Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

2.11.2012
piątek

Więźniowie Smoleńska

2 listopada 2012, piątek,

Źle się dzieje w pastwie polskim – napisał n a swoim blogu Adam Szostkiewicz w związku z tym, co nazwał kacem po trotylu. Rozumiem bezradność publicysty w opisie sytuacji i niemożność przeciwstawienia zalewającemu nas morzu czegoś, co właściwie obezwładnia  (politykierstwa, cynizmu,  prawdziwych emocji, populizmu, a może wszystkiego po trochu?) , bo sama ją odczuwam.

Ale nie jest prawdą, że źle się dzieje w państwie polskim i odwołanie się do szekspirowskiej frazy nie wydają mi się trafne, podobudowuje zbyt łatwo opinię, że „państwo nie działa”. Przeciwnie, takie odwołanie wydaje mi się wyjątkowo nietrafne, bowiem w Polsce akurat od ponad 20 lat dzieje się wyjątkowo dobrze, nawet kryzys, o który tak gorliwie modli się opozycja, jeszcze nas nie dopadł, choć  oczywiście nie oznacza to, że wszystkie instytucje państwa działają doskonale i bez wpadek, że  diabli nas nie biorą, gdy widzimy ewidentne zaniechania, czy brak podejmowanych na czas decyzji. Powodów do narzekań jest sporo, ale czy przeciętna europejska norma jest lepsza? Prawdą natomiast jest, że wyjątkowo marnieje polska polityka i też nie cała, ale jej spora część. Marnieje w coraz szybszym tempie.

Jeśli już odwoływać do Hamleta to przywołałabym inną frazę o Danii, która jest więzieniem,  w tym znaczeniu, że Polska rzeczywiście stała się swego rodzaju „więźniem smoleńskim”, wszyscy staliśmy się w jakiś sposób zakładnikami tej katastrofy, jej więźniami. Niby kolejne badania opinii publicznej pokazują, że Polacy mają dość Smoleńska, że bardzo niewielu, nawet przy okazji Zaduszek, chce specjalnego czczenia ofiar, ale kiedy pada nazwa Smoleńsk przez politykę i media, a w ślad za tym przez sporą część opinii publicznej przebiega prąd o niezwykle wysokim napięciu. I to nie tylko dlatego, że to katastrofa lotnicza bez precedensu, a więc niezwykle łatwo huśtać społecznymi emocjami. Nie tylko dlatego, że jest to „religia” największej partii opozycyjnej i stowarzyszone z nią media, znakomicie zorganizowane we wspólnym froncie robią wszystko, by ten temat nie zanikł, by był obecny, nawet jeśli nie w głównym partyjnym nurcie to na poboczach, ale na tyle blisko,  że zawsze można postawić go w centrum. I nie tylko dlatego, że mediom łatwiej o Smoleńsku debatować godzinami, bo przecież już każdy średnio sprawny dziennikarz, a nawet zupełnie niesprawny,  potrafi albo tam wylądować, albo udowodnić, że brzozy nie było, a był wybuch, a może nawet dwa. I nawet nie tylko dlatego, że smoleński podział jest tak głęboki, że łatwo identyfikować wedle niego strony politycznej sceny, bo tu nie trzeba żadnej ideologii, znajomości problemów gospodarczych i społecznych, ale prostej wiary Wydaje się mi się, że także, a może przede wszystkim dlatego, że smoleński podział skrajnie wynaturzył opozycyjność, przeniósł ją poza wszelkie granice demokratycznej opozycyjności, sprawił, że PiS nie jest normalną opozycją, która chce wygrać wybory i objąć władzę, aby dobrze rządzić, ale chce ją objąć, aby  przede wszystkim się mścić, pod płaszczykiem poszukiwania jakiejś „prawdy”, co bardzo dobrze było widać w ostatnich dniach.

Nie jest to może szczególnie odkrywcze spostrzeżenia, ale ma ono bardzo wiele konsekwencji, które warto przypominać , zwłaszcza, że utrwala się wiele schematycznych kalek myślowych wtłaczanych latami opinii publicznej, tak skutecznie, że to wersja zamachu, a przynajmniej poważnych wątpliwości  stała się  już właściwie mainstreamem, a nie żadną tam teorią poboczną, manipulacją kutą w pocie czoła na polityczne zamówienie. Przede wszystkim katastrofa sprawia, że oto PiS znalazło się w roli ugrupowania, któremu zdecydowanie więcej wolno, bo jest objęte całkowitym immunitetem. A więc każdy funkcjonariusz PiS może prezydenta,  premiera i rząd nazwać zbrodniarzami i będziemy biadolić jedynie nad skalą agresji w polityce, często nie zauważając zresztą, że jest to agresja jednostronna, a nie żadna ?wojna polsko ? polska? , do której publicyści, zwłaszcza sieroty po POPiSie są nadzwyczajnie przywiązani. Taka równość stron daje pozór jakiejś równowagi ,  tam gdzie żadnej równowagi nie ma, bo tu agresor jest jeden i atakuje coraz bardziej bezczelnie. Inni dostrzegają w tym jakiś dowód swojego dziennikarskiego ?obiektywizmu?, jakby obiektywizm miał polegać na upowszechnianiu każdego głupstwa,  pożegnaniu się z rozumem i udawaniu, że wierzymy w skuteczność jakichś międzynarodowych gremiów, które coś wyjaśnią bezstronnie.  Trzeba wielkiej naiwności, albo  tak sądzić, albo kompletnie zamykać oczy na polityczną rzeczywistość, bo przecież smoleńska katastrofa już dawno przeszła ze sfery żałoby i bólu w grę polityczną cynicznie prowadzoną przez PiS i otoczenie tej partii.

Będziemy więc biadolić, szukać jakichś recept, a nie pytać, gdzie jest właściwie prokurator, który zapyta o te dowody zbrodni (jeżeli PiS je ma, to jak rozumiem obowiązkiem praworządnego obywatela jest przekazanie ich prokuraturze)  i to nie tylko Jarosława Kaczyńskiego, ale także te zastępy partyjnych żołnierzy, którzy publicznie opowiadają i wypisują na transparentach, że dokonano zbrodni. Tymczasem w sprawie Smoleńska stało się tak, że w oskarżeniach padają kolejne szańce szkalowania władz państwa i wydaje się, że już następnych nie ma, ale są. I będą następne (nowa kategoria jaka się pojawiła to „pomocnictwo w mataczeniu”, a tym już można objąć tysiące publicznie się wypowiadających) , bo jedni wzruszą ramionami, bo rzeczywiście Smoleńska mają dość. Inni powiedzą, że nie ma się jak bronić, bo przekonanych do zamachu i tak nikt nie przekona , a media znów czymś wypełnią program aż trotyl będzie jak ta brzoza. To znaczy trotyl był, choć nikt się nie zastanawia co z tego wynika, a brzozy nie było. Najwyraźniej to się podoba, bo jakby oglądalność  spadała, to ta tematyka tak łatwo by nie królowała godzinami, dniami, tygodniami. Trotyl zresztą to dobre słowo, każdy o nim słyszał, wie, że ma moc niszczącą,  jest więc nawet lepszy do publicznej ?sprzedaży? niż nitrogliceryna, która być może przemawia do wyobraźni pokolenia starszego, które kiedyś oglądało francuski, znakomity zresztą film „Cena strachu”, o straceńcach gotowych przewieźć śmiercionośny ładunek.  A prokuratura będzie prowadzić latami śledztwo, które być może nadaje się do umorzenia, ale które umorzyć strach. Bo przecież już wiadomo,  PiS to ogłosiło, że prokuratura też mataczy. To, jak się okazuje,  też można spokojnie powiedzieć w ramach ?wolności słowa?  i tego specjalnego immunitetu jaki mają funkcjonariusze PiS i ich otoczenie, bo tylko ich żałoba jest ważna, tylko oni stracili bliskich, ich bliscy są zresztą najważniejsi.

Ten model rozmowy, czy raczej opowieści o wypadku lotniczym czyli o katastrofie smoleńskiej tak się już utrwalił, że prawie nie sposób go zmienić. Przecie już prawie normalnym  stało się, że w medialnym przekazie komisja Macierewicza jest prawie równa komisji ministra Millera i nawet główne media elektroniczne mówią, że ?ustalenia obu komisji są odmienne? (to właśnie w ramach owej równowagi stron). Paranoja zatacza coraz szersze kręgi, bo można odnieść wrażenie, że oto mamy jakieś dwa równoważne raporty. Mylne identyfikacje stają się dowodem matactwa i słabości państwa, stają się powodem wyjątkowych popisów chamstwa wobec marszałek Sejmu, których autorami są ci, którzy nigdy nie widzieli jak wygląda „krajobraz” – po tego typu katastrofie lotniczej. Śmierć technika Jaka 40 staje się natychmiast dowodem spisku, a może nawet morderstwa. Wątpliwości mnożą się, nawet tam, gdzie od dawna żadnych wątpliwości nie ma i prawie nikt nie sięga do raportu komisji Millera, a zwłaszcza do załączników, gdzie bardzo wiele owych „wątpliwości” można wyjaśnić. Tyle, że jak się wyjaśni, to trudno będzie swobodnie o tej katastrofie dywagować.  A swoją drogą już jakiś czas temu rząd obiecał przygotowanie jakiejś uproszczonej, bardziej zrozumiałej wersji tego raportu i co? Rząd w sprawie smoleńskiej niewiele może zrobić, praktycznie nic nie może, ale upublicznić raport komisji Millera w formie przystępnej to już chyba może?

Dla PiS katastrofa smoleńska jest jak taran, który rozbija wszystko co po drodze. Naprzeciwko zaś stoi zastęp wyposażony w jakieś procedury badania wypadków lotniczych, prawo, instytucje legalne ale działające tak jakby były nielegalne, prawie podziemne i tych, którzy uważają, że po prostu nie wypada wokół tej katastrofy robić nieustanne szumu i urządzać politycznych gier, bo to wielka tragedia, a taniec na trumnach jest po prostu nadzwyczajną nieobyczajnością. Jak się okazuje jednym on przystoi, bo przecież im bezkarnie wszystko wolno, drugim nie.  Tak więc powściągliwość instrumentalnie traktowana jest jako strach ( Tusk się boi, widać jego strach – oznajmia Kaczyński, który nie boi się niczego, bo co mu kto zrobi?)  przed prawdą, zaś najbardziej nieodpowiedzialne zachowania i manipulacje, jak choćby publikacja „Rzeczpospolitej” traktowane są jako bohaterskie dążenie do prawdy, a prawda jak wiadomo zawsze zwycięży. Przy okazji polegnie do reszty polskie dziennikarstwo, tak jak poległo w krętactwach podobno opiniotwórczego dziennika.

Czy ostatnie wydarzenia były jakąś kulminacją, która może spowodować, że emocje nieco opadną i jednak w rezultacie może się okazać, że maleje liczba wierzących w zamach lub dopuszczających, że on był. Wątpię. Natura tej sprawy, swego rodzaju prostota przemawiająca do sporej części społeczeństwa, a także siła PiS, które skutecznie zbudowało prozamachowy front i dość oczywista bezradność tych, którzy chcą racjonalności tam, gdzie łatwo budzić emocje i upiory niczego dobrego nie wróży. Ale wbrew tej destrukcji polityki państwo wcale nie ma się tak źle. Można nawet powiedzieć, że ma się coraz lepiej i z bardzo wieloma trudnościami radzi sobie zupełnie dobrze.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 758

Dodaj komentarz »
  1. Oby tylko Kaczyński wylewu nie dostał/pod samochód nie wpadł/nie dostał grypy żołądkowej – bo będziemy mieli kolejny zamach.

    Patowa sytuacja.

  2. Gdybym miał zgodzić się z Autorką, to wypada wówczas przyznać, że jeżeli państwo funkcjonuje nieźle, to źle się dzieje z naszym, schodzącym na smoleńskie manowce społeczeństwem. Należałoby raczej powołać Komisję międzynarodową do zbadania stanu psychospołecznego tych, którzy chcą takiej komisji. Wstyd mi za nich.

  3. Zgadzam się z Panią Redaktor .Moim zdaniem jesteśmy wręcz zakładnikami Smoleńska i strategii Pisu który dąży do przejęcia władzy w Polsce po trupach grając na emocjach smoleńskich jak się da i ile się da . Ja na miejscu wszystkich dziennikarzy nie snułabym rozważań o wszystkich sposobach Pisu na przejęcie władzy a skupiłabym się na prognozach co stanie się jeżeli to marzenie lidera pisu się zmaterializuje . Ja obstawiam polowanie na czarownice winne katastrofy , prawdziwe i urojone , terror medialny / cenzura przeciwnika / , konserwatywna wersja ustawy in vitro i aborcyjnej / brak wyjątków ,karanie za in vitro / i to jakoś przełkniemy bo ta ziemia widziała już wszystko ,gorzej bo będzie z wojna z Rosją i z Niemcami , bój na dwa fronty . Wymuszanie zrównania dopłat dla rolników i 300 miliardów dla Polski na rozwój w sytuacji kryzysu ekonomicznego u partnerów .Panowie Dziennikarze, kto da więcej , kto da więcej …..

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kontynuując, skoro jestem przy głosie 😉

    I w tym sensie pan Adam Szostkiewicz ma racje, bowiem w państwie polskim nie ma innego, niż polskie, nasze własne, przaśne, manipulowalne przez Kaczyńskim podszyte media, społeczeństwo. A więc źle się dzieje w państwie polskim. Czy w Rzeczpospolitej przedrozbiorowej nie działały instytucje państwowe? Ależ tak, ale hałaśliwe sarmackie bezhołowie sprowokowało Komisję Międzynarodową do przejęcia administracji nad narodem, który zatracił umiejętność samostanowienia. Czy chcemy nadal podmywać demokratyczne fundamenty państwa, jakim jest autorytet władzy którą sami wybraliśmy? Czy trzeba na nas obcego bata, abyśmy się opamiętali?

  6. Chcę podziękować za ten tekst. Właściwie wszystkie pani publikacje uderzają w samo sedno sprawy, gdzie treść i forma są na najwyższym poziomie dziennikarskim.

  7. Rząd może, może dużo zrobić
    Ale nic nie można. nic się nie da. To może Pani zgłosi się na stanowisko zarządcy stadionu narodowego. Tam pełno takich, co nic nie mogą. I to zgodnie z Panu ulubionymi przepisami.
    A można chociażby zrobić 1-2 godzinny film telewizyjny, który by omówił wszystkie aspekty, odpowiedział rzeczowo na wszystkie pytania. Brakuje chociażby zdjęć lotniczych terenu i śladów katastrofy, co by wyjaśniło 80% problemów. Brakuje chociażby synchronicznej wizualizacji zapisów czarnych skrzynek i położenia samolotu. Brak rzetelnych wywiadów z kontrolerami lotu. Brak rzeczowej oceny wątpliwego, według mnie, odczytu skrzynek w Krakowie. A to by wreszcie ostudziło atmosferę.
    Za to mamy setki bełkotliwych dyskusji, gdzie każdy ględzi, na co ma akurat ochotę, zależnie dziennej formy, zjedzonego obiadu i cichej kalkulacji.

    No i oczywiście Pani – wzór demokracji – nie zauważyła, że premier nie może żyć w jednym kraju z szefem opozycji. Czyli wynocha z Polski bo jesteś wredny (jakby człowiek słyszał Gomułkę). JK może być najgorszy, ale nikt w demokracji nie ma prawa wyrzucać go z kraju. Można do więzienia, bo zasłużył, ale to co innego. A tu demokracja BUM

  8. Ja bym zapytała – skoro Tusk jest zbrodniarzem, który zamordował prezydenta i pozostałych 95 pasażerów, to jakim epitetem obdarzył by Kaczyński śp Tuska, gdyby to on leciał wtedy i nie zawrócił samolotu. Chyba by tych epitetów zabrakło. Ale może pora się odezwać głośniej i pytać Kaczyńskiego o odpowiedzialność jego brata za tę katastrofę. Dość milczenia nad TĄ trumną. Wet za wet, tym bardziej, że pytanie jest mocno na rzeczy. PS Były takie badania niedawno, które wykazały, że ponad 60% ludzi nie wierzy w ten zamach. Więc może nie ma co rozdzierać szat nad głupotą i naiwnością społeczeństwa. To kłamstwo jest tak grubymi nićmi szyte, a my – choć irytująco naiwni i łatwowierni, to przecież chyba nie aż tak?

  9. To prawda @kozetko, nad tą 1/3 (przekonanych o zamachu) i 2/3 (optujących za międzynarodową komisją do zbadania katastrofy), trzeba się pochylić i nie tyle zdiagnozować ich stan umysłu, co uruchomić w tych ludziach logiczne myślenie.
    Pani Paradowska ma rację pisząc, że jeszcze trochę, a większość będzie podzielała mityczną wiarę w zamach, ponieważ nikt nie ma zamiaru i odwagi prostować niewiarygodnych wręcz bzdur tłoczonych do głów obywateli. Można tu wspomnieć pewnych ideologów, którzy twierdzili ( mieli rację), że kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.
    Otwieramy oczy ze zdziwienie nad badaniami opinii publicznej dotyczących dopuszczalności przerywania ciąży, ponieważ nikt się nie sprzeciwiał fałszywej ideologii tłoczonej latami uczniom w szkołach de facto wyznaniowych (czytaj katolickich).
    Efekt jest taki, że zwolennicy przerywania ciąży stali się mordercami, a tym którzy pukają się w czoło na hasło zamach smoleński, przyklejono na razie łatkę popleczników zbrodni.
    To nie jest tak, że w jednej sprawie możemy odpuścić walkę z kłamstwami i następujących po nich obelgami, ponieważ tym sposobem przesuwamy granicę w stronę irracjonalnych wyborów obywateli w innych sprawach budzących emocje, choć nie koniecznie ze sobą powiązanych.
    Skoro studenci filozofii pytają panią profesor Środę, gdzie ona pójdzie po śmierci, to nie wiadomo jak na to zareagować, ale jedno jest pewne, ci ludzie mają już na zawsze zainfekowany umysł magicznym myśleniem. Ktoś taki będzie łatwo ulegał metafizycznej argumentacji, ponieważ w procesie kształcenie odebrano mu umiejętność racjonalnego myślenia. Dyskusja z takim osobnikiem nie ma najmniejszego sensu (tu zwolennicy teorii zamachu), ale żeby jej w ogóle nie było w skali burzącej społeczny spokój, to państwo (które się podobno sprawdza) musi przejąć z powrotem edukację, bo tylko wtedy nie pojawi się w Rzepie nowy Gmyz. Cnd.

  10. Zmieniając nieco treść:

    „ech, politycy źle się bawicie
    wam chodzi o władzę, nam chodzi o życie”…..

    Grek Zorba nawet w katastrofie potrafił dostrzec piękno.
    Co zostało po katastrofie smoleńskiej?
    Prywata jednego człowieka, nie potrafiącego się pogodzić z myślą że nigdy już nie będzie sprawował władzy i przegrywającego kolejne wybory…..

    Wolacy nigdy nie pogodzą się z Polakami.
    A ludzie racjonalnie myślący i wierzący, to odrębne kategorie.

  11. Oczywiście wykrycie śladów podejrzanej substancji, jeśli nawet nastąpi, nie kończy badań. Należy potem wykonać krytyczną analizę takiego wskazania – jestem pewien, że w drugim tupolewie, który stoi gdzieś w Polsce, znajdzie się śladowe ilości materiałów pirotechnicznych, jeśli podróżowali nim wojskowi. Do tego jednak jest jeszcze bardzo daleko. Dziennikarzowi „Rz” nie chciało się przejść nawet ułamka tej drogi.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,12783204,U_Gmyza_pika__miga_i_wrzeszczy__trotyl_.html#ixzz2B4WVJabS
    ===============

    Ktoś czyta blog, czy sami na to wpadli?

    Przy okazji wyjaśnienie działania spektrometru dla Very…….

  12. ” A swoją drogą już jakiś czas temu rząd obiecał przygotowanie jakiejś uproszczonej, bardziej zrozumiałej wersji tego raportu i co? Rząd w sprawie smoleńskiej niewiele może zrobić, praktycznie nic nie może, ale upublicznić raport komisji Millera w formie przystępnej to już chyba może?”

    Może, ale po co? Powiedzmy sobie szczerze – gdyby histeria smoleńska jakimś cudem nagle się skończyła, to Donaldowi Tuskowi też by było dużo trudniej….

  13. Rzetelna @Vera 2 listopada o godz. 14:49 stwierdziła:
    „A można chociażby zrobić 1-2 godzinny film telewizyjny, który by omówił wszystkie aspekty, odpowiedział rzeczowo na wszystkie pytania.”

    Rzetelna Vera nie zacytowała słów Donalda Tuska lecz stwierdza:
    „Czyli wynocha z Polski bo jesteś wredny (jakby człowiek słyszał Gomułkę). JK może być najgorszy, ale nikt w demokracji nie ma prawa wyrzucać go z kraju. Można do więzienia, bo zasłużył, ale to co innego. A tu demokracja BUM”

    Czyli według @Very mamy za sobą jednopunkowy wybuch przewracający demokrację.

    Tyś @Vero nie była na Chłodnej przed 1939 w Warszawie.
    Tam wówczas Icek miał sklep z szyldem „U mnie kupisz wszystko.”
    A naprzeciw Mosze miał sklep z szyldem „A u mnie resztę”
    To były dwa wstrętne typy, które doprowadziły Rzeczpospolitą do upadku.
    I dlatego @Vera jest taka biedna, że na uczciwość intelektualną ją nie stać.
    A chamstwo okazywane Gospodyni nic nie kosztuje.

    Umysł zniewolony przez Prawdę i Rację nie potrafi odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego Australijczycy nie spadają na biegun zwany nadirem?”

  14. Był juz sedzia który wysłał Jarosława Kaczyńskiego na badania psychiatryczne. I co ? Ano odsunieto sedziego od sprawy a Don Jarosław pozostał nieprzebadany. teraz juz gołym okiem widac że Jarosław Kaczyński jest chory psychicznie, podobnie jak Antek Maciarewicz. Ci ludzie wymagaja natychmiastowego odosobnienia i leczenia w zakładzie zamknietym. powiedział to zreszta poseł Ryfinski z Ruchu Palikota.

  15. Dlatego jedynym wyjściem jest twierdzenie, że zamach był, trotyl był, nitrogliceryna była, a wszystko to wniósł do samolotu Lech Kaczyński, bo tak mu nakazał brat i Macierewicz. To oni najwięcej zyskali, dlatego nie powinno być wątpliwości kto zamach zorganizował. Moja wersja jest bardziej spójna i logiczna od bzdur wygadywanych przez nich.

  16. Śleper 2 listopada o godz. 14:55

    Piszesz
    ”To prawda @kozetko, nad tą 1/3 (przekonanych o zamachu) i 2/3 (optujących za międzynarodową komisją do zbadania katastrofy), trzeba się pochylić i nie tyle zdiagnozować ich stan umysłu, co uruchomić w tych ludziach logiczne myślenie.”

    Właśnie problem w tym, jak uruchomić w tak dużej części społeczeństwa logiczne myślenie, jak do nich dotrzeć?

    Odpowiadasz, że przez edukację. Zgoda, ale czyż dzisiejsze ”ciało pedagogiczne” nie jest poddane tej samej hipnozie smoleńskiej (czytaj potępianiu w czambuł rządu), jak co raz liczniejsi dziennikarze, profesorowie, prokuratorzy, innymi słowy nasze elity, które deklarują, że nie da się wykluczyć zamachu i mordu, o czym Kaczyński jest od początku przekonany?

    Kaczyński powinien być dawno sądzony za antydemokratyczną destrukcję państwa w czasie jego rządów. Teraz wydaje się to coraz mniej możliwe, chociaż coraz bardziej konieczne.

  17. Cóż. Donald Tusk postanowił rządzić sam, więc ma, co chciał. Kaczyński gadający w oparach smoleńsko-gmyzowej nitrogliceryny przemieszanej z noblowskim trotylem, to dla niego najlepsza gwarancja trzeciej kadencji. Tuskobus znowu można postawić na cegłach. Po co się męczyć. Do wyborów jeszcze daleko, a słupki sondażowe znów wróciły na swoje miejsce. Że przy okazji dochodzi do dramatycznej dewastacji stosunków społecznych? Złe stosunki społeczne może i bolą, lecz utrata władzy boli bardziej. Najgorsze w tym wszystkim, że nam świat ucieka, gdy się kisimy w smoleńsko-nitroglicerynowo-helowych oparach. Amen.

  18. Motyle, goryle, trotyle i trele –
    dziękuję, to chyba o wiele za wiele.

    … zdaje mi się, wyznaje poetka nie byle jaka, noblistka-stalinistka. Tylko 2/3 nie ma nic przeciwko temu? Ja też nie mam, aby jakaś międzynarodówka, lub międzygwiezdne ciało sprawę tę całą zbadało i ją wreszcie rozwikłało …

    Tyle naraz świata ze wszystkich stron świata:
    moreny, mureny i morza i zorze,
    i ogień i ogon i orzeł i orzech – …

    matactwa i brzozy i zbrodnie. O Boże!

    Niechby już ta komisja międzynarodowa zapoznała się z materiałami komisji i wątpliwościami zespołu, niechby wplatająco zacytowała słowa premiera i prezesa. Niechby było po hollywoodzku.

  19. staruszku
    podobno teraz na Chłodnej są trzy supermarkety – najtańszy w Polsce, najtańszy w Warszawie i najtańszy na tej ulicy.
    Poinformował mnie o tym pewien bywały globtrotyl.

  20. „Najgorsze w tym wszystkim, że nam świat ucieka” – uważa Stary Polak z PRL-u o 16:18 (letniego czasu).

    Świat faktycznie ucieka, ale Europa już nie. A my przecież do Europy tylko.

  21. kozetka
    2 listopada o godz. 16:11

    Gdy widzowie wstawali z krzeseł, myśleliśmy, że zarządzono ewakuację – opowiadają opolscy aktorzy. Okazało się, że katechetkę tak zbulwersowała sztuka, że uznała, iż młodzież trzeba przed nią ratować

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,12782699,Sceny_seksu_w_spektaklu__Katechetka_wyprowadzila_mlodziez.html#ixzz2B4kiEBk9
    ================

    Życzysz se, masz…….
    Nie wiem, czy jest to reprezentatywna próbka reakcji ciała pedagogicznego, ale tu akurat rządziła katechetka…..
    Poziom nauczania może być nawet wysoki, ale poziom KONFORMIZMU
    jest znacznie wyższy……

    Szejnfeld mówi o prokuratorskich działaniach….
    Czy pan Prokurator Generalny się odważy zabrać głos w sprawach POLITYCZNYCH? Wątpię.
    Stopniowa eskalacja destrukcyjnych wypowiedzi znieczuliła nas.
    Krew na rękach Tuska nie była ostatecznym ekscesem, ani nie spotkała się z potępieniem. Więc mamy to co mamy……

    Na wysokości zadania stanął JEDEN hierarcha KK- Nycz.
    Ale jego apel o odpowiedzialność za słowa został puszczony mimo uszu. Sekta ma własnego proroka i wiernego ucznia- Macierewicza.
    Mając takie autorytety, trudno się spodziewać czegoś sensownego….

    Zawleczka została wyjęta za wcześnie.
    Ale to moje zdanie. Lepszy efekt przed 11 listopada dałby ten granat w szambie odpalony siódmego. A tak, emocje mogą ostygnąć.
    Z taktyką też coś nie tak…….

    Quo vadis Patria?……

  22. Wyrazy uszanowania dla Pani Paradowskiej

  23. Jeżeli komuś wolno było mniej, jak głosiła pewna gazeta, przy pełnej aprobacie dziennikarzy, to zgodnie z ” prawem wahadła” komuś innemu wolno więcej. Ci, którym wolno było mniej mimo że siedzieli, jak mysz pod miotłą, bez przerwy byli strofowani. Ci, którym wolno było wiecej, dzisiaj uważają, że wolno im wszystko i mogą bezkarnie czynić każde plugastwo nie licząc się z niczym i nikim. Teraz wszyscy na okrągło biadolą, łapią się za głowę, wołają, co czynić. Sami sobie zgotowaliśmy, to co mamy. Postawa rządu, organów ścigania ( popełniane są nagminnie przestepstwa ) siedzą cicho. Boją się ? Czego ?

  24. Wygląda na to, że Pani Paradowska pisze z księżyca jako agitatorka Platformy. Ten rząd oprócz paraliżu rynków, agencji i banków nie wie co będzie robił jutro. Doktryną rządzenia są tchórzliwe uniki, kiwanie ludzi i cwaniacka postawa. Dla Polaka pozostawia się wybór emigracji albo poniżająca wegetacja w cieniu purpury biskupiej, szantażu IPN i mediów.

  25. Można rzec, że się zgadzam z red. Paradowską w całej rozciągłości. A jednak nie. Jeśli Polska stała się „więźniem Smoleńska” to nie jest dobrze z Polską. Nie koniecznie państwo jest w kryzysie, może z Polkami i Polakami jest kryzysowo. Raczej powinno się mówić o dyktacie niesłychanej zbrodni smoleńskiej, o ograniczeniu wolności do dyskusji na inne, ważniejsze teamty. I o potrzebie wyzwolenia, wyzwalania się. Czy ma ktoś przyjść i wyzwolić? Tusk podobno nie chce niszczyć tego układu na osi PO-PiS. Więc kto? Palikot spalony, Leszek Miller zużyty, Kwaśniewski niesmaczny. Kto?

    Jakieś niesamodzielne jest to towarzystwo.

  26. Robmy swoje.
    Nie marnujmy kolejnych lat na opedzanie sie od zarzutow partii Paranoi i Schizofrenii, gdyz z nimi nie da sie rozmawiac ani na argumenty, ani na fakty, ani na logike, ani na prawa fizyki i chemii.
    Oczywoscie, ze panstwo sie nie rozpada, ani nie jest na skraju przepasci, jak chcialby w to wierzyc kliniczny socjopata stojacy na czele PiS.
    Ale dalsza debata wokolsmolenska odwraca uwage od obszarow, gdzie polska demokracja faktycznie zawodzi, nie nadaza, ale malo kto upomina sie o zmany, bo wszyscy sa zajeci smolenskimi wariatami.
    Stad moj apel do myslacych podobnie: robmy swoje.
    Od tygodnia malenkie grono osob spotykajace sie na Blogu Bobika, pragnie zwrocic uwage na , naszym zdaniem, powazne i bolesne uchybienie w dziedzinie praw czlowieka, stajace sie nagminnie w Polsce. Jest to odbieranie kochajacym, ale ubogim i niezaradnym zyciowo badzz nepelnosprawnym rodzinom dzieci.
    Doszlismy do wniosku w naszym gronie, ze nie wystarczy sie oburzac i pomstowac na kolejne doniesienie prasowe, czas cos z tym zaczac robic, apelowac do wladz o zmiane procedur, przepisow, praktyki zezwalajacej na straszliwa krzywde rodzicow i ich dzieci.
    Czy moge podsunac list, ktory rozsylamy kazdy we wlasnym imieniu do instutucji rzadowych i pozarzadowych stojacych na strazy praw czlowieka, do poslanek sejmowych, do organizacji kobiecych.
    Pragne namowic wszystkich myslacych pdobnie do nas o skopiowanie listu (lub napisanie wlasnego) i „podania dalej”. Tu jest tekst:

    Szanowni Państwo!

    Jestem głęboko zaniepokojony/-a coraz częstszymi w ostatnim czasie doniesieniami mediów o odbieraniu dzieci kochającym, ale niepełnosprawnym, niezaradnym życiowo, lub po prostu biednym rodzicom i oddawaniu ich pod opiekę rodzin zastępczych. Równie niepokojące są późniejsze wyjaśnienia powołanych do chronienia interesów dziecka instytucji, traktujących dobro dziecka najwyraźniej wyłącznie w kategoriach mieszkaniowych, żywieniowych i higienicznych, bez uwzględnienia całej sfery potrzeb psychicznych. Zamiast rozwiązań skierowanych na pomoc rodzinom biologicznym, tak żeby mogły zapewnić dzieciom należyte warunki do rozwoju, wybiera się rozwiązania najłatwiejsze, biurokratyczne, niehumanitarne, skutkujące traumatycznymi przeżyciami zarówno dzieci, jak i rodziców.
    Konstytucja RP gwarantuje rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej, zwłaszcza wielodzietnym i niepełnym, szczególną pomoc. Trudno za taką pomoc uznać rozbicie rodziny za to, że nie posiada samochodu lub nie wyremontowała łazienki (takie np. było uzasadnienie odebrania dziecka przez sąd w Kędzierzynie-Koźlu). Bezduszność i absurdalność podobnych decyzji musi budzić sprzeciw.
    Przypadki odbierania bez wystarczających powodów rodzinom oraz samotnym matkom nowo narodzonych lub małych dzieci, a nawet sterylizacji kobiet wielodzietnych bez ich zgody, świadczą fatalnie o stanie praw człowieka w Polsce. Ludzie niepełnosprawni, ubodzy, czy niezaradni powinni być chronieni przez prawo w takim samym stopniu jak wszyscy inni. Dzieci nie powinny być traktowane jak pozbawione uczuć przedmioty, które ?przekłada się? w miejsce dogodne dla instytucji. O to musimy zadbać my wszyscy ? władze ustawodawcze, wykonawcze i obywatele.
    Zwracam sie do Państwa o zainicjowanie działań na rzecz gruntownej rewizji dotychczasowych procedur dotyczacych ubogich bądź niezaradnych rodzin, powołania do życia skutecznego systemu ich wspierania i nade wszystko zaprzestania arbitralnego ich traktowania pod bardzo wątpliwymi hasłami ?dobra dziecka?, podczas gdy w istocie łamane sa elementarne prawa dziecka, matki i reszty rodziny.
    Proszę też o zajęcie sie tym poważnym problemem przez Kongres Kobiet, w formie obliczonych na dłużej nacisków na ustawodawców, rząd i wymiar sprawiedliwosci.

  27. Przeciek (17:07) oczywiście wie, czego ten rząd nie będzie robił. Poza tym nie wiadomo, o co Przeciekowi chodzi we frazie: „Ten rząd oprócz paraliżu rynków, agencji i banków nie wie …”. Rząd paraliżuje, czy jest paraliżowany? O jaki paralizator Przeciekowi chodzi. Pewnie o to, że ma za niską emeryturę, która go paraliżuje.

    Dla jednych życie w cieniu biskupiej purpury jest wegetacją, dla innych zaspokojeniem marzeń. Co ma rząd do tego? W PRL, w „ludowej demokracji” zarządzano takimi sprawami. Przeciek niezdrowo się rozmarzyl, zdaje mi się.

  28. Wiesiek59 ,
    Rosjanie na prawdę nie mają żadnego udziału w tej katastrofie poza faktem że była na ich terenie.

  29. telegraphic observer. Nabrałeś wigoru. Po trotylu czy po nitroglicerynie?

  30. zastanawiające – dlaczego tylko Pani Paradowska potrafi napisać jednoznaczny komentarz na temat nieustannych rozgrywek PiSu? Wszyscy inni (Durczok, Lis, a nawet prof. Władyka) w swoich komentarzach dzielą „winy” i odpowiedzialność „po równo”? Czego się boją? Ano… Kaczyński zaszachował: „media nie są obiektywne” i oni chcą być „obiektywni”, by nie „podpaść”Kaczyńskiemu! Tu – Pani Redaktor – cała przyczyna, że nikt Pani w takim osądzie sytuacji nie wspiera! Gdzie jest totalna krytyka artykułu w „Rzeczpospolitej”? Wszystkie redakcje zabiegają o wywiad z Gmyzem, zamiast omijać go szerokim łukiem, bo artykuł jego jest daleki od etyki dziennikarskiej. „Etyka dziennikarska” – coż to za abstrakcyjne pojęcie w dzisiejszych czasach… liczy się tylko oglądalność i poczytność, a to zapewniają skandalizujące tytuły i nie mający nic do powiedzenia występujący politycy. Zaprosić na łamy i ekrany ekspertów, znawców tematu – nie opłaca się! A gdzie jest, panowie dziennikarze, Wasz patriotyzm, Wasza troska o Polskę? „w portfelach” odpowiadacie… Nie mamy szacunku dla Was, tak jak Wy nie macie dla nas!!! Bo dla nas Polska jest najważniejsza

  31. ?Prawda natomiast jest, ze wyjatkowo marnieje polska polityka i tez nie cala, ale jej spora czesc. Marnieje w coraz szybszym tempie.?
    Marnieje? Toz to tak jakby napisac o uschnietej roslinie ze slabo rosnie.Od czasu podzialu podzialu sceny politycznej na tych za PO i na wyznawców prezesa polska polityka pelza po dnie.Ciesze ze wyjechalem z tego kraju dlugo przed tym zanim to nastapilo,dzieki temu bardziej mnie to smieszy niz irytuje czego i panstwu zycze.

  32. 1. Pełna zgoda co do ogólnej wymowy wpisu.
    2. Jednakże Autorka nie powinna w tekście „od siebie” używać formy „komisja Macierewicza” zamiast „zespół”. Że robią to głupie media ? trudno. Ale noblesse oblige.
    3. Z tym się łączy kwesta dość powszechnie przyjętej symetrii: za gardło się wzięły dwa ugrupowania, PiS i PO. Otóż wzięły się tak, jak utrwaliły mi się w pamięci wiejskie kundle z czasów, kiedy jeszcze jeździłem rowerem: biegły za mną szczekając i usiłując chwycić za nogawkę lub wręcz łydkę. Takie było moje z nimi „branie się za gardło”.
    4. W Superstacyjnej „Puszce Paradowskiej” Autorka wiecznie gości T. Wróblewskiego, choć niezliczoną liczbę razy prostowała jego nieprawdziwe stwierdzenia (niejakiego Wróbla też, ale to inna historia). Czy onże Wróblewski nadal będzie stałym komentatorem w tym programie?

  33. Kocie Mordechaju
    Obawiam się, ze się nie przebijesz z tematem samowolki w majestacie prawa wobec dzieci odbieranych rodzicom, którym nikt nie chce sensownie pomóc.
    „Róbmy swoje” to piękne hasło, ale mało nośne w krainie Paranoi i Schizofrenii.
    Zauważ, że na trzech blogach równolegle i jednoczesnie maglowany jest w te i we wte Smoleńsk.
    Wielce ci zyczliwa, ale bezradna
    mag

  34. Kocie Mordechaju
    Uwaga techniczna co do Twojego apelu w sprawie przestrzegania prawa dzieci, matek i rodzin.
    Taka akcja powinna mieć jednak organizatora w internecie. Kopiowanie listu i rozsylanie na „własną rękę” może cała sprawę rozmydlić.

  35. No, nie, nie koniecznie, mag. Kiedy list trafia pod konkretny adres konkretnej osoby, to czasami czuja sie one zobowaizane odpwoiedziec. Sam w tej chwili „recznie” wysylam do wszystkich kobiet w Sejmie – jestem juz na litere L. z listy poslow. Wlasnie przyszly dwie niezle odpowiedzi – jedna od Posel Anny Fotygi (a, tak!), a druga od Posel Anny Grodzkiej . Obie Panie zapewniaja mnie ze pragna dzialac na rzecz zmiany procedur i zapewnienia lepszej opieki dla rodzin podtrzebujacych. I obie bardzo sie ciesza, ze ktos ten temat im podrzuca – tak ja to odbieram.
    Oni tam w Sejmie tez chyba czasami potrzebuja uslyszec od nas. 😈
    Ale inni moi koledzy i kolezanki od Bobika rozsylaja do instytucji.
    I tak ja rozumiem „robic swoje”. Bo jestem pozytywistycznym a nawet pozytywnym Kotem. 😈

  36. Andiboz 11-1 12.39

    Konferencje prasowe Rzadu

    ———————————-

    Oddzielmy: informacje od oceny. Rzecznik ma dawac informacje. Mowi co bylo.

    Pytanie: dlaczego nie ma ? Dlaczego nie mozna tego zrobic ?

    Moze ktos podpowie ? Bardzo prosze o komentarze.

    Opinii spodziewalbym sie od red.Passenta, red.Paradowskiej,red. Szostkiewicza, red.Kowalczyka.

    Wczoraj o 3.05 wyluszczylem sedno sprawy. Ten wpis znowu daje na cztery w/w blogi. Dziekuje.

  37. I jeszcze jedno: rola w tym wszystkim prokuratora generalnego A. Seremeta. Przecież T. Wróblewski gości u niego w przeddzień publikacji. Aż się prosi o ogólniejszą refleksję nt. prokuratury. Może jestem niezbyt uważnym czytelnikiem, słuchaczem czy widzem mediów. ale trudno mi przyjąć, że opuściłem dość ważką w końcu informację o zakończeniu sprawy blokady Sejmu przez bandę P. Dudy. Ale mam swoją informację: mianowicie 12 maja 2012 napisałem do którejś z warszawskich prokuratur zawiadomienie o możliwości popełnienia co najmniej dwóch przestępstw. Jedno to owa blokada, drugie to uderzenie kijem posła PO Pawła Suskiego. Po kilku korespondencjach dostałem wiadomość, że sprawa została umorzona. Żadnego podania powodu, nic o ew. drodze odwoławczej. Napisałem więc do Generalnej. Po kolejnym monicie otrzymałem od niej wreszcie wiadomość, że moje pismo zostało przesłane do owej umarzającej. I jak na razie nic. Co prawda, to niecałe pół roku (brakuje 10 dni). Ale, przy całej niechęci do teorii spiskowej: czy tego wszystkiego nie należy połączyć z faktem, że wyboru Seremeta dokonał b. prezydent Kaczyński?

  38. Pani Redakotor pisze: „Wydaje się mi się, że także, a może przede wszystkim dlatego, że smoleński podział skrajnie wynaturzył opozycyjność, przeniósł ją poza wszelkie granice demokratycznej opozycyjności, sprawił, że PiS nie jest normalną opozycją”.
    A ja myślę, że ten podział był wcześniejszy niż katastrofa smoleńska. Już przedtem PiS nie był „normalną” opozycją. Nie był zresztą też normalną partią rządzącą i dlatego nie wygrał kolejnych wyborów. Kosząc licznych agnetów (w swym mniemaniu), zawłaszczając i wynaturzając legendę solidarnościową, triumfalnie zajmując kolejne pozycje na kolejnych odcinkach waaadzy, PiS sam się pogrążał. Teraz nie robi niczego innego. Prze do waaadzy, którą stracił nie wskutek knowań ościennych państw i zmasowanych sił rodzimej reakcji, ale przez swoją nieudolnośc, niedecyzyjność w sprawach naprawdę istotnych. Tragedia smoleńska została zawłaszczona w tym samym stylu, który zawłaszczał i Powstanie Warszawskie, i Czerwiec 56, i Sierpień, a media na to zezwalają i patrzą jak na mecz.
    W dodatku PiS wciąż chodzi w glorii męczenników. Porównywanie Tuska do Jaruzelskiego ze stanu wojennego jest wyjątkowo paskudne, ale to ani pierwsza, ani ostatnia nierzetelność jaką zwolennicy PiS-u powtarzają po sto razy, aby lepiej wbić w głowy „ciemnego ludu”.

  39. Sorry, mag, dopiero zauwazylem Twoj pierwszy wpis do mnie.
    „Robmy swoje” moze i jest malo nosne w krainie Paranoi i Schizofrenii, ale poniewaz nie licze na jego masowosc, wiec i oczekiwania mam skromne.
    Mimo to nam „robieniem swego” juz pare razy bardzo sie udalo na Blogu Bobika. Mielismy juz pare nader udanych akcji, spontanicznie zainicjowwanych, bo cos nas mocno wkurzylo i uznalismy, ze nie bedziemy siedziec na czterech literach, tylko musimy dac glos.
    Chocby ten glos byl cienki jak wlos, Jak jeden wlos Giulietty . To z wczesnego Rozewicza. 😈

  40. Kot Mordechaj
    2 listopada o godz. 18:54

    Wszyscy wiedzą że rozwiązania powinny być SYSTEMOWE.
    A na nie nie ma pieniędzy. Załatwienie nawet jednej sprawy to już coś.
    Tyle że z powodów ekonomicznych, jest w takiej sytuacji dziesiątki tysięcy rodzin.
    Zasiłek w wysokości 184 zł niczego nie załatwi.

    Walczy się o zygotę, co potem, nikogo specjalnie nie interesuje.

    Jest jeszcze kwestia kosztów.
    Gdyby rodzina otrzymała kwotę jaką wydzje się na dziecko w Domu Dziecka, lub nawet w rodzinnym, to byłaby prawie krezusami- odpowiednio ponad dwa i ponad tysiąc miesięcznie.
    Ale na przekazanie takiej kwoty nie ma PARAGRAFU!!!
    I jedynie to jest przeszkodą- jak by zaksięgować przekierowanie strumienia pieniędzy.

    Sporo lat w Domu Dziecka przepracowałem.
    Zabezpieczenie potrzeb materialnych to jedno, emocjonalne, to inna kwestia.
    Odsetek sierot wynosi niezmiennie 2%. Reszta to kwestia BIEDY i dysfunkcji rodziny związanej z patologiami.
    Ale, politycy tego nie zrozumieją, choć wystarczyłby miesięczny wolontariat…..

  41. Szanowna Gospodyni blogu!

    Zgadzam się oczywiście z Pani przemyśleniami, ale chciałbym napisać kilka słów o lapsusach w Pani wpisie. Rzecz niby nieistotna – edytorska – ale razi purystów językowych lub „estetów”. Prawdopodobnie pisze Pani tekst w jakimś edytorze i przy wklejaniu do blogu”łerdpres” nie rozumie niektórych znaków (jeden z cudzysłowów, podwójny myślnik) i wali znaki zapytania. To się zdarza nagminnie komentatorom, ale razi u Gospodyni.
    Gdy wspominałem o lapsusie to mam na myśli poważniejszą sprawę – nazwanie zespołu oszołomów posłów PiS’u Komisją. W niemieckiej gazecie internetowej idą dalej i piszą wprost o Sejmowej Komisji Macierewicza, a jest to z pewnością przedruk z polskich mediów. Mało kto wie, jaka jest różnica od strony prawnej tych dwóch gremiów -zespolik na wzór „róży” w kk – zbiera się kilkanaście staruszek i modlą się w określony procedurą sposób, wymieniając „tajemnice” lub „tajemniczki” (takie obrazki z modlitwami). Pana Boga to pewnie cieszy, ale na tym koniec.
    Komisja sejmowa to rzecz poważna, ma określone uprawnienia , a zespół nawiedzonych posłów jest przejawem folkloru politycznego i na tym koniec. Kto porównuje raporty poważnych komisji z „białymi księgami” idiotyzmów? Właśnie dziennikarze! Polityków przecież nikt nie traktuje poważnie, ani u nas ani za granicą, wynurzenia dziennikarzy się czyta i przetwarza.

    PS
    Kilka godzin temu napisałem ten tekst. W momencie, gdy już był w prostokącie blogu, awaria sieci energetycznej przerwała procedurę. Z trudem go odnalazłem na dysku i wklejam, choć już ktoś inny zwrócił uwagę na brak precyzji w nazwaniu pewnej grupy posłów „Komisją”, co wszelkie głupoty uszlachetnia.

  42. Tyle PiS-owcy zyskali u mnie ta idiotyczna mantra, ze chocby znalazł sie nagle na kadlubie trotyl wraz z nitrogliceryna i dynamitem na dokladkę, a nawet resztki stalowej brzozy pomalowane dla niepoznaki na bialo w czarne kropki, to powiem, ze mi cała ta sprawa dokladnie powiewa. Dość juz tego, ile mozna!

  43. Wiesku, masz absolutna racje, ale nam wlasnie chodzi o rozwiazanie systemowe.
    I jesli odpowiednich paragrafow nie ma, to czas najwyzszy o powstanie ich zadbac. Wiemy, ze latwiej jest odebrac dziecko i wepchnac je w rece rodziny zastepczej niz np. wyszkolic armie rozumnych pracownikow socjalnych, ktorzy beda wspolpracowac z rodzinami biologicznymi i uczyc je radzenia sobie.
    Tam gdzie sad w uzasadnieniu odebrania dziecka podaje brak wyremontowanej lazienki czy brak auta (!!!) to jst to takie postwienie sprawy na glowe, ze nikt z nas nie powienien sie temu spokojnie przygladac i przyjmowac do wiadomosci. Bo wtedy dziecko, jak slusznie nazwal to Bobik w swoim poprzednim wpisie na blogu, staje sie „gadzetem” w rekach panstwa, gadzetem, ktoremu nalezy zapewnic jedynie higiene i obsluge techniczna.
    To chcemy zwalczac. Bardzo Cie namawiam Wiesku, zebys rozeslal kopie listu pod pare adresow.
    A gdyby ktos chcial jeszcze zamiescic to w internecie i troche sie apelem zaopiekowac, to tez byloby nadzwyczajne i bardzo obywatelsie. Bo nam stale brakuje mocy przerobowych. Ale od czego sa Przyjaciele w Cyberprzestrzeni?

  44. Obserwując polską politykę stwierdzam, że bardzo duży wpływ na to co się stało miał i ma kościół ze swym jawnym wejściem w politykę i poparciem PiS z którego to poparcia się dotąd nie wycofał. PO przegrywając wybory w 2005 roku zobaczyło jak silnym graczem jest kościół i jego media i od tej pory boi się odważniejszego działania przeciw PiS , a więc i pośrednio przeciw kościołowi. Działanie tej partii przypominają i Panu Bogu świeczkę i Diabłu ogarek. Platforma nie jest jednota i ma wielu członków którzy są bliscy PiS, ale nie trawią Kaczyńskiego jako przywódcy partii. Tusk stara się nie tracić tego chwiejnego elektoratu , a wie, że kościół ma na niego duży wpływ. Tusk cały czas czuje oddech PiS na plecach i miał tylko krótki okres gdy wydawało się że już może odetchnąć. Niestety polityka nakierowana no niezdecydowanych i na niezadrażnianie i pokazywanie, że nie niszczy się ludzi opozycji i nie usuwa się ich ze stanowisk mści się , bowiem przykładowo prokuratorzy z nadania PiS cały czas liczą się z możliwością dojścia do władzy tej partii i lawirują, przeciągają działania w nieskończoność i nie podejmują żadnych działań przeciw członkom PiS nawet jeśli oni ewidentnie naruszają prawo.
    Gdyby J.Kaczyński nie był takim politykiem jakim jest już dawno wykorzystał by tę sytuację i skutecznie doprowadził swą partie do wygrania wyborów. Kaczyński opanowany nienawiścią co rusz nie wytrzymuje i psuje misternie przygotowywane strategie działania. Obecnie spalił tzw „ofensywę gospodarczą” i oblicze partii zatroskanej o los kraju.
    Niestety opozycja zupełnie nie wykorzystuje komfortowej sytuacji i gryzie się we własnym sosie, krytykując rząd i często wzmacniając PiS i Kaczyńskiego na swą niekorzyść. Projekty gospodarcze i społeczne giną w tych działaniach całkowicie.

  45. A tu, pod koniec wpisu podane sa adresy pod ktore mozna wysylac nasz apel:
    http://www.blog-bobika.eu/?p=1310

  46. @ wiesiek59 2 listopada o godz. 16:46

    Jak szybko znalazłeś odpowiedź na moje wątpliwości co do stanu ducha i umysłu naszych pedagogów (oczywiście – niektórych, niektórych, ale pewnie w niemałych ilościach), świadczy że łatwo
    jest dzisiaj o przykłady ich mijania się z powołaniem. Zamiast mojego własnego komentarza pozwolę sobie przytoczyć jeden z głosów pod artykułem gazety.

    ”I takie kołtuny są „pedagogami” !!! Przecież powinno się ich odsunąć razem z tą dyrektorką z państwowej szkoły, bo z dzieci wyrosną takie same kołtuny!”

    Katechetka spełniła swoją misję, ale nauczycielka nie. Pamietam czasy wczesnej komuny, gdy rolę cenzora spełniał w firmie czy szkole sekretarz partii. Nic się nie zmieniło, poza kolorami cenzury: była czerwona, dziś jest czarna. Być może więc to nie kwestia kołtuństwa pedagogów, ale ich obaw przed szykanami, czy wręcz przed zablokowaniem kariery zawodowej. Tak jak było za komuny.

    Czy więc jest jakaś możliwość, aby znaczną część społeczeństwa wysłać na odwykówkę z powodu brania dragów smoleńskich? Chyba nie. Należy aresztować dilera.

  47. Od afery Olina, przez ujawnienie tajemnic polskiego wywiadu wojskowego, śmierć Blidy, prowokacje wobec posła Widackiego i prof. Podgórskiego oraz inne draństwa IV RP, aż po wyskok Gmyza i spółki, nikt za nic nie ponosi odpowiedzialności. Bawmy się tak dalej, a nasze państwo będzie coraz śmieszniejsze.

  48. Kot Mordechaj
    2 listopada o godz. 19:36

    Dodam jeszcze, że niedawno było 50 lecie „Bidula” z mnóstwem wdzięcznych wychowanków…..
    Sporo z nich zresztą ostatnimi czasy kończy studia.
    Nie byłoby to możliwe w normalnych rodzinach z braku pieniędzy.
    No i postawy Miasta- wszak jakiś bezduszny urzędas mógłby „ciąć koszty” nie łożąc na naukę takiego dziecka powyżej 18 roku życia, bo można, ale nie trzeba……
    Może by jeszcze premię dostał, za likwidacje zbędnych wydatków…..
    Szczęściem, nie ma to jak na razie miejsca.

  49. Al_Ka, nie wiem czy tylko ja , ale mam odczucie, że Jaruzelski dzięki miedzy innymi Kaczyńskiemu jest coraz lepiej postrzegany i porównanie do niego raczej nobilituje.

  50. Sadze, ze sprawa Smolenska znajdzie sie w centrum nastepnych wyborow. I bedzie dzialala na korzysc PO i Tuska. Bo jednak ludzie swoj rozum maja i tylko te zelazne 25 proc. Polakow bedzie popierac PiS ze swoimi fantasmagoriami. Cala reszte Smolensk zjednoczy wlasnie w walce o utrzymanie wladzy przez PO (sam jestem gotowy zdradzic Palikota). Bo przeciez gdyby PiS przejal wladze, to bylaby absolutna katastrofa Polski. To rozumie chyba kazdy z przecietnym IQ.

  51. kozetka
    2 listopada o godz. 19:46

    Czy czytałaś kiedykolwiek pamiętniki Paska?
    Jeżeli nie, polecam. Od XVII wieku NIC się nie zmieniło.
    Czołobitność, liżydupstwo, czepianie się pańskiej klamki, nadgorliwość.
    To w stosunku do wyżej postawionych w hierarchii.
    W stosunku do niżej stojących natomiast- pełen wachlarz poniżania….

    No i ta DYSPOZYCYJNOŚĆ……
    Wzięta wprost z zaboru rosyjskiego zresztą.
    „naczalstwo znajet łutsze…..”
    „ruki pa szwam”
    I to się mści, bo na służalczości nie da się budować demokracji, tylko dyktaturę jedynie…..
    Strach przed podjęciem decyzji, strach przed wyrażeniem opinii niezgodnej z kanonem, strach przed przełożonym, strach przed utratą pracy, strach przed sprzeciwem wobec czegoś…..
    Strach zaczyna dominować, a w takiej sytuacji ludzie zestresowani rzadko podejmują racjonalne decyzje.
    Czeka nas zbiorowa psychoterapia, albo ucieczka w mistycyzm, czy religię……

  52. Janina Paradowska
    Cyt.
    ‚Ale nie jest prawdą, że źle się dzieje w państwie polskim … Prawdą natomiast jest, że wyjątkowo marnieje polska polityka’

    Państwo jest organizacją polityczną. Nie można wyodrębniać polityki jako coś osobnego i odwrotnie. Kiepska polityka jest funkcją kiepskiego państwa. Jeżeli premier Donald Tusk, stojący na czele władzy zwierzchniej wykonawczej państwa, razem ze swoją osobistą opozycją prezesem Jarosławem Kaczyńskim urządzają nam przedstawienie poniżej standardów i przyzwoitości, to co można sądzić o państwie ?

    O stanie państwa możemy cokolwiek powiedzieć, jeżeli odpowiemy sobie na pytanie jak to państwo wykonuje swoje funkcje, a więc;
    – czy właściwie prowadzi działalność prawodawczą ?
    – czy administracja jest sprawna ?
    – czy wystarczająco wspiera działalność oświatową, naukową i kulturalną ?
    – czy zapewnia obywatelom bezpieczeństwo, porządek i opiekę zdrowotną ?
    – czy zapewnia obywatelom pracę i byt ?
    – czy właściwie zarządza gospodarką ?
    Można jeszcze kilka pytań sprecyzować, ale powyższe są najistotniejsze i niestety na wszystkie jest tylko jedna odpowiedź – nie … państwo marnie wykonuje swoje podstawowe funkcje.

    W dniu 31 października Gazeta Wyborcza zamieściła artykuł;
    ‚Ranking dobrobytu. Polska dopiero w czwartej dziesiątce’
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12777897,Ranking_dobrobytu__Polska_dopiero_w_czwartej_dziesiatce.html
    Nawet nie jest istotne to, że Polska jest w czwartej dziesiątce, ale to, że zajmując 32 miejsce, spadła od poprzednich notowań, o cztery miejsca. To jest podsumowanie rządów Donalda Tuska i jego partii. Donald Tusk stoi na czele rządu już siódmy rok i jest całkowicie odpowiedzialny za działalność państwa i nie może spychać tej odpowiedzialności na poprzedników czy na opozycję, nawet tą paranoiczną w wydaniu
    pisowskim.

    Szanowna Pani Redaktor jest dużo racji w tym co pani napisała, jednak założenie podstawowe jest błędne.
    Jak zwykle dla Pani pozdrowienia, kwiaty i zachody słońca.

  53. @Antoniusie!

    Na { Boga (dowolnego) | Projekt Inteligentny | Ewolucję | Najwyższego Smoleńskiego } !!!

    Poproś jakiegoś bliźniego o miłosierne wprowadzenie Cię w elementarz komputera i sieciowej wymiany danych.

    Od pokolenia już komputery mają wbudowaną, domyślną i obowiązująca część sprzętową, ktoa jest źródłem zasilE(!)nia komputera w energię elektryczną na wypadek awarii zasilania sieciowego w energię elektryczną.
    Wiele komputerów – z Twojej perspektywy patrząc „nowoczesnych” ma podłączenie do sieci sygnałowej przez stację telefonii komórkowej. Jeśli jest ona odległa o 100 metrów i jej zasilanie też padło … Kismet!

    Ja do sieci www dostaję się dzięki pół wieku temu położonej w naszym bloku sieci telefonicznej. Tylko oczekiwanie na lepszą chwilę powstrzymuje mnie od unowocześniena mego stanowiska komputerowego. Niedługo awaria dzielnicowego transformatora sieci wysokiego napięcia nie będzie w stanie oddciąć mnie od sieci internetowej. Automatycznie włączające się zasilanie nadajnika przesyłającego dane sieci www powietrzem oraz akumulator w moim laptopie uspokoją mnie po chwilowym zdziwieniu awarią.

    Gdy opadają liście w parku, to mogę obejrzeć na dachu pobliskiego szpitala świecące w cyklu 24/24 czerwone latarnie z zapewnionym zasilanem na wypadek wybuchu bomby atomowej. Wewnątrz szpitala jest zainstalowane zasilanie sal bloku operacyjnego niezależnie od wahań zasilania miejskiego.

    Nasze komputery mają zitegrowany modem, kartę sieciową i często odbiornik sygnałów z programowo-sprzętowym mechanizmem wznawiania połączenia z serwrem sieci www.

    Jeśli piszesz swe teksty w Wordzie na komputerze z akumulatorem, to narzekanie „awaria sieci energetycznej przerwała procedurę” jest nie przystającą Ci kokieterią. Microsoft dawno wyposażył swe programy w automatyczne tworzenie kopii co kilka minut.

    Bardzo Cię proszę @Antoniusie! Nie pisz żadnych stwierdzeń, że świat na Ciebie się uwziął. Być może jesteś ofiarą prześladowań losu. Ale opisuj te dokuczliwości w tonie innym niż pretensjonalna paniusia nie wiedząca w którą stronę otwiera się kran. Nie byłem w UK, ale oni chyba kręcą w tę samą stronę co na konytnencie …

    Pyszałki piszą, że Amisze nie używają energii elektrycznej.
    Używają. Jeśli sami ją wytwarzają.

    Ja rozumiem, że świat jest tak bardzo złożony, że ciśnie nam się na klawiaturę …

    Tobie @Antonisie brak witamin i wina. Przysłać?

  54. „Przestrzegając najwyższych standardów etyki dziennikarskiej, Rada Nadzorcza i właściciel wydawnictwa Presspublica Grzegorz Hajdarowicz rozpoczęli postępowanie wyjaśniające w sprawie opublikowania w należącym do wydawnictwa dzienniku ‚Rzeczpospolita’ artykułu ‚Trotyl we wraku tupolewa'” – czytamy w oświadczeniu.
    http://fakty.interia.pl/polska/news/wazne-oswiadczenie-na-stronach-rzeczpospolitej,1859077,3
    =============

    Zebranie się chłopców trochę trwało…..

    A teraz implikacje……
    Jak ładnie to ujmie Pycha i Szkodnictwo- jest to przykład tłumienia wolności prasy, cenzury, kneblowania ust opozycji, spychania do podziemia, reżimowych metod itd……
    Kolejna burza która wzbiera na horyzoncie, to podwyższenie przez KRRiT opłat koncesyjnych.
    Przecież nie może być tak, by media rydzykowe coś płaciły.
    Funkcja grabi jest jednostronna……
    Gorąca jesień przed nami.

  55. ”aby przede wszystkim się mścić, pod płaszczykiem poszukiwania jakiejś ?prawdy?, co
    bardzo dobrze było widać w ostatnich dniach.”

    Ale tego wszystkiego by nie było, gdyby nie komisja Millera. Miała ona 2 historyczne zadania
    1. oczyścić generała Błasika
    2. zwalić maksymalnie dużo na Ruskich

    Wywiązała się z tych zadań na miarę swojego intelektu, który na moje oko niewiele przewyższa średnią z naczelnych, oczywiście wliczając ludzi jako gatunek.
    Efekt jest taki jaki jest. Spisek, trytol, nitrocylina z helem i magnezem.
    Powtarzam po raz n-ty:
    Raport komisji to gniot pisany na kolanach, pełny infantylnych kłamstw i wewnętrznych sprzeczności nawet w tak zasadniczej sprawie jak bezpośrednia przyczyna wypadku.
    Niestety obiektywna prawda nikogo nie interesuje. Każdy lansuje swoją ”prawdę”.

    Jedyna rzecz co mi się w raporcie podoba to to, jak się rozprawiłi z samolotem. Świetne

    1. Uprawnień do lotów załoga nie miała (poza inzynierem pokładowym)
    2. Samolot leciał na fałszywe papiery (nlizniaczego PF102)
    3. Ubezpieczenia obowiązkowego od odpowiedzialności cywilnej samolot nie posiadał (jak tłumaczyli komisjanci : nie musi, bo i tak za wszelkie szkody w razie czego zapłaci Skarb Państwa)

    Mogli jeszcze dopisać :”ale jak Komisja ustaliła samolot nie był kradziony”.

  56. Dwie uwagi.Demokracja przewala się od kryzysu do kryzysu.Inaczej od czegoś co nie działa,lub zaskakuje do lepszych lub połowicznych rozwiązań.Druga sprawa to cały Kaczyński zespolony ze Smoleńskiem.Nie ma odpowiedzi jeśli wariat jest traktowany jako poważny polityk.Załatwi każdego polityka lub dziennikarza przy ewidentnej pomocy Kościoła Katolickiego.Musicie zacząć pisać jego językiem i zacząć go wyzywać i obrażać.Lecz takiego dziennikarza nie znajdziecie i facet będzie po was jeździł do końca świata i o jeden dzień dłużej.Pozdrawiam

  57. Szanowni
    po co te dywagacje , Macierewicz z Pospieszalskim, Rzeczpospolitą pod wodza prezesa znależli atomy nie tylko z nitrogliceryny i trotylu ale takze z semteksu.
    To wszystko wmontowano w Tutke już w hucie produkującej blachę .
    Dowody są w tablicy Mendelejewa.
    Ślady zebrane z trumien zostały potwierdzone na odłamku przywiezionym do Częstochowy przez zacną zakonnicę //właśnie dokonywane jest wmontowanie tego odłamka w wiadomy obraz.
    Obecnie robiona jest lista MATACZY SMOLEŃSKICH w celu skierowania do prokuratury po uchwyceniu władzy.
    Jeśli wolno to zapytam obecnych czy okreslenie MORDA DO WYDALANIA BZDUR – jest właściwa dla określenia części ludzi uważających sie za dziennikarzy.
    Uważam ze TE MORDY mają też //fizjologia tak dowodzi// swoje Du…,, y.
    Chyba czas by chociaz one odpowiedziały za to co te na górze plotą.
    ukłony

  58. „To jest podsumowanie rządów Donalda Tuska i jego partii. Donald Tusk stoi na czele rządu już siódmy rok i jest całkowicie odpowiedzialny za … „ … za siedem lat tłustych przepowiedzianych przez przewidującą i przezorną Zytę Gilowską. No może jeszcze trochę ich zostało???

    (Nie wszystko co wychodzi z przyciśniętej klawiatury jest złożone, w każdym razie nie jest złożone prawidłowo i do kupy).

  59. @Haszszu
    Tusk, wbrew temu, co piszesz, nie „jest całkowicie odpowiedzialny za działalność państwa”. Jest szefem partii nie rządzącej, jak uporczywie utrzymują media, lecz współrządzącej. A to różnica istotna.

  60. @wiesiek59 2 listopada o godz. 20:11

    Mamy szczęście, że to nie XVIII, XIX czy początek XX wieku. Ogarniający nas zbiorowy smoleński amok mógłby zakończyć się zrobieniem porządku przez jednego lub kilku naszych sąsiadów z nie panującym nad sobą narodem.

    Nie tylko Pasek miał rację, ale Norwid, Miłosz, Szymborska, ale cóż z tego – dla wielu dzisiejszych Polaków to żadne autorytety. Sączący się jad Gazety Polskiej, Rzeczypospolitej i większości polskich pismaków, mających się zresztą za prawdziwie polskich, to jest nasza codzienny dżoint, którym się wszyscy odurzamy.

    Dzisiaj, dzięki istnieniu Unii Europejskiej, na którą, jak na Tuska, psioczą wszyscy prawdziwie prawdziwi Polacy i niedorzeczni malkontenci, zaoranie polskiego pola przez inny kraj nie jest możliwe, chyba że po dojściu do władzy Pyry i Sadzeniaki wypowiedzą członkowstwo w UE, dokonają z Węgrami anszlusu Słowacji i wypowiedzą wojnę Niemcom.

    Coś musi się z tej polskiej gorączkowej cieczki urodzić: albo jako naród się wzmocnimy, goniąc kota faszyzującym dywersantom, albo – z braku zaufania do jakiejkolwiek polskiej, legalnie i demokratycznie wybranej władzy, poprosimy Komisję Międzynarodową o dalsze kierowanie naszym grajdołkiem.

  61. @staruszek
    2 listopada o godz. 20:26

    Czuję w Twoim komentarzu leciutką nutę współczucia z powodu moich kłopotów. Niepotrzebnie!
    Powiem Ci, jak moja ciotka z Orzegowa odpowiedziała siostrze, która składała jej kondolencje nad grobem męża, paskudnego wuja Józy: „Tino, ty mnie nie żałuj, bo jemu dobrze, a mnie jeszcze lepiej”!

    Starasz się mi pomóc, radząc:

    ***Poproś jakiegoś bliźniego o miłosierne wprowadzenie Cię w elementarz komputera i sieciowej wymiany danych.***

    Niestety nie mas sensu z niej skorzystać. Mój komputer to stary składak, ale z mnóstwem świetnych dodatków dla opracowania zbiorów audio, dlatego trochę wiem, na temat identyfikacji głosów i przeróbki danych. Niestety nie mam UPS’u. Cały czas planuję zakup, ale potem przychodzi otrzeźwienie. Urządzenie drogie, gabaryty też nie do pogardzenia, a co ja tracę, gdy zabraknie prądu? Te pierdoły, które wypisuję na blogach? Większość zapisuję wcześniej, zanim wklejam do blogu, a w samym blogu piszę tylko krótkie teksty.
    Większe zmartwienie mam z faktem, że zanik prądu jest u mnie równoznaczny z zanikiem ogrzewania „gazowego”! TO NIE DOWCIP! Automatyka wymaga zasilania elektrycznego. Próbowałem z demobilu kolejowego odkupić urządzenie podtrzymującej zasilanie lamp sygnałowych, gdy wysiada zasilanie sieciowe. Sam przetwornik to pestka, średniej wielkości skrzynka. Prostownik do zasilania akumulatorów to już bydle na ćwierć stołu, a bateria akumulatorów zajęła pół komórki piecowej. Nigdy nie zadziałało i po kilku latach dopłaciłem i poszło na złom. Mam teraz coraz większe obawy przed 22-gim stopniem zasilania i chyba kupię UPS’a na jakieś 200 W, dla ogrzewania i jednej lampy. Komputer niech sobie śpi! Poza tym dzieci mają 4 laptopy.

    Dlaczego wspomniałem o awarii? Pisałem tekst, gdy były tylko 3 komentarze i zabrakło 2 sekund do wysłania, to mnie wk…itd. W międzyczasie położyłem się do spania w fotelu, aż wróciło zasilanie. W lawinie komentarzy już ktoś inny zwrócił uwagę na niestosowność dziennikarską z tą durną „komisją”, która jest zespołem.
    Mógłbym sobie kupić laptop, ale po co? Nigdzie nie jeżdżę i byłyby to pieniądze wyrzucone w błoto.

    ***Jeśli piszesz swe teksty w Wordzie na komputerze z akumulatorem, to narzekanie ?awaria sieci energetycznej przerwała procedurę? jest nie przystającą Ci kokieterią. Microsoft dawno wyposażył swe programy w automatyczne tworzenie kopii co kilka minut.***

    Wiem o tym i z tego korzystam przy błędach i ewentualnych wyłączeniach komputera.

    ***Bardzo Cię proszę @Antoniusie! Nie pisz żadnych stwierdzeń, że świat na Ciebie się uwziął. Być może jesteś ofiarą prześladowań losu. Ale opisuj te dokuczliwości w tonie innym niż pretensjonalna paniusia nie wiedząca w którą stronę otwiera się kran. ***

    Po co te kpiny? Niby człowiek się uodparnia, ale nie tak w 100%.

    ***Tobie @Antonisie brak witamin i wina. Przysłać?***

    Możesz mieć rację, ale tylko częściowo. Witaminy mam w lodówce lub w piwnicy w owocach i sokach – o to dba opiekunka. Win, wódek i brandy, koniaki, szampany i wina musujące w piwniczce mam tyle, że żałobnicy na mej stypie mogą się zalać w trupa, ale nie piję, bo mnie dusi formalnie już drugi łyk wina, a butelki mają 0.7 litra. Dla okrasy mam rum z Jamajki, tequilę , amaretto i jeszcze trochę innych likierów jeszcze z czasów, gdy były w Pewex’ach. Nawet absynt czeski, ale jeszcze bez metanolu.
    Stąd prosty wniosek: Raczej nie przysyłaj!

  62. @kozetka – bardzo m sie spodobalo wyrazenie „nie panujący nad sobą narod”. Chyba wykorzystam przy najblizszej nadarzejacej sie okazji. Perla. 😈

  63. Tereso….
    Filmowa biografia zaiste.

    Ale ten fragmencik trzeba Telegraphic Observer zaserwować z dedykacją……

    – Na Zachodzie ratujemy przede wszystkim banki.

    – I u nas banki zaczęły płakać i rząd wsparł je z budżetu. Miały odzyskać płynność, znowu dawać kredyty, co poruszyło by gospodarkę. Ale banki kupowały tylko obligacje rządowe. Rząd dawał im pieniądze, a potem od nich pożyczał na wysoki procent (śmiech).
    W Europie i USA dajecie pieniądze bankom i zaciskacie pasa na brzuchach zwykłych ludzi. To osłabia popyt, ogranicza produkcję, zwiększa bezrobocie.

  64. Szanowana od lat Pani Redaktor,

    Chcialam zapytac czy aby z moja logika jest cos nie wporzadku?

    Otoz, jak kojarze;

    Do ok.8.30 10 kwietnia, 2010
    DOWODCA SIL ZBROJNYCH RZECZPOSPOLITEJ BYL LECH KACZYNSKI I TO ON ODPOWIADAL ZA SILY ZBROJNE
    przypomnial o tym Kapitanowi Tupolewa, ktory odmowil lotu do Gruzji

    DOWODCa WOJSK LOTNICZYCH BYL cen Blasiura i to on odpowiadal za WOJSKA LOTNICZE

    ergo;

    TO CI DWAJ PANOWIE ODPOWIADALI ZA LOT, LADOWANIE, WYPADEK LOTNICZY W SMOLENSKU

    I SMIERC 93 OSOB.

    Pozwole sobie zapytac czy rozumuje nie logicznie ???

  65. PREDATOR

    Pewnego razu na Ziemi zjawił się nowy Predator. W odróżnieniu od poprzednika, którego wykończył kiedyś Schwarzenegger, ten upodobał sobie polityków i komentatorów. Predator oglądał telewizję i wyłapywał pożądane osobniki według znanego sobie schematu. Z dnia na dzień zniknęli pani Staniszkis (akurat kiedy tłumaczyła w TVN24 że nie wierzy w ustalenia komisji Millera, bo się na tym nie zna, i dlatego żąda komisji międzynarodowej), panowie Terlikowski, Semka, ksiądz Sowa, Gmyz, europosłowie Czarnecki, Kurski, Ziobro, coś wessało wprost ze studia posłankę Kempę. Naglę zniknęli wszyscy rzecznicy partii, poza Pawłem Grasiem, bo go Predator nie rozpoznał jako rzecznika.
    Na sesji Sejmu zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Podczas debaty poświęconej rocznicy niepodległości kolejni występujący posłowie zaczęli znikać z sali zaraz potem jak zabrali głos. Po kilku tygodniach przypadkiem odnaleziono w bibliotece sejmowej ich obdarte ze skóry zwłoki.
    Na dziennikarzy telewizyjnych padł blady strach. Mało że teraz nie mieli polityków chętnych do rozmów w studio, to Predator zawziął się na osoby najczęściej przedstawiane na ekranie. Zniknęły gdzieś wszystkie morderczynie dzieci, Predator w biały dzień porwał komentatorów katastrofy smoleńskiej, a wkrótce potem bohaterów nierozwiązanych spraw kryminalnych. To było straszne, bo wystarczyło zaledwie pięć ? dziesięć razy pokazać w telewizji żłobek, w którym opiekunki źle traktowały dzieci, a następnego dnia znikała cała obsługa żłobka, jak też wszyscy co zabierali głos w tej sprawie.
    Nikt nie chciał zabierać głosu na temat opóźnień przy budowie metra, brać udziału w manifestacji, a nawet krytykować Putina czy Tuska.
    Zrozpaczeni dziennikarze zaczęli zapraszać do studia kolegów, ale ich wypowiedzi wyraźnie się Predatorowi nie podobały, być może nie odróżniał ich od polityków.
    Władze okazały się być bezradne. Nikt nie wiedział, czym kieruje się Predator. Komentatorzy i eksperci, którzy głośno przypisywali mu różne motywy, a także związki z krajami ościennymi czy narodowościami, natychmiast znikali. Modły nie odnosiły skutku.
    Nasi sojusznicy wyrażali współczucie, ale nie kwapili się z pomocą. Predator zdaje się rozumiał tylko język polski i nie był zainteresowany tym co się dzieje w innych krajach. Amerykański ekspert, prof. Friedman, przypomniał to o czym już mówił w wywiadzie dla Gazety Wyborczej: „Jesteśmy na bardzo wczesnym etapie wzajemnych relacji z Polską. USA zastanawiają się, czy Polska [w razie napaści] będzie w stanie sama się obronić, czy też będzie musiała to zrobić Ameryka”. Ponieważ USA wykluczyły możliwość iż Predatora nasłał Putin, nie widziały więc powodu do interwencji i radziły Polsce aby sama sobie dała radę z tym problemem. Amerykanie w ramach pomocy militarnej przysłali plan pułapki z kłodą drewnianą, takiej jaką sporządził w filmie Schwarzenegger.
    Co robić, co robić zastanawiały się najtęższe głowy.
    Jak zwykle, rozwiązanie znaleźli finansiści. Nie wiemy kto był autorem pomysłu, zapewne był to ktoś znakomicie obyty z rynkiem międzynarodowych finansów. Pewnego dnia polska telewizja zaczęła nadawać relacje z innych krajów, z dubbingiem. Wystarczyło kilka godzin relacji z debaty prezydenckiej w USA, obrad brytyjskiej Izby Gmin, z wyborów na Ukrainie, czy z kongresu chińskiej partii, a zaraz potem Predator zajął się występującymi tam osobami. Polska odetchnęła.
    Dlaczego sądzimy że autorem pomysłu musiał być finansista? Otóż oni opanowali do perfekcji dzielenie się swoimi problemami z całym światem.

  66. @Kot Mordechaj 2 listopada o godz. 22:39

    Dzięki, chociaż wolałbym aby moje inne, całkowicie teoretyczne stwierdzenie: ”panujący nad sobą naród polski” zostało uznane przez Ciebie jako banał roku, oczywistą oczywistość. 😉

  67. Pani Janino
    Niestety, ale w opisywanym przez Panią świecie Smoleńskim znaczna część winy leży po stronie dziennikarzy. To przecież oni pozwalają politykom na wygadywanie co im ślina na język przyniesie (z pominięciem mózgu). To oni „udostępniają” anteny, łamy różnej maści demagogom i nawet nie próbują sprowadzać ich na ziemię. Raz jeden tylko widziałem jak Monika Olejnik zaczęła machać jakiemuś natchnionemu ręką przed nosem mówiąc: „halo, panie pośle, tu Ziemia”.
    Klasyczny przykład to ostatnia afera trotylowa.. Dlaczego nikt nie zwrócił uwagi, że dziennikarze Rzeczpospolitej postąpili jak zwykli amatorzy. Czy nie oglądali filmu instruktażowego o tym jak się weryfikuje informacje otrzymywane z różnych źródeł? Mam na myśli słynny film ?Wszyscy ludzie prezydenta? z Redfordem i Hofmanem w rolach dziennikarzy tropiących aferę Watergate. Tam przecież wyraźnie pokazano, że dziennikarz powinien postarać się o opinie wszystkich stron a więc, w naszym przypadku, także Komisji do Badania Wypadków Lotniczych. To przecież elementarz zawodu.

    Co najdziwniejsze, że nikt na ten „drobiazg” nie zwrócił uwagi. Tak się stoczyło do rynsztoka te nasze dziennikarstwo, że anomalia stała się normalnością?
    Dlaczego nikt nie zwrócił uwagi, że udostępnianie anten i łamów wszystkim stronom obowiązuje jedynie w okresie kampanii wyborczej?
    Coś bardzo złego dzieje się z tą czwartą władzą.

  68. – Oskarżenie grupy rockowej o bluźnierstwo jest niezgodne z europejskimi wartościami – uznała Komisja Europejska, odnosząc się do sprawy Adama „Nergala” Darskiego. W 2007 r. podczas koncertu w Gdyni Darski podarł Biblię, której kartki rozrzucił ze słowami: „Żryjcie to g…o!”
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12788539,Komisja_Europejska_ws__Nergala__Artysta_powinien_miec.html
    ===============

    Jakie to szczęście, że istnieją jeszcze ZEWNĘTRZNE autorytety……
    Zostawieni samym sobie, chyba byśmy się powyrzynali…..

  69. Sławek
    2 listopada o godz. 23:40

    Wszystko co PiSu dotyka
    zeszmaca się, lub znika…..

  70. Nie bardzo rozumiem, dlaczego Panstwo uzywacie słowa „dziennikarz” na okreslenie pana Gmyza. Czy takze uzywacie tego słowa pod adresem pani Ewy Stankiewicz?
    .
    Był kiedys taki dziennik, nazywał sie Zołnierz Wolnosci. Pracownikow tego organu raczej nie nalezało nazywac „dziennikarzami”. Oni mieli inne zadania niz informowac, a do tego jeszcze rzetelnie. W tym przypadku jest podobnie.
    .
    Pana Gmyza mozna ewentualnie okreslac mianem „chłystka”, ale to takze nie jest specjalnie trafione. Karierowicz? Dworak? Sługus? Jak zwał, tak zwał. Ale na Boga, przeciez nie dziennikarz. Na pewno znajdzie dobrze płatne stanowisko w Gazecie Polskiej i codziennie bedzie odkrywał trotyl i inne niewypały.

  71. A pisarczyk może być?

  72. Apel do Pani Paradowskiej!
    .
    Droga Pani Redaktor! Ostatnio na Pani blogu zapanowała moda na apele. Ja tez mam apel. Czy mogłaby Pani zapraszac do studia radiowego ekspertow, a nie politykow? Czy mogłaby pani zadawac im biezace pytania, zeleznie od sytuacji? Na przyklad. Ostatnio byly doniesienia, ze odkryto „czastki wysokoenergetyczne” i wiemy, co było potem. Czy ekspert mogłby wyjasnic, co to własciwie znaczy? Jak sie bada probki, co to jest spektrograf masowy, i jakie czastki on wykrywa? Jakie sa podstawy, zeby nazwac wyniki pomiarow slowem „wysokonergetyczne”? (O ile wiem, to zadnych takich podstaw po prostu nie ma.) Jak daleko jest od takich wynikow do konkretnych wnioskow?
    .
    Inny przykład. Ostatnio w kraju rozwija sie jakis amok, ktory moze doprowadzic do zamieszek. Czy moze Pani zaprosic psychiatrow i psychologow, aby wyjasnili zjawiska „paranoja” i „paranoja indukowana”, oraz jak te zjawiska sa sztucznie podsycane przez politykow i manipulatorow? Przydałby sie historyk, aby opowiedziec o mechanizmie przejecia władzy przez bolszewikow, i zeby wskazac roznice i podobienstwa. (Nie wypada mowic o Hitlerze, ale przeciez wolno o Leninie, prawda?) Historyk mogłby tez opowiedziec o kampanii nienawisci, ktora doprowadziła do zastrzelenia Narutowicza.
    .
    Jest w Polsce mnostwo specjalistow i ekspertow, ktorzy z wyzyn swojej wiezy z kosci słoniowej moga opowiedziec o chemii materiałow wybuchowych, aerodynamice samolotu, albo o historii propagandy i manipulacji nastrojami. Mozna pokazywac brednie i nonsensy. Nie trzeba pytac jednego polityka, co mysli o innym polityku. Mozna pytac naukowca, co mysli o politykach, o tak zwanych dziennikarzach, i o mechanizmach manipulacji, ktorych te dwie profesje ostatnio uzywaja.
    .
    I bardzo prosze te dyskusje podsumowywac w Polityce. Z gory dziekuje.

  73. „A pisarczyk może być?”
    .
    Pisarczyk brzmi naiwnie i niewinnie. Ci ludzie nie sa ani niewinni, ani naiwni. To sługusy.

  74. No to może… PiS-arczyk?
    Nie mam lepszego pomysłu. Dobranoc.

  75. Przepytywana dzisiaj dama Jadwiga Staniszkis przyznała, że nie czytała raportu Milera, a wiedzę o nim czerpie z komentarzy (oczywiści prawicowej prasy i pewnie od Macierewicza). Indagowana o konkretne ustalenia z tego raportu, odpowiadała za każdym razem (chyba z kilkanaście razy), że nie wie, lub się na tym nie zna. Bez żadnego zająknięcia wierzyła zaś w mnożone wątpliwości sztabu „naukowców” Macierewicza i tylko brak refleksu dziennikarza, uchronił ją od kompletnej kompromitacji, a wystarczyło zapytać: skoro pani tak mało wie o treści raportu i prawie na niczym się nie zna, to skąd pewność, że brednie po trotylu i nitroglicerynie każą pani mówić, że jest coś na rzeczy.
    @kozetko, chyba już jest za późno (niczym w wierszu Stachury), pociąg ruszył, ofiara leży na torach. Dożyję jeszcze czasów, że nauczyciel (nie, nie katechezy) biologii będzie uczył ze Starego Testamentu, fizyk będzie udowadniał dziatwie błędy w powszechnym prawie ciążenia, a chemia będzie zakazana, ze względu na dochodzenie IPN-u w sprawie Mendelejewa. Zresztą, całkiem niedawno odkryto w zeszycie uczniowskim tekst podyktowany przez nauczycielkę (diabli wiedzą czego), z którego mogłem się dowiedzieć, że Kolumb był wielkim polskim uczonym.
    @Kocie Mordechaju, już prawie miałem zamiar poprzeć twój apel, ale ręka na klawiaturze mi zadrżała po wieści o mordzie na niewiniątkach, rękami matczynymi. Ja ci powiem coś, co cię oburzy i nie będziesz się ze mną mógł zgodzić, ale musimy to sobie powiedzieć. Gdyby w Polsce obowiązywały standardy opieki państwa nad dziećmi zbliżone do tych praktykowanych w krajach skandynawskich, to trzeba by dobudować setki domów dziecka i zaprząc tyleż rodzin zastępczych. Polskie placówki, mające spełniać to zadanie, nie mają najzwyczajniej w świecie narzędzi do takiej opieki, więc coś tam improwizują, działają w zasadzie akcyjnie. Jednym z większych zdziwień polskich rodzin na emigracji jest właśnie „wtrącanie” się pracowników socjalnych w świętą polską familię. A potem detektyw Rutkowski musi odbijać polskie dzieci z rodzin zastępczych, umieszczonych tam, na czasu poprawy zachowania rodziców. Dziećmi musimy się opiekować (to nasz obowiązek), ale kołysać dorosłych ludzi, to już chyba przesada.
    Pozdro

  76. Pani Janina napisała:
    ” jest to agre­sja jed­no­stronna, a nie żadna „wojna pol­sko – pol­ska” , do któ­rej publi­cy­ści, zwłasz­cza sie­roty po POPi­Sie są nad­zwy­czaj­nie przy­wią­zani. Taka rów­ność stron daje pozór jakiejś rów­no­wagi ? tam gdzie żad­nej rów­no­wagi nie ma, bo tu agre­sor jest jeden i ata­kuje coraz bar­dziej bez­czel­nie. ”
    – KTOŚ TO WRESZCIE GŁOŚNO WYRAZIŁ.
    Tylko mam pytanie, które pod adresem Pani kolegów zadano już powyżej – dlaczego takich Janin Paradowskich tak mało?
    Dodałabym poza tym, że jest to główny motyw politycznej przepychanki nie tylko sierot po POPiSie, ale całej miernej opozycji z Leszkiem Millerem na czele. Ten ostatni aż do znudzenia przykrywa tym motywem swoją własną nieudolność i degrengoladę „lewicowej wzniosłej myśli politycznej”. Nie ma ani jednej jego wypowiedzi, by tym właśnie motywem swej wypowiedzi nie zakończył. I za każdym razem, gdy go słyszę, to ciśnie mi się na usta, że co byś mądrego nie powiedział na początku, to i tak tą głupotą wszystko przykryjesz. A chyba nikt jak on nie zna zasady, że nie to ważne jak zaczynasz, ale jak kończysz.

  77. @ANCA_NELA 3 listopada o godz. 1:05

    ”No to może? PiS-arczyk? :?:”

    To jest inspirujące 😉 Proponuję również PiS-ARTczyk – człowiek uprawiający propagandę smoleńską, sztukę pokrewną do mistrzowskiej propagandy goebbelsowskiej.

    Ten modernistyczny trend nie tylko w sztuce, ale i w religii ma szanse w przyszłości stać się najbardziej konkurencyjną dla Kościoła sektą (tak bardzo dzisiaj przez biskupów wspieraną), która wprowadzi brzozę zamiast krzyża jako symbol religijny, a w IV Rzeczy Pospolitej ustanowi nowe godło państwowe: kaczkę z wieńcem brzozowym na łebku. Pozwoli to Polsce nie tylko odciąć się od orłów, które są w godłach naszych odwiecznych wrogów, ale i harmonijnie połączyć unię władzy kościelnej i państwowej.

    Ach, nie mogę się już doczekać, kiedy kardynałem i ministrem finansów zostanie Tadeusz Rydzyk, największy legalny złodziej w Polsce.

  78. wiesiek59 (22:47)
    Nie wiem, co ja mam wspólnego z ratowaniem banków na Zachodzie (mieszkam we wschodniej stronie miasta, z grubsza – w centrum kraju). Ale dedykację przyjmuję jako objaw myślenia od Sasa do Lasa.

  79. Komisja to : Rosja,Austria i Niemcy.Prosi PiS.Linie podzialu wg III rozbioru Polski.Niezadowoleni maja do dyspozycji UE.Amen.

  80. Szanowny Panie Wieśku 59.Proszę nie podawać linków do artykółów płatnych. Budzi to podejrzenia o jakieś niejasne powiązanie czy reklamowanie kogoś czy czegoś.

    ” zwłaszcza, że utrwala się wiele schematycznych kalek myślowych ”
    Tak tak, wiele ci u nas „kalek” .
    Myślowych czyli mózgowych.

  81. ”Pozwole sobie zapytac czy rozumuje nie logicznie ???”

    (w sprawie odpowiedzialności Prezydenta i DSP w sprawie dalszych 93 osób)

    Logika jest słuszna, chociaż nie wyjaśnia kwestii odpowiedzialności za śmierć 96. osoby.

    narciarz 2.
    ” Ostatnio w kraju rozwija sie jakis amok, ktory moze doprowadzic do zamieszek. Czy moze Pani zaprosic psychiatrow i psychologow, aby wyjasnili zjawiska ?paranoja? i ?paranoja indukowana?, oraz jak te zjawiska sa sztucznie podsycane przez politykow i manipulatorow?”

    Nie znajdzieś eksperta. Każdy ekspert który miałby kompetencje fachowe jest zarażony tym samym i mysli w tych samych kategoriach co zjawisko który musiałby zdiagnozować.

    Najlepiej ilustruje to psycholog z komisji Millera. Dla pułkownika Turczyńskiego naturalną reakcją pilota wojskowego jest to, że na informację rosyjskiego kontrolera „i od 100 metrach bądź gotowy” jest ustawienie alarmu na 65 metrów.

    Bo on podlega tej samej logice co legło u podstaw wypadku i która nie pozwala dostrzec przyczyn gołym okiem widocznych. To jest Odrotna Polska Logika.
    A dla tych którzy nie pamiętają na czym polega Odwrotna Polska Logika (RPL ? Revers Polish Logic) przypominam
    polega na trzech generalnych twierdzeniach
    1. Jak Rosjanie coś mówią, to kłamią. Jak nic nie mówią to coś knują.
    2. Jak w Rosji coś się dzieje, coś nie się dzieje ewentualnie nic się nie dzieje. to po to, by nam robić na złość.
    3. Jak Rosjanie coś robią, czegoś nie robią ewentualnie (jak to Rosjanie) nic nie robią to próbują pokrzyżować nasze plany. Fakt, iż w danym momencie żadnych planów nie mamy nie szkodzi, zawsze przecież możemy mieć jakieś w przyszłości.

  82. @maciek.g
    Wątek na marginesie głównego tematu. Czy porównanie do Jaruzelskiego nobilituje? No, jednak nie.Chyba nie. Ale na pewno stosunek do Jaruzelskiego się zmienia po kolejnych akcjach PiS-u. Trzeba pamiętać, że stosunek do stanu wojennego wcale nie był, wedle sondaży, taki, jakiego „historycy” z PiS by sobie życzyli. Po drugie: Polacy, co jak co, ale nie mają nawyku kopania leżącego. Jaruzelski przegrał, zachował się potem honorowo, i jednak większa część społeczseństwa, jakkolwiek go ocenia, nie traktuje zwyciężonego z fleka. Poza ludźmi o określonej mentalności. Nie ma ich wcale tak wielu, ale są głośni i namolni.,
    PS W innej wypowiedzi poruszył pan temat prokuratorów. W pełni się zgadzam. Dlaczego media nie przyglądają się działaniom zastępców pana Seremeta? Jemu zresztą też warto się dokładniej przyjrzeć.

  83. Tusk jest winny za katastrofe smolenska !
    Tusk nie mial prawa dac Kaczorowi samolot na scisle prywatna wycieczke do Smolenska. PiS powinien pokryc koszty tej wycieczki bo to nie ma nic wspolnego z panstwem ani z pelniona funkcja przez L Kaczynskiego. Za prywate kazdy placi prywatnie. PiS nie jest ponad prawem.

    Natomiast platforma dyktatora Donka Tuska jest odpowiedzialna za konsekwencje tej niefortunnej podrozy.
    Podatnik nie moze placic za pis-owske wybryki ani za platformerski nepotyzm.

    Nie wiem dlaczego jest to trudne dla polskich prokuratorow. Mam nadzieje ze ta sprawa rowniez zostanie eventualnie rozstrzygnieta w Strasburgu.

  84. Co się dzieje?
    Trzykrotnie wpisuję tekst, prawidłowo go oznaczam i nie ukazuje się.
    Trzy razy wpisywałam teksty pisane od nowa – ten trzeci skopiowałam – też się nie ukazał, za to po próbie wstawienia kopii ukazała się informacja, że się powtarzam…
    Nie mam pojęcia o co chodzi?
    Czy system strajkuje?

  85. Ponawiam próbę wstawienia skopiowanego tekstu. Nie rozumiem, co się dzieje!

  86. Moja firma juz dawno nie miała zlecen i juz miałem ogłosić bankructwo. Wtedy dostałem e-maila z biura PiS z dalekiej Polski ze maja dla mnie zlecenie. Chodzi o przedstawienie dowodów na zamach smoleński. Mówie im ze nigdy tam nie byłem, nie widziałem wraku, nie jestem ekspertem lotniczym i mieszkam w Australii. Oni na to ze nie musze nigdzie jechac i własnie poszukuja kogoś w Australii bo w Polsce nie moga znaleźc, Dostarcza mi zdjecia satelitarne i ich interpretacje a ja musze tylko je przedstawic jako własne. Co do moich kompetencji to dorobia mi legende. Zgodziłem sie bo jestem w ciezkiej sytuacji materialnej a oni zaoferowali 20 tys aussie-dolarów. Nie wiem co to za organizacja ten PiS i skad bierze kase na takie durnoty ale tylko głupi nie bierze. Jak beda kolejne zlecenia to moze nawet wstąpie do tego PiS. Chociaż tu w Australii nikt nie wie co to za organizacja i na czym polega jej działalnosc.

    Dr inz Szuladzinski-Australia

  87. Tekst poprzedziłam jednym zdaniem i zakończyłam krótkim zdanie w nadziei, że się odczaruje – nic z tego przepada bez żadnego komunikatu.
    ???

  88. „Czy ostatnie wydarzenia były jakąś kulminacją, która może spowodować, że emocje nieco opadną i jednak w rezultacie może się okazać, że maleje liczba wierzących w zamach lub dopuszczających, że on był.”
    Pani sądzi, że nie – ja, że tak. Mam wrażenie, że wielu publicystów (Pani albo M.Olejnik) obawia się wypowiadania tych karykaturalnych, bzdurnych opinii o przyczynach wypadku przez to, że one zapadną w głowach ludzi. Ja proponuję zdać się na upływ czasu i wymowę faktów. Głupota jednak, być może zbyt wolno, ale zawsze, wietrzeje i wysycha.

  89. narciarz2, 0.52. Marzyciel

  90. Gugała: „Z upadlającej chęci zysku my – dziennikarze – stworzyliśmy chaos ws. katastrofy”
    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,12788846,Gugala___Z_upadlajacej_checi_zysku_my___dziennikarze.html

  91. Już wiemy kto jest odpowiedzialny za pomyłki i zamianę zwłok. To oczywiście TVN24. Zrobili to w tym celu, aby móc w nieskończoność pokazywać ekshumacje i ponowne pochówki wraz z uroczystościami żałobnymi. Komu innemu by na tym zależało?

  92. Sąd odebrał dziecko nie dlatego, jak piszą nieodpowiedzialni dziennikarze, że rodzina nie ma auta.
    http://www.sfora.pl/Sad-odebral-rodzicom-dziecko-Nie-maja-auta-a48955
    Sposób pisania o tej sprawie przez dziennikarzy, to zwykła demagogia i manipulacja.
    Głównym powodem jest stan zdrowia matki dziecka – niedowład rąk i nóg, plus padaczka – i stam zdrowia dziecka. Samochód jest w tym wypadku narzędziem gwarantujacym prawidłową opiekę nad chorym dzieckiem.
    Dziecko nie jest zbawką, która „się należy” matce niezależnie od tego czy jest zdolna do prawidłowej, tu elementarnej, opieki nad dzieckiem. Dzieckiem specjalnej troski. Są rodzice biologiczni, którzy nie są zdolni do opieki nad dzieckiem. I to jest właśnie ten przypadek. Nie należy mylić pojęć. Dziecko nie jest po to żeby matce „było dobrze”. Jest dokładnie odwrotnie. Trochę rozsądku i odpowiedzialności zamiast taniego sentymentalizmu by się przydało.
    Robienie „sprawy ogólnonarodowej” z decyzji sądu, popartej opinią lekarzy i opieki społecznej, to zwykła demagogia i szukanie taniej sensacji. Jeżeli rodzina matki istotnie zechce zjąć się dzieckiem, z pewnością, zgodnie z prawem, będzie miała pierszeństwo.
    Zdarzają się złe decyzje sądu, jak w każdym kraju, ale to nie znaczy, że każda jest zła. W tym wypadku dziennikarze żerują na kalectwie matki.
    Pisanie do posłów oznacza upolitycznienie sprawy. Czyli coś najgorszego, co się tej rodzinie może przytrafić. Szczególnie w sytuacji, kiedy lokalne społeczeństwo zajęło się już tą sprawą.
    A swoją drogą dlaczego pisać tylko do posłanek? Taki piękny stereotyp: dzieci to sprawa kobiet, się kłania?

  93. Pora na przypomnienie ostatniej rozmowy braci:

    – Halo?
    – Cześć Jarek, co słychać?
    – Ty jeszcze w samolocie? Co tak późno? Zaspałeś?
    – Eee.. nic takiego…takie małe spotkanie mielismy wczoraj…
    – Kiedy będziecie na miejscu?
    – Chyba już dolatujemy. Troche się zdrzemnąłem.
    – I jak tam, ładna pogoda?
    – Ziemi nie widać, chmury w dole. Ale tam podobno pizda jest! Pilot z Jaka tak powiedział!
    – Co z Jaka? Jaki Jaka? Jakiego Jaka?
    – Naszego Jaka, co niedawno wylądował. Mówi, że pizda jest. Widział na własne oczy.
    – A co ona tam kurwa robi, przecież miała w studiu u Pospiecha siedzieć!
    – Nie wiem, może Ponczek ja wysłał. Nasi piloci mówią, że jak pizda jest, to nie mogą lądować!
    – To powiedzcie jej, żeby zmywała się stamtąd, bo sie z nia policzę. Macie lądować, huczna impreza, wszystko ma być tym razem tak, jak zaplanowałem. Pokażemy im! Orkiestra dęta jest?
    – Ma być. Ale podobno ruskie też mówią, że nie można lądować, bo, zaraz, Marysia, jak to było? ..ano własnie, „nizkij tuman nie dozwaliajet”!
    – Przeciez Antek miał siedziec w krzakach i podsłuchy instalować. Kto mu kazał wyłazic? Boże, z kim ja muszę pracować!
    – Czekaj, zaraz…co? Acha, Marysia mi tu podpowiada, że tuman to po rosyjsku znaczy …
    – Dosyc tego gadania! Lądowac w trymiga i galopem do Katynia! Już macie spóźnienie. I nie zapomnij zabrac wieńca!
    Ja o godzinie 09:00 włączam telewizor i chcę widzieć transmisję na żywo!
    – Jarku, przecież tam ten tuman jest, znaczy się ta mgła, co nie dozwaliajet! Jak się rozbijemy?
    – To wtedy transmisja będzie, hehe, nie na żywo. Nie martw się, po to dałem ci dziesięciu biskupów, żeby nic ci się nie przydarzylo.
    Jak oni tam w tym lesie zaczną kadzic, to będzie taka mgła, że na Kremlu Putina w oczy będzie szczypać. Pożałuje, że się z ryżym lisem skumał! A dwóch biskupów masz na dodatek w randze generałów!
    – Ale ja chcialem rabina, mam większe zaufanie, tylko wiesz, on skrewił, nie przyjechał w ogóle na lotnisko… to zły omen…
    – Tak to już jest, jak księdzu pozwolić na żeniaczkę… baba to kula u nogi, zapamiętaj. A biskupi przyjechali?
    – Tak, co do jednego. Aż mnie zamurowało, bo oni zawsze tak sie bali latac…
    – Wiem, dlatego w zaproszeniu napisałem, że będzie chór chłopięcy… Słuchaj: przestan trząść portkami, weź się w garść.
    Masz zadanie do wykonania! Chciałes być tym prezydentem czy nie?
    – Jak to – ja chciałem? Przeciez to ty mi kazałes!
    – I co, źle ci, czy co? Mieszkasz sobie jak ten król w Pałacu, żyrandole, służba, lokaje…
    – Ja się tylko dlatego zgodzilem, bo obiecywałes Wawel!
    – Będzie Wawel, nie nerwuj się. Po co te kłótnie. Jak przylecisz z powrotem, to sie zamienimy. Ja będę prezydentem, a ty odpoczniesz.
    Zrobimy to tak, że nikt nie zauważy. Potem załatwię ci ten Wawel, może jeszcze hetmana chorągwii krakowskiej dostaniesz.
    I własną kaplicę w katedrze.
    – Dziwak sie nie zgodzi…
    – Musi sie zgodzić, mam na niego haki. Ale rozumiesz, nie mogę teraz stolicy do Krakowa przenosić, nie da rady, dopiero po Euro.
    Zaraz jak nasi wygraja, przyłączamy Ukrainę i robimy rozpierdziuchę na 24 fajerki. Unia Wschodnia, to będzie coś! Od morza do morza, może monarchię się przywróci…
    – Jareczku, ale ty mądry jestes!
    – Wiem, cicho. A teraz idź i ląduj. Czekam na meldunek o wykonaniu zadania. Tylko nie przed kamerami, kretynie!
    Ale żeś się wtedy wygłupił…”panie prezesie melduję”… Aż mi okulary pod stół spadły!
    – Przestań mi dokuczać, bo sie poskarżę mamie…
    – Mama chora, nie wolno jej niepokoic, słyszałeś co doktor powiedział…no dobra, spadaj już.
    – J-jak to „spadaj”?
    – Ląduj, chciałem powiedzieć, nie łap mnie za słówka.
    – …ale ci mówiłem, że tam jest mgła! A jak piloci mnie znowu oleja? Ja do kokpitu więcej nie pójdę, wstydu sie już raz najadłem.
    – To wyslij Błasika, on ich przekona. Wystarczy, żeby tam siedział i gazetę czytał, a oni już będą wiedzieli, co maja robić. Trzeźwy jest?
    – Chyba tak, dopiero trzy małpki wypił.
    – Dobra, to niech walnie jeszcze jedną i idzie. A teraz nie zawracaj mi głowy. Mam ważniejsze sprawy. Kotu trzeba piasek zmienić.

  94. Sorry, Matyldo, nie bardzo mam ochote wdawac sie z Toba w polemike , bo i tak wczesnej czy pozniej skonczy sie Twoja Wiadoma Obsesja. Bye-bye, Darling.

  95. telegraphic observer
    3 listopada o godz. 3:37

    Podziwiam Twoją bezkrytyczną niewzruszoność poglądów wobec neoliberałów, choć kusi mnie czasem, by ją jakimś ciekawym z mojego punktu widzenia materiałem podważyć.
    Jak na razie- bez specjalnych efektów.
    Światowe tuzy intelektu dokonały przewartościowań.
    Ty- jako ta opoka…….

  96. Na naszym systemie politycznym zaczyna mścić się bezkarność polityków.

    Taśmy Beger- korupcja polityczna jest bezkarna.
    Palenie kukły Wałęsy- happening…..
    Prowokacje wobec Oleksego i Cimoszewicza- znikoma szkodliwość.
    Areszty wydobywcze- betka….
    Ferowanie wyroków na konferencjach prasowych zamiast w sądzie- norma…..
    Podważanie autorytetu instytucji Państwa- bezkarne…..

    Od dwudziestu lat, zamiast budować Państwo, nasi przedstawiciele je rozwalają. I to w ramach koniunkturalnych interesów, dyktowanych kolejną kampanią wyborczą.
    Totalna ślepota, czy głupota?

    Dziś kilka głosów na temat malejącego znaczenia Sejmu.
    Miał być miejscem dialogu opozycji z większością, stał się maszynką do głosowania i dyktaturą większości sterowanej przez Rząd.
    Państwo nam się centralizuje, a jedynym dysponentem staje się Kancelaria Premiera.
    Czy tak ma wyglądać demokracja parlamentarna?

    Władza łączy się z odpowiedzialnością.
    Sporo zrobiono, by za decyzje motywowane politycznie nie odpowiadał NIKT…..

    Jakimś mechanizmem kontrolnym mogłyby być media.
    Ale je obchodzi- jak widać- jedynie ZYSK….
    Jak przywrócić Polskę Polakom, a odebrać partyjniakom?

  97. @wiesiek59 :” Jak przywrócić Polskę Polakom, a odebrać partyjniakom?”
    – Jako rzeklem, robic swoje.

  98. Kawałki brzozy wbite w skrzydło.

    – Tak, elementy drzewa, włókna. A to jeden z dźwigarów złamanych przez drzewo w charakterystyczny sposób.

    A to jest ta słynna brzoza, powiększmy zdjęcie. Element pokrycia skrzydła samolotu wiszący w gałęziach. Tutaj, na dole, porozrzucane są inne elementy samolotu. W jakiś sposób musiały tutaj spaść. No dobrze, znowu brzoza…

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,12788658,Ekspert_o_katastrofie_smolenskiej___Polecicie__Tak_.html?as=2#ixzz2BA0PrxZr
    ================

    Za rzecznika zdrowego rozsądku robi Wyborcza.
    Ale w oczach WIERNYCH istnieje tylko JEDYNA PRAWDA…..
    Padająca z ze wszech miar wiarygodnych ust Macierewicza…..

  99. W Polsce nikt nikogo nie pozbawia prawa do opieki nad dzieckiem z powodu braku samochodu czy braku łazienki. Kto twierdzi coś podobnego jest albo nierozgarnięty albo kłamie perfidnie.
    I tyle.
    Co do obsesji. „Każdy sądzi według siebie”.
    Nie żywię do Ciebie Kocie Mordechaju żadnych negatywnych uczuć. Ale żeby od razu przechodzić na darlingowanie? 🙄
    Zwolnij trochę, aż tak dobrze to się jeszcze nie znamy 😉

    http://www.youtube.com/watch?v=ugzbuLcteJg

    „Nie całuj mnie …. 😆

  100. Słyszałam o takim „zgrabnym” sposobie kończenia dyskusji: ma pani/pan rację, ale okropnie pani/panu z buzi pachnie 👿
    Ciekawe dlaczego sobie teraz o tym przypomniałam? 😯

  101. Wojciech K.Borkowski
    3 listopada o godz. 15:59

    Małe sprostowanie.
    Hajdarowicz to zdaje się z naszej pszenno- buraczanej……
    Kupując Rzepę miał chęć zrobić interes w segmencie medialnym- poprzedni zakup Przekroju.
    Zapomniał tylko o wymianie propagandzistów na dziennikarzy.
    I tak z poważnej gazety opiniotwórczej, jej ranga zjechała po ostatnich wyczynach do poziomu tabloidu.
    A w tym segmencie- rywalizacji z Faktem, Rzeczpospolita szans nie ma.

    Cała nadzieja w utrzymaniu głównego sponsora i reklamodawcy- SKOK.
    Sęk w tym, że poddane zostaną kasy nadzorowi finansowemu, co utrudni działalność w tym prywatnym folwarku panu Bierackiemu& co.
    Być może nawet, pieniądze członków kas wydawane będą sensowniej?
    Żaden bank nie jest pewny w czasach wojny domowej……

  102. Eee, tam. Powazna (acz dosc nudno redagowana i skladana ) gazeta opiniotworcza to Rzepa byla tak dawno, ze najstarsi gorale tego nie pamietaja…. 😈

  103. Red. Gugała się pokajał w imieniu, no właśnie – czyim? Bo na pewno – nie tzw. dziennikarzy niepokornych. A ci najwięcej szkód czynią, wciskajac ludziom do głów różne kity itrotyle.
    Tych „pokornych” też nie rozumiem.
    Dlaczego lansują uporczywie wciąz te same gwiazdy intelektu i wybitne osobowości polityczne od prof. Jadzi po eurodeputowanego Czarneckiego? Czemu skrupulatnie odnotowują każdą brednię Kaczora i każą się nad nia pochylać „dyżurnym” politologom, socjologom i publicystom?
    Jeśli nie ma na tapecie „debaty” na jakiś konkretny temat (zdrowie, podatki, bezrobocie itd), nie można się niczego dowiedzieć o życiu i problemach Polaków. O tym, czy i jak działają przepisy w różnych kwestiach, co i jak funkcjonuje. Musi się dopiero stać coś dramatycznego lub choćby spektakularnego (pociąg się wykolei, matka zabije dzieci, pijany biskup przywali w latarnię), żeby pojawił się PROBLEM, który nie wział się przecież z powietrza.
    To co się dzieje dobrego gdzieś tam w Polsce w ogóle nie jest zauważane, brane pod uwage, bo co to byłby za news? Co najwyżej propaganda sukcesu. A przed takim zarzutem broni się przecież każdy „poważny” dzinnikarz. On jest od tropienia i piętnowania zła.
    No i jeszcze ta powalająca poprawność polityczna. Cztery stacje z TVN24 na czele transmitowały na żywo kolejny pochówek prezydenta Kaczorowskiego. Jakby nie wystarczyło pokazać obszernych nawet fragmentów w serwisach informacyjnych.
    No, ale wszystko co ma związek z katastrofą smoleńską musi mieć obfitą oprawę medialną.

  104. mag
    3 listopada o godz. 16:48

    Radni z Olsztyna oprotestowali nazwanie kawałka ulicy Nazwiskiem Kuronia.
    Na pogrzeb bliżej nieznanego i nieznanych zasług człowieka, przychodzą znaczące osobistości, a ranga pogrzebu państwowa……

    Ciekawy sposób mierzenia zasług…..

  105. Na wypadek wszelki jeszcze dziś nie włączyłam telewizora. Ale Zygmunt właśnie zabrzmiał w radiowej jedynce.
    Nie mam właściwie pojęcia co i po co robił tyle lat po wojnie polski rząd na uchodźcwie?
    PRL była oficjalnie uznana przez wszystkie kraje świata.
    Nigdy o naszym prezydencie bis nie słyszałam, aż do momentu, kiedy to wrócił, aby przyjąć ordery i emeryturę.
    A tu Zygmunt dzwoni…
    Rodzinie serdecznie współczuję przeżycia powtórnego pochówku bliskiej osoby, w niczym to jednak nie zmienia mojego stosunku do samej osoby i uroczystości.

  106. @ wiesiek59 15:59

    cytuję : „Hajdarowicz to zdaje się jest z naszej pszenno-buraczanej…”?
    A skąd ci nowi właściciele mediów biorą pieniądze na kolejne upadające media ? Czyżby to byli „dobroczyńcy” z własnej kieszeni ?
    Opiekunowie polskich mediów obstawiają białe i czarne pola na szachownicy.
    Dla nich każda opcja wygrywa , a oni zachowują kontrolę nad mediami.

  107. No cud chyba 😀
    Ten nie dający się opublikować wpis kolejny raz próbuję wstawić, bo mam kopie, ale za Chiny Ludowe nie wchodzi. 😯
    Jutro będę próbowała jeszcze raz, bo nie widzę żadnego powodu, dla którego nie może się on pojawić. 😮

  108. brawo pani redaktor!!!może należałoby uświadomić niechtnĄ CZĘŚĆ OBYWATELI RP O SKUTKACH DOJŚCIA DO WŁADZY CHOREGO PREZESA PIS.JEST ZDUMIEWAJĄCYM FAKT BEZKARNEMU UBLIŻANIU DEMOKRATYCZNIE WYBRANYM PRZEDSTAWICIELOM NARODU.dlaczego z urzędu nie wszczyna się postępowania za oczernianie premiera,komisji Millera itd .

  109. BRAWO PANI REDAKTOR.MOŻE NALEŻAŁOBY UŚWIADOMIĆ NIECHĘTNĄ CZĘŚĆ OBYWATELI RP O SKUTKACH DOJŚCIA DO WŁADZY CHOREGO PREZESA PIS.JEST ZDUMIEWAJĄCYM FAKT BEZKARNEGO UBLIŻANIA DEMOKRATYCZNIE WYBRANYM PRZEDSTAWICIELOM NARODU.Dlaczego z urzędu nie podejmuje się postępowania za oczernianie PREMIERA,KOMISJI MILLERA itd?????

  110. „Prezydent” Kaczorowski byl dzialaczm harcerskim na uchodzstwie, ksiegowy z zawodu. Funkcje „prezydenta” pelnil tylko rok, po smierci poprzednika, Kazimierza Sabbata, tez harcerza, ktory byl z zawodu bodaj poducentem materacow.
    Przed nimi najdluzej funkcje „legalistycznego” prezydenta RP pelnik Edward Raczynki, przedwojenny dyplomata , cieszacy sie ogromnym szacunkiem dzialacz niepodleglosciowy na emigracji. A na dodatek autentyczny hrabia (czego nigdy nie podkreslal i sie tym nie chelpil) . Ozeniony z jedna z panien „Lilpopek”, ktora byla bodaj trzecia jego zona :twisted:.

  111. „Nie ma dowodu na wydanie komendy o 50 metrach”

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nie-ma-dowodu-na-wydanie-komendy-o-50-metrach,wid,15061673,wiadomosc.html

    Technik pokladowy Jaka-40 sie mylil dlatego nie zyje!

  112. Do Administratora serwera Polityki,
    Proszę przestawić zegar na aktualny czas a później usunąć tę uwagę.

  113. wiesiek59 (13:28)

    telegraphic observer
    3 listopada o godz. 3:37

    Podziwiam Twoją bezkrytyczną niewzruszoność poglądów wobec neoliberałów…

    Jeszcze pod uwagę weź fakty ekonomiczne, zajrzyj wreszcie do tekstów źródłowych, weź głębszy oddech. A ty tylko po łebkach, „huśtawka emocji” z Jackowa – kto widział taki tekst w ogóle otwierać?

  114. Obowiązkiem państwowym jest to, żeby przedstawiciele najwyższych władz byli tu, w tym miejscu – mówił Błaszczak przed Świątynią Opatrzności Bożej w Warszawie. Pytany o nieobecność Jarosława Kaczyńskiego Mariusz Błaszczak odparł, że nie ma go „z powodów rodzinnych”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12790335,Skandal_na_pogrzebie_Kaczorowskiego__Nie_bylo_prezydenta.html
    ===================

    Sępy dziennikarskie nie mogą nie kochać Pychy i Śmieszności…
    A słowa muszą padać wielkie.
    Samozwańczy prezydent nieuznawanego przez nikogo Państwa, był podobno człowiekiem miłym i skromnym. Ale i jego trumna może posłużyć za trybunę do wygłaszania głupot…….

    Ps.
    Wszystkie kraje o tradycjach imperialnych utrzymywały u siebie „pożytecznych idiotów” emigrantów, dysydentów.
    W stosownej chwili reaktywowano figuranta i stawiano na czele rządu.
    Celowały w tym Paryż i Londyn, a Moskwa miała nawet uniwersytet kształcący przyszłych szefów rządów i ministrów…..

    Z pamiętnych nominantów mogą być na przykład Pol- Pot, czy Chomeini. Jak się zapiszą w historii nominanci Zachodu- Saakaszwili, Karzaj, al-Maliki, czy wyłaniający się z kanap prezydenci Egiptu, Libii, się okaże…..
    Ludzie to tylko wymienialne narzędzia w rękach lalkarzy świata.
    A my to marionetki.
    Liczą się tylko INTERESY…..

  115. Danka
    3 listopada o godz. 17:29

    Czy mogę polecieć klasykami?
    „pieniądze są w bankach”- to Lepper
    „gdy ktoś ma pieniądze, to skądś je ma”- to Kaczyński.

    Walter, Solorz, Rydzyk, i wielu innych potentatów, skądś te pieniądze mają. Są banki które udzielają im wysokich kredytów.
    Dlaczego się tak dzieje?
    I dlaczego właśnie im?
    Na to pytanie próbowano już odpowiedzieć, bez specjalnego skutku.

    Moja odpowiedź będzie banalna- są ludzie którzy znaleźli się w odpowiednim czasie i miejscu, a przypadkowo pili z odpowiednimi ludźmi i sypiali z odpowiednimi kobietami.
    I dlatego zrobili karierę.
    Statystyka…….
    Ale równie dobrze można dorobić teorię spiskową- SŁUŻBY…
    Tylko jakie?

  116. @ANCA_NELA wzorem Chin kontynentalnych wydała kolejne poważne ostrzeżenie.
    Pacjent opisywany przez Boya i Mroczny Przedmiot Pożądania który chciał dostać (ten chory) od (niezbadanej) Stefanii odeszły do lamusa sprzedaży bezpośredniej.

    Teraz dopłaca się moderatorowi w ramach autopromocji, aby nie widzieć swych komentarzy. Tam zapewne pracują młodzi lubiący się droczyć z dojrzałymi.

    Ach jaka to słodka ramotka:
    „Lustereczko! Powiedz przecie czyja krzywda największa w świecie?”

    Ach ten głos zwany „bolesna rozkosz”!
    Jakby każdy klawisz jęczał z rozkoszy!

    http://www.youtube.com/watch?v=KhGsQk_3tZY

  117. Zdecydowanie nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że gdyby PiS zaczął być normalną opozycją (lub się rozpadł a w jego miejsce pojawiła by się normalna opozycja), Donald Tusk miałby trudniej! Skąd takie przekonanie? A może właśnie łatwiej, bo normalna merytoryczna opozycja potrafi czasami poprzeć i pomóc przeprowadzić słuszne rzeczy w Sejmie, normalna opozycja to jak zdrowa konkurencja – dzięki niej wszyscy pracują lepiej. Ja osobiście podziwiam premiera, że będąc tak szkalowanym i posądzanym o wszystko, co najgorsze, potrafi się nadal zachować z klasą. Ze wstydem przyznaję, że mnie już dawno nerwy by puściły…

  118. ANCA_NELA
    3 listopada o godz. 17:29
    „No cud chyba
    Ten nie dający się opublikować wpis kolejny raz próbuję wstawić, bo mam kopie, ale za Chiny Ludowe nie wchodzi.
    Jutro będę próbowała jeszcze raz, bo nie widzę żadnego powodu, dla którego nie może się on pojawić. ”

    Tekst masz zapisany, więc spróbuj zamknąć przeglądarke i potem na nowo wystartować, może to będzie wystarczający reset. Jeśli nie pomoże, na nowo wystartować cały komputer.

  119. Zgadzam się z każdym słowem dzisiejszego wpisu!

    Jestem jednak zdania, że to zadanie dziennikarzy (tego nawet nie mógłby robić rzecznik prasowy rządu, gdyby był takowy z prawdziwego zdarzenia) naświetlać wyniki prac komisji Millera i kategorycznie zaprzeczać bzdurom głoszonym przez zespół Macierewicza i jawnemu draństwu Kaczyńskiego.

    I trzeba to tak robić, by wiedza o Katastrofie samolotu zeszła pod strzechy.

  120. Dla Anca_Neli i Kozetki
    A może by tak PISIUREK.
    W moich stronach rodzinnych każdy wiedział co to takiego SIUREK.
    To coś takiego co służylo do wydalania szkodliwych dla organizmu miazmatów bo do innych celów nie dorosło.
    Ukłony

  121. Prezydent Polski poległ w akcji
    (imię i nazwisko znane redakcji)

  122. Therese Kosowski zaimponowała mi 3 listopada o godz. 19:20
    radą dla blogowej koleżanki.

    Czułem sie osamotniony w moim namolnym radzeniu w duchu:
    „Dopuść, że kłopot ma dwoje rodziców, jest nieślubnym owocem, a z Twą bezgrzesznością to … bywa różnie.”

    Ta luka w moim dobrym wychowaniu może być opisana nastepująco:

    Wysil się bardzo, aby Arystokracie wydawało się, ze odkrył swój błąd i bez wysilku z łaski poprawił. Twe bezczelne „popełniłeś błąd” kala jego uszy oraz oczy i szybciej zacznie on mordować, niż przyzna rację ciulowi.

    Polubiłem Kartkę z Podróży, bo on jest też z omylnych przepraszających ciulów. Chyba Szlachetni odcieli go od klawiszy.

  123. Polecam lekturę artykułu „Konferencja smoleńska – klapa” opublikowanego na stronie internetowej Studia Opinii.

  124. Anca_Nela (3-11-g.17:13)
    Oczywiście, że tzw. rząd londyński był stricte operetkowy i miał znaczenie symboliczne jako przetrwalnik „ciągłości” II RP, państwa, które odrodziło sie po zaborach.
    Trudno się dziwić, że ostatni prezydent na uchodźctwie wybrany przez grono londyńskich ramoli trochę z „łapanki”, bo panowie mocno się wykruszyli pokoleniowo, a Kaczorowski miał przyzwoity patriotyczny życiorys od łagrów i Monte Cassino po Londyn, nie mógł byc w Polsce powszechnie znany.
    Nawet mało kto pamięta, że Kaczorowski przekazał Wałęsie symboliczne „insygnia wladzy”, gdy ten został pierwszym prezydentem III RP w demokratycznych wyborach.
    Wszystko to pięknie, ale jak już pisałam kilka godzin temu, drugi pogrzeb państwowy, jeszcze raz dzwon Zygmunta plus transmisje w czterech programach TV to przegięcie. Typowe w polskiej krainie absurdu spowitej na dodatek od ponad dwóch lat gęstą mgłą smoleńską.

  125. ”Nie mam właściwie pojęcia co i po co robił tyle lat po wojnie polski rząd na uchodźcwie?”

    ANCA-NELA!

    Głupie pytanie. Rząd rządził. Przyznawał też ordery i oznaczenia. Nie wykluczam nawet , że wypłacał sobie pensje i kwartalne premie za dobre rządzenie.

  126. Indoor prawdziwy
    3 listopada o godz. 20:12

    Ten prawdziwy rząd londyński natychmiast po uznaniu rządu PKWN wstrzymał dotacje do rządu zainstalowanego w hotelu Lambert bodajże….
    Z polskiego złota ewakuowanego na Zachód potrącił też spore sumy, za wyposażenie Polskich Sił Zbrojnych.
    Każdy zniszczony w walkach samolot dywizjonu 303 kosztował….

    Niewielka część aktywów polskich powróciła po wojnie do kraju.
    A nasi generałowie- tak jak Maczek, dorabiali na zmywaku lub w szatni.
    Uhonorowano ich jak cholera……

  127. Hotel Lambert powiadasz. Hmm… Zawsze mi się wydawało, że Lambert jest w Paryżu. Mieli daleko do pracy.

  128. Therese Kosowski pisze o powinności dziennikarzy informowania społeczeństwa o faktycznych przyczynach katastrofy. Problem w tym, że naprawdę nieliczni od początku pisali o katastrofie rzetelnie, z sensem i nie dywagowali niepotrzebnie na jej temat.
    Niewielu wykazało się fachową wiedzą, np. z fizyki, i potrafili tę wiedzę użyć opisując przebieg katastrofy. Demaskując także brednie pseudo specjalistów działających na wyraźne zlecenie PIS-u.
    Mnie zastanawia jak to jest możliwe, że ludzie, bez wątpienia mądrzy, będący częścią tzw. inteligencji, plotą duby smolone bez żadnego pokrycia w faktach.
    Za przykład podam zadawane z uporem maniaka pytanie dlaczego oddaliśmy śledztwo Rosji. Jak mogliśmy oddać coś czego nigdy nie mieliśmy? Czy ci ludzie nie wiedzą, że Smoleńsk leży w Rosji? Co prawda po intelektualnych popisach rzecznika SLD wszystko jest możliwe.
    Albo ta nieszczęsna komisja międzynarodowa; czy prezes PAN nie zastanowił się przez chwilę, że mówienie o takiej komisji jest bez sensu? A przecież nie trzeba dużo, ażeby uznać to za nonsens – czy ktoś sobie wyobraża, że Rosja przyzna, że komisja MAK kompletnie sfuszerowała całą robotę i zacznie optować za komisją międzynarodową? Ja bardzo przepraszam, ale tylko ktoś kompletnie bezmyślny może wygadywać takie głupstwa.
    Jest co prawda inne wytłumaczenie na to, a mianowicie cynizm posunięty do granic psychopatii. Żeby trochę zamącić i dać PIS-owi amunicję.
    Nie podejrzewam o cynizm dziennikarki M. Olejnik, która także plecie o rzeczonej komisji – co w takim razie nią kieruje? Jak to możliwe, że do aktywnej dziennikarki nie dotarło /nigdy o tym nie słyszała?/ że bredzenie o międzynarodowej komisji to czysta abstrakcja?
    No cóż, tak to wygląda od strony praktycznej, a skutek taki, że około 60% Polaków widzi sens w powoływaniu komisji widmo.
    Ludzie kupią wszystko, a szczególnie to, co usłyszą w TV, albo przeczytają w prasie.
    Niestety, ale w tej sprawie, ani rząd, ani dziennikarze nie zdali egzaminu; rząd bo nie chciał zadrażniać(?), a dziennikarze wybrali pogoń za sensacją.

  129. Jeśli nie jestem w błedzie, to polski rząd na uchodźctwie w Londynie nie miał jednej siedziby.
    -Prezydium Rady Ministrów RP mieściło sie początkowo przy Beaumont 22, od 1942 przy Kensington Palace Garden 18-19,
    -Rząd RP, rezydował początkowo w budynku b. ambasady RP przy Portland Place 47, a potem w Stratton House przy Stratton Street 5,
    natomiast Hotel Rubens był siedzibą Naczelnego Wodza Sił Zbrojnych.

  130. Indoor prawdziwy
    3 listopada o godz. 21:00

    „Rubens” oczywiście…..

  131. Wiesiek59,

    polecam:

    – wywiad red. Jacka Żakowskiego z Ladislau Dowborem, byłym doradcą prezydenta Brazylii, Luli da Silvy: Jak zarybisz, tak złowisz ? http://www.polityka.pl/swiat/rozmowy/1518772,1,z-ladislau-dowborem-doradca-bylego-prezydenta-brazyli.read

  132. cd

    – oraz strona Ladislau Dowbora – http://dowbor.org/mozaika.asp , arcyciekawa.

  133. ”Mnie zastanawia jak to jest możliwe, że ludzie, bez wątpienia mądrzy, będący częścią tzw. inteligencji, plotą duby smolone bez żadnego pokrycia w faktach.”

    sugadaddy!

    Przyczyna katastrofy i przyczyny katastrof po katastrofie (raport, konferencje z udziałem poważnych naukowców nic nie wyjaśniające, ciągle rosnąca ilość obywateli wierzących w zamach) leży w tym samym.
    Całkowita dysfunkcjonalność państwa POPiSowego, gdzie rzucająca się w oczy niekompetencja nie stanowi żadnej przeszkody do dalszej kariery i gdzie nikt nie ponosi odpowiedzialności za nic.
    Raport Millera to kompletne dno, błędy i jawne kłamstwa rzucają się w oczy. Spotkałeś się jakąś poważną krytyką nie PiSowską?
    Prokuratura od początku uprawia sabotaż i propagandę pod Macierewicza. Ktoś im wytknął kiedyś?
    Każdy sra w gacie że może zostać nazwanym jakimś ”ruskim agentem”.

  134. ”A swoją drogą już jakiś czas temu rząd obiecał przygotowanie jakiejś uproszczonej, bardziej zrozumiałej wersji tego raportu i co?”

    Przygotowane są według mnie musical i komiks.
    Z komiksu mają pierwsza planszę:
    siedzi załoga w samolocie i mówi:
    ”K..a co to będzie! K..a nic nie widać będzie. Tragedia będzie. Makabra (abrakadabra?) będzie”
    i narrator z komisji Millera głosem płk (kiedyś mjr.) Benedicta mówi:
    ”Załoga nic nie wiedząc o fatalnych warunkach pogodowych leci w kierunku Mińska”

  135. Do podobnych wniosków musieli dojść także George Soros i John Paulson. Tylko w II kwartale 2012 r. ich fundusze kupiły złoto za odpowiednio około 85 mln dol. oraz około 680 mln dolarów. Paulson zwiększył udział złota i inwestycji z nim powiązanych w swoim flagowym funduszu Advantage Plus do 44 procent.
    http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia/zlota-kumulacja,30869,1
    =============

    Za chwilę się okaże, że panu Plichcie należy się solidne odszkodowanie za uniemożliwienie robienia interesów.
    A zapłacimy jak zwykle wszyscy solidarnie- bez prokuratorów oczywiście. Bo oni realizują jedynie polityczne zamówienia…….

  136. narciarz2
    3 listopada o godz. 0:52
    Żeby zapraszać do studia ekspertów w danej dziedzinie, trzeba jeszcze potrafić zadawać właściwe pytania. Kto ma je zadawać? Polski dziennikarz?
    PIRS
    3 listopada o godz. 15:28
    Wysłuchałem.
    Gdzie był Gugała do tej pory? Spał? Przecież on niemałą cegiełkę dołożył do tego muru dezinformacji, bo nie dość, że prowadził program informacyjny w jednej ze stacji telewizyjnych, to był jeszcze często zapraszanym do studia komentatorem.
    Oczywiście powiedział dokładnie to samo, o czym ja myślę i zdania dotychczas nie zmieniłem na temat tej katastrofy od dnia 10.04.2010.
    Powiem więcej, nawet wspomniał o pilocie Jaka, który przed odpowiedzialnością przykleił się do PiS-u (w dniu ukazania się artykułu w Rzepie, gdzieś na forum o tym napisałem, dodałem również że kolega z załogi wybrał śmierć zamiast PiS), bo wiedział, że w tym kraju politycy zwłaszcza z PiS-u są bezkarni i mogą robić co chcą.
    Również od początku pisałem o zerowej odpowiedzialności strony rosyjskiej, co było dość niepopularne wśród komentatorów i forumowiczów.
    ANCA_NELA
    3 listopada o godz. 17:13
    Mam podobne odczucia.
    Dodam tylko, ze coś zbyt często „Zygmunt” wydaje dżwięk w ostatnim 23-leciu.
    I jeszcze jedno, nie warto wysilać się dla tego kraju, lepiej stąd wyjechać pracując dla innych by po latach powrócić odebrać wszelkie splendory. Kaczorowski dla mnie był osobą anonimową, choć w pewnym sensie niewiele znaczącym celebrytą.
    Wielu wartościowszych Polaków zmarło przez lata i nie robiono z tego takiego szumu z biciem „Zygmunta” włącznie.

  137. Dla mnie ostatnim prezydentem wolnej Polski był profesor Ignacy Mościcki.
    I to by było na tyle.

  138. Do poczytania w wolnej chwili
    Rzeczowe wyjaśnienia dr Macieja Laska, szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, członka komisji Jerzego Millera

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,12788658,Ekspert_o_katastrofie_smolenskiej___Polecicie__Tak_.html#ixzz2BCPYs3Bh

  139. Otwieram blog Paradowskiej i czytam od końca:
    Indoor prawdziwy 3 listopada o godz. 22:15 – Naprawdę minie rozbawiłeś i tylko brak w tych propozycjach spektaklu dla dzieci Teatru Lalkowego”Banialuka” (jak raz, nazwa pasuje do tematu).
    sugadaddy 3 listopada o godz. 21:24 – Przyjacielu, nie tylko Olejnik zwariowała, choć być może jest to sposób na wyciskanie soku z suszonej figi. Trzeba z czegoś żyć, bo jak, to Monisia wie.
    A dalej nicki z wpisami poddającymi w wątpliwość zasadność umieszczania pana Kaczorowskiego w panteonie wielkich Polaków. Odkąd pochowano prezydenta Kaczyńskiego na Wawelu, uważam, że Polacy się pogubili i nie mają już takiego miejsca do którego mogliby pielgrzymować wspólnie.
    Pan Kaczorowski był przedstawicielem emigracji Londyńskiej, która po ostatecznym powojennym podziale Europy, straciła jakikolwiek znaczenie, a brak w tej grupie intelektualistów uniemożliwiał jakiekolwiek oddziaływanie na kształtujących się od nowa polskich intelektualistów. Tę role przejął książę Giedroyć z jego Maisons-Laffitte i konia z rzędem dla tego, kto odpowie na pytanie: dlaczego ten człowiek nie spoczął na Wawelu?
    O biciu w Dzwon Zygmunta na tę smutną okoliczność nawet nie wspomnę.
    Biorę konia, odpowiadam i guzik mnie obchodzi, że miało być odwrotnie.
    Wałęsa dał się przekonać ludziom pokroju Kaczyńskiego Jarosława, że kałamarz i pióro kancelarii urzędu polskiego prezydenta (znajdujące się w Londynie) są warte hucpy. Zupełnie nie rozumiał inteligenckich miazmatów paryskiego ośrodka myśli polityki zagranicznej, przyszłej niepodległej Polski, więc postanowił podeprzeć prawą nogę i gdy tylko się zorientował, że popełnił błąd, wylał Jarosława na bruk i podparł lewą. Pewnych posunięć na tym szczeblu nie da się tak zwyczajnie odwołać, więc kałamarz i pióro (Kaczorowski) zagościło na stałe w polskiej mitologi, co zaowocowało pochówkiem w panteonie NAJSZYCH.
    Lewa noga (Kwaśniewski) robi wszytko, co tylko się da, ażeby Ukraina nie wpadła w rosyjskie łapy, co zauważyła niemiecka prasa (Angela też). Zachód nie rozumie tej prostej dla Giedroycia zależności, która mówi, że bez Ukrainy Rosja nie jest supermocarstwem. Rozumie to Kwaśniewski i paru polityków lewicy, więc ku zdumieniu zachodu, poświęcają piękną Julię i próbują okiełznać Janukowycza, obiecując mu Inflanty. Janukowycz widząc, co się dzieje w Polsce, nie traktuje jej poważnie, bo ona jako państwo, nie gwarantuje ciągłości i co najważniejsze, poprawnych stosunków z Rosją.
    Kaczyński nie chce rządzić Polską kwitnącą, jemu wystarczy kupka gruzów – patrz mitologia powstania warszawskiego, które jest świetną zabawą w nowoczesnym muzeum dla dzieci i zdziecinniałych idiotów.
    Pozdro

  140. narciarz2
    „Droga Pani Redaktor! Ostatnio na Pani blogu zapanowała moda na apele. Ja tez mam apel. Czy mogłaby Pani zapraszac do studia radiowego ekspertow”.

    Wyjątkowo nietrafna uwaga Panie Narciarzu. Z ekspertami trudno się rozmawia, bo trzeba by używać pojęć i języka eksperckiego. Inaczej trochę wstyd. Czyż Pani Janina, która przecież bardzo często rozmawia, ma być ekspertem od wszystkiego?
    Dlatego dobrze jest rozmawiać z kim popadnie, ale wystrzegając się ekspertów.
    Pozdrawiam serdecznie.

  141. Sleper
    „Tę role przejął książę Giedroyć z jego Maisons-Laffitte i konia z rzędem dla tego, kto odpowie na pytanie: dlaczego ten człowiek nie spoczął na Wawelu”?

    To proszę o tego konia – z rzędem oczywiście.
    I odpowiadam: bo nie chciał.
    Nie chciał nawet do Polski przyjechać po 1989 roku, bo to była zupełnie inna Polska niż ta, którą opuścił w 1939 roku. To był Jego gorzki protest. To coś znacznie więcej niż podejrzenie, że się rozczaruje. Za dobrze wiedział co by zobaczył.

  142. ”Rzeczowe wyjaśnienia dr Macieja Laska, szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, członka komisji Jerzego Millera”

    Słuszne określenie.

  143. „Z ekspertami trudno się rozmawia, bo trzeba by używać pojęć i języka eksperckiego. Inaczej trochę wstyd.”
    .
    Pani Redaktor, ja wierze w Pani umiejetnosc rozmawiania z ekspertem prostym polskim jezykiem. Dobry ekspert potrafi wytlumaczyc w zrozumialy sposob, co mianowicie prokuratura znalazla na probkach, i jak daleko politycy potrafia sie rozminac z prawda. O to wlasnie chodzi, aby prosto, po polsku, ale jednak prawdziwie tlumaczyc kolejne klamstwa.

  144. „Odkąd pochowano prezydenta Kaczyńskiego na Wawelu, uważam, że Polacy się pogubili i nie mają już takiego miejsca do którego mogliby pielgrzymować wspólnie.”
    .
    Smutna uwaga. Dla porzadku przypominam, ze te decyzje podjał kardynal Dziwisz po negocjacjach z panem Pawłem Kowalem. Tak przynajmniej chwalił sie pan Kowal. Panu Kowalowi trudno wystawiac rachunek, bo to nie ta liga. Ale Dziwiszowi trzeba. Otoz pan Dziwisz jest bodajze najwazniejszym hierarcha w polskim KK. A zachował sie jak chłystek. Nie chodzi nawet o sama decyzje, ale z kim ja negocjował i w jaki sposob. Negocjowal otoz z jakims trzeciorzednym politykiem. (Kłaniam sie panu Kowalowi, ale takie własnie było jego miejsce wowczas i potem zreszta tez.) Pan Dziwisz obnizył powage sytuacji, miejsca, pochowanych osob, Koscioła, i swoja osobista do jakiegos kabaretu. Gdyby to był wodewil, to tam byłoby miejsce na taka intryge. Ale to nie był wodewil. Pan Dziwisz zrobił z tragedii farse.
    .
    Zapach tej farsy dalej unosi sie zarowno nad pochowanymi osobami, jak tez nad miejscem pochowku. Zapach jest zreszta odswiezany kolejnymi przyprawami. A to mgła, a to hel, a to trotyl. Brat sie o to stara, zeby te zapachy byly coraz bardziej wonne. Jednak pierwszym, ktory wrzucił przyprawy do tego kociołka, był pan Dziwisz. Prowincjonalny ksiezulek, ktory nigdy nie dorosł do swojej roli pomimo towarzystwa, w ktorym sie obracał.

  145. Są na świecie miliony ludzi,którzy nie wierzą,że Ziemia ma kształt kuli.Dlaczego nie pisze się o tym w gazetach, nie robi reportaży w tv, przeprowadza wywiadów, etc? Może w ten sam sposób potraktujmy wyznawców- bo tak można tylko tych ludzi nazwać- teorii zamachu. Jeśli to przejaw ich choroby, to z pewnością nieuleczalnej, więc nie jesteśmy w stanie im pomóc.

  146. Śleper 4.11. 0.14
    Gdzieś na blogu powinien sie pętać mój tekst pod tytułem POSUŃ NO SIĘ ZIUK , PATRIOCI PRAWDZIWI PRZYSZLI.
    Kto powinien na Wawelu spoczywać ? historia coś pominęła coś przyklepała.
    Tak ale tworzy się panteon NOWYCH – NASZYCH ŚWIĘTYCH.
    Pewnie że Giedroyć nie był godny dla rządców Wawelu , nie był nim Kuroń // kto to taki ???// nie był żaden ze Smoleńska choćby jako symbol// piszę o rzeczywiście zamordowanych// natomiast dzwon zygmuntowski dzwonil przy drugim pochówku kustosza pamiątek po kraju któremu uznanie cofnęli USA . G B . i pozostałe kraje na świecie..
    Stworzono ŚWIĄTYNIE OPATRZNOŚCI BOŻEJ o której fama glosi że po jej ukończeniu Polska jako państwo istnieć przestanie. To już trzecia z kolei , dwu nie ukończono.
    Wspólne działania PIS , KK i Rydzyka obserwujemy na codzień , łopaty aż furczą podkopując fundamenty państwa.
    Pytanie jest tylko co jest winien porządny księżulo – poeta , ktorego wiersze z przyjemnością się czyta że pochowano GO TAM a nie w rodzinnym grobie za który zapłacił i w którym chciał spoczywać.
    Rozumiem że miejsce obok porządnego człowieka nobilituje ale nawet to nie zmaże win Glempa , Dziwisza , Paetza , Rydzyka.
    A jak będzie z krajem nad Wisłą ? Był taki król -słońce co mówił PO NAS CHOĆBY POTOP – i się sprawdziłlo , spod gilotyny rzeczywiście popłynął potop krwi.
    ukłony.

  147. Ten londyński buchalter o wyglądzie wypasionego fryzjera zrobił życiową karierę dopiero w ?wolnej? Polsce. O mały włos nie wylądował na Wawelu. I do tego poległ w Katyniu. Rodzinie pozostała kilkunastotysięczna renta.
    Warto przy okazji przeczytać parę pozycji o totalnej degrengoladzie tzw. obozu londyńskiego złożonego z uciekinierów z Zaleszczyk i innych faszystowsko sanacyjnych zdrajców i tępaków. Podsumowuje to środowisko żmij Churchill w znanej wypowiedzi do Mikołajczyka z sierpnia 44 roku. I tym palantom tutaj bije Zygmunt.

  148. murator
    4 listopada o godz. 4:15
    Brawo murator!!! Tak trzymaj! Tak pisz i takich argumentów używaj, a z pewnością przekonasz do swojej prawdy objawionej większość piszących tu biednych, nieświadomych tej prawdy lemingów.
    W krainie Muminków zdobywasz wyznawców. Szturmem!

  149. narciarz2, 7.12. Codziennie gdy przejeżdżam koło Wawelu odruchowo zatykam nos. To sprofanowane, drogie Polakom miejsce budzi wstręt i obrzydzenie.

  150. „- Kaczyńscy wyłamali się z układu okrągłostołowego i dlatego był Smoleńsk. Gra toczy się z gangsterami. Ktoś zacierał ślady i komuś ten zamach był na rękę. PO zyskała stanowisko prezydenta, to duża korzyść. A pierwsze podejrzenie pada na tego, kto chciał „wyrżnąć watahę” – powiedział w drugiej części rozmowy z Onetem Andrzej Gwiazda.
    I co na to lemingi?

  151. Czy to ten Andrzej Gwiazda, co poszedł na tydzień w Karpaty, ślad po nim zaginął, poszukiwała go na apel rodziny duża grupa GOPR z użyciem helikopterów i psów?
    A on po prostu przedłużył sobie wycieczkę o kilkanaście dni, nie kontaktował się z nikim, /nie miał telefonu – bo po co?/ a po powrocie bardzo był zdziwiony, skąd takie zamieszanie ❓ ON wszak zna góry i potrafi chodzić.
    Lemingi bardzo lubią, kiedy ktoś takiego pokroju wypowiada się w sposób autorytarny.
    Przecież on za nic nie bierze odpowiedzialności… ani za słowa, ani za postępowanie.
    💡

  152. @ Anca_Nela
    „Przecież on za nic nie bierze odpowiedzialności? ani za słowa, ani za postępowanie.”
    Tak, on nie bierze za siebie odpowiedzialnosci bo sie nie przyznaje „seryjnemu mordercy” gdzie aktualnie przebywa, aby przypadkiem nie popelnil w sobote w garazu samobojstwa, albo sie nie pocial pila lancuchowa i wrzucil swoich czlonkow do jeziora bo cos wiedzial o Smolensku.

  153. @ANCA_NELA
    3 listopada o godz. 23:50

    Dla mnie ostatnim prezydentem wolnej Polski był profesor Ignacy Mościcki.
    I to by było na tyle.

    Mościcki był ostatnim prezydentem NIEPODLEGŁEJ Polski ale już nie wolnej.

    Ostatnim prezydentem z mandatem demokratycznym był Stanisław Wojciechowski, obalony przestępczym zamachem stanu w maju 1926 roku. Czas Mościckiego to już czas dyktatury. On również był przestępcą. To właśnie wydane przez tę kanalię rozporządzenie z mocą ustawy stworzyło obóz koncentracyjny dla przeciwników politycznych w Berezie Kartuskiej.

  154. @Ferro (11:22) ma rację.

  155. Ferro i Spokojny
    Prezydent Mościcki nie zajmował się politycznymi awanturami i kopaniem po kostkach w kolejce do władzy. Postawił na rozwój gospodarki kraju, powołał na stanowisko ministra kogoś takiego, jak Eugeniusz Kwiatkowski. Pozostawił po sobie port w Gdyni i COP. Promował kształcenie młodzieży, był ojcem chrzestnym dla kilkuset młodych Polaków, dając im w wianie książeczkę PKO z wkładem 50 zł z własnej kiesy i możliwość kształcenia się na dobrych uczelniach. Nawet będąc na wygnaniu w Szwajcarii, gdzie zarabiał na własne utrzymanie, łożył na polskie wojsko, walczące na frontach II W.Ś.
    Chciałoby się zawołać; „Więcej takich przestępców!”

  156. Pierwsze zdanie z nienadających się nie przeszło…
    No to drugie:
    # Niech zostaną w ostatnich butach i jednym garniturze, aby udali się na poszukiwanie uczciwej pracy, zgodnej z kwalifikacjami. Zbrojni w coś bezcennego, w doświadczenie!
    Wieszcz wieszczył w jednym ze znanych niektórym poematów;
    „Przyszli, ogryźli, a na pocieszenie
    Rzecz zostawili słodką; doświadczenie!”

    Kiedy oczyma wyobraźni widzę ich wszystkich w kolejce do okienka w Urzędzie Pracy… od razu mi lepiej 🙂
    Ech! „Marzenia, jak ptaki szybują po niebie” kiedy nie pada…
    A kiedy pada… to nie szybują…
    Pozdrawiam cię z rannym słonkiem.

  157. Ooo!
    Cała reszta przeszła 😀
    Sęk tkwi więc w pierwszym fragmencie…

  158. ANCA_NELA
    4 listopada o godz. 11:41

    Możesz pisać co chcesz a fakty pozostają faktami. Mościcki to był pionek dyktatury Piłsudskiego, który na rozkaz dyktatora, bez mandatu wyborczego, po obaleniu siłą prawowitego Prezydenta zajmował stanowisko głowy Państwa i na rozkaz dyktatora swoim podpisem powołał obóz koncentracyjny, w którym męczono i torturowano bez sądu ludzi.

    Darujmy sobie rzewności o książeczkach mieszkaniowych.

  159. axiom1
    3 listopada o godz. 8:13
    Mój wpis był odpowiedzią na ten właśnie;
    ;
    Pierwsze słowa mojego wpisu były takie; Święte słowa!
    ;
    Jest też jeszcze jedno zdanie, ale na później…

  160. „aktualności
    Chabówka: prezydent na stacji paliw
    02.11.2012 17:14 / czytano: 9065 / powrót

    Pracownicy i klienci stacji paliw przy ?zakopiance? w Chabówce przecierali oczy ze zdumienia, gdy dziś po południu stanął przed nimi? prezydent RP Bronisław Komorowski.

    Prezydent w towarzystwie pracowników Biura Ochrony Rządu wszedł do budynku stacji i skorzystał z toalety?

    http://podhale24.pl/aktualnosci/artykul/21367/Chabowka_prezydent_na_stacji_paliw.html

    prezytent tez czlowiek, BOR zapewne sprawdzil wczesniej czy do sedesu nie byly zamontowne ladunki wybuchowe, wyobrazcie sobie prezytenta siedzacego na sedesie ze spuszczonymi spodniami i nie mogacego wstac, pamietacie zapewne scene z filmu Lethal Weapon z Mel Gibson i Danny Glover (to wlasnie on siedzial na sedesie);

  161. @Ferro, 12:12 ma nadal rację.
    Mościcki miał tylko lepszy PR w czasach II RP.
    Do tego lepiej się prezentował.
    Szczególnie we fraku. Klasa.
    Ale wygląd to stanowczo za mało na miano „męża stanu”.

  162. Chyba się poddam…
    Po świętych słowach zasugerowałam axsiomowi1 złożenie pozwu w Strasburgu i to w miarę szybko, gdyż PiS ma wprawdzie sporą kasę, ale ona też jest jednak ograniczona, więc z wielkością ewentualnej kary przesadzać nie należy. …
    Reszta wpisu jakoś wcześniej dostąpiła opublikowania.
    Zmieniłam zapis, pozostawiając sens. Czy to wystarczy?

  163. To już koniec… powiedział jednooki, oberwawszy wiosłem w jedyne oko…
    No to cześć! odpowiedział ślepy i wysiadł z łódki.
    No to cześć!

  164. „Rzad BRD planuje wprowadzenie cenzury w internecie!
    CleanIt pod taka nazwa zaistnial rzadowy projekt „oczyszczania internetu z terorystyczno-ekstremistycznych tekstow i informacji”, ale z ukrytych fragmentow tekstu wynika że projekt faktycznie otwiera drzwi do cenzury.
    W samych Niemczech w projekt zaangazowane jest Ministrestwo Spraw Wewnwtrznych / MSW/, Policja kryminalna jak i wywiad Niemiec.
    Na konferencji w czerwcu byli również przedstawiciele urzędu do spraw mlodziezy mimo ze ochrona mlodziezy przed tresciami pornograficznymi czy innymi nie jest przedmiotem projektu- odpowiedz Ministerstwa do spraw nieletnich.
    Nawzy firm biorących udział w projekcie jest” TAJNA”.
    Rowniez lista uczestników /nazwiska/ konferencji została utajniona.
    Wglad w nazwe firm i nazwisk maja TYLKO przedstawiciele Bundestagu.
    Na tytanie – dlaczego tak jest- otrzymalismy odpowiedz -Publikacja listy może być „szkodliwe” dla Niemiec i „zagrażałoby poufność rozmów międzynarodowych”

    http://www.deutsch-tuerkische-

  165. max
    4 listopada o godz. 14:49

    Istotą sprawowania władzy jest KONTROLA….
    Przepływu ludzi, towarów, pieniędzy, informacji.
    Wszystkie kraje świata chcą kontrolować przepływ IDEI również.

    A że nie wystarcza już kontrola mediów klasycznych- radio, prasa, TV, to ingerencja w internet jest oczywista.
    Wiele uszu i oczu jest zatrudnionych w nowym sektorze gospodarki- podsłuchach i podglądaniu bliźnich. To TEŻ miejsca pracy…..

  166. Jak wszystkim wiadomo, Jarosław jako szef rządu (nawet jak zastępował go figurant) miał obsesję na punkcie układu i pilnie go poszukiwał. Nie mogąc go znaleźć, stworzył specjalną służbę (CBA), która odgrywała wizje Kaczyńskiego. Najbardziej znanym aktorem tych przedstawień, był znany nam dzisiaj supertajny agent Tomek, który realizował scenariusze centrali. Tym to prostym, a zarazem pokrętnym sposobem „udowodniono” istnienie układu.
    Gdyby jakimś cudem Kaczyński przejął władzę, musiałby wzorem przeszłości ustanowić nową służbę ds. Udowodnienia Niebywałej Zbrodni (w skrócie UNZ). Sensacyjny film z ukrytej kamery, pokazałby publisi posłankę PO Bewicką, przyjmującą od agenta T (reszta ściśle tajna) pakunek z trotylem i flaszką nitrogliceryny.
    Oprócz UNZ powołano by Instytut Naukowy z zadaniem wyhodowanie brzozy, która na oczach tłumów zgromadzonych na Jasnej Górze, zostałaby ścięta skrzydłem samolotu pilotowanego przez profesura Biniendę.
    Niemożliwe? A czym się różniły wybryki Kaczyńskiego w trakcie jego dwuletnich nieudolnych rządów?

  167. Zażenowanie i głębokie współczucie ogarnia lemingów czytających te majaczenia tak znanej opozycyjnej postaci jaką jest niewątpliwie A. Gwiazda.

    Kontakt z myśleniem prawicowym prezentowanym przez miłośników PISu przypomina niechciany kontakt z żulem spod budki z piwem obrzucającym bluzgami. Można się wdawać w pyskówkę ale po co?

  168. Nexus
    4 listopada o godz. 15:24

    Gwiazda i ci co chcieli podpieprzyć księżyc, wpisują się w astronomiczną koncepcję sprawowania władzy. Nazywało się to astrologia…..
    Kaczyński obejmie władzę, przy odpowiednim ustawieniu planet.

    a na razie- per aspera at astra…..per pedes……

  169. W dzisiejszej Puszce Paradowskiej, poświęconej – a jakże – słynnej i osławionej publikacji Rzeczpospolitej próbowano „wylansować” tezę o prowokacji wymierzonej w Prezesa Kaczyńskiego i PiS
    (skompromitowanie ), w której posłużono się nieświadomymi redaktorami Rzepy .
    Tezę o prowokacji skłonny jestem przyjąć z tymi wszakże zastrzeżeniami, że owa prowokacja wymierzona była jednak nie w PiS i Prezesa ( cui bono et cui servit ), a w Platformę, Tuska i jego rząd, zaś sugestie o nieświadomym w niej (prowokacji) udziale redaktorów Rzeczpospolitej wkładam do zbioru bajek.
    Przyjęcie, że red. Wróblewski nie był świadomy co kieruje do druku równe jest konstatacji, że red. Wróblewski jest dziennikarskim naiwniakiem, a tak przecież nie jest.
    O świadomym udziale Rzepy w tej – jednak – prowokacji świdaczą również – moim zdaniem:
    – fakt szybkiego wycofania się redakcji z frazy o pomyłce,
    – trwanie red. Gmyza przy swojej wersji o trotylu i nitroglicerynie i nie odcięcie się redakcji od tego,
    – mataczenie werbalne red. Talagi na temat owej publikacji w audycji Poranek Radia Tok-fm.
    W domniemanie o celowym działaniu wpisuje się nowy „news” ( podany tym razem przez Newsweek’a ) o tym, że PiS ma dowody (taśmy) na obecność trotylu i nitrogliceryny w mysl kultywowanej „od zawsze” zasady: wiemy – ale nie powiemy.
    PS. Ukrywanie dowodów to nic innego jak mataczenie w sprawie.
    PS 2.

  170. Nexus
    4 listopada o godz. 15:24
    Gwiazda jest w opozycji do wszystkich i wszystkiego. Chyba tylko tyle potrafi.
    Czego on w życiu dokonał poza byciem w opozycji? Początkowo było to całkiem dorzeczne, ale kiedy rozpoczął się okres zwykłych, demokratycznie wybieranych z lepszym, czy gorszym skutkiem rządów, to się zupełnie nie potrafił w nowej rzeczywistości odnaleźć; niczego konstruktywnego dokonać.
    Wciąż jest zasłużonym, zgorzkniałym opozycjonistą sprzed ćwierć wieku.
    Niewybieralnym nawet we własnym środowisku do jakichkolwiek władz.

  171. wiesiek59
    4 listopada o godz. 15:04

    tak oczywiscie jest, wielcy tego swiata kontroluja, ciagna za sznurki i rzadza.

  172. Wiem od kogo poniżej tchnie kruchtą, ale nie powiem!

    http://www.youtube.com/watch?v=rc5gpjIVsyw

  173. I patrzcie Państwo.
    Kto PiSu dotyka ten znika……

    Pan Gliński okazał się jętką jednodniówką, debata ekonomiczna, czy zdrowotna efemerydą, polityka zagraniczna i wyjazd premiera nieistotnym z punktu widzenia mediów zdarzeniem…

    Ranga informacji została sprowadzona do gry na emocjach pana Kaczyńskiego. Fascynująca i charyzmatyczna osobowość.
    Mógłby nas poprowadzić do wielkości, albo do nicości- z równą łatwością. Talent do manipulowania 30% populacji posiada…..

    A w tle, geopolityka niepostrzeżenie umykająca oczom obserwatorów i komentatorów…..
    Jak jest mgła, pogarsza się widoczność?

  174. AGNIESZKA HOLLAND: Platforma na zimno chciała doprowadzić do pewnego planu politycznego, ale Platforma nie rozpoczęła wielkiej kampanii insynuacji. Nie nazywała też przeciwnika zbrodniarzem, zdrajcą, ruskim pachołkiem. To jest w ogóle nieporównywalne. Tusk powiedział, że trudno jest żyć w jednym kraju z człowiekiem, który jest taki, jaki jest, i już huzia na Józia. Tymczasem Kaczyński od dwóch lat mówi, że premier polskiego rządu i prezydent są zdrajcami, mordercami, szpiegami i co tam jeszcze
    http://polska.newsweek.pl/w-najnowszym–newsweeku—holland-o-kaczynskim–pis–smolensku-i-wojnie-polsko-polskiej,97980,1,1.html

  175. Tym razem @Marcin się streścił do wypowiedzi Gwiazdy (krótki cytat), więc przemogłem się i przeczytałem. Nie mogę sobie przypomnieć filmu o gangsterach, w którym uśmiercają wroga i przy okazji dla niepoznaki wysyłają do nieba 95 bogu ducha winnych postronnych. Owszem, zdarzało się, że ktoś bez powodu dostał kulkę, ale był to zawsze czysty przypadek. Proponuję Marcinowi, ażeby zrezygnował z nazywania sprawców zamachu smoleńskiego gangsterami, bardziej odpowiednia będzie dla nich łatka terrorystów (tym jest wszytko jedno kogo, byle było dużo).
    Sprostowania też wymaga łgarstwo, jakoby Lech Kaczyński miał szanse na reelekcję, które były porównywalne do szans Napieralskiego.

  176. Prosze Panstwa, polityka jako taka jest mi obojetna, bo widac, ze obojetnie kto siedzi na najwyzszym szczeblu, to nie sluzy polsce i polakom.Dziwi mnie natomiast, ze taka tragedia, smierc tylu osob nie zostala uznana jako akt przemocy.Pani redaktor natomiast pokazala sie ze strony nieprzyjemnej…i wiesz co Ci powiem Jancia….znamy sie nie od dzisiaj…ze tez cie skora nie boli, tyle razy juz zmienialas kolor, ze zostalas szara…co mozesz wiecej powiedziec…swiatu jest i tak obojetne co myslisz!!!!!!!

  177. Zabu­rze­nia uro­je­niowe (daw­niej para­noja praw­dziwa, obłęd, z grec. ???? ? ?obok, poza? i ???? ? ?rozum, sens?) ? usys­te­ma­ty­zo­wane uro­je­nia, naj­czę­ściej prze­śla­dow­cze i oddzia­ły­wa­nia, rza­dziej wiel­ko­ściowe lub inne. Omamy wystę­pują spo­ra­dycz­nie, struk­tura oso­bo­wo­ści jest zacho­wana.
    .
    Z psy­cho­pa­to­lo­gicz­nego punktu widze­nia istotne jest, że uro­je­nia para­no­iczne są osą­dami, które są moż­liwe do zaist­nie­nia, w prze­ci­wień­stwie do uro­jeń para­no­idal­nych. Uro­je­nia para­no­iczne są usys­te­ma­ty­zo­wane, a w wyra­ża­nych uro­je­niowo tre­ściach wystę­puje spój­ność. Cha­rak­te­ry­styczną cechą para­noi praw­dzi­wej jest to że uro­je­nia doty­czą jed­nej tema­tyki.
    .
    Para­noja (w obec­nej kla­sy­fi­ka­cji ICD-10 upo­rczywe zabu­rze­nia uro­je­niowe) jest cho­robą roz­po­zna­waną w medy­cy­nie dość rzadko, jed­nak wielu auto­rów skła­nia się ku przy­pusz­cze­niu, że jest to stan pato­lo­giczny wystę­pu­jący znacz­nie czę­ściej, niż wynika to z ofi­cjal­nych sta­ty­styk. Wynika to z tego, że w cho­ro­bie tej dozna­wane przez cho­rego uro­je­nia są na tyle praw­do­po­dobne, że oto­cze­nie trak­tuje to raczej jako cechę cha­rak­teru, niż cho­robę. Można poku­sić się o stwier­dze­nie, że każdy zna jakąś osobę, która ma pewne poglądy nie oparte na żad­nych prze­słan­kach, które podzie­la­łoby oto­cze­nie i w tych poglą­dach jest nie­wzru­szona. Choć wszy­scy wokół uwa­żają, że poglądy tej osoby są nie­zwy­kłe, to jed­nak wsku­tek czę­stego faktu, że czło­wiek ten wła­ści­wie wypeł­nia swoje role spo­łeczne (pra­cow­nika, ojca/matki, kolegi itp.) uro­je­nia para­no­iczne nie są uwa­żane przez innych za cho­ro­bowe.
    .
    Zro­dlo: pl.wikipedia.org/wiki/Paranoja
    .
    Wszelkie podobienstwa do postaci realnych politykow sa najzupelniej przypadkowe.

  178. A ja uparcie swoje: zrobcie codzienne konferencje prasowe Rzadu ! Dajcie na Internet !

    Na pieciu blogach o tym pisze i zaden z PT Gospodarzy nie raczyl byl nawet odpowiedziec.

    Uwielbiacie prac brudy publicznie, ale nie chcecie sie uporzadkowac.

  179. Coraz więcej ludzi, na pierwszy rzut oka poważnych, zgadza się na powołanie międzynarodowej komisji, która miałby bezstronnie zbadać przyczyny katastrofy smoleńskiej. No dobrze, ale nikt do tej pory nie wysilił się postawić pytania temu środowisku czy też konkretnym ludziom o aspekt prawny tej propozycji. Nie bardzo rozumiem, kto miałby powołać takie gremium i na jakich zasadach. Gdzie w polskim prawie jest napisane, że ze względu na brak wiarygodności polskich instytucji i urzędów, władza (kto konkretnie?) może odwołać się do międzynarodowego arbitrażu zajmującego się badaniem katastrof lotniczych? Czy taki arbitraż w ogóle istnieje, a jeśli nie, to kto i jak może go powołać. Trudno sobie wyobrazić, że jakieś państwo UE ochoczo zezwala swoim specjalistom z certyfikatem państwowego urzędnika na udział w badaniu katastrofy, bo tak chce polska opinia publiczna.
    Nikt z tych ludzi proponujący niebywałą wręcz hucpę, nie potrafi przytoczyć ani jednej poważnej publikacji zagranicznej, która kwestionowałby ustalenia przyczyn katastrofy.
    To że Kaczyński z Macierewiczem ustalili jako przyczynę zamach, nie jest wystarczającym powodem do wtrącania się państw ościennych w sposób badania katastrof w Polsce, co jakby nie dociera do ludzi legitymujących się dyplomami wyższych uczelni.
    Dlaczego te wszystkie osoby, które utraciły swoich bliskich w tej katastrofie, a jednocześnie przekonane o zamachu (czytaj niebywałym wręcz mordzie), nie występują z pozwami sądowymi przeciw domniemanym mordercom. Przecież jeśli wyczerpią ścieżkę prawną w Polsce, mogą skierować skargę to Trybunału w Strasburgu i tym samym będą miały tak upragnioną komisję międzynarodową. Proste? Nie wiem, niech się ktoś obeznany w prawie wypowie na blogu.

  180. A ja mam taka teorie, wysnuta z samej Biblii. Bylo sobie raz dwoch braci – Kain i Abel. Abel byl prezydentem pasterzy, a Abel przez krotki czas jego zastepca, ale, ze skojarzyl sie z szemranymi rolnikami, to dlugo nim nie pobyl. I z zazdroscia patrzyl Kain na brata swego Abla, na ktorego splywaly wszystkie laski i splendory. Az wreszcie nie mogac wytrzymac z zazdrosci namowil swojego brata Abla na podroz bez powrotu, bo go w tej podrozy zabil. I tak Abel zostal meczennikiem. A gdy spytano Kaina, co sie stalo z jego bratem, to powiedzial: mgla tam tam byla, chyba sztuczna, albo gaz jakis, moze tez srodki wybuchowe. Trzeba znalezsc winnych, mordercow mojego ukochanego brata i surowo ich ukarac. Ale wszyscy wszak wiedza, ze „Lapac zlodzieja” najglosniej krzyczy zlodziej. I po tym go poznano. I ukarano na wiecznosc niewyrazna mowa, niezdolnoscia do zaspiewania najprostszego Psalmu, a nade wszysko poczuciem bezsilnego gniewu, miotaniem klatw i obelg na niewinnych ludzi i absolutna niezdolnoscia do zrobienia czegokolwiek. Abla pochowano zas w Grocie Skarbow (taki wczesny Wawel).

    I tak naprawde ta historia wygladala.

    Pozdrawiam.

  181. Następnie Kłopotek objaśnia, że gdy menedżerów nominuje taki komitet nominacyjny na określoną kadencję, to potem – po zmianie władzy – będzie trudno ich odwołać i w ten sposób Platforma zabezpieczy swoje wpływy w spółkach, nawet gdyby np. PiS wygrał wybory. Bo zgodnie z pierwotnymi założeniami komitet będzie kadencyjny i nowa władza będzie miała problemy z odwołaniem jego składu. PSL zakłada, że w skład komitetu wejdą ekonomiści sprzyjający Platformie. – I oni się okopią na tych stanowiskach – konkluduje Kłopotek

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,12793945,Kto_ma_kierowac_wielka_spolka_skarbu_panstwa__menedzer.html#ixzz2BLdJEC1i
    ===============

    Nieoceniona jest szczerość posła Kłopotka.
    Zawsze, bez owijania w bawełnę, mówi o co chodzi.
    Jak zwykle- o PIENIĄDZE…..

    Myślę, że to znacznie ciekawsze niż twardość brzozy, czy głupota decydentów.

  182. Pion lustracyjny IPN chce, by warszawski sąd uznał za kłamcę lustracyjnego b. wiceszefa Sztabu Generalnego WP gen. broni Sławomira Dygnatowskiego, którego podejrzewa o zatajenie współpracy z WSW w latach 1979-1983. To najwyższy rangą lustrowany wojskowy.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ipn-chce-lustracji-b-wiceszefa-sztabu-generalnego-,1,5296129,wiadomosc.html
    ==============

    Nawet gdyby z WSW współpracował, byłoby to naganne?
    Przecież to był polski kontrwywiad?
    A pewnie nobilitowałaby współpraca z CIA……

    Chłopcy z IPN na pewno w wojsku nie służyli.
    Pacyfiści i nieprzekonani do tej instytucji.
    Zastąpili chasydów i pozwalają się w swej obronie narażać innym?

  183. „Tyle, że jak się wyjaśni, to trudno będzie swobodnie o tej katastrofie dywagować.”
    SJP: dywagacja – mówienie lub pisanie nie na temat, bezładnie, rozwlekle.

    Pani Redaktor, spoko luz, na pewno się coś wymyśli żeby sobie razem podywagować.

  184. Nie widzę, aby „Rzepa” z TNT i nitrogliceryną bardzo wzburzyła umysły Niemców, ale jednak komentują te głupoty. W Junge Freiheit jest artykuł, raczej rozsądny, ale niestety zawierający to „uszlachetnienie” grupy oszołomów przez nazwanie jej „sejmową komisją” co jej nadaje odpowiednią rangę, której nie posiada. No cóż, jeśli kwiat polskiego dziennikarstwa nie widzi różnicy między kółkiem różańcowym a Komisją Sejmową, wtedy nie należy się dziwić, że zagraniczni dziennikarze powielają ten błąd.
    Smutny jest fakt, że córka zmarłego prezydenta znów miesza w tym gównie smoleńskim (choć chyba wystarczająco odkuła się finansowo), żądając międzynarodowej komisji do sprawy „niewyjaśnionej” katastrofy. Jest wprawdzie jako katoliczka paskudnym przykładem jawnogrzesznicy – i to nie od dziś – ale wydaje się mieć choć odrobinę żoliborskiej „itligencji”. Czemu nie pyta swojego wspólnika w grzechu śmiertelnym – znakomitego prawnika – jak taka komisja mogłaby być powołana i przez kogo? Śleper i inni dokładnie wyłuszczyli, że to jest prawnie niemożliwe (na razie – tzn. bez zmiany umów międzynarodowych typu konwencja chicagowska). Inna rzecz, że gdyby sam Pan Bóg zarekomendował swoich ekspertów do komisji, to i tak powszechnej aprobaty nie udałoby się uzyskać. Podobno 96% obywateli polskich duchowo podlega Watykanowi – może Benedykt ze swoimi kontaktami z „szefem” spróbowałby mediacji, bo w ten światłowód Natanka nie wierzę!

    Zazwyczaj znajdują się pod artykułami dziesiątki komentarzy, jak na blogach Polityki, ale ten artykuł „zawodowe” trolle praktycznie olewały. Są tylko trzy komentarze o maksymalnym rozrzucie – jak w polskim społeczeństwie.

    Jeden komentator jest wyraźnie członkiem „Narodu” (lub się solidaryzuje), bo pisze: „Jeśli ktoś zakłada, że nie było celowego ataku na samolot, prowadzący do jego spadania ten wierzy, że św, Mikołaj i Zajączek Wielkanocny są jedną i tą samą osobą”!

    Drugi pisze tak: „Gdybym ja był pilotem, to bym nie słuchał oszołomów politycznych, ani ich rozkazów, bo ja jestem panem w samolocie lub na statku i słuchałbym tylko kontrolerów i to ślepo”!

    Trzeci był najbardziej zjadliwy i wyraźnie nie sympatyzuje z „Narodem” polskim:
    „Mój drogi O. (nick lub przezwisko), gdzie pańska logika wojskowa?
    W tej „skrzynce” siedział wojskowy nieudacznik i nacjonalistyczny podjudzacz, który śmiertelnie wkroczył w kompetencje kapitana i zmusił go jako „super-zwierzchnik” do podjęcia decyzji, która miała znane skutki.
    Darwin powiedziałby o systemie doboru naturalnego (przy wyginięciu gatunku – selekcji osobników, to w nawiasach ja dodałem!).
    Selekcja przez głupotę i arogancję”!

    Proszę zobaczyć, że „obcy”, kondominialny współwładca, wspaniale uchwycił kryteria darwinowskiego doboru naturalnego – w oryginale: „Dummheit und Arroganz” – z pewnością wiernie przetłumaczyłem.
    Z tego komentarza widać, że lubi blondynki, bo pewnie korzystał wyłącznie z raportu „generałowej” Anodiny, bo nie wie, że nasza komisja wyrzuciła generała z kokpitu, dobrze, że nie przez okno!

    PS
    Zaskoczony jestem brakiem reakcji pewnego trolla, który nacjonalistycznie poprawnie komentuje wszystkie artykuły o Polsce na tym forum (o nicku „Wrzeszcz”) – nomen -omen.
    Jest chyba członkiem Polonii, ale widać, że nawet on wstydzi się tych głupot i czeka na inne artykuły o Polsce i Polakach, aby dopiec Niemcom.

  185. AGNIESZKA HOLLAND zwróciła uwagę na to, że wielu dziennikarzy usilnie zrównuje działania partii politycznych. Nie trudno zauważyć że bardzo wielu redaktorów pisze w swych artykułach, że PiS to właściwie to samo co PO no może PiS nieco agresywniejszy i starają się robić „urawniłowkę”. Takie artykuły są bardzo szkodliwe bo rozzuchwalają politycznych „chuliganów”. Przywódcy agresywnych partii widzą, że media nie tylko ich za te nieprawdy i agresję nie karzą , ale wręcz nagradzają. W rezultacie nakręca to zdziczenie obyczajów w polityce i życiu publicznym, a na dokładke dezinformuje obywateli. Nie raz już zwracałem uwagę na bzdurność stawiania równości między PiS i PO autorom blogów i wynik żaden – wciąż powtarzają to jak mantrę.

  186. @Antoniusie, Marta de domo z Kaczyńskich nie musi zasięgać porad prawnych konkubenta, ponieważ sama ponoć ukończyła studia prawnicze i dzięki protekcji tatusia terminowała w znanej kancelarii (tu nazwy nie podam, bo się boję). Gdzieś czytałem (może i w POLITYCE) jakiś tekst na jej temat i oprócz tej kancelarii utkwił mi taki charakterystyczny detal (czemu, to za chwilę), a mianowicie komentarz tatusia, gdy córka nie dostała się do renomowanego liceum. Domyślasz się pewnie, że tatuś twierdził, jakoby sprzysięgły się tam przeciw jego córce i całej rodzinie ciemne siły, nazwane nieco później przez brata Jarosław UKŁADEM.
    Ciekawe, bo do tej samej szkoły (czy też o podobnej renomie) nie dostała się młoda Kwaśniewska i o dziwo, ona się po prostu nie dostała.
    Sięgam pamięcią wstecz i jakbym słyszał żale Lecha, bo za każdym razem, gdy ktoś musiał odpowiedzieć dlaczego nie dostał się na studia, mówił: uwzięli się na mnie, zabrakło punktów za powchodzenie. Nigdy, przenigdy nie słyszałem, że ktoś taki był po prostu gorszy na egzaminie od tych, co się dostali.
    Ta kategoria ludzi przetrwała z tamtej epoki niczym owady zatopione w bursztynie i jakimś cudem stali się żywi w klace prezesowej koterii wariatów (PKW ?).

  187. Dlaczego pracownie sondażowe manipulują opinią publiczną?
    W ubiegłym tygodniu w jednym z badań jednej z pracowni, na pytanie:
    „czy był zamach?” około 30% badanych odpowiedziało, że był.
    Zabrzmiało to tak, jakby 30% obywateli wierzyło Kaczyńskiemu i spółce, a to przecież nieprawda. Przecież jakiś odsetek z tej liczby odpowiedziało pozytywnie, bo uważali i uważają, ze tego zamachu dokonał ktoś wywodzący się ze środowiska prezesa PiS.

  188. Szanowni państwo blogowicze pani Janiny Paradowskiej, @Antoniusie (15.38 dnia 5.11.), @Śleperze (12.34 dnia 5.11.) a także Waldemarze, ANCA_NELO oraz Lewy i Staruszku z PRL-u i Ty Szanowny @Kropkozjadzie.
    Na Waszym zdaniu o mnie i poziomie moich komentarzy dotyczących katastrofy smoleńskiej, zależy mnie bardzo a pojawieniu się na tym blogu stwierdzenia @Marcina, że: proszę, n a w e t Czesław zmienił zdanie poczułem wstyd i zażenowanie z powodu posługiwania się przez @Marcina właśnie moim nickiem.
    Pragnę wyjaśnić szanownemu koleżeństwu, że fraza : zgadzam się na komisję międzynarodową nie wynika z braku wiary w poziom orzecznictwa polskich i rosyjskich specjalistów badających różne aspekty katastrofy (chociaż w sprawie nacisku psychicznego na konieczność lądowania za ?wszelką cenę? występują zasadnicze różnice) a z tego, że: z orzecznictwa w sprawie możliwych i prawdopodobnych przyczyn katastrofy, tak specjalistów MAK-u (wiem, powiecie, że to nie ich sprawa), dotyczących nacisku na załogę TU-154M o konieczność lądowania ?za wszelką cenę?, ani również specjalistów z t.zw. Komisji Millera, która redukuje możliwość nacisku na załogę w tej sprawie przez t.zw. pożal się boże ?zwierzchnika SZ RP? w sposób bezpośredni lub poprzez wykorzystanie do tego celu gen. Błasika d o z e r a!!! nie wynika wprost konieczność skorzystania z nasłuchu korespondencji ?komórkowej? ważnych osób tego świata, prowadzonego przez spec-komórkę NATO do tych spraw ulokowanej na terenie Danii. Sądziłem, nie jestem pewien czy poprawnie, że Komisja międzynarodowa (w dodatku powołana pod auspicjami NATO właśnie), ? zmusi ten organ NATO do ujawnienia treści tego nagrania z nasłuchu tej spec-komórki o rozmowie bliźniaków na temat zdrówka mamuśki? , chociaż przy zastosowaniu odpowiednich środków i metod, pan Bielan mógłby nas ?oświecić? w tej sprawie, bo jest świadkiem (o czy sam mówił) tej rozmowy.
    Drugim motywem było ?mgliste stwierdzenie? naszej prokuratury, która niby oświadcza, że wystąpiła do władz Danii o pomoc prawną w jakiejś sprawie, tyle tylko, że nie bardzo wiadomo, czego ta prośba konkretnie dotyczy oraz czy Dania, bez polecenia Kierownictwa polityczno-wojskowego ze strony NATO spełni prośbę pana Seremeta??! Komisja powołana pod auspicjami NATO właśnie, w naturalny sposób mogłaby zarządzić przesłuchanie tego arcyciekawego materiału.
    Trzecim powodem poparcia takiej możliwości były wnioski ze spotkania, z okazji przeprowadzki na nowe mieszkanie mojej bratanicy z Rodziną. W miarę rozwoju sytuacji, itd.itp. oczywistym było, że tematu Smoleńska uniknąć się nie da !!! Mąż mojej bratanicy, ?kompletny? elektryk z uprawnieniami, wygłosił swoją ?wiedzę? na temat katastrofy smoleńskiej z pełnym przekonaniem (które ?znacznie? wzrosło po wypiciu kilku kieliszków) i ze swadą, że włosy mnie na głowie powstały. Oczywiście moje argumenty trafiały w ścianę oporową i odbijały się od niej jak ten groch.
    Zbiegło się to z oceną masmediów, że odsetek wierzących (ten Artur wierzy właśnie i to jest najsmutniejsze w tym cyrku) r o ś n i e a słupki Premiera Tuska opadają!! Uznałem, że innej rady nie ma !!! W y b a c z c i e człowiekowi małej wiary, że mało brakowało do paniki!!
    Czwartym i najgorszym motywem jest jakby obojętność Premiera Tuska na jawne oskarżanie Go o, przynajmniej udział o ile nie w przygotowywaniu i wykonaniu tego m o r d e r s t w a. Proszę mi wybaczyć przypuszczenie, które się samo nasuwa, że Premier Tusk jakby ?oszczędza? wstydu Kaczyńskiemu. Natychmiast nasuwa się również pytanie: za co lub dlaczego ??
    Czy chodzi o to, że ?władza Tuska się skończy gdy zabraknie Kaczyńskiego?, jak orzekł Leszek Miller ?? Oczywista bzdura, najwyżej poważniej zajmie się t.zw. problemami społecznymi. Chciałbym, by szanowne koleżeństwo tak zrozumiało moje motywy, które wpłynęły na zdanie: wyrażam zgodę na Komisję międzynarodową, bo w inny sposób tego jazgotu na temat katastrofy smoleńskiej nie zakończymy za życia tego pokolenia , chociaż osobiście przypuszczam, że jest to sprawa nie do wymazania ze świadomości Narodu, tak jak sprawa pewnego biskupa, którego zgodnie z prawem ?skrócono o głowę? (chociaż wiemy, że było trochę inaczej !!).

    P.S. : zamiast słuchać kwartetu w składzie: Michalski, Wołek, Terlikowski, Stankiewicz, wynalazłem na kanale : HISTORIA film Kondratiuka GWIEZDNY PYŁ z Igą Cembrzyńską i Krzysztofem Chamiec?em w rolach głównych (chociaż pan Krzysztof wyglądał mi na bardziej ?głównego? w tym filmie). Wprost wspaniały wykład dla ministrów: finansów, energetyki odnawialnej i przemysłu. ?Słupki? powróciły chyba do normy !! I to by było na tyle.
    Serdeczne pozdrowienia, Czesław R.

  189. Czesławie , łudzi upierających się przy swoich wierzeniach nie ma szans przekonać bo oni nie myślą i wszystko co nie pasuje im do wierzenia odrzucają i wręcz traktują jako zamach na nich i podobnie im wierzącym. Niestety tez spotkałem się z takimi ludźmi i co z tego że skończyli politechnikę która powinna ich nauczyć myśleć i wyciągać wnioski skoro emocje u nich górują i nawet nie starają się zrozumieć co mówi ktoś inny. Mój rozmówca stwierdził że Kaczyński miał dość honoru by oddać władzę jak zorientował się, że w Polsce rządzić się nie da. Zupełnie zignorował to, że powiedziałem to po co startował do wyborów. Na nich nie ma rady i żadna komisja ich nie przekona wszystkie będą oszukańcze i zmanipulowane. Jedyna która ich by przekonała to ta która by wygłosiła ichprawdę

  190. ”łudzi upierających się przy swoich wierzeniach nie ma szans przekonać bo oni nie myślą ”
    maciek.g! Czy jesteś pewien że jako wierzący wyznawca Raportu Jerzego Millera tak bardzo się różnisz od tych wierzących w zamach?

    Bo dla mnie powiem szczerze dużej różnicy nie ma.
    I ci chcą żeby ich okłamano i tamci.

  191. Ewentualna miedzynarodowa komisja d/s wyjaśnienia przyczyn katastrofy TU-154M nie może być powołana pod auspicjami bloku militarnego NATO. Przypominam, że katastrofa wydarzyła się na terenie Rosji, w kierunku której skierowane jest działanie tego bloku.
    Tylko pod auspicjami organizacji międzynarodowej nie militarnej, do której należą Polska i Rosja taka komisja mogła by być powołana, składająca się z ekspertów różnych krajów wyłączając Polaków i Rosjan (ewentualnie jako obserwatorzy)

  192. maciek.g
    5 listopada o godz. 20:38

    Odkryłeś kolejny rodzaj prawdy…..

    ICH prawda, różni się zasadniczo od NASZEJ prawdy.
    A wszystko celnie podsumował Wielki Językoznawca:

    „NIKT nam nie udowodni że czarne jest czarne a białe jest białe”….
    Skoro NIKT IM nie udowodni, to po co marnować na to czas i pieniądze?
    Są ciekawsze zajęcia i tematy…..

    Ps.
    Jest kolosalna różnica pomiędzy słuchać a słyszeć.
    Wierzący mogą słuchać wielu mądrych wypowiedzi.
    Ale SŁYSZEĆ będą jedynie te, które współgrają z ich wiarą.
    Reszta zostanie wyparta ze świadomości.

  193. Szanowna Pani Gospodyni blogu!
    Nie wiem czy Pani czyta komentarze, będąc mocno zajęta hołubieniem pseudodziennikarzy, ale nie jest Pani samotna w uszlachetnianiu zespołu chorobowego Macierewicza. Już TVN24 pisze wielokrotnie o „Przewodniczącym Sejmowej Komisji do Badania Katastrofy Smoleńskiej” .Szlag mnie trafia, gdy to czytam. Ma Pani środki ku temu, proszę to zwalczać.
    To po cholerę jeszcze inna komisja? Przecież Macierewicz ma Amerykanów i Australijczyków w swojej „komisji”, ergo- jest międzynarodowa. Biała księga 1 jest w sieci, numer dwa będzie zawierała trotyl, nitroglicerynę, trochę Semteksu i nazwiska morderców do odstrzału.
    Jeśli ten bezjajowiec T. nie zacznie działać, to dobrze nam tak – po co myśmy mu powierzyli nasz los? Już nigdy więcej! Jest burdel, a nie państwo prawa, niech będzie dyktatura kurdupli.

  194. Antonius
    5 listopada o godz. 21:03
    *Jeśli ten bezjajowiec T. nie zacznie działać, to dobrze nam tak ? po co myśmy mu powierzyli nasz los? Już nigdy więcej! Jest burdel, a nie państwo prawa, niech będzie dyktatura kurdupli.*

    A jakżeż sobie Antoniusie wyobrażasz to działanie? Kaczyński wrzeszczy ? niesłychana zbrodnia, zdrada, morderstwo o świcie a Tusk odwarkuje ? nieprawda, to ty ich zabiłeś, Kaczyński ? a właśnie że ty- i łopatką po głowie, łopatką i piaskiem w oczy- a twoja stara jest głupia, a nie- bo twoja…..

    dyskusja z kimś takim jest jak gra w szachy z gołębiem ? poprzewraca figury, nafajda na szachownice i radośnie będzie gulgotał o wygranej.
    Próbowałeś kiedyś przekonać pijanego, agresywnego awanturnika? To taki sam poziom. Słusznie Agnieszka Holland to podsumowała.

    A dyktator kurdupel już został jeden i wcale nie chce władzy To mydlenie oczu pisowcom żeby nie odeszli. Jemu wystarczą te przedstawienia. To typowy psychopata
    ** CHARYZMATYCZNI PSYCHOPACI są czarującymi, pociągającymi kłamcami. Zazwyczaj są obdarzeni takim czy innym talentem i wykorzystują go do osiągania korzyści manipulując innymi ludźmi. Przeważnie szybko mówią i posiadają prawie demoniczną zdolność przekonywania innych, by wyzbyli się wszystkiego, co posiadają, nawet własnego życia. Na przykład przywódcy sekt religijnych i kultów mogą być psychopatami. Ten podtyp często zaczyna sam wierzyć w swoje fikcje. Nie sposób się tym ludziom oprzeć.**
    **Psychopata jest manipulatorem, który dokładnie wie, co nas rusza, i wie, jak nami manipulować i jak wpływać na nasze uczucia.**
    cytaty z R.D. Hare Psychopaci są wśród nas

  195. @Antoniusie!

    Nie będzie międzynarodowej komisji do sprawy katoastrofy smoleńskiej z 2012 roku. Jednym z powodów takiego rozwoju przyszłości będzie odmowa Federacji Radzieckiej obniżenia cen gazu dostarczanego Polsce o połowę z dniem 2013.01.01. Co potwierdzi mataczenie Donalda Tuska i Bronisława Kaczyńskiego.

    Nie będzie międzynarodowej komisji do sprawy katoastrofy smoleńskiej z 2012 roku. Drugim z powodów takiego rozwoju przyszłości będzie zawieszenie finansowania przez UE z dniem 2013.01.01 programów, co do których wiadomo, że pachną polską korupcją. Co potwierdzi mataczenie Donalda Tuska i Bronisława Kaczyńskiego. Z 300 spadną dopłaty do 125. Po korekcie w górę z 110 o wsparcie dla TV Trwam.
    Pokój za Odrą zostanie uratowany, chociaż TV Trwam będzie nadawało komunikat „Nadchodzi! Nadchodzi!” z częstotliwością co 20 minut. Tuż poz zakonćzniu odcinka wiadomości w TOK FM.

    Nie będzie międzynarodowej komisji do sprawy katoastrofy smoleńskiej z 2012 roku. Trzecim z powodów jest wzięcie się za łby po pijanemu rzeszy elektryków z uprawnieniami w kolejce starających się o aplikację eksperską do zespołu Pana Antoniego. Mąż Twojej bratanicy stał się bohaterem tego odcinka blogowego, a kiepski pomocnik elektryka ze stoczni w Gdańsku był Prezydentem RP. Dopóki Jarosław Kaczyński nie przelicytuje przywodcy kirgiskiego i nie stanie się wpierw dożywotnio Prezydento-Premierem RP i pośmiertnie Patronem Polski u boku Świetej Panienki żadne dochodzenie nie zostanie zaakceptowane przez lud smoleński.

    Nie będzie międzynarodowej komisji do sprawy katoastrofy smoleńskiej z 2012 roku. Czwartym i rozstrzygającym powodem jest wykrycie przez kontrolę wewnętrzną supertajnego ośrodka w Arizonie chwili nieuwagi personelu strzegącego przybyłego z satelity Alfa Centauri Diabła. W ramach współpracy z NATO została o tym powiadomiona Anna Fotyga – minister spraw zagranicznych legalnego rządu Polskiego. Osobie adresującej powiadomienie wyjaśniona została sprawa huraganu i zalania Nowego Orleanu oraz spalenia dzielnicy podczas ulewy Sandy. Przyjął to ze spokojem, twierdząc, że nie takie rzeczy widział w oddziale naturalizacji kosmitów.

    Ten kwartet argumentów powinien nauczyć Cię odrobiny pokory i rozsądku. Wiem! To boli. Ale tracisz stare lata na okrywanie się kołderką szaleństwa smoleńskiego. Nie możesz rozumieć, że leczenie szaleńców przy udziale fizyków wysokiego napięcia zostało okrojone do Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych aby wydobyć z zapaści krążenia obwodowego fanatyków kładących się na Gierkówce w szczycie ruchu w proteście wobec uzurapacji Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego.

    Streszczenie
    Budzisz współczucie z powodu zaczadzenia myśleniem o nadrzędności fizyki nad duszą.

    Suplement (oryginał suplementu utonął w koszu Ossolineum)

    Twoi prarodzice przez wiele wierzyli, że Ziemia jest płaska.
    A doszło w trakcie łączenia się potomków w pary do urodzin Ciebie.
    Zostaw bratanicę i jej męża w spokoju. Od wieków wiadomo, że człowiek jest zdolny do opowiadania niestworzonych rzeczy na trzeźwo, a po wódeczności to nawet krzyczeć.

    Mógłbyś dostać grant na przeprowadzenie przejściem tunelowym męża bratanicy z Prawdy do kłamstwa, ale Cameron robi Ci wbrew.

    Z sympatią i wiarą w Twą wszestronność proszę: zapomnij o szaleństwie smoleńskim. Na starość zostajemi samotni ze swymi zmarszczkami i nieporadnością. I ludzie, których uważaliśmy za nam życzliwych ze strachu milkną i nie są w stanie powiedzieć: „Nie świruj stary!”
    Bo skażeni zostali kundelstwem i nie rozumieją, że gdy się chce pogadać, to można trafić w środek stada srok. Ja mam odwagę Ci powiedzieć:
    „Za mały jesteś aby walczyć z Diabłem.” I popadasz w namolną śmieszność.

    Na wiele tematów potrafisz przytomnie wypowiadać się.
    Po ce te prośby do wnuczki grabarza aby codziennie woziła Cię na grób zdrowego rozsądku?

    A przecież po udanym życiu można zachować pogodny stoicyzm; nawet gdy stary szaflik przecieka …

    A Hole in the Bucket – Harry Belafonte (feat. [czyli: z udziałem] Odetta)

    http://www.youtube.com/watch?v=yD-ffhvefsw

  196. Sam nie wiem, dlaczego napisałem to co napisałem, ale wkurza mnie, że państwo ma służby, których zadaniem jest stać na straży prawa. A tu Taki Judasz publicznie oskarża prokuratora o kłamstwo… i nic!!!!! Dlaczego pomawiany o kłamstwo w tak istotnej sprawie nie składa do siebie lub do kolegi zawiadomienie o dokonaniu przestępstwa? Może przynajmniej z oskarżenia prywatnego, jeśli wolno obrażać dowolnego obywatela.
    Proszę otworzyć portal TVN4 i oglądać i posłuchać Judasza, który obraża wszystkich wkoło i nikt mu nie obije czegoś tam, lub nie wsadza do otrzeźwienia. Ponadto jest to ważna osobistość – Przewodniczący Sejmowej Komisji – figura! O sejmie, który powołuje takie komisje nie chciałbym się wyrażać, bo komentarz zniknie w sieci.

  197. Kleofas 5XI 3,38
    Święte słowa,całkowite moje poparcie.Ten rząd nie ma rzecznika.Ma nieudolnego lenia.Wina premiera?Pewnie tak.Błyskawiczna reakcja rządu na każdą „nowinę”,ale i codzienna informacja z wydarzeń bieżących,tak politycznych jak i gospodarczo-ekonomicznych zamknęłaby opozycyjnym demagogom „japy”Tak to oni urządzają przedstawienia pt.”konferencja prasowa”.Premier ma rzecznika i nie tłumaczy się z durnoty postępowania sądu,prokuratury,policji gdzieś tam…Święte słowa Kleofasie.

  198. PS

    Nie dyskutowałbym z szaleńcami i oszczercami. Skoro jednak za 2000 zł można było do kobiety wysłać 2 policjantów i dzieci do sierocińca, to 10 z kominiarkami o 6-tej rano i kota do zoo.

  199. Antonius 22:17
    „wiem ale nie powiem…”przecież jest na to paragraf.Za ukrywanie dowodów przestępstwa.W tym wypadku mowa była o zbrodni na elicie RP.

  200. Antonius + jantra…
    Też bym chętnie widziała tych dziesięciu w kominiarkach i kota w zoologu, ale… właśnie!
    Sprawa jest POLITYCZNA a te kreatury wykreowane przez kreacjonizm mają na drzwiach wejściowych przyklejony IMMUNITET.
    No i siądźka blada!

  201. A redaktor Gmyz wyleciał. Gdzie tu sprawiedliwość?

  202. ANCA_NELA
    5 listopada o godz. 23:01

    Czemu winien jest kot?
    Mógł wybrać mądrzejszego karmiciela?…..

    Dyskusja pomiędzy prostakiem z kłonicą w ręku a finezyjnym fechmistrzem ze szpadą, jest jednostronna.
    Kłonica zwycięża na ogół…..
    Jak apelować do emocji?
    Racjonalnie? nie da się.
    A emocjonalnie, to zniżyć się do poziomu, co potrafili jedynie Niesiołowski i Palikot.
    Tłumaczenie z polskiego na pisowskie, to zajęcie karkołomne- i tak nie zrozumieją bo WIERZĄ.

    PRAWDA jest jedna, a jej depozytariuszem jest Kaczyński- po wzięciu następnej porcji innych pigułek, zmieni się prawda- na inną, równie wiarygodną.

    Kto z przeciętnych obywateli zrozumie różnicę pomiędzy śladami cząsteczek wysokoenergetycznych a śladami materiałów wybuchowych?
    Kto zrozumie różnicę pomiędzy śladami materiałów wybuchowych a śladami wybuchu?
    To przykładowo……..

  203. Pani redaktor ;
    Portal TVN24 komunikuje ,że Tomasz Wróblewski został zwolniony z roboty w dzienniku „Rzeczpospolita ”
    Przyznaje , mam „Dziką satysfakcje ” , a to jeden z pani stałych gości w PUSZCE ( przestałem oglądać ten program dawno temu z powodu obecności tego Gościa ) Dziś w przerwie pewnej transmisji sportowej ( szukam wtedy przypadkowego trafienia na interesująca rozmowe na innych kanałach ) i wpadłem do pani programu „Rozmowa Dnia „<a tam Piechociński gestykulujący ,podniecony, mjotający zdaniami tylko myśli jakieś nie uporządkowane .Po kilku (dosłownie ) minutach oceniam ,że to Dupek – piskorz nie odpowiada wyraźnie na żadne Pani pytanie ,do niczego nie zdeklaruje sie , czy myśli tak ,a jeśli nie tak ,to jak .
    Ot , cały PSL -nie wiedzialem ,że są przed wyborami w tej parti i ten Dupek będzie taranował się z innym -W.Pawlakiem .,którego red.Joanna Solska "opisała" za resort Gospodarki w Polityce . Przez chwilę pomyślałem ,że to zmowa obu pań by promować Piechocińskiego.vs.Pawlak .
    Uciekłem z pani programu ,ponieważ przyjaciółka telefonowała ,że u Moniki Olejnik jest ten fantastyczny Chłopak z Paryża -Jerzy Janowicz . Poza kortem też fajny chłopak ,nie zapomniał o swoich nauczycielach -trenerach tenisa od co najmniej 10 lat . Brawo Jerzyku ! oby Tobie dopisało zdrowie i szczęście w następnych latach ,bo charakter masz <cel jasny -praca wielka przed Toba bo jesteś na widowni. a z powodu Globalnego zasięgu tenisa promujsz Młoda Polskę
    ps.
    Od 18.00 zwyczajowo właczam TV " Płanieta " -Viesti . Pokazaono m.in reportaż z Laosu gdzie miedzynarodowa konferencja Azji i Europy . Tusk i Miedwiediew siedzieli obok siebie (zgodnie z protokolem?) w sympatycznej rozmowie .
    Czas wreszcie wrocić do ustaleń i atmosfery 7 kwietnia 2010 , jeśli Polska i Rosja mają mieć partnerskie stosunki, a to jest ważny interes Polskiego państwa , wreszcie wyjść na wspólny pomost .
    ps.
    Na zakonczenie o 22.00 moje codzienne radio MVP podaje ,że w Rostoku zlikfidowano utajnione Ugrupowanie Neonazistowskie . Zostawiam bez złośliwego komentarza , ale zobaczymy te "Niepodległosciowe " polskie bojowki 10/11 listopada -tego jestem pewny . Ofiara zwolnionych dziennikarzy "Rzeczpospolitej "nie może pójść na marne .Zwolnili za PRAWDE !!!

  204. No, to nam się @Antonius wkurzył.
    Jeszcze wieczorkiem przejrzałem serwisy informacyjne, pomyślałem (możliwe, że tylko mi się zdawało) i doszedłem do wniosku, że to wcale nie Gmyz narobił tej wiochy. Pomyślcie; skoro Wróblewski udał się do Seremeta „za pięć dwunasta” (może ostatni driker – @Antonius się domyśli znaczenia) celem wybadania u źródła sensacji przyniesionej przez Gmyza, a potem artykuł się jednak pojawia w Rzepie, to prokurator musiał mu dać wyraźny powód. Seremet się wypiera i upiera, że powiedział tylko o tych zjonizowanych wysokoenergetycznych cząstkach, wykrytych przed detektory badające wrak samolotu. Nie wiem, może chciał się popisać przed Wróblewskim wiedzą tajemną fizyka, a może postąpił jak ten strażak, podpalający we wsi stodoły, żeby móc je potem bohatersko gasić. Zakładam, że nie jest tym strażakiem, ale jeśli człowiek inteligentny na takim stanowisku jest indagowany w tak delikatnej sprawie, przez tak stronniczy dziennik, to powinna mu się zapalić w głowie czerwona lampka (a nawet cały żyrandol). Przecież nie skłamałby Wróblewskiemu, gdyby oświadczył, że nie wykryto do tej pory na wraku samolotu żadnych śladów materiałów wybuchowych. Mógł (gdyby chciał, albo był faktycznie inteligentny) wysłać do redakcji Rzepy (w obecności Wróblewskiego) maila z tą treścią i nie byłoby na drugi dzień trotylu i nitrogliceryny na pierwszej stronie dziennika, a autorzy afery dalej spokojnie mogliby sobie pluć na Tuska ile wlezie.

  205. Śleperze,
    dziś w GW opublikowano lament Seremeta, jak to czuje się zmanipulowany przez Wróblewskiego. A odpowiedział naczelnemu „Rzepy” tak, cytuję: „narzędzia pomiarowe wykorzystywane przez biegłych wykazały istnienie jakichś materiałów wysokoenergetycznych podobnych do materiałów wybuchowych”.
    Podobnych do materiałów wybuchowych.
    Przy okazji dowiedzieliśmy się również od Prokuratora Generalnego, że trotyl jest pierwiastkiem.

  206. Słup ognia obok Arkadii: spłonął magazyn styropianu

    Przy ulicy Burakowskiej……
    http://wyborcza.pl/1,126565,12800427,Slup_ognia_obok_Arkadii__splonal_magazyn_styropianu.html
    ==========

    Bardzo podoba mi się ta zbitka słowna.
    Żeby tak w realu spłonął styropian i buraki…….
    O ileż nasze życie polityczne mogłoby zyskać na poziomie, klasie, merytoryczności…..
    No i gmach przy Wiejskiej by się jednoznacznie nie kojarzył z jego bywalcami, a jego kształt z areną cyrku…..

  207. A ja uparcie swoje: zrobcie codzienne konferencje prasowe Rzadu ! Dajcie na Internet !

    Na pieciu blogach o tym pisze i zaden z PT Gospodarzy nie odwazyl sie byl nawet odpowiedziec.

    Uwielbiacie prac brudy publicznie, ale nie chcecie sie uporzadkowac.

  208. Śleper
    5 listopada o godz. 23:49

    Seremet coś powiedział, a Gmyz i tak nie zrozumiał…….
    On CHCIAŁ usłyszeć potwierdzenie i usłyszał.
    WIARA góry przenosi.

    Śmieszny jest materiał w Newsweeku.
    Gmyz chciał napisać C-4, Talaga poprawił na nitroglicerynę.
    Przy takiej „fachowości” powinni obaj dawno wylecieć.
    Hajdarowicz będzie musiał ostro walczyć, by kilku nieodpowiedzialnych nie zeszmaciło mu do reszty gazety kiedyś poważnej…..
    Ta zaangażowana w produkcję jedynej prawdy, niekoniecznie długo pociągnie, a miejsc w redakcji nie dla wszystkich nawiedzonych starczy….

  209. Kleofas
    6 listopada o godz. 0:16

    Chłopie!!!
    Uwierz, że mohery i wierni nie oglądają mediów „reżimowych” i odwrotnie. To dwa nieprzenikalne prawie światy.
    Mówił dziad do obrazu, a obraz doń ani razu…..
    Kogo chcesz przekonywać?
    Wierzących? Racjonalnymi argumentami?
    Przekonaj Mormona że Bóg nie istnieje- byłoby łatwiej niż mohera.

  210. Szanowny @Indoorze prawdziwy (20.49 dnia 5.11.) , dlaczego to koniecznie chcesz przysrać każdemu, kto w jakikolwiek sposób napisze nie po twojej myśli, albo nie daj Boże napisze coś, co w jakiś sposób kojarzy się tobie ze mną ?? @Maciek.g (20.38 dnia 5.11.) napisał tylko coś, co jest równoważne z powiedzeniem, że na durnia nie ma sposobu !!! I tyle, tak także myślę !!
    Ja zaprzestałem pisania do ciebie w momencie gdy spostrzegłem, że w miarę wykształcony człowiek może porównywać lot samolotu transportowego na minimalnych obrotach i przy minimalnej sile ciągu (przez kilkadziesiąt sekund) z jazdą samochodu po drodze na minimalnych obrotach silnika. Dobrze, ze chociaż nie napisałeś, że dotyczy to samochodu z automatyczną skrzynią biegów, bo taki bez hamulca i z położeniem manetki w położeniu drive „nie ustoi” w miejscu (a @Antonius posikałby się ze śmiechu).
    Moim skromnym zdaniem, powinieneś przeprosić @Maćka.g, ponieważ „zauważalne” różnice w raportach MAK-u i Komisji Millera dotyczą tylko spraw: że w pierwszym wyraźnie sformułowano zarzut stosowania ogromnego nacisku psychicznego na załogę w celu wylądowania w Smoleńsku właśnie „za wszelką cenę”, w dodatku przez pijanego generała wszech-pilota oraz nie dość wyraźnie uwypuklono (zdaniem Polaków) „rolę” operatorów RSL-u (z którego nasi i tak nie potrafili skorzystać, to moje zdanie) ;
    W drugim zaś, w głupi i pokrętny sposób poczyniono nieprzekonywające próby „otrzeźwienia” gen. wszech-pilota Błasika i „usunięcia” go jak najdalej od kabiny pilotów i nawigatora, czym się najbardziej zbłaźnił zastępca przewodniczącego Komisji, osobiście odpowiedzialny za stan wyszkolenia personelu spec pułku i współodpowiedzialny za zignorowanie wprowadzenia w życie tego pułku zaleceń po katastrofie w Mirosławcu. Jak dołożymy do tego próbę zwalenia na tych biednych operatorów RSL-u całej winy za katastrofę to mamy obraz raportu Komisji Millera. Kurde !! I tu masz rację, ale co to ma wspólnego z bałwochwalstwem ludu smoleńskiego (co wyraźnie zarzucasz panu @maciekowi.g) to ja nie rozumiem. On chciał powiedzieć mnie po prostu, że przekonać nieprzekonywalnych, to daremny trud i tyle !!.
    Serdecznie pozdrawiam Ciebie @Macieku.g, Czesław R.

  211. Czesław zrozumiałeś oczywiście prawidłowo – tylko to chciałem powiedzieć.
    Indoorowi odpisałem ale jakoś ten tekst gdzieś utknął , ale nie ma to większego znaczenia
    Pozdrawiam – Maciek G

  212. Jantra 22.25

    Pani jedyna osmielila sie poprzec, co proponuje:

    „Błyskawiczna reakcja rządu na każdą ?nowinę?,ale i codzienna informacja z wydarzeń bieżących,tak politycznych jak i gospodarczo-ekonomicznych zamknęłaby opozycyjnym demagogom ?japy?.

    Reszta nie wie. Albo sie boi, kogo ?! Tzw Gospodarza Blogu ? Litosci !

    Podeprzyjmy sie i moze ktos sie odwazy….

    http://www.youtube.com/watch?v=sIKM07yoEdQ

    Pozdrawiam. Z wdziecznoscia. Kleofas.

  213. Hajdarowicz ostro ocenił pracę nad tą publikacją: „Nieprzemyślane działania kilku osób znów wywołały wojnę polsko – polską. Za to wszystkich czytelników – przepraszam. Za błędne decyzje trzeba ponosić konsekwencje, stąd dymisje i zwolnienia dyscyplinarne w redakcji. Od dzisiaj tak będzie zawsze. Zapewniam, że zrobię wszystko co możliwe, aby taka sytuacja nigdy więcej się nie powtórzyła, aby to, co będziemy publikować w >Rzeczpospolitej< było zawsze wiarygodne, rzetelne, przemyślane i sprawdzone. Wiarygodność musi być naszą najwyższą wartością. Jeszcze raz wszystkich przepraszam."

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75478,12800311,Gmyz_i_Wroblewski_zwolnieni_z__Rzeczpospolitej_.html#ixzz2BOMTcXgm
    ===================

    ODPOWIEDZIALNOŚĆ ludzi zawodów zaufania publicznego jest bezdyskusyjna………

  214. ewkas 6 listopada o godz. 0:06
    To człowiek nieboszczyka Kaczyńskiego, a więc ktoś bardzo niekompetentny (wystarczy sobie przypomnieć tą menażerię urzędującą w jego kancelarii). Jego bezstronność polityczna polega na tym, że każdej ze stron tej politycznej awantury okazuje względy. Może nawet posiada wiedzę i kompetencje prawnika, ale to stanowczo za mało do pełnienia tak odpowiedzialnej funkcji.
    Poza tym jestem ciekaw, dlaczego nie zostało do tej pory umorzone śledztwo w sprawie katastrofy, które w żadnym momencie nie zmierzało do postawienia komukolwiek zarzutów. Komisja Milera doszła przyczyn katastrofy samolotu, więc nie pojmuję moim małym rozumkiem, czego tam w tym wraku szukają prokuratorzy. Dwa dni temu pan Lasek w udzielonym wywiadzie dla GW jeszcze raz wyłożył łopatologicznie (dla ociężałych umysłowo)o przyczynach i skutkach rozbicia samolotu z 96 pasażerami na pokładzie. O co chodzi prokuraturze? Na smoleńskim pogorzelisku nie znajdą winnych zaniedbań (bardzo delikatne stwierdzenie) w 36 Pułku Lotnictwa i całej tej pieprzonej armii, warującej u stóp polityków każdej opcji politycznej od 1989 roku.

  215. Właściwie kwetia smoleńska urosła już rangą i jakościową siłą rażenia do kwestii katyńskiej. Podobnie jak ta z przed 70-ciu laty jest lustrem, w który mogą przeglądać się Polacy. Stosunek do niej (bliźniaczo jak przy katyńskiej) bezlitośnie pokazuje kto jest kim w Polsce. I żeby wszystkie Wołki i Pardowskie, Lisy i Żakowskie trzewia z siebie wypruły, bezwład metafizyki tragedii smoleńskiej rozjedzie już chyba wszystko. Na koniec nawet Wam wstyd nie pozostanie bo go nie macie, bo i nie o to Wam idzie. O skarpetki chodzi (czy jakby Wasi dziadowie, co Katynia nie widzieli rzekli, o onuce). Czy zostaną Wam chociaż skarpetki jak Wam III RP, zbydlęciałego bękarta okrągłego stołu, rozpieprzymy w drobny pył? Już niebawem.

  216. ”dlaczego to koniecznie chcesz przysrać każdemu, kto w jakikolwiek sposób napisze nie po twojej myśli, albo nie daj Boże napisze coś, co w jakiś sposób kojarzy się tobie ze mną ??”

    Czesławie!
    Jeśli chodzi o Tobie to ja od kiedy tylko zobaczyłem Twój pierwszy komentarz jestem zdania, że robisz bardzo złą robotę dla prawdy wokół wypadku.
    Posługując się autorytetem byłego pilota wygłaszasz tyrady w postaci tasiemców z których nic nie wynika poza ogólnikami które znamy wszyscy od lat. Za to dokładasz jakiś przedziwny pseudonaukowy slang który ma zastrzelić każdego, który nie daj boże wlezie na teren, który Ty z racji dawnego zawodu uznałeś za swój.
    Efekt jest taki, że sam nie mając żadnych pomysłów gasisz jakikolwiek pomysł, bowiem czy można mieć jakiś pomysł tam, gdzie sam GiZ (Geniusz i Znawca) ich nie ma?
    Na dodatek nie wykonujesz nawet minimalny wysiłek żeby przeczytać komentarz którym zechcesz dyskutować w swoim kwiecistym stylu.
    Widać to chociażby w ostatnich Twoich uwagach do mnie: Ja twierdze, że nie widzę różnicy pomiędzy wyznawcami Macierewicza a wyznawcami Millera.
    Każdy pragnie być oszukanym i dostanie co chce.
    Podtrzymuję: raport Millera to jeden wielki gniot pisany na kolanach. Nic nie wyjaśni, nie udziela odpowiedzi na żadne z podstawowych pytań dotyczących lotu, za to jest pełen infantylnych kłamstw i prymitywnych błędów starających się ukryć prawdziwą rolę generała Błasika podczas lotu.
    Jedynym argumentem który z tych pseudo-fachowców czyni geniuszy i gwiazd ekranu to to, że alternatywna opcja (Macierewicza) jest jeszcze głupsza.
    W zasadzie Raport Millera jest alibi dla Macierewicza i vice versa.

    Co do MAK się nie wyraziłem. A Ty mi każesz maćka.g przeprosić za jakiś MAK.

  217. ”… co to ma wspólnego z bałwochwalstwem ludu smoleńskiego (co wyraźnie zarzucasz panu @maciekowi.g) to ja nie rozumiem”

    Otóż to jest to samo bałwochwalstwo, tylko inny bałwan.
    Raport Millera kłamie i to w sposób urągający zdrowemu rozsądkowi, ale Lud wierzy, bowiem czuje zagrożenie ze strony innego Bałwana.

  218. Co do samej katastrofy MAK i Millera zauważyłem ciekawą rzecz. Można stosunkowo łatwo dojść do tych mechanizmów technicznych i decyzyjnych które doprowadziły do katastrofy, ale trzeba korzystać z surowych danych które opublikował MAK. Jakakolwiek próba polegania na ustaleniach komisji Millera kończy się jakimś wnioskiem absurdalnym,
    Co ciekawe MAK daje pewne wskazówki, ale nie wyciąga wniosków a zatrzymuje się na pewnych ogólnikowych ustaleniach.
    Obecnie dla mnie się wydaje najbardziej prawdopodobne, że Rosjanie dokładnie wiedzą co się stało w samolocie, ale póki nie będą zmuszeni, nie ujawnią.
    Jakakolwiek komisja międzynarodowa skończy się po jednym dniu jak Rosjanie powiedzą to co wiedza.
    A to jest dokładnie to, co nasi są za wszelką cenę ukryć.
    I to jest kwestia tej ceny. Coraz drożej nas kosztuje to ukrywanie winnego.

  219. @ Indoor prawdziwy
    „Obecnie dla mnie się wydaje najbardziej prawdopodobne, że Rosjanie dokładnie wiedzą co się stało w samolocie, ale póki nie będą zmuszeni, nie ujawnią.”
    Indoorze twoje argumenty sa malo logiczne. Jaki sens mialoby dla Rosjan
    ukrywanie prawdy gdyby nie mieli w tej sprawie udzialu? Mysle ze gdyby mieli czyste
    rece to po pierwsze powiedzieliby tak: wezcie sobie swoj samolot, czarne skrzynki
    i nie zawracajcie nam glowy. Mamy dosyc swoich problemow. Mozecie tutaj siedziec i
    przeprowadzac wasze sledztwo do usr.. smierci.
    To jest wasz problem, bo to byl wasz samolot i wasz prezydent.
    Pytanie jest zatem z drugiej strony: gdyby nasi nie mieli z ta sprawa nic wspolengo
    to po pierwsze nie robiliby ekwilibrystycznych wygibow w sprawach wykrywania prawdy
    a wrecz by zrobili wszystko aby sie oczyscic z ewentualnych podejrzen.
    Czyli wniosek jest taki ze obydwie strony maczaly w tym palce, tylko nie wiadomo
    kto byl glownym winowajca, oraz czy byla to katastrofa spowodowana zaniedbaniami, czy tez byl to zamach. Tych odpowiedzi domagaja sie ludzie ktorzy nie daja sie latwo
    zbyc tekstami Czeslawa czy Twoimi. Przemysl to jeszcze raz czy przypadkiem nie jestes
    echem Czeslawa tylko w kierunku wiekszego zagmatwania sprawy niz on.

  220. Dlaczego pojawiają się i nikną teksty które piszę i które nie zawierają nic więcej oprócz wyjaśnień i odpowiedzi na zarzuty? czy ktoś je usuwa?
    To wypacz dyskusję na tym blogu

  221. Teraz tekst pojawił się więc ponownie odpowiem Indoorowi który pisze androny. Na jakiej podstawie wykombinowałeś, że wierzę w raport Millera skoro prawie na ten temat nie pisałem? podaj przykłady na podstawie których tak twierdzisz.
    Jak masz coś do zarzucenia raportom MAK i Millera to wskaż konkretnie co i uzasadnij faktami dostępnymi ci , wtedy można podjąć dyskusję.
    W moim tekście do Czesława nie była tylko czysta informacja ze upartych w myśleniu nie da przekonać się racjonalnymi argumentami, i tylko tyle. Przykład podałem taki jaki akurat mnie się nasunął.

  222. Oczywiście powinno być „była tylko czysta informacja” to nie niepotrzebne

  223. Marcin – pomyśl czy nie jest możliwym, że po oddaniu czarnych skrzynek można byłoby Rosjanom wszystko zarzucić bo nie maja dowodów, że było inaczej. To nie takie proste jak ci się wydaje. Obecnie politycy największej partii opozycyjnej cały czas obwiniają Rosjan o błędy i zamach i nie są w stanie podać żadnych faktów przemawiających za tym co twierdzą. Obecnie Rosjanie mając czarne skrzynki mogą skutecznie to odeprzeć ujawniając międzynarodowej komisji zapisy gdyby się skrzynek pozbyli to musieli by liczyć na Polskę i Polaków ze udostępnia zapisy.

  224. @ macienk.g
    „Marcin ? pomyśl czy nie jest możliwym, że po oddaniu czarnych skrzynek można byłoby Rosjanom wszystko zarzucić bo nie maja dowodów, że było inaczej.”
    Krecisz wacpan. Dowody na przestepstwo trzyma zawsze przestepca a nie policja.
    W tym przypadku przestepca mam na mysli rzad ktory nie jest w stanie dzialac przy
    otwartej kurtynie.

  225. ”Indoorze twoje argumenty sa malo logiczne.”
    Marcinie!
    Moje argumenty są logiczne, i jeśli odstawisz na bok swoją megalomańską mentalność charakterystyczną dla mieszkańca każdego wielkiego imperium.
    Otóż Rosjanie postępują całkowicie rozsądnie i logicznie i wówczas gdy do raportu wpisują tylko to, co jest niezbędne, jednocześnie ujawniają maksimum informacji potrzebnej, by strona polska mogła sama wyjaśnić powody.
    Co do wraku również postępowanie jest całkowicie zrozumiałe i logiczne.
    Tak długo póki strona polska nie uzgodni ze sobą ostateczną wersje, tak długo wszystkie badania muszą być dublowane – te same próbki które bada strona polska muszą być również badane przez stronę rosyjska. Żeby nie było tak, że po przyjeździe do Polski wrak zamienia się w magazyn trotylu i helu. Póki co mają alibi – prowadzą własne śledztwo prokuratorskie.

    ”Mozecie tutaj siedziec i przeprowadzac wasze sledztwo do usr.. smierci.”

    Zauważ – dokładnie tak mówią: Możecie TUTAJ siedzieć i badać wrak. Z akcentem na TUTAJ.

  226. ”Jak masz coś do zarzucenia raportom MAK i Millera to wskaż konkretnie co i uzasadnij faktami dostępnymi ci , wtedy można podjąć dyskusję.”

    Odnośnie fałszerstw w raporcie w zakresie cytowanego prawa podałem na tym blogu tuż po pierwszym czytaniu (przeze mnie_ raportu z cytatami i wyliczeniem stron. Mało kogo (Lex) to obchodziło.
    Drugie fałszerstwo rzucające się w oczy to kwestia wiedzy załogi na temat pogody przed Mińskiem. W świetle samobójstwa pilota Musia sprawa nabiera większe znaczenie.
    Trzecie fałszerstwo jest stricte merytoryczne i dotyczy tor lotu i prędkości zadawanych przez pilotów. Mogę cytować, ale szkoda mi miejsca.
    W zasadzie wszystkie te fałszerstwa mają na celu wybielania roli generała Błasika w wypadku.

  227. Marcin, a kto w tym przypadku jest tą policją – może Polska która jest strona w tej sprawie?

  228. Co za ulga!

    Juz PO lecialo w dol – na leb na szyje.
    Juz w sondazach Kaczynski przeganial Tuska.
    Ludzie mowic i gazety zaczely pisac o nepotyzmie, korupcji, o sypiacych sie wszystkich dziedzinach zycia publicznegood armii przez edukacje do nauki i kultury.
    Otwarcie zaczeto mowic, ze jedyny wzrost to wzrost dlugu.
    Ze Grad z PO na panstwowym stanowisku za 100 tysiecy miesiecznie to TYPOWA dla PO granda.

    Ale chwala Bogu „wyskoczyl” trotyl w samolocie i wszystko moze pozostac po staremu…

    Mozna sie zajac „nienormalna opozycja”!

  229. Jeśli rzeczywiście w rozmowie z red. Wróblewskim Prok. Gen Seremet powiedział coś takiego:
    ?…narzędzia pomiarowe wykorzystywane przez biegłych wykazały istnienie jakichś materiałów wysokoenergetycznych podobnych do materiałów wybuchowych?.
    to powinien podać się do dymisji/zrezygnować ze stanowiska.
    Z powodu braku odpowiedzialności za słowa lub z powodu niewiedzy co to znaczy. Tym bardziej, że to sędzia – więc powinien znać wagę wypowiadanych słów.

  230. ”Prok. Gen Seremet …to powinien podać się do dymisji/zrezygnować ze stanowiska.”
    Prokurator Generalny już powinien przestać być prokuratorem generalnym ,gdy wypuścił w Sejmie Donalda Tuska na wybieg, zapomniawszy go poinformować o ustaleniach w sprawie p. Walentynowicz.

  231. „…. Dowody na przestepstwo trzyma zawsze przestepca a nie policja.”
    Nie do końca to prawdziwe. Zresztą nie tyle chodzi o to kto dowody trzyma ale bardziej o to kto i jak z nich korzysta.
    Przykładów zaś nader dowolnego korzystania z dowodów a nawet ich ukrywania w celu poparcia tez oskarzenia przez – ogólnie rzecz określając – organy ścigania tzw. życie potoczne dostarcza wiele, zbyt wiele. Przekonują się o tym m.innymi prokuratorzy, którym sądy „uwalają” sprawy umarzajac postępowania lub uniewinniając domniemanych sprawców.

  232. Z zaciekawieniem czytam opinie o możliwym przebiegu katastrofy, o tych podejściach, odejściach, właściwościach brzozy i tym, co się stało zw skrzydłem w bezpośrednim kontakcie. W którą stronę i dlaczego właśnie tak wygięły się blachy i wypadły nity, które ponoć nie miały prawa tego zrobić. Czytałam o krzywych i nieczynnych latarniach na pasie lotniska, o psiej budce z aparaturą naprowadzającą, obsługiwaną przez być może pijanych Rosjan i tak dalej.
    Jestem pełna uznania dla wiedzy, kompetencji i zaangażowania dyskutantów…
    Ale…
    Cała ta dyskusja nie miałaby miejsca, gdyby odpowiednie służby, w odpowiednim czasie robiły to, co do nich należy, bez presji ze strony zwierzchników, w atmosferze odpowiedzialności za decyzje.
    Ja – zupełnie nieznająca się na technicznych uwarunkowaniach prawidłowo przeprowadzonego startu i lądowania wiem jedno, ponad wszelką wątpliwość; winna całej katastrofy jest od początku do końca organizacja pracy w kancelarii prezydenta Kaczyńskiego i on sam, bo ten stan nie tylko tolerował, ale też wymuszał.
    O czystce w kadrze oficerskiej i w jej wyniku niesłychanej wprost „karierze” gen. Błasika nie warto się rozpisywać. Widać gołym okiem.
    Aż się prosi o przykład z kapralem LWP, który na informację o braku łopat do kopania okopów wrzeszczy; „zorganizujcie sobie!”
    No to sobie zorganizowali!
    A że nie ma na to dowodów w zapisie rozmów z kokpitu?
    To trochę tak, jak z wężem i jego przyszłą ofiarą… ten pierwszy nie musi się wysilać – wystarczy, że patrzy… ten naprzeciwko myśli, że jak się nie rusza, to go nie ma.
    Co tu jeszcze gadać?
    Ja – ANCA – przewidywałam długo przed katastrofą, że jakaś tragedia po prostu musi się wydarzyć, bo tyle błędów, uchybień organizacyjnych i dezynwoltury (też znam parę obcych wyrazów 😀 ) nie może po prostu ujść na sucho.
    Ale rozmiar tej tragedii przerósł moje najśmielsze oczekiwania.

  233. Mało kogo (Lex) to obchodziło.
    Indorze,
    pamiętajac o znanym powiedzeniu św. Tomasza z Akwinu zabieram głos w sprawach, na których – napiszę nieskromnie – wydaje mi się, że się trochę znam i mógłbym mieć coś do poiwiedzenia. Stąd moje milczenie wokół tzw. problemów technicznych katastrofy smoleńskiej. Na lotnictwie, pilotażu samolotów, badaniu przyczyn wszelkich katastrof itd. itp. absolutnie i całkowicie się nie znam. (W życiu nie leciałem samolotem a na lotnisku byłem raz, w nocy, ładnych pare lat temu odbierając córkę po przylocie z wakacji.) Z tych powodów (braku podstaw do krytycznej oceny ich zawartości ) również nie czytałem raportów MAK i kom.Millera. Trudno więc wymagać abym wypowiadał się w sprawie zawartych w nich ewentualnych błędów czy nieścisłości i dokonywał ich oceny z prawnego punktu widzenia.
    Natomiast na temat prawnych aspektów badania przyczyn katastrofy smoleńskiej zdarzyło mi się pare razy coś napisać na blogach Polityki, zwłaszcza u p. Paradowskiej. Wpisy są do odnalezienia.

  234. Indoor, jak czytam posty na blogu to bardzo wielu blogowiczów nie ma wątpliwości, że tzw raport Millera powstał z powodów politycznych by osłabić wydźwięk faktów pokazanych w sprawozdaniu MAK. Jak widać zadanie to nie było łatwe i komisja ta nie dała sobie z tym rady bowiem raport nie podważył niczego istotnego w kwestii wniosków MAK odnośnie katastrofy, a jednocześnie ośmieszyli się próba zrzucenia winy na kontrolerów którzy od władz rosyjskich dostali rozkaz przyjęcia polskiego samolotu , a więc nie mogli sami z siebie zakazać mu lądowania. Ich próby uzyskania pomocy w tej kwestii od przełożonych skończyły się niczym (macie ich zniechęcać do lądowania taka podobno otrzymali odpowiedź). Więc robili to co im kazano. By nie narazić się na zarzuty, że nie współpracowali z Polakami zgodzili się na „pasadka dopołnitielno” licząc, że w warunkach mgły poniżej 100m Polacy i tak z lądowania zrezygnują. Nie mogli przewidzieć, że uprą się lądować łamiąc przepisy lotnicze.
    Komisji też nie wyszła też obrona generała Błasika jak i organizatora jak też wykonawcy lotu. Wniosków nie wyciągnięto żadnych i nie wskazano winnych , ani wśród żyjących ani tych co zginęli w katastrofie. Po co więc była ta komisja? Wg mnie po to by politycznie sprawę zagmatwać i zaciemnić i tym samym ułatwić obronę ludzi odpowiedzialnych za wypadki lotnicze w wojsku.

  235. Indoor prawdziwy 6 listopada o godz. 10:09 pisze tak”
    „W zasadzie wszystkie te fałszerstwa mają na celu wybielania roli generała Błasika w wypadku.”
    W wywiadzie pan Lasek dał wyraźnie do zrozumienia, że nikt oprócz gen. Błasika nie mógł być obecny w kabinie pilotów, choć takie uprawnienia miał także pan Kazana. Ten ostatni zachodził do kabiny jedynie po informacje, nie rozsiadał się tam, więc nagrany głos nie był głosem ducha świętego, tylko generała (tego Lasek wprost nie powiedział, nie musiał).
    Ale to wcale nie znaczy @Indoorze prawdziwy, że posiadłeś jakąś tajemnicę poznania przyczyny katastrofy, która uprawnia cię do łajania np. @Czesława za jego szczegółową analizę wszystkich czynników. Megalomaństwo ma to do siebie, że odrzuca argumenty merytoryczne i lansuje teorie oparte na mglistych przekonaniach, niechęci i fobiach. Każdy rozsądny obserwator zdaje sobie sprawę z roli jaką miał w tej katastrofie gen. Błasik i to wcale nie w tym danym momencie (pasażera w kabinie pilotów), ale roli dowódcy pieczętującego fikcję 36 Pułku Fikcji. Nie on jeden przyczynił się do tak żenującego poziomu wyszkolenia w tym pułku, byli tam obecni jeszcze inni szatani. O to mi cały czas chodzi, gdy piszę, że żaden sąd nie pomieściłby tak długiego mebla (ława oskarżonych), zdolnego pomieścić wszystkich odpowiedzialnych. A skoro jest ich tak dużo, to rozprawa się nie odbędzie, nie może się odbyć.
    I na koniec: twoje przeświadczenie o wszystko wiedzących ruskich w sprawie katastrofy, niewiele się różni od stronnictwa (na dzisiaj) trotylu i nitrogliceryny, czuć w nim opary teorii spiskowej.

  236. Pomijając wszystkie inne aspekty, nie zdumiewa was u rusofobów zaufanie do rosyjskiej techniki?

    -wytworzenie sztucznej mgły na dużym obszarze
    -rozpylenie helu, zmrożonego cementu z dokładnością do minuty
    -samolot kosiarka=ruskije ustrojstwo, gniotsa nie łamiotsa?
    -manipulacja bezśladowa zawartością skrzynek
    -niewykrywalne materiały wybuchowe
    -obezwładnienie układów elektroniki na pokladzie tutki

    Tyle ZAUFANIA do możliwości technologicznych Rosjan……
    I narzekania na ruskie trumny……
    Czysta schizofrenia polityczna….

    Ps.
    Fałszowanie zapisów trzech skrzynek, odczytywanych w trzech krajach z nośników trzech producentów, jest niewykonalne.
    Ale wierzącym to nie przeszkadza.

  237. ”Ja ? ANCA ? przewidywałam długo przed katastrofą, że jakaś tragedia po prostu musi się wydarzyć, … Ale rozmiar tej tragedii przerósł moje najśmielsze oczekiwania.”
    NACA-NELA!
    Zwróć uwagę na tendencje – już po wypadku CASA zostaliśmy pośmiewiskiem świata. Całe dowództwo Sił Powietrznych rozwali się wracając z konferencji dotyczącej bezpieczeństwa lotów.
    Kolejne – samolot z Prezydentem rozwali się we mgle, gdzie nie ma prawa w ogóle się znajdować – nawigator odlicza odległość na głos 30-20 a z tyłu Dowódca Sił Powietrznych czyta na głos instrukcję obsługi samolotu.
    Widziałaś Gang Olsena?
    Osobie osobiście odpowiedzialnej za katastrofę powierza się wyjaśnienia przyczyn.
    Dach stadionu Narodowego nie zasunięte na czas meczu Polska Anglia.
    Konferencja z udziałem poważnych naukowców debatująca o tym czy samolot może złamać brzozę lub odwrotnie!
    Ludzie!
    Co jeszcze nas czeka, jaki kolejny POPiSowy numer? Chyba jakaś czarna dziura po nas zostanie.
    PS. może z tym dachem przesadziłem.

  238. Indoor prawdziwy
    6 listopada o godz. 12:29
    Gang Olsena! Właśnie TAK!
    Gdyby świat nie miał większych problemów, to bylibyśmy pośmiewiskiem całego świata, a tak… to tylko tych, co się sprawą interesują.

  239. ”I na koniec: twoje przeświadczenie o wszystko wiedzących ruskich w sprawie katastrofy, niewiele się różni od stronnictwa (na dzisiaj) trotylu i nitrogliceryny, czuć w nim opary teorii spiskowej.”

    Nie jestem przeświadczony o wszystko wiedzących ruskich. Ostatnio analizowałem dokumenty MAK i Millera. Bardzo mnie zastanawia fakt, że tam gdzie raport Millera ewidentnie kłamie, to Ruscy wyrażają się super dokładnie. Jak analizujesz fakty (zapisy rejestratorów) i odrzucasz wszystko co dla Ciebie i dla mnie są oczywistymi oczywistościami, ale w faktach nie mają jasnych dowodów, to dokładnie tyle można napisać o wypadku ile napisał MAK. Ani słowa więcej.
    To, że wiedzą nieco więcej niż jest w raporcie jest oczywiste, chociażby z taśmy jaką puścili podczas konferencji i gdzie wyraźnie słychać te zdania, których oficerowie z 36. SPLT w żaden sposób nie mogli w Moskwie rozumieć. Jest więc pewne, że na własne potrzeby odsłuchali rejestratory głosu.
    To, że mogą wiedzieć o wiele więcej, to wynika dla mnie z ostatnio zauważonej dokumentacji z przebiegu eksperymentu w trenażerze TU-154.
    Niby sprawdzano i udokumentowano ostatni fragment lotu zresztą chyba pod naciskiem E. Klicha, ale uważam za niemożliwe, by na własne potrzeby nie odtworzyły lotu chociażby na ostatniej prostej. A tam jest bardzo dużo informacji na temat tego lądowania. Mogli też przejrzeć zapisy ostatnich 10 lotów (tyle było nagranych w rejestratorze) i sprawdzić kiedy i gdzie piloci stosowali podobne praktyki. Itd. itp.
    Są to informacje niepotrzebne do wyjaśnienia katastrofy, ale są dowodami w razie kolejnej awantury (komisja międzynarodowa, proces europejski na wniosek rodzin itd.)

  240. ”W wywiadzie pan Lasek dał wyraźnie do zrozumienia, że nikt oprócz gen. Błasika nie mógł być obecny w kabinie pilotów, choć takie uprawnienia miał także pan Kazana. ”

    Ciekawe, bo na ostatnich stenogramach krakowskich pojawia się kilka generałów w tym jeden witany po imieniu, raczej nie przez załogę.
    Nie pierwsza pomyłka pana Laska.

  241. Jako że, idiotów nie brakuje, na piewcach zamachu powinno się położyć przysłowiowy krzyżyk. Moim zdaniem, o wiele gorsi są ci, którzy doskonale wiedza co było przyczyną katastrofy, pomimo to ciągle judzą, że trzeba powołać następną komisję do jej wyjaśnienia.

    Dodam, że, albo trzeba być idiotą, albo rżnąć głupa i udawać, że nie wie się o tym, iż nie ma lotniska na świecie, gdzie przyjmowano by/ odprawiano samoloty w czasie mgły. Ciekawe dlaczego?

    A swoją drogą to jakiś polski fenomen, gdzie bezpośrednio po katastrofie wszyscy wiedzieli co było jej przyczyną, lecz z czasem stawało się to nie do przełknięcia przez, dotkniętych – jak to ktoś ładnie określił – polskim narcyzmem. Trzeba było za wszelką cenę znaleźć winnych, bo na pewno nie byli to NASI piloci. I takie zadanie miała komisja Millera. Te żenujące oskarżenia w stosunku do ruskich kontrolerów to potwierdzają. Np. to, że gdzieś dzwonili itp. A honorowy, godny i nie dający się poniżyć przez nikogo NARÓD i tak tego nie kupił.
    Krąg idiotów systematycznie się poszerza; i to za sprawą kurdupla usiłującego zagłuszyć swoją winę poprzez szukanie coraz to nowych winowajców. Tyle, że główni winowajcy zginęli w rzeczonej katastrofie. A ci co pozostali będą do śmierci próbować obarczyć swoją winą innych.

    PS. Nasz miłujący wszystkich bez wyjątku zarządzający, też przyczynił się do takiego obrotu sprawy, negując ruski raport. Chciał przebić Kaczyńskiego w „patriotyzmie” i rusofobii.

  242. ”Ale to wcale nie znaczy @Indoorze prawdziwy, że posiadłeś jakąś tajemnicę poznania przyczyny katastrofy, która uprawnia cię do łajania np. @Czesława za jego szczegółową analizę wszystkich czynników”

    Tylko widzisz Śleperze ja jestem automatykiem i przez kilka (chyba 5) lat codziennie musiałem się zajmować się wyjaśnieniem katastrof (na szczęście mniej krwawych) których było codziennie około 5 sztuk, później trochę mniej. Najpierw na podstawie fragmentarycznych danych (wydruków) później wykresów z rejestratora. Całkować numerycznie w głowie jakiś przebieg i jeszcze raz całkować to jest dla mnie pikuś, chociaż na wielu innych rzeczach oczywiście się nie znam.

    Ostatnio analizując dane z rejestratorze zauważyłem, że bezpośrednią przyczyną wypadku (nie jedyną bynajmniej, ale bezpośrednią) była nieznajomość zasad automatyki przez pilotów.

    Więc to, że Czesław pilot nie widzi to co dla mnie jest oczywiste mnie nie dziwi, potwierdza tylko moje przypuszczenia, że mechanizm który spowodował wypadek, równocześnie nie pozwala dostrzec przyczyny.

    Odnosi się to (jak się okazuje) nie tylko do Odwrotnej Polskiej Logiki.

  243. Sam przyznajesz @Indoorze prawdziwy, że każdy z nas posiada jakąś konkretną wiedzę, dzięki której jaśniej widzi wybrane przyczyny katastrofy samolotu i dopiero po ich złożeniu w całość, wyłania się prawdziwa odpowiedź. Nie jest też tak, że każdy szczegół da się wyjaśnić jednoznacznie, co nie znaczy, że można brać poważnie pod uwagę teorią zamachu, albo jakiegoś celowego i zamierzone działania zmierzającego do wprowadzenia załogi samolotu w błąd.
    Nie jestem automatykiem i nie znam się na pilotowaniu samolotów, ale jakieś tam wykształcenie techniczne odebrałem, więc potrafię rozeznać możliwe.
    W kwestii nacisków przełożonych na podwładnych mógłbym (gdybym posiadł taką umiejętność) sporządzić szokujący raport, bo tak się składa, że w moim fachu wszystkie większe katastrofy z ludzkimi ofiarami miały źródło w naciskach. Ludzie byli tak wytresowani, że wystarczyło jedno znaczące spojrzenie szefa i już się wiedziało, że trzeba zaryzykować. Jak dochodziło do katastrofy, ofiarą zawsze padał „pilot”, o ile oczywiście ocalał.

    sugadaddy 6 listopada o godz. 13:20
    Celne spostrzeżenie. Im dalej od latarni tym ciemniej.

  244. ”Indorze,
    pamiętajac o znanym powiedzeniu św. Tomasza z Akwinu zabieram głos w sprawach, na których ? napiszę nieskromnie ? wydaje mi się, że się trochę znam i mógłbym mieć coś do poiwiedzenia. ”

    Lexie!
    Ja piszę o takim moim komentarzy, który powstał tuż po pierwszym przeczytaniu raportu Millera. Ani słowa o technicznych aspektach.
    Wziąłem 2 przepisy prawa na które komisja się powołuje (Regulamin Lotów RL2006 i Instrukcja HEAD) i chciałem sprawdzić co tam takiego pisze, bo cała argumentacja stosowana przez komisję wydawało się naciągana.
    Okazało się, że komisja powołuje się na nieistniejące paragrafy, numerację myli, te które cytuje interpretuje w sposób, że woła o zemstę o nieba. Praktycznie cała argumentacja idzie w tym kierunku, żeby udowodnić, że lot jest zgodny z prawem (bo inaczej załoga łamie prawo solidarnie i odpowiedzialny jest generał Błasik).
    Podałem strony gdzie cytowane fragmenty się znajdują i na czym polega według mnie błąd komisji. Nikt wątku nie podjął.
    Mało ważne, nie będę teraz szukać.

  245. ”Sam przyznajesz @Indoorze prawdziwy, że każdy z nas posiada jakąś konkretną wiedzę, dzięki której jaśniej widzi wybrane przyczyny katastrofy samolotu i dopiero po ich złożeniu w całość, wyłania się prawdziwa odpowiedź.”
    Śleper! Ja się nie przyznaje, tylko twierdzę. Wyjaśnienie katastrof to jest sprawa interdyscyplinarna. Ja poza tym, że jestem automatykiem zajmowałem się różnymi rzeczami bardzo pożytecznymi podczas wyjaśnieniem tej konkretnej katastrofy.
    Jako bezrobotny muzyk kilka razy grałem w kasynie oficerskiej zastępstwo i znam dobrze logikę oficerów (do majora włącznie, bez przesady) w drodze od 1 g do nieważkości.
    Pamiętam też o żelaznej zasadzie niezagłębianie się w problem zbyt głęboko, jeszcze z czasów gdy zajmowałem się naprawą kanalizacji miejskiej. Gumiaki sięgały do kolan, problem do połowy łydki.
    Pamiętam też z czasów gdy zajmowałem się wyładunkiem wagonów kolejowych, że nie tylko podniesienie jakiejś masy wymaga energii, ale również wyhamowanie gdy partner zrzuca z góry.
    A jak samolot lata nie machając przy tym skrzydłami tego nie wiem. Niestety jakoś tak poszło, że przez ten czas gdy nas trzymano w nieświadomości każdy wyrobił sobie jakąś teorię i nie jest w stanie zmieniać.
    Ja zmieniłem zasadniczo około 2-3 tygodniu temu.

  246. Wlasnie dostalem wiadomosc (niestety nie moge ujawnic zrodla chocby mi ogon wsadzili w imadlo :evil:), ze Glebokim Gardlem a nawet Gardlami pana redaktora Gzymsa byl Antoni Macierewicz i trzech sprowadzonych przez skype’a ekspertow z Australii i Timbaktu, w tym jeden, ktory sie zna na zatrutych trotylem fotelach w klasie biznesowej, a inny od dziecka zajmuje sie modelarstwem. Te trzeci ekspert to bodaj szwagier pierwszego.

  247. @Wiesieku!

    Może TY nie doceniasz ruskiej „balszajej tiochniki”?

    Zacznę od końca. Jestem przekonany, że ruskie trumny były lepsze niż te chyba włoskie? Drewno z tajgi, odporne na robaki.

    Obezwładnienie elektroniki jest w możliwościach rosyjskich, szczególnie w samolotach, produkowanych i serwisowanych w Rosji. Przypomnij sobie plotkę, że Chińczycy w każdy komputer wbudowują tajny element, który pozwoli im na różne bezeceństwa, jeśli zajdzie taka potrzeba. Znam się tak kiepsko na technice komputerowej, że mnie to przekonywuje.

    Niewykrywalne materiały wybuchowe. Dodałbym jeszcze trucizny, rozpylone w kokpicie pod jadowitym spojrzeniem generała! W wielu kryminałach to widziałem.

    Samolot -kosiarka – to jest również możliwe, ale czy rozsądne? Ułatwić przelot wrogowi, przez oczyszczenie terenu, jak św. Jan Chrzciciel Jezusowi? Tylko idioci mogliby to robić, a ci siedzieli w samolocie.

    PS
    Stwierdzam wielkie ożywienie smoleńskie, ale jeszcze „nie wchodzę”, pasuję i poczekam na dobre karty (już kilka asów mam w rękawie).

    Rozpylenie helu jest możliwe, tylko po co? Aby załoga pomyliła głos generała z głosem stewardessy (hipnotyczne śpiewanie syren Odyseuszowi przed mieliznami i skałami podwodnymi – paralela cholerna? Nie wierzę.

    Odnośnie sztucznej mgły na dużym obszarze pisałem już wielokrotnie na poważnie – to jest możliwe!!! Wymaga wprawdzie skomplikowanych przygotowań, ale jako dziecko byłem świadkiem pokrycia ogromnego obszaru wokół Kędzierzyna podczas alarmu lotniczego. Zarówno zakłady w Blachowni – wschód, jak Azoty na południu (circa about odległe o 10 km plus całe miasto) były we mgle podczas pierwszego nalotu i Amerykanie walili w miasto i lasy, a zakładów nie zniszczyli. Było to w 1944 roku, a postęp techniki chyba był.

    Problem nie jest technologiczny a psychologiczny. Zasłaniając lotnisko odstrasza się potencjalną ofiarę, a nie przyciąga, no chyba, że w samolocie siedzieli ci, o których wspomniałem, a Rosjanie o tym wiedzieli. Pewnie znają rozmowę bliźniaków o zdrowiu mamuśki i poprawnie przewidzieli reakcję załogi.

  248. Sorry!
    Post Scriptum mi się wpiep… w tekst!

  249. Kot Mordechaj
    …..”, a inny od dziecka zajmuje sie modelarstwem.”
    Kocurze, Ty mi tu modelarzy nie obrażaj.
    Pozdrawiam

  250. Tym wszystkim, ktorzy wsparli moj apel (2 listopada 17:15) „Robmy swoje!” i zadali sobie trudu przekazania dalej listu do ustawodawcow i organizacji zajmujacych sie prawami czlowieka w Polsce w sprawie arbitralnego odbierania dzieci rodzinom biednym, niepelnosprawnym badz zyciowo niezaradnym, chce przekazac cudowna wiadomosc.
    Pani Posel Krystyna Lybacka w odpowiedzi na nasz list, skierowala do Premiera Tuska interpelacje, ktora bedzie niewatpliwie wsparta przez poslanki z innych partii sejmowych, ktore tez nam odpowiedzialy i wyrazily solidarnosc, I to jest nasze wielkie zwyciestwo na tym etapie – sprawa znajzie sie w Sejmie!
    A oto tekst interpelacji:
    ———————————–

    05 listopada 2012

    Szanowna Pani
    Ewa Kopacz Marszałek
    Sejmu RP

    Na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu RP składam na ręce Pani Marszałek interpelację skierowaną do Prezesa Rady Ministrów w sprawie coraz częstszych przypadków odbierania rodzicom dzieci z uwagi na sytuację materialną i bytową rodziny.

    Szanowny Panie Premierze,
    W ostatnich miesiącach kilkakrotnie docierały do opinii publicznej informacje o odebraniu dziecka rodzicom z uwagi na ich wyjątkowo trudną sytuacje materialna i bytową. Decyzje takie podejmowane przez sady są zawsze niezwykle dramatyczne, lecz jak pokazuje doświadczenie nierzadko również pochopne. Oderwanie dziecka od rodziców i skierowanie go do rodziny zastępczej lub ośrodka opiekuńczego stało się panaceum na różnego rodzaju trudne sytuacje z. udziałem najmłodszych.
    Powszechnie wiadomo jednak, że podejmując swoją decyzje sąd rzadko jest w stanie przeprowadzić pogłębiona analizę sytuacji każdej rodziny, w tym także więzi emocjonalnych pomiędzy dzieckiem, a jego rodzicami. Zdecydowane częściej sądy sugerują się opiniami sporządzanymi przez właściwe jednostki opieki społecznej lub służby kuratorskiej. Jednocześnie w katalogu możliwych do zastosowania środków po stronie sądów nie występują rozwiązania pośrednie. Sąd nie pełni bowiem funkcji socjalnej i nie posiada możliwości przyznania rodzinie świadczeń mogących poprawić jej status bytowy. Tym samym wiele pozornie ?bezdusznych? decyzji sądów wynika nie z braku zrozumienia, lecz z niedostatecznej wiedzy na temat całości rozpatrywanej sprawy. Wiedzę taką powinny dostarczać instytucje odpowiedzialne za monitorowanie problemów wskazanej rodziny i efektywnie wykorzystywać wszelkie dostępne instrumenty wsparcia socjalnego.
    Praktyka pokazuje jednak, że w sytuacji wzrastającej liczby rodzin zagrożonych problemem wykluczenia oraz wciąż zbyt małych środków dedykowanych po stronie rządu i samorządów na przeciwdziałanie jego skutkom nie będzie możliwe stworzenie mechanizmów profilaktyki w tym zakresie. Nadal pojawiać się będą przypadki, w których po wyczerpaniu dostępnego katalogu zabiegów socjalnych jedynym możliwym rozwiązaniem pozostanie rozbicie rodziny i pozostawienie jej na łasce dalszego losu.
    Tak bardzo wzburzające i bulwersujące nas wszystkich historie dzieci, siłą wyrywanych z rąk matek i ojców, staną się coraz bardziej powszechne bez wprowadzenia rozwiązań będących alternatywą dla sądowych nakazów, których negatywne konsekwencje i traumę u dzieci leczy się niekiedy całe życie.
    Bardzo proszę Pana Premiera o odpowiedź: czy zdając sobie sprawę z liczby przypadków dramatycznych losów dzieci, które doznały cierpień na skutek niewłaściwej diagnozy służb socjalnych i kuratoryjnych decydujących o ich odebraniu kochającym rodzicom lub też o ich pozostawieniu w środowisku zagrażającym nie tylko ich zdrowiu, lecz także życiu zamierza Pan podjąć w tej sprawie odpowiednie działania zarówno wykonawcze jak i legislacyjne?
    Proszę również, z uwagi na ważkość problemu i jego ogólnospołeczny charakter, by odpowiedź na to pytanie udzielona została osobiście przez Pana Premiera, jako adresata powyższej interpelacji. Nie oczekuję informacji od ministrów o istniejących ustawach i programach, których skuteczność okazuje się być dalece niewystarczająca. Zależy mi jednak na szczerej i jasnej odpowiedzi Pana Premiera, również jako ojca i dziadka: czy polityka prorodzinna i troska o najmłodszych obywateli naszego kraju jest faktycznym i priorytetowym zadaniem Rządu i w jaki sposób jego Premier zamierza przeciwdziałać opisanym wyżej zjawiskom patologicznym?
    Osobisty charakter odpowiedzi będzie świadczyć nie tylko o szacunku dla instytucji Interpelacji Poselskiej, lecz także da wyraz szczerości intencji osoby, która jej udziela.

    Łączę wyrazy szacunku

    Krystyna Łybacka
    —————————-
    Wiec dziekuje Wszystkim – odnieslismy czesc sukcesu i miejmy nadzieje, ze cos dobrego z tego jeszcze wyniknie!

  251. Gmyza , Wróblewskiego i pozostałych nikt nie malował nitrogliceryną
    i dynamitem. Sami się nimi usmarowali , teraz kolej na następnych – trzeba udokumentować wartość słów tylekroć wypowiadanych o zbrodni o zamordowaniu i całej reszty.
    Trzeba poprosić o dowody a za kłamstwa i oszczerstwa nakopać do DDDD
    ukłony

  252. Szanowny panie @Indoorze prawdziwy (5.48 dnia 6.11.) , piszesz: Czesławie ! Jeśli chodzi o Tobie (myślę, że chciałeś napisać „o Ciebie”, tylko, że u bratanka szwankuje sprawa zaimków osobowych) to ja od kiedy tylko zobaczyłem (wolałbym oczywiście żebyś raczej przeczytał go ze zrozumieniem) Twój pierwszy komentarz, jestem zdania, że robisz bardzo złą robotę dla p r a w d y wokół wypadku.
    Nie mnie oceniać (ani też akurat Tobie, kłopoty językowe nadal spore) własny styl pisania. Czy jest on „kwiecisty” (jak piszesz) czy „pokrzywowy” (to moje określenie), nie istotne, ważne jest to, że to co piszę jest zrozumiałe i to jednoznacznie przez kolegów na blogu. Dlatego też, pomimo braku chęci na polemikę z Tobą, co wyraziłem w komentarzu z godz. 0.32 dnia 6.11. napiszę jeszcze raz, bardzo wolno, bo możesz mieć znowu kłopoty z odczytaniem „szybkiego” tekstu.
    Otóż @Indoorze kochany (5.48 dnia 6.11.), piszesz: Podtrzymuje !! i dalej: raport Millera to jeden wielki gniot pisany na kolanach. Nic nie wyjaśni(a), nie udziela odpowiedzi na żadne z podstawowych pytań dotyczących lotu, za to jest pełen infantylnych kłamstw i prymitywnych błędów starających się ukryć prawdziwą rolę generała Błasika podczas lotu. I dalej (można wnioskować, że to chciałeś wyrazić), że głupszy może być tylko „raport” Macierewicza i jest alibim dla niego i vice versa.!
    Ja napisałem do Ciebie (0.32 dnia 6.11.- porównaj godziny, by nie było przypadkiem mowy o plagiacie) : W drugim zaś, (chodzi o raport Komisji Millera) w głupi i pokrętny sposób poczyniono nieprzekonywujące próby „otrzeźwienia” gen. wszech-pilota Błasika i „usunięcia” go jak najdalej od kabiny pilotów i nawigatora, czym się najbardziej zbłaźnił zastępca przewodniczącego Komisji, osobiście odpowiedzialny za stan wyszkolenia personelu spec pułku i współodpowiedzialny za zignorowanie wprowadzenia w życie tego pułku zaleceń po katastrofie w Mirosławcu. Jak dołożymy do tego próbę zwalenia, na tych biednych operatorów RSL-u całej winy za katastrofę, to mamy obraz raportu Komisji Millera .
    I dalej: Kurde!! I tu masz rację, ale co to ma wspólnego z bałwochwalstwem ludu smoleńskiego, to ja nie rozumiem.
    Teraz „połóż” na szalkową wagę te dwa „akapity” i popatrz, która szala przeważa?? Moim zdaniem, jednakowo oceniamy „wysiłki” Komisji Millera a ewentualne drobne różnice pochodzą z błędów w założeniu wstępnym.

    P.S. : pamiętam, że kiedyś, z okazji dyskusji o liczbie Macha, ktoś (chyba ten co to zwisa głową w dół na antypodach w Australii) stwierdził, że powyżej 11.000 m. nie ma dyskusji o tej Liczbie, bo traci sens. Moim zdaniem dopiero się zaczyna, oczywiście przy naprawie bardzo błędnego założenia o „ciągłości” zjawisk towarzyszących rozchodzeniu się drobnych zakłóceń w cieczy i atmosferze (że nie wspomnę o ciałach stałych). Już widzę, jak „skręca” mojego idola, pana @Antoniusa (z góry przepraszam, ale wszystkie moje wątpliwości powróciły u mnie po skoku tego Austriaka z bardzo wysokiej stratosfery!!)
    Drogi @Indoorze, jeśli tobie zależy na tym, to ja chętnie ustąpię, dla mnie nie ma sprawy !!
    Serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  253. Dziś mija tydzień od oskarżenia rządu o współudział w zamachu, przez prezesa największej opozycyjnej partii, czyli o wspóludzial w zamordowaniu 96 osób lecących do Smoleńska.
    Do dziś nie slyszałem ze strony rządzących, o jakimkolwiek sądowym pozwie o ciężkie oszczerstwo, przeciwko Kaczyńskiemu.
    Czyli od ubiegłego wtorku mogę chyba śmiało pisać, mówić głosić, że Polską rządzą zbrodniarze.

  254. Czesławie!
    Odnośnie wagi szalkowej zwracam uwagę, że płk. Mirosław Grochowski nie odpowiada za żądne szkolenie, tylko jest od 2007 szefem Inspektoratu do Bezpieczeństwa Lotów w MON i jako taki odpowiada osobiście za kontrolę stanu bezpieczeństwa, przestrzeganie przepisów w zakresie bezpieczeństwa, badania wypadków i wdrożenie wniosków powypadkowych w Siłach Powietrznych.
    Jako taki po wypadku w Smoleńsku powinien być zapytany tylko o to czy ma broń służbową. Zamiast tego powierzono mu wyjaśnienie wypadku w Smoleńsku. No to wyjaśnił.
    Tak samo jak wyjaśnił wypadek CASA i dopilnował wdrożenie wniosków.
    Więc nie jakieś „szkolenie” i nie 36. SPLT. Reszta się zgadza.

  255. Stan ww. się pogar­sza. Jakże infan­tyl­nie i nie­groź­nie brzmią dziś łże­elity, które kie­dyś tak obu­rzały. Jak łagod­nie wybrzmiewa ?ten Pan? jako okre­śle­nie Pre­miera w porów­na­niu ze zdrajcą i mor­dercą, któ­rego miej­sce jest tam, gdzie Tymo­szenko. Wygląda to na nową odmianę zespołu Tourette?a, qw któ­rym chory ma przy­mus wykrzy­ki­wa­nia róż­nych paskud­nych rze­czy, a wszy­scy ze skrę­po­wa­niem odwra­cają głowy, bo, wie­cie ? chory człowiek.
    http://studioopinii.pl/artykul/15516-jacek-parol-zespol-macierewicza-zespol-tourettea
    ==============

    Tekst do rzeczy……..

  256. Taki mały kamyczek, który zapoczątkował lawinę.
    Pięć dni po nominacji generalskiej zginął w katastrofie samolotu turystycznego RV-6 na zlocie lotniczym w Nadrybiu Dworze koło Łęcznej. Wraz z nim śmierć poniósł belgijski przedsiębiorca Karel Peeraer, właściciel samolotu i lądowiska w Nadrybiu. Według ustaleń, przyczyną był błąd w pilotażu polegający na wprowadzeniu samolotu w głęboki zakręt na niebezpiecznie małej wysokości i prędkości lotu zbliżonej do krytycznej, bez zwiększania mocy silnika, co spowodowało przeciągnięcie samolotu. Nie udało się ustalić, który z członków załogi pilotował samolot przed wypadkiem.
    Wieść gminna niesie, iż generał Jacek Bartoszcze pilotował w klapkach.Od listopada 2003 roku pełnił funkcję szefa Wojsk Lotniczych – zastępcy szefa Szkolenia Sił Powietrznych.

  257. Szanowny i drogi @Indoorze prawdziwy (21.27 dnia 6.11.) , napisałem: że jeśli Tobie zależy na tym, to ja chętnie ustąpię, dla mnie nie ma sprawy !! Oczywiście lenistwo kosztuje, bo mnie nie chciało się wygooglowywać „składu komisji millera” . No i masz babo placek.
    Tylko, jeśli jeszcze napiszesz, że Inspektorat ds. Bezpieczeństwa Lotów MON-u, czyli przełożony „córki” w Dowództwie SP nie odpowiada przynajmniej pośrednio za sprawę organizacji i przebiegu szkolenia we wszystkich Jednostkach lotnictwa SP RP (pamiętam zdanie pewnego generała, który odszedł w stan spoczynku a piastował to stanowisko bezpośrednio przed panem Grochowskim, jak „srogo” komentował sprawy szkoleniowe w SP właśnie) to uznam Ciebie za „straganiarza” albo kłótliwego zgreda !!
    Ale ogólnie rzecz biorąc „pies ci mordę lizał” (to Dudek-Dziewoński na zakończenie rozmowy z Kubą), jeśli jesteś zdania, że w ramach t.zw. BHP nie organizuje się szkolenia właśnie, z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy (czytaj latania i obsługi sprzętu) i niech Ci tak będzie !! Czesław R.

  258. Na zakończenie dyskusji o trotylu, nitroglicerynie i innych pierdołach, chciałbym podziękować tym wszystkim, podzielającym opinię, że Pan Oberprokurator Seremet powinien zostać potraktowany jak Wróblewski, Gmyz i jeszcze kilku kolegów z Rzepy. Piszą już o tym dziennikarze mniej zależni od wydawców i redaktorów naczelnych, ale nie wykluczam, że Pani Paradowska podobnie jak okresie tuż po katastrofie zachowa się inaczej, nie będzie milczeć i tym samym pieczętować skrajną nieodpowiedzialność wysokiej rangi urzędnika państwowego.
    Poza tym, czas kończyć wyczerpujący wenę temat i przygotować klawiaturę pod spotkania Polaków z okazji dnia nienawiści, rokrocznie czczonego 11 listopada. Co prawda nie mam pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi, ale skoro nie da się dyskutować o konkretach, to miło będzie komentować kryterium ulicznych naparzanek, w których wygrywa ten, co wyrwie więcej brukowca (nie o Rzepę tym razem chodzi), spali więcej samochodów TVN, wymyśli nową wiązankę bluźnierstw skierowaną w przeciwników, a w końcu udowodni, że wszystko czynił w obronie własnej.

  259. Rosyjski bloger gorojanin-iz-b na swoim blogu zaprezentował kontynuację drastycznych zdjęć z Katastrofy smoleńskiej widać na nich zmasakrowane trzy ciała ofiar na foli oraz jedno zdjęcie ze stołu sekcyjnego z zmasakrowanym ciałem i oczywiście jak w przypadku poprzednich zdjęć jest czas i data na zdjęciu . Bloger uaktualnił stronę i jest tam o wiele więcej niż poprzednio łącznie z posądzaniem Rządu Polskiego jak i Rosyjskiego o tą zbrodnie.

    http://smolensktajemnice.ubf.pl/news.php?readmore=647

  260. Ta metoda jest daleka od doskonałości, dlatego że dużo różnych molekuł może mieć przypadkowo akurat zbliżoną masę i rozmiary. Dlatego różne substancje mogą wywoływać fałszywy alarm w tej co setnej walizce z przykładu powyżej – ślady kosmetyków, środków ochrony roślin, nawet piany gaśniczej, której obecność we wraku tupolewa byłaby dość naturalna. Niepoważne jest więc wyciąganie jakichkolwiek wniosków, zanim nie zostaną zakończone badania

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75476,12806470,Jak_odroznic_trotyl_od_nitrogliceryny_.html?as=2#ixzz2BWtZL5Pl
    ==============

    Dokształcamy się.
    Lekcja dziennikarstwa opartego na wiedzy a nie wierze……

  261. Co nas czeka za dni parę
    Hel już był
    Nitrogliceryna i trotyl także
    ścieżka schodzenia wycentrowana jak rura ssąca w odkurzaczu
    nowe brzozy sadzone przez Dzierżyńskiego w oczekiwaniu na właściwego polskiego wybawiciela czekają na opisanie przez Gmyza
    jeszcze nie wymarli smiercią nagłą lub naturalną wszyscy którzy mogli słyszeć w radiu iż dozwolono zejść na 100 m ale nie niżej // powinni byc wszyscy obięci ochrona przynajmniej międzynarodową
    Zyja wszak tylko dlatego że ostatnio p. Putin ma kłopoty z kręgosłupem, a co będzie jak mu się poprawi ???? widomo !!!!
    Cały przemysł rosyjski produkuje magnesy do ściągania w dół polskich samolotów.Nawet przerwano dostawy stali na rurociągi gazowe i ropne.
    Więc co nas jeszcze czeka ??
    Może Macierewicz się ogoli ale brzytwy do ręki to raczej bym mu nie dawał , skaleczy sie i potem będzie na Tuska że zamachnoł sie na głosiciela prawdy oczywistej.
    Co by wtedy ogłosić mógł Gmyz lub jego koledzy ??? w piance była nitrogliceryna a jeśli jej tam nie było to oznacza że ją starannie odnitrowano.
    Więc co nas czeka za dni parę ???
    Uśmiechnij się , głupcy byli , są i będą – tak wynika z rozkładu normalnego , popatrz na wykres , cząstki wysokoenergetyczne zawsze będą im buzowały między uszami.
    Takie cząstki poruszają się szybciej od światła , szczególnie w próżni
    Pozdrowienia , przeżyjemy.

  262. Kilka uwag natury bardziej ogólnej o pewnej katastrofie lotniczej.

    Przyczyny katastrofy smoleńskiej próbowały ustalić trzy grupy ludzi: MAK, komisja Millera oraz „psychiatryczny zespół chorobowy” pewnego pana, którego nazwiska nie chcę wymieniać. Ten zespól (jako psychiatryczny) postępował według zasad, które nie wymagają logiki – wynik prac był ustalony z góry na zebraniu organizacyjnym – natychmiast po wyborze przewodniczącego przez (re)aklamację i trzeba było tylko ubarwić wynik opiniami dobrze dobranych „ekspertów”. Powstała „biała dama” (a może coś podobnego) i chwała zespołowi – zwycięstwo (urobienie 1/3 społeczeństwa – Narodu)!!!

    Sprawa zespołu dla mnie „finita”, zajmę się nieco bardziej poważnymi komisjami. Wiemy z działania polskich komisji sejmowych, że nie jest istotny wynik, a tzw. „gonienie króliczka”. Jeśli skład komisji jest w miarę jednolity, wtedy stawia sobie jeden cel, jeśli – jak w sejmowych komisjach – jest zróżnicowany, wtedy są dwa cele przeciwstawne. Pozostawmy na boku te śmieszne komisje sejmowe.

    MAK chyba miał cel szlachetny – wyjaśnić przyczyny katastrofy polskiego samolotu, który spadł na terytorium „zaprzyjaźnionych” krajów poradzieckich (ma przecież w nazwie „Międzynarodowy”) po to, aby (pozostałe przy życiu) polskie dowództwo lotnictwa mogło przynajmniej próbować zapobiec nieuchronnej następnej katastrofie (Mirosławiec, Smolensk, ….??? – „boh trojcu lubit!).
    Zajął się więc badaniem zachowania załogi od momentu wejścia w przestrzeń powietrzną Rosji i zrobił to bardzo wnikliwie. Nie uwypuklano w raporcie zachowania kontrolerów rosyjskich, gdyż uznano, że ich działalność nie miała żadnego wpływu na postępowanie załóg polskich samolotów – dowody na to są. Albo nie rozumieli, albo zlekceważyli informacje i polecenia (komendy) kontrolerów. Czy kontrolerzy zrobili wszystko co było w ich mocy? Nie wiemy i się nie dowiemy, bo jedyny konkretny dowód ich ewentualnej nieprofesjonalności – zapis obrazu z radaru (lub czegoś podobnego) rzekomo nie istnieje z powodu awarii rejestratora. Może i istnieje fizycznie, ale nie został udostępniony ani Klichowi i pewnie członkom MAK. My możemy tylko dywagować , ale są przesłanki, że aparatura była dziwnie nieprecyzyjna – lub nieumiejętnie wykorzystana. To wynika pośrednio ze stenogramu z rozmowy – tu dowcip – kontrolera z „nawigatorem” , tzn. kpt. Protasiukiem, który przejął obowiązki nawigatora. W pewnym momencie kontroler zapytał: „Czy zajęliście wysokość 500 m”? Pewnie widział ich na radarze na tej wysokości i chciał się upewnić, zgodnie z ich wojskową procedurą. Odpowiedź może być zaskakująca dla każdego człowieka, myślącego logicznie: „Nie, jesteśmy na 1000 m, ale wnet będziemy na 500 m”!
    Dokładność oceny wysokości 500 m przy „precyzyjnym” naprowadzaniu? Dziękuję za taką dokładność!!!
    Jestem „szkolony” na serialu JAG, gdzie lądowanie na lotniskowcach jest niezwykle precyzyjne i wiem, co kontroler widzi: Dwa przekroje – poziomy i pionowy. Dwie proste, biegnące z nieskończoności (w ramach ekranu) przecinają się na początku pasa startowego i w obu przekrojach znacznik samolotu musi się znajdować miedzy tymi prostymi. Wtedy jest „na kursie i ścieżce”. Jeśli wyłazi poza te proste trzeba skorygować parametry lotu – automatycznie lub manualnie. Im bliżej punktu przecięcia tym dokładność musi być większa, dopiero chyba na ostatnich metrach pilot może reagować, gdy widzi pas startowy. Jeśli jest źle naprowadzany ma ostatnią szansę ucieczki, albo się rozbije o lotniskowiec (był taki przypadek w serialu z winy kontrolera, który źle dobrał program, ale JAG to spryciarze i mu to udowodnili).

    Ani MAK, ani komisja Millera nie są w stanie udowodnić złego postępowania kontrolera ani niesprawności urządzeń, więc MAK pominął ten wątek i to słusznie! Załogi polskich samolotów w tym dniu nie słuchały kontrolerów i nie są więc odpowiedzialni, ani za szczęśliwe wylądowanie „jaka”, ani za rozbicie „tupolewa”. Przyczyny techniczno-proceduralne MAK określił prawidłowo i komisja Millera chyba też, inaczej wnioskowały komisje w sprawach psychologicznych.
    Po stwierdzeniu przez osoby znające generała, że wymądrzał się w kokpicie zamiast popijać małpeczki ze swoim przełożonym, Anodina – dla dobra jeszcze żyjących polskich lotników – wspomniała o nacisku psychicznym ze strony generała. Mogła tego nie zrobić, choć było to logiczne, ale „nie było dowodów bezpośredniego nacisku” – jak wyszła z tego elegancko komisja Millera.

    Podstawowy cel komisji Millera (nie podawany publicznie, rzecz jasna) to ratowanie „honoru” polskiego generała wbrew oczywistym dowodom, nawet namacalnym, że tego honoru nie miał! Dla mnie właśnie ten wyraz „honor” nie pasuje do generała, który lekceważył dowódcę statku powietrznego, grając jego rolę właśnie przy spełnianiu „honorowej” roli gospodarza – którym nie był – witając prezydenta na pokładzie. To jest podobno udokumentowane, więc komisja miała wiedzę o tym lekceważeniu najważniejszej osoby na pokładzie przez niehonorowego przydupasa prezydenta, który łaknął następnej gwiazdki i dobrej fuchy za oceanem (patrz stenogram rozmów członków załogi przed Mińskiem) i w miarę możliwości też i wybielaniu załogi, wmawiając im pośmiertnie dziwny zamiar, że wcale nie chcieli lądować, broń Boże, tylko pooglądać mgłę na powierzchni z bliska. Niestety to jej się chyba nie udało w zupełności (ani załodze tę mgłę, bo z niej wyrosły nagle brzozy, ani komisji w przekonywaniu, że nie chcieli lądować, bo nikt rozsądny w to nie wierzy). Nie pomogła ekspertyza polskich akustyków, którzy chyba nie znali generała osobiście, ale orzekli, że go nie słychać w kokpicie.
    Czy komisja Millera była zespołem jednolitym?
    Oczywiście, że tak – zjednoczeni w celu – był ten sam, zarówno dla polityków jak i wojskowych, którzy byli odpowiedzialni za organizację wycieczki i szkolenie załóg, a więc byli współwinni katastrofy.
    .

  263. @wiesiek59
    7 listopada o godz. 12:02

    Dziękuję za link do interesującego artykułu. Uspokoiło mnie stwierdzenie analityka, że na wraku samolotu mogą być różne gówna, ale nie „wysokoenergetyczne jony trotylu”. Zgadza się to z moimi informacjami z fizyki. Nie wiedziałem, że w tych mądrych skrzynkach na podstawie ruchliwości jonów sądzi się o ich masie, ale to jest zgodne z moją wiedzą „fizyczną”, podejrzewam tylko, że zasada pomiaru musi być inna niż w spektrografie masowym, gdzie ta ruchliwość jonów też jest wykorzystana, ale służy do rozdzielenia jonów o różnych masach i ładunkach – co się poznaje po promieniu toru kolistego w polu magnetycznym. Jedno jest pewne!!!
    Nie ma żadnych jonów na wraku – są wytwarzane mozolnie w przyrządzie pomiarowym i to już kilkakrotnie pisałem.

    PS
    Artykuł zawiera wiele spraw technicznych, chyba nie dla „ciemnego ludu”, więc nie zburzy teorii zamachowej. Ja nauczyłem się nowych rzeczy, np. „ppb” i dalsze, bo moje prace kończyły się na „ppm’ach supertrucizny (karbonylek niklu) w czystym argonie, co badałem metodami spektroskopii emisyjnej.
    Jeśli chodzi o „psi węch”, taki dokładny przy wykryciu materiałów podejrzanych, to przyroda zna arcymistrzów w tej dziedzinie. Samiec pewnego robala pustynnego wyczuwa zapach samicy z odległości kilku kilometrów (ona pewnie się nie myje z powodu braku wody na pustyni), wtedy nawet te wszystkie „pp*’y” są nieprzydatne, a chuć samca potrafi wykryć pewnie pojedyncze cząsteczki z … (nie powiem skąd) samicy. Kto nie wierzy, niech ogląda film Disneya „Pustynia żyje”. Może jest na YouTubie? Ja go mam z satelity.

  264. Antonius
    7 listopada o godz. 14:21

    W tych wszystkich dywagacjach prasowych pomijany jest fakt, że zgodnie ze statystykami z lat 80 tych, w Polsce było:
    -79% ludności z wykształceniem podstawowym i zawodowym
    -13% z wykształceniem średnim
    -7% z wykształceniem wyższym

    Na jakim poziomie chemia była wykładana w podstawówkach?
    Kto i ile zapamiętał z lekcji fizyki i chemii?
    Bo teraz jest tylko gorzej- z jakichś lekcji trzeba było zrezygnować, by zrobić miejsce tak przydatnej do ogłupiania religii…..

    Pisanie o jonach, koncentracji, stężeniu, to rzucanie pereł przed wieprze……
    Ciemna masa WIE że to był ZAMACH…..

  265. Dziś, według porozumienia z 1 marca 2012, zawartego przez Kancelarie Prezydenta RP, Sejmu, Senatu i Prezesa Rady Ministrów oraz MON, MSW, BOR i ULC, najważniejsze osoby w państwie mogą latać dowolnymi dwusilnikowymi samolotami, byle realizator lotu miał zwykłe koncesje i nie był objęty zakazem przewozów lotniczych przez Unie Europejską. Wystarczy, że samolot zostanie podstawiony na 2 godziny przed planowanym lotem, by mogli go sprawdzić funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. Zarówno w przypadku Embraerów, jak i samolotów rejsowych, a tym bardziej samolotów przypadkowych przewoźników, nie ma żadnych możliwości zagwarantowania bezpieczeństwa osobowego. Prezydenta, premiera i innych ważnych polityków wożą bowiem przypadkowi piloci, a samoloty obsługują przypadkowi technicy. Porozumienie przewiduje jedynie, że wystarczy podanie ich danych BOR zaledwie na 3 dni przed lotem
    http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=8997
    ===============

    Bywają sensowni dziennikarze.
    A Polak przed szkodą i po szkodzie głupi?

  266. Szanowna Gospodyni, pani Janino Paradowska , piszę do Pani skargę na postępowanie jednego z Gospodarzy blogów, pana Daniela Passenta, POLITYKI. Dotychczas myślałem, że wstępny komentarz Gospodarza jest jakby punktem odniesienia dla nas maluczkich, którzy z jakichś przyczyn chcą ?zaistnieć? na blogu. Późniejsza dyskusja i tak toczy się obok komentarza Gospodarza, co nie jest przejawem ignorowania Jego stanowiska, tylko ?nietrafienia? w aktualne zainteresowania piszącego. Sadziłem także, że nasze opinię są analizowane i są niewyczerpalnym źródłem pytań zadawanych później w różnych studiach zapraszanym gościom. Kiedyś panował dobry obyczaj oceniania przez Gospodarza ?wartości? i ?trafności? komentarza blogowicza, zrezygnowano z tego i nic się nie stało. Świadczy jedynie o uznaniu pluralizmu myśli uczestników dyskusji, bez oceny poziomu edytorskiego i pisowni. Poniżej zamieszczam tekst, który pan Passent uznał za niegodny pozostawienia u siebie na blogu (ponieważ odniosłem się krytycznie do Jego zdania !!) do oceny, czy coś naruszyłem, pod względem językowym i formalnym. Pan Passent ?odrzucał? go dwukrotnie ??

    Szanowny panie Danielu Passent ! , pański zachwyt Obamą mnie nie interesuje a motywacje, których właściwie nie było polegały jedynie na tym, że Obama wskakiwał na mównicę a Romney musiał poczynić pewne wysiłki by dotrzeć do mikrofonu. Mnie interesowałyby raczej ich kompetencje polityczno ? gospodarcze a nie fizyczne.
    Ale nic to, pożyjemy, zobaczymy jak na tym wyjdą USA, bo czasy świata jednobiegunowego dawno minęły. Wiadomo o tym od ostatniej dekady ubiegłego wieku, kiedy to swoje miejsce ugruntowały Chiny, odrobiła straty FR i wyrosły Indie z Brazylią. Co jest wart w tym układzie Obama, zobaczymy !!
    Ale nie dlatego zagościłem u pana na blogu (rzadko tu zaglądam), zwabił mnie Pan tą Komisją międzynarodową. Przyznam się, że i ja jakiś czas b y ł e m za jej powołaniem !
    Zaintrygowało mnie pańskie zdanie : ..o to, co zrobić z raportem komisji Millera, który dla wielu (w tym dla mnie) jest wiarygodny i może tylko wymaga aktualizacji, o to, kto pokryje koszty, itp. itd.
    Panie Danielu, jak może być wiarygodny raport, który wytworzyła Komisja Millera, przed którą postawiono cele do ustalenia na potrzeby opinii społecznej w Polsce :
    – należy tak manipulować faktami, by zniwelować do zera ustalony przez specjalistów MAK-u pogląd, (na podstawie bezspornych procedur postępowania medycznego) że gen. wszech-pilot Błasik był pod wpływem alkoholu (0,6 promila) ;
    – jako już trzeźwy (Błasik) nie powodował żadnych nacisków na pilotów (ani z polecenia prezydenta, ani też z własnej inicjatywy) w celu zmuszenia pilotów do lądowania w Smoleńsku ?za wszelką cenę? (to fraza z raportu MAK-u) a najlepiej by znalazł się jak najdalej od ich kabiny ;
    – że nie pełnił (gen. Błasik) roli major-domusa pielgrzymki prezydenta (w celu poprawienia ?słupków sondażowych? przed staraniami o reelekcję na Urzędzie) do Katynia ;
    – obarczyć w możliwie największym stopniu odpowiedzialnością operatorów RSL-5 za ?niewyciągnięcie? Tupolewa z dołów i jarów na podejściu do lotniska lądowania, w których znaleźli się z powodu korzystania rutynowo z danych radiowysokościomierza co uniemożliwiło w pewnym momencie odejście od zamiaru lądowania i spowodowało, najpierw kontakt z przeszkodami terenowymi a potem pół obrotu wokół osi podłużnej, zmianę kursu w lewo i zderzenie z ziemią !!
    Ten ostatni punkt, jest moim prywatnym punktem widzenia, ponieważ nic nie wskazuje na wykonywanie manewru lądowania wg wskazań wysokościomierza barycznego (co jest normą podczas lądowania w TWA na obcym lotnisku). Załoga nie miała również pojęcia o sposobie wykorzystania, co prawda nieco przestarzałego, ale bardzo dobrego systemu lądowania w TWA, albo nie potrafiła go wykorzystać, wykonując podejście do l ą d o w a n i a (a nie jakieś próby oglądania lotniska) wg. danych radiowysokościomierza.
    Należy również podejrzewać, że załoga nie była poinformowana o braku na lotnisku Smoleńsk ?drugiej? połowy systemu ILS, co uniemożliwiało odejście od zamiaru lądowania wg. procedury automatycznej i opóźniło ten moment o około 7 sek. co równa się utracie wysokości o około 50 m. Św.p. mjr.pil. Protasiuk, co prawda w sposób gwałtowny, ale zwiększył obroty silników do maksymalnych (prawdopodobnie spostrzegł, że odejście w ?automacie? jest niemożliwe), tyle tylko, że o te 50 m. za późno i pozostała jedynie przeciągła kurwaaaaaaa!! Serdeczne ukłony, Czesław R. i przepraszam za najście. To tyle i proszę o pozostawienie tego komentarza na blogu, jeszcze raz ukłony, Czesław R.

  267. W polskiej prasie cisza. Koczor sluzy do odwracania uwagi od nieudolnosci rzadu.

    A Donek po cichu w tajemenicy sprzedaje Polske, kawalek po kawalku. Tym razem za $216 milionow. Niedawno sprzedal za $271 milionow.

    A wy biedacy nawet nie wiecie co sie dzieje. Co Donek sprzedaje ? Na jakiech warunkach, kto mu dal upowaznienie. Jak to wyceniono ?

    Tak obecne pokolenie polskich doroslych dzieci kompletnie oglupione albo udajace glupow, zeruje na swych wlasnych dzieciach i wnukach po przez zadluzanie kraju i pozbywanie sie majatku narodowego.

    Zerowanie na wlasnych dzieciach to forma kanibalizmu. Skandaliczne.

    Niestety glupota nie mozna sie wykrecic. Kazdy polski dorosly popelnial przestepstwo kanibalizmu przez ostatnie 23 lata.

    Zycie modych zostalo przelajdaczone. ***http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1532223,1,mlodzi-zalamani.read

  268. Czesław
    8 listopada o godz. 11:34

    Z dwoch diablow ten lepszy wygral.

  269. Dla ubarwienia monotonii smoleńskiej (zamachy, zamachy…), występuję z nową hipotezą, obalającą najważniejsze wnioski komisji Millera i wzmacniającą wnioski MAK odnośnie nacisku przełożonych wojskowych na załogę.

    Niedawno ktoś na blogu przedstawił prawdopodobny przebieg rozmowy przez telefon satelitarny prezesa pewnej partii i jego podwładnego, zawsze gotowego służyć partii duszą i ciałem. Ton nieco satyryczny tej rozmowy pozwala przypuszczać, że to niekoniecznie dokument z przecieku z nagrania przez służby niektórych krajów, ale logiczny wywód nieznanego „obserwatora dziejów”.
    „Quoi qu’il en soit” (bardzo lubię ten zwrot, równoważny w sile wymowy innemu -„autant que je sache”) harcerzyki Macierewicza nie mieli prawa nagrać tej sekretnej rozmowy (zatkali „elektroniczne” uszy), ale kto mógł zabronić innym służbom? Istnieje więc to nagranie i pewnie jest odkodowane, choćby przez te służby, w których posiadaniu był ów supertajny telefon po zamachu. Mówiło się o generałach białoruskich, inni przebąkują o służbach NATO w Danii. Znów to „mniejsza z tym” – jestem przekonany o tym, że nasz kochany premier ma tylu przyjaciół na świecie, że od dawna trzyma w biurku (sejfie?) to nagranie, ale czeka na właściwy moment do upubliczniena. Podejrzewam, że optymalny moment nadejdzie krótko przed terminem następnych wyborów. Wtedy może nawet Macierewiczowi będzie przykro, że w „białej damie” będzie musiał zmienić jakiś akapit (Gmyz mu pomoże przy redakcji, a Bielan sprostuje ewentualne pomyłki).
    Pan Miller przyzna publicznie, że zbyt pochopnie ocenił fakty, bo brakowało mu właśnie tego „dowodu bezpośredniego nacisku”, który uzyskał dopiero po podaniu treści rozmowy do publicznej wiadomości. Protokół przesłuchania prezesa przestanie być podstawą do wypisanych wniosków i po drobnym retuszu raport pozostanie aktualny – i łudząco podobny do raportu MAK.
    Pan premier przeprosi Anodinę za insynuacje z okazji projektu raportu. Rosjanie obniżą jeszcze o kilka procent cenę gazu i ogólna szczęśliwość zapanuje na całym świecie wśród tej niewielkiej liczbie ludzi, którzy wiedzą, gdzie Polska leży… i rozpacz w „Narodzie Polskim”, że te piękne teorie zamachowe tylko uzupełniają ogólny obraz, bo o tym, że był zamach, chyba nikt już nie wątpi.
    Przed odlotem działy się dziwne rzeczy, częściowo uchwycone przez kamery (bez głosu niestety) i prawdopodobnie wtedy, gdy pilot był „wkur…”, a generał witał spóźnionego pasażera, terroryści namazali cały samolot nitrogliceryną, stąd te podejrzane plamy cieczy, o których wspomniał Macierewicz. Płyn zakwaszono dodatkowo trotylem, popieprzonym lekko semteksem i „C14” (nowa tajna odmiana C4). Wiem z kilku niezależnych źródeł, że to wszystko jest prawdą, ale sam przebieg zamachu był inny niż przedstawiali to obywatele USA i Australii na usługach PiS’u. Wybuch nastąpił dopiero przy ocieraniu się tupolewa o brzozy, co nagrzewało kadłub (najpierw te mniejsze – pierwszy wybuch, potem o grubą – silny wybuch)…..a reszta jest milczeniem lub „Jezusem”, a nie żadną „kurwą” jak to głoszą wrogowie honoru polskich żołnierzy.

  270. @Andrzej 6 listopada o godz. 19:17

    „Dziś mija tydzień od oskarżenia rządu o współudział w zamachu, przez prezesa największej opozycyjnej partii, czyli o wspóludzial w zamordowaniu 96 osób lecących do Smoleńska.
    Do dziś nie slyszałem ze strony rządzących, o jakimkolwiek sądowym pozwie o ciężkie oszczerstwo, przeciwko Kaczyńskiemu.
    Czyli od ubiegłego wtorku mogę chyba śmiało pisać, mówić głosić, że Polską rządzą zbrodniarze.”

    Za krycie Kaczyńskiego i milczącą zgodę na nielegalne, bo nieuzasadnione oskarżenia wobec władz Polski oberprokurator SEREMET powinien natychmiast zostać zwolniony z funkcji, a następnie stanąć przed Trybunałem Stanu. Jego psim obowiązkiem jest poprosić Kaczyńskiego o dowody. Skoro nie prosi, oznacza to że podziela pogląd o dokonanym morderstwie i „mataczeniu” przez premiera Tuska.

    Precz z takim prawem i sprawiedliwością w Polsce !

  271. http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,12815484,__Sa_ludzie__ktorzy_chca__zeby_zawsze_dzielily_nas.html
    Po tekście „Rz” została przekroczona kolejna bariera, na nieszczęście dla polskiej demokracji – mówił w rozmowie z Janiną Paradowską prezydent Bronisław Komorowski. Czy reakcja premiera była zbyt ostra? – To był przejaw ogromnego bólu. Jeżeli znajduje się pod ostrzałem tak daleko idących oskarżeń, to wiele słów można zrozumieć – ocenił.
    ===================

    Prezydent nam się wyrabia…..

  272. @ wiesiek59 8 listopada o godz. 15:06

    Tak, zwłaszcza gdy mówi:
    „Natomiast nie sądzę, by pan premier miał na myśli, że nie można ułożyć sobie stosunków w ramach jednego państwa. Bo jednak potrafimy te nasze polskie spory utrzymać w ryzach.”

    Nic się więc nie stało, jest morderstwo smoleńskie, ale zdaniem Prezydenta trzymamy nasze polskie spory „w ryzach”, bo jeszcze się nie zabijamy. Co za niezmącona pogoda ducha u pana Prezydenta.

    I kurtuazja: Szeremet zaproszony na posiedzenie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, aby zechciał panu Prezydentowi „przybliżyć” temat.

    Kpiny z praworządności w Polsce.

  273. Szanowna mag!

    Zauważyłem na sąsiednich blogach Twoje próby przekomarzania się z pewnym staruszkiem. Ja widzę „temat” podobnie. Jego teksty są ciekawe, ale nie zawsze zrozumiałe dla zwykłych śmiertelników. To niestety nie wszystko! Od czasu do czasu mylą mu się cudze komentarze i przypisuje komuś słowa, których nie tylko nie napisał, ale może nawet nie pomyślał (to przywilej starości). Przestałem na to reagować, nie próbuję już prostować krzywych ścieżek tego zasłużonego blogowicza. Sam jestem znacznie starszy i też nie mam już takiej pamięci jak kiedyś. Ponadto jestem niewolnikiem skojarzeń. Jeśli mi przychodzą na myśl ciekawe skojarzenia, wtedy muszę je wypowiedzieć!!! Tak miałem zawsze i przysporzyło mi to dużo kłopotów w życiu.
    Gdy staruszek wypominał Ci znawstwo różnych płynów ustrojowych kobiety, to mi się to z miejsca skojarzyło z definicjami kobiety (różnymi). Na to nałożył się jeden błąd, który popełniłem, pisząc na blogu o robalu pustynnym, który wyczuwa zapach samicy z ogromnej odległości. Zapach tak rozcieńczony, że jedna cząsteczka „parfum de femme” jest w trylionach lub więcej cząsteczek powietrza. To prawie tak, jak złapanie pojedynczego atomu za jądra. Wydawało mi się, że to obejrzałem w filmie Disney’a „Pustynia żyje”, a to nieprawda. Było to raczej w filmie „Animals Are Beautiful People”, którego wersję niemiecką oglądałem dawno temu. W YouTubie są fragmenty tego filmu. Skojarzenie z pustynnym robalem i potęgą jego chuci miałem dzięki dyskusji o psach, które węchem poznają obecność podejrzanej substancji (w kontekście afery trotylowej). Przy okazji oglądałem w YouTube akt płciowy europejskich modliszek. To jest wstrząsający dokument. Przepełniony przerażeniem mały samiec zbliża się do samicy i „społkuje”(bo musi!), ona mu bez żenady odgryza głowę i zażera… a on dalej czyni swoją powolność jeszcze przez około 12 godzin!!! Ohydny widok – i zablokowałem swój organ skojarzeń.
    Okazuje się, ze kontrola nad jego organem płciowym jest umieszczona bardzo nisko w ciele – głowa nie jest mu do tego potrzebna (jak zresztą też u ludzi). I znów straszne skojarzenie – mój starszy kolega wyjaśnił nam , że kobieta myśli macicą! Po obejrzeniu tego filmu sam mam pewne wątpliwości. Zabawny jest fakt, że do niedawna nie kojarzyłem nazwy tej okrutnicy z „modlitwą”, a to jest akurat prawda. Po niemiecku brzmi to tak: „Modląca się do Boga” (Gottesanbeterin). Chodzi o jej postawę. Znów skojarzenie: Przypominam sobie stary filmik, gdy „modliszka”, stara moherówa, rzuca kurwami na młodą kobietę, która rozmawia z dziennikarzem o Rydzyku, czy TV Trwam (jest to w YouTube). Odgryzłaby może głowę tej młodej kobiety, jak jej koleżanka podczas kopulacji, ale przy tym krzyku (smoleńsko-katastroficznym na „k”) wypadła jej sztuczna szczęka i nie mogła dokończyć dzieła..
    Pozdrawiam!

  274. Gaz staniał, choć nikt nam (tak, bo my obywatele z naszych portfeli wyłożyliśmy) tych 12 mld złotych nie zwróci, a powinien Kaczyński z jego skretyniałymi do szczętu ministrami. Drugi z kolei zafundował nam najdroższy (po gazie) cukier w Europie, ponieważ jego godność nie pozwalała mu twardo negocjować w gabinetach unijnych, więc obrażony wrócił do Polski. Ceny benzyny też spadają, bo nareszcie po wielu latach udało się dogadać z Litwinami w sprawie nieszczęsnych Możejek, zakupionych (przepłaconych) też przez tą samą wielkomocarstwową i godnościową ekipę. Kto wie, może Putin nareszcie wyremontuje uszkodzony ropociąg dostarczający do taj rafinerii rosyjską ropę, co znowu może wpłynąć na nasze portfele przy tankowaniu.
    W tajnych gabinetach IVRP trwa zapewne gorączkowe konstruowanie kolejnej kampanii obnażającej knowania Tuska i Putina. Gabinet cieni został teraz wzmocniony nowymi siłami z Rzepy i tylko czekać rewelacyjnych rewelacji.

  275. @Antoniusie!
    Wiesz, ale nie powiesz.
    Kilkakrotnie prosiłem o staranność.
    Teraz po raz ostatni proszę: przestań mną wycierać sobie gębę.
    Mleko rzezywiście jest raczej kobiece niż męskie. Ale komentować szczanie do mleka mogą Panowie i Panie.

    Zyczę Ci zdrowia @Antoniusie! Jest najwyraźniej Ci potrzebne.

    Pa!

    Przestaję Cię męczyć.

  276. Teraz odbudowuję dom na wsi w Polsce. I mam takie wrażenie, że te wszystkie urzędy są po to, aby mi to wybić z głowy – opowiada Henryka Bochniarz, szefowa jednej z największych organizacji pracodawców w kraju PKPP Lewiatan. – Zatrudniam przy odbudowie kilka firm, płacę podatki, kupuję materiały. Nie spotkałam urzędnika, który by zapytał: jak pani pomóc? Na każdym kroku jest pokazywanie: my tu jesteśmy ważni urzędnicy i proszę nam głowy nie zawracać.

    Podłączenie firmy do prądu zajmuje 186 dni. To 137. miejsce na świecie – spadek o siedem pozycji. Formalności związane z płaceniem podatków – miejsce 114. (rok temu było gorzej o 10 miejsc). W tej kategorii również przegrywamy z Sudanem.

    Więcej… http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12814468,_Dla_Niemcow_jestem_partnerem__dla_polskiego_rzadu.html?as=2#ixzz2BdoRPfke
    ==============

    Cuda…..
    Dziwne że cokolwiek się udaje w naszym kraju…..

  277. ”Zyczę Ci zdrowia @Antoniusie! Jest najwyraźniej Ci potrzebne.”
    Będzie pierwszy pojedynek przez Internet! Na którym blogu Panowie? Sekundantów macie? 🙂

  278. Indoorze!

    Walczę tylko o prawdę o zamachu na prezydenta tysiąclecia!

  279. wiesiek59 8 listopada o godz. 16:25
    Do pani Bochniarz jeszcze nie dotarło, że zakłady energetyczne nie są już państwowe, więc niech swoje idiotyczne żale skieruje do swoich kolegów. Mnie najbardziej zaskoczyło przy tego typu formalnościach, że łapówek bardziej domagali się pracownicy dawno sprywatyzowanych firm (zaliczam do nich także te z udziałem skarbu państwa), a owe formalności nie trwały krócej od tych załatwianych na gminie i w starostwie. Ba, nawet sąd był szybszy (wpisy do ksiąg wieczystych). To jest po prostu kwestia kultury, a nie przepisów prawa.

  280. Drogi Antoniusie!
    Dzięki za Twój wpis pod moim adresem, który mnie mocno podbudował.
    Chwilami bowiem zaczynam wątpić w sensowność pozornych dialogów w blogosferze.
    Z drugiej jednak strony ciekawość „drugiego człowieka” pcha mnie ku temu, by nie rezygnowac z prób przeniknięcia nierzadko „pokręconych” osobowości.
    Nie chodzi mi w tym wszystkim o starcie swiatopoglądów czy sympatii lub antypatii politycznych, ale jakąś wiedzę o bliźnich, moich współczesnych.
    Ludzie odsłaniają się mimowolnie, ich pasje, obsesje, megalomania, kompleksy, pierwiastek męski i żeński, które są często w zwarciu itp. itd.
    Staruszek ma swoje fobie, a przy tym jest niesłychanie próżny i nadwrażliwy
    Pewnie znowu mi dowali, jesli to przeczyta.

    Bardzo przypadł mi do gustu Twój ciąg skojarzeń seksualnych, który kończy się sekwencją moherowej modliszki.
    A propos asocjacji : wejdź, proszę, na blog prof. Hartmana.
    Nawiązując do tytułu jego ostatniego wpisu „Śmierć pięknych gazet” pozwoliłam sobie na karkołomne rozinięcie skojarzenia „Śmierć pieknych saren”.
    Niestety, nikt tego wątku nie podjął.
    Cała moja nadzieja w Tobie.
    Pozdrawiam

  281. Antonius
    8 listopada o godz. 18:05

    Walka o prawdę o zamachu, to walka z wiatrakami….
    Nie bądź taki don Kichot….

    A poza tym, nie było zamachu, więc nie ma o co kruszyć kopii.

  282. Śleper
    8 listopada o godz. 18:30

    Zdumiewające jest pozycjonowanie Polski…..
    Większość poniżej setnego miejsca, przy zajmowanym czterdziestym w gospodarce świata.

  283. ”Walczę tylko o prawdę o zamachu na prezydenta tysiąclecia!”
    A w końcu przeczytałeś któryś z raportów czy też walczysz tak w ciemno?

    Prokurator Generalny też walczy.
    ”Jeśli dożyję do 19 grudnia, to postaram się w tym spotkaniu uczestniczyć – powiedział Seremet dziennikarzom.” Chyba zwariował.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Andrzej-Seremet-przyjme-zaproszenie-prezydenta-na-posiedzenie-RBN-ws-katastrofy-smolenskiej,wid,15076127,wiadomosc.html?ticaid=1f7dc&_ticrsn=3

  284. „Staruszek ma swoje fobie, a przy tym jest niesłychanie próżny i nadwrażliwy”

    oraz „nienapisanie” …

    W blogosferze nie ma potrzeby używać chusteczek.
    Opluty i tak nie ma szans …

  285. Przeczytałam wywiad z Władysławem Frasyniukiem… Polecam każdemu, kto ma możliwość zapoznania się z tym tekstem – niestety dostępnym tylko za opłatą, albo w papierowym wydaniu.
    http://wyborcza.pl/duzyformat/1,129727,12806909,Frasyniuk_na_niemieckich_blachach.html
    Trudno w Polsce być prywatnym przedsiębiorcą. Wywiad jest pełen gorzkich przemyśleń człowieka, który nie chciał żyć na państwowym garnuszku i wziął własny los we własne ręce. Ja się nie dziwię, że tak go nie lubią dawni koledzy z konspiracji, odcinający kupony od własnej, bohaterskiej przeszłości, która to przeszłość trwała znacznie krócej, niż obecne odcinanie.
    Zawsze ceniłam Frasyniuka za odwagę mówienia wprost o swoich poglądach, za odwagę i uczciwość, za taki patriotyzm, który i mnie prywatnie odpowiada.
    On by chciał uczciwie płacić swemu państwu podatki i być za to szanowanym obywatelem. Okazuje się, że przesadza z takimi poglądami i uznania nie zdobywa.
    Zestawiłam jego życiorys z tym o którym ostatnio się mówiło… z życiorysem Andrzeja Gwiazdy… No nie ma porównania!!! Cholera – nie ma!

  286. Odpowiedź „zbiorowa”.

    Indoorowi napisałem, że nie będzie pojedynku ze staruszkiem. Ubrałem to w żart jak ten radny ze Sosnowca, tzn. zajmę się walką o prawdę w sprawie „zamachu”. Specjalnie nie wziąłem wyrazu w cudzysłowy. Czy to ważne, czy wierzę w zamach? Jeden więcej, jeden mniej nie robiłoby różnicy.

    Indoor chce mnie dobić pytaniem, czy w ogóle czytałem oba raporty. Nie wszystko, ale to co było dla mnie ciekawe (liczba i typy wysokościomierzy, oraz wnioski). Ja nawet skopiowałem na dysk „białą damę” – zdjęcie majtek (odsłona) nr 1.
    „Znaczitsa” niezupełnie w ciemno walczę.

  287. @mag

    Znalazłem blog Hartmana i „śmierć…” przeczytałem i komentarze przerzuciłem. Mnóstwo znajomych! Ja nie powinienem się wypowiadać na temat papierowych mediów, bo praktycznie nie potrafię z nich skorzystać. Angorę jeszcze kupujemy, ale czyta tylko żona artykuły, a wnuczka Angorkę. Powolne umieranie bardzo poczytnych gazet jest problemem ogólnoświatowym. Mój siostrzeniec jest cenionym karykaturzystą, od wielu lat związanym ze znaczącym pismem „Rheinische Post”. Ma jeszcze kilka lat do emerytury i drży z obawy, że „reorganizacja”, czyli konieczność oszczędzania zmusi właścicieli do rezygnacji z karykatur politycznych na poziomie, które były ozdobą tego pisma. Jest w Internecie „rp-online”, ale tylko drobiazgi , reszta jest płatna (abonament).

  288. Antonius
    No i oczywiście staruszek się obraził.
    Dlaczego on nie chce zrozumiec, że można go lubic i szanowac MIMO jego słabostek i wad, które równie dobrze można przypisać Tobie, czy mnie?
    Każdy przecież ocenia innych ze swojego punktu widzenia i niekoniecznie ma tzw. rację obiektywną.
    Dojrzały, również wiekowo i niewątpliwie mądry facet powinien mieć chyba (ach, ta moja ostrozność, by znowu nie urazić czyjegoś ego) trochę więcej dystansu do samego siebie.
    Co do umierania gazet, to byłabym jednak bardziej wstrzemięźliwa w grzebalnictwie.
    Pisałam na ten temat na blogu Hartmana. Nie twierdzę, że mam rację, ale tak a nie inaczej to widzę.

  289. @Antoniusie, skoro nie możesz już czytać papierowych gazet, a dajesz radę z tekstami wyświetlanymi na pulpicie monitora, to proponuję ci nowy internetowy dziennik KP:
    http://www.krytykapolityczna.pl/
    Nie będę tutaj reklamował jego zawartości, jak będziesz chciał (pozostali uczestnicy blogów POLITYKI też), zapoznasz się sam i zdecydujesz, czy warto czytać.
    Jedno jest pewne, atmosfera na tej stronie internetowej jest nawet spokojniejsza niż POLITYCE.

    ANCA_NELA 8 listopada o godz. 21:04
    Lubię Frasyniuka za to kim był i jest, a przede wszystkim za jego szczerość prezentowania swoich własnych poglądów. Nie wiem o co mu idzie, ale jak mam takie nieodparte wrażenie, że przez ostatnie 22 lata, najbardziej poszkodowaną grupą społeczną (zawodową?) są przedsiębiorcy. Przecież ludzie są różni i nie wszyscy prowadzący swój własny interes zasługują na obronę i załamywanie rąk, bo im się nie powiodło. Pracownika najemnego też się wyleje na bruk za niedopełnienie jakichś obowiązków i nikt się nad nim nie pochyla, nikt go nie broni, ponieważ związki zawodowe są groźnie tylko w przekazie medialnym.
    Ostatnio ukazało się parę publikacji prasowych na temat kosztów pracy i okazało się, że w Polsce nie są one aż tak wysokie (środek wśród krajów UE), ale to wystarczyło do wszczęcia tumultu w obronie „prawdy”. To manipulacja krzyczą, ponieważ średnia zakłamuje stan faktyczny, ale sami go nie ujawniają.

  290. Nie obraziłem się. Trzeba dużego formatu, aby mnie obrazić.

    Zapytaj o to @Stasieku.
    Niech Ci odpowie krótko (nie rozbierając sytuacji do postaci miłej podglądaczom): „tak” lub „nie”.

  291. Anca_Nela
    Też przeczytałam wywiad z Frasyniukiem, a nawet skomentowałam go, bodaj wczoraj, na którymś z blogów, pisząc że jest to chyba jeden z ostatnich PRAWDZIWYCH „styropianowców” ( na pewno nie tych z PIS-u), którzy zachowali rozum.
    Zawsze byłam i pozostaję jego fanką, z całym szacunkiem dla jego rozsądku i niechęci do przyjmowania póz patriotyczno-martyrologicznych.
    Inżynier Gwiazda, podobniejak ś.p. Walentynowicz, jest -niestety – klasycznym oszołomem, który nigdy nie pogodził się z tym, że „przebił” go zwykły elektryk. Również „suwnicowa” św.p, choć nie była „uczona”, nie mogła przeboleć sławy, która dostała się Wałęsie.

  292. Teresa Stachurska 7 listopada o godz. 11:55
    Tereniu kochana, zapewne masz w swojej diecie żywieniowej pomidory i truskawki (są bardzo smaczne), a nie przyszło ci do głowy, że konsumując je, wchłaniasz do swojego organizmu obce DNA (taki pomidor i truskawka mają DNA i o zgrozo poważnie zmodyfikowany w stosunku do rośliny pierwotnej). Ale to nie wszystko, przecież te frukta pochodzą z kontynentu na który ludzie bardzo późno zawędrowali (odwrotnie nie było), co tym bardziej powinno wzbudzać w tobie grozę przed obcym DNA.
    Poza tym, do tej pory nie stwierdzono ażeby komuś głowa zmutowała z pomidorem, a nos z truskawką. Być może kiedyś się tak stanie, ale póki co trzymajmy się badań naukowych, kolejna komisja Macierewicza ds. GMO jest zupełnie zbędna.

  293. Wojna polsko-polska odnośnie katastrofy smoleńskiej daje Rosji okazję do pogłębiania rozdźwięku w naszym kraju. Rosjanom zależy, aby ta sprawa dalej dzieliła Polaków – powiedział w rozmowie z „Faktami” TVN prof. Zbigniew Brzeziński. Zaznaczył jednocześnie, że sugerowanie, jakoby zamachu smoleńskiego dokonał rząd polski „jest wredną robotą paru osób cierpiących na psychologiczne trudności”.
    http://www.tvn24.pl/prof-brzezinski-rosji-zalezy-aby-katastrofa-smolenska-dzielila-polakow,287534,s.html
    ============

    Ciekawe czy też okaże się sprzedawczykiem, zaprzańcem i zdrajcą, w oczach naszych patriotów?
    Wszak jedynie patriotyzm i straceńcza odwaga Prezesa są doskonałe i stanowią wzorzec cnót wszelkich…..

  294. staruszku
    Być może jestem „małego formatu”, ale taka uwaga też mnie nie uraża.

  295. mag!
    W sensie osobistych korzyści, oceniam że przewrót ustrojowy wypadł w bardzo niedobrym dla mnie okresie. Zostałam zwolniona z pracy wraz z innymi, którzy mieli taki pech i kończyli niedługo 55 lat. Bez jakiejkolwiek odprawy, z powodu przekształceń w firmie. Zwolnienie wręczono mi bezpośrednio, na stanowisku pracy, sama kadrowa przyszła do mnie z dokumentem jeszcze w listopadzie roku poprzedzającego ten, w którym miałam skończyć te 55 lat i uzyskać prawo do przejścia na emeryturę. Byłam od stycznia do października bezrobotna i z tej pozycji przeszłam na emeryturę. Oczywiście nie wpisano mi na dokumencie prawdziwego powodu zwolnienia, nikt mi nie podziękował za lata pracy, w której byłam chwalona i nagradzana. Moja emerytura jest śmieszna, jeśli odnieść jej wartość do uzyskiwanych zarobków. Stażu pracy mi brakuje.
    Na szczęście zdrowie pozwala mi pracować wciąż jeszcze i żyć na poziomie nie urągającym godności.
    A ja rozumiem i nie dyskutuję z prostą zasadą mniejszego zła…
    Mieli zwolnić koleżankę mającą 45 lat i córkę na utrzymaniu?
    To już sprawiedliwiej mnie!
    Tylko że kierownictwo firmy ułożyło sobie życie trochę lepiej…
    Firma miała kilka oddziałów terenowych, każdy z wąskiej grupy kierowniczej mógł więc w jednym oddziale być dyrektorem, w drugim członkiem rady nadzorczej, w trzecim jako jednoosobowa firma doradzać w jakimś zakresie – dochodziło do tego, że zamiast jednej sporej wypłaty, brał ich pięć też sporych.
    Nawet nie wiem, czy firma nadal istnieje. Nie śledzę jej losów.
    Mam żal, ale nie pretensje.
    Z autentyczną odrazą patrzę na te kariery styropianowe, na te „należące się jak psu micha” apanaże, odznaczenia, obsadzanie na stanowiskach osobników, którzy się do tego nadają, jak przysłowiowy wół do karety, ale kiedyś wszak rzucali butelkami i kamieniami, więc im się należy. Sprawiedliwie, wszak są zasłużeni w oczach podobnych sobie miernot umysłowych, ludzi bez zawodu, lecz z pretensjami.
    Nigdy nie zapomnę zdania, wygłoszonego przez posła Niesiołowskiego; „Od postaci Czumy bije BLASK! Wystarczy popatrzeć!” Patrzę więc i oczy przecieram nie tylko na widok tego, konkretnego blasku. To jest łuna na cały horyzont.
    I dla tych świetlanych ktoś taki, jak Władysław Frasyniuk jest, jak wrzód na d…e.
    A na zakończenie moja rada; zakończ dyskusje ze strasznym dziaduniem, bo końca nie będzie a może być tylko gorzej. Uwierz starszej pani.

  296. Co dziś w menu u pisiurków ???
    Wiadomo nie co dzięń trafi się jeden albo dwa Gmyzy w barszcz.
    Wtedy to dopiero p. Staniszkis jako nadkuchmistrzyni musi się wytężać by czymś zniwelować smrody bijace z PIS-owskiego garnka.
    Najlepiej pasuje określenie -prowokacja.
    Przecież z samego zapachu bąka puszczonego przez ludzi niesmoleńskich wynika że zamach był , że intencje kiedy tego bąka puścić były wredne bo gdyby o parę godzin wcześniej Seremet wziął na odgazowanie to prezes tysiąclecia miałby inny humor.
    Proste ? Pewnie i udowodnione.
    Cóż więc mamy w tym Menu.
    Jeśli np szczawiowa to oskarżymy rząd o brak zabezpieczenia ludzi z ochrony placówek dyplomatycznych za granicą. Nasz ekspert Macierewicz już dawno podał do wiadomości międzynarodowej kto mógł miec styczność z polskimi służbami. Zreszta tam pomór panuje bo jak się któryś nie utopi w akwarium to powiesi się w swej piwniczce albo zagubi nad Wisłą.
    Jeśli krupnik to rzecz wiadoma – wymaga lewatywy – a tą byłaby dymisja premiera – jest winien – bo jest winien, w krupniku były kartofle a te jak wiadomo spowodowały już dawno zadrażnienie stosunków z sąsiadem a raczej sąsiadką z zachodu.
    Grochówka powoduje wzdęcia te z kolei skutkują powstawanie oparów nad Smoleńskiem z wiadomymi morderczymi skutkami.
    Kto z nich korzysta ? a któż by jak nie Moskale
    To jednak nie wszystko , to zaledwie początek bo :
    Czy to prezes jest winien temu że musi co i rusz zmieniać tabletki ?
    Raz na wzmozenie
    kiedy indziej na odpuszczenie – czego ? oczywiście słusznego gniewu za to że on nie rządzi , że przebierańcy urzędują w pałacu.
    I tylko dzięki tym tabletkom co je mu ktoś ordynuje potrafi pokonywać piętrzące się przed nim problemy.
    Więc jak to będzie jutro i pojutrze czerwone czy zielone ?
    Prowadzić lud na barykady już teraz czy poczekać aż wrócą Ziobro ,Kurski , Kempa.
    Ciekawe , co by bylo gdyby te tabletki mu odstawić , może okazało by się że to taki STRASZNY DZIADUNIO co nie panuje nad swoimi odruchami i wymaga pomocy przy zmianie pampersa.
    Pożyjemy zobaczymy
    Zobaczymy czy w końcu państwo i jego władze powiedzą SPRAWDZAM. Chcemy zobaczyć w końcu dowody tych niezliczonych zbrodni i przestępstw na narodzie by ukarać winnych.
    Bo prawo ponoć po to wymyślono żeby ten kto zawini – dostał to co mu się nalezy a władzę oddano też w nadziei ze ukarze tych co prawo depczą.
    Samosądy można robić i bez władzy ale czy trzeba ?
    ukłony

  297. @ wiesiek59
    „Wojna polsko-polska odnośnie katastrofy smoleńskiej daje Rosji okazję do pogłębiania rozdźwięku w naszym kraju. Rosjanom zależy, aby ta sprawa dalej dzieliła Polaków ? powiedział w rozmowie z ?Faktami? TVN prof. Zbigniew Brzeziński.”
    Wczesniej pan Friedman w wywiadzie dla redaktora Zakowskiego powiedzial bez zenady ze Amerykanie nie kiwna palcem gdy Rosjanie wejda do Lotwy, a dzisiaj profesor Zbigniew Brzezinski dal w swoim wywiadzie do zrozumienia ze Rosjanie trzymaja wrak by sklocac Polakow. Pytam sie: czy potraficie czytac o co tak na prawde chodzi?
    Szakaszwilli liczyl na pomoc i sie zawiodl, pozniej stracil stanowisko prezydenta. Prawda jest taka ze Polska moze liczyc tylko na siebie, co Friedman dokladnie powiedzial tym ktorzy jeszcze licza na sojusze. Zatem nie mozna czekac na to az sprawe katastrofy wyjasni Anodina, czy Putin. Ta sprawa powinna interesowac wszystkich Polakow.
    Jak nie oddadza wraku to trzeba mowic jednym chorem: nie oddaja bo sa winni.
    I wtedy nie bedzie w Polsce podzialow. Nie wiem tylko po co sie Polska wlacza w patrolowanie przestrzeni powietrznej malych panstw baltyckich? Moze trzeba
    zaczac wreszcie myslec o wlasnym bezpieczenstwie?

  298. Marcinie.
    Chyba nie zdajesz sobie sprawy, że Litwy, Łotwy czy Estonii do Polski myśliwcem jest od 5 do 15 minut lotu. Jeśli nie będziemy patrolować ich przestrzeni powietrznej, to jak możemy bronić swojego kraju, latając jedynie wzdłuż swoich granic? Poza tym naszym psim obowiązkiem jest wesprzeć kraje nadbałtyckie w razie jakiegokolwiek ataku z zewnątrz. Lepiej bronić Polski na cudzym terytorium niż na własnym. Ale Ty jako ortodoksyjny zwolennik PiS-u wolisz porzucić rozsądek na rzecz przywalenia komukolwiek za cokolwiek.

  299. ”. Rosjanom zależy, aby ta sprawa dalej dzieliła Polaków ? powiedział w rozmowie z ?Faktami? TVN prof. Zbigniew Brzeziński”
    Wiesz jest taki kawał. Zajączek coś tam chce naprawić na dachu i potrzebuje drabinę. „Pożyczę od Jeża. Ma drabinę, na pewno jest w domu i mi pożyczy”. Więc idzie i sobie gwiździe. Nagle się zatrzymuje i mówi do siebie: „A może Jeża nie ma w domu? E tam, na pewno jest w domu”. Więc idzie dalej i gwiździe. Zatrzymuje się i mówi ” A może nie ma jednak drabiny? E tam ., na pewno jest w domu i ma drabinę” Więc idzie dalej ale już nie gwiździe bo jest zmartwiony. Zatrzymuje się i mówi ” A może jest w domu, ma drabinę ale nie zechce mi pożyczyć?” Już całkiem wkurzony dochodzi do nory Jeża, kopniakiem otwiera drzwi, Jeż czyta gazetę, Zając wrzaśnie : „A wsadź sobie swoją drabinę w d..ę” i wychodzi zostawiając drzwi otwarte (co jest bardzo niegrzecznie, gorzej nawet niż gdyby wychodził trzaskając).
    Tak mi się co pewien czas ten kawał kojarzy.

  300. Marcin w istocie powiedział: Jak wszyscy uznają, że w Smoleńsku Rosja dokonała zamachu, to nie będzie podziałów. Jak wszyscy pójdziemy za prezesem, to nie będzie podziałów. Ha, ha!

    Teza o zamachu obraża moją inteligencję i nie będę jej powtarzać tylko dlatego, żeby nie było podziałów. Fajnie zresztą było poczytać dziś w Wyborczej, że nawet w PiS-ie mało kto faktycznie wierzy w zamach (M. Kamiński). Jednak oficjalnie to oni wierzą, jak najbardziej. Od tego póki co zależą ich stołki.

  301. ANCA_NELA;
    Wspominasz w swoim ostatnim komentarzu o „świetlannej „postaci Czumy .
    Pamiętam , w tygodniku POLITYKA ukazał się artykuł ( red.Łazarkiewicza ?) o skandalicznych notowaniach osoby Czumy w kartotekach karnych US , dotyczacych różnej wagi finansowych „naruszeń zobowiązań „tegoż Czumy w okresie jego pracy w USA . Minister Sprawiedliwosci CZUMA protestował ,mówił coś o pozwaniu tygodnika POLITYKA .
    W takiej sytuacji wysłem e-maila do mojej Córci ktora w Chicago pracuje w ważnym Biurze Prawnym i opisałem jej sytuacje opisana przez Politykę z ministrem Czumą.
    Tego samego dnia uzyskałem odpowiedź z rejestrów karnych gminy COOKE ( należy do m.Chicago) ze szczegółowym opisem 10 spraw Czumy (ścigany przez osoby fizyczne i firmy) . Kilka było jeszcze w toku .Zatem nie był „CZYSTY ” nasz minister Spawiedliwości w rządzie Donalda Tuska .,natomiast ukazała mi się postać niesolidnego partnera ,naciągacza w sprawach finansowych .
    Zadałem sobie pytanie dlaczego Czuma nie został sprawdzony pod względem niekaralności za okres pobytu w USA ,skoro te informacje okazały się tak łatwe do ustalenia .
    CHLOPAKI wspierają sią jak mogą ,a powaga naszego państwa nie musi być ważniejsza od interesu kolegi ze Styropianu .
    Z Serdecznym jak zawsze Pozdrowieniem.

  302. @ Marit
    „Teza o zamachu obraża moją inteligencję „.
    Bardzo to pasuje do tego co ostatnio mowi Pietrzak. Co on takiego mowi?
    Zadano mu pytanie: dlaczego nie wysmiewa Kaczynskiego
    tylko Tuska?
    On na to odpowiada: bo Kaczynski rzadzil poprzednio, a teraz rzadzi Tusk.
    Gdyby Tusk powiedzial ze byl zamach podpisalabys sie dwoma rekami prawda?

  303. @ Waldemar
    „CHLOPAKI wspierają sią jak mogą ,a powaga naszego państwa nie musi być ważniejsza od interesu kolegi ze Styropianu .”
    Chlopaki wspieraja jak moga a dziewczynom to nawet „nie obraza ich inteligencji”.
    Ze nie wspomne juz o staruszkach i lotnikach.

  304. Waldemarze!
    Kto dziś pamięta i kogo to dziś interesuje, co porabia świetlany Czuma?
    Kiedy znalazł się w kłopotach i musiał koniecznie wrócić do kraju, za którym wszak tęsknił, jak to emigrant – patriota, czekali na niego przyjaciele z konspiry i zapewnili odpowiednią porcję, zaszczytów i godziwe pieniądze do końca żywota.
    Nikt z takimi honorami i pompą nie odbierał nominacji na ministra, jak świetlany Czuma wraz z całą rodziną bliższą i dalszą. Należało mu się. Jak psu micha.
    Co on teraz porabia? Może pamiętniki pisze…
    Czego on tak naprawdę dokonał dla kraju, kiedy przyszedł czas, aby dla niego pracować? Może ktoś to wie?

  305. Marcin
    Moją inteligencję obrażają popisy takich satyryków, jak panowie Pietrzak, Wolski czy Rosiewicz.
    Za „komuny” byli świetni jako koncesjonowanie opozycyjni wobec reżimu, u szczytu swoich mozliwości zawodowych. Dziś są żałośni (bardzo mało dowcipni) jako szydercy z „reżimu” Tuska i piewcy pisowskiej katoprawicy.

  306. Takie mamy podstawowe rysy kultury:
    – niedbałość;
    – pychę;
    – nieproduktywność działań publicznych.

    Więc jasno:
    – nie jestem dobrem narodowym i ani mnie nie będzie wytykane obrażanie, ani za obrażanie nie będę ścigany i sądzony – za mały jestem, a Ty @mag za słabo przyswajasz @jasnego_gwinta
    – nie jestem strachliwy, bo jako małego trudno mnie trafić; zajmij się więc @mag większymi kwestiami
    – jako mały, ma odruch zgłaszania wątpliwości i podawania szczegółów gdy czynie zarzuty; nie dziwi mnie małego etykietowanie i zarzuty nie poparte wskazaniem szczegółów; jak na małego przystało stosuję zwroty: jeśli w w czymś uraziłem, przepraszam, dziekuję, …

    Skreśliłem „jesli”.

    Za dokonane czynności przepraszam, za unikanie brutalności dziękuję.

    I przed zniknięciem z areny wyjaśnię jeszcze: w moim odczuciu sytuacja polityczna w Polsce bardzo się zaostrza i znane z wcześniejszych lat niedogodności nabiorą dużo większego wymiaru w społecznym echu.

    @Antonius może mieć kłopoty z uzyskaniem pomocy lekarskiej wcześniej niż w połowie stycznia, a Ty @mag będziesz postawiona zapewne już w poniedziałek przed koniecznością obrony chołoty rzucającej płytami chodnikowymi w poczuciu biedy i beznadzieji.

    Przestańcie się – Pani i Panie – zajmować się takim cicho dziwnie bzyczącym trutniem jak ja!

    Aby to ułatwić zapadam w sen utulony szumem deszczu w milczeniu cieszących się studni …

  307. @ Anca-Nela
    „Kto dziś pamięta i kogo to dziś interesuje, co porabia świetlany Czuma?
    Kiedy znalazł się w kłopotach i musiał koniecznie wrócić do kraju, za którym wszak tęsknił, jak to emigrant ? patriota, czekali na niego przyjaciele z konspiry i zapewnili odpowiednią porcję, zaszczytów i godziwe pieniądze do końca żywota.”
    Nie wiesz przypadkiem ktorzy to przyjaciele mu to zalatwili? Pare wpisow wyzej
    Waldemar ich wymienia. Ale chociaz w sprawach Czumy okazali sie nie tylko niewiarygodni, ale wrecz nieuczciwi, to w sprawach Smolenska jest dla ciebie
    w 100% pelen zaufania. Mysle ze niektorym z was trzeba przewietrzyc mozgi.

  308. Marcinie… za grosz nie wiem co chciałeś powiedzieć tym, co powyżej wpisałeś…
    Czy ty się aby na pewno dobrze czujesz?

  309. @mag 9 listopada o godz. 0:04 „i w ogóle”

    Szanowna mag,

    Chciałbym Ci podziękować za Twoje wpisy na blogach Polityki, do których czasami zaglądam. Twoje opinie natury ogólnej zaskakująco dokładnie odzwierciedlają moje. Czasami myślę, że to szkoda że nie znajduję w nich poglądów dla mnie na tyle ważnych a przedstawionych przez Ciebie kontrowersyjnie (no może z małym wyjątkiem), aby móc z Tobą podyskutować, ale niestety na razie bezowocnie. Ale cieszę się, że Ty zabierasz głos, bo niejako neutralizujesz rodzącą się u mnie czasami potrzebę zareagowania na niektóre wpisy. Z uwagi na niewielką ilość czasu, jaką zwykle dysponuję, nie jestem wdzięcznym partnerem do długotrwałej wymiany poglądów. Serdecznie pozdrawiam

  310. @mag
    9 listopada o godz. 12:03

    Szkalujesz cudownych artystów!!!
    Czyżbyś nie pamiętała, że niektórzy mają zdolności profetyczne, np. Pietrzak z „Polską , która aby była (W)Polską”, lub „za trzydzieści parę lat”? Miało nie być forum, a czy jest?
    Rosiewicz jest jeszcze groźniejszy. Co nam obiecał? „4 x Ziobro i będzie dobro”! Czyż Ziobro już nie działa w kierunku tego „dobra” w RBN?

    Zastanów się, a nie atakuj ich oraz cudownego staruszka. Nie myślę o jego najświeższym komentarzu, wpadło mi głęboko w serce i rozum pewne zdanie:
    „Nie obraziłem się. Trzeba dużego formatu, aby mnie obrazić.”
    To i dobrze, ale czuć z daleka megalomanię.

  311. @Waldemarze, dzięki za przypomnienie tej świetlanej postaci jaką był minister sprawiedliwości Czuma, a przydałoby się zrobić spis takich osobników wielce zasłużonych w walce z systemem realnego socjalizmu, którzy kompromitowali się jako wysocy urzędnicy państwowi, albo działacze związkowi w odzyskanym dla wolności i demokracji państwie.
    Mnie z głowy nie może wyjść tych kilka (a może nawet kilkanaście) nazwisk, pracowicie wykańczających osłabione zachodnimi restrykcjami gospodarczymi lat 80- tych gałęzie przemysłu. Po tej udanej dezidustralizacji ostatniego 20 lecia, mamy wysyp pomysłów programowo liberalnych partii z lewicą Millera (brak mi tu PiS-u ???), zakładających bezpośredni udział państwa w budowie przemysłu (fabryk). Od dawna wiadomo nie tylko ekonomistom, że każde miejsce pracy w przemyśle wygeneruje od 6 do 8 nowych w handlu i szeroko pojętych usługach. I choćby się nie wiem jak się naprężać, żadna ekipa rządowa nie będzie w stanie poradzić sobie z bezrobociem bez krajowego zaplecza przemysłowego.

  312. Kamiński Michał
    myślał, że zrobi karierę polityczną u boku Kaczyńskich, jest inteligentny , ale zasady moralne bliskie Kaczyńskich, polityka moralność nie obowiązuje. Działał bardzo prężnie u boku Kaczyńskich wspierając ich jak umiał. Dobrze się ustawił łapiąc się od 20 lipca 2004 do 6 sierpnia 2007 na posła do Parlamentu Europejskiego. Ponownie wrócił 23 lipca 2007 by wspierać Lecha i był sekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta RP do 16 kwietnia 2009 odpowiedzialnym za politykę medialną. Jak zobaczył, że kiepsko to wygląda ponownie postarał się dostać na deputowanego i w 2009 po raz drugi został wybrany do PE.

    Jak zobaczył, że Kaczyńscy przegrywają wszystkie ważniejsze wybory zorientował się, że kariera polityczna u ich boku jest raczej mało prawdopodobna i w listopadzie 2010 wystąpił z PiS. W związku z jego uczestnictwem w nowym projekcie „Polska Jest Najważniejsza” zrezygnował z kierowania frakcją Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w europarlamencie.
    Nowy projekt polityczny idzie mu kiepsko, ale pozwala mu mówić otwarcie na wiele spraw polskiej polityki , a szczególnie na sprawy dotyczące PiS w którym ma wielu znajomych. Jego ostatni wywiad link
    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/660522,michal_kaminski_w_pis_malo_kto_wierzy_w_zamach_reszta_boi_sie_mowic.html

  313. @wiesiek59
    8 listopada o godz. 20:14

    ***Walka o prawdę o zamachu, to walka z wiatrakami?.
    Nie bądź taki don Kichot?. A poza tym, nie było zamachu, więc nie ma o co kruszyć kopii.***

    Jakże się mylisz, o drogi Wiesieku! Mógłbym zmiażdżyć bardzo łatwo każdą myśl zawartą w tym krótkim tekście, ale nie zrobię tego, bo mi Ciebie żal. Jak można po tylu dowodach nie wierzyć w okrutny i podstępny zamach na najgroźniejszym wrogu? Tego nie jestem w stanie zrozumieć. Ta nitrogliceryna do dziś błyszczy z wraku – mimo starannego umycia śladów zbrodni przez współprzestępców. Tylko czasem dopuszczam do siebie myśl, że może pokryto lakier woskiem, jak ja swoje autko… i stąd ten błysk?
    PS
    Kopii (drewnianej) nie mam, poza kopiami bzdur blogowych na twardym dysku. Te można kruszyć jednym klawiszem, a serce i rozum Dona zawsze mnie wzruszyły.

  314. Palikot jest zdania, że za lękiem wobec euro kryje sie wciąż resentyment do państwa narodowego. – Kryje się polityka państw narodowych, która jest główną barierą rozwoju Europy – ocenił.

    -Wiem, że jest strasznie trudno każdemu politykowi europejskiemu, niemieckiemu, francuskiemu, polskiemu, powiedzieć ludziom w sposób otwarty: my przede wszystkim jesteśmy Europejczykami, a później Polakami, Niemcami, Hiszpanami czy Francuzami – dodał.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/palikot-do-pis-wasze-miejsce-jest-w-wiezieniu,1,5300200,wiadomosc.html
    ===============

    Lubię jak sensownie mówi…..
    Więcej Europy to mniej Klechistanu.

  315. @stasieku
    8 listopada o godz. 22:53

    ***Pan ciągle przypomina, (niby bije się pan w piersi, że to było nie po chrześcijańsku) jak wyrolował komunistów. Pan myśli, że oni nie rozumieli, że to koniec systemu, że to była zgraja durniów, którą wyrolował robotnik po zawodówce. Czy naprawdę jest pan przekonany, że to, co pan mówił i robił, to szczyt perwersji politycznej? ? że się tak wyrażę.***

    Odpowiem za „noblistę”: „Oczywiście wierzę. Ba! Ja to wiem!!! Przecież to ja sam obaliłem komunizm na całym świecie, a nie ten głupi Gorbaczow!”
    Skąd znam odpowiedź Wałęsy? Prawie dokładnie tak powiedział dziennikarzom w Niemczech, gdy mój siostrzeniec poprosił go o autograf, wspominając, że ma już autograf Gorbaczowa.
    Pozostałe wypowiedzi były jeszcze głupsze – dobrze, że nie ja byłem tłumaczem tego „mędrca Europy”.
    Żenada była straszna.

  316. Antonius
    To Ty też jesteś człowiekiem „małego formatu”? Myślałam, że staruszek tylko do mnie pije.
    Z premedytacją szkaluję i dezawuuję tych wspaniałych artystów. Jest ich zresztą więcej, a jeśli za artystę uznać poetę, to niekwestionowane mistrzostwo w zaczadzeniu PIS-em osiagnął J.M. Rymkiewicz.
    Panowie, o których pisałam wcześniej, plus wyrazisty poeta cierpią na coś w rodzaju refluksu, znanego w medycynie i dającego przełożyć się na psychologię.
    Wszyscy oni w ramach ekspiacji, refluksu, wyparcia stali się najpradziwszymi patriotami, by wymazać ostatecznie swoje silne i dobrowolne związki z ZMP, ZMS i PZPR. W starych czasach robili za koncesjonowanych opozycjonistów, byli tzw. wentylem bezpieczeństwa i włos im z głowy raczej nie spadał.
    Pamiętam, że kiedyś udało mi się dostać na występ kabaretu „Pod Egidą” gdzie truimfy odnosił młody jeszcze Pietrzak w snobistycznym pałacyku przy ówczesnej ul. Rutkowsiego, dziś Chmielnej.
    Za sąsiada miałam- przez przypadek- ówczesnego premiera Cyrankiewicza, który śmiał się i klaskał najgłośniej.
    Dziś ci panowie satyrycy walczą z „reżimem”, unieważniając tym samym reżim, którego byli jednak beneficjentami.

  317. Antonius
    9 listopada o godz. 13:26

    Obaj wiemy, że pole widzenia rycerza zza przyłbicy hełmu jest baardzo ograniczone…..
    Pole widzenia d-cy czołgu- a jest sporo symulatorów- również.

    Nasze zakute pisowskie pały niestety nie widzą rzeczywistości, a jedynie wąski wycinek, dobrany zresztą całkowicie subiektywnie.
    Można ironizować na temat ich kompetencji i oglądu świata, ale dopuszczenie ich do rządów, byłoby tragedią narodową dla wszystkich tu mieszkających……

  318. Do 13 światowych przywódców – z Europy Zachodniej, Bliskiego Wschodu, Ameryki Południowej, Australii i Azji, zadzwonił w czwartek (czasu lokalnego) prezydent USA Barack Obama, by wyrazić życzenie dalszej ścisłej współpracy – powiadomił Biały Dom.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/obama-zadzwonil-do-13-sojusznikow-by-apelowac-o-da,1,5300184,wiadomosc.html
    ===============

    Nasi politycy będą niepocieszeni- nie mieścimy się w pierwszej trzynastce sojuszników amerykańskich, ani w strefie ich interesów priorytetowych. I jak z tym żyć?
    Trzeba znać swą wagę i miejsce w szeregu……

  319. @ ANCA_NELA
    9 listopada o godz. 2:08

    Czytałem uwagi „starszej Pani” do „mag”. Ze mną przemiana ustrojowa nie obeszła się paskudnie, bo byłem na stanowisku praktycznie ochronnym – dr hab. w małej uczelni, dla istnienia której każdy „typ tego typu” jest na wagę złota. Nie tak jak na UW, gdzie jest 800 profesorów, z tego wielu idiotów. Nawet fakt, że się nie zapisałem do Solidarności i nie produkowałem bibułek w stanie wojennym, nie zaszkodził mi. Tak samo mnie wkurzało, gdy ważne stanowiska w oświacie (lokalnej) zajęły miernoty- z księdzem w rodzinie plus należenie do prawidłowego „związku zawodowego”. Już sama nazwa – kiedyś i obecnie – to czyste kpiny z logiki, ale o tym już kiedyś pisałem. Najsłabsza odpowiedź na maturze była na pytanie: „Nowa rola związków zawodowych” (rok 1951). Ta rola się toczy i toczy, wciąż jest nowa i trudno ustalić jakaż to ona? Wiem tylko, że jest cudownym źródłem szmalu dla grupy przywódców-nierobów. Jako odpowiedź na obecnej maturze byłoby to za krótko, ale można dołożyć systematyczne łamanie prawa, może byłaby już czwórka?

    ***Z autentyczną odrazą patrzę na te kariery styropianowe, na te ?należące się jak psu micha? apanaże, odznaczenia, obsadzanie na stanowiskach osobników, którzy się do tego nadają, jak przysłowiowy wół do karety, ale kiedyś wszak rzucali butelkami i kamieniami, więc im się należy. Sprawiedliwie, wszak są zasłużeni w oczach podobnych sobie miernot umysłowych, ludzi bez zawodu, lecz z pretensjami.

    […] I dla tych świetlanych ktoś taki, jak Władysław Frasyniuk jest, jak wrzód na d?e.
    A na zakończenie moja rada; zakończ dyskusje ze strasznym dziaduniem, bo końca nie będzie a może być tylko gorzej. Uwierz starszej pani.***

    Pod tym się podpisuję pięcioma krzyżykami (3 z powodu religijności dziecięcej, a dwa pozostałe za stopnie naukowe). Skorzystam nawet z rady, udzielanej mag (właściwie to uczyniłem już wcześniej, zanim jej to doradzałaś).

  320. Przed chwila wysłuchałem uważnie Wróblewskiego o szczegółach akcji „trotyl”. Chłop oczywiście robił co mógł, aby wyjść w miarę honorowo z tej wpadki medialnej. Szczególnie pięknie wypunktował wpadki innych gazet oraz żałosne kłamstwa właściciela Rzepy – według mnie ostatniego drania. Trochę rozumiem dziennikarza, któremu kilku prokuratorów wojskowych, będących u źródła „wiedzy” i „wysokoenergetycznych cząstek” potwierdza ich występowanie na wraku. Nie czytam wynurzeń Macierewicza, tylko tytuły na portalu i on wykrył trotyl na pasie cnoty jednej z ofiar, korzystając z zestawu „Mały Chemik” – jak złośliwcy piszą.
    Gmyz sądził, ze ci kretyni prokuratorzy wiedzą o czym mówią i to był jego błąd. Powinien był albo w Google’u albo u zaprzyjaźnionego chemika lub fizyka zapytać, co to te „wysokoenergetyczne” cząsteczki lub jony. To jest ten idiotyzm zasadniczy, ale działający na wyobraźnię ciemnego ludu. Tak długi wyraz jednoznacznie uwidacznia grozę i zapada w umyśle, stąd do zamachu niewielki krok. Chemik zapytałby, jaką metodą wykryto i co zostało wykryte.
    Dziś jestem mądrzejszy po czytaniu artykułu w sieci i wiem, co to markery, obowiązkowo umieszczone w materiałach wybuchowych, produkowanych legalnie. To są lotne substancje, które mogą być wywąchane przez szkolone psy, a może i „elektroniczne” nosy. To nie jest dowcip, bo na początku mojej kariery zawodowej zajmowałem się fizyką i techniką wysokiej próżni, gdzie najmniejsza dziura w aparaturze niszczyła wysiłki tygodni pracy. Sławna firma zachodnia wymyśliła detektor „dziur”. Jego zaleta polegała na tym, ze stwierdziła bezbłędnie obecność dziury, jeśli się wiedziało, gdzie ona jest, ale znalezienie dziury było praktycznie niemożliwe, tzn. w rozsądnych limitach czasowych. Gdybym opisał metodę, każdy wiedziałby o co mi chodzi. Być może prokuratorzy takim sprzętem dysponowali – coś pokazuje, ale cholera wie co! Uczciwe i żmudne badania spektrografem masowym mogą zwiększyć prawdopodobieństwo wykrycia konkretnej substancji, jeśli stosować odpowiednie wzorce.
    Widzowie szkoleni na serialu NCIS mają wrażenie, że to banalne – zdrapać kurz z wraku i wrzucić do dziury superurządzenia i ta sprytna dziewczyna z warkoczykami pokazuje organizatora zamachu w Smoleńskiu – jeszcze w tym samym odcinku serialu. Niestety rzeczywistość jest inna i „antycypowanie” w słusznej obawie, że inna gazeta opublikuje news wcześniej, połamało trochę karierę Wróblewskiego. Zasadniczą korzyścią dla niego jest to, że poznał, jakim chamem i hipokrytą jest jego „były” szef. Może będzie miał więcej szczęścia gdzie indziej. Miał dużo racji w tym co mówił i będę go cenił dalej, mimo tej wpadki psychologicznej, zawiodła go intuicja, to się może każdemu wydarzyć.
    Proszę go nadal zapraszać do puszki „Pandory”.

  321. News nietrotylowy

    Cieszcie siew, o cieszcie, p. t. blogowicze! Potwierdziłem przed chwilą rezerwację na pobyt we wspaniałym ośrodku wypoczynkowo – rehabilitacyjnym” i zniknę na pewien czas z blogów Polityki. Jedyna jego wada to brak umowy z NFZ!

  322. kozetka (9-11-g.12:55)
    Dzięki za ciepłe słowa.
    Szczerze – a nie w ramach rewanżu – wyznaję,że cenię sobie Twoje komentarze.
    Szkoda, że rzadko pisujesz.

  323. Anca_Nela
    To już moje trzecie podejście, by odpowiedzieć na Twój post do mnie pisany nocą. Dalibóg nie wiem, z jakich powodów „wcięło” poprzednie wpisy.
    Opisywałam w nich moje smutne doświadczenia z pracą, tyle o 10 lat późniejsze niż Twoje.
    Mimo że miałam umowę na czas nieokreślony, a nie jakąs tam śmieciową, właścicielka pisma, do którego sama mnie ściągnęła, wywaliła mnie z dnia na dzień (pardon, miałam dwutygoniowy okres wypowiedzenia). Sąd pracy,do którego się zgłosiłam, uznał, że moja szefowa „była w prawie”.
    Akurat stuknęła mi piędziesiątka, więc nawet nie próbowałam szukać etatu. Dotrwałam do emerytury jako wolny strzelec w zawodzie dzinnikarskim.
    Podobnie jak Ty odczuwam głebokie obrzydzenie wobec styropianowców, którym należą się z automatu różne frukta, jak psu micha.
    Tym bardziej cenię takich ludzi jak Frasyniuk. Jego warszawski odpowiednik – Zbyszek Bujak jeszcze bardziej zaniknął. Nie wiem co się z nim dzieje.
    W każdym razie żaden z tych panów, na szczęście, nie podzielił losu zgorzkniałych solidarnościowych oszołomów w rodzaju inżyniera Gwiazdy ani św.p. suwnicowej Walentynowicz, którzy nigdy nie wybaczyli „temu elektrykowi” Wałęsie, że to on stał się legendą Solidarności, a na dodatek dostał Nobla.
    Twoje rady, jak równiez Antoniusa, co do moich niepotrzebnych „przekomarzań” się z mało empatycznym dziadkiem wzięłam sobie do serca.
    Jeśli i ten wpis „wetnie”, to chyba się poddam.

  324. Śmiać mi się chce, jak słyszę, ze Rosjanie mocno się starają, żeby Polakom kij w szprychy wkładać.
    Czy Polacy naprawdę myśla, że Rosjanie nie mają innych problemów niż zatruwanie życia jednemu z sąsiadów?
    Czekam na oświadczenie ze strony władz Rosji, ze wrak Tupolewa od dawna czeka, aby go w końcu strona polska zabrała. Przypuszczam, że problem tkwi nie w prokuraturze rosyjskiej, lecz w problemie logistycznym strony polskiej.
    A jak znam „działalność” polskich władz, zwłaszcza ostatnich siedmiu lat, przypuszczam, ze nawet nie próbowały tej sprawy załatwić, bo zwyczajnie nie potrafią.
    I jeszcze zdanie odnośnie wypowiedzi p. Frasyniuka.
    Ten były działacz „S”, były polityk kładł mocne podwaliny pod to, że dziś musi w taki sposób mówić. Kiedyś jako polityk, nie pozwalał przedsiębiorcom na wiele, dziś jemu przedsiębiorcy inni kładą kłody pod nogi. Bo kto mieczem wojuje….

  325. @ Sleper
    „Po tej udanej dezidustralizacji ostatniego 20 lecia, mamy wysyp pomysłów programowo liberalnych partii z lewicą Millera (brak mi tu PiS-u ???), zakładających bezpośredni udział państwa w budowie przemysłu (fabryk).”
    Czy nie przypadkiem PiS krytykuje dzikie uwlaszczenie nomenklatury w postaci zawlaszczenia przemyslu? Najpierw rozkrasc a potem proponowac budowe. Ciekawy
    sposob rozwoju gospodarczego. Gdy PiS probuje zajrzec do kont tych ktorzy nagle
    dorobili sie fortun na grabieniu majatku narodowego lemingi skierowuja swoje zainteresowanie na nowe tory: przedtem niszczylismy Polske, a teraz zaczynamy ja budowac. Tylko pytanie: z kim? Czy z tymi ktorzy sa juz jej wlascicielami, czy tez z
    golodupcami sluzacymi jako tania sila robocza? Zawsze sadzilem ze komuna nauczyla
    ten narod poczucia sprawiedliwosci spolecznej. Jak sie okazuje jednak bardzo sie mylilem. Lemingi traktuja uwlaszczonych zlodziei jako nowa klase spoleczna ktora ma przewodzic narodowi w jego drodze so swietlanej przyszlosci. System gangstersko
    byznesowy ma ich zdaniem byc gwarantem miedzynarodowych sukcesow Polski.
    W Rosji wyliczono ze 1/3 majatku narodowego jest rozkradana, a u nas jakos nikt nie kradnie. Tylko prosze mi powiedziec gdzie sa pieniadze z wyprzedazy tego co zbudowano przez okres 40 lat PRL-u? Przeciez tego juz nie ma. Gdzie sie podzialy pieniadze? Moze to druga gruba kreska? Teraz zaczynamy od nowa. Good luck.

  326. Andrzej,
    Polityka w działaniach miedzy państwami polega na tym by uzyskać korzyść jakiegokolwiek rodzaju dla swego kraju. Dla Rosji korzystne politycznie jest skłócenie wewnętrzne Polski i wzajemne podgryzanie się polityków. Oni nie maja powodów by starać się te animozje wyciszać wystarczy tylko nagłaśniać , że Rosja nie przeszkadza w sprawach działań rządy polskiego odnośnie wyjaśniania spraw związanych z katastrofą i współdziała z drugiej strony nie robiąc nic co mogło by zakończyć tę aferę. Oddanie wraku mogło by sprzyjać zakończeniu afery , a właśnie z powodu walki politycznej między największymi partiami w Polsce można sprawę oddania przeciągać.

  327. @ maciek g.
    „Oddanie wraku mogło by sprzyjać zakończeniu afery , a właśnie z powodu walki politycznej między największymi partiami w Polsce można sprawę oddania przeciągać.”
    Widze ze powtarzasz to co powiedzial Brzezinski. Nie sadzisz jednak ze Brzezinski tez
    w swej wypowiedzi nie reprezentuje interesu Polski lecz Ameryki? Przeciez jako przedstawiciel demokratow mowi to co mowi dlatego ze to jest nowy kierunek ich polityki wschodniej. Gdy w gre wchodza interesy pomiedzy Rosja i Ameryka, Polska schodzi na plan dalszy. Zatem jak myslisz – czy w przypadku gdy w Jalcie sprzedawali Polske w imie wyzszych interesow, dzisiaj sie cos w tej materii zmienilo?
    Wielkie i domne narody niestety pogardzaja maluczkimi czego nie moze zrozumiec
    taki rodzaj ludzi jak ty. Oni za naszymi plecami ubijaja interesy, dziela i rzadza.
    Zeby to rozumiec trzeba najpierw wyzwolic sie z medialnego odczytywania swiata.
    Polska chcac cos ugrac musi prowadzic spojna polityke polegajaca na tym ze mowi jednym glosem. Jezeli bedzie polegac na tym co sadza inni, bo maja w tym wlasne interesy to wtedy niestety bedziemy wszyscy skazani na wegetacje.
    To w interesie tego rzadu – rzadu polskiego lezy wyjasnienie katastrofy. To on powinien zabiegac o to aby uwiarygodnic sie sprawa smolenska w polskim spoleczenstwie.
    Moglby to zrobic tylko w jeden sposob: mowic otwarcie co tak na prawde stalo sie w Smolensku. Czy posiada wiedze na ten temat? Jestem przekonany ze tak, ale niestety nie ma odwagi glosno to powiedziec. Nie mam pojecia czy powstanie komisja miedzynarodowa w sprawie badania tej katastrofy. Wiem ze bylaby niepotrzebna gdyby rzad potrafil przyznac sie do popelnionych bledow i zaczal je naprawiac, albo gdy nie potrafi podal sie do dymisji. Tak postepuja kraje ktore wiedza jak sie zachowywac by nie byc karta przetargowa w grze mocarstw.

  328. @mag

    Wspomniałaś o drugiej osobie z opozycji prawdziwej, którą wysoko ceniłem. Może pamiętacie, że władze PRL pod koniec próbowały okazać, ze dyskutują z „narodem” i liczą się z jego zdaniem. Jedna z tych osób – Rakowski zapraszał opozycjonistów (tych na emigracji wewnętrznej) i gdy mu zadawali kłopotliwe pytania, to się zdenerwował i ich obrażał. Wtedy pewna dama przypomniała mu grzecznie, że ich zaprosił i są jego gośćmi, a tych nie wypada obrażać. Niestety u Rakowskiego ta słoma często wychodziła z butów. Podobnie zrobił na spotkaniu ze studentami.
    Był wtedy nowy program w TV – władza rozmawia z ludem. W ramach tego programu wicepremier – nie pamiętam nazwiska – rozmawiał z Bujakiem, człowiekiem nieco lepiej wykształconym niż niedouczony Wałęsa (Bujak miał podobno technikum). W cudowny sposób Bujak zniszczył moralnie wicepremiera, to była uczta duchowa.
    Potem wybuchła wojna i Bujak znikł na długi czas. Nie zmarnował tego okresu i nie wypił tyle wódki jak Wałęsa na wczasach, zwanych internowaniem. Dokształcił się i teraz jest podobno pracownikiem naukowym. To jest postawa, godna naśladowania.

  329. Antonius
    Pamiętam, a jakże, okres premierostwa red. Rakowskiego (chyba to on „wyprowadził sztandar”), czyli ostatnie podrygi naszej rodzimej „komuny”.
    Mimo słomy w butach (no, może nie u wszystkich) ONI odchodzili jednak z pewną klasą. Zwłaszcza generał w czarnych okularach.
    Wiem, że tym wyznaniem podkładam się licznym i aktywnym ostatnio na blogach Polityki Marcinom i kadettom.
    Obecna „klasa” polityczna mogłaby tej klasy im pozazdrościć. N’est pas?
    Pojawia się od czasu do czasu na tutejszych blogach kontrowersyjny axiom1. Emigrant śledzący na bieżąco polskie sprawy i wygłaszający bardzo gorzkie (być może przesadnie) opinie o rodakach w kraju, zarówno tych u władzy, jak i będących w opozycji, a także masie wyborczej.
    Z przykrością jego opinie podzielam, choć razi mnie brutalny język axioma1.

  330. Antonius!
    Życzę udanego pobytu „u wód”.
    Też mam zamiar wybrać się, by podeprzeć nieco mój zrujnowany kręgosłup.
    Robię badania, czeka mnie rezonans i trzeba będzie trochę się podreperować.
    Za podpisanie się aż pięcioma krzyżykami serdecznie dziękuję. Czy przy ostatnim krzyżyku ufundował Pan gustowny zakrętas? Na znak, że podpis się Panu wyrobił 😆

  331. mag!
    Zbigniew Bujak to jeszcze jeden z tych, o których można powiedzieć, że wiedzieli, kiedy zaprzestać awanturnictwa w słusznej sprawie i zabrać się do pracy dla siebie i dla kraju.
    Po prostu przyzwoity człowiek i patriota.
    Z tym wcinaniem tekstów, to ja ostatnio miałam podobnie. Napisałam tekst i on po prostu znikł, napisałam po raz drugi… to samo. Za trzecim razem zrobiłam kopie i próbowałam zamieścić w trzech blogach Polityki – bez skutku. Spróbowałam dodawać jakieś zdanie na początku i na końcu – wcinało całość natychmiast po próbie opublikowania. Spróbowałam w odcinkach – większość weszła, ale straciłam cierpliwość i zaprzestałam kolejnych prób. Po kilku dniach spróbowałam całość zamieścić w blogu kontaktowym red. Paradowskiej… i też wcięło. Tekst nie był ani kontrowersyjny, ani nie zawierał tzw. wyrazów. Pewnie jakaś zbitka słowna powoduje to znikanie, ale to już ponad moje potrzeby poznawcze. Dalej nie eksperymentuję, musiałabym bowiem wpisywać po dwa – trzy słowa i badać… wejdą nie wejdą???
    A mnie się już nie chce.

  332. Antonius , nie przesadzaj z tym wykształceniem Bujaka, bowiem skończył on szkołę zawodową w Żyrardowie 1977r.
    Poziom wykształcenia więc ten sam co Wałęsy.
    Miałem znajomych którzy go ukrywali przed władzą. Wiem, że mieli do niego pretensje, ale nie wiem o co dokładnie poszło.
    Rakowski był lepiej wykształcony bo skończył studia w Instytucie Nauk Społecznych przy KC PZPR i tam się doktoryzował , pochodził z biednej wsi, ale myślał racjonalnie. Trudno się dziwić że wieś z niego jak piszesz wychodziła. Z resztą on swego pochodzenia nie ukrywał i mówił że gdyby nie wojna i zmiana ustroju to pewnie by do końca życia pasał gęsi. W sumie jednak to postać raczej pozytywna.
    Szkoły to jednak nie wszystko , bowiem ludzie uczą się przez całe życie (choć nie wszyscy) i niektórzy działając sporo się nauczyli. Wałęsa jest bystry i miał okazję spotykać się z wieloma inteligentnymi ludźmi i przeżyć wiele sytuacji z których jak widać sporo się nauczył. Ma wadę, że jest zarozumiały i dlatego często się ośmiesza. Ma jednak taki chłopski zdrowy rozsądek i obecnie to już nie ten sam Wałęsa który przeskakiwał przez płot.
    W ogóle to w solidarności wielką rolę odegrali inteligenci którzy włączyli się do działań by wspomagać ten spontaniczny ruch i im głównie należy zawdzięczać sukces przemiany choć znaczną część zasług dałbym zwyciężonym.

  333. Marcin 9 listopada o godz. 19:34
    Styropian (zliczam też do niego PiS) uwłaszczył się kolego mniej więcej po równo, bo gdyby było inaczej, wyczytałbyś w gazetach „prawdy” nazwiska tych złodziei z PO. Prezes się do tego nie pali, bo świeciłby oczami, choć on sam niczego nie przywłaszczył, ma inne priorytety. Dla porządku przypomnę ci tylko nierozwikłaną do końca aferę spółki TELEGRAF, a na dzisiaj możesz sobie wpisać do wyszukiwarki hasło SPÓŁKA SREBRNA i zapoznać się z udziałowcami, oraz tym czym się ten biznes zajmuje. Za chwilę trochę się dowiemy (albo i nie) o pięknych przekrętach (dozwolonych do tej pory przez prawo) ludzi zarządzającymi SKOKAMI. Czujący smród pan prezes i senator w jednej osobie już czmychnął z tonącego okrętu i zostawił na lodzie całe rodziny dojące te kasy.
    Nie inaczej jest oczywiście w PO, a o PSL nie wspominam, bo cała Polska słyszała jak się tam dzielą kasą, więc nie piernicz mi tu, że Kaczor chciał z tym skończyć. On nie chciał i nie chce się z nikim dzielić, a to niestety jest poważna wada (nie porządzi sobie). Dezindustrializacjia ma niewiele wspólnego z przekształceniami własnościowymi w różnych branżach przemysłu, bo nic się nie dzieje, jeśli ktoś przejął państwowe przedsiębiorstwo ( tu metody różne: od wyłudzenia do uczciwego kupna) i kontynuuje produkcję. Niestety w przypadku przemysłu stoczniowego mieliśmy do czynienia z niespotykanym na tą skalę sabotażem spółki „styropian & związkowcy”, która skutecznie rozłożyła branżę na łopatki. Nie wiem czy mówi ci coś „Ursus”, bo to też jeden z przykładów bezprzykładnej niekompetencji tej samej spółki. Zauważ przy tym, że nikt nie zdołał tego przejąć (wdł. ciebie uwłaszczyć się), ani też sprzedać inwestorowi zagranicznemu, a były momenty sprzyjające takim transakcjom. Ale nie, nie będziemy wyprzedawać POLSKI, krzyczeli patrioci. No to teraz Marcinie trzeba zaczynać od nowa.

  334. maciek.g
    9 listopada o godz. 23:42
    Rakowski też kończył szkołę podstawową i jakieś liceum, zanim się doktoryzował.
    Bujak edukacji na etapie szkoły zawodowej nie zakończył, o czym możesz sobie poczytać, jeśli jeszcze nie wiesz.
    A ty jak ten gołąb na parapet…

  335. Szanowne koleżeństwo , napiszę, jeśli moderator to przepuści komentarz dyskusyjny o sytuacji jaka wytworzyła się ostatnio w Polsce na tle naszej polityki ‚europejskiej”, którą przedstawił dzisiaj w Sejmie Premier Tusk. Sejm, za wyjątkiem Kaczyńskiego i Dorna jest za !! Oliwy do ognia dolał @Wiesiek 59 (14.01 dnia 9.11.), podając link do informacji pap-u o telefonach Obamy do sojuszników i sprzymierzeńców USA w odpowiedzi na gratulacje z okazji reelekcji na Urzędzie. Niestety Polski wśród nich nie ma !!!
    Dzisiejszy dzień uświadomił mi jeszcze jedno, mianowicie to, że tylko jednemu Prezydentowi USA, który zdarzył się w odpowiedniej chwili dla Polski, zależało na niepodległej Ojczyźnie dla osobistego przyjaciela, Jana Ignacego PADEREWSKIEGO. Thomas Woodrow WILSON, bo o Nim mowa, swoją postawą, najpierw przed Kongresem USA (8.01.1918 r.), w słynnym punkcie 13-tym stwierdza, że: powinno być utworzone niepodległe państwo polskie, które winno objąć ziemie zamieszkałe przez ludność bezspornie polską, mieć zapewniony wolny i bezpieczny dostęp do morza. Następnie, na początku czerwca 1918 r. ogłoszono t.zw. deklarację wersalską, w której uznano, że przywrócenie do życia państwa polskiego jest jednym z warunków zapanowania pokoju !! TRAKTAT WERSALSKI, kończący I WS z dnia 28 czerwca 1919 r. ratyfikowany 10.01.1920 r. wysiłki Tego Prezydenta z a t w i e r d z i ł !! przyznając Polsce:
    – część ziem zabranych Polsce przez Prusy w I i II rozbiorach, większą część Wielkopolski i poważną część Prus Królewskich z niewielkim dostępem do morza (144 km.). Ponadto po plebiscycie i III-cim Powstaniu Śląskim, część Górnego Śląska z Katowicami i Chorzowem ;
    – Gdańsk (z Oliwą i Sopotem) zastał wolnym miastem, z szerokimi uprawnieniami dla Polski, jako obszaru celnego.
    Po Jego śmierci w Polsce ogłoszono żałobę narodową a Ignacy PADEREWSKI ufundował Mu pomnik, który w 1931 roku odsłonięto w Parku Wilsona w Poznaniu. Powstrzymam się od wyrażania mojego prywatnego zdania o tych, komu zawdzięczamy odzyskanie niepodległości w 1918 roku (moje zdanie różni się od zdania pana Giertycha). Napiszę tylko, że Marszałek PIŁSUDSKI był zbyt zajęty ciężką pracą nad „kształtowaniem” wschodnich granic odzyskanej Polski, bo północne i zachodnie kształtowane były Traktatem Wersalskim i niczego więcej na tym kierunku uzyskać nie było można !!
    Żaden inny prezydent USA nie zasługuje na uznanie ze strony Polaka, mam tu na myśli człowieka, nie państwo jako takie, bo prezydenci mijają a Stany Zjednoczone pozostają, chociaż akurat w tym przypadku trudno rozdzielić jedno od drugiego !! I w tym kłopot !!
    Nie od rzeczy byłoby w tym kontekście wspomnieć również o Romanie DMOWSKIM, otóż uważał on, że niepodległość Polski jest do odzyskania jedynie przy boku Rosji (wspólne korzenie słowiańskie). 17 sierpnia 1917 roku powołał w Lozannie KOMITET NARADOWY POLSKI uważany za oficjalną reprezentację państwa polskiego i złożył podpis obok podpisu PADAREWSKIEGO pod traktatem Wersalskim. To stanowisko Dmowskiego zaciążyło na układzie z Marszałkiem PIŁSUDSKIM do końca !!
    Pal licho telefon Obamy (jakoś to przeżyjemy przy pomocy Bożej), prezydent Bush-junior, ten nam narobił bigosu (i nie tylko nam)!!!. Ostatnia dekada XX w. i początek XXI w. to okres kształtowania się Stanów Zjednoczonych Europy. Przywódcy wiodących państw Europy i pozostali z „siedemnastki”, doszli do przekonania, że jednobiegunowy świat przestał istnieć. Obok USA wyrosła potęga gospodarcza Chin, odrosła po chwilowym upadku potęga Rosji, do potęg gospodarczych współczesnego świata aspirują Indie i Brazylia. Doszli Oni (przywódcy, o których wyżej) do przekonania, że najwyższy czas utworzyć superpaństwo, USEur. Posiadające swoją KONSTYTUCJĘ, Parlament, Rząd i Prezydenta a także wszystkie inne atrybuty bytu państwowego: wspólną gospodarkę, siły zbrojne, politykę zagraniczną, federalne i stanowe prawo (państwa członkowskie to właśnie stany), wspólną walutę itd. I to było uzgodnione ze wszystkimi szczegółami. Uzgodniono nawet (po wielu targach i kompromisach), że pierwszym prezydentem będzie Tony Bleir.
    Nowo przyjmowana „dziesiątka”, w tym Polska pod rządami L. Millera i Kwaśniewskiego, miała być przyjęta już do USEur. Trudy jakie towarzyszyły tworzeniu tych Stanów (na wzór organizacyjny USA) obrazuje film emitowany w późnych godzinach wieczornych (szkoda!!), na początku października br. na kanale Planeta, platformy cyfrowej CANAL + . Jest to rodzaj montażu zdań i komentarzy znanych osobistości tych czasów (Bleira, Chiraca, Schroedera, Van Rompuy?a, Barroso i Joszki Fiszera). Temu ostatniemu należy się jedno zdanie podziwu (chociaż uważany był i jest jako „zielony”, nic nie znaczący w koalicji), powiedział : obserwowanie zachowań „gospodarzy” i „wstępujących” ich zdolności negocjacyjnych i przyjmowania kompromisów (jeden z nich kosztował Schroedera 1 miljard Euro na rzecz Polski i Millera) pozwalał odróżnić polityka od męża stanu (w mniemaniu Fiszera, Schroeder jest nim bez wątpienia a Bleir kandydatem).
    Do podpisania traktatu nie doszło i to z bardzo prozaicznego powodu. Oto wzmiankowany wyżej Bush-junior wymyślił wojnę z Irakiem Saddama Husajna co w bardzo drastyczny sposób podzieliło jednoczącą się Europę, na zwolenników: Bleir, Kwaśniewski i jeszcze paru innych oraz zaciekłych przeciwników tej wojny: Chirac, Schroeder i jeszcze kilku drobnych. P r o j e k t USEur. z Konstytucją i prezydentem, który był „na wyciągnięcie ręki” diabli wzięli i odsunęli na bliżej niesprecyzowaną przyszłość.
    Z wielkim trudem odtworzono (w Polsce nastąpiły zasadnicze zmiany, władzę prezydencko-parlamentarno-rządową przejął PiS, chyba nie zapomnieliście Państwo co wyrabiał duet bliźniaków Kaczyńskich) niby konstytucję, pod nazwą Traktat Lizboński a zamiast prezydenta mamy Van Rumpuy?a jako przewodniczącego Rady Europy (został nim po wielu prośbach) oraz szefa Komisji, pana Barosso. Zamiast USEur. mamy koślawą UE, jako konglomerat państw narodowych, w której każdy chce skrobać własną rzepkę. Dzisiaj, dla przykładu Dorn powiedział: budżet w takiej formie tak, ale pakt fiskalny to już nie!! Czyli krowa ma mieć pysk w Europie zachodniej a wymię w Polsce, my ją wydoimy!!

    Drogi @Antoniusie (17.28 dnia 9.11.), nie wierze w to, że w tym Ośrodku wytrzymasz odosobnienie od naszej Gospodyni, Puszki i nas, którzy z zapartym tchem oczekują Twoich komentarzy. Brak umowy z NFZ to tylko trochę papierków, ale za to z całą pewnością będziesz miał dostęp do komputera i Internetu. P o l e p s z e n i a zdrówka, bo i mnie pan pulmonolog objawił dobre wieści. Co do Wróblewskiego to Twoje zdanie i nic mi do tego. Mnie „śmierdział” od dawna, tak jak ten drugi wróbelek. Serdecznie pozdrawiam Ciebie i innych z przeprosinami, że tak dużo napisałem, Czesław R.

  336. Brawo @ANCA_NELO , Bujak to jeden z tych co czasu nie marnowali, podobnie jak pan Siemiątkowski. Pozdrawiam, Czesław R.

  337. @maciek.g
    9 listopada o godz. 23:42

    Ja widziałem Bujaka tylko raz w TV podczas dyskusji z szychą o długim nazwisku i byłem zachwycony zarówno jego opanowaniem i sposobem wyrażania się – to nie Wałęsa! Potem gdzieś czytałem o tym co pisałem, a przed chwilą sprawdziłem u doktora Google’a, że skończył UW, ma doktorat i jest wykładowcą na UW. Na prowincji nie przyjmujemy na studia bez matury – warszawskich zwyczajów nie znam. Sam pracowałem w Zespole Szkół Mechanicznych i mieliśmy klasy zawodówki i technikum. Stad wyciągnąłem wniosek (być może niesłuszny), że zdał maturę w technikum.

    Czesławie!
    Jak pisałem o braku umowy z NFZ nie miałem na myśli papierków, tylko własną kieszeń emerycką.
    Jeśżli dzieci pożyczą mi stary laptop to będę mógł czytać, ale chyba nie będę pisałchoć „on the other hand” jak mawiał TEWJE MLECZARZ, MOŻE WEZMĘ OSOBNĄ KLAWIATURĘ NA usb. Znów ten cholerny Capslock!

  338. Czesławie!
    Dziekuję za Twoje wpisy, które pojawiają się rzadko, ale czytam je z satysfakcją (podobnie jak komentarze Antoniusa, Wieśka59, czy ANCY_NELI i jeszcze wielu/niewielu? innych, bo przywracają mi wiarę w zdrowy rozsądek, w to, że empatia i życzliwość są możliwe.

  339. Szanowny @Indoorze_prawdziwy (10.33 dnia 9.11.) , chociaż nie będzie o drabinie, zajączku dupie i jeżu, to będzie jednak o Brzezińskim I trochę jakby o św.p. Giedroyć?iu. Otóż teoria Giedroycia sprowadzała się do założenia jeszcze z czasów wojny o wschodnie granice odradzającej się Polski prowadzonej mozolnie przez Józefa Piłsudskiego, który zakładał (przejściowo ) utworzenie państwa federalnego w składzie: Polska, Ukraina i Litwa. Po upadku „układów” z Petlurą i myśl takiego państwa upadła.
    Odrosła jednak w umyśle pana Giedroycia i tkwiła w Nim prawie do końca XX w. Na rok przed śmiercią (zmarł na zawał serca we wrześniu 2000roku) zarzucił pomysł, jakoby :
    – suwerenność Ukrainy, Litwy i Białorusi to czynniki sprzyjające niepodległości Polski ;
    – zdominowanie tych państw przez Rosję, to także otwiera drogę do zniewolenia Polski.
    Myśli św.p. Giedroycia przejął i pielęgnuje do dnia dzisiejszego, pan profesor (chyba politolog) Zbigniew Brzeziński, „twórczo” je rozwijając, bo nie spostrzegł, że ZSRR upadł dawno temu (1991 r.), Federacja Rosyjska chętnie współpracuje z UE, świetnie udaję, że chce budować system antyrakietowy (tylko nie precyzuje przeciwko komu) a ostatnio dzieli Naród polski nie oddając wraku samolotu TU-154 M. Uważam, że nie należy brać poważnie tego co mówi profesor (chyba politologii) Zbigniew Brzeziński, bo w pewnym wieku człowiek zaczyna mówić to czego nauczył się Zbysio. Inddorze kochany, jak tak tylko myślę, to żadna prowokacja do polemiki, Czesław R.

  340. Cholera, ugruntowałem radę @Staruszka, dotyczącą cudysłowia a zapominam czasami (jak teraz właśnie) zamknąć znaki pogrubiającw tekst. Mam nadzieję, że nic sie nie stało. Dzięki dla pani @Mag, Czesław R.

  341. Niewierni Tomasze!
    Antonius ma rację. Zbigniew Bujak ukonczył w 1998 studia politologiczne na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Poitycznych UW. Jest tamże wykładowcą, choć pewnie to nie jedyne jego zajęcie, odkąd rozstał się na dobre z praktykowaniem polityki.
    Wałęsa formalnie nie zdobył wykształcenia powyżej zawodówki, ale okazał się bardzo zdolnym i pracowitym samoukiem. Od roku 1980 przebył w tej mierze bardzo długą i owocną drogę, a jego polszczyzna bije na głowę bełkot dr praw Jarosława, prezesa wszechczasów.

  342. Przeciek!
    Jakoś mnie to nie dziwi. Ciekawe dlaczego…

  343. Po nagłą …….. trudzić się ustalaniem skąd pochodzą pieniądze na kontach takich różnych skoro wiadomo, że pochodzą z „grabienia majątku narodowego” ?
    Wywłaszczyć skurczybyków, wszystkich i ze wszystkiego, tak po bolszewicku; tych Kulczyków, Czarneckich, Solorzów, Staraków, Sołowowów, Krauzów, Wejhertów, Walterów, Karkosików i całą resztę choćby z listy 100 najbogatszych…..
    Aha ! Udziałowców spółki Srebrna i jej podobnych z wywłaszczeń należy wyłączyć. Im się należy – oczywista oczywistość a kto tak nie uważa to zdrajca i zaprzaniec, a w najlepszym razie – leming. 😉
    I drugie Aha ! Nie wolno zapomnieć o Hajdarowiczu. Jak on śmiał – skurczybyk jeden „zamachnąć” się na koryfeuszy polskiej żurnalistyki. 🙂

  344. Przeciek
    10 listopada o godz. 11:03

    Patriotyzm z lagą w dłoni i cegłówką dla inaczej myślących już był……
    Kultywujący te tradycje zapomnieli jednak, do czego to doprowadziło i jak się skończyło.
    Chcą powtórki z historii?

  345. mag,
    nie ma racji , bowiem mówił o okresie w którym Bujak miał wykształcenie identyczne jak Wałęsa. To że później uzupełnił wykształcenie to inna sprawa

  346. Na salonach wersalska etykieta i szum pawich piór, a tymczasem siostra zakonna reprezentująca moje środowisko po stronie Prawdy zakończyła kilkudniowe szkolenie w walce z opętaniem przez diabła.

    Niedawne zakończończenie synodu pod sztandarem BXVI nie zostało zakończone marszem tryumfalnym, a nastrój był bliższy melancholi chóru niewolników. Opera Magna postawiona przed katolikami, to odparcie ataku Złego. Może się okazać, że jak to Pan ma w zwyczaju, najbardziej mu oddani zostaną poddani próbie. Zatem trzeba będzie na wschodniej rubieży zbadać przy pomocy wody świeconej, czy zwracane szczątki tutki nie są powleczone diabelską błoną i woda święcona ich nie zwilża.

    Jest oczywiste, że Aleksiej podstępnie zwabił część episkopatu na sabat.

    Gdy Zbawca Polski stwierdzi, że dziady zamiast spieprzać, tłumnie oddają się orgiom w galeriach handlowych, to każe je oblać benzyną i spalić jak przeżartych socjalizmem Indian w „Misji”.

    Poleje sie krew. Zbawcę oglosi sie opętanego przez Złego i odizoluje w eremie, a sekretarzem Ojca zostanie brat Zbyszek. Pierwszym kryzysem społecznym będzie skandal z nienadążaniem wyławiania staruszek i staruszków z Odry. Bo babcie i dziadki będą wpław uciekały od losu każącego zaniechać leczenia u medyka głosującego niegdyś na Tuska.

    Dwa pokolenia później ktoś nakręci „POkolbie”.

    A Twoje sanatorium @Antoniusie to szybowcowe, paralotniowe czy wiatrakowcowe? W reklamach Czerwonej Kuli pijący lewitują. Czy w tym sanatorium odbędą się pogadanki: „Grawitacja nie wyjaśnia oddzialywania wszystkich pól na samolot niosący na pokładzie Prawdę.”

    ?????????????

    Zamyśliłem się trzymając klawisz z pokręconym ze złości wykrzyknikiem.

  347. ANCA-NELA,
    Do ciebie też odnosi się mój powyższy wpis. Oceniać należy fakty dotyczące okresu o którym się mówi. Wydarzenie o którym wspomniał Antonius miało miejsce gdy Rakowski wykształcenie już zdobył , Bujak w dalszym ciągu miał tylko zawodówkę.

  348. Faktem jest ze dyktator Tusk nie wykonuje swych obowiazkow i ustawia PIS ponad prawem. Bo PiS jest potrzebny do odwracania uwagi od niechlujstwa i nieudolnosci rezimu Tuska. Paradowska, Passent i Polityka w tym pomagaja.

    Dyktator Tusk wyslal brunatne koszule by aresztowac anty-Komora o 4 rano i wywlec go nagiego w kajdanach z mieszkania po czym nieszczesnik byl sadzony i ukarany kara wiezienia w zawieszeniu. PiS natomiast wszystko moze.

    Do tej pory dyktator Tusk nie poprosil PIS o uregulowanie rachunku za wypozyczenie samolotu na prywatna wycieczke do Smolenska. A na jakiej podstawie dyktator Tusk dal PIS-owcom samolot do Smolenska. Przeciez to byla prywatna wycieczka.

    Brzezinski ma racje, instytucje panstwowe nalezy szanowac. Ale w Polsce wszystkie instytucje sa skurwione przez partyjny nepotyzm i poza naprawa.

    Gdyby prokuratura byla naprawde niepodlegla juz dawno by dokonala aresztow w kancelarii premiera za udzielenie rzadowego samolotu na prywatna wycieczke PIS-owcow do Smolenska i na koszt podatnika. Przeciez jest oczywiste ze bylo to bezprawne.

    Za rozroby Kaczora dyktator Tusk jest odpowiedzialny.

  349. maciek.g
    No widzisz? Warto popracować nad formą wypowiedzi, żeby się później nie tłumaczyć.

  350. staruszku!

    Odpowiedź na konkretne pytanie nie jest dyskusją, lecz oznaką grzeczności. Nie chcę używać pojęcia „Kinderstube”, bo niektórym się to brzydko kojarzy z moim miejscem urodzenia – dokładnie w „Stube”, bo matka rodziła wyłącznie w domu, a „kindrów” było multum.
    „Moje” sanatorium to właściwie nie sanatorium a Ośrodek rekreacyjno-turystyczny Caritasu Diecezji Opolskiej – wspaniała rzecz, niestety pełnopłatna.
    Pogadanki będą, ale niezbyt naukowe, np. o życiu św. Jacka lub innego świętego, a przed obiadem modlitwa – aby było śmieszniej i po polsku i po niemiecku, bo jest dużo kuracjuszy z Niemiec. Dla nich jest to tanie. Mnie to nie przeszkadza, bo modlitwę mówi fachowiec i pamiętam obie wersje z dzieciństwa. Tyle!
    PS
    Zainteresowanym mogę polecać pobyt w tym miejscu. Adres internetowy można uzyskać, pytając doktora G. o Sebastianeum Silesiacum. Hydroterapia na bardzo wysokim poziomie, mam możliwości porównania w innych ośrodkach śląskich.

  351. Sprawdziłem Bujak faktycznie miał lepsze wykształcenie od Wałęsy bowiem przy zespole szkół zawodowych w Żyrardowie funkcjonowało technikum elektryczne i on je ukończył uzyskując zawód elektryka i z takim pracował w ZM „Ursus” . Wikipedia wprowadza w błąd pisząc, że ukończył zespół szkół zawodowych bo to sugeruje wykształcenie zawodowe tzw zawodówkę. Wiedziałem, że Bujak był elektrykiem w ZM „Ursus” i kojarzyłem to z poziomem takim jaki miał Wałęsa.
    Antonius zwracam honor jednak miałeś rację

  352. Antonius!
    Obejrzałam sobie to Sebastianeum Silesiacum i niestety – nie jest to to, czego ja potrzebuję. Od najmłodszych lat, organicznie nie cierpię zimnej wody. Oprócz takiej, do kąpieli w wannie, każda inna jest za zimna. Ja się nie wykąpałam w Morzu Czarnym, będąc na wczasach w Słonecznym Brzegu!!! Tylko do kolan 😯
    W zimnej myłam się tylko z konieczności, na górskich wyprawach.
    Ale do specjalnych celów podgrzewałam na kocherze 😆
    Bywaj zdrów i wracaj odmieniony fizycznie i duchowo 🙂

  353. Antonius, 13:35.
    Ośrodek rekreacyjny Caritasu, wspaniała rzecz, tylko pełnopłatna ?
    To znaczy mało, że wspaniale funkcjonują dzięki ofiarności darczyńców i dotacjom z budżetu państwa /w tym Twoich i moich podatków/, to jeszcze każą sobie za te wspaniałości dodatkowo płacić ?
    Nóż się w kieszeni otwiera.

  354. Anca_Nela 11-10 14.14

    Atrakcyjna panienka wyznaje:

    „Ja się nie wykąpałam w Morzu Czarnym, będąc na wczasach w Słonecznym Brzegu!!! Tylko do kolan .”

    To na co Ty rwalas tych bulgarskich „beach boys” ? Na smrod ? Moze na brud ? Jezu!………

  355. Odporne jest życie staruszka na naukę dobrego wychowania nie mającego żadnych wątpliwości co do siebie.

    Nie lud smoleński jest zagrożeniem dla Polski.
    Zagrożeniem jest mem: „Winni są inni.”

  356. Anco!

    Tam jest tylko jeden brodzik z zimną wodą do kostek, gdzie można się przechadzać – jak kazał Pater Kneipp. Pozostałe kąpiele są o takiej temperaturze, jaką sobie klient życzy!!! Nawet kolor i zapachy można sobie dobrać. Fango biorę o temperaturze 40 stopni.
    Na poważnie! Jeśli masz czas i niewielkie oszczędności, wtedy ten ośrodek jest doskonały. My jedziemy trzeci raz. Jest jedna wada. Nie schudniesz. Jest tak dobre jedzenie, że nie ma szans. Rano i wieczorem jest stół szwedzki, bardzo bogaty. Obiady to mieszanka kuchni polskiej i śląskiej, doskonałe kucharki. 30 dni i nie było potrawy, która by mi nie smakowała, a ja się znam na dobrym żarciu dzięki zonie, która gotuje galicijsko-śląsko – przejęła umiejętności matki i teściowej.
    Tam jest bardzo ładnie. Wszystkie zabiegi i baseny (2) w jednym budynku. Nadaje się nawet dla bezbożników, a religijni mają piękną kaplicę i od czasu do czasu towarzystwo biskupa Nossola, który tam mieszka. Ja go bardzo cenię za to co robił dla Śląska Opolskiego. Byłem nawet na jednej mszy transmitowanej przez radio. Pierwszy raz byliśmy m. in. na Mikołaja i każdemu kuracjuszowi św. Mikołaj przyniósł paczkę i grzane piwo plus atrakcje kulturalne.
    Drugi raz byliśmy w okresie postu i na długich korytarzach były ładne stacje drogi krzyżowej – dla staruszek wspaniała zabawa – ciepło, jasno i pobożnie. Personel jest mieszany, rehabilitanci świeccy plus kilka zakonnic, pewnie w kuchni? Internet w każdym pokoju, albo gniazdko, albo otwarte wifi. O TV itd. to nie mówię, to oczywista oczywistość, ale nie widziałem TV Trwam. Jeśli bez tego nie wytrzymasz to sprawdzę, bo TV jest satelitarna, ale nie ma wszystkich kanałów niekodowanych.. Pewnie operator może wprowadzić co chcą ludzie. Mnie wystarczyły podstawowe programy z Astry. Nie pamiętam, czy były polskie programy, zapytam żonę. Jest biblioteka i ona głównie czytała, gdy oglądałem Eurosport lub podobne głupoty. Telefon oczywiście też jest, ale nie korzystamy, za dużo innych możliwości (skype, komórki). Ceny pobytu i dodatkowych zabiegów są rozsądne. Do tych 3 zabiegów dokupywałem dalsze.

    PS

    Zaznaczam, że dyrekcja mi nie płaci za reklamę!

  357. Antonius! Dzięki 🙂 Chyba się zastanowię. O TV Trwam nie pytaj 😀
    ;
    ;
    Kleofas jak zwykle uroczy.

  358. Antonius
    Ile te wspaniałości, które tak przekonywująco chwalisz, kosztują?
    Na przykład 10 dni lub 14 – „od głowy”. Bo może wybrałabym się z moim starym.
    Mam problem gównie z kręgosłupem.

  359. Antonius
    Oczywiście głównie, a nie gównie.
    Pomyłka freudowska – po prostu gówniany kręgosłup.

  360. Oj, mag!
    Wiem co to „gówniany” kręgosłup. Aktualnie jest 120 zł dziennie od osoby w pokoju dwuosobowym, latem jest trochę drożej i więcej ludzi, dlatego jedziemy teraz. Dokładne dane są na stronie internetowej. Anca_Nela znalazła bez problemów. Wystarczy wklepać Google’owi Sebastianeum Silesiacum i znajdziesz i usługi i ceny. Pokoje są śliczne, ja sobie życzyłem łóżko ortopedyczne i miałem, żona normalne łóżko. Towarzystwo jest raczej „dojrzałe”. Często dzieci fundują rodzicom taki pobyt. Jest też kawiarenka z dobrymi ciastkami i lodami, ale jako diabetyk udawałem, że mnie to nie interesuje. Naprawdę warto tam jechać. Najpierw byli teściowie córki, potem my, a później młodzi dla regeneracji sił – zabiegi plus basen.

  361. PS dla Anki!
    Z telewizją Trwam było oczywiście „wężykiem”. Nie mam pojęcia czy jest, ale jest na Astrze, więc mogłaby być. Oni mają tylko stacje niekodowane z powodu oszczędności chyba, bo na tyle użytkowników to może być majątek. Mogą jednak mieć cyfrową naziemną, to jest za darmo, ale nie wiem na pewno. Jak będę na miejscu to dam znać.

  362. Drogi @Antoniusie (17.17 dnia 9.11.) , wybacz, że zakłócam Tobie okres przygotowywania się do wyjazdu po szanowne zdrówko do tego superośrodka, gdzie zostaniesz porwany przez wprawne rączki ?cywilnych? rehabilitantek (te drugie niech przygotowują strawę, bo to zapewne lepiej im wychodzi), bo prześladuje mnie pewna myśl, mianowicie, czy to co napisałeś: ?niestety rzeczywistość jest inna i ?antycypowanie? w słusznej sprawie, że inna gazeta opublikuje news wcześniej, połamało trochę karierę Wróblewskiego. Zasadniczą korzyścią dla niego jest to, że poznał, jakim chamem i hipokrytą jest jego ?były? szef. Może będzie miał więcej szczęścia gdzie indziej. Miał dużo racji w tym co mówił i będę go cenił dalej, mimo tej wpadki psychologicznej, zawiodła go intuicja, to się może każdemu wydarzyć. Proszę go nadal zapraszać do puszki Pandory, oparte jest na tym samym widowisku , które ja oglądałem na YOU TUBE ?
    Jeżeliby się okazało, że Twój komentarz powstał w oparciu o ten sam materiał, który i ja oglądałem i słuchałem na YOU TUBE, to wybacz mnie Drogi @Antoniusie, że pozwolę sobie na inne zdanie w tej sprawie niż Ty, które wstępnie już poznałeś (zaraz po Twoim komentarzu je zamieściłem!).
    Z wyliczanki różnych wpadek, na przestrzeni kilkunastu lat wstecz, których ?bohaterami? stali się dziennikarze wynika, że zastanawiał się, dlaczego to ?nie zapaliła się czerwona żaróweczka? pod tytułem: Tomaszu! Opamiętaj się i nie drukuj tego materiału, bo i podłoże jest nieodpowiednie i nie pewne. Wyliczanka Wróblewskiego obejmuje różne, różniste (jak powiedziałby Smoleń) wpadki kolegów po fachu na tle afer gospodarczych, korupcji, czy pospolitych przestępstw ale ta jedna ma inne, bardzo specyficzne podłoże. Katastrofa smoleńska jest faktem, w miarę dokładnie opisana co do przyczyn [można mieć pretensje do Komisji Millera co do kłamstw na tle zachowań poszczególnych aktorów dramatu (gen. Błasik dla przykładu)], ale fakt pozostanie faktem. I tu pojawia się chęć odwrócenia wszystkich założeń i skierowanie dochodzeń co do przyczyn katastrofy zupełnie w inny wymiar. Drogi @Antoniusie! Pan Wróblewski podjął świadomą decyzję o uczestniczeniu w jakimś chocholim tańcu, pod dyktandem prezesa PiS-u na temat założeń, które przeczą zdrowemu rozsądkowi u Ciebie i u mnie oraz u innych (Pan Hypki). Wróblewski, jakby narzeka , że ci prokuratorzy złamali mu karierę swoimi pokrętnymi opiniami, on nie oświadcza, że wpadł za głupotę i brak wiary w realia smoleńskie, on nie przyznaje się do błędu i nie wyraża ?skruchy? on woła o politowanie się nad durniem.
    I Ty, człowiek o gołębim sercu uznajesz jego słowa za wystarczające i prosisz o dalszą jego obecność w ?Puszce?, u mnie utracił wiarygodność, bo uznania u mnie nigdy nie mieli obaj ?wróblowaci? (nie tylko u mnie, wielu kolegów pytało, co ci wróblowaci robią u pani Paradowskiej ?).
    Najbardziej mnie ?zabolało?, że ta spółka z o.o. ?były szef (jak piszesz cham i hipokryta) i prokuratorzy ?spaskudzili? obraz wielopokoleniowej dynastii dziennikarzy z pod znaku Wróblewskich (pokazano w tle zdjęcia antenatów) pana Tomasza, jak śmieli (takie odniosłem wrażenie) !!?? Naszym życiem kierują p r z y p a d k i, Drogi @Antoniusie!! Dawno temu, zamiast siedzieć spokojnie w domu, pojechałem do pracy i minąłem się z MO, która jechała po mnie do Poznania. Obserwowano mnie przez cały dzień i w rezultacie spokojnie odjechałem do domu (o ich zamiarach dowiedziałem się nieco później i jak ten prezes nie mam zdjęcia z Wałęsą i ominęły mnie inne profity ?styropianowców?). Pan Tomasz postawił na ?wysokoenergetyczne? cząstki i niech ma do siebie pretensję o to co go jeszcze czeka. Ja także nie raz myślę sobie, co by to było, gdybym ?spokojnie? siedział w domu? A co pomarzyć nie wolno ?? Pan Tomasz także nie raz pomyśli o tych cząstkach ?wysokoenergetycznych? i zapyta sam siebie: a po co mi to było???
    Serdecznie pozdrawiam i życzę p o l e p s z e n i a stanu fizycznego, Czesław R.

  363. Czyżby to był ten „gajowy”, który w przyszłości (oby najbliższej) wygonił z lasu Niemców i Partyzantów? :
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12832465,Nowy_otwarcie_w_polskiej_polityce__Obecni_m_in__Kwasniewski.html
    Szczerze mówiąc nie bardzo mi się w to chce wierzyć, poważnej partii politycznej nie da się stworzyć ad hoc i w dodatku bez funduszy. Nazwiska tego spotkania gwarantują powrót do normalności, zachwianej popisem głównych rozgrywających emocje obywateli. Jałowość tego sporu jest już tak oczywista, że nawet dawni przeciwnicy polityczni siadają razem do rozmowy, a Wałęsę skłoniło do napisania listu poparcia dla tej nowej inicjatywy.
    Nie może być tak, że ważnymi dla obywateli sprawami zajmują się gabinetowi urzędnicy, a sejm swoją większością wszystko przyklepuje jak leci. Po jaką cholerę wybieramy parlament, skoro nic oprócz połajanek smoleńskich się tam nie dzieje. PiS-u nie interesują żadne ustawy, a jak już to tylko ich obszczekanie i na tym się kończy ich rola opozycyjnej partii. Polityka wyszła z parlamentu i trzeba ją tam z powrotem zawrócić, ale najpierw trzeba przegonić z niego ten patologiczny układ.

  364. @ wiesiek59
    Redbar Klijnstra dla Onetu:
    „- Jest czymś niesłychanym, że w demokratycznym kraju wydawca gazety kontaktuje się z członkiem rządu i informuje go co znajdzie się w jutrzejszym wydaniu dziennika, którego jest właścicielem. Mamy w Polsce do czynienia z patologią w relacji czterech władz. Porządek demokratyczny polega na konstruktywnym napięciu między tymi czterema ośrodkami, z których każdy musi być mocno osadzony w swoim pionie. Żaden z tych pionów nie może być bezpośrednio połączony z innym i nie może się przechylać w stronę innego. Porównując demokrację do ringu, to cztery władze są narożnikami, które trzymają w napięciu liny ringu. A napięcie w demokracji powinno być konstruktywne.”
    Wiecej w oryginalnym artykule.
    Twoje napastliwe teksty w sprawie uczciwego dziennikarza wyrzuconego z RP ktore pojawily sie u Kowalczyka zniesmacznily mnie. Dlaczego siejesz taka wredna propagande na wszystkich blogach? Widac ze tobie chodzi o to aby sklocac Polakow. Kazdy kto ma watpliwosci w sprawie
    kastastrofy smolenskiej jest dla ciebie spluwaczka. Brzydze sie twoimi tekstami.

  365. Marcin
    11 listopada o godz. 10:46
    Porządek demokratyczny polega na konstruktywnym napięciu między tymi czterema ośrodkami, z których każdy musi być mocno osadzony w swoim pionie. Żaden z tych pionów nie może być bezpośrednio połączony z innym i nie może się przechylać w stronę innego.
    ;
    Coś mi tu nie gra…
    Jeśli przyjmiemy, że „konstruktywne napięcie” istnieje pomiędzy tymi czterema ośrodkami, to jakoś muszą one być połączone, bo napięcie nie wystąpi…
    A skoro, jeżeli któryś z pionów przechyli się w stronę innego… to to już nie będzie pion! Opisałeś sztywną konstrukcję, w której może się któryś z elementów nachylać??? To za wiele, jak na mnie.
    Zawsze byłam tępa w słupkach i z fizyką nie było mi po drodze, ale jakieś okruch w pamięć mi się wbiły i czasem się poruszą.
    Może wyjaśnisz – co poeta miał na myśli?

  366. Marcin
    11 listopada o godz. 10:46

    Cytujesz szerzej nieznanego osobnika, z którego uwagami jednak się zgadzam. Jesteśmy dopiero na POCZĄTKU demokratyzowania społeczeństwa. A zacząć trzeba od demokratyzacji partii politycznych.
    Styl wodzowski głównych temu nie sprzyja…..

    Co do pana Gmyza……
    Dla mocnego nagłówka poświęcił swą wiarygodność.
    Do poprawnego napisania tekstu, wystarczyłyby mu wiadomości ze szkoły średniej z chemii.
    Mylenie markerów z materiałami wybuchowymi, to przykład głupoty.

    W bardzo „niedemokratycznej” Wielkiej Brytanii, pan Murdoch zwolnił wszystkich dziennikarzy i zamknął tytuł- całkiem niedawno.
    Hajdarowicz jako właściciel, mógł zrobić to samo…..

    Gdzie byliście obrońcy słowa i wolności, gdy zwalniano z TV, radia, gazet? I to masowo, czyszcząc „złogi gomułkowsko- gierkowskie”- do portierek włącznie?
    Kalizm, czy klientelizm?
    Na pewno nie obiektywizm……

  367. Dyrektor generalny BBC George Entwistle podał się do dymisji – informuje BBC News. Wcześniej przyznał on, że telewizja ta nie powinna była nadawać materiału, niesłusznie implikującego udział znanego polityka w aferze pedofilskiej. Entwistle nie ukrywał, że sprawa ta jeszcze nadszarpnęła zaufanie do BBC.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/w-brytania-bbc-przyznaje-sie-do-bledu-w-materiale-,1,5301271,wiadomosc.html
    ==============

    Jak znalazł dla Marcinów…….
    Tak to robią DZIENNIKARZE w kraju demokratycznym.
    Pomyłka, czy nadinterpretacja, kończy się dymisją i przeprosinami.
    A nie metodą chłopców „spod celi”= w zaparte….

  368. Refleksje z okazji Święta Niepodległości

    Podobno mamy dziś święto! Święto Niepodległości! Widać byliśmy zniewoleni i ktoś nas wyzwolił. Gdy, jak zwykle, po dobrym śniadaniu usiadłem do komputera, miałem bardzo łagodne i pozytywne myśli. Słoneczko „prażyło” przez niedawno umyte okna, sytuacja biometeorologiczna podobno dobra, zapewniało mnie lokalne radio przy śniadaniu. Z radia leciały cudowne wierszyki, np. o małym Polaku, białym orle i innych – tu takie niedomówienie! Recytujące z przejęciem dziecko zacięło się, ale dopiero w takim miejscu, że nawet moja żona, patriotka (ale nie „prawdziwa”) nie potrafiła jej pomóc. Nic mnie w tej chwili nie boli – żyć, nie umierać.
    Mój komputer długi czas się uruchamia. Cholera wie dlaczego, może dlatego że stary i zmęczony, a może nie mam pojęcia jak to przyspieszyć? Czekając na tego komputerowego Godota nachodzą mnie różne myśli i jestem skłonny do refleksji natury ogólnej. Wreszcie komputer zawył lekko (skype się uruchomił) – to znak, ze jest połączenie z Internetem i zaczynam procedurę (standardową). Uruchamiam przeglądarkę i klikam na adres portalu TVN24. Pojawiają się po kolei fragmenty strony. Pierwszy uderzał mnie napis: „Uroczystość zaczęła się od mszy”!
    W ramach refleksji pomyślałem sobie co nieco na temat wyzwolenia, którego następstwem jest ta wspomniana niepodległość z nazwy dzisiejszego święta. Zaczęły się u mnie wątpliwości. Czy faktycznie zostałem wyzwolony przez dobre siły i żyję w wymarzonym przez mnie państwie? Czy mam wobec tego stosować wersję pieśni: „Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie…” czy wzorem Narodu – „racz nam zwrócić, Panie”? Pytałem żonę, która wróciła z kościoła, jak śpiewano u nas – zapewniła mnie, że idioci się nie ujawniali i śpiewali pierwszą wersję. Miałem wątpliwości, bo u niej ze słuchem nie jest już najlepiej, a poza tym zawsze słyszy to co chce usłyszeć. Dziś jest niedziela, więc wszystko jest ok i z tą mszą, na której była żona i to „Boże, coś Polskę..” z okazji święta narodowego.

    Tu mała dygresja:
    Mnie zawsze śmieszył ten zwrot „racz nam zwrócić, Panie”, bo lubię jasność w formułowaniu żądań i logikę.
    Zadaję sobie wtedy pytanie:
    „Dlaczego ma nam zwrócić wolność ów Pan? Czy to on ją zabrał Polakom”?
    Jestem słaby z historii Polski, ale słyszałem, że to sami Polacy zdradą i zaprzaństwem (nie tylko o świcie) i dbałością o prywatę pozwolili zabrać wolność Polakom przez obce narody. Czy obecnie nie zmierzamy w tym samym kierunku? Zaprzańców multum, obronność kraju na poziomie bezpieczeństwa lotniczego w Smoleńsku, ale pyski rozdziawione jak w 1939 – „ani guzika nie oddamy”, a potem szybka ucieczka do Rumunii”! Czytałem na blogu uwagę eksperta, że wojska Łukaszenki dotarłyby w pierwszym dniu wojny na ŚLĄSK, a nasz odwieczny przyjaciel i obrońca USA przysłał nam „drużynę futbolową” , zapewniając pomoc militarną, jeśli Polska sama zdoła się obronić przez pół roku. To dopiero kpiny!

    Tytuł na portalu to co innego niż rutynowa, niedzielna msza. Marzyłem o życiu w cywilizowanym, dobrze zorganizowanym państwie, gdzie rząd rządzi, opozycja go kontroluje, policja łapie przestępców, sądy ich sądzą szybko i sprawiedliwie…. teraz długi oddech…a pod innym względem – ksiądz modli się w kościele, imam w meczecie, rabin w synagodze, a w szkołach nie ma religii, kapelani pozostają tylko w burdelach, bo tam mają rację bycia, aby łagodzić obyczaje.
    W międzyczasie obraz na ekranie się kompletuje i widzę głowę państwa (łącznie z „szyją”), zamiast np. pod pomnikiem tego, który wyzwolił Polskę (nie moja w tym głowa, kogo wybrałby prezydent), ale bez mszy i spasłych hierarchów. Do kościoła może się udać prywatnie (jak u nas mówiono „in cogutto”), ale nie jako głowa państwa, w którym obowiązuje rozdział państwa od kościoła (formalnie powinno się używać liczby mnogiej, ale to ponury żart, jest tylko jeden prawdziwy, pazerny na dobra materialne i zaszczyty kościół w Polsce).

    Można zarzucić władzom PRL różne niegodziwości, ale niezaprzeczalnym osiągnięciem było wyrzucenie religii ze szkół i nieafiszowanie się pierwszych sekretarzy, całujących biskupie pierścienie. Noszenie baldachimu podczas procesji przez sekretarza na wsi było jedynie miłym akcentem folklorystycznym.

    Dlaczego teraz (po kompletnym wyzwoleniu) jest tak, że indoktrynacja i dodatkowe obciążenie zadłużonego państwa zaczyna się od przedszkola do wojska, a nawet do pochówku obywateli włącznie, a w salkach katechetycznych dorabia proboszcz dyskotekami? Pytanie jest tylko pozornie retoryczne. Powinni sobie Tuskowie je zadać, odpowiedzieć i przypomnieć społeczeństwu osiągnięcia poprzedników u steru państwa w tej choćby dziedzinie.
    Wiem o czym mówię, bo pamiętam jeszcze wcześniejsze czasy, gdy w euforii „kolejnego” wyzwolenia (1945) władza obawiała się tzw. walki z kościołem i była religia i modlitwa w szkole, oraz brutalna przemoc ze strony nieodpowiedzialnych klechów (autopsja).
    Po latach pracowałem w szkole, a religia była w kościele. Komu to przeszkadzało? Moje dzieci chodziły chętnie i dobrowolnie do salki katechetycznej, mają dyplomy itp., katecheta i jego praca były szanowane, a co dzieje się teraz? Wystarczy rozmawiać z katechetami świeckimi, którzy często rezygnują, bo nie są szanowani przez młodzież, która nie cierpi tego przedmiotu. Dzieci chodzą na religię, bo są moralnie zmuszone, a księża – bez przygotowania pedagogicznego – trwają na stanowiskach z hasłem w sercu (kasa, Misiu, kasa!). Udział kk w każdej uroczystości państwowej jest normą. Nie odbędzie się nawet otwarcie szaletu miejskiego bez pokropienia pisuarów wodą święconą (na dobry początek, to może nawet wskazane przez Sanepid?). To byłoby śmieszne, gdyby nie było tragiczne. Rydzyki kształtuja obraz państwa i pozwalają na dojście do władzy „swoim” ludziom – według zasług. Liżą im nie tylko pierścienie kandydaci, ubiegając się o głosy moherów. Żałosny cyrk i to w państwie „niepodległym”!!!???
    To już lepiej uwierzyć w kondominium, bo z tym Jarosław Zbawiciel ma rację, należy tylko dodać do sąsiadów inne państwo nad „Fiume Tevere”.

    PS

    W moim życiu miałem zaszczyt doznania kilku wyzwoleń, nawet takich, o jakich nie marzyłem. Jest to raczej nietypowe i los typowego Polaka jest pewnie inny. Mimo to radziłbym wszystkim znaleźć, przeczytać i przemyśleć opowiadanie science fiction o kolejnych „wyzwoleniach” Ziemi przez walczące ze sobą cywilizacje kosmiczne, będące na znacznie wyższym poziomie techniki.
    Nie pamiętam autora ani tytułu opowiadania, ale bardzo smutny wydźwięk tych kolejnych „wyzwoleń” przez walczące obozy A i B, które przypadkowo wybrały na miejsce akcji zbrojnych jedną z nieważnych planet w naszej galaktyce (daleką od ich siedzib).

    Na doszczętnie zniszczonej Ziemi (wojna A z B przeniosła się do innej galaktyki) ostatni ludzie skaczą od dziury do dziury w poszukiwaniu źdźbeł trawy, aby móc wysysać z nich odrobinę wody i „Opowiadacz Dziejów” przypomina przebieg kolejnych, udanych wyzwoleń i uwielbienie ludzkości dla zmieniających się cyklicznie wyzwolicieli A lub B (bo członków „Związku Zawodowego Solidarność” tamtego okresu obie cywilizacje eliminowały natychmiast po przejęciu władzy).
    Polecam! To wspaniałe studium psychologiczne człowieka, a „człowiek to brzmi dumnie” i pod względem mentalnym niewiele się zmienił od czasów Adama, Ewy, Kaina i Chama. Wystarczy poczytać biblię lub historię chrześcijaństwa (z książek na indeksie).

  369. @Antonius

    Bardzo trafny komentarz ale można krócej: Dzień Świra w Domu Wariatów!

  370. Mały suplemencik
    Pisałem obrazowo, ze przyjaciel przysłał nam drużynę futbolową. Chyba się pomyliłem – bo bez bramkarza, gdyż przystał tylko dziesięciu?!

  371. Antonius

    To było piękne. Jak dla mnie – uczta duchowa. Zwłaszcza dziś.
    Serdeczne dzięki.

  372. Antonius!
    Tego wpisu Ci nie zapomnę ❗
    Już tęsknię za Tobą, po powrocie od wód.
    Nigdzie się od wczoraj nie ruszam, bo mi na gardło padło, głosu wydobyć nie mogę, piję jakieś mikstury i cierpię za miliony – jak Mickiewicz.
    Stąd też moja aktywność na blogach.

  373. Uzupełnienie

    Wróciła córka z wycieczki i przypomniała mi, że już ją kiedyś pytałem o dane bibliograficzne i podrzuciła mi książkę:
    William Tenn: The Liberation of Earth (1953).
    Ja czytałem tłumaczenie, tylko nie pamiętam na jaki język.

  374. antonius
    Wielkie dzięki za Twój jakże „przytomny” wpis na temat 11 listopada.
    Kuruj się i ogranicz przesiadywanie przy kompie na rzecz spacerków jesiennych.
    Ja lecę na kilka dni do rodzinki w Brukseli. Mam nadzieję oderwać się od polskiej „skrzeczącej rzeczywistości”, ale nie wiem, czy mi się to uda.
    Syn pracuje w Komisji Europejskiej, no więc siłą rzeczy „siedzi” w polityce i raczej nie unikniemy rozmów na wiadome tematy.

  375. @Czesław
    10 listopada o godz. 22:49

    Przeczytałem jeszcze wieczorem, ale było za późno, aby odpowiedzieć. Jestem po dobrym obiedzie i mogę odpowiedzieć na pytanie:

    Czy słyszeliśmy tego samego Wróbelka?
    Chyba tak, ale ja nie na YouTubie tylko na portalu TVN24.

    Drogi Czesławie!
    Z sympatią do drugiego człowieka jest jakaś dziwna i niewytłumaczalna sprawa, jak z „chemią” miedzy kochankami. Jeden woli córkę, drugi matkę. Wiem, ze nie cierpisz obu Wróbelków, dla mnie ten poważniejszy jest sympatyczny, ten śmieszek trochę mniej, ale go trawię. Masz prawo ich nie lubić.
    Fakt, że bardzo mało ich widzę, bo „Puszka” koliduje z audycjami, które ogląda żona. Ta „Ona” jest naprawdę wspaniałomyślna i zrezygnowałaby na rzecz moich zainteresowań (nawet językowych czasem), ale nie jestem aż taką świnią, aby okupować telewizor, gdy np. lecą polskie seriale. Jedyny wyjątek to „kulki” w Eurosporcie HD (snooker), ale i wtedy często nagrywam i oglądamy seriale. Ja mam całe dnie na korzystanie z TV (gdybym chciał), a dla żony to jedyna rozrywka (oprócz książki) po ciężkiej pracy przez cały dzień.

    Problem leży gdzie indziej. Najpierw widziałem i słuchałem tego właściciela Rzepy (na H.), a po tym spokojną i chyba uczciwą wersję Wróblewskiego. Otóż ja jemu wierzę. Nawet rozumiem Gmyza, ale tylko do momentu, gdy mimo zwrócenia mu uwagi, że jego informatorzy są kretynami, uparł się jak świnia i jeszcze bez dowodów obciążył współpracownika – z czego się musiał wycofać pod groźbą sądu. Ten facet jest u mnie pod obcasem.

    Gonitwa za newsem to podstawowa działalność dziennikarzy, a trotyl , nasączany nitrogliceryną na wraku, to nie lada gratka. Co jest jeszcze ciekawsze, ale tego nie podkreślali, że tyle zostało i nie wybuchło podczas katastrofy!
    Robiłem eksperymenty z materiałami wybuchowymi dla zabawy – na bazie nadchloranu potasu zmieszanego z fosforem lub cukrem. Rozwaliłem duży kamień i prawie ogłuchłem, ale wszystko znikło, żadnych śladów substancji, użytej do wybuchu. Pewnie były ślady substancji po wybuchu i tego powinni byli szukać prokuratorzy, wierzący w zamach, a nie markerów produkcyjnych.
    U wszystkich zainteresowanych objawiło się nieuctwo ze szkoły średniej, a wystarczyłoby zapytać niepisowskiego chemika z liceum.
    Mnie wkurzyły te „wysokoenergetyczne cząsteczki lub jony”. To taka bzdura, że powinno się zamykać w ciupie. Wiem, jak można wytwarzać wysokoenergetyczne jony (np. w CERN’ie), a wysokoenergetyczność przypisana cząsteczkom, może mieć sens do opału (koks, drewno, olej napędowy, gaz). Może o to chodziło „fachowcom” z prokuratury? Trotyl jako środek napędu pocisku armatniego byłby niezły i „wysokoenergetyczny”.

    Ja też serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowia.

  376. Zgodnie ze statystykami 70% osób do 24. roku życia pracuje w Polsce na umowy śmieciowe.
    ? Jeśli utrzymamy masową praktykę umów nieuzusowionych lub słabo uzusowionych, to rozwalimy cały system ubezpieczeń. Już dwa lata temu przekonywaliśmy ministra finansów, że przy takiej powszechności samozatrudnienia, umów o dzieło i umów-zleceń ZUS będzie otrzymywał kilkanaście miliardów złotych mniej, niż gdyby pracownicy byli zatrudnieni na etat. Jeżeli nie zmienimy tej sytuacji, za kilkanaście lat ZUS okaże się niewypłacalny, a za kilkadziesiąt ludzie obecnie 20-, 30-letni, jeśli nadal będą zmuszani do elastycznych form zatrudnienia, nie nabędą prawa do emerytury lub jej wymiar będzie groszowy.
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/smieciowki-wymiataja-polakow-rozmowa-zygmuntem-mierzejewskim
    ============

    Panie i Panowie.
    Żyjmy intensywniej, bo za lat kilkanaście, na życie będzie stać jedynie WŁAŚCICIELI…..

  377. john_bingo do ~koli: Samolot przed startem był sprawdzany m.in przez specjalnie szkolone psy. Psy nic nie wykryły więc pierwszym krokiem międzynarodowej komisji powinno być ich przesłuchanie. Jak dotąd nikt tego nie zrobił a jest to bardzo poważny trop. Jak powszechnie wiadomo, ówczesny bezpośredni zwierzchnik prezydenta a prywatnie jego brat, był (i jest nadal) miłośnikiem kotów, a stosunki psów i kotów są znane od dawna i oceniane jako bardzo napięte. Niewykrycie więc przez nie materiałow wybuchowych mogło być zemstą za jawne faworyzowanie tego gatunku w Polsce.
    ============

    Spośród wielu teorii….., ta mi się podoba bardzo.
    Przyznaj się kocie, że maczałeś w tym pazur……..
    Przynajmniej jest spójna…..

  378. ‚Śleper’
    11 listopada o godz. 1:11
    Cyt.
    ‚Szczerze mówiąc nie bardzo mi się w to chce wierzyć, poważnej partii politycznej nie da się stworzyć ad hoc i w dodatku bez funduszy. Nazwiska tego spotkania gwarantują powrót do normalności, zachwianej popisem głównych rozgrywających emocje obywateli. Jałowość tego sporu jest już tak oczywista, że nawet dawni przeciwnicy polityczni siadają razem do rozmowy, a Wałęsę skłoniło do napisania listu poparcia dla tej nowej inicjatywy.’

    Słusznie nie chce Ci się wierzyć, szanowny ‚Śleper’. Ja jako człowiek małej wiary a zasadzie żadnej, też nie wierzę, ba! … jestem nawet pewny, że nic z tej inicjatywy nie będzie. Utworzyć partię polityczną jest bardzo prosto. Nie potrzeba pieniędzy, nazwisk, modlitw i innych cudów … potrzebna jest jedna niezbędna sytuacja; ‚zapotrzebowanie społeczne’. Czy istnieje zapotrzebowanie społeczne na jakiekolwiek ‚nowe otwarcia’ Partii Demokratycznej dawnej Unii Wolności ? …. odpowiedz sobie sam.
    Szanowne grono panów, w równie szanownym różnym wieku i przeszłości już mniej lub bardziej szanownej, może sobie pogadać, albo zagrać w kręgle a najlepiej w miłą karcianą gę towarzyską, ‚osła’. Mam dla nich jedno przesłanie z ‚Bye Bye Beautiful’ zaspołu Nightwish …. niech sobie je przetłumaczą i dopasują do siebie.

    To tyle, i pozdrowienia z Zakopanego gdzie właśnie kończy się ‚ślicnopikny dzioj, halny furt duje a baby i chłopy, smujają się tamok i nazod’.

  379. wiesiek59 11 listopada o godz. 16:14
    Kolego, przecież takie pierdoły nikogo nie interesują, nie jest ważne, co będzie za 20-30 lat, liczy się teraz, a z tego teraz największym problemem jest trotyl i nitrogliceryna. Tusk nie musi się o to martwić, wszak obiecał zakończenie przygody z polityką po tej kadencji, nie będzie narażał popularności PO wśród wiecznie i lepiej wszystko wiedzącym „autorytetom ekonomicznym”. Nie potrafię zrozumieć po jaką cholerę mu była ta „reforma” wydłużająca wiek emerytalny, skoro składek zabraknie na wypłaty nawet dla siedemdziesięciolatów ? Od lat budżet dofinasowuje nie tylko emerytury ale także służbę zdrowia i nie ma widoków, ażeby ten składnik stałych wydatków się zmniejszył.
    Ale o czym ja tu piszę, chyba zwariowałem.

  380. Od czasu do czasu popatruję w telewizor i tylko głową kręcę…
    Kiedy mieliśmy milicje, to milicjanci patrolowali ulice parami, pieszo i rowerami, byli widoczni na każdym kroku. Raz nawet zdarzyło mi się, że taki patrol rowerowy zsiadł z rowerów i odprowadził mnie pod sam dom, kiedy wracałam piechotą pustymi ulicami, gdyż uciekł mi ostatni tramwaj a droga do domu wiodła przez puste, słabo oświetlone ulice i most… Sympatycznie się z nimi rozmawiało.
    Dziś mamy policje, policjantów na ulicach nie ma ani dniem, ani nocą, policjanci służą do ochrony manifestacji – czyli bójek ulicznych i zabezpieczania imprez stadionowych – i oczywiście bójek ulicznych.
    Klawo jak cholera :mrgreen:

  381. Pani Nellu
    Kiedyś to oprych i łobuz bał się milicjanta a dziś się boi by przypadkiem nie nadepnąć na komżę albo zbyt twardo nie odezwać się do rzucającego cegłę.
    I to jest cała różnica
    ukłony

  382. ANCA_NELA 19:44

    Nie wymieniłaś tego, co naszej współczesnej policji wychodzi najlepiej: ochranianie różnego rodzaju procesji.
    Tylko do tego się nadają.

  383. – Znacząca część Polaków, ta część, która jest w UE (…), ta część, która tworzy nowe miejsca pracy, nie wychodzi na ulice, bo za-****-da-la! Od szóstej rano! – tak Władysław Frasyniuk powiedział w Polsat News.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12838202,Frasyniuk__Duza_czesc_Polakow_nie_wychodzi_na_ulice_.html
    ==============

    Jeden z niewielu rozsądnych.

  384. No i nie da się Frasyniuka nie lubić i nie cenić.

  385. Buzek został odznaczony Orderem Orła Białego. Pewnie za zasługi w położeniu finansów w latach 1997-2001, za 4 reformy, które okazały się bublami, sprzedaż PZU, za którą trzeba było wypłacić potężne odszkodowanie, prywatyzację wielu strategicznych firm, żeby załatać budżet.
    I jak tu być patriotą?

  386. Dziś przed południem w jednej z gmin powiatu mikołowskiego w dość ruchliwym miejscu , w dodatku ludzie wyjeżdzali z parkingu nieopodal kościoła, dwie policjantki powiatowej komendy sprawdzały trzeżwość u kierowców jadących jednym pasem, w kierunku innej miejscowości. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie miejsce, w którym te policjantki ustawiły radiowóz, bzatrzymując kierowców. Tak się ustawiły, że spowodowały spore zamieszanie, zakorkowały wyjazd z parkingu, a mogły badania przeprowadzać o 100 (słownie sto!) metrów dalej. Jeden z kierowców wyjeżdżających z parkingu, a właściwie usiłując wyjechać, zwrócił uwagę jednej z policjantek, ta natychmiast kazała mu zjechać na pobocze na szczegółowe badania, chyba dlatego że śmiał jakiś byle kierowca zwrócić uwagę jaśnie pani policjantce. To odbywało się chyba z okazji narodowego święta.
    Często w tv pokazują rzecznika policji i tak sobie myślę, jaki rzecznik, taka policja.
    Jeśli chodzi o Frasyniuka, zgoda, ale co on robił, jak Polacy kiedyś zap….lali od szóstej rano?

  387. Andrzej
    11 listopada o godz. 23:15
    Tak sie składa że mieszkam w powiecie mikołowskim. Prosze podaj nazwę miejscowości.
    Mieszkam przy ulicy, która została kiedyś zamieniona z gminnej na powiatową, łączy dwie miejscowości, domy (zabudowa z lat trzydziestych) stoją dwa metry od jezdni. Obowiązuje prędkość 40 km/godz. Przeciętna prędkość to 60-70 km/godz. Od lat u powiatowego komendanta w Mikołowie staramy sie o kontrole radarową. Bez skutku . A pieniadze doslownie leżą na ulicy, wystarczy podnieść je, tzn. stanąć z radarem.
    Pozdrawiam

  388. gdyby ktoś tego nie czytał
    *Jarosław doskonale, wie co woził jego brat tym samolotem. Nie przeszkadza mu to jednak cynicznie szczuć na siebie Polaków.*
    http://januszpalikot.natemat.pl/38691,skad-sie-wzial-trotyl-w-tutce-kaczynski-szmuglowal-nia-bron-do-gruzji

  389. ”ta część, która tworzy nowe miejsca pracy, nie wychodzi na ulice, bo za-****-da-la!”
    Tego nie bardzo rozumiem. W domu za-***-da_la? Czy cały czas siedzi w miejscu pracy, który stworzył?
    Chyba, że chodzi o jakąś część każdego z obywateli, która to część zostawia w robocie, a reszta wychodzi?
    Po tym jak Prokurator Wojskowy włożył lufę broni w usta, strzelił i nie trafił siebie w głowę już nic mnie nie dziwi.

  390. Maria Barring
    11 listopada o godz. 23:32

    Gruzja nie jest członkiem NATO……
    Co robiła w takim razie gruzińska brygada w Afganistanie, ewakuowana pośpiesznie do kraju w ciągu jednej nocy przez Amerykanów?
    Przerzucenie ponad 2 000 ludzi ze sprzętem, to spore przedsięwzięcie.
    Po klęsce ataku na siły rozjemcze, byli potrzebni do obrony Tibilisi….

    A sprzęt Gruzji dostarczało wiele krajów…..na kredyt….

    Pewne wiadomości powinny być tajne, to oczywiste.
    Ale odpowiedzialność rządzących przed obywatelami również powinna istnieć. Wiele spraw toczy się poza naszymi plecami.
    Kulisy zaangażowania Polski w Iraku, Czadzie, czy innych krajach, poznamy za lat kilkadziesiąt- być może.
    Cenę, również…..

  391. Andrzej
    11 listopada o godz. 23:15
    Jeśli chodzi o Frasyniuka, zgoda, ale co on robił, jak Polacy kiedyś zap?.lali od szóstej rano?
    Jak to co? Był zawodowym kierowcą, więc za…..ał.
    On jakoś nigdy nie wisiał u żadnej klamki – nie był zawodowym związkowcem.
    Można sprawdzić.

  392. Andrzeju !
    Prof.Buzek Order Orła Białego , jesli On ,to dlaczego nie jego Szef tamtego czasu Marian Krzaklewski ,czysta niesprawiedliwość !haha .
    Order ładnie sie nazywa i tylko tyle mam do napisania w tej kłopotliwej sprawie .
    ps.
    Postanowilem dziś odbierać TVN24 ,Polsat News (na zmiany )
    Po zakończeniu oficjalnej części z marszem Prezydenta ,( dodatni Plus ) ttrafilem właśnie w POLSAT News dyskusji Jurka z Frasyniukiem .i potem m.in dr Żukowskiego ,prof. Domańskiego i nn prof. z UJ ,którzy przybliżali widzom pojęcie(a) Patriotyzmu ,ważnosci Niepodległości w konekście popołudniowo -wieczornej demonstracji super prawicy a’la super zadyma .
    Pomyślałem jak Frasyniuk ,tj. czy wsród TYCH są ludzie którzy Zap……ją od 6 rano lub czy maja oni ochote w życiu na solidną techniczną pracę ,czy też rośnie w Polsce młode pokolenie „politologów” „historykow „które musi w przyszłości mieć życiorysy kombatanckie .
    Po 15.30 uciekałem pilotem na boiska Bundesligi i tylko spawdzałem co w Stolicy na ulicy ,były to obrazy z obcego kraju ,niechcianego kraju .
    Na dodatek Jarosław Na Wawelu coś bajdurzył o dwóch wielkich Polakach Piłsudzkim i bracie Lechu Kaczyńkskim najwybitniejszym Prezydencie po 1990 no ponieważ był w Krakowie to Karol Wojtyła znalazl też uznanie .No nic ,to chory pajac .On to on ,ale ileż takich jego klonów żądnych MANNY już wychodowano w Polsce współczesnej
    Od jutra wracam do mojego bardzo przyjaznego codziennego świata .,tj m.in bez tych przekaziorow które wymienilem.

  393. Haszszu 11 listopada o godz. 18:42
    Palikot poniekąd odpowiedział na twoje wątpliwości, jest zapotrzebowanie na partię polityczną, która będzie się zajmowała istotnymi sprawami państwa i jego obywateli (nawet tych uważanych za najmniejszą mniejszość). Palikot i jego partia mnie nie fascynują, ale potrafię docenić psikusa jaki sprawił nie tylko jego byłym kolegom z PO (przypomnij sobie lekceważący ton mediów ). On odkrył to czego nie chciała dostrzec, nie potrafiła, miała opory itp. rozterki UD, w której przecież działali sensowni ludzie (nie zaprzeczysz chyba). Chodzi o język, czyli formułowanie przekazu zrozumiałego dla przeciętnego obserwatora (dziennik tv) sceny politycznej. Nie można w sporze z chamem i demagogiem używać ugrzecznionej argumentacji, ubarwionej dodatkowo niezrozumiałym dla mas językiem. Kto się wzdraga, ten przegrał, tak jak przegrała UW. Dwa lat temu, tramwajarka Henryka Krzywonos musiała wziąć na siebie obronę ludzi przyzwoitych przed zdziczałą bandą PiSu i „Solidarności”, bo nie było na sali nikogo, kto byłby w stanie „dać w ryja ” Kaczorowi. Pisałem o tym przez pewien czas na blogu Passenta i jeszcze raz się przekonałem w mikroskali, że ludzie uważający się za lepszych z powodu wykształcenia i jakiejś tam pozycji (uczestnicy bloga), zupełnie ignorowali odwagę, powagę i rzeczowość pani Henryki. Jeśli politycy chcą się skomunikować z wyborcą, muszą zejść kilka stopni niżej i używać sformułowań odważnych, poważnych i rzeczowych.
    Dawno temu, kilka stopni niżej od pani Krzywonos zeszli politycy PiS, a teraz dołącza do nich Palikot i Frasyniuk, ale to nie jest dobry pomysł.

  394. Andrzej
    Żyjemy w kraju skrojonym na miarę Mrożka i Witkacego razem wziętych.
    Nie wiem, co tam u Was słychać w powiecie mikołowskim, ale pewnie nie inaczej niż w woj. mazowieckim, a nawet mieście Warszawie.
    Zależy, gdzie ucho przyłożyć. Dla jednych jesteśmy jako kraj „do przodu”, a dla dumnych Polaków „do tyłu”.

  395. @ mag
    „Żyjemy w kraju skrojonym na miarę Mrożka i Witkacego razem wziętych.”
    Czy moze ktos wie kiedy bedziemy mieli czarnego prezydenta? W PO jest dwoch kandydatow.

  396. Andrzej52
    Tu nie chodziło o kontrolę prędkości, a o kontrolę trzeżwości.
    A ograniczenie prędkości? Przyzna Pan, że takie samo ograniczenie obowiązuje tak latem jak i zimą, a warunki są zgoła odmienne. 60-70 km/h to rozsądna prędkość, taka w sam raz. Gorzej jeśli ktoś jżdzi setką i więcej, a są tacy. Jazda ma być płynna a nie rwana. Rwana jazda prowokuje do wyprzedzania. Ograniczenie do 40km/h na prostym odcinku drogi mimo zabudowań jest co najmniej bezsensowne. To powoduje sytuację, w której jeżdzimy w korkach, bardzo powoli przez to przebywamy w ruchu dłużej narażając się na różne niebezpieczne sytuacje.
    Nie rzecz jest w ograniczaniu prędkości żeby poprawić bezpieczeństwo na drogach. Nie tędy droga. Stawianie radarów również nie poprawi bezpieczeństwa, ba, nawet w wielu sytuacjach prowadzi do niebezpiecznych sytuacji na drogach (gwałtowne hamowanie). Należy kontrolować sposób jazdy kierowców (wymuszanie, wyprzedzanie na trzeciego, nieuzywanie kierunkowskazów – to jest plaga, zwłaszcza wśród młodych kierowców, jazda lewym pasem, kiedy prawy jest wolny, etc… Kto ma to robić jak nie policja? No i oczywiście od przedszkola, uczenie dzieci jak zachowywać się na drogach i dlaczego. Problem w tym, kogo to obchodzi?
    Waldemar
    No właśnie. Dlaczego nie wożnica?
    Marcin
    „Czy moze ktos wie kiedy bedziemy mieli czarnego prezydenta? W PO jest dwoch kandydatow”.
    Jeśli miałby to być prezydent, który wie na czym polega praca dla dobra społeczeństwa i państwa, trzymając się z dala od politykierstwa, intryg, to kolor skóry mi nie przeszkadza.

  397. @Andrzej
    „No właśnie. Dlaczego nie wożnica?”
    Piekny Marian nie wiedzial ze tylko w pojezdzie do nauki jazdy moga byc dwie kierownice. Z siedzenia pasazera nie kieruje sie pojazdem. Bedac pasazerem
    nie mozna oczekiwac ze sie otrzyma nagrody przyznawane kierowcom.
    Aby byc wodzem trzeba miec do tego predyspozycje, Mariankowi wyraznie ich zabraklo.
    Stare przyslowie mowi ze lepszy jest lew na czele stada baranow niz baran na czele stada lwow.

  398. Robert Winnicki, szef MW, ogłosił powstanie nowej organizacji Ruch Narodowy, która będzie kontynuowała listopadowy „wielki marsz”: – Odzyskamy Polskę. A wiecie, co trzeba zrobić, żeby ją odzyskać? Trzeba obalić republikę okrągłego stołu! Obalić system! – krzyczał – I obiecuję wam, że nowego okrągłego stołu już nie będzie. Nie będzie grubej kreski. Nie będzie porozumienia. Wszyscy zapłacą za te 20 lat!

    – Zawisną! – zawył tłum. A potem gremialnie odśpiewał: „A na drzewach zamiast liści wisieć będą komuniści!”.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75248,12838748,_Obalimy_republike__To_sila__ktorej_boja_sie_lewaki_.html#ixzz2C0U3wXyu
    ==================

    Interesująca relacja…..
    Interesujące słowa…..
    Nie ma na to paragrafu?

    Na karkach motłochu, wielu już wjechało do władzy.
    I czasami trup ścielił się gęsto.
    Wielka Polska?
    Homogeniczna, ksenofobiczna, monopartyjna?

    Ciekawe czy wyobraźnia tych krzyczących ogarnia CENĘ realizacji ich marzeń? Konsekwencje stania się pariasem Europy?
    To młodzieńcza głupota, czy sponsorowany ruch?

  399. Jestem ogólnie nieufny wobec rewelacji medialnych. Jeśli jednak ktoś jawnie podaje informacje, wymieniając znane źródło, łatwiej sprawdzalne niż wynurzenia prokuratorów, wtedy sprawa zaczyna być poważna. Wszyscy ludzie, umiejący czytać i surfować w sieci powinni posłuchać zachęty:

    @Maria Barring
    11 listopada o godz. 23:32
    gdyby ktoś tego nie czytał
    *Jarosław doskonale, wie co woził jego brat tym samolotem. Nie przeszkadza mu to jednak cynicznie szczuć na siebie Polaków.*
    http://januszpalikot.natemat.pl/38691,skad-sie-wzial-trotyl-w-tutce-kaczynski-szmuglowal-nia-bron-do-gruzji

    Explicite: Skąd się wziął trotyl w Tutce? Kaczyński szmuglował nią broń do Gruzji

    Anca miała bezsenną noc po przeczytaniu tej informacji, ja się jej nie dziwię, choć moje bezsenności mają raczej źródło w chorym kręgosłupie.
    A propos „kręgosłup”!
    Każdy miłośnik cudownego i najuczciwszego „mieszkańca” Wawelu oraz prezesa pewnej partii, profanującej takie piękne pojęcia jak „prawo” i „sprawiedliwość” w nazwie swej sekty, powinni to przeczytać, zrozumieć, jaki był kręgosłup – moralny – panów Kaczyńskich i wyciągnąć dla siebie wnioski.
    Zakładam, że fircyk Palikot nas nie nabrał, bo Wikileaks to musi być poważna sprawa, jeśli autora prześladują wszyscy zaangażowani w brudną politykę mocarstwową na świecie.

    W świetle tych rewelacji faktycznie mogli prokuratorzy stwierdzić markery materiałów wybuchowych na „pasach cnoty” w tupolewie. Może nimi przywiązywano sprzedawane rakiety?

    Nielegalny transport materiałów wybuchowych i w ogóle wszelkiej broni „pocztą dyplomatyczną” to tajemnica Poliszynela. Tak było, jest i będzie. Ostatnio przechwycono „przypadkiem” cywilny samolot z bronią do Syrii i jakoś nikt się nie dziwił, że wyładowano „towary pierwszej potrzeby”, przeznaczone dla dyktatora.
    Wielki krzyk był, gdy Izraelczycy zatrzymali statki z „żywnością i inną pomocą humanitarną” dla szlachetnych bojowników w Gazie, co za straszne świństwo! Mniejsza o żywność, niech cywile zdechną, ale ta pomoc „humanitarna” (w domyśle – do zabijana przedstawicieli gatunku „homo sapiący”) była taka ważna i nieodzowna. Być może chciano bardziej nowocześnie zabijać wroga, a nie chałupniczymi rakietami na cukier.

    Po zastanowieniu się doszedłem do wniosku, że może jednak naprawdę był to zamach na świadków tego przestępstwa handlu bronią. Pilot wiedział prawdopodobnie, co woził kiedyś, gdy Lech K. koniecznie chciał lądować w Tbilisi z darami dla przyjaciela, jak i wcześniej. Cały 36 pułk (również samobójca) też musiał wiedzieć, generałowie na mur beton, prezydent podpisał nielegalne rozkazy (na pewno na polecenie szefa partii – pamiętamy wcześniejszy meldunek). Kto pozostał przy życiu? Radek i Kaczyński!!! Może Seremet wiedział i dlatego tak dziwnie przyjął zaproszenie prezydenta?
    Dla mnie nazwisko Gągor (św. p. ?) jest pustym dźwiękiem, kojarzy mi się tylko ze starym dowcipem:

    Ksiądz odprawia mszę i czuje, że pieczeń w zakrystii się przypala, a gosposia słucha mszy w kościele. Pomyślał, odwrócił się i zaśpiewał:
    „Wiktorium, dreh um dum, gągorom frisst kastroulom”!
    Tym, którzy nie czują finezji śląskiej łaciny, tłumaczę:
    „Wiktorio, obróć, bo patelnia zażera gąsiora”!

    Niech Radek uważa, aby nie został samobójcowany (zresztą, nie byłoby mi wielce żal), również Seremeta.
    Jako człowiek o poglądach umiarkowanych dopuszczam również możliwość przypadku w czasie wypadku. Może wybuchły nie wyładowane w Gruzji rakiety, skrzętnie schowane i zapomniane – przy okrutnym uderzeniu w brzozę? A może prezydent się zaopatrzył w materiały „pomocnicze” do Katynia, gdzie mógł czyhać odwieczny wróg, zwany przez bliźniaka po prochach dla niepoznaki „bratem”?

    PS
    Gdyby mnie za bardzo poniosły skrzydła wyobraźni to przepraszam! Popiszę się tu ponownie znajomością języka braci Moskali na poziomie nawigatora: „Pierepitraszaju”!

  400. Interesowałem się Gruzją i wyczynami naszych i nie naszych…..
    Ładnie opisała to Zofia.
    W naszym imieniu podejmuje się sporo decyzji, bez naszej wiedzy….
    Dla ciekawych….
    http://sophico1.blog.onet.pl/Co-tam-panie-w-polityce-Polska,2,ID418568135,DA2010-12-20,n

  401. Antonius
    A ja Ci „dziakuju” za kolejny wpis. Obśmiałam się jak norka.
    Twoja wierna fanka
    mag

  402. Wszystkie media (telewizyjne zwłaszcza) „na okrągło” międlą o próbach zakłócenia wczorajszego Marszu Niepodległości i działaniach policji a jakoś żurnaliści i ich rozmówcy – jak ognia – unikają próby choćby powierzchownej analizy i udzielenia odpowiedzi na pytanie: co się z nami stało (znaczną i znaczącą częścia społeczeństwa), że pod sztandarami i hasłami faszyzującego ONR-u i innych podobnych mu organizacji (Młodzież Wszechpolska ) manifestowało wczoraj w Warszawie wg. szacunków – ponad 50 tys. osób a w manifestacji „prezydenckiej” – z założenia mającej jednoczyć – różne liczby są podawane – trzy/cztery razy mniej ?
    Pytanie tym bardziej wydaje się zasadne, że w czasie tego przemarszu (firmowanego przez ONR) hasła socjalne raczej nie padały.
    Także w dzisiejszej rozmowie uczestników „Poranka radia tok-fm” prowadzonej przez p. Paradowską dały się słyszeć głosy ( nie rozpoznałem czy p. Imielskiego czy p. Fąfary ) bagatelizujące wymowę tego wieczornego przemarszu, który powinny skłaniać do poważniejszej, jeśli nie poważnej, refleksji . Ba, mówiono nawet o klęsce oraganizatorów Marszu. (!?)
    Również do refleksji powinien skłaniać fakt – dostrzeżony przez Panią Redaktor – że w tym popołudniowo-wieczornym przemarszu dominowali luidzie młodzi.
    Coś niedobrego się dzieje…… (choć to nie państwo duńskie ;).

  403. Znalazłem drobnego robaka w jabłku z drzewa rajskiego: Palikot „sprzedał ręcami prezydenta rakiety Grom”, a Pani Zofia rakiety „Grad”. To na „G” i to na”G, ale to jednak różnica jak w reklamie z piwem.
    Dla rozweselenia blogowiczów przypomnę autentyczne wydarzenie, gdzie litera też była bardzo istotna. Zamawiam golonkę u lekko zamroczonego alkoholem kelnera w restauracji Wałbrzyskiej. Kelner po jakimś czasie przynosi – gęś. Z pretensją, że zamawiałem golonkę zwracam się do kelnera, a on mi mówi: „Widzi Pan, wiedziałem, że ma być coś na „G”!
    Wtedy pomyślałem, albo mi to mówili koledzy: „Mogło być gorzej! Są gorsze rzeczy na „G”!

  404. PS
    Obie rakiety na „G” mają cechę wspólną – spadają znienacka z nieba!

  405. Antonius
    12 listopada o godz. 15:47

    Grad- niszczenie celów naziemnych
    Grom- niszczenie celów powietrznych…..

  406. @Wiesieku!

    Dziękuję za informacje o rakietach. Człowiek uczy się całe życie, a głupi umrze. Mógł sprzedać i Grady i Gromy?
    Pamiętam pewną historię o rakietach. Rosjanie sprzedawali Wietkongowi rakiety Ziemia-powietrze. Po jakimś czasie Wietnamczycy zwrócili się do Rosjan z prośbą czy pytaniem: „Czy nie moglibyście nam zamiast tamtych rakiet sprzedać rakiety Ziemia-samolot?

  407. To przechodzi ludzkie pojęcie, twórcy filmu chyba zatracili instynkt samozachowawczy. Każdy, kto ma pojęcie o realiach panujących w Polsce 10 lat temu rozumie, że coś takiego jest absolutnym idiotyzmem! – mówi zbulwersowany.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kontrowersje-wokol-Poklosia-dr-Krzysztof-Persak-i-Piotr-Zychowicz-o-filmie,wid,15085803,wiadomosc.html
    ==============

    Ciekawe czy będzie proces o obrazę uczuć- tym razem patriotycznych?

  408. max
    13 listopada o godz. 2:49

    niestety fonii juz nie ma, wczoraj jeszcze mozna bylo slyszec jak panowie mowia o zamachu.

  409. Szanowni państwo , z pewnych względów, o których niżej zajrzałem do SŁOWNIKA WYRAZÓW OBCYCH PWN-u by upewnić się co to takiego „abdykacja”. Oznacza to zrzeczenie się władzy przez p a n u j ą c e g o. Poniżej Słownik podaje, że: „abdykować” o panującym: złożyć koronę, zrzec się władzy królewskiej.
    Czyli o Premierze Rządu ani słowa, nawet w najszerszym ujęciu pojęcia ?panujący?. Wiedziałem od dawna, że był taki jeden panujący (Edward VIII, król Anglii, itd., który abdykował, bo zakochał się w „nieodpowiedniej” dla Niego kobiecie), który abdykował z własnej nieprzymuszonej woli, czyniąc w ten sposób miejsce dla następnego w „kolejce” do tronu. Pan Googel podpowiedział mnie jednak, że historia zna również przypadki „przymusowej” abdykacji. U nas, był to Jan Kazimierz, u zachodnich sąsiadów Wilhelm II Hohenzollern a u braci Słowian (określenie ulubione przez Dmowskiego i Brzezińskiego) Mikołaj II Romanow (kilka miesięcy po przymusowej abdykacji, w bestialski sposób zamordowany wraz z rodziną, ostatnio błogosławiony albo święty kościoła prawosławnego).
    Po co taki, przydługawy wstęp ?? Otóż, moim zdaniem był konieczny by zrozumieć „decyzję” pana Stankiewicza, który samowolnie a b d y k o w a ł nam Premiera RP, pana Donalda TUSKA 😆 ❗ Tuła się teraz biedny po Bałkanach, ostatnio widziano go w Brukseli i nie wiadomo kiedy powróci na Ojczyzny łono ?? Teraz dopiero zrozumiałem Jego słowa wypowiedziane w Sejmie, że nie da się ułożyć sobie życia w warunkach jakie zapanowały ostatnio w Polsce 😆
    W TVP Info błysnął ci jeszcze czymś ciekawym na tle ględzenia byłego, głównego Rzepy Lisickiego, który przez prawie dwa i pół roku nie zrozumiał jeszcze na jakiej zasadzie Rosjanie są gospodarzami śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, mianowicie stwierdził, że powstał smoleński ciąg znaków zapytania , przy odrobinie wysiłku i dobrej woli ten smoleński ciąg znaków zapytania , można sobie ułożyć w formie jakiegoś różańca, ale co to takiego narodowa mikromania , wybaczcie państwo, mam za stary rozum na taki wysiłek by to sobie wytłumaczyć. Próbowałem z mikroskopem (bo mikro), prawie wiem gdzie można przyczepić manię, na pewno wiem co oznacza przymiotnik narodowy, ale razem nie potrafię rozgryźć tej frazy 😆

    P.S. : odłożyłem sobie na koniec sprawę opinii panów: dra Persaka i pana Zychowicza o filmie pana Pasikowskiego POKŁOSIE. Idąc śladem linku @Wieśka59, można sobie poczytać co ci panowie myślą o tym filmie. Mnie bardzo zaciekawił jeden z komentarzy, zamieszczony pod tym artykułem. @Drawa, pisze: to film łajdacki, antypolski, filożydowski, wpisujący się w łańcuch kłamstw o Polakach, utwierdzający żydowska propagandę..! Trzeba być cynicznym podlecem, aby nakręcenie takiego filmu, uzasadniać tym, że takie zdarzenia mogły mieć, lub miały miejsce, w okresie wojny, okupacji.. Ta selektywna, itd. Itp.itd.itp.. W tym miejscu przerwę cytowanie tego komentarza, bo cenzor gotów mnie wykopać, chociaż naprawdę warto przeczytać całość !! Dlatego, chociażby, że ostatnio mamy wysyp stwierdzeń typu: cząsteczki wysokoenergetyczne mogły tam być, chociaż wcale nie musiały, a co spróbować nie wolno, czy co ?? Dobrze, że jeden za takie „przypuszczenia” został wykopany z pracy !!
    Pan Andrzej Wajda wyraża się względnie pochlebnie o tym filmie, ale to Jego sprawa, chociaż zdanie o lokatorach Wawelu mnie akurat odpowiada.
    Widać, że Sikorskiemu wychodzi bokiem przynależenie, razem z Sellinem (a może i ciągłe rozmowy na spotkaniach towarzyskich o zamachu w Smoleńsku, może go Sellin przekonał i na chwilę zapomniał gdzie jest i o czym i z kim rozmawia przed mikrofonami ???) do jednej takiej sekty..:lol: to jakby „pokłosie” okropnej gafy, jaką palnął w rozmowie z panem Żakowskim.
    Serdecznie pozdrawiam, Czesław R.

  410. Bardzo mi się podoba „kalizm” w wykonaniu posłów PiS, domagających się, aby wygasić poselski mandat Koseckiego. PO balansuje na granicy „większościowej”, więc każda ustrzelona przez opozycję dusza jest na wagę złota. Ja to rozumiem, ale nie wolno zapominać, co się mówiło i jak argumentowało w sprawie bardziej kontrowersyjnej, bo dla pewnego (p)osła złamano prawo, a tu co najwyżej elegancję polityczną, na którą i tak wszyscy politycy sr…itd.

    Pamiętam sławetny bój Ołdakowskiego o dwie fuchy – posła i dyrektora MPW. Według regulaminu sejmu jako poseł nie miał prawa zajmowania stanowiska w administracji państwowej, a jest płacony przez panią G-W, czyli z budżetu. Narzekał wtedy strasznie, porównując marszałka sejmu do Göringa, który podobno jako jedyny wygasił komuś mandat.
    Złamano prawo, aby nie urazić tego pana, lub jego mentorów. Wtedy włączyłem się do dyskusji i zarzuciłem p. Ołdakowskiemu kłamstwo, bądź podawanie niesprawdzonych informacji. Skoro jest dyrektorem najważniejszego obiektu kulturowo-historycznego w „stolycy” to założyłem (niesłusznie), że jest historykiem i prosiłem go o wskazanie źródła, na jakie się powołuje, jak to między „uczonymi” jest zwyczaj. Ten gnojek do dziś mi nie odpowiedział, choć wysłałem mu kilka maili.
    Tak się złożyło, że ja odkryłem wtedy oryginalne protokoły z posiedzeń Reichstagu, które ktoś umieścił w sieci (w bibliotece internetowej jakieś instytucji bawarskiej). Pisane pięknym drukiem typu Kochfraktur i skanowane, tak jak u nas stare ustawy. Obejmują kompletny okres od połowy XIX wieku do momentu rozwiązania Reichstagu przez Hitlera po wygranych wyborach w 1933 roku. Zauważyłem, że Ołdakowski jest albo kłamcą, albo nieukiem w sprawach „Reichsmarschall’ów” i „Reichstagsmarschallów”. Jeden wyraz oznacza faktycznie stanowisko marszałka sejmu, a drugi był tytułem honorowym, wymyślonym przez Hitlera dla swojego zastępcy już w okresie dyktatury.
    Göring faktycznie był Marszałkiem Reichstagu, ale bardzo krótko – od sierpnia 1932 do stycznia 1933. Sprawdziłem wszystkie protokoły z tego okresu i Göring nikomu nie wygasił niczego. W tym czasie zmarło kilku posłów i zastąpiono ich kolegami z partii, m. in. z KPD. Nie zastąpiono ostatniego zmarłego posła (w styczniu 1933), bo nie zdążono. Po styczniu Göring już nie był marszałkiem sejmu więc dalej niczego nikomu nie „gasił”, bo Hitler wygasił wszystkich, nawet swoich.

    Pomyślałem, że tak wybitny badacz historii parlamentarnej zna jakieś tajne materiały i prosiłem o podanie źródeł, a ten bęcwał do dziś się nie odezwał i miał te swoje dwie fuchy bezprawnie, bo marszałek wstydził się postępować jak ten znany zbrodniarz wojenny, a było to wierutne kłamstwo, aby zdyskredytować decyzję marszałka. Ten się tego Göringa wystraszył. Szkoda! Mógł mnie zapytać – albo Wikipedię!

    Powiedziałbym wzorem marszałka „Jaki dyrektor, takie muzeum” i na wszelki wypadek nie wybieram się w odwiedziny, bo też wszystko może być kłamstwem.

  411. PS
    Ta propozycja z Wikipedią miała swój podtekst, ale nie myślałem poważnie o tym, bo mało kto zna ten stary druk niemiecki, nawet Niemcy.

  412. Drogi @Antoniusie (16.48 dnia 13.11.) , o odebranie mandatu Panu Koseckiemu, viceprezesowi PZPN-u (chyba) możemy być spokojni, bo organizacja ta jest poza wszelkimi strukturami państwa. Skład, zasady funkcjonowania oraz zasady wynagradzania za pracę to nie jest problem ministra finansów (pana Rostowskiego) ani też najkrótszego prezesa największej partii opozycyjnej (Jarosława „Zbawiciela”). Jego ludzie (Jarosława „Zbawiciela”) nie mogą w żaden sposób porównywać „zajęć” samego Prezesa PZPN-u (ma rozliczne, prywatne interesy i gówno komukolwiek do tego, chyba, że będzie zaniedbywał obowiązki Prezesa, to sobie ponarzekamy), czy też posła Koseckiego (ma również, prywatne zajęcia szkoleniowe z młodzieżą piłkarską i został zastępcą Bońka, także gówno komu do tego, chyba, że w drastyczny sposób będzie olewał zajęcia posła) z fuchą, jaką pełnił swego czasu Ołdakowski, pobierając za to pieniądze podatników.
    Kto nie może być p o s ł e m , będąc jednocześnie zatrudnionym w „budżetówce” określa bardzo wyraźnie Art. 103, ust. 1 i 2 KONSTYTUCJI RP, a o specjalnej ustawie (Art. 103, ust.3 tej samej Konstytucji), dotyczącej związków sportowych, „Fryzjerów” czy jeszcze jakichś innych nie słyszałem. Drogi Antoniusie !! Dobrze, że jesteś na blogu, skąd bym wiedział, że te szachraje „przymknęli dzioby” i płacili Ołdakowskiemu podwójne wynagrodzenie tylko ze strachu, by ich nie porównano do Goeringa (wybacz, nie posiadam umlau?u, ale wiem że składnię oe czyta się podobnie, błysnąłem??).

    P.S. : wybacz mnie to co napiszę (może to pachnieć podziwem dla wspaniałego pilota z I WS), ale myślę, że był jedynym wśród tej zgrai zbrodniarzy, który wiedział co to honor oficera. Gdy stwierdził, że nie może być mowy o rozstrzelaniu (każdy oficer ma prawo do takiej śmierci !!), popełnił samobójstwo. W posiadanie ampułki z cyjankiem potasu „wszedł”, gdy jego osobisty wartownik, oficer Wojsk USA „uznał” jego motywacje (prawdopodobnie został obdarowany przez Goeringa wspaniałym, pamiątkowym złotym zegarkiem, kiedyś, dawno oglądałem film o Norymberdze) i mu ją dostarczył !!
    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję, mam nadzieję, że w imieniu pozostałych blogowiczów za trud „odkopania” szachrajstwa i nieuctwa Ołdakowskiego i jego spółki, Czesław R.

  413. @Czeslaw i @Antonius
    Jesteście wspaniałymi gawędziarzami. Kiedy was czytam to przychodzi mi na myśl Melchior Wankowicz.
    Ten wasz zdrowy rozsądek, poczucie humoru, autoironia.
    No ale koniec podlizywania się. Czekam na wasze kolejne dywagacje.
    Lewy wielbiciel

  414. Pamiętam te boje o pana Ołdakowskiego, pisałam na ten temat, o ile pamiętam dość wyraziście. No! ale wtedy Lech Kaczyński wraz z „silną grupą pod wezwaniem” stał murem za tą podwójną kandydaturą. Ołdakowski po prostu MUSIAŁ być dyrektorem muzeum PW a równocześnie posłem.
    Jestem pełna podziwu i uznania dla Antoniusa.
    Za tak dokładne, źródłowe informacje, a także za wspaniałą formę ich prezentacji..
    Czesława pozdrawiam. Za całokształt.
    🙂

  415. Czesław
    13 listopada o godz. 14:30

    Panowie „patrioci inaczej „wzięli się za młodego Sthura….
    Szkoda że nie pamiętają „siekierezady” z lat siedemdziesiątych w jednej z kieleckich wsi, kiedy to wymordowano całą rodzinę Lipów, za pomocą tychże.
    Bogobojni katolicy to byli, ale „mieli złość” do sąsiadów….

    Akurat kilka miesięcy później na Rajdzie Świętokrzyskim, nocowaliśmy w tej wiosce. Strach się bać…..

  416. Wokół delegalizacji ONR i MW a także „konserwatysty” Gowina, „Pokłosia” i uchwały idiotów z Sejmu RP cyt:
    „Lista powodów, dla których NSZ nie zasługuje na czczenie przez Sejm demokratycznej Polski, jest długa. Najlepiej jednak uargumentował to Marek Edelman: NSZ to był hitleryzm w czystej postaci. Dzisiaj niektórzy historycy mówią, że NSZ miał dwie strony, że oni nie tylko zabijali Żydów, ale też walczyli o niepodległość. Ale za taki kraj, jaki wywalczyłaby NSZ, za taką Polskę, to ja dziękuję.”
    Ja też!!!

  417. Bardzo mądra i trzeźwa ocena postawy znanego polityka/adwokata.
    Mnie też imponuje prawnicza i adwokacka biegłość pana mecenasa, ale wolałabym, aby do polityki jednak nie wchodził. Mam dobrą pamięć.
    http://wyborcza.pl/1,75968,12852185,O_klusowniku__niedzwiedziu_i_Giertychu.html

  418. ANCA-NELA,
    ani mądra ta ocena , ani trzeźwa. Prezydent zorganizował marsz i wezwał wszystkich chętnych do wzięcia w nim udziału. Giertych wyraził chęć maszerowania z Prezydentem , i było jasne, że nikt mu tego nie mógł zabronić, tak jak i nikt mu nie może zabronić mówić o polityce. Od czasu gdy Giertycha PiS wyrzucił z polityki , może on mówić bardziej rzeczowo i nie jest skrępowany w ujawnianiu swoich poglądów. Jak się jest liderem partii trzeba starać się o poparcie i nie można narażać się wspierającym go politykom. Coś tak jak i Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek.Jasne jest, że Giertych nie wyzbył się ambicji politycznych i do polityki chce wrócić , widać jednak, że jednoznacznie uznał ,że skrajne postawy nie prowadzą do donikąd i nie da się na tym zbudować stabilnej partii takiej, by mieć szansę wejść do rządzenia. Dlatego odciął się od radykałów z ONR i od nowego kierownictwa MW i kierunku w jakim oni tę organizacje prowadzą. Obecnie zaczyna budować swój nowy wizerunek z nadzieją, że uda się na nim zbudować partię prawicową.
    P. M. Środa jest rozgoryczona katastrofą Partia Kobiet która poniosła onegdaj katastrofalną wyborczą klęskę, i nie może znieść, że Giertych znów zaczyna pojawiać się w polityce i zaczyna się o nim mówić i to w często w pozytywnym kontekście.
    Giertych mimo rozpadnięcia się LPR ma spora grupę ludzi za sobą i dla rządzących nie jest bez znaczenia, że poparł on marsz prezydenta, bo oznacza to wsparcie dodatkowe z prawej strony. Przeciwko manifestacji prezydenta manifestowała grupa narodowców z ONR która wsparła MW i bardzo liczna grupa fanatyków Rydzyka (dla których jego media są wyrocznią). Grupa ta jak widać była liczniejsza niż manifestacja prezydencka. W takiej sytuacji liczy się każde działanie polityczne skierowane przeciw tej grupie.
    Giertycha można nie lubić , ale głupi to on nie jest i w polityce jeszcze się liczy.

  419. ….Ograniczenie do 40km/h na prostym odcinku drogi mimo zabudowań jest co najmniej bezsensowne. To powoduje sytuację, w której jeżdzimy w korkach, bardzo powoli przez to przebywamy w ruchu dłużej narażając się na różne niebezpieczne sytuacje….pisze Andrzej nie podajac zrodel infromacji, bezsensownie. Moim zdaniem konieczne jest ograniczenie predkowsci w miastach do 30 km/h. Takie pomyslne proby sa podejmowane.

    ET

  420. Język nienawiści… i inne!

    Chcąc epatować słuchacza lub czytelnika dziennikarze, politycy, a nawet naukowcy używają długich i skomplikowanych wyrażeń dla opisu sytuacji licząc na to, że niekoniecznie będą zrozumiani przez ciemny lud, ale poruszą pewne struny emocjonalne w ich podświadomości, wzbudzając określone uczucia, pożądane dla mówcy. Prezes w tym celu stosuje mnóstwo wyrazów obcych, bo nie pod każda strzechą jest słownik wyrazów obcych, a komputery dopiero będą powszechne (Google dostępny), wtedy trzeba będzie dopiero zmienić taktykę przy otumanianiu potencjalnych wyborców. Kiedyś napisałem krótką satyrkę na temat obcych wyrazów na „d” stosowanych przez Jaroslawa K. – od dyfamacji do dywersyfikacji, nawet wymyśliłem zbitkę „dywersyfikacja dyfamacji”, gdy w absolutnie różny sposób prezes i jego przydupasy ocenili słowa Niesiołowskiego (brzydki pan) oraz Hofmana (ładny chłoptaś), a słowa i ich wydźwięk były analogiczne, jeśli nie identyczne. Był to klasyczny „kalizm”, szeroko stosowana filozofia, np. ostatnio casus Ołdakowski (porządny facet na dwóch fuchach) , a Kosowski (świnia z PO, która chce zarobić i tu i tu).
    Nikt nie wspomina o takim drobiazgu, że drugie zajęcie może być zbyt absorbujące, aby podołać jeszcze obowiązkom „osła”, tylko ta zawiść o szmal.

    Te refleksje mnie „naszły”, gdy usłyszałem o „wysokoenergetycznych cząsteczkach i jonach”, szczególnie wkur… mnie te jony, bo wiem, z jakim trudem i jakimi kosztami trzeba takie jony wytwarzać (np. w CERN). To są miliardy dolarów, a w takim głupim tupolewie instalować przyspieszacze (w Szwajcarii ma tunel kołowy o długości 27 kilometrów) to nawet Ruscy nie byliby w stanie, bo sztuczna mgła to błahostka.
    Tym niemniej ten długi i groźny wyraz zdołał przekonać o zamachu 60 % Polaków, przecież nie są to sami kretyni, ale otumanieni potęgą słowa, groźnego jak dynamit.
    A propos! Może to był zwyczajny dynamit? Wtedy „Gmyzy” mogły mieć rację, bo dynamit powstał na bazie nitrogliceryny. Pamiętam filmy, gdy na skutek nagrzania laski dynamitu „płakały” niebezpieczną nitrogliceryną. Czemu Gmyz nie czytał nic o Noblu i jego kłopotach z nitrogliceryna (mnóstwo wypadków), nie pieprzyłby o trotylu.

    Zawsze na początku… jest słowo! Odnośnie cząsteczek jest trochę lepiej, bo można zdyskredytować tę moc, sugerując, że chodzi tu o duże ciepło spalania przy wybuchu, choć bez zaglądania do podręczników z chemii nie jestem w stanie powiedzieć, czy trotyl ma większą wydajność cieplną niż koks, ale ten drugi spala się mniej widowiskowo, a pamiętam, że jest „wysokoenergetyczny”, bo jeden sezon paliłem w zwykłym piecu i chciało mi rozsadzić piec, gdy nie pilnowałem zmniejszenia dopływu tlenu, a automat był od razu zepsuty – takie czasy! Pocięte pokłady kolejowe – z odzysku przez braci, kolejarzy – były mniej „wysokoenergetyczne”, choć opędziłem nimi jesień aż do mrozów.

    Używanie mądrych słów i nie dociekanie istoty rzeczy przez nieprofesjonalnych dziennikarzy są często źródłami wielkich sensacji, a gdy ludzie oprzytomnieją i gruntują ową sensację wychodzi „plim”!

    To „plim” jest wynikiem uderzenia w triangel członka orkiestry na 30-tej stronie partytury, gdy wstaje i uderza jedyny raz w tym koncercie, a całe życie marzył o tym aby zagrzmieć potężnie (jak kolega z kotłami obok), a wychodzi mu tylko „plim”! Wielu ludziom w życiu tak właśnie się dzieje, że chcą zagrzmieć (trotyl na wraku), a wychodzi im „plim” (brud, krew i różne świństwa). Najlepiej tłumaczy wynik zadziałania przyrządów prokuratorów – prawdopodobnie czułych na markery w legalnych materiałach wybuchowych – fakt, że tupolew woził nie tylko dostojnych VIPów, ale broń dla przyjaciela prezydenta tysiąclecia, co ujawniło Wikileaks.

    W innych dziedzinach też tania sensacja wzburzyła krew wielu ludziom np. „Cząstki „wysokoenergetyczne”, szybsze od światła”, krzyczały publikatory. „Einstein się w grobie przewraca”! To oczywiście hipoteza, którą można by tylko uwierzytelnić modną u nas ekshumacją, ale na szczęście rodzina nie wystąpiła do prokuratury, bo sytuacja została sprowadzona do normy po dokładniejszych przemyśleniach przez innych uczonych.

    O języku nienawiści nie chce mi się pisać, bo jest powszechnie znany i akceptowany, gdyż nie słyszałem o zgłoszeniu do prokuratury donosu, gdy kogoś ważnego nazwało się mordercą. Jeśli księdza pedofilem.. o, to zupełnie inna sprawa! To jest be! Przecież czyni to, co czyni, zgodnie z nauką mistrza: „Lasset die Kindlein zu mir kommen”! Tak ja to pamiętam z dzieciństwa (pierwszego). W drugim (po 1945) też to działało dobrze, tylko „Kindlein” dostało w krzyż nogą od krzesła, po „przyjściu do pana” (tzn. może nie do Pana, ale do Jego ziemskiego reprezentanta)!

    Na koniec krótka uwaga o wyrazach jednoznacznych, prostych, a jeśli ich użyć w nieodpowiedniej sytuacji – powodują wrzask medialny (również na blogach Polityki). W Rozmowie z w miarę przyzwoitym dziennikarzem zdarzyło się prawdopodobnie przejęzyczenie i dziennikarz użył wyrazu „zamach” – zrozumiały dla najbardziej ograniczonego przedstawiciela ciemnego ludu, a co dopiero dla trollów blogowych – kwiatu, esencji albo jeszcze inaczej „itligencji” patriotycznej.
    Radek S., podniecony faktem, że kamery TV filmują jego szlachetny profil, nie zrozumiał dobrze, że jego rozmówca się pomylił (bo nie wierzę w prowokację) i nie sprostował natychmiast, tylko paplał jak papuga – wiadomo, co robi to głupie bydlę – powtarza. Natychmiast trolle piszą: „Wreszcie Radek, zdradek, przyznał oficjalnie, że był zamach”, a gdyby naprawdę był, faktycznie wiedziałby o tym dobrze, tak jak o nielegalnej sprzedaży rakiet do Gruzji, bo piastował wtedy identyczne stanowisko jak dziś, z którym się żegnał, zalewając się łzami – tak kochał te rakiety, zmarnowane przez przyjaciół, Gruzinów..

  421. Wielce szanowny panie @Lewy (21.40 dnia 13.11.) , trudno w jednym zdaniu wyrazić to, co jesteśmy winni naszym bohaterom narodowym. Stąd „dywagowanie” ale na temat (na wszystkich blogach dyskusja toczy się jakby obok „narzuconego” tematu przez Gospodarza a blog pani Janiny Paradowskiej nie jest jakimś wyjątkiem). Na tym kończę część oficjalną i dalej będę dywagował normalnie, którą to formę sam proponowałeś. Pamiętasz chyba historyjkę (ktoś pisał szeroko o tym na tym blogu) o pewnym studencie, który wszystko porównywał do dżdżownicy (nawet słonia, bo przecież ma podobną w budowie do niej trąbę), ja także piszę o Giertychu, jako o więźniu smoleńskim (coś tam, coś tam powiedział o katastrofie) a nie o Giertychu, jako ignorancie na tle historii (i taki był był ministrem oświaty!!) pierwszych 30-tu lat XX-go wieku w Europie Środkowej, w tym odrodzonej Polski !! Nic się nie zmieni, jeśli przestawisz kolejność. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli tobie to nie odpowiada , nie czytaj 😆 i tak tego nie sprawdzę ❗ Ja jestem bardzo zadowolony, że od ANCI_NELI otrzymałem nagrodę „za całokształt” (bo nie mogę konkurować z takimi mistrzami słowa jak panowie Antonius i Staruszek), pamiętam dobrze jak cieszył się z podobnego wyróżnienia pan Andrzej WAJDA ?otrzymał OSKARA, za całokształt właśnie !!!
    A teraz „odkręć” do mojego komentarza z godz. 0.22 dnia 10.11. i dodaj po słowach: większą część Wielkopolski po powstaniu (wybuchło nazajutrz !!) wywołanym przez Ignacego PADEREWSKIEGO, przemówieniem wygłoszonym do tłumów zgromadzonych przed hotelem BAZAR w Poznaniu, w dniu 26 grudnia 1918 roku (gdzie zatrzymał się w czasie przejazdu do Warszawy) oraz po „zawartości” w nawiasach moje zdanie różni się od zdania Giertycha , gdzie tu miejsce dla Romana Dmowskiego ??? Celowo dodałem te pokręcone ze złości „Staruszkowe” wykrzykniki, bo może człowieka szlag trafić gdy słyszy słowa ignoranta: Roman Dmowski doprowadził do tego, że byliśmy na konferencji wersalskiej i dzięki temu w dużej mierze odzyskaliśmy Wielkopolskę, pan Roman Giertych nie zna historii !!! (teraz normalne wykrzykniki) czy sobie kpi w żywe oczy pań: Wielowieyskiej i Nowakowskiej w rozmowie z Nimi ?? Jak zmieścić w jednym zdaniu: fałszowanie historii (świadome przez pana Giertycha), roli osobistego przyjaciela PADEREWSKIEGO, prezydenta USA Wilsona, którego zdanie absolutnie i jednoznacznie przeważyło uznanie niepodległości Polski przez zwyciężców w I WS (słynny punkt 13-ty !!) oraz ogromne znaczenie osoby i nazwiska PADEREWSKI (był nawet żyrantem Polski !!) w tym czasie. Potrafisz ?? Ja nie !! Zresztą przyjemnością „dywaguję” o Marszałku PIŁSUDSKIM, Premierze PADEREWSKIM i o obecnym Premierze także !!!

    P.S.: drogi @Maćku.g (12.33 dnia 14.11.), ANCA_NELA wyraziła jedynie swoje zdanie o tym człowieku ustami pani Środy. Moim zdaniem pani Środa wgląda mi na coraz bardziej „zgorzkniałą” i zawiedzioną niepowodzeniami (czy akurat tej „kobiecej” partii ?? i czy tylko ??).
    Szanowny panie @ET (14.57 dnia 14.112.), czy ty korzystałeś w życiu z jakiegoś środka transportu poza rowerem i taxi ??
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich, Czesław R.

  422. Czesław,
    Ja swój wpis odniosłem do artykułu Pani Środy bowiem zupełnie inaczej go oceniłem niż P. Nela. Zgadzam się z tobą, że zawód P. Środy wynika nie tylko z nieudanego eksperymentu politycznego jednak to ją mocno ubodło.
    Co do Giertycha to będąc w polityce od lat nie wątpię, że nauczył się „mijać z prawdą historyczną” by podeprzeć swe polityczne tezy. On wie, że większość ludzi nie zna historii i kupują „prawdy” głoszone przez polityków. To, że on gloryfikuje Dmowskiego to zajmujący się polityką wiedzą. (to pewnie rodzinne)

  423. maciek.g
    14 listopada o godz. 12:33
    Dla mnie kwestia rozgoryczenia pani prof. Środy własnymi niepowodzeniami jest absolutnie drugo.. a nawet trzeciorzędną. Przeczytałam, co konkretnie napisała i zgadzam się z jej oceną.
    Mam wiele podziwu dla inteligencji i biegłości zawodowej adwokata Romana Giertycha. Jest on żywym przykładem na tezę, że adwokat to nie tylko zawód, ale przede wszystkim charakter. On ten charakter ma i to w nadmiarze.
    Jako adwokat zarabia lepiej, niż jako poseł, więc skąd ta chęć pokazania się u boku prezydenta?
    Piszesz; Jasne jest, że Giertych nie wyzbył się ambicji politycznych i do polityki chce wrócić , widać jednak, że jednoznacznie uznał ,że skrajne postawy nie prowadzą do donikąd i nie da się na tym zbudować stabilnej partii takiej, by mieć szansę wejść do rządzenia. Dlatego odciął się od radykałów z ONR i od nowego kierownictwa MW i kierunku w jakim oni tę organizacje prowadzą
    To oczywiste 🙂
    Jeśli on na powrót wejdzie do polityki, to po władzę! bo na pewno nie po to, aby z mozołem tworzyć doskonałe akty prawne w jakiejś komisji sejmowej.
    Aja doskonale pamiętam jakie poglądy prezentował, kiedy był czynnym politykiem i ministrem. Poglądów z pewnością nie zmienił, zmienił sposób ich prezentowania.
    Bałabym się jego powrotu do czynnego życia politycznego, bo on tego głupiego Winnickiego pośle po gazety do kiosku i nie dopuści do głosu.
    A co sam potrafi, gdyby dostał władzę… wolałabym nie wiedzieć.

  424. ANCA_NELA,
    każdy polityk budujący partie myśli o osiągnięciu władzy.
    Jednak Giertych nie ma zapędów do rozwalania demokracji i do robienia przewrotów. On będzie się starał zagospodarować prawicowy elektorat w Polsce , a taki jest w każdym kraju i zwykle jest dobrze gdy ludzie mają partie z którą się identyfikują (choćby częściowo).
    Dojście do władzy Giertycha pokazało by Polakom co jego partia im oferuje i sądzę, że szybko dali by sobie z nią spokój. Mnie też pomysły Giertycha się nie podobają , ale są ludzie o innych sądach.
    Wielu ludziom z prawicy bardzo nie podobało się dojście do władzy lewicy, ta jednak szybko się skompromitowała i obecnie nie może dojść do siebie po katastrofie którą sami spowodowali. Dlatego po ich klęsce ludzie tak mocno poparli partie postsolidarnościowe przez media określane jako prawicowe. Stąd ukuto nawet nazwę POPIS i wielu ludzi miało duże nadzieje na dobre rządy. Z POPISU nic nie wyszło i z dobrych rządów też niewiele. PiS dwa lata zmarnował gospodarczo i roztrwonił na walkę polityczną która mocno zaszkodziła Polsce i Polakom. PO po dojściu do władzy pokazało, że są partią centrową z lekka lewicującą i na dodatek sparaliżowaną strachem przed opozycją. PiS pokazało swą prawdziwą twarz i okazało się, że to żadna prawica , a partia wywrotowa , starająca się rozwalić demokrację w Polsce i zawładnąć władzą stosująca metodę wszystkie chwyty dozwolone i każde kłamstwo czy pomówienie dobre jeśli mamy z tego korzyść. Dlatego polityczna sytuacja w Polsce jest obecnie niedobra i potrzeba jest by ponownie zostały zbudowane normalne przestrzegające zasad demokracji partie mogące zagospodarować większość wyborców. Wg mnie wystarczą trzy lewicowa , prawicowa i centrowa.

  425. Maćku!
    Mówisz rozsądnie, ale popatrz na realia! W moim ukochanym Wrocławiu takie wydarzenie! Ktoś bardzo pilnie dokłada paliwa pod kocioł i to niebawem wybuchnie.
    http://wyborcza.pl/1,75248,12857759,Narodowcy_napadli_na_squat__Ich_szef_na_fejsie___Dziekuje.html
    Kto „zagospodaruje” tych bandytów? Bo prezes raczej nie…
    Ja się po prostu zaczynam bać. Poważnie.
    Chociaż może powinnam? Pewnie nie jestem prawdziwą Polką.

  426. Czesław
    14 listopada o godz. 17:09 Pamiętasz chyba historyjkę (ktoś pisał szeroko o tym na tym blogu) o pewnym studencie, który wszystko porównywał do dżdżownicy (nawet słonia, bo przecież ma podobną w budowie do niej trąbę)
    ………………………………………………………………………………………
    Powyższy wpis wyrwał mnie z letargu… Bowiem historyjka* (dodam nieskromnie) pochodzi ode mnie. Chodziło konkretnie o zadane pytanie na temat słonia. Student mając pustogłowie (o słoniach) i nieco wiedzy o dżdżownicy, zaczął „nawijać”.
    * jest ciągle aktualna.

  427. Antonius
    14 listopada o godz. 15:38
    ………………………………………………………………………………………..
    Oglądając relacje , czytając wiadomości o różnych ekshumacjach, ponownych pogrzebach, kolejnych rocznicach (w 90% smutnych i tragicznych), słuchając informacji o bilansie akcji „Znicz” na drogach,(iluś tam zabitych i pijanych) przypomina mi się wyświetlany dawno temu na ekranach kin film „Mondo cane”. Myślę,że gdyby film był kręcony dzisiaj, z pewnością znalazłoby się parę ujęć z Polski.

  428. Dodatek do „Język nienawiści ….i inne!”
    Mój ulubiony minister sprawiedliwości dał mocny głos w obronie młodzieży, która ochoczo maszeruje (po drodze wyrywa brukowce i rzuca nimi w policję) w kierunku obalenie republiki, a po jej obaleniu będzie wieszać (tu długa lista kandydatów ). Pan minister jak zwykle broni na zasadzie „a u was murzynów biją” i wytyka swojemu rozmówcy, że na lewicowych forach (nie wiem czy miał też POLITYKĘ myśli), można spotkać się z równie obrzydliwą nienawiścią. To by nawet uszło, ale szanowny minister wytknął Krytyce Politycznej apoteozę Lenina, co ma się tak do prawdy, jak słyszany przez niego krzyk zarodów w ciekłym azocie. Ujdzie mu to na sucho, ponieważ redakcja KP przestała już reagować na jego kłamliwe wypowiedzi, bo co im z tego, że gościu każdorazowo ich przepraszał po takim incydencie w przeszłości, skoro zaraz za moment bredził jeszcze bardziej.
    Ciekaw byłbym reakcji dzisiejszego rządu (według niektórych centrolewicowego), gdyby taki marsz urządziła skrajna lewica (o ile dałoby się taką znaleźć), niosła czerwone sztandary, a na nich dla zmyłki zamiast sierpa z młotem byłby cep z kosą i krzyczała o rozwaleniu republiki i wieszaniu jawnych faszystów piastujących w Polsce ministerialne stanowiska. Czy wtedy Gowin też nie widziałby powodu do delegalizacji organizacji niosących takie hasła?
    Czy mnie to w ogóle obchodzi i dlaczego, skoro jest mi wszystko jedno z jakiej okazji Polacy będą maszerować i komu szykować szubienice? Tak, ponieważ takie palanty zaczynają się pojawiać w dniu Marszu Autonomii organizowanym corocznie przez RAŚ w Katowicach. W tym roku wprawdzie wydelegowali tylko „bojówki” złożone z emerytów i inwalidów, ale po tak spektakularnym zwycięstwie w stolicy, mogą najechać moją małą ojczyznę i „wyzwalać” nas po raz piąty(najpierw wyzwolili nas spod jarzma pruskiego, potem Niemcy spod Polskiego, następnie Ruscy spod Niemieckiego, a końcu Polscy spod Ruskiego).
    Szczerze mówiąc czuję się w tym kraju coraz mniej pewnie i tylko czekam, aż w przyszłym roku rozwali mi jakiś patriota czerep brukowcem, a Gowin będzie przekonywał w radiu i telewizji, że MW tylko się broniła, a ja po wyjściu ze szpitala (o ile przeżyję) stanę przed sądem, który rozwali mi moją śląską mordę wysuszonym na kamień chlebem i krzyknie: w śląskie świnie, wy w nas kamieniami, a my w odpowiedzi chlebem! Potem przewiozą mnie do jakiegoś pięknego alpejskiego kraju, ażbym w otoczeniu pięknej przyrody mógł docenić wielkość i szczodrość Wszechpolski (nowa nazwa byłej RP), a ja z tego przypływu ich dobroci dostanę ataku serca.
    Tej treści powiadomienie o zgonie na atak serca trzymam do dzisiaj w szufladzie i wszytko się na nim zgadza, oprócz imienia nieboszczyka i odległej daty (????)

  429. ANCA_NELA
    14 listopada o godz. 22:52

    pewnie nie,…

  430. @Antonius
    Pozwol, ze Cie zacytuje: Jeśli księdza pedofilem.. o, to zupełnie inna sprawa! To jest be! Przecież czyni to, co czyni, zgodnie z nauką mistrza: ?Lasset die Kindlein zu mir kommen?! Tak ja to pamiętam z dzieciństwa (pierwszego). W drugim (po 1945) też to działało dobrze, tylko ?Kindlein? dostało w krzyż nogą od krzesła, po ?przyjściu do pana? (tzn. może nie do Pana, ale do Jego ziemskiego reprezentanta)!

    Czy chodzi o to cieple, ojcowskie: „Pójdź , dziecię, ja cię uczyć kazę?”
    I mam pytanie : dlaczego przed Kindlein jest die ? Zawsze myslalem, ze zdrobnienia niemieckie -lein, -chen sa rodzaju nijakiego. A moze to liczba mnoga ?

  431. Cher Mr le Gauche!

    To faktycznie liczba mnoga. Pojedyncza byloby „das Kindlein”!
    Na odpowiedzialność mojej żony – porządnej katoliczki – jest: „Pozwólcie dziatkom przyjść do mnie”!
    U mnie jak to u stetryczałego staruszka łatwiej wychodzi z zakamarków mózgu to co mi wpojono, gdy faktycznie byłem „ein Kindlein lub dziatkiem”. Teraz jestem pradziadkiem!

    PS
    Nie wiem czy forma „dziatkiem” jest poprawna.

  432. dziecięciem (Kindlein = dziecię)
    dziatki = dzieci, dziatwa

  433. ANCA_NELA,
    Wyprowadzanie ludzi na ulicę to znana od wieków metoda działań polityków, bo to pozwala oceniać na jakie poparcie można liczyć. Politycy to ludzie bardzo zróżnicowani tak pod względem moralnym jak i zdrowia psychicznego i dlatego dobrze by było śledzić ich drogę polityczną i analizować działania jakie robią. Przykładowo po przemianach pierwszymi, którzy zaczęli robić politykę na ulicy byli bracia Kaczyńscy ze znanym już paleniem kukły Wałęsy.
    Pokazali, że w polskiej demokracji bezkarnie można robić zadymy na ulicach i przetarli drogę innym. Większość osób marszu zorganizowanego przez ONR i MW nie wie prawie nic o tych organizacjach i ich przywódcach. Znaczna cześć poszła tam z powodu propagandy znacznej części kościoła w Polsce i ich tuby mediów Rydzyka. (Rydzyk coraz częściej wyprowadza swoich fanów na ulice by bronili jego interesów).
    Politycy jednak nie siedzą bezczynnie i jak widać Komorowski rozpoczął kontrakcję. Skuteczność jednak zależy od wsparcia mediów i zmuszenia rządzących do radykalniejszych działań przeciw tego rodzaju akcjom. Nie wolno dopuszczać by działania o jakich piszesz uchodziły płazem organizatorom i nie były ostro potraktowane w mediach.
    Właśnie działania prawicowe typu Giertych mogą zabrać paliwo tym ekstremalnym politykom marzącym o totalitarnej władzy.
    Kościół w Polsce wydaje mnie się, że się budzi i wielu jego przywódców zaczyna dostrzegać skutki własnych działań. Obecnie coraz bardziej wycofują się ze swego poparcia dla radykalnych polityków.

  434. Antonius!
    😆
    Bardzo poprawna forma ten „dziatek”. Wszak na starość dziecinniejemy – czyż nie tak?

  435. ?Zadłużony po uszy Kraków oszczędza na edukacji, kulturze i komunikacji publicznej. Jednocześnie zgadza się sprzedać katolickiej parafii kilka należących do gminy działek udzielając 70% rabatu od ich rzeczywistej ceny.
    Rada Miasta Krakowa na posiedzeniu 24.10.2012 wyraziła zgodę na sprzedaż w trybie bezprzetargowym działki przy ul. Łowienieckiej na rzecz Parafii Rzymskokatolickiej pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego. Zdecydowano, by grunt, którego cena rynkowa wynosi 1.191.036 zł netto (milion sto dziewięćdziesiąt jeden tysięcy złotych) sprzedać parafii za jedyne 357.310 złotych netto, czyli około 88,3 zł za 1m2. Na posiedzeniu obecnych było 38 radnych; 35 zagłosowało ?za?, a 3 wstrzymało się od głosu. Nikt nie wyraził sprzeciwu.?
    Byli tacy ktorzy walczyli o Polske, o kazdy jej metr kwadratowy, o kazdy kilometr. To byli bohaterowie, narazali zycie walczac w roznych formacjach wojskowych, partyzanckich i powstanczych. A pozniej byli tacy ktorzy nie wykrecali sie znajomosciami, ani ukladami, ani nie placili lapowek. Odbywali swoj partiotyczny obowiazek sluzby wojskowej aby utrzymac zdobycze tych ktorzy walczyli. Dlatego Polska przetrwala.

    A teraz po obnarzeniu oczywistego zlodziejstwa polskiego terytorium Passenta (ktory wykrecil sie od wojska znajomosciami) nawet nie stac by zawalczyc piorem/klawiatura. Terrytorium Polski jest rozkradane i Passent udaje ze nie ma problemu. To skandaliczna postawa.

  436. „Bardzo poprawna forma ten „dziatek”. Wszak na starość dziecinniejemy ? czyż nie tak?”
    Aha.
    Babski (babciowski) szowinizm 🙄
    Ale przynajmniej płeć zostaje zachowana 😉
    Dziecię jej nie posiada.

  437. A zdziecinniała babcia z wąsami też może być dziatkiem?

  438. @zezem
    14 listopada o godz. 23:39

    *** Bowiem historyjka* (dodam nieskromnie) pochodzi ode mnie. ***

    Uprzejmie proszę o doprecyzowanie tego zdania. Czy chodzi o własność intelektualną twórcy (należne tantiemy i zezwolenie na rozpowszechnianie), czy pamięć „Opowiadacza Dziejów”?

    Ja ten dowcip pamiętam z połowy lat 50-tych ubiegłego wieku (studia). Opowiadał mi to mój kolega z Legnicy razem z cudownym dowcipem o „Ruskim i czorcie-samicy”.

  439. @GajowyM

    Mój problem językowy nie polegał na tym, że nie znam wyrazu „dziecię”, tylko czy istnieje liczba pojedyncza dla ewangelicznych „dziatek”. Pisać „dziecię” i „dziecięciem” to pójście na łatwiznę.

  440. Jak ja się cieszę, że dreamliner wylądował! Tyle szumu w mediach! Nagle się okazało, że cała Polska nie całkiem tylko Smoleńskiem żyje. Jeszcze krok, a może media zaczną na powrót informować o istotnych aspektach naszego życia? Marzenia o normalnym kraju, cha, cha… cha!

  441. Odkąd Pietrzak tą swoją balladą zlikwidował Forum, kupuję już tylko Angorę (taką namiastkę Forum, okraszoną plotkami z życia Warszawki). W zasadzie praktycznie czytam tylko humoreskę na początku, felietony Szpaka i Martenki, bo z Korwina już zrezygnowałem, zbytnio się powtarza. Czasem przelatuję nagłówki i zatrzymuję wzrok na artykułach o Smoleńsku, i uważnie czytam humor z zeszytów szkolnych, o niebo bardziej ciekawy niż pieprzenie polityków. Dzisiaj jednak dołożyłem mały tekścik pod intrygującym tytułem:

    To był pijacki wypad Kaczyńskiego.

    Skojarzyła mi się treść tej notki z jedną perełką humoru z zeszytów:
    „Całymi dniami pili po nocach”.

    Palikot popisuje się swoimi informacjami sekretnymi, które każdy chciałby znać, np. dlaczego prezydent tak znacznie opóźnił wylot. Czy faktycznie tak ostro pijali z tych prezydenckich zapasów za kilkadziesiąt tysięcy złotych, o których prasa pisała kilka lat temu, bo małpeczki nie dają tak potwornych efektów. Rację może mieć Palikot z twierdzeniem, że jeden z głównych organizatorów pielgrzymki nie wytrzymał tempa i leczył kaca w domu, bo wcale się nie zjawił na lotnisku z powodu przemęczenia pracą o wadze państwowej (państwa wyspiarskiego na Pacyfiku).
    Przeżyło dwóch najważniejszych „organizatorów”, odpowiedzialnych za przygotowanie tej wycieczki: Waszczykowski – najohydniejszy kłamca Rzeczpospolitej wszystkich narodów i Sasin. Pewien blogowicz ocenił nieoficjalnie wpływ p. Sasina na katastrofę, dokonując drobnego retuszu nazwiska. Napisał: „A ssassin?” To było zamierzone, wystarczy opuścić spację i powstaje dobrze znany w kręgach kryminalnych wyraz – assassin – morderca.
    W notce o tym wystąpieniu Palikota uderzyły mnie jednak inne stwierdzenia. To „pomówienie” zabolało rodziny ofiar.
    Sądzę, że faktycznie tak może być, ale chyba takie też było zamierzenie Palikota, aby przerwać hipokryzję i to milczenie nad trumną, do tego „królewską”, jeśli trudno powiedzieć w ilu procentach jakaś osoba jest ofiarą i na ile katem. Całość nie powinna wynosić więcej niż 100%.
    Pod koniec notatki jest to typowe dla środowiska fałszywych Smoleńczyków zwalenie swoich fobii w związku z odpowiedzialnością za „zamach” na tzw. szeroko pojęte „rodziny ofiar”. Które rodziny mogą się czuć dotknięte? Rodziny tych ofiar, które wspólnie z prezydentem dyskutowały całą noc nad „sprawami, ważnymi dla kraju”(w domyśle – walka o reelekcję)? Czyżby głowa państwa musiała pić do lustra?

    Reszta ofiar dotarła do samolotu o czasie i bez kaca (nie wiem czy to jest prawdziwe dla generała, bo zachowywał się niepoważnie już w Warszawie, bez ewentualnych małpek w samolocie). Rodziny wielu ofiar nie chcą na razie korzystać z usług mecenasów Rogalskiego i Hambury – nie wolno się wypowiadać w ich imieniu, nie pytając ich o zdanie, to jest jeden ze szczytów bezczelności. Znacznie słabszy jest ten znany z dowcipu: Narobić sąsiadowi kupę na wycieraczce, zadzwonić i poprosić o papier.

  442. Antonius
    15 listopada o godz. 12:43
    ………………………………………………………………………………………
    Mojego „plątania się” w okolicach Legnicy w latach 50-tych wykluczyć nie można 😉 – skoro zaczynamy uściślać.
    Uściślając (na życzenie): historyjkę opisałem pierwszy ..na blogu – w końcu mogę się i ja czymś pochwalić…

  443. Szanowny panie @Śleper (0.27 dnia 16.11.) – czy ty sobie zdajesz sprawę z tego, że odkryłeś najwazniejszą wiadomość dnia?? Wielkie brawa dla Pana Rektora ! Ale się kurde będzie działo !!! Dziękuję, Czesław R.

  444. Ze wzruszenia zapomniałem napisać, że nie ma ani jednego komentarza, który by potępiał decyzję Rektora. Czyli tych „drugich” poprostu zatkało!!! Czesław R.

  445. Coś niekoniecznie „mainstreamowego”!

    Unikałem konsekwentnie dyskusji na tematy ekonomiczne, bo uważam wszystkich ekonomistów za szarlatanów. Nie na darmo ekonomia nie należy do nauk ścisłych. Takim ukoronowaniem mojej opinii było bankructwo firmy laureata nagrody Nobla z ekonomii, bo nie przewidział obecnego kryzysu ekonomicznego. Sugerowano, abym czytał wpisy i komentarze na blogu Kuczyńskiego, ale przeraziły mnie mądre dywagacje znawców. Całe życie trzymałem się prostej zasady:
    Nie wydawałem więcej pieniędzy niż zarabiałem.
    Po prostu redukowałem swoje wydatki do możliwości finansowych. Nie biorę kredytów. Przestałem nawet kombinować z oszczędnościami po utracie dużej ich części w zachwalanych przez fachowców z Bożej łaski funduszach inwestycyjnych.
    Na działania polityków rządzących Polską od 1945 do dziś w gospodarzeniu majątkiem narodowym patrzę z przerażeniem – marnowanie, marnowanie i jeszcze raz marnowanie! Zaciąganie długów, wyprzedaż majątku narodowego za bezcen i dla podejrzanych kolesiów to normalka. Obecnie praktycznie gdzie człowiek napluje, to napotyka sklepy, banki i fabryki w obcych rękach. Intuicja mi mówi, że oszukują, może nawet za przyzwoleniem władz i wyprowadzają zyski za granicę, my z tego mamy g….
    Prywatyzacja deficytowych przedsiębiorstw państwowych może mieć sens. Sprzedanie dochodowych instytucji jest idiotyzmem. Nie wierzę, aby zysk państwa w postaci podatków był większy od dochodu nawet nie najlepiej zarządzanego przedsiębiorstwa państwowego. Jedynie zysk nowego właściciela może być znaczny, a Skarb Państwa oraz pracownicy tracą. Na to się nakładają kretyńskie przepisy, mające zachęcać zagranicznych inwestorów. Zwolnienia podatkowe w pierwszych latach powodują straty, a po kilku latach, gdy należałoby zacząć płacić, właściciel sprzedaje np. supermarket i znika. Wydrapuje się starą nazwę, zaczyna drugi kapitalista, nie płaci jakiś czas i następna zmiana. Taki łańcuszek jest bardzo blisko mojego domu. Wybudowano supermarket firmy Minimal. Po kilku latach pojawiła się Billa. Znów kilka lat, jest przejściowo Bill, a obecnie Leclerc. Inny sklep zaczął karierę jako Hipernova, nie pamiętam nazwy po następnym przepoczwarzeniu, teraz jest Carrefour, a zyski płyną do zagranicznych kont kolejnych właścicieli.
    Zupełnie przyzwoity sklep Społem z PRL został sprzedany Plusowi, a po kilku latach dostał skrzydełka i jest Biedronką. Czy nasi spece od ekonomii nie umieją przewidzieć takich następstw nawet niemoralnych przepisów? Inwestor byłby idiotą, gdyby nie skorzystał, a skoro ma pieniądze to widać głupi nie jest, co najwyżej złodziejem – przy zdobyciu pierwszego miliona jest to podobno nieodzowne.
    Skoro praktycznie cała Polska jest już sprzedana w ramach prywatyzacji, lub rozdana kościołowi, to czym rząd zamierza zatkać „dziury budżetowe”? Gdy państwo zbankrutuje, wtedy ludzie przypomną sobie, co robili w PRL, gdy podrożało dużo mięso i tylko lokomotywy nieco potaniały. Obecny – i dalsze – rządy nawet nie maja tych lokomotyw do mydlenia oczu obywatelom, statków ze stoczni „Komuny Paryskiej” w Gdyni , silników od Cegielskiego z Poznania, nawet maggi już nie jest produkowane przez polskie firmy, tylko przez Knorra. Kupujemy produkty w ALDI i LIDL, TESCO, i w wielu, wielu innych sklepach o obcych nazwach. Ostatnio mamy w małym mieście nawet dwa chińskie sklepy.
    Moja żona jest oszczędna i prawnukowi już u Chińczyków kupuje ciuchy. Nawet takie piękne nazwy Wawel czy Wedel są podejrzane, cholera wie, w czyich są rękach i kto z tego czerpie zyski, na pewno nie polskie państwo.
    O bankach nie chcę się rozpisać, ale zacząłem oszczędzać dewizy 40 lat temu w polskim banku o długich tradycjach, a teraz wykorzystuje moje skromne oszczędności jakiś kolega Berlusconiego. Odsetki – 0.01%!!!
    Nie widzę światła w tym ciemnym tunelu, mogę tylko się łudzić, że wcześniej tzw. Pan Bóg powoła mnie do siebie. Może on umie lepiej gospodarzyć manną i czymś tam jeszcze (ambrozją?), wtedy będę uratowany, bo na pomoc ze strony jego ziemskich reprezentantów nie liczę, gdyż wystawne życie hierarchów jest dość kosztowne, raczej dla biednych niewiele zostanie. Pesymizm totalny mnie prześladuje.

    PS
    Ostatnim władcą Polski, który sprzeciwiał się marnowaniu kredytów na poronione projekty inwestycyjne był Gomułka i poległ dzięki Gierkowi, który sypnął narodowi z rogu obfitości kredytów zaciągniętych i podobno ostatnio „już” uregulowanych. W Kędzierzynie do dziś straszą „zręby” megalomańskich projektów przemysłowych (rozwój petrochemii) i niszczeją. Budynki w lesie straszą pustymi „moczodołami” okien (ten wyraz jest z „zeszytów szkolnych” – podobno w nich są umieszczone oczy człowieka). Niewykorzystane maszyny rdzewieją na szrotach w całej Polsce (tak już narzekał Gomułka, mówiąc o błędach swoich poprzedników), a co dopiero za Gierka)!!!
    Drogie urządzenia do dawno skreślonych inwestycji latami jeszcze dostarczano do Polski. Miał jednak Gierek duże zasługi… dla Francji! Uratował przed bankructwem firmę Berlieta, kupując licencję na beznadziejne autobusy. Mógł jednego z przydupasów posłać na ulice Paryża i niechby się przyjrzał tym autobusom, których używają Francuzi. A może jeszcze lepiej do Marsylii, gdzie nowe autobusy z zasady są klimatyzowane?

    A jak wygląda pięknie rozpoczęta budowa Żarnowca? Kruszeją fundamenty i budynki, gdzie „oszczędzano” cementu, ale mimo zarzuconej inwestycji wyrosło mnóstwo ładnych willi w okolicy z kradzionego materiału budowlanego.
    Polnische Wirtschaft!
    Dobrze, ze pewien elektryk wstrzymał dalsze marnowanie pieniędzy, bo mogliśmy mieć drugi Czernobyl, gdyby doszło do uruchomienia.
    Każdy następny władca tylko zwiększał długi, aby obłaskawić biedaków mirażem dobrobytu według starego hasła: „Apr&232;s nous le déluge” – w wolnym tłumaczeniu: „Aby do następnych wyborów (włącznie)”.

    Pewne refleksje w Międzynarodowym Dniu Tolerancji

    Szowinistów i neofaszystów ci pod dostatkiem w każdym narodzie i Polskę trudno wyprzedzić w odnośnym rankingu (zupełnie wysoko stoimy choć w tym jednym rankingu), ale jestem przekonany, że Francuzi są lepsi. Zaczyna się to już od niby nic nie znaczących drobiazgów. Nie ma obywatelstwa francuskiego – jest „nationalite”. Mój znajomy Hiszpan znał tylko jedno powiedzonko francuskie „autant, que je sache”, ale jego żona (Portugalka, urodzona we Francji) załatwiła mu to zaświadczenie „narodowości” francuskiej.
    Przypomniało mi to moje za 25 zł (w 1945 roku). Różnica była – on zapłacił więcej niż ja, ale moje było tylko „tymczasowe” i mogło być w każdej chwili unieważnione, a jego było do końca jego dni.

    Brak tolerancji wobec szeroko pojętych „obcych” jest przerażający i nie ma związku z wykształceniem lub zamożnością Francuza. Miałem styczność z „klasą robotniczą’ i „kwiatem” inteligencji – naukowcami. Wszystko co francuskie jest lepsze od niefrancuskiego. Pamiętam zabawną wypowiedź młodego kolegi, którego gościłem u mnie w domu. Pochwalił kawę z ekspresu takimi słowy: „Jest to najlepsza kawa, jaką piłem…en déhors de la France”!
    Mój profesor żyje we Francji (sorry – żył!) od wiosny 1939, czuł się dumnym Francuzem, ale wystarczyło drobne nieporozumienie, wtedy mu natychmiast wypomniano jego obcość w paskudny sposób. Wobec mnie byli mili tylko od momentu, w którym się dowiedzieli, że nie zajmę im żadnego etatu.

    Głęboki patriotyzm Francuzów ma jednak granice, gdy dotyka coś ich portfeli.
    Był to okres, gdy relacja frank-dolar była sztywna, a w świecie frank był oczywiście mniej poważany niż dolar. To doprowadzało do braku dewiz i rząd francuski wymyślił i lansował w mediach patriotyczne hasło: „Achetons français”! (kupujmy francuskie produkty). Niestety pozostałe to puste słowa, ludzie patrzyli na ceny, a nie na „narodowość” produktu.
    Ciekawy jestem, czy nasi narodowcy różnej maści kupują polskie produkty (te żałosne resztki) czy w zagranicznych supermarketach. Już wspomniałem dla przykładu, że nawet moja ślubna – patriotka prawdziwa – prawnukowi kupiła czapeczkę w chińskim centrum. Hasło – „achetons polonais” też byłoby głosem tego wołającego „w pustyni i puszczy”.
    Próbowano to hasło urealnić przy zakupach państwowych, ale przyrządy amerykańskie były lepsze niż francuskie. Trzeba było pisać sążniste uzasadnienia (co u nas było normą) i kupowano i tak za dewizy. Jedyny efekt – wzrost biurokracji w nauce.

    .

  446. Spoko @Czesław, już oni tam coś knują w tych swoich katakumbach.

  447. Antonius, 14.09. Wygląda to na manifest oburzonego. Nie przeczyta tego nikt, nawet Paradowska. I na tym się skończy, jak większość spraw w tym kraju. Wszystko co napisałeś to święta prawda. Drobne nadużycia tylko w przypadku Kędzierzyna, gdyż myśl pobudowania tam rafinerii ropy była jak najbardziej uzasadniona. Niestety wyczerpały się pieniądze, a te które pożyczono w dużym stopniu wydano z pożytkiem. Ich owocami żywiły się i bogaciły przez 23 lata elity solidarnościowe. Ci sami utracjusze zaniechali budowy daleko zaawansowanej elektrowni atomowej. Teraz żebrzą w stolicach europejskich.

  448. Aktualne, ale nie o Smoleńsku

    Czekając na Godota (żonę) na parkingu przed Kauflandem usłyszałem ciekawą opowiastkę w radiu. Około 20 lat temu Pink Floyd nagrał „The Wall”, korzystając z backgroundu w postaci chóru szkolnego. Utwór stał się bestsellerem. Chłopcy nieco podrośli, skrzyknęli się w sieci i podali PF do sądu, żądając udziału w tantiemach. Proces wygrali i otrzymali odszkodowanie. Znam ten konkretny utwór, ale wyłapałem tylko cos jak „no education…”.
    To mi przypomniało, że i moja rodzina może się wzbogacić w podobny sposób. Dawno, dawno temu, daty nie pamiętam, ale Janda była młodą dziewczyną i zafascynowała mnie pierwszym wykonaniem „Gumy do Żucia” na festiwalu w Opolu. Tak dokładniej nie na występie, tylko na próbach. Żyły sobie wtedy i śpiewały Alibabki. Chciały urozmaicić występ i wzorem Pink Floyd poszły do przedszkola muzycznego i wybrały kilka dziewczynek, podobnych do artystek. Zaszczyt ten spotkał też moją córkę. Tańczyły te dziewczyny, odpowiednio ubrane, przed Alibabkami. Na próby ja przyprowadzałem córkę, na występ poszła oczywiście żona ze starszą córką. Jeśli Alibabki zarobiły na tych piosenkach, wtedy córka i jej koleżanki z przedszkola mogą teraz umówić się na „Twarzoksiążce”, wynająć Giertycha i zażądać udziału w tantiemach!!!

  449. Przecieku!

    Trochę przesadziłeś tym manifestem. Gdy Luter przybijał swoje tezy łudził się, że jego działalność jest sensowna i doprowadzi do zmian w tym zgniłym kotle katolickim. Gdy zrozpaczeni uciskiem chłopi uwierzyli, że nie należy dłużej ścierpieć klechów i panów i zaczęli bunt, Luter podwinął ogon i odżegnał się od skutków swojego manifestu.

    Powiedzmy też, że jest to „przeciek” ze zbolałej duszy, bez wiary sprawczej.
    PS

    Przesadziłem z precyzją w słowach francuskich, próbowałem UTF8 i za słabo nacisnąłem klawisz „#” i nie wyszło mi „e” z accent grave, tylko jakieś głupoty.

  450. ***Dotarliśmy do dokumentów dotyczących wyjazdu polskich prokuratorów i biegłych do Smoleńska. Osoby, które były bezpośrednio związane z tym wyjazdem, mówią wprost: szukano śladów wybuchu w tupolewie, a czytniki urządzeń wykazały bardzo silne stężenie składników występujących w trotylu i nitroglicerynie.***

    Takie groźne oświadczenie znalazłem w mediach i tym się robi wodę z mózgu ciemnemu ludowi.

    1) Jakie to „składniki”, występujące w trotylu i nitroglicerynie można znaleźć? Jeśli się dobrze przyjrzeć, to dokładnie takie same, jakie znajdują się w brudnym powietrzu, tzn. azot, tlen, wodór i węgiel (węgiel np. z dwutlenku węgla pochodzenia roślinnego, zwierzęcego, ludzkiego i ze spalania chemicznego).
    2) Wybuch następuje, gdy dany związek się rozpada, wytwarzając gazy lub spali się, tzn. łączy się z tlenem atmosferycznym. Czyli przed i po wybuchu trotylu lub nitrogliceryny występują dokładnie te same „składniki”.
    Samo gadanie „składniki” jest już oszustwem, sugerującym mieszaninę niezależnych substancji, która ma własności wybuchowe, a tu chodzi o pierwiastki, z których jest zbudowana cząsteczka TNT lub nitrogliceryny. Wystarczy zapytać Google’a o te materiały i pokazuje wzory strukturalne.
    Gazety podają nazwy podręcznych urządzeń, prawie kieszonkowych, którymi prokuratorzy uzyskali rewelacyjne rezultaty, ale nie podają zasady działania. Szkoda, bo wtedy mógłbym ocenić ich działalność.
    Nie mieli spektrometrów masowych, a nawet chromatografów gazowych do analizy. Mała skrzyneczka, cudowna, która potrafi rozróżniać w ogólnym bałaganie wiele substancji, to dla mnie podejrzana sprawa. Można psa nauczyć na wielu próbkach odróżniać np. marihuanę od oregano (było w serialu JAG), ale bez dokładnej analizy stosunków ilościowych w związkach w laboratorium i porównanie ze wzorcami nie można poważnie wnioskować.

  451. http://wiadomosci.onet.pl/temat/katastrofa-smolenska/slady-materialow-wysokoenergetycznych-takze-w-drug,1,5306766,wiadomosc.html
    Nie będę się chwaliła, ale nie odmówię sobie zmieszczenia tego linku, a w nim taki oto fragment;
    Prokuratura wojskowa poinformowała w piątek o przeprowadzonym w ostatnich dniach eksperymencie, mającym na celu „sprawdzenie wskazań urządzeń wykorzystywanych w czynnościach przeprowadzonych w Smoleńsku” podczas badania wraku tupolewa.

    – Do tego celu posłużył bliźniaczy do samolotu Tu-154M nr 101, samolot o numerze 102, znajdujący się w Mińsku Mazowieckim – zaznaczył rzecznik prasowy NPW płk Zbigniew Rzepa. Jak dodał, „badaniom poddano różne elementy samolotu Tu-154M nr 102, w tym fotele załogi, pasy foteli załogi, pasy foteli pasażerów, salonkę”.
    #
    Nie jestem aż taka zarozumiała, aby powiedzieć, że to był mój pomysł, ale cieszę się, że tak właśnie zrobiono.
    😀

  452. Gliceryna, jako dobry rozpuszczalnik tłuszczów i innych lipidów, jest stosowana przy produkcji kremów, pomadek i innych produktów kosmetycznych. Stanowi ważny surowiec do syntezy wielu różnorodnych związków chemicznych, m.in. niektórych gatunków mydeł. Oprócz zdolności do homogenizowania składników produktów kosmetycznych ma też własności nawilżające skórę. Prócz tego gliceryny używa się do produkcji materiałów wybuchowych (w procesie estryfikacji powstaje triazotan glicerolu), a także w garbarstwie (wysusza skórę dzięki silnym właściwościom higroskopijnym).
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gliceryna
    =============

    Wystarczyło przeprać pokrowce na fotele w roztworze mydła, lub użyć go do golenia, a mielibyśmy podobny efekt- cząstki wysokoenergetyczne….

    Ale zadatkowi na dziennikarza śledczego, nawet się w wiki sprawdzić nie chciało….

  453. – W trakcie rozmowy strony zaprezentowały swoje stanowiska negocjacyjne i oczekiwania wobec nadchodzącej listopadowej Rady Europejskiej, która ma być w całości poświęcona budżetowi UE na lata 2014?2020 – poinformowało Centrum Informacyjne Rządu.

    Wielka Brytania grozi wetem do unijnego budżetu, domagając się większych cięć. Brytyjski premier David Cameron zapowiedział, że zawetuje go, jeśli nie będzie w interesie brytyjskiego podatnika.
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tusk-rozmawial-z-cameronem-gleboka-roznica-stanowi,1,5307251,wiadomosc.html
    ============

    Czyli Kaczor jak zwykle oferował Niderlandy……

  454. U mnie burzy się krew, gdy czytam pierdoły dziennikarsko-prokuratorskie na temat „wysokoenergetycznych cząsteczek i jonów”, bez podania definicji wyrazu „wysokoenergetyczny”. Czy chodzi o własność red bulla, który dodaje skrzydeł? Są różne rodzaje energii. O który rodzaj chodzi? (kinetyczna, potencjalna, chemiczna, jądrowa czy jeszcze jakieś inne? Ten podział jest nieadekwatny, rzucałem tylko hasła (metoda warszawska). Od definicji pojęć trzeba zacząć, bo inaczej żadna polemika nie ma sensu.
    Sprawa jest czysta i jednoznaczna tylko w przypadku wysokoenergetycznych jonów, które wytwarza się sztucznie w akceleratorach, albo znajdują się w promieniowaniu kosmicznym. Tam liczy się energia kinetyczna rozpędzonych jonów, a energie są rzędu MeV, a może więcej (już nie pamiętam)?
    Czy na wraku tupolewa mogły wystąpić takie jony? Nie!!! Czy mogły je wytworzyć skrzyneczki prokuratorowi jako kieszonkowe akceleratory? Też nie! To dlaczego mówią o pomiarze na podstawie ruchliwości jonów?
    To jest możliwe, ale w szczególnych warunkach. Można np. umiejętnie zjonizować ciężką cząsteczkę bez spowodowania jej rozpadu i przyśpieszać w niewielkim polu elektrycznym. Wtedy jony ciężkie, uzyskane z cząsteczek będą wolniej rozpędzane od cząsteczek zjonizowanych, lżejszych i dotrą np. do detektora później niż lżejsze. To umożliwia separację jonów (w domyśle cząsteczek) i mając wzorce dla określonych cząsteczek wklepane do pamięci komputera, sprzężonego z tą skrzyneczką można ocenić, czy pojawiają się cząsteczki o danej masie, czyli gdybać na temat związku chemicznego, który posiada cząsteczki o takiej masie. Niestety cząsteczki różnych substancji mogą mieć zbliżone masy i wtedy jest klops i dziennikarze wybierają z tysiąca możliwych związków ten, który daje największą oglądalność lub nakład pisma. To się właśnie stało z tym trotylem. Nazwanie tych cząsteczek (jonów) „wysokoenergetycznymi” to idiotyzm, bo szybkości tych jonów w małym pudełku nie mogą być tak duże jak w tunelu o długości 27 km, w którym przyspiesza się jony w CERN. Prawdopodobnie profanuje się ten wyraz, mając w rozumie siłę niszczycielską materiału, ale to jest skrzywienie zawodowe żołnierzy, a z fizyką i chemią ma niewiele wspólnego.
    Prawdziwe rozstrzygnięcie z jaką cząsteczką mamy do czynienia daje dopiero spektrograf masowy, gdzie faktycznie bada się „składniki”, tzn. atomy w danej cząsteczce i ich stosunki ilościowe. Jeśli dla trotylu i nieznanej substancji występują te same pierwiastki (azot, węgiel, tlen i wodór) i w tych samych stosunkach ilościowych możemy z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, ze mamy do czynienia z takim związkiem. Nie ma jednak stuprocentowej pewności i jest to praca trudna i żmudna. Aparatury nie da się schować w butonierce, bo jest ciut za duża.

  455. ANCA_NELA
    16 listopada o godz. 20:10
    ………………………………………………………………………………………
    Jaki stan energetyczny wykazują na przykład portki śledczego A.M.?

  456. Indoor –

    jaki interes ma rząd w wybielaniu gen. Błasika?

  457. Sz. Pani Kleopatro!
    Proszę dać mu jakieś zajęcie. Może w kuchni ? 😉

  458. Antoinus.21.56. Jest to metoda robienia ludziom wody z mózgów. Sposób na rządzenie ciemnymi masami. Przy pomocy kłamliwych mediów i hien dziennikarskich.

  459. @sophrosyne
    ”jaki interes ma rząd w wybielaniu gen. Błasika?”

    Sprawa skomplikowana i wielowątkowa.
    Gdyby traktować Rząd jako całość i próbować określić taki wspólny interes Rządu, to właściwie jedyne co ich łączy to to, że lubią rządzić. Z tego nie wynika w zasadzie bezpośrednio żaden powód, by za wszelką cenę wybielać gen. Błasika.
    Może poza takim ogólnymi aspektami sprawy, że
    1. dalsze rządzenie zależy od mediów, więc oczekiwanie dziennikarzy musi być spełnione.
    2. jak coś jest na Rosjan, to łatwiej łykną i dziennikarze i publiczność, w zasadzie takie są oczekiwania
    Dalej się zaczynają interesy różnych ludzi, koterii, organizacji, grup zawodowych, mediów które razem dają wypadkową taka, że rola gen. Błasika (według mnie jednoznacznie wynikająca z różnych informacji zawartych w stenogramach i raportach) musi być zbagatelizowana.
    Teoretycznie można by się zgodzić z argumentacją, że jest to w interesie państwa polskiego. Na dłuższą metę według mnie okaże się to w wysokim stopniu szkodliwe.

    Można by próbować rozpatrywać interes i reakcję poszczególnych uczestników tej katastrofy po katastrofie. Wszyscy postępują zgodnie ze swoją logiką.

  460. sophrosyne,
    Błasik ma powiązania z wieloma ludźmi i oskarżając jego pośrednio oskarżamy dużą grupę ważnych obecnie osób które wszystkie są umoczone w to co sie działo w polskim lotnictwie wojskowym, a że źle się działo nikt nie ma wątpliwości. Za zatuszowaniu i zaciemnieniu tej sprawy wielu osobom zależy i to wcale nie tylko z opozycji. Czytając raport Millera widać było jak starano się wybielać Błasika i starać się zrzucić choćby część winy na Rosjan. Miller przecież reprezentował rządzących. Wielu rządzącym bardzo by zależało by tę sprawę wyciszyć , psuje im to zadanie polityka PiS’u którzy ze Smoleńska uczynili swój podstawowy oręż

  461. @maciek.g
    ” Czytając raport Millera widać było…”

    Jest ciekawa książka E. Klicha (właściwie to wywiad-rzeka. Taka rzeczka górska. Wartka ale płytka. ) o okolicznościach badania wypadku. Opisuje i niekompetencję i bałagan organizacyjny różnych ludzi i instytucji władzy. Oczywiście trzeba pamiętać, że E. Klich też jest jednym z ludzi który ma swoje interesy i preferencje.
    Ostatnio powtórzył publicznie takie twierdzenie zawarte w książce o tym, że wojskowi członkowie ekipy badaczy w Smoleńsku mimo próśb i ponagleń E. Klicha nie byli w zasadzie zainteresowani badaniem wraku.

  462. Indoor, maciek.g –

    z publikacji prasowych, które ukazały się po katastrofie, wyrobiłam sobie następujące zdanie o gen. Błasiku: typowy przedstawiciel miernych-wiernych awansowanych przez Lecha, równie kompetentny na polu wojskowości, co min. Fotyga w sprawach zagranicznych.

    Czy więc w interesie PO nie leży raczej podkreślenie jego niechlubnego wkładu w wypadek? Toż to idealna ilustracja tezy, że katastrofalna, skrajnie nieodpowiedzialna polityka kadrowa pisu doprowadziła do katastrofy.

    Wiem, że mnie tu Państwo wyśmieją, ale zastanawiam się, czy premier Tusk nie bagatelizuje (jak to tu nazywacie) roli gen. Błasika z… przyzwoitości. Zdaję sobie sprawę, że to skrajnie naiwna myśl, a jednak np. nie wyciągnął Kaczyńskim prowadzenia się córki, wątpliwego ojcostwa jej dzieci etc. Musiał przecież o tym wiedzieć, zaśmiewało się z tego pół Warszawy. Bardzo mi tym zaimponował.

  463. ” czy premier Tusk nie bagatelizuje (jak to tu nazywacie) roli gen. Błasika z? przyzwoitości.”
    To nie jest chyba kwestia przyzwoitości. Podobnie jak nie była kwestia przyzwoitości, gdy MAK pozwolił oficerom 36. SPLT na zinterpretowanie tego co w kokpicie mówiono.
    Donald Tusk chce mieć święty spokój, wygodne stanowisko w Brukseli po zakończeniu premierowania i dużo świeżego powietrza.
    Donald Tusk jest ograniczony w swoich poczynaniach personalnych, a już niekompetencja, nawet rażąca, nigdy nie była ani też nie jest kryterium przy obsadzaniu stanowisk w administracji.
    Póki jakoś leci to jest OK, drobne a nawet grubsze wpadki media tuszują lub ogłaszają kolejnym sukcesem.
    A tu przestało lecieć i spadło. Trzeba działać. A się okazuje, że nikt kompletnie na niczym się nie zna. Ale absolutnie. Wyczyścili wszystkie urzędy z ludzi o jakichkolwiek kompetencjach. W tym np. Pion Bezpieczeństwa Lotów w MON. Albo prokuratury. Albo Ministerstwo Sprawiedliwości lub Spraw Zagranicznych. Multum ludzi w gabinetach politycznych, sto tysięcy doradców i się kompletnie nikt się na niczym nie zna.
    Więc wzięli na przeczekanie.

    Co do rzeczywistej roli gen. Błasika to po przeczytaniu pierwszego stenogramu wyrobiłem sobie zdanie, że przyczyną wypadku była chęć popisywania się przez gen. Błasika, głównie przed Prezydentem ale również przed kolegami generałami, sprawnością załogi. Korzystając z okazji nieco dorabiając legendę (podróż do Rosji, chmury, mgła, stopień natarcia proszę, skrzydła mechanizowane?)

    Od tej pory wszystkie dalsze informacje tylko potwierdzają mnie w tym przekonaniu.

    Kłopot w tym, że nie dosyć, że taki scenariusz jest w wysokim stopniu kompromitujący (dla Państwa , dla Wojska), to na dodatek nie pozwala mieć jakichkolwiek pretensji do Rosjan.

    Więc wybrano rozwiązanie takie: najpierw pogrzeby, później zobaczymy.

    Według mnie wojskowi członkowie komisji Jerzego Millera wytłumaczyli Jerzemu Millerowi że trzeba ratować Ojczyznę.

  464. Nadal mam wątpliwości. Wydaje mi się, że wersja, za którą opowiada się premier (tj. winny jest ogólny polski bajzel) jest równie, a może nawet bardziej kompromitująca dla państwa, co wersja o winie generała wątpliwego autoramentu. Szczególnie, że „zasługa” w awansowaniu tegoż przypada przeciwnikom politycznym.

  465. @sophrosyne
    Wątpliwości każdy ma.
    Za wypadek odpowiada bałagan. Za organizację odpowiada bałagan. Za postępowanie Prokuratora Generalnego odpowiada bałagan. Za to, że nie ma odpowiedzialnego – odpowiada bałagan. To znaczy odpowiedzialny jest bałagan. Również za bałagan odpowiada Bałagan. Zresztą jaki Bałagan dałby sobie radę w takim bałaganie.