Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

12.09.2012
środa

Premier z licytacji

12 września 2012, środa,

Wielu adresatów dostało zapewne w ostatnich godzinach mail o dość niezwykłej treści. Mianowicie, ktoś ze struktur, podobno PiS, ogłosił, że zna oficjalnie nazwisko kandydata na premiera, które zostanie ogłoszone 29 września w czasie marszu w obronie telewizji Trwam. Podobno mamy być zaskoczeni.

Najbardziej zaskakująca się jednak informacja, że wiadomość ta jest do sprzedania. Autor uruchamia swego rodzaju licytację, kto da więcej i nie ogranicza odbiorców. Mogą to być portale internetowe, gazety, media elektroniczne. Najwyższa cena będzie premiowa wyjawieniem, kim jest ten oficjalny kandydat.  Nie wiem, czy ktoś da wiele, bowiem nie wiem, kogo tak naprawdę nazwisko to obchodzi.

Parlament nie padnie przed tą osobą na kolana, wotum nieufności dla rządu nie będzie, nawet jeśli Jarosław Kaczyński, będzie dramatycznie apelował, aby w imię litości nad biednym krajem, jęczącym pod jarzmem Tuska każdy głosował zgodnie z sumieniem.  Nawet jeśli pan Kukiz, który coraz bardziej oryginalnie promuje swoją, podobno nienajlepszą, płytę zbierając podpisy pod projektem ustawy o wprowadzeniu jednomandatowych okręgów wyborczych ( to samo w sobie jest pomysłem promocyjnie bardzo świeżym) chciałby, aby Tusk już natychmiast odszedł ze stanowiska. Zresztą wydaje mi się, że mogę typować bez korzyści finansowych. Już kiedyś trafnie  wytypowałam, że tajemniczą osobą, od której Kaczyński dowiedział jakichś supertajnych rzeczy ( przepraszam, nie pamiętam już o co chodziło, bo tyle jest tajności wokół, że wszystko się miesza, a prezes często czegoś do końca nie dopowiada) jest prof. Jadwiga Staniszkis. Teraz też mogłabym obstawiać jej kandydaturę, spełnia przecież podstawowe kryterium, że pochodzi ze świata nauki.  Nie jestem tego wprawdzie tak pewna jak w poprzednim typowaniu ale  nie zdziwię się, jeśli na panią Profesor ostatecznie padnie. Mało prawdopodobna wydaje  mi się bowiem kandydatura Zyty Gilowskiej, bo za wcześnie ujawniona, a ponadto miałaby ona sporo do stracenia. Jednak apanaże w Radzie Polityki Pieniężnej są nie do pogardzenia, w przeciwieństwie do apanaży osób zajmujących najwyższe stanowiska w państwie, którzy wynagradzani są po prostu śmieszenie, ale boją się każdej podwyżki bo przecież jakiś tabloid zaraz przyrówna ich zarobki do najniższej emerytury. No, ale może skoro premier zdecydował się na starcie z tabloidami  zrobi to także w słusznej sprawie godziwego wynagradzania najważniejszych osób w państwie. To tak na marginesie.

Wracając zaś do owego wesołego maila uważam, że ktoś, kto wymyślił zabawę w sprzedawanie kandydata na premiera wniósł, a może dopiero wniesie nieco  życia w naszą politykę. Gdyby iść tym tropem, to przecież można byłoby uruchomić wcale niezłą giełdę, a nawet przejść na samofinansowanie się polityków. Będą dziennikarzom sprzedawać swoje newsy już nie za ewentualną przychylność, na którą, jak życie pokazuje, nie ma co liczyć, ale za prawdziwe pieniądze. Tym samym nie będą już musieli brać pieniędzy budżetowych. Mogą być także inne korzyści. Politycy postarają się, aby coś rzeczywiście wiedzieć, a nie pleść byle co, bo jednak na początku można będzie sprzedawać właśnie byle co, ale z czasem żurnaliści zrobią się wybredni i za byle co nie zapłacą. Można pomyśleć też o bardzo atrakcyjnych formach licytacji. Oto na przykład jest w Sejmie sala do konferencji prasowych i ileż muszą się rzecznicy partii natrudzić, aby wymyślić te kilkanaście tematów konferencji prasowych tygodniowo, a bywa że nawet po kilka dziennie. Tymczasem wystarczyłoby urządzić jedną licytację  i zysk spory. O konferencjach prawie nikt nie pisze, o licytacjach jakiś czas pisać będą, bo to nowość, news sam w sobie. Wiele pasków telewizyjnych bardzo by się zażółciło poderwanych informacją, że dziś na przykład  handlujemy stanowiskiem ministra zdrowia. Wszyscy mieliby życie bardziej urozmaicone, bo obecnie zdecydowanie nudą wieje. Aspekt dodatkowy – koniec z nepotyzmem. Dziś, aby dorwać coś zza kulis dziennikarz musi wejść w układ,  który sam w sobie jest naganny, wdzięczyć się do polityka, może nawet obiecać coś za coś, a tak mamy pełną jawność: kto da  więcej ten wygrywa. Dla dziennikarzy też lepiej bo o nepotyzmie i kolesiostwie mogliby już pisać z czystym sumieniem i bez hipokryzji. Dziś bywa przecież tak, że z wysoka moralizuje  się używając słów nawet patetycznych, ale jak trzeba dostać newsa, albo lepszą wierszówkę, to  zasady niezłomne stają się bardzo elastyczne. Pomysł ze sprzedażą kandydata wydaje mi się więc jednym z lepszych pomysłów politycznych ostatnich tygodni.

PS.

Obiecałam, Państwu powrót do korespondencji i dlatego przeczytałam komentarze pod moim poprzednim wpisem. Sezon polityczny zdecydowanie zaczął się rozkręcać i opuszcza nas wakacyjne lenistwo. Widzę, że dużo osób podzieliło mój pogląd na temat jałowości Ruchu Palikota i jego lidera. Wczoraj lub przedwczoraj zobaczyłam jakąś konferencję RP na której pokazano pastę czy maść przeciwko korupcji. Pokazywało ją kilka osób. To już naprawdę wyjątkowa degrengolada. Lepiej poszło z debatą publiczną o narkotykach, gdzie jednak postawiono na szukanie kompromisu, aby coś uchwalić, a nie tylko gonić króliczka. Podważającym legalność konkordatu polecam bardzo ciekawy komentarz Haszczu. Rzeczywiście ciekawą sprawę poruszyli Państwo, np. Ślepper pisząc o pośle Plurze ( nota bene wysoko oceniamy przez dziennikarzy w rankingach „Polityki”) i przy okazji wyników spisu powszechnego na wstydliwy temat deklaracji o przynależności do narodowości śląskiej, chociaż wątpię, czy da się tu manipulować w oficjalnych statystykach.  Takich kompleksowych wyjaśnień różnych kwestii znalazłam sporo, np. Indoor prawdziwy ( nie bardzo rozumiem co jest z tym  prawdziwym i nieprawdziwym), ciekawie pisze o rzeczywistych piramidach finansowych.  Nie odpowiadam jednak dziś na wiele komentarzy, bo chcę kilka zdań o zupełnie innej sprawie. Otóż od kilku dni Plac Teatralny i Pl. Piłsudskiego w stolicy zabudowywane są gigantycznymi rusztowaniami, rośną nowe ograniczenia w ruchu, nie można nawet podjechać do opery czy Teatru Narodowego, aby kupić bilety, nie ma się gdzie zaparkować, by zajrzeć do okolicznych sklepów. W tym bowiem rejonie 14 września odbywać się będą jakieś bardzo ekskluzywne rajdy samochodowe  ( w każdym razie zaproszenia są supereleganckie) co uważam za już nawet nie tyle za skandal, bo można by powiedzieć, że w wielu miastach dzieją się skandale, ale za przejaw wyjątkowej prowincjonalności stolicy, która aby czymś zaimponować musi sobie urządzić wyścigi ryczących samochodów w samym centrum miasta, tuż koło Grobu Nieznanego Żołnierza. I teraz będę dowodzić wyższości Krakowa nad Warszawą. Otóż w miniony piątek na krakowskim Rynku Głównym obejrzałam piękne, dowcipne, inteligentne widowisko „Wesele Zielonej Gęsi”, gdzie na wiersze, wizje Polski i polskości , ale także na grafomaństwo zmagali się Stanisław Wyspiański z Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim.  Ludzi tłum, aktorzy znakomici i cała rzecz do pomyślenia i przemyślenia.  Było i śmiesznie i lirycznie. To się mogło zdarzyć tylko w Krakowie – mówili znajomi, z którymi widowisko oglądałam, tu jeszcze trwa tradycja inteligencka. W Warszawie taka rzecz musiałaby się schować do jakiejś piwnicy albo wywędrować na obrzeża miasta. W centrum przecież zostało miejsce na ryk motorów. Czego ma być on znakiem? Prężności? Wielkich pieniędzy? Czy też bezmyślności tych. Którzy udzielają zgodę na takie wyścigi w tym miejscu. To po prostu wstyd.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 255

Dodaj komentarz »
  1. Aby PIS mnie zaskoczył, musiałby zgłosić Tuska.

  2. Tematyka wpisów Pani – coraz słabsza

  3. Zbliża się kryzys i warto pomyśleć o ekonomii. Takie typowanie premiera czy ministra można połączyć z zasadą totolotka. Najpierw podajemy powiedzmy 50 nazwisk kandydatów i losujemy dwudziestu. Kupon 2 zł (jak było do niedana w totolotku), losowanie w niedzielę po wiadomościach. Następny tydzień ? losujemy sześciu z tych wylosowanych dwudziestu, itd.
    Zostaje trzech, z których prezydent wybierze jedną osobę, a my typujemy którą. To wcale nie jest takie łatwe. Czy wytypowaliby Państwo trafnie Czumę czy Gowina na ministra Sprawiedliwości? A pani Mucha? O tym, jaki resort obejmie, dowiedziała się dopiero dzień przed ogłoszeniem nominacji.
    Podobnie przy spodziewanych wymianach ministrów.
    Połowę zysków z tego urzędniczego totolotka dałbym mediom publicznym. Chociaż… diabli wiedzą kogo postawią na ich czele.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. PIRS
    12 września o godz. 20:54

    Usilnie propaguję starą lekturę- „Słoneczna loteria”….
    Przecież kosztowne wybory niczego nie zmieniają.
    Po co tylu posłów, skoro decyzje podejmowane są w gronie kilku osób?
    Z premierem i ministrami to samo.
    Przecież to nie oni rządzą, oni jedynie firmują pewne rozwiązania własnym nazwiskiem……

    Dawno temu ktoś napisał „Polska nie rządem stoi”…

  6. Szanowna Pani Redaktor, obawiam się, że komentarzem o Warszawie i Krakowie włożyła Pani kij w mrowisko. Sam jestem ciekaw, czy standardowe antagonizmy internetowe ujawnią się i na tym blogu. Muszę też Panią zmartwić – w Krakowie również w centrum uruchamiano wyścigi samochodowe (były i jakieś pokazy lotnicze przy moście dębnickim), więc rzut przysłowiowym beretem od Wawelu. Nie wiem na ile ‚ekskluzywne’ i czy z tej okazji musiano odwołać jakieś występy i koncerty (chociaż skoro i tramwaj filharmonikom niestraszny to i wyścigi). Obecnie zmagamy się też z barką nielegalnie cumującą pod Wawelem (!). Prof. Majchrowski wyznał, że nie mogą nic zrobić. Cenię sobie wstrzemięźliwość, ale prezydent Krakowa zaczyna być pod tym względem irytujący, zbyt łatwo przechodząc do porządku dziennego tylko z powodu braku instrumentów prawnych.

    A co do licytacji nazwisk, pomysł doprawdy jest wyborny. Mam nadzieję, że oprócz kandydatów do poszczególnych ministerstw, spółek i rad, będą licytowani i ludzie do gabinetu cieni itp. (oczywiście pewnie za mniejsze stawki). A jeśli owa „nominacja” ma się odbyć razem z marszem, prof. Staniszkis wydaje się być czarnym koniem.

  7. Ja bym tę zapowiedź marszu, czy wyjścia na ulicę w dniu 29 września i ogłoszenia w tym dniu nazwiska przyszłego pisowskigo premiera brała poważnie, szczególnie w świetle tego, co Kaczyński w swoim czasie wygadywał, a nie sądzę, by zapomniał, czy się rozmyślił.

    Przed laty, w rozmowie z Teresą Torańską powiedział: „Pucz, nie wiem czy wiesz, w języku politologii nie oznacza zamachu stanu, tylko jest gwałtowną zmianą władzy, w której rzeczywiście biorą udział masy.”

    Jak się zbiorą te masy Rydzykowe, smoleńskie i inni „zukurzgekommenen” i do tego, jeśli Kaczyński znalazł „przywódcę, który miałby wyartykułować ich krzywdę”, to może on sobie po tym 29 września to i owo obiecywać. Lud ten jest już zresztą od dwóch lat zaprawiany w marszach z pochodniami i sztandarami, zapowiadającymi bój „o sprawę”.

    Stąd ten szum wokół tego przyszłego wybawcy uciśnionych przez Tuska, wybawcy z namaszczenia Jarosława Kaczyńskiego. Raczej nie myślę więc, że Kaczyński wytypował do roli takiego przywódcy kobietę. Ta plotka o babskim gabinecie cieni to tylko zasłona dymna.

    Cytaty z: „My” Teresy Torańskiej.

  8. Nie zgodzę się z Panią – moim zdaniem kandydatem będzie ktoś z „socjalnego” otoczenia (najprawdopodobniej z okolic kancelarii/doradców Lecha Kaczyńskiego)… Na przykład Ryszard Bugaj.
    Tego typu kandydatura, stawia w trudnym położeniu SLD i SP – a to w nich (zwłaszcza w SLD) tak naprawdę jest wymierzona ta szopka.

  9. Platformie i PSLowi można byłoby wiele wytknąć. Ich rządy do idealnych nie należą. Niestety opozycji zupełnie na tym nie zależy. Merytoryczne uwagi mogłyby się przecież spotkać z wrogim przejęciem pomysłów przez koalicję rządzącą, a tu nie chodzi o pomoc, lecz podkładanie nóg. Stąd wśród posłów PiSu króluje gołosłowie – „afera goni aferę” posłanki Szydło spotyka się z „ludzie wybrali Tuska, który okłamał ich jak Amber Gold” posła Hofmana. Żadne pochylenie się nad wskaźnikami ekonomicznymi, detalami czy trendami. Kandydatura premiera ma zostać ogłoszona podczas marszu w obronie Telewizji „Trwam” – ktoś, kto nie zna szczegółów mógłby rzeczywiście pomyśleć, że Telewizja „Trwam” jest przez rząd przeznaczona do zagłady i obecnie trwa jakieś oblężenie przez siły rządowe, które manifestanci muszą przełamać. A tu chodzi jedynie preselekcję kanałów do platformy cyfrowej. Nie teraz, to później dla TV Rydzyka znajdzie się na niej przecież miejsce. W dodatku w tym kontekście ma być ogłoszony kandydat na premiera. Kogo w takiej atmosferze ta kandydatura uwiedzie?

  10. Krzysztof Rybiński

  11. 1.
    Drżę z przejęcia w oczekiwaniu na objawienie przez Prezesa nowego Geniusza Karpat. Aż mi łydki się trzęsą.
    2.
    Impreza ryczących silników w centrum Warszawy jest na miarę aspiracji kulturalnych miłościwie panującej nam warszawskiej Pani Prezydęt (od wzdęcia platformerskim nadęciem).
    3.
    Opozycyjny dyskurs jest na miarę intelektu z jednej strony a możliwości politycznego działania z drugiej strony – czyli sumie żaden, bo intelektu brak tym, którzy są opozycyjną większością, a szabel tym, którzy coś naprawdę by mogli (tak kończy się polityka tych, którzy kiedy mogli, lecz im się nie chciało).

  12. Oh,..!!! jakze nie rozgarnieta jest ta Paradowska. Skad ona pochodzi ? Gdzie ona sie wychowala. Kiedy ona dorosnie ?

    Kto na premiera ??? Oczywiscie umilowany Donek i nikt inny. Bo nikogo nie ma az tak zdolnego. Bo dyktator Donek systematycznie wyrzuca z parti kazdego kto swym intelektem mu zagraza. W parti na utrzymaniu przez podatnika. Parti ktora sobie nielegalnie przywalszczyl.

    Pilsudski, Hitler i Stalin robili to samo. Wczesnie eliminowali konkurencje po to by pozowac jako niezastapialni, jako najlepsi i jedyni. Po to aby swym tumanstwem terroryzowac caly kraj.

    Kulty jednostek w polskich partiach politycznych nalezy wyeliminowac. Demokratyczne procesy i praworzadnosc w partiach politycznych musza zaistniec. Albo odciac te holote od publicznej kasy.

    To dziennikarstwo powinno sie zajac regularnym i publicznym auditem w partiach politycznych w sprawach finansowych i praworzadnosci. Wtedy kandydatow na premiera bedzie wielu i dobrze wykwalifikowanych. Historycy nadaja sie tylko do zmywania garow.

    Natomiast Paradowska nieustannie i do znudzenia demonstruje skundlenie co jest haniebnie obrzydliwe dla dziennikarskiej profesji. Paradowska juz dawno powionna wstapic do PO by byc u boku umilowanego Donka. By wypelniac swa misje partyjnego slugusa.

  13. axiom1
    13 września o godz. 9:23

    Axiomie wpadasz w lekka przesade, Paradowska to inteligentna, majaca poczucie humoru osoba, ktora szanuje Donka, ktory nigdy nie prowadzil kiosku Ruchu, ale za to malowal kominy.
    Piszesz:*Paradowska nieustannie i do znudzenia demonstruje skundlenie co jest haniebnie obrzydliwe dla dziennikarskiej profesji.*
    Ja sie z Toba zgadzam, ze skundlenie jest ohydnie obrzydliwie, wstretnie, paskudnie, odrazajaco(poczekaj zajrze do slownika synonimow),szpetnie, szkaradnie, monstrualnie, plugawie haniebne dla wszelkiej profesji.
    Jak widzisz, jestem Ci zyczliwy i podsunalem Ci kilka nowych kwalifikatorow, abys wzbogacil swoj skarbiec inwektyw.
    Pozdrawiam ohydnie

  14. W poprzednim wpisie pani red. Janiny Paradowskiej prosiłem o rozmowę z Prezesem GUS na temat wyników spisu Powszechnego z 2011 roku .
    Odwołuję tą prośbę ponieważ w internetowym wydaniu Dziennika Zachodniego czytam dziś w tytule ,iż — Wyniki Spisu Powszchengo sa niewiarygodne ? i że w grudniu ma być ogłoszony wynik ,szkoda komentarza .
    Oczywiście mnie interesuje głównie informacje wynikach spisu odnoszących się do narodowści Śląskiej ale DZ podaje też taki „kwiatek ” iż nie ustalono jakim jezykiem posługuje sie aż 2 miliony obywateli w Polsce .(SiC)
    To niestety stały irytujący brak porządności ,( wczoraj Prokuratura poległa przed „mafią Pruszkowska „) a jak już coś jest OK ,to sobie dworujemy (niektórzy)
    Przyklad ? prosze bardzo .
    Przez ostatnie dni na Berlińskim lotnisku Schonefeld na wielkiej imprezie lotniczej z pokazami ,miał miejsce istotny udział Polskiego Lotnictwa ,na tyle istotny,że Bundeskancler Merkel i V-ice premier Pawlak otwierali tą polską część .
    Natomiast dwóch pajaców prowadzących program w TVN24 pt.TAK JEST dworowali sobie wczoraj ( epizodycznie oglądalem ) z tego Polskiego udzialu i ” rywalizacji Pawlaka z Tuskiem o względy pani Merkel . KOSZMAR !!!
    Ten program powinien nazwywać się TAK nie JEST .
    Obecna na tym pokazie szczecińska dziennikarka pisząca na bogu Waldemara Kuczyńskiego pisze o tym pokazie i zamieści tam Foto .
    Przy tej okazji podała że lądował tam największy samolot psażerski swiata AR-380 -800 należący do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a na pokładzie tego luksusowego samolotu gospodarzami-przewodnikami byli Czech i Polak zatrudnieni w tej lini lotniczej Emirates .

  15. Nie mają żadnych szans, ale chcą zrobić spektakl, nawet na poziomie Reality Show. Z tą partią jest coraz gorzej. Tonący brzydko się chwyta.

  16. @Janina Paradowska.

    Napisała Pani: „…przejaw wyjątkowej prowincjonalności stolicy, która aby czymś zaimponować musi sobie urządzić wyścigi ryczących samochodów w samym centrum miasta…”

    Niech to Pani napisze do władz Monte Carlo i Singapuru, że są „wyjątkowo prowinjonalni” bo oni też raz do roku urządzają wyścigi ryczących samochodów w samym centrum miasta.

    A może to ktoś inny jest prowincjonalny?

  17. No, dla precyzji powinienem był napisać „Monako” zamiast „Monte Carlo”. Meritum bez zmiany.

  18. Pani Redaktor, mnie się wydaje, że też nie bez przyczyny puszczono w obieg plotkę pt. Tusk do KE. On się tam wybiera a tutaj będzie vacat.
    Waldemarze,
    szkoda czasu na program TAK JEST. Ja oglądałam raz, fragment, gdzie Pan Prowadzący wysnuł jakieś fantastyczne teorie i poprosił swojego gościa o komentarz.
    Zdziwiony gość pytał skąd taki pomysł i uzyskał odpowiedź, że to jego Pana Prowadzącego, autorski pomysł.

  19. A mi sie wydaje, ze krolikiem z kapelusza Pana K. bedzie Rokita Jan Maria.

  20. mam pomysł, żeby losować cały parlament.

  21. Axiom, jesli chesz kogos obrazic wytykajac mu niedorozwoj, to co powiedziec o Tobie skoro nawet tego napisac nie umiesz? Zdajesz sobie sprawe, jak glupio wyglada obrazanie intelektualisty z bledem ortograficznym w samym wyzwisku?
    Pani Janino, czekalam, jak kania dzdzu, Pani wpisu blogowego. Chcialam znac Pani opinie na najwazniejsze tematy czyli np. nowe zawolanie PiSu- wywolujace u mnie dreszcz grozy, czy np. pomoc w dylemacie min. Gowina, ktory postanowil zwolnic prezesa sadu, a ja nie wiem, czy przypadkiem sam nie powinien zostac zwolniony…? I co? NIC.

  22. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,12476523,Giertych__Organizowanie_takich_prowokacji_jest_niemoralne_.html
    ================

    Premier z licytacji, prokurator z mianowania po znajomości, a sędzia oczekujący dyspozycji od polityków…..
    Wszystko- poza wszechwładzą IV władzy już w sumie było.
    Pytanie, od czego zacząć reformę państwa?

    Odpowiedzialności za słowa i czyny?
    Chyba jedyna metoda……

  23. Qwerty Uiop
    Bugaj? On zawsze bał się brać odpowiedzialności za kraj. Zawsze chował się za podwójną gardą, kiedy trzeba było podejmować ważne decyzje. To osobnik, który głośno ryczy, a mało (albo wcale?) mleka daje.
    Jeśli chodzi o Tuska i szefostwo KE. Kandydat nie znający biegle j. angielskiego, lub chociaż niemieckiego, nie jest nawet kandydatem na kandydata. Ktoś sobie zażartował w niemieckiej prasie, a polskie media przyjęły to za sensację i ważną wiadomość.
    O zmianach rządu również nie ma co pisać, bo takiej nie będzie.
    Rząd PO-PSL ma bardzo szczelny parasol ochronny trzymany przez pewne środowiska, zwlaszcza media, którym nie jest na rękę jakakolwiek zmiana.

  24. pani jannino oj nie dobrze nic pani nie wspomina o prezesie sadow z Gdanska I JEGO ROZMOWIE Z DZIENNIKARZEM PODAJACYM SIE ZA SEKRETARZA P. ARABSKIEGO,
    taki nie zawisly a dostosuje sie do wszystkiego co tam pan premier ustali w sprawie ostatniego przekretu (amber gold)
    PS.jak moze sie pani rano umalowac bez patrzenia w lusterko,moze to i mozliwe po solidnym opluciu zwierciadla

  25. Andrzej, pisze 13 września do @Qwerty Uiop w sprawie kandydatury Ryszarda Bugaja na wirtualnego premiera RP , z jego komentarzem zgadzam sie .
    Przypominam , że w latach 90-tych był taki moment kiedy dr Ryszard Bugaj z Parti Pracy miał szanse zaciągnać sie do odpowiedzialnej rządowej roboty ale ZDEZERTEROWAł !!!
    Od tamtego czasu dopraszany jako ekspert do stacji telewizyjnych gdzie głosi „prawdy „i poucza . Ten facet niczego porządnego w życiu nie wykonał
    żadnej roboty w służbie publicznej nie dokończył .
    To malkontent bez iskry Bożej .
    Ostatnio mowią nawet do niego panie profesorze ! i co ztego .
    Nie nadaje sie do niczego ,nieporadny ,nawet niechlujnie ubiera się , nie potrafi zadbać o wygląd swojej brody , On na premiera Hhaaaa!! ,chyba że to szczyt koncepcji w parti o nazwie PiS ,a to proszę bardzo ,nawet bije BRAWO !

  26. Ale jakie to ma znaczenie? Co istotnego zdarzy się, gdy już to nazwisko poznamy? Stanie się coś, co wstrząśnie naszą kolorową codziennością i trwale ją zmieni?
    Pytam zupełnie poważnie

    Chyba, że chodzi o zabawę. Coś w rodzaju wyścigu ślimaków czy pokazów linoskoczków. Popatrzymy, poekscytujemy się, podziękujemy brawami lub nie i wrócimy do swoich spraw.

  27. @Wojciech K.Borkowski
    Wiara czyni cuda.Można powiedzieć,że Polacy uwierzyli w kolejną utopię ekonomiczną i poprzez bycie Europejczykiem w Międzynaród nie mając wiedzy o czekających PUŁAPKACH.
    W roku 1995 ukazała się książka Jams’a Goldsmith’a PUŁAPKA,która nie tylko ukazała nędzę tej utopii,ale i manipulacyjne dokumentowanie wzrostu za pomocą PKB.Rosną ceny ,jest wzrost gospodarczy.Jak na ironie losu w polskiej wersji językowej został zamieszczony wywiad jaki z autorem przeprowadził Radek Sikorski,który karierę polityczną rozpoczynał jako korespondent wojenny z rewolwerem w ręku w Afganistanie.Nie wiele z tego zrozumiał będąc później ministrem od wojny,a obecnie od wojennych spraw zagranicznych.
    Polska PARTYJNIACKA DEMOKRACJA płynęła i dalej płynie na fali tej utopijnej EKONOMII POLITYCZNEJ.Dziś też żadna z partii nie potrafi przedstawić oficjalnej diagnozy o obiegu pieniądza,aby wykazać patologiczne strumienie i wyjść z tej PUŁAPKI pomieszania z poplątaniem.
    Ale czy to jest możliwe?!

  28. Axiom.
    Bądź tak miły i odwal się od kundli. Co one mają wspólnego z ludzką ułomnością?

  29. Cimoszewicz mówi w wywiadzie. Ciągle jednakże zapomina o Jaruckiej i Miodowiczu, zatrutych narzędziach Tuska
    ” – Andrzej Seremet powinien zostać zdymisjonowany?
    – Nie zmieniłem zdania. Pan Seremet po prostu sobie nie radzi. I nie chodzi tu o jakieś wielkie nieprawidłowości, tylko o brak umiejętności. Ale jednocześnie muszę przyznać, że gdyby on miał odejść ze stanowiska z powodu braku kwalifikacji, to miałby prawo czuć się dyskryminowany, ponieważ na ogół nie jest to przeszkodą do sprawowania wysokich funkcji w naszym kraju.”

  30. Obstawiam:
    doktor nauk Tadeusz Rydzyk!

  31. haha, fajny filmik o tym, że Tusk chce być szefem Komisji Europejskiej: http://www.youtube.com/watch?v=L05rrkmomsA

  32. @Wojciech K.Borkowski
    ”Czytając tę informację nie wiemy jeszcze, czy się smucić, czy cieszyć ?”
    Otóż to. Wczoraj entuzjastycznie donosiła prasa, że ”Nasze długi idą jak woda !”. I że jest to wielki sukces.
    Już mniejsze o to, że nie bardzo wiadomo, czy ”sprzedaliśmy długi”. Jak te długi sprzedaliśmy to czy jeszcze mamy je czy już ich nie mamy? A może dopiero mamy, odkąd je sprzedaliśmy? A może to wcale nie sprzedaliśmy, a kupiliśmy?

  33. – Wierzy pan w układ gdański PO?

    – Czy w Gdańsku jest jakiś ”układ” PO? Wydaje mi się, że wszędzie są jakieś układy partyjno-towarzyskie. W jednych miejscach karty rozdają ludzie PO, w innych PiS, czy pozostałych partii. To prawda od dłuższego czasu dość oczywista. Partyjne plemiona nieustannie dzielą łupy wojenne.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/cimoszewicz-pan-kukiz-jest-skolowanym-nieszczesnik,1,5246142,wiadomosc.html
    ===============

    Gdzie ci państwowcy, na miarę czasów?

  34. Wielce Szanowna Gospodyni bloga , mam po dzisiejszym przedpołudniu i konferencji prasowej (absolutnie z „marszu”) w Sejmie pana Premiera Tuska, wielkie wątpliwości czy nastał już czas na licytacje stanowiska Premiera RP (czy nawet wszystkich ministrów – jak piszą na tym blogu uczestnicy licytacji) w Polsce.
    Mam wrażenie po dzisiejszym dniu, że i sam Jarosław Kaczyński (ten bliźniak, nieboszczyka Lecha, oczywiście, bo słyszałem, że po Sejmie pęta się jeszcze inny Kaczyński) nie będzie się spieszył z proponowaniem nowego premiera i perturbacji parlamentarnych z tym związanych. Nie jest (Kaczyński) idiotą, tylko osobnikiem o bliżej niesprecyzowanym stanie psychicznym, stąd różne myśli na każdy dzień tygodnia, również i ta, o tym, że w dniu…itd.
    Moim zdaniem, pan Premier Tusk, na dzisiejszej konferencji okazał sie Premierem, który nie potrzebuje doradców, by odpowiedzieć (i to z sensem) na w s z y s t k i e pytania (a były nie tylko te zwiazane z problemem Art. 89 i 90 Konstytucji RP i zasad głosowania w sprawie przyjęcia Chorwacji do UE w połowie przyszłego roku) dziesiątków dziennikarzy. Pan Premier RP TUSK nie ma w tej chwili konkurenta na rynku licytacji. O sprawie związanej z AG nie piszę, bo nie ma sensu, ponieważ w konsenwencji, GÓRA URODZI MYSZ, jak w przypadku pruszkowskich bandytów.
    Jak wygooglałem Monteskiusza i jego propozycje o trójpodziale władzy, to okazało się, że nie miał on za życia zbyt wielu zwolenników swojej propozycji, myślę, że należy przyjrzeć się tej strukturze podziału władzy a w szczególności zasadom powoływania tej „trzeciej”. Niezawisłą może być jedynie ta najważniejsza – USTAWODAWCZA, pozostałe dwie, powinny być w stosunku do Niej w jakiejś, ściśle określonej zależności (może nawet w zakresie wyłaniania jak i kontroli), ale to nie moja sprawa.
    Proces „pruszkowskich bandytów” (obym nie był ścigany za zniesławienie) a w szczególności sam wyrok zaskoczył chyba wszystkich, ale też uswiadomił, że władza sądownicza nie moze być pozostawiona samej sobie !!! Tak też będzie ze sprawą Amber Gold, ten przestępca nie naruszył prawa w kwestiach zasadniczych a udowodnienie t.zw. prania brudnych pieniędzy do specjalności naszych organów śledczych nie należy. Jeden taki spędził kilkadziesiąt miesięcy w areszcie „wydobywczym” i gówno z tego wyszło (może pomogło zdjęcie z Królową Elzbietą II w tle ??), tak też będzie z szefem AG. Obym się m y l i ł !!!
    P.S. 1 : @Indoor prawdziwy (14.29 dnia 14.09.) – czsami coś ci się uda. Nie będę liczył negacji by dojść do końcowego wniosku, co jest prawdziwe, ale krytyka Borkowskiego na poziomie !!
    P.S. 2 : Moim zdaniem obaj Tuskowie, mają tyle samo wspólnego z AG co ten rusek z Wołgą. Nie wiadomo czy kazali mu ją przepłynąć, czy mu ją ukradli, czy może ją dostał w nagrodę z okazji godowszcziny rewolucji październikowej, jako stachanowiec !!!
    Serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  35. Czesław!
    Nie zrozumiałeś, dlatego twierdzisz, że czasami coś mi się udaje. Ja nie dyskutuję z Borkowskim. On napisał to co napisał. Ja nawiązuję do tego i dokładam swoje. Autentycznie mnie rozbawił ten wczorajszy artykuł o tym jak świetnie idą nasze długi.
    Z treści co prawda wynika o co chodzi (i inna sprawa czy to jest powód do dumy i czy ten cały biznes był udany. Za 10 lat oddamy w dolarach 40% więcej) ale tytuł jest bardzo ciekawy. Istnieje handel długami, można długi kupować i sprzedawać, ale w tym przypadku długu nie ma, dopiero powstanie. Więc kolejka stoi nie po nasze długi. Kolejka skład się chętnych do pożyczania nam pieniędzy. W zasadzie to kupujemy pieniądze. Po to żeby żreć to co sami wyprodukujemy (plus chińszczyzna) Pomysłowe.

  36. Panie Czesławie,
    wyrok w sprawie – jak to pan określa – „pruszkowskich bandytów” nie jest problemem władzy sądowniczej ( która także ma problemy ale to inna sprawa i bynajmniej nie ze sprawą lub nie tylko ze sprawą Pruszkowa związane) ale „władzy prokuratorskiej” – jeśli już pozostaniemy przy tych określeniach ( o „władzę” mi chodzi ).
    Mimo ewentualnych skojarzeń – to jednak nie to samo.
    Pozwolę sobie na przypuszczenie, że ani Pan, (ani ja ), ani nikt spośród blogowiczów nie chciałby być skazywanym na podstawie bardzo dyskusyjnych i wątpliwych dowodów, jeśli już miałoby dojść do tak przykrej okoliczności. A o to właśnie w wyroku „pruszkowskim” chodzi – z uwzglednieniem faktu, że wyrok nie jest prawomocny.

  37. Jedyną osobą potrafiącą przeprowadzić plan gospodarczy Jarosława ‚Polskę zbaw’ Kaczyńskiego jest jego przyboczna finansistka,z zawodu etnograf,B.Szydło.Z wrodzonym wdziękiem zdążyła zaliczyć do przychodów zmniejszenie oprocentowania naszego zadłużenia po wdrożeniu propozycji PiS-u.
    Gdyby Zagłoba żył to by się w grobie przewrócił ze swoimi Niderlandami _______!

  38. Dlaczego dodruk pieniądza sprzyja generalnie inflacji? Bo dzięki większej płynności na rynkach finansowych mogą powstawać bańki spekulacyjne. Inwestorzy coś będą musieli zrobić z zalewem gotówki. Poprzednie dodruki dolarów spowodowały gigantyczny popyt m.in. na złoto czy na franka szwajcarskiego. Ale problemem w ostatnich latach stały się też coraz wyższe ceny żywności podbijane na światowych rynkach przez spekulantów.

    Więcej… http://wyborcza.biz/Waluty/1,111132,12483983,Czy_dodruk_pieniedzy_przez_banki_centralne_wywola.html#ixzz26SwHronX
    =================

    Macie przyczynę atrakcyjności złotego…….
    Nadmiar kasy wykreowanej bez pokrycia trzeba gdzieś wydać.
    Może być Polska, bo ma jeszcze REALNE a nie wirtualne zasoby.
    Stare długi na 7% pokryliśmy- zrolowaliśmy nowymi, na 5%…..
    Ale do ujemnego oprocentowania oferowanego przez Niemcy jeszcze trochę brakuje…..
    Przy ujemnym oprocentowaniu w USA, Japonii, Polska jest jednym z niewielu krajów oferujących pewne zyski.

  39. Jadzia na premiera? A cóż to za problem, może być i pani profesor, ma kobieta talent do tworzenia teorii spiskowych, więc pasuje prezesowi jak ulał. Jest to jednak informacji bez znaczenia dla nas obywateli, ponieważ my oczekujemy od opozycji rzetelnej pracy parlamentarnej, a nie plotek wysyłanych do mediów. Jak już obsada fotela premierki przestanie być tajemnicą i zostanie omłócona ze wszystkich stron przez media, to zacznie się tworzenie gabinetu ministrów, co da niekończącą się strawę braci dziennikarskiej.
    Wydarzeniom istotnym z punktu widzenia państwo-obywatel nadaje się rangę ciekawostki, tak jakby życie toczyło się tylko na Wiejskiej.
    Większość obywateli nie czyta prasy, nie zagląda do internetowych serwisów informacyjnych, ich źródłem informacji jest telewizja, która skretyniała do granic niemożliwości. Warto by było posłuchać (uszy puchną) oglądających wieści telewizyjne, które robią tym ludziom prawdziwą kaszę z mózgu, a później się to przekłada przy urnach wyborczych.

  40. Dzień dobry!
    Kiedyś organizowano wyścigi samochodowe, motocyklowe a nawet rowerowe w kwadracie ulic Myśliwiecka, Łazienkowska,Czerniakowska i Szwoleżerów ruch w tamtych czasach był niewielki(po Myśliwieckiej jezdziły autobusy 107 i 108 a samochodów prawie nie było, na łazienkowskiej była pętla trolejbusowa 52,53 ichyba 56) – wyścigi odbywały się w letnie niedziele a mimo to ludzi kleli i… mieli rację. Obecnie ruch w Warszawie jest potężny, nawet w niedzielę a ja co chwilę słyszę – a to celebra, a to maraton a to ostatnio(powołuję sie na Panią) rajd samochodowy. Luuudzie, naprawdę trzeba mieć pod włosami pusto, żeby to organizować(nielicznym) i dezorganizować życie pozostałym.

  41. Aby kandydowac w PO w pra wyborach Komorowski podpisal wirnopoddancza umowe z dyktatorem PO Donkiem Tuskiem do ktorej sam Komorowski sie przyznal w wywiadzie dla Polityki. Ten wywiad byl opublikowany jeszcze przed pra wyborami w PO. A wiec teraz Komorowski jest tylko kundlem poruszajacym sie na smyczy Tuska.
    Sam fakt ze podpisal on taka umowe jest profanacja urzedu prezydenta i obelga dla wyborcow.

    Komorowski jest tylko jednym z ogniw koncentracji wladzy przez dyktatora aboslutnego Donka Tuska. To dlatego Tusk sam nie kandydowal. Bo majac kundla w urzedzie prezydenta urzad prezydenta mu i tak podlega.

    Moim zdniem Komorowski i Tusk popelnili przestepstwo podpisujac te umowe przed pra wyborami w PO. To nie moze byc legalne ani konstytucyjne. To oni Tusk i Komorowski sprofanowali urzad prezydenta ta umowa i to oni powinni byc ukarani za obraze urzedu prezydenta.

    Kara jaka otrzymal Frycz jest absurdem. To synonim faszystowskeij dyktatury Donka Tuska.

  42. Pani Redaktor !!!!!! Na milosc Boska a kogo obchodzi nazwisko kandydata PIS u??? Oni musza najpierw wygrac wybory a najblizsze maja juz w 125% przechlapane !!!!!!!!!!!!!

  43. @axiom1, 8:27 prowokuje i obraża. Obraża Urząd Prezydenta RP, używając słowa KUNDEL.
    Liczy na proces jak Frycz? Gdzie jest administrator?
    P.S.
    Ja też nie przepadam za osobą Pana Komorowskiego, ale jest Prezydentem RP. Moim akurat też, bo cały czas jestem obywatelem Polski.

  44. Prezydent Komorowski nie jest moim wymarzonym prezydentem, jednak w wyborach na niego postawiłam. Nie było alternatywy. Reprezentuje nas tak, jak potrafi… nie jest to ideał, jednak kto pokaże innego, lepszego, bardziej reprezentacyjnego, znającego języki + język dyplomacji, mającego reprezentacyjną, obytą w świecie, wykształconą małżonkę i jeszcze parę innych atutów, spośród których ten jeden jedyny, najważniejszy; żeby był wybieralny!
    Skoro mamy wybranego w powszechnych wyborach tego właśnie prezydenta, to należy mu się szacunek z racji tego, że wygrał większością głosów i reprezentuje MAJESTAT RZECZYPOSPOLITEJ, o czym głośno parę lat temu wołali zwolennicy jego poprzednika. Ci sami, którzy dziś plują na majestat, rzucają w majestat butami, tworzą głupawe i chamskie gry komputerowe. A przywołani do porządku pozują na męczenników za sprawę wolności słowa. Byle cham, niedouk i dureń ma niezbywalne prawo publicznie, bezkarnie lżyć i obrażać prezydenta, na którego zagłosowała większość wyborców. Tym samym opluwa i sika do butów tym właśnie wyborcom.
    I pozuje na bohatera naszych czasów.
    Niedobrze się robi.
    Wyrok sądu – tragiczny.
    Wystarczyłoby nakazanie przeczytania paru, odpowiednio dobranych lektur i zdanie egzaminu z ich znajomości. To by jednak pewnie przekraczało granice możliwości psychicznych tego ponurego chama.

  45. @spokojny
    Jestes jak kapo w obozie zaglady. Po wymordowaniu wiezniow zatlukli rowniez kapo.

    @Anca-Nela
    Zgoda, wybory byly bezposrednie, Komorowski zostal wybrany. Ja to rozpoznaje.

    Ale Tusk nie byl wybrany, wladze wycwaniakowal. I jest to wykonawcza wladza. Wkadza wazniejsza od urzedu prezydenta.

    Komorowski dopuscil sie jednak profanacji urzedu prezydenta podpisujac wiernoppoddancza umowe z nigdy nie wybranym Tuskiem. Komorowski shanbil wiec urzad ktory okupuje.

    Zamiast Roberta Frycza to Komorowski powinien byc sadzony za profanacje urzedu prezydenta. Gdyby prokuratura byla naprawde nizalezna !!! Mozna tylko pomarzyc.

  46. Zniewoleni przez rezim pisza; ‚Donek Tusk bezkonkurencyjny’. !!!

    W czym ja sie pytam ???
    W czym dykator Donek Tusk jest bezkonkurencyjny ???

    W ksiegowosci, i finansach publicznych ?
    W makro ekonomi ?
    W mikro ekonomi i ekonomi biznesu ?
    W administracji i zarzadzaniu ?
    W planowaniu strategicznym ?
    W rozwoju gospodarczym ?
    W marketingu Polski ?
    W moralnosci i etyce ?
    ….
    W posiadaniu doswiadzczenia zawodowego w gopsodarce kraju ?

    A moze w jezykach obcych ?

    Zadnego z powyzszych tematow dyktator Donek Tusk nie mial na lekcjach historii. Nawet obcych jezykow biedak nie zna. Teraz, w tej kadencji mial sie uczyc angielskiego na koszt podatnika i w godzinach pracy. A polacy nieszczesnicy maja byc dorosli i sami zalatwiac swe sprawy na wlasny koszt !!! I jesze placic za to VAT !!!

    A wiec pytam sie ponownie , ludzie biedni, czego sie spodziewacie od takiego premiera, nawet nie wybranego, wladze wycwaniakowal.
    Co osoba ktora nie posiada doswiadczenia nawet w prowadzeniu kiosku Ruchu jest w stanie zrobic dla Polski? Mamy tu doczynienia z parodia nie z tej Ziemi. To wiecej niz cyrk.

    Natomiast eliminacja na szczeblu partyjnym potecjalnej konkurencji po przez nagonki i wyrzucanie z partii jest zbrodnia najwyzszego szczebla. Tu widzimy talent dyktatora Donka. To jest; manipulacje, lajdactwo, klamstwo, nepotyzm, korupcje, sciaqganie haraczu i mafijny terror.

    38 mln ludzi placi za brak kwalifikacji premiera i rzadu. Wsrod nich rowniez ci zniewoleni, otumanieni bezmyslni sludzy rezimu. Donek Tusk obrabowal juz polakow z 228 mln lat zycia. Dyktaror Donek Tusk zniszczyl juz zycie nawet tym co sie jeszcze nie urodzili. I cena za jego brak najbardziej z elementarnych kwalifikacji bedzie jeszcze wieksza.

  47. Pani Janino,
    jestem Pani fanką i mam ogromną prośbę. Może trochę nie na temat, ale to wynik rekomendacji przez Zbigniewa Ziobrę pana Cymańskiego na premiera!!! (to dopiero cyrk) Mogłaby Pani zapytać europosła Ziobrę, za co bierze pieniądze w Parlamencie Europejskim? To skandal, aby taka gaża należała się człowiekowi który nie wykonuje swoich obowiązków w Brukseli, a załatwia sprawy partyjne w Polsce.
    To demoralizacja, brak jakichkolwiek zasad moralnych. Co powoduje, że europosłowie czują się bezkarni, nikt ich nie piętnuje, co miesiąc otrzymują pieniądze o których większość ludzi nawet nie marzy? Nieobecności w Europarlamencie są niezauważane? Może mały donosik?

  48. …..to znaczy ze wielki krzykacz polityczny i super prezes nie bedzie premierem ??
    ja stawiam dla ,,jaj,, na pana Rydzyka ,bogacxi maja glos !!

  49. Dajcie w końcu ten kiosk Ruchu AXIOMKOWI JEDYNEMU niech sobie porządzi na starość. Może w końcu coś będzie od niego samego zależało.Rzecz w tym kto chciałby od niego kupić chociażby papier toaletowy.Już tak kiedyś bywało że niektóre osobniki były mijane przez przechodniów po zatkaniu nosa.

  50. @zezowaty

    Co osoba ktora nie posiada doswiadczenia nawet w prowadzeniu kiosku Ruchu jest w stanie zrobic dla Polski?

  51. Czy dla POLSKI więcej zrobi @axiom1, który w PRL-lu CHODZIŁ lub CHADZAŁ na 3 lub 4 wyższe uczelnie warszawskie ? Sam się do tego kiedyś przyznał.
    Kto pamięta tamte czasy to wie, takie zmiany uczelni nie były proste. Tylko że byli PANOWIE, którzy CHADZALI tam służbowo i im nikt nie stawiał formalnych przeszkód.
    Ówczesna władza musiała wiedzieć co tam się dzieje, a liczne @axiomy1 im w tym pomagali, służbowo, albo ochotniczo.
    Dlatego zrozumiałe dla mnie jest to znieważanie Polski przez @axioma1.
    Po prostu nie przeszedł weryfikacji.

  52. spokojny
    16 września o godz. 11:24

    No niech to licho porwie ! To axiom byl kapitanem Ucho ? Ja takiego pamietam. Zawsze sie przysiadal, gdzie byly conajmniej trzy osoby. Ciekawe, ze wtedy bywal grzeczny, zawsze ze skorzana teczka. Co to sie porabalo, ze taki grzeczny czlowiek tak schamial. Moze dlatego, ze odebrali mu teczke, wiec teraz marzy mu sie kiosk Ruchu. Chcialby biedak w koncu stanac na wlasnych nogach, zaczac jakis interes, bo czas ucieka, a byli pryncypalowie zapomnieli o nim.

  53. @Lewy (11:44), On potem był chyba na zagranicznej PLACÓWCE i jako niezweryfikowany – tam gdzieś już pozostał, pracując W BUSZU jako pośrednik handlu bananami czy innymi orzeszkami ziemnymi. Tak mi się wydaje, a śledzę jego wpisy tu jak i na http://www.obserwatorpolityczny.pl
    Stąd ta jego jadowita nienawiść do obecnej Polski i Polaków, że Go tak skrzywdzili …
    Nie zajarzył, że na rynkach panują korporacje i układy oraz układziki z dawnych lat są już niewiele warte.
    On dalej tkwi w latach, gdy media PRL-u podawały w listopadzie komunikaty, że statek PLO z dziesiątkami ton cytrusów (na Święta) walczy ze sztormem w Zatoce Biskajskiej …
    Załatwienie takiego ładunku w zamian za 100 000 wiader i motyk w jakimś Burkina Faso – to był PRL-owski majstersztyk.
    A demonstracja Jego schamienia jest możliwa dlatego,
    że Administratorzy tego bloga śpią albo co gorsza – się z Nim solidaryzują. Nie można też wykluczyć, że mógł być ich Oficerem Prowadzącym …

  54. @spokojny
    Nieszczesniku, meczenniku i podzegaczu. Nie utozsamiaj nielegalnej dyktatury Donka Tuska ktory nie posiada najbardziej z elemetarnych kwalifikacji z Polska. Coz te media i Paradowska zrobily z twego mozgu ??? To jeden z cudow transformacji.

    @ spokojny & Lewy
    Odpowiedzcie wreszczie na pytanie;
    „Co osoba ktora nie posiada doswiadczenia nawet w prowadzeniu kiosku Ruchu jest w stanie zrobic dla Polski ?”

  55. Nie powinienem odpowiadać @axiomowi1, bo na to nie zasługuje, ale poziom tego blogu wymaga riposty.
    Nic nie mam do przeszłości @axioma1, niech tam sobie żyje. Tylko z jego wpisów przebija NIENAWIŚĆ do naszej obecnej rzeczywistości.
    Nie jest może ona taka jak byśmy marzyli, ale jest NASZA, a nie narzucona z Moskwy. Popełniamy błędy, ale to są NASZE BŁĘDY. Kwestionowanie legalności obecnych władz jest obrazą dla nas wszystkich.
    Czy 30 lat temu władze były bardziej legalne, bo wysłały @axioma1 na placówkę za zasługi z ROZPRACOWYWAŃ np. na uczelniach, a obecne władze już są nielegalne, bo Go z tej placówki odwołały?
    W mojej opinii obecne władze są tylko nieudolne.
    Też mi się nie podobało, jak przez pewien czas cztery główne osoby w Państwie to byli HISTORYCY …
    Teraz jest już lepiej, bo marszałkiem Sejmu jest lekarz.
    Rację ma Pan Cimoszewicz, że Donald Tusk powinien dbać o zdrowie Pana Jarosława Kaczyńskiego, bo to mu zapewni wybieralność jeszcze przez wiele lat.
    Tylko czym innym jest zły wybór (pomiędzy dżumą a cholerą), a samo negowanie tego wyboru.
    Dlatego osoby kwestionujące nasz porządek konstytucyjny, powinny być na stale zbanowane z blogów Polityki.
    To jest poważne pismo i Pani Paradowska jest poważną dziennikarką. Tu nie powinno być miejsca na sianie jadu i podważanie zasad demokracji.
    Pozdrawiam wszystkich, idźmy na spacer w ładne jesienne popołudnie, a żółć zostawmy OFIAROM TRANSFORMACJI.

  56. Jakiś czas temu na blogach Polityki brylował niejaki Bernard, zadając gospodarzom jedno, konkretne pytanie z uporem maniaka. Poza tym jego wpisy treścią odpowiadały wpisom axiomaileśtam, ale forma była wyraźnie wyższa. Chyba znudziła go własna rola, albo został odwołany, bo już nigdzie go nie spotykam. Historia się powtarza w formie…. no właśnie! Tyle że teraz axiomileśtam czepia się premiera na zasadzie uszkodzonej czarnej płyty. Czemu akurat TU?
    Odpowiem mu jednak; z komina widać więcej!

  57. spokojny
    16 września o godz. 12:58
    Ciagle brak odpowiedzi

    ?Co osoba ktora nie posiada doswiadczenia nawet w prowadzeniu kiosku Ruchu jest w stanie zrobic dla Polski ??

  58. Dożynki w Spale… Z dzieciństwa pamiętam te stroje, zapaski, serdaki, chustki, sukmany
    i to, że do kościoła kobiety szły na bosaka i obuwały się przed wejściem.
    „Choć wystrojone, idą boso
    Trzewiki na ramionach niosą”
    Prezydent z Panią Prezydentową uroczyści…
    Ludzie Jak można tak się ubrać, jak Pierwsza Dama!!! Czy nie ma kogoś, kto zadbałby o jej wizerunek skoro sama nie ma umiejętności???

  59. Twardziel z tego axioma, postanowil wziasc nas na zmeczenie, powtarzajac to samo pytanie. Tak chyba przesluchiwal swoich *klientow*, zadajac w kolko to samo pytanie: *Kiedy obywatelu zorganizowliscie antypanstwowa grupe przestepcza ?
    Dobrze, ze teraz tylko tak nas neka, bo nie moze dac w morde. Ech axiom, to byly czasy, lza sie w oku kreci.
    No dobra, dawaj to pytanie z tym twoim kioskiem Ruchu.

  60. Drogi @Przecieku!
    Mógłbym do tych Twoich pytań dorzucić drugie tyle podobnych, bo znamy się od lat.
    Ja tylko uważam, że SAMI SOBIE ZGOTOWALIŚMY TEN LOS. Nikt na nas nie naciskał, żeby dokonywać zmiany ustroju. Zrobiliśmy to sami.
    Potem poleciało.
    Neoliberalni neofici zapomnieli, że NIEWIDZIALNA RĘKA RYNKU to jest raczej NIEWIDZIALNA PIĘŚĆ i nigdzie nie działa samoistnie.
    Jest sterowana przez większych i silniejszych.
    Bogaty Zachód to umiejętnie wykorzystał i mamy to co mamy.
    Stajemy się powoli republiką bananową, ale to nie powód żeby podważać reguły gry.
    Ja osobiście liczę na młodzież, która będąc za granicą, pogoni to POPiS-wskie, posolidarnościowe i mocno przykościelne towarzystwo wzajemnej adoracji.
    Kryzys, który czai się już za rogiem – przyspieszy wymianę elit.
    Nie możemy być pozostawieni przed wyborem pomiędzy dżumą a cholerą …
    Pozdrawiam.

  61. spokojny, 15.44. ORMO czuwa. Mój nieco emocjonalny wpis wycięto. Widocznie argumenty tam przytoczone okazały się trudne dla Pani Redaktor. Z uznaniem przyjmuję logiczną argumentację i dzielenie naszych poglądów. Pozdrawiam.

  62. spokojny
    16 września o godz. 15:44
    Sam rowniez krytykujesz rezim. Po co wiec bylo te warcholskie awanturnictwo, podzeganie i nagonka ?
    Czy chcesz miec wylaczne prawo do krytyki rezimu ?

    Na mlodziez nie licz. Lajdackie pokolenie solidarnych przelajdaczylo im zycie.

  63. Wpis marii (20:41): odważny, merytoryczny i mocny!

    Spokojny (12:58) : Pełna zgoda, brawo!

    Axiom sprawia wrażenie biednego, nieszczęśliwego człowieka, żyjącego w obcym, wrogim i niezrozumiałym świecie.
    Zasługuje na litość. Nie trzeba go atakować.

  64. axiom1 to ewidentny troll więc inteligentniej jest dyskutować z glebogryzarką ale niech tam.

    „Co osoba ktora nie posiada doswiadczenia nawet w prowadzeniu kiosku Ruchu jest w stanie zrobic dla Polski?”

    Zrobiła dużo. Przywróciła Polsce miejsce w czołówce Europy opuszczone w czasie rządów braci Kaczyńskich. Sprawiła, że w końcu nie wstyd być Polakiem i przyznawać się do tego za granicą. Sprawiła, że szybciej odrabiamy wielotetnie zacofanie powstałe na skutek rządów ludzi typu „wicie, rozumicie”.
    Pan Premier Donald Tusk (jeśli nazywasz go inaczej, to świadczy to najgorzej o Tobie a nie o nim) całkiem nieżle sobie radzi, sądząc po efektach gospodarczych.
    Ludzie, którzy rządzili Polską przed transformacją byli tak głupi, że cofnęli kraj o kilkadziesiąt lat do tyłu w porównaniu z Europą Zachodnią. Na dodatek sprawili, że nie mieliśmy kadry menedżerów umiejących wydawać rozsądne polecenia a nie ślepo wykonywać jedynie słuszne dyrektywy partii. Wszyscy musieliśmy z marszu nauczyć się myśleć a nie słuchać góry. Takie czasy sprzyjają różnej maści demagogom (Tymiński, prezes Kaczyński) ale na szczęście rodzą też samorodne talenty. I wielka mądrość Polaków w tym, że odstawili na boczny tor pana Prezesa gdzie może sobie stać i do woli dąć w gwizdek.
    Dawny ustrój wychowywał bezmyślne cielęta, szczęśliwe, że ich ktoś karmi i sprząta po nich. Niestety, wielu wychował. Czas przejrzeć na oczy. Zapiekanie się w żalu, miotanie wyzwisk jest receptą na skansen, czasami dom wariatów ale nie na normalne życie.

  65. @Slawek
    Podaj liczby, udowodnij rzekome sukcesy. Oto jeden z nich; dlug publiczny w 2007 – 580 mld zl, obecnie 1000 mld zl !!!

    W krainie doroslych dzieci nikt mi nie odpowie na proste pytanie. Co osoba ktora nie posiada doswiadczenia nawet w prowadzeniu kiosku Ruch jest w stannie zrobic dla kraju jako premier. (zainstalowany, nie wybrany).

    Polskie dorosle dzieci nie wiedza po co jest rzad, jaka jest rola rzadu i jakie sa obowiazki rzadu. Za co wine pononsza media i Paradowska. Polskie dorosle dzieci, wychowane w kultach dozywotnich partyjnych dyktatorow nie posiadaja innego swiatopogladu poza swiatopogladem dyktatora przy korycie.
    A jest on tak dobry ze na wolnym rynku mogly tylko zmywac gary. Bo tylko na taka robote stac historyka.

    Polska dogorywa a polskie dorosle dzieci zeruja na konto swych dzieci i nawet tych nie urodzonych. Dopoki da sie pozyczac i zadluzac,..

  66. Axiom, Spokojny, Przeciek, inni…
    Szanowni Państwo, piszecie dokładnie o tym samym z tą rożnicą, że sz. Axiom używa mocnych, być może zbyt mocnych określeń na przedstawienie dzisiejszej rzeczywistości, natomiast pozostali Państwo używacie słów krytyki dość łagodnych i nie do końca jednoznacznych w stylu „nie chcem, ale muszem”.
    Nie wiem która krytyka jest właściwsza, może jednak Axiom ma rację, bo według mnie jego mocne słowa są w pewnym sensie krzykiem na to co się dzieje, kiedy łagodna krytyka nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Może tak trzeba?
    Ja nie liczył bym na młode pokolenie, które miało by coś w tym kraju poprawić na lepsze. Reforma edukacji, którą wprowadził rząd Buzka (przyp. AWS-UW czyli dzisiejsza PO) miała na celu wykształcić pokolenie „robotów”, dających się sobą manipulować, nie posiadających predyspozycji do samodzielnego myślenia. Po kilkunastu latach od wprowadzenia tej „reformy” widać wyrażnie, że oprócz znajomości języków i opanowania komputerów w co najmniej podstawowym stopniu, więcej nic nie potrafią robić. Oni uważają, ze samo się zrobi.

  67. Ale uważa pan, że ta historia to jest objaw patologii sądownictwa w Polsce czy raczej słabej czujności jednego z jego przedstawicieli?

    – Jeszcze raz powtórzę. Wymiar sprawiedliwości przez 23 lata nie został zreformowany. Jak reforma Balcerowicza ze swoimi wszystkimi skutkami poprawionymi później przez rządy lewicowe doprowadziła do tego, że gospodarka ma szanse dobrze funkcjonować, tak nie zrobiono prawie nic w zakresie wymiaru sprawiedliwości i prokuratury.
    http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/wywiady/news/kalisz-milewski-nie-nadaje-sie-na-sedziego,1843085,766
    ==============

    Cóż, na odpolitycznienie sądownictwa potrzeba woli politycznej…..
    Czy taka jest?
    Przypuszczam że wygodnie jest mieć sądy i prokuraturę na krótkiej smyczy. Tyle że z nowoczesną demokracją ma to niewiele wspólnego.

  68. Sławku ; 16 wrzesnia godzina 22.21
    Czy mam rozumieć ,że Twoim zdaniem Polska Roku 1945 startowała z tego samego poziomu co Europa Zachodnia ? i zaraz potem stanęła, powieważ …potem .kilkadzisiat lat opóźniła się ?

  69. Waldemar
    17 września o godz. 13:09

    Przecież wszyscy wiedzą z jakiego poziomu startowaliśmy.
    I co wybudowano w ciągu ostatnich 45 lat…..
    Ale w modzie jest porównywanie się do Niemiec, bo to najbliższy sąsiad.

    Po przejedzeniu zasobów zgromadzonych przez Gomułkę i Gierka, czeka nas zaciskanie pasa. Mądrzejsi i bardziej zdesperowani emigrują.
    Axiom1 ma w wielu sprawach rację- poza używaniem języka dość…obrazowego, merytorycznie niewiele można mu zarzucić…….
    No ale przynajmniej w czasach obecnych mamy nadmiar jednej rzeczy- bajkopisarzy od tworzenia mitów świetlanej przeszłości.

    Przy obecnym poziomie kredytów, być może sporo więcej w tamtym 45 leciu udałoby się osiągnąć. Ale, realia dwubiegunowego świata, restrykcje technologiczne- COCOM- były przeciwko nam.

  70. Sławek stara się przebić posła Kulasa PO z poprzedniej kadencji (a wcześniej innych partii, to taki Czarnecki PO) w gloryfikowaniu partii dziś sprawującej władzę. Nie wiem, czy jest sens. Przecież każdy widzi, że „król jest nagi”, tak samo jak ten sam „król” w latach 1997-2001.
    Tylko, kto ten bajzel posprząta? Wyrażnie widać, ze nikt się nie kwapi. Jeśli wtedy po AWS-UW jeszcze można było jakoś posprzątać, to teraz będzie to arcytrudne.
    Dziś już sam nie wiem, co jest lepsze dla Polski, czy trwanie rządu PO-PSL, czy zmiana na sektę z sekciątkami. Dżuma albo cholera nas dopadła. Dzięki nam.

  71. Prezydent Komorowski, historyk z wykształcenia ma za doradcę historyka Nalęcza. Czy ktoś mi może wytłumaczyć po co prezydentowi-historykowi doradca-historyk?

  72. Wiesku,

    Byc moze i axiom ma w wielu sprwach racje, ale nie rozumiem tego upartego czepiania sie kiosku ruchu. Czy prowadzenie takowego powinno byc glowna kwalifikacja?
    A moze jednak bardzo skuteczne zarzadzanie organizacja, ktorej liczba czlonkow idzie w tysiace, to jednak znacznie lepsza kwalifikacja niz prowadzenie kiosku ruchu?

    Niedawno wspomnalem sobie Stevena Biko sluchajac piosenki w wykonaniu Petera Gabriela. Biko byl o tyle ciekawy, ze inaczej niz np. Mandela zapatrywal sie na kwestie rasowe. Podczas gdy Mandela twierdzil, ze „czarni” sa tacy sami jak „biali” Biko uznawal, ze taka postawa jakby zmusza czarnych do udowadniania, ze sa nie gorsi.
    Biko zas twierdzil – jestemy inni. Ale nie gorsi. Nie bedziemy przyjmowac punktu widzenia bialych i ich sposobu wartosciowania. Mamy swoja kulture, odmienna, i nie musimy stawac sie tacy jak biali. 35 lat temu zamknieto go w wiezieniu, torturowano, az 12 wrzesnia zmarl.

    Przypomniala mi sie epoka oswiecenia i wielkie nadziej zwiazane z postepem, slowem odmienianym przez wszystkie mozliwe przypadki. I jeden Herder w tym okresie, ktory twierdzil, ze te cale wysilki spelznac musza na niczym, bo sie abstrahuje od kultury, od naturalnego srodowiska ludzkiego. Herder mowiacy o indywidualnym rozwoju narodow, odrebnych nieporownywalnych kulturach. O innym warotsciowaniu w ramach roznych kultur.
    200 lat pozniej nadal trwa wiara w postep i lekcewazenie tych niepostepowych. Lekcewazenie i wykluczanie. Zwlaszcza w takiej dziedzinei, jak gospodarka. Narzucane jakies standardy do ktorych trzeba sie dostosowac, agencje ratingowe decyduja o losach gospodarek narodowych mimo ze ich wiarygodnosc okazala sie bardzo niska. Korporacyjne zarzadzanie w miejscach o zupelnie innej kulturze pracy.
    Apartheid sie skonczyl. Ale czesto ci. ktorzy nie zalapali sie na fale postepu (mysle zarowno o pojedynczych osobach, jak i calych spolecznosciach) zachodnio europejskiego i amerykanskiego, nadal sa wykluczani, lekcewazeni i traktowani z gory i probuja udowadniac, ze nie sa gorsi. Przyjmuja skale wartosci i sie do niej dostosowuja. Szkoda.

    Przy okazji przepraszam za taka garsc dos luznych refleksji i wrecz wulgarne uproszczenie pogladow Herdera i Biko.

  73. Waldemar z 17 września o godz. 13:09 pisze:
    ” Czy mam rozumieć ,że Twoim zdaniem Polska Roku 1945 startowała z tego samego poziomu co Europa Zachodnia ? i zaraz potem stanęła, powieważ ?potem .kilkadzisiat lat opóźniła się ?”

    Żle rozumiesz. Nie stanęła ta nasza Polska ale rozwijała się wolniej niż Europa Zachodnia. Nożyczki się rozwierały, na nasze szczęście widziała to i lewica i prawica więc gdy nacisk Wielkiego Brata zelżał można było odwrócić ten proces w miarę pokojowo.

  74. Andrzej z 17 września o godz. 17:21 pisze:

    „Sławek stara się przebić posła Kulasa PO z poprzedniej kadencji (a wcześniej innych partii, to taki Czarnecki PO) w gloryfikowaniu partii dziś sprawującej władzę. Nie wiem, czy jest sens. Przecież każdy widzi, że ?król jest nagi?, tak samo jak ten sam ?król? w latach 1997-2001.”

    Dałbyś sobie spokój z takimi tekstami. Nie ma gloryfikacji ale nie ma też sensownej alternatywy. Każdy widzi, że kraj się gospodarczo rozwija. Zasługa rządu w tym jest bardziej taka, że nie przeszkadza gospodarce.

  75. Andrzej z 17 września o godz. 17:29 pisze:
    „Prezydent Komorowski, historyk z wykształcenia ma za doradcę historyka Nalęcza. Czy ktoś mi może wytłumaczyć po co prezydentowi-historykowi doradca-historyk?”

    Historycy, w odróżnieniu od „opinii publicznej” pamiętają kto i dlaczego wyprowadził kraj w maliny. Rozumieją też dlaczego w czasach wielkich przemian do żłobu dobierają się różnej maści demagodzy i oszołomy. Ludzie też to zaczynają powoli pojmować, nie chcą żyć w ciekawych czasach i wolą rząd spokoju niż oszołomów z lewej lub prawej ściany. I to dlatego rząd premiera Tuska tak długo utrzymuje się u władzy.
    Uwaga! To, że używam zwrotu „rząd premiera Tuska” nie oznacza mojej miłości do rządu tego ale tak mnie nauczono prowadzić polemikę.

  76. Andrzej z 17 września o godz. 10:11 był jeszcze łaskaw napisać coś takiego o dzisiejszej młodzieży:
    „Po kilkunastu latach od wprowadzenia tej ?reformy? widać wyrażnie, że oprócz znajomości języków i opanowania komputerów w co najmniej podstawowym stopniu, więcej nic nie potrafią robić. Oni uważają, ze samo się zrobi.”
    Nie widać wyraźnie. W ogóle tego nie widać. Widać co innego. Młodzież jest do bólu konkretna i nie daje sobie wciskać ciemnoty. Dla nich ludzie bezproduktywnie narzekający to dziwolągi z innej epoki. Niestety nie dla wszystkich, część z nich bezkrytycznie wierzy w biadolących dorosłych. Co ciekawe, gdy dają temu wyraz to reszta klasy patrzy na nich z litością, jak na zapóźnionych w rozwoju.
    Dorośli dla młodzieży nie są żadnym autorytetem. Skutecznie sobie na to zapracowali. Autorytetem są rówieśnicy. I wiedzą, że przyszłość wykuwają ci, którzy znają komputery i języki a nie dorośli siedzący na przyzbie i narzekający na to, że latoś nie obrodziło.

  77. Cóż, nie ma wielkich powrotów z emigracji na miarę Mościckiego.
    Nie ma wielkich twórców przemysłu na miarę Kwiatkowskiego, ani projektów typu Gdynia, czy COP…..
    Eksportujemy młodzież i specjalistów zamiast importować.
    Rostowski, czy Sikorski wiosny nie uczynią.
    Czarnecki jest jedynie folklorem……

    Nie dyskredytowałbym też rządów naszej „Lewicy”- Millera, Belki, czy Cimoszewicza. Gospodarczo nie były najgorsze.
    Lepszy jest stały rozwój niż załamanie gospodarcze, przeżywane przez naszych sąsiadów. Nadganiamy opóźnienia dość szybko.
    Niestety, strefa biedy się powiększa a rozwarstwienie postępuje.
    A koncepcji w tej dziedzinie brak, wykrwawiamy się……
    Ponadpartyjnego konsensusu i hierarchii wspólnych celów w długim horyzoncie czasowym, brakuje chyba najbardziej.

  78. Yevaud
    17 września o godz. 17:45

    Unifikacja kultur nawet w Europie nie nastąpi za życia naszych prawnuków.
    A co dopiero świata…..
    To różnorodność i synkretyzm jest mechanizmem rozwojowym, nie monolity.
    Ale żal trochę że podziały i różnice rzutują na BIOLOGICZNE przetrwanie wielu ludzi na tej planecie. Nawet w socjalnej Europie.

    A garść asocjacji zawsze się przyda.
    Blog to nie wykład akademicki, tylko „myśli nieuczesane”……

  79. ‚ANCA_NELA’
    15 września o godz. 14:48
    Cyt.
    ‚Prezydent Komorowski nie jest moim wymarzonym prezydentem, jednak w wyborach na niego postawiłam. Nie było alternatywy.’

    Szanowna ‚ANCA_NELA’, rzeczywiście w wyborach nie ma alternatywy, jest za to, dla chcących, multum opcji. Altrnatywa wykluczająca dotyczy tylko zdania; czy brać udział w wyborach, czy też nie brać ? Prezentowany przez Ciebie pogląd nie jest żadną alternatywą jest koniunkcją; głosuję na Platformę to znaczy głosuję na PiS, głosuję na PiS to znaczy głosuję na Platformę. To jest politycznie pozorny dwubiegunowy układ, to jest skutek wybierania tzw. ‚mniejszego zła’, a takie zachowanie wyborców było istotnym czynnikiem powstania IV Rzeczpospolitej, gdyż jej twórcami w równym stopniu, był i jest PiS, jak była i jest Platforma. POPiS tworzy ideologiczny symbiotyczny związek będący fundamentem IV Rzeczpospolitej, która jest, ma sie dobrze, i jest nadal systematycznie umacniana.

    Cyt.
    ‚Wyrok sądu ? tragiczny.
    Wystarczyłoby nakazanie przeczytania paru, odpowiednio dobranych lektur i zdanie egzaminu z ich znajomości. To by jednak pewnie przekraczało granice możliwości psychicznych tego ponurego chama.’

    Problem nie w wyroku, który mięści się w granicach treści i logiki przepisu. Zło tkwi gdzie indziej. Nawiazując do wywołanego swego czasu przez ‚Torlina’, ‚Jądra ciemnosci’, można szukać tego ‚jądra’ zła na Wiejskiej, w Sejmie, w rządzie, w układzie politycznym … na pewno w systemie, który tworzy bzdurne prawo. Interpretując ‚jądro’ jako coś kształtnego i ‚ciemnośc’ jako coś bezkształtnego, tak i sytem jest jakiś taki ‚bezkształtnie kształtny’, gdzie trudno znaleźć sprawców, gdzie nie ma winnych, nie ma odpowiedzialnych, coś jest nagle ważne, później równie nagle nie ważne a zobowiazania nic nie znaczą. Ten przepis wogóle nie powinien istnieć … o tym politycy, prawnicy, znawcy sprawy, mówią od lat, i od lat nie ma chętnych aby to zmienić.

  80. Sławek pisze 17 wrzesnia godzina 17.21 ;
    Proszę ,nie pisz mi o „Nożycach „,to takie propagandowe .
    Najistotniejsze jest to ,że Matka Rodzicielką Polski roku 1945 była niewątpliwie marna IIRP – To ta ułoma matka która nie obroniła życia 5-6 milionów swoich obywateli ,została okrojona o kilkadziesiat tysięcy kilometrów kwadratowych i jak powiadał śp .Marszałek Sejmu IIIRP Małachowski -chichot Histori polegał na tym że najwiekszą dobroć wyrządził Polsce Najwiekszy zbrodniarz XX wieku Stalin – decydując o ostatecznym powrocie Polaków po wiekach swoistego Drang nach Osten ( bagna ,stepy i moczary )— TAM ,gdzie próbowali założyć państwo Piastowskie.
    To nie Polacy wywalczyli , byli tylko na swoje historyczne szczęście obecni na wschodnim froncie z Czerwonymi i dlatego masz te ponad 312 tys kmkw , a nie miałbyś nawet tyle, razem ze mną (tu Umownie !)
    Dadaje tylko ,że moi przodkowie bliscy i dalecy z tym frontem nie mieli nic wspólnego .
    Przepraszam ,za ten prosty wykład ,czasami trzeba go powtarzać ,bo Polacy sądzą że są mocarni . Nie sa bo ….. sam wiesz ile jest powodów ,a podstawowy -nie lubią współpracowac ze sobą od wieków ,to super indywidualiści ,zatem perspektywy mierne ,a młodzi dają DYLA !! i …podporządkowują się zastanym tam gdzieś porządkom (ciekawe ,prawda ?!).
    Czasami myśle sobie , że „Elity ” IIIRP roku 2012 wiedząc, że Polska stoi gospodarczo nad przepaścią ,chcą wykonąć odważny krok do przodu z rozwiniętymi sztandarami Biało-Czerwonymi .Zobaczysz juz niedługo próby genaralne -29 września to już za 12 dni .

  81. Sławek
    Gadanie o braku alternatywy dla rządu PO-PSL jest czczą gadaniną. Co to znaczy, że nie ma alternatywy? Czy w polskim sejmie istnieją tylko dwie partie? Brak alternatywy oznacza właśnie to, ze mamy wyłącznie koalicję, bez partii opozycyjnych.
    W 1993 doskonale pamiętam przed wyborami jak media postsolidarnościowe straszyły polskie społeczeństwo, ze jak wygrają postkomuniści, to wróci wszystko co najgorsze z PRL plus 7 egipskich plag, a krowy będą dawać czerwone mleko. Okazało się, przynajmniej dla mnie, ze rządy 1993-97 były najlepsze po 1989r do dziś. Po rządzie AWS-UW już tak nie mówiono. Dziś historia się niestety powtarza. To może trzeba zapisać w konstytucji, że najwyższym organem władzy w Polsce jest premier Donald Tusk, a przewodnią silą narodu jest PO w sojuszu z PSL, czyli sojusz inteligencko-chłopski? Niech rządzą do końca świata i jeden dzień dłużej, by żyło się lepiej. Przynajmniej będzie taniej, bo nie trzeba będzie organizować żadnych wyborów. Ze względu na brak alternatywy, bo tak głoszą zwolennicy (a moze wyznawcy?) PO.

  82. Andrzej
    17 września o godz. 20:39

    Nowy Meksyk i 50 letnie rządy PRI?
    Trzeba płodozmianu albo co najmniej trójpolówki…….

  83. Waldemar z 17 września o godz. 20:29 pisze:
    „Proszę ,nie pisz mi o ?Nożycach ?,to takie propagandowe .”

    a potem już leci propagandą. To takie polskie.
    Piszesz też:
    „nie lubią współpracowac ze sobą od wieków ,to super indywidualiści”

    to w jakimś stopniu slogan. Trochę tu pobrzmiewają stare lekcje historii o szlaceckiej wolności, liberum veto., zgniłej sanacji itp. Zauważ, że Polacy wyjechawszy na Zachód bardzo dobrze się wpisują w tamtejszą pracę zespołową. W kraju też ze współpracą na polu biznesu, przemysłu nie jest tak źle. Jest trochę mitu w tej bajce o wyjątkowości Polaków.

    Z tym dawaniem dyla to też kij o dwóch końcach. Jadą, uczą się, wracają i prędzej czy później bedą chcieli zaprowadzić u nas tamtejsze porządki. Ja osobiście najchętniej wysłałbym na Zachód, na rok wszelkich malkontentów.

    I jeszcze jedno. Nie pisz proszę „Najwiekszy zbrodniarz XX wieku Stalin” bo patrząc z polskiego punktu widzenia, to on chciał tylko po swojemu rządzić Polską (eliminując tych, którzy mogli mu przeszkadzać). Hitler chciał wymordować cały naród. Miało nas nie być. Ciebie, mnie.

  84. Andrzej z 17 września o godz. 20:39 pisze:

    „Gadanie o braku alternatywy dla rządu PO-PSL jest czczą gadaniną. Co to znaczy, że nie ma alternatywy? Czy w polskim sejmie istnieją tylko dwie partie?”

    Mówisz partia a w domyśle PiS? Już to przerabialiśmy. No pasaran!
    A poza tym w sejmie liczy się większość. Kogo z kim proponujesz?

  85. Wiesiek59 19.08

    Zwaz, ze Rostowski i Sikorski weszli do rzadu od poczatku i finanse jak i uklady z US sa w dobrym porzadku. Odnosnie tego trzeciego dam Ci link:

    „Szczekoscisk, niskie czolko, mowa-warkot,malpie skoki (z partii do partii i po meblach Europarlamentu) nieodparcie kojarza sie z tym obrazkiem:

    http://www.youtube.com/watch?v=kHNd7rAHNPY

    Napisy wokol: „NIE KARMIC RYSIA !””

    Pozdrawiam !

  86. Kolejna grabież w Krakowie. Tym razem niejacy Salwatorianie. Apetyty wzrastają w trakcie żarcia. Mogą liczyć na przychylność swojego ministra „sprawiedliwości” Gowina.
    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/ksieza-salwatorianie-chca-zwrotu-dzialek-z-rezyden,1,5249172,region-wiadomosc.html

  87. Haszszu
    17 września o godz. 19:44
    Co raz przychodzi mi na myśl, że ja jednak jestem z innej epoki i dzisiejsze standardy mi jakoś nie pasują – choćby wolność wypowiadania się każdemu, na każdy temat, bez jakichkolwiek zahamowań. Wolność pozwalająca na obrzucanie fekaliami, wyszydzanie, urąganie komuś, strzelanie do jego wizerunku. I to wszystko w internecie, gdzie można się spodziewać szerokiego odbioru. Za mojej młodości pisano co najwyżej kredą na płocie i to można było bez trudu wymazać szmatą. Dziś wstawia się do internetu, gdzie sobie krąży bez ograniczeń.
    Wprawdzie ktoś, decydujący się na bycie politykiem powinien mieć skórę słonia, być ślepym i głuchym na takie prowokacje, ale… do polityki idą ludzie z krwi i kości, mający jednak jakąś wrażliwość. Jeśli zaś rzecz dotyczy prezydenta, to taki „chłopiec, młodzieniec, student” zamieszczający w internecie takie bzdury obraża nie tylko prezydenta, ale też jego wyborców. Mnie osobiście!
    Kim ten „student” będzie, kiedy już dostanie dyplom?
    Sprawa nie jest jednostkowa. Ta pryszczyca rozprzestrzenia się w tempie zastraszającym. Mnie wciąż gnębią pytania w rodzaju; gdzie byli rodzice, kiedy ich dziecko wyrastało na „studenta”? Jakie efekty przynosi nauka religii, wprowadzona do szkół za pomocą kopniaka w drzwi? Jakie wartości i wzorce przynosi współczesna literatura, sztuka?
    Ja swoje życie przeżyłam, mam coraz bardziej „z górki”, nie muszę się martwić o styl życia przyszłych pokoleń,,ale jednak coś mi spokoju nie daje. Jak żyć w świecie, gdzie w każdej chwili można być sfotografowanym, nagranym, wyszydzonym w prasie, internecie, obrzuconym wirtualnym gó…m???
    Samemu odpłacać pięknym za nadobne?
    Nie chce się żyć w rzeczywistości, jaką kreuje tak pojęta wolność.
    Prawo do prywatności poległo chyba na zawsze. Big Brother tryumfuje.
    ;
    A to, że głosowałam na obecnego prezydenta, nie widząc alternatywy?
    Do systemowego przewrotu na głosowanie – bo nie były to wybory – nie chadzałam.
    Od pamiętnych, pierwszych, wolnych wyborów, uczestniczę w nich, bo uważam, że nieobecni nie mają racji. Mogę sobie ponarzekać, ale i zadać samej sobie pytanie;
    a co mogłaś mieć zamiast?

  88. Wniosek dr Zbigniewa Kękusia do Sądu w Krakowie – http://www.stachurska.eu/?p=9647 , duzo szczegółów.

  89. Sławku ;
    Współpracuja a jakże ,ale te firmy ktore ich zatrudniaja nie są Polskie .
    Wyjeżdżają ale nie wracja ,bo niby po co .
    W Moim bliskim sasiedztwie od niemal 20 lat ruszyła emigracja mlodych ludzi ,nie znam a jednego przypadku powotu ,ani jednego. Skala tych obserwacji to okolo 20 osób
    Jesteś optymistą Sławku i dobrze że tacy są ,realisci do których sie zaliczam maja niestety racje .
    Ps.
    Ponad 11 lat minelo od czasu kiedy wypromowałem dwóch braci do pracy w Hidelbergu . Nad Dunajcem tam gdzie sliwowica krasi lica wybudowali nowe domy ,ich żony zajmuja sie dorosłymi już dziećmi, ale IM samym życie osobiste przecieka .
    Takie sa koszty widziane przez pryzmat jednej Góralskiej rodziny.
    Dzieki Autobanie te 1200 km jada nawet tylko 9 -10 godzin . Może za rok ci „chłopcy” niemal 50 latki może się osiedlą , a może nie . Fajnie tak pisać na okraglo ale gdyby tak Tobie przeciekało życie bez bliskich i tylko ten szmal i tylko ten szmal .
    Nie wracaja i nie wróca ci z nad Dunajca ( Tam w Heidelbergu maja jednoosobowe firmy -lege artis !)
    Zakończmy te dywagacje bo Nas wyniosą !

  90. Sławek
    „Mówisz partia a w domyśle PiS?”
    Ręce opadają. Choćbym słyszał młodego posła Olszewskiego z PO. Jest taki.

  91. To do niego – pośrednio przez różne spółki – należy towarzystwo zarządzające OFE Polsat. Jeśli to drugie, to państwowy bank ratuje Polsat przed wiszącą nad nim groźbą wypłaty klientom 38,5 mln zł.

    Więcej… http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12507926,PKO_BP_przejmie_Polsat__Wniosek_jest_juz_w_UOKiK.html#ixzz26pffzvi4
    ==============

    Zdumiewające……
    Ktoś na tym zarobi, dopłacą jak zwykle obywatele?

  92. Dzieci zlizują księdzu salezjaninowi śmietanę z kolan. A może jeszcze z czegoś? http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12507454,Uczniowie_zlizuja_bita_smietane_z_kolan_ksiedza_dyrektora_.html
    Boże i nie grzmisz? A może rozpędzić to gorszące bractwo?

  93. Szanowna Pani Janino,

    Pani publicystyka jest w gruncie rzeczy zlepkiem bzdur, którego zasadniczym zadaniem jest wychwalanie pod niebiosa Donaldinio oraz jego ekipy. Mam nadzieję, że wkrótce nastanie czas młodych, zdolnych nie związanych z układem postkomunistycznym oraz ze starymi komunistami. PRZYSZŁOŚĆ NALEŻY DO NAS!!!!

  94. @Tomek
    Ty nie masz zadnej przyszlosci. Twoja przyszlosc zostala juz przelajdaczona przez solidarne gnidy i bierne oglupione spoleczenstwo.

  95. axiom1
    Przyszłość może ma, ale nie w tym kraju, co do reszty, mam podobne odczucia.
    Trudno robić generalne remonty w wynajmowanych mieszkaniach, kiedy właściciel w każdej chwili może wyrzucić na bruk, bez podania przyczyny.

  96. Trudno bronić axioma1 (zwlaszcza, gdy chodzi o formę jego wpisów), ale spróbuję.
    Jak pisze Andrzej, jego słowa są w pewnym sensie krzykiem niezgody na to, co wielu blogowiczów wyraża w sposób mniej lub bardziej stonowany.
    Nie sposób mu wytłumaczyć (próbowałam m.in. ja i jasny gwint), że swoim zacietrzewieniem (nadużywanie w kółko tych samych epitetów wobec „dyktatorka Tuska, który nigdy nie prowadził nawet kiosku Ruch”), paradoksalnie osłabia merytoryczną wagę zarzutów, jakie stawia całej formacji styropianowców oraz ich wychowanków, w wielu punktach słusznych.
    Myślę jednak, że nieładnym chwytem wobec axioma1 jest spekulowanie na temat jego życiorysu i przypisywanie mu dwuznacznnej przeszlości w kraju, w wyniku czego jako „niezweryfikowany” (przez kogo, skoro wyjechał w 1980 lub 1981?) zieje teraz nienawiścią do Polski po transformacji.
    Może się mylę, ale on nie nienawidzi, lecz jest „chory na Polskę”. Stąd jego pouczenia, recepty na wszelkie zło i gniew.

  97. O ile klerykalny Gowin to eksperyment bojącego sie ponownego sukcesu PiSu, o tyle pierwszy prezes Stanisław Dąbrowski (zawodowy ekspert), to kompletne nieporozumienie. To taki infantylne chłopięcie, myślący „pomasujcie mnie tutaj, taki jestem delikatny”. Teraz bełkocze cos o katastrofie w gdańskiej okręgówce. On tak jak i wiekszość tego towarzystwa ma mentalność bezczelnego aparatczyka „czy się stoi czy leży dwa tysiace się nalezy”, tylko że ogaca to i stroi w tzw. „niezawisłość”. Nie ma nic złego w tym że tzw. władza interesuje się jakąś sprawą i ze wyraża na ten temat swoje zdanie, tak jest w kazdej porządnej firmie. A jak komus nie pasuje to niech zmieni firme, fach.
    Precz z budżetowymi nierobami, pasożytami!!!

  98. A mi się wydaje, że Axiom to taka tuba propagandowa Donalda Tuska. Hasło wyborcze jest takie:”Popatrzcie, czy ja mogę być takim niekompetentnym do bólu marionetką kilku mafijnych struktur na jakiego wyglądam, gdy mnie tacy ludzie jak ….. (Axiom) w tak niekulturalny sposób atakują?”

  99. Widac tu proby odwrocenia uwagi od gigantycznej zbrodni i rozmycia swej wlasnej odpowiedzialnosci.

    Faktem jest, zycie Tomka (Tomek 19 września o godz. 11:45) i milionow polskich dzieci zostalo przelajdaczone przez brak kompetencji, korupcje nepotyzm, glupote i zlodziejstwo nie-rzadow ostatnich 23 lat. Przy biernej postawie oglupionych i skundlonych doroslych polakow.

    Polskie dorosle dzieci przez 23 lata tolerowaly tumanow, elektrykow, historykow, i przeroznej masci pasozytow bez najbardziej elementarnych kwalifikacji na czele rzadu nie wymagajac od nich ani pracy ani wynikow. Polskie dorosle dzieci sa za gupie by zdawac sobie sprawe z roli i odpowiedzialnosci rzadu. Co jest zasluga miedzy innymi Paradowskiej. Na tle oglupionego narodu jej umilowany Donek wyglada imponujaco. Bo lepszy od Kaczynskiego.

    Nikt nie potrafil tu odpowiedziec’ czego spodziewacie sie od historyka na czele rzadu ktory nawet nie ma doswiadczenia w prowadzeniu kiosku Ruchu”.

    Bo takie pytania sa za trudne dla polskiego doroslego dziecka. Byla natomiast ironizacja i rozmydalnie tematu. Za postawe polskich doroslych dzieci Tomek zaplaci sromotnie. Jego przyszlosc zostala zniszczona, jego zycie przelajdaczone. Takich jest miliony. To zbrodnia wieksza od Katynia.

  100. Axiom 1
    Według ciebie Polska była rządzona przez złodziei , łajdaków,głupców i kogo tam jeszcze zdołasz w słoniku wyszukać.
    I wszystko to dlatego że TY Polską nie rządziłeś.
    Więc dzięki Ci Panie , że tacy ludzie jak TY nami nie rządzili.
    Dajmy im wiaderko , łopatke i niechaj rządzą w piaskownicy bo kiosk Ruchu to powyżej ich poziomu.

  101. Słuchając dziś rano w TOK FM Pani Redaktor uświadomilam sobie jak dalece słowa fałszują rzeczywistość. Przerwała Pani ciekawą dyskusję mówiąć, że czas na informacje, po czym przez ponad 3 minuty „leciały” reklamy. A tak naprawdę powinno się gościom powiedzieć żeby się uciszyli bo muszą ustąpić miejsca tekstom typu „i łupież nie przyjdzie ci do głowy”. Czy nie jest Pani trochę głupio? Ciekawe jak się z tym czują goście?
    I jeszcze jedno – szkoda, że nie spytala Pani p. Zalewskiego jakie konsekwencje wyciągane są w stosunku do prokuratorów, których dzialania powodują przetrzymywanie w aresztach ludzi na podstawie wyłacznie pomówień tzw „Swiadków koronnych” Przykładem mogą być opisywane szeroko sprawy sparaliżowanego czlowieka oskarżanego o rozboje i doprowadzonego do nieomal stanu agonalnego bądź kobiety pomówionej o zabójstwo męża, która w areszcie zmarla na atak serca. Myślę, że te sprawy zainteresowalyby więcej osób niż sprawa p. Majstrowskiej.

  102. Joanna! To nie jest trendy. Dziś ”opinia publiczna” domaga się właśnie prewencyjnych śledztw, aresztowań i procesów. Oczywiście w imię bezpieczeństwa obywateli. Inaczej emeryci i renciści będą narażone na straty gdy próbując nie płacić podatek od zysku inwestują w złoto i inne kruszce.

  103. Indoor prawdziwy
    20 września o godz. 16:23
    Co za kretynski komentarz !!! A moze strzelic tobie w leb, tak na wszelki wypadek, prewencyjnie.

  104. Co ja na to poradzę? W dalszym ciągu z informacji (publikowanych w mediach) nie wynika by Amber Gold było oszustwem lub piramidą finansową (może i była, ale nie wynika to z tych informacji). A wszyscy mają pretensję do prokuratury, że nie zareagowała wcześniej. Za to wczoraj gdzie bym nie łaził po Internecie (szukałem materiałów do mojej roboty na stronach dotyczących informatyki) napotkałem na ogłoszenie firmy ”Opuncja” czy jak im tak (”Zarabiaj z nami”) w końcu kliknąłem i oczywiście jest to na pierwszy rzut oka piramida finansowa i zakamuflowana TFI ) oferują trzy strategie inwestycyjne (stabilny, progresywny i jakiśtam)w postaci obligacji z terminem wykupu 6 miesięcy. Nie słyszałem by ktokolwiek o tą firmę się martwił, mimo iż we władzach zasiada pan Soporek, poprzedni właściciel WGI, który bezczelny sposób orżnął swoich poprzednich klientów na 320 milionów złotych a prokuratura warszawska od 6 lat nie może zakończyć śledztwa.
    Cóż (jak mawiała Aga) – najwyraźniej istnieje kategoria złodziei z glejtem.

  105. Koalicja ?POLSKA WOLNA OD GMO? w sprawie uprawy roślin GMO na terenie Polski – http://www.stachurska.eu/?p=9697 .

  106. Matylda 20 września o godz. 4:38 u Red. Hartmana
    =================================
    Powtarzam na innych blogach bo na Lues Blues pierwsza wersja tez zniknela po 14 godz. oczekiwania w kwarantannie.
    =================

    @Matylda pisze:
    >>> Werbalisto, post czeka z powodu dwóch sznureczków. (…)pojedyncze wchodzą natychmiast. >>>

    No, niezupelnie.
    Zamiescilem 1 link ( slownie „jeden” ) ( tylko link, nic wiecej ) do P. @Wieska, w odpowiedzi na prosbe, i ciegle jestem w poczekalni ( prawie 20h juz… ).
    Zamiescilem tez wpis do P. @Werbalisty, ani jednego linku …
    ( ani nawet ani jednego slowa powszechnie uwazanego za obrazliwe… )
    … i tez ciagle tkwi ciagle w moderacji, miedzy, jak na uragowisko, dziesiatkami nastepnych wpisow; w tym taki belkot P.@Legionisty.

    Czy w koncu przejda czy nie przejda, to juz nie bedzie mialo wiekszego znaczenia, bo komu by sie chcialo wracac do starych wpisow…

    ((Just for the record, @Wiesiek59 – godz. 4:05; @Werbalista – godz. 5:02 ).
    Georges53.

    P.S. Zamieszczam ten wpis dla Pani wiadomosci, jako ze jest Pani pod wrazeniem, ze w tej materii obowiazuja jakies jasne i racjonalne reguly.
    To wrazenie jest bledne.

    I jeszcze, gwoli wyjasnienia – to byly moje pierwsze wpisy na blogu P. Hartmana, wiec moj nick nie mial jeszcze okazji zarobic zadnych „minusow ujemnych” u P.T. Moderatora w jakikolwiek sposob.

  107. „Mam w nosie literę prawa, ważny jest jego duch” – to ponoć słowa Gowina .
    Za literą prawa głosował niegdyś Gowin.
    Czyżby miał on w nosie swoje czyni, a tym samym samego siebie?

  108. Globalizacja na pół gwizdka, trzeba zmian – http://www.stachurska.eu/?p=9549 .

  109. Georges53, jeśli to były pierwsze wpisy to jak te zostaną zatwierdzone przez moderatora następne będą mogły przechodzić bez moderacji. Zdaje mi się że na całej „Polityce” tak jest.

  110. ‚Andrzej’
    21 września o godz. 8:55
    Cyt.
    ‚Za literą prawa głosował niegdyś Gowin.
    Czyżby miał on w nosie swoje czyni, a tym samym samego siebie?’

    W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śrudmieście toczy się śledztwo ws. zablokowania Sejmu w maju przez związkowców NSZZ „Solidarność”. Sądzę, że teraz, po wypowiedzi Jarosława Gowina, przewodniczący „Solidarnośći”, Piotr Duda przesłuchiwany na tą okolicznośc w prokuraturze, z czystym sumieniem może powiedzieć;
    ‚mam w nosie literę przepisów, ważny jest ich duch i ważne jest to, że Polacy mają prawo żyć w państwie, gdzie Sejm stoi na straży interesów obywateli, a nie na straży interesów sitwy tworzonej przez nich samych i część polityków. Ja wiem, że ta sitwa jest dzisiaj przerażona tym, co robię i chcę, żeby stąd poszedł jasny przekaz do tej sitwy: nie zastraszycie mnie’.
    Sic !

  111. No i doczekalismy się: „uduchowionego” Ministra Sprawiedliwości….. Cokolwiek zanadto uduchowionego jak na szefa akurat tego resortu.
    Pan Minister Gowin ma najwidoczniej „chody” w sferach pozaziemskich i zna sie z „duchami” albo na „duchach”, – duchów prawa nie wyłączając. 😉
    Czegoż jednak należało się spodziewać po filozofie ?
    Pan Minister Gowin PiS-em zalatuje na odległość. Pamietam podobną wypowiedź Prezesa Kaczynskiego sprzed kilku lat, który komentując wyrok zapadły w sprawie p. Trawny powiedział był (przywołuję z pamięci ): – „sądy powinny ferować wyroki nie tylko kierując się przepisem prawa ale także polską racją stanu”. Wypowiedź Ministra trochę inna niż p. Prezesa ale świadcząca o podobnym szacunku dla prawa.

  112. ”Prawo prawem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie …”
    Czy pan Prezes wręczał przy tym może jakieś granaty ręczne? Trzeba sprawdzić, bo może zawleczka została mu w kieszeni

  113. georges53
    21 września o godz. 6:39
    Prawdopodobnie w swych komentarzach nie jestes wystarczajaco krytyczny wobec rezimu. A wiec nic nie wnosisz do dyskusji. Dlatego moderatorzy usuwaja cie. Ale,… nie rozumiem dlaczego nie cenzuruja Paradowskiej. Przeciez jej wpisy to istna prywata. Paradowska powinna trzymac swe umilowanie do dyktatora Donka scisle prywatnie. Niestety obiektywna to ona nie jest co uraga profesji dziennikarskiej.

  114. @Lex, 15:36
    Co Pan sądzi o następującym rozumowaniu:
    „jeżeli minister sprawiedliwości twierdzi, że jest zastraszany przez sitwę tworzoną przez część środowisk prawniczych, to znaczy, że należy albo zbadać psychikę pana ministra, albo przeprowadzić weryfikację kadr wymiaru sprawiedliwości o ile nie w ogóle środowiska prawniczego”. Więcej pod linkiem:
    http://obserwatorpolityczny.pl/sitwa-tworzona-przez-czesc-srodowisk-prawniczych-nie-zastraszy-ministra-gowina/
    Co Pan sądzi o tej całej, kuriozalnej sytuacji?
    Pozdrawiam.

  115. axiom1
    Kiepsko u ciebie z logicznym myśleniem. Nie ma opinii obiektywnych jako takich. Każda nosi mniejszy lub większy ślad subiektywnego, osobistego poglądu na daną sprawę. Można najwyżej ważyć racje, uwzględniać różne punkty widzenia, zachowując i tak swoje zdanie, czyli subiektywne.
    Obiektywna jest tylko informacja, czyli przedstawienie gołych faktów. Ani dziennikarz, jesli komentuje, ani blogowicz, skoro komentuje nie jest i nie musi być obiektywny.
    Twoje komentarze krytyczne mają prawo byc i są subiektywne. Red. Paradowska na SWOIM blogu również ma prawo do wyrażania osobistych opinii.
    Według ciebie jest nieobiektywna, bo twoim zdaniem powinna np. Tuska potępiać równie ostro jak ty.
    Nawet nie zauważasz, że daleko jej do umiłowania premiera czy kogokolwiek z tzw. klasy politycznej. Przywala równo- gdy jej zdaniem trzeba- wszystkim, ale nie cepem, tak jak ty, lecz np. za pomocą ironii, szyderstwa, bezlitosnej analizy faktów, tyle że bez używania obraźliwych epitetów wobec osób, które krytykuje.

  116. spokojny
    I Minister i sytuacja (za jego sprawą) – kuriozalna.
    Ministra Gowina jednak trudno mi utożsamić z jedynym sprawiedliwym w Sodomie, jeśliby założyć, że wymiar sprawiedliwosci w demokratycznej Polsce będącej państwem prawnym (jednak) to biblijna Sodoma.
    Mimo wszystko byłbym za wymianą ministra co nie znaczy, że jestem przeciwny weryfikacji kadr wymiaru sprawiedliwosci. Wszystko jednak w swoim czasie z zachowaniem właściwej kolejności i priorytetów w działaniu.
    Zmianę na fotelu ministra uważam za priorytetową.

  117. @Lex, 18:42
    Też tak uważam, chociaż sprawa jest już w mediach skutecznie wyciszana.
    W końcu frazy ministra G. o „sitwie w wymiarze sprawiedliwości” są bardzo PiS-wskie, co po raz setny udowadnia o panowaniu ideologii PO-PiS w naszym kraju. I nic tego nie zasłoni, żadne medialne wrzaski i zadymiania. Smutne, że 38 milionowy Naród tak się daje ogłupiać rządzącym.

  118. @mag, Oh kobito, … Jakim SWOIM blogu ???? Udowodnij ze Paradowska jest wlscicielka tego bloga.

    Ja ci pomoge bo z daleka widac lepiej. To jest blog Polityki. Polityka upowaznila Paradowska do pelnienia funkcji Gospodarza. A Polityka z koleji jest wlasnoscia wszystkich polakow. Skarb Panstwa ma obowiazek sprawowac role nadzorcy w imieniu wszystkich obywateli. (pomijam inne pasozytnicze struktury nadzoru).

    A tu sciele i wylacznie prywata Gospodyni. Zamilowana w dyktatorzre Donku Tusku, zamilowana w PO. Przeciez znacznie uczciwiej bylo by gdyby Paradowska oficjalnie wstapila do PO, do dzialu ich propagandy.

    Tu na blogach Polityki natomiast nalezy sie spodziewac rzetelnej dzeinnikarskiej roboty. Niestety Paradowska nie wie co to jest. Obecni tu blogowicze rowniez nie wiedza. Pytalem sie wielokrotnie „co historyk na stanowisku premiera jest w stanie zrobic dla kraju ????” O czym on ma pojecie ??? Ten biedak dopiero teraz zaczal uczyc sie angielskiego, w godzinach pracy na koszt podatnika. Jak mu to idzie, jakie osiaga wyniki. Nikt nie wie !!!! A moze ty wiesz ?

  119. POLITYKĘ wydaje spółdzielnia.
    POLITYKA nie jest własnością Skarbu Państwa.
    Powyższe sprostowania dla specjalisty od prowadzenia kiosków RUCH-u.

  120. axiom1
    Przeczytaj jeszcze raz ze ZROZUMIENIEM moje uwagi na temat obiektywizmu, subiektywizmu oraz od czego jest dziennikarz sprawozdający (od przekazu informacji) a od czego komentujący (od wyrażania własnych opinii).
    Polityka nie jest wlasnoscia wszystkich Polakow, tylko SPOLDZIELNI utworzonej przez dziennikarzy, ktora to pismo wydaje. Blog red. Paradowskiej jest jej blogiem autorskim, na którym wyraża swoje opinie, z którymi jako jej gość możesz się zgadzac lub nie. Tylko tyle i az tyle.

  121. mag
    Mam inne zdanie co do wyrażania własnych opinii przez panią Paradowską, znaną od lat dziennikarkę, osobę publiczną, która wykonuje dość specyficzny zawód. Dziennikarz, lekarz, prawnik, nauczyciel, i parę innych to zawody zaufania publicznego i tu nie można sobie pozwalać na „róbta co chceta”.
    Osoba anonimowa pani Paradowska może pisać na blogach co się jej żywnie podoba, podobnie jak osoba anonimowa podpisująca się jako axiom1. Wpisy osób anonimowych łatwo się ignoruje i zapomina.
    Dziennikarka pani Paradowska kreuje rzeczywistość. I tu nie ma miejsca na jazdę po bandzie. Trzeba być obiektywnym, opisując rzeczywistość zgodną z prawdą, lub nie opisywać jej wcale. Wpisy takich osób działają na świadomość.
    To jest moja ocena, osoby anonimowej, ktora na pewno nie wpłynie na świadomość czytelników tego bloga.

  122. mag (18:26)

    Podziwiam, ale czy warto „rzucać perły przed wieprze”?

  123. Ah, nie wazne czy spoldzielnia. nawet jezeli Paradowska jest w spoldzielni to i tak nie jest wlascicielka tego bloga. Jest gospodynia.

    Jednakze dlaczego nikt nie jest w stanie odpowiedziec na pytanie;
    „co historyk na stanowisku premiera jest w stanie zrobic dla kraju ?????

    Dlaczego jest to trudne ??? Naprawde nie rozumiem. Wiadomo Paradowska nie informowala o czym studenci historii sie teraz ucza. W jaki sposob studia historyczne pomagaja w zarzadzaniu gigantyczna organizacja czym jest rzad (a raczej nie-rzad) i administracja. Przeciez Tusk nie ma doswiadczenia w prowadzeniu nawet kiosku Ruchu.

    Zadziwia mnie ze nikt nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Ludzie !!! Przeciez to o wasze zycie tu chodzi !!! Dyktator i historyk decyduje o waszym zyciu.
    Dlaczego prokuratura nie interveniuje. Przeciez za wykonywanie publicznego zawodu bez kwalifikacji grozi kara pozbawienia wolnosci.

  124. Ludzie!
    Nie karmcie onego trola! Ony nie widzi różnicy między rządzeniem państwem a rządzeniem krajem. Ony nie rozumie roli polityka w rządzie. Onemu niczego nie wytłumaczysz bo jemu chodzi o zadymę a nie o dyskusję. Nie szukajcie sensu, głosu ludu w jego tekstach. Celem onego jest sprowadzić blog do poziomu rynsztoka. Omijajcie go szerokim łukiem jak to robicie na widok menela bełkoczącego coś na ulicy.
    Jeżeli czytacie blok pani Paradowskiej, jest on dla Was ciekawy, poruszający sprawy które i Was interesują, są dla Was ważne, to dajcie sobie spokój z karmieniem trola.

  125. axiom1
    OK. Wykonywanie publicznego zawodu bez kwalifikacji jest naganne. Uściśliłabym, że to zawody zaufania publicznego, bo nie ma czegos takiego jak zawód publiczny. Tak więc np. nauczyciel, lekarz, dziennikarz musza mieć stosowne kwalifikacje.
    Premier jest funkcją (a nie zawodem), na którą powoływany jest polityk.
    Jakie, twoim zdaniem, powinien miec kwalifikacje polityk godny stanowiska premiera, kanclerza, czy jak to zwał?
    Bywali nimi ekonomiści, prawnicy, inzynierowie, biznesmeni, historycy, niedoszli duchowni (jak Stalin), niespełnieni malarze (jak Hitler), a także ludzie bez dyplomów jakichkolwiek uczelni. Jednych oceniła historia, inni oceniani są na bieżąco.
    Czy znasz tzw. niezbędnik wykształcenia formalnego, który gwarantowałby, że dany osobnik może i powinien być premierem?

  126. Andrzej
    Nie martw sie o anonimowych blogowiczów. Jesli mają swój rozum, to zdanie opiniotwórczej, kreującej rzeczywistość red. Paradowskiej nie namiesza im w głowach. Zakaceptują je albo odrzucą.
    Chyba, że wierzysz w moc każdego słowa pisanego lub mówionego na zasadzie, no bo napisali w gazecie albo pokazali w telewizorze, czyli zakładasz, że ciemny lud kupuje wszystko.
    Oj, nieładnie!

  127. Sławek
    21 września o godz. 23:33

    Co za desperacja, oblakanie, dupolizostwo, organizowanie nagonki. Bos za glupi zeby odpowiedziec na pytanie;

    „co historyk na stanowisku premiera jest w stanie zrobic dla kraju ?????”

    Historyk, bez kwalifikacji ani doswiadzczenia, nie prowadzil nawet kiosku Ruchu okupujacy stanowisko premiera jest szkodnikiem najwyzszego rzedu. 38 mln lidzi za to placi.

    ***W Polsce 16.5 mln ludzi zyje ponizej minimum biologicznego istnienia. Za mniej niz $2 (6.5 zl) dziennie. (Pies w schonisku zyje za 8 zl dziennie a wiezien za 63 zl dziennie).
    W jaki sposob historyk moze pomoc tym ludziom, wyciagnac ich z biedy, poprawic ich poziom zycia ? Czego on sie nauczyl na lekcjach hostorii. Kto wie ?

    ***Oficjalne bezrobocie 13% z emigracja to az 30%. W jaki sposob historyk moze to naprawic ? Czego on sie nauczyl na lekcjach historii ????

    ***Dlug pubnliczny 1000 mld zl po 23 latach deficytow. Tepo zadluzanie po 2007 jest szalencze. Dyktator Donek Tusk odpowiedzialny jest za 42% dlugu publicznego. W jaki sposob historyk moze zbalansowac budzet ??? Czy on to przerabial na lekcjach hisotrii ???

    Takich pytan jest wiecej. I nikt nie zna odpowiedzi. Polacy dali sie oglupiec na skale nigdzie nie spotykana. Lata 1989-2012+ sa okresem Martyrologi Narodu Polskiego. I tak beda pamietane.

  128. Poważni skądinąd dyskutanci nagle rozpoczynają dyskusje z pospolitym trollem i jeszcze w dodatku ciągną kontynuacje ….Włodzimierz Wysocki w cyklu swoich prześmiewczych przeróbek różnych, znanych bajek i mitów, śpiewał też o Kasandrze, zakłócającej spokojne życie spokojnym trojanom ciągłymi wrzaskami i przepowiadaniem klęski. Otóż zjawił się wreszcie jakiś prostak, co to bez ceregieli potraktował ją, jak zwykłą kobitę 😉
    I pomogło – jak ręką odjął!
    Aż mnie korci, aby zadać pytanie… kto się poświęci i uszczęśliwi w prosty, niezawodny sposób naszego trolla ❓

  129. ANCA-NELA 9.13
    A po co G.. ruszać ? kiedys się wyśmierdzi.
    Przepraszam miało być g… z małej litery
    ukłony

  130. Eksponaty transformacji !!!
    Pordukty koalicji Rezim-Media-KK.

    Wasz brak elementarnego rozgarniecia jest widoczny. Taki jest cel koalicji. Wasza postawa jest naturalnym rezultatem 23 lat prania mozgow. Miedzy innymi przez Paradowska.

    Ale pokazcie choc troche abmicji, napiszczie czego sie spodziewacie od historyka ktory nie posiada ani kawalifikacji ani doswiadczenia, nawet nie prowadzil kiosku Ruchu.

    „co historyk na stanowisku premiera jest w stanie zrobic dla kraju ??????

  131. @zezowaty, @ANCA_NELA, @mag
    Nasz @troll Nr 1 tego blogu musiał mieć coś z kioskami RUCH-u przed 1989 rokiem.
    Po kilkuletniej „kwerendzie” na wyższych uczelniach warszawskich, zanim dostał się na placówkę w Afryce jako „radca handlowy” (specjalizacja: banany) – pozyskiwał swoich informatorów wśród agentów kiosku RUCH-u. Taki to już jego los jako agenta. Musi być cały czas aktywny.

  132. Wypowiedź Jarosława Gowina mnie wzburzyła i zniesmaczyła. Zbierałem się więc, do napiasnia notki co do kontekstu, przesłanek i prawnych okoliczności sprawy. Daruję sobie jednak przedstawienie swoich osobistych przemyśleń, ze względu na to, że dokładnie to co ja sądzę o sprawie, przedstawiła to w swoim artykule Ewa Siedlecka;

    http://wyborcza.pl/1,75968,12532444,Co_Gowin_ma_w_nosie.html?bo=1

    Wniosek jest jeden, Jarosław Gowin powinien podać się do dymisji.

    Zatrzymam się jednak nad wypowiedzią prof. Radosława Markowskiego ( dzisiaj w TOKfm) w polemice prof. Magdaleną Środą na okoliczność tej sprawy. Prof. Markowski, niejako usprawiedliwiając Gowin, twierdzi, cyt.

    ‚My jako obywatele możemy czasem naruszyć przepis prawa, z otwartą przyłbicą iść do sądu i mówić: naruszyliśmy przepis prawa świadomie, z takich, a takich powodów. Zazwyczaj odwołujemy się wtedy do wartości wyższych, humanistycznych. Mamy prawo powiedzieć, że ten przepis jest do niczego, i niniejszym rozpoczynamy dyskusję, jak taki przepis zmienić. W tym samym duchu minister sprawiedliwości może od czasu do czasu powiedzieć, że coś jest w przepisach nie tak.’

    Obywatelskie nieposłuszeństwo nierozerwalnie związane jest z gotowością do poniesienia odpowiedzialności, dlatego ocena, że Jarosław Gowin działał w duch obywatelskiego nieposłuszeństwa, byłaby wówczas trafna, gdyby po swojej wypowiedzi oddał się on do dyspozycji premiera … tego nie zrobił i obojętnie co teraz zrobi, nie będzie to już w tej chwili, w tym kontekście, miało jakiekolwiek znaczenie.

  133. Pytam się więc, gdzie jest ta praca?

    Gdzie się podziały umowy o pracę, na czas próbny, potem na określony bądź nieokreślony. Co się z tym stało? Jak młodzi ludzie mają tutaj żyć? Nie mam wygórowanych oczekiwań. Chcę tylko normalnie żyć, jak większość! Nie potrzebuję markowych ciuchów, stołować się na mieście też nie muszę, zakupów w Almie też nie, wole Biedronkę.

    Potrzebuję pracy by wynająć małe mieszkanko, trudno jest wrócić do rodziców, gdy posmakowało się życia samotnie. Mieć na dojazdy do pracy, telefon, drobne zakupy, jedzonko i czasem wyjść do kina. Czy to dużo? Czy jedyne rozwiązanie to uciekać z tego kraju i zdzierać się na szmacie na obczyźnie umierając w środku z braku rodziny

    To jest mój trzeci tydzień w naszym kraju. Nadal kocham moją Łódź, za Londynem nie tęsknię, ale skąd brać siły i motywację, gdy na rynku takie oferty. Optymizm zniknął, zasypiam z łezką w oku i myślami ” co dalej..?”

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,126764,12534311,Wrocilam_z_Londynu__Ale_jak_mlodzi_maja_tu_zyc___list_.html?as=2&startsz=x#ixzz27DQuoTux
    =================

    Jakże inaczej wyglądają takie sprawy z punktu widzenia 110 000 pana Grada, czy 11 000 jakiegoś posła……..
    Dla sporej części współobywateli 1100 to MARZENIE!!!……

    Żadna prawie MACOCHA nie wzbudza ciepłych uczuć.
    A niestety dla młodego pokolenia Polska zaczyna być okrutną….

  134. wiesiek59
    22 września o godz. 18:15
    To jeden z symptomow polskiej tragedi. Produkt tumanskiej wladzy. Im wiecej tumanow przy korycie tym wiecej ludzi za to zaplaci. Niestety polak jest za glupi by to zrozumiec.

    Moze ty wiesz „czego sie spodziewac od historyka ktory nie posiada ani kawalifikacji ani doswiadczenia, nawet nie prowadzil kiosku Ruchu.

    Co historyk na stanowisku premiera jest w stanie zrobic dla kraju ??????”

  135. Nie pytaj co Historyk może robić dla Kraju, zapytaj co Krak może robić dla Historyka.
    Odpowiedź: może Historykowi Kraj na pukiel skoczyć. Zresztą nie wiem dlaczego nazywasz Donalda Tuska historykiem. Był nauczycielem historii przez trzy miesiące. Tyle ma wspólnego z historia.
    Podoba mi się określenie ”tumanska władza”.
    Tumanska władza to nas czeka. Władza z mgły smolenskiej. W oczy szczypie. W gardło wdziera. Przepełnia całe wielkie jestestwo Prawdziwego Patrioty.

  136. zresztą Napoleon też nie prowadził w życiu kiosku ruchu. Nawet nie wiedział co to kiosk. Gdyby dostał rozkaz ”poprowadzić kiosk ruchu” to nie wiem co by zrobił.

  137. @Indoor prawdziwy!
    Jak to co by zrobił Napoleon, gdyby dostał rozkaz prowadzenia kiosku RUCH?
    Zwróciłby się do swojego PROWADZĄCEGO, specjalisty od handlu bananami, orzeszkami ziemnymi i sprzedaży w kioskach. Byłby nim i nadal jest, wieczny @troll Nr 1 tego blogu.

  138. Zgadza się Spokojny. Kłopot w tym, że nasz Napoleon wyeliminował na wszelki wypadek ze swojego otoczenia wszystkich, którzy znają się na czymkolwiek, w tym na handlu z bananami, orzeszkami.

  139. Remigiusz Okraska: „Pułapka” Jamesa Goldsmitha – http://www.stachurska.eu/?p=9712 .

  140. Indoor prawdziwy z 23 września o godz. 10:42 pisze jak zwykle źle o premierze Tusku.
    Ja się już dawno przrkonałem, że jak potępiasz kogoś w czambuł, to biorą cię za oszołoma i nie chcą z tobą gadać. Jak raz pochwalisz, raz zganisz to jesteś urodzony analityk i wszyscy cię słuchają.

  141. Za wykonywanie zawodu bez kwalifikacji grozi kara pozbawinia wolnosci.

    Dyktator Tusk nie posiada najbardziej elementarnych kwalifikacji wymaganych przez stanowisko premiera. Na ktore nie zostal nawet wybrany !!! Wladze wycwaniakowal na podstawie farsy wyborczej w PO i 19% glosow krore PO zdobyla w wyborach 2007 i 2011 za obietnice z ktorych PO sie nie wywiazalo.

    Okupacja najwyzszego stanowiska publicznego w kraju przez osobe niewykwalifikowana jest najwyzszym szczeblem szkodliwosci spolecznej.

    Gdyby prokuratura byla niezalezna ….. ? Mozna tylko pomarzyc.
    Kazdy polak gdy bedzie mial okazje ma patriotyczny obowiazek dokonac obywatelskigo aresztu.

  142. A teraz użyjmy trochę wyobraźni i w miejsce Gowina wstawmy Ziobrę, a sędziego Milewskiego zamieńmy na jakiegoś Miauczyńskiego, który jest bardzo spolegliwy wobec ministra. Prowokatora Pawła też zamieńmy na Szawła, specjalizującego się w podpuszczaniu urzędników z nadania PiS.
    Nasz Szaweł siedziałby już w tej chwili na dołku za fałszowanie dokumentów, a jego słynne nagrania nicowałby odpowiednio dobrany sztab biegłych w zakresie montażu nagrań. Prezes wystąpiłby na konferencji prasowej i obnażał „niebywały wręcz atak” na niepodległość Polski.
    Teraz mamy tak:
    1. Minister Gowin jest o krok od podania się do dymisji lub odwołania przez premiera (tutaj muszę wspomnieć o moich podejrzeniach, że Szajbę mógł tylko uciszyć dając mu stołek na którym raz na zawsze się skompromituje).
    2. Sędzia Milewski po ogłuszeniu dochodzi do siebie i atakuje: odbierał z kancelarii ministra sprawiedliwości telefony zachęcające go do robienia pokazówek podległym mu urzędnikom wymiaru sprawiedliwości, a wielebny miał się tym chwalić przed kamerami i mikrofonami mediów.
    3. Sytuacja Pawła (studio nagrań) jest coraz bardziej niepewna, ponieważ nawet dziennikarze mają do niego pretensje, gdyż utrudnił im tym wybrykiem pozyskiwanie „języka”, bez którego nie ma o czym pisać w gazetach i pokazywać w szkiełku.
    cdn.

  143. „Jesteśmy w przedsionku kryzysu, o którym Polacy nie mają pojęcia”
    Dzieki otumanianiu przez media i Paradowska.

    30 ekspertow obraduje bo dyktator Donek Tusk po szesciu latach przy korycie jako premier bez kwalifikacji i 23 latach pasozytnictwa na podatniku nie ma o niczym pojecia.
    ***http://www.tvn24.pl/30-ekspertow-trzy-i-pol-godziny-to-nie-bedzie-jedyna-taka-inicjatywa,278630,s.html

  144. Kurcze,

    Tak juz bywa, ze zdanie powtarzane wielokrotnie w uszach sluchajacego staje sie prawda.
    Takze juz zaczalem sie zastanawiac czy moze Tusk rzeczywiscie bezprawnie okupuje stanowisko premiera.
    Sa rozne cenzusy. Stosujemy w tej chwili m.in. wiekowy:
    czynne prawo wyborcze przysluguje od ukonczenia 18ego roku zycia.
    Bierne – tu juz roznie, na posla inny wiek, na sentaora inny, na prezydenta – min. 35 lat!
    Kiedys stosowano cenzus majatkowy.
    Zaczynalem sie zastanawiac, czy funkcja Prezesa Rady Ministrow nie jest ograniczona cenzusem wyksztalcenia.
    Zaczalem wiec przegladac konstytucje pod katem wymagan koniecznych do sprawowania funkcji prezesa rady ministrow.
    http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm
    Skupilem sie na rozdziale VI i nigdzie, naprawde nigdzie, nie znalazlem zapisu mowiacego o tym, ze bycie historykiem dyskwalifikuje kandydata na premiera! Nie znalazlem tez zadnego zapisu mowiacego o tym, ze niezbedna kwalifikacja jest prowadzenie kiosku ruchu!
    O malowaniu kominow tez nic nie znalazlem, ale zakladam, ze nie dyskwalifikuje kandydata, podobnie, jak prowadzenie partii plitycznej.

    Patrzac na nasza klase polityczna tez zaczalem nabierac ambicji, bo niby w czym ja gorszy bym byl? Ale, cholera, martwilem sie tym kioskiem. Przyznam, ze i ja zadnego nie prowadzilem. Samochod – owszem, prowadzilem nie raz, ale kiosk? A tu jak na zlosc czytelnictwo w Polsce zamiera, kioski sie zamykaja, i gdziezbym nabral niezbednego doswiadczenia? Kamien z serca mi spadl, ze jednak nie jest to warunek niezbedny dla sprawowania funkcji. Coz – moge podszepnac Ziobrze, albo Palikotowi swoja kandydature na stanowisko Prezesa Rady Ministrow. Moge nawet zorganizowac licytacje – kto da wiecej, dla tego bede mogl byc kandydatem na premiera. Moze Panstwo juz wkrotce o mnie uslyszycie.

  145. Yevaud
    Ale był pewien kandydat na prezydenta, którego dyskwalifikowało to, że nie był „nasz”. Tym kandydatem był Stan Tymiński, którego szans na zwycięstwo, a co najmniej na równą walkę pozbawiła Gazeta Wyborcza.
    Ktoś zapewne zauważy, że wtedy obowiązywała inna konstytucja, ale przecież miało być inaczej, bardziej uczciwie.
    I jeszcze kilka zdań o dzisiejszej debacie o finansach państwa.
    Taki mamy stan finansów, jakich mamy ekonomistów. Tylko dwa głosy jak wynikło z dyskusji moim zdaniem widzialo problem w szerszym kontekście, nie tylko w wąskim przedziale złotówki. Resztę słuchało się tak samo jak polskich polityków w sejmie podczas debaty. Dużo gadania i nic z tego nie wynika. Będzie jak jest.
    Można powiedzieć o debacie, że się odbyła. Ale to tylko moja ocena, przeciętnego obywatela prowadzącego działalność gospodarczą na własny rachunek.

  146. Wy Sauron żyjecie w erze i myślicie kategoriami ery p.P (przed Paradowską). Obecnie jest tak, że złodziejem jest ten, którego media wyznaczają i nie narzekajcie, lepiej poogladajciesobie Kiepskich, Rodzinkapeel albo Ktonieznatejmelodii . Zabawimy się na śmierć.

  147. Axiom1,

    naprawde z duza doza sympatii czytam, co piszesz. Wbrew niektorym tutaj nie uwazm, ze „trollujesz”.
    Ale jednak funkcjonowanie Rady Ministrow w Polsce regulowane jest przez Konstytucje RP. Funkcjonowanie zas pewnych zawodow, jak prawnik, lekarz czy chocby kierowca jest regulowane przez odpowiednie ustawy. Jak to ogarniesz, to moze dalej bedzie Ci latwiej?

    Przy okazji: kiedys Palikot probowal wymusisc, zeby sprawujacy funkcje glowy panstwa politycy, tudziez kandydaci, przedstawil zaswiadczenie od specjalisty, ze sa zdrowi psychicznie, ze sa w stanie taka funkcje pelnic.

    Nic z tego nie wyszlo. Mamy to co mamy – jedynie wyborcy decyduja o tym, czy wg nich ktos ma kwalifikacje, czy nie. A poki co zdecydowali, ze „dyktoator Donek” ma kwalifikacje najlepsze. I chocby nie wiem jak mi sie to nie podobalo, to niestety: „Vox populi, vox dei”.
    Acha – i prosze nie wmawiaj tutaj ludziom, ze Donalda Tuska nikt nie wybral na stanowisko premiera. 99% tych, co glosowali na PO robili to z pelna swiadomoscia tego, ze to wlasnie Tusk bedzie premierem w razie zwyciestwa PO.

  148. Yevaud
    Ja też, choć jestem w mniejszości, uważam, że axiom1 nie trolluje. On ma po prostu w sobie coś z Don Kichota.
    Tyle, że posługuje się retoryką niestrawną dla większości blogowiczów.
    Dokładnie jest tak jak piszesz, a czego axiom1 nie chce przyjąc do wiadomości, że to WYBORCY decydują, nawet jesli głupio, kto wygrywa wybory. Vox populi, vox dei.
    Czyli nie ma przebacz.
    Byłoby fajnie, gdyby tak mozna bylo ograniczyć prawo wyborcze do grupy osobników z wysokim poziomem ajkju (a wg Korwina-Mikke nawet odebrac takie prawo kobietom, z zasady), podwyższyć wiek wyborców np. do 25 lat (kto zagwarantuje, ze starsi są obligatoryjnie mądrzejsi?).
    Na razie demokracja takich rozwiązań nie przewiduje. Trzeba zacisnąć zęby i robić swoje… pod kątem następnych wyborów.

  149. Wyborcy decyduja tylko w bezposrednich wyborach czego w Polsce nie ma.

  150. axiom1
    Gdzie są wybory bezpośrednie, ktore decydują o SKłADZIE parlamentu?
    Wiem, że np. w Szwajcarii o wszelkich kontrowersyjnych sprawach decydują referenda, rozpisywane drogą elektroniczną (chyba tez pocztową), ale czy bezpośrednio wybiera się poszczególnych ministrów, to raczej wątpię.
    Nie bardzo też wierzę, że vox populi, na ktory to w sumie składają się głosy mądrych i głupich jest w stanie dokonać optymalnego wyboru spośród mnogości trudno identyfikowalnych dla przeciętnego wyborcy kandydatów.
    Jeżeli maiałaby to byc recepta na dobre rządy, to przypuszczam, że wątpię.

  151. A’propos:

    „Jako zwolennik i propagator odpowiedzialnej wolności, kładącej się kamieniem węgielnym w każdym aspekcie naszego codziennego życia, wzywam was do połączenia sił w ramach akcji stworzonej przez incjatywę „Obywatele decydują” oraz „ReferendumACTA.pl”. Intencją, którą się kierujemy jest stworzenie w Polsce podwalin „demokracji bezpośredniej”, której zaczynem będzie wprowadzenie nowej ustawy, na mocy której: 1) nie będzie możliwe odrzucenie obywatelskiego wniosku o referendum, 2) w przypadku zakończenia akcji pwoodzeniem sejm zobowiązany będzie do zwrotu 20 000 złotych w ramach ponieisonych kosztów, 3) w sytuacji zebrania 50% wymaganej ilości podpisów, media publiczne zobowiązane będą do poinformowania o akcji. Finansowanie znacznej części przedsięwzięcia odbędzie się dzięki wsparciu „Szwajcarii w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej. Wartość dofinansowania wynosi prawie pół miliona PLN”. Przyjmijcie to skromne zaproszenie jako wyraz uznania, i wstęp do ważnych, historycznych zmian, mających na celu wkroczenie silnym, pewnym krokiem w nasze wspólne jutro ! AKCJA JEST CAŁKOWICE APOLITYCZNA https://www.facebook.com/events/113252392160613/

  152. Demokracja bezpośrednia w TYM kraju, w którym formy demokracji pośredniej stosuje się dopiero od 1989 roku…
    Już sobie wyobrażam ten tryumf wszechobecnego populizmu. Trzeci, czwarty a może i piąty próg podatkowy (wszyscy mamy jednakowe żoładki!). Wiek uprawniający do emerytury: 35 lat. Zniesienie akcyzy na paliwa, alkohol i papierosy. Całkowita dowolność w zakresie odprowadzania śmieci i odpadów z gospodarstw domowych. Dalsze przykłady? Chyba zbędne…
    Winszuję dobrego samopoczucia u owych szlachetnych entuzjastów tego zamysłu.
    W obecnych realiach to postulat równie niedorzeczny, jak enuncjacje pewnego rewolucjonisty rodem z Symbirska, twierdzącego, że państwem może rządzić kucharka.
    To już wolę faceta, który prowadził sprzedaż w kiosku…

  153. Do ucieszonych wizją demokracji bezpośredniej – cytat (choć to w blogu niewskazane):
    „Być może rzeczy pójdą lepszym i równiejszym biegiem za lat kilkadziesiąt. Na razie jesteśmy skazani na taką elitę polityczną, która wywołuje u przyzwoitego człowieka rumieniec wstydu.”
    St. Lem

  154. Znalazłem producenta leków, który jeszcze nie przedstawił propozycji korupcyjnej mojemu lekarzowi rodzinnemu. Ziobrze jeszcze nie podpadł.

    jaime diaz – la aspirina parranda
    http://www.youtube.com/watch?v=UHyEtIHDFww

  155. ministrem może być każdy człowiek z ulicy warunek ma wykonywać polecenia przełożonych gorzej jak przejmie się rolą i zacznie myśleć

  156. http://biznes.onet.pl/obligacje-pod-nadzorem-knf,18543,5260109,1,prasa-detal
    Wreszcie KNF zauważył Opulentię 🙂 Biorąc pod uwagę obecność Macieja Soporka i niemożliwość usunięcia go mimo protestu ludzi których orżnął na głupie 300 mln raptem kilka lat temu, mozna spokojnie zakładac, że jest to firma Soporka lub mafii finansowej, który stoi za WGI i Opulentia.

  157. Ciekaw jestem kiedy prokuratura przypomni sobie, że prowadzi śledztwo w sprawie WGI, albo to, że oszukani klienci zgłosili do prokuratury, możliwość popełnienia przestępstwa ze strony KPWiG (poprzednik KNF) bowiem Dom Maklerski WGI posiadał licencję KPWiG i działał pod nadzorem KPWiG wówczas gdy WGI bezczelnie okradał swoich klientów.

  158. Dziś przyjemnie mnie zaskoczyła wypowiedź prezesa Kaczyńskiego:

    „Winni katastrofy powinni odejść z polityki w dożywotniej hańbie”

    Jest to rzadki przypadek, kiedy jestem w pełni zgodny z prezesem. Mamy chyba jednak różne wyobrażenia na temat – kto to są ci winni katastrofy? Część o największej winie odeszła, może nie w chwale, ale chyba nie w hańbie, bo leżą na honorowych miejscach na polskich cmentarzach, a nawet na Wawelu. Kilku winnych żyje, ale oni nie rozumieją, iż to oni się przyczynili walnie do tej katastrofy. Nie będę wymieniał nazwisk organizatorów tej najgłupszej wycieczki, którą sobie można wyobrazić. Nie chodzi mi nawet o cel „pseudopielgrzymki”, bo wszyscy wiedzą, jaki był jej nieoficjalny cel – kampania wyborcza jednego z kandydatów. Nawet zakładając, że chodziło o złożenie hołdu przez przedstawicieli władz polskiego państwa (podwójnego w odstępstwie kilku dni) to zapraszanie na pokład jednego samolotu kompletu dowódców sił zbrojnych – z głównodowodzącym włącznie, było nie tylko kretynizmem, ale zbrodnią na obronności kraju. Mogę tylko optymistycznie założyć, że to nie była celowa działalność na szkodę kraju, ale zwykły brak rozumu u organizatorów. Jak można było taka listę „pielgrzymów” wojskowych zestawić i „zachęcić” oficerów do takiej groźnej akcji???

    To co pan K. (żywy) pieprzył kilka dni temu na temat katastrofy, było żałosne. Każde zdanie można było zmiażdżyć prawami logiki przy posiadanych informacjach bezspornych z rozmów w kokpicie. Były to nie tylko bzdury, ale również ewidentne kłamstwa, a pan K. nie wstydził się powiedzieć, że to jest udowodnione. Nazwanie pozwolenie zejścia z jednej wysokości na inną „komendą” świadczy o tym, ze ten pan mimo popisywania się wiele razy stosowaniem wyrazów obcych, nie rozumie znaczenia najprostszych. Nikt nie nakazał poprzez podanie „komendy” wejścia do dziury terenowej poniżej płyty lotniska, to uczynili sam piloci, niestety niezbyt profesjonalni – a to jest udowodnione!!!
    Nie ma dowodu bezpośredniego nacisku – komendy – ze strony przełożonych – z prezydentem włącznie, ale rozsądnie myślący ludzie nie mogą nawet tego wykluczyć.
    Głupie gadanie , że prezydent raz chciał złamać priorytet władzy w samolocie ( w Gruzji), a potem już nie śmiał, albo został wychowany??? To są kpiny, o czym każdy wie, który znał małostkowość i przerost ambicji zmarłego, jego utarczki o samoloty i krzesła były parodią z majestatu urzędu. Po Gruzji nie zrozumiał tego, że postąpił źle i niebezpiecznie, próbując wpływać na decyzje pilota, a popierał z pewnością ataki swoich przydupasów w sejmie i chyba prokuraturze, aby ukarać pilota za odmowę wykonania rozkazu przełożonego, a w tym przypadku był to rozkaz bezprawny. O takim drobiazgu swego przybocznego, pana G., prezes zapomniał wspomnieć, ale pamiętał, że minister się wreszcie odgryzł za hołubienie (zamiast dymisji) po Mirosławcu, ulubieńca prezydenta, będącego też na pokładzie samolotu.
    Ze strony ministra była to przynajmniej próba rehabilitacji za zmarnowaną karierę wojskową przez oszołomów, atakujących oficera, który rozumiał swoje obowiązki jak należy. To był czysty „gowinizm” – mieli w dupie procedury i obowiązki żołnierza, a „duch” kazał lądować u przyjaciela w Gruzji na ostrzelanym lotnisku i bez zgody na lądowanie. Dobrze, że zwyciężyła „litera” prawa wojskowego, ale straty były poważne. W Smoleńsku zwyciężył „duch” i wynik był żałosny. Gdyby załoga znała i przestrzegała „litery”, byłyby jeszcze wolne miejsca na Wawelu, tylko wielki wrzask, że ktoś utrudnił prezydentowi mocne rozpoczęcie kampanii wyborczej. Był nim św. Piotr, odpowiedzialny w niebie za pogodę.

  159. Jeszcze a’ propos „dożywotniej hańby” winnych katastrofy. Prezes JK przyzwyczaił już wszystkich do słów nieobliczalnych. Ale, na miłość boską, nie zyjemy w jakimś panaJarkowym matrixie.
    Dzisiaj z powodu mgły w godzinach rannych nie lądowała większość samolotów ani na lotnisku Chopina, ani w Modlinie. Lotniskach nowoczesnych i przystosowanych do lądowania w trudnych warunkach pogodowych.Piloci podjęli taką decyzje ze względów bezpieczeństwa, zwykłych pasażerów, nie jakichś tam mega-vipów.
    Minęly juz ponad dwa lata od katastrofy pod Smoleńskiem, powstały dwa raporty, które są uporczywie dezuwuowanie (jeden bardziej, drugi mniej), a nie tylko zwolennicy spiskowych teorii nie chcą przyjać do wiadomości podstawawej przyczyny tego wypadku lotniczego, której nie musiała ustalać żadna nadzwyczajna komisja specjalistów – podjęcia ryzyka lądowania w mgle gęstej jak mleko na lotnisku-kartoflisku bez mała. Chyba nawet kapitan Wrona nie dałby rady.
    Nieprzestrzeganie procedur, braki w wyszkoleniu to w gruncie rzeczy tylko próby usprawiedliwienia niewybaczalnego braku wyobraźni i odpowiedzialności. A tę ponoszą ci, którzy podejmowali decyzje na POKŁADZIE samolotu. Nie da się też wykluczyć, że za prozumieniem dwóch braci. Żadnego wpływu na przebieg tego lotu nie miał ani premier, ani ministrowie.
    Przy takiej skali katastrofy, wobec presji czasu, emocji, służby przygotowujące szczątki ofiar (a wcześniej pospiesznie dokonujące sekcji) mogły dopuścić się pomyłek , choćby w granicach błędu statystycznego.
    Tak wielką awanturę i tak ogromne oburzenie (po ostatnich ekshumacjach) wokół tego dramatu podgrzewają wciąż tylko politycy i rodziny ofiar jednej opcji politycznej.
    To przecież nie przypadek.

  160. 26.09.2012 g. 22.25

    Szanowna Pani,

    po dzisiejszej rozmowie, którą prowadziła Pani z p. Dudą tylko czekać jak dowiemy się,
    że wyjazd do Smoleńska organizowało Ministerstwo Zdrowia, a p. Kopacz pojechała tam
    po katastrofie by to ukryć.

  161. Apollo
    Wykrakałeś. Jest nawet gorzej. Wedlug posła Dudy Ewa Kopacz popełniła zbrodnię.
    To już nie jest nawet mgła smoleńska, w której ugrzęzły pisowskie umysły. To jest trujący czad.

  162. Trystero: Czy można dyskutować o wynagrodzeniach? – http://www.stachurska.eu/?p=9798

  163. „Strona polska była poinformowana o ustaleniach śledztwa, że rozpoznanie w kwietniu 2010 roku przez polskich przedstawicieli ciał trzech zmarłych w katastrofie TU- 154M pod Smoleńskiem, stoi w sprzeczności z wynikami ekspertyzy molekularno – genetycznej dokonanej przez rosyjskich ekspertów……oznacza to, iż zmarli zostali pochowani pod obcymi nazwiskami”
    Tyle depesza ITAR-TASS z maja roku 2011.
    (Za Orteq z blogu min. W. Kuczińskiego).
    Ciekaw jestem czy ktoś zapyta dziś w Sejmie jaki użytek Prokuratura robiła z tej niewątpliwie ciekawej informacji w ciągu półtora roku.

  164. To są jakieś papugi w tym Sejmie.
    Seremet wyraźnie powiedział: prokuratura os 29.kwietnia 2010 roku, więc od dwóch i pół roku wie, że zaszła pomyłka podczas identyfikacji zwłok. Rodziny również wiedziały (bo syn p. Walentynowicz dostał obrączkę swojej mamy, to jest osoby pochowanej przez kogo innego).
    A taki Leszek Miller zamiast domagać się wyjaśnień co to za cyrk odstawia Prokuratura Wojskowa, mówi : ” Do debaty toczonej dziś na ten temat nie powinno dojść, bo nie powinno dochodzić do tak dramatycznych pomyłek. Pomyłka dotycząca zamiany zwłok nigdy nie powinna się zdarzyć, ale skoro się zdarzyła, to chcemy wiedzieć, jak to się stało i kto za nią odpowiada, choć nie doszukujemy się żadnej złej woli, ani tym bardziej umyślnego działania”
    Jeden z rozsądniejszych głosów, ale w ogóle nie uwzględnia, że Seremet dopiero udzielił na pytania odpowiedź i jest to odpowiedź która dopiero rodzi pytania. Ale inne.

  165. Skąd się wzięła pomyłkowa zamiana trumien?
    Odpowiedż może być banalnie prosta. Zostały pomylone dwie trumny dwóch zmarłych kobiet o nazwiskach: Walentynowicz, Walewska.
    Najprawdopodobniej trumny zostały ułożone w kolejności alfabetycznej. Oba nazwiska posiadają cztery pierwsze litery identyczne. Piąte litery są jednak różne. I tak, w języku polskim nazwisko Walentynowicz jest przed nazwiskiem Walewska. W języku rosyjskim, o ile pamiętam, litera W jest trzecią literą alfabetu rosyjskiego, więc nazwisko Walewska jest przed nazwiskiem Walentynowicz.
    Kto podnienił tabliczki?
    Jeśli ułożono trumny według polskiego alfabetu, tabliczki podmienił ktoś ze strony rosyjskiej, jeśli natomiast trumny ułożono według alfabetu rosyjskiego, tabliczki zamienił ktoś z Polski.
    Skłaniałbym się do drugiej wersji, bo ta awantura nie byla dzielem przypadku. Ta podmiana zrobiona byla z premedytacją, a celem były wydarzenia, których jesteśmy świadkami.
    Tak przynajmniej ja to tak widzę.
    Jeśli chodzi o efekty tej awantury, którą niewątpliwie mamy, to jednym z nich jest kolejne dodanie punktow Tuskowi przez Kaczyńskiego, w sytuacji, kiedy ten pierwszy ma spore kłopoty.
    Któryż to już raz obserwuje symbiozę między tymi politykami?

  166. Andrzej!
    Odrobinę logiki !
    Gdyby tak było jak sugerujesz (pomyłka w oznaczeniu lub podmiana tabliczki) to nie byłaby możliwa korekta ze strony Rosjan 2 tygodnie później po identyfikacji genetycznej. To oczywiste. Żeby taka korekta mogła zaistnieć, pomyłka musiała nastąpić (tak jak p. Seremet twierdzi) podczas identyfikacji zwłok. Czy to rodziny pomyliły dwie potwornie zmasakrowane starsze kobiety, czy inna pomyłka nastąpiła – można zgadywać, ale to nie jest kwestia zamiany tabliczek, tylko pomyłka na etapie identyfikacji.

  167. Szkoda że Hrabal już nie żyje, bo moglibyśmy go poprosić o napisanie ” Jeszcze piękniejszej żałoby” (tytuł jest tylko moją propozycją), albo choćby króciutkiej opowiastki o dwóch synach wykradających tatusia z prosektorium, celem przetransportowania go do domu w pasażerskim wagonie kolejowym.
    Powiem wprost, zagęszczenie absurdu posmoleńskiego osiągnęło już taki stopień stężenia, że większość wystąpień w sprawie podmiany trupów wywołuje u mnie wesołość. Wiem, nieładnie, ale nic nie mogę na to poradzić, nie ja wymyślam te wypowiadane z namaszczeniem brednie.
    Mam wrażenie, że to się nigdy nie skończy, nie wypali, bo zawsze się coś znajdzie, co na nowo roznieci, albo podtrzyma zainteresowanie opinii publicznej. Nawet gdy już zostaną wygrzebane wszystkie ciała (łącznie z tym wawelskimi) i ustali się raz na zawsze ich tożsamości i przyczynę zgonu, to czeka nas niezły młyn po sprowadzeniu szczątków roztrzaskanej Tutuki.
    Żeby nie zwariować, ktoś prędzej czy później (lepiej prędzej) chwyci za pióro albo kamerę i stworzy coś w hrabalowskim stylu poczucia humoru, a wtedy biada wam ludu smoleński. Też będzie draka, ale większość będzie pękać ze śmiechu.

  168. Ale Śleper zauważ, że wodą zasilającą ten młyn w energię jest kapitulancka postawa dużej części klasy politycznej wobec ”’opinii publicznej” (dysponentów mediów) i PO wobec PiS.

  169. o ile w Groznym pilot nie dopuścił do zamachu to w Smoleńsku nie popełniono tego błędu pilotom nie dano żadnych szans

  170. dlaczego nie zwalono winy na Alkaidę?

  171. Rodziny , są sprawcami tej polskiej awantury o zamianie zmarłych . Prokurator Seremet wyraźnie o tym mowił . To nie Rosjanie, nie Polscy urzędnicy dokonali tej pomyłki tylko najbliższe p.p Walentynowicz i Walewskiej .
    @Andrzej napisał to co napisał ,ponieważ jeszcze nie znał treści wystapienia Seremeta i tak sobie dywagował .
    Nie bede oglądał ponownego pogrzebu Walentynowicz w Gdańsku ( Seremet im zabrał amunicje polityczną ) ale PiS i tak zrobi z tej żałobnej uroczystości demonstracje ,a jutro w Warszawie jej przygotowane wizerunki poniosą w okrzykach i wrzawie przez ulice polskiej stolicy .
    ps.
    Słucham radia TOKFM ,jak zawsze red. Paradowska znakomicie opisuje to co pisza gazety po wczorajszym posiedzeniu Sejmu .
    Po co zapraszać Jana Lityńskiego sepleniącego jak katarynka ,Po co ???.Jeśli ten facet przy takiej sytuacji powołuje się na jakieś porównywalne doświadczenia roku 1968 – to dowodzi iż przeciętny to pan , dziwić sie należy ,że u Prezydenta RP znalazł zatrudnienie .

  172. Indoor prawdziwy
    Napisałem: „odpowiedż może być banalnie prosta”. Ja nie wiem co się stało w Moskwie, bo mnie tam nie było. piszę tylko, że tak mogło się zdarzyć i to jest (a właściwie było) najbardziej logiczne, dopóki głowny prokurator nie przedstawił swoich wieści. Chociaż nadal nie jest wykluczona pomyłka z zamianą tabliczek, mimo wieści prokuratora zwłaszcza że obu ofiar nazwiska identyczny mają początek, a obie trumny leżały obok siebie (ponoć).

  173. Za katastrofe smolenska i jej konsekwencje odpowiada dyktator Donek Tusk.

    Dlaczego do tej pory nie postawionu mu zarzutow ? Proste, … bo prokuratura rzadzi rezim. Rzekoma niepodleglosc prokuratury jest tylko jedna z bajak opowiadanych doroslym dzieciom w Polsce.

    Na jakiej podstawie dyktator Doenk Tusk udostepnil Kaczynskiemu rzadowy samolot na scisle prywatna wycieczke do Smolenska ???

    Czy ktos wie ???

  174. Andrzej! (Waldemar)
    Pan Prokurator Generalny Andrzej Seremet ( http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Andrzej_Seremet.jpg&filetimestamp=20100312133056 ) swoje informacje dotyczące identyfikacji zwłok śp. Anny Walentynowicz (LS,LWZZ,LOD) udzielił około godz. 17:43 do 17:47. Jako że wpis kol. Andrzeja pochodzi z godz. 21:24 więc mogłem podejrzewać, że kol. Andrzej nie słuchał niewątpliwie bardzo pouczającego i wzruszającego wystąpienia Prokuratora Generalnego. Nie jest to nic istotnego, bowiem w Sejmie siedziało dużo posłów, i sądząc po tym co po wystąpieniu Prokuratora Generalnego wygadywali – żaden nie słuchał to co Prokurator Generalny zechciał powiedzieć.

  175. Indoor prawdziwy 28 września o godz. 6:16
    Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli o kapitulanckiej postawie klasy politycznej wobec dysponentów mediów. Skoro jest łatwy temat, to media będą go eksploatowały tak długo jak się tylko da i jakoś sobie nie wyobrażam, że ktoś mógłby im tego zakazać (to miałeś na myśli?). Poza tym wszyscy uczestnicy tej bijatyki chętnie korzystają z nowej okazji do bycia w szkiełku, co przecież podtrzymuje ich realny żywot w polityce. Nawet najbardziej zniesmaczeni kolejnymi wybrykami partii smoleńskiej, nie opuszczają okazji do komentarzy nowych bredni. Jakoś tak bokiem przeszła wypowiedź Miecugowa, w której oskarżał odbiorców o poziom tego, co media elektroniczne chcąc nie chcąc emitują. Jest w tym trochę prawdy, ale gdyby ta prawda była całkowita, to na rynku prasy mielibyśmy tylko FAKT i tym podobne pisma, a jednak tak nie jest, możemy jeszcze poczytać choćby POLITYKĘ.
    Pozdro

  176. Śleper!
    Prokurator Generalny wczoraj zdradził 2 bardzo istotne fakty
    1. Fakt pomyłki w identyfikacji znany jest prokuraturze od 29.04.2010
    2. również rodziny zdawały sobie sprawy o możliwej pomyłce
    sprawa ma kapitalne znaczenie bo wynika z tego, że Prokuratura Wojskowa robi sobie jaja z ludzi od lat, tak Prokurator Generalny jak rzecznik Prokuratury Wojskowej po prostu bezczelnie kłamią. Ze sformułowań Prokuratora Generalnego nie wynika bezpośrednio kiedy di polskiej prokuratury dotarła informacja o możliwości pomyłki do identyfikacji, wszystko wskazuje na to, iż mogło nastąpić to bezzwłocznie, znaczy 2 i pół roku temu.W najgorszym przypadku nastąpiło to podczas wizyty Prokuratura Generalnego w Moskwie, w maju 2011. Oczywiście gdyby nie komunikat ITAR-TASS to mógłby twierdzić, że o niczym nie wiedział. Wówczas rzecznik prokuratury jawnie kłamał, że zostało to przed pogrzebami skorygowane, bowiem Annę Walentynowicz pochowano 22. kwietnia a data ekspertyzy rosyjskiej pochodzi z 29.kwietnia.
    Mówisz ”Polityka”? Pokaż mi chociaż fragment, gdzie którykolwiek z dziennikarzy tego znakomitego kiedyś tygodnika zauważa, że Prokuratura świadomie kłamie od lat!
    Tobie wystarczy, bo najwyraźniej Tobie trzeba najpierw wytłumaczyć co jest aferą a co aferą nie jest. A następnie zwalczać aferę.
    Mi nie trzeba tłumaczyć co jest aferą i przykrością stwierdzam, że nie widzę różnicy pomiędzy Polityką a Faktem.
    Masz w Polityce (elektronicznej) dwa artykuły związane z ostatnimi ekshumacji: pani Anny Dąbrowskiej i pani Janiny Paradowskiej. Czy w którymkolwiek artykule pojawia się chociaż cień wątpliwości wobec prokuratury który od półtora roku (a może i od 2 i pół roku) nic nie robiła w sprawie błędnej identyfikacji zwłok? Z tego co wynika z faktów – póki mogła kłamała a jak przyszedł sprzyjający moment to urządziła przedstawienie.
    Bo macie wyprane mózgi przez pseudo konflikt w rodzinie POPiS. Wam trzeba żeby jakiś autorytet powiedział co jest bulwersujące i bulwersujecie się na sygnał.
    Wobec tego, że to MEDIA decydują o tym co jest prawda, co jest dobre, co jest słuszne (i to całkowicie nie biorąc pod uwagę żadnych faktów) co pozostało politykom.
    Niesioł jeszcze trzyma fazon, ale reszta to bezwolne manekiny mediów.

  177. Może nie do końca. Pani Janina Paradowska zahacza o temat prokuratury ”Nie jest tu jednak bez winy także prokuratura, która informację o śledztwie dawkuje nadzwyczaj skąpo, epatując wiadomościami o ekshumacjach, a tych sama nie potrafi porządnie przygotować, o czym świadczy bałagan przy ekshumacji szczątków Anny Walentynowicz.”
    (chociaż już tytuł i początek artykułu ”Zamieniono zwłki…” jest pomyłka. Zwłok nikt nie zamienił. )

    Ale afera jest o wiele grubsza niż by wynikało z uzytych przez p. Paradowską sformułowań. Prokurator kłamał. To nie to sano co ”nadzwyczaj zdawkowo informować”

  178. I Śleper jeszcze coś żebyś zrozumiał na czum polega kłamstwo prokuratorów:
    Cytuję z artykuły Anny Dąbrowskiej:
    ”Po otrzymaniu w maju tego roku pełnej dokumentacji z Rosji uznaliśmy, że bez ekshumacji nie zdołamy stwierdzić czy te dwa ciała nie zostały podmienione ? powiedział Ireneusz Szeląg z Prokuratury Wojskowej na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.”

    To, że bez ekshumacji nie można potwierdzić tożsamości to wiadomo było bez specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Tylko jak to się ma do komunikatu ITAR-TASS i wizyty Seremeta w Moskwie lub do udzielonych przez Prokuratora Generalnego wczorajszych informacji? Bo w świetle tych ostatnich Ireneusz Szeląg jest albo idiotą, albo kłamie, albo udziela dowolnych informacji które sobie media życzą, w Prokuraturze panuje taki bałagan, że Rosjanie śmieją się do rozpuku.

  179. axiom1
    Ano na takiej podstawie, ze samolot rządowy, w zalezności od okoliczności zwany tez prezydenckim, obsługiwał i premiera, i prezydenta.
    Gdyby Tusk był rzeczywiście dyktatorkiem, to by przezydentowi odmówił tego lotu za cene kolejnej potwornej awantury politycznej. Taka wybuchła przy okazji lotu do Brukseli, gdy LK uparł się, że musi być na szczycie, choc byli zaproszeni szefowie rządów (nie pamiętasz żenujących kłótni o krzesło?)
    Za katastrofę tego „wycieczkowego” rejsu odpowiedzialni są obaj bracia K. Tusk nie mógł ubewłasnowolnić przezydenta, a rząd nie miał żadnego wpływu ani na fatalna pogodę, ani na decyzje podjete na pokładzie samolotu.
    Ten samolot w ogóle nie powinien wystartowac z Warszawy, ale albo zawrócic albo wyladowac na innym lotnisku.
    Jak powstrzymać małpę z brzytwą? To jest pytanie, na które warto odpowiedzieć.

  180. mag
    28 września o godz. 16:38

    Kaczynski nie mial prawa do rzadowego/prezydenckiego samolotu na prywatna wycieczke do Smolenska. To byla prywatna wycieczka ! No nie mialo to nic wspolnego ze oficjalnymi uroczystosciami w Katyniu ani z funkcja prezydenta.

    Dlaczego prywatni goscie Kaczynskiego podrozowali na koszt podatnika ???

    Ta wycieka byla jedna z form rabunku podatnika przez partyjna holote.

    Dyktator Tusk nie dopelnil obowiazku. Jest odpowiedzialny za bezprawne udostepnienie samolotu.

    Czas najwyzszy aby gospodyni Paradowska oczywiscie z pomoca ksiegowego podliczyla koszt (finanasowy) tej wyciecki i nas rzetelnie poinformowala. Po 2.5 latach chyba powinno to byc latwe.

  181. „Gdyby pani Ewa Kopacz miała trochę honoru, to po prostu podałaby się do dymisji”

    mówi Marta Kaczyńska – uważa, że Ewa Kopacz powinna podać się do dymisji, choć nie bardzo wiem, dlaczego? Jest bardzo szybka przy proponowaniu dymisji, bo również chce, aby Seremet uczynił podobnie, a to przecież pupilek św. p. Lecha Kaczyńskiego. Miał czelność wspomnieć o błędnej identyfikacji zwłok przez rodziny, bo uzyskał taką informację od rosyjskich kolegów. Mnie takie dymisje nie przerażają, ale po co wiązać to z honorem? Gdyby Pani Marta miała honor, to oddałaby pieniądze z ubezpieczenia rodziców na biednych Polaków (przed chwilą słyszałem o 1.5 miliona biednych, dla których TVN zbiera żywność). 150 000 polskich dzieci głoduje (z tego samego spotu, zachęcającego do kupowania żywności i zostawienia w sklepach). Powiada, że Pan Tusk się wyraża obrzydliwie o jej tatusiu, dlatego nie przyjmuje jego „przepraszam”. Nie słyszałem, aby Tusk to robił, co pani mu zarzuca, ale gdyby nawet, to miał powody, bo ofiara pracowała jak mogła na rzecz własnej i cudzej zguby, hołubiąc generała, odpowiedzialnego za skandaliczne wyszkolenie lotników wojskowych i pozwolenie na łamanie procedur przez załogę. Kiedy jej stryj powie rodzinom ofiar „przepraszam” za wysłanie ich bliskich na śmierć???
    Moja „młodzież” – wnuk – zapytała, jak to się stało, że para prezydencka była dodatkowo ubezpieczona i za czyje pieniądze? Nie wiem, ale też chętnie bym wiedział.

    PS

    Śmieszy mnie żądanie niektórych oszołomów, aby ustalić jednoznacznie, kto jest odpowiedzialny za pomyłkę w identyfikacji Pani Walentynowicz. Nie interesowało mnie to zbytnio, ale podobała mi się hipoteza, że w pośpiechu pomylono dwie trumny, w których ofiary miały zbliżone nazwiska – na Wale…. Moja wyobraźnia podpowiada mi jak mogło dojść do takiej pomyłki, bo sam często nie czytam pism urzędowych dokładnie do końca. Jeśli dobrze zrozumiałem Panią Kopacz, to Polska nie zgadzała się na umieszczenie ciał w „ruskich” trumnach, jak mawiał Brudziński o zwłokach prezydenta. Najpierw trupy i ich kawałki leżały na polu w bagnach, to jest bezsporne. Wątpię czy pozbierano 100% „materiału genetycznego” w tym błocie, ale pretensji do Rosjan o to nie miałbym. Jeśli już przesadzać, wtedy należało posłać batalion wojska z sitkami i łopatami – tylko po co? Czy to ożywiłoby zmarłych? Czy zmarłym jest niezbędny każdy fragment niepotrzebnego już ciała po końcu świata? Jeśli to byli porządni katolicy (nie żadni grzesznicy typu rozwodnicy lub prawie) to Pan Bóg im przydzieli potrzebne materiały z tego prochu, z którego powstali. Komuniści (SLD) chyba nie dbają o takie drobiazgi!?

    Stamtąd ktoś musiał zebrać „materiał” do identyfikacji i przetransportować do Moskwy. W czym? Czy czekano w lesie smoleńskim na te polskie trumny, czy zawieziono je do Moskwy i tam włożono ciała? Jakim środkiem transportu, bo 100 trumien to nie bagatela. Jeśli identyfikacja zwłok przez rodziny odbyła się w Moskwie, to mam pytanie: Czy zwłoki już leżały w polskich trumnach, czy byle jak w jakimś dużym pomieszczeniu? Jeśli już w polskich trumnach, ponumerowanych w sposób trwały i nie zostały wyciągnięte ciała do ubrania lub innej czynności, wtedy albo faktycznie rodziny nie poznały swych bliskich, albo Rosjanie nie zauważyli, że jedno nazwisko jest trochę dłuższe od drugiego. Tego nikt nie rozstrzygnie, bo stoi słowo przeciw słowu. To jest przy założeniu, że zamieniono tylko panie na Wale…! Jeśli tak, to dalsze ekshumacje zupełnie nie mają sensu. Szukanie, czy obok tułowia ofiary jest cudza noga lub resztka ręki sąsiada nie ma znaczenia, bo przyporządkowanie każdego fragmentu do właściwej osoby byłoby zadaniem na miesiące pracy patologów, jeśli na stwierdzenie ojcostwa jednej osoby czeka się tydzień i to kosztuje..

  182. Indoor prawdziwy
    „Bo macie wyprane mózgi przez pseudo konflikt w rodzinie POPiS. Wam trzeba żeby jakiś autorytet powiedział co jest bulwersujące i bulwersujecie się na sygnał.
    Wobec tego, że to MEDIA decydują o tym co jest prawda, co jest dobre, co jest słuszne (i to całkowicie nie biorąc pod uwagę żadnych faktów) co pozostało politykom.
    Niesioł jeszcze trzyma fazon, ale reszta to bezwolne manekiny mediów”.
    Choćbym siebie słyszał. Podpisuję się oburącz.

  183. c.d.
    I jeszcze jedno. Nie wiem w którym miejscu byłoby śledztwo prowadzone przez polską stronę, gdyby nie śledztwo ze strony Rosjan.
    Dzięki naszym sąsiadom, coś wiemy na temat smoleńskiej głupoty z katastrofalnym skutkiem, bo polscy prokuratorzy i politycy dziś jeszcze szukaliby miejsca gdzie spadł samolot.

  184. axiom1
    Krąży gdzieś w internecie podsumowanie, ile nas (podatników) kosztowała nie podróz, bo to małe piwo, ale katastrofa: poczynając od sekcji, zatrudnienia różnych specjalistów (nie zawsze to był wolontariat), po wystawne pogrzeby, miejsca na cmentarzu, nagrobki – wszystko na koszt „państwa”. A wielkie odszkodowania (kto płacił składki, by prezydentówna Marta mogła otrzymać aż 3 mln.PLN?), specjalne renty dla dzieci, kolejne ekshumacje itd.itp.?
    I jeszcze te pisowskie hieny cmentarne (zauważ, że rodziny ofiar niepisowskich nie biorą udziału w politycznej hucpie) śmią żądać jeszcze jakiegoś zadośćuczynienia.
    Tym zadośćuczynieniem byłoby najlepiej ustąpienie całego rządu i dorwanie się do władzy PIS-u.
    OK – nie chcę tego rządu, ale nie z powodu akurat Smoleńska i nie po to, że zamienić dżumę na cholerę.
    Pomyśl realistycznie. Są przyspieszone wybory, jutro – to niemozliwe- więc w możliwie najszybszym terminie. I co? Znowu PO i PIS idą prawie łeb w łeb, reszta tzw. opozycji zbiera marniutkie procenty jednocyfrowe. Da się sklecić sensowny rząd? Na pewno nie. Szkoda kasy na takie wybory.
    Może potrzebny jest front „oburzonych”, który wyjdzie na ulice. Ale na pewno nie pod auspicjami Rydzyka czy Kaczora. A na razie tylko taki sie kroi. Juz jutro fiesta pod hasłem „Obudź się Polsko”. Jakieś trzy czwarte Polaków TAKIEJ „rewolty” nie popiera.
    Na czele innej nie ma na razie kto stanąć. Może za kilka miesięcy, może za rok, jak na prawdę odczujemy kryzys.

  185. ‚Indoor prawdziwy’
    28 września o godz. 15:51
    Cyt.
    ‚Bo macie wyprane mózgi przez pseudo konflikt w rodzinie POPiS. Wam trzeba żeby jakiś autorytet powiedział co jest bulwersujące i bulwersujecie się na sygnał.’

    W samej rzeczy, w samej rzecz, szanowny ‚Indoor prawdziwy’. Dlatego też wspomniany przez Ciebie konflikt uważam za rodzinny, między częścią ‚moherowom’ i częścią ‚lemingowom’ … wielkiej rodziny ‚popisowej’, którą i tak uważam w całości za ‚pelikany’, łykające wszystko co im wodzowie klanowi podsuną.
    Jako, że nie ‚moje małpy nie mój cyrk’ i mając tego wszystkiego po dziurki w nosie, staram się nie wchodzić między wojujące strony, napawając się nadzieją, że się wzajemnie zjedzą.

  186. ?@ mag
    28 września o godz. 16:38
    ? @ axiom1
    28 września o godz. 17:04

    Bardzo mi się podoba dyskusja Axioma z mag. Problem charakteru lotu wałkowaliśmy gruntownie dwa lata temu. Dzielono włos na czworo lub więcej części. Czy to był lot wojskowy, cywilny, czy cywilno-wojskowy i w ilu procentach lub fragmentach lotu (np. lot kanałami cywilnymi, start i lądowanie na lotniskach wojskowych); jaka procedura wyjaśniania katastrofy jest zgodna z prawem międzynarodowym itp. Wypowiadali się specjaliści od prawa lotniczego, a każdy polityk lub dziennikarz interpretował ich wyważone, ale ostrożne opinie i wypowiedzi w sposób dla niego wygodny.
    Jeśli chodzi o cel polityczny to każdy wie jaki był naprawdę, ale nie da się udowodnić, że podany przez prezydenta cel jest kłamstwem. To jest ten klasyczny przypadek, o którym mi mówił mój ojciec: „Wolno kłamać, ale tak, aby się kłamstwo z prawdą pokryło”. Długo sądziłem, że to bzdury, aż sam się nauczyłem tej sztuki. Prezydent ma zgodnie z konstytucją wpływ na politykę i to na różne jej aspekty i miał prawo zakamuflować swojego, indywidualnego powodu (walka o reelekcję) oddawaniem hołdu ofiarom katyńskim. Nie szkodzi, że trzy dni wcześniej zrobili to premierzy obu krajów – „Doppelt hält besser” – mawiają ci drudzy sąsiedzi. Premier nie mógł zabronić prezydentowi korzystać z samolotu wojskowego, nie walczmy o precyzję nazewnictwa – czy to był samolot rządowy czy prezydencki, czy sejmowy, albo jeszcze inny, bo dysponentów było więcej. Kancelaria premiera nie miała wpływu decyzyjnego na fakt korzystania z tego (tych) samolotu (ów), bo dziennikarze tez lecieli rządowym Jakiem.
    Przy chyba czterech dysponentach ktoś musi koordynować w przypadku kolizji interesów. Arabski raz próbował nieśmiało zapomnieć o tym kto jest najważniejszy w Polsce i była straszna chryja. Za organizację tego lotu było więcej odpowiedzialnych. Głównie kancelaria prezydenta, która ustaliła, kto poleci, kiedy i dokąd. Przelotem zajmowali się wojskowi, uzgodnieniami z Rosją pewnie MSZ i wojskowi, sprawą bezpieczeństwa osób BOR.
    Mnie cały czas nurtuje sprawa, której mi nikt nie potrafił wyjaśnić. Czy wszystkie osoby w samolocie miały załatwione wizy do Rosji i kto i kiedy to załatwił – jeśli były załatwiane? Wiem, że jedna osoba bezprawnie wybrała się w podróż – pan Wasserman, bo dowiedział się o zaszczycie uczestnictwa krótko przed odlotem – nie mógł w sobotę rano w ciągu kilu minut załatwić wizy, bo konsulat jest zamknięty w soboty, jak lotnisko zapasowe w Witebsku! Prezydenta nikt nie zapraszał, mógł załatwić wizę, prezentując vouchery na hotel w Smoleńsku, bo albo vouchery albo zaproszenie – to wymogi Rosji..

    Chamstwo tych organizatorów z kancelarii prezydenta, którzy żyją jest straszne! Pamiętam, gdy ten bojaźliwy (nie zabijajcie nas…!) pan (Waszczykowski) bezpośrednio po katastrofie zwalał odpowiedzialność na kancelarię premiera, twierdząc, że prezydent nikogo nie zapraszał do samolotu, bo nie dysponuje żadnym samolotem, co jest ohydnym i bardzo głupim kłamstwem. Generałów prezydent zapraszał pisemnie, a kancelaria premiera do końca nie znała dokładnej listy zaproszonych osób.

    Trochę irracjonalne jest żądanie axioma:

    ***Czas najwyzszy aby gospodyni Paradowska oczywiscie z pomoca ksiegowego podliczyla koszt (finanasowy) tej wyciecki i nas rzetelnie poinformowala. Po 2.5 latach chyba powinno to byc latwe.***

    To nie jest zadanie dla Pani Paradowskiej i przekracza zdecydowanie jej możliwości, poza tym to jeszcze nie koniec płacenia. Poczekajmy na fakturę z Rosji, aby dodać do już znanych strat państwa.

  187. Skoro u Passenta jeszcze nie weszło, przekopiuję Wam koszty……

    wiesiek59
    28 września o godz. 17:33

    http://wiadomosci.onet.pl/katastrofa-smolenska,5262167,temat.html

    Wierzyć Seremetowi, czy nawiedzonym z jednej opcji?
    Przypominam, że mianował go Lech Kaczyński??

    A pod tekstem 400 000 wpisów, w tym ciekawy dla mnie?.

    stanislawp2: Ja też jestem wstrząśnięty .
    Bo podobno wszyscy obywatele mają takie same prawa.

    Koszty katastrofy w Smoleńsku

    Rodziny ofiar TU 154 otrzymały:
    40 tys. zł wysokość jednorazowego wparcia, które otrzymała każda rodzina ofiar katastrofy na mocy decyzji rządu (łącznie 3,8 mln zł). Kwota ta nie była opodatkowana.

    250 tys. zadośćuczynienia d l a k a ż d e g o c z ł o n k a r o d z i n y ofiary katastrofy (dla wszystkich: matki, ojca, żony i dzieci).

    2 tys. zł miesięcznie przyznał premier jako renty specjalne 73 osieroconym dzieciom (trojgu niepełnosprawnym dożywotnio, pozostałym do ukończenia 25 r.ż ).

    4 tys. zł renty dla 4 żon, które pozostały same lub z trójką lub większą liczbą dzieci.

    2 do 3 tys. zł dożywotniej renty dla 11 niepracujących współmałżonków ofiar.

    800 do 2 tys. zł miesięcznie kosztują 3 renty dla rodziców ofiar.

    Każda rodzina otrzymała świadczenia z ZUS przysługujące rodzinom, uzależnione od stażu pracy i wynagrodzenia osoby, która zginęła.

    6,4 tys. zł; Każda rodzina otrzymała zasiłek pogrzebowy w najwyższej możliwej kwocie (mimo że pogrzeby odbyły się na koszt państwa).

    Skarb Państwa wykupił miejsca pochówku i ich 25-letnią dzierżawę.

    100 tys. zł dla wszystkich rodzin posłów, którzy zginęli w katastrofie z polisy, którą wykupiła kancelaria.

    Anulowano na prośbę rządu koszty połączeń telefonicznych wykonywanych przez bliskich ofiar w związku z katastrofą.

    5 tys. zapomogi wypłacono z kasy Sejmu rodzinie każdego zmarłego posła.

    Para prezydencka ubezpieczona była na łączną kwotę 3 mln zł.

    Ponadto:
    702 tys. zł kosztowała ceremonia powitalna ofiar katastrofy na lotnisku Okęcie, przygotowanie Sali Torwar i domu pogrzebowego na cmentarzu Północnym do uroczystości żałobnych oraz przewiezienie tam trumien z Okęcia

    647 tys. zł kosztowała msza za ofiary katastrofy na Placu Piłsudskiego w Warszawie

    6,16 mln zł kosztowały uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej

    3,4 mln zł kosztowały pogrzeby pozostałych ofiar

    5,5 mln zł wydały władze Krakowa na przygotowanie miasta do uroczystości

    3 mln zł wydały władze Warszawy na przygotowanie miasta do uroczystości

    272 tys. zł kosztowało wykupienie miejsc na cmentarzach dla ofiar katastrofy

    1,6 mln zł kosztował pomnik ofiar katastrofy na Powązkach

    169 tys. zł kosztował sarkofag pary prezydenckiej na Wawelu

    3 mln zł kosztowała budowa pomników nagrobnych pozostałych ofiar

    65 tys. zł 105 urn onyksowych, które po napełnieniu ziemią z miejsca katastrofy zostały przekazane m.in. rodzinom ofiar.
    ===========

    Polska stała się zakładnikiem kretynów politycznych.
    I to dość kosztownych w zaspokajaniu.
    Każde mnożenie wątpliwości kosztuje społeczeństwo krocie.
    Postuluję, by zaczęli płacić ci nawiedzeni z własnej kieszeni.
    Poczynając od Kadetta?..

    Twój komentarz czeka na moderację.

    ===============

    Jak by nie liczyć, grubo ponad 200 milionów i ciągle rosną……
    Odjąłbym te kolejne od dotacji dla PiS i od razu problem by zniknął.

  188. No to już wiemy, co i jak „w temacie” kosztów okołosmoleńskich.
    Nie tyle jednak, jak pisze Wiesiek 59, „Polska stała się zakładnikiem kretynów politycznych, dość kosztownych w zaspokajaniu”, co jedni kretyni polityczni, ulegając szantażowi innych kretynów dymają, jak by powiedział axiom1, statystycznych Polaków. Oczywiście, finansowo.

  189. wiesiek59
    28 września o godz. 19:36
    Ciekawi mnie czy polskie prawo umozliwa te wszystkie zapomogi i darowizny ? Na pewno nie. Dyktator decydowal a budzet placil.

    Widac ze dyktator Donek Tusk chcial sobie kupic wdziecznosc poszkodowanych. Bo on jest glownym winowajca. Nie mial prawa dac Kaczynskiemu samolot na scisle prywatna wycieczke.

    Strona rosyjska prawdopodobnie wylse do Polski fakture na 200-300 mln zl.

    @Antonius
    W zaden sposob nie da sie oddalic tezy ze byla to prywatna wycieczka. To nie mialo nic wspolnego z racji okupowania stanowiska prezydenta.
    Wiadomo ze w Katyniu mial byc start kampani wyborczej a imreza nie byla oficjalnie rozpoznawana ani przez polska ani rosyjska strone.
    Tusk nie mial prawa dac samolot ani placic za prywatnych gosci Kaczynskiego z budzetu.

    @mag
    Wybory nie moga sie odbywac w obecnej cwaniacko-zlodziejskiej ordynacji. Tylko bezposrednie wybory do Sejmu maja sens.

  190. wiesiek59
    28 września o godz. 19:36
    dodaj Pan, Panie Wiesiu do tego jeszcze umorzone kredyty, którymi byli obciążeni zmarli. Taki np Lech Kaczyński miał 1,5 mln kredytu za które nabyto mieszkanie dla córki i bank to umorzył. Gosiewskiemu też, nie pamiętam ile i wszystkim innym również. Lekką ręką poszło to w straty banku czyli podatki co nie weszły do budżetu i w nasze marże bankowe które potulnie płacimy..

  191. I niektórzy dziwią się koledze axiomowi1, że używa tak ostrych słów pisząc o rządzących z Tuskiem na czele? Przecież po zapoznaniu się z tymi kosztami (dzięki sz.p. Wieśkowi) i wyciągnięciu prostego wniosku, że w tym grajdole żyją równi i równiejsi, to chce się nie krzyczeć, a wyć!
    W sytuacji kiedy drastycznie obniża się zasiłki pogrzebowe przeciętnemu obywatelowi, kiedy podwyższa się wiek emerytalny bo nie będzie pieniędzy, kiedy podwyższa się podatki, każe się zaciskać pasa (któryż to już raz po 1989r?) bo kryzys, wielmożne państwo politycznych bydlaków wypłaca sobie odszkodowania, tylko za to, ze sami doprowadzili do katastrofy samolotu, który lecial na prywatną wycieczkę na cmentarz robić na grobach kampanie prezydenckie i klasa dziennikarska milczy jak grób!
    To mamy w końcu ten kryzys, czy go nie mamy szanowna pani Redaktor?!

  192. axiom1
    W bezposrednich wyborach parlamentarnych też może się dostać do parlamentu masa bliżej nieznanych cwaniakow, którym uda się wylansować.
    Wymien jakiś kraj, gdzie ten rodzaj demokracji się sprawdza.
    Z podobna prosbą zwracam sie do innych blogowiczów.
    Może nie wiem czegos, co powinnam wiedziec.

  193. Wiesiek, 19.36. Te koszty to niesamowite kurewstwo do jakiego zdolne są tylko elity solidarnościowe. najgorsze to, że tzw wolne media nabrały błota w usta.

  194. Antoniusie!
    Członkowie delegacji mieli wizy rosyjskie, nawet wszyscy członkowie samolotu (któryś z członków załogi leciał w zastępstwie kolegi, któremu wiza się skończyła).
    Co do transportu zwłok i szczątków to wykorzystywano śmigłowce MI-26, ale nie wiem dlaczego to jest istotne.
    Istotne jest za to mechanizm pomyłki identyfikacji. Znowu nie sprawdzasz w dostępnych materiałach źródłowych, tylko snujesz jakieś teorie mimo iż sprawa została wyjaśniona.
    Były dwie zwłoki starszych kobiet, w podobnym wieku, podobnej budowie ciała, prawdopodobnie ubrane podobnie, uczesane podobnie, czy z twarzy były podobne – to jest kwestia punktu widzenia. Potwornie zmasakrowane, jedna bez głowy, druga z zachowaną twarzą ale z zniekształconą czaszką oznaczone numerem 21 i 95.
    http://cdn13.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/183696/to_ona_lezy_w_grobie_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg
    Syn pani Walentynowicz w zwłokach 21 rozpoznał swoją matkę, jednocześnie rozpoznał obrączkę swojej matki znalezioną na palcach zwłok 95.

    Nie do końca jest jasne jak jest możliwe, że również rodzina p. Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej to jest jej cioteczny brat i cioteczna siostrzenica ze swoim bratem rozpoznali zwłoki 21. jako Annę Walentynowicz, zaś nie były w 100% pewni co do p. tożsamości Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej, chociaż potwierdzili jej tożsamość.

    Już po niecałych dwóch tygodniach była gotowa ekspertyza genetyczna, która wykazała, że jednak ciało pani Walentynowicz to zwłoki z oznaczeniem 95.

    W tym wszystkim bulwersuje mnie głównie postępowanie prokuratury – od dawna znają i fakt błędnej identyfikacji zwłok i to w jaki sposób nastąpiło – dlaczego dopiero wczoraj pan Prokurator Generalny zechciał to ujawnić i co robiła prokuratura przez 1 1/2 lub 2 1/2 roku. Przy okazji kilka razy Rosjanom przypisano winę dostarczając amunicję Partii Smoleńskiej. Niedawno jeszcze publicznie twierdzili, że ekshumacja została dokonana na żądanie rodziny, bo ta zauważyła jakieś niezgodności w dokumentacji rosyjskiej. W świetle informacji wczorajszych – było to po prostu ordynarne kłamstwo.

  195. @mag
    Przyklad bezposrednich wyborow do parlamentu.
    USA, Brytania, juz przez stulecia. Czas zauwazyc.

  196. axiom1
    Ja spytałam, czy w góle mozliwy jest taki rodzaj demokracji bezposredniej, ktora naprawdę gdzies się sprawdza. Nadal mam wątpliwości, że jest niezawodna, czyli gwarantuje możliwie najlepsze rządy. Chocby na przykładzie USA. Wiem, ze tam większość kandydatów do Kongresu (po partyjnych prawyborach) pochodzi własnie z partyjnego wyszukiwania i udzielonego im partyjnego poparcia. Jaka to więc demokracja bezpośrednia?
    Taka to może była w starozytnej Grecji.

  197. @Indoor Prawdziwy, dzięki za wyczerpującą informację w kwestii identyfikacji ciał i dalszego ciągu, a właściwie jego braku do tego tygodnia. Szczerze powiedziawszy, średnio mnie to interesuje, ponieważ są to drugorzędne wydarzenia, ważne tylko w maglu, zwanym potocznie Sejmem III RP.
    Ze swojej strony wyznam ci, że POLITYKĘ kupuję i czytam, a na FAKT i tym podobne nawet nie patrzę, choć parę razy mi się zdarzyło czytać takie gazety i od razu się zorientowałem (w przeciwieństwie do ciebie), że różnica jednak występuje.

  198. Zgadza się Śleper, że sprawa niuansów identyfikacji jest dla rodzin pierwszorzędna, dla Ciebie drugorzędna, dla mnie wprost trzeciorzędna. Ale manipulacja opinia publiczną przez mediów i jawna propaganda proPiSowska Prokuratury Wojskowej już kwestią drugorzędną dla mnie nie są. A zauważ, że własnie lekceważenie tych kwestii przez (zdawałoby się) rozsądniejszą część mediów powoduje, że pani Kopacz przeprasza – kogo i za co. Donald Tusk sypie piasek na głowę – za co? (ja wiem za co powinien ale akurat za to nie sypie).
    Jedyny kto ma odwagę mówić to co myśli to Niesiołowski i ostatnio Seremet bo go przycisnięto.

  199. Indoor prawdziwy
    W pełni się z tobą zgadzam.
    Dodam tylko gwoli przypomnienia, że zadymę (z przykrością używam tego okreslenia, ale wydaje mi się najbardziej adekwatne) robi kilka rodzin ofiar z opcji pisowskiej.
    Dzisiejszemu, drugiemu pogrzebowi pani Walentynowicz towarzyszyły, niestety, żenujące ekscesy.
    To była tylko przygrywka do tego, co jutro będzie się działo w Warszawie podczas marszu „Obudż sie Polsko”.
    Idę spać i chciałabym się obudzić w poniedziałek.

  200. Ty mówisz o zadymie a ja uważam że mają rację… I na ich miejscu postąpił bym podobnie…

  201. @Indoor prawdziwy
    28 września o godz. 21:12

    Cieszy mnie, że jesteś tak dobrze poinformowany, bo nie muszę szukać szczegółowych informacji w przepastnej sieci. Moja starsza siostra zawsze mawia, że „wszyscy ludzie wiedzą wszystko” (sumarycznie – wystarczy zapytać odpowiednią osobę o to co ona wie). Czy jednak zawsze zna prawdę?
    Nie mam pewności, czy wszystkie podane przez ciebie informacje są ścisłe, bo ja czytałem w mediach nieco inne przebiegi wydarzeń (mam wszelkie informacje z mediów – w Smoleńsku nie byłem, w Moskwie też nie)..

    1) Skąd pewność, że wszyscy obecni w samolocie mieli rosyjskie wizy? Z sieci wiem, że dla otrzymania wizy konsulat rosyjski wymaga: Zaproszenia przez rosyjskiego obywatela lub zapewnienie utrzymania w postaci voucherów, konkretnie w danym hotelu lub miejscowości dla ludzi interesu lub turystów (szeroko rozumianych, czyli w tym i pielgrzymów).

    Pana Kaczyńskiego chyba nikt nie zapraszał, może miał vouchery na hotel w Smoleńsku?
    Wasserman dowiedział się o swoim szczęściu w dniu wylotu, więc córeczka mu przywiozła do samolotu paszport, ale czy z wizą? Chyba, że miał stałą!?
    Lista gości zaproszonych przez kancelarię prezydenta była modyfikowana przez cały czas, więc jak można było załatwić wizy – po znajomości? Wbrew pozorom jest to istotna sprawa, bo bez wiz nie mogliby po szczęśliwym lądowaniu nawet pójść do brzozowego lasku za potrzebą, a tym bardziej do Katynia.

    Axiom cały czas pieprzy o prywatnym charakterze wizyty (ma rację moralnie, ale nie formalnie!), wtedy obowiązują reguły jak dla każdego obywatela polskiego. Chyba, że oficjalna delegacja (nie zaproszona, ale tolerowana) nie potrzebuje takiego drobiazgu jak zgody Rosji na pobyt jej członków – mogą być szpiony, terroryści i ksiądz prałat lub „dziewczynki”, np. na podstawie listy, dostarczonej w ostatniej minucie przed startem, ale wtedy komu? Mailem do śpiących jeszcze pracowników zamkniętego na cztery spusty konsulatu? Gdzie można poczytać coś konkretnego na ten temat, bo jakoś Ci nie wierzę. Sam piszesz, że niektórzy w tej sprawie kłamią, ale którzy? A może była to lista „in blanco”? „Ja Cuś” w to nie chcę uwierzyć, aby nasi „bracia” zaakceptowali fałszywych gości bez sprawdzenia, szczególnie w przypadku ich miłego przyjaciela Lecha K – szefa najazdu.
    Piszesz, że załoga miała drobne kłopoty z „maniem” wiz. Oni mogli przecież zostać na terenie Rzplitej – w tutce – i nie wysiadać, lub czekać w specjalnej poczekalni. Tak kiedyś bez wizy byłem na pewnym lotnisku bez prawa wyjścia.

    2) Identyfikacja – zamiana staruszek! Piszesz:

    ***Syn pani Walentynowicz w zwłokach 21 rozpoznał swoją matkę, jednocześnie rozpoznał obrączkę swojej matki znalezioną na palcach zwłok 95.***

    Ja przeczytałem zupełnie inną informację, mniej więcej taką, że Rosjanie dali krewnym pani Walewskiej obrączkę osoby, którą poznali jako ciotkę, nie wiem czy widzieli ją na palcu zwłok, a to jest ogromna różnica. Oni jej (tej obrączki) nie poznali i poszli z nią do syna pani Walentynowicz (70 trumien dalej?), który szukał jakiegoś różańca i nie znalazł. Jest w tym coś dziwnego. Chyba Rosjanie nie daliby byle komu tej obrączki – z palcem lub bez, tylko tej osobie, która dokonała identyfikacji zwłok nr X, przy której oni znaleźli obrączkę – przecież dla nich to był tylko numer, ale rodzina powinna była choć trochę pomyśleć logicznie. Wiem, że byli w stresie, ale to nie wyklucza, że po chwili namysłu sami powinni sobie powiedzieć, czy aby się nie pomylili w identyfikacji, szczególnie przy dwóch staruszkach, a wszyscy ludzie na starość są podobni.

    A) Rodzina, która u cioci stwierdziła cudzą obrączkę (na palcu lub nie), powinna się 1000 razy zastanowić, skąd u kochanej cioci taki cudzy przedmiot? Ukradła w samolocie sąsiadce? Mało prawdopodobne.

    B) Syn Pani W., który nie stwierdził obecności różańca, a poznał obrączkę na palcu osoby – Y, nie pomyślał, że to on się pomylił, tylko hańbą i wyzwiskami atakuje Seremeta??? Tylko kretyn po długim namyśle może pozostać przy tak nieprawdopodobnej interpretacji, że obrączka przeniosła się na inną staruszkę w czasie pierwszego lub drugiego „wybuchu”. Trzeba by sprawdzić w „Białej Księdze” Macierewicza, czy taki przypadek jest prawdopodobny. Zawirowania czasoprzestrzeni mogą spowodować gorsze skutki i zamorscy eksperci mogliby to uwzględnić w symulacjach.
    Pan W. miał na zastanowienie się 2 lata, mógł zapytać nauczyciela logiki albo genialnego detektywa Rutkowskiego, co o tym sądzić. Nie zrobił tego, a teraz rzuca oskarżenia na innych, zamiast przeprosić Seremeta i Rosjan i zapłacić za ekshumacje.
    Brawo! Na pewno jego mamusia nie pochwaliłaby takiego postępowania.
    Ewidentna wina prokuratury polega na nieujawnieniu (obu rodzinom) informacji z Rosji o niezgodności ich oświadczeń z wynikami badań zwłok o numerach 21 i 95. Czekanie na przetłumaczenie dokumentu i na rozróbę polityczną to kpiny.

    Powiem szczerze – nie byłem przekonany o tym, czy to nie Rosjanie pomylili trumny, ale w świetle obecnie posiadanych informacji popieram Seremeta, iż to rodziny spowodowały całą pomyłkę, a zwalanie na innych jest haniebne!

    Inny drobiazg:

    ***Co do transportu zwłok i szczątków to wykorzystywano śmigłowce MI-26, ale nie wiem dlaczego to jest istotne.***

    To może być istotne! Czy transportowano już wstępnie przyporządkowane fragmenty ciał w polskich lub ruskich trumnach, a może w workach, bo nie wierzę, że „luzem”? To nie te czasy! Ja taki transport widziałem jako dziecko w czasie wojny, gdy zbierano szczątki ofiar bombardowania w zbiorniki i pochowano „materiał genetyczny” we wspólnej mogile. Mój przyjaciel (część) był we wiadrze – zdrapany ze ściany piwnicy!

    Wtedy i różaniec i obrączka mogły być źle dopasowane. Czy obie kobiety miały swoje palce nieuszkodzone? Diabeł tkwi w szczegółach!!! Dlatego pytałem o polskie trumny. Do sekcji też chyba wyjęto ciała z czegoś (trumny?) i powrót mógł być pomylony, stąd moje wątpliwości wobec Rosjan. Jeśli identyfikacja była już w trumnach, dobrze ponumerowanych, a sekcja znacznie później, to pozostaje pomylenie nazwisk, którego możliwość sugerowali niektórzy, ale przy jakimkolwiek porządku pomylić zawartości trumien o numerach 21 i 95 jest niezwykle mało prawdopodobne. Może ułożono nie według numerów a alfabetu, tylko wtedy te dwie „Wale…” mogłyby ulec zamianie? Znów te szczegóły!

  202. Antonius
    29 września o godz. 14:08

    Kopacz mówiła między innymi o skrzyni z ok. 200 kg szczątków……
    A więc sporo szczątków nie było selekcjonowanych……
    Przypomina to opis wiadra w piwnicy, na większą skalę jedynie.

    Poza tym, kto zbierał elementy ciał?
    Przypuszczam że poborowi żołnierze z pododdziału zakwaterowanego w pobliżu. Stąd na przykład kradzież kart płatniczych….
    Nie wymagajmy cudu pełnej organizacji w pierwszych godzinach po katastrofie. Profesjonaliści też mają życie prywatne.
    W wywiadzie mówiła też o organizacji polskiej grupy patologów.
    Brała DOSTĘPNYCH, nie najlepszych, tych, którzy mogli wyjechać natychmiast.
    Teoretyzowanie po fakcie jest jak szukanie złotego zegarka- nie udaje się w praktyce, choć w teorii jest słuszne.

  203. Antoniusie!
    O transporcie napisał Andrzej. Każdy kraj ma inne przepisy odnośnie postępowania ze zwłokami i czynności po wypadkach. W tym przypadku ”sekcja zwłok” była raczej inwentaryzacją szczątków – opis pobieżny, fotografia, numer, pobieranie materiału do analizy genetycznej, wpis do ewidencji, następny proszę. Rosjanie na miejscu spokojnie mogli zakładać , że w Moskwie lub w Warszawie odbędzie się kolejna sekcja jeśli ktoś życzy lub jeśli jakieś przepisy, na przykład polskie, to wymaja.
    Co do okoliczności pomyłki to dwóm rodzinom przedstawiono 4 ciała do identyfikacji a nie
    95. Pierścionek był przypisany do ciała 95, ale nie była na palcu.

    Sprawa błędnego rozpoznania jest tak banalna do udowodnienia, że aż mi się nie chce wierzyć, żeby Prokurator Generalny, były sędzia mógł popełnić elementarny błąd logiczny.
    Różnica między ciałami była taka, że 21 miała kawałek głowy, zaś 95 nie miała. Ta różnica pozwalała synowi pani Walentynowicz rozpoznać matkę. Różnica ta po dwóch latach leżenia w grobie nie znika. Jeśli więc ciało wyjęte z grobu pani Walentynowicz a i po badaniach genetycznych okazała się panią Walewską
    1. miała głowę – pomyłka nastąpiła podczas identyfikacji.
    2. nie miała głowy – pomylono trumny po identyfikacji.

  204. Może nieco inaczej, bo chociaż można rozumieć (przy odrobinę dobrych chęci) nie jest jasne po co piszę i co z tego według mnie wynika.
    Chodzi o to, że na podstawie podstawowych informacji z ekshumacji i z badań genetycznych Prokurator Generalny mógł mieć absolutną pewność co do trafności identyfikacji przez rodzinę i mógł to bezapelacyjnie udowodnić w jednym zdaniu w Sejmie. Nie obrażając przy tym nikogo, ale ucinając jakiekolwiek dalsze dywagacje. Po prostu na podstawie charakteru obrażeń twarzoczaszki p. Anny Walentynowicz niemożliwa była jej identyfikacji na podstawie rysów twarzy więc rodzina się pomyliła. Koniec.
    Zamiast tego obsmarował panią Kopacz, Rosjan, coś tam bredził o obrączce, ale zasadniczego argumentu, który mógłby uwalić od ręki całą argumentację PiS – nie przytoczył.
    Prawdopodobnie nie przekazał również pozostałym uczestnikom debaty (Tusk, Kopacz, Gowin)

  205. Indoor prawdziwy 28 września o godz. 23:30
    „Donald Tusk sypie piasek na głowę ? za co? (ja wiem za co powinien ale akurat za to nie sypie).
    Jedyny kto ma odwagę mówić to co myśli to Niesiołowski i ostatnio Seremet bo go przycisnięto.”
    Ja też wiem i czasem mnie nosi jak to mówią i komentuję jego posunięcia emocjonalnie, choć na chłodno trzeba przyznać, że przerósł Millera w kierowaniu partią, tnie równo do poziomu, który daje mu pełną kontrolę na całością (Miller tego nie potrafił, oddał władzę baronom partyjnym). No, bo co ma niby zrobić z takim Gowinem i jego zastępem świątobliwych zauszników, nadających się bardziej do PiS-u? Jeśli uda mu się tę frakcję spacyfikować i skutecznie usuwać z list wyborczych, to w końcu może PO ustali się na scenie jako autentyczna partia centrowa, która wyzbędzie się nalotu z kruchty. Prócz tej stęchlizny, wisi nad partią opinia braku czułości na kwestie socjalne, bezpośrednio związane z podatkiem dochodowym nakładanym obecnie w zasadzie liniowo i kwestią tzw. niewidzialnej ręki rynku, która w połowie przynosi więcej strat niż korzyści.
    O Niesiołowskim mam wyrobione zdanie od dawna: jest zwykłym chamem, który do tej pory niczym się nie wykazał jako polityk, funkcjonuje od dawna w charakterze zgryźliwego i wulgarnego publicysty. Seremeta od samego początku podejrzewałem o brak kompetencji do sprawowaniu takiego urzędu i nie pomyliłem się, co krok to potykamy o jego bezsilność i nic tu nie ma do rzeczy tłumaczenie, że tak jest usytuowany prawnie – mógł powiedzieć: nie!
    Pozdro

  206. Śleper!
    Prawda jest taka, że od lat ”kieruje” państwem zgraja niedouczonych, leniwych i niekompetentnych do bólu ludzi. Niezależnie od tego czy rządzi PiS, czy PO. Po 20 kilku latach ”transformacji” doszliśmy do tego, że niekompetencja obowiązuje od najniższego do najwyższego stanowiska w państwie. Od szeregowego prokuratora do Prokuratura Generalnego. Od woźnego do ministra.
    To samo dotyczy dziennikarzy. Przed momentem oglądałem fragment Łoży prasowej. Kwiat polskiego dziennikarstwa Laszcz, Torańska, Żakowski i jeszcze jacyś młodzi gniewni – temat był im znany. Efekt? Szczyt bredni i niekompetencji. Ci ludzie podjęli się dyskutować publicznie o czymś, o czym nie mają zielonego pojęcia. Nie znają podstawowych faktów, nie sa w stanie ich skojarzyć, nie zapoznali się z wypowiedziami polityków, nie zapoznali się regulacjami prawnymi obowiązującymi w dziedzinie które postawili omówić (i ocenić uczestników wydarzeń pod względem ich zgodności postępowania z prawem).
    Zero.

    Co do Niesiołowskiego to próbował kiedyś mnie po pasach rozjechać. Fakt, że przechodziłem czytając Nie, a Nie powinienem czytając Fakt. Ale uważam, że na przykład na taką wypowiedź geniusza wszechczasów niejakiego Joachima Brudzińskiego używa adekwatnego języka.
    ” Ciała ofiar zostały sprofanowane na sposób wręcz azjatycki. W rozumieniu czasów Dżyngis Chana, a nie współczesnych”
    Mówi to po wyjaśnieniach Seremet’a że rodziny błędnie rozpoznali zwłoki. Tylko zapomniał podać prosty (żeby nawet posłowie zrozumieli) dowód.

  207. Jak dużo rodzin musiało rozpoznawać w ten sposób swoich bliskich?

    – Trudno mi w tej chwili określić, ale wydaje mi się, że ciała ofiar, które były w całości, były nieliczne. To były rzeczywiście resztki ciał.

    I one w tej postaci były chowane do trumien metalowych?

    – Były pakowane w takie worki foliowe. To może brzmi dosyć ordynarnie, ale był to sposób na to, żeby te szczątki zebrać w całości. Lekarze mówili, że to jest dosyć częste, jeżeli samolot się przewraca, to roztrzaskują się ludzkie głowy. I ja widziałam jedno ciało bez głowy, to strasznie trudno rozpoznać. Ja się nie dziwię różnym pomyłkom.
    http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/siostra-maria-slipek-o-identyfikacji-ofiar-pomylki-sa,1847788,6911
    ==============

    Makabra…….

  208. a ja chciałem tylko podziękować Pani za ostatni wywiad w Superstacji z A. Duda PiS. Dziennikarze powinni uczyć się od Pani. Pozdrawiam.

  209. To brak jakielkowiek moralności, że próbuje Pani dyskredytować marsz Obudż się Polsko mówiąc, że to nie protestowali ludzie z Warszawy. Jak może Pani prowadzić taką segregację, że ludzi z prowincji, przyjezdni to nie ludzie? Polska to tylko Warszawa a Pani sprawdzała demonstrującym miejsca zameldowania. I rozpływa się Pani nad Panią Kopacz tak samo jak sama Kopacz nad swoją osobistą przyjaźnią z siostrą premiera, które pomogła wyjść z choroby za granicą. Przecież Pani Kopacz nie pracowała w Moskwie za darmo i piastowane stanowisko też ją zobowiązuje do starań a Pani tu mówi, że właściwie nic nie musiała. To po co nam rząd i ministrowie, któzy nic nie muszą, a już najmniej muszą być odpowiedzialni za swoje zaniedbania? Tym bardziej kłamie Pani w swoim programie „Puszka Paradowskiej”, że z ciała katastrofy Tu- 154 została miazga. Z relacji rodzin wiadomo, że ciała czasem nie miały głowy itd. ale wiele ciał było zachowanych dość dobrze ( w tym ciało Walentynowicz) czego Pani nie chce chyba zauważyć. Na razie wiadomo, że ani wdowiec po Posłance Jarudze Nowackiej ani nawet wdowa po Panu Janickiem nie są pewni kogo tak naprawdę pochowali. Mówi Pani, że to nie ma znaczenia? Dla Pani z pewnościa nie ma a szkoda bo lat nie ubywa a reflekcji nad tym, że człowiek powinien być przede wszystkiem człowiekiem a nie karierowiczem brak.

  210. Nie wiem czy potrzebna lepsza ilustracja moich tez na temat jakości przemówienia Prokuratora Generalnego iż wpis Ingi.
    Inga!
    Cały kłopot w tym, że wedle informacji udzielanych przez p. Seremeta – podczas ostatnich ekshumacji okazało się, że ciało pani Walentynowicz nie miała głowy. Zapomniał tylko tego pan Seremet wprost powiedzieć pomiędzy oskarżeniem Kopacz i Tusk o wszystko co najgorsze.

  211. Inga
    30 września o godz. 14:27

    Przeczytaj mój wpis powyżej- relacja siostry zakonnej z prac w prosektorium…..
    Zdaje się że termin „ciało” nie odzwierciedla stanu rzeczywistego.
    Ciał było 16, reszta to ……

  212. Jeżeli ktoś zna mentalność wojskowych Rosjan to nie powinien mieć żadnych wątpliwości odnośnie przejmowania się zwłokami jakiś Polaków to nasi specjaliści powinni się tym zająć w Polsce czemu tego nie zrobiono wiadomo Pani powiedziała że powinniśmy dać spokój zwłokom i uznać że wszystko jest w porządku rozumiem przez to że dla Pani nie ma znaczenia kto leży w trumnie czyli jak Pani idzie na cmentarz to modli się do swoich rodziców przy pierwszym napotkanym grobie? trochę to dziwne ale zrozumiałe można mieć taki światopogląd czy Pani dzieci też go rozumieją?
    Jeszcze jedno kiedyś zadała Pani pytanie dlaczego PO ma takie poparcie mimo tak złych wyników gospodarczych Polski jak Pani jest zainteresowana odpowiedzią to Pani odpowiem

  213. Intelektualisci

    ==========

    WIESIEK59, MATYLDA, TELEGRAPHIC OBSERVER.

    Dedykuje Szanownemu Panstwu piosneczke:

    „Pisac kazdy moze…..”

    http://www.youtube.com/watch?v=P-fbw4wsYTk

    Bluznic nie wypada. Grac „nickami” tez nie. Szczegolnej uwagi zasluguje wpis „Abulafia” z godz. 12.50, pieknie wylozyl.

  214. Wylicytowano w końcu kandydata na premiera rządu ekspertów po udanym odwołaniu Tuska. Kandydat w przeszłości był kandydatem, ale jakoś tak się stało, że nie potrafił przekonać wyborców do siebie i teraz ma pretensje o to do byłych kolegów, którzy tworzą obecny rząd. Jedno trzeba mu przyznać, odbył długą drogę zanim postanowił zrobić z siebie pośmiewisko. Czego to ludzie nie zrobią, ażeby dorwać się do władzy.

  215. axiom1,

    Z uporem godnym lepszej sprawy rzyczepiles sie do tych wyborow bezposrednich uznajac je za lek na niedostatki polskiej demokracji.
    Przynajmniej tak rozumiem wpis:

    „@mag
    Wybory nie moga sie odbywac w obecnej cwaniacko-zlodziejskiej ordynacji. Tylko bezposrednie wybory do Sejmu maja sens”

    Otoz, szanowny axiomie1, wyobraz sobie, ze i w Polsce odbywaja sie wybory parlamentarne „bezposrednie”. Do wyzszej izby parlamentu – do Senatu. 63% miejsc zajmuja w tej izbie ludzie „dyktatora Donka”, jak go lubisz nazywac. Wyobrazasz to sobie w Sejmie? 63% dla PO? Toz to bylaby dla „dyktatora Donka” wladza absolutna! Czy naprawde uwazasz, ze to jest wlasnie to, czego Polsce brakuje? Dodam jeszcze – przy wyborach bezposrednich ogromne znaczenie ma okreg, z ktorego sie kandyduje. Niepokorni czlonkowie partii laduja w okregach wyborczych, gdzies np. na Podkarpaciu, gdzie wygrywa PiS. Twoj „dyktator Donek” umacnia swoja wladze podwojnie: a) nad partia, ktora jest bardziej pokorna, bo czlonkowie sie boja, zeby nie wskoczyc do okregu „pisowskiego” b) calkowicie zdominowany Sejm w ktorym niemal 2/3 to czlonkowie PO – to juz tylko paru takich jak Arlukowicz, Kluzik-Rostowska itp wystarczy stanowiskiem przekupic i nawet konstytucje mozna od nowa pisac! Czy naprawde uwazasz, ze tylko tego Polsce brak?

  216. Najpierw było z roku na rok, później z miesiąca na miesiąc, dzisiaj już z dnia na dzień – współczuję Pani serdecznie.

  217. ”?@mag
    Wybory nie moga sie odbywac w obecnej cwaniacko-zlodziejskiej ordynacji. ”
    przed cwaniacko-złodziejską ordynacją tradycyjnie Polskę ratuje wojsko.

  218. Yevaud
    1 października o godz. 14:05
    W wyborach bezposredniech wyborca wybiera i wyborca odwoluje. W kazdym z okregow zwyciesca ma obowiazek reprezentowac wszystkich obywateli swego okregu wlacznie z tymi co na niego nie glosowali. Odwolywac mozna w srodku kadencji za nie wywiazywanie sie z poselskiego obowiazku.

    A wiec nie wazne do jakiej parti oni (zwyciescy) naleza. Natomiast partyjni dyktatorzy pozbawieni sa nad poslami wladzy. I to to przeciez chodzi. O niepodleglosc Sejmu.

    Oczywiscie moga istniec manipulacje dlatego jak wszedzie potrzebne jest prawo i policja z batem.

    Nie rzucaj klod pod nogi. Bezposrednie wybory istnieja na szczeblach centralnych i lokalnych w USA i Brytani przez stulecia. I dobrze im to sluzy. Bezposrednie wybory umozliwia rowniez bezpartyjnym kandydowanie.

    Skoro polacy nie potrafia nic wymyslec to niech przynajmniej kopiuja dobre rozwiazania.
    Obecna zlodziejsko-cwaniacka ordynacja wyborcza jest obelga dla ludzkiej godnosci. Dozywotni partyjni dyktatorzy decyduja o wszystkim i niezaleznie od wyborow. Polska rzadzi zaledwie 4 osoby a glownie dyktator PO Donek T. ktory skoncentrowal wladze i nie ma o niczym pojecia. Ktorego odwolac przez wyborcow nie sposob. (votum nieufnosci w Sejmie to cyrk)

  219. Dozywotni partyjni dyktatorzy sa w pozycji aby dyktowac dozwolony poziom intelektu na kazdym szczeblu zarzadzania krajem. To trzeba wreszczie zrozumiec. Nie dziwie sie ze Paradowska tego nie widzi. Ona zawsze na kolanach przed rezimiem, przed umilowanym Donkiem.

    Kazda osoba na szczblu partyjnym ktora ma potecjal zagrozenia przewodniej roli dyktatora wylatuje z parti. (i z polityki) Wybory w partiach sa obrzydliwa farsa pod dyktando dyktatora, w stylu NSDAP i partii komunistycznych.

    W wyniku braku elementarnej demokracji w partiach politycznych, zawlaszczonych przez dyktatorow ale finasowanych przez podatnika zaden talent nigdy sie nie pojawi na scenie publicznej z zadnej z parti.

    Z tym trzeba skonczyc natychmiast. Bo mafijne dyktatury partyjne sa najwyzszya forma szkodliwosci spolecznej.

    Nastepnie niezbedne jest ustalenie poziomu minimalnych kwalifikacji na kazde publiczne stanowisko. Kraj nie moze cierpiec za debili ktorzy wycwaniakowali wladze. A to juz 23 lata debilnej orgii tumanow w Polsce. Cud ze ten nieszczesny kraj jeszcze istnieje.

    Obecny rezim nie wie po co rzadzi. Nie ma ani strategi, ani planu ani ambicji. Wiadomo, na lekcjach histori planowania nie uczyli. Ale dlaczego caly kraj ma za to placic?

    Polska potrzebuje ponad partyjny i ponad kadencyjny plan rozwoju. Polska stracila juz 23 lata z powodu warcholstwa partyjnej holoty. Dosc tego. Osoby inwdywidualne, naukowcy, tzw inteligencja i organizacje poza partyjne musza wreszczie pokazac ze istnieja. Ten paln rozwoju musi zaistniec i zostac narzucony na spawujacych wladze.

    Raport o stanie panstwa jest obowiazkiem rezimu. Powinien byc publikowany co miesiac i rezim powinien sie co miesiac publicznie rozliczac. Niestety polskie dziennikarstwo jeszcze nie doroslo aby rozrozniac rzeczy wazne. Jest za glupie by zadawac pytania o stanie Panstwa. Dlatego byle glupiec moze ‚rzadzic’ i marnowac zycie wszystkim.

  220. Indoor prawdziwy z g. 15:20
    Nie wiem, jakim cudem przypisujesz mi słowa, których nigdy nie napisałam o „cwaniacko-złodziejskiej ordynacji itd.” To nie moja stylistyka. Chyba, że oparłeś się na niezręcznie sformułowanym poście Yevauda, który odnosił się do mojej polemiki z axiomem1. To axiom, który używa wielokroć tych samych zwrotów (powtórzył je o g.17:09). jest autorem przypisywanych mi słów.

  221. axiom1
    1 października o godz. 17:09

    Masz sporo racji….
    Ale GDZIE I KIEDY wypaczono system sprawowania władzy?
    Moim zdaniem bezkrytycznie skopiowały elity Solidarności poprzedni.
    Prawo na telefon, koterie wewnątrzpartyjne, władza za wszelką cenę.
    Nie skopiowano jedynie tego, że na stanowiska potrzeba ludzi kompetentnych- a nie wiernych.
    A ludzi kompetentnych pod koniec epoki Gierka było sporo…..

    Wspaniały jest system anglosaski, ale skopiować się go nie da.
    Wymagałoby to startu kandydatów na funkcje polityczne od dołu struktur partyjnych i administracji terenowej.
    Teraz przywozi się kandydatów- spadochroniarzy, bez żadnego doświadczenia.
    Inną sprawą jest centralizacja postępująca.
    Strukturom samorządowym dodaje się zadań, nie przydzielając funduszy. Te pozostają do dyspozycji Centrum……
    Bez pieniędzy ciężko budować społeczności lokalne i samorządność.

    Każdą rewolucję rozpoczynają desperaci.
    Kończą biurokraci……
    A potem następuje Restauracja starego, z pewnymi modyfikacjami.
    Nie inaczej było i w naszym kraju.

  222. Co do dożywotniości…..
    Takim chciałby być Saakaszwili, Chawez, Putin, Łukaszenka.
    Wielu dyktatorom się to udawało.
    Ale nawet w Chinach zerwano już z tą praktyką.
    Wybiera się co prawda niedemokratycznie, ale nowego przywódcę.
    Sprawowanie władzy wyjaławia i korumpuje.
    Nie sądzę by Tusk zdecydował się na kolejną kadencję.
    Widać już zmęczenie materiału……

  223. I jeszcze o panu Glińskim…..
    Teoretyk ze słusznymi, podobającymi mi się hasłami.
    Pytanie brzmi:
    KTO wprowadzi je w czyn i jakimi metodami……

    Miłość Bliźniego i powszechną szczęśliwość też usiłowano zrealizować…..
    Z wiadomymi skutkami….

  224. Krótki klip, zaczepka:
    Dozywotni partyjni dyktatorzy sa w pozycji: kazda osoba na szczblu (chodzi o przyrząd gimnastyczny).
    W wyniku braku elementarnej demokracji, z tym trzeba (powinno być: trzeba z tym) skonczyc natychmiast.
    Nastepnie niezbedne jest ustalenie poziomu minimalnych raport(ów) o stanie panstwa.
    Powyższe jest konspektem programu politycznego naszego kolegi, a w przyszłości zapewne następnego w kolejce kandydata na premiera rządu fachowców.

  225. Ciekawy artykuł… Sama bym o tym nie pomyślała w ten sposób 🙂

  226. ”Nie wiem, jakim cudem przypisujesz mi słowa,”
    Ja też nie wiem, nie zastanawiałem się. Tak pisało, kopypaste – przepraszam. Więcej nie będę.
    Samokara:
    Nie będę bez zastanowienia kopiować cudze teksty w celu cytowania
    Nie będę bez zastanowienia kopiować cudze teksty w celu cytowania
    Nie będę bez zastanowienia kopiować cudze teksty w celu cytowania
    Nie będę bez zastanowienia kopiować cudze teksty w celu cytowania
    Nie będę bez zastanowienia kopiować cudze teksty w celu cytowania
    Nie będę bez zastanowienia kopiować cudze teksty w celu cytowania
    Nie będę bez zastanowienia kopiować cudze teksty w celu cytowania
    Nie będę bez zastanowienia kopiować cudze teksty w celu cytowania
    Nie będę bez zastanowienia kopiować cudze teksty w celu cytowania
    Nie będę bez zastanowienia kopiować cudze teksty w celu cytowania

  227. Indoor prawdziwy
    Merci beacoup!

  228. Oniemiałem z wrażenia oglądając prezentację Pana Profesora/premiera Glińskiego.
    Cóż to z spektakl?
    Oto poważny – myślałby człowiek – Pan Profesor wystąpił nagle w roli premiera na dodatek ze stuprocentową pewnością – jak sam powiedział – że nim zostanie.
    Kim jest ten Pan Profesor, że zgodził się w takiej hecy wziąć udział? Co mu obiecał Pan Prezes?
    Rzeczywiście chodzi o miejsce na liście w wyborach do Parlamentu Europejskiego? (swoją drogą to dobry przykład wybujałej demokracji, gdy wola lub kaprys jakiegoś prezesuńcia faktycznie skutkuje mandatem parlamentarzysty).
    Pan Profesor skwapliwie zaprzeczył obrażony wręcz tą „insynuacją” (sam zresztą swoje wystąpienie insynuacjami wobec „obecnego rządu” a w szczególności Premiera Tuska okraszając obficie).
    A więc jeśli obiecana „nominacja europejska” to insynuacja to o co chodzi?
    Wspomniał Pan Profesor o motywach decyzji.
    Ha! I tu się wygadał!
    Wymienił „obstrukcję wobec Telewizji TRWAM” jako przejaw dyskryminacji PiS.
    Więc „katolicki obraz w naszych domach” to nie jest niezależna katolicka telewizja tylko organ jednej z partii politycznych?
    Ależ Panie Profesorze!
    Czyżby był Pan aż tak niezależnym i rzetelnym obserwatorem polskiej rzeczywistości?
    Co dalej z Panem będzie?
    Z Panem i „Pańskim Rządem”?
    Jaki będzie dalszy ciąg?
    Zauważył Pan, że próby nawiązania dialogu społecznego kwitowane są w Polsce „rechotem”. Pierwszy wobec Pana rechot (donośny, choć niemy) już usłyszeliśmy. Oto zarechotał z Pana sam Pan Prezes, dyskretnie znikając z imprezy zostawiając „swojego premiera” na środku parkietu.
    Głupio wyszło, ale cóż – sam się Pan w to wpakował.
    Wszystko da się wyjaśnić owym mandatem europejskim i wynikającym z niego apanażami.
    No cóż, trzeba jednak nazwać to po imieniu: gdy ktoś poświęca godność i honor dla korzyści materialnych, traci je na własne życzenie. A nazywane jest to prostytucją.

  229. Wydaje mi się, że każda ordynacja jest zarazem dobra jak i zła. Problem w tym, czy spoleczeństwo , a zwłaszcza politycy i dziennikarze (tak, tak dziennikarze! To właśnie ta grupa ma wiele do powiedzenia, komu wyborcy powierzą mandat do rządzenia) dorośli do tego, by właściwie „bawić” się w demokratyczne, obywatelskie państwo.
    Przecież w tym kraju dziennikarze, tzw komentatorzy polityczni pełnią rolę rzecznikow partii PO i PiS. To jak w takiej sytuacji może pojawić się ktoś nowy, aby wpuścić trochę świeżego powietrza?
    Narazie jesteśmy skazani na pseudobijatykę między PO i PiS, bo tylko te ugrupowania są obecne w mediach przez co tylko oni trafiają do polskich domow. Inni są nieobecni. Innych nie ma. To politycy tych partii mają możliwość dłuższych wypowiedzi w programach publicystycznych. To nic, ze mówią o niczym, dla dziennikarza ważne jest, ze mówią i nie pozwalają mówić innym.
    Niebawem partia Millera ma przedstawić swoje pomysły na poprawienie sytuacji w kraju. Jestem na 100% pewien, że jedna z dwóch partii (POPiS) w tym samym czasie coś wymyśli i nikt z zainteresowanych nie uslyszy co takiego Miller ma Polakom do zaoferowania, bo telewizje pokażą wiadomo kogo. Pokażą czy Kaczyński kopnął w kostkę Tuska, albo czy Tusk wylał temu pierwszemu zupę pomidorową na głowę. A jeśli ani Po ani PiS nic nie wymyślą, media pokażą Komorowskiego i jego bardzo ważne przemówienie o tym jak jako 5- albo 6-ciolatek słuchał RWE z rumieńcami na twarzy po raz kolejny zresztą.
    Ani ordynacja jednomandatowych okręgów, ani inna, działająca w innych krajach nie jest lekiem na polskie wybory.
    Jeśli znaczny odsetek dorosłych Polaków poważnie traktuje wybory, uważając, ze nie jest to jakieś durne święto demokracji, albo kretyński patriotyczny obowiązek, lecz ich wybór decyduje o przyszłości kraju i jego samego czy rodziny, to klasa polityczno-medialna traktuje wybory jako możliwość zrobienia kariery i zarobienia przy tym kupy forsy, łupiąc przeciętnych obywateli, bo to najprostsza forma zarobku.
    Na początku lat 90-tych politycy rodem z nieistniejącej UD i KLD (dzisiejsza PO) mowili rodakom, ze wszystko co państwowe jest do bani, że trzeba jak najwięcej prywatyzować. Jak to się stało, że sami pozostali na państwowym garnuszku?

  230. Jeszcze jedno. kiedyś w 3 programie TVP pokazywała posiedzenia sejmu. Komu to przeszkadzało, że wycofano się z transmitowania obrad? Przynajmniej jakaś część spoleczeństwa samodzielnie myślaca, miala by jakiś obraz polskiej klasy politycznej nie zdając się na przekazy nieobiektywnych dziennikarzy. A tak, mamy propagandową papkę „słusznie” opracowaną. Po co obywatel ma sam wyrabiać sobie własne zdanie? My (dziennikarze) zrobimy to lepiej.

  231. Andrzej! Mysląca część społeczeństwa zwykle ma co innego do roboty, niż słuchać swoich wybrańców. Jak Cię interesuje, masz i pełny zapis wideo i stenogramy na stronach Sejmu. Ja (przyznam się) czasami korzystam. http://sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/stenogramy.xsp

  232. Oglądając Lisa
    W zasadzie to nie tyle o Lisa mi chodzi ale o sposób prowadzenia dyskusji przez niego.
    Nie wiem jak komu ale mnie wątroba się przewraca na nice gdy wystepuje w jego programie i nie tylko pani Kempa.
    Nie interesuje mnie jej wygląd ani tez poglądy bo tak na jedno jak i na drugie mam zdanie wyrobione.
    Więc o cóż chodzi ?
    Każdy w miarę inteligentny człowiek // to nie jest wytyk// biorący udział w jakimkolwiek spotkaniu , dyskusji i t p – potrafi przekazać swe poglady i myśli adwesarzom w sposób prosty i NIE ZAKRZYKUJE ICH SWYM SŁOWOTOKIEM , JESZCZE TYLKO DOKOŃCZĘ JEDNO ZDANIE I TAK DA CAPO.
    A minuty płyną bo Kempie nie podobał się np sposób w jaki Premier wypowiedział słowo //bardzo obrażliwe // PRZEPRASZAM.
    To było pewnie z tym wilczym błyskiem w oczach.
    Ostatnio na targu kupiłem żabę – taką sztuczną by nie było wątpliwości. Otóż to ustrojstwo naciśnięte wydaje zgodnie ze swym pierwowzorem odgłos rechotu.
    Bardzo donośny , myślę że powinienem przesłać owo urządzenie p.Lisowi w nadziei że użyje go w czasie gdy głos będzie zabierała p Kempa. Ciekawe kto kogo by wtedy przekrzyczał , przekumkał czy przerechotał.Myślę że żaba powinna być na korbę a i to nie gwarantowałoby równych szans.
    Pytanie -zna ktoś adres do Lisa ?
    ukłony

  233. Indoor prawdziwy
    Muszę przyznać, ze jest pan pilnym uczniem ministra finansów Rostowskiego. On, ma pytanie jednego posła dotyczącego debaty budżetowej, również odesłał go na strony rządowe. To po jaką cholerę jest ten cyrk, z posiedzeniami sejmu? Przecież można gotowce wklejać do internetu i niech debatują posłowie na GG.

  234. Z wczorajszych wyrobów telewizorni zainteresowały mnie tylko dwie migawki. W pierwszej dowcipny jak zwykle poseł „Wunderlich” uświadomił widzom, iż gdy słyszą z budynku sejmu gromkie okrzyki „sto lat, sto lat”, to nie chodzi o świętowanie urodzin Pani Marszałkini (imieniny wykluczone – są w wigilię), ale to posłowie PO proponują podwyższenie wieku emerytalnego.
    Drugi obrazek, bardzo zabawny i znamienny, znany wszystkim naukowcom (l’effet de l’observateur). Powabna i urocza Pani ministra „od nieudanych prób reformowania Szkolnictwa Wyższego” tak zawróciła w głowie robotowi, że stracił rezon i nie chciał nawet słuchać swoich Bogów-Stwórców.
    Proszę mi wierzyć, że jest związek miedzy tymi zdarzeniami. Znam tylko dwie grupy zawodowe, które mogłyby inspirować swoich fanów do w/w okrzyków w sejmie – najpotężniejsza to byliby hierarchowie KK, gdyby ich jakiekolwiek polskie prawa obowiązywały, a zaraz po nich profesorowie Szkół Wyższych i Instytutów Naukowych. To jest beton z najmocniejszego cementu (importowanego prosto z Portlandu) i żadna siła tego betonu nie rozbije. Również śliczna brunetka (wczoraj) wyłamie sobie ząbki na tym problemie. W swoim życiu zawodowym byłem bliski pierwszej warstwy tego betonu – tej łatwo ścieralnej! Nie należałem do grona „hamulcowych” Warszawki, która decyduje o wszystkim, ale również skorzystałem przy okazji z ustalanych praw, tzn. z wyjątkowo późnego wieku emerytalnego (70 lat). Zawołałbym może też „100 lat”, gdyby mi zdrowie na to pozwoliło, więc nie będę rzucał kamieni, ale ktoś powinien!
    Aby było śmieszniej, to powiem, że znam przypadki osób, które w wieku ponad 80 lat podpisywali umowy o dzieło na okres 10 lat, to chyba niedaleko tej „wiekowej” granicy? Bywają rodziny długowieczne, niestety nie było mi to dane, poza tym nie ma zapotrzebowania w szkołach prywatnych na moją specjalność. Nie byłoby naboru, a więc kasy. Próby ustawowe ograniczenia działalności staruszków (70 lat i wygasanie umowy o pracę) są formalnie przestrzegane w szkołach państwowych, w szkolnictwie prywatnym przez długi czas nie były wcale respektowane. Nie czytam już ustawy na ten temat, może teraz też tam obowiązuje, ale jak to zwykle w Polsce – są ścieżki omijania. Nie wolno na umowę o pracę, to róbmy inaczej. Człowieka „uczonego” stać na realizację „dzieła”, więc staruszek(ka) pracuje ostro „działając” – oczywiście nie na etacie, bo nie wolno, ale wycenia się dzieło finansowo na ułamek etatu, np. 99/100 etatu. Szkoda tej jednej setnej, ale ZUS’u nie trzeba płacić, więc strata niewielka. Jak Pani ministra może uzyskać poparcie w uzdrowieniu takiej sytuacji? Kto zechce obciąć gałąź, na której siedzi? Przecież nie wszyscy starzy profesorowie są kretynami!

    Omówiłem tylko jeden problem – nierozwiązalny, jest ich więcej, choćby ten upór przy wymaganiu habilitacji w rozwoju młodszej kadry. Mimo dążeń nieco młodszych, którym już wypada powiedzieć coś na ten temat, bo przebrnęli to ucho igielne, nie ma zgody środowiska. Faktycznie zainteresowani nie mają śmiałości protestować lub postulować zniesienie habilitacji wzorem niektórych innych państw, bo natkną się natychmiast na kontrę i zarzut lenistwa w stylu „lisa i winogron” i mizeria trwa. Wiem z własnego doświadczenia, że po uzyskaniu tego stopnia naukowego nie byłem nagle mądrzejszy, choć zaczęto mnie traktować poważniej.

  235. @zezowaty
    1 października o godz. 23:49

    Ja w sprawie pani Kempy. Choruje na słowotoczność, ale nie tylko ona. Udaje prawnika, bo miała kontakt z Wydziałem Prawa, zgłębiając administrację. Nie lubiłem jej z powodu chamskiego sposobu reagowania podczas dysput, ale nie wiedziałem, że jest idiotką, która nie rozumie najprostszego zdania z tekstu prawniczego. Skąd ja to wiem? Powielała ostatnio idiotyczne kłamstwo o „oddaniu” badania katastrofy lotniczej Ruskim, a nawet szkolne dziecko, czytając przepis prawa międzynarodowego, wiedziałoby, ze bada komisja kraju, w którym zdarzyła się katastrofa.l Gdyby nie zrozumiała tego, mimo wielu dyskusji na ten temat, to mogłaby chyba z telewizji Trwam dowiedzieć się o katastrofie „radzieckiego” samolotu w Indonezji i o narodowości członków komisji badającej katastrofę.

  236. No i Saakaszwili na poziomie- przynajmniej w słowach.
    Nie mówi o zaprzaństwie, okupacji, przypadkowym zwycięstwie.
    Nawet nogi nie podaje.
    Pewnie też mianowania na premiera nie wręczy w przedsionkulllll
    Uczyć się Polacy!!!

    Przemawiając we wtorek w telewizji Saakaszwili, którego partia pozostawała u władzy niemal dziewięć lat, powiedział, że przejdzie ona do opozycji, a on sam – jako prezydent – pomoże zwycięskiemu Gruzińskiemu Marzeniu w formowaniu nowego rządu.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12594486,Saakaszwili_uznal_porazke_swej_partii___Chce_pomoc.html
    =============

    Jakże daleko naszym politykom do poziomu tamtych.
    A obaj przecież z importu…..
    Nasi są w większości krajowego chowu, więc może dlatego tacy bucowaci?

  237. Wlasnie chcialem wrocic do ordyncji „bezposredniej”.
    I sie przylapalem na tym, ze mowiac o „bezposredniej” mamy na mysli „wiekszosciowa”.

    Axiom1,

    podawales tu przyklad USA.
    Otoz niespecjalnie sie interesuje systemami wyborczymi roznych krajow i pewne jest wiecej takich, jak USA, ale to jedyny znany mi przyklad wyborow, ktore NIE SA BEZPOSREDNIE!
    W USA wybierani sa elektorzy i oni dopiero glosuja na kandydata. I bywalo, ze elektor nie za

    Wracajac do ordynacji wiekszosciowej – fakt: moga startowac niezalezni.
    Jakie sa tak naprawde ich mozliwosci przebicia – o to najlepiej pokazuje przyklad stawiany przez Ciebie za wzor system brytyjski! Ilu masz tam niezaleznych? Naprawde nie widzisz, ze ordynacja wiekszosciowa prowadzi do dwubiegunowoego podzialu sceny politycznej? A w takim wszelcy „niezalezni” maja zerowa sile przebicia. I naprawde lider partii ma jeszcze wieksza wladze. To nie moj wymysl. Tylko rzeczywistosc.

    Pod rozwage takze: wybory prezydenckie 2005 w Polsce – Polska jednym okregiem wyborczym/wygrywa kandydat wiekszosci.

    Lider rankingow – Zbigniew Religa w moemncie rozpoczecia kampanii prezydenckiej zaczyna tracic, traci, traci az z niemal pewnego zwyciezcy z ponad 30% poparciem w rankingach z poczatku lata zostaje kandydatem ze skromnym 4-5 procentowym poparciem i wycofuje sie z wyscigu. To takze pokazuje sile niezaleznych w starciu z partyjnymi machinami.
    Jak bylaby ich sila w systemie dwupartyjnym, do jakiego prowadzi ordynacja wiekszosciowa?

  238. Gratuluję Pani redaktor i podziwiam za sposób w jaki sobie Pani poradziła z dwoma „specyficznymi panami ” w ostatniej „puszce”. Oni dwaj zachowywali sie jak cały PiS. Proszę się trzymać, bardzo wielu moich znajomych bardzo panią ceni.
    pozdrawiam
    elka

  239. Andrzej!
    Ja dokładnie odpowiedziałem na Twoje wątpliwości czy myśląca część społeczeństwa jest zdany na relacje nieobiektywnych dziennikarzy gdy chodzi o wypowiedzi posłów w Sejmie. Oczywiście nie jest , bowiem może sobie dowolnie sobie czytać a nawet oglądać sobie wszystko, co Panie posłanki i Panowie posłowie plus Wysoka Izbo gadali za dnia. Skłonny jestem podejrzewać, że brak transmisji telewizyjnej jest zrobiony celowo, by nie przeszkadzać myślącej części społeczeństwa w myśleniu w godzinach pracy, bowiem muszą intensywnie myśleć, żeby posłowie mieli za co gadać.

  240. Premier ?????
    Mieliśmy już premiera z Krakowa co wybierał miejsce dla swego kapelusza w samolocie teraz bedziemy mieć chyba jego następcę który jeszcze nie obiął urzędu ale już korzysta z apanaży mu nienależnych.
    Mielismy brata prezydenta co korzystał z obstawy BOR z tytułu podobieństwa do swego bliżniaka, kto wie czy do dziś nie korzysta z funduszy przeznaczonych na ochronę rządu.
    A tyle gromkich słów słyszymy że zagarnia się przywileje .
    i TO ZE STRONY PARTII CO PRAWO MA NA SWYCH SZTANDARACH I W NAZWIE
    Wieszanie zaś psów na Gowinie za życzenie wglądu do akt sprawy wywołało święte oburzenie całej sądowniczej zgrai.
    A przecież Gowin chciał zorientować się w sprawie bulwersującej całą Polske. WIĘC COŻ W TYM DZIWNEGO szanowni panowie i panie prawem sie zajmujący ?? Ileś milionów gdzies zniknęło , poszkowdowanych liczą na tysiące ALE MINISTER , ODPOWIEDZIALNY ZA PRZESTRZEGANIE PRAWA NIE MOŻE NAWET ZOBACZYĆ AKT SPRAWY.
    A może , tych akt ie ma , może jak to bywało leżą sobie za czyjąś szafą albo ktoś je zostawił w bagażniku samochodu.
    Zresztą CZEGÓZ TAK SIĘ OBAWIACIE ? czy ON SWYM SPOJRZENIEM MÓGŁBY TE AKTA SPROFANOWAĆ ?????
    Więc o co to całe ujadanie , ostatnio przeprowadzona sonda polski wymiar sprawiedliwości lokuje poniżej moralności babć klozetowych- przy całym szacunku dla ich pracy , one przynajmniej dbaja o to by ich przybytek lśnił czystością czego o sądownictwie powiedzieć się nie da.
    ukłony

  241. ANCA_NELA
    Ja nie mam nic do pana Glińskiego bo go nie znam. Wiem tylko, że chce się zmierzyć z problemami które niewątpliwie dotykają tego kraju.
    Nie jestem Pawlakiem z filmu „Sami swoi”, który tylko dlatego że Kargul podpisał, to on nie podpisze (znający ten film wiedzą o co mi chodzi).
    Czesław
    Pański wpis z 14-tej z minutami raczej nie do mnie jest kierowany. PiS to nie moja partia, osoby przez pana wymienione nie są moimi autorytetami, Glińskiego traktuję jako coś nowego, ciekawego, inaczej mówiącego (jego myśli nie znam), a ze pokazał mi go PiS? A czy by pokazala go PO to było by ok? Glińskiego traktuję głownie jako ciekawostkę i słucham, co ma do powiedzenia. Jeśli jego „misja” się nie powiedzie, będzie mi to wisieć jak kilo kitu i płakał po nim nie będę, tak jak zanosiło się panu, panie Czeslawie na szloch, kiedy głosowano wotum zaufania pańskiego idola.
    Szanowny panie, jak pan wie, dla mnie nie ma większej różnicy między PiS i PO (jedynie wielkość oktanowa i nazwy dwóch ciężkich chorób je różnią). Dla mnie nie istnieje coś takiego jak mniejsze zło czyli głosowanie na PO żeby nie wygrał PiS. Tak samo nie istnieje dla mnie „patriotyczny obowiązek” jako uczestnictwo w wyborach. W wyborach powinni brać udzial wyłącznie ludzie świadomi.
    Od dłuższego czasu nie uczestniczę w wyborach, ponieważ nie mam możliwości wyboru. Każda nowa inicjatywa jaka się pojawia zabijana jest już w zarodku zanim się pojawi. Przez takich jak pan konserwowany jest układ między „obrońcami dobra”- PO przed „wszelką gangreną” – PiS. Mnie te klocki nie interesują.

css.php