Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

12.02.2012
niedziela

Nieznośna lekkość słowa

12 lutego 2012, niedziela,

Wiceszefowi Biura Ochrony Rządu prokuratura postawiła zarzuty w związku z niewłaściwym przygotowaniem wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku. W potocznym znaczeniu, i tak też rzecz funkcjonuje w mediach, zarzuty postawiono mu „za Smoleńsk”. Co to oznacza? Że wiceszef BOR jest winny katastrofy? Niewykluczone, że dla wielu taka interpretacja będzie jak najbardziej oczywista.

Wszak sięgnięto przy okazji do znanego już opisu sytuacji, że „zaniedbania przyczyniły się do obniżenia poziomu bezpieczeństwa wizyt”. Jak jest obniżone bezpieczeństwo to samoloty spadają? Jakby logiczne, tym bardziej, że tę kalkę językową już znamy. To jest język, którego używa Jarosław Kaczyński jeśli nie mówi o wyjątkowo odpornym na złamania skrzydle samolotu i bardzo miękkiej brzozie, którą tupolew powinien był po prostu bez szwanku skosić i polecieć dalej, by bezpiecznie wylądować (oczywiście gdyby nie było spisku). To jest ten ostatni argument o obniżonym poziomie bezpieczeństwa. Rozumiem, że wyjaśnienie wszystkich okoliczności i stawianie zarzutów jest celem działań prokuratora i być może postawiono je słusznie, ale w tej akurat sprawie nieznośna lekkość słowa, z którą mieliśmy do czynienia w przypadku działań prokuratury wyjątkowo razi.

Przebieg owego postawienia zarzutów był jakby z zupełnie innego okresu, a więc najpierw przeciek, że wiceszef zostanie wezwany do prokuratury, w dzień potem kolejny, że będą mu postawione zarzuty. Media spekulują, bo gdy pada nazwa „Smoleńsk” robią to natychmiast i niestety bez umiaru. Często już nawet nie spekulują, ale piszą i mówią – oto odpowiedzialni za katastrofę smoleńską. Też cierpią na tę nieznośną lekkość słowa. Zapowiadanie w mediach, że prokuratura kogoś wzywa, potem informowanie, że wzywa, aby postawić zarzuty jest po prostu nieprzyzwoite.

Jak się stawia zarzuty, to najpierw wzywa się najbardziej zainteresowanego, a dopiero potem ewentualnie informuje opinię publiczną. Inaczej mamy po prostu do czynienia ze skandalem, na który powinien był zareagować prokurator generalny. Tym bardziej, że w sprawie tak delikatnej, jak smoleńska katastrofa, każdy zarzut, nawet jeśli zostanie przez sąd kiedyś w przyszłości oddalony, z góry oznacza jedno – winny. Wprawdzie nie bardzo wiadomo czemu winny i jak na przykład owo zabezpieczenie tras przejazdu miało się do lądowania we mgle, bo przecież na zdrowy rozum związku żadnego nie widać, ale w powszechnym odbiorze nie ma to znaczenia.

Prokuratura powinna być na takie „cienkości” szczególnie wyczulona, a nie jest. Wręcz sprawia wrażenie, że za wszelką cenę chce się jakoś wykazać, jakieś zarzuty postawić, aby zyskać coś w rodzaju alibi, że przecież się starała, chciała i wreszcie kogoś upolowała.

Nie wiem, czy te zarzuty są poważne. Nie wyglądają na takie. W wywiadzie opublikowanym w gazecie pl. były szef BOR gen. Mirosław Gawor mówi, że nigdy na terenie obcego państwa nie zabezpieczano tras przejazdu i lotnisk (zwłaszcza wojskowych), bo to rola gospodarzy. Prezydent Polski i prezydent Stanów Zjednoczonych, mający 300 osobową ochronę to jednak zupełnie inne osoby i zupełnie inne wymogi bezpieczeństwa. Jeżeli polskie przepisy stawiały wymagania zabezpieczania lotnisk i tras przejazdu we wszystkich krajach, to – idąc tropem rozumowania prokuratury – zarzuty trzeba postawić wszystkim kolejnym szefom BOR, ich zastępcom, przy każdej państwowej zagranicznej wizycie, a nie tylko organizatorom wypraw do Smoleńska. Zresztą wizyta premiera niby jest w sprawie ujęta, bo mówi się o dwóch wizytach, ale mało kogo ten fakt obchodzi. Smoleńsk oznacza katastrofę, a nie udane lądowanie.

Inne okoliczności, które media odkryły też nie są w tej sprawie bez znaczenia. Zarzuty oparto m. in. na ekspertyzie byłego szefa BOR, który jest zwolniony i procesuje się z tą instytucją o pieniądze. To stawia jego bezstronność pod znakiem zapytania. Tym bardziej trzeba było być ostrożnym. Ciekawe, że nawet NIK polemizowała tu z prokuraturą. Nie wiem, czy prokuratura jeszcze komuś postawi kolejne zarzuty, czy jeden pilot oskarżony o zaniedbania w szkoleniach, co rzeczywiście mogło się przyczynić do obniżenia poziomu bezpieczeństwa i wiceszef BOR będą jedynymi ?”ofiarami” w tych smoleńskich śledztwach. Wiem jednak, że w tej sprawie należy szczególnie ważyć słowa. I czyny też. Jeśli zarzuty nie obronią się w sądzie będzie kompromitacja, albo podejrzenie, że to sąd coś kombinuje, bo przecież muszą być jacyś winni. Na dodatek żywi.

PS. Pozostając przy sprawach prokuratury okazało się, że prokurator Andrzej Seremet odpowiedział na mój list otwarty (w Państwa wpisach było powątpiewanie czy odpowie). Odpowiedź jest zamieszczona na stronach internetowych prokuratury generalnej i mocno mnie ona nie zadowala, ale odniosę się do tej sprawy przy innej okazji. Teraz napiszę tyle, że nie interweniowałam w sprawie jednostkowej, ale na przykładzie Emila Wąsacza przedstawiłam szerszy problem, prokurator Seremet trzyma się natomiast twardo opinii, że jest to sprawa pojedyncza, która nie może rzutować na opinię o prokuraturze. Otóż nie jest jednostkowa, mogę przedstawić i przedstawię szerszy katalog takich spraw. Pisałam o nich wielokrotnie w „Polityce”.

Jeśli zaś idzie o państwa komentarze to widzę, że nadal rządzą nimi emocje, głównie w kwestii ACTA. Ja zdania nie zmieniam tym bardziej, że właśnie zobaczyłam opublikowaną przez Ministerstwo Kultury dokumentację dotyczącą naszych stanowisk negocjacyjnych i myślę, że za część niesłusznych oskarżeń można byłoby rząd przeprosić. Nawet przedstawicielka fundacji Panoptykon, która zawzięcie rząd krytykowała teraz coś wspomniała, że nie zachował się tak źle. Nie wydaje się jednak, aby w tym stanie emocjonalnego napięcia było możliwe jakieś porozumienie. Tu każdy już wie swoje i pola do dyskusji na razie nie ma. W sprawie detektywa Rutkowskiego o którym Państwo sporo debatowali, mam takie zdanie, że jakoś nie potrafię się do niego przekonać. Nigdy nie był moim bohaterem i nadal nie nim nie jest. Był bohaterem mediów elektronicznych, zwłaszcza TVN i dlatego hipokryzją jest wołanie przez te media, że jest niemoralny. Z tej niemoralności przez lata korzystano. Faktem jednak jest, że ograł (wykiwał?) policję. Nie wiem tylko po co policja stawała z nim do dyskusji, skoro była na pozycji przegranej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 616

Dodaj komentarz »
  1. Niezadowolenia społeczne, jak oświadczył w 1909 r. E. K. Hall, wiceprezydent korporacji American Telephon & Telegraph, to ?nie tylko poważne niebezpieczeństwo dla własności przedsiębiorstw ale jest to, moim zdaniem, jedyne poważne zagrożenie, przed jakim stoi korporacja .
    http://butelkiikamienie.blogspot.com/2011/08/korporacja-studium-przypadku.html
    ————————-

    Bardzo ładny tekst…
    Korporacje to mrowiska, czy piramidy feudalne, pozbywające się ludzkich odpadków i pozostawiające ich utylizację reszcie społeczeństwa, czy rządom?
    A zbiór cytatów ciekawy…..
    Sporo mówi o ewolucji prawodawstwa amerykańskiego, pod wpływem…korporacji…

  2. Prokurator Seremet jest uwikłany w nieformalne podległości (choć nominalnie jest Szefem ) wobec prokuratorów – czynowników PiSu od momentu przyjęcia nominacji z rak prezydenta Lecha Kaczyńskiego .Ta zależność jest czytelna dla zwykłego zjadacza informacji i widoczna z Zachodniego pogranicza RP .
    Zanim Seremeta wyślą na zielona trawke ( po nowelizacji Ustawy o Prokuraturze ) to jeszcze sporo wody w Wiśle popłynie .
    Ps.
    Pani Janina pisze też o panu Rutkowskim . Kilkanaście minut temu kiedy skończylem oglądać retransmisję finału tenisa z Paryża , pilot zatrzymał sie na chwilę na stacji Polsat News – zobaczyłem b. mnister pania Piwnik ,myśle sobie OK zostaje zawsze mialem o niej bardzo dobre zdanie ,ale kiedy kamera na moment pokazała siedzącego też w studio Rutkowskiego w tych ciemnych dużych oklularach , to skasowałem stacje .
    Stacja Polsat News w tym samym mundurku co TVN24 ,czytałem na blogu AS co tam sie działo przy udziale Kolendy –Zalewskiej
    Sędzia Piwnik i ten Rutkowski jako partner , do …. czego ?
    To kolejny moment kiedy alergicznie reaguje , tak trudno stać sie na nowo widzem polskiej telewizji .
    Nie dotyczy programu Rozmowy Dnia w SS ,staram się być stałym widzem tego programu pani Janiny Paradowskiej ,bo warto .

  3. Pozwalam sobie na komentarz do wypowiedzi w dzisiejszej Puszce gospodyni, „dziennikarza” nauczyciela Pana Wrobla , ktory to stwierdzil ze leniwym francuzom po kilku strajkach podniesiono wiek emerytalny do 62 lat ..
    Pan Wrobel zabierajac glos w tej sprawie powinien wiedziec , ze jest o PIERWSZY etap w podnoszeniu wieku emerytalnego we Francji , za kilka lat bedzie to 64 , a na koncu 67 jak w BRD ….
    Przypuszczam , ze odpowiednikom Pana Wrobla w BRD , polacy kojarza sie wylacznie jako zlodzieje niemieckich samochodow …

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Oczywiście zgadzam się z dzisiejszym, krytycznym tekstem Gospodyni o prokuraturze. Media, w tym Polityka, wiele pisały o niepokojących sprawach które się tam działy i dzieją. Tylko brak mi w felietonie odpowiedzi na podstawowe pytanie – Dlaczego jest tak źle z prokuraturą? Dlaczego prokuratorzy zachowują się tak jakby czas się dla nich zatrzymał w okresie IVRP? I to pytanie trzeba by było zadać Premierowi Tuskowi a zarazem szefowi większości parlamentarnej. I Prezydentowi Komorowskiemu – wywodzącemu się z tej samej partii. Z góry uprzedzam, że ustrojowe tłumaczenia o niezależności prokuratury mnie nie przekonują. Bowiem to nie niezależność stworzyła z prokuratury „rezerwat kaczystowski” tylko brak woli politycznej u rządzącej większości do dokonania w niej zmian. Więc zasadniczym problemem jest skąd ta niechęć do ruszania prokuratury się brała. Jakie są prawdziwe źródła tej niechęci?
    Pozdrawiam

  6. Na wieść o nominacji pana Seremeta na stanowisko prokuratora generalnego, wpisałem u gospodyni komentarz, w którym powątpiewałem w jego apolityczność i autentyczną niezależność. Pani Janina skomentowała tę moją wątpliwość: poczekajmy, nie osądzajmy pochopnie. No, to poczekaliśmy wystarczająco długo i cierpliwie, bo przecież trafiła mu się nie lada okoliczność łagodząca, czyli katastrofa smoleńska, a tu bęc, kalka prokuratury IVRP. Ja się nie będę czepiał Seremeta, ponieważ jest on rezultatem targu politycznego, którego wcale nie musiało być, wystarczyło poczekać do końca kadencji urzędującego prezydenta, wyborów by nie wygrał z nikim. Przypomnę też po raz kolejny, że zanim wprowadzono w życie pomysł o niezależnej prokuraturze, ministrem był Kwiatkowski, który nie posprzątał po swoim poprzedniku Ziobrze. Teraz sprawa jest bardziej skomplikowana, ponieważ do pozbycia się Seremeta należałoby pomajstrować przy ustawie o prokuratorze generalnym. Jeśli tak ma wyglądać stanowienie prawa, bo ktoś się nie sprawdził i brak mu kwalifikacji honorowych do złożenia dymisji, to państwo w którym żyjemy jest po prostu śmieszne.
    Katastrofa smoleńska interesuje jeszcze prezesa PiS i Macierewicza z jego komisją, dlatego nikt nie będzie głowy sobie zawracał kilkoma urzędnikami średniego szczebla, którym prokuratura coś tam zarzuca. W sądzie sprawy pociągną się latami, wszyscy o tym zapomną, ważne że dzisiaj mamy paru winnych. Wina tych osób jest ewidentna, ponieważ nie wyremontowały w porę pasa startowego lotniska, nie wybudowały i urządziły wieży kontroli lotów na miarę XXI wieku, a także nie rozproszyły mgły (choćby i sztucznej) nad lotniskiem i na koniec nie udały się z piłami na wycinkę przerośniętych brzóz.
    Może Pani sobie pisać o ACTA co chce i upierać się w opinii, że rząd niczemu nie winien, wszystkiego dopilnował i tylko jacyś nieodpowiedzialni piraci robią zadymy o nic. Jak już pewnie Pani wiadomo, rząd Niemiec nie poszedł tą drogą co nasz, nie złożył podpisu pod pono wspaniałą umową handlową. I niech jeszcze Pani minie oświeci ( a może wszystkich tu piszących), dlaczego premier Tusk deklaruje blokowanie ratyfikacji tej umowy w parlamencie. Nie będę się tu powoływał na argumenty licznych autorytetów prawniczych, które umowę zmiażdżyły, ponieważ Pani akurat postanowiła się z tymi opiniami nie zapoznawać, wierzy w ciemno wszystkim zwolennikom tej umowy. Tym razem jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa większość ma rację, bo inaczej nie byłoby takiej paniki w kilku poważnych państwach.
    Ma Pani całkowitą rację w sprawie Rutkowski&TVN, bez tej pary nie byłoby żenującego serialu, w którym stacja telewizyjna sięgnęła dna szamba, w którym Detektyw od dawna jest nurkiem.

  7. Szanowni Państwo,

    Oto na jednym z bardziej popularnych portali, który należy do jednej grupy medialnej z jednym bardziej popularnych kanałów informacyjnych odtrąbiono srebrny jubileusz.

    Oto mija 5 lat od sprawy doktora Garlickiego, boże jak ten czas szybko leci. Portal z tej okazji postanowił przypomnieć historię doktora Garlickiego. Oto się dowiadujemy że wdowa po mężczyźnie w którym doktor zaszył wacik nie ma z czego żyć. Zaszyty wacik to taka sama zbrodnia jak eksperymenty na więźniach Auschwitz, bo jaki idiota wymyśliłby kryptonim „Mengele” gdyby tak nie było. Portal oczywiście niby pisze o doktorze Garlickim, ale przypomina postać Mengele, tak by czytelnik miał pełny obraz.

    Aby ten obraz poszerzyć, najlepiej zapytać byłą żonę doktora Garlickiego. Była żona nie ma generalnie najlepszego zdania o byłym mężu. Można generalnie przyjąć, że zmarnowała z nim kilka lat życia. A ponieważ jest sławną skrzypaczką, jej trauma jest jeszcze większa. No i najgorzej, że sprawa rozwodowa nie zakończyła się na pierwszej rozprawie, została złożona apelacje co w przypadku spraw rozwodowych nie zdarza się często. Ktoś mógłby pomyśleć, że doktor Garlicki wycofał się z życia publicznego, jego kariera zawisła w próżni i wiedzie skromne życie. Otóż nic bardziej mylnego, oto portal dotarł do informacji że dr Garlicki posiada działkę w górach która warta jest milion złotych polskich. W temacie nieruchomości doktora Garlickiego najlepiej zorientowany jest mecenas reprezentujący byłą żonę – Rafał Rogalski (skąd ja znam to nazwisko????).

    W ogóle ten Garlicki to musi być jakiś psychopata, np. nie odpowiedział na Dzień Dobry na korytarzu sądu. Mec. Rogalski podsumowuje, że to bardzo zły człowiek, w dodatku despotyczny, z zaburzeniami osobowości. Więcej opowie jutro pani była żona, w bardzo osobistym i przejmującym wywiadzie.

    Ale są też dobre wieści, już za pół roku spodziewany jest wyrok w procesie doktora Garlickiego i 20 innych osób! W sprawie rozwodowej być może wcześniej! Hurra, a mówią że sprawiedliwości nie ma. Co prawda portal wspomina że kilka wyroków zapadło po myśli doktora Garlickiego (przegrał Fakt, przegrał Ziobro i Państwo Polskie w Strasburgu), ale przecież to tylko wątki poboczne. Najważniejsze wątki czekają na rozstrzygnięcia – korupcja, mobbing, błąd w sztuce lekarskiej.

    Jeden artykuł a taki interesujący! I taki profesjonalizm autora (pod artykułem jest podpisany Jacek Gądek – należy zapamiętać to nazwisko bo to prawdziwa perła wśród dziennikarstwa). Dziennikarz dotarł do informacji, że doktorowi grozi 5 lat. Ciekawe czy na poczet kary zostanie mu zaliczony okres małżeństwa z byłą żoną?

    Nawet nie chce mi się czytać odpowiedzi prokuratora Seremeta, wystarczy że mam dostęp do opiniotwórczych mediów. Sam mogę wyrobić sobie zdanie.

    Pozdrawiam Serdecznie

  8. Przeczytałem odpowiedź Prokuratora Generalnego na list Pani janiny Paradowskiej. Oto link do tekstu
    http://www.pg.gov.pl/index.php?0,821,1,434
    Ale zainteresował mnie w nim inna sprawa. Pod koniec Prokurator generalny pisze ciekawą rzecz dotyczącą odpowiedzialności prokuratorów. Seremet uzasadnia to między innymi swym projektem „zmiany przepisów umożliwiających kierowanie roszczeń regresowych w szczególności wobec prokuratorów, którzy przez swe nieprawidłowe działania procesowe spowodowali konieczność wypłaty przez Skarb Państwa odszkodowań i kwot z tytułu zadośćuczynienia.” Dalej pisze „Żadna z tych propozycji nie trafiła do Sejmu, a Prokurator Generalny nie ma inicjatywy ustawodawczej.” Tak więc oczekiwany od lat projekt nakładający odpowiedzialność na prokuratorów np za odszkodowania strasburskie (areszty wydobywcze itp )zalega w szufladach Ministerstwa Sprawiedliwości czyli organu rządowego. Bo tam Seremet ten projekt skierował. Jak to więc jest z tą praworządnością rządu?
    Pozdrawiam

  9. Dochodzi do tego ,że za pilotowanie samolotów odpowiada BOR, a główna przyczyna katastrofy to nieobecność borowików na lotnisku. Są to naprawdę bardzo śmiałe tezy prokuratury, z którą nasze panstwo musi coś zrobić.

  10. Bez nowej ustawy o prokuraturze nie da sie Seremeta zdymisjonowac.

  11. Takie czasy – trzeba się wykazać za wszelką cenę.
    Wszyscy więc się wykazują.
    Czas parytetów:

    Palnąć coś trzeba, by się pokazać,
    W absurdach jeden ściga drugiego,
    Głupia tu głupią od świtu goni,
    A znany matoł goni tępego!

    Lepiej nie będzie, bo liczba głupich
    Z roku na roczek rośnie bez przerwy,
    Bredzą i mącą, plotą, bajdurzą
    I wciąż działają wszystkim na nerwy!

    Muszą zaistnieć wioskowe ćwoki,
    Dają wywiady, do studia pędzą
    I wszędzie swoje „mądrości” głosi
    Męska głupotą z kobiecą nędzą!

  12. Kartko ! Dziekuję za link do odpowiedzi prokuratora Seremeta .
    Pachnie z daleka , pisał czynownik prokurator z Pisu a Seremet podpisał .

  13. Wracając do kwestii ACTA może warto przeczytać:
    http://leszek-miller.blog.onet.pl/Dlaczego-ACTA-nie-moze-wejsc-w,2,ID452736123,n
    Swoją drogą widoczne gołym okiem jest to, że pani Paradowska przeczytała w dokumentach rządowych to co chciała.
    Ja nie czytałem i butnego, aroganckiego i zakłamanego Rządu przepraszać nie będę.
    Manipulacja zaś, jest wyższą kategorią kłamstwa.
    Tylko dlaczego bawią się nią ponoć niezależni dziennikarze?

  14. Pani Paradowskiej do sztambucha.
    Link za Feliksem Stychowskim:
    http://pietkun.nowyekran.pl/post/52088,acta-ujawniamy-dokumenty
    Link o nieprzeczytanych przez panią Paradowską ministerialnych dokumentach.
    Pewno gdieś się zawieruszyły!

  15. Wine za katastrofe smolenska ponosi dyktator Donek Tusk. Ponosi on wine calkowita za wszystkie okolicznosci tej katastrofy.

    Jako dyktator kontrolujacy PO, rzad, wiekszosc poselska i wiekszosc senatorska w 2010 Tusk mial obowiazek i mozliwosci aby uporzadkowac polski balagan konstytucyjny odnosnie uprawnien prezydenckich. Do tej pory jest to sprawa nie uregulowana. W dalszym ciagu nie wiadomo jakie uprawnienia ma prezydent odnosnie polityki zagranicznej, nadzoru nad wojskiem i obowiazkow reprezenacyjnych kraju. Gdzie odpowiedzialnosc prezydenta sie konczy a gdzie MSZ czy MON zaczyna ???
    Ta sytuacja byla powodem licznych klotni na oczach swiata kompromitujacych Polske. Obowiazkeim dyktatora Tuska bylo i w dalszym ciagu jest konstytucyjne uregulowanie tej sprawy. Nie mozna liczyc na to ze obecny prezydent poruszajacy sie na smyczy Tuska nie bedzie sprawial klopotow.
    Przypomne ze w 2008 prezydent prowadzacy swoja prywatna polityke zagraniczna mogl wplatac Polske w konflikt gruzinsko-rosyjski co dyktator Tusk biernie obserwowal. A moze nawet nie obserwowal.
    Sam fakt ze rzad udostepnil samolot na koszt podatnika dla prywatnej wycieczki do Smolenska obciaza dyktatora Tuska bezposrednio.
    A przedewszystkim to dyktator Tusk ustala dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem. Dlatego jest bezposrednio odpowiedzialny za wszystkich urzedasow zwiazanych ze smolenska wycieczka i nie tylko.
    Kazda dyktatura pociaga za soba odpowiedzialnosc dyktatora.

  16. Szczerze powiedziawszy już mnie nie interesują pokrętne tłumaczenia rządu w sprawie ACTA. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11132670,Przewodniczacy_parlamentu_europejskiego_skrytykowal.html – Polecam jako miażdżącą recenzję wpadki polskiej prezydencji anno domini 2011 w zakresie „sukcesu” ACTA.

  17. Stary Polaku z PRL-u
    a pokrętne tłumaczenia rządu przez ponoć niezależnych dziennikarzy?

  18. Karwoju.
    Dziennikarze nie rządzą, więc ich nie słucham.
    Z wyjątkiem na przykład Pani Janiny Paradowskiej, która dla Donalda Tuska jest jak współczująca matka dla swoich dzieci. Co spotyka się z moją wyrozumiałością, ponieważ sam głosowałem na PO w imię wyboru mniejszego zła. Dzisiaj widzę, że koszty tego wyboru stają się dramatycznie za wysokie.
    Właśnie patrzę na kolejny „genialny” pomysł deprecjacji liceów i w ogóle szkolnictwa średniego przez okrojenie matematyki, fizyki, chemii, przyrody – nauk, od których zależy ewidentnie przyszłość Polski. Dla mnie to jakiś koszmarny humbug.
    Drugim pomysłem wymyślonym za czasów ministerki Kopacz i autoryzowanym przez Bartosza Arłukowicza jest likwidacja specjalizacji medycznej, w ramach której uczono lekarzy, jak leczyć nadciśnienie. 10 milionów Polaków zostanie pozbawionych dostępu do specjalistów. No wprost genialne.
    PS.
    Nauczanie religii – oczywiście – nadal ma się świetnie i nie będzie okrojone. Wręcz przeciwnie.
    Obawiam się, że PO przez swoją postępującą lekkomyślność przy wtórze opozycji specjalnej troski, wprowadzi nas w grecki kryzys, z którego nie będzie już dobrego wyjścia.

  19. Stary Polak z PRL-u
    13 lutego o godz. 9:42

    Kryzys jest w Grecji
    * Płaca minimalna 3771 zł
    * Średnia emerytura ok. 2795 zł
    * zasiłek dla bezrobotnych: 1720 zł

    Ale w takim razie w Polsce jest kataklizm.
    * Płaca minimalna 1386 zł
    * Średnia emerytura ok. 1770 zł
    * Zasiłek dla bezrobotnych: 742,1 zł (85% bezrobotnych nie ma zasilku)

    Tumanski rezim dyktatora Donka Tuska ralizuje polityke Adolfa Hitlera dla Generalnej Guberni.

  20. Stary Polak z PRL-u, a tak dla wyjaśnienia to na kogo poza PO można było głosować by mieć nadzieję, że będzie lepiej rządziła?
    PiS już rządził i pokazał na co go stać , a obecnie rozleciał się na części i one walczą między sobą o prymat. Lewicę próbuje ratować Miller i jakoś ciężko mu to idzie. Palikot nazbierał kogo udało mu się pozyskać i podczas wyborów miał zbyt małe poparcie by wsadzić go na pierwsze miejsce w wyborach , a obecnie jakoś niczego specjalnego nie prezentuje. Pozostałe partie praktycznie zniknęły . Narzekać to Polacy potrafią , ale jakoś im trudnoi sporzeć realnie na rzeczywistość

  21. Stary Polaku z PRL-u
    o zmianie programów nauczania w liceach od września 2012 r pisałem na tym blogu około miesiąca temu załączając linki do znawców tematu.
    Niestety, nawet pies z kulawą nogą nie zainteresował sie tworzoną fabryką nieuków.
    A szkoda.
    maciek.g
    Straszliwie mi przykro, że nie znasz w Poilsce mądrych polityków nie wywodzących się z pnia solidarniościowego a skupionych wokół POpiSu.
    Rozglądaj się, rozglądak i włącz szare komórki by następnym razem znowu nie głosowąc na „mniejsze zło”.

  22. **Axiomie**. Nie bój, nie bój. Grekom też zabiorą. Myślisz, że ostatnie wymagania UE są ostatnie?

  23. Gdyby tamtego poranka cały BOR położył się na Okęciu przed TU-154, to samolot i tak by wystartował .
    Ma Pani jednak szczęście : Seremet mógł wzorem zerozeroZiobry opublikować fragmenty odpowiednich ustaw.
    Odpowiedzialność za Seremeta ponosi Tusk, gdyż nie nastąpiło rozliczenie IV RP. A teraz ziobrowcy pokazują wszystkim, gdzie mają prawo.

  24. Stary Polak z PRL-u
    13 lutego o godz. 9:42
    „Właśnie patrzę na kolejny ?genialny? pomysł deprecjacji liceów i w ogóle szkolnictwa średniego przez okrojenie matematyki, fizyki, chemii, przyrody ? nauk, od których zależy ewidentnie przyszłość Polski. Dla mnie to jakiś koszmarny humbug.”

    Szanowny Stary Polaku z PRL-u
    Właśnie teraz na tvn24 wysłuchałem informacji w tym takiej, że wystrzelony został na orbitę polski satelita i dziennikarz opisał go tak: „To taki mały sześcian, 10 na 10 na 11” .
    Ten dziennikarski matołek, to chyba właśnie postpeerelowski produkt zreformowanego szkolnictwa.
    Pozdrawiam, Nemer

  25. @Kartka z podróży, 0:27
    Słabo sypiasz Karteczko
    Skopiowałem jeden fragment odpowiedzi p. Seremeta,
    Wymiar sprawiedliwości to działalność niezwykle trudna. Dlatego niełatwo jest zostać sędzią lub prokuratorem. Wymaga to solidnej edukacji i praktyki, a mimo to organom procesowym zdarzają się pomyłki.
    bo przypomniały mi się reportaże TV z sali sądowych, gdzie orzekały młode osoby w b. poważnych sprawach.
    Pozdrowienia
    PS
    Moja córka, absolwentka lic. Batorego, powiedziała kiedyś: „tato, na prawo poszły same cichodajki. A najgłupsze – na marketing i zarządzanie”.
    Czas umierać.

  26. **Maćku**. Owszem, jest tak, jak piszesz. Ale jeśli nie będziemy dzisiaj naciskać na rząd Donalda Tuska, żeby radykalnie zmienił swoje postępowanie, wszak już nie może szermować argumentem niemożności, bo prezydent nie pozwala, bo PiS torpeduje, to kiedy mamy żądać rządzenia w imię naszych żywotnych interesów?
    Ciągle liczę na to, że ta ekipa się pozbiera i pójdzie po rozum do głowy. Czas wyrozumiałości po ostatnich wpadkach tego rządu i osobiście Donalda Tuska, skończył się bezpowrotnie. I albo wybierze drogę Leszka Millera w 2003 roku, albo zacznie realizować to, do czego PO się zobowiązała w 2007 i 2011 roku. Przypomnę z grubsza do czego się zobowiązała, do:
    – uproszczenia warunków prowadzenie działalności gospodarczej,
    – uproszczenia prawa podatkowego i zmniejszenie podatków,
    – radykalnego ograniczenia opresyjności wdrażanych ustaw i pozbawienia prawa do karania beneficjentów ustaw przez urzędników administracji,
    – istotnej redukcji zatrudnienia w administracji państwowej i samorządowej,
    – kilkakrotnego zwiększenia nakładów na edukację, naukę i technikę,
    – upowszechnienia Internetu.
    Takie były – zdaje się – obietnice PO.
    Zamiast tego mamy na przykład:
    – wzrost opresyjności uchwalanego prawa,
    – rozrost służb specjalnych, do których dołączono NIK przez nadanie nadzwyczajnych uprawnień,
    – coraz bardziej uciążliwy fiskalizm i nowe podatki,
    – zanik miejsc pracy tworzących dochód narodowy,
    – niekontrolowany wzrost administracji państwowej i samorządowej,
    – coraz trudniejszy dostęp do świadczeń zdrowotnych i socjalnych,
    – coraz trudniejszy dostęp do edukacji i próbę obniżenia poziomu nauczania w szkołach średnich,
    – podpisanie ACTA jako wyraz dążenia do powszechnie dostępnego Internetu.
    Chcę, aby po ostatnich wtopach tego rządu wdrożono system powszechnych realnych konsultacji społecznych w zakresie stanowionego prawa i przyjmowania umów międzynarodowych, aby odstąpiono od korporacyjnych pomysłów budowy elektrowni jądrowych na rzecz tworzenia wszechstronnego, zróżnicowanego i rozproszonego systemu wytwarzania i dystrybucji energii, aby tworzono warunki, w których Polacy zaczną bez ograniczeń prowadzić swobodną działalność gospodarczą. Chcę likwidacji większości zawodów reglamentowanych, wspierania inicjatyw proekologicznych i mających na celu ochronę środowiska, w którym żyjemy.
    Zauważ, nie chcę inwestycji z kasy państwa, bo państwo ma pusty skarbiec. Chcę, żeby ten rząd i ta władza ustawodawcza:
    – przestała nam po prostu przeszkadzać żyć w zgodzie z naszymi możliwościami, rozsądkiem, aspiracjami, marzeniami;
    – żeby skupiła się wyłącznie na zarządzaniu warunkami swobodnej przedsiębiorczości, sferą opieki socjalnej i społecznej nad osobami tego potrzebującymi, organizacją edukacji i efektywnej ochrony zdrowia, na ściganiu realnych (a nie wydumanych) przestępstw i wykroczeń;
    – na przekazywaniu spraw o naruszenie przepisów do właściwych sądów a nie pod osąd urzędników administracyjnych;
    – żeby przestała stanowić prawo bez naszego udziału lub wręcz za naszymi plecami.
    Po to płacę podatki, żeby tego właśnie wymagać, a po ostatnich wpadkach, chcę też mieć wpływ na wydatki z moich podatków.
    Wiem, to wymaga przebudowy świadomości społecznej, ale ostatnie wydarzenia dowodzą, że ta świadomość się budzi, zwłaszcza wśród młodzieży, która zdaje się być najbardziej dotknięta kryzysem.

  27. stasieku (13-02-g.12:51)
    To GDZIE/NA CO poszły te nie cichodajki i nie najgłupsze? I PO CO?
    Poważnie pytam, bo poważnie się zastanawiam, kto ma przejąć tzw. zmianę pokoleniową.

  28. Stary Polak z PRL-u
    13 lutego o godz. 9:42,
    Pani Paradowska jest dla wszystkich jak matka, nawet jak ma swoje negatywne zdanie na jakiś temat, to po prostu o tym pisze a jednocześnie wszystkim daje szansę, pisząc, zobaczymy jak będzie. Nie zauważyłam też, będąc nadciśnieniowcem żeby jakikolwiek lekarz się mną przejmował, a o braku myśli u mojego lekarza p.k. o skierowaniu mnie do specjalisty nawet nie wspomnę. Co do młodzieży z brakami w wykształceniu to przypominam całe lata narzekań jakie to te dzieci biedne bo mają przeładowany program. No i koniecznie muszą mieć internet bo inaczej uczyć się nie mogą.
    Ja jestem ze starej szkoły i jak widać kilka zdań potrafię napisać natomiast moi studenci (studia techniczne co prawda) mają z tym kłopoty. Ja czytałam książki w całości, teraz czyta się streszczenia.
    Ja czytam nadal, korzystając z biblioteki bo w księgarni jest trochę za drogo. Wolę kupić bilet do teatru a książkę wypożyczyć. W tej mojej osiedlowej bibliotece prawie wcale nie spotykam dzieci ani młodzieży, czasem jakiś rodzic z rozwianym włosem wpada i nerwowo pyta o jakąś lekturę dla dziecka.
    Przeczytałam gdzieś informację, że jacyś działacze PiS, posłowie na Sejm, popierają apel księdza z Torunia w sprawie niepłacenia podatków. Ja nie mam możliwości zapytania publicznie ( była to wypowiedź publiczna, do mediów) o to czy ci posłowie w ten sposób zrzekają się swoich diet, które wszakże wypłacane są z tych okropnych podatków. Może myślą, że jest to manna z nieba, która niezależnie od sytuacji im się posypie.

  29. @Nemer
    13 lutego o godz. 12:45

    ***dziennikarz opisał go tak: ?To taki mały sześcian, 10 na 10 na 11? .
    Ten dziennikarski matołek, to chyba właśnie postpeerelowski produkt zreformowanego szkolnictwa.***

    Faktycznie „post”, ale duuuużo „post”, bo w peerelowskim szkolnictwie byłoby to mało prawdopodobne. Za to tenże dziennikarz zna dekalog (choćby Kieślowskiego) dzięki „rozsądnej” liczbie godzin religii, tej zdobyczy prawdziwej wolności (od rozumu).

  30. http://blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/608667,michal-jaworski—koniec-pewnego-cyklu-herosi-wspaniali-mistrzowie-obludy-i-szamani.html#utm_source=feed&utm_medium=feed&utm_campaign=feed
    ———————-
    Ciekawa teoria cyklów rozwojowych…..
    Herosi, Wspaniali, Obłudnicy, Szamani.
    Żyjemy w czasach Szamanów, Panie i Panowie.
    A czas ZMIANY tuż przed nami…….

  31. Mam do Pani Redaktor małe pytanie. Czy w obecnym rządzie jest stanowisko pełnomocnika (w randze ministra) d/s wykluczonych? Jeśli nie, to czy Pan Premier uważa, że problem wykluczonych w cudowny sposób został przez kilka miesięcy rozwiązany przez p.Arłukowicza? Jeśli nie cały problem, to co konkretnie zostało zrobione dla wykluczonych? Ile kosztowało utworzenie i działalność tego urzędu? Czy jest dopuszczalne finansowanie z pieniędzy publicznych działań mających na celu poprawę wyniku wyborczego danej partii poprzez opłacenie „transferu” popularnego polityka? Chciałabym bardzo (myślę, że nie tylko ja) poznać Pani zdanie na ten temat.

  32. Joanno
    takiego stanowiska nie ma i nie miało być.
    Zostało stworzone jedynie dla zasymilowania lewicowego Arłukowicza z neoliberałem Tuskiem.
    Kiedy się to udało to jak chyba widać wykluczonych już nie ma i nie ma sie kim zajmować.
    Ja zaś nie zapomnę nigdy tych Premierowsko-Arłukowiczowsklich tyrad nad niezbędnością powstania tego urzędu.
    Pod dwóch miesiącach problem zniknął.
    Nie żyje nam hiperhipokryzja.

  33. @mag, 13:49
    Nie wiem czy moja cicho dawała, ale bez pytania o pozwolenie, poszła na Elektronikę PW.
    Więc nawet jak dawała „po cichu”, (ojca się pewnie bała), ma teraz świetną pracę w IT i wychodzi za mąż, za „partnera”, z którym w swoim, własnym mieszkaniu, mieszkała kilka lat.

    Zawsze, kiedy rozmawiamy nt ekonomiczne/komputerowe odczuwam dumę. Mając ciepłego ojca, córka nie poszła na łatwiznę, kontynuuje inżynierski kurs po ojcu i wujku.
    Jej Dziadkowie, pra i prapradziadek byli prawnikami. Mam zachowana po wojnie część ich biblioteki w piwnicy, wiem co czytali – mamo, kiedy oni mieli na to czas?
    Ale nie było Internetu wtedy.

    Przesyłam Ci magusiu wiem, z wyprzedzeniem, wirtualny, walentynkowy cmok

  34. A ja trochę z innej beczki…
    Ja chciałam wstawić się za panią tschubascheck i powiedzieć, że ja też jestem dumna z moich sześciu milionów aborcji :)))
    Pozdrowienia dla wszystkich :)))

  35. Antoniusie.
    Kiedy prześwietny ksiądz Falkowski zakładał w czasach Księstwa Warszawskiego szkołę dla głuchych (w siedzibie Pałacu Kazimierzowskiego w Warszawie), absolwenci tej szkoły wychodzili z umiejętnością mówienia, czytania książek, czytania z ruchu warg, pisania i z kilkoma innymi umiejętnościami praktycznymi, które powodowały, że po falkowskiej szkole przetrwania ci ludzie mogli funkcjonować w społeczeństwie.
    Do II wojny światowej system szkolnictwa dla niesłyszących opierał się na metodach Falkowskiego implementowanych jeszcze z Lipska; w ich zakres wchodziły różnego rodzaju bodźce z linijką po rękach włącznie za brak postępów w nauce.
    Dzisiaj dzieciaki po tych szkołach raczej nie mówią, co najwyżej migają, i zamykają się w gettach dla niesłyszących. Jeśli coś mówią, to tylko dzięki aparatom słuchowym, implantom i dlatego, że nie całkiem były głuche, albo że trafiły w ręce dobrych nauczycieli.
    Podobnie dzieje się z systemem polskiego szkolnictwa. Niegdyś było ?przeładowane? jak diabli (szkoła podstawowa 8 lat, liceum 4 lata, technikum 5 lat, studia jednostopniowe 5 lat), ale jakoś nie pamiętam, by mi to przeładowanie przeszkadzało w nauce, w sporcie, w dzieciństwie, młodości i ambicji bycia kimś. Mimo technicznego wykształcenia potrafiłem się udzielać w kabaretach studenckich i pisać reportaże do legendarnego już niestety Życia Warszawy, legendarnej Kultury czy jej PRL-owskiego adwersarza, Tygodnika Kulturalnego. Dzisiaj, odkąd rządzą nami „współczujący” humaniści, których największą życiową traumą była matematyka, fizyka, astronomia, chemia, biologia, logika, wf, informatyka, a generalnie ból systematycznego i logicznego myślenia, szkoła przestała nauczać z takim wysiłkiem i zaangażowaniem jak za PRL-u. Gdyby nie internet, już by dzisiaj nie było niczego – tak jak tego chciał pretendent na prezydenta z Białegostoku. Nie pomnę nazwiska.
    Najgorsze w tym wszystkim, że ten trynd się pogłębia. Czego dowodem kolejna ?świetlana? inicjatywa Ministerstwa Edukacji. Czyżby nieukami łatwiej rządzić? Czyżbyśmy stanowili jedynie rezerwuar taniej siły roboczej dla UE?
    Jak sobie pomyślę, z jakim bagażem wiedzy i umiejętności człowiek wychodził ze szkoły przed II wojną światową, zdając dużą maturę, a z jakim wyjdzie po nowym pomyśle tego ministerstwa ? po prostu słabo mi się robi.
    Muszę powiedzieć na koniec, że jednak znowu nasza młodzież dała pięknie popalić korporacyjnej administracji. Tak jak styropian obalił nonsensowny system polityczny w 1980 roku, tak oni rozpętali sprzeciw wobec ACTA w całej Europie. Ta wspaniała ?gówniarzeria? pokazała, że jest nie tylko zbiorowiskiem Polaków, ale i zbiorowiskiem światłych obywateli Unii Europejskiej. Nie zasługuje na badziewne reformy Ministerstwa Edukacji.

  36. Ciągłe wracanie do katastrofy smoleńskiej /co tak uparcie czynią politycy i dziennikarze/ prowadzi do utrwalenia się tego wydarzenia w nieskończoność,a nieskończoność nie ma ani początku,ani końca.Czy to jest potrzebne w trudnej sytuacji w jakiej jesteśmy?

  37. „Jak się stawia zarzuty, to najpierw wzywa się najbardziej zainteresowanego, a dopiero potem ewentualnie informuje opinię publiczną. Inaczej mamy po prostu do czynienia ze skandalem, na który powinien był zareagować prokurator generalny. Tym bardziej, że w sprawie tak delikatnej, jak smoleńska katastrofa, każdy zarzut, nawet jeśli zostanie przez sąd kiedyś w przyszłości oddalony, z góry oznacza jedno ? winny. ”
    To ja poproszę to odnieść do gen. Błasika.
    I druga rzecz: w którymś wywiadzie prasowym pracownik bodajże BOR wspominał wyloty prez. Kwaśniewskiego do Smoleńska.
    Wtedy – według rozmówcy – wizytę zabezpieczało zawsze kilkunastu oficerów. Może nie 300-stu, ale jednak różnica jest.

  38. W 10 punktowej skali oceniam polityczne dziennikarstwo Paradowskej na 0.5 punkta. Podobnie jak Passenta i Szostkiewicza. I nadziwic sie nie moge. Jak w podeszlym wieku i dziesiatek lat pracy wyzej wymienieni potrafa demostrowac taka niewiedze polityczna. Nie potrafia kojarzyc faktow ani wyciagac wnioskow. Nic nie wskazuje ze wiedza czym jest polityczne dziennikarstwo.

    A moze to rezim w redakcji wymusza takie stanowisko. Bo jest widoczne gdy padnie haslo postraszyc PIS-em cala trojka pisze i nie tylko oni. Dziennikarstwo polityczne w Polityce stalo sie tylko podworkowym gawedziarstwem.

    Dziennikarze Polityki niczego nie wnosza, wiecej mozna sie dowiedzic od osob kometujacych na blogach. Jedymym dziennikarzem Polityki wyrozniajacym sie jest Adam Grzeszak. 7 punktow bo widac ze sie chlop stara, prezentuje wartosciowe tematy, informuje, publikuje dane i zrodla, ocenia i wnioskuje. Gdyby bardziej krytykowal rezim mialby 10 punktow, ale wiadomo wtedy wyleciaby z pracy.

    Bo Polityka stala sie tylko dzialem propagandy PO. Ale PO nawet nie ma propagandy bo nie ma planu dla Polski, ani strategi ani programu, nawet nie wiedza po co sa rzadem a raczej nie-rzadem. W takiej sytuacji naturalne jest ze Polityka moze sie przysluzyc tylko odwacaniem uwagi od rezimu. Ale taka strategia kosztuje caly kraj.

    Mialkosc dziennikarstwa politycznego Polityki obnaza miedzy innymi ten fakt;
    Po rezygnacj dyktatora PO z wyscigu o fotel prezydencki polityczne dziennikarstwo Polityki pialo z zachwytu. Jaki on jest wspanialy, nie chce wladzy, (‚Tusku nie musisz’), stawia kraj przed swymi ambicjami,… itp.
    Podczas gdy motywacja tej rezygnacji byla i jest oczywista zachlannosc za wladza absolutna. Bo podstawiajac kandydata PO ktory wygral dyktator Tusk zdobyl kontrol nad kancelaria prezydencka. I przeciez o to chodzilo.

    Ambasador amerykanski w Polsce dokladnie tak to opisal co wiemy z WikiLeaks. A tu nadal pierdoly i banialuki sa opisywane jakby kancelaria prezydencka byla jakims niezaleznym organem wladzy ustawodawczej.

    Fakt, po wyborach prezydenckich dyktator Donek Tusk pozbawil mandatu poselskiego Slawomira Nowaka i zainstalowal go w kanclarii prezydenckiej by mu pilnowal prezydenta. A moglo by sie wydawac ze to prezydent powinien tam rzadzic. Paradowska do to tej pory o tym nie wie.

    Polityka wybieracjac role jako rezimowy propagandzista oczywiscie pracuje nad swym wlasnym upadkiem. Bo zaweza to rynek tylko do zwolennikow rezimu i wyklucza jakakolwiek szanse stania sie eurpejskim tygodnikiem. Polska jest juz prawie 8 lat w Uni a w Polityce nie ma zadnych europejskich ambicji. Nie do wiary bo jak wyglada jest to pro-unijna redakcja, gotowa zwalczac eur-sceptykow gdzie sie tylko da.

  39. O paru klapach
    Dla mnie nazwanie kogoś DAMSKIM BOKSEREM było obraza porównywalna z // może zostawmy na boku//.
    Dziwi mnie jednakże ręka wyciągnięta do zgody ze strony MAG do A coś tam , coś tam.
    Fakt , w czasie przeżytym słyszałem i takie powiedzonka że jak nie bije to nie kocha.
    Widocznie Mag nie znam z tej strony by wiedzieć ILE KLAPÓW JAK PISZE A../… JEJ POTRZEBA BY ZGODZIŁA SIĘ Z DOWOLNĄ ARGUMENTACJA.
    Wiem że to temat wyciągnięty z poprzedniego tematu P. Paradowskiej ale ponieważ wpisano go 12 . 02 to chętni obejrzeć i ocenić mogą.
    Uklony

  40. stasieku
    Chwała Ci za to, że masz dzielną i mądrą córkę, która kontynuuje rodzinne tradycje. Ja też nie moge się swojego syna nachwalić. To samo mogę powiedzieć o dzieciach wielu moich znajomych.
    Ale moje pytanie było natury ogólnej.
    Gdzie „wykuwane ” są przyszłe kadry na miarę wyzwań XXI wieku? Jakie sa nasze gimnazje, licea, szkoły wyższe? Reforma szkolnictwa, choćby na poziomie licealnym, budzi grozę! A rankingi naszych najlepszych uczelni (UJ, UW, PW) wyłaniają liderów, którzy nie mieszczą się (w pierwszej czy drugiej setce – mogę się mylić) prawdziwych liderów.
    Odwzajemniam walentynkowego całuska! Ale wyznam szczerze, że takie „święto” wolałabym obchodzić w Noc Kupały, jak drzewiej bywało (pusczanie wianków itp.)

  41. mag
    13 lutego o godz. 17:30

    Wystarczy sprawdzić gdzie uczą się dzieci naszych prominentów…..
    Począwszy od tych dawnych- Monika Jaruzelska- Sorbona…..
    Sam Giertych wysłał swoje dziecko do prywatnej szkoły, będąc ministrem.
    Wchodzimy w system anglosaski- dobre szkoły dla beneficjentów systemu i bogatych, dla plebsu wystarczy dużo lekcji religii……
    To dobrze działa na pokorę…..

  42. Stary Polak z PRL-u 13 lutego o godz. 12:53
    W zasadzie zgadzam się z twoimi postulatami, jednak co dwóch mam kilka uwag:
    „1) uproszczenia warunków prowadzenie działalności gospodarczej,
    2)uproszczenia prawa podatkowego i zmniejszenie podatków,”
    Jeśli jest interes do zrobienia, to nikt i nic nie jest w stanie powstrzymać zainteresowanego zarobkiem, a powiedział nam to niedawno pewien koreański ekonomista, który uświadomił mi (nam), że w jego ojczyźnie jeszcze do niedawna potrzeba było przedstawić średnio 300 dokumentów niezbędnych do rozpoczęcia działalności gospodarczej. Problem nie leży w tych różnego rodzaju zaświadczeniach, a w ich obiegu administracyjnym. W Polsce prawie każdy urząd działa tak jakby był oderwany od reszty administracji, nie ma pomiędzy nimi przysłowiowej łączności, więc my obywatele gramy rolę gońców i poczty.
    Przykład: Wiozę żonę do szpitala w mieście B, zostaje przyjęta, ja jadę do miasta T po zaświadczenie ZUS, że pacjentka jest ubezpieczona. To nic, że karta czipowa (ŚKCh) w szpitalu na czytniku jest czynna, a także nie ma znaczenia stojący kilka ulic dalej biurowiec NFZ, w tym samym mieście B.
    Jeśli mówimy o niskich podatkach, nie wypowiadajmy jednym tchem litanii żądań socjalnych, które ma nam zapewnić państwo. Uproszczenia prawa podatkowego nie jest równoważne z niskimi podatkami. Ja jestem za prostym prawem podatkowym, ale nie za niskimi podatkami dla wszystkich, ponieważ doświadczenie ostatnich dziesięcioleci pokazało, że obniżanie podatków bogatym nic nie dało, oni przeznaczyli dodatkowe pieniądze na luksusową konsumpcję. Firmy się rozwijają jeśli jest popyt na ich towary i usługi, a przez to zwiększają zatrudnienie i wszytko się kręci.
    Przykład: Zamożny właściciel gabinetu upiększającego damskie oblicza mówi mi, że jak podniesie swoim 9 pracownicom pensje o 100 złotych, to one nic za to nie kupią, natomiast on z rodziną spędzi za tą sumę niezapomniane wakacje w Tajlandii. Skutek: część dochodu firmy wyleciało sobie do Tajlandii, 9 młodych kobiet nie wyda na polskim rynku 1200 zł w skali roku.

  43. Nie byłoby może problemu, gdyby nie to, że matura uprawnia do studiowania. I tu się pojawi taki bardzo istotny problem. Uczeń będzie musiał, kończąc pierwszą klasę, właściwie już być zdecydowanym na dalszą drogę edukacyjną. Kwestia wyboru przedmiotów, których się będzie uczył na poziomie rozszerzonym, właściwie zdeterminuje jego dalszą drogę edukacyjna.
    http://fakty.interia.pl/polska/news/zmiany-w-liceach-po-1-wrzesnia-tylko-poglebia-katastrofe,1758706,3
    ————–

    „Oczywistą oczywistością” dla naszych macherów od edukacji jest, że każdy rodzic zna predyspozycje swojego dziecka i świadomie wybierze mu przyszłość w wieku lat siedmiu, czy dwunastu…..

    Wystarczy jedynie polikwidować szkoły, internaty, stypendia, zajęcia pozalekcyjne. W ten sposób będziemy naśladować Indie z ich do tej pory zakazanym lecz funkcjonującym systemem kastowym.
    Kurwa odziedziczy zawód po matce, złodziej przygotuje do zawodu syna, pracownik dniówkowy przekaże miejsce pracy w spadku dziecku, śmietniki i wysypiska będą dziedziczne…..

    Jedyną pocieszającą informacją będzie to, że wszyscy będą mieć maturę- przy odpowiednim ustawieniu jej poziomu……

  44. Czy jest to buta rządzących?
    Czy to jest igranie na nosie „ciemnego ludu”, któremu chce się przedłużyć czas pracy?
    Czy to jest szyderstwo z ludzi zarabiających minimalną pensję czy też pozostających na umowach „śmieciowych”?
    Rządowa drwina i ironia z biednych i pracowitych ludzi.
    Przed chwilą dowiedziałem się – ponoć z ust najlepszego ministra w obecnym rządzie pani Joanny Muchy – że pan prezes Narodowego Centrum Sportu na odejście dostanie premię w wysokości 573 000 zł.
    Premia ta mu się należy m.in. za 2 mld. cenę Stadionu Narodowego, za ponad półroczne opóźnienienie w jego oddanie do użytku a pewno za jeszcze inne osiągnięcia.
    Nie wspominam o zarobkach bo ponoć ich wysokość jest objęta tajemnicą handlową.
    Pytam się ilu jest takich prezesów i ilu – z naszych wspólnych kieszeni – takie nagrody dostaję.
    Będę populistą.
    Toć ta premia wystarczyła by na miesiąć przeżycia za 1 tys. zł. dla 520 ludzi!!!
    Tego typu zachowania oceniam jednak jako kradzież naszych wspólnych pieniędzy.
    Przypomnę, że pan Rafał Kapler podał sie dzisiaj do dymisji.
    Tuska to nie obchodzi.
    On wie, że ze wsparciem mediów i słynnych dziennikarzy, będzie on niezastampialnym rządzącym w naszym kraju.
    Krew się we mnie burzy!

  45. axiom 1 17.09
    Obawiam sie że twoja pozytywna ocena Adama Grzeszaka, którą podzielam, może stać sie dla niego „pocałunkiem śmierci’. Ale jest w Polityce jeszcze kilku niezłych dziennikarzy, których nie wymienie, żeby im nie zaszkodzić.

  46. Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz zatwierdził rekomendację zespołu konkursowego dot. podpisania z Konsorcjum Octapharma porozumienia w sprawie budowy fabryki przetwarzania osocza – poinformowało MZ.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mz-w-polsce-powstanie-fabryka-osocza,1,5024943,wiadomosc.html
    ————–

    Kto tym razem na tym zarobi?

  47. Stasieku napisał około 15.00:

    „….bez pytania poszła na Elektronikę PW…..”

    Brawo, gratuluję!!! Bardzo dobry kierunek, wiem bo sam skończyłem 🙂

    Pozdrawiam

  48. Onegdaj dzwoniłem do, powiedzmy kolegi z wojska, aby umówić się na comiesięczną wódeczkę i nocne Polaków rozmowy, lecz wybrałem pomłkowo nie ten numer, i po drugiej stronie usłyszałem miły głos kobiety; ‚rezydencja coś tam, coś tam, i padło nazwisko znanego bizsnesmenopolityka, czyli tzw. ‚nowego polskiego’, którego głównym zajęciem jest chyba plątanie się we wszystkich możliwych stacjach telewizyjnych i radiowych. Pies go trącał, nie o niego chodzi, ale bardzo podobało mi się ta ‚ rezydencja takiego i takiego’. Czyli nie mieszka tylko rezyduje … śliczne. To tak jak mówiono o Bronisławie Geremku, że jak był na schodach to nie wiadomo czy schodził, czy wchodził. Ostatni tydzień, zaniedbałem bycie na blogu naszej szanownej Gospodyni właśnie dlatego, że przemieszczałem się miedzy swoją rezydencją zakopiańską a rezydencja warszawską, a jak mówią górale, między chałupą w Zakopcu a chałupą w Warszawie, a normalni między jednym mieszkaniem i drugim mieszkaniem. Przejazd pociągiem był przeżyciem ekstremalnym i nie tylko dlatego, że temperatura w wagonie była, mniej więcej taka jak na zewnątrz, i nie tylko dlatego, że na cały skład były czynne tylko dwa WC ze stałą kolejką, i nie dlatego, że spóźnienie półgodzinne jest już normą, ale dlatego, że moimi współpasażerami, była opcja POPiS-u, która z miejsca podzieliła się na frakcję tuskową i frakcję kaczorową. Siedem i pół godziny, zażartej dsyskusji o brzózkach, gdzie siedział gen. Błasik, ekshumacjach tego i owego, mgłach i innych bzdetach. Wysłuchiwanie tego udowodniło mój heroizm i w sposób oczywisty uzasadniło, co najmniej, beatyfikowanie na błogosławionego. Nie mogę pojąć, dlaczego w pociągach nie podróżuję z jakimiś normalnymi ludźmi … socjalistami, anarchistami czy komunistami. Aby uniknąć wciągnięcia w tą upokarzjącą dyskusję, pilnie i namiętnie czytałem przydziałową i darmową ‚Rzeczpospolitą’. Dlaczego tylko ‚Rzeczpospolita’ jest rozprowadzana w pociągach ? … komuszy Bóg raczy wiedzieć. Przeczytałem, od deski do deski, wszystko łącznie z nekrologami, reklamami i stopką redakcyjną. Od przeczytania słupków notowań giełdowych uratował mnie przyjazd do Warszawy.
    Szanowna Pani Redaktor, zdumiewa mnie Pani przywiązanie do tematu katastrofy smoleńskiej. Uważam, że temat jest jałowy, wyczerpany a protagoniści i antygoniści tego ‚theatrum mundi’ mogą sobie łby pourywać i osadzić na palach. Osobiście temat po ostatnich doświadczeniach, kolokwialnie określając, wychodzi mi wszystkimi otworami, i nie chcę, ani o tym pisać, ani mówić, ani myśleć. Dlatego też, dla komfortu psychicznego, pisząc komentarz, pozwoliłem sobie na pewne ubarwienie i odjście od zasady zwięzłości wypowiedzi.
    Jednocześnie chciałbym powiedzieć, że podzielam Pani poglądy w sprawie prokuratury. Przeczytałem Pani list do prokuratora Andrzeja Seremeta i jego dopowiedź. Zgadzam się również z uwagami ‚Kartki z podróży’ z 12 lutego o godz. 21:45, dot. pytania, dlczego tak jest w prokuraturze, oraz z 13 lutego o godz. 0:27, dot. odpowiedzialności prokuratorów. Chyba zbyt często zgadzam się z ‚Kartką z podróży’ … jest to trochę niepokojące.
    Szanowna Pani Redaktor, ostatnio w wielu sprawach poglądy mamy rozbieżne, ocena prokuratury nas zbliżyła … a więc jak zwykle dla Pani, kwiaty i zachody słońca.

  49. axiom1
    13 lutego o godz. 17:09
    W 10 punktowej skali oceniam polityczne dziennikarstwo Paradowskej na 0.5 punkta. Podobnie jak Passenta i Szostkiewicza.
    ……………………………………………………………………………………….
    Na ile punktów ocenia pan swoje komentarze? Oczywiście w skali dziesięciopunktowej.

  50. karwoj8
    13 lutego o godz. 18:54
    Czy jest to buta rządzących?
    Czy to jest igranie na nosie ?ciemnego ludu?, któremu chce się przedłużyć czas pracy?
    Czy to jest szyderstwo z ludzi zarabiających minimalną pensję czy też pozostających na umowach ?śmieciowych??
    Rządowa drwina i ironia z biednych i pracowitych ludzi.
    …………………………………………………………………………………..
    Szef Deutsche Bank Josef Ackermann dostaje rocznie ok 11-12 mln (milionów) Euro rocznie. Deutsche Bank za niefortunną wypowiedź swojego byłego szefa będzie musiał zapłacić 800 (osiemset) milionów Euro odszkodowania spadkobiercom niejakiego Leo Kircha.
    To tyle w „temacie” drwina i szydzenie.

  51. Pioniu!
    ” Bardzo dobry kierunek, wiem bo sam skończyłem”
    Hmmm. Jak skończyłeś to skąd wiesz czy dobry? Możesz wiedzieć najwyżej (Ty albo lepiej Twój szef) – czy kiedyś był dobry.

  52. Stary Polak z PRL-u
    Stary Polaku z PRL-u, wyraziles rozczarowanie skasowaniem przez rezim specjalizacji leczenia choroby nadcisnienia. Na pewno taka specjalizacja jest potrzebna. Ale leczyc mozna sie rowniez samemu i moze to byc bardzo skuteczne. 80% przyczyn nadcisnienia mozna wyeliminowac przez diete. To pracuje, sam to sprawdzilem, polecilem innym i rowniez im to pomoglo. Lekarstwa nie sa potrzebne.
    http://www.amazon.com/Carbohydrate-Addicts-Diet-Lifelong-Solution/dp/0451173392/ref=sr_1_fkmr0_1?s=books&ie=UTF8&qid=1329198877&sr=1-1-fkmr0
    ?The Carbohydrate Addict’s Diet: The Lifelong Solution?

  53. zezem
    nie pisałem o bankowcach.
    Bo i w Polsce znalazło by się ich wielu i o wyższych apanażach o czym pisałem cyt. „Pytam się ilu jest takich prezesów i ilu ? z naszych wspólnych kieszeni ? takie nagrody dostaje”.
    Obecnie Wielowieyska w TOK FMie broni niezwykle sprawnego i w zasadzie niezastąpionego Kaplera.

  54. Joanna z 13 lutego o godz. 14:43
    Dziękuję za przypomnienie tej sprawy.
    Pozdrawiam

  55. oto skutki nadciśnienia, a u drugiego głuchoty.

  56. zezem
    13 lutego o godz. 22:53
    Nie zajmuje zadnych stanowisk publicznych ani swych komentarzy nie sprzedaje. Jestem osoba prywatna. Nie podlegam zadnym rankingom.

    A od dziennikarza politycznego spodziewam sie obiektywnego rozliczania rzadu za wypelnianie wyborczych obietnic i zobowiazan. Za sledzenie i monitorowanie stanu kraju i poziomu zycia ludnosci. Bo to jest ich, dziennikarzy, obowiazkiem.

    Parodowska nic w tym kierunku nie robi. W zamian wychwala umilowanego Donka ktory nie ma elementarnych kwalifikacji and doswiadczenia nawet w prowadzeniu kioskiem Ruchu, podsuwa nam blache tematy, straszy PIS-em co jest demonstracja kpiny z czytelnikow.

    Rzad musi miec wizje i plan jej realizacji. Glownym obowiazkiem dziennikarza politycznego jest informowanie spoleczenstwa i ocenianie jak rzad wykonuje swa misje. A tu my blogowicze, spoleczenstwo, to my informujemy Paradowska. Co ona by bez nas wiedziala ???

    Hello tam pani Paradowska. Czy pani wie ze kryzys demograficzny nas wszystkich zniszczy ??? Co umilowany Donek ma zamiar z tym zrobic? Jaki ma plan? Jaka wizje? Czy umilowany Donek rozpoznaje to zagrozenie?
    A co z kryzysem energetycznym, bezrobociem, emigracja, kryzysem emerytur, deficytami, dlugiem publicznym. Co umilowany Donek z tym robi ?

    Wiemy jedno, traci czas, Paradowska odwraca uwage od nieudolnosci tego nie-rzadu a kraj i 38 mln ludzi dalej pograza sie w coraz trudniejsza sytuacje.

  57. karwoj8
    14 lutego o godz. 7:16
    ………………………………………………………………………………………………………………..
    Chcialem zwrocic uwage, ze jest to zjawisko wystepujace nie tylko w Polsce. Temat dosyc zlozony. Poza tym nie jestem pewien, czy ktorys z nas (mam na mysli ogol blogowiczow) zaprotesowalby, gdyby w przedstawionym kontrakcie/umowy o prace pojawilaby sie propozycja niezwykle wysokiego wynagrodzenia.

  58. Haszszu
    Bardzo fajna scenka z rezydencją. Ale nie mogę się zgodzić, że słowo „rezyduje” oznacza zamieszkiwanie w rezydencji. „Rezydować” może „rezydent”. A Wiki podaje następujące znaczenia słowa „rezydent”
    rezydent (dyplomacja)
    rezydent (ksiądz)
    rezydent (lekarz)
    rezydent (turystyka)
    rezydent (wywiad)
    Przepraszam, przez całą noc pracowałem, zmęczony jestem i nie mogę znaleźć słowa znaczącego zamieszkiwanie w rezydencji. Może Blogowicze pomogą. Tylko proszę nie szukać czasownika od słowa „burak”
    Pozdrawiam
    rezydent (prawo)

  59. Normalność
    No i popatrz, już wtorek i nic … . Żadnej ofensywy rządu Donalda Tuska. Jestem coraz bardziej zaniepokojony tą ciszą. A słupki spadają … . Naprawdę zaczynam się bać … . Jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie wymyślić ujemnie procenty.
    Pozdrawiam

  60. Stasieku
    Dobrze śpię, ale ostatnio sporo pracuję nocami i tak sobie zerkam na blog. Mam dla Ciebie piosenkę, która ostanio za mną chodzi
    http://www.youtube.com/watch?v=ztOrpUGi46Y
    Pozdrawiam

  61. axiom1
    14 lutego o godz. 7:31
    ……………………………………………………………………………………………………………….
    Hmmm… Jednak nie odpowiedzial pan na postawione pytanie. Chodzilo o samoocene. Niekiedy,a nawet czesto jest to trudne,a nawet nieprzyjemne czy niewygodne. Zajmowanie sie ciagle „Donkiem” i „rezimem” zaliczylbym do kategorii pewnej obsesji.
    Nie sadze ,ze nastepne x wpisow z panskiej strony, utrzymanych w tym tonie przyczyni sie do upadku „rezimu Donka”. Czas wykaze czy obecny rzad ( w tym i premier) sie utrzyma czy tez „padnie” wskutek wlasnych bledow. Co do komentarzy p. Paradowskiej, pisal pan takze juz wielokrotnie, czyli stanowisko pana jest tez znane. Dalsze „punktowanie” nie pomoze. Innymi slowy nieco „chlodnej glowy” i dystansu. I kreatywnosci w komentowaniu.

  62. @axiom1 – „A co z kryzysem energetycznym, bezrobociem, emigracją, kryzysem emerytur, deficytami, długiem publicznym. Co umiłowany Donek z tym robi ?”
    A gdy będzie rządziło PiS, to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki te problemy znikną (z pierwszych stron gazet). Zacznie się za to festiwal rozliczania przeszłości; posypywanie solą ran katyńskich i smoleńskich, żeby się przypadkiem za wcześnie nie zabliźniły; uciśniona telewizja „Trwam” dostanie upragnione miejsce na platformie cyfrowej, w programach szkolnych zlikwiduje się raz nareszcie nieśmiało przemycaną edukację seksualną, wprowadzając w to miejsce co najmniej dwie dodatkowe lekcje jedynie słusznej religii; problem niżu demokratycznego rozwiąże się poprzez całkowity zakaz sprzedaży środków antykoncepcyjnych. Patriotyczne przeżycia na najwyższym duchowym poziomie zapewni się poprzez zwiększoną liczbę akademii ku czci (czci maści wszelakiej wystarczy na każdy dzień roku). I w ten oto sposób powrócimy do pszenno – buraczanej błogiej krainy szczęśliwości, „gdzie bursztynowy świerzop…”

  63. @ axiom1
    „A co z kryzysem energetycznym, bezrobociem, emigracja, kryzysem emerytur, deficytami, dlugiem publicznym. Co umilowany Donek z tym robi ?”
    Axiomie chce cie uswiadomic ze wiekszosc ludzi w Polsce o tych sprawach po prostu nie chce slyszec, a dziennikarze pisza to na co jest zapotrzebowanie. To co sie dzieje przez ostatnie 20 lat to jest jedno wielkie party ktore mozna podsumowac: przepijemy babci domek caly. Gdybys napisal co jest jeszcze do sprzedania to wtedy mialbys duzy plus wsrod calego towarzystwa pisujacego na tym forum, mowienie prawdy nie spotyka sie tutaj z aplauzem. Raczej jest wolaniem na puszczy. W czasach gdy jeszcze o Donku nikt nie slyszal jego poprzednicy dokladali swoja reke do destrukcji, przy pelnym aplauzie prasy. Wymagasz za wiele, to czego oczekujesz to fatamorgana. Propaganda sukcesu nie pozwala na krytyke. Polska musi sie zapozyczac by udawac zielona wyspe. Dopiero gdy wroci zdrowy rozsadek skonczy sie pisanie bajek. Ale czy wtedy nie bedzie za pozno?

  64. Śleperze.
    Obniżenie podatków to nie były moje postulaty, tylko Donalda Tuska z 2007 roku.

  65. Axiomie.
    Dzięki za poradę, ale ona akurat mnie nie dotyczy.

  66. Errata do mego wpisu z 8:31 – jest: ‚niżu demokratycznego’ – oczywiście powinno być ‚demograficznego’

  67. zezem
    14 lutego o godz. 8:00

    Nowy temat? Rozwaz to, tzw ‚ tarcza’ i zagrozenie dla Polski tym spowodowane.

    Przedewszystkim rezim nie ma prawa sprowadzac obcych wojsk na teren Polski. Jest to oczywisty gwalt na Konstytucji. Ale sprawa jest znacznie bardziej powazna. Po przez ‚tarcze’ rezim dyktatora Donka Tuska importuje konflikt i antagonizmy amarykansko-rosyjskie na terrytorium Polski. Rowniez na terrytorium Europy Wschodniej. Rezultatem bedzie ucieczka kapitalu z tego rejonu oczywiscie do Ameryki.
    A w Polsce stagnacja, brak rozwoju, dalsze wyludnienie. Bo kto bedzie inwestowal w kraju na ktory setki rakiet nukleranych beda wycelowane. Bo Rosja na pewno odpowie na taka prowokacje co juz zapowiedzieli. W kazdym scenariuszu eventualnego konfliktu Polska znika z mapy.

    Juz obenie polityka rezimu w sprawie ‚tarczy’ zbiera zniwa. Na Nato-wskie radary Rosja odpowiedziala swoimi. Kazdy polak jest juz gotowany promieniowaniem radarow co statystyki chorob nowotworowych i bialaczki na pwewno juz pokazuja.

    Alternatywa dla ‚tarczy’ oczywiscie jest miec dobre sasiedzkie stosunki z Rosja. To nic by nie kosztowalo, wrecz przeciwnie byly by z tego zyski, dodatkowy milion miejsc pracy.

    Osobna sprawa jest ze rezim klamal na temat ‚tarczy’. To powazne przestepstwo. Te klamstwa sa oczywiste i dalej potwierdzone przez WikiLeaks. Sikorski i Tusk powinni stanac za to przed sadem.

    O tym oczywiscie ani Paradowska ani Polityka nie wiedzieli. Jest to jeszcze jeden z przykladow czym sa polskie media. To tak jak odwrocona hipoteka. Kiedys media informowaly spolecznstwo a teraz spolecznestwo informuje media. A wiec Paradowska powinna nam placic za czytanie jej felietonow.

  68. Zobaczcie jak w tym wolnym i niepodległym kraju jesteście truci.
    http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1523773,1,kto-powinien-oceniac-sluzbe-zdrowia-rada-bioetyczna.read
    Warto wiedzieć, że według badań pond 30 procent czekolad sprzedawanych w wolnych sklepach nie ma z czekoladą nic wspólnego. Kiedyś jeżeli była szynka to była prawdziwa szynka. Jeżeli były wyroby czekoladopodobne to chociaż było napisane, że to nie czekolada. kłamstwo i oszustwo na każdym kroku.

  69. Hartman nie truje, truje was szynka i mój błąd dokonany w poprzednim wpisie.
    http://vod.onet.pl/wiem-co-jem,wiem-co-jem-szynka,6095,1,7275,odcinek.html#play

  70. Fundacja Margaret Thatcher ujawnia – dawniej opatrzone klauzulą najwyższej tajności – dokumenty z okresu, kiedy Żelazna Dama sprawowała funkcję premiera. Wśród nich, akta dotyczące Polski z okresu Sierpnia ’80 i wprowadzenia stanu wojennego. Z fragmentów (ciągle niekompletnej) korespondencji Thatcher z Jimmym Carterem i Ronaldem Reaganem wynika, że Polska stała się w tamtym czasie przedmiotem nie tylko troski potęg zachodnich, ale i sporów między ich liderami.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11138597,Tajna_korespondencja_Thatcher___Przygotowania_do_interwencji.html
    —————–

    Nasi patrioci będą niepocieszeni…….
    Spektakl że nie było zagrożenia interwencją trzeba będzie zmienić?

  71. Nie chcę być adwokatem axioma1, ale pisanina w sposób: „a gdy będzie rządziło PiS…” jest żenująca.
    Chcę przypomnieć, ze sekta PiS nie rządzi w tym kraju od ponad 4 lat (i bardzo dobrze). To nie znaczy, że jeśli już nie rządzi, to partie Tuska i Pawlaka nie podlegają krytyce. Dziś przy władzy są oba ugrupowania i obowiązkiem, zwłaszcza mediów ale i również świadomych obywateli (nieświadomi niech lepiej milczą) jest patrzenie im na ręce ! Jeśli u władzy byłby PiS czy Ruch Palikota, obowiązkiem mediów i obywateli byłoby im patrzenie na ręce i wskazywanie błędów czy niegodziwości.
    Dziś rząd Tuska i Pawlaka sprawuje władzę w sposób skandaliczny (lenistwo, marnotrastwo, lekceważenie społeczeństwa, nepotyzm, nadmierny rozrost administracji, która polega na zatrudnianiu „swoich”, nieudolność to tylko niektóre przywary tego słabego rządu). Wypadało by najpierw zaprowadzić porządek wokół siebie i skutkach przez siebie podejmowanych decyzji (premia za niedotrzymanie terminu budowy stadionu bo taką umowę podpisał minister rządu Tuska, to tylko świeży przykład), a dopiero zwrócić się do społeczeństwa o zrozumienie podjęcia decyzji o podwyższeniu wieku emerytalnego. Społeczeństwo polskie, zwłaszcza ta jego część, która dzięki swojej pracy stara się budować wspólny dobrobyt państwa płacąc wysokie podatki nie pozwoli na kolejne ich marnotrawienie.
    Ten wpis kieruję do osoby podpisującej się Ewa 1958

  72. Ewa 1958
    14 lutego o godz. 8:31
    „@axiom1 ? ?A co z kryzysem energetycznym, bezrobociem, emigracją, kryzysem emerytur, deficytami, długiem publicznym. Co umiłowany Donek z tym robi ?? A gdy będzie rządziło PiS,….”

    Ha ha,… Dalej nie czytalem bo nie bylo sensu. Straszenie PIS-em,.. to rezultat ‚szkolenia’ przez Paradowska i kolesi z redakcji.

    Nie jest wazne kto rzadzi. Wazne jest zeby rozwiazywali problemy kraju. Waze jest zeby mieli kwalifikacje i doswiadczenia zawodowe bo tylko pod tym warunkiem beda zlolni zrobic cos pozyteczego dla kraju. Tu powtorze moj apel bo warto.

    ” Polskim problemem No.1 sa dozywotnie dyktatury w partiach politycznych. Na szczeblu partyjnym dozywotni dyktatorzy eliminuja wszystkich ktorzy swym intelektem ich przewyzszaja. Dyktatorzy partyjni ustalaja wiec dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.

    Jest to sabotaz najwyzszego rzedu szkodliwosci spolecznej.
    To glowny powod zacofania Polski. Kazda dyktatura przynosi tylko zacofanie. A partie sa na utrzymaniu podatkowicza. Jest ironia ze podatkowicz nie ma mozliwosci wymuszenia praworzadnosci w partiach politycznych ani nie jest w stanie zaprzestac finansowania holoty dla ktorej elementarne procesy demokratyczne sa obce. Holoty ktorej wizja Polski lezy w Epoce Kamienia, sluzalczosci wobec KK i Zachodu.

    Celem jest wiec wyzwolenie setek tysiecy wysoko wyksztalconych i doswiadczonych polakow z jarzma dyktatury dozywotnich partyjnych dyktatorow. To ci ludzie powinni miec otwarte mozliwosci pracy dla kraju w otwartym systemie politycznym i nadawac ton rozwoju Polski.”

  73. Ewa1958 (14-02-g.8:31)
    Nie sądzę, że axiom upatrywał alternatywę dla dyktatora Donka w dyktatorze – Kaczorze. Chyba, ze się mylę.
    Jemu chodzi raczej o mechanizmy sprawowania władzy w III RP, nie tyle takie, jak na Białorusi, co utrwalajace status quo. A to powoduje, że w polityce, gospodarce itd. są „na zawsze” zakotwiczone króliki i znajomi królików. Choćby dlatego Palikot wraz n NOWYMI ludźmi miota się od ściany do ściany.
    Chyba, że się co do axioma mylę.

  74. Ewa1958 -errata:
    Nie sądzę, żeby…

  75. Marcin
    14 lutego o godz. 8:43
    „Axiomie chce cie uswiadomic ze wiekszosc ludzi w Polsce o tych sprawach po prostu nie chce slyszec, a dziennikarze pisza to na co jest zapotrzebowanie.”

    A o zapotrzebowaniu decyduje rezim. Rezim odnawia licencje a w zamian media wychwalaja rezim lub co najmniej odwracaja uwage od nieudolnosci rezimu.

  76. Kartka z podróży 14 lutego o godz. 7:36
    Uzupełnienie według słownika Kopalińskieg.
    Rezydencja: miejsce stałego pobytu głowy państwa, premiera, ambasadora itp., magnatów, dostojników kościelnych.
    Przy rezydencie trochę się komplikuje: …, a także ubogi krewny, oficjalista korzystający ze stałego przytułku przy dworze.

  77. @Kartka z podróży
    Piosenka smutna.
    Zobacz coś, co dostałem ranna pocztą
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=38Shms7uoXE

  78. to wszystko prawda ,co napisala GOSPODYNI .jakos nikt nie sciga ministra sasina obecnie bardzo aktywnego w opluwaniu premiera ,ktory mial za zadanie obleciec teren smolenska dzien przed wizyta lecha kaczynskiego i sprawdzic bezpieczenstwo .sasinowi sie nie chcialo ,za to po katastrofie natychmiast polecial bronic PALACU przed komorowskim .to on nie wykonal zadania i jakos nikt o to nie ma do niego pretensji .ostatnio najbardziej oburza mnie wsciekly tabloidowy tvn ,gdzie zapraszaja najgorszych politykow jak brudzinski ,zeby opluwal ,naklamal i wyzywal sie na premierze .najgorsza jest histeryczka intrygantka monika olejnik zapraszajaca tych politykow i nie przeczaca ani slowem tym bluzgom wypowiadanych klamstw .po co olejnik wedrowala do prezydenta nadawac na premiera ?wlozyla tam wszystkie tematy ze smolenskiem wlacznie ,ktore dawno byly juz wyjasnione ,ale mialy swiadczyc o nieudolnosci premiera .komorowski mial przelozyc tuska przez kolano ? w tvn zglupialy sensacyjnie nawet zazwyczaj lagodne dziennikarki jak brygida grysiak ,ktora tez nie przeczy klamstwom i pomowieniom wypowiadanym przez jej rozmowcow .to juz wszystko swiadczy o hanbie polskiego dziennikarstwa,bo jak mozna milczaco sluchac brudzinskiego twierdzacego ,ze rydzyk wniosl do polskiego zycia lyk swiezego powietrza .chcialoby sie zaklac ,bo jezeli rydzyk cos wniosl to nienawisc ,jad ,pomowienia . czyli SWAD SREDNIOWIECZA . a dziennikarze tvn to lykaja z masochistycznym skowytem .bo bedzie szum.ohyda ! kto ich uczyl dziennikarstwa ???

  79. komentarze sa druzgocace i obrazajace nasza inteligencje .taki np.andrzej nie zauwazyl nic dobrego w tym rzadzie .nie zauwazyl jelopek ,ze polska jest po kaczynskiej zapasci piatym najwazniejszym krajem w europie ,a premier piatym najwazniejszym przywodca .nic nie zrobil ? moze warto poczytac ,obejrzec orliki ,stadiony ,drogi ,porownac nasza gospodarke z innymi krajami.nie zauwazyl pieknej prezydencji i pochwal za nia calej europy .nie zauwazyl tez waznych nagrod europejskich dla premiera ,polskich rowniez .nie widzial obecnosci premiera przy wielkich powodziach i katastrofach .to byla ogromna praca wykonana przez tuska w ciagu tych lat .do konca roku byl dobrym premierem ,a od stycznia fatalnym ?nic sie juz nieliczy ,co zrobil ? mysle ,ze albo ma sie polityczny rozum ,abo nie i albo sie lubi ,albo nie .ciekawe ,czy andrzej zaobserwowal wyjazdy lecha kaczynskiego do brukseli ,gdzie politycy go unikali albo wrecz wysmiewali .bo zachowywal sie smiesznie ?.a jak witaja w europie premiera tuska ?kto ma oczy niech patrzy .

  80. http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/generacja-malych-zlodziei-rozmowa-prof-jackiem-holowka
    Dostęp do internetu jest w tej chwili na poziomie dostarczania jedzenia i picia. Także kultura wysoka i nauka powinny być za darmo, powszechnie dostępne. Nie może dojść do sytuacji, że człowiek ma prawdziwy talent do matematyki i nie może się rozwijać albo ma świetny słuch muzyczny i chce zostać wirtuozem, a ma kłopoty z dostaniem nut czy z dostępem do ważnych dzieł muzycznych, które pomogą mu wyszlifować umiejętności.
    —————

    Warto poczytać……..

  81. Chciałbym się kiedyś dowiedzieć kto podjął decyzje o lotach 120 tonowego samolotu pasażerskiego z najważniejszymi osobistościami w RP na zdewastowane, od miesięcy nieczynne i zamknięte lotnisko wojskowe w Smoleńsku. Czy to tak trudno do tego dojść?

  82. @Andrzej – trochę mi przywaliłeś, ale chyba muszę się z Tobą przynajmniej częściowo zgodzić. Gdybanie, co będzie, gdy będzie… nie ma większego sensu. Ważniejsze jest tu i teraz. Na swoją obronę powiem tylko, że nie jestem bezkrytycznie wpatrzona w poczynania obecnego rządu i całkowicie zgadzam się, że władzy należy patrzeć na ręce. Nie jestem zdeklarowaną fanką ani PO, ani tym bardziej tej dziwnej koalicji, ale i tak wolę ich od poprzedników. Pozdrawiam.

  83. Ewa 1958
    14 lutego o godz. 8:31
    „… problem niżu demokratycznego rozwiąże się poprzez całkowity zakaz sprzedaży środków antykoncepcyjnych.”

    Szanowna Ewo
    Pozwolę sobie nie do końca się zgodzić bowiem chodzi też o to, by – że tak powiem – były sytuacje, które mogłyby uzasadniać używanie (bądź nie) środków antykoncepcyjnych. Ostatnim, który stworzył taką sytuację i odniósł demograficzny sukces, czego dowodzą statystyki, był gen. Jaruzelski. Telewizja nudna, godzina milicyjna, dwudziesty stopień zasilania itd itp, no to łóżko było rozrywką i są tego zdumiewające rezultaty.
    A teraz? – nawet jakby ktoś stan wojenny chciał wprowadzić, to nie da rady, bo całą naszą armię można upchać na Stadionie Narodowym, jedynie zamiast jednej bezpieki jest kilkanaście i inwigilują w takiej skali, że może to wręcz zniechęcać do rozrywek wiadomego rodzaju skoro wiadomo, że przynajmniej co 10 z nas Polaków jest inwigilowany przy użyciu sprzętu, który neobezpieka ma o niebo lepszy a przecież intymność dla wielu ma znaczenie istotne.

    Tak, że czarno widzę raczej.

    Pozdrawiam, Nemer

  84. Albo PO dalo ciala bo za jej panowania byl maksymalny burdel – i teraz leca glowy (dlaczego wice szef a nie szef, ktory zostal promowany?…).

    Albo PO zwalnia w glupi i nieuzasadniony sposob.

    Ktora glupote PO Pani redaktor wybiera?
    To jakby nie patrzec kolejna na liscie wpadek.

  85. Pani Paradowska wspomina o zbawczej działalności byłego detektywa R., znanego jako świetnie „porywającego”, ale nie charyzmą, a dosłownie – ludzi, którzy tego nie chcą. Wystarczy, że ktoś mu zleci porwanie i cały świat stoi otworem przed zbirami w kominiarkach i kamizelkach kuloodpornych, sługusów pana Rutkowskiego. Niestety dali się przyłapać na czynnościach „zawodowych” w Berlinie, ale ja nie wiem, czy oni to uprowadzenie traktowali intelektualnie (kretyni a intelektualnie?), tzn. czy były to czynności „doradcze” (spierd..j, dziewczyno do Polski w naszym BMW) czy detektywistycznie (aha, ku..o, wiemy gdzie mieszkasz). Właściciel agencji stowarzyszonych dał im chyba na piśmie zlecenie i na podstawie pieczątki można było to rozstrzygnąć.

    Ja ten wstęp wykorzystałem jako parawan, że niby piszę na temat wpisu, bo tak naprawdę wkurzyło mnie co innego. O tym w dalszej części tekstu.

    W rubryce listów od czytelników Angory powrócił jak bumerang temat dyżurny, który mnie bulwersuje niczym wysokościomierze w tupolewach, tzn. łamanie prawa przez wielu Polaków przy interpretacji ulg i ułatwień, które ustawodawca zapewnia (na papierze) obywatelom szczególnie po macoszemu potraktowanym przez los – osobom niepełnosprawnym. Oficjalnie „mainstreamowato”, rzecz jasna, sejm i Naród (a nawet społeczeństwo) są za ułatwieniem trudnego życia osób tej grupy, ale wiadomo – diabeł tkwi w szczegółach.
    Prawo jest bardzo dobre, zbliżone do ustaleń w krajach cywilizowanych, natomiast praktyka żałosna. Wiem jak to wygląda poza „dzikim” krajem, bo jeszcze zwiedzałem takie kraje po pierwszym udarze, gdy już byłem zaopatrzony w piękną, międzynarodową kartę, pozwalającą parkować w miejscach oznakowanych „kopertą”. Nie miałem żadnych problemów w Europie, poza Polską. W takich Niemczech niewyobrażalne jest nielegalne parkowanie na takich miejscach. Nie interesuje mnie, czy to z powodu współczucia zagranicznych „człowieków”, czy ze strachu przed karami. U nas nie ma ani jednego, ani drugiego. Piękne prawo nie jest respektowane i niepełnosprawnych reszta obywateli ma dokładnie tam, gdzie… itd. Nie chodzi o przypadki sporadyczne a o nagminne postępowanie kierowców, zarówno młodych jak i „dojrzałych” i im lepsze „fury” tym bezczelność jest większa. Na szczęście nie spotkałem jeszcze biednych zakonników w Maybachach, nawet nie wiem jak to to wygląda. W kraju demokratycznym typu postsolidarnościowego, gdzie każdy może zawłaszczyć ulicę, obrażać władze i nie boi się bezradnej policji, jest to norma! Nawet się nie dziwię, ale ubolewam, bo uderza to bezpośrednio we mnie. Nie wiem jak sprawa wygląda w „dzikim” kraju poza moim miejscem zamieszkania, bo nie wyruszam poza rogatki (umowne) pewnego miasta średniej wielkości – <100000 mieszkańców, ale wiem co to ekstrapolacja i ta nie wróży innego zachowania gdzie indziej i to zarówno ze strony zwykłych obywateli, jak i władz, odpowiedzialnych za monitorowanie przestrzegania prawa. Jak to wygląda w moich oczach?
    Newralgiczne budynki: Urzędy, banki, dworce, a nawet kościoły nie są przystosowane dla osób niepełnosprawnych.

    Drobny przykład: Powołano mnie na świadka w pewnej sprawie do Sądu. Żona zatransportowała mnie (w wózku) autobusem do Koźla i z dworca PKS przed gmach Temidy. Wchodzi się po schodach, a nawet nie ma śladu poręczy!!! Powinien być podjazd, jak przed nowymi bankami – tam są. Zwróciłem uwagę gospodarzowi budynku około 5 lat temu, a do dziś sytuacja nie uległa zmianie.

    Przykład drugi: Tak się składa, że skończyłem kontakt z moim miejscem pracy podczas wakacji. Ominęło mnie spotkanie z załogą – to pożegnalne, nawet nie dostałem zepsutego zegarka, czy kiepskiej lampy stojącej – co się zwykle należy emerytowi. Tego nie żałuję, ale miałem nawet ochotę odwiedzić dawne miejsce pracy, ot tak sobie, z sentymentu do miejsca, w którym przebywałem ponad 40 lat! Miałbym dużą zniżkę na pociąg dla mnie i opiekunki, ale pamiętam, jak wyglądają dojścia do peronów u nas i w Opolu (dwa tunele) i nie odważyłem się tam wybrać. Nawet nie wiem, czy uniwersytet jeszcze funkcjonuję, a może został już sprzedany Włochom, jak mój bank? To oczywiście jest "wężykiem", bo kto chciałby kupić taką instytucję a poza tym usłyszałbym o tym w lokalnej prasie. Może nawet powiedziałaby mi o tym córka, która tam pracuje.
    Gdy sobie przypominam, jak przygotowane są perony w Berlinie, to serce się ściska. Wiem, że wszelkie przeróbki, prace adaptacyjne, są kosztowne, więc tylko psioczę, ale nie przeklinam. Mierzi mnie jednak to chamskie zajmowanie miejsc parkingowych, bo od dwóch lat umiem już się poruszać samochodem z automatyczną skrzynią biegów i mam na co dzień te obrazki z "dzikiego" kraju. Policja i szeryfowie mogliby wzbogacić Skarb Państwa o duże sumy, gdyby łaskawie zechcieli monitorować parkingi i jeszcze działaliby wychowawczo na kierowców. Jeden funkcjonariusz, wyposażony w rower jak włoski Don Matteo (lub Żmijewski w Sandomierzu) zarobiłby na utrzymanie lokalnej komendy policji w ciągu krótkiego czasu, a gdyby miał udział procentowy w zyskach to sam komendant pojeździłby po mieście w imię sprawiedliwości.

    Powtarzam to co już pisałem: Adaptacja dróg i budynków do potrzeb osób niepełnosprawnych wymaga funduszy, których miasto nie ma. Poza tym często niepełnosprawność idzie w parze z wiekiem. Nie warto inwestować dla nas, nieprzydatnych społeczeństwu – wystarczy, że nie dokonuje się eutanazji. Ale tam, gdzie w grę nie wchodzą pieniądze a zwykła ludzka życzliwość, albo współczucie tych uprzywilejowanych przez los dla inwalidów, tam nie widzę powodu do chamstwa, które jest powszechne i nie ogranicza się do nielegalnego parkowania.
    Pamiętam mój żal i rozdrażnienie, gdy w szpitalu publicznym przy potwornych bólach trzustki musiałem czekać w długiej kolejce pacjentów z miasta przed szpitalną przychodnią USG. Formalnie ustawa zapewnia mnie, że miałem skorzystać z publicznej służby zdrowia poza kolejnością, a te wyzwiska i wrzaski przy nieśmiałej próbie salowej ominięcia kolejki z moim wózkiem, pamiętam do dziś. Zresztą próba skończyła się niepowodzeniem, bo dziewczę się przestraszyło agresywnych pacjentów, a ja byłem zbyt obolały, aby się włączyć do "dyskusji" o prawach i przywilejach. Więcej nie próbowałem skorzystać z tego przywileju, w żadnej przychodni. Do sklepów i aptek nie wchodzę wcale, to zostawiam opiekunce, czekam grzecznie w samochodzie i jej nie narażam na wyzwiska i pyskówki.

    List w Angorze pisał emeryt, kolega "inwalida". Wspomina tam o zarzucie wykorzystania karty parkingowej przez osoby nieupoważnione. Osobiście nigdy nie widziałem, aby młodzi i zdrowi kierowcy byli sami w autach z kartą parkingową, ale nawet by mnie to nie zdziwiło. Przecież osoby niepełnosprawne są pełnoprawnymi członkami społeczeństwa i mają prawo do łamania prawa jak każdy obywatel! Robią to nawet ludzie, którzy powinni stać na straży tego prawa, np. pewien VIP Opolski, który miał nielegalnie wystawioną kartę i dziennikarze go przyuważyli i pytali o jego kalectwo. Było ewidentne, ale nie ruchowe, a tylko takie kodeks drogowy przewiduje przy wystawianiu kart! Nie słyszałem, aby został ukarany, ani urzędnik który mu wystawił fałszywkę. Ja swojej karty pilnuję, choć przydałaby się dzieciom przed dworcem PKP.

  86. @hager
    W kazdej organizacji gdy glupiec stanie na czele zdobedzie on poparcie zainteresowanych frakcji by jego glupote wykorzystac dla swych wlasnych celow. Np Jelcyn, byl bardzo popularny na zachodzie, zachod go popieral i zachod grabil Rosje ile sie dalo. W Rosji rowniez waska klika popierala Jelcyna za to samo, za glupote bo mogli jego glupote wykorzystac dla wlasnych celow. W Polsce tez sa ludzie ktorzy nawet kazdego psa i kota na stanowisku premiera by popierali. Dla swego wlasnego zysku. Bo taka jest natura ludzi. Dzis, za 5 zl (pozyczone) sprzedadza przyszlosc Polski. Widac ze tak samo bys ty zrobil.

    Zaslugi ktore wymieniasz to dziecinada. ‚byl przy powodziach’ i co ??? co ma z tego wynikac. Kazdy pies i kot rowniez mogli by to zrobic.

    Faktem jest ze kazdy wskaznik makroekonomiczny jest teraz gorszy od tych z 2007. I o wiele gorszy.

    W Europie oczywiscie Tusk ma poparcie. Za wasalstwo. Jako dyktator w bantustanie Polska Tusk spelnia oczekiwania zachodnich korporacji i rzadow. Zbiera za to nagrody. Ale europejczycy rowniez wiedza kim Tusk jest, sam zobacz. http://www.youtube.com/watch?v=IuXyyUQstbA&feature=related

  87. hager
    „Jełopek”, możesz sobie nazywać swojego potomka, o ile go masz, yntelygencie zza piecka.

  88. Ewa1958
    Chciałbym wesprzeć Andrzeja. Podobnie jak on uważam powinni być w szczególny sposób kontrolowani i krytycznie oceniani. Nie mają z tym nic wspólnego nasze preferencje polityczne ani to na kogo głosowaliśmy. Tu nie może być mowy o kredycie zaufania – wsparcia „w ciemno”. Z momentem przejęcia władzy nasza przedwyborcza sympatia dla polityków powinna zostać zamieniona na surową i bezkompromisową kontrolę. Będąc jako obywatele w nieporównywalnie słabszej sytuacji od tych, którzy dysponują nad nami władzą nie możemy sobie pozwolić na sentymentalne i infantylne „odpuszczanie” czy pobłażanie naszym wybrańcom. W żadnym przypadku nie przemawia do mnie argumentacja, że na poczynania aktualnego rządu należy patrzeć przez palce tylko dlatego iż jest lepszy od swych beznadziejnych poprzedników. Przecież nie można równać do dołu (de facto tym ta argumentacja jest) gdy się ma jakiekolwiek obywatelskie ambicje. Mogę to tylko wytłumaczyć znużenie polityką, szukanie świętego spokoju albo jakimiś formami kultu jednostki – do tej paranoii akurat Polacy mają skłonność. Stąd podświadome nazywanie tego rządu „rządem Donalda Tuska. A jest jakiś inny rząd?Ale to odpuszczanie i przejawy kultu to droga do nikąd … .
    Pozdrawiam

  89. Ewa 1958
    Korekta – drugie zdanie powinno brzmieć – „Podobnie jak on uważam, że rządzący politycy (władze) powinni być w szczególny sposób kontrolowani i krytycznie oceniani …”

  90. Prof. Tadeusz Kowalik: „…Jak dobrze że jesteśmy biedni…” – http://vimeo.com/12263576

  91. @Kartka z podróży – Już tłumaczyłam się przed Andrzejem, że nie jestem bezkrytyczna wobec obecnie rządzących. To, że wyraziłam swoją obawę przed ewentualną zmianą warty nie wynika z cielęcego zachwytu dla miłościwie nam panujących, tylko z irracjonalnego wręcz lęku przed powrotem poprzedników. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że mieszkam na podlaskiej wsi, a jak wszem i wobec wiadomo, Podlasie jest matecznikiem pewnej znanej opozycyjnej partii.
    Przyznam, że uczestnicząc w wyborach, dokonałam raczej negatywnej selekcji, niż wyboru z przekonania. Może to za dobrze nie świadczy o mojej zalatującej zaściankowością świadomości politycznej, ale przynajmniej jako jedna z nielicznych w swoim okręgu wyborczym spełniłam obywatelski obowiązek. No cóż – mała miejscowość – mała polityka, a problemy takie same, jak wszędzie.
    Pozdrawiam.

  92. Bacha.
    Uśmiałem się.
    Moja żona na moją nadpobudliwość radzi zażywać następujące lekarstwo: – Usiądź na jeża, to odświeża.
    Dzięki za wiadro wody na moją rozpaloną głowę.

  93. Ewa 1958
    Zapewniam, że nie miałem na myśli jakiejkolwiek zaściankowości politycznego myślenia. Też włóczę się raczej po peryferiach tego kraju. Zresztą wielkomiejscy zwolennicy PO w podobny sposób tłumaczą ostatnio wsparcie tej partii.
    Ale zwróciłem uwagę na sformułowanie „irracjonalny lęk przed powrotem poprzedników”, którego użyłaś w komentarzu. Kiedyś pisałem, że dla mnie rządy „poprzedników” też były cięzką próbą. Jednak teraz uważam, że należy wyzbyć się irracjonalnych lęków, bo na nich się nic nie zbuduje. Lęk to zły doradca. Co gorsza polska polityka głównie opiera się na wzbudzaniu lęków. I chyba z tym musimy już skończyć – dla swojego dobra.
    Pozdrawiam

  94. Pro­szę poli­czyć: odkła­dane 500 zł mie­sięcz­nie, ulo­ko­wane na 5%, z kapi­ta­li­zo­wa­niem odset­ków, na pro­cent skła­dany, po 40 latach pracy czyni z wpła­co­nych 240 tys. zł ? ponad 900 tys. zł. Daje to ? przez dal­szych 15 lat życia po 5 tys. mie­sięcz­nie, a przy ulo­ko­wa­niu tych zaosz­czę­dzo­nych pie­nię­dzy na dobrze opro­cen­to­wa­nym kon­cie ? utrzy­ma­nie przez ponad 20 lat?
    http://studioopinii.pl/artykul/6190-stefan-bratkowski-jak-naprawde-zreformowac-system-emerytalny
    ——————

    Dyskutujecie o emeryturach……
    Okradani w majestacie PRAWA?

  95. @wiesiek59 ….
    Swieta prawda , tylko NIESTETY po 1989 roku zabraklo rzadzacym wyobrazni co do zmian w systemie emerytalnym …. No i mamy to co mamy 🙁

  96. A tak mi się nie chciało przerywać drugiego etapu, pasjonującego wyścigu o palmę pierwszeństwa kto celniej i mocniej obłoży lagą premier Tuska. Nie wiem czy to za sprawą wyrazistego lidera peletonu, którego ciężko przelicytować uczestnikom wyścigu, czy może raczej wyczerpywaniu się demagogicznego paliwa ale tempo wyraźnie siadło.
    Szkoda,bo padały bardzo ciekawe przemyślenia…Z pozycji zafascynowanego kibica, spróbuje zdopingować peleton bo można przecież posunąć się dalej.Wszystko jest już, za sprawą lidera dozwolone.
    -można z całą powagą twierdzić, że ,,bezpowrotnie stracono sześć ostatnich lat” choć przeczy temu lwia część mierzących rozwój wskaźników
    -można nie wiedzieć, że dostęp do internetu ma w Polsce 22,5 miliona gospodarstw domowych (nasycenie 63%) i że w 2014 zakończy się warty prawie 1,5 mld zł projekt budowy internetowej sieci szkieletowej która obejmie 90% gospodarstw pięciu województw wschodnich ale można żądać powszechnego dostępu
    -można nie sprawdzić, że koszt budowy stadionu narodowego o takim stopniu zaawansowania technicznego konstrukcji to dopiero połowa drugiej dziesiątki kosztów budowy stadionów na świecie ale można pomstować, że nasz jest najdroższy
    -można żądać podniesienia płacy minimalnej z obecnych 1500 zł brutto i jednocześnie nie zauważać, że taką pensję pobiera 4,8% ogółu zatrudnionych i że styczniu 2007 płaca min. wynosiła 936 zł brutto
    -jak najbardziej można żądać darmowego i powszechnego dostępu do dóbr kultury bez podejmowania próby wskazania źródeł finansowania projektu ani deklaracji uczestnictwa w nim
    -wręcz trzeba protestować przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego
    opowiadając przy tym o dobrobycie Szwecji gdzie wiek emerytalny do którego my mamy dojść w 2040 obowiązuje od dawna a padła już zapowiedź z ust tamtejszego premiera, że trzeba go będzie podnieść do 75.
    -można nakładać na państwo coraz więcej obowiązków i przywilejów a jednocześnie żądać obniżenia podatków
    -można oskarżać o lenistwo rząd i nie wiedzieć, że w poprzedniej kadencji uchwalono 935 ustaw z 1014 zgłoszonych
    -jak najbardziej można nie wiedzieć czego dotyczyły te ustawy bo określony , ustawowy tryb konsultacji okazał się nie wystarczający i postulować żeby Tusk chodził od chałupy do chałupy
    -można nie znać treści żadnej ustawy bo przecież ciężko zajrzeć w tajne miejsca gdzie są publikowane.Lepiej jest przeczytać notkę na portalu jakie to szkodnictwo niosą ze sobą dwa wyrwane z ustawy ustępu i przyjąć za pewnik interpretację stojącego za tym anonima bo jest krytyczna
    Na razie, tyle na drobną rozgrzewkę
    CDN…

  97. wiesiek59
    My zdajemy sobie z tego sprawę. Problem jest inny. Przychodzi hiperinflacja i za moje oszczędności odkładane przez 40 lat mogę sobie kupić np. telewizor nie najwyższej jakości.
    ZUS jaki jest to jest, coś mi gwarantuje. Tyle tylko, że politycy położyli swoje lepkie łapy na tej instytucji, czerpiąc z niej niezłe profity. Dopóki w tym kraju nie dorobimy się czegoś takiego, że każdy, nie tylko zwykły obywatel, musi odpowiadać za własne czyny (ileż to już osób skrzywdzili np polscy prokuratorzy czy urzędnicy skarbowi, a zadośćuczynienia poszkodowanym musiał płacić polski podatnik?) bedziemy ciągle reformować i ratować ten kraj. Na słowo „reforma” podnosi mi się tetno i ciśnienie skacze.

  98. halen
    14 lutego o godz. 16:39

    Mam jedno pytanie:
    -czy te ustawy były na pewno potrzebne?

    Regulować ustawowo można wszystko, tylko po co?
    W ten sposób doprowadzi się jedynie do erozji prawa.
    No i oczywiście do powstawania wzajemnie sprzecznych z sobą przepisów. Nad legislacją nikt już nie panuje……
    Po prostocie koncepcji „co nie jest zabronione jest dozwolone” zmierzamy w dziwnym, marnotrawnym kierunku.
    Jedna ustawa to kilka biurek urzędniczych więcej.

    Co do płacy minimalnej.
    Piszesz 4,8% zatrudnionych.
    Na etacie, a co z umowami o dzieło i zleceniami? To dalsze 27% pracowników.
    Nie każdy ma kontrakt menadżerski jak pan Kapler……..

  99. Andrzej
    14 lutego o godz. 16:40
    Gdyby własnością OFE był bank kredytujący budowę mieszkań na wynajem, elektrowni, materialną gospodarkę, byłoby to znacznie bezpieczniejsze niż stan obecny.
    Jak na razie, przynosi to jedynie zyski zarządzającym.

    Z prywatyzacji firm wybudowanych za Gierka, kosztem zaniżonych płac Polaków, uzyskano ponad 120 miliardów zł- więcej niż wynosił dług. I te pieniądzee gdzieś się rozeszły

  100. wiesiek59
    14 lutego o godz. 15:32
    o ile mnie pamiec nie myli to bank gwarantuje jedynie wyplaty do 15 tys euro w przypadku plajty. A tzw prywatnymi bankami to roznie bywa, jak wykazaly wypadki z ostatnich lat.

    wiesiek59
    14 lutego o godz. 17:14
    zgoda, byl i jest to najlepszy sposob na doskonale zarobki dla zarzadzajacych, bez zadnych gwarancji na przyszlosc..

  101. Antonius
    14 lutego o godz. 14:07

    ile ci przykladowi Niemcy wybudowali w tym czasie nowych Kosciolow? a ile wybudowano ich w Polsce?

  102. Axiom1 napisał: „Tumanski rezim dyktatora Donka Tuska ralizuje polityke Adolfa Hitlera dla Generalnej Guberni.” Jestem za wolnością słowa, ale jakieś granice przyzwoitości i kultury powinny jednak istnieć. Czy każde rzygowiny powinny być publikowane? Ten człowiek (czyli axiom1) właśnie oskarżył premiera o politykę ludobójstwa – nieważne, czy serio, czy nie. I co? I pstro. Moderator śpi czy ma ubaw po pachy? Czytuję blogi redaktorów „Polityki” w miarę regularnie i mam już tego faceta dość, a przewijanie jego wpisów nie zawsze okazuje się skuteczne, bo czasem się jednak w jego rzygowiny przypadkiem wdepnie. Może jednak da się coś z tym facetem zrobić? Choć tacy jak on, gdy się ich wyrzuci drzwiami, to wlezą oknem.

  103. 3 grosze
    14 lutego o godz. 18:12
    Tak wlasnie jest ?Tumanski rezim dyktatora Donka Tuska realizuje polityke Adolfa Hitlera dla Generalnej Guberni.?
    To najprawdziwsza prawda, inne metody, inne czasy, ale cele takie same.

    A ty 3 grosze masz pretensje ze ja nie reprezentuje twojego poziomu, jestes za wolnoscia i za cenzura. A moze za faszyzmem. Polsce brakuje jeszcze Berezy a moze juz jest. W dyktaturze wszystko mozliwe.

  104. Halen przed chwilą.

    Komentarz w nawiasach (kursywą).

    ?A tak mi się nie chciało przerywać drugiego etapu, pasjonującego wyścigu o palmę pierwszeństwa kto celniej i mocniej obłoży lagą premier Tuska. Nie wiem czy to za sprawą wyrazistego lidera peletonu, którego ciężko przelicytować uczestnikom wyścigu, czy może raczej wyczerpywaniu się demagogicznego paliwa ale tempo wyraźnie siadło.
    Szkoda, bo padały bardzo ciekawe przemyślenia?Z pozycji zafascynowanego kibica, spróbuje zdopingować peleton bo można przecież posunąć się dalej. Wszystko jest już, za sprawą lidera dozwolone.
    1. Można z całą powagą twierdzić, że ,,bezpowrotnie stracono sześć ostatnich lat? choć przeczy temu lwia część mierzących rozwój wskaźników.
    (Zgadzam się, odsunięto bezpośrednie zagrożenie IV RP, zachowując niestety kilka ?użytecznych? atrybutów).
    2. Można nie wiedzieć, że dostęp do internetu ma w Polsce 22,5 miliona gospodarstw domowych (nasycenie 63%).
    (Nie bardzo wiem, jaka w tym zasługa rządu. Trochę to przypomina przypowieść Antoine de Saint-Exupéry z Małego Księcia, w której na rozkaz mądrego władcy wschodziło słońce.)
    3. Że w 2014 zakończy się warty prawie 1,5 mld zł projekt budowy internetowej sieci szkieletowej która obejmie 90% gospodarstw pięciu województw wschodnich ale można żądać powszechnego dostępu.
    (Nie bój, nie bój ? zabiorą im! (Z Misia – Barei). Do końca 2014 roku jeszcze 2 lata bez dotacji UE, bo te się poszły szlajać do Grecji i Portugalii.)
    4. Można nie sprawdzić, że koszt budowy stadionu narodowego o takim stopniu zaawansowania technicznego konstrukcji to dopiero połowa drugiej dziesiątki kosztów budowy stadionów na świecie ale można pomstować, że nasz jest najdroższy.
    (Po co było budować ten stadion i psuć krajobraz Wisły, gdy obok jest porządny stadion Legii?)
    5. Można żądać podniesienia płacy minimalnej z obecnych 1500 zł brutto i jednocześnie nie zauważać, że taką pensję pobiera 4,8% ogółu zatrudnionych i że styczniu 2007 płaca min. wynosiła 936 zł brutto.
    (Proszę odjąć od tego inflację i dramatyczny wzrost kosztów utrzymania w 2011 i 2012 roku).
    6. Jak najbardziej można żądać darmowego i powszechnego dostępu do dóbr kultury bez podejmowania próby wskazania źródeł finansowania projektu ani deklaracji uczestnictwa w nim.
    (Proszę nie żartować ? Internet tyle kosztuje?)
    7. Wręcz trzeba protestować przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego opowiadając przy tym o dobrobycie Szwecji gdzie wiek emerytalny do którego my mamy dojść w 2040 obowiązuje od dawna a padła już zapowiedź z ust tamtejszego premiera, że trzeba go będzie podnieść do 75.
    (Trzeba protestować, bo to nie moja wina, że przeciętny polski emeryt jest najmłodszym emerytem w UE przez rozdęte przywileje emerytalne ? najpierw je zlikwidujmy, a potem bierzmy się za wydłużenie wieku).
    8. Można nakładać na państwo coraz więcej obowiązków i przywilejów a jednocześnie żądać obniżenia podatków.
    (PO i Donald Tusk obiecali w 2007 obniżenie podatków ? obietnic się dotrzymuje, nawet jak się ma liberalnych i wyrozumiałych wyborców, no chyba że z góry zakłada Pan, że takich obietnic udziela się z figlarnym przymrużeniem oka).
    9. Można oskarżać o lenistwo rząd i nie wiedzieć, że w poprzedniej kadencji uchwalono 935 ustaw z 1014 zgłoszonych.
    (Było tych ustaw aż tyle? 4 tygodniowo? Przecież to jakaś legislacyjna sraczka! Po co było to uchwalać, jeśli polskie prawo wymaga dramatycznego uproszczenia i konsolidacji, a co gorsza uczynienia go zrozumiałym chociażby dla urzędników, którzy je stosują na co dzień?)
    10. Jak najbardziej można nie wiedzieć czego dotyczyły te ustawy bo określony , ustawowy tryb konsultacji okazał się nie wystarczający i postulować żeby Tusk chodził od chałupy do chałupy.
    (Premier nie musi chodzić. Wystarczy, że wdroży system konsultacji sprawdzony w wielu krajach i postulowany przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego podczas dyskusji w Babilonie ostatniej niedzieli na TVN24)
    11. Można nie znać treści żadnej ustawy bo przecież ciężko zajrzeć w tajne miejsca gdzie są publikowane. Lepiej jest przeczytać notkę na portalu jakie to szkodnictwo niosą ze sobą dwa wyrwane z ustawy ustępu i przyjąć za pewnik interpretację stojącego za tym anonima bo jest krytyczna.
    (Do ACTA nie mógłbym w ogóle zajrzeć, bo była uchwalana w tajemnicy przed opinią publiczną. Czyżby Pan zapomniał o tej wpadce?).
    Na razie, tyle na drobną rozgrzewkę
    CDN??
    W sumie ?gratuluję? doboru tematów. Proszę się bardziej postarać. Na usprawiedliwienie Donalda Tuska znalazłbym więcej argumentów, ale za bardzo mi ostatnio dokuczył, więc poczekam, kiedy znowu będzie w potrzebie, a ja nie będę miał na kogo głosować i pozostanie mi wybór mniejszego zła. Mam jednak nadzieję, że ostatnie wydarzenia są zwiastunem czegoś świeżego i przerodzą się w długo oczekiwaną zmianę świadomości społecznej. Pozdrawiam.

  105. wiesiek59
    Obejrzałem sobie filmik na youtube podany przez kartkę z podróży. Oczywiście pamiętam tamte czasy i takie naszły mnie myśli. Jaka by była Polska, gdyby dziś rządzili nią ludzie pokroju E Gierka?
    Co do OFE uważam, ze był to poroniony pomysł i zaraz po wybraniu przeze mnie funduszu, pożałowałem tej decyzji.

  106. A jednak nie skursywiało. Szkoda.

  107. halen 14 lutego o godz. 16:39
    To wszytko prawda co napisałeś i tylko nie wiadomo czy inna ekipa też nie potrafiłaby wykorzystać funduszy pomocowych w takiej skali. Jeśli zaś chodzi o uchwalane ustawy, to też trzeba by zajrzeć wstecz i przekonać się o produktywności poprzednich ekip, nie były gorsze. Skoro jednak mamy już chwalić rząd, chciałby wiedzieć za co konkretnie, co takiego istotnego zmieniła w poprzedniej kadencji PO bez raptownego nacisku tzw. czynnika zewnętrznego. Pociągnięcia w kwestii ratowaniu finansów państw wykonano z nożem na gardle, więc obciążono wszystkich jednakową podwyżką VAT, wycofano się częściowo z finansowania OFE, zlikwidowano emerytury pomostowe i trochę pomajstrowano przy emeryturach mundurowych. A te wszystkie budowy możesz sobie darować, nie ma dowodu na to, że tylko PO by nam je zrealizowała. Skoro zahaczyłeś o stadion ( na wizji wydaje się niezły), to jakoś otwieranie przypomina mi czasy PRL-u ( po przecięciu wstęgi roboty trwały w najlepsze).
    Ja nie gardłuję za niskimi podatkami, wręcz przeciwnie, mają być dla każdego relatywnie wysokie, ponieważ jakość usług świadczonych przez państwo zależy od finansowania (patrz służba zdrowia), a nie przekładani tej samej kwoty z kieszenie do kieszeni.
    Mierzi cię wtrącanie się obywateli do obmyślanych przez rząd ustaw? Tusk nie będzie chadzał po chałupach i dopytywał o rady? No to musi później znaleźć czas i zapraszać mieszkańców chat na salony, ażeby takie konsultacje przeprowadzić. A może lepiej spotkać się pośrodku, zaoszczędzić mimo wszytko trochę czasu i pieniędzy.

  108. Taki bank inwestycyjny powodowałby efekt synergii…..
    Budowa zakładu wytwarzającego to ludzie płacący składki, pensje wydawane na zakupy, mniej bezrobotnych.
    No i efekt długofalowy- zysk dla funduszy emerytalnych.

    Skoro takie planowanie gospodarcze wydobyło z biedy Japonię, Koreę, Chiny, czy Finlandię, to działałoby to i u nas.
    Oczywiście pod jednym warunkiem- za inwestowanie i długofalową politykę nie braliby się NASI politycy, a zarząd nie byłby z politycznego nadania…..

  109. CD
    -można zacierać rączki, że Platformie spada nie próbując nawet udawać, że popiera się jakąkolwiek sensowną alternatywę poza swoja własną
    -można zwalczać umowy czasowe nie wiedząc na czym polega różnica miedzy nimi a stałymi umowami o pracę i kompletnie nie zauważając, że podobna liberalizacja rynku pracy dotycząca umów czasowych przeprowadzona jeszcze przez Schrodera w Niemczech wymieniana jest jako jeden z głównych czynników, który ochronił tamtejszy rynek przed skokowym wzrostem bezrobocia i był czynnikiem stabilizującym gospodarkę
    -można opowiadać dowolne dyrdymały o 30 % bezrobociu w Polsce i nie zauważać danych Eurostatu, które wyliczają poziom naszego bezrobocia na 9,6% przy średniej wszystkich państw unii równej 10%
    -można też nie przyjmować do wiadomości innych danych Eurostatu, które umieściły nasz kraj na pozycji lidera jako tego w którym w ciągu sześciu lat odsetek ludzi ciężko wiążących koniec z końcem spadł z 32% do 14% bo bardziej wiarygodny w tej sprawie jest każdy, który głośniej wrzaśnie
    – można nie znać opracowania ekonomistów SGH i UŁ mówiącego o pozytywnym, długofalowym wpływie organizacji euro na naszą gospodarkę ok 28 mld zł przez najbliższe 15 lat i dodatkowy 0,5 mil turystów każdego roku ale można udowadniać, że nas na to nie stać albo opowiadać o marnotrawstwie
    cdn….

  110. Ostatnio w NIE jest cykl artykułów
    ze bezkarne mordowanie i pozbawianie zdrowia ludzi w III RP
    przez prokuratorów, sędziów, klawiszy i lekarzy więziennych przybiera na sile.

    Stąd ten artykuł pani Paradowskiej, bo to tylko kwestia, sądzę ze krótkiego czasu,
    jak się to „demokratyczne mleko rozleje”.

  111. @brieg
    14 lutego o godz. 17:33

    ***ile ci przykladowi Niemcy wybudowali w tym czasie nowych Kosciolow? a ile wybudowano ich w Polsce?***

    Przyznaję, że nie widzę żadnego związku z moim tekstem a tym pytaniem. Nie mam pojęcia, ile nowych kościołów wybudowano w Polsce (na pewno za dużo) ani w Niemczech (raczej pozamykano, tam meczety rosną jak grzyby po deszczu) i nie interesuje mnie to wcale. Wymieniłem tylko kościoły jako budynki użyteczności publicznej, które powinny uwzględnić możliwości ludzi niepełnosprawnych. Nie miałem na myśli siebie. Nie przesadzam z praktykami religijnymi. W ciągu ostatnich 10 lat byłem raz w kościele w moim mieście i raz na zaproszenie biskupa w Opolu (oba razy z tego samego powodu) -z okazji złotych godów. Nie wypadało mi zostawić żony samej przy takiej uroczystości. Wprawdzie mimo zaproszenia miałem (mieliśmy ) kłopoty, bo ludzie blokowali wejście do kościoła i zajęli ławki, przeznaczone dla jubilatów. Ja to miałem w d…, bo miałem swój wózek inwalidzki, ale żona-jubilatka nie miała już miejsca. Do środka kościoła dostaliśmy się przez zakrystię, bo oficjalne wejście było nieprzejezdne.
    Absolutny komfort mieliśmy w nowym kościele u nas. Msza tylko dla nas i naszych gości, swobodny wjazd wózkiem, organista śpiewał to co zamówiliśmy (mimo bólu gardła), a opłata naprawdę „co łaska”, bez dodatku „ale nie mniej niż…” jak w kościele parafialnym. Francja – elegancja! Tak powinno być. Nie jest tak jednak w kościele parafialnym, bo tam rządzi proboszcz, który ma tak bliskie kontakty z Bogiem (może jak Natanek?), że nie uwzględnia żadnych próśb parafian odnośnie godzin, dni i formy uświęcenia uroczystości. „Kościół to ja” – myśli nasz proboszcz, dlatego wszystko załatwiają ludzie u konkurencji, gdzie się ich traktuje poważnie. Widać można i tak, prawie jak w serialu „Plebania” albo „Ojciec Mateusz”.
    Gdy pisałem o infrastrukturze przyjaznej dla osób niepełnosprawnych miałem na myśli Ostbahnhof w Berlinie, gdzie nie ma problemów przy manipulowaniu wózkami, a odnośnie potraktowania znaku drogowego (koperta) to jest w Niemczech wzorcowe. Nawet u nas ci przyjezdni „fałszywi” Niemcy boją się parkować nielegalnie – widać tam policja Ślązaków wychowała mandatami, nasza to olewa. Gdy prosiłem kiedyś szeryfa o zareagowanie, powiedział mi, że może to uczynić wyłącznie na prośbę właściciela parkingu.

    PS
    Ciekawostka dla „zakamuflowanej” opcji. Widziałem wczoraj Hansa Klossa na dworcu Berlin Ostbahnhof w „Stawce…”. To jest oszustwo i brak wiedzy historycznej reżysera. Ten dworzec nazywał się za czasów Klossa „Schlesischer Bahnhof”. Po odpadnięciu Śląska, Pomorza itp. pojęcia geograficzne się pop..iły. Środkowe Niemcy stały się „Wschodnimi”, a dworzec stracił „śląskość”, stał się „Wschodnim”. Najśmieszniej było z nazwami stacji radiowych. MDR (Mitteldeutscher Rundfunk) był w DDR, bo wschodu zabrakło Niemcom po Poczdamie.

  112. Antonius
    14 lutego o godz. 20:02

    po prostu Niemcy pieniadze przekazuja na budowe infastruktur np tych ulatwiajacych poruszanie sie inwalidom, a w Polsce koscioly i inne bajeczne rzeczy wymyslane przez hierarchow. W samym Krakowie takich budowli jest co najmniej kilka.
    Co mozna powiedziec o pomysle gigantycznego pomnika „Katyn”?
    Polska jest jednak bogatym krajem.

  113. Przed chwilą obejrzałem migawkę w tv z Korei Płn dotyczącą 70 urodzin zmarłego Kim Dzon Kila (czy jak mu tam było). I zaraz przyszły mi obrazy z naszego podwórka z kongresów PiS i PO. Te same owacje ku czci swoich przywódców co w Korei.

  114. @ Wiesiek 59,
    „Z prywatyzacji firm wybudowanych za Gierka, kosztem zaniżonych płac Polaków, uzyskano ponad 120 miliardów zł- więcej niż wynosił dług. I te pieniądzee gdzieś się rozeszły”
    Te firmy sprzedano za 1/10 ich faktycznej wlasnosci. W ten sposob mioliony ludzi pozbawiono miejsc pracy. Dzisiaj po latach juz na zimno i obserwujac szybki rozwoj Chin mozemy bez emocji spojrzec prawdzie w oczy. Polska stracila zyskal swiatowy byznes –
    pieniadz przeplynal z kasy panstwowej do kieszeni prywatnej.
    Co ma z tego przecietny Kowalski? Piekne sklepy z uginajacymi sie polkami towarow, ale caly czas boryka sie z dylematem: czy mnie prywaciarz zwolni (o ile pracuje) gdy na moje miejsce beda przychodzily tabuny mlodych, a wladza straszy ze podniesie wiek emerytalny?
    Tamto panstwo ktore reprezentowal Gierek martwilo sie o Kowalskiego, obecne martwi sie wylacznie o siebie. Najwiekszym jego zmartwieniem jest to czy Kowalski sie przypadkiem nie wkurzy i nie zrobi jakiegos szalenstwa. Wszytko inne dla tego panstwa nie ma zupelnie znaczenia. To co Kowalski mysli o tym panstwie i gdzie je ma zupelnie go nie interesuje.

  115. @Teresa Stachurska
    Dzięki za link do Listu Otwartego Tymochowicza. W pełni popieram. Swoje poglądy przedstawiłem wcześniej u p. Szostkiewicza http://szostkiewicz.blog.polityka.pl/2012/02/10/1304/
    Pozdrawiam

  116. 2011 – 40 tys. bezdomnych na 18 tys. miejsc noclegowych ( spanie na zmiany)
    2011 grudzień – szacunkowe bezrobocie 12,5% (1,9 mln osób) – jak dodamy 1 mln na emigracji zarobkowej w UE, to ile będzie w procentach?
    Skoro statystyczny Albańczyk żyje 2 lata dłużej od Polaka, musowo jest tam służba zdrowia postawiona na wyższym poziomie. Kto blogerowi z Albanii zaprzeczy?

  117. Nie wiem czy Polska jest bogata.
    Jak twierdził facet wygrażający laską, Stelmachowski mu było czy jakoś podobnie Nieważne czy będzie polska bogata czy biedna – ważne by była katolicka.
    No to jest . W całej Polsce kościoły są zamykane by czasem jakiś biedak zmarznięty nie ogrzał się w ich ciepełku.
    No i zamarzają bidoki jak zające. Ciekawe jaki będzie tegoroczny bilans.
    I jeżeli już mówimy o bilansie czyli debecie i kredycie to pozwalam sobie zapytać jak w rozumieniu biedaka w Maybachu powinien zamykać się bilans skoro on sam namawia by do publicznej skarbonki nie wkładać pieniędzy.
    Zawsze zasadą było że bilans musi być na zero // tak i mnie uczyli//
    Może będziemy świadkami nowego cudu – rozmnożenia mamony – wszak skąś trzeba będzie wypłacać pensje katechetom , wspomagać Swiątynię opaczności wypłacać emerytury bywszym generałom zakonnym itp.
    Więc pora na cud – tylko czy TEN NA GÓRZE WIE O TYM.
    uklony

  118. Cd..
    -można i trzeba narzekać na podwyżkę podatku VAT i nie dostrzegać kompletnie,że tą właśnie (bezbolesną jak się okazało w praktyce) podwyżką ,nie wyhamowano pro rozwojowych wskaźników makro ekonomicznych i w rok zbito deficyt fin. publicznych ze wcale nie zatrważających i duszących budżety większości państw unii 7,8% do nieco ponad 5%.
    -można wzdychać do ekonomicznych umiejętności i pro społeczno-rozwojowych wizji E.Gierka i nie pamiętać, że za skutkowały faktycznym bankructwem państwa i pauperyzacją CAŁEGO społeczeństwa
    -można nie wiedzieć,że według ONZ wskaźnik rozwoju społecznego Naszego Kraju plasuje nas wśród 42 najwyżej rozwiniętych państw świat exeqwo z Portugalią ale można pieprzyć o postępującej nędzy która jest udziałem przeciętnego Nowaka
    cdn…

  119. Kartko z 17:57
    Dzięki za link. Pozdrawiam.

  120. @ zesoway
    „No to jest . W całej Polsce kościoły są zamykane by czasem jakiś biedak zmarznięty nie ogrzał się w ich ciepełku”
    Nie rozwadniaj facet tematu i nie szukaj chlopca do bica. Za biede w Polsce odpowiada system a nie kosciol. Jezeli tego jeszcze nie zrozumiales to idz do szkoly, one jeszcze sa w Polsce bezplatne.

  121. Marcin
    14 lutego o godz. 22:41

    Nie wiem jak nazwać na przykład sprzedaż 10% akcji KGHM za kwotę wynoszącą dwuletnią dywidendę, przypadającą na te akcje……
    A zdaje się tak było ostatnio.

    Zbesztany byłem jakieś pół roku temu za pomysł by wypłaty przyszłych emerytur oprzeć na dywidendzie opartej na zyskach ze sprzedaży miedzi, srebra i gazu z łupków.
    Okazuje się, że gaz jest. Pytanie- czy zysk przypadnie naszemu państwu, czy prywatnemu konsorcjum?

    A co do szczelinowania, przypomina mi się patent z wydobywania siarki w Tarnobrzegu i okolicach. Czyż nie podobna technologia?
    Będąca na dodatek polskim patentem z lat siedemdziesiątych?
    Wystarczyłoby dostosować go do nowych mediów- gaz i ropa……
    Ale na to potrzeba pieniędzy, może z OFE?

  122. Marcin
    14 lutego o godz. 23:17

    Nieprawda……
    Kiedy pracowałem w szkole, ponad 17% kosztów jej działalności pokrywał Komitet Rodzicielski. W skali roku kilkaset zł od dziecka…
    Remonty, malowanie, naprawy, z tej kasy. Nawet kreda……
    Państwo zrzekło się odpowiedzialności za wiele dziedzin. Nie przekazując pieniędzy na ich kultywowanie przez gminę.

  123. Do Axiom1

    Gratuluję komentarzy, naprawdę świetne, tu na tym blogu brzmią jak soda, która przeczyszcza mózg. Choć wątpię, czy trafią do osób czytających ten blog. A Twój intelektualny poziom i językowe kompetencje to przy Paradowskiej Himalaje.
    Paradowska to tylko mały trybik propagandowej machiny obsługujący niewielką i zanikającą już niszę: peerelowskich pryków ględzących o zagrożeniu religijnym fundamentalizmem i żyjących innymi oderwanymi od realnych problemów wrzutkami.
    Na pewno warto opisywać i dokumentować działalność tego typu kreatur by ułatwić przyszłym pokoleniom historyków analizę przyczyn utraty niepodległości za rządów Tuska, a także społeczną bierność wobec tego faktu.
    Pytanie czy Paradowska robi to z wyrachowania, z czegoś przecież trzeba żyć, czy dlatego że rzeczywiście wierzy w te brednie, które pisze najlepiej przedstawić na przykładzie z jej książki. Napisała tam, że wstąpienie do PZPR było wyrazem jej nonkonformizmu :))) Ha ha ha ha :))) Dobre, co? :))) No właśnie… I tu jest kilka pytań.
    Czy Paradowska, mówiąc tak oczywistą bzdurę, naprawdę w to wierzy, naprawdę jest tak… no, użyjmy eufemizmu, niemądra?
    A jeśli jeśli nie straciła jeszcze całkowitego kontaktu z rzeczywistością, jak duża część pezetpeerowskiej sklerozy, to czy naprawdę uważa swoich czytelników za takich idiotów?
    A jeśli uważa, to czy ma rację?
    Po to, myślę, warto czytać ten blog i umieszczane na nim komentarze. Dla socjologicznej obserwacji.
    A domaganie się od Paradowskiej, by realizowała dziennikarską misję (na przykład rozliczając rządzących z ich obietnic) lub by przestrzegała zasad etyki dziennikarskiej (na przykład prostowała kłamstwa, na których ją przyłapano, choćby tych, na których została przyłapana, o innych już nie piszę) jest raczej czynnością jałową.
    Pozdrawiam.

  124. cd…
    -można nie wiedzieć,że wskaźnik bezrobocia w Polsce jest liczony w grupie osób zdolnych do pracy w przedziale wiekowym 15-65 lat(tu mamy rozziew między metodologią Eurostatu, która nie zalicza uczących się gimnazjalistów do ogółu osób kwalifikowanych w rynku pracy) jako odsetek bezrobotnych i według takich wyliczeń wynosi obecnie ponad 13%. Można nie wiedzieć, że w tym liczonym przedziale wiekowym ZAREJESTROWANE bezrobocie wynosi 11,7% i brak w nim np. 17 latków. Można też z pełną odpowiedzialnością dodawać naszą rodzimą czasowa emigrację do ogólnej liczby zarejestrowanej liczby bezrobotnych w kraju i nie uwzględniać ich w statystykach nie wyrejestrowania.
    -można być na wskroś uczciwym i rzetelnym komentatorem , porównywać kongresy PO czy PIS do partyjnych wieców przywódcy KRLD i jednocześnie być klakierem ostatniego rzędu podczas porywającego przemówienia Grzegorza Napieralskiego pod Sochaczewem
    cdn…

  125. @Marcin – „Za biedę w Polsce odpowiada system a nie kościół.”

    Za biedę w Polsce odpowiada jak najbardziej i kościół, szerząc wśród wiernych ewangeliczną cnotę ubóstwa, podczas gdy jego przedstawiciele zachłannie gromadzą dobra doczesne, jakby nie bardzo wierzyli, że tam na górze coś jest (np.działalność Komisji Majątkowej):

    http://spoleczenstwo.newsweek.pl/wraca-sprawa-komisji-majatkowej–jest-akt-oskarzenia,86441,1,1.html

  126. Kartka z podróży 14 lutego o godz. 18:41
    Tak wiem, Monti stał się ostatnio idolem Włochów i kilku zaniepokojonych finansami rządów UE. Jeśli jednak spojrzeć na skalę wydatków jaki ponieśliby Włosi organizując olimpiadę w 2020 roku, to ja jestem taką decyzją trochę zdziwiony. Włosi szokują skalą oszustw fiskalnych, ich państwo ma gigantyczne długi, a z drugiej strony są najbogatszym narodem świata.
    U nas zagadką jest, co po Euro 2012 będzie się działo na wybudowanych stadionach, wszak są to areny sportowe, których głównym przeznaczeniem jest gra w piłkę nożną, a nie wyrywanie krzesełek i mordobicie wszystkich ze wszystkimi. Portugalczycy z niezłą ligą i drużyną narodową nie potrafili zagospodarować wybudowanych obiektów na taką samą imprezę, zarastają chwastami, licytują je komornicy.

  127. @ Ewa 1958
    Nie wiedzialem ze w Polsce ludzie sa biedni dlatego ze kosciol nakazuje biede. Musze powiedziec kosciolowi aby przestal nakazywac biede i wtedy bedzie juz wersal.
    Tylko dlaczego te biedne mohery maja jeszcze na wspieranie swojego radia? Wezmy im i to moze wtedy bedzie wreszcie sprawiedliwie, bo trzeba bedzie sprzedac Maybacha.
    Zastanawiam sie kto sie kryje pod nikiem Ewa 1958? Przyznaje ze w czasach stalinowskich lepszej propagandy antykoscielnej nie bylo. Moze wyrzucmy kosciol z Polski a wtedy wszyscy pod przywodztwem Ewy 1958 stworzymy panstwo strikte swieckie gdzie kazdy przejaw religii bedzie zwalczany do ostatniego jej bastionu. Znajac jednak nature i doskonalosc czlowieka, zwlaszcza tego ktory wyznaje zasade: robta co chceta na kogo bedzie sie zwalalo biede? Na to ze koscioly sa zamkniete dla bezdomnych? Albo ze proboszcze buduja plebanie, ktore co prawda sa wlasnoscia koscila, ale przeciez ojciec Rydzyk tez mowi ze to wszystko nie jego. Powiem tak: gdyby glupota miala skrzydla to by fruwala.

  128. „Nieznośna lekkość słowa” powoduje, że nie mam już ochoty niczego oglądać, słuchać i czytać. Marzy mi się by ci zabiegający o newsy gorących tematów o sześciomiesięcznych poszukiwanych, o niebywałej arogancji władzy i braku konsultacji w każdej sprawie, tak się zagalopowali by większość miała ich już dość. Może gdy im zaczną spadać wszechmocne słupki pójdą po rozum do głowy, że być może goniąc za sensacją dbają o swoje portfele na dziś, ale mogą stracić dużo więcej w przyszłości.
    Niektórzy tak wyspecjalizowali się w wyszukiwaniu tematów, w których można popisywać się swym świętym oburzeniem, że zatracają kontakt z rzeczywistością. Przykład: redaktorka informacyjnej stacji radiowej wybiera temat do wałkowania wyszukując sensacji w innych mediach. I trafia się perełka w dzienniku „Od września likwidacja liceów ogólnokształcących”. I zaczyna jazdę bez trzymanki (szok, skandal, jak tak można) i zarzut najmodniejszy ostatnio „dlaczego bez konsultacji społecznych?”. Wieść idzie w świat – nowy rząd chce zlikwidować licea i nawet NAS o to nie pytał!!! Pomijam czy ta reforma będzie udana, czy nie, ale to co wyprawiają media i pracujący tam redaktorzy, biją na głowy tak krytykowany za brak profesjonalizmu i lenistwo rząd, posłów, urzędników i polityków. Tej pani nawet nie przyszło do głowy by skorzystać z internetu (tak bronionego przez nią jako źródła wiedzy i kultury) i sprawdzić, że ustawa jest z przed 4 lat, że zanim ją wówczas uchwalono przez 2 lata poddana była szerokim konsultacjom. Sama śledziłam ją na wszystkich etapach i wypowiadałam się w kilku sprawach. Jednak wielu samych teoretycznie zainteresowanych też nie wychylało się na etapie tworzenia zmian. My przecież najsprawniejsi jesteśmy w okrzykach sprzeciwu i krytykowaniu. Znam takich, którzy żarliwie wspierali obrońców internetu, który ten wstrętny rząd chce młodzieży zabrać, ale sami nie pokusili się na wykorzystanie internetu do wyrażenia swojej opinii o projektach ustawy oświatowej. Cieszy ich, że protesty w sprawie ACTA są objawem budzenia się społeczeństwa obywatelskiego, choć wg mnie z tym pojęciem nie ma to nic wspólnego – nie sztuka przejawić swą aktywność na NIE. Społeczeństwo obywatelskie jest wówczas, gdy wspólnymi siłami potrafi coś wypracować na TAK, ale wtedy to my chowamy głowę w piasek i nas nie ma.
    Jakże wszechpotężna jest ta nieznośna lekkość słów na NIE.

  129. Halen, a może nie? Jeśli Pan trafi na listę bezrobotnych, ale np nie będzie miał pieniędzy żeby dojechac do powiatu by potwierdzić gotowość do podjęcia pracy to z listy bezrobotnych zostanie Pan skreslony. Ubiegać się o ponowne zaliczenie Pana do bezrobotnych będzie Pan mógł po upływie trzech miesięcy od skreślenia. Osoby, które wyemigrowały za pracą na tych listach nie są. Za daleko od szosy.

    Czy 15-letnie dzieci są w Polsce ewidencjonowane jako poszukujące pracy? I potwierdzają gotowość jej podjęcia?

  130. zezowaty napisał 14 lutego około 22.50:
    „….jak twierdził facet wygrażający laską, Stelmachowski mu było czy jakoś podobnie…..”

    To chyba zdanie wypowiedziane przez Henryka Goryszewskiego, dostał nawet Srebrne Usta za tę katolickość. To był niezły kubuś, jako poseł szefował komisji finansów, a jako doradca doradzał jak podatków nie płacić i robił to w tym samym czasie. Tacy z ZCHN-u to mają podzielną uwagę. 🙂

    A prof. Andrzej Stelmachowski to zupełnie inna para kaloszy.

    Pozdrawiam

  131. ks.(?) Marcin ma oczywiście rację, że to nie kościól ponosi winę za to że 1/4 narodu żyje w biedzie, a druga 1/4 w ubóstwie. Jednakże zdecydowana większość tych biedaków odda dobrowolnie ostatni grosz proboszczom podczas kolędy. Nic mi nie wiadomo, aby jakiś kapłan odmówił przyjęcia datku.

  132. Marcin 23.17
    Zapomniałbym gdyby nie Ty
    Jeszcze dodatkowo biedacy powąchali by za frico kadzidła.
    A jeśli chcesz by nie rozwadniać tematu to możemy przedyskutować
    Jak to jest z GROSZEM ŚWIĘTEGO PIOTRA
    Albo do wyboru
    -na ilu posadach siedzi proboszcz ?
    straż ,
    szkoła
    policja ,
    szpital
    handel
    Resztę sam dopisz
    uklony

  133. Halenie i inni obrońcy ACTA.
    Radzę przeczytać ze zrozumieniem, w co chciała nas wpakować styropianowo-słomiana koalicja.
    http://leszek-miller.blog.onet.pl/Dlaczego-ACTA-nie-moze-wejsc-w,2,ID452736123,n
    Pozdrawiam.

  134. @Halen
    Napisał Pan(i) :”-można zwalczać umowy czasowe nie wiedząc na czym polega różnica miedzy nimi a stałymi umowami o pracę „- być może taka róznica jest w Niemczech, ale w Polsce służy przede wwzystkim do zastępowania umów o pracę umowami cywilnoprawnymi i wykonywaniu nadal tej samej pracy. Za to jest się pozbawionym świadczeń socjalnych i emerytalnych. To oczywiście nie jest wina Tuska. Ale jeżeli pozbawia się zatrudnionych szans na emeryturę, to nie powinno się płakać nad ich losem.

  135. @Marcin – Ja nie muszę zastanawiać się, kto się kryje pod nickiem Marcin, bo wiem, że kryje się pod nim prawdziwy rzymski katolik, obrońca ziemskich dóbr wszelakich swojego kościoła. Tylko po co kościołowi chrystusowemu doczesne bogactwa? Wszak ponoć kapłani to zastępcy Chrystusa na ziemi, a Chrystus był ubogi.
    Ponieważ dla większości rzymskich katolików święte są słowa proboszcza i biskupa, zaś Pisma Świętego większość z nich nie miała w ręku (w najlepszym przypadku na regale, żeby proboszcz widział, jak przyjdzie po kolędzie), pozwolę sobie przypomnieć ci, katoliku Marcinie, słowa Ewangelii:
    „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi (…), gromadźcie sobie skarby w niebie.” (Mt 6, 19)

    „Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego . Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego.” (M 10, 23)

    Parafrazując słowa Jezusa – Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż kościołowi wyrzec się ziemskich bogactw, tak skwapliwie przez wieki gromadzonych.

  136. @Marcin – Zapomniałam dodać, że moim marzeniem jest choć parę lat pożyć w państwie prawdziwie świeckim, nie związanym konkordatem ani żadnymi innymi zobowiązaniami wobec kościoła katolickiego.

  137. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zwroty „niewielka ilość”, „znaczna ilość” w przepisach karnych ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, są konstytucyjne, świadomie pozostawione przez ustawodawcę decyzji wymiaru sprawiedliwości. Praktycznie będzie decydował w pierwszej kolejności policjant, jeśli uzna „znaczną ilość” zapyta prokuratora, a jeśli sprawa dotrze do sądu, werdykt będzie należał do sędziego. Skądinąd wiadomo, że w krajach ościennych ustawodawca dokładnie określił, co to jest ( ile czego) ta „niewielka ilość”. Niby prosta sprawa, w Polsce jednak musi być odpowiednio skomplikowana i sąd rozpocznie od powoływania biegłych, bo nie będzie się narażał na zarzut stronniczości. Co tam sąd, na etapie stawiania zarzutów, może się okazać, że dla jednych ta sama ilość będzie niewielka, a dla drugich okaże się znaczną ilością.
    Prawda, rządzący produkują ustawę za ustawą, a potem trzeba je wszystkie poprawiać, bo niczego nie usprawniły, skomplikowały wszystkim życie.
    Jak zwiększyć ilość uchwalanych ustaw? Wystarczy pierwszą przegłosować z ewidentnymi błędami, a potem ją poprawić i już mamy dwa razy więcej. A czirliderki wykrzyczą na blogach: 1000 ustaw, 1000 ustaw!!!!

  138. śleper 0,08
    „U nas zagadką jest, co po Euro 2012 będzie się działo na wybudowanych stadionach, wszak są to areny sportowe, których głównym przeznaczeniem jest gra w piłkę nożną, a nie wyrywanie krzesełek i mordobicie wszystkich ze wszystkimi. ”
    Proponuję, by po EURO (o ile się odbędzie, bo może być gorąco w Polsce), na nowym stadionie narodowym złożyć „zwłoki” TU-154M, 101 i przebudować go na mauzoleum.
    Marcin
    Nie broń kościoła katolickiego, bo ma on wiele za uszami, choćby tylko dlatego, ze swego czasu (dziś także ale w mniejszym stopniu) aprobował wszystko, co nam złodziejsko-próżniacza klasa polityczna fundowała przez ostatnie 20 lat, czerpiąc z tego niemałe profity. Piszę to jako osoba wierząca.
    A zresztą, odpowiedzialni za dzisiejszą arcytrudną sytuację w kraju, to nie tylko polityczno-medialna klasa czy KK. Ta lista jest zdecydowanie dłuższa.

  139. Halen 22.57
    Piszesz w odcinkach serię tak nieprawdopodobnych ekonomicznych bredni, ze chyba jeszcze w historii blogów Politykiu jeszcze tekiego bełkotu nie było.
    Wszystkie bez wyjątku twoje tezy dotyuze polityki gospodarzej, to klamstwa ekonomicznego analfabety, ale nie mam czasu z nimi polemizowac
    Dam tylko jeden, być może najważniejszy przykład.
    Oóż Twoim zdaniem podwyższanie Vat jest BEZBOLESNE !
    Tusk uwierzył w to do tego stopnia, że szantazuje nas obecnie podwyżka wieku emerytalnego mówiąc że altermnatywa jest coroczne podwyzsanie Vat o 8 procent !!!! lub redukcja emerytur o POŁOWE !!!!
    Tyczasem WSZYSCY ekonomisci (także neoliberalni !) sa zdania że uderza ono we wszyskich podatników o niskich dochodach z pierwszej grupy podatkowej czyli w 90 procent społecznstwa i powoduje inflacje !
    Ale Tusk NIGDY nie zgodzi sie na to żeby podniecć PIT dla”samozatrudnionych (czyli miedzy innymi Kaplera !)”, 3 grupy podatkowej do 40 lub 45 % , bo to by uderzyło w tego protektorów !
    Woli okraśc emerytów bo ich sie nie boi !

  140. Dzieci drogie polskie jakze mi was szkoda. Nawet w Generalnej Guberni tak nie bylo. Kazda para rak do pracy byla chetnie widziana. A teraz w ‚demokracji’ zostaliscie podzieleni na ‚wartosciowych’ i ‚niepelnowartosciowych’.

    Joanna Solska pisze; Odnosnie osob starszych i mlodych.
    „Na rynku pracy obie grupy są najmniej atrakcyjne, można by powiedzieć ? niepełnowartościowe. Tę niepełnowartościowość państwo powinno jakoś pracodawcom zrekompensować, bo to i tak się opłaci. Żadna ustawa ich bowiem do przyjmowania absolwentów ani seniorów nie zmusi.”

    Nikt nie daje sie tak wydymac jak wy sieroty. Czegos podobnego nie bylo nawet w koloniach. Unia was dymie jak moze, obce korporacje i KK i nawet ‚demokratyczny’ nie-rzad dyktatora Donka Tuska. Przeciez taki podzial jest swiadomym zaaceptowaniem dyskryminacji. Jak obywatel Polski w Polsce moze byc niepelnowartosciowy !!! To skandaliczne !!!
    Sludzy rezimu prosze was bardzo wytlumaczcie mi to, halen, Paradowska, stasieku, osiewcie mnie prosze. Ja takiej demokracji nigdy nie znalem.

    Nalezalo by sie wiec spodziewac ze ‚niepelnowartosciowi’ maja prawo do nie placenia podatkow. Czy tak jest ?

    Jestem wiecej niz zdumiony jak moze dojsc do takiego poniewierania czlowieka w jego wlasnym kraju. To na pewno wynik wychowywania ostatnich 22 lat. To wynik 22 lat bredni Paradowskiej i kolesi po fachu.

    W normalnych krajach takiej dysryminacji nie ma. Gdy pracodawca dyskryminuje to zaplaci kilkadziesiat milionow zl kary i nastepnym razem tego nie zrobi bo wie ze sie to nie oplaca. To az tak proste.

    Zadziwia mnie rowniez brak stanowiska zwiazkow zawodowych i parti opozycyjnych. Po prostu dzikie bydlo.

  141. Marcin
    Nie broń tego, czego obronić się nie da, czyli krk w Polsce, który w swojej bezprzykładnej pysze kłamie z premedytacją, stawiając znak równości między antyklerykalizmem a walką z religią katolicką. Kłamie w obronie własnych, nigdzie niespotykanych w takim stopniu przywilejów.
    Jeśli cokolwiek jest zagrożeniem dla wiary, to właśnie STYL POSŁUGI i krk wobec wiernych, ambicje polityczne, biznesowe, a nie liberałowie, żydzi, masoni, „cywilizacja śmierci”, czy media polskojęzyczne”.
    Triumfalizm kościoła w Polsce po roku 1989 wiedzie go nieuchronnie ku zmarginalizowaniu na własne życzenie. Jasne, że przetrwa, ale przemieniony w duchu ewangelicznym, pokorniejszy wzorem kościołów we Francji lub Czechach.

  142. Marcin
    15 lutego o godz. 1:22

    „Powiem tak: gdyby glupota miala skrzydla to by fruwala”
    Co to znaczy? nie mogę złapać sensu

  143. Andrzej i Śleper ;
    Przeczytałem wasze komentarze o Stadionie Narodowym i różnych implikacjach z nim związanych .
    Kiedy rodziła się decyzja o budowie tego stadionu ( jeszcze nie byla zdecydowana lokalizacja ) Warszawiakowi@ Torlinowi – którego opinie lubie czytac na blogach – życzyłem by zamiast kosztowej budowy kolejnego pomnika w stolicy (nowy stadion Legi miał być )zbudować Obwodnice Autostradowa i wtedy codziennie ca. 50 tysiecy kierowców byłoby zadowolonych ,a nie okazajonalnie 50 tysiecy widzow .
    Argumentowalem to tym , że bliski mi Berlin na taka obowodnice już od ponad 60 lat . No ,ale zbudowano Stadion .
    W marcu 2011 kiedy odbieralem kolejną 10-letnia wize do US zostałem obwieziony m.in dookoła tego Stadionu . Duże wrażenie , szczególnie od strony mostu (nie wiem jakiego ) a i sam przejazd obok tej budowli rownież .
    Nie mam zamiaru byc krytyczny w tej sprawie ,to nie moja sprawa ,czekam na otwarcie po modernizacji Stadionu Śląskiego ,wtedy martwiłbym się, że postawili tam bramki na fussballplacu za małe – jak to podobno zdarzyło się w Stolicy.
    ps.
    Naprawde nie rozumiem tej wrzawy wokol stadionu , w poniedziałek oglądałem mecz 2 Bundesligi Fortuna Dusseldorf na jej nowym stadionie też na 50 tysiecy widzów . Postuluje spokojnie z tym stadionem , a tu wszystkie Polskie partyjne umysly zaangażowane w rozmiary bramek -_to wstydliwa sytuacja.
    Stary Polaku z PRL-u ;
    Dziękując za link do bolga Leszka Millera , po przeczytaniu pomyślałem tak , jesli to samodzielna praca b. premiera to czapki z głów , za jasność argumentacji, czyżby u pana Leszka- Olej jeszcze nie był przepracowany choć za dwa lata minie już 10 lat od Wstapienia RP do UE, a ma w tym powszechnie uznane zasługi .

  144. Jiba
    15 lutego o godz. 12:26 pyta:
    „Marcin
    ?Powiem tak: gdyby glupota miala skrzydla to by fruwala?
    Co to znaczy? nie mogę złapać sensu”

    Szanowna Jibo,
    Kliknij tutaj w 7 minutę
    Pozdrawiam, Nemer

  145. Waldemar
    Z tymi bramkami to chyba lipa. Przypuszczam, ze zmniejszyły się one (bardzo minimalnie zresztą) pod wpływem długotrwałych silnych mrozów, które mieliśmy przez ostatnie 3 tygodnie. Podejrzewam, ze jak one ustąpią, będą wymiarowe.
    Jeśli chodzi o decyzję budowy tego stadionu, którą kiedyś podjęto, przypomniało mi się, kiedy pod koniec 70 lat ówcześni opozycjoniści wołali do władzy „chleba zamiast igrzysk” (zbliżały się igrzyska w Moskwie). Dziś z jednej strony organizuje się kosztowną imprezę wydając ogromne środki na budowę obiektów sportowych i nie tylko, a z drugiej strony każe się społeczeństwu zaciskać pasa, w którym już dziurek brakuje. Oczywiście te obiekty nie będą przecież służyć ludziom, którzy mają problem przeżyć od pensji do pensji. One będą służyć elitom tego państwa, bo tylko ją będze stać kupować drogie bilety na imprezy czy na płatne autostrady.
    Historia zatoczyła koło. Wypada znów dziś zawołać: ” chleba zamiast igrzysk”. Różnica jest taka, że wtedy mogliśmy wybrać jakąś drogę, dziś już pozostała nam jedna droga. W przepaść.

  146. Andrzej, 10.45. Z tymi zwłokami TU 154 na stadionie Tuska to przedni pomysł. Można by tam gromadzić także wiele innych poronionych pomysłów i pamiątek tej formacji. Dla przykładu sztandar Solidarności, 21 postulatów, kilka pomników i tablic.
    Ja miałem pomysł aby ten złom przerobić na medaliki i sprzedawać za dewizy. Na bezrobotnych i ofiary IPN.

  147. „nieznośna lekkość słowa” a może po prostu bredni?
    Przykładowe tytuły poprzedzające niemniej mądre donosy z popularnych serwisów internetowych
    „Drastyczny spadek cen mieszkań. A będzie jeszcze gorzej”
    albo
    „Katarzyna Niezgoda znów wyglądała świetnie. Co za nogi!”
    się zastanawiam, kto te brednie wypisuje.

  148. @Jiba
    Tako rzecze Marcin – „Gdyby głupota miała skrzydła to by fruwała.”

    Marcin, jak to Marcin – słyszał, że gdzieś dzwonili, tylko nie wiedział, gdzie. W sumie nic nowego. Miało być ostro, a wyszło jak zwykle.
    Pozdrawiam.

  149. Wysłuchałem wczoraj premiera Tuska straszącego konsekwencjami niewprowadzenia a jednocześnie obiecującego świetlaną przyszłość narodu po wprowadzeniu rządowej ustawy emerytalnej.
    Strachy m.in. polegały na konieczności niebotycznego podniesienia Vatu a marchewka na tym, że za parę lat nie będzie w Polsce bezrobocia.
    Na podparcie swych tez Premeir używał różnych danych.
    Całości przysłuchiwało sie wielu dziennkarzy, alke żaden z nich w czasie zadawania pytań nie zażądał informacji o tym kto te wyliczenia ( z imienia i nazwiska) wykonywał.
    Również Premier nie wymienił autora analiz uzasadniających wprowadzenie ustawy.
    Zabrakło mi jedynie obietnicy wczasów pod palmami.

  150. Piotr Ikonowicz: Moralność przedsiębiorcy – http://www.stachurska.eu/?p=6798

  151. Ciekaw jestem czy dotarła w końcu instrukcja producenta dotycząca odśnieżania dachu stadionu narodowego…….
    Najwyższy czas, sądząc po tym, co dzieje się za oknem.
    Inaczej będzie jak w Zorbie- jaka piękna katastrofa…….

  152. Teresa Stachurska
    15 lutego o godz. 17:09
    Nasi pismacy ubolewają że Polacy nie oszczędzają na przyszłe emerytury.
    Można by im zadać proste pytanie- Z CZEGO?
    A w tekście Ikonowicza smakowity jest kąsek produktywności kapitału.

    Zyski wysokie, a problemem ludzi zużytych, wyniszczonych, bez środków do życia, zająć się będzie musiało Państwo. Broń boże nie podnosząc podatków dla firm…..

    Można się też zastanowić nad tak archaicznym terminem jak MORALNOŚĆ- ta bezprzymiotnikowa. Czy jeszcze istnieje w życiu, nie w literackiej fikcji? To mi bardziej wygląda na „homo homini lupus”
    Moralność Dulskich, czy katolicka?

  153. Pani Janino,
    Pani wpis można by okreslić jednym, cynicznym powiedzeniem.
    Człowiek jest na tyle świnią, na ile bliźni mu pozwolą.

    jeżeli bliźni pozwalają prokuratorom na kontrolowane przecieki, areszty wydobywcze, oskarżanie Marii S. bezprawne posiadanie dwóch programów po 115 zł każdy, odpowiadanie dziennikarzom, że jeden niesłusznie oskarżony to przecież nic takiego, to mamy to, co mamy.
    Gdyby pan Seremet z chwilą przecieku automatycznie odbierał śledztwo prokuratorowi i kierował go na odpowiedzialny odcinek kradzieży kilku jabłek z sadu, to któryś kolejny prokurator może by się zastanowił czy warto kontrolowanym przeciekiem sprawdzać, czy sprawa jest medialnie nośna i przyniesie mu podziw tłumu, konferencje prasowe i ciepłe słowa przełożonych.

    Jednak do pana Prokuratora Generalnego może już niedługo zacząć docierać okrutna prawda, że niezależna prokuratura to pętla na jego szyi. Bo na kogo zrzuci winę? Na polityków nie może bo jest niezależny, na dziennikarzy nie może, bo wiadomo, że ci opublikują każdą bzdurę. Pozostają przestępcy. Prawdziwi albo wyimaginowani.
    Sprawa jest tym bardziej przegrana, że wielu dziennikarzy nowego chowu to w zasadzie stojaki pod mikrofon (funkcjonalnie i intelektualnie). A redakcje na konferencje prasowe prokuratury, nie wiedzieć czemu, nie posyłają orłów (pamięta Pani ostatnią konferencję prasową w związku z nowym odczytaniem taś z katastrofy?).
    Tak więc nie przewiduję żadnych drastycznych zwrotów w najbliższej przyszłości. Czyba, że w zapowiadanym artykule uda się Pani nie zostawić Panu Prokuratorowi ani jednej możliwości poklepania po plecach z pobłażliwym uśmiechem, że niby to rozsądna dziennikarka a nie wie, że cytowane przez nią sprawy to ułamek ułamka ułamka promila wszystkich spraw. A zresztą, nawet jeśli przyzna się jej rację to na ile prokuratorskich rąk będzie w stanie patrzeć?
    Prokurator amerykański wie, że jak za bardzo sie rozzuchwali, to przegra najbliższe wybory. A nasz? Nie znam przepisów, ale w ciemno mogę powiedzieć, że pan Seremet musiałby się długo i mocno starać, żeby go usunięto. Chyba, że obrazi dziennikarzy, to wtedy co innego. Ale delikatnie ich lekceważyć to może do woli.
    Co oczywiście nie znaczy, że nie należy wykonywać tej syzyfowej pracy.

  154. Ja wiem Wieśku, że jesteś jak koń z klapakami na oczach, i nie przyjmujesz do wiadomości a priori, że informacja jest o kimś innym.
    A sprawa prowadzenia przez samego siebie spraw emerytalnych jest autentycznym kłopotem dla młodych ludzi. Nie ma w Polsce zwyczaju myślenia o emeryturze tuż po rozpoczęciu pierwszej pracy. Ja mam przykład ze swoim synem, którego namawiałem na wkładanie 50 – 100 złotych do funduszy inwestycyjnych na zasadzie stałych zakupów, prowadził to przez kilka miesięcy (nawet zdołałem go namówić na stałe zlecenie w banku) i wyjął wszystko, bo potrzebne mu były pieniądze. Znam sporo osób dobrze zarabiających, które o tym w ogóle nie myślą. Jedna z moich młodych znajomych zarabiała furę pieniędzy jako dyrektor finansowa w dużej firmie, nawet o tym nie pomyślała. Jak zlikwidowano jej stanowisko i wyleciała w ramach oszczędności, dalej o tym nie myśli, mimo że prowadzi teraz prywatną firmę. I o takich ludziach jest mowa, a nie o tych, co nie potrafią więcej zarobić i ledwo co wiążą koniec z końcem.

  155. Świetny materiał dla ilustracji tez pani Teresy, czy moich…..

    „Sąd pracy w Cardiff w Walii przyznał w sumie 251 tys. funtów odszkodowań 14 polskim robotnikom, którym zaniżano należne wynagrodzenia za pracę przy budowie elektrowni gazowo-parowej Uskmouth w południowej Walii – podał dziś związek zawodowy budowlanych GMB.”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11153350,Walia__sad_przyznal_cwierc_miliona_funtow_odszkodowania.html

    W czasach gdy bogiem jest ZYSK a chciwość jest dobra, takie postępowanie jest normą…..
    Po sąsiedzku zachwycano się filmem o życiu i dziele pani Thatcher.
    Jednak nie wszystkie związki zawodowe zniszczyła.
    Niektóre wciąż dbają o pracowników, nawet obcych.
    Co stało się z postulatami i działaczami „Solidarności” widzimy sami.

    Słowo stało się ciałem gdy Hołdys śpiewał
    „już was w swoje szpony dopadł szmal
    zdrada płynie z ust”…….

  156. Torlin
    15 lutego o godz. 19:45

    Widocznie poruszamy sie w innych kręgach….
    Ja wśród tych którzy walczą o byt, od wypłaty do wypłaty.
    Przy 1300 netto, ciężko się odkłada na przyszłość. O umowach „na telefon” słyszałeś? A jest to popularna forma zatrudnienia.
    Niestety, byt kształtuje świadomość. Świadomość braku perspektyw również.

    Powrócimy do czasów „ostatni gasi światło”?
    Bo „Ziemię obiecaną” już mamy, niekoniecznie w filmowym wydaniu.

  157. karwoj8
    15 lutego o godz. 16:53 pisze:
    „Wysłuchałem wczoraj premiera Tuska straszącego konsekwencjami niewprowadzenia a jednocześnie obiecującego świetlaną przyszłość narodu po wprowadzeniu rządowej ustawy emerytalnej.
    Strachy m.in. polegały na konieczności niebotycznego podniesienia Vatu”

    Szanowny Karwoju

    Ja nie słuchałem Premiera Tuska, bo jak patrzę na tego kłamcę, oszusta i szkodnika, to już mnie zbiera na wymioty. Czytam już drugi raz o straszeniu VATem. Ktoś komentował na którymś blogu Polityki, że padła liczba 8%. Aż mi się wierzyć nie chce, że mógł coś takiego palnąć, bo by to znaczyło że już goniąc w piętkę oszalał kompletnie i zapomniał, że jesteśmy w Unii, gdzie maksymalny VAT to 25%. Czyżbym to ja chrzanił jak Piekarski herbu Topór, czy to Premier stracił zupełnie kontakt z rzeczywistością?

    Pozdrawiam, Nemer

  158. Zysk jest motorem postępu.

  159. Nemer
    15 lutego o godz. 20:03

    Czego jak czego, ale znajomości procedur prawnych nie można Tuskowi zarzucić…….
    Jest w tym dość podobny do swojego adwersarza- doktora prawa.
    Ostatni jego występ to zawieszenie ACTA…….
    Wstrzymanie premii za stadion, to również iluzoryczne, czy raczej demagogiczne stwierdzenie.
    Zmianę prawa trzeba najpierw PRZEGŁOSOWAĆ!!!
    Chyba że nie wiemy jeszcze o tym, ale żyjemy w monarchii absolutnej?

  160. Torlin
    15 lutego o godz. 20:04

    I rodzi określone koszty społeczne……
    Efektem redukcji popytu jest stagnacja gospodarcza.

  161. Coś dla oczu a może nie tylko
    http:// PIXAR -For the birds.
    Nie wiem czemu ale kojarzy mi się ze stanem komentarzy na blogu
    ukłony

  162. http://polska.newsweek.pl/bartoszewski–chcialbym-pasc-w-biegu,88221,1,1.html
    Bartoszewski…..

    Ps.
    W wyniku chłamu w TV z przyjemnością popiracę, oglądając Nemocnicu na krai miesta!!!

  163. Od kilku dni zbieram się do napisania czegoś sensownego i nic mnie nie przychodzi do głowy. Blog opanowali @axiom1 z @Karwojem8 przy poparciu @Kartki, @Starego Polaka z PRL-u i niestety @Andrzeja, a przerwać ten kordon jest zadaniem ponad moje siły. Karwoj 8 pewnie zaraz napisze, że oto Czesław płacze. Nie płaczę, tylko nie mam zamiaru kopać się z takim @axiomem w obronie krwawego dyktatora Donka Tuska, który według tego idioty, gdyby zechciał, mógłby nawet sam zmienić Konstytucję i uwolnić Polskę raz na zawsze z kłótni, kto to odpowiada za gospodarkę, obronność i politykę zagraniczną, on czy Prezydent RP
    Powód, dla którego ten krwawy dyktator postanowił utrzymać tą Konstytucje w mocy, niech pozostanie słodką tajemnicą dyktatora i może @axioma właśnie. Mógłbym, nieśmiało zasugerować mu, by w tej sprawie zwrócił się do panów Kwaśniewskiego i Mazowieckiego oraz ewentualnie do Trybunału Konstytucyjnego. Blogowicze mu tego nie objaśnią, ponieważ są oni na poziomie bydła.
    Jaśniejszym punktem okazał się wpis @Ślepera (0.03 dnia 13.02), z którego coś niecoś zacytuję: Ja się nie będę czepiał Seremeta, ponieważ jest on rezultatem targu politycznego, którego wcale nie musiało być, wystarczyło poczekać do końca kadencji urzędującego prezydenta, wyborów by nie wygrał z nikim.
    Treścią tego cytatu należy się zająć poważnie. Przy okazji napiszę, że bardzo mnie się podoba pański komentarz, pełen ironii i może sarkazmu. Obawiam się jednak czy ci, z tej Naczelnej PW to tak zrozumieją. Jeszcze są gotowi przyjąć pana wypowiedzi jako wytyczne do pracy.
    Powróćmy do cytatu, wykpienie sprawy Seremeta – t a k ❗ ale nie należało pisać o tym poczekaniu do jesiennych wyborów, co miałoby niby rozwiązać sprawę pokojowego usunięcia tego nieudacznika z Urzędu prezydenta.
    Policmajster (ktoś naznaczył go już na następcę kurdupla w PiS-ie) Macierewicz tylko czeka na takie opinie/zdania i niezwłocznie ogłosi, że: (tak przypuszczam) nie czekano na jesienne wybory, które z palcem w d___e wygrałby Lech Kaczyński i po zakończeniu w sławie drugiej kadencji na Urzędzie prezydenta RP, przekazałby berło prezydenckie na następne 10 lat drugiemu kurduplowi, tylko, że nieszczęśnika zamordowano (co skutecznie przerwało hegemonię rodu Kaczyńskich na Urzędzie prezydenta RP) a wszystko z zimną krwią zaplanował ten krwawy dyktator Donek Tusk, w ścisłym współdziałaniu z Marszałkiem Sejmu (ówczesnym) Komorowskim, mając przy tym błogosławieństwo Premiera FR Putina oraz machlojki dyplomatyczne Prezydenta FR Miedwiediewa.
    Musisz wiedzieć drogi @Śleperze, że dorobienie opinii słynnego na cały świat eksperta rodem z USA, jest dla duetu Macierewicz – Fotyga małą pestką ❗

    Drugim aspektem związanym z prokuraturą w ogóle, a z Naczelną Prokuraturą Wojskową w szczególności są jej, oględnie rzecz określając – w p a d k i 😆
    – spektakularne aresztowanie/wyciąganie z domów „afgańskich” zbrodniarzy wojennych przy pomocy ŻW, w asyście kamer telewizyjnych i dziennikarzy (potem się dziwimy, skąd ten domorosły dedektyw Rutkowski bierze wzory i nauki),
    – fabrykuje się nieudolny akt oskarżenia ludobójców z Afganistanu (których Sąd wypuszcza z aresztu), z którego nic konkretnego nie wynika i przedstawia się go Sądowi, który, tych zbrodniarzy uniewinnia ❗ (podobno się gdzieś odszczekują, chyba bezskutecznie).
    Ponieważ sprawa „zbrodni wojennej” z pod Nangar Khel upadła a z nią i honor poznańskich prokuratorów wojskowych, NPW postanowiła, po kilkumiesięcznej ciężkiej pracy (to słowa dla prasy) sprokurować zarzuty dla oficerów BOR-u (co szybciutko wykorzystał Szef, do usunięcia generała – swego zastępcę z pracy nie czekając nawet na akt oskarżenia, nie mówiąc o wyniku), jako współodpowiedzialnych za katastrofę smoleńską !!!
    Bardzo ciekawiłoby mnie uzasadnienie oskarżenia tych biednych „borowików”, którzy mają na sumieniu życie pana prezydenta wszechczasów, dowódcy Sił Powietrznych RP, dowódcy bez skazy na honorze oficera WP (patrz wybryki z Poznania – Krzesin i machlojki z nalotem do normy LOT-O) oraz innych, kilkudziesięciu, niewinnych ludzi, w tym całego Dowództwa WP. Polecam wpis @Artura (12.46 dnia 14.02), który w całości nadawałby się jako cytat: Chciałbym się kiedyś dowiedzieć, kto podjął decyzję o lotach 120 tonowego samolotu pasażerskiego z najważniejszymi osobistościami RP na zdewastowane, od miesięcy nieczynne i zamknięte lotnisko wojskowe w Smoleńsku. Czy to tak trudno do tego dojść ?
    Moim zdaniem, to już nie „wpadka” jak z tymi afgańskimi ludobójcami, to już p a r a n o j a (nawet NIK o tym pisze w kontekście pochwał dla MSZ, że BOR nie ma obowiązku wykonywania rekonesansu (planowanego ??) lotniska zamkniętego i nieczynnego, w dodatku, gdy cała eskapada prezydenta wszechczasów ze swoim dworem nie była uzgodniona „dyplomatycznie” (jak to się robi, pan Mroziewicz, wieloletni dyplomata RP, poczynił był wykład – przedrukowany w ANGORZE, ulubionym piśmie @Antoniusa), zatem i opracowywanie planu zabezpieczenia lotu, który nie miał prawa być wykonanym byłoby zupełnie bezsensownym ❗

    P.S. 1: @Waldemarze (12.28 dnia 15.02) – nie jestem sympatykiem DLD, ale pana Leszka Millera – t a k ❗ Jest to jeden z tych, których widziałbym u boku, a raczej o b o k (lepiej brzmi) tego krwiożerczego dyktatora Donka Tuska (to z @axioma, wybacz). Nie wiem, czy zmieniał olej, czy jeździ ciągle na tym samym, ale z całą pewnością jest to odpowiedni olej na czas reformowania spraw emerytalnych w Polsce (bo pozostaniemy sami w całej Unii z tym problemem, wszyscy dookoła pospiesznie załatwiają ten problem a najdalej w tym idą Szwedzi), with PSL or withaut PSL (błysnąłem, co?).
    P.S. 2: @Wiesiek 59 (10.46 dnia 14.02) – przeczytaj uważnie, ponownie te dokumenty Fundacji M.T. a przede wszystkim komentarz do tego (poniżej), pana @Queserasera i nie siej kurwa defetyzmu. Już kiedyś ciebie o to prosiłem. Sprawa stanu wojennego w Polsce, jego skutki są zbyt poważne, byś to, tak sobie wrzucił beztrosko, jak nie przymierzając gówno na wycieraczkę, zapukał w drzwi i poszedł. Pomyśl czasami, zanim coś wypalisz, jesteś chłopak pracowity, co widać i niech tak zostanie.

    I to by było na tyle (przepraszam Bachę), serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  164. Czesław
    15 lutego o godz. 21:21
    Cóż mogę ja- zwykły porucznik rezerwy, wobec autorytetu pułkownika?
    Może autorytet generałów będzie dla Ciebie odnośnikiem?
    W Przeglądzie wypowiadał się na przykład gen. Skrzypczak….
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/bylem-tym-czolgu

    Dzięki bogu i partii, nie musieliśmy testować poziomu strat przewidywanych, dopuszczalnych, obezwładniających…….
    I dzięki decyzjom ludzi- oczywiście,,,,,,,,

  165. Szanowny panie @Nemer (20.03 dnia 15.02)

    Prawdopodobnie ten krwiopijca, który u pana powoduje wymioty (jestem ciekaw jak pan mieszka, bo jeśli ogląda pan TV, to „womituje” pan przynajmniej raz dziennie), z całą pewnością wie, jaka, maksymalna stawka VAT obowiązuje w UE.
    Problem wziął się stąd, że odpowiadając jakiemuś dziennikarzowi o problemie wieku emerytalnego 67 lat, tak dla mężczyzn jak i dla kobiet, powiedział (piszę z pamięci) : jeśli nie wprowadzimy wieku 67 lat do przejcia na emeryturę (kobiet i mężczyzn) to do zrównoważenia finansów publicznych należałoby podnieść stawkę Vatu o 8% już od dnia dzisiejszego na stałe !!

    Powiedział to po cichu, chyba, dlatego, żeby go nie usłyszał ani @Karwoj 8, ani też @axiom1. Ja, pomimo podeszłego wieku (75+) usłyszałem, ponieważ telewizor ustawiłem z siłą głosu, dla słabo słyszących!!
    Poważny człowiek wie, o co chodzi. Pozdrawiam, a pańskie zdanie na temat Premiera Tuska, mnie po prostu z w i s a !!
    Uwaga: wyżej – zamiast DLD ma być SLD, przepraszam, Czesław R

  166. Czesław
    15 lutego o godz. 21:21

    Czeslawie, wiedzac ze jako trep nie masz prawa miec wlasnych opini spiesze z pomoca. Pytasz; „Chciałbym się kiedyś dowiedzieć, kto podjął decyzję o lotach 120 tonowego samolotu pasażerskiego z najważniejszymi osobistościami RP na zdewastowane, od miesięcy nieczynne i zamknięte lotnisko wojskowe w Smoleńsku. Czy to tak trudno do tego dojść ?”

    Nie wazne kto podjal ta decyzje. Odpowiedzialny jest dyktator Donek Tusk ! Jako osoba kontrolujaca PO, rzad, Sejm i Senat (obecnie rowniez prezydenta) dyktator Tusk jest odpowiedzialny za wszystkie decyzje rzadu, administracji Sejmu i Senatu.

    Ja natomiast chcialbym sie dowiedzic na jakiej podstawie dyktator Donek Tusk udostepnil samolot na prywatna wycieczke do Smolenska 10.04.2010.
    Na koszt podatnika. Wiadome jest ze zaden z pasazerow niz zaplacil za bilet.
    Inni jak Antek Macierewicz podrozowali do Smolenska pociagiem rowniez na koszt podatnika.

    Jak to mozliwe by rzad fundowal takie prywatne wyprawy. Nie miejmy zludzen, samolot udostepnil rzad. Odpowiedzialny za to jest dyktator Donek Tusk. Tylko za to powinien juz dawno byc postawiony przed Trybunalem Stanu.

  167. Drogi panie @Wiesku 59 (21.51 dnia 15.02)

    Na temat spraw związanych z problemem wejścia Rosji do Afganistanu w grudniu 1979 roku, sytuacji Rosji u „schyłku” Breżniewa (jego doktryny ale też i wieku) i nadchodzącym Andropowem (doświadczony na Węgrzech !! Bo o Czernience nie warto nawet wspominać) na tle rozwoju wydarzeń w Polsce przełomu lat 1980 – 81 (przepychanki betonu partyjnego, z jednej strony oraz z Jaruzelskim i Kanią z drugiej) – pan wybaczy, ale gen Skrzypczak (w tych czasach był chyba uczniem szkoły podstawowej) nie jest dla mnie żadnym autorytetem.

    Nie wkraczam w jego kompetencje w sprawach wojskowych. Chociaż i odejście do rezerwy jest dla mnie przynajmniej dziwne. W sprawach „politycznych”, co powinno być wojskowym obce (ze względu na całkowite „wypranie” Wojska Polskiego z życia politycznego – a szkoda), także nie posiadał „żadnego węchu”, że o życiu osobistym nie wspomnę.

    To, że gen Koziej „rzucił” mu linkę ratunkową, (bo ze względu na swoje bujne życie osobiste umarłby chyba z głodu na emeryturze, nawet generalskiej) nie upoważnia go do zabierania głosu na temat wzajemnych relacji „Żelaznej Damy” z nieudacznikiem J. Carterem oraz Prezydentem Wszechczasów w USA Ranaldem Reaganem, bo on na tym się po prostu nie zna!!
    Pozdrawiam, Czesław R.

  168. Czesław
    15 lutego o godz. 22:09

    Szanowny panie Czesławie
    Był Pan łaskaw napisać: „… a pańskie zdanie na temat Premiera Tuska, mnie po prostu z w i s a !!”
    Ja to absolutnie rozumiem. Na szereg kwestii czy ludzi możemy mieć opinie zbieżne lub rozbieżne ale skoro nawet Pan nie wie, czy pańska opinia dot. Premiera Tuska mnie interesuje, to Pański wysiłek by mi to wyjawić jest po prostu niepotrzebny, bezproduktywny.

    Mnie np. interesują czasami Pańskie wpisy szczególnie w tematyce, w której rzeczywiście wydaje się, że może mieć Pan coś rzeczowego do powiedzenia, chociażby z racji swego zawodu i to mi nie zwisa.
    Wydaje mi się też, że mam dostateczną ilość przesłanek, by uzasadnić swoją opinię o naszym Premierze ale ponieważ moje zdanie Panu zwisa, to nie będę się wysilał, ponieważ swoim „zwisactwem” dał Pan do zrozumienia, że w tej kwestii jest Pan zaimpregnowany na wymowę faktów.

    A za relację z telewizyjnego wystąpienia szefa rządu dziękuję. Mam jedynie uwagę odnośnie VAT-u do którego nawiązał, że te ostatnie podwyżki nie zdołały pokryć kosztów zdumiewającego rozrostu administracji za jego kadencji (o blisko 90 tysięcy urzędników nękających ludzi) bez żadnego uzasadnienia poza kupowaniem sobie głosów wyborczych.

    Nie ma się co irytować Panie Czesławie. Ja traktuję udział w blogu jako forum do wymiany poglądów i rozrywkę w chwilach wolnych od zajęć więc jeżeli Panu ulżyło gdy mi Pan wykrzyczał co Panu zwisa, to się cieszę.

    Pozdrawiam Nemer

    PS. A krwiopijcami, to są dla mnie tacy faceci, w większości w czarnych sukienkach, również purpurowych i jeden w białej, którzy opijają się codziennie krwią niejakiego Chrystusa i pokazują jeszcze, że są kanibalami, bo spożywają bezwstydnie jego ciało.

  169. Czesławie!
    Kolejny blog opanowany przez nienawistników. Przez pewien czas zyskaliśmy przewagę u Redaktora Passenta, teraz z powrotem jest tylko źle o Tusku, przymierających głodem dzieciach i emerytach, wszelkich kataklizmach i nieszczęściach. Ale jakoś tym wymienionym przez Ciebie nie dojdzie do łba, że są tacy, którzy pracują, zakładają firmy, chodzą koło swoich spraw, inwestują, zarabiają, a nie czekają, aż im państwo da. Na tym polega kapitalizm, że każdy sam się musi starać o poprawę swojego losu. Ciężar zainteresowań w tym blogu przesunął się z klasy średniej, najważniejszej w państwie, na rzecz ludzi nienadążających. Ale gdybyśmy całą uwagę na nich skupili (na tych drugich), to kto na nich zarabiałby pieniądze?
    Zobacz, to jest charakterystyczne, do Wieśka skierowałem dwa komentarze, na drugi odpowiedział (wprawdzie fałszywie), pierwszy przemilczał. Bo nie można rozmawiać na temat finansów Polski bez klasy średniej. To ona głównie zarabia te pieniądze, a dla tych Towarzyszy krzyczących o niedoli ci ludzie są wstrętni, ale ich pieniążki cacy. Taki nowy komunizm.

  170. @axiom1 (22.22 dnia 15.02)

    Analfabeto jeden – czytaj uważnie, bo jak widzę piana z pyska rzuciła się tobie na oczy, to pan @Artur (12.46 dnia 14.02) chce się tego dowiedzieć. O czym ja wiem, to ciebie nie będzie na to stać, nawet w następnym wcieleniu, pod warunkiem, że zostaniesz ponownie człowiekiem a nie jakąś żabą, na ten przykład.
    Z reszty twojego wpisu wynika, że czeka ciebie długa i ciernista droga do poznania zasad funkcjonowania organów państwa. Współczuję, ale też przypomnę (może gdzieś to spotkałeś, chociaż śmiem w to wątpić), że pewien dobry człowiek i patriota, którym manipulowali wielcy tego czasu powiedział w pewnej sytuacji : kończ waść, wstydu oszczędź
    Ty nawet wstydu nie masz, by poprosić o pomoc w seppuku.
    Nie sil się na odpowiedź, bo jesteś za cienki. Czesław R.

  171. Nemer (13.38),

    wpływ wysokiego zasilania na przyrost naturalny w okresie stanu wojennego był znaczący i oczywisty, ale wg samego gen. Jaruzelskiego, decydujące znaczenie miały największe w Europie rezerwy octu, który działał stymulująco na wyobraźnie przyszłych rodziców.

    Pozdrawiam, Ryba

    P.s.

    Przez parę dni analizowałem Twoje metody wychowawcze, które stosowałeś w Elblągu.
    Po latach, które upłyneły od tego czasu stwierdzam, że dzsiaj, tak jak wówczas, podpisałbym się pod nimi bez zastrzeżeń.

  172. Szanowny panie @Nemerze (23.00 dnia 15.02)

    Moje słowa padły w kontekście słów jakich użył pan w „pogawędce” z @Karwojem 8 (20.53 dnia 15.02) w y z y w a j ą c Premiera Rządu RP od :
    – kłamców,
    – oszustów,
    – szkodników,
    – no i najgorsze było to, że jak Go pan widzi, to zbiera się panu na wymioty.

    Wiem, że nieświadomie zniżył się Pan do poziomu @Karwoja 8 (że @axioma1 nie wspomnę, z którym jest on na ty – a ja dla niego jestem co najwyżej trepem, dla @axioma znaczy). I to tylko mnie „zwisało”.

    Jako Namera, którego pamiętam z czasów, gdy na blogu nie szalał jeszcze @axiom 1, a @Karwoj8 i taki @invinoveritas, zachowywali się względnie normalnie, szanowałem i szanuje nadal za rzeczowe zdania, z którymi mogłem się zgadzać lub nie, ale były one wyrażane w normalny sposób.
    Niech wrócą te czasy, gdy z panami Śleperem i Andrzejem można było „pogadać” bez wyszukanych złośliwości.
    Serdecznie pozdrawiam i przepraszam, jeśli moje „zwisanie” w czymś pana uraziło, swoją drogą, jestem bardzo ciekaw (chciałbym, np. podsłuchać), jakim językiem posługują się oni w swoim gronie, w którym „obracają” się, na co dzień – Czesław R.

  173. Szanowny panie @Nemerze, zapomniałem dopisać wniosku o kanibalach, właśnie z tego powodu byli tak prześladowani w Rzymie, bo miano ich za kanibali – bo głosno oznajmiali, ze pija krew i spozywają ciało Jego, dodatku na pamiatkę. Jestem podobnego zdania co i pan.
    Pozdrawiam, Czesław R.

  174. Chce po raz kolejny przypomniec wszystkim bluzniercom rowniez na tym blogu, ze publiczne naigrawanie sie z Religii Katolickiej moze sie skonczyc w sadzie.

  175. Czeslawie
    „Z reszty twojego wpisu wynika, że czeka ciebie długa i ciernista droga do poznania zasad funkcjonowania organów państwa.”

    W kazdej dyktaturze panstwo i wszystkie jego ograny dzialaja zgodnie z wola dyktatora. Tak wlasnie jest w Polsce.

    Dyktator Donek Tusk kontroluje, PO, rzad, Sejm, Senat, kancelarie prezydencka, administracje, wojsko, policje, sluzby specjalne i zarzady spolek skarbu panstwa.
    Tusk jest dyktatorem, podobnie jak Saddam, Mubarak, Gadaffi, Assad, Stalin i Hitler.

    Po wyborach w 2007 ‚zwycieska’ PO (zebrali zaledwie 20% glosow uprawnioninych do glosowania) zainstalowal 25 000 kolesi partyjnych na kluczowych stanowiskach w administracji i zarzadach spolek. Kolesie placa za to haracz do PO.
    Posly i senatory rowniez placa haracz, glosuja na rozkaz i podobnie jak ty nie maja prawa myslec.

    W cywilizowanym swiecie tylko organizacje przestepcze zbieraja haracz.

  176. ostrzeżenie Pana Marcina w obronie Religii Katolickiej należy potraktować poważnie, a samego Pana Marcina proszę nie uważać za Wielkiego Pajaca.

  177. Przeczytałem uważnie prorządowe komentarze Blogowiczów – miłośników Donalda Tuska – i zaczynam rozumieć dlaczego tak drastycznie, piorunująco opada popularność rządu. Po przeczytaniu serii Halena, histerii Czesława i pogadanek ekonomicznych w przerwach – jak pisze Nemer na wymioty się zbiera na myśl o tym rządzie i jego drętwej, spieniającej mowie. Mowie – trawie. Nowomowie. Bo przecież ten propagandowy bełkot, kompletnie oderwany od realiów życia w komentarzach czytam.
    Kiedyś zaskoczyło mnie, że na moje komentarze zaczęto odpowiadać iż „chcę podpalić Polskę, nasz wspólny dom”. Najpierw pomyslałem, że to psychoza lękowa przyspawanych do telewizorów starych, samotnych ludzi. Bo przecież gdybym chciał „podpalić nasz wspólny dom” to nie klepał bym w klawiaturę tylko zupełnie inaczej zabrałbym się do rzeczy. Ale teraz zaczynam rozumieć, że to nie psychoza lękowa ale mitomania. Ludziom, którzy wklepują tu streszczenia audycji telewizyjnych wydaje się, że mają na coś wpływ – nawet na coś tak absurdalnego jak rząd, który za ich głupawą naiwność nimi pogardza. To w sensie ludzkim jest smutne. Żalosna jest ta obrona. Oby to się szybko skończyło jak najszybciej, bo głupio, jakoś tak zawstydzająco czytać tę żenadę.
    Pozdrawiam

  178. wielce skomplikowany mózg „Karki z podróży” doszedł w wyniku wielce skomplikowanego przewodu myślowego, do wniosku – że ktoś kto nie cierpi PiS albo biskupa polowego, to automatycznie uwielbia PO i Tuska. A kto wie, czy przy okazji także Stalina?

  179. Torlinie
    Nawiązując do Pana wpisu z godziny 23:26, w którym narzeka Pan, że interlokutorzy nie odpowiadają na wpisy, uprzejmie zapytowywuję, jako były zwolennik PO (mniejszego zła), dlaczego nadal mam trwać w poparciu dla Donalda Tuska, mimo jego aroganckich wpadek. Pytałem już o to w rozmowie pod poprzednim wpisem Pani Janiny. Byłoby dobrze, aby Pan spróbował mnie przekonać, dlaczego. Bo arystokratyczne wywyższanie się nad ludźmi mającymi inne zdanie raczej nie pomoże obronie PO i osobiście Donalda Tuska.
    Zwracam uwagę, że elektorat PO z 2011 nie odpłynął do PiS, Palikota, SLD, tylko po prostu odpłynął i najprawdopodobniej zbuduje nowy ruch, który za trzy lata spokojnie wejdzie do Sejmu, żeby wymieść styropianowo-słomiane złogi.
    Pozdrawiam.

  180. Hektor
    14 lutego o godz. 23:50
    Oczywiscie, polskie dziennikarstwo stalo sie profesja obludy i arogancji wobec czytelnika. Paradowska, Passent, Szostkiewicz, niemalze cala Polityka to tylko przyklady tej obludy.

    Dla nich w Polsce jest ‚demokracja parlamentarna’.

    Jacy oni oczytani, jak wspaniale wyksztalceni, jacy zdolni i inteligentni !!!
    Pisza ksiazki o sobie na sluzbowych komputerach i oprogramowaniach, w godzinach pracy, wykorzystujac innych pracownikow Polityki.
    Publikuja te prywatne wypociny na stronach swego pacodawcy, na koszt pracodawcy.

    Przeciez to to samo jak wykonywanie fuchy w pracy przez robola lub wykrzystywanie sluzbowego samochodu dla celow prywatnych przez urzedasa.
    Roznica jest ze robol i urzedas swych naduzyc nie reklamuja.

    Np Passent, napisal ‚Passe’, promuje przez Polityke, kolezka Wladyga napisal recenzje w Polityce a za wszystko Polityka zaplacila. Prywata rzadzi w Polityce.

    Gdzie tu jest moralnosc, gdzie jest etyka dla tych inteligentow.

    Jednakze mamy juz 22 lata lgarstw o polskiej ‚demokracji’ co jest najwieksza zbrodnia. Bo pokolenie oglupionych polakow sie na tych lgarstwach juz ‚wyksztalcilo’. Co widzimy na tym blogu.

    A w ‚demokratycznej’ Polsce mamy tych ‚mniej wartosciowych’ To grupy wiekowe 18-25 i 60-65 na rynku pracy. Bezrobocie wsrod mlodych 35% a wsrod starych 60+% bo sa ‚mniej wartosciowi’ w ‚demokracji’.

    I czemu sie dziwic ze w zydowskich gettach byla zydowska policja pomagajaca hitlerowcom wytepic zydow. W ‚demokratycznej’ Polsce dzieci pomagaja w gnebieniu swych ‚mniej wartosciowych’ rodzicow a rodzice pomagaja w gnebieniu swych ‚mniej wartosciowych dzieci’. Kazdy przeciez jest dotkniety posrednio lub bezposrednia dyskryminacja na rynku pracy. Ale zamiast walczyc o swe prawa oglupieni polacy zwalczaja siebie na wzajem. To jeszcze jeden przyklad jak stosunki spoleczne zeszly do poziomu dzikiego bydla a nawet ponizej.
    Wsrod dzikiego bydla gdy jedno padnie pozostale sie tym nie interesuja. Tak samo jest wsrod polakow.

  181. Torlinom, Czesławom et consortes do pamiętników.
    W sprawach przyziemnych a jakże istotnych do oceny uczciwości Premiera i Rządu.
    Znam dwoje emerytów,
    Jedno z nich ma emeryturę nauczycielską w kwocie ok. 1200,00 zł. a drugie mundurową w wysokości ok. 2800,00.
    W normalnych warunkach oboje – przy inflacji circa 4% – otrzymali by łącznie podwyżkę swych emerytur o netto 160,00 zł.
    Dzięki niezmierzonemy miłosierdziu Tuska i Rostowskiego wspieranych dzielnie przez PO i PSL emeryci ci dostaną łącznie netto 115,02 zł.
    Jak wynika z załączonego rachunku obu tych panów ukradło starszym ludziom prawie jedną trzecią podwyżki czyli 44,98 zł.
    Chciałem dodać, że pobierającej niska emeryturę podwyższono ją o 9,51 zł. a drugiemu zmniejszono ją o 54,49 zł.
    W tym stanie rzeczy oceniam postawę Premiera jako tchórzliwą a przy tym nie gardzącą kradzionym grosza,i ludziom, którzy nie mogą się bronić.
    A przecież ma takie szerokie pole działania: podatki dla najbogatszych, podatki dla banków (15 mld zysku), prezesi, spółki, olbrzmia administracja, swojaki z partii itp.itd.
    Tylko, że tam trzeba się wykazać minimalną odwagą.
    A tej brak, oj brak!
    Kopać bezbronnych, o tak!

    PS.
    Czesławie z tym swoim wykwintnym językiem czep się pan ogona.

  182. Jeżeli dla wielu na tym blogu (nie będę wymieniał nicków), normalną sprawą jest wydłużenie wieku emerytalnego, podczas, gdy mnóstwo publicznych pieniędzy marnotrawiono i marnotrawi się nadal, i kolejnych kwot szuka się w kieszeniach obywateli, aby mieć za co nadal szaleć, bo „dom prawie opustoszał” i nie ma co za bardzo sprzedać, to o czym tu dyskutować?
    Najpierw trzeba zaprowadzić porzadek tam gdzie jest bałagan (a jest co sprzątać), i wtedy zrobić inwentaryzację, wtedy się okaże, czy konieczne jest wydłużenie wieku emerytalnego. Jestem przekonany, ze nie.

  183. Szanowny axiom1 napisał:

    „….Po wyborach w 2007 ?zwycieska? PO (zebrali zaledwie 20% glosow uprawnioninych do glosowania) zainstalowal 25 000 kolesi partyjnych na kluczowych stanowiskach w administracji i zarzadach spolek. Kolesie placa za to haracz do PO.
    Posly i senatory rowniez placa haracz, glosuja na rozkaz i podobnie jak ty nie maja prawa myslec.

    W cywilizowanym swiecie tylko organizacje przestepcze zbieraja haracz….”

    Partia Donka Tuska Dyktatora, zdobyła w 2007r. 41% głosów przy frekwencji 54%. Partia Jarka Kaczyńskiego Demokraty, przy frekwencji 40% zdobyła 27% głosów, co wg twojej matematyki daje 10% głosów uprawnionych – pozwoliło to jednak Demokracie na wymianę prezesów np. Orlenu, wybór marszałka, mianowanie ministrów i v-ce ministrów, pobieranie „haraczu” od posłów i senatorów.

    Zalecam ostrożność w posługiwaniu się statystyką, jeśli moje IQ jest 129 a axiom1 71, to statystycznie obaj mamy 100. Axiom1 może być dumny, ja trochę mniej.

    Pozdrawiam

  184. Pioniu
    41% głosów przy frekwencji 54% to ok. 20% poparcia uprawnionych do głosowania.
    27% głosów przy frekwencji 40% głosów to ok 10% poparcia uprawnionych do głosowania.
    Wniosek z tego jest prosty. W obu przypadkach obie partie nie miały i nie mają mandatu do samodzielnego decydowania o najważniejszych problemach społeczeństwa i państwa.
    Ci co nie chodzą na wybory czynią to z różnych powodów. Duży odsetek stanowi grupa zrażonych do polityków, którzy zawsze po wyborach lekceważyli ich. To nie są jacyś podludzie, którzy nie głosując nie mają żadnych praw. Trzeba tak sprawować władze, żeby ludzie z ochotą chodzili do lokali wyborczych. Dla nich (a właściwie dla nas) demokracja powinna być ciągła. Dla polityków demokracja trwa kilka tygodni do dnia wyborów. Póżniej rządzą a właściwie panują w myśl: daliście nam mandat do decydowania o was, za was i nie macie już nic do powiedzenia. My wiemy lepiej.
    Efekty widać.

  185. Szanowny Andrzeju

    W ten sposób dojdziemy do wniosku, że żadne wybory nie dają prawa do sprawowania władzy, ponieważ ci którzy oddali stanowili tylko część uprawnionych do głosowania.

    Rozumiem, że postulujemy przeprowadzanie wyborów do skutku, tzn, aż liczba głosujących zrówna się z liczbą uprawnionych, a zwycięska partia zdobędzie ponad 50%. Piękne, ale raczej mało prawdopodobne w naszych demokratycznych warunkach.

    Nie ma powodu by obrażać się na konstytucję, nawet jeśli pisana była przez Kwaśniewskiego i Mazowieckiego. Partia wygrywa wybory dobiera sobie koalicjanta, ma większość w Sejmie więc może popuścić wodze fantazji. Krótko mówiąc, zaciskam zęby licząc na to że przez cztery lata nie uda im się sp….lić wszystkiego.

    Dzięki Bogu, od czasu pierwszych wyborów w 2001r jeszcze nie było takiej partii która zrealizowałaby swój program wyborczy :).

    Pozdrawiam Serdecznie

  186. Nemer
    15 lutego o godz. 12:38

    Dzięki serdeczne. Rzeczywiście nie wiedziałam, skąd pochodzi powiedzenie, które próbował zacytować Marcin.

    Ewa 1958 – 😉

    pozdrawiam!

  187. …oto do czego prowadzi picie ponad miarę, zwłaszcza przez panie!. Dziś posłanka Kruk (PiS) cisnęła mikrofonem w czasie obrad komisji d/s tv „Twam”. Na szczęście chybiła. Natomiast całkowicie na trzeżwo nasi europosłowie wystąpili do amerykańskiego kongresu o zniesienie wiz dla Polaków. Zniesienie wiz uważają za polski punkt honoru na równi ze swoim wystąpieniem.

  188. Pioniu, Andrzej, axiom1
    Spieracie się, panowie, o statystykę i jej konsekwencje. Jakby nie liczyć, faktycznie przy frekwencji w granicach 50% zadna z partii nie może miec mandatu do samodzielnego sprawowania władzy, nie ma go nadal, wchodząc w jakieś koalicje.
    Powodów, dla których około 50% Polaków olewa wybory parlamentarne (z niejasnych dla mnie przyczyn więcej ludzi wybiera prezydenta, ktory – wedle konstytucji – za wiele nie może) jest sporo. Z grubsza wymienił je Andrzej.
    Ale w wielu krajach UE frekwencja głosujących jest zbliżona lub nieznacznie wyższa. Czy miało by to oznaczać, że ichnie paralamenty też nie mają mandatu do rządzenia?
    Z kolei w takiej Belgii obywatele uważają „przymusową” (usankcjonowaną prawnie) frekwencję za korzystna dla demokracji.
    W Polsce takie rozwiązanie jest małoprawdopodobne. Zbyt silny jest w nas uraz do „obywatelskiego obowiązku”. Nie po to walczyliśmy o WOLNE wybory, by iść do nich stadnie.
    Pamiętam ostatnie wybory za komuny (przed 1989), gdy hasłem nagłaśnianym przez CAŁĄ opozycje był bojkot wyborów.
    Może zabrzmi to anarchistycznie w IIIRP, ale możemy w najbiższej przyszłości „zagłosować nogami”, które NIE pójdą do urn.
    Może to jedyny sposób na usunięcie złogów styropianowo-słomianych, jak mawia bodaj Stary Polak z PRL.

  189. Andrzeju.
    Nie zgadzam się z tą wyliczanką. Jeśli ktoś nie idzie na wybory, siłą rzeczy akceptuje to, co narzucą mu aktywni wyborcy. Gdyby się z tym nie zgadzali, poszliby zagłosować. Wychodzi więc na to, że przy pięćdziesięcio-procentowej frekwencji Donald Tusk legitymuje się co najmniej siedemdziesięcio-procentowym poparciem.
    Kto nie głosował, zaakceptował wynik wyborów bez względu na to, czy się z tym zgadza, czy nie.
    Tak samo było w 2005 roku, kiedy PiS wziął wszystko przy o wiele mniejszym poparciu. Jak widać, tamta nauka poszła w las. Krótko mówiąc, chcesz wziąć los w swoje ręce – głosuj, psiakrew.

  190. Zosieńko
    Nie bądź taka pryncypialna z tym piciem, że nie uchodzi. Dlaczego „zwłaszcza” paniom w osobie posłanki Kruk? A jak poseł Dorn się napił, to było bardziej OK?

  191. PS.
    …leniwy elektoracie.

  192. karwoj8 16 lutego o godz. 9:50
    Możesz mieć inną opinię od tych, którzy tak krytycznie nie oceniają waloryzacji kwotowej emerytur, ale jak już posługujesz się wyliczeniami, rób je uczciwie. Albo wszędzie brutto, albo netto, bo mieszasz groch z kapustą.
    Twoja przykładowa para o sumie dochodów 4 tys. złotych dostanie w tym roku 142 zł brutto więcej i będzie to mniej o 18 zł od 4%, założonej przez ciebie podwyżki. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę 1,2 tys. złotych emerytury współmałżonki-nauczycielki, to ona zyskuje na podwyżce kwotowej. Nie będę ci tu tego wyliczał, bo pochwaliłeś się taką umiejętnością, nie mieszaj tylko brutto ( bez opodatkowania) z netto ( po opodatkowaniu).
    Też jestem za progresywnym opodatkowaniem dochodów i zrewidowaniem przekonania, że prezes banku może zarabiać 100 raz więcej od rektora wyższej uczelni, a 100000 razy więcej od sprzątaczki, która czyści obsrany przez niego kibel.
    Pozdrawiam

  193. Pioniu, politycy sie postarali by w prywatnych korporacjach demokracja byla respektowana.
    W czasie glosowan na zebraniach akcjonariuszy/zarzadow frekwencja jest obowiazkowa i wiekszosc glosow wymagana. W sprawach waznych wymagana jest absolutna wiekszosc glosow 67-80%.

    Politycy rowniez sie postarali by prywatne firmy nie zatrudnialy osob nie wykwalifikowanych. Ponad 370 zawodow w Polsce wymaga licencji lub pozwolen.

    Dyktotor Donek Tusk natomiast skoncentrowal cala wladze opierajac sie tylko i wylacznie na dwoch faktach. Ze jego partia zdobyla 20% glosow wyborcow i ze on sam jest dyktatorem tej parti.

    Przypomne ze Tusk zostal ‚wybrany’ ponownie w lipcu 2010 na szefa PO. Potecjalnych kandydatow konkurentow wyrzucil z partii, inni podpisali deklaracje skundelenia przekonujac dyktatora ze nigdy nie beda kandydowac. Za co pozostali w partii. Tusk byl jedynym kandydatem, glosowac na niego mogla tylko waska klika, 850 osob sposrod 46 000 czlonkow Platformy. Tusk wygral w cuglach !!! Podobnie wygrywali; Saddam, Mubarak, Gadaffi, Assad, Stalin i Hitler.

    A wiec Tusk jest dyktatorem kory wladze wycwaniakowal, wymanipulowal. Nie ma madatu i nie ma kwalifikacji ani doswiadczenia poza cwaniactwem i pasozytnictwem na podatniku.

    W prywatnych korporacjach nawet jedna akcja daje ci prawo glosu. Ale w polskich partiach politycznych, podatnik, ktory jest jedynym akcjonariuszem nie ma nic do powiedznia. Nawet nie zasluguje na rozliczenie finasowe! Partie dostaja okolo 80-100 mln zl co roku z budzetu.

    Podaj choc jeden przyklad gdzie podobna grabiez jest mozliwa ??? I nazywa sie to demokracja !!!

    Polski system polityczny jest orgia obludy opartym na zlodziejstwie od podatnika.

  194. Stary Polak z PRL-u
    16 lutego o godz. 13:39

    Tak, glosuj psia-krew,… Gdyby tylko twoj glos wybieral.

    W polskiej orgii obludy to dyktatorzy partyjni decyduja kto siedzi w Sejmie. Glos wyborcy sie nie liczy. Bojkot jest najlepszym wyborem. Frekwencja 5-10% wymusila by reformy.

    Gdyby byly bezposrednie wybory, mialbys pelna racje.

    Pomysl, co to za ‚demokratyczny’ system ktory regularnie odrzuca 50% wyborcow ?

  195. Stary Polak z PRL-u
    Szanowny Panie. Ja ostatnio nie chodzę na wybory, nie dlatego, że mi się nie chce, tylko dlatego, że nawet jeśli są kandydaci, których mógłbym poprzeć, bo według moich kryteriów byłoby wielce prawdopodobne, że ogólnie spełnili by moje oczekiwania choć w części, są skazani na porażkę z wielu powodów.
    Jednym z nich są media, które mogą wyciągnąć z przeszłości jakiś mało istotny szczegół z życia (dla mnie liczy się kompetencja i dorobek kandydata, a nie polityczna przeszłość) i rozdmuchają go do niebotycznych rozmiarów, żeby go „zabić gazetą”, bo jest grożny dla „ich” kandydata.
    Drugim powodem jest ordynacja wyborcza, która powoduje to, ze zdecydowaną część sejmu wybierają nie wyborcy, lecz szefowie partii, tworzący listy wyborcze. Stąd od lat mamy te same twarze w sejmie.
    ” Jak widać, tamta nauka poszła w las. Krótko mówiąc, chcesz wziąć los w swoje ręce ? głosuj, psiakrew”.
    Mógłbym, ale nie uczestniczę w czymś gdzie szanse są nierówne. Jeszcze ordynację bym jakoś strawił, ale propagandę medialną, w której dziennikarze stają po określonych stronach, wskazując ludziom, kto w tym kraju jest godny zostać parlamentarzystą a kto nie, a w dodatku nakręcając wojnę POPiSowską (inni się nie liczą), u mnie nie przejdzie.
    To jest tak samo jak na sprzedanym meczu. Można gryżć trawę, ale jeśli sędzia jest dwunastym zawodnikiem przeciwnika, walka jest bez sensu.
    Pisząc o poparciu dzisiejszych partii w skali 100%
    uprawnionych, miałem na myśli fakt, że ponad połowa uprawnionych daje sygnał, ze nie zgadza się na takie traktowanie obywatela przez klasę polityczną, która po wyborach zapomina o wszystkim co było jeszcze poprzedniego dnia.

  196. Stary Polaku!
    To nie jest tak, mój wpis dotyczył lekceważenia klasy średniej, tej właśnie, bez której nie byłoby żadnego rozwoju. Tutaj w blogu w Polsce mieszkają sami biedni emeryci pozbawieni świadczeń, pomocy lekarskiej, leków i zapomogi, jedzący jedynie zupki w schroniskach Św. Brata Alberta. A tymczasem coraz więcej polskich firm zaczyna zawojowywać Europę, stają się najważniejszymi graczami. Ja o tym mówiłem.
    Co innego Tusk i Unia, powiem Ci szczerze, chociaż będzie to woda na młyn tych, co chcą podpalić Polskę. Mnie to zaczyna autentycznie martwić. Fatalnie prowadzone negocjacje w sprawie ACTY, w tajemnicy, na żądanie koncernów amerykańskich i japońskich, z niejasnymi zapisami, teraz ograniczenie dystrybucji alkoholu, jakby Al Capone nikogo niczego nie nauczył, źle napisana ustawa w sprawie NIK-u umożliwiająca urzędnikom tej instytucji wejść w butach w prywatne nasze życie, rozwalanie małych paczek w poszukiwaniu podróbek. Zaczynam też uważać, że nasza wolność zaczyna być ograniczana, jest ona zresztą oczkiem w głowie wszystkich socjalistów od lat, tak jak obowiązkowe płacenie na emerytury, jeżdżenie w pasach, OC. O tym powinien decydować sam człowiek, czy zbiera na emeryturę, będzie jeździć w pasach czy będzie pływał bez karty pływackiej.
    Tylko u nas w Polsce to jest niemożliwe, jeden będzie zbierał na emeryturę od początku swojego życia zawodowego, zbierze ładną sumkę, drugi nie odłoży ani grosza. I wtedy ruszą do ataku nasi obrońcy uciśnionych: „To skandal, on nie ma grosza emerytury, nie ma z czego żyć, ten co ma, powinien się z nim podzielić”.
    Ale powiem Ci szczerze, że te tendencje, to myślenie za obywatela, co jest dla niego dobre, a co złe, przypomina mi komunizm lub religię (niepotrzebne skreślić).
    Ja nie bronię Tuska, PO nigdy nie było tak naprawdę moją partią, ale jak widzę, jak go obrażają w tym blogu pod lada pretekstem, staję w jego obronie. Bo on jeden z nielicznych ma jakiś program, widzi perspektywę trochę dłuższą niż otrzymanie następnej emerytury lub zasiłku, tak jak to pokazują bywalcy tego blogu.

  197. axiom1
    14 lutego o godz. 9:11 pisze:

    ”Nowy temat? Rozwaz to, tzw ? tarcza? i zagrozenie dla Polski tym spowodowane. Przede wszystkim rezim nie ma prawa sprowadzac obcych wojsk na teren Polski. Jest to oczywisty gwalt na Konstytucji”.

    Rzadko zgadzam się istotą twoich wypowiedzi (i jeszcze rzadziej z ich formą), ale zgadzam się że okoliczności przemycania przez rząd ”tarczy” do Polski potwierdzają że trwa u nas dalej ”niż demokratyczny” (cytując mimo jej woli Ewe 1958), czyli olewanie przez rząd podmiotowości społeczeństwa. Tarcza ta jest tarczą dla USA, a dla Polski zaledwie marnie uziemionym piorunochronem. Nie chciałabym być w jego pobliżu w czasie burzy.

  198. Stary Polaku z PRL-u
    16 lutego o godz. 13:39

    Obawiam się jednak, że nie ma Pan racji, choć Pana rozumowanie wydaje się pozornie logiczne. Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której do wyborów chodzi 1% uprawnionych, a 99% procent ‚zgadza się’ na to co głosujący ustalili. Uważa Pan, że w takiej sytuacji ci ludzie czują się związani wyborami? W moim przekonaniu – nie.
    Z tych niegłosujących pewna (nie mam najbledszego pojęcia jaka) część ma wszystko w nosie – i to są ci, o których Pan pisze. Ale jest też część ludzi, którzy uważają, że wszyscy ‚u góry’ to k..y i złodzieje, a nie głosowali, bo nikt ze startujących w wyborach nie wyraża ich interesów, albo i tak ich oszuka (jak się czasami posłucha na rynku, tramwaju, czy pociągu vox populi, to się można cokolwiek zadziwić…).
    Taka sytuacja jest (wydaje mi się) niestety bardzo niebezpieczna. Kiedyś takich ludzi skanalizował p. Lepper, nie wiadomo kto będzie następny, ale wiadomo, że prędzej czy później będzie.
    A co do tez p. Andrzeja, to pamięta Pan, kto był pierwszy z takimi pomysłami? Bo mi coś się kojarzy prominentny polityk o inicjałach JMR ze swoją inicjatywą 3/4. Sparciałe ziarno daje niestety plon…

    PS. I jeszcze a propos vox populi. To co ludzie mówią do siebie i to co ‚słychać’ w radiu, w internecie, pewnie też i tv, co można przeczytać m.in. i na tym blogu to są zupełnie różne światy. W świecie rzeczywistym axiomy, szukający prawdy w winie i inni niegrzeczni frustraci są nad wyraz często spotykani.

  199. m^2
    Pewnie że pamiętam. Od lat, skutecznie zastąpili go dziennikarze, aczkolwiek JMR i jego „inicjatywa 3/4” był nieskuteczny.

  200. Śleperze
    wszystkie wyliczenia – łącznie z wysokością emerytur – były kwotami netto co wyraźnie napisałem.
    Jeszcze raz.
    Dochody obojga emerytur netto to kwota 4 tys. zł.
    Przy 4% inflacji i tylko z tego tytułu otrzymaliby razem 160,00 zł netto.
    Przy waloryzacji kwotowej otrzymają również netto 115.02 zł. tj. też łącznie o 44,98 zł netto mniej.
    Gdzież moje mieszanie kwot brutto i netto?
    No, gdzie?
    Dodaję jeszcze, że wskaźnik inflacji za 2011 r był wyższy niż 4%.

  201. Szanowny axiom1,

    Wchodzimy na zbyt poważne tematy by rozbić sobie żarty. Dlatego zacznę pisać na poważnie.

    Nawet jeśli wspomni Pan w swoich wpisach o Saddamie, Mubaraku, Hitlerze i Stalinie jeszcze kilka razy, to i tak nie zmieni to mojego zdania, że jest to w przypadku tej dyskusji nadużycie.

    Nie będąc członkiem Platformy Obywatelskiej mam w du….pie sposób w jaki wybiera swojego przewodniczącego. Zwisa mi zupełnie ilość potencjalnych kontrkandydatów Tuska w tych wyborach. Raz na cztery lata otrzymuję listę komitetów wyborczych. Z tej listy wybieram jeden komitet, skreślam jedno nazwisko licząc na to że znajdzie się jeszcze całkiem spora ludzi którzy wybierają tak jak ja.

    Przykro mi bardzo, ale szkoda mi czasu na zastanawianie się nad tym jak pięknie by było gdyby nasza ordynacja wyborcza pozwalała zarejestrować swój komitet wyborczy każdemu kto ma na to ochotę. Reguły są jasne, aby założyć partię trzeba zebrać 15 osób, aby zarejestrować komitet trzeba zebrać kilkaset tysięcy głosów. Szanowny axiom1 postuluje, aby w ramach poprawiania demokracji usunąć te ograniczenia. Każdy kto założył partię, wystartował w wyborach i zebrał co najmniej jeden głos powinien otrzymać mandat w sejmie?

    Ile razy już słyszałem o tym jak Dyktator Tusk wyciął konkurencję. Rozumiem, że wspominamy Olechowskiego, Płażyńskiego, Rokitę i Gilowską. Pochylmy się nad tymi nazwiskami, np. Olechowski próbował swojego szczęścia do spółki z Piskorskim i jakoś nie pociągnął listy. Widocznie elektoratowi tak bardzo P. Olechowskiego nie brakuje. Ś.P. Płażyński z Gilowską znaleźli swoje miejsce u Kaczyńskiego, jakoś elektoratu Platformy nie skusili. Pisać o Rokicie to nawet szkoda klawiatury.

    Używanie argumentu o jednej akcji i wynikającym z tego prawie głosu na walnym jest radosnym punktem w smutnym wpisie. Proponuję kupić jedną akcję np. ITI i poprosić o prawo wyboru prezesa, bo nie podoba się Panu linia programowa TVN.

    Nie ma się co obrażać na zasady (konstytucję, prawo wyborcze).

    Pozdrawiam

  202. ‚Marcin’
    14 lutego o godz. 23:17
    Cyt.
    ‚Za biede w Polsce odpowiada system a nie kosciol.’

    O ile założenie w powyższym zdaniu jest oczywiste to teza, spełniając kryteria definicji prawdy, według góralskiej teorii poznania ks. Tischnera, jest demagogiczna, subiektywna i do bani. Kościół jest w Polsce częścią systemu. Wynika to z następujących przesłanek ;
    – prawnych; art. 25 Konstytucji, a szczególnie ust. 3 gdzie, cyt. ‚współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego’, czytanego łącznie z podpisanym Konkordatem,
    – ‚ususu’ czyli utartego zwyczaju, który w warunkach przewagi politycznej dwóch partii prawicowych, kłaniającym się tym samym ‚bałwanom’ i różniących się składem wspierających biskupów, staje się ‚usus tyrannus’ czyli zwyczajem często silniejszym niż norma prawna,
    – finansowania Kościoła z budżetu państwa.
    Powyższe powoduje, że Kościół wchodzi w obszar działania państwa, państwo nie jest państwem świeckim a normy mówiące o tym, są czczą deklaracją. Co prawda nie jest to jeszcze teokracja ale coś takiego ‚ni pies, ni wydra’ … kruchtokracja, w sensie panowania ugrupowań politycznych realizujących interesy Kościoła, zacofanych obyczajowo i społecznie anachronicznych.
    W związku z tym, Kościół jako instytucja podlega takim samym ocenom jak instytucje państwa i takiej samej krytyce, która w tych okolicznościach jest oczywista.
    ‚Sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało’ … Kościół ma czego chciał.

    ‚Marcin’
    16 lutego o godz. 1:15
    Cyt.
    ‚Chce po raz kolejny przypomniec wszystkim bluzniercom rowniez na tym blogu, ze publiczne naigrawanie sie z Religii Katolickiej moze sie skonczyc w sadzie.’

    Proponuję melisę … zaparzaj w temperaturze 96 st. C przez 6 – 8 minut.

  203. Ja obsesyjnie powracam do opinii axioma na temat polityki Donalda Tuska. Osobnik ten napisał: ?Tumanski reżim dyktatora Donka Tuska realizuje politykę Adolfa Hitlera dla Generalnej Guberni.? Na mój protest odpowiedział posądzeniem mnie o sprzyjanie faszyzmowi i że, cytuję: „To najprawdziwsza prawda, inne metody, inne czasy, ale cele takie same.” Z przykrością stwierdzam, że reakcja blogowiczów jest zerowa, a nawet blogowicze chętnie się wdają z tym panem w dyskusję, z drobnymi wyjątkami. Tymczasem dziś czytam w GW, że student, który obrazil premiera porównując go z Goebbelsem, został ostatecznie skazany przez sąd. Cytuję GW: „Według sądu zniewagą są też słowa użyte pod adresem prezesa Rady Ministrów, jako konstytucyjnego organu RP, m.in. „ćwok i prostak”, oraz nawiązanie do postaci Goebbelsa. Zdaniem sądu zachowania oskarżonego nie było wymierzone w konkretną osobę, ale w konstytucyjny organ RP.” Może nie mogę zabronić ludziom dyskutowania tutaj z tym panem, ale od osób, z których, podejrzewam, wielu reperezntuje inteligencję, można by wymagać jednak jakiegoś potępienia tego człowieka (mam na myśli axioma). Boli mnie ta cisza, czyżby nam już wszystkim było tak wszystko jedno? A może porównywanie Tuska do Hitlera mieści się w granicach kultury politycznej?

  204. 3 grosze
    A jak tu się oburzyć jak to lider peletonu? Młotkuje najmocniej wiec lepiej trzymać z nim cichą sztamę albo jak Kartka zawierać jawne sojusze.

  205. Odp. od axioma.
    Język używany przez axioma jest taki,bo chce pobudzić do myślenia i ma do tego prawo.Degrengolada elit przekroczyła granice i konwencjonalne metody są nieskuteczne!!!!!!

  206. I tu się zgadzam, Torlinie.
    Osobiście nie oczekuję od Donalda Tuska cudu. Chcę tylko, aby w przeciwieństwie do swoich poprzedników zaczął poważnie rozmawiać ze swoim elektoratem. Niech pokaże program. Niech powie, co trzeba w perspektywie zrobić. Niech przypomni sobie, co obiecał w 2007 roku, żeby naszemu społeczeństwu lepiej się żyło. Tu nie chodzi o rozdawnictwo. Tu chodzi o stworzenie przyjaznego ludziom prawa, rynku, rynku pracy, swobód gospodarczych, ograniczanie biurokracji. Niech pokaże, że nie tylko interesy korporacyjne i plemienne są ważne. Miał do 26 stycznia bardzo silne poparcie młodzieży. Dzisiaj nie wiem, czy je odzyska.

    Po co nam powtórka z rozrywki z 2005 roku, albo powtórka z roku 2001, po którym Leszek Miller roztrwonił kapitał lewicowego poparcia, bo mu bliżej było do wszystkich, tylko nie do swojego elektoratu.

    To mnie martwi, a nie to, że będę musiał pracować do 67 roku, płacąc wyższe podatki. Już wcześniej stwierdziłem, że jeśli Donald Tusk pokaże program, wizję, nakreśli cele, spełni swoje postulaty wyborcze z 2007 roku, wejdzie w bezpośrednią interakcję ze społeczeństwem, które naprawdę nie jest tumańskie i nie zamierza wzorem celebrytów pytać premiera jak żyć, bo doskonale wie, JAK, jestem w stanie zacisnąć pasa. Ale nie będę zaciskał pasa dla korporacji finansowych i parafinansowych, rozdętej administracji, prawników, którzy na każdym kroku chcą nam wcisnąć PIPY, SOPY, ACTA, GMO i czort jeden wie, co jeszcze.
    Z satysfakcją odnotowałem, że protest naszych małolatów przeciwko ACTA obudził dyskusję w UE. Jeśli Donald Tusk pojmie dokonującą się zmianę w polskim społeczeństwie i dostosuje się do niej, te wybory nie będą jego ostatnimi.

    Dziękuję Torlinie za odpowiedź i pozdrawiam.

  207. 3 grosze
    16 lutego o godz. 16:23 pisze:
    „Ja obsesyjnie powracam do opinii axioma” …

    Szanowne 3 Grosze

    Moim zdaniem Axiom przez powtarzanie inwektyw i stosowanie porównań np do Hitlera sam sobie robi krzywdę. Problematyka, którą porusza, dane które przytacza, jego interpretacje mogłyby budzić zainteresowanie ale formą niszczy sam siebie.

    Stosując porównania do Hitlera, podpada pod internetowe „Prawo Godwina” wykluczając się sam z dysputy i kończy ją.

    Po drugie powtarzalność i nagromadzenie inwektyw pozwala na uzasadnione przypuszczenie, że jest człowiekiem nieszczęśliwym cierpiącym na koprolalię i może powinien zaciągnąć porady lekarskiej – mówię to serio, bez żadnych złych intencji czy podtekstów do osoby Axioma.

    Po trzecie z maniakalnym uporem mnie permanentnie obraża. Urodziłem się Polakiem (nie żadnym „prawdziwym Polakiem) jestem nim i nie widzę powodu, bo nic złego Axiomowi nie zrobiłem, nie zwracałem się do niego z żadną krytyką a on słowo Polak musi pisać małą literą.

    Czy ja muszę tolerować tę jego fobię? – nie! – więc omijam go jak psią kupę na chodniku, której nie posprzątał ten co powinien i tyle.

    Pozdrawiam, Nemer

  208. Obrońcom godności i cnoty premiera Tuska :
    -palacz marychy.
    -ślub kościelny w trybie wyborczym.
    -co najmniej współpraca z Miodowiczem w up…niu Cimosiewicza.
    -wzywanie do niepłacenia abonamentu telewizyjnego.

  209. Halen
    Kolejny raz powtarzam, że gdyby Axiom przy pomocy swej metaforyki młotkował Prezesa np porównując go do Hitlera budził by powszechną sympatię prorządowej części Blogu. W tym przypadku zachwytom na wyrazistą publicystyką Axioma nie byłoby końca. Nie chce mi się grzebać w archiwum blogu ale są w nim całe pokłady analiz porównujących pis do SA a jego szefa do Ernesta Rohma (np przy okazji marszów z pochodniami)
    Jak myślę, gdy poparcie dla rządu sięgnie zera procent i media znów reanimują trupa Prezesa by nim straszyć zrezygnowany elektorat PO takie komentarze się pojawią. Obiecuję, że wtedy wróce do stylu publicystycznego Axioma i wypomnę prorządowcom dzisiejsze fochy polityczne.
    Pozdrawiam

  210. Stopniowo stajemy się (my – społeczeństwo) ofiarą demokracji, swobody wypowiedzi, wolności zgromadzeń, prawa do strajku, jednym słowem tego, do czego nie dorośliśmy.
    Blog został opanowany przez większość, którą z kolei opanowała (mniej, lub więcej) nienawiść do rządu i dyktatora.
    Słychać wielkie ujadanie, nieliczne rozsądne głosy są coraz mniej słyszalne.
    Nikt nawet nie próbuje postawić się w położeniu owego dyktatora.
    Co by zrobił na jego miejscu, co by doradził.
    Jak można skutecznie rządzić mając takiego koalicjanta i tak wściekłą nie mającą na względzie dobra kraju, wrogą opozycję.
    Do tego dochodzą media. Pomijam działalność tych otwarcie wrogich.
    Te są mało szkodliwe. Chodzi o te uzależnione od reklam i oglądalności. Media uznały, że największą oglądalność zapewnią im igrzyska dla mało wymagających i niewiele rozumiejących, bo tych jest najwięcej. Pan Rymanowski: napuszczanie na siebie przeciwników politycznych, co można porównać do walki kogutów. Panie Olejnik i Pochanke: dobieranie rozmówców i tak kierowanie wywiadami, aby „coś się działo”. Politycy (wciąż ci sami) przychodzą, bo się lubią lansować. Nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że przeważnie się ośmieszają, a to się podoba.
    Nieszczęściem i ważną przyczyną niewydolności sejmu jest obecność kamer w czasie obrad i ganianie posłów po korytarzach przez dziennikarzy. Poseł czy inny polityk zamienia się wtedy w aktora i gra to co uważa dla siebie za korzystne.
    Przeważnie jest to tani populizm, co w naszym leniwym i niedoinformowanym społeczeństwie sprzedaje się najlepiej.
    Dlatego Chiny, tak prą do przodu, bo dyktatura wprowadziła pewne zasady wolnego rynku i w bezwzględny sposób wykorzystuje tanią siłę roboczą. Tam się nikogo nie pyta o zgodę mieszkańców na budowę drogi, elektrowni, czy sztucznego jeziora. Nie ma mowy o strajkach, czy innych protestach na większą skalę.
    Ten boom będzie trwał tak długo dopuki nie nastanie wolnosć wypowiedzi, zgromadzeń, strajków i nie daj boże wolne wybory.
    Strasznie to smutne. Prawda?

  211. ‚Torlin’
    15 lutego o godz. 23:26
    Cyt.
    ‚ że są tacy, którzy pracują, zakładają firmy, chodzą koło swoich spraw, inwestują, zarabiają, a nie czekają, aż im państwo da. Na tym polega kapitalizm, że każdy sam się musi starać o poprawę swojego losu. Ciężar zainteresowań w tym blogu przesunął się z klasy średniej, najważniejszej w państwie, na rzecz ludzi nienadążających. Ale gdybyśmy całą uwagę na nich skupili (na tych drugich), to kto na nich zarabiałby pieniądze?’

    Szanowny Torlinie, rozumiem, że główne zło upatrujesz w ‚ludziach nienadążających’. Gdyby ich ‚usunięto’, jakimś cudem nagle znikli, zostałaby ‚klasa średnia’, wyższa i najwyższa. Co by wówczas się stało ? Idąc Twoim tokiem rozumowania, zapanowałoby powszechny dobrobyt, szczęście i królestwo miłości na Ziemi. Moim natomiast … natychmiast z tej błogosławionej klasy średniej wyłoniliby się następni ‚ludzie nienadążający’. To właśnie wynika z istoty kapitalizmu … aby jedni poprawili swój los, innym musi się on pogorszyć. To zjawisko jest obiektywne i zarazem w wyraźnie sprzeczne z mechanizmem antropogenezy czyli procesem uczłowieczenia.

  212. Andiboz
    Rozczulające jest przeciwstawianie samotności Męża Opatrznościowego Donalda Tuska złemu, okrutnemu systemowi. Chciałbym przypomnieć, że Donald Tusk od 20 lat obecny jest w polskiej polityce najczęściej na prominentnych stanowiskach. Czy mam Ci wkleić filmy na których brylował w sejmie pozując do kamer? Czy może wolisz filmy w których podlizywał się do Pochanke, Rymanowskiego czy Olejnik? Albo wdawał się w tam awantury, które dziś tak Cię bulwersują.
    Chciałbym też przypomnieć, że Donald Tusk jest kim jest tylko dzięki wsparciu tabloidalnej TVN24. Tylko dzięki – jak piszesz – „igrzyskom dla mało wymagających i niewiele rozumiejących” jest premierem.
    Bezradny smutek, który bije z Twego komentarza jest więc niezrozumiały, bo kiedyś – gdy system na który dziś narzekasz nie skubał Donalda Tuska – Ci to pasowało.
    Pozdrawiam

  213. Haszszu
    Klasa średnia jest pojęciem płynnym – takim wytrychem do ideologicznych przepychanek. No ale można się jej przyjrzeć na przykładzie jej blogowych komentarzy.
    Niewątpliwie charakterystyczne dla klasy średniej zamieszczają tu emeryci. No ale w tym przypadku trudno mówić o niezależności tej klasy od państwa ponieważ ze świadczeń państwowych grupa ta żyje. Na jej emerytury zrzucają się pod przymusem między innymi ci którzy „nie nadążają”. Trudno zresztą nadążać gdy się takie kontrubucje musi płacić.
    Innym odłamem polskiej klasy średniej jest tzw budżet. Oni też tu piszą. Ale znów trudno mówić przecież o niezależności pracowników budżetówki od państwa. Oni też żyją z łupienia „tych którzy nie nadążają”. I znów trudno się dziwić temu „nie nadązaniu”
    No i pozostali jeszcze wolni przedsiębiorcy, ludzie wolnych zawodów, artyści … . Ale oni bokami robią, bo muszą utrzymywać swych współklasowiczów średnich z kompleksu emerytalno – rentowego i budżetówki. Obciązeni daninami zmuszeni są puszczać z torbami tych, którzy na nich pracują czy „nie nadązających”.
    W związku z powyższym trudno się dziwić, że na blogu klasa średnia jest coraz mniej aktywna i daje się wypierać „tym którzy nie nadązają”. A raczej „tym, którzy są coraz bardziej spienieni” tym systemowym idiotyzmem.
    Pozdrawiam

  214. Haszszu!
    „rozumiem, że główne zło upatrujesz w „ludziach nienadążających””. To jest niedopuszczalne przekręcanie mojej wypowiedzi, niczego tam takiego nie ma. Powtórzę jeszcze raz, cały blog jest przechylony na atak na Tuska, kapitalistów, korporacje, a za wykluczonymi i biednymi. Tymczasem bez tych obrzydliwych kapitalistów ten nienadążający nie miałby nawet na zupkę u Alberta. W Polsce aktualnie jest prawie 1.700 tysięcy aktywnych mikroprzedsiębiorstw, zatrudniających od 1 do 9 osób (stanowią one 96% ogółu aktywnych przedsiębiorstw), a firmy małe (od 10 do 49 pracowników) to 3% firm (54,9 tys).
    Ponieważ Polska ma ponad 24 miliony ludzi w wieku produkcyjnym, to można założyć, że co 14 osoba założyła firmę i ją prowadzi. Dlaczego na ich temat nie piszecie?

  215. Tak, to ciekawe co myślą drobni przedsiębiorcy o warunkach prowadzenia biznesu w RP – ze szczególnym uwzględniem fiskalizmu i obsługi różnorodnych organów państwa.
    Ciekaw jestem refleksji tych przedsstawicieli klasy średniej.
    Pozdrawiam

  216. Pani Janino,
    Z przyjemnoscia i z podziwem wysluchalem Pani rozmowe z Markiem Borowskim w Superstacji.
    Jak to dobrze, kiedy ma sie do czynienia z madrymi ludzmi, lepiej sie oddycha.
    Pozdrowienia dla Halen,Czeslawa i Torlina, ostatnich Mohikanow. Ja juz spasowalem.

  217. Nemerze, ja też się staram omijać plugawe komentarze tego pana, ale czasami wzrok się niechcący na nich zaczepi. I powtarzam, co mnie boli… że blogowicze puszczają te jego plugastwa płazem i wdają się z nim w pogawędki. Może to kwestia charakteru, może kwestia gustu… Ja jednak wrócę do orzeczenia sądu, choć Ciebie akurat nie muszę pewnie przekonywać (cyt. za GW): „- Konstytucyjne prawo do wyrażania poglądów, prawo do krytyki, przestaje funkcjonować, albo doznaje ograniczeń wtedy, kiedy osoba, która z niego korzysta, tego prawa nadużywa. Jeśli sformułowania mają postać zniewag i poniżeń, nie można mówić o korzystaniu z tego prawa, ale o jego nadużywaniu – powiedziała sędzia Bojara.” Chodzi mi o to, żeby te blogowe salony pozostały jednak salonami. Chamstwa i prymitywizmu mamy dość na ulicy. PS Prywatnie podzielam pogląd, że z tym człowiekiem faktycznie jest coś nie tak, prawdopodobnie cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, co jednak nie usprawiedliwia tolerowania jego zachowań.

  218. Dzięki Lewy, pozdrowienia
    ————–
    Oczywiście, że przedsiębiorcy będą narzekać, bo zawsze narzekają. Tak jak dla rolników jest zawsze albo za sucho, albo za mokro, albo za duży urodzaj. To jest tak samo zrozumiale, jak będzie referendum, czy należy przedłużyć lata pracy, to 96 % będzie przeciwko. Zróbmy w tym blogu ankietę, proszę odpowiedzieć, czy masz dostateczną ilość pieniędzy w życiu? Osoby odpowiadające „nie” proszę o niewysyłanie odpowiedzi, bo się zatka skrzynka. Proszę o zgłoszenie osoby odpowiadające „tak”.
    Co nie zmienia faktów, że należałoby w o wiele większym stopniu ułatwić działanie tym ludziom, uniemożliwić sądom pod byle pozorem ogłaszanie upadłości przy wziętym kredycie, usprawnienie sądów gospodarczych, szczególnie w wypadku niemożności ściągnięcia zaległej płatności. Zdaniem Banku Światowego w Polsce bardzo poprawiło się płacenie podatków przez firmy prywatne.
    Bo tu jest źródło dochodów budżetu (oprócz akcyzy oczywiście).

  219. 3 grosze
    Czym innym jest prawo a czym innym obyczajowość. Akurat prawo – wbrew podanej przez Ciebie opinii sędziny jednoznacznie nie traktuje obelg wygłaszanych publicznie. Oto komentarz Ewy Siedleckiej z dzisiejszej GW na ten temat
    http://wyborcza.pl/1,75968,11162516,Czym_cwok_rozni_sie_od_chama__Temida_nam_chyba_oslepla.html
    Natomiast jeśli chodzi o sprawy obyczaju to również – na blogu – nie ma jednoznaczności w podejściu do obelg. Czytałem np – tutaj! – nie tak dawno obelrzywe opinie o „pedałach” i były one bronione przez samozwańczych arbitrow elegancji wypowiedzi. Tylko dlatego, że opinie owe wyglaszali dobrzy bo swoi. A nie zły Axiom.
    Pozdrawiam

  220. Przepraszam za rażacego byka – oczywiście „obelżywe”

  221. andiboz
    16 lutego o godz. 17:58
    „Nikt nawet nie próbuje postawić się w położeniu owego dyktatora.
    Co by zrobił na jego miejscu, co by doradził.”

    Mnie kariera polityczna nie interesuje. Ja tworze dobro, pozytywna wartosc ekonomiczna a politycy zawsze je marnuja. Ale przedewszyskim nigdy bym nie poddal sie pod glosy oglupionego polaka. Tak jest oglupinego polaka. Z malej litery bo glupota na szacunek nie zasluguje. Polacy sa na swiecie znani, ale glownie z pieniactwa, warcholstwa, glupoty, i pijanstwa. W angielskich szkolach kolonialnych w Afryce nauczyciele oceniali zdolnosci ucznia w odniesienu do polakow. ‚Glupi jak polak’ oznaczalo to ocene niedostateczna. Polecam wyiad z poslem Godsonem (nominowany nie wybrany) ktory o tym przypomina.

    Ale gdym to ja byl premierem pokierowal bym Polska w kierunku pozytecznych zmian. Aby wszystkim zylo sie lepiej i dostatniej i kraj byl w lepszym stanie.

    Przedewszyskim przygotowal bym sie do takiej roli, zrobil bym co najmniej doktoraty w ekonomi, zarzadzaniu. Tak blogowicze bo wy zaslugujecie na nalepszy i najlepiej wykwalifikowany rzad.

    Studiowal bym finanse publiczne, biznes, ekonomie makro i mikro, strategiczne planowanie, teorie ryzyka i jezyki. Spedzil bym rowniez co najmniej 20 lat w powaznej firmie na powaznym stanowisku zdobywajac doswiadczenie. Tak blogowicze,… bo to by bylo moim patriotycznym obowiazkiem!

    Wtedy bylbym materialem na premiera.

    A dyktator Donek Tusk sierota, dopiero teraz po 20 latach pasozytnictwa na podatniku zamowil sobie 400 godzin jezyka angielskiego. Na koszt podatnika, bedzie sie uczyl w godzinach pracy. Tusk nie posiada zadnych kwalifikacji ani doswiadczenia. Nie prowadzil nawet kioskiem Ruchu. Oh,,, drodzy krytycy,,, nie zanudzajcie mnie ze sie powtarzam. Paradowska powiedziala wam milion razy ze w Polsce jest demokracja.

    Dodatkowo juz na szczeblu partyjnym Tusk usuwa kazdego kto swym intelektem mu zagraza. Nie dosc wiec ze sam cymbal to narzuca cymbalstwo na caly kraj.

    To nie jest polityka, to zbrodnia przeciwko 38 mln ludzi. W tym przeciwko moim krytykom na tym blogu. Biedacy nie rozumieja tego. No coz, po 22 latach wychowywania,….
    Zaluje ze nie znam inwektyw by to bardziej dosadnie okreslic.

    Skad Tusk ma wiedziec co ma robic jako premier ??? Juz przez 5 lat jako premier pokazal ze nie ma o tym zadnego pojecia. W angielskim nazywaja to ‚affirmative action’, tak jest gdy glup dostaje sie na stanowisko do ktorego nie dorosl.

    „Dlatego Chiny, tak prą do przodu, bo dyktatura wprowadziła pewne zasady wolnego rynku i w bezwzględny sposób wykorzystuje tanią siłę roboczą. Tam się nikogo nie pyta o zgodę mieszkańców na budowę drogi, elektrowni, czy sztucznego jeziora. Nie ma mowy o strajkach, czy innych protestach na większą skalę.”

    Bo Chiny realizuja swoj strategiczny paln rozwoju. Juz przez 40 lat.

    Czy Tusk historyk wie co to jest strategia ???

    Nie myslcie ze sa rzeczy niemozliwe. W Singapore nie maja nawet wody a stworzyli jeden z najwyzszych standardow zycia na swiecie. Bo tam historycy nie rzadza. Jednakze im dluzej takich rzadow jak przez ostanie 22 lata tym gorzej odwrocic ten oszalamiajacy wyscig do samozaglady.

  222. Jeśli jak czytałem wcześniej „klasa średnia” gremialnie popiera politykę rządu PO a więc państwa PO to ciekaw jestem opinii drobnych przedsiębiorców (części klasy średniej)na temat warunków prowadzenia biznesu w tym kraju ze szczególnym uwzględniem kontaktów i zależności od państwa (biurokracji).
    Chciałem zauważyć, że opinia iż oni zawsze narzekają jest uwłaczająca dla tej grupy społecznej i pisana z pozycji niczym nieuzasadnionej wyższości. No i sprzeczna z tym co wyraźnie napisano wyżej a mianowicie, że jest to grupa wspierająca rząd PO. Więc jak jest w końcu – wspiera czy narzeka?
    Pozdrawiam

  223. 3 grosze
    16 lutego o godz. 19:24

    W ostanich 3-4 latach czytalem o sprawach sadowych; o 4 grosze (kioskarka nie wydala pokwitowania tranzakcji), o 6 groszy, o 7.5 grosza, o kamyk przydrozny (grozilo do pieciu lat pozbawienia wolnosci), o galazke z krzakow przydroznych.

    W Nowej Soli bezdomny wlamal sie do baru i zjadl zupe. Grozi mu do 10 lat wiezienia. Student ktory zostal skazany za ‚Geobbelsa’ dostal kare za to ze nie stac go bylo na porzadnego prawnika.

    Z drugiej strony kraj stracil 24-32 mld zl na haniebnej probie prywatyzacji PZU. Prawo zostalo zlamane, sprawcy sa znani. Nikt nie zostal postawiony w stan oskarzenia. Tak wiec jaki dyktaotr takie sadownictwo.

    Ale rozpoznaj rowniez to, objecie urzedu premiera przez osobnika bez kwalifikacji, bez przygotowania, bez pojecia o odpowidzialnosci wobec 38 mln ludzi i za kraj jest profanacja tego urzedu. I powodem mojej krytyki.

  224. W USA jest podobno około 6000 stanowisk podlegających nominacji partyjnej, w zależności od zwycięstwa w wyborach.
    Cała reszta to stanowiska obsadzane według kryterium merytorycznego.
    Czy coś takiego przeszłoby w naszym kraju?
    Powiedzmy- proporcjonalnie do wielkości- jakieś 1000 etatów politycznych?

    Niestety, psuć zaczął Miller, majstrując przy ustawie o Korpusie Służby Cywilnej, czy jak to się nazywa.
    A potem już poszło- TKM…….
    Chyba od tego trzeba by zacząć naprawę. Merytokracja ma swoje powaby. Inna sprawa to „giętkość kręgosłupa” naszych urzędników i nieznajomość prawa wśród najwyższych osobistości polityki.
    Wielu wydaje się że Państwo to JA….

    Jak odpolitycznić zusy, krusy, spółki, rady nadzorcze?
    Ma ktoś jakiś pomysł?

  225. Stary Polak z PRL-u
    Miller nie przegrał wyborów dlatego, ze lekceważył elektorat. Miller również nie przegrał wyborów dlatego że żle rządził. Miller przegrał z G.W., bo śmiał się jej przeciwstawić, nie wyrażając zgody na zakup przez Agorę jednego z programów TVP, czego skutkiem była zmontowana afera zwana przez media i część polityków „rywinowską”. Media zrobiły swoje ku uciesze przyszłego niedoszłego POPiS-u. Gdyby nie to, prawdopodobnie nie byłoby rządu PiS ani PO.

  226. Kartko…….

    Wejherowo wysyła 50 urzędników na ”imprezę integracyjno-wypoczynkową do Aten”. Płaci fundusz socjalny urzędu miasta.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,11152879,Wejherowo_wysyla_50_urzednikow_na__impreze_integracyjno_wypoczynkowa.html#ixzz1mZfLbiAS
    —————-

    Impreza za 100 000 zł……
    Zdaje się że rozdźwięk pomiędzy Bazą a Nadbudową jest spory.
    Lud będzie spożywał kawior……ustami swych przedstawicieli.
    Bo przecież chamy i tak nie docenią jego smaku….
    Arogancja władzy na wszystkich szczeblach zarządzania.

  227. Wiesiek59
    Korpus Służby Cywilnej z tego co pamiętam tworzył Belka, więc Miller nie miał co psuć, bo za Buzka żadnego KSC nie było. Wtedy było właśnie TKM. A Belkowy KSC popsuł Marcinkiewicz a następcy włącznie z Tuskiem rozwijali i rozwijają to psucie, powiększając liczbę urzędników, ale z własnego chowu.

  228. Andrzej
    16 lutego o godz. 21:04

    Wydawało mi się że został powołany gdzieś koło 1997 roku, po sprawdzeniu- 2008…….
    Musiało coś być wcześniej.

  229. Andrzej, 20.10. Warto przypomnieć sobie powrót Millera z Kopenhagi i powitanie z Adasiem przed kamerami. Były uściski z Adasiem i pocałunki. W ten wieczór pomyślałem, że był to pocałunek śmierci. I stało się. A Adaś Rywina już chyba trzymał w zanadrzu.

  230. @ Haszczu,
    „Kościół jest w Polsce częścią systemu.”
    Czlowieku bzdury pleciesz. Udowadniasz cos cos co absolutnie nie ma sensu. Gdyby Kosciol byl czescia systemu to Palikot ze swoimi wybrykami dawno siedzialby za kratkami.
    Rowniez w czasach komuny Kosciol byl w Polsce, tyle ze wtedy nikt mu nie zarzucal ze jest czescia systemu, bo towarzysze radzieccy zrobiliby awanture towarszyszom z Polski. Zastanawiam sie jak to sie stalo ze osobnicy tego typu ktorzy glosza podobne teorie nie zostali jeszcze aresztowani w tym panstwie wyznaniowym? Niektorzy z nich publicznie naigrawaja sie z religii i dopoki osoby prywatne nie wytocza im procesow panstwo niby wyznaniowe to toleruje. Odsylam do tekstow Axioma 1, tam jest mowa o rezimie jednej organizacji ktora nie zamierza oddawac wladzy chociaz jej rzady prowadza do bankructwa. Ta organizacja skupia sily ktore sa blizsze ateizmowi niz religii. Kosciol w szczegolnosci reprezentowany przez „moherowa” spolecznosc jest do tych rzadow w opozycji. Ona gnebiac ten Kosciol odbiera mu prawo do glosu na antenie, a takze kladzie klody pod inicjatywy spoleczne chocby takie jak stworzona od zera uczelnia, czy inicjatywa ekologicznego pozyskiwania energii. Moznaby pisac o tych sprawach i pisac, ale do tego potrzeba partnerow, a nie demagogiczne indywidua ktore maja obsesje na punkcie kosciola i stanowia klasyczny przyklad wojujacego ateizmu.

  231. Szanowni Blogowicze,
    pozwolę sobie za Wikipedią zacytować hasło o trollowaniu i trollach:
    „Trollowanie (trolling) ? antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami.

    Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty[1], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.

    Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety. Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie[2], w którym prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie.”

    Oraz o technice przeciwdziałania trollowaniu:

    „Najskuteczniejszą obroną przed trollowaniem jest całkowite zignorowanie wszelkich zaczepek trolla, w momencie gdy się zorientujemy, że mamy z nim do czynienia. ”

    Pełny artykuł na ten temat pod adresem:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie

    Pozdrawiam i życzę owocnej dyskusji.

  232. Przeciek
    Tego nie pamiętam, ale pamiętam tytuły w GW: „Zatrzymać SLD” i „SLD mniej wolno”. Pamiętam również przed wybuchem „afery” informacje w polskich mediach o artykułach w zagranicznych gazetach, ze w Polsce rząd wprowadza cenzurę. To było zaraz po wyrażeniu braku zgody na prywatyzację jednego z programu TVP.

  233. ‚Torlin’
    16 lutego o godz. 19:01
    Cyt.
    ‚To jest niedopuszczalne przekręcanie mojej wypowiedzi, niczego tam takiego nie ma. Powtórzę jeszcze raz, cały blog jest przechylony na atak na Tuska, kapitalistów, korporacje, a za wykluczonymi i biednymi.’

    Szanowny ‚Torlinie’, napisałeś co napisałeś, ja zinterpretowałem … a więc co jest niedopuszczalne ? … moja interpretacja Twojej wypowiedzi ?. Nie żartuj. Uważasz, że błędnie odczytałem to co napisałeś ?. Przyjmuję do wiadomości, że nie upatrujesz wszelkiego zła w ‚ludziach nienadążających’, i to mnie cieszy. Teraz dowiaduję się, że w zasadzie chodzi o jednostronny atak na Donalda Tuska … chyba, że znów cos źle zinterpretowałem.
    Biorąc pod uwagę, ‚niedopuszczalność’ albo ‚dopuszczalnośc’, moich domysłów na temat zjawiska ‚przechylenia blogu na atak na Tuska’, mogę z należytą ostrożnością, powiedzieć tak, że może coś jest w wodzie, którą piją blogowicze, albo w powietrzu, którym oddychają, albo motyle w Amazonii trzepoczą skrzydłami szybciej niż zwykle. Na podstawie jednak mojego doświadczenia, przychyliłbym sie do tezy, że po prostu są wpienieni jego działalnością polityczną. Uważasz, że te oceny są niesprawiedliwe i krzywdzące, to podejmij polemikę i pisz co Ci tam w duszy zagra, a nie roń łez rzęśistych i perlistych, że wszyscy jeżdżą po Tusku jak po przysłowiowej, dornowskiej burej suce. Chętnie poczytam.
    Osobiście mam ten komfort, że z przyczyn fundamentalnych a wiec systemu wartości, nigdy Donaldowi Tuskowi, Platformie Obywatelskie i całej tej prawicowej formacji politycznej, nie ufałem, nie popierałem i nie byłem jej życzliwy. Wydaje mi się jednak, że byłbym w stanie napisać o sprawach, które Donald Tusk i jego ekipa zrobiła dobrze. Ale po co ? … o czym Ty pisałbyś wówczas ?
    Bycie w większości też sprawia mi kłopot, przyzwyczajony jestem do bycia w mniejszości … ot taka przekorność.

  234. Sławek
    Super. O trollowaniu (trollingu) już wiemy. Wklej coś teraz o grillowaniu (grillingu?).

  235. Andrzej 20:10
    Przykro mi Panie Andrzeju. Jestem innego zdania. Będąc wewnątrz SLD, miałem już rok po wygranych wyborach poczucie utraconego czasu. Leszek Miller dał się opleść koteriom i stracił kontakt z elektoratem. Ten kontakt był jego ogromną siłą. Dzisiaj, patrząc na Donalda Tuska, przeżywam swoiste deja vu. Albo się pozbiera, albo wpadnie w koleiny swoich poprzedników.

  236. PS.
    Obawiam się, Panie Andrzeju, że przeceniał Pan rolę GW i Adama Michnika. Po aferze z Rywinem Adam Michnik stracił pozycję nadprezydenta i wycofał się z polityki z podkulonym ogonem. Buta gubi każdego.

  237. karwoj8 16 lutego o godz. 15:50
    Wybacz, może faktycznie czegoś nie zrozumiałem w twoich rachunkach, ale 4000×4%=160 przed opodatkowaniem, czyli brutto (a może netto?). Podwyżka kwotowa wynosi 72×2=144 brutto, więc różnica 160-144=16. Coś pokręciłem?

  238. Marcin
    16 lutego o godz. 21:35

    @ Haszczu,
    ?Kościół jest w Polsce częścią systemu.?
    Czlowieku bzdury pleciesz. Udowadniasz cos cos co absolutnie nie ma sensu. Gdyby Kosciol byl czescia systemu to Palikot ze swoimi wybrykami dawno siedzialby za kratkami.

    Kościół jest w Polsce częścią systemu. Twoje przemycane życzenie aby Palikot siedział za kratkami spełni się, jak Kościół stanie się całym systemem. Tak jak w Iranie. Chyba się tego w Polsce nie doczekasz.

  239. @ Kozetka
    „Kościół jest w Polsce częścią systemu. Twoje przemycane życzenie aby Palikot siedział za kratkami spełni się, jak Kościół stanie się całym systemem. Tak jak w Iranie. Chyba się tego w Polsce nie doczekasz”.
    Ja obserwuje te cala dyskusje na wszystkich blogach Polityki i tylko czasem zabieram glos. Nie dlatego zebym nie mial nic do powiedzenia. Ktos dobrze zauwazyl ze wiekszosc blogowej dyskusji to permanentne trollowanie. Jest przykladowo temat problemow panstwa za ktorego funkcjonowanie ponosi rzadzaca ekipa. Zaczyna sie dyskusja i nagle pojawia sie grupa trollow. To zawsze te same osoby i one zawsze w koncowym etapie dyskusje sprowadzaja na tematy kosciola, przy czym zawsze reprezentuja sami swiatopoglad ateistyczny. Zaiste dziwne prawda? Jakas schozofrenia, bo ekipa Tuska nie jest ani mocno religijna, ani tez ateistyczna. Co ma zatem piernik do wiatraka? Upatrywanie problemow Polski w radiu Maryja, czy w ofiarnosci biednych staruszek, ktore dzieki sluchaniu modlitw w swoim radiu latwiej znosza trudy kryzysu jest po prostu nedznym chwytem. I ten kierunek sprowadzajacy problemy Polski do symboli religijnych w instytucjach panstwa, czy tez obnoszenie sie z lekcewazeniem zakazu spozywania narkotykow i to w miejscu dla narodu waznym jakim jest Sejm stanowi stawianie na pajacow na stanowiskach przedstawicielskich. To wlasnie te sily trolluja gdzie moga, sprowadzaja na boczne tory konstruktywna dyskusje, sprawy kraju dla nich sa wylacznie pojazdem na uzyskanie okreslonych pozycji w aparacie panstwowym. Potem gdy to sie im udaje osiagnac, bo spoleczenstwo po raz kolejny zbalamucili, wtedy jest ta polka ktora obserwujemy na blogach – skowyt ze panstwo wyznaniowe, homofibia, brak tolerancji, niech zyja wolne konopie, Palikot na prezydenta, etc. To nie jest Polska wyznaniowa, to jest Polska Palikota do ktorej zmierza wszelkiej masci trollostwo.
    I na koniec odpowiadam Kozetce: Kosciol jest czescia jakiego systemu? Ilu biskupow z partii Kosciol jest w Sejmie? Moze oni sa w Senacie? Nie plec dziewczyno glupot skoro chcesz dyskutowac o polityce, skup sie na niej a nie wrzucaj ochlapow ktore ktos inny Ci podal do wrzucenia.

  240. Marcin
    17 lutego o godz. 6:07
    …Ilu biskupow z partii Kosciol jest w Sejmie?…

    biskupowie nie potrzebuja zasiadac w sejmie, maja wystarczajaco duza ilosc trolli, ktorzy zrobia za nich kazda robote…

  241. Śleper
    na pewno pokręciłeś.
    Wszystkie kwoty które podałem są już po odjęciu opodatkowania.
    Zarówno – rozpatrywane dla pary emerytów – 4 tys. zł. emerytur jak i 160,00 zł podwyżki z tytułu 4% inflacji jak też 115,02 zł. z tytułu waloryzacji kwotowej jak również 44,98 zł., którą to kwotę obojgu ukradziono.
    Jeszcze raz zazbaczam, że wszystkie te kwoty są kwotami po odjęciu opodatkowania czyli netto.
    Myślę, że dałeś się nabrać i sądzisz, że 71,00 zół waloryzacji kwotowej jest to kwota netto (po opodatkowaniu) a to jest nieprawda bo brutto.

  242. Piszesz Basiu o pazerności kleru, a tymczasem dziś ujawniono że roszczenia kościoła katolickiego wobec państwa, zawarte były w 3063 wnioskach, a tzw.Komisja Majątkowa rozpatrzyła pozytywnie 3593. Plotkowano też, że skarb państwa wypłacił kościołowi odszkodowania w kwocie około 150 mln złotych, a faktycznie wpłacił 143 mln. Podobnie w sprawie zwrotu gruntów rolnych i leśnych. Mówiono że kościół odzyskał aż 160 tys.hektarów pól i lasów, a faktycznie odzyskał zaledwie 66 tys.ha. W sumie wygląda to inaczej niż żli ludzie głosili. Obecny rząd zamachnął się na Komisję Majatkową, zupełnie lekceważąc fakt że komisja nie rozpatrzyła do końca jeszcze około 300 wniosków. Rząd uparł się też zlikwidować ostatni stalinowski relikt jakim jest tzw.fundusz kościelny (czyli faktycznie kwotę ok.95 mln przeznaczaną corocznie na ubezpieczenia duchownych). Ten zamiar wywołał ostrą i stanowczą ripostę biskupów – bo Stalin Stalinem, ale kto będzie teraz ubezpieczał zdrowie i życie księży?…

  243. Marcin
    Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Haszszu ma rację pisząc, że kosciół jest elementem systemu. To kk bowiem kontroluje emocje ludzi, którzy są miesem armatnim tego systemu. To robi Radio Maryja i proboszcze od świtu tłumaczący „nie nadążającym” – trzymając się popularnego od wczoraj na blogu określenia – że mają w pokorze nieść swój krzyż (przesrane życie) w nadziei na zbawienie. Problem tej dyskusji polega na tym, że polemizujesz z ludźmi, którzy aktem wyborczym ten alians kk z państwem wsparli głosując na PO. Komentarze z którymi polemizujesz są po prostu nasycone hipokryzją – piszą je ludzie, którzy wsparli prokatolicki rząd PO a teraz strzelają fochy że im się kk nie podoba. To śmieszne bo przecież poparli polityka, który przed wyborami pokazowo wziął ślub kościelny ze swą -wg kk – wieloletnią kochanką z którą miał zresztą dwoje dzieci.
    Chciałbym Ci poradzić, byś nie szukał na blogach Polityki liberalnych wrogów kościoła. Polemizujesz bowiem tylko z żalosnymi, mysimi piskami po kątach. Nawet Gospodyni blogu, gdy kiedyś zwróciłem uwagę, że przeszkadzała mi w konsumcji piwa w barze transmisja telewizyjna z klepania pacierzy przez nowowybranego Prezydenta Komorowskiego i „first lady” napisała iż przecież nie ma w konstytucji rozdziału kk od państwa. No bo nie ma – miała rację.
    Tak więc nie ewangelizuj tutejszych komentatorów. Szkoda na to czasu. Oni gnani medialnym przekazem, potrzebą spokoju i tak będą popierać prokatalicką PO. A że pomarudzą na blogu to nie ma żadnego znaczenia.
    Nie przyjmuję również Twego argumentu, że realia polityczne świadczą o tym iż kk nie może się realizowac w pełni w ewangelizacji – więc nie jest częscią systemu. „Miękka polityka” państwa de facto kościelnego wynika tylko z kalkulacji pasterzy. Układ z Tuskiem, który zawarli zakłada bowiem cichą rezygnację z pryncypiów na rzecz dopływu strumienia kasy pozwalającej utrzymać te armię pasibrzuchów, którzy w zamian trzymają za gardło „nienadążającyh”
    Tak więc reasumując – powstrzymaj krytykę, bo bez żadnego sensu użerasz się ze swoimi.
    Pozdrawiam

  244. Stary Polak
    Po aferze Rywina może stracił tę rolę, ale przed nią i w trakcie był nadprezydentem, zwłaszcza nadprezydentem z miotu postprlowskiego.
    No cóż, zostaniemy przy własnych zdaniach, co nie znaczy, że jestem bezkrytycznt wobec Millera. Nie jestem i brak rozliczenia AWS i UW to jego najcięższy grzech.

  245. Aktualny wpis gospodyni jest zatytułowany „Nieznośna lekkość słowa”. Jest to równoznaczne wielu znanym powiedzonkom na temat potęgi słowa, które w medialnym wykonaniu może mieć charakter miecza, który potrafi zabić lub unieszczęśliwić na całe życie, jeśli jest wykorzystane przez osoby nieodpowiedzialne. W każdym człowieku, który przecież głównie mocno rozbudowanym aparatem mowy różni się od pozostałych „zwierząt” z boskiego Zoo, drzemie gdzieś ta wiara, że „słowo musi być święte, bo słowo musi być święte…” jak w znanej piosence.
    Ten fakt wykorzystują media do zatruwania umysłów, szczególnie ludzi podatnych na demagogię. Takie radio, którego nazwy nie podam, mówi wyraźnie, że kogoś tam zamordowano w Smoleńsku i to nie Rosjanina, choć miłośnika Lenina (wierszyk w sztambuchu). Dlaczego ludzie nie mają wierzyć?
    Nie należę do ludzi łatwo ulegających demagogicznym chwytom, jeśli jednak czytam na poważnym portalu ONET.PL, że opady w Kędzierzynie wynoszą odpowiednio: Śnieg – 0.0 mm, deszcz – 0.0 mm, a żona wraca ze sklepu i narzeka na padający śnieg – to oczywiście jej nie wierzę, bo widzę przed sobą na ekranie komputera, że przecież nie pada!!!
    „Patrz za okno”, mówi nieroztropna żona”!
    „Po co będę sobie psuł poprawność informacji”?

    Potęga słowa w mediach nie jest polskim wymysłem. Na blogu „sąsiednim”, Pana Passenta, gospodarz z nudów zaproponował czytanie, czyli zajmowanie się wydźwiękiem słowa pisanego. Ja nie mogę go posłuchać, bo nie potrafię już czytać normalnych książek (za mała czcionka i kłopoty z przewracaniem stron), przeczytałem jednak ogromną liczbę książek i mogę blogowiczów zachęcić do czytania dzieł mojego ulubieńca, Ephraima Kishona, najwybitniejszego satyryka naszych czasów. Nie czytałem go w oryginale, bo z hebrajskiego znam tylko „Barucha szem, …jom… jom”, albo „ha gaffen”, przy podnoszeniu kieliszka, ale jego humoreski lub poważne felietony ogólne i polityczne zostały przetłumaczone na wiele języków. Ja je czytałem głównie po niemiecku, kilka po francusku i porównywałem z nielicznymi po polsku. Polecam gorąco!
    Odnośnie potęgi mediów na umysły maluczkich opiszę w skrócie jeden epizod – podobny do mojej wymiany zdań z żoną na temat dzisiejszego śniegu.

    Kishona budzi rano telefon przyjaciela z hiobową wieścią, że terroryści wysadzili w nocy okazały gmach związków zawodowych.
    Skąd to wiesz, pyta Kishon.
    Kunststetter ma 10-lampowe radio Phillipsa i tam to mówili!
    Kishon wstaje i patrzy przez okno (ja tego nie zrobiłem), a gmach stoi nienaruszony.
    Przyjaciel mówi, że to niemożliwe, bo „… Kunststetter… radio…Phillips… musi mówić prawdę”!!!
    Ale gmach stoi! Widzę go przez okno!!!
    To widać w nocy go odbudowali, bo radio 10-lampowe marki Phillips musi mówić prawdę!

    Tak też myślą miliony słuchaczy wspomnianego radia z miasta Kopernika, bo to przecież słowo… no, może nie Boże…, ale z kół zbliżonych, więc to musi być prawda!

    PS
    Ja raczej nie wierzę bez zastrzeżeń w każde napisane słowo, pomny porażki pijaka ze starego dowcipu, który widział na płocie napis „dupa”, poklepał i …drzazga weszła do ręki!

  246. @brieg
    17 lutego o godz. 7:19

    Czemu nie podałeś Marcinkowi aktualnego przykładu supertrolla, nazwisko tej pani, która przez pijackie „…coś tam, coś tam…” zasłynęła? W ostrej walce o dobro fałszywego „ojca doktora dyrektora” i jego Maybachy nawet rozpieprzyła państwowy mikrofon.

    Ze smutkiem przeczytałem komentarz „Kartki”. Niestety ma rację.

  247. Andrzej, 21.44. Przy końcu załączonego tekstu, tam gdzie opisano jak Soros buszował w Polsce w procesie kolonizacji, znajdziesz informację o tym jaką rolę w tej grabieży odegrał Michnik. Dużo bardziej wredną niż Balcerowicz z Sachsem. A sceną judaszowego pocałunku przed kamerami powinno się pamiętać.
    http://www.questionsquestions.net/docs04/engdahl-soros.html

  248. Serdecznie witam.
    I już na sam początek przepraszam, że nie na temat, a tylko w kontekście wczorajszej „gali blogerów”, podczas której nagrodziła Pani blog Mateusza Klinowskiego, z czego zresztą bardzo się cieszę. Ale nie mogę przejść obojętnie nad usuwaniem komentarzy spod informacji http://paradowska.blog.polityka.pl/2012/02/12/nieznosna-lekkosc-slowa/#comments, gdzie bardzo krótko skomentowałem działania Grupy Onet.
    Ponieważ nagrodziła Pani blog o tej samej tematyce, tym samym środowisku i tej samej władzy, które przez siedem lat też opisywałem na blogu Grupy Onet, do którego usunięcia zostałem zmuszony, by nie przedłużać, polecam http://wadowice-vadowita.blog.onet.pl/
    W kontekście pozbawienia mnie prawa do informacji i debaty publicznej, którą obecnie przeniosłem na niezależny od Onetu serwer oraz portal, całą resztę wczorajszej „gali” pozostawiam pozostawiam bez komentarza.

  249. karwoj8 17 lutego o godz. 8:15
    No dobrze, to podaj ile byłoby podwyżki brutto w wariancie procentowym, a także skąd wziąłeś 71 zł, skoro pisze się o 72 zł.
    Poza tym zajrzyj do załączonego linku, przeczytaj i zweryfikuj swoją niezachwianą pewność.
    http://wyborcza.pl/1,97654,9609458,Waloryzacja_emerytur_i_rent_2012.html

  250. axiom, miałem nie odpowiadać, bo się tobą brzydzę, ale odpowiem krótko – Hitler wysyłał ludzi do gazu, a Tusk nie. I to jest ta subtelna różnica. Stawianie Tuska na równi z ludobójcą jest obrzydliwe i plugawe.

  251. axiom1. 21.44. Zamiast wymyślać Tuskowi od dyktatora popatrz na serię zdjęć jego córki Kasi na wybiegu. http://uroda.onet.pl/fotogalerie/kasia-tusk-stroj-do-pracy,4861497,10408182,galeria-maly.html
    Przed nią jest kariera a nie przed Tuskiem. Tusk żadnym dyktatorem nie jest. Może szkoda. Bo gdyby był, coś by potrafił. Dyktatorem, jak znamy z historii nie może być byle kto. Zwykle są to mądre, odważne i zdolne osobowości. Nie jacyś tam marni opozycjoniści od wódeczki i dziewczynek z doświadczeniem malarzy kominów, intryg partyjnych i nic poza tym. Ciągłe wracanie do dyktatora odbiera Twoim argumentom wiele cech rzetelności. Jak wiesz, według Smolara Tusk jest prymitywnym kiwaczem, niczym więcej. Takim więc pozostanie.

  252. Kartko z podróży, Goebbels był zręcznym propagandzistą, który służył zbrodniarzowi i ludobójcy, dlatego wszelkie odniesienia do niego, że Goebbels mógłby się od polskiego premiera uczyć, są moim zdaniem wysoce niestosowne. Podobnie jak niestosowne jest mówienie, że Tusk realizuje politykę Hitlera. Czym innym jest określanie stanu intelektualnego krytykowanych (ćwok, baran), a czym innym sugerowanie, że ktoś realizuje politykę nazisty i ludobójcy. Cały podany przez ciebie komentarz GW skupia się na problemie gloszenia haseł rasistowskich i krytyce stanu umysłowego prezydenta i premiera. Niech sobie axiom wypisuje, że Tusk jet tumanem i dyktatorem, ale żeby oskarżać go o realizowanie polityki Hitlera? Twoja odpowiedź jest mocno pokrętna i nie odnosi się do sedna sprawy, przynajmniej tego, co mnie oburzyło. Ale wierz mi, mimo mojej nienawiści do Jarosława Kaczyńskiego równej nienawiści axioma do Tuska też oburzyłoby mnie, gdyby ktoś nazywał go hitlerowcem. Choć akurat te jego nocne marsze z pochodniami budzą niepokój, bo czy tego chcemy, czy nie, wspomniane marsze z pochodniami, swastyki, czarne koszule i te wyciągniete do góry łapsko w geście pozdrowienia budzą jednoznaczne skojarzenia, o czym JK nie może nie wiedzieć. Przynajmniej w kraju, który zapłacił tak straszliwą cenę za pomysły Hitlera, któremu tak skutecznie pomagał Goebbels, powinny budzić. A w ogóle tu nie chodzi o to, „kto” mówi, tylko „co” się mówi, i jeżeli zwolennicy PO używają równie plugawych argumentów, jak jej przeciwnicy, także w sprawie „pedałów”, to to również zasługuje na potępienie. Blogowicze z obydwu politycznych barykad, nie idźcie tą drogą!

  253. Teresa Jakubowska: ILE NAS KOSZTUJE KOŚCIÓŁ – http://www.stachurska.eu/?p=6835

  254. @ Kartka z podrozy
    Piszemy wszyscy na lamach Polityki, czyli pisma czytanego przez ludzi ktorzy w jakis sposob sa w niej zainteresowani. Roznimy sie swiatopogladem i to nie powinno byc przedmiotem naszych podzialow, wszak walkujemy sprawy polityczne a nie religijne. Ktos powie ze te dwie dziedziny sie ze soba przeplataja. Owszem, nie mozna byc prywatnie wierzacym a publicznie prezentowac swiatopoglad neutralny. Niemniej znajdujemy sie wszyscy na jednym statku i jak ktos chce na nim plynac, musi w tym towarzystwie wiedziec jak sie zachowac aby nie doszlo do argumentow na poziomie
    rekoczynow. Po takim wstepie sprobuje uporzadkowac od tego miejsca dyskusje.
    Nie dzieje sie najlepiej w panstwie polskim, o czym doskonale wiedza nawet ci ktorzy chwala Tuska. To ze Tusk zyl na kocia lape i nagle gdy poczul iz w kraju katolickim taki numer nie przejdzie szybko wzial slub o tym mysle ze wiedzieli ci ktorzy na niego glosowali. Nie wiem dlaczego w Polsce obowiazuja inne standarty niz w krajach o ustabilizowanym charakterze spoleczenstwa? Moze 22 lata demokracji to ciagle za krotki okres by dojsc do standartow ktore sa minimum? Przeciez ktos kto jest farbowanym lisem nie moze byc wiarygodnym przywodca? Ten temat jakos nie wchodzi na forum dyskusyjne. Mysle ze poruszajac go popchnales dyskusje w dobra strone. Hipokryzja politykow to cecha z ktora trzeba walczyc zanim sie ich wybierze. Postawy hipokrytyczne trzeba demaskowac na wstepie kariery politycznej. Wiarygodnosc polityka jest cecha ktora powinna dominowac. W Polsce nawet sie o wiarygodnosci politykow nie dyskutuje.
    Zostawmy w spokoju sprawy Boskie. Co Boskie oddajmy Bogu, a co cesarskie cesarzowi.
    Zacznijmy od rankingu politykow, czyli kto z nich na polskiej scenie zasluguje na odrobine zaufania? Przypomne ze ten kto w malych sprawach jest uczciwy, ten i w duzych takim byc moze, choc i to nie jest pewne. Gdy politykom luzujemy w sprawach malych, jak mozemy mowic o sprawach wielkich? Szczerze mowiac czarno widze.
    Kazdy z nich ma na swoim koncie taka ilosc hipokrytycznych potkniec, iz znalezienie czlowieka godnego reprezentowac narod w tym gronie ja osobiscie nie widze.
    Wydaje sie ze sa w istniejacych partiach wartosciowi ludzie, ale z ogolno znanej
    zasady w tych partiach wybory sa fikcja. Moze rola Polityki jest rozruszanie tego
    wszytkiego, aby w ten sposob doprowadzic do wyplyniecia na wierzch ludzi, ktorzy
    siedza cicho, bo przywodcy dwoch najwiekszych partii po prostu maja monopol na wladze? Ja sam mam pewne typy, ale nie chce z nimi wychodzic bo moj endorsment
    moglby tym osobom tylko zaszkodzic.
    Pozdrawiam

  255. PS.
    Obliczenia w podanym przez ciebie linku dotyczyły wskaźnika inflacji w wysokości 4,2% ja zaś działając na rzecz Rządu przyjąłem wygodniejszy (bo zmniejszający kwotę skradzionych emerytom pieniędzy) dla rządzących wskaźnik 4,0%.
    Wygodniejszy, ale łatwiejszy w obliczeniach.
    Przyznam się też, że nie rozumiem Twoich wątpliwości co do mojej beztronności w podanych przeze mnie prostych działaniach matematycznych.
    Nie wiem czy słyszałeś dziasiaj występującego z trybuny sejmowej bakałarza a przy tym ministra finansów Vincenta Rostowskiego.
    Jego słownictwo i wrzask na opozycję mają się nijak do potępianego tu axioma1,
    To dopiero bezczelność i hamstwo!!!

  256. ” Nieznośnia Lekkość słowa ”
    Dziś od godziny 8.30 do 8.45 poseł Joachim Brudziński wypowiedział niezliczoną ilość „barwych słów ” pod adresem Tuska ( po co dodawać premiera ? ,PO i ich posłów ) ze studia radiowego w Warszawie do słuchaczy radia Szczecin .
    Sprawa dotyczyla m.in ważnego problemu gospodarczego jakim jest Tor wodny Szczecin- Świonujście .
    Moje dane wyjściowe ;
    Aktualnie tor ma głębokość 10,5 m i szer.90 m co pozwala przyjmować statki w porcie Szczecin o zanurzeniu do 9,15 m
    Te wartości zawdzieczamy Niemcom ,którzy taki tor o takich wlaściwościach pozostawili nowym gospodarzom po 1945 roku .
    Wszyscy wiemy jak ten tor ,ten port ,statki polskie PŻM ,PLO , i inne rozwijały gospodarczo PRL ,a 1992r. w finle oddano do użytku symboliczny piekny wierzowiec PŻM ( poplularny Termos z Cafe 22 (pietro widoki ) .Wtedy nie było jeszcze wiadomo , że czasy świetności idą sobie hen i ….poszly sobie hen ,ze stocznia Warskiego włącznie plus z większością statków PŻM pod tanimi banderami (koszty ubezpieczenia )
    Wracam do Brudzińskiego .
    PiS rozpoczał medialny bój z udziałem prezydenta miasta Krzystka ( politycznie na prawo od PiS -dwaj jego bracia ważnymi księżmi w mieście ) – o ;
    pogłebienie toru wodnego do 12.5 m .Projekt rządowy przewiduje 448 mil.PLN na utrzymanie głebokości w latach 2013 -2026 .
    Brudziński i Krzystek potrzebuja 1.2 mld PLN niemal natychmiast .( wyraźnie mówi – NIEMCY czychaja na Nas )
    Bagrowanie Toru to roboty non stop, nie widoczne dla oka.
    Poseł Brudziński chwalił się , że za rzadów PiS utworzono nowe Ministerstwo Gospodarki Morskiej (od maja 2006 ) ale nie mówił , że ministrem „zrobiono ) posła Ligi Rodzin Polskich R.Wiecheckiego ( kompletnie zielony -jak wyleciał ze stanowiska po roku to byl radcą w ZCH Police ), a ten na stanowisko dyr.Urzedu Morskiego wyznaczyl kumpla bez kwalifikacji -autentyczego komowojżera .
    Czy jest potrzebna głebokośc toru 12,5 m . ?
    Jest !!!
    Tylko dlatego ,by nastepnie podjąć warzawe ,że trzeba pogłebić tory podejściowe do portu Swinoujscie do Głębości 15 metrow (Zachodni leży na wodach terytorialnych Niemiec (sic!) ,a tu… mamy szlaban Niemiecko -Rosyjska Rura Nord – S i kolejna łatwość urochumienia wrzasku politycznego .
    Brudziński mówi ,słyszal ,że ma byc pogłebione przez Duńczyków wejście na Bałtyk ( Idioten maschaft ), do 15 metrów . Brudziński pownien wiedzić ,że średnia głebokość Zatoki Pomorskiej to wlasnie ca. 15 metrów , wiec może wybarować cała zatoke ! ? ACO ??nie wolno ?!
    Miejscowa dziennikarka GW sympatyzujaca z Pisem od lat ,Jolanta Kowalewska pisze .. a port w Gdańsku ma 17 metrów głebokosci , tu podpoiwada czytelnikowi to napewno ten TUSK załatwił im tą głebokość .po roku 2007 – no ,no , ale operacja –
    Demokracja jest fajna , dlatego myśle sobie ,że lepiej byłoby dla samego Brudzińskiego gdyby Joachim pozostał przy swoim pierwszym zawodzie i patroszył ryby na statkach rybackich GRYFU na Północnym Atlantyku , Morzu Ochockim. No tak , ale ta gałąź gospodarki -Chłopcy od Solidarnosci rozlupili do cna no i Joachim zostal „Politologiem ”
    Beda pogłebiać tylko dla KOGO ? w jaki Celu , czy ktoś policzył ,
    Pozyteczny program „ODRA 2006 „leży odłogiem od lat ,ale to mało medialna sprawa -nie łączy się z BRD ,Angela Merkel i Donaldem Tuskiem .
    Na razie budują Gazoport w Ś-ciu a i tu bomba tyka > -ale to inny problem .

  257. @ Antonius,
    „Takie radio, którego nazwy nie podam, mówi wyraźnie, że kogoś tam zamordowano w Smoleńsku i to nie Rosjanina, choć miłośnika Lenina (wierszyk w sztambuchu). Dlaczego ludzie nie mają wierzyć”
    Antoniusu odsylam do mojego poprzedniego wpisu. Tam znajdziesz wszystko co trzeba.
    Gdyby pan Tusk postapil jak maz stanu, Twoje nielubiane radyjko nie mialoby o czym mowic. Zgadzam sie z tymi ktorzy do czasu uczciwego zbadania przyczyn katastrofy
    beda podejrzewac zbiorowe morderstwo. Mysl o tym od tego masz szare komorki a nie wierz mediom ktore sieja propagande w druga strone.

  258. Komisja Europejska uważa, że zwolnienia z podatków łamią unijne prawo odnośnie do udzielania pomocy publicznej. Premier Włoch Mario Monti w liście do unijnego komisarza ds. konkurencji zapowiedział, że Kościół znów będzie musiał je płacić. Teraz urzędnicy skarbowi ocenią, które nieruchomości były wykorzystywane do celów religijnych, a które nie. W tym pierwszym przypadku Kościół uiści podatek.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11165950,Wlochy_zniosa_ulgi_dla_Kosciola__Straci_od_100_mln.html
    ——————–
    Monti coraz bardziej mi się podoba…..
    Sporo wody w Wiśle musi jeszcze popłynąć, by taki porządek wprowadzić i u nas?
    Święte krowy są w Indiach, u nas jedynie pchające się do korytka……

  259. Przeciek
    17 lutego o godz. 10:23
    „Ciągłe wracanie do dyktatora odbiera Twoim argumentom wiele cech rzetelności.”
    Juz przez 5 lat dyktatury Donka Tuska pani Paradowska opisuje jakim on jest wielkim genialnym wodzem. Moglbys rowniez napisac do pani Paradowskiej, dosc tych klamstw i wypaczen. Dosc tych bredni. Po pieciu latach powinno ci sie to znudzic.

    Juz prze 22 lata Parodowska wychowuje polskie spolecznstwo dla rezimu aby na tle pospolitego oglupienia miernoty jak Tusk wygladaly inteligenie.

    Ja pisze o czym Paradowska nie ma odwagi pisac. Tusk jest dyktatorem!
    To jest poza dyskusja. To jeden z aksjomatow. Dyktator jest odpowiedzialny za wszystko co sie dzieje w kraju. Wladza absolutna przychodzi z absolutna odpowiedzialnoscia.

    Nie mieszaj corke Tuska do tej dyskusji. Jest osoba prywatna, nie zajmuje stonowisk publicznych, jest nieszkodliwa i niech osiaga sukcesy i placi podatki.

    Tu nie chodzi nawet o Tuska tylko o Tuska jako premiera. Okupowanie wysokiego stanowiska publicznego bez minimum kwalifikacji jest zbrodnia przeciwko narodowi.

  260. 3 grosze
    17 lutego o godz. 10:21
    „axiom, miałem nie odpowiadać, bo się tobą brzydzę, ale odpowiem krótko ? Hitler wysyłał ludzi do gazu, a Tusk nie. I to jest ta subtelna różnica. Stawianie Tuska na równi z ludobójcą jest obrzydliwe i plugawe.”

    3 grosze, wielu pieniaczy poucza mnie tu ortogragfi wypominajac bledy ktore rowniez sami robia. A ty nawet nie rozumiesz slowa pisanego. Albo podobnie jak wsciekly cham specjalnie przekrecasz po to zeby podjudzac i szczuc.

    Ja napisalem ze Tusk realizuje polityke Adolfa Hitlera dla Generalnej Guberni. A ty wciskasz tu kit i oklamujesz blogowisko ze niby ja sugeruje ze Tusk wysyla ludzi do gazu. To jest ohyda z twojej strony. Moje komentarze obejda sie bez twego ohydnego tlumaczenia.

    W necie mozna znalezc hitlerowski dekret o stworzeniu Generalnej Guberni. Cele GG sa tam opisane. W tamtym dekrecie nie ma mowy o komorach gazowych klamczuchu. Obecna Polska jednak to nic innego jak Generalna Gubernia. Siedlisko ludzi otumanionych, wykastrowanych politycznie, wywlaszczonych, skloconych i oferujacych swe rece do najgluszej pracy. To dokladnie to samo co Hitler zamierzal osiagnac w Generalnej Guberni. Jedyna roznica jest ze polskie quasi-okupacyjne wladze ostanich 22 lat robia to same, nie potrzeba nawet wojny. W obecnych realiach Polska jest bantustanem Europy Zachodniej.

    Ja rowniez napisalem ze Tusk jest podobnie ‚wybierany’ jak miedzy innymi Hitler. Tak dokladnie jest. Hiltler w NSDP zawsze byl jedynym kandydatem i wygrywal w cuglach. Dokladnie tak samo jest w PO i PIS.

    A co do ilosci ludzi pobitych lub zamordowanych, poczekajmy, zobaczymy. Rezim juz sie przygotowuje. Platformiana policja, niedawno odschetyniona, dostala podwyzke, trwa nabor. Na arenie miedzynarodowej rezim robi co moze aby rozpetac zawieruche. Co wiemy z Wikileaks i nie tylko. W dzidzinie ludobojstwa dyktator Donek Tusk ciagle ma szanse by zawstydzic Hitlera.

  261. Przeciek
    17 lutego o godz. 10:01
    Cudowne dziecko Ameryki, Jeffrey Sach, w 1990, 34 letni chlystek, akademik bez jakiejkolwiek praktyki zawodowej (wtedy) poza akademia gdzie uczyl fantazji ekonomicznych, opisal w swoich pamietnikach w jaki sposob powstal plan gospodarczy dla Polski.

    Sach, oplacany przez Sorosa razem z Dawidem Lipptonem, ktory byl amerykanskim namiestnikeim na Europe Wschodnia w administracji Clintona, napisali plan gospodarczy dla Polski w 5 godzin na zlecenie Michnika, Kuronia i Gemyrka.
    Elektryk przezydent podpisal ten dokumet dwa dni pozniej. Obylo sie bez Sejmu.
    Elektryk prezydent uznal ze Sejm byl za glupi zeby nad tym debatowac.
    W 1999 prezydent pijak Kwasniewski nagrodzil Sacha Krzyzem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
    Niedawno Sach wyrazil ubolewanie i ‚regret’ za swoja dzialalnosc w latach 1990. Kuron oficjalnie za to przeprosil przed smiercia.

  262. Sąd uznał, że pieniądze przeznaczone dla powstałego w 1989 r. Funduszu, którego zadaniem był poufny wykup długów zaciągniętych przez PRL na Zachodzie w latach 70. i 80., zostały albo przywłaszczone, albo rozdysponowane w sposób niezgodny z prawem.
    http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat
    ——————
    Dwadzieścia lat minęło, wzbogaciło się na aferze kilku prawników i syndyków.
    Sprawność Państwa i aparatu prawnego jest zdumiewająca……

  263. @Waldemar
    17 lutego o godz. 11:17

    Jesteś, jak widać, specem od spraw morskich. Ja miałem blisko 30-letnią przerwę od czasu, gdy zięć pływał jako III oficer na statkach typu Armia Ludowa, Mirosławiec itp. Ja go wtedy przy- i odwoziłem do Gdyni lub Świnoujścia. Świetnie się trzymała polska marynarka „handlująca”, o workach kawy z Brazylii, dywanach i samochodach nie wspomnę. Potem była długa przerwa bo zięciowi zbrzydło pływanie. Dopiero teraz sprawa się znów „rypła”, bo wnuk zaczyna karierę jako kadet przez dwa miesiące, a potem III oficer. Jest na statku, budowanym w stoczni polskiej (Komuny Paryskiej), ale armator jest francuski, a bandera liberyjska, załoga polsko-ukraińska. Śledzę od tygodnia AIS’em ruchy statku i przy okazji szukałem znane mi z przeszłości statki. Znalazłem Armię Ludową z Morza Czarnego do Haify i Legiony Polskie w Gwinei, Bataliony Chłopskie gdzieś na Morzu Śródziemnym. Są to statki pod obcymi banderami, ani jednego frachtowca polskiego nie zauważyłem, niemieckich kilka. Reszta to egzotyczne kraje, o niektórych nigdy w życiu nie słyszałem. Mam pytanie: Czy istnieje jeszcze duma polskiej marynarki – PŻM i PLO i czy dysponują jakimiś statkami handlowymi? Może Brudziński wie?

  264. Na pytanie, ile milionów euro przynosi mu ta działalność, legendarna figura ruchu ekologicznego odpowiada: ?Ze stanu rachunków tłumaczę się jedynie fiskusowi. To jeden z plusów mojej obecnej sytuacji [2]”. Rachunki Fischer wystawia również Madeleine Albright: gabinet doradczy założony przez byłą sekretarz stanu w administracji Williama Clintona, The Albright Group LLC, od 2008 r. korzysta z usług swojego niemieckiego odpowiednika, w celu usprawnienia ?dialogu” między inwestorami i rządami całego świata. Także w tym przypadku honorarium Fischera pozostaje tajemnicą, ale jego wysokość na pewno nie ustępuje wynagrodzeniu otrzymywanemu przez kanclerza
    http://www.monde-diplomatique.pl/index.php?id=1_4
    —————–
    Od idealizmu do merkantylizmu……
    Podejrzewam że i nasi politycy przejdą podobną.
    Trudno nie dorobić się na sprawowaniu władzy?

    Dawne ikony Solidarności do biednych nie należą…..

  265. Antonius
    17 lutego o godz. 13:29

    Po takie informacje to do Zofii.
    Siedzi w temacie……
    http://sophico.blog.onet.pl/

  266. Tu na przykład o burdelu na budowie Gazoportu…..
    http://sophico.blog.onet.pl/Gazoport-bieg-z-przeszkodami,2,ID447715279,n

    W porównaniu z tym, budowa stadionów to szczyt perfekcji i przejrzystości…..

  267. To się Pani pupilek – naczelny strażak ochotnik popisał. Proszę go przy okazji zapytać czy on wybrał na starość wycug, miejsce pod kościołem czy MOPS.

  268. Nu, pani Rachela się zastanowi, pani Rachela się zagapiła, trzeba się obrócić. Pani Rachela się musi zastanowić, czy się zapisać do Ruchu Solidarności, bo w PZPR dłużej zostać strach. Pani przerabiała w życiu te manewry parę razy i aż wstyd, że taka skucha. Sekretarz Tusk odpada, pora pani Rachela pisać dla sekretarza Palikota.

    http://kontrowersje.net/tresc/rachela_busch_z_cyklu_zatroskani_o_polske_i_polakow_czyli_o_nas

  269. axiom, napisałeś, że „Tusk realizuje polityke Adolfa Hitlera dla Generalnej Guberni”. Jeżeli to nie jest stawianiem Tuska na równi z ludobojcą, którym Hitler niewątpliwie był, to czym to jest? Napisałem, że porównywanie polskiego premiera do hitlerowskiego ludobójcy jest niesmaczne. W którym miejscu napisałem, że sugerujesz, że Tusk wysyła ludzi do gazu? Może to jednak ty powinieneś nauczyć się czytać? Ale… poddaję się, przytłoczony twoją nieznośną lekkością słowa, i wycofuję z dalszej dyskusji. Nie widzę w niej większego sensu.

  270. karwoj8 17 lutego o godz. 10:59
    Nie dogadamy się kolego, ja cały czas operuję kwotami brutto. Lewiatan podaje kwotę o 1 zł mniejszą niż robią to inni, więc nie ma się o co spierać.
    W załączonym przez ciebie linku, jest także napisane kto zyska na waloryzacji kwotowej, więc też się nie ma o co spierać.
    Przy waloryzacji procentowej bierze się pod uwagę dwa parametry: inflacja (4,6% było na grudzień 2011) plus poprawnie (nie wiem jak robią to w ZUS) wyznaczony drugi parametr (zależny od wzrostu średniej płacy rok/roku – ok. ?% ). Jak już będziesz miał to policzone (http://www.gus.pl/), to wtedy możesz mi zarzucać pomyłkę. Ja się do niej ze skruchą przyznam, bez obawy.
    Być może rząd wcale nie chciał zrobić dobrze emerytom ze starego portfela, wyszło to przy okazji, bo głównym celem były oszczędność. Nie potrafię tego udowodnić (trzeba by trochę się potrudzić), więc pozostają podejrzenia (może na wyrost?). Tym niemniej cieszę się, że najgorzej uposażeni dostaną w tym roku ciut więcej.
    Wystąpienia Rostowskiego nie oglądałem, coś do mnie dotarło z audycji radiowej i jakoś nie jestem specjalnie oburzony, ponieważ obrażeni mogli mu od razu podbić oko.
    Axiom rzuca obelgami w sieci i czuje, że jest poza zasięgiem prawego sierpowego. Normalnie, w oczy nikomu by takich „komplementów” nie prawił.
    Pozdrawiam
    Ps. Krowa na lodzie pojawiła się dzisiaj po raz drugi. Tej metafory (tym razem bez „erotycznego” kontekstu) użył Wieretelny, trener Justyny Kowalczyk, ale zreflektował się i natychmiast przeprosił.

  271. @Stary znajomy
    „Znana jest z precyzyjnego ustawiania żagli, zawsze z wiatrem.”

    Piekne stwierdzenie, to wiecej niz poezja.

  272. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11170954,Tusk_apeluje_do_europejskich_przywodcow__Odrzucic.html

    Cieszę się, że Donald Tusk potrafi przyznać się do błędów, rzeczywiście nie każdy to potrafi. Liczę, że stanie po właściwej stronie mocy i mam nadzieję, że nie jest to gra pozorów. Chcę również wierzyć, lecz z tym jako bezbożnik mam większy problem, że nie jest to ‚czyszczenie przedpola i zawężanie pola walki’, przed nieuchronnym konfliktem w sprawie tzw. reformy emerytalnej. Pozostaję jednak nadal w pełnej czujności.

  273. Młotkowanie pis tym samym młotkiem jest ok.
    Axiom,tylko pokazuje obłudę .

  274. Widzę, że wszyscy są szczęśliwi z rozgromienia ACTY. W tej formie dokumentu – ja również. Ale proszę nie zapominać, że problem w dalszym ciągu istnieje. Że za to zabrano się od d*** strony – to insza inszość. A to, że świat zalewany jest podróbkami, że każdy korzysta z własności intelektualnej innego człowieka za darmo – to jest rzeczywistość. Wszyscy kpią z Hołdysa (aż wstyd), a on opowiada o problemach drugiej strony. Jeden z najukochańszych moich filmów ostatnich dni (lat) – „O północy w Paryżu” – można było obejrzeć przed premierą, ja poszedłem grzecznie do kina. Temat nie ucieknie, bo nie może uciec, będzie tylko w innej formie. Za darmo, jak mawiano w mojej młodości, to można tylko w mordę dostać.

  275. http://facet.interia.pl/obyczaje/news/niemcy-nic-od-nas-nie-chca,1759340

    Interesujący i wart rozpropagowania wywiad z Najderem.
    Niemcy nie są takie złe, jak malują je nasi PATRIOCI od fobii…..

  276. Śleper
    naprawdę nie jestem zaślepiony.
    Pozostańmy przy własnych zdaniach a najbliższa wypłata emerytur wszystko wyjaśni.
    Warto wtedy spytać się beneficjentów tych rządowych ochłapów.

    Jeśli zaś chodzi o mister Rostowskiego to rzeczywiście niektórym wszystko uchodzi niezależnie czy występuje z pozycjirządowo-sejmowej siły czy też z wysokości obrony międzynarodowej finansjery.
    Nie uchodzi zaś nic tym innym bo w opozycji.

  277. Torlin
    17 lutego o godz. 17:36

    Wyobraź sobie na przykład, że silnik odrzutowy i rakietowy miałyby ochronę patentową od lat czterdziestych…….
    O ile cofnięto by rozwój cywilizacji?
    A przecież w USA możesz opatentować ideę, pomysł, koncepcję……
    A potem dochodzić swych praw wobec innych przed amerykańskim sądem, zgodnie z ich prawami.

    Zdaje się że opatentowano na przykład sposób rozszyfrowywania genomu ludzkiego, metodą cięć spirali DNA i obróbką statystyczną.
    Czy reszta świata ma zrezygnować z koncepcji, w imię praw autorskich i dochodów z nich płynących?
    A może opatentować tablicę Mendelejewa i za każde wykorzystanie odpalać tantiemy? Całki, rachunek różniczkowy, wzory matematyczne, też należą do wynalazków intelektu, ale się z nich korzysta powszechnie.
    Kradnąc?

  278. Tusku nie musiałeś poprzeć J.Hałsnera,ale zachowywałeś się nieodpowiedzialnie!
    Zamilknij ten rozdział i zapłać rencistom za stracone 6 lat!
    Może dzisiejsze wynalazki rentowe są owocem Twojego geniuszu!

  279. „…Trwający od kilku lat atak na dobra wspólne jest konsekwencją kryzysu kapitalizmu. W sytuacji, gdy kolejne gałęzie gospodarki tracą na rentowności, kapitalizm poszukuje nowych rynków. Pęknięcie baniek nowych technologii oraz hipotecznej, kryzys rynków długów publicznych, wyczerpywanie się korzyści z prywatyzacji usług publicznych i systemów emerytalnych, popychają kapitalistów do szukania nowych źródeł akumulacji kapitału. Dobra wspólne mają w tym względzie ogromny potencjał. Umowy w rodzaju ACTA pomagają znieść przeszkody chroniące dobra kultury przed zawłaszczeniem, pomóc korporacjom opatentować je i w ten sposób przekształcić w strefę akumulacji. Własność intelektualna to nic innego jak narzędzie ustanawiania monopolu.

    Dlatego nie chodzi o to, by poddać ACTA konsultacjom, nie chodzi nawet o to, by wyrzucić ją do kosza ? to tylko pierwszy krok. Chodzi o to, by radykalnie i raz na zawsze zerwać z koncepcją praw własności intelektualnej. Stawką jest być albo nie być cywilizacji.”

    Więcej – http://www.monde-diplomatique.pl/index.php?id=1_2 .

  280. Wieśku, przecież ja nie o tym mówię. Ty nie rozumiesz słowa „podróbka”? Ty nie rozumiesz słów „własność intelektualna”? Zachowujesz się tak, jak krytycy Unii, gdy mają komentować unijne przepisy mówią o krzywiźnie bananów i że marchewka jest owocem. To prawda, ale to są wyjątki.
    Coś w rodzaju ACTY musi być wprowadzone, aby nie można było kupić Chanel Nr 5 za 5 zł i obejrzeć filmu przed premierą w swoim laptopie.
    A z tym masz rację, Amerykanie przesadzają
    ————-
    D.D.T.
    Jaki językoznawca, taki ekonomista.
    Aleś sobie wybrał nick!!! Fiu! Fiu! Fiu! Dobrze, że nie jestem owadem.

  281. Torlinie
    Oto przykład paranoi…..
    „Najgłośniejsze ostatnio krwawe starcia Apple z Samsungiem i Google dobitnie pokazują, w jak absurdalnego poziomu sporów doszliśmy. Google i jego partnerzy produkujący smart fony mają poważne kłopoty, bo aparaty z Androidem odblokowuje się podobnie jak iPhone?y, czyli przeciągając palcem jakiś element na ekranie. Samsung musiał wycofać z rynku na długo całą serię tabletów, bo miały zaokrąglone brzegi. Paranoja!”
    http://wiedza.newsweek.pl/przeciagnij-aby-odblokowac–i-zaplac-apple,88447,1,1.html

  282. Antonius
    Tak na marginesie Twojego śledzenia wnuka, podaję Ci link do śledzenia przelatujących samolotów pasażerskich. Dobrej zabawy.
    http://www.flightradar24.com/#!/

  283. Trolinie!
    D.D.T.to środk na bufony !

  284. D.D.T.!
    Patrząc, jak napisałeś mój nick, zakończyłem z Tobą rozmowę.
    —————
    Wieśku!
    Pisałem Ci już, że masz rację. Amerykanie mają jakąś taką zdolność do przesady, nie zapomnę, jak jakaś firma (czy nie McD?) musiała zapłacić olbrzymie odszkodowanie, bo nie było napisane na kubku, że herbata jest bardzo gorąca i delikwentka się poparzyła. Ale od tego jest Unia, aby to wszystko weryfikować.
    Ale problem podróbek i kradzieży intelektualnych pozostaje.
    Nie będę pisał więcej, bo nie chcę zdominować blogu.

  285. Torlin=trolin,bo trolujesz .

  286. Pierwsze procesory pentium sprzedawano po ok.500 $/szt. przy koszcie produkcji ok.25 $/szt. Aby procesor powstał wydano na badania 5 miliardów $. Proszę mi wskazać chętnego, do finansowania takich badań gdyby nie było żadnej ochrony praw i zaraz po premierze procesora rynek zalałaby skopiowana produkcja po powiedzmy 35$/szt.? Bez wielkiej pomyłki można twierdzić, że nigdy nie doczekalibyśmy się takiego, niewątpliwie cywilizacyjnego doba.Nie rozwiązanie tego narastającego problemu z którym w mało cywilizowany sposób próbowały zmierzyć się ACTA odsuwa sprawę w czasie i zmusza do szukania innych rozwiązań.I dobrze, ale pozostawienie stanu obecnego prędzej czy później doprowadzi do spowolnienia cywilizacyjnego rozwoju choć niewątpliwie nie zabraknie twórczych amatorów.

  287. ..a gdzie l.
    Językoznawca znalazł nwoey temat?

  288. Torlin
    17 lutego o godz. 19:08
    Pieniactwo rozniez jest jedna z powaznych chorob spolecznych. Na rowni z warcholstwem, pijanstwem i chodzeniem do kosciola. Jeszcze inni cierpia na chorobe urojonego ponizenia z powodu malego ‚p’. To powanze zagrozenia bo epidemie zawisci, rusofobi, anysemityzmu i germanofobi juz od dawna szaleja niekontrolowane.
    Polska jest w wielkim niebezpieczenstwie. Kazdy wlasciciel wscieklego psa zdaje sobie sprawe z potecjalnych konsekwencji. Dlatego zmniejszy ryzyko wysylajac psa na szkolenie, podwyzszy plot, zaszczepi, kupi nowy kaganiec,…

    A dyktaotr Tusk nic nie robi, nie zdaje sobie sprawy ze tak schorowany narod dalej pozbawiany elementarnych mechanizmow spolecznych jest zagrozeniem dla samego siebie a nawet dla pokoju swiatowego. To bardzo powazne zaniedbanie. Ale skad on ma wiedziec? Przeciez to tylko historyk.

    Miedzy innymi dlatego stosunki spoleczne w Polsce zeszly do poziomu dzikiego bydla. Wsrod dzikiego bydla – przypominam – gdy jedno padnie pozostale sie tym nie interesuja. Tak jest wsrod polakow jak troliny i jemu podobne platformiane gady.

  289. halen
    17 lutego o godz. 19:26

    Ile istnieje na świecie firm produkujących procesory?
    Intel, Motorola, jakieś jeszcze?
    Procesora nie zbuduje się w warsztacie przydomowym……
    No i pytanie.
    Jak długo ma być chroniona architektura procesora, materiały, technologia produkcji?
    Do zwrotu kosztów badań? „Godziwego zysku”?
    Przez wieczność?

    Każdy monopol wypacza system rynkowy.
    Dlaczego gwarantować niektórym segmentom rynku monopol?
    Więcej płacą lobbystom?

  290. halen
    17 lutego o godz. 19:26
    Nie zaciemniaj. Ochrony patentow i ‚copyrights’ juz od dawna istnieja wszedzie, na calym swiecie. Kazdy wynalazca i tworca z tego korzysta. ACTA nie wnosza w tej dziedzinie nic innego. Ochrona intelektualnej wlasnosci przez ACTA jest tylko pretekstem by kontrolowac Internet. Czas zrozumiec.

  291. axiom1
    17 lutego o godz. 19:43

    Byłbym zobowiązany, gdyby używał Pan nieco innego języka…..
    Mamy dyskutować, wymieniać poglądy, bez wzbudzania niesmaku i animozji.
    Pewne perserweracje stają się niesmaczne. Nadużywa Pan możliwości swobody wypowiedzi- moim zdaniem…..

    Cieszyłem się że zdjęto z blogu moderację, ale chamstwo i agresja nie powinna mieć miejsca. Ale, to kwestia dojrzałości polemistów.
    Ciekawe spojrzenie akxjoma1 na wiele spraw, niweluje jego język, nie do przyjęcia w kulturalnym otoczeniu…..

  292. Dzisiejsze oświadczenie premiera w sprawie ACTA jest bardzo dobrą wiadomością. Okazuje się, że bezkompromisowy opór społeczny jednak przynosi rezultaty. Guru w końcu zaczyna trzeźwo patrzeć na rzeczywistość. Myśle, że dalszym krokiem będzie liberalizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. To pozwoli premierowi zneutralizować frustrację młodego pokolenia i spokojnie zająć się nieuchronnymi reformami budżetu. W koncu krok (raczej kroczek gejszy) w dobrą stronę. Lepsze to niż nic. Liczę, że opór dalszy społeczny pozwoli na więcej. Tak trzymać!
    Pozdrawiam

  293. axiom1
    Plan Balcerowicza został przyjęty przez Sejm pod koniec 1989 roku. Prezydentem nie był wówczas elektryk.
    Gratuluję znajomości historii Polski.

  294. Torlinie.
    Niech Pan nie broni złej sprawy.
    ACTA nie jest od ochrony rozdętych ponad wszelką miarę majątkowych (czytaj korporacyjnych) praw autorskich (nie mylić z osobistymi prawami autorskimi) oraz wszelkich innych praw pokrewnych (zwykle przemysłowych i handlowych). Pod pretekstem tej ochrony przemycono w ACTA prawo korporacji międzynarodowych do totalnej inwigilacji internetu. Właśnie z powodu tych zapisów utajniono negocjacje nad ACTA.

    Nie dajcie się Państwo zwieść pismakom i politykom, że ACTA chroni prawa intelektualnej własności. ACTA to przede wszystkim umowa sankcjonująca prawo korporacji do powszechnej inwigilacji w internecie. Dzisiaj jeszcze internautom przysługuje prawo ochrony własnej prywatności przed sądem powszechnym. Po zaklepaniu ACTA każdy korporacyjny urzędnik może nasłać na nas policję lub urzędników lokalnej administracji, którzy w majestacie prawa zajmą nam sprzęt, zablokują stronę internetową, pozbawią środków do pracy aż do wyjaśnienia, czy przypadkiem nie naruszyliśmy cudzego prawa do własności intelektualnej. Wystarczy tylko domniemanie. A my wtedy możemy odwołać się do sądu w Berdyczowie.

    A jak korporacje chronią „własność intelektualną”, Wiesiek pięknie zilustrował przykładem.
    Nas, pojedynczych użytkowników internetu, nie będzie po prostu stać na ochronę sądową. Przykłady rolników amerykańskich nękanych od lat osiemdziesiątych przez Monsanto za przypadkowe skażenia ich pól genetycznie zmodyfikowanym rzepakiem wystarczą aż nadto za ostrzeżenie przed zakusami korporacji.

    Boję się, że niebawem korporacje opatentują wodę, którą pijemy, i powietrze, którym oddychamy. Ostatnio w Australii urzędowo opatentowano wynalezienie koła! Australijscy urzędnicy patentowi nie zobaczyli przeciwskazań. Amen.

    Pozdrawiam.

  295. Wieśku
    Procesor jest tylko przykładem ale można niestety rozciągać go na każdą nową stworzoną rzecz, ideę. Użyłem go do zobrazowania skali. Każdego kto pozazdrości wymiernego sukcesu intela i będzie go na to stać pchnie do stworzenia wręcz jeszcze genialniejszego wynalazku w oparciu oczywiście o dostępną wiedzę. Można także kopiować wynalazek, książkę, film w oparciu o licencję lub zwykłą kradzież ale nic to nie rozwija. Ta druga metoda i jej coraz większa powszechność min. za sprawą internetu powoduje coraz większy rozziew między ceną kopi i oryginału z jednej a z drugiej zniechęca do tworzenia rzeczy nowej. Jeszcze raz powtórzę, że konsekwencją może być wręcz zanik dostarczycieli nowych treści cywilizacyjnych a na pewno znaczący spadek jakościowy.

  296. @JS
    To nie byl plan Balcerowicza. Balcerowicz byl tylko wykonawca.
    http://www.naomiklein.org/meet-naomi/interviews/red-pepper

    @Wiesiek59
    Sila i dobor slownictwa winne byc wprost proporcjonalne do wagi problemu.

  297. Jakie wnioski próbuje wyciągnąć pan Premier Tusk ze sprawy ACTy? Mysle, że jest tu sporo do przemyślenia.
    Po pierwsze, ACTA to próba zakonserwowania, w szybko zmieniającym się świecie, starych praw utworzonych w innej epoce i w innym celu. Czyli, jak już tu napisałem, próba zawracania Wisły kijem, pałką i paragrafem. Trzeba tworzyć nowe prawa, bardziej dopasowane do naszych czasów. Inaczej prawo będzie hamulcowym a historia dosyć boleśnie obchodzi się ludźmi chcących zatrzymać postęp.

    Po drugie, zachwiana została równowaga między prawami własności a wolnością. Nikt nie kwestionuje praw twórców, problem w tym, jak długo mają obowiązywać i w jakim zakresie. Na przyklad dlaczego tzw. dozwolony użytek ma być ograniczony do najbliższej rodziny a nie do grupy ludzi na Facebooku stale się ze sobą komunikujących? Czy prawa własności do dzieł mają obowiązywać także prawnuki twórców? Czy prawa własności intelektualnej należy traktować jak odcinanie kuponów z raz wykonanej pracy? Czy rzeczy materialne mają takie same prawa, jak rzeczy niematerialne, łatwe do samodzielnego skopiowania i powielania?
    Kiedy prawo własności jest motorem rozwoju a kiedy hamulcem? Co powinno być chronione; receptura ptasiego mleczka czy sama nazwa? I jak długo i w jakim zakresie? Tych pytań jest dużo więcej i nie może być tak, żeby odpowiedzi na nie dyktowała tylko jedna strona sporu. A tym właśnie jest ACTA.

    Po trzecie, w czyim interesie ta umowa handlowa jest pisana? My nie możemy podrabiać amerykańskich wyrobów i dzieł. A Amerykanie mogą podrabiać nasze? A Chińczycy, Hindusi, Rosjanie, mieszkańcy Afryki? W swym obecnym kształcie ACTA chroni wytwory krajów wysokorozwiniętych w krajach słabiej rozwiniętych a mających pieniądze na opłaty licencyjne. Kraje słaborozwinięte lub silne jak Chiny nie są sygnatariuszami. Czy chodzi o to, żeby prośbą, groźbą, szantażem zmuszać je do podpisania i zamiast pomagać w rozwoju tych krajów drenować je z gotówki?

    Po czwarte, czy państwo ma chronić i ograniczać dostęp do dóbr kultury w imię interesu jednej grupy ludzi? Czy pan minister Zdrojewski ma być bramkarzem czy krzewicielem? Czy dobra kultury mają być chronione na tej samej zasadzie jak wołowina, smalec i ptasie mleczko? Czy niematerialne dzieło artysty i on sam ma być tak samo traktowany jak badylarz i jego nowalijki?

    Po piąte, czy rozwój naszej cywilizacji przyspieszył gwałtownie w ostatnich latach dlatego, że chronimy prawa własności intelektualnej, czy raczej z powodu otwarcia się technicznych możliwości szybkiej i nieskrępowanej wymiany informacji?

    Jak z tego wynika jest o czym dyskutować. Ale dyskutować otwarcie, na jak najszerszym formum a nie za zamkniętymi drzwiami i we własnym gronie.

  298. halen
    17 lutego o godz. 20:34

    Patentowanie wiedzy zrodzi stagnację.
    na ile wieków „opatentowanie” nieomylności suwerena czy wiary zahamowało postęp? Przecież prymat teologii nad nauką, czy praw boskich, naturalnych, nad swobodną ewolucją myśli ludzkiej, był faktem do XiX wieku.

    Teraz w imię konserwacji starych przepływów kapitałowych , usiłuje się spetryfikować nową rzeczywistość.

    Za kilka lat nastąpi nowy, znaczący postęp w informatyzacji i automatyzacji usług i produkcji. Co wówczas będą robić LUDZIE?
    Czy korporacja mająca miliardy, będzie czuła dyskomfort, mając setki milionów? Jakiemu celowi ma służyć ta koncentracja kapitału i władzy z nim związanej?
    Moim zdaniem, to jakieś błędne koło w rozwoju cywilizacji……..

  299. Sławek
    17 lutego o godz. 21:15

    Jednocześnie w czasie doszliśmy do podobnych wniosków…..

  300. W Le Monde, był jeszcze jeden symptomatyczny artykulik……
    O kontroli Sieci. Większość sprzedawanych do krajów niedemokratycznych systemów inwigilacji, pochodzi z krajów pełną gębą opowiadających się za prawami człowieka, humanizmem, i innymi pierdołami…..
    Hipokryzja, czy stwierdzenie że jedynie interesy są wieczne?
    Przodują w tym procederze Francuzi i Amerykanie. Kolebki wolności, zarzucające innym łamanie zasad…..

    „Margaret Coker, dziennikarka Wall Street Journal, która po upadku Trypolisu obejrzała tamtejszy ośrodek podsłuchowy, zauważyła, że wszystko tam było kontrolowane przez satelity: sieć internetowa, telefony komórkowe, połączenia (internetowe i telefoniczne). W teczkach można było znaleźć m.in. e-maile i fragmenty rozmów telefonicznych opozycjonistów rządu Muammara Kaddafiego.”
    http://www.monde-diplomatique.pl/index.php?id=1_3

    Zasady są dla prostaczków i naiwnych. Stanowiący zasady, czy normy, są ponad nimi?

  301. Sławek.
    Jestem „badylarzem”ozdobnym.Prawo patentowe jest tu wielkim problemem moralno-ekonomicznym.Patentowane(USA) są atrakcyjne rośliny,bez prawa namnażania.Kupisz na giełdzie rośliny”dorosłe”taniej od oryginalnej sadzonki?Piractwo nie jedno ma imię.
    Problem jest i dobrze go opisałeś.

  302. Kartka z podróży 17 lutego o godz. 20:00
    Tak, w końcu to sam Tusk stwierdził, że do zmian musi być przymuszony. Powiedział wprawdzie o tym w trochę innej formie, ale na jedno wychodzi. Nie podoba mi się jedynie w tej chwili jego postawa, a mianowicie z roli kanara przemienia się w kierowcę. W innych gorących kwestiach społecznych nie będzie inaczej, ludzie muszą wyjść na ulice i zmusić go zmiany stanowiska.
    Przysłuchałem się dzisiaj kilku wypowiedziom posłów z różnych opcji politycznych na temat depenalizacji i legalizacji marihuany. Ci ludzie kompletnie nie wiedzą o czym mówią, bredzą jak Piekarski na mękach i używają bliźniaczo podobnych argumentów zwolenników umowy ACTA. Uczciwie trzeba przyznać, że większość posłów opozycji potępiało ACTA tylko dlatego, że zostały zaakceptowane przez rząd Tuska. Ulubiony bohater PiS, premier Węgier Viktor Orban poparł umowę ACTA, więc możemy się tylko domyślać jak zażarcie broniliby tej umowy rządzący pisowcy. Ulubionym zajęciem polskich polityków jest wymyślanie coraz to nowych kagańców na obywateli, którym przychodzi do głowy wtrącanie się do ich (są o tym przekonani jak o mało czym) kuchni.
    Kiedyś napisałem tutaj, że rządzącej PO dobrze by zrobiło, gdyby przestała się upierać przy restrykcyjnych zakazach w sferze zmieniających się dość szybko kulturowych obyczajów. Przecież na zdrowy rozum, na prawnej akceptacji związków partnerskich, in vitro, aborcji, depenalizacji używania marihuany, rozdziału od kościoła, nic nikt nie traci, przeciwnie, byłby wybór. Wiadomo, że młode pokolenie jest bardziej skłonne do porozumienia w sprawie reformy emerytalnej, ale nie godzi się hipokryzję polityków, którzy zakładają, że nie warto przeprowadzać wyżej wymienionych zmian, skoro każdy może sobie to załatwić u bardziej liberalnych sąsiadów.
    Młodzi prawdopodobnie wszystkie te zmiany wymuszą, ale wtedy zastanowią się, czy naprawdę jest im potrzebny zespół PO z Tuskiem na czele.
    Pozdrawiam

  303. Wieśku
    Moje postrzeganie patentowania nasuwa mi wręcz przeciwne wnioski. Kilka lat temu dominującą pozycje na rynku tel. kom. miała korporacja NOKIA bo to jej rozwiązania były wtedy najlepsze. Ich monopolistyczną pozycję mógł podważyć tylko znacznie bardziej postępowy (że tak ujmę) wynalazek i zrobił to. Tak też stanie się zapewne z Iphonem niezależnie od tego kto tego dokona ale stawiam na konkurencję ale żeby tego dokonać będzie musiała zaangazować oprócz idealizmu potężne środki z minimum gwarancji, że przynajmniej zostaną zwrócone. O sposobach tych gwarancji należy oczywiście dyskutować w kontekście dynamicznie zmieniajacej się sytuacji ale zniesienie ich całkowicie prowadzić może jedynie do stagnacji a później do regresu.
    Wysunołeś bardzo odważny wniosek ale nie odpowiada na zasadnicze pytanie kto będzie dostarczał nowych materiału na dzisiejsze patenty? W czym znajdzie motywację poza samym idealizmem i z jakich środków będzie urzeczywistniał ideę.
    Problem z ACTA mam taki, że wychodzi ona na przeciw tym niebezpieczeństwom ale chce im zapobiegać niedopuszczalnymi metodami.

  304. Cały prawie postęp techniczny w ostatnich 200 latach jest plonem działań Zachodu…..
    Dlaczego?
    Bo nasza kultura oparta jest na KWESTIONOWANIU zastanych prawd, wbrew tradycjom kultur Wschodu.
    Prawa autorskie zmierzają do petryfikacji stanu. Zahamowaniu wymiany myśli. Otrzymalibyśmy zatrzymanie rozwoju- jak w Chinach, czy Arabii…..
    Naśladownictwo, powielanie schematów wypracowanych przez dawnych mistrzów, drobne udoskonalenia zamiast nowych koncepcji.
    Na Wschodzie nie kwestionuje się zdania starszych, z natury konserwatywnych. To sprzyja tym, którzy już coś mają, nie młodym wilczkom, chcącym odbić swój ślad w historii.
    Ilość nagród Nobla w rozkładzie geograficznym o czymś świadczy……

  305. Całka zmieniła świat.
    Historia dzieli się na; przed i po całkową.
    Geniusz dwóch matematyków stworzył nasz nowy świat.
    Kultura i wartości europejskie są oczywiście glebą na której wyrosła całka.

  306. Miałem zamiar wycofać się z dyskusji w tym rozdaniu, ale nie pozwolił mi na to @ Kartka. Szanowny @ Kartka z podróży (8.16 dnia 16.02) – jesteś jednak odpornym na prośby i na siłę chcesz wywołać dyskusję, ściślej, używasz prowokacji, by ją jakoś podtrzymywać.
    Nie posuwasz się jeszcze do pospolitego ubliżania, jak pański kolega, analfabeta konstytucyjny, ale jest to chyba tylko kwestią czasu, bowiem ty „musisz” być obecnym i słyszanym. Pełno ciebie na wszystkich blogach, twój komentarz „musi” być pierwszym i zauważonym.
    Zignorowano ciebie u Pana Passenta i Szostkiewicza, to „wlazłeś” na blog pani Paradowskiej, bo jest wyrozumiałą Gospodynią i dopuszcza do dyskusji, nawet na najniższym poziomie, w imię wolności słowa.
    Nasze, jak piszesz komentarze są streszczeniem audycji telewizyjnych, a ty k___a skąd o tym wiesz, skoro podobno jej nie oglądasz. Dalej, weź słownik wyrazów obcych i poczytaj o haśle/hasłach h i s t e r i a i pochodnych, potem idź do „kibla” (bo tam nawiedzają człowieka najlepsze myśli) i przemyśl sprawę. Pewnie wyjdzie tobie z tych rozważań, (bo nie mam ciebie za przygłupa), że najbliżej do histerycznych zachowań jest właśnie tobie !!!

    Kartko, podejmij bohaterską decyzję i udaj się w dłuższą podróż, byś nie musiał „przeżywać” faktycznego (może trochę „szorstkiego”) porozumienia PO, SLD i Ruchu Palikowa w sprawie wieku emerytalnego i wyrównania go na poziomie 67 (wiek) lat dla kobiet i mężczyzn.
    Musisz po prostu zrozumieć, że obojętnie, kto, Tusk, Miller czy Palikot, ale ta reforma m u s i być przeprowadzona, za zgodą strażaków i twoją, czy bez was.
    Nie ma ucieczki od problemu. Jeden z blogowiczów sugerował, że odkładając po 500 zł miesięcznie, można dojść do „wystarczających” środków na bezpieczną starość !! Nie pomyślał o tym, że przede wszystkim nie wszystkich na to stać, a poza tym może utracić pracę i pomysł okaże się głupim.
    Mam nadzieję, że @Wiesiek 59 (15.32 dnia 14.02) nie pogniewa się na mnie, że jego pomysł nazwałem głupim (wszystko, co powyżej, pisałem na brudno dwa dni temu – słowo harcerza), ale gdy dodać do jego pomysłu dzisiejszą wypowiedź Pawlaka, że nie wierzy w emeryturę z ZUS-u, to się może okazać, ze i na blogu są „strażaki” z PSL-u.
    Pan Premier Tusk, określił wypowiedź Pawlaka, jako p r z e j ę z y c z e n i e. „Przejęzyczyć” się, to można w czasie gry wstępnej z kobietą, ale w polityce jest to niedopuszczalne, panie wicepremierze, w dodatku, żeby było śmieszniej ministrze gospodarki ❗ Tak myslę.

    Posądzasz wszystkich, w szczególności mnie o „zauroczenie” osobą Premiera RP – nic bardziej głupszego panie @Kartko z.. Człowieku ❗ , mnie pan Tusk – jako osoba fizyczna, zupełnie nie interesuje, podoba się mnie u niego determinacja i kaszubska zawziętość do przeprowadzenia, tej podstawowej w chwili obecnej reformy.
    Refundacja, ACTA – to drobnostki, natomiast reforma emerytalna (właściwie jej ostatni etap), to podstawa przyszłego bytu, również twojego, czego dzisiaj z kretyńskim uporem nie chcesz dostrzec. No i znowu muszę coś dopisać, po dzisiejszym dniu. Myślę, że jako zawziętemu Kaszebie, nie przyszło Mu łatwo, wypowiedzieć na konferencji prasowej, że się pomylił w sprawie ACTA, a najważniejsze zdanie to: pomyłka nie jest domeną głupców. Upór, wobec mądrych argumentów byłby polityczną głupotą

    P.S. Szanowny @Torlinie (17.36 dnia 17.02) – no właśnie. Może się okazać, że w dniu dzisiejszym Premier Tusk dał pospolicie mówiąc dupy. Problem, niestety musi być rozwiązany, czy akurat w myśl żądań ulicy, to się okaże !!!

    Wybacz @Wieśku 59 (13.38 dnia 17.02) – już dawno temu, ustaliliśmy na tym blogu, że w burdelu panował wzorowy ł a d i p o r z ą d e k, a jeśli interes nie przynosił dochodów to wymieniało się panienki a nie wyposażenie alkowy.

    Szanowny @Antoniusie (9.34 dnia 17.02) – czy św. Marcin to zrozumie ❓ Nie wierzę ❗

    Trzeba mieć wiele tupetu i hipokryzji, by prokurator, który prawo powinien znać na tyle dokładnie, by móc sporządzić poprawny akt oskarżenia, który nie obali byle asesor (przepraszam asesorów) we wstępnym postępowaniu, nie zna roli Konstytucji w państwie.
    Panowie, Barski i Święczkowski nie wiedzą o tym, że Konstytucji nie może zmienić żadna zwykła ustawa, choćby dotyczyła prokuratury, właśnie !!!

    Ciekawi mnie, kiedy zakończą spór @Śleper z @Karwojem 8 na temat tego jednego złotego z waloryzacji rent i emerytur, od dnia 1 marca br. Już Mickiewicz wykpiwał podobny spór Asesora z Rejentem o psa. Temat dyskusji, prędzej ulegnie zmianie, niż oni to zakończą !!!

    I to by było na tyle, serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  307. Ależ Stary Polaku ja nie bronię. Wręcz przeciwnie, od początku te zapisy mi się nie podobały (tak samo jak teraz nowe propozycje unijne sprzedaży alkoholu czy uprawnienia NIKowskie do włażenia nam w butach w prywatne życie). Ale, co zrobić, aby:
    – nikt nie nagrał sztuki Jandy w jej teatrze i nie puścił w Internecie, bo ta zbankrutuje,
    – nikt nie nadał filmu przed premierą, bo nie po to ci ludzie wydawali tysiące dolarów, aby teraz ktoś im teraz to zabrał,
    – na bazarze nie były sprzedawane buty np. Nike,
    Czy dopuszczalne jest fałszowanie obrazów i podpisywanie ich za oryginalnego twórcę.
    Pani Teresa Stachurska jak zwykle daje lewicowy Monde, a ten proponuje likwidację jakiejkolwiek ochrony dóbr intelektualnych. To co zrobić z tłumaczeniem, nad którym ktoś pracuje dłuższy czas, a później raptem to znajduje się w Internecie. To samo mówimy o książkach, artykułach. Chyba że potraktujemy to jako towar, a nie jako dobro intelektualne.
    ACTA trzeba zlikwidować, ale przed tymi pytaniami nie uciekniemy. To jest zresztą charakterystyczne dla tego i innych blogów, że tutaj lewicowcy mają przewagę. I dla nich taka Janda jest reprezentantką tego obrzydliwego kapitalizmu i jej ukraść można wszystko. Najwyżej zbankrutuje, to będzie sprawiedliwość dziejowa. A samemu założyć teatr nie łaska? Zdolności i umiejętności zabrakło? Ale jak ja nie mam, to i inni nie będą mieli. A co? Nie mają wszyscy równych żołądków?

  308. Czesław
    Mam tylko jedną uwagę co do Twojego komentarza. Płynność strumienia świadomości, który wylewasz w polemikach ze mną zakłóca pogrubianie tekstu i te kretyńskie buźki. Ja nie jestem oficerem informacji wojskowej, więc nie musisz tak dbaqć o formę przekazu. Wiem, że nauka tych bajerów kosztowała Cię sporo czasu i wysiłku, ale dbałośc o formę zakłoca mi odbiór Twych tekstów. Tak więc proszę, trzaskaj śmiało na klawiaturze co myślisz, ale nie poprawiaj, bo osłabia to dramaturgię tekstu.
    Pozdrawiam
    Ps. Cieszę się, że podobnie jak ja jesteś zwolennikiem przedłużenia wieku emerytalnego. No takie są po prostu realia budżetu. Z tym, że ja jestem przekonany, że dla zrównoważenia budżetu niezbędne jest również zmniejszenie świadczeń nabytych w PRL – w tym emerytur wojskowych. Jak szacuję na dzień dzisiejszy o trzydzieści procent. Nie ukrywam, że kręci mnie ta perspektywa bo jest rewolucyjna. W jej efekcie wnuczki które jeszcze wczoraj odwiedzały dziadka udając miłośc rodzinną za banknocik będą dostawały wyroki sądowe nakazujące wypełniać obowiązek alimentacyjny wobec niedołeżnych członków rodziny. Chyba rozumiesz Czesław jak to radykalnie zmieni stosunki społeczne w naszym kraju. I ja na to, po rzadach gerontokracji, czekam. Czas najwyższy sprowadzić kompleks emerytalno – rentowy do jego relanego, żebraczego wymiaru.

  309. Torlinie.
    Zastosować przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Na marginesie: Krystyna Janda w teatrze na żywo i Krystyna Janda na pirackiej kopii to jednak dwie nieprzystające do siebie sprawy. Ktoś, kto lubi teatr, pójdzie na jej przedstawienie. Ktoś, kto nie lubi teatru, raczej nie będzie piracił jej sztuk. Myślenie jednak boli i nudzi ludzi niemyślących.

  310. Czytając prasę trafiłem na taki komentarz dot. aktualnej polityki rządu mającej na celu zdrowie społeczeństwa:
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,904,133467960,133470907,Tylko_egzorcyzm_zbawi_szarlatanow_z_Min_Zdrowia.html
    Na prawdę warto się, nad podaną wyżej recepturą, zastanowić.
    I będzie taniej i nie będzie trzeba czekać w kolejkach.
    Teraz czas nad kolejnymi pomysłami na temat ustaw emerytalnych i może wskazane przemyślenia tam też znajdą zastosowanie?

  311. Śleper
    Dzięki za komentarz, pełna zgoda. Ujęło mnie Twoje porównanie Tuska do kanara, który nagle, pchany lękiem o posadę chce siadać za kierownicą autobusu choć nie umie kierować. Tyle, że to trochę za późno.
    Więc pozostaje wycinąć z niego co trzeba a potem na śmietnik historii jak innych … .
    Pocieszające jest, że ta wymiana na mój niuch długo nie potrwa
    Pozdrawiam

  312. Kończąc polemiki z obrońcami rządu prowadzone o tak nieludzkiej porze mam dwie uwagi.
    Pierwszą sformułowałem w komentarzu do Czesława. Chodzi o to by nie traktować wpisu jak wielkanocnej pisanki i nie zamęczać czytelnika pogrubieniami, kursywą i tymi cholernymi buźkami. Nie oceniamy tu wymalowanego jajca i nie z jajcem polemizujemy. Wiem, że dla niektórych forma ma większy sens niż treśc, no ale bez przesady. Blog Janiny Paradowskiej to ostatecznie nie TNN24.
    Drugą uwagę adresuję do Blogowiczów prorządowych, którzy mają zwyczaj polemizować sami z sobą – szczególnie w godzinach rannych. Wiem,że czytanie komentarzy o tej porze jest trudne – szczególnie gdy się ma swoje lata. Rozumiem, że faza odlotu między snem a jawą może trwać nawet kilka godzin. No ale są sposoby, by się zmusić do czytania komentarzy z którymi się polemizuje – kawa, piwo, mocna fajka, skręt, seks o świcie, bieg przez zaśnieżony las … . Polecam te sposoby, bo ułatwiają dyskusję.
    No bo ile mozna czytać idiotyzmów o antyrządowych przechyłach blogu albo o lewicowości dyskutantów. Może wrto otrzeźwięc, poczytać i zacząc pisać do rzeczy.
    Pozdrawiam

  313. axiom1
    Napisał Pan :
    „Sach, oplacany przez Sorosa razem z Dawidem Lipptonem, ktory byl amerykanskim namiestnikeim na Europe Wschodnia w administracji Clintona, napisali plan gospodarczy dla Polski w 5 godzin na zlecenie Michnika, Kuronia i Gemyrka.
    Elektryk przezydent podpisal ten dokumet dwa dni pozniej. Obylo sie bez Sejmu.”
    Czy mógłby pan podać dokładną datę tych wydarzeń ?
    Prawo w Polsce uchwala parlament. Prezydent podpisuje( albo i nie ) ustawy uchwalone przez parlament.
    Jeszcze raz bardzo proszę o podanie daty opisanych przez Pana wydarzeń. Proszę także o podanie nazwy „dokumentu ” podpisanego przez prezydenta Wałęsę.

    Za joemonsterem:
    „W dobie ACTA nawet kolęda wygląda inaczej. Odwiedził mnie ksiądz. Spytał się czy zgadzam się z księgą rodzaju. Odpowiedziałem że tak. A więc synu jest tam zapisane, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, więc kopsnij owieczko niemyta pięć stówek za wykorzystanie wizerunku.

    by Bullterier_K”

  314. wiesiek59
    17 lutego o godz. 19:57
    Stosunki spoleczne w Polsce zeszly do poziomu dzikiego bydla. To nie ma znaczenia czy taka opinia komus sie podoba czy nie. Taka jest prawda i ta prawde nalezy zaakceptowac. Na taka opinie 22 lata ?transfomacji? zapracowalo.

    Na stronach u Palikota widzialem informacje; starsza kobieta zmarla w swym mieszkaniu w W-wie. Lezala martwa przez 8 miesiacy do chwili znalezienia. Nikt sie nie interesowal, sasiedzi, dozorca, rodzina, sluzby spoleczne (jakie sluzby),… Nawet wydobywajacy sie smord z mieszkania nikogo nie zainteresowal. Jak innaczej bys to okreslil ??? Wsrod dzikeigo bydla gdy jedno pandnie pozosale sie tym nie interesuja.

    W Pomorskim mloda matka oglaszala na murach domow ze chece oddac swe 8 miesieczne dziecko w dobre rece. Podobnie, nikt sie nie zainteresowal, dziecko niemalze umarlo z glodu, matka byla bezrobotna i bez zadnych praw do pomocy socjalnej. Dzisiejsza Polityka opisuje jak studentki zarabiaja na prostytucji by moc kontynuowac studia. I nawet na szczeblu rodziny rodzice akceptuja dyskryminaceje swoich dzieci jako ?nie w pelni wartosciowych? obywateli. Bo bezrobocie wsrod nich (18-25) siega 35%. Z koleii dzieci akceptuja ?nie w pelni wartosciowych? rodzicow wsrod ktorych (60-65) bezrobocie siega 60%+.
    I to ma byc spoleczenstwo. Nie, to jest dzikie bydlo!

    W dodatku schorowane pienactwem, warcholstwem, choroba urojenia nizszosci z powodu malego ?p?, rusofobia, antysemityzmem, germanofobia, alkocholizmem i pospolitym lajdactwem.
    Dziwi mnie ze armie polskich socjologow i innych przedstawicieli nauk spolecznych toleruja w milczeniu te orgie rozpadu elementarnych struktur spolecznych i kultury. A ludzie poddali sie procesowi zbydlecenia.

    Nawet ci co staraja sie pomoc sa atakowani i besztani jak niedawno Owsiak !!!

    W kontrascie do Polski w Singapore bezrobocie jest szacowane na zaledwie 2% (w Polsce 30% razem z emigracja zarobkowa) i rzad dalej planuje i uaktualnia plany jego calkowietej eliminacji. Kazdy obywatel w potrzebie ma pomoc zagwarantowana.

    W Polsce natomiast tumanskie nie-rzady ostatnich 22 lat wpoily polakom swiadomsc ze pomoc socjalna jest forma utrzymywania darmozjadow. Gowno prawda, (torlin i inne platformiane gady) zadaniem pomocy splecznej jest doprowadzenie osobnika do poziomu operacyjnosci ekonomicznej i placenia podatkow.

    Ale w jaki sposob tumanskie nie-rzady maja to rozumiec ??? Przez likwidacje sluzb socjalnych i tolerancje dyskryminacji na rynku pracy tumanskie nie-rzady ostanich 22 lat przyczyniaja sie do systematycznego pogarszania sytuacji.
    Nominacja 30 letniego gnoja, bez jakiejolwiek praktyki zawodowej poza strukturami partyjnymi, z wyksztalcenia lekarz pediatra na stanowisko ministra pracy jest dalszym dowodem kpiny przez dyktatora Donka Tuska. To kpina ze spolecznestwa. To kpina z cywilizacji. W jaki sposob ten chlystek moze wypelnic swe obowiazki ? Obowiazki wobec 2.5 mln bezrobotnych w Polsce. Razem z rodzinami, co najmniej 7.5 mln ludzi bedzie placic nedza i upodleniem z powodu glupiego gnoja na stanowisku ministra pracy. Poprzedni minister pracy przez 4 lata nie opracowala nawet planu likwidacji bezrobocia.

    Dyktator Donek Tusk nominowal tego gnoja. (i innych jemu podobnych) Na rozkaz dyktatora Sejm wyrazil wotum ufnosci dla rzadu. Na rozkaz tego samego dyktatora prezydent zatwierdzil rzad. Oto polska demokracja !!! (orgia paskudnej obludy) Tak, tak, polski system polityczny jest orgia paskudnej obludy ! To rowniez nalezy rozpoznac.

    A likwidacja bezrobocia jest minimum wymaganym od kazdego rzadu. Pracujacy obywatel sam rozwiaze swe problemy. Polska ma najnizszy wskaznik aktywnosci ekonomicznej obywateli w UE ! Jest nawet za Moldowa.

    Wiesiek59 twoje i innych nowolywania do cenzury niczego nie zmieni. Wrecz przeciwnie, przyczynicie sie do dalszego pogarszania sytuacji. Bo wasza milczaca aprobata procesu zbydlecania polakow jest rownoznaczna z akceptacja tego procesu. Czyli niszczenia siebie samych

  315. J.S.
    18 lutego o godz. 9:02
    Cytujesz selektywnie, nie czytasz uwaznie, ignorujesz.
    Pamietniki samego Jeffry Sachs sa zrodlem moich informacji. Napisane przez niego osobiscie. Nie mam ich pod reka i nie chce mi sie szukac. Ale jak cie to uczciwie interesuje popros o te pamietniki samego Sachs . Tam go znajdziesz. http://www.earth.columbia.edu/sections/view/9.
    Przygody Jeffrey Sachs w Europie Wschodniej z lat 1990-ych byly tematem zainteresowania Naomi Klein. Duzo na ten temat publikowala. Oto zrodlo; http://www.naomiklein.org

  316. @Kartko
    Kiedyś z zaciekawieniem czytałem Twoje komentarze. Ale nie wiem co Ci się stało, coś Ci na głowe spadło, przemarzłeś na Twoim pograniczu czesko-niemiecko-śląskim, ale jest potrzebny Tobie specjalista. Czepiasz sie już wszystkiego i wszystkich.
    Bez pozdrowień.

  317. Kartka z podróży 8:25

    ucieszony podobnym zdaniem Czesława, czyli perspektywą przedłużonego czasu pracy, bo „takie są realia budżetu”.
    Święte słowa ! Realia budżetu.
    Będziemy do 67 roku życia tyrać na półmilionowe premie dla różnych Kaplerów.

  318. Podaję streszczenie jednego z wpisów. Oto on:

    dzikiego bydło – (3 razy)
    orgie – (3 razy)
    gnój – (3 razy, czasami głupi gnój)
    tumanskie nie-rzady – (3 razy)
    zbydlecenie – (2 razy)
    darmozjad
    gowno
    platformiane gady
    chlystek
    pienactwo,
    warcholstwo,
    choroba urojenia nizszosci z powodu malego …
    rusofobia,
    antysemityzm,
    germanofobia,
    alkocholizm – (pisownia oryginału)
    pospolite łajdactwo.

    A czy lekarstwo przydzielone na rano łyknął?

    Czy ktoś potrafi mu pomóc?. Może Cichopek? (czy może Chopcipek) – zdaje się psychologię na SWPS-e studiowała?

  319. zauważ Nemerze, że niektóre mądrzejsze i niektórzy mądrzejsi już się wycofali. Pozostało kilku niezmordowanych, chociaż zacnych filozofów i kilku grafomanów (no i sprzyjający mu Andrzej). Po kilku miesiącach pacjent sam opuści ten blog, bo taka jest prawidłowość.

  320. Torlin z 18 lutego o godz. 8:02 pisze”
    „Ale, co zrobić, aby:
    – nikt nie nagrał sztuki Jandy w jej teatrze i nie puścił w Internecie, bo ta zbankrutuje,
    – nikt nie nadał filmu przed premierą, bo nie po to ci ludzie wydawali tysiące dolarów, aby teraz ktoś im teraz to zabrał,
    – na bazarze nie były sprzedawane buty np. Nike,
    Czy dopuszczalne jest fałszowanie obrazów i podpisywanie ich za oryginalnego twórcę.”

    Rzecz jest stara jak świat. A przynajmniej od czasów, gdy ludzie podzielili się na biednych i bogatych. Ci bogaci musieli posiadać dobra, które o ich statusie świadczyły. Ci biedni też chcieli, więc powstał przemysł podróbek. Nie stać mnie było na obijanie ścian drogimi tekstyliami więc kupowałem tapetę. I tak zaczął się wyścig zbrojeń. Bogaci musieli wymyślać nowe oznaki swojego statusu, biedni je kopiowali itd. Bogaci zamawiali dzieła sztuki u bardzo dobrych artystów, biedni kupowali podróbki. Ale bogaci mieli też najczęściej władzę więc, żeby nie wykosztowywać się na nowe symbole statusu, wprowadzali prawa np. takie, że chamom nie wolno było nosić ciżemek z noskami dłuższymi niż ileś tam centymetrów.

    Nowoczesne technologie cyfrowe stworzyły każdemu możliwość kopiowania. I stąd cały problem. Bo popyt na podróbki raczej się zwiększył niż zmniejszył. Każdy może obejrzeć w TV czy w Internecie te wszystkie wspaniałości i wie dokładnie czego ma zazdrościć. Reklama wytwarza popyt na dobra, na które ludzi często nie stać. A jak jest popyt, to jest i podaż.

    Kolejny problem wynika stąd, że ludzie są istotami społecznymi; dostają coś od stada i muszą coś stadu dać. I tutaj także Internet otworzył szeroko kanały dzielenia się zdjęciami, filmami, przemyśleniami (jak np. te moje wywody). Jeżeli jednak nie mam niczego własnego do zaofiarowania, a przecież muszę coś dać, to dzielę się zdobyczą. Przedtem też, gdy wykosztowałem się na pójście do teatru, to potem opowiadałem całemu stadu co ta pani Janda wyprawiała. Teraz mogę zaofiarować nagranie przedstawienia. A od tego już krok do pomysłu, że przecież mogę tę podróbkę spektaklu sprzedawać. Muszę tylko uważać na dwie rzeczy: żeby nie wpaść oraz, uwaga, żeby cena podróbki była znacząco niższa od oryginału. I tu leży cały problem.

    To nie my wpędziliśmy sie w ślepą uliczkę (a raczej w błędne koło eskalacji żądań i nadziei). To reklama filmu, Nike puszczana w czasie największej oglądalności generuje popyt, któremu przeciętne kieszenie nie są w stanie sprostać. Internet tylko upraszcza dostęp do informacji o dobrach (w USA już jest a u nas dopiero za rok). Kiedyś Jacek Fedorowicz wyjaśniał ten problem na przykladzie ulicznych automatów telefonicznych (było to w czasach przedkomórkowych). Jeżeli na jakimś osiedlu jest tylko jeden taki automat, to wandal będzie miał ogromną satysfakcję, że niszcząc go zaszkodzi wielu ludziom. Jeżeli jednak takich automatów byłoby bardzo dużo, to drań, choćby urobił sobie ręce po łokcie, niczego nie wskóra.

    Pani Janda, producenci filmowi, producenci butów muszą zrozumieć, że pojawiła się nowa technologia, która zagraża ich dotychczasowym interesom. Albo znajdą rozwiązanie swoich problemów (np. przez obniżenie cen dla ludu i wymyślenie nowych symboli statusu dla bogatych) albo trafią do podręczników historii jako kolejna grupa ludzi usuniętych na pobocze przez pędzący rozwój nowych technologii. Chyba, że będą tak głupi i zaczną, za pomocą przepisów prawnych, odwlekać nieuchronny koniec.

  321. Nie jestem mocny w temacie, ale słynne szkoły Rembrandta, Michała Anioła, Boticellego, czy naszych polskich twórców, to były manufaktury.
    Mistrz firmował często obraz jedynie swoim podpisem….

    Dynastia Kossaków na przykład…..

  322. Nemer (18-02-g.11:40)
    Zamiast psychologa mozna zastosować egzorcystę.
    Marcin katolik twierdzi (na innym blogu), że psycholodzy „często wsyłają swoich pacjentów do egzorcystów”, a ci ich uleczają.

  323. @Nemer
    Cytowanie idywidulanych slow w oderwaniu od wiekszej tresci w celu podzegania i sczucia jest niestety swiadectwem paskudnego charakteru ktorym bozia cie obdarzyla. Wsrod samych swoich na pewno jestes orlem. Cierpisz na chorobe urojonego ponizenia z powodu malego ‚p’. Ale po takich cytatach pokazujesz ze na duze ‚P’ nie zaslugujesz.

    Oto polskie piekielko, tzw ‚spleczenstwo’, zdemoralizowane. Nawet dzikie bydlo tak nie donosi bo nie potrafi.

    „Rekordowa liczba donosów wpłynęła w ubiegłym roku do Urzędu Kontroli Skarbowej. „Życzliwi” to najczęściej skłóceni z rodziną krewni, dobrzy znajomi, sąsiedzi, byli wspólnicy i pracownicy.
    Za informację, nawet prawdziwą, nie ma żadnej nagrody”

    http://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,11161746,Uprzejmie_zawiadamiam__ze____czyli_jak_donosza_sasiedzi.html

  324. Dotarło do kogo trzeba, że ACTA jednak stwarza zagrożenia cenzuralne, dowolność inwigilacji użytkowników internetu w sieci, ogranicza dostęp
    do szeroko rozumianego dorobku kulturalnego,itp. itd.
    W związku z tym chciałbym zwrócić uwage na pewien aspekt, który podniosłem w jednym z swoich wczesniejszych wpisów gdy pisałem na temat ACTA.
    Mówiło się -mianowicie, że ACTA w polskim prawie nic nie zmieni gdyż nasze przepisy – już obowiązujące regulują to samo, a w niektórych przypadkach idą nawet dalej niż ACTA. Czyli, nasze obowiązujące polskie prawo zagraża opisanym i wskazywanym „wolnościom internetowym” w równym stopniu co ACTA a w niektórych przypadkach nawet idzie w tych ograniczeniach i zagrożeniach znacznie dalej.
    Czy anty – ACTOWI „protestanci” mają tego świadomosć, że „uwalając” ACTA, bez zmiany polskiego prawa w tym przedmiocie – tak naprawde – niczego nie „załatwili” ?

  325. mag
    18 lutego o godz. 12:29
    „Zamiast psychologa mozna zastosować egzorcystę…”

    Szanowna Mag
    No tak, „słuszna racja”, że też o tym nie pomyślałem! Przyszło mi natychmiast do głowy, że może przy okazji bym go też i wezwał do siebie jeśli tekst -„choroba urojenia nizszosci z powodu malego… ” – wiadoma osoba odniosła do mnie ale doszedłem do wniosku, że w tej sprawie, to już nawet egzorcysta nie jest w stanie mi pomóc. Pozostaje mi więc dźwigać swój krzyż z pokorą.
    Pozdrawiam, Nemer

  326. Celna uwaga Lexsie. Jeżeli opinia prof. Rzeplińskiego, prezesa TK który twierdzi, że ACTA nic nie zmienia w naszym prawie jest właściwa i nie całkiem bezzasadna uwaga innych prawników o wręcz większej restrykcyjności naszych uregulowań to po co był ten wybuch histerii?

  327. Lex
    18 lutego o godz. 12:48
    „…nasze obowiązujące polskie prawo zagraża opisanym i wskazywanym „wolnościom internetowym” w równym stopniu co ACTA a w niektórych przypadkach nawet idzie w tych ograniczeniach i zagrożeniach znacznie dalej.
    Czy anty ? ACTOWI „protestanci” mają tego świadomosć, że „uwalając” ACTA, bez zmiany polskiego prawa w tym przedmiocie ? tak naprawde ? niczego nie „załatwili” ?”

    Szanowny Lex’ie

    Jestem dla Ciebie pełen uznania. Twoja wywód dowodzi, że obdarzony jesteś zdolnością analitycznego myślenia. Stawiam Ci plusa dodatniego i już.
    Ponieważ sprawa ACTA jest już przesądzona, to jako wróg tego międzynarodowego spisku wypracowanego przez bandyckie korporacje pod pretekstem ochrony praw autorskich artystów (jestem za ich ochroną) ale nie jako dodatek do śmierdzącego zgniłymi rybami zbioru represyjnych, antycywilizacyjnych i antyludzkich przepisów, które zostały ukryte i rozpatrywane przez unijną komisję do spraw rybołówstwa.

    Pozdrawiam, Nemer

  328. halen
    18 lutego o godz. 13:15 pisze:
    „Jeżeli opinia prof. Rzeplińskiego, prezesa TK …”

    Szanowny Halenie
    Z powoływaniem się na opinię prof. Rzeplińskiego, to byłbym ostrożny. Jest znany z tego, że zachowuje się jak prawny kameleon bowiem potrafi bez wstydu zmieniać zdanie w zależności od zapotrzebowania protektorów.
    Miał co do niektórych problemów inne zdanie gdy szefował Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, inne jak został członkiem TK a już diametralnie inne, gdy został szefem TK. Gdy ktoś taki wypełza spod kamienia i zabiera głos, to trzeba być czujnym, bo jego wiarygodność jest zerowa.

    Co do ACTA, to nie zmieniam zdania. Jest to porozumienie niebezpieczne. Jeden z mądrych blogowiczów, nie pamiętam, Sławczan, Śleper czy Stary Polak, napomknął coś o Monsanto i rzepaku.
    Otóż niedawno Szwedzi odesłali do Polski transport kukurydzy, bo po badaniu okazało się, że niewielka jej ilość jest „skażona” GMO.
    Po wejściu w życie ACTA, ta bandycka korporacja, która stwierdziłaby, że u któregoś z rolników, w kukurydzy którą hoduje, znajduje się ich, opatentowany przez nich gen, to rekami naszych służb i aparatu represji, za nasze (m in. Twoje i moje podatki) gnębili by tegoż rolnika „do spodu”, być może do takiego, że jak tysiące rolników w Indiach nie widziałby innego wyjścia tylko się powiesić.
    Że jakieś Hołdysy i inni piosenkujacy grajkowie bez matury tego nie rozumieją, to dla mnie nie dziwota ale jeżeli tego nie rozumieją albo udają ze nie rozumieją Tusk, Rzepliński i rządowa reszta, to granda.

    Pozdrawiam, Nemer

  329. Lex z 18 lutego o godz. 12:48 pisze:
    „Czyli, nasze obowiązujące polskie prawo zagraża opisanym i wskazywanym ?wolnościom internetowym? w równym stopniu co ACTA a w niektórych przypadkach nawet idzie w tych ograniczeniach i zagrożeniach znacznie dalej.
    Czy anty ? ACTOWI ?protestanci? mają tego świadomosć, że ?uwalając? ACTA, bez zmiany polskiego prawa w tym przedmiocie ? tak naprawde ? niczego nie ?załatwili? ?”

    Myślę, że mają świadomość, także Pan Premier wyraźnie powiedział, że trzeba dokonać przeglądu prawa autorskiego i kodeksu karnego pod kątem zrównoważenia tych praw z prawem do wolności.
    Teraz nie pozostaje nic innego, jak pilnować aby sprawy te nie utonęły gdzieś w powodzi innych Ważnych Spraw. Tym bardziej, że lobby medialne dalej istnieje i choć na razie siedzi cicho, to na pewno intensywnie pracuje, żeby postawić na swoim. Jak na razie strzeliło sobie w jedną stopę chcąc, starymi metodami, przepchnąć ACTA i w drugą argumentując, że ACTA niczego nie zmienia czym zwróciło uwagę opinii publicznej na niektóre zapisy w KK i w prawie autorskim. Tak trzymać a może sami sie wykończą. Choć dużej nadziei nie ma.
    Ciagle warto pamiętać stare powiedzenie, że człowiek jest na tyle świnią, na ile bliźni mu pozwolą.

  330. Szanowna @Kartko z podróży (8.58 dnia 18.02)

    Czyżbyś posłuchał mojej rady i udajesz się w dłuższą podróż, pisząc na wstępie swego komentarza (głównie do mnie) – wybacz, ale będę nadal stosował te chwyty edytorskie dla „ubarwienia” tekstu, że: Kończąc polemiki z obrońcami rządu prowadzone o tak nieludzkiej porze mam dwie uwagi. Ja mam jedną i to na wstępie, otóż moim zdaniem, w tak krótkim zdaniu zapomniałeś o dwóch przecinkach – myślę, że to skutek trudności w asymilacji do warunków dziennych, po źle spędzonej nocy, albo „zapomnieniu” o porannej kawie. ❗ Daruj mnie tę drobną uwagę, ale sam dajesz powody – mam nadzieję, że to nie była prowokacja do dalszej dyskusji, jak tych o psie z Mickiewicza.

    Szanowna @Kartko z podróży (8.58 dnia 18.02) – cały pierwszy akapit można „wyciąć”, jako absolutnie zbędny w demonstrowaniu zdolności edytorskich. Jest jednak problem, albo moja wnuczka Ala (świeżo po studniówce) posiada nieprzeciętne zdolności dydaktyczne, albo ja (gdybym obrał inny kierunek życiowy) byłbym kandydatem do nagrody Nobla – wyobraź to sobie, pojąłem to w mig, pomimo wieku 75+, wystarczyła jedna lekcja z użyciem pojęć typu: dziadku, to się robi a to tak i już byłem mądry ❗
    Te „skosowanie” tekstu, uwypuklenia wykrzykników i pytajników, te „śmieszki” kpiarskie i wesołe oraz pogrubiania liter, moim zdaniem uwydatniają tekst, w szczególności, gdy zawiera on prośbę autora, by interlokutor od niego się odp..:!:

    Dalej, w 100% zgadzam się z wnioskiem o likwidację – i tu palnąłeś, chyba z rozpędu, głupstwo, chodziło tobie prawdopodobnie o przywileje, a nie o same świadczenia nabyte w PRL-u. O ile mnie pamięć nie myli, to tylko górnicy – producenci „czarnego złota”, w PRL-u otrzymali odpowiednie przywileje, (pod które podczepiono nawet księgowe i biurowe sprzątaczki gabinetów dyrekcji kopalń), których odebranie będzie chyba związane z interwencjami policji, w czasie palenia opon (przez pracowników – wydobywców czarnego złota, uzbrojonych w łomy i kilofy) pod oknami Kancelarii Premiera (obojętne, kto Nim będzie) i Sejmu RP.
    Ja, odchodząc z WP, jako major – pilot pierwszej klasy, po dwóch „emeryckich” latach, miałem rentę-emeryturę (po złamaniu kręgosłupa, „służbowo”, miałem prawo również do renty inwalidzkiej – był to z resztą podstawowy powód opuszczenie WP), porównywalną z uposażeniem plutonowego, czynnej, zawodowej służby wojskowej. Swoje „przywileje”, jak je pewnie chciałeś nazwać, zawdzięczam Prezydentowi RP, panu Wałęsie i staraniom generała Wileckiego, który chciał być także Prezydentem RP po Nim.
    Gdy, ten znienawidzony, również przez ciebie Kaszub mówi o tym, ze nie powinien odchodzić na emeryturę żołnierz/policjant, fachowiec służb antyterrorystycznych, czy jednostek specjalnych, albo agent pospolity w służbie CBA, taki jak ten Tomek, w wieku 40-tu czy 45-ciu lat, to ja Czesław. R. jestem za stworzeniem warunków dalszej służby w innej dziedzinie do wieku 67-miu lat, by taki jeden z drugim nie rozpoczynał natychmiastowej pracy w ochronie jakiegoś bogatego dupka, czy zostawał posłem do Sejmu na złość Premierowi Tuskowi, na ten przykład. ❗ I o to chodzi panie @Kartko z..właśnie ❗

    I po trzecie, gówno mnie obchodzi zmiana stosunków społecznych. Nie ciekawi mnie miłość wnuczek/wnuków za pieniądze, mnie kochają obie (mam jeszcze małolata Natalię – tak mówią !), ponieważ jestem dla nich dziadkiem, przed którym się „otwierają”, bo rozmowa ze mną dla nich (szczególnie dla Ali, świeżo po studniówce, jak pisałem wcześniej) jest przyjemnością. Tak, jakby przy okazji, myślę, że jakakolwiek będzie ta emerytura w 2040-tym roku, to nazwanie jej „żebraczym” wymiarem jest idiotycznym nadużyciem.
    Zwalniam z obowiązku komentowania i odpowiedzi, Czesław R.

  331. Nemerze
    Przecież Ty jesteś łebski facet choć lubisz spiskowe teorie. Nie rozumiem dlaczego kwestionujesz wiarygodność Rzeplińskiego akurat w tej konkretnej sprawie i jednocześnie chwalisz ciąg logiczny Lexa którego konkluzja jest (słusznie i słuszna) wywiedziona z tożsamej opinii?

  332. bacha
    18 lutego o godz. 11:28
    Szanowna(y) Bacho
    Nie dyskwalifikowałby tak mocno tych „którzy pozostali”. Chyba nieco różnimy się opiniami albo ja czegoś nie rozumiem. Zmiany wynikające z „mądrości etapu” już na blogach Polityki występują. Proszę np. zauważyć, że przez ostatnie kilka lat wszystkie felietony red. Passenta można było ująć we wspólny cykl – „Co tam Panie w Kaczym Dole?” – a od kilku felietonów coś się zmieniło. Opcja popierania „tuskolenia” przez przeciwstawiania go „groźnemu kaczyzmowi” zaczyna zanikać.

    Niektórzy komentatorzy już zaczęli dojrzewać do zmian inni jeszcze przecierają oczy i nie chcą uwierzyć, że Premier Tusk, jego rząd i PO to polityczne trupy i ich galwanizowanie oddala jedynie nieco w czasie przemiany, które niebawem nastąpią. Nawet straszenie Kaczyńskim i grzybkiem toruńskim już nie pomoże.

    Marzę o jakimś ugrupowaniu (żadne tam lewice, prawice, centryce itp.), w którym będę mógł upatrywać jakiegoś zespołu ludzi, do którego będę miał choć cień zaufania, że potrafią działać pro publico bono. Wtedy nawet podniosę swoje stare cztery litery z fotela i pójdę zagłosować! (na pewno nie na mniejsze zło).

    Pozdrawiam, Nemer

  333. „Myślę, że mają świadomość, także Pan Premier wyraźnie powiedział, że trzeba dokonać przeglądu prawa autorskiego i kodeksu karnego pod kątem zrównoważenia tych praw z prawem do wolności.”
    Panie Sławku,
    przyznam się Panu w pewnej konfidencji, że z każdym dniem (niemal) utwierdzam się bardziej w przekonaniu, że jeżeli Premier Tusk coś mówi …. to mówi.
    Mówi się także: niech żywi nie tracą nadziei.
    Pozostańmy więc …. „przy nadziei”. 😉
    Oby się nie okazała matką ….. .

  334. Może warto przypomnieć zwolennikom ACTA pewien casus??
    Wytoczona przez córkę Cimoszewicza o ochronę dóbr osobistych przeciwko Wprost sprawa, toczyła się przed sądem AMERYKAŃSKIM.
    Zasądzone odszkodowanie opiewało na sumę pięciu milionów $

    Proszę sobie teraz wyobrazić pozycję polskiego obywatela, po przyjęciu ACTA przez nasz kraj, gdzie na mocy umowy międzynarodowej, takie procesy byłyby obligatoryjne??
    A pieniędzy korporacjom na sprawy sądowe nie brakuje.

  335. Szanowny Halenie
    Dziękuję Ci za opinię, bo pochlebstwa nawidzę niepomiernie ale chyba inaczej odbieramy wpis Lex’a. Dla mnie, to on super kulturalnie (jak to ma w zwyczaju) zadrwił sobie z decydentów, którzy skompromitowali się doprowadzając do sygnowania ACTA i zrobili z siebie głupów.
    Opinia Rzeplinskiego jest diametralnie różna od opinii np. Roberta Gwiazdowskiego czy nawet Angeli Merkel, bez której – tak myślę – nasz Premier „na wyścigi” by się nie spieszył z wycofywania się rakiem.

    Teraz będzie się mógł wytłumaczyć przed wiadomymi lobbystami -„chciałem ale nie wyszło”, uklęknąć, przeprosić i pocałować but.
    To już drugi raz, jak zawodzi pewne lobby w ostatnim okresie czasu, bo nasz „Ojciec Narodu” ps. „Bul” grając już o drugą kadencję „zrobił wbrew” Premierowi blokując wtargnięcie do Polski Monsanto i ich GMO.
    To jednak pewnie za dużo klęsk dla wiadomych lobbystów, więc Premier Tusk będzie niebawem pakował manatki.

    Pozdrawiam, Nemer

  336. Nemerze!
    Moderator zwariował. Cztery (!) razy odrzucił mój nick do Ciebie.
    Bądź tak miły i pofatyguj się na blog Jacka Kowalczyka, gdzie zostawie dla Ciebie wiadomość.

  337. Wałęsa porzucił dom, żonę i dzieci i wyniósł się do Warszawy. Można mu podsunąć Dodę. Przewróciło się legendzie na starość w głowie i szuka sobie młodej. http://namonciaku.pl/3miasto/1,113052,11166685,Kryzys_u_Walesow__Lech_grozi__ze_sie_wyprowadzi_.html

  338. Przeciek
    18 lutego o godz. 16:49 pisze:
    „Wałęsa porzucił dom, żonę i dzieci i wyniósł się do Warszawy. … Przewróciło się legendzie na starość w głowie”

    Przecieku Szanowny
    Rozumiem, że Ty byś jej nie porzucił? No to sobie ją weź! Co Ci przeszkadza? Wolna jest. Jakiś bukiet kwiatów, taki co dostała Marit Bjergen o d Polaków albo Mucha od Tomaszewskiego i zobaczymy co będzie. Dasz znać?
    Pozdrawiam, Nemer

  339. @axiom1
    18 lutego o godz. 9:41
    Uważam, że prawda jest zawsze prawdą niezależnie, w co jest opakowana. Niestety dla wielu blogowiczów i nie tylko, jest tak niewygodna, że nie chcą jej dostrzegać, zwłaszcza postawionej w tak ostrym świetle. Dlatego tak chętnie i wylewnie zabierają głos na temat formy.
    Oceniają Cię źle tylko, dlatego, że mówisz o tym, co inni robią i o co nie mają do nich pretensji za to, że to robią.

  340. @Grace
    Axiom ,to ich sumienie i dlatego tak boli!!!!

  341. D.D.T i Grace
    Jeśli Wasze wpisy dotyczą mnie, niegodnego, to uprzejmie informuję, że moje sumienie jest czyściuteńkie, bo nie używane. I to nie takie z odzysku po wyspowiadaniu się u jakiegoś szamana co w sukience chodzi.

  342. Zalosne ze zoliborska lobuzeria odnalazla swa specjalnosc (szczucie) pomimo pokojowych deklaracj kilka dni temu. Nie mozna jej wierzyc ???

    A ty Nemerze gdyby nie twa urojana choroba ponizenia z powodu malej litery ‚p’ w slowie ‚polak’ stal bys ze mna po tej samej stronie plotu i rzucal kamieniami w dyktatora Donka Tuska. Ale jest ta mala litera i dzieli nas przepasc.

    A w miedzyczasie w polskim systemie politycznym czym jest ‚szalencza orgia paskudnej ohydy’ (SOPO) (zadna tam demokracja) Polska traci dystans a ludzie przyszlosc.

    Zastanawia mnie wiec dlaczego dales sie sprowokowac szatanowi. Bo zamiast widzec ten wiekszy obrazek fragmentujesz opozycje z powodu tej malej litery ‚p’. Jest to wielce nie racjonalne.

    ACTA to wielki swindel. Pisalem poprzednio ze US sciaga do siebie rejerstracje patentow z calego swaita. (podobnie jest z ‚copyrights’) Nie zostalo to zrozumiane co jest zrozumiale. Na 4.260 mln patentow zarejerstrowanych w US, 45% ma swe zrodla poza granicami US. A wiec kto kogo okrada? Piraci okradaja US czy US jest piratem ?

    W bantustanie Polska niestety tworczosc prawie nie istnieje. To jest poza ciagle ulepszanymi spsobami szczucia i donosicielstwa. Polska ma zarejerstrowanych zaledwie 745 patentow podczas gdy Niemcy maja ich 285.6 tys. W przeliczniu na milion mieszkancow; Niemcy 3483 patentow, Polska 19.6 patenta. W tej dziedzinie Niemcy sa wiec 178 razy zdolniejsi.

    Podobnie wyglada Polska w porownaniu z innymi czolowymi krajami. Tworczosc w Polsce nie istnieje. Przyszlosci byc nie moze. Niewolnictwo jest zagwarantowane.

    Jest to rezultantem miedzy innymi 22 lat tumanskich nie-rzadow. Braku elementarnej demokracji i tolerancji partyjnych dyktatorow ktorzy swymi osobami ustalaja dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem.
    http://www.uspto.gov/web/offices/ac/ido/oeip/taf/cst_all.htm

  343. @ Nemer
    Jesteś po jasnej stronie mocy!!!!!

    ZEUS

  344. Liczba patentów udzielonych w Polsce na polskie wynalazki w 2010 wyniosła 1385 i spada w porównaniu z latami poprzednimi, liczba patentów udzielonych podmiotom zagranicznym wyniosła 1619 i również spada. Spadek liczby polskich patentów świadczy o zapaści polskiej myśli technicznej i o upadku przemysłu. Spadek liczby zagranicznych patentów świadczy o tym, że nie jesteśmy groźną konkurencją dla firm zagranicznych skoro nie opłaca im się ochrona ich wynalazków w Polsce. Po prostu nie ma przemysłu, który mógłby komukolwiek zagrażać. Smutne to dla ludzi, którzy znali inną Polskę.
    http://www.uprp.pl/uprp/_gAllery/39/98/39987/2010_raport_roczny.pdf

  345. To bardzo dobrze, że premier D. Tusk wycofał się z forsowania przyjęcia przez Polskę i UE paktu ACTA. Przyznając się do błędu w tej sprawie, niestety ustawił się w drugiej kolejności za J. Kaczyńskim, który pierwszy uderzył się w pisowskie piersi. Ładniej wyglądałoby, gdyby obaj przywódcy POPiS-u przyznali, że pierwszymi z polskich polityków, którzy przeciwstawili się AKCA na forum UE byli europosłowie SLD, a w „mylnym błędzie” byli europosłowie PO i PiS-u wraz z pisowską schizmą, którzy głosowali przeciw odrzuceniu projektu rezolucji sprzeciwiającej się przyjęciu ACTA w UE.
    Premier D. Tusk gwoli prawdy winien przyznać, że był to bardzo gruby błąd, ponieważ ACTA zawierają przepisy proceduralne i egzekucyjne, które nie mogą być przyjęte w państwie prawa i akceptowane przez społeczeństwo obywatelski. Dostrzeżenie tej wady nie wymagało szczegółowych analiz prawnych i ekonomicznych, które były dopiero konieczne dla oceny negatywnych skutków gospodarczych przyjęcia ACTA dla państw UE.
    Czy jednak owo złamanie przez premiera D. Tuska jego politycznej autorytarnej postawy: „TAK bo TAK” albo „NIE bo NIE: (jak zdarzyło było niegdyś, w towarzystwie bratniej duszy prof. Gilowskiej w sprawie paktu Hausnera), jest wkroczeniem na drogą rozsądku, czy tylko ugięciem się przed opinią publiczną i realistyczną oceną słupków poparcia, to okaże się przy dalszych losach projektu podwyższenia wieku emerytalnego. Jest oczywiste, że Polska przeżywa kłopoty demograficzne. Ale to, co proponuje Premier, to leczenie objawowe. Skutki dla budżetu będą może doraźnie łagodzące jego kłopoty, ale odbędzie się to, kosztem nie wydłużenia okresów aktywnej pracy zawodowej Polek i Polaków, jak uzasadnia to PO, a raczej niedożywania wieku emerytalnego przez wielu naszych rodaków płci obojga, jak przewiduje to opozycja.
    Już niegdyś na tym blogu sympatyczna Haneczka słowami: „PO dało się zrobić PiS-owi w ciężkie jajo”, komentując poparcie „pierwiastka” na forum UE, zwracając uwagę na brak umiejętności przewidywania, charakteryzujący polityków i przywódców PO. Brak tej umiejętności PO przewidywania nie tylko założonych skutków działania ale również tych niepożądanych, tak niezbędnej do zarządzania czymkolwiek: kioskiem z jarzynami czy państwem, dyskwalifikuje tę partię do sprawowania dobrych rządów w państwie. Brak przewidywania ujawnia się niemal we wszystkich państwowych przedsięwzięciach PO jako partii rządzącej. Ale może jest nawet to nie tylko brak umiejętności przewidywania, ale także zamierzone ukrywanie przed Polakami, rzeczywistych skutków realizacji polityki PO, korzystnej dla bogatej mniejszości.
    Jeżeli wiek emerytalny kobiet i mężczyzn ma zrównać się w roku 2040, to do tego czasu można znacznie poprawić demografię odpowiednimi przedsięwzięciami. Dzieci urodzone w latach 2014 – 15 osiągną zdolność do pracy zawodowej w latach poprzedzających rok 2040. Trzeba więc spowodować, osiągnięcie w tych latach wysokiego przyrostu naturalnego. Oczywiście wymaga to nakładów finansowych, ale rzeczywiste, a nie pozorne, oszczędzanie budżetowe i zmiany w systemie podatkowym, mogą zapewnić środki finansowe na politykę prorodzinną i prokreacyjną. Sama restrykcyjna ustawa antyaborcyjna nie wystarczy, ponieważ już okazała się nieskuteczna. Przed kilku laty dokonano tego we Francji realnymi działaniami prokreacyjnymi przy liberalnym prawie aborcyjnym, o czym donosiły nasze media. Ale musi być na to wola polityczna i twarde działania.
    Trzeba zapewnić finansowanie żłobków i przedszkoli z budżetu, urealnić dodatki do wynagrodzeń dla pracujących na ich dzieci, dostosowując je do poziomu zarobków rodziny. I co niezwykle ważne, to konieczne jest zwiększenie dostępności do mieszkania dla młodych małżeństw z nie najlepiej zarabiających warstw społecznych. Nie można głosić jak min. Rostowski, że to dodatkowe obciążenie budżetu wymagające miliardów, których brak, bo to nieprawda, ponieważ można uznając to za zadanie priorytetowe państwa przesuwać środki budżetowe. Trzeba całkowicie zaprzestać finansowania związków religijnych, w tym KK (dalsze obfite finansowanie Klubu Kawalerów Koloratkowych nie przyniesie przyrostu naturalnego!!!), ze środków centralnego budżetu i budżetów terenowych, co zwolni miliardowe kwoty, które można wykorzystać z pożytkiem dla Polaków. Konieczna jest likwidacja IPN, gdzie też są marnotrawione pieniądze budżetowe, wprawdzie mniejsze niż marnotrawione na KK, na szkodliwe dzielenie Polaków na prawdziwych i komunistycznych agentów.
    Obecnie operuje się pojęciem wieku średniej umieralności Polek i Polaków, który w ostatnich latach znacząco wrósł, jak wynika z danych statystycznych. Ale czy budzą one zaufanie? Z moich ubiegłorocznych wizyt na warszawskim cmentarzu na Wólce Węglowej, wyniosłem spostrzeżenie, że przed kilku ludzie umierali w wieku późniejszym niż obecnie. W ostatnich latach jest pochowanych bardzo dużo zmarłych w wieku od czterdziestu do sześćdziesięciu kilku lat. Nie dokonywałem obliczeń. Może więc statystyka, jest prawdziwa a moje spostrzeżenia mylące, a może w ostatnich latach przyjęto inną, bardziej optymistyczną, niż niegdyś metodę liczenia średniego wieku umieralności?
    Ale dla granicy możliwości wykonywania pracy zawodowej jest nie tyle istotny wiek umieralności ludzi, ile wiek utrzymania ich sprawności fizycznej i umysłowej. A z tym w Polsce jest dużo gorzej. Poziom zdrowotności Polek i Polaków jest dużo niższy niż w „starych” krajach UE.
    Musi być zmieniona więc polityka zdrowotna. Konieczne jest wprowadzenie okresowych badań lekarskich, których celem jest wczesne wykrycie choroby umożliwiające jej skuteczne wyleczenie niskim nakładem kosztów. Więcej pieniędzy trzeba poświęcać lekarskiej profilaktyce, aby unikać kosztownego i mało skutecznego leczenia późno zdiagnozowanych chorób w fazie ich krytycznego rozwoju, co ma miejsce obecnie. Wymaga to analizy ujemnych skutków zideologizowanego radykalnego oddzielenia w powszechnej służbie zdrowia płatnika i wykonawcy usług.
    Obecna propozycja rozwiązania problemu emerytalnego, to nie tylko propozycja leczenia objawowego, ale także bezkrytyczne nieuświadomione dążenie do pogorszenia stanu choroby demograficznej – polskie jakoś to będzie.
    Najmniej kosztownym zabiegiem byłoby rządowe działania likwidacji zbędnych biurokratycznych utrudnień dla przedsiębiorczości w realnej gospodarce. Ale to wymaga likwidacji przerostów zatrudnienia w administracji centralnej i terenowej, ponieważ one nie tylko obciążają budżet kosztami utrzymania nadmiaru urzędników, ale ten nadmiar skutecznie paraliżuje i administrację i gospodarkę. Ale czy to możliwe w republice kolesiów? Czy tego może dokonać „brygada młodzieżowa” stanowiąca rząd na czele którego stoi Premier, koniunkturalnie przykościelny, który najpierw wypowiada się autorytatywnie, a dopiero po tym myśli i to nie jak zapobiec nieszczęściu, które wywołała niemądra odzywka czy niemądre działanie, a jak utrzymać wysokość słupków, podpory jego władzy?

  346. mag
    18 lutego o godz. 16:14
    „Nemerze! Bądź tak miły i pofatyguj się na blog Jacka Kowalczyka …”

    Mag Szanowna,
    zrobiłem to ale cały czas czekam na „dopuszczenie” choć następnych wpisów jest tam już trochę. Może naruszyliśmy netykietę? Ja np., bo instrumentalnie potraktowałem blog wielce szlachetnego p. Kowalczyka próbując Ci odpowiedzieć? Nie irytuję się specjalnie i poczekam.
    Pozdrawiam, Nemer

  347. Szanowny @Karwoju 8 (8.32 dnia 18.02) – bardzo dziękuję za rzeczowy wpis – w szczególności za wskazanie św. Lecha Wawelczyka. Czy nie wiesz przypadkiem, na jaką jeszcze przypadłość może pomóc. Interesują mnie przede wszystkim dolegliwości wieku 75+, mianowicie mam poważne trudności z odnalezieniem się w otaczającej mnie rzeczywistości przed godzina dziesiątą. Z góry dziękuję, bo mi nie pomagają ani kawa, ani piwo ani też, co najgorsze poranne spacery, Czesław R.

  348. Na blogu pana red. Passenta zadałam pytanie, które mnie bardzo niepokoi, ale blok zatknął się i nie działa. Czy może ktoś coś wie na poniższy temat?

    We wczorajszym wydaniu dziennika BBC o 13 podano relacje ze spotkania na szczycie w Islamabadzie Pakistanu, Afganistanu i Iranu. Podano, że spotkanie zdominowane zostało przez wystąpienie prezydenta Iranu o tym, że wtrącanie się zachodu w sprawy wewnętrzne tych państw jest powodem ich największych kłopotów. W związku z powyższym te trzy kraje podpisały układ o wzajemnej współpracy i pomocy.
    W sprawy Iranu bardzo mocno zaangażowany jest Izrael. Czy ktoś wie, co właściwie zawiera porozumienie o współpracy z Izraelem, jakie zawarto w czasie wizyty premiera Tuska z grupą ministrów, w trakcie poprzedniej kadencji, w Izraelu?

  349. axiom1
    18 lutego o godz. 17:52
    „A ty Nemerze gdyby nie twa urojana choroba ponizenia z powodu malej litery ?p? w slowie ?polak? stal bys ze mna po tej samej stronie plotu i rzucal kamieniami w dyktatora Donka Tuska. Ale jest ta mala litera i dzieli nas przepasc.’

    Widzisz Axiomi’e, Grace we wpisie 18 lutego o godz. 17:11 mówi (mój skrót myślowy), że nie ważna jest forma, ważna jest treść. Podzielam to zdanie, ale jeśli forma góruje nad treścią to treść na tym wiele traci, niestety. Ja tam wolałbym się uczyć języka wpisywania od Kropkozjada a nie od Ciebie. Z literą „p” każdy z nas ma może swoją fobię. Może to Ty masz rację, że na tym tle jestem przewrażliwiony a może nawet chory ale z pewnością Ty mnie z tego nie wyleczysz bo taki typ jak ja tak już ma, po prostu.
    Pozdrawiam, Nemer

  350. Kropkozjad
    „To bardzo dobrze, że premier D. Tusk wycofał się z forsowania przyjęcia przez Polskę i UE paktu ACTA.”
    Wycofał się, ale nie dlatego, ze został przekonany, ale dlatego, że sondaże spadały i to wyrażnie, oraz to, że Niemcy nie podpisali tego dokumentu. Tusk wyszedł przed szereg, chciał być pierwszy (przed A Merkel), a tu bęc! Zaś wpadka. Tusk nie ma bladego pojęcia co to takiego ACTA, nie ma pojęcia odnośnie wydłużenia wieku emerytalnego, nie ma pojęcia, co się w tym kraju dzieje, poza harataniem w gałę.
    Ten premier i jego rząd sprawuje władzę, nie dla rozwoju kraju i rozwiązywania problemów zwykłych ludzi (wyjątek, jego ludzie), ale po to, żeby pokazać, ze znów go wybierają. Nieważne, ze mniejsze zło, ważne, ze znów wygrał. Takiego „pustego” premiera Polska jeszcze nigdy nie miała. Nawet Kaczyński miał jakąś ideę. Dla Tuska jedyną ideą jest władza i bicie rekordów, jak najdłużej przy niej trwać.
    Co do wydłużenia wieku emerytalnego, zgadzam się, ze do roku 2040 jest daleko i wiele może się wydarzyć. Zgadzam się, ze moze nastąpić demograficzny wyż, a on nastąpi wyłącznie w sytuacji, kiedy młodzi ludzie będą mieli pewność, że dadzą radę wychować swoje potomstwo. A to gwarantuje nieżle płatna praca i dostęp do opieki zdrowotnej, żłobków, przedszkoli czy szkół. W innym przypadku jest to kolejne sięgnięcie do kieszeni obywateli, zeby wyciągnąć od nich kolejną daninę. Bo w przypadku kiedy ten rząd wydłuży wiek emerytalny, dla wielu ludzi składka na ZUS staje się kolejnym słonym podatkiem (ileż to obywateli, którzy pracują fizycznie, nawet nie dożyją wieku 65 lat, kiedy służba zdrowia stała się ochroną zdrowia).
    axiom1, 9,41
    Ostro i prawdziwie, ale nie tak ostro jak wyraża się wielu moich klientów na to, co dzieje się od 22 lat w Polsce.

  351. Trzecia (czwarta?) RP się definitywnie rozpada. Rozkład sięgnął samych fundamentów tego domku z kart czyli klanowego wymiaru polityki zwanego prorodzinnością. Jak z satysfakcja przeczytałem w komentarzu Przecieka stary Lech odszedł od Danuty. Wcale się temu nie dziwię, bo ile lat można się tłuc po świecie klepiąc kretyńskie referaty na podrzędnych uczelniach by utrzymać liczną, pasożytniczą familię. Dzieci dorosły, żona zrzędzi w swej ksiązce, nie kocha więc niewiele czasu już pozostało – trzeba go spędzić przyjemnie. Brawo Panie Lechu! Gratuluję śmiałej decyzji i życzę by Pan pełnymi garsciami czerpał z uroków życia.
    O ile Lech Wałęsa – jak zwykle – szybciej wyczuł wolnościowe wiatry o tyle premier wciąż tkwi w beznadziejnych, ponurych moralnych rygorach fundamentalistycznej przeszłości. Co prawda jego żona Małgorzata od dawna sugeruje w wywiadach prasowych, że w związku zimno, trzeszczy i kiedy tylko może urywa się z domu na samotne włóczęgi z plecakiem po latynoskich interiorach, ale premier zalękniony spadkiem poparcia wciąż publicznie podkreśla jakie oparcie daje mu małzeńska monogamia w dziele reformowania Naszej Umęczonej Ojczyzny. Czasem przynosi to komiczne efekty. Pamietam – najprawdopodobniej zamówiony przez rząd – tekst, który ukazał się kilka dni po ostatnich wygranych wyborach. W relacji z powyborczej nocy w sztabie PO podkreślano partyjną samotność naszego premiera, którą wyrażało wczesne, ostentacyjne opuszczenie grona uszczęśliwionych wygraną Koleżanek i Kolegów. Premier zamiast pić do rana w intencji czteroletniej, nieźle płatnej pracy, zamiast balować na parkiecie z Koleżanką Muchą albo „zajarać skuna” jak za mlodych lat z koleżeństwem z młodzieżówki podobno udał się do domowych pieleszy, by z żoną i córką po nocy debatować o reformach budżetu. Na mnie to niezrozumiałe psychicznie zachowanie zrobiło przygnębiające wrażenie. Ten szlafrok, laczki, fetorek domowego ogniska … . Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w odróznieniu od spontanicznej swobody obyczajowej Lecha Wałesy pokazowa monogamia Donalda Tuska jest tylko kreacją na użytek jego purytańskiego, zakłamanego elektoratu. No ale chyba marna to kreacja, nie na czasie, skoro poparcie topnieje jak śnieg za oknem. Może premier powinien pójść śladem Lecha Wałesy i wyluzować, zaszaleć, poskandalić, wyprowadzić się od żony, dać jej odetchnąc od siebie … ? Może jakiś gorący związek z atrakcyjna dziewczyna pozwoliłaby liderowi PO wyciągnąć swą partię z politycznego pata? Jakieś balety w klubach nocnych, wspólne wyprawy w Andy? Chyba najwyższy czas by premier przełamał rozrywkowym, ludzkim akcentem beznadziejny smutek swej polityki
    Pozdrawiam

  352. Grace
    18 lutego o godz. 20:01 pisze i pyta:
    „We wczorajszym wydaniu dziennika BBC o 13 podano relacje ze spotkania na szczycie w Islamabadzie Pakistanu, Afganistanu i Iranu….
    Czy ktoś wie, co właściwie zawiera porozumienie o współpracy z Izraelem, jakie zawarto w czasie wizyty premiera Tuska z grupą ministrów, w trakcie poprzedniej kadencji, w Izraelu?”

    Szanowna Grace
    Nie żartuj. A kogo obchodzą tutaj sprawy istotne dla nas i Świata. Jak nie poczytasz prasy zagranicznej, to się nie dowiesz.
    Jeśli zaktywizuje się na blogu red. Passenta pewien kosmita i wzmoże wymachiwanie maczugą antysemityzmu, to wpłać parę złotych jakiemuś brokerowi, co handluje kontraktami terminowymi na „WTI crude” i „Brent crude”, kup ze stukrotnym lewarowaniem „Brent crude”, zahedżuj sobie sprzedażą „West Texas Intermediate crude” i obserwuj jak Ci kasa będzie płynąć. Kontrakty zamknij jak różnica w cenie baryłki dotrze do 26-27 baksów. Najlepiej jednak jak tę kontynuację „Operacji Hasbara” uprawianą przez kosmitę skorelujesz i szybko zareagujesz w momencie jakiegoś wrogiego aktu ze strony USRAELA przeciwko Syrii bądź Iranowi bezpośrednio, co kiedyś nastąpić musi bowiem nie może być tak by jakieś Persy wylegiwały się na 50% światowych zasobów ropy.

    A kogo obchodzi dlaczego Angela Merkel poprzedziła wizytę przedstawicieli Unii w Chinach? Czy tylko po to by pokazać im zdjęcie baronessy, by się jej nie wystraszyli jak tam się pojawi? To, że wygląda ona jak bliska krewna małżonki Knezia Dreptaka, co się włóczyła po nocach, to z pewnością nie powód tej wizyty Angeli w „Państwie Środka”.

    Pozdrawiam, Nemer

  353. axiom1 (18-02-g.17:52)
    Czy Ty nie możesz zrozumieć, że ja, „żoliborska łobuzeria” na Ciebie NIE SZCZUJĘ, bo niby po co. SAM określasz się przez to, nie CO, ale JAK piszesz. Nie ja jedna zwracałam Ci na to uwagę. Więc się zastanów. Jeśli kilka osób mówi komuś, że jest pijany i powinien się położyć, to może warto ich posłuchać.
    Zaproponowałam Ci fajkę pokoju kilka dni temu, bo uważam, że w wielu sprawach masz rację, ale jednocześnie próbowałam Ci wytłumaczyć, że Twoje metody „kładzenia ludziom do głowy” jakichkolwiek prawd , czyli określanie ich bydłem, szmaciarami itp. mijają się z celem.
    Ciągle mam nadzieję, że tak jak Ty mnie chcesz „wychować”, tak ja próbuję wychować Ciebie ku jakiemuś sensownemu porozumieniu, czyli NORMALNEJ dyskusji. Bez obrzucania się epitetami.
    Dobranoc

  354. Po przeczytaniu ostatnich wpisów o deglengoradzie naszego państwa, władz ze szczególnym uwzględnieniem Premiera wyszedłem na chwilę na świeże powietrze. A tam, wyobraźcie sobie, toczy się normalne życie. Nawet ludzie jacyś, niewiadomo czemu, uśmiechnięci. Niemen miał chyba rację, że dziwny jest ten świat.

  355. Sławek!
    Bingo!
    Właśnie wyszłam na chwilę, żeby wyrzucić śmieci i zbaczyłam na podwórku pięknego bałwana w kapeluszu, szaliku (!), z marchwianym nosem, oczkami z guzików i miotełką pod pachą. Nawet zrobiłam zdjęcie, ale nie umiem TU wrzucić.
    Faktycznie, dziwny jest ten świat.

  356. Sławek, Mag
    Nie wiem czemu wiążecie degrengoladę premiera, partii rządzącej i państwa z zachowaniami ludzkimi. Przecież to, że państwo zdycha wcale nie znaczy, że ludzie mają zdychać wraz z nim. Przecież do cholery my nie jesteśmy państwem. To nie PRL ani Korea Północna. Państwo to „oni”. I to chyba dobrze, że gdy „oni” zdychają my usmiechamy się do siebie, kochamy i lepimy bałwany z nosami z marchwi.
    Pozdrawiam

  357. Kropkozjad
    18 lutego o godz. 19:17

    Dzięki za inspirację/asocjację……

    Cały czas usiłujemy – jak Tusk wyjść na przeciw przyszłej rzeczywistości.
    A przecież prosta ekstrapolacja na bazie dotychczasowej wiedzy jest niemożliwa.

    Londyn miał zatkać się łajnem końskim w XIX wieku- nie nastąpiło
    Teoria Malthusa o geometrycznym przyroście populacji ludzkiej, padła….
    Granice wzrostu według Klubu Rzymskiego, się nie spełniły.

    Teraz granicą ma być wzrost emerytur i jego zagrożenie dla finansów Państwa.
    Ilu ludzi trzeba przy wzrastającej wydajności pracy, by zapewnić ludziom starszym emerytury, leki, opiekę, wyżywienie?
    20% PKB, 30%?
    Pod warunkiem oczywiście, ze zyski z działalności będą nacjonalizowane, a nie prywatyzowane…….
    Transfer zysków poza układ obywatel- państwo, spowoduje braki w systemie. System emerytalny zakładający śmierć przed uzyskaniem uprawnień jest nieco nieludzki, niehumanistyczny.

    Centkiewiczowie pisali o myśliwych wychodzących na ostatnie polowanie, czy o kobietach umierających po przeżuciu ostatnich zębów na skórach wyprawianych dla wnuków. Do takiego świata niedoboru dążymy? Gdzie członek społeczności MUSI być użyteczny dla społeczności?

    Do produkcji żywności dla populacji wystarczy 2% populacji, u nas na razie 25%….. skasujemy nieproduktywnych?

  358. Szanowny Marcinie (od 14 lutego, godz. 23:17 do 17 lutego, godz. 11:18)!
    Podzielam Twój pogląd, że „za biedę w Polsce odpowiada system”, oczywiście polityczny i gospodarczy. Ale ten system od samego początku jego narodzin w Polsce i ukształtowania się do obecnego stanu był wspierany przez instytucjonalny Kościół Katolicki (nie mylić z KK jako społecznością wiernych). Gdy po wątpliwych sukcesach gospodarczych rządu premier Suchockiej władzę objęła koalicja SLD i PSL, to uporządkowano wiele, ale niestety nie do końca, spraw państwowych: gospodarka realna czyniła korzystne postępy, a banki były w rękach polskich, to mimo niewątpliwych sukcesów tej koalicji nie dostała ona mandatu wyborców na następną kadencję. Skandaliczna akcja prawicowej, w tym katolickiej prasy, przedstawiająca rozsądną wypowiedź premiera Cimoszewicza na temat konieczności ubezpieczania nieruchomości od skutków powodzi, nie była w stanie temu zaszkodzić. Ale przeszkodziła akcja instytucjonalnego KK, polegająca na namawianiu wiernych w kościołach do głosowania na AWS. Oprócz tego w wielu kościołach na ścianie wschodniej księża nakazywali głosowanie na AWS, pod rygorem nieudzielenia rozgrzeszenia. To wtedy moja żona po wysłuchaniu w jednym z żoliborskich kościołów homilii z nakazem głosowania na AWS, twierdząc, że kościół nie jest miejscem do uprawiania polityki, a Bóg jest wszędzie i można wszędzie do niego modlić się. W efekcie tej nikczemnej działalności funkcjonariuszy instytucjonalnego KK wybory wygrała AWS i zaczęła wspólne z UW wysoce szkodliwe dla Polski i Polaków rządy. Skutki ich spowodowały trudności gospodarcze naszego Kraju ciągnące się do dzisiaj, a wiele banków przeszło w obce ręce. Tak więc instytucjonalny KK jest współodpowiedzialny za system, a tym samym za polską biedę. Ta szkodliwa dla nas struktura bez obrzydzenia przyjmowała od komisji majątkowej nienależne jej dobra. Przykłady szkodliwości jej działalności można wyliczać długo, ale wiele nienależnych od Państwa jej korzyści majątkowych jest nadal starannie ukrytych.
    Czy nie przesadzasz Marcinie pisząc wyrazy religia katolicka z dużej litery, niezgodnie z regułami gramatycznymi języka polskiego?
    Czy nie przesadzasz Marcinie, z twierdzeniem, że „naigrawanie sie z Religii Katolickiej moze sie skonczyc w sadzie” (wpisuję Twój tekst z Twoim błędem ortograficznym i oryginalną pisownią)? Jakoś nikt w Polsce nie pozywał przed sąd „profesora” mniemanologii stosowanej Jana (może pomyłka w imieniu) Stanisławskiego, wspaniałego humorystę i satyryka za jego teorię o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiejnocy, a ta jego żartobliwa teza jest wykorzystana często przez różnych ludzi dla wskazania, że jakieś twierdzenie jest bezsensowne, coś jak polski odpowiednik angielskiego „ble… ble..”. Chyba nie powleczesz mnie przed sąd, za moje twierdzenie o wyższości Tłustego Czwartku nad Środą Popielcową?
    Pozdrowienia.
    Droga Ewo 1958!
    Jeżeli to Twoje „1958” jest rokiem Twych narodzin, to dzieli nas jedno pokolenie (moja córka jest o dwa roczniki starsza od Ciebie), ale łączy podobieństwo poglądów na wiele spraw naszego Państwa.
    Życzę zdrowia i powodzenia.

  359. Kartka z podróży
    18 lutego o godz. 21:40 pisze:
    „To nie PRL ani Korea Północna. Państwo to „oni”. I to chyba dobrze, że gdy „oni” zdychają my usmiechamy się do siebie, kochamy i lepimy bałwany z nosami z marchwi.”

    Zgadzam się z Kartką z Podróży. Śmieci wyniosłem wcześniej by bez przeszkód przyglądać się w grze w kulki. Takiego partactwa jakie pokazali, w pojedynku ze sobą wielokrotni mistrzowie świata, Ronni O’Sullivan i Mark Selby w pierwszym frejmie, to świat już dawno nie widział. Jaja jak berety „moherowe”.

  360. Gazeta Wyborcza (Seweryn Blumstein) wspiera rzad – „Wtorek. Rząd przedstawił projekt ustawy o podniesieniu wieku emerytalnego. Premier sprawia wrażenie zdeterminowanego jak nigdy. Mówi: narządziliśmy się już i starczy; jak trzeba, zapłacimy polityczną cenę. To wygląda na zupełnie inną determinację niż przy kastrowaniu pedofilów.”
    Może smutnie, buro, biednie jest ale przynajmniej wesoło.
    Pozdrawiam

  361. Oczywiście błąd, jest: „skutków powodzi, nie była w stanie temu zaszkodzić.”, a winno być: „skutków powodzi, jako pogardę dla ludzkiego nieszczęścia” nie była w stanie temu zaszkodzić.
    Przepraszam

  362. Co do tych nieszczęsnych powodzi, to były i następne. Ciekawe, czy był to może rezultat tego oto wydarzenia i czy powodzianie nie powinni się domagać odszkodowania z wiadomej instytucji.

  363. Przysiadłem przy tv kultura – daje czadu Status Quo – i czytam sobie kolejne wpisy coraz bardziej odległe od komentarza naszej gospodyni. Żeby jakoś wrócić w koleiny, choćby trochę zbliżone do początkowych komentarzy (trzeba przyznać, że tematu trzymało się tylko kilka pierwszych), postanowiłem prześledzić ścieżki mojego ulubionego polityka Gowina. Nic na razie na niego nie mam, ale gość się chwalił podobno u Rymanowskiego, że szykuje pakiet ustaw dopuszczających „innych” do koncesjonowanych zawodów i depenalizację działalności gospodarczej ( dilowanie marihuaną też ?). Bomba ma wybuchnąć na przełomie lutego i marca, więc cierpliwie poczekam jeszcze dwa tygodnie.
    Trzymając się tekstu Pani Paradowskiej, pozwolę sobie na uszczypliwe zapytanie w kwestii trzymania się wersji z poparciem TAK dla ustawy ACTA. Premier już się wycofał (inni mówią o zwrocie o 180 stopni), więc ciekaw jestem jak Pani z tego wybrnie.
    Najlepszym z tematów pobocznych, pączkujących natychmiast po świeżej publikacji gospodyni, dotknął kłopotów w pożyciu małżeńskim Lecha Wałęsy. Mam wielki szacun do Lecha za firmowanie przewrotu ustrojowego, ale tym razem mu dokopię. Chłop dowiedział się, że jego żona też coś potrafi publicznie zdziałać i normalnie go szlag trafił, jest w dołku. Po porażce w polityce, zajęło mu parę lat trawienie tej oczywistości, pogodził się z tym. Jeśli w małżeństwie zajmie mu to tyle samo ( a wszystko wskazuje, że tak, czuje się fujara zdradzony), może nie zdążyć z podaniem ręki.
    Nie zaszkodzi jeden kawałek z Montreux:
    http://www.youtube.com/watch?v=s2Gdj9N-bYQ

  364. Prawie trzy miesiące nie miałam dostępu do internetu i początkowo mnie to uwierało, jak kamyk w bucie. Od wczoraj próbuję wchodzić, poczytać komentarze, ale zadanie chyba mnie przerasta i sobie dam spokój. Mam zamiar czytywać jedynie wpisy gospodyni blogu i nie komentować. Chyba polubiłam ten spokój. Kilkaset wpisów pod jednym tekstem, praktycznie nie mających z tymże tekstem jakiegokolwiek związku… Eeee tam 🙁

  365. Śleper
    18 lutego o godz. 23:11

    Szanowny Śleperze
    Lech Wałęsa się uczy. Jest człowiekiem zdolnym i bardzo się zmienił, jedynie w mojej skali megalomanii (od 0 do 10 Wałęsów) ma nadal 10. Zaczął czytać, może tylko w internecie, ale czyta. Jeśli np. ten dzieciorób wyczytał, że statystycznie więcej niż 10% dzieci nie jest dziećmi ojców, choć oni o tym nie wiedzą, to miał prawo się zaniepokoić czy nie?

    Z tym „publicznym zadziałaniem” rozumiem, że masz na myśli książkę? – czy tak?
    Jeśli tak, to pilotując moje szkiełko natknąłem się kiedyś na fragment wywiadowania Pani Danuty przez Lisa „w tym temacie”, który zapytał o szczegóły propozycji Lecha jaką złożył małżonce, by ze względu na obszerność domu i piętra, porozumiewali się przy pomocy skype’a. Pani Danuta odpowiedziała a w zasadzie zakrzyknęła, że to jakaś bzdura.
    Wtedy Lis powołał się na fragment, który napisał w książce??!?!?
    Po kilku słowach Pani Danuty „wypilotowałem się” gdzieś indziej bo jej widok wzbudził moje politowanie i żałość.
    Po kilku dniach doszedłem do wniosku, że nie można przecież żądać od wielbłąda by wyglądał jak Gioconda więc trudno bym wymagał od Pani Danuty Wałęsowej by przeczytała własną książkę. Pogięło mnie czy co? Takie wymagania? Puknij się Nemer w czaszkę i zastanów nad sobą, pomyślałem.

    Pozdrawiam, Nemer

  366. Kartka (18-02-g.21:40)
    Przecież ani Sławek, ani ja „nie zdychamy” wraz z upadającym państwem. Wprost przeciwnie, bez żadnego związku z obecnym rządem lepimy bałwany i przyglądamy się uśmiechniętym ludziom.
    Przypomnij sobie, jeszcze niedawno chciałam tańczyc z Tobą na ulicy i to Ci się spodobało. Nie wbrew rządzowi, czy za rządem, tylko po prostu. Nawet nie w imię jakiejś świetlanej przyszłości.

  367. Śleper. Miało być „napisała” oczywiście. Przapraszam.

  368. Nemer 18 lutego o godz. 23:44
    Z tym Skypem to ja trochę rozumiem Lecha, pewnie chciał wypróbować jak to działa, a Danusia spanikowała, bo pewnie nie interesują ją nowinki technologiczne. Jak kupiliśmy z żoną pierwszą komórkę, też w ramach szkolenia dzwoniliśmy z pokoju do pokoju (na z telefonu stacjonarnego) i zabawa była na sto dwa.
    Takich książek pisanych przez ghostwriterów dla znanych osób powstaje na świecie mnóstwo i nikt się tego nie czepia, choć niektórzy z bohaterów mogliby zrobić to osobiście. Ludzie uwielbiają czytać takie książki z setek różnych powodów, których wymienić tu nie sposób w kilku zdaniach.
    Co do megalomani Lecha, już przywykłem, taki jest i pozostanie, nawet w kontaktach z Danką. W pale mu się nie mieści, że bez konzultacji z jego autorytetem, w jego własnej (bo przecież nie żony) chałupie, doszło do spisania wspomnień, w których ON jest drugą osobą. Żeby jeszcze wspomnień, ale nie, babinie wyrwało się oceniać pan męża i wstyd robić na cały świat.
    Będę śledził losy tej pary, bo a nuż będzie trzeba zrewidować poglądy o przemianach obyczajowych tylko w młodym pokoleniu, może Lech i Danka temu zaprzeczą.
    Pozdrawiam

  369. @ Kropkozjad
    Stulasz, w Polsce nie bylo nigdy prasy katolickiej poza ta ktora reprezentuje Gosc Niedzielny i Nasz Dziennik. Co do czepiania sie duzych liter, to ja sie nikogo nie czepiam jak trafi sie literowka. Ludzie ktorzy nie maja nic do powiedzenia najczesciej wchodza tutaj aby zatrolowac. Ciekaw jestem kto nastepny z nowych starych wroci do tematu ze za wszystko w Polsce winien jest KK? Poza tym chce niektorych uswiadomic ze Jan Pawel II nigdy nie byl przeciwnikiem sprawiedliwosci spolecznej ktora byla caly czas przez niektorych laczona z komunizmem. Kosciol w Polsce jest kontynuatorem nauki wielkiego papieza i przypisywanie mu popierania zlodziejskiego systemu kolesiostwa niezaleznego od tego jak sie to kolesiostwo nazywa jest nikczemna manipulacja. Polacy od 1989roku caly czas glosuja na mniejsze zlo, ale ciagle zlo. Pytam sie: ilu jeszcze wojujacych ateistow pod zmiennymi nickami naskoczy na moje teksty: Ewy juz do tych nie zaliczam, ona juz profesjonalnie troluje.

  370. Noc minęła spokojnie. Nie było o „bydle”, o „szujach”, „miernotach” itp. Oby tak dalej.

  371. tylko o.Marcin się odezwał i mimowolnie mu się wymknęło, że większe zło jedna istnieje. No wreszcie.

  372. Szanowny Śleperze
    Ładnie to wszystko byłeś łaskaw uzasadnić ale wybacz, podobnie jak Kartka i Przeciek – moim zdaniem – jesteście ofiarami akcji promocyjnej tego bestsellera. Ghostwriter wymyślił brazylijski serial, bo pewnie tak jak „autorka” ma płacone od egzemplarza a jak nie, to ma odpowiedni kontrakt z wydawnictwem. Powiedzmy, że przypadkowo nieco wiem jak się to odbywa. A może ma pomysł na harleekinowski serial i przygotowany bestseller z opowieścią, jak to będą się godzić przy udziale licznej rodziny?
    Dobrze by jednak było, gdyby przed kolejnym wywiadem z Panią Danutą, przeczytał jej na głos tę drugą książkę, skoro sama czytać nie umie albo nie ma czasu, bo ciągle sterczy przy garach.

    Ja, ponieważ wzrok już nie ten, nie mogę czytać „na ilość” więc te walęsowskie bzdety okraszone kłamstwami sobie daruję, bo mam różne zaległości w lekturze, która z pewnością – przynajmniej dla mnie – będzie nieco bardziej interesująca.

    Pozdrawiam, Nemer

  373. Kartka z podróży
    18 lutego o godz. 21:40
    cieszę się na ten wpis bowiem śmiertelnie poważne traktowanie rzeczywistości podawnej nam przez polityko-media pcha nas w świat matrixu.
    Rzczywiste życie biegnie obok nas a tylko światli przewodnicy narodu są ponad nim.
    Oni cierpią, oni się poświęcają, oni wiedzą lepiej co dobre dla bezdomnego, dla skrzywdzonego, ale i dla przedsiębiorcy czy też dla ludzi średnio sytuowanych żyjących z dala od polityki.
    Politycy zmieszali się z celebrytami i teraz już nie wiadomo czy Mucha to Cichopek a Kalisz to Hołdys!
    I niech tu jako symbol pozostanie ten bałwan z marchwianym nosem.
    Nawet Czesław traktuje coraz lżej (zprzymrużeniem oka?) komentowanie wpisów innych blogerów co ujawnił we wpisie z 18 lutego o godz. 19:41.
    Ale, ale, co nie znaczy, że jak kiedyś kiedy znów zaleje nas nagła krew to damy temu wyraz na tym blogu.
    Byle później znowu znormalnieć i być ponad TO!

  374. Marcin
    19 lutego o godz. 7:00 pisze:
    „Ludzie ktorzy nie maja nic do powiedzenia najczesciej wchodza tutaj aby zatrolowac. Ciekaw jestem kto nastepny z nowych starych wroci do tematu ze za wszystko w Polsce winien jest KK? Poza tym chce niektorych uswiadomic ze Jan Pawel II nigdy nie byl przeciwnikiem sprawiedliwosci spolecznej ktora byla caly czas przez niektorych laczona z komunizmem. Kosciol w Polsce jest kontynuatorem nauki wielkiego papieza ?…. Pytam sie: ilu jeszcze wojujacych ateistow pod zmiennymi nickami naskoczy na moje teksty …”

    Marcin w zarozumiałości i arogancji swojej myśli, że jest mistrzem erystyki i jeżeli ewentualnych adwersarzy najpierw zwymyśla od trolli naskakujacych na jego teksty, to zapewni sobie czyste pole do głoszenia religijnych bzdetów i innych bzdur.

    Kto na niego „naskoczy” ten troll!!!, ateistyczny profan obrażający uczucia religijne fanatyków, którego na wszelki wypadek warto też sądem postraszyć.

    Ciekawe od którego z Piotrowskich, byłych SB-ków pożyczył sobie podręcznik „Logika dla funkcjonariuszy SB”, w którym jest cały rozdział poświęcony stosowaniu chwytów i sposobów wygrywania w dyskusji przez zastosowanie nieuczciwych chwytów wobec adwersarza, gdy nie staje argumentów. Pożyczył ją od tego Piotrowskiego, który zamordował Popiełuszkę czy od tego, który wraz z facetami w sukienkach i kobietami poprzebieranymi za pingwiny rabował skarb państwa i którym te tchórzliwe, pełzające przed nimi władze nie potrafią się przeciwstawić?
    Adama Michnika i tak nie przeskoczy choćby nie wiem jak intensywnie na nas tu trenował.

    Jakieś sukcesy jednak odnosi, bo chwali się, że „trolującą zawodowo” Ewę już zdemaskował.

    Patrzcie Państwo, nowy Heinrich Kramer się znalazł ze swym „Młotem na czarownice”.
    Może mu się marzy zastosowanie wobec Ewy instrukcji Kramera,ogolenie jej wszystkich części ciała „na zero” i przypalanie rozpalonym żelazem w poszukiwaniu znaków Szatana?
    Może mamy na blogu „Młota na czarownice” śniącego o stosach?

    Truje dalej: „Kosciol w Polsce jest kontynuatorem nauki wielkiego papieza ?” pisząc o Karolu Wojtyle (ps. JPII).

    Nie widzi np. że w trakcie jego pontyfikatu przestępczość, w tym bandytyzm, zabójstwa, kradzieże rosła w tempie lawinowym i nie widzi żadnego związku między tym zjawiskiem a wtargnięciem katechizacji do szkół. Nie widzi pokładów nędzy i nierówności społecznych powstałych w naszym Kraju w tym czasie.
    Jak ślepiec jaskiniowy, tylko w jednym zbiorniku wodnym, do którego żadne światło nie dociera.
    Nie zwrócił nawet uwagi, jak w ostatnich latach zgnębiony był JPII, który jako światły człowiek pewnie dostrzegał klęskę swojego pontyfikatu.

  375. Kropkozjad, 19,17
    Całkowita zgoda. Pański wpis warto wielokrotnie kopiować na wielu forach, dla przypomnienia ówczesnej rzeczywistości, bo mam nieodparte wrażenie, że spora część polkiego społeczeństwa (również tu piszących pod tym blogiem) cierpi na amnezję.
    Jeszcze parę zdań o odpowiedzialności minister Muchy za, skandaliczną umowę podpisaną przez przedstawicielem rządu Tuska z wykonawcą stadionu narodowego.
    Częścią służby w wojsku były tzw. WiS (warty i służby). Służąc w wojsku i pełniąc służbę wartowniczą czy inną, którą pełniła kompania normą było zdawanie i przyjmowanie obowiązków i mienia. Zdająca wartę czy służbę kompania pełniła je dopóki nowa zmiana nie przyjęła ich sprawdzając wszystko, co należało do przxejęcia zmiany. Często trwało to nawet kilka godzin. I to było tylko na poziomie jednostki wojskowej.
    Do czego zmierzam? Otóż wiele się mówi o odpowiedzialności określonych ministrów Tuska (II kadencji), za tzw nie własne zaniechania czy błędy. Ja uważam, ze za cały ten bałagan związany ze stadionem narodowym odpowiada minister Mucha, a za bałagan w ochronie zdrowia (już nie służbie ponoć) odpowiada nie minister Kopacz, lecz minister Arłukowicz. Z prostego powodu. Przejęli oni cały inwentarz, na własną odpowiedzialność, bo nie rozliczyli poprzedników.
    Dziś muszą oni zapłacić za błędy, które popełnili nie po nowym roku, ale w chwili przejęcia swoich ministerstw, a ich obowiązkiem było co najmniej zapoznanie się dokumentami podpisanymi przez swoich poprzedników, bo to potencjalny (jak to ujął Miller) ciężki worek kamieni na grzbiet nowej ekipy.

  376. @Andrzej
    ..,ale to rozwiązanie jest fatalne,bo uczy odpowiedzialności!

  377. Zeznania BORowików…..
    http://martynka78.salon24.pl/392156,wystawieni

    O ile jeszcze kogokolwiek to interesuje.

  378. @Marcinie, twój autorytet władający ponoć kilkudziesięcioma językami ma swój wkład polityczny do historii kościoła katolickiego, natomiast w żadnym z tych języków nie powiedział nic istotnego, czego od dawna byśmy już nie wiedzieli.
    Kolesiostwo jednak twój guru jak najbardziej tolerował, a nawet można by mu postawić zarzuty krycia przestępstw pedofilskich i finansowych, które niejednokrotnie łączyły się w dziwne zależności.
    Zostawmy jednak nieboszczyka w spokoju, bo nic się w tej materii nie odstanie, natomiast wpływ na teraźniejszość mamy i tylko od woli rządu zależy czy nadal kościół katolicki będzie kimś więcej niż partnerem do rozmów z politykami.
    Wszytko co stało się do tej pory fatalnego w stosunkach państwo-kościół, można śmiało zapisać na rachunek polityków, którzy z różnych powodów łatwo ustępowali niekończącym się żądaniom kleru. Można śmiało powiedzieć, że w tym segmencie rzeczywistości zabrakło opozycji, a jak się tak dobrze przyjrzeć, to i dzisiaj trudno ją dostrzec. W takich sytuacjach pojawiającej się próżni, musi dojść do wykrystalizowania się opozycji poza oficjalną sceną polityczną. Mnie się wydaje, że punktem zwrotnym stały się protesty w sprawie ACTA, ponieważ ludzie coraz bardziej przekonują się o braku dobrej alternatywy. Na kogo by nie zagłosowali, wychodzi zawsze zachowawcza prawica, która nie dopuszcza myśli, że w ważnych decyzjach należałoby porozumieć się z wyborcami. Oni rozumują tak: skoro mnie wybrali, to znaczy, że wiem lepiej od nich i nie będą mi się plątać po moim biurze.
    A kościół, no cóż, z czasem się uspokoi i zajmie się tym do czego ponoć został powołany. Cierpliwości.

  379. Żeby oderwać się od narzekania, Ślązacy potrafią!!!

    „Bytomska firma Digital Core Design – założona przez absolwentów Politechniki Śląskiej – działa od 1999 r. Jej głównym obszarem działalności jest projektowanie wyspecjalizowanych układów scalonych – jest producentem tzw. IP Core, czyli rdzeni oraz tzw. SoC, czyli kompletnych układów. Wśród jej klientów są m.in. Intel, Siemens, Philips, Toyota, Osram, General Electric, Silicon Graphics, Rafael czy Sagem.”
    http://wyborcza.biz/Firma/1,101618,11177475,56_razy_szybszy_od_prostego_Intela__Procesor_z_Bytomia.html

    Zamiast miliard na fregatę „Gawron” miliard na produkcję grafenu, na przykład……

  380. Andrzej z 19 lutego o godz. 12:32 pisze:
    ” ja uważam, ze za cały ten bałagan związany ze stadionem narodowym odpowiada minister Mucha.”

    A ja uważam, że bałaganu i skandalu nie było. Potężna inwestycja została oddana do użytku. Kto nazywa bałaganem jakieś niedociągnięcia, ten nie orientuje się, jak wielkim i złożonym procesem jest budowa tego typu obiektów. Przy pewnej skali przedsięwzięcia muszą, powtarzam muszą pojawiać się setki problemów i wypada być szczęśliwym, że te problemy rozwiązywali polscy specjaliści a nie trzeba było importować budowniczych z zagranizy.

    Jedynym skandalem, i to wielkim, jest narodowa dyskusja czy kontraktowa premia dla Rafała Kaplera jest zasadna. Mamy to, co mamy także dzięki temu, że nie umiemy dbać o naszych specjalistów. Taki sygnał o wstrzymaniu premii dla budowniczego stadionu idzie w świat, jest szeroko omawiany a wniosek z tych dyskusji może być tylko jeden – trzymać się jak najdalej od tego polskiego piekła. Ciekawe jakimi sumami i gwarancjami trzeba będzie przekonywać menedżerów, żeby podjęli się kierowania wielkimi budowami.

    W jednym się z Tobą zgadzam. Pani minister Mucha powinna być, w trybie natychmiastowym, odsunięta od rządzenia czymkolwiek większym niż własna szafa. Nie za bałagan w sprawie stadionu, lecz za kombinowanie, jak nie wypłacić należnej premii.
    A poniżej głos specjalisty
    http://wyborcza.pl/1,95892,11162702,Bronie_premii_dla_budowniczego_stadionu_Narodowego.html

  381. A kościół, no cóż, z czasem się uspokoi i zajmie się tym do czego ponoć został powołany. Cierpliwości
    Pisze Sleper – CIERPLIWOSCI ????!!!!
    Przeciez to co zrobil KRK przy pomocy zlodziejskiej Komisji Majatkowej nie mozna niczym innym nazwac jak WYDYMANIEM BEZ MYDLA Polski i polakow …. Wiekszosc „odzyskanych ” nieruchomosci i gruntow zostala NATYCHMIAST sprzedana , czy ktokolwiek zadal sobie trud sprawdzenia co stalo sie z tymi MILIARADAMI ???!!!!

  382. axiom1
    Napisał Pan:
    „Cytujesz selektywnie, nie czytasz uwaznie, ignorujesz.”
    Ja zadałem konkretne pytania o konkretne wydarzenia, o których Pan( a nie N. Klein czy Sachs) napisał. Powtórnie informuje Pana,że plan Balcerowicza został uchwalony pod koniec 1989 roku. Prezydentem był wówczas gen. Jaruzelski. Lech Wałęsa został prezydentem w grudniu 1990 roku, gdy plan Balcerowicza był już realizowany dwunasty miesiąc.
    Ponieważ historia Polski jest Panu obca to mogę ( na miarę moich naprawdę skromnych możliwości i umiejętności ) zaproponować pomoc w jej , choćby minimalnym, opanowaniu . Ponieważ na tym blogu udziela się wielu ludzi dobrej woli, to zapewne oni także nie poskąpią Panu pomocy. Wystarczy tylko poprosić.
    Za inwektywy z góry dziękuję.

  383. To znaczy, że mamy niekompetentnych polityków?

    Mamy nie tylko niekompetentnych, a niemoralnych polityków! Oni wprowadzają obowiązki, które są ponad miarę nawet ich samych ? wybrańców narodu
    http://podatki.onet.pl/kieszenie-obywateli-beda-jeszcze-bardziej-drenowan,19923,4974064,2,prasa-detal
    ————
    Świetny wywiad z Sadowskim…..

    Pany Tereso
    Zdrowy rozsądek należy propagować!!!

  384. A gdyby na przykład któregoś dnia premier Tusk obudził się i powiedział: ?Dość tego, wprowadzamy amnestię dla szarej strefy, likwidujemy wszelkie możliwe bariery prawne ograniczające działalność przedsiębiorców, zrywamy całą tę biurokratyczną ?pajęczynę? obciążeń, wprowadzamy udogodnienia podatkowe?. Co to oznaczałoby dla polskiej gospodarki?

    W każdym polskim mieście powstałyby pomniki na cześć premiera Donalda Tuska. Jako jedyny polski polityk zasłużyłby sobie na pomnik i nazwę ulicy od własnego nazwiska. Może je jeszcze mieć, o ile zrealizuje swoje expose, ale to z pierwszej kadencji.
    —————

    Taki cytacik z Sadowskiego……..

  385. jacek2 19 lutego o godz. 14:42
    A może warto było poświęcić te miliardy, ażeby skompromitować żarłoczny kler? O ile się nie mylę nieruchomości stoją nadal w tym samym miejscu, zmieniły jeno właścicieli, a pieniądze w habitach rozpłyną się raz dwa. W końcu do zbudowania tysiąca kościołów i bombastycznych pomników potrzeba trochę funduszy, a i do kurii rzymskiej też coś musi skapnąć. Inwestowany przez kościół kapitał cudownie się rozmnaża nie dlatego, że tam są jacyś nadzwyczaj zdolni biznesmeni, temu cudowi sprzyja obojętność fiskalna państwa.
    Przypomnij sobie komandora (inne wdzianka też miał w szafie) Jankowskiego i jego biznesy, które natychmiast upadły, gdy utracił możnych protektorów, a fiskus zainteresował się tym, co nie interesowało go przez lata.
    Trudno też się dziwić naszym, skoro najlepsze wzory mogą czerpać z Watykanu, gdzie co i rusz wybucha jakiś skandal finansowy. Niby skąd ci magnaci kościoła mają czerpać dobre wzorce uczciwego prowadzenie biznesu, skoro przez setki lat nie musieli zawracać sobie głowy takimi drobiazgami.
    Ich czas minął, powolutku schodzą na ziemię. Cierpliwości, nawet Rydzyk nam spokornieje.
    Pozdrawiam

  386. Szanowny Marcinie (19 lutego, godz. 7:00)!
    Nie wiem do jakiego mojego działania odnosisz słowo „stulasz”. Słyszałem, że są gatunki roślin, które stulają liście lub płatki kwiatów stosownie do zmian pogodowych albo warunków oświetlenia. Ale ja rośliną nie jestem.
    Jeżeli do prasy katolickiej zaliczasz tylko te dwie pozycje (Gość Niedzielny i Nasz Dziennik), to zapomniałeś o Tygodniku Powszechnym i licznych tytułach lokalnych. Wiele z nich nie zawiera w tytułach wyrazów „katolicki” czy „chrześcijański”, ale mimo to, są obrzydliwie przykościelne.
    Sądzę, że nie mam potrzeby kontynuować tej dyskusji z Tobą, ponieważ wyręczyli mnie Nemer (19 lutego, godz. 10:55), Śleper (19 lutego, godz. 13:45) i jacek2 (19 lutego, godz. 14:42).
    Pozdrawiam i życzę racjonalnego spojrzenia na sprawy tego świata.
    PS. A jeżeli nadal zgadzasz się z tymi, którzy do czasu uczciwego zbadania przyczyn katastrofy (smoleńskiej) podejrzewają popełnienie zbiorowego morderstwa, to znajdź w Internecie Raport MAK. Tam znajdują się wyniki rzetelnego i profesjonalnego zbadania tej katastrofy. Raport ten jest na tyle zupełny, na ile może być raport z badania jakiejkolwiek katastrofy lotniczej. Dopiero Komisja min. Millera w sposób bardzo nieprofesjonalny doszukiwała się winy i odpowiedzialności „strony rosyjskiej” zapłodniona niemądrą wypowiedzią premiera Tuska o przerzuceniu całej winy i odpowiedzialności na „stronę polską”, która poszła w świat, kompromitując Polskę, a następnie źle pojętą koniecznością obrony honoru polskiego generała.

  387. Sławek 13,57
    Jeśli ja klient podpisuję umowę z jednym z operatorów internetowych i w umowie pisze, że w przypadku rezygnacji jestem zobowiązany powiadomić operatora miesiąc wcześniej, a spóżnię się np o 1 dzień, lub rezygnację prześlę wcześniej, ale na czas nie dostarczy poczta, to według operatora to ja łamię umowę bo nie powiadomiłem go zgodnie z umową i ponoszę tego konsekwencje.
    Zdaje się, ze w umowie był podany konkretny termin oddania do użytku tego stadionu, który był niedotrzymany i to niejednokrotnie.
    Jest jeszcze jeden problem o którym nikt nie wspomina. Jaką pensję otrzymywał prezes NCS po pierwszym niedotrzymanym terminie do dnia dymisji i czy był podpisywany jakiś aneks do umowy odnośnie tego wynagrodzenia?
    I jeszcze ogólnie. Jestem przekonany, ze gdyby Pan panie Sławku jako osoba prywatna zatrudnił firmę do wybudowania jakiegoś obiektu, który miałby być oddany do uzytku w określonym terminie, a firma nie wywiązała się z umowy w terminie, żądał by Pan jakiejś formy odszkodowania, bo płacił by Pan swoimi prywatnymi lub kredytowymi pieniędzmi. Pewnie, gdyby to były pieniądze publiczne czyli podatnika, machnął by Pan na to ręką. Tak właśnie buduje się bylejakie państwo. A ja myślałem, ze czasy, w których jeśli było coś publiczne czyli niczyje dawno minęły.

  388. A może warto było poświęcić te miliardy, ażeby skompromitować żarłoczny kler?
    Pisze Sleper , fakt tymi miliardami kler sie udlawi … Choc cena za to jest wysoka . ( Uwazam ze spora czesc tych miliarow zostala przetransferowana do Watykanu..) Najwazniejsze moim zdaniem , jest to ze coraz wiecej ludu bozego zauwaza ta przyslowiowa juz pazernosc kleru na dobra materialne … I proces sekularyzacji jest juz NIEODWRACALNYM, co chyba juz nawet zauwazyl bp Michalik …
    Mam nadzieje ze o sumach jakie wydrenowal KRK dowiemy sie , gdy wladze przejmie pokolenie nie zwiazane z Solidaronoscia .. Bo to aktualne to nie kleczy tylko lezy plackiem przed KRK …. 🙁

  389. I moze kiedys doczekamy sie wprowadzenia , wzorem naszych zachodnich sasiadow , podatku koscielnego = odciecia KRK od panstwowego cycka , a przy okazji dowiemy sie ile w rzeczywistosci jest katolikow w naszym kraju ……

  390. Andrzej z 19 lutego o godz. 20:28 pisze,
    że umowa rzecz święta i niedotrzymanie terminu grozi karami wszelakimi.
    Święte słowa pod warunkiem, że są one zapisane w umowie. Gdyby tam pisało „spóźnisz się o 24 godziny to po premii”, to nie byłoby sprawy. Ale tam tego nie było, zaraz napiszę dlaczego. Kontrakt menedżerski tym się różni od umowy o świadczenie usług dla ludności, że musi być atrakcyjny dla menedżera. Menedżer wie, że wycina sobie kilka lat z życiorysu, że jego praca będzie polegała na rozwiązywaniu setek problemów dziennie. Menedżer wie też, że sam z rodziną stadionu nie zbuduje, że ma tysiące poddostawców i kooperantów, dwie, trzy kontrole dziennie, dziennikarzy, polityków i kibiców na karku. Że nie ma normatywów na wykonanie specyficznych prac i terminy są tylko orientacyjne. Koszty zresztą też. W tym układzie dotrzymanie terminu i zrealizowanie projektu w 100% jest praktycznie niemożliwe o czym świadczy też budowa innych, tego typu i skali obiektów. Jeśli więc menedżer podpisałby taką umowę, to należałoby go natychmiast zwolnić za głupotę i łatwowierność.
    Wysoka premia na odchodne ma jeszcze jeden, oprócz mobilizacji, efekt. W kraju o tak nieprzewidywalnych politykach (delikatnie to ujmując) menedżer musi się liczyć z tym, że jeśli któremuś z nich trochę więcej odbije i będzie chciał zwolnienia menedżera (choćby pod koniec po to, żeby obsadzić stołek swoim fagasem), to wysoka premia będzie częściowym zadośćuczynieniem za potraktowanie wysokiej klasy menedżera jak śmiecia.

    I jeszcze jedno. Ta wiedza jest podstawową dla wszelkiego rodzaju projektantów, budowlańców, konstruktorów. Więc jeśli chcesz budować swoją opinię o tym konkretnym przypadku, to słuchaj ich a nie polityków, dziennikarzy lub kibiców. Że o klubach pilkarskich nie wspomnę.

  391. Menadżer sam się zwolnił !
    Dostanie jeszcze odsetki ok.6000zł dziennie.
    Drzewiecki (dziki kraj)wynajmuje najlepszych menadżerów,to musi płacić.

  392. @ Kropkojad
    Zgadzam sie z Toba ze na moj wpis odpowiedzial caly tabun ateistow. Gdybym nie wstapil na ten blog pisalibyscie tylko do siebie i ciagle o tym samym. Tu jest wasz kosciol gdzie spowiadacie sie z waszych frustracji. Ja nie wchodze tutaj aby z Wami sie sprzeczac. Czasami staram sie prostowac to co wypaczacie. Mieszacie ze soba pojecia ktore nie maja sensu. Polska upada moralnie nie dlatego ze to wina KK. Ona upada moralnie bo bierze z Zachodu tylko to co plytkie, tabuloidowe, taki kit dla zaklejenia bezsensu zycia w bezuczuciowym materializmie. Nie chce tutaj cytowac tych sprzecznosci ktore bez przerwy czytam. To nie PO rzadzi Polska, to nie wielopartyjny system obowiazuje w Polsce. Kosciol jest wszystkiemu winien. On wprowadzil Polske w jej marazm. On uczy Polakow jak nie przestrzegac podstawowego przykazania jakim jest kradziez. On uczy Polakow tego jak nie szanowac blizniego. Nie chce kontynuowac tego tematu, bo posypie sie znowu lawina. Przejde do katastrofy w Smolensku.
    MAK i jego raport. Gdy zabili na lotnisku w Kanadzie Dziekanskiego ten kraj prowadzil sledztwo. Jaki byl wynik wszyscy wiedza. Dziekanski okazal sie typem spod ciemnej gwiazdy, policja byla w porzadku. Dopiero prywatne sledztwo jego matki pozwolilo na ujawnienie calej prawdy. Przypominam ze Kanada jest jednym z najbardziej wzorowych krajow demokratycznych swiata. I teraz przechodze do Rosji. Jak w tym kraju wyglada demokracja nie bedziemy dyskutowac, temat wszystkim znany. Jest w tym kraju katastrofa samolotu obcego panstwa. W niewiadomych okolicznosciach (dla Ciebie pewnie wiadomych, bo tak media podaly) spada samolot obcego panstwa. Sa podejrzenia ze kontroler lotow na lotnisku zle naprowadzil samolot na pas startowy, lub przydazylo sie cos innego i co dalej? Polska nagle po latach braku zaufania do sasiada ze wschodu nagle ulega jakiejs fatamorganie. Rosjanie stali sie najbardziej wiarygodnym krajem swiata i na ich uczciwosci nalezy polegac w 100%. Zapomina sie o tym ze wczesniej ich prasa zionela nienawiscia do prezydenta Kaczynskiego o to ze obstawial strone Gruzji w ich konflikcie z ta. Malo tego, on probowal kwestionowac demokracje w Rosji. Kto w takim kontekscie moze polegac na raporcie MAK? Mysle ze my Polacy mamy krotka pamiec. Jakis brak pamieci kaze zapomniec ze jednego prezydenta w czasach wojny na drugi swiat poslali Anglicy, lub Rosjanie, lub ewentualnie we wsplpracy ze soba.
    To jeszcze nie wszytko. Bierut mimo iz komunistyczny przywodca, ale jak dobrze wszystkim wiadomo on wrocil z narady w Moskwie w trumnie. Zreszta wtedy tych trumien bylo wiecej. To ze w tym kraju dalej gina polityczni przeciwnicy nikogo juz nie interesuje. Raport MAK, obecnosc Miedwiediewa na pogrzebie, czy prowadzenie sledztwa przez samego Putina, to sa niezbite dowody rzetelnosci sledztwa. A moze ta katastrofa miala wiecej ojcow? Moze jest tez i wina po stronie polskiej? Raport MAK pieknie wszystko tlumaczy, niezywi nie maja glosu. Mam swoje zdanie na temat tej katastrofy ale nie zamierzam pokazywac palcem winnych. W swiecie sie mowi nie od dzis ze Polak poleci i na drzwiach stodoly. Skoro wycofano z uzycia sowieckie mysliwce, po kiego licha zatrzymano, ba nawet wysylano do remontu w kraju tak bardzo przez nas lubianym zlomy pasazerskie? Chyba tylko po to by na swiecie mowiono: Polak przed szkoda i po szkodzie glupi? Jezeli te argumenty nie wystarcza poddaje sie.

  393. Sławek
    Gdzie ja napisałem, ze umowa jest święta? Każdą umowę można negocjować, jeśli występują np jakieś nieprzewidziane przeszkody (pogoda), pod warunkiem, ze umowę albo aneks do niej przygotowują osoby znające się na rzeczy i potrafią dbać o interes państwa (stadion). Akurat wygląda na to, że w tym przypadku tak nie było. Odpowiedzialni nawet nie wiedzieli co podpisują. A patrząc na ostatnie wydarzenia w PE w sprawie ACTA, kiedy niektórzy europosłowie przyznali, ze nie mają pojęcia za czym głosowali (nie tylko w sprawie ACTA), mogło tak być również kiedy podpisywano kontrakt dotyczący budowy stadionu w W-wie. A jeśli podpisano go świadomie, tym gorzej dla przedstawiciela rządu. Nie jest niczym dziwnym, że żaden z ministrów sportu nie chce się przyznać do autorstwa tego kontraktu? Gdyby było wszystko jak należy, każdy z ministrów chwaliłby się że to jego „dzieło”.

  394. Marcin 21,41
    Nie jestem ateistą, ale uważam, ze ojców katastrofy pod Smoleńskiem było wielu. Jeden (główny winowajca) leży pochowany na Wawelu i nie jest to bynajmniej Jan III Sobieski. Inni narazie nie odpowiedzą za nią bo sprawują władzę w tym kraju i są nietykalni, jeszcze inni głośno krzyczą, że to był zamach. Jeśli chodzi o to kto jest ofiarą katastrofy, to jest to (oprócz osób na pokładzie) strona rosyjska. Jedyną ich winą jest to, ze nie przewidzieli (a powinni, bo przecież wiedzieli z kim mają do czynienia) do czego zdolny jest człowiek, który cierpiał na manię wielkości i o mały włos nie wywołał wojny, a przecież znali incydent znad Gruzji. Przez niektóre polskie cechy narodowe (nie będę powtarzał jakie, wszyscy wiedzą), którymi „odurzeni” są rządzacy po 1989r , spadł samolot TU-154M, 101 z 96 osobami na pokładzie.

  395. Marcin
    19 lutego o godz. 21:41

    Najstarsze wzmianki o „upadku moralnym młodzieży” pochodzą sprzed sześciu tysięcy lat- Sumerowie i ich tabliczki….
    Strasznie głęboka jest ta przepaść, skoro kolejne pokolenia nie są w stanie dosięgnąć dna.
    Określanego przez starców- autorytety kolejnych religii.
    Ostatnio jeden z nich stwierdził że lalka Barbie to wcielenie szatana.
    Starcom wszystko się kojarzy, ale trzymają kasę……

  396. Zagadka..
    Szwaczka,min.Drzewiecki,zastrzeżone znaki towarowe?

  397. @ Andrzej
    „Jeden (główny winowajca) leży pochowany na Wawelu i nie jest to bynajmniej Jan III Sobieski”.
    Mysle ze nie przeczytales dokladnie mojego wpisu. Rosjanie, jak twierdzisz, sa ofiara tej katastrofy. Nie sadze ze tak uwaza znakomita wiekszosc Polakow. Do dzis nie potepili zbrodni Stalina. Katyn staraja sie przedstawiac jako rewanz za zbrodnie Polakow w czasie wojny Polsko – Sowieckiej. Mimo iz okupowali nasz kraj przez ponad 40 lat, nie czuja sie w zaden sposob winni. Ja mam wrazenie ze Twoj tekst nie swiadczy o tym ze jestes Polakiem. Polacy tak nie uwazaja. Duzo Rosjan potrafi pisac po polsku, dlatego nie dziwie sie ze pojawiaja sie tutaj teksty ktore przewracaja do gory nogami nasz punkt widzenia. Jest takie stare powiedzenie: ze wschodu nic dobrego nas nigdy nie spotkalo.
    Bylismy w naszej historii bici przez swoja latwowiernosc. Sprawa podejscia do tej katastrofy jest klasycznym przykladem latwowiernosci zarowno przed nia, jak i po niej.
    Nie wyobrazam sobie sytuacji gdyby na przyklad niemiecki samolot z Angela spadl w Rosji czy tak samo by zrobili Niemcy? Przeciez to co Polska zrobila po tej katastrofie jest
    przykladem nie wyobrazalnego tumiwisizmu. Tam zginal prezydent kraju. To nie byl jakis facet ktory polecial prywatnym samolocikiem na terytorium innego panstwa. Zezwalajac na ten lot Rosjanie zaprosili naszego prezydenta, czy ktos to uznaje za prawde czy tez nie. W swiatowej dyplomacji nie ma takiego przypadku gdzie panstwo zapraszajace nie poczuwa sie do obowiazku zapewnienia bezpieczenstwa zaproszonej glowie drugiego panstwa. Mozna wymyslac nie wiem jakie powody dla ktorych Polska nie dopelnila swoich obowiazkow, Rosja nie wypelnila ich tym bardziej. Prezydent Kaczynski spoczywa na Wawelu nie jako wielki wodz, lecz jako ofiara. W kazdym cywilizowanym kraju za bezpieczenstwo glowy panstwa odpowiadaja okreslone sluzby. Te sluzby powinny sie rozliczyc z niedopelnienia swoich obowiazkow, zarowno w Polsce, jak i w Rosji.
    Nie rozliczenie sie z tego wszytkiego, a tak jest na dzien dzisiejszy znaczy ze bylo to nieumyslne, lub umyslne spowodowanie smierci 96 osob, w tym prezydenta.
    Nie spodziewam sie by Rosjanie rozliczyli swoje sluzby z tego niedopelnienia obowiazkow. Nawet podejrzewam ze z ich strony bylo dzialanie umyslne. Brak dowodow na to ze ten samolot zostal stracony jest tez jedna z opcji ktora jest prawdopodobna.
    W Gibraltarze tez byla katastrofa, ale roznica pomiedzy Gibralatarem a Smolenskiem jest taka, iz dowody tego co bylo przyczyna sa w rekach Rosjan, a ci czekaja az zab czasu je
    zatuszuje. Andrzej, odpowiedz mi punkt po punkcie gdzie nie mam racji, wtedy moze zmienie zdanie. A propos Jana III Sobieskiego, zastanow sie dlaczego Putin wprowadzil dla nich swieto narodowe zwane Wielka Smuta? Oni nie moga strawic faktu iz Polska kiedys podbila Moskwe, a Zolkiewski w niej utworzyl polski garnizon. Jestesmy jedynym krajem ktory to zrobil. Niestety Polacy od tamtych czasow juz sa pozbawieni dumy narodowej. W podrecznikach historii ten fakt jest skrzetnie wymazywany.

  398. Kilka refleksji obok spraw „stadionowych” i św. Marcina.

    Korzystając z „nieznośnej lekkości słowa”, co nie określa ściśle tematu do szerokiej dyskusji na blogu, każdy zabierający głos, pisze o tym, „co go boli”. Mnie także uwiera to, co wypisują na temat Rządu czy nie-rządu niektórzy komentatorzy.
    Jednych boli sposób, w jaki zaproponowano przeprowadzenie tej refundacji, a właściwie sposób „załatwienia” spraw, które tej refundacji towarzyszą, przy czym, co ciekawe, każda ze stron tłumaczy swoje postępowanie „dobrem pacjenta”, drugich to, że skarb państwa, który chciałby na tym „zarobić” dosłownie psi grosz (nazwany przez kurdupla groszem nikczemnym), po drodze krzywdząc najmniej winnych w tej sprawie aptekarzy, chciał się dobrać lekarzom do skóry a pozostawić na boku NFZ. ❗

    Wiadomo powszechnie, ze koncerny farmaceutyczne stosują najprzeróżniejsze formy lobbingu „pomagające” wejściu na rynek ich produktu, ( nie kończąc jedynie na organizowaniu wycieczek – konferencji na luksusowych statkach, w towarzystwie dziewczynek oraz przy obfitym stole, o czym powszechnie wiadomo, ale tez na korupcyjnych propozycjach) ale i na listę leków refundowanych. Prawdopodobnie każdy „znaczący” lekarz, prowadzący samodzielną działalność usługową nie jest od tego wolny z byłym wiceministrem zdrowia (z PiS-u) włącznie.
    I na to rząd ma minimalny wpływ, bowiem z lobbingiem jest różnie w różnych krajach, my także nie jesteśmy od tego wolni, a co najgorsze, ustawa „refundacyjna” pokazała bezsilność Ministerstwa Zdrowia w tym aspekcie – nie jest w stanie, zgodnie z prawem storpedować jakiejś „narady” ze wzniosłym tytułem na transparencie, organizowaną na wyspie Syld, dla przykładu (ostatnio modna, ze względu na byłego prezydenta Niemiec).
    I tu pojawia się problem NFZ, jakby nie było, jest agendą rządową, którą odpowiednio musi wykorzystać minister Arłukowicz. Mam nadzieję, ze wyciągnął odpowiednie wnioski z potknięcia pani Kopacz i trochę swoich błędów podczas próby ratowania bubla prawnego. Trochę niedobrze, ze Premier nie zabrał głosu w tej sprawie. Czy „ochrona” NFZ -tu nie wpłynęła na popularność rządu ❓ Z całą pewnością tak, moim zdaniem minister Arłukowicz z Premierem powinni dokładnie „przyjrzeć się działalności” NFZ. Czy aby nie za daleko odszedł od swego przeznaczenia ❓

    Pan Premier Tusk – chociaż jest zawziętym Kaszebą, „przyznał” się (tak sądzą niektórzy) do błędu w sprawie ACTA, nadrabiając jakby po drodze zaniechanie tego kroku przy dyskusji o refundacji leków. Moim zdaniem, ani się nie przyznał, ani też nie popełnił błędu (głównie w sprawie ACTY). Sprawa wyszła na jaw po długim okresie hibernacji, spowodowanym przez katastrofę smoleńską, która zdeterminowała wiele spraw w Polsce. Jakby zapomniano o niej, a ona w pewnym momencie stała się najważniejszą. I tu powstał pewien problem, oparty na kilku przesłankach:
    – wewnętrzne przepisy o przestrzeganiu ochrony praw autorskich, dóbr intelektualnych i pokrewnych, nie tylko są, co najmniej niewymagające naszych regulacji, ale są bardziej restrykcyjne niż w umowie ACTA,
    – kolejne „narodziny” możliwości postawienia przed Kongresem USA sprawy wiz dla Polaków (dziwny zbieg okoliczności związanych z wizami i spotkaniem w Tokio ❓ ), przy czym wiadomo, że obiema sprawami kierują te same siły, często bardzo nieprzychylne Polsce. Tam, jeszcze tydzień wstecz, uważano na przekór wszystkim, Polskę za twórcę obozów koncentracyjnych, a Polaków za współodpowiedzialnych za holokaust. Po Tokio to się nagle zmieniło !!!
    – w tej sytuacji podpisanie ACTY w Tokio, dnia 26.01 br. stało się niemal koniecznością,
    – no i ta „ulica”, żądająca naprzekór wszystkiemu zlekceważenia tej umowy.
    Przy próbie podsumowywania sprawy, nie wolno nawet przypuszczać, że ta umowa zniknęła z horyzontu politycznego. Nic podobnego, może dojść do pewnych małych modyfikacji, np. rezygnacja z tego, że jedynie Sąd USA jest uprawniony do rozpoznawania naruszeń Umowy. Może inne przepisy ulegną małej liberyzacji i dostosowania Umowy do warunków XXI wieku i nowemu pokoleniu, ale z całą pewnością Internet i to, co w nim się znajduje nie będzie za przysłowiowe fricco.
    Rozsądek i polityczny nos (sam Pawlak to mówi) kazał mu podpisać tę Umowę w Tokio, a ustąpienie przed naciskiem ulicy, jest tylko zabiegiem taktycznym „do jesieni” ❗ Niektórzy koledzy wnioskują, że na Tuska wystarczy nacisk ulicy i palenie opon, sądzę, że są w mylnym błędzie, jak tu ktoś napisał, i to wielkim !! Na tym właśnie polega polityka, zanim wybuchnie wojna należy wykorzystać wszystkie metody pokojowe, bo na pały i policję zawsze jest czas ❗

    No i ten cholerny PSL. Od wyborów oraz ekspose Premiera Tuska wiadomo, że najważniejszą reformą będzie podniesienie wieku emerytalnego i zrównania go dla kobiet i mężczyzn w przyszłości.
    I nie jest to, moim zdaniem wyłącznie sprawa budżetu RP, (chociaż nie jest bez znaczenia). Od lat 2019 – 2021, nastąpi wg. naszych demografów decydujący przełom, staniemy się najstarszym społeczeństwem w Europie (i na nic tu obietnice Pawlaka, że za jedno dziecko kobieta otrzyma 3 lata zwolnienia z pracy, nie mówiąc jeszcze i o tym by reformę wprowadzać na raty!!), co dostarczy nam wiele problemów, o których dyskutowanie przekracza moje kompetencje.
    Ktoś powie, że nowe technologie zredukują potrzeby elementu ludzkiego w toku produkcyjnym. O tym już rozmawiano, gdy niszczono maszyny zagrażające robotnikom. Rozmowa o tym w XXI w. jest zwyczajną demagogią, oby nie zaszła konieczność importu siły roboczej ze wschodu a nawet z Chin (o czym już pisałem!).

    I na koniec, o popularności partii stanowi jej przywódca, który jest jednocześnie potencjalnym kandydatem na Premiera rządu w Polsce. Proszę mi wskazać „mniejsze zło” w stosunku do Premiera Tuska, jako godne uwagi, bo takiego terminu używa niejeden z kolegów. Czyżby takimi byliby: Ziobro, Kurski, Dorn, Kempa, Wróbel, że o Cygańskim nie wspomnę, a może kurdupel 😆 ❓
    Jakiś domorosły singiel może startować, ale w wyborach prezydenckich, np. Olszewski – nie mam niczego przeciwko Niemu, bo to stanowisko do niczego nie zobowiązuje, jedynie do reprezentowania Polski na międzynarodowych spotkaniach, pilnowania Konstytucji oraz proponowania nieśmiałej współpracy w popularyzowaniu polityki zagranicznej Rządu RP. No i żeby nie zechciał przypadkiem tworzyć sobie nowego dworu generalskiego, jak to uczynił, zamordowany pod Smoleńskiem, święty Lech Wawelski.

    P.S. Sprawę katastrofy smoleńskiej, w dyskusji z tym św. @Marcinem, wzorowo prowadzi @Kropkozjad (18.16 dnia 19.02). Jak trzeba będzie pomocy natury „pilotażowej”, to bardzo chętnie się włączę, szanowny @Kropkozjadzie, ale chyba do tego nie dojdzie, bo św. Marcin tylko o wymordowaniu mówi.

    I to by było na tyle, serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  399. @Kropkojad

    Przeczytałam Twoje wpisy. Dziękuję za dobre słowo. W sumie od niedawna (miesiąc ?) zaczęłam pisać komentarze, wcześniej byłam biernym czytelnikiem. Rzymski katolik Marcin upatrzył mnie na wroga nr 1, ‚zdemaskował’, sporządził mój portret psychologiczny, stwierdzając, że za dużo wiem, jak na mieszkankę jakiejś dziury na Podlasiu, postraszył sądem za obrazę jego uczuć religijnych i w sposób zawoalowany zaproponował skorzystanie z usług egzorcysty. Konsekwentnie depce mi po piętach. Przed katolikiem Marcinem nie ma ucieczki.
    A z prasy katolickiej to może by mu dorzucić: „Miłujmy się” – słodkie pisemko dla młodzieży poświęcone grzesznym onanistom, „Promyczek dobra”, „Mały Gość Niedzielny” i klasyk „Rycerz Niepokalanej”.
    „Tygodnik Powszechny” i „L’Osservatore Romano” to raczej nie dla niego. Nie trzymają odpowiedniego poziomu.
    Numer w nicku to mój rok urodzenia.
    Pozdrawiam.
    sporządził mój portret psychologiczny, postraszył sądem za obrazę uczuć katolickich, stwierdził, że raczej zbyt dużo wiem, bym mogła mieszkać na wsi położonej na zapyziałym Podlasiu

  400. Czy aby wszyscy dyskutanci nie zapomnieli o tym, że jeżeli rozwiązanie występujących problemów nie jest ujęte w umowie, to stosuje się bezpośrednio przepisy kodeksu cywilnego i prawa administracyjnego? Prawdopodobnie problem w tym, że nasi ministrowie nie zdążyli się jeszcze o tym dowiedzieć, choć jak sami mówią szybko się uczą.

  401. @Kropkojad
    To nocne siedzenie to jednak nic dobrego. Coś mi się we wpisie powtórzyło. Przymknij wyrozumiale oko.
    Dobranoc.

  402. Czesław
    Twoje komentarze na temat geniusza Kaszeby zwalniają mnie z wewnętrzego przymusu krytyki tego rządu. Choćbym się bowiem nie wiem jak wysiłał to go nie osmieszę w takim stopniu jak Ty swymi pochwałami. Jesteś bezkonkurencyjny w robieniu z Donalda Tuska durnia. Jak mawiają „dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane”. I w Twoim przypadku ta mądrość ludowa się sprawdza.
    Pozdrawiam i czekam na więcej! 🙂

  403. Cytat z Marcina – 20 luty, godz. 0:09

    „Dużo Rosjan potrafi pisać po polsku, dlatego nie dziwię się że pojawiają się tutaj teksty które przewracają do góry nogami nasz punkt widzenia.”

    Moje pytania:

    1) Kto z blogowiczów jest ukrytym Rosjaninem piszącym po polsku?
    (lepiej się od razu przyznać, bo Marcin prędzej czy później zdemaskuje)

    2) „…nasz punkt widzenia” – proszę o sprecyzowanie – nasz – czyli czyj?

  404. @Andrzeju (22.07 dnia 19.02) – chociaż nie pałam do ciebie miłością, będę jednak zmuszony włączyć się do dyskusji ze św. Marcinem. Jest już późno, jutro (a właściwie już dzisiaj) muszę się spotkać z moim lekarzem rodzinnym, ale po powrocie napiszę coś większego, bo mi się wydaje, że takiego jednego idiotę – Piotra Kraczkowskiego w nim poznaję. Wyrzucano go za drzwi to on właził z powrotem przez okno. @Kropkozjad (18.16 dnia 19.02.) – chyba sam sobie poradzi.
    Pozdrawiam, Czesław R.

  405. Może jeszcze przypomnienie banału, który doprowadził do katastrofy smoleńskiej. Oto jej główny powód
    http://www.youtube.com/watch?v=UgvxmmxWy5k
    Pozdrawiam

  406. @ Czeslaw
    Nie wszyscy o tym wiedza ze kazdy oficer w stopniu pulkownika musial przejsc pranie mozgu w kraju ktory wprowadzal w zycie najlepszy z ustrojow bez Boga. Tam Cie wyprali nie tylko z religii, ale tez z szacunku do ludzi wierzacych w Polsce. Arogancja ktora wszczepiono w tym „ludowym” wojsku widac ze pozostala na dlugie lata.
    To ze sie latalo na rurze nie czyni czlowieka ekspertem od lotnictwa. O tym wiedza ci ktorzy sa troche bardziej swiatli z grona tutaj piszacych. Tak ze gdy chodzi o Smolensk raczej Czeslawie sie nie wysilaj bo nic nowego w sprawie nie napiszesz. Sam mi to pisales ze w sprawie tej katastrofy juz wszystko powiedziano. Poza tym bardzo bym prosil abys jako osoba w sile wieku nie zachowywal sie jak sztubak i nie dokladal do mojego niku przymiotnika. To nie swiadczy o Twojej inteligencji.

  407. Marcinie!
    Trollujesz.

  408. To jest bardzo ciekawy temat Stary Polaku, który poruszyłeś. Jestem tak zapracowany, że nie mam czasu pogrzebać w Internecie, a na pewno już ktoś się zastanawiał nad tym tematem i ja pewnie wyważam otwarte drzwi. Ale pytanie – moim zdaniem zasadne brzmi:
    Czy sztuka wystawiona na deskach teatru jest towarem czy dobrem intelektualnym?
    Czy może samo wystawienie jest dobrem, a piracka kopia nagrania z kamery jest towarem?
    Co Janda „sprzedaje sprzedając” bilety? Dobro intelektualne czy towar?
    Sam nie wiem.

  409. Jejku, jaki wspaniały link dał Edwar Dana w swoim blogu
    http://wyborcza.pl/1,75515,11123716,Wszystko_zle.html
    Poczytajcie sobie to. Wszyscy, Ryba, Kartka, Staruszek, Absolwent, Pani Teresa i cała reszta, której nie jestem w stanie wymienić. To jest o Was, i o tym piszę od dawna. Możecie spojrzeć na siebie, popatrzycie jak w lustro.

  410. Stary Polaku z PRL
    Marcin nie trolluje tylko ewangelizuje. I czyni to wbrew temu co napisał do mnie w komentarzu z 17 o 11,04. Mimo, że napisał „Zostawmy w spokoju sprawy Boskie. Co Boskie oddajmy Bogu, a co cesarskie cesarzowi.” wciąż komentuje bieżacą politykę z pozycji doktryny polityczno religijnej kk co sprowadza się do doktryny pis-owskiej. Mam wrażenie, że po prostu z tej mętnej, spiskowej, anachronicznej wizji świata nie może się wyzwolić. A szkoda, bo niektóre jego spostrzeżenia i argumenty są sensowne i warte uwagi. Niestety zapędy ewangelizacyjne neutralizuję sensowność argumentacji.
    Ale z drugiej strony komentarze Marcina są zbawieniem dla ostatnio pogubionych peowców. W końcu mają w tym coraz bardziej skomplikowanym i niejednoznacznym świecie wyrazistego wroga w którego mogą walić z zapałem jak w bęben – jak nauczyli się w ostatnich kilku latach.
    Tak więc nie byłbym tak surowy w ocenie Marcina. Ostatecznie jego komentarze psychicznie odświeżają tutejszych peowców, paradoksalnie dając im poczucie bezpieczeństwa, bo są dla nich dowodem, że wszystko jest po staremu. I o to tylko chodzi w tych przepychankach.
    Pozdrawiam

  411. Znowu będę utyskiwał nad świadomością narodowa polityków i wspierających ich dzielnie mediów.
    W ciszy wielkich mediów a w dwóch gazetach uwypuklonych jako ciekawostka czy też sensacja z wojny z „kibolami” zawarto wiadomość
    o 93 rocznicy zwycięstwa Powstania Wielkopolskiego:
    http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/512107,poznan-kibice-szli-w-marszu-zwyciestwa-zdjecia-film,id,t.html
    http://www.rp.pl/artykul/10,814982-Kibice-uczcili-powstanie-wielkopolskie.html
    Podkreślam słowo ZWYCIĘSTWA!!!
    Nie, nie cieszy się uznaniem „warszawki” zakończony sukcesem i okraszony krwią Polaków ten zryw niepodległościowy.
    Wszak odbył się po piastwoskim orłem bez korony a ponadto odbył się wbrew woli Piłsudskiego i mało w nim było centralno-wschodniej braci szlachecko-arystokratycznej.
    Jak mógł ten motłoch wygrać tak wielką walkę?
    Przecież dużo ważniejsza rolę odegrały wszystkie przegrane powstania na czele z hekatombą Powstania Warszawskioego.
    Je należy święcić, je należy nagradzać medalami a nie chować w pełnej wstydu tajemnicy tak jak do tej pory jedyne zwycięskie (częściowo Powstanie Śląskie, które upadło z braku pomocy RP) Powstanie Wielkopolskie.
    Z okazji przegranych powstań odbywają sie w Warszawie hece polityczne na koszt podatnika, gdy tym czasem obchody wspomnianej rocznicy organizują pogardzani „kibole” i bez pomocy państwa i udziału miłościwie nam rządzących.
    Wstyd, wielki wstyd!!!
    I mimo znanej szerzej mojej opinii o politykach oraz mediach oraz pracujących tam dziennikarzach znowu zalała mnie nagła krew.

  412. Torlin
    Może byłoby lepiej gdybyś czytał teksty z GW nie za pośrednictwem Edwara Dany tylko bezpośrednio u źrodła. Trudno sobie bowiem wyrabiać opinię na temat politycznej publicystyki tej wpływowej i miarodajnej gazety na podstwie wypisów z Edwara Dany. Oczywiście cieszy mnie zarówno Twoje dobre samopoczucie jak i Edwara Dany ale mam wątpliwości czy ów wesełkowaty optymizm odzwierciedla nastroje polityczne i społeczne w kraju. Może liberałow z GW byś poczytał, bo jak deklarujesz ich poglądy są Ci bliskie. Na przykład słynnego malkontenta Witolda Gadomskiego. Polecam ten świeżutki tekst
    http://wyborcza.pl/1,75515,11162532,Tusk_to_nie_pasjonat_reform.html
    Pozdrawiam

  413. – Słyszałem, że firmy zajmujące się monitorowaniem internetu przeprowadzają też prowokacje niczym agent Tomek z CBA. Zakładają własne konta, na przykład na Chomikuj.pl, i wrzucają tam szczególnie poszukiwane pliki. I tylko czekają, że ktoś pobierze, a potem przekaże dalej – mówi 20-latek z Warszawy.
    O takich akcjach informują się forumowicze.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75480,11162174,Siec_w_sieci.html#ixzz1muZEZamx
    ——————
    Okazuje się że polowanie na internautów już trwa……
    Wycisnąć grosz z dzieci i kamieni potrafią tylko prawnicy…..

  414. Torlin 7:45, litości 😉 Czym tam się ekscytować? Że nie widzi, nie słyszy Majcherek – http://www.stachurska.eu/?p=6798 ?

  415. Torlin polecił 20 lutego o godz. 7:45 poczytanie sobie tekst Janusza Majcherka pod tytyłem „Wszystko złe” wymieniając jako odbiorcę tej skrzeczącej formą dyrektywy także mnie.

    Więc poczytałem innym, a w szczególności Torlinowi, bo pożytku dla siebie po tekście tak zatytułownym nie spodziewałem się.

    Niecałe pół godziny wcześniej 20 lutego o godz. 7:22 ten sam(?) Torlin
    na blogu „Gra w klasy” Adama szostkiewicza napisał na początku swego komentarza:

    „U nas w Polsce jest zwyczaj ?albo ? albo?, albo Kościół bierze wszystko, albo jego imię jest wykreślone na wieki wieków, i tak jest ze wszystkim, z Tuskiem, ekologią, gospodarką, Smoleńskiem, żadnego obiektywizmu, tylko jednostronne, radykalne oceny.”

    Swą dyrektywę „poczytajcie sobie” Szanowny Polemista opatruje takim końcowym zdaniem: „Możecie spojrzeć na siebie, popatrzycie jak w lustro.”

    No to popatrzyłem. Profesor z Instytutu Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie Janusz A. Majcherek popełnił nieuczciwość pod tytułem „Wszystko złe”. Wypowiedź pod takim tytułem kojarzy się z kiepskimi – już chyba zaniechanymi – wstawkami do audycji „Szkło kontaktowe” w TVN4.

    W tekście Janusza A. Majcherka trudno spotkać choćby cień lub echo Tewjego Mleczarza z jego: „A z drugiej strony …”. Nie przypominam też sobie, aby Torlin kiedykolwiek zachęcał do równoważenia ocen przyznawaniem racji innym (mam prawo dane mi przez Torlina nie pamiętać racji przeciwnych).

    Wikipedia w dorobku Janusza A. Majcherka wymienia pracę pod tytułem „Relatywizm kulturowy” z 1995-go roku. Albo się Profesorowi światopogląd bardzo od tego czasu zmienił, albo redakcja Gazety Wyborczej skróciła tekst profesora usuwając wszelkie wzmianki o tym, że malkontenci mają skromne choćby powody do narzekań.

    Takie będą Rzeczpospolite jakie Uniwersytety Pedagogiczne.

    Zalecenie Torlinowe spełniłem. W lustrze za moimi plecami zobaczyłem dwóch panów slepych na jedno oko.

    Nie zamieszczałem na blogach e-Polityki, ani gdzie indziej, tekstów przeżartych do cna narzekanctwem lub jawnie jednostronnych. Natomiast wielokrotnie pisałem i wezwany do tablicy piszę tu moją ocenę ponownie: „Panowie Szlachta umysłowa! Zapłacicie obficie za rozmawianie ze społeczeństwem jak Maria Antonina w rok nieurodzaju: jedźcie ciastka.”

    Skoro Profesor Pedagogiki tak jednostronnie formuje młodych, to będziemy mieli Rzeczpospolite albo-albo. Albo dziś tysiącami ścinamy jednych, albo dziś ścinamy drugich. Pośrodku tylko rzeka krwi wyśniona przez oczywistego kandydata do nagrody Akademii Szwedzkiej w dziedzinie Literatury: Jarosława Marka Rymkiewicza.

    Zbrodniarze uśmiercili Lecha Kaczyńskiego, aby nie dostał nagrody Pokojowej Nagrody Nobla za zaprowadzenie pokoju w Gruzji.

    Szaleństwo krzywdy dawno ogarnęło społeczeństwo polskie.
    Krzywdzą tego Torlina i Majcherka niezrozumieniem, że mają jadać brukiew z pańskiej ręki i podziękowawszy milczeć.

  416. Pani Redaktor,

    Z coraz większym zdumieniem czytam informację dotyczące śledztwa smoleńskiego, jeśli tak dalej pójdzie to dojdziemy do ściany, a tam nie ma nic innego jak leśnik. To jest kolejna osoba, która jest odpowiedzialna za katastrofę, przecież jakby ściął te drzewo to o katastrofie nie można mówić. Tak na poważnie to zdanie o obniżeniu bezpieczeństwa w czasie przygotowania wizyt jest w tym przypadku nadużyciem. Bezpieczeństwo zostało złamane już w momencie, jak Lech Kaczyński wsiadł do samolotu, przecież ten samolot nie powinnen był startować, wtedy mógł BOR wkorczyć do akcji i zakazać staru. Tak się powinno było stać, ale oczami wyobraźni widzę reakcję Pis-u, że Tusk zabrania Kaczyńskiemu sprawować urząd, co jest złamaniem prawa. Wracając do postawienia zarzutów, to tylko widok Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego na ławie oskarżonych jest w stanie ukoić „ból” po stracie brata.

  417. Karwoju.
    Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego RP 3/4 nie świętuje oczywistego zwycięstwa Polaków w Wielkopolsce w 1918 roku? Czyżbyśmy nie znosili zwycięzców?

  418. Z Pogranicza ;
    JOACHIM GAUCK -lat 72 zostanie nowym prezydentem Niemiec
    Pastor z Maklemburgi ( ur. w Rostocku ) będzie po Angeli Merkel drugim ważnym politykiem Niemiec wywodzącym sie z Meklemburgi ( d.NRD).
    w 2010 roku był kandydatem SPD i Zielonych na urząd Prezydenta Niemiec -przegrał wtedy z Horstem Koehlerem (CDU CSU FDP ).
    Dzis uzyskał poparcie Angeli Merkel .
    Bedę oczekiwał polskich komentarzy , choć nie zdziwie się , jeśli ograniczą sie tylko do jego pracy nad dokumentami Stasi w latach 1990-2000.
    Liberałowie z FDP byli przeciwni , nie dziwię się , w 2013 r. wybory do Bundestagu a szykuje sie wielka koalicja CDU-SPD bez FDP ( przegrywaja kolejne regionalne wybory -nawet poniżej 5% .

  419. Torlinie.
    Przykro mi, ale pisanina pana Majcherka nie robi na mnie wrażenia. Od profesora nauk wszelakich spodziewałbym się sensownej analizy sytuacji a nie narzekactwa. Problemem jest to, że większość z nas, waląc w Donalda Tuska jak w bęben, udzieliła w 2007 i w 2011 roku warunkowego poparcia. A warunki zostały określone przez samego Tuska. Jeśli coś mu nie wyszło między 2007 a 2011 rokiem, zrozumieliśmy – okoliczności mu nie sprzyjały. Teraz, kiedy PO ma wszystkie kluczowe pozycje w rękach, a Donaldowi Tuskowi nadal nie wychodzi, cierpliwość się skończyła. Albo PO z Donaldem Tuskiem się opamięta i panowie przypomną sobie program, dzięki któremu zdobyli poparcie dwa razy z rzędu, albo zacznie się ześlizgiwać, jak SLD przed IV RP. Ja osobiście czekam na opamiętanie i życzę Donaldowi Tuskowi – a tym samym sobie samemu – żeby jednak mu się powiodło. Bo najgorsze, co może się zdarzyć, to chaos. Niech spełni, to, co obiecał w 2007 roku. Wtedy ludzie postawią mu pomniki.

  420. Waldemar
    20 lutego o godz. 11:36 pisze;
    „Z Pogranicza ;
    JOACHIM GAUCK -lat 72 zostanie nowym prezydentem Niemiec”

    Szanowny Waldemarze
    nihil novi sub sole Kto ma teczki, ten ma co chce.
    Pozdrawiam, Nemer

  421. Hmm……
    Merkel, córka pastora, Glauck, pastor……
    Ciekawie się robi za zachodnią granicą….

  422. Przeczytałem linkowany artykuł prof. Majcherka o tzw. „narzekaczach”.
    Odnosłem wrażenie, że p. Profesor – czy tego chciał czy nie – także powiększył to krytykowane grono. Tyle, że Pan Profesor narzeka na tych, którzy narzekając nie mogą jakoś dostrzec tego co dostrzega Profesor, tzn. osiagnięć (także statystycznych).
    Wychodzi na to, że z grubsza – nasze społeczeństwo składa się z …. samych narzekaczy; narzekających na rząd i tych, którzy narzekają na narzekających na rząd. 😉

  423. Pawlak przed Tuskiem!
    Koalicja Palikota z Platformą?
    Myślę że ten fikołek wyjdzie : PO +po.PO=40% i jest po staremu!

  424. Lex
    „Wychodzi na to, że z grubsza ? nasze społeczeństwo składa się z ?. samych narzekaczy; narzekających na rząd i tych, którzy narzekają na narzekających na rząd.”
    100/100

  425. @Kartka z podróży
    Od dawna śledzę Twoje przepychanki z Czesławem. Twoja aktywność, czasami żarliwość oznacza, że Czesław w coś u Ciebie czułego trafia. Jakiś taki jesteś wyjątkowo ostry, to u mnie wzbudza podejrzenie, Kartko.
    Wybrałeś sobie Szanownego Czesława, jak Lewy Ciebie i staruszka, mojego przyjaciela. (zmieniłem staruszkowi pole w Excelu z powrotem na „przyjaciele”).
    Czesław pisze wyraziście, nie op…la się, jest szczery do bólu ale kiedy Go czytam nigdy nie mam wątpliwości o co Mu biega.
    Antonius i Czesław to dwa tuzy blogowe z mojego pokolenia, bronię Ich jak niepodległości. Dlaczego nie możesz przyjąć do wiadomości, że Twoje „ciotowanie” (Tusk, Twój idol to powiedział, że tego nie lubi) drażni a czasami wzbudza agresję.
    Nie u mnie Kartko! take it easy.

  426. Próba indoktrynowania kartki z podróży ? Proszę się nie dawać.

  427. Wyrazy uznania dla Czesława (0:14)
    Ewo 1958
    Nie sądzisz, że ten Marcin jest bardzo nieszczęśliwy i zasługuje na współczucie?
    Pisze tak żałosne bzdury, atakuje wszystkich mających inne zdanie, a rezultatów brak.

  428. Piękne.
    Cudne.
    Nasza Noblistka napisała coś na cześć Stalina, a więc nie ma prawa moralnego pisać dobrych wierszy.
    Pan Majcherek coś tam kiedyś spłodził, to teraz nie może mieć racji.
    Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli. PiS-owi zarzucacie, a robicie dokładnie to samo.
    A Autor ma całkowitą rację. I piszę o tym od dawna. Nie ma w Was grosza obiektywizmu, to Tusk zrobił dobrze, to zrobił źle, tu się poślizgnął. Obojętne co zrobił, to zrobił źle. Ja już kiedyś pisałem o krytyce ubioru Kwaśniewskiego, jak się nie ubierze dobrze – nawet ubrać się nie potrafi, a jak się ubierze ładnie – ubrał się jak stróż w Boże Ciało. Wasz sposób postępowania można opowiedzieć w dowcipie „Coś ty zrobił? Za karę właź pod stół i szczekaj. Na swojego szczekasz? I łup”.
    No i co z tego, że ja wynajduję dane z GUSu, porównuję, jak nie minie 1 dzień, a Kasandry zaczynają swój chocholi taniec pełen narzekań, nienawiści, pretensji i żalów. Inflacja raptem wróciła do normy – pewno dlatego to zrobili, żeby ludzie nie zarobili. Jest coraz więcej inwestycji zagranicznych – pewnie inwestują te pieniądze ukradzione w Polsce. Budują piękne obiekty na Wybrzeżu – pewnie po to, aby tam przyjeżdżał Tusk, a normalnego Polaka nawet na plażę nie wpuszczą. I tak dalej. I tak dalej.
    Nie widzicie się w lustrze tego artykułu? To o Was.
    Rozmowa ze społeczeństwem! Z Wami? Czy Tusk na głowę upadł? Musiałby być niepełnosprawny umysłowo. Staruszek nawiązuje do szlachty i ściętej królowej Francji. Naprawdę znasz naród polski? Możesz powiedzieć, co on chce? Bo ja alternatywy dla rządu Tuska nie widzę (co nie oznacza, że na niego głosowałbym , bo pewnie na to bym się nie zdecydował). I to nie jest żadna moja niekonsekwencja, tylko usiłuję obiektywnie spojrzeć na rzeczywistość. Nie kocham Tuska, może nawet mogę powiedzieć, że go nie lubię. Ale doceniam to, co robi, i staram się to robić w sposób obiektywny.
    Obiektywny. Nieznane słowo. Trudne. Wymagające. Może w zrozumieniu tego słowa pomoże Wam Słownik Języka Polskiego Państwowego Wydawnictwa Naukowego: „obiektywny – odznaczający się obiektywizmem, wolny od uprzedzeń”.
    O! To to właśnie!!!

  429. @Kartka z podróży
    Robię porządek w plikach muzycznych.
    Przypominam tych gigantów
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=ne7fPpxAnuM

  430. Torlinie, masz moje pięć!
    Trzymaj się, nie daj się!

  431. Według prawa podatkowego od wartości każdej takiej porady prawnicy powinni odprowadzić 23 proc. VAT, zaś obdarowani poradą – podatek od uzyskanej korzyści. Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej, w którym pobiera się podatek od darmowej pomocy prawnej.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,11187027,Bezplatna_porada_prawna_bedzie_bezplatna.html#ixzz1mwmMpprZ
    ————————

    Co za idiota i kiedy tak to wymyślił?
    Szkoda że nie opodatkowano jeszcze pomocy sąsiadowi, wolontariatu, opieki dziadków nad wnukami…..
    O ile wzrosłoby PKB i wpływy do budżetu?

    Chyba nurzamy się w jakichś oparach absurdu!!!

  432. Marcinowi – co jego
    Oczywiście autorytetem dla Niego nie będzie facet któremu jak sam twierdzi wypłukano mózg i nawet w zamian nie nauczono poprawnie latać na rurze.
    Dla Marcina przewodnikiem po sztuce latania jest ktoś kto ułożył go do właściwej pozycji podczas siedzenia w konfesionale.
    Słusznie , bo i argumenty i stosowne pytania dotyczące błędów i wypaczeń spowiadanego widoczne są w całej okazałości.
    Można by Go zapytać KTO NAUCZYŁ GO TAK ZAWŁASZCZAĆ DOBRO WSPÓLNE NA KORZYŚĆ KK .
    Można by też zapytać kto tak Go nauczył ubogacać społeczeństwo by było biedniejsze po ubogaceniu o pareset tysięcy hektarów ziemi ojczystej nie wspominając o wielu milionach twardej waluty .
    zapytac mozna tez o setki tysiecy świątyń przekazanych KK za frico na ziemiach jak tu piszą OBCYCKANYCH.
    Znam miejscowości gdzie z dymem poszły świątynie katolickie bo były biedne, te protestanckie lepiej się nadawały – no i tak zostało.
    No ale po co i kogo pytać jeśli dialog jest dopuszczalny tylko wtedy gdy z tej strony kratki trzeba klęczeć a prawo do pytań i wygłaszania prawd oczywistych mają ci tam za kratką.
    A Marcin ze św. Marcinem ma tylko wspólny rogal odpustowy.
    Uklony

  433. Nie wiem czy zauważyliście, pojawił się nowy blog- Hartmana…..!

  434. Szanowny Marcinie (19 lutego, godz. 21:41 i 20 lutego, godz. 0:09)!
    Zasmuciły mnie te Twoje teksty. Wyzierają z nich niedobre efekty kościelnej i pisowskiej indoktrynacji. Po bolszewicku dzielisz blogowiczów na ateistów i wierne dzieci KK, a także na Polaków prawdziwych i Rosjan piszących po polsku, podszywających się pod polską narodowość. Twoje odzywki do innych blogowiczów są nacechowane zawziętością, nienawiścią, a także pogardą, być może wynikająca z Twego niedowartościowania się. Może warto, abyś spróbował pomyśleć racjonalnie. To nie boli. Nienawiść hodowana przez indoktyrnatorów religijnych i skrajnych ideologii politycznych, to trucizna.
    Twoje wypowiedzi na temat przyczyn i badania katastrofy smoleńskiej świadczą o zupełniej Twej nieznajomości spraw lotnictwa. Wprawdzie już pisałem o tym na blogach POLITYKI, ale specjalnie powtórzę w skrócie na Twój użytek.
    Katastrofa zdarzyła się na terytorium Rosji, na którym suwerenną władzę państwową sprawuje rosyjski rząd. Zgodnie z międzynarodowym prawem władze Rosji są kompetentne do badania przyczyn tej i każdej katastrofy lotniczej, która na tym terytorium wydarzyła się, chyba że z umów i porozumień międzynarodowych wynika możliwość powołania komisji wspólnej. To nie nastąpiło, ponieważ do porozumienia polsko-rosyjskiego w przedmiocie badania wypadków wojskowych sitaków powietrznych nie zostały uzgodnione przepisy proceduralne. Badanie wypadku (a nie śledztwo!) przeprowadziła więc rosyjska komisja MAK wykorzystując procedurę ustanowioną Aneksem 13 ICAO i towarzyszącymi mu dokumentami, jako narzędzie proceduralne. To zostało uzgodnione między premierami Polski i Rosji.
    Badanie wypadku lotniczego różni się od śledztwa, tym że niezawisły organ bada okoliczności i przyczyny wypadku, jedynie w celu wskazania wniosków profilaktycznych w celu poprawy bezpieczeństwa lotów, nie wypowiadając się o winie i odpowiedzialności czyjejkolwiek. Dlatego w swych analizach posługuje się nie tylko twardymi dowodami, ale także prawdopodobieństwem, szczególnie w sprawach wpływu czynnika ludzkiego na zaistnienie wypadku. Komisja MAK uczyniła to perfekcyjnie, na tyle na ile jest to możliwe w takim postępowaniu. Śledztwa odrębne prowadzą we współpracy prokuratury polska i rosyjska, w celu ustalenia, czy katastrofa była wynikiem przestępstwa, a jeżeli tak, to kogo należy podejrzewać o jego pełnienie, przedstawić mu zarzuty i ewentualnie objąć aktem oskarżenia. W śledztwie obowiązują twarde dowody. To ABC do Z postępowania po wypadku lotniczym.
    Dla Twej wiedzy a może tylko gwoli przypomnienia: p. Anodina szefowa MAK, otrzymała z ICAO nagrodę za prowadzenie badań wypadków zagranicznych statków powietrznych na terytorium Rosji, co stanowi potwierdzenie wysokiej klasy rosyjskich specjalistów badania wypadków lotniczych, a nie dowód uznania, że jej ojciec był podobno wysokim oficerem KGB. W naczelnych organach ICAO personel rosyjski jest reprezentowany bodajże przez jedną osobę.
    Teoria zamachu wytworzona w wyobraźni posła Maciarewicza to kolosalna bzdura. Ani prezydent Miedwiediew ani premier Putin nie są idiotami, którzy zorganizowaliby zamach na prezydenta obcego kraju u schyłku jego prezydentury, przy braku jego szans na reelekcję. Na takich szczeblach, ludzie kierują się zimną kalkulacją a nie emocjami.
    W gronie moich przyjaciół mam nie tylko ateistów, ale także chrześcijan, katolików również, w tym jednego księdza, oraz takie osoby, które nie ujawniają swego światopoglądu, a ani ja ani moi przyjaciele ich o to nie pytamy.
    Na Twoje teksty, napisane w tym samym duchu i z takim samym rozumieniem spraw, nie będę już reagował, bo szkoda mojego czasu. Mam myszkę z kółkiem do przewijania.
    Pozdrowienia.
    Droga Ewo 1958!
    Nie przejmuj się „portretem psychologicznym” sporządzonym przez osobę Ci nieżyczliwą lub niegodną Twego zaufania. Warto uświadomić sobie, że są takie osoby, których dobra opinia o nas przyniosłaby nam ujmę.
    Pozdrawiam.

  435. Pani Janino !
    Po wysłuchaniu ROZMOWY DNIA z prof.Januszem Czapińskim pomyślałem sobie tak , gdyby Pani Janina zechciała najbliższy swój wpis na blogu ,poświęcić prognozom ,ocenom Czapińskiego , to
    blogowicze którzy tego programu nie ogladali ,dostaliby ważne informacje o diagnozie panstwa polskiego ,a dyskusja dotyczyła by przyszłości.tej do 2020 i dalszej
    ps.
    Dzis w markecie zauważylem na stronie tytułowej tygodnika co uważa ŻE ” kolejne doszukiwanie sie „ŁATY” u L.Wałesy .Kategoria Prawdziwych Polakow istnieje i istniec bedzie ,tylko jednak ktoś w tym państwie musi nauczyc współziomków współpracy pomiędzy soba ,od przedszkola poczawszy ,
    Jeśli nie , to jak trafnie zauważył prof. Czapiński w ostatecznosci moga Nas wziaść na garnuszek Niemcy .
    Głośno trza mówić o diagnozach prof.Czapińskiego ,nawet tych które pani Janina niechetnie przyjmowała ,w Rozmowie Dnia .

  436. staruszek 10.48
    Majcherek to debil do kwadratu w KAZDEJ sprawie. Nie należy go NIGDY czytać. Nalezy go ZAWSZE przewijać.

  437. @ Kropkozjad
    „Zasmuciły mnie te Twoje teksty. Wyzierają z nich niedobre efekty kościelnej i pisowskiej indoktrynacji. Po bolszewicku dzielisz blogowiczów na ateistów i wierne dzieci KK, a także na Polaków prawdziwych i Rosjan piszących po polsku, podszywających się pod polską narodowość”.
    Mnie tez zasmucily Twoje teksty, zwlaszcza ten ktory gloryfikuje Rosjan, a w szczegolnosci Putina. Oczywiscie lot byl cywilny, chociaz samolot wojskowy i tak mozna w koleczko. Indoktrynacja koscielna, PiS-owska, etc. Tak prawde to nie wiem o co Ci chodzi? Chcesz zebym jak „wolna” prasa powtarzal chorem z Toba ze opinia MAK jest cacy , Macierewicz bredzi. Jeszcze slogan do tego: nie na Wawelu. Odrzuca mnie pisanie tutaj bo nie moge niestety znalezc uczciwej dyskusji. Kazdy kto sie sprzeciwi mainstreamowemu mysleniu wedlug schematu plynacego z centrum ten jest zaraz opluty, przypina mu sie latke, ze to i tamto. Rosjanie sa dumni z Ciebie, chociaz nie wszyscy bo jezeli uda sie odsunac go od wladzy, wtedy wyjda i sprawy dotyczace Smolenska. Na razie ulica pokazuje jak Rosjanie kochaja Putina.

  438. Nie będę Ciebie Lewy szukał na blogach.
    Życzę Ci powrotu do zdrowia.
    Takie dobre słowo zapewne dotrze do Ciebie, tych którym Ciebie brak.

  439. Przepraszam Szanownych Kolegów i Koleżanki, że jeszcze piszę o tym
    przeklętym Smoleńsku i o okolicznościach towarzyszących tej katastrofie.
    Zostałem sprowokowany przez @ Marcina (4.44 dnia 20.02)

    @Marcin (0.09 dnia 20.02.) pisze: Tam zginął prezydent kraju. To nie był jakiś facet który poleciał prywatnym samolocikiem na terytorium innego państwa. Zezwalając na ten lot Rosjanie zaprosili naszego prezydenta, czy ktoś to uznaje za prawdę czy też nie.
    W światowej dyplomacji nie ma takiego przypadku gdzie państwo zapraszające nie poczuwa się do obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa zaproszonej głowie drugiego państwa. Można wymyślać nie wiem jakie powody dla których Polska nie dopełniła swoich obowiązków, Rosja nie wypełniła ich tymbardziej. Prezydent Kaczyński spoczywa na Wawelu nie jako wielki wódz, lecz jako ofiara.
    Powstrzymam się tu od uwag na temat interpunkcji i rożnych kawałów na temat ofiary – to może kiedyś przy innej okazji.

    Po pierwsze: nie byłem, nie jestem i nie mam możliwości, ani też propozycji służby dyplomatycznej. Wierzę natomiast panu Mroziewiczowi, wieloletniemu dyplomacie, który niejednokrotnie uczestniczył w przygotowywaniu i realizacji wizyt naszych VIP-ów z najwyższej półki, jak też w rewizytach u nas przedstawicieli państw „Środkowego Wschodu”. ANGORA, krótko po bohaterskiej śmierci św. Lecha Wawelczyka – podobało się mnie to określenie, przedrukowała „wykład” pana Mroziewicza właśnie na ten temat, bo i okoliczność wymagała szczególnej dokładności i rzetelności ujęcia sprawy, w języku zrozumiałym dla wszystkich, w tym również rzeszowskiej ciemnoty. To za Kurskim ❗
    Poszukaj, poczytaj i prawdopodobnie także zrozumiesz, o co tak w tej dyplomacji obyczajowej chodzi (nazywa się to protokoł dyplomatyczny!)
    Podstawowym wymogiem, od którego wszystko się rozpoczyna to ZAPROSZENIE, wystosowane przez równorzędną osobę, do takiej z kraju zapraszanego (odpowiednio: prezydent – prezydent, premier – premier, prezydent – monarcha, ciało ustawodawcze – ciało ustawodawcze. Reszta, podróżuje sobie w charakterze osób towarzyszących, których liczba także jest ustalana !!).
    Po potwierdzeniu otrzymania zaproszenia i wyrażenia zgody prze osobę zapraszaną na odbycie wizyty, rozpoczyna się kilkumiesięczne, żmudne do znudzenia, przygotowywanie wizyty. Szczegółowość ustaleń zależy od różnych czynników, przy czym podstawowym jest stopień wzajemnego zaufania, szacunku i zainteresowania się sobą (z różnych względów, np. gospodarczych).
    Wizyta Premiera Tuska – 7.04.2010 r. była uzgodniona już 1.09.2009 r. podczas obchodów uroczystości, związanych z 70-tą rocznicą obrony Westerplatte, w bardzo poufnej i „poufałej” formie, podczas rozmowy obu Premierów. I nie wynikało to absolutnie z „kondominijności” Polski względem Rosji, jak sobie życzyliby PiS-owcy i chyba pan!!
    Byliśmy już po, jeszcze nieoficjalnej, projekcji dla „wybrańców” (chyba tytułem próby, co z tego wyniknie) filmu KATYŃ – pana Andrzeja Wajdy i coraz to bardziej postępującej odwilży politycznej ze zbrodnią katyńską w tle!! (a także dopuszczeniem do projekcji filmu na terenie całej Federacji Rosyjskiej). Zatem przygotowywanie wizyty Premiera Tuska w Katyniu, formalnie rozpoczęto już we wrześniu 2009 roku. Moim zdaniem, jak sobie przypominamy, nie można niczego zarzucić gospodarzom (Premierowi Putinowi) w obsłudze wizyty naszego Premiera w Katyniu z towarzyszącymi Mu osobami.

    Po drugie @Marcinie, byliśmy po ciężkim afroncie autorstwa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w stosunku do Federacji Rosyjskiej sprokurowanym w Tbilisi. Wolałbym nie pisać o tych wydarzeniach, przynajmniej na skalę europejską. Ten skandal dyplomatyczny oglądał w telewizji cały świat. Polacy chowali głowy w piasek ze wstydu, a towarzyszący mu na scenie inni prezydenci Pribałtyki nie wiedzieli, co mają ze sobą zrobić. Tylko kulturze osobistej Prezydenta Francji (wykonywała prezydencję w UE) zawdzięczamy, że nasz prezydent nie został obśmiany w całym świecie. W służbowych spotkaniach, pan Sarkozy, dawał mu jednak odczuć pogardę dyplomatyczną, czego ten gruboskórny kurdupel jakby nie dostrzegał i pchał się na obiektywy kamer – wstyd!!!

    Po trzecie: Prezydent FR Miedwiediew „odpłacił” mu się jak należy za zorganizowanie tej szopki w Tbilisi z udziałem głów państw Pribałtyki. Lech Kaczyński, do końca swego urzędowania nie otrzymałby formalnego zaproszenia ze strony Prezydenta FR.
    Wszyscy wiemy i pan także, o tym, jaki to cel przyświecał panu Lechowi Kaczyńskiemu w 2010 roku. Katyń to miejsce na mapie świata, drogie sercu każdego Polaka. Gdyby L.K.”podłączył” się do Premiera Tuska, w formie Jego gościa w dniu 7-go kwietnia, to cały plan „brał w łeb”, (ale by wszyscy żyli). Ze względu na cel swojej pielgrzymki, pan L.K. nie miał najmniejszej ochoty być towarzyszem podróży, absolutnie formalnej Premiera Tuska.

    Po czwarte: NIK nie jest instytucją, która chwali Premiera, wręcz przeciwnie, to ona wymusiła na prokuraturze śledztwo skierowane w BOR, jako tego organu, „dzięki” którego lenistwu, doszło do zorganizowania zamachu, a tym samym do wymordowania całej gromady dworu prezydenta oraz gości, którzy nie potrafili odmówić udziału w jego prywatnej pielgrzymce w swoim prywatnym samolociku, która zapoczątkowywała kampanię wyborczą na reelekcję na Urzędzie. To L.K. latał „swoim samolocikiem”, Premier Tusk, nawet do Brukseli latał samolotami czarterowymi, ze swoim prywatnym krzesłem, bo mu L.K. służbowe wyrywał z pod dupy !! Taka BYŁA PRAWDA @Marcinie, czy się to tobie podoba czy też nie. Ten sam NIK, chwaląc w swoim raporcie MSZ, jakby niechcący przyznaje, że wizyta L.K. w Rosji była samowolnym przedsięwzięciem Prezydenta RP, żaden z uczestników nie posiadał wymaganych w takim przypadku dokumentów podróżnych. Czyli (to już moje zdanie) samolocik prezydencki powinien być przechwyconym, odprowadzonym na lotnisko internowania w asyście pary Mig -ów czy Su. Wszyscy by żyli a skarb państwa nie byłby narażony na wielomilionowe straty na odszkodowania. Może to brutalnie brzmi panie @Marcinie, ale taka jest niestety prawda!

    P.S. 1: panie @Marcinie (4.44 dnia 20.02) – kto tobie tak napaskudził w tym zakutym (przepraszam – rycerskim łebie) łbie. Piloci, co prawda w 99,9 % członkowie partii i koniecznie żonaci (po twojemu żyjący na kocią łapę) stanowili specjalna grupę, szczególnej troski. Oczywiście byli wśród nas t.zw. gumowe uszy, ale byli rozpoznani i musieli „meldować” co myśmy dopuszczali. Zebrania partyjne, także odbywały się na zupełnie innych zasadach, jak wśród pospólstwa (przepraszam za takie określenie tych ludzi, którzy usługiwali tej wybranej grupie 36-ciu osób) pułkowego. @Gruby mnie za to powiesi !!! Jesteś jednak ciemniakiem w niektórych sprawach, a moje pisanie o katastrofie nie ty będziesz oceniał.
    P.S. 2: do @Andrzeja (22.07. dnia 19.02) – piszesz: ojców katastrofy było wielu.. inni, na razie nie odpowiedzą za nią bo sprawują władzę w tym kraju (mnie w szczególności krew zalewa na dźwięk frazy „w tym kraju” – nie będę tobie tłumaczył dlaczego) i są nietykalni. Czy nie zechciałbyś przybliżyć mi tą myśl i rozwinąć w bardziej prostej formie.
    P.S. 3: Dziękuje tobie @Stasieku (17.00 dnia 20.02) – za koło ratunkowe w sprawie @Kartki, czuję się uwolniony od jego towarzystwa !!
    P.S. 4: @Marcinie nie wiem czy @Kropkozjad wytłumaczy tobie dlaczego byliśmy zmuszeni „zaufać” Rosjanom w sprawie badania przyczyn katastrofy, na wszelki wypadek polecam wypowiedzi pana dra Marka Żylicza -wybitnego eksperta międzynarodowego prawa lotniczego, w świetle umowy polsko – rosyjskiej w sprawie katastrof lotniczych, braku szczegółów do niej oraz konieczności przyjęcia załącznika 13-tego do Konwencji Chicagowskiej z 1944 roku o szczegółach postępowania w tej sprawie właśnie. Chyba jednak jesteś Piotrem Kraczkowskim – przyznaj się, to nie boli.

    I to by było na tyle, serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  440. „Gdybym nie wstapil na ten blog …” wstapil czy raczej zstapil? Kolejny rewolucjonista w stadzie któremu się wydaje, że idzie pod prąd. „Kazdy kto sie sprzeciwi mainstreamowemu mysleniu …” hahaha.. Zauważ maintream. TVN, POLSAT, TVP. Przecież to TY jesteś tym zafajdanym mainstreamem!!!

  441. Tak Stasieku, Czeslaw porusza mój czuły punkt. Bo to oficer Ludowego Wojska Polskiego, ktory zycie spędził czekajac na rozkaz by zbombardować Zachodni Berlin. Albo jakieś Niderlandy. Albo inny kraj który, pozwolił Ci – już po przemianach – zarobić na fajnie spędzaną starość. Wiesz, gdy Czeslaw czekał na ten cholerny rozkaz bombardowania Berlina ja miałem korowody, bo z powodów politycznych uchylałem się od służby w komunistycznym LWP. Był nawet okres, że mnie scigali.
    Ja nie jestem msciwy, nie lubię rozliczeń. Na blogach Polityki krytycznie pisałem np o zmiejszaniu emerytur esbekom, postulowałem likwidację IPN i zakończenie niszczących historycznych rozliczeń. No ale czuję psychiczny dyskomfort gdy oficer z LWP mnie poucza o demokracji. Wybacz ale gdy Czesław pisze o Tusku, to mam wrażenie, że czytam kwity zarządu politycznego LWP o Jaruzelskim.
    Pozdrawiam

  442. Dawno mnie tu nie bylo, wiec nie jestem na biezaco…
    ==============================

    Marcin 16 lutego o godz. 1:15
    =====================
    >>> Chce po raz kolejny przypomniec wszystkim bluzniercom rowniez na tym blogu, ze publiczne naigrawanie sie z Religii Katolickiej moze sie skonczyc w sadzie. >>>

    Dobry Boze!, A skad tu sie wzial taki nawiedzony palant!?!?
    A Panstwo z nim jak z jakims jajeczkiem, czesciowo nieswiezym…
    On sadami Was straszy, a Wy z nim „tirli, tirli, koci lapci…”.
    A do zsypu z nim!
    Co za bezczelny katabas.

    Dobry Boze. Czy w pijanym widzie stworzyles ten wybrakowany egzemplarz?, Czy dla zartu…? Czy z nudow…? Czy komus na zlosc…?

    ( a juz taka ciekawostka przyrodnicza; jakby byl taki wierny wierzacy, toby chyba bardziej straszyl ogniami piekielnymi, a on tu sadami swieckimi…
    Hi, hi, hi… )

  443. @ Czeslaw,
    To wszystko co piszesz – duzo tego, nie znaczy ze jest prawda i tylko prawda. Zapewne
    duzo pracy kosztowal ten pamflet, odpowiadam na niego z marszu, bo dla mnie to jest zwyczajne stukanie w klawiature, a nie praca na caly dzien. Wizyta w Katyniu nie byla planowana przez Tuska, to wszyscy wiedza. Do Rosjan zwrocil sie w tej sprawie urzad prezydenta, a nie kancelaria premiera. To dzialanie dywersyjne chcace skompromitowac prezydenta zmienilo jedna wizyte w dwie. Nie wiesz kto te druga – pierwsza wizyte w Smolensku zaplanowal to podpowiem: Tusk z Putinem. Zatem twierdzenie jakoby prezydent Kaczynski mial sie zabrac na pierwsza wycieczke jest zwyklym przekrecaniem faktow. Wlasnie chodzilo o to aby wizyte prezydenta Kaczynskiego uprzedzic, by przez to nadac jej mniejsza range. To tyle jak chodzi o to dlaczego nie polecieli razem w pierwszym terminie. Nastepna sprawa do ktorej sie odnosze jest sprawa Gruzji. Dokladnie odwrotnie sprawy wygladaja niz piszesz. Prezydent Gruzji, ktory ma wielkie poparcie Zachodu a jednoczesnie jest zle oceniany przez rosyjskie media pokazal swoja postawa iz mimo zlych warunkow atmosferycznych przybyl na pogrzeb chociaz inni przywodcy z blizszych okolic zawiedli. On zreszta do dzisiaj w kazdej sytuacji przypomina wszystkim ze gdyby nie zdecydowana postawa prezydenta Kaczynskiego los Gruzji bylby przesadzony, Rosjanie z niej by nie wyszli. Teraz wracam do samego sledztwa. Zdecyduj sie pulkowniku lotnictwa czy samolot prezydencki w ktorym zasiada zaloga lotnikow w mundurach to samolot cywilny? I czy lot natowskiego samolotu nad terytorium nieprzyjaznego panstwa z innego bloku to cywilna wycieczka? Czy ten samolot posiadal wyposazenie wojskowe? To i inne pytania dotyczace tego sprzetu kieruje do Ciebie jako osoby zawodowo trudniacej sie lataniem. Nie pytam o przepisy ktore ktos tam kiedys naciagnal by katastrofe te uznac za cywilna. MAK jest tak miedzynarodowy jak miedzynarodowa jest wspolnota panstw bylego ZSRR. Nie wiem czy dalej wyciagac argumenty, bo jak bede pisal dalej to na odpowiedz bedziesz musial przeznaczyc caly tydzien.

  444. Georges
    Kościół w obliczu narastającego kryzysu ima się także nawiedzonych Marcinów ewangelistów, którzy obrażają moje religijne uczucia ateistyczne. Zastanawiam się właśnie, jakimi paragrafami go potraktować, aby się odczepił. Mam kilkanaście pod ręką, łącznie z groźbami karalnymi. Męki piekielne też są groźbami karalnymi, ponieważ gość obiecuje mi nieustający ból i cierpienie za to, że nie podzielam jego schorowanych poglądów.

  445. Wielebny Marcinie
    Nie wiedzieliśmy ze uczelnia Łojca Rydzyka ma już swych absolwentów
    a jednak słowo stało się ciałem NO I CIAŁA DAJE.
    Polataj więc trochę // jak piszesz// na rurze a jesli w tym czasie głupoty Ci z głowy nie wywietrzeją to idż spać .
    Stara prawda mówi że jeśli Ci trzech mówi żeś pijany to idż spać.
    Koledze Marcina – Kartce temu co gnoi Czesława za chęć zbombardowania Berlina // bo ponoć wszyscy oficerowie LWP tak mieli// chciałbym przypomnieć mjr. Jerzego Pawłowskiego skazanego na 25 lat więzienia który doszedłszy do linii wymiany // prawnie uzgodnionej// i wrócił do kraju – BO TO BYŁ JEGO KRAJ.
    Fakt – zabroniono mu występów z szablą w ręku – warto przypomnieć kto to zrobił // prawnik i nazwisko znane// ale J Pawłowski chodził bez obstawy po Warszawie.
    Biorąc powyższe pod uwagę przestaję wierzyć że podróże kształcą
    ukłony

  446. Z wypowiedzi pana Marcina wynika, ze jest specjalista od spraw stosunkow miedzynarodowych.
    Popisal sie wszak takim oto stwierdzeniem:
    Zezwalając na ten lot Rosjanie zaprosili naszego prezydenta, czy ktoś to uznaje za prawdę czy też nie.
    W światowej dyplomacji nie ma takiego przypadku gdzie państwo zapraszające nie poczuwa się do obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa zaproszonej głowie drugiego państwa.

    W zwiazku z tym mam pytania do eksperta dyplomatycznego:
    Od ktorego momentu zaczyna sie wedlug Pana Marcina obowiazek zapewnienia glowie drugiego panstwa bezpieczenstwa? A) Od momnetu kiedy zacznie stapac po ziemii obcego terytorium? a moze B) od wkroczenia samoletem w jego przestrzen powietrzna?
    Jesli A – to w sprawie smolenskiej katastrofy mowy byc nie moze o najmniejszej chocby winie Rosjan – ich „obowiazek” zaczyna sie wszak pozniej. Jesli B – to rodzi sie kolejne pytanie. Dotyczy prezydenta Gruzji – tego, co sie pylom wulkanicznym nie klanial, o tego:
    „Prezydent Gruzji, ktory ma wielkie poparcie Zachodu a jednoczesnie jest zle oceniany przez rosyjskie media pokazal swoja postawa iz mimo zlych warunkow atmosferycznych przybyl na pogrzeb chociaz inni przywodcy z blizszych okolic zawiedli.”
    Jesliby jednak pyl wulkaniczny wplynal na bezpieczenstwo lotu Saakaszwilego i ten by spadl – wina nalezaloby obciazyc Polske?

    Wreszcie jak Pan ocenia zachowanie kapitana Pietruczuka w czasie kiedy prezydent Lech Kaczynski biohatersko bronil Gruzji? Facet zapewnial bezpieczenstwo prezydentowi czy tez tchorzyl? No i na koniec – jak Pan ocenia Saakaszwilego i jego dbalosc o bezpieczenstwo prezydenta Polski, skoro ten wywiozl go w rejon, gdzie dochodzilo do walk?
    Czy nie powinien raczej zakuty a w najlepszym razie stac sie „persona non grata” na terytorium Polski, skoro nie tylko nie zapewnil bezpieczenstwa, ale wrecz na nie narazl nasza glowe panstwa?

    @ georges
    „Dobry Boze!, A skad tu sie wzial taki nawiedzony palant!?!?
    A Panstwo z nim jak z jakims jajeczkiem, czesciowo nieswiezym”

    My, jak z jajeczkiem? Dziwnie Pan do sprawy podchodzi. Wszak Pan Marcin tutaj: „jest zaraz opluty, przypina mu sie latke, ze to i tamto”!
    A robia to wszystko: Rosjanie, piszacy po polsku

  447. @Marcin
    ” I czy lot natowskiego samolotu nad terytorium nieprzyjaznego panstwa z innego bloku to cywilna wycieczka? Czy ten samolot posiadal wyposazenie wojskowe? „- gratuluję poczucia rzeczywistości. Zgaduję, że lot prezydenta powinno osłaniać lotnictwo NATO, po uprzednim prewencyjnym zbombardowaniu Rosji.

  448. „Zezwalając na ten lot Rosjanie zaprosili naszego prezydenta, czy ktoś to uznaje za prawdę czy też nie”

    Jeszcze z wiazku z powyzsza prawda objawiona przypomniala mi sie pewna anegdotka.
    Otoz w latach 80tych w poblizu Legnicy pilot polskiego helikptera wojskowego (a moze smiglowca? – jest roznica?) zauwazyl jakas usterke. Trzeba wyladowac – pomyslal. Skontaktowal sie wiec z ladowiskiem w Legnicy. Zapytal, czy moze wyladowac. Od dyzurnego uslyszal mniej wiecej: „zapreszaju!”.
    No i wyladowal. Po ladowaniu troche sie zdziwil sposobem, a jaki zostal przyjety – ale mniejsza o to.
    Czy prezydenta Kaczynskiego prezydent Miedwiediew zapraszal w taki sam sposob?

  449. Jean Paul, 21.54. Podniósł bym o jeden stopień potęgę głupoty i cynizmu Majcherka. Miałem okazje słuchać go kilka razy z bliska. Zgroza profesorska.

  450. Czesław
    „P.S. 2: do @Andrzeja (22.07. dnia 19.02) ? piszesz: ojców katastrofy było wielu.. inni, na razie nie odpowiedzą za nią bo sprawują władzę w tym kraju (mnie w szczególności krew zalewa na dźwięk frazy ?w tym kraju? ? nie będę tobie tłumaczył dlaczego) i są nietykalni. Czy nie zechciałbyś przybliżyć mi tą myśl i rozwinąć w bardziej prostej formie.”
    Muszę przyznać, że jestem zaskoczony. Przecież katastrofa CASY powinna spowodować dymisję albo gen Błasika, albo ministra Klicha. Jeżeli minister bał sie ruszyć generała, to ministra powinien „ruszyć” premier. Widocznie liczono, że wszystko rozejdzie się po kościach. Jeśli chodzi o Gruzję, nie słyszałem, aby minister podejmował jakieś kroki, aby zatrzymać kapitana samolotu Pietruczuka w 36 pułku. Byłby to wyrażny sygnał, ze minister stoi po stronie procedur i przestrzegających je. A wrażenie pozostało takie, ze rządzacy bali się jak ognia szkodliwego awanturnika.
    O rządzących w kancelarii ówczesnego prezydenta nie będę wspominał, bo to „oczywista oczywistość”.
    Kartka z podróży
    „…bo z powodów politycznych uchylałem się od służby w komunistycznym LWP. Był nawet okres, że mnie scigali”.
    „Z powodów politycznych….” nie rozumiem. Dlatego, ze byo to wojsko „ludowe”? Ja służyłem 2 lata w wojsku, nie uchylałem się, ciężko było, ale po latach mam satysfakcję, że służyłem w wojsku i przy okazji pomagało się ludziom jak trzeba było (a trzeba było).
    No bo chyba nie chodzi o „przyjażń z armią radziecką”?

  451. @georges53
    Marcin, jak zdrowa ryba – płynie pod prąd. On, katolik jako rycerz Maryi musi ciągle walczyć. Ale aby walczyć, trzeba mieć wroga. Jak go nie ma, to trzeba go znaleźć. Jak się go już znajdzie, to trzeba siać, siać, siać…
    Alleluja i do przodu ! – jak mawia klasyk z Torunia.

    Jeśli Marcin tu zajrzy, to zostawiam mu muzyczną dedykację – jeden z przebojów RM – na duchowe podreperowanie sił.

    http://www.youtube.com/watch?v=rMUwwwCTmZY

  452. @Marcinie (8.01 dnia 21.02) – nie mam najmniejszego nawet zamiaru dalej dyskutować z taką miernotą dyplomatyczno – pilotażową. Wszystko to, co ewentualnie możnaby jeszcze „wziąć” na klawiaturę załatwili koledzy blogowicze. Nadmieniam, że z niektórymi, w innych sprawach różnimy się poglądami i to znacznie ale w tej jednej, wszyscy są w zgodzie, co powineś wziąć pod uwagę i zmienić blog. Na blogu pana Jacka Kowalczyka „występuje” jakiś arcybiskup, może to ciebie zaciekawi ??
    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję kolegom, Czesław R.

  453. Czesiu
    Słabo znam się na lotnictwie wojskowym ale czy mógłbyś mi objaśnić ile bomb zabierałeś na pokład swojego myśliwca? To teraz chyba już nie tajne a może zainteresować nawet pewnego kombatanta- wolnościowca, który walcząc ze ścigającym go systemem przez tydzień dekował się w stodole.
    3m się

  454. @Czesław
    Pan Jacek Kowalczyk w jednym z wcześniejszych wpisów stwierdził:

    „Nie przewiduję dalszego wdawania się w dyskusję z p. Marcinem, nawet jeśli uzna to za tchórzostwo z mojej strony. Szkoda mi po prostu czasu na wyjaśnianie rzeczy absolutnie podstawowych. Kto ma ochotę, niech walczy.”

    P.S. Marcin pojawił się już na nowym blogu prof. Hartmana. Może być gorąco !
    Pozdrawiam.

  455. @ Yevaud
    Kazdy obiekt latajacy ktory jest nad terytorium obcego panstwa musi miec zgode na te obecnosc. Za bezpieczenstwo tego statku powietrznego odpowiada kontrola lotow owego panstwa. Ona informuje go w momencie gdyby zszedl z wlasciwego kursu.
    Swego czasu byl w Szwajcarii wypadek ze kontroler lotu byl zmeczony i poprosil kolege by go zastapil. Wtedy obslugujac dwa monitory nie zauwazyl ze dwa samoloty weszly na swoja trajektorie, byla katastrofa. Za smierc ludzi poniosl odpowiedzialnosc kontroler lotow ktory zszedl ze stanowiska. Tlumaczyc dalej czy wystarczy? Nie wiem czy sie wogole orientujesz ile w tej chwili jest w powietrzu maszyn pasazerskich? Gdyby w tym temacie byla jakakolwiek dowolnosc mielibysmy jedna wielka rzeznie.

  456. Marcin,

    tlumacz dalej!

    Kontrola lotow byla odpowiedzialna rowniez za ptaki, ktore zmusily
    samolot US Airways do ladowania w rzece Hudson?
    I popatrz – nie dopilnowali ptakow i do rzezni doszlo – niejedna z tych dzikich gesi zamienila sie w pierze…

  457. Kuklliński bohater,a jego koledzy oficerowie to?

  458. @ Ewa 1958
    „?Nie przewiduję dalszego wdawania się w dyskusję z p. Marcinem, nawet jeśli uzna to za tchórzostwo z mojej strony. Szkoda mi po prostu czasu na wyjaśnianie rzeczy absolutnie podstawowych. Kto ma ochotę, niech walczy.?
    Szanowna Ewo, czy moglabys mi wytlumaczyc o co walczyl ze mna pan Kowalczyk?
    Ja wiem ze go dobilem stwierdzeniem „listy nawroconego ateisty”, bo to brzmialoby ciekawiej, ale widac ze zamiast przyjac moja propozycje w pogodzie i z pelnia zrozumienia spienil sie, wobec czego oswiadczylem iz nie bede go wiecej denerwowal. Ja rozumiem ze sa ludzie ktorzy gwaltownie reaguja na slowo pisane, zwlaszcza ci ktorych jest ono chlebem. Niemniej w okreslonym wieku ten zawod zaczyna byc niebezpieczny. Bo reakcje czytelnikow bywaja bardziej stresogenne. Wiem ze poszedl z prowokacja mocniej – bo tym razem uderzyl w biskupa, ja jednak trzymam sie swojego przyrzeczenia i nie bede mu wbijal wiecej gwozdzi do trumny.

  459. Andrzej
    W stanie wojennym tysiące młodych mężczyzn uchylało się – jak to pięknie nazywano – od służby w LWP z pobudek politycznych. Zresztą część z tych facetów zrobiła w RP kariery polityczne i zasila kadrowo rząd Donalda Tuska. Owo unikanie armii wypisują notorycznie i z dumą na swych ulotkach wyborczych. Z biogramu premiera również wynika, że się się uchylił. Nie wiem czy migając się zrujnowanym zdrowiem czy innymi pobudkami.
    Nie jestem politykiem i bym do tych spraw nie wracał gdybym nie musiał czytać tego typu tekstów wypisywanych przez byłego oficera LWP, w obronie tego rządu – „…Niektórzy koledzy wnioskują, że na Tuska wystarczy nacisk ulicy i palenie opon, sądzę, że są w mylnym błędzie, jak tu ktoś napisał, i to wielkim !! Na tym właśnie polega polityka, zanim wybuchnie wojna należy wykorzystać wszystkie metody pokojowe, bo na pały i policję zawsze jest czas …”
    Po prostu w kontekście historycznym uznaję to za bezczelność.
    Pozdrawiam

  460. A tu dalej widac polskosc. Szczucie, podzeganie, szmaciarstwo, domaganie sie cenzury i wykluczenia. Nagonaka za nagonka. Teraz za Marcina sie wzieliscie. Nie wszyscy i w tym jest nadzieja. Pytam wiec kto jest doskonaly ???

    I jakaz to kompromitacja, dyktator Donek Tusk patriota nieslychany wymigal sie od wojska za co emerytowany trep go podziwia. Kto tu jeszcze nie zwariowal ??? Hallo tam czy sa tacy ??? W kraju gdzie proletariat wywalczyl przywileje dla burzuazji jest wszystko mozliwe.

  461. Czesławie.
    Milcz Pan,wstydu oszczędź!

  462. Marcin
    21 lutego o godz. 11:27 pisze:
    ” Za smierc ludzi poniosl odpowiedzialnosc kontroler lotow …”

    Taaaa, zostało mu poderżniete gardło, czy został zadźgany nożem (nie dokładnie pamiętam) przez zrozpaczonego rodzica jednej z ofiar.

  463. Oj axiom1,

    Czemuz to, ach czemuz opluwasz Polske i polskosc!

    Wszak to nie Polacy, a „piszacy po polsku Rosjanie” maja czelnosc sie z Marcinem nie zgadzac! I nazywaja go, o zgrozo! „swietym”, „wielebnym”, a nawet – coz za potwornosc – „ewangelizatorem”! Toz to neislychane wrcz poklady jadu antypolskiego! A moze jednak masz racje? Moze to wlasnie polskie?
    W zasadzie to teraz zglupialem, czy od tego pisania po polsku az tak polskoscia przesiaknalem i juz Rosjaninem nie jestem, czy jeszcze jestem?

  464. Gołym okiem było widoczne, że tymi nagrodami steruje CIA. Wymienieni stanowią żałosną kompromitację i nagrody powinny im być odebrane. Szczególnie Wałęsie, Obamie i tej oszustce zakonnicy.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/kontrowersje-ws-nagrody-nobla-walesa-to-nie-bojown,1,5033285,wiadomosc.html

  465. Czy znane są państwu dane statystyczne o sile nabywczej polskiego robotnika lat 60?
    Ciekawie to wypada porównując z współczesnością?
    Może robol w U.S.A. statystycznie jest bogatszy od swojego ojca z lat 60?

  466. Nie wpuszczono polskich posłów na Białoruś!. Powinniśmy ostro zaprotestować, chyba że Łukaszenka obawia się że poseł Adam Lipiński zbałamuci jakąś Białorusinkę?

  467. Jewo!
    Myślisz, że jak się z francuska zakamuflujesz, to już nikt Rosjanina nie wywęszy? 😉
    Macie zdrowie do tego Marcina 🙄

  468. http://wiadomosci.wp.pl/title,Amerykanie-naklaniali-polskich-dziennikarzy-do-lobbingu,wid,14270347,wiadomosc.html

    Na deserek GMO…..
    Co prawda to Rosjanie wynaleźli „pożytecznych idiotów” w ruchach pacyfistycznych, ale znacznie wcześniej, handlowano nawet z wrogami.
    Kwiat naszego dziennikarstwa i ekspertów nie jest daleki od tej idei.

    Przy solidnym sponsoringu, chłopcy będą kupować TYLKO żywność ekologiczną. Jak w reklamie- dla siebie, dla rodziny…..

  469. GajowyM.
    21 lutego o godz. 17:42

    Wyniki badań genetycznych niejednego z naszych „genetycznych patriotów” wprawiłyby w stupor.
    W końcu chadzały tędy różne nacje i armie…..
    Może dlatego Polki są takie piękne?
    Mieszanki rasowe są najlepsze.

  470. halen
    21 lutego o godz. 11:11

    W ostatnich seriach MiG-15bis zastosowano fabryczną regulację asymetrii skrzydeł. Uzbrojenie było podobne do MiG-15, w trakcie produkcji zamieniono działka NS na NR kal. 23 mm o większej szybkostrzelności, można było podwieszać zbiorniki paliwa nowego typu o zwiększonej pojemności albo 2 bomby po 100 lub 250 kg każda. Przeprowadzono też próby z niekierowanymi rakietami różnych kalibrów.
    http://www.muzeumlotnictwa.pl/zbiory_sz.php?ido=147&w=p

  471. Szanowny panie @Andrzeju (10.10 dnia 21.02) – najpierw podziękuję tobie za uwolnienie mnie z obowiązku tłumaczenia temu „oślizłemu” typowi, Kartce, ze uchylanie się od służby wojskowej, jakie by to wojsko nie było, to żaden bohaterski czyn i ze strony porządnego człowieka (myślę głównie o tobie, ale też podobnych do ciebie) nie doczeka się pochwał.
    Nie udawaj Andrzeju, że nie wiesz o tym, że po katastrofie CASY, minister ON Klich wystąpił z wnioskiem o wydalenie gen. Błasika ze służby i to w trybie dyscyplinarnym. Pan prezydent, jeszcze nie św. Lech Wawelski, zamiast to spełnić, uhonorował go, na złość Premierowi i jego ministrowi ON d o d a t k o w ą gwiazdką, bo z dwiema wyglądał głupio na tle swoich podwładnych. Wykorzystał po prostu zamieszanie mirosławskie do awansowania, członka swojego generalskiego dworu, kandydata do służby w strukturach dowodzenia NATO, (o czym mamy na taśmach z czarnych skrzynek Tupolewa).
    Co do kapitana samolotu z eskapady gruzińskiej, to nie życzę nikomu przeżywać takiej nagonki, włącznie ze specjalnym posiedzeniem Sejmu pod egidą Karskiego i Gosiewskiego, na którym ogłoszono Go tchórzem i nieposłusznym Zwierzchnikowi SZ pilotem, który niezwłocznie powinien być usunięty ze służby.
    Myślę, że załoga z dnia 10 kwietnia 2010 roku, czuła to z tyłu głowy podczas manewru do lądowania we mgle na lotnisku pod Smoleńskiem.

    @Halen (11.11 dnia 21.02) – nie na pokładzie, tylko podwieszane dwie bomby albo dwa zasobniki niekierowanych rakiet P – Z, zamiast zbiorników podwieszanych. Myślę, że ten dekownik wie o tym ze swoich podróży. Z całą pewnością wie także o tym, że ja służyłem w lotnictwie OPK oraz to, że w okresie „kryzysu berlińskiego” gros czasu „przesiedziałem” w t.zw jedynce na lotnisku w Babimoście.

  472. bacha
    21 lutego o godz. 16:53

    A jak myślisz, po co nasze „nieloty” będą doposażane w amunicję za 500 milionów i lecą na szkolenie do Izraela?
    Będziemy wyzwalać Białoruś……
    Dobrze że ja to głęboka rezerwa.

    Jak na razie pobyt w Afganistanie ma być przedłużony na kolejne lata.
    Stać nas na to, choć zwija się NATO….

  473. @GajowyM
    U mnie wystąpiła genetyczna łatwość przyswajania języka sojusznika. Czyniłam to z przyjemnością, praktycznie wykorzystując tę umiejętność do korespondencji z radzieckimi pionierami. Ale nie zdarzyło się, by któryś z przyjaciół – pionierów z taką samą pasją nasz język chciał poznawać. Jednak okazuje się, że byli tacy, co się pilnie uczyli. I teraz ci wstrętni prowokatorzy pojawili się na forach.

    @wiesiek59
    Mój nieżyjący już sąsiad, który przeszedł szlak bojowy od Lenino do Berlina, ‚bywszy’ po paru głębszych (a częściej bywszy niż nie bywszy), w przyjacielskiej rozmowie z moim tatą zwykł mawiać : – Panie, a co się tam po drodze krwi namieszało ! Ja tylko do Niemek jakiś wstręt miał, choćby i nawet niebrzydka była.

  474. Szanowny Torlinie (20 lutego, godz. 18:42)!
    Przeczytałem Twój apel o obiektywizm, i przytoczone przez Ciebie słownikowe wyjaśnienie znaczenia wyrazu „obiektywny”. Nie można tego wyjaśnienia przyjąć jako definicję obiektywizmu, ponieważ zawierałaby błąd tautologii pośredniej. A drugi człon tego wyjaśnienia jest niewystarczający. Osąd obiektywny, to osąd nie tylko wolny od uprzedzeń, ale także wolny od bezkrytycznej aprobaty, albo gorzej bezkrytycznego zachwytu.
    Nasze oceny czyjegoś działania wynikają z naszych spostrzeżeń, przetwarzanych niestety nie tylko przez racjonalne myślenie, ale także przez nasz emocjonalny stosunek do tych działań. Oprócz emocji, które wyraźnie odczuwamy i jesteśmy świadomi ich przeżywania, są nasze emocje ukryte przed naszą świadomością. Nie ma więc absolutnie obiektywnych ocen, co nie oznacza, że powinniśmy starać być obiektywni, szczególnie wtedy, gdy oceniamy działania kogoś, kto budzi nasze negatywne emocje.
    Przeczytałem dwukrotnie wypowiedź prof. Majcherka. Jego przygany dotyczą krytyki, którą delikatnie możemy nazwać niemądrą. Jeden z jego przykładów dotyczących krytyki, wg niego niegodnej, jest nieudokumentowany. Profesor podaje jako przykład takiej krytyki” „Zarejestrowano kilkakrotnie mniej nowych samochodów niż używanych. Bo Polaków nie stać na nowe samochody!”. A wg Profesora: „Wiadoma i znana od lat jest kulturowa reguła, że Polacy wolą 10-letnie bmw niż nową dacię czy skodę, jaką mogliby mieć za zbliżoną cenę. Ale bieda jest prostszym i uniwersalnym wytłumaczeniem.” Czy szanowny Profesor, tak po profesorsku, sprawdził, jaki procent wśród kupionych secondhand?ów stanowią samochody tych kultowych marek, a jaki jest wśród nich procent tych samochodów zwykłych, zupełnie niekultowych: SKÓD, DACZI, FIATÓW itd.? Chyba nie? A jeżeli nie sprawdził, to jego krytyka krytyki staje się niezbyt wiarygodna. Profesor zupełnie nie zajął się w tym artykule krytyką merytoryczną i oceną jej słuszności. A to czyni jego krytykę bardzo nieobiektywną.
    A przecież tej krytyki merytorycznej, w Sejmie, w prasie, w mediach elektronicznych było bardzo wiele
    Na blogach POLITYKI wraz z innymi blogowiczami wielokrotnie krytykowałem działalność PO i jego przywódcy (wg mnie wodza) starając się czynić to merytorycznie i obiektywnie, na tyle na ile obiektywizm jest możliwy.
    Czy Torlinie nie zaliczasz nas blogowiczów do społeczeństwa? Czy naprawdę nie jesteśmy wg Ciebie godni, aby Jego Ekscelencja Wódz Donald Tusk z nami rozmawiał? Czy naprawdę musiał by się aż tak bardzo zniżyć do naszego pospólstwa (wg Ciebie upaść na głowę)? Oczywiście Jego Ekscelencja nie może i nie powinien. Jego: Tak bo Tak, albo Nie bo Nie, jest objawieniem, a opozycję nawet tę konstruktywną, z którą pewne sprawy uzgodniło się nad podziałami należy „olać” depcząc porozumienia.
    Może więc Swój apel o obiektywizm skierowany do nas pozostałych, czy nawet pouczenie nas, poprzesz własnym przykładem obiektywizmu, rezygnując z zachwytu nad Tuskiem i PO, bez względu na to co czynią, szkodliwie dla nas Polaków.
    Pozdrawiam.
    PS. Już kiedyś wyjaśniłem dlaczego nie podejmuję krytyki PiS. Otóż dlatego, że o tym drugim członie POPiS-u myślę tylko przy użyciu wyrazów, uznawanych za bardzo nieprzyzwoite, i wobec tego nie wypada przelewać tego ani na papier ani na zapis elektroniczny.
    Szanowny Marcinie (20 lutego, godz. 22:06)!
    Informowałem Cię (20 lutego, godz. 21:11), że nie będę z Tobą prowadził polemiki w stylu, który starasz się narzucić nie tylko mnie ale i innym blogowiczom. A to styl rozważań niekompetentnych. Po prostu brak Ci honorowej zdolności polemicznej, o czym świadczą Twoje wypowiedzi na tematy lotnicze i protokołu dyplomatycznego. Wypowiadasz się w tych sprawach jak ślepy o kolorach i głuchy o muzyce. A może warto by coś na ten temat poczytać ze źródeł, i dopiero wtedy wypowiadać się.
    Pozdrawiam po raz ostatni.

  475. Na oddział położniczy zostaje przyjęta 19-stoletnia dziewczyna w 9-tym miesiącu ciąży. Dziewczę śmierdzi okrutnie. Po krótkim wywiadzie okazuje się, że dziewczyna przez całą ciąże po prostu się nie myła, gdyż tzw. ciotki wyjaśniły jej, iż jeżeli to uczyni to jej dziecko się utopi. Miejsce akcji: miasto wojewódzkie w środkowej Polsce. Rok 2010. Proszę się nie dziwić istnieniu Marcina.

  476. Wieśku, Ewo 😉
    „…W końcu chadzały tędy różne nacje i armie?..”,
    ale czemu tylko Polkom to posłużyło 🙄 🙁
    Ech, te geny 🙄

  477. GajowyM.
    21 lutego o godz. 19:44

    Śliczny komentarz graficzny…..

    Wytłumaczenie jest trywialne.
    Postaw się w roli faceta któremu biorą matki, żony, kochanki, a on NIC nie może zrobić, by temu przeciwdziałać, bo straci życie….
    Frustracja rodzi agresję, wobec wszystkich wokół.
    C>B>D>O>…….

    Ps.
    Poprzez Chanat Krymski zasilaliśmy w geny Turcję i dalsze kraje…
    A nazwa Słowianie bywa tłumaczona jako slave…..
    Konotacje h