tygodnia jest na POZIOMIE!!!

    Kowal i Hofman kontra reszta świata…..
    Ale dyskusja prawie na poziomie.

  160. Wiesiek 22.03
    Brawo, jeszcze nigdy na tym blogu w ocenie Wałesy nie osiągnąłeś tak finezyjnej ironii !
    Jestem zachwycony !
    Dorównujesz niektórym felietonom Mrożka i Głowackiego !

  161. Wiesiek 22.03
    Brawo, jeszcze nigdy na tym blogu w ocenie Wałesy nie osiągnąłeś tak finezyjnej ironii !
    Jestem zachwycony !
    Dorównujesz niektórym felietonom Mrożka i Głowackiego !

  162. Wiesiek 22.03
    Brawo, jeszcze nigdy na tym blogu w ocenie Wałesy nie osiągnąłeś tak finezyjnej ironii !
    Jestem zachwycony !
    Dorównujesz niektórym felietonom Mrożka i Głowackiego !

  163. Jean Paul pisze:
    2011-09-25 o godz. 21:28

    Nigdy nie byłem, na co są dowody w archiwum, zwolennikiem Wałęsy.
    Ale gość ewoluuje, w przeciwieństwie do wielu polityków….I to w kierunku zasad które głosił. A to rzadkość.
    Jego prezydentura to pasmo obciachów, ale po słynnym pojednaniu z Kwaśniewskim w drodze do Rzymu, żyje według zasad chrześcijańskich.
    Teraz jest więcej wart jako polityk, niż 15 lat temu……
    Jak wino, z wiekiem zyskuje?
    Nie jest to kpina, naprawdę w moim rankingu urósł…..

    Ps.
    Dawno Cię nie było, a masz ciekawe spojrzenie i komentarze, tempus fugit?

  164. Kutz nie jest koniunkturalny, warto go słuchać, w tym wieku wisi mu czy będzie , czy nie. A ciekawie mówi…..

    „Kutz: Kaczyński śmierdzi PRL-em”
    http://www.tvn24.pl/-1,1718625,0,1,kutz-kaczynski-smierdzi-prl_em,wiadomosc.html

  165. Waldemar pisze:2011-09-25 o godz. 07:27
    Gdyby @Waldemarze wyborcy nareszcie pomyśleli tak jak ty, to partie polityczne byłyby zmuszone do autentycznej pracy u podstaw. Jak można wystawiać kandydata na posła w np. Warszawie, skoro ów kandydat zakotwiczył tam dopiero przedwczoraj, albo nie ma z tym miastem i regionem nic wspólnego w swoim życiorysie. Zresztą, przy okazji tych wyborów wyszło na jaw, że z ogromnym trudem kompletuje się składy do komisji wyborczych (członków partii jest mniej niż potrzeba ludzi do komisji wyborczych), co wydaje się mało logiczne, bo powinny się one składać z członków lub sympatyków partii, biorących udział w wyborach. Buńczuczne zapowiedzi PREZESA w kwestiach powoływania jakichś „robotniczo-chłopskich” komisji do nadzoru wyborów, stoją w sprzeczności z kłopotami o których wspomniałem wyżej.
    Kilkanaście dni temu kupowałem na straganie śliwki i coś tam jeszcze, i w te moje zakupy wmieszał się zniecierpliwiony nieznany mi obywatel, który chciał jak najszybciej załatwić ze sprzedawczynią jej podpis pod wnioskiem swojej żony na kandydata do komisji wyborczej. Nie było mowy o żadnej polityce, agitacji i preferencjach, im ( nieznanemu obywatelowi i jego żonie) chodziło o zarobienie 1,5 stówki za uprzejmość policzenia głosów partiom stającym do wyborów. Kwota nie powala na nogi, więc taką pracę uczciwie może wykonać człowiek zaangażowany lub zdesperowany brakiem grosza. Gdybym miał trochę czasu a może i talentu, powinienem napisać skecz w którym dochodzi do kłótni ( tutaj dowolny powód buchalteryjny) pomiędzy żoną nieznanego bliżej obywatela z członkiem kontroli „robotniczno-chłopskiej”.
    „Programy” partyjne mnie nie interesują w najmniejszym stopniu, bo i tak wiem z grubsza czego mogę się spodziewać po tej talii polityków, która jest aktualnie w grze. Wszystkie one są prawicowe, choć niektórzy coś tam dukają o lewicowej wrażliwości, co po wyborach okazuje się forsowaniem np. podatku liniowego i podwyższanie VAT-u ( ktoś musi w końcu domknąć budżet). Ja chciałbym w tych „programach” usłyszeć” propozycje upolitycznienia obywateli, żeby im się chciało angażować na co dzień w politykę lokalną z przełożeniem na ogólnokrajową. W tym miejscu zatoczyłem koło i wróciłem do początku tego postu, czyli pracy u podstaw, wyłaniania liderów regionalnych poszczególnych partii (nawet PiS), abym jadąc po drogach moich śląskich miast, nie musiał się zastanawiać, co to za gęba na plakacie chce zostać „moim” posłem.
    Pozdrawiam

  166. Pani Janino! Na początku pragnę zaznaczyć, iż cenię sobie Pani
    publicystykę i często zaglądam na stronę internetową
    „Polityki”. Dziś obejrzałam „Puszkę” i zobaczyłam
    jak już kolejny raz, podnosząc temat Janusza Palikota i jego formacji,
    uśmiechała się Pani lekko ironicznie…Dlaczego tak Pani bagatelizuje
    Jego poczynania, dlaczego swoją postawą wysyła Pani sygnał, że to co
    robi nie zasługuje na poważniejszy komentarz? Jestem osobą młodą, po
    30-tce, od lat interesuję się polityką, mam poglądy lewicowe i
    zamierzam na Jego ugrupowanie głosować (podobnie jak moja rodzina i
    znajomi). Mówiła Pani w audycji, że nic nie wiadomo o ludziach, których
    wystawia na listach i rozmowa potoczyła się w kierunku – czy aby nie
    będzie to grupa ludzi podobnych jak w „Samoobronie”. Z całym
    szacunkiem wobec nieżyjącego Andrzeja Leppera, ale porównywanie Leppera
    i Palikota to jednak nadużycie. Być może w internecie za mało
    prezentują swoich kandydatów (pamiętajmy jednak, iż nie mają takich
    struktur i możliwości organizacyjnych, logistycznych jak inne partie),
    ale ja mam broszurę dotyczącą mojego kandydata z Wrocławia i to co
    chciałabym o nim wiedzieć jest tam zawarte. Myślę, że ludzie, którzy
    chcą głosować na Ruch, znajdą potrzebne informacje, wystarczy odrobina
    wysiłku (można zawsze zatelefonować do lokalnego biura i poprosić o
    informacje). Poza tym wiadomo przecież, że Palikot, wchodząc do sejmu,
    wprowadzi maksymalnie kilkunastu posłów. Nie oczekuję zatem, że
    przedstawi on kandydatów na ministerialne fotele – nie będzie miał
    przecież realnego wpływu na rządzenie i Pani doskonale o tym wie
    (świadczą o tym choćby sondy zamieszczane w „Polityce” – gdy
    pytania dotyczą ewentualnych koalicji Ruch Palikota jest pomijany).
    Zależy mi jednak, aby dostał się do sejmu i z tą grupą kilkunastu
    osób reprezentował mój punkt widzenia na Polskę, reprezentował mój
    światopogląd. Wychodzę z założenia, że żadna partia nie poprawi
    mojego losu, nie podniesie mi pensji, nie spowoduje, że dostęp do lekarza
    będzie łatwiejszy…Obiecywano to już w poprzednich kampaniach, lata
    mijają, a ja jako obywatel nie odczuwam poprawy. Skoro zatem nie mogę
    liczyć na realną poprawę mojego życia (ogólny los kraju jest mi
    bliski, ale nie bądźmy śmieszni, że przez całe życie musimy z
    zaciskania pasa uczynić swoje hobby, bo KIEDYŚ będzie lepiej), głosuję
    na osobę, która chociaż w kwestii światopoglądowej będzie mówiła
    MOIM głosem w sejmie. Nigdy nie pogodzę się z faktem, że Polska musi
    iść pod rękę z Kościołem i pod tym względem zazdroszczę Czechom –
    niby tak bliski kraj, a jakże daleki….Jeśli zatem po wyborach w sejmie
    znajdą się ludzie, którzy wprowadzą choć promil tego
    „czeskiego” świeżego powietrza to będę usatysfakcjonowana.
    P.S. Padło jeszcze w Pani programie takie stwierdzenie, że wśród ludzi
    Palikota nie ma ludzi działających w polityce… Pani Janino – ludzi od
    lat działających w polityce mamy na pęczki i funkcjonują oni jako
    parlamentarny „beton” – skostniali, przyspawani do tych foteli z
    całkowitym brakiem kreatywności….

  167. Karwoju!
    Skąd w Panu tyle histerii? Grzegorz Napieralski pokazał list od niedoszłego samobójcy w sposób wyważony i w sposób – podkreślam – wyważony powiedział, co z tym listem zrobił. Nie odniosłem wrażenia, że wykorzystywał zdarzenie w kampanii wyborczej, albo że media przykleiły mu gębę wykorzystującego. O dziwo, w ten sam sposób zachował się Jarosław Kaczyński.

    A co do wykluczenia tego niedoszłego samobójcy ze społeczeństwa – z informacji wynika, że Urząd Skarbowy, na który donosił, został przetrzepany aż 9 razy. No ile jeszcze można sprawdzać? Aż się wskaże winnego? W takim kraju Pan chce żyć? Rządzonym przez paranoików? Nie wystarczą Panu dwa lata IV RP, śmierć Barbary Blidy, huczne wejścia CBA, ABW, CBŚ o szóstej rano do mieszkań ludzi stanowiących zagrożenie dla miłościwie nam panującej władzy?

    Widzę, że Pan uwielbia naukę do upojenia. Ja rozumiem, że Pan utożsamia się z SLD, ale czy to uwielbienie nie idzie za daleko? Naprawdę zalecam dystans i sięganie po argumenty a nie po krzyk. Krzykiem nie przysporzy Pan SLD zwolenników. Pozdrawiam.

  168. jedna jaskółka wiosny wprawdzie nie czyni, ale idzie ku lepszemu jak donosi dziś „Rzeczpospolita”. Otóż PO i PiS uzgodniły projekt ustawy o wydobywaniu gazu łupkowego. Ten historyczny akt jest dowodem na to, że kampania wyborcza nie jest przeszkodą gdy chodzi o usuwanie innych przeszkód na drodze do rozwoju kraju. Myślę że także SLD poprze ustawę, bo generalnie jest zawsze ZA gdy chodzi o dobro ogólne. Niepewne może być stanowisko PSL – i to nie tylko z powodu naturalnej nieufności do wszystkiego co nowe, ile ze względu na niezbadane, a podobno niebywale grożne skutki wydobycia i eksploatacji owego gazu. A tymczasem w projekcie ustawy, nie ma mowy o środkach na unowocześnienie i zwiększenie potenciału OSP. Niezależnie od wszystkiego, porozumienie obu największych partii w sprawie gazu niech będzie impulsem do wznowienia wydobycia wód geotermalnych w Toruniu, a być może do wznowienia programu gazyfikacji węgla kamiennego, leżącego odłogiem (jak mi dziadek podpowiada) od czasów wczesnego Gierka.

  169. Zosieńka pisze:
    2011-09-26 o godz. 08:44

    Niedawno- na ostatniej sesji Sejmu, również głosowano wspólnie, ponad podziałami partyjnymi……
    Przegłosowano podwyżkę kwot na utrzymanie biur poselskich.
    Widzisz analogię?
    W tej dziedzinie myślenie perspektywiczne działa. Tyle spółek można założyć…

  170. Krzywe zwierciadło, czy tacy jesteśmy?
    http://labirynt-mysli-moich.blog.onet.pl/praca-na-produkcji,2,ID436228527,n

    Chyba trzeba nagłaśniać eksperyment Zimbardo i jego efekty…..
    W wielu szefach tkwi despota, w wielu ludziach kundel.
    Jeżeli o to walczyła „Solidarność” to gratuluję zwycięstwa.
    Nałkowskiej „ludzie ludziom zgotowali ten los” w naszym kraju staje się codziennością.
    Jest to co prawda wpis na blogu, ale przejawy mobbingu, despotyzmu, zastraszania, samowolnego naginania przepisów do własnego widzimisię, mamy na codzień wszędzie.

  171. @Aladyn +1 !! 🙂
    Wyraznie widac probe osmieszenia Ruchu Palikota w mediach , pojawiaja sie rowniez takie opinie :
    głosując na Palikota w rzeczywistości wybiera sie pis i kościół…. ( oslabiajac PO )

  172. Rys pisze:
    2011-09-25 o godz. 14:03
    Cyt. ‚ Są ważne sprawy stanowiące tabu dla liberalnej prasy …..’

    Oczywista oczywistość ! Jak powiedział…już klasyk. Mógłbym do tego dorzucić, rozwarstwienie, wyzysk, śmieciowe umowy o pracę, reforma administracji, zdrowia, edukacji, emerytalna od początku do bani, celowa i na własne życzenie marginalizacja związków zawodowych, wykluczenie i wiele jeszcze innych spraw. Cisza ! Wydawało by się, że kampania wyborcza to właściwy czas do dyskusji. Mamy trzeci miesiąc kampanii wyborczej i odbyły się zaledwie cztery poważne dyskusje, kilka pomniejszych gdzie zaledwi liźnięto temat. Natomiast od rana do wieczora mamy o Donaldzie Tusku…ohy i ahy, Jarosławie Kaczyńskim…be, bardzo be, generalnie złym człowiek jest, Grzegorzu Napieralskim…też be, ale łagodniej i lekceważąco, Januszu Palikocie…iiii taki sobie wariatuńcio, puszcza bąki na salonie i wogóle…też be. Wczoraj, przykłądowo TVN24 ale na innych portalach mniej więcej to samo, a więc; premier obiecuje, że pieniądze skieruje dla tych, którzy są w sytuacji beznadziejnej, premier na Podlasiu zajada, pomidory, premier zabija…muchy. I tak dzień w dzień. Nie bedę zdziwiony jak któregoś ranka poinformują mnie, ze Donald Tusk rano wstał zdrowy, cały i umył zęby.
    Dlatego też, nie bardzo mogę się zgodzić z przesłąniem zawartym we wpisie naszej szanownej gospodyni, że ‚kampania nie taka zła’….kampania jest fatalna, dalej, że wiemy co potrafi Kaczyński…i owszem wiemy był premierem, wiemy co potrafi Tusk…owszem wiemy był premierem ostatnie cztery lata, wiemy co potrafi Pawlak…wiemy był premierem, wiemy co potrafi Napieralski…otóż nie wiemy, ja nie wiem, jest młodym politykiem, nie pełnił żadnych funkcji państwowych. Mam dość tych o których wiem …aż za dużo.

  173. Pani Janino !
    Spóźniony ,ale przed 20.00 zobaczyłem pani program z gościem ministrem Elżbietą Bieńkowską .Nadzwyczajna dla mnie satysfakcja ,że Ślazaczka jest tak dobrym ministrem w ekipie premiera Tuska .
    Niedawno z okazji I Światowego Zjazdu Ślazaków w Katowicach [( media warszawskie przemilczały z wyjątkiem nic nie znaczących folklorystycznych obrazów jakby o INDIANERACH . Jednym slowem nic nowego -bez niespodzianki )] czytałem jej odpowiedzi na pytania dziennikarza w interenetowym wydaniu Dziennika Zachodniego . Ona w trzech słowach zawarła istotę dzisiejszej śląskosci ( oby trwała ) o znaczeniu , dobrej ,zorganizowanej pracy ,użyła do tego ślaskich słów ,choć gwarą naszą na codzień nie posługuje się . Mówiła m.in ,że po objęciu stanowiska ministra jej nowi współpracownicy najczęściej nie rozumieli słowa DAREMNIE . Chodziło jej o to , by nie wykonywać niepotrzebnej pracy !!!
    Ileż takiej pary w gwizdek idzie codziennie w naszym kraju ,to praca pozorna ! ,ale ludzie sa wynagradzani ,za takie Daremne roboty ,czynności .ect.

  174. „przy najmniej” po jakiemu to, inteligencku z salonu bez podłóg?

  175. Pyszał­ko­waty chłop­czyk w oku­lar­kach dys­po­no­wał wła­dzą pozwa­la­jącą nisz­czyć naj­więk­szym chi­rur­gom sys­temy ner­wowe, które decy­dują o zdol­no­ści ich rąk do rato­wa­nia ludzi ? nisz­czyć bez żadnego ?prze­pra­szam? po unie­win­nie­niach. Dzie­siątki ludzi zapła­ciło życiem lub zdro­wiem za nie­wy­ko­nane ope­ra­cje ? nie spi­sano jed­nak tych ofiar Zio­bry. Gdzie byli dziennikarze?
    http://studioopinii.pl/

    Dziennikarze wyrabiali wierszówkę, a ci nieliczni którzy się problemem zajęli znaleźli się w mniejszości i na liście podsłuchiwanych……

  176. Przeprasza Wiesiek59 ale pamiętasz może czym się zajmował pan Stefan Bratkowski w czasie afery Michnik- Rapaczynski (zwanej dla zmylenia przeciwnika „aferą Rywina”) ? Jak pan Bratkowski wytłumaczy się ze swojej haniebnej postawy jaką w tym czasie ukazał i publicznie przeprosi, to może zechcę spojrzeć na to jego „Studio Opinii”. Póki co pozostaną dla mnie, wraz z redakcją Rzeczpospolitej …. Polityki …. Gazety Wybiorczej symbolem zakłamania.

    Pozdrawiam. Niech żyje Janusz Palikot 🙂

  177. Witam,

    Chciałem, szanowna Pani Janino oraz szanowni Państwo, zwrócić uwagę i zapytać jednocześnie.

    Zwrócić uwagę na narzędzia oparte na smart votingu.

    A zapytać o to, czy zgodzą się Państwo ze mną, że dzięki narzędziom smart voting możliwa jest frekwencja na poziomie ponad 90% (bez nakazu głosowania) oraz odzwierciedlenie w strukturze parlamentu, a zatem i w prawie (władza ustawodawcza) – struktury myśli, poglądów większości społeczeństwa.

    90% – każdy się uśmiechnie, ale nawet ludzie, którzy nie interesują się polityką, interesują się zapewne np. ile za co zapłacą czy jakie są przewidziane kary za znęcanie się nad zwierzętami, etc., etc.

    Zatem mogą przecież odpowiedzieć na wybrane przez siebie, interesujące ich kwestie – i już na tej tylko podstawie wyświetli im się lista kandydatów, którzy uważają w tych kwestiach podobnie.

    Sam dużo poświęciłem, żeby taki portal powstał, ale nie chcę mówić – zaglądajcie nań. Chcę powiedzieć – zajrzyjcie na wszystkie tego typu narzędzia i wykorzystajcie te, które Wam najbardziej odpowiadają.

    Pozdrawiam,
    marek garncarek
    MójPolityk.pl

    Mail: marekgarncarek@mójpolityk.pl / marekgarncarek@mojpolityk.pl
    Tel.: 605 996 497

    http://mojpolityk.pl/

    PS. Pani Janino – moja wielka prośba taka: proszę poruszyć tę tematykę w swoich programach – inaczej, będzie chyba jak zwykle. A może być przecież znacznie lepiej.

  178. Indoor prawdziwy pisze:
    2011-09-27 o godz. 10:53

    Nie wiem, przybliż temat…..

  179. A może mnie pamięć myli i dojście do władzy PiS było bezpośrednim skutkiem tej kampanii kłamstw, w której pan Bratkowski miał swój udział. Więc niech się tłumaczy ze swoich kłamstw i dopiero później rozlicza innych dziennikarzy z ich wierszówek.
    Dla przypomnienia Lew Rywin w dalszym ciągu jest na liście skazanych, Aleksandra Jakubowska w dalszym ciągu włóczy się po sądach a Włodzimierz Czarzasty uchodzi za diabla wcielonego w wyniku pomówienia Adama Michnika, z czynnym udziałem (między innymi, bo lista jest długa) pana Stefana Bratkowskiego. A ten człowiek ma szczelność oceniać innych? Rzygać się chce. „Studio Opinii ” 🙂 Pfuj.

  180. http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-bratkowski-czarzasty-powinien-zawiesic-dzialalnosc,nId,190991
    Wpisałem do Googla „Bratkowski Rywin” i jest wywiad jaki udzielił pan Stefan Bratkowski radiu RFM FM w dniu 17. lutego 2003. roku.
    Zapewne za darmo. W końcu prezesem SDP też jest honorowym. Generalnie cały człowiek to honor.

  181. Czesławie!

    Przywołałeś mnie do tablicy w związku z eksperymentem CERN’owskim z neutrinami. W zasadzie już się wypowiedziałem na pół żartobliwie (jako były fizyk eksperymentalny – przeważnie na bakier z teorią!), ale szokowały mnie tytuły dalszych wynurzeń prasowych (np. „Fizyka stanęła na głowie”). Powiem krótko! Tak długo jak nie będę mógł kupić w supermarkecie albo przynajmniej na światowej giełdzie surowców kilka ton neutrin dla konstrukcji własnego wehikułu czasu, nie będę się tym podniecał i nigdzie się nie wybiorę fizycznie poza naszą galaktykę.
    Polecam przeczytanie świetnego, krótkiego i według mnie bardzo prosto napisanego artykułu prawdziwego speca z fizyki jądrowej w ANGORZE Nr 40(1111) z dnia 2. 10. 2011.

    PS
    Ja bawiłem się w naukowca kilkadziesiąt lat, prochu nie odkryłem, ale zmierzyłem szereg użytecznych dla astrofizyki, ewentualnie techniki plazmowej wartości wielkości fizycznych. Udało mi się znaleźć sposób, jak mierzyć pewne wielkości, których inni nie potrafili, ale nie oczekiwałem nagrody Nobla. Pewnego razu wydawało mi się, że odkryłem bardzo ważną rzecz, przynajmniej na habilitację. Przymierzyłem się do interpretacji ciekawej obserwacji, ale coś mnie tknęło i otworzyłem aparaturę próżniową, element dużego spektrometru, jakich jest tylko kilka na świecie ( we Francji nawet uzyskał tytuł „narodowego”). Gdy wszedłem do jego wnętrza (ogromne bydlę!) to okazało się, że przy pewnej, zmiennej odległości detektorów ich kabelki zawinęły się wokół śruby transportującej, przyhamowały silnik krokowy, a licznik impulsów sugerował obrót silnika i przemieszczenie detektorów, a ich ruch był hamowany przez kabelki. Był to więc fałszywy sygnał, a wyciągane wnioski były tak ciekawe, już byłem dumny jak paw z tego odkrycia. Nie można wykluczyć tego, że w eksperymencie CERN’u tkwi gdzieś błąd, a stopień trudności przy pomiarze czasów nanosekundowych jest niewyobrażalnie większy. Przez to otwarcie przyrządu straciłem dwa tygodnie na odpompowanie powietrza, ale zachowałem twarz.

    Naukowcy CERN’u opublikowali wyniki pomiarów właśnie po to, aby inni mogli zasugerować, czego być może nie uwzględnili, a pismaki robią z tego „science fiction” i już wyruszają w delegacje na koniec galaktyki lub może kosmosu? Chętne wysłałbym tam Macierewicza z Fotygą (Ania Elżunia), ale wehikuł nie jest jeszcze gotowy.

    Zdarzają się „genialne” odkrycia, szczególnie w astronomii, gdzie dochodzące do nas światło jest znikome. We Francji odkryto coś bardzo ważnego (obecności jakiegoś pierwiastka w gwieździe, gdzie nie miał prawa występować), ale żadne obserwatorium świata nie potwierdziło odkrycia. Po gruntownych badaniach okazało się, że wystarczyło zapalić zapałkę w ogromnej hali obserwatorium – i odkrycie było!!!

  182. Antoniusze! Kiedyś, jeszcze za czasów komuny zdobyłem kokos. Taki włochaty owoc. Nie bardzo wiedziałem co z nim robić. Po wypiciu wody (mleczka) miąż (samopoprawiacz sugeruje, że nie ma takiego czegoś jak ‚miąż’. Według mnie jest) starłem na tarce , rozsypałem na takim talerzu i postawiłem na oknie. Będzie z niego starty miąż suszony (wiórki). Po jakimś czasie zauważyłem, że niektóre wiórki robiły się pomarańczowe. Po kilku dniach było więcej. Te pomarańczowe przybywały losowo, nawet zacząłem notować ich ilość i robić taką mapkę rozkładu. Wyglądało to bardzo ciekawie. Nic w literaturze na ten temat nie znalazłem.
    Pewnego dnia (w niedzielę) przy obiedzie postanowiłem rodzinę wtajemniczyć w swoje obserwacje. Wysłuchali referat w skupieniu, po czym zona mówi tak: „Rzeczywiście bardzo ciekawe. Rób dalej, może coś mądrego z tego wyniknie. Na wszelki wypadek, dla większej wiarygodności ja bym przesunęła talerz z miążem nieco dalej od sokowirówki, gdzie dla dziecka trzemy marchewkę na sok”.

  183. Indoor prawdziwy pisze:
    2011-09-27 o godz. 12:36

    Przeczytałem.
    Wynikaja z tekstu dwie konkluzje:
    -prywatny przedsiębiorca nie powinien zasiadać w KRRiT ze względu na możliwość konfliktu interesów
    -KRRiT powinna być instytucją apolityczną, techniczną nawet w zakresie działań, a nie skrajnie zależną od rządu w swych decyzjach

    To właśnie powiedział w moim rozumieniu Bratkowski.
    Źle odczytałem?

    „Stefan Bratkowski: Normalną zasadą wolności słowa w państwie demokratycznym jest swoboda każdego obywatela do nadawania tego co chce, jeśli ma oczywiście odpowiednie środki i nie narusza prawa. Porządek w świecie częstotliwości też nie powinien być powierzany żadnym instytucjom nadzoru, tylko normalnym organom administracyjnym, które też nie powinny ograniczać żadnego nadawcy w tym co robi. Sytuacja, w której ktokolwiek już nadający musi się starać od nowa o swoje uprawnienia, jest absurdem z punktu widzenia zasad obowiązujących w państwie demokratycznym.”

    Nie zgadzasz się z tym stwierdzeniem?

    Sytuacja w której w założenie na przykład telewizji wkłada się kilkaset milionów euro i po kilku latach nie dostaje się przedłużenia koncesji na nadawanie, jest dla mnie absurdalna. A nieprzedłużenie wynikałoby jedynie z widzimisię polityków…..

  184. Indoor
    to, co starłeś na tarce i zabarwiało się na pomarańczowo, to był miąższ.
    Kurczę, co za słowo! Ach ten język polski!

  185. Wiesiek59. Każdy widzi co chce.

    widzę na przykład taką odpowiedź Bratkowskiego na jakieś pytanie:
    „Normalną zasadą wolności słowa w państwie demokratycznym jest swoboda każdego obywatela do nadawania tego co chce, jeśli ma oczywiście odpowiednie środki i nie narusza prawa.”
    Genialne. Wolność jako funkcja środków. Istny demokrata ten nasz pan Stefan.

    I na koniec:
    „Dlatego pozostaję optymistą.”

    Wylansował co chciał – Zbigniewa Ziobrę jako czołowego strażnika wolności słowa.
    To czego teraz narzeka?
    Mamy tylko to co nam pan Stefan zafundował.

    Powtarzam: sprawa Rywina to była jawna lipa. Wszyscy wiedzieli, a każdy który mógł mówić (bo miał środków więc należało mu się odrobinę wolności słowa) i mówił co innego – odpowiada za to, co mieliśmy w czasach PiS (i obecnie mamy). W tym Stefan Bratkowski.
    PS.
    Co do meritum sporu Czarzastego jako „biznesmena” – Czarzasty w sporze z RMF postępował zgodnie z interesem publicznym (tak jak on to pojmował, miał do tego prawo i miał taki obowiązek) – radio RMF FM mając jedną koncesję ogólnopolską chciał w każdym mieście nadawać odrębne bloki reklamowe. Zagrażał tym samym interesom lokalnych stacji radiowych. które notabene padały jak muchy – Agora masowo je wykupywała i niezgodnie z przepisami przerabiała na staje muzyczne.

  186. wiesiek59!
    Oczywiście przed każdym moim zdaniem należy dopisać: ‚moim zdaniem’. Nie odmawiam prawa nikomu do traktowania tych samych rzeczy inaczej.
    Marit!
    Dziękuję za miąższ! Rzeczywiście okrutne słowo. Jest też miąższość. (przykład z Wikisłownika ‚Miąższość łupków pstrych wynosi ….’ 🙂 )

  187. W nowym Domu Poselskim wesoło było w całych latach 90. i kilku kolejnych. Ale czas orgietek już się skończył. – Obserwuje zdecydowane uspokojenie – mówi Onetowi poseł PO Jerzy Budnik, szefsSejmowej Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich. Ale jest za to co wspominać.

    Najbardziej rozrywkowi byli kawalarze z PSL-u, choć z taką opinią nie zgadza się Żelichowski. A bywało wesoło? – Zawsze ktoś miał jakąś uroczystość, urodziny albo imieniny – mówi jednak.
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kuzynki-z-ukrainki-i-sherwood-w-hotelu-poselskim,1,4862967,kiosk-wiadomosc.html

    Gdzie posłowie z tamtych lat, pozostał ślad……
    Nareszcie coś wesołego!!!

  188. Nie wysoko cenię umiejętności kurdupla w rządzeniu państwem, ale nawet na takim tle (powiedział o rządowym projekcie budżetu, ze jest optymistyczny i bardzo by chciał, żeby to się udało!) ocena projektu rządowego budżetu na rok 2012-ty dokonana przez Grzesia, że jest to chwyt wyborczy, który po 9-tym października znajdzie się koszu (czytaj: z jego woli!), stawia go w moich oczach na poziomie piaskownicy (które, to pojęcie jest w jego słownictwie stałym elementem).
    Tak się wyraża o projekcie rządowym, kandydat na osobę ze ścisłego grona rządzących w naszej RP, po wyborach, które nadchodzą szybkimi krokami. Premier Tusk, poważnie myśli o zdobyciu władzy na następne 4 lata, zatem i projekt budżetu na rok 2012-ty, zapewne jest odpowiedni, (co właśnie docenił nawet przeciwnik polityczny Premiera Tuska).
    Wypowiedź tego młokosa (by nie powiedzieć fircyka na straganie z jabłkami) całkowicie dyskwalifikuje go w moich oczach, (co ciekawego widzą w nim państwo, prof. Senyszyn i ten drugi Wykiński, czy jak mu tam, ten z Radomia?), tylko żal pana L.Millera i trochę Kalisza.
    Nic dziwnego, że po takich wypowiedziach Janusz Palikot go wyprzedza.
    P.S. Stokrotne dzięki, @Antoniusie (13.48 dnia 27.09), że zechciałeś zwrócić uwagę na mój wpis. Prasę kupuje moja żona, a ANGORA jest w jej zainteresowaniu, zatem jutro będę ją miał w ręku, Mnie w sposób szczególny zainteresowała ta sprawa, ponieważ sami uczeni tego CERN-u wielokrotnie mówili o tym, że wykluczają pomyłki proste a samo doświadczenie jest powtarzalne!!
    Twierdzenie prof. Einsteina, że E=mc2, także w swoim czasie nie było sprawdzalne, no, bo kto, niby mógł je sprawdzić? Podobno wyniki swojej pracy podał Wysokiej Komisji napisane na pudełku od zapałek, ( czyżby to była tylko anegdota?!) i nikt nie próbował nawet zadać Mu jakiegokolwiek pytania! Pozdrawiam, Czesław R.

  189. Do mojego poprzedniego wpisu pragnę dołączyć stronę internetową, gdzie można przeczytać o kandydatach startujących z Ruchu Palikota. Nie są to „szare postaci” bez twarzy jak to Pani stwierdziła w ostatniej „Puszce”. Pozdrawiam http://www.wincentyelsner.pl/lista-okregu-wroclawskiego

  190. „Premier Tusk, poważnie myśli o zdobyciu władzy na następne 4 lata, zatem i projekt budżetu na rok 2012-ty, zapewne jest odpowiedni,…”
    Czesławie!
    Zapewne to krowy placek spada na swoją płaską stronę.

  191. „Prasę kupuje moja żona, a ANGORA jest w jej zainteresowaniu, zatem jutro będę ją miał w ręku,”

    Rozumiem, że chodzi o ANGORĘ, nie na swoją żonę zastawiłeś jakąś pułapkę.
    Jeśli chodzi o gazetę, to kiedyś się mówiło : „zatem jutro będę miał przed sobą” 🙂 Jeszcze w czasach Felicjana Sławoja Składkowskiego.
    Ciekawe, że ANGORA jest też w zainteresowaniu mojej żony. Wydziera z niej krzyżówki i rozwiązuje. Reszta leży w mojej gestii. Mogę mieć przed sobą, za sobą. Jak chcę. Oczywiście łatwiej się czyta jak się ma przed sobą 🙂

  192. Czesław pisze:
    2011-09-28 o godz. 00:00
    Cyt. ‚ocena projektu rządowego budżetu na rok 2012-ty dokonana przez Grzesia, że jest to chwyt wyborczy, który po 9-tym października znajdzie się koszu (czytaj: z jego woli!), stawia go w moich oczach na poziomie piaskownicy (które, to pojęcie jest w jego słownictwie stałym elementem).’

    Wszystkie ustawy zgłoszone za kadencji starego sejmu ‚lądują w koszu’. W tym sensie Napieralski powiedział prawdę. Co do jego ‚wyborczego’ charakteru, też jestem skłonny tak oceniać, biorąc pod uwagę jego ‚optymistyczne’ założenia mające się się ni jak do rzeczywistości. Mogę postawić dolary przeciw orzechom, że nowy projekt budżetu będzie jego ‚twórczym rozwinięciem’ , niepodobnym do projeku pierwotnego.

  193. Dzisiaj o godzinie 11 ma się odbyć spotkanie Napieralskiego z Rostowskim. Jestem przekonany, że wszystkie media będą trąbić jak to Rostowski zmiażdżył Napieralskiego, tak że sama rozmowa jest już nieistotna. SLD na sptkanie zaprosił również prof. Stanisława Gomułkę i prof. Stanisława Flejterskiego.

  194. Miejscowi radni domagają się usunięcia z parafii proboszcza, który udzielił błogosławieństwa procesji, kontrolowanej przez mafię. On sam zaś tłumaczył: „nie znam tam nikogo, ale sądzę, że ten festyn był oparty na zdrowych zasadach”. Błogosławieństwo było tradycyjne, a według mnie mieszkańcy Barry przyszli, by uczcić świętego Antoniego – powiedział proboszcz, franciszkanin Gioacchino Ricca.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/neapol-przeciw-religijnym-uroczystosciom-kontrolow,1,4864091,wiadomosc.html

    Cóż, Kościół zawsze trzyma sztamę z tymi co mają kasę i władzę……
    Na naszym podwórku dokładnie to samo.
    Są sposoby na pozbycie się pijawek, ale pijawki działają leczniczo, podobno…

  195. Drogi @Indoorze_prawdziwy (8.44 dnia 28.09), jeśli przypieprzasz się do szczegółów, to pisz chociaż po polskiemu, mówi się k r o w i placek. Co do tej żony, prasy, za czy przed sobą- to nie zaśmiecaj blogu pierdołami obliczonymi tylko na zwiększenie jego objętości.
    Odnoszę wrażenie, że jedynie w ocenie katastrofy smoleńskiej, nasze stanowiska się pokrywały i także nie do końca. Ostatecznie, moim zdaniem, bardziej prawdopodobna okazała się, chyba opcja >barometrycznadoprowadza do końca polskiego Zapatera <.).
    Serdecznie pozdrawiam obu panów, Czesław R.

  196. W każdym razie Ujazdowskiemu najwyraźniej zabrakło na otwarciu EKK księży, biskupów i święconej wody. Poza tym rozpoczęcie debaty o kulturze wykładem prof. Zygmunta Baumana, który mówił o zaniku państw narodowych i coraz powszechniejszej w Europie mozaice diaspor kulturowych rozsadzających dawne klatki narodowych terytoriów, można nazwać ? jak napisał w oświadczeniu Ujazdowski ? ?jednostronnym lewicowym spektaklem?. Krótko mówiąc, zamiast kolejnej narodowej szopki mieliśmy we Wrocławiu zalew postmodernistycznej i antyprawicowej kultury
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/piotr-zuk-swobodne-mysli-wroclawia-24

    Powinna być jedna partia, jeden wódz, jedna jedynie słuszna myśl, jeden rodzaj patriotyzmu……
    A jakieś dyskusje, wahania, odmienne koncepcje, inne rozłożenie akcentów, to zdrada, zaprzaństwo, wasalizm, kondominium, biała flaga, LIBERALIZM!!! Każdy cywil jest podejrzany, niewywodzący się z zakonu PC
    podejrzani będą podwójnie…..
    12 służb specjalnych to za mało. Doskonałością będzie NRD, gdzie jedna połowa obywateli kapowała na drugą?

  197. Przepraszam, ale jestem zmuszony dopisać resztę, którą zjadł mój komputer. Dalej od słów:
    …chyba opcja „barometryczna”, bez względu na to gdzie leży jej początek. Twierdziłem i twierdzę nadal, że wysokościomierz barometryczny został zignorowany już przed startem z Warszawy, a potem były juz tylko następstwa cholernej mgły (którą wytworzyła armia kuchni polowych żołnierzy oczekujacych na wykonanie zamachu na kurdupla na Urzędzie prezydenta RP) i skutki tego zaniedbania!
    Drogi @Haszczu (11.19 dnia 28.09), masz rację, że wszystkie projekty ustaw lądują w koszu, ale za wyjątkiem jednego projektu, mianowicie projektu ustawy budżetowej właśnie, którą w systemie wyborów jesiennych ustępujący Rząd ma obowiazek przedstawić Sejmowi do dalszej „obróbki”. Stanowiska SLD i PiS-u znamy od dnia wczorajszego, ale co tak do końca myśli Gtrzesio poznamy dopiero po spotkaniu w Sejmie pomiędzy min. Rostowskim a doradcą Grzesia, panem Gomółką. Może się okazać , że z Grzesia to jest niezły hipokryta. Prawdopodobnie jest poważna różnica między założeniami programu a treśćią umowy zawartą pomiędzy SLD a BCC .
    Serdecznie pozdrawiam obu panów, Czesław R. 😀

  198. Haszszu!
    No i miał pan rację.
    Jeszcze nie skończyło sie spotkanie a już ukazały się tytuły „Napieralski znokautowany”. „porażka Napieralskiego” itp. płynące z ust np. jakiegoś znawcy wizerunku czy też z zajadłego zwolennika PO Kuczyńskiego.

    Napieralski w czasie otwarcia spotkania zaznaczył, że nie ma zamiaru ubiegać się o stanowisko ministra finansów i dlatego przybrał ekspertów-ekonomistów.

    Moim zdaniem oprócz wyraźnego chamstwa (spóźnienie się ok. 20 minut, prowadzenie wywiadów w drzwiach sali, przestawianie krzeseł, lekceważenia oczekujących prof. ZWYCZJNYCH ekonomii – co bakałarzowi nie wypada -, czynienie złośliwychy wycieczek personalnych „pod publiczkę” itp.itd) i manipulacji faktami źadnych konkretów ma temat finansowego programu PO Rostowski nie przekazał a także nie udzielił konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania.
    Całość „rozmowy” ograniczył do podważania umowy SLD z BCC a także stwierdzeń, że SLD zamierza odebrać zasiłki i becikowe najuboższym.
    Moim zdaniem poziom rozmowy ze strony Rostowskiego – mimo, że sam zalecił taka formułę – fatalny.
    Tylko ze strony jednego dziennikarza gospodarczego z TVN 24 uzyskałem potwierdzenie, że przedstawiciele strony SLD byli merytoryczni i konkretni.
    Stwierdził też, że jak do tej chwili była to jedyna, poważna rozmowa na tematy finansów i gospodarki.
    P.S.
    Cześku myśle, że Napieralski nie upoiważnił cię do używaniu w stosunku do niego określenia „Grzesio”.
    To też typowy objaw chamstwa wybitnego PRLowskiego pilota.

  199. Janina Paradowska, opowiada w książce, tak jak pisze w swoich felietonach, rozmawia w wywiadach i wpisuje dla nas do „Skrótu myślowego”. To jest typowe dla wybitności dziennikarskich, że mają niepowtarzalny styl w wyrażaniu swoich myśli.

    Janina Paradowska była zawsze dla mnie wzorem osoby kulturalnej. Jej kultura nie pachnie jednak oportunizmem towarzyskim, określa swój stosunek do żyjących, przyznaje się do ewolucji własnych poglądów. Jako wierny Jej czytelnik, wiem, że nie ściemnia.

    Janina Paradowska wzrusza opisem swojej miłości, ale też pewnie rozczuli ludzi z mojego pokolenia wspomnieniami wina Gellala, czy obrzydliwie słodkiego Samos. Czytelnik znajdzie w książce masę ciekawostek, ale żadnej „palikotówki” – że się tak wyrażę.

    Dowiedziałem się z książki, jak mało ludzie z Krakowa interesowali się Warszawą i jako wielopokoleniowy warszawiak-arogant poczułem się dziwnie.

    Marta Stremecka, rozmówczyni, bohaterki książki, wykonała znakomitą robotę. Nie przeszkadzała, nie przerywała, nie wiem, jaki jest udział Janiny Paradowskiej w redakcji zadawanych pytań, ale te padają dokładnie w chwili, kiedy chciałem o to samo zapytać.

    Gorąco zachęcam blogerów „Skrótu” do przeczytania 243 stron, które ułatwią Państwu komentowanie – poczujecie się bliżej Gospodyni. To się czyta nawet przy jedzeniu!

    Podzielenie się wrażeniami, nawet jednozdaniowa recenzja, sprawi na pewno radość, tej unurzanej w pracy Damie, a jeśli padną słowa krytyki, będą zapewne pozytywnym motywem, skłaniającym do bycia z nami.

    Pani Janino, dedykację z notesu mojej T. wyciąłem i wkleiłem za okładką.
    To coś osobistego, dziękuję.

  200. Po przeczytaniu swojej ?krótkiej recenzji?, zauważyłem, że brak w niej przynajmniej tytułu książki
    A chciałam być aktorką?

  201. Panie Czesławie,
    niech Pan wybaczy Indorowi niedoskonałości w pisaniu po polsku. Indor jest naturalizowanym w Polsce Węgrem (kiedyś na ten temat pisał) i jako Węgier posługuje się polskim tak, że daj Panie Boże niejednemu Polakowi. A że mu się błedy zdarzają ? Komu się nie zdarzają ? 😉

  202. Przepraszam nie wiedziałwem. może mnie @Indoor_prawdziwy wybaczy! Czesław R. 😀

  203. Czesław pisze:
    2011-09-28 o godz. 13:17
    Cyt.’ wszystkie projekty ustaw lądują w koszu, ale za wyjątkiem jednego projektu’

    Wyjątki od zasady dyskontynuacji są określone w ustawie. Nic takiego nie ma o ustawie budżetowej…ukształtowały się pewne obyczaje, jednak różnie to bywa i raz ustawa jest przyjmowana a innym razem wnosi się nową.

    Cyt.’ doradcą Grzesia, panem Gomółką’

    Szanowny ‚Czesławie’, ‚doradca’ i ‚ekspert’, niby podobne a jednak nie to samo. ‚Ekspert’ to specjalista wydający opinię w jakiej dziedzinie, a ‚doradca’ to ten który udziela porad. Skutki tego rozróżnienia są istotne, gdyż eksperta nikt nie pyta o poglądy i sympatie polityczne, natomiast doradcę tak. Dlatego bąć uprzejmy nie stosować tu jakiś sofistycznych zabiegów, twierdząc, że prof. Gomułka jest doradcą Napieralskiego. Nie jest on ani członkiem SLD, ani nawet nie ma poglądów lewicowch o czym można się przekonać słuchając różnych wypowiedzi nie związanych ze specjalistyczną wiedzą ekonomiczną. Na spotkaniu występował jako ekspert i reprezentant BCC. To samo jest z prof. Flejterskim, specjalistą od bankowości z Uniwersytetu Szczecińskiego, który obecny był tylko jako ekspert. I tak powinno być, nikt nie ma monopolu na wszechwiedzę. Życzyłbym sobie aby politycy korzystali z wiedzy ekspertów.

    karwoj8 pisze:
    2011-09-28 o godz. 15:10
    Cyt. ‚Całość ?rozmowy? ograniczył do podważania umowy SLD z BCC a także stwierdzeń, że SLD zamierza odebrać zasiłki i becikowe najuboższym.’

    To ja powiem tak, to Rostowski nie wie o czym mówi i mało tego chyba nie przeczytał tej umowy. Pozwolę sobie zacytować pkt. 73 rzeczonej umowy;

    ‚Zlikwidować ulgi podatkowe dla najlepiej uposażonych gospodarstw domowych, w tym w ramach ulgi prorodzinnej i becikowego, jednocześnie modyfikując ulgę prorodzinną tak, aby stała się ona rzeczywistym wsparciem dla najbiedniejszych gospodarstw domowych, szczególnie rodzin wielodzietnych’
    Całość pod adresem internetowym;

    http://www.sld.org.pl/download/index/biblioteka/443

    W tej umowie nie ma nic co byłoby sprzeczne z zasadami lewicy. Większość punktów dotyczy szczegółowych rozwiązań usprawniających państwo, jest wyrażnie zaznaczona rola państwa w redystrybucji dochodu narodoweg, z silnym zaznaczeniem na rzecz wyrównywania rozpiętości dochodów i wyrównywaniu szans. Umowę kończy punkt 77;

    ‚Zmniejszyć do końca 2015 roku, poprzez m.in. działania na rzecz zwiększenia aktywności zawodowej ludności, nierówności dochodowe mierzone wskaźnikiem Giniego (im niższy wskaźnik, tym mniejsze nierówności), z obecnych 0.34 do około 0.30, czyli blisko średniej dla Unii Europejskiej.’

    Mnie osobiście bardzo cieszy, że przedsiębiorcy również dostrzegją ten problem…problem, która jest stałym elementem programowym europejskich partii lewicowych.

  204. Czesław! Ależ ja się nie obrażam. Mnie też drażnią banalne błędy językowe (oczywiście pod warunkiem, że kto inny je popełnia 🙂 ) a przecież nie mogę do każdego postu dołączyć poświadczenie jakiegoś urzędu, że wieku 19 lat zacząłem się uczyć języka polskiego i należą mi się specjalne względy z tego tytułu. Tym bardziej, że to było ponad 40 lat temu.Więc czas wystarczająco długi żeby wiedzieć kiedy y a kiedy i. A ja w dalszym ciągu potrafię pisać takie rzeczy jak „hamować pyskiem” i podobne. Przy tym ten „krowy placek” to pikuś.
    Co do zaśmiecanie blogu różnymi bredniami to jest tak, że ostatnio poziom agresji i arogancji na blogach politycznych osiągnął bardzo wysoki poziom, więc człowiek czasami odreaguje. Nawet już się nie chce pisać merytorycznie.

  205. Szanowny @Karwoju8 (15.10 dnia 28.09), a co! Miałem go nazwać rasowym politykiem, kiedy go dzielą od tego Himalaje!! Grzesiu, to tylko najłagodniejsza forma, dla określenia kompetencji tego pana (zresztą u niego, na porządku dziennym jest sięganie do towarzystwa z piaskownicy, gdzie jest miejsce dla Grzesiów właśnie).
    Tak to jest szanowny panie, gdy przedstawicielem poważnej części społeczeństwa polskiego zostaje z przypadku pospolity gówniarz, z rosyjskiego maładziec. Ostatnia scena z rozmowy o problemach finansów państwa w wykonaniu kłótliwego gówniarza właśnie z piaskownicy, pozostanie mi w pamięci na długo!!
    P.S przykro mi, że wymyśliłeś po drodze jakąś nowa grupę (zapewne z zamiarem przyłożenia Cześkowi) PRLowskich pilotów. Musisz bracie wiedzieć, że w podstawowej masie pilotom było absolutnie obojętnym, kto jest sekretarzem. Pilot był panem przestworzy a reszta była tylko przystawka do tych 36-ciu facetów.
    Co ty k?wa z tym bakałarzem? Jak zapewne zauważyłeś, to właśnie profesor ZWYCZAJNY, często potwierdzał stanowisko tego bakałarza. Liczy się wiedza, panie Karwoju, a tej bakałarzowi wystarcza na pokonanie kryzysu nie tylko w Polsce, ale także na udzielanie rad jak poradzić sobie z kryzysem UE i to nie tylko w eurolandzie!!
    Pozdrawiam, Czesław R.- pilot PRLowski.

  206. Zdaje się że wykształcenie formalne nie przeszkadza Rostowskiemu publikować, zajmować wysokie miejsca w rankingu europejckich ministrów finansów?
    Za coś go w tej Europie cenią….

    Nie podobał mi się jedynie mentorski ton przyjęty przez niego w dyskusji.
    Niedopuszczanie do głosu oponentów, również.

    Jak na razie spora jest liczba ekonomistów polskich zajmujących to stanowisko i liczących się w świecie. Od Balcerowicza poczynając, na megalomanie Kołodce kończąc. Żaden jednak nie dał się złapać na niekompetencji w swej dziedzinie.
    Budżet jednak ustalają politycy, nie ekonomiści…..

  207. Minęło kilka godzin od debaty o finansach i cisza na forach z małymi wyjątkami. A i w wiadomościach niewiele się o tym mówi.
    Coś mi się wydaje, że Napieralski jakoś sobie poradził w przeciwieństwie do ministra Rostowskiego. Stąd ta cisza. Rostowski po raz kolejny potwierdził, że nie nadaje się na ministra finansów, które to stanowisko w rządzie powinien cechować dystans od walki politycznej. Nie wiem czym Tusk kierował się, zeby powołać na to stanowisko p. Rostowskiego- dżentelmena londyńskiego (a propos „dżentelmen”, jeśli zachowanie dżentelmena ma wyglądać tak, jak zachowuje się p. Rostowski, to słowo to jest formą obrazy człowieka), może chciał mieć na tym stanowisku osobę niekompetentną (co to dużo ryczy, a mało mleka daje), żeby można było z pieniędzmi podatnika robić co się chce, bez żadnej kontroli?
    Sama debata miała wykazać, ze przygotowywany budżet na 2012r przed wyborami jest fikcja, tak jak fikcją były zapowiedzi przed wyborami do europarlamentu i prezydenckimi o nieobniżaniu podatków i Napieralski cel osiągnął. Niestety, czekają nas Polaków inaczej myślących niż PO i jej wyznawców kolejne podwyżki podatków i zaciskanie pasa. Jeśli sobie przypomnę, co Tusk mówił od czasu kiedy pojawił się na polskiej scenie politycznej, a co robi dziś mając pełnię władzy, to chce się wyć. Himalaje oszustwa. I jeszcze ta propaganda medialna.

  208. Czesław, 18.20. Myślałem, że jesteś poważnym facetem, niby pilot. A tu piana z gęby i dyskwalifikujesz się. Szkoda.

  209. wcale nie niemrawa ta kampania, jak pisze Pani Janina. Dziś na przykład prezes Kaczyński zaskoczył chłopstwo pod Poniatową, gdy zawołał że „polska wieś powinna mieć s w o j e g o premiera”!. Przez moment skonsternowani chłopi pomysleli, że prezes ujawni nazwisko kandydata o wsiowych korzeniach i odpowiedniej aparycji. Ale na szczęście za moment podał, że tym kandydatem jest on sam, Jarosław Kaczyński. Uspokoiło to chłopów.

  210. Prof .Rotfeld i pani JANINIA w czasie niezwykle ważnej rozmowy w Tv Super Stacja . Słuchać tej rozmowy , to jak czytanie współczesnej Europy otwartym kompetentnym tekstem ,bez drugiego skrywanego planu !
    Partnerstwo Wschodnie i .. słyszę o ważnej roli b.prezydenta Kwaśniewskiego w jego kontaktach z prezydentem Ukrainy Janukowyczem .Brawo !
    Pani Janino !
    Tylko w jednej sprawie .
    Koncepcja prezydenta Miedwiediewa (mowiliście o Rosji ), zprzed kilku lat kiedy to ON ogłaszał absolutną konieczność Modernizacji Rosji , a zagrożenie dla tego zadania na miare XXI wieku (tak mówił ) upatrywał w … wysokiej cenie ropy ( cena gazu to jej pochodna ).Wtedy prezydent dokładnie określił , iz to co najbardziej zagraża Rosji to cena powyżej 120$ za baryłkę .
    Wysoka cena przewidywał -zdusi potrzebę MODRENIZACJI Rosji !
    Dziś ,ten sam prezydent zaprzecza swojej opini i pogladom Zapowiada modernizacjię ,ale nie Rosji tylko ARMII .
    Pani wieczorne programy, to chyba ostatnie moje źródło info o Polsce ,i to wiedzy optymisytycznej . Wczoraj, minister Zdrojewski .
    Moje codzienne obcowanie z radiem Meclemburgi VP ,być może wzamacnia niechęć powrotu do swarliwej dziennikarskiej roboty pracowników zatrudnionych w polskich mediach .Lubie też o 18.00 zerknąć na dziennik Tv PLANIETA, wyraźną Tube Kremla . Tam znajduję potwierdzenia problemów Rosji o których dziś mówił u Pani prof. Rotfeld .Lektorzy mogą czytać rożne teksty ,ale kamera i obrazy mowia więcej prawdy o wspólczesnej Rosji , gdzie mieszka 8 ludzi na kilometr kwadratowy.
    Rankiem słucham radio Szczecin i dziś upadła moja wiara w powagę prezydenta Wroclawia -Dudkiewicza . On w tym radio (polityczna reklama wybocza ) nazwał Longina Komołowskiego ( ex minster w Rzadzie AWS )ubiegajacego się o mandat w Senacie – uwaga !!!
    nazwał go Mężem Stanu
    .Kurcze ,Komołowski ,ten marny solidaruszek niczym nie wykazał się szczególnym przez ostatnie 20 lat -Meżem Stanu .hihiii
    ps .
    Na poczatku września w Meclemburgi VP odbyly sie wybory do parlamentu tego Landu .Wczoraj zawiazano kolalicję SPD i CDU ,po to by niedopuścic do władzy Partie LINKE – lewicę o kontacjach b.NRD .
    ps2
    Jutro czwartek ,mam nadzieję na spotkanie z panią w radio TOKFM .od 7.10 Tydzien ,temu musialem wykosić red .Wróbla .

  211. Piotr Ikonowicz: Matka i córki, czyli survival http://www.stachurska.eu/?p=4955

  212. wiesiek59!
    ‚Za coś go w tej Europie cenią?.’
    Dla przypomnienia : Europa to jest kontynent. Nie nagradza ani nie karze. Nawet jako suma państw nie ma głosowania w konkursie ministrów finansów.
    Minister Rostowski uzyskał 2. miejsce jako minister finansów w rankingu Financial Times (ósme miejsce Jeorjos Papakonstantinu – zgadnij jakiego to państwa jest ministrem finansów).
    Więc to nie Europa, tylko RYNKI docenili ministra. Coś mu się należy, w końcu Polska jako jedyny kraj nie wprowadziła na czas regulacji MIFID. Był to ewidentny sabotaż ze strony ministra Rostowskiego. W ten sposób pozwolił londyńskim bankom inwestycyjnym ograć polskich przedsiębiorców na kwotę około 20 mld EUR. Żywej gotówki. Nie jakichś tam instrumentów pochodnych.

  213. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-09-28 o godz. 22:03

    Co to MIFID?
    Nasze banki ze względu na „prymitywizm obrotów” podobno niewiele straciły?
    Nie obracały derywatami, na przykład.
    Co do Rostowskiego, stawiam go dwa oczka wyżej niż Napieralskiego.
    Też jego „mowa ciała” mi się nie podoba. Choć jako minister finansów radzi sobie nieźle.
    Kruszyć kopii nie będę, poza subiektywnymi odczuciami, nie złapałem go na błędach, czy przeinaczeniach zbyt dużych by nie odczytywać ich jako politycznych ukłonów a fałszowaniu rzeczywistości.

    Bilans prawdę ci powie, poczekamy na dane GUS……

  214. wiesiek59!
    MIFID to jest zbiór dyrektyw Unii Europejskiej, które w założeniach miały chronić (odseparować) realną gospodarkę od zabawy banków w instrumenty pochodne. Banki nie miały według MIFID prawa oferować ‚produktów bankowych’ typu opcje i podobne nikomu innemu niż tylko innym instytucjom finansowym. Nawet gdyby klient zarzekał, że wie na czym polegają, potrafi ocenić ryzyko itd. Nie i koniec.
    Rząd Donalda Tuska (rekami ministra Rostowskiego) uzupełnił gotowe (dziedziczone po rządzie PiS) zapisami, które z MIFID nie miały nic wspólnego,ale wiadomo było, że prezydent Kaczyński je zawetuje.
    Gdy prezydent Kaczyński mimo to ustawę podpisał (jednocześnie wystosując zapytanie do Trybunału Konstytucyjnego o zgodność z konstytucją tych uzupełnień) to minister Rostowski zabronił (rozporządzeniem) podpisaną przez Prezydenta ustawę opublikować w Dzienniku Ustaw, argumentując tak, że ewentualny niekorzystny wyrok Trybunału Konstytucyjnego może zagrozić spójności ustawy. Mimo iż zapytanie dotyczyło zupełnie innych punktów(te dopisane).Więc ewidentnie chodziło o to, by MIFID w Polsce nie został wdrożony.
    Tuż potem zaczął się numer z opcjami. Żeby zilustrować Ci jak to wyglądało- ja wówczas miałem firmę, już zredukowaną do firmy garażowej, ale realizującą caly czas jakiś niewielki sprzedaż. Cały na eksport głównie do USA. Mimo iż obroty były śladowe -miałem dwie telefoniczne propozycje od banków żeby ‚zabezpieczyć wpływy z eksportu, bo złotówka będzie coraz silniejsza.

  215. Palikot jest niedoceniany,a porównywanie go do Leppera to nadużycie,jeśli nie manipulacja.

  216. Wczoraj Joachim Brudziński rankiem w radio Szczecin szalenie poważnie opowiadał o znaczeniu dla demokracji w Polsce , powołanego przez PiS-Korpusu Ochrony Wyborów . Byłem zaskoczony ,że nazwano ten zabieg partyjny PiSu KORPUSEM ,zabrzmialo mi to Korpusem Ochrony Pogranicza ( POW z II RP ).
    Jednak kiedy dzisiaj pani Janina Paradowska czytała fragmenty instrukcji dla czynowników tego Korpusu ,to setnie się uśmiałem . Głupole w tym Pisie, większe głupole niż sądzić można ,a jacy podejrzliwi wobec innych członków komisji, a nawet wyborców . Tylko cytować , gdybym pracował w sztabie wyborczym innnej parti ,to zamiast swojego programu czytałbym instrukcje Korpusu Ochrony Wyborow !.
    Szkoda, że Brudziński nie zatrzymał się na poziomie absolwenta Zasadniczej Szkoły Rybactwa w Świnoujściu ,tylko mial wieksze ambicje i…mamy dwóch znanych absolwentów Politologi Uniwersytetu Szczecińskiego -Brudzinski i Napieralski .

  217. Palikot gra na zwycięstwo PiS?. Przyciąga część elektoratu PO i trochę SLD?. Jeżeli to tak wygląda jak słyszę dziś u Pani w TOK-FM, to nie było i nie ma nic prostszego jak to, by PO wyraziście zaczęła się różnić od siostrzanej partii Kaczyńskiego. Niepukanie do drzwi i furtek podejrzanych obywateli o 6.oo, wystawianie się premiera na wysublimowane gorzkie żale kiboli, „pochylanie się” nad losem mazowieckiego paprykarza i innych pokrzywdzonych przez wiatr, wodę albo stonkę – to za mało. O rzeczywistym rozdziale kościoła od państwa, ani słowa. O dojeniu kasy państwowej przez różnego rodzaju „podmioty” przy wydatnej pomocy panów senatorów i panów posłów, ani słowa.Owszem, „Polska w budowie” (dzięki wydatnej pomocy kasy unijnej), ale to za mało jak na tak dużą partię. PO ma naprawdę szczęście, że PiS i jej prezes są tak zniechęcający dla większości Polaków.

  218. Wydaje mi się, że wynik wyborów zależy od rozkładu głosów w okręgach wyborczych, a konkretnie od okręgów remisowych, gdzie niewielka liczba głosów zdecyduje o zwycięstwie i premii z systemu donta.

    Dlatego też proponowałbym następujące głosowanie taktyczne.
    W okręgach gdzie historycznie w 2005 roku był remis lub wygrał PiS, należy głosować na PO, a w okręgach z trwałą i dużą przewagą PO bardziej się opłaca wesprzeć SLD lub Palikota (a przynajmniej można takie posunięcie rozważać).

  219. Czeslawie!
    Mały PS’ik do sprawy „fizyki na głowie”

    Kampania wyborcza jest coraz nudniejsza. Już nawet pana „premiera” Kaczyńskiego zapraszają do TVN24 – brakuje tylko, aby zamiast Miecugowa prowadził Szkło Kontaktowe! Nie wytrzymałem całego wywiadu bo muszę dbać o resztki zdrowia psychicznego, aby przetrzymać ewentualne rządy „premiera” i wicepremiera Macierewicza przez następnych kilka lat. Mam tylko nadzieję, że siepacze ministra Ziobry nie obudzą mnie wcześnie rano (za wpisy na blogach), bo byłbym bardzo zły, gdyż wtedy mnie wszystko boli, szczególnie krzyż – nie ten prezydencki z Kościoła koło pałacu Namiestnikowskiego – tylko zwyczajny, kręgosłupowy.

    Wczorajsze programy TV utwierdziły moje spostrzeżenia o braku profesjonalności celebrytów dziennikarskich. Pani Justyna „Maksikochanka” (ksywa z programu Majewskiego) znów pokazała swój kunszt dziennikarski i nie pozwoliła Panu Boniemu skończyć żadnego zdania, a pan Rymanowski przeciwnie, był niezwykle uprzejmy dla pana „premiera”, ale to nie jest dziwne, bo prezes-premier V (lub dalszych RP) jego też tytułował „ministrem” (prawdopodobnie antycypując).

    Czekając na Godota (shopping żony) słuchałem radia i usłyszałem, że ten fizyk, którego artykuł Ci zachwalałem będzie miał wywiad w radiu, ale nie pamiętam w którym. Wielkiego wyboru nie mam w samochodzie – od Radia Maryja do RMFFM – tylko najsilniejsze stacje. Może to była Jedynka. Jeśli mówił tak jak w wywiadzie do Angory to niewiele jest do dodania.

    Są jednak pewne ciekawe rzeczy z tym neutrinem, które warto wiedzieć. Jak wiele innych ciał w fizyce najpierw zostało „wymyślone”, a potem zaobserwowane. Fizycy eksperymentalni badają prawidłowości w zdarzeniach i formułują empiryczne prawa, a genialni teoretycy dorabiają wyjaśnienie, wymyślając teorie. Tak zrobił Einstein, który wziął wszystkie gotowe cegiełki w postaci cudzych pomiarów i obserwacji i znalazł wyjaśnienie, które pogodziło sprzeczne informacje (za to dostał nagrodę Nobla). Jego kolega, ziomek Adolfa Schickelgrubera (ksywa Hitler), niejaki Pauli (też Żyd, ale katolik), chcąc pogodzić niezrozumiałe wyniki eksperymentów na temat rozpadu neutronu na proton i elektron (nie zachowanie zasad zachowania energii i pędu, praw „świętych” dla fizyków), wymyślił nową cząstkę, ale jej nie ochrzcił. Fermi nazwał tę cząstkę „małym neutronem”, bo jest bez ładunku elektrycznego i przypominało mu to neutron, a masy nie udało się stwierdzić, więc „mały”. Fermi był Włochem, stąd na wzór „bambino” pojawiło się „neutrino”.

    Z neutrinem to jak z Yetim – wszyscy wierzą, że istnieje, ale nikt go nie widział. Ma takie właściwości, że niezwykle trudno go „spostrzec”. Metoda detekcji opiera się na obserwacji wtórnych efektów, które miałyby miejsce, gdyby to neutrino oddziaływało bezpośrednio z innym ciałem. Gdyby taka cząstka trafiła dokładnie we fragment jądra atomowego – np. w neutron – mogłaby spowodować rozpad i pojawienie się cząstki „beta”, czyli elektronu, a obecność takiego elektronu jest możliwa do wykrycia. Trzeba tylko wierzyć w cud, że ten elektron nie pochodzi np. od promieniowania kosmicznego, albo innej reakcji jądrowej, które się dzieją w sposób ciągły, tylko my ich nie spostrzegamy.

    Metoda detekcji jest więc w swym założeniu taka: Jeśli mnie swędzi palec ręki, którą trzymam w nocy nad kołdrą (przyzwyczajenie z dzieciństwa) to znaczy, że mnie tam „jeb..ął” komar (pardon – komarzyca). A jeśli przyczyna jest inna? Np. alergia po nadmiernym „spożyciu” lub niewłaściwym lekarstwie? Może to być nawet wynik choroby skóry (ŁZS).
    Fizycy mieli ten sam dylemat. Neutrino przenika substancje tak jak meteor przestrzeń kosmiczną, „zapieprza” bez przeszkód i tylko niezwykle rzadko trafia w coś konkretnego – np. w tajgę tunguską. Można sobie wyobrażać odległości między jądrami atomów w substancjach na wzór kosmosu – przede wszystkim pustka, a tylko od czasu do czasu jakaś gwiazda lub planeta. Fizycy czekają na podobny efekt (przypadkowe zderzenie) w przypadku neutrin, że trafią w jądro atomów substancji. Biorą więc substancje niezwykle czyste, które same nie promieniują – np. ogromne zbiorniki wody super-destylowanej, a chcąc ochraniać taki detektor przed fałszywymi sygnałami z otoczenia i kosmosu umieszczają go głęboko pod ziemią i osłaniają go ołowiem. Pech chce, że sam ołów też promieniuje i może dać fałszywy sygnał. I tu europejskim fizykom pomógł przypadek. Odkryto we wraku bardzo starego statku ładunek ołowiu, który już się „dość napromieniował” i tym ołowiem osłonięto detektor w Gran Sasso, dokąd CERN wysyłał wiązki tych superszybkich neutrin.

    Wybaczcie, o blogowicze, ten drobny wykład niefachowca, ale porównania z życia pokazują, jak niepewne są te wyniki, choć niby powtarzalne. Trzeba być ostrożnym i wierzyć mniej więcej tak głęboko jak w obietnicy szefów partii w aktualnej kampanii wyborczej.

  220. Palikot odbiera głosy SLD i tym samym wzmacnia PO (a mówiąc ściśle zwycięzcę w danym okręgu). Dodatkowo ma tu znaczenie system donta, jeśli Palikot przekroczy próg, to będzie się wliczać więcej partii, co dodatkowo wzmacnia zwycięzcę. Może się okazać, że SLD dostanie więcej głosów niż PSL i będzie mieć mniej posłów od PSL. To jednak na dłuższą metę będzie pozytywne. SLD pozostanie w opozycji i będzie alternatywą dla PO i PiS w 2015 roku, podobnie jak Palikot, jeśli wejdzie. Najgorszy wariant to taki, że powstaje rząd PO-SLD-PSL i jedyną opozycją jest PiS. To grozi endecką zadymą w 2015 roku.

  221. Na Ukrainie ekipa Wiktora Janukowycza zamknęła w więzieniu liderkę opozycji Julię Tymoszenko, zdominowała media i sądy. Aleksander Łukaszenko nawet nie stwarza pozorów, zamykając opozycję w więzieniach. W Armenii prezydent Serż Sarkisian przedłużył władzę, fałszując wybory, a w Azerbejdżanie praktycznie wprowadzono monarchię dziedziczną, bo po Hajdarze Alijewie władzę wziął jego syn.
    http://swiat.newsweek.pl/partnerstwo-wschodnie–bekart-ue,82541,1,1.html

    Jakoś przeszczep demokracji na wschodni, czy południowy grunt się nie udaje. A to delikatna roślinka.
    Grunt nie ten, klimat, roślinność endogeniczna i flora bakteryjna szkodzi?
    Udało się to po wojnie w Japonii- dyktat z pozycji siły.
    Udało się w Korei Pd- krew studentów i przewroty wojskowe.
    Czemu nie udaje się na wschodzie europy i w środkowej Azji?

    Ostatnie eksperymenty w Iraku i Afganistanie nie skłaniają do optymizmu….

  222. @Wiesiek59

    Jak to by powiedzial nasz umilowany prezes: Mont Everestem absurdu byla supozycja doradcow Busha tych Rumsfeldow , Wolfowitzow i kogo tam jeszcze, ze jesli wprowadzi sie na sile demokracje w Iraku, to na Bliskim Wschodzie nastapi efekt domino i caly region zostanie ta demokracja zarazony. Ci panowie uwazali, ze jesli mozna zarazic kogos choroba, to przez symetryczna analogie mozna rownie zarazic zdrowiem

  223. Andrzej Mleczko tłumaczy: – Popieram Platformę Obywatelską ze względów zdrowotnych, ponieważ mam uczulenie na PiS. Kiedy w telewizji wystąpi jakiś polityk PiS natychmiast skacze mi ciśnienie, podnosi się cholesterol i występuje wysypka. Dlatego staram się zrobić wszystko, żeby PiS nie doszedł do władzy. Bo zdrowie jest najważniejsze – przekonuje rysownik.
    http://www.tvn24.pl/-1,1719069,0,1,popieram-po–bo-mam-uczulenie-na-pis,wiadomosc.html

    Ładnie napisane…..
    Podnosić ciśnienie absurdami potrafią jak nikt…..

  224. W TVN 24 red. Morozowski & Company piłowali głu? Ops! Powiedzmy Korwina 😉

    Jutro zaczyna się „KŁUS – Jesień 1011”
    Jestem w świetnym humorze więc spełnię uczynek miłosierny względem duszy 😉
    Ten drugi z listy, który brzmi:

    „Nieumiejętnych pouczać”

    Zaiste powiadam Wam, czy to naprawdę tak trudno zrozumieć, że listy dostarczone do Komisji Wyborczej za pięć dwunasta o północy, zostaną zarejestrowane w następnych dniach, jeżeli ich sprawdzenie nie wykaże nieprawidłowości.

    Ale tylko listy sprawdzone i ZAREJESTROWANE przed północą ostatniego dnia składania list, mogą być zaliczone do magicznej liczby 21 list dających prawo do zarejestrowania komitetu wyborczego we wszystkich okręgach!

    Nawet milicjant z peerelowskich kawałów by to zrozumiał, a liczni prezenterzy, niestety nie mogą tego pojąć 🙁

  225. http://wyborcza.pl/1,91446,10367006,Tusk_w_szkole_rodzenia_w_Skarzysku_Kamiennej_o_pomocy.html#ixzz1ZMXsUpZp
    Cyt. ‚Bóle porodowe nie powinny być znakiem tego, co będzie się działo później’

    http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/551263,tusk_powinna_byc_pensja_dla_opiekunow_osob_chorych.html
    Cyt. ‚Żona premiera Małgorzata powiedziała, że jest szczęśliwa, gdy widzi „ukochane drzewo w tak świetnym stanie”.’…o Bartku, dębie, który umiera.

    Wzruszyłem się…łzy w oczach staneły…podoba mi się, a może to wspomnienie minionych ‚gospodarskich wizyt’. Kampania nie jest taka zła. Ale o co tu chodzi….?

  226. wiesiek59!
    A czy szanowny POPiS ma co innego do zaoferowania niż to, że jest jedynym ratunkiem dla Narodu przed samym sobą? Bo ja szczerze mówiąc pomiędzy tymi partiami większej różnicy nie widzę. A Andrzej Mleczko świetnie rysuje.

  227. Już zdecydowałam, na kogo oddam swój głos w wyborach do sejmu.
    Swoją decyzję uzależniałam od tego, jak kandydat traktuje przyszłość spółdzielni mieszkaniowych. Stanowisko PO w tej, konkretnej kwestii jest dla mnie nie do przyjęcia i nigdy nie poprę kogoś, kto próbuje z mocy prawa zlikwidować spółdzielczość mieszkaniową, przekształcić ją w liczne wspólnoty a spółdzielczy majątek przekazać prywatnym biznesmenom i to w tempie błyskawicznym, bez odwołania. Do cichego przegłosowania tej ustawy PO zabrakło tylko 10 głosów poselskich!
    A w spółdzielczych osiedlach mieszka wielomilionowa część społeczeństwa, której nie stać na mieszkanie we własnym domu z ogrodem albo na strzeżonym osiedlu.
    Zatem każdy głos odebrany PO a dany posłowi innej partii, który wyraźnie określił swoje stanowisko w tej, konkretnej sprawie będzie cenny.
    Wraz ze mną taką decyzję podejmuje kilkanaście moich znajomych, którzy w poprzednich wyborach – jak i ja – poparli PO.
    Mam nadzieję, że nie będziemy odosobnieni.
    Głosuję na konkretną kandydatkę z PSL, tym bardziej że prezes Pawlak na Ogólnopolskim Forum Spółdzielców latem, zapowiedział wsparcie dla ruchu spółdzielczego. Czekałam na konkretną wypowiedź podczas kampanii wyborczej i taki głos padł. Dalsza kampania już mnie nie interesuje, zdania nie zmienię. Chcę resztę życia, które mi pozostało przeżyć bez dodatkowych wstrząsów. Dla ludzi mojego pokolenia sprawy równości szans, praw mniejszości, in vitro ani rura na dnie Bałtyku, że o kolejnych smoleńskich mgłach nie wspomnę; są raczej średnio ważne. Moja emerytura nie wzrośnie, swoje szanse już miałam, przyszłość nie jest przesadnie odległa. Tu i teraz, spokój w domu i jakie takie zdrowie są najważniejsze. Nikt mi nie zaimponuje kolejnymi obietnicami.
    To nie znaczy, że się nie interesuję i nie cieszę z pozytywnych zmian, które co dzień obserwuję w moim pięknym mieście. Widzę i doceniam.
    Jednak zbytnia przewaga w ilości głosów PO w sejmie nie wychodzi na zdrowie takim, jak ja.
    Niech już mają tego koalicjanta z wystarczającym poparciem.

  228. Kampania podobno nudna, plakaty kandydatów zaśmiecają miasto, a mnie zaskoczył Lech Wałęsa. Pierwszy raz od kilku dziesięcioleci Lech stwierdził, że się pomylił, nie miał racji!!! Nawet nie oddał Luli, jak ten go walnął po przyjacielsku w bary, tylko rozłożył ręce w uśmiechniętym geście: „Ignacio zasłużyłem na to, popraw mi !”. Zawitał do Polski prawdziwy OLBRZYM lewicowego myślenia, a ja się zastanawiam, gdzie podziała się lewica w Polsce. Nie chce mi się wierzyć, że Lula odmówiłby spotkania z działaczami politycznymi polskiej lewicy (niechby to było i SLD), bo skoro już się pofatygował pogodzić z Lechem, na spotkanie z politykami lewicy też by znalazł czas, ale widocznie nikogo w Polsce taki człowiek nie interesuje.
    Przecież polskie inteligent nie zniżyłby się do wysłuchiwania kogoś, kto edukację skończył na 4 klasie szkoły powszechnej, a na prześladowania jakich doznał od prawicowych siepaczy ( z medalikami i krzyżykami na szyjach) trzeba by złożyć kilkanaście życiorysów solidarnościowej opozycji. Na telewizyjne wieści gminne przestałem patrzeć, więc sprawdziłem w internecie na jakim miejscu ustawiono wiadomość o byłym prezydencie Brazylii – moje przeczucia się sprawdziły, na dość odległej.

  229. ANCA_NELA g.22.06 wczoraj
    Jestem w podobnej sytuacji i bardzo zdowolony z mojej Spółdzielni , nic nie wiedziałem ,ba , nawet nie słyszałem o takich zamiarach PO ,poza Toba bo pisałaś wczesniej o tej sprawie .
    Czasami sobie myśle ,że chłopaki z korzeniami panny S ,mają taką nie przepartą ochote dokonywania zmian ,iż nawet chętnie zmienili by lokalizacje piekarniom ,tylko dlatego ,by było inaczej niż było .
    To jest chore .
    Za kilka dni bedę przejeżdżał A-4 przez Wrocław , to ukłonie się Tobie i Twojemu pięknemu miastu . Jadę 550 km ,po to by oddać głos na tych DWÓCH , co się zasłużyli dla współczesnych spraw mojego rodzinnego G.Śląska .
    z Pozdrowieniem
    Waldemar

  230. Waldemarze!
    Odkłaniam ci się pięknie i zachęcam do choćby krótkiego postoju we Wrocławiu. Jest na co popatrzeć, zapewniam 🙂

  231. Nie chce mi się niczego nowego pisać szczególnie, że blog ten jak i jego gospodyni uczestniczy ze swoimi sympatiami i klasą dziennikarską w trwającej kampanii wyborczej.
    A więc wklejam.
    Taak!
    Jeżeli chodzi o barwy kampanii to przybrała ona kolor CZARNY zarówno w mediach komercyjnych (grupy Agora i ITI) jak i w mediach prawicowych a także (za wyjątkiem programu I neutralnego dla wszystkich w TV publicznej) w publikowaniu wiadomości o SLD.
    Patrz:
    http://wyborcza.pl/1,75248,10380525,TVP_obiektywne_w_kampanii__TVN_mniej.html

    Patrząc realnie jest to opinia delikatna w swej wymowie a moim zdaniem jesteśmy już na Białorusi.
    Różowo i nachalnie przedstawiany jest Tusk i jego kompania w jednych a Kaczyński z drużyną w drugich mediach.
    Tuska wspiera przedstawiany jako nadzieja i zbawca narodu w różnych stacjach poltyczny bandyta jakim niewątpliwie jest Palikot.
    PSL wszędzie dość neutralnie natomiast SLD przedstawia się wszędzie jako demiurga wszelkiego złego reprezentowanego za to przez głupków, idiotów, smarkaczy itp.itd.
    Tak to dziennikarze z różnych mediów kreują skład osobowy przyszłego parlamentu
    Mam nadzieję, że ?ciemny lud? tego nie kupi.

  232. jasne że Kaczyński unika debaty, ale chyba nie dlatego że się boi, lecz raczej z powodu wrodzonej dumy i honoru. Pan Wołek (dziś w TOK-FM) nie ma racji że prezes przegrałby, nawet gdyby to tak wyglądało. Gdyby prezes nic nie powiedział, a tylko kilka razy hepnął i raz puścił bąka, to w oczach prawie 1/3 narodu byłby zwycięzcą.

  233. Jeśli chcemy, by świat wszedł w nowy cykl globalnego wzrostu bez błędów popełnionych w poprzednim cyklu, kluczowym pojęciem jest „włączanie”. Włączanie w gospodarkę światową krajów biednych i włączanie grup ludności dotąd wykluczonych, czyli tworzenie prawdziwych, a nie papierowych rynków. Musimy produkować znacznie więcej żywności, a nie spekulować nią. Potrzeba nam więcej fabryk i gospodarstw produkcyjnych, a nie oszukańczych derywatów finansowych nadbudowanych nad produkcją i handlem międzynarodowym.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,10381242,Przyszlosc_smieje_sie_do_Brazylii.html#ixzz1ZQBYduyH

    Lula……

  234. Coś wesołego!

    Nie będzie komunii. Będzie krach

    ***Zamieszanie z sześciolatkami ma kolejne konsekwencje. Tym razem nie w szkole, a w kościele. 300 tysięcy dzieci, które przez to, że wcześniej zaczną naukę, w konsekwencji później zostaną przygotowane do przyjęcia komunii świętej. Tak zdecydował Episkopat, a to oznacza, że w 2014 roku komunii w Polsce w ogóle nie będzie. To z kolei spowoduje wielkie problemy dla biznesu.***

    Przeczytałem tę wstrząsającą informację i wysłuchałem księżulka oraz przedstawicieli przemysłu „sakralnego”. Tych ostatnich mi faktycznie żal, ale cieszą mnie ewentualne straty kleru, bo Boga nie żałuję, gdyż to się będzie działo zgodnie z Jego wolą – jak zresztą wszystko: Wojny, zwyczajne mordy, zamach w Smoleńsku, a nawet kampania wyborcza PiS’u.
    Zdumiewa mnie tylko inna rzecz – pewna anomalia biologiczno-matematyczna. Nie będzie komunii w 2014 roku bo zabraknie 9-latków w Polsce! Jaki to ma związek z tym, ze dzieci wcześniej zaczynają się uczyć abecadła? Jedyne wytłumaczenie braku pewnej grupy wiekowej to niechęć do seksu, rezultującego prokreacją u dorosłych Polaków w roku poprzedzającym te dziurę pokoleniową. Nie chce mi się policzyć, w którym roku Polska nie produkowała przyszłych kandydatów do sakramentu komunii, ale media nie donosiły o tak istotnym fakcie. Wszystko bierze się z faktu, że jakiś idiota wprowadził spowrotem religię do szkół i księża są zbyt leniwi i tak mało inteligentni, że nie potrafią się dostosować do zmian w systemie szkolnictwa. Niedawno pani Pochanke mówiła, że Polska jest jedynym krajem, który wprowadził podział przychówku szkolnego ze względu na miesiąc urodzenia. Otóż ta Pani jest w „mylnym błędzie”. Urodziłem się 3. lipca i w związku z tym poszedłem rok później do szkoły niż mój kolega z podwórka, który się urodził w czerwcu, był kilka dni starszy ode mnie. Pani Pochanke nie może tego pamiętać, bo się to działo w 1939 roku. Poza tym szedłem do szkoły jako 6-latek i bez kłopotów przystąpiłem do komunii, gdy odpowiednio „dojrzałem”. Mam zdjęcie komunujne z datą, diabli wiedzą gdzie leży, ale chyba faktycznie byłem w trzeciej klasie. Cóż szkodziłoby katechetom zapomnieć o łatwiźnie organizacyjnej i patrzeć na wiek dziecka i zdecydować, czy 8 czy 9 lat. To nie wcześniejsze pójście do szkoły tworzy bałagan a sami księża, jeśli biorą dwa roczniki naraz do świętych rzeczy. Wystarczy ostrożnie gospodarować dostępnym materiałem ludzkim i nie zwalać wszystko na zmiany w systemie szkolnictwa.

    A poza tym – won z religią do kościoła i salek katechetycznych, na ogół wybudowanych przez rodziców dla nauki religii swych dzieci a nie na działalność gospodarczą przedsiębiorczych proboszczów (dyskoteki itp.) !!!

  235. Za „moich czasów” również do komunii przystępowało się w III klasie szkoły podstawowej. O ile pamiętam decydował właśnie fakt „uczęszczania” ( kurczę, co za słowo) do III klasy a nie wiek „delikwenta” bo ten wynosił – podobnie jak u Antoniusa – 8 – 9 lat i było „w porzo” – nikomu nie przeszkadzało. Sukienkowi najpierw chapneli datki komunijne od dwóch roczników a gdy im raptem jednego rocznika brakło – larum, płacz i narzekania. A wyjście przecież – moim zdaniem – proste: przyjąć, że do komunii idą dzieci z III klasy ( bez wzgledu na wiek) lub 9 -o latkowie bez względu na „klasę”.
    Jak to mówią: chytry 2 razy traci. 😉

  236. Śleper pisze:
    2011-09-29 o godz. 22:43
    Cyt. ‚ Nie chce mi się wierzyć, że Lula odmówiłby spotkania z działaczami politycznymi polskiej lewicy (niechby to było i SLD), bo skoro już się pofatygował pogodzić z Lechem, na spotkanie z politykami lewicy też by znalazł czas, ale widocznie nikogo w Polsce taki człowiek nie interesuje.’

    Odmówiłby, z bardzo prostego powodu…w Polsce jest kampania wyborcza.

    Waldemar pisze:
    2011-09-30 o godz. 04:57
    Cyt. ‚Czasami sobie myśle ,że chłopaki z korzeniami panny S ,mają taką nie przepartą ochote dokonywania zmian ,iż nawet chętnie zmienili by lokalizacje piekarniom ,tylko dlatego ,by było inaczej niż było.’

    Nic ująć, nic dodać. Istota rzeczy całego solidarnoościowego reformowania.

  237. – My z Kościołem nie walczymy w sensie wiary, pomocy, służby ludziom. Walczymy z Kościołem jako partią polityczną, korporacją finansową. Kościół nie powinien się zajmować polityką i nie powinien gromadzić majątku. Wzywamy biskupów i cały Kościół katolicki, by w obliczu kryzysu światowego poszli śladami Warrena Buffetta, najbogatszego człowieka na świecie, i opodatkowali się sami – dodał Palikot.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10384640,Wybory_2011__Palikot_wezwal_biskupow__by_w_obliczu.html

    Odpalenie kolejnej miny pod arką zwaną Kościołem…..
    Ale podział mi się podoba. Czym innym jest Wiara, czym innym Instytucja.
    Najgorsze jest to, że Instytucja przesłoniła Wiarę i jej przesłanie, wyrodziła się. Funkcyjni instytucji swym życiem, postępowaniem, przeczą głoszonym wartościom…..

  238. Taki przykład z ostatniej chwili
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zasztyletowal-18-latka-dziewczyny-tez-mialy-zginac,wid,13850060,wiadomosc.html

    Zabójstwo w afekcie- dożywocie jest o.k
    Ale torturowanie w celu zdobycia pieniędzy, zabijanie przypadkowych ludzi przy napadach w celu pozbycia sie świadków- CZAPA
    A gościa na podroby w celu ratowania życia innym……

  239. A to Polska właśnie……

    „Michał z Krakowa: – Moi koledzy pracują zwykle na umowę-zlecenie i to nie w swoim zawodzie. Idąc z nimi na piwo, ja kupuję jedno, oni pięć;
    Ewelina z Opola: – Już nawet z urzędu nie dzwonią z propozycją staży, bo mają coraz więcej bezrobotnych i inni też chcą dostać staż, a ja już byłam na dwóch, więc nie mam szans;
    Michał z Opola: – Pracowałem jako barista. Na wierzchu serwowanej kawy robiłem wzorki z czekolady. Usłyszałem od szefowej, że mam nie wychodzić przed szereg. Po miesiącu mnie zwolnili…
    Kolejne historie młodych, wykształconych Polaków z dużych miast i rozmowę z prof. Krystyną Szafraniec, socjologiem, autorką rządowego raportu „Młodzi 2011″ o tym, jak planować swoją karierę, żeby po studiach znaleźć pracę? znajdziesz TYLKO W PAPIEROWYM WYDANIU ”Dużego Formatu” z 29 września

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75404,10369723,Czyszcze_fugi_szczoteczka.html?as=3&startsz=x#ixzz1ZT1ATbXI

  240. Waldemar pisze:
    2011-09-29 o godz. 08:20

    „Szkoda, że Brudziński nie zatrzymał się na poziomie absolwenta Zasadniczej Szkoły Rybactwa w Świnoujściu ,tylko mial wieksze ambicje i?mamy dwóch znanych absolwentów Politologi Uniwersytetu Szczecińskiego -Brudzinski i Napieralski”

    Zapomniałeś jeszcze wspomnieć o trzecj gwieżdzie: Nitras – co prawda gwiazdka lekko przygasła, ale razem tworzą szczeciński koloryt…, ale raczej nie ma co się nim chwalić

  241. Szanowny panie @Antoniusie (11.15 dnia 20.09), nie chciałbym być zakwalifikowanym do kategorii ludzi, którzy mówią co wiedzą a do grupy, która wie co mówi. Otóż, najpierw co wiem. Wiem wszystko co powiedział o atomie Niels BOHR (brat Haralda- tego od matematyki), i to mnie wystarczało do niedawna. Nie będę pisał oczywiście o tym, o czym słyszałem, bo to nie jest istotne.
    To, co dzieje się ostatnio wokół ogłaszanych sensacji przez Europejską Organizację Badań Jądrowych (CERN) pod Genewą zadziwia i budzi u mnie fantastyczne skojarzenia. Pan Juliusz VERNE pisał kiedyś o możliwościach podwodnej żeglugi i dokonywania ataków z pod wody, co od czasów I WS ( i nieco wcześniej w Ameryce dokonywano prób, nie do końca udanych), stało się faktem i dalej problem jest rozwijany z powodzeniem. To samo dotyczy fantazji ?? Oglądałem film ze scenariuszem opartym także na twórczości pana J.Verne’go, traktującym o podróży w czasie, do dowolnej epoki w rozwoju człowieka, co może powodować różne skojarzenia u starego człowieka!!
    Uważnie studiowałem komentarze pana prof. Ernesta Bartnika na temat rewelacji ogłaszanych (w formie wyzwań, w celu spowodowania weryfikacji prze innych uczonych lub inne ośrodki naukowe w USA czy Japonii) przez CERN. Nie doczytałem się o jakimś stanowczym stanowisku profesora, a jedynie o możliwych rozwiązaniach i osiągnięciach. Tyle to i ja wiem. Rozumiem ostrożność prof. Bartnika w oznajmianiu stanowiska w tak ważnych sprawach, jak: prędkości światła (w ośrodku próżni doskonałej) nie do pobicia, lustrzanego odbicia materii i antymaterii, >ugotowanej zupie< w WIELKIM ZDERZACZU HADRONÓW, czy problemie stopienia składników- co pozwoliłoby na obserwowanie plazmy, składającej się z KWARKÓW i GLUONÓW, budulca, dobrze nam znanych (i mnie również) ATOMÓW, składających się z protonów, neutronów i elektronów, krążących po swoich orbitach wokół jądra atomu właśnie.
    Niczego ciekawego nie doczytałem się również u profesora Krzysztofa MEISSNERA (Dyrektor Narodowego Centrum Badań Jądrowych) w ANGORZE. Szkoda, że jestem stary i mogę nie doczekać się potwierdzenia faktu, że naukowcy CERN'U nie popełnili błędu i nie będzie mowy o jakichś tajemniczych czynnikach (np działanie promieniotwórczego uranu na błonę fotograficzną, co w swoim czasie było zaskoczeniem), które nie pozwolą na kwestionowanie teorii prof. EINSTEINA, co może pozwoli mnie na podróż w czasie po odmłodzenie i powrót da latania.
    Szanowny @Haszczu (18.02 dnia 28.09), naprawdę wiem co to doradca i ekspert. Obecność prof. Gomółki na tym spotkaniu, stawiało go jednoznacznie po stronie pana Napieralskiego. Czy jako doradcę, czy jako przedstawiciela sygnatariusza tej umowy (BCC) z SLD, to rzecz obojętna. I nie o poglądy tu także chodziło. Nikt o to nikogo nie pytał. Poglądy merytoryczne i tyle. Przyczyny, dla których pan prof. G. zrezygnował z pracy w Rządzie są chyba powszechnie znane. Był, kiedyś jeszcze jeden minister finansów- autor konstytucji podatkowej, który potem doradzał prywatnym firmom a sprawach obchodzenia tej konstytucji właśnie! Piszę o tych panach, bo i charaktery mają podobne. Obaj panowie poglądów politycznych, oczywiście nie posiadają żadnych.! Wracając do pana Gomółki, obojętne ekspert, czy doradca, o ile bierze udział w bezpośredniej dyskusji osobiście i wyraża swoje zdanie niejako w zastępstwie i w imieniu np. pana Napieralskiego (w jego obecności), to jak go pan nazwie w tym momencie?? Ekspert opracowuje ekspertyzę na zamówiony temat i jest mu absolutnie obojętne, czy będzie ona wykorzystywana, czy też nie i to obojętnie w jakim celu! Byle bez zmian merytorycznych, bo tego zabrania prawo!
    Szanowny panie @Przecieku(20.37 dnia 28.09), jestem poważnym facetem i poważnych ludzi poważnie traktuję, ale ze względu, m.in. na pana właśnie, Karwoja i invinoveritasa długo milczałem. Obudziłem się, gdy zobaczyłem tego niedojdę z Wrocławia, który takiego Komołowskiego (wątpię czy pan takiego pamięta) nazywa mężem stanu!! Świat na głowie!! Odkrył to także pan @Waldemar (21.22 dnia 28.09).
    Serdecznie pozdrawiam, Czesław R. PRLowski pilot.

  242. Dla pasjonatów……

    „Analizując pracę silników tupolewa, komisja Jerzego Millera pominęła parametry pracy sprężarek wysokiego ciśnienia. A tymi wartościami posługiwała się w komunikatach załoga w ostatniej fazie lotu – informuje „Nasz Dziennik”
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Komisja-Jerzego-Millera-zgubila-sprezarki-w-tupolewie,wid,13852091,wiadomosc_prasa.html

  243. komisja Millera pominęła wiele innych istotnych alementów, dlatego ponad 40% Polaków uważa raport za niewiarygodny. Nowe światło na przyczyny katastrofy pada ze strony Władimira Rezuna vel Wiktora Suworowa, cytowanego przez „Gazetę Polską”. Otóż według niego, było to standartowe zestrzelenie. Trudno dociec czy akurat zestrzelenie było jedyną przyczyną, dlatego najlepiej byłoby, aby OBOP, CBOS lub jeszcze ktoś zapytał Polaków którą wersję wybieramy. Niech zadecyduje większość, tak jak to było w przypadku korpuskularno-falowej teorii światła, wymyślonej przez Einsteina. Otóz 80% rodaków uznało tę teorię za zupełnie zagmatwaną.

  244. Zosieńka pisze:
    2011-10-01 o godz. 09:38

    Sejmowe głosowanie obowiązującej prawdy odbyło się już przy okazji komisji Rywina…..
    Chcesz powtórki?
    Będzie jak zwykle- NASZA prawda ich wyzwoli, ICH prawda to g…
    prawda…..

  245. Wróćmy do głównego tematu o kampanii wyborczej.
    Według mnie, nic się nie dzieje. Jak w polskim filmie.
    Brakuje erotyki, czego nawet Palikot nie jest w stanie nadrobić, wstawiając na 1-sze miejsce w Krakowie Panią, która do niedawna była Panem.
    Inne spojrzenie na feminizację kampanii w artykule Krakauera na portalu OBSERWATOR POLITYCZNY , pt. Barwy kampanii? feminizacja po polsku. http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1067

  246. Tusk mówił też, że obecnie nie ma żadnego zagrożenia i politycznej akcji, która mogłaby prowadzić do prób zablokowania wydobycia gazu łupkowego. – My dziś w Polsce mamy problem nie tak, jakby chciał Kaczyński – z Niemcami, Rosjanami czy Francuzami jeśli chodzi o gaz łupkowy. Mamy problem dużo poważniejszy – jak wydobywać gaz na terenach które nie są pustynią, tylko mozaika prywatnej własności, pól, wiosek, obszarów miejskich.
    http://polska.newsweek.pl/tenorzy-znowu-razem–olechowski-poparl-tuska,82789,1,1.html

    Problem jest ciekawy, tym bardziej że rozgrywa się go politycznie….
    Tylko, jak bardzo prywatne interesy właścicieli gruntów wpłyną na możliwości wydobycia?
    Znając nasze krajowe pieniactwo, czarno widzę…..
    Już przy autostradach były gigantyczne problemy z wykupem ziemi.
    Dobro wspólne to w naszym kraju marzenie…..

  247. 7 r.: Wolałem popełnić samobójstwo polityczne niż dopuścić do kontynuowania rządów Jarosława Kaczyńskiego . Nie oszczędził też urzędującego szefa rządu nazywając go „jaśnie panienką” i wytykając mu błędy popełniane w kampanii wyborczej.
    http://www.tvn24.pl/kropka_nad_i.html

    Nigdy bym nie przypuszczał, że zacznę cenić zdanie Giertycha……

  248. Zosieńka pisze:
    2011-10-01 o godz. 09:38

    nie bój żaby Zosieńko, jak dobrze pójdzie przez cztery najbliższe lata będziemy tego wszyscy dociekać. Kibice za zestrzeleniem, lub inną forma „unicztożenia” Tu 154 M z nr boczny 101, będą wsadzać kibiców przeciwnych tej teorii. I tak nam przeleci ten czas. A ile będzie emocji kiedy stosowne organa o 06:00 rano pomylą adres i zapuszkują niewłaściwego kibica. Poza tym nic innego nie będzie się działo. Ale będą igrzyska!!!
    Specjalne pozdrowienia przesyłam

  249. Szanowna ANCA_NELA (2011-09-29, godz. 22:06)!
    Jeżeli liczysz na to, że parlamentarzyści PSL w ewentualnej przyszłej koalicji parlamentarnej PO – PSL obronią spółdzielnie mieszkaniowe, to najprawdopodobniej przeliczysz się. W takiej koalicji peeselowcy będą walczyć, i to jak przypuszczam, skutecznie o KRUS, a za jego utrzymanie będą gotowi poświęcić spółdzielczość mieszkaniową. Oni przecież z niej nie korzystają. W tej walce o KRUS znajdą sojuszników we wszystkich partiach posolidarnościowych i prawicowych, ponieważ w nich znajdują się „rolnicy” z willowych dzielnic wielkich miast, dla których KRUS jest słoiczkiem konfitur. SLD zawsze wspierało spółdzielczość mieszkaniową, i na tyle na ile zdołało, broniło prawo spółdzielcze przed psuciem przez prawicę.
    Głosowanie na PSL wykluczam, choćby z tego powodu, że oni są gotowi uczestniczyć w budowaniu w Polsce wielkiego, przykościelnego ciemnogrodu, o czym świadczy fakt, że na 23 posłów PSL aż 22 głosowało przeciwko uchwaleniu nieludzkiej ustawy o całkowitym zakazie przerywania ciąży, jeszcze gorszej niż stalinowskie prawo w tej materii, które obowiązywało niegdyś w ZSRR i krajach tzw. obozu socjalistycznego. Wprawdzie sprawa ta nie dotyczy mojego pokolenia ale pokolenia moich wnuków, lecz nie są mi obojętne losy tego pokolenia i prawo dotyczące prokreacji i związków partnerskich.
    Będę głosował na SLD, będąc świadom kłopotom wewnętrznym, gnębiącym tę partię, nie tylko z powyższych powodów. Jest to bowiem partia, która opowiada się nie tylko za świeckością państwa ale także za społeczną gospodarką rynkową tj. taką, w której państwo stwarza warunki do rozwoju przedsiębiorczości, umożliwiającej jak największy udział obywateli w tworzeniu i podziale dochodu narodowego, w którym prawodawstwo zapewnia solidaryzm społeczny.
    Po sukcesach SLD i Grzegorza Napieralskiego w kampanii wyborczej przed pierwszą turą wyborów prezydenckich partie prawicowe oraz wspierające prawicę media, głosząc nieprawdę, w obawie o wzrost znaczenia SLD a może i zwycięstwo wyborcze, rozpoczęły natarczywą kampanię przeciw tej partii o charakterze nachalnego mobbingu i wielokrotnie powtarzanych kłamstw, na którą nabiera się Polsce wielu ludzi, również blogowiczów POLITYKI.
    Dalsze rządy POPiS-u, w wersji „razem” albo pozornie „przeciw sobie” muszą doprowadzić do pogłębiania się polskich kłopotów gospodarczych. Pod tymi rządami nie można liczyć na reformę finansów państwa inną niż przerzucenie wszystkich jej kosztów na ludzi o najgorzej kondycji finansowej, oraz czynienie prymitywnych i szkodliwych oszczędności, nie mających nic wspólnego z racjonalizacją wydatków. Oni do reszty pogrążą szkolnictwo, opiekę zdrowotną i dostęp do mieszkania (podstawowy warunek wzrostu dzietności), oraz zapewnią rozmiary biurokracji, umożliwiające wzrost zatrudnienia kolesiów (miernych ale wiernych) na dobrze płatnych stanowiskach urzędniczych. Nadal będziemy mieli do czynienia z instrumentalnym wykorzystywaniem prawa i psuciem stosunków Polski z zagranicą. KK będzie kontynuował cichą wojnę o zawłaszczanie przestrzeni publicznej, przywileje pamiątkowe i pozycję najwyższego autorytetu w dziedzinie jedynie słusznej ideologii.
    Przesyłam ukłony.

  250. Kropkozjad pisze:
    2011-10-01 o godz. 19:50

    Teoretycznie masz rację. To co udowadniasz wynika z programu i hasełek wyborczych. Spoglądając jednak na praktykę jesteś w „mylnym błędzie” (jak głosi reklama). Wszystkie dotychczasowe rządy lewicowe wzmacniały jedynie pozycję kościoła, a PSL koncentrowało się tylko na obronie KRUS i interesów OSP oraz pozyskiwaniem stanowisk dla kolesiów. Jedynie Pani Jolanta Fedak zajęła się skutecznie jeszcze czymś innym. Obecnie SLD także oferuje nam hasła laicyzacji, ale po wyborach znowuż wszystko pozostanie jak zwykle. Program laicyzacji państwa dla wielu jest jednak dzisiaj ważny, stąd wzrost poparcia dla Palikota. Nie chciałbym jednak zniechęcać ANCA_NELA, ale jedynie ruchy oddolne propagujące tzw. demokrację referendalną będą w stanie uchronić ideę zachowanie i rozwoju spółdzielczości, bowiem dla społeczności lokalnych jest to ważny problem i większość obywateli go poprze. Centralnie nic się nie zmieni, skoro pod naciskiem KRK zmienia się prawo o pochówkach, bo to jest ważniejsze niż zapewnienie resztek komfortu i bezpieczeństwa jeszcze żyjącym. A dzietność ważna jest tylko od poczęcia po Bożemu do porodu. Potem już to nikogo nie interesuje. Jeżeli to tylko w kampaniach wyborczych.
    Pozdrawiam.

  251. Kropkozjad!
    Nieźle mi zamięszałeś błękit w głowie! Muszę pomyśleć.
    Podaję tu link do felietonu w Gazecie Południowej do ewentualnego przeczytania, ale też do wywołania zainteresowania problemami spółdzielczości mieszkaniowej, które w tej gazecie są prezentowane bardzo przyzwoicie i dają możliwość zapoznania się z realiami naszej rzeczywistości.
    http://gazetapoludniowa.pl/?id=felieton&wiecej=489
    Polecam wszystkim zainteresowanym.

  252. Wynagrodzenia, głupcze (2): Henryk Lweandowski – http://www.stachurska.eu/?p=4663

  253. ANCA_NELA
    2011-10-01 o godz. 22:10

    Szanowna ‚ANCA_NELO’ dokładny link to;
    http://gazetapoludniowa.pl/?id=sp%C3%B3%C5%82dzielczo%C5%9B%C4%87&wiecej=474

    Rzeczywiście interesujący artykuł i potwierdza moje obserwacje oraz nie jest zaskoczeniem, biorąc to pod uwagę to co się dzieje od 1989 roku. Ugrupowania postsolidarnościowe, które zresztą bardzo szybko zdominowane zostały przez prawicę; konserwatystów, neoliberałów, nacjonalistów, postawiły sobie za główny cel restaurację porządku politycznego i społecznego z przed 1939 roku. Wspierane były i są przez
    kościół. Obszar restauracji dotyczy własności, instytucji politycznych a także odtworzenia struktury społecznej czyli budowy społeczeństwa klasowego. Ironia polega na tym, że w celach propagandowych ględzi sie coś o zaniku klas a jednocześnie bez przerwy zachwyca się na tym jak to odbudowywana jest klasa średnia….ostoja stabilności, bezpieczeństwa i ładu społecznego. Co jest oczywistą bzdurą. Nic się oczywiście nie mówi, że jak mamy klasę średnią to musi istnieć klasa wyższa i jeszcze wyższa, a również niższa i jeszcze niższa czli jacyś pariasi. Nie dziw się więc, ‚ANCA_NELO’ , że spółdzielczość mieszkaniowa jest tą ‚drzazgą w oku’ i obiektem stałych zabiegów zmierzających do jej likwidacji. Nie od rzeczy jest też to, żę na majątku spółdzielni można się uwłaszyć, zagarnąć, a to przecież służy tym celom o których pisałem wyżej. Dosadnie i nader trafnie określił to ‚Waldemar’, pisząc ‚iż nawet chętnie zmienili by lokalizacje piekarniom ,tylko dlatego ,by było inaczej niż było’. Wszystko to odbywa się pod różnymi hasłami dyżurnymi, a więc przede wszystkim ‚reforma’…reforma wszystkiego i reforma reformy i bez przerwy reformujemy kraj od ponad dwudziestu lat. Tyle tylko, że każda taka reforma to mistyfikacja…krok do przodu, dwa kroki do tyłu, a w rzeczywistości chodzi o to o czym pisałem. Mechanizm tej ‚restauracji’ nie jest ani nowy ani odkrywczy…już tak bywało. Uderzające podobieństwo do Restauracji Burbonów we Francji. Jak się czyta to wystarczy zmienić daty, nazwiska, miejsca i mamy dokładnie to co na przelomie XX i XXI wieku w Polsce. Począwszy od sposób argumentacji, mechanizmu rozliczania urzędników i żołnierzy napoleńskich (z wyjątkiem tych kanalii, ktorzy wcześniej zdradzili Napoleona albo zdezerterowali pod Waterloo), a skończywszy na odtwarzaniu klasy szlacheckiej (kupowanie szlachectwa), ktora została zdziesiątkowana przez Rewolucję. U nas pracowicie odtwarza się klasę średnią, a ‚ziemiaństwo’…ambicje są, a ‚burżua’…o tu chętnych nie brakuje i klasa ‚nowych polskich’ nam się rozwija z Bożą, państwową i kościelną pomocą. Zapomina się jednak, czym to sie skończyło…we Francji rewolucją lipcową, napewno wszysce kojarzą słynny obraz Delacroix’a ‚Wolność wiodąca lud na barykady’, to własnie o tym, w Polsce mam nadzieję, że jednak w procesie demokratycznym skończymy z tym ‚zawracaniem kijem Wisły’, i podkasane panienki nie będą nas wieść na barykady.

  254. Przepraszam, że nie na temat, ale nic mnie bardziej nie może rozsierdzić jak wycinanie drzew i zabijanie zwierząt;
    http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,10387469,Slynny_rezyser_dostal_doktorat__I_ujal_sie_za_krukami.html

    Niech mi ktoś przytomnie wytłumaczy co te błazny chcą od kruków?

  255. Zosieńka
    Podoba mi się ten „pomysł” dotyczący raportu Millera i wersji przyczyny katastrofy. Ale po co sondaż? Można było załatwić to w referendum przy okazji nadchodzących wyborów. Szkoda, ze tak póżno na to wpadłaś.
    Ale kierunek? Ok.
    Kropkozjad
    Ogólnie zgadzam się. SLD to nie sam Napieralski i kilku jego bliskich współpracowników. Tam też są inni, fachowi ludzie. W przeciwieństwie do innych partii, w SLD istnieje coś takiego jak wybory wewnątrzpartyjne i nikt tam nie piastuje stanowiska dożywotnio (wyjątek R Kalisz, który myślał, ze członkiem prezydium będzie do końca świata i jeden dzień). Przyjdzie czas rozliczeń, a każdy kto chce Napieralskiego zmienić ma tam szansę to uczynić. W innych partiach tego nie ma. Nawet w PO.
    PSLowi spółdzielczość wisi i może sprzedać głosy za KRUS.
    Lech
    Za SLD KK był traktowany jako partner, a nie uprzywilejowana instytucja wobec innych. Wszystko co SLD robiło (albo nie robiło) wobec KK miało garb przeszłości, bo im bylo „mniej wolno”. Chyba pamiętasz te słowa. Druga sprawa, ze ta partia nigdy nie miała takiej większości, aby samodzielnie decydować o takich sprawach, zwłaszcza ze media również zwalczały każde poczynania SLD, które były nie po myśli KK.
    Oczywiście nie popieram komisji majątkowej i zwrotu mienia dla kościoła (ciekawe, skąd KK miał te dobra? Czy nie były to darowizny „ciemnego ludu”, któremu funkcjonariusze kościelni za darowizny, obiecywali niebo i wieczne zbawienie?), ale proszę pomyśleć, jaki podniósłby się raban, gdyby np rząd Millera spróbował podnieść tą kwestię.
    Ja w wyborach uczestniczył nie będę, ale z innych powodów, a głównym jest fakt, ze spora część polityków już sama się wybrała tworząc listy.
    Oddanie nieważnego głosu nie jest dobrym krokiem (moim zdaniem), bo tworzy to frekwencję i parasol ochronny nad polską klasą polityczną. Słaba frekwencja musi zastanowić nie tylko w Polsce, ale w Świecie, bo okaże się, ze coś nie tak z tą polską demokracją.
    Proszę mi nie pisać bzdur (to nie do sz.p. Lecha), że nie idąc na wybory nie mam prawa do krytyki. Płacę podatki w tym kraju i mam takie same prawa jak każdy inny podatnik.

  256. ANCA NELA
    Gdybym miał coś doradzić, na kogo oddać głos, bo widzę, że chcesz pójść na wybory i świadomie zagłosować.
    Prześledż całe dwudziestolecie po 1989r, przypomnij sobie czego dana ekipa dokonała, kto był w jakim ugrupowaniu, jak się one zmieniały, jak ci się żyło w danym okresie no i oczywiście kim jest kandydat i czego w życiu dokonał (oprócz tego, że się urodził). A potem głosuj. A na nagonki medialne nie zwracaj zbytnio uwagi, bo dziennikarze mają w tym swój interes. Porządek i jako taki dobrobyt to dla dziennikarzy bezrobocie i zielona trawka. Dla nich wojna polsko-polska jest tym samym co tlen dla człowieka.

  257. Andrzeju!
    Właśnie takie poszukiwania przeprowadzam. Czytam, jaki dorobek mają kandydaci, którzy zadeklarowali swoje poparcie dla utrzymania przy życiu spółdzielni mieszkaniowych.
    GP zadała pytanie w tej kwestii wszystkim kandydatom – odpowiedziało troje – jedynki z list PSL i SLD oraz szóstka z PiSu…
    No i okazuje się, że kandydat SLD w mijającej kadencji sejmu miał wystąpienia, zapytania i interpelacje w sprawach dla mnie interesujących. Wypowiedział się też jednoznacznie na łamach GP. No i mam temat do przemyślenia – prawie jak niezapomniany Stirlitz 😮
    Bo kiedyś sobie przysięgłam uroczyście, że na komuchów jamais ❗
    Ale teraz pojawia się pytanie zasadnicze… „Czy ja jestem krowa?” ❓

  258. Szanowny Lechu (2011-10-01, godz. 21:40)!
    Wydaje mi się, że w ocenie praktyki politycznej wpadłeś w „mylny błąd”. Otóż wzmacnianie pozycji kościoła przez rządy lewicowe, jak to oceniasz, nie wynikało z tego, że lewica nie dostrzegała szkodliwości zawłaszczania państwa i społeczeństwa, a było skutkiem realiów, w których lewica sprawowała władzę i to w koalicji z przykościelnym PSL. Do tych realiów należało uczynienie KK przez propagandę solidarnościową i posunięcia rządu Tadeusza Mazowieckiego depozytariuszem i najwyższym autorytetem w dziedzinie „jedynie słusznej ideologii” – katolickiego chrześcijaństwa, oraz t.zw. nauki społecznej kościoła. Następnie „wynegocjonowanego” na klęczkach konkordat, którego ratyfikację lewica odkładała tak długo, jak było to możliwe, ze względu na większość parlamentarną. Lewica chcąc wprowadzić Polskę UE musiała iść na ustępstwa kościołowi. Inaczej z ambon popłynęłyby słowa dezaprobaty, i mogłoby to przekreślić szansę na członkostwo Polski w UE.
    Obecnie nachalna propaganda prawicowa szermuje nieprawdziwym twierdzenie jakoby to SLD hołubiło KK, dokładając do tego równie fałszywą prognozę o rzekomo planowanej koalicji PiS i SLD po wyborach, a w rzeczywistości to ewentualna koalicja PO i PiS, w razie, gdy wyniki wyborów stworzą taką potrzebę dla utrzymania się „na górze”, jest planem alternatywnym dla obu członów POPiS-u. Aby realizować hasła laicyzacji państwa, głoszone przez SLD i ostatnio przez Ruch Palikota, potrzebna jest nie tylko aprobata społeczna ale także większość parlamentarna i bezstronny Trybunał Konstytucyjny. To długa droga, i tylko SLD i Ruch Palikota ma realną wolę wkroczenia na nią, ale bez większości parlamentarnej wejście na nią nie jest możliwe. Postulaty świeckości Państwa Polskiego zgłasza lewica nie tylko w kampaniach wyborczych, ale również w projektach ustaw, które zamrażają marszałkowie Sejmu pod pretekstem niezgodności z Konstytucją albo bez podania powodu.
    Ostatnio Prezydent RP (dawniej z PO) i Minister Rolnictwa (aktualnie z PSL) na dożynkach wygłosili przemówienia, w który było mało realiów ale dużo modlitwy i wiernopoddańczych deklaracji wobec KK.
    Prawica nie zapewni stabilizacji gospodarki, ponieważ dotychczasowe jaj rządy, nastawione na zapewnienie kolesiom jak najwięcej zysków, prowadzą zawsze do gospodarczych kłopotów i pustki w budżecie państwa. To już w Polsce po transformacji ustrojowej już się zdarzało.
    Szanowny Haszszu (2011-10-02, godz. 16:01)!
    W pełni podzielam Twoje poglądy na niszczenie spółdzielczości mieszkaniowej psuciem prawa spółdzielczego w taki sposób, aby utrudniało dobre zarządzanie nimi. Tu chodzi o niekosztowne przejmowanie majątku spółdzielców przez spekulantów, i do tego potrzebne są regulacje ustawowe. A sprawa jest o tyle groźna, że Trybunał Konstytucyjny obsadzony jest w znacznym stopniu dyspozycyjnymi wobec prawicy i KK sędziami. A niszczenie spółdzielczości mieszkaniowej rozpoczęło się od hasła odsunięcia od władzy prezesów spółdzielni z nadania komitetów PZPR. A tych ludzi już dawno w spółdzielniach nie ma, chyba że pozostali z woli spółdzielców, którzy ocenili pozytywnie ich kompetencje.
    Twoje spostrzeżenia o społeczeństwie bezklasowym w rynkowej gospodarce, z jednoczesnym propagowaniem klasy „średniej” są trafne. Do tego pragnę dorzucić swoje spostrzeżenie. Gdy zaangażowałem się w działalność mej spółdzielni mieszkaniowej, to spotkałem tam inżynierów „budowlańców”, którzy przeszli z organów administracji do prywatnej działalności gospodarczej, tworząc małe ale rosnące przedsiębiorstwa budowlane, również kooperujące z podobnymi przedsiębiorstwami zagranicznymi, niemieckimi, francuskimi i włoskimi. Stanowili oni zalążek polskiej klasy średniej, jako pożyteczni przedsiębiorcy działający w realnej gospodarce a nie spekulanci ją niszczący. Ale gdy władzę przejął AWS, to ówczesny minister finansów – „guru” Balcerowicz, tak wychłodził gospodarkę, że ich przedsiębiorstwa zaczęły padać, tak jak inne w różnych branżach. Ich zagraniczni kontrahenci twierdzili, że w takich warunkach, jakie stworzył ów guru w Polsce nie da się prowadzić przedsiębiorstwa. Padała wówczas cała polska gospodarka, a w budżecie powstała gigantyczna dziura, która później myląco nazwano dziurą Bauca, choć nie on był jej autorem a jedynie tym, który ją ujawnił. Znaczna część przedstawicieli owej powstającej klasy średniej, w tym moi znajomi, byli członkami UW. Wtedy doszło do pierwszej w Polsce korupcji politycznej. UW, aby pozbyć się fatalnego przewodniczącego (p. B.), niszczącego gospodarkę i tę partię, skorzystała z okazji, jaką stanowiło umieszczenie go na liście kandydatów na prezesa NBP przez Prezydenta Kwaśniewskiego, i zaproponowała poparcie awuesowskiego projektu budżetu za cenę głosowania na tę kandydaturę przez klub AWS.
    Dziś spadkobiercy AWS głoszą najprawdziwszą prawdę o tym, jak prawica wspaniale prowadzi polską gospodarkę i ludziska o krótkiej pamięci dają się niestety na to nabierać. Skutki odnosi także straszenie PiS-em, jako rzeczywiście dla Polaków realnym niebezpieczeństwem.
    Szanowny Andrzeju (2011-10-02, godz. 19:23)!
    Twoja rada dla ANCA_NELA jest bardzo dobra. Ale sam skorzystaj z niej! Nieobecni nie maja racji, a w obecnej sytuacji nieobecni przy wyborach głosują za władzą POPiS-u.
    Pozdrowienia

  259. Zbyt szybko dodałam komentarz i nie napisałam, że dwoje pozostałych kandyduje do sejmu po raz pierwszy…

  260. Szanowna ANCA_NELA (2011-10-02, godz. 20:10)!
    Nie musisz być krową. Dawni członkowie PZPR są w POPiS-w też, nie tylko w SLD. A POPiS-owe myślenie ma wiele wspólnego z dawnym pezetpeerowskim.
    Przesyłam ukłony.

  261. Kontynuacja: Niskie wynagrodzenia to sedno patologii – http://www.stachurska.eu/?p=5052

  262. Kropkozjadzie!
    Dzięki za dodanie otuchy.
    Prezes mojej spółdzielni był prezesem jeszcze przed zmianą ustroju, był znienawidzony i wyrzucony z hukiem przy pierwszej, nadarzającej się sposobności. Poszedł sobie do jakiegoś Biura Projektów a przy pierwszej, nadarzającej się okazji wszedł do Rady Nadzorczej w wyniku wyborów na Walnym Zebraniu Członków. Na kolejnym Walnym został uroczyście przeproszony i bardzo gorąco poproszony, aby dał się mianować prezesem – już w nowym ustroju! I jest prezesem do dnia dzisiejszego a perspektywa jego odejścia na emeryturę spędza sen z powiek wszystkim, którym dobre zarządzanie majątkiem spółdzielni nie jest obojętne.
    Moim skromnym zdaniem każdy prezes dużej SM z długoletnim stażem mógłby z marszu objąć ministerstwo budownictwa, infrastruktury albo pokrewne. To są wysokiej klasy fachowcy i dobrzy gospodarze

  263. Kropkozjad 20.10
    Ja też nie mogę zrozumiec dlaczego Bauc spokojnie znosi nazywanie katastrofalnej dziury w budzecie „DZIURA BAUCA” chociaz student pierwszego semestru studiów ekonomicznych musi dostrzec że to przeciez była DZIURA BALCEROWICZA ?.
    Ale Bauc wziął ją na klatę !
    Czy dlatego że dostał jedną z najlepszych, najbardziej dochodowych posad w całym kraju ?
    Dwóch ludzi stanowi żyjąca i chodząca katastrofę tego kraju i pora to ogłosić: Leszek Balcerowicz i Jarosław Kaczyński. Od nich wszystko złe się zaczęło.

  264. Kropkozjad 20.10
    Ja też nie mogę zrozumiec dlaczego Bauc spokojnie znosi nazywanie katastrofalnej dziury w budzecie „DZIURA BAUCA” chociaz student pierwszego semestru studiów ekonomicznych musi dostrzec że to przeciez była DZIURA BALCEROWICZA ?.
    Ale Bauc wziął ją na klatę !
    Czy dlatego że dostał jedną z najlepszych, najbardziej dochodowych posad w całym kraju ?
    Dwóch ludzi stanowi żyjąca i chodząca katastrofę tego kraju i pora to ogłosić: Leszek Balcerowicz i Jarosław Kaczyński. Od nich wszystko złe się zaczęło.

  265. Kropkozjad pisze:
    2011-10-02 o godz. 20:10

    Mój tekst był chromy i niedopracowany. Pierwszy, wycyzelowany z odniesieniami do spółdzielczości mieszkaniowej, wciął mi kretyński system, mimo, że go wcześniej przekopiowałem. Późniejszy, pisany za późno, nie oddawał istoty pierwszego. Niemniej jednak właśnie z tego powodu dzisiaj długo analizowałem swoje wpisy, także wskutek wtopy o kolejnictwie u D. Passenta. Doszedłem do podobnej konstatacji co Ty na temat poruszany przeze mnie. Gubi mnie niecierpliwość. Chciałbym jeszcze doczekać chociażby początku prawdziwej laicyzacji państwa. Dlatego tak bardzo zależy mi na rozsądnym wyborze przy urnie. Mam zatem wiele wątpliwości, chociaż moja rozterki absolutnie wykluczają prawicę. Czy jednak to co wydaje mi się być lewicowe, z racji przyłączenia się RPL, jest naprawdę lewicą?
    Dziękuję i pozdrawiam. Lech.

  266. Kropkozjad
    Nie sz. Kropkozjadzie. Nieobecni nie głosują ani na PO ani na PiS ani na PSL ani na SLD ani na inne ugrupowanie. Nieobecni dają tylko wyraz, że nie zgadzają się na ten stan, który istnieje od kilku lat. Tak jak napisałem wcześniej, wybory w Polsce są fikcją, a moj głos się nie liczy w sytuacji, kiedy media prowadzą darmową kampanię wyborczą dla dwóch ugrupowań, trzecie ugrupowanie wyrażnie zwalcza i ośmiesza, a innych ignorują. Jak widzisz, walka jest nierówna. Więc mój głos jest nic nie wart.
    Jeszcze o SLD.
    W sytuacji, kiedy politycy tej partii przed wyborami mówią o chęci koalicji z PO, to mam pytanie. Czy nie lepiej od razu zagłosować na PO, niż doprowadzać do nibynegocjacji o zawiązywaniu koalicji? Ilu wyborców w takiej sytuacji tak myśli? Ja się im nie dziwię, że odchodzą od SLD, kiedy nawet L Miller pcha się w objęcia Tuska i PO.

  267. A oto wyniki prawyborów (zabawy zorganizowanej przez DZ) w kilku średniej wielkości miastach województwa śląskiego:
    http://www.dziennikzachodni.pl/wybory/456729,prawybory-z-dz-na-slasku-wygrywa-platforma-palikot-drugi,id,t.html
    Zabawne? Niekoniecznie, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że w większych miastach obywatele nie mają na kogo głosować, więc wybrali partię Palikota.

  268. Szanowny @Andrzeju (19.02 dnia 2.10), twoje odpowiedzi skierowane do @Zosieńki i @Kropkozjada mnie odpowiadają, ale już w sprawach SLD można dyskutować. Piszesz: *** proszę nie pisać bzdur (nie dotyczy sz.p. Lecha), że nie idąc na wybory nie mam prawa do krytyki. Płacę podatki w tym kraju i mam takie same prawa jak każdy inny podatnik ***.
    Co do porad dla pani @ANCA_NELI (19.23 dnia 2.10), są do przyjęcia, natomiast jesteś w całkowitym ? mylnym błędzie ? jeśli chodzi o pójście na wybory i prawa do krytyki, bowiem:
    – nie idąc na wybory, rezygnujesz świadomie z prawa do decydowania, kto twoimi podatkami będzie zarządzał i na co je wyda,
    – niska frekwencja wyborcza w Polsce, przepraszam, ze powiem dość dosadnie, g ó w n o obchodzi takiego śmierdzącego Greka, czystego i pachnącego Hiszpana czy zimnokrwistego Anglika. Akurat z demokracją to ma najmniej wspólnego. Z poparciem większym czy mniejszym, forma zarządzania krajem będzie prawdopodobnie taka sama i nic sąsiadów to nie będzie obchodziło. Jest to wyłącznie nasza, wewnętrzna sprawa!
    – to, że płacisz podatki, to, znowu przepraszam, jest to twój psi obowiązek, bo jak wynika z tego faktu, zapewne osiągasz jakieś zyski. Czasy samowoli szlacheckiej dawno mamy za sobą i podatki nie są żadną łaską ani darowizną, tylko należnością skarbu państwa, księgowaną po stronie Wn określonego konta.

    Nie zachowujesz prawa do krytyki kierunków wysyłania twoich podatków. Nie masz żadnego wpływu na to gdzie, (na jakim koncie) zaksięgowany będzie twój udział po stronie Ma.
    Nie uczestnicząc w wyborach, sam na własne życzenie zrzekasz się prawa do decydowania o tym, a tym samym pokrytykować sobie możesz jedynie na ogródku działkowym i to wyłącznie z udziałem podporządkowanej sobie żony i reszty rodziny!
    Daleki jestem od namawiania ciebie do udziału w głosowaniu, ale chociaż nie pisz bzdur, w rodzaju zdania, cytowanego przeze mnie na wstępie a skierowanego niewiedzieć specjalnie, do kogo. Prywatnie mogę oświadczyć, że zaliczam kilku ludzi do bardzo pozwanych, m.in. właśnie pana, Kropkozjada, Lecha, Grubego, Antoniusa i wielu innych. Łatwiej byłoby wymienić druga grupę, ale powstrzymam się, by uniknąć wojny!
    Pani ANCA_NELA jest niezdecydowana, na kogo, ale pójdzie glosować. Ma jeszcze (prawie ) tydzień na podjęcie decyzji. Jest zapatrzona w swego Prezesa, którego widziałaby na dowolnym stanowisku w państwie (jak sama pisze). Może w Lodzi, spółdzielczość mieszkaniowa jest na pewnym poziomie, ale kochana , są i takie, które są do rozpędzenia na cztery wiatry od zaraz!! Kochana jeśli nie PO to Palikot !! SLD z Wikińskim i Napieralskim, jest nie do przyjęcia, a tymbardziej z tym bufonem Kaliszem. Andrzeju, zrób to samo co ANCA.
    Im mniej >ambitnych< przewodniczących i prezesów w Sejmie, tym lepiej. To są święte słowa, a przekonał się o tym nawet kurdupel, gdy był zmuszony pertraktować w trójosobowej koalicji. Pan Olechowski wie, co mówi, nie należy do ludzi, co mówią, co wiedzą (patrz Hofman). Nie miejsce na przypominanie, co powiedział o Premierze Tusku (jest to najlepszy premier na ciężkie czasy).
    Kończąc ten przydługawy wywód, należy jedynie dodać, że elektorat kurdupla jest dobrze zorganizowany i pójdzie na wybory, w procesji, prosto z kościoła! Stąd sprzeciw prezesa na organizowanie wyborów dwudniowych. Sobota jest dniem pospolitym dla ciemnego ludu i kurdupel o tym wie. Niedziela, nabożeństwo z odpowiednią homilią proboszcza, w której nie zabraknie zapewne wylewanych łez na wspomnienie prezydenta, tysiąclecia, którego zamordował ten znienawidzony Tusk we współdziałaniu z Putinem. Jest taka gmina, gdzie było 100% frekwencji i 100% głosów na kurdupla, jako następcy prezydenta-samobójcy na własne życzenie!
    Daj się chłopie przekonać i idź na wybory, a na kogo, to już wyłącznie twoja sprawa!!
    I to by było na tyle, serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  269. Czesław
    „- to, że płacisz podatki, to, znowu przepraszam, jest to twój psi obowiązek, bo jak wynika z tego faktu, zapewne osiągasz jakieś zyski. Czasy samowoli szlacheckiej dawno mamy za sobą i podatki nie są żadną łaską ani darowizną, tylko należnością skarbu państwa, księgowaną po stronie Wn określonego konta”.
    Nawet nie chce mi się komentować czegoś takiego.
    Co do rady na kogo oddać głos. Gdybym miał pójść na wybory, oddałbym głos wyłącznie na SLD (Napieralski czy Wikiński to nie całe SLD) lub wszystko inne nie związane ze styropianem (zwłaszcza z AWS). Jakoś na wszystko co z nim związane mam odruchy wymiotne.
    I pomyśleć, że kiedyś człowiek wiązał z „S” ogromne nadzieje…
    A tak na marginesie porównując możliwości prowadzenia działalności gospodarczej (usługi) przed i po 1989r, nie przypuszczałbym, że zdecydowanie wyżej stawiam na lata PRL-u.

  270. Zgodnie z prognozami w tym roku płaca minimalna wyniesie 40,5% przeciętnego wynagrodzenia ? w 2009 r. było to 41,1%, a w ubiegłym ? 40,8%. To znaczy, że nie przybliżamy się do 50% przeciętnego wynagrodzenia, lecz oddalamy od tej proporcji. Tymczasem, zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej, za zagrożone ubóstwem uważa się osoby, których dochód nie przekracza 60% średniego dochodu w kraju.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/kapital-rzadzi

    „Z raportu fundacji Centrum Analiz Ekonomicznych wynika, że na zmianach w systemie podatkowym i świadczeń społecznych dokonanych w okresie władzy PiS i PO 10% najzamożniejszych gospodarstw domowych zyskało miesięcznie 814,20 zł, a 30% gospodarstw o najniższych dochodach ? poniżej 100 zł miesięcznie. ”

    Za dużo sensownych kwestii do cytowania……
    Chile, Grecja, Portugalia……
    Polska też dołączy za moment do protestów wynikających z braku przyszłości dla młodych i głodowych pensji….
    Powtórzą się lata 1920-36? Władza strzelała i wtedy do robotników……

  271. Panie Czesławie,

    nie ma najmniejszego znaczenia czy ktoś płaci podatki czy nie.
    Prawo wyborcze przynależne jest obywatelowi, nie podatnikowi.

  272. wiesiek59 pisze: 2011-10-03 o godz. 14:09
    Przeniesiony temat z PRZEGLĄDU tu do dyskusji przedwyborczej, jest jak najbardziej na miejscu, bo niby o czym mamy dyskutować? Przestańmy się ekscytować paplaniną polityków i kibicującym im mediom. Żadna z partii politycznych nie potrafiła wprowadzić do głównego nurtu dyskusji o rozpiętości dochodów, które zagwarantują jakie takie życie najuboższym i nie będą prowadzić do głębokich podziałów społecznych.
    Nikt nie pyta przedsiębiorcy o sens tworzenia stanowiska pracy za 1000 zł, ani nie potępia niepłacenia pensji pracownikom na równi z kradzieżą. Zatrudnianie na tzw. praktyki bez wynagrodzenia, jest formą niewolnictwa, która jest akceptowana przez państwo i chwalona przez „ekspertów” ekonomii pisujących w czołowych gazetach.
    A poruszyłem tu tylko problem tej części obywateli, która jest ujęta w urzędniczych statystykach, wiadomo o ich istnieniu. W Polsce żyje kilkaset tysięcy ludzi ( podaję bez dowodu, na podstawie osobistych obserwacji), którzy nie oczekują pomocy socjalnej państwa, bo się z niego wypisali, działają na własną rękę, ze szkodą dla nas wszystkich.

  273. ‚Andrzej’
    2011-10-03 o godz. 09:17
    Cyt. ‚Jeszcze o SLD.
    W sytuacji, kiedy politycy tej partii przed wyborami mówią o chęci koalicji z PO, to mam pytanie’

    Złożyli taką deklarację bo sondaże wskazują, że 70 % wyborców życzy sobie koalicji PO-SLD. Z punktu widzenia taktyki wyborczej wydaje się sensowne.

    ‚Andrzej’
    2011-10-03 o godz. 13:29
    Cyt. ‚Co do rady na kogo oddać głos. Gdybym miał pójść na wybory’

    Myślę, że tym razem ‚Czesław’ ma rację. Bojkot wyborów jest mało skuteczny, polityków to absolutnie nie wzrusza, bo dla nich liczy się tylko uzyskanie wyniku umożliwiającego wejście do sejmu. Niską frekwencję, jak wskazuje doświadczenie i tak zawsze tłumaczą wszystkim, tylko nie tym co trzeba, niska frekwencja w stosunku do polityków, rządu, sejmu nie skutkuje żadną sankcją. Gdyby na przykład w konstytucji był zapis, że jeżeli frekwencja w wyborach była poniżej 50 % to rząd, sejm nie mogliby podejmowąc określonych decyzji, bez odwołania się do referendum, no to wówczas bojkot wyborów miałby sens. Wiadomo przecież jaką ‚alergię’ mają polscy politycy na słowo referendum. Wydaje się, że trzeba iść i głosować na ‚większe dobro’, a nie jak namawia Platforma na ‚mniejsze zło’. Życzyłbym sobie, aby kiedyś można było oddawać tzw. pusty głos czyli taki, który byłby jednoznacznie określony jako wotum nieufności do systemu i żeby miało to swoje określone skutki.

    ‚wiesiek59’
    2011-10-03 o godz. 14:09
    Cyt. ‚Polska też dołączy za moment do protestów wynikających z braku przyszłości dla młodych i głodowych pensji?.
    Powtórzą się lata 1920-36? Władza strzelała i wtedy do robotników??’

    Staram się zawsze z uwgą śledzić wszelkie bezeceństwa władz w obszarze polityki społecznej, ale podany przez Ciebie artykuł mnie w kilku sprawach zaskoczył. Chyba nie obejdzie się jednak bez ‚barykad’…prędzej czy później.

  274. Związkowcy żądają odrzucenia kodeksu pracy, który w najbliższych dniach zostanie zatwierdzony przez prawicową większość parlamentarną bez konsultacji ze związkami zawodowymi. Kodeks ogranicza prawo do strajku, pozwala na zmniejszenie wynagrodzeń przy wydłużonym czasie pracy, zmniejsza wynagrodzenia za godziny nadliczbowe i ogranicza zasiłki socjalne.
    http://www.psz.pl/tekst-39430/Protesty-antyrzadowe-na-Wegrzech-zwiazki-zawodowe-groza-strajkiem

    Coś niedobrego wisi w powietrzu…..
    Buffet, milionerzy francuscy, niemieccy, podjęli działania wyprzedzające. Byli dalekowzroczni. Niestety, krótkowzroczni finansiści są w przewadze.
    Padł mit o solidarności społecznej…..
    Rozjeżdżanie się dochodów najuboższych i najbogatszych, pensje które nie starczają na przeżycie, niepewność zatrudnienia…..

    Przywołam jeszcze raz koncepcję Luli.
    Najubożsi mający dochody nie spekulują, tylko konsumują, co nakręca popyt krajowy, tworząc miejsca pracy.
    Nowe miejsca pracy to podatki i większy popyt.
    Obcinając fundusze dla najuboższych niszczy się popyt a z nim bazę podatkową. W Europie nie potrafią tego zrozumieć?

    Nie wiem jaki jest średni udział płac pracowników w kosztach działalności czy produkcji- 20-30% ?
    Podwyższenie pensji o 10% skutkowałoby zwyżką kosztów o 2-3% ?
    Ale jednocześnie zapotrzebowanie na towary by się zwiększyło, co skutkowałoby większym wykorzystaniem mocy produkcyjnych…..
    Efekt mnożnikowy…

    Może ktoś zgrabniej niż ja to ujmie…..

  275. Drogi @Andrzeju (13.29 dnia 3.10), mnie nie chodzi o komentowanie oczywistości. Płacenie podatku, moralne prawo do krytyki władz (w przypadku absencji wyborczej) oraz wpływ na decyzje władz, które są, pomimo pozostania w domu w dniu wyborów, to są absolutnie ze sobą niepowiązane okoliczności.
    Jeszcze raz stanowczo oświadczam, że rezygnacja z udziału w wyborach pozbawia obywatela moralnego prawa do krytykowania poczynań władz, które wybierają inni uczestniczący w wyborach współziomkowie, a procent zaangażowania społeczeństwa w wyborach, to zupełnie inna sprawa!! Mała frekwencja wyborcza jest tylko na rękę zwolennikom Kaczyńskiego i do tego chyba nawołują jego zwolennicy właśnie!!
    Teoretycznie, można sprawować władzę, przy 30%-towej frekwencji i podziale tejże pomiędzy cztery partie np. w stosunku 40,30,17,13 %, czyli mając jedynie 1.200.000 głosów poparcia, z pośród 30.000.000 Uprawnionych do głosowania obywateli. Nasza Konstytucja jest ślepa i głucha w sprawie skutków niskiej frekwencji wyborczej, co rzeczowo objaśnił tobie pan @Haszczu (15.34 dnia 3.10).
    Na kogo będziesz głosował, jeśli zdecydujesz się na uczestnictwo w głosowaniu, jest wyłącznie twoją sprawą!!
    @ewkas (14.31 dnia 3.10), w mojej wymianie zdań z panem Andrzejem chodziło o zupełnie co innego! Czytaj uważnie! Mówimy o tych, którzy z tego prawa wyborczego świadomie zrezygnowali, pragnąc jednocześnie zachować sobie prawo do malkontenckiej krytyki poczynań władzy, w wyborze, której nie uczestniczyli!!
    Pozdrawiam, Czesław R.

  276. Szanowny panie @Haszczu (15.34 dnia 3.10), cyt.: mysle, że tym razem Czesław ma rację, piszesz do @Andrzeja.
    Nie pragnę mieć zawsze rację, ale czy tylko ten jeden raz udało sie mnie trafić w pański gust.?
    Pozdrawiam, Czesław R. 😀

  277. Czesław pisze:
    2011-10-03 o godz. 12:41
    Czesławie, bardzo dowolnie interpretujesz moją opinię o prezesie – gdyby on to wiedział 🙂 Nie pisałam jedynie o prezesie mojej, konkretnej spółdzielni, lecz ogólnie, o wieloletnich prezesach dużych SM. Zarządzają majątkiem wielkiej wartości. Takie SM mają ponad 10 tys mieszkań, parkingi, place zabaw, lokale usługowe, brygady remontowe. Trzeba mieć wiedzę w wielu dziedzinach, aby to ogarnąć. Trzeba umieć podejmować przemyślane decyzje, aby nie zatonąć w ogromie przepisów uchwalanych wciąż z ogromnym zapałem przez nasz sejm i nie zmarnować tego, co się latami budowało.
    Każdy prezes jest co rok drobiazgowo rozliczany przez Walne Zgromadzenie Członków i gdyby zarządzał źle, doprowadził do zadłużenia, gdyby remonty nie były odpowiednio przeprowadzane, czynsze zbyt szybko rosły bez drobiazgowego wyliczenia i wyjaśnienia powodów podwyżek, to taki prezes z Walnego zgromadzenia wychodziłby już nie jako prezes i jeszcze by się przed sądem tłumaczył. Bo w Radzie Nadzorczej są członkowie spółdzielni, mieszkający w zasobach i mających odpowiednie przygotowania zawodowe. I też są ze swych decyzji rozliczani. Tu się nie liczą układy partyjne, nie ma spadochroniarzy.
    Prezes dużej SM ma taką wiedzę i doświadczenie, że spokojnie mógłby kierować resortem budownictwa, infrastruktury, lub pokrewny.
    Nigdzie nie napisałam, że dowolnym.
    I nie tylko prezes mojej SM.

  278. Z wyborów najbardziej lubie tkz cisze wyborczą i panikę przed jej złamaniem, a to nie jest wynalazek cywilizowanych demokracji 😉
    To może ja wymienie ?niecywilizowane? kraje, w których brakuje tak cudownego wynalazku jak cisza wyborcza:
    Ameryka,
    Kanada,
    Wielka Brytania,
    Irlandia,
    Francja,
    Niemcy,
    Czechy,
    Australia,
    Norwegia,
    Szwecja,
    Finlandia
    ?
    i wiele, wiele innych niecywilizowanych krajów

css.php