Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

3.04.2012
wtorek

Smoleńska choroba

3 kwietnia 2012, wtorek,

Znów o Smoleńsku? Wszyscy są już tym tematem zmęczeni, mają go dość. Takie opinie słychać często, a jednak każda informacja, nawet najmniej ważna lub najbardziej bzdurna, jeśli dotyczy tylko smoleńskiej katastrofy – natychmiast trafia na medialne czołówki, staje się przedmiotem komentarzy i kolejnych spekulacji.

I niekoniecznie dlatego, że dla dziennikarzy jest to temat pozornie łatwy, zupełnie nieźle opanowany i wiadomo, że będzie miał społeczne wzięcie, wzbudzi jakieś emocje, albo przynajmniej da początek politycznej awanturze. Przekonał się o tym ostatnio Radosław Sikorski, który chcąc przeciąć spekulacje, że wiedział więcej niż powinien był wiedzieć, czyli można domniemywać, że brał udział w spisku, ujawnił treść swoich telefonicznych rozmów z centrum operacyjnym. Rozmowy jak rozmowy w takim momencie, są dramatyczne, ale też zawierają sporo informacji, zwłaszcza tę, iż świadomość, że samolot zaczepił o drzewa w Smoleńsku była znana dość wcześnie. Czy Sikorski przekonał Jarosława Kaczyńskiego, bo przecież do niego adresował ujawniane rozmowy? Oczywiście, że nie i nigdy go nie przekona, co więcej rozpoczął nowy etap spekulacji, czy ujawnił wszystko, czy o rozmowach powiadomiona został prokuratura, może jednak MSZ coś ma sumieniu, coś ukrywa?
Natura tego, co wyrosło wokół Smoleńska, całej tej atmosfery, wzniecania coraz to nowych emocji sprzedawaniem starych informacji w nowym opakowaniu lub wydobywaniem na pierwszy plan tego, co nieważne, ale nie było jeszcze na pierwszym planie, jest szczególna. Tu niewiele poddaje się racjonalnemu osądowi. Można nawet odnieść wrażenie, że w miarę upływu czasu tego racjonalnego osądu jest coraz mniej. Bo nagle nie jest ważne, że samolot lądował w warunkach, w jakich absolutnie nie powinien był lądować, ale czy gen. Błasik rzeczywiście był w kabinie, czy ta brzoza nie była jednak za miękka, aby takie szkody poczynić? Albo jaka była rola BOR? Co ma do katastrofy Biuro Ochrony Rządu, które nie jest od pilotowania samolotów? Nawet gdyby zrobiło dziesięć oglądów lotniska, aby mieć porządek w papierach, i tak samolot by tam poleciał, bo wszystkie delegacje tam latały i dokładnie znano warunki, w jakich samoloty lądują. Dla nikogo stan tego lotniska nie był zaskoczeniem, ani dla kolejnych głów państwa, ani dla delegacji im towarzyszących, ani dla oficerów ochrony.

Co do katastrofy ma minister Arabski, który jest nieustannym obiektem polowania? Wydał rozkaz lądowania we mgle? Nie dał kiedyś samolotu do Brukseli, a więc obniżył „warunki bezpieczeństwa”. Bo co? Bo załoga nie liczyła się z tym, że ma na pokładzie znaczną część politycznej czołówki państwa? Ot, tak sobie zlekceważyła warunki bezpieczeństwa?

Jakie znaczenie dla ustalenia przyczyn katastrofy mają kolejne ekshumacje czy kolejne sekcje zwłok, nawet z udziałem zagranicznych ekspertów? Mogą ewentualnie pomóc rodzinie, która ma wątpliwości co do tożsamości pochowanych szczątków, ale czy one ustalą z jakiego innego niż obrażenia odniesione w trakcie katastrofy powodu nie żyją ekshumowani? Czy fakt, że rosyjscy patolodzy przeprowadzający sekcje nie wykryli i nie opisali w papierach, że ktoś ileś lat wcześniej przeszedł jakąś operację ma znaczenie dla ustalenia śmierci tego dnia w tym miejscu i w tej katastrofie? Jednak suma tych drugorzędnych okoliczności tworzy sytuację, w której cała sprawa jest wyprowadzana na manowce. Pojawiają się nieistotne szczegóły i one zaczynają otaczać mgłą przyczynę zasadniczą.

Tymczasem warunki bezpieczeństwa obniżyła tego akurat dnia prawdziwa mgła, na dodatek w samolocie znajdowali się nie najbardziej doświadczeni piloci, a załoga nie potrafiła ze sobą współpracować. Na lotnisku z kolei byli przerażeni oraz zdezorientowani kontrolerzy, próbujący niezdarnie odgonić samolot, który odgonić się nie dał. W zasadniczych zarysach nasza wiedza o katastrofie nie zmieniła się, ale rośnie irracjonalne przekonanie, że jednak jeszcze „coś” było, jakichś winnych trzeba wskazać, kogoś ukarać, postawić zarzuty, coś jeszcze wyjaśniać. Stawia się więc jakieś marginalne zarzuty osobom niskiego szczebla (być może należy je postawić, ale to nie znaczy, że są oni winni tej akurat katastrofie), śledztwa, tak rosyjskie, jak i polskie się wloką, tak jakby nikt nie miał odwagi powiedzieć prostej prawdy – jeżeli mamy mówić o winnych, to oni po prostu nie żyją i śledztwo trzeba umorzyć. Cała reszta jest otoczką, ostrzeżeniem, że procedury są od tego, aby je konsekwentnie przestrzegać, lotnicze kwalifikacje są niezbędne nie tylko do wożenia najważniejszych osób w państwie, ale każdego pasażera, a nasze „jakoś to będzie” niestety nie sprawdza się, zwłaszcza gdy warunki są ekstremalne.

Od początku wiadomo było, że będzie kilka wersji tej katastrofy, że będą miały swoich zaciętych, czasem fanatycznych wyznawców. Wiadomo było, że z tak wielkich emocji trudno wyjść tylko z tłumaczeniami racjonalnymi, zwłaszcza gdy sprawą zawładnie partyjna polityka, a smoleńską katastrofą partyjna polityka zawładnęła bez reszty. Niby więc jest to katastrofa narodowa, państwowa, ale przecież tak naprawdę płynące z niej cierpienie, ból, strata i wyrastająca z nich legenda o wielkim prezydencie podstępnie zamordowanym, ofierze spisku lub rosyjskiej zemsty należą tylko do PiS. Jeżeli nie można nawet wspólnych obchodów urządzić i jeden dzień, rocznicę dramatu przeżyć wspólnie to znaczy, że znaczną część społeczeństwa pozbawia się dobrej pamięci o tych kilkudziesięciu godzinach poczucia się wspólnotą. Pozbawia się więc doświadczenia tragicznego, ale zarazem wyjątkowego. Takiego, z którego mogło wyrosnąć coś dobrego, ale nie wyrosło. Teraz rośnie już głównie teoria spisku, czyli po prostu stan chorobowy.

***

PS. Czytałam dość systematycznie Państwa komentarze, zwłaszcza na tematy emerytalne. Ton taki, jaki przeważa, żeby nie przesuwać wieku emerytalnego, bo to jakaś straszna klęska i polityka neoliberałów.

Bardzo rozczulił mnie np. sam (komentarz z 22 marca), że nie zna nikogo, kto pracuje w wieku 67 lat. Tak się składa, że znam bardzo wiele takich osób, a nawet starszych. I chętnie by jeszcze dłużej popracowali. Nie rozważam już losów koalicji, choć nadal twierdzę, że ten spór o emerytury nie przejdzie bez echa i to będzie coraz trudniejsza koalicja. Być może znów jej głosów ubędzie, bo Palikot werbuje jak może i czasy mogą stać się ciekawe.

Wydaje mi się dość celny komentarz Torlina, też z 22 marca na temat Tuska, który wygląda, jakby mu już nie zależało. Ja w każdym razie też miałabym już dość, ale ja nigdy nie chciałam do polityki, więc może jemu jednak jeszcze się chce. Ale widać, że jednak i Tuskowi nerwy puszczają, co okazało się przy debacie o emeryturach i teraz już ma gotowy telewizyjny obrazek z „pętakiem”. Będzie emitowany przy każdej okazji. Ja wprawdzie po wysłuchaniu tylu bzdur i wyzwisk zapewne nie wytrzymałabym wcześniej, ale to Tusk jest premierem.

Ciekawy jest też przypadek Millera, któremu nerwy także puszczają, chociaż nie ma nawet setnej części tych problemów co Tusk. Wybaczono mu nawet zakładanie własnej partii czy alians z Samoobroną. Czyżby jednak wiek robił swoje? Czy jego bonmoty jemu samemu się podobają, czy też nie zauważył, jak bardzo polityka się zmieniła? Ja w każdym razie po Millerze spodziewałam się więcej. Teraz mam wrażenie, że nie ma pomysłu, ani na siebie, ani na własną partię, ani na to, jaką chce być opozycją, czy też naprawdę chce do rządu.

Czytam wiele Państwa komentarzy tak bardzo wrogich premierowi, którego – nigdy tego nie ukrywałam – bardzo cenię i rządowi, którego pełnej oceny jeszcze nie mam, ale kilku nowych ministrów zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie (Nowak, Budzanowski, Cichocki) i myślę, że ciekawie będzie dopiero jak wygra PiS. Jaki wtedy zapanuje klimat? Będzie bardzo przyjemnie? Na razie jest w miarę normalnie, czyli w zasadzie nudno i nic się nikomu nie podoba, wszystko jest źle, a nawet jak nie jest aż tak źle, to też wypada ponarzekać. No to narzekajmy.

Przede wszystkim chcę jednak Państwu życzyć Miłych Świąt z lepszą od zapowiadanej pogodą, w dobrym, mimo wszystko, nastroju. Jeżeli zechcecie Państwo pojawić się na blogu – będę wdzięczna, choć nie obiecuję, że sama coś w tym tygodniu napiszę. Obiecuję jednak czytać, bo ostatnio czytanie idzie mi zdecydowanie lepiej niż odpowiadanie na Państwa komentarze czy nawet kierowane do mnie wprost pytania. Nie tracę jednak nadziei, że kiedyś odpowiem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 739

Dodaj komentarz »
  1. Jak mówi bardzo mądre przysłowie – nie ma co się z koniem kopać. Jarosław Kaczyński do żadnej prawdy dotrzeć nie chce. Jarosław Kaczyński ma tym więcej siły, im mniej tak naprawdę wiadomo nt. katastrofy. Jego autorytet bierze się z pozycji wielkiego kontestatora (i obietnic, że będzie także wielkim inkwizytorem) – przecież władza coś ukrywa. Scenariusz smoleński jest Kaczyńskiemu (i Macierewiczowi) od początku znany – Rosjanie, spisek, Tusk, zamach stanu etc. Im więcej faktów przeczy im interpretacji, tym lepiej dla nich, bo buduje to siłę „argumentu” mówiącego o wielkim oszustwie…

    Abstrahuję już tutaj od ocen, czy w Smoleńsku było tak, czy siak. Nie rozumiem tylko do końca postawy Sikorskiego, który chyba powinien być świadom tego, co powyżej napisałem. Po co w takim razie grać racjonalnymi argumentami w grze, w której nie mają one znaczenia?

  2. Proponuję żeby Pani Redaktor też się od tego odcięła – krytykując bicie piany i odcinając się od dalszych spekulacji, kto ma rację, kto ma jej trochę więcej, mniej itd.

    Slowikozofia.pl – Rozważania o wolności i ateizmie
    http://www.facebook.com/Slowikozofia

  3. Przedstawia pani racjonalne argumenty i wchodzi w polemikę jak gdyby o prawdę PISowi chodziło. Przecież nie o prawdę Kaczyńskiemu chodzi. Nie po to na czele komisji postawił znanego kłamcę i oszczercę żeby szukać prawdy. Kaczyński wokół kłamstw smoleńskich preparowanych przez Macierewicza zbiera swój ciemny lud. I robi to sprawnie. Przerażająco sprawnie. Na Smoleńsku może dojechać do władzy.
    Nie wystarczy polemika na poziomie racjonalnych argumentów. Potrzebna jest zmasowana akcja obnażenia kłamstw smoleńskich przynajmniej tak mocna jak akcja szerzenia kłamstw przez Kaczyńskiego. Tylko kto to zrobi?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Droga pani Redaktor

    Nie jestem wrogiem premiera bez żadnego udziału jego samego w mojej dość świeżej daty niechęci do niego. Wręcz przeciwnie, jego udział jest 100%towy, nadto zaś wydaje mi się, że mój uprzedni nader pozytywny stosunek do niego był jednak,z perspektywy patrząc, sporo na wyrost. Jeżeli podwyższenie wieku emerytalnego nazwiemy już teraz najwazniejszą reformą tego rządu, to bedą to zmarnowane 4 lata – zastanwówmy się lepiej, jak kraj naprawdę zreformować, gdzie leżą błędy, albo spróbujmy opanować chociaż wszechogarniający bałagan.

    Umiar i rozwaga jest najlepszym doradcą, nadmierne przywiązanie, jakie wykazuje np. Pani, nie służy również sprawom państwa, bo krytyka błędów jest OBOWIĄZKIEM obywatela wobec własnego państwa. Jestem przywiazany do swojego państwa właśnie, nie zaś do konkretnego premiera czy partii.

    Rada na koniec – proszę się nie bać na zapas, co będzie w razie zmian, bo niekiedy strach paraliżuje dobre decyzje. Wszystko płynie, a przewidywanie przyszłoście nie leży w naszych możliwościach, choć czasem nam się tak wydawać może. Szantaż emocjonalny to nie to, czego chcemy – wolelibyśmy zmian decyzji na lepsze, wówczas poparcie wróc, tak jak teraz topnieje. Proszę też pamiętać, że nie jest tak, że partia to jedna osoba, bez której partia i państwo rozpadają się – wówczas deprecjonuje Pani i ową partię i owo państwo.

  6. Pani Paradowska zaczyna artykuł słowami „Znów o Smoleńsku? Wszyscy są już tym tematem zmęczeni, mają go dość” po czym pisze artykuł o Smoleńsku.

  7. Pani Redaktor,
    O Smoleńsku nie będę pisać, zresztą już nawet niczego nie czytam na ten temat. Czuję jakąś ogromną niechęć i naprawdę dziwię się, że są ludzie, którzy uczestniczą i będą uczestniczyć w planowanych przez Kaczyńskiego marszach za kilka dni. Może ja mam inny charakter. Ostatnio zresztą nie potrafię się zmusić do oglądania „gadających głów” bo tematy wszędzie są takie same. Będzie referendum czy nie, Pawlak odpuści czy nie, pokaże Duda kto tu rządzi czy nie. Celebryci polityczni z tzw. opozycji potrafili tylko powiedzieć „nie bo nie”. Płytko, bez treści. Cały czas nie ma merytorycznej dyskusji. Może dlatego, że do programów zapraszani są właśnie celebryci polityczni a nie ludzie, którzy się na czymś znają. Czasem w gazetach czy na stronach internetowych można znaleźć ciekawe rzeczy, tylko ile osób naprawdę to czyta. Ogólnie panuje tendencja „wszystko źle” a przecież tak nie jest, tylko trzeba to zauważać i starać się o więcej.

  8. Tusk jest zmeczony i juz mu sie nie chce – napisal Torlin. Torlinowi tez sie juz nie chce i wycofuje sie z bezplodnej polemiki z przeciwnikami Tuska. Dolaczam do Torlina, mnie sie tez juz nie chce. Bedzie wiecej miejsca dla tych, ktorzy uwarzaja , ze Tusk nic nie robi i dlatego go nie lubia
    Pozdrowienia dla sympatycznej Gospodyni

  9. CIEKAWY wachlarz ulubieńców ma szanowna autorka – od Palikota poczynając po Tuska i Komorowskiego! Już ten fakt oznacza, że blisko jej do „pętaków”, analfabetów i moralnych pustaków.

  10. ” Wszyscy są już tym tematem zmęczeni, mają go dość? po czym pisze artykuł o Smoleńsku. ”
    Na tym to polega. Żyjemy od katastrofy do katastrofy, przy czym każda katastrofa jak też działania władz po niej następujące są kolejną katastrofą lub stanowią bezpośrednią przyczynę kolejnych katastrof. (Patrz obecne zmiany na szczytach PKP w wyniku katastrofy pod miejscowością, której nazwy nie jestem w stanie zapamiętać).
    Można było mieć nadzieję, że kuriozalna katastrofa pod Smoleńskiem będzie jakimś przełomem lub klasa polityczna się opamięta. Cała katastrofa jest bowiem znakomitą ilustracją stanu państwa. Również sposób ”wyjaśnienia” katastrofy, która jest kolejną katastrofą. Komisja Jerzego Millera zawarła w raporcie jawne kłamstwa, próbując winę zwalać na Rosjan jednocześnie zaniechała wyjaśnienie przyczyn katastrofy. Tym samym zapewniła na kilka lat amunicję propagandzie PiSowskiemu.

  11. Nudno jest i od czasu, kiedy przestał rządzić PiS, media nie mają materiału żeby codziennie ogłaszać sensacje, stąd i Smoleńsk jest dobry. Podsunę temat.
    Gdzie był Macierewicz w dniu katastrofy smoleńskiej? Dlaczego nie poleciał samolotem lecz wybrał pociąg? Dlaczego zniknął zaraz po dowiedzeniu się o katastrofie i co wtedy robił? Kim był mężczyzna w koszulce z portretem Che Guewary, z którym rozmawiał przed katastrofą? Czy otrzymał od niego jakieś instrukcje? Czy to był może miłośnik Che, podobnie jak Macierewicz w młodości czy koszulka to był po prostu znak rozpoznawczy?
    Czy przed 11 kwietnia 2010 r. dowiadywał się o możliwości stworzenia sztucznej mgły? Twardości brzozy? Jakoś bardzo szybko po katastrofie ogłosił te hipotezy. Ja tylko pytam. W tej sprawie jest jeszcze wiele niewiadomych i opinia publiczna powinna uzyskać ich wyjaśnienie.

  12. Sam tytuł wpisu Pani jest trafny i uwagi wstępne – tłustym drukiem – jak najbardziej też, ale są osoby lub ugrupowania, które widać nie są zmęczone, choć toczy je wspomniana choroba. Oni spowodują prędzej lub później swoimi kłamstwami, insynuacjami i atakami medialnymi, że „ciemny lud” zostanie przekonany o zamachu i niegodziwościach tych wszystkich, którzy nie przyczynili się do katastrofy, a wręcz przeciwnie, próbowali w okresie po katastrofie pomóc w załagodzeniu skutków, jak choćby Pani Kopacz, która z poświęceniem uczestniczyła w identyfikacji zwłok.

    Obecnie osoba, która ze wstydu za swego „wspólnika w śmiertelnym grzechu” (według prawa kanonicznego) powinna się czerwienić wiele lat, w wyniku gardłowania i nielegalnych akcji międzynarodowych ma teraz ciepłą posadkę „senatorki” i pyszczy dalej, choćby dziś rano w RMF, żądając ukarania Pani Kopacz za niestaranne sekcje zwłok ofiar katastrofy przez patologów. Podobno nie pracowali na kolanach przy sekcji głównego demoralizatora pilotów pułku, a więc bez należnego szacunku dla osoby, która miała tak istotny wpływ na morale załogi, która pamiętała ostre działania wykańczające pilota, który próbował działać zgodnie z obowiązującymi procedurami i odmówił wykonania bezprawnego rozkazu.
    Jeden z blogowiczów wspomina o locie do Gruzji, opisując realia wojenne, o których nawet pojęcia nie miałem. Wtedy pilot uratował być może życie prezydentowi (może niepotrzebnie?), „smoleński” pilot bał się niewykonania polecenia, choć wiedział, że nie miał prawa postąpić tak jak postąpił.

    Pani „senator”, członkini areopagu seniorskiego, czyli w gronie „najwspanialszych i najmądrzejszych” Polaków (w teorii) ma niewiele osiągnięć dla Narodu. Udało jej się tylko rozbić cudze małżeństwo, żyć w śmiertelnym grzechu z pewnym ojcem innej rodziny i nakłonić go do walki o o niższe alimenty dla porzuconych dzieci. I ta osoba pozwala sobie na krytykę innych – gdzie ta katolicka belka i źdźbło u tej pani? Jaki to wzorzec dla młodych katolickich małżeństw? Skuteczność w dojściu do pieniędzy i zaszczytów jest godna pozazdroszczenia, a bezczelność (hucpa) ogromna.

    Przyłączam się do opinii

    @jk1962
    3 kwietnia o godz. 9:26

    ***Kaczyński wokół kłamstw smoleńskich preparowanych przez Macierewicza zbiera swój ciemny lud. I robi to sprawnie. Przerażająco sprawnie. Na Smoleńsku może dojechać do władzy.
    Nie wystarczy polemika na poziomie racjonalnych argumentów. Potrzebna jest zmasowana akcja obnażenia kłamstw smoleńskich przynajmniej tak mocna jak akcja szerzenia kłamstw przez Kaczyńskiego. Tylko kto to zrobi?***

    W tym miejscu liczę na Panią i pozostałych dziennikarzy, którym Smoleńska Choroba nie zżarła jeszcze resztek mózgu. Niech zwalczą obrzydzenie do tematu i spróbują przynajmniej piórem (klawiaturą) zmniejszyć rozmiary porażki rozsądku.

  13. Ta choroba będzie trwać, trwać, trwać, trwać i trwać. Chyba, że nastąpi podobna lub większa katastrofa i zginą podobnej klasy elity. Co jest bardzo prawdopodobne

  14. kiedyś wszystkiemu była winna komuna, a teraz kto jest winny?

  15. Pani Janino
    Zaczyna Pani felieton pytaniem – „Znów o Smoleńsku? Wszyscy są już tym tematem zmęczeni, mają go dość” A dalej, jak zwróciło uwagę kilku komentatorów, ciągnie Pani temat nigdy nic temat smoleński. No i zaczyna się dyskusja, biadolenie – „Jak oni mogą (pis)tak bez przerwy o tym Smoleńsku?” To jest właśnie odgrzewanie tematu smoleńskiego.
    Minister Sikorski nie musiał tłumaczyć się publicznie ze swych rozmów telefonicznych po katastrofie. One były, więc mogł spać spokojnie. On publikując zapisy tych rozmów po prostu odgrzał temat smoleński. Bo absurdalne dyskusje posmoleńskie są wygodne politycznie. Bo są o niczym.
    Pozdrawiam

  16. Sprawa katastrofy smoleńskiej będzie trwać dopóty, dopóki śledczy koronny nie udowodni, że to był zamach. A że nigdy nie udowodni, to i śledztwo smoleńskie nigdy się nie skończy. Ale o to chyba chodzi, bo co wówczas miałby pan Antoni do roboty.

  17. U mnie Choroba Smoleńska miała przebieg typowy – po ostrym ataku na jeden organ (samolotu – wysokościomierze) – przeszła w wersję przewlekłą, bardziej łagodną, ale jednak dokuczliwą. Spowodowało to, że przestałem się zajmować przyczynami katastrofy, bo te są dla mnie jasne, a zastanawiałem się nad problemami towarzyszącymi, jak organizacja wycieczki i niedoróbki formalno-proceduralne w tej materii, za które można by ukarać kilku żyjących organizatorów, bo główni winowajcy już się tłumaczą u św. Piotra z całości „dorobku” życiowego.
    Nawet zarzucano mi, że tymi pobocznymi problemami próbuję przykryć faktyczne przyczyny katastrofy – nic bardziej mylnego.

    Oprócz formalno-prawnych aspektów (lot taki lub owaki, brak wiz itp.) nurtuje mnie aspekt finansowy. W oficjalnej propagandzie pisowskiej jest ta katastrofa nazwana tragedią narodową. W sensie ludzkim jest to lekka przesada, jest tragedią około setki rodzin, a śmierć w wypadkach komunikacyjnych bliskich opłakuje rok rocznie znacznie więcej obywateli, być może mniej znanych.
    Tragedią dla narodu poprzez ogromne straty finansowe państwa jest na pewno, lub nią będzie. Nie potrafię oszacować, ile milionów, czy dziesiątek lub setek już wydano i przyjdzie państwu jeszcze zapłacić. Finansowo dobrze na tej stracie wyszły rodziny tych osób, które zadbały o ubezpieczenie poza ogólną gwarancją państwa jako właściciela samolotu. Cimoszewicz powiedziałby – słusznie – trzeba było zrobić jak prezydent, który zadbał o swoje potomstwo.
    Dla załogi był to lot służbowy – za odszkodowanie ewidentnie odpowiada państwo, które żołnierzy wysłało w bój. Nieco wątpliwa jest sytuacja generalicji. Jeśli otrzymali pisemne zaproszenie prezydenta – jest to równoznaczne rozkazowi głównego wodza, a więc też lot służbowy. A reszta ? Rodziny ofiar mogą na drodze postępowania cywilnego walczyć o odszkodowanie. Państwo okazało się łaskawsze niż typowa firma ubezpieczeniowa i zaproponowało zupełnie godziwe odszkodowania. O więcej mogą walczyć w sądach. To już idzie w miliony. Koszt zniszczonego samolotu chyba dziesiątki milionów.

    Zastanówmy się nad wydatkami urzędników i prokuratorów w kraju i w Rosji, bo wycieczka do USA Fotygi i Macierewicza też poprzez budżet partii, finansowanej przez państwo była również finansowana przez polskie państwo, jak folie dla nie ubezpieczonego paprykarza. Komisje Millera i Klicha też nie wykonywały swoich prac bez kosztów, prokuratura dalej działa i kosztuje, ekshumuje i bada i bada, sądy czekają, ale się obłowią – o „Rogalskich” i „Hamburach” nie chcę mówić.

    To jest tylko jedna strona, zaangażowana w sprawę katastrofy i prób jej wyjaśniania. A ile pieniędzy wydawała Rosja przy pracach w błotach smoleńskich (straż pożarna, budowa drogi, aby kawałki wraku przewieźć), transport wraku i zwłok – o ruskich trumnach nawet nie piszę – i w Moskwie prace MAK i patologów, repatriacja szczątków ofiar i spodziewany powrót tupolewa w kawałkach, budowa „muzeum” bezmyślnej działalności prezydenta tysiąclecia?
    Czy te wszystkie koszta zostały już oszacowane i zapłacone czy tłusta faktura dopiero przyjedzie do Warszawy?
    Nie ma bowiem powodu, aby koszta pokrywało państwo, które takich gości nie zaprosiło. A z pewnością nie udało mi się wymienić wszystkich potencjalnych strat – poza moralnymi, których się nie da oszacować, a są ogromne. Podzieliły naród i ośmieszyły i ośmieszają nadal Polskę w oczach świata, a do setnej rocznicy katastrofy jeszcze daleko, możliwości systematycznego szkodzenia image’owi Polski przez oszołomów są znaczne.

  18. @Janina Paradowska: Jestem pół-Polakiem, pół-Rosjaninem. Może zainteresuje Panią informacja, że na rosyjskich portalach przeważa opinia, że samolot stuknął rząd Federacji Rosyjskiej. Niektórzy się oburzają, niektórzy chwalą („należało się swołoczy…”). Ale generalnie hipoteza zamachu traktowana jest jako logiczna i spójna (ukarania Kaczyńskiego za Gruzję, zapobieżenie mianowaniu Gągora na stanowisko w NATO, osłabienie PiSu – na liście niemal do końca był Jarosław K.)

    Może tam mają lepsze rozeznanie co do własnych władz niż w Polsce? Co Pani na to?

  19. Paradowska odjechala juz na maksa jej argumenty mozna rozjechac walcem bez kiwniecia palcem ehhh ale najfajniejsze bylo jak redaktor Chrabota powiedzial jej ze na zachodzie ludzie wieza w wersje MAK i pijanego generala i ze nalezalo by rozpropagowac kampanie informacyjna zeby odklamac te oszczerstwa na to paradowska powiedziala ze chyba pan zartuje!!! Jak paradowska smie trywializowac katastrofe w której zgineli wspaniali ludzie!!!!! jej beszczelnosc nie zna granic!!!!!!!!

  20. Bardzo dobrze Pani wyłuszczyła, że te trupy smoleńskie niczemu innemu już nie służą jak okładaniu przeciwników politycznych. Mam wrażenie, że cała obecna działalność p. Macierewicza sprowadza się do takiego okładania przeciwników z PO.

    Dla Millera mam niestety tylko jedną uwagę, że – nawiązując do jego własnych słów – kończy coraz bardziej żałośnie, a dzieje się tak dlatego, że zamiast w odpowiednim momencie zakończyć karierę polityczną i oddać się wykładom na zagranicznych uczelniach próbuje na siłę pokazać, że jest nadal świeży i twórczy. Leszku idź już na zasłużoną emeryturę i daj nam odpocząć od siebie!

  21. Ta katastrofa wynikła z decyzji obu braci Kaczyńskich usunięcia w cień i pomniejszenia znaczenia wizyty Tuska 7 kwietnia 2010 w Katyniu. Dlatego lot zaplanowali już w 3 dni później. Dlatego zgromadzili w samolocie tak wielu najwyższych dostojników świeckich i duchownych, generalicji – aby pokazać, że tu jest prawdziwa Polska. Lotnicy, młodzi i za mało odporni, byli pod presją, żeby za wszelką cenę wylądować, żeby nie spóźnić się na uroczystość. No i ulegli psychozie, pomimo fatalnych warunków atmosferycznych, które wykluczały lądowanie. Zabrakło takiej siły charakteru, jaką miał pilot, który odmówił Lechowi Kaczyńskiemu lądowania w Tbilisi, pomimo nacisków i karczemnych awantur.

  22. Ehhh niedouczona janka a ja sie pytam pani co sadzi o usunieciu tablicy wdów smolenskich na których widnial napis „ludobójstwo w katyniu” i dlaczego wybiela rosjan

  23. Wielki szacunek dla Pani Redaktor.Trzeba raz na jakiś czas uporządkowac fakty w sprawie katastrofy,szczególnie gdy zbliza sie kolejna „rocznica”,czy „miesiecznica”.W tym czasie bowiem nastepuje zawsze „wysyp” nowych teorii spiskowych,przypominane sa ze szczególnym pietyzmem wszelkie wpadki rządzacych,powtarzane do bólu są bzdury o zamachach,mgłach,dobijaniu rannych itp.Niestety,jak bardzo bylibysmy znudzeni tym tematem,KONIECZNE jest pisanie o tej tragedii w sposób rzetelny,logiczny,przytaczając fakty i starając się po raz kolejny tłumaczyć ludziom,że to nie zamach tylko szereg okoliczności typu mgła, niewyszkoleni piloci,złe lotnisko itp.Trzeba pisać w taki właśnie sposób,jak czyni to PANI REDAKTOR.Dziękuje za to. ps.A co do Donalda Tuska,to rzeczywiście ma chyba dosyć ataków na swój rząd i siebie.Gdy pali się jego podobizny w niemieckim hełmie i wiesza go haku za to ,że miał odwagę zabrać się za najbardziej niepopularne reformy,za które nikt inny nie odważył sie zabrać-każdy normalny człowiek by się załamał.Życzę mu wytrwałości i zrozumienia u ludzi.

  24. Szp. Redaktor!
    Przecie gdyby Smoleńska zbrakło, to i o PiSie bysmy zapomnieli, a Kaczyńscy istnieliby na wizji jedynie w muzeum figur woskowych.
    A tak dostali kropelki na przetrwanie.
    A swoja drogą to ciekawe kto podłożył te bomby? Samolot był wojskowy pod nadzorem gen Błasika i podległych mu ludzi, sprawdzany przez służby zrewolucjonizowane przez Macierewicza i Szczygłę.. A Błasik głównemu pasażerowi meldował, że wszystko jest OK. może wiedział, że nie i zażył …tabaki.

  25. Temat dyskusji
    Chciałbym zapytać , najpierw p. Gospodynię a potem pozostałych blogowiczów – CZY KIEDYKOLWIEK , KOMUKOLWIEK UDAŁO SIE RACJONALNYM TŁUMACZENIEM ZMIENIĆ CHOROBLIWE INSYNUACJE I MAJACZENIA pp. jAROSŁAWA kACZYŃSKIEGO , MACIEREWICZA , BRUDZYŃSKIEGO , KEMPY ,KURSKIEGO,BŁASZCZAKA i pozostałej wierchuszki P I S.
    Dla nich białe jest tylko wtedy białe gdy jest to im wygodne.
    Tak było jest i będzie.
    Cała ich radość polega na tym że udaje się im wsadzić kij w szprychy a im grożniejszy jest hałas a bywa że i wypadek z tym związany tym lepiej bo wtedy wszyscy o nich słyszą.
    Gdzieś tutaj czytałem wpis że p Kempa chyba przeżywa orgazm podczas wystąpień sejmowych lub przez TV transmitowanych.
    Prawda może być głębsza.
    Może cała działalność wierchuszki PIS polega na tym że CI LUDZIE są po prostu nie wyżyci seksualnie , nie związani emocjonalnie z nikim więc znajdują sobie tematy zastępcze by zapewnić sobie jakiś dreszczyk emocjonalny.
    To tylko moje przypuszczenie , ja jestem zezowaty a nie Starowicz czy Wisłocka.
    Może jednak dobrze było by gdyby ktoś z uprawnieniami w tej dziedzinie poddał analizie przyczyny wielu irracjonalnych zachowań.
    Coś przecież musi być ich powodem.
    Tak Stalin jak i Hitler ludzie niewielkiego wzrostu i
    o nieuregulowanych związkach osobistych powodowali klęski całych narodów .
    Niepohamowana żądza władzy wzmocniona przez w/w czynniki daje destruktywne efekty.
    Truciznę z organizmu powinno się usunąć jak najszybciej , czy środki powinny być drastyczne ? no cóż bojąc się bólu przecinanego ropnia na palcu możemy stracić rękę.
    Wesołych Świąt życzę p. Gospodyni i Współblogowiczom.
    ukłony

  26. Katolicy nie mogąc zrozumieć tragicznych zdarzeń twierdzą: „Bóg tak chciał”.Większość szukających nadzwyczajnych przyczyn katastrofy twierdzi,że są katolikami.Rodzi się pytanie : co z wiarą,co z moralnością,jeśli za wszystko odpowiada p.Tusk i jego ekipa? Znaczna część społeczeństwa jest chora z nienawiści,a tej choroby nikt nie potrafi leczyć.

  27. To była katastrofa lotnicza spowodowana przez dysponenta i posłuszny mu personel. Wszyscy nie żyją.
    Senator Gosiewska nie ma wstydu i szkoda o nie gadać.
    Byłem 10 kwietnia po katastrofie jak wszyscy na Krakowskim Przedmiesciu i od tego czasu nigdy tam o tej porze sie nie pojawię, skutecznie mi to wyperswadował mały prezes i jego dworek.
    Zblizają sie świeta, zatem wszystkiego najlepszego, spokoju, zdrowia i sympatycznych spotkań rodzinnych dla p.redaktor i blogowiczów.
    JERZY

  28. a WAS Janino kto wyhodował i na jakiej grządce ??!!!!!
    Skąd taki wraży element wziął się w POLSCE ??!!!!

  29. @Kartka!

    Nie masz racji. Redaktor Janina Paradowska uczula nas abyśmy zdjęli buty, po to aby na palcach policzyć uczestników demonstracji nazajutrz po lanym poniedziałku. Osłabła chyba Twa zdolność czytania między wierszami.

    Jarosław Zbaw Polskę we wtorek będzie za pośrednictwem mediów przekazywał wezwanie: „Idzcie i zajrzyjcie do grobu! Nie ma w nim Mojego i waszego brata!”

    Powyżej @Antonius zacytował przesadną ocenę skuteczności obozu Zbawcy: „I robi to sprawnie. Przerażająco sprawnie.”

    Otóż szanowni komentatorzy jakoś nie zauważyli, że za podszeptem zdrajcy Piotra Dudy dogadującym się z Donaldem Tuskiem, jednym z zabójców Lecha Kaczyńskiego, związkowcy pojechali do domu nie uwierzywszy, że Wielki Tydzień zaczyna się 10 kwietnia.

    Jarosław Kaczyński ma gadane. To wystarcza. Bać to się zaczniemy – troszeczkę – tego samego dnia, którego Zbawca obali Zabójcę. Skarbiec Mennicy Polskiej czując pismo nosem zachęca mnie do zamiany mojej lokaty PLN, na numizmaty odporne na spodziewaną szalejącą inflacje.

    Co tęższe umysły odrywają się od blogów e-Polityki, aby przeczytać i przemyśleć „Sprawę Dantona” Stanisławy Przybyszewskiej.

    Modne od wielu miesięcy szkoły tańca stracą na powodzeniu, bo młodzi nie będą chcieli aby ich gibanie się i drżące ciała były traktowane jako wyraz potwierdzenia: „Macie się czego bać.”

    Dojście do władzy PiS i w szczególności Jarosława Kaczyńskiego mogłoby wreszcie przekonać Naród, że ta formacja ma tyle do powiedzenia co bohaterowie „Milczenia owiec”. Trochę wrzodów żołądka Polaków i już w moje urodziny 22 lipca nowy Sejm Polski posunie sprawę prywatyzacji ustawą decydującą, że ziemie odebrane zakonom i klerowi reformą rolną przed blisko 70-u laty należą do obdarowanych parafian po wsze czasy.

    Wiosną 1981 roku w Polsce wszystkie świnie i bydło zeszło do podziemia i u rzeźnika były nagie haki. Po tym jak Wódz obejmie władzę wybuchnie entuzjazm Portugalczyków z powodu zassania przez polskie sklepy Biedronki suszonych dorszy z Porto i innych portów. W Noc Kupały dotrą do nas wiadomości, że z powodów rodzinnych nie przybędą na Nowogrodzką Ryszard Legutko i Zdzisław Krasnodębski.

    Antoni Maciarewicz ogłosi, że Jarosław Kaczyński był rosyjskim kretem, a Paweł Zyzak zacznie pisać rozprawę doktorską „Chwała i upadek Wodza”.

    Czy 100 pracowników naukawych(!) Uniwersytetu Jagielońskiego popierających uznanie Lecha Kaczyńskiego za Największego Przywódcę W Historii Polski to ciemny lud?

    Gdzie jk1962 widzi te sprawcze rzesze budowniczych Nowej Polski?

    Na drżenie przrażonych łydek może pomóc trzydniowa kuracja Vitaminum B Compositum i kilka ciepłych kąpieli.

    Jakoś usilnie wielu komentatorów pośrednio sugeruje, że zwolennicy PiS i JK to idioci. To są ludzie podobnie do Was i do mnie. Oni tylko dziedziczą po okresie dziecięctwa i młodości nauki szkolne mylące mądrość z gadanem. Oni uwierzyli, że należne im nagrody naukowe i wszelkie inne ukradli prawosławni, luteranie i Żydzi. Wyświetlanie na okrągło historii Kargula i Pawlaka prowadzi do wielomilionowego długu organizacji będącej reprezentacją ostoji kaczyzmu. Gdy przyjdzie do podejmowania codziennych decyzji o zapełnieniu garnka, to się okaże, że kaczkom sięgało do połowy.

    A misyjne radio będzie puszczało w kółko „Graj Dudo! Graj!”

    Piewcy tragedii smoleńskiej szybko dołączą do Bolesława Leśmiana.
    Wzmianki w historii literatury polskiej o polskiej fantastyce będą wzmacniały ducha Wszechpolaków. Bośmy od wieków przedbetoniem.

  30. Słusznie pisze Hanna (3-04-g.9:55), że „wszystko źle” to powszechna tendencja.
    Myślę, że to lajt motiw wciąż tych samych gadających głów – celebrytów, przewidywalnch do imentu w swoich wypowiedziach. Od takiej np. „Kawy na ławę” bolą zęby, głowa i cała reszta.
    Dziennikarzom nawet się nie chce sięgnąć do głębszych „zasobów ludzkich”, skoro mają pod ręką dyżurnych gadaczy/krzykaczy. Od kogo więc oczekiwać fachowych diagnoz, analiz pomocnych w zrobieniu choć „trochę lepiej”?
    Jeśli już znowu mowa o Smoleńsku, to przecież katastrofa Casy była groźnym memento. Jest więc rzeczą zdumiewającą, że – niezależnie od błędów szkolenia, logistyki przygowania lotu – nie zadziałał zwyczajny rozsądek. Ten samolot powinien uciekać, gdzie pieprz rośnie znad lotniska – kartofliska albo w ogóle się nad nim nie znaleźć.
    Jeszcze raz dało o sobie znać zabójczo niefrasobliwe myślenie – a co tam, jakoś to będzie! Przecież już JAK nie powinien tam lądować, a jego załoga przestrzegała kolegów z TUTKI, że warunki są fatalne i z każdą chwilą coraz gorsze.
    A zaraz potem zaczęła się kolejna celebra martyrologii, której winni są, jak zwykle inni – „obcy” oraz „swoi” zdrajcy i zaprzańcy.
    Trzeba nowych pomników, nazw ulic, rond, które sławią nieudacznictwo i głupotę.

  31. Staruszku
    Dziś zerknąłem na kursujące w necie sprawozdanie ze spotkania Palikota z mieszkancami Suwałk. Tytuły – „Palikot ma kłopoty w Suwałkach”, „Palikot przez megafon rozmawia z ludźmi” itp. Na filmier Palikot istotnie rozmawia z 80 – letnią babcią w berecie za pomocą megafonu. Rozmowa dotyczy koscioła, więc powtarza swoje znane hasła. Ale mało kto zwraca uwagę na to co owa babcia mówi. A ona na jednym wydechu zadaje pytanie (cytuję z pamięci) – „Żyję za 600 złotych emerytury, co panu przeszkadzają te krzyże, kościół?” Więc chciałbym się zaputać – co jest realnym problemem tej babci? Krzyże czy 600 złotych emerytury? Palikot bredził oczywiście o krzyżach i kościele a ja uważam, że w tym przypadku problemem jest jej emerytura. To nie krzyże ale życie za 600 zlotych zmusiło ją by przyjść na ten wiec i użerać się z Palikotem. Krzyż jest tylko podniosłym symbolem życia za 600 złotych.
    Podobnie jest z dyskusją o Smoleńsku. Bo nie o ta katastrofa jest powodem frustracji tak dużej częsci elektoratu wspierającego pis tylko głebsze czynniki. Tylko o nich ani słowa. Lepiej ukrywać problemy bredzeniem bez końca o Smoleńsku. To jest jałowe, to dyskusja o niczym. To manipulacja. Szkoda na nią czasu.
    Pozdrawiam

  32. Dla mnie wypadek w Smoleńsku to temat zastępczy. Łatwo o tym pisać, bo scena jest podzielona dramatycznie, są emocje, a emocje sprzedają.

    Gorzej, gdy trzeba argumentować merytorycznie, wyjaśniać zawiłe kwestie prawno-gospodarcze, a to problem emerytur, których podniesienie nie zasypie dziury demograficznej nawet w stopniu kosmetycznym (nie pomoże też ponoć imigracja). Nikt nie mówi o fatalnej wydajności naszych pracowników spowodowanej zaściankowością technologiczno-naukową. Bo jak to sprzedać? Jak wyjaśnić, gdy królują newsy o „majtkach Dody”?

    W dodatku o zgrozo nikt nie porusza tematu, że gigantyczna część społeczeństwa w ogóle nie będzie miała żadnych emerytur. Może nie nikt: http://wo.blox.pl/2012/03/Prekariat-an-sich.html bo tu i ówdzie się mówi, ale jakoś w mainstreamie cichutko. A co te miliony ciężko pracujących ludzi będą miały zrobić? Ruszyć ze „sprzętem” na bogatych? Może to nowa taktyka skrycie rewolucyjnej lewicy, bo jej to wisi i powiewa.

  33. Absolutnie trafne – drugorzędne okoliczności mielone w koło w mediach dają wrażenie, ze katastrofa smoleńska pozostaje niewyjaśniona. Ona oczywiście wyjaśniona już dawno jest. Co do swych głównych przyczyn – na pewno, co do okoliczności, powiedzmy, w 98% czy może 99%. Pozostałe pozostają tajemnicą w każdej takiej katastrofie, w której giną wszyscy pasażerowie. Polityków -cyników, choć bardzo nie lubię, ale rozumiem. Dręczy mnie jednak, dlaczego tak wielu dziennikarzy (tzw. „komentatorów”), i to z całego spektrum mediów, wpadło w tę PISowską pułapkę lub dało się otumanić swoistej retorycznej poprawności. Używają oni więc nieustannie wyrażeń typu: „należy domagać się pełnego wyjaśnienia” albo „wiele pozostających niejasności wokół przyczyn”. Jak bardzo „pełnego”, do cholery?! Jakiej rangi „niejasności”?! Uprawiają ten bełkot z bezmyślności? Czy z cynicznej chęci podbicia emocji i zainteresowania emitowanym materiałem? Przecież przyczyny katastrofy SĄ w pełni wyjaśnione! Co najwyżej można mówić o domaganiu się zbadania kilku (mniej istotnych) okoliczności towarzyszących. Bo nic, drukowanymi: NIC, dotąd nie dało śladu czy choćby pretekstu, by twierdzić, że przyczyna była inna niż CFIT (controlled flight into terrain), jak mówią eksperci od wypadków. Że katastrofa nie była spowodowana niczym nadzwyczajnym, czymś innym niż po prostu przypadkowa, nieinspirowana przez wroga czy choćby szaleńca, brawura, bezmyślność i bylejakość. Ile razy jeszcze ?komentatorzy? w TVN i TVP powtórzą jeszcze, że niejasne są przyczyny katastrofy, bo? Rosjanie nie oddali do tej pory wraku?! Obiektu tysięcy szczegółowych zdjęć i setek oględzin dokonanych przez polskich ekspertów i śledczych! Czy wielbiciele używania katastrofy jako politycznej pałki (albo dźwigni do wyższej telewizyjnej oglądalności) NAPRAWDĘ wierzą, że przez te 24 miesiące nie wyszłoby na jaw nic lepszego niż te księżycowe „ekspertyzy” o za twardej brzozie, helu i sztucznej mgle, coś o niewyłączonej komórce, przez którą słychać jęki dobijanych pasażerów, podejrzenia, że Sikorski przekazał Kaczyńskiemu swe wnioski zbyt jednoznacznie wyciągnięte na podstawie niepełnych wówczas danych? Przecież czyjekolwiek celowe działanie w takiej sprawie pozostawiłoby tysiące śladów: w ludzkiej pamięci, w różnych urządzeniach, w różnych instytucjach. I nawet gdyby spiskowcy byli potężni, przebiegli i wszechwładni naprawdę nie wypłynęłoby nic? Nigdzie?

  34. Podobnie było z dyskusją w sprawie ACTA – też ją sprytnie skierowano na tor moralnych pouczeń typu – „Kraść czy nie kraść? Czy ściąganie plików z sieci to złodziejstwo czy nie?” Aż mi się mdło robiło od czytania tych deklaracji moralnych. Tylko malo komu wpadło do głowy by zastanowić nad prawdziwym, głebszym wymiarem tego buntu. A może to chodziło o to, że ten internetowy, wirtualny świat jest jedynym w którym mlodzież czuje się jak u siebie, bezpiecznie? Może ten wirtualny świat jest jakąś odrutką dla realnego, brutalnego, podłego życia w ktorym to młode pokolenie się znalazło? Może podpisanie tej umowy młodzież odebrała jako sygnał, że „oni” nawet tu, w ten nasz świat chcą wejść i zaprowadzić swoje chamskie porządki – jak w mediach, w pośredniakach, na ulicach … W całym realu? Zresztą czy tak nie było?
    Pzdro

  35. Pani Janino!
    Dlaczego Pani dokłada do mgły smoleńskiej?
    Czy w Polsce nie ma już ciekawszych tematów?
    Bo ja przez skórę czuję, że media coś przed nami ukrywają do spółki z piersiówką Palikotem.
    Pozdrawiam świątecznie, oczywiście.
    PS.
    Oczywiście cieszę się osobiście z sukcesu premiera Pawlaka. Póki co KRUS-u mi nie urwali. Amen.

  36. Komisja ds. teorii spiskowych Macierewicza potrzebuje ciągle amunicji, więc będzie zadawać kolejne absurdalne pytania, insynuujące winy po stronie polskiego i rosyjskiego rządu (Tuska i Putina). Każda reakcja na tego typu zaczepki, powoduje multiplikowanie jeszcze bardziej absurdalnych podejrzeń i zarzutów. Gdyby tysiąc międzynarodowych komisji ustaliło to samo, co polskie i rosyjskie dochodzenie, to Macierewicz domagałby się powołania tysiąc pierwszej, tej która nareszcie zdemaskowałaby głównych spiskowców zamachu.
    Nie zgadzam się na ustalanie winnych tylko wśród pasażerów feralnego lotu, takie wyróżnienie pozwala zachować dobre samopoczucie, ale prowadzi na te same manowce które widzi nasza gospodyni.
    Na tą katastrofę złożyły się lata „pracy” poprzedników, którzy z roku na rok przesuwali granicę tolerancji zasad bezpieczeństwa lotów. Największą zmorą dla pilotów byli pasażerowie, którzy mniemali, iż ranga ich stanowiska zwalnia ich z przestrzegania obowiązujących norm. I tak drobnymi kroczkami przesunięto bezpieczeństwo na skraj przepaści i tylko przypadek zrządził, że zginęli ci a nie inni.
    Takie dochodzenie do prawdy nigdy nie będzie miało miejsca, ponieważ nikt nie ma w tym interesu, a nawet gdyby jakimś cudem wpadł na to Kaczyński, to i tak reszta będzie broniła tezy: „winni katastrofy zginęli w Smoleńsku”.
    Jeśli zaś chodzi o nasze tu głosy krytyczne wobec rządu, w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego to, owszem są głosy typu: „Nie bo nie”, ale większość z nas zgłasza sensowne wątpliwości. Mnie osobiście brak autentycznych konsultacji społecznych, odnoszę po raz kolejny wrażenie, że tak jak w przypadku sprawy ACTA i refundacji leków, partnerami są nie ci co powinni. Dla Tuska najważniejszy jest Pawlak i jego elektorat, więc knują coś razem za zamkniętymi drzwiami i powolutku wychodzi na jaw treść tego knucia, znowu mają być wyłączone z sytemu jakieś święte krowy. Moje dwie znajome prowadzące mały zakład fryzjerski znowu mogą się czuć oszukane, ponieważ z niezrozumiałych dla nich względów, inne kobiety zatrudnione w gospodarstwie rolnym, mogą się cieszyć z przywilejów wywalczonych za zamkniętymi drzwiami gabinetu premiera. Niech mi pani wierzy, one mają gdzieś dylematy, czy będzie rządził Kaczyński lub Tusk, dla nich się liczą fakty, a nie straszenie IVRP.
    Rząd boi się rozwydrzonych i rozpuszczonych przywilejami emerytalnymi grup zawodowych, które śmieją się z frajerów tyrających do starości. O pomstę do nieba wołają przywileje pracownicze nauczycieli, których (jak pisze POLITYKA) nie ubywa wraz z malejącą liczba uczniów. To tak, jakby po likwidacji połowy kopalń w Polsce, dalej zatrudniać tą samą liczbę pracowników (było 450 tys, jest 150 tys) i co roku dawać im podwyżki.
    A dalej, jak się ma do tzw. zdrowego rozsądku porównywanie pracy 67 letniego murarza do jego rówieśnika w administracji, skoro jeden zaczął pracować mając 20 lat, a drugi 30?
    Takie i inne wątpliwości można mnożyć, życie jest w nie bogate, więc trzeba solidnego przerobienia tematu, nie jesteśmy trawą do równego przycięcia!

  37. A ja zycze Pani Wesolych i Spokojnych Swiat!
    ALLELUJA !

  38. Czytam (03/04/2012) Pani bloga nt. Smoleńska zadowolony (jak zwykle) z tego co ujrzałem i z celności poglądów. Diabeł mnie skusił otworzyć onet. I cóż w 1 wersie „niusów”? „Szokujące fakty na temat ofiary katastrofy smoleńskiej”. I to może stanowić podsumowanie syndromu (czy może dla co niektórych – psychozy) zwykłej (mimo wszystko) katastrofy lotniczej. Tak się składa, że samoloty spadają, tak jak rozbijają się samochody, ludzie ulegają wypadkom na budowach, w pracy, w domu. To są wypadki / katastrofy, które mają przeważnie to do siebie, że są splotem wielu drobnych (wydawałoby się) zdarzeń. Poraża ciągłe wałkowanie tematu, przytaczanie kolejnych „szokujących faktów” – jak ten z onetu (dotyczy ekshumacji P. Gosiewskiego). I cóż z błędów w ekspertyzach medycznych? Czy zmienia to przyczynę śmierci pasażerów feralnego lotu? Chyba nie za bardzo. Ale jest o czym pisać i „wywalać” szokujące tematy w czołówce portalu. Smutne 🙁

    Co do Pana Ministra Sikorskiego – nie powinien w żaden sposób wchodzić w dyskusje z kimś takim jak Pan Kaczyński. Prezes działa wedle zasady – jeżeli fakty przeczą moim tezom – tym gorzej dla faktów. Każdy, nawet potwierdzony przez Papieża w oficjalnej encyklice dowód przeczący Jego wyobrażeniom, jest nieprawdziwy i niegodny przytoczenia.

    Pani oddany i wieloletni czytelnik
    tomisiek

  39. Politykę i Pani oceny czytamy z żoną i cenimy od lat.Rzadko Pani pisze o
    roli mediów w powstawaniu takich schorzeń jak Smoleńsk.Daleki jestem
    od oskarżeń pod adresem mediów ale ciekaw jestem jak dalej rozwinie się wzajemna symbioza interesu polityków i mediów.Jak to wygląda w Wielkiej Brytanii i USA ? Wydaje mi się, że tam te relacje są zdrowsze.Czy my też dojrzejemy ?

  40. Patrzę sobie i czytam od czasu do czasu, ale chyba tym razem nie wytrzymam – to jest rzeczywiście chyba jakaś choroba, i to musi chyba być zakaźna, bo z PiSu przerzuciła się na Politykę.
    Którzy to ministrowie tak zachwycili? Czy ja dobrze słyszę? Nowak? Wygląda na to, że mnie chyba długo musiało w kraju nie być, choć nie ruszyłam się ze swojej wsi, bo mi chyba jakieś ewidentne sukcesy kompletnie umknęły – nie nie słyszałam o dokonaniach Nowaka.
    Cichocki wyrzucił Rapackiego, no rzeczywiście, to chyba co najmniej Orzeł Biały mu w następnym rozdaniu się należy – żeby tylko nikt go nie pominął, bo taki sukces i to tak szybko po objęciu stanowiska, no nie…
    O Budzanowskim w ogóle nie słyszałam i pewnie to jest jego największy sukces, też – premia co najmniej.
    A szkoda, że o moim idolu Pani nie wspomina, o legalicissimusie, Gowinie, co to przewodników górskich chciał deregulować, widocznie tych kilka wycieczek szkolnych rocznie można poświęcić na ołtarzu makroekonomii. To skandal jest, żeby czlowiek bez podstawowej znajomości prawa zostawał ministrem sprawidliwości. Jakich to reform można się spodziewać, jeżeli on nie ma pojęcia o funkcjonowaniu sądów, prokuratury, o tych korporacjach – przecież żeby coś poprawić, trzeba chyba wiedzieć, CO !!!! Pewnie, że tam pełno rzeczy do zrobienia, ale chyba trzeba wiedzieć GDZIE ! A on teraz się uczył będzie, albo mu Kwiatkowski będzie podpowiadał – gdzie jest sens? Oczywiście tylko w tym, że Tusk zyskał nowego pretorianina – a wiadomo, że nie ma jak wiara neofity. Tylko czy system sprawiedliwości uniesie ten ładunek wiary, wątpię.
    Albo minister pracy, głębokaż tam wiedza o prawie pracy? Przecież to chyba lekarz, co on może o tym wiedzieć? Kto go postawił na takim stanowisku?
    Albo Arłukowicz, kolejny neofita – z klucza partyjnego, może on i lekarz dobry, może skoczek na bungee (i nie tylko) jeszcze lepszy, ale tu ustawy trzeba pisać! Wiedzieć, jak ustawa ma wyglądać trzeba, znaczy się – a na medycynie tego uczą? Jak śmiał przyjąć takie stanowisko? Prawnika tam postawić, lekarzy dać na doradców.
    Miało być LEPIEJ, a nie jak za PiSu – na to żeśmy głosowali, przynajmniej ja. Od lat sami dyletanci, potem przez moment lepiej, ale już druga kadencja – katastrofa.

    Albo Tusk się zmieni, albo czas zmienić Tuska, jeżeli w ogóle mówimy o Platformie – a wcale nikt nie powiedział, że musi koniecznie być Platforma.

    Albo sie wezmą do roboty, albo lepiej po prostu nie będzie – na pewno lepiej się nie zrobi od straszenia PiSem i pisania o Smoleńsku. Jakby robili dobre reformy, to by nie trzeba o Smoleńsku pisać, ani Millera odgrzewać i podgrzewać (w prasie to wygląda na to, że to może on sam torturował).

    Cenić, to można za konkretne rzeczy dobrze przeprowadzone, a nie, że tak, bo tak – jakbym prenumerowała Politykę, to bym chyba odesłała, bo to już zaczyna wyglądać jak Rzeczpospolita, a jeszcze chwila, to Was będą stawiać koło Gazety Polskiej – piękne dziennikarstwo tam jest, takie obiektywne i patriotyczne – lekko na jedno kopyto, każdy numer o Smoleńsku – może się Pani tam przeniesie z tymi felietonami? Wstyd, zaczynam oczami świecić przed zajadłymi pisowcami, że głosowałam na PO, a dostałam Gowinem – Legalicissimus Maximus.

  41. bla bla bla czerwona Jasia

  42. Przyczyny katastrofy są generalnie jasne. Piloci wbrew rozpowszechnionemu mniemaniu nie próbowali lądować, lecz jedynie zniżyć się do wysokości, po osiągnięciu której podejmuje się decyzję, co dalej (tzw. próbne podejście). Potwierdził to raport komisji Millera. Zrobili to, stwierdzili, że warunki się do lądowania nie nadawały, i starali się poderwać samolot. To się nie udało. Dlaczego? Komisja Millera zaproponowała następujące wyjaśnienie: pilot popełnił błąd próbując wykorzystać autopilota, który nie mógł zadziałać na lotnisku w Smoleńsku (zamknięte, nieobjęte systemem). Pilot zorientował się szybko, że coś nie gra: już po 3-4 sekundach, i zdążył rozpocząć próbę podniesienia maszyny ręcznie – komisja Millera przyznała, że ta reakcja świadczyła o dużej klasie kapitana samolotu. Ale było już za późno, samolot skosił kawałek lasu, utracił stateczność, obrócił się – i dalej wiadomo. Tyle wersja komisji Millera.

    Złowrodzy pisowcy dopuszczają i inne wyjaśnienia: np. że samolot znalazł się nie tam, gdzie powinien na skutek błędnych komend z wieży. Biorąc pod uwagę, jak działało to lotnisko, nie jest to chyba przypuszczenie zbyt śmiałe. Zresztą polecam stenogram z lądowania Jak-a : obsługa wieży ledwo się zorientowała, że ta maszyna w ogóle wylądowała.

    Nacisków na pilotów w samolocie nie było (poza trudną do zdefiniowania „ogólną atmosferą panującą w kraju”). Organizacyjnie za lot odpowiadała KPRP i stąd zarzuty pod adresem ministra Arabskiego. Za sytuację w 36. pułku odpowiadali „wszyscy ministrowie obrony po ’89 roku”: tak, ale w momencie katastrofy szefem resortu był B. Klich; a całe wydarzenie miało miejsce wkrótce po szeregu katastrof, które był jasnym sygnałem, że coś bardzo nie gra (Mierosławiec) i Klich słusznie poleciał, niesłusznie, że tak późno.

    Lot był planowany na 10 kwietnia od początku – to Tusk wstrzelił się ze swoją konkurencyjną imprezą trzy dni wcześniej. Uroczystości państwowe miały mieć miejsce 10-ego i to było jasne, wrzutką nie był lot 10-ego, tylko ten poprzedni.

    Życzę spokojnych Świą

  43. Dostałam mailem:

    FOR L. Balcerowicza lobbuje na rzecz szybkie podwyzszenia wieku emerytalnego i zmniejszenie wydatkow na emerytury? Po co te oszczednosci? Zeby bylo wiecej kasy na dotacje dla biznesu…

    http://www.for.org.pl/pl/a/2104,Aid-for-the-provision-of-services-of-general-economic-interest

    http://www.ekonomia24.pl/artykul/706160,843316-Bruksela-pozwoli-na-wieksza-pomoc.html

  44. FOR L. Balcerowicza lobbuje na rzecz szybkie podwyzszenia wieku emerytalnego i zmniejszenie wydatkow na emerytury? Po co te oszczednosci? Zeby bylo wiecej kasy na dotacje dla biznesu…

    http://www.for.org.pl/pl/a/2104,Aid-for-the-provision-of-services-of-general-economic-interest

  45. Rozsądni ludzie mają dość katastrofy w Smoleńsku. Jeszcze nigdy w żadnej sprawie w historii Polski nie wygłoszono i nie napisano tyle kretynizmów. 95% treści pisanej i wygłaszanej przez media i polityków to brednie za które wyrzuca się z lekcji fizyki uczniów I klasy gimnazjum, i releguje z I semestru studentów prawa. Jestem nawigatorem, z wieloletnim stażem w kierowaniu ruchem lotniczym, a w szczaególności lądowaniem samolotów w trudnych warunkach. Patrząc zimnym okiem na to co się zdarzyło w Smoleńsku, zawodowiec musi rad nierad przyznać rację rosyjskiemu MAKowi, przynajmniej w zasadniczej sprawie.
    Sprawą tą jest odpowiedź na podstawowe pytanie komisji badającej wypadki lotnicze. Pytanie to brzmi: Co było główna przyczyną katastrofy?
    Odpowiedź jest tylko jedna! Tą przyczyną było zejście samolotu poniżej dopuszczalnej dla załogi tzw wysokości decyzji. Tłumacząc najprościej jest to wysokość widzialności pionowej.
    Z lektury książki pilota można wyczytać że ta minimalna wysokość decyzji dowódcy załogi wynosiła 120 m. Nie miał On prawa zejść niżej. Są tylko dwie możliwości:
    1. Był samobójcą
    2. Ktoś go do tego kroku przekonał.
    C

  46. ma pan racje co taki michael baden moze wykryc,,,,? ,przecierz rosyjscy specjalisci juz wszystko ustalili ,wszyscy pasazerowie nie zyja z powodu niemieckich kul i kokluszu ktorymi zarazil ich kaczynski , samolot rozwalil sie bo zaczepil o brzoze (w rosji brzozy sa ze zbrojonej stali -tzw pancerne brzozy ,juz napoleon sie o tym przekonal cala konnica roztrzaskala sie na tych brzozach i hitlera czolgi tez nie zdzierzyly) ale co ja bede panu o tym pisal pan to wie .

  47. Szanowna Gospodyni blogu, Pani Janina Paradowska

    Od rana ciężko pracowałem nad napisaniem czegoś sensownego, co nie byłoby powtórzeniem wpisów z poprzedniego rozdania a jednocześnie spełniałoby kryteria powiedzenia: jak się odezwie ten pierwszy to w ślad za nim pokaże się ten drugi. Byłem pewny, że @Antonius nie zawiedzie i nie zawiódł. Próba dodania (zapewne powiesz, a jednak dodajesz – wyjaśniam, że to nie „dodawanie”, a jakby pisanie obok Twoich wpisów) czegokolwiek do obu Jego wpisów, byłaby tylko czystym wygłupem. Pełna aprobata i uznanie za trafność spostrzeżeń i ich opisanie !!!

    Pragnę jednak przedstawić Szanownej Gospodyni ten fragment mojego porannego opracowania, czego nie ma we wpisach Pana @Antoniusa, a który powinien być, bo obrazuje moim zdaniem to błędne koło choroby smoleńskiej, napisałbym mniej – więcej tak:

    Szanowna Gospodyni – no i mamy nowo – stary temat, katastrofa smoleńska. Tyle tylko, że w innym ujęciu. Już nikt nie pyta o przyczyny i okoliczności, bo są tak doskonale znane i przedyskutowane z różnych punktów widzenia, że nie ma, o czym pisać ani pytać w studiach radiowych i telewizyjnych. Znów o Smoleńsku – zapytuje Pani i odpowiada, ze pomimo tego, że wszyscy są tematem zmęczeni, jednak, jeśli tylko coś dotyczy Smoleńska – natychmiast trafia na medialne czołówki, staje się przedmiotem komentarzy i kolejnych spekulacji.
    A któż to, jeśli nie brać dziennikarska zanosi te, najbardziej nawet bzdurne informacje na czołówki medialne??
    Kurdupel tylko z tego korzysta, odpowiadając na pytania takich Kolend – Zaleskich czy Durczoków z Rymanowskim. Ta swołocz studyjna z loży prasowej, kawy na ławie czy Forum, nie pęta się po korytarzach sejmowych czy ulicach podczas demonstracji tych płatnych przebierańców związkowych, oni na podstawie komentarzy prasowych, dopiero w studyjnych dyskusjach, dorabiają uszy i oczy temu, co w prasie codziennej oraz migawkach telewizyjnych zamieszczą takie Kolendy – Zaleskie właśnie. To takie Kolendy – Zaleskie czy Osice, puszczone ze smyczy w pogoń za sensacyjkami tworzą ze Smoleńska temat nieśmiertelny!!!
    Następny temat, który moim zdaniem wymaga małego komentarza to sprawa Min. SZ pana R.Sikorskiego. Moim zdaniem, kierując się zwykłym ludzkim odruchem powiadomił kurdupla o śmierci brata, ponieważ wyszedł z założenia, że to osoba „oficjalna” powinna powiadomić brata o nieszczęściu a nie media. Nie było w tym żadnego politycznego wyrachowania, ale czegóż to można oczekiwać od człowieczka bez honoru i charakteru. Naiwny Sikorki sądził, że kartofel to doceni. Nie docenił!! On to wykorzystał, jak ostatni bydlak do snucia różnych insynuacji i próby wplątania Ministra SZ w spisek lub zamach na życie prezydenta, świętego Lecha Wawelskiego.

    Pozostaje jeszcze osoba pana Leszka Millera i Superstacji TV. Pan Leszek Miller bardzo mnie „podpadł”. Powrót do polityki z niebytu mógł i miał szansę wykorzystać zupełnie inaczej. Jestem przekonany, że ustawę o referendum zna doskonale i wie, że referendum w kwestiach finansów publicznych nie jest organizowane i jest to sprawa Rządu. Po co szedł do tych przebierańców, co realnego mógł im obiecać poza osobistą kompromitacją. Jest stracony na dłuższy czas albo całkowicie!?
    Jak jesteśmy przy tych przebierańcach, to przy okazji o pozycji programowej Superstacji TV – nie ma żartów, roztropna pani redaktor wymusiła na „pętaku” Dudzie dwa bardzo ciekawe zdania, a mianowicie:
    – co panią to obchodzi, jak my (przebierańcy związkowi – to moje) wydajemy nasze pieniądze? Ja mam poważne wątpliwości, że to są ich pieniądze, ale jeżeli Duda tak sądzi, to może i prawda, że to są ich pieniądze 😆
    Można powiedzieć, wprost, że zamieniliśmy, kręcącego chorobliwie głową Śniadka, patentowanego durnia na bufona „pętaka” Dudę. Pierwszego „wysłano” w posły a drugi zapewne będzie chciał pójść w senatory – obok takiego superbęcwała Pęka.
    – a co, czy pani myśli, że działacz związkowy ma jeździć na rowerze? (aż się prosi by dopisać, jak ten Jezus Chrystus na osiołku ❓ )

    P.S. @Ewa 1958 (13.37 dnia 3.04) pisze: sprawa katastrofy smoleńskiej będzie trwać dopóty, dopóki śledczy koronny nie udowodni, że był to zamach. A że nigdy nie udowodni, to i śledztwo smoleńskie nigdy się nie skończy. Ale o to chyba chodzi, bo co wówczas miałby pan Antoni do roboty.
    Chyba jest coś na rzeczy, bo jak się wykonuje ekshumacje mimo sprzeciwu rodziny (pani Kurtyka – moje uznanie za to, chociaż sprzeciw był niezbyt skuteczny), to jeszcze mamy w zapasie chyba 93, a to trochę potrwa.
    Pocieszające jest jednak to, że (tu odsyłam do wpisu @Antoniusa), że bez wyroku sądowego o orzeczeniu winy za spowodowanie katastrofy nie może być mowy o wypłacaniu „odszkodowań” bardzo dużej grupie członków rodzin osób „przypadkowych” w tej pielgrzymce na inauguracje kampanii reklamowej Lecha Kaczyńskiego, w zabiegach o reelekcję na Urzędzie prezydenta RP. Trzeba mieć nadzieję, że będą lada chwila kontrmanifestacje o szybkie zakończenie postępowania prokuratorskiego i skierowania sprawy do Sądu. Głowa do góry pani @Ewo 1958.

    Serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  48. Zupełny brak obiektywizmu a nawet podstaw, w komentarzach p.redaktor.Jakiż ten rząd i premier Tusk jest wspaniały a opozycja szczególnie ta z SLD do niczego.Rozgrzesza pani premiera z każdego potknięcia,czy nieparlamentarnego zachowania, ale już dla Millera jest pani bezlitosna. Nie raczy pani zauważyć skandalicznego zachowania Palikota i jego ohydnej nagonki z okrzykami „Miller ma krew na rękach!”.Nie rażą poważnej dziennikarki takie prymitywne występy? Jak rozumiem Palikot też nie podlega krytyce, bo jest zawsze przydatny PO i traktowany jako cichy koalicjant, wręcz przystawka, więc jemu wolno więcej. Proponuję więcej rzetelności, ale jakoś nie mam przekonania co do tego z pani strony.
    Przykro tylko, żyć w kraju gdzie tak się manipuluje i oszukuje społeczeństwo.

  49. Indoor_prawdziwy
    3 kwietnia o godz. 11:14
    ? Wszyscy są już tym tematem zmęczeni, mają go dość? po czym pisze artykuł o Smoleńsku. ?
    Uprzedziłeś mnioe szanowny Indorze. Pozdrawiam.

  50. Pirs 11,15
    „Gdzie był Macierewicz w dniu katastrofy smoleńskiej? Dlaczego nie poleciał samolotem lecz wybrał pociąg? Dlaczego zniknął zaraz po dowiedzeniu się o katastrofie i co wtedy robił?”
    Sam sobie zadawałem podobne pytania, ale wtedy wydawały mi się absurdalne. Ale kto wie, moze trzeba to sprawdzić?

  51. Jura 14,15
    A te pół Rosjanina, to które pół? Bo to by wiele wyjaśniało.

  52. @Andrzej 20.41
    Powołajmy komisję. Poprosimy amerykańskich ekspertów żeby udostępnili nam rozmowy jakie pan M. prowadził przed i po katastrofie (Amerykanie od wielu lat nagrywają wszystkie przejawy elektronicznej aktywności, szczególnie w Rosji, zresztą nie tylko oni). Nikogo oczywiście nie oskarżamy, ale warto byłoby dowiedzieć się czy rozwalenie polskiego wywiadu przez komisję Macierewicza nie było działaniem na czyjeś zamówienie. No i ktoś sprawił że pan M. został kiedyś wiceministrem, mimo że już był znny ze swoich dziwnych zachowań. To nie mógł być przypadek. 🙂

  53. Przewijam sobie te wpisy pod blogiem, niektóre z nich czytam i w pewnym momencie przeczytałem słowo „kurdupel”.
    Pomyślałem sobie, chyba znam autora tego wpisu, a szanowni państwo wiedzą o kogo chodzi?

  54. Szanowna Pani Janino!
    Przyrzekałem już sobie nie pisać o tej tragicznej, ale nie najbardziej tragicznej w polskim lotnictwie katastrofie. Ale znów temat powraca w nasileniu niegodziwej propagandy rzekomego zamachu i udziału w nim polskich urzędników najwyższej rangi. Od pierwszej niemal chwili po niej zaistnieniu działacze PiS-u tę propagandę rozpoczęli. Oskarżano o przestępczy zamach premiera Rosji Putina, Bronisława Komorowskiego, który jako marszałek Sejmu podjął doraźnie pełnienie obowiązków prezydenta, a następnie został wybrany na ten urząd i premiera Tuska. Później do listy „przestępców smoleńskich” dołączono min. Sikorskiego. Oskarżenia te wygłaszane w mediach docierały do milionów obywateli naszego Kraju. I nic się nie działo, a przecież bezpodstawne publiczne oskarżenie jest przestępstwem, a w odniesieniu do głów państw chyba nawet ściganym z oskarżenia publicznego. Dlaczego nie było reakcji organów ścigania na te przestępcze działania? Dlaczego wysocy urzędnicy naszego Państwa pozwolili na te niegodziwe i przestępcze działania, nie mieszczące się w granicach dopuszczalnej krytyki?
    Niestety Premier nie przywołał do prządku polskiego przedstawiciela przy komisji MAK, który dopuszczał się nieodpowiedzialnego gadulstwa przed mediami na tematy związane z badaniem katastrofy. A później nasz Premier wypuścił w świat swą nieodpowiedzialną opinię o ustaleniach w projekcie raportu, o obarczeniu przez MAK całkowitą winą i odpowiedzialnością „strony polskiej”, co zważywszy na to, że w tym dokumencie nie zamieszczono żadnych opinii na temat czyjejkolwiek winy i odpowiedzialności, było co najmniej dowodem baraku umiejętności Premiera w dobieraniu doradców i krytycznej oceny ich opinii. Następnie powołana przez Premiera Komisja wysmażyła i upubliczniła w Internecie polską odpowiedź na ten projekt, w której zawarto wiele bzdur, a której celem było „udowodnienie” współwiny i współodpowiedzialności „strony rosyjskiej” za spowodowanie tej tej katastrofy. Następnie po otrzymaniu raportu MAK, w którym uwzględniono sensowne polskie uwagi, sprawą zajęła się polska komisja pod przewodnictwem min. Millera, która jak to prawdziwie określił Indoor_prawdziwy (3 kwietnia, godz. 11:14), „zawarła w raporcie jawne kłamstwa, próbując winę zwalać na Rosjan, jednocześnie zaniechała wyjaśnienie przyczyn katastrofy”.
    Teraz znów Pani powtarza tę nieprawdę o współwinie Rosjan: „Na lotnisku z kolei byli przerażeni oraz zdezorientowani kontrolerzy, próbujący niezdarnie odgonić samolot, który odgonić się nie dał”.
    Otóż z zapisów korespondencji radiotelefonicznej między kontrolerami na lotnisku Siewiernyj wynika, że nie popełnili oni żadnego błędu proceduralnego w informowaniu załogi polskiego TU154M oraz w sprawowaniu kontroli nad jego lotem. Natomiast z zapisów rozmów między nimi i ich przełożonymi, wynika, że w trosce o bezpieczeństwo tego samolotu, usiłowali zakazać mu lądowania, tak jak uczyniliby to w odniesieniu do rosyjskiego samolotu państwowego, a ich przełożeni przypomnieli im w nieparlamentarnych słowach, że tego zgodnie z rosyjskim prawem lotniczym nie wolno im tego uczynić w odniesieniu do polskiego, a więc zagranicznego TU154M. Nie miało więc miejsca „niezdarne odganianie” tego samolotu, a udzielenie przez kontrolera zezwolenia na podejście końcowe tylko do wysokości 100 m., które zawierało również wyraźne stwierdzenie, ze nie jest to zezwolenie na lądowanie.
    Proszę mi wybaczyć, ten przydługi wywód, i tak niedostatecznie szczegółowy, ale prostowanie nieprawdy wyrażonej zręcznym i nośnym skrótem myślowym wymaga więcej słów niż skrót myślowy, który trzeba sprostować .
    Jest rzeczą smutną, że w polskim badaniu tego wypadku, zatracono podstawowy cel badania wypadku lotniczego, którym jest ustalenie pewnych i prawdopodobnych przyczyn wypadku, jako materiału do podjęcia działań profilaktycznych. Zamiast tego Komisja min. Millera, zajęła się udowodnieniem fałszywej tezy Premiera i obroną generalskiego honoru, do czego nie służą tego rodzaju badania. Ta Komisja uznała z całą pewnością, że dowódca samolotu nie miał zamiaru lądować, jakby w ogóle możliwe było takie prawdziwe stwierdzenie, a następnie również uznała, też z całą pewnością, że na załogę nie wywierano nacisku, choć z zapisu rozmów kabinowych prowadzonych jeszcze nad Polską można z dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, przypuścić, że nacisk taki został wywarty przez ich najwyższego dowódcę, i co gorzej, naciskowi temu ulegli.
    Tymi działaniami polskich organów państwowych dolano oliwy do ognia rozpalonego przez PiS a wielu polityków wszystkich niestety opcji oraz większość dziennikarzy uznało raport MAK za haniebny, nie mając żadnego pojęcia lotnictwie i badaniu wypadków lotniczych. To nic, że dziennikarze lotniczy nie podzielali tego fałszywego poglądu. W kraju rządzonym przez marnych historyków, w którym ministrem sprawiedliwości został historyk filozofii, opinie fachowców nie mają znaczenia.
    Nie dziwmy się więc, że po zdezawuowaniu raportu MAK, który w sposób na tyle prawdziwy, na ile jest to możliwe przy badaniu wypadku, opisał jego okoliczności oraz pewne i prawdopodobne jego przyczyny, autorzy różnych niedorzecznych hipotez zamachowych poczuli się pewniej. A teraz, jako to trafnie zauważył Kartka z podróży (3 kwietnia, godz. 12:59) podłożył się ?zamachowcom? min. Sikorski.
    Przesyłam ukłony.

  55. Pani Janino !!!,
    Smoleńsk, II Wojna Światowa, zamach na papieża czy stan wojenny a komu to na hryna potrzebne. Żyjemy tu i teraz zostawmy, te toksyczne kotlety odgrzewane. Nie pierwsi i ostatnimi jesteśmy gdzie coś nas dotyka. Historią się nie wyżywimy mimo że kołem się toczy. Świadome debaty młodych ludzi nie interesują gdy jest pyskówka gnoi polików i klakierów. Sądzę że, gdyby świadoma zmowa dziennikarzy była nie pisania, omijania tych tematów to społeczeństwo by inaczej reagowało – na pewno nie reagowało by tak alergicznie bądź obojętnie. Po co te zaczepki do idiotycznych komentarzy, płomiennych przemówień czy histerycznych nawoływań do prawdy. PIS powtarza to jak mantrę, żałosne nawoływanie do prawdy a kogo to ….. swój czas już mieli.
    Ksiądz Tishner już pisał o prawdzie i gówno prawdzie. 
    MOŻE, KTOŚ ZAJMIE SIĘ ROZMOWAMI TELEFONICZNYMI, KTÓRE MIAŁY MIEJSCE W CZASIE LOTU PREZYDENT Kaczyński I JAROSŁAW KACZYŃSKI A NIE JAKIMIŚ PIEPRZOTAMI, CZY BYŁA MGŁA CZY DESZCZ CZY ZAMACH kogo to……Co stoi na przeszkodzie, czemu jeśli jest to prawdą to czemu nie jest to opublikowane. Kto lub co stoi by ujawnić rozmowę w imię prawdy i zakończenia idiotycznego spektaklu Smoleńsk. PIS wreszcie zamknął by gębę a ludzie, otrzeźwieli z chaosu informatycznego. Refleksja i zaduma potrzebna a nie pieniactw i histeryczne aluzje o pseudo zamachu

  56. Ciekawi mnie co zrobi Kaczyński gdy (oby nie)zostanie premierem, czy wypowie wojnę Rosji?
    Przecież teraz osobnik ten niedwuznacznie oskarża Putina o zorganizowanie zamachu, więc zostawszy premierem nie będzie miał innego wyjścia jak oskarżyć i postawić Putina przed sądem polskim albo europejskim lub też bez ceregieli wypowiedzieć Rosji wojnę i zaatakować Rosję ze smoleńskiej flanki.
    Sądzę że gdyby lenił się z tym to jego wyborcy zmuszą go do radykalnych i szybkich działań, mających na celu pomszczenie przenajświętszej pamięci Lecha Kaczyńskiego, najlepszego wodza narodu polskiego w całej jego historii.

  57. Można powiedzieć,że gdyby nie było tragedii w Smoleńsku to i szanowna redaktor nie miałaby okazji aby kontynuować mielenie wody.
    Sprawa jest na tyle poważna,że na przykładzie ZBRODNI PRZEMILCZENIA KATYŃ I można doszukiwać się analogii jako KATYŃII.
    W świetle występujących hipotez zaniedbano i zaniechano działań aby przygotować i zatwierdzić program działania z niezbędnymi badaniami umożliwiającymi kolejne ich wykluczanie.
    Taką to metodą z politycznego punktu widzenia można być sędzią we własnej sprawie.

  58. maria-rita 3 kwietnia o godz. 18:12, warto było poświęcić pół minuty na przeczytanie trzeźwej i klarownej opinii.
    Pozdrawiam

  59. @akalindhorst
    3 kwietnia o godz. 18:51

    Polemizowałbym nieco z szanownym blogowiczem, czyli właściwie z niektórymi tezami raportu komisji Millera. Gdyby chcieli naprawdę tylko zbadać warunki, wtedy nie wolno im było spadać równiutko prawie 10 m/s do pułapu niebezpiecznego (tego nie wolno im było robić, gdyby znali i stosowali instrukcję tupolewa).
    Zezwolono im na zniżenie do 100 m. Jeśli samolot spada około 10 m/s to zatrzymanie się na wysokości 100 m, aby dalej podczas lotu poziomego na tej wysokości głęboko myśleć i przypomnieć sobie, jakie normy obowiązują załogę w takich warunkach pogodowych, trzeba zacząć hamowanie spadania być może 100 m wyżej, bo bezwładność „bombowca” jest duża, mimo ciągu silników spada jeszcze dalej, tylko może wolniej. Na wysokości 200 m oba przyrządy wskazywały prawie to samo. Gdyby wtedy zrobili to co trzeba, brzózki byłyby całe.

    ***Zrobili to, stwierdzili, że warunki się do lądowania nie nadawały, i starali się poderwać samolot. To się nie udało. ***

    Przed chwilą udowodniłem, że właśnie tego nie zrobili!!!
    Oni tak naprawdę próbowali zatrzymać spadanie i ucieczkę, gdy byli już poniżej poziomu lotniska i wyrosły przed nimi brzózki.

    *** Pilot zorientował się szybko, że coś nie gra: już po 3-4 sekundach, i zdążył rozpocząć próbę podniesienia maszyny ręcznie ? komisja Millera przyznała, że ta reakcja świadczyła o dużej klasie kapitana samolotu. ***

    Przykro mi, ja tej klasy nie widzę, raczej osłupienie i bezradność, godne cywila, ale nie zawodowego pilota wojskowego. Jestem szkolony na serialu JAG, gdzie ułamki sekund decydują o powodzeniu akcji i komandor Raab sobie świetnie radzi. Wbrew pozorom 4 s to długi czas dla pilota, który wie jak działa guzik „uchod” – a oni powinni byli to sprawdzić w Warszawie przed startem. Tam był ILS i zauważyliby dwie rzeczy i to natychmiast – w czasie poniżej sekundy: Przykre buczenie i błyskawiczny ruch manetek gazu do oporu. Widziałem to na filmie i wiem jak to wygląda. Gdyby w tym momencie, gdy manetki nie ruszyły i buczenia nie było, któryś z dwóch pilotów przerwał natychmiast działanie autopilota, to może by tej brzozy nie przerżnęli, bo silniki chyba już ciągnęły w górę, to widać na schemacie. Przeżyliby pewnie, ale z wojska należałoby ich usunąć, chyba, że tak się traktuje procedury bezpieczeństwa w wojsku, na tym się nie znam.

    ***Złowrodzy pisowcy dopuszczają i inne wyjaśnienia: np. że samolot znalazł się nie tam, gdzie powinien na skutek błędnych komend z wieży. ***

    Nie było żadnych błędnych komend, np. lądujcie s…syny! Była komenda o wyrównaniu lotu, niestety za późno.
    Były natomiast nieprecyzyjne informacje, których i tak nikt nie traktował poważnie. NIe wiemy, czy to wina kontrolerów czy kiepska jakość przyrządów na wieży (szopie!).
    Byłyby istotne, gdyby poważnie zamierzano lądować. Nie miało to wpływu na wynik, ale pokazuje, że jakość szkolenia i usług u braci Rosjan też nie są rewelacyjne, ale to ich sprawa, nie nasza. Ja mam tylko drobny niesmak z powodu wadliwej działalności rejestratora, który pozwoliłby ustalić poprawność pracy kontrolerów. To mi pachnie szwindlem, choć nie ma związku z przyczyną katastrofy.

    ***Zresztą polecam stenogram z lądowania Jak-a : obsługa wieży ledwo się zorientowała, że ta maszyna w ogóle wylądowała.***

    Tu szanowny Pan sobie zakpił! Mgła jak cholera, tzw. „p..a” i zakaz lądowania przekazany załodze samolotu. To gdzie mieli się spodziewać Jaka?
    Na temat nacisków można mieć różne zdania, ale zwalenie całej odpowiedzialność za organizację lotu na Arabskiego to przesada.

    *** Za sytuację w 36. pułku odpowiadali ?wszyscy ministrowie obrony po ?89 roku?: tak, ale w momencie katastrofy szefem resortu był B. Klich; a całe wydarzenie miało miejsce wkrótce po szeregu katastrof, które był jasnym sygnałem, że coś bardzo nie gra (Mierosławiec) i Klich słusznie poleciał, niesłusznie, że tak późno.***

    Tu szanowny pan jest niedoinformowany. Za całe nasze cudowne wojsko był odpowiedzialny głównodowodzący, który rozdziela gwiazdki generałom. Klich chciał ukarać Błasika, a prezydent pokazał mu figę i awansował generała za sprawnie „zorganizowaną” katastrofę w Mirosławcu (może widział Greka Zorbę i piękną katastrofę?). Sam sobie wykopał grób, a „pilotożerca” Gosiewski dołożył swoje.

    ***Lot był planowany na 10 kwietnia od początku ? to Tusk wstrzelił się ze swoją konkurencyjną imprezą trzy dni wcześniej. Uroczystości państwowe miały mieć miejsce 10-ego i to było jasne, wrzutką nie był lot 10-ego, tylko ten poprzedni.***

    Niezbyt w to wierzę. Wizyta premiera – na zaproszenie rosyjskiego premiera była oficjalną. Ta druga była prywatną wycieczką w ramach kampanii wyborczej.

    ***Życzę spokojnych Świąt***

    To akceptuję bez zastrzeżeń!

  60. Pewien klasyk propagandy stwierdził że „kłamstwo powtórzone 1 000 razy staje się prawdą”…..
    I właśnie objawy tego klasycznego stwierdzenia już widzimy.
    W tysiącach analiz i komentarzy prawda została utopiona.
    Jak w szambie……..

    Warto się tym zajmować? Żadna praca nie hańbi, ale do roli szambonurka nie pretenduję. Choć Jan Serce był niezły w swej roli……

  61. akalindhorst
    ” … Tyle wersja komisji Millera.”
    Mniej więcej dobrze podsumowałeś wersję komisji Jerzego Millera i z początku Twojej uwagi (”Przyczyny katastrofy są generalnie jasne. …”) wynika, że zgadasz się z tą wersją.
    Otóż ta wersja robi z pilotów idiotów za to całkowicie zwalnia od jakiejkolwiek odpowiedzialności generała Błasika.
    Z materiałów (takich jak regulacje prawne, regulamin lotów, wyniki odczytu parametrów lotu i rejestratora rozmów) do których komisja miała chyba dostęp wynika ”nieco” innego. Mianowicie piloci zamierzali lądować i na dodatek działali na rozkaz. Bezpośrednia odpowiedzialność za wypadek ponosi generał Błasik.
    Pośrednia wina – pomyśl sobie
    1. 3 czlonków z załogi (w tym obaj piloci) ”nie miał prawa jazdy” (nie miał prawa pełnić funkcję jaką pałnił)
    2. samolot nie miał ”obowiązkowego ubezpieczenia” wymaganego w ruchu lotniczym
    3. samolot nie miał ważnych dokumentów dopuszczania do eksploatacji
    fakt, że nie był przynajmniej kradziony.

    Przecież to się nazywa burdel.

  62. Szanowna Pani Redaktor gdyby dzisiaj prezydent Komorowski premier Tusk wraz z Władimirem Putinem przyznali się do zamacu na prezydenta tysiąc lecia.
    To Jarosław Kaczyński i tak by im nie uwierzył pytając się dlaczego się tak szybko przyznali

  63. W szczycie koalicyjnego sporu o emerytury media obiegła triumfalna wiadomość z sektora finansowego: OFE zarobiły dla przyszłych emerytów 30 proc.! Jako że PR OFE zawsze miały świetny, doprecyzujmy: OFE zarobiły to 30 proc. w ciągu ostatnich 36 miesięcy ? czyli od czasu, gdy najwięcej poprzednio straciły. W 2008 roku stopa zwrotu OFE była ujemna (prawie -14 proc.)!

    [….]Bo jak ktoś komuś buchnie stówę, to się nazywa kradzież. Jak milion ? to jest defraudacja. A jak 600 mln to ?inżynieria finansowa?.
    http://blog.rp.pl/gwiazdowski/2012/04/03/czym-sie-rozni-kradziez-od-inzynierii-finansowej/
    ————
    Zdecydowanie bardziej dotykający nas temat……
    Co Wy na to?
    Pełen przekręt w majestacie prawa uchwalonego przez naszych „wybrańców”…….

  64. Polacy to dziwny narod. Zabili mu Sikorskiego i dotad nikogo nie interesuje kto w koncu to zrobil. Teraz gdy nad Smolenskiem coraz wiecej zaslon dymnych i rozmydlania sledztwa sa znowu tacy ktorzy uwazaja ze dosyc Smolenska lacznie z wlascicielka blogu.
    Dlaczego? Ja rozumiem ze niechec do PiS-u powoduje u niektorych osob odruchy wymiotne, alez do licha ciezkiego w tej katastrofie zgineli ludzie ze wszystkich formacji.
    Dlaczego to sledztwo oddano bez zadnej przepychanki Rosjanom? Dlaczego minister Sikorski sie tlumaczy za Rosjan ze szczatkow Polacy dotad nie otrzymali? Nie moge zrozumiec uznawania sprawy za zakonczona gdy w niej sa nastepujace pytania:
    1. jezeli byl to zamach to przebadanie szczatkow samolotu mogloby dac w tej sprawie jednoznaczna odpowiedz pod warunkiem ze to badanie zrobiono zanim slady zostaly
    zatarte
    2.jezeli to byla awaria to znowu przebadanie szczatkow mogloby dac odpowiedz ale tego nie uczyniono i nadal nie mozna, chociaz to jest juz za pozno, kompletnosc samolotu dawno przestala obchodzic kogokolwiek
    Gdy ludzie gina w wypadku samochodowym zawsze sie bada pojazdy, czy byla wina kierowcy, czy awaria na przyklad hamulcow. W przypadku Smolenska z gory zalozono (Rosjanie) ze byla wina pilotow, pijany general w kokpicie, brzoza. Najdziwniejsze ze w rzekomej rozmiwie ministra Sikorskiego jeszcze zanim „opadla mgla” z odleglosci kilku kilometrow odkryto ze samolot zahaczyl o brzoze i wszyscy niezyja. Ludzie, powiedzcie dlaczego kupujecie klamstwa? Czy na prawde trzeba byc tak naiwnym iz gdy w Rosji kraza informacje ze samolot zostal stracony, w Polsce nalezy temu zaprzeczac? Nie sadzicie ze cos z tym narodem jest nie tak? Jeszcze troche a Rosjanie beda sie z was smiali, a moze i juz sie smieja? „Zabili im prezydenta, a oni uwazaja ze sam odszedl z tego swiata”.

  65. Widzę, że piszący na tym blogu mają większe poczucie humoru niż na blogach sąsiednich.
    Zajrzę tu jeszcze przed świetami żeby się pożywić jędrnym humorem.

    Pozdrawiam

  66. Wiesiek 59
    To Cię rozbawię. Jak piszą „Rząd jeszcze przed wakacjami zajmie się kwestią wypłat emerytur z otwartych funduszy emerytalnych (OFE), w których na starość odkłada pieniądze prawie 16 mln Polaków. W OFE jest już 233 mld zł. Jak będą wypłacane? 5-10 lat przed przejściem na emeryturę nasze pieniądze z OFE będą stopniowo przenoszone do ZUS. Ten (…) Zapisze je na naszym koncie i od razu wyda na obecnych emerytów. Kiedy przejdziemy na emeryturę, świadczenia dostaniemy ze składek osób wówczas pracujących.”
    Całość pod linkiem
    http://wyborcza.biz/finanse/2029020,105684,11410505.html
    To po co te całe jaja z reformą emerytalną były?
    Pozdrawiam

  67. Wiesiek 59
    Ja to trzy razy czytałem i nie mogłem pojąć! Tym bardziej, że 3/4 kapitału OFE to podobno obligacje skarbu panstwa czyli jego długi – znaczy nasze długi. To jest jedna szulerka, jak gra w trzy karty.
    Pzdro

  68. nie wiem co tu komentować, wpis wiecznie niezadowolonej pani redaktor jest jak zwykle tendencyjny i wbrew samoocenie autorki niskokaloryczny dla intelektu. Obcowanie z przestraszonymi politykami w studio nie rozwija. Ostatni news mówi o zaproszeniu innostańców do zbadania ostatniej katastrofy na terenie FR ale wzmianek o tym nie uświadczysz. Może niech już pani redaktor przestanie zmagać się z J.Kaczyńskim bo ewidentnie ściąga ją to w dół. Zmarnowałem swój czas – już lepiej poczytać Żakowskiego

  69. Marcin
    ” Ludzie, powiedzcie dlaczego kupujecie klamstwa? ”
    Powiedz lepiej: dlaczego sprzedajesz kłamstwa? Przecież co zdanie, to mijasz się ”nieco” ze stanem faktycznym.
    ” Jeszcze troche a Rosjanie będą sie z was smiali, a moze i juz się śmieją? ” Gorzej. Już po wypadku w Mirosławicach każdy kto się trochę zorientował w czym rzecz, to nie śmiał się co prawda (na pewno nie publicznie) ale pojął kuriozum – całe (bez mała) wyższe dowództwo sił lotniczych ginie w wypadku lotniczym wracając z konferencji dotyczącej – bezpieczeństwa lotów. Samolot pilotuje dwóch młodych ludzi, których nie przeszkolono obsługiwać urządzenia zapewniające bezpieczeństwo, więc na samym początku lotu je wyłączają.
    Czujesz?
    Po Smoleńsku – szkoda gadać. To samo ale do trzeciej potęgi.

  70. Kartka z podróży
    3 kwietnia o godz. 23:00
    ” To po co te całe jaja z reformą emerytalną były? ”
    Kartka z podróży
    3 kwietnia o godz. 23:09
    To jest jedna szulerka, jak gra w trzy karty.
    Zrozumienie trwało równo 9 minut. Tak trzymać.

  71. Indor_Prawdziwy
    Ja zrozumiałem, że to sie tragicznie musi skończyć gdy zobaczyłem jak sobie Tusk z Kaczyńskim krzesło w Brukseli wyrywali.
    pzdro

  72. Twierdzę że dojdzie niedługo do tragedii. Takie uprawianie polityki, taka zaciekłość doprowadzi do nieszczęścia.
    Może zebrać się powiedzmy 20 tys pisowców i pójść pod Pałac Prezydencki wypędzać „uzurpatora”. Kaczyński nie zawaha się ani na moment i poprowadzi akolitów a ci zaczną demolować i plądrować.
    Policji pozostanie tylko jedno – strzelanie do wandali….

  73. indorze_prawdziwy …. nie dawaj sie wciagnac w rozwazania ktore sa tym samym czym jest propaganda jedynego zbawcy Polski. Sa ludzie ktorzy nie potrafia samodzielnie myslec i na to sie nie poradzi. Ba !!! nie potrafia czytac …. i nie chca czytac ….. za to potrafia wypowiadac sie na tematy o ktorych „jedna pani drugiej pani …. ”

    Wesolych Swiat

  74. @ Marcin
    „1. jezeli byl to zamach to przebadanie szczatkow samolotu mogloby dac w tej sprawie jednoznaczna odpowiedz pod warunkiem ze to badanie zrobiono zanim slady zostaly
    zatarte
    2.jezeli to byla awaria to znowu przebadanie szczatkow mogloby dac odpowiedz ale tego nie uczyniono i nadal nie mozna, chociaz to jest juz za pozno, kompletnosc samolotu dawno przestala obchodzic kogokolwiek”

    Nic z tych rzeczy. To byl najczystszy Kontrolowany Lot w Teren. Piloci stracili orientacje w „czasie i przestrzeni”.

    @ Pani Redaktor

    Takie a nie inne podejscie do sprawy smolenskiej szerokiego odlamu spoleczenstwa nie jest tylko i wylacznie wina PiS ( i okolic). Srodki masowego przekazu maja w tym calym zamecie swoj szczytny udzial. Pisanie o Rosji w malo korzystnym swietle jest niejako druga natura polskiego dziennikarstwa. Prosze spojrzec na swoj tekst. Tyle miesiecy po opublikowaniu raportow, Pani pisze:
    „Na lotnisku z kolei byli przerażeni oraz zdezorientowani kontrolerzy, próbujący niezdarnie odgonić samolot, który odgonić się nie dał.”
    Jak to sie ma do ustalen raportu MAK , czy nawet owego nieszczesnego raportu Komisji Millera, ktory probujac zwalic czesc winy na kontrolerow lotu jedynie uwypuklil mizerie „polskiego stanu rzeczy”? Jesli przypomniec sobie malo wybredne, prasowe insynuacje pod adresem przewodniczacej Anodiny, calej komisji MAK jak i rosyjskiego systemu badan katastrof lotncizych, czego oczekujemy od tzw. mas?

    @ Przedmowcy
    Zapewne juz tym pisalem. Zainteresowanym moge polecic przypadek katatsrofy, w ktorej zginal prezydent Mozambiku ( +- 20 lat temu). Wiele elementow jak w Smolensku: lacznie z rozbicem sie samolotu na obcym „wrazym” terytorium. Rzecz w tym, ze mimo klarownego wyjasnienia przyczyn wypadku po dzis dzien zyja swoim zyciem i dobrze sie maja teorie spiskowe. Kolejne proby ( calkiem powazne i nawet „oficjalne”) ich udowodnienia spelzaja na niczym ale to nikomu nie przeszkadza. Szczytem zas aberracji moze byc fakt, iz nawet znany profesor powaznego brytyjskiego uniwersytetu wspominajac owa katatsrofe, przycznne podaje wg teorii spiskowej nawet nie zajaknowszy sie o oficjalnym raporcie. I aby bylo weselej(?) w bibliografii powoluje sie na absolutnie fikcyjna powiesc, ktore wedlug niego „dosyc dobrze przedstawia geneze katatstory”.
    Jesli to jest tak, nie warto sobie zajmowac glowy ta sprawa. Raporty przekonaly tych, ktorych mialy przekonac, a teorie spiskowe beda zyly wlasnym, bogatym i owocnym zyciem.

    Pozdrawiam

  75. Ja także znam osoby , które mają więcej niż 67 lat i pracują. Ogromna większość ludzi 50+ , gdy znajdzie się na bezrobociu nie ma jednak wielkich szans na znalezienie pracy, gdyż pracodawcy NIE CHCĄ ich zatrudniać. Potwierdzają to wyniki ankiet przeprowadzanych wśród przedsiebiorców. Kogo więc reprezentuje LEWIATAN i jemu podobne towarzystwa wzajemnej adoracji ? Na pewno nie polskich biznesmenów.
    W dzisiejszej POLITYCE chwali Pani przewodniczącego SOLIDARNOSCI Piotra Dudę. I słusznie zresztą. Po Krzaklewskim i Śniadku wreszcie pojawił się ktoś przytomny. Pytanie tylko jak długo pozostanie na stanowisku mając przeciwko sobie PiS-owskich klakierów.
    Zachwyciła się Pani ministrem Sikorskim. Nie zgadzam się z Panią, że jest on pechowcem. Ma on ogromne szczęście, że nie mamy kompetentnej opozycji. Taka opozycja wytknęłaby mu marnowanie pieniędzy, bałagan organizacyjny, wyjałowienie ministerstwa( ważne przemówienie pisze mu obcokrajowiec, gdyż od pracowników ministerstwa wymaga Sikorski znajomości gadżetów), brak skuteczności w promowaniu Polaków na międzynarodowe stanowiska, itp, itd. Największy sukces Sikorskiego to zainstalowanie polskich kanałów telewizyjnych w berlińskim hotelu. Czy ktokolwiek zauważył jednak po co Sikorski udał się do Berlina ?
    Smoczyński porównuje dzisiaj Sikorskiego do Sarkozy’ego. To nieporozumienie. Sikorski jest angielskim lordem z Pcimia Dolnego( wyrazy współczucia dla jego mieszkańców). Na Polskę to wystarcza.

  76. Gowin bredzi; „Jest czymś moralnie nie do przyjęcia, że najważniejsze osoby w państwie poruszały się po świecie samolotami, które nie gwarantowały minimum bezpieczeństwa” – stwierdził. Czy bęcwał nie wie, że samolot był sprawny technicznie i w najlepszym w porządku. Minimum bezpieczeństwa natomiast nie gwarantują tacy jak on i setki innych nieudolnych kombatantów.

  77. @J. PARADOWSKA W KOLEINACH SMOLEŃSKIEJ CHOROBY PSYCHICZNEJ

    Szanowna Gospodyni bloga sama wpada w kakofonię świrów posmoleńskich – pisząc:
    „Tymczasem warunki bezpieczeństwa obniżyła tego akurat dnia prawdziwa mgła, na dodatek w samolocie znajdowali się nie najbardziej doświadczeni piloci, a załoga nie potrafiła ze sobą współpracować. Na lotnisku z kolei byli przerażeni oraz zdezorientowani kontrolerzy, próbujący niezdarnie odgonić samolot, który odgonić się nie dał. W zasadniczych zarysach nasza wiedza o katastrofie nie zmieniła się…”

    Otóż nie! Przyczyny katastrofy są już dobrze wyjaśnione i oczywistą BEZPOŚREDNIĄ PRZYCZYNĄ KATASTROFY JEST ROZBICIE SAMOLOTU PRZEZ POLSKICH PILOTÓW DZIAŁAJĄCYCH POD PRESJĄ WYCIECZKI WYBORCZEJ KACZYŃSKIEGO (W TYM ZWŁ. OBECNOŚCI NA POKŁADZIE JEGO I JEGO ŚWITY) a wymienione przez panią Janinę elementy są tylko dodatkowymi okolicznościami, nie będącycmi bezpośrednimi przyczynami wypadku (co do tego, zgodne są zarówno lepszy raport MAK, jak i gorszy raport Millera).

    Proszę – wzorem posmoleńskich świrów – nie rozmydlać tej oczywistej już bezpośredniej przyczyny katastrofy.

  78. Śląski ma szansę stać się językiem regionalnym. Uchwalenia ustawy w tej sprawie chce ponadpartyjna koalicja – złożona z grupy posłów PO, Ruchu Palikota i SLD – czytamy w „Rzeczpospolitej”.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sa-szanse-by-slaski-stal-sie-jezykiem-regionalnym,wid,14386239,wiadomosc.html
    ————-

    Panie i Panowie!!!!
    Czy to cud?
    Panowie posłowie przypomnieli sobie że powinni reprezentować
    WYBORCÓW i ich interesy?
    Czy też jest to jedynie próba upieczenia własnej pieczeni?

  79. Dlaczego Panią Janinę Paradowską chętnie czytam ? Bo zawsze jest bardzo profesjonalna i trzeźwa w swoich osadach.
    Niestety pani Janino, smoleńskie przedstawienie nadal trwa i co chwilę jest na nowo
    podsycane nowymi rewelacjami, a niektóre, jak np ostatnie osądy pani Gosiewskiej
    o znieważaniu zwłok, bo części ciała nie wszystkie były na miejscu – są wręcz
    niesmaczne.
    Ale niestety partia PIS ( jakby zapomnieli, że nie mają wcale monopolu na tą tragedię. zginęło tam sporo osób spoza tej partii) zawłaszczyła sobie tą tragedię, aby móc ugrać następne swoje polityczne kroki, zresztą jak widać jest to jeden jedyny ich ” program” o innych dotąd mówili, że mają ale nie powiedzą, a ostatnio może i zdradzają swoje pomysły, jednak raczej mało realne do przeprowadzenia
    bez wydatnego narażania budżetu na straty, np ostatnio na możliwość odpisu
    kosztów poniesionych na benzynę, o tyle mniej dostanie i tak ubogi już budżet.
    Ciekawe, czy też byliby tacy hojni, gdyby teraz byli przy władzy i dysponowali
    podobnymi finansowymi zasobami.

  80. Indoorze_…
    A poszedłbyś do burdelu, w którym jest taki bajzel?
    (Nie odpowiadaj, odpowiedź znam. To tylko dla jaj, na Wielkanoc.)
    Podobno w IPN-ie ktoś otworzył przewód doktorski na temat: „Semantyczne i pragmatyczne rozumienie słów: nacisk i rozkaz„.

  81. Katastrofa smoleńska jest już wyjaśniona. Oto mój raport, wersja 04.04. do wiadomości publicznej.
    Wiemy już ze 10 kwietnia nie było awarii samolotu, nie wybuchła bomba termobaryczna, nie było meaconingu, nie było sztucznej mgły ani rozpylanego helu, feralna brzoza nie była specjalnie zasadzona, pilot znał prawidłowe ciśnienie na Siewiernym, nie było ruskiego magnesu, nie było dobijania rannych /przy przeciążeniu 100g w momencie katastrofy nie było żywych do dobijania/. Wszystkie te tezy lansowane przez pisowskie media i polityków w celu ukrycia prawdziwych przyczyn katastrofy i tumanienia ludzi, nie znalazły potwierdzenia w faktach. Był za to durnoning. A wobec tej przypadłości medycyna jest bezradna.
    Na życzenie Lecha Kaczynskiego, który miał kłopoty z doświadczonymi pilotami i ścigał ich karnie i dyscyplinarnie za niewykonywanie jego poleceń podczas lotu /vide lot do Gruzji w 2008r/, samolotem dowodził młody, świeżo awansowany kapitan. Gwarantowało to prezydentowi ze będzie bez przeszkód komenderował samolotem. Na pokładzie nie było rosyjskiego lidera-nawigatora bo zrezygnowała z jego usług strona polska wystosowując formalne pismo do Rosjan że załoga zna rosyjski język i procedury.Nieoficjalnie wiadomo ze minister Szczygło komentował ze Rusek nie będzie mu się petał po samolocie. Start zaplanowano na 0600, jednak kancelaria prezydenta, aby się lepiej wyspać, przesunęła go na 0700.
    Kapitan Protasiuk początkowo odmówił startu, gdyż nie otrzymał prognozy pogody ze stacji meteo. Start wymusił jednak dowódca Sił Powietrznych RP, protegowany Lecha Kaczyńskiego, gen. Błasik i to on a nie dowódca samolotu zameldował prezydentowi o gotowości samolotu do startu. Ostatecznie samolot wystartował o 0727.
    W trakcie lotu, kontroler z lotniska polowego Siewiernyj dwukrotnie, zupełnie jednoznacznie poinformował załogę ze nie ma warunków do lądowania i zasugerował jej udanie się na lotnisko zapasowe. Pilot powinien niezwłocznie to uczynic. Jednak czekał na decyzje prezydenta, poinformowanego o sytuacji /pośredniczył dyr. Kazana/. W tym czasie prezydent kontaktował się z bratem Jarosławem. Sprawa była poważna bo początek uroczystości i transmisje TV zaplanowano na 0930 i miał to jednocześnie być triumfalny początek kampanii wyborczej Lecha. Z pewnością nie mogła się ona rozpocząć od lądowania na lotnisku zapasowym w Witebsku u Łukaszenki.
    Jaka była decyzja prezydenta możemy wywnioskować po obecności gen. Błasika w kokpicie i po tym ze pilot podjął próbę podejścia na wysokośc decyzji /100 m/ aby sprawdzic czy Ruscy nie klamia aby utrudnic reelekcję Lecha Kaczyńskiego. Kapitan Protasiuk był jedynym członkiem załogi znającym język rosyjski i w końcowej fazie lotu był nadmiernie obciążony lądując przy niemal zerowej widzialności, prowadząc jednocześnie komunikację słowna z kontrolerem lotu na lotnisku Siewiernyj i zabawiając rozmową gen. Błasika. W rezultacie kpt. Protasiuk schodził ze zbyt dużą prędkością opadania ? 8 m/s zamiast 4 m/s ? a następnie nie widząc ziemi chcial odejsc na drugi krag na automacie wciskając przycisk ?odejście?. Jednak ten przycisk nie działał na lotnisku bez systemu ILS o czym pilot nie wiedział lub zapomniał. W tym momencie samolot znajdował się na wysokości 39 m nad poziomem lotniska a nie 100 m jak informował kapitana nawigator mający nalot na TU-154 zaledwie kilkanaście godzin (!). Przyczyna tego błędu było posługiwanie się przez załogę wysokościomierzem radiowym a nie barycznym. Zemściło się zaniechanie, z powodów politycznych /nalegali na to nasi sojusznicy z NATO/, szkolenia pilotów na symulatorze w Moskwie przez stronę polska. Fałszywie tłumaczono to oszczędnościami. Załoga z niezrozumiałych powodów ignorowała też ostrzeżenia Terrain ahead/Ziemia z przodu/, i instrukcje Pull up !/Ciągnij w górę!/ nadawane automatycznie kilkanaście razy przez system TAWS. Dopiero zobaczywszy drzewo na kursie kpt. Protasiuk podjął próbę ręcznego poderwania samolotu. Było już jednak za poźno.
    Kontrolerzy z Siewiernego /było ich trzech/ zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa lecz bali się zamknąć lotnisko, kontaktowali się ze swoimi przełożonymi ale nie dostali jasnych instrukcji. Mieli na ten temat rozbieżne zdania. Wiedzieli, że odsyłając samolot prezydencki znanego z rusofobii L.Kaczynskiego na zapasowe lotnisko, wywołają skandal międzynarodowy ? BOHATERSKI POLSKI PREZYDENT, KTÓREMU NIESTRASZNA MGŁA I PRYMITYWNE LOTNISKO, NIEDOPUSZCZONY NA UROCZYSTOŚCI KATYŃSKIE PRZEZ ROSJAN ! Był to zapewne scenariusz zapasowy Lecha i Jarosława Kaczyńskich, zgodnie z którym decyzja o nie lądowaniu na lotnisku Siewiernyj nie mogła wyjśc ze strony samolotu. Jednak Rosjanie intuicyjnie nie wpisali się w niego.
    Pozostały przy życiu Lech Kaczyński i jego dwór z pewnością wykorzystaliby zamknięcie lotniska przez Rosjan do antyrosyjskiej kampanii oszczerstw a ich zbawcy staliby się kozłami ofiarnymi i być może ponieśliby konsekwencje służbowe. Wszak kilkadziesiąt minut wcześniej znacznie mniejszy – co trzeba dodac – Jak-40 wylądował , zresztą w lepszych warunkach, choć poniżej wymaganego minimum i bez formalnej zgody z wieży kontrolnej (!). Nie rozumieli poleceń kontrolera.
    Generalnie zarówno załoga samolotu jak i kontrolerzy mieli do wyboru albo postępować racjonalnie i ponieść konsekwencje służbowe albo poddać się presji zadufanych w sobie ignorantów na najwyższych stanowiskach. Rezultat znamy.

    Po katastrofie prezes i dożywotni właściciel PiS, Don Jarosław używa wszelkich wpływów aby narzucić opinii publicznej kłamliwą wersję o spisku Tuska z Putinem i męczeńskiej śmierci prezydenta. Chodzi o odwrócenie uwagi od kompromitujących braci rzeczywistych przyczyn katastrofy i nadanie rysu heroizmu bezsensownej w istocie śmierci Lecha Kaczyńskiego, co wraz z Wawelem ma położyć podwaliny jego przyszłej legendy. Jezeli fakty na to nie pozwalają to tym gorzej dla faktów. Dobrym przykładem jest tu raport A.Maciarewicza, który nie ma nic wspólnego z prawdą a jest bezwstydnie propagowany przez PiS.
    Dodajmy, że razem z prezydentem zginęło 95 innych osób, których nikt o zdanie nie pytał,
    byli nieświadomymi uczestnikami rozgrywki braci Kaczynskich z Tuskiem i z Rosja.

  82. J.S.
    4 kwietnia o godz. 7:05

    @”Ogromna większość ludzi 50+ , gdy znajdzie się na bezrobociu nie ma jednak wielkich szans na znalezienie pracy, gdyż pracodawcy NIE CHCĄ ich zatrudniać.”

    Bzdura, nie żadna „ogromna większość” tylko mniejszość. Udział pozostających bez pracy powyżej 12 miesięcy w ogółem bezrobotnych w (nawet!) grupie wiekowej 60-64 lata jest MNIEJSZOŚCIOWY i wynosi 49 proc. (w grupie 50-60 odsetek jeszcze niższy). To nie żadne ankietki, tylko twarde dane (za 2010, najnowsze dostępne na mpips.gov.pl):
    http://www.mpips.gov.pl/analizy-i-raporty/raporty-sprawozdania/rynek-pracy/ezrobotnipozostajcybezpracypowyej12miesicyodmomentuzarejestrowaniasiorazdugotrwalebezrobotni/rok-2010/
    (str. 7)

    @”Po Krzaklewskim i Śniadku wreszcie pojawił się ktoś przytomny.”

    Propozycja kretyńskiego pytania referendalnego ma być tym kryterium przytomności?
    Oczywiście Duda jest rozsądniejszy od poprzednika (bo już nie Krzaklewskiego), ale na takim kaczym tle trudno nie zabłysnąć. Jednak bycie lepszym a dobrym to dwie różne sprawy.

    @”Taka opozycja wytknęłaby mu marnowanie pieniędzy, bałagan organizacyjny, wyjałowienie ministerstwa( ważne przemówienie pisze mu obcokrajowiec, gdyż od pracowników ministerstwa wymaga Sikorski znajomości gadżetów), brak skuteczności w promowaniu Polaków na międzynarodowe stanowiska, itp, itd. Największy sukces Sikorskiego to zainstalowanie polskich kanałów telewizyjnych w berlińskim hotelu. Czy ktokolwiek zauważył jednak po co Sikorski udał się do Berlina ?”

    Stek bzdur bez uzasadnienia czyli nie warte komentowania.
    A jedyny konkret („ważne przemówienie pisze mu obcokrajowiec, gdyż od pracowników ministerstwa wymaga Sikorski znajomości gadżetów”) to kłamstwo: obcokrajowiec nie „pisał przemówienia” tylko szlifował wersję angielską (jak wielu innym światowym osobistościom). To się nazywa profesjonalizm, tak ważne przemówienie ma być jak najlepsze. Zaś czynienie zarzutu z promowania nowoczesności (gł. komunikacja) to zwykła głupota.

    Ogólna ocena Sikorskiego jako ministra SZ musi być pozytywna, choćby porównując polską politykę/sytuację międzynarodową na wejściu (po schrzanieniu jej przez PISiory) i obecnie.
    Co więcej, Sikorski sam sobie radzi na swoim ministerstwie, nie musi być ratowany przez Tuska, jak inni np. ostatnio Zdrojewski (ACTA) czy Arłukowicz (refundacja leków). Nie wygaduje również takich głupot, jak np. Gowin (np. że niedopuszczenie, skądinąd słuszne, .prywatnych biegłych do sekcji/ekshumacji w śledztwie prokuratorskim było wynikiem „suwerennej decyzji Arłukowicza”).
    Podsumowując, Sikorski jest mocnym punktem tego rządu.

    Można oczywiście formułować jakieś zarzuty pod jego adresem (sam takie mam) ale te w twoim komentarzu, to jak kulą w płot.

  83. @ inviroveritas,
    „Otóż nie! Przyczyny katastrofy są już dobrze wyjaśnione i oczywistą BEZPOŚREDNIĄ PRZYCZYNĄ KATASTROFY JEST ROZBICIE SAMOLOTU PRZEZ POLSKICH PILOTÓW DZIAŁAJĄCYCH POD PRESJĄ WYCIECZKI WYBORCZEJ KACZYŃSKIEGO (W TYM ZWŁ. OBECNOŚCI NA POKŁADZIE JEGO I JEGO ŚWITY) a wymienione przez panią Janinę elementy są tylko dodatkowymi okolicznościami, nie będącycmi bezpośrednimi przyczynami wypadku (co do tego, zgodne są zarówno lepszy raport MAK, jak i gorszy raport Millera)”
    Czlowieku nie kompromituj sie. Nie tak dawno jak wczoraj minister Sikorski tlumaczyl wszystkim ze Rosjanie nie chca oddac wraku bo potrzebny jest do sledztwa, a u ciebie juz wszystko jest wyjasnione. Jak chcesz siac pro ruska propagande to przynajmniej czytaj co jest w polskiej prasie. Kompromitujesz sie czlowieku. Oczywiscie wiadomo nie od dzis ze Rosjanie zadnego sledztwa nie prowadza. To co oni prowadza sie nazywa kampania dezinformacji. Aby ukryc prawde najpierw trzeba schowac dowody winy,
    a te sa oczywiste. Kto nie chce oddac wlasnosci ten musi miec w tym interes. Jaki interes mieliby Rosjanie w utrudnianiu sledztwa Polakom, gdyby tej winy ukryc nie chieli?
    Nie trzeba miec umyslu na poziomie ponadprzecietnym aby rozumiec ze kazde sledztwo w pierwszej kolejnosci dotyczy szczatkow pozostalych po katastrofie, w tym ofiar.
    Obydwie kwestie zostaly przez Rosjan posterowane tak, by sledztwo utrudnic. Zwloki zaspawane w metalowych trumnach, to jeden z elementow manipulacji, przywlaszczenie sobie czarnych skrzynek i samych resztek samolotu to drugi. Na dodatek wiadomo ze zdjec lotniczych ze podczas samego sledztwa przenosili szczatki tam gdzie chcieli aby wszytko pasowalo do raportu MAK.

  84. @vandermerwe
    4 kwietnia o godz. 6:57

    1.
    „@ Marcin
    ?1. jezeli byl to zamach to przebadanie szczatkow samolotu mogloby dac w tej sprawie jednoznaczna odpowiedz pod warunkiem ze to badanie zrobiono zanim slady zostaly
    zatarte
    2.jezeli to byla awaria to znowu przebadanie szczatkow mogloby dac odpowiedz ale tego nie uczyniono i nadal nie mozna, chociaz to jest juz za pozno, kompletnosc samolotu dawno przestala obchodzic kogokolwiek?

    Nic z tych rzeczy. To byl najczystszy Kontrolowany Lot w Teren. Piloci stracili orientacje w ?czasie i przestrzeni?.”

    Dodam, że wrak został już przebadany (m.in. zamach został wykluczony) i dalsze zajmowanie się nim nie jest już potrzebne. Oraz doprecyzuję, że piloci nie tak całkiem się zgubili w ?czasie i przestrzeni?, oni z pełną świadomością i premedytacją zniżyli lot do niedopuszczalnych wysokości.

    2.
    „@ Pani Redaktor
    Takie a nie inne podejscie do sprawy smolenskiej szerokiego odlamu spoleczenstwa nie jest tylko i wylacznie wina PiS ( i okolic). Srodki masowego przekazu maja w tym calym zamecie swoj szczytny udzial. Pisanie o Rosji w malo korzystnym swietle jest niejako druga natura polskiego dziennikarstwa. Prosze spojrzec na swoj tekst. Tyle miesiecy po opublikowaniu raportow, Pani pisze:
    ?Na lotnisku z kolei byli przerażeni oraz zdezorientowani kontrolerzy, próbujący niezdarnie odgonić samolot, który odgonić się nie dał.?
    Jak to sie ma do ustalen raportu MAK , czy nawet owego nieszczesnego raportu Komisji Millera, ktory probujac zwalic czesc winy na kontrolerow lotu jedynie uwypuklil mizerie ?polskiego stanu rzeczy?? Jesli przypomniec sobie malo wybredne, prasowe insynuacje pod adresem przewodniczacej Anodiny, calej komisji MAK jak i rosyjskiego systemu badan katastrof lotncizych, czego oczekujemy od tzw. mas?”

    D O K Ł A D N I E !

  85. @ invinoveritas,
    „Nie wygaduje również takich głupot, jak np. Gowin (np. że niedopuszczenie, skądinąd słuszne, .prywatnych biegłych do sekcji/ekshumacji w śledztwie prokuratorskim było wynikiem ?suwerennej decyzji Arłukowicza?).”
    Moze wyjasnisz jasnie oswiecony dlaczego Arlukowicz „suwerennie” podjal taka decyzje?
    O ile sie orientuje w sprawach w interesie szanownych rzadzacych powinno byc ulatwienie sledztwa a nie utrudnienie? Rosjanie zrobili dla was dobra robote, dlatego teraz trzeba zamiatac wszytko pod dywan. Niestety prawda jak to mowia jak oliwa zawsze na wierzch wyplywa. Ciala osob pochowanych nie sa wlasnoscia ani Arlukowicza
    ani Sikorskiego, ani Tuska. Dziwie sie ze dotad ci ludzie tego nie wiedza. Przyjdzie czas ze za swoje czyny odpowiedza. Oby tylko nie bylo wsrod nich i ciebie, trzymaj sie od tego wszystkiego z daleka, bo to co piszesz moze swiadczyc przeciwko tobie.

  86. Ja mam wrażenie, że premierowi jest już wstyd patrzeć ludziom w oczy, że unika tego spojrzenia w kamerę.Dlatego wygląda inaczej niż kiedyś. Tak się zachowują ludzie, którzy kłamią. O reformach trzeba rozmawiać przed wyborami, a nie po. Po zdążyło podnieść podatki, zwiększyć składkę rentową, obniżyć zasiłek pogrzebowy, a teraz zaproponowało biednej większości społeczeństwa pracę do starości i głodowe emerytury dla tych, którzy pracy nie znajdą. Myślę, że wielu osobom nie chodzi o wiek 67 lat, ale o brak perspektyw pracy w tym wieku. Jeśli ktoś teraz jest zatrudniony i ma pracę,w której wiek nie jest tak istotny, to oczywiście może pracować jeszcze dłużej, ale myślę, że to maleńki odsetek wszystkich ludzi w takim wieku. Chodzi o niesprawiedliwy system, który nie traktuje wszystkich obywateli jednakowo, chodzi o KRUS, mundurówkę, sądownictwo, o młodych emerytów, których świadczenia są naliczane inaczej niż normalne. Chodzi wreszcie o arogancję władzy, która sama nie rezygnuje z przywilejów i premii, nie redukuje wydatków, podczas gdy innym przedstawia wizję życia w nędzy. Długo popierałam PO, ale wystarczy. Wiem, że inni nie mają wcale lepszej kadry, ale spodziewałam się po PO więcej przyzwoitości, zdecydowanie tego zabrakło, więc mówię NIE.

  87. @ invinoveritas
    „Dodam, że wrak został już przebadany (m.in. zamach został wykluczony) i dalsze zajmowanie się nim nie jest już potrzebne”
    Wolne zarty. Czy ty czlowieku widziales kiedys jak sie bada samoloty po katastrofach?
    Jezeli nie jestes w tych sprawach fachowcem radzilbym poczytac cos na ten temat
    a nie jak papuga powtarzac to co Andonina wyartykulowala. Nawiasem mowiac ona nie powinna wogole zasiadac w takich gremiach poniewaz jej maz ma udzialy w firmie ktora
    robila remont Tu-154, konflikt interesow az nadto rzuca sie w oczy.

  88. J.S.
    4 kwietnia o godz. 7:05
    ‚Piotra Dudę. I słusznie zresztą. Po Krzaklewskim i Śniadku wreszcie pojawił się ktoś przytomny.’

    Chyba nie oglądał Pan(i) rozmowy Elizy Michalik z tymże, w Superstacji (2012.04.02) – wszystko, tylko nie przytomność (kontakt z rzeczywistością, przecież), go charakteryzuje. Wspomina ktoś to, w tym wątku wpisów.

    Kto by nie stał na czele tego związku, będzie demagogiem i wąsko patrzącym – w interesie partyjnym. Szkoda nazwy ‚Solidarność’ na coś takiego.

  89. Leto
    We wszystkich katastrofach giną wspaniali ludzie, tak samo opłakiwani przez najbliższych.

  90. @gruby

    „nie wiem co tu komentować, wpis wiecznie niezadowolonej pani redaktor (…)”
    i
    „Zmarnowałem swój czas ? już lepiej poczytać Żakowskiego”

    I kto tu jest niezadowolonym i marudzącym grubasem?

    „Ostatni news mówi o zaproszeniu innostańców do zbadania ostatniej katastrofy na terenie FR ale wzmianek o tym nie uświadczysz.”

    Łżesz. Za PAP-em podawały to media powszechnie, np. Wyborcza:
    http://wyborcza.pl/1,91446,11468384,Rosja_31_zabitych__12_rannych_w_katastrofie_samolotu.html

    Tylko co to niby za news?! Przy badaniu katastrofy ATR-72 przez MAK będą brali udział eksperci z krajów producentów i rejestracji (Francja, Kanada, W. Brytania) DOKŁADNIE TAK SAMO jak było w przypadku katastrofy naszej Tutki (USA, Polska). Ot, normalka.

  91. Już dawno przestałem polemizować z Marcinem, ale ubawiły mnie niektóre sformułowania, zauważone przy pobieżnym przeglądaniu jego komentarzy:

    1) „Ukrywanie oczywistych dowodów winy przez Rosjan” – niestety nie podał, jakie to dowody (bomby próżniowe, magnesy, hel, rakiety ziemia-powietrze – sztuk dwie), ani czyjej winy, choć tego można się domyśleć (oczywista oczywistość), że Rosjan, bo jak Polak mógłby być winnym czegokolwiek, to niepodobieństwo i potwarz, znieważanie Narodu (artykuł 132KK?).

    2) ***Na dodatek wiadomo ze zdjec lotniczych ze podczas samego sledztwa przenosili szczatki tam gdzie chcieli aby wszytko pasowalo do raportu MAK.***

    To jest prawdopodobne, ale świadczy o geniuszu tych noszących – oni pewnie już kilka minut po wypadku znali treść raportu MAK, a ci biedacy komisarze miesiącami pracowali niepotrzebnie nad redakcją raportu – mogli nagrać myśli personelu noszącego. Mam tylko uwagę natury technicznej. Na zdjęciu trudno ocenić przenoszenie czegokolwiek, potrzeba całej serii do oceny zmian, lepszy byłby film na Youtube’ie.

    Jak myląca może być interpretacja zdjęć lotniczych (satelitarnych) wynika ze słów Macierewicza. Widział bruzdy, które koła tupolewa ryły w błocie i uznał, że Rosjanie później widać obrócili samolot, bo leżał „nóżkami” do góry.

  92. @ Marcin

    „Wolne zarty. Czy ty czlowieku widziales kiedys jak sie bada samoloty po katastrofach?”

    A Pan widzial i wie? I czytal Pan oba raporty?

    Pozdrawiam

  93. Marcin
    4 kwietnia o godz. 9:34

    1.
    ?Dodam, że wrak został już przebadany (m.in. zamach został wykluczony) i dalsze zajmowanie się nim nie jest już potrzebne?
    Wolne zarty. Czy ty czlowieku widziales kiedys jak sie bada samoloty po katastrofach?
    Jezeli nie jestes w tych sprawach fachowcem radzilbym poczytac cos na ten temat
    a nie jak papuga powtarzac to co Andonina wyartykulowala.”

    Ja nie pisałem o Anodinie, tylko o polskiej komisji i prokuraturze, analfabeto funkcjonalny. Wrak został już dawno przebadany przez polskich specjalistów, którzy jako tacy, wiedzą jak badać – w odróżnieniu od anonimowego łosia z internetu, ewidentnego ignoranta, który nawet googlem nie umie się posługiwać, bo np. o przebadaniu mówi ten komunikat:
    „Komunikat Naczelnej Prokuratury Wojskowej
    25.06.2010
    Informujemy, iż w toku śledztwa prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M 101 z dnia 10 kwietnia 2010 roku, wpłynęła opinia biegłych z Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii. Biegli w przedstawionej opinii stwierdzili, iż w próbkach szczątków zebranych na miejscu katastrofy nie stwierdzono obecności bojowych środków trujących oraz produktów ich rozkładu powyżej granicy ich wykrywalności. Biegli nie stwierdzili także obecności materiałów wybuchowych. W następstwie przeprowadzonych badań i pomiarów, biegli podali, iż próbki dostarczone do badań nie stanowią dodatkowego źródła celowo wprowadzonych substancji promieniotwórczych emitujących promienie alfa, beta, gamma, czy promieniowanie neutronowe.”
    http://www.npw.gov.pl/491-katastrofaTU154M-p_18.htm

    2.
    „Nawiasem mowiac ona nie powinna wogole zasiadac w takich gremiach poniewaz jej maz ma udzialy w firmie ktora
    robila remont Tu-154, konflikt interesow az nadto rzuca sie w oczy.”

    O tym jest notka pani Paradowskiej, o pajacach – postsmoleńskich świrach, które wyciągają co chwila jakieś pierdoły (żeby robić zadymą), podczas gdy przyczyny katastrofy są już dawno dobrze znane (bo zbadane). Teraz, tutaj ty robisz za takiego pajaca, posmoleński świrze.

  94. Marcin
    4 kwietnia o godz. 9:28

    „Moze wyjasnisz jasnie oswiecony dlaczego Arlukowicz ?suwerennie? podjal taka decyzje?
    O ile sie orientuje w sprawach w interesie szanownych rzadzacych powinno byc ulatwienie sledztwa a nie utrudnienie?”

    Nie stanęło ci aby pojąć, co napisałem, gieniusiu. Ja napisałem, że Arłukowicz NIE PODJĄŁ TAKIEJ „SUWERENNEJ DECYZJI” bo nie mógł jej podjąć (a twierdzący tak Gowin rżnie głupa). Wyjaśnienie:

    1) ponowną sekcję zwłok przeprowadzano na potrzeby śledztwa i ,jako taka, mogła być ona zarządzona tylko i wyłącznie postanowieniem prokuratora, w którym wskazuje się biegłych mających sekcję wykonać (o czym mówi kpk i rozporządzenie z jeszcze 1929 r);

    2) Arłukowicz jedynie poinformował Gosiewską, że nie może (jako minister) nakazać autonomicznej uczelni (Wrocławskiej Akademii Medycznej) udostępnienia sali – po prostu Gosiewska nie jest w stanie listu zaadresować, dżjzas co za kacze ofermy…

    PS
    I to już ostatnia odpowiedź do ciebie bo rację ma Antonius (w komentarzu z 4 kwietnia o godz. 10:16).
    Po prostu jesteś analfabetą funkcjonalnym (nie jesteś w stanie zrozumieć, co napisałem – jak wykazałem wyżej), skończonym ignorantem (brak ci znajomości podstawowych faktów i wiedzy, i jesteś na nie ipregnowany), w dodatku upośledzonym intelektualnie (co ładnie pokazał Antonius o 10:16), wszystkow skazuje, że nieuleczalnie i pisanie z tobą to strata czasu.

  95. 02 April, 2012 w Rosji krotko po starcie z Tyumen(Syberia) rozbil sie samolot ATR-72 lot 120 z 43 osobami na pokladzie 12 osob przezylo;

    „Wszyscy są już tym tematem zmęczeni, mają go dość. Takie opinie słychać często,”….

    ja osobiscie jestem zmeczony wciskaniem ciemnoty Polakom przez Rosjan i PO, to cale „sledztwo” jest smiechu warte, nie potrzeba duzo wyobrazni, ale mozna sobie wyobrazic co by sie dzialo gdyby katastrofie ulegl US Air Force One?

    lotnisko w Smolensku nie bylo zabezpieczone przez BOR, o tym ze wszyscy zgineli bylo wiadomo od razu mimo „gestej mgly” w czasie katastrofy, teren katastrofy w krotkim czasie zniwelowany, wrak (celowo niszczony) i czarne skrzynki w Rosji,
    Rosja ktora jeszcze nie tak dawno zaprzeczala Katynia prowadzi(la) cale sledztwo, POlska wygodnie oddala w pelnym zaufaniu sledztwo Rosji, a „swoje” prowadzi (la) tylko na bazie tego co laskawie dostala od Rosji;

    czy rzadzacy maja ludzi za kompletnych idiotow?

  96. @Kartka z podróży
    3 kwietnia o godz. 23:00
    „Wiesiek 59
    To Cię rozbawię. Jak piszą ?Rząd jeszcze przed wakacjami zajmie się kwestią wypłat emerytur z otwartych funduszy emerytalnych (OFE), w których na starość odkłada pieniądze prawie 16 mln Polaków. W OFE jest już 233 mld zł. Jak będą wypłacane? 5-10 lat przed przejściem na emeryturę nasze pieniądze z OFE będą stopniowo przenoszone do ZUS. Ten (?) Zapisze je na naszym koncie i od razu wyda na obecnych emerytów. Kiedy przejdziemy na emeryturę, świadczenia dostaniemy ze składek osób wówczas pracujących.?
    Całość pod linkiem
    http://wyborcza.biz/finanse/2029020,105684,11410505.html
    To po co te całe jaja z reformą emerytalną były?”

    Niestety, ta dosyć prosta informacja najwyraźniej przerosła twoje możliwości intelektualne. Gdyby bozia ci ich nie poskąpiła, zrozumiałbyś, że wszystko pasuje:

    1) „całe jaja z reformą” nie zostały dokończone – bo brakowało zasad wypłacania emerytur z OFE;

    2) teraz za dokończenie tego bierze się PO i to bardzo dobrze, bo:

    3) przekazanie (bezpośrednio przed przejściem na emeryture) zgromadzonych środków do ZUS (i późniejsza wypłata stamtąd) ma na celu zabezpieczenie ich przed niespodziewanym kryzysem w tym okresie, który zeżre wcześniejsze zyski (tak jak było od 2009, gdy pojawiły się ogromne straty psujące poprzednie dobre wyniki, o czym pisał Wiesiek 59).
    Były inne pomysły (np. nakaz bezpiecznego lokowania, czyli de facto zwrot do budżetu przez obligacje), ten jest IMO optymalny.

  97. Nie wszyscy sa zmeczeni pani redaktor, ja nie jestem zmeczony. Wrecz przeciwnie, im wiecej faktow ikazuje sie w mediach tym bardziej zaczynam interesowac sie „katastrofa” smolenska.

  98. Proste pytanie
    Co bedzie kiedy braciom moskiewskim znudzi się ta cała pseudoretoryka PIS i zaprzyjażnionych mediów oraz przypadkowych przechodniów.
    Co będzie gdy na forum właściwego terytorialnie sądu zostaną oskarżeni SIEWCY PRAWD OSTATECZNYCH z tym ze zażąda się właściwych odszkodowań finansowych za PROWADZONĄ NAGONKĘ , ZA OCZYWISTE KŁAMSTWA I SZKODY DLA OSÓB I INSTYTUCJI.
    Czy uważacie Państwo taki rozwój wydarzeń za niemożliwy?
    Zazwyczaj śmiano się z tego że moskiewski niedżwiedż jest niezgrabny.
    Nie byłbym tego taki pewny , jeśli chce, to misio tak potrafi przyłożyć łapą że mokra plama zostaje.
    Gdybym miał cokolwiek radzić w tej sprawie to chyba jedno – wydmuszki i pisanki są piękne , barwione przez całe dwa lata/ jak cała historia smoleńska / ale po dotknięciu palcem zostaje kupka skorupek.
    Zepsute jaja śmierdzą do potegi
    Więc wszystkim WESOŁEGO ALLELUJA i smacznego jajeczka / świeżego/
    ukłony

  99. max
    4 kwietnia o godz. 10:45

    1.
    „ja osobiscie jestem zmeczony wciskaniem ciemnoty…”

    Nie, ty usiłujesz ciemnotę wciskać:

    2.
    „lotnisko w Smolensku nie bylo zabezpieczone przez BOR”

    Zgadza się, nie było sensu zabezpieczać przez BOR, i co z tego? Nie ma to żadnego związku z wyjaśnienieniem przyczyn katastrofy.

    A dalej już tylko parszywie łżesz:

    3.
    „o tym ze wszyscy zgineli bylo wiadomo od razu mimo ?gestej mgly? w czasie katastrofy”

    Wiadomo było, że wszyscy zginęli ale nie „od razu” (ambasador przekazywał taką informację, gdy na miejscu byli ratownicy i stąd właśnie wiadomo było, że najprawdopodobniej nikt nie przeżył).

    3.
    „teren katastrofy w krotkim czasie zniwelowany”

    Kłamstwo. Nie zniwelowany, tylko dokładnie przeszukany.

    4.
    „wrak (celowo niszczony)”

    Bzdura, po zbadaniu był uprzątany.

    5.
    „i czarne skrzynki w Rosji”

    Idiotyzm. A gdzie niby miałyby być?! W końcu w Rosji Polacy rozwalili ten samolot i obowiązkiem oraz kompetencją Rosjan jest zbadanie katastrofy (a z tym wiąże się przechowywanie dowodów).

    6.
    „Rosja ktora jeszcze nie tak dawno zaprzeczala Katynia”

    Kłamiesz, od początku lat 90-tych przyznawała, jak było naprawdę.

    7.
    „prowadzi(la) cale sledztwo,”

    Idiotyzm. Bo to oczywistość, ze Rosja prowadzi – vide pkt 5.

    8.
    „POlska wygodnie oddala w pelnym zaufaniu sledztwo Rosji”

    Kłamstwo, Polska prowadzi swoje.

    9.
    „a ?swoje? prowadzi (la) tylko na bazie tego co laskawie dostala od Rosji;”

    Kłamstwo, prowadzi na podstwie wspólnie zgromadzonego materiału dowodowego (współdziałały Rosja, Polska i USA).

    OGÓLNIE: kolejny bełkot (+ kłamstwa) nie mający nic wspólnego z wyjaśnionymi już przyczynami katastrofy pod Smoleńskiem – o czym własnie napisała notkę Gospodyni. Czyli kolejny świr posmoleński dał głos.

    PS
    „czy rzadzacy maja ludzi za kompletnych idiotow?”

    Jeśli ciebie tak, to całkie słusznie.

  100. Invinoveritas
    Dzięki, zale obszernie zrelacjonowałeś pogląd rządu na tę sprawę nie odnosząc się do wyrażonych w tekście wątpliwości – Dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest Banku: – „To kolejny etap dorzynania reformy emerytalnej. W krótkim terminie sytuacja finansów publicznych się poprawi, ale w dłuższym grozi im jeszcze większe ryzyko. (…)Przeniesienie wszystkich oszczędności do ZUS byłoby złamaniem zasad przyświecających reformie emerytalnej. Nasze pieniądze miały pracować także po przejściu na emeryturę. Dzięki temu byłyby niezależne od polityków i sytuacji budżetowej państwa.”
    Rozumiem interes rządu w pokrywaniu rosnącego deficytu ZUS kapitałem z OFE – nie musisz mi tego tłumaczyć. Mnie interesuje interes przyszłych emerytów, którym za realny kapitał OFE proponuje się – jak mawia premier – „obietnicę” wypłaty w przyszłości. Jakoś mi to nie gra z danymi demograficznymi, którymi ludzi rząd straszy.
    Pzdro
    Ps. Prosiłbym o mniej napastliwy ton

  101. @wicur
    4 kwietnia o godz. 11:10

    „Nie wszyscy sa zmeczeni pani redaktor, ja nie jestem zmeczony. Wrecz przeciwnie, im wiecej faktow ikazuje sie w mediach tym bardziej zaczynam interesowac sie ?katastrofa? smolenska.”

    Może jakieś proszki by ci pomogły na to schorzenie, jak Kaczorowi swego czasu?

  102. Pani redaktor ujawnia swoje słabości.
    Nie jest Pani zmęczona swoim życiem, życiem politycznym
    a zmęczona Pani jest ?smoleńskim przedstawieniem?.
    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, przepraszam czy Pani redaktor tak jak ?zezowaty? widzi wszystko z punktu widzenia Moskwy?
    Czy Pani redaktor nie potrafi jednego decydującego faktu zrozumieć
    ? ?lotnisko? wojskowe Smoleńsk-Siewiernyj było w tym dniu otwarte a powinno być zamknięte.
    Koniec dyskusji!!!

  103. @Antonius

    uczestniczyła z poświęceniem w identyfikacji zwłok?

    1. nie jest patomofrologiem ani lekarzem medycyny sądowej, więc nie ma uprawnień i każda jej diagnoza nie ma żadnej wartości prawnej

    2. na terenie obcego państwa niekoniecznie ma prawo praktykować nawet w obrębie swojej specjalizacji – to Rosja, nie UE, trzeba zapytać, jakie mamy umowy wzajemne

    3. jej rola tam nie polegała na liczeniu śledzion i przyglądaniu się, która bardziej przypomina którego posła, tylko na roztaczaniu opieki i organizowaniu przebiegu akcji – pojechała jako minister, nie lekarz.

    4. rozpoznanie obrączki nie jest jednoznaczne z rozpoznianiem osoby, powie Panu kazdy nawet nie lekarz sądowy, inaczej po co byłyby wszystkie zabawy z odciskami palców, DNA, zapraszaniem rodzin (znajomi w innej kolejności) do identyfikacji….

    Nie chodzi o poświęcenie, tylko o to, żeby każdy wiedział i pamiętał, jaka jest jego rola. Albo porządek, albo kolejne katastrofy.

  104. @Kartka z podróży
    4 kwietnia o godz. 11:49

    1.
    „Dzięki, zale obszernie zrelacjonowałeś pogląd rządu na tę sprawę”

    Wyobraź sobie, że niedokończona reforma emerytalna (we fragmencie dotyczącym wypłat emerytur, co musi teraz nadrabiać PO) nie jest „poglądem”, tylko „faktem”.

    2.
    „nie odnosząc się do wyrażonych w tekście wątpliwości ? Dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest Banku: ? ?To kolejny etap dorzynania reformy emerytalnej.”

    To, że rynki finansowe (tu w osobie Wojciechowskiego) tak lamentują, że nie pożyją sobie dłużej z prowizji od naszej kasy (prowizji w większej części nienależnej, bo praktycznie nie zarządzają, większość środków leży w obligacjach) wcale mnie nie dziwi.
    Tak, banki też na tym zarabiają, nie tylko zarządzający OFE.

    3.
    „Przeniesienie wszystkich oszczędności do ZUS byłoby złamaniem zasad przyświecających reformie emerytalnej. Nasze pieniądze miały pracować także po przejściu na emeryturę. Dzięki temu byłyby niezależne od polityków i sytuacji budżetowej państwa.”

    To jest zwykłe kłamstwo. Można do tego dojść choćby na gruncie logiki: skoro nie było ustalonych żadnych zasad wypłacania emerytur (były różne koncepcje, jedną z dominujących przez cały czas było wypłacanie przez ZUS), to nie mogły one być teraz złamane.

    4.
    „Mnie interesuje interes przyszłych emerytów, którym za realny kapitał OFE proponuje się ? jak mawia premier ? ?obietnicę? wypłaty w przyszłości.

    Ha, ha, ha… Ty myślałeś, że w OFE, w sejfie leżą fizycznie twoje pieniążki?! No, doprawdy… Forma kapitału jest identyczna, czy to FUS czy OFE, i ma postać zapisu elektronicznego. Jest tym bardziej identyczna, że większość tej kaski z OFE jest ulokowana w obligacjach państwowych – czyli w rządowej „obietnicy” wypłaty w przyszłości.

    Straszne, nie? 🙂

    5.
    „Jakoś mi to nie gra z danymi demograficznymi, którymi ludzi rząd straszy.”

    Możesz rozwinąć, jak ci nie gra elektroniczny zapis środków na kontach emerytalnych w OFE z demografią? Nie pomyliło ci się z demagogią?

    Oraz: nie rząd straszy, tylko WSZYSTKIE rządy (w europie) PRZEDSTAWIAJĄ szacunki demograficzne i wyciągają z nich wnioski.

    Trzeba być Kaczorem (albo mieć nie po kolei w mózgu) aby tego nie widzieć i pobredzać, że „spoko, narobimy dużo dzieciaków i będzie git”.

    PS
    „Ps. Prosiłbym o mniej napastliwy ton”

    Mam nadzieję, że ton tego komentarza był już dla ciebie satysfakcjonujący.

  105. Naczelny satyryk i kandydat na prezydenta RP, częsty gość toruńskich mediów twierdzi, że są w Polsce tacy ludzie, którzy nie kochają rocznic i bohaterów; takich ludzi po prostu Polska nie obchodzi i chcą ją zdemontować. Takim niewydarzonym Polakom dedykuje następujący wierszyk:

    „Znudził cię już Smoleńsk,
    Zmęczyła cię Polska,
    To zamów kibitkę
    I suń do Tobolska !”

    http://www.youtube.com/watch?v=p3BYc9jlANk

  106. Invinoveritas
    Dziękuję. Czy mógłbyś rozwinąć punkt 3 – ale może nie na gruncie logiki?
    Pozdrawiam
    Ps. Ton mi odpowiada. Lubię gdy peowscy klakierzy mówią szczerze, bez wymuszonej grzeczności.

  107. W dzisiejszej papierowej Polityce – świetny artykuł R. Krasowskiego o prezydencie Kaczyńskim. Spojrzenie na tę prezydenturę bardzo wyważone, chciałoby się powiedzieć – sprawiedliwe. Polecam.

  108. W czym widzę problem?
    Te 600 milionów prowizji dla OFE jest GWARANTOWANE…..
    Gwarancji wypłaty emerytur z OFE nie ma….

    Gwarantem będzie Państwo- czyli my. Po co więc stworzono tę synekury?Złamano pewną umowę społeczną, pomiędzy rządzącymi a obywatelami tego kraju, nerwowe ruchy wykonywane obecnie, świadczą o nieprzemyśleniu działań kolejnych rządów.
    Jaka reforma została wprowadzona do końca?
    Może ktoś podpowie, bo jakoś trudno mi sobie przypomnieć…..

    Ze słynnych czterech reform Buzka pozostaje jedynie dewastacja kolejnych obszarów życia społecznego.
    O uzawodowieniu armii też można mówić kiepsko, służba zdrowia, refundacja leków, oświata?
    Aż nie chce się pisać…….

  109. @Marit

    od stycznie nie czytam papierowej. nie będę czytał do czasu aż napiszą jakiś prawdziwy atykuł o systuacji w medycynie i o ustawie refundacyjnej.

    możesz mi najwyżej streścić.

  110. – Ze wszystkich stron Polski niech się naród zjedzie! To jest walka o uratowanie wolności słowa – tak o. Rydzyk zwołuje słuchaczy Radia Maryja na wielką manifestację 21 kwietnia w stolicy. – To jest wspólna sprawa i te marsze organizujemy wszyscy razem! Oczywiście partie też, PiS i Solidarna Polska.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11475064,O__Rydzyk_razem_z_PiS_zwoluje_marsz_na_Warszawe__POSLUCHAJ_.html?lokale=opole
    —————

    Był marsz na Monachium, na Rzym, teraz mamy na Warszawę?
    Bo nie sądzę by przypominał marsz na Waszyngton……
    Może jeszcze przypominać „długi marsz 8 armii” choć do Mao naszemu Rydzykowi jeszcze trochę brakuje……

  111. To rzeczywiscie tragedia,ze najwieksza partia opozycyjna zeruje na smierci,grobach i tej potwornej katastrofie..to straszne.w Hiszpanii np.Partia Ludowa (dzisiaj wiekszosc absolutna w Kortezach ) opowiadala przez lata bzdury jakoby to ETA podlozyla bomby w pociagach w Madrycie, ba nawet insynuowano,ze to socjalisci mieli z tym cos wspolnego..wiec wszedzie chyba sa partie, ktore nie licza sie z inteligencja ludzi, maja za nic prawde i rozsadek aby uzyskac korzysci polityczne i kilka procent w sondazach.Jesli chodzi o przypadek pisu, ignorowalbym ich zupelnie,niech sobie te banialuki opowiadaja i snuja te teorie spiskowe, osmieszaja tylko samych siebie..a historia ulozy to wszystko na swoje miejsce..nie chcial bym byc wtedy w skorze pis-u.

  112. Gdyby polscy parlamentarzyści pracowali z takim zapałem, z jakim składają wnioski o niskoprocentowe sejmowe pożyczki, nasz kraj byłby gospodarczą potęgą! Tuż po rozpoczęciu tej kadencji posłowie wręcz rzucili się do sejmowej kasy. Już niemal co czwarty otrzymał atrakcyjną pożyczkę (na 3 lub 4 procent), a kolejni politycy są na długiej liście oczekujących. W tym samym czasie zwykli Polacy spłacają gigantyczne odsetki od kredytów.
    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/oprocentowanie-pozyczek-dla-posa-3-dla-ciebie-20_249476.html
    ——————————-

    Wszystkie zwierzęta są równe, ale są równiejsze……..

  113. @PRAWACKA POEZJA

    Ludzie (dokładniej Sadurski) jajca sobie robią:

    „Nowy wiersz Jarosława Marka Rymkiewicza, na 1 kwietnia 2012

    Wzdyż wołałem, już dawno, że trzeba w tej sprawie
    Coś zrobić, a Ty czekasz, Panie Jarosławie,
    Po próżnicy… Wszak ginie Ojczyzna Kochana
    I wzywa Cię do boju, jak Węgry ? Orbana.
    Azali nie dostrzegasz, co się wokół dzieje?
    Kondominium nas gnębi. KPP szaleje
    Na świeżym trupie Polski… Gdy niecny Żydowin
    Śmie Poetę pozywać, a minister Gowin
    Rewizyji nie wnosi ? na co jeszcze czekać?

    Tu nie ma żartów. Larum! Tu nie można zwlekać.
    Na początek należy rozwiązać ?Gazetę?
    A potem przez umyślnych posłać po Poetę
    By koronę królewską włożył Ci na głowę.
    Na miejsce ceremonii ? obierz Czestochowę,
    Skąd te czucia i rymy.

    Poeta nie trwożny
    Na dźwięk wiersza blednieje każdy płaz bezbożny
    Ze strachu. Ten Poeta dzieckiem urwał hydrze
    Łeb w kolebce. W młodości do Partii się chytrze
    Uśmiechał, by ją niszczyć. Taka była pora…
    Walczył niczym Wallenrod; wzorem Almanzora
    Pocałowaniem wszczepiał jad w zdradzieckie dusze…

    A dziś, pod Milanówkiem, cierpi wciąż katusze.
    Przeto koniecznie trzeba coś zrobić w tej sprawie
    Wieszcz Cię wzywa! Do boju, Panie Jarosławie!”

    A prawaczki niekumate łykają wszystko:
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,11478523,_Do_boju__Panie_Jaroslawie___Nowy_wiersz_Rymkiewicza_.html

    🙂

  114. Przytaczam fragment „Przykazań prawdziwego Europejczyka” Jerzego Pilcha, opublikowany w maju 2010r.

    Pamiętaj, że prawdziwy Europejczyk tym się różni od fałszywego albo tylko nieprawdziwego, że zna odpowiedź na każde pytanie. Prawdziwy Europejczyk to jest człowiek nieźle zorientowany ? wie mianowicie wszystko. Musisz przeto wiedzieć, co czyją jest robotą, i zwłaszcza musisz wiedzieć, że nic nie jest przypadkowe. Wszystko jest sterowane i tak dalej. Nawet jeśli nie jesteś jeszcze całkiem wdrożony, wiesz, o co chodzi. O teorie spiskowe? Tak jest. Nie tyle teorie, ile prawdy. Musisz pamiętać, że niektóre są fałszywe. Wiadomi szydercy twierdzą, że istnieją na przykład spiskowe teorie chemii czy geometrii ? to kłamstwo. Ale spiskowa teoria geografii ma podstawy bardzo mocne. Trzeba uważać. Generalna dyrektywa jest oczywista: we wszystkim widząc spisek, domagaj się zarazem niezbitych dowodów, że nie jest to spisek, i z góry wiedz, iż jakkolwiek niezbite dowody niespiskowości otrzymasz, tym dobitniej świadczyć one będą o głębokości spisku i perfekcyjności spiskowców.
    Przykład niedawnej katastrofy nasuwa się tu sam ? otóż niepodobna nie pomyśleć, iż jakkolwiek pewne, niezbite i jakkolwiek niepodważalne przyczyny tej katastrofy zostaną ustalone i ogłoszone, Europejczycy, których mam na myśli, jedną perfekcję będą w tych dowodach podziwiać ? perfekcję mianowicie wykonania tych dowodów przez KGB, a może nawet NKWD ? to zależy, na jakim kto jest etapie, powiedzmy, ewolucyjno-historiozoficznym.
    Swoją drogą: nikt nie ma takiej nabożności dla służb specjalnych jak aspirujący do bycia ich ofiarami.

  115. @invinoveritas
    Oprócz epitetów potrafi Pan coś więcej ? Proszę czytać ze zrozumieniem.

    Duda nie robi z Solidarności przystawki do PiS-u jak Śniadek i nie firmuje nazwą związku nieudaczników-politykierów jak Krzaklewski. Co będzie dalej ? Zobaczymy.

    Dowiedział się Pan już co Sikorski robił w Berlinie oprócz chwalebnej walki o polską tv ?
    Sikorski był członkiem rządu PiS-u. I tego nie da się zapomnieć.
    Wolałbym, aby MSZ zatrudniał ludzi potrafiących posługiwać się językami obcymi. „Szlifowanie” mów polskiego ministra powinno należeć do obowiązków pracowników tegoż ministerstwa.
    O rozroście dworu ministra pisała prasa. O bałaganie spowodowanym przez liczne reorganizacje także pisała prasa. O braku polskiej obecności na ważnych konferencjach pisała prasa. O kompromitacji z budowami ambasad( np. Waszyngton,Berlin) także pisała prasa. O niewykorzystywaniu szans na promowanie Polaków na ważne stanowiska międzynarodowe także pisała prasa. Skoro Pan o tym nie wie to już nie moja wina.

  116. Polecam przeczytanie ponizszego tekstu, ktory ukazal sie w prasie bulgarskiej na temat zachowania sie Amerykanow po tragedii 9/11.
    W tamtej tragedii zginelo ponad 3000 osob a w dodatku w wyniku wyzszej, choc bolesnej koniecznosci, zestrzelono nad Pensylwania wlasny samolot i nawet nikomu nie postawiono zarzutow, skupiono sie nad tym jak zapobiegac takim incydentom w przyszlosci. I to jest ta zasadnicza roznica. Artykul napisal Bulgar bo chyba oni maja podobny problem jak my.
    From a Romanian Newspaper :

    We rarely get a chance to see another country’s editorial about the USA

    Read this excerpt from a Romanian Newspaper … The article was written by Mr. Cornel Nistorescu
    and published under the title
    ‚C’ntarea Americii, meaning ‚Ode To America ‚) in the Romanian newspaper Evenimentulzilei ‚The Daily Event’
    or ‚News of the Day’.

    ~An Ode to America ~

    Why are Americans so united? They would not resemble one another even if you painted them all one color!
    They speak all the
    languages of the world and form an astonishing mixture of civilizations and religious beliefs.

    On 9/ll, the American tragedy turned three hundred million people into a hand put on the heart.
    Nobody rushed to accuse the
    White House, the Army, or the Secret Service that they are only a bunch of losers. Nobody rushed to empty
    their bank accounts.
    Nobody rushed out onto the streets nearby to gape about.

    Instead the Americans volunteered to donate blood and to give a helping hand.

    After the first moments of panic, they raised their flag over the smoking ruins, putting on T-shirts,
    caps and ties in the colors
    of the national flag. They placed flags on buildings and cars as if in every place and on every car
    a government official or the
    president was passing. On every occasion, they started singing: ‚God Bless America !’

    I watched the live broadcast and rerun after rerun for hours listening to the story of the guy who went down
    one hundred floors
    with a woman in a wheelchair without knowing who she was, or of the Californian hockey player, who gave
    his life fighting the
    terrorists and prevented the plane from hitting a target that could have killed other hundreds or thousands
    of people.

    How on earth were they able to respond united as one human being? Imperceptibly, with every word and
    musical note, the memory
    of some turned into a modern myth of tragic heroes. And with every phone call, millions and millions
    of dollars were put into
    collection aimed at rewarding not a man or a family, but a spirit, which no money can buy.
    What on earth unites the Americans
    in such a way? Their land? Their history? Their economic Power? Money? I tried for hours to find an
    answer, humming songs
    and murmuring phrases with the risk of sounding commonplace, I thought things over, I reached but only one
    conclusion…
    Only freedom can work such miracles.

    Cornel Nistorescu

    (This deserves to be passed around the Internet forever.) It took a person on the outside – looking in –

    to see what we take for
    granted !

  117. J.S.
    4 kwietnia o godz. 16:18

    1.
    „Oprócz epitetów potrafi Pan coś więcej ?”

    Ależ oczywiście. Na przykład potrafiłem wykazać, że wypisujesz bzdury dotyczące poziomu bezrobocia wśród 50+ (co skrzętnie pominąłeś w swojej odpowiedzi, ciekawe dlaczego).

    2.
    „Proszę czytać ze zrozumieniem.”

    Chyba nie rozumiesz tego sformułowania „czytanie ze zrozumieniem”. Otóż ja nie mogłem wcześniej tego wyczytać, bo dopiero teraz wyjaśniłeś, ze chodziło ci o:

    3.
    „Duda nie robi z Solidarności przystawki do PiS-u jak Śniadek i nie firmuje nazwą związku nieudaczników-politykierów jak Krzaklewski. Co będzie dalej ? Zobaczymy.”

    Tyle, że TERAZ napisałeś dokładnie to, co ja: Dudę można chwalić tylko na tle swojego poprzednika (co do Krzaklewskiego – nie zgadzam się z tobą ale nie chce mi się kolejnego wątku rozwijać). Natomiast wcześniej przychylałeś się do chwalenia go tak w ogóle (godny pochwał Paradowskiej, przytomny). Mimo, że wskazałem (nie tylko ja) jego kretyński pomysł na referendum.
    Może skup się i przemyśl jeszcze raz, to co już ci pisałem: bycie lepszym a dobrym to dwie różne sprawy.

    4.
    „Dowiedział się Pan już co Sikorski robił w Berlinie oprócz chwalebnej walki o polską tv ?”

    Jasne! Spotkanie z niemieckim odpowiednikiem, Trójkąt Królewiecki (czyli dodatkowo minister rosyjski – założę się, ze nie wiedziałeś), potem do Paryża. Można to było wyczytać z pewnie każdej informacji prasowej dotyczącej tej TV, nie liczą – ja wiem – pudelka.pl, np.:
    http://www.polskatimes.pl/artykul/535603,sikorski-narzeka-na-brak-polskiego-programu-tv-w-berlinskim,id,t.html?cookie=1
    To tak ogólnie, jeśli jesteś ciekawy czegoś więcej, a czytujesz coś ponad pudelka, to możesz zerknąc na strony msz.gov.pl:
    http://www.msz.gov.pl/Minister,Radoslaw,Sikorski,z,wizyta,w,Berlinie,oraz,Paryzu,50333.html
    (oraz dalsze komunikaty)

    5.
    „Sikorski był członkiem rządu PiS-u. I tego nie da się zapomnieć.”

    Zgadzam się. Z ubolewaniem przyjmuję, ze PO przyjmuje te poPISowskie popłuczyny w rodzaju Sikorskiego (który np zwyczaje PISowskie próbował wprowadzać w czasie prawyborów prezydenckich chamsko atakując Komorowskiego), Kluzik-Rostkowską czy Libickiego.
    Różnica między nami jest taka, że ja jestem w stanie wznieść się ponad swoje uprzedzenia i docenić, jeśli któreś z popłuczyn się sprawdza.

    6.
    „Wolałbym, aby MSZ zatrudniał ludzi potrafiących posługiwać się językami obcymi. ?Szlifowanie? mów polskiego ministra powinno należeć do obowiązków pracowników tegoż ministerstwa.”

    Bzdura. Nie odróżniasz „posługiwania się” językiem (np. angielskim) od „doszlifowania” przemówienia. Niech zgadnę, nie widzisz różnicy między językiem polskim z przemów Kaczora a Bralczykiem czy Miłoszem. Przykro mi bardzo.
    To przemówienie miało wyjątkową wartość i dalatego nalezało je (możliwie najlepiej) udoskonalić – to się nazywa profesjonalizm (nota bene, z usług tego Anglika korzystają np. głowy państw).

    7.
    „O rozroście dworu ministra pisała prasa. O bałaganie spowodowanym przez liczne reorganizacje także pisała prasa. O braku polskiej obecności na ważnych konferencjach pisała prasa. O kompromitacji z budowami ambasad( np. Waszyngton,Berlin) także pisała prasa. O niewykorzystywaniu szans na promowanie Polaków na ważne stanowiska międzynarodowe także pisała prasa. Skoro Pan o tym nie wie to już nie moja wina.”

    Dawaj, koniecznie dawaj linki, bo mi to wygląda na ssanie z brudnego palucha. Bo np. jaki rozrost, skoro likwidują abbasady; jakie niepromowanie na miedzynarodowe stanowiska skoro sam się promował, czy np Buzek (w to nikt nie wierzył, jak doskonale pamiętam)… Czekam na linki.

  118. CZY TO BĘDZIE HIT?!

    Film o lasce, która wyszła za mąż, zaraz potem zdradziła i zaszła (albo odwrotnie), znowu się ożeniła (wujek nie przyszedł) i teraz znowu zaczyna się od poczatku a wszystko w (ultra)katolickiej kaczej rodzinie… Wreszcie dobra wiadomość, 3 duże bańki spadają 10 kwietnia jak z nieba…

    Jak swój krzyś (znowu jakiś nowy Krzyś?) niesie na plecach będzie można zobaczyć w filmie załączonym do GuPola:

    http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/386051,marta-kaczynska-w-filmie-corka-pierwszy-film-o-corce-pary-prezydenckiej-bedzie-hit.html

  119. Ewa1958( 4-04-g.13:22)
    Oglądając filmiki z youtube, które podesłałaś, doznałam bardzo nie przyjemnego deja vu.
    Pietrzaka i Rosiewicza, produkujących się na tle ołtarza kościoła w Kobyłce, odebrałam jako totalną karykaturę tego, co pamiętam z lat 80.
    Wtedy kk otworzył się na spotkania, koncerty dla wszystkich, którym marzyła się wolna Polska.
    Dziś dowiaduję się od bardów i satyryków anciem regime, że żyję w kraju zniewolonym.
    Jakoś dziwnie i równie nieprzyjemnie skojarzyło mi się to z „głodówką” hist(e)ryczną w krakowskim kościele. Też mamy do czynienia z karykaturą głodówki jako takiej, bo w wykonaniu dzisiejszych prawdziwych patriotów.

  120. Ewa!
    Sorki za błędy. Oczywiście – ancieme regime i nieprzyjemne (pisane razem)

  121. Przyznam, że obcowanie z tematem katastrofy smoleńskiej jest dla mnie głęboko frustrujące i nużące, nawet jeżeli odbywa się to za pośrednictwem blogu naszej znakomitej Gospodyni. Jeżeli chodzi o ‚wyznawców’, dla których temat ten jest obiektem nieustannego zainteresowania, nieustannej celebry prawie, że adoracji, mam zdanie, które doskonale oddaje wypowiedź Petroniusza w ‚Quo vadis’;
    ‚Nudzą mnie wprawdzie te wszystkie Wologezy, Tyrydaty, Tygranesy i cała ta barbaria, która, jak twierdzi młody Arulanus, chodzi u siebie w domu jeszcze na czworakach, a tylko wobec nas udaje ludzi.’
    Jak, że nie wyszedłem jeszcze z traumy siedmio i półgodzinnego wysłuchiwania idiotyzmów na ten temat, to tyle, mniej więcej, mam do powiedzenia w sprawie, kiedy to ‚ziemia zaczęła się gwałtownie unosić i uderzyła w samolot’, o czym swego czasu poinformował tvnowski ‚orzeł dziennikarstwa’ red.Piotr Świerczek. Niewątpliwie to epokowe odkrycie.

    Postępowanie Jarosława Kaczyńskiego, w tej, ale i w innych sprawach, to nie jest tylko polityczna walka o władzę, ale ma cechy jakiejś obsesji … odnoszę wrażenie, że jest to kompensacja antytuskowych kompleksów. Podobnie zresztą jest u Janusza Palikota … kompleks Tuska, wyłazi z niego przy lada okazji. O ile Kaczyński, chętnie widziałby Tuska w jakimś przytulnym pomieszczeniu na Rakowieckiej, to Palikot zadowoliłby się uznaniem za partnera, wydaje się, że istnieje u niego silna chęć bycia niezbędnym dla Tuska. Takie ‚fixsum dyrdum’ z czasów gdy Donald Tusk trochę Palikota sponiewierał. Rozumiem, że Donald Tusk bywał, a obecnie jest irytujący, ale żeby kompleksy kształtowały, aż tak zachowanie polityczne, to już przesada.

    Bardziej interesujące są rozmowy na temat ‚lifting’u’ tzw. reformy emerytalnej z przed pietnastu lat.
    ‚Kartka z podróży’
    3 kwietnia o godz. 23:00
    Cyt.
    ‚To po co te całe jaja z reformą emerytalną były?’

    Dobre pytanie. Może rzeczywisty cel, to był skok na kasę, i stanowiska dla swoich, a cel dla ‚ciemnego ludu’, to palmy i kokosowe raje. Warto byłoby przypomnieć, to co wówczas mówili Balcerowicz, Lewicka, baje Alota, Krzklewskiego, Buzka i całej tej dobranej kompanii … co mówił Tusk, senator Unii Wolności w tym czasie.

  122. Smoleński serial śledzę, choć chyba już tylko z przyzwyczajenia i, że lubię teksty Czesława, Antoniusa, Kropkozjada…
    Nie włączam się z własnym zdaniem, bo nie znam się na pilotażu i badaniu katastrof lotniczych. Prawdę mówiąc – wolę czytać, niż się wypowiadać.
    ;
    Dziś przeczytałam w papierowej „Polityce” wywiad, przeprowadzony przez panią Janinę Paradowską z Lechem Wałęsą. Do bólu szczery i bezgranicznie smutny Lech Wałęsa – człowiek sukcesu. Dziwnym kaprysem losu osiągnął wyżyny kariery a jest człowiekiem samotnym i opuszczonym. Sytuacja go przerasta, nie potrafi się pogodzić, choć stara się zrozumieć własną żonę, która okazała się nieznanym i niezależnym bytem. Jego sukces nie dał szczęścia ani jemu, ani jej.
    Tak w życiu publicznym, jak i osobistym.
    Ta historia przypomina mi inną, z własnej obserwacji.
    Mam koleżankę, która była najstarsza z sześciorga rodzeństwa. Mama w domu, wychowywała tę gromadę, szyła im ubrania i dorabiała szyciem, ojciec pracował na dom. Rodzina religijna i dokładnie według wzoru tradycyjnej, katolickiej rodziny.
    I po latach szok! Mama przeżyła ojca i na starość wymogła na dzieciach, aby jej za żadne skarby nie pochować obok niego. Jej życzenie zostało spełnione.
    Mam wrażenie, że w wielu przykładnych, wieloletnich małżeństwach zdarzają się takie ciche dramaty.
    Czy warto i czy należało napisać tę książkę Pani Danuto?
    Pytam, ale odpowiedź na to pytanie nie istnieje.
    Nie ma dobrej odpowiedzi.

  123. @mag
    4 kwietnia o godz. 18:11

    Jak pisać poprawnie – to nie „ancieme” a „ancien”! Tak ja to pamiętam z Alliance Française. Może ktoś poprawi na jeszcze inną wersję?

  124. Ja apleuję do wszystkich, którzy ewidentnie dali się pokierować i skręcili na ścieżkę Smoleńską, żeby dali sobie spokój z tym tematem i zajęli się nami jeszcze żywymi, bo my tu o Smoleńsku, a tam znowu chociażby KRUS wyłączony z tej i tak już niby-reformy. O podatkach na wsi już wszyscy zapomnieli. Nikt nie ma planu co do edukacji, nauki, zdrowia, całej ekonomii.

    Ekonomia państwa nie ogranicza się do budżetu, takie myślenie prowadzi do zabiegów a’la Rostowski – główny ksiegowy, tu obciąć (niezaleznie od tego, czy to ma sens), tam zaksięgować, przesunąć…. duszna atmosfera zarękawków w MF…. Reform trzeba, prawdziwych, takich, gdzie jest jasno zdefiniowany problem i przemyślane, przedyskutowane rozwiązanie na lata, porządnie ujęte w odpowiednie słowa. Nie jakieś radykalizmy Balcerowicza, co to nie odróżnia teatru od fabryki mebli, tylko wyważone, centrowe pomysły.

    I nie ma co narzekać na narzekających, bo to nie nasza wina, tylko tych, którzy źle albo wcale nie rządzą. Jakby były reformy, to by nie było żadnego problemu z poparciem – żadnego. I to jest naprawdę ogromny problem, którego nie wolno zagadywać. Tylko wtedy można się nie obawiać PiSu, Smoleńsk już nie pomoże.

  125. @Kartka z podróży
    4 kwietnia o godz. 11:49
    **?Mnie interesuje interes przyszłych emerytów, którym za realny kapitał OFE proponuje się ? jak mawia premier ? ?obietnicę? wypłaty w przyszłości.**

    Według moich informacji to w OFE nie leży żaden nasz kapitał. Za pobieraną składkę nabywane są tz jednostki uczestnictwa których wartość jest zmienna.
    I 2 osoby o identycznym stażu i składkach przechodząc na emeryturę w odstępie kilku dni ? mogą dostać całkowicie różne kwoty w zależności od wyceny jednostki, na którą to nie mają żadnego wpływu

  126. @ invinoveritas
    Nie prowadze zadnej dyskusji z nikim, prostuje zwyczajnie fakty ktore nie przemawiaja do osob uposledzonych, albo piszacych po to aby siac dezinformacje. Dlaczego sa osoby ktorym zalezy na tym aby sprawa katastrofy zostala z gory uznana jako wypadek?
    Ci ktorzy chca zatuszowac te sprawe zatuszowac dzialaja przeciwko Polsce. Im zalezy na tym aby Polakow upokorzyc, pokazac ze nie sa zdolni nawet zapewnic bezpieczenstwa swoim najwyzszym urzednikom. Na 1000 pracownikow najwyzszych urzedow w Rosji
    700 wywodzi sie bezposrednio z KGB.
    Wspólcze?nie utrata suwerenno?ci nie dokonuje sie jedynie poprzez
    zewnetrzna inwazje. O tym ucza sie dzis studenci Akademii Wojskowych w
    Rosji. Nalezy zaszczepiac wirusa, tak zeby naród zniszczyl sie sam. „Zasada
    wirusa w wojnie informacyjnej” to artykul Wladimira Lisiczkina w pracy
    zbiorowej pt. „Problemy psychologii wojskowej” z której ucza sie studenci
    w Rosji. Niezwykle skuteczna bronia jest najprostsza psychologia i
    manipulacja. Aby naród wykonczyl sie sam – twierdzi rosyjski wykladowca –
    nalezy zlikwidowc jego dume narodowa, odciac go od historii i poczucia
    tozsamosci, zamieszac w systemie odniesienia. W tym celu nalezy promowac
    miernoty na autorytety, nalezy sprawiac by ludzie byli bierni, z niskim
    poczuciem wartosci. Iniveritas, czy Antonius w pelni potwierdzaja swoimi wpisami
    ze ta metoda dziala. To sa namacalne dowody stosowania powyzszej teorii
    w praktyce i dlatego narod ktory nie podejmie walki z tym zainfektowanym
    odlamem spoleczenstwa jest na prostej drodze do upadku.
    Pisze to ku przestrodze tych ktorzy jeszcze nie ulegli infekcji aby zrozumieli z jakim
    przeciwnikiem toczymy pojedynek.

  127. Najpierw pomyślałem, że rację mają blogerzy zarzucający Pani Janinie aberrację (wszyscy mają dość Smoleńska, ale ja właśnie o Smoleńsku?). Po prze(czytaniu)winięciu pierwszych kilometrów blogowej debaty doszedłem do zaskakującego wniosku, że jednak dziennikarze słusznie czasem wywołują (niechby i niechciane) dyskusje, bo dawno nie czytałem tylu tak rozsądnych głosów. Odnotowałem z radością reaktywację Antoniusa, jakoś-ci ostatnio przymilkłego ulubionego mojego blogowicza-krajana? Ale już jak po kolejnych kilometrach tego przewijanio-czytania spotkałem wyzywanie się blogowiczów od świrów i analfabetów, to znów dostałem schizy: skoro o wieli-jeżeli to wszystkich nudzi ? to skąd pod tym wpisem aż tylu ludzi, ludzisków oraz ludzieńków, którzy potrzebują primetime-owej tragedii, żeby się wzmóc. W efekcie sam już nie wiem ? Gospodyni blogu miała chyba jednak rację, że temat rocznicowy podjęła?

  128. @ teddy
    „Ja apleuję do wszystkich, którzy ewidentnie dali się pokierować i skręcili na ścieżkę Smoleńską, żeby dali sobie spokój z tym tematem i zajęli się nami jeszcze żywymi”
    Teddy to nastepny chory na rosyjskiego wirusa.

  129. Eliza
    Dziekuje. Coraz ciekawszy obraz systemu emerytalnego.
    Pozdrawiam
    Ps. A od kogo i gdzie owe „jednostki uczestnictwa” są kupowane?

  130. Przyłączam się do apelu Teddego – dajmy juz sobie spokój z tą cholerną katastrofą. Myślmy o żywych!
    Pzdro

  131. W ramach myslenia o żywych. Jak czytam w GW od poniedziałku trwa strajk okupacyjny w prywatnej Hucie Batory na Śląsku. Pod bramą stoją rodziny, odprawiane są msze a do Huty jedzie wynajete przez wlaściciela prywatne kommando, by o świcie spacyfikować zakład. Robotnicy strajkują przeciw zwolnieniom grupowym a właściwie praktyce zwalniania zatrudnionych na stałych umowach o pracę i zastępowaniu ich pracownikami zatrudnionymi przez zewnętrzne agencje na umowach śmieciowych. Stawki proponowane w takich agencjach wynoszą półtora euro na godzinę. No i wygoda, bo można zwolnić z dnia na dzień za pomocą sms-a.
    Przepraszam za banalność tego komentarza – oczywiście w odniesieniu do patosu katastrofy smoleńskiej.
    Pzdro

  132. @mag, @Antonius

    ancieme regime , ancien regime

    Chyba obie formy są poprawne, a z pewnością zamiennie używane.
    Ale też nie jestem pewna.

    Pozdrawiam.

  133. Kartka z podróży
    4 kwietnia o godz. 20:08
    Ps. A od kogo i gdzie owe *jednostki uczestnictwa* są kupowane?

    od funduszu w którym się ciuła
    fundusz przelicza wpłaty na jednostki po pomniejszeniu o prowizję dla funduszu
    i prowadzi uczestnikom indywidualne konta
    a potem do wypłaty wg notowań dnia
    http://www.rynek.bizzone.pl/Fundusze_emerytalne-Notowania_jednostek
    pozdrawiam

  134. @ANCA_NELA

    Wałęsa nigdy nie był z mojej bajki, ale rzeczywiście po opublikowaniu książki „Marzenia i tajemnice” oraz po niezliczonych wywiadach z panią autorką zrobiło mi się go szczerze żal. Samotny wśród ludzi, starzejący się człowiek, zewsząd atakowany za przeszłość, którego najbliższa osoba odarła z resztek prywatności. Myślę, że jest mu naprawdę trudno.
    Ta żonina spowiedź była niepotrzebna.

    Pozdrawiam.

  135. Eliza
    To „jednostki uczestnictwa” są czymś w rodzaju żetonow do gry. Już rozumiem, zdarzało mi sie grywać za pomocą żetonów.
    Coraz lepiej to widzę 🙂
    Pozdrawiam

  136. Ewa 1958
    Jakiś czas temu pisano, że Wałęsa ma coraz wieksze kłopoty z utrzymaniem licznej rodziny. Sił brak, zdrowie nie to. A ksiązka sprzedała się w nakładzie blisko 300 tysięcy egzemplarzy. To niezły zastrzyk finansowy dla rodziny.
    Ten aspekt też warto brać pod uwagę.
    Pozdrawiam

  137. @invinoveritas napisał: „Wreszcie dobra wiadomość, 3 duże bańki spadają 10 kwietnia jak z nieba?”

    Na ogół nie używam obelg. Ale co powiedzieć do kogoś, kto tak pisze o stracie przez młodą osobę obojga rodziców? 🙁

  138. @Kartka z podróży

    Też o tym pomyślałam. Niezadowolenie Wałęsy początkowo wyglądało na ‚ustawkę’, ale sprawa wymknęła się spod kontroli, odkąd pani autorka uwierzyła w siebie i w wywiadach dolewała jeszcze oliwy do ognia.
    Zachęcona sukcesem i podbudowana sławą być może napisze jeszcze drugą część.
    Pozdrawiam.

  139. Ewa 1958
    Też wpadło mi do głowy, że może zachęcona coś jeszcze napisać. To znaczy podyktować, bo w takiej technice ta książka powstała.
    Pozdrawiam

  140. ”To jest jedna szulerka, jak gra w trzy karty. ” A mi raczej kojarzy się taką grą towarzyską ”kup Pan cegłę”.
    Szczególnie ciekawa jest koncepcja losowania przyszłych emerytów, którzy jak ten osiołek co mu w żłobie dano – nie mógł się zdecydować. Według mnie o wiele bardziej prorynkowo by było gdyby fundusze licytowały między sobą tego niezdecydowanego emeryta, ewentualnie można by ogłosić przetarg. Nie każdego emeryta, ale w paczkach po 1000. Na przykład.

  141. TO NIE TYLKO RODZINY OFIAR ZARZUCAJA ROSJANOM ZAMACH .DZIS Z OSLUPIENIEM SLUCHALAM DZIENNIKARKI MOJEJ ULUBIONEJ STACJI POLSAT NEWS ,KTORA WRECZ NACISKALA NA PANIA GOSIEWSKA ,ZEBY WYDUSIC Z NIEJ WYZNANIE ,ZE ROSJANIE WYKONALI ZAMACH .CZY SLYSZALTO RED.GUGALA ?TAKA PANIA NALEZY WYWALIC NA ZBITY PYSK I LEPIEJ DLA NIEJ ,ZEBY NIE MUSIALA BYC ROZLICZANA PRZEZ ROSJAN ,CZEGO JEJ SERDECZNIE ZYCZE ,BO DOSC JUZ TEGO PROWOKOWANIA NASZYCH SASIADOW W SPRAWIE NIEPOPELNIONEGO ZAMACHU .NIECH IDIOCI WRESZCIE TLUMACZA SIE Z TYCH INSYNUACJI W MOSKWIE !NIE CHCEMY WSZAK WYWOLYWAC TOTALNEJ WOJNY Z ROSJANAMI ,BO KTOS GLUPI SOBIE TO WYMYSLIL .NIE MOW FALSZYWEGO SWIADECTWA PRZECIW BLIZNIEMU -IDIOTO JEDEN DRUGIM !

  142. Indoor_prawdziwy
    Dobry pomysł, licytacja emerytów w pakietach po tysiąc sztuk!
    Pzdro

  143. invinoveritas
    4 kwietnia o godz. 11:44

    kazdy ma prawo do swoich opinii, mojej nie zmienisz w ten sposob;

    ja nie robie zadnych wycieczek pod niczyim adresem;
    wyglada na to ze z kultura osobista jestes na bakier, chamstwo jest chamstwem, inaczej nie mozna okreslic jezyka ktorym sie poslugujesz;
    nie nalezysz do ludzi z ktorymi mozna wymienic poglady;

  144. Marcin
    4 kwietnia o godz. 19:58

    dziekuje i pozdrawiam;

    max

  145. Zgadzam sie z Pania Redaktor po calosci. Tragedia smolenska zamienila sie w serial sensacyjno komediowy Co przyniesie nastepny odcinek ??? Pozdrawiam i zycze Wesolych Swiat !!!!!!!!!

  146. ” Zgadzam sie z Pania Redaktor po calosci. Tragedia smolenska zamienila sie w serial sensacyjno komediowy ”

    Wszystko media zamienają w jakiś reality lub doc show.
    Ostatnie wystąpienia 5 wdów poziomem nie odbiega od ”Pamiętniki z wakacji”. Całość zaś jakby w bibliotekę publiczną z przewagą literatury lotniczej i prawniczej ( takich jak ”Lot nad kukułczym gniazdem”, ”Czy leci z nami pilot”, ”Paragraf 22” i ”Gang Olsena”) trafiła bomba (koniecznie próżniowa a nie paliwowa) zaś ktoś z poskładanych kartek usiłował ułożyć tragedię.

  147. Smoleńska mam po prostu dość.
    Dość też uczonych wywodów z obu stron i dlatego dziwię się obecnemu wpisowi pani Paradowskiej, której wcześniejsze poglądy w tej sprawie podzielałem.
    Przecież aktualnie się dzieją takie sprawy poityczne, że ho, ho…
    Między innymi „GW” – dzisiaj – rączkami swojego cyngla Agniewzki Kublik bezpardonowo atakuje, szkaluje i rozprawia się z miesięcznikiem, który się jeszcze nie ukazał, a którego numer zerowy można obejrzeć w siedzibie SLD. Miesięcznik ten nazywa się „Tak po prostu” i będzie dostępny po 15 kwietnia.
    Dodam, że redaktorem naczelnym jest ceniona przeze mnie Agnieszka Wołk Łaniewska a pismo wydawane jest sumptem SLD i ma wyręczyć w swych opiniach na temat tej partii m.in. „GW”.
    Jako, że nie zdołam zbliżyć się poziomem do wiader pomyj wylewanych przez Kublikową załączam jedynie link do artykułu
    http://wyborcza.pl/1,75478,11481675,Gwiazda__apos_Dziennika_Telewizyjnego_apos__twarza.html
    Jako głos w dyskusji załączam również wpis współpracowniczki autorki a jednocześnie blogerki Anny12-3
    http://ludzie.gazeta.pl/anna12-3/0,0.html
    Nic dodać, nic ująć!
    Zagrożenie Palikota?

  148. Witam,
    Nie będę pisać o Smoleńsku, bo chyba już wszystko zostało na ten temat powiedziane. Wyznawcy teorii o pancernej brzozie, wielkim magnesie i sztucznej mgle i tak pozostaną przy swoim. Banalny splot złej pogody, kiepskich pilotów i ogólnego lekceważenia procedur nie jest wystarczająco godny być powodem katastrofy.
    Jeśli chodzi o reformę emerytalną to uważam za skandaliczny dzisiejszy wiek przechodzenia na emeryturę kobiet. jest to po prostu dyskryminacja kobiet, które mają potem głodowe emerytury. Wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być taki sam, bo niby dlaczego nie? Kobiety pomimo wychowywania dzieci i zajmowania się domem (na szczęście coraz częściej panowie włączają się do wspólnego prowadzenia domu) i godzenia tego z pracą zawodową żyją dłużej niż mężczyźni. Nie wszystkim oczywiście zdrowie dopisuje, ale większość ma siły, żeby pracować dłużej. Bardzo mi się podobał komentarz Henryki Bochniarz, że od wychowywania dzieci są rodzice, a nie babcie. Sama zamierzam pracować do 67 lat albo i dłużej. A nie mam pracy z której wychodzę po 8 godzinach . I mimo to uważam, że pracować warto. Lepiej niż siedzieć w domu na głodowej emeryturze wpatrując się w ekran telewizora. I znam trochę osób, które pracują po osiągnięciu wieku emerytalnego. I są z tego zadowolone. Pozdrawiam wszystkich

  149. Proponuję wprowadzić do obiegu określenie SYKOFANT (wg.Kopalińskiego). Przywrócić KETMANA. Pozdrawiam C.S.

  150. Przepraszam! O jaką katastrofę chodzi ? Gdzie jest Smoleńsk ? Czy to gdzieś pod Kielcami?

  151. @ max
    Wlasnie przeczytalem o tym ze jezeli wewnatrz samolotu doszlo do eksplozji mozna latwo sprawdzic na podstawie badania bebenkow pasazerow. Wywiniety korpus samolotu na zewnatrz widoczny na zdjeciach moze swiadczyc o tym ze miala miejsce ekplozja. Jakos ten temat nigdy nie byl przedmiotem dyskusji zarowno na forach dyskusyjnych jak tez w dociekaniach dziennikarzy. Zastanawia fakt iz w przypadku katastrof lotniczych dochodzi czesto do eksplozji a ten temat nie jest zupelnie brany pod uwage w katastrofie Smolenskiej. Byl taki wypadek Boeinga w ktorym eksplodowal zbiornik paliwa na skutek zaiskrzenia pompy paliwowej, oczywiscie natychmiast dokonano przegladu wszystkich maszyn tej konstrukcji celem unikniecia podobnego przypadku. Juz sam fakt odbiegania jakoscia radzieckich samolotow od swiatowych standartow powinien sklaniac osoby prowadzace sledztwo aby ten czynnik braly pod uwage. Niestety Rosjanie z racji samego faktu iz ten samolot byl remontowany u nich zrobili wszystko aby sledztwo na tym aspekcie sie nie koncentrowalo. Gdyby sledztwo od samego poczatku prowadzila Polaka, wowczas nie byloby tego „zmeczenia” tematem Smolenska, ludzie by nie spekulowali, sprawe moznaby zamknac. Stalo sie inaczej, Rosjanie robili wszystko aby przejac inicjatywe w sprawie badania katastrofy, a to juz samo daje wiele do myslenia. Reasumujac trzeba niestety czekac na dalsze losy postepowania w sprawie tej katastrofy, bo wszelkie nowe informacje ktore ciagle docieraja do Polski predzej czy pozniej pozwola rozwiklac te zagadke.

  152. Dlaczego podajecie godzinę wpływu mojej opinii 7.48. Ja pisałem o 8.48. Wydaje mi się, że został wprowadzony czas letni. Ale może jestem w błędzie? Pozdrawiam zarządzajacych stroną.

  153. Kartka z podróży
    4 kwietnia o godz. 22:02
    To *jednostki uczestnictwa* są czymś w rodzaju żetonow do gry. Już rozumiem, zdarzało mi sie grywać za pomocą żetonów.

    Kartko, niezupełnie. Żetony nabywasz i odsprzedajesz po tej samej cenie a cena nabycia jednostek nijak się nie ma do ceny umorzenia którą otrzymasz. Wprawdzie fundusze mają obligatoryjny obowiązek osiągania zysku i tym samym zwiększania wartości jednostek ale niekoniecznie musi ten wzrost pokrywać inflację. Może nawet być tak że po odliczeniu prowizji i kosztów funduszu beneficjent otrzyma po 30 latach mniej jak włożył. Przecież rok 2008 może się powtórzyć
    http://www.emerytury.biz.pl/spadek-wartosci-jednostki-rozrachunkowej-i-aktywow-ofe/
    a to w większości kapitał zachodni. Nikt też nie opracował scenariusza co będzie jak fundusz np. ogłosi bankructwo. Ludzie świadomi finansowo mogą zmieniać fundusz jak ma za małe zyski ale ile takich osób jest?
    OFE to głównie zarabianie na przyszłych emerytach oraz obracanie ich pieniędzmi w celu wspierania swoich. instytucji
    KNF próbuje coś ucywilizować
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11484446,Koniec_z_pompowaniem_jednostek_OFE_dla_lepszego_wyniku.html
    ale to długa droga

    pozdrawiam i miłego dnia

  154. Premier Donald Tusk wyrzucił z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów swojego nadwornego fotoreportera Grzegorza Rogińskiego. Mężczyzna skończył wczoraj 60 lat i do przejścia na emeryturę brakowało mu jedynie pięciu lat. Powodem takiej decyzji miała być likwidacja stanowiska. Okazało się jednak, że to stanowisko zlikwidowano fikcyjnie. Zdjęcia premierowi robi teraz młodszy fotograf, tyle że jako zewnętrzna firma – informuje „Super Express”.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Donald-Tusk-zwolnil-z-kancelarii-60-letniego-fotografa-bo-byl-za-stary,wid,14389583,wiadomosc.html
    ——————
    Pracować dłużej…….gdzie?
    Fotograf znajdzie sobie zajęcie, ale zawodów wykluczających ze względu na wiek jest sporo. Niepotrzebni obywatele?
    Skałę Tajpejską zastąpi Orla Perć?

  155. Czasami zastanawiam się, co by się działo, gdyby katastrofa samolotu miała miejsce nie na terytorium Rosji, a np. w USA.

  156. karwoj8, 6.52. Pamiętamy jak ta naćpana hołota z GW skutecznie zniszczyła „Wiadomości Kulturalne” KTT. Teraz zaczynają od samego początku, zanim pismo się ukazało. Nowego Rywina trzymają chyba w jeszcze zanadrzu. A Marka Barańskiego „Pana boga za nogi” to warto przeczytać. Wiele ciekawych rzeczy o nim samym i o kulisach zdrady można się dowiedzieć.
    http://wysylkowa.pl/ks1033210.html

  157. @JurekS
    4 kwietnia o godz. 22:32
    „@invinoveritas napisał: ?Wreszcie dobra wiadomość, 3 duże bańki spadają 10 kwietnia jak z nieba??
    Na ogół nie używam obelg. Ale co powiedzieć do kogoś, kto tak pisze o stracie przez młodą osobę obojga rodziców?”

    Przez pierwsze miesiące (moze rok?) można było tłumaczyć wielką stratą brednie wygadywane przez rodzinki „poległych za ojczyznę”. Obecnie, po dwóch latach, nic już nie usprawiedliwia tego dziadostwa, w wykonaniu Gosiewskich czy Kaczyńskich, np.:
    http://www.fakt.pl/Marta-Kaczynska-w-Brukseli-o-katastrofie-Marta-Kaczynska-o-katastrofie-smolenskiej,artykuly,152795,1.html

    Więc odpuść sobie tą moral panic, to już nie działa, nie usprawiedliwia głupoty i złej woli kaczych padlinożerców.

    @hager
    4 kwietnia o godz. 23:09
    „TO NIE TYLKO RODZINY OFIAR ZARZUCAJA ROSJANOM ZAMACH .DZIS Z OSLUPIENIEM SLUCHALAM DZIENNIKARKI MOJEJ ULUBIONEJ STACJI POLSAT NEWS ,KTORA WRECZ NACISKALA NA PANIA GOSIEWSKA ,ZEBY WYDUSIC Z NIEJ WYZNANIE ,ZE ROSJANIE WYKONALI ZAMACH .”

    Wszyscy dziennikarze tak robią. Na zasadzie jak dawniej w cyrkach „zobaczcie, jaka baba z brodą!” (znaczy się, jakie głupoty wygaduje).
    Też mi się to nie podoba, takie niedomówienia, powinni otwarcie mówić o kretyniźmie/złej woli tych politycznych hien cmentarnych.

    @karwoj8
    5 kwietnia o godz. 6:52

    „Między innymi ?GW? ? dzisiaj ? rączkami swojego cyngla Agniewzki Kublik bezpardonowo atakuje, szkaluje i rozprawia się…” (itd)

    Ho, ho, ho, jakoś nie przeszło ci przez klawiaturę „Marek Barański”, choć o nim jest głównie ten tekst w Wyborczej. Czemuż to nie zająknąłeś się o tym śmieciu dziennikarskim, który teraz (po aparatczyku Millerze) staje się twarzą (nadzieją) „młodego” (ha, ha) SLD?

    A artykół polecam wszystkim, ukazuje jaką to „lewicę” szykuje Miller:
    http://wyborcza.pl/1,75478,11481675,Gwiazda__apos_Dziennika_Telewizyjnego_apos__twarza.html

  158. Przeciek
    5 kwietnia o godz. 8:37

    „karwoj8, 6.52. Pamiętamy jak ta naćpana hołota z GW skutecznie zniszczyła ?Wiadomości Kulturalne? KTT.”

    Pamiętaj, że i patriotyzm i polskość zniszczyła też ta wyborcza, ty rymkiewiczu jeden 🙂

    „A Marka Barańskiego ?Pana boga za nogi? to warto przeczytać. Wiele ciekawych rzeczy o nim samym i o kulisach zdrady można się dowiedzieć.”

    Żałosne samousprawiedliwienia śmiecia dziennikarskiego, ale jak ktoś lubi w gnoju się babrać, to też polecam.

  159. Pani Janino !
    Przesyłam Serdeczne Pozdrowienia na Wielokanocne dni ,życząc odpoczynku od Polskiej polityki .
    Dzisiejsza pani praca w poranku TOKFM kolejny raz dowodzi jak mądre ,prawdziwe patriotyczne dziennikarstwo Pani prezentuje .Brawo !
    Pani chodzi o ważne interesy Polski jako państwa, a mniej o partyjne . PO ,PSL PiS i SLD , jak komentatorzy ( Baczyński ,Wroński, Markowski ) zauważaja , im nie opłaca się doprowadzać do przesilenia (czytaj nowych wyborów ) i tak trwać bedą do „regulaminowej „.koniecznosci.
    a gdzie Polska ?
    Pisałem już nie raz ,że w zasadzie ewakuowałem się z odbioru polskiej TV i radia ,ale …jest internet .
    ps.
    Pozwalam sobie napisać zdania komentarza o nie dawnych wrażeniach podrożnika koleja na Trasie Szczecin – Poznań -Wrocław -Katowice . Po uplywie roku przejechałem ponownie tą trasa a nie jak zwykle samochodem . Czas jazdy 9 godzin -przyjazd punktualny
    W dalszym ciagu widać , gdzie zaczyna sie Wielkopolska a gdzie kończy ( zadbane bliskie otocznie domów a i uprawy rolne wyszykowane lepiej na wiosne pojawiają się a potem znikaja ). Od Poznania ( budują nowy dworzec a rok temu ZERO ) do Rawicza widać wielkie prace drogowe na nowej drodze ekspresowej, a od Rawicza do Wroclawia taki obraz ucieka ,pojawia się natomiast wolna jazda (często jednym torem )a nieliczne ekipy zmieniajace te torowiska jakby były organizowały przez okolicznych Wójtów , a nie PKP .
    Zatrzymujemy sie na stacji Oborniki Ślaskie ,blisko Wroclawia miasta Euro 2012 . Kiedyś to piękna stacja -dziś straszna Ruina . To wstyd , a w tym mieście urodził sie dzisiejeszy Prezydent RP Bronislaw Komorowski .
    Może nie wie , że jego miasto urodzenia legitymuje sie taka parszywa ruiną na przywitanie cywilizacyjnego sportowego święta .
    Na Stacji Wroclaw jestem zaskoczony ( czekamy na zezwolenie wjazdu na stacji Wroclaw- Mikołajow bo..,tylko jeden peron gotowy , na pozostałych leżą materiały ,kable i ziemia .Zaniepokojony telefonuje do mojego przyjaciela Witka i pytam , zdąrzycie z tym dworcem ,zostało 2 miesiące ,On ma watpliwosci . Ja niewidzę jak wygląda reszta (malowali budynek na zewnatrz -to bylo widac ), ale jest godzina 15.30 i widze tylko 3 robotników w zasiegu wzroku, którzy też jak ja ogladaja materiały budowlanne . Nie widać śladu pracy o 15.30 -po fajrancie ?
    Ale ruszamy w kierunku Opola ,rok temu byłem zachwycony komfortem jazdy ( nowe Torowiska ) , ale też licznymi pastelowymi ekranami dziwięko chłonnymi ,czystymi odnowionymi dworcami i tak samo małymi przystankami ktore mijaliśmy.
    Dokładnie wystarczyl Rok by tak piekne wrażenia estetyczne poszły w dziabły . Wszystko zamalowe na kolorowo ( a’la Graffiti ??) z parkanami na czele ( one dla niepoznaki przemlowano miejscami na brudny zielony kolor ) Stacyjki i przystanki to kleska cywilizacyjna w tym regionie .Po co takiemu społeczeństwu budować nowe ,czyste ,Po CO?
    Wjeżdżam na Górny Ślask ( moj Heimat ) ,Wyeksploatowana Katanga straszy , Dawno wygaszone piece Huty Batory z ruina tej przemysłowej budowli . czy główne budynki b.Kopalni „Kleofas” w Załeżu .
    Jest 18.30 wysiadam na dworcu w Katowicach ,Obok zatrzymuje sie skład pociągu Śląskie Linie ” . Moi bliscy pokazuja mi ( zapada zmrok ) pracujące 7 wysokich dźwigów przy budowie nowego dworca . brawo !!. Nastepne dni , zobaczyłem wielkie roboty modernizujace Centrum Katowic z budową nowego muzeum Ślaskiego.k/Spodka.
    PRACA zorganizowana metodycznie trwa , a we Wrocławiu ,może miałem pecha ?.
    Wracam do dzisiejszego radia TOKFM – w miedzyczasie głosza ,że to radio dziś organizuje wyścig samochodowy ( oczywiście zgodnie z przepisami) na trasie Toruń -Gdańsk ,jedni pojadą autostradą a drudzy dotychczasową jedynką ?
    Po co taki pomysl ,jeszcze udowodnia , że autostradą dłużej?!
    Moi sasiedzi , w Berlinie od niedawna przy pomocy ca.10.000 wolontariuszy testują sprawność obsługi nowozbudowanego lotniska Flughfen Berlin-Schonefeld . Oni już dawno ustalili ,ze jego otwarcie nastapi 6 czerwca . Fantastycznie pomyślanie drogi dojazdowe -autostradowe ( tylko mojej koleżance mieszkance Berlina nie podoba się ,bo na Tegel miała blisko ) a … ze Szczecina i Poznania autostradami na FBS. Ta Wielkopolska prowadzi kierowcę przez piekne Lubuskie -rewelacyjna , wiem ,wiem nie ma jeszcze stacji paliw .MOP itp. ale też Darmo jeździ się .
    Jedno zdanie na koniec Polska jest inna niż głosi „patriotyczna ” Pisowska gromada , z tym dziś dziwnym tragikomicznym Smoleńskiem na ustach, jak choćby poseł Joachim Brudzinski u Gugaly w Polsat News Szkoda , że Polska flolta rybacka upadla ,przy patroszniu ryb na morzu Ochockim to dla niego właściwe miejsce pracy ,a tak to wstyd dla Hanzeatyckiego miasta Szczecina ,stolicy Euroregionu Pomerania ,że powołuje się na nie ,jako swoje .

  160. Gdyby Smolensk od poczatku byl RZETELNIE wyjasniony nie byloby zadnych problemow.
    Rosjanie mogliby bardzo duzo zyskac biorac pod uwage stosunki polsko-rosyjskie, gdyby powolali MIEDZYNARODOWA KOMISJE zlozona z expertow i naukowcow w celu wyjasnienia katastrofy, ale nie MAK. Uczyniliby GEST, ktory ucialby wszelkie spekulacje i pozwolilby na budowanie naszych wzajemnych stosunkow w oparciu o prawde, ale widocznie Im na tym nie zalezalo.

  161. Szanowna Hanno (3 kwietnia, godz. 10:35)!
    Dziwisz się, że narastającej tendencji do krytyki wg recepty: „wszystko jest źle”. A ja doskonale pamiętam, że proces transformacji ustrojowej, poprzedziła fala takiej właśnie totalnej krytyki. Nie odbywała się ona w dostępnej prasie, w telewizji i w radiu, ale w literaturze i pisemkach „drugiego obiegu”, lecz głównie w codziennych rozmowach nas Polaków nie tylko bezpartyjnych, bo partyjni również w niej uczestniczyli. Te powszechne krytyczne rozmowy były prowadzone przez tak wiele osób, że nie było nawet siłowej reakcji na nie sfer rządzących, i spowodowały upowszechnienie negatywnego stosunku ludzi do ówczesnej władzy, oraz wywołały uświadomienie potrzeby zmian u większości Polaków.
    Jak zwykle krytyka, nawet rzeczowa bywa przerysowana w różnym stopniu. A teraz jest wiele do słusznego krytykowania, tak jak to było w okresie „późnego Gierka” a później w stanie wojennym i po jego odwołaniu. Owo „nie bo nie” jest obecnie słyszane częściej w aroganckich wypowiedziach władzy niż w krytyce.
    Każdy, kto pamięta czasy słusznie minione, bez trudu zauważy, że POPiS, tj. spadkobiercy AWS i innych politycznych form postsolidarnościowych, przejęli wiele metod sprawowania władzy i kontaktu ze społeczeństwem od nieboszczki PZPR. Powszechnie przez nich stosowaną metodą „argumentacji” jest arogancja i wrogość do inaczej myślących, trwały ślad pozostawiony w ich mentalności przez propagowaną w realnym socjalizmie stalinowską ideę walki klas i zaostrzania się oporu pokonanych, w miarę budowania … właśnie czego? Ironią losu jest to, że SLD, uważana przez prawicową propagandę (inna w Polsce jest marginalna) za spadkobiercę dawnej PZPR, w swych deklarowanych poglądach i praktycznym działaniu była bardziej demokratyczna niż POPiS ze swoimi schizmami.
    Obecna władza „liberalnej” części POPiS-u, najbardziej dba o utrzymanie się u steru rządów: centralnego i lokalnych samorządów, bo to nie tylko zaszczyty, ale także „konfitury” choćby w postaci dobrze płatnych urzędniczych stanowisk dla członków rodzin i kolesiów w rozbudowanej ponad rzeczywiste potrzeby machinie biurokratycznej. Czyż nic nie mówi to, że PO dopiero w piątym roku sprawowania władzy zabrała się za odebranie prawa do „becikowego” rodzinom zamożnym, wśród których są takie, których dzienny dochód netto przekracza, nawet wielokrotnie wartość „becikowego”.
    Sprawa ACTA, ustawy o refundacji leków, rzekomej reformy emerytalnej, to kolejne przykłady arogancji władzy PO. Tego już głupi lud nie chce kupować, i zaczyna tracić zaufanie do PO. Ludzie mają dość aroganckich kłamstw. W wyniku zmiany ustawy o refundacji ceny leków miały zmaleć, a większość pacjentów musi obecnie na nie wydawać więcej. W przypadku mojej rodziny o ok. 30%. Niewielu Polaków wierzy więc, i słusznie, że podniesienie wieku emerytalnego zwiększy wysokość emerytur. W ostatnich dniach władca NFZ utrudnił dostęp do lekarza pierwszego kontaktu zabraniając powtarzania wypisywania recept na leki bez wizyty u lekarza. A teraz niemiłościwie nam panujący szykują nową szeroką bramkę do skoku KK na podatniczą kasę. Obradują dwie komisje okołokonkordatowe na temat funduszu kościelnego, który jednak nie zostanie zlikwidowany.
    W wyniku takich anty obywatelskich działań PO traci poparcie, pracując niestety na sukces wyborczy PiS i jego schizm, a więc bardziej dla nas szkodliwego, bogoojczyźnianego, dogmatycznego skrzydła POPiS.
    A więc temat smoleńskiej katastrofy, wypadku komunikacyjnego, rzeczywiście nie jest najważniejszy dla nas Polaków, ponieważ muszą nadejść poważne zmiany. Oby nie na gorsze.

  162. Marszałkini u Gospodyni w TOKfm zapowiada kolejne rządowe projekty reform !!!

    GIEWAŁT !!!!!

    Zapewne od sierpnia czy września będę wpisywał na receptę CV pacjenta i załączał ksero historii choroby i kopię swojego dyplomu, ponadto będzie rubryka odnośnie spożywanego alkoholu i palenia papierosów – brak pełnych danych lub dane nieprawidłowe (n.p. rok pierwszej miesiączki) dyskwalifikuje receptę i nakłada karę na lekarza w postaci zwrotu rocznych kosztów leczenia pacjenta oraz dodatkowego roku pracy za każdą receptę.

    No i nie widziała Pani jeszcze nigdy „tak dobrze zarabiających lekarzy” – ja też ich nie widzę.

    Kopacz jako przewodnicząca PO – Pani chce ich chyba ostatecznie „zakopać”? A ja myślałem, że to ja jestem nimi zawiedziony.

  163. ‚karwoj8’
    5 kwietnia o godz. 6:52
    Cyt.
    ‚ Miesięcznik ten nazywa się ?Tak po prostu? i będzie dostępny po 15 kwietnia.’

    Szanowny ‚karwoj8’, plus dodatni za informację. Mimo, że dość często zaglądam na stronę SLD, to jakoś przeoczyłem. Nie gorączkuj się, nikt lepiej nie może zachęcić do czytania przyszłego pisma niż Gazeta Wyborcza, artykułem Agnieszki Kublik. Starożytni Polacy uznali oczywistość konia, definiując go; ‚koń jaki jest, każdy widzi’. Obecnie, oczywistość gatunku literackiego jakim jest paszkwil, można zdefiniować; ‚paszkwil jaki jest, zobacz artykuł Agnieszki Kublik w Gazecie Wyborczej’. Jeżeli, naczelną tam jest Agnieszka Wołk – Łaniewska i jej zastępcą Marek Barański, to nie potrzebuję więcej aby to pismo regularnie czytać. Pióro i Jej, i Jego, są gwarancją wystarczającą.

  164. @max
    5 kwietnia o godz. 12:09

    „Gdyby Smolensk od poczatku byl RZETELNIE wyjasniony nie byloby zadnych problemow (…) GEST…”

    Ależ przyczyny katastrofy zostały RZETELNIE WYJAŚNIONE, dwukrotnie, choć MAK okazał się trochę rzetelniejszy niż komisja Millera.
    Od samego początku (decyzja jaki sposób wybrać) badanie przebiegało optymalnie, pod każdym względem (nie licząc drobnych zakłóceń, nieuniknionych przy tak wielkim/skomplikowanym wydarzeniu).

    I nikt (normalny) nie ma z tym problemu, więc teraz dla ciebie GEST: gest środkowego palca.

  165. Invinoveritas pisze, 9.45. „Żałosne samousprawiedliwienia śmiecia dziennikarskiego, ale jak ktoś lubi w gnoju się babrać, to też polecam.”
    Po przeczytaniu chciałoby się zmienić brzmienie „in vino veritas” na in g..no veritas”.

  166. Szanowna Pani redaktor ponieważ dla mnie temat smoleński jest od dawna zamknięty i delikatnie mówiąc wychodzi mi bokiem chciałem poruszyć temat na czasie,dotyczący PSL. Ponieważ sam wywodzę się z „chłopów” mogę sobie pozwolić na krytycyzm i stwierdzić że partia ta jest partią hamującą wszelkie znaczące reformy w ostatnich 20 latach. Zniknięcie tej parti wyszłoby tylko polskiej polityce na dobre i z pożytkiem dla kraju. Dla mnie obecny prezes, pan Pawlak to bardzo zacofany polityk który posługuję się najbardziej nowoczesnym sprzętem informatycznym. Gdyby ci którzy go stworzyli mieli myśli i sposób działania pana Pawlaka to na wsi dalej w użyciu byłyby cepy i sierpy.Jest w PSL wielu mądry i inteligentnych ludzi, którzy widzą konieczność wielu zmian . Dla mnie taką niedocenioną osobą jest pan Piechociński. Słucham jego wypowiedzi w wielu audycjach ( również z Panią) i wydaje mi się z tego całego PSL-owego towarzystwa najbardziej „wyedukowaną” osobą. Kompletnie nie rozumiem dlaczego ten człowiek nie jest zagospodarowany przez stronę rządową. Słuchałem ostatnio jego wypowiedzi na temat działania i reform koniecznych na PKP. Wydawały się bardzo rzeczowe i sensowne. Na miejscu ministra komunikacji zrobiłbym go wiceministrem od tego resortu. Widać że człowiek pali się do „rzeczy wielkich” a dostaje mało znaczące stanowiska. Może w działaniu pan Piechociński będzie równie operatywny jak w słowach. Jak się nie sprawdzi to się nie dowiemy.
    Ot i tyle.

  167. @Janina Paradowska

    Dziś zwracam się do Pani z przyjemnością, bo słuchałem z rana Pani dyskusji w TOK fm – zwracam honor, wygląda, że posądzałem Panią niesłusznie o niereformowalne zapatrzenie w Rząd i szczelne zamykanie oczu na rzeczywistość. Proszę się nie bać wyborów, bo ich nie będzie, a wyjściem z sytuacji jest dobranie kogoś do koalicji, a nie jej rozpad.

    No i wróćmy wreszcie do zdrowej presji o rzetelne dyskusje i reformy !!! Wraca mi wiara w Panią, proszę mnie nie zawieść! Będzie warto!

  168. Elizo
    Myślę, że nie taka długa droga przed nami. W obliczu rosnącego deficytu ZUS i budżetu państwa rząd sięgnie po aktywa OFE. W artykule, który zalinkowałem Wieśkowi jasno jest powiedziane, że zgromadzone tam tam składki przyszłych emerytów zostaną skierowane na bieżące wypłaty ZUS a państwo wobec nich zaciągnie zobowiązanie wypłaty (obietnicę). Tak więc jest to kres tej reformy. Wracamy do punktu wyjścia tj do 1999 roku. Ale w o niebo gorszej sytuacji finasowej państwa. Tak więc nasza dyskusja jest tylko próbą dokonania analizy tej klęski
    Pozdrawiam

  169. W sprawie ‚lifting’u’ systemu emerytalnego, znaczące były dwa elementy; pierwszy – uzasadnienie, drugi – propozycja referendum. Donald Tusk i rząd uzasadniając, stwierdzili, że jeżeli podniesiemy wiek odchodzenia na emeryturę, dłużej będziemy pracować, to będzie ona wyższa. Donald Tusk i rząd ustosunkowując się do propozycji rozpisania referendum w tej sprawie, stwierdzili, że nie głosuje się nad tym, czy chce się być pięknym i bogatym.

    Uzasadnienie, że ‚jeżeli podniesiemy wiek odchodzenia na emeryturę, dłużej będziemy pracować, to będzie ona wyższa’, jest implikacją najczęściej fałszywą i wyjątkowo prawdziwą. Prawdziwą tylko wówczas, jeżeli w poprzedniku, który jest równoważnością, spełniony zostanie warunek długiej pracy. A wiec, uzasadnienie prawidłowo powinno być sformułowane , że ‚jeżeli będziemy na emeryturę odchodzić po wypracowaniu wystarczjącej liczby lat, to będziemy mieli wyższą emeryturę’. Język polski jest oparty na logice dwuwartościowej, a więc jeżeli w przytoczonej implikacji, odpowiedź jest ‚możliwe’, to oznacza zero, to oznacza ‚nic’, to oznacza tyle, co pół litra na dwóch, w logice góralskiej. Wniosek jest jeden; rządowe uzasadanienie jest łgarstwem.

    Polscy politycy mają jakąś alergię na referendum, mimo, że ta instytucja zapisana jest w konstytucji. Gdy tylko pojawia się propozycja to z miejsca, coś jest nie tak; jak aborcja, to nie można głosować nad życiem nienarodzonych, jak ‚in vitro’, to nie można głosować nad zarodkami, jak emerytury, to nie można głosować nad tym czy się chce być pięknym i bogatym … nawet jak było referendum konstytucyjne to też, były zastrzeżenia. Obecnie jednak argument o niemożności głosowania nad tym czy się chce być pięknym i bogatym, nie tylko jest demagogiczny, ale jest kłamliwy. Biorąc pod uwagę, łgarstwo uzasadnienia zmian w systemie emerytalnym, referendum byłoby odpowiedzią na pytanie, czy Donald Tusk i rząd kłamie, ma mroczną duszę i robaczywe myśli … a nie, czy Polacy chcą być piękini i bogaci.

    Jest mi niezmiernie przykro, że moje opinie na temat Donalda Tuska i rządu, są przykre dla szanownej Pani Redaktor, uroczo zauroczonej Panem Premierem. Jako, że ja jestem pod urokiem Pani Redaktor, to pozwolę sobie, mimo wszystko, złożyć najserdeczniejsze życzenia wielkanocne, wszelkiej pomyślności i jak zwykle dla Pani, kwiaty i zachody słońca.

  170. In vino
    znowu po kilku głębszych?

  171. Właśnie kancelaria premiera w ramach przymuszania Polaków do aktywności zawodowej, w szczególności do przebranżowienia się, zwolniła z pracy fotografa URM, ponieważ pracuś ów dobiega 60 i wkroczyłby w wiek ochronny.
    Podoba mi się ten dowód czystości intencji Pana Premiera. Bardzo, bardzo.
    Ciekawe, kto w najbliższym otoczeniu szyje buty na miarę Donalda Tuska.
    Tak na marginesie – bardzo się cieszę, żem się ubezpieczył w KRUS a nie w ZUS. Pawlak rulez i sprawiedliwość ma być stronie Ochotniczej Straży Pożarnej. Amen.

  172. PS.
    Pan ów zwie się Grzegorz Rogiński i nie wygląda na takiego, co by wymagał ochrony w ramach systemu rentowego. No ale młodszy model ciekawszy od pana w wieku przedemerytalnym.

  173. Łączono diecezje, zamykano zbędne parafie, sprzedawano drogie w utrzymaniu kościoły giganty czy budynki kościelne etc. Kościoły te były do tego zmuszone nową sytuacją demograficzną i finansową w swoich krajach. Nie ma żadnego powodu, by polskie państwo osłaniało polskie Kościoły przed podobnymi zmianami poprzez utrzymywanie duchownych i parafii, gdy sami wierni albo nie chcą tego robić, albo ich na to nie stać.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75515,11473812,Skarbonka_Kosciolow_sa_wierni.html?as=2&startsz=x#ixzz1rAdYtYDu
    ———————————

    Kolejny, ciekawszy od Smoleńska temat.
    Podejrzewam że pycha i pazerność nie pozwoli biskupom pomyśleć o przyszłości. Ale przemiany społeczne są nieubłagane.
    Chyba że powstanie za kilkanaście lat coś podobnego do
    Prus Książęcych= Rydzyk&co. uwłaszczą się na majątku
    Kościoła Katolickiego.

  174. Stary Polak z PRL-u
    5 kwietnia o godz. 15:04

    Putin i Miedwiediew zmienili fotografów na dwudziestoletnie z trzydziestoletnim doświadczeniem…..
    Ale preferencje mają typowe.
    Zmiana fotografa za 3,5 tys. na agencję za 4,5 tys to oszczędność, czy danie zarobku „swoim”?????
    Ciekawe……

  175. „@inviniveritas
    Napisałem : Ogromna większość ludzi 50+ , gdy znajdzie się na bezrobociu nie ma jednak wielkich szans na znalezienie pracy, gdyż pracodawcy NIE CHCĄ ich zatrudniać. Potwierdzają to wyniki ankiet przeprowadzanych wśród przedsiebiorców.- Oparłem OPINIĘ na własnym przykładzie i losach moich rówieśników. Jesteśmy 50+. Rozmowy z pracodawcami kończą się po podaniu wieku. Odpowiedzi na maile – brak( odpisała tylko jedna firma- niemiecka; oczywiście odmownie, ale odpisała). Polskie firmy,które tak chwalą się jakością zarządzania i pracą z personelem – nie odpowiadaja. Ogłoszenia , wbrew prawu, wśród wymagań podają wiek. Prosze zgadnąć jaki wiek pracownika ich interesuje. Dla ułatwienia podam, że obiecuja pracę ” w młodym ,zgranym zespole”.

    Jak mówi mądrość ludowa : Statystyka to najwyższa forma kłamstwa. Jeżeli do majątku p. Kulczyka dodamy mój( circa about zero koma zero) i podzielimy przez dwa to statystycznie rzecz biorąc obydwaj jesteśmy miliarderami. Ale faktycznie to tylko p. Kulczyk jest nim.

    O czym poinformował opinię publiczną z Berlina minister Sikorski ? O szczegółach rozmów ? Nie, o braku polskich kanałów telewizyjnych.
    Nadal uważam,że szlifowanie przemówień polskiego ministra spraw zagranicznych powinien dokonywać polski personel . Np. p. Rostowska, o ile jeszcze pracuje.
    Przy okazji proszę dowiedzieć się ile osób pracuje obecnie w sekretariacie ministra, a ile pracowało np. 10 lat temu.
    Czy pamięta pan jak wyglądała kampania promocyjna Sikorskiego na szefa NATO ?
    Czy pamięta Pan jak wyglądało promowanie Cimoszewicza na szefa Rady Europy( o ile dobrze pamiętam nazwę stanowiska) ?
    Ile osób przebiło się do europejskiego korpusu dyplomatycznego ? I kto z nich zawdzięcza awans Sikorskiemu ?
    Tak przy okazji : mówi coś Panu nazwa sofijski skandal ?
    Jeżeli o czymś nie napisze Wybiórcza to nie znaczy,że coś nie istnieje. Nie jestem pracownikiem MSZ ( a Pan ?) i swoją wiedzę czerpię z prasy. Niestety, nie wszystkie media udostępniają archiwa i dlatego nie mogę podać linków. Ale za kilka dni postaram się Panu opisać kilka perełek Sikorskiego. Mam nadzieję, że wie Pan o co chodzi z budynkami ambasad w Waszyngtonie i Berlinie.

    Napisał Pan : „Można oczywiście formułować jakieś zarzuty pod jego adresem (sam takie mam)…” Zaremba, Karnowscy,Semka, Janke, Wildstein identycznie piszą o Jarosławie Kaczyńskim…
    Skąd w panu tyle żółci ? Bez inwektyw i wyzwisk także można polemizować.

  176. W rannym przeglądzie prasy Trójka poinformowała pokrótce o skandalu z czarterowaniem Embraerów opisanym w Naszym Dzienniku. Czytelnicy NIE ( zapewne czytelnicy branżowych czasopism także) mogli śledzić bohaterską walkę wysokich urzedników rządu Tuska o umożliwienie producentowi Embraerów zwycięstwa w przetargu na następcę Tupolewów. Prawdziwym rarytasem była odpowiedź rzecznika Prokuratora Generalnego : idealnie nie na temat.
    Lobbystom Embreara można pogratulować fachowości. A że kilkaset milionów publicznych złotówek musimy spisać na straty ? Polska jest przecież bogata.

  177. Ewa 1958
    5 kwietnia o godz. 8:29
    Czasami zastanawiam się, co by się działo, gdyby katastrofa samolotu miała miejsce nie na terytorium Rosji, a np. w USA.
    Brawo!
    Kiedy to przeczytałam i wyobraziłam sobie TAKIE miejsce katastrofy, to moja powaga poszła w drzazgi 😆 Nawet autentyczny tragizm tej tragedii gdzieś poszybował 😀

  178. @Janina Paradowska

    „…każda informacja, nawet najmniej ważna lub najbardziej bzdurna, jeśli dotyczy tylko smoleńskiej katastrofy ? natychmiast trafia na medialne czołówki, staje się przedmiotem komentarzy i kolejnych spekulacji.”

    Czyżby opinie światowych ekspertów, profesorów uważała pani za bzdurne? Czy choroba PISowska już przeniosła się do Włoch, USA czy Australii. Już nie tylko polski PIS ale ludzi ze świata (no, dokładniej to z trzech kontynentów) należy posłac do szpitali?

    „…iż świadomość, że samolot zaczepił o drzewa w Smoleńsku była znana dość wcześnie.”

    Świadomość tego mieli tylko zwolennicy pancernej brzozy. Więcej „świadomość” tego została w sposób bezsporny podważona przez zaawansowane analizy wykonane przez NASA.

    „Jakie znaczenie dla ustalenia przyczyn katastrofy mają kolejne ekshumacje czy kolejne sekcje zwłok, nawet z udziałem zagranicznych ekspertów?”

    Otóz mają one znaczenie fundamentalne, skoro zostało udowodnione zostało, że przyczyną katastrofy NIE było uderzenie w brzozę.

    „Czy fakt, że rosyjscy patolodzy przeprowadzający sekcje nie wykryli i nie opisali w papierach, że ktoś ileś lat wcześniej przeszedł jakąś operację ma znaczenie dla ustalenia śmierci tego dnia w tym miejscu i w tej katastrofie?”

    Czy potrafi pani rozróżnić skutki oddziaływania przeciążenia 100 g od typowej katastrofy lotniczej? Jeżeli miała miejsce typowa katastrofa lotnicza – jak pani próbuje twierdzic – to dlaczego „wsie pogibli” – prawdopodobienstwo tego w przypadku typowej katastrofy i w tych warunkach jest bliskie zeru.

    Wiarygodność rosyjskich „patologów” jest co najwyżej 3% a w przypadku ś.p. Przemysława Gosiewskiego około zero (opinia prof. Badena).

    Jak pani wytłumaczy, że wpływowy i opinotwórczy tygodnik włoski l’Espresso przedstawił hipotezę i dokumenty związane z domniemanym „udziałem w tragedii smpoleńskiej osób trzecich”? To też sekta PISu? Też są chorzy? Widziała pani te dowody?

    „- Dziwię się jednej rzeczy: mnożą się te przedziwne teorie, a mieliśmy komisję Jerzego Millera, działa prokuratura i nie ma żadnej odpowiedzi na to wszystko, co płynie z jednej strony.”

    Kwalifikacje Jerzego Millera (w zakresie fizyki) zostały w oczywisty sposób podważone przez jednego z najwybitnieszych polskich naukowców – Prof. Dakowskiego, co zostało poźniej zresztą potwierdzone przez profesorów ze Stanów Zjednoczonych i Australii.

    W tej sytuacji, lepiej niech pani przemilczy totalną dyskredytację byłego ministra – i to z zakresu fizyki szkoły podstawowej.

    „Teraz rośnie już głównie teoria spisku, czyli po prostu stan chorobowy.”
    Teorie spiskowe zostały stworzone tylko i wyłącznie dlatego, że od samego początku, od pierwszych minut media podawały kłamstwa. Lista tych kłamstw jest bardzo obszerna i z każdym dniem się powiększa.

    Teorie te już dawno przestały być teoriami spiskowym – już w tym momencie, kiedy zostało naukowo udowodnione, iż oficjalna hipoteza MAK/Miller jest sprzeczna z prawami fizyki… Być może to właśnie ci, którzy jeszcze każą wierzyć pewnej nielicznej części społeczeństwa, że to UFO strąciło samolot (bo jak nie pancerna brzoza to tylko UFO pozostało) mają objawy stanu chorobowego – o którym pani zreszta wspomina.

    „Znów o Smoleńsku? Wszyscy są już tym tematem zmęczeni, mają go dość”
    Nie wszyscy maja dość. I nie spoczniemy w wyjaśnieniu prawdy, choćby miało to trwać 70 czy 100 lat. Taka bowiem jest Polska Racja Stanu.

  179. Tak a propos tzw reformy emerytalnej – znaczy przedlużenia wieku emerytalnego. Taki zachęcający do długiej aktywności zawodowej materiał.
    http://wyborcza.pl/duzy_kadr/56,97904,11486647,Najstarszy__pracujacy_clown_swiata.html
    Pzdro

  180. „Teraz rośnie już głównie teoria spisku, czyli po prostu stan chorobowy.” – czyli każdy inaczej myślący, aniżeli pani redaktor jest chory. Koniec dyskusji.
    Witamy w „Wyborczej”, jak zwykle.

    A na co chory jest ten innomyslacy?
    Moze ma zapalenie wyrostka robaczkowego?
    Pani redaktor jest niedokładna. Czekamy na konkrety w temacie choroby.

    A na marginesie, czy pani redaktor nie zastanowiła się, kto tutaj jest chory?

  181. Choroba Smoleńska jest groźnej sza niż ptasia grypa, jest już epidemia – zachorowało 800 profesorów UW.

  182. Antonius
    W okresach kryzysów, przesileń społecznych rozprzestniają się takie dziwaczne epidemie. Przypomnij sobie biczowników ktorzy przemieszczali się po spustoszonej dżumą Europie.
    Pzdro

  183. ”zachorowało 800 profesorów UW.”
    Ja słyszałem, że 8000! To ile w końcu?

  184. Portal TVN24 podaje, że 800! Część miała pewnie przyjemność ściskania ciepłej rączki prezydenta, więc rozumiem ich zaangażowanie.

  185. J.S.
    5 kwietnia o godz. 15:47

    „Napisałem : Ogromna większość ludzi 50+ , gdy znajdzie się na bezrobociu nie ma jednak wielkich szans na znalezienie pracy, gdyż pracodawcy NIE CHCĄ ich zatrudniać. Potwierdzają to wyniki ankiet przeprowadzanych wśród przedsiebiorców.- Oparłem OPINIĘ na własnym przykładzie i losach moich rówieśników.”

    Nie, stwierdziłeś, że „ogromna większość ludzi 50+ , gdy znajdzie się na bezrobociu nie ma jednak wielkich szans na znalezienie pracy”, co nie jest prawdą. To była teza, reszta to rozwinięcie/uzasadnienie.

    Tak, to ?w młodym ,zgranym zespole?, to prawie standard. A nie chciałbyś pracować w takim zespole? 🙂

    „Jak mówi mądrość ludowa : Statystyka to najwyższa forma kłamstwa.”

    I dlatego lepsze są ankiety(!), którymi się posłużyłeś dla uzasadnienia?!

    „O czym poinformował opinię publiczną z Berlina minister Sikorski ? O szczegółach rozmów ? Nie, o braku polskich kanałów telewizyjnych.”

    Trudno na Twitterze (nawet technicznie) pisać o szczegółach, ćwierkać można o pierdołach a reszty rozsądny człowiek szuka (i znajduje) na przeznaczonych do tego oficjalnych stronach.

    Dalej są pytania i mętne sugestie a prosiłem o konkrety, więc nie skomentuję.

    „Jeżeli o czymś nie napisze Wybiórcza to nie znaczy,że coś nie istnieje.”

    A ktoś tak twierdzi?

    „Nie jestem pracownikiem MSZ ( a Pan ?) i swoją wiedzę czerpię z prasy.”

    Też nie jestem z MSZ, skąd taki pomysł? A wiedzę czerpię ze źródeł ogólnie dostępnych.

    „Niestety, nie wszystkie media udostępniają archiwa i dlatego nie mogę podać linków. Ale za kilka dni postaram się Panu opisać kilka perełek Sikorskiego.”

    Poczekam.

    „Mam nadzieję, że wie Pan o co chodzi z budynkami ambasad w Waszyngtonie…”

    Chodzi o zakup dodatkowej rezydencji ambasadora?

    „…i Berlinie.”

    Przecież okazało się, że nie było skandalu (z Bartoszewskim) jak piało prawactwo. O samą sprzedaż chodzi?

    „Napisał Pan : ?Można oczywiście formułować jakieś zarzuty pod jego adresem (sam takie mam)?? Zaremba, Karnowscy,Semka, Janke, Wildstein identycznie piszą o Jarosławie Kaczyńskim?”

    No, i? Co z tego wynika, że Semka (itp)?

    „Skąd w panu tyle żółci ? Bez inwektyw i wyzwisk także można polemizować.”

    Nie ma we mnie żółci. Po prostu piszę bezpośrednio (ostro?), bez urazy, proszę. Inna sprawa, że IMO (to nie do ciebie) czasem głupca należy nazwać głupcem, a świnię – świnią (bo wraz z tzw. IV RP za bardzo się to rozpanoszyło).

  186. Ciota:
    1. człowiek często narzekający, nieudacznik
    2. pospolicie: homoseksualista
    3. pospolicie: miesiączka
    4. zgrubienie: ciotka
    A jednak wszyscy natychmiast pomyśleli, że Janusz „ćwierkając” miał na myśli pkt.2. Ja też i do głowy by mi nie przyszło, że można tak zdefiniować homoseksualnego sutenera.
    Ale co tam, w końcu to nie ja jestem filozofem i muszą to rozstrzygnąć filologowie (filolodzy – też nie podkreśliło) i językoznawcy, ja w każdym bądź razie jestem pewien, że entropia jest tym samym, czym była jeszcze wczoraj. Nie mój problem.
    Sprawa jednak jest bardziej skomplikowana, ponieważ Palikot dodał do tego przymiotnik „katolicka”. Innymi słowy Gowin jest sutenerem (alfonsem – nie mylić z Alfonsem) katolickim, zajmującym się stręczeniem ………… . No właśnie, kogo i komu mój ulubiony minister stręczy?

  187. Dr inż.
    5 kwietnia o godz. 17:21

    1.
    „Czyżby opinie światowych ekspertów, profesorów uważała pani za bzdurne? Czy choroba PISowska już przeniosła się do Włoch, USA czy Australii. Już nie tylko polski PIS ale ludzi ze świata (no, dokładniej to z trzech kontynentów) należy posłac do szpitali?”

    Wszędzie, na każdym kontynencie, znajdziesz idiotów. Nawet z tytułami profesorskimi. Nie wiedziałeś?

    2.
    „Świadomość tego mieli tylko zwolennicy pancernej brzozy.”

    Pomyliło ci się. Pancerny to był Tu-154 – bombowiec używany jako kosiarka do drzew, co jak (zwykle) błyskotliwie zauważył najmniejszy (nie o wzrost chodzi) prezesik świata.

    3.
    „Więcej ?świadomość? tego została w sposób bezsporny podważona przez zaawansowane analizy wykonane przez NASA.”

    Hi, hi, hi… Pierwsze BEZSPORNE PODWAŻENIE czegokolwiek za pomocą kreskówki komputerowej (bo jakoś danych z tego „doświadczenia” już przez pół roku nie mogą Binienda z Macierewiczem dostarczyć do prokuratury).

    4.
    „Otóz mają one znaczenie fundamentalne, skoro zostało udowodnione zostało, że przyczyną katastrofy NIE było uderzenie w brzozę.”

    Wpisz w google „psychiatra” i swój adres, jak najszybciej 🙂

    5.
    „Czy potrafi pani rozróżnić skutki oddziaływania przeciążenia 100 g od typowej katastrofy lotniczej? Jeżeli miała miejsce typowa katastrofa lotnicza ? jak pani próbuje twierdzic ? to dlaczego ?wsie pogibli? ? prawdopodobienstwo tego w przypadku typowej katastrofy i w tych warunkach jest bliskie zeru.”

    Widzę, ze ty nie potrafisz.

    6.
    „Wiarygodność rosyjskich ?patologów? jest co najwyżej 3% a w przypadku ś.p. Przemysława Gosiewskiego około zero (opinia prof. Badena).”

    Baden-sraden żadnej opinii nie może wystawić, bo nic nie badał.

    7.
    „Jak pani wytłumaczy, że wpływowy i opinotwórczy tygodnik włoski l?Espresso przedstawił hipotezę i dokumenty związane z domniemanym ?udziałem w tragedii smpoleńskiej osób trzecich?? To też sekta PISu? Też są chorzy? Widziała pani te dowody?”

    Albo domniemane albo dowody, kaczy baranku. A wpływowy i opiniotwórczy dziennik Fakt pisał o wielorybie w Wiśle. A wpływowy i opiniotwórczy tygodnik GuPol pisał o wycieku paliwa z Tu-154, które okzało się wodą po myciu maszyny. A…..

    8.
    „Kwalifikacje Jerzego Millera (w zakresie fizyki) zostały w oczywisty sposób podważone…”

    Łżesz, nie zostały podważone bo nie mogły – Miller nie jest fizykiem.

    „…przez jednego z najwybitnieszych polskich naukowców ? Prof. Dakowskiego, co zostało poźniej zresztą potwierdzone przez profesorów ze Stanów Zjednoczonych i Australii.”

    Vide pkt 1.

    9.
    „W tej sytuacji, lepiej niech pani przemilczy totalną dyskredytację byłego ministra ? i to z zakresu fizyki szkoły podstawowej.”

    Jak wiadomo, fizyka ze szkoły podstawowej mówi, że samolot uderzył w brzozę, która była za słaba na złamanie skrzydła bo samolot przeleciał 16 metrów nad nią a wybuchy miały miejsce wcześniej 🙂

    10.
    „Teorie te już dawno przestały być teoriami spiskowym…”

    Pewnie, od dawna są już teoriami psychiatrycznymi (jednego kaczora nawet oficjalnie chcieli badać).

    11.
    „Nie wszyscy maja dość. I nie spoczniemy w wyjaśnieniu prawdy, choćby miało to trwać 70 czy 100 lat. Taka bowiem jest Polska Racja Stanu.”

    Chyba pora zażyć tabletki, jak ten z pkt. 10.

  188. @karwoj8
    5 kwietnia o godz. 14:50
    „In vino
    znowu po kilku głębszych?”

    Nie pij tyle, znowu w lustrze widzisz mnie.

  189. Śleper
    Ciota oznacza jeszcze płakliwego mężczyznę. Takiego rozmamłańca.
    Pzdro

  190. @Antonius
    5 kwietnia o godz. 21:48

    „Choroba Smoleńska jest groźnej sza niż ptasia grypa, jest już epidemia ? zachorowało 800 profesorów UW.”

    Jakie 800? 18 stetryczałych pierników napisało o czymś, o czym nie mają pojęcia (nie uczestniczyli w badaniu a „twierdzą, że”) i wysłali to na zły adres… Będzie śmiesznie 🙂

  191. Na Boga, nie latajcie samolotami zbudowanymi w Zwiazku Radzieckim.

  192. Pani redaktor, ma Pani rację. Niewielu dzisiaj interesuje temat katastrofy w Smoleńsku. Po co zatem wznawia Pani po raz kolejny ów temat? Przemilczmy zaczepki i będzie po sprawie. Naprawdę szkoda czasu.
    Nawiązując do „reformy” emerytalnej z dumą donoszę, że moje dzieci mam zamiar wysłać na zawsze do innego, nawet bankrutującego kraju w UE. Urodziłem się w kryzysie, potem wskutek kryzysu nastąpiły zmiany ustrojowe, następnie nadszedł kolejny kryzys, a największy dopiero przed nami. Wydłużenie okresu pracy o kilka lat nie jest reformą, tylko odłożeniem problemu na później. W odróżnieniu od większości tęsknię za „niewidzialną ręką rynku” i kapitalizmem, na który pomstują dziennikarze. Kapitalizm skończył się w Europie kilkadziesiąt lat temu.

  193. Pytanie do znawcow twierdzacych ze zamachu nie bylo: dlaczego Rosjanie nie chca zwrocic Polsce szczatkow samolotu Tu-154M ktory sie rozpadl na tysiace czesci
    pod Smolenskiem? Czekam na powazne odpowiedzi. Pytanie to nie jest skierowane do goscia o nicku invinoveritas poniewaz nie dyskutuje sie z osobami ktore zamiast odpowiedzi pokazuja srodkowy palec.

  194. @invinoveritas

    Popatrz na wyniki portali w tej sprawie – 85% normalnego i zdrowego psychicznie społeczeństwa uważa że z takimi poglądami (i z tobą) jest coś NIE tak.

    Nie wiem czy potrzebujesz pomocy psychiatry (o którym zresztą sam wspominasz i bez moich sugestii), czy wystarczy ci pomoc kogoś od uzależnień. Wino jest wprawdzie dobre, ale dla ludzi o wysokiej kulturze. Daleko, cała przepaść dzieli cię w tym od Włochów (czy ex Rzymian) abyś prztaczał ich słowa. Zdecydowanie bardziej ci do Iwana, który o świcie potrafi narąbać się obojetnie czym.

    Twoje wpisy (m.in. 5 kwietnia o godz. 23:03) świadczą też, że masz problem związany być może nie tylko z winem lecz być może z czymś mocniejszym (denaturatem???)

    Mam szczerą nadzieję, że nie poczułeś się urażony – analiza powyższa jest oparta bowiem na twoich wypowiedziach.

    Moja wstępna diagnoza jest taka, że jesteś człowieczkiem bardzo zakompleksionym, zestresowanym, pełnym frustracji i nienawiści. Nie jesteś w stanie zaakceptować tego faktu , że społeczeństwo może wyrażać inne poglądy aniżeli ty. Dalsze pogłębienie stanu stresowego, frustracji czy nienawiści może stanowić poważne zagrożenie dla naszego społeczeństwa.

    „Jak wiadomo, fizyka ze szkoły podstawowej mówi…”
    Na czwartej klasie widać skończyłeś synku, analiza ta bowiem wymaga wiedzy co najmniej na poziomie klasy piątej… Bezmyślne granie na komputerze, czy oglądanie filmów animowanych dla dzieci z przedszkola bardzo ci zaszkodziło (kreskówki – o których piszesz) W pozostałych punktach – jak wyżej

    Wesołych i Radosnych Świąt dla wszystkich, i dla ciebie biedaczku też…
    Jezus Chrystus Zmartwychwstał. Alleluja

  195. @Marcin, 6 kwietnia o godz. 7:17

    Jak można się było spodziewac – CISZA. Nikt się nie podejmie rzeczowej i merytorycznej dyskusji w tej czy analogiczej sprawie.

    Podobnie, nikt się nie odważył powiedzieć – panie profesorze, nie ma Pan racji. Tu i tu zrobił pan błąd…

    Gdzież więc ci nędzni ?śmiałkowie?, co nocą o północy się układają, a za dnia po lasach ze strachu i wstydu chowają?

    Pachołki ich jeno płatne, jako wściekłe psy po zagrodach głośno ujadają…

  196. Lektura ostatnich komentarzy napawa optymizmem. Czuć wyraźnie przedświąteczną atmosferę… Wrażliwi mężczyźni nie chcąc się stresować widokiem żon, zajętych ostatnimi porządkami i gotowaniem a także pieczeniem zasiedli sobie przed klawiaturami i wymieniają uprzejmości. Anonimowo można sobie nawzajem nawrzucać, co tylko komu ułańska fantazja pod paluchy podrzuci z lancy.
    Wstyd i paskudztwo panowie!!! …. Choć niby skąd wiadomo, że to panowie?
    Może feministki jakoweś? Po nicku nie rozpoznać 🙁

    Odgarnąwszy nieco to, co wypłynęło ze swojskiej stajni Augiasza, składam wszystkim życzenia WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
    Dla pani redaktor za mądre wpisy, za całokształt zawodowej działalności oraz za anielską cierpliwość WIELOKROTNIE WIĘCEJ!!!

  197. @invinoveritas
    5 kwietnia o godz. 23:21 (i inne komentarze)

    Też lubię punkty, to jakoś daje tekstowi większą wiarygodność, bo ociera się o Królową Nauk. Podobnie widzę ważkość „ekspertyz” profesorów polsko-amerykańskich – to brzmi dumnie i musi być prawdą, nawet wtedy, gdy przeczy prawom fizyki (zasadom dynamiki i aerodynamiki). Po przeczytaniu „punktów” w „oryginale” opadły mi ręce (i inne części ciała), zdążyłem tylko machnąć słabnącą ręką. Nie zamierzałem polemizować, ale się cieszę, że znalazłeś w dobrym (in)winie animusz do podniesienia miecza. Ja miałem zastrzeżenia do innych, ewidentnych idiotyzmów lub łgarstw, ale te wypunktowane pewnie też mi się podobały. Gdyby się rozwinęła dyskusja nad elaboratem, to się włączę, na razie odpuszczam.
    Pozdrawiam!

    PS
    Liczba profesorów UW jest imponująca, a ja ją wziąłem z tekstu na portalu, ale traktowałem problem humorystycznie, nawet nie wiem czy wszyscy protestowali, „y compris” ciężko chorzy i urlopowani za granicą, stosowałem tzw. „metodę warszawską”. Nie będę opisywał szczegółowo mojego kontaktu z tą znakomitą metodą (nazwa jest moja), polega ona na tym, że

    „nie zależy mi na ścisłości, ja tylko rzucam hasła”!

    Są to słowa „uczonego” warszawskiego, który na konferencji referował dzieło swego życia (nawet pracę zespołową ośrodka), popełniając kardynalne błędy, za które u mnie student wyleciałby z hukiem, a uczony się tymi błędami nie przejął. Gdy mu bardzo delikatnie zwróciłem uwagę na straszne błędy, wtedy usłyszałem te piękne słowa. Jego książka była wtedy już w recenzji wydawniczej u prawdziwej uczonej z Krakowa (św. p.). Wyobrażam sobie sytuację tej biedaczki. Warszawski ośrodek naukowy, znany i podstawowe błędy rzeczowe w książce, która miała być podręcznikiem dla praktyków ze spektroskopii (horrible!). Nie wiem czy książka wyszła – i tak nie kupiłbym jej, ale metodę doceniłem! Jak widać, nie tylko ja!

  198. @INVINO!
    Chyba popełniłem „oszybkę”, myślałem, że komentujesz punkty Levara, a nie Doktora inżyniera(?). Teraz nie umiem ich znaleźć, może są na sąsiednim blogu. Poszukam później, bo mam ważną sprawę w tej chwili

  199. Dlaczego Rosjanie nie wydają nam szczątków Tupolewa ?
    Nie wydają gdyż prowadzą własne śledztwo w sprawie tej katastrofy, a szczątki te – jak się słusznie twierdzi – są dowodami, nie tylko w polskim śledztwie ale także rosyjskim.
    Jakieś półtora roku temu pisałem na blogu p. Paradowskiej, że nie mamy co liczyć na przetransportowanie wraku do Polski przed ukończeniem rosyjskiego śledztwa, przynajmniej w takiej jego części, do której te szczątki mogą – jako dowody – być potrzebne. A swoje śledztwo Rosjanie mogą prowadzić…… ad calendas graecas albo i jeszcze dłużej.
    I obojętnie jak to oceniamy musimy ten fakt przyjąć do wiadomości.
    Bo jaka inna alerbartywa ? Kolejna wyprawa na Smoleńsk ?

  200. @Antonius, @invinoveritas

    Jeśli dwie wieże WTC w 9/11 zostały ?trafione? przez duże Boeingi, to prawdopodobieństwo tego, że za sterami siedzieli Arabowie nie umiejący powozić awionetką i nie znający ?american English? jest ZERO (p=0).

    Jeśli wszystkie trzy wieże (nie dwie, średnio otumaniona Osobo!) zawaliły się w czasie zgodnym ze swobodnym spadaniem ciał na Ziemi (a=g), to jest pewne (p=1), że nastąpiło to na skutek jednoczesnych wybuchów na wielu piętrach, niszczących konstrukcje nośne tych budynków. Musiało to być przygotowywane miesiącami przez wielkie grupy profesjonalistów, pewnych możnej opieki i bezkarności.

    Jeśli Komisja rządu USA orzeka, że te wieże zawaliły się ?na skutek nacisku górnych pięter?, to do komisji tej skierowano, ściślej: wybrano, nie tylko jołopów, ale i zbrodniarzy. Piszę jołopów nie dlatego, że nie wiedzieli, że to fizycznie niemożliwe, ale dlatego, że chyba uznali, iż zastraszony naród amerykański nie ośmieli się tej sprawy podnieść. Ale dlaczego zbrodniarze nie zostali osądzeni i ukarani?

    Jeśli podana oficjalnie trajektoria Boeinga, który miał trafić w Pentagon, wymagałaby przyspieszeń do 36 g, oraz skurczenia się grubego samolotu do rozmiarów małego myśliwca czy latającej bomby, i to tuż przed uderzeniem w ścianę Pentagonu, to prawdopodobieństwo takiego procesu jest zerowe (p=0). Dokładnie, matematycznie ZERO.

    Z drugiej, naszej strony (słoń a sprawa polska): Jeśli pan Kushner brał udział w ?pracach? tej komisji, i jej wnioski podpisał (nie jestem tego pewien), to świadomie skłamał swemu Narodowi. Szansa, że pomoże ujawnić prawdę Smoleńską jakiemuś egzotycznemu narodkowi – no, też jest bardzo bliska ZERU.

    Teraz u nas: Jeśli coś ścięło brzozę (zostańmy przy tym terminie, choć była to zapewne topola..) samym czubkiem skrzydła (drzazga…), przelatując na wysokości 5-6 metrów, to prawdopodobieństwo, że ?się urwie? kawał skrzydła o długości ok. 4-5 metrów, a więc nastąpi duża nierównowaga sił nośnych skrzydeł, jest bardzo bliskie ZERA (p~0).

    Jeśli zaś cała okolica tego drzewa nie odczuła podmuchu wichru o prędkości 100-300 km/h, to prawdopodobieństwo takiego przelotu i zdarzenia jest dokładnie zerowe (p=0).

    Jeśli właz przedni Tu154 jest oparty o drzewo w pozycji wskazującej na lot w kierunku przeciwnym niż hipotetyczny lot Tu154, to musiał go tam ustawić wybuch nadający odwrotny kierunek lotu, lub źle przeszkolona ekipa robotników, a nie – rozpad kadłuba na skutek pędu początkowego o znanym zwrocie. Ta ostatnia hipoteza miałaby (p=0).

    Jeśli czarna skrzynka, przedmiot ciężki i kulisty, więc łatwo toczący się, został znaleziony na początku ?drogi rozpadu? samolotu, to prawdopodobieństwo, że oderwała się ona z tegoż kadłuba, z okolic ogona i poleciała zgodnie z kierunkiem postulowanego ruchu kadłuba jest (p=0).

    Jeśli plamy błota na fragmentach skrzydeł i ogona są po jednej stronie tych elementów, oraz maja kształt plam kołowych (Cierpisz), to wyklucza to przemieszczanie się tych elementów w sposób przypadkowy, przy prędkości 300 -100 km/h, jako skutek energii kinetycznej rozpadającego się kadłuba w błotnym, miękkim terenie (p=0).

    Analiza szczątków Tu154M wskazuje, że części z duralu nie zostały ZGNIECIONE, lecz rozerwane. Konieczne jest sprawdzenie tego twierdzenia w laboratoriach specjalistycznych. Jeśli zostanie potwierdzone rozerwanie, to WYBUCH przestanie być hipotezą, choćby była ona obecnie najbardziej prawdopodobną. To samo dotyczy badań, pod kątem analizy śladów wybuchu, zawartości trumien.

    Takich faktów sto (lub więcej) znamy. Są dobrze udokumentowane. Tu nie trzeba rozwiązywania układu równań różniczkowych, o których pisują różne uczone trolle.

    W rozumowaniach, w których do udowodnienia tezy konieczny jest cały ciąg przesłanek, obalenie jednej urywa i czyni bezużytecznym cały ten łańcuch. W proponowanej metodzie – odwrotnie: Choćby udowodniono, że wszystkie argumenty poza jednym są błędne, to ten jeden, który się ostał, jest decydujący.

    To jasne, jak dupa Anioła, jak mawiał pewien pobożny ksiądz.

    Wynika z tego, że:

    Ponieważ o tym, kto będzie prowadził śledztwo zadecydowali tchórze i zdrajcy, a może i mordercy, musimy każdym kosztem ujawnić i udokumentować te oczywiste fakty, które uniemożliwią wrogom dodanie do Zbrodni Smoleńskiej jeszcze Kłamstwa Smoleńskiego.

    Zebranie i porządne sformułowanie jednego, spójnego, jednolitego tekstu musi się odbyć w gronie sprawdzonych już przez te siedem miesięcy, wzajemnie sobie ufających i skutecznych analityków. Poza rykiem i wrzaskiem trolli. A potem – wynik przekażemy jawnie do Prokuratora Generalnego (ktokolwiek nim będzie) i Prokuratury Wojskowej.

    Bo oni wiedza, że ?politycy? (to ci, co obecnie deklarują, że ?polityką się nie chcą zajmować?), gdy Prawda zostanie formalnie ujawniona, pewnie spadną na cztery łapy (no, może z jedną oderwaną), ale urzędnik czy prokurator jest kandydatem na Kozła Ofiarnego. Czego on bardzo nie lubi. A może też – znajdzie się wśród tych ostatnich i patriota, by uniemożliwić prawne przyklepanie fałszu.

    Żródło:
    Autor: Prof. Mirosław Dakowski
    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=2633&Itemid=100

  201. Kartka z podróży
    5 kwietnia o godz. 14:06
    Tak więc nasza dyskusja jest tylko próbą dokonania analizy tej klęski

    Kartko, odpisałam Ci podając ocenie zyski i starty OFE ale nie zamieszczono mojego wpisu. Poczynania panów B i B widocznie objęte są tajemnicą stanu
    Sorrki, ale tu nie miejsce dla mnie, tu preferują poglądy Dr Inż. i Marcina

    pozdrawiam i żegnam Eliza

  202. @ Dr inz.
    Niestety nie doczekamy sie odpowiedzi na moje pytanie. Chcialbym zwrocic uwage na pewien szczegol ktory umknal uwadze w tekstach publikowanych na temat tej katastrofy.
    Chodzi o ksztalt uszkodzonego kadluba, a wlasciwie jego czesci. Pomimo upadku z wysokosci czesci kadluba na ktore sie on rozpadl zachowaly swoj oryginalny przekroj, czyli nie zostaly splaszczone, co to oznacza? Skoro nie ma tam zadnej harmonii, znaczy to ze nie bylo uderzenia w jakas sztywna przeszkode, a wiec nie moglo tam wystepowac na tyle wysoka g-force ktora by spowodowalo smierc wszystkich pasazerow. Prawie jak pila przeciety kadlub mogl ulec takiemu uszkodzeniu jedynie na skutek wybuchu, zwlaszcza ze zwrocono uwage rowniez na rozdecie jego zewnetrzne.
    Uwalane w blocie kola tez o czyms swiadcza. Swiadcza one o tym ze wykluczaja ladowanie na brzuchu. Juz same te fakty zaprzeczaja oficjalnej wersji budowanej na podstawie animacji zrobionej przez Rosjan. Gdyby kadlub sie przelamal na skutek sily gnacej wowczas jego czesci w rejonie tego lamania mialyby ksztalt splaszczonego kola.
    Tego jak sie okazuje tam nie widzimy. Moim zdaniem Rosjanie szybko te szczatki pozbierali na betonowy kawalek terenu lotniska po to aby nie bylo mozna zrobic pomiarow ich rozrzutu, oraz dochodzic do tego jakie sily doprowadzily do takiego rozrzutu. Trudno sobie wyobrazic aby samoistnie samolot sie rozpadal w powietrzu zanim dotknie ziemi i to na dodatek trwajac nadal w locie slizgowym z predkoscia rzedu 200km/godz na wysokosci kilku metrow. Co ciekawe Rosjanie w animacji pokazuja lot slizgowy, tyle ze z ladowaniem na plecach, zatem jak wytlumaczyc taki rozrzut szczatkow? Sw. pamieci Eugeniusz Wrobel twierdzil ze te szczatki nie sa z prezydenckiego tupolewa, niestety on glosu juz nie zabierze w tej dyskusji.
    Pozdrawiam

  203. @ Lex
    „Nie wydają gdyż prowadzą własne śledztwo w sprawie tej katastrofy, a szczątki te ? jak się słusznie twierdzi ? są dowodami, nie tylko w polskim śledztwie ale także rosyjskim”
    Wolne zarty, nie potrafili dotad oddac cudzej wlasnosci bo prowadza wlasne sledztwo? Skoro prowadza wlasne sledztwo to znaczy ze to sledztwo ktore dotad prowadzili to byla lipa dla glupich polaczkow, natomiast dla siebi prowadza to prawdziwe?
    Lex, give me a break!! W opowiesci z tysiaca i jednej nocy wierza dzieci w przedszkolu, ten kit mozesz tam przedstawia. Tutaj dyskutuja powazni ludzie.

  204. @Lex, 6 kwietnia o godz. 11:02

    „Bo jaka inna alerbartywa ? Kolejna wyprawa na Smoleńsk?”
    Prowadzenie śledztwa przez Niezależną Komisję Międzynarodową, skoro Polski Rząd przekazał śledztwo całkowicie w ręce Rosji. Rozpoczęcie śledztwa całkowicie od nowa.

    Czy warto umierać za Gdańsk (niem. Danzig)? Gdyby w 39. Francuzi, Anglicy i Amerykanie odpowiedziel sobie na to pytanie, to prawdopodobnie nie zginełoby kilkadziesiąt milionów ludzi… I bez krucjaty na Berlin.

    Czy warto umierać za Katyń, czy warto „umierać” za Smoleńsk? Tchórze zawsze powiedzą nie. A my mówimy TAK. Warto umierać za prawdę, warto umierać za Smoleńsk, aby NIE było kolejnej wyprawy na Smoleńsk. Aby nie zginęły nasze żony i nasze dzieci. Bo prawda jest ważniejsza od naszego lęku.

    I niech nam w tym pomaga bł. Jerzy Popiełuszko.
    Jezus Żyje. Alleluja

  205. @ Marcin & Dr inz.

    Po co pisac w przestrzen i dyskutowac „o morzach, w ktorych nie ma kropli wody”. Zacznijmy od tego, co wiemy. Prosze siegnac do raportu MAK. Nie polecam lektury, gdyz moze Szanownych Panow zmeczyc. Polecam zas nastepujce wykresy ( wersja w jezyku angielskim):
    strony od 66 do 77: Figure 21 do 25. To sa parametry lotu i urzadzen samolotu w dniu 10.4.2010.
    strona 151: Figure 44: Rejestracja parametrow odejscia na drugi krag samolotu 101 w systemie automatycznym w dniu 6.4.2010
    strony 156 do 157: Figure 45 do 46: parametry lotu i urzadzen samolotu 101 w dniu 10.4.2010 w ostatniej fazie lotu tj +- ostatnie 1000 m.
    storna 159: Figure 47: prownanie parametrow lotu samolotu 101 w trakcie lotu do Smolenska w dniu 7.4.2010 i 10.4.2010.
    Ostatni z wykresow jest wyjatkowo pouczajacy i radze zaczac ewentualne analizy od wlasnie tego.
    Co do symulacji, ktore mialy cos udowodnic. Sadze, ze Dr inz. doskonale wie ile sa warte takie symulacje jesli nie znane sa parametry materialow czy szczegoly konstrukcji. Z tego, co wiadomo zaden z dowodzacych inne przyczyny katastrofy nie mial dostepu do szczegolowych danych ani nie mial mozliwosci przeprowadzania odpowiednich testow. Nalezy rowniez sadzic, iz nie posiadali szczegolow konstrukcji samolotu, w szczegolnosci skrzydla. Pomijajc inny zasadniczy problem, na ile poprawnie jest „zbudowany” model. Nikt owych modeli nie weryfikowal.

    W oderwaniu od konkretow mozemy dyskutowac bez konca i mnozyc kolejne teorie. W ten spsosob wielu ludzi bedzie mialo jakies zajecie na pare dziesiecioleci.

    Pozdrawiam

  206. Marcin, 6 kwietnia o godz. 11:27

    Oczywiście wpis @lexa jest żenujący. Podobno (ale tylko „podobno”) my też prowadzimy „rzetelne i transparentne” śledztwo i to wspólnie z Rosją. I rzeczywiście „wspólnota” ta jest jak w kołchozie – wszystko należy do Rad a do kołchoźników – prawo do pracy…. Abstrahując od tego faktu, ze jest to NASZA własność.

    A gdzie inne, tajne rzeczy stanowiące własność naszego Państwa – o których CIIIIISZA… jak MAKiem posiał.

  207. @ Marcin

    „Moim zdaniem Rosjanie szybko te szczatki pozbierali na betonowy kawalek terenu lotniska po to aby nie bylo mozna zrobic pomiarow ich rozrzutu, oraz dochodzic do tego jakie sily doprowadzily do takiego rozrzutu. ”

    Bzdury Pan pisze. W raporcie MAK jest dokladnie opisane i pokazane, gdzie jakie szczetki lezaly. Prosze zajrzec na strone 83, Table 1 oraz str. 87 Figure 35. Mozna rowniez zaglebic sie w lekture rozdzialu.

    Pozdrawiam

  208. @Dr inż.
    6 kwietnia o godz. 9:45
    „Popatrz na wyniki portali w tej sprawie…”

    Ha, ha, ha… wyniki PORTALI! Jak możesz się tak sam podkładać? 🙂

    Poza tym, nawet w tak durnowatym kryterium jak „sondy portalowe”, przytłaczająca wiekszość ludzi uważa „zamach smoleński” za głupotę.
    Natomiast już w normalnych sondażach (TNS OBOP dla Polityki) „w teorię zamachu w katastrofie smoleńskiej wierzy tylko 8 procent Polaków” – czyli nawet nie wszyscy zwolennicy PIS-u są tak głupi, aby im ten kit wcisnąć.

    @Dr inż.
    6 kwietnia o godz. 9:55
    „@Marcin, 6 kwietnia o godz. 7:17
    Jak można się było spodziewac ? CISZA. Nikt się nie podejmie rzeczowej i merytorycznej dyskusji w tej czy analogiczej sprawie.”

    Nikt nie odpowiada bo on jest za głupi, nikomu nie chce się komentować. Nie zauważyłeś np. tego:
    – Antonius:
    „Już dawno przestałem polemizować z Marcinem…”
    – ja:
    „I to już ostatnia odpowiedź do ciebie bo rację ma Antonius (w komentarzu z 4 kwietnia o godz. 10:16).
    Po prostu jesteś analfabetą funkcjonalnym (nie jesteś w stanie zrozumieć, co napisałem ? jak wykazałem wyżej), skończonym ignorantem (brak ci znajomości podstawowych faktów i wiedzy, i jesteś na nie ipregnowany), w dodatku upośledzonym intelektualnie (co ładnie pokazał Antonius o 10:16), wszystkow skazuje, że nieuleczalnie i pisanie z tobą to strata czasu.”

    I tobie też już nie będę odpowiadał. Chyba, że napiszesz coś rozsądnego ale to przecież niemożliwe…
    —–

    @Antonius
    6 kwietnia o godz. 10:26

    „Też lubię punkty, to jakoś daje tekstowi większą wiarygodność, bo ociera się o Królową Nauk.”

    Ja lubię, bo komentarze są bardziej przejrzyste.

  209. @Lex
    6 kwietnia o godz. 11:02
    „Dlaczego Rosjanie nie wydają nam szczątków Tupolewa ?
    (…)
    pisałem na blogu p. Paradowskiej, że nie mamy co liczyć na przetransportowanie wraku do Polski przed ukończeniem rosyjskiego śledztwa, przynajmniej w takiej jego części, do której te szczątki mogą ? jako dowody ? być potrzebne.”

    A po co ten złom miałby być nam potrzebny? Wrak (nie wspominając o urządzeniach pokładowych) został już przebadany na potrzeby zarówno komisji Millera jak i prokuratorskiego śledztwa. Już tu zresztą wklejałem:
    „Komunikat Naczelnej Prokuratury Wojskowej
    25.06.2010
    Informujemy, iż w toku śledztwa prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M 101 z dnia 10 kwietnia 2010 roku, wpłynęła opinia biegłych z Wojskowego Instytutu Chemii i Radiometrii. Biegli w przedstawionej opinii stwierdzili, iż w próbkach szczątków zebranych na miejscu katastrofy nie stwierdzono obecności bojowych środków trujących oraz produktów ich rozkładu powyżej granicy ich wykrywalności. Biegli nie stwierdzili także obecności materiałów wybuchowych. W następstwie przeprowadzonych badań i pomiarów, biegli podali, iż próbki dostarczone do badań nie stanowią dodatkowego źródła celowo wprowadzonych substancji promieniotwórczych emitujących promienie alfa, beta, gamma, czy promieniowanie neutronowe.?
    http://www.npw.gov.pl/491-katastrofaTU154M-p_18.htm

  210. vandermerwe, 6 kwietnia o godz. 11:42

    „Sadzę, ze dr inz. doskonale wie ile sa warte takie symulacje jesli nie znane sa parametry materialow czy szczegoly konstrukcji. Z tego, co wiadomo zaden z dowodzacych inne przyczyny katastrofy nie mial dostepu do szczegolowych danych…”

    Oczywiście, że mieli dostęp, parametry te są zresztą ujęte w normach GOST i nie stanowią żadnej tajemnicy. Czy pancerna brzoza się różniła od wszystkich innych brzóz na swiecie? Dysponowano również danym skrzydła o aż nadto wystarczającej szczegółowości. Wzięty został ponadato kilkudziesięcioprocentowy zapas (grubość brzozy).

    Obliczenia przeprowadzone na „farmie” superkomputerowej NASA były niezwykle precyzyjne i trwały szereg dni . Dla porównania, aby uzyskać wystarczającą dokładność inżynierską wystarczy zwykły PC i kilka godzin (może dzień) pracy…

    Pomijam tu, że podstawowe tezy Raportu Zespołu Millera są antyfizyczne.

    A co raportem dra inż. Grzegorz Szuladziński? Ma na koncie kilkaset ekspertyz z zakresu badania skutków katastrof. Krótkie podsumowanie:

    Nastąpił wybuch. Jakie mamy ku temu dane? Po pierwsze fragmenty samolotu zostały rozrzucone na dużej przestrzeni. Po drugie duża ilość odłamków, następnie rozszczepienie kadłuba wzdłuż, jego rozdarcie i wywinięcie – wyjaśnił.

    Najwyraźniejszą przyczyną katastrofy były wybuchy tuż przed lądowaniem. Jeden z nich miał miejsce na lewym skrzydle, około połowy długości, powodując wielkie lokalne zniszczenie, w efekcie rozdzielając skrzydło na dwie części(…) Drugi wybuch wewnątrz kadłuba spowodował gruntowne zniszczenie i rozczłonkowanie tegoż. Samo lądowanie (czy upadek) w terenie zadrzewionym, wszystko jedno pod jakim kątem i jak nieudane, nie mogło w żadnym stopniu spowodować takiego rozczłonkowania konstrukcji, które zostało udokumentowane – napisał Szuladziński.

    A co opinia Prof. Badena? Też do niszczarki?

  211. I znów mamy falę ataków na trolli.

    Z coraz większym zdumieniem spostrzegam kolejne próby wytłumaczenia trollowi, że w dalszym ciągu podwojenie dwóch daje czterech i nie jest prawdą, że masoni jednego po drodze ukradli.
    Z trollem się nie wygrywa. Trolla powinno się mijać nie widząc go.
    Owładnięci pychą nieustannie chcą wygrać z trollem.

    Sądzę, że bierze się to z naturalnego dążenia do uproszczeń nie zderzanych w nauczaniu początkowym i późniejszym z choćby prostymi próbami syntezy. Pokuszę się więc tu o daleko idące uproszczenie: troll jest gotów pogodzić się z tym, że nie ma racji. Troll uporczywie chce mieć ostatnie słowo. Próbując mu je odebrać nakładacie maski trollów.

    Redaktor Janina Paradowska wypuściła balon próbny „katastrofa smoleńska”. I prawie nikt na tym blogu nie przypisał Gospodyni takiej intencji: PiS i Jarosław Kaczyński nic poza trumnami smoleńskimi nie mają do zaproponowania konkretnego.

    Kryzys cywilizacyjny w Polsce jest rzeczywiście głęboki. JK zamierza po dojściu do władzy zlikwidować wszystkie dotychczasowe uniwersytety i wszystkie organizacje noszące w nazwie „instytut” poza IPN. Profesorowie się łudzą, że popierając JK będą pozytywnie zweryfikowani. Ich sprawa.

    Katastrofa smoleńska będzie hasłem nośnym przez wieki. Nie zmieni tego odejście Jarosława Kaczyńskiego do wrót piotrowych za lat kilkadziesiąt.
    I tylko na krótko na pierwszy plan wysunie się święte przekonanie pana Antoniego, że Judasz w dzieciństwie przeszedł przeszkolenie w KGB.

    Katastrofa smoleńska potrzebna jest ludziom. To że nie jest ona potrzebna niszowemu gronu komentatorów blogów e-Polityki, jest mało ważne. Pierwszoplanowego znaczenia tej katastrofy nie zmieni nazwanie wszystkich polskich szkół nie noszących imienia JPII imieniem Lecha Kaczyńskiego. Bo katastrofa smoleńska niesie w sobie tragizm braku odpowiedzi na pytanie: „Jak mądrze umrzeć.”

    Gdy Krzysztof Kolumb starał sie o poparcie swych planów podróży, to portugalskie gremium matematyków ocenilo to jako mrzonkę.
    Kolumb nie dopłynął tam gdzie chciał, nie przywiózł tego co obiecał i był poniewierany po śmierci.

    A na blogach aaaaaaaaaaaaaaaaaabsolutnie pysznią się ludzie o których trzy pokolenia później nic nie będzie można nawet błachego powiedzieć.

    W chrześcijańskim kraju zmarłym nie daje się leżeć w spokoju.
    Ja felietonik Gospodyni odczytuje jako poddanie pod dyskusję kwestii:
    czy choroba smoleńska nie jest czasem chorobą ogólniejszą, a Smoleńsk w etiologii tej choroby jest tylko drobnym żartem historii.

    Wesołych Świąt.

    Po świętach zapewne nie będzie nam tak wesoło, bo Palikot wznieci dyskusję o zbyteczności pogańskiego lanego poniedziałku.
    Jak twierdzi Redaktor Senior Polityki w ciekawych czasach żyjemy.

    Ja jestem z losem pogodzony i mnie Jarosław Rymkiewicz może powiesić na zardzewialej lampie.
    Przynajmniej inni wisielcy mniej będą zadrościć.

  212. @ANCA_NELA 6 kwietnia o godz. 10:10

    Witam, masz rację, że doszło do arogancji, tu jeden z przykładów (invinoveritas
    6 kwietnia o godz. 11:57):
    Po prostu jesteś analfabetą funkcjonalnym (nie jesteś w stanie zrozumieć, co napisałem ? jak wykazałem wyżej), skończonym ignorantem (brak ci znajomości podstawowych faktów i wiedzy, i jesteś na nie ipregnowany), w dodatku upośledzonym intelektualnie (co ładnie pokazał Antonius o 10:16), wszystkow skazuje, że nieuleczalnie i pisanie z tobą to strata czasu.?

    Myślę, że problem dotyczy teź moderatora, nie powinien takich tekstów wpuszczać. Takie słowa jak: analfabeta, w dodatku upośledzony intelektualnie, wszystko wskazuje na to że nieuleczalnie…- nie powinny się tu znaleźć.

  213. @ Dr inz.

    „Oczywiście, że mieli dostęp, parametry te są zresztą ujęte w normach GOST i nie stanowią żadnej tajemnicy.”

    Czy aby jest Pan pewien? Normy nie zajmuja sie szczegolami konstrukcji a jedynie podaja wytyczne do projektowania czy tez minima wymagane. I nie gwarantuja niczego poza tym. Tak wiec sieganie do jakiejkolwiek normy nie powie Panu jak szczegolowo skonstruowane jest to lub inne urzadzanie a to jest jeden z podstawowych wymogow modelowania. Itd. , itp.

    Pozdrawiam

  214. @Dr inż.
    6 kwietnia o godz. 11:30

    ***Czy warto umierać za Gdańsk (niem. Danzig)? Gdyby w 39. Francuzi, Anglicy i Amerykanie odpowiedziel sobie na to pytanie, to prawdopodobnie nie zginełoby kilkadziesiąt milionów ludzi? I bez krucjaty na Berlin.
    Czy warto umierać za Katyń, czy warto ?umierać? za Smoleńsk? Tchórze zawsze powiedzą nie. A my mówimy TAK. Warto umierać za prawdę, warto umierać za Smoleńsk, aby NIE było kolejnej wyprawy na Smoleńsk. Aby nie zginęły nasze żony i nasze dzieci. Bo prawda jest ważniejsza od naszego lęku.
    I niech nam w tym pomaga bł. Jerzy Popiełuszko.
    Jezus Żyje. Alleluja***

    Zacznę swój komentarz od końca, to taka niewinna maniera.
    Po „Alleluja” koniecznie podaj, o doktorze inżynierowaty, niezbędnik ojca (zadżumionych?) – „i do przodu” – „hajże na Smoleńsk, szabelki w dłoń”!!!
    Jednak przed wyruszeniem sprecyzuj, kto to ci „my”, którzy chcą umrzeć najpierw za Katyń (I i II), potem za Niceę, a teraz za Smoleńsk, bo już mi się trochę mieszają ci chętni. Nie zginą moja żona i moi potomkowie – do prawnuków włącznie – bo ich nie wyślę na wschód, raczej do Paryża i nie po to aby umrzeć.
    W razie potrzeby mogę doradzić listę nazwisk Prawdziwych Patriotów Polaków, którzy umrą za całe społeczeństwo. Postawimy im pomniki po przegranej kampanii Smoleńskiej i prezydent zarządzi 3-dniową żałobę narodową – a „radość będzie wielka, lux magna- Alleluja”!

    PS
    Nie wycieraj sobie gęby Popiełuszką. Ten człowiek przynajmniej żył tak jak mówił, według mnie niepotrzebnie mieszał się do polityki, ale go szanowałem za uczciwość.

  215. vandermerwe, 6 kwietnia o godz. 12:22

    Dokładnie tak jak napisałem wcześniej, GOST zawiera dane materiałów, a dane „skrzydła” potrzebne do obliczeń były wzięte z innych żródeł. Od samego początku wyrażano gotowość do merytorycznych dyskusji. Jak do tej pory nikt nie przedstawił argumentów, że dane te są błędne.

    Ponadto, wzięto do obliczeń bardzo wysoki zapas (m.in. grubość brzozy 50 cm), aby uniknąć tego typu spekulacji. Czy ktoś w takich przypadkach bierze pod uwagę że element mostu ma np. 50 cm a nie jak w rzeczywistości 50,1 cm? To nie ma żadnego istotnego wpływu na wynik obliczeń.

    Dlaczego Rosjanie nie zrobili chociażby namiastki takich obliczeń (na samym początku, jak też PO przedstawieniu obliczeń dokonanych na komputerach NASA)? Najprostszy sposób aby udowodnić komuś błąd. I jest to jedyna naukowa metoda.

  216. Antonius, 6 kwietnia o godz. 12:34

    „Po ?Alleluja? koniecznie podaj, o doktorze inżynierowaty, niezbędnik ojca (zadżumionych?) ? ?i do przodu? ? ?hajże na Smoleńsk, szabelki w dłoń?!!!”

    Dlaczego kłamiesz? napisałem przecież: „aby NIE było kolejnej wyprawy na Smoleńsk. Aby nie zginęły nasze żony i nasze dzieci. Bo prawda jest ważniejsza od naszego lęku”

    „…bo ich nie wyślę na wschód, raczej do Paryża i nie po to aby umrzeć”
    Nie myśmy zaatakowli Niemcy i Związek Sowiecki. To oni przyszli do nas. Ale wówczas znależli sie równiez tacy co uciekli, byli tacy co kolaborowali z nazistami. Bo bali się.

    P.S. A kto ich przyjmie w Paryżu?

  217. Coś strasznego, ta „pisowska’ zaraza już w Kanadzie… Kolejny kraj. Jak pandemia rozprzestrzenia się. Ratujcie się… A może jednak na świecie ludzie MYŚLĄ?

    Producenci dokumentalnego serialu „Mayday” o lotniczych katastrofach – w odcinku dotyczącym tragedii smoleńskiej, który wstępnie chcieli nakręcić według wersji MAK-u – po nagłośnieniu sprawy, zdecydowali się uwzględnić też niezależne ustalenia.

    Po apelu gazety o interwencję w sprawie filmu produkowanego przez kanadyjską firmę Cineflix, poświęconego katastrofie smoleńskiej, do redakcji nadeszło pismo od zamawiającej film stacji National Geographic i firmy Cineflix, zleceniodawcy materiału.

    Przedstawiciele obu firm zapewniają, że podczas pracy nad filmem chcą uwzględnić „wszystkie oficjalne raporty i dokumenty” dotyczące katastrofy.

  218. Elizo, dziękuję za rozmowę. Odprężająca i ciekawa w tym huku spadających wokół samolotów. Szkoda …
    Jeszcze raz dzięki
    Pozdrawiam

  219. @ Dr inz.

    „a dane ?skrzydła? potrzebne do obliczeń były wzięte z innych żródeł.”

    Z jakich innych zrodel? Akurat tak sie sklada, ze w ramach mej pracy prowadze dochodzenia w sprawie katastrof bardzo duzych urzadzen przemyslowych ( nie sa to samoloty). Jedna z pierwszych rzeczy, ktora sie wtedy robi jest uzyskanie szczegolowej dokumentacji od producenta. Wlasnie by poznac jak owo urzadzenie zostalo zaprojektowane i zlozone „do kupy”. Nie pomoga tu normy, bez tego Pan nie ruszy. Tym bardziej jesli wymagane sa symulacje, a najczesciej sa. Dodatkowo, jesli zachodzi taka potrzeba, robi sie testy probek materialow, tych z miejsca wypadku. Czesto wykraczaja poza te opisane normami, gdyz tego wymaga dochodzenie – chodzi o poznanie specyficznych wlasnosci materialu ( np. potrzebne do modelowania i symulacji). Z tego, co rozumiem, nikt tego typu testow nie robil, wiec trudno przyjac, ze ludzie postronni robiacy takie a nie inne analizy mieli dostep do bezposrednich danych. A skad osoby postronne mialy miec dokumentacje? To nie sa rzeczy, ktore producent latwo udostepnia. Wiec jak mozna napisac, ze udowodnili cokolwiek.

    Pozdrawiam

  220. Vandermerwe 4-6 12.22

    Cos podobnegos….A Tolerancja powiedziala mi, ze ona chce maksyma. I co ? I, ze minima ja w ogole nic nie obchodza !

  221. Panie Marcinie,
    to give me a break to chyba pod własnym adresem.
    Pan najwyraźniej nie odróżnia prokuratorskiego śledztwa prowadzonego przez Komitet Śledczy przy Prokuratorze Generalnym Rosji od badania okoliczności katastrofy lotniczej przeprowadzonego przez MAK. Podobnie zresztą i u nas. Co innego Komisja Millera czy Macierewicza a co innego śledztwo prowadzone przez polską prokuraturę wojskową. To są odrębne postępowania prowadzone przez powołane do tego organy.
    Czy to tak trudno zrozumieć ?

  222. vandermerwe, 6 kwietnia o godz. 13:19

    Z tego co było przekazane na ten temat, to dysponowali danymi konstrukcyjnymi skrzydła – być może nie bezpośrdenio od producenta ( w tym sensie ze Rosjanie dali im rysunki konkretnie do celów tej właśnie symulacji), ale dane te nie są z pewnością ani poufne ani też trudnodostepne. Profil skrzydła, jego rozmiary są jeżeli nawet nie powszechnie publikowane to są z całą pewnością dostępne. Prof. Binienda współpracuje z Zespołem Parlamentarnym, który ma z pewnością inne możliwości pozyskania dokumentów aniżeli wielu z nas.

    Ponadto, dane wejściowe dla tej konkretnie symulacji jak wiadomo nie zostały utajnione. Więcej, Rosjanie nie zgłosili przez cały ten czas żadnych zastrzeżeń.

    A wszystkie pozostałe szczegóły może Pan uzyskać bezpośrednio od autorów symulacji. Wydaje się, że jest to najlepsza droga.

  223. @ Dr inz.

    „Prof. Binienda współpracuje z Zespołem Parlamentarnym, który ma z pewnością inne możliwości pozyskania dokumentów aniżeli wielu z nas.”

    Z tego, co wiem, nie posiadaja takich informacji. Zapewniam Pana, z wlasnego doswiadczenia, ze uzyskanie takiej dokumentacji nie jest latwa sprawa. Czasami wymagane sa nakazy sadowe.
    Jak koncza sie analizy , gdzie parametry brane sa „na oko” niech posluzy za przyklad spalenie sie promu kosmicznego przy powrocie na Ziemie. Znano w najmniejszym detalu konstrukcje skrzydla i wlasciwosci materialow uzytych, znano wlasciwosci materialu, ktory uderzyl w skrzydlo przy starcie. Z przyczyn praktycznych oszacowano wielkosc owego kawalka i parametry jego lotu. Stwierdzono ze prom moze wracac spokojnie na ziemie. Nikt nie moze ludzi, ktorzy prowadzili owe analizy podejrzewac o sabotaz ani niewiedze.

    „Ponadto, dane wejściowe dla tej konkretnie symulacji jak wiadomo nie zostały utajnione. Więcej, Rosjanie nie zgłosili przez cały ten czas żadnych zastrzeżeń.”

    Rosjanie nie zglaszali i nie beda zglaszac zastrzezen z kilku powodow:
    1. Oficjalny raport , oficjalnej komisji sie ukazal i wyjasnil sprawe.
    2. Dyskusja moze byc miedzy jednym a drugim cialem oficjalnym. Jesli takowa potrzeba istnieje. Wymienia sie wtedy oficjalne dokumenty – co nie jest zapisane nie istnieje.
    3. Cala reszta, lacznie z Zespolem Parlamentarnym, jest z punktu widzenia MAK, „tworczoscia radosna” i bez znaczenia.

    Pozdrawiam

  224. ‚Śleper’
    5 kwietnia o godz. 22:57
    ‚Kartka z podróży’
    5 kwietnia o godz. 23:18

    Czy Janusz Palikot mówił o nieudaczniku? … nie, czy mówił o miesiączce? … nie, czy mówił o grubej ciotce? … nie, czy o rozmamłańcu? … nie, może mówił o mitologicznych wiedźmach szwendających sie po lasach, nazywanych ‚cioty’? … też nie. Janusz Palikot mówił w emocji, od serca, wedle przyzwyczajenia, gdyż ten ‚zakaz pedałowania’ dalej gdzieś tam w zakamarkach tkwi, i dlatego użył z upodobaniem ‚ciota’, czyli wulgarne określenie geja. Z miejsca przypomniał mi się obleśny rechot posłów prawicy na słowa Biedronia ‚poniżej pasa’. Z niepokojem oczekiwałem reakcji posła Roberta Biedronia na słowa szefa … sytuacja była dramatyczna gdyż panowie mogli się wziąść za przysłowiowe kudły. W końcu doczekałem się, poseł Robert Biredroń powiedział, cytuję za ‚Rzeczpospolitą’;
    ‚Janusz nie chciał tym sformułowaniem obrazić homoseksualistów, ale napiętnować obłudę i zakłamanie takich ludzi jak minister Gowin, którzy co innego mówią, a co innego robią. Sam dosadniej bym tego nie ujął’
    Odetchnełem z ulgą, no proszę, a jeszcze niedawno ten sam Biedroń, w rekcji na rechot wywołany jego słowami ‚pniżej pasa’, w TVN24, stwierdził;
    ‚To było dla mnie przykre doświadczenie’
    Poseł Robert Biedroń, trzeba przyznać, jest bardzo elastyczny co do oceny swoich doświadczeń … co jeszcze? … myślę, że nasz szanowny kolega blogowy ‚Czesław’, może teraz, spokojnie i bez krępacji używać słowa, pedał, ciota i co mu tam jeszcze przyjdzie po upodobaniu … z mojej strony nie będzie nawet mruknięcia, nie czuję sie zobowiązany.

    Wydaje się, że Andrzej Lepper to był dżentelmen i przesadny esteta, w powrównaniu do Janusza Palikota. Słowa ‚wersal sie skończył’ były przejawem finezji i dobrego smaku.

  225. Smoleńsk
    Niektórzy świętować zaczęli już w czwartek – dobierając się do swiątecznych zapasów wódeczności.
    Szanowni pamiętajcie o zakąsce bo tak na pusty żołądek moze zaszkodzic , palce trafiają nie na te klawisze co trzeba a o pracy umysłu wolę nie wspominać.
    Wybuch był , spisek był , zamach był – teraz tylko trzeba WŁAŚCIWEGO SPOWIEDNIKA poszukać by udzielił rozgrzeszenia z tego przykazania co to każe – NIE MÓW FAŁSZYWEGO SWIADECTWA . . . . . .
    ukłony

  226. Haszszu
    Określenia „ciota”, „ciotowaty” mają wiele znaczeń, ktore zależą od kontekstu. Dlatego Śleper się zastanawiał co wlaściwie Palikot chciał wyrazić. Ja dodałem, że „ciotowatość” oznacza również płaczliwość, mazgajowatość. W tym przypadku tylko kontekst gra rolę. Palikot powiedział – „”Gowin zachowuje się jak katolicka ciota. To że biskup gwałci dziecko nie ma znaczenia dopóki nikt się o tym nie dowie”
    Wypowiedź ta, moim zdajniem, nie ma charakteruu homofobicznego. bo z kontekstu wynika, że „ciota” oznacza osobę zakłamaną, bigota.
    Jeśli zamiast pogardliwego określenia ze slangu”ciota” użyjesz równie pogardliwego „pedał” to wypowiedź Palikota straci jakikolwiek sens.
    Pozdrawiam

  227. Szanowna Pani redaktor kilka uwag z życia codziennego dotyczącego Pani kolegi z ” Polityki ” pana Żakowskiego.Zarzuca się politykom że stosują różnego rodzaju demagogię. Ale w Pani dziennikarskim światku też dzieją się dziwne rzeczy.
    Słuchałem rozmowy pana Żakowskiego z panem Millerem dotyczącej sprawy Kiejkut, talibów… itd. Padło ze strony pana Zakowskiego takie stwierdzenie : „Pan idzie tropem Berii i Stalina”. Pan Miller nie jest politykiem z mojej bajki, ale zarzucanie mu
    czegoś takiego wg mnie oznacza że pan Żakowski w swoich poglądach odpłynął bardzo, bardzo daleko od rzeczywistości. Młodzi ludzi na forach internetowych wypisują różne dziwne, bzdurne, prymitywne nieraz rzeczy ale tej klasy dziennikarz , w takim wieku i takim doświadczeniem życiowym oraz mniemam dobrą znajomością historii wygadujące taki pogląd to dla mnie zdumiewające. Będę trochę złośliwy ale proponowałby zwrócić baczniejszą uwagę czy w zachowaniu pana Żakowskiego nie pojawiają się jakieś „niebezpieczne” objawy. Ot i tyle.

  228. Szanowny @Haszczu (14.07 dnia 6.04) – kochany, z góry dziękuję za przyzwolenie, bo w dyskusji z Kartką, której tak do końca nie wykluczam – może czasami zajść konieczność użycia jakiegoś bliżej określającego sedno sprawy określenia a ciota akurat mnie pasuje!! Życzę zdrowia z okazji Świąt, niezależnie od tego, że jesteś „ujęty” w zasadniczym wpisie, Czesław R.

  229. Ktoś, kto mając szansę wymuszenia na podejrzanym o wielką zbiorową zbrodnię, rezygnuje z zastosowania środków najskuteczniejszych, choćby wykluczonych przez zasadę „nie torturuj”, a w rezultacie bomba wybucha, jest współodpowiedzialnym za to nieszczęście. Nie ma w podobnych sytuacjach dobrego rozwiązania, są tylko mniej lub bardziej złe. Najmniej złym jest chyba jednak wymuszenie prawdy, a potem pokuta, może i za kratami, albo w klasztorze.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,126914,title,Polska-zgodzila-sie-na-tortury-CIA-i-zlamala-cywilizacyjna-norme,wid,14394511,wiadomosc.html
    ————–

    Zgadzam się z myślą przewodnią felietonu Kuczyńskiego.
    Mniejszym złem będzie, jeżeli to ONI będą cierpieć i ginąć……
    Tym bardziej, że po śmierci czeka na nich raj.
    Agnostycy i ateiści maja koniec istnienia- po prostu……

  230. No i git Czesław. Podklepuj bajerę.
    Pzdro

  231. ‚Kartka z podróży’
    6 kwietnia o godz. 15:06

    Szanowny ‚Kartka z podróży’, jeżeli tak jest jak Ty piszesz, w co nie wątpie gdyż słyszałem wyjaśnienie Palikota, to tym gorzej. Świadczyłoby to o podświadomej homofobii, która ujawnia się słowach mających kogoś poniżyć … w tym wypadku nie ma co do tego wątpliwości. Ciota nie oznacza obłudnika, hipokryty czy tym bardziej bigota. Jeżeli już koniecznie chciał ocenić postawę Gowina, to mógł powiedzieć; dwulicowiec, faryzusz, fałszywiec, obłudnik, kołtun … nawet jakby powiedział zakłamana menda, to nic mi do tego, bo mniej wiecej ma podobne zdanie o Gowinie. Użył jednak słowo ‚ciota’ w celu poniżenia i pohańbienia, myląc w dodatku desygnaty co jak na filozofa jest ujmą.
    Podobna sytuacja jest z użyciem słowa ‚cham’ w stosunku do abp. Michalika … jak by nie patrzeć ma to charakter zniewagi i ma się nijak do zachowania Michalika. Cham oznacza osobę niekulturalną. Myślę, że Janusz Palikot powinien zastanowić się nad swoim zachowaniem, jakoś blisko mu do chama i do cioty, oczywiście, w jego niecodziennym rozumieniu.

    W krótkim czasie, Janusz Palikot podpadł mi po trzykroć i się wyzerował, w związku z tym u mnie, nie ma zmiłuj.

  232. @vandermerwe, 6 kwietnia o godz. 14:05

    „Oficjalny raport , oficjalnej komisji sie ukazal i wyjasnil sprawę.”
    Oficjalny raport pokazał tylko tyle, że opierał się na hipotezie wziętej z sufitu. Oficjalny zespół w osobacha Kilch / Anodina wzięły model Tu154 do ręki i ustalił, że „tu rąbneło, tu urwało a tam wsie pogibli”. I jakiś major zrobił potem z tej wizji kreskówke.

    Problem w tym, że symulacja ta zadaje kłam teorii MAKowskiej, wiadomo bowiem że Rosjanie w tym zakresie nie zrobili absolutnie nic. Obrócili sobie np. model samolotu i powiedzieli że sie obrócił. Czy się Rosjanom to podoba czy też nie, symulacja ta stanowi jedyny i na razie nipodważalny dowód oparty na metodach naukowych. I może ona być podważona tylko równorzędnymi metodami naukowymi.

    Dokładne rysunki konstrukcyjne całego Tutki jak przypuszczam trudno by uzyskać od Rosjan, chociaż stanowi on dzisiaj wartość antyczną. Ale profil skrzydła???

    Nie rozpatrujemy przecież zagadnienia np. jak szybko czy pod jakim kątem brzoza przecięła szkrzydło ale na zupełnie innym poziomie – czy brzoza uszkodziła skrzydło czy też odwrotnie – czy skrzydło przecięło brzozę. Istnieje szerego dodatkowych dowodów i to z róznych źródeł, że brzoza w tych warunkach nie mogła przeciąć skrzydła, a jeżeli zostało ono uszkodzone to z pewnością nie w miejscu rzekomego zdarzenia.

    „Radosna twórczość” – ale MAKu – skończyła się w tym momencie, kiedy zostało udowodniona wiarygodność jego dokumentacji maksimum w 3%. MAK de iure jest ciałem całkowicie pozaprawnym, ICAO po prostu ani MAKu ani jego raportu nie zna i nie chce znać – można powiedzieć że działa on zupełnie nielegalnie i wbrew prawu międzynarodowemu.

    Pomijamy w tym wszystkim takie „drobne rozbieżności”, że Tutka rzekomo uszkodziła linię wysokiego napięcia – a była wówczas 400 m nad ziemią. Istnieją również dowody, że była ponad ferelną brzozą i niezależnie od powyższej symulacji nie mogła wejść w kolizję z nią. Co uszkodziło wówczas linię wysokiego napiecia? Jeżeli nie Tutka to jedynie Ił mógł to zrobić. Dlaczego kontrolerzy dopuścili do tego, że Ił był w odległości stanowiącej bezposrednie zagrożenie dla Tutki – nietrudno to przeliczyć, wiadomo dokładnie kiedy to się stało?

    Istnieją zdjęcia, które pokazują też, że nie jeden ale dwa samoloty wcinały się w gałęzie drzew. I jest to fakt bezsporny. Dlaczego Rosjanie utajnili wszystkie dane związane z Iłem? Jakie zadanie faktycznie wypełniał? Przecież nie ochronę naszego Prezydenta, jak rzekomo twierdzą.

    A pozostałe ekspertyzy, które wykluczaja możliwość normalnej katastrofy lotniczej???

    Fundamentalny problem wersji MAKowskiej polega na tym, że na dzień dzisiejszy absolutnie nic sie z nią nie zgadza. Nie chodzi tylko i wyłącznie o pancerna brzozę. Mozna więc ocenić prawdopodobieństwo całości tej wersji na podstawie bardzo prostych wzorów dotyczących zdarzeń niezależnych. W tym momencie raport MAKu jest tak samo wiarygodny jak wersja pedofila, któremu udowodniono udział w przestępstwie na podstawie badań DNA. Ale zawsze można twierdzic, że tam się nie było, że to ktoś inny, że to UFOludki

  233. Haszszu
    Niewątpliwie użycie słowa „ciota” w tym kontekście było zaskakujące. Przyznam się że pierwszy raz spotkałem się z nadaniem mu takiego znaczenia. Stad Ślepera i moje wątpliwości.
    Przyznaję Ci też rację, że choć z kontekstu wypowiedzi homofobia nie wynika to może jednak gdzieś tkwiła w palikotowej podświadomości. Trudno to jednak rozstrzygnąć.
    Co do „chama” też mam pewne wątpliwości, bo to mocne słowo i powinno się go używać w ostateczności. A takiej sytuacji nie było. Ostatecznie biskup nie powiedział nic nowego – nic czego byśmy nie słyszeli od ponad dwudziestu lat. Eskalowanie napięcia „chamem” nie ma wiec sensu.
    No ale taki jest los ludzi z opozycji. Ponieważ nie mogą nic praktycznego zdziałać, niczym realnym się polisać to gadają – czasem szybciej niż myślą. Gorzej gdy to bezproduktywne gadulstwo dotyka rządzących
    Pzdro

  234. Szanowny panie @Dr inż. (12.55 dnia 6.04)

    Pisze pan: Coś strasznego, ta „pisowska” zaraza już w Kanadzie..Kolejny kraj. Jak pandemia rozprzestrzenia się. Ratujcie się.. A może jednak na świecie ludzie MYŚLĄ?

    Ma pan dwa wyjścia:
    – kliknąć: http://www.wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5077560,temat.html
    – kliknąć „poprzedni wpis” (p.t.: to nie musi być żart) i przeczytać ze zrozumieniem, jak zwykle pisze @invinoveritas, to, co ja napisałem (20.09 dnia 31.03). Mam wrażenie, że „wyłożyłem” tam wyraźnie to o czym pan teraz kłamie z wyrachowaniem ❗
    Niech pan to koniecznie przeczyta, by nie pieprzył więcej bzdur ciemnemu ludowi.

    Wyszło na to, że słyszał pan gdzieś dzwony, ale nie wie pan, w którym kościele, bo ich jest pełno, jak na głównym placu Madrytu, bo nabudowali na odpuszczenie grzechów w okresie prosperity, po odkryciu Złota Ameryki i teraz nie wiadomo, co z nimi zrobić – podobnie jak u nas po upadku PRL-u. Nie musi pan odpowiadać, Czesław R.

  235. Nastała Nowa Era. Zabili Oficjeli. Polska łzy ociera, w pamięci łoże ścieli.

    Wróg listę Zmarłych tworzy, dodaje, odejmuje;

    -Jego tam nie wpisuj! O! Tego tam brakuje!

    Za zamkniętymi drzwiami ustala się przyczynę;

    Winni! Bo lądowali. Kto kazał? Ustalmy winę.

    Samolot taki mały, Ofiary się nie mieszczą. Salon! Pisz! Generały!

    Ściany na planach trzeszczą.

    Zaraza w mediach nastała, mordy załgane już plują.

    Zakazać słowa „zamach”! Natychmiast! Zakazują.

    Polacy na kolanach, pod Krzyżem milion zniczy. Gdy jeszcze świeża rana, „precz z Krzyżem!”- bydło krzyczy.

    Upadłe społeczeństwo, daje się poniewierać. Kto tu stanowi prawo?!

    Trumny nie można otwierać?!

    W mediach mentalne szmaty, wbijają w Generała, widły i łopaty;

    On twardy jest jak skała.

    Bóg, Polaków Honor, i Duma Narodowa, obronią Generała.

    Godność odzyska Wdowa.

    Czas Prawdy już nadchodzi, jesteśmy gotowi na Cud.

    Bóg nam to wynagrodzi, za nasz Patriotyzm, za trud.

    Chwała więc Bohaterom, Oni są teraz w Nas;

    Już Matka Ich nie pochwali, chować „Dziecinę” czas…

    Cześć Ich pamięci!

  236. Czesław, 6 kwietnia o godz. 17:35

    „Wyszło na to, że słyszał pan gdzieś dzwony, ale nie wie pan, w którym kościele, bo ich jest pełno”

    Nie tylko słyszałem dzwony, ale miałem nawet z ta firmą kontakt.

  237. Czesław, 6 kwietnia o godz. 17:35

    Tu troche więcej:
    Otrzymałem maila, wyjaśniającego stanowisko kanadyjskiego producenta:

    „Dziękujemy za skontaktowanie się z nami w sprawie katastrofy polskiego, wojskowego Tu-154 z 2010 roku. Nasze rozpoznanie nie zostało jeszcze zakończone, ale możemy zapewnić, że jeśli zdecydujemy się na produkcję odcinka serii „Śledztwa katastrof lotniczych” – Mayday (S.O.S.) o tej katastrofie, będzie to oparte na rygorystycznych standardach, tak jak inne odcinki tej serii.

    Dostępność i wiarygodność informacji, dotyczących katastrofy zostanie w pełni uwzględniona, zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję o produkcji tego odcinka.

    Z poważaniem
    Cineflix (Mayday 12) Inc.”

    Interesująca analiza całego zdarzenia:
    http://niepoprawni.pl/blog/2160/mayday-nie-bedzie-filmu-o-smolenskiej-katastrofie

    Ja równiez nie posądzam Cineflix, ale mieli do tej pory „jedyna i prawdziwą” wersję MAKu. Fakt iż zajeli w tej sprawie stanowisko jest bardzo budujący. Mają przynajmniej jak sądzę szczere intencje wiarygodniego przedstawienia tych wszyskich faktów, które miały wówczas miejsce. Przedstawienia też opinii różnych ekspertów a nie tylko raportu MAKu, który jest ciałem zupełnie pozaprawnym i działającym nielegalnie.

  238. Czesław
    6 kwietnia o godz. 19:32

    Wyluzuj…….
    Ciężko wytłumaczyć WIERZĄCYM bezsens zamachu.
    Twoja dyskusja z dr inżynierem sprowadza się do próby podważenia jego WIARY. Przecież nie może człowiek zginąć bezsensownie.
    Może jedynie polec za SPRAWĘ…..

    Zadaję takim Wierzącym pytanie retoryczne- qui bono?
    I mam spokój. Jedyny interes w śmierci Lecha mógłby mieć Jarosław. A o to trudno go podejrzewać, pomimo antypatii do tego co robi.
    Na pokładzie nie było osób niezastąpionych, charyzmatycznych, niepowtarzalnych. Ot, tuzinkowe elity, co w demokracji jest normą.
    Zmienił się świat po Kadafim, zmieniłby się po Łukaszence.
    Ale po Putinie, Sarkozym, czy Kaczyńskim, pozostanie niezmieniony….

  239. @ vandermerwe
    „W oderwaniu od konkretow mozemy dyskutowac bez konca i mnozyc kolejne teorie. W ten spsosob wielu ludzi bedzie mialo jakies zajecie na pare dziesiecioleci”
    Widze ze dyskusje trzeba zaczac od Adama i Ewy. Wspolczesna Rosja w ktorej „demokracja” jest farsa, a rzadzacy nia byli KGB-owcy zamieniaja sie tylko miejscami staje sie w sprawie katastrofy do tego stopnia wiarygodnym partnerem
    ktoremu sie ufa w 100% zapominajac o jego chronicznej „sklonnosci” do podporzadkowywania sobie sasiadow. Polska jako jeden z czlonkow wspolnoty panstw
    ochraniajacych przestrzen powietrzna krajow baltyckich przed bandyckim naruszaniem jej przez agresywnego sasiada w sprawie tej katastrofy nagle czyni zwrot o 180 stopni
    w pelni akceptujac to co uznal MAK, czyli fasadowa „miedzynarodowa” organizacja
    skladajaca sie z czlonkow bylych sowieckich republik. Stare przyslowie „za pania matka idzie paciez gladko” w pelni okresla kto w tej organizacji gra pierwsze skrzypce i jaka jest rola pozostalych jej czlonkow. W tym kontekscie oddanie sledztwa fasadowej organizacji tylko dlatego, aby nie draznic niebezpiecznego sasiada, wszak nie wiadomo czy nie chodzi o cos w rodzaju zabojstwa nastepcy tronu w Sarajewie, celem rozpetania wojny? Zgodze sie z tym ze w tej sprawie trzeba postepowac delikatnie, ale na poziomie dypolomacji. W demokratycznej prasie nie powinno byc poprawnosci politycznej narzuconej przez demokratycznie wybrane wladze. Spoleczenstwo ma prawo znac pelna prawde niezaleznie od tego czy jest ona wygodna dla sasiada czy tez nie.
    Z tego tez powodu oczekuje od dyskutantow prawdziwej nie sterowanej dyskusji, bo tutaj nie rozpetamy wojny. Chyba ze na piora, a ta suwerennosci Polski nie zagraza.
    Pozdrawiam

  240. Wiesiek59
    Pewnie Byta chcą korzystnie wymienić z Rosjanami na jakiś swoich – stąd ten wysoki wyrok
    Pzdro

  241. @ Dr inz.

    „Oficjalny raport pokazał tylko tyle, że opierał się na hipotezie wziętej z sufitu. Oficjalny zespół w osobacha Kilch / Anodina wzięły model Tu154 do ręki i ustalił, że ?tu rąbneło, tu urwało a tam wsie pogibli?. I jakiś major zrobił potem z tej wizji kreskówke.”

    Czy czytal Pan oficjalny raport by tak twierdzic? Moze zacznijmy od tej lektury. Podalem konkretne strony i wykresy. Moze podyskutujmey o konkretach?

    @ Marcin

    Prosze przejsc do konkretow a nie opowiadac o systemie politycznym Rosji i Pana opiniach na ten temat. Rowniez zacznijmy od raportu. Konkretnych stron i wykresow.

    Dziekuje i pozdrawiam

  242. CIR tłumaczy zwolnienie fotografa: „Bardziej opłacalne zatrudnienie firmy”. I wylicza…
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11498925,CIR_tlumaczy_zwolnienie_fotografa___Bardziej_oplacalne.html
    ——————–

    Miło że CIR się tłumaczy, choć mało przekonująco…..
    Tusk od grudnia ma bardzo złą passę, co sprawa, to wtopa.
    Chyba dobrał sobie złych doradców, czy współpracowników?

    Niestety, podobnie jest z Palikotem……
    Wielka Nadzieja Normalnych, okazuje się megalomanem nie stroniącym od osobistych wycieczek. Obrażając swymi wypowiedziami Kalisza, Komorowskiego, Tuska, Millera, zamyka sobie drogę do współpracy. Animozje osobiste ją uniemożliwią……
    Chyba brakuje mu kogoś, kto będzie mu mówił „jesteś tylko człowiekiem”…….

  243. Kartka z podróży
    6 kwietnia o godz. 20:08

    Kuriozalna jest dla mnie podstawa prawna……

  244. Wiesiek59
    Przecież ich prawo to kuriozum. A pamiętasz tzw „aferę karabinierów”? To z początku lat 90-tych, slabo pamietam. Ale chodziło o przedstawicieli polskiej „zbrojeniowki”, których też zwinęli w poanstwie trzecim i w kajdanach powlekli do USA sądzić. Malownicze były foty – nogi skute, rece skute, czerwone ubranka … . No ale tamtym się jakoś udało wywinąć.
    Pzdr

  245. Wiesiek 59, przypomniałem sobie. O tę aferę chodziło
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rajmund_Szwonder
    Pzdro

  246. @ vandenmerwe
    „Prosze przejsc do konkretow a nie opowiadac o systemie politycznym Rosji i Pana opiniach na ten temat. Rowniez zacznijmy od raportu. Konkretnych stron i wykresow”
    Wobec propozycji przejscia do konkretow zacznijmy od tego co wiemy, a nie od tego co pisza Rosjanie w raporcie. Wiemy ze prezydent Kaczynski byl znienawidzony przez wladze Rosji do tego stopnia iz rzadzacy tym krajem premier/prezydent Putin zarzadzil oddzielne uroczystosci w Katyniu bez udzialu prezydenta Kaczysnkiego. Dlaczego Rosyjskiej wladzy nie podobal sie prezydent Kaczynski? Odpowiedz na to pytanie jest dosyc prosta: zachecal byle republiki takie jak Gruzja i Ukraina, czy Bialorus aby sie wyzwolily spod dominacji rosyjskiej. To co pisze jest kontekstem w jakim miala miejsce katastrofa w Smolensku. Czy to byl wystarczajacy motyw do pozbawienia zycia prezydenta sasiedniego kraju? Ktos powie ze gdyby Rosjanie zechcieli to mogli to zrobic inaczej, bo nie takie metody maja w swoim arsenale. Katastrofy lotnicze to maja do siebie ze obok katastrof samochodowych sa najskuteczniejszym sposobem usuwania przeciwnikow politycznych. Gdy katastrofa lotnicza ma miejsce w glebi wielkiego kraju, wowczas mozna zmanipulowac prawie wszystko.
    Mgla sztucznie wytworzona przy pomocy posiadanych przez Rosje urzadzen pozwala calkowicie zamaskowac wszystko co widac z kosmosu.
    Nie chce sie rozpisywac o tym lecz tylko wspominam, bo tym ktorzy chcieliby widziec katastrofe na zdjeciach satelitarnych tych zdjec nie zobacza. Rosjanie zadbali o to aby byly one na tyle niewyrazne aby nic z nich nie wynikalo. Radziecki dysydent, specjalista od tych spraw ktory pisal w prasie miedzynarodowej stwierdzil, ze jak Rosjanie podejmuja decyzje o wyeliminowaniu danej osoby, wowczas podejmuja skomplikowana akcje trwajaca do 2 lat. Niestety prezydent Kaczynski nie wiedzial o tym ze taka akcja prawdopodobnie byla przez 2 lata prowadzona i przez to wszedl sam w przygotowana dla siebie pulapke. Nieistotne jest czy zastosowano taki czy inny wariant, wiadomo bylo od dluzszego czasu, ze poczynal sobie zbyt odwaznie i to co robil musialo sie skonczyc katastrofa.
    Tyle w sprawie motywow, na temat technicznych aspektow samej katastrofy pozostaja nam tylko spekulacje, bo dowodow nie mamy i miec nie bedziemy. Sledztwo sledztwem, a prawda prawda. Niech Polacy zaczna patrzec na sprawy w sposob bardziej trzezwy, wtedy nie bedzie zaskoczen. Nie wchodzi sie do jaskini niedzwiedzia i go w niej obraza.
    To sie zawsze konczy tak samo.
    Pozdrawiam

  247. Dr inż.
    6 kwietnia o godz. 17:12
    Muszę się wtrącić w spór dr inż. o zaletach symulacji.
    Pisze on mianowicie:

    Problem w tym, że symulacja ta zadaje kłam teorii MAKowskiej, wiadomo bowiem że Rosjanie w tym zakresie nie zrobili absolutnie nic. Obrócili sobie np. model samolotu i powiedzieli że sie obrócił. Czy się Rosjanom to podoba czy też nie, symulacja ta stanowi jedyny i na razie nipodważalny dowód oparty na metodach naukowych. I może ona być podważona tylko równorzędnymi metodami naukowymi.”

    Tak się nieszczęśliwie dla Dr inż. składa, że też jestem dr inż. i symulowaniem zjawisk i obiektów wszelakich zajmowałem sie długo i z zaparciem. Otóż twierdzę, że za pomocą symulacji jestem w stanie udowodnić wszystko. Wedle życzenia. Łącznie z tym, że to premier Tusk, siłą swojej woli wywołał zmniejszenie siły nośnej pod jednym skrzydłem a zwiększenie pod drugim. Symulacja to badanie uproszczonego modelu obiektu znajdującego się w uproszczonym modelu środowiska. Może zostać podważona po uprzedniej analizie przyjętych założeń i dokładności modelów. Jeżeli jakiś obiekt twierdzi na popularnym forum, że coś zasymulował i coś mu wyszło, to ja:
    – proszę o źródła, gdzie mogę się zapoznać ze szczegółami;
    – proszę o nie wciskanie ludziom ciemnoty pod płaszczykiem pseudonaukowych wynurzeń;
    – proszę o niewyciąganie pochopnych wniosków, że jeśli ktoś postuluje dalsze badania mechaniki katastrofy, to oznacza, że nie wierzy oficjalnym raportom, kieruje nim raczej ciekawość badacza który chce się dowiedzieć czegoś więcej o dynamice tego typu zdarzeń;
    – Dyskredytowanie oficjalnych raportów tekstami typu „MAKu ? skończyła się w tym momencie, kiedy zostało udowodniona wiarygodność jego dokumentacji maksimum w 3%.” świadczy o tak totalnej ignorancji, że nick „dr inż.” można uznać jedynie za pseudonim artystyczny. Wypada jedynie powtórzyć (nie pamiętam już za kim) argument, żeby autor wynurzeń rozpędził się sam do prędkości ponad 200 km/godz i rąbnął w brzozę. Albo przynajmniej pooglądał sobie zdjęcia samochodów owiniętych wokół takich drzew. Można też dokonać innego eksperymentu. Szybko biegnąc złapać się jedną ręką np. latarni. Lub spadając ze schodów złapać się jedną ręką poręczy. Koniecznie należy wcześniej zamówić kolejkę u dobrego specjalisty od przywracania twarzy jej poprzedniego wyglądu. I leżąc sobie w szpitalu policzyć z wzoru na energię kinetyczną (masa razy prędkość do kwadratu dzielone przez 2) ile razy energia kinetyczna tutki była większa od energii kinetycznej eksperymentatora.
    Jeżeli dwie, niezależnie działające grupy ekspertów, ludzi, którzy badali wiele katastrof, którzy w tym siedzą od lat, dochodzą do tych samych wniosków, to ludzie podważający ich oceny na podstawie „symulacji” mogą jedynie być obiektami badań specjalistów z zupełnie innej branży.

    A już myślałem, że temat przyczyn katastrofy został rozwałkowany na amen. Strach pomyśleć co się będzie działo gdy szkolny program fizyki zostanie jeszcze bardziej ograniczony. Chętnie bym dorwał ten raport prof. Biniendy i posłał go władzom jego uczelni (z kopią dla studentów)żeby wiedziały jakiego Newtona zatrudniają.

    A swoją drogą jak wytłumaczyć tzw. zwykłym ludziom, że wielki pan prof. lub dr inż. poza swoją, często bardzo wąską specjalizacją mogą być niesamowicie głupi. Że o posłach nie wspomnę.

  248. Pani Tereso, ciekawy wywiad z Jerzym Urbanem. Dzięki
    Pozdrawiam

  249. Polecam wszystkim tekst Marcina z 6 kwietnia o godz. 21:14.

    Będzie ozdobą mojej kolekcji. Coś cudownego. Wiem co piszę bo sam kiedyś próbowałem popełnić coś podobnego ale, mimo usilnych starań, czytelnicy nie dali wiary. Zawsze zachowywało się jakieś racjonalne jądro które mnie zdradzało. Jak on to robi? To nie tylko konstrukcja typu:
    „wiemy, że 2×2 = 6 więc wynika z tego, że sledztwo sledztwem, a prawda prawda” to coś więcej. Ale będę ćwiczył. Oczywiście nie na tym forum.

  250. Teresa Stachurska, Kartka z P.

    Kto to powiedział (pytanie w stylu red. Kublik):
    „Troszkę wyrastam z lewicowości jako projektu społecznego, czyli koncepcji egalitarnych, ponieważ one się nie udały, były jednym z czynników powodujących zubożenie Europy, która realizowała państwo opiekuńcze i okazało się, że współczesnej gospodarki nie stać na rozwijanie państwa opiekuńczego, ponieważ prowadzi to do gospodarczego regresu. Więc trzeba wyważać między poczuciem bezpieczeństwa socjalnego a tym, co sprzyja rozwojowi gospodarki, i ten punkt równowagi musi się znajdować w innym miejscu, niż wyobrażała sobie dwadzieścia lat temu szwedzka socjaldemokracja”?

  251. Jerzy Urban Telegraphicku. I ja się z tym zgadzam. Z tym, że jestem zwolennikiem wyważania „między poczuciem bezpieczeństwa socjalnego a tym, co sprzyja rozwojowi gospodarki” tylko raczej resetu. Bo kto niby ma wyważać? Zanteresowani czyli panstwo. Jestem zwolennikiem resetu i budowania życia od nowa – na zdrowych zasadach.
    Pozdrawiam

  252. Przepraszam, oczywiście „nie jestem zwolennikiem wyważania”

  253. Kartko z P.
    Czy Ty kiedyś dorośniesz, dojrzejesz?
    Reset i budowanie życia od nowa można robić jak się ma parcelę z rozwalającym się domem i odpowiednią ilość forsy. Kraj i społeczeństwo (d. naród) tylko stopniowo wolno ożywiać, wszak nie przywracanie do życia idzie. To może być tylko proces krok po kroku, niektóre kroki coś zdemulują, inne będą długie …

    Urban nie poparłby Twoich rewolucyjnych zachcianek. Ale w tym fragmencie, zaskakującym, powtórzonym dalej, jest cała myśl, oczywista myśl, która na blogach powarzam od kilku lat. Ciekawe, czy dotrze ona do lewicowych lekkoduchów?

  254. „w teorię zamachu w katastrofie smoleńskiej wierzy tylko 8 procent Polaków”

    Ba, ale to Polacy nie jacy tacy 😎
    Mam kolegę Docenta, który ni z tego, ni z owego podesłał mi wypowiedzi dwóch amerykańskich uczonych polskiego pochodzenia glądzących długo i zawile, że sprawę trzeba zbadać, bo to ani chybi był zamach.
    Na moje marudzenie, że nie pojmuję, jak można się tą katastrofą ciągle jeszcze pasjonować i doszukiwać zamachu bez uprzedniego logicznego uzasadnienia, komu miałby taki zamach służyć i do czego?
    Kto mógł pragnąć śmierci osoby bez znaczenia politycznego w świecie i z 5 proc. szansami wyboru na drugą kadencję? I to jeszcze śmierci na terenie Rosji…
    podał mi szereg powodów:
    1. Gruzja
    2. IV Rzeczpospolita
    3. veto na gazociąg połnocny
    4. partnerstwo wschodnie
    5. gazociąg Odessa – Brody
    6. gazoport w Swinoujściu
    7. tarcza antyrakietowa

    OK, powody istotne. Za takie to u nas można już dostać śrutem w zagajniku. Zapytałem więc Docenta, czy uważa Putina za kompletnego kretyna, który nie wie, jak pozbywać się niewygodnych osób?
    Na pewno nie na własnym terytorium.
    Mógł go był przecież kazać odstrzelić nad Gruzją i nikt by się nie zdziwił.
    Albo gdziekolwiek indziej, najlepiej nad jakimś oceanem, bez brzózek, mgły i świadków. Bez śladu.
    Albo otruć małżami w Brukseli. Przy jego delikatnym żołądku…
    Docent jednakowoż nie daje się odstręczyć i nadal czeka, aż CAŁA prawda wyjdzie na jaw 😎
    No to wesołych świąt 🙂

  255. Telegrahicku, trzymając się Twej rustykalnej metafory – żeby zasiać i mieć plon to trzeba najpierw zaorać. I to na czas zaorać!
    Wybacz, nie jestem ekonomistą ale staram się na życie polityczne patrzeć realnie. Jeśli czytam, że pracujący poza państwem utrzymują – poza swymi rodzinami – trzy miliony pracowników budżetówki, miliony emerytów, rencistów, potęznie partycypują w tworzeniu z tego zadupia wsi potiomkinowskiej i spłacają horrendalne, rosnące dlugi tego państwa to nie widzę przyszlości. Tu już nic pomalutku się nie zalatwi. Czas na ozdrowieńczy reset!
    Pozdrawiam

  256. Well, well – jak mówi zapewne Radek Sikorski, kilka ostrych kroków do przodu w tym słusznym kierunku trzeba najpierw zrobić, ale to z sianiem czy sadzeniem nie ma nic wspólnego. Raczej z dojeniem krów, kóz i innych owieczek. Ktoś przecież musi siedzieć na stołku i te papiery do Unii porządnie wypełniać. Wykopywanie stołka metodą zaorania byłoby tragedią. Sprawną, lojalną i uczciwą służbę cywilną tworzy się długo i systematycznie. Okay, jest porównanie – do trawnika. Uprawiać trzeba latami. Ale zaplantować trzeba jeden kawałek …
    Oczywiście musi być wola polityczna do przeprowadzenia tego długofalowego projektu. Ciekawe co Urban o tym sądzi, zamiast go o to pytać, to o jakimś republikaniźmie dziewcze rozprawiało. Balcerowicz wyciął tego potwora w 1989-91, a on odrasta.
    Ale Tusk z Rostowskim już co nieco zrobili z emeryturami. Musisz przyznać – mały krok 😉

  257. Kartko z P, piszesz – Wybacz, nie jestem ekonomistą…
    Na reformę budżetówki nie ma mądrych. Z makroekonomią i gospodarką prywatną jest łatwiej. Reformowanie musi być siłą rzeczy biurokratycznych długim, wieloetapowym przedsięwzięciem. Bo przyznasz przecież, że biurokracja ma do spełnienia ważną funkcję. To widać jest trudno wyborcom wytłumaczyć, potrzebę przeprowadzenia takiej reformy, potrzebę wyrzeczeń, cierpliwości. A ludziom marzy się Dania, subito.

  258. Telegraphicku, nie jestem przekonany czy finansowane przez Unię projekty nam się oplacają, biorąc pod uwagę ciężar wkladu wlasnego. Inaczej mowiąc nie wiem czy na tak dynamiczną modernizację nas było stać. Mam wątpliwości. Tym bardziej, że ona w dużej mierze ma charakter pokazowy.
    Co do wydłużenia wieku emerytalnego. To w tutejszych realiach jest okrutne i niesprawiedliwe ale konieczne. I myslę, że to nie koniec – wiek emerytalny będzie jeszcze przedlużany. Gdy Bismarck wprowadzał powszechne emerytury dla pracujących obejmowały one ludzi 70+ co stanowiło 1 procent populacji. Tyle w ówczesnych Niemczech można było utrzymać ludzi z kilkuprocentowej skladki – bez finansowej partycypacji panstwa.
    Pisząc, że przedłużenie wieku emerytalnego się Tuskowi i Rostowskiemu udało sugerujesz, że to ich pomysł. Ale to nie prawda. To wierzyciele RP – tzw rynki – ich do tego zmusiły. A opor opozycji ma wymiar jedynie teatralny. Na Polsce finasowy rozsądek wymuszają jedynie wierzyciele i tak naprawdę tylko z nimi sie wladze RP liczą.
    Dlatego mój reset sprowadzałby sie do kilku cięzkich lat – splaty długów, zaorania tego państwa i zbudowania czegoś nowego na miarę finansowych mozliwości – skromnego, funkcjonalnego, uzytecznego. A przede wszystkim nie będacego tak koszmarnym ciężarem dla ludzi. Tego raka już nie da się inaczej leczyć jak lancetem.
    Pozdrawiam

  259. Telegraphicku Observerze z godz. 0:21
    No ale ludzi realizmu uczy tylko doświadczenie. Tu społeczna trauma jest potrzebna.
    Wiem, że trudno jest z biurokracją. Jak trudno to przykład Grecji dowodzi.
    No ale czasem polityk musi być jak taki chirurg polowy, który bez znieczulenia żołnierzom zgniłe nogi obcina. Wyją, zlorzeczą ale nie ma innego wyjścia żeby przeżyli … .
    Pzdro

  260. Telegraphicku
    Cały problem polega na tym, że Polacy uznali RP za docelowy model panstwa. A ja uważam, że to panstwo okresu przejsciowego, bo cały czas trwa bolesna transformacja. To jest też powod moich okresowych awantur na blogach – głównie z tuskowcami. Bo to jest elektorat, ktory chce mieć za wszelką cenę spokój. A tu obiektywnie rzecz biorąc spokoju być nie może. Więc nie ma co chować głowy w piasek tylko trzeba kończyć transformację. Bo ile pokolen ma się z tym jeszcze zmagać?
    Pzdr

  261. Szanowna Pani Gospodyni!
    Dzieje się coś niedobrego. Moderator wycina teksty absolutnie zgodne z prawdą i merytoryczne pozostawiając pierdoły strony przeciwnej. Albo wycinamy obu albo żadnego. Mam kopie i jutro spróbuje wkleić to jeszcze raz. Z szacunkiem, Czesław R.

  262. Marcin
    6 kwietnia o godz. 21:14 ;

    dkladnie tak jak napisales, nie inaczej;

    Rosji na jej „europejskim podworku” nikt nie podskoczy, a polski prezydent Lech Kaczynski myslal ze swiat sie zmienil, ze to inna Rosja, Rosja ktora przyznala sie w koncu do Katynia, tani gest, nie dalo sie juz dluzej ukryc – zwalac na Niemcow i po to zeby pokazac swiatu dystans do poprzednich ekip i „bardziej ludzka” twarz „nowego demokratycznego” systemu.

    Rosja ma dlugie rece, a Polacy niestety krotka pamiec, tysiacletnia historia niczego Polakow nie nauczyla.
    Polska „wolnosc” jest zludna. Jesli COS nie jest tak jak bylo, to wcale nie znaczy ze sie zmienilo, ze mozemy robic to co chcemy.

    Narod jest silny i niezalezny, jesli moze stanowic o sobie, jesli JEGO przedstawiciele „geniusze narodu” godnie, uczciwie i z JEGO wola reprezentuja JEGO interesy, nie dzialaja na JEGO szkode.

    max

  263. @ Slawek
    „Będzie ozdobą mojej kolekcji. Coś cudownego. Wiem co piszę bo sam kiedyś próbowałem popełnić coś podobnego ale, mimo usilnych starań, czytelnicy nie dali wiary. Zawsze zachowywało się jakieś racjonalne jądro które mnie zdradzało”
    Gdy samolot obcego panstwa rozbija sie nad terytorium drugiego panstwa i sa podejrzenia ze dokonano zamachu na prezydenta tego obcego panstwa wowczas
    jak powinien sie zachowac kraj w ktorym miala miejsce katastrofa?
    Odpowiedz nasuwa sie sama: zrobic wszystko aby sie uwolnic od podejrzen ze jest
    sprawca katastrofy. Tymczasem Rosja niedosc ze samogesi sie wlasnoscia ktora nie nalezy do niej, nie dopuszcza do otwartosci prowadzenia sledztwa przez organa niezalezne, czyli miedzynarodowa komisje zlozona z na przyklad najbardziej wiarygodnych ekspertow swiatowych, na dodatek tworzy wlasna wersje wydarzen na podstawie ktorej ludzie zupelnie nie zorientowani w temacie dochodza do wnioskow ze ktos tym sledztwem jednak mataczy. Jezeli to dla kogos jest 2+2=6 to znaczy ze to ktos kto jest zainteresowany by prawda nie ujrzala swiatla dziennego.

  264. Kartko z P.
    Chodziło mi o emerytury pomostowe (gdyż obecna reforma wydłużenia wieku emerytalnego i przystawki do niej nie są jeszcze dokonane). W efekcie podnosi się powoli aktywizacja zawodowa w przedziale 55-65 lat. Przesuwanie wieku emerytalnego będzie trwało, bo ludzie dłużej żyją, są w lepszym zdrowiu, dłużej są sprawni i zdolni do pracy, gdyż coraz mniej jest pracy fizycznej, etc. No i finansowo to przestaje się kalkulować, zapomnijmy o Bismarcku: gdy średni wiek mężczyzn był 68 lat, to średnio na trzy lata życia na emeryturze udawało się zapracować przez 35-45 lat, ale gdy żyje się o 5-8 lat dłużej to emerytura musi być (przy zachowaniu stałości innych zmiennych) co najmniej o połowę mniejsza. Więc skoro jest ucisk finansowy, i rynki są nieubłagane – co jest ich słusznym prawem, to Rostowski musi pogłówkować, od tego jest min-fin, jak to w nowej, trudniejszej sytuacji zbilansować – jeśli o to Ci chodziło.

    Nie wiem, czy ludzie uznali III RP za model docelowy, kilka la temu mieli ochotę na IV RP – jest to teza ambitna. Moim zdaniem ludzie są wygodni, jak na całym świecie. Trzeba ich jednak przekonać do ważności problemu i słuszności rozwiązania. Przekonać im trzeba, że biurokraci za dużo kosztują, zabierają środki z innych pożytecznych programów; z kolei biurokraci to też ludzie, cześć zbiorowości wyborców. I zawsze znajdzie się jakiś red. Żakowski, który im zacznie tłumaczyć, że neoliberalni konserwatyści dorwali się do władzy 15 lat temu i czas z tym skończyć, z całą tą transformacją itd, albo podobne banialuki się pojawią. Wg. mnie największą przeszkodą w reformowaniu jest świadomość elektoratu, a jest ona wygodnicka i poddająca się demagogii „populistycznego etatyzmu” (ktoś na blogu tak to ujął 😉 ), de facto – socjalizmu. Opinia Urbana, nota bene, jest krokiem we właściwym kierunku.

    Pozdrawiam, Wesołego Jajka!

  265. Marcin,

    my zapominamy o jednym, patrzymy na to wszystko co sie w Polsce dzieje z dystansu, my nie zyjemy w tym „SYSTEMIE”, moze ONI chca tak zyc i w to wszystko wierzyc co IM podano, moze to ICH swiadomy wybor lub nie, ale mniejsze zlo?..

  266. Telegraphicku Observerze
    W przyszlości nie będzie aktywizacji zawodowej w przedziale 55 +. Tu będzie rosnący deficyt pracy. To niestety kraj prac prostych i tanich a ich rynek będzie się kurczył. Praca będzie się stawac coraz trudniejszym do zdobycia dobrem.
    Z państwem jest trochę jak z tą starą chałupą i niewielkimi pieniędzmi – o czym wyżej pisałeś. Trzeba się zastanowić czy dach łatać, żeby nie zgniła do konca czy może ogrzewanie zamontowac, by nie zamarznąć w niej zimą. Moim zdaniem nikt z polityków o tym nie mysli.
    Nie myśli też Rostowski, bo on odpowiada za finanse tylko w perspektywie 4 letniej. Ma gdzieś co będzie później.
    Przedłużenie wieku emerytalnego przejdzie, bo politycy są świadomi, że wkurzone rynki są w stanie zamienić ten kraj w ciągu kilku miesięcy w piekło.
    IV RP była wynikiem zmęczenia, frustracji społecznej transformacją. I właśnie probą realizacji populistyczno – etatystycznej iluzji. Znów odwołano się do mitu państwa sprawiedliwości, ktore ludziom zycie ustawi za nich, poczucie bezpieczeństwa da. Więc jedyną metodą by wykorzenić tego typu eksperymenty jest przyśpieszenie transformacji – owo zaoranie państwa opiekuńczego, na ktorego utrzymanie tego społeczeństwa nie stać. I jej skończenie choćby bolalo – ze skromnym, wyrównanym budżetem, bez zobowiązań i bez społecznych iluzji. Ze społeczeństwem wyzwolonym od państwowej religii, podzielonym na rozsądną lewicę i prawicę – bez histerycznego populizmu. Ponad dwadzieścia lat szamotaniny to za długo. Czarno temu wróżę. Czas ten okres przejściowy kończyć i sprowadzić ludzi z obłoków marzeń na ziemię. Myślę, że podobnie to widzimy tylko metody osiągnięcia tego celu nas różnią.
    Smacznego jajka!
    Pozdrawiam

  267. ” … Ponad dwadzieścia lat szamotaniny to za długo. Czarno temu wróżę. Czas ten okres przejściowy kończyć i sprowadzić ludzi z obłoków marzeń na ziemię.
    Smacznego jajka! ”

    Tyle, że Kartko w trakcie tej szarpaniny, co nieco się stało (i się dzieje). Z najważniejszych bym wymienił dwie rzeczy:
    1. rozkradziono Polskę
    2. zadłużono nas na taką kwotę, że nawet prawnuki nie zdążą tego oddac (piszę ”oddać” mam na myśli ”odpracować”)
    Rzeczą oczywistą jest dla mnie, że IV RP nie miało tym skończyć, tylko nieco zmieniać skład głównych beneficjentów.

    Więc może i trzeba będzie ludzi sprowadzić z obłoków, ale tuż potem albo nawet przedtem nasza klasa polityczna też może zostać sprowadzona z obłoków. I to nie za pomocą ruskiej rakiety ziemia powietrze lub ciekłego helu.

  268. @ Marcin
    „Wobec propozycji przejscia do konkretow zacznijmy od tego co wiemy, a nie od tego co pisza Rosjanie w raporcie. Wiemy ze prezydent Kaczynski byl znienawidzony przez wladze Rosji do tego stopnia iz rzadzacy tym krajem premier/prezydent Putin zarzadzil oddzielne uroczystosci w Katyniu bez udzialu prezydenta Kaczysnkiego. Dlaczego Rosyjskiej wladzy nie podobal sie prezydent Kaczynski? ”

    Pan dalej o wszystkim i o niczym. Prosze wziac do reki raport, przeczytac albo tylko odniesc sie do stron, ktore polecilem i sprobowac podwazyc, rzeczowo bez bajania, dane oraz wnioski raportu. To jest o wiele bardziej konkretne niz pisanie o tym, kto kogo lubi lub tez nie. Poza tym podzieli sie Pan z nami wiedza, ktorej nie posiadamy. Moze nawet MAK na tym skorzysta.

    @ Slawek,

    „Otóż twierdzę, że za pomocą symulacji jestem w stanie udowodnić wszystko. ”

    Piszac te slowa popelnil Pan tragiczny w skutkach blad – beda sie na Pana powolywac, ze wlasnie „oni” wszystko udowadniaja.

    Pozdrawiam

  269. – Ja też ich rozumiem, ale dlaczego oni nie rozumieją, że to, co zrobili z tą katastrofą, mogło mnie wściec? Wkurwić po prostu. Jak można nieszczęśliwy wypadek i zbieg okoliczności sakralizować i czynić z niego symbol religijny?! Mówić, że polegli! Jak można zestawiać katastrofę samolotu z dwudziestoma tysiącami ludzi zabitych strzałem w tył głowy i zakopanych w bezimiennych dołach??! To jest kolosalny moralny przekręt. Tam nie było żadnego bohaterstwa, nie było żadnej ofiary. Po prostu zginęli urzędnicy. Codziennie ktoś ginie. Nie można przestrzeni społecznej zakażać trupim fetyszem. Mnie to obraża, że można popełniać tak horrendalne nadużycie i używać go do celów politycznych. Mamić biednych ludzi, zmuszać ich do stania pod krzyżem, bo oni przecież wierzą w te wszystkie opowieści. I jeszcze myślą, że to Ruskie strącili samolot.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,123455,11497770,Stasiuk__Ta_katastrofa_byla_w_pewnym_sensie_katastrofa.html#ixzz1rKbLG7pj
    ————————

    Dla mitomanów Stasiuk będzie obraźliwy.
    Za moment doczekamy czasów że podważanie Zamachu Smoleńskiego będzie obrazą uczuć religijnych co najmniej……..

  270. Od pewnego czasu coś niedobrego dzieje się na blogach „Polityki” a i na tym.
    Komuś przeszkadzała widniejąca na sztandarach wolność wypowiedzi i postanowił, że wg dość dowolnych kryteriów różne teksty będzie wycinał bądź umieszczał je na blogu po upłynięciu ponad doby co skutkuje tym, że nikt ich nie przeczyta.
    Nie używam inwektyw i za nic nie potrafię zrozumieć czym i komu przeszkadza krytyka dziennikarstwa pani Kublik.

  271. ?Otóż twierdzę, że za pomocą symulacji jestem w stanie udowodnić wszystko. ?
    Tu jest podstawowy błąd w logice. O ile bowiem za pomocą modelowani matematycznego można udowodnić że do jakiegoś stanu MOGŁO dojść (dokładniej – pewnym prawdopodobieństwem można pokazać jak mogło dojść do jakiegoś stanu ) – o tyl nie ma możliwości udowodnić, że coś NIE MOGŁO nastąpić.

    Wynika to z prostego faktu, że gdy zakładam iż stan końcowy jest określony i znany, to mogę za pomocą modyfikacji parametrów wejścowych lub algorytmu tak zmienić model, by prowadził w konsekwencji do określonego stanu. Więc udowodnię (z pewnym prawdopodobieństwem) że coś moglo nastąpić.

    Gdy w żaden sposób, nie jestem w stanie (przy dowolnej kombinacji parametrów wejściowych i algorytmów) doprowadzić do efektu końcowego – teoretycznie mogę zakładać, że efekt końcowy nie jest wynikiem zdarzenia jakiego modeluję.
    Ale tak można by twierdzić dopiero po badaniu wszelkich możliwych parametrów wejściowych i algorytmów. I nawet wówczas można tylko tyle twierdzić, że przy zastosowaniu takich a takich parametrów wejściowych i takich i takich algorytmów opisujacych zachowania się badnych obiektów, nie można uzyskać efektu końcowego. Nic więcej.

    Na dodatek w tej konkretnej sytuacji pomiędzy urwaniem skrzydła a złamaniem się brzozy istnieje cały szereg stanów przejściowych, (według mnie wcale nie tak nieprawdopodobne), są nieznane i całkowicie niemożliwe do modelowania. Fragment skrzydła bowiem mogło być przez pewien czas wleczony przez samolot, działać jako dodatkowy element aerodynamiczny i dopiero on nadał moment obrotowy TU154. Po krótkim czasie zaś całkowicie się oderwał od samolotu.

  272. max z 7 kwietnia o godz. 1:48 pisze:
    „a polski prezydent Lech Kaczynski myslal ze swiat sie zmienil, ze to inna Rosja, Rosja ktora przyznala sie w koncu do Katynia, tani gest, …”

    Chyba nie wypada tak pisać o drogim zmarłym, że był człowiekiem oderwanym od rzeczywistości, że jej kompletnie nie rozumiał, że budował zamki na piasku i próbował w tym stanie ducha i intelektu przewodzić Polsce. Nawet jeśli to prawda, to zawsze trzeba starać się znaleźć pozytywne cechy u swojego bohatera a nie brutalnie dyskredytować go jako polityka. A jeśli tych pozytywnych cech brak, to lepiej zamilczeć, zacisnąć zęby lub przenieść się na inne forum, gdzie będzie można swobodnie wciskać ludziom ciemnotę.

  273. Zresztą ja bym wcale nie wykluczył możliwość NIEUDANEGO zamachu terorystycznego.
    Pisaałem o tym kilka dni po wypadku i do tej pory żadne teorie spiskowe nie wykluczyły możliwość nieudanego zamachu.
    Rosjanie oczywiście z próbą dokonania zamachu nie mieliby nic wspólnego (nie są wariatami, by na własnym teritorium dokona zamachu, którego nie sposób ukryć i nie wiadomo po co).
    Dlatego twierdzę, że mogło dojść do NIEUDANEGO zamachu, bo jeśli ktoś chciał, by samolot prezydencki spadł w Smoleńsku i sprawę zwalić następnie na Rosję to wszystko by grało. I wybuch na skrzydle pokazany na żywo w TVP (dla przypomnienia – jedyna kamera zinstalowana przez TVP w Smoleńsku pokazała nie lotnisko, tylko teren gdzie samolot spadł. Można o tym przekonać się z mapki opublikowanej przez komisję Jerzego Millera) i wybuch w samolocie.
    W takim układzie nawet ”sztuczna mgła” nabiera sens.
    Jeśli bowiem kontrwywiad rosyjski zaczyna coś podejrzewać (niekoniecznie wie wszystko) to wszelkie środki uruchamia, by do lądowania w Smoleńsu nie doszło. Tyle, że ma ograniczone możliwości, nie wie wszystko i na dodatek nie może wzbudzać podejrzeń. Więc pozostanie mu zawracanie samolotu do Warszawy z przyczyn pogodowych.
    Komu mogło zależeć na dokonaniu zamachu (i zwalanie winy na Rosjan) ? Oczywiście korzyści mogą odnieść tylko polityczni sponsorzy PiS (lub POPiS).

  274. Do Wieśka 59 ; z godz. 7.59
    Najpierw przeczytalem na portalu Gazety Wyborczej wyniki sądażu o tym Smoleńsku 2010 . Pierwsza reakcja to zdumienie ,że aż takie wspieranie spiskowych irracjonalnych teori ,już myślalem o napisaniu zdania komentarza ale przytomnie zauważylem ,że to przecież spór ,ktory mnie nie dotyczy. On dotyczy mentalności NadWiślańsko -NadBurzańskich ,a kiedy przeczytałem Twoj trafny komentarz to odstępuje od popełnienia plagiatu w dodatku zapewne w słabym wydaniu .
    Pozdrawiam

  275. vandermerwe z 7 kwietnia o godz. 7:02 pisze:
    „Piszac te slowa popelnil Pan tragiczny w skutkach blad ? beda sie na Pana powolywac, ze wlasnie ?oni? wszystko udowadniaja. ”

    Przed nimi znacznie trudniejsze zadanie. Muszą znaleźć profesorów lub w ostateczności doktorów inżynierów którzy udowodnią, że premier Putin i premier Tusk przejęli, w końcowej fazie lotu, władzę nad umysłami pilotów i zmusili ich do zejścia poniżej 100 metrów. Dobrze by też było udowodnić, że gen. Błasik podjął rozpaczliwą próbę odblokowania zniewolonych umyslów obu pilotów ale rozpylona na rozkaz prezydenta Miedwiediewa sztuczna mgła zawierała sekretny środek paraliżujący mięśnie wszystkich od pułkownika w górę (to by tłumaczyło dlaczego generalicja nie miała zapiętych pasów).

    A na poważnie, to kompletnie nie rozumiem, dlaczego niektórzy ludzie w tak bezsensowny sposób próbują budować mit zmarłego prezydenta. Czy nie dociera do nich, że w ten sposób go ośmieszają, że szkodzą jego pamięci?

  276. karwoj8, 9.21. Zobacz przyjacielu jak mają ci od Passenta. Tam kpią i szydzą z ludzi w żywe oczy. Pracują metodą „dziada do obrazu” a wszystko jest w rękach nieodpowiedzialnych moderatorów puszczających jakby z łaski komentarze raz lub dwa razy dziennie. W sumie parodia albo draka.

  277. Indoor prawdziwy z 7 kwietnia o godz. 9:34 pisze:
    „Tu jest podstawowy błąd w logice. O ile bowiem za pomocą modelowani matematycznego można udowodnić że do jakiegoś stanu MOGŁO dojść (dokładniej ? pewnym prawdopodobieństwem można pokazać jak mogło dojść do jakiegoś stanu ) ? o tyl nie ma możliwości udowodnić, że coś NIE MOGŁO nastąpić.”

    Nie ma błędu w logice. Jeżeli mój model ma na celu udowodnić z góry podjętą tezę to mogę np. wprowadzić do niego ujemne ciążenie ziemskie twierdząc, że Rosjanie wywołali antygrawitację a piloci rozpaczliwie próbowali jej przeciwdziałać. Taki styl rozumowania reprezentują poszukiwacze spisków wyciągając z fałszywych założeń jeszcze bardziej idiotyczne wnioski. Na przykład: założenie Rosjanie są wredni, teza – na pewno coś uknuli. Nie rozumiejąc współczesnych realiów nie rozumieją też, że prezydent Kaczyński był na rękę Rosji i w jej interesie było, żeby panował długo i szczęśliwie. Znacznie gorzej by było gdyby umiał się dogadać z innymi przywódcami Europy i coś Rosji nabruździć. Już bardziej wiarygodna byłaby teza, że był skrytym agentem Rosji gdyż tłumaczyłoby to np. jego wypad do Gruzji i ośmieszenie Polski na wschodzie i na zachodzie.

    Ale oczywiście, w rozsądnym świecie, Pana rozumowanie jest całkowicie poprawne, modelowaniem można tylko uwiarygodnić tezę, że coś się mogło zdarzyć, nie można udowodnić, że coś jest niemożliwe. Oczywiście poza przypadkiem, gdy przyjmiemy nieprawdziwe założenia. W realnym modelu niemożliwe jest, żeby samolot leciał dalej prosto z urwaną końcówką skrzydła i zniszczoną hydrauliką, niemożliwe jest, żeby wybuch bomby nie pozostawił charakterystycznych śladów rozpoznawalnych gołym okiem przez specjalistów (dlatego hipoteza wybuchu była wykluczona jako pierwsza).

  278. @ vandermerwe
    „Poza tym podzieli sie Pan z nami wiedza, ktorej nie posiadamy. Moze nawet MAK na tym skorzysta”
    Prosze bardzo, zaczynamy. Prosze podac odleglosc rozrzutu elementow samolotu w kierunku prostopadlym do kierunku lotu, juz z tego wyniknie oczywista prawda ktora nam odpowie na pytanie czy ten rozrzut nastapil na skutek wybuchu, czy tez byla akurat w tym momencie traba powietrzna ktora zrobila taki chaos i to w taki wlasnie sposob.
    Nastepna sprawa: dlaczego kadlub sie przelamal? Jaka sila spowodowala przelamanie sie kadluba i dlaczego w tych wlasnie miejscach? Trzecia sprawa dotyczy dwoch sprzecznych opinii: jedna mowi ze przeciecie kabla bylo przyczyna obciecia skrzydla, druga ze brzoza. Jedna i druga opinia sa moim zdaniem bledne: gdy uderzaja w siebie dwa przedmioty, na przyklad drzewo i skrzydlo, wiec albo jedno ulega zlamaniu albo drugie. Skoro wierzcholek brzozy zostal obciety, znaczy ze skrzydlo ten wierzcholek przeszlo, zatem nie uleglo obcieciu. Gdyby bylo odwrotnie brzoza by ocalala, skrzydlo by pozostalo w jej miejscu nie dokanczajac obciecia brzozy. To prawdy dosyc trywialne ktorych nie rozumieja rzekomi specjalisci. Sprawa nastepna to przedziwny kierunek naprowadzania na pas startowy przez kontrolerow lotniska. Jezeli ten samolot nie lecial w kierunku pasa startowego lecz pod sporym katem w lewo, wobec tego kontrolerzy musieli widziec na radarach ze on nie idzie w kierunku pasa startowego. Dlaczego nie bylo zadnej reakcji? Z pobieznych tylko obserwacji wynika ze nie jest wcale pewne ze ten samolot przymierzal sie do przyziemienia. Potwierdzalyby to slowa z rozmow pilotow: „odchodzimy”. W rozmowie pilotow nie slyszy sie jednoznacznej mowy o ladowaniu.
    Nawet nie wiemy czy to podwozie ktore widac na zdjeciach czy ono bylo wczesniej wystawione. Wogole trzeba brac z duza doza ostroznosci to co zawieraja czarne skrzynki. Jest dosyc przedziwna praktyka stosowana w tej katastrofie: zamiast oryginalami operuje sie kopiami CD, co jest o dziwo nie kwestionowane przez nikogo.
    We wszystkich znanych mi sledztwach dotyczacych katastrof lotniczych na pierwszym miejscu dokonuje sie kontroli stanu technicznego wszystkich elementow ktore byly czesciami samolotu. W tym celu samolot sie ponownie kompletuje bez montazu, ale wszystkie zespoly sie uklada w miejscach gdzie powinny byc zamontowane. To pozwala stwierdzic wiele rzeczy. Po pierwsze czy przypadkiem nie zostal uszkodzony jakis element sterowania samolotem, po drugie czy uklady zasilania wszystkie funkcjonowaly prawidlowo, czy uklady sterowania: hydraulika, elektryka, elektronika funkcjonowaly prawidlowo. Jezeli w trakcie kompletowania samolotu zostanie zauwazony brak jakichs komponentow, wtedy sie analizuje czy to moglo miec wplyw na katastrofe. Niestety to co pisze to jest abc ktore sluzy do tlumaczenia laikom. Samolot jak wiadomo posiada kilometry przewodow elektrycznych, w ktorych jakiekolwie male zwarcie moze spowodowac skutki czyniace katastrofe. O tym jak wazne jest sprawdzanie dzialania ukladow hydraulicznego czy awaryjnego elektrycznego w czasie ladowania awaryjnego przekonal sie kapitan Wrona. Niestety wokol Smolenska jest ciagle mgielka, wiemy ze nic nie wiemy. I to sprawia ze beda spekulacje, bo sprawy dochodzenia do przyczyn katastrofy nie potraktowano z jakichs wzgledow na takim poziomie jak sie traktuje tego typu katastrofy.

  279. @GajowyM.
    6 kwietnia o godz. 23:52

    „Kto mógł pragnąć śmierci osoby bez znaczenia politycznego w świecie i z 5 proc. szansami wyboru na drugą kadencję? I to jeszcze śmierci na terenie Rosji?
    podał mi szereg powodów:
    1. Gruzja
    2. IV Rzeczpospolita
    3. veto na gazociąg połnocny
    4. partnerstwo wschodnie
    5. gazociąg Odessa ? Brody
    6. gazoport w Swinoujściu
    7. tarcza antyrakietowa
    OK, powody istotne.”

    Nie, to nie są żadne powody:
    ad 1. sprowokowaną przez Gruzję wojenkę Rosja wygrała a sam Kaczyński ze swoją wycieczką… spóźnił się (zanim przybył „z odsieczą”, Sarkozy wynegocjonował porozumienie kończące konflikt zbrojny);
    ad 2. IV RP w 2010 właśnie zdychała, a sam Kaczor był pośmiewiskiem, z którego LOLał i którego olewał cały świat (pamiętamy np. niewypał pt „Bal Prezydencki”?);
    ad 3. jakie veto?! Budowa gazociągu północnego została przesądzona za IV RP (umowy zawarto w 2005 i 2006), a w 2009 zostały przełamane ostatnie przeszkody (zgoda Finlandii):
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gazoci%C4%85g_P%C3%B3%C5%82nocny
    ad 4. Partnerstwo Wschodnie to program przeforsowany przez rząd PO w 2009:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Partnerstwo_Wschodnie
    ad 5. sztandarowy kaczy projekt „bezpieczeństwo energetyczne” skończył się na gadaniu (konferencje i wycieczki Kaczora do Azji), rura Odessa-Brody był pięknym przykładem tego gadania/niewypału: za całej IV RP po polskiej stronie nie zrobiono nic aby uruchomić rurę (w odróżnieniu od Ukrainy, która w końcu się wkurzyła i zrezygnowała z pomysłu);
    ad 6. budowę gazoportu w Świnoujściu otworzył Tusk, więc brak Kaczorów w niczym nie przeszkodził;
    ad 7. Obama olał, Kaczory mogły sobie pomarzyć…

    Nie ma ŻADNEGO rozsądnego powodu, dla którego Rosja mogłaby chcieć śmierci Kaczorów w 2010 roku, wręcz przeciwnie, byli im na rekę, ponieważ kacze działania zdecydowanie osłabiały (wręcz ośmieszały!) pozycję Polski na scenie.

  280. @Dr inż.
    6 kwietnia o godz. 18:05

    „Otrzymałem maila, wyjaśniającego stanowisko kanadyjskiego producenta:
    ?Dziękujemy za skontaktowanie się z nami w sprawie katastrofy polskiego, wojskowego Tu-154 z 2010 roku. Nasze rozpoznanie nie zostało jeszcze zakończone, ale możemy zapewnić, że jeśli zdecydujemy się na produkcję odcinka serii ?Śledztwa katastrof lotniczych? ? Mayday (S.O.S.) o tej katastrofie, będzie to oparte na rygorystycznych standardach, tak jak inne odcinki tej serii.
    Dostępność i wiarygodność informacji, dotyczących katastrofy zostanie w pełni uwzględniona, zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję o produkcji tego odcinka.
    Z poważaniem
    Cineflix (Mayday 12) Inc.?

    Analfabeto funkcjonalny! Oni w bardzo kulturalny sposób odpowiedzieli ci: spier… Naprawdę nie zauważyłeś tego? 🙂

  281. @Indoor prawdziwy
    7 kwietnia o godz. 9:53

    „Zresztą ja bym wcale nie wykluczył możliwość NIEUDANEGO zamachu terorystycznego.
    Pisaałem o tym kilka dni po wypadku i do tej pory żadne teorie spiskowe nie wykluczyły możliwość nieudanego zamachu.”

    Teorie spiskowe nie wykluczyły teorii spskowych, jezuuu jaki ty jesteś upośledzony intelektualnie 🙂

  282. Kartka z podróży
    7 kwietnia o godz. 5:47

    „W przyszlości nie będzie aktywizacji zawodowej w przedziale 55 +. Tu będzie rosnący deficyt pracy. To niestety kraj prac prostych i tanich a ich rynek będzie się kurczył. Praca będzie się stawac coraz trudniejszym do zdobycia dobrem.”

    Bzdura. Rynek na prace „proste i tanie” nie będzie się kurczył, bo niby czemu ma być mniejsze zapotrzebowanie na np ochroniarza?

    Wręcz przeciwnie, liczba osób na rynku pracy będzie się zmniejszała (wg szacunków, w Polsce z 26 mln obecnie do 21 mln w 2040). Dlatego bzdurą jest również „Praca będzie się stawac coraz trudniejszym do zdobycia dobrem”. Jest to oczywistość (demograficzna), stąd przytłaczająca większość krajów europejskich już otwiera się na imigrację pracowniczą/zarobkową (np. nasi sąsiedzi, Czesi już teraz przyjmują takich imigrantów systemowo).

  283. specjalista od srodkowego palca powrocil na forum;
    zapewne juz poswiecil swoj koszyczek…

  284. invinoveritas z 7 kwietnia o godz. 11:34 pisze:
    „… Dostępność i wiarygodność informacji, dotyczących katastrofy zostanie w pełni uwzględniona, zanim podejmiemy jakąkolwiek decyzję o produkcji tego odcinka …..

    Analfabeto funkcjonalny! Oni w bardzo kulturalny sposób odpowiedzieli ci: spier? Naprawdę nie zauważyłeś tego?”

    Myślę, że to nie analfabetyzm funkcjonalny tylko coś gorszego. Próbuje się budować legendę meczeńskiej śmierci prezydenta Kaczyńskiego. Film profesjonalnie analizujący jak doszło do katastrofy temu nie pomoże a może sporo zaszkodzić. Zdają sobie sprawę, że jeśli nawet sam rzecznik PiSu wystąpi w filmie, to na tle rzetelnej relacji z katastrofy będzie wyglądał jak, no, jak wygląda. Trzeba więc już teraz podjąć działania, które skutecznie zniechęcą producentów do nakręcenia filmu. Dążyć, żeby trzymali się z daleka od tej mętnej wody, w której bełtają politycy PiSu i ich zwolennicy. Żadna telewizja nie chce mieć na karku rozmaitych szalbierzy i oszołomów machających flagami i wznoszącymi okrzyki. A że znowu Polska w oczach świata będzie wyglądać jak dom wariatów? A co to ich obchodzi. Tak daleko ich patriotyzm nie sięga.

  285. Szanowni Blogowicze,
    czy tylko ja odnoszę wrażenie, że poziom dyskusji na tym blogu nieco się obniżył? Nie chcę snuć teorii spiskowych ale wydaje mi się, że kilka osób na blogu wzięło sobie za cel doprowadzenie do jego likwidacji. Pierwsze sukcesy już odnoszą bo nasza Gospodyni zrezygnowała, jak się wydaje, z komentowania naszych komentarzy (czemu się nie dziwię) i chyba coraz rzadziej tu zagląda.
    Ratujmy więc blog pani redaktor Paradowskiej! Ja ze swej strony zobowiązuję się do nieodpowiadania na wywody rozmaitych Marcinów. I bardzo proszę, żeby pilnować mnie jakbym zmienił zdanie.

  286. @vandermerwe, 6 kwietnia o godz. 20:15

    Raport czytałem. W momencie kiedy ICAO powiedziała genarałowej OUT i pokazała jej środkowy palec z całym j\raportem – wyrzuciłem go do kosza.

  287. @Moderator

    Prosze o podjęcie działań w związku z wpisem:
    invinoveritas, 7 kwietnia o godz. 11:34
    który narusza warunki korzystania z blogu, jest obraźliwy i obraża godność człowieka…
    Chyba że rozpocznie się od teraz używanie powszechnie obraźliwych słów

  288. @invinoveritas z 7 kwietnia o godz. 11:34 pisze:

    „Analfabeto funkcjonalny! Oni w bardzo kulturalny sposób odpowiedzieli ci: spier? Naprawdę nie zauważyłeś tego??

    Cuchnie tu gównem. Won

  289. Panie doktór!
    Otóż kłopot w tym, że Pan po prostu kłamie. Co zdanie to kłamstwo, oczywiście jak Pan ostatecnie podpadnie z tymi bredniami to Pan się przebniesie na inny forum dyskusji i tam będzie Pan doktór swoje rewelacje dalej dystrybuował.
    Czy Pan to robi (kłamie) świadomie to oczywiście nie wiem. Może Pan po prostu wierzy domorosłym ekspertom salonu24.
    Mechanizm kłstwa bowiem jest następujący. Pokaże na przykładzie.
    ”Pomijamy w tym wszystkim takie ?drobne rozbieżności?, że Tutka rzekomo uszkodziła linię wysokiego napięcia ? a była wówczas 400 m nad ziemią. Istnieją również dowody, że była ponad ferelną brzozą i niezależnie od powyższej symulacji nie mogła wejść w kolizję z nią. Co uszkodziło wówczas linię wysokiego napiecia? Jeżeli nie Tutka to jedynie Ił mógł to zrobić. Dlaczego kontrolerzy dopuścili do tego, że Ił był w odległości stanowiącej bezposrednie zagrożenie dla Tutki ? nietrudno to przeliczyć, wiadomo dokładnie kiedy to się stało”

    Otóż cała argumentacja dotyczące kwestii gdzie był TU154 gdy przeciał linię wysokiego napięcia wynika z kilku rzeczy
    1. Elektrownia podała dokładną godzinę (co do sekundy) kiedy został linia wysokiego napięcia przecięta
    2. Opublikowany został protokoł z rozmów załogi z dokładnymi co do sekundy datami wypowiedzi

    pomiędzy 1 a 2 istniała duża rozbieżność (bodajże kilkudziesieciu sekund)

    3. pewien ”ekspert” od wszystkiego, którego gorący patriotyzm wyniósł aż na antypodi wytłumaczył nam biednym tubylcom że czas w samolocie jest bardzo wazna rzecz, atomowy zegar, od tego zależy kiedy gdzie leci bo inczej spada i w ogóle. On wie, bo on w NASA reguluje zegarki.

    Następnego dni sprawa zotała wyjaśniona, bowiem ci, którym zależy na wyjaśnieniu okoliczności wypdku a nie robieniu zadymy, sprawdzili jaki to jest właściwie czas cytowany przez protokól i skąd się on właściwie bierze. Okazało się, że jest to czas wprowadzony (albo nie) przez inżyniera pokładowego ręcznie, z konsoli po włączeniu zasilania samolotu.

    Mechanizm kłamstwa jest następujący: goście z salonu24 wymyślają rozbieżności ale nie przyjmują do wiadomości i tym bardziej nie publikują swoje ewidentne pomyłki. W wyniku czego nawet po roku mogą przerózni doktorzy brtedzić bezkarne na róznych blogach i forach.

    Gościu!! Jesteś cienki! „Dr. inż” 🙂 Daj spokój.

  290. @Janina Paradowska

    Niestety nie podjęto żadnych działan w sprawie wpisów @invinoveritas m.in. z 7 kwietnia o godz. 11:34.

    Słowa analfabeta – kierowane do konkretnej osoby, czy spier. – są obraźliwe i obrażają godność człowieka. A ludzie którzy używają na codzień takiego słownictwa powinni wrócić do obory – to tylko taki skrót myślowy, który zapewne Pani doskonale zrozumie.

  291. Indoor prawdziwy, 7 kwietnia o godz. 13:18

    Kłamiesz – dane te są z dokładnością NIE do sekundy tylko ułamka sekundy. Punkt 2. jest wzięty NIE z jakiegos „protokołu” tylko z „oficjalnych” raportów.

    A te „oficjalne” raporty MAK/Miller możesz sobie użyc jako papier toaletowy. ICAO zajęło w tej sprawie stanowisko.

    Szczegółowe analizy znajdź sobie w sieci. Na kłamstawa nie będę więcej odpowiadał.

  292. Dr. inż! Proszę o podanie stanowiska ICAO (link)

  293. Chociaż tu:
    http://smolensk-2010.pl/2011-01-17-kanadyjska-centrala-icao-nie-mozemy-komentowac-raportu-mak.html
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110117&typ=po&id=po03.txt
    Linków jest w sieci sporo. O oryginały materiałów, w którym zostało zajete stanowisko, możesz poprosić ICAO. Albo zwrócić się do generałowej, czy jej raport został uwzględniony, a jeżeli nie to dlaczego.

    Masz też mozliwość zwrócenia sie o pomoc prawną.

  294. Indoor prawdziwy z 7 kwietnia o godz. 13:18
    No i osiągnąłeś wynik odwrotny do zamierzonego. Troll udowodnił sobie swoją wyższość nad hołotą. On pieprzył te swoje głupoty kulturalnie a Ty go zaraz od analfabetów i to funkcjonalnych. Na dodatek osiągnął wszystkie zamierzone cele:
    – ogłosił światu swoją prawdę;
    – zdenerwował Cię;
    – zmusił do zniżenia się do swojego poziomu;
    – wyszedł na kulturalnego człowieka.
    Teraz wszystkim podobnym sobie będzie opowiadał jaka to zgnilizna w tej Polityce panuje.

  295. Dane dotyczące czasu poszczególnych wypowiedzi członków załóg pochodzą z własnego zegara rejestratora (impulsy ze ścieżki 4. z timestamp). Zegar ten ma obowiązek, zgodnie z instrukcją eksploatacji TU154, ustawić każdorazowo ręcznie iżynier pokładowy. Zegar tyka dokładnie, ale dokładność bezwzgledna zależy od dokładności zegara inżyniera pokladowego.
    Wiadomo to od pierwszego dnia odkąd tylko pojawiły się wątpliwości dotyczące rozbieżność w zegarach. Nie przeszkadzało to oglosić najpierw że
    1. TU154 nie mógł przeciąć przewód bo był 2 km dalej
    następnie
    2. Tu154 nie mógl przeciąć przwodu bowiem leciał 400 metrów wyżej
    3. czas był potrzebny by przestawić fałszywą radiolatarnię w inne miejsce
    4. czas był potrzebny by samochód ciekłym helem usunąć
    i tak w nieskończoność

  296. Od analfabetów to nie ja , tylko Sławek do Invitrorarytasa.

  297. Indoor prawdziwy, 7 kwietnia o godz. 13:45
    Kolejne linki:
    http://lubczasopismo.salon24.pl/katastrofasmolenska/post/269551,icao-odmowila-zajecia-sie-katastrofa-smolenska

    Teraz już nie da się zaprzeczyć. Donald Tusk się skompromitował. A wraz z nim Radosław Sikorski. Obaj jeszcze kilka dni temu zachwalali konwencję chicagowską, mówili od możliwości odwołania się do ICAO. Dziś rzecznik Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego powiedział, że organizacja nie zajmię się katastrofą smoleńską. Z prostej przyczyny: lot był państwowy, a nie cywilny.

    Czekam na wystąpienie Donalda Tuska. Niech wyjdzie i powie, czy jest z siebie zadowolony. I jak rozumie termin „odpowiedzialność polityczna”. Mam nadzieję, że znajdą się dziennikarze, którzy przytoczą jego słowa, słowa Sikorskiego. Niech się tłumaczy.

    Zapewne powie, że bez konwencji nie otrzymalibyśmy od Rosji żadnych dowodów. I że Polska przygotuje swój raport. I pewnie znajdzie się chór ekspertów i dziennikarzy, którzy będą tłumaczyć, że inaczej się nie dało. A za trzy dni zobaczymy słupki sondażowe i znowu skok PO o jakieś 2%.

    A tu linki z TVN24
    http://www.tvn24.pl/-1,1689788,0,1,icao-nie-interesuje-raport-mak,wiadomosc.html

    Minister Sikorski o konwencji chicagowskiej i odwołaniu się do MAK: http://www.tvn24.pl/12621,1,kropka_nad_i.html

  298. Pani Janino i wszyscy Blogowicze,
    wszystkiego najlepszego z okazji radosnych, wiosennych świąt!

    Niech wyzdrowieją wszyscy chorzy na smoleńską chorobę, niech politycy pójdą sobie na spacer z rodzinami, niech ludzie uśmiechają się do siebie zamiast szczerzyć kły. Niech wreszcie nastaną czasy gdy naszego kotła będzie pilnował jakiś krzepki diabełek. A co, pomarzyć nie można?

  299. Indoor prawdziwy, 7 kwietnia o godz. 13:55

    MAK wszystkie dane rzekomo zsynchronizował! Zsynchronizował nie tylko co do siebie ale równiez w stosuku do UTC. Nieprawdaż?
    I która wersja MAKu jest prawdziwa a które z nich są fałszywe – 1. 2 czy ta 3???

  300. @ Marcin

    „Prosze bardzo, zaczynamy. Prosze podac odleglosc rozrzutu elementow samolotu w kierunku prostopadlym do kierunku lotu, juz z tego wyniknie oczywista prawda ktora nam odpowie na pytanie czy ten rozrzut nastapil na skutek wybuchu, czy tez byla akurat w tym momencie traba powietrzna ktora zrobila taki chaos i to w taki wlasnie sposob.:

    Juz Panu napisalem, ze warto zajrzec do raportu MAK. Podalem nawet konkretne strony i numery wykresow. Podalem, gdzie znajduja sie informacje o elementach samolotu ich rozrzucie jak rowniez przeszkodach terenowych, z ktorymi samolot mial kontakt. Sa rowniez zdjecia -prosze sie zapoznac i zobaczyc pole rozrzutu szczatkow jak i przelom owej brzozy. Ewidentnie nie czytal Pan ani polskiego ani rosyjskiego dokumentu i bajki Pan pisze – samolot byl skonfigurowany do ladowania ( vide zdjecia w raporcie i zapisy komend w kokpicie), przy systematycznym locie w dol ( z predkoscia + -8 m/s ) dowodca w ciagu 8 sekund slyszy 3 razy 100 m i nie reaguje, komenda „odchodzimy” pada ponizej wysokosci decyzyjnej, nawigator systematycznie czyta 80,70,60 az do 20m ( od powierzchni stoku a juz ponizej poziomu pasa startowego), reakcja pilotow nastepuje gdy odczytane jest 20m ( mozna domniewywac, ze zobaczyli wtedy stok i drzewa), w tle zas maja caly czas „PULL UP”. Wiec o czym Pan pisze? Naruszono przepisy, przekroczono parametry , ktore mozna bylo przekroczyc i wrabano sie w ziemie. Ma Pan prawo pisac, co Pan chce. Moze Pan snuc teorie najbardziej fantastyczne, tyle, ze prosze nie twierdzic , iz maja one zwiazek z rzeczywistoscia.

    Pozdrawiam i zycze owocnej lektury raportow, jesli sie Pan na to zdobedzie.

  301. @ Dr inz.

    „W momencie kiedy ICAO powiedziała genarałowej OUT ”

    Pan raczy opowiadac bajki.

    Pozdrawiam

  302. vandermerwe, 7 kwietnia o godz. 14:18

    ?W momencie kiedy ICAO powiedziała genarałowej OUT ?
    Podałem szereg linków (13:59), są w moderacji. Widocznie wszystko to co mija się z oficjalną wersją, nie jest politycznie poprawne i cenzurowane.

  303. ”MAK wszystkie dane rzekomo zsynchronizował!”
    Ależ oczywiście i nie (tylko) MAK. Nie ma też żadnych rozbieżności. Sprawa owych 400 metrów była szeroko dystrybuowana przez ekspertów ”Ich Dziennika” po publikacji stenogramu rozmów. Nie było wówczas żadnego raportu MAKa ani innych , tylko gołe cyfry i wypowiedzi.

  304. @Moderator i Szanowna Pani Gospodyni,

    podobnie jak inni blogowicze nie rozumiem dlaczego obrazliwe „popisy” niejakiego invinoveritas sa tolerowane;

    invinoveritas
    5 kwietnia o godz. 12:53

    @max
    5 kwietnia o godz. 12:09

    „I nikt (normalny) nie ma z tym problemu, więc teraz dla ciebie GEST: gest środkowego palca.”

  305. Indoor prawdziwy, 7 kwietnia o godz. 14:32

    „Nie było wówczas żadnego raportu MAKa ani innych, tylko gołe cyfry i wypowiedzi.”
    Te analizy które ja osobiście widziałem i to niejednokrotnie w sieci, były oparte na podstawie stenogramów, które są załącznikami do „oficjalnych” raportów. Żadna z osób nie opierała się na danych z sufitu.

    I nie ma żadnych wątpliwości, że Tutka NIE mogła przeciąć linii energetycznej, tak samo jak drzew pod dwoma różnymi kątami (różnica rzędu 300 stopni). Musiały to zrobić dwa różne samoloty.

  306. I widziś pan doktór, znowu brednie. Otóż z podanych przez Ciebie linków nie wynika bynajmniej by ICAO ”powiedziała genarałowej OUT” tylko tyle, że odpowiadając na pytanie TVN rzecznik ICAO powiedział coś, z czego nic nie wynika, bo nie wiadomo też o co dziennikarz sie pytał. Polska do ICAO się nie zwróciła, więc rzecznik ICAO odpowiadając na pytanie dziennikarza FAKTów nie musiał się orientować w czym rzecz.
    W pewnym sensie można powiedzieć, że ”powiedziała genarałowej OUT”, bowiem przyjął stanowisko lansowany przez rząd polski (stanowisko przyjęte pod naciskiem środowisk pro-kaczyńskich) że ”lot był państwowy” i tym samym uznał, że ICAO nie jest w ogóle stroną ani nie może być arbitrem w tej sprawie. Jakie byłoby stanowisko ICAO gdyby Polska zwróciła się do nich – tego nie wiemy.
    Może się przychylić do argumentacji Rosjan i zając się sprawą, może też przyjąć stanowisko Polski i sprawą się nie zająć.
    Taki mały paradoks. Nie jedyny w tej sprawie.

    Przyjął stanowisko rządu polskiego – lot był lotem ”państwowym”.

  307. ”Te analizy które ja osobiście widziałem i to niejednokrotnie w sieci, były oparte na podstawie stenogramów, które są załącznikami do ?oficjalnych? raportów. Żadna z osób nie opierała się na danych z sufitu. ”

    Proszę o te analizy, ale proszę nie podać znowu brednie dziennikarzy-ekspertów TVN i cytujący je salon24.
    Chodzi o te ekspertyzy z których wynika, że w chwili przecięcia linii energetycznej samolot był w wysokości 400 metrów.

  308. Nigdy nie podejmuj dyskusji z głupcem. Zanim się obejrzysz, sprowadzi cię do swojego poziomu, a tu od razu pobije doświadczeniem.
    Wesołych Świąt.

  309. @max, 7.04.2012

    Dlaczego są tolerowane? Bo taka jest linia pisma, tego, oraz innych PO-zależnych.

    Jeżeli w grę wchodzi PO – dozwolona jest tylko krytyka zajadła, niemerytoryczna, taka, jaką chętnie prezentuje elektorat PiS, a której nie trawi elektorat PO, i który tenże elektorat PO utwierdza w PO-izmie.

    SLD nikt się nie zajmuje, oprócz tych momentów, kiedy obstawia się ewentualną drogę ucieczki rozbitkom z PO.

    Tak bardzo tęsknisz za cenzurą? rozejrzyj się, jest wokół Ciebie. Napisz na forum GW lub tvn, co Ci się nie podoba w reformie emerytalnej (reformie, sic!!) – merytorycznie, grzecznie i jeszcze poradź, co zrobić, żeby ją poprawić – Twój komentarz nie przetrwa tam 10 min.

    Jeżeli tego nie widzisz to tylko dlatego, że wpisujesz się doskonale w linię pisma. Ja się już przestałam wpisywać – od końca poprzedniej kadencji.

  310. Invinoveritas
    Złudzeń co do tego, że praca będzie coraz bardziej deficytowym dobrem nie pozostawili naukowcy II Kongresie Demograficznym. Profesor Stanisława Golinowska z Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreślała też, że rynek pracy nie będzie już nigdy bezpiecznym miejscem z etatami na całe życie. I nic nie poradzimy na to, że podaż pracy będzie się zmniejszać.
    Co do systemowego otwarcia rynku czeskiego na robotników spoza Czech. Tak kiedyś było ale juz nie jest.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11132529,Czesi_pozbywaja_sie_pracownikow_spoza_UE.html
    Pzdro

  311. Czy ktoś z Państwa orientuje się iloma językami obcymi naprawdę włada polski prezydent Bronisław Komorowski? Czy ktoś wie, bo przeczytałem w archiwum danych o posłach kadencji 1993-97, że zna trzy języki obce (angielski, niemiecki, rosyjski), a rozmawiając z głowami innych państw mówi wyłącznie po naszemu.
    Dlaczego pytam? Bo jeśli nie zna tych języków, to ktoś kłamie.
    Przypomina mi się sprawa wykształcenia Kwaśniewskiego i nieprawdopodobną na niego nagonkę ze strony dziennikarzy i polityków przeciwnych opcji (również B. K.).

  312. Andrzej!
    A co za róznica! I od razu … kłamie. Może mu się wydaje że zna. Albo temu, kto zestawienie robił. Albo rzeczywiście zna. Gdyby dostał dodatek do pensji za znajomość języków obcych, to co innego. 🙂

  313. Szanowna Pani Janino,
    Co się tyczy Smoleńska – rzeczywiście 70% obywateli jest bardzo zmęczonych tematem. A jednak trzeba koniecznie dementować te brednie z Gazety Polskiej Codziennie itp trujących.źródeł. Niedawno słyszałem dyskusję w radiu TOKFM; jeden z braci Karnowskich stwierdził, że „w sprawie katastrofy wiemy coraz mniej, coraz więcej wychodzi na jaw spraw ukrywanych dotąd”…. etc. Nikt nie zabrał głosu – widać już się nikomu nie chce wieść jałowego sporu. No i pozostało wrażenie, że coś jest na tzw. rzeczy.
    Co zaś do wieku emerytalnego – 67 lat to wiek bardzo atrakcyjny, przykładem może być moja starsza siostra, która z własnej i nieprzymuszonej woli, od paru lat nie przekracza tego wieku. Szkoda się jednak stała w tej sprawie – i to poważna; zwolniono z kancelarii premiera fotografa, niemal tuż przed wiekiem ochronnym. Odbierane jest to fatalnie i naprawdę podkopało zaufanie do rządu i premiera, że działa w dobrej sprawie; tym bardziej, że wypowiadający się w tej sprawie urzędnicy brną dalej i uzasadniają tę „racjonalną potrzebę”.
    A tak w ogóle wszystkiego najlepszego na święta

  314. Szanowni Indorze Prawdziwy, Sławku i Vandermerwe!
    Sądzę, że nie ma sensu kontynuować dyskusji ze zwolennikami teorii zamachu jako przyczyny katastrofy smoleńskiej. Nie mając i nie zamierzając posiąść jakiejkolwiek wiedzy o lotnictwie i o tej katastrofie, wypowiadają się jak ślepy o kolorach i głuchy o muzyce. Również wraz z Czesławem próbowałem te nieprawdy i fałszywe rozumowania prostować i nic z tego nie wyszło. Nie można dojść przy badaniu wypadku nie tylko lotniczego do prawdy lub wysokiego prawdopodobieństwa, jeżeli stosuje się metody ideologiczne, jak modlitwa, poezja, oraz a priori zakłada się się wynik ustaleń. Wg takich poglądów to zamach, ponieważ Putin musiał zemścić się za Gruzję. Polacy już bardzo wiele stracili traktując polityków innych krajów, w tym byłego ZSRR i obecnie Rosji, za idiotów. Bo tylko polityk-idiota kieruje się w uprawianiu polityki takimi uczuciami jak zemsta czy zawiść, zapominając, że w realnej polityce należy kierować się interesem, tych których reprezentuje się. Duchowy przywódca większości apologetów teorii zamachu oświadczył niegdyś publicznie, że nie należy wierzyć, że czarne jest czarne, a białe jest białe i oni właśnie „tak trzymają”.
    A teraz kilka moich dodatkowych uwag o głoszonych nieprawdach:
    – wiele „normalnych”, „typowych” katastrof lotniczych samolotów, różnej wielkości i masy, kończyło się śmiercią wszystkich osób, które znajdowały się na pokładzie; przeżycie katastrofy przez niektórych, gdy inni zginęli, nie jest dowodem „normalności” czy „typowości” katastrofy;
    – nie jest prawdą, że nie została ustalona przez MAK godzina wypadku wg UTC; rzeczywiście początkowo godzina katastrofy była podawana różnie wg różnie nastawionych zegarków i telefonów; organy ruchu lotniczego pełniąc służbę czasu, podają załogom czas UTC, z dokładnością do 1 minuty, a więc przy możliwej różnicy wskazań zegara kontrolera ruchu lotniczego i pilota z różnicą nieprzekraczającą 59 sekund; czas pokładowych i naziemnych urządzeń rejestrujących, wskazywany z dokładnością do ułamków sekundy, jest nastawiany okresowo i może różnić się od czasu UTC, na zegarach kontrolera i pilota;
    – samolot PL 101, podczas tragicznego lotu nie był „naprowadzany” w podejściu końcowym przez kontrolera radarowego, ponieważ pilot tego samolotu nie zgłosił żądania radarowego wektorowania; kontroler więc jedynie monitorował podejście radarem, informując o pozycji, z dokładnością na jaką pozwalał jego przestarzały radar i brak potwierdzania wysokością tych informacji przez pilota PL 101;
    – wykorzystywanie podczas badania wypadku tylko kopii zapisów rejestratorów jest normalną procedurą stosowaną przez wszystkie cywilne i wojskowe, w celu ochrony oryginału przed ewentualnym uszkodzeniem.
    Obie komisje MAK i min. Millera nie zwróciły uwagi na to, że załoga samolotu PL 101, najprawdopodobniej wykonywała podejście wg GPS, nie korzystając ze wskazań radiokompasów, albo wykorzystując jedynie, generowane przez radiokompasy, sygnały markierów, co sugeruje fakt, że samolot rozbił się znacznie na lewo od osi centralnej podejścia, a więc podczas tego lotu prawdopodobnie doszło także naruszenia przez załogę przepisów ruchu lotniczego, gdyż dla lotniska Siewiernyj nie było opracowanej i opublikowanej procedury podejścia wg GPS.
    Premier Tusk nie „przekazał śledztwa” Rosji. Władze państwowe Rosji są kompetentne (prawo i obowiązek) do podjęcia badania wypadku lotniczego, który wydarzył się na terenie Rosji, nad którym sprawują suwerenność.
    Owo „przekazanie” przez premiera Tuska Rosji tych badań miało więc charakter zagłobiańskiego podarunku Niderlandów królowi szwedzkiemu przez Zamojskiego. Przepis porozumienia, bodajże z roku 1993, jest prawem martwym, ponieważ nie zawiera przepisów proceduralnych (zasady wyznaczania komisji i regulamin). Nie jest prawdą, że posłużenie się aneksem 13 i towarzyszącymi mu dokumentami (podręcznik i wskazówki dot. badania wpływu czynnika ludzkiego) jako narzędziem proceduralnym, było dla Polski niekorzystne, ponieważ ta procedura, która była i jest wciąż doskonalona, jest obecnie wzorem dla regulaminów badania wypadków w krajach nie icaowskich i regulaminów wojskowych.
    Wybaczcie Panowie, że nawołując do zaprzestania dyskusji sam włączyłem się do niej. Ale błądzenie leży w naturze ludzkiej.
    Dołączam się do apelu Sławka (7 kwietnia, godz. 12:40) o rozwagę i kulturę wypowiedzi. Zaprzestańmy stosowania argumentów ad personam i obraźliwych, świadczących źle o ich autorze.

    Przesyłam Szanownej Naszej Gospodyni i wszystkim szanownym blogowiczom najlepsze życzenia zdrowych, pogodnych i wesołych Świąt Wielkanocnych.

  315. @max
    7 kwietnia o godz. 14:34
    „podobnie jak inni blogowicze nie rozumiem dlaczego obrazliwe ?popisy? niejakiego invinoveritas sa tolerowane”

    Jacy „inni blogowicze”? Że niby ty i ten drugi dohtor to inni=wszyscy? 🙂

    @Kartka z podróży
    7 kwietnia o godz. 16:46

    1.
    „Złudzeń co do tego, że praca będzie coraz bardziej deficytowym dobrem nie pozostawili naukowcy II Kongresie Demograficznym.”

    Przejrzałem dokumenty z kongresu i nigdzie nie znalazłem zaprzeczenia, że pracowników będzie coraz mniej (czyli będzie łatwiej o pracę):
    http://www.stat.gov.pl/gus/kongres_demograficzny_PLK_HTML.htm
    Coś przegapiłem?

    2.
    „Profesor Stanisława Golinowska z Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreślała też, że rynek pracy nie będzie już nigdy bezpiecznym miejscem z etatami na całe życie.”

    Dziwne, ale wydawało mi się, że nigdy rynek pracy nie był „bezpiecznym miejscem z etatami na całe życie” (sam mam etet w trzecim miejscu pracy, nie znam nikogo kto pracowałby całe życie w jednym miejscu). Albo źle przekazujesz jego myśli albo coś nie ten-teges z profesorkiem.

    3.
    „I nic nie poradzimy na to, że podaż pracy będzie się zmniejszać.”

    Możesz to uzasadnić, bo tylko tak twierdzisz? Ja dałem uzasadnienie dla tezy przeciwnej.

    4.
    „Co do systemowego otwarcia rynku czeskiego na robotników spoza Czech. Tak kiedyś było ale juz nie jest.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11132529,Czesi_pozbywaja_sie_pracownikow_spoza_UE.html

    Mylisz _systemową_ imigrację (na zawsze) z doraźnymi, czasowymi pozwoleniami na wykonywanie pracy.

  316. Invinoveritas
    7. kwietnia 11:33
    Dzięki! Że też Ci się chciało 🙄
    Pozwolisz, że skorzystam i podeślę Docentowi Twoje argumenty, bo choć to oczywista oczywistość, to nie byłem zdolny do sformułowania tak zgrabnej i nieobraźliwej riposty.
    Alleluja trzeźwym (mentalnie) i rozsądnym, a wiadro wody na rozpalone głowy wszelkim znawcom zamgleń, symulacji, spisków i rusko-tuskich knowań 😉

  317. @Dr inż.
    7 kwietnia o godz. 13:23

    „Niestety nie podjęto żadnych działan w sprawie wpisów @invinoveritas m.in. z 7 kwietnia o godz. 11:34.”

    Jezusmaryjo, nie podjęto?! Zgłoś do prokuratury, na policję i do ABW 🙂

    „Słowa analfabeta ? kierowane do konkretnej osoby, czy spier. ? są obraźliwe…”

    Sformułowanie „analfabeta funkcjonalny” to nie obraza, tylko opis. A „spier…” to streszczenie mejla, którego dostałeś. Gdybyś nie był taki prymitywny intelektualnie, to zalinkowałbym ci wyrok sądu najwyższego, w którym poucza on, że jak się włazi do internetu (i dodatkowo wypisuje głupoty), to trzeba się liczyć z możliwością wyjątkowej (specyficznej dla internetu) krytyki.

    „…i obrażają godność człowieka.”

    Zapewne chodziło ci o „dobra osobiste”… Nie widzisz różnicy, nie? I pewnie nie zmieści ci się w łepetynce, że nie można obrazić godności (człowieka, psa czy kaczysty)? 🙂

    „A ludzie którzy używają na codzień takiego słownictwa powinni wrócić do obory ? to tylko taki skrót myślowy, który zapewne Pani doskonale zrozumie.”

    Czy – przytaczając twoje bzdurne wymysły – sformułowania w rodzaju „wrócić do obory” nie „obrażają godności człowieka”? 🙂

  318. Zadam proste pytanie……
    Ile już nas ten MIT kosztował?
    Kilkaset milionów?
    Życie ludzkie jest bezcenne podobno, ale są chyba jakieś granice?
    Według moich obliczeń, same odszkodowania i renty grubo przekraczają 100 milionów……
    Czy jest sens ponosić dalsze koszty dla zadowolenia mitomanów?
    Stać nas na bezsensowne wydatki?

  319. @Sławek

    Autorytaryzm się marzy? A do Pana poprzedniego apelu zdecydowanie się przyłączam – proszę o zaprzestanie dyskusji o Smoleńsku.

    Proszę tylko zauważyć, a’propos obniżenia poziomu dyskusji i braku zainteresowania Gospodyni własnym blogiem, kto dyskusję o Smoleńsku zainicjował. I w tym kierunku przede wszystkim proszę kierować (razem ze mną) te apele.

    Pani Redaktor, nadal wierzę w Panią.

  320. Najciekawsza dyskusja jest wtedy, gdy nikt z dyskutujących nie dysponuje wszystkimi faktami i buduje hipotezy w oparciu o pojedyncze elementy.

    Ja w sprawie brzozy:

    Jeśli nie było wielkiego oszustwa to faktem jest podobno, że wdowy smoleńskie same widziały kawałek skrzydła, który utkwił w tej „brzózce” o średnicy kilkadziesiąt cm. Dowodu akustycznego nie ma. Bo załoga nie krzyczała „brzoza” tylko „kurwaaa'”, a to nie jest jednak tożsame, choć może Czesław wie, czy to mieści się w języku lotniczym WP. Wierzę prawie we wszystko co mówią wdowy, więc zderzenie z brzozą jest dla mnie faktem. Ekstremalne lekceważenie brzózki usłyszeliśmy w sejmie, gdzie pewna ekspertka prezentowała swoje zdanie.
    Ja wiem od fachowców, że skrzydła samolotu nie są takie superwytrzymałe, a siła uderzenia musiała być ogromna.

    Teraz już są dywagacje: Co by było, gdyby brzoza i skrzydło wytrzymały?

    Samolot latałby dookoła drzewa jak karuzela, bo silniki ciągnęły do przodu, a brzoza nie pozwalała na inny ruch niż obrotowy. Dla laików byłby to jak ruch kuli na sznurku, który się zawija na drzewie.
    Na zdjęciu brzoza była jednak „zerżnięta”. Siły obracające były więc też, ale powodowały tylko zmianę kierunku. Tyle o powodzie, że samolot się oddalał od linii pasa startowego.

    Jeśli część skrzydła odpadła (brzoza lub wybuch), wtedy występuje różnica w sile nośnej na korzyść nieuszkodzonego skrzydła i samolot obracałby się w osi własnej jak korkociąg – stąd mógł „wylądować” nóżkami do góry. Zespół „Chorobowy” sugeruje, że to Rosjanie obrócili część samolotu, nie da się udowodnić, że tego nie zrobili przed dokonaniem zdjęć. Chyba jednak kręcili się tam różni obserwatorzy i zauważyliby nawet z daleka te potężne dźwigi, dla których dopiero budowano drogi dojazdowe przez smoleńskie błota do miejsca katastrofy.

    Najprostsze rozwiązanie jest zawsze najbardziej prawdopodobne – tzn. zmiana kierunku lotu – od pasa startowego dalej przy spotkaniu z brzozą i obrót samolotu przed zaryciem w błocie przez różnicę sił nośnych pod nierównej powierzchni skrzydłami. Możliwości manewru załoga już nie miała od tego momentu, nawet na modlitwę zabrakło czasu.

  321. Pani to już przecież 11 kwietnia 2010 roku była tematem Smoleńska „zmęczona”. Jak zwykle wszystko Pani wie i wszystkie rozumy pozjadała. Jest Pani hańbą polskiego dziennikarstwa i przykładem miernoty z rozdmuchanym ego.

  322. Pani Redaktor (Redaktorko???), życzę Pani i Jej blogowiczom wielu lat zdrowia, nieumniejszających się nigdy sił w walce z bzdurami i niekonsekwencjami współczesnego świata oraz humoru do ostatnich dni.

  323. ” …Sądzę, że nie ma sensu kontynuować dyskusji ze zwolennikami teorii zamachu jako przyczyny katastrofy smoleńskiej. …”
    Ja też tak sądze. Dlatego też nie będę z nimi dyskutować, tylko skomentuję najnowsze doniesienie jakoby nastąpiła pewna kuliminacja objaw zespołu Macierewicza. Chyba z okazji drugiej okrągłej rocznicy wypadku (zamachu) podsumowano wyniki badań. Tytuł na Onet brzmi ”Zespół Macierewicza: dwa wstrząsy przyczyną katastrofy pod Smoleńskiem”

  324. @ vandenmerwe
    Zostaje przy swoim. Raport MAK oraz stenogramy z czarnych skrzynek sa dla mnie niewiarygodne. Sa one tak samo wiarygodne jak wybor Putina po raz trzeci na prezydenta, oraz zamiana miejscami z Miedwiediewem. Jednym slowem Rosja nie jest dla mnie kompatybilna z tym jak funkcjonuje swiat cywilizowany. Tam jest daleko do demokracji, tam jest daleko do wiarygodnosci. Kazdy ma prawo budowac swoje opinie na podstawie zachowan czy to ludzi, czy to rzadow. Gdybym sie dopiero co urodzil i nie znal grzechow sasiada ze wschodu, moze dalbym sie nabrac na stare chwyty ktore ten kraj stosuje od czasow gdy jego grabiezczy charakter pozostal ten sam od czasow gdy malo im bylo Azji i skoczyl po Alaske. Nie jest dobrze dla Polski wchodzic w blizsze kontakty z krajem, ktory ciagle wplatuje sasiadow w jakies niesymetryczne byznesy, chociazby takie jak ignorowanie opinii sasiadow na temat rury na dnie Baltyku, stosunku do tarczy planowanej w Polsce i Czechach, czy tez wydarzen w Syrii. Pare miesiecy temu Lawrow zaproponowal pani Clinton aby zmusila Sakaszwilego do ustapienia. W odpowiedzi uslyszal ze ten czlowiek zostal wybrany w demokratycznych wyborach i jak mozna cos takiego proponowac? Na to Lawrow sie oburzyl i bardzo sie zdziwil iz jego propozycja zostala publicznie ujawniona. Jeszcze za czasow Jelcyna wydawalo sie ze zimna wojna sie skoczyla i Rosja bedzie krajem pokojowym, zyjacym w zgodzie z sasiadami. Niestety to trwalo krotko. Gdy przyszedl Putin, stary KGB-owiec stopniowo uruchomil zimnowojenne przyzwyczajenia. Rosja znowu stala sie aroganckim krajem nie liczacym sie z nikim i z niczym. Ta katastrofa wpisuje sie pelna krasa w arogancje tego kraju. Dlatego dzisiaj mozna dojsc do wniosku ze Rosja sie niczego nie nauczyla. Programy zbrojeniowe, defilady demonstrujace sile i straszenie wycelowaniem rakiet w Polske przypomina mi mocno czasy gdy Chruszczow walil butami w mownice na forum ONZ.
    Ten kraj jest nadal krajem niecywilizowanym. Tylko brutalna sila jest jego glownym atutem. Silowe rozwiazania sa tam na porzadku dziennym. Czecznia, Gruzja, to przyklady z ostatnich lat. Co jeszcze nas czeka od tego nieprzyjaznego sasiada sam Pan Bog raczy wiedziec. Jak to mowia nie ma zlego co by na dobre nie wyszlo. Skonczylo sie latanie rzadu latajacymi trumnami, czy rejsowymi samolotami. Wierze ze rowniez nauczono sie iz Polska nie moze liczyc na nikogo. Sojusze sa tak samo warte jak te w 39.
    Jest nadzieja ze gazy lupkowe pozwola sie uniezaleznic od rosyjskiego gazu, ktory moze w pewnych warunkach stac sie przedmiotem szantazu. Nie trzeba nikogo przekonywac iz Rosja jest krajem nielubianym przez wszystkich sasiadow. Jej stosunki z Chinami, ktore dzisiaj wygladaja przyjazne, sa tylko chwilowym czasem zawieszenia broni. Z Japonia Rosja dotad jest w stanie wojny, wyspy Kurylskie ukradzione po wojnie sa nadal w rekach Rosjan, a chociaz zawlaszczyli pol Azji, tych wysp oddac nie chca krajowi, ktory sie nie ma gdzie pomiescic. Czy to jest kraj ktory mozna traktowac powaznie?
    Oni zyja ciagle w 19 wieku, w czasach gdy zamiast sily argumentow stosowano argumenty sily. Nawet wiedzac o tym ze ten samolot pod Smolenskiem zestrzelono nic zrobic nie mozemy. Ktos powie ze nie wiemy tego czy go zestrzelono. Jakie to ma znaczenie, zestrzelono, czy tez nie wojny temu krajowi nie wypowiemy.

  325. Szanowna Gospodyni, Pani Janina Paradowska >/b>

    Spotkaliśmy się razem z @Karwojem 8, z którym „poglądowo”, właściwie nic mnie nie łączy i co gorsze wyrażam się czasami krytycznie o jego komentarzach, z sytuacją, co najmniej przykrą:!: Nie uzywałewm wprost wyrazów uznanych za obraźliwe, jak też wulgarnych, (jeżeli byłem zmuszony, to skrajne litery wypełniały kropki).
    Nie jest naruszaniem dobrych obyczajów pytanie lekarza: czy chory „miał stolec” – jest to pierwsze i zasadnicze pytanie podczas obchodu Oddziału przez jego ordynatora, a chory ma obowiązek odpowiedzieć twierdząco lub przecząco!! W wyciętym tekście, użyłem frazy: czy mamuśka zrobiła kupkę, czy nie – gdzie tu polityka czy obrażanie kogoś Szanowna Gospodyni ❓ ❗
    Pani blog jest ostoją wolności słowa, tak jak ulica dla przeciwników ACTY w swoim czasie. Niech mi moderator wskaże miejsca gdzie naruszyłem tajemnicę w swoim komentarzu dla @Dra inżyniera, który zaczynam słowami:
    śmiem wątpić, czy widział pan to zjawisko, jak zachowuje się samolot, gdy jego skrzydła wytwarzają niesymetryczna siłę nośną ?? Ja widziałem takie zjawisko i to dwukrotnie.. Naprawdę widziałem i trzeba mocnych nerwów, by pozostać przy swoim wyborze zawodu. Tak się złożyło, że obie katastrofy, jakby rozpoczynały etapy szkolenia pilotów.
    By rozwiać do końca wszelkie wątpliwości, Szanowna Pani – stwierdzenia, że
    to może być wrodzone u takiej rasy miałem na myśli kurduplowaty wzrost osobników (wszystkie małe stworzenia w przyrodzie, ze swojej natury są wstrętne – taki mały ratlerek po pięciu latach ugryzie panią w łydkę, jeżeli pani zrobiła mu jakąś uwagę), i tylko to miałem na myśli i nic więcej !!

    Ostatni Pani wpis nosi tytuł: choroba smoleńska – paradoksalnie, panowie Passent i Szostkiewicz i Pani u siebie, tłumiąc dyskusję rozszerzacie zjawisko, tak jak Pani chorobę polityczną, która jest cynicznie wykorzystywana do kreowania nieudacznika na Urzędzie prezydenta RP, na ofiarę zamachu, który „poległ” na posterunku w obronie godności i honoru Narodu. Wysiłki panów @Sławka, @Kropkozjada, @Antoniusa @Karwoja 8, @invinoveritasa i nieskromnie wymienię siebie, „wycinane” służa do ugruntowania wśród ciemnego ludu tych bzdurnych teorii popartych modłami i wezwaniami do cudów.

    P.S. Panie @Antoniusie, stajesz się znawcą latania pełną gębą. Dodam tylko, że samolot wykonując niesterowalną beczkę zatacza dziobem okrąg o dość dużej średnicy. W tym przypadku nastąpiło sumowanie „skrętnego” działania brzozy oraz połowa beczki samolotu, łącznie mamy jako skutek odchylenie wraku od osi pasa lądowania.
    W sprawie tej kuuurwy, ja wypowiedziałem frazę: no Czesiu, piździec z toba (to mam po ojcu, który, gdy mu coś zdecydowanie niewyszło zwykł mówić no piździe z tym czy z owym. U pilotów to było oznaką klęski i rezygnacji – tak to rozumiem.

    Serdecznie pozdrawiam wszystkich, Czesław R.

  326. Potr Ikonowicz: Patriotyzm, czyli złamane serce – http://www.stachurska.eu/?p=7544 .

  327. Keks makowy http://www.stachurska.eu/?p=35
    Składniki:

    – 200 g mielonego maku (zmełła sama
    – 200 g mielonych orzechów włoskich (też zmełła sama)
    – 100 g roztopionego masła (roztopiła sama)
    – 6 jajek (tyle miała, można dać więcej,)

    Życzę wszystkim spokojnych Świąt Wielkiej Nocy.

  328. Mam pytanie do Szanownych Blogowiczów:
    prasa donosi, iż Marta Kaczyńska obwieściła, że „do katastrofy smoleńskiej doszło przy udziale osób trzecich”. Kim są mianowicie osoby trzecie i pominięte osoby drugie (rozumiem, że osobami pierwszymi są ofiary katastrofy)

  329. ”prasa donosi, iż Marta Kaczyńska obwieściła, że ” do katastrofy smoleńskiej doszło przy udziale osób trzecich” ”
    Ja myślę, że pierwszy to Prezydent, drugi to generał Błasik. Trzecie osoby – może załoga?

  330. @Piotr Modzelewski
    8 kwietnia o godz. 17:52

    ***Mam pytanie do Szanownych Blogowiczów:
    prasa donosi, iż Marta Kaczyńska obwieściła, że ?do katastrofy smoleńskiej doszło przy udziale osób trzecich?. Kim są mianowicie osoby trzecie i pominięte osoby drugie (rozumiem, że osobami pierwszymi są ofiary katastrofy)***

    Nihil novi „sub tropicali…?”!
    Problem osób numerowanych >1 już wałkowano na tym blogu, nawet z udziałem Lexa, gdy sobie zakpiłem z dziwnych śmierci „samobójczych” zbrodniarzy w superstrzeżonych celach więziennych. Prokuratura wtedy twierdziła, że nie było „osób trzecich”.
    Ja wtedy przytomnie twierdziłem, że jedna silna osoba „druga” powiesiłaby ich bez kłopotów. Zarzucono mi brak znajomości języka prawniczego. Wspomniana przeze mnie osoba druga (jak Ursus w Quo vadis) jest w kodeksach właśnie tą tajemniczą osobą „trzecią”, np. ten, który pomógł usunąć kamień dla zakopania zwłok córeczki. (w Sosnowcu).

    Widzę tu przemożny wpływ mecenasów (Rogowski czy Hambura?) na stan świadomości prawniczej pani Kaczyńskiej. Wspomniani prawnicy chcą wywalczyć jak największe odszkodowania dla „wdów” smoleńskich, bo sami wtedy godziwie zarobią.

    PS
    Dla miłośników musicali drobna uwaga, czy pytanie. Pewnie pamiętacie song „Gdybym był bogaty”, który śpiewa Tewje-mleczarz w „Skrzypku na dachu”, – wtedy wszyscy uznaliby mnie za człowieka mądrego. Pani Kaczyńska już się nieco wzbogaciła na ubezpieczeniu rodziców, więc automatycznie jest już mądrzejsza.

  331. „…udziale osób trzecich? – kazdy jezyk ma swoje idiomy, a wiec nie sa „pominięte osoby drugie”;
    „Kim są mianowicie osoby trzecie i pominięte osoby drugie”,
    zapene te same (mordercy, zamachowcy, skrytobójcy);

  332. „…udziale osób trzecich? – kazdy jezyk ma swoje idiomy, a wiec nie sa „pominięte osoby drugie”;
    „Kim są mianowicie osoby trzecie i pominięte osoby drugie”,
    zapene te same (mordercy, zamachowcy, skrytobójcy);

  333. PS
    Widzę, że Indoor znalazł lepszą interpretację.

  334. @ Moderator,

    prosze o usuniecie jednego z moich postow, nie bylo moja intencja wysylanie dwoch takich samych;

    dziekuje

  335. Indoor_prawdziwy
    8 kwietnia o godz. 20:34

    pewnie %%% przy swiatecznym stole zaszkodzily, nie naduzywaj, i nie staraj sie za bardzo, za Palikota nie musisz robic; 🙂

  336. @Piotr Modzelewski
    8 kwietnia o godz. 17:52
    „Mam pytanie do Szanownych Blogowiczów:
    prasa donosi, iż Marta Kaczyńska obwieściła, że ?do katastrofy smoleńskiej doszło przy udziale osób trzecich?. Kim są mianowicie osoby trzecie i pominięte osoby drugie (rozumiem, że osobami pierwszymi są ofiary katastrofy)”

    W grę wchodzą dwie trzecie: nawalony Błasik i podniecony wyborczo Kaczor (najgorszy prezio III RP – chyba kojarzysz?).

    Osobą trzecią jest Antek-Policmajster spierdzielający z miejsca swojego(?) morderstwa (na mordercy czapka gore!).

  337. @Piotr Modzelewski
    „Mam pytanie do Szanownych Blogowiczów:
    prasa donosi, iż Marta Kaczyńska obwieściła, że ?do katastrofy smoleńskiej doszło przy udziale osób trzecich?. Kim są mianowicie osoby trzecie i pominięte osoby drugie (rozumiem, że osobami pierwszymi są ofiary katastrofy)”

    A poważniej. Na twoje pytanie nie ma odpowiedzi, takiej pewnej. Ale prawacka część internetu daje – nieświadomie – odpowiedź na to pytanie przytaczając starożytną zasadę prawa qui prodest.

    No, właśnie! Qui prodest?! Córunia biorąc milionową kaskę z odszkodowania czy drugi Kaczor prawie wygrywając wybory prezydenckie? I jak podłożyli we dwójkę bombę termobaryczną-dwuwybuchową-nad-brzozą?

  338. @Piotr Modzelewski
    „Mam pytanie do Szanownych Blogowiczów:
    prasa donosi, iż Marta Kaczyńska obwieściła, że ?do katastrofy smoleńskiej doszło przy udziale osób trzecich?. Kim są mianowicie osoby trzecie i pominięte osoby drugie (rozumiem, że osobami pierwszymi są ofiary katastrofy)”

    Jest też jeszcze inna możliwość, tej osoby trzeciej: rozwiązła znowu zaszła w ciążę pozamałżeńsko.

  339. Byłem przekonany, że @Antonius zabierze głos w spawie „osób trzecich”, jednak w sprawie katastrofy (po głosie pani Marty) smoleńskiej bardziej mnie odpowiada klasyfikacja dokonana przez @Indoora_prawdziwego (20.34 dnia 8.04).

    Tak, przy okazji: co ten świr wyprawia. Można go zrozumieć przy postępowaniu w sprawie Boruca i Peszki, ale pozbyć się takiego ofiarnego obrońcy jakim jest Wasilewski, na dwa miesiące przed finałem mistrzostw Europy ❓ Ja tego kroku nie rozumiem (tymbardziej, że na pasku informacyjnym nie podano konkretnego powodu, może Wasilewski wstawił się za Peszką?). Druga smutna wiadomość: przegrana 11-stoma bramkami z Hiszpanią, to klęska dla pana Wenty !!! A miał wystarczyć tylko remis. 😆

    P.s. @Marcin (21.51 dnia 7.04) – piszesz: nawet wiedząc o tym, ze ten samolot pod Smoleńskiem zestrzelono nic zrobić nie możemy. Ktoś powie, że nie wiemy tego, czy go zestrzelono. Jakie to ma znaczenie, zestrzelono czy nie – wojny temu krajowi nie wypowiemy.
    A kto ci powiedział, ze św. Lech Wawelski nie nosił się z takim zamiarem. W obliczu nędznych sądaży (jak sobie przypominam nie przekraczały 7 %) społecznych, mógł wypowiedzieć wojnę Rosji i w ten sposób być prezydentem na drugą kadencję. Polska to nie USA, gdzie pomimo prowadzonej wojny wybory prezydenckie organizuje się „normalnie”. Truman został Prezydentem USA na skutek śmierci Roosvelta na 3 miesiące przed końcem kadencji i z tego właściwie skorzystał (trudno powiedzieć, czy Roosvelt by się na to zdecydował), używając broni jądrowej do szybszego zakończenia wojny z Japonią. Poprawkę do Konstytucji RP (dotyczącej postępowania z Urzędem na wypadek wojny) by nie uchwalono i w ten sposób mielibyśmy zapewnione cztery kadencje kurdupli na Urzędzie prezydenta RP. Amen!!

    Serdecznie pozdrawiam, przepraszam, że zapomniałem ciebie, Szanowny @Indoorze_prawdziwy, wymienić w odpowiednim gronie kolegów we wpisie 22.11 dnia 7.04 – Czesław R.

  340. ” nie naduzywaj, i nie staraj sie za bardzo, za Palikota nie musisz robić ”

    max! Ja nie żartuję! Tuż po (kilkukrotnym) przeczytaniu stenogramu rozmów (w czerwcu(?) 2010) postawiłem tezę, że przyczyną katastrofy była chęć popisywania się generała Błasika przed Prezydentem (i pozostałymi generałami). Tylko to tłumaczy WSZYSTKIE okoliczności wypadku. Oczywiście również fatalna organizacja, złe wyszkolenie, zbytnie poleganie na elektronice itd. Ale to są tylko konieczne ale niewystarczające okoliczności.
    Od tego czasu (czerwiec 2010) wszystkie opublikowane dane tylko potwierdziły mnie w tym przekonaniu.

  341. Choroba smoleńska o ktorej pisze Gospodyni jest również rodzajem uzależnienia od tego tematu. I nie dotyka tylko pis-owców jak zauważam. W podobnym stopniu owym uzależnieniem dotknięci są również peowcy. Upewnia mnie w tym ta dyskusja. Chorobliwe dociekanie przyczyn na podstawie sieczki informacyjnej i zwalanie na siebie nawzajem winy jest jak widać nie do opanowania. To silniejsze od rozsądku. I to mimo miarodajnych ocen tej katastrofy, które mówią tylko o jednym – jej powodem był burdel, rozkład państwa polskiego. Pisowskiego, peowskiego i jakiegokolwiek innego. Ta katastrofa jest symbolem rozkładu państwa. W normalnych krajach takie rzeczy się nie zdażają. I takie durne dyskusje post factum

  342. Uzupełnienie komentarza z 23,18
    Wojciech Jagielski – doskonały korespondent wojenny – odszedł z Wyborczej. Tak mówi o mediach w wywiadzie dla Polityki – „Znużyło mnie już trochę dziennikarzenie (…) Sprzedawaliśmy głupotę na masową skalę i teraz mamy odbiorców wychowanych na tej głupocie”
    Pzdro

  343. Indor_ prawdziwy? ja tez nie zartuje!

    Indoor_prawdziwy
    8 kwietnia o godz. 23:07

    ? nie naduzywaj, i nie staraj sie za bardzo, za Palikota nie musisz robić ?

    nie badz taki skromny, chyba nie jest tak zle i pamietasz swoje wpisy, jak chocby poprzedni z 8 kwietnia o godz. 20:34

    ?prasa donosi, iż Marta Kaczyńska obwieściła, że ? do katastrofy smoleńskiej doszło przy udziale osób trzecich? ?
    Ja myślę, że pierwszy to Prezydent, drugi to generał Błasik. Trzecie osoby ? może załoga?”

    jestes w doborowym towarzystwie:

    Czesław
    7 kwietnia o godz. 22:11

    „W sprawie tej kuuurwy, ja wypowiedziałem frazę: no Czesiu, piździec z toba (to mam po ojcu, który, gdy mu coś zdecydowanie niewyszło zwykł mówić no piździe z tym czy z owym”..

    invinoveritas
    8 kwietnia o godz. 21:56 , 22:07, 22:14

    zapomnialbym jest jeszcze Antonius, chociaz ustepuje w.w, to jednak dzielnie stara sie dotrzymac kroku, brawo tak trzymac Panowie!

  344. Kartka z podróży
    8 kwietnia o godz. 23:18

    „I to mimo miarodajnych ocen tej katastrofy, które mówią tylko o jednym ? jej powodem był burdel, rozkład państwa polskiego.
    Ta katastrofa jest symbolem rozkładu państwa. W normalnych krajach takie rzeczy się nie zdażają. I takie durne dyskusje post factum”

    Dla mnie miarodajna ocena bedzie tylko Komisja Miedzynarodowa,
    jesli ta stwierdzi ze to o czym piszesz bylo przyczyna katastrofy, przyjme to wiadomosci i bede ubolweal nad rozkladem panstwa polskiego.

    I tak zgodze sie z Toba ze „W normalnych krajach takie rzeczy się nie zdażają.” Tak, Polska nie jest „normalnym krajem. W normalnych krajach rzad robi wszystko zeby wyjasnic przyczyny podobnych katastrof.

    A co do ostatniego „I takie durne dyskusje post factum”, tak moze masz racje jesji te „durne dyskusje” rzeczywiscie niczego nie zmienia.

  345. max!
    Wobec oczekiwań wyartykułowanych niedawno na łamach Waszego Dziennika oczekiwań iż nagrane prze załogę rozmowy samolotów z z wieżą coś wyjaśnią – ja bym w Komisję Międzynarodową nie wierzył. Widać i czuć spisek międzynarodowy (mogę Ci wyjaśnić z czego to wynika). Ja bym się upierał przy Komisji Międzygalaktycznej, pod przewodem profesora Biniendy oczywiście.

  346. @ Kartka z Podrozy

    „Wojciech Jagielski ? doskonały korespondent wojenny ? odszedł z Wyborczej. Tak mówi o mediach w wywiadzie dla Polityki ? ?Znużyło mnie już trochę dziennikarzenie (?) Sprzedawaliśmy głupotę na masową skalę i teraz mamy odbiorców wychowanych na tej głupocie?”

    Coz, red.Jagielski, podobniez bedac specjalista od spraw afrykanskich, pisywal glupoty i jestem zdziwiony, iz tym sie zmeczyl. Pomijajac chwile, gdy mialem piane na ustach, lektura owych „madrosci” nawet mogla mnie rozbawic. Redakcyjny kolega redaktora Jagielskiego probowal mi nawet wytlumaczyc, ze w krotkim artykule trudno zawrzec cala historie kraju czy tez kontynentu, wiec zupelnie niepotrzebnie czepiam sie faktow(!).
    A my tu i teraz probujemy zglebic filozoficzny sens „tajemnicy smolenskiej”!!!!! Fakty rowniez w tym przypadku nie maja znaczenia, gdyz nikt owej „glebi filozoficznej” jedynej w swoim rodzaju katastrofy(?!) nie jest w stanie ujac w zadnym raporcie.

    Pozdrawiam

  347. @Indoor_prawdziwy
    9 kwietnia o godz. 6:28

    Z tym profesorem nie masz racji – nie podołałby! Jeśli już to trzeba przewodnictwo powierzyć profesorowi Tarantodze. Korzstając ze swojej czarnej komnaty wysłałby winnych katastrofy (tych żyjących) do epoki kamienia łupanego. Przenieśliby tam między biednych jaskiniowców chrześcijańskie wartości, wzbogacone (skażone) polskim patriotyzmem. Taka mieszanka przyspieszyłaby rozwój ludzkości o wiele wieków (do średniowiecza z liberum veto itp). Pan Jarosław mógłby wziąć ze sobą swoich fanów i byłoby sympatyczniej, choć tego akurat nie jestem pewny. Pozostali Polacy znaleźliby godnego wroga.

  348. Politycy wymachują wartościami, gdy jest to dla nich wygodne, a gdy może przeszkodzić, chowają je do kieszeni. Zmieniły się formy walki ideologicznej, ale sama walka się nie skończyła. Strach, który pan przywołał, wynika nie z obsesji Putina, lecz z diagnozy sytuacji. Nie traktujmy ludzi rządzących Rosją jak bandy głupców, która żyje obsesją wroga i rozkręca nacjonalistyczne uprzedzenia. Prometeizm, mesjanizm, nawracanie na demokrację to współczesne formy konfrontacji w stosunkach międzynarodowych. Stany Zjednoczone pod rządami George?a W. Busha otwarcie stawiały na konfrontację ideologiczną z Rosją.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/dajmy-szanse-putinowi
    ————–

    Niezły kawałek tekstu……

  349. Antoniusie! Nie w tym rzecz. Profesor Binienda pokazał, że wystarczająco silnie zmotywowany patriota inaczej, nawet we własnym zawodzie potrafi popełniać elementarne błędy. ”Dwa wielkie wstrząsy” które według profesorstwa, stanowiącego zaplecze intelektualne zespołu Macierewicza, są przyczyną wypadku są widoczne na wykresie MAK (rejestrator parametrów lotu, przyśpieszenie pionowe) tuż po chwili, która została zinterpretowana przez MAK jako zderzenie z brzozą. Wyniki pomiarów od tego momentu nie są analizowane, bowiem według MAK są one niespójne i niewiarygodne. Ja im nie muszę wierzyć, więc próbowałem tuż po opublikowaniu raportu MAK je zinterpretować, a przynajmniej dojść, w jakim zakresie stanowią one informacje pożyteczne.
    Chodzi o to, że reakcja przyrządów pomiarowych w nienaturalnej sytuacji, w sytuacji jakiej nie przewidywał konstruktor przyrządu, może być różna. Zależy od konstrukcji danego przyrządu.
    Na przykład wysokościomierz radarowy (skierowany normalnie na dół) zaczyna pokazywać coraz większą ”wysokość” w miarę obrotu samolotu. Bo nie trafia w grunt. Gdy samolot leci na plecach – pokaże odległość na przykład od księżyca. Bo kierunek wiązki jest ściśle zintegrowany z kadłubem. A dół stało się górą.

    W przypadku miernika przyśpieszeń również wiarygodność wskazań w sytuacjach nienaturalnych zależy od konstrukcji samego przyspieszeniomierza. Więc dogrzebałem się do konstrukcji przyrządu. Tym bardziej, że akurat sam rozpoznawałem możliwości takiego nowoczesnego akcelerometra, kupionego w sklepie za 30 złotych, w technologii mems, wielkość 2mmx2mm. Taki jaki (prawie) każdy ma dziś w telefonie komórkowym.
    Otóż technologia w TU154 jest ”nieco” inna. Lata 60-e. Nawet nie jest to przyrząd pizoelektryczny. Jest to potencjometr, ciężarek, sprężynka i gumka.

    Wskazanie tego przyrządu gdy samolot leci na boku lub na plecach są równie wiarygodne jak wagi łazienkowej którego zamocujemy na suficie, albo położymy na stopy gościa, który stanął na głowie. Na dodatek każdy przesuwający się przedmiot trafiający w skrzyneczkę ”przyspieszeniomierza” daje dowolnie wielkie wstrząsy. Tyle, że będą to wstrząsy samego przyspieszeniomierza, a nie samolotu.

    A trzech poważnych naukowców traktuje wskazanie tego przyrządu całkiem poważnie, na dodatek zakładając, że Rosjanie, którzy jak wiadomo fałszują wszystko, zostawiły ślady dwóch wybuchów na wykresach przyspieszeniomierza.

  350. ”Z tym profesorem nie masz racji ? nie podołałby!” Podobałaby. On jest z innego świata. Zauważ- przemawia przez ”satelitarny telemost”.

  351. ? Duża część posłów PO będzie chciała startować w wyborach samorządowych. To automatycznie osłabi listy do parlamentu w 2015. Czyli wszystkie te zjawiska ? atomizacja, przekonanie, że Platforma weźmie mniej mandatów, więc trzeba myśleć o sobie, plus wzajemna nieufność i ucieczki samorządowe ? spowodują, że partia będzie zainteresowana wcześniejszymi wyborami. Do tego dojdą secesje.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/tusk-pulapce-uciekajacego-czasu-rozmowa-pawlem-piskorskim
    ——————-

    Ciekawe czy analiza Piskorskiego jest sensowna?
    PO i Tusk……..

  352. ”Widać i czuć spisek międzynarodowy (mogę Ci wyjaśnić z czego to wynika).”
    Nie tylko w tym przypadku ale zawsze: gdy mamy wątpliwości co do wiarygodności dowodów, to możemy sklasyfikować to w sposób następujący: kto miał możliwość je sfałszować lub (w tym przypadku) zgoda ilu stron jest potrzebne by jakiś dowód sfałszować lu np. ukryć.
    Otóż w przypadku katastrofy smoleńskiej istnieje jeden dowód, którego po prostu nie można ani ukrywać, ani sfałszować. Jest to korespondencja radiowa.
    Nasłuch korespondencji radiowej prowadzą wszyscy. Od USA przez Ukrainę (alfabetycznie) przez Polskę, chyba nawet Albania. Jest to nieszyfrowana rozmowa, która na dodatek jest systematycznie podsłuchiwana przez szereg radioamatorów, którzy następnie czasami publikują co ciekawsze rozmowy na Internecie. Aparatura kosztuje grosze (można na Allegro kupić cały szereg radioskanerów, z tego co widzę najtańszy kosztuje około 80 złotych)
    Więc rozmów radiowych po prostu nie można ”zafałszować”.
    Sugestia ND, że rozmowy radiowe są w raportach sfałszowane jest równoznaczne tym, że w spisek na życie prezydenta Kaczyńskiego są zamieszane wszystkie służby nasłuchowe całego świata, na dodatek radioamatorzy.
    A dla przypomnienia : ostrzeżenie pogodowe załoga odebrała lecąc na Mińskiem. Zgodnie z polskimi przepisami (instrukcja HEAD) załoga w tym samym momencie miała obowiązek skierować się na lotnisko zapasowe lub zawracać do Warszawy. Jeśli tego nie zrobiła – popełniła przestępstwo. Jeśli działo się to za wiedzą przełożonego, to od tego momentu przełożony odpowiada za wszystko.
    Tyle wynika tylko z tych dowodów, których wiarygodności podważyć nie sposób.

  353. Więcej o katastrofie pisać nie będę. Obiecam.

  354. Pół godziny temu bliźniak stwierdził, że poprzedniego prezydenta RP zamordowano.
    Cała tu seria komentarzy niechętnych inicjatywie podjęcia na nowo tematu choroby smoleńskiej, a ja proponuję aby redaktor Janiny Paradowskiej nie ubierali w fartuch siostry Rached.

    Tematem wpisu Gospodyni jest poważna choroba zakaźna, a ja intencje Gospodyni odczytuję jako pobudkę do przeciwdziałania endemii.

    W czasach mojej młodości pewna chińska komuna postanowiła uczcić rocznicę zakończenia długiego marszu lub innego niezrozumiałego dziś zdarzenia. Postanowiono wychodować tonową lub półtonową świnię. Nie dbajmy o dokładność. Gdy dwudziestomilionowa mniejszość etniczna podskoczyła Wielkiemu Ojcu Narodu Mao, to Ojciec sprowadził ją prawie do zera (kilku schowało się w wodzie ryżowiska). Świnia osiągnęła 300 kg i tyć przestała. Calą komuna miesiące od ust sobie odejmowała, a świnia zachowywała się po świńsku. I zginęła by z głodu komuna, aż jeden z sekretarzy okręgowych partii orzekł, że mięso z przerośniętej świni Ojcu Rewolucji smakować nie będzie.

    Choroba jest rzadka. Dotyka co drugiego pokolenia. Jutro się dowiemy, że IPN znalazł grób Aleksandra Macedońskiego i stwierdził, że na kościach dloni odkrył „kciuk programisty” – degenerację charakterystyczną dla wrogów Prawdziwych Polaków. Arłukowicz dostał od koncernu farmaceutycznego obietnicę szybkiego wyprodukowania szczepionki z prawem wyłączności koncernu na dostawy. Ale gdy upoważniony przedstawiciel koncernu zaczął składać podpis od prawej do lewej w Przemyślu samoczynnie zaczęły dzwonić wszystkie dzwony.

    Ludzie! Ludzie! Cuda w tej budzie! Ziemniak to ziemniak a nie kartofel!
    Żadne kondominium nam przez garnek nie przejdzie!
    Czy ja jestem chory na Polską Prawdziwość,
    czy przeciwnie: genetycznie zmutowany przez Łysenkę?

  355. Indoor_prawdziwy
    9 kwietnia o godz. 6:28

    nie chce sie powtarzac, ale juz Ci napisalem ze robisz za Palikota;

    z blogu 6.04.2012 piątek Dwa lata po Smoleńsku? Anna Dąbrowska

    „Donald Tusk nie wsiądzie do samolotu,”…, czyzby strach go oblecial?,
    wyrzuty sumienia?, a moze towarzystwo mu nie odpowiada?

    „Prezydent Bronisław Komorowski nie zraża się manifestacjami i rocznicę zmierza obchodzić uczestnicząc we mszy w pałacowej kaplicy.”

    Teraz najlepiej wsadzic glowy w piasek !!!

    „Dziś boje się, że Smoleńsk może znów posłużyć do wyprowadzenia ludzi na ulice, ale w zupełnie innym celu?. Wydaje się, że te obawy niestety obrócą się w smutną rzeczywistość.”

    zapewne tak bedzie, zbyt duzo nazbieralo sie, to juz nie tylko Smolensk, kazdy zechce swoje upiec;

  356. Indoor_prawdziwy napisał 9 kwietnia o godz. 11:19

    Więcej o katastrofie pisać nie będę. Obiecam.

    Kiedy? Z jak długim okresem wakacji prawa?
    Obiecanki, cacanki!!!!!

  357. Indoor_prawdziwy
    9 kwietnia o godz. 11:19

    na jak dlugo?
    tez sie postaram !!!
    Pozdrawiam

  358. staruszek
    9 kwietnia o godz. 11:29

    zapewne do nastepnych blogow po 09 lub 10 kwietnia 🙂

  359. wiesiek59 z 9 kwietnia o godz. 10:38 cytuje:
    Nie traktujmy ludzi rządzących Rosją jak bandy głupców, która żyje obsesją wroga i rozkręca nacjonalistyczne uprzedzenia. Prometeizm, mesjanizm, nawracanie na demokrację to współczesne formy konfrontacji w stosunkach międzynarodowych. …
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/dajmy-szanse-putinowi

    Niezły kawałek tekstu??”

    Bardzo niezły. Może tylko zabrakło kropki nad i skąd taka polityka Polski się bierze. Myślę, że nasze elity władzy podświadomie i świadomie boją się Rosji więc zakładają, że czym dłużej będzie tam smuta, to tym lepiej dla nas. Dodatkowo megalomania połączona z wychowaniem historycznym nakazuje wierzyć, że jesteśmy w stanie wpływać na procesy zachodzące w Rosji. Jeżeli do tego dołączymy Gazetę Wyborczą walczącą uparcie „za wolność naszą i waszą”, to mamy to, co mamy.

    Nie dziw wtedy, że rozmaitym Marcinom, maxom tak się pomieszało, że już nawet próbują rządzić Rosją. Tragikomiczne w tym wszystkim jest to, że gdyby to w Polsce rozbił się rosyjski samolot pierwsi by podnieśli larum jeśli Rosjanie chcieliby komisji międzynarodowej. Mieliśmy już tego przykład z gazociągiem północnym. Jazgot był straszny a nikt nie powiedział, że to rozsądne działanie gdyż wariatów i oszołomów należy omijać szerokim łukiem. Nawet po dnie Bałtyku.

    Zabieram się właśnie do „Myśli o Rosji… i nie tylko” Adama Rotfelda. Zobaczymy, jak on to widzi.

  360. Slawek 12.08
    Rotfeld Cie nie zawiedzie. To jedyny w Polsce, ktory zna sie na rzeczy. Enjoy !

  361. ”Kiedy? Z jak długim okresem wakacji prawa?
    Obiecanki, cacanki!!!!!”
    No głównie w tym sezonie. Myślę. Chyba, że pojawi się jakaś nowa teza (jak ta z tymi dwoma wstrząsami jako przyczyną katastrofy).

  362. @indoor prawdziwy, 9.04.2012

    trzymam Cię za słowo.

    @Sławek, 9.04

    Kleofas ma rację, Rotfeld raczej nie zawiedzie. Też się zabiorę, tylko muszę kupić – jutro !

    @Kartka

    z GW odchodzi coraz więcej ludzi, których dało się czytać. To coraz gorzej świadczy o tych, którzy zostają i faktycznie – coraz mniej tekstów głębokich, wyważonych, analitycznych i godnych uwagi. Teksty Dominiki Wielowieyskiej trudno porównywać z tekstami Michnika, przy najlepszych chęciach, Wroński się zmanieryzował, jest zbyt arogancki żeby zachować trzeźwość osądu tu czy tam. Wygląda na to, że co do rodziny Kurskich – podobieństwo braci jest jednak większe, niż można było się spodziwać. Obaj prą do celu po trupach, mimo, że w rozbieżnych kierunkach – ale podobnymi metodami. Szkoda! Ostatnio wróciłem do „Wodza” – analiza dobra jak na człowieka w jego wieku wówczas, ale pewne niepokojące rysy widać już w tamtym tekście i chyba sie z nich nie wyleczył.

  363. Wielkanoc i króliczki, czyli czarno to widzę – http://www.stachurska.eu/?p=7566

  364. http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kaczynski-o-rydzyk-po-katastrofie-smolenskiej-zach,1,5092586,wiadomosc.html
    ———–
    Zdrada wszędzie, co to będzie…….
    Chyba odstawił pigułki?
    Mimo to, warto przeczytać wywiad z Jarosławem Zbawcą.

    Psychoza indukowana , lub paranoja, powinny wykluczać z działalności publicznej. Pomysł by polityków badać okresowo, powinien być zrealizowany. Inaczej będziemy ginąć w wywołanych ich obsesjami wojnach…….

  365. Teresa Stachurska
    9 kwietnia o godz. 14:00

    „Bernardyńskiego karku, sędziowskiego brzucha”…….
    Pisał kilkaset lat temu ksiądz biskup……
    Przez święta cytowano wielu biskupów, a w każdej z wypowiedzi przewijał się motyw Naród i Społeczeństwo, jako trwały podział.
    Co będzie, gdy Społeczeństwo przestanie finansować zachcianki Narodu i nie daj boże, opodatkuje dochody Kościoła, tak jak Monti we Włoszech?
    Te 30 000 pasożytów broni po prostu swojego standardu życia……
    A zawód, jak każdy inny….

  366. Swięta prawie minęły
    Co tam słychać w Smoleńsku ?
    Słychać bul bul – coś nowego się pewnie wygulga.
    Podobno niektórym przypaliły się jaja w gotowaniu.
    Ukłony

  367. a może tak z innej beczki? też ciekawe

    MOHAMMED AL-HARIZI: LIBYA’S CENTRAL BANK ALMOST BANKRUPT
    I have stated many times that Libya’s public wealth is being plundered by NATO and its Mercenaries, now the truth is slowly coming out even by the lying tongues of NATO’s regime in Libya. Libya’s Central Bank is close to Bankrupcy according to NATO’s regime Spokesperson Mohammed al-Harizi, he said that billions of dollars are being scammed by NATO Mercenaries, but refused to mention the criminal states who also plundered billions of dollars of Libyan Foreign Reserves.

    The truth can’t be hidden anymore, once a free nation, with no debt, no poverty, free education, free housing, free water, free healthcare, perfect stability… turned in to a broke, damaged and lawless state, all thanks to NATO and its Mercenaries..

    Only GOD knows the future of Libya under NATO, but at the moment it looks very bleak.

    http://ozyism.blogspot.com/2012/04/mohammed-al-harizi-libyas-central-bank.html

  368. @zezowaty
    9 kwietnia o godz. 14:29
    „Podobno niektórym przypaliły się jaja w gotowaniu.”

    O przypalaniu jaj świetnie napisał Galopujący Major:
    http://galopujacymajor.wordpress.com/2012/04/04/racja-stanu/

    (Jankego można zastąpić Millerem)

  369. GajowyM.
    7 kwietnia o godz. 18:47

    „Pozwolisz, że skorzystam i podeślę Docentowi Twoje argumenty, bo choć to oczywista oczywistość, to nie byłem zdolny do sformułowania tak zgrabnej i nieobraźliwej riposty.”

    Jasne, że pozwolę. To zresztą temat-rzeka, od lat pisiory szukają jakiegokolwiek sukcesu prezydentury Kartofla i znaleźć nie mogą. Nawet próbowałem im pomóc na psychiatryku24, prawie rok temu… ale daremnie:

    „SZUKAM DOROBKU LECHA KACZYŃSKIEGO, POMOŻE KTOŚ?

    Leją się PIS-iory z PJN-owcami o schedę po prezydencie Lechu Kaczyńskim. Nazywają to „testament”, „dziedzictwo”, (dwuznacznie najśmieszniejsze) „spuścizna” czy (najbardziej bezpodstawnie) „dorobek”. A leją się strasznie:

    „Ela Jakubiak została wyrzucona dlatego, że zabrakło Lecha Kaczyński, że zabrakło człowieka, który tę grupę wprowadził do polityki, z którą blisko współpracował”

    „czarna groteska, kiedy ci sami powoływali się na spuściznę Lecha Kaczyńskiego i przyznawali się do rozmów z Palikotem”

    „dla mnie Lech Kaczyński też był kimś bardzo ważnym i bardzo bliskim, i mam prawo również kultywować jego pamięć”

    „duchowe dzieci Lecha Kaczyńskiego”

    „Ludzie PJN nie mają prawa do dziedzictwa po prezydencie. (…) Nie są, jak próbowali siebie nazywać, dziećmi Lecha Kaczyńskiego. Niektóre z tych osób od dawna nie były w kontakcie z moim tatą, a teraz publicznie przypisują sobie jakąś wyjątkową bliskość”

    „należy go widzieć jako byłego prezydenta Polski i w tej sferze jest on dobrem wspólnym”

    O co ten cały prawacki raban? Na co się powołują? Jaki jest pozytywny (bo chyba nie o negatywny) dorobek prezydenta Lecha Kaczyńskiego? Jakie odniósł wymierne sukcesy? Co osiągnął? Bez problemu można wskazać zasługi jego poprzedników:

    Wojciech Jaruzelski – był prezydentem tylko 1,5 roku, w najtrudniejszym okresie kształtowania się III RP. Jego zasługi są nie do przecenienia: poparł reformy rządu Tadeusza Mazowieckiego (będące zaprzeczeniem całego jego politycznego życia), rozciągnął parasol ochronny nad powstającą III RP, z własnej woli ustąpił, gdy stał się zbędny Polsce. Jako wisienkę na torcie można przypomnieć, że wydobył od Michaiła Gorbaczowa pierwsze dokumenty dotyczące zbrodni katyńskiej z 1940. Nie było juz odwrotu od uznania przez Rosję swojej odpowiedzialności za mordy.

    Lech Wałęsa – choć prezydentem był raczej miernym, to w dużej mierze jego działaniom (zwł. świetnie prowadzone negocjacje z Borysem Jelcynem) zawdzięczamy choćby rozwiązanie Układu Warszawskiego i RWPG oraz wyjście wojsk rosyjskich z terytorium RP. Zostały mu również przekazane uwierzytelnione kopie dokumentów katyńskich.

    Aleksander Kwaśniewski – wielkie sukcesy, w części będące kontynuacją polskiej polityki zagranicznej (ale należy je także zaliczyć do sukcesów prezydentury Kwaśniewskiego, zwłaszcza na tle późniejszych działań Kaczyńskiego, który udowodnił jak bardzo prezydent może zaszkodzić państwu): przystapienie do NATO, do Uni Europejskiej… Ogromny, osobisty sukces w mediacji, pośrednictwie i angażowaniu całej UE, podczas Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie. Tu znowu, wyjątkowo dobrze to wypada na tle nieskutecznych działań Kaczyńskiego w podobnej sytuacji kilka lat później, który z góry poparł jedną stronę ukraińskiego konfliktu i tym samym pozbawił się jakichkolwiek realnych możliwości oddziaływania na przebieg wydarzeń.

    —–

    Oczywiście czasy prezydentury Lecha Kaczyńskiego są juz zupełnie inne (na szczęście, bo nie miał już wielkich możliwości destrukcji i szkodzenia, a że był do tego zdolny i chętny widać choćby po perypetiach z Traktatem Lizbońskim), tym niemniej porażający jest brak jakichkolwiek sukcesów. Same porażki.
    Są, co prawda, przywoływane przez prawactwo jakieś ogólne hasła, górnolotne słowa, lecz po pierwsze nie mają one żadnego wymiernego znaczenia a po drugie, jeśli przyjrzeć się im bliżej, okazują się raczej porażkami i ośmieszeniem idei, np.:

    Polityka historyczna – ta miałaby się objawiać w tzw. polityce orderowej, która jednak kojarzy się z żenadą: przyznanie odznaczenia Wojciechowi Jaruzelskiemu i późniejsze „to nie ja, ja nie czytam co podpisuję, to spisek” czy ordynarnym fałszowaniem historii poprzez nadawanie odznaczeń (głównie) swoim a pomijanie innych (zwł. sprawa nie uhonorowania Adama Michnika, o co kapituła Orderu Orła Białego wnioskowała już w 2005 przy okazji rocznicy KOR, wtedy Kancelaria Kaczyńskiego wyjaśniała, że działalność Michnika wykracza poza KOR, więc otrzyma order przy innej okazji… nie otrzymał).
    Innym przykładem polityki historycznej w akcji, to wyborcze wycieczki do Katynia (tylko) podczas kampanii wyborczych, z których pierwsza nie odbyła się w rocznicę mordów lecz pół roku po, bo Kaczyński za późno się dowiedział, że w 2007 odbędą się wybory(!) a druga skończyła się najgłupszą na świecie katastrofą…
    Ogólnie tak wyglądała cała ta partyjna polityka historyczna: promowanie swoich i wykorzystywanie historii do bieżącej polityki, kończące się żenadą lub tragedią.

    Polityka energetyczna (bezpieczeństwo energetyczne kraju) – czołowe hasło prezydentury i stąd największy jej niewypał: protesty wzgl. Gazociągu Północnego nic nie dały (za prezydentury Kaczyńskiego budowa ruszyła pełną parą a w 2006 Gazprom oraz E.ON Ruhrgas i BASF podpisały w Moskwie porozumienie końcowe dotyczące budowy Gazociągu Północnego i utworzenia konsorcjum Nord Stream.); ropa z pozarosyjskiej Azji pozostała mirażem (ale co się prezydent nalatał na azjatyckie wycieczki i naorganizował „szczytów energetycznych” to jego – niestety wszystko na nic); gazoport w Świnoujściu też nie jest zasługą Kaczyńskiego: wprawdzie decyzja o budowie zapadła pod koniec 2006 roku ale decyzję podtrzymał i budowę rozpoczął rząd PO-PSL i jemu przede wszystkim należy gratulować (jak z samymi ?decyzjami? bywa, to widać najlepiej po zerwanej przez rządzącą koalicję SLD-PSL umowie na budowę rury z Norwegii).

    Przywództwo w Europie Środkowo-Wschodniej – podobno było, nawet budowane na osobistej ?przyjaźni? z przywódcami państw ? niestety, jej przejawy to:

    Litwa nie zrobiła nic, jeśli chodzi o poprawę sytuacji obywateli narodowości polskiej, wręcz przeciwnie – jak to się pisuje na S24 – Kaczyński „dostał w pysk” i „napluto mu w twarz”: w kwietniu 2010 poleciał osobiście, a litewski parlament odrzucił ustawę…

    Czesi zdystansowali się od Gruzji (i od Kaczyńskiego osobiście), po wojennej awanturze Saakaszwiliego.

    Wyprawa do Gruzji – wprawdzie Lechowi Kaczyńskiemu udało się skrzyknąć kilku przywódców okolicznych państw na wyprawę, ale znowu – to bezproduktywne wykonanie:
    – spóźnili się i mogli tylko powiecować, potupać i pogrozić Rosji, gdy Sarkozy już wcześniej wynogocjował porozumienie kończące walki rosyjsko-gruzińskie,
    – w dodatku Kaczyński (już osobiście) wymuszał brawurowy (a dokładniej bezmyślnie narażający na niebezpieczeństwo) lot do stolicy Gruzji… na szczęście pilot zignorował (a mogło skończyć się katastrofą dwa lata wcześniej i to nieporównywalnie większą).

    Wielki przyjaciel, prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko uczynił przywódcę ukraińskich nacjonalistów (UON) Stepana Banderę bohaterem Ukrainy.
    Podczas konfliktu politycznego na Ukrainie – o czym już wyżej wspomniałem – opowiedział się od początku jednoznacznie za jedną ze stron politycznego konfliktu i pozbawił się jakiegokolwiek wpływu na bieg zdarzeń. Co gorsze postawił na przegranego Juszczenkę? Na ?wyjściu? swojej polityki, dla nowych władz Ukrainy byli nieprzyjaznym nikim.

    Łotwa – b. szef MSZ-u, polskiego pochodzenia, Janis Jurkas o prezydencie Lechu Kaczyńskim (po katastrofie pod Smoleńskiem):
    ?- Kaczyński był niepopularnym politykiem u siebie w kraju i za granicą. Nie miał dobrych perspektyw przed jesiennymi wyborami. Pracował wczorajszymi metodami, wieszał na szyi swego kraju jarzmo historii. Oczywiście, szkoda go.
    – Ale z drugiej strony, teraz wszyscy odetchną z ulgą. Polityczne środowisko z jego odejściem oczyściło się z populizmu.
    – Jego partia po takiej tragedii nie ma perspektyw. Śmierć Kaczyńskiego może stać się przestrogą dla polityków, którzy skupiają się na historii i przeszkadzają krajowi patrzeć w przyszłość.
    – Bywaliśmy sojusznikami. Ale Kaczyński był zbyt kontrowersyjną osobą. Przeszkadzał. I Polakom, i Rosjanom, i Niemcom. Wszystkim.?*
    Niezłe podsumowanie „przywództwa”.

    Powstanie z kolan w polityce zagranicznej – tak też bywała określana (zakłamywana) całkowita nieskuteczność Lecha Kaczyńskiego: nic nie przyniosła (np. Rosja totalnie zignorowała, eksport mięsa zablokowała i budowała sobie Nord Stream) a często kończyła się ośmieszeniem (np. kartoflana dyspepsja dyplomatyczna, Bal Prezydencki) czy kapitulacją (np. negocjacje traktatu lizbońskiego, podczas których Sarkozy i Merkel nawrzeszczeli na prezydenta i telefonicznie ustalili sobie wszystko z bratem).

    ——

    Miała być duma i majestat a wyszło jak zawsze – parodia:
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/xf/le/ycbf/bCW38jCzeCG67FhufX.jpg

    ALE MOŻE SIĘ MYLĘ,
    MOŻE KTOŚ WSKAŻE MI
    JAKIKOLWIEK SUKCES
    NAJGORSZEGO PREZYDENTA
    LECHA KACZYŃSKIEGO
    ?

    Z góry dziękuję.”

    http://wzusiech.salon24.pl/298424,szukam-dorobku-lecha-kaczynskiego-pomoze-ktos

    (w komentarzach pod notką pisiorom nie udało się znaleźć ani jednego sukcesu – niestety, konto pisiory ukryły, wiec trzeba być zalogowanym i zmienić ustawienia)

    ———————–
    ———————–
    ———————–

    Końcowe pytanie zadaję również tutejszym świrom smoleńskim, dacie radę przytoczyć choć jeden wymierny sukces prezydentury Kurdupla? 🙂

  370. @wiesiek59
    9 kwietnia o godz. 14:15
    „http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kaczynski-o-rydzyk-po-katastrofie-smolenskiej-zach,1,5092586,wiadomosc.html
    ????
    Zdrada wszędzie, co to będzie??.
    Chyba odstawił pigułki?
    (…)
    Psychoza indukowana , lub paranoja, powinny wykluczać z działalności publicznej. Pomysł by polityków badać okresowo, powinien być zrealizowany. Inaczej będziemy ginąć w wywołanych ich obsesjami wojnach??.”

    Niestety, nie udało się przebadać świra posmoleńskiego i mieć na papierze, jak z innym choć podobnym:

    „Pierwsze wrażenie: bez wątpienia mam do czynienia z psychopatą o schizoidalnej osobowości” – zapisał w swoich notatkach Dicks po zaaranżowanym przez brytyjski wywiad MI6 spotkaniu z…”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11503876,Pacjent_Rudolf_Hess__Jak_brytyjscy_psychiatrzy_szukali.html?lokale=lodz

    A tu, dla potomności, spis paranoicznych teorii tych świrów robi Wyborcza:
    http://wyborcza.pl/1,75478,11498974,Prawdziwe_klamstwa_o_Smolensku.html

    Czego tam już nie było,

  371. kibic
    9 kwietnia o godz. 16:36

    Przecież to było do przewidzenia…..
    W kilka godzin po opanowaniu Bagdadu grupa „rabusiów” wywiozła z tamtejszego muzeum kilka tysięcy najwartościowszych eksponatów.
    Nie doliczono się 11 miliardów pomocy dla Iraku.

    Libia była bogatsza, na kontach Kadafiego i Libii było ponad 140 miliardów.
    Interwencja NATO kosztowała około 2 miliardów. Jakieś grosze do Libii wrócą. Ale stopa zwrotu z inwestycji w wojnę wyniesie moim zdaniem co najmniej 5000%…….
    Nieść demokrację na ostrzach bagnetów i jeszcze na tym zarabiać- GENIALNE!!!

  372. kibic
    9 kwietnia o godz. 16:36

    Czyli nie tylko w Polsce są spiskowate świry (posmoleńskie), to pocieszające 🙂

    PS
    Naprawdę, wyjatkową głupotę zacytowałeś i zalinkowałeś, gratulacje.

  373. Szanowny Panie @Marcinie – do wpisu z 7 kwietnia, godz. 21:51. Niech Pan sobie żyje i posiada swoje poglądy. Mamy przecież WOLNOŚĆ, która nie zwalnia nas jednak od myślenia.
    Odniosę się tylko do jednego fragmentu Pana wypowiedzi, odnośnie RURY po dnie Bałtyku, cyt.:
    Nie jest dobrze dla Polski wchodzic w bliższe kontakty z krajem, który ciągle wplątuje sąsiadów w jakies niesymetryczne byznesy, chociażby takie jak ignorowanie opinii sasiadow na temat rury na dnie Bałtyku, […].
    Tylko że ta RURA ma dwa końce Wielce Szanowny Panie.
    Dlatego mam do Pana wiele pytań, wszystkie są z Ziemi, a nie z Marsa i nie oczekuję na nie odpowiedzi, bo nadal zamieszkuję naszą planetę. Pan – wygląda mi na to, że nie.
    Oto kilka z nich:
    1. Czy ta RURA z gazem kończy się w nieskończoności, czy w konkretnym miejscu?
    2. Czy tę RURĘ położyły w CZYNIE SPOŁECZNYM krasnoludki?
    3. Czy położenie tej RURY nic nikogo nie kosztowało?
    4. Dlaczego gaz dostarczany z Rosji jest tańszy w Niemczech, mimo że tłoczony jest tą RURĄ – niż w Polsce?
    5. Dlaczego gaz w Polsce jest droższy niż w Niemczech, mimo że do jego przesyłu nie trzeba było budować nowego gazociągu?
    I tak dalej i tak dalej, że o TARCZY nie wspomnę, bo to jest HUMBUG.

  374. @spokojny
    9 kwietnia o godz. 17:38

    „4. Dlaczego gaz dostarczany z Rosji jest tańszy w Niemczech, mimo że tłoczony jest tą RURĄ ? niż w Polsce?
    5. Dlaczego gaz w Polsce jest droższy niż w Niemczech, mimo że do jego przesyłu nie trzeba było budować nowego gazociągu?”

    O, to, to! Największą głupotą tych pisopojebków było to, że protestowali (całkowicie nadaremno, co było oczywiste od początku) zamiast przyłączć się do projektu. Terza można już tylko minimalizować szkody.

  375. @posmoleńskie świry ciąg dalszy, czyli Klub Biegających Patriotów 🙂

    http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,11504682,Nowy_maraton_w_Poznaniu__Na_smolenska_rocznice.html#ixzz1rXsWiphR

  376. ”Końcowe pytanie zadaję również tutejszym świrom smoleńskim, dacie radę przytoczyć choć jeden wymierny sukces prezydentury Lecha Kaczyńskiego?”

    Może jeszcze ten wybuch wulkanu na Islandii?

  377. @inviniveritas
    Moje( i rówieśników) osobiste doświadczenia są dla mnie wiarygodniejsze niż wszelkie statystyki. Wypowiedzi przedsiębiorców potwierdzają smutną prawdę, którą rząd i różnego rodzaju teoretycy nie chcą przyjąć do wiadmości.
    „Przecież okazało się, że nie było skandalu (z Bartoszewskim) jak piało prawactwo. O samą sprzedaż chodzi?”- pomylił Pan Berlin z Kolonią. Konsulat to nie to samo co ambasada. W Waszyngtonie nie chodziło o zakup dodatkowej rezydencji dla ambasadora lecz o poroniony( ogromne koszta remontu-azbest) zakup nowego budynku ambasady. A o Sofii Pan zapomniał ?
    Efektem poszukiwań jest duży tekst, któego nie ma sensu zamieszczać, choć i tak nie wyczerpuje zagadnienia. Kilka cytatów:
    „W Waszyngtonie za to zdobyliśmy rezydencję dla ambasadora. Ach, jak się zachłystywano, jaka to okazyjna cena! A jaki to punkt, pani Clinton jadąc do pracy, codziennie będzie ją mijała! A teraz jest cisza – bo się okazało, że rezydencja jest głównie z azbestu.

    Grupa pułkowników z MON jest konsekwentna – MSZ jest zalane blackberry, prowadzone są szkolenia (wiadomo, że nie za darmo), uczy się ludzi, jak posługiwać się tymi klawiszami. I ogłasza się nowe sukcesy: a to będziemy mieli dostęp do takiej bazy danych, a to do innej.
    Napiszmy więc jeszcze raz – to jest zabawa w gadżeciarstwo. Ważniejsze od szkoleń, jak posługiwać się blackberry, byłyby szkolenia, jak interpretować konferencje prasowe czy polityczne komunikaty. Bo co z tego, że człowiek będzie miał dostęp do bazy danych X, jeżeli nie będzie umiał zinterpretować zdobytych informacji? Poza tym, powiedzmy otwarcie, MSZ to nie agencja prasowa, powinno raczej pracować na danych, których nie ma w ogólnodostępnych bazach, czyż nie?

    A dziś – nasuwa się pytanie – co jest spécialité de la maison Radosława Sikorskiego?
    Więc zdaje się, jego specjalnością jest Zarząd Obsługi i rozmaite sekcje logistyczne. Kierują nimi ludzie, których Sikorski ściągnął z MON, i to oni chcą wepchnąć dyplomację w gorset własnych pomysłów.
    Takim pomysłem są np. słynne telefony BlackBerry. Idea jest taka, że dyrektorzy i kierownicy będą mieli stały dostęp do ważnych informacji. Tylko że jest to idea godna kaprala, góra – sierżanta, gdyż nie uwzględnia rzeczy istotniejszej – kto „ważne informacje” będzie dostarczał, kto będzie decydował, co jest ważne, a co mniej ważne, kto będzie je tworzył. Inaczej, mamy to, co teraz – informacyjny śmietnik, który bardziej przeszkadza, niż pomaga.
    W związku z tym zrodziła się w MSZ taka teza, że ktoś na tych wszystkich blackberry, nowych komputerach, sieciach, programach, związanych z tym szkoleniach, co MSZ kosztuje gigantyczne pieniądze, chce po prostu dobrze zarobić. I że koledzy z MON taki znaleźli sobie sposób na życie.
    Takie blackberry, które wciskane są ludziom na siłę, przecież kosztują. A jeszcze więcej kosztuje przeszkolenie, bo każdego użytkownika trzeba nauczyć tym gadżecikiem się posługiwać.
    W MSZ działa prywatna firma doradcza z Krakowa (skąd się wzięła, kto ją wybrał?), która tworzy mapę MSZ, co nazwane jest tak: „Modelowanie, parametryzacja i usprawnienie procesów funkcjonowania MSZ oraz wdrożenie systemu wspomagającego obieg dokumentów”. Więc panowie z zewnątrz (ciekawe, czy są obligowani jakimiś tajemnicami) wypytują pracowników MSZ o to, jak krążą po MSZ dokumenty, kto do kogo i z czym. A potem ich mapa ma być podstawą do kolejnego komputerowego przetargu (ciekawe, kto go wygra?).
    Więc oni odpytują, rysują te swoje mapy, jak krążyć ma np. wniosek o odznaczenie, to wszystko okraszone jest dziwnymi słowami (parametryzacja procesów, optymalizacja procesów, etap opcjonalny etc.), ale wartości dodanej jest w tym niewiele. Bo dobry obieg dokumentów zależy nie od map, tylko od sprawnych urzędników, którzy wiedzą, co do nich należy. Potrafią napisać notatkę, potrafią ją przeczytać, potrafią podjąć decyzję.
    Ale – jak mówią w MSZ – dla państwa, które przyszło z MON, jest to za trudne do przyswojenia, więc oni wolą mapę.

    A te sprawy mają się tak, że min. Sikorski zbudował w MSZ nieformalną strukturę składającą się z rozmaitych pełnomocników, rekrutowanych z MON. O Marku Michalewskim, pełnomocniku ds. informatyzacji MSZ, zaczęli nawet mówić, że to druga osoba w resorcie. A jest jeszcze pełnomocnik ds. kluczowych inwestycji. Są inni. Ci pełnomocnicy funkcjonują tak, że mając poparcie ministra, wydają polecenia dyrektorom. Trzeba zrobić to, trzeba zrobić tamto, trzeba zrobić siamto… Za nic przy tym nie ponoszą odpowiedzialności. Bo to nie oni podpisują się na dokumentach, śladu nie zostawiają.
    Radlicki na to nie poszedł (pewnie nauczony sprawą ambasady w Berlinie…) i odmówił parę razy pełnomocnikom ministra swoich paraf. Czyli – odmówił im pieniędzy.
    No więc wtedy było już jasne, że sam się prosi, żeby go wywalono.
    Stłucz pan termometr – nie będziesz miał gorączki. MSZ to budżet wynoszący ponad 1 mld zł. Te wielkie pieniądze zawiadywane są przez: a) dyrektora generalnego, który wybiera się na placówkę, więc nie ma głowy do takich rzeczy jak stawianie się ulubieńcom ministra, b) dyrektora Biura Finansów – którego nie ma, jest tu wakat, c) przez stado pełnomocników.
    A oni wydają z fasonem – MSZ nigdy nie miało tak wielu tak śmiesznych szkoleń, jakie teraz przechodzi. Oczywiście to wszystko robią firmy zewnętrzne. I nie za darmo. W MSZ raczej nikt nie ma wątpliwości, dlaczego odeszła wicedyrektor Biura Spraw Osobowych i Szkolenia – Małgorzata Banat-Adamiuk. W swym departamencie odpowiadała właśnie za sprawy szkoleń. I czy nie było tak, że próbowała zatrzymać te najbardziej bezsensowne? A może, po prostu, nie chciała podpisywać kolejnych zleceń?
    To jest temat nie tylko do prasy…

    2008 : Do likwidacji przeznaczono 16 placówek. To ambasada w Kinszasie (Kongo), co jest o tyle mało mądre, że państwo to leży na miedzi i mamy tam realne interesy gospodarcze. A także ambasady w Senegalu, Tanzanii i Zimbabwe. Oraz ambasady w Kostaryce, Panamie, Urugwaju i konsulat w Rio de Janeiro. W Azji to ambasady w Jemenie, Laosie, Kambodży i Mongolii oraz konsulat w Karaczi. A w Europie to konsulaty w Strasburgu i Lipsku oraz Instytut Polski w Lipsku.

    2009 Gdyby ktoś w MSZ zrobił konkurs na największych bałaganiarzy w historii tej zacnej instytucji, to pierwsze miejsce, jak w banku, miałby duet Radosław Sikorski – minister i Rafał Wiśniewski – dyrektor generalny.
    Ci dwaj wybitni organizatorzy parę tygodni temu przeprowadzili kolejną reorganizację ministerstwa, zresztą bez ładu i składu. Oto metoda wielkich architektów struktur ministerialnych: był Departament Konsularny i Polonii z jednym dyrektorem i dwójką zastępców? Zrobiono dwa departamenty. Jeden – Konsularny, drugi – Współpracy z Polonią. I mamy dwóch dyrektorów i, w sumie, trzech zastępców. Było Biuro Administracji i Finansów? A co jest? Tak, tak, zgadliście państwo! Jest Biuro Finansów i, ach, co za semantyczna inwencja, Biuro Infrastruktury. No faktycznie, budynki i biurka – to infrastruktura.
    Ale dalej jest już abrakadabra. Bo mamy Zarząd Obsługi, mamy Biuro Informatyki i Telekomunikacji (z dyrektorem i trójką zastępców), ale też Pełnomocnika ds. Informatyzacji MSZ, który funkcjonuje w Biurze Dyrektora Generalnego! Czyli komputery i blackberry – to już nie jest infrastruktura ani łączność.
    No ciekawe, jak ta wielka gromada dyrektorów i pełnomocników z różnych biur będzie kupować dla MSZ telefony albo komputery…
    Ten bałagan Sikorski wzmocnił jakąś nieprawdopodobną liczbą rozmaitych pełnomocników, nie wiadomo jak umocowanych. Jest pełnomocnik ds. Schengen, jest pełnomocnik ds. przygotowania Polski do przewodnictwa w Unii… To co, właściwy wiceminister wraz z Departamentem Unii Europejskiej takiej pracy wykonywać nie mogą?
    W ten sposób Sikorski zbudował gigantyczny bałagan kompetencyjny, system, w którym prosty pełnomocnik może być mocniejszy nie tylko od dyrektora, lecz także od wiceministra. A wzmocnił go jeszcze zapowiedziami, że do tych panów ma zaufanie.

    A propos sprawdzania – jest w MSZ pełnomocnik ds. walki z korupcją. To oczywiście oficer z MON. No i teraz tenże pełnomocnik prowadzi wielką akcję sprawdzania oświadczeń majątkowych. I jest to obiektem różnych komentarzy. Bo, patrząc na zimno, akurat nie jest to urząd, w którym istnieją możliwości korupcji. Nie ma okazji i nie ma za co. I na dobrą sprawę każdy, kto przepracował tu parę miesięcy, jest w stanie od ręki wymienić miejsca, gdzie ewentualnie coś takiego jak korupcja mogło nastąpić – to są miejsca związane z zamówieniami, z zakupami, ze zleceniami dla firm zewnętrznych, różnymi szkoleniami. Ale tylko tyle. Zamiast tego tymczasem mamy wielką akcję. Którą prowadzi pan, jak złośliwie komentują, który pieniądze bierze nie tylko z MSZ, lecz także z innych miejsc, innych urzędów, gdzie również zasiada w zespołach zwalczających korupcję.
    Proszę, jaką sobie znalazł specjalizację…
    Dodajmy jeszcze jedno – te wszystkie „delikatne” miejsca dziś w MSZ kontrolują ludzie, których minister Sikorski przyprowadził z MON. To oni wymyślają informatyzacje, blackberry, „mapowanie” (kiedyś każdy dyrektor wiedział, jak krążą dokumenty, nie była to wielka filozofia, dziś za gigantyczne pieniądze firma zewnętrzna sporządza dla MSZ mapę obiegu dokumentów). To przez ich ręce przeciekają miliony. Ciekawe, czy kolega z wojska puści na nich swój reflektorek…”
    Bardzo przepraszam za tak długi wpis.

  378. J.S. 20.56. Ponuro na tym wszystkim wychodzimy. Mam na myśli import patriotów. Kiedyś sprowadzono do Warszawy syna kamieniarza, marszałka wielkiej wojny Rokossowskiego. Teraz zaimportowano nam bohatera wojny Afgańskiej, muhadedżina, który z kałaszem ścigał Ruskich, później jak mówią był agentem wielu wywiadów i członkiem wpływowych komitetów amerykańskich, rusofoba Sikorskiego.Także jest na wysokim stanowisku. Rezultaty mamy opłakane. Pytanie, który z tych patriotów był lepszy?

  379. J.S. z 9 kwietnia o godz. 20:56

    Dlaczego MSZ próbuje załatwiać swoje porachunki na blogu pani Paradowskiej? I to na dodatek w formie biadolenia i anonimowych donosów? Jeśli tak ma wyglądać opozycja w stosunku do ministra Sikorskiego, to po raz pierwszy w życiu gotów jestem przyznać mu rację. Dotychczas nie był to bohater mojej bajki (chyba, że w roli wilka) ale ta pryncypialna krytyka, jakby żywcem przeniesiona z dawnych czasów (brakuje tylko podpisu w stylu „grono towarzyszy”) wywołuje efekt odwrotny do zamierzonego. Przynajmniej u mnie. Za bardzo mi pachnie redaktorem Kurem, który wiedział dobrze a nawet lepiej.

  380. ” Pytanie, który z tych patriotów był lepszy?”
    Trafione, niezatopione. To, że POPiS to jedna całość to jest oczywiste, świadczy o tym nie tylko wspólny mianownik jakim są instytucje jak IPN czy Radek Sikorski Też w pewnym sensie instytucja), ale też wiele szarych eminencji życia gospodarczego, zwykle w orbicie ponadnarodowych korporacji, którzy świetnie funkcjonują od czasów AWS (niektórzy na chwilę tylko schowali się u macierzy w czasach rządów SLD).
    Kwestia czy za tymi patriotycznymi lub ultra-patriotycznymi hasłami nie kryje się zwyczajne sprzedajstwo polityczne. Wynagrodzenie może być ciepłe stanowisko w Brukseli, w jakimś banku mniej lub bardziej światowym lub europejskim.

  381. ?Znużyło mnie już trochę dziennikarzenie (?) Sprzedawaliśmy głupotę na masową skalę i teraz mamy odbiorców wychowanych na tej głupocie?
    Pzdro
    I do kogo ten tekst? Normalni czytelnicy GW ( i nie tylko) przepuszczają zawartość przez filtr, znany im z przeszłości. Chyba mistrz Adam nie wierzy, że czytelnicy łykają nachalną propagandę bez mrugnięcia okiem. Świat czytelników GW i Faktu nie ma ze sobą żadnej stycznej, a mowa tylko o tych dwóch tytułach. Każde plemię wie co innego, więc nie ma mowy o jakimś porozumieniu i wspólnym działaniu w jakiejkolwiek sprawie. Mnie ( ocenzurowano) od dawna obchodzi Smoleńsk oraz wszystkie (ocenzurowano) zajmujące się tą sprawą i nie spodziewam się z tamtej strony zrozumienia mam to w (ocenzurowano).

  382. Śleper
    „Normalni czytelnicy GW ( i nie tylko) przepuszczają zawartość przez filtr, znany im z przeszłości.” Jak wynika z moich doświadczeń wiekszość nie filtruje tylko traktuje jako prawdy objawione. Przecież wiekszość blogowych dyskusji dotyczy nierzeczywistości kreowanej przez media. Swoją drogą to zastanawiające jak dojrzali, wyksztalceni ludzie – z doświadczeniami PRL-owskiej propagandy – mogą wykazywać taką, delikatnie mówiąc, prostolinijność w odbiorze medialnej sieczki. Kompletna bezradność.
    Pzdro

  383. @ spokojny
    „Dlaczego gaz dostarczany z Rosji jest tańszy w Niemczech, mimo że tłoczony jest tą RURĄ ? niż w Polsce?”
    Nie wiedzialem ze gaz ktory plynie po dnie Baltyku jest tanszy? Widze ze towarzysz odkrywa now prawa ekonomiczne. Ciekaw jestem czy towarzysz przypadkiem nie slyszlal kto podpisal wieloletni kontrakt na dostawe gazu od przemilego sasiada ze wschodniej strony? Jezeli nie to odpowiem: ten kontrakt i to na wiele lat podpisal jasnie panujacy Herr Tusk.

  384. @ spokojny
    „Dlaczego gaz w Polsce jest droższy niż w Niemczech, mimo że do jego przesyłu nie trzeba było budować nowego gazociągu??
    Ja nic nie sugeruje, ale spokojny przyjrzyj sie jak to dziala w innych kontraktach gdy cena jest wyzsza od rynkowej. Moze ten kto podpisal kontrakt bierze roznice na swoje konto, podczas gdy pozniej nagle kupi sobie w niedalekiej przyszlosci palacyk w krajach gdzie mozna placic walizeczka pelna banknotow.

  385. @Sławek
    Nie jestem pracownikiem MSZ-u.
    Cytaty pochodzą z ogólnie dostępnego tygodnika.

  386. @Sławek
    9 kwietnia o godz. 22:18
    „J.S. z 9 kwietnia o godz. 20:56
    Dlaczego MSZ próbuje załatwiać swoje porachunki na blogu pani Paradowskiej? I to na dodatek w formie biadolenia i anonimowych donosów?”

    To są anonimowe donosy z tygodnika „Przegląd”, jakieś odgrzewane kotlety sprzed lat, np.:
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/notes-nr-29
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/notes-dyplomatyczny-1509

    To taka „żartobliwa” rybryka, wyciągająca plotki mniej lub badziej wyssane z palca. Dotyczące nie tylko Sikorskiego ale również wcześniejszych władz MSZ-u, np. tutaj pomawiali po imieniu już w 2003 r.:
    http://www.msz.gov.pl/11,lutego,2003r.,-,list,do,redakcji,dziennika,Przeglad,dot.,rubryki,Attache.,991.html

    Nie będę się bawił w demaskowanie wszystkich tych wklejek J.S. Jak bzdurne są one, widać na przykładzie „zarzutu” o rozrost biurokracji, podczas gdy w rzeczywistosci MSZ jak jedno z dwóch ministerstw ogranicza liczbę urzędników (zwolnienia grupowe):
    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/358574,ministrowie-i-wojewodowie-zlekcewazyli-polecenie-donalda-tuska.html
    Nawiasem mówiąc, J.S. jednocześnie przekleił sprzeczne z powyższym zarzuty dotyczące likwidacji placówek dyplomatycznych (a więc właśnie oszczędzania na etatach).

    Podobnie bezsensowne są zarzuty o wprowadzanie nowoczesnych technik komunikacji (te BlackBerry) czy przepychanki pomiędzy starymi i nowymi (współpracownicy Sikorskiego z MON) we władzach MSZ-u. To oczywiste, że nowy szef przyprowadza swoich zaufanych ludzi a dotychczasowym to nie pasuje.

  387. Wielkopiątkowy Tłusty Bankiet Wolnomyślicielski w Warszawie – http://www.stachurska.eu/?p=7602

  388. invinoveritas
    10 kwietnia o godz. 10:27
    Żeby śledzić poczynania polskiego MON albo MSZ tego typu system nie jest wywiadom wielu państw niezbędny, odkąd ? w obu wypadkach w czasach Radosława Sikorskiego ? w obu resortach, mimo zastrzeżeń SOP, pojawił się komercyjny system BlackBerry kanadyjskiego Research in Motion (RIM). Używanie terminali BlackBerry w wielu krajach podlega restrykcjom, nie tylko dlatego, że umożliwiają one szyfrowanie połączeń (natywnie ? e-maili i wiadomości BB Messenger), przez co uniemożliwiają skuteczną pracę lokalnym służbom bezpieczeństwa. W rozwiniętych krajach po prostu uważa się, że sprzyjają działaniom inwigilacyjnym ze strony USA i niektórych sojuszników Waszyngtonu. W Polsce ta sprawa nie stała się nawet przedmiotem poważniejszej dyskusji.
    http://www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-3152
    ——————–

    To tak dla poszerzenia wiedzy…….
    Podobna sytuacja była z Embraerami. Lobbowanie Sikorskiego i Klicha wydawało się bezsensowne, ale poza Hypkim nikt nie zwracał na to uwagi.
    Tam gdzie są naprawdę duże pieniądze- kontakty MON, czy MSZ a dostawca, łatwo o interesowność.
    Zwyczajowa prowizja to 5-10% od wartości kontraktu…….

  389. Problem w tym, że Pana fakty nie interesują. Pan bowiem, pod pozorem walki z korupcją, zajmuje się głównie ustawianiem przetargów. Tak było w wypadku informatycznego systemu wsparcia eksploatacji samolotów F-16, tak jest w wypadku przetargu na samoloty dla VIP. Podobnie jak w wielu innych przypadkach wymusił Pan w tym przetargu przyjęcie jako głównego kryterium kosztów (70% punktów). Tak by na pewno wygrał faworyzowany przez Pana Legacy Embraera. Łatwo wyliczyć, że Gulfstream, Global Express czy Falcon – czyli samoloty używane w normalnych krajach do przewozu VIP – nie mają z nim żadnych szans. Choćby potrafiły oblecieć świat bez międzylądowania z prędkością naddźwiękową, przegrają 10-12 punktami na 100. To nie jest ustawiony przetarg? Niezależni obserwatorzy tego nie zauważyli? Pana manipulacje dokładnie opisałem w grudniowej Skrzydlatej Polsce w ponad 20 tysięcy egzemplarzy. Za mało, żeby dotarło do obserwatorów, o których pisze Pan w reakcji?
    http://www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-338
    ————————
    Coś o samolotach i przetargach……..

  390. Z Netu wzięte…….

    ~Stanisław:
    Wstanie dziś wcześnie, założy spodnie,
    By na Krakowskim wyglądać godnie,
    Zabierze wieńce, chwyci sztandary,
    Za nim zaś pójdą wszelkie fujary.

    Zbawca, zbawiciel – rykną znów tłumy,
    Co różańcowe mają rozumy,
    On zaś „Mazurka” godnie odśpiewa,
    Trochę pomlaszcze, trochę poziewa,

    Trochę popieprzy, trochę posmęci.
    Wlepią weń oczy mocno walnięci
    I go po rękach będą całować,
    Będą go wielbić i adorować.

    Partia naciska, nie chce, lecz musi,
    Prezydentura bardzo go kusi,
    Chciałby porządzić se trochę jeszcze
    I na myśl samą odczuwa dreszcze.

    Furda obchody, władza mu w głowie,
    Ona go kusi, ona go nęci,
    Lecz się pan prezes dobrze maskuje,
    Więc wierzą jemu różni stuknięci!

  391. wiesiek59
    10 kwietnia o godz. 13:57
    „Żeby śledzić poczynania polskiego MON albo MSZ tego typu system nie jest wywiadom wielu państw niezbędny, odkąd ? w obu wypadkach w czasach Radosława Sikorskiego ? w obu resortach, mimo zastrzeżeń SOP, pojawił się komercyjny system BlackBerry kanadyjskiego Research in Motion (RIM).”

    1.
    We wklejkach J.S. nie chodziło o bezpieczeństwo, tylko o usprawnienie/ujednolicenie komunikacji (co sobie założyło MSZ) i jakie to straszne perturbacje wywoła: szkolenia (to był zarzut)! Co jest śmiesznostką (nauczyć się korzystać z telefonu). I ja do tego się odnosiłem.

    2.
    BlackBerry są lepiej zabezpieczone niz zwykłe telefony – a taka alternatywa była.
    Dodatkowo, BlackBerry nie mogą ujawnić żadnej tajemnicy, z tego prostego powodu, że do przekazywania tajemnic nie są przeznaczone – co możesz wyczytać choćby z zalinkowanego pzrez siebie tekstu:
    „Zgodnie z Instrukcją użytkowania systemu BlackBerry, stanowiącą załącznik do decyzji Sikorskiego, (…) Zabrania się w systemie BlackBerry? wymiany informacji stanowiących tajemnice prawnie chronione, w szczególności informacji naruszających tajemnicę państwową i służbową lub naruszających dobra osobiste osób trzecich”.

    BB są traktowane przez MSZ jak zwykłe telefony a nie urządzenia szyfrujące. I dlatego nie ma mowy o bezsensowności.

  392. invinoveritas
    10 kwietnia o godz. 14:44

    Średnio inteligentny pracownik MSZ- a co najmniej tacy są tam mam nadzieję zatrudnieni, poradzi sobie bez szkoleń za wielomilionowe kwoty….
    Materiały z Przeglądu świadczą o wyprowadzaniu pieniędzy, po prostu.
    A forsowanie pewnych rozwiązań przez pełnomocników, o nieustalonym statusie, nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem?

    Sikorskiego oceniam jako dobrego ministra, choć nie wszystkie jego wypowiedzi są dyplomatyczne. Do funkcji dorasta, choć jeszcze nie dorósł w pełni…….
    Pełnomocnicy dziwnie przypominają komisarzy politycznych z minionej epoki, czym dysponują poza wiernością i oddaniem?

  393. Posmoleńskie świry świętują i przechodzą same siebie w apelu „poległych”:

    „Lista ofiar nie była bowiem odczytywana alfabetycznie, ale pogrupowana na ludzi PiS i z nimi związanych oraz resztę osób, które zginęły w tupolewie. W dodatku nazwiska tych pierwszych spiker wymieniał powoli i z pełnym namaszczeniem, każde przedzielając stosowną pauzą. Nazwiska pozostałych wystrzeliwał zaś z szybkością karabinu maszynowego”
    http://wyborcza.pl/1,75968,11509777,PiS_segreguje_ofiary.html

  394. Taki końcowy fragment……

    Niestety, urzędników odpowiedzialnych za zakupy w polskim MON i MSZ nie przekonują nawet najbardziej spektakularne przykłady. Także ten z października 2009, gdy na konferencji Hack In The Box w Kuala Lumpur zademonstrowano sposoby inwigilacji użytkowników telefonów BlackBerry. Pozwalały one na podsłuchiwanie rozmów, zdalne przechwycenie książki kontaktów, czytanie tekstów, robienie zdjęć i ich przeglądanie, ustalenie miejsca, gdzie znajduje się smartfon za pomocą GPS. W przetargach w resortach ON i SZ mniej ważne jest, który z operatorów wygra. Najważniejsze, by w warunkach przetargu dostawy wymagany był telefon BlackBerry. Bezpieczeństwo państwa musi poczekać na lepsze czasy.

  395. @Janina Paradowska

    no i co, zadowolona Pani z dyskusji na Pani blogu?

    rzuciła Pani okrwawiony ochłap mięsa pomiędzy wierne psy i się pogryzły -ot, niby zwykłe dzieje, a jednak zaimponowała mi Pani, nie wiedziałam, że taka z Pani zwolenniczka walk psów, ani, że zajmuje się Pani tresurą.

    Co Pani zrobi ze swoimi wytresowanymi pieskami? Kogo Pani teraz poszczuje? samca alfa Millera? contester-Palikota? Ale, Hospody pomyłuj, oszczędzi Pani chyba… Rząd?

  396. @invinoveritas
    -Uprzedzałem, że nie wszystko można znaleźć w archiwum. Akurat teraz dostepne są tylko niektóre wpisy sprzed 2010 roku.
    Napisał Pan:
    „Nie będę się bawił w demaskowanie wszystkich tych wklejek J.S. Jak bzdurne są one, widać na przykładzie ?zarzutu? o rozrost biurokracji, podczas gdy w rzeczywistosci MSZ jak jedno z dwóch ministerstw ogranicza liczbę urzędników (zwolnienia grupowe):”-
    Jeżeli zwalnia się pracowników etatowych, a na ich miejsce zatrudnia( około 150) się ludzi na śmieciowych umowach to mówienie o spadku zatrudnienia jest kiepskim dowcipem.
    -Mnożenie stanowisk kierowniczych( dobrze płatnych) i bałagan organizacyjny( najlepszym dowodem są częste reorganizacje) to wada i rozrzutność.
    -Nieobecni nie mają racji. O afrykańskie bogactwa naturalne trwa zacięta wojna. Oczywiście wedle stawu grobla i nie możemy równać się z Chinami. Ale swoje ugrać możemy, jeżeli będziemy tam obecni.Likwidacja ambasad w Afryce spowodowała wzrost innych kosztów, gdyż Polska nie zerwała stosunków dyplomatycznych. Aby ocenić czy rzeczywiście cokolwiek zaoszczędzono to trzebaby przedstawić zestaw kosztów i zysków.
    – A teraz o profesjonaliźmie Sikorskiego przy okazji starań o stanowisko sekretarza generalnego NATO. Skoro prosty pracownik MSZ wiedział dlaczego Duńczyk dostanie to stanowisko to co sądzić o profesjonaliźmie Sikorskiego i jego doradców ? Z góry zaplanowano wspaniała klęskę i moralne zwycięstwo? Czy ta fanfaronada miała inny cel i była obliczona na wybory prezydenckie w Polsce ?

    „Klęska Radosława Sikorskiego podczas szczytu NATO była żałosna i groteskowa.
    Żałosna – bo w ostatnim stadium walki o fotel sekretarza generalnego NATO nikt nawet jednym słowem o nim się nie zająknął. Nawet polski prezydent i polski premier. Sikorskiego popierał tylko jeden człowiek – Sikorski.
    Groteskowa – bo zaraz po wyborze Andersa Fogha Rasmussena rozgorzała kolejna polska wojna na górze. Premier i prezydent znów zaczęli się okładać, wypominać, kto pierwszy \”zdradził\” i odpuścił Sikorskiego, ujawniać poufne notatki. W świat poszedł kolejny sygnał – Polska jest nieodpowiedzialna, Polska nie ma polityki zagranicznej, ma w to miejsce dwóch czyhających na siebie facetów.
    Czy tak musiało się stać?
    Oczywiście – nie musiało. Co więcej – Polska ośmieszyła się na własne życzenie. A w zasadzie na życzenie min. Sikorskiego, który wciągnął swój kraj w swoją prywatną eskapadę.
    Już w styczniu nie miał szans
    W numerze \”Przeglądu\”, który ukazał się w kioskach 26 stycznia br., Attaché, nasz MSZ-etowski \”korespondent\”, pisał, że \”karty w grze o sekretarza generalnego (NATO) są już dawno rozdane\”. I że \”pierwszy w kolejce jest premier Danii Anders
    Rasmussen. To numer 1. A jeżeliby zrezygnował, to numerem dwa jest przedstawiciel Kanady\” (w tym czasie mówiono o dwóch kandydatach z tego kraju).
    Dodajmy, że te wszystkie prognozy to nie była zgadywanka. Wcześniej, gdy Sikorski zaczął starania o schedę po Jaapie de Hoopie Schefferze, utworzył w MSZ nieformalną komórkę, która miała kierować batalią o Brukselę. Jej liderem został Jerzy Maria Nowak, były ambasador RP przy NATO, formalny emeryt. Nowak otrzymał w MSZ gabinet, sekretarkę i oficjalny \”przydział\” – miał pracować nad opracowaniem nowej strategii bezpieczeństwa, nad strategią dla NATO. Jednocześnie nadzorował starania Sikorskiego; jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, to z jego gabinetu wychodziły instrukcje do naszych ambasad, by sondować szanse Sikorskiego.
    Ambasadorowie polecenie wykonali. Systematycznie, podczas zimy, spływały do centrali MSZ szyfrówki relacjonujące poufne rozmowy. I już w styczniu, gdy spłynęły informacje z najważniejszych placówek, wiadomo było, że Sikorski w grze o stanowisko sekretarza generalnego NATO jest przegrany. Że stoi na straconej pozycji, i to przynajmniej z kilku powodów.
    Po pierwsze, to nie jest ten numer kapelusza.”
    – MSZ ma rzecznika prasowego, który prostuje wpisy Attache, gdy tylko nadarzy się okazja. Tych sprostowań jest bardzo mało.
    Szkoda,że jedyne co Pan potrafi to rzucać inwektywami i udawać,że nie rozumie przeczytanego tekstu.
    Tak przy okazji : Co zrobił minister obrony narodowej Radosław Sikorski,aby specpułk miał właściwą kadrę ? O ile się nie mylę to w 2006 roku odeszła ze specpułku grupa doświadczonych pilotów.

  397. Kochani, Wy tu o Sikorskim z przed lat, a Smuda rozkłada reprezentację na łopatki. Czy przypadkiem nie jest to zaporowo na wypadek klapy na Mistrzostwach ❓ Jak dotąd, to tak naprawdę nie wyłonił ostatecznej „wersji” reprezentacji a czasu zostało bardzo mało. Czy aby nie ma racji Tomaszewski ❓ Nie daj Boże ❗ Z poważaniem, Czesław R.

  398. ‚telegraphic observer’
    6 kwietnia o godz. 23:26
    Cytat za Urbanem;
    ‚Troszkę wyrastam z lewicowości jako projektu społecznego, czyli koncepcji egalitarnych, ponieważ one się nie udały, były jednym z czynników powodujących zubożenie Europy, która realizowała państwo opiekuńcze i okazało się, że współczesnej gospodarki nie stać na rozwijanie państwa opiekuńczego, ponieważ prowadzi to do gospodarczego regresu. Więc trzeba wyważać między poczuciem bezpieczeństwa socjalnego a tym, co sprzyja rozwojowi gospodarki, i ten punkt równowagi musi się znajdować w innym miejscu, niż wyobrażała sobie dwadzieścia lat temu szwedzka socjaldemokracj’

    Pierwsze zdanie wypowiedzi Jerzego Urban, to jest brednia sprzeczna z faktami, którą nawet nie zamierzam komentować. Drugie zdanie jest nieprawdziwe, zarówno od strony materialnej jak i formalnej. Po pierwsze; Urban uznaje, że inwestowanie w ‚poczucie bezpieczeństwa’ jest sprzeczne z ‚rozwojem gospodarki’, czyli inwestwanie w państwo opiekuńcze prowadzi do zastoju gospodarczega a nawet upadku … fałsz … fakty mówią o czymś innym, logika również. Iwestowanie w państwo opiekuńcze to jest tak, jak inwestowanie w siebie, to jest wybudowanie mechanizmu napędzającego koniunkturę. Inwestowanie ‚w siebie’, zawsze przynosi sukces, inwestowanie w towarowe fetysze, może przynieść sukces, jak w totolotku. Po drugie; twierdzenie, o tym co sobie wyobrażała szwedzka socjaldemokracja dwadzieścia lat temu, świadczy tylko tyle, że Jerzy Urban nie ma zielonego pojęcia o czym mówi, i co jest zawarte w ostatnim programie socjaldemokracji. To co zrealizowała socjaldemkracja szwedzka, zostało opracowane w programie już w 1897 roku, a przede wszystkim w programie z 1944 roku, a więc ponad szśćdziesiąt lat temu. Sukces był widoczny już w latach sześćdziesiątych. Czyli od pomysłu do efektu, upłyneło około dwadzieści lat. Więcej na ten temat w polemice ze ‚Sławkiem’, pisałem w porzednim wątku.
    David Hilbert, matematyk niemiecki, powiedział;
    ‚Każdy człowiek ma określony horyzont. Gdy ten się zwęża i staje się niekończenie mały, ogranicza się do punktu. Wówczas człowiek powiada: to jest mój punkt widzenia.’
    Wydaje mi się, że Jerzy Urban osiągnął właśnie stadium, w którym kiedyś jego rozległe horyzonty, skurczyły się do punktu.

    Są ludzie, którzy twierdzą, że Ziemia jest płaska, a Magellan nie zginął na Filipinach, tylko dotarł do krawędzi i spadł w przestworza wszechświata. Są ludzie, którzy twierdzą, że życie na Ziemi nie powstało w sposób ewolucyjny, tylko jednorazowym aktem Boga, a skamienieliny, które tu i ówdzie znajdujemy, Bóg stworzył aby ludzie mieli się nad czym zastanawiać, i żeby im sie nie nudziło. Są ludzie, którzy twierdzą, że ‚kapitalizm’ w wersji ‚hard’ czyli w wersji neoliberalnej, jest jedynym słusznym i absolutnie doskonałym ustrojem ekonomicznym, a wszystkie fakty, które temu przeczą, są osobliwością, która w zasadzie nie powinna mieć miejsca i takich tworów jak gospodarki krajów skandynawskich to nie ma.
    Co tych ludzi łączy? … łaczy ich właśnie ‚hilbertowski’ punkt widzenia.

    Tyle wielkanocnej ewnagielii, według ‚Haszszu’, a ponadto podaję linki, do miłego poczytania, między pozostała jeszcze , wódką i zakąską.

    Link podany przez naszego ‚ducha opiekuńczego’, Panią Teresę Stachurską.

    http://www.stachurska.eu/?p=6146

    ‚Upadek skandynawskiego modelu gospodarczego’

    Oraz link do polemiki z Jerzym Urbanem;

    http://lewica24.pl/ludzie-i-polityka/307-kochan-odpowiada-urbanowi-niejeden-towarzysz-zbladzil.html

    ‚Niejeden towarzysz zbłądził’

  399. J.S.
    10 kwietnia o godz. 16:26

    Z tego samego źródła o kadrze specpułku……..
    http://www.altair.com.pl/czasopisma-artykuly-2883

  400. Za wyjatkiem tytułów na portalu TVN24 i GW zablokowalem sobie dostęp do polskich mediow ,
    Natomiast w całości obejżałem dziennik w TV „PLanieta ” z Moskwy o 18.00 w oczekiwaniu, czy i co pokażą o Smoleńsku . Oto krótka relacja ;
    W 20 minucie Viesti , przypomniano o tragicznym locie z 10 .04 2010 i o tragicznej śmierci prezydenta Lecha Kaczynskiego i jego Suprugi oraz 94 wybitnych obywateli RP .
    Dalsza relacja , to obrazy z dzisiejszej uroczystości na Smoleńskim lotnisku .
    Strona Rosyjska na czele z Sergiejem Naryszkinem – Przewodniczącym DUMY ( odpowiednik marszałka Sejmu RP)
    Strona Polska na czele z ministrem Kultury Bogdanem Zdrojewskim .
    Naryszkin zapowiedział rozpoczęcie czynnosci technicznych zwiazanych z przekazaniem Polsce wraku TU-154M ( sugeruje z kontekstu, że to nastąpi w II polowie br >)
    Naryszkin i Zdrojewski na tle miejsca tragedii zapowiedzili dokończenie procedur śledczych i wspólne prace nad zbudowaniem Pomnika ku czci tragicznie zmarłych .
    Dostojna uroczystość !!! .
    Dla telewizji wypowiedział się minister Zdrojewski i Prof .Deresz .
    Tą sygnalną informacje dedykuje tym ,którzy ogladali lub bedą polskie stacje telewizyjne z Warszawy i innych miast Polskich .
    Czy znajdzie sie choć odrobina tej POWAGI jaka stworzyli dziś Rosjanie i Polacy w Smoleńsku .?!
    ps.
    To co czyni dzis PiS to objawy kompromitacji cywilizacyjnej Polski a co do Jarosława Kaczyńskiego to osobista kompromitacja w każdym calu w tym …. pamięci o Bracie prezydencie Polski .
    Na dodatek wystepuje nadużywanie obecnosci Flagi Biało-Czerwonej ,do celów partyjnej prawicowej falangi .
    Jako obywatel Polskiego państwa protestuje przeciwko zawłaszczaniu chronionych ustawowo braw Narodowych do nikczemnych ulicznych manifestacji . To , że wyprowadzają się na te te marsze wychodzac z katolickich kościołów jest obrazą wizerunku Jezusa którego kilka dni temu witali jako Zmartwychwstałego .
    ps.
    Wracam do odbioru mediów dnia codziennego tj .radia i telewizji niemieckiej .Jutro Dortmud vs. Monachium z polskimi akcetami.
    Niemcy mowia ,że ta trójka Polakow robi super propagandę do Polski i Polaków i ja sie z tym zgadzam .
    Żeby jeszcze ten PiS i LICZNI podobni zechcieli zrozumiec gdzie leży interes Polski i gdzie jest dzis realnie umocowany .
    I… nie lekceważcie Rosji i Rosjan, bedzicie zdumieni jej rozwojem za ca 10 lat.

  401. @Czesław

    nie mogę się zgodzić – nic nie wyjdzie z tolerowania braku dyscypliny, vide Boruc i popijawy w Korei.

    oni i tak nie mają szansy wyjść z grupy – jeżeli ogladałeś ich z Portugalią, to chyba musisz sie ze mna zgodzić. Jak jeszcze będą uważać, że gwiasdom wolno wszystko, to skończy się jeszcze gorszym blamażem (jeżeli to w ogóle możliwie – po golu strzelonym przez bramkarza…)

    Aczkolwiek oczywiście Smuda mnie zawiódł, mimo, że wiem, że materiał do pracy miał nieciekawy.

    Moim hymnem futbolowym od lat jest pieśń Maleńczuka o reserveiros – nie ma prawdziwszego utworu o polskim futbolu. W trakcie Euro po raz kolejny potwierdzi się geniusz Maleńczuka.

  402. J.S.
    10 kwietnia o godz. 16:26

    1.
    „Jeżeli zwalnia się pracowników etatowych, a na ich miejsce zatrudnia( około 150) się ludzi na śmieciowych umowach to mówienie o spadku zatrudnienia jest kiepskim dowcipem.”

    Jak masz linka do „wyrzucania z MSZ pracowników i zatrudniania na umowy śmieciowe”, to nie ociągaj się i dawaj.
    Ale zapewne po prostu nie odróżniasz umów śmieciowych od outsourcingu (korzystania z usług firm zewnętrznych). Oraz KPRM od MSZ.
    A cały mechanizm marudzenia takiego, jak twoje, jest taki: rząd nie ogranicza zatrudnienia jak obiecał – źle (bo coś tam), a gdy ogranicza – też źle (bo coś tam).

    2.
    „Mnożenie stanowisk kierowniczych( dobrze płatnych) i bałagan organizacyjny( najlepszym dowodem są częste reorganizacje) to wada i rozrzutność.”

    A to już jest twoja ocena. Częściowo z tyłka wyjęta (bo było o takim a nie innym zorganizowaniu ministerstwa, a te CZĘSTE reorganizacja to sobie przeciez wymyśliłeś, nie było tego w twoich wklejkach)

    3.
    „O afrykańskie bogactwa naturalne trwa zacięta wojna. Oczywiście wedle stawu grobla i nie możemy równać się z Chinami. Ale swoje ugrać możemy, jeżeli będziemy tam obecni.”

    Fajnie, że zauważyłeś, ze nie jesteśmy mocarstwem glogalnym i w każdym zakątku świata nie są nam potrzebne placówki naszego MSZ-u.
    I niefajnie, że nie zauważyłeś, że my jesteśmy tam obecni (np. wpisz sobie do googla „orlen + afryka”).

    4.
    „Likwidacja ambasad w Afryce spowodowała wzrost innych kosztów, gdyż Polska nie zerwała stosunków dyplomatycznych.”

    Bzdura, likwidacja polskich placówek ma co najmniej dwa uzasadnienia: oszczędności (nie mów, że nie słyszałeś o kryzysie) oraz to, ze dyplomacja europejska się integruje i najzwyczajniej w świecie NIE POTRZEBUJEMY własnych ambasad na każdym zadupiu.

    5.
    „Aby ocenić czy rzeczywiście cokolwiek zaoszczędzono to trzebaby przedstawić zestaw kosztów i zysków.”

    No, więc póki nie przedstawisz ujemnego bilansu zysków i strat to nie pitol.

    6.
    „A teraz o profesjonaliźmie Sikorskiego przy okazji starań o stanowisko sekretarza generalnego NATO. Skoro prosty pracownik MSZ wiedział dlaczego Duńczyk dostanie to stanowisko to co sądzić o profesjonaliźmie Sikorskiego i jego doradców ?”

    A ileż to ja się nasłuchałem/naczytałem od prostaczków, że prędzej kaktus na ręku wyrośnie niż Buzek zostanie przewodniczącym parlamentu europejskiego… i został. Na tym m.in. polegają „starania o stanowisko”, że raz się udaje, a raz nie.

    7.
    „Groteskowa ? bo zaraz po wyborze Andersa Fogha Rasmussena rozgorzała kolejna polska wojna na górze. Premier i prezydent znów zaczęli się okładać, wypominać…”

    Przecież te wojny wybuchały nawet o krzesło! Robić z tego akurat wymówki Sikorskiemu, to jak robić temu krzesłu.

    [dalej znowu anonimowe przecieki i to bzdety, bo albo nieformalna albo komórka, która miała kierować – nie ma sensu komentować]

    8.
    „MSZ ma rzecznika prasowego, który prostuje wpisy Attache, gdy tylko nadarzy się okazja. Tych sprostowań jest bardzo mało.”

    Prostują pomówienia (najgrubsze sprawy), bo jak niby prostować OPINIĘ, że BlackBerry jest złym telefonem dla MSZ?! Wiesz co to „sprostowanie”?

    9.
    „Szkoda,że jedyne co Pan potrafi to rzucać inwektywami i udawać,że nie rozumie przeczytanego tekstu.”

    Wklejki przeczytałem, zrozumiałem i uznałem, że ich wartosć jest na poziomie inwektyw (większości, tych zarzutów do których się odniosłem).

    PS
    „Tak przy okazji : Co zrobił minister obrony narodowej Radosław Sikorski,aby specpułk miał właściwą kadrę ? O ile się nie mylę to w 2006 roku odeszła ze specpułku grupa doświadczonych pilotów.”

    A to już śmierdzi świrami posmoleńskimi, i na tym poziomie odpowiadam po raz ostatni: za sytuację w pułku odpowiada jego dowódctwo oraz dowódctwo lotnictwa, które to dowódctwa do ostatniego momentu (do 2010) raportowały ministrowi, że wszystko jest OK a nawet, że zalecenia po katastrofie CASA wdrożone… Jeśli ci się wydaje, ze minister powinien się udać do pułku i „tymi rencyma i tymi palcamy” to jesteś w głębokim błędzie.

  403. @Czesław
    10 kwietnia o godz. 17:54
    „Kochani, Wy tu o Sikorskim z przed lat”

    Już nie będę, znudziło mi się.

    „…a Smuda rozkłada reprezentację na łopatki.”

    Ale to mnie już w ogóle nie interesuje, polska piłka nożna jest jeszcze gorsze niz prawica (a to naprawde trudne!). Raczej ciekawsze, że 85 proc. Polaków ma w d.. Kaczora/rocznicę-srocznicę/świrów posmoleńskich:
    http://polska.newsweek.pl/przesyt-smolenski–polacy-maja-dosc-katastrofy-smolenskiej,90464,1,1.html

    Po raz kolejny jestem dumny, że jestem Polakiem!

    PS
    I powoływać się na Tomaszewskiego?! No, bój się boga…

  404. Waldemar
    10 kwietnia o godz. 19:28

    Ogólnie się zgadzam, ale:

    „I? nie lekceważcie Rosji i Rosjan, bedzicie zdumieni jej rozwojem za ca 10 lat.”

    Co im się niby tak zajebiście ROZWIJA (poza sprzedażą surowców)? Bo zdaje się, że ze WZROSTEM, to nic specjalnego wzgl. nas ostatnio:

    http://forsal.pl/artykuly/590035,rosja_na_rowni_z_polska_pod_wzgledem_wzrostu_gospodarczego.html

    a zwłaszcza rysunek:

    http://forsal.pl/grafika/590035,90527,rosja_na_rowni_z_polska_pod_wzgledem_wzrostu_gospodarczego.html

  405. Waldemar
    10 kwietnia o godz. 19:28

    Ogólnie się zgadzam, ale:

    „I? nie lekceważcie Rosji i Rosjan, bedzicie zdumieni jej rozwojem za ca 10 lat.”

    Co im się niby tak zajebiście ROZWIJA (poza sprzedażą surowców)? Bo zdaje się, że ze WZROSTEM, to nic specjalnego wzgl. nas ostatnio:

    http://forsal.pl/artykuly/590035,rosja_na_rowni_z_polska_pod_wzgledem_wzrostu_gospodarczego.html

    a zwłaszcza rysunek:

    http://forsal.pl/grafika/590035,90527,rosja_na_rowni_z_polska_pod_wzgledem_wzrostu_gospodarczego.html

  406. @”Znów o Smoleńsku? Wszyscy są już tym tematem zmęczeni, mają go dość.”

    A pani Paradowska właśnie w Superstacji jedzie znowu Smoleńskiem (z Millerem) – no, to jak w końcu jest?

  407. PS

    I oczywiście pytania o brednie dwuwybuchowe a nie ma podstawowego pytania, dlaczego nie opublikowano pełnych zapisów rejestratora ATM-QAR (Quick Access Recorder):

    http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,11493835.html

    Dla co głupszych świrów posmoleńskich wyjaśnienie: to nic nie może zmienić w ustalonych już przyczynach katastrofy pod Smoleńskiem (czyli rozbiciu samolotu przez polskich pilotów działających pod presją kaczej wycieczki wyborczej i jego obecności).

  408. Koleżanki i koledzy po fachu pani Paradowskiej relacjonują występy nie do końca zdrowych ludzi ku ich uciesze. Kaczor się cieszy, bo cały dzień nie schodzi z ekranów tv, media się cieszą bo mają oglądalność, Tusk i jego nieudolny rząd cieszy się, bo znów wzrośnie im poparcie, oczywiście, nie dlatego, ze rządzą dobrze, ale ze strachu przed sektą.

  409. Andrzej
    Przesadzasz z tym strachem przed sektą Prezesa. Media cały dzień wyciskają ile mogą demonizmu z tego żalosnego zgromadzenia, przeciwstawiają złych pis-owców dobrym peowcom, biją pianę a efektów nie widać. Tusk na strachu przed Kaczyńskim już nie pojedzie. Jak mówi Tomasz Jastrun – „ważne jest, że ponad 70 proc. (społeczeństwa) myśli o tym racjonalnie i przyjmuje fakt, że ta cała katastrofa świadczy o polskim bałaganiarstwie, które ma długą tradycję”.
    Pzdro

  410. Mam dosyć.

    Nie mogę być szantażowany PiSem do końca dni moich, podczas gdy w parlamancie puszczane będą kolejne gole. Państwo się od tego nie naprawi, a PO się od tego niczego nie nauczy.

    Przed Pałacem stoi w sumie garstka ludzi, padają zdania, które na moje wyczucie sprawy po prostu kwalifikują prelegentów do leczenia psychiatrycznego, a my gadamy o tym od tygodni – że będzie, teraz, że jest, potem przez miesiąc, że było. Nawet nikt nie pamięta o tych z prawdziwego Katynia, nawet świąteczne gazety już obchodziły raczej święto smoleńskie niż wielkanocne.

    Kuczyński w TOK fm powiedział to z rozbrajającą wprost szczerością, że to bardzo dobrze, bo to wszystko jest szczepionka przeciw PiSowi – z czego wniosek, że ma umacniać PO. Tylko nie zauważa, intelektualista, że jego ukochana PO sadzi kaktusa za kaktusem, a alternatywy w tej chwili nie ma. Alternatywą jest to, że PO wytrzeźwieje i podniesie się z klęski, jaką okazał się jej własny sukces.

    A ja po prostu po raz pierwszy od wielu lat nie pójdę do kolejnych wyborów. W ramach nieposłuszeństwa obywatelskiego. I nie będę chodził, do czasu, aż ktoś zacznie ze mną prowadzić dialog, taki, jak powinna reprezentacja prowadzić z obywatelem. Moje prawo.

  411. Dla mnie J. Kaczyński to człowiek bez pomysłu a do tego napewno nie patriota. Jak to określił prof. Leszek Balcerowicz patriotyzm to nie kryczenie haseł tylko budowanie silnej Po. Kaczyński robi wręcz odwrotnie on ten kraj dzieli i to dzieli w sposób zupełnie nie godny, nie honorowy. Obce temu człowiekowi są relacje z innymi Państwami. Obce jest mu „public relations” i wizerunek kraju który jest tak ważny zwłaszcza z ekonomiczengo punktu widzenia – ale co on wie o ekonomii? Tyle że wysprzedano „majątek” Polski i polskie zakłady. Z relacji jego i ludzi jemu podobnym można odnieśc wrażenie że przed 90 rokiem Polska byłą nie lada potęgą gospodarczą w kżdej wręcz dziedzinie…nie wiem ale gdyby miał prawo jazdy to powiedziałbym że musiał zakupić w latach 90 poski produkt Fiat 126p lub Polonez Caro, no ale nie ma tego prawo jazdy… więc być może stąd to przekonanie. W/g jego opini lepiej by sie stało gdyby teren czy zakład padł sam i wykreował miliony długu przed tym niż został sprzedany i przekształcony w coś co działa od wtedy do teraz. Bo ja nie mam żadnych wątpliwości że każdy zakład pod rządami Państwowymi musi upaść. To jest naturalne i logiczne bo nie da się prowadzić biznesu przez kilku prezesów skłoconych ze sobą tylko dlatego że pochodzą z różnych opcji politycznych. Wystarczy popatrzec na zarządzanie gminami przez skłoconch politycznie ludzi – a jak nie to to kolesiostwo albo wszystko naraz – najczęściej. Taka rzeczywistość tylko niektórzy wybierają tego nie dostrzegać przykład: jeśli pilotem samolotu jest major polskiego wojska to pomimo wszystkich dowodów świadczących inaczej – on nie popełnił błędów a wszyscy co tak mówią są zdrajcami?!!! Pozostawiam to bez komentarza…

  412. @ Waldemar
    „I? nie lekceważcie Rosji i Rosjan, bedzicie zdumieni jej rozwojem za ca 10 lat”
    Za 10 lat do Uralu beda Chiny, a od Uralu Polska.

  413. No właśnie Teddy, gdzie te zapowiadane 50 tysięcy ludzi pod Pałacem? To śmieszne … .
    Pzdro

  414. Oglądacie psychopatę? Ten wykrzywiony ryj, ta zaciśnięta piąstka, piękny widok 🙂

    …rozmawiał z węgierskim biskupem, hyhy

  415. Kartka…
    Tomasz Jastrun słusznie powiedział, ale jego głos zapewne gdzieś zniknie pośród wrzasków i tłumaczeń. Powiedział raz i wystarczy (dla mediów). Zapewniam Pana że nie przesadzam. Zabrnęliśmy w ślepy zaułek, z którego ciężko się wydostać. Ta sytuacja dobra jest dla dziennikarzy, dla koalicji PO-PSL i PiS-owskiej opozycji.
    Notowania sondażowe Tuska dość gwałtownie ostatnio spadały, ale Kaczyński zadbał o to, żeby ta tendencja się odwróciła i się odwróci. Nieoficjalna symbioza Tusk-Kaczyński dobrze się ma. A problemy kraju? A cóż to kogo obchodzi?

  416. @Kartko,

    doprawdy, żałuję, że to nie ja napisałem dwa ostatnie z Twoich komentarzy …

  417. Andrzej, jestem innego zdania. Strzelać ze smoleńskich kapiszonow już nawet na wiwat się nie da. Efekty są po prostu smieszne jak ten tytuł z portalu Wyborczej – ”Biesy” smoleńskie rozpętują nienawiść między Polakami”. Gdzie ten Czuchnowski Biesy widzi? To groteskowe w obliczu tego co widać i słychać. Kpina
    Pzdro

  418. @ Andrzeju,

    masz rację, lecz potrwa nieco, zanim prawda o tym, że PiSowy straszak już nie działa, bo ludzie zawiedli się na Platformie i Tusku jako takich, dotrze zarówno do PO jak i dziennikarzy.

    A przecież gdyby naprawdę dorze życzyli zarówno krajowi, jak i samemu Idolowi, to zamiast tej małpiej i ślepej miłości pomogliby przezwyciężyć kryzys zanim będzie za późno.

  419. Szanowny @invinoveritasie (19.43 dnia 10.04) – jestem także dumny, że Polacy mają w dupie manifestacje świrów posmoleńskich. Rozmawiałem dzisiaj z Rosjaninem, który od roku mieszka w Berlinie i przejazdem zajrzał (powracając po Świętach do domu) do Poznania. O tych posmoleńskich świrach w Rosji mówi się, że to są kołchoźnicy (po naszemu najniższa klasa społeczna). Kurde poprostu wstyd, byle rusek tak nas ocenia ❗
    P.S. napisałem: czy aby nie ma racji Tomaszewski? Nie daj Boże! I tu ciebie mam, szanowny @invinoveritasie. Ja nie powołuję się na opinię Tomaszewskiego w jakiejś sprawie związanej z polską piłką nożną, ja powiedziałem, że nie daj Boże by miał rację w ocenie poziomu naszej reprezentacji – a to nie jest to samo!!
    Pozdrawiam, Czesław R.

  420. @Marcinie (21.06 dnia 10.04) – widać, że pan Bóg zamierza ciebie pokarać, w tej chwili masz odebrany rozum a teraz oczekuj na drugą część przysłowia w tej sprawie (kara może okazać się niezwykle sroga za takie bluźnierstwa). – Czesław R.

  421. W dniu 10 kwietnia 2010 zginela Natalia Januszko, Barbara Maciejczyk, Justyna Moniuszko, Artur Zietek, mjr Robert Grzywna i ich dowodca mjr Arkadiusz Protasiuk.

    Mlodzi, odwazni ludzie. Symbolicznie, przez ten blog, przynosze swoj zal i wspolczucie ich bliskim.

  422. @PARADOWSKA FAŁSZUJE BADANIE SMOLEŃSKA! KOLEJNA CHOROBA SMOLEŃSKA?!

    Na początku notki Pani Paradowska stwierdziła (myśl przewodnia!), że: „Znów o Smoleńsku? Wszyscy są już tym tematem zmęczeni, mają go dość”, po czym ulało się ponad 800 słów na temat… Smoleńska.
    Wczoraj długaśny wywiad w Superstacji na temat… Smoleńska (z Millerem od komisji badajacej Smoleńsk).
    Dzisiaj polityka.pl wyrzuca na pierwszą stronę tekst Paradowskiej o… Smoleńsku oczywiście:
    http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1525949,1,teorii-spiskowych-ciag-dalszy.read

    Zaiste, żelazna konsekwencja!

    Niestety, przy okazji robi dokładnie to, co zarzuca posmoleńskim świrom: FAŁSZUJE RZECZYWISTOŚĆ – pisząc: „coraz dziwaczniejsza sytuacja, w której praktycznie nie istnieje już raport komisji Millera czy nawet raport MAK, gdzie przecież nie wszystko było zafałszowane”.

    Otórz, NIE, Pani Paradowska. Raport MAK niczego nie zafałszował, w odróżnieniu od polskiego raportu Millera, który – nie móc odrzucić oczywistych przyczyn katastrofy ustalonych już wcześniej przez MAK – powtórzył je tylko i skupił się na 1) wybielaniu polskiej winy i 2) nieudolnych próbach obarczenia Rosjan winą (polskich pilotów, którzy wbrew ostrzeżeniom wieży, rozwalili samolot).
    Co przekawiało się zwłaszcza w kuriozalnej tezie, ze z jednej strony obecność na pokładzie Kaczora oraz Błasika (najwyższych dowódców) w kabinie NIE SPOWODOWAŁA BEZPOŚREDNIEJ PRESJI na pilotów, a z drugiej obecność (jakiegoś małego!) przełożonego kontrolerów na wieży SPOWODOWAŁA, ŻE DZIAŁALI POD BEZPOŚREDNIA PRESJĄ. Taka teza Millerowatego raportu dyskredytuje go (pod względem obiektywizmu). Nie tylko ta teza, również bzdet, że na 100 metrach załoga zaczęła odchodzić tylko… nie wiedziała jak, na co oczywiście nie ma najmniejszego dowodu/przesłanki (poza bujną wyobraźnią piszących raport) – stawia w tej części(!) raport na poziomie bredni o sztucznej mgle czy helu.
    Podsumowując, raport Millera jest wiarygodny tylko w części potwierdzającej wcześniejsze ustalenia raportu MAK (gdzie odnosi się do badania, do faktów) a ma wartość srajtaśmy w pozostałej (którą streściłem wyżej).

    A teraz do meritum: BYŁABY PANI PARADOWSKA ŁASKAWA WSKAZAĆ CYTATY Z RAPORTU MAK, KTÓRE ZAFAŁSZOWAŁY PRZYCZYNY KATASTROFY (i powinny one stanowić większość tego raportu, skoro „raport MAK, gdzie przecież nie wszystko było zafałszowane”).

    PS
    I bez pierdół, że Błasika nie było w kabinie, bo eksperci prokuratury nie odczytali go w stenogramie. Bo: wcześniejszy stenogram okazał się po prostu dokładniejszy od prokuratorskiego, nie tylko stenogramy na jego obecność wskazują oraz w prokuratorskim stenogramie znajduja się słowa, które mogły paść tylko do/od Błasika – tyle, że opisane są jako „anonimowe” (co jest kolejną żenadką polskiego badania tej katastrofy, tym razem prokuratorskiej).

  423. invino! Mnie bardziej podoba się fragm,ent jakoby ”… Jakby nie było kilku rzetelnie przygotowanych książek dziennikarzy śledczych (w tej sprawie dziennikarze wykonali sporo porządnej roboty) … ”
    Jedyna porządna robota to książki Osieckiego, Białoszewskiego i Latkowskiego. W drugiej części książki autorzy gorąco przepraszają za fragment pierwszej części, który był ewidentnie dziełem dziennikarza Jana Osieckigo (”II.23 Konflikt tragiczny Nikołaja Krasnokuckiego”). Notabene ten rozdział ukazał się jako osobny artykuł w Newsweek Polska.
    Bardzo ciekaw jestem co to za rzetelne książki zna pani Gospodyni swojego bloga.

  424. invinoveritas z 11 kwietnia o godz. 8:41 pisze:

    „@PARADOWSKA FAŁSZUJE BADANIE SMOLEŃSKA! KOLEJNA CHOROBA SMOLEŃSKA?!

    Proszę nie znęcać się niepotrzebnie nad Gospodynią i przeczytać tekst w Polityce ze zrozumieniem.

  425. Sławek
    11 kwietnia o godz. 9:31

    „Proszę nie znęcać się niepotrzebnie nad Gospodynią i przeczytać tekst w Polityce ze zrozumieniem.”

    Ja się nie znęcam, ja bardzo szanuję panią Paradowska jako dziennikarkę i publicystkę (w większosci nawet się zgadzam). I dlatego boli mnie, gdy spod jej pióra wychodzą czasem takie głupoty, jakwyżej przeze mnie opisana.

    🙁

  426. Trzeba też przemyśleć, czy może nie warto stworzyć silnego ośrodka polityki europejskiej przy premierze – tak jak jest to w przypadku Francji, Wielkiej Brytanii czy Niemiec. Była na to szansa, zanim nie połączono UKIE z MSZ. Polityka europejska to znacznie więcej niż dyplomacja czy polityka zagraniczna. Człowiek, który nią kieruje, powinien być wicepremierem i mieć wpływ na inne resorty.

    Najpierw jednak zadbajmy o kadry…

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75968,11512622,Europejska_krotka_koldra.html#ixzz1riRJZLcL
    ——————-

    No i mamy ciekawy problem……
    Już Klasyk pisał, że o wszystkim decydują kadry. A Sikorski może się wykazać, awansuje zdolnych, czy tych z klucza partyjnego?
    Polska Racja Stanu powinna być jedna i ponadpartyjna, ale niestety to tylko teoria.

  427. @Indoor_prawdziwy
    11 kwietnia o godz. 9:19

    „Jedyna porządna robota to książki Osieckiego, Białoszewskiego i Latkowskiego. W drugiej części książki autorzy gorąco przepraszają za fragment pierwszej części, który był ewidentnie dziełem dziennikarza Jana Osieckigo (?II.23 Konflikt tragiczny Nikołaja Krasnokuckiego?).”

    Możesz rozwinąć?

    „Notabene ten rozdział ukazał się jako osobny artykuł w Newsweek Polska.”

    Możesz zalinkować?

  428. Widzę, że na forum nadal dominuje smoleńsko-helowa mgła. Czyżby dokładanie do smoleńskich oparów absurdu było najskuteczniejszym sposobem bywania w mainstream’ie?

  429. @ invinoveritas

    „BYŁABY PANI PARADOWSKA ŁASKAWA WSKAZAĆ CYTATY Z RAPORTU MAK, KTÓRE ZAFAŁSZOWAŁY PRZYCZYNY KATASTROFY (i powinny one stanowić większość tego raportu, skoro ?raport MAK, gdzie przecież nie wszystko było zafałszowane?).”

    I w tym momencie zaczniemy zajmowac sie konkretami a nie bajaniem „o gruszkach na wierzbie”.

    Pozdrawiam

  430. Złom wraku TU-154 został przez nieznanych sprawców wymyty, wypucowany i błyszczy jak przysłowiowe psie j… Mogli ci sprawcy przy okazji postawić koło niego krzyż.

  431. Przypałętała mi się fraza
    „gdy rozum śpi, budzą się upiory”

    Co może być niezłym podsumowaniem obecnej histerii smoleńskiej…..

  432. Unijne wsparcie finansowe otrzymują porty w Danii, Łotwie.Szwecji,Finlandii, Estonii i w Polsce.Są to porty w Aarhus, zespół Kopenhaga-Malmoe, Helsingborg, Helsinki, Ryga, Sztokholm, zespół Szczecin – Świnoujście, Tallin i Turku.

    Tak więc sen o byciu jedynakiem na Bałtyku i dyktowaniu własnych warunków na rynku LNG prysł jak bańka mydlana.
    http://sophico1.blog.onet.pl/
    —————-

    Bo dobry Bóg zrobił co mógł
    tera trzeba zawołać fachowca……..
    Wielkomocarstwowe sny kontra rzeczywistość?
    Znowu nietrafiony gospodarczo, kosztowny projekt?

  433. @Przeciek
    11 kwietnia o godz. 10:25

    „Złom wraku TU-154 został przez nieznanych sprawców wymyty, wypucowany i błyszczy jak przysłowiowe psie j?”

    Jakich nieznanych? W wojsku (na wojskowym terenie złom sobie leży) tak już jest, że się na imprezki picuje wszystko, łącznie z malowaniem trawy (oraz myciem złomu, który goście chcą sobie obejrzeć).

    „Mogli ci sprawcy przy okazji postawić koło niego krzyż.”

    Mogli nawet ten krzyż zrobić z tego złomu, byłoby jeszcze bardziej świętojebliwie. Ale widocznie wyobraźnia skończyłaim się na pucowaniu…

  434. @invinoveritas
    11 kwietnia o godz. 8:41
    @Indoor_prawdziwy
    11 kwietnia o godz. 9:19
    @Sławek
    11 kwietnia o godz. 9:31

    Ułatwili mi zadanie poprzednicy, zarówno atakujący jak i broniący Gospodynię. Jak zwykle wszyscy mają rację i słusznie pisze Sławek:

    *** Proszę nie znęcać się niepotrzebnie nad Gospodynią i przeczytać tekst w Polityce ze zrozumieniem.***

    Jest podany link i zrobię to w chwilach wolnych. Jest jednak jedno zdanie w cytacie, które było niefortunne i być może nie całkiem przemyślane przez Panią P.:

    ***Niestety, przy okazji robi dokładnie to, co zarzuca posmoleńskim świrom: FAŁSZUJE RZECZYWISTOŚĆ ? pisząc: „coraz dziwaczniejsza sytuacja, w której praktycznie nie istnieje już raport komisji Millera czy nawet raport MAK, gdzie przecież nie wszystko było zafałszowane”.***

    Proszę się skupić na końcu cytatu: „…przecież nie wszystko było zafałszowane”!
    Może i nie wszystko, ale to sugeruje, że gros jest zafałszowane, lub „prawie”, a każdy telewidz wie z reklamy, że „prawie” czyni ogromną różnicę.

    Dam przykład: Na temat istnienia i CV Jezusa jest szereg (fałszywych?) teorii do stwierdzenia, że nie ma żadnego dowodu historycznego na istnienie takiej postaci.

    Zwolennik teorii powie: „Nie wszystko jest kłamstwem (np. niepokalane poczęcie, cuda i widy, zmartwychwstanie itp.), bo istnienie rzymskiej prowincji w okolicy Jerozolimy w owym czasie jest dowiedzione historycznie” (Ja to wiem z filmu „Ben Hur”).
    Widać jest coś prawdziwego w opowiadaniach o Jezusie.

    Podobnie można rozumować w sprawie katastrofy, uwypuklając choć jeden element prawdziwy w raportach: Stwierdzono bezspornie, że jest to wrak tupolewa z bocznym numerem 101, zresztą 102 jeszcze stoi gdzieś i to da się sprawdzić. Reszta jest kłamstwem, łącznie ze mgłą i brzozą.

    Nie sądzę, aby Pani Paradowska tak widziała tę swoją myśl. W zasadzie nie należy np. mówić ogólnikowo o kłamstwach MAK, bo o jakie stwierdzenia chodzi? Rola generała Błasika? Głos generała poznali polscy współpracownicy MAK. Inni polscy eksperci przypisują je później innej osobie. Jeśli to jest prawda, to nie ma winy Anodiny, została wprowadzona w błąd i w każdej chwili może to zmienić na stenogramie. Nie zmieni to hipotezy nacisku psychicznego generała i prezydenta na załogę, tylko brak bezpośredniego dowodu.
    Miller w zasadzie nie wyklucza nacisku, powiedział tylko, że nie ma dowodów bezpośredniego nacisku – to pewnie tez nie jest kłamstwem, bo kto może dostarczyć takich dowodów – jedynie rozmowa bliźniaków, jeśli w niej jest sugestia wykorzystania szefa lotnictwa do łamania wszelkich procedur w imię wyższych celów (kampanii wyborczej).

  435. invino!
    Artykuł w Newsweek Polska jest pod adresem http://www.newsweek.pl/wydania/1250/pilot-wciskal-gaz-do-konca,68895,1,1
    w sporej części jest to przedruk wspomnianego rozdziału książki. We stępie autor artykułu pisze: ”Część odpowiedzialności za katastrofę ponoszą jednak Rosjanie z wieży kontrolnej. ? Jeśli to wszystko opiszecie, będzie skandal ? słyszeli autorzy od swoich rosyjskich informatorów. Publikujemy zapis ostatnich sekund lotu widzianych zarówno z wieży kontrolnej lotniska w Smoleńsku, …”
    Nie mam pod ręką drugiej części (”Ostatni lot. Raport o przyczynach katastrofy”), jak znajdę zacytuję dokładnie. Na samym wstępie przepraszają kontrolerów za nadinterpretację taśm z wieży kontrolnej.
    Generalnie obie książki są dosyć ciekawe, mnie bardzo denerwuje ten styl pisania, kiedy czytelnik nie wie co autorzy wiedzą a czego się domyślają (i na jakiej podstawie). No i pisane przez Polaków, więc nie mają szans żeby dojść do tej polskiej logiki która leży u podstaw wypadku. A według mnie jeśli to co obserwujemy obecnie w Polsce (głównie na szczęście w mediach a nie u ludzi w głowach) i skupimy w małej przestrzeni TU154 to jest oczywiste, że taki samolot musi spaść. Wcześniej czy później.,

  436. ” Głos generała poznali polscy współpracownicy MAK. Inni polscy eksperci przypisują je później innej osobie.”
    Nie przypisują innej osobie, tylko według nich wypowiada jej nieznany rozmówca. Głos generała Błasika w Moskwie rozpoznali polscy oficerowie, którzy znali generała Błasika. Nie rozpoznali pracownicy Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Prof. dra Jana Sehna, którzy nie znali generała.
    Wobec faktu, iż ten sam Instytut Ekspertyz Sądowych im. Prof. dra Jana Sehna dokonał dwie różniące się od siebie taśmy Michnika i uznał obie za oryginalne i nie zmanipulowane, ja już się niczemu nie dziwię. Nawet temu, że nie rozpoznają głosu człowieka, którego nie znają.

  437. Pani Redaktor,

    przeczytałem Pani wywiad z Lechem Wałęsą.
    Świetny.
    Są w nim także elementy humorystyczne (kto napisze jego autobiografię z uwydatnieniem charakterystycznych cech osobowościowych, tem stworzy bestseler, który będą czytały pokolenia rodaków).
    Dopiero teraz zrozumiałem o co chodzi w tej sprawie (zamieszaniu w rodzinie), która nabiera takiego rozgłosu.

    Ksiązki nie czytałem.

    Na spotkanie z Panią w Zatoce Sztuki w Sopocie, jesteśmy umówieni.
    Chyba będę bez kwiatka, bo blogowicze zbyt dużo by sobie pomyśleli.

    Pozdrawiam i życzę przyjemnej podróży na wybrzeże
    (proszę obejrzeć wykończony szkielet Opery Leśnej i knajpę na molo).

  438. Może na coś się Wam blogowiczom przyda realna i do tego profesorska ocena neoliberalizmu.
    Zachęcam do przeczytania:
    http://www.takpoprostu.pl/zmierzch-idiotow/
    Może odwróci uwagę od „choroby smoleńskiej” i pozwoli na szersze rozumienie świata?
    Może wreszcie przyczyni się do bezstronnej oceny aktualnie obowiązujęcej tej swoistej, balcerowiczowskiej doktryny.

  439. @Indoor_prawdziwy
    11 kwietnia o godz. 12:50
    invino!
    „Artykuł w Newsweek Polska jest pod adresem http://www.newsweek.pl/wydania/1250/pilot-wciskal-gaz-do-konca,68895,1,1
    w sporej części jest to przedruk wspomnianego rozdziału książki. We stępie autor artykułu pisze: ?Część odpowiedzialności za katastrofę ponoszą jednak Rosjanie z wieży kontrolnej. ? Jeśli to wszystko opiszecie, będzie skandal ? słyszeli autorzy od swoich rosyjskich informatorów. Publikujemy zapis ostatnich sekund lotu widzianych zarówno z wieży kontrolnej lotniska w Smoleńsku, ??”

    Ah, to ten. No, ale mimo tego początku, z dalszej treści wynika, że to jednak polskie pacany rozbiły samolot a kontrolerzy co najwyżej za mało ich powstrzymywali (tylko jak to się ma do Jak-a, który całkowicie starania wieży olał i wbrew im lądował). Ogólnie, ustalenia nie wydają się takie złe (choć są tam i inne, poboczne błędy, jak samochody w Ił-76).

    „Nie mam pod ręką drugiej części (?Ostatni lot. Raport o przyczynach katastrofy?), jak znajdę zacytuję dokładnie. Na samym wstępie przepraszają kontrolerów za nadinterpretację taśm z wieży kontrolnej.”

    Z góry dziękuję.

  440. @Indoor_prawdziwy
    11 kwietnia o godz. 12:57

    W trosce o precyzję. Są wie opcje: Jedna, że generał czytał poprawne wysokości (ergo – był w kokpicie i przytomny), druga nie wymaga obecności Błasika, a podane wysokości powiedział drugi pilot – to jest ta inna osoba, którą nasi eksperci poznali, a w stenogramie mówi to generał. Ten niezidentyfikowany był może przy innych wypowiedziach.

  441. karwoj8
    11 kwietnia o godz. 13:28

    Bardzo dobry tekst!!!

    Produkować można, ale bez siły nabywczej konsumentów jest to bezsensowne…..
    A możni tego świata nie skonsumują wszystkiego.
    Co pozostaje?
    To ciekawa próba odpowiedzi, zgodna z moim poglądem…….

  442. karwoj8, 13.28. Rekomendując ten artykuł doprowadzasz tych mądrali POLITYKI do wściekłości. http://www.takpoprostu.pl/zmierzch-idiotow/ Może coś zrozumieją, zanim nie zaprzestaną ich czytać. Tutaj znajdziesz w zamian wywiad w legendarnym kretynem.

  443. Antonius
    11 kwietnia o godz. 13:48

    „W trosce o precyzję. Są wie opcje: Jedna, że generał czytał poprawne wysokości (ergo ? był w kokpicie i przytomny), druga nie wymaga obecności Błasika”

    Jeszcze precyzujniej. Są trzy opcje: dwie (MAK-u i MSWiA) mówią o obecności Błasika (padają jego wypowiedzi w kokpicie). Również wg trzeciej – stenogramu prokuratury – Błasik najprawdopodobniej był w kokpicie:
    8:36:51 – „generałowie” (wypowiedź mężczyzny),
    8:36:53 – „witamy” (dowódca załogi).

    Bo niby kogo witali (w późniejszym czasie, wg dwóch wcześniejszych stenogramów, padają słowa Błasika – wszystko układa się w logiczna całość)?

  444. Pirs, Karwoj8
    Z zainteresowaniem przeczytałem rekomendowany przez Was tekst. Tyle, że wniosków na przyszłość nie mogę się w nim doszukać. Jasne, nowy ład gospodarczy można wprowadzać – tyle tylko, że najpierw trzeba spłacić długi i zrównoważyć budżet. Emerytury, rozpasane pensje budżetówki – o ile się nie mylę – finansowane są głównie z pożyczek państwa. Pożyczek zaciąganych u neoliberałów – tzw rynków.
    Nie wiem czy kompleks emerytalny piszący tu komentarze byłby zadowolony, gdyby zamiast comiesięcznego emerytalnego przelewu na konto dostał informację, że ma się przez jakiś czas obyć bez kasy dla dobra Najjaśniejszeji i Nowego Ładu Gospodarczego.
    Pzdro

  445. W sprawie Błasika dzielimy włos na więcej niż czworo. Artykuł linkowany przeczytałem i prawie w pełni się zgadzam z tym co tam napisano, mnie to przekonywuje po przeczytaniu stenogramu. Są „niuanse”, które można zausterkować, np. twierdzenie, że załoga nie wiedziała, że są głębokie jary przed lotniskiem – wiedziała, mówi ktoś o tym w kokpicie i pilot potwierdza. Wiedzieli, ale albo zapomnieli w tych nerwach, albo myśleli, że mają je już za sobą.
    TO PODWÓJNE 100 M (po 7 sekundach) NIKOGO Z ZAŁOGI NIE ZASTANOWIŁO NA TYLE, ABY W TYM MIEJSCU JUŻ KRZYKNĄĆ: „KURWA, TU COŚ NIE GRA, SPIEPRZAJMY”!

    Rola obsługi naziemnej też nie świadczy o wysokiej klasie profesjonalizmu. Na to nakłada się wstydliwa sprawa awarii nagrywarki, która pozwalałaby jednoznacznie ocenić jej pracę. Tu każdy doświadczony życiowo człowiek ma prawo dopatrzyć się machlojki, choć udowodnić trudno. Faktycznie, te słowa kontrolera „na kursie” i „glisadzie”, gdy samolot był zdecydowanie obok nie świadczą o bystrości kontrolera lub o dokładności przyrządów – ja nie ma pojęcia, jak to miało wyglądać w Smoleńsku, widziałem to podczas lądowania nocnego na lotniskowcu (JAG) – niektórzy schodzili jak po sznurku, inni ruchami pijanego marynarza, cały czas ich ostrzeżono przy odejściu od żądanej linii. Ma to znaczenie, gdy się pilot uprze wylądować, ale skoro nasi piloci zamierzali odejść na n-ty krąg, tylko nie wiedzieli jak i nie było szans z powodu dołka, to krzyki kontrolera nie pomogłyby. Stąd o winie Rosjan w katastrofie nie ma co mówić, a szkolenie własnych żołnierzy to zadanie dla Rosjan, a nie dla PiS’u.

  446. @
    Wiesiek 59
    Dziękuję. Podobnie mówił płk. Latkowski. Jako dowódca pułku latał tylko z głową państwa.
    @invinoveritas
    Bez insynuacji i inwektyw nie potrafi Pan nic napisać:
    „Ale zapewne po prostu nie odróżniasz umów śmieciowych od outsourcingu (korzystania z usług firm zewnętrznych). Oraz KPRM od MSZ.”
    W dzisiejszym Dzienniku Gazecie Prawnej jest artykuł o tym oszustwie. Wyrzucanie pracowników i zatrudnianie( często tych samych ludzi) na umowach śmieciowych jest na porządku dziennym w ministerstwach i urzędach. Moge więc chyba nazwać to oszustwem ?
    „Przy tych wszystkich zmianach mini. Sikorski reklamuje się jako minister oszczędny. Ministerstwo ogłosiło np., że utrzymało stan zatrudnienia na poziomie grudnia 2007r i jest w elitarnej grupie trzech resortów, którym to się udało.Teoretycznie pewnie tak jest. Ale cytując dane okreslające stan etatowy, nikt w MSZ nie mówi , ile osób pracuje w tej firmie na umowach- zleceniach. Ta plaga rozprzestrzeniła się zwłaszcza w tzw. departamentach niepolitycznych, pomocniczych. tam zatrudnieni na umowach śmieciowych siedzą przy tych samych biurkach co etatowi i wykinują tę samą pracę. Ilu ich jest ? Jak napiszemy ,że ok 1500 osób, to pewnie się nie pomylimy.”- Jak Pan zapewne zauważył tekst Attache z 8 stycznia 2012 r. jest bardzo konkretny i tym różni się od Pańskich inwektyw.
    „A cały mechanizm marudzenia takiego, jak twoje, jest taki: rząd nie ogranicza zatrudnienia jak obiecał ? źle (bo coś tam), a gdy ogranicza ? też źle (bo coś tam)”- Sikorski bawi sie za pieniadze podatników( w tym i moje). Mam więc prawo nie zgadzać się na ich marnowanie dla spełniania czyichś zachcianek.

    „A to już jest twoja ocena. Częściowo z tyłka wyjęta”- a bez inwektyw Pan nie potrafisz nic napisać ? Wyliczenie wszystkich reorganizacji u Attache( w cytatach jest krótki opis skutków jednej z nich; a także o numerze z pełnomocnikami) .
    Orlen to nie MSZ. Tworzenie dyplomacji UE nie przeszkadza krajom europejskim w dbaniu o własne interesy w Afryce. Niemiecka ambasada nie będzie dbać o interesy polskich przedsiębiorstw. To elementarne Watsonie !
    „Na tym m.in. polegają ?starania o stanowisko?, że raz się udaje, a raz nie.”- proszę przeczytać jeszcze raz mój wpis.
    „Prostują pomówienia (najgrubsze sprawy), bo jak niby prostować OPINIĘ, że BlackBerry jest złym telefonem dla MSZ?! Wiesz co to ?sprostowanie??- mógłby Pan podać przykład takiego sprostowania( najgrubsze sprawy) ?
    „Jeśli ci się wydaje, ze minister powinien się udać do pułku i ?tymi rencyma i tymi palcamy? to jesteś w głębokim błędzie.”- gdy ze specpułku, który obsługuje najważniejsze osoby w panstwie, odchodzi duża grupa doświadczonych pilotów to obowiązkiem ministra jest osobista interwencja ze względu na wagę tego pułku. A minister Sikorski jest współodpowiedzialny za rusofobię, która rozpętała się w wojsku po 2005 roku. To była także jedna z przyczyn sytuacji w specpułku.
    „A to już śmierdzi świrami posmoleńskimi, …” – bez inwektyw Pan nie potrafisz ? Nic nie wspomniałem o Smoleńsku. Współodpowiedzialności Sikorskiego za wyczyny rządu PiS-u Pan nie wymażesz.

    Bardzo przepraszam Gospodynię i blogowiczów za tak długie wpisy. Więcej nie będę polemizować z p.invinoveritas, gdyż z inwektywami nie sposób dyskutować.

  447. ” Emerytury, rozpasane pensje budżetówki ? o ile się nie mylę ? finansowane są głównie z pożyczek państwa. Pożyczek zaciąganych u neoliberałów ? tzw rynków. ”
    O emeryturach to zapomnij. Dokładnie w takim stopniu są one finansowane przez ”rynki” w jakim została kasa wyprowadzona do tychże ‚samych ‚rynków”. Co do rozpasanych pensji budżetówki – kto ma rozpasane to ma rozpasane. Kto niedojada ten niedojada. Kasy już i tak nie znajdzieś. Była – znikła.

  448. ” Są ?niuanse?, które można zausterkować, np. …” artykuł jest z 17 grudnia 2010, prawie miesiąc przed ukazaniem się raportu MAK. Dla mnie był ewidentnie ”inspirowany” lub Osiecki miał dostęp do materiałów i ustaleń wstępnych. ”Rosyjski informator” został wymyślony dla picu.

  449. ” Zachęcam do przeczytania:
    http://www.takpoprostu.pl/zmierzch-idiotow/
    Może odwróci uwagę od ?choroby smoleńskiej? i pozwoli na szersze rozumienie świata? ”
    Chyba dam jeszcze jedną szansę polskiej prasie drukowanej 🙂

  450. ” Chyba dam jeszcze jedną szansę polskiej prasie drukowanej …” ale jak znam życie skończy się to na tym, że w pierwszym kupionym na próbę numerze przeczytam o tym, że ”jak powszechnie wiadomo Leszek Miller jest głupy i idiota, jest nikim i i tak mu się nie uda’ ‚ i że ” jak powszechnie wiadomo korupcja nigdy tak nie kwitła jak za czasów SLD”.

  451. Indoor_prawdziwy
    Dzięku za popularyzację tekstu. Odniosłem się do niego o 15,38. Zapytałem co dalej. I cisza.
    Pozdrawiam

  452. Zainteresował mnie krótki tekst w najnowszej angorze pod znamienny tytułem:

    Świadkowie słyszeli eksplozję.

    Wypisałem wypowiedź jednego z lotników Jaka, który nielegalnie wylądował w Smoleńsku i zachęcał tupolewa do lądowania.

    „Gdy czekaliśmy na lądowanie tamtego samolotu, nie mieliśmy kontaktu wzrokowego. Słyszałem odgłos silników, który wskazywał na to, że samolot podchodzi do lądowania. Po chwili słychać było zwiększenie mocy silników. Słychać było również, że zwiększenie mocy było do maksymalnych obrotów. Usłyszałem wybuchy, a potem dźwięk gasnących silników. I po wszystkim nastąpiła cisza” – zeznał jeden z członków Jaka 40, który został przesłuchany kilka godzin po katastrofie 10 kwietnia 2010 r.

    Sądzę, ze większa część wypowiedzi jest skorelowana dokładnie z tym co znamy z rozmów w kokpicie. Miedzy bajki można włożyć gadanie komisji Millera, że nie chcieli lądować. Odgłosy silników słyszał pilot, który ma rozeznanie, jak brzmi ich śpiew na wolnych obrotach, gdy samolot ląduje i to robił tupolew do środka jaru. Potem nagle zwiększono obroty i to do maksimum, tzn. wtedy, gdy już widzieli brzózki lub olchy i próbowali pójść w górę. Do tego momentu wierzę absolutnie w to co usłyszał lotnik i jego interpretację dźwięków. Ja sam doskonale orientuję się w szybkości mojego samochodu po „śpiewie” silnika, nie potrzebuję patrzeć na szybkościomierz. Piloci pewnie też tak mają. Ten „wybuch” to pewnie hałas przy skoszeniu brzozy, gdy obroty były maksymalne, potem nastąpił niekontrolowalny obrót i upadek samolotu (drugi wybuch). Wtedy raczej silniki zgasły, ale turbiny się obracały i wyły coraz wolniej… i ciszej!!!

  453. A jeszcze jedna wersja
    ”- To było słychać. Siedziałem w jaku jakieś 700-800 m od miejsca katastrofy. Samolot podchodził do lądowania na ustalonym zakresie pracy silnika. I nagle usłyszałem, że dodał obrotów, potem dźwięk jednego milknącego silnika, potem jakieś trzaski, huki. Pomyślałem: „no, chyba chłopaki się rozbili”. Akurat wtedy z wieży wyszedł jakiś człowiek. Zapytaliśmy, gdzie jest tupolew. – Odleciał – odpowiedział. Byliśmy w szoku. Jak to?! Nie słyszeliśmy silników odlatującego tupolewa!”

    Zeznania załogi JAK-40 w różnych wersjach krążą od pierwszych godzin po wypadku. Załoga co pewien czas zmienia. Raz siedzi, raz stoi. Ale o wybuchach po raz pierwszy wspomina 4.05.2012 w streszczeniu zeznania Gazety Polskiej Codziennie.

  454. No i jeszcze troszkę slodkiego lukru 🙂
    http://www.youtube.com/watch?v=2xZP_pI3-QM&feature=player_embedded
    Pozdrawiam słodko, rodzinnie …

  455. Na stronach POLITYKI wisi wywiad Paradowskiej z tym co nazywają Legendą. Wisi bez możliwości komentowania w obawie chyba przed jadowitymi wpisami. Swoją drogą ostatnimi czasy POLITYKA uwielbia tę ponurą i obrzydliwą postać napompowanego pychą bufona i prostaka.

  456. No ale pozwolę sobie jeszcze dorzucić do tuskowej, emerytalnej beczki miodu odrobinę dziegciu. W czasie gdy Szanowni Komentatorzy dokonywali kolejnych analiz katastrofy smoleńskiej, rocznicowych zachowań Prezesa i pikujących w dół samolotów w strajkującej od trygodnia Hucie Batory doszło do lokautu. Na bruk wywalono ponad stu pracowników zbuntowanej stalowni.
    Huta jest polska. Jest własnością znanego z Vivy, Plotka.pl i TWN24 Romana Karkosika. Huta, będąca częscią polskiej spółki „ALCHEMIA” przynosiła zyski. Ale za małe – jak się okazało.
    Dlatego w uzupełnieniu rządowych spootów popularyzujących przedłużenie wieku emerytalnego proponuję film z Huty. To ta sama Polska przecież … .
    Pzdro
    http://www.youtube.com/watch?v=lxC0KoZAjv8

  457. @Antonius
    11 kwietnia o godz. 15:59
    „Rola obsługi naziemnej też nie świadczy o wysokiej klasie profesjonalizmu.”

    Coś innego jest istotnego: działania Rosjan z wieży (lepsze/gorsze) nie były przyczyną katastrofy! Tą było działanie POLSKICH pilotów, pod POLSKĄ presją. I zestawianie „roli obsługi naziemnej” z rolą Polaków jest niczym innym, jak fałszowaniem rzeczywistości i mieszaniem w głowach mało istotnymi pierdołami.
    Tym bardziej, że „rola obsługi naziemnej” sprowadzała się do ZAPOBIEGANIA katastrofie (zniechęcali Polaków do podchodzenia/lądowania), niestety Polacy byli zbyt uparci.

  458. @Przeciek
    11 kwietnia o godz. 21:10
    „Na stronach POLITYKI wisi wywiad Paradowskiej z tym co nazywają Legendą. Wisi bez możliwości komentowania w obawie chyba przed jadowitymi wpisami. Swoją drogą ostatnimi czasy POLITYKA uwielbia tę ponurą i obrzydliwą postać napompowanego pychą bufona i prostaka.”

    Jesteś niestety ponurą i obrzydliwą pokraką intelektualną i emocjonalną, skoro tak twierdzisz. Ten wywiad jest świetny, a Wałęsa nigdy nie był tak „uczłowieczony” i odbrązowiony.

  459. Szanowna Pani , proponuję ewentualnie wykorzystać sformułowanie „adoracja Pałacu Prezydenckiego”. Koresponduje z przegranymi wyborami oraz z ogłoszonym kandydowaniem.

  460. ”Coś innego jest istotnego: działania Rosjan z wieży (lepsze/gorsze) nie były przyczyną katastrofy…”
    Istotne jest jeszcze coś innego. Otóż na uwagę kontrolera ”i od 100 metrach bądźcie gotowi na odejście na drugi krąg” z samolotu pada odpowiedź ”tak jest”. Zwracam uwagę, że kapitan w sposób świadomy wprowadza w błąd kontrolera lotu. Bo żeby być gotowym na 100 metrach to trzeba coś robić nieco wcześniej. A tu nawet śladu nie ma. Ani zaskoczenie załogi, że na wysokości decyzji nie ma oceny ani decyzji. Tylko dalsza jazda w dół.
    Więc zasadnicze pytanie – jak można oczekiwać ”naprowadzenie” od kontrolera, którego się uprzednio wprowadziło w błąd. A taki jest stan rzeczy, chyba, że uznamy stenogram za ”fałszywy”.

  461. @J.S.
    11 kwietnia o godz. 17:06

    1.
    „W dzisiejszym Dzienniku Gazecie Prawnej jest artykuł o tym oszustwie. Wyrzucanie pracowników i zatrudnianie( często tych samych ludzi) na umowach śmieciowych jest na porządku dziennym w ministerstwach i urzędach. Moge więc chyba nazwać to oszustwem ?”

    Ponieważ wiem już, że masz pewne kłopoty z rozumieniem tektów, wolałbym polemizować z zalinowanymi/zacytowanymi tekstami a nie z Twoimi streszczeniami.

    2.
    „Jak Pan zapewne zauważył tekst Attache z 8 stycznia 2012 r. jest bardzo konkretny i tym różni się od Pańskich inwektyw.”

    W tym zacytowanym przez Ciebie tekście, nie ma ŻADNEGO KONKRETU! Gdzie ty masz oczy?! Trudno wymyślić bardziej wredny język (niekonkretnego bo zabezpieczającego prwanie) pomówienia jak: „Ilu ich jest ? Jak napiszemy ,że ok 1500 osób, to pewnie się nie pomylimy”.

    3.
    „Sikorski bawi sie za pieniadze podatników( w tym i moje). Mam więc prawo nie zgadzać się na ich marnowanie dla spełniania czyichś zachcianek.”

    Już ustaliliśmy, że oszczędza (likwidując zbędne ambasady czy ograniczając zatrudnienie) a nie bawi (idiotyczne określenie).

    4.
    „Tworzenie dyplomacji UE nie przeszkadza krajom europejskim w dbaniu o własne interesy w Afryce.”

    Nam też nie przeszkadza, tylko każdy dba na odpowiednim dla siebie poziomie (nam nie jest potrzebna postulowana przez Ciebie wyżej ambasada na zadupiu).

    5.
    „Niemiecka ambasada nie będzie dbać o interesy polskich przedsiębiorstw. To elementarne Watsonie !”

    A o wspólnych ambasadach UE to ty nie słyszałeś? To przecież podstawy Watsonie!

    6.
    „mógłby Pan podać przykład takiego sprostowania( najgrubsze sprawy) ?”

    Przeciez już podałem (zalinkowałem) wyżej takie sprostowanie.

    7.
    „gdy ze specpułku, który obsługuje najważniejsze osoby w panstwie, odchodzi duża grupa doświadczonych pilotów to obowiązkiem ministra jest osobista interwencja ze względu na wagę tego pułku.”

    Dżijzas! Przecież do ministra NAWET w ogóle nie docierają informacje o zmianach kadrowych na poziomie pułku! On nic o tym nie wie, jak miałby (osobiście?!) interweniować?! Co ty za bzdury wypisujesz?! A o drodze służbowej (zwł. w tak zhierarchizowanych instytucjach jak wojsko) tez nie słyszałeś?!

  462. A co mówić o jedenastym kręgu… . Załoga krążąc na Smolenskiem powtarzała – „Uwaga, uwaga, brzoza. Brzoza we mgle …” To nie jest ujęte w raporcie Anadiny. Pochylony nad pilotami Błasik, szesnasty, siedemnasty ..,., dwudziesty piaty krąg, zapach męskiego potu. A potem tylko ostry zapach benzyny… Przez który wiosna przebijać się zaczęła slodycz pączków okaleczonej brzozy… .
    Pozdro

  463. Pamięci tych którzy siedemdziesiąty ósmy krąg zatoczyli nad lotniskiem smoleńskim pytając o brzozę. I za nic mieli wybuchy w tylnej części tzw „pokladu”
    Zanućmy razem