Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

19.10.2011
środa

Kalisz czy Miller?

19 października 2011, środa,

Rozstrzyga się, czy szefem klubu parlamentarnego SLD zostanie Ryszard Kalisz czy też Leszek Miller. Ten drugi właśnie się zgłosił. Zapewne policzył głosy, że jednak ma szansę i nie podejmuje zbyt wielkiego ryzyka kolejnej przegranej, mimo że Kalisz popierany jest przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Będzie to więc taki zaoczny pojedynek Kwaśniewski – Czarzasty. Trzeba przyznać para dość dziwna, ale taki jest właśnie rozkład sił wokół SLD i tacy gracze. Rano w środę, kiedy pisałam ten blog, stosunek sił wynosił podobno 14 do 13 dla Kalisza, ale jak usłyszałam „Czarzasty pracuje”. Przyjęłam dziś dość nietypową formułę napisania tego komentarza dla Państwa, bo piszę przed wydarzeniem i mam świadomość, że wielu spośród Państwa zapewne otworzy ten tekst w chwili, kiedy będzie już wszystko jasne, albo prawie wszystko jasne… Ale może tym bardziej będzie co pokomentować, wyrazić swoją opinię.

Czy ta opozycja: Kalisz ? Miller znaczy coś istotnego, dla partii, która już w chwili układania list wyborczych postanowiła popełnić samobójstwo? Mówi się, że Kalisz oznacza otwarcie na wiele środowisk, może w przyszłości jakiś nowy kongres lewicy, jeżeli ostatecznie wygra  wyścig o kierowanie całym Sojuszem.

A Miller oznaczałby podobno stagnację, czyli rządy aparatu, więc to samo, co Napieralski tyle, że na wyższym poziomie, także merytorycznym, bo jednak Miller jest ważną postacią lewicy, ma partyjno-rządowe doświadczenie, a Napieralski był w gruncie rzeczy przejściowy. Może zresztą w ostatecznym starciu  na kongresie wygra raz jeszcze Napieralski, który otrząśnie się z klęski i zacznie porządkować aparat, przywoływać swoich nominatów do porządku, przypominając im, co mu zawdzięczają? Dziś niewyobrażalne, ale czy w polskiej polityce nie zdarzają się rzeczy jeszcze niedawno niewyobrażalne?

Wydaje się, że zasadnicze pytanie dla SLD brzmi dziś jednak inaczej – czy w ogóle ten szyld jest jeszcze coś wart? Nie tylko dlatego, że wokół szaleje Palikot i jego ludzie (niestety widać, że nawet ci, którzy mieli być tuzami jego ugrupowania są merytorycznie bardzo słabi i wnoszą na razie do polskiej polityki to, bo było w niej najbardziej nieznośne czyli awanturnictwo). Nawet taka gwiazda listy warszawskiej jak Wanda Nowicka – przyszła pani wicemarszałek Sejmu – trzaska drzwiami telewizyjnego studia, bo nie podoba jej się „poziom debaty”, czyli to, że poseł Jan Dziedziczak w PiS ośmiela się mieć inne niż ona poglądy. Wychodzi więc demonstracyjnie ze studia, jakby nie zauważała, że sama się to tego niskiego poziomu przyczynia. Inny zaś poseł-elekt, który ma jakieś kłopoty lustracyjne – uwagi nie warte, bo lustracja nikogo już dzisiaj nie interesuje – nagle zapowiada ujawnienie wszystkich materiałów IPN, a więc idzie dalej niż kiedykolwiek poszedł Jarosław Kaczyński czy Jan Rokita (prawie tak daleko jak swego czasu szedł Donald Tusk, ale szczęśliwie oprzytomniał, wszyscy oni swego czasu wielbiciele otwierania teczek). Można powiedzieć – więcej takich pomysłów, a gwiazda Palikota zacznie blednąć.

Największym zagrożeniem dla SLD nie jest więc  Palikot – nawet sprzymierzony z Piotrem Ikonowiczem, co jest jeszcze jednym zdumiewającym aliansem (tym razem podobno w obronie lokatorów, tak aby prywatny właściciel nie mógł usunąć ich z mieszkania). Trzeba przyznać, że biznesmen Palikot przeszedł daleką drogę i zapewne niedługo dla przykładu zasiedli bezdomnymi własne kamienice. Największym zagrożeniem dla SLD jest kompletna jałowość tego ugrupowania: kadrowa, merytoryczna, personalna. Jeszcze niedawno pan Marek Wikiński prężył muskuły jako przyszły minister finansów, a pan Wziątek, szef sztabu wyborczego (nieustanne gratulacje za ostateczny wynik)  już się widział w fotelu szefa MON. Wyborcy okazali się jednak zdecydowanie bystrzejsi i zobaczyli, jak jest naprawdę. Komu, do czego potrzebna jest więc taka partia? Czy Kalisz lub Miller potrafią dać odpowiedź na to pytanie, czy też znów usłyszymy, że jest 30 proc. lewicowy elektorat, a szyld SLD jest nie zdarcia?

Na razie więcej jest odpowiedzi sztampowych, niż myśli nowych. Nie przeceniam wagi wyborów na szefa klubu parlamentarnego SLD, ale też nie można go nie doceniać. W najbliższych miesiącach to właśnie klub parlamentarny będzie wizytówką Sojuszu, to parlamentarzyści będą obecni w mediach, oni wskażą kierunek, pokażą nowy – odnowiony czy też zupełnie stary – wizerunek. A przecież politykę mamy wizerunkową.

Obiecałam, że po wyborach wrócę do korespondencji w Państwem i chcę dotrzymać słowa. Przejrzałam te 500 komentarzy (serdeczne dzięki za wierność) pod poprzednim, przyznaję bardzo już starym blogiem i widzę, że właściwie wszystko zostało przedyskutowane. Na wiele pytań padły już odpowiedzi. Jacek2 zastanawiał się czy PO zdecyduje się na koalicję z Ruchem Palikota. Już wiemy, że nie, i słusznie. Donald Tusk nie jest aż tak wielkim ryzykantem. Palikota dobrze zna, zapewne lepiej niż Palikot Tuska, a być może nawet lepiej niż Palikot zna swoje ugrupowanie. Wydaje się, że lepiej już byłoby w razie konieczności – a na razie takiej nie ma – stawiać na koalicję z SLD i to bez względu na to, czy na czele klubu – a w przyszłości całego SLD – stanie Kalisz czy Miller. Zresztą nie przypadkiem w bardzo wielu badaniach ankietowani właśnie na taką koalicję wskazywali jako najlepszą dla kraju. Kalisz i Miller są przewidywalni, Palikot nie wyszedł jeszcze z okresu politycznego dojrzewania.

Bardzo podobało mi  się zdanie, które przeczytałam w komentarzu Andrzeja – „z Palikota taki lewicowiec jak z Senyszyn katoliczka”. Pomysł Andrzeja aby szefem Sojusz został Marek Siwiec na razie się nie sprawdzi, zresztą kierowanie partią z emigracji brukselskiej już ćwiczyliśmy np. w PSL i się nie udało. Myślę, że przy wszystkich moich uwagach krytycznych i zastrzeżeniach krzywdząca dla Palikota jest opinia Yevaud, że Palikot to taki balonik nadmuchany przez media, a więc w gruncie rzeczy wybory wygrały media. Otóż jeśli nie ma społecznego zapotrzebowania – czasem biorącego swój początek także w głosowaniu na złość – to jednak nic się nie uzbiera, a tu się uzbierało. Wybory wygrał nie Palikot, ale Donald Tusk, o czym warto pamiętać w tym całym zamieszaniu.

Ważną kwestię porusza Czesław pytając, czy rzeczywiście istniało realne zagrożenie, że PiS może te wybory wygrać, czy to tylko sondaże namieszały ludziom w głowach. Moim zdaniem – niezależnie od zamieszania sondażowego, niewątpliwie sterowanego także przez partie polityczne – taka możliwość była. I wcale nie jestem przekonana, że to sprawa Angeli Merkel była tu kluczowa. Mnie się wydawało na przykład, że taki ogólny klimat, powszechna krytyka rządu i premiera przez opiniotwórcze środowiska, działały na rzecz PiS i że takli klimat zniechęcenia do rządzącej ekipy – bo nie reformatorska – i akceptacji dla Kaczyńskiego, przy możliwie niskiej frekwencji, mógł się przełożyć na dobry wynik. Swoją drogę to sondażowe zamieszanie też warte jest analizy, bo to już było istne szaleństwo. Ale może ostatecznie wybory wygrał „tuskobus”, bo patrząc z perspektywy czasu to jednak był dobry pomysł, samemu zbierać społeczne niezadowolenie, a nie przez pośredników z politycznej konkurencji.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 176

Dodaj komentarz »
  1. Kalisz czy Miller? Pyta pani Redaktor. Dla mnie czywiście Miller.
    Pisze pani o jałowości SLD. To ja zadam pytanie: jaka jest PO czy PiS, jeśli odejmiemy od ich wizerunku nawalankę, którą prowadzą od 2005r ku uciesze mediów? Jeśli SLD jest jałowe, to tamte partie nawet tej jałowości nie posiadają.
    Dla SLD w tej kadencji szef klubu parlamentarnego będzie miał dużo większe znaczenie niż szef partii. To szef KP będzie występował w najważniejszych i najbardziej medialnych debatach sejmowych i to jego wystąpienia będą komentowane publicznie. Chyba, że będzie tak jak dotychczas. Telewizja pokaże wystąpienia 2-3 klubów, a potem przełaczy się na relację z odlotu lub przylotu bocianów.

  2. Chyba trudny wybór…..
    I Kalisz i Miller mają wady i zalety. Które cechy będą bardziej optymalne?
    Kalisza krasomówstwo, wiedza prawnicza, rozpoznawalność, doświadczenie w kierowaniu , czy Millera, posiadającego podobne przymioty, który jednak przegrał poprzednie wybory?

    W mojej ocenie zło rozpoczęło się od likwidacji przez Olejniczaka LiD.
    Sami skazali się na marginalizację, chcąc uzyskać jednorodność.
    A duża partia musi być RÓŻNORODNA, posiadać skrzydła…..
    Obcięli skrzydełka i padli, a szkoda.

  3. Trudno oczekiwać na większą ilość kandydatów na stanowisko szefa klubu SLD, niż te dwie osobistości. Wygląda mi na to, że pan Kalisz chodzi „napompowany” pychą w rodzaju, a widzicie, jak trwoga to do Boga (kiedyś upokarzany przez G.Napieralskiego i SLD w całości, o mało nie przystał do Palikowa, teraz pokrętnie tłumaczy powody, dla których nie przystał właśnie), i tylko z tego powodu zapragnął nagle tego stanowiska.
    Co innego pan Leszek Miller, doświadczony polityk, dla którego integracja europejska jest priorytetem w działalności politycznej. Jestem czytelnikiem Jego blogu!!.
    Stawiam na pana Leszka Millera, bo go bardzo lubię i mu serdecznie współczuję (od czasów afery Rywina i pojedynku z Ziobrą). Bufon Kalisz, nie może być ani dobrym szefem klubu SLD, ani sternikiem SLD w przyszłości. Niech spoczywa w „kawie na ławie” 😆
    Serdecznie panią pozdrawiam, Czesław R.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Coś mi komputer wprowadza jakieś poprawki, gdie na klawiaturze „w” i „t”. Oczywiśćie, chodzi o Palikota! Prepraszam, Czesław R. 😀

  6. Cytując klasyka; SLD ” znalazła sie w czarnej d…”:)
    Stare pokolenie jeszcze z czasów sztandaru PZPR oddało kiedyś władzę i miało stanowić radę mędrców. Młode wilki dorwały się do rządzenia i wkrótce zmarginalizowali „starców”. Ponieważ „młode wilki” (kompletnie wizerunek Napieralskiego nie przypomina mi wilczka) skompromitowały się doszczętnie, gdyż okazało się, że bardziej gonia za własnymi ogonami a nie wspólpracują w stadzie polując na grubego zwierza, więc na czoło stada mają wrócić „starcy”. Zastanawia mnie tylko, co dziadek Miller może zaoferować młodym? Bajki z zielonego lasu? A jedyna nadzieją dla SLD jest młode pokolenie, reszta dawno zagospodarowana albo wymarła

  7. Ponad 100 osób uczestniczyło w nielegalnym turnieju pokera w klubie Ceremonia w Szczecinie. W poniedziałek o godz. 22 kilkudziesięciu policjantów i funkcjonariuszy Zachodniopomorskiej Służby Celnej wkroczyło do klubu i przerwało turniej.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10496682,Nielegalny_turniej_pokera_w_restauracji.html

    Przecież to jest CHORE!!!
    Czy nie za dużo państwa w PAŃSTWIE?
    Tak jak w starożytnym Egipcie, może jeszcze podatek od oddychania wprowadzić?

    Grywam ze znajomymi w brydża. Czy podatek od flaszki stawianej przez przegrywającego też podatek się Państwu należy?

  8. Miller powiedział, że nikt nie będzie koncesjonował SLD. Szkoda, że tak późno, gdy niewiele pozostało już szans. Koncesjonować chcą Gazeta Wyborcza, POLITYKA i Pani Paradowska jak zwykle. W cieniu stoi złowroga postać Kwaśniewskiego.

  9. Szanowna Pani Redaktor, Droga Krakowianko.
    Czy aby informacje o śmierci lewicy nie są przedwczesne.
    Chociaż długa droga, jaką ma za sobą myśl lewicowa w Polsce, właśnie kieruje ją na inny tor. Skończyła się pewna era, lewica w dotychczasowym kształcie się wyjałowiła, kawior pseudolewicowych elit okazał się nie do strawienia dla mas, umęczonych zakazami i nakazami, a wygłodzony ekonomicznie naród wybrał sobie nowego lidera, namaścił nowego nosiciela idei lewicowej w wydaniu prawdziwie ?pop-lewicowym?. Więcej w artykule pt. Śmierć idei lewicowej ? pomarańczowy sztandar, pod linkiem http://obserwatorpolityczny.pl/?p=1392
    Posiłkuję się czyimiś tekstami, bo są dla mnie frapujące i do tego z Krakowa!

  10. Janina Paradowska:
    „ci, którzy mieli być tuzami jego ugrupowania są merytorycznie bardzo słabi i wnoszą na razie do polskiej polityki to, bo było w niej najbardziej nieznośne czyli awanturnictwo). Nawet taka gwiazda listy warszawskiej jak Wanda Nowicka ? przyszła pani wicemarszałek Sejmu ? trzaska drzwiami telewizyjnego studia, bo nie podoba jej się ?poziom debaty?, czyli to, że poseł Jan Dziedziczak w PiS ośmiela się mieć inne niż ona poglądy.”

    Czy trochę nie przedwczesne te sądy? Jeszcze sejm nie miał okazji się zebrać, nie mówiąc o rozpoczęciu jakiś prac, czy jakichkolwiek ich wynikach, które można obiektywnie ocenić. Mam wrażenie, że niektórzy komentatorzy mają za złe Palikotowi, że ich zaskoczył i nie udało im się przewidzieć wyniku, no i wyszli na niezbyt mądrych. Ukłucie w ego boli.

    Wiadomo, że naturszczycy będą kiepsko wypadali prze kamerami, czy przepytywani przez dziennikarskich wyjadaczy jeszcze nie raz się wyłożą, co będzie powodem do śmiechu i niewybrednych drwin. Niektórzy mają doświadczenie, ale w zupełnie innej działce i im też przebranżowienie się, i zrozumienie reguł nowej gry zajmie trochę czasu.

    Co do pani Nowickiej to widziałem ten moment i zupełnie inaczej to interpretuję. Drugi gość nie pozwolił jej dojść do głosu, mówił, wręcz przekrzykiwał, gdy ona próbowała coś powiedzieć, a prowadzący wydawał się zadowolony, bo przecież to ich ulubiony format: „walka polityków w kisielu”. Myślę, że lepiej w tej sytuacji nie mogła postąpić.

    Jak ktoś chce posłuchać co ma do powiedzenia w kulturalniejszych okolicznościach, to proszę: http://www.gazeta.tv/plej/0,0.html#film=76023_10481914
    Rzecz bodajże z poniedziałku.

    Jeszcze ostatnia rzecz. Była chyba już o tym, gdzieś dyskusja, ale nie pamiętam gdzie. W każdym razie formuła w którym politycy komentują innych polityków w studio (najlepiej dobrani jako swoje przeciwieństwa, żeby było bardziej krwawo) jest tępe i jałowe. Dziennikarzom się wydaje, że są tylko arbitrami/moderatorami i dają widzom(!) to czego ci rzekomo chcą, czyli widowisko. Otóż wychodzi z tego zawsze straszna żena i produktem jest zniechęcenie do polityki, polityków i związanej z tym ciągłej jatki.

  11. Wyniku nie znam (chyba jeszcze go nie ma). Przypuszczam, że Miller. Nie zdziwiłbym się, gdyby nawet 27:0.

  12. …a może prof.JAN HARTMAN się zgodzi?.

  13. http://gielda.onet.pl/gigantyczne-oszustwo-podatkowe-w-bankach,18489,4884681,1,news-detal

    W imię ochrony społeczności, kolejny kzioł ofiarny zostanie złożony w ofierze.
    Tym razem padło na Profumo…..
    I pewnie wywinie się niewielkim kosztem jako jeden ze stojących PONAD prawem, a nawet moralnością……

  14. Profesorowie na czele nie bardzo się sprawdzają – to inny zakres umiejętności. Nawet Belka, Balcerowicz, Hausner mieli wielkie trudności z opanowaniem politycznego żywiołu. Niech już oni lepiej myślą, piszą, planują i doradzają. Wiem, kłopot jeszcze w tym, żeby byli wysłuchani.
    Kalisz i Miller mają inne doświadczenia organizacyjne i inne talenty przywódcze (tu bym raczej stawiała na Millera). Działacze terenowi mało przypominają zbiorowisko członków Mensy i Kalisz może zstać zablokowany przez aparat. Wiece co Wam powiem ?- SLD ma w zasięgu ręki idealną kandydaTURĘ NA CIĘŻKIE CZASY – P. MAŁGORZATĘ SZMAJDZIŃSKĄ!
    Nie ma nic wspólnego z żadną koterią czy układem, jest silną osobowością i jak dowiódł czas żałoby po-smoleńskiej, jest też osobą zrównoważoną i nieskłonną do histerii czy pyskówek. Sądzę, że mądrze byłoby sięgnąć po taką osobę

  15. Wyniku nie znam ,prognozuje wybór Leszka Millera . B.premier zdecydowanie lepszy na szefa, niż Ryszard Kalisz który tylko gabarytami przypomina Bawarczyka Franza J.Straussa .Tylko gabarytami !!!. Tym wpisem potwierdzam tylko opinie o tych dwóch kandydatach z wczorajszego mojego komentarza na blogu Pani Janinny . Zobaczymy ,bede znane wyniki , skometuję dodatkowo ,niezależnie do tego czy mój faworyt będzie szefem klubu SLD w Sejmie ,czy tez nie .

  16. Ewentualna wygrana L Millera ruszy lawinę ataków na niego i całą partię ze strony Gazety Wyborczej. Oni to mają we krwi.

  17. Już wiem, ze szefem klubu został L. Miller.

    Zachowam się teraz nietypowo i niepopularnie, ale szczerze.
    Na te czasy najlepszy byłby Włodzimierz Czarzasty.
    Ma oparcie w organizacji z cenzusem wykształceniowym, mówi bez dukania (dla mnie to oznaka szczerości albo imponującego wytrenowania), nie da sobie w kaszę dmuchać dziennikarzom, ma swoją firmę.
    To dla mnie Palikot lewicy.
    Ich konfrontacja byłaby znakomitym widowiskiem politycznym.
    I kulturalnym.

  18. SLD popełniło błąd. Miler + Czarzasty – proste skojarzenie: post-PZPR i grupa trzymająca władzę. W takiej postaci będzie ciężko akceptowalna dla PO jako koalicjant. Elektorat na wymarciu. W następnych wyborach SLD będzie poniżej progu wyborczego. Przykro bo wolałbym lewicę z Kaliszem niż Palikotem.

  19. mały dopisek gdy chodzi o prof.Hartmana. Nie miałam Go na myśli jako szefa klubu SLD (bo przecież nie jest członkiem tej partii) lecz szefa nowej, prawdziwej lewicy – która może kiedyś się urodzi.

  20. Najlepszy byłby W. Czarzasty na szefa partii.

  21. W ślad za @stasieku , też wiem że 14:11 Leszek Miller .To dobrze dla SLD .
    Podzielam opinie o Włodzimierzu Czarzastym . „Grupa Trzymająca Władze” ma coś do udowodnienia Adasiowi Michnikowi i Aleksandrowi Kwaśniewskiemu .
    Ponieważ zrezygnowałem z odbioru m.in TVN24 i nie czytam GW więc po prostu będę jedynie biernym obserwatorem wydarzeń ,do czasu wyboru nowego kierownictwa SLD w tym lub następnym roku . Wiedza polityczna ,ta aktualna zawarta jest na blogach Polityki .
    Za niepełne 2 godziny A .Radwańska rozpoczyna na korcie w Moskwie i ten fakt jest dla mnie bardziej zajmujacy tego wieczora ,tym bardziej ,iż rok temu polożyłem „krzyżyk ” Na Agnieszce i jej trenerze ojcu .
    Tokio i Pekin a wcześniej korty w US ,plus Wiktorowski zmieniły psychike ISI ,
    BRAWO! Mam nadzieję ,że Leszek Miller zmieni też psychike w SLD , mimo spodziewanych kwików w mediach .

  22. L Miller szefem klubu parlamentarnego. Czy w Gazecie W. ogłoszono już alarm i wytoczono ciężkie działa nabite intrygami?

  23. Miller na czele SLD, to byloby wejscie do tej samej rzeki. Czyli szybki koniec tej formacji. Tylko jacys sparalizowani umyslowo starcy-nostalgicy PRLu popra SLD Millera. To, co ta partia wyprawia to zwykle szalenstwo. Palikot jaki jest kazdy widzi, ale to on przejla inicjatywe i nie jest glupcem – utrzyma ja za wszelka cene. SLD juz moze kupowac grob na Powazkach. Najlepiej razem z PiSem. PiS tez juz sie nie otrzasnie z przegranej. Jeszcze bedzie kasal, jeszcze bedzie plul jadem i nienawiscia, ale to juz ostatnie podrygi bestii. Polska idzie do przodu, a PiS i SLD zyja w wyimaginownym starym swiecie. Moga jeszcze tylko troche poszkodzic, ale juz nie beda NIGDY rzadzic. To stare zgredy, a ich elektorat wymiera. I to szybko.

  24. Czytam powyższe komentarze nt. wyboru Millera na szefa klubu parlamentarnego.
    Ale te komentarze pisane są tak, jakby Miller został wybrany na szefa partii SLD!
    Tymczasem on ma być (przynajmniej na razie) tylko „batem” na niesfornych posłów.
    To się dopiero okaże, kto zostanie szefem partii – czyli jej twarzą pokazywaną społeczeństwu. Może ktoś młody? Nowy? Któż „pozytywny”?

    Zastanówcie się jeszcze raz, P.T. Blogowicze.
    Miller to szef klubu, nie szef SLD. Na razie…

  25. W komentarzu naszej Szanownej Gospodyni, zabrakło mnie drugiej części zdania, którą wyraźnie zapowiada w pierwszej części, pisze: *** rano w środę, kiedy pisałam ten blog, stosunek sił wynosił podobno 14 do 13 dla Kalisza, ale jak usłyszałam „Czarzasty pracuje” *** i stawia kropkę, a powinien być chyba ciąg dalszy w rodzaju: to oddaję sprawę w ręce szanownych blogowiczów. Czy nie tak chciała Pani napisać ❓
    No i pan Leszek Miller wygrał, (o czym napisałem na grubo przed głosowaniem, podając tego powody, co nie jest chwaleniem się tylko prosty skutek wynikający z sytuacji), pomimo tego, że Kalisza popierał Kwaśniewski i chyba Jego żona także. Sensacja :?:. Nie :!:. Kalisz jest marginesem, czy się to komuś podoba, czy też nie. Trzeba było, albo nie pokazywać się u Palikota, albo nie opowiadać pierdół, w rodzaju, że jak zobaczył prof. Środę, to, to czy owo, itd. itp. Jego miejsce, w tej chwili jest u pana Rymanowskiego w „kawie na ławie”, oczywiście pod warunkiem, ze Leszek Miller, będzie sobie tego życzył.
    Szanowna Gospodyni, ja wierzę w Millera. On z całą pewnością, nie będzie nawet próbował naśladować G.Napieralskiego. Jest to facet, który mimo wielu porażek nie zatracił poczucia rzeczywistości i wie, na czym polega i po co się dąży do Zjednoczonej Europy ❗ a Palikot będzie zabiegał o Jego względy i doradztwo.

    To co wymienił pan Kalisz przed kamerami TV, jako cele do osiągnięcia przez SLD, to wie nawet Ikonowicz, tylko, że Leszek Miller wie jak to zrobić (w co wierzę głęboko), a z całą pewnością w Jego otoczeniu biedroniopodobnych nie będzie. Nie pozwoli się także wmanewrować w batalię obrony pijaków, którzy wolą spać na działkach, niż zrezygnować z denaturatu albo borygo, co jest warunkiem skorzystania z noclegowni (i to obojętnie pod czyim zarządem)

    Jako gorący zwolennik PO i Premiera Tuska w szczególności, który naprawdę uwierzył ministrowi finansów, panu Rostowskiemu (patrz spotkanie w F po F w TVN-24, przed sesją z udziałem panów Celińskiego i Piskorskiego a prowadził red. Kajdanowicz – bardzo poprawnie!), nie udzielę rad panu L.Millerowi, co ma uczynić by mieć te 30% poparcia, ale jednocześnie wierzę w to, że to On „wykosi” kurdupla ze sceny politycznej. Tak naprawdę, (co za paskudna składnia językowa, która zrobiła taka karierę w j.polskim) to nie jestem do końca przekonany, że to Premierowi Tuskowi, bardzo zależy na usunięciu Jarosława – Zbawiciela, ze sceny politycznej, bo wygrywanie z nim, to tzw. małe piwo, ale L.Miller to przeciwnik dla kurdupla na miarę europejską. Życzę Mu jaknajlepiej ❗
    To Palikot powinien bać się Millera. Marzy mi się scena polityczna, dwupartyjna i wierzę w to, że tak się stanie za 4 lata ❗ , bo jak widzę tych strózików, czy kłopotków „w kawie na ławie”i nie tylko, to zalewa mnie zła krew. Póki, co, Premierowi Tuskowi to odpowiada, bo ani Palikot, ani tymbardziej SLD, w tej chwili do koalicji się nie nadają. Wiem, że w tej chwili postępuję brzydko, podejmując niejako polemikę ze zdaniem Pani, ale sama Pani widzi, że Jarosław – Zbawiciel przyznaje, że „pośliznął” się na pani Kanclerz Merkel. Pisałem kiedyś, że była to kropla (ta przysłowiowa), która coś przelała, bo sam Smoleńsk do wygrania wyborów już nie wystarcza. Premier Tusk, o tym wie, dla Niego ważne są problemy Zjednoczonej Europy, a z tego nie zdają sobie sprawy, ani kurdupel ani Palikot (dla niego zadaniem minimum było dostanie się do Sejmu, co osiągnął, a co dalej, to niewiadoma póki co). Niebezpieczny jest właśnie L.Miller, ale z w/w powodów w tym miejscu przerywam pisanie.
    Mnie się wydaję, że te przyczyny, o których Pani pisze, były przyczyną niskiej frekwencji wyborczej, ale i tak wystarczyło, bo Jarosławowi – zbawicielowi nie przysporzyło to ani jednego wyborcy. Co do „tuskobusa” – pełna zgoda, nawet te płaczące kobiety i paprykarz nie pomogły. Premier Tusk tylko zyskał, przez osobiste pojawianie się we wrażliwych miejscach. Ile, trudno ocenić, jednak z całą pewnością nie stracił ani jednego procenta poparcia ❓

    @Stasieku (16.46 dnia 19.10), ale tylko widowiskiem i niczym więcej ❗ .
    @Jaruta (16.03 dnia 19.10), nie sądzę by Pani Małgorzata Szmajdzińska by zechciała. Być wdową smoleńską, to być „skażoną na zawsze” tym problemem, i to obojętnie, po której stronie występuje. Do działania to Ona ma inne pole, życzę Jej pełnego powodzenia w tym, co rozpoczęła!!!
    I to by było na tyle, pozdrawiam, Czesław R.

  26. Kecaj
    Pański komentarz świadczy wyłącznie o tym, że jako sympatyk wszystkiego, byle nie SLD, ma pewne obawy, ze jest to początek końca żenującej gry między Tuskiem i Kaczyńskim.
    mw
    Akurat w tym przypadku, kiedy klub parlamentarny liczy tylko 27 posłów, funkcja przewodniczącego klubu jest ważniejsza niż szefa partii, którego media będą raczej ignorować. Szef klubu będzie miał wystąpienia sejmowe w ważniejszych sprawach i to one dotrą do opinii publicznej (o ile pozwolą na to dziennikarze), a nie poglądy przewodniczącego partii.
    Czesław
    Pełna zgoda co do L Millera. Jednocześnie uważam, że na dziś nie ma w polskim parlamencie bardziej konkretnego, kompetentnego, wyrazistego, charyzmatycznego polityka niż L Miller.

  27. No i wszystko jasne. Zwolennik podatku liniowego Miller z Kaliszem liderami, a pobłogosławi ich Kwasniewski – sami byli ministranci, łacznie z Oleksym !. Do kompletu brakuje ulubienca Kwasniewskiego Głodzia z których sie nachlał w Charkowie, i ksiedza Jankowskiego któremu Miiiler podarował wszystkie bursztyny Bałtyku.Jednym słowem KAWIOROWA LEWICA w stanie KRYSTALICZNYM.
    O ich programie ekonomicznym, społecznym i swiatopoglądowym nawet nie warto kropki postawic, bo to mniej niż zero. Oni, ( wraz ze swoja lewicowością ) są do kupienia za czapke gruszek albo śliwek, przez dowolna opcję, byłe sie utrzymac przy korycie. Szkoda howoryty i pisaty.

  28. „Kto będzie przewodniczącym SLD? Niech zdecyduje społeczeństwo”
    Tak zatytuował swój wpis na blogu p. Olejniczak optujący za tym, by sympatycy lewicy wybrali nowego przewodniczącego SLD.
    Nie wiem czym się żywią europosłowie w Brukseli, ale albo europosłowi cos zaszkodziło, albo mu sufit spadł na głowę.
    Jego pomysł, gdyby go zaakceptowano, mógłby się zakończyć sytuacją, w której na czele SLD stanąby Janusz Korwin Mikke, albo Jarosław Kaczyński.
    Sympatykom Wojciecha Olejniczaka gratuluję idola.

  29. Andrzej 20:01

    A kto był uosobieniem partii dla ludzi?
    Kaczyński czy Błaszczak? Pawlak czy…nawet nie wiem, jak się nazywał ich szef klubu? Napieralski czy … widzisz, też pewnie nie pamiętasz, kto byłl szefem klubu SLD i co mówił. Kogo to zresztą obchodzi? Czy ktoś zastanawiał się, co mówi Tomczykiewicz, szef klubu PO? Pies z kulawą nogą…

  30. Sceptyku. A jednak przypomnę kawał z brodą o różnicy między damą a kobietą dobrze wychowaną. Pani Nowicka okazała się dobrze wychowana. Dama natomiast nie przyjęłaby zaproszenia na rozmowę z przedstawicielem PiS-u w obecności moderatora z mendiów. Nic tak bowiem nie plami dobrego imienia, jak obcowanie z przedstawicielami PiS-u w dowolnej formie i postaci i na dodatek w źle dobranym towarzystwie. Amen.

  31. Polecam bardzo ciekawy wywiad z Palikotem w Krytyce Politycznej. Nie znam się na ekonomii, lae przedstawione propozycje wydają się być bardzo rozsądne
    http://www.krytykapolityczna.pl/Lewicapowyborach/PalikotPolskajestjuzinna/menuid-1.html

  32. Na SLD z Millerem jestem w stanie oddać swój głos w wyborach za 4 lata, pod warunkiem, że nie potoczy się napieralskimi koleinami.

  33. Wiesiek,

    Jerzy Urban wspominał w wywiadzie, że to Kwaśniewski zainspirował rozłam w SLD, gdy namówił Borowskiego do wyjścia ze swoją grupą i utworzenia nowej partii. Borowski zaś skaptował Urbana do wsparcia medialnego i nie tylko, powołując się na wsparcie b. Prezydenta, który świetnie działał w kuluarach.
    Nawet taki wyga jak Urban dopiero po latach zauważył, ze był minpulowany.
    Sądzę, że Kwaśniewski działał żeby zaspokoić ego Adama Michnika, który nie przebaczył liderom SLD swojej katastrofy w aferze Rywina.
    Teraz ja się z kolei dziwię, jak taki obrzydliwy sznidel, który próbował kręcić Michnik z rządem (dla swojej firmy) został tak łagodnie potraktowany przez media i opinię publiczną.
    Miller dostał to na co zasłużył, a Michnik …

    Swoją drogą Kwaśniewski ma genetyczną przywarę, która pozwala mu działać jedynie dla własnego interesu.
    Gdy ma pomóc innym, to wyjeżdza ze swoim dworem na wizyty pożegnalne do USA, przy okazji próbując załatwić sobie robotę (co skończyło się odtrąceniem przez amerykańskich przyjaciół, którzy mieli już co innego na glowie), albo jest pijany.
    Zabawnie brzmi w jego ustach jak poucza (on historyczny skandalista)upadłego lidera SLD (na którego cały czas miał wpływ), że powinien się uczyć, a już w kampanii wyborczej spartolił sam wszystko.
    On wielki lider lewicy przypadkowo poszedł w najgrętszym okresie kampanii wyborczej na niegroźną operację.

    To tyle, gdybyś szukał praprzyczyn zgnilizny na lewicy.

  34. Pani Redaktor,

    to budujące, że u Pani, jako jedynej z blogujących redaktorów Polityki, wchodzi się „na wizję” bez czekania w kolejce

  35. Jak się podoba: Wniosek o usunięcie krzyża z Sejmu – http://www.stachurska.eu/?p=5259 ? Solidnie?

  36. PIRS 21.09
    Bardzo cie podziwiam że odrazu powiedziałęs że sie nie znasz na ekonomii. No i sie sprawdziło. Dokładnie przeczytałęm ten „lewicowy” program. Cały dział ekonomiczny Palikota to pic i sciemnioanie, a bajki o liniowcu który ma być zrekompensowany przz sumę wolna od podatku to poprostu bezczelnośc ! Ta ulga od 20 lat powinna w Polsce wynosić conajmniej ok 12 tys zł rocznie wg obecnych cen, ale oprócz tego powinien być normalny podatek progresywny z trzecia stawką 40 lub 50 procent dla bankowców etc. No i oczywiście ostry podatek spadkowy DLA MILiONERÓW, taki jak np w Wielkiej Brytanii i USA.
    No a już konsultacje w FOR u Balcerowicza i jego akceptacja dla społecznego prpogramu Palikolta i popracie dla wrażliwego społęcznie Hausnera oraz atencja dla BLaira MNIE DOBIŁY !
    Cezarego Michalskiego który z nim rozmawiał, także – ale to już nie jest moja sprawa. Palikot stracił prawie wszystko w moich oczach.

  37. Złodzieje czasu
    Ja wiem że może to trochę nie na temat ale czy szanownym nie zbrzydła jużlicytacja cech charakteru , przymiotów na plus i na minus osób tych co to wygrały , przegrały albo same siebie wniosły na piedestał.
    Ja dziś chciałbym o ludziach co kradną nam codziennie minuty , kwadransy , godziny z naszych codziennych dni które moglibyśmy przeznaczyć na coś porzytecznego
    Wstęp przydługawy więc do rzeczy.
    Kulturalny człowiek idąc do kogoś z wizytą umawia się kiedy gospodarze mają go oczekiwać.
    Pracę rozpoczynamy w godzinach wyznaczonych albo obustronnie ustalonych.
    Koleje – no tu nie ma analogi bo wiadomo że NASZE koleje czasu nie potrafią przestrzegać bo zawsze gdzieś im się szyny w supełek zawiążą.
    Pytanie jednak powstaje kiedy mamy do czynienia z RADIEM I TELEWIZJĄ.
    SZPANERSKIE TOWARZYSTWO – zarządzające tymi instytucjami niosącymi na swych barkach etos tak przynajmniej nam wmawiają zapomniało a może w swej bucie nie chce zauważyć że istnieje coś takiego jak zegar , budzik , czasomierz.
    To takie przyrządy do określania KIEDY JEST KIEDY.
    Czegoś takiego już nawet nakręcać nie trzeba bo chodzi samo ani tez jak w przypadku gnomona czekać aż słońce zza chmur wylezie.
    Czemuż więc program , audycja , spotkanie zapowiedziane na określona godzinę i minute rozpoczyna sie z 10 //DZIESIĘCIOMINUTOWYM // opóżnieniem.
    Ktoś sie w ubikacji zatrzasnął i wyjść nie potrafi , budzik mu się zepsuł a może go inne klęski żywiołowe dotknęły.
    Ciekawe do jakiego to opóżnienia dąży każdy z publikatorów. bz jakie opóżnienie będzie uważane za normę?
    Akademicki kwadrans był tłumaczeniem dla niechlujów a tacy co permanentnie się spóżniali stawali się przedmiotem kpin.
    Panowie ja mam starą RUCHLĘ.
    Proszę podać adres komu mam ja przysłać w podzięce za ukradnięcie mi 10 minut w dniu 19 pażdziernika .
    Film Pacyfik wg waszego ogloszonego programu miał się zacząć o 20 .20
    emisje rozpoczęto PO 20.30.
    Nie jest to cos nadzwyczajnego , takie działania stały się regułą
    Więc uprzejmie proszę o poinformowanie mnie któremu ze ZŁODZIEI KRADNĄCYCH PERMANENTNIE MÓJ CZAS MAM WYSŁAĆ TĄ RUCHLĘ ?
    Być może że mizeria zarobków w TV sięgneła dna i biedacy muszą obywać sie tylko jednym zegarkiem a wiadomo jeśli i on stanie albo zapomni go ktos nakręcic . . . . .
    Pytanie ma szanse rozwojowe no bo pomyślcie , przecież podobnie może być i z kalendarzem . . .
    Pozdrowienia

  38. Teresa Stachurska pisze:
    2011-10-19 o godz. 21:49

    Wszystko bardzo pięknie napisane i udokumentowane.
    Poza jednym zasadniczym błędem formalnym.
    W sali Sejmu nie wisi krzyż łaciński tylko KRUCYFIKS…….
    I z powodu błędu formalnego- gapiostwo? celowość?
    cały wniosek z punktu formalnoprawnego może być oddalony……

  39. mw
    Miller i Błaszczak, Miller i Tomczykiewicz, Miller i ktoś tam z PSL (chyba Żelichowski). Cóz to za porównania? Jeśli szefem SLD zostanie np. p. Piekarska, to kim zainteresowane będą media, albo społeczeństwo?
    Jakiś czas temu premierem w Polsce był niejaki Buzek, a tak naprawdę rządził Krzaklewski. Przy której osobie zbierało się najwięcej dziennikarzy i fotoreporterów? Nie funkcja świadczy o człowieku.
    Nie po to w PO i w PiS wybrano za szefów klubów postacie mało kiedyś znane (ani Tomczykiewicz, ani Błaszczak po objęciu swoich funkcji byli malo znanymi posłami), aby swoimi osobowościami przyćmili wodzów partii. Miller jednak jest osobowością.

  40. A mi się wydaję, że nie doceniacie Palikota. Jeżeli nikt nowy i świeży nie obejmie sld, to jego losy są przesądzone. Kalisz i Miller to zgrane karty, a jak widać po wyniku Palikota ludzie czekają tylko aż wejdzie do gry coś nowego. W tych wyborach, jak wielu moich znajomych, nie zagłosowałem na Palikota ze strachu przed PiS. W kolejnych już się nie zawaham. Tak zrobi wiele osób, które chcą nowego a nie Millera i Kalisza.

  41. Jakoś nie widzę specjalnego powodu do emocji z powodu wyboru szefa klubu parlamentarnego SLD. Nawet jeśli Miller wyciągnął wnioski ze swoich kardynalnych błędów ( brak natychmiastowej reakcji po wizycie Michnika, trzymanie władzy przez SLD do końca kadencji, upokarzające szukanie wsparcia u Jędrka), to ja nie widzę większych perspektyw dla tej partii, jeśli ten trend zostanie kontynuowany. Atrybuty tzw. partii władzy, SLD systematycznie tracił, począwszy od rokoszu Borowskiego do słynnych transferów przed dopiero co odbytymi wyborami. Gdyby dzisiaj SLD miało stworzyć rząd, byłoby zmuszone szukać kompetentnych ludzi poza swoją formacją. Nowy przewodniczący choćby miał nie wiem jaki geniusz, nie będzie w stanie odtworzyć minionej siły tej partii. Jeśli nie postawi razem z całym przyszłym zarządem na partyjne koła w terenie, do których trzeba przyjmować ludzi młodych i starych, ale z chętnych do działania, to partia przestanie istnieć.
    Proszę się przyjrzeć działaniom sympatyków PiS, on są obecni poprzez swoją prasę i wydawnictwa, rozgłośnie radiowe, strony internetowe, kluby na każdej wyższej uczelni, co ma przełożenie na świadomości potencjalnych wyborców. Gdyby nie chory przywódca, PiS wybory by wygrało.
    PO idzie dokładnie drogą SLD, drogą partii władzy, którą utraci po wybuchu większej afery ( te stoją za rogiem). Niech nikt się nie łudzi, że setki miliardów jakie państwo wydaje na gigantyczne inwestycje, są nieczułe na pokusy uszczknięcia z nich jakiejś kwoty do prywatnej kieszeni.
    Palikot „wygrał” i jest oszołomiony, do tego stopnia że proponuje Krytyce Politycznej jakiś rodzaj współpracy. To samo przesłanie w tym wywiadzie śle do SLD. Jest po prostu świadom słabości swojego ruchu, a jednocześnie wie, że jednej silnej lewicy w Polsce nie da się stworzyć w najbliższych latach.

  42. @Jean Paul
    Dzięki za wyjaśnienie. Chodziło mi bardziej o rolę państwa we wspieraniu drobnych producentów, nie czekając aż rynek „sam wszystko rozwiąże”. Uważasz że to też pic, czy też rzecz warta realizacji?
    Pozdrawiam

  43. Wiesiek59,

    spróbuję tę uwagę przesłać do red. Andrzeja Rozenka.

    PS. Dostałam mailem:

    „1.krzyż nie jest symbolem demokratycznym
    2.krzyż jest symbolem porządku antydemokratycznego – symbolizuje związek Kościoła z feudalizmem, z reżymem Mussoliniego i generała Franko, z reżymem Pinocheta i innymi dyktaturami w Ameryce Łacińskiej, ukrywanie hitlerowskich zbrodniarzy wojennych itd. itp.
    3.krzyż jako symbol dyktatur nie powinien wisieć w demokratycznym parlamencie, w każdym razie demokratyczni politycy nie powinni się na to godzić
    – nie dlatego Kościół powinien być oddzielony od państwa, że jest instytucją religijną, ale dlatego, że jest instytucją polityczną o niezbyt przyjaznym, a po prostu wrogim, stosunku do demokracji;
    4.zresztą i religie powinny być oddzielone od demokratycznego państwa, bo niosą antydemokratyczne przesłanie, przesłanie posłuszeństwa „Panu” i panom, sprzeczne z demokratycznym przesłaniem umowy społecznej, równości wobec prawa (w tym równości religii i kościołów oraz innych organizacji)
    5.państwo demokratyczne nie powinno być neutralne światopoglądowo – państwo demokratyczne powinno promować demokratyczny system wartości; krzyż w sali sejmowej nie jest propagowaniem wartości demokratycznych, jest propagowaniem wartości antydemokratycznych.
    (6.Krzyż symbolizuje wreszcie prymat interesu Kościoła nad interesem Polski)
    Przepraszam za te banały, ale tych właśnie banałów, tych właściwych słów brak nam ciągle w przestrzeni publicznej”

  44. Drogi Donaldzie.Sukces wyborczy,zarówno Twój jaki i formacji,której przewodzisz nie okazał się na tyle nośny medialnie aby pochylić się nad nim dłużej i pokusić się o głębszą analizę przyczyn i skutków jakie ze sobą niesie.Wybór syndyka klubu marginalnej formacji,która w najbliższej przyszłości nie ma szans na odegranie żadnej roli (o ile oczywiście strażak nie będzie za często pokładał Ci się Reytanem) może jeszcze budzić jakieś emocje ale nie wydaje się być czymś istotnym dlatego nie będę mącił Ci tym głowy.Masz z całą pewnością znacznie więcej kluczowych informacji na temat widocznego kresu rozwojowych możliwości współczesnej ekonomi jaką znamy i posługujemy się obecnie,niż ja,Twój elektorat i widzisz wyraźniej,że wszystkie proponowane dziś przez najważniejszych tego świata,,reformatorskie”rozwiązania maja na celu jedynie przywrócenie stanu poprzedniego i odsunięcia w czasie katastrofy.Masz pełne przyzwolenie zarówno moje jak i Palikociej części na dokonanie koniecznych,szybkich cięć (bo taki był sens naszych wyborów) ale to tylko część zadania jakiego(mamy nadzieję), jesteś świadom.Mając za sojusznika naszą świadomie ograniczoną roszczeniowość z jednej strony,zdumiewającą wręcz indywidualną mobilność z drugiej a kryzys,który będzie Ci sprzyjał z trzeciej, będziesz musiał tak przemodelować nasze państwo aby wzajemne relacje ze społeczeństwem można byłoby odczuwać trwale jako przyjacielsko-partnerskie.Państwo nie może łupić nas a my państwa jeżeli mamy jakoś przeżyć i iść do przodu.To musi być rozumna symbioza i obustronne samoograniczenie się.Nikt chyba tego wcześniej nie próbował,zawsze udawała się jakaś lawirancka ucieczka do przodu ale ponieważ doszliśmy już do ściany a Ty jesteś Donald-wszystko teraz mogę-Tusk to komu ma się udać stworzenie nowej jakości jak nie Tobie?Masz dość czasu a powyborcze karty,które masz w ręku znakomite(nie stu procentowe abyś nie popadł w megalomanie i nie zaczął liczyć na cud łupkowy)dlatego bardzo Cię proszę tylko o jedno:Nie spierdol tego. Twój elektorat

  45. Pani Redaktor,

    po pobieżnym przejrzeniu wpisów na Pani blogu stwierdziłem, że jest problem ze skreśloną za życia przez prawicowe media lewicą.
    Tonacja pozytywnych wypowiedzi pod adresem lewicy nie jest może aż tak gorąca jak podczas transmisji słynnego meczy piłkarskiego Polska Anglia na Wembley w 1973 r., ale zdaje się świadczyć, ze prawica śmierć lewicy ogłosiła cokolwiek przedwcześnie.

  46. Szanowny @Wieśku 59 (22.25 dnia 19.10), z linka skorzystałem, wniosek przeczytałem, jestem pod wrażeniem. Tego wniosku nie pisał jeden człowiek, tylko jakaś Kancelaria z dobrą obsadą! Ale do rzeczy, Marszałek Sejmu to nie Sąd, który w „niewygodnych” pozwach doszukuje się „dziur” i nieścisłości, czyli tzw. błędów formalnych, by zniechęcić powoda. Zapewne @Antonius to przeżywał, a i ja doznałem tego na własnej skórze, gdy spróbowałem coś uzyskać od skarbu państwa (coś, co należało mi się jak przysłowiowa zupa dla psa).
    Poza tym, drogi @Wieśku 59 tzw. błędy formalne nie są powodem do oddalenia pozwu wprost. Sąd określa termin usunięcia tych błędów (bez wymieniania, o co chodzi, petent musi sam dociekać tego, o czym te kretyni myśleli i tak w kółko do zniechęcenia petenta włącznie, ponieważ sądy stoją na straży interesów skarbu państwa nadal), na co pewnie pan Marszałek Sejmu nie zdecyduje się, bo doskonale wie o tym, że nie o nazewnictwo tu chodzi a o sam przedmiot, który razi oczy!!
    Ja obawiam się raczej kołtunerii posłów rodem z ZChN-u. Cholera jasna, cały czas myślałem, że w wieszaniu tego krzyża – krucyfiksu brał udział Czarnecki i spadł z drabiny, a dzieła dokończyli, wymienieni posłowie Wójcik i Krutula. Słyszałem, że o mały włos nie został uznany za inwalidę, który kalectwa nabył się podczas wykonywania niebezpiecznej pracy na wysokości. Tak czy inaczej będzie wesoło ❗ Wniosek jest dobrze umotywowany pod względem prawnym i źródłowym.
    Wyszukać prawnego uzasadnienia na dalsze „wiszenie” krzyża obojętnie, jakiego rodzaju, będzie bardzo trudne!! Do tego mamy do czynienia ze spadkiem popularności Kościoła nie tylko w Europie, ale też w Polsce. Pozostaje tylko zasada przekory i odwoływania się do wstawiennictwa błogosławionego JP II.
    Pozdrawiam, Czesław R.

  47. Brawo @Halen (00.08 dnia 20.10), wołam o to samo! Minister finansów, pan Rostowski, w F po F wymienił trzy podstawowe przedsięwzięcia do wykonania (koniecznie) w UE, mam nadzieję, że pan Premier Tusk wie, co należy wykonać w Polsce! Moja pełna zgoda na to, co jest konieczne!! Pozdrawiam, Czesław R.

  48. Ruch Palikota tym się różni od partii politycznej, czym ekwilibrystyka od baletu; jedno i drugie wymaga wyjątkowej sprawności, balet jednakże stanowi formę sztuki, natomiast ekwilibrystyka to tylko efektowne popisy dla gawiedzi. Mam jednak nadzieję, iż cyrkowa magia tchnie trochę życia w skostniałe choreografie baletmistrzów.

  49. Moim zdaniem problem Lewicy polega na tym, iż Ruch Palikota odbił SLD zasadnicze idee „lewicowości”. Teraz, uznając powyższą tezę za istotną dla diagnozy bolączek SLD, puśćmy wodze fantazji; czy ktoś wyobraża sobie Millera podrygującego na platformie podczas parady równości? Kalisz wywiązał się z tego zadania (nazwę je roboczo idealizowaniem SLD) z typowym dla siebie urokiem. Czy możliwe jest aby 10%, które głosowało na Palikota oddało swój głos na SLD, które byłoby „odnowione” i „uzdrowione” po karierowiczu Napieralskim przez Millera? Kto byłby bardziej wiarygodny podczas debaty o usuwaniu wpływów kleru z życia publicznego oraz codziennego Polaków, Kalisz czy Miller..? Pomijając jednak sferę obyczajową, która interesuje najmłodszych wyborców, dochodzimy do gospodarki, różnorakich ustaw deregulacyjnych, reform itp. Tutaj chyba jednak Miller wypada lepiej niż Kalisz, dodatkowo stając się równorzędnym przeciwnikiem dla Palikota (lub nawet lepszym). Pytanie Którą z tych sfer odradzające się niczym feniks z popiołów SLD uzna za najbardziej głosodajne…

  50. Leszek Miller zrozumiał trudną sytuację ekipy SLD i bierze pełną odpowiedzialność za jej losy, mimo że w przeddzień mówił że nie zamierza kandydować na szefa klubu. No ale pan Leszek znany jest nie tylko z ujmującego umiechu, ale także z tego że lubi pożartować. Za przykładem pana Leszka powinien pójść pan Gerard Cieślik bo Ruch Chorzów ma kłopoty, podobnie jak Włodzimierz Lubański winien ratować Górnika Zabrze.

  51. chodzi oczywiście o słynny uśmiech, a nie umiech!. Przepraszam.

  52. W PO takich problemów nie ma. Szefem klubu zostaje namaszczony przez szefa partii. On decyduje o wszystkim, także być albo nie być partii. Wszyscy członkowie i sympatycy PO powinni się zrzucić na porządną polisę na życie dla premiera.

  53. W radio TOKFM w programie Janiny Paradowskiej ;
    Słucham prof. Markowskiego z przyjemnością ,słucham red.Fąfary tylko dlatego ,żeby jeszcze za kilka minut posłuchać ponownie Markowskiego .
    Komentarze red .Szostkiewcza wyciszam pilotem .
    W miedzyczasie mimo ,że tylko 10 dni mineło od wyborów w radio TOKFM już publikują nowe sadaże ( PO 45%,PiS 25%,RP 12% SLD8%,PSL% ) .Kurcze ! całe szczęście ,że od 9.00 uciekam w medialny świat niemieckich stacji i pozostanę do wieczora w dobrym nastroju . Z radiem TOKFM żegnam się do następnego czwartku . Nawet Jacek Żakowski ze swoimi gośćmi ( mondrzałkiem Lisem ,odpadł w moim domu ).
    O 19.45 staram się codziennie ,do Super Stacji .
    Co do Lewicy w Polsce i jej przyszłości trudno dziś cokolwiek przesądzić. Mam jednak od lat przekonanie (uzasadnione faktami) ,że Warszawa jako centrum wszystkiego co Polsce się dzieje ,nie jest dobrym środowiskiem dla pracy dobrze zorganizowanej ,tam żyją wybitni INDYWIDUALIŚCI , i tyle .
    Praca dobrze zorganizowana ,nie jest specjalnością tak rozumianej Warszawy .
    Najbliższe lata tą moja opinie będą niestety potwierdzać i tak od lat , za Sikorowskim ….ale nie … Przenoście Nam stolicę do Krakowa !
    Regionalna Polska ma szanse na tworzenie silnego Panstwa ( co już widać -wystarczy być tam i tu !)
    Z Warszawą tym chorym człowiekiem ,od pokoleń -szkoda czasu , daremny trud!

  54. Janusz Palikot przejął idee lewicowości od SLD, piszą niektórzy. Przypomnę, że p. Palikot ma w sejmie 40 głosów. Na 460 posłów ogólnej liczby, to bardzo niewiele. Do większości która może coś faktycznie zmienić brakuje mu „tylko” 191 posłów. SLD w latach 2001-2005 miał (nie podam prawdziwej liczby) tylu posłów, że niewiele mu brakowało aby mieć bezwzględną większość w sejmie. To też nie wystarczyło, zeby coś zmienić w stosunkach państwo-kościół, czy w polityce obyczajowej.
    Uważam, ze Palikot poskacze jakiś czas jak kogucik, ku uciesze mediów i oklapnie z bezsilności, bo cóż może zrobić grupa 40 posłów?
    On doskonale wie, że herbatę nieposłodzoną można mieszać. Dziwi mnie tylko fakt, ze ok 10% wyborców zatoczyło koło i wrócilo do punktu wyjścia, żeby znów przerabiać to co kiedyś już przerabiano. A wystarczyło wtedy dać pełny mandat do deydowania w tych sprawach.
    Sytuacja podobna do matury z matematyki, którą kiedyś Buzek swoją reformą zlikwidował (jako obowiązkową oczywiście), by po latach zatoczyć koło, pójść po rozum do głowy i przywrócić to, co mądrzejsi ludzie wymyślili przed kilkudziesięcioma laty.

  55. Jak pisze środowy „Le Soir”, skupiająca wolnomyślicieli Europejska Federacja Humanistyczna zarzuca Komisji Europejskiej łamanie zasad równego traktowania gwarantowanych przez traktat lizboński.
    http://swiat.newsweek.pl/wolnomysliciele-tez-sa-dyskryminowani-skarga-przeciw-ke,83583,1,1.html

    I powolutku, kropla wydrąży kamień…..

  56. @mw 2011-10-19 o godz. 20:57

    Masz rację. Zaraz po moim poście zreflektowałem się, że nie były to wybory szefa partii, a jedynie przewodniczącego klubu. To oczywiście pewna różnica, więcej, powiedziałbym nawet – całkiem spora różnica. Miller jako szef klubu jest jak najbardziej w dobrym miejscu. Jak rozumiem zadeklarował, że nie będzie kandydował na szefa partii. To przejaw rozsądku i dużej dozy realizmu.

  57. Pirs 23.02
    Wspomaganie drobnych przedsiebiorców to hasło tak powszechne, że stało sie nieprawdopodobnym banałem, Wszyscy są za i nic dobrego z tego nie wynika ani w sferze regulacji ani decyzji ludzi. Pozatem sa oni wszyscy swegfo rodzaju poduszka ratrunkową na wypadek recesji bo pierwsi bankrutuja i płaca najwyższa cene za kryzys. W dodatku słuszna idea czasmi dochodzi do absurdu, bo chyba nie wyobrazasz sobie aby było w Polsce 38 milionów przedsiebiorców – chałupników niczym w jakims azjatyckim kraju w minionych wiekach ?. Oczywiście warto na ten temat dyskutować, ale to nie Palikot to wymyślił .

  58. dziś odchodzi z SLD poseł Sławomir Kopyciński, co chyba będzie przyjęte z ulgą przez kierownictwo partii i przez samego szefa klubu. To właśnie Kopyciński winien jest znacznego pogorszenia stosunków między kościołem katolickim a SLD. A właśnie ta partia – jak rzadko która – nie lubi w swych szeregach rozrabiaków i mącicieli.

  59. Czesław (19-10-g.12:55)
    zgrabnie podsumował „synrdom” Kalisza: „niech spoczywa w kawie na ławie”. TV oraz inne media to jego naturalne środowisko.
    Ale Leszek Miller zbawcą SLD?. Tylko dlatego, że ma doświadczenie polityczne i zasługi w integracji z Europą?
    Już raz zbawił SLD, rozpoczynając proces marginalizacji lewicy pookrągłostołowej, który zakończył się wynikiem 8 proc. w wyborach.
    Przyjdzie mu pewnie wyprowadzic sztandar.
    A co dalej z lewicą – zobaczymy.

  60. albo urok, albo…czkawka;
    czy to naprawde wszystko,
    co polska lewica ma do oferowania?
    na, dann, gute nacht…

  61. – Teraz, kiedy klub parlamentarny czyli kwintesencja partii, nie podzielił w większości mojej koncepcji, już nie rozważam startu w wyborach na szefa partii – mówi Ryszard Kalisz w rozmowie z Agnieszką Kublik

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,10504380,Kalisz__Juz_nie_chce_byc_szefem_partii.html#ixzz1bK3kDYFY

  62. Waldemar, 09.30. Od dawna obserwuje Twój masochizm i cierpienia z powodu oglądania polskich mediów co je nazywają wolnymi. Szczególną traumę przeżywasz codziennie po wysłuchaniu TOFM z Panią Paradowska na czele. Dałbyś sobie spokój i dostrzegł nieco komfortu życia wyłączając wszytko co po polsku. Jako odtrutkę radzę przeczytać komentarz Szostkiewicza o Millerze na jego blogu. Tyle arogancji, pychy i głupoty rzadko można spotkać i to u publicysty mieniącej się opiniotwórczą POLITYKI. Wstyd i objaw całkowitej degrengolady tego zawodu. Miller natomiast musi wypić piwo, które sam sobie naważył pozorując lewicowość, umizgi to kościoła i kapitału, kontakty z Adasiem oraz „współpracę” z renegatem Kwaśniewskim.

  63. Kublik, Rychard- o oburzonych…..
    http://wyborcza.pl/0,107323.html

  64. Przeciek , 14.01
    Twoja rada jest przekonywująca . Niestety zostala mi tylko red. Janina Paradowska ,którą bardzo cenię i będe dalej konsumentem jej programów .
    Pozdrawiam

  65. Ale przywództwo Kaczyńskiego nie jest zagrożone. Politycy PiS mówią, że będą go błagać, by został.

    – Gdyby PiS było normalną partią, weryfikacja przywództwa nastąpiłaby już wcześniej. Ale PiS jest partią typu lepenowskiego. Żeby było jasne: nie posądzam Jarosława Kaczyńskiego o światopogląd Le Pena, to by było absolutnie nieuczciwe wobec niego, ale w tego typu partii lider trwa niezależnie od przegranych. Bo on jest liderem pewnego prądu myślowego i pewnych emocji.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,10493245,Kaczynski_pogral__przegral__pogra.html#ixzz1bKBxSAla

    Całkiem niezła analiza Kamińskiego…….
    Dokładnie takie było w naszym socjalizmie zachowanie się większości ludzi.
    Nie wychylać się….
    Dopiero po odejściu z partii gość zaczyna mówić rozsądnie.

  66. Jean Paul,

    byc moze i ja zaskarbie sobie Twa sympatie na wstepie przyznajac, ze jesli o ekonomie chodzi to jestem „noga”.
    Chcialem poruszyc temat kwoty wolnej od podatku:
    Na zdrowy rozsadek wydaje sie, ze conajmniej obliczane przez GUS minimum egzystencjalne powinno byc kwota wolna od podatku.

    Czy pojawi sie kiedys w Polsce powazny projekt polityczny ktory by probowal to przeforsowac?

  67. @yev:
    tak, kwota wolna od podatku i innych haraczy
    (patrz: kibole w senacie i sejmie)
    tez mnie interseuje…

  68. Serdecznie wspołczuję wszystkim uważajacym SLD za partię polityczną,do tego lewicową.Jest to zbiorowisko ludzi bez żadnych poglądów,kierujących się jedynie swoim interesem.Pozostaje miec nadzieję,że to ostatnia kadencja ludzi podszywających się pod lewicę w naszym sejmie.Uszanowanie

  69. Zosieńka
    Kopyciński kiedyś był członkiem SDPL. Jakoś dziwnie się składa, że politycy tej partii uwielbiają środowiska, gdzie jest pełne koryto lub szansa na takowe, nie bacząc, że istnieje coś takiego jak zwykła przyzwoitość. Zaczął przed laty Borowski, zamiast naprawiać partię od wewnątrz, niedawno Arłukowicz, który z socjaldemokraty stał się nagle liberalnym konserwatystą, że o jego pracy i efektach komisji śledczej nie wspomnę.
    Jeszcze nie ostygły ostatnie wybory, a już kolejny SDPLowiec zamiast wylewać wodę z tonącego okrętu uciekł na tratwę ratunkową, Nie pomyślał, ze tę tratwę mogą zaatakować rekiny ludojady.
    mag
    Z historii pała. Miller przekazując władzę następcy oddał SLD z poparciem ok 20%. Przy takiej nagonce ze strony mediów i POPiSu i pozostałej opozycji to i tak niezły rezultat.

  70. to straszne co piszesz Andrzeju o Kopycińskim, ale najgorsze jest to że ten Kopyciński zepsuł reputację swojej partii, bezpardonowo walcząc z Bogiem. A żaden z członków SLD nie odważył się podsumować działalności Pana Boga w komisji majątkowej ( A tak przy okazji; czy równie mocno razi Ciebie gdy ktoś opuszcza PiS?)

  71. Libijski dyktator Muammar Kadafi został zastrzelony podczas próby ucieczki. Taką informację przekazał wysoki przedstawiciel tymczasowego rządu powstańców – Narodowej Rady Libijskiej (NRL). – Ogłaszamy światu, że Kadafi zginął z rąk rewolucjonistów – powiedział dziennikarzom rzecznik NRL w Bengazi, Hafiz Ghoga. Początkowo podano, że Kadafi jest postrzelony w obie nogi.
    http://konflikty.wp.pl/title,Muammar-Kadafi-nie-zyje-Krzyczal-nie-strzelac-nie-strzelac,wid,13913313,wiadomosc.html?ticaid=1d3c1

    Wanted live or die…….
    Żyjemy w demokratycznym świecie, gdzie trzeba mieć licencję na zabijanie.
    Licencja się dokonała. Taka wiwisekcja na demokracji.
    „najpierw mu urządzimy sprawiedliwy proces, a potem go powiesimy”
    obowiązywało na DZIKIM Zachodzie. Na demokratycznym, cywilizowanym, obecnie obowiązują inne zasady. Francuzi i Anglicy wydali wyrok, najemnicy wykonali…..
    Ołowica to nieuleczalna choroba…..

    Niesienie demokracji na bagnetach miewa wyjątkowo destruktywną siłę.

  72. Berlusconi miał powiedzieć
    sic transit gloria mundi…….

    Kadafi powinien- gdyby mógł
    Et tu Brute contra me……

  73. W Polsce, kraju katolickim i chrześcijańskim ogromna radość, wesele. Nadzwyczajne wydania, wydania specjalne, rząd, sejm, biskupi. Zabili Kaddafiego, zabili człowieka przed naturalną śmiercią. Odprawią msze i będzie spokój, natomiast potanieje benzyna. Najbardziej cieszą się Obama i Clinton.

  74. @za krotkiego on ma

  75. ‚Zosieńka’
    2011-10-20 o godz. 17:00

    ‚A tak przy okazji; czy równie mocno razi Ciebie gdy ktoś opuszcza PiS’

    Szanowna ‚Zosieńko’, mnie razi i to bardzo. Odejście Kluzik – Rostkowskiej & kompania oceniam tak samo, jak również zmianę barwy czerwonej na czarną w przypadku Arłukowicza i teraz transfer Kopycińskiego. Jedyne przyzwoite odejście to Palikot, który wcześniej rozliczył się ze swoimi wyborcami i zrzekł się mandatu. Pozostałe przypadki to oszustwo, oszustwo w stosunku do wyborców, delikatnie ujmując, gdyż mam inne dosadniejsze określenie na te zabiegi, a język polski ma bogate określenia w takich sprawach.
    Nie zaprzeczam, że każdy ma prawo zmienić poglądy pod wpływem takich czy innych czynników, jednak aby być przyzwoitym i porządnym, trzeba również rozliczyć się ze swoich wcześniejszych zobowiązań.

  76. Haszczu, zlituj się nade mną!. Oczywiście ja też nie poważam dezerterów, ale w przypadku Kopycińskiego istota sprawy polega na tym, że NIKT z SLD nie wspierał jego działań gdy mozolił się nad szachrajstwami komisji majątkowej. Naprawdę NIKT!. Dla mnie komformizm jest równie paskudny jak dezercja.

  77. Zosieńka
    Równie mocno razi mnie kiedy z każdego ugrupowania przechodzą posłowie do innego. I z PiS i z PO. To jest robienie z wyborcy durnia. Nie wiem czy sz.p. zauważyła, ale nie raz krytykowałem nawetu p. redaktor Paradowskiej takie ruchy. Również dotyczące PiS. Jeśli tak ma to wyglądać po yborach, to same wybory są kpiną z demokracji.
    Czy sz.p. w taki sam sposób prowadzi rozmowy w domu? Czy tylko na blogu kpi Pani sobie z innych?

  78. Przeciek
    Zobacz, jak chrześcijanie cieszą się ze śmierci drugiego człowieka. A tyle na co dzień mają w ustach miłosierdzia

  79. Zosieńka
    Nie przeczytałem wcześniej wpisu sz.p. Haszczu, on to dokładnie wyjaśnił.
    Dziękuję Haszczu.

  80. Andrzej pisze:
    2011-10-20 o godz. 18:39

    Przecież walczą o życie od naturalnego poczęcia do NATURALNEJ śmierci……
    Ołowica to śmierć naturalna- dla nich, eutanazja- nienaturalna…….

  81. Andrzeju Drogi, w domu jest jeszcze gorzej!. Dziadek mówi żem pyskata, ale zaraz mnie usprawiedliwia że to niby mam po nim. Dostaje mi się od PiSiaków.I to często. Obiecuję że już marnego słowa nie napiszę o jakimś aktywiście SLD. Uwierz mi.

  82. Dziennik „Liberacion” ujawnił w sierpniu, że już na początku interwencji NATO w Libii Francuzi wynegocjowali z Przejściową Radą Narodową warunki swojego udziału w NATO-wskich nalotach. Pośrednikiem miał być emir Kataru. Jak informowano, w myśl zawartego układu Francja uzyskała dostęp do 35 proc. libijskich złóż ropy naftowej.
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/koniec-kaddafiego-szokujace-kulisy-upadku-dyktator,1,4828063,kiosk-wiadomosc.html

    Emir Kataru bawi obecnie u nas….
    Koincydencja absolutnie przypadkowa, czy biznes?

  83. Kalifornia już od długiego czasu przoduje w nowoczesnej myśli. Kilka lat temu rozgorzała tam ?święta? wojna o symbol chrześcijaństwa jakim jest choinka bożonarodzeniowa. Okazało się, że obraża ona uczucia ?religijne? innowierców i niewierców. Proponuję pójść za ciosem i rozszerzyć debatę publiczną o choinkę, jako symbolu religii katolickiej. W końcu Polacy nie powinni pozostawać w tyle za światowym (nie tylko europejskim) postępem ideowym. Tym bardziej, ze temat wdzięczny, niewymagający zbyt wielkiego wysiłku intelektualnego, a coś się dzieje i nie ma nudy.
    Pozdrawiam

  84. Ciekawa sprawa z tym posłem Kopycińskim. Przeczytałam kilka artykułów w Wyborczej na jego temat i dowiedziałam się z nich między innymi, że był on przewodniczącym SLD w świętokrzyskiej organizacji. W oczywisty sposób więc znalazł on tam spore poparcie na czołowym miejscu na listach SLD. Gdyby wystąpił na listach wyborczych Palikota w tym regionie mogłoby mu się nie udać wejście do Parlamentu, a widać, ze chłopak bardzo tam chciał się znaleźć, możliwe w związku z tym jest, ze wiedział on o tym swoim przejściu jeszcze przed wyborami. Taki swoisty pragmatyzm.
    Pozdrawiam
    Ps. Poprzedni wpis pojawił się niechcący, sądziłam, że skopiowałam obecny, okazało się, ze stary post do red. Passenta się pojawił. Sorry.

  85. Kalisz czy Miller?
    A komu będą przewodzić?

  86. Śpioch pisze:
    2011-10-20 o godz. 19:29

    Jest to kluczowe pytanie……..

    Palikot u Monisi
    http://www.tvn24.pl/15450,1,kropka_nad_i.html

  87. Radio Zet. Wywiad z poslem-elektem panem Biedroniem. (Fragment)
    Monika Olejnik: No to co to jest Konwent Seniorów.
    Robert Biedroń:
    Konwent Seniorów to jest zebranie najważniejszych, najstarszych posłów w parlamencie. Nie!?
    Monika Olejnik: Nie.
    Robert Biedroń: Ale kompromitacja. Jestem młodym parlamentarzystą.
    Monika Olejnik: Konwent Seniorów to jest spotkanie seniorów, to strasznie komiczne. Wie pan, co to jest, to się spotykają marszałkowie, wicemarszałkowie…
    Robert Biedroń: A, no tak.
    Monika Olejnik: …przewodniczący klubów.
    Robert Biedroń: Szkolenie mamy w przyszłym tygodniu.
    Monika Olejnik: Aha, no to dobrze..
    Robert Biedroń: W poniedziałek i wtorek, nauczę się.
    Monika Olejnik: Ale prezydium sejmu to pan wie, co to jest.
    Robert Biedroń: Czyli spotkanie marszałków.
    Monika Olejnik: Nie, znowu błąd. To nie koniec, panie pośle, przechodzimy dalej.
    Teraz rozmawiamy o paleniu, chciałby pan palić marihuanę legalnie.
    Robert Biedroń: Paliłem, paliłem i chciałbym legalnie palić.
    Monika Olejnik: No i co, jak jest po paleniu marihuany, fajnie?
    Robert Biedroń: Na przykład można powiedzieć, że jest konwent seniorów to najstarsi posłowie w sejmie.
    Monika Olejnik: To jak się człowiek napali marihuany to wtedy
    Robert Biedroń: To wtedy takie ma odloty.
    Monika Olejnik: No dobrze, a jakie to będzie szkolenie?
    Robert Biedroń: Nie z palenia marihuany niestety.
    Monika Olejnik: No wiem, no ale jakie to będzie szkolenie, w sejmie tak, dla posłów, dla posłów nowych.
    Robert Biedroń: Tak, z podstaw wiedzy o pracy sejmu.

  88. To, ze wszystko pogrubiona kreska, to nie było zamierzone. Proszę wybaczyć.

  89. Yevaud 14.46
    Oczywiście że tak powinno być. I wyobraź sobie że w cywilizowanych krajach postbismarckowskich np w Niemczech, kwota wolna od podatku jest nawet wyższa od minimum socjalnego, nie tylko egzystencjalnego.
    A wracając jeszcze do drobnych przedsiębiorców, czy chciałbyś żeby wszyscy w Polsce grali na FOREXIE ? ( pardon , byli INWESTORAMI ?)
    (moja dozorczyni ma firmę i należy do”drobnych”- zmusiła ja do tego administracja, ale na schodach jest tak samo brudno, jak było, gdy była na etacie)

  90. Współczuję wszystkim,którzy uważają SLD za partię polityczną.Jest to stowarzyszenie ponurych osobników,których łączą jedynie wspólne interesy.Ich poglądy są zależne od sytuacji,nie mają żadnych zasad moralnych.Mam nadzieję,że jest to ostatnia kadencja podszywającej się pod lewicę organizacji w naszym sejmie.trudno pojąć.że poważni publicyści/np.gospodyni bloga/traktowali ją na serio.Pozdrawiam

  91. Dawno już w języku polskim powinno pojawić się pojęcie prostytucji parlamentarnej, czy też właściwie poselskiej.
    Radość z zabicia człowieka, każdego człowieka jest dość obrzydliwa.

  92. Rozbawiła mnie migawka z konferencji Palikota kiedy mówił o kawiorowo-jaguarowej lewicy, a za chwilę pokazano Palikota wysiadającego ze swojego samolotu. To jak można nazwać taką lewicę?Lewica samolotowa? A może AIR -LEWICA?

  93. Tenno pisze:
    2011-10-20 o godz. 21:04

    Taśmy Beger to NORMA……

  94. W tej sytuacji, sytuacji pozyskania przez Palikota posła z SLD, jestem zmuszony skomentować swój poprzedni post. Napisałem (co jest prawdą), że Janusz miał zwidy podczas udzielanego wywiadu KP, widziała mu się współpraca z KP i SLD. Jak przekuł to Palikot w czyn, widzieliśmy, słyszeliśmy, czytaliśmy (w zależności kto tam co preferuje) i nie ma co gadać, jajcarz z Janusza pełną gębą. Nie wiem, co tam sobie myślał po tym wyzwiadzie (tak ma być) Sierakowski, ale teraz nie musi się zastanawiać.
    Po tej roszadzie i ciosie w coś tam, coś tam (czego Millerowi jednak brak), zbierze się zapewne konsylium w episkopacie i wyda z siebie list pasterski, do odczytania we wszystkich kościołach. List będzie dotyczył obrony martwego (albo umierającego, teraz nie pamiętam) Łazarza ( o pardon Millera), który zostanie zrehabilitowany i polecony chrześcijańskiej miłości.

  95. dobre wieści z obozu PiS!. Przed chwilą w TOK-FM pan Waszczykowski podał, że naukowcy skupieni wokól prezesa (prof.J.Staniszkis, dr Fedyszak-Radziejowska i dr Tomasz (bodajże) Zalewski) analizują sytuację w partii pod kątem wypracowania nowej strategii PiS na rzecz powrotu do władzy.

  96. Dwa dowcipy, z momemtu, gdy wszystko stało się już jasne (wybory przewodniczącego klubu SLD):

    – Czarzasty pakuje drugą wątrobę do teczki i rusza w teren,

    – w SLD nastąpiła zmiana pokoleniowa.

    🙂

  97. @klara2010 pisze:
    „Radio Zet. Wywiad z poslem-elektem panem Biedroniem. (Fragment)
    Monika Olejnik: No to co to jest Konwent Seniorów.”

    Dobrze, że go nie spytała, co to jest laska marszałkowska 🙂

  98. Jak czytamy, ?Odnalezione 3 września 2011 r. dokumenty mówią o ofertach Stanów Zjednoczonych w sprawie transferu czy też wydania co najmniej czterech aresztowanych ze Stanów pod kuratelę libijską, w jednym wypadku przy aktywnym udziale Wielkiej Brytanii; prośbach Stanów Zjednoczonych o aresztowanie i przesłuchanie innych podejrzanych; prośbach Wielkiej Brytanii o informacje na temat podejrzanych o terroryzm; oraz wymianie informacji na temat Libijczyków żyjących w Wielkiej Brytanii. Współpraca ta miała miejsce mimo znacznych i dobrze znanych danych o torturach i innym niewłaściwym traktowaniu aresztowanych w Libii?.
    http://www.psz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=39510

    To tylko interesy są wieczne, sojusznicy niekoniecznie…..

  99. Bacha!
    Ja już po fragmencie ”naukowcy skupieni wokól prezesa PiS” zacząłem się śmiać, bo myślałem, że to puenta. Po chwili doszedłem do wniosku, że to równie zabawnie brzmi jak ”naukowcy skupieni wokól przewodniczącego PO”. A może nawet mniej.

  100. ‚Woda_12′
    2011-10-21 o godz. 11:04
    Miller…mały człowieczek…niebywałym megalomanem…. za głupi!’

    Leszek Miller ma swoje zasługi i swoje klęski, dni chwały i dni upadku. Myślę, że jest świadom swoich doskonałości i niedoskonałości, czemu nieraz dawał wyraz, podkreślając zasługi i przyzanjąc się do błędów. Są liczne inne powody do krytyki Millera, stosowniejsze i subtelniejsza.

  101. Tak się zastanawiam czy sondaże nie przyczyniają się do tego, że frekwencja jest niższa o kilka punktów procentowych niż mogłaby być. Nie chodzi mi tu o winę bezpośrednią, ale pośrednią. Ludzie bombardowani sondażami prawie każdego dnia w trakcie kampanii wyborczej, ze szczególnym nasileniem w jej ostatnim tygodniu, uznali, że wszystko jest rozstrzygnięte (wiadomo jaka partia wygra, jakie i ile partii znajdzie się w Sejmie) i ten jeden głos nic nie zmieni. Ludzie pomyśleli, że ich głos nic nie znaczy, bo czy pójdą czy nie to i tak wynik będzie taki sam jakby poszli i zagłosowali. Wiadomo, że jak pomyśli tak kilka czy kilkanaście osób w Polsce to jest to bez wpływu na wynik wyborów, ale jak pomyśli tak milion osób?

  102. dzizas! jaki wybór….lsd same się pogrąża, leszek miller – czy to ten co nam tak pięknie wynegocjował wejscie do uniji, czy to ten co pozwolił na bazy usa o których wspominał świętej pamięci endrji…i tak można pisać, a jego rywal czy to nie ten który kierowal mswia kiedy dożynali młodego olewnika…i co najśmieszniejsze ludzie podczas ostatnich wyborów odwrócili się od lsd bo widzieli że beton rwie się do „rzondzenia”…powodzenia za 4 lata ;D

  103. Po raz pierwszy w historii zaprojektowana jeszcze w czasach radzieckich rakieta wystartowała z terytorium nienależącego do byłego Związku Radzieckiego. Została wybrana do tej operacji m.in. ze względu na niższą cenę
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/projekt-za-6-mld-satelity-wylecialy-w-kosmos,1,4887052,wiadomosc.html

    Nowy wymiar współpracy EUROPEJSKIEJ……
    W niektórych dziedzinach Rosja dalej jest potęgą…..

  104. indor 12.31
    Za PRL u zartowano wymieniajac takie oksymorony jak „Margaryna jak masło”, „Limuzyna Trabant”i „radzieccy parlamentarzyści”
    Obecnie trzeba zacząć nowa listę.
    Proponuję na poczatek „Naukowcy skupieni wokół PIS” oraz „Kibole – Patrioci”
    CDN

  105. PKP chcą ukryć przed opinią publiczną nieprawidłowości wykryte przez Najwyższą Izbę Kontroli. Wsparł je sąd ? alarmuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/grozny-precedens-chca-ukryc-nieprawidlowosci,1,4886602,wiadomosc.html

    Pierwsze efekty niedawno uchwalonego prawa?
    Po co frasować obywateli…….władza wie lepiej co im jest do szczęścia potrzebne.
    Wiedza o PKP do tej wiedzy nie należy, o działalności spółek , rad nadzorczych, też za chwilę nie trzeba będzie informować.
    Najlepiej utajnić samą władzę.
    Rządzić może Obywatel Pierwszy z numerem czwartym na przykład.
    Sięgnijmy do tradycji chińskich triad na przykład…….

  106. bacha 8.04
    Ostatnio ile razy otworze jakąkolwiek stacje TV widze jak nonstop głosi swoje prawdy pan Witold Tarcza Waszczykowski.
    Przeszedł na etat ?
    Przestał chyba sie bać że go zabiją ?
    JUż nie otwieram pralki i lodówkę, o radio nawet nie marze.

  107. @Jean Paul

    A moze to nie oksymoron ? Moze to sa naukowcy psychiatrzy skupieni wokol i nad niezwyklym przypadkiem demencji ?

  108. @Jean Paul

    W lodówce i pralce siedzi Rycho Czarnecki
    Chyba przedwczoraj był na trzech programach TV jednocześnie nie wiem czy był tez w radio i o dziwo wszędzie mówił na inny temat ale zgodnie z aktualnie obowiązującą linia
    PS. nie zapomnę go w bialo-czerwonym krok za ś.p. Lepperem

  109. Nie będę sobie strzępił języka nad sprawami Millera, Kalisza, Palikota, transferu posłów, (co uważam za pospolite świństwo – albo zróbmy listę krajową, jak kiedyś uczyniono specjalnie dla pana Zycha, m.inn. albo, wzorem św.p. A.Leppera ustalmy odpowiedniej wysokości weksel gwarancyjny do natychmiastowej zapłaty) ani też nad „odłożeniem” zatwierdzenia przez strażaków sprawy koalicji z PO (widać handel nie posuwa się do przodu, bo Palikot trochę skomplikował życie ludowcom z bożej łaski a SLD to żaden partner – póki, co, koalicyjny, chociaż także groźny konkurent, szczególnie po zmianie pokoleniowej, jak pisze @invinoveritas).
    Ja w innej sprawie, jakby ze skargą i prośbo – pytaniem do Szanownej Gospodyni, spowodowanymi zachowaniem Pani kolegi redakcyjnego, pana Adama Szostkiewicza w sprawie mojej wymiany zdań z panem @Kartką z podróży. Odnoszę wrażenie, że ten bardzo tendencyjny publicysta przekracza pewne normy poprawnego zachowania, o które to, sam zabiega. „Wycina”, absolutnie poprawne teksty, czyste pod względem „językowym”, bo mu coś odbiło albo nie odpowiadają Jego poglądom, które powinny być Jego prywatną sprawą i nie powinny być demonstrowane takimi poczynaniami, z prostej przyczyny, blog nie jest Jego prywatną własnością. A może się mylę ❓

    Nieco historii, otóż 16.10, o godz. 22.04, @Kartka z podróży, zamieścił w swoim wpisie, m.inn. zdanie o – konstytucyjności Konkordatu. Podważanie konkordatu, to podważanie Konstytucji, czy coś w tym rodzaju (żałuję, że nie przedrukowałem tekstu, bo nie spodziewałem się takiej reakcji pana A. Sz.).
    A ja mu na to, znaczy się @Kartce z podróży: ***Szanowna @Kartko z podróży (22.04 dnia 16.10), a w którymż to miejscu doczytałeś się w naszej Konstytucji (która mnie się bardzo nie podoba z różnych powodów) o konkordacie? Artykuł 25, ust.4 tego pojęcia nie przywołuje. Jest mowa jedynie o umowach i ustawach.. W okresie „tworzenia” Konkordatu była już Konstytucja, był „polski” Papież, Jan Paweł II-gi, który ratyfikował właśnie Konkordat, jako umowę papież z danym państwem, którego on dotyczy i nikt jakoś nie wpadł na pomysł, by to „wydarzenie” (ratyfikację Konkordatu przez JP II, dniu 23.02.1998 r. – w tym samym dniu co Prezydent RP A. Kwaśniewski) umieścić w Konstytucji w formie poprawki!!
    To, że spełnia cechy przypisane tej szczególnej umowie, (ale niestety tylko umowie) papieża z państwem polskim nie świadczy wcale o jego zgodności z Konstytucja RP, z tego wynika, że bezprawnie opieprzyłeś Torlina. Widać z tego również, że ciebie trzeba kontrolować, bo wypisujesz czasami nieprawdy!! Pozdrawiam Torlina i ciebie też, Czesław R.***
    Po „wycięciu” mojego tekstu (i chyba, jak sobie przypominam, również Kartki, jako „źródła” wszelkiego zła napisałem: *** Do pana Adama SZOSTKIEWICZA.
    Nie pójdę w ślady @Stasieka (23.07 dnia17.10) i nie będę panu „kadził”. Stawiam panu tylko pytanie: czy w swojej dbałości o „czystość” pana blogu nie ociera się pan przypadkiem o hipokryzję. Likwidując mój wpis skierowany właściwie nie do pana, tylko do @Kartki z podróży, absolutnie czysty „rasowo” i taktowny względem Konkordatu dał pan, jak się to mówi dupy. I to jest jedyne słowo, do którego można się przyczepić!! Zaglądam do pana rzadko, ale widzę, że nie warto. Pozdrawiam, Czesław R. ***

    Moja prośba i wniosek do Pani, jako koleżanki redakcyjnej panów Szostkiewicza i Passenta, jest o to, by zwróciła Im Pani uwagę, ze metoda „wycinania” tekstów uczestników życia blokowego to nie jest właściwa, w dbałości o „czystość” rasową (Passent, nawet pan Sławomirski zrezygnował chyba z uczestnictwa w życiu blokowym pana Passenta, bo go ostatnio jakoś nie widuję) albo o zgodność z kanonami wiary katolickiej tekstów blogowiczów (Szostkiewicz).
    W okresie np. kampanii wyborczej stacje radiowe i TV publicznie zastrzegają, że za treść komunikatu (obrazu emitowanego w TV) wyborczego nie odpowiadają!! Odpowiadają autorzy!! Skąd u tych dwóch panów takie „ciągoty” w sytuacji, gdy to POLITYKA (tak myślę) prowadzi te blogi i to ona (POLITYKA) jakby finansuje ich istnienie, za co, za darmo otrzymuje bezcenne źródło informacji o postawach obywateli Polski (kiedyś, dawno temu, kiedy pisałem do Polityki otrzymałem pismo dziękczynne od dyrektora działu krajowego, pana H. za dostarczanie mu „opinii społecznej” czytelnika pisma).
    I to by było na tyle, całuję rączki Pani, oddany, Czesław R.

    P.S.: @invinoveritas (9.43 i 9.47. dnia 21.10), widać z tego, że posiadasz, również wspaniałe poczucie humoru. Śmieję się do tej pory, jak pomyślę sobie o tej lasce marszałkowskiej i tym, no jak mu tam ❓ Serdecznie pozdrawiam i dziękuję, Czesław R.

  110. Co do otwierania różnych drzwiczek, Ziobro był swego czasu bezkonkurencyjny…..
    Z prasowych doniesień wyłania się obraz sypiącego w prokuraturze swego szefa cwaniaczka. Zasada omerty w tej mafii nie działa.
    Ciekawe, czy wniosek do TS zostanie uchwalony?
    Niestety, działalność Ziobry jako ministra podlega immunitetowi karnemu, a szkoda. Areszt wydobywczy na pewno wpłynąłby na poziom amnezji, a więzienny wikt na zdrowie podsędnego…..

  111. U mnie w lodówce i pralce siedzi Ryszard Kalisz. Myślę wymienić je na jakiś model szeroko kadłubowy.

  112. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-10-21 o godz. 16:54

    Pilnuj lepiej żeby w barku nic się nie zagnieździło…..
    Taki Leszek „flaszka” na przykład.
    Posucha by była….i rujnacja finansowa.
    Kawior w lodówce można przeżyć/////

  113. Gen. Głowienka pogratulował Chinom osiągnięć na drodze rozwoju – pisze Xinhua. Doświadczenia Chin w zakresie budowania armii są wartościowe i Polska powinna z nich skorzystać – powiedział generał dodając, że Wojsko Polskie jest otwarte na rozszerzenie wymiany i zacieśnienie współpracy ze stroną chińską.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/chiny-i-polska-poglebia-wspolprace-militarna,1,4887403,wiadomosc.html

    Jak znalazł…..
    Niech żyje Polsko Chińska granica na Uralu!!!
    Tak kiedyś śpiewaliśmy…….
    To pierwszy krok na długiej drodze?

  114. Wieśku 59 18.03
    Widzę ,że lubisz militaria. Nie tak dawno przeczytałem u Ciebie ,że Bumar ma duży kontrakt na dostawy techniczne wozy dla Indii .Wyżej żartem piszesz o granicy na Uralu . Właśnie po 18.00 oglądałem TV Płanieta i tam prezydent Miedwiediew na kolejnym wyjazdowym spotkaniu przedwyborczym ( razem z Putinem ) przypomniał starą Ruską pogaworke …Nie będziesz karmił własnej armi to będzisz karmił cudzą .
    To była riposta na opinie opozycji, iż nie trzeba podnosić w roku2012 uposażenia w Rosyjskiej Policji ,którą to pogaworke powiada , trawersować można na taką ” Nie bedziesz karmił swojej Policji to bedzisz siedział ze strachu w domu zabarkadowany.”

    ps.
    Rosja ustami Ławrowa bardzo ostro potępiła zamordowanie Kadafiego ,już nie napiszę co mówił np .Żyrynowski .Nie wiem jak polskie stacje TV (nie ogladam )ale ta PŁANIETA pokazała chyba wszystkie dostępne filmiki z ostatnich godzin ( godziny ,minut ?) Kadafiego . Wygladało to na samosad i lincz !
    ŁAWROW przypomina normy prawa miedzynarodowego o ochronie plennych . NATO dostalo gromy .Pokazano też H.Clinton która z cielęcym zachwytem krzyczy WOW !!na wiadomość o zabojstwie Kadafiego .
    Nasz zachodni swiat Demokracji ma problem !

  115. Waldemar pisze:
    2011-10-21 o godz. 19:17

    Rosja nie ma problemu, ma schizofrenię mniejszą niż Zachód…..
    Zabicie Jandarbajewa, Litwinienki, czy paru innych przywódców separatystycznych ugrupowań, na Zachodzie było przedstawiane negatywnie.
    Takie same mordy bin Ladena, Kadafiego, są przedstawiane dość ambiwalentnie przez media.

    W polityce nie ma zasad, są efekty.
    Cel uświęca środki……
    A usiłuje się nam wpajać jakieś moralne zasady. Szlachetni osiągną efekt- za kilka tysięcy lat. A na razie , wzięta z Clancy’ego doktryna Rayana święci triumfy- przywódca odpowiada za swe czyny życiem.
    Gdyby to samo zastosować do finansistów……byłbym usatysfakcjonowany….

  116. Jak zapewne Państwo zauważyli, w telewizji trwa wyścig między dziennikarzami: kto w ciągu minuty zada najwięcej pytań zaproszonemu gościowi. Nie jest to łatwe, bo niektórzy z gości przerywają prowadzącym, próbując wcisnąć się ze swoimi wypowiedziami, a nawet, o zgrozo, nie dają sobie przerwać w pół zdania, tylko dalej nawijają, mimo że dziennikarz już powiedział za nich co oni sądzą na ten temat i pyta o coś innego. Trzeba doprawdy mieć mocne nerwy, żeby nie zwracać uwagi na ględzenie jakiegoś tam zaproszonego gościa, tylko dalej przedstawiać swoje poglądy, od czasu do czasu pytając czy zaproszony rozmówca z nimi się zgadza, wystarczy przecież proste TAK lub NIE.
    W tym miesiącu na czoło wysunął się zdecydowanie Konrad Piasecki („Piaskiem po oczach”, TVN24), bijąc ponownie rekord w liczbie słów wypowiadanych w ciągu sekundy. Walka o drugie miejsce jest bardzo zacięta. Bardzo chciałbym zobaczyć bezpośrednie starcie Piasecki-Pochanke.

  117. – Niech żyje jego świątobliwość dalajlama! – krzyczą, a chwilę później ich ciała stają w płomieniach. Od marca podpaliło się już dziewięciu mnichów. Każdy w desperackim akcie chciał zwrócić oczy świata na Tybet. Jednak do tej pory udało im się jedynie wzbudzić jeszcze większy gniew Chińczyków. Czy Zachód zareaguje na rozpaczliwe protesty?
    http://konflikty.wp.pl/kat,1020365,title,Pija-benzyne-i-sie-podpalaja-ten-kraj-chce-ich-wykonczyc,wid,13906462,wiadomosc.html

    Chiny to zbyt duży kraj….
    I ma broń atomową…..

    Skoro Finlandia czy Japonia nie wymogła powrotu do granic sprzed 1945 roku, to jakie szanse ma Tybet, czy Palestyńczycy?
    Cezura czasowa nie istnieje w wypadku Wielkich Mocarstw……
    Jedynie interesy……

  118. PIRS 20.42
    Bardzo jestem ciekawy kto dał panu redaktorowi Piaseckiemu dyplom. Nawet nie dziennikarski, bo to byłoby kompletne kuriozum, ale JAKIKOLWIEK !
    Kurna olek, nie wyobrazam sobie jakiegokolwiek nauczyciela akademickiego na jakimkolwiek wydziale, który by po minucie takiego występu nie wyrzucił KP z KAZDEGO egzaminu na zbity pysk !
    Natomiast Pani Pochanke, jako pani Dyrektorowa, jest oczywiście dziennikarskim wzorcem metra z Sevres.

  119. Kadafi był nieobliczalny, gdyby był proces, to świat mógłby się dowiedzieć pikantnych szczegółów o wielu prominentach. Teraz został zlinczowany przez ?naród? i będzie spokój, żadnych kłopotliwych problemów i jak tu się nie cieszyć?
    Nie wiem dlaczego, ale chodzi mi po głowie Möbius strip?
    Ktoś wspomniał o dramacie Tybetu… Przecież tam nie ma ropy.

  120. Waldemar
    Może ma i to ogromny, problem w tym, że mało, albo wcale (niepotrzebne skreślić) go to obchodzi

  121. Pirs
    Super!!!

  122. Raz, dwa, trzy, dziś
    Dyktatorem bęęędzieś Ty!!
    Dyktatora poznać po tym, że ma broń chemiczną, której nie można znaleźć, więc na pewno Al Kaida się do niej dobrała. Ale nie spoczniemy.
    Trzeba go pochować w nieznanym miejscu. Na razie kłócą się o Nieznane Miejsce.
    Okazuje się, że każde z zaproponowanych nieznanych miejsc komuś jest znane, więc odpada.
    Cóź się dzieje z Agą?

  123. Dramatem Tybetu jest to, że tam nie ma ropy. Dramatem Libii jest to, że tam jest ropa. Wszystko jest dramatem. Dramatem jest to, że czy jest u nas kryzys czy też nie ma kryzysu zależy od tego, że Pewien Pracownik agencji ratingowej przeciągając się rano powie AAA lub tylko AA. I już trzeba wydłużyć wiek emerytalny bo inaczej Rynki będą niezadowolone.

  124. Mighty Dollar praktycznie zastąpił wszelkie inne symbole (z Krzyżem włącznie). Mowa o szczytnych celach to taka ładna, kulturalna przykrywka do osiągania wymiernych wartosci. Niccolo Machiavelli coś o tym już pisał. Przypominam sobie jak Prezydent Clinton przymknął oczy na „sprawiedliwość po chińsku” i otworzył tani rynek pracy w Chinach. Dzisiaj tym bardziej biedny Tybet nie ma szans na wsparcie. Jednostki, które dzięki globalizacji i braku jakiejkolwiek kontroli urosły do absurdalnych rozmiarów, to oni dzisiaj dzierżą prawdziwą władzę. Czy nie jest absurdem stwierdzenie: Jest za duży, żeby pozwolić mu na bankructwo? A kto dopuścił do tworzenia się tych wielkich molochów? To jest dopiero paradoks, ze społeczeństwo nie dość ze przez nich oszukane, okradzione i zbankrutowane, to jeszcze musi ich ratować od bankructwa, bo aż do takiego stopnia uzależnili wszystko od siebie.

  125. Jean Paul pisze:
    2011-10-19 o godz. 20:25

    O ich programie ekonomicznym, społecznym i swiatopoglądowym nawet nie warto kropki postawic, bo to mniej niż zero. Oni, ( wraz ze swoja lewicowością ) są do kupienia za czapke gruszek albo śliwek, przez dowolna opcję, byłe sie utrzymac przy korycie. Szkoda howoryty i pisaty….”

    Alez Panie Jean Paul – te wlasnie cechy wedlug Pani Paradowskkiej czynia polityka dojrzalym i przewidywalnym….

    Swoja droga to symptomatyczne, ze jedynym problemem jest „kto kogo” i „kto za kim stoi” czyli bez zmian…. organizacja, programy, przekonania – to wszystko jak „slusznie” przez doswiadczona komentatorke „polityczna” Pania Paradowska pomijane jako calkowicie….drugorzedne.

    Mysle, ze smierc partii politycznych zostalo juz dawno poprzedzone smiercia politycznej publicystyki.

  126. Indoor_prawdziwy pisze:
    2011-10-21 o godz. 21:57

    Dlaczego chińskiemu rządowi tak bardzo zależy na Tybecie? ? Walczą z Tybetem, aby utrzymać swój naród w ryzach. W Chinach jest niemal 60 mniejszości narodowych i wszyscy chcieliby być wolni. Gdyby Chiny uznały niepodległość Tybetu, to zaraz inne grupy by się odezwały ? mówi Tschering. Student filologii angielskiej dodaje, że Chinom zależy na Tybecie, bo jest on źródłem surowców ? m.in. miedzi, ołowiu, cynku, ropy i gazu naturalnego. ? To są miliardy dolarów, więc dlaczego chińska gospodarka miałaby na tym nie skorzystać? ? pyta Tshering.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Tybetanczycy-dla-WP-zabija-nas-ale-nie-naszego-ducha,wid,9858552,wiadomosc.html?ticaid=1d3e9

    Z pozdrowieniami…..

  127. Panie Falicz, jasne że dobra publicystyka to ta, którą Pan uzna za dobrą. I na tym niechże Pan poprzestanie. Miej Pan trochę litości nad innymi, – na tym i innych blogach również. Daj Pan trochę odpocząć od siebie.

  128. Kazus Palikota pokazał że absurdalna jest taka wielkość sejmu. Owszem każdy z tych, często przypadkowych, ludzi uczy się czegoś nowego, co może w przyszłości zaowocować czymś dobrym, ale czy ma sens aby było tam aż tylu ludzi, to demoralizujące, generowanie jakiegoś wielkiego życiowego odchylenia, patologii. Poziom życia w kraju jest zbyt niski, by utrzymywać za takie pieniądze coś tak dziwacznego (marszałek Kierzkowska, Karski itp. ???).

  129. – Włosi mają już dość Włoszek, bo wszystkie myślą, że są Moniką Bellucci. Włoska dziewczyna nieustannie cię ocenia, cynicznie wybiera pomiędzy jednym a drugim kandydatem szacując korzyści materialne. Dziewczyny ze Wschodu są mniej nadęte i mają mniej paranoi. Jak Włoszki będą się dalej tak zachowywać, istnieje naprawdę ryzyko, że kobiety ze Wschodu ukradną im tych wszystkich wolnych mężczyzn, jakich już niewielu pozostało. – wypowiadał się inny internauta.
    http://polonia.wp.pl/page,2,title,Polki-sa-zlodziejkami-kradna-nam-mezczyzn,wid,13917935,wiadomosc.html

    Kolejny nasz towar eksportowy- Polki?
    Od czasów afery „Dziwexu” sporo się zmieniło……

  130. Wojciech Szacki: Dlaczego PO utrzymała władzę?

    Janusz Czapiński: Teoria niewdzięczności społecznej głosi, że wybory przegrywają ci, którzy naruszą interesy licznych grup, choćby reformami. Tak było u nas i w innych państwach Europy Środkowej i Wschodniej po obaleniu komunizmu.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,10515366,Czapinski__Za_10_15_lat_Palikot_wygra__WYWIAD_.html#ixzz1bUq6ZDUW

  131. http://fakty.interia.pl/raport/wybory-parlamentarne-2011/news/lubelskie-marszalek-wojewodztwa-zrezygnowal-z-mandatu-posla,1711585,7386

    Pan Hetman po konsultacjach z Kurią zrezygnował z
    mandatu posła na Sejm RP…….

    O czym może to świadczyć? Jako marszałek ma wpływ na wydatkowanie publicznych pieniędzy, jako poseł miałby w tej dziedzinie znacznie mniejsze możliwości. Kuria zadecydowała co jest bardziej dla niej korzystne……

    Może utrzymywanie się Polski B jest spowodowane takimi właśnie wyborami?
    Co byłoby korzystne dla wyborców niekoniecznie jest korzystne dla Kościoła. Im więcej biednych, pokrzywdzonych, opuszczonych, tym lepiej.

  132. Rozprawka pseudo-naukowa na temat hasła „walki z kościołem”

    Ostatnio słyszy się we wszystkich mediach, że RPP rozpoczyna ponowną walkę z kościołem katolickim wzorem komuny, a już tak dobrze było. Kościół uzyskał zdecydowanie więcej niż kiedykolwiek stracił, nadal korzysta z Funduszu, wcisnął „swoich” do każdej możliwej dziury, miesza ostro w polityce, mając ogromny posłuch u wszystkich rządzących i chcących rządzić, doi z kasy państwowej strumień gotówki, żyć, nie umierać!
    A tu przychodzi taki pajac i chce nieco ukrócić tak piękne przywileje. Wytacza się od razu przeciw niemu ciężkie armaty, ale nie traktuje się tego zbyt poważnie, bo wiadomo (ja nie wiem skąd), że Palikot tę walkę przegra z kretesem (choć nie pamiętam co to ten kretes), bo kościół jest wieczny i nie tacy próbowali z nim walczyć (Hitler, Stalin et consortes).
    Takim uderzeniem poniżej pasa jest przytaczanie definicji „kościoła”. „Jest to wspólnota wyznaniowa wiernych…itd.”,
    która w Polsce według spisów z parafii obejmuje około 30 milionów Polaków. I jak tu Ali Baba i jego 40 rozbójników chce wygrać walkę z taką rzeszą zwartych w szyku bojowym katolików polskich, nie mając broni masowej zagłady? Porażka jest oczywistą oczywistością i rację ma Niesiołowski. Można też w sejmie uchwalić dowolne ustawy i podjąć uchwały, bo większość posłów należy do takiego „kościoła”. Mam jednak pewne obiekcje do takiej definicji. Należałoby sprecyzować rolę, prawa i obowiązki członków tej wspólnoty. Na pierwszy rzut oka widać, że nie ma tu równości. To nawet ma objawy zewnętrzne – chodzenie pewnej części tego kościoła w mundurach.
    29 milionów i jeszcze ciut, ciut katolików jest ubranych normalnie. Zwyczajowo kobiety w sukniach, mężczyźni w spodniach. To oczywiście trochę przestarzały wzorzec, ale załóżmy na chwilę, że tak jest. Nieco ważniejsi, bo pewnie lepsi, są ci członkowie wspólnoty, na ogół mężczyźni (ostatnio coś się zmienia), którzy chodzą w czarnych sukienkach nawet w upały, to szeregowy kler, o którym porzekadło polskie mówi: „Nie zginie, kto ma księdza w rodzinie”! Nieważny jest tu charakter koligacji (brat, siostra, syn lub córka itp.). Ta rzesza czarnych sukienek wykonuje robotę, zgodną z kolorem sukienek. Znacznie lepiej mają ubrani w bardziej kolorowe szaty, ci już mieszkają w pałacach i raczej biedy nie klepią, nawet w okresie najgorszego kryzysu gospodarczego, a w okresie wzmożonej „walki” z kościołem zdarza się, że wróg daje im szansę na spokojne przemyślenie swych poczynań życiowych w kurortowych miejscach odosobnienia, skąd wracają wzmocnieni odpoczynkiem, aby kontynuować walkę. Te drobne różnice w przywilejach pewnego ułamka zbioru wyznaniowego w porównaniu z resztą wynikają z podziału obowiązków. Najważniejsze zadania ma tzw. hierarchia, która musi więc też mieć lepsze warunki życia, np. dobre „flaszki” w wojsku, podobnie jak w świeckich organizacjach, np. młody prokurator bez roboty, nudzący się – 15000 zł miesięcznie. Jeśli komuś się nie podoba, że ubranie odpowiedniej szaty (czarnej lub bardziej kolorowej) daje zbyt dużo przywilejów, wtedy jest krzyk, że walczy z „kościołem”!
    A, „gó..o prawda”, ten ułamek populacji, szacuję na mniej niż 100000 i to nie kościół, to często zwyczajne pasożyty, które przyspawały się do koryta, czy jak kto woli źródełka ziemskich rozkoszy i udają, ze należy im się to, bo reprezentują jedynie prawdziwego Boga na Ziemi. Przekonał mnie jedynie ksiądz Natanek, który ma światłowodowe połączenie ze swym zwierzchnikiem w niebie – to rozumiem (jako fizyk wiem jak działa), ale w przypadku pani HGW, która bez telefonu konferowała z „jedną trzecią” tego Boga, miałem wątpliwości, czy aby nie jest stuknięta.

    Uznanie, że kościół to nie instytucja, lecz wspólnota wiernych, ma poważne następstwa, m. in. to, że ogromny majątek polskiego kościoła jest własnością wspólną, a wiec też i moją. Jakoś tego nie odczuwam.

    Lubię satyrę, bo tylko w absurdalnej przesadzie widać dobrze problem. Na blogach Polityki, spotkałem ten wątek w pięknym wykonaniu. Rozumowanie przebiega tak. Skoro ja jestem „kościół” i proboszcz jest „kościół” i majątek jest nasz – „wspólny”, to dlaczego proboszcz nie pozwala mi korzystać z kościelnego BMW, też lubię auta tej firmy. Alkoholowych wątków „wspólnych” a nie wspólnych, nie będę przytaczał. Chciałbym choć raz w życiu kierować Maybachem – chyba też wspólnym?

    Mówmy więc szczerze i otwarcie. Palikot nie walczy z 30 milionami katolików polskich, czyli z kościołem w Polsce, a z nieuzasadnioną ingerencją garstki „pseudo-katolików” – hierarchii tego kościoła w sprawy całego społeczeńtwa (boję się użyć określenia „naród”), chcąc uzyskać w miarę przyzwoitą koegzystencję całego kościoła z państwem i dla dobra tegoż „dużego” kościoła, odcinając przewód finansowy, z którego KK doi państwo, a więc nie – definicyjny kościół ( tych 29 z hakiem milionów Polaków), ale hierarchia kościelna i czarni pomocnicy szeregowi.

    Niechby się stało tak jak zawsze marzyłem:

    Ksiądz do kościoła, rabin do synagogi, imam do meczetu etc.”.

    Jestem za podatkiem kościelnym jak w Niemczech, z pełną jawnością i kontrolą finansów przez prawdziwe Rady Parafialne, a płacą tylko ci, którym posługi religijne pomagają w życiu. Jest ich w Polsce tylu, że nie zginie kler z głodu, nawet na kawior dla biskupów wystarczy, o Lexusach i Maybachach nawet nie wspomnę, bo oto zabiegają moherowe berety – i słusznie! Dobra posługa – dobre zadośćuczynienie finansowe!
    Nie będzie kanonik takim szajsem (polskim fiatem) jeździł w służbie tak ważnego Boga (podobno słowa wybitnego „sukienkowego” z Gdańska).

    PS

    Ta obłuda „obrońców kościoła” jest identyczna z reakcjami ludzi wierzących „inaczej” tzn. Narodu Sowieckiego w dawnych czasach. Był taki wspaniały serial ze Syberii. Każdy napotkany funkcjonariusz partyjny to był łajdak, szubrawiec i w ogóle gnida. Wszyscy lokalni towarzysze byli takimi. Prości ludzie i tak wierzyli, że partia (taki mityczny twór, piękny, mądry i uczciwy) zrobi kiedyś porządek z lokalnymi skurw…ami. Nikt nie pomyślał, że co jak co, ale właśnie ta partia to zbiór „wyznaniowy” sukinsynów, którzy chcą żyć wygodnie kosztem reszty narodu.

    W Polsce często widziałem identyczne zachowanie. Co rusz to partyjni byli łajdakami, ale próba ataku na jednego z nich wywołała natychmiast obronę „szlachetnej” partii – symbolu raczej niż realnego zbioru szubrawców i karierowiczów.

    Dokładnie tak samo reagują „obrońcy” kościoła, jeśli ktoś napiętnuje lokalnego pedofila, gdy nie udało się hierarchii zamieść sprawy pod dywan. Ludzie, napuszczeni przez owych obrońców czci kościoła, zamiast zbrodniarza w sukience niszczą ofiary pedofilii wyalienowaniem ich z tego prawdziwego (zbiorowego) kościoła, zamiast pomóc i próbować oczyścić stajnię Augiasza. Niestety hipokryzja sięga najwyższych władz KK i podobno nawet „nasz” papież nie był w pełni uczciwy pod tym względem.

  133. @jasny gwint, PIRS
    Irytują nas ci sami dziennikarze/rki, aktorzy przedstawień politycznych, których jakimś niepojętym zadaniem, jest ograniczanie informacji podawanej w widowisku.
    Jest nas wielu, coś w tym musi być, oprócz osobistych idiosynkrazji.

    Moja T. zauważyła, że kiedy oglądam wywiady przez nich prowadzone, zaciskam szczęki. To coś podświadomego pewnie, muszę ten odruch kontrolować, bo skończy się szczękościskiem i pogotowiem.

    Nie jesteśmy samotni w tej krytyce, wystarczy wejść na strony TVN24. Uwagi widzów, często niewybredne bluzgi pod adresem naszych ulubieńców, nie znajdują odpowiedzi.
    Jeden raz miałem wrażenie, że p. Pochanke, po jakimś przegięciu, została odsunięta na dwa tygodnie. Blog TVN wtedy wręcz bulgotał.

    Na koniec prośba – nie ustępujmy, kujmy opinie o tych szkodnikach demokracji, tych manipulantach, dziwadłach dziennikarskich o zdumiewających, nieuzasadnionych karierach, osobnikach pełnych arogancji i ciągle bezkarnych.
    Oni nam grają na nosie, mówią „walcie się” i robią swoje.

    Pozdrowienia

  134. Szanowny Antoniusie, bardzo pracowity, starannie napisany felieton.
    Czytam Twoje kawałki zawsze z przyjemnością.
    Serdecznie pozdrawiam.

  135. anka pisze:
    2011-10-22 o godz. 09:52

    Panie Falicz, jasne że dobra publicystyka to ta, którą Pan uzna za dobrą. I na tym niechże Pan poprzestanie. Miej Pan trochę litości nad innymi, ? na tym i innych blogach również. Daj Pan trochę odpocząć od siebie….”

    A kto dla Pani decyduje, ktora publicystyka jest dla Pani dobra?
    Czy Pani sama wybrala sie przedstawicielka tych „innych” czy Pani tak po prostu czuje?
    To ciekawe – licze na wyjasnienia.

    Na prawde moze Pani spokojnie moich wpisow nie czytac – nie sa znowu takie dlugie… wiec przyjdzie Pani to duzo latwiej niz stukac pretensje, ze ktos mysli inaczej niz Pani.

    Czy moze Pani napisac na jakich blogach wolno komu bywac?

  136. Jean Paul pisze:
    2011-10-21 o godz. 21:17

    Natomiast Pani Pochanke, jako pani Dyrektorowa, jest oczywiście dziennikarskim wzorcem metra z Sevres…”

    Prosze nie zapominac, ze Pani Pochanke jest laureatka nagrody Press na najlepszego dziennikarza w Polsce…
    Tuz obok Pani Paradowskiej… tak a propo’s.
    Wiecej nie napisze bo boje sie Pani Anki – dostane za to, ze mam swoje zdanie na temat publicystyki – inne niz nalezy.

    Swoja droga wciaz sie nie moge sie nadziwic jak mozna napisac saznisty felieton o partii politycznej pomijajac calkowicie jako nieistotne sprawy merytoryczne i programowe (roznice programowe miedzy KLaliszem a Millerem – przeciez to o nich…) – wszystko sie sprowadza do tego kto za kim stoi i jak wypada w telewizji, do wizerunku i szyldu.

    Podobno SLD jest jalowa – czy aby tylko?

  137. Europejczycy nie są gotowi do stworzenia państwa ponadnarodowego – przekazania części kompetencji rządów w ręce demokratycznie wybranych władz europejskich. A strefy euro nie da się na dłuższą metę ustabilizować bez polityki koordynowanej na szczeblu ponadnarodowym. Oto dylemat, przed którym stoi dziś Europa.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75968,10516852,Europa_na_rozstaju_drog.html#ixzz1bVfzfPpF

    Bardzo ładne podsumowanie.
    Albo Europa księstw udzielnych, albo Cesarstwo, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
    Nie ma miejsca na prywatę, animozje, bronienie własnych interesów.
    Tylko jaki polityk jest pozbawiony egoizmu?
    Primus inter pares, to nie to samo co podległy komuś zarządca kraju narodowego. Z egoizmów narodowych jeszcze się nie wyleczyliśmy.
    Albo nie dorośliśmy do tworzenia Europejczyka…..
    Marzenie Roberta Schumana? jeszcze nie teraz….a może jednak?

  138. panie Falicz, naprawdę pisze się naprawdę. A poza tym życzę polepszenia pod każdym względem.

  139. …a a’propos, też jest nie tak panie Falicz. Gorzej niż żle.

  140. @anka jest mi bliżej nieznany 🙂
    Nie przypominam sobie, aby się wypowiadał we własnym imieniu na jakikolwiek temat – chyba że przeoczyłam, bo nie czytam z należytą uwagą wszystkich wpisów.
    Mam pytanie; Szanowna anko! czy to, co powyżej to wszystko, co masz do powiedzenia od siebie?

  141. Dziekuje Pani Anko,
    Nie tylko mnie Pani czyta ale nawet poprawia – to mi pochlebia.

    Bardzo chetnie bede do Pani wysylal swoje wpisy przed umieszczeniem na blogu – zawsze brakowalo mi kogos rownie skrupulatnie akuratnego.

    A co Pani uwaza na temat programu Kalisza w porownaniu do pomyslow Millera na uzdrowienie lewicy?

    O nich – o tych dwoch panach – jest felieton – ja przeczytalem ze dwa razy i dalej nie wiem o co wlasciwie chodzi z tym wizerunkiem i szyldem.
    Pani redaktor pisze, ze polityke mamy wizerunkowa – a jaka mamy publicystyke?
    Bo przeciez polityke my smiertelnicy poznajemy za posrednictwem dziennikarzy.

    O przepraszam zawracam glowe – Pani interesuje sie ortografia.
    Wiem nie mam polskiej czcionki…

  142. Atmosferę podgrzała pogłoska, że wartość nieruchomości może sięgnąć 20 milionów funtów. Zawiązał się Komitet Obrony Dziedzictwa Narodowego. Próbowano dowodzić, że posiadłość nabyto i przez lata utrzymywano z tego, co łożyła polska społeczność i teraz ma ona też coś do powiedzenia. W końcu zakonnicy żyją przecież w ubóstwie, żywią się korzonkami i szarańczą, a całe dni spędzają na modłach, więc, po co im te miliony.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1010249,title,Takiego-skandalu-jeszcze-nie-bylo-Protesty-Polakow,wid,13917354,wiadomosc.html

    Marność nad marnościami……
    Ale jak bez mamony żyć?

  143. wiesiek59 pisze:
    2011-10-22 o godz. 11:42

    Pan M.Siwiec, podobnie jak Pani J.Senyszyn sugerują inny wymiar tej sprawy.
    http://mareksiwiec.blog.onet.pl/

    P.s.
    Dziwne, że media nie nagłaśniają wyraźnego lekceważenia wyborców przez działaczy PSL.

  144. Idąc śladem nicku, wskazanego przez @Wieśka 59 (13.48 dnia 22.10) natrafiłem na opis sytuacji panującej w chwili obecnej (finansowej głównie) w UE i podejmowanych próbach jej ratowania , jakie nas oczekują w najbliższych tygodniach a może miesiącach, (bo lata to za wielkie przedziały czasowe). Jest jeszcze i drugi, który „wykryłem” przy okazji i od nie go rozpocznę.
    Gazeta Wyborcza, w dziale Nauka, pod tytułem „kobieta czy mężczyzna”, zamieszcza wykład pana (nie podaje tytułów naukowych, a ja jestem zbyt leniwy by googlować tę postać) Marka Maleszewskiego (Zakład embriologii, Instytutu zoologii, Wydziału biologii UW), traktujący o problemie zawartym w tytule.
    Wstęp jest taki: w podstawówce uczyłeś się, że płeć człowieka zależy od tego, czy tatuś zapłodnił komórką jajową mamusi chromosomem X czy Y ❓ . I , że w związku z tym biologiczne określenie płci człowieka jest proste jak budowa cepa.
    Otóż z punktu widzenia nauki w tej dziedzinie nie wszystko da się uregulować za pomocą prostych i niepodważalnych definicji. I dalej mamy do czynienia z wykładem na temat tych chromosomów, ile i jakich ma kobieta a ile mężczyzna itd. itp. Okazuje się, że istnieje około 1,7% kobiet, które w miejsce jajników posiadają jądra męskie, a dowiadują się o tym, gdy udają się do ginekologa z zapytaniem, dlaczego mimo odpowiedniego wieku nie pojawia się u nich okres ❓ I tu dowiadują się o cholernym, możliwym poplątaniem tych chromosomów, w okresie rozwoju, jeszcze płodowego ❗ Dlaczego o tym ja piszę? Myślę, że GW zamieściła ten wykład nie przypadkowo. Ludzie ze środowiska „homo”, z barwnych korowodów ulicznych przeszli na salony oraz do organów ustawodawczych. Prawdopodobnie, GW chce tym wykładem niejako udowodnić, że do bycia innymi zmusza ich poplątanie chromosomów, co nie jest ich winą!! O „poplątaniu” chromosomów u płodów męskich autor nie pisze, a szkoda. Od dnia dzisiejszego będę patrzył na tych ludzi łaskawszym wzrokiem (to dla Kartki), tylko niech zaniechają tych hałaśliwych i durnych parad, a po „cichu” niech robią, co im się podoba.

    Więcej miejsca poświęcić trzeba drugiemu problemowi, z tego samego nicka. Piszesz @Wieśku: *** Albo nie dorośliśmy do tworzenia Europejczyka (wielokropek).
    Marzenia Roberta Schumana (wielokropek)? Jeszcze nie teraz (wielokropek) a może jednak? ***
    Problem, moim zdaniem, szanowny panie @Wieśku 59, polega na tym, że św.p.Robert Schuman, w założeniu, może i miał stworzenie w Europie wspólnoty obronnej (w przeciwieństwie do innego słynnego Francuza, który współpracę wojskową z USA odrzucał), w ścisłej współpracy z USA, ale skończyło się to na wspólnocie węgla i stali, której nie podparto żadnymi ustaleniami o charakterze politycznym. Właściwie stronę „polityczną” UE (w planie Zjednoczona Europa) na dobrą sprawę porusza dopiero Traktat Lizboński (i także nie do końca, tworzy dopiero pewne zalążki Wspólnoty „pełną gębą”).
    Jakiekolwiek zabiegi Niemiec i Francji o charakterze doraźnych półśrodków, nie spowodują dobrego, końcowego efektu, bez utworzenia podstaw Super – państwa Europa!!
    Dzięki Bogu, nie ma już problemu Kaczyńkiego, wpływy Klausa zerowe, Irlandia spokojna, zatem czynniki hamujące powstawanie państwa, pod umowną nazwą Zjednoczona Europa zanikły!!
    Mamy k r y z y s – jako czynnik państwowo- twórczy (coś niesamowitego, sam Lenin tego by nie przewidział, jednak jest to czynnik państwo- twórczy, czy tego chcemy, czy też nie). Jedyna droga ratunku, przed całkowitym upadkiem gospodarczym i cywilizacyjnym to całkowite zjednoczenie, co pozwoli na właściwe i skuteczne funkcjonowanie narodów Europy w Jednym Organizmie Państwowym!!!
    Każdy człowiek z osobna i każdy naród Europy z oddzielna m u s i zrozumieć, że wspólna waluta, to atrybut Zjednoczonego Kontynentu, a nie sposób na „jednoczenie” Greka z Finem. Pan Barosso, nie może swojej funkcji sprowadzić do negocjowania ustępstw Finlandii na rzecz pomocy dla upadającej Grecji, tylko Jego miejsce jest przy stole negocjacyjnym warunków współistnienia Zjednoczonej Europy z innymi mocarstwami gospodarczymi Globu. Myślę, że nawet św.p. gen. Ch. deGaule nie przewidział tego, że kryzys może spełnić Jego marzenia o Stanach Zjednoczonych Europy!!! Pojęcie Zjednoczona Europa, Jednocząca się Europa i podobne, jest ostatnio na ustach wszystkich znaczących polityków Unii. Pytanie tylko, kto pierwszy, Francuzi czy Niemcy rzuci hasło: no to do dzieła panowie!!!
    I to by było na tyle, serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  145. @Rysta (17.42 dnia 22.10), po przeczytaniu obu opinii, myślę, że to @Wiesiek 59 (11.42 dnia 22.10) jest bliżej prawdy w ocenie posła PSL-u. Hipokryta z tego Hartmana. Co do „post scriptum” – racja. Bezczelność PSL-u nie zna granic. Ze Strózikiem bali się zastosować podobny manewr, bo jego popularność w Plocku mizerna.
    Będąc na blogu pana Marka Siwca, przeczytałem ostatnie wpisy i daleko wstecz. Z treści wynika, że będąc daleko od Polski jest kompletnie zagubiony w swoich ocenach. On, w tej chwili jest jeszcze jakby „przed wyborami” na Szefa klubu SLD i nie zapoznał się z sytuacją w kraju, w szczególności z poglądami pana Leszka Millera (na możliwości kooperacji z Platformą) na możliwy rozwój sytuacji na tle nowego kalendarza tworzenia rządu przez Premiera Tuska.
    Jest kompletnym ignorantem w prognozowaniu stosunków Premiera Tuska z Prezydentem RP, który planuje występ jedynie w Senacie i to w godzinach popołudniowych (by przypadkiem nie palnąć czegoś sprzecznego z ekspose Premiera RP w Sejmie (11.00).
    Pozdrawiam, Czesław R.

  146. Naiwnosc gesi co mysli ze jest labedziem.Tak mozna tek tekst skomentowac.

  147. Oto krótka scena z niedalekiej przyszłości:
    ?? Jak dojść do placu Przyjaźni Rosyjsko-Niemieckiej?
    ? Prosto, aleją Żydowskich Ofiar Armii Krajowej, potem skręci pan w prawo przy pałacu Gazpromu w bulwar Polskich Obozów Koncentracyjnych. (…) A po co pan w ogóle idzie na plac Przyjaźni?
    ? Potrzebuję zaświadczenia z Komitetu ds. Mniejszości Chrześcijańskiej. Syn mi się urodził i chciałem ochrzcić.
    ? Potem musi pan to zarejestrować w Ministerstwie Poprawności Politycznej przy rondzie Kiszczaka ? to akurat w drugą stronę. Chyba że od razu zadeklaruje pan wychowanie w rodzinie gejowskiej, wtedy rejestrować nie trzeba.?
    http://polska.newsweek.pl/kto-gardzi-polska,83426,1,1.html

    Ciekawa wizja Polski………

  148. Wieśku! dot. 22.10 z 17.07 (Kościoła w Anglii)
    Niestety, do wiadomości z Wirtualnej Polski należy podchodzić chłodnym okiem, to jest tuba mentalności PiSowskiej. Jak przeczytałem podany przez Ciebie artykuł, mój wzrok padł na tytuły wybranych najlepszych artykułów z ostatnich dni:
    Błagają ministra: „nie dajcie zniszczyć naszych szkół!” (to o Litwie),
    Dlaczego czescy nacjonaliści niszczą polskie napisy?,
    Biją w Polaków „jak w bęben”. Biedaków nikt nie broni (o Anglii),
    Niemcy chcą odebrać Polsce pieniądze z UE; za karę,
    Największy polski skandal na Wyspach ostatnich lat,
    „Polki są złodziejkami – kradną nam mężczyzn!” (o Włoszech).

  149. Glifosat, opatentowany przez amerykański koncern rolniczy Monsanto, uznano w 1970 roku za cudowną broń w walce z chwastami. Glifosat jest niezwykle skuteczny, ponieważ blokuje działanie enzymu bardzo ważnego dla wzrostu roślin. Przed laty naukowcy wychodzili z założenia, że ludzie i zwierzęta nie nie muszą obawiać się negatywnych skutków działania herbicydu, ponieważ ich organizmy nie wytwarzają tego enzymu.
    http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/uniwersalny-zabojca,1,4887064,kiosk-wiadomosc.html

    Wykończymy się sami?
    Gdyby nie stosować herbicydów i defoliantów, to już teraz mielibyśmy klęskę głodu i przeludnienia na Ziemi……
    Zaiste, diabelska alternatywa,,,,,,,,

  150. Niemal siedem miliardów ludzi, którzy zamieszkują naszą planetę, to zaledwie połowa tego, do jakiego stanu możemy dojść na koniec stulecia. W 2100 roku może nas już być nawet 15 miliardów – alarmują naukowcy.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,10519323,Liczba_ludzi_podwoi_sie_do_2100_roku__Mozemy_miec.html

    Ładnie to się komponuje z poprzednim wpisem……
    Idźcie i rozmnażajcie się……
    A co potem? Pewnie Darwinizm…..

  151. Piotr Ikonowicz: 46 % lokatorów ma problem z opłacaniem czynszu – http://www.youtube.com/watch?v=mW_6OWAuH5M&feature=related

  152. Torlin pisze:
    2011-10-23 o godz. 09:44
    ?Polki są złodziejkami ? kradną nam mężczyzn!?

    Polscy mężczyźni! Do boju!!!
    Jak wy wyglądacie?
    To Polki muszą wyjeżdżać z kraju, aby znaleźć partnera ❓ 😯

  153. ANCA_NELA pisze:
    2011-10-23 o godz. 11:26

    Sprowadziliśmy sobie w tamtym roku 10 000 Ukrainek i Rosjanek……
    I tak mieszamy sobie geny, wbrew Prawdziwym Polakom……

  154. Coś mi się wydaje, że @Alex (2.02 dnia 23.10) „pije” do mnie (bo sam nie określił, do kogo ta uwaga o gęsi, która myśli, że jest łabędziem, nie pamiętam dokładnie, ale chodziło chyba o kaczkę!).
    Jeśli szanownemu, jaśnie oświeconemu panu nie odpowiadają wpisy na poziomie „trochę wyższej” polityki, to piszmy o pierdołach typu: czy na pewno pisze się łącznie na pewno, albo czy najwyższy stopień przymiotnika pisze się na pewno łącznie, bo najpiękniejszą można być w swoim wyobrażeniu (o ile to potwierdzi tajemnicze lusterko z bajki).
    Do dyskusji na podobne tematy, proponuję piszące na tym blogu Panie, myślę, że doskonałe „polonistki”. Oczywiście, że współczuję niektórym blogowiczom, gdy męczą się z ortografią, ale tego im nie wypominam, bo liczy się logika myślenia a nie literówka (nie mylić z litrem).
    Jeśli nie trafiłem, to przepraszam, Czesław R.

  155. Tak sobie myślę, czy właściwie użyłem cudzysłów przy słowie „polonistki” – miałem na myśli, w szczególności panią @ANCA_NELĘ. Chodziło mi o uwypuklenie wiedzy o ortografii a nie o dyplom uzyskany po filologii polskiej. Pisać poprawnie w języku polskim, jest w stanie także osoba bez tego dyplomu, stąd ten cudzysłów, jakby uwypukla umiejętność wyrażania myśli poprawną polszczyzną.
    Nie jestem do końca pewien, czy sam się teraz nie zaplątałem 😆 .
    Serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  156. Wiesiek59 – I tak trzymać! Natura nie lubi próżni.

    Czesław – czy ty się przypadkiem nie czepiasz?
    Nie przypominam sobie, abym tu komuś cenzurki z ortografii wystawiała.
    Staram się pisać prawidłowo przez szacunek dla własnego języka ojczystego i dla tych, co moje wpisy czytają, jeśli już czytają.
    Wiele razy pisałam, że nie mam ambicji do bycia wyrocznią i raczej to ja korzystam z wiedzy i umiejętności jej przekazywania przez bywających tu dyskutantów. Kiedy się wpisuję, to wyrażam własne poglądy we własnym imieniu, albo też komentuję czyjeś – bywa że i złośliwie. Ale nie jadowicie 🙂
    A że śmieszy mnie, kiedy ktoś komentuje pisownie i ortografię polską nie dysponując polską klawiaturą, to chyba nie uchybienie?

  157. Sojusz enty raz się skompromitował – maleńki klubik powinien był wybrać przez aklamację jowialnego mecenasa, inteligentniejszego i sympatyczniejszego facecika niż towarzysz Miller, który zaczynał o zmierzchu PZPR, a skończy w głęboką noc SLD. Ufff, jak prawdziwy mężczyzna -:)

  158. Niewielki kraj z dobrym bilansem płatniczym, zdrowymi finansami publicznymi, silną gospodarką – to są argumenty za opuszczeniem strefy euro. Powrót do marki – narodowej waluty – spowoduje szybki wzrost jej wartości. Spadną koszta importu, a fińskie inwestycje za granicą staną się tańsze. Mogą być kłopoty z eksportem, ale kraj równocześnie uniknie udziału w coraz bardziej kosztownych pakietach solidarnej pomocy.
    http://www.psz.pl/tekst-39644/Finlandia-zrezygnuje-z-waluty-euro

  159. Kochany @Wiesku 59, widać wyraźnie, że jesteś cholernie pracowitym człowiekiem, ale nie publikuj pierdół za jakimiś lokalnymi pisemkami (chociaż pochodzi to z Wysp brytyjskich). Finlandia (trochę nie śmiało zapytała czy musi płacić długi Greków, ale płaci!!). Siejesz defetyzm powiedziałbym (za kabaretem TEY), a to nie ładnie. Pisz raczej o aktualnościach z Brukseli – jest, o czym. Panu Buzkowi wyrwało się nawet zdanie o zmianie traktatu (mam nadzieję, że na bardziej konkretny niż ten z Lizbony), tylko zaraz dodał, że chyba jeszcze nie dzisiaj, czy jutro. Jednak widzi problem (tak jak i ja, że tak powiem megalomańsko!) i to jest ważne!!! Mimo to pozdrawiam, Czesław R.

  160. @ANCA_NELA pisze:
    2011-10-23 o godz. 13:06

    Czy nie przepisałaś ukradkiem tekst mojego komentarza? Tak jakbym „widział” moje myśli w tym „temacie”. Przejrzę dysk, może coś znajdę?

  161. Kochanieńka moja @ANCA_NELO (13.06 dnia 23.10), toż ja Ciebie podaje właśnie @Aleksowi (2.02 dnia 23.10) j a k o przykład wspaniałości i wyrozumiałości.
    Nie ośmieliłbym się słówka marnego skierować do Ciebie właśnie!! Swoja drogą, @Wiesiek 59 przesadza, czasami ze swoja pracowitością i wpada, przez to we własne sidła, jak w sprawie Finlandii (popełnił w tym przypadku nadużycie, cytując jakieś pierdoły z Wysp brytyjskich). Rączki całuję szanownej Pani, Czesław R.

  162. @Antonius (16.05 dnia 23.10), czy Ty takze zbierasz na mnie haki.? Bo to tak zabrzmiało we wpisie, który wystosowałeś do @ANCI_NELI!!
    Pozdrawiam, Czesław R. 🙁

  163. Nie odmawiajcie ludziom prawa do odpowiedzi na ważne pytanie, bo boicie się, że może być ona nie po waszej myśli – mówił David Davis, kiedyś rywal Camerona w walce o przywództwo w partii i minister ds. europejskich za premierostwa Johna Majora. Chodziło mu o to, że pod dostarczoną kilka tygodni temu na Downing Street 10 petycją o referendum europejskie podpisało się ponad 100 tys. Brytyjczyków.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,10521338,Brytyjski_premier_ma_bunt.html#ixzz1bcQ3foDa

    Tendencje do, czy odśrodkowe przeważą?

    Czesław:
    To z nudów……nie pracowitości…..
    Usiłuję wywołać dyskusję, a tu cisza.
    Chyba nie umiem prowokować……

  164. Antonius pisze:
    2011-10-23 o godz. 16:05
    To tylko zbieżność poglądu na sprawę! Napisałam prosto z głowy 🙂

    Czesław pisze:
    2011-10-23 o godz. 16:19
    Już się nie bzdyczę…
    A swoją drogą chciałoby się przeczytać nowy wpis gospodyni…

  165. Kierownictwo MON spotka się w przyszłym tygodniu z prawnikami rodzin żołnierzy, którzy stracili życie w Iraku i Afganistanie i przedstawi im konkretną propozycję wypłaty zadośćuczynienia. Jeżeli oczekiwania rodzin zostaną spełnione, MON wyda na ten cel ponad 25 mln zł.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/propozycje-mon-dla-rodzin-poleglych-na-misjach,1,4888075,wiadomosc.html

    Brawa dla Siemioniaka!!!
    Nareszcie ktoś zajął się ważnym problemem. Ci którzy giną w imieniu RP nie powinni zostawiać bliskich w niedostatku.
    Kolejny problem do rozwiązania to inwalidzi……..
    Niech Polska nie będzie dla nich macochą…..

  166. Czesławie!

    Gdzieżbym śmiał zbierać haki. To jest zastrzeżone dla członków „narodu”, a nie „społeczeństwa”. Poza tym nie mam pojęcia, o jakie haki chodzi.

    Anko droga! Ja Ciebie w zasadzie nie posądzam o plagiat, bo ja przecież tego komentarza jeszcze nie napisałem! To poważnie utrudnia skopiowanie. Myśleliśmy po prostu w sposób „analogiczny”.
    Pozdrawiam!

  167. Czyli identycznie podobnie!
    To się zdarza wśród starych znajomych 🙂
    Mnie się kilka razy przytrafiło, że jednocześnie z koleżanką z ławy szkolnej jednocześnie i tymi samymi słowami zareagowałyśmy na jakąś zaczepkę…
    Najbardziej nam obu utkwiło w pamięci, jak to wracałyśmy późnym wieczorem z próby teatrzyku studenckiego. Tramwaje już nie jeździły, szłyśmy stukając wysokimi obcasami, podśpiewując na dodatek jakiś refren z próby, kiedy mijający nas pan w dobrym humorze rzucił głośno i wyraźnie; pięćset! a my na jednym wydechu i też głośno; MAŁO!!! po czym każdy poszedł w swoją stronę 🙂
    A swoją drogą w tamtych latach nie bałyśmy się późno wracać do domu.
    Dziś za skarby świata bym się nie odważyła.
    Czasy się zmieniają.

  168. Droga @ANCO_NELO. ❗ Kamień spadł mi z serca (chyba było słychać aż we Wrocławiu), że już się nie bzdyczysz 😆
    Masz rację, wystarczy tego Kalisza. Czas na zmianę wpisu Gospodyni, myślę, ze będzie to temat trochę „cięższego kalibru”, bo Bruksela nas nie rozpieszcza ❗ . Wiesz co !? Do nie dawna, jakoś mi nie przeszkadzał, odbierałem Go, jako zabawnego gościa w tej kawie na ławę. Od zjazdu Ruchu Poparcia Palikota, moje spojrzenie na tego człowieka uległo całkowitej zmianie. Te pokrętne tłumaczenia o rezygnacji z poparcia pana Janusza (podobno powodem było nie właściwe potraktowanie pani prof. Środy, co jest całkowitą bzdurą, bo akurat Palikot zabiega o nominację tej Pani do rządu Premiera Tuska), ta rozdrażniona pycha, po marginalizacji w SLD, dopełniło reszty.
    W dzisiejszej „kawie na ławie” widziałem zupełnie innego Kalisza, bo chyba był inny, jakiś przygaszony i markotny. Dobrze, że do polityki wraca pan Leszek Miller. Jedynie On może przywrócić znaczenie SLD, o czym pisałem wyżej ❗
    Serdecznie pozdrawiam całą trójkę, Czesław R. 🙄 ?

  169. Mijający tydzień(no,może nie cały),mimo uszczuplenia i tak lichego liczebnie klubu był niewątpliwie tygodniem Leszka Millera.Zaskoczył może nie tyle samym wyborem na kapitana klubu co udaną ofensywą po wyborową.Wprawdzie Ali-baba w asyście swojego czterdziestego rozbójnika(prawa autorskie @Antonius) samozwańczo ogłosił,że prowadzi z sojuszem już 1:0 ale nie potwierdziły tego powtórki żadnej z obecnych kamer.Obiecujący niegdyś napastnik rodem z Żyrardowa,po licznych kontuzjach i nieudanych wypożyczeniach do innych klubów,nadspodziewanie, w starych barwach, odzyskał wigor i wolę walki.Widać w nim nie tylko dawną świeżość i wiarę we własne możliwości ale przede wszystkim to,że wie z kim trzeba wygrać aby dostać szansę w barażach a na kogo na razie jest za słaby.Spokojna ale skuteczna gra,tak zdeprymowała walecznego beniaminka,że aż na chwilę musiał schować się w konopie.Dobrze zapowiadającą się szarże konopną,skrzydłem, stoicko powstrzymał Miller związkiem partnerskim.Swoją drogą jeżeli drużyna Alego będzie chciała utrzymać tempo to do pierwszego stukotu marszałkowskiej laski Zycha zdąży zgłosić wszystkie swoje projekty.Dużą zaletą takiej taktyki jest niewątpliwie nowatorska świeżość,ewidentną słabością zaś to,że nie ma jeszcze z czym wejść do formalnej gry.Tylko patrzeć jak Miller położy na stół gotowe od dawna in-vitro i poprawi aborcją….czegóż on tam nie ma w szufladach…A Palikot,cóż…na razie nie ma nawet szuflady więc szybko będzie musiał coś wymyślić jeżeli nadal chce udawać polityka poważnego.W sitkach,przewagę chwilowo ma Miller i dobrze wie jak Palikot,że one zdecydują o jego być albo nie być na boisku.Opinie blogowiczów na temat Leszka Millera są dość podzielone.Ja sam,nie darzę go nadmierną sympatią bo pamiętam go zarówno z czasów Polski Ludowej gdzie obok takich tuzów jak Żygulski,Świrgoń,Jaskiernia robił za młodą,,nowoczesno-postępową”twarz ZSMP i PZPR i czasów SdRP gdzie jego frakcję określano wprost betonem.Niemniej jednak,przyznać muszę,że to pragmatyk dobrze czytający zmieniającą się rzeczywistość i człowiek walki.Jedyna chyba na naszej politycznej scenie tak wańka-wstańka a nie ciepłe kluchy,brat-łata.Mówiło się kiedyś o takim,że jest:- zakręcony jak sierp,-twardy jak młot,-skurwel nie do ubicia.Na razie zaczął na tyle dobrze,że strach pomyśleć jak skończy a jak wiadomo akurat w tej dziedzinie to specjalistą wybitnym nie jest.Kończąc.Jeszcze raz muszę wyrazić swój podziw dla wysokiego poziomu obywatelskiej świadomości tej części społeczeństwa,która wzięła udział w minionych wyborach,bowiem coraz wyraźniej widać,że zapewniliśmy sobie w praktyce realizację odwiecznych potrzeb ludu.Wygrani,zapewnia nam jako taki chlebek a reszta dostarczy igrzysk jakich jeszcze nasze nowożytne dzieje nie widziały.Ps.Tomasz Lis,wpisując się w sprawdzony trynd,zaprosił na dziś wieczór jako swoich gości Janusza Palikota i Leszka Millera.Coś mi się zdaje,że nie będę miał dziś wieczorem równie zatroskano-rozumiejącej gęby jak kolega redaktor.I to by było na dziś tyle moich złośliwości.Chyba…

  170. SLD jest partia jaka chwyta sie brzytwy aby cokolwiek jeszcze znaczyc. Tymczasem zmienil sie kraj, scena polityczna, a oni nadal siedza na starych mrzonkach, moze nawet przekonani o mozliwosci powrotu ?sily przewodniej?.

    Jak banki unikaja toksycznych aktywow, tak politycy zdaja sie unikac wszystkiego co z bliska lub z daleka jedzie PZPR. No, a ze tam paru komsomolcow jeszcze nie w wieku emerytalnym i czegos by chcieli to juz mało kogo obchodzi.

css.php