Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

21.03.2012
środa

To nie musi być żart

21 marca 2012, środa,

Tak często koalicja PO-PSL trzeszczała, drżała w posadach, była w kryzysie, tak często poseł Kłopotek na sejmowych korytarzach ogłaszał jej koniec, bo „on już tego znieść nie może”, że gdyby wreszcie upadła, to zapewne wielu przyjęłoby to jako żart, zwłaszcza że do prima aprilis blisko. Tymczasem ten kryzys jest faktem i być może ta koalicja już upadła.

Jeżeli zarząd PO upoważnia premiera do rozmów ze wszystkimi ugrupowaniami, to oczywiście można ten komunikat odczytać jako zasłonę dymną: dają sobie czas na dogadanie się z Pawlakiem, straszą go. Można czytać jako starania o poparcie Ruchu Palikota, bo o innym być mowy nie może. Tak bardzo wszyscy zabrnęli w referenda, zbierania podpisów i protesty, że właściwe wszyscy stoją pod ścianą. Przytomnie zachował się jedynie Palikot, który pozostawił sobie szerokie pole manewru. Najbardziej dziwi postawa polityka tak doświadczonego jak Leszek Miller, który zbiera podpisy pod wnioskiem o referendum, chociaż Solidarności nie przegoni i jego nawet kilkuset tysięcy prawie nikt nie zauważy. Miller dziwi tym bardziej, że był premierem, wie, że ta reforma jest konieczna, sam nie był w stanie jej przeprowadzić i musiał plan Hausnera odłożyć do szuflady, a teraz udaje, że jego przy żadnych zmianach emerytalnych nie było.

Tak więc enigmatyczny komunikat o upoważnieniu premiera do rozmów, w bardzo określonej sytuacji, kiedy wszyscy karty wyłożyli, może faktycznie oznaczać dwie możliwości, albo jakieś dogadanie się z Pawlakiem, który musiałby ustąpić i przyjąć wariant, który jeszcze w poniedziałek wieczorem zdawał się być – także dla czołowych działaczy PSL, zaskoczonych późniejszymi woltami prezes PSL (podobno ciekawą rolę odgrywa w tym Jolanta Fedak) – do przyjęcia (jakaś forma elastycznego odchodzenie na emeryturę, ale bez dofinansowywania z budżetu państwa), albo przegłosowanie tej reformy z Palikotem, co musi oznaczać rozpad koalicji.

Jeżeli w sprawie najważniejszej dla rządu nie ma praktycznie przedłożenia rządowego, bo ministrowie PSL nie popierają projektu, przygotowanego zresztą w resorcie kierowanym przez ich ministra (co samo w sobie sprawie przydaje pikanterii), to znaczy, że trzeba sobie powiedzieć – dość, a nie udawać, że przez chwilę coś zrobimy z Palikotem, a potem to już razem, zgodnie, z ludowcami, bo przecież to nam, tej koalicji Polacy przedłużyli mandat na rządzenie. Polacy dali mandat przede wszystkim PO.

Trzeba przypomnieć, że ludowcy w wyborach wypadli słabo, zdecydowanie poniżej oczekiwać, bo marzyli i mówili o wyniku dwucyfrowym. Ta fraza o przedłużeniu koalicji mandatu na rządzenie jest zresztą coraz bardziej męcząca i nieprawdziwa. Ta koalicja powstała, bo taka była sejmowa arytmetyka, jeśli arytmetyka powie, że głosów nie ma, trzeba rządzić rządem mniejszościowym i w polskich warunkach konstytucyjnych jest to możliwe, albo po prostu iść na wybory, nawet jeśli takiego rozwoju sytuacji nikt nie oczekiwał. W każdym razie przeciąganie negocjacji wokół „67”, czekanie na kolejne wyliczenia resortu finansów, by kontynuować rozmowy z PSL, czyli poszukiwania „przestrzeni do kompromisu”, jak to ujął wicepremier Pawlak, prezentując kolejne tabelki, jest męczące, nużące. I mimo powagi sytuacji – coraz śmieszniejsze. Nie wnosi niczego do debaty, bo jakie jest nastawienie Polaków – wiadomo i tu żadnego referendum nie trzeba, aby je poznać.

Może więc Tusk zrobić tę reformę i upaść, albo próbować rządzić dalej. Na przykład mógłby wtedy zasadniczo zreformować KRUS, bo pewnie poprze mu to Palikot, a może nawet Miller, który ma z ludowcami swoje własne porachunki, przecież ich z koalicji wyrzucał. I tak oto mielibyśmy nieoczekiwany, acz pożądany przez reformatorów efekt.

Tak na marginesie – przez kilka lat reformatorzy zachęcali Tuska do reform, bo to przecież takie łatwe, na tym można tylko zyskać, a polityczne okoliczności są mało ważne, jak się jest mężem stanu, to się je pokonuje. Teraz widać, jakie są kłopoty z jedną poważną zmianą. Tak więc upadek tej koalicji nie musi być wyłącznie straszakiem na ludowców. Zresztą, czy po tych perypetiach emerytalnych ma ona jeszcze jakiś sens? Kto będzie miał do kogo zaufanie, skoro każde ustalenia można w ciągu kilku godzin przewrócić i nikt z najważniejszych działaczy PSL nie ma nawet odwagi wicepremiera Pawlaka zapytać, o co mu tak naprawdę chodzi, bo przecież jeśli idzie o ten wizerunek społecznie wrażliwego polityka, obrońcy kobiet-staruszek w wieku lat sześćdziesięciu, to już bardzo dużo zyskał.

Mnie szczególnie urzekło zdanie „nie pozwolimy dłużej pracować staruszkom”. Wicepremierze, dzięki za komplement, gdyby tylko zechciał pan wyjaśnić od jakiego wieku zaczynają się dla pana ci, których określa jako „staruszków”? Stanowisk też PSL ma bardzo dużo. Czy z tą pustą kasą i marnymi sondażami chce rzeczywiście iść na wybory? Nie jest przecież prawdą, że Pawlak nie wiedział, że Tusk w expose ogłosi przedłużenie czasu pracy do 67 roku życia, że był zaskoczony, ale jakoś wtedy tym się nie przejął. Dopiero potem zaczęto budować legendę, że wicepremier był kompletnie zaskoczony i teraz trzeba dochodzić żmudnie do trudnego kompromisu. To są polityczne bajki.

PS. Obiecałam odpowiedź na korespondencję, bo w tej sprawie ostatnio mocno się zaniedbałam. Raz jednak chciałam napisać kilka zdań o tym, co aktualnie się dzieje, bo to zaczyna być zupełnie niepoważne, chociaż w sprawie poważnej i z odpowiedziami po prostu już czasowo „nie wyrobiłam”. Przepraszam.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 495

Dodaj komentarz »
  1. ***Mnie szczególnie urzekło zdanie ?nie pozwolimy dłużej pracować staruszkom?. ***

    Ja nim jestem wprost zauroczony i to dlatego, .ze tak czułe serce ma człowiek,. który każe dorabiać swojej matce – staruszce, aby rodzina żyła godnie!

  2. „Tak na marginesie ? przez kilka lat reformatorzy zachęcali Tuska do reform, bo to przecież takie łatwe, na tym można tylko zyskać, a polityczne okoliczności są mało ważne, jak się jest mężem stanu, to się je pokonuje. „- bardzo łatwo jest być reformatorem, gdy nie ponosi się żadnej odpowiedzialności i nie ma realnej władzy. Poza tym z reguły każdy „reformator” ma co innego na myśli. Zawsze można zrobić „reformy” jak Balcerowicz w 1999 roku,uciec z koalicji rządowej i grać rolę mentora licząc na krótką pamięć obywateli.
    W 1992( lub 1993) Suchocka przedstawiła Pawlakowi listę kilkudziesięciu ludowców, zajmujących ważne posady. Wówczas Pawlak nie ulugł szantażowi. Ale teraz tych posad są tysiące i miliardy złotych do podziału.
    W tej chwili najprawdopodobniej mamy zagrywkę pokerową. Ale być może Tusk i Pawlak dogadali się, a muszą grać przedstawienie , aby zyskać poklask publiczności.

  3. Jaka znowu reforma? To tylko zwiększenie dochodów budżetu. Obywatel dłużej będzie płacić składki, a krócej otrzymywał emeryturę. A gdzie osłony dla nie mogących pracować, a gdzie naukowe badania jaki program szkoleń należy przygotować dla bezrobotnych po 50, a zachęty dla pracodawców by chcieli zatrudnić starszych. Dzisiaj nie zechcą, bo mają młodych bezrobotnych, elastycznych, zdrowych i tanich. Czyli rząd zamyka oczy i skacze do basenu niewiedząc czy jest tam woda. Zresztą niech skacze tylko czemu zabiera ze sobą przyszłych emerytów. Pawlak ma rację, że pod takim knotem nie chce się podpisać.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Gospodyni, to jednak umie być zabawna: cytuję „(Miller) wie, że ta reforma jest konieczna, sam nie był w stanie jej przeprowadzić i musiał plan Hausnera odłożyć do szuflady„. A kto ją wtedy utopił? Czy to aby nie Platforma? To wtedy nie wiedziała, że to jest konieczne? Jak sobie przypominam – p. Tusk mówił wtedy, że to zbójeckie prawo opozycji.
    No cóż – jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.
    Dlatego, krótkofalowo nikczemnicy zyskują, ale długofalowo – to przyzwoitość popłaca.

    PS. A ponadto uważam, że sposób działania PO (i rzeczona reforma, i ACTA, i ustawa zdrowotna) są wprowadzane wręcz wzorcowo nieudolnie. I myślę, że powodem tego jest zwyczajna arogancja (tylko my jesteśmy mądrzy, nieomylni, wręcz doskonali, reszta to bezrozumna hołota).

  6. Być może J.S. ma rację. Ale moim zdaniem partie w Polsce stały się populistyczne, jak Sarkozy teraz przed wyborami. Powiedzą wszystko, aby tylko spodobać się wyborcom. Żadnego myślenia propaństwowego, jakieś próby wytłumaczenia wyborcom, dlaczego to jest takie ważne. Należałoby pokazać procent ludzi pracujących w najbliższych dziesięcioleciach, aby było wiadomo, że system ten runie z trzaskiem. A oni wolą krzyczeć razem z frustratami, że się nie zgadzają, że referendum, że nigdy nie zgodzą się dłużej pracować, że państwo ma dać. Bo ja mam jeszcze kilka wspaniałych pomysłów na referendum:
    1. Czy chcesz podwyżki podatków? Tak Nie
    2. Czy chcesz być szczęśliwy? Tak Nie
    3. Czy chcesz, aby Państwo dało ci w prezencie 1.000 zł? Tak Nie
    4. Czy za mało zarabiasz? Tak Nie
    Jaka szkoda, że nie załatwiono tego tak, jak we Włoszech. Nikt się nie pytał, wprowadzono i koniec. Żadnych protestów.

  7. Pani Janino, ale problem polega na tym, że kto zawrze koalicję z PO będzie wraz z tą partią spektakularnie tonął. Tusk i jego companieros są coraz bardziej samotni. Być może ktoś pozwoli PO przepchnąć ten wymuszony przez tzw „rynki” projekt wydłużenia wieku emerytalnego – nie nazwałbym tego reformą – ale tylko po to, by problem znikł w politycznym niebycie wraz z PO i by się nim już nigdy nie musiał zajmować. I nie przyjmować na siebie odium społecznej nienawiści.
    Moim zdanie część PO ma kilka dróg uratowania się z politycznej katastrofy.
    Pierwszą jest ogłoszenie wyborów, póki jeszcze sondaże nie spychają tej partii poniżej progu wyborczego. Na taką decyzję jest najwyższy czas, bo procedury wyborcze trwają kilka miesięcy a poparcie topnieje zastraszająco.
    Drugą jest pozbycie się Tuska, liberalnego, lewicowego skrzydła i stworzenie aliansu z pis-em. Za restytucję IVRP Kaczyński zgodziłby się na wydłużenie wieku emerytalnego – tym bardziej, że mlodzi go nie popierają. Na tym zyskało by koło osiemdziesięciu gowinowców. O lepszej wiekszości sejmowej jak pis z nimi trudno marzyć.
    Co do aliansów z Millerem i Palikotem. Raz, że to nie do strawienia dla przykościelnej, jednej trzeciej PO. A dwa to to, że zarówno Miller jak i Palikot głupi by byli gdyby chcieli tonąć wraz z PO. Polska zmierza na lewo, ten prawicowy uklad się kończy, to się czuje. I Miller i Palikot mają do wygrania wiecej. Po co im użeranie się o KRUS? Czy nie lepiej zamiast wywoływać kolejną rebelię chłopską (pod przywodztwem odstawionych od koryta kumów Pawlaka) łyknąć ten prowincjonalny, spieniony do białości elektorat?
    No i ostatnia opcja – chyba najsensowniejsza. Posypać głowę popiołem i dogadać się z Pawlakiem. Umożyć długi PSL-u, dać im jeszcze trochę posad. No i zwijać interesy póki czas, bo jesienią PSL i tak im pokaże gest Kozakiewicza. Ale to zawsze kilka miesięcy do przodu. To kilkaset tysięcy diet na łebka. Nie w kij dmuchał. No i to co na boku.
    Pozdrawiam

  8. m^2
    Ciekawy wątek dotyczący uwalenia planu Hausnera. Przypomnę, że Hausner starał się system emerytalny ocalić. I w tym przypadku masz rację – to PO Tuska ten plan uwaliła
    Ponieważ uważam, że wydłużenie wieku emerytalnego jest aktem okrucienstwa, cynizmu, bezduszności wobec ludzi – ale w w obecnych realiach demograficznych i budżetowych nieuchronnym – za tę nieludzką emeryturę „posmiertną” chciałbym sensownej dyskusji na XX leciem RP. Tego mi brak w tym bleblaniu o reformatorstwie Tuska. Chciałbym dyskusji wyjaśniającej kto za to uwalenie prawa do spokojnej, godnej smierci milionów ludzi – w przyszłości – odpowiadał Partyjnie i personalnie. Informacje, kto, za czym i kiedy głosował są przecież dostępne. Ale bez pieprzenia o złych Polkach, ktore nie wiadomo czemu, z roku na rok przestały rodzić tu dzieci. Bo gdzie indziej rodzą jak Pakistanki.
    Pozdrawiam

  9. Tusk to postać autorytarna, więc wcale się nie dziwię. Pomysły PO są jedyne i najlepsze 😉

  10. Jak czytam te wpisy to żałuję, że Premier Tusk i PO z PSL-em rządzą. Niechby ten Kaczystan zapanował. Wtedy bylibyśmy krainą mlekiem i miodem płynącą. Na każdej granicy staliby bohaterscy obrońcy, lotniska m/narodowe cudownie spełniały by się w roli lotnisk krajowych (frekwencję zapewniły by obowiązkowe loty do Warszawy pod gigantyczny pomnik Wielkiego Poległego oraz inne pielgrzymki (do miejsc których nie jestem w stanie przewidzieć, ale by były na 100%). Wyjazd pociągiem (samochody tylko dla Wadzy) za granicę byłby bardziej reglamentowany niż za PRL-u (dla dobra Narodu). TVTTT obiektywna i dla wszystkich: TVTRWAM1, TVTRWAM2, TVTRWAM3, TVTRWAMsport (imprezy marszowe, biegi po pralki Franie, kopanie rowów na wytrzymałość). 35-letniEmeryci (od 35-go roku życia)bawili by się z dziećmi w parkach patriotycznych, a raz w roku na 2 miesiące całe rodziny wyjeżdżały do Gospodarstw Rolnych Egipskich (dawne PGR-y) na wczasy z przyrodą. Egipskich dlatego, bo dla przyjemności pracowali by na roli jak fellachowie. Nie piszę o innych super atrakcjach za rządów PiS-u, bo może ktoś jeszcze coś doda. Ja już jestem szczęśliwy. Z uniżonym kwaknięciem pozdrawiam

  11. Mirku
    Ale artmetycznie rzecz biorąc nie da się ukryć, że jedyna drogą dla wprowadzenia Wielkiej Reformy Emerytalnej – a przecież tego tekst Gospodyni dotyczy – jest sworzenie większości renegatów z PO z pisem. Tak więc całkiem realne jest, że za wprowadzenie Wielkiej Reformy Wymaganej Przez Rynki zapłacisz tym czego się boisz wyżej. Ceną za pracę do śmierci będzie majestat IVRP – jak na Węgrzech tamtejszej majestat którejś tam.
    I nie ma znaczenia Mirku, że Ci się to nie podoba, że tego nie chcesz, na tym stracisz. Mnie też się nie podoba. I co z tego
    pzdro

  12. Sedno jest duże.Państwa styropianowego lub post styropianowego ,nie stac na powszechny system emerytalny.Się sprzedało,przekształciło przez likwidację,rozmyło by Rychu ze Zbychem coś z tego mieli.Ledwo na sużby wystarcza.To trzeba zrozumiec.
    Jak się „rynki” poderwą ,jak Gadomski głosi,to kamień na kamieniu się nie ostanie.
    Bez jaj.To jest prawda.Żądanie dyskusji,petycji,referendum wygląda na bezrozumne fanaberie.”Morda w kubeł” jak za dobrych czasów,koc na łeb i modlic się by Tusk and consortes na posady się załapali i rynki obłaskawili.Jakiś przyrost demograficzny jednak będzie.Hormonów zwalczyc się nie da.

  13. Sedno jest duże.Państwa styropianowego lub post styropianowego ,nie stac na powszechny system emerytalny.Się sprzedało,przekształciło przez likwidację,rozmyło by Rychu ze Zbychem coś z tego mieli.Ledwo na sużby wystarcza.To trzeba zrozumiec.
    Jak się „rynki” poderwą ,jak Gadomski głosi,to kamień na kamieniu się nie ostanie.
    Bez jaj.To jest prawda.Żądanie dyskusji,petycji,referendum wygląda na bezrozumne fanaberie.”Morda w kubeł” jak za dobrych czasów,koc na łeb i modlic się by Tusk and consortes na posady się załapali i rynki obłaskawili.Jakiś przyrost demograficzny jednak będzie.Hormonów zwalczyc się nie da.

  14. Zduplikowanie nastapiło niezależnie od moich intencji.Widac sużby uznały mój głos za godny najwyższej uwagi.

  15. Patrzę na to wszystko z boku, pomimo że jestem 24 letnim, kończącym studia pracującym zawodowo człowiekiem i ta reforma mnie dotyczy. Dlaczego patrze na to z boku ponieważ dyskusja ta rozpala Was pokolenie 40+ i dalej, pamiętających dobrobyt poprzedniego ustroju z mieszkaniami z przydziału, z pracą z przydziału, z emeryturą z przydziału każdemu PO RÓWNO. Generalnie uważam, że ta reforma nie powinna być 1 w kolejce. Pierwsze powinny zostać zniesione przywileje emerytalne rolników, sędziów, górników, policjantów etc. Bo w XXI wieku Drodzy Państwo w wieku prawdziwego przyspieszenia technologicznego i cywilizacyjnego dla tego kraju PO RÓWNO oznacza, że każdy jest sobie równy na starcie a potem… no cóż jednym się udaje innym nie to jest kapitalizm. Jeśli Państwo chce majstrować przy reformach niech skonstruuje mechanizm zabezpieczający faktycznie jednostki słabsze nie mogące poradzić sobie w rzeczywistości, które je zastała tzn. osoby ciężko chorujące przed 67 czy mające chroniczne trudności ze znalezieniem pracy ale nie w sposób temu dam tamtemu dam, z moich – NASZYCH podatków czy składek, ja się nie zgadzam. Usłyszę zapewne komentarze negujące moje zdanie ze względu na wiek lub skrajne poglądy, ale proszę na ludzi w moim wieku nie narzekać bo jeśli zostanie tak jak jest to za 20 lat nie tylko a przestane na Was płacić składki do ZUS ale i wszyscy inni po to by ujrzeć jak system się wali przez roszczeniowe pokolenie XX wieku a jeśli chodzi o poglądy w dobie internetu oraz nowoczesnych technologi Młodzi nie są bandą baranów idących na rzeź ale zwartą grupą wiedzącą czego chce co pokazaliśmy w sprawie ACTA.
    Pozdrawiam

  16. Jurganowy, i znów kanonada ideologiczna o panstwie „styropianowym”. A może zamiast dodawać przymiotniki do państwa lepiej po prostu napisać o państwie. O biurokracji, która nie ma partyjnych kolorów i na pewno na styropianie nie śpi. Ono nas tyle kosztuje przecież.
    Gadomski od kilku lat pisał, że to państwo jest „wydmuszką” – utrzymywaną na krechę za pomocą kasy z „rynków”. Pisał i pisze o zadłużeniu, które prędzej czy póżniej zaciśnie się na naszych gardlach jak psia kolczatka.
    No i doczekaliśmy się tego. Ale może z tej klęski warto wyciągnąć jednak jakieś wnioski?
    Pzdro

  17. Kartko z podróży
    Dzięki za komentarz do mojej czarnowodzkiej wypowiedzi. Nie rozumie jednak że większość ma być stworzona: z renegatów z PO + PiS! Wg mnie to renegaci z PiS + PO daje szansę na przegłosowanie Reformy. Chociaż bardziej bym liczył na RP i SLD (tylko jak wytłumaczą się że to jest niezbędne dla naszych dzieci i wnuków, a nie na teraz). Z PiSem to ja raczej na miejscu jakiegokolwiek polityka czy partii nie zawierał bym żadnej umowy nie mówiąc o stworzeniu sojuszu lub paktu. Pamiętam przypowieść:

    Na brzegu rzeki stał skorpion i żaba. Musieli koniecznie przedostać się na drugą stronę, ale sami nie mieli na to szans. W końcu skorpion zaproponował:
    – Słuchaj, żaba, mam pomysł. Wejdziesz mi na grzbiet i razem przepłyniemy na drugą stronę bez przeszkód.
    – Co ty, skorpion, głupi jesteś? Będziemy na środku rzeki, a ty uszczypniesz mnie i zatrujesz. Nie ma mowy!
    – Żaba, nie gadaj głupot, przecież jak bym to zrobił, sam też bym zginął.
    – Hm, w sumie masz rację… No, dobra, zgadzam się!
    I popłynęli. Gdy byli na środku rzeki skorpion zaatakował żabę, zatruwając ją. Ofiar w agonii krzyczy:
    – Skorpion! Co ty zrobiłeś?! Teraz oboje zginiemy!
    – TAKĄ JUŻ MAM NATURĘ…

    Natury nie da się zmienić. No może ewolucja ma szansę. Najbardziej mnie smuci to że; w manifestacjach biorą +/- 90% ludzie, których próg 67 nie dotyczy!

    Pozdrawiam

  18. Pani Paradowska krytykuje byłego premiera Millera za zbieranie podpisów (według niej jest to rywalizacja z Solidarnością, według mnie to obowiązek partii opozycyjnej, która ma inne rozwiązanie dotyczące tej „reformy”) i za to, że za jego rządu nie przeszedł plan Hausnera (m^2 wyjaśnił, co się wtedy wydarzyło, bo „propaganda” w osobie Gospodyni bloga raczyła zapomnieć).
    A mnie się marzy taka sytuacja:
    SLD w rozmowach z PO zapewnia Tuska, ze poprze projekt rządowy, by podczas głosowania zachować się tak, jak zachowała się partia Tuska, kiedy uzgodniono ustawę medialną w poprzedniej kadencji. Taka nauczka przydałaby się temu oszustowi , żeby na przyszłość zapamiętał sobie niektóre przyslowia ludowe. Może w ten sposób nabrałby pokory, bo jej nie ma „za grosz”.
    Co do PSL, jestem na 100% przekonany, że w końcu zwycięży hasło „koryto jest najważniejsze”.
    A potem będzie ulica.

  19. Temat jest poważny, pojawili się pierwsi komentatorzy. Przytaczam fragmenty reprezentujace poziom
    tym tematem zainteresowanych:
    „Jaka znowu reforma? To tylko zwiększenie dochodów budżetu. Obywatel dłużej będzie płacić składki, a krócej otrzymywał emeryturę.”
    „Zawsze można zrobić ?reformy? jak Balcerowicz w 1999 roku,uciec z koalicji rządowej i grać rolę mentora licząc na krótką pamięć obywateli.”
    „….uważam, że wydłużenie wieku emerytalnego jest aktem okrucienstwa, cynizmu, bezduszności ….”
    „Się sprzedało,przekształciło przez likwidację,rozmyło by Rychu ze Zbychem coś z tego mieli.Ledwo na sużby wystarcza.”
    „Żądanie dyskusji,petycji,referendum wygląda na bezrozumne fanaberie.?Morda w kubeł? jak za dobrych czasów,koc na łeb i modlic się by Tusk and consortes na posady się załapali i rynki obłaskawili.”
    Taki to poziom, a wydaje się, że będzie coraz gorzej.

  20. Torlin
    Pod poprzednim blogiem zadałem pytanie dotyczące dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej. To jak w koncu, doczekam się odpowiedzi?

  21. „Nawet najbardziej leniwa rzeka dociera w końcu do morza”. Tak samo jest koalicją PO-PSL. Znudziły się te pijarowskie sztuczki . Kombatanci i ci co udawali kombatantów Solidarności zużyli się jako celebryci
    i kibice medialni mają ich serdecznie dosyć. Jak można oglądać wkoło Macieju, te same twarze i te same pojękiwania.
    Czas na zmiany pokoleniowe.

  22. Kartka z podróży
    21 marca o godz. 20:48

    Jakoś trzeba to dookreslic to państwo.Bez kanonady.Demokratyczne ? Transformacyjne?Jedynie słuszne ? Skundlone ? Bezrozumne ? RP III ,RP III and half ?RP IV ? ale bez Ziobry ?
    To nie jest sprawa ideologiczna .Tylko porządkowa.By dziejów państwowych nie mieszac.Styropian się nadaje bo wiadomo o co chodzi,w dziejach umiejscawia,
    motorówki nie szarga.
    Ojce Założyciele w Sejmie Kontraktowym pojęcia nie mieli co na świat wypuszczają.
    Nie ma w tym żadnej ich winy.Sachs się także teraz kaja.Że był nie świadom kolczatki.
    Z tej klęski wnioski będa wyciągac moje prawnuki.Dystans jest potrzebny.
    O ile Maciek zdoła jakąś dziewczynę skłonic do współdziałania.

  23. Andrzej, myśmy się nie zrozumieli. Arytmetyka sejmowa jasno wskazuje, że gdy dodasz do pis-u konserwatywnych renegatów z PO to uzyskasz stabilną większość do przeprowadzenia Wielkiej Narodowej Reformy Emerytalnej Oczekiwanej Przez Rynki. A tzw „emerytura posmiertna” będzie tylko ceną za reaktywację IVRP Kaczyńskiego. Tobie się to wydaje niemozliwe tylko z psychologicznego punktu widzenia, bo Ci tak przez kilka lat media wmówiły. Ale to jest całkiem realne i myślę już obgadywane.
    Co do komentarza adresowanego do Torlina to daj sobie spokój. On ci i tak nie odpowie.
    Pzdro

  24. Jurganowy
    Dzięki za komentarz. Tym niemniej m^2 prawdę napisał, że PO Tuska uwaliło plan Hausnera a co za tym idzie system emerytalny. Mnie chodzi tylko o jedno – byśmy mieli jasność kto nam taki los zgotował. Wybacz ale kreowanie Donalda na męża stanu którego bohaterstwem jest zmuszanie ludzi do pracy aż do smierci – ponoć 20 lat grzeją tyłek w parlamencie do tego dojrzewał – jest w tym kontekscie ponurym idiotyzmem. Przecież, do cholery każdy odpowiada za swe uczynki.
    Pzdro

  25. Kartka z ….
    Renegaci z PiS tego nie poprą. Tamci renegaci z Kowalem i Poncyljuszem na czele ,którzy mogli by głosować razem z PO są poza sejmem. Ziobryści tylko czekają na gwizdek prezesa, kiedy będą mogli powrócić na PiS-u łono.

  26. Andrzej, nie piszę o renegatych z pis tylko z PO. Piszę o około osiemdziesieciu konserwatywnych, przykościelnych deputowanych tej partii, którzy na skutek sztuczek wyborczych, za sprawą ambon, znaleźli sie w parlamencie. To oni wraz z pis-em mogą stanowić wiekszość. No chyba ich zauważasz? To prawa część załozonej dla wygrania wyborów monopartiii.
    Pzdro

  27. Za zerwaniem koalicji w kraju może pójść zerwanie koalicji w regionach. W licznych sejmikach PO może rządzić sama, z SLD, z MN, z RAŚ, w Małopolsce może z SolPol. Utraciłaby współwładzę w 3-4 regionach, gdzie dziś są marszałkowie z PSL.

  28. Z obecnym systemem emerytalnym w Polsce jest tak jak powiedzeniu: jakbyś się człowieku nie obrócił, z tyłu zawsze plecy. Mnie w propozycji rządowej oburza sposób komunikowania się ze społeczeństwem i zupełny brak gotowości do rzeczowej dyskusji z partiami opozycyjnymi, które przedstawiły kilka ciekawych propozycji. I nie chodzi w nich o jakieś wielkie ustępstwa, bo w końcu propozycja SLD, żeby brać pod uwagę lata składkowe, nie wywróciłaby reformy do góry nogami. Wręcz przeciwnie, zatrudnieni zaczęliby myśleć już za młodu o emeryturze i wymuszali na pracodawcach sposób zatrudnienia, gwarantujący odprowadzanie składek do ZUS. Prawdę powiedziawszy, propozycja Millera uprawniająca do przejścia na emeryturę po zgromadzeniu 40 lat składkowych, niewiele skracałby wiek przejścia na emerytury, ale odbiór społeczny byłby inny. Dotyczy to olbrzymiej grupy pracowników bez szczególnych kwalifikacji (łącznie z tymi po ukończeniu studiów tego i owego), zmuszonych podejmować degradującą zdrowie pracę fizyczną, nierzadko w nieciekawych warunkach. Ja już nie będę sięgał do tych zawodów, które w powszechnej opinii za takie uchodzą, więc zapytam tylko: jak się ma wyrobić 67 letnia kasjerka w markecie, lub jej rówieśnica przy krześle fryzjerskim? To są mrzonki panie premierze, naprodukuje pan nowych „Nędzników”, którzy ustawią się w MOPS po zapomogi, bo pracodawca wywali takie panie z pracy i do emerytury będą na łasce i niełasce pomocy społecznej.
    Doprawdy nie wiem, czy koalicja się utrzyma, jest mi to obojętne, następcy będą i tak musieli się zmierzyć z problemem, więc lepiej jednak będzie, gdy Pawlak stanie okoniem i zmusi Tuska do poszukiwań, ale nie nowego koalicjanta, tylko sensownego i sprawiedliwego rozwiązania. Można dojść do wspólnego projektu, bo w przeciwieństwie do wspomnianych tu na blogu platformianego „nie bo nie, wobec planu Hausnera”, teraz są partnerzy gotowi do negocjacji. PiS możemy sobie darować przyjaciele, żadnego powrotu do POPiS nie będzie, Gowin ma szajbę, ale nie aż taką.
    Jak wygląda faktycznie praca do 67 roku życia w Niemczech, przekonałem się w rozmowie z krewniakiem, który wrócił na emeryturę do Polski. Nie, nie ma jeszcze 67 lat, ale w firmie dawano mu do zrozumienia, że jako 63 letni konstruktor, jest już mało kreatywny, więc nie czekał, skorzystał z możliwości przejścia na wcześniejsza emeryturę. Nie będę wchodził w szczegóły, biedy nie miałby w Niemczech przy takim uposażeniu, do kraju wrócił, bo dzieci mu się rozjechały po świecie, a krewnych ma tylko tutaj.

  29. Ta tzw. „reforma emerytalna” w wersji przedstawionej przez PO to nie jest zadna reforma… to tylko (kiepski) plan latania dziur w budzecie!

  30. Mirku,
    to nie całkiem tak było. Żaba nie miałaby problemu z przepłynięciem rzeki. To skorpion nie umie pływać, więc bez sensu jest opowiadanie, że proponuje żabie wzięcie jej na swój grzbiet.
    Żaba jest pierwszą naiwną, która daje się nabrać na logikę skorpioniego wywodu 🙄 i wyrządza mu przysługę, bo sama akurat nie ma potrzeby udania się na drugi brzeg i bez namowy skorpiona może by nawet do tej rzeki nie wchodziła 🙄
    To jest bardzo stara przypowieść.
    Skorpion spotyka żabę na brzegu rzeki i pyta:
    – Możesz wziąć mnie na grzbiet i przewieźć na drugi brzeg?
    Na to żaba:
    – Nie, nie zrobię tego, bo na środku rzeki ukąsisz mnie i oboje utoniemy.
    – Ale to przecież by było z mojej strony nierozsądne – powiada skorpion – przecież też bym zginął!
    – No, dobra – powiada żaba – przeniosę cię przez rzekę.
    I kiedy tak żaba ze skorpionem na grzbiecie zbliża się do połowy nurtu, skorpion godzi ją żądłem w plecy.
    Zanim oboje utoną, żaba pyta:
    – Dlaczego to zrobiłeś? Przecież to nierozsądne, teraz też utoniesz!
    – Wiesz, jestem skorpionem i taka jest moja natura…

    Und der Skorpion antwortet ihm, weißt Du, ich bin halt ein Skorpion, das ist mein Charakter, und das hat nichts mit Vernunft zu tun.

  31. Nie odpowiadałem Ci Andrzeju, ponieważ nie uważam za słuszne personifikowanie poszczególnych komentarzy. To nie jest ważne, co mnie spotkało i co zrobiłem. A ponieważ tak się dopominasz, to Cię informuję, że aktualnie nie prowadzę prywatnej działalności i nigdy nie korzystałem z dotacji unijnych.

  32. To styropianowe panstwo krytykowalem od dyskusji nad katastrofa samolotu, ale bylem ciagle za to napastowany. Widze ze ci ktorzy mnie nie chcieli sluchac po czasie dostrzegli ze cos z tego styropianu jednak musi byc prawda, skoro rzad potrzebuje juz nawet pieniadze od emerytow. W roku 1989 zrobiono z tego panstwa jeden duzy komis. Pomalu pozbywano sie wszystkiego czym to panstwo dysponowalo twierdzac, ze do tego trzeba doplacac. Teraz gdy sprzedaz sie skonczyla i nie ma na podstawowe potrzeby, zaczyna sie spoleczenstwu wmawiac, ze emerytury to jakas zachcianka ktora wymyslil Bismark, bo tak na prawde to za starszych ludzi powinni jak kiedys odpowiedzialnosc ponosic ich potomkowie. Ale najlepiej to pracowac do ostatniego tchu, to wtedy ani panstwo, ani rodzina beda wolne od kosztow. Ja powiem tak: ludzie, obudzcie sie, jak mozna tak dlugo ufac tym ktorzy z was robia idiotow?

  33. Nie rozumiem, dlaczego Tusk, podobno liberał gospodarczy i zwolennik zachodnich standardów, tak się upiera przy koalicji z Pawlakiem.

    Gdyby w cywilizowanym kraju wicepremier zapytany, dlaczego zatrudnia tylu krewnych na państwowych posadach, odpowiedział, że wspiera w ten sposób wartości rodzinne, to na drugi dzień zostałby zdymisjonowany, a jego polityczna kariera skoczyłaby się na zawsze.

    Utrzymując KRUS w obecnej postaci, Tusk pluje w twarz wszystkim, którzy uczciwie pracują i płacą podatki. Przypominam, że mimo orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego Tusk zdecydował, iż 80% ubezpieczonych w KRUS (właściciele <6ha, czyli głównie kombinatorzy, nie rolnicy) nadal nie zapłaci ani grosza na NFZ, a pozostali, w tym wiejscy milionerzy – składki śmieszne w porównaniu z płaconymi przez przeciętnego Polaka poza KRUS. Emerytura KRUS-owska jest średnio 10 razy wyższa od składki…

    Czasem odnoszę wrażenie, że Pawlak ma na Tuska jakiegoś haka, ale to chyba niemożliwe.

  34. Pani Janino, naiwnie państwowotwórczy ten tekst. Niby dlaczego, przegłosowanie zmian w ustawie emerytalnej (żadna to reforma) z Palikotem ma oznaczać rozpad koalicji? Zobaczy Pani, że tak właśnie się stanie, a koalicji włos z głowy nie spadnie. I wszyscy będą zadowoleni. Tusk przepchnie swój projekt (choć trochę pokancerowany), Pawlak pozostanie dziewicą orleańską, a Palikot gościnnie wystąpi w roli państwowca. Trochę dziwnie się czuję tłumacząc Pani, że w polityce dominuje pragmatyzm, a nie elegancja. Być może jednak, kiedy jest się zbyt blisko władzy, widać rozmaite detale, a nie widać istoty rzeczy.

  35. Jak to dobrze ze blogowi madrale znalezli sobie ekonomicznego geniusza Balcerowicza 2.0 czyli guru Hausnera, który chcial dobrze.
    Towarzysze sekretarze KW zawsze chcieli dobrze. Hausner np uwazał ze najlatwiej jest okraść emerytów z waloryzacji już 10 lat temu i na tym polegal jego caly plan !!!!! n
    Teraz ten sam pomysł wprowadził TUSK !

  36. Wydaje mi się, że sprawa jest jednak trochę prostsza, niż się powszechnie uważa.

    Otóż wyborcy PO, w przytłaczającej większości ubezpieczeni w ZUSie, dostaną ?coś za coś?. Proponuje im się, że jeśli będą później odchodzić z pracy, to będą mieli wyższe emerytury. Ściślej rzecz ujmując – że dzięki skróceniu okresu pobierania świadczeń ich emerytury niekoniecznie będą zupełnie głodowe. Nie jest to miłe, ale całkiem racjonalne i jakoś jednak do przełknięcia. Zresztą Tusk, nie robiąc nic w poprzedniej kadencji, wytworzył klimat niecierpliwego oczekiwania na reformy – na to, żeby rząd wreszcie coś zaczął robić. Dzięki temu wszyscy ci eksperci, publicyści, komentatorzy, opozycja i wreszcie sam naród, są gotowi naraz, bez skutecznego oporu, ?łyknąć? dużo więcej, niż kiedykolwiek wydawało możliwe (67, mundurówki, stan spoczynku, składka rentowa, Fundusz Kościelny, refundacja, deregulacja etc.).

    Tymczasem wyborcy PSL w większości ubezpieczeni są w KRUSie. Emerytura z KRUS jest ryczałtowa ? nie zależy od sumy wniesionych składek, stażu pracy ani przewidywanej pozostałej długości życia (czyli od wieku przejścia na emeryturę). Co więcej, wypłacana jest w całości tylko wtedy, kiedy ubezpieczony i jego małżonek zaprzestaną prowadzenia działalności rolniczej – ?przepiszą gospodarstwo?. Ponieważ nierzadko na wsi (zresztą nie tylko, ale właśnie na wsi było to niegdyś ? nie wiem, czy nadal jest ? swoistym standardem) kobiety wychodzą za starszych od siebie mężczyzn, zdarza się, że młodsza żona, nie osiągnąwszy wieku emerytalnego, blokuje przejście małżonka na pełną emeryturę ? i to nawet teraz ? przy zróżnicowaniu wieku emerytalnego (55/60 i 60/65). Nietrudno sobie wyobrazić, że pod rządami nowej ustawy takie sytuacje będą częstsze. Stąd propozycja obniżenia wieku emerytalnego kobiet (dlaczego nie obu płci?) w nagrodę za dzietność, z którą na wsi jest statystycznie lepiej niż w mieście. Stąd też szarpanina o jakieś przedterminowe, ułamkowe quasi-emerytury minimalne dla tych, którzy już sobie sobie uskładali ileś tam kapitału, którego w KRUSie i tak nikt nie składa ani nie liczy. Elektorat PSL na proponowanych zmianach wyraźnie straci, a emerytury mu od tego nie wzrosną ? jak są głodowe, tak głodowe pozostaną.

    Roboczy wniosek: Pawlak póki mógł, próbował coś ugrać, a że się nie udało, to umywa ręce, bo inaczej go chłopi (albo Sawicki czy Piechociński) pogonią. Tusk się za to na Pawlaka nie pogniewa, bo rozumie jego sytuację, a zmiany i tak przepchnie głosami Palikota, a kto wie, czy nie i Millera. Tymczasem koalicja trwa i trwa mać!:)

    PS Przepraszam, że mój pierwszy post na blogu Pani Redaktor taki przydługi wyszedł. Miałem nadzieję zwięźlej się wysłowić. Swoją drogą, witam serdecznie moją Panią i Pani Czytelników.:)

  37. W ostatnim akapicie miało być „moją ulubioną dziennikarkę”, ale wykreśliłem, żeby nie było żem lizus. Niestety, „moją” się uchowało i wyszło co najmniej niezręcznie, a i lizusostwo się wydało… Przepraszam.:)

  38. To ja tak:

    Tu wszystko chore, tu wszystko głupie,
    Zewsząd odory czuć tylko trupie,
    Spróchniałe drzewca, przegniłe belki,
    Dawno stąd zniknął rozsądek wszelki.

    Tu co dzień goni aferę granda,
    Jedna się z drugą naparza banda,
    Kocioł garnkowi wytyka błędy,
    Jakieś uwagi ma ćwok do mendy.

    Zbawcy, mesjasze, pijane głąby
    I zaczadzone kasiorą trąby,
    Prostaki zwykłe i postrzelone,
    Głupki normalne i nieskończone.

    Dziś już nie wierzy tu nikt nikomu!
    Ale jesteśmy w swym własnym domu,
    Gdzie wszędzie kpina i popelina!
    I nic nie zmienisz. To taka gmina!

  39. Oglądałem wczoraj Tuska i wie Pani, Pani Redaktor, jakie miałem wrażenie? Że on się znudził. Jemu było wszystko jedno. Mnie się wydaje, że jego po prostu znudziło rządzenie. Inna rzecz żyć 24 godziny na dobę w takim stresie, z ciągłymi atakami w stylu „ogłoszenie wyborów, póki jeszcze sondaże nie spychają tej partii poniżej progu wyborczego” lub „Hausner np. uważał, że najłatwiej jest okraść emerytów z waloryzacji już 10 lat temu i na tym polegal jego caly plan !!!!! Teraz ten sam pomysł wprowadził TUSK” – to nie jest możliwe przez dłuższy czas. Nie pamiętam, kto to powiedział, że dla Polaków można wiele rzeczy zrobić, z Polakami nic. Na jego miejscu rzuciłbym to w cholerę, wziął jakąś ciepłą posadkę w Brukseli i odpoczął. A na premiera dałbym Teresę Stachurską.

  40. @Torlin
    Rzeczywiście Tusk wygląda na znudzonego rządzeniem, a raczej jego trudami. Zapewne myslał,że będzie powtórka z pierwszej kadencji. Ale nikt go nie zmuszał do objęcia urzędu premiera.
    Wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat nie jest żadną reformą. Przy obecnej strukturze zatrudnienia i bezrobocia jest to tylko i wyłącznie oszczędność budżetu za niewypłacone emerytury tym, którzy umrą przed osiągnięciem 67 roku życia.
    Wielką rezerwą demograficzną jest około 20% populacji w wieku produkcyjnym, które teraz nie pracuje.
    Pracodawcy chcą zatrudniać tylko młodych, a po przekroczeniu 50 roku życia szanse na pracę maleją w postępie geometrycznym.

  41. Słucham dzisiaj pani Paradowskiej, która głównym opozycjonistą (może słusznie) czyni Millera pozostając orzy tym niezłomnie przy boskości Tuska i Rostowskiego.
    W czasie jej tyrad jak również niektórych wpisów na blogach – i im na przekór stwierdziłem, że rządzący nam od 5 lat czy to na skutek niedouctwa, braku umiejętności wreszcie swykłej złej woli nie potrafią przeprowadzić żadnej, nawet pożytecznej, inicjatywy.
    Nie potrafią mając do dyspozycji (dla mnie i poprzednich rządów prawie niewyobrażalne) fury pieniędzy z UE.
    Oto dokonania:
    – wdrożenie gangsterskiej polityki neoliberalnej,
    – jak ktoś się wcześniej wyraził uczyniono z Polski sklep komisowy, w którym za bezcen – obficie wtedy kradnąc – sprzedano srebra rodowe twierdząc, że usyskane dochody wpływają na unowocześnienie państwa.
    Horror!
    – biedne (uznane za czarną dziurę) PRLowskie państwo potrafiło utrzymać w każdej małej wsi szkołę a i bibliotekę. W III i IV RP zlikwidowane wszystkie małe szkoły a obecnie likwiduje się placówki zbiorcze i i szkoły średnie. Obecna reforma ma tworzyć poonadto stada niedouków, Bo przecież poważne wyniki w tym względzie mają uczelnie i należy im dorównać.
    Horror!
    – zamiast budować nowe żłobki i przedszkola usiłuje się utrzymać ich resztki a i to wysiłkiem samorządów. Czyni przechodzą coś w rodzaju tak modnych castingów płacąc później – dla biednieszjszych – horrendalne kwoty,
    – niepohamowanie rosnące ceny każdego rodzaju energii,
    – usłowanie zajeżdżenia najbardziej bezradnej części społeczeństwa jakim są ludzie w pobliżu emerytury strasząc zapaścią systemu, który jeszcze w 1998 r. obiecywał wakacyjne palmy i drinki,
    – powszechna inwigilacja i niedościgniona – nawet w stosunku do PRL – rozbudowa różnorakich sił policyjnych.
    – niszczenie istytucji publicznych – vide TVP – dokonywane osobiście przez premiera, który nagłośnił swój opór wobec płacenia abonamentu.
    Chodzi o jej sprzedaż lub oddanie za symboliczny grosz?
    – niszczenie nadmiernymi podatkami kur znoszących złote jaja – kobinat miedziowy – czyżby też z zamiarem takim j.w?
    – ogromne bezrobocie i wypychanie ludzi „na saxy” by tam pracowali i tam płacili podatki lub na czrno a u nas otrzymywali emerytury,
    – nie przeprowadzono szumnie zapowiadanej reformy zdrowia, Reformowanej zresztą od 1999 r.
    Podjąłem się za trudnego zadania bo podobnych „osiągnięć” nie spisze się na wołowej skórze a wszystko to mamy w wyniku panującej wszechoobecnie „demokracji dla swoich”.
    Z mediów nieustannie wypływa krytyka Rosji, Białorusi gdy tymczasem nasze stosunki społeczne są kompatybilne z krytykowanymi.
    Wypływa potok słów indoktrynujących społeczeństwo bo „ciemny lud to kupi”.
    W sumie zarówno pani Paradowska jak i rządzący mieli rację bo notowania Tuska i PO nadal wysokie!
    Podsumowując: nasze państwo jest obecnie uboższe w środki publiczne niż w czarnej dziurze PRLowskiej.

  42. Powołani na ćwiczenia spędzili trzy zimowe miesiące na poligonie. Spali w namiotach. Poddawano ich wojskowej musztrze, zlecano im też różnego rodzaju – najczęściej nieprzydatne – zadania, jak np. kopanie rowów. Zdaniem śledczych warunki panujące na ćwiczeniach były surowsze od tych, w jakich trzymano w tym czasie internowanych opozycjonistów.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Byly-szef-Sztabu-Generalnego-Florian-S-oskarzony-o-przesladowanie-opozycji,wid,14351422,wiadomosc.html
    ——————–
    Okrutne prześladowania, klasy Berezy, czy Gułagu……..
    Odszkodowanie należy się jak nic, a do tego taka „piękna karta”…….

  43. karwoj8, 08.09. I tak nikt z POLITYKI Ciebie nie przeczyta. Tygodnik i jego publicyści stali się podporą zgubnej doktryny neoliberalnej. Stąd Tusk i jego sitwa są dla nich świętymi krowami. Tzw reformy to tylko gra na przetrzymanie do najbliższych wyborów, nawet przegranych. Wtedy w glorii chwały i zasobni w kasę będą wypoczywać pod palmami. Warto przeczytać relację jak to wygląda dziś w Grecji. Pani Paradowska jeżeli znajdzie czas poza pobytem w studiach tabloidów także.
    http://www.monde-diplomatique.pl/index.php?id=1_5

  44. Popieram Pawlaka. Nie chce mi się pracować po 65 roku życia. Odkładam w obu filarach, więc żądam tego, co OFE obiecało na starcie – emeryckie wczasy pod palmami. Generalnie lubię strażaków i szanuję, więc skoro głos na PO okazał się zmarnowany, to w najbliższych wyborach oddam głos na strażaków. Mają fajne pojazdy.

  45. Mila Pani Redaktor,
    Prosze rozejrzeć sie dokola…Zarówno Pani, a i ja nie chwalac sie, jestesmy „staruszkami”, ktore by diablu łeb urwały bez klopotu. Wiele jest jednak kobiet, ktore sa juz wrakami w wieku przed 60-tka. Ale to dzis. Bo przeciez reforma dotknie ludzi, ktorzy mają obecnie po lat 40! I to ich nalezałoby pytac o zdanie, a nie dzisiejszych „staruszek”, ktore tak chetnie maszeruja i manifestuja.

  46. Nie bardzo rozumiem dlaczego użytkownicy blogu pani Paradowskiej z Polityki nie czytają Polityki. A tam na spokojnie i na wesoło opisano rozważane tu warianty rozwoju sytuacji po myśli PiSu. Polecam.
    Co do dyskusji o emeryturach, to też nie widzę powodów do niepokoju. PSL nie zerwie koalicji bo, przy nowych wyborach wyszłoby z sejmu. PO nie zerwie koalicji, bo w nowych wyborach by straciło. Premier Tusk założył rozsądnie, że większe reformy zrobi na początku nowej kadencji żeby mieć czas do wyborów na odbudowanie elektoratu. Przymierza z Ruchem Palikota mogą na razie być tylko doraźne bo palikotowcy to tabula rasa. Ekshumacja Po-PiSu to ostateczna śmierć PO gdyż ci, którzy poparli w wyborach PO przeciw PiS drugi raz nie dadzą się nabrać. Przejście kościelnych (Gowin i spółka) do PiSu też jest nieprawdopodobne. Gowin, jaki jest każdy widzi ale służyć za przystawkę nie ma zamiaru.
    Tak więc obecny spektakl oglądam raczej jako wrestling niż poważny mecz bokserski.

  47. Trudno zgodzić się z gopsodarzem kiedy średnia życia mężczyzn we własnej rodzinie od 3 pokoleń wynosi 72 lat.
    Nie znam nikogo osobiście kto by pracował w wieku 67 lat,
    poza kilkoma moimi dawnymi wykładowcami, powiem szczerze trudno uznać to za sukces i korzyść dla studenta z tego powodu .
    Pracowałem na 2 etatach przez 12 lat. Pozwoliło mi to na dwójkę dzieci, wybudowanie domu .
    Wszystko to przy założeniu że nie będe musiał pracować dłużej niz do 60 tki. Gdybym wiedział że będę pracowła 67 lat być może nie zdecydowałbym się 2 dziecko . Żona nie musiałby wtedy rezygnować z pracy . Lata tej gonitwy czuję na plecach .
    Musi być jakiś inny sposób np. możliwość przejścia na obniżoną emeryturę w wieku 62 lat , czy po 40 latach pracy które ja licząc pracę z 2 etatów osiągnałbym w stosunkowo młodym jeszcze wieku . Trudno zgodzić sie na twardą propozycję PO .
    W moim przypadku wygladało by to tak, licząc przepracowane pełne etaty w wieku 67 lat będą miał 59 lat pracy. Zabawne ?. Nie dla mnie .

  48. Zgodnie z danymi, zebranymi w spisie, Ślązaków jest 418 tysięcy. To największa spośród grup, określających swoją narodowość jako inną niż polska. W porównaniu ze spisem w 2002 roku aż 245 tysięcy więcej osób zadeklarowało się jako osoby narodowości śląskiej.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,11394375,418_tysiecy_Polakow_zadeklarowalo_narodowosc_slaska.html#ixzz1pqGNoZpO
    ——————-
    I co z tą „zakamuflowaną opcją” zrobią miłościwie nam panujący?

  49. Reforma emerytalna w wersji PO to tylko wydłuzenie czasu pracy ale chyba dla pracowników agencji rzadowych, samorzadowych, nauczycieli bo oni sa na etatach i moga wyegzekwować/zwiazki zawodowe/ prace i płacę. Kto mysli o milionie moze dwóch, młodych ludzi dzis pracujacych na umowach tzw smieciowych, „na czarno” albo bezrobotnych. A ich dot. to wydłuzenie czasu pracy. Ale nie maja pracy jaka to umozliwia. Posady w rzadach, agencjach, samorzadach, zusie, krusie itp opanaowane przez obecnych rzadzacych i oporzednich a PSL szczególnie. Dlatego ze mnie to nie dot. po 30 latach słuzby jestem w cywilu i prowadze samodzielnie działalność gospodarcza mam lepsza sytuacje, ale widze brak pomyslunku. Ratujemy sie bo UE patrzy i nie da kasy. Ale że to nieprzemyslane no to co? Po nas chocbt potop?
    JERZY

  50. Oczywiście premier ma rację a te buraki z PSL i SLD nie. Oczywiście pani Redaktor jak zwykle ma rację. Tak zwana reforma musi pójść bo jak nie to krach budżetu. Oczywiście my społeczeństwo to zwykłe barany, które nie mogą dyskutować na temat mało ważnej sprawy jak emerytury. Przecież salon wie lepiej. Wy elita nie macie pojęcia w jakiej biedzie żyjemy. Obudźcie się.

  51. W czasach gdy jednostkowa władza pochodziła od boga (w sferze europejskiej, bo w pozostalych regionach to raczej od kapłanów) mieliśmy krółów i cesarzy, a nie brzydko pachnącą grecką lub rzymską republikę. I gdy trzeba było spłacić królewskie długi, czy to z bankierami żydowskimi, opatami poradzi się dzieki gwardii królewskiej, pogromom, banicji i sekularyzacji.

    Pawlak ma armię około 5 tys. głosicieli prawdy i wyjaśniaczy, w który kwadracik wstawić wyborczy znaczek. Za nieposłuszeństwo jest ogłoszenie, że Zabruzdowego, jego dzici i dalsza rodzinę szatan owładnął i następny pogrzeb kogoś z tej rodziny możliwy będzie na najbliższym cmentarzu komunalnym odleglym 200 km stąd.

    Polska wieś nie ma domów ludowych, o czym pisał Kartka z Podróży – także na swoim blogu. Mali przedsiębiorcy lokalni zdążyli wybudować dopiero klilka domów weselnych – to za mało!

    Większa impreza na wsi, to przyjazd biskupa lub pielgrzymka do Lichenia, a średnia impreza to prelekcja Antoniego o sprężystości brzozy i jego mętne wywody o skażeniu Putina schizmą wschodnią oraz o niechęci Merkelowej do odplat za odpuszczenie grzechów.

    Ktoś z komentatorów powyżej, czyli wcześniej, umieścił uwagę o nieczytaniu papierowej Polityki. A ta gazeta poplularyzująca nowe wcielenie papieru w którym jest 1/15 celulozy umieszcza regularnie teksty pozwalające zrozumieć niedaleką przyszlość.

    Hiszpanie ogłoszą zdecydowaną ulgę dla polskich biur podróży – aż do minimalnej wartości symbolicznej – na wycieczki przeżywające Wielki Tydzień w Sewilli. Zazdrośni Portugalczycy dumpingowe ceny dadzą polskim biurom podróży na wycieczki do Fatimy. Oba ośrodki mają coś wiecej niż wyjęta z olbrzymiego kartonu pudło bazyliki Licheńskiej i więcej niż swiebodzińska figura: mają bar kanapkowy, wodę darmo, prycze i sławojki. A młodzi mający 3 dni wolne na treningowe przejście drogi krzyżowej będą denerwowali się porażkami w Warcraft i po nocach będą się chcieli odegrać.

    Panie w długich sukniach i czepkach paradnych i panowie w czarnych tunikach nie przekonaja młodych, że Harry Potter wstępując na peron 9a oddał się we władanie szatana.

    Młodość szybko mija i już w następnym styczniu owsiakowa młodzież będzie gwizdała pod oknami kurii przemyskiej. I do narodu oraz do społeczeństwa dotrze, że nie chodzi o pensje 23 tysięcy informatorów komu Pan powierzył wartości polskie. Chodzi o to, że powszechnym się stanie przekonanie, że dziad mówi do obrazu. W świątyni z bardzo wieloma wolnymi miejscami w ławach dla staruszek i staruszków co to niektórzy zostali w domu bo zapomnieli kiedy jest powtarzany ryt.

    Oni tracą władzę. To nie gniewu sołtysów i innych gminnych urzędasów boi się reprezentujący wieś wicepremier. Prawdziwa reforma KRUS to zubożenie przekazów do Torunia i zastąpienie jasnego metalu rzucanego na tacę miedziakami. Oni jako temat zastępczy traktują 0,3%. Oni już policzyli. Już wiedzą, ze księgi parafialne są martwym zabytkiem. Oni wiedzą, że biskupia szata niekojarzy się z mądrością ani narodowi, ani społeczeństwu.

    Oni tylko jeszcze nie wiedzą co zrobić z tym pasztetem. Trzeba sfinasować telewizję Trwam, trzeba spłacić długi PSL i trzeba zapobiec proboszczowemu niedożywieniu. Hałas w kraju mamy taki, jakby garstka ujawniających się ateistów była okradana przez rzesze pracowników pana boga. A wioskowy mędrek pamięta, że Barabasz trudnił się zaborem mienia. Koalicja padnie. Rząd mniejszościowy koalicji Millera i Palikota będzie trochę trwał dzięki dużemu zastrzykowi inwestycji drobnego obcego biznesu – polski prokurent napewno znajdzie sposób na wykiwanie skarbówki.

    Komisja Europejska będzie chwaliła Polskę, za duży wzrost PKB osiągniety dzięki powiększeniu szarej polskiej strefy do 83%. Bez ogłaszania żródeł tego ożywienia. Aż zdenerwuje się nowy sasiedni protestancki prezydent i zdenerwowany polską pychą ujawni w przecieku dyplomatycznym, że polski styropianowiec odznaczony Orłem Białym zatrudnia do sprzętania Ukrainkę na czarno, bo trudno wyżyć za miesięczne dochody wysokości dziesięciu moich emerytur.

    Zwykli ludzie potrzebują teatru. Koalicja Miller+Pawlak upadnie i władzę przejmie Jarosław Kaczyński. Po zaprzysięzeniu w drodze z Wiejskiej wstąpi dopilnować czy Zbigniewa Ziobro już odwożą do Bornego Sulinowa. A lokaty będa wycofywane bo przecież Kamiński przywrócony do mocy nie ma gdzie internować skorumpowanych dentystów i urologów.

    Wróci popularność piosenki „Stoję na stole. Kiecę zadzieram. Smutni panowie grają w pokera.” Młodzi internauci będa pytali Gógla: „zbawienie, to po czypsach?, jak jest popkorn jest zbawienie?” Masońskie koncerny globalne będą przemycały do Polski czipsy na „po stosunku”, a ksiądz oczyściciel kleru z tajniaków ujawni, że zakonnicy fałszują chiński miód w słoikach zawiązywanych lnianym płótnem produkowanym w kongijskim kombinacie petrochemicznym.

    A wy o tym kto puścił bąka.
    Kupcie zgredy drewniane talerze, póki zapasów nie wykupili i domąkrążcy ich za dwie bańki nie zaczną Wam oferować wraz kocem z sierści ekologicznego wiełbłąda. Bo to, że wnuki wam na talerz dużo nałożą, to ja nie wierzę.

    Przedmiotem molestowania nie jest seks. Jest władza. A Wy rżniecie głupa, ze nie wiecie kto Polską rządzi. Gbybyż jeszcze proboszcz!!!
    Polskim nieszczęściem jest to, że Polską rządzą kościelni.
    Deregulacja zawodu kościelnego jest tylko przyklepaniem polskiej nędzy mentalnej. Przecież wystarczy kilka klas szkoły specjalnej.

  52. Psi gwizdek
    Jest taki wynalazek nazywany psim gwizdkiem. Gwizdek jak nazwa wskazuje służy do gwizdania – otóż nie całkiem.
    Po co składać wargi w ciup i dmuchać – nie zawsze właściwe stworzenie przybiegnie.
    Rzecz polega na tym kto ten gwizd słyszy.
    A nasłuchuje wielu , czy już można przybiedz do pana i aportować.
    Oglądając ostatni program Lisa miałem okazję znowu podziwiać migdałki p.Kempy.
    Oczywiście głębokie gardło to nie jest ale jakżeż pojemne w inwektywy i niestrudzone w emanacji tego co poza migdałkami się zebrało.
    Mam jednak wrażenie że stale nasłuchuje // a może już słyszy // ten gwizd wzywający do powrotu i aportowania tego co się w chaszczach wywąchało. Fundusz Kościelny – a czemu by nie – okazja jak każda inna.
    ukłony

  53. eh, Pani Janino,

    a kijem Wisły się nie uda…..

    i po co to narażać swój autorytet i w służbę niegodną talent zaprzedawać?

    ten czas już przeminął.

    chodzą słuchy, że zbyt blisko Pani się zaznajomiła tu i ówdzie. podobno ten i ów minister pali?

    za blisko ognia niebezpiecznie.

    z daleka lepiej widać.

    warto to?

    PO też jakiś zakon założyło? śluby wieczyte będą?

  54. Mnie bardziej urzekły słowa wypowiedziane w swoim czasie przez p.Rostowskiego, że chodzi o to aby ludzie nie żyli zbyt dlugo na emeryturze. Przypomniało mi się jak opozycjoniści/styropianowcy szczuli na ówczesny rząd głosząc „emeryci i renciści popierajcie Gierka czynem umierając przed terminem.” I ciekawostka – dziś na portalu money.pl w ofertach pracy zauważyłam, że kancelaria prezesa rady ministrów pośród wielu innych poszukuje prawnika do pracy w Wydziale Kontroli Zawiadomień Departamentu Kontroli Doraźnej. Istny kabaret ale przypuszczam, że w takim miejscu można śmiało pracować i do 100 lat i stąd pomysł wieku 67.

  55. Wojciech K.B. 21 marca o godz. 22:53
    Napisałeś długi wstęp, w którym pokazałeś, jak naprawdę nazywają się partie polityczne w Polsce i ja ci przyznaję rację, dodam tylko do tego uwagę, że to samo da się powiedzieć o znanych mi partiach europejskich. Czytając twój wywód dalej , zorientowałem się, że tobie nie o to chodzi, najbardziej boli cię propozycja przekształcenia funduszu kościelnego. Żeby jednak nie było tylko o katolikach, upominasz się o inne wyznania, które obawiają się prawdziwych kłopotów finansowych.
    Ja już nie będę wracał do genezy powstania tego funduszu, bo robię to za każdym razem w polemice z takimi poglądami jak twoje i zawsze „słyszę” głuchą ciszę.
    Przekształcenie tego funduszu jest tak samo bezprawne, jak jego trwanie w obecnym kształcie, ponieważ ustały przyczyny jego funkcjonowania, kościół katolicki odebrał „swoją własność” z naddatkiem. Cudzysłów nie jest pomyłką, ten majątek kościół zgromadził na przestrzeni dziejów także dzięki przodkom ludzi, którzy dzisiaj z tym kościołem nie chcą mieć nic wspólnego. Innymi słowy, każdy obywatel tego państwa, ma prawo do części krwawicy oddawanej przez stulecia w „posłudze” tej instytucji .
    Nie będę tu też dociekał prawdy, czy kościół katolicki w Polsce jest bogaty, albo ubogi, tego nikt obecnie nie jest w stanie stwierdzić i wiarygodnie oszacować. Ja się domagam od rządu RP i wiernych katolików, ażeby opodatkowali się na rzecz swojego kościoła i przestali wyciągać pieniądze od obywateli, którzy nie mają nic wspólnego z żadną wiarą w boga i inne gusła. Ze swojej strony deklaruję gotowość finansowania z moich podatków przedsięwzięć, mających na celu zachowanie w dobrym stanie obiektów i dzieł o treści religijnej. Nie mam przy tym na myśli każdego budynku kościelnego, który jest starszy niż 100 lat, to musi być obiekt o dużej wartości historycznej (w Szwecji pod kilof idą starsze obiekty tego typu). Ale to nie wszystko, dotacje na remonty i konserwacje muszą obciążać hipotekę takiej nieruchomości, bo klechy zawsze będą krzyczeć, że to ich własność.
    Twoja propozycja skierowana w adres rządu, żeby taką kwotą kilkudziesięciu milionów się nie zajmował, jest doprawdy zabawna. A dlaczego policja i prokuratura mają się zajmować drobnymi łapówkami po kilkadziesiąt tysięcy, skoro w skali budżetu są to drobniaki?
    Kilkadziesiąt milionów faktycznie nie jest problemem budżetowym, ale kilka miliardów jakie kościół łyka corocznie, już jest problemem i to dużym.
    Nie musisz ze mną polemizować, sam bym tego nawet nie chciał, wyjaśnij jednak wszystkim tutaj piszącym, dlaczego nie chcecie utrzymywać sami swoich kościołów i duchownych?

  56. Torlin
    21 marca o godz. 23:38
    Dziękuję za odpowiedż.
    Od siebie tylko dodam komentując Pański tekst z poprzedniego bloga, dotyczący dotacji na rozkręcenie działalności gospodarczej, powiem tyle. Żeby dostać te środki trzeba spełnić kilka absurdalnych kryteriów. Min. trzeba być bezrobotnym minimum rok. Moja małżonka półtora miesiąca straciła pracę i aby nie być na bezrobotnym postanowiła otworzyć działalność gospodarczą na własny rachunek, jak najszybciej, żeby nie utracić nabytych umiejętności w poprzednim miejscu pracy. Od kilkunastu dni działalność tę prowadzi, a na jej rozkręcenie zapożyczyła się.
    Taka jest pomoc ze strony państwa dla chcącego pracować, a nie chcącego pobierać zasiłku w wysokości czterysta kilkadziesiąt złotych na rękę.
    Ta możliwość otrzymania dotacji unijnej ma takie wymagania, aby jej nie dostać, albo żeby ją oddać w innej formie.

  57. Dlaczego mam wrażenie, iż obrona PO zaczyna przypominać mi obronę okopów Świętej Trójcy? Czyżby obrończynie i obrońcy bali się nadchodzącej wielkimi krokami pokoleniowej wymiany naszych rodzimych polityków? Po tym, co zobaczyłem w ostatnich latach, licząc od 2005 roku, naprawdę gorzej już być nie może. Za to może być całkiem inaczej. Nowe geny, nowe spojrzenie, ot co.

  58. Z korespondencji ZUS wynika, że przy aktualnych przepisach emerytalnych każdy rok pracy więcej to ok. 100 zł. więcej emerytury. Sprawdzone, to prawda.
    Poprzednio ciągle narzekano, że „Tusk nic nie robi tylko gra w piłkę”. Takie idiotyzmy były wszędzie, wygłaszane przez celebrytów politycznych, internautów, inne media. Teraz zamiast dyskutować w jaki sposób aktywizować ludzi teraz i w przyszłości. Jakie możliwości pracy stwarzać osobom młodym i 60+. Może pozwolić kobietom, które mają możliwości ekonomiczne a chcą mieć dużo dzieci lub po prostu chcą prowadzić dom (np rodziny górnicze) dobrowolnie płacić składkę na ubezpieczenie społeczne tak jak przy działalności gospodarczej. Takiej dyskusji nie ma bo wszyscy skupiają się na Pawlaku oraz na tym co powie Palikot albo nie powie Kaczyński. Cały czas dyskusja jest obok a nie w temacie.

  59. Hanna, 15:05
    A z doświadczenia wynika, że w naszych warunkach każdy rok pracy więcej to około 100 zł więcej wydane na lekarstwa.
    Przepraszam, czy zdajesz sobie sprawę, ile wynosi składka ZUS z przyległościami dla tych żon górników chcących prowadzić dom ? Zdaje się, że obecnie około 1.000 zł miesięcznie.
    I te pieniądze będą musiały same WYPRACOWAĆ, ani żaden pracodawca ani budżet im nie dołoży.

  60. Hanna
    Dyskusje na te tematy, które proponujesz prowadzone są od 20 lat i nic z nich nie wynika. Może lepiej jednak – jak proponowałem wyżej – zastanowić się co takiego się stało w 20-sto leciu, że kobiety przestały rodzić (w Polsce!) dzieci. I co takiego się stało, że mamy tak zadłuzone panstwo iż wierzycieje zmuszają nas do tak radykalnych dzialań jak faktyczna utrata prawa do emerytury dla sporej części populacji.
    Jak na razie z dyskusji wynika jedno – Tusk ma kłopoty (raczej my mamy kłopoty) bo kilka lat wcześniej uwalił oszczędnościowy program Hausnera. Ale przecież nie dotyczy to tylko Tuska i Hausnera. Taki los, za naszym przyzwoleniem, zgotował nam cały establischment polityczny i biurokracja państwowa. Zanim wiec nie zrozumiemy jakie błedy czyniliśmy tworząc i tolerując to skrajnie nieodpowiedzialne panstwo nie mają sensu dyskusje o przyszlości. To strata czasu.
    Pozdrawiam

  61. Wiesiek 59 z godziny 11.57
    Dotarłem do Katowic i ..wiem portal Dziennika Zachodniego podaje na czołówce ( z komentarzem posla Marka Plury ) że aż 809.000 osob zdeklarowalo ( aż, bo w ułomnym spisie GUS ) narodowość Ślaska ,przy czym jako pierwszą podalo 418 .000 o czym ty piszesz .
    Oczywiścię najwiecej jest w Polsce Polaków ,czego im ze swojego Heimatu szczerze gratuluje i z tej olbrzymiej przewagi widać wyraźnie , mniejszosci takie jak Ślaska , Niemiecka ,Kaszubska Białoruska ,Żydowska czy Łemkowska nie sa wstanie ( nie maja takiego zamiaru , tylko we „łbach” ludzi IVRP powstawały takie opinie ) przeszkodzić zdrowym siłom Narodu na budowanie sprawnego państwa .

  62. Poseł Kłopotek już mi się przejadł swoim tupetem i przysłowiowym „chlapaniem” bez sensu. Inni posłowie, zwłaszcza z PiS-u, jak Giżyński, Hofman, Brudziński, Kurski, Karski, ale i Palikot – budzą tylko politowanie i obrzydzenie. Czy nas naprawdę nie stać na lepszych posłów?

  63. Pal licho koalicje!!! Wazne sa reformy. Od zawsze wszyscy narzekali na ich powolne tempo. To teraz trzeba przycisnac. PSL to zaden powazny partner! Sa w Rzadzie po, tak jak Pani napisala, taka byla arytmetyka. Ale jacy poslowie PSL kazdy widzi. i Juz nawetnei chodzi o Klopotka, co to byl Mistrzem powiatu w podnoszeniu hantelka, ale w ci panowie, z kilkoma wyjatkami, nie nadaja sie do rzadzenia. Tusk powinien sprzymierzyc sie z kimkolwiek zeby tylko reformy wprowadzic i pelnym frontem i szybko. Zeby nie bylo jak zwykle, ze niby wiedzielismy co zrobic ale zaczelismy robicpare late za pozno! Przeciez po szlismy do wyborow zeby wybrac RZAD a nie bande darmozjadow przyspawanych do stolkow z pedem na szklo i do szkla!!!

  64. Rozmawiałam o możliwości pracy do 67 r życiu z kilkoma osobami i oto dwa spostrzeżenia:
    1. Moim rozmówcą jest 52-letnia kobieta.
    – Słyszałaś, co ten Tusk szykuje, mój Boże, myślałam, ze za osiem lat bede miała z głowy, a tu patrz, jeszcze tyle lat..
    – To nie ty, to ja bede pracowac do 67 lat. ty moze dwa, trzy lata dłużej
    – Ile by nie było to i tak więcej niż do tej pory. Co oni ludziom robią. A tymczasem mnie juz się nie chce wstawac rano z łózka, co będzie za dziesięć lat?

    I ja wierzę, że nie chce jej się wstawac z łózka, bo przy wzroście ok. 160 cm waży ponad sto kilo, ma nadciśnienie i kłopoty z sercem. Ale nie widzi związku. To Tusk chce ją wykończyć, a nie umiejętność zjedzenia połowy blachy ciasta na raz.
    Słucham argumentów o chęci wymuszania pracy na schorowanych ludziach i, szczerze mówiąc, nie do końca mnie przekonują.

    2. mówi 33-letnia nauczycielka w-fu w liceum.
    – Oszaleli. Ja nie umiałam sobie wyobrazic 60- letniego nauczyciela w-fu, a co dopiero 67-letniego. A ty? Wyobrażasz sobie takiego nauczyciela?
    – A kto ci kaze być nauczycielką w-fu do smierci? nie mozesz odejsć, kiedy będziesz miała dośc i zalożyć sobie chociazby sklepu internetowego z ubraniami z lnu?
    Trochę miała mi za złe, że jej nie poparłam, trochę mnie nie zrozumiała. zauważyłam, że wielu ludzi myśli podobnie, nie biorą pod uwagę przekwalifikowania. mówię o osobach, które maja do tego środki i możliwości. argument o 67-letnim nauczycielu w-fu tez nie do końca mnie przekonuje.

  65. A mnie w tym wszystkim brakuje jakiejs sensownej kampanii informujacej obywatela, po co ta reforma, jak sie do tego przygotowac, dlaczego jest ona konieczna…

    Moi rodzice zaczeli robic codziennie brzuszki zeby do tych 67 lat dotrwac i wierza w zasadnosc tej reformy, ale wyobrazam sobie, ze nie wszyscy maja tak optymistyczne podejscie. A koalicje pal licho. PSL to nie jest glupia partia, w koncu musza sie polapac, ze ta reforma jest KONIECZNA!.

    ***
    Do miejsca, do którego warto dotrzeć, nie ma drogi na skróty.

  66. Ile to trzeba zarabiać, żeby po roku dłuższej pracy mieć o 100 zł wyższą emeryturę i jakiego procenta pracujących to dotyczy?
    Nie wierzę we wprowadzenie pomysłu z emeryturami po 67 roku życia w Polsce.
    Zgadzam się z młodym autorem na portalu obserwatorpolityczny.pl
    Polska to nie jest kraj dla starych ludzi.
    Więcej pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/rodacy-nic-sie-nie-stalo/
    Pozdrawiam wszystkich.

  67. PSL nie odpuści,gdyż wie,że marzeniem gospodyń wiejskich jest przejść najwcześniej na emeryturę. Emerytura starszego pokolenia jest także
    ważną pozycją w budżetach rodzin wielopokoleniowych, szczególnie małorolnych.Aktywość polityczna tej grupy wyborców może wywołać
    duże zamieszanie na scenie politycznej.A przyciagnięcie przez PIS
    zadecydować o wynikach przyszłych wyborów.

  68. Najwyższa stopa bezrobocia w 2011 r. dotyczyła osób w wieku 15-24 lata – 28,7 proc. Tylko w tej grupie wiekowej stopa bezrobocia przewyższa wskaźnik zatrudnienia, który wyniósł 25 proc. W kolejnych grupach stopa bezrobocia była niższa. Wśród osób w wieku 25-34 lata wyniosła ona 12,4 proc., 35-44 lata – 9,9 proc., 45-54 lata – 11 proc., 55-64 lata – 10,4 proc., 65 lat i więcej – 2,1 proc.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/spis-powszechny-2011-podano-liczbe-faktycznej-ludn,1,5066386,wiadomosc.html
    ————————–
    To ta grupa wiekowa, którą obejmie przedłużony wiek emerytalny.
    Z punktu widzenia pracodawcy, bardzo atrakcyjna, więc dlaczego nie znajdują pracy?
    Czyżby stopień automatyzacji i żyłowania wydajności w naszej bazie produkcyjnej zaszedł tak daleko, że są……zbędni z punktu widzenia procesu produkcji?

    Brak kasy w budżecie można moim zdaniem załatwić na kilka sposobów:
    -wyższe zarobki- składka będzie proporcjonalnie wyższa
    -stymulacja zatrudnienia- więcej pracujących to jednocześnie wyższe wpływy. Metodą prawna stanowionego można by coś ugrać.
    -powszechność składek równych dla WSZYSTKICH. KRUS nie powinien być wyjątkiem.
    -podwyższenie składki od pracodawców i pracowników

    Istnieje jeszcze opcja zwiększenia wpływów budżetowych, poprzez obciążenie kopalin podatkiem na emerytury- z czego ktoś się śmiał swego czasu. Srebro, miedź, w przyszłości gaz……
    Chyba że te źródła dochodów się SPRYWATYZUJE na rzecz krewnych i znajomych królika…..

    Założenie że reforma emerytur zajmie trzy miesiące, okazało się przedwczesne. Niedoróbka, tak jak ostatnie projekty rządowe……

    Ps.
    Odszkodowania dla rodzin Smoleńskich wynosiły 250 000zł…..
    Nie chcę być populistą, ale są to emerytury sporej części populacji Polski w wymiarze dwudziestoletnim…….
    Moja sąsiadka po 40 latach pracy ma tej emerytury 800 zł. Czynsz ponad trzysta……
    Nędzę zarobków za Gierka można było tłumaczyć inwestycjami na przyszłośc. Jakich inwestycji dokonano w ostatnim 20 leciu?
    I czym wytłumaczyć ich brak?

  69. Wydłużenie wieku emerytalnego, to zablokowanie miejsc pracy dla młodych o te właśnie lata.
    Większa liczba dzieci, to w dobie dużego bezrobocia, potencjalny kolejny ciężar dla państwa (przedszkola, szkoły, uniwersytety), czego w efekcie są wyjazdy młodych na zachód za chlebem. Korzyści ponosi nie Polska, lecz kraje emigracji. To bardzo dobry dla nich interes przyjąć przygotowanych, wykwalifikowanych młodych ludzi do budowania ich bogactwa. Czysty zysk.
    Czy naprawdę nikt tego nie zauważa?

  70. Poprawka do tekstu. Wydłużenie wieku emerytalnego, to zablokowanie miejsc pracy dla młodych o te właśnie lata. Efekt będzie taki, że młodzi ludzie o ile dostaną pracę zaczną pracować w wieku póżniejszym, marnując najlepsze lata na bezrobociu.
    Większa liczba dzieci, to w dobie dużego bezrobocia, potencjalny kolejny ciężar dla państwa (przedszkola, szkoły, uniwersytety), czego w efekcie są wyjazdy młodych na zachód za chlebem. Korzyści ponosi nie Polska, lecz kraje emigracji. To bardzo dobry dla nich interes przyjąć przygotowanych, wykwalifikowanych młodych ludzi do budowania ich bogactwa. Czysty zysk.
    Czy naprawdę nikt tego nie zauważa?

  71. Jeśli pracujemy za mało, to może zlikwidujmy WOLNE SOBOTY? Na początek np. dwie w miesiącu.

  72. Sir Jarek!
    Posłuchaj sobie, może zauważysz różnicę pomiędzy nami (pomiędzy Tobą i mną, ale też i większością w tym blogu a mną)
    http://www.youtube.com/watch?v=yC4QGvt7FSk
    Andrzeju!
    Nie chcę Cię w najmniejszym stopniu obrazić, ale zdaje się, że nie bardzo orientujesz się w funduszach unijnych. Czymś innym są dotacje dla bezrobotnych, fundusze dostaje się wtedy z urzędów pracy i trzeba spełnić ich – przyznaję – surowe kryteria. A surowe to one są dlatego, że to wcale nie chodzi o urząd, tylko o tych ludzi. W momencie otrzymania takich pieniędzy zaczyna się ich wydawanie. A to trzeba robić z biznesplanem i pilnować dochodów i wydatków. Wtedy zdaje się można dostać 11 tys zł (u mnie, bo to zależy od urzędu, maksymalnie 21.500). Lub założyć spółdzielnię socjalną. Jeżeli firma padnie w ciągu roku, forsę trzeba oddać.
    Ale można też dostać pieniądze z Unii na założenie firmy bez udziału urzędów pracy, do 55 tys. zł. Bardzo wiele osób robi ten błąd, że … za szybko otwiera własną firmę i traci tę możliwość. Można też dostać pieniądze dla już istniejącej firmy, ale wtedy jest to tylko na pokrycie wydatków, to są trochę inne zasady. Jeżeli kogoś to Andrzeju interesuje, to trzeba siedzieć, czytać, pisać, interesować się, pytać ludzi mających podobne problemy. Dotacji Unii jest bardzo wiele.

  73. Spokojny, sensowna uwaga. Może zamiast przedłużać wiek emerytalny – skoro kraj tak bardzo potrzebuje naszej pracy – po prostu zlikwidować wolne soboty. No i obciąć urlopy. Oczywiście tym, którzy maja prawo do urlopu.
    Pzdro

  74. sam (11:18) pisze:
    „Nie znam nikogo osobiście kto by pracował w wieku 67 lat,”
    Ja skończyłem pracę w 68 roku życia chociaż w moim zawodzie emerytura przysługiwała od 60 lat.
    Pracowałbym dłużej, ale mój zakład pracy zlikwidowano.
    Emerytura, ze względu na jej wysokość, to w moim odczuciu jest jakimś rodzajem wegetacji.

  75. @Kartko z podróży, dwie soboty pracujące w miesiącu, to w roku więcej 24 dni pracy, czyli dzisiejszy miesiąc obliczeniowy, 192 godziny!
    Ten i wiele innych sposobów, w tym aktywne likwidowanie bezrobocia wśród młodzieży w najlepszym przecież wieku do 30 lat, a nie prymitywne podniesienie wieku emerytalnego.
    Rządzący historycy dali sobie wmówić jedno JEDYNIE SŁUSZNE rozwiązanie. Powoli do ludzi dociera, czym to grozi, a 67 lat nie przejdzie. Kobiety się wściekną i pogonią Tuska z Rostowskim. Aż mi ich zaczyna być żal. Do tego nie ma możliwości wyboru.
    Na kogo ja głosowałem?

  76. Andiboz, a mogłbym się spytać jaki to był zawód? Konkretnie co robiłeś?
    Pzdro

  77. Przed chwilą w TVN 24 zlote myśli Rosatiego (ponoć profesora).
    1. Dłuższa praca osób starszych nie odbiera pracy młodym.
    A kto powiedział, ze odbiera? Dłuższa praca osób starszych BLOKUJE miejsca pracy osobom młodym! Tego Rosati nie powiedział, bo lepsza manipulacja. Czy Rosati (podobno profesor) widzi różnicę? Pewnie tak, ale on wie dlaczego tak mówi.
    2. Celem tej reformy jest uniknięcie głodowych emerytur.
    Jeśli osoba pracująca nie zdołała przez 40 lat wypracować emerytury pozwalającej na w miarę godziwe życie na emeryturze, to pracując 2 lub siedem lat dłużej niewiele zmieni. Chyba że rząd obiecując te (spore przecież)wzrosty emerytur w wypadku przedłuzenia wieku emerytalnego
    wziął pod uwagę inflację, która niewątpliwie do 2040 roku wzrośnie.
    Tak manipuluje się ciemnym ludem. Jestem przekonany, że za darmochę tego nie robi.
    Tak samo ta sytuacja wygląda, kiedy rząd oszusta chwali się podniesieniem płacy minimalnej i płac w wielu grupach zawodowych (budżetówka), kiedy wzrosły ceny towarów i usług na skutek m.in. podniesienia podatków przez rząd.
    Ale siła nabywcza jego podwyżek zmalała, tego już oszust już nie zauważa.
    Za poprzednią najniższą płacę można było kupić więcej, niż za aktualną najniższą po łaskawym jej podniesieniu.
    Jaja Tuska, coraz częściej słychać to określenie, kiedy klient kupuje ten towar po drastycznych podwyżkach.
    Nie ma co oszukiwać ludzi. Celem tego kroku (bo przecież nie reformy!) nie jest poprawienie sytuacji przyszłych emerytów.
    Chociaż jestem zdecydowanym przeciwnikiem związku solidarność, oraz bardziej przekonuje mnie do siebie przewodniczący Duda. Solidarność zmarnowała sporo lat, wybierając na swoich szefów Krzaklewskich, Śniadków czy inne polityczne barachło.
    I jeszcze na zakończenie przypomnę jeden z postulatów związku zawodowego NSZZ Solidarność, którego członkami byli (a może i są?) politykierzy z dzisiejszych postsolidarnościowych partii.
    14. „Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 lub [zaliczyć] przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek”.
    Czy oszust i jego klika pamiętają ten postulat?
    Dla mnie te 21 postulatów było z księżyca wzięte, a przypominam jeden z nich, bo nie znoszę obłudy styropianowych pala.ntów.

  78. Wprawdzie mnie akurat problem reformy emerytalnej nie dotyczy, ale dodam własne 3 grosze…
    Mając 55 lat byłam zmuszona odejść na wcześniejszą emeryturę, gdyż system się gwałtownie zmienił, obalono komunizm, socjalizm realny, czy nierealny – do wyboru.
    Ta emerytura jest z gatunku śmiesznych, ale pobieram ją już prawie 20 lat i jednocześnie pracuję na pełny etat, dorabiając więcej, niż ona wynosi. Niestety, składki na ZUS moi pracodawcy nie odprowadzają, więc mi nie rośnie, ale ile jest, to jest. Na szczęście, jak dotąd zdrowie mi dopisuje i jeszcze trochę popracuję – jak długo będzie na moją pracę zapotrzebowanie. Mogłabym i chciałabym pracować uczciwie, na normalnym etacie do dziś. Lubiłam swoją pracę i byłam dobrym pracownikiem. Wiem jednak, że może, choć nie musi nadejść moment, kiedy trzeba będzie żyć tylko z emerytury i tego się trochę boję, jednak dysponując jakim takim groszem, staram się utrzymać dom i zdrowie w stanie jak najlepszym, abym mogła nie martwić się remontem, albo brakiem butów. Każdy rok przepracowany, to o rok mniej na gołej emeryturze, a jak się uda, to 🙂
    W małych ratach wzięłam już chyba więcej od państwa w formie wypłaty świadczenia, niż by sobie to państwo życzyło.
    Ja zresztą też. Wolałabym normalnie pracować.
    W sumie to chyba państwo bezdyskusyjnie na mnie straciło i nadal traci, bo jak do tej chwili (na psa urok!!!) zdrowie mam dość dobre, niekoniecznie „stosownie do wieku”.
    Ja sobie zupełnie nie wyobrażam życia bez pracy, bez kontaktu z ludźmi, bez konieczności wstania rankiem i wyjścia z domu.
    Ileż można sprzątać, i prasować, kiedy prąd drogi?
    Młodzi sobie chyba nie zdają sprawy, jak to beznadziejnie nudno siedzieć w domu nie mając pieniędzy na kino, teatr, ubranie, czy choćby dobre jedzenie.

  79. Pani Redaktor,

    taki wywiad z Bartoszem Arłukowiczem, jaki Pani właśnie przeprowadziła, to jawna prowokacja środowiska poprzez danie każdemu lekarzowi w tym kraju w twarz.

    my też mamy swoja wytrzymałość i proszę nie wpierać nam bez końca i wbrew krzyczącym faktom, że sprawy wyglądają inaczej, niż ja je widzę z poziomu gabinetu. to ja to widzę, a nie Pani. to ja pracuję w tym gabinecie, a nie Pani. od kiedy wie Pani więcej o funkcjonowaniu systemu zdrowia ode mnie? ile lat przepracowała Pani w medycynie? ilu pacjentów przyjęła, zoperowała, wysłuchała, leczyła? myśli Pani, że rzeczywistość da się zakląć?

    Przecież Pani nawet nie korzysta z publicznej ochrony zdrowia, więc niby na jakiej zasadzie się Pani wypowiada, skoro Pani to w ogóle nie interesuje? a jeżeli, to gdzie rzetelność dziennikarska? gdzie sprawdzenie, jak jest naprawdę? cóż, nam patrzą na ręce odnośnie rzetelności, a kto spojrzy na ręce Pani? otóż – ja patrzę, Pani Redaktor.

    najlepiej tak usiąść na tej grzędzie dziennikarza opiniotwórczego – i tak sobie gadać, co tam do głowy wpadnie, albo jak to partia dziś zarządzi. Pani też dostaje smsy z sejmu, jaka dziś linia?

  80. Z całym szacunkiem dla Państwa osobistych refleksji na temat aktywnej starości ale czym innym jest być księgowym do siedemdziesiątki, korepetytorem francuskiego do siedemdziesiątki piątki, nauczycielem muzyki do osiemdziesiątki a politykiem do osiemdziesiątki piątki. A komentatorką polityczną do setki.
    Proszę wybaczyć ale spawaczem mozna być co najwyżej do 45-roku zycia. I proszę mi nie truć głupot, że drogą aktywizacji zawodowej ze spawacza zrobi się ksiegowego. Albo z kobiety ogłupiałej dwudziestoma latami pracy „na taśmie” komentatorkę polityczną. Albo włascicielkę internetowego sklepu z lnem.
    Na to, że zyjemy wpływu nie mają nauczyciele muzyki, ksiegowi czy komentatorki polityczne. Tylko ta czarna masa, proleci – jak pisał Orwell – ktora pracując traci zdrowie – jak się okazuje bez szansy na chwilę socjalnego spokoju przed śmiercią.
    Proszę o odrobinę empati, Panstwo wyrażając takie osobiste opinie setki tysięcy ludzi narażacie na smierć w biedzie, w nędzy.
    Albo wyartukułujcie to jasno – kto lepszy, kto silniejszy, kto ma lepsze geny ten wygra.
    Pzdro

  81. moksha
    Zapomniałaś moksho, że polscy dziennikarze i dziennikarki znają się na wszystkim.

  82. Pani Redaktor (krótko),

    myślę, ze SLD po prostu chce się policzyć i dobrze zaprezentować w terenie z ktorego zaczeło już znikać.
    Okazja jest wyborna. Podobnie myśli kurczące się PSL, które już tak się opatrzyło wyborcom, że z wejściem do sejmu w następnych wyborach mogą być kłopoty.

    Sądzę jednak, ze w przypadku przyspieszonych wyborów Platforma zostanie bardzo poważnie zredukowana. Jej zjazd w dół nabrał trwałego charakteru.
    Po wyborach możemy mieć sytuację podobną do tej z czasów AWS-u, przy mniejszej ilości partii.
    Myślę, że jednak partie koalicyjne dogadają się, bo upieranie się przy swoim groźi im harakiri na własne żądanie.

  83. Andrzej 20.20. Ten ponoć profesor jest także ponoć lewicowcem. Kompromitacja! Ma wszechstronnie uzdolnioną córkę. Takich ponoć lewicowców mamy całe kopy, od Kwaśniewskiego, Millera, Cimoszewicza lub Nałęcza poczynając. Wszyscy razem z Tuskiem reformują. Od 23 lat reformują w sposób zgodny i po linii wymagań rynków finansowych i agencji ratingowych. Obecna, to co dla zmylenia nazywają reformą Tuska, to nic innego niż jego na kolanach pląsy i umizgi w panicznym strachu przed rynkami. Umie to robić także przed kościołem. Ludzie dają się nabrać na reformy; od zabójczej Balcerowicza, później katastrofalnych Buzka i dobijającej emerytalnej. Na razie udaje się odwlec przypadek Grecji. Byle do wyborów.

  84. Kartka z podróży
    „Państwo” które popiera podniesienie wieku emerytalnego, tak jak oszust to widzi, doskonale zdaje sobie z tego sprawę szanowna Kartko z…
    Tu rozgrywa się walka o pieniądze i o byt w wieku seniorskim wyłącznie dla pewnych grup interesów. A ktoś przecież musi sfinansować to życie pod palmami dla tej grupy. A któż ma to sfinansować, jak nie pracownicy fizyczni? Przecież wydłużenie średniej długości życia w Polsce kogoś dotyczy. A przecież nie są to pracownicy pracujący fizycznie, w trudnych warunkach, często po kilkanaście godzin.

  85. Kartko!
    Poczułam się głupio i jakoś nie bardzo w porządku… Pisałam jedynie we własnym imieniu i paru znajomych z dawnej pracy. Oczywiście, moja opinia nie ma przełożenia na przeróżne profesje, wymagające sprawności fizycznej, zdrowia i i paru innych przymiotów. Nie każdy zawód da się uprawiać do późnego wieku i nie każdy jest w stanie się przekwalifikować na stare lata, jeśli zdrowie w dodatku szwankuje.
    Jednak jak na razie nikt nie mówi, jak doprowadzić do stanu, w którym jakakolwiek praca będzie realnie dostępna dla ludzi w wieku 50+. Choćby mieli zdrowie i chęć pracować.
    Żeby nie byli dla młodych zawalidrogą w karierze, a starszym, doświadczonym kolegą.
    Jak to w praktyce wygląda w krajach, które taką reformę mają już wdrożoną?
    Czy dla ludzi po pięćdziesiątce jest tam praca? A jeśli jest, to jak oni to robią?
    Chyba nie wszyscy biorąc swój los we własne ręce zakładają sklepy internetowe z ubraniami z lnu?

  86. ANCA_NELA
    Nie chciałem Cię dotknąć, przepraszam. Ale prawda jest taka, że emeryci w krajach rozwiniętych mogą się cieszyć swą senioralną aktywnoscią tylko dlatego, że toksyczne, zabójcze prace wypchnieto do Polski. Nikt starych Szwedek nie zmusza by pracowały na tasmie. Nikt finskich dziadków nie sklania do udawanania niepełnosprawnych agentów ochrony.
    Anca, Polska jest krajem prac prostych – to europejskie Chiny. Tu mówienie o europejskich standardach jest kpiną. Tu się tyra ostro i szybko, podle umiera. A kto miał fart, zalapał się na budżet to zyje. Ja proszę tylko by z tego typu przypadków nie tworzyć reguły.
    Ale tak to wygląda – moim zdaniem
    Pzdro

  87. Problemem nie jest wiek emerytalny. Problem tkwi w miejscach pracy, w wysokościach zarobków, w odprowadzanych składkach na ZUS (o OFE nie wspominam, bo to zwyczajne oszustwo w imieniu prawa), we właściwym gospodarowaniu pieniędzmi pochodzącymi ze składek, czy choćby z naszych podatków, z wcześniejszym przechodzeniem na emerytury, wypłacaniem bardzo wysokich emerytur ze sfery budżetowej (np. prokuratorzy, sędziowie, funkcjonariusze wszelkich służb, itp) i wielu innych. Jeśli państwo polskie spełni te wymagania, młodzi ludzie nie będą wyjeżdżać do pracy do innych krajów (przynajmniej nie w takich ilościach), no i rodziny stać będzie na wychowywanie dzieci. Ale kto do tego ma doprowadzić? PO? AWS już pokazała co potrafi, skutki poznaliśmy.
    Ktoś zapyta. Jak nie PO to kto? No właśnie. Opłacana propaganda doprowadziła do sytuacji, w której wartościowi ludzie, coś potrafiący, przygotowani, schowali się głęboko „na tyły”, chyba ze strachu, żeby funkcjonariusze medialnych służb nie wyciągnęły jakiegoś kwitu dotyczącego współpracy z legalnymi służbami byłego polskiego państwa (PRL) i wolą się nie wychylać, bo zdają sobie sprawę, że niedługo nastąpi gaszenie światła.
    Przeciek
    Z Rosatiego taki lewicowiec jak i z Palikota. Z pozostałych również. Dla mnie to pospolite sprzedajne ……

  88. Andrzej, oczywiście, że to panstwo żyje tylko dzięki ciemnej, wyzyskiwanej masie
    Pzdro

  89. Kartko, co się z Panem stało przez ostatnie kilkanaście miesięcy? Coraz częściej się zgadzam z Pańskimi wpisami. Ba, właściwie z każdymi. Nadmieniam, ze moje widzenie rzeczywistości nie uległy zmianie. Najwyżej widzę ją w coraz mocniejszym odcieniem szarości.

  90. Andrzeju, nic się nie stało. Bo prostu świat się zmienia a ja staram się to jakoś, po swojemu to ogarnąć. Nadążyć za zmianą ktora idzie. W ciekawych czasach żyjemy.
    Piszę co widzę. I tyle.
    Pzdro

  91. Dobrze @Kartko, trochę empatii:
    Naprzeciw siebie stoją dwa domy.
    Jeden to piętrowy Dom Nauczyciela, drugi jednorodzinny.
    W Domu Nauczyciela mieszka 12 rodzin, jedno z małżonków lub obydwoje to nauczyciele. Wszyscy na emeryturze.
    W domu jednorodzinnym mieszka kobieta przed sześćdziesiątką.
    Dwadzieścia lat temu czterdziestolatka była za stara, by znaleźć sensowną pracę. Kobieta z domu jednorodzinnego otworzyła więc budkę z hot-dogami, w której pracuje do dziś po 10 godzin przez 6 dni w tygodniu. Radzi sobie, chyba po prostu lubi to zajęcie.
    Wszyscy sąsiedzi z domu obok są jej mniej więcej równolatkami. Od dawna nie uczą. Nikt nie pracuje dodatkowo. Jedna kobieta opiekuje się schorowanym ojcem.
    Czasem palą fajki przy otwartym oknie i patrzą, jak ich sąsiadka sprzedaje bułki.

    I kierując się empatią uzasadnij proszę, czemu ona musi, a oni nie muszą.

    Zgadzam się, że trudno wymagać od murarza, sprzątaczki, czy pomocy kuchennej, by po kilkudziesięciu latach przywileju posiadania ciężkiej fizycznej pracy skrzyli inteligencją na łączach internetu. Ale są tacy, którzy mogliby, tylko po co?

  92. Szanowna Pani Redaktor,
    bardzo podobał mi się Pani kulturalny wtręt w dzisiejszym wywiadzie z senatorem Borowskim – o „Latającym Holendrze” Wagnera. Przedstawienia jeszcze nie widziałem, więc nie mam zdania, ale tak czy owak początek wywiadu miło mnie zaskoczył. Czy mogłaby Pani Redaktor poruszyć również temat dramatycznej sytuacji Warszawskiej Opery Kameralnej, jednej z najwartościowszych instytucji kulturalnych stolicy? Pojawiła się już petycja: http://www.petycje.pl/petycja/8554/sos_dla_warszawskiej_opery_kameralnej.html

    Serdecznie pozdrawiam!

  93. Szanowna Gospodyni, pani Janina Paradowska

    Droga Gospodyni, ta koalicja nie u p a d n i e !! Bezpośrednio po wyborach, przeglądu sytuacji nie można było dokonać, a przynajmniej rzeczowego przeglądu, ze względu na jej złożoność. Wydawało się, że PSL będzie zastąpione, jeśli nie Ruchem Palikota to przynajmniej Sojuszem Lewicy Demokratycznej.
    Możemy Premierowi Tuskowi przypisać wiele niedobrych cech, a to, że za dużo gra w piłkę, że zamiast rządzić, jeździ sobie gdzieś po Ameryce Łacińskiej (w dziwnej i nie twarzowej czapce), jeden idiota powiedział nawet (na tym blogu i innych również – do tej pory!!), że nie posiada nawet wprawy i doświadczenia w prowadzeniu kiosku z gazetami, itd. itp., ale jednego nie wolno Mu zarzucić, mianowicie, braku kaszubskiego nosa w ocenie ludzi.

    Wydawać by się mogło, że w s z y s c y zdają sobie sprawę z nieuchronności i konieczności przedłużenia wieku emerytalnego do 67- go roku życia, tak dla mężczyzn jak i dla kobiet. Wprawdzie PiS proponuje populistycznie inne rozwiązania, ale czyni to wyłącznie na zasadzie głoszenia czegoś innego niż ten znienawidzony Tusk.
    Pojawia się jednak problem, kto to zrobi, kto weźmie sobie na plecy tak niepopularną społecznie ustawę. Tak pan Janusz Palikot jak i pan Leszek Miller, w przyszłości przymierzają się do przejęcia władzy w Polsce, jeśli nie indywidualnie, to przynajmniej w koalicji ze sobą – jako szeroka, polska lewica, tym samym nie mają o b a j ochoty na obciążenie swojej hipoteki zarzutem współudziału w tworzeniu i przegłosowaniu tak niepopularnej ustawy. Premier Tusk, z całą pewnością może liczyć na poparcie, tak Palikota jak i Millera w kwestii mundurówki czy likwidacji różnych przywilejów branżowych, ale tej jednej ustawy, która musi być „załatwiona” na początku kadencji Oni poprzeć nie chcą, tłumacząc się różnymi uwarunkowaniami, nie do przyjęcia przez PO w dniu dzisiejszym, od których uzależniają poparcie tej ustawy.
    Uzgodnienie warunków poparcia ustawy, także wymagałoby wielotygodniowych negocjacji szczegółowych, tak z Palikotem jak i Millerem. Rozumiem chłodny stosunek Kaszeby do Janusza Palikota, również ze względu na ważkość problemów, od których uzależnia poparcie ustawy emerytalnej w tej zasadniczej obecnie części (problem in vitro, religia w szkole czy zasady finansowania działalności kościołów Polsce, że wymienię tylko te najważniejsze), ale nie rozumiem stanowiska pana Leszka Millera.

    Leszek Miller, dałby się w smole i w pierzu wytarzać za postawienie Kaczyńskiego i Ziobry przed Trybunałem Stanu. Dla próby „dostania” się do Sejmu poszedł na układ nawet z Samoobroną, by być „blisko” Ziobry. Mając raport Komisji Sejmowej ds. pani, św.p. Barbary Blidy i poparcie znacznej części posłów z różnych orientacji politycznych (za wyjątkiem, Gowina, co jest swego rodzaju ewenementem w dyscyplinie głosowania klubowego – takie jawne oświadczenie:, „że ja za tym wnioskiem ręki nie podniosę”, jest oddzielnym przyczynkiem do dyskusji), zamiast, wręcz „zabiegać” o poparcie tego wniosku przez PO, jeździ po Polsce i zbiera podpisy o jakieś referendum w sprawach, których ostatecznych rozmiarów, za wyjątkiem oceny sytuacji demograficznej w Polsce, w latach 1929 – 31, po prostu nie znamy !!! Trudno zrozumieć stanowisko pana Leszka Millera w tej sytuacji, przynajmniej ja tego nie rozumiem.

    W tej sytuacji pozycja PSL -u rośnie, i chyba ten generał – strażak o tym wie. Słyszałem kilka dni temu jak chyba pan Bury – „szycha” w PSL-u, powiedział, wprost, że należałoby dyskusję na ten temat odłożyć na „pewien czas”. Widać, że gdzieś w głębokim ukryciu, w swoim gronie szeroko „rozmawiają” na ten temat i mają do tego prawo. Gdyby, mnie pan Graś zapytał o zdanie w tej materii, to ja bym, Szanowna Gospodynio, radziłbym jemu, odłożyć wszelką dyskusję z ludowcami, na po zawodach mistrzostw Europy Euro-2012, jednocześnie, prowadziłbym jakieś poufne rozmowy „w cztery oczy” z Leszkiem Millerem, a może i panem Rozenkiem. Uczyniłbym tak z prostego powodu: mam serdecznie dość widoku Kłopotka i Pawlaka w telewizji, a w szczególności w kawie na ławie i korytarzach sejmowych, gdy niby przypadkiem wpada na pania Osicę (to taka mądra reporterka „sejmowa” TVN-u – gdzieś mnie „przepadła” taka milutka, nazwiska nie pamiętam, jakoś na „G”).

    Smutne to, ale przez jakiś czas będziemy zmuszeni, jednak akceptować ta koalicję, która umiera, umiera i umrzeć nie może. Te 100 dni, które nam pozostały do Euro – 2012 nikogo nie zbawi, tymbardziej, że wszyscy mają, co robić w tej sprawie, a i tych demonstracji by to nam oszczędziło (nie znam się na tym, ale dzisiaj widziałem kobiety w mundurach górników, trudno mnie ocenić czy to te dołowe, czy powierzchniowe, ale pióra miały ładne).

    P.S. Bardzo mnie się podobało zdanie pana Jana Krzysztofa Bieleckiego o tym tytułowaniu do śmierci wszelkich byłych. Moim zdaniem, ma to jeszcze sens w stosunku do byłego prezydenta (ma kierowcę i ochroniarza na posyłki, ale ta reszta?). Jeśli można o cos prosić, to proszę częściej zapraszać ludzi w rodzaju posła Kwiatkowskiego

    Serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowia na wiosnę – Czesław R.

  94. ”Poprzednio ciągle narzekano, że ?Tusk nic nie robi tylko gra w piłkę?. ”
    Kto narzekał ten narzekał. Ja tam i tak wieku emerytalnego nie doczekam się (mam 60 lat i pracuję od 8 do 14 godzin dziennie wypalając przy tym około 2 paczek papierosów) ale narzekanie na bezczynność Donalda Tusk będzie ostatnią rzeczą …
    Dla przypomnienia – jak członek Kongrese Liberalno Demokratycznego brał czynny udział w „reformowaniu” polskiej gospodarki. Taki spadek PKB jak wówczas nastąpił (słynna terapia szokowa) w historii Polski wydarzył się tylko raz – w latach 1939-1945. Jako członek AWS przeprowadził 4 wielkie reformy – w tym rozwalenie szkolnictwa podstawowego. Wówczas (na „sugestię” Banku Światowego ) zaczęto wyprowadzać na olbrzymią skalę kasę z systemu emerytalnego do ponadnarodowych korporacji finansowych. A teraz narzekają że brakło kasy? Nie trzeba było ukraść. Niech przeprosi za tamte i się poda do dymisji.

  95. Dobrze, ładnie
    Ale mnie nie interesuje, że ktoś nie chce. Mnie interesuje, że ktoś nie może. Nie może być drwalem, spawaczem, pracownikiem taśmy, zbrojarzem, tynkarzem, bo jest za stary i lekarz medycyny pracy mu zezwolenia na pracę, gdy miał 45-50 – lat nie wydał. Nie wydał, bo by odpowiadał za sprawą tego kwitu za smierć danego czlowieka przy pracy. Mam ci dalej pisać o korowodach z renta? Albo o kursach z pośredniaka robiących z drwala księgowego?
    Przepraszam, ale przez Ciebie przemawia dydaktyzm, jakieś poczucie sprawiedliwości a przeze mnie praktyka.
    Jesli ci lżej z tym przekonaniem, że ma zdychać w nędzy bo nie chce inaczej to powodzenia.
    Ja mam inne do tego podejscie.
    Pzdro

  96. Nie czepiam się ale nie jest tajemnicą, że w ostatnich wyborach parlamentarnych PSL wypadł strasznie mikro i tylko siłą rozpędu jest dalej w koalicji. Czas by to zielone nieróbstwo /vide: Kłopotek/ zostało wypędzone na zieloną trawkę. Jeżeli emanacją PSL jest Eugeniusz Klopotek to jaka wartość ma ta partia?

  97. @Kartka z podróży
    Byłem marynarzem (C/E). Ostatni statek mojego ostatniego armatora sprzedano Chińczykom.
    Pozdrowienia.

  98. Do tej pory wszyscy, którzy przedstawili tu swoje opinie na temat przedłużenia wieku emerytalnego, mają co najmniej kilka różnego rodzaju wątpliwości wobec tego pomysłu.
    Ja też dzisiaj obejrzałem rozmowę pani Pochanke z prof. Rosatim i przewodniczącym związku zawodowego Dudą. Zwróciłem uwagę na przedstawione przez panią redaktor fakty, dotyczące identycznej reformy w Niemczech, gdzie planuje się zawieszenie tych zmian, bo praktyka okazała się zupełnie inna od teorii. Innymi słowy, bogate i dobrze rządzone państwo, nie może zmusić pracodawców do utrzymywania stanowisk pracy dla starszych i zniedołężniałych pracowników. Dzieje się tak nawet tam, gdzie nie są wymagane muskuły, a tylko intelektualny wysiłek, któremu też nie wszyscy są w stanie podołać, w zakresie wymaganym przez pracodawcę (wspomniałem o tym wyżej na konkretnym przykładzie).
    My tutaj zupełnie zapomnieliśmy o prawdziwej armii zatrudnionych na specjalnych warunkach, przechodzących na emerytury w wieku 40-50 lat. Nie będę się tu wywracał o górników, choć im też należy dołożyć, ale już najzwyklejszy szlag mnie trafia, gdy słyszę, że mundurowi mają przywileje podobne jeszcze większe. Nikt mnie nie przekona, że 60 letni policjant, żołnierz, celnik, strażak i kto tam jeszcze, nie jest zdolny do pracy. Przecież do jasnego gwinta, wszyscy naraz nie będą mieli 60 lat, ci z takim wiekiem mogą robić w papierach i tyle. Środki budżetowe wydawane na te emerytury są zapewne olbrzymie, więc jak mamy oszczędzać, to niech się ci wszyscy ludzie w mundurach, co dzień wycierający sobie gęby patriotyczną służbą narodowi z grube tysiące złotych, wezmą do dłuższej roboty, ojczyzna tego właśnie potrzebuje. Łaski nie robią, tam ustawiają się kolejki do pracy w policji i wojsku, niech spadają i przestaną pieprzyć o patriotycznej służbie.

  99. „? Dla państwa najtańsza jest rodzina bez dzieci ? takie słowa podczas spotkania PO z PSL poświęconego reformie emerytalnej miał wypowiedzieć premier Donald Tusk. O całym zdarzeniu informuje serwis wprost.pl. …” Źródło – http://wiadomosci.onet.pl/emerytury,temat.html

  100. Czy ja napisałam, że ktoś ma zdychać w nędzy, bo nie chce inaczej? Czy choć słowem wspomniałam, że tynkarz, drwal czy sprzątaczka ma pracować do siedemdziesiątki?
    Od początku mówię o ludziach, którzy możliwości mają, ale nie muszą z nich korzystać, co zdaje się, ma wpływ na to, że ci, co nie mogą, będą musieli.
    Nie wiem, czemu sąsiedzi kobiety z budki są uprzywilejowani. Czemu przeszli na emeryturę jako 50-latkowie. Czemu 36-letni były agent nie będzie musiał więcej pocić się w pracy.
    Ty bronisz starych drwali, a ja nie bronię młodych nauczycieli. Jesteś pewien, że bardzo się nie zgadzamy?

  101. Ojej, alez balagan pojeciowy i nieznajomosc zagadnienia u niektorych komentujacych…

    1. W obecnym systemie emerytura rowna jest zwaloryzowanej (o inflacje i czesc wzrostu gospodarczego) sumie skladek wniesionych (‚zapisanych’ na indywidualnym koncie w ZUSie) przez cale zycie przez konkretnego ubezpieczonego podzielonej przez przewidywana pozostala dlugosc zycia w miesiacach (czyli : oglaszana przez Glowny Urzad Statystyczny aktualna srednia dlugosc zycia minus wiek przejscia na emeryture).

    Zgoda, ze skladki wniesione przez 2 czy nawet 7 dodatkowych lat pracy nie zawaza zasadniczo na sumie zapisanych przez cale zycie skladek (na liczniku ulamka), ale za to relatywnie znaczaco obniza liczbe miesiecy, przez ktora te liczbe nalezy podzielic (mianownik ulamka).

    Prosty, choc przejaskrawiony, przyklad: jezeli srednia dlugosc zycia wynosi 80 lat, to przechodzac na emeryture w wieku 79 lat otrzymamy ponaddwukrotnie wyzsza emeryture, niz gdybysmy przeszli na nia w wieku lat 78. A przeciez to tylko jeden dodatkowy rok pracy.

    2. Minimalna emerytura wynosi ok. 800 zl. Jezeli ubezpieczony osiagnal wiek emerytalny (60/65 lat) i ma wymagany staz pracy (min. 20/25 lat), a zapisana suma jego skladek nie pozwala na wyplacenie mu chocby 800 zl, wowczas do tych 800 zl doplaca panstwo. Istnieje realne zagrozenie, ze wskutek wydluzenia przecietnej dlugosci zycia, a przy tym tendencji do jak najwczesniejszego przechodzenia na emeryture, tych ludzi, ktorym trzeba bedzie doplacac (czyli tych, ktorzy wniesli do systemu mniej niz z niego otrzymaja), bedzie calkiem sporo. Stad dzisiejsza ‚reforma’.

    3. Wyzsze oskladkowanie przedsiebiorcow, bogaczy i rolnikow, walka z szara strefa czy latanie innych dziur w systemie ubezpieczen spolecznych poprawi biezaca sytuacje budzetu panstwa, ktory solidnie doplaca do Funduszu Ubezpieczen Spolecznych (jego biezace wplywy nie pokrywaja wyplacanych obecnie emerytur). Jednoczesnie niewiele to zmieni w sytuacji przyszlych emerytow. Nie przybedzie od tego skladek zapisanych na kontach poszczegolnych, indywidualnych ubezpieczonych. Nie skroci sie przewidywana dlugosc zycia. Wzor na wyliczenie emerytury pozostanie ten sam. A i tak ich emerytury nie beda finansowane ze skladek, ktore tak surowo bedziemy teraz egzekwowac (te pojda na wyplate biezacych swiadczen), tylko z biezacych skladach przyszlych ubezpieczonych. Co wiecej, wszystko to, co dzis uzbieramy ‚ekstra’ od przedsiebiorcow i bogaczy, jutro bedziemy musieli im oddac w postaci wyzszych emerytur (wzrosnie suma skladek zqpisanych na ich indywidualnych kontach).

    4. Co robic? M.in.:

    a) Wydajniej pracowac, w mikro- i makroskali. Prywatyzowac przedsiebiorstwa panstwowe. Wydajniejsza praca = wyzsza placa = wyzsza skladka = wyzsza emerytura.
    b) Poprawiac warunki prowadzenia dzialalnosci gospodarczej, tej malej i tej wielkiej. Gdzie to jest zasadne, tam deregulowac. Zdejmowac ciezary administracyjne i fiskalne. Usprawniac wymiar sprawiedliwosci. Dbac o dobre prawo. Silny biznes = silna gospodarka = wyzsze place i dalej jw.
    c) Oszczedzac, w skali panstwa. Na administracji, armii, sluzbach specjalnych, przywilejach emerytalnych, kosciolach, mediach publicznych, infrastrukturze, stadionach, paliwach kopalnych, pomocy spolecznej, refundacji lekow, edukacji, kulturze, nauce i wszystkim tym, na czym da sie w tym kraju oszczedzic, a da sie na bardzo wielu rzeczach w kazdej praktycznie dziedzinie, bo cale gory publicznych srodkow wydawane sa niegospodarnie, na bezproduktywne bzdety. W miare oszczednosci obnizac podatki, zas podwyzszac skladki na ubezpieczenie spoleczne. Tym samym, przy zachowaniu takiego samego realnego poziomu opodatkowania, wieksza suma skladek zostanie zapisana na indywidualne konta w ZUSie.
    d) Plodzic zdrowe dzieci. Wychowywac i ksztalcic je na pracowitych i wydajnych obywateli.
    e) Dluzej pracowac. Pozniej przechodzic na emeryture.

    Co proponuje rzad? To, co potrafi zaproponowac, czyli jedynie to ostatnie.

    5. Co do zasady, im bogatszy kraj, tym mniejsze bezrobocie. Miejsca pracy biora sie z zapotrzebowania na dobra i uslugi. Zapotrzebowanie to bierze sie z bogactwa. Bogactwo narodow bierze sie glownie z pracy. Tym wiecej bogactwa, im wiecej pracy. Im dluzej ludzie pracuja, tym dluzej pobieraja wynagrodzenie za prace. Im pozniej zaprzestaja pracy, tym wyzsza pobieraja emeryture. Im dluzej pobieraja wynagrodzenie i im wyzsze maja emerytury, na tym wiecej ich stac. Im wiecej wydaja, tym wiecej ludzi ma prace. Im wiecej ludzi ma prace… itd.

    Podniesienie wieku emerytalnego w dluzszym okresie (a o takim mowimy) nie musi wplynac na zwiekszenie bezrobocia wsrod mlodych. Kazdy medal ma dwie strony. Ot, chocby opieka medyczna. Niby zdrowi dluzej pracuja. Ale tez dluzej zyja, a dluzsze zycie bardziej obniza ich emeryture niz dluzsza praca jest w stanie podwyzszyc (patrz pkt 1). Nie, nie namawiam do ograniczenia opieki zdrowotnej. Namawiam, w kazdej sprawie, do szerokiego spojrzenia.

    PS Celowo pominalem kwestie kapitalu poczatkowego ubezpieczonych przed 1.1.1999 i emerytur kapitalowych (tych z OFE), bo to by jeszcze bardziej zagmatwalo moj wywod, a nie wplyneloby na wynik rozumowania.

  102. Niespecjalnie rozumiem te jeki nt. emerytur i w ogole jak zyc…
    Chcieliscie kapitalizmu no to go macie, skumbrie w tomacie!

    Nie od dzis wiadomo, ze w kapitalizmie zdecydowanie lepiej jest byc mlodym bogatym i zdrowym, niz starym biednym i chorym.
    Co to za odkrycie…?

    Pamietam, jak ta swinia Red. Urban przestrzegal, ze zmiana stosunkow pracowniczych wyjdzie bokiem ludziom pracy najemnej ( czyli przewazajacej wiekszosci ).

    Ja mu wtedy nie wierzylem. Bo co wierzyc takiej swini…? Ale wtedy to ja bylem ( jeszcze… ) mlody, zdrowy i dobrze zapowiadajacy sie…

    Red. Urban to madry Redaktor; przydalby sie taki dzis… Moze byloby mniej bicia piany.

  103. Śleper. 22 marca o godz 13:50
    W Polsce i libertyńskiej Europie rodzi się cywlizacja „pixelowych barbarzyńców”.
    Seria gaf przygotowywanych przez urzędników dziwnie nazwanego ministerstwa Administracji i Cyfryzacji budzi ogromny niepokój. Kościoły w Polsce to nie jest relikt średniowiecza , a szansa na przetrwanie człowieczeństwa.

  104. Teresko.
    No to wiemy już, czym się kieruje nasz ulubiony premier, wciskając nam ”reformę” emerytalną. Po nim choćby potop i Jarosław Zbaw Polskę Kaczyński. Czemu mam wrażenie, że premier chce mnie ukarać za lojalność podczas ostatnich wyborów?

  105. Stary Polak z PRL-u
    „Czemu mam wrażenie, że premier chce mnie ukarać za lojalność podczas ostatnich wyborów?”
    Jeśli tacy jak Pan kierowali się lojalnością a nie zdrowym rozsądkiem w czasie wyborów, no to mamy to, co mamy.
    Od 1989r mamy w Polsce wybory albo na mniejsze zło, albo lojalnościowe, albo żeby dowalić komuś, albo „bo nie wypada na nich głosować”.
    Dziś zbieramy tego owoce.

  106. Przeciek (23-03-g.9:46)
    A propos linku, ktory podrzuciłeś.
    Show polityczny nie jest polską specjalnością, ani nieudolne rządy. Tabloidy też wszędzie piszą rózne bzdury na temat celebrytów.
    No i co z tego, że Mucha dobrze się ubiera (co zreszta jest prawdą), a ktoś wymienił partnera na młodszy model, gdy tymczasem nasza „umęczona ojczyzna” w potrzebie?
    Czym tu się podniecać?
    Czasem myślę, że brak nam dystansu i do polityków, i do mediów, i do siebie samych w naszych „oburzeniach”.
    Kto na tym świecie obiecywał sprawiedliwy raj? Chyba tylko komuniści. Pozostali coś tam obiecują, a wychodzi jak wychodzi. Raz lepiej, raz gorzej.
    Mam nadzieję, że chociaż Kartka – mistrz sceptycyzmu – mnie poprze.

  107. Andrzeju!
    Załóżmy, że się z Tobą zgodzę: „Od 1989 r. mamy w Polsce wybory albo na mniejsze zło, albo lojalnościowe, albo żeby dowalić komuś, albo „bo nie wypada na nich głosować”.”. Co w takim razie proponujesz?

  108. – A może to obsesja? Rosja, Chiny, Indie, Brazylia, USA – nasi najwięksi konkurenci – w ogóle nie wchodzą w tę bezemisyjną grę europejską. Tylko Europa niszczy swoją gospodarkę – zwrócił uwagę Żakowski. – To jest autentyczny dylemat – przyznał Smolar. – Czy wobec tego, że inni nie są gotowi pójść tak daleko, powinniśmy stanowić dobry przykład, czy przeciwnie: iść razem z innymi jak lemingi ku globalnemu samobójstwu – porównywał.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11402847,_Ograniczymy_CO2__albo_pojdziemy_jak_lemingi_ku_globalnemu.html
    —————

    No właśnie……
    Może powinniśmy realizować WŁASNE interesy gospodarcze?
    Nasi sąsiedzi nie chcą u nas łupków, elektrowni węglowych, atomowych, ślicznie.
    Tylko co w zamian?

  109. Mag, pewnie, że Cię poprę. Tabloidalny model informacji wystepuje na całym świecie. Wszędzie też politycy robią z siebie durni. Tyle tylko, że tutaj jest wyjątkowa podatność na tego typu przekaz. Tak jakby to społeczeństwo było chore, miało osłabiony system odpornościowy (racjonalizm). To też pytanie co przez 20 lat się stało, że popadliśmy w taką chroniczną głupotę.
    Ale na pociechę przesyłam Ci informację o ptaszyskach – pamietam, że interesowały Cię bociany. To nie o boćkach ale też budujące
    http://wyborcza.pl/1,75248,11403951,Kolumb_zimowal_w_Sudanie__Zoska_na_Krecie__Orliki.html
    Pozdrawiam

  110. @Andrzeju,

    o niczym nie zapomniałem, to oni się zapominają. teatrolodzy, aktorzy, poloniści, socjolodzy, historycy – wszyscy znają się nie tylko na medycynie, ale również na prawie, ekonomii (makro, mikro..), dyplomacji, kryminalistyce…. a o dziwo, nie przychodzi im do głowy twierdzić, że znają się na układaniu parkietów, albo hydraulice !!!! a o budowie mostów – proszę bardzo, wiedzą.

    słucham tych wywiadów i czytam te artykuły i już tylko strach mnie ogarnia, bo jak oni się tak znają na innych rzeczach jak na medycynie i z taką samą rzetelnością podchodzą do każdego tematu jak do mojego, to ja w końcu nie wiem, jaką wartość ma to, co ja czytam.

    Oczywiście dotyczy to też polityków, osób tzw publicznych, etc. Koncert niedorzeczności i kompletnej ignorancji, jakiego słuchałem w styczniu, nawet z ust Cimoszewicza czy Blumsztajna, że nie wspomnę o innych osobach, które zblamowały się w tamtych dniach, to jakaś katastrofa. W mediach króluje niewiedza i arogancja. Niestety, również Gospodyni tego blogu hołduje opinii, że jeżeli coś nie istnieje w mediach, to nie istnieje w ogóle. W przychodniach może być dramat i katroga, ale Pani Paradowska tego nie dostrzega, więc problem nie istnieje, a elektorat PO (dawniej również ja się zaliczałem, ale po ustawie refundacyjnej – nigdy więcej, co mi za różnica, oni czy PiS) czyta sobie spokojnie Politykę i jest zachwycony, jak fantastycznie rządzi ich (mój dawny) idol. I kompletnie nie widzą, że są równie uparci, niereformowalni i zacietrzewieni jak PiS, którego tak się boją.

    Niech Pani się nie boi, Pani Redaktor – w końcu oberwie się i Pani. Może np. dziennikarze będą odpowiadali za to, że słuchacze nie opłacili abonamentu (piękny tekst Hamankiewicza u Olejnik, której też ustawa podobała się tak bardzo, że była gotowa uczyć się 2000 preparatów i ich refundacji i wskazań refundacyjnych na pamięć – powodzenia, za 2 miesiące kolejna porcja wiedzy !!!!). Albo w końcu okaże się, że nawet Pani jest zbyt oszczędna w poparciu i znajdzie się ktoś inny, jeszcze uczynniejszy.

    A lekarzy najlepiej w ogóle wyrzucić z kraju – obecnie w zasadzie zawieszono system rezydentur, najzdrowszą furtkę dla młodych ludzi po studiach – co mają robić? Niedługo może przyjedzie i do Pani karetką (nie życzę, ale to przecież Pani koleżanka wprowadzała tę reformę, więc na pewno nie będzie Pani miała nic przeciwko!!!) osoba bez odbytego stażu podyplomowego. Leków szpitale nie są w stanie kupić w normalny sposób. Za chwilę będzie kolejny bałagan w onkologii.

    Świetnie, dopóki to nie dotyczy nas – a to, że bardzo realnie dotyczy innych, to już państwa dziennikarzy typu Wroński, Wielowieyska, Paradowska, Blumsztajn, nie interesuje – oni od wyższych celów, zapewniają ciągłość władzy w tym kraju, oni o PAŃSTWO się troszczą. jeżeli ktoś czytał Szwejka, zrozumie – WATYKAN SIĘ NIMI INTERESUJE!!! i równie są w tym twierdzeniu trzeźwi, co kapelan Otto Katz.

  111. „Z przykrością stwierdzamy, że wprowadzany od października 2011 roku ‚model’ zarządzania krakowską oświatą zmierza do marginalizowania placówek publicznych i wyparcia ich przez szkolnictwo prywatne, a tym samym do podziału społeczeństwa na bogatych i tych, których nie stać na płacenie czesnego w promowanych szkołach” – zwracają uwagę autorzy listu.
    http://fakty.interia.pl/polska/news/finansowy-cios-w-szkolnictwo-bezprecedensowy-bunt,1771229
    —————-
    Przecież o to w tym wszystkim chodzi……
    Szkoły dla elit i szkoły dla Państwa. Nie może być tak, by byle kto posiadł wiedzę przynależną jedynie wyższym stanom społecznym.
    Prole mają robić do śmierci!!!

  112. Kartko!
    Może nasza „chroniczna glupota” w bezrozumnej podatności na medialne przekazy polityczne,a zwlaszcza tabloidalne, bierze się stąd, że po pierwsze – mamy stosunkowo krótką praktykę w korzystaniu z demokratycznych form informacji, również tych ogłupiających (na jednym biegunie Fakt, na drugim np. GP), a z drugiej – jakieś specyficznie chyba polskie zadęcie.
    Niby mamy poczucie humoru, zwlaszcza wisielczego (statystycznie rzecz biorąc), a tylu spośród nas (zbyt wielu) zbyt latwo ulega patriotycznej tromtradracji. Ale to temat rzeka, m.in. dziedzictwa Romantyzmu. Na tym właśnie żeruje Jarosław Polskęzbaw i jemu podobni.
    Poza tym – mówię o swoim, a i twoim chyba pokoleniu – mamy zakodowaną w PRL pewną „pogardę ” dla „niepowaznych” treści.
    Pamiętam mój niesmak, gdy odwiedzając moja siostrę w Szwecji w latach 80, dziwiłam się, że może czytywać „do poduszki” jakieś głupoty w ichnich odpowiednikach naszych dzisiejszych tabloidów. Ja wtedy nie schodziłam z poziomu „Polityki” i „Tygodnika Powszechnego”.

    Za ptaszki dziękuję. Miód na moje serce spragnione „pieknych okoliczności przyrody” wiosennej.
    Pozdrawiam czule

  113. Wojciech K.B. 23 marca o godz. 5:47
    Jak zatem wyjaśnić fakt, że nim Grecy wymyślili chrześcijaństwo, ludzkość całkiem dobrze sobie radziła z człowieczeństwem? A jakim cudem większości populacji ludzkiej na świecie, nie mającej pojęcia o twojej religii, potrafi zachować się moralnie? Wystarczy stawiać sobie takie proste pytania kolego, a odpowiedzi nasuną ci się same. No i trochę pokory, wszak o nią chodzi w chrześcijaństwie.

  114. Wiesiek 59
    Dziś ciekawa informacja, że pracujący na tzw „umowach śmieciowych” czyli wyłączeni spod tradycyjnych gwarancji prawnych dających poczucie stabilności socjalnej – 1/3 zatrudnionych w Polsce, rekord Europy w „smieciowości” – mają wiekszą szansę na zatrudnienie stałe aniżeli ci, którzy prac dorywczych nie przyjmują. Co ciekawe ta budująca, krzepiąca konkluzja wynika z badań opłaconych przez jakiś bank.
    No ale ja mam pytanie – w jakich działach gopodarki dominują umowy stałe a w jakiś smieciowe? Żołędzie przeciwko euro postawię, że umowy stałe dominują w biurokracji państwowej, rozmaitych służbach oplacanych z budżetu i w bankowości – tudzież dzialach pochodnych, żyjących jak pasożyty z pieniędzy podatników. Na śmieciowych pracują owo „proleci”, których jedynym zadaniem jest nadymanie słynnego PKB. Mięso armatnie utrzymujące tych, którzy cieszą się socjalną stabilnością – tych pracują na stałych umowach. Wcale się więc nie dziwię, że to poczucie socjalnej stabilności pozwala im skladać tu deklaracje, że gotowi są w tak komfortowych warunkach pracować do ponad siedemdziesiątki.
    Pozdrawiam

  115. Wiesie 59
    Jeszcze uzupełnienie. Spokojny wyżej dał sensowną uwagę, że skoro krajowi tak potrzeba rąk do pracy to może zrezygnujmy z wolnych sobót. Poparłem, dodając, że może urlopy też ograniczmy. Np do tego wymiaru jaki mają „smieciowi”. Teraz pozostaje mi tylko dodać – przejdźmy wszyscy na „umowe śmieciowe”. Dlaczego dwie trzecie Polaków ma rujnować finase kraju umowami stałymi o pracę? Przecież stważaja problem pracodawcom, bo ich nie można z godziny na godzinę zwolnić bez odszkodowania?
    Pzdro

  116. Torlin
    Na dzisiejszą sytuację, słowo daję, nie mam pomysłu. Jedyne co przychodzi mi do głowy, to jakiś masowy protest, którego skutkiem byłoby przewietrzenie tego kraju z wszystkiego co miało styczność z władzą (również mediami, a może przede wszystkim) po 1989r i zastąpienia ich ludżmi, którzy na wyrażenie post…. mają alergię.
    A ponieważ nie widzę odważnych, zeby przejąć rządenie w Polsce (po roztrwonieniu majątku narodowego, rządzenie polegało by tylko na wyciskaniu z obywateli pieniędzy ile się tylko da, wymyślając coraz bardziej absurdalne opłaty na cokolwiek), będziemy staczać się po równi pochyłej, aż Polska zostanie bankrutem.

  117. Dzisiaj kamraty zapadł wyrok sądowy w sprawie tzw. mafii paliwowej na Śląsku, którą miał wedle prokuratorów kierować nasz swojski Robin Hood – Tata Henryk Musialski.
    A co to ma wspólnego z reformą emerytalną, zapytacie? Jakoś tam ma, bo Tata był najwspanialszym pracodawcą, jacy kiedykolwiek chodzili po ziemi, u niego w firmie nawet sprzątaczki dojeżdżały do pracy samochodami firmowymi marki BMW. I powiedzcie mili blogowicze, komu to przeszkadzało?
    Zainteresowanych odsyłam do archiwum POLITYKI: Marcin Kołodziejczyk „Tatka blues”. Nie będziecie żałować, a także zadacie sobie wiele pytań typu: wymiar sprawiedliwości to idioci? my czytelnicy jesteśmy idiotami? tata Marcin był geniuszem czy słupem? gdzie jest kierownictwo owej mafii? itd. Wspaniałe!!!

  118. Kartko!
    Zapomniałam dodać, co dla mojego wywodu istotne, że w latach 80. byłam też czytelniczką (a nawet kolporterka) prasy drugiego obiegu, wiec wyobraź sobie, jak bardzo musiały mnie wkurzać te Zachodnie glupie tabloidy.

  119. Pani Redaktor !

    Ośmielam zwrócić się do Pani ponownie, po dłuższej przerwie, ponieważ ukazał się w prasie artykuł, który ilustruje problem, o którym pisałam do Pani w liście, oraz tu, na blogu, na początku stycznia.

    Problem dotyczy wydłużającego się coraz badziej czasu oczekiwania na wizytę u specjalistów – problem ten ma bezpośredni związek z nową ustawą refundacyjną.

    Powtórnie zwracam się do Pani o zwrócenie uwagi na problemy systemu ochrony zdrowia.

    z góry dziękuję, ufając w Pani dobrą wolę w tym zakresie.

    jest dla mnie zaszczytem prosić Panią o pomoc.

    http://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/604312,przewlekle_chorzy_w_kolejkach_i_bez_lekow_lekarze_zaczeli_przestrzegac_przepisow.html

  120. Mag, masz rację. Ów brak odpornosci na kretyński emocjonalny przekaz (medialny, polityczny)bieże się z braku praktyki obcowania z nim. To dotyczy całej zony wschodniej Europy wyrwanej raptownie z komunizmu – od Serbii aż do Polski ten idiotyzm się gołym okiem zauważa. Twoja siostra ze Swecji traktowała te treści jako bajeczki do poduszki. A tu te bździny traktuje się jak prawdę jakąś – łącznie z kościelnym bredzeniem. Ale brak praktyki do konca nie wyjaśnia skąd te histeryczne reakcje. Ano stąd, że ludzie nie mają w zonie wschodniej pewności, poczucia bezpieczeństwa życia. Ten zakłamany, emocjonalny przekaz przecież może trafiać tylko do chronicznych neurotyków. Oni nie mają podstawowych fundamentów swej egzystencji. Dlatego są kompletnie pogubieni i tak podatni na manipulacje cwaniaków. Ja bym tradycją romantyzmu tego nie wyjaśniał. Bardzo lubię romantyków i to ich natchnienie na najwyższej nucie – jakby na haju. Ale dla mnie to jest wyraz tylko natchnienia na haju a nie realnej rzeczywistości. Do czasu gdy nie uzyskają spokoju – głównie w wymiarze socjalnym – nie ma o czym mówić. Polska będzie gorączkować i szaleć w politycznej malignie. No ale żeby to zrobić trzeba wyjść poza bieżące sprawy – poza Tuska, Kaczyńskiego … . Jak pisałem, trzeba ocenić XX lecie wolnej Polski i coś zmienić. No bo jest coraz gorzej.
    Pzdro
    Ps. Fajnie, że Ci się ptaszory spodobały!

  121. ”Nie może być tak, by byle kto posiadł wiedzę przynależną jedynie wyższym stanom społecznym.”
    Aha. Szczególie wówczas, gdy owe wyższe stany społeczne składają się w dużej mierze z niedouczonych wiecznych studentów z zerową praktyką w czymkolwiek, poza intrygami salonowymi.

  122. Sławek, do dyskusji o emeryturach: Proponuję porównać:

    – Trystero: Fascynująca prawda o polskim systemie socjalnym – http://www.stachurska.eu/?p=6975

  123. Przeczytałem ostatni link Teresy Stachurskiej i włosy mi stanęły na łysinie z przerażenia. Jak można takie bzdury wypisywać? Kobieto, opamiętaj się, piszesz farmazony o czerwonym mięsie, o produktach zbożowych, o białku. Poczytaj sobie najpierw na ten temat.
    A druga sprawa, ile osób biega, chodzi na siłownię, jeździ na rowerze, gra w coś?

  124. Torlin, te farmazony to może Pan pisze, choć nie wie?

    Na 1 maja 2012 w Warszawie – http://www.stachurska.eu/?p=7264 .

  125. Indoor_prawdziwy
    23 marca o godz. 16:47

    Już jakieś 15 lat temu pan senator Kern stwierdził:
    „my jedna z najlepszych rodzin w kraju”……

    Od tego czasu przybyło strzeżonych osiedli, prywatnych szkół.
    Rozwarstwienie postępuje niepostrzeżenie.
    Rośnie nowa kasta przestająca wyłącznie z sobą, zamknięta na inne środowiska. Nie widać tego?
    Kto z kim przestaje……

  126. Jakie pan ma marzenia?

    – Żeby pani do mnie zadzwoniła z prośbą o komentarz do wyników wyborów parlamentarnych, w których PiS dostało 4,5 proc. Dopóki PiS takiego wyniku nie dostanie, będzie zagrożenie, że będziemy mieli polską Białoruś. Do tego było blisko w 2006 i w 2007. Naprawdę byliśmy blisko sytuacji, w której tacy ludzie, jak Mariusz Kamiński, Święczkowski, Engelking i reszta, rządziliby Polską. Oni zrobiliby z nas Białoruś klasyczną. Mam marzenie, żeby takiego zagrożenia nie było.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,123455,11409145,Roman_Giertych__Kaczynski_wroci.html#ixzz1pxbSyBZQ
    ————————-

    No i patrzcie Państwo!!
    To mówi Giertych……..

  127. Straszenie nowymi wyborami jest naprawde bez sensu. Wyborcy juz zdecydowali, a zasr… obowiazkiem politykow jest, zbudowanie w Sejmie na bazie tej decyzji funkcjonujacej wiekszosci koalicyjnej. Jesli wszystkie polskie partie polityczne nie maja zdolnosci koalicyjnej, to wypada tylko polecic jak najszybciej zmienic demokratyczny system polityczny w Polsce, na jakis inny ktory bardziej bedzie odpowiadal temperamentowi polskich politykow. Nowe wybory niczego tu nie zmienia.

  128. ”Rozwarstwienie postępuje niepostrzeżenie.”
    niepostrzeżenie? Rzuca się w oczy. Ja kilka odcinków temu sygnalizowałem, jeszcze przed dyskusją na temat stanu oświaty, że ”niepostrzeżenie” przygotowany jest kolejny etap reformy nauczania – dalsze ograniczanie poziomu wiedzy, tym razem nawet nie ukrywa się, że chodzi o to, by każdy umiał tylko tyle ile mu jest do roboty potrzebne. A nikt nie zwraca na taki ‚drobiazg’ uwagi. Oczywiście chodzi o szkolnictwo publiczne.

  129. Tytuł tygodnia
    Wracajcie ojczyzna na Was czeka.
    Tak zachęcano do powrotu w 1945 r ludzi zabłąkanych w powojennej zawierusze.
    I rzeczywiście czekała nie tylko ojczyzna ale i CZEKA.
    Na dzień dobry dostawało się 5-15 lat z możliwością repety.
    Czemu ja o tym wydarzeniu ? no tak jakoś skojarzyło się z apelem -wezwaniem p. Prezesa
    O psim gwizdku pisałem nieco przed ogłoszeniem apelu , aż sie obawiam o zdrowie bo czy to grypa czy tylko wróżenie z wosku.
    ukłony

  130. Panie Andrzeju!
    Sorry, ale na kogo miałem głosować? Na Grzegorza Napieralskiego? Toż bym swojemu rozumowi naubliżał.

  131. Przeczytałem – „ile osób gra w coś?”
    Myślę, że sporo. To taka metafora gier – w kontekście naszych rozważan.
    http://www.youtube.com/watch?v=lqakCa-MysE
    Pzdro

  132. zezowaty, 19.44. Jak zwykle zmyślasz. Niestety wielu siedziało ale była to zdecydowana mniejszość. To lepsze niż los jeńców rosyjskich, których setki tysięcy alianci zachodni oddali pod przymusem w mocne ręce Stalina.

  133. Stary Polak z PRL-u
    Należało wybory zbojkotować, lub oddać głos nieważny, a nie wciągać się w prymitywną gierkę pt. „Jak nie wybierzecie PO to bedzie rządził Kaczor”. Jeszcze Pan do dziś nie wie, ze Kaczyński został sam, jak ten palec w ….?
    Pański udział w wyborach (i nie tylko Pański) to głos za aktualną ordynacją wyborczą, która polega na tym, że zdecydowana większość składu sejmu wybierana jest w gabinetach przywódców partii. Dlatego przez ponad 20 lat Polacy wyhodowali coś w rodzaju pajęczyny, która jest nie do ruszenia. Ciągle te same twarze decydują o losach kraju.

  134. 12 marca o 21:01, Kartka z podróży napisał w ?Skrócie myślowym?
    Mamy gościa, którego 16 trupów i kilkadziesiąt okaleczonych podróżnych załamało do tego stopnia, że nie potrafi sobie przypomnieć jak się nazywa. I mamy innych gości, facetów o tyle odpornych na ludzkie uczucia ? Nowaka, Tuska, Arłukowicza ? którym ten ciężar odpowiedzialności wisi kalafiorem. A przecież to są państwowi urzędnicy drepczący bezradnie po państwowych torach! Przecież chodzili tam po nocy, deptali po krwi, kukali po rozwalonych oknach pociągu. Zycie w tym kraju zaczyna przypominać grę w okręty ? ?trafiony, zatopiony?. Z jednej strony facet zamkniety w wariatkowie (symbolicznie to my) a z drugiej oni ? Janina Paradowska, Donald Tusk, Nowak, Cichocki, Arłukowicz ?.

    13 marca o 15:33 KzP pochylił się z troską nad Torlinem
    Przyznam, że nie wiem jak Torlinowi, temu dziecku zgubionemu we mgle, wytłumaczyć te oczywiste, księgowe, matematyczne reguły. Jak mu wytłumaczyć absurd rzeczywistości do której przez 20 lat swym wyborczym głosem doprowadził. Jak wytłumaczyć neurotykowi bojacemu się swiata, każdego następnego dnia, że na iluzję bezpieczenstwa, którego doznaje przy peowskim rządzie po prostu nie ma pieniędzy.

    14mar o 20:43 KzP pewnie przepisał z broszury propagandowej PIS apel do emerytów, czyli też do mnie
    Jak uczulić na to mych Czyterlników ? bez beretów ale za to z emeryturami. Jak przed tą pełzającą po ulicach zgubą ostrzec. Jak opisać samotność skulonego za biurkiem Donalda, którego w tym momencie nawet Cichocki opuścił ? nie mówiąc o innych kolegach? Samotność Tuska, samotne wilcze oczy? . Jak tym nastrojem rosnącej grozy ludzi pobudzić? Jak wrócić do tych czasów sprzed kilku miesiecy, gdy wszystko było proste ? nasz radosny, twórczy, krzepiący śmiech i ich upierdliwe biadolenie. Nasz Polska w budowie i ich Polska w ruinie. Nasze stadiony i ich smoleńskie groby. Leje się po ulicach emerycka krew, pękają od gumowych kul foliowe siatki z zakupami, ciosów pał wymierzonych w oszroniałe skronie nie tamują już nawet berety. Pocą się w trudzie pacyfikacji pod pachami straznicy miejscy. Polsko powstań, alert odtrąbiam, naród wzywa ? Powstańcie, których dręczy lud.

    A przedtem „nazywał” Czesława, wyprowadzając Go z równowagi. Pokazał swój kunszt językowy.

    Nie wiem co potem pisał KzP, bo zacząłem przewijać.
    Drogi LEWY, dla mnie możesz się czuć zwolniony z wszelakich przyrzeczeń.

  135. Bywalec 2 23 marca o godz. 18:12
    Oho ho, aleś im naubliżał, przejmą się jak cholera. A jaki inny system polityczny miałby zastąpić ten kulawy demokratyczny?
    Monarchia absolutna czy konstytucyjna?
    Socjalistyczna dyktatura „proletariatu”?
    Dyktatura w mundurach lub sutannach?
    System oligarchiczny o dowolnym zabarwieniu ideolo?
    Historycznie rzecz biorąc, monarchia się nie sprawdziła (państwo przestało istnieć), socjalizm padł pod ciosami sterników (proletariatu), operetkowe rządy mundurowych i kleru w Polsce międzywojennej skończyły się tragicznie (siła wyższa), testowany system oligarchiczny padł pod ciosami Rywina (Kulczyk wybrał Wiedeń).
    Z całą pewnością można by jeszcze spróbować kombinacji systemów, które tak na szybko przyszły mi do głowy, ale coś mi się wydaje, że żaden by cię nie zadowolił.
    Czekam jednak na propozycje.

  136. Stasieku
    Liczę na ciąg dalszy tej antologii czy może raczej „dzieł wybranych Kartki z Podróży”
    A tak na marginesie, skoro nie czytasz, przewijasz to skąd to zainteresowanie mą soczystą publicystyką blogową?
    Pzdro

  137. Jednym zdaniem do Starego Polaka z PRL-u z
    23 marca o godz. 20:05, który pisze”
    „Panie Andrzeju!
    Sorry, ale na kogo miałem głosować? Na Grzegorza Napieralskiego? Toż bym swojemu rozumowi naubliżał.”
    No pewno na złość mamie odmrożę sobie uszy – To moje!
    Jak na Polaka to bardzo słusznie!
    Ale jak na Starego?
    A może mniejsze zło?
    Ale ad rem.
    Przebojem TVN24 było omawianie sytuacji wokół tragicznego zdarzenia na Śląsku.
    Na falach tej stacji bez przerwy tłuczono sprawę tego młodego małżeństwa, które starciło dziecko.
    „Warszawka” nie znając akt sprawy a tym bardziej jej przewidywanego wyniku postanowiła dzieciaki te (rodziców) zgnoić.
    Gnojenie to odbyło sie najpierw przez właściwą prokuraturę, później wybitnych dziennikarzy „GW” i TVN 24 a następnie ekspertów od wszystkiego czyli socjologa Czapińskiego zwanego skądinąd psychologiem, prawników Kruszyńskiego i jeszcze jednego mecenasa (?) którego nazwiska nie pomnę sędzi(?) Piwnik a także już bardziej stonowanych Kalisza i Kaczmarka.
    Prawie wszyscy (za wyjątkiem dwóch ostatnich) nie bezpośrednio, ale sugerowali udział w zabójstwie swego dziecka oboje rodziców.
    Pytam sie Was drodzy blogowicze jak się bronić przed tego rodzaju tłuszczą wspartą wyjącym tłumem na ulicy?
    Tłumem żadającym głów na co ochotnie odpowiadaja masowe media!
    Media, które m.in. stworzyły aferę Rywina!
    Media dla których liczą się jedynie krew i zbrodnia a nie człowiek.
    Media, które liczą na lincz a wtedy ramówka się zapełni.
    Pytam się do kiedy dziennikarskie święte krowy będą odpowiadać za treść swoich „dzieł”?
    Po wczorajszym dniu ogarnęło mnie po prostu przerażenie.

  138. @Stasieku
    Odpowiedz dalem u Passenta, ktora dopiero wejdzie za jakis czas, a tu zagladam i widze, ze niezle sie rozsierdziles na tego nadetego hipokryte, ktoremu wydaje sie, ze jest inteligentnym literatem: Ta krew po ktorej brodzi Tusk o wilczych oczach , ta samotnosc Tuska. – Po prostu rozczulajace i rece opadaja, jak powiada ten balwan.

  139. @Kartka z podróży
    Dzień dobry i piękny, słoneczny jest ten dzień.

    Nie czytasz starannie Kartko.
    Napisałem: „Nie wiem co potem pisał KzP, bo zacząłem przewijać.”
    Przedtem czytałem wszystko, nawet czasami Twój blog.
    Pamiętam jak szydziłeś z ułatwiających czytanie zabiegów formatujących u Czesława,.
    Nawet Cię te mordki drażniły.

    Od dzisiaj, zacznę znowu czytać Twoje „listy miłosne”, może nawet, kiedy nie wytrzymam, coś Twojego skomentuję.
    Przeczytaj swoje komentarze jeszcze raz i pomyśl o czytelnikach. O różnych czytelnikach.
    Forma pisania ważna, ale zawartość ma większą siłę oddziaływania.

  140. karwoj8
    24 marca o godz. 7:33

    ***Ale ad rem.
    Przebojem TVN24 było omawianie sytuacji wokół tragicznego zdarzenia na Śląsku.
    Na falach tej stacji bez przerwy tłuczono sprawę tego młodego małżeństwa, które starciło dziecko.
    ?Warszawka? nie znając akt sprawy a tym bardziej jej przewidywanego wyniku postanowiła dzieciaki te (rodziców) zgnoić.
    Gnojenie to odbyło sie najpierw przez właściwą prokuraturę, później wybitnych dziennikarzy ?GW? i TVN 24 a następnie ekspertów od wszystkiego czyli socjologa Czapińskiego zwanego skądinąd psychologiem, prawników Kruszyńskiego i jeszcze jednego mecenasa (?) którego nazwiska nie pomnę sędzi(?) Piwnik a także już bardziej stonowanych Kalisza i Kaczmarka.
    Prawie wszyscy (za wyjątkiem dwóch ostatnich) nie bezpośrednio, ale sugerowali udział w zabójstwie swego dziecka oboje rodziców.
    Pytam sie Was drodzy blogowicze jak się bronić przed tego rodzaju tłuszczą wspartą wyjącym tłumem na ulicy?
    Tłumem żadającym głów na co ochotnie odpowiadaja masowe media!
    Po wczorajszym dniu ogarnęło mnie po prostu przerażenie. ***

    Zacznę komentarz od ostatniego zdania Karwoja. Mnie ogarnęło przerażenie i obrzydzenie znacznie wcześniej, już po „znakomitej” pracy Rutkowskiego, który nabrał zbolałą, oszalałą z powodu troski o życie porwanej córeczki, kiepskiej aktorki, która oszukała wszystkich, przede wszystkim tę „tłuszczę”, która nie szczędziła sił, aby mamusi odnaleźć bestialsko „ukradzione”, tak ukochane dziecko, które leżało od nie wiadomo kiedy pod liśćmi. Ta będąca od długiego czasu w chronicznym szoku matka nawet oszukała swego „zbawcę’ – detektywa z bożej łaski, wskazując inne miejsce pochówku. Na miejscu tej tłuszczy, która z całym sercem współczuła biedaczce i starała się pomóc plułbym sobie w brodę, że dałem się tak nabrać niegodziwej zbrodniarce.

    To określenie nie jest przesadą. Załóżmy nawet, że dziecko uległo wypadkowi (upadkowi). To jest możliwe, choć mało prawdopodobne, szczególnie po ujawnionych nowych podejrzeniach. Skąd biedaczka wiedziała, że dziecko nie żyje? Bo nie krzyczało na mamusię za niedbalstwo? Mogło stracić przytomność i bez opinii lekarskiej nie była w stanie stwierdzić zgonu. W Opolu wypadło dziecko z trzeciego pietra … i przeżyło!

    To było pierwsze pytanie, które postawiła moja żona, doświadczona matka, babcia i prababcia, która różne upadki dzieci przeżyła, a na widok dziecka po upadku starałaby się o pomoc, zawiadomiłaby pogotowie, sąsiadów lub krzyczała z okna o pomoc. Dziecko mogło być żywe i wymagało pomocy lekarskiej. O tym nie pomyślała przerażona mamusia, tylko jak tu pozbyć się odpowiedzialności, za zaniedbanie lub za morderstwo?! Była na tyle zimna i wyrachowana, że zainscenizowała lipne porwanie i błagała cały świat (i okolice) w mediach (które się Karwojowi nie podobają), aby jej wszyscy ludzie dobrej woli (czyli tłuszcza!!!) pomogli w odzyskaniu ukochanej córeczki, a wystarczyło poprosić męża, aby ją odkopał i przywiózł do domu. Niech mi nikt nie spróbuje przedstawić tej osoby jako nieszczęśliwej ofiary, to jest paskudna istota bez serca i rozumu, kpiąca z „tłuszczy”, czyli ludzi, którzy mają jeszcze jakieś uczucia w sercu oprócz dążenia do mamony.

    Dodam kilka słów do innego zdania:

    *** Na falach tej stacji bez przerwy tłuczono sprawę tego młodego małżeństwa, które starciło dziecko.***

    Tu występuje ciekawa, być może jakby Freudowska pomyłka: „starciło”.
    Czyżby ręka Karwoja zadrżała nad klawiaturą i wzbraniała się napisać „straciła”, bo nasuwały się inne czasowniki, np. „pozbyła”?
    W świetle dalszych dochodzeń prokuratury taka wersja nie jest wykluczona.
    Być może nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę, jeśli ta kłamczucha się nie zdradzi, ale sentymentu do pani X nic nie jest w stanie u mnie wzbudzić, myślę o niej najgorzej. Dobrze, że ja nie miałem takiej matki!

  141. Przecież chyba nie ma najmniejszych problemów ze sprawdzeniem, kiedy rodzice zaglądali w sieci na strony poświęcone cenom trumienek i odszkodowań? Jeżeli to będzie prawda, to będzie szok dla wszystkich.

  142. Antoniusie
    doceniam Twoją Freudowska wiedzę, która skupia się na drgnięciach mojej ręki, ale ja pisałem całkiem o czym innym.
    Nie znam sprawy – nie wywodzę się z IV a i częściowo z III RP – by oceniać rodziców zmarłego dziecka.
    Być może przyjdzie na to czas po zamknięciu postępowania prawnego.
    Ojcu, dziadkowi i pradziadkowi Antoniusowi zalecam nieco powściągliwości wynikającej choćby z deklarowanegio wieku.
    Nie ocerniam również Rutkowskiego, którego mam za hienę.
    Oceniam za to media, które oskarżają i skazują a w zasadzie namawiają moherową i zbliżoną jej mentalnie społeczność do dokonania linczu.
    A w zasadzie medialnie już takiego linczu dokonały.
    Dziwię się, że muszę tłumaczyć moją, chyba dość jasno, sformułowana opinię.
    Nie chcę nikogo obrażać, ale czasami warto nie być lemingiem.

  143. Przeciek 21. 25
    może i zmyślam ,ale nie słyszałem o setkach tysięcy jeńców rosyjskich oddanych Stalinowi przez aliantów .Spotykam ludzi ,których los wpędził w szeregi Wehrmachtu , pochodzących z kresów wschodnich dawnej Rzeczpospolitej żyjących spokojnie od czasów wojny.
    A spotykałem również i takich którzy uciekli z niewoli niemieckiej , wrócili do RODINY jak nazywano ZSSR i dostali tam ileś tam lat lagrów ale nie mniej niż pięć, rodzina stawała się wrogiem ludu , korespondencji zakazano a dzieci zabierano rodzicom
    Więc jak powiadasz siedzieli -nieliczni , powiedz to Sołżenicynowi –
    według niego przez GUŁAG przeszło paredziesiąt milionów ludzi , a groby tych co stamtąd nie wrócili do dziś nie są nawet oznaczone.
    NIELICZNI!!!!! – cos ci przecieka.

  144. zezowaty
    24 marca o godz. 10:46

    Brytyjczycy najpierw rozbroili a potem wydali Stalinowi 50 000 żołnierzy armii Własowa i nieznaną liczbę żołnierzy innych formacji wspierających III Rzeszę. Litwini i Łotysze również padli ofiarą tej umowy…….

    Był nawet jakiś film o RONA internowanej w Luksemburgu. Spora część pod wpływem namów powróciła wraz z rodzinami do ZSRR i ślad po nich zaginął. Luksemburg jako jeden z nielicznych krajów- jak z tego filmu wynikało- odmówił wydania oddziałów internowanych na swoim terenie…….

    Poszperawszy, znajdziesz więcej na ten temat w sieci. O ile temat Cię zainteresuje. Życie ludzkie było tanie w tamtych czasach, a względy geopolityczne decydowały o losach ludzi.
    Ofiarą wydawania w ręce NKWD padła też spora ilość „białych” przebywających po upadku Caratu na Zachodzie.

  145. Kaczyński, jak pies myśliwski – poczuł świeżą krew. Tuskowi spada, a jemu rośnie. Dzisiejsi emeryci dzielnie (pod jego batutą) protestują przeciwko nowemu wiekowi emerytalnemu, który wejdzie w życie (jeśli) w 2040, czyli po ich śmierci. Miło, że dziadkowie troszczą się długość pracy zawodowej wnuków. Ale Prezesa można zrozumieć, bo z tą grupą protestuje się łatwiej, bo i o. Rydzyk do niej dotrze i czasu ma więcej. No i jest platforma do porozumienia z Ziobrystami jednocześnie zagospodarowując ich potencjalny elektorat. Jedynie należy zadbać o to, by waga transparentów nie była zbyt duża.
    Stąd więc list do prawicy pod dźwięcznym hasłem:” Prawicowcy wszystkich partii łączcie się”. Zawód wielki, bo tylko Kolega Jurek, sam będący na aucie i kierujący kanapowym stowarzyszeniem bigotów, dał się zwabić. Dla niego wszystko lepsze od takiego odległego marginesu. Ziobro oczywiście – ustami Kurskiego – wyśmiał, ale zawieszona nad przepaścią ręka Prezesa wisi nadal.
    Trzeba przyznać, że Prezes ma problem z timingiem. List opublikował odrobinę za późno, bo w przeddzień wielkiego sukcesu Ziobry – powołania do życia własnej partii. Trójca Ziobro, Kurski, Cymański z poparciem Dorna głęboko wierzy, że oto właśnie się ukonstytuują, społeczeństwo rzuci się do wypełniania deklaracji członkowskich i z tą siłą, to król Ziobro będzie dyktował warunki zjednoczenia prawicy. To on nadaje się na prawdziwego przywódcę. Samo to jak się porusza – Ziobro nie chodzi, tylko kroczy, Ziobro nie mówi, tylko oświadcza lub oznajmia. Ziobro, tak wewnętrznie, już od dawna jest wodzem absolutnym.
    W tym wszystkim, ogromnie na rękę i Kaczyńskiemu i Ziobrze są informacje o Trybunale Stanu i o DNA dla Leppera. Przecie to tym bezpodstawnie niszczonym przez maszynę propagandową PO, jedynym uczciwym Polakom, społeczeństwo musi rzucić pomocną dłoń. Inaczej, opłacane przez Merkel media, ich zjedzą, więc trzeba ratować to, co prawdziwie polskie i prawdziwie katolickie. (Powinno się sprawdzić czy Grupiński nie wybiera się w najbliższym czasie do Ziobry lub Kaczyńskiego. To byłby prawdziwy transfer stulecia.)
    Kaczyński, złapawszy trop ranionej zwierzyny jest gotów zawiesić stare urazy, by wspólnie ją dopaść. Cel – zjednoczenie. W zjednoczeniu (nawet akceptacja nijakiego PJN jest brana pod uwagę, bo nieszkodliwe) Prezes widzi szansę na pokazanie innej, dobrotliwej twarzy i doprowadzenia do nowych, zwycięskich wyborów. Nawet zasiadanie na tronie wspólnie z Ziobrą przestało być straszne. Nawet i dla Pawlaka znalazłoby się miejsce siedzące. I tak powstanie nowa koalicja rządząca, bo Pawlak sprzeda się każdemu, by utrzymać swoje zdobycze – barwa ewentualnego koalicjanta była i jest PSL-owi zawsze obojętna.
    Nam, małym żuczkom, pozostaje tylko czekać na wynik tych potyczek. Jedyną naszą radością mogą być medialne odpryski tych zmagań. Apel o analizę poszczególnych ruchów stron walczących jest zbędny, bo i tak wygra ten, który ma głośniejszą trąbę.
    A trąba Ziobry i Kurskiego jest głośna i jeśli nie będą zbyt fałszować, to maja bardzo szansę na sukces.
    ww.epkuch.bogspot.com

  146. Los Lemingów nie jest godny zazdroszczenia, to prawda, ale zostać „tłuszczą”, gdy się w odruchu serca pomaga „pokrzywdzonym” to też nie honor.

  147. ”Przecież chyba nie ma najmniejszych problemów ze sprawdzeniem, kiedy rodzice zaglądali w sieci na strony poświęcone cenom trumienek i odszkodowań? Jeżeli to będzie prawda, to będzie szok dla wszystkich.”
    Dla wszystkich, Torlinie, których ta historia podnieca.
    Dla mnie szokujący jest, że prokuratura urządza sobie jakieś show. Proponuję tytuł: ” Gdyby Kiepski skończył prawo …”. Widownia jest i tak ta sama.

  148. Lewy, wszystko fajnie, ale akurat fragment tekstu, który recenzujesz (podany przsez Stasieku) był kpiną z antytuskowej demonstracji Kaczyńskiego – kilka dni temu w Warszawie. Pogrzeb na blogu, cofnij się nieco, zadaj sobie trud przeczytania całości i to przemysl.
    No ale przyznaję, może pisząc „na kolanie” groteskowy opis tej manifestacji powinienem się zastanowić jak napisać by Lewy to zrozumiał. Może jakąś bużkę rozchachaną wkleić … . „Wężykiem” podkreślić … . No ale z drugiej strony zakładam jakiś poziom inteligencji czytających.
    Pzdro

  149. @Antoniusie, ja w sprawie formalnej. Jako Ślązak powinieneś wiedzieć, że Sosnowiec stał się Śląskiem z przyczyn ci znanych, więc dziwię się, że utrwalasz na blogu tą nieścisłość, która być może nie ma znaczenia dla reszty Polski, ale dla nas ma.
    Ps. Jeśli chodzi o manipulacje stacji tvn, dodam następną: w głównym wydaniu wieści prowadzący podaje z wypiekami na twarzy, że w organizmie Whitney Houston wykryto głównie marihuanę, po czym pokazują kogoś zza oceanu, który mówi o kokainie. Wszystko się zgadza, trzeba dowalić zwolennikom zalegalizowania trawki.
    Pozdrawiam

  150. @Kartka
    Jakas trudno mi uwierzyc, ze piszac od miesiecy tyrady przeciwko Tuskowi,zebys nagle chcial osmieszyc *groteskowa* manifestacje PISu, ze to niby mial byc taki pastisz.
    Ech Kartko, kluczysz jak lisek chytrusek. Nie przejmuj sie o Lewego, Lewy doskonale rozumie twoje intencje, a tlumaczenie sie *pisaniem na kolanie* jest zalosnym, ale tez groteskowym wykretem.
    Pzdro

  151. Lewy, po prostu przeczytaj, zadaj sobie ten trud. Przezwycięż lenistwo. I nie zmuszaj mnie bym Ci link do tekstu wklejał. Ostatecznie zdolność czytania ze zrozumieniem jest Twoim problemem – nie moim.
    Pzdro

  152. Przed godziną mijałam kiosk z prasą a na wywieszonej przed kioskiem ramce wisi jakiś brukowiec. Na stronie tytułowej duże zdjęcie malutkiej Madzi i jakiś tytuł ogromnymi literami, pytający, czy ona została otruta…
    No to mam pytanie; czyim interesom służy takie podgrzewanie oburzenia prostych ludzi, nie mających własnych zainteresowań?
    Co chwilkę, kiedy sprawa dotyczy jakiejś afery z udziałem prominentnych osobowości, słyszy się sakramentalną formułkę o ochronie wrażliwych danych, o tajemnicy, której dochowanie jest niezbędne dla dobra śledztwa albo też ochrony osobistej godności jakiegoś, wysoko postawionego osobnika, który mówiąc o sobie nie używa zwykłego ja a pełnego poczucia własnej wartości moja osoba .
    Gdzie się podziały te szlachetne kryteria, kiedy chodzi o tragedię w zwykłej, nie prominentnej rodzinie? Nie oceniam sprawy i nie próbuję ferować wyroku. Wolałabym też, aby o wynikach przeprowadzonego, drobiazgowo i z dbałością o całość dokumentacji śledztwa i procesu poinformował mnie sąd w sentencji wyroku.
    Mnie się procesy pokazowe i śledztwa publiczne bardzo źle kojarzą. Choćby z aferą mięsną, kiedy to na karę śmierci skazany został Wawrzecki.
    A tłuszcza byłaby zachwycona, gdyby na środku rynku w każdym miasteczku mógł stanąć pręgierz, do którego wiązano by takich, co to zasługują na ogólne potępienie. Jestem dziwnie spokojna, że chętnych do wyrażania własnych sądów, bez czekania na wyrok sądu by nie zabrakło. Nie zabrakło by także sprawozdawców z kamerami i mikrofonami, co by interwiewowali różnych takich, co w tłumie się dadzą wyróżnić. Jesteśmy wszak najwspanialsi i sprawiedliwość społeczną mamy we krwi.
    A lud pragnie igrzysk, jako chleba.
    Amen.

  153. Anca-Nela
    A zerknij czym nas wita portal TVN. Skuty facet w chińskiej pozycji „na odrzutowca” tj ze wygietymi do tyłu ramionami z kurtką zarzuconą na głowę. A wokół goście w kominiarkach. Sceny jak z IVRP – pamietam, że co dzień nam to serwowano. Za Kaczyńskiego klawiatura mi się grzała od krytyki tych totalitarnych, chińskich zwyczajów policyjno – politycznych. Zresztą nie tylko mnie. Media ówczesnej opozycji – w tym Polityka – na baczność stawiały opinię publiczną wobec tych przejawów totalitaryzmu czy populizmu – nie wiem jak ten obrzydliwy syf nazwać. A dziś cisza, głucho. Bo „nasi” to trenują.
    Dodam, że facet oczywiście jest nieosądzony. To scena z relacjonowanego od dwóch dni aresztowania.
    Pytasz się po co oni to robią. Ano po to by tymi emocjonalnymi torsjami odrywać uwagę opinii publicznej od problemów, które zatapiają rząd. I tyle.
    Pozdrawiam

  154. Anca-Nela! A c o się spodziewałaś po „generacji JPII” ? Ci sami infantylni dziennikarze, prokuratorzy, dyplomaci, dyrektorzy departamentu ministerstwa…, przedstawiciele handlowi korporacji, prezesi spółek skarbu państwa …, celebryci słynni z tego, że są słynni. Tylko pracować nie ma komu.

  155. ”A lud pragnie igrzysk, jako chleba.”
    Aha. Ludowi się prezentuje igrzyska pod tytułem: „A jako że już jesteście najedzeni …”

  156. @Śleper
    24 marca o godz. 13:04

    Nie wiem, kiedy pomyliłem Śląsk z Czerwonym Zagłębiem? Na tym blogu nie – sprawdziłem! Pamiętam, że kiedyś, bardzo dawno temu, twierdziłem, że Warszawiacy uważają Gierka za Ślązaka i nadal jestem o tym przekonany.
    Mylę tylko nagminnie miejsce urodzenia szwagra, albo Sosnowiec albo Dąbrowa Górnicza. Dobrze pamiętam śpiewną gwarę jego matki, chyba ładniejsze to niż nasza śląska godka, ale to rzecz gustu. Wskaż mi, gdzie popełniłem „fapę” Lepperową?

  157. Przepraszam @Antoniusie, nie zauważyłem „gwiazdek” cytatu z wpisu @karwoja8. Jemu wybaczam, ale nich się doszkoli.
    Pozdrawiam

  158. To nie musi być żart, to nie musi być nawet śmieszne.
    To nie jest nawet groźne.

    Ale w zalewie mało konstruktywnych komentarzy ujdzie.
    Otóż wbrew dozgonnej wierności (codziennie ktoś umiera, więc mam wygodne) muszę zaprotestować przeciw zrzucaniu z piedestału Eugeniusza Kłopotka i stawianiu na nim Kartki z Pódróży.

    Uzasadnienie:
    Każda inicjatywa, która zmierza do przyhamowania agresywnych działań tych internetowych półgłówków, jest dobra i będę ją popierał. Mam dość inwektyw, opluwania, anonimowych wpisów ludzi, którzy myślą, że im wszystko wolno. Jak ja bym dorwał jednego z drugim i mu tę dupeczkę przetrzepał, to by uważał na drugi raz co pisze na blogach.
    Opis: o pomyśle powołanie parlamentarnego zespołu ds. monitorowania internetu.
    Źródło: wp.pl z 26 października 2010 r.

    Poseł kilku kadencji polskiego Sejmu publicznie wzywający swych pieszczochów aby się nie afiszowali w blogosferze i rezerwowali swoje dupeczki dla jego – posłowej – satyfakcji jest o wiele bardziej wart uwagi niż Kartka. Wzmacnianie uwagi przy pomocy trzepaczki i dupeczek dowodzi zakłamania posła Eugeniusza Kłopotka. Zamiast kliknąć w ikonkę „To lubię” poseł ucieka w salonowe umowności.

    Obecność posła Eugeniusza Kłopotka w mediach jest bardziej zauważalna od obecności Eugeniusza Mosza + prezenterzy pogody + właściciel Topolina + plus zamroczeni m jak miłością. Skutki oddziaływania posła Eugeniusza Kłopotka na społeczeństwo przewyższają skutki odziaływania posła ziemi polskiej mającego za życia sobie poświęcony plac u zbiegu siedziby PiS i namiotu zdobytego pod Wiedniem przez właścicieli hotelu Sobieski.

    Przy całym niezaprzeczalnym ogromie szkód jakie Kartka z Podróży wyrządził, wyrządza i wyrządzać będzie społeczeństwu polskiemu oraz Narodowi Polskiemu należy zauważyć pomieszanie skal.

    Zamiast krytykować Davida Williama Donalda Camerona, Hugo Rafaela Cháveza Frías, Władimira Władimirowicza Putina, Nursułtana Äbyszuły Nazarbajewa, Baracka Husseina Obamę II oraz Annasza i Kajfasza w pierwszych dniach wiosny krytyka skupia się na bałwanie Kartce.

    Irracjonalne przekonanie o katastrofalnych zmianach klimatu sprawiających, że bałwan Kartka nie rozpuści się do początku przyszłej zimy ma zdroworozsądkowe jądro. Ale z Kartką mamy mały Kłopotek.

    Nie łagodzą tego Kłopotka radosne wieści na europejski grunt przyswajane na blogu Prawdziwego Zbawcy Narodu Polskiego – Janusza Korwin Mikkego:
    P. Chang Yung-fa, założyciel grupy Evergreen z Tajwanu, przekaże na cele charytatywne swój cały majątek wynoszący ok. 1,7 mld USD.

    Bliższe ciału są łydki i kostki Kartki którego poszczujemy psem gończym jednostronnym. Nieprzebrane są stosy bredni Kartkowych. Zmęczeni czytelnicy zaniechali czytania jego szkodliwego memłania. Być może trzeba rozesłać wici a by pospolite ruszenie wreszcie chycilo wreszcie Kartkę i rozszarpało go na części uwalniając Europę od łobuza, skoro Klopotek jest pod parasolem ochronnym mediów. Sanację społeczeństwa można zacząć od małego. Cierpienia jakie zadaje Kartka są cynicznie wykorzystywane przez redakcje Polityki do przesłaniania przygotowań etiopskich Żydów do przejęcia władzy nad światem. Perfidna gra Jana Hartmana oraz zaprzańca Ignacego Karpowicza mająca doprowadzić do upadku Polskę przesłaniana jest przez Kartkę. Nie wiemy ile Kartka dostaje judaszowego, ale zlikwidowanie Kartki moze przynieść chwałę i uznanie wszystkich Napoleonów z naszego oddziału i kasy chorych zaoszczędzą na zakupach u Głupiego Jasia.

    Gdyby coś w niniejszym było niejasne, to jest to kolejne potwierdzenie, że Kartkowe komentarze rozum odbierają. Dlatego Chińczycy (setki mlionów) Kartki nie czytają. Mądry naród!

  159. Staruszku!
    „Gdyby coś w niniejszym było niejasne” – wszystko.
    Indoorze!
    Zarzucasz tworzenie bydlęcej medialności, a sam taką tworzysz. Zastanawiam się po prostu na poważnie, jakie to będzie miało reperkusje społeczne. I moim zdaniem wielkie.
    Jeżeli jesteś w stanie na poważnie mnie posłuchać, to poczytaj. W pierwszym momencie zdrętwiałem, że można znokautować matkę i zabrać jej dziecko. Później, jak usłyszałem, że szła do pracy, a była bezrobotna, to zdrętwiałem po raz drugi. Mówię do siebie, kobieto, tylko nie kłam. Tyle ludzkiej serdeczności, ludzkich odruchów, poświęcenia.
    Teraz wszyscy uwierzyli, że to był wypadek, matka była w szoku, dziecko się wyślizgnęło, nie powinno, ale zdarza się. I jeżeli teraz się okaże, że ojciec wcześniej sprawdzał ceny trumienek i stawek odszkodowawczych, to wzajemna ufność ludzka runie jak domek z kart. Już nie wierzymy jednemu z drugim, a po takiej wpadce wzajemne zaufanie w Polsce spadnie do zera, każdy będzie wypatrywał oszustów.

  160. Ech, gdzie ten dawny staruszek, nic tylko Kartka i Kartka. Kartka a reszta swiata, Kartka a Hugo Chavez. Staruszku malo kto sie przejmuje Kartka,nikt go ci nie chce ukrasc, a niech sobie pisze i kochaj go dalej.
    Niestety, ta twoja obrona Kartki: ani to dowcipne, ani madre, poprostu, jak powiada twoj guru: *Smutne i rece opadaja.*
    Pozwole sobie na odkrywcza mysl:*Milosc jest slepa.*

  161. Lewy!
    Ty mnie przestań leczyć. Obaj mamy prawo być chorzy.
    Tylko ja mniej słów poświęcam swojej chrobie i mniej cierpię.

  162. Janina Paradowska
    Cyt.
    ‚Tymczasem ten kryzys jest faktem i być może ta koalicja już upadła …
    ….Przytomnie zachował się jedynie Palikot, który pozostawił sobie szerokie pole manewru. Najbardziej dziwi postawa polityka tak doświadczonego jak Leszek Miller, który zbiera podpisy pod wnioskiem o referendum, chociaż Solidarności nie przegoni i jego nawet kilkuset tysięcy prawie nikt nie zauważy.’

    Szanowna Pani Redaktor, jakoś tak mi się wydaje, że w oczach Pani, jeżeli jakaś partia nie chce się zgodzić z propozycjami Donalda Tuska i Platformy, to nie zachowuje się przytomnie i racjonalnie. Mnie natomiast wydaje się, że jeżeli nie zgadzają się z propozycjami Tuska i Platformy to właśnie zachowują się jak najbardziej przytomnie i racjonalnie. Przytomność i racjonalizm też są subiektywne co uzasadnia stanowiska tak Palikota, jak i Millera. Palikot ‚przytomnie’ stawia warunki wiedząc, że Tusk je nie przyjmie, Miller, równie ‚przytomnie’, zgłosił propozycję rzeczywistej reformy a nie korekty tak jak rząd, wiedząc że Tusk też jej nie przyjmie. Emerytalna ‚korekta’ rządowa ma być po to, aby natychmiast ‚zaoszczędzić’ pieniądze … czytaj ograbić emerytów. SLD proponuje reformę, która zmienia sposób funkcjonowania systemu emerytalnego … nie daje natychmiastowych oszczędności, co ją dyskwalifikuje w rozumieniu rządu. Zamiary rządu w sprawie emerytur, tzw. reforma, niczym nie różni się od wszystkich poprzednich ‚reform’. Zawsze rzeczywiste cele były skrzętnie ukrywane. Bajdurzono, natomiast chętnie i namiętnie o rzekomych korzyściach i wyimaginowanych celach … tak było z reformą administracji, edukacji, zdrowia i zusowską. Dlatego wszystkie niczego nie rozwiązały i się ‚rozłażą’.

    Koalicja nie upadnie i wyborów zbyt wczesnych, nie będzie. Nikt nie jest tym zainteresowany. Platforma, z oczywistch względów … sprawowanie władzy wyłącza instykt samozachowawczy, PSL, zbyt dużo straciłby … posiada doskonale rozwinięte wyczucie czasu i wie kiedy ‚trzasnąć drzwiami’, PiS … Jarosław Kaczyński marzy o Świętym Graalu, czyli premierowstwie, co jest równie prawdopodobne jak istnienie tego naczynia, Lewica czyli SLD i Ruch Palikota (jeszcze nie określił swojej lewicowości) … konsoliduje elektorat, i im powoli, aczkolwiek systematycznie rośnie, a więc po co się spieszyć. Ponadto opozycja, w całości, nie będzie przeszkadzać w pracowitym i zbożnym zajęciu kopania sobie grobu przez Platformę … i niech Platformie w tym zajęciu, Bóg sprzyja.

    Różnice znaczne, sympatia niezmienna, więc jak zwykle, dla Pani, kwiaty i zachody słońca.

  163. Haszszu!
    Powód jest zupełnie inny. Nikt nie usiłuje przepchnąć nowych wyborów, bo wszyscy wiedzą, że zakończą się tak samo jak te. Musi Wam przyjść do głowy, że Polska nie składa się z samych sfrustrowanych nieszczęśliwców , ale także ludzi zadowolonych, szczęśliwych, pracujących i im dzisiejsza Polska odpowiada. I takich jest na szczęście proporcjonalna większość. Tylko że oni nie mają czasu użerać się z Wami w blogach po prostu.

  164. Torlin
    Czy mógłbyś mi wyjaśnić jaki związek między Twym poczuciem szcześcia a zwracaniem się do ludzi z którymi prowadzisz dyskusję w liczbie mnogiej. I nie tylko, bo zauważyłem, że im bardziej chcesz się podzielić swym poczuciem szczęscią tym częsciej o sobie piszesz „my” a do swych rozmówców „wy”. Czasem to przynosi zabawne efekty gdy piszesz np – „my jesteśmy szczęliwi, więc Wy Hasszu nie zakłócajcie nam poczucia szczęscia”
    Sprawy wcześniejszych wyborów komentował nie będę, bo ani Wy Torlini ani my Kartki nie mamy na to najmniejszego wpływu, choc Wam Torlini się wydaje, że macie. Przepraszam że zakłóciłem przepełniające Was Torlini poczucie szczęścia.
    Pozdrawiam

  165. ” W pierwszym momencie zdrętwiałem, że można znokautować matkę i zabrać jej dziecko.”
    Zdrętwiałeś? Zgroza.
    ”Koalicja nie upadnie i wyborów zbyt wczesnych, nie będzie. ” To zależy. Są pewne sygnały, że zbliżamy się do granicy, za którą już nie można kłamać. 10. rozdział Konstytucji wyraźnie mówi, iż nie wolno zaciągać pożyczek w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości produktu krajowego brutto. Z czego dale finansować poparcie? Jak media nie dostana comiesięczny haracz, to jest koniec rządów.

  166. Ależ Kartko, w niczym nie zakłóciłeś. Tego rodzaju teksty są wpisane w moje borykanie się z Wami. Piszę w liczbie mnogiej, bo Was jest mnogo: Ryba, Teresa Stachurska, Ty, Staruszek, Indoor, Andrzej, Haszszu, Vera i wielu, wielu innych. Czuję się jak Leonidas, jak Raginis, odpierający (prawie) samotnie rzesze nieprzyjaciół :D. A nas (T.O., Lewy, Waldemar, PAK, Paweł Luboński) tak niewielu. Wieśka i Jacobsky’ego tylko nie umiem sklasyfikować. Przepraszam, jeżeli kogoś nie umieściłem na odpowiedniej liście. Uwielbiam Cię czytać, bo wbrew pozorom jesteś tak cudownie niekonsekwentny w swoich tekstach, że wyprostować je potrafi jedynie Staruszek. A on z kolei pisze po prostu tak, że nikt tego nie może zrozumieć, w końcu wszyscy się roześmieją i zapadnie miła atmosfera. Jak to przy drinku w sobotni wieczór.

  167. O tym, czy będą wcześniejsze wybory nie zadecydują ani wyborcy, ani Tusk razem z PO, ani Pawlak , ani cała opozycja. O przedwczesnych wyborach zawsze decydowali koledzy i koleżanki pani redaktor Paradowskiej po fachu. Jeśli stwierdzą, że niezadowolenie społeczeństwa będzie wzrastać (podwyżki cen), znajdą jakiś pretekst typu „afera Rywina”, rozdmuchają go do niebotycznych rozmiarów i rząd poleci. Bo tego będą sobie życzyli właściciele mediów, których ci dziennikarze są pracownikami.
    Chyba dziś nikt o zdrowych zmysłach nie wierzy w obiektywne, niezależne polskie dziennikarstwo i to, że „być albo nie być” tytułu gazety zależy od sprzedaży nakładu gazety.

  168. Wieśka i Jacobsky?ego tylko nie umiem sklasyfikować.

    Biorę to jako komplement.

  169. Dzięki Torlinie za miły wpis. No i miłego wieczoru 🙂
    Pozdrawiam

  170. Torlinie!

    Ignacy Karpowicz pozostanie dla Ciebie niejasny.
    Jest jeden główny powód: to grafoman nie dosiegający głową wysokiego poziomu Twojego pisarstwa.

    „To nie musi być żart” to niejasny tytuł wpisu Gospodyni.
    Przez grzeczność – wrodzoną, a lekceważoną przez blogowiczów – mętności tego tytułu Gospodyni nie wypomniałeś. To były pierwsze słowa w moim poprzednim komentarzu, z którymi miałeś kłopot.

    Raczej nie ma szans na Twe zrozumienie, że nie byłeś adresatem słów umierającego Johanna Wolfganga Goethe „Mehr Licht!”

    Bo to było do kierowane do skromniejszych. I rozumiejących marzenia uśmiechnietych Żydów etiopskich tak jak Ignacy. To mętniak nie objaśniający po co mu amharski. Przecież do objaśnienia prawdy świata wystarcza torlinowy.

    Dam Ci Torlinie radę. Nie trać czasu na czytanie moich tekstów.
    Jest kilka postaci w polskiej literaturze, których teksty mogą Ci pomóć zrozumieć kogoś więcej niż siebie.

  171. Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro świadczy, że nie tylko mi odbiło.

    Oczywiście milczenie na temat staruszka potwierdza, że nikt go nie rozumie. Milczenie podsądnego potwierdza jego winę.
    Zadroszczę bezsłownego porozumienia z Nikim.
    Oh! Są tacy co mają szczęście konstruktywnego porozumienia z Niebytem.

  172. Staruszku, ja Cię rozumiem. Przepraszam, że wyznaję ci to tak późno ale po Torlina komentarzu poszedłem po piwo do nocnego
    Pozdrawiam serdecznie

  173. ”być albo nie być? tytułu gazety zależy od sprzedaży nakładu gazety.”
    Czy możesz mi podpowiedzieć, czy wpływy instytucji typu TVN zależą od nakładu czy od kasy za reklamy? Ostatnio widziałem taką ”o parówkach dla dzieci, które mają dużo mięsa a mało tłuszczu”

  174. Staruszek w ciągu ostatnich dwóch dni napisał dwa ważne dla mnie teksty. W pierwszym (blog Daniela Passenta – temat „działania jednostek antyterrorystycznych wobec ludzi niewinnych”) zwrócił uwagę, że jest niesamowite, by komando policyjne ciagalo niewinnych udzi za włosy, wybijało zęby, sciagało gacie, kopało po żebrach tylko dlatego, że nie potrafi ustalić adresu przestępcy. Ten komentarz był dla mnie ważny dlatego, że przypomniał mi film Luisa Bunuela pt „Widmo wolności’ z 1973 roku. W obrazie owym też do sypialni francuskiego mieszczucha po nocy albo wchodził struś, albo wpadali zamaskowani żołnierze. Ewentualnie księża grający w pokera na szkaplerze. Z tym, że nikt nie robił francuskiemu mieszczuchowi krzywdy – struś nie kopał go po żebrach, żołnierze jego ślubnej nie wybijali przedniego zęba. Bunuelowi, surrealiście, nie wpadło do głowy, że ta ponura wizja może stać się prawdą. To było tylko szyderstwo z gnuśnej intelektualnie stabilizacji. Niestety to szyderstwo po 50 – ciu latach, w RP, nabrało realnego wymiaru. Wizje Bunuela się spełniły – z tym, że na hasło policja polscy „dulscy” sami ściągają gacie a ich ślubne podstawiają jedynki pod ciosy. Tak to wynika z dyskusji. No bo władza jest władzą a procedury procedurami. To przecież wszystko dla bezpieczeństwa tych bez (ewentualnie) gaci i bez jedynek. Sen miesza się z jawą.
    Drugi komentarz Staruszka, który mnie ujął dotyczył perystaltyki politycznych jelit prawicy. Otóż Staruszek zauważył, że po dzisiejszym kongresie szefem „Ruchu społecznego im Zbigniewa Ziobry” został Zbigniew Ziobro. Ale komizm sytuacyjny tego wyboru nie zmienia faktu, że Zbigniew Ziobro ma szansę być prezydentem tego kraju po najbliższej elekcji. Za tym przemawia to co napisałem wyżej. Czemu elektorat posłusznie ściągający gacie i wystawiający zęby do wybicia państwowej policji nie miałby na prezydenta wybrać tego brutala o ustach jak maliny? Przecież słodycz malin i żelazisty smak krwi polscy „Dulscy” – podobnie jak francuski bohater Bunuela – lubią i cenią. Oczywiście o ile ich to osobiście nie dotyczy. A tym już Zbigniew Ziobro ich swymi krasomówczymi talentami przekona. Nie będzie to zresztą trudne, bo przecież chcą być przekonani. Jak lemingi
    Obłęd … .
    Pzdro

  175. Kartko!

    Ze zrozumieniem tekstów na blogach to sprawa bardziej zlożona.
    @mag wyjasniła mi blogi służą po to aby były naparzanki.
    Niewiele godzin temu apelowała do naparzajacych się aby zauważyli, że jest wiosna i aby poluzowali.

    Wspomóż mnie Kartko: to były sprzeczności nieantagonistyczne czy antagonizmy sprzeczności. Kiepski byłem w te klocki!

    Co do ostatnich nowości: sugestie readaktora Adama Szostkiewicza, że zebrali się wszyscy członkowie Zbigniewopartii przez swe przemilczenie kwestii chorych, którzy przysłali Zbyszkowi ksero orzeczenia lekarskiego jest niegrzecznością. Zgromadzenie wszystkich zwolenników ZZ wymagałoby co najmniej dwóch seansów. Popierających ZZ oczywiście mamy w kraju miliony. I być może pierwszymi słowami Prezydenta V Rzeczpospolitej Polskiej Zbigniewa Ziobry będzie zapewnienie:
    „Obywatelu! Twoja cela czeka na Ciebie!” Ja już niewiele godzin temu przestrzegałem przed tym. Ale kto by czytał brednie dwa razy, żeby zrozumieć staruszka.

    Mam wrażenie, że mechanika kwantowa polegnie z kretesem. Skoro bystrzaki nie potrafią zrozumieć przejścia tunelowego pod staruszkiem, to skończy się poparcie społeczne, okrojone będą budżety, a zderzacz hadronów Chińczycy przerobią na magazyn. Ileż to życia zaoszczędzimy nie podejmując prób zrozumienia któregokolwiek z języków intonacyjnych ludzi mówiących wybuchowo. Wiedząc, że nawet pierwsza próba jest skazana na nieporozumienie będziemy dumni, że z lektury Ulissesa zrozumieliśmy okrzyk pragnienia: PIW!

    W „moim” sklepie sprzedają piwo Trzy Zboża. Przypuszczam, że dokupią jeszcze jedną szafę chlodniczą na piwo „Jęczmienne – antyGMO”.
    Żyjemy w kraju w którym poparcie czegokolwiek jest frajerstwem.
    A już poparcie głodówki w rytmie czterogodzinnym jest oczywistością!
    Chyba ta rzeczywistość przerasta moje zdolności!

  176. Szanowny @Lewy, zamiast Szanowna Gospodyni

    Odkręciłem blog do tyłu i tak się zastanawiam po przeczytaniu komentarzy koleżeństwa, czy poza @Andrzejem, jeszcze ktoś mu pozostał do wymiany zdań, (chociaż i @Torlin nie zamknął się całkowicie na jego głos). Każdy pisze, nie zwracając absolutnie uwago na różne uwagi, docinki i komentarze tego człowieka.
    @Antoniius wprowadził na blog pojęcie samobójcowania się a jego przypadek jest typowym przykładem tego samobójcowania się i to bez udziału tzw. osób trzecich, których obecność w takich okolicznościach @Antonius dopuszcza. Nie będę pisał, ze chodzi o brak odzewu, brak zwolenników, czyli zwyczajny brak dyskusji a wówczas wpada się we własne gówno, co jest równoznaczne z samobójcowaniem się blogowym właśnie.
    Prawdziwy koncert przedstawił nam do oceny @Staruszek (15.58 dnia 24.03) – Dotychczasowy, jak pamiętam, jeśli niegorący, to przynajmniej zwyczajny jego zwolennik.
    Ale nie @Kartka z podróży, bo o nim właśnie mowa, jest powodem mojego pisania. Dnia 22.03 godz. 22.37, niby do pani Gospodyni napisałem: (piszę w pewnym skrócie), ze gdyby Graś, zapytał mnie o zdanie, co ma dalej czynić (albo przekazać Premierowi), odpowiedziałbym, że odłożyłbym dyskusję o problemie 2X67 na po Euro 2012 i nie precyzowałem dlaczego, tylko coś tam cos tam radziłem

    Otóż, szanowny kolego @Lewy i Wy kochani blogowicze rozumni. Po wczorajszym FORUM w TVP Info, z udziałem: m.in. Czarneckiego, Napieralskiego, Kopycińskiego (RP) i Kasprzaka (PSL), nie tylko podtrzymuje tą propozycję (odłożenie dyskusji o tej ustawie na po Euro – 2012) ale jeszcze ją precyzuję. Zamieniam zdanie: poradziłbym jakieś poufne rozmowy, w cztery oczy z Leszkiem Millerem, a może i z panem Rozenkiem, na: pomimo dwulicowości Janusza Palikota, postawiłbym Go w miejsce Leszka Millera (bo Go w dwójnasób obecnie nie rozumiem – po słowach Napieralskiego, który prezentował, w tym gronie chyba stanowisko SLD0 i z nim uzgadniałbym szczegóły ustawy.
    Przemawia za spowolnieniem rozmów również i to, że projekt ustawy, rzeczywiście jest niepełny i wymaga wielu „dodatków”, o których Premier Tusk może i myślał, ale oczywistość sprawy spłyciła nieco zagadnienie, bowiem i prawdopodobieństwo określenia konkretów, w sytuacji, jaka będzie za 28 lat nie jest takie proste.

    Janusz Palikot domaga się „zabezpieczeń” na 28 lat z góry i tego trzeba Mu obiecać, bo ani ja, ani obecnie protestujący nie będą świadkami realizacji tych obietnic. Rozmowy z Ruchem Palikota są koniecznością, również z innego powodu. Pod nieobecność posła Gowina należy zająć się projektem pani Kidawy – Błońskiej w sprawie in vitro oraz problemami Kościoła i nauki religii w szkołach w szerokim znaczeniu.
    W sytuacji „jednoczenia” się różnych płucek prawicy, (co prawda posłów nie przybędzie, bowiem PiS = te wszystkie drobnostki razem wzięte) nie wolno jednak tego zjawiska lekceważyć. Z tego powodu rozmów z Ruchem Palikota nie należy specjalnie utajniać. Ze słów pana posła Kasprzaka (PSL) można wnioskować, ze strażacy nie są skorzy do ustępstw a w tle mamy jeszcze ubezpieczenia rolników i związanych z tym mnóstwo różnych problemów i zasadzek !!!
    Należy wykorzystać sytuację w PSL, jest przed Kongresem a Pawlak nie jest jedynym, godnym uwagi (Piechociński a może i Bury są także chętni na bycie generałami, co prawda tylko brygady, ale zawsze, co generał to generał, Ochotniczej Str.Poż.).

    @ANCA_NELA (13.25 dnia 24.03), pisze pani, m.in. (w doskonałym tekście ogólnym) takie zdanie: mnie się procesy pokazowe i śledztwa publiczne bardzo źle kojarzą. Choćby z aferą mięsną, kiedy to na karę śmierci skazany został Wawrzecki.
    Tak się składa, droga Pani, że w tym czasie los rzucił mnie do Warszawy, na kilkuletni pobyt i ta sprawa akurat jest mnie znana (z grubsza), tak z doniesień prasowych, jak i plotek.
    Przyczyna i skutek leżały na tej samej półce. Za Gomółki obowiązywała jeszcze (i długo jeszcze po Nim) ustawa o karaniu na gardle za afery finansowo – gospodarcze znacznych rozmiarów. A ta sprawa, takie kryteria spełniała w 100% -tach. Na domiar złego Gomółka lubił parówki. Gdy my doniesiono, że codziennie, zamiast parówek spożywa rolkę papieru toaletowego, wpadł w straszna wściekłość a skutek znamy.
    Wawrzecki – junior, nie udowodni nigdy (przynajmniej oficjalnie – ja o tym nie słyszałem), że jego ojciec zginął wskutek prowokacji. Pamiętam jednak, że po tym wyroku, papieru toaletowego w Warszawie było w bród i to przez dłuższy czas. Potem znowu zaczęło go brakować a produkcja rosła?!!!

    P.S.1: Podział PiS stał się faktem, a Kaczyński, z tym swoim memorandum zjednoczeniowym wylazł jak Filip z konopii. Marek Jurek czy Jurek Marek, jako jedyny, (bo on uczepi się każdej możliwości powrotu na scenę polityczną) dał się na to nabrać, czarno widzę los kurdupla.
    P.S.2: Przykro mnie jak cholera, ale trudno nie przyznać racji @Haszczu (17.20 dnia 24.03), który także rozmawiać zaczął tylko z Gospodynią i dobrze, bo to do niczego nie zobowiązuje.

    Serdecznie pozdrawiam wszystkich wymienionych, Czesław R.

  177. Staruszku, przesyłam Ci fragment „Widma wolności” o którym pisalem. Popatrz, po 50-ciu latach pamiętam te sceny i widzę ich aktualność.
    Co do Twego pytania o dialektykę marksistowską, to wydaje mi się, że były sprzeczności antagonistyczne i nieantagonistyczne. Tak w każdym razie kiedyś pisał profesor Jarosław Ładosz w swym dziele „Marksistowska teoria waliki klas”, które musialem wykuć przed egzaminem.
    Ale dziś zastanawiam się skąd ta zbitka w moim starym mózgu – Jarosława Ładosza i Luisa Bunuela? No Torlina, Lewego… . Myślę Ładosz, widzę Torlin. A gdzieś w tle „Widmo wolności” starego Bunuela …
    http://www.youtube.com/watch?v=yX7hSs4_TX4&feature=related

  178. Czesław, pisze – „zastanawiam po przeczytaniu komentarzy koleżeństwa, czy poza @Andrzejem, jeszcze ktoś mu pozostał do wymiany zdań”. Ale przecież Ty mi zostajesz! Sam się prosisz o to przez jedną trzecią swego elaboratu. Chcesz a zarazem nie chcesz …. Jak szesnastolatka … . To dziwne u pilotujących mysliwce – kiedyś.
    Dziękuję za streszczenie audycji telewizyjnych i za cenne rady, które Polsce dajesz na tej podstawie. Będziemy się starać wcielać je w życie. „Houk” – jak mawiał Winnetou w takich sytuacjach.
    Pozdrawiam

  179. Indoor_Prawdziwy 20.20

    „”Ostatnio widziałem taką ?o parówkach dla dzieci, które mają dużo mięsa a mało tłuszczu?”

    Potem dzieci ida na pasztet…

  180. W 1977 roku czytałam „Policjantów” Dorothy Uhnak i jakoś nie przyszło mi go głowy, że za 30 lat i u nas nie będzie inaczej…

    Torlin – 18:58 – Pan się tak policzył, że uzyskał wynik 6 : 6 🙂 Skąd więc to biadolenie?

  181. Podsumowując tydzień wydarzeń i „wydarzeń”, trzeba stwierdzić, że w ostatnie dni, sprawa tajemniczej śmierci Madzi z Sosnowca wybiła się na czoło, z powodu wypuszczonego węża niezależnej pono prokuratury. Wąż w zamyśle prokuratorów, miał zapewne ukąsić Detektywa, a okazało się, że zatruł jadem i tak rozjuszonych mścicieli niewiniątka. Detektyw jest postacią wyjętą ze scenariusza filmu, co do którego mielibyśmy zastrzeżenia względem prawdopodobieństwa wydarzeń w realu, a jednak po raz kolejny możemy się przekonać, że wyobraźnia literacka nie nadąża za rzeczywistością. No bo niby jak jest możliwym, ażeby tak persona jak Detektyw, skazana za udział w poważnej przewałce finansowej i oczekująca innych procesów za przestępstwa ścigane z „paragrafu”, staje się powiernikiem młodych ludzi, dla których przyszłość jest wielce wątpliwa. Dla mnie ustalił się pewien trójkąt (równoboczny), w którym żadna ze stron: rodzice Madzi, Detektyw, prokuratura, nie pozwalają uwierzyć w żadną z przedstawianych przez nich narrację, wszyscy zdążyli się skompromitować większymi lub mniejszymi kłamstwami. Ale po kolei: 1) Nam też dziecko 6 miesięczne spadło ze stołu (70cm) na podłogę, bo wyjmowaliśmy drugie z kąpieli i nic się nie stało, choć były to sekundy grozy(taki maluch leci pupą w duł), 2) Detektyw ma na sumieniu tyle, że nie uzbieralibyśmy tego do spółki z tutaj piszącymi komentarze (wystarczy uruchomić wyszukiwarkę internetową), 3) Prokurator Seremet nie dorósł do funkcji, którą mu powierzono, przez cztery lata da się jednak cokolwiek zmienić, nawet w mentalności podwładnych (wiem z doświadczenia zawodowego).
    Na koniec rekomenduję dobry (jeden z lepszych) tekstów Żakowskiego w GW, na temat tych co Wiedzą i wiedzą.
    Miłej niedzieli

  182. ”taki maluch leci pupą w duł”
    Takie twierdzenie każe przypuszczać, że w przypadku Twoich rodziców było odwrotnie …

  183. Kartko!
    Jeżeli bez emocji rozmontowalibyśmy Twój tekst, to znowu doszlibyśmy do tych samych wniosków, o jakich pisałem wcześniej. Że jesteś wspaniale niekonsekwentny. Otóż o walce klas to Ty piszesz bez przerwy, nie ja. U Ciebie ludzie się dzielą na wściekłych i zadowolonych, biednych i ogradzający się płotem, pracujących i bezrobotnych. Dla mnie społeczeństwo jest jedno, a to, gdzie jesteś w tej chwili, zależy tylko od Ciebie.
    Wprawdzie opisując problem poprzez konflikt Hegel – Marks znalazłbym się w miejscu, w którym nie chciałbym być, ale to Tobie jest bliżej do Marksa niż mnie.
    Kartko, w najmniejszym stopniu Cię nie obrażam, uważam Marksa za wielkiego filozofa i teoretyka ekonomii. Można się z nim w wielu punktach nie zgadzać, ale trzeba zauważyć jego geniusz.

  184. ”Prokurator Seremet nie dorósł do funkcji, ”
    To się zgadza i tu leży właśnie suka pochowana. Nie wiem czy ktokolwiek się spodziewał co innego. Ja nie.

  185. ”Można się z nim w wielu punktach nie zgadzać, ale trzeba zauważyć jego geniusz.”
    w czym leży ten geniusz? Kilka pokoleń mądrych ludzi próbowało wyjaśnić podstawowe zjawiska występujące w kapitalizmie wychodząc z tez Marksa i guzik z tego wyszło. Więc chyba w założeniach jest błąd. Na przykład:podstawowa sprzeczność nie leży pomiędzy pracą najemną a kapitałem. Nie można bowiem wyjaśnić w oparciu o takie założenia wyjaśnić występowania cykli koniunkturalnych. Próbował m.in. Kalecki. Nic nie wyszło. Dałoby radę, ale trzeba by przyjąć, że owa podstawowa sprzeczność występuje na zupełnie innym polu – pomiędzy ‚biznesem’ a realną gospodarką. Prawdopodobnie tak było również w czasach Marksa, więc cały marksizm byłoby odwracaniem uwagi od istoty rzeczy -albo wielką pomyłką albo wielką manipulacją.

  186. W tym sporze o czystość wyznawanej ideologii przypomniała mi się fraza piosenki telewizyjnego show z lat Gierkowskich, że: WSZYSCY POLACY TO JEDNA RODZINA.
    Nasunęła mi się ona po przeczytaniu @Torlina: Dla mnie społeczeństwo jest jedno, a to, gdzie jesteś w tej chwili, zależy tylko od Ciebie.
    Czy @Torlin nadal tęskni do JEDNOŚCI moralno-politycznej NARODU z tamtych lat?
    Pozdrawiam z Ziemi, nie z Torli.

  187. ”Potem dzieci ida na pasztet?”
    Ja na studiach miałem kolegę z Gwinei (dla tych co maturę zdawali już po reformach Handkiego – to taki kraj w zachodniej Afryce). Kiedyś staliśmy w kolejce do kasy w sklepie samoobsługowej i się zastanawiał głośno: ” U nas w Afryce, jak w puszce jest krowa, to jest na puszce obraz krowy. Jak jest w puszce świnia to na puszce jest obraz świni” i wyjmował te swoje konserwy dla niemowlaków obrazkiem uśmiechniętego niemowlaka ….

  188. ”Pozdrawiam z Ziemi, nie z Torli.” Torla też jest na Ziemi. Jest z kamienia.

  189. Indoorze!
    No i co z tego? Hegla, Hume’a, Ricarda, Monteskiusza czy Smitha też nie porównujemy z dzisiejszym stanem wiedzy, a można ich wszystkich nazwać geniuszami. To tak, jakbyś miał pretensję do ekonomistów z lat 30. ubiegłego wieku, że nie umieli zlikwidować natychmiast Wielkiego Kryzysu. Przecież na to też można było trafić już wtedy.

  190. @Indoor_prawdziwy
    25 marca o godz. 9:51

    Chciałem się włączyć do dyskusji na temat murzynków Bambo – pardon – Afroafrykanów! Mam powód, bo statek wnuka dalekim łukiem ominął piratów z Nigerii, ale teraz właśnie jest przy brzegu Gwinei i boję się, czy tam też grasują piraci. Jak dojedzie do Dakaru, to odetchnę. Po pierwsze już prawie widać Europę, a poza tym jest tam ministrem Oświaty mój znajomy, któremu pomogłem do francuskiej habilitacji z fizyki. Czarny to on jest strasznie, ale miły i inteligentny. Pomógłby mojemu wnuczkowi, jak jemu pomagałem.

  191. „szanowny kolego @Lewy i Wy kochani blogowicze rozumni”

    Ależ subtelny żart! Brak wyrazu „inni” między „Wy” i „kochani”.
    I ten szyk zdania wskazujący brak kochania nierozumnych.
    Niniejszy bardzo okrojony koncert, w zasadzie preludium, ma jako dominantę kilka niejasności: czy Lewy Wam jest przeciwstawiony; czy Lewy jest niekochany; czy Lewy jest nierozumny; czy jedno i drugie; czy wprost i boki przeciwnie. Czy bold zwalnia od używania pustej linii między akapitami. Czy o wartości komentarza decyduje liczba zastosowanych śodków wyrazowych.

    A są ciekawe kompozycje o wiekszej wartości niż tłuścioch tekst chylący się do upadku. Mógłby przecież na plecy \\\\\\

    Tu nieznana mi do dziś wersja mojego ulubionego utworu:

    http://www.youtube.com/watch?v=04F22C_u658

    a tu recenzja:

    http://www.youtube.com/watch?v=eQa4DL17Aug&feature=related

  192. ?taki maluch leci pupą w duł?
    Taka mnemotechniczna sztuczka, ktora pozwala uniknac bledow ortograficznych:

    -dul – doly
    -stul – stoly
    -wul – woly
    ale mul to nie moly tylko muly

  193. Indoor’ze!

    Nie pogniewaj się, gdy ktoś zażartował z cytatu:

    ***”Ostatnio widziałem taką „o parówkach dla dzieci, które mają dużo mięsa a mało tłuszczu”***

    Ja też nieźle się ubawiłem, tylko nie chciałem tego skomentować w przypadku „bratanka”. Po przerobieniu tłustych dzieci na pasztet (chyba Kleofas?) już mogę coś dodać.
    Dawno temu krążyły dowcipy o milicjantach i protokołach milicyjnych. Tak a propos jest taki: „Bił żonę, z którą miał troje dzieci przy użyciu sznurka”.

    Teraz ja zaczynam dywagacje. Ten prokreacyjny sznurek zastępował „in vitro”, a vitro kojarzy mi się ze szkłem, a szklany przewód z kablem optycznym Natanka, służącym do połączenia z Bogiem. Ufff! Chyba starczy.

  194. @Lewy
    25 marca o godz. 11:21

    Po śląsku jest łatwiej:
    Róża – krzok
    Wróbel – ptok
    Moja mała córka napisała „Kóra”. Na pytanie, dlaczego, dziecko odpowiedziało: „Bo wymienia się na „o”! My?????? „No, na „kogut”!

  195. PS
    Coś dla antysemitów: Moje rozważania o sznurku to klasyczne podejście talmudyczne, Gemora jest po jakimś czasie bardzo daleka od Miszny.

  196. ” Przecież na to też można było trafić już wtedy.”
    Trutututu Torlinie. Kredyt, lewar, spekulacja, kontrakty terminowe i lichwa już istniały podczas kryzysu w 1676. Zresztą wielu ekonomistów trafiało w dziedzinie jakim się zajmował. Von Mises, Veblen.

  197. @Torlinie

    Kiedy jako mlody doktorant zabieralem sie do Marksa, tez myslalem, ze mam do czynienia z geniuszem. Ale po wnikliwych studiach zaczely sie we mnie rodzic watpliwosci. Przede wszystkim odkrylem , ze to co wczesniej przypisywalem Marksowi a co bylo najwartosciowsze w jego rozwazaniach to znaczy analizy ekonomiczne, Marks po prostu wzial sobie od Smitha i Ricardo.
    Natomiast jego koncepcja logicznosci Dziejow, nieuchronnego zmierzania ku komunizmowi byla kolejna sciaga z heglowskiego Ducha dziejow.
    Wiec co pozostalo jako faktyczne osiagniecie intelektualne Marksa ?
    Otoz wplynal on na myslenie kilku pokolen i sprawil, ze znalezli sie praktycy, ktorzy jego teoretyczna mysl zaczeli brutalnie realizowac: Lenin,Stalin, Mao itp. Uszczesliwilo to miliony ludzi, ktorzy jednak niedoczekali w gulagach komunistycznego raju.
    Marks jest takim Jezusem komunizmu, jego swietym Pawlem jest Lenin.
    Marks chcial inspirowany przez genialne odkrycie Darwina, tymi samymi metodami naukowo ujac procesy spoleczne. Mozolnie budowal system , zwany materializmem historycznym, ktory mial jasno i logicznie wyjasnic chaotyczne procesy historyczne.
    Ten XIX wiecznu scientyzm jest dzis calkowicie passe, a ile sprawil szkod, przysporzyl nieszczesc, tego sie nie da objac. Wiec jako taki szkodnik jest on rzczywiscie geniuszem.

  198. Torlin
    25 marca o godz. 9:32 pisze do Kartki : ” Dla mnie społeczeństwo jest jedno, a to, gdzie jesteś w tej chwili, zależy tylko od Ciebie.”

    Szanowny Torlinie
    Jesteś tego pewien? Polecam zapoznanie się z http://www.academia.pan.pl/pdf/ciemnosc_tarkowska.pdf

    Oto jeden fragmencik dot. zjawiska „dziedziczenia biedy”:
    „Badania ukazują, że „nowa bieda” w Polsce jest czę-
    sto biedą przedłużającą, a nawet staje się kondycją chroniczną i permanentną w niektórych społecznościach (enklawy trwałego ubóstwa w miastach śląskich, w dotknię-
    tej bezrobociem i pauperyzacją Łodzi czy w osiedlach
    popegeeerowskich) lub w niektórych typach rodzin,
    gdzie dostrzega się zjawisko „dziedziczenia” ubóstwa.
    „Dziedziczenie” ubóstwa, bezrobocia i innych negatywnych zjawisk przekazywanych następnemu pokoleniu to zjawisko szczególnie niebezpieczne. Występuje
    ono w makroskali: dziedziczenie pozycji społecznych
    na szczytach i u dołu drabiny społecznej wśród najbogatszych i najlepiej wykształconych z jednej strony
    oraz wśród najbiedniejszych i o najniższym poziomie
    wykształcenia z drugiej, a także w mikroskali rodziny
    i losów jednostkowych (bariery edukacyjne młodzieży
    z biednych środowisk, bezrobocie młodzieży)”

    Pozdrawiam, Nemer

  199. ”Nie pogniewaj się, gdy ktoś zażartował z cytatu:” Jak można się pogniewać z żartu na temat żartu? Ja ten cytat podałem jako ilustracja bezsensowych reklam, za które media pobierają masę kasy . Podoba mi się jeszcze takie ”zwalcza wszystkie objawy kaszlu”. Nie wiem jakie są objawy kaszlu. Chyba pocenie się, albo chrypka.
    Co do niejednoznacznych gramatycznie wyrażeń w dalszym ciągu najbardziej mi się podoba pytanie „Czy Pan może żony szuka?”. Ostatnio usłyszałem od takiej sąsiadki, gdy moja żona stała po jednej strony budynku i się rozglądała a ja po drugiej stronie tego samego budynku. Czekaliśmy na kogoś i nie wiadomo było z której strony nadjedzie, ale wiadomo było, że sam nie trafi.

  200. Lewy!
    Na temat koncepcji filozoficznych i ekonomicznych Marksa nie chciałbym się zatrzymywać, bo to nie jest ciekawe dla ogółu czytelników, chciałem tylko zauważyć, że Marks nic nie był winien, co ludzie po jego śmierci zrobią z jego koncepcjami, on odnosił swoje teorie do sytuacji przestawionej przez Reymonta/Wajdę w „Ziemi Obiecanej”.
    Nemer!
    Mam dużo znajomych po całej Polsce, sporo jeżdżę, tak dla przykładu:
    – mała wieś w Lubelskiem, rodzice 5 ha, córka sama pojechała na stancję, skończyła dobre liceum w Lublinie, teraz jest wziętą architektką,
    – małe miasteczko pod Łomżą, ojciec bezrobotny, matka piekła pączki dla lokalnego sklepu, córka sama pojechała do Białegostoku, skończyła studia, teraz jest dziennikarką kulturalną,
    – dziewczyna na Podhalu, rodzina bida z nędzą, codziennie chodziła do swojej ciotki, która wróciła ze Stanów i rozmawiała z nią tylko po angielsku. Całymi dniami. Teraz jest tłumaczką kabinową z tego języka.
    – małe miasteczko pod Radomiem, a właściwie dalekie przedmieścia tego miasteczka. Młodzi małżonkowie wyjeżdżają do Warszawy, pracują od rana do 22, teraz mają własne mieszkanie, pokończone studia, on zamyśla nad założeniem własnej firmy.
    itd, itd, itd

  201. Antonius
    25 marca o godz. 11:26
    Szanowny Antoniusie
    Myślałem, że się posikam ze śmiechu. Zarobiłeś u mnie + dodatniego.
    W nagrodę za wpis, przypominam Ci, że dzisiaj o 20.30 jest mecz finałowy w karambolce trzybandowej. Grają, Szwed Blondahl, (chyba sześciokrotny mistrz Świata) z Koreańczykiem Kimem (tam chyba co drugi się tak nazywa), ale ten jest chyba wyższy od Szweda.
    Od poniedziałku, już od 8.30 „China Open”.
    Pozdrawiam, Nemer

  202. ” skończyła dobre liceum w Lublinie, teraz jest wziętą architektką, ” No i tego się boję. Architekci po liceum.

  203. @staruszku
    Cos tu nie gra. Hitler zginal w 1945 roku, a prawykonanie concertu Johna Cage’a mialo miejsce chyba w latach 70tych. Wiec jak Hitler mogl sie zdenerwowac na tego degenerata ? Przeciez nawet Slawomirski zauwazylby tu jakis anachronizm.
    Musze to przemyslec. W kazdym razie dziekuje , staruszku.

  204. Torlin,
    zgoda, miałem też okazję obserwowania jak za tzw. „komuny” wyrywali się moi koledzy, znajomi i rodzina z „Trójkąta Bermudzkiego” z Pragi Północ. Chodzi mi o to, że dzisiaj jest o wiele trudniej, pisałem zresztą już kiedyś o tym. Rzecz w tym, że różnimy się w kwestii podejścia do „darwinizmu społecznego”, który Ty – wydaje się – akceptujesz w pełni a ja nie, więc starałem się podeprzeć ocenami ludzi nauki, zajmujących się zawodowo pewnymi zjawiskami, byś mi nie zarzucał braku obiektywizmu w podejściu do zagadnienia.
    Pozdrawiam, Nemer

  205. ”rozmawiała z nią tylko po angielsku. Całymi dniami. Teraz jest tłumaczką kabinową z tego języka. ”
    Torlin! Kłopot w czym innym. Ja kiedyś się załapałem na taką jednorazową robotę, bo tłumacz (za) nie mógł: 2 dni tłumaczenia. Projekt europejski. Wynagrodzenie europejskie. 2.000 zł dziennie + wszelkie koszty. Oczywiście cały projekt jak też otoczka obstawiona rodzinami. Ty byś widział rodzinę jako symbol sukcesu. Kwestia optyki.

  206. Nie wiem, dlaczego akurat Torlin stał się głownym chłpcem do bicia, podczas gdy wiele komentarzy innych autorów może wzbudzać mieszane uczucia, w zależności od punktu widzenia.
    A właściwie wiem, chyba z powodu jego wady wzroku – widzi, na ogół, szklankę w połowie pełną, a to jest przecież takie infantylne.

    Nie przejmuj się Torlinie, jestem z tobą, nawet jak się nie zgadzam z twoimi opiniami, do których masz nie mniejsze, niz inni prawo.

  207. Co jest złego w tym, że ktoś wierzył w jakieś ideały i chciał zmienić świat? Marks nie wziął pod uwagę rzeczy najważniejszej. Nie ma ludzi idealnych. Z komunizmem wyszło jak wyszło, ale to nie znaczy wcale, ze ten ustrój był (czy jest) zły choć utopijny.
    Alfred Nobel też chciał przecież pomóc ludziom, a wyszło jak wyszło. A iluż takich „Nobli” też chciało dobrze?
    Odnośnie podwyzszenia wieku emerytalnego. Ciekawe, co by niektórzy tu na forum, zgadzający się z „propozycją” PO, pisali, gdyby za podniesieniem tego wieku poszlo zlikwidowanie wszystkich przywilei dotyczących wcześniejszego pójścia na nią, oraz cofnięcie się do przeszłości i odebranie przywilei tym wszystkim, którzy kiedyś wcześniej na nią poszli. Ktoś powie, nabytych praw odbierać nie wolno, pewnie tak, ale precedens już był i to za rządu PO-PSL. Przed smoleńską katastrofą odebrano przywileje byłym funkcjonariuszom służb w PRL, a autorem tego pomysłu była jedna z ofiar tej katastrofy ( i jak tu nie wierzyć w przeznaczenie?), dlaczego więc nie cofnąć emerytur tym wszystkim, którzy kiedyś wcześniej na nią poszli?

  208. Duł jest takim dołem z którego łatwiej wyjść, nic go z góry nie zamyka i nie ciąży dodatkowo krecha. Poza tym, „Chromowa” ramka „myślała” zapewne, o duciu w trąbę na lewą i puściła, ale ja nie będę udawał, że walnąłem literówkę, bo to byk rogaty.
    Też nie komentuję treści merytorycznej, bo dotąd jej nie zauważyłem.

  209. ”Z komunizmem wyszło jak wyszło, ale to nie znaczy wcale, ze ten ustrój był (czy jest) zły choć utopijny.”
    Andrzej! Był to wielki eksperyment ludzkości. Zapomniano tylko wypróbować najpierw na małpach.
    To, ze kapitalizm wolnorynkowy z dominującą rolą instytucji finansowych, nie jest końcem historii ludzkości, to możemy podejrzewać (chyba, że będzie). To, że demokracja jest fikcją (wobec obecnej roli mediów) to nawet nie musimy podejrzewać.
    Ale też możemy być pewni, że wielkoprzemysłowa klasa robotnicza pod przewodem monopartii jest drogą donikąd. A próbuj podać jakieś inne określenie na ‚komunizm’ ! Chiny nie są na nic żadnym dowodem.
    A co będzie? Cholera wie.

  210. ”Też nie komentuję treści merytorycznej, bo dotąd jej nie zauważyłem.”
    Generalnie jest taka zasada, że nie powinno się nikomu wypominać błędy ortograficzne 🙁

  211. Indoor
    Ja bym nie drwił z komunizmu. W Polsce były tylko jego poszczególne elementy, udane bądż nie i to, że przez 45 lat zlikwidowano analfabetyzm czy zwalczono choroby epidemiczne odziedziczone po II RPi II wojnie, albo zwiększono liczbę społeczeństwa o kilkanaście milionów obywateli jest niezaprzeczalnym faktem.
    Prawdziwego komunizmu nigdy nigdzie nie testowano. Próbował Jezus Chrystus, ale go ukrzyżowano. Próbował św Jan Chrzciciel, ale obcięto mu głowę.
    A Chiny są komunistycznym krajem tylko z nazwy.

  212. ”przez 45 lat zlikwidowano analfabetyzm czy zwalczono choroby epidemiczne odziedziczone po II RPi II wojnie, albo zwiększono liczbę społeczeństwa o kilkanaście milionów obywateli jest niezaprzeczalnym faktem”
    Nie drwię z komunizmu. Ale tak samo jak nie podoba mi się wyrzucanie na śmietnik osiągnięća 45 lat dokonanych przez NARÓD, jak przypisanie tych osiągnięć ustrojowi jaki wówczas panował. Nie wiadomo co by było gdyby… Może wówczas trasa W-Z bylaby szersza. Może nie byłoby w ogóle.

  213. Indorze!
    „Generalnie jest taka zasada, że nie powinno się nikomu wypominać błędy ortograficzne”.
    „Generalnie jest taka zasada, że nie powinno się nikomu wypominać błędów ortograficznych” 😀
    Mag!
    To są dwie sprawy. Jedna to ja świetnie wiem, co się dzieje z bezrobociem w Polsce, jak ciężko się wyrwać i wybić. Nie lekceważę tego problemu. Ale nie może tak być, że się daje jedynie za istnienie.
    Ale jest i druga strona medalu, że takie powszechne opinie sączone w tym (i w podobnych blogach), że to jest wszystko złodziejstwo, te obrzydliwe korporacje, nieludzkie, dają fatalne rezultaty. Co rusz natrafiam na to w Auchan i w Realu, aż kilka dni temu nie wytrzymałem. Mówię: „zazwyczaj nie reaguję, ale czy przysiadając się do mojego stolika musi pani wyżerać rzeczy, za które pani nie zapłaciła? Już zjadła pani serek, bułkę i banana, a teraz zabiera się pani za czekoladę. To jest bezczelność”. Myślicie, że się skonfundowała? Nie! Wybuchła na mnie z oburzeniem. Że to są złodzieje, że okradają biednych ludzi, wyzyskują, wywożą pieniądze za granicę, a sami jeżdżą mercedesami. I trzeba ich za to ukarać, a ona jest głodna i nie ma pieniędzy.
    Co! Nie brzmi znajomo?

  214. @Andrzej

    Piszesz: *Marks nie wziął pod uwagę rzeczy najważniejszej. Nie ma ludzi idealnych. Z komunizmem wyszło jak wyszło, ale to nie znaczy wcale, ze ten ustrój był (czy jest) zły choć utopijny.*

    Wlasnie chodzi o ten *maly* blad Marksa, ze nie wzial pod uwage, ze nie ma ludzi idealnych. Czyli wymyslil ustroj spoleczny dla aniolow, a poza tym wszystko w porzadku.Kiedy jednak okazalo sie ze te ludzkie istoty za boga nie chca sie zmienic w aniolow, to uparciuchy Lenin,Dzierzynski Stalin podjeli sie trudu przerabiania tych niedoskonalych ludzi:kulakow,inteligentow, burzujow w doskonale anioly. Byla to najwieksza inwestycja komunizmu: gulag – fabryka aniolow. Wyszedl z tego bubel, produkt niedoskonaly, homo sovieticus zastraszony, upodlony donosiciel. Ci co nie chcieli dac sie przerobic w aniolow jako odpady wygineli w trakcie tej *produkcji*

  215. Torlin, rozczuliłeś mnie tym wyżeraniem czekolady za darmo 🙂 Po bananie, serku i bułce. Slodkie!
    Jak ona tak mogła za darmo! To lepsze od Marksa!
    Pzdro

  216. Przepraszam Torlinie, ale ten banan, bułka, serek i czekolada były Twoje – zapłaciłeś za nie? Czy raczej Auchan’a i Reala? Przepraszam, za pytanie, ale mnie to ciekawi, bo w tych przybytkach nie bywam. Czyjego własciwie banana owa kobieta jadła? Komu ona go ukradła? Naruszenie czyjej wlasności tak Cię wzburzyło, że się tym z Nami dzielisz?
    Pzdro

  217. Już miałem nie pisać. Jak to w supermarketach – są wózki, w których wozi się towary, które się chce kupić, są też miejsca, gdzie można coś zjeść, są dania na gorąco, stoliki, sztućce. Jak ludzie jedzą, to wózki stoją obok z towarami, które nie przeszły jeszcze przez kasę. Je się to, co kupiło się w stoisku z gorącym jedzeniem: bigos, żeberka, kurczaka, pizzę czy zapiekankę. Wyjadanie z wózka (swojego) jest złodziejstwem.

  218. określenie lewicowości moze byc trudnie i ciezkie, ale chyba koniecznie w dłużej drogę, moze trudną, ale chyba nie mam innego wyjscia, zeby byc szczęśliwymi ludzmi, cóz tu pisac nauczyć ludzi wrazliwosci społecznej, to moze byc trudnie, wrazliwosi na problemy społecznej, cóz tu pisac moze sie przydała jakas pomoc, moze radia Zet czy RFM cóz to moze byc długa droga przed mani określenie lewicowości, jakimi jestesmy ludzmi i czego potrzebujemy, przeniędzy czy poczucia bezpieczeństwa, cóz to moze byc potrzebnie PO, partia, która ma przed soba przyszłość, jeszcze odwołuje się do potrzeb człowieka, cóz tupisac reforma emerytalna praca do 67 roku życia, cóz człowiek potrzebuje przede wszystkim pracy i godnego, i przyzwoitego życia, cóz tu pisac to moze byc inspiracja na lepsze i udanie życie, cóz to pisac to moze byc spowodowanie emocjami ze tak rzadko u Pani piszę, ale życzę powodzenia w dalszym pisaniu

  219. ‚Andrzej’
    25 marca o godz. 13:05

    ‚Lewy’
    25 marca o godz. 14:27

    Po pierwsze, Marks nie wymyślił komunizmu. Ide komunistyczne, mają jak wszystko w cywilizacji europejskiej, swoje korzenie w starożytnej Grecji … Platon. Marks wymślił koncepcję dojścia do komunizmu, postulując uspołecznienie środków produkcji, które mają zaspakająć potrzeby ludzi ‚według zasług i potrzeb’. Nic nie pisał, jak ma funkcjonować społeczeństwo w warunkach komunizmu.

    Po drugie, nie ma żadnych przekonywujących argumentów, że Marks się mylił w swoich teoriach. Tak twierdzi między innymi Joseph Stiglitz. W drugiej połowie XIX wieku, po prostu Marks nie mógł przewidzieć zmian jakie zaszły w gospodarce, na skutek rozwoju wiedzy i technologii. Wówczas nie sposób było na przykład, nie wchodząc oczywiście w obszar fantastyki, przewidzieć tego, że rynek nie da się kontrolować, bez informatyki i komputerów. Uświadomiono to sobie, i to z oporami, dopiero po odkryciach Norberta Wienera, twórcy cybernetyki, czyli gdzieś w drugiej połowie XX wieku.

    Po trzecie, można powiedzieć, że komunizm jako ustrój czeka na swojego twórcę a przede wszystkim na swój czas cywilizacyjny. Nie ma tu nic do rzeczy, czy ludzie są ‚aniołami’ czy też nie i jakie mają słabości.

  220. Aga, 15:23

    Co Ty bierzesz ?!!!

  221. cóz nie ma jak dobra muzyka

  222. ewkas
    25 marca o godz. 15:47 pisze: „Aga, 15:23 Co Ty bierzesz ?!!!”

    Szanowna Ewkas
    Aga wcale nie bredzi, ona tak już ma od wielu lat na blogach Polityki i tylko nowicjusze tego nie wiedzą.
    Pozdrawiam, Nemer

  223. Haszszu
    25 marca o godz. 15:33

    Mozna by pisac i pisac<: co to jest komunizm, ze to juz Platon, czy Jezus itp.
    Chodzi o ten komunizm, ktory Marks nazywal Socjalizmem Naukowym. On byl przekonany, ze tak jak Darwin odkryl fundamentalne prawa przyrody, tak on odkryl takie prawa w ludzkim spoleczenstwie. Juz samo samochwalcze nazwanie wlasnej doktryny NUKOWA swiadczy o dwoch klasykach. Skromny Darwin , czy skromny Einstein nazywali swoje propozycje TEORIAMI i nigdy sie nie pysznili naukowoscia, a przeciez sa to najwieksi uczeni.
    Wlasnie uzywajac tych *NAUKOWYCH* okreslen dla wlasnej doktryny zaczadzili umysly malych i wielkich tego swiata. Oczywiscie glowni sprawcy wszystkich nieszczesc to Lenin i Stalin, ale Marks i Engels dostarczyli tym terorystom teoretycznego alibi, ideologii. Opierajac sie na *NIEZLOMNYCH,NAUKOWYCH* propozycjach dwoch geniuszy Marksa i Engelsa, zaczeli je wcielac w zycie, no bo jakze to nie wcielac cos, co jest naukowe ?

  224. Torlinie, dziękuję za wyjaśnienia. Nie sądziłem, że ten system jest tak nieszczelny i sprzyjający okradaniu sieci Auchan i Real! Ale nie mogłeś wezwać straży widząc to złodziejstwo? Przecież banana, serek i bułkę a nawet czekoladę nawet wewnątrz da się wykryć – jak piszą. Przykro mi ale milcząc stałeś się wspólnikiem tej wygłodniałej zlodziejki.
    Pzdro

  225. ”ale czy przysiadając się do mojego stolika … ”
    Nie dość, że okradają biednych ludzi, to każą stoliki ze sobą przynosić.

  226. Nemerze, nie jestem żadnym tu nowicjuszem, choć rzadko kiedy się wypowiadam, trochę porażona Waszą wiedzą i elokwencją.
    Mam teraz pewność, że z tą samą Agą toczyłam kilka lat temu boje na forum TVN24, ja i niejaka Kobra, bardzo miła i kulturalna starsza pani /już niestety nie żyje/, sekowana przez Agę bezlitośnie. Ale wtedy jeszcze do wpisów Agi można było jakoś się odnieść, podyskutować z nią. Teraz Aga demonstruje zupełny odlot, stąd moje może dość obcesowe pytanie.

  227. ”Po drugie, nie ma żadnych przekonywujących argumentów, że Marks się mylił w swoich teoriach.”
    Jeśli w oparciu o teorię nie można nic wyjaśnić to teoria jest błędna.
    ”Tak twierdzi między innymi Joseph Stiglitz.”
    To Stigiltz też się myli. Między innymi. Marks może to i Stiglitz może.

    (dla wyjaśnienia dla torlinowatych – nie jestem i nie będę kapitalistą. Balcerowicz musi odejść)

  228. ”Przecież banana, serek i bułkę a nawet czekoladę nawet wewnątrz da się wykryć ? jak piszą.”
    Przepraszam, ale wewnątrz czego?

  229. Indoor_prawdziwy
    Wewnątrz układu trawiennego. Współcześni śledczy są w stanie w masie trawiennej (nawet przetrawionej) odnaleźć dowody, że nosiciel – w tym przypadku nosicielka – masy zlodziejsko pożarł bułke, serek, banana – nie mowiąc już o czekoladzie Reala albo Auchana. Zarówno służby tych przybytków jak i słuzby państwowe odpowiedzialne za stan bezpieczenstwa w kraju bez problemów mogą postawić tego typu kryminalistkę – nie bójmy się użyć tego słowa – przed obliczem Temidy. I to z twardymi dowodami w postaci analizy masy trawiennej. Gdyby nie milczenie Torlina, który zachował obojętność wobec aktu pożerania kradzionego banana.
    Pzdro

  230. ewkas
    25 marca o godz. 16:38 pisze: „Nemerze, nie jestem żadnym tu nowicjuszem, choć rzadko kiedy się wypowiadam, trochę porażona Waszą wiedzą i elokwencją.

    Szanowna Ewkas
    Przepraszam za ten „nowicjat” w takim razie, jeśli uraziłem i My 😉 Nemer dziękujemy za tak wysoką ocenę Naszej wiedzy i elokwencji – Florencji. Jest w tym – jak sądzimy – wiele przesady. Tu przemawia przez Nas wrodzona skromność, to oczywista oczywistość, rzecz jasna.

    A tak poważnie, to nie bywam na innych forach, bo choć jestem może nieco gburowaty, to razi mnie częstotliwość występowania bluzgu.
    A może tam, na tym innym forum, to inna Aga była? Tu też była inna ale z powodu „Agi” przyjęła nick „Aqa”, żeby się odróżniać – o ile dobrze pamiętam. Współczuję utraty współblogowiczki.

    Pozdrawiam, Nemer

  231. A My – Kartka – wspieramy Age w jej komentatorskim trudzie. Nazywamy jej styl „strumieniem świadomości”. Zresztą już kiedyś broniliśmy jej prawa do osobistego stylu wypowiedzi.
    Aga, nie pękaj – jesteśmy z Tobą.
    Pozdrawiamy

  232. Kartko z Podróży
    Serek, bułka, banan, czekoladka. Już się Cieszyłem, że Torlin podsunął mi pomysł jak pozbyć się pewnego kłopotu, z którym borykam się od lat, tzn. z nadmiarem masy, bo przecież kradzione nie tuczy – to każdy dobry katolik wie ale naszła mnie refleksja, że korzyści nie zrównoważą strat. Otóż jak wiadomo serki produkowane są z odtłuszczonego mleka, następnie „tłuszczonego” olejami roślinnymi, niezdrowymi przecież, bułki w supermarketach są z podłego, zamrożonego ciasta dostarczanego z Rumunii, banan mógłby być pod warunkiem, że w pełni zielony (bo podobno tylko takie są zdrowe) ale moje mandaty świadczą, że mam trudności w odróżnianiu „zielonego” od „żółtego” więc korzyść wątpliwa bo o pomyłkę byłoby nie trudno. Czekoladka, to już naprawdę koszmar by znaleźć taką, która zawiera więcej niż 60% ziarna kakaowego, reszta to soja GMO i inny chemiczny syf.
    Zrezygnowałem w tej sytuacji z koncepcji pozbycia się nadwagi sposobem „na Torlina”.

    A złodziejka sama sobie winna, że pożerając tę paszę nie nadającą się nawet dla zwierząt podupadnie na zdrowiu i będzie miała za swoje. Ot co!

    Pozdrawiam, Nemer

  233. Indoor_prawdziwy 3-25 16.46

    ?Przecież banana, serek i bułkę a nawet czekoladę nawet wewnątrz da się wykryć ? jak piszą.?
    Przepraszam, ale wewnątrz czego?

    To my wiemy, a Pan sie domysl !

  234. Nemerze
    Opowieść Torlina mnie zainteresowała, bo nie mam doświadczeń ze sklepami wielkogabarytowymi. A których – jak wynika z opowiedzianej historii – Torlin jest stałym bywalcem. I omijam je łukiem nie tylko z powodu fatalnej jakości sprzedawanych tam towarów. Owszem, czytam o papryce z larwami, miesie nasyconym solą drogową czy makaronie do ktorego dodaje się zamiast jajek wysuszone rybie odpady z barwnikiem. No ale może bym to nawet przełknął, gdyby nie motywacja patriotyczna, która nakazuje mi kupować u drobnych, polskich kupców prowadzących najczesciej drobne biznesy – piekarzy, masarzy, cukierników … . Więc łażę po tych sklepikach, dziuplach wybieram smakołyki. Co prawda przeplacam ale w ten sposób popieram polski drobny biznes. Popieram go realnie a nie tylko werbalnie – na pokaz. Ten właśnie biznes o którym tak wiele pisze Torlin w intencji Tuskowych sukcesów.
    Pzdro

  235. My Mag dołączamy do Kartki we wspieraniu Agi, a także ponawiamy apel o pozostawienie w spokoju Torlina.
    Z poważaniem
    mag

  236. Nemerze, mnie ta scena opisana przez Torlina bardzo zaskoczyła. Bo przecież Torlin od tygodni pisze, że my – jak, Ty, Teresa Stachurska, Andrzej, Haszszu i cała reszta, którą określa jako „nieprawidłowy przechył blogu” – swym czarnowidztwem psujemy, paskudzimy obraz powszechnego szczęścią w którym tonie nasza kraina. I nagle opisuje scenę iście głodową – Hamsun by się takiej sceny nie powstydził. Oto w scenerii, blichtru, konsumpcjonizmu – tych symboli dobrobytu państwa Tuska – wygłodniała kobieta rzuca się łapczywie na bułę, serek, banana i czekoladę. Je żarłocznie tę upiorną, toksyczną mieszankę – byle szybciej bo nie ma czym zapłacić. A Torlin ja za to opieprza – jak pisze – zamiast donieść władzom albo po prostu dać jej parę złotych. Albo coś do przegryzienia ze swego koszyka.
    Tak więc ta historia nie tyle dotyczy jakiejś złodziejki bułki, serka i banana co raczej zagubienia politycznego Torlina symbolizujacego dla mnie elektorat PO.
    pzdr

  237. My Mag już wszystko przekazaliśmy co było do przekazania na temat głodnej kobiety, serka, bułki i Torlina. Tak więc dajemy juz spokój 🙂
    Pozdrawiamy ciepło

  238. Oświadczam uroczyście, że całą swoją osobą jestem za Agą!!!
    Aga jest naszym blogowym skarbem. Nie zdarzyło się, aby komuś nastąpiła na odcisk. Jej myśli szybują, jak te ptaki po niebie i niech tak zostanie.

  239. Lewy!

    Udajesz piątego i ¾ naiwnego.
    Wiadomo kto ne gra – cytuję podpisy pod klipem:
    GVSU New Music Ensemble and guest violinist Todd Reynolds

    Życie jest pełne onirycznych niespodzianek Lewy! Z braku wina można wyłysieć szczególnie gdy rano suszy, a ona nie chce aby on ją dotykał:

    Morning Mood and Anitra’s Dance by E.Grieg – Glass Harp LIVE (HD)

    http://www.youtube.com/watch?v=ptrxro5PCas&feature=related

    Ach Lewy! Lewy! Gdybyś mniej dawał sieci a więcej od niej brał, mógłbyś zrobicz przynajmniej kawałek kariery blogowej. Taki wielowymiarowy sympleksik, a Ty jesteś raczej jednowymiarowy. Zwracam ostatnio postaciom blogowym, ze warto buszować po sieci zadając nawet idiotyczne pytania. Najczęściej postaci pozostają pasywne i odszczekują, że „Idiotycznych to ja nie potrafię!”

    No więc co jest grane Ci powiem: jest jednostajna zbieżność ciągu zmiennych losowych opisana względnie przystępnie prawie ćwierć weku temu. Względnie niedługo po tym, gdy przestałeś być dobrze zapowiadającym się chłopcem. Cytat z Wikispedii:

    Prawo Godwina, także Reguła Godwina Analogii do hitleryzmu, Prawo Perdono, reductio ad Hitlerum i argumentum ad Hitlerum ? humorystyczne spostrzeżenie Mike’a Godwina sformułowane w 1990 w odniesieniu do grup dyskusyjnych. Brzmi ono następująco:
    Wraz z trwaniem dyskusji w Internecie, prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1.

    Idzie wiosna. Dziś w Trou Madame niepodal Pałacu na Wodzie stała kolejka spragnionych tego „cóś” do polizania. Co za czasy! Co za obyczaje! Nieletni! Publicznie! W niedzielę! Zbiorowo! Sądzę, że przed kliknięciem w ponższy link znów zostanę zapytany co on ma wspólnego Hugo Chavezem. Odpowiedz sobie sam.

    http://www.youtube.com/watch?v=YJVmu6yttiw&feature=related

    Podpowiedź: ÑÏč

  240. Staruszku, dobry ten SKRILLEX – Bangarang. Super. Mam nadzieję, że Pani Janina też ten link też otworzy. No i że ją to podkręci!
    Pzdro
    Ps. Jest 22,36 – jeszcze godzina została do nowego streszczenia telewizyjnych wiadomości, ktore pracowicie klepie Czesław. A mnie się spać chce. Może ktoś pomogłby przetrwac tę ciężką godzinę – fajną muzyką albo komentarzami. Bo tak jakoś cicho.

  241. Staruszku, to może jeszcze jeden kawalek na temat budzący silne emocje w naszym raju/kraju.
    Znów First Of The Year (Equinox) – Skrillex. Posłuchajmy zanim nam o tym Czesław napisze – jeszcze ze 40 minut mamy
    http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=2cXDgFwE13g&feature=endscreen
    Pzdro

  242. Kartka z podróży
    25 marca o godz. 21:40 pisze: ” Może ktoś pomogłby przetrwac tę ciężką godzinę ? fajną muzyką”

    Kartko z Podróży
    A coś seksownego może być? Jeśli tak, to posłuchaj
    tego, o , może Ci się spodoba, jeśli nie piosenka, to laska raczej na pewno.
    Pozdrawiam, Nemer

  243. 15 minut zostało – napięcie rośnie. Już nic nie będę komentowal. Moze to doda otuchy
    http://www.youtube.com/watch?v=Gk6KRUmMI60&feature=player_embedded
    Pzdro

  244. Nemer, masz dobry gust. Katie Melua powala na kolana. Tylko ją schrupać. Ale jakoś nie mogę się odprężyć, bo za 9 minut Czesław napisze … .
    pzdro w trwodze

  245. Kartka, Nemer i inni
    Ta „ciężka godzina” już chyba minęla, ale dedykuję wszystkim na dobranoc wierszyk smutno-wesoły Andrzeja Mleczki, który nie tylko rysuje.
    Polaka potwornie boli
    gdy ojczyzna jest w niewoli
    nie bacząc na krew i bliznę
    biegnie walczyć za ojczyznę
    a gdy kraj już wyzwolony
    chodzi smutny i wkurwiony.

  246. Tak, jak pisze Mag napięcie opadło. Już osiem minut po 23,30. Czesław jednak nie napisał. Ale mimo wszystko my jesteśmy z Czeslawem. I z Torlinem, który zajrzy tu o szóstej rano szukając szczęśliwej Polski. Więc na dzień dobry, do porannej kawy proponuję taki utwór. Cały dzień to można nucić. Nawet w Lyonie …
    http://www.youtube.com/watch?v=43PjucpT6oE
    pzdro

  247. ‚Lewy’
    25 marca o godz. 16:14
    Cyt.
    ‚Oczywiscie glowni sprawcy wszystkich nieszczesc to Lenin i Stalin, ale Marks i Engels dostarczyli tym terorystom teoretycznego alibi, ideologii. Opierajac sie na *NIEZLOMNYCH,NAUKOWYCH* propozycjach dwoch geniuszy Marksa i Engelsa, zaczeli je wcielac w zycie, no bo jakze to nie wcielac cos, co jest naukowe ?’

    Szanowny ‚Lewy’, przywiązujesz zbyt wielkie znaczenia do etykiet, nazw i określeń, a ważna jest istota rzeczy … w tym przypadku, to co Marks twierdził, w oparciu o co i jakie wyciągał wnioski. Idee społeczne zazwyczaj różnie są wcielane w życie i dotyczy to też marksizmu. W oparciu o marksizm Socjaldemkracja Szwedzka, przez ponad sto lat formułuje swój program, dostosowując do sytuacji i jakoś trudno powiedzieć, aby była sprawcą ‚wszystkich nieszczęść’ … raczej przeciwnie. Każda partia lewicowa, określając swój program ideowy, chcąc czy nie chcąc, świadomie czy też nie, sięga do źródeł czyli do marksizmu … nawet ‚zieloni’, którzy często są bardziej lewicowi niz niejedna partia, która w nazwie ma ‚komunistyczna’. Jednocześnie są partie tzw. ‚komunistyczne’, które obecnie odcinają się od marksizmu i nawiązują, na przykład do konfucjonizmu, tak jak Komunistyczna Partia Chin i jej praktyka, już nie ma nic wspólnego, ani z komunizmem, ani nawet socjalizmem, nie mówiąc już o marksiźmie. Ideowo to chyba jest bardzo blisko Parti Republikańskiej w Stanach Zjednoczonych.

  248. Kartka z Podrozy 3-25 22.16

    Rydzyk madrze gra. Najprosciej i najskuteczniej.Sciaga masy – prostym sloganem, prosta doktryna, prosta czytelnoscia. Od czasu do czasu wrzuca cos nie do sprawdzenia – lupki, jakis cud, jakis obraz, poskandali w Brukseli – jest nie do przewidzenia.

    Wie jak przemowic do prostegoPolaka, czyli do mas. A „masses are asses….” Biora nie pytaja.

    Twoj rydzykowy szmonces jest jak to:

    http://www.youtube.com/watch?v=YOQNMsGDe0I

    Ludzie biora, jak u nas biora country. Nic innego nie przylepi Ci sie na caly dzien i jesc nie prosi. Nemer proponuje quasi blues – tez chwytliwy, ale nie elementarnie, jak szmonces rydzykowy.

    Ciekaw jestem dlaczego rydzykowe eksperty nie siegaja do tzw.piosenki biesiadnej; ryzyko ?

    Dwa slogany: „Ojciec Tadeusz” i „Alleluja i do Przodu” Coca-Cola kupilaby na pniu. Zaloze sie, ze juz kombinuja, ale czekaja na final koscielnej draki.

    Wroze Senor Tadeo swietlana przyszlosc i gratuluje znajomosci rynku. Ktos bardzo kompetentny robi mu badania i promocje. Alleluja i do Przodu !

    http://www.youtube.com/watch?v=eoiJSDgoDjQ

  249. Do @Lewego
    Powodzenia naszych bokserów na Kontynencie amerykańskim spowodowały, że wieczór spędziłem na oglądaniu boksu. Jedni lubią „kulki”, a właściwie panią sędzię a ja boks. Rozpocząłem od Larrego Holmesa w pojedynku a Alim a zakończyłem na ciężkim nokaucie Tysona w Tokio. Tak się składa, że nie lubię tak Alego jaki Tysona. Po północy przełączyłem się z you tube na Polityke i jej blogi i cóż widzę, ubabranego w sraczce podnieceniowej Kartkę z podróży, który umiera z tęsknoty za mną.
    Rzeczywiście nie było co streszczać, napięcie opadło, jak pisze słusznie @Mag. Myślę, że do rana Kartka nie umrze a po oporządzeniu się dorwie się do klawiatury i skrobnie coś, może do mnie, chociaż wie, że ode mnie nie uświadczy odpowiedzi. Nie wiem, jak Ty, drogi @Lewy, ale ja nie popieram chodzenia na wyżerki do sklepów samoobsługowych o wielkich powierzchniach i podobnie jak @Torlin, prawdopodobnie zwróciłbym uwagę takiej osobie. Jest tyle punktów OPS-u, gdzie można coś zjeść bez takich metod. Mnie dziwi stanowisko, niektórych blogowiczów, którzy jakby popierają taka formę „niszczenia” wstrętnych kapitalistów. Może każda metoda dobra ??
    Serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  250. Haszszu
    25 marca o godz. 22:47
    Podczepiasz szwedzka socjaldemokracje pod marksizm, jest to naduzycie. Zgadzam sie z Toba, ze marzenia o bezklasowym spoleczenstwie istnialy przed Markszem: Fourier, Saint Simone, czy nawet Campanella. Ale Marks – nadal tym marzeniom pozor naukowosci. To on dostarczyl narzedzia zbrodniarzom takim jak Lenin,Stalin,Mao..
    Zas socjaldemokracja, ktora moze cos tam zaczerpnela z Marksa, no bo sa przeciez tematy wspolne, tym sie zasadniczo rozni od marksizmu, ze nie darzy do zniszczenia kapitalizmu, tylko do jego utemperowania, do ograniczenia jego samowoli. Dlatego zostala ona przez marksistowska ortodoksje potepiona jako rewizjonizm(Bernstein)
    wiec model szwedzki ma niewiele wspolnego z marksizmem

  251. @Czeslaw

    Czytalem, czytalem ten bzdurny niekonczacy sie atak Kartki na Torlina. Ta zenujaca ironia Kartki, *bulka,banany, czekolada* i Hamsun jako swiadek bezdusznosci Torlina, ktory wraz z Tuskiem zagladza ten narod. To dowcipne *my Kartka* a *wy Torlinie*.
    Ten kabotyn niezle sie musial nasmiac , kiedy pisal tak , jak mu sie wydaje *zgryzliwie* i *zgryzliwie*gryzl Torlina.
    Wyraznie brakowalo mu Ciebie, chcial Cie sprowokowac do jakiejs enuncjacji, ze ty tez niegodnie traktujesz glodujacy narod, ale miales Czeslawie szczescie, ze ominal Cie los Torlina, bo byles gdzie indziej, bo inaczej mialbys jak znalazl *Wy Czeslawie, stary trepie* i dopiero razem ze staruszkiem zasmiewaliby sie, jak Ci dowalili.
    Ech szczesliwi to ludzie, ubodzy duchem, ktorzy pojda do raju.
    Tez pozdrawiam

  252. @mag i przyjaciele

    A propos wierszyka Mleczki – Jacka Kaczmarskiego „według Gombrowicza narodu obrażanie (gdzieś już wstawiłam, ale niech będzie jeszcze raz):

    http://www.youtube.com/watch?v=yMXqbKUZTNk&feature=results_main&playnext=1&list=PL4FC7EB925F554C96

  253. ” ze nie darzy do zniszczenia kapitalizmu, tylko do jego utemperowania, do ograniczenia jego samowoli ”’
    tyle, że też twierdzi, iż podstawowy konflikt istnieje pomiędzy pracą najemną a posiadaczami środków produkcji. Nie jest to prawda. Prawdziwy konflikt istnieje pomiędzy sferą biznesu (w zasadzie całkowicie niepotrzebną) a realną gospodarką (pracownicy najemni i pracodawcy).

  254. Indoor_prawdziwy
    26 marca o godz. 8:31
    Sfera biznesu jest w nowoczesnej gospodarce, tzn takiej, ktora wyszla z autarkii i nie ogranicza sie do wymiany towar za towar, niezbedna.
    Jest ona tak niezbedna, jak energia elektryczna, bez ktorej wiekszosc naszych urzadzen przestalaby funkcjonowac(np. nie moglibysmy sobie porozmawiac na tym blogu), musielibysmy wrocic do lampy naftowej.
    Co natomiast jest niedobre, to przerost tej sfery, to tak jakby prad, elektrycznosc zaczela sie zywic sama soba i dostarczala coraz mniej energii uzytecznym urzadzeniom.Gielde, banki, ubezpieczenia trzeba jakos zreformowac, zeby przywrocic im ich funkconalnosc wobec pozostalych sfer rzeczywistosci, ale ich zlikwidowanie cofneloby nas do sredniowiecza.

  255. ”Sfera biznesu jest w nowoczesnej gospodarce, tzn takiej, ktora wyszla z autarkii i nie ogranicza sie do wymiany towar za towar, niezbedna. ”
    Aha. Potrzebne sobie. Całkowicie bezproduktywna i destrukcyjna. Zawsze taka była. Od średniowiecza.

  256. ”musielibysmy wrocic do lampy naftowej. ”
    Pierwszą lampę naftową skonstruował Ignacy Łukaszewicz w 1853. Pierwszą żarówkę elektryczną w 1802 Humphry Davy. Wrócić można najwyżej z przyczyn patriotycznych, bo zdaje się ropy mamy co kot napłakał.

  257. ” tzn takiej, ktora wyszla z autarkii i nie ogranicza sie do wymiany towar za towar ”
    Samej gospodarce towarowo-pieniężniej potrzebne są instytucje finansowe świadczące usługi. Banki depozytowo-kredytowe, instytucje prowadzące rozliczenia – same usługi. Obecnie mamy jakieś instytucje handlujące między sobą swoimi ‚produktami finansowymi’. Czysta fikcja. Nikomu niepotrzebna.

  258. Indoor_prawdziwy
    26 marca o godz. 9:17
    Indorze, alez kupiec, posrednik, bankowiec ubezpieczyciel itp naprawde sa niezbedni. Ta *bezproduktywna* sfera spowodowala, ze Florencja, Holandia, a potem poszlo z gorki, staly sie najbogatszymi, najbardziej inowacyjnymi miejscami na kuli ziemskiej. W Starozytnosci probowali tego Fenicjanie i Grecy i tez pchali cywilizacje do przodu.
    To bolszewicy, trzymajac sie scisle instrukcji Marksa, likwidowali te *pasozytnicze* instytucje. Efekt jest znany, ale moze Ty go nie znasz.

  259. Drogim blogowiczom popierającym podniesienie wielu emerytalnego melduje się „stary, zdrowy byk”, za którym pościgi urządzają chcący go zatrudnić właściciele firm i firemek.
    Mimo ponad sześćdziesięciu pięciu lat jestem atrakcyjniejszy od „młodych, zdrowych i wykształconych byczków”.
    Dlatego też bezrobocie do wieku 30 lat kształtuje się w okolicach 35% a zwolnionych w wieku 50 i więcej lat nikt już do pracy nie przyjmuje!
    Jestem starym, zdrowym bykiem po kilku operacjach i funkcjonującym bez kilku biologicznie wykształconych we mnie części ciała i z kilkoma zamontowanymi częściami zamiennymi.
    Takim właśnie okazem zdrowia jestem – ja i wielu innych emerytów – wg niektórych publicystów opowiadających się za miłościwie nam panującymi.
    Właśnie ten mój stan zdrowia jest przyczynkiem do tego, aby pracować dłużej a do tego po osiemdziesiątce (wg red. Tadeusza Mosza) – o ile będzie mnie na to finansowo stać – szusować na nartach.
    Przyznam się szczerze, że po tej medialnej nagonce na rodziców zmarłego dziecka, niczemu już się nie dziwię.
    Może jednak trochę refleksji – przecież nie przepracowującym się fizycznie a dodatkowo będących pod stałą prywatną opieką medyczną – tym zadufanym neoliberałom by się przydało.
    Nie dość, że są w klawiszowskim stylu brutalami to jeszcze żyją w jakimś wirtualnym świecie oglądanym zza szyb limuzyn.
    Jestem ciekawy czy taką receptę również zalecają swoim – o ile jeszcze żyją – rodzicom. A może wysłali ich do domów starców?
    Myślę też, że winni im zalecić przekwalifikowanie się na programistów komputerowych bądź poświęcenie się jakiejś pracy naukowej.
    A może jednak zlecili już im opiekę – tak jak nad swoimi dziećmi – wykwalifikowanej sile roboczej.
    Wyobrażam sobie, że ciało ciężkiego nestora-rki przenosi – dodatkowo nim żąglując – sprawna pielęgniarka mająca ponad 65 lat.
    PS.
    Użyte przeze mnie określenie „stary, zdrowy byk” było używane przez dziennikarzy w audycji TOK FM.

  260. Dla mnie pewnym paradoksem jest fakt, że emerytury zapewnione ma pokolenie z epoki PRL. Mieli opłacone składki i zagwarantowaną ciągłość zatrudnienia……

    Wolna Polska natomiast zapewniła swoim dzieciom umowy śmieciowe, bezrobocie i brak pewności wypłacania emerytur w przyszłości.
    Z punktu widzenia rozwoju i postępu kapitalizm jest dobry.
    Natomiast z punktu widzenia szarego człowieka i jego przyszłości, czarno to widzę……..

  261. Rodzi się nowa seks bomba, celebrytka. Kiedy wreszcie pokaże biust? Nie ma to jak mieć wpływowego ojca.
    http://uroda.onet.pl/fotogalerie/kasia-tusk-klasyka-dla-kazdego,5047249,0,galeria-maly.html

  262. Pokoleniu PRL wypłatę emerytur zapewnia Wolna Polska i niedoskonale daje sobie z tym radę.Nie tylko sama demografia sprawia, że nie daje rady udźwignąć tego ciężaru. Nie jest to zresztą przypadłość jedynie naszego państwa. W starszych, bardziej rozwiniętych demokracjach problem ten występuje w podobnej skali jak u nas ale łagodzi go fakt, że pokaźne rzesze tamtejszych społeczeństw miały szansę ( i zrobiły to) w okresie aktywności zawodowej skumulować mniejszy lub większy majątek -prywatną rentę. My weszliśmy w kapitalizm z gołą d… Wszyscy. Bez wyjątku. Może tylko wieś miała jakiś majątek w postaci ziemi, marnych budynków i takich samych maszyn ale żadnych zasobów gotówki. Wielu z nas otwierające się możliwości pozwoliły już dorobić się pewnych rent. To proces, który postępuje tak jak i rozszerza się krąg ludzi nie zdanych jedynie na łaskę słabo płatnej najemnej pracy i wyczekiwania na pół głodową emeryturę.

  263. czy w sondzie na pierwszej stronie Polityki o tym, czy PiS ma szansę wrócicdo włądzy nie zabrakło przypadkiem odpowiedzi „mam to gdzieś, co za różnica?”

  264. Czy w sondzie na pierwszej stronie Polityki o tym, czy PiS ma szansę wrócić do władzy nie zabrakło przypadkiem odpowiedzi „mam to gdzieś, co za różnica?”

  265. Drodzy panowie @Lewy (9.35 dnia 26.03) i @Indoor_prawdziwy (9.34 dnia 26.03), nie będę wchodził między Was w dyskusji o konieczności lub niekonieczności różnych Instytucji ułatwiajacych nam życie w tej globalnej wiosce. Wiadomo, że od czasów Fenicjan i Greków – starożytnych oczywiście życie ludzkości postępuje „do przodu”.
    Pytanie może być inne, na ile Marks zaszkodził ludzkości swoim teoriami, „twórczo” rozwijającymi Hegła. Jestem za stary, by cofać się do zajęć z filozofii, ale jedno można stwierdzić na dzien. Dzisiejszy, wszyscy socjaldemokraci, od skandynawskich do „kontynentalnych” dążą do jednego, uznania za jedynie słuszny pogląd na sposób bogacenia się (kapitalistyczny), przy jednoczesnym, sprawiedliwym podziale dochodu narodowego. Tego, bez naturalnych przeszkód osiągnąć się nie da!!
    „Sprawiedliwy” podział dochodu narodowego zakłada zbyt wiele dziedzin życia społecznego, jakby przydzielanych za darmo (zdrowie, opieka społeczna, nauka, mieszkania dla wszystkich – choćby na podstawowym poziomie, itd.). Pies jest pochowany w problemie, ze Polski na to nie stać po prostu, a jeszcze trudniej ocenić, możliwy rozwój wypadków za 28 lat.
    Zakładanie, że będzie tak jak w dniu dzisiejszym, stawia każdego socjaldemokratę pod ścianą ostrej krytyki, ale jednocześnie każda decyzja o niby reformie systemu emerytalnego (dotyczącego jedynie wieku przejścia na emeryturę) jest uzależniona od jego „dobrej woli” w glosowaniu parlamentarnym.
    Tu koło się zamyka i każdy mniej lub bardziej będący hipokrytą zwyczajnym, chce ugrać swoje, od Leszka Millera (niestety), poprzez Palikota na Ziobrystach kończąc. Najgorsze jest to, że każdy z nich ma pełną gębę Polski i Jej dobra. Smutne to, ale wydaje się mnie, że ta koalicja ze strażakami, przy założeniu, że ta ustawa będzie modyfikowana wraz z rozwojem sytuacji chyba przetrwa !!! Podtrzymuję jednak zdanie, że to może być tematem na po Euro – 2012, przez te 70 dni Polski diabli nie wezmą a i sytuacja przykościelna może się rozjaśnić na tyle, że będą możliwe jakieś zdecydowane kroki i w tej materii.
    Drogi @Lewy, a Kartki nie widać (przynajmniej na chwilę, kiedy rozpoczynałem druk powyższego), chyba go opanowało coś więcej jak pospolita sraczka „podnieceniowa”, a może zbiera siły??
    Serdecznie pozdrawiam obu panów, Czesław R.

  266. Przeciek
    Nidawno pisałam na którymś z blogów o tym, jak bardzo jesteśmy wciąż przaśni nad Wisłą i Odrą, czyli nieodporni na klasyczną produkcję tabloidów.
    Wszędzie na świecie (no, może poza Koreą i jeszcze kilku dziwnymi państwami) tabloidy żyją z kretyńskich plotek i „newsów” o celebbrytach. A już podglądanie żon, córek, kochanek, mężów, synów polityków płci obojga, co i dlaczego robią, to szczególnie wdzięczny temat.
    I ty się takimi bzdurami podniecasz, jak jakaś przysłowiowa kucharka?

  267. Czesław, ależ jestem. Z przyjemnoscia przeczytalem Twoje refleksje na dawno czytanym Karolem Marksem
    Pozdrawiam

  268. ‚Lewy’
    26 marca o godz. 4:59
    Cyt.
    ‚Podczepiasz szwedzka socjaldemokracje pod marksizm, jest to naduzycie … Ale Marks ? nadal tym marzeniom pozor naukowosci. … socjaldemokracja, ktora moze cos tam zaczerpnela z Marksa, no bo sa przeciez tematy wspolne, tym sie zasadniczo rozni od marksizmu, ze nie darzy do zniszczenia kapitalizmu, tylko do jego utemperowania, do ograniczenia jego samowoli’

    Szanowny ‚Lewy’, nie podczepiam i nie nadużywam, ale jestem pewny. Socjaldemokracja Szwedzka programowo oparta jest o marksizm. Podkreśla to w swoich programach, wyraźnie deklarując, że jest partią antykapitalistyczną. W ostatnim programie z 2001 roku, wprost stwierdza, że istnieje potrzeba intensywnej debaty, jakie znaczenie mają teorie Marksa na wdrażanie obecnych procesów społeczno-politycznych. Pierwszy program partii z końca XIX wieku był dosłownym tłumaczeniem programu niemieckiej SPD, który dla europejskich partii socjalistycznych był wzorcowy. Program SPD wprost nawiazywał do marksizmu, a między innymi jego autorem był ten Twój Bernstein. Wówczas program SPD przewidywał zastąpienie kapitalizmu, socjalizmem.

    Marks swoją teorię nazwał ‚materializmem historycznym’ , tego też jestem pewny, ‚naukowy’ pojawiło sie poźniej i nie wiem kto to wymyślił, i nie chce mi sie szukać i sprawdzać. Możliwe, że Lenin … ona miał pomysły typu ‚public relations’. Marks pisząc o ‚rewolucji społecznej’, przyjmował, że jest ona możliwa drogą pokojową jak i zbrojną. Skłaniał się do rewolucji zbrojnej w krajach wysoko rozwiniętych o licznej i zoorganizowanej klasie robotniczej. To był błąd … gdyby dożył Rewolucji Październikowej, musiłaby znacznie zweryfikować swoje poglądy w tej, stsunkowo mało znaczącej, sprawie. Dlatego też ruch socjalistyczny uległo podziałowi na kierunek socjalizmu demokratycznego (między innymi Szwecja) i socjalizmu rewolucyjnego (Rosja), jednak oba kierunki jednoznacznie nawiązują do marksizmu bo ten określił cele.

    Szanowny ‚Lewy’ przestań wymyślać tezy do których później dopasowujesz swoje teorie. Ja w przeciwności do ‚Kartki z podróży’, nie musze latać po piwo do sklepu po czytaniu takich tekstów, jestem na tyle przezorny, że w piwo zaoopatruję się przed.

  269. Haszszu
    26 marca o godz. 15:35

    Swoj w miare merytoryczny wywod zakonczyles w stylu Kartki:
    *Szanowny ?Lewy? przestań wymyślać tezy do których później dopasowujesz swoje teorie. Ja w przeciwności do ?Kartki z podróży?, nie musze latać po piwo do sklepu po czytaniu takich tekstów, jestem na tyle przezorny, że w piwo zaoopatruję się przed.*
    Trudno, moj oglad marksizmu jest taki jak opisalem. Natomiast dosc wyniosle to potraktowales, zarzucajac mi ze wymyslam tezy, do ktorych dopasowuje moje teorie. W tym momencie przestajesz byc merytoryczny, gdyz ten sam argument ja tez moglbym zastosowac, zarzucajac ci, ze tworzysz jakies tezy. Myslalem, ze porozmawiamy rzeczowe, ale widocznie nalezysz do tych fanatycznych wierzacych marksistow z ktorymi nie da sie dyskutowac. Wiec napij sie piwa.

  270. Bardzo mnie bolą takie wpisy jak Przecieka. Możemy się kłócić, spierać, mieć odrębne zdania, ale zawsze byłem przeciwny wylewaniu żółci na osoby nic nie winne. I to dotyczy wszystkich, obojętne z której strony sceny politycznej czy obyczajowej.
    Co zrobiła Przeciekowi Kasia Tusk, że ją obraża? Nic. Ani nie jest „właścicielką” skandali, ani nie chodzi do ojca o protekcję. Więc o co chodzi?
    O to, o co jest dyskusja w tym blogu od dawna. O dwie rzeczy, o nazwisko Tusk i o zrobienie kariery własnymi siłami. To denerwuje cały front roszczeniowo – agresywny, który teraz będzie z lubością wyciągał wszelkie, nawet nieistotne sprawy.
    Ciekawe, kiedy pokaże biust? Przypomina mi to dowcip Leszka Millera, dziennikarz się pyta:
    – czy pana brat lubi pierogi?
    – ja nie mam brata
    – ale gdyby pan miał brata, to on lubiłby pierogi?
    Przeczytajcie sobie ten link
    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kasia_tusk_zarabia_na_blogu_6_tysiecy_zlotych_miesiecznie_228597.html
    dziewięć milionów odsłon miesięcznie, dziewczyna zarabia 6.000 zł na samych banerach. I tylko mi nie mówcie, że to z tego powodu, że to jest nazwisko Tusk. Jak sobie przypominam Marię Wiktorię W. i Aleksandrę K., to nie zrobiły przy pomocy nazwisk jakichś specjalnych bonusów finansowych.
    Ja wiem,że to jest nudne, ale Przecieku, załóż blog i miej 9 milionów wejść miesięcznie. Albo przestań wylewać żółć.

  271. O ile mnie pamięć nie myli, rewolucja miała nastąpić w krajach rozwiniętych, z silną klasą robotniczą.
    Tyle teoria, praktyka natomiast nastąpiła w krajach na pół feudalnych, z przewagą niepiśmiennych chłopów……

    Może w tym cały błąd?
    Słuszne założenia, niemożliwe do realizacji w Rosji, czy Chinach na ich etapie rozwoju? Nie było po prostu czego dzielić według potrzeb, przy ograniczonych możliwościach.
    Ale dzięki zaistnieniu przeciwwagi, klasa posiadająca musiała wprowadzić dla robotników wiele koncesji. Choćby 8 godzinny dzień pracy, urlopy, zakaz zatrudniania młodocianych.
    Teraz stopniowo wycofuje się z przywilejów socjalnych.

  272. mag, 13.56. Zaglądam niekiedy na stronę Onet, a tam od rana do nocy same cyce. Wielkie, duże i małe, królują cyce Dody. A ile ona miała wejść? Na pewno więcej niż Kasia. Tylko, że ta Kasia to Tuskowa córka, coby nie było córka premiera i to nie przystoi aby zarabiała kręcąc pupą. Ma z czego żyć. Lepiej by było aby zamiast pośladkami błysnęła Heglem, Kantem lub Habermasem.

  273. wiesiek59
    26 marca o godz. 16:21

    Masz jak najbardziej racje. Marks sadzil, ze do rewolucji dojdzie w najbardziej rozwinietych krajach kapitalistycznych, gdzie kapitalisci rozwineli na wlasna zgube srodki produkcji, nad ktorymi nie potrafia wiecej panowac. Lenin zmodyfikowal te teze, twierdzac, ze rewolucje trzeba zaczac od kraju, ktory jest*najslabszym ogniwem imperializmu*. Wybral na to *ogniwo* Rosje, Gdyby byl Turkiem, to pewnie zaczalby od Turcji. Mozna podejrzewac, ze na skutek leninowskiej *poprawki* doszlo do poronienia i zamiast raju komunistycznego, urodzil sie sowiecki potworek.
    Niemniej jednak u samego Marksa, a zwlaszcza Engelsa daje sie zauwazyc nieliczacy sie z realiami ludzkiej natury idealizm, niedlugo bedzie 200 lat,ktory ciagle uwodzi i prowadzi ludzi na manowce wiary w raj na Ziemi. Jestem bardzo sceptyczny, ze czlowiek kiedykolwiek sie na tyle zmieni, ze bedzie mozna zrealizowac postulat *kazdemu wedlug potrzeb*, bo jesli ktos bedzie mial potrzebe mieszkac w Wersalu. Ok *kazdemu wg rozsadnych potrzeb*, ze skonczy sie alienacja pracy i wolny, tworczy czlowiek rano bedzie lowil ryby, po poludniu majsterkowal, a wieczorem filozofowal.
    Duzo przenikliwszy jest dla mnie Nietche, ktory nie mial zadnych zludzen co do naprawy swiata ludzkiego, a ktory z tego powodu cierpial i w koncu oszalal. Do mnie lepiej niz Marks i Engels przemawiaja swiadectwa takich pisarzy jak Zola, Maupassant, Balzac czy Prus. Marksizm ze swoja optymistyczna, XIX wieczna wiara w swietlana przyszlosc ludzkosci jest infantylny

  274. Haszszu, oczywiście masz rację. To bezdyskusyjne, że szwedzka socjaldemokracja wyrosła na marksiźmie. Jest z tak zwanego reformistycznego skrzydła ruchu robotniczego. Tak jak piszesz Szwedzi wzorowali sie głównie na socjademokratach niemieckich. Oczywiście prawdą jest też, że marksizm inspirował również robotnicze ruchy rewolucyjne – w tym komunistyczne. No ale wyrazem ograniczenia umyslowego jest wiązanie go tylko z bolszewikami. Bo idee, które doprowadziły do szwedzkiego dobrobytu również wywodziły się z marksizmu. Zresztą na dobrobyt Europy Zachodniej też miały wpływ cykliczne rządy partii socjalistycznych czy socjaldemokratycznych.
    Pzdro

  275. Natomiast byłbym ostrożny wobec filozofii Nietzsche?go – oczywiście w sensie inspiracji politycznej. Bo z tego co wiem wpłynął on głównie na ideologów hitleryzmu.
    Pzdro

  276. Kartko
    Nie wypowiadaj sie na temat, na ktorym sie nie znasz. Ograniczenie umyslowe zauwazylem juz dosc dawno u ciebie. Szukasz na sile sojusznikow i kazdy dobry: axiom, Vera, czy Haszszu, kazdy kto sie ze mna nie zgadza.
    Znasz sie na motylkach w brzuszkach i slodko calujacych sie parach na lawce, a marksizm to dla ciebie za trudny, wiec daj sobie spokoj i nie wtracaj sie jak dorosli rozmawiaja

  277. Lewy
    A może mniej towarzysko? Może na temat?
    Pzdro

  278. Kartko
    Z tym Nietche to lepiej uwazac, no bo on inspirowal nazistow!!! No tos znalazl na mnie haka, Lewy pachnie brzydko nazizmem.
    Cos ty, chlopczyku, czytal Nietchego, masz jakies wiesci z trzeciej reki. Ale oczywiscie musisz sie wypowiadac na kazdy temat, nawet jak nie masz najmniejszego pojecia.
    No bo jak sobie przelecialem blogi to az sie roi od Kartek, otwieram lodowke, a tam Kartka, zagladam pod lozko i znowu Kartka i gada i gada i gada i miesza sie do wszystkiego

  279. Jeszcze jedno, Kartko, wybacz mi moja agresywna odpowiedz, ale ja mam alergie na gadatliwych glupkow

  280. Lewy, no ale faktem jest, że politycznie (wyraźnie to zaznaczyłem w komentarzu) Nietzsche inspirował ideologów hitleryzmu. Jest na ten temat bogata literatura – również w internecie. Chodzi głównie o pojęcie Ubermensch’a.
    To wcale wcale nie znaczy, że traktuję Cię jako mentalnego Ubermensch’a. Znam wielu milośników Nietzsche,go który nie czują się Ubermensch’ami. Tym niemniej każdy kto powołuje się na Nietzsche,go w dyskusji politycznej dotyczącej zbrodniczego pokłosia myśli starego Marksa (Lenin, Pol-Pot, Mao …) powinien liczyć się z takim porównaniem. Jeszcze raz podkreślam – to jest blog polityczny wiec trzymajmy się polityki.
    Pozdrawiam

  281. Filozof jest od koncepcji teoretycznych……
    Niestety, jego myśli podchwytują praktycy.
    I wtedy zaczyna się problem.

    Platon miał piękną koncepcję.
    Ale jako jeden z niewielu ubrał ją w szczegóły.
    Nie wiem, czy ktoś w jego „idealnym” Państwie chciałby żyć.

    http://swoboda.wypowiedzi.pl/post27.html

  282. Lewy, oczywiście wybaczam. Przykro mi, że staję się Twoją obsesją i widzisz mnie nawet pod łóżkiem. No ale dyskusje z Tobą (z Wami!)mnie po prostu pasjonują.
    Pzdro

  283. Aby było sprawiedliwe emerytury trzeba by gwałtownie zmienić przeliczniki. Czy sprawiedliwe jest aby dostać to co odkładało się przez całe życie TAK.
    Więc liczmy ile składamy na emeryturę nie licząc składki zdrowotnej i rentowej
    Pensja 3000 brutto
    ZUS – 411,3 + ZUS pracodawcy 614.40 = 1027,7 idzie na emeryturę.
    Co wychodzi, statystyczny mężczyzny 72 lata
    Więc w ciągu 7 lat powinien dostać to co zebrał przez 40 lat pracy 40/7 =5,7 x 1027,7
    statystyczna kobieta żyje 79lat, emerytura w wieku 60 lat
    35/19= 1,82 x1027,7
    statystyczna policjantka żyje 79 lat, 15 lat pracy
    15/44 =0,34 X1027,7 a dostaje ….

    Wcześniejsze emerytury rozwala każdy system, a zabrać przywileje górnikom nie jest prosto 😉

  284. Faktycznie, jestes Kartko niezniszczalny
    Przypomina mi sie taka scena z *Ozenku* Gogola. Panna mloda chce sie pozbyc absztyfikantow, bo juz upatrzyla sobie jednego, ale ci ciagle siedza i nie maja ochoty wyjsc. Wreszcie zdesperowana wrzasnela: Wynocha, durnie !! A wtedy ubiegajacy sie o jej reke radca Jajecznica pyta panne mloda: *Przepraszam pania, ale co pani miala na mysli mowiac :wynocha durnie*
    Wiem, wiem ze zaczniejsz swoim zwyczajem medzic, ze ja mam taka obsesje, ze nawet mysle o ozenku z toba. Wykluczone. Ze staruszkiem jestescie swietna para.
    Chcialem tylko odwolujac sie do Gogola powiedziec, ze jestes taki sam twardziel jak radca Jajecznica.
    Pzdro

  285. Lewy, ale ja naprawdę nie jestem twardzielem. Tylko nie mogę zrozumieć, że czujesz się gogolowską panną mlodą na tym blogu. I usiłujesz rządzić swymi oponentami, których nazywasz swymi odrzuconymi absztyfikantami. Tak jakby krytyka bredni, które zdarza ci się pisać wynikała z dramatu nieodwzajemności miłości do Ciebie. Przecież to nie Twój blog, Ty tu nie rządzisz, to nie Twój dom czy mieszkanie. Lewy, przecież nie jesteś panną młodą, nie możesz potupać i zrobić miny. Ja za Twoimi powabami tu nie trafiłem. Jesteś tylko jednym z facetów piszących głupoty z którymi się tutaj cyklicznie użeram od lat. Skąd to Twoje głebokie przekonanie, że jesteś u siebie, powinieneś się czuć tu swojsko, przytulnie więc dla mnie tu nie ma miejsca?
    Wybacz Lewy, ale wygląda mi to na bezsilną mitomanię. Nadymasz się i co z tego?
    Pozdrawiam

  286. Przewidywalem twoje medzenie, wiec medz dalej.
    Jedno wiem, ze wszyscy odejdziemy, a tytu dalej bedziesz gadal, gadal, gadal. Cynamon odszedl, Zosienka odeszla, po kolei wszyscy pojda, a ty bedziesz gadal i gadal, wiec gadaj

  287. ‚Lewy’
    26 marca o godz. 15:56
    Cyt.
    ‚Trudno, moj oglad marksizmu jest taki jak opisalem. … Myslalem, ze porozmawiamy rzeczowe, ale widocznie nalezysz do tych fanatycznych wierzacych marksistow z ktorymi nie da sie dyskutowac. Wiec napij sie piwa.’

    Szanowny”Lewy’, no to pisz o tym ‚oglądzie’ rzeczowo. Pisz, że sie tym a tym nie zgadzasz i dlaczego, gdzie Marks, według Ciebie błądził, co Ci się podoba co nie i co Ci tam w duszy gra. Nie opowiadaj mi jednak, różne takie , w stylu;
    Cyt.
    ‚To on dostarczyl narzedzia zbrodniarzom takim jak Lenin,Stalin,Mao..’

    Równie dobrze mógłbyś napisać, że Skłodowskiej-Curie i Rutherford, dostarczyli narzędzi amerykańskim zbrodniarzom, którzy zrzucili bombę atomową na Hirshimę, dlatego, że opisali reakcję jądrową, czy też obciążyć Jezusa za wyprawy krzyżowe.

    Dziwaczna jest dla mnie, skłoność do pochopnego szufladkowania ludzi. ‚Torlin’ ochoczo podzielił nas na ‚my’, ‚wy’ … ‚nasi’, ‚obcy’. W pierwszym odruchu, jak to czytałem to pomyślałem, że ‚Torlin’ sfiksował i zaczyna używać ‚pluralis majestatis’ dla podkreślenia swojego dostojeństwa, tym bardziej, że jednocześnie porównał sie do Leonidas. Dobrze, że później wyjaśnił co i jak. Jednak z Leonidasem to grubo przesadził. Szybko jednak nasz ‚sokratejski dajmonion’, czyli Pani Teresa Stachurska, skrupulatnie po kobiecemu wyliczyła, że siły są co najmniej równe, a więc o wymarzonych Thermopilach mowy być nie może, chyba, że ‚Torlin’ analogię dostrzega w beznadziejności obrony swoich poglądów.
    Ty, szanowny ‚Lewy’, z miejsca zakwalifikowałeś mnie do fanatycznych marksistów. Materiał do przemyślenia, szanowny ‚Lewy’, zastanowiłem się i postanowiłem to Twoje szufladkowanie poprawić. Jestem epikurejskim marksistą … czyli komuch tarzający się w rozpuście. Mam nadzieję, że to Cię uraduje … co najmniej.

  288. Torlin (26-03-g.16:20)
    Mnie nie boli, co Przeciek wypisuje o cyckach czy pupach Dody lub Kasi Tuskówny. Natomiast śmieszy mie, że go „kręcą” tabloidy, które na temat tych cycków i pup dostarczają „newsów”.
    Tego rodzaju doniesienia przeglądam w tzw. kolorówkach, nudząc się u fryzjera, ale żeby dzielić się refleksjami z takiej lektury na blogu „Polityki” – żenada!

  289. mag, Tobie to właściwie wszystko jedno. Byle pisać. A mnie to już nic nie kręci. Najwyżej obrzydza.

  290. Kartka, Lewy!
    Chyba szaleju żeście się nażarli. Co wam odbiło?!
    Czytam te wasze słowne przepychanki i nie wiem do końca, czy robicie sobie jaja, czy to na serio walka kogutów na kogucim ringu, co by was podziwiać, klaskać, czy „cóś”?

  291. Lewy, ale z panny młodej zaczynasz się przeistaczać w jakąś żałobnicę – płaczkę grobową. Nie rób z siebie starego kombatanta, który popłakuje po kątach, że mu koledzy z plutonu odchodzą w niebyt, bo Kartka wrednie pisze. Co ja mam do wspomnianej Zosienki albo Cynamona? Ja z nimi zdania komentarza nie zamieniłem, więc nie obciązaj mnie za ich nieobecność jak zraniona emocjonalnie gogolowska panna młoda. Popadasz w dziecięcą histerię.
    Jeszcze raz powtarzam – to jest blog polityczny. Od jakiegoś czasu blogi „Polityki” nabierają coraz silniejszego wyrazu antyrządowego. Nawet zachowawcza Gospodyni to potwierdza. Bo takie są w kraju nastroje. A Ty się z tym nie możesz pogodzić. Ale to tylko Twój problem.
    Zrozum to w końcu.
    Pzdro

  292. Przeciek
    Mnie nie jest wszystko jedno, DLATEGO piszę. A Ty piszesz, że już nic cię nie kręci, a najwyżej obrzydza, więc po co te zwierzenia?
    Nie musimy ciągnąć tej idiotycznej wymiany zdań. Poddaję się.

  293. Mag, ale to jest ważna dyskusja
    Pzdro

  294. Powolutku, acz nieprzerwanie blog zmierza w kierunku „Kawy na ławę” (a może czy herbata), a Jarek marznie w namiocie (noce i dnie zimne jeszcze).
    Postęp w kraju jest, nawet największy wróg nie zaprzeczy, wszak pielęgniarki koczowały jeszcze w byle badziewiu, a tu prawdziwe miasteczko z de lux namiotami postawiono w godzin kilka. Nawet taki Prezes wzięty na spytki, nie mógłby pójść w zaparte, rozwój jest i kultura większa. Taki gość w przyzwoitym wigwamie jest mniej awanturującym się, nie mówi NIE, opon nie zapala, zaprasza do środka na negocjacje.
    No a władza?
    Prowadzi zakulisowe rozmowy z Palikotem?
    Straszy Pawlaka?
    Sama nie wie co dalej?
    Będą chyba ACTA!!!
    Nie rozwiąże tego problemu za nas Marks, Lenin, a nawet Zaratustra, bo to już historia, nieprzystająca do czasów, w których tu klepiemy opiniami.

  295. Kartka
    To NIE JEST ważna dyskusja. To SĄ EMOCJE mało kontrolowane. I Boże broń, nie zamierzam się wcinać między Was.
    Lewy ma skłonność do „bycia lubianym”, bo – fakt – trudno go nie lubić. Ale też odpowiednio docenianym. Ty równiez, ale na swój przewrotny sposób, czyli a rebours. Wolisz uchodzić (albo dozwalasz, by tak cię traktowano) za kogoś w rodzaju ekscentryka, który prawi mądre rzeczy, ale i miewa swoje humory. Napadnie na kogoś ni stąd, ni zowąd, innego pochwali itp.
    Przepraszam za tę pseudopsychoanalizę, ale i mnie się zebrało na jakieś samodowartościowanie.
    Oj, oberwie mi sie od Lewego za nadużywanie słów uważanych powszechnie za „obce”, pretensjonalne lub przemądrzałe.
    Pzdr

  296. @mag
    Nigdy nie powiedzialbym, ze jestes przemadrzala. Jestes naturalna i madra.Byc moze, ze mam obsesje na punkcie Kartki, ale jak pisalem mam alergie na punkcie demagogii, pustoslowia, pyszalkowatego gledzenie o wszystkim i o niczym. Wszedzie wpycha on swoje trzy grosze nie majac nic dopowiedzenia.
    Chcialoby sie rzeczowo podyskutowac o bledach ekipy Tuska, bo z pewnoscia, popelnila ona sporo tych blednow, ale przyplatuje sie Kartka ze swoim wieszczeniem*Panie Adamie*, doprowadza do absurdu ataki na PO i w koncu, w konfrontacji z tymi nonsensami,zaczynam bronic Tuska nawet tam, gdzie nalezaloby mu przylozyc.Kartka rozlazl sie jak plesn, jak taki porost na wszystkich blogach, zajmuje wszystkie mozliwe nisze. U Szostkiewicza tez pojawil sie juz jako pierwszy, a jakie madrosci tam sprzedal, mozesz sie sama przekonac.
    Uklony dla milej, moderujacej mag

  297. Tonący brzytwy się chwyta!
    „GW” po wymyślonych rewelacjach na temat śmierci „Madzi” dalej biegnie tym tropem.
    Dziasiaj na stronie (ho, ho, ho) drugiej zamieściła:
    http://wyborcza.pl/1,75478,11425498,Zarzuty_za_polskie_wiezienie_CIA.html
    Rewelacje okrasiła fotografiami Siemiątkowskiego i Millara po czym niedwuznacznie zasugerowała, że obaj ci osobnicy a za nimi całe SLD winne są „”bezprawnemu pozbawieniu wolności” i „stosowaniu kar cielesnych” wobec jeńców wojennych”.
    Rozumiem, że chodzi o terrorystów a Al-kaidy zamęczanych rękami Amerykanów.
    Po wyroku kary więzienia na Siemiątkowskiego – nieprawomocnym – za nakłonienie prokuratora do zatrzymania na dwie godziny prezesa Orlenu trwa kolejna hucpa wymiaru sprawiedliwości.
    „Salon” pluje się na Białoruś, Rosję za polityczne wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości, gdy tymczaem u nas jak najbardziej tworzy się przyszłych więźniów politycznych pod różnymi pozorami.
    Zastanawia mnie jedynie jak to jest, że ktoś dostaje wyrok 2 lat pozbawienia wolności za pozbawienie jej kogoś innego na dwie godziny – być może niesłusznie – gdy nikt nie ponosi odpowiedzialności za przetrzymywanie w więzieniach niewinnych ludzi nawet przez siedem lat.
    Dodatkowo winnymi czyni się osoby, które bezpośrenio nie stosowaly prawa a jedynie miały nadzór poltyczny.
    A te krokodyle łzy „GW” gdy tymczasem w tle cały czas widać kontury „afery Rywina”.

  298. Wymienię niektóre osoby z pierwszego kwartału tego roku:

    Andrzej Krzysztof Wróblewski
    Irena Jarocka
    Wisława Szymborska
    Andrzej Szczeklik
    Whitney Houston
    Árpád Fekete
    Francisco Xavier do Amaral
    Włodzimierz Smolarek
    Bogusław Mec
    Zygmunt Broniarek
    Iwan Demianiuk
    Jocky Wilson

    Odeszli. (To nie jest żart!)

    Proszę Cię! Złagodniej!

  299. Kontynuując.
    Odezwało się również wielu tzw. „pożytecznych idiotów” zarówno wśród „chwytających” temat komentatorów TOK FM medium bliskiego „GW” a także rozpędzającego się TVNu 24.
    Mamy mięso to nic, że z lekka śmierdzące.
    To nic, że insynuując usiłuje sie pociągnąć do odpowiedzialności jedynego tej rangi polityka w świecie.
    Gdzież są oskarżani politycy z USA a i innych krajów w tym z UE?
    Niedwuznacznie sugeruje się wszczęcie procedury postawienia Millera przed TS, gdy tymczasem na pełną obronę zasługują ludzie polityki z organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości III i IV RP.
    Myślę, że w ten sposób ściele się drogę prezed Ruchem Palikota zwącego się „lewicą” a kuglującego z panami Komorowskim i Tuskiem.

    Nie wiem, czy ktoś z blogowiczów wyobraża sobie Siemiątkowskiego w gumowym (ochrona przed pryskającą krwią) fartuchu torturującego terrorystę w asyście Millera.
    To żart z pogranicza, ale jakże haniebne oskarżenia.
    Przy czym wszystkie poszyte interesem politycznym realizowanym posłusznie przez media.

  300. Karwoj8! ( z 27 marca o godz. 9:26 )
    Nie mam co prawda w ciągu tygodnia czasu, w weekend też niewiele, bowiem z braku kolonii i pracowników najemnych których mógłbym wyzyskiwać, sam przeprowadzam (kosztem zdrowia, rodziny i wolnego czasu) żmudny proces akumulacji pierwotnej, ale jedno Ci powiem: masz rację.

  301. cóz tu pisac wolny czas trzeba spędzić sensownie, najlepiej odpoczywac w górach czy nad morzem cóz tu pisac czasami to jest lepsze, niz widok Aleksandra Kwaśniewskiego, który jest równoważonym człowiekiem, i ma wszystko pod kontrola szczególnie życie osobiste, cóz tu pisac czasami można mieć takiego widoku dosyć,
    cóz tu pisać ja lubię pisać może potem będę kimś uprawiała seks, oby przyjemny seks,

  302. Dla Haszczu i wszystkich innych specjalistow od ruchow socjal-demokratycznych w Europie na blogu.
    Niemiecka SPD wyrzekla sie rewolucyjnego Marksa w 1959 w swoim Godesberge Program. Od tego czasu stoi ona po stronie gospodarki rynkowej, do ktorej calkiem przypadkowo chadecki kanclerz dodal slowo socjalna. Szukanie spiacych rycerzy marksizmu w wspolczesnej SPD skonczy sie napewno srogim zawodem.
    Sleper
    Jesli demokratyczni polscy politycy nie sa zdolni ze wzgledu na swoj temperament, do koalicji i do kompromisow, to powtarzanie wyborow nie ma sensu. W takim wypadku polecam wyprobowany system jednopartyjny, albo Front Jednosci Narodu, gdzie na czlonka na sile wciagaja. Do demokracji tez trzeba dorosnac, a ryba zwyczajowo zaczyna smierdziec od glowy, a ta sa politycy, a nie wyborcy ktorzy do tego moze znowu zle wybiora.

  303. Pani Redaktor (Redaktorko?), właśnie skończyłem „A chciałam być aktorką…”. Wielki mój szacunek dla Pani za to, że:
    – nie kreuje się Pani na bohaterkę i kombatantkę;
    – ma Pani odwagę krytykować własne środowisko, a przede wszystkim tabloidy papierowe i elektroniczne;
    – jest Pani indywidualistką i nie ulega owczemu pędowi;
    – nie roztkliwia się nad sobą;
    – pięknie mówi Pani o swej miłości do drugiego męża.
    Co nie znaczy, że we wszystkim się z Panią zgadzam. Inaczej (gorzej) np oceniam Lecha Wałęsę, szczególnie za jego prezydenturę.
    Serdecznie Panią pozdrawiam.

  304. ‚Bywalec 2’
    27 marca o godz. 10:41
    Cyt.
    ‚Niemiecka SPD wyrzekla sie rewolucyjnego Marksa w 1959 w swoim Godesberge Program. ‚

    Rewolucyjnego Marksa … na pewno.

    ‚karwoj8’
    27 marca o godz. 6:42
    Cyt.
    ‚Rewelacje okrasiła fotografiami Siemiątkowskiego i Millara po czym niedwuznacznie zasugerowała, że obaj ci osobnicy a za nimi całe SLD winne są ??bezprawnemu pozbawieniu wolności? i ?stosowaniu kar cielesnych? wobec jeńców wojennych?.’

    Szanowny ‚karwoj8’, nie gorączkuj się tak … z tego powodu włos im z głowy nie spadnie, gdyż trzeba byłoby na ławie oskarżonych poosadzić, za łajdacką współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, całą III i obecną IV Rzeczpospolitę, łącznie z Gazetą Wyborczą, główną podrzegaczę wojenną.

  305. Karwoj 8
    Bardzo mi przykro, ale w tym przypadku mamy do czynienia ze zbrodnią wojenną. Tak to udostępnienie Amerykanom lotniska i więzienia określa prawo międzynarodowe. Odpowiadać więc bedą ci którzy te decyzję podejmowali, w których kompetencjach to leżało. A ci którzy szczuli do tych działań będą bezkarni.
    Pzdro

  306. ”Bardzo mi przykro, ale w tym przypadku mamy do czynienia ze zbrodnią wojenną. ”
    To jest całkowicie inna sprawa. Nie znamy zobowiązań Polski podczas objęcia rządów przez SLD. To co dziś jest istotne, to to, że salon stara się lansować Palikota jako ‚nową lewicę’ próbując resztki SLD zakopać. Z Aleksandrem Kwaśniewskim się nie udało, bo jest chyba zbyt leniwy. No i – jak się dowiadujemy z Sagi Agi z Pragi – bywa co prawda zrównoważony i ma wszystko (głównie życie rodzinne) pod kontrolą, i na dodatek nie wygląda najlepiej.

  307. Ta hołota w namiotach przed urzędem Tuska powinna w pierwszym rzędzie przypomnieć sobie i tym rządzącym sławne 21 postulatów gdańskich. Wiedzieli by o co w tym wszystkim chodziło. A teraz zupa się wylała i piją piwo, które im kłamcy i szubrawcy nawarzyli. Głupi zawsze głupim pozostanie

  308. Indoor_prawdziwy
    Ja bym proponował odróżnić to co dzieje się w polskim piekiełku od norm prawa międzynarodowego. Ono mówi jasno, że pomoc w tego typu praktykach jest zbrodnią wojenną. I to jest, mimo rozmaitych przeszkód pryncypialnie ścigane. I nie ma znaczenia jakie zobowiązania polityczne z USA Polska wówczas miała. Owe zobowiązania naszych decydentów nie zwalniały ich z przestrzegania norm międzynarodowego prawa.
    Pewnie, że można się zastanawiać z jakich pobudek rząd PO ich wydał. Nie mam jasności czy stało się to na skutek knucia Amerykanów – oni dostarczyli dowody -, bieżącej sytuacji politycznej kraju, nacisku UE czy po prostu poczucia sprawiedliwości. Jedno jest jasne – każdy na tej tragicznej i poniżającej nas historii coś chce ugrać.
    Ale bez względu na polityczny kontekst była to zbrodnia wojenna i ci, korzy za udzielanie pomocy odpowiadali powinni ponieść odpowiedzialność. Myślę, że lepiej by ją RP wymierzyła niż instytucje międzynarodowe.
    Pzdro

  309. Takiej reakcji nikt się nie spodziewał. Na ogłoszenie, w którym władze szwedzkiej gminy Nordmaling zaoferowały przekazanie za darmo 100 działek osobom chcącym wybudować na nich domy, odpowiedziały setki Polaków. Nasi rodacy z pytaniami o ziemię dzwonili nawet w nocy.
    http://www.tvnmeteo.pl/informacje/ciekawostki,49/szwedzi-obiecali-sto-dzialek-odpowiedzialy-setki-polakow,39715,1,0.html
    ————–
    Oto polska odpowiedź na pomysły emerytalne……..
    Ostatni gasi światło?

  310. @Kartko (18.01).
    Możesz sobie poanarchizować, ale istnieje coś takiego jak RACJA STANU i tajemnice TOP ATOMIC/COSMIC SECRET.
    Są one poza klasyfikacją obowiązujących w Polsce klauzul informacji niejawnych i każdy przedsiębiorca co zabiegał o świadectwo bezpieczeństwa przemysłowego – to wie.
    Dlatego nikt się do niczego nie musi przyznawać.
    Podpisaliśmy wstępując do NATO odpowiednie umowy i teraz musimy milczeć. Wniosek jest taki, że trzeba uważać na kowboi. Oni muszą mieć towarzystwo do swoich zabaw z bronią na całym świecie. Nasi poprzedni sojusznicy idąc z ideami POSTĘPU do Afganistanu w 1979 roku, nie potrzebowali świadków jak ten POSTĘP wprowadzają. Teraz minister od MON-u, niejaki SieMONiak odwołuje się do Kościuszki na krakowskim rynku w swojej mowie do wojska żegnanego do Afganistanu.
    Niepotrzebnie, bo wyjdzie na durnia jak okaże się, że kowboje i angole już dogadali się z afgańskimi KOŚCIUSZKAMI, żeby mieć komu przekazać tamtem kraj i się spokojnie z niego wycofać.
    Tak to się dzieją sprawy, a polityka to nie jest zabawa dla pięknoduchów.
    Rozumiem @Torlina, On żyje w swojej idealnej, sterylnej i skaliście uporządkowanej TORLI, ale Ty?
    Przecież Ty lubisz się napić piwa pośród ludu polskiego. A lud ten jest przecież przeróżny.
    Skąd takie pójście na lep tabloidowych tematów GW o KIEJKUTACH?
    Im wcale nie chodzi o praworządność, mają do ugrania dobicie SLD i przeforsowanie Palikota jako OCH LEWICĘ.
    O tym mówią już przedszkolaki, a Ty @Kartko idziesz na ten tani chwyt?
    Chcą powtórzyć REWINGATE i znowu coś przy tym ugrać.
    Wyrazy uszanowania.

  311. Dodam jeszcze, że KIEJKUTY i Szymany to idealny temat, bo nikt ze znających temat NIE MOŻE nic powiedzieć. Może nawet kłamać w żywe oczy – tak jest skonstruowana umowa o przestrzeganiu tajemnic klasy TOP COSMIC/ATOMIC SECRET. A przewożenie podejrzanych o terroryzm (nawet nie jeńców!) – jest objęte tą klauzulą, która wcale nie musi odnosić się do broni atomowej czy kosmosu.
    Dlatego przewiduję powrót do działań jak podczas afery Rewina, w której biedny Miś nie bardzo wiedział co uczynił, proponując zwykły biznes, jakich tysiące …
    Będą walić w KIEJKUTY i Szymany z całej broni, jaką mają (GW, Polityka, TVN i powiązane z nimi media).
    Z atakowanych NIKT się nie będzie bronił, bo NIE MOŻE i MU nie wolno! Skutki prawne ujawnianie PRAWDY są potężniejsze, niż racje tej prawdy.
    Do tego zachodzi pytanie o definicję PRAWDY.
    Ja używam tej Tischnerowskiej.
    Pozdrawiam wszystkich.
    P.S.
    Podeprę się sporym cytatem z gen. Skrzypczaka. Co prawda TREP, ale zaczyna po latach myśleć.
    „Minione kilkanaście lat to permanentne przepisywanie, tłumaczenie i adaptacja innych regulacji – zarówno z NATO, jak i innych armii, szczególnie amerykańskiej. Było to naturalną konsekwencją adaptacji w nowym układzie polityczno-wojskowym. W międzyczasie polska myśl wojskowa, oparta o wielowiekowe doświadczenia, poszła do lamusa, a razem z nią instytucje, które były zawsze jej kreatorem.
    Ale to raczej problem czynnika ludzkiego. Trzon profesury wojskowej odszedł w tej sytuacji do ?sektora cywilnego?. Wszyscy porzucili teorię wojskowości i zajęli się bardzo ?pojemnym? tematem, jakim jest bezpieczeństwo narodowe. I mamy teraz oficerów z dyplomami z bezpieczeństwa narodowego, którzy mają aspiracje do dowodzenia, ale nie wiedzą, jak zorganizować np. forsowanie batalionu. Ja to nazywam aspiracjami do wygubienia wojska. W tym przypadku do potopienia.”

  312. Oczywiście RYWINA , nie Rewina – za co przepraszam.
    Dobranoc – jutro z samego rana znowu trzeba zacząć zarabiać pieniądze …

  313. Spokojny, przykro mi ale racja stanu ustępuje przed przyjętymi przez panstwo zobowiązaniami międzynarodowymi. Prawo międzynarodowe ma wyższość nad prawem krajowym i przed racją stanu, ktora de facto oznacza interes wladzy. Polska zawarła, ratyfikowała umowy o sciganiu zbrodniarzy wojennych. W tworzeniu tych umów uczestniczyli również przedstawiciele Polski. W sensie prawnym ich obowiązywanie, w szerokim zakresie – również na terytorium RP – jest bezdyskusyjne.
    Zdaję sobie sprawę, że stawianie w takim świetle (zbrodnie wojenne) Siemiątkowskiego, Millera a pewnie i Kwasniewskiego jest trudne do przyjęcia. Mnie też jest gorzko. No ale tak się stało. My możemy co najwyżej zastanawiać się nad ich polityczną naiwnoscią, ale nie zmienia to faktu, że kawałek rządzonej przez nich Polski stał się w pewnym momencie katownią CIA. I za to muszą odpowiedzieć przed sądem – oby tutejszym.
    My możemy co najwyżej z tej tragicznej historii wyciągnąc jakieś polityczne wnioski. I do tego bym raczej zachęcał
    pzdro

  314. Coś mi się wydaje, że Donald Tusk roztrwonił w ciągu trzech miesięcy cały kredyt zaufania. Wszystkie jego pomysły łącznie z trybunałem stanu dla najpoważniejszych oponentów jednoczą dotychczasowych antagonistów o wiele skuteczniej, niż strach przed Jarosławem Zbaw Polskę Kaczyńskim. Zadziwiająca utrata zdolności oceny polskiej rzeczywistości. Palikot zaczyna robić za piersiówkę. Jeszcze trochę, a jego komilitoni przytulą się do innych wodzów. Takiej chorągiewki jeszcze chyba nie było w polskim sejmie.

  315. @Kartko, oprzytomnij!
    Prawo międzynarodowe ma wyższość nad prawem krajowym? Od kiedy i gdzie? Co wówczas z suwerennością kraju?
    Nawet mimo ratyfikacji umów międzynarodowych, zawsze liczy się tu i teraz. Liczy się PRAKTYKA realizacji prawa. A jak to robią nasi wielcy sojusznicy z USA? Spróbuj osądzić żołnierza US Army w jakimś innym kraju niż USA!
    Przestań trzymać się TEKSTÓW pisanych, bo głaszcząc, napisane na płocie z nieheblowanych desek słowo np. DUPA, możesz się się pokaleczyć drzazgami.
    Myślałem, że jesteś @Kartko dorosłym facetem i to takim co ma własne zdanie, a nie to co akurat lansuje GW i jej okolice …
    Przecież oni prowadzą jakiś biznes i ja to rozumiem – chcą zarobić kasę.
    Ale że Ty, czołowy WOLNY PTAK blogów POLITYKI ulegasz reklamie jakiego biznesu? I do tego za darmo?
    Koniec świata, koniec świata …
    Dobranoc.

  316. Dodam jeszcze @Kartko, że po Twoich wpisach rozumiem już NATYCHMIASTOWE oskarżenie przez Śp. Rzecznika Praw Obywatelskich – naszych żołnierzy za Nangar Khel jako LUDOBÓJSTWO. Zaraz po stwierdzeniu tego incydentu, jeszcze przed formalnym postawieniem oskarżenia!
    Zamiast ich bronić, do czego niby Go powołano – oskarżał!
    Czysta naiwność.
    I na tym żerują inni.
    A Anglicy?
    UK nie ma wiecznych sojuszników czy wrogów.
    UK ma zawsze swoje ODWIECZNE interesy.
    Dlatego nie dziw się, że w Polsce nie ma już polskiego przemysłu wytwarzającego polskie produkty, bo nie ma polskich ośrodków konstrukcyjnych i zarządzających biznesem – mimo że mamy dwa razy więcej wyższych uczelni niż Niemcy.
    Pora oprzytomnieć.
    Dobranoc.

  317. Spokojny, zawsze umowy międzynarodowe mają wyższość na prawem krajowym. Po prostu decyzja o podpisaniu umowy międzynarodowej jest rezygnacją z częsci – zawartej w umowie – suwerenności.
    Dlatego Amerykanie nie podpisują pewnych umów międzynarodowych. To wyjaśnia dlaczego ich wojenni zbrodniarze są wykradani z krajów trzecich i sądzeni na terytorium USA.
    Nic na to nie poradzę – takie są reguły.
    Przed tymi konsekwencjami nadgorliwości przecież ostrzegał Millera stary, mądry Chirack, by nie wychodził przed europejski szereg – przed agresją na Irak bez mandatu Rady Bezpieczeństwa. Miller zdecydował inaczej. Trafiony, zatopiony … .
    Pzdro

  318. Spokojny
    Nie mam poglądu na Nangar Khel. Uważam natomiast, że na tą przegraną – o czym było przecież wiadomo wojnę – powinniśmy wysłać, w ramach zobowiązań sojuszniczych, jak Czesi szpital polowy – dwa namioty, dwóch lekarzy, że trzy siostry i kilku nawiedzonych wolontariuszy. No i kilka ton protez by zjednać sobie okoliczną, okulawioną od min ludność.
    Przepraszam za cynizm
    Pzdro

  319. Oj @Aguś („może potem będę kimś uprawiała seks”), masz ty fnantazyję, a tutaj o gracji stanu rozprawiają i potencję zużywają. Nie wiem, co na to Pani Janina, ale pewnie do głowy by jej nie przyszło, że jej blog może kiedyś mieć coś wspólnego z erotycznymi randkami w cyberprzestrzeni. Sama widzisz, tu sami wypaleni faceci po siątce, ich jeszcze trochę kręcą koalicje partyjne (mąż stanu na mężu?), więc wybij sobie z głowy takie prowokacje.
    Nie mam za złe, „strumień świadomości” dodaje barwy, a może i łagodzi obyczaje (mimo wszystko).
    Pozdrawiam

  320. ”Uważam natomiast, że na tą przegraną ? o czym było przecież wiadomo wojnę ? powinniśmy wysłać, w ramach zobowiązań sojuszniczych, jak Czesi szpital polowy ? dwa namioty, dwóch lekarzy, że trzy siostry i kilku nawiedzonych wolontariuszy.” I tak też było aż do 2005. Przypominam.

  321. Szanowny panie @Spokojny (29.35 i 21.26 dnia 27.03)

    Jestem z tobą, masz absolutna rację w sporze z Kartką. Pióro moje aż się prosi by coś napisać, ale ponieważ powiedziałem sobie, że do tego człowieka nie odezwę się, więc milczę i krew mnie zalewa!!
    W tym miejscu mogę tylko powiedzieć, że Prezydent Francji, którego ten facet przywołuje, myślał wyłącznie o sobie i zlekceważeniu jego osoby w dyskusji na temat udziału w wojnie z Irakiem. Drugi moment istotny w tej sprawie to fakt: prezydent Clinton powiedział, że terrorysta ujęty poza terytorium USA (ważny terrorysta – oczywiście!!) ma być po drodze zgładzony. Powód jest prosty, nie ma precedensu w osądzaniu terrorysty w USA a kary mogą być „dziecinne”.
    P.S. można by się zastanowić komu tak zależy na wyeliminowaniu Millera z życia politycznego?!! Kto na tym najwięcej zyskuje i mamy odpowiedź. Myślę, że pojęciami ludobójstwo, zbrodnia wojenna, od pewnego czasu szafujemy zbyt często i pochopnie, nie mając przy tym pojęcia o prawie wojennym i definicjach tych pojęć a ujęty terrorysta nie jest żadnym jeńcem wojennym, w rozumieniu Konwencji Haskiej (po IWS) – tylko pospolitym przestępcą (prawie wyjętym z pod prawa ze względu na ohydę czynów, których się dopuszcza).

    Serdecznie ciebie @Spokojny pozdrawiam, Czesław R.

  322. Tak, jakby na boku, ksiądz Isakowicz ma pretensje do Ukraińców za zbrodnie dokonane na ludności polskiej na Wołyniu, a tu, jak widać na demonstracji związków zawodowych, przed siedzibą Premiera Tuska w Warszawie, przypominamy sobie szczyt naszych osiągnięć z czasów Jaremy – „posadzono” na pal Premiera. Kurwa, żyje dobra Tradycja w Narodzie !!! – to pod rozwagę księdza Tadeusza Isakowicza – Zaleskiego właśnie !! Tyle setek lat minęło, a my ciągłe pamiętamy skuteczne metody „rozprawiania” się z wrogami.
    Trudno to ocenić w kategoriach dopuszczalnych na demonstracjach związkowych (a może już nie związkowych ??) zachowaniach – facet na palu (pomijając, że chodzi o Premiera RP, twarz kukły bardzo do Niego podobna), ciekawe, kto to wymyślił, w sytuacji gdy „Solidarność” jest na pasku PiS -u !!??? Pozdrawiam, Czesław R.

  323. Czesław 28 marca o godz. 0:11
    =========================
    >>>…ale ponieważ powiedziałem sobie, że do tego człowieka nie odezwę się, więc milczę i krew mnie zalewa!!>>>

    Szanowny Panie Czeslawie

    Otoz , niestety, niestety, wcale Pan nie milczy!
    Powtarza Pan do znudzenia jak to Pan @KartkaZP Pana wk…wia, i ze Pan nie bedzie sie znizal do dyskusji z nim.
    Panskie prawo.

    Ale jednoczesnie Pan sie pieni i bez przerwy szarpie go za nogawki, i komentuje zgryzliwie co tam Panu aktualnie na watrobie. Jednoczesnie dumnie Pan oglasza ze to nie wprost ale obok…
    Czy slyszal Pan cos kiedys o otwartej przylbicy…?

    Niech Pan bedzie konsekwentny i przewija jego komentarze…
    ( jak ja np. przewijam Panskie; czytalem z wielkim zainteresowaniem Pana opinie nt. okolosmolenskie, ale teraz… sluchac hadko…)
    Korzysc bedzie taka ze krew Pana juz nie bedzie zalewac.
    I mnie tez…

    Bo takie zatrute szczały zza węgła, to traca przedszkolem.

    Jak Pana to tak wk..wia, to niech Pan omija szerokim lukiem. Niech Pan sobie juz daruje; Dla innych wiecej zostanie…
    Po co Panu wrzod zoladka ze zdenerwowania…?
    Z wyrazami troski… o Panski zoladek…
    Georges53.

  324. Z tego co pisze prasa wynika, że Siemiątkowskiemu i Derlatce postawiono zarzut „przestępstw przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstw wojennych”. Wg przyjętych prezez Polskę konwencji to są zbrodnie. Więc nie ja szafuję tym określeniem. Sprawa ma taką wagę i niesie takie reperkusje międzynarodowe, że nie da się już jej łba ukręcić i trzeba ją wyjaśnić. Lepiej by to zrobiły polskie sądy niż międzynarodowe.
    No i trzeba wyjasnić tło polityczne tej historii, ktore wpłynęło na takie a nie inne decyzje wladz polskich. Ale w kontekście ich naiwności. Obrona zasadności utrzymywania tu więzień obcego państwa i tortur tylko pogarsza sprawę.
    Indoor_prawdziwy, zgoda z tym szpitalem ale potem RP utrzymywała tam kontyngenty wojska. Udział w tej wojnie został znów przedłużony i kilka dni temu odleciały tam kolejne oddziały.
    Pzdro

  325. Kartko z podróży
    można im jeszcze zarzucić używanie broni masowego rażenia, eksterminacje tubylców etc. etc.
    Im i tylko im a za świadka będzie służył niejaki Pinior.

  326. i obowiązkowo – ludożerstwo. A teraz zaśpiewajmy razem „Mięsny jeż, mięsny jeż …”

  327. Ciekaw jestem w jakim wieku Lis i inni celebryci truciciele pójdą na emeryturę. Ja chętnie dotrwałbym do setki.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tomasz-lis-za-jeden-program-dostawal-20-tys-zlotyc,1,5072928,wiadomosc.html

  328. Szanowny Pan @georges53 (0.11 dnia 28.03)

    Mam nadzieję, ze na pańską opinię o mnie, nie wpłynęło jedynie to, że żyje Pan, tam na antypodach, zwisając głową w dół i stąd postrzeganie spraw „polskich” jest jakby obciążone ujemnymi przeciążeniami, co nie sprzyja trzeźwości w ocenie sytuacji.
    Mnie, szanowny Panie nie chodzi wcale o recenzję moich opinii, ostatnich czy okołosmoleńskich, jak je Pan nazwał, opinii człowieka mieszkającego tu i teraz (póki, co), przez emigranta (o powody nie pytam, to pańska sprawa).

    Nazwiska ludzi, których oskarża Kartka, nie mają żadnego znaczenia, on oskarża ówczesną władzę, która podejmowała decyzje polityczne i gospodarcze w imieniu RP, czyli i w moim również, bez względu na to, jak głosowałem (na wybory chodzę zawsze!!) i nie jest istotnym, czy te decyzje podobały się Kartce czy Karwojowi, czy też nie. Ich zdaniem (decydentów), te decyzje nie były sprzeczne z interesami Polski w szerokim rozumieniu. ❗
    Szanowny Panie, wiem, co to takiego „podniesiona przyłbica” – ludzie z dalekich kresów RP mają to we krwi. Chodzi o zupełnie, co innego, po Twoim wpisie podniosę przyłbicę, zniżę się do poziomu Kartki i dołączę do Lewego i Spokojnego.
    Hipokryzja Kartki, szanowny Panie, polega na tym, że jednym tchem wyraża oburzenie (nie jestem tego pewien, oficjalnie mnie nie powiadamiał o tym) z powodu nazywania obozów zagłady, miejsca ludobójstwa obozami polskimi przez potomków ofiar tych obozów (lub tych, co te obozy przeżyli z jakichś powodów – jednego znam osobiście, ale nie jestem w stanie powiedzieć o nim jednego dobrego zdania) oraz oskarża Polaków o tworzenie miejsc kaźni i barbarzyństwa w miejscach „przystankowych” w podróży terrorystów do obozu na Kubie, nawołując do jaknajsurowszego ich ukarania przez władze polskie. Taki RPO – bis. 😆 Mam nadzieję, że i Pan uznaje pewną granicę lojalności obywatelskiej za konieczną, której nie należy przekraczać (demonstracja Premiera RP na palu – dla przykładu, moim zdaniem podłe postępowanie).

    Może mój język jest „skażony” długoletnim pobytem w „lotniskowym kwadracie”, (jeżeli w ogóle wiesz, co to takiego), ale moje intencje, z całą pewnością różnią się od pańskich czy Kartki. Nie jestem, jak Pan, który jednego dnia Urbana określa jako świnię a drugiego tęskni za jego postawą, Dla mnie, pozostanie on świnią na zawsze, bo jego grzechem pierworodnym, jest właśnie brak jakichkolwiek hamulców moralnych w postępowaniu.
    Kartka jest jego karykaturą, daleko mu do inteligencji Urbana, ale model życia podobny.
    P.S. Kładę to na karb długoletniej rozłąki z językiem polskim, ale chyba chodziło Tobie o strzały (takie do łuków), bo szczały – to tylko baby koło płotu (takie niewinne wprawki w poprawnym wymawianiu „trudnych słów” przez przyszłych aktorów), rozgrzeszam ❗

    Mimo wszystko, pozdrawiam, Czesław R.

  329. Czesławie
    kolejny raz nie rozumiem zaczepki!

  330. Przeciek! Nie wiem czy 20.000 to dużo czy mało, szczególnie że firma Tomasza Lisa była producentem programu. Głowę dam, że programy typu Familiada i reszta chłamów, te wszystkie teleturnieje i programy z piosenkarzami bez głosu i jury bez słuchu ale z optymistyczną (jakby wprost z Opowieści Torlina) młodą publicznością – kosztują tyle jeśli nie więcej. Tomasz Lis ma to do siebie, że manipuluje informacją uwzględniając, przynajmniej w minimalnym stopniu, inteligencję widza. A to kosztuje. Alternatywą są bezsensowne, jawne kłamstwa konkurencji, te wszystkie rozemocjonowane policealistki z wypiekami na twarzy i płomieniem rewolucji w oczach gdy mi ciskają kit zaprzeczający zdrowemu rozsądkowi. Jak Lisowi przestaną płacić – oznaczać będzie tyle, że spisali Cię. Już nie trzeba Ciebie próbować przekonywać. Niech żyje Lis. Czekam na program z Joanną Kurnik!

  331. Szanowny Panie Czeslawie,
    Ja nie potrzebuje Pana, zeby mi tlumaczyl co to hipokryzja. Gdy potrzebuje sie dowiedziec co znaczy jakies trudne zagraniczne slowo to sobie znajduje w slowniku.
    Zreszta znam wiele trudnych zagranicznych slow na pamiec…

    Ja konfrontuje, co Pan sam deklaruje glosno, wielokrotnie i do znudzenia…
    >>> … więc milczę …>>>
    … a co robi, glosno, wielokrotnie i do znudzenia….
    „Otoz , niestety, niestety, wcale Pan nie milczy!”
    … oraz sugeruje ” czto dielat’ ?”. w tej sytuacji..
    „Niech Pan bedzie konsekwentny i przewija jego komentarze?”.

    Cala przeto Pana wypowiedz jest nie na temat.
    Wrzod zoladka to przykre cierpienie. Wiem, bo sam bylem matka. Lepiej unikac.
    Keep smiling!
    Georges53.

    P.S. >>>…ale chyba chodziło Tobie o strzały (takie do łuków), bo szczały …>>>
    Przykro mi ze moj, jakze znakomity, zart nie dotarl do Pana…

    P.S.2 >>> Nie jestem, jak Pan, który jednego dnia Urbana określa jako świnię a drugiego tęskni za jego postawą,>>>
    Zalecam zeby Pan przeczytal uwaznie co napisalem nt. Red. Urbana.
    Ja, po prostu, przez 30 lat wyroslem z piaskownicy…
    Nie wszystkim to sie udalo… jak to swietnie widac, nawet na tym blogu…
    Trwanie przy takich samych pogladach, przy diametralnej zmianie warunkow zewnetrznych, okresla sie zwykle mianem „betonu”.
    Beton ma swoje pozyteczne zastosowania, ale nie we wszystkim….

  332. Jestem bezradny. Ile razy mogę powtarzać, że to nie ja tylko prokurator RP oskarża. Ale powtórzę jeszcze raz to napisalem wcześniej – „Z tego co pisze prasa wynika, że Siemiątkowskiemu i Derlatce postawiono zarzut „przestępstw przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstw wojennych”. Wg przyjętych prezez Polskę konwencji to są zbrodnie. Więc nie ja szafuję tym określeniem.”

  333. Marek Dukaczewski: : Po pierwsze osoby, które w tej sprawie składają zeznania muszą mieć zwolnienie z zachowania tajemnicy, wydawane odpowiednio przez prezydenta, premiera lub ministra odpowiedzialnego za dany resort. Ponadto słusznie pan premier Leszek Miller powiedział, że obowiązują nas zobowiązania, zobowiązują nas pewne relacje międzynarodowe w zakresie ochrony tajemnicy. Ustawa o ochronie informacji niejawnych nakłada na nasze służby obowiązek dopełnienia, dołożenia wszelkiej staranności w ochronie tych danych, które nam są w ramach wymiany międzynarodowej powierzane.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wiezienia-CIA-w-Polsce-Marek-Dukaczewski-to-jeszcze-nie-kompromitacja,wid,14368964,wiadomosc.html

  334. Traktat unijno-jajcarski To też nie żart!

    W zasadzie jestem ignorantem w sprawach polityki europejskiej administracji, ale tak mimochodem obserwuję jakieś fakty, często niezrozumiałe dla ogółu i próbuję je zrozumieć. Stąd moja niewiara w to, że korzystne dla nas są niektóre narzucone przez Unię prawa.

    Podam kilka przykładów uregulowań prawnych, wymyślonych przez urzędników Unii, które są co najmniej dziwne:

    1) Unia ustaliła obowiązującą krzywiznę bananów i ogórków – z tych ostatnich się później wycofała. Skąd taki pomysł? Jeśli nie wiadomo o co chodzie – wiadomo – chodzi o pieniądze. Naciskali Francuzi, aby utrudnić import wspaniałych bananów typu Chiquita na korzyść niedobrych, małych i zielonych bananów z zamorskich prowincji francuskich.
    2) Również dla „przyjaciół” Francuzów Unia uznała ślimaki za „ryby lądowe”, aby hodowcy mogli otrzymać dotacje z Unii.
    3) Portugalczycy uczą się szybko i uznali marchewki za owoce – przyczyna ta sama.
    Uwaga: Dlaczego nasi chłopi są tak durni i nie domagają się dopłat za małe kartofle – przecież powszechnie nazywa się je „orzeszkami”? Na fikcyjnych plantacjach orzechów pewien polityk polski dorobił się nielegalnie fortuny.
    4) Unia zakazała produkcji żarówek wolframowych na podstawie zamówionych ekspertyz opłacanych pewnie przez koncerny Osram i Phillips, które w produkcji energooszczędnych świetlówek są o wiele lat przed np. polską konkurencją Polamu, który robił dobre żarówki i pewnie wypadł z rynku.
    Argumentacja była szlachetna: Mniejsze zużycie energii, bo żarówka tylko około 15% mocy zużytej oddaje w postaci światła, a te drugie kilka razy więcej. Nikt jednak nie policzył, że te nowoczesne źródła światła wymagają znacznie więcej energii w czasie produkcji, są bardzo drogie a po zepsuciu są poważnym problemem w recyklingu i niebezpieczne ekologicznie. Nacisk tajemny koncernów zniszczył polską konkurencje i musimy wspierać „Osramy”, choć nie brzmi to elegancko.
    Już przed wojną krążyła podobno zagadka:
    „Co to jest? Wisi, grozi, a groźby nie wykonuje”?
    Odpowiedź: Żarówka firmy „OSRAM”.
    Jest niezaprzeczalnym faktem, że oni w osiągnięciach technicznych są tak daleko, że my ich nigdy nie dogonimy.
    Można obejść każdy zakaz, szczególnie idiotyczny i para niemieckich inżynierów sprowadza zwykłe żarówki wolframowe ze wschodu, nazywając je „małymi” grzejnikami (85% mocy na ciepło, 15% światła), a to nie jest zabronione, bo inne grzejniki – np. kominek – też świecą, a nikomu to nie przeszkadza.

    Nie są to wszystkie idiotyzmy prawne, które nam narzuca Unia, ale chciałbym to uzupełnić chyba najciekawszym osiągnięciem – choć nie jestem pewny czy to nie dowcip.
    Gdy głośna była awantura państwa „Rakietów” w samolocie Lufthansy, (Dolly i niedoszły premier z Krakowa), stało się modne określenie „Arschloch”, użyte przez policję dla opisania zachowania Jana Marii. Dolly mu to źle przetłumaczyła (słabo zna widać język ojczysty, bo polski przecież zna wspaniale). Powiedziała, że to „dziura w odbycie mężczyzny”, a to nieprawda, bo to jest pojęcie znacznie szersze, nawet ujęte w prawach unijnych, ale mowa jest o drobiu.
    Najwybitniejszy kabarecista po-enerdowski – Dieter Hallervorden poświęcił półgodzinny program znormalizowanej przez prawa unijne dziurze w odbycie kur i średnicy z tym związanych jajek znormalizowanych. Nie pamiętam już obowiązującej średnicy tego „Arschlochu” unijnej kury, ale znamienny był protest włoskich hodowców perliczek, którym nie udało się dostosować średnicy wspomnianego odbytu perliczek (damskich!!!) do unijnych norm kurzych „dziur w odbycie” i żądali dodatku do prawa, uwzględniającego specyfikę włoskich perliczek.
    Może to i dowcip, ale niedaleki od prawdy. Unia określiła normy klatek dla tych kurzych Arschlochów i reszty ciała drobiowego. Polscy hodowcy oczywiście nie zadbali o spełnienie tych norm, wręcz przeciwnie. Niemcy pozbyli się starych klatek, polscy hodowcy je odkupili i stosują, mając w d… unijne przepisy. Dlatego polskie jajka były konkurencyjne wobec czeskich, ale to się ma skończyć niebawem. Ja się gwałtownego skoku ceny jaj spodziewałem już na Boże Narodzenie, a przyjdzie w Wielkanoc. Jest to ostateczny dowód na wyższość Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Ten problem nurtował wielu polityków, a cena jaj wszystko wyjaśnia i to wbrew ludowej mądrości narodu niemieckiego, który wymyślił krótki wiosenny wierszyk:

    Frühling ist es Allerorten,
    und es stinkt aus den Aborten.
    Die Eier werden billiger,
    Die Mädchen werden williger.

    Nie wiem jak z tą ochotą dziewcząt do seksu, haźle faktycznie „waniają” mocniej, gdy słońce przygrzewa, ale z tymi jajkami to pomyłka – czasy się zmieniły!
    Ostatnio do polskiego rządu trafił bowiem monit o wymianie klatek na obowiązujące. To może położyć cały przemysł drobiarski, a jajka i brojlery będziemy sprowadzali z Chin, gdzie kury są mało wymagające i nie znają unijnych norm.
    Tak wygląda w praktyce działanie światłych urzędników unijnych, którym wierzą nasi ludzie bardziej niż swoim politykom. Przecież ci pozostali europosłowie nie są bardziej uczciwi lub mądrzejsi od Czarneckiego, Ziobry itp. indywiduów, które nas „reprezentują” podczas krótkich pobytów w Brukseli (przejazdem, dla uzyskania zwrotu kosztów podróży na trasie Warszawa-Bruksela, którą Kurski pokonuje w ciągu kilku godzin).

  335. Osobiście uważam, że stosunki między Polską i Stanami Zjednoczonymi powinny być opart o ‚kodeks drogowy’, czyli na głębokiej przyjaźni i ograniczonym zaufaniu. Niestety stosunki te zostały zdefiniowane w 1989 roku przez nową solidarnościową władzę, na zasadzie głębokiej przyjaźni i równie głębokim zaufaniu. Niebagatelne znczenie i wpływ, na określenie tych relacji miało środowisko skupione wokół Gazety Wyborczej. Gazeta ta, oprócz niewątpliwie wielkich osiągnięć, wypracowała również, pewne wzorcowe standardy, hipokryzji i bezczelności dziennikarskiej. Dlatego też, podejmowanie przez tą gazetę krytki, skutków wynikających z polityki współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, do której sama się przyczyniła, jest mało, że niestosowne, ale przede wszystkim niewiarygodne.

    W związku z tym, publikacje na temat tzw. więzień CIA w Polsce odbieram jako przejaw rozgrywania wenętrznej polityki … oceniam to negatywnie, tym bardziej, że faktycznie odbywa to się kosztem naszej polityki zgranicznej, a tą należy zmieniać ostrożnie i z rozmysłem, nie w drodze hucpy, która w rzeczywistości zamiast naprawić, może pogorszyć nasze stosunki z USA.

    Aby komukolwiek w Polsce postawić skuteczne zarzuty odpowiedzialności za stosowanie tortur w tajnych ośrodkach CIA, trzeba wykazać, że te tortury rzeczywiśćie miały miejsce oraz, że ci co zwierali umowę o współpracy mieli świadomość, że funkcjonariusze amerykańscy zwierają ją po to, aby te tortury stosować. Nie wystarczy tu tylko zeznanie jakiegoś więźnia, czy trasy przelotów i lądowań samolotów … muszą być inne ważniejsze dowody, a te o ile w ogóle są, mają Amerykanie, a więc zero informacji, i nie ma najmniejszych szans na ich uzyskanie. Dlatego, w pierwszej kolejności takim dochodzeniem powinni być objęci funkcjonariusze amerykańscy, obsługujący te ośrodki … można, tyle, że z siebie zrobi się piramidalnego durnia. To jest szkielet racjonalnego dochodzenia w tej sprawie. Jeżeli zaś prokuratura warszawska wydumała, że przedstawi zarzuty na podstawie z kapelusza wziętych dowodów, to ja się nie dziwię, że im zabrano ‚i zabawki, i piaskownicę’ i przeniesiono do Krakowa.

    Janusz Palikot, mało, że dotychczas nie określił jeszcze swojej lewicowości, to po raz kolejny robi z siebie ‚pożytecznego idiotę’ … pożytecznego dla Platformy, odwracając uwagę od emerytur, protestów i wpadek. Jest też ‚pożytdecznym idiotą’ bo praktycznie uniemożliwia konsolidację lewicy. Ma po raz kolejny przechlapane … u mnie, a już tak dobrze się zapowiadało.

  336. Od 1433 r mamy nasze: „Neminem capivabimus nisi iure victum…” w uwspółcześnionej wersji powtórzone w art.40 i 41 obowiązującej Konstytucji RP.
    Anglosaskie systemy prawne od 1679 r mają swoje: „Habeas Corpus….”
    Amerykanie o tym wiedzą i swoje prawo szanują. Dlatego Guantanamo jest na Kubie a nie np. w Teksasie a Kiejkuty czy inne Szymany w Polsce a nie np. w Oklahomie lub w Nebrasce.
    Szkoda tylko, że nasi „rządzący” do naszego prawa i historycznej tradycji prawnej ( proszę porównać przytoczone daty ) mają stosunek lekki, by nie powiedzieć – skrajnie lekceważący.
    A wystarczyło wziąć przykład z Amerykanów przynajmniej jeśli chodzi o szacunek dla własnego prawa ……

  337. Neminem captivabimus… powinno być.
    Literka „t” mi się „zjadła”…..

  338. ”pewnie przez koncerny Osram i Phillips, które w produkcji energooszczędnych świetlówek są o wiele lat przed np. polską konkurencją Polamu, który robił dobre żarówki i pewnie wypadł z rynku. ”
    Tak. Sporo z POLAMu jeszcze w czasach J.K. Bieleckiego, a resztę zdaje się później w ramach NFI przehandlowano Phillipsowi. Gdzie Ty żyjesz? Kiedy widziałeś polską żarówkę?

  339. ” A wystarczyło wziąć przykład z Amerykanów przynajmniej jeśli chodzi o szacunek dla własnego prawa ?? ”
    To raczej omijanie własnego prawa niż szacunek dla niego.

  340. Gdzie przebiega granica pomiędzy infantylizmem a idealizmem?

    Moim zdaniem, nie są problemem tortury, skrytobójstwa, gry wywiadów, prowokacje polityczne, o ile cel jest istotny z punktu widzenia większości.
    Ludzie stawiający się poza prawem, powinni być świadomi konsekwencji.
    Sprezentowali nam film ze szlachtowania Stańczaka, to niech będą szlachtowani…….

    Nasi szlachetni idealiści zapominają że jest to walka o przeżycie- albo my, albo oni. My mamy technikę, oni „bomby inteligentne”
    Równie dobrze można ich nazwać bojownikami za SPRAWĘ…..
    A zwycięzców i tak nikt nie osądzi.

    Niestety, prasa rozpoczęła w pogoni za poczytnością kolejną nagonkę.
    W imię czego odtajniać tajne porozumienia z USA? Satysfakcji dziennikarzy i motłochu?

  341. ‚Indoor_prawdziwy’
    28 marca o godz. 12:27
    Cyt.
    ‚To raczej omijanie własnego prawa niż szacunek dla niego.’

    Też nie, szanowny ‚Indoor_prawdziwy’ … to dostosowanie okoliczności do prawa, czyli Guantanamo, dlatego, że tam obowiązuje jurysdykcja wojskowa, też amerykańska, jednak nie gwarantująca wszystkich praw człowieka.

  342. ” tam obowiązuje jurysdykcja wojskowa, też amerykańska, jednak nie gwarantująca wszystkich praw człowieka. ” I z tego co mi wiadomo (blef. nic mi nie wiadomo) na Guantanamo jest więzienie, ale tam nikogo nie torturowano ( sporo ludzi zwolniono, nie pamiętam czy coś zeznawali o torturach w sensie klasycznym ).
    A ja na miejscu Leszka Millera bym rznął głupa i powiedział ” O torturach mi nic nie wiadomo, coś słyszałem o przewozieniu narkotyków ”. Nie jest wykluczone, że Parlament Europejski następnego dnia pośpiesznie zajął by się prostowaniem ogórków. Cała sprawa bowiem jest odwracaniem uwagi przez Parlament Europejski i przerzucanie odpowiedzialności za wyczyny Amerykanów – na kilka krajów Europy Środkowej (Polska, Litwa, Bułgaria, Rumunia) które mają tyle do powiedzenia kogo i co sojusznicy przewożą co nic.

  343. @karwoj8

    Być może(!) pamięć skleja lepkie słowa z lepkim nickiem.

    Niedawno, ja, gdzieś w okolicy, napisałem coś takiego:
    W PRLu jak oficer wyjmował to szcz(el)ał.

    A Wam @karwoj8 naprawdę zależy na zrozumieniu wszystkiego?
    My, protokooperanci Kartka i staruszek, według preferencji językowej staruszka ściśle współżyjący przygodnie duet, odwdzięczamy się nie rozumiejącym nas, przygodną rezygnacją z rozgryzania.

    Życie jest za krótkie aby zadowolić na przykład samego Sławomirskiego,
    a inni poczuli by się zaniedbani.
    Trzeba wybierać: albo suchość, albo brak wilgoci.
    Dawno nie padało w Warszawie. Nie wiesz Kolego @karwoj8 dlaczego?
    Bo my z Kartką na znalezienie odpowiedzi na suszę nie silimy się.
    Każda forma podlewania jest namiastką.

  344. @Indoor_prawdziwy
    28 marca o godz. 12:24

    Pytasz, gdzie żyję? Chyba już w moim własnym świecie, na przymusowej emigracji wewnętrznej (ale nie politycznej, tylko zdrowotnej).
    Odnośnie Polamu, to miałem z tą firmą żywe kontakty – w latach 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku (sprawy naukowe). Chyba mam jeszcze kilka żarówek Polamu o dużej mocy. Reszta już skończyła żywot. Nie jest mi też obcy konkurent Polamu, czyli ta sławna firma „gówniana” (Osram). Mój znajomy, profesor z NRD, plazmowiec, nie uzyskał po połączeniu z RFN tzw. „Persilscheinu”, tzn. prawa do pracy w Akademii Nauk i zatrudnił się w laboratorium Osrama – filia Berlińska w dziale rozwojowym. Skonstruował wspaniałe źródło światła o widmie (barwie) praktycznie słonecznym. Urządzenie skomplikowane elektronicznie, ale proste jak cep w obsłudze. Wyglądało tak jak standardowe lampki biurowe, miało wyłącznik i zwisał sznureczek; pociąganie za sznurek zmieniało skokowo moc lampki. Planowali zarzucić takimi lampami domy towarowe i sklepy z tekstyliami, aby klient mógł ocenić płótno, bez wynoszenia belki ze sklepu, bo żadne dotychczasowe źródła światła nie zapewniały identyczności z promieniowaniem słonecznym. Doszedł do tego badając procesy wyładowcze w plazmie, podczas których zmieniają się parametry świecenia i elektronika przerywała proces i zapalała od nowa. To oczywiście wszystko w ułamkach sekundy. Żonglując czasami świecenia umiał dobrać kolor stabilnego świecenia takiego jak Słońce. Tam praca badawcza, zresztą dobrze opłacona, dawała wymierne wyniki ekonomiczne, a u nas ??? Nie ma pieniędzy ani na badania, ani dla badaczy.

  345. No dobrze ale sytuacja jest jasna. Siemiątkowskiemu i jego zastępcy postawiono zarzuty. Wiadomość poszla w świat. Tu już sensu nie ma stosowanie sztuczek proceduralnych. Tego się już nie da wygasić. Sprawę musi wyjasnić i zamknąć definitywnie polski sąd. Więc premier czy prezydent musi zwolnić Siemiątkowskiego i innych uwikłanych w tę aferę z obowiązku zachowania tajemnicy. Czy chcecie by jakiś nawiedzony sędzia scigał ich poza granicami kraju? Po co nam bolesne naciski na osądzenie czy wydanie ich? Tu marudzenie na USA czy UE nic nie pomoże.
    Dziś Palikot obciążył politycznie Millera za udział w wojnie w Iraku. Może i dobrze, że wywołuje tym w koncu poważną dyskusję. Bo ta wojna była bez mandatu ONZ i NATO. Mało tego – na podstawie sfabrykowanych przez USA przesłanek. A co najgorsze, kosztowny udział w tej wojnie nie przyniósł nam najmniejszego pożytku.
    Powtarzam, mądry Chirac miał rację. Po co było wychodzić przed europejski szereg? Jaki pożytek z tej gorliwości?
    Pzdro

  346. staruszku
    wyłożyłeś inteligentnie, że ja jestem „wy”, ale wy to jesteś Ty i Kartka.
    Przydały się Twoje zdolności pedagogiczne i teraz wszystko rozumiem.
    Rozumiem nawet to, że w Warszawie susza.
    Ale czy szosa sucha?

  347. Istnieje zwrot w prawie, który definiuje pojęcie wartunku koniecznego; ‚condicio sine qua non’, czyli warunek konieczny, niezbędny i obowiązkowy, aby zaistniał określony stan, aby podjąć działanie, czy też uznać, że coś zaistniało. W sprawie tzw. więzień CIA i ewentualnie stosownych tam tortur, warunkiem ‚condicio sine qua non’, przedstawienia komukolwiek w Polsce zarzutów, udziału, pomocnictwa, podrzegania czy też niedopełnienia obowiązków, umyślnych czy też nieumyślnych, jest;
    – po piewsze, udowodnienie, że te tortury miały miejsce, zidentyfikowanie sprawców i przeprowadzenie stosownego dochodzenia,
    – po drugie, ewentualni polscy sprawcy i współsprawcy, musieli mieć świadomość, że stosowne umowy były w tym celu zawierane.

    Jeżeli te warunki nie zaistniały, to można tylko domniemywać, przypuszczać, gadać od rzeczy, ględzić i fantazjować. W związku z tym, że ewentualne kluczowe dowody, sprawcy i świadkowie znajdują się po stronie Amerykanów, którzy milczą i nie mają najmniejszego zamiaru nic na ten temat ujawniać, i jeszcze twierdzą, że jest to nieprawda, to dochodzenie w tej sprawie jest tylko czczą formalnością, niczego nie wnoszącą, sztuką dla sztuki, więcej szkodzącą niż wyjaśniającą.

    Przypuszczam stąd, że wiedza prokuratury warszawskiej nie odbiegała i nie była zdecydowanie większa niż wiedza ogólnodostępna, a uzyskana w czasie parlamentarnych dochodzeniach w Brukseli i doniesieniach prasowych. W związku z tym z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że zarzuty postawione Siemiątkowskiemu i jego zastępcy, są typowym zachowaniem, nieraz ćwiczonym przez prokuraturę; przedstawym zarzuty, zróby szum medialny a później niech sąd się martwi i zajmuje się nie sądzeniem a dowodzenie. Ten sam mechanizm stosowany był w sprawie Widackiego. Dlatego wcale nie jestem, zduminy, zaskoczony i jasne jest dlaczego dochodzenie przeniesiono do Krakowa. Tym razem nie byłby to jakiś lokalny skandalik ale skandal na miarę międzynarodową. Decyzję, jeżeli taka była jej przyczyna, uważam za słuszną.

  348. Poparłem interwencję USA w tym kraju jesienią 2001 r., ale zrobiłem się sceptyczny, widząc jej późniejszy przebieg i utopię, jaką chcieliśmy tam zrealizować. Dlatego oceniając nasz udział w tej wojnie, trzeba zadać nie tylko pytanie, czy wolno w ogóle używać siły w polityce międzynarodowej, ale w jaki sposób jej używać. Jeśli używamy siły niewłaściwie, to środki delegitymizują cel. To stało się w Afganistanie. Nadmiar użycia siły spowodował tak wielkie straty, że stało się to nie do uzasadnienia na płaszczyźnie moralnej i nie do utrzymania na płaszczyźnie strategicznej.
    http://tygodnik.onet.pl/31,0,74454,ratowanie_twarzy,artykul.html

  349. @Haszczu, 17:06
    Ma pan rację. Chodzi tylko o zwykły szum.
    Grupa medialna GW i jej sojusznicy chcą przy okazji jakiś biznes ugrać, jak przy RYWINGATE.
    Lansują Palikota i jego ludzi jako OCH LEWICĘ.
    Mieli kilka lat na dogłębne trąbienie o Kiejkutach, bo sprawa jest przecież znana od paru lat.
    Wyciągniecie jej w momencie, gdy Miller wrócił do gry i ma niewielkie, ale jednak szanse na powrót z resztówką SLD do gry – świadczy o złych intencjach autorów kampanii medialnej.
    Nie dajmy się zatem zwariować.
    Afera Rywina powinna nam już wystarczyć.
    A sojusznikom z USA należy we wszystkim co nam proponują mniej ufać.
    Oni mają swoje interesy, a my swoje i trzeba o nie dbać. Nie na kolanach oczywiście.
    Pora wydorośleć i zacząć się szanować.

  350. Spokojny, przepraszam ale jest różnica między dętą, wyssaną z palca sprawą Rywina a problemem o którym piszemy. To zupełnie inny kaliber. Nieraz broniłem Millera, ludzi z SLD, którzy ucierpieli na skutek tzw „Rywingate” i samego Rywina – również na tym blogu.
    No ale wiezienie w Kiejkutach było faktem. Jeszcze raz powtarzam – czym innym jest polska polityka, tarcia partyjne, knucie itp a czym innym miedzynarodowe reperkusje tej sprawy. Ona musi, moim zdanie, być wyjaśniona. Dla dobra lewicy.
    Pzdro

  351. ” No ale wiezienie w Kiejkutach było faktem. ”
    A skąd właściwie ta pewność? I skąd pewność, że wówczas wiadomo było komukolwiek co tam się działo o ile się tam cokolwiek działo?

  352. Indoor_prawdziwy
    Z licznych zeznań i analiz lotów. Jak piszą również z kwitów straży granicznej. Pinior nawet wspomina o instrukcji rządu polskiego w tej sprawie. Poniżej materiał.
    No ale problem polega na tym, że prokuratura postawiła zarzuty. Gdyby nie postawiła to nie byłoby sprawy. Teraz trzeba to badać.
    http://wyborcza.pl/1,75478,9703719,Wiezienie_CIA__Dowody_.html
    Pzdro

  353. spokojny 20,13 20,35
    Jestem pod wrażeniem.
    No, chyba, że to nie ten spokojny, którego jeszcze jakiś czas temu czytałem.

  354. @Andrzej, to ja – nikt inny.
    Ten sam od samego początku blogu En Passant, czyli już chyba 6 lat. Pozdrawiam.
    @Kartko (20:15) – to jest zwykła zadyma GW, nic więcej.
    Nie umieją nic innego wymyślić, używają starych formatów medialnych, jak seriale w polskich telewizjach.
    Gdyby tak naprawdę dbali o PRAWA CZŁOWIEKA, to od kilku lat powinni to zrobić.
    Robią to tu i teraz, bo tak im wychodzi z kalkulacji.
    Bogu ducha winny niejaki Pan Siemiątkowski, na prośbę ZACNYCH zagranicznych TOWARZYSZY udostępnił im klucze do swojej chaty. W zasadzie to była porządna willa. Nie miał zielonego pojęcia, że zacni goście (garnitury od Armaniego, itp.) to handlarze narkotyków, narkomani, handlarze żywym towarem, zwykli alfonsi i kilku facetów od mokrej roboty ….
    Jak wrócił, to powoli do niego zaczęło od sąsiadów do niego docierać, co tam u niego się działo (lub dziać mogło).
    Ale stało się.
    Wysoki patron tych dealerów narkotykowych i alfonsów to nawet podziękował SPECJALNIE za okazaną pomoc.
    Nie wiedział w zasadzie za co dziękuje, ale to zrobił.
    Tym samym umocniła się przyjaźń pomiędzy siemiątkowcami i ojczyzną WIELKIEGO PATRONA narkotykowych i kurewskich biznesów, dla niepoznaki zwanych SHOW BIZNESEM.
    I oto mamy SHOW.
    Nic więcej.
    A rację stanu wymyślono po to, żeby po takiej kompromitacji całego państwa na lata – przykryć to zasłoną milczenia.
    Nikt z facetów nigdy się nie przyzna, że na upojnej randce z dwoma paniami (taki miał być niby UPOJNY TRÓJKĄCIK) został brutalnie zgwałcony przez dwóch homoseksualistów, do których osobiście nic nie mam, bo tak nakazuje poprawność.
    Dobranoc @Kartko, obudź się jutro w realnym świecie.

  355. Kartka z podróży
    Czy naprawdę Pan wierzy w to co pisze?
    Przecież dla przeciętnego obserwatora tego, co dzieje się na granicy polityka- media (oczywiście jedno i drugie polskie), to, co napisał organ Michnika, to był wrzut granatu do szamba, z którego zawartość miała ochlapać byłego premiera. Podobnie było z pamiętną „aferą”. Miller śmiał postawić się pewnemu środowisku, dlatego płaci za to i płacił będzie.
    A propos, dziwię się Millerowi, bo po tak doświadczonym polityku spodziewałbym się dużego dystansu do wielu spraw związanych z polityką, bo bliskie kontakty z Michnikiem powinny go czegoś nauczyć. Dziś pokazywano millera wśród solidarnościowców. Ciekawe, kiedy sromotnie za to spotkanie zapłaci?

  356. Panowie, ja myślę, że jest coś na rzeczy z tym więzieniem w Szymanach. Ono mi po prostu pasuje do specyfiki tego kraju. To dobre miejsce na takie przybytki. Przecież nieraz, nawet blogach polityki pisali ludzie nie wątpiący w istnienie tej katowni i pochwalający to.
    Oczywiście chcialbym się mylić. No ale żebym czuł radość powodu mej pomyłki to trzeba tę sprawę wyjaśnić, bo za daleko zaszła. Intencje polityczne jej rozgrywania w kraju są dla mnie jasne. Ale powtarzam -ona niesie również konsekwencje międzynarodowe.
    A dla lewicy ta sprawa powinna wielką polityczną lekcją. Wtedy gdy Miller, mimo napomnień europejskich polityków, ochoczo składał akces do inwazji na Irak akurat byłem w Portugalii i w Lizbonie widziałem olbrzymie manifestacje antywojenne pod lewicowymi hasłami. Albo się jest lewicą albo nie. Jakby na to nie patrzeć Miller, Siemiątkowski placą cenę za wyrzeczenie się tych ideałów. No i za naiwność.
    A mnie jest w sumie obojętne, kto będzie liderem lewicy. Ja potrzebuje po prostu prawdziwej lewicy. Chyba Polsce takiej potrzeba.
    Pzdro

  357. Andrzej
    Pisze Pan -„Dziś pokazywano Millera wśród solidarnościowców. Ciekawe, kiedy sromotnie za to spotkanie zapłaci?”. A ja się pytam gdzie są lewicowe związki zawodowe? Gdzie one manifestują?
    To gdzie on ma iść?
    Pzdro

  358. ” Jakby na to nie patrzeć Miller, Siemiątkowski placą cenę za wyrzeczenie się tych ideałów. ”

    Leszek Miller ma na sumieniu likwidację (zgodę na likwidację) – przy okazji wstąpienia Polski do NATO – ostatnich istniejących jeszcze kanałów komunikacji środowisk nie-solidarnościowych (Trybuna, Polityka, Przegląd) Prawdopodobnie nie było to żadne sojusznicze zobowiązanie, bowiem nic takiego się nie stało ani na Węgrzech, ani w Czechach. Ot nadgorliwość. Zapłacił za to.

    ” Miller śmiał postawić się pewnemu środowisku, dlatego płaci za to i płacił będzie.” Sprawa nie jest taka prosta. Owszem, podpadł lobby medialnemu, ale przy okazji w tym samym czasie koncernom farmaceutycznym (Łapiński) i na dodatek ponadnarodowym instytucjom finansowym (Kołodko – kłótnia z Balcerowiczem). Wiadomo było , że długo nie pociągnie trudy rządzenia. Michnik prawodopobnie był zwykły cyngiel.

  359. Marcin
    21 marca o godz. 23:52
    W zasadzie to mnie dyskusja o emeryturach nie dotyczy. Dawno przekroczyłem wiek emerytalny i nadal pracuje zawodowo znacznie dłużej niż ustawowe 8 godzin. Jest to praca bardzo intensywna. Bez niej nie potrafiłbym żyć. Jednak Marcinie zapomniałeś dodać, że jakoś nikt się nie zająknie, że na młodzież łożymy solidarnie wszyscy do minimum jej 25 roku życia. Emerytowi natomiast skąpimy jakiegokolwiek grosza i dążymy do tego, aby człowiek umarł przed emeryturą. Przypomina się „kawał z czasów Gierka: „emeryci i renciści popierajcie partię czynem umierając przed terminem”. Nic się nie zmieniło. Powróciło stare, tym razem, jak to zwykle bywa, jako farsa!
    Pozdro

  360. Przykro mi, ale muszę dołożyć moje pięć groszy w sprawie tej mordowni niewinnych arabów, katowanych wg najnowszych wzorców agentów CIA.
    Mam wrażenie, że szanowny pan @Kartka z.., utożsamia zarzuty prokuratorskie z wyrokami w sprawie. Nic bardziej mylnego. Szanowny panie, prokurator formułuje zarzut, w oparciu o niego precyzuje akt oskarżenia, następnie przed sądem udowadnia słuszność swojej tezy a sąd wyrokuje i to w dodatku na dwóch poziomach. Jak precyzowane są zarzuty naszych prokuratorów, mamy przykład z postępowania przeciw ludobójcom, zbrodniarzom i kotom niewinnych kobiet i dzieci z pod Nangar Khel w Afganistanie. Tak jest i będzie również i w tej sprawie, o ile w ogóle prokuratura zdecyduje się na sprecyzowanie aktu oskarżenia ?!!
    P.S. Szanowny @Karwoju8 (7.11 dnia 28.03) – miałem na myśli zdanie wyrażone przez pana można im jeszcze zarzucić używanie broni masowego rażenia, eksterminacje tubylców,etc etc. Im, i tylko im a za świadka będzie służył nijaki Pinio .
    Pan Indoor (7.39 dnia 28.03), dołożył jeszcze ludożerstwo (jakby do kompletu !).
    Pozdrawiam szanownych panów, Czesław R.

  361. Czesław
    Oczywiście wiem czym są prokuratorskie zarzuty. O niczym innym nie piszę jak o wskazanych przez Ciebie dalszych konsekwencjach prawnych wynikających z postawionych zarzutów. Moim zdaniem, na tym etapie można już tylko drogą sądową sprawę rozstrzygnąć.
    Sugerowana przez Ciebie rezygnacja prokuratury ze sformułowania aktu oskarżenia sensu nie ma, bo po co w takim razie było stawiać tak poważne zarzuty? To byłaby dopiero przeslanka do domniemań, że wladze mataczą coś kryjąc.
    Nie wiem skąd ta niechęć do wyjasnienia tej sprawy w sądzie choćby w trybie niejawnym skoro dotyczy to aż takich tajemnic.
    Pozdrawiam

  362. Jeszcze raz o więzieniacu CIA.
    Przeczytajcie i pomyślcie:
    http://lewica24.pl/ludzie-i-polityka/231-gadzinowski-odczepcie-sie-od-millera.html

  363. Czesławie
    ooooo?!
    Kartka z… jest nieroformowalny.
    Przepraszam za wycieczkę ad pesronam.

  364. Indoor prawdziwy 21,58
    Dzięki za przypomnienie p. Łapińskiego i p. Kołodki. jeśli chodzi o Michnika, to nie tylko był zwykłym cynglem, ale i palcem wskazującym, który za niego pociągał.
    Jeśli chodzi o więzienia CIA w Polsce, widzę to następująco.
    Ponieważ Polska należy do NATO (zupełnie niepotrzebnie) jako sojusznik światowego chuligana, na jego zyczenie (żądanie) udostępniono określone obiekty na terenie Polski. Jestem przekonany, że przedstawiciele chuligańskiego kraju nie pochwalili się, że będą tam transportować więżniów by ich następnie torturować.
    I teraz podobna według mnie sytuacja przed którą jako kraj jesteśmy.
    Zbliżają się ME w piłce, poszczególne kraje wynajęły do swojej dyspozycji wiele obiektów tzw ośrodków sportowych na terenie całego kraju. Z normalnego punktu widzenia ekipy będą przygotowywać się do kolejnych meczów, trenując, śpiąc, wypoczywając, etc. Ale wcale nie jest powiedziane, ze w którymś z ośrodków nie będą zajmować się handlem narkotyków. Czy za to będzie odpowiedzialny premier, czy któryś z ministrów, albo właściciel lub zarządca ośrodka?

  365. Wszystko w porządku Andrzej, każdy ma prawo swych interpretacji, ale na te pytania i watpliwości może tylko odpowiedzieć sąd. I w koncu zamknąc dyskusję. Zdaję sobie sprawę z, delikatnie mówiąc, niedomagań polskich sądów, ale innej drogi nie ma. To chyba lepsze niż zajmowanie się nią przez komisje śledcze, trybunały międzynarodowe i odgrzewanie bez konca, w dogodnych momentach, tu w kraju. Przecież jasne jest, że ta sprawa będzie odżywać w momentach przesileń politycznych i zawsze uderzać w lewicę. Ona, w stadium jak dziś, tworzy z lewicy zakładnika systemu.
    Pozdrawiam

  366. Andrzej, poza tym Szymany – Kiejkuty chyba nie zostały Amerykanom wydzierżawione jak Guantanamo na Kubie. Bo do tego można to porównać. No chyba, że zostały. Ale to też wyjaśnienia wymaga 🙂
    Pzdro

  367. Tu nie chodzi o wydzierżawienie, lecz o pewną formę jednorazowego krótkoterminowego wynajęcia, podobnie jak ekipy piłkarskie to czynią. Z tym, ze w pierwszym przypadku jest to w ramach członkowstwa w NATO (którego jestem zdecydowanym przeciwnikiem) bezpłatnie zapewne, a w drugim w ramach organizacji wielkiej imprezy sportowej a w tym przypadku nie za darmo. Guantanamo to całkowicie inna sprawa.
    Przepraszam, że piszę to w prostacki sposób, ale nic nie poradze, że patrzę na to wszystko jak zwykły człowiek.

  368. Cimoszewicz nie jest od dawna dla mnie żadnym autorytetem. Zwłaszcza w sytuacji kiedy nawet nie potrafił bronić własnego dobrego imienia w sprawie Jaruckiej.
    To pospolity karierowicz udający osobę niezależną.
    A propos, czy Cimoszewicz czasem nie był wtedy ministrem spraw zagranicznych? Tłumaczy, ze nic nie wiedział o więzieniach CIA. Nic nie wiedział jako minister SZ, a premier, który zajmował się całością prac rządu, nie tylko służbami, ale i nauką, zdrowiem, że o UE nie wspomnę, wiedział?
    Ja nie bronię tego co robili nasi „przyjaciele zwyrodnialcy” (o ile robili), ale wkurza mnie, kiedy ktoś, co ma sporo za uszami rozlicza innych.

  369. Oszust dogadał się z miłośnikiem pełnego koryta. Czekam na wiadomość, że umorzono dług Polskiego Stronnictwa Liberalnego.

  370. Szanowny panie @Kartko (23.07 dnia 28.03), ja nie napisałem o rezygnacji z aktu oskarżenia. Nie upraszczaj sprawy. Ja napisałem, że w chwili obecnej, prokuratura nie dysponuje odpowiednim i wystarczającym materiałem (podobnie jak w sprawie Nangar Khel) do sformułowania, tegoż aktu oskarżenia, którego by sąd nie odesłał do „poprawki”, jak w przypadku pozostałej trójki zbrodniarzy wojennych i ludobójców z Afganistanu. Pozostali chłopcy (czwórka), w świetle aktu oskarżenia „pisanego na kolanie” uznani są za niewinnych. Mam jednak wiele wątpliwości, czy te matoły z Naczelnej PW, wyciągnęli odpowiednie wnioski – o tym pisałem, szanowny panie, pozdrawiam Czesław R.

  371. Szanowny panie @Andrzeju (12.37 dnia 29.03) – dopóki Prezydent RP nie podpisze ustawy o tym dogadaniu się oszusta z miłośnikiem pełnego koryta, nie można mówić o umorzeniu długu PSL-u.
    Myślę, że obu uczestników tej „doga-duszki” czeka jeszcze „cierniowa” droga. Jednak dobrze, że na rynku pojawił się Ruch Palikota, chociaż sam Palikot jest gorszym chamem i prostakiem jak kiedyś go oceniałem, Pozdrawiam, Czesław R.

  372. Przeczytałem pod wskazanym przez Kartkę linkiem to co piszą o Cimoszewiczu i uzupełniam mój poprzedni wpis do Ciebie – pełna zgoda w ocenie tego jegomościa, którą zawarłeś we wpisie – godz.12.33 dnia 29.03. Jeszcze raz pozdrawiam, Czesław R.

  373. Szanowny Panie Czesławie
    Napisałeś – „Tak jest i będzie również i w tej sprawie, o ile w ogóle prokuratura zdecyduje się na sprecyzowanie aktu oskarżenia ?!!” Ja tylko podjąłem w polemice z Tobą ten wątek i rozwinąłem go. Tym bardziej, że taką mozliwość sugerują prawnicy. Tym niemniej biorąc pod uwagę poltyczny wymiar sprawy uważam, że lepiej by te wątpliwości rozwiał sąd. Trudniej jest bowiem polemizować politycznie z wyrokiem sądowym (wykorzystywać go politycznie) niż decyzjami prokuratorów.
    Co do analogi do sprawy Nangar Khel nie będę się wypowiadał, bo nie mam na jej temat poglądu. Jak pisałem wcześniej unikałem służby wojskowej, wiodlem nawet przez jakiś czas cygańskie życie dezertera, wiec ominęły mnie szkolenia z taktyki wojsk lądowych czy sił specjalnego reagowania. Przyjmuję wyrok sądu w dobrej wierze, mam nadzieję, że w przypadku pozostałych żołnierzy jego werdykt będzie również dla nich i dla nas satysfakcjonujący. Co nie zmienia faktu, że na skutek decyzji politycznych tych mlodych ludzi jakby „wepchnieto” w tragiczną sytuację życiową. Wrogowi bym nie życzył brzemienia tego dramatu i późniejszych korowodów karno – sądowych.
    Pzdro

  374. Szanowny Panie Czesławie
    Ale w wypowiedzi, którą wkleiłem dla Andrzeja ważne jest tylko jedno – jaką ewentualnie odpowiedzialność za więzienie w Szymach mogłby ponosić ówczesny premier Miller.
    Tylko o tym mówi Cimoszewicz.On nic nie rozstrzyga.
    Gdy do Ciebie piszę za oknem widzę ciemne, niskie chmury, zacina deszcz, przez futryny piździ zimny wiatr. Czy mój opis jest podstawą do obwiniania mnie za parszywą pogodę? Czy będzie lepsza gdy mnie na przyklad wysmiejesz albo obrazisz?
    Więc po co te oceny, kwestionowanie wypowiedzi Cimoszewicza. Po prostu jest tak jak on mowi. Premier ponosi tego typu odpowiedzialność za to co dzieje się w rządzonym przez niego kraju.
    Pzdro

  375. Jak przyglądam się tzw. sprawie ‚więzień’ CIA w Polsce, to jakoś mam nieodparcie skojarzenia ze sprawą, Stanisława Cywińskiego, który został przez II Rzeczpospolitę oskarżony o znieważenie Narodu Polskiego, tyle tylko, że Cywiński nic nie mówił o Narodzie, a krytycznie wypowiedział się o Józefie Piłsudskim. Sprawa ta często podawana jest jako przykład, na jakie manowce może prowadzić, polityczny nacisk na wymiar sprawiedliwości i nie przestrzeganie zasad prawa. Sąd wówczas w pierwszej kolejności udowodnił, że Józef Piułsudski to tyle co Naród Polski i następnie skazał Cywińskiego na trzy lat więzienia. III i IV Rzeczpospolita twórczo i namiętnie rozwija ten kierunek wymierzania sprawiedliwości. Szczególne zasługi ma IPN, który wszczyna dochodzenia, a to przeciw Hitlerowi, a to przciw Himlerowi, a jak już nie ma pod ręką jakichś umarlaków to wykopuje ich z ziemi i bawi się w archeologów. Zwykli prokuratorzy też nie mają się czego wstydzić … zjawiskiem normalnym jest wnoszenie oskarżenia z dowodami wziętymi z kapelusza po odpowiednio długim ‚zmiękczaniu’ oskarżonego w areszcie wydobywczym.

    Zastanawiam się więc na jakie intelektualne wyżyny wzniosła się prokuratura warszawska, przedstawiając zarzuty Siemiątkowskiemu i jego zastępcy w sprawie rzekomych więzień, skoro wcześniej nie udowodniła, że one istniały, że dopuszczno się tam przestępstw, nie ustaliła sprawców tych przestępstw i nie objeła ich dochodzeniem. Zastanawiam się, czy prokuratorzy w ogóle biorą pod uwagę na przykład, zasdę ekonomi procesowej, która mówi o sprawnym działaniu, liczeniu się z możliwościami i realiami. Konkretnie rzecz biorąc, to tej sprawy nie ma, nie stwierdzono bowiem istnienia podstawy oskarżenia i nie ma najmniejszych szans na to stwierdzenie, gdyż trzeba do tego współpracy Amerykanów. Jak, od strony materialnej, sformułowane są te zarzuty; niedopełnienia obowiązków, przekroczenia uprawnień, naruszenia prawa międzynarodowego? … przyznam, że nie starcza mi wypobraźni.

    Politycznie sprawa rzekomych ‚więzień’ CIA, to jest kurs na zderzenie, małego fiata 126p, o przerdzewiałej karoserii, z czołgiem Abramsem. Dlatego zdumiewa mnie, że ni z tego, ni z owego problem jest nagłośniony tuż przed wystąpieniem Radosława Sikorskiego w Sejmie, w sprawie polskiej polityki zagranicznej, w którym stwierdza, że najważniejszym partnerem pozaeropejskim są Stany Zjednoczone. Jeżeli jest to jakaś machiavelliczna gra z rządem amerykańskim, to chyba Tuska i rząd pogieło i czym prędzej powinni udać się w jakieś spokojne i ustronne miejsce na wypoczynek. Jeżeli to jest zmowa rządu z Gazetą Wyborczą, na rozegranie spraw wewnętrznych, pogłębienie rozbicia lewicy, uzyskania większości w sprawach emerytalnych, to Jarosław Kaczyński ma rację, że Tusk rozwala państwo. Jeżeli, jest to tylko inicjatywa środowiska Gazety Wyborczej, które kompensuje upokarzenie, powrotem Leszka Millera do polityki, to Miller ma rację mówiąc, że mamu do czynienia z ‚naćpaną hołotą’, a mnie osobiście cieszy poczucie upokorzenia tego środowiska.

  376. No dobrze Haszszu, pomstujesz na system – ja mam też o nim podłe zdanie -, ale przecież Miller z Kwaśniewskim tworzyli ten system. Wszystko było ok gdy ich to nie dotyczyło. Ale jest teraz jest inaczej. Niech więc w końcu wezma za niego odpowiedzialność.
    Pzdro

  377. Teresa Jakubowska: Emerytury – moje trzy grosze – http://www.stachurska.eu/?p=7337

  378. @Haszczu (16:23) – znowu przybliżył się Pan do trafnej oceny zdarzeń. @Kartka chciałby z kolei ukarać byłych przywódców Lewicy, że jak byli przy władzy, to przyzwolili na tworzenie obecnego dziadostwa, zamiast chwytać czerwony sztandar i prowadzić lud na barykady?
    Idealizm @Kartki coraz bardziej mnie zadziwia.
    A taki spryciarz był z niego, przed wojskiem się w PRL-u przez wiele lat uchylał, co nie było łatwe …
    Teraz swoją walką o CZYSTOŚĆ SPRAWY zbliża się powoli do @Torlina, tylko jakby z drugiej strony pawlakowego płotu. Pora Panowie zacząć stąpać po ziemi, bo polityka to sztuka osiągania celów w danych warunkach.
    Kowboje ich (wówczas Panów S. i M.), a przy okazji nas wszystkich – prawdopodobnie wówczas w tych Starych Kiejkutach WYDYMALI. Prawdopodobnie, bo nikt nic nie wie, a jak wie – to nie może nic o tym powiedzieć.
    To tak jak spędzenie nocy w jednym łóżku z nieznajomą dziewczyną, po niezłej imprezie alkoholowej na wieczorze kawalerskim. Rano ona nie jest pewna, czy było coś pomiędzy nimi, czy może było to wcześniej z kimś innym? Dodam, że panienka jest z dobrego domu, przynajmniej za taką chce uchodzić, a chłopak za parę dni się żeni z miłości …
    @Haszczu ma rację i do tego chodzi po Ziemi.
    Najlepiej o całej sprawie zapomnieć, bo za 30 lat podręczniki historii w USA będą pisać o polskich obozach do przetrzymywania i torturowania mahometan na Mazurach.
    Nie można tylko zapomnieć KOWBOJOM jak nas upokorzyli i wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość.

  379. Rozpatrując sprawę domniemanych więzień CIA w Polsce zapominamy o realiach tamtych tygodni / miesięcy po ataku terrorystycznym w USA. Psychoza strachu miała zapewne wpływ na decyzje polityczne.
    Zdaję sobie sprawę, że polityczna poprawność niektórych blogowiczów każe im pisać o zbrodniczych popełniopnych na podejrzanych o terroryzm, przetrzymywanych nielegalnie i zapewne torturowanych. Zgoda – w śiecie idealnym jest to zbrodnia którą należy potępić, ale zo zrobić jeśli nie żyjemy w świecie idealnym i ta druga strona kpi sobie z wartości „cywilizacji zachodniej” i bez skrupułów czerpie z niego wszelki korzyści wolności i równości, a w między czasie szykuje zamachy terrorystyczne (N/Y, Madryt, Londyn itp). Okazuje się, że metody śledztwa / przesłuchań spełniających posznowanie człowieka (ndorobek naszej cywilizacji – wszelkie konwencje o poszanowaniu godności człowieka) nie zdają egzaminu.
    Przypomina mi się sprawa pewnego komisarza policji niemieckiej (sprawa miała miejsce 2-3 lata temu), który torturami zmusił porywacza dziecka aby ten wskazał miejsce uwięzienia porwanego dziecka. Gliniarz stracił pracę, był sądzony ale w końcu uniewinniony – działał w ramach wyższej konieczności.
    I jeszcze małe pytanie retoryczne do wszystkich blogowiczów (szczególnie tych poprawnych politycznie). Porawno Wam bliską osobę (córkę, żonę, kochankę – proszę sobie wybrać najbardziej emocjonalny stosunek do porwanej osoby). Macię to szczęście dorawć porywacza, siedzicie z nim sam na sam. Macie tylko kilka godzin aby dowiedzieć się o miejscu przetrzywawnia ukochanej osoby – w przeciwnym wypadku zginie, np z braku tlenu. Kto z Was zaryzykuje życie bliskiej sobie osoby i będzie przesłuchiwać porywacza nie naruszając „norm cywilizacyjnych”?
    Zdaję sobie sprawę, że powyższym tekstem włożyłem kij w morwisko, ale może czasamu warto spojrzeć w lustro i zapytać siebie co ja bym zrobił / zrobiła w tym konretnym przypadku

  380. Wielce szanowni i szanowni, przestalibyście zajmować się medialną bańką, ona już jest nieaktualna, koalicja doszła do zgniłego kompromisu, można już mówić o sukcesie i zapewne Biuro Prasowe odtrąbi odwrót z Kiejkut. Wy też opuście posterunki, wszyscy macie rację.
    Ów kompromis zawarty z Tabletem (niedługo będzie nosił go na głowie) tak naprawdę jest tą samą wersją, bo kto tak naprawdę uzbiera 35 i 40 lat składkowych do 62 i 65 roku życia? Taką grupą mogą być pracownicy budżetówki, a reszta nie uzbiera takiego stażu nawet do 67 roku życia.
    Czy będzie to koniec konsultacji? Zobaczymy, teraz właściwym partnerom konsultacji pozostaje tylko bruk.
    Najważniejsze, że się bogacimy, bo:
    – miejsca na wypoczynek w długi weekend zostały już wykupione,
    – w niedziele supermarkety pękają w szwach,
    – apartamenty w cenie powyżej 2 mln zetów schodzą jak ciepłe bułeczki.

  381. Spokojny
    W tym rzecz, że ja nie wiem czy ich kowboje wydymali. Chciałbym, by na tym historia się zakończyła. Tylko dlatego piszę, że najwyższy czas wyjaśnić te sprawę.
    Co do mego idealizmu. Podobnym wykazały się rządy całej Europy zachodniej. Zarówno prawicowe jak i lewicowe. Na tego typu umowy z Amerykanami – pozwalające na tworzenie jakby eksterytowialnych więzień – zdecydowała się w Europie tylko Polska, Rumunia i Litwa. Przestrzeganie pewnych zasad nie wynika z idealizmu tylko z rozumu.
    Pozdrawiam

  382. ” ale przecież Miller z Kwaśniewskim tworzyli ten system .. ”
    System? Jaki system ? Kapitalizm ? Solidaryzm ? Oni robili z Polski półkolonię korporacji ponadnarodowych? Nowość.
    Dla przypomnienia: do NATO Polskę wprowadził rząd Jerzego Buzka. Tak się złożyło, że w pierwszych wyborach całe towarzystwo – obie partie rządzące – w sumie uzyskały 0% miejsc w Sejmie. W wyborach proporcjonalnych !! Nie wiem czy jakiejkolwiek partii taka rzecz się udała w historii nowoczesnych demokracji. Wczoraj – rządzący – dziś 0%. Ewenement.
    Poza tym, że rząd Millera musiał posprzątać przynajmniej troszkę po rządach AWS-UW-PiS to musiał POLSKĘ pobuzkową uwiarygodnić w oczach sojuszników. Sytuacja bowiem powstała niewesoła – Ci, co podpisali akt przystąpienia do Paktu przestali pełnić nawet funkcji opozycji. Chodziło o to, że to Miller musiał udowodnić, że Polska, pomimo iż ciągłość polityczna w pewnym sensie została zerwana, rządzą jacyś postkomuniści, wypełnia jakieś tam zobowiązania. Więc akurat tutaj rzeczywiście jemu wolno było mniej.

  383. Lesiu, proponuję taką wersję Twojej gry. Wszystko jest jak opisałeś z tym, że na miejscu porywacza siedzi niewinny Lesiu, ktory po prostu w nieodpowiednim czasie znalazł się w nieodpowiednim miejscu. No a sledczy jest przekonany, że niewinny Lesiu jest zbrodniarzem. Albo chce by Lesiu został zbrodniarzem. Pytanie. Ile wyszkolonemu w wymuszaniu zeznań torturami śledczemu zajmie zajmie czasu by niewinny Lesiu przyznał się do niepopełnionych zbrodni?
    Pzdro

  384. ” Na tego typu umowy z Amerykanami ? pozwalające na tworzenie jakby eksterytowialnych więzień ? zdecydowała się w Europie tylko Polska, Rumunia i Litwa. ”
    Skąd wiesz? A może tylko nas wystawili? Po drugie wcale nie musiał być wiadomo w momencie podpisania, że to będą ‚więzienie’ ( o ile w ogóle były to więzienie).
    Eksterytorialne obiekty (budynki, wille, nawet wielkie obiekty wojskowe) to sprawa zupełnie normalna praktyka. Każda ambasada jest eksterytorialna.

  385. Indoor_prawdziwy
    To wynika z ustaleń stosownej komisji Parlamentu Europejskiego.
    Użyłem sformułowania – „jakby eksterytowialnych” ponieważ nie wiem jaki był status prawny tego miejsca. To powinno wyjasnić dochodzenie. Tak jak i inne kulisy tej sprawy. Między innymi to czy zobowiązania NATO nakładają na członków Sojuszu obowiązek łamania umów miedzynarodowych. Choc raczej wątpie.
    Ciągle czytam, że Miller musiał się uwiarygadniać, dowodzić, że nie jest koniem … . A moim zdaniem akurat w takich sprawach nie musiał. Wykazał naiwną nadgorliwość i to się na nim teraz mści. Samoloty CIA miały miedzyladowania w wiekszości krajów europejskich i nikt nie dociekał kogo i co przewożą na pokladach. Lądowały, tankowały, lecialy dalej … . Ale nikt o zdrowych zmysłach nie zgadzał się tego typu wiezienia na swoim terytorium. W każdym razie nic o tym nie wiadomo.
    Możemy sobie zresztą gdybać do woli, bo jak było nigdy się nie dowiemy. Bowiem wygodniej jest mieć bat na lewicę millerowską (domysły, plotki, domniemania)niż dochodzić prawdy. Ta nierozwiązana afera przez dlugie lata bedzie podgrzewana gdy tylko lewica będzie łapać wiatr w żagle.
    Pozdrawiam

  386. Kartka z podróży
    29 marca o godz. 22:41

    Zachowanie rządów Europy Zachodniej nazwałbym raczej wyrachowaniem a nie idealizmem. Z jednej strony wystąpiły przeciwko interwencji zbrojnej, a z drugiej strony firmy robiły kokosy na na tej wojnie zasilając podatkami swoje rządy. A my , skażeni historią, jak zwykle do bitwy o wolność naszą i waszą jesteśmy pierwsi, ale żeby zadbać o swoje interesy gospodarcze / finansowe – na szarym końcu.

  387. Kartka z podróży
    29 marca o godz. 22:47
    Z całą premedytacją napisałem swój poprzedni post wiedząc, że moja bajka ma dwie strony. Dotyka tematu starego jak świat – wybór mniejszego zła lub też poświęcenia jednostki dla ochrony całego statda. Możesz chować się w swojej skorupce idealizmu i uważać że Twoją wolność ochronią służby państwowe działające z poszanowaniem praw wolności jednostki… Przysłowiowy Talib (lub inny fanatyk religijny) na pewno to zrozumie i też będzie grał fair.
    Pozdrawiam i życzę dobrego samopoczucie

  388. ” … to powinno wyjasnić dochodzenie. .. Między innymi to czy zobowiązania NATO nakładają na członków Sojuszu obowiązek łamania umów międzynarodowych. ”
    Według mnie takie rzeczy dobrze jest wyjaśnić ZANIM do jakiegoś sojuszu się przystępuje.

  389. ” Ta nierozwiązana afera przez dlugie lata bedzie podgrzewana gdy tylko lewica będzie łapać wiatr w żagle. ”
    Aha. Podgrzewanie będzie polegało na tym, że za każdym razem będzie się domagało wyjaśnienia, bo inaczej będzie służyło do podgrzewania. Oczywiście tylko następnym razem.

  390. Im bardziej usiłuję zrozumieć Palikota, tym bardziej widzę w nim piersiówkę. Pierwszy łyk wprowadza w euforię, kolejne przenoszą w inny świat, a potem pozostaje nieuleczalny kac.

  391. Joanna Solska w prostych słowach wyjaśnia w najświeższej papierowej polityce o co chodzi z systemem emerytalnym. Przy takich samych zawodowych biografiach dwojga emerytów jeden umiera szybko po przejściu na emeryturę, a drugi uporczywie żyje …

    A ja dopiszę trochę scenariusza …

    Listonosz nie przychodzi, na konto nie przelewa ZUS, dzieci nie pamiętają kto je spłodził i kto urodził. I zanim ten drugi emeryt umrze sobie śmiercią głodową może sobie obejrzeć w TV reklamę czekoladek firmy „Solidarność” oraz obejrzeć migawkę potwierdzającą zachwyt nad spostrzegawczością Janusza Korwin Mikkego utrwaloną przez TVN24 w
    Internecie. Bo ten drugi okazuje się kobietą z kruchymi kośćmi, co to nie mogła po złamaniu reszotowego biodra dowlec się ani do chlebaka ani do telefonu. Telefony mamy teraz czułe i prokuratura przed umorzeniem standardowego dochodzenia odczyta wielokrotnie szeptane słowa:
    „Królowo Polski! Ty co broniłaś Częstochowy! …”

    Gdyby nie obroniła, to uporczywie żyjące z cudzych składek ZUSowskich babsko doczekało by się comiesięcznej wizyty syna lub córki i oświadczyło by dzieciom: „Wolę żyć jak Starsza pani bez godności, niż iść głodna i zasrana do nieba.”

    Postep cywilizacyjny przejawia się głównie wydłużeniem życia. To pozwala Wodzowi stwierdzać, że gdy dojdziemy do władzy, to wyoramy sadzonki sosny kanadyjskiej posadzone przez poprzedników i zasadzimy sosnę polską. Za 13 lat Wódz z powodu demencji podzieli los Władysława Gomułki i nowy „psychiczny inaczej” wyrąbie te sosny i rozda biednym na gwiazdkę, bo teraz jest rotacyjnie przydzielana wyższość Żłobka na Krzyżem.

    Prapraprawnuki tego nie przeczytają, bo ich nie będzie. Któreś pokolenie sprzeciwi nakazowi Pisma: „Idzcie i rozmnażajcie się.”

    Ratatuj będzie na Ziemi oglądał ostatnie odcinki „M jak Miłość” póki nie wyczerpią się akumlatory.

  392. W sumie wydaje się, że wybór miejsca wyszukanych tortur CIA w Szymanach to nie było rozwiązaniem najgorszym. Było o wiele lepszym niż wydymanie nas w sposób Jugosłowiański i stworzeniem militarnej kolonii typu Kosowa. W Kosowie mają wielką bazę militarną do przerzutu narkotyków z Afganistanu i handlu narządami. U nas bazy typu Kosowa jeszcze nie ma, ale nic nie wiadomo. Mają natomiast swojego agenta i pełnomocnika Sikorskiego.

  393. Rozpatrując odwołanie Komisji Europejskiej od wyroku sądu pierwszej instancji, Trybunał UE potwierdził w czwartek, że KE przekroczyła swe uprawnienia, narzucając w 2007 r. Polsce obniżony limit uprawnień do emisji CO2 na lata 2008-12
    http://swiat.newsweek.pl/polska-wygrala-z-komisja-europejska-spor-o-co2,90136,1,1.html
    ———————-
    Myślę że ten temat jest bezsprzecznie istotniejszy, niż tortury…….
    Małe zwycięstwo polskich interesów nad lobby producentów wyrafinowanych systemów energetycznych z krajów zachodnich, cieszy.

  394. Niektóre z amerykańskich firm wydobywczych, które zainwestowały w eksploatację złóż gazu z łupków, z niepokojem słucha teraz doniesień o napełnionych do szczytu magazynach. Bo kiedy firmy magazynujące gaz przestaną całkiem przyjmować nowe dostawy, ceny surowca jeszcze bardziej spadną. A to może doprowadzić część firm gazowniczych do plajty.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,11447721,W_USA_nie_maja_gdzie_magazynowac_gazu.html#ixzz1qaUUmx65
    ——————————
    Może ten Gazoport to jednak nie taki zły pomysł?

  395. Nie reszot…
    a
    Osteoporoza (łac. osteoporosis, dawna nazwa zrzeszotnienie kości)

    Przepraszam.

  396. Tyle krzyku robia związkowcy o ustawę emerytalną a może warto poznać zasady wynagradzania i odchodzenia na emeryture związkowców. Dla siebie wywalczyli to, że mogli odchodzić na emeryturę przed osiągnięciem wieku emerytalnego i otrzymywali 100% ostatniej pensji (a pensja związkowca nie jest mała). Warto to może policzyć jakie to koszty w skali kraju.
    Druga sprawa to wizyta papieża Benedykta na Kubie. Jak napisał na swoim blogu prof. T.Bartoś „papież dał przyzwolenie na obowiązek uczestniczenia na spotkaniu z papieżem” o potem załatwiał wolny dzień w Wielki Piątek.
    Piszę to pani redaktor na pani blogu bo nie za bardzo jest już do kogo. Wielu „wielkich” ( w ich mniemaniu) – gdy rządzili Kaczyńscy mówiąc o nich zawsze mówili „pan premier/prezydent Jarosław/Lech Kaczyński natomiast o obecnych to nawet premier lub prezydent z trudem pczechodzi, najczęściej to: Donald Tusk lub Tusk albo Bronisław Komorowski lub Komorowski; jest pani jedną z nielicznych medialnych osób która mówi inaczej.
    Bardzo panią redaktor cenię za kuturę, profesjonalizm a często i odwagę wyrażania swojej opinii wbrew chórkowi krzykaczy.

  397. Kartka z podróży
    29 marca o godz. 22:47 pisze: „Lesiu, proponuję taką wersję Twojej gry. Wszystko jest jak opisałeś z tym, że na miejscu porywacza siedzi niewinny Lesiu, ktory po prostu w nieodpowiednim czasie znalazł się w nieodpowiednim miejscu.” itd .

    Szanowny Kartko z Podróży
    Co Ty pitolisz. Lesio opisuje wydarzenie, kiedy to pewien biznesmen poprosił swojego kolegę, „Perszinga” niejakiego” o pomoc w związku z tym, że porwano mu syna. Ludzie „Perszinga” wywiercili kilka dziur w kolanach gangsterów zwanych „Komandosami” i syn się znalazł, nietknięty i bez okupu. „Komandosi”, za których leczenie zapłaciliśmy my swoimi podatkami nawet nie pamiętali kto, kiedy i dlaczego im te kolana poprzewiercał.
    Otóż rzecz polega na tym, że państwo, w tych wydarzeniach, ze swoimi „organami” ścigania i przymusu było bezradne.
    Prawdopodobnie, nieco podkulawieni „Komandosi” kontynuują swoją profesję bardziej może uważając, kogo porywają.
    Lesio ma rację, „Komandosom” i im podobnym trzeba widać wiercić dziury w kolanach dotąd, aż im się znudzi.
    Ty zakładasz, że przesłuchujący się mogą pomylić ale rozumując w ten sposób to należałoby zwolnić wszystkich skazanych, bo przecież sądy mogą się mylić i przecież mylą się. Zajmujemy się tutaj kilkoma przypadkami i międlimy te Szymany nie wiadomo po co, gdy w aresztach wydobywczych, co przecież jest ohydną nieludzką torturą, siedzi setki jeśli nie tysiące ludzi w naszym Kraju. wiem, że nie oglądasz telewizji ale gdybyś się kiedyś skusił, to popatrz na programy „Państwo w państwie”. Obraz jest taki, prokuratura to siedlisko gangsterów, którym „niezależność” i immunitet pomyliły się z bezkarnością. To samo dotyczy urzędów skarbowych, które niszczą polski średni biznes, z bardzo niskich pobudek i całkowicie bezkarnie.
    Jeszcze niedawno, nie wiem czy to jeszcze aktualne, w państwie-mieście Singapur, stosowano kary cielesne i pręgierz. Gdyby u nas prokuratorskie i fiskalne bydło dostało publicznie po 50 batów, jak ten angielski turysta „sprejujący” samochody, to może by się opanowali.

    Pozdrawiam, Nemer

  398. Śleper (29-03-g.22:39)
    No właśnie, wciąż się zastanawiam, skąd ludzie w tym „biednym kraju” mają pieniądze na te wszystkie supermarkety, wyjazdy weekendowe itd.
    Coś mi tu nie gra. Czy „szara strefa” jest większa niż się zakłada? Czy zamartwianie się wydłużeniem wieku emerytalnego jest mocno przesadzone? Bo jakoś wśród protestujących raczej nie widzę osób, których to dotyczy realnie, czyli dzisiejszych około czterdziestolatków.

  399. Przepraszam ale to z braku mozliwości bezpośredniego kontaktu…..
    Kleofas,
    coś się dzieje z Twoim blogiem. Nie wchodzą wpisy a próby kwitowane są komunikatem: błąd w trakcie wykonywania zadania.

  400. Lex
    Wlasnie sprawdzilem – dziala.
    Pozdrawiam.

  401. Wewnątrz sejmu trwała jednocześnie debata, w której posłowie głównej partii opozycyjnej zarzucali premierowi „wybieranie najłatwiejszej drogi”. Gdy z mównicy zeszła ubrana w kamizelkę Solidarności posłanka Beata Kempa, Donald Tusk nie utrzymał nerwów na wodzy. Stając na mównicy odwrócił się w stronę kamer transmitujących debatę wprost na plac przed sejmem i zapytał: „Czego stare ch*** chcecie? Większość z was przyjechała tu w celach turystycznych protestować w sprawie, która kompletnie was nie dotyczy” – mówił premier – „gdy założenia naszej reformy wejdą w życie już dawno będziecie obracać się w grobie”
    http://tylkoswiat.pl/
    —————
    Przy takim poziomie opozycji, nerwy puszczają…….

  402. Sprawowaniem funkcji przewodniczącego związku zawodowego Solidarność może zajmować się byle pętak. Mniej więcej tymi słowami zwracając się do szefa Solidarności , oszust nazwał Wałęsę pętakiem. I nie tylko jego, bo również i członka PO Krzaklewskiego.
    Dziś w sejmie na tle szefa „S” Dudy, oszust pokazał się jako pospolity cham. Jedni schodzili z drzew, inni schodzili z kominów.

  403. ‚Kartka z podróży’
    29 marca o godz. 16:48
    Cyt.
    ‚ … pomstujesz na system ? ja mam też o nim podłe zdanie -, ale przecież Miller z Kwaśniewskim tworzyli ten system. Wszystko było ok gdy ich to nie dotyczyło. Ale jest teraz jest inaczej. Niech więc w końcu wezma za niego odpowiedzialność.’

    Szanowny ‚Kartka z podróży’, pomstuję bo system jest do bani i nie zamierzam z tego pomstowania zrezygnować. Miller i Kwaśniewski tworzyli … a co mieli robić ? Realna władza, czyli taka, która decydowała o kierunkach przemian, nigdy do lewicy nie należała, no to usiłowali co nieco ten system ociosać i zachować coś z zasad pańastwa opiekuńczego. Lewica też nie wyznaczała kierunków naszej geopolityki. Nie słyszałem też aby unikali odpowiedzialności, lecz to nie oznacza aby godzić się z zarzutami.

    Wobec niemożności przeprowadzenia dowodów oraz skutków politycznych jakie ich, ewentualne przeprowadzenie, niosłoby za sobą, ta sprawa w ogóle nie powinna być wszczynana a wszczęta powinna być umorzona. Podałeś link;

    http://wyborcza.pl/1,75478,9703719,Wiezienie_CIA__Dowody_.html

    W przedmiotowym artykule mecenas Bartłomiej Jankowski, reprezentujący w Polsce interesy, pana terrorysty, niejakiego Abu Zubajdy, który obecnie zamieszkuje w Guantanamo, opowiada jak pan terrorysta był torturowany i mniema, że mogło to mieć miejsce na terenie Polski, bo tak wynika z dokumentów, które rzekomo mają być w sprawie. Tyle tylko, że mecenas Bartłomiej Jankowski swojego klienta, co najwyżej ogladał na zdjęciach i to chyba w wieku młodzieńczym, a o dokumentach tylko słyszał, bo dostęp do nich może uzyskać, przed ewentualnym procesem, tyle że niewiadomo przeciwko komu. Koronym dowodem, są natomiast, zwierzenia intymne i towarzyskie, pana byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Georga Walkera Busha, które raczył umieścić w swojej książce biograficznej. Ze zwierzeń, pana byłego prezydenta wynika, że wiedział, iż w stosunku do pana terrorysty Abu Zubajdy, stosowano ‚niestandadowe metody przesłuchań’. W związku z tym, i słusznie bo to wynika z funkcji adwokata, pan mecenas wniósł o przesłuchanie pana byłego prezydenta Georga Walkera Busha, z nadzieją, że Amerykanie w ramach pomocy prawnej, oczywiście w obecności naszych nieocenionych prokuratorów i bezgranicznie wdzięcznego pana mecenasa, to uczynią a nie poślą pana mecenas razem z prokuratorem na najbliższego bananowca. Załóżmy, że pan były prezydent, który jak wiemy kocha Polskę, polskiego papieża i Lecha Wałęsę, raczy się zgodzić i da się przesłuchać. Będziemy mieli dowód, który oczywiście w przyszłym ewentualnym procesie, przeciwko niewiadomo komu, może być odczytany, ale ze wzgledu na swoją wagę, powinien być potwierdzony przez znamienitego świadka. Załóżmy więc, że Georg Walker Bush przyjeżdża do Polski celem złożenia zeznań, jest przyjmowany z należnymi honorami. Obecnie co prawda jest on tylko takim ‚monarchą’ na emeryturze ale kiedyś był najpotężniejszym człowiekiem na świecie. Przyjmuje go nasz Prezydent, może załapie się i Premier. Mamy rozprawę, Georg Walker Bush zeznaje i potwierdza wszystko co napisał.
    Co powinien zrobić nasz sąd, działając ‚lege artis’ ? … powinien po zakończeniu zeznań, natychmiast aresztować byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych z uwagi na zaistnienie podejrzenia, że podejmował działania będące sprawstwem kierowniczym a polegające na kierowaniu wykonaniem czynu zabronionego na terenie Polski, jakim są tortury zastosowane przez podległych mu funkcjonariuszy, wobec pana terroryst Abu Zubajdy.

    Dałbym dużo i zapłacił sporo, żeby zobaczyć, jak pana byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Georga Walkera Busha , wyprowadzają w kajdankach z polskiego sądu, panowie w czarnych kominiarkach.
    Inny mecenas, pan Rafał Rogalski ten od katstrof smoleńskich, wnioskował aby przesłuchać pana prezydenta/premiera Władimira Putina, na okoliczność brzózek i udziału kierowania lotem Tu 154 razem z panem premierem Donaldem Tuskiem. Z wielką niecierpliwością czekam kiedy kolejny polski mecenas zawnioskuje o przesłuchanie, obecnego pana prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy, na dowolną okoliczność … a co nie można ?

  404. Haszszu
    30 marca o godz. 17:21

    Paragraf już jest-
    „udział w związku przestępczym o charakterze zbrojnym”…….

    Tylko sęk w tym, że na przemoc monopol na całym prawie świecie ma Państwo. A stosują ją jego funkcjonariusze w celu realizacji zadań postawionych przez polityków.
    Jakże szlachetne są prawa człowieka, w konfrontacji z pragmatyzmem.
    Na przykład tutaj:

    Dwa okręty NATO nie odpowiedziały na sygnał wysyłany przez wzywających pomocy libijskich uchodźców. Łodzi Libijczyków, którzy próbowali przepłynąć nielegalnie Morze Śródziemne, zabrakło paliwa. 63 osoby zginęły, bo mimo wezwań o pomoc nikt nie przybył im na ratunek, choć – według raportu Rady Europy – „było wiele okazji”, aby im pomóc.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11446928,63_Libijczykow_zginelo__bo_zignorowano_ich_sygnal.html
    ———————
    Ci ludzie zginęli z braku wody, jakże relatywna jest wobec ich losów tortura wodna……

  405. Zbulwersowały mnie obrazki z manifestacji Solidarności w Warszawie. Miałem genialną intuicje, gdy wiele lat temu nie zapisałem się do tego fałszywego związku zawodowego. Nie muszę się więc teraz wstydzić. Z dawnych lat pamiętam manifestacje – marsze głodowe członków francuskiej partii komunistycznej. Kieszenie pełne bułek i wędlin plus buteleczki z winem – tak strasznie głodowali. Dziś przed budynkiem sejmu wrzeszczeli, że nie chcą umrzeć z głodu i wpieprzali banany, małpi przysmak, albo doping Małysza.
    Niezwykle odważne i mądre było stwierdzenie na plakacie, że mieliśmy mieć Irlandię, a mamy Białoruś. Natychmiast zaczęła pracować moja wyobraźnia i przeniosłem ich z całym ekwipunkiem do Mińska. Obok tego plakatu wbijano na pal „Łukaszenkę” i palono zdjęcie jego dziadka w mundurze hitlerowskim, zaraz obok był napis „Łukaszenka fuck”!!!

    Gdyby to nie było w Warszawie, a w Mińsku, wtedy ci protestujący poznaliby na własnych plecach (skórze) co to znaczy tak „kochać” tyrana i mieć „Białoruś”. Gdyby się im nie udało tak spokojnie wrócić do autobusu w Mińsku jak na warszawskiej ulicy przy takiej próbie obrażania głowy państwa, wtedy mieliby przedsmak „wolnej” Polski w wykonaniu Kaczyńskiego – prezesa.

  406. Szanowny Nemerze, wiele komentarzy napisałem na temat gnijących w aresztach wydobywczych ludzi. Podzielam Twoje zdanie, że jest to często sankcjonowana przez prawo forma dręczenia ludzi w celu uzyskania pożadanych zeznań. Skoro tak jest to wyobraź sobie, że sledczym na mocy prawa pozwolono by wiercić podejrzanym kolana wiertarką. Przypomnij sobie eksperyment Zimbardo i konkluzję, że do ochoczego dręczenia ludzi wystarczy tylko wsparcie autorytetu – w przypadku wiertarki autorytetu panstwa. Mam pewność, że w polskich aresztach i pokojach przesłuchań silniki wiertarek by się zgrzewały od wytężonej pracy. A odszkodowania za niesluszne areszty wydobywcze, które w tej chwili skarb państwa wyplaca w milionach euro za okalaczenia podejrzanych siegalyby setek milionów euro.
    Daj prokuratorom, policjantom, agentom prawo do wiercenia kolan to rozwiercą je połowie tutejszej populacji. Dlatego zakaz stosowania tortur adresowany jest do panstwa a nie do chłopaków od Pershinga okazjonalnie robiących to po cichu, po piwnicach – bezprawnie.
    Nie bądź idealistą Nemerze
    Pozdrawiam

  407. Haszszu
    Ale mecenas mataczy powołując się na tajność – zresztą jak i inni, którzy mają coś do powiedzenia. My się motamy w tajemnicach. A tymczasem prokuratorzy postawili Siemiątkowskiemu i jego zastępcy zarzut zbrodni wojennej. I to waży na tej historii. Taki sygnał poszedł w świat. Chciałbym, żeby umorzono tę sprawe. Choć Premier, czyli człowiek, który może ją odtajnić, sugeruje, że będzie inaczej mówiąc – „Tu nie jest Bantustan. Ta sprawa musi być wyjaśniona, niech nie będzie co do tego wątpliwości ani w Polsce ani po drugiej stronie oceanu (…) gdybym był na miejscu prokuratury to nie formułowałbym tego typu zarzutów (chociaż) nie mam wystarczającej wiedzy (…)Polska jest krajem demokratycznym. To jest tego konkretny chociaż może bolesny dowód. Polska nie będzie już krajem, gdzie politycy nawet jeśli robią to pod rękę z największym mocarstwem świata, coś załatwią pod stołem i to nie wyjdzie na jaw. Polska jest demokracją, gdzie trzeba szanować prawo krajowe i międzynarodowe. (…) (wyjaśnienie tej sprawy) będzie dotkliwą lekcją dla wszystkich rządzących. (…)Będziemy starali się zapobiec negatywnym skutkom wyjaśniania tej sprawy ale ona musi zostać wyjaśniona. Co do tego nie może być wątpliwości ani w tu ani pod drugiej stronie oceanu(…)Chcę przypomnieć, że Polska jest ofiarą niedyskrecji niektórych urzędników administracji amerykańskiej sprzed kilku lat”
    Tak więc wyglada na to, że przyszlość Millera i SLD jest w rękach premiera – jak pisałem wcześniej.
    Pzdro

  408. ~reprint: Elegia o wypadku tu154 lub Reduta nowa – manusprypt znaleziony w sieci
    Nam lecieć nie kazano, wszedłem do kokpita
    i spojrzałem na pole…trzeba brata spytać,
    jak przekonać pilota w mglistej atmosferze,
    by odwagą pokonał nieprzyjaciół wieżę,
    z której Moskal przez radio próbuje dyktować
    Prezydentowi Polski – gdzie ma wylądować.

    Przez mgłę dostrzeże prawdę człowiek wielkiej cnoty,
    co przejrzał dziadów, małpy oraz palikoty.
    I z czystym sercem powie, że mgły tej przyczyna
    tkwi w potajemnym spisku Tuska i Putina.
    Chcą mnie z drogi zawrócić i wysłać do Mińska;
    już widzę, jak się cieszy pewna morda świńska.

    Lecz ja się nie ulęknę broniąc racji stanu;
    już raz mnie zaciągnęli do Azerbejdżanu.
    Wylądujemy tutaj, żeby zbaranieli
    jak Tusk, kiedy wkroczyłem na salę w Brukseli.
    A w najgorszym przypadku – śmierć na posterunku!
    Przynajmniej cały naród nabierze szacunku.

    I aby nie mówili „Lechu-Kamikadze”,
    najlepiej, jeśli jeszcze brata się poradzę.
    „Jarku, jest pewien problem i wygląda ślisko,
    Ruskie chcą nas skierować na inne lotnisko”!
    „Ależ to oczywista przecież oczywistość,
    że kłamią, by nam zepsuć całą uroczystość!
    Nie będzie nas kontroler wodził po manowcach,
    bo przecież to samolot na bazie bombowca.
    Nawet gdy walnie w ziemię, to się nie rozwali,
    powiedz wieży, że stoi, gdzie zomowcy stali.

    Będziemy postępować tak jak było w planie,
    wiesz przecież co masz robić – Wykonać Zadanie!
    A Błasik niech tam dobrze przypilnuje!
    Zadzwoń ponownie do mnie jak już wylądujesz.
    By Ci dodać otuchy – odmówię paciora,
    I masz błogosławieństwo Ojca Dyrektora”.
    Czego nie powiedziano w tej rozmowie braci,
    że, by władzę odzyskać, trzeba czasem stracić.
    „Gdybyś jednak wpakował rękę do nocnika,
    cały naród Cię uczci jako męczennika”.
    http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5077681,temat.html
    ————–
    Ponad 3 000 komentarzy robi wrażenie……..
    A poezja piękna………

  409. Antoniusie
    Myslę, że przesadzasz. Dzisiejsze, liche zgromadzenie pod Sejmem sprawiało wrażenie pikniku. Albo meczu przez to bezsensowne trąbienie. Wczoraj w Hiszpanii odbył się strajk generalny. Demonstracje, rozruchy, pikiety niedopuszczające do zakładów pracy, walki z łamistrajkami, wybijanie szyb w firmach ktore pracowały, bijatyki z policją, strzelaniny gumowymi kulami, podpalenia, kilkuset aresztowanych … . Walki socjalne czy klasowe zawsze tak wygladają. Walka to walka. Nie ma się co zżymać – to wszystko dopiero przed nami.
    http://www.youtube.com/watch?v=5RiNgxYqYR4
    Pzdro

  410. – Debata, jak państwo wiecie, ale też sprawa, nad którą dziś debatowaliśmy, była bardzo trudna, w sprawie ważnej dla nas wszystkich i dla mnie najważniejsze było to, by to się odbywało w atmosferze merytorycznej dyskusji i myślę, że w części się to udało jednak. Mimo wszystko przy tych emocjach, które były zapowiadane dużo wcześniej, przy protestujących pod budynkiem Sejmu, ta debata autentycznie była w miarę spokojna i oby tylko tak dalej przy trudnych sprawach – powiedziała Kopacz.
    http://www.wprost.pl/ar/313955/Oblakani-swinie-i-petaki-Kopacz-to-byla-spokojna-i-merytoryczna-debata/
    ——————-

    Relatywizm, czy prawda?

  411. W wieku 67 lat będę miał składkowe, udokumentowane 49 lat pracy. To jest ta „sprawiedliwość’?

  412. Najbardziej merytoryczny jak zwykle był premier Tusk. Tak był merytoryczny, że część swojego wystąpienia poświęcił m.in. więzieniom CIA w Polsce w stylu „a w Ameryce to Murzynów biją”, chcąc ugryżć byłego premiera.
    Pozytywnie zaskoczył mnie przewodniczący Duda. Co by było z Polską, gdyby taki przewodniczący kierował Solidarnością zamiast poprzedników, których dziś porównano do pętaków?

  413. ” Chciałbym, żeby umorzono tę sprawe.” A ja chciałbym, żeby umorzono prokuraturę. Umorzono i nie rozmrożono. Przecież to całe towarzystwo to jakiś gang Olena. Nie wiem czy oni licząc od czasu ministra Lecha Kaczyńskiego, kiedy obstawił on prokuraturę własnymi zwolennikami, lub miernotami, których dalsza egzystencja zależy od politycznego poparcia – czy oni kiedykolwiek cokolwiek wyjaśnili? Latają do mediów i zajmują się donosami.

  414. @mag, jest tak (niezamierzony rym): ci którzy spędzają niedziele w hipermarketach, nie mają dość pieniędzy na wyjazd weekendowy, nabywcy wycieczek weekendowych jadą do Sandomierza, bo nie stać ich na apartament za 2mln, a właściciele drogich apartamentów nie zbliżają się do przypadkowego społeczeństwa, a ono też nie (bo uniemożliwiają to zasieki).
    Nasze urzędy skarbowe powinny skopiować działania ich kolegów z Włoch, którzy np. wchodzili na kilka dni do restauracji, co poskutkowało czterokrotnym zwiększeniem obrotów. Pojechali też do modnego zimowego kurortu, sprawdzili ponad setkę przebywających tam nabywców drogich aut i okazało się, że większość (90%) nie wykazała w mijającym roku podatkowym żadnych dochodów.
    Myślisz, że u nas mogłoby być inaczej? Ja nie sądzę.
    Ja nie twierdzę, że nie należy przedłużać aktywności zawodowej, ale to nie może odbywać się, że tak powiem na zasadzie hurtowego przedłużania wieku emerytalnego. Taki system stworzy podklasę ubogich starych ludzi, których państwo porzuciło, gdy oni brali jakąkolwiek robotę na warunkach ustalanych przez pracodawców. Ci ludzie są naszymi rodzimymi gastarbaiterami, którzy tworzą ten cudowny wzrost gospodarczy, z którego premier jest tak dumny.
    Rząd reformuje i dopina budżet, stosując najprostsze techniki, można powtórzyć za premierem: „każdy pętak by tak potrafił”. Nie trzeba być księgowym, ażeby wyliczyć przychody do budżetu z tytułu: całkowitej likwidacji OFE, wprowadzenia dwóch dodatkowych stawek podatkowych dal bogatych i bardzo bogatych ( np. 40% i 50%), likwidacji przywileju bogatych do niepłacenia składek ubezpieczeniowych już w marcu, poważnego podniesienia wieku emerytalnego dla zawodów uprzywilejowanych. To w skali państwa, natomiast dla gmin uchwalić podatek katastralny, bo w końcu za co tam utrzymywać żłobki, przedszkola, szkoły, szpitale, placówki kultury, infrastrukturę na poziomie?
    Nie wymieniłem tutaj żadnych nadzwyczajnych danin, tak wyglądają mniej więcej normalne podatki w zamożnych państwach europejskich.
    Jak to zrobić? Młodzi muszą wyjść na ulice i wyperswadować rządzącym pętakom, że państwo nie składa się tylko z rządu i zadowolonych z siebie członków BCC.

  415. Panie @Andrzeju (17.08 dnia 30.03) – czy nie przeciągasz przypadkiem za strunę, powiedziałby arab z Jerozolimy?? Zniżasz się do poziomy AXioma. Demokracja, demokracją ale nie przeginaj pały, nie uchodzi drogi Andrzeju !!! Czesław R.

  416. Szanowny Antoniusie
    Proponuję jeszcze przez dwa dni odpuścić sobie politykę, bo przecież są ciekawsze sprawy jak np. śledzenie tratwy wnuka albo oglądanie kulkarzy.
    Piszę do Ciebie, bo kiedyś wspomniałeś, że przez brązową zmieniłeś telewizor. Otóż dowiedziałem się, że ten maruda Ebdon jest daltonistą i ledwo brunatną od czerwonych na stole odróżnia.
    Na tym to wszystko polega, nie wiadomo, co czerwone, co brunatne, co lewe a co prawe i dlaczego z nami szarakami w kulki ciągle grają.
    Pozdrawiam, Nemer

  417. Czesław
    Nie Pan będzie mi dyktował, co wolno mi pisać a co nie. Jeśli chodzi o poziom treści wypowiedzi, radzę czytać własne wpisy, a następnie popracować o podwyższeniu własnego poziomu. Tam dopiero są „przegięcia pały”.
    Od kiedy to Pan wyznacza poziomy wypowiedzi? Czyżby jakiś nowy cenzor?

  418. Śleper
    30 marca o godz. 21:45
    Śleper , Kamracie drogi, czy byłes taki chętny do likwidacji przywilejów emerytalnych kiedy pracowałeś na kopalni?
    Pozdrawiam.

  419. @Nemer
    30 marca o godz. 22:04

    Szanowny Nemerze!
    To może być żart, ale nim nie jest (próba nawiązania do tematu wpisu).
    Odpuszczę sobie aktualną politykę, pyskówki, emerytury itp. , bo mnie interesuje tylko termin bankructwa ZUS’u, a nie wiek emerytalny.
    Tratwa wnuka znikła w niebycie AIS’owym między Wyspami Kanaryjskimi a Gibraltarem, pokaże się może w ciągu dzisiejszego dnia – wtedy będę bardzo zajęty!
    Kulki śledzę nawet obficie, choć mój ulubieniec już odpadł – Ronnie! Dziś już mam, zaliczonych tyle frame’ów, że muszę zrobić przerwę – poczekam na Huia! Pozwolę sobie pouczyć szanownego kolegę w sprawie brązowych kulek. Mój powód zmiany telewizora znasz. Teraz zastanawiam się, kiedy Snooker będzie w 3D, by przejść na ciemne okulary. Jeśli Ebdon, wczoraj faktycznie maruda, jest daltonistą, to regulamin pozwala mu zapytać sędziego o kolor podejrzanej kulki, jeśli nie znajduje się na własnym miejscu, bo to daltonista powinien wiedzieć.
    Miałem kolegę, którego badaliśmy naukowo. Zapytaliśmy o kolor krowy na łące, bezbłędnie powiedział, że trawa jest zielona, a krowa czerwona. Gorzej mu szło przy światłach drogowych. W dzień wiedział dobrze, które jest zielone, w nocy nie, chyba, że zauważył zmianę świateł przez żółte. Tyle o daltonistach. Znałem faceta, który żadnych kolorów nie widział tylko świat biało-szaro-czarny, ten był biedniejszy, choć daltonizm nie pozwolił koledze studiować chemii. Zdał pięknie egzamin wstępny, a potem go odrzucili i został nauczycielem fizyki.
    Problem typu prawa – lewa jest możliwy do rozwiązania sianem i słomą. Moja córka długo miała problem, nie wiem jak to teraz wygląda. Kierunkowskaz chyba pomaga (góra-dół).

    Oprócz śledzenia tratwy – arki kontenerowej i RoRo, zbliżającej się do podupadającej, zgniłej Europy i kulek mam zamiar napisać kilka moich przemyśleń o pewnej wycieczce krajoznawczej, której tragiczny finał wnet będzie miał okrągłą rocznicę. Tym razem nie o technicznych sprawach i przyrządach pomiarowych, a raczej natury ogólno-prawnej.

    PS
    Piszesz:
    *** … dlaczego z nami szarakami w kulki ciągle grają.***

    Kogóż, a kogóż masz na myśli – tych „onych”, z nami tak paskudnie grających?
    Pozdrawiam wiosennie!

  420. Przykro jest, jak ktoś mnie rozczarowuje, zawodzi i swoim zachowaniem udowadnia, że się nie miałem racji. Niestety nie miałem racji pisząc, że Janusz Palikot jest poważną nadzieją dla lewicy … nie jest – jest kabotynem. Nie miałem racji uważając, że Janusz Palikot jest człowiekiem rozsądnym, twardo stąpającym po ziemi, spolegliwym i miłym … nie jest – jest megalomanem. Nie miałem racji, uważając, że jego happeningowy styl jest tylko środkiem i narzędziem mówienia o sprawach ważnych … nie jest – jest celem samym w sobie, jest zabiegiem markietingowym służącym budowania tylko własnej pozycji politycznej.
    Pozostaje mi więc, nieprzyjemność stwierdzenia, że nie miałem racji.

    Przed ostatecznym przygnębieniem uratował mnie Sejm. Nie rozczarował mnie. Rząd i posłowie, namiętnie i z werwą, mówili o sobie; ‚świnie poprzebierane w garnitury’ , ‚pętaki’, ‚Wład Palownik. Drakula’, ‚naćpana hołota’. Nie mylili się, mieli rację i nareszcie mówili coś zgodnego z opinią, znacznej części obywateli.
    Pozostaje mi więc przyjemność, mieć rację i w pełni zgadzać sie z rządem i posłami.

  421. To nie jest żadna reforma. Reforma to cały pakiet – emerytury mundurowe, sędziowskie, górnicze itp, a w tej niby reformie pełno świętych krów.
    Dlaczego Tusk przegra następne wybory? Bo ludzie wiedzą, że to wszystko nie jest do końca sprawiedliwe. Hausner przedstawił plan całościowy, a teraz robi się jakieś działania wyrwane z całości: tu coś się zmieni, tam zdereguluje i będzie ok.
    A poza tym chciałabym wiedzieć, że rządzący są kompetentni. A tu połowa rządu zaczyna się uczyć po powołaniu. Jak tu mieć do nich zaufanie?

  422. @Kartka Z Podrozy.
    ==============
    Wlasnie ogladalem film i to uslyszalem.
    Pomyslalem, ze to by sie Panu spodobalo….
    http://www.youtube.com/watch?v=8qgmxPb-ego
    Pozdrawiam.

  423. Podczas wczorajszej debaty, wasz premier nazwał waszych idoli min.Wałęsę, Krzaklewskiego, Śniadka, „pętakami, a wy nie oburzacie się?! Nie chwytacie za klawiatury i nie piszecie tekstów protestacyjnych?!
    Przecież Tusk splamił godność zasłużonych ludzi nazywając ich w taki właśnie sposób. No bo czym jest stwierdzenie:
    „Nie na tym polega odpowiedzialność przywódcy, panie przewodniczący, to jest tak łatwa rzecz, ja bym się, powiem szczerze, wstydził na pana miejscu podejmować tak łatwych zadań. Myślę, że nie po to pana wybierano na szefa Solidarności, aby się pan podejmował zadań, które właściwie jest w stanie wykonać każdy pętak, bo to jest najprostsze, co może być”?
    Od wczorajszej debaty do tej chwili na blogu (oprócz moich wpisów) głos zabrało zaledwie kilka osób i to na inny po raz kolejny odgrzewany temat.

  424. Andrzej52 31 marca o godz. 5:11
    Tak i mam na to dziesiątki świadków, oraz kilka wpisów u Jana Dziadula, w których wyłożyłem powody takiego stanowiska.
    W latach siedemdziesiątych, w rozmowach z górnikami, opowiedziałem im, że w takiej Francji ich koledzy odchodzą na emerytury po 25 latach pracy na dole, a oni tylko stukali się w głowy, nie żeby nie wierzyli, ale uważali to za absurd.
    Pisząc to spoglądam na zdjęcie mojego pradziadka, który przepracował na kopalni całe (prawie) życie i wyrolował nawet Bismarcka, pobierał emeryturę przez 12 lat.
    Pozdrawiam

  425. Antonius
    31 marca o godz. 10:15: pisze: „Kogóż, a kogóż masz na myśli – tych „onych”, z nami tak paskudnie grających?”

    Szanowny Antoniusie
    Ano myślałem sobie o tych „onych”, których określa się (nie wiem dlaczego) jako „klasę polityczną”. Już chciałem coś wyjaśnić ale najlepiej oddał to, w zasadzie, Haszszu.
    Jaka jest krowa, to Benedykt Chmielowski powiedziałby pewno, że każde dziecko widzi, jest fioletowa, w białe łaty i jak sie cycek ściśnie, to czekolada „Milka” z tego jest.
    Czekam na Twoje refleksje dot. wycieczki mając nieco w pamięci rzeczowy wpis Kropkozjada.
    Na razie remis. Ebdon przegra, bo przeszedł na dietę wegetariańską ponoć i już mu się łapy trzęsą zamorkowi jednemu.
    Pozdrawiam, Nemer

  426. http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5077560,temat.html

    40 000 komentarzy……..
    Dziwne jest pojęcie demokracji na naszej OMC Prawicy.
    Cenzura na Mysiej to betka w porównaniu z tym co sugerują w obronie swej Jedynie Słusznej Prawdy……
    Zakazywać filmów? Lekka przesada.

  427. Rozważania na temat pewnej wycieczki krajoznawczej

    Wciąż grzmią działa zwolenników spiskowych teorii dziejów i coraz wyraźniej zarysowywuje się ogromna wina Rosjan za mało gościnne przyjęcie wycieczki krajoznawczej o bliżej nie sprecyzowanym statusie. Wiadomo, że chodzi mi o tzw. „pielgrzymkę” do lasów, w których dawno temu zginęło tylu wspaniałych Polaków. Nazwa „pielgrzymka” niezbyt mi się kojarzy z intencjami naczelnego pielgrzyma, który miał własne – oraz partyjne – cele przed oczętami i płomienny speach antygospodarzowy w tornistrze – chlebaku pielgrzyma, oprócz kostura do podpierania się przy zmęczeniu modłami nienawiści. Okazało się, że gospodarz nie uczynił wszystkiego, aby gościa przyjąć godnie. Nie zadbał o dobrą pogodę, nie ściął wszystkich brzózek, czyli nie przygotował drogi nadchodzącemu gościowi.

    Ja się zastanawiam, dlaczego postąpił tak niegodziwie, przecież „Gość w dom, Bóg w dom”!!! Może przyczyną jest drobny fakt, że nie zaprosił tego gościa? Nie był więc chętny do uroczystego przyjęcia, czemu dał wyraz w ten sposób, że nie stał na płycie lotniska z bochenkiem chleba i obowiązkową porcją soli. Nie zlekceważył jednak całkowicie nieproszonych gości, bo przysłał im samolot z limuzynami, który niestety prawie się rozbił, zanim zrezygnował z obdarowywania gości. Nikt się nie spodziewał, że przy takich warunkach goście uprą się, aby w tym miejscu rozpocząć wizytę.
    Zanim osądzicie zbyt ostro gospodarza, zastanówcie się nad tym czy gość zachował się godnie i kulturalnie? Może gospodarz uczyniłby lepiej zatrzaskując drzwi po ujrzeniu gości? Według Macierewicza to był jego obowiązek – zabronić lądowania! Niestety gospodarz był zbyt nieśmiały i nie mógł przewidzieć do czego zdolny jest ten nieproszony gość. Już składanie wizyty bez zaproszenia jest chamstwem, ale zwyczajnym. Zabić się, aby dokuczyć gospodarzowi za brak zaproszenia i bram powitalnych to już przesada!!!

    Ja używam tu pojęć nieadekwatnych do sytuacji, jak „pielgrzymka” (coś religijnego i świętego), oraz „wycieczka krajoznawcza”. To drugie też nie jest właściwe, bo chyba wszyscy uczestnicy wycieczki znali „ten kawałek kraju”!?

    Jaki więc status miał ten wyjazd zagraniczny?
    To pojęcie jest na pewno właściwe i ja dużo o tym wiem, bo wielokrotnie wyjeżdżałem za granicę. Od czasu PRL w zasadzie niewiele się zmieniło w procedurze, tylko obecnie jest łatwiej. Trzeba posiadać:
    a) Ważny dowód tożsamości, głównie paszport,
    b) zgodę władz kraju, do którego ma się wjechać, tzw. wizę.
    Pomijam wyjątki typu „Schengen”, gdzie wizy nie potrzeba.

    Nasz „wielki brat” wyraża zgodę na wjazd, gdy jego obywatel zaprasza gościa i dopuszcza przyjazdy turystyczne, jeśli gość umie wykazać, że nie będzie ciężarem dla gospodarza (posiada vouchery). Po przedstawieniu dowodów (zaproszenie lub voucher) konsul udziela zgodę (lub nie) na wjazd. Brat jest i tak lepszy niż dozgonny przyjaciel (i jego starszy brat – UK), bo zgoda udzielona przez konsula nie jest decydująca. Ostatnie słowo ma „Immigration Officer” na granicy.

    Bezpośrednio po katastrofie postawiłem na blogu pytanie, czy faktyczny organizator wyjazdu – prezydent – lub jego kancelaria uczuliła zaproszonych gości na ten fakt, lub załatwiono to dla nich, traktując wyjazd jako służbowy, bo wtedy załatwienie wiz jest obowiązkiem instytucji. Odpowiedzi nie otrzymałem, ale były pewne „przecieki”.
    Pamiętam jak pan Waszczykowski klął się „na jądra świętych młodzianków”, że prezydent nikogo nie zapraszał do wyjazdu, bo nie dysponuje żadnym „letidlem”. To okazało się wierutnym kłamstwem i dlatego ochrzciłem tego pana największym kłamcą Rzeczpospolitej – wszelkich numerów.
    NIK wykazała w raporcie dysponentów samolotów i kancelaria prezydenta była jednym z nich, a listę zaproszonych też tworzyła ta sama kancelaria. Generałów zaprosił prezydent na piśmie, jak zeznawały rodziny ofiar.
    Plotka głosi, że lista była modyfikowana do ostatniej chwili. Potwierdza to fakt, że jeden z uczestników doznał łaski w ostatniej chwili (prezes zrezygnował) i z trudem zdążył się zaopatrzyć w paszport.
    Powstaje pytanie: Czy przy tak „sprawnych” manipulacjach z listą pozostali uczestnicy mieli ważne wizy rosyjskie i ewentualnie tranzytowe białoruskie (lotniska zapasowe to Witebsk i Mińsk). Czy pan Waszczykowski załatwił wszystkim (poza Wassermanem) takie wizy? Jeśli bowiem nie to stałaby się straszna rzecz. Gospodarz zatrzymałby na lotnisku – po szczęśliwym wylądowaniu – nie zaproszonych gości i wysłałby ich do domu. To ci dopiero byłaby chryja, pewnie gorsza niż śmierć dla ojczyzny, bo „hadko i wstydno”! Ułan powracający z boju z podwiniętym ogonem i bez potyczki z wrogiem – co za straszna hańba!!! Nikt nie posłuchałby orędzia, które miało zniszczyć moralnie gospodarza.

  428. O tym, że Ebdon jest daltonistą to wiem od dawna.
    Znielubiłem go za sposób jego grania w sytuacji gdy przegrywa: łazi wokól stołu, kombinuje, przymierza – potem znowu łazi, przymierza i kombinuje z przeciwnej strony, potem łazi …… itd, itd, itd. aż jego przeciwnik na swoim fotelu „przydrzemie”, straci „szwunga” do gry i musi zaczynać psychicznie grę od początku, a zanim zacznie to bywa po meczu. Jakoś to niesportowo mi wygląda.
    Zal mi Hendry’ego. Jak wspominałem – na jego grze „uczyłem się” snookera. Teraz stary (stażem – bo nie wiekiem) mistrz rozmienia się na drobne przegrywając spotkania we wczesnych fazach rozgrywek z zawodnikami, no…. raczej średniej klasy. Żal patrzeć.
    PS. Zauważyliście atrakcyjną sędzię ? Chineczka, nie po chińsku – wysoka długonoga, z biustem też jakby nie „chińskim”; przedniej urody dziewczyna….
    Rośnie (wyrosła )konkurencja dla Misi Tabb.

  429. http://konflikty.wp.pl/gid,14377433,kat,1342,title,Niemieckie-czolgi-ostrzelaly-cele-w-Polsce-zdjecia,galeria.html?ticaid=1e306

    Oto dowód na istnienie kondominium……..
    Czarne Krzyże znów w Polsce- Kaczyński ma rację!!!
    Czekam na grzmoty z trybuny sejmowej……

  430. @Nemer
    Teraz z krowami bywa inaczej.
    Jechałem na rowerze nadmorską polną drogą. Nagle zatrzymał się obok mnie samochód z warszawską rejestracją. Wysiadła z niego nawet atrakcyjna mamusia i spytała, czy gdzieś tutaj można zobaczyć krowę, bo chciałaby pokazać córce? W zasięgu wzroku krowy nie było, więc odpowiedziałem, że chyba można, bo to co leży na drodze zrobiła właśnie krowa.

  431. @Lex
    Trudno nie zauważyć tej sędzi. Ebdona też niezbyt lubię, ale i tak czekam, kiedy Dingowi zacznie drgać prawa powieka.

  432. no to już wiadomo, dlaczego nie powstał PO-PiS :
    W wywiadzie dla „Newsweeka”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11457489,Bielan__Kaczynski_wystraszyl_sie_popularnosci_Kazimierza.html?lokale=poznan

    Bielan mówi Torańskiej: ” Poszedłem wtedy z Michałem Kamińskim do Jarosława i powiedziałem: „Trzeba skrócić kadencję Sejmu i zarządzić nowe wybory”. Taka możliwość istniała. Leszek w ramach konstytucyjnych uprawnień mógł nie podpisać budżetu, rozwiązać Sejm i wyznaczyć termin nowych wyborów w ciągu 45 dni. Sondaże wskazywały, że kolejne wybory wygralibyśmy z lepszym wynikiem niż poprzednie. Jarosław przyznał nam rację i zlecił przygotowanie kampanii. Przyszedł do niego wówczas Andrzej Urbański, szef Kancelarii Prezydenta, i zapytał: „Jarek, czy wiesz, kto wygra te wybory?”.
    „No, PiS”– odpowiedział prezes. „Nie – rzekł Urbański –wybory wygra premier Marcinkiewicz, nie ty”

    Bielan wspomina też , że prezydent Lech Kaczyński bardzo lubił Tuska i Jana Krzysztofa Bieleckiego.
    – Do Tuska miał wręcz słabość. Polubił też Schetynę, Drzewieckiego. Przez całą SLD-owską kadencję często się spotykali. Lech te ich spotkania uwielbiał

  433. PS. Pozdrawiam wszystkich SzanPaństwa

  434. elka
    30 marca o godz. 11:38

    dziękuję ci za ten wpis

  435. Snookerowo….
    W aktualnie trwajacym spotkaniu z Dingiem, Ebdon prezentuje taki własnie – usypiajacy przeciwnika – styl gry, jaki opisałem. Najgorsze (? – dla snookera) jest to, że taka właśnie gra zdaję się przynosić Ebdonowi korzysci. Przynajmniej w tym spotkaniu. Widac, że Ding ma najwyraźniej dość: Ebdona, snookera i wszystkiego.
    Na Ebdona jest jedno lekarstwo: nie pozwolić mu podejść do stołu. Jak się zacznie breaka to trzeba ciągnąć do końca, a przynajmniej do takiego wyniku, który nawet Ebdona zniechęci do podejścia. Jak sie to nie uda, to przechlapane.

  436. o wczorajszych protestach związkowców:

    „Patronem tej manifestacji pod Sejmem jest Wład Palownik i Drakula.
    Jeśli ktoś formułuje takie pojęcia jak totalitaryzm, poniżanie starszych ludzi, opresja, obozy pracy, to chyba był nieobecny podczas rozdawania w Polsce IQ
    – komentował Niesiołowski.
    – Jeśli ta „Solidarność” śpiewa „Mury”, to znaczy, że co? Że mamy w Polsce więźniów politycznych, mamy kraty, mamy stan wojenny? Czy ich opętało? -pytał Niesiołowski.
    Mówił, że protestujący chyba nie zauważyli, że stan wojenny się skończył, a Polska jest niepodległa. Przywołał postać Jacka Kaczmarskiego, barda „Solidarności” :- Kaczmarski się chyba w grobie przewraca ”

    Znałam Kaczmarskiego osobiście (a nawet więcej- bo byliśmy zaprzyjaźnieni) . Potwierdzam, przewraca się.

  437. Teraz tenisowo….
    Ach, co to był za mecz……
    Brawo Agnieszka.

  438. Drogi i szanowny Panie @Antoniusie (13.40 dnia 31.03)

    Piszesz na początku swoich rozważań na temat pewnej wycieczki krajoznawczej , że wciąż grzmią działa zwolenników spiskowych teorii dziejów i coraz wyraźniej zarysowuje się ogromna wina Rosjan za mało gościnne przyjęcie wycieczki krajoznawczej o bliżej niesprecyzowanym statusie. Wśród grzmotów tych dział, wczoraj pojawił się pewien zgrzyt w obsłudze armat a dzisiaj o godz. 1.28 został przekazany do wiadomości publicznej apel obsługi dział o nową amunicję.
    Szef klubu poselskiego PiS-u, pan Błaszczak, mianowicie, żąda od Ministra SZ, pana Sikorskiego, by ten, wykorzystując wszelkie prawne możliwości zapobiegł próbie rozprzestrzeniania fałszywych informacji, planowanych przez ceniony kanał tematyczny DISCOVERY na temat tej wycieczki o niesprecyzowanym statusie prawnym właśnie.

    Błaszczak, w liście do Ministra SZ, wzywa Go do podjęcia wszelkich przewidzianych prawem działań, w tym do pozwania nadawców kanadyjskiego serialu, którego jeden z odcinków poświęcony ma być katastrofie smoleńskiej. MSZ odpowiada: szanujemy wolność mediów, w tym ich prawo do snucia najróżniejszych teorii – powiedział rzecznik MSZ, pan Marcin Bosaki.
    Następnie następuje cała treść listu i sugestii – znajdą to pastwo tu: http://www.wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5077560,temat.html
    Dwa zdania warto jednak zacytować:
    – wynika z tego, że twórcy scenariusza wzięli pod uwagę wyłącznie rosyjski raport MAK, a obie przyczyny katastrofy wydają się być wzięte wprost z konferencji Tatiany Anodiny, której tezy w dużym stopniu powtórzył raport polskiej komisji kierowanej przez ministra Jerzego Millera – uznał szef klubu PiS. Wobec powyższego ..itd., w tym również poprzez sugerowanie nie mającego poparcia w dowodach rzeczowych wpływania przez pasażerów samolotu na załogę w celu wymuszenia lądowania – napisał Błaszczak.
    – Jednak chcemy już Państwa zapewnić, że badania prowadzone będą z największą starannością i dokładnością oraz wedle ściśle określonych standardów, tak jak w przypadku pozostałych odcinków tej serii – pisze National Geographik Channel dla PAP.

    Czegóż to PiS tak się obawia, czy aby nie tego, że NGC, pragnąc zachować ową staranność oraz zwyczajowe standardy rzetelności danych nie „dokopie się” do rozmowy bliźniaków kartoflanych niby o zdrowiu mamuśki ❓
    Prawdopodobnym tłem dla komentarza narratora do tej katastrofy, będzie wypisz – wymaluj komentarz naszego kolegi blogowewgo, pana @Antoniiusa (13.40 dnia 31.03). Moim zdaniem NGC powinien zaprosić @Antoniusa do współpracy w tej sprawie.

    I tu mamy odpowiedź na pytanie, czego to obawia się PiS, mianowicie całkowitej ruiny teorii o zamachach jakichkolwiek (wymyślane są coraz to nowe i końca nie widać!) oraz udziale w zamordowaniu nieudacznika na Urzędzie prezydenta RP osób z kręgu władzy.
    Wpisowi temu towarzyszy wiele komentarzy czytelników, uważam, ze jeden z nich zasługuje na przedrukowanie: Her kartofel zapomniał, że już raz próbował zamknąć niemiecką gazetę !! Ile jeszcze głupot zafunduje nam ten nieodpowiedzialny maniaczek? Kiedy on w końcu zmądrzeje i dorośnie? Człowiek, który w życiu do niczego nie doszedł samodzielnie, stał się nagle autorytetem dla 20% społeczeństwa. Jak to się stało, że facet, który nawet nie wiedział o ogłoszeniu stanu wojennego, zdołał oszukać tylu Polaków.
    Mam tylko nadzieję, że jeszcze nie wszystkie teczki SB rodzinki Kaczyńskich zastały przez nich zniszczone. Jeżeli nie, to jestem pewna, że już niedługo dowiemy się prawdy o „zasługach” tatusia Rajmunda i mamusi „sanitariuszki” PW (oczywiste kłamstwo!) – pisze pani „Topless Jadzia”.
    Są i bardziej „dosadne ” tak w słownictwie, jak i w treści, sami państwo przeczytają.

    P.S. Współczuję tobie @Andrzeju (12.57 dnia 31.03), że tak mało było chętnych na opluwania Premiera RP razem z tobą ❗ Sam wiesz, że Premier Tusk ma rację (a w ogóle pokaż mnie teraz kandydata, który mógłby Go zastąpić), bo połowa tych z pod Sejmu nie wiedziała w ogóle, po co tu przybyła. Tak nawiasem, czy wiesz, że każdy z nich otrzymał po 3.000 zł. za uczestnictwo w „demonstracji” ❓ ❗

    Serdecznie pozdrawiam obu panów, Czesław R.

  439. Antoniusie!
    zanudzasz. Merytorycznie Twój wpis na temat katastrofy smoleńskiej stoi na poziomie rewelacji Wdów Smoleńskich. Po co pisać jak nie masz nic (sensownego) do powiedzenia?
    Byłoby o czym, bowiem z tymi ”dwoma wstrząsami” kilka poważnych ludzi daje potworną plamę, można też się rozważenia snuć na temat stanu ducha patriotów z tytułami naukowymi. Ale kogo to obchodzi!

  440. Przepraszam, że po słowach: pisze Topless Jadzia nie „zamknąłem ” skośnego pisania. Moja wina, to z pospiechu !! Czesław R.

  441. Bielan opowiada Torańskiej. Całość jutro w Newsweeku – „Lech Kaczyński był cholerykiem, gawędziarzem, mlaskał, nie chciał ćwiczyć czytania z promptera i miał słabość do Donalda Tuska.(…)Z Leszkiem nie rozmawiało się o twardej polityce. Z Leszkiem się gawędziło. ”
    O gawędach – ” … szef PO rozmawiał z prezydentem siedem godzin. Dzwoniliśmy też do szefa ochrony, żeby zajrzał do nich przez szybę i zobaczył, co tam Tusk z prezydentem robią. Idzie chyba dobrze – powiedział nam – bo już trzeci raz wstają, całują się, robią misia, siadają i dalej rozmawiają.Lech Kaczyński nie chciał powiedzieć, o czym rozmawiali. Dopiero później ujawnił niektóre szczegóły spotkania. Poczuł się zdradzony przez Tuska, który powiedział mu, że nigdy nie brał narkotyków, a później wyznał „Newsweekowi”, że palił marihuanę. Dla prezydenta był to dowód, że Tusk bardzo się zmienił, nie można mu ufać i nawet po kilku winach nad ranem kłamie”.
    Pozdrawian

  442. Jeszcze w uzupełnieniu tematyki Szyman/Kiejkutów. Jak przewidywałem afera wzbudza ona duże zainteresowanie na świecie. Oto relacja AlJazeery
    http://www.youtube.com/watch?v=JIyXZn__P_s
    Pzdro

  443. Indoorze!

    Chciałem zwrócić uwagę na mało podnoszony fakt, że ten lot do Smoleńska był prawdopodobnie nielegalny z powodu niezałatwienia podstawowej sprawy – ważnych wiz uczestników. Nie jest to zależne od mgły, umiejętności pilota czy nacisków wojskowo-patriotycznych na realizację zadania. Nieistotne jest też to, od czego zaczęła się nagonka na premiera, tzn. na milczącą zgodę na konwencję chicagowską (lot wojskowy, cywilny czy hybryda – jak kobieta tak trochę w ciąży). Jeśli uważasz, że to pierdoły, to użyj kółeczka na myszce!

    Wybuchów i obezwładnienia samolotu na pułapie, na którym nie miał prawa być nie skomentuję, bo musiałbym użyć słów uznanych powszechnie za obraźliwe. Zwolennikom teorii zamachowych mogę trochę pomóc moimi wątpliwościami, które miałem na samym początku, mianowicie – czy da się poznać, że czarne skrzynki były zmanipulowane? Tylko po to, aby uzyskać informację na to nurtujące mnie pytanie, byłbym i byłem skłonny poprosić konstruktorów skrzynek o zbadanie . Jeśli przyjąć założenie, że nie są fałszowane, a komisja Millera nie miała innej możliwości, to sprawa jest jasna i niczego nie muszę zmienić w moim spojrzeniu na techniczny i psychologiczny aspekt przyczyn katastrofy. Tych polsko-amerykańskch kretynów – pardon – ekspertów nie słuchałbym nawet wtedy, gdy hałas wybuchów przekroczy 100 decybeli.

  444. Czesław
    Współczuję tobie @Andrzeju (12.57 dnia 31.03), że tak mało było chętnych na opluwania Premiera RP razem z tobą Sam wiesz, że Premier Tusk ma rację (a w ogóle pokaż mnie teraz kandydata, który mógłby Go zastąpić), bo połowa tych z pod Sejmu nie wiedziała w ogóle, po co tu przybyła. Tak nawiasem, czy wiesz, że każdy z nich otrzymał po 3.000 zł. za uczestnictwo w ?demonstracji?
    Z tymi 3000 zł za udział w demonstracji jest taką samą prawdą, jak „sławne” dacze Gierka, Jaroszewicza i innych dygnitarzy, o których ówczesna opozycja wraz z obalaczami Gierka puściła do społeczeństwa.
    Takie banialuki pan może wciskać najlepiej koniowi i to na PKT.

  445. c.d.
    Słyszałem, że pewna grupa byłych żołnierzy zawodowych, korzystająca z przywilei emerytalnych (krótki staż „pracy”), otrzymuje bardzo wysokie emerytury pod warunkiem, ze będa pisać chwalebne teksty w internecie popierające rząd Tuska, robiąc za tuby propagandowe.
    Nie wiem, czy zdaje sobie pan sprawę z tego, ze moje lata pracy na dziś, sa już dłuższe niż cały pański staż, kiedy został pan emerytem.
    Uważam, że osoby, które korzystały z wcześniejszego przejścia na emeryturę, mają najmniej do powiedzenia w temacie wydłużenia wieku emerytalnego.
    i jeszcze jedno.
    Ja oczywiście mogę pracować w moim zawodzie i dłużej niż 67 lat, o ile siły i zdrowie na to pozwolą, ale nie wyobrażam sobie robotnika, który przez wiele lat wykonywał pracę w fabryce na taśmie lub inną fizyczną ciężką pracę, choćby na budowach. Nie każda praca szanowny panie polega na siedzeniu na tyłku i mieleniu językiem do kamery i mikrofonu, czy siedzeniu za sterami samolotu, który przecież nie lata w sposób ciągły przez 8 godzin w ciągu dnia. Wczoraj wna jednej z radiowych stacji usłyszałem kochajacą swoją pracę p. Szczukę, która powiedziała, że może pracować (hahaha) nawet i dłużej niż sławne 67 lat.
    Dla takich stanowisk pracy, przebywanie na urlopie (turystyka, uprawianie sportu, drobne domowe prace) jest ogromną katorżniczą pracą.

  446. Ciekawe dlaczego Błaszczak z góry zakłada jakie będą ustalenia programu National Geografic Channel o karastrofie smoleńskiej.
    Oglądałem parę filmów z tej serii. Jako laikowi – wydają mi się robione fachowo i obiektywnie- bez sugestii politycznych.
    I wcale nie jest przesądzone, że analizy specjalistów uczestniczących w tym programie w 100 % pokrywałyby sie z ustaleniami komisji Anodiny lub Millera.
    Programy te zajmują się chłodną analizą aspektów technicznychj i pilotazowych w konkretnych warunkach atmosferycznych i topograficznych więc nie rozumiem obiekcji i zastrzeżeń Błaszczaka.
    Chyba, że Błaszczak i pisowcy obawiają się , że zagraniczni specjaliści – bo chyba tacy będą analizowali okolicznosci tej katastrofy, wysnują wnioski nie pomysli „ustaleń” komisji Macierewicza a potwierdzające ustalenia np. MAK. Wówczas i te apele o powołanie międzynarodowej komisji nabiorą trochę innej wagi i znaczenia.
    W takiej sytuacji obawy Błaszczaka i jemu podobnych mają uzasadnienie.
    Jest się czego obawiać z ich punktu widzenia.

  447. Lex
    1 kwietnia o godz. 11:21

    Na złodzieju czapka gore?
    Panowie chcieliby być sędziami we własnej sprawie- jak przypuszczam….
    Oni już WIEDZĄ co się zdarzyło, a BBC trudno zarzucić stronniczość i brak fachowości.

  448. Szanowny @Indoorze_prawdziwy

    Jakiś czas temu, bodajże @Jean Paul napisał na tym blogu, że jak odezwie się jeden, to w ślad za nim pojawi się ten drugi. Miał na myśli mnie i @Antoniusa – tylko nie pamiętam, w jakiej kolejności.
    Ponieważ ustępuję pod wieloma względami @Antoniusowi, przyjmuję, że ten pan miał mnie na myśli, że jestem niby ten drugi, czyli wprost płatny klakier @Antoniusa. Niech i tak będzie, panie @Indoorze_prawdziwy (20.12 dnia 31.03), bo jeśli nie my „wytkniemy”, może nieistotne w sprawie samej śmierci kurdupla, problemy formalne, to kto ma to uczynić ❓ Chyba nie „pisowcy” (zbyt wstydliwy dla nich problem) czy @Przeciek, a może @Andrzej:?:
    Pan @Antonius ma na myśli fakt, że gdyby Kaczyński – ten prezydent, chociaż w minimalnym stopniu, przestrzegał zasad wzajemnego szacunku sąsiedzkiego, nie byłoby startu do tego samobójczego lotu. I o to chyba chodzi, szanowny panie @Indoorze.

    Jeżeli jednak, pospolity cham i ignorant obowiązującej dyplomacji w stosunkach, w szczególności pomiędzy sąsiadami o niezbyt układnych zachowaniach polecił wystartować (w skrajnie nieprzychylnych warunkach atmosferycznych już w chwili startu, i bez prognoz na poprawę tychże na lotnisku planowanego lądowania), to o skutkach nie mamy prawa dyskutować w aspekcie odpowiedzialności za katastrofę, chociaż i w tej sprawie Rosjanie nie ponoszą ż a d n e j !!!
    Jeżeli los tak zrządził, że jedno z najbardziej istotnych, dla Polaków miejsc na Ziemi, znajduje się w okolicach Katynia , na terenie FR, to w sytuacji, gdy, chociaż z okazji kampanii wyborczych będziemy chcieli być w tym miejscu (jak właśnie zamierzał to uczynić prezydent Kaczyński), to najgłupszy facet powinien zabiegać o poprawne stosunki dyplomatyczne chociaż na ten moment, by posiadać przy dupie właściwe dokumenty podróżne (a na to konieczny jest jakiś czas, a nie trzy dni – jak twierdzi wieloletni pracownik dyplomacji, pan Mroziewicz).
    To nie premier Putin czy prezydent Miedwiediew odpowiadają bezpośrednio za katyńską zbrodnię, tak jak nie premier Tusk czy prezydent Komorowski odpowiadają za krwawe tłumienie buntów Ukraińców, z „sadzaniem” na palu tychże włącznie. Tak w jednym, jak i drugim przypadku to Her Kartofel i ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, powinni zaprzestać agresji dyplomatycznej.
    Bo czymże był ten lot, szanowny panie @Indoorze_pradziwy, jak nie pogwałceniem, jakich-kolwiek zasad poprawności w sąsiedzkim życiu ❓ I o tym, chociaż to jest niemiłe, my musimy u siebie „uporządkować” myślenie. Tak Her Kartofel, jak i ksiądz T. I-Z . ❗
    Tak przy okazji, skoro jesteśmy przy tym „sadzaniu” na pal, czy demonstrowanie przed Kancelarią Premiera RP a później przed Sejmem tej kukły o twarzy Tuska na palu, nie jest aby oznaką całkowitego zbydlęcenia obyczajów (stosując język @Axioma – jako odpowiedni akurat w tym przypadku) tych solidaruchów i pętaków pospolitych ❓
    Wiem z pewnego źródła, że ci przebierańcy kasują za to po 3.000 zł. ale czy to nie przesada z tym palem i nie jawna, przypadkiem prowokacja polityczna ❓ ❗

    Serdecznie panów pozdrawiam, Czesław R.

  449. Szanowny panie @Andrzeju (10.43 dnia 1.04) – widzi pan, ja posiadam dwie daty urodzenia i połamany kręgosłup (oba wypadki „służbowo”) – nie byłem zdolny nawet do latania na t.zw. opylanie, na przystosowanym do tego Antku a moja renta jest o wiele razy niższa niż jakiegoś matoła z prokuratury na „wypoczynku”.
    Co do tych 3.000 zł. za uczestnictwo w zadymie – wolałbym, by to skomentował księgowy sekcji kolejowej „Solidarności” (celowo używam cudzysłowie) a nie laik i ignorant w sprawie. To tyle, cdn nie będzie bo nie ma sensu nasza dyskusja, Czesław R.

  450. Czesław
    Ja „pisowiec”
    Pan nie tylko ma kręgosłup uszkodzony…
    A tak na marginesie, dla wyznawców PO jeśli ktoś ma inne zdanie niż „on” to zapewne pisowiec, a dla wyznawców PiS jest dokładnie odwrotnie. Polscy obywatele dzielą się na pisowców i peowców. Innych w tym kraju nie ma, albo są podludżmi.
    Żenada, panie Czesławie.

  451. Czesław mnie też zainteresowała wysokość zasugerowanej przez Ciebie kwoty wynagrodzenia dla uczestników pikiety pod Sejmem. Wiem, że związki zawodowe pokrywają koszty wyjazdu, wyżywienia i utraconych dniówek pikietujących – pokrywają też koszty obrony prawnej i grzywny gdy dochodzi do zamieszek. Wiem, że ludzie nie tracą finansowo na takich akcjach. No ale kwota przez Ciebie sugerowana jest zaskakująca. Dlatego prosiłbym o podanie źródła tej informacji
    Pozdrawiam

  452. Szanowny panie @Andrzeju

    Miało nie być ciągów dalszych, ale na to, co pan napisał o godz.13.24 dnia 1.04, odpowiedzieć muszę. Widać z tego, że ma pan poważne kłopoty z rozbiorem logicznym i gramatycznym zdania (bardzo prostego, zresztą). Brzmi ono: to, kto to ma uczynić. Chyba nie „pisowcy” (zbyt wstydliwy dla nich problem) czy @Przeciek a może @Andrzej? i dlatego jeszcze raz piszę imiennie do pana. W którym miejscu ma pan zaszeregowanie pana do „pisowców” ? Pan @Przeciek nie potrzebuje takich wyjaśnień, bo On to po prostu wie i rozumie, w przeciwieństwie do pana, niestety.

    Oraz Szanowna @Kartko z podróży (13.38 dnia 1.04) – pan chyba żartuje, szanowny panie. Z bardzo prywatnych rozmów w dodatku jeszcze po małej wódce, sprawozdań nie jestem zwyczajny składać. Powinien pan przeprosić nawet za taką sugestię, która z taktem nie ma niczego wspólnego.

    Pozdrawiam obu panów, panie @Andrzeju proszę bez osobistych wycieczek. Moim zdaniem latanie nawet na małych samolotach wymaga większej inteligencji od niedźwiedzia (a pamiętam, że pan stwierdził kiedyś, że latał pan na takich), Czesław R.

  453. ” Pan @Antonius ma na myśli fakt, że gdyby Kaczyński ? ten prezydent, chociaż w minimalnym stopniu, przestrzegał zasad wzajemnego szacunku sąsiedzkiego, nie byłoby startu do tego samobójczego lotu. I o to chyba chodzi, szanowny panie @Indoorze. ”

    To czemu nie napisał?

  454. A ja nie piłem małej wódki, nie wiem i nie powiem.
    Kultura wiem, ale nie powiem, kwitnie nawet gdy mrozy – i na lodowcu.
    Trzymanie języka za zębami, aby insynuacje nie wyplywały ze śliną, wśród oficerów najwyraźniej się nie przyjęło.

  455. Czesław
    Zgadza się, zwracam honor.

  456. ” Niech i tak będzie, panie @Indoorze_prawdziwy (20.12 dnia 31.03), bo jeśli nie my ?wytkniemy?, może nieistotne w sprawie samej śmierci kurdupla, problemy formalne, to kto ma to uczynić .. ”

    Zwracam uwagę, że poprzednim razem Antoniusowi udało się za pomocą zanudzania przykryć lub raczej zbagatelizować bardzo ważną okoliczność (prawdopodobnie główna przyczynę) wypadku (dlaczego załoga świadomie zniżyła się poniżej poziomu lotniska (!!!!), mimo iż mieli odpowiednie informację tzn. wskazanie właściwego w tej sytuacji wysokościomierza i wskazał on właściwą wysokość?)
    Obecnie zaczyna się jakaś kolejna runda obrabiania mózgów. Strategia ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego (i prawdopodobnie prokuratury) polega na tym, że gdy już każdy ma temat smoleński powyżej uszu i wiele ludzi już nawet nie pamięta szczegółów – oni zaczynają wyciągać nieistotne szczegóły (ile wątrób było w trumnie pana Gosiewskiego) które mają stwarzać odpowiednią atmosferę niejasności i dodatkowo jeden zasadniczy argument, którego z kolei przeciętny czytelnik nie jest w stanie zweryfikować (profesor Binienda). Media na wszelki wypadek nawet nie próbują zweryfikować u krajowych fachowców tez profesora (a są one kuriozalne i jeśli chodzi o tezę, którą chce udowodnić i o metodologię jaką stosuje. Same obliczenia zapewne dokonuje wyjątkowo skrupulatnie).
    nie chcę mi się dalej pisać. Zanudzam.

  457. Pani Redaktor

    Redaktor Naczelny Polityki zwrócił uwagę na planowaną i zainicjowaną przez Senat RP zmianę prawa prasowego.

    Temat jest ważki, a obawy i oburzenie słuszne.

    Należy jednak zapytać, gdzie była Polityka, kiedy my, lekarze, walczyliśmy w obronie praw Pacjentów oraz swoich, żywotnie zagrożonych przez wprowadzenie ustawy refundacyjnej? Czy tropiono wady ustawy stanowiące największe ryzyko dla zdrowia i życia Pacjentów, czy wspomagano nas, lekarzy, w naszym słusznym proteście? Czy kogoś z dziennikarzy interesuje, jak funkcjonuje ustawa i jakie są jej konsekwencje? Czy ktoś rozważa, chociażby teraz, ex post, czy założenia ustawy były słuszne?

    O czym pisał Zespół Redakcyjny Polityki, kiedy nad hospicjami wisiała groźba upadku, a nad ich podopiecznymi groźba pozbawienia tej ostatniej pomocy, jaką może udzielić człowiek drugiemu człowiekowi tuż przed tą najtrudniejszą i, bardzo dosłownie, bolesną, Podróżą jego życia?

    Podobno możliwy jest koniec wolnej prasy ? gdzie zatem była prasa, kiedy do niedawna widmo upadku krążyło nad całym systemem szpitalnej publicznej opieki zdrowotnej, w związku z możliwością wprowadzenia obowiązkowych ubezpieczeń rujnujących finanse szpitali?

    Rozumiemy uczucie zagrożenia i bezsilności ? znamy je z autopsji. Niestety, nasze było głębsze ? nie jesteśmy dziennikarzami, nie mamy do dyspozycji łam prasy.

    W liście skierowanym do Redakcji Polityki oraz do Pani na początku stycznia napisałam, że warto jest walczyć o dobrą jakość stanowionego prawa. Trudno o lepsze i szybsze potwierdzenie tamtych słów.

    Na wsparcie wysiłków w walce o dobre prawo prasowe mogą Państwo zapewne liczyć, lecz czy na podobne wsparcie ze strony tej wolnej prasy może liczyć środowisko lekarskie, że nie wspominać o Pacjentach? Jeżeli społeczeństwo upomni się o prawo dziennikarzy do wolności wyrażania poglądów, czy będzie mogło liczyć na obronę interesu publicznego z ich strony?

    Prasa powstała z potrzeby kontroli władzy, jeżeli ogranicza się do ?newsów” lub ignoruje ważne kwestie społęczne ? zatraca samą siebie i swój sens istnienia. Wyzbywając się swojej roli ?czwartej władzy? zaczyna stanowić zagrożenie demokracji, nie jej podporę.

  458. http://wyborcza.pl/1,75968,11456767,Polska_to_nie_postaw_sukna.html

    Cyt.
    ‚Po 11 września 2001 żaden rząd RP nie mógł odmówić prośbie amerykańskich sojuszników. Ośrodek służący operacjom antyterrorystycznym musiał być tajny. Z pewnością Amerykanie nie informowali polskich partnerów, że będzie to miejsce tortur. Amerykanie powinni tę sprawę wyjaśnić, a Polacy w tym pomóc.
    Ale wyjaśnianiu nie służy propagandowy rozgłos. Godzi on w interes państwa, wytwarzając fałszywy wizerunek, że Polska toleruje tortury. Interesu państwa nie wolno lekceważyć w politycznych rozgrywkach; używać sprawy Kiejkut do niszczenia rywala politycznego.
    Dlatego podzielam opinię Leszka Millera i Jarosława Kaczyńskiego na ten temat, choć ich dywagacje o motywach publikacji w „Gazecie Wyborczej” są absurdalne.
    Jeśli w Kiejkutach doszło do haniebnych tortur, to winni temu są torturujący, a nie Miller i Siemiątkowski. Oni, współpracując z administracją USA, kierowali się polską racją stanu. Nie należy robić z nich kozłów ofiarnych.’

    Do kroćset wyliniałych kotów … co się dzieje w tej Wyborczej ?

    Cyt.
    ‚Lekcja z tej smutnej sprawy: należy wykazywać więcej ostrożności w kontaktach z amerykańskim sprzymierzeńcem.’

    Pisałem, że nasze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi powinien regulować ‚kodeks drogowy’ … a więc, głęboka przyjaźń i ograniczone zufanie. Miło, że z Adamem Michnikiem mamy podobny pogląd, jednocześnie jestem zażenowany, że za za pisaninę GW, ostatnio bardzo źle myślałem o Michniku.

  459. Szanowny panie @Andrzeju (17.21 dnia 1.04) – jest wszystko w porządku, ja naprawdę staram się pisać po polsku. Tak przy okazji, lot do strefy na UMiG-15 (30 min.) – instruktorski, „kosztuje” podobno tyle energii, co dniówka górnika dołowego, czyli nie można powiedzieć, że pilot odrzutowca siedzi sobie i pierdzi w stołek. Po t.zw. pętli odwróconej (wykonałem taką na Junaku-3 z kolegą) oczy miałem całe czerwone przez dwa dni!!. Takie wspomnienia…
    Ciekawe, po jaką cholerę @Staruszek wtrąca się w moja dyskusję z Kartką (przecież to właśnie Kartka wymienia ileś tam pozycji „kosztów” udziału w zadymach). Kosztorys nie ja ustalałem, wiem, że na kolei to wynosi tyle, co napisałem i gówno mnie to obchodzi i Staruszka także, może ZNP jest biedny i „płaci” mniej, to ich sprawa, wiem, ze „gardłowanie” nie jest za fricco.
    Szanowny @Indoorze, nie wchodzę w Wasz spór, szanuję zbyt wysoko Was obu a czytanie Waszych tekstów to prawdziwa przyjemność.
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich i Ciebie Staruszku, Czesław R.

  460. Haszszu
    Przeczytałem tekst Michnika i mam takie uwagi
    „Po 11 września 2001 żaden rząd RP nie mógł odmówić prośbie amerykańskich sojuszników”. A czym rządy RP różnią sie od pozostałych europejskich rządów w których takich „ośrodków” nie utworzono? Przecież Hiszpanie, Niemcy, Francuzi …. współpracę wywiadowczą mieli ściślejszą z USA niż my – nuworysze.
    „Ośrodek służący operacjom antyterrorystycznym musiał być tajny” Owszem, musiał byc. Ale czy przed władzami RP – przecież one tak się bronią.
    „Z pewnością Amerykanie nie informowali polskich partnerów, że będzie to miejsce tortur”. A skąd to wiadomo? To tylko strawniejsze dla nas wytłumaczenie. Zresztą równie dobrze można zapytać, czemu wladze RP nie interesowały się co tam się dzieje – tym bardziej, że wspominają o ścisłej współpracy.
    „Ale wyjaśnianiu nie służy propagandowy rozgłos”. Własnie, że służy. Gdyby nie rozgłos na skutek amerykanskich przecieków to nikt by jej nie wyjaśniał. To rozgłos skłonił wladze RP do wyjasniania tej afery.
    „…wytwarzając fałszywy wizerunek, że Polska toleruje tortury”. To nie jest fałszywy wizerunek. Polska, bo na jej terytorium to się działo onbiektywnie rzecz biorąc tolerowała tortury.
    ” (nie wolno)używać sprawy Kiejkut do niszczenia rywala politycznego.”. Śmieszne pouczanie, specyfiką tego kraju jest totalna polityka. Tu do niszczenia politycznego przeciwnika uzywa się każdego dostępnego środka. Michnik to powinien najlepiej rozumieć.
    „Jeśli w Kiejkutach doszło do haniebnych tortur, to winni temu są torturujący, a nie Miller i Siemiątkowski”. Niestety, prawo miedzynarodowe mowi, że każdy kto pomaga w tym procederze odpowiada karnie. To może rozstrzygnąć tylko sąd. Racja stanu nic do tego nie ma. Na marginesie, racja stanu to nic innego jak interes wladzy.
    Jeszcze raz powtarzam, bardzo bym chciał aby dochodzenie dowiodło naiwności czy po prostu głupoty tych którzy na ten „osrodek” się zgodzili.
    Pozdrawiam

  461. Indoorze
    Nie, nie zanudzasz. Piszesz swoją wersję przykrywania lub bagatelizowania okoliczności wypadku.
    O metodologii i dokładności obliczeń ekspertów Macierewicza pisał w `Studiu opinii` prof. Paweł Artymowicz.
    Lektura obowiązkowa!

  462. Kartka z podróży
    1 kwietnia o godz. 19:38
    Nie wiem czy wiesz, że USA nie jest STRONĄ wielu umów międzynarodowych…..
    Na przykład nie ratyfikowało umowy o kompetencji Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze……
    W związku z tym, na jakiej podstawie chciałbyś sądzić Amerykanów?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowy_Trybuna%C5%82_Karny

    Żeby było śmieszniej, terroryzm nie podlega osądzeniu ze względu na brak definicji……

  463. Wiesiek, ale nie pisałem by sądzić Amerykanów. Mnie tylko zależy na wyjaśnieniu tej sprawy tutaj.
    Pzdro

  464. Wiesiek 59
    Polska jest stroną Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ oraz Konwencji w sprawie zakazu tortur. One wszystkie zakazują stosowania tego typu środków na tym terytorium.
    Mało, art. 40 Konstytucji RP mówi – „Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych.”

  465. Napisałem wyżej, że GW i inne media już odtrąbiły odwrót z Kiejkut, choć stało się to tylko na łamach Gazety dopiero w sobotę i to piórem samego mistrza Michnika. Przypomina mi to trochę znane historie o strażakach podkładających ogień, ażeby później wykazać się przy gaszeniu pożaru. Teraz pan Adam z sikawką w ręku argumentuje, że właściwie ówczesny rząd nie miał dobrego wyjścia, nikt nie byłby w stanie odmówić „prośbie” Waszyngtonu. Czy ma rację? Zapewne tak, bo jak się jest nieopierzonym nowicjuszem, w prowadzeniu własnej polityki zagranicznej po latach dyktatu z Moskwy, to w kontakcie z zawodowcami musiało dojść do kontuzji.
    Nasi naiwni politycy, po przytuleniu Polski do NATO uwierzyli, że grają w tej samej drużynie co USA, więc o nic nie pytali, a jak zaczęli zadawać pytania, to doszło tam do przecieku, który ośmieszył i skompromitował kraj na szerszej arenie.
    Przypomnijcie sobie głośną sprawę agentki CIA Valerie Wilson, której mąż, były ambasador oskarżył administrację Busha o kłamstwa w sprawie posiadania przez Irak broni masowego rażenia. Ci ludzie, uważający się z amerykańskich patriotów, w pewnym momencie zaczęli kwestionować politykę i praworządność Białego Domu, co wkrótce odczuli na własnej skórze. Z dnia na dzień stali się wrogami publicznymi i tylko małżeńska determinacja do walki o dobre imię, połączona z dochodzeniem, przywróciła im twarz. Kogoś tam skazano, ale główni winowajcy pozostali bezkarni, ba najgłówniejszy dostał mandat na drugą kadencję.
    Dajcie spokój kamraty, Miller i Siemiątkowski nie powinni stawać w tej sprawie przed polskim sądem tylko dlatego, że nasz wymiar sprawiedliwości jest z „krótki” do sądzenia prawdziwych sprawców.

  466. Nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm……
    Jaki czynnik sprawia, że nadgorliwców jest w naszym kraju nadmiar?
    Gorliwość neofitów, czy nadkompensacja przeszłości?

  467. ” Mało, art. 40 Konstytucji RP mówi ? ” Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych.” ”

    Kartko! To niech wobec tego prokurator przedstawi jakieś dowody na to, że Miller lub Siemiątkowski (ewentualnie razem) kogoś bili lub ich traktowali, a następnie ich oskarży.

  468. Indoor_prawdziwy
    Przecież cały czas o tym piszę. Wyjaśnić to znaczy między innymi odtajnić. Gdy się tę sprawę zamiecie pod dywan ona znowu da znać o sobie przy najbliższych wyborach. I tak przez lata….. Przecież to jest historia jak z Franza Kafki. Prokurator stawia zarzuty o zbrodnię. Nie wiadomo na jakich podstawach, bo to tajne. Odtajnić nie można, bo „racja stanu”. I w ten sposob się biję piane … . Sąd, moim zdaniem powinien zakończyć tę sprawę – bez wzgledu na jej wynik dla Siemiątkowskiego, Millera i innych.

  469. Kartka!
    Sprawa jest bardzo prosta.
    W tym momencie gdy władze USA prawomocnie skażą kogokolwiek (Polaka czy własnego obywatela) za to, że w Polsce kogoś torturował – polska prokuratora może oskarżać Miller lub Siemiątkowski za to, że pozwolili. Ani sekundę wcześniej.

  470. ” O metodologii i dokładności obliczeń ekspertów Macierewicza pisał w `Studiu opinii` prof. Paweł Artymowicz.
    Lektura obowiązkowa! ”
    Przeczytałem. Bardzo ciekawe.
    Zgadzam się z prof. Artymowiczem co do tego, że prof. Binienda dokonując swoje obliczenia postępuje w sposób niewłaściwy. Ale też mam jedną uwagę co do logiki prof. Artymowicza i jedną taką zasadniczą, którą zrozumiałem wcześniej, ale ilustrować jest dosyć trudno – można na podstawie braku w argumentacji prof. Paweł Artymowicza.

    Otóż prof A. kilka razy zarzuca prof. B, że w swojej symulacji zderzenia nie bierze pod uwagę zgodność wyniku obliczeń z efektami rzeczywistymi. Otóż jeśli teza, którą prof. B. chce udowodnić za pomocą swoich obliczeń jest taka, że nie zdarzyło się to co się (według profesora nie) zdarzyło (tzn. zderzenie samolotu z brzozą nie mogło spowodować takie skutki jakie mu się przypisują obie komisje) to trudno od prof. B. wymagać, żeby uwzględnił to, co według niego się nie zdarzyło.
    Właściwe jest rozumowanie prof. A. co do konkretnego przypadku: jeśli prof. B. twierdzi, że skrzydło powinno leżeć tuż przy brzozie a prof. A. twierdzi, że według jego symulacji aerodynamicznej skrzydło powinno leżeć dokładnie tam gdzie według komisji leżało to świetnie ilustruje co można a czego nie można osiągnąć za pomocą modelowania matematycznego.

    Otóż można udowodnić, że coś było możliwe ułożywszy jeden model, który daje właściwy wynik.
    Żeby udowodnić że coś nie mogło się zdarzyć, to trzeba ułożyć nie jeden, ale kilka (w krytycznej sytuacji nieskończenie wiele) modeli z różniącymi się parametrami wejściowymi. Dopiero jak żaden model nie da właściwego wyniku to można twierdzić, że prawdopodobnie coś się nie mogło zdarzyć więc wynik jest spreparowany.

  471. A jak żadna kombinacja parametrów wejściowych nie daje efektu konkretnego to można przyjąć spokojnie, że model jest niewłaściwy/ Jest bowiem ten film na Youtube, gdzie, przy zderzeniu ze słupem telegraficznym, końcówka skrzydła DC7 fruwa jak ptaszek.

  472. A w ogóle to już wiadomo dlaczego zamierzał PiS rozwiązać PAN i stworzyć nowy uniwersytet w Warszawie. Wydział PIM (Patriotyczna Inżynieria Materiałowa) ! To jest to!

  473. Czesławie R!

    Na Kiercelaku gość krzyczał: „Ludzie! Ludzie! Trzymajcie mnie! Ja chcę taki bardzo dobry i cenny zegarek sprzedać za złotówkę!”

    Otóż staruszek się wtrącił, gdy uczestnik libacji z małą wódeczką (niewdzięczne państwo nie umożliwia zakupu półlitrówki i trzeba poprzestać na małej wódeczce) stwierdził, że nie zdradza tego, co przy tej wódeczce usłyszał. Nie zdradził. Donióśł. Widać wódki napił się więcej, bo podaje nowe szczegóły. Zakąska widać przeszkadzała i do teraz szkodzi.

    Kwestia co jest zdradą, a co nie jest zdradą, jest względna.
    Gdy Czesław R. sieje inwektywami i słowami ze słownika słów brzydkich, to robi to z ciężkim sercem kierowany dobrem społeczeństwa i narodu.

    Gdy Czesław R. otwiera usta, to niestety widać nadczynność ślinianek.
    Jeśli Czesław R. wypróżnia się na publicznym forum, to pytanie o cholerę jest rzeczywiście zasadne!

    Cholera (Cholerae) ? ostra i zaraźliwa choroba zakaźna przewodu pokarmowego, której przyczyną jest spożycie pokarmu lub wody skażonej Gram-ujemną bakterią ? szczepami przecinkowca cholery (Vibrio cholerae) produkującego enterotoksynę.
    Bakteria występuje w wielu serotypach, z których 2 wywołują cholerę u ludzi: O1, O139.

    Zdumiewa mnie tolerancja komentatorów e-Polityki na obie bakterie.
    Upodobanie do słowościeku?

    Szanowny Czesławie R.! Ty mnie nie pozdrawiaj!
    O własną higienę dbam bez agentów sanacji!
    Ty mi nie obrzydzaj blogów!

  474. Szanowny Pan @Indoor_prawdziwy 6.05 dnia 2.04)

    Jak Pan zapewne zauważył, nie polemizowałem jak dotąd z profesorem na temat Jego wywodów, co do ilości i jakości wysokościomierzy montowanych na Tupolewie 154 M. Mnie w zupełności wystarczały dwa, by ilość startów równała się ilości lądowań (włącznie z tym w polu!).
    Jednak po Twoim wpisie (6.05 dnia 2.04), postanowiłem wtrącić się do Waszej dyskusji, bowiem w pewnym sensie i ja stałem się interlokutorem tej wymiany zdań, a w jednym przypadku adresatem wprost. Do „wywodów” panów profesorów Artymowicza i Biniendy „zabiorę” się później (przyrzekam!), tymczasem piszę, bo pewien problem nie dawał mnie spokoju przez całą noc. Zakładam z góry, że Pan się nie myli, a i mnie „wyższa” matematyka nie jest obca (zaliczyłem 250-godzinny kurs na ASG w Warszawie – Rembertowie) i wiem o tym, że ciemnemu ludowi można łatwo udowodnić, że 2 = 4 (w skrócie, najpierw zakłada się, że ax2 +bx +c =0, po czym „cichcem” wprowadza się to założenie się do mianownika i wynik pożądany gotowy, ku osłupieniu słuchaczy typu Macierewicz i jemu podobnych).

    Szanowny @Indoorze_prawdziwy (17.23 dnia 1,04), napisałem (12.02 dnia 1.04) do Ciebie coś w rodzaju „obrony” @Antoniusa, za Jego, jak go nazwałeś nudnawy tekst (13.40 dnia 31.03). Jedno z tych zdan (moich), użyłeś jako wstępu do wpisu adresowanego do mnie ( niech i tak będzie, panie @Indoorze (20,12 dnia 31.03), bo jeśli nie my?itd.) i dalej piszesz: Zwracam uwagę, że poprzednim razem Antoniusowi udało się za pomocą zanudzania przykryć lub zbagatelizować bardzo ważna okoliczność (prawdopodobnie główną przyczynę) wypadku (dlaczego załoga ś w i a d o m i e zniżyła się poniżej poziomu lotniska (!!!!)), mimo iż mieli o d p o w i e d n i e informacje?(to rozstrzelenie druku, to moje dla podkreślenia t.zw. wężykiem).

    Wracam do myśli, która nie dawała mnie spokoju przez całą noc. Myślę, że Pan @Antonius, tymi wysokościomierzami tak się „zapętlił”, że zapomniał albo nie raczył uznać mojego założenia, że pilot wykonywał podejście do l ą d o w a n i a (powtarzam podejścia do lądowania, a nie żadną „próbę rozpoznawczą” – jak chciałby min. Miller, za swoją Komisją), według wskazań r a d i o w y s o k o ś c i o m i e r z a – bo to, w tym pułku było n o r m ą ❗
    Oświadczył to przypadkowo pan Gruszczyk (o czym pisałem swego czasu) w Telewizji, po czym „rakiem” próbował się z tego wycofać a wpadał w swoje g?o coraz bardziej i głębiej.

    Na normalnych lotniskach to się udawało (różnica pomiędzy wskazaniami barycznego i radiowego wysokościomierza nie jest zbyt duża i jest do „przyjęcia” po przebiciu chmur w dół), ale w sytuacji, gdy mamy do czynienia z tak „wstrętnym” pionowym przekrojem podejścia do lądowania dochodzi do tragedii. Trudno założyć, że piloci nie posiadali danych o charakterystyce tego podejścia (jary, zagłębienia terenowe czy nawet wąwozy), ale w sytuacji, gdy na „siłę” wypatruje się tej upragnionej ziemi we mgle (włącznie z gen. Błasikiem) ten szczegół mógł „ujść” uwadze załogi. Ostatnie momenty lotu wskazują na to, że tę upragnioną ziemię w końcu „wypatrzyli” i podjęli próbę odejścia na drugi krąg albo do domu, tyle tylko, że kilkanaście metrów za późno, niestety !!!
    Wiem, że w tym momencie naraziłem się @Antoniusowi, ale chciałbym nieśmiało powiedzieć, że jest to odpowiedzią na Pańskie pytanie: dlaczego załoga świadomie (wężykiem – to moje) zniżyła się poniżej poziomu lotniska (!!!!) bo wykonywała podejście, powtarzam podejście do lądowania wg. wysokości rzeczywistej jaką wskazuje radiowysokościomierz ❗ I to by było na tyle, z wyrazami szacunku, Czesław R.

  475. @staruszku (9.06 dnia 2.04) – czy ty nie jesteś przypadkiem jednych z tych gardłujących zadymiarzy, przemieszczających się od miasta do miasta, zgodnie z kalendarzem zajęć ❓ Czy ciebie trafiono ❓ , że cię tak to boli ❓ Nie używaj liczby mnogiej do ilości blogów, które ci obrzydzam, jestem tylko na jednym, to chyba ty występujesz z Kartka na wszystkich. Mam wrażenie, ze o jeden blog za dożo. ❗

  476. @Czesław
    2 kwietnia o godz. 9:27

    Szanowny Pan @Czesław_prawdziwy!

    Tu sobie pozwoliłem na „wężyk”, manipulując klawiszami DEL, COPY i PASTE, chcąc pokazać związek miedzy opiniami Czesława, Indoora i moimi.

    Zacznijmy od końca! Nie przejmuj się „narażaniem”, bo przecież odnośnie przyczyny katastrofy mamy chyba identyczne zdanie i to nie od dziś. Nie wiem dlaczego Indoor uważa, ze chciałem „przykryć” przyczynę katastrofy. Faktycznie ma rację tylko w tym, że tekst był nudny, ale nie pisałem o przyczynie katastrofy, bo na nią wpływu nie miało złe przygotowanie wycieczki przez kancelarię prezydenta, a zwala się winę za złe przygotowanie pod wieloma względami na wszystkich – z „Anodinopodobnymi” włącznie – a nie na pana Waszczykowskiego i jego kolegów żyjących lub zmarłych. Tylko o tym pisałem, tak obok głównego nurtu, nie zamierzałem niczego przykrywać – ani odkrywać nowej przyczyny, nieznanej nawet Macierewiczowi. Nawet nie wspomniałem o tym, ze mozolnie doszukałem się w raportach MAK i Millera tych ośmiu wysokościomierzy, które pewnie były sprawne, tylko jeden z głównych oszukiwał system ostrzegawczy tupolewa, ale piloci świadomie przyznali mu taką rolę.
    Plotka mówiła, że pilot miał opracowaną własną wersję podejścia do lądowania na podstawie poprzedniego lotu i jej się trzymał, nie słuchając nikogo. Tego nie da się udowodnić jak również bezpośrednich nacisków, chyba ze stanie się cud i ujawniona przez nieznane moce rozmowa bliźniaków dotyczyła – poza głównym wątkiem, tzn. iż nadal stan zdrowia mamusi jest pewnie bez zmian (z powodu braku nowych informacji) – sugestii wykorzystania generała do łagodnej perswazji, zrozumiałej dla załogi, kto jest najważniejszą osobą w samolocie. Fakt, że generał czuł się tą osobą pokazało udowodnione przywitanie prezydenta na pokładzie, co zawsze było i jest nadal niezbywalnym przywilejem pilota (dowódcy statku powietrznego), a jego zlekceważono – w imię wyższych racji???
    Można więc gdybać, że nie zmienił poglądu na temat, kto ma coś do powiedzenia w samolocie, który on zaszczycił swoją osobą. Gdy się nudził podczas typowych lotów, miał podobno zwyczaj wypędzania pilota z fotela mówiąc: „Siedzi pan na moim miejscu”, tak mówili jego podwładni. Ja nawet ekstrapolowałem i przypuszczałem, że uczynił to z drugim pilotem, ale to czysta hipoteza. Może nie był aż tak głupi, ale zgodnie z zasadą Petera im wyższe stanowisko, tym bardziej prawdopodobne jest dojście do pułapu niekompetencji.
    Czesławie!
    Nie skomentowałem zarzutu Indoora, że zbagatelizowałem „coś tam, coś tam…”.
    Ta uwaga oznacza tylko, że albo Indoor nie czytał moich dziesiątek komentarzy po 10. kwietnia owego roku pańskiego, albo zapomniał (nie dziwię się, ja też nudnych tekstów nie pamiętam).
    Przykro mi, że myśli o mnie zakłóciły Twój sen, nie zapętliłem się tymi wysoko…itd., przestałem ich wyliczać, bo to szło już na nerwy blogowiczom (jak Palikot Passentowi) i dano mi to odczuć.
    Najsmutniejsze jest to, że ta norma pułkowa – radiowysokościomierz jako najważniejsze (nawet jedyne) źródło informacji o pułapie samolotu przy takim pionowym przekroju geologicznym (piloci wiedzieli o jarze, a było ich więcej, wpadli w ten najgorszy) była głupotą, a nawet zbrodnią!

    ***Trudno założyć, że piloci nie posiadali danych o charakterystyce tego podejścia (jary, zagłębienia terenowe czy nawet wąwozy), ale w sytuacji, gdy na ?siłę? wypatruje się tej upragnionej ziemi we mgle (włącznie z gen. Błasikiem) ten szczegół mógł ?ujść? uwadze załogi. Ostatnie momenty lotu wskazują na to, że tę upragnioną ziemię w końcu ?wypatrzyli? i podjęli próbę odejścia na drugi krąg albo do domu, tyle tylko, że kilkanaście metrów za późno, niestety !!!***

    Piszesz delikatnie, że „trudno założyć..” – nie wolno tego założyć, bo wiedzieli o jarach, sami o tym mówili, gdy byli jeszcze wysoko. Reszta jest taka jak piszesz i ja dawno temu sugerowałem, wyobrażając sobie jak ja jako cywil postępowałbym na ich miejscu – też usiłowałbym ostrym wzrokiem przebić paskudną helową mgłę, aby zobaczyć pas betonowy a nie jakieś pieprzone brzózki. Załoga – zawodowi lotnicy i żołnierze, szkoleni do ekstremalnych i stresujących zdarzeń, nie mieli prawa zachować się jak przerażeni cywile. Zabrakło kompletnie współpracy, polegającej na podziale obowiązków, a to jest wynik złego szkolenia.
    To co robiła prokuratura – zwalić winę na to, że BOR nie zamiatał pasa startowego (lub coś równie ważnego), jest idiotyzmem kompletnym. Gdyby dobrze wylądowali i pan prezydent wdepnąłby w ekskrementy krowie na czerwonym dywanie, wtedy kazałbym Borowikom wylizać buty, ale dopiero wtedy!

  477. Czesław, nie indycz się, nie bulgocz. Staruszek zwrócił Ci po prostu uwagę byś nie roznosił głupot i plotek gadanych „na gazie”. Bo ani to nie w porządku w stosunku do Twoich współbiesiadników ani do oplotkowywanych ludzi. Nikt Ci nie będzie przeszkadzał w prowadzeniu nawet brutalnej krytyki związkowców jeśli będzie wsparta udokumentowanymi faktami a nie plotkami wymienianymi przy wódce. Tym bardziej, że faktów jest dostatecznie wiele.
    Pozdrawiam

  478. Indoor_prawdziwy z godz. 5:29
    Moim zdaniem to niepotrzebne. Są zeznania torturowanych i inne informacje. Amerykanskie kancelarie prawne reprezentujące torturowanych zwróciły się do polskich wladz w tej sprawie, więc dochodzenie powinno się toczyć i zakończyć wyrokiem sądowym – choćby uniewinniającym. Ja naprawdę nic nie przesądzam, dzielę się po prostu swymi wątpliwościami. Ale co do jednego jestem przekonany – sprawa tutaj musi być definitywnie, sądownie zakończona.
    Pzdro

  479. Wielu duchownych, w tym proboszcz katedry wawelskiej, kardynał Stanisław Dziwisz i ja, będziemy w tym czasie w Ziemi Świętej. Natomiast 10 kwietnia odbędzie się msza, ale to wszystko. Pewnie pojawi się kilkaset osób z transparentami, odśpiewają pieśni puszczone z magnetofonu, i pójdą do domu. Nie będzie dalszych uroczystości i przyzwolenia na posługiwanie się katastrofą smoleńską do przepychanek politycznych. Wielokrotnie mówiłem, że w Smoleńsku doszło do nieszczęśliwego wypadku. Mówienie, że to była śmierć męczeńska jest niskie, pozbawione szacunku dla ofiar tego nieszczęśliwego lotu.
    http://wiadomosci.wp.pl/page,2,title,Niech-Jaroslaw-Kaczynski-sie-z-tego-spowiada,wid,14380223,wiadomosc.html
    ————
    Mądry gość z tego Pieronka…….

  480. Czesławie!

    Twoja wściekłość odbiera Ci rozum.
    Nie Ty będziesz decydował, gdzie i kiedy będę umieszczał swoje komentarze. Mogłem oczywiście zamias zwrotu „obrzydzanie blogów” napisać „obrzydzanie blogowania”.

    Nawet znany mi skąd inąd z rozsądku Kot Mordechaj zamiast zrobić sobię dobrą herbatkę i przerwę w pisaniu czyni sugestie kto ma pokazywać się na tym czy innym blogu.

    Panie i Panowie!
    O nie wpuszczaniu na blog decyduje Gospodarz. Wszelkie sugestie kogo zbanować są próbami rządzenia się w cudzym domu. Ze zdumiewającym uporem nawet rozsądni i opanowani komentatorzy i takież komentatorki poświęcają uwagę trollom. Jeśli Was drażni moje pisanie, to ja mogę przestać drażnić, gdy poprosicie. Jeśli drażni Was troll, to go przewijajcie!
    Nie pomagają apele! Ojciec miał za złe synowi nie to, że przepuszczał pieniadzę grając w karty, a za to, że chciał się odegrać!

    Brak Wam pokory! Troll, nawet mały, Was przeżyje!
    Jak szczur i karaluch.

  481. Niestety dzisiaj okazuje się, że w światowej wersji filmu nie da się zobaczyć postaci Lecha Kaczyńskiego. W światowej, bowiem w obrazie, który niedługo wejdzie do polskich kin filmowcy postanowili brakujące „polskie” sceny dokleić. – To będzie przywrócone, będzie tam postać Lecha Kaczyńskiego – poinformował naTemat dystrybutor filmu, FT Films. Dodając, że jest to jednak jedynie ukłon w stronę polskich widzów. Proszony o odniesienie się do pojawiających się komentarzy, iż to świadome przemilczanie roli Lecha Kaczyńskiego, przedstawiciel dystrybutora powiedział jedynie, iż strona polska nie miała na to wpływu.
    http://natemat.pl/6333,lech-kaczynski-w-filmie-tylko-dla-polakow
    —————-

    Bezsprzecznie „Wina Tuska” i kolejny kamień obrazy…….
    Nawet Amerykanie nie stronią od dymania naszych patriotów….
    A nasi patrioci „semper fidelis”……

  482. Szanowna Pani Redaktor!
    Z przykrością informuję, że postanowiłem zawiesić swoje uczestnictwo w tym blogu. Już od dawna przeszkadza mi brak Pani opieki nad blogiem i nad dyskusjami, brak kontroli moderatorów, puszczenie wszystkiego na żywioł. Ponieważ jednak byłem w tym blogu od pierwszego Pani wpisu wydaje mi się, że wypada się uroczyście pożegnać. Będę oczywiście dawał od czasu do czasu jakieś komentarze, ale będą one dotyczyć jedynie tematyki i treści Pani wpisów.
    Serdecznie Panią pozdrawiam
    Torlin

  483. Najsmiszniejsze jest to, że Pawlak po odrzuceniu referendum i targach z Tuskiem uważa się za zbawcę staruszków.
    A rząd mniejszościowy? Przy takiej ilości posłów PO jest mozliwy jeśli wspomni sie histerię wśród przystawek i niezrzeszonych po dymisji rządu Kaczyńskiego.
    A PSL ma dłuuuugi jak ze stolycy do granicy. Przedterminowych wyborów moze finansowo nie wytrzymać.
    I musze wyznać że wespół z juniorem wysoko cenimy Pani publikacje i rozmowy w TOKu.
    Pozdrawiam
    W.

css.php