Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej Skrót myślowy - Blog Janiny Paradowskiej

8.07.2013
poniedziałek

Cierpienia Jarosława Gowina

8 lipca 2013, poniedziałek,

Dość często rozmawiałam z Jarosławem Gowinem, zwłaszcza gdy był ministrem sprawiedliwości, ponieważ byłam ciekawa, co w tym trudnym resorcie zamierza zrobić.Z góry też zaznaczam, że niespecjalnie interesowała mnie tak zwana deregulacja zawodów, bo uważam, że w tym haśle jest dużo zwyczajnej ściemy, a ponadto zawody prawnicze zostały zderegulowane, niestety nie najlepiej, przez PiS i na działce ministra w tej akurat kwestii wiele roboty nie było. Sporo jest do zrobienia w resorcie gospodarki, ale jakoś do szefów tego ministerstwa premier szczęścia nie ma. Z góry też zaznaczam, że wydawało mi się, w przeciwieństwie do wielu Koleżanek i Kolegów, którzy Gowina z góry skreślili za poglądy, ogłaszając, że jest najgorszym ministrem zanim cokolwiek zrobił, że może być on niezłym ministrem sprawiedliwości.

Kiedy przeprowadzałam z nim pierwszy wywiad dla „Polityki” miał już zupełne niezłe rozeznanie w tym, co trzeba zrobić i kilka rozsądnych pomysłów. Niestety szybko popłynął w inną stronę i do dziś nie ma nawet w Sejmie projektu ustawy o prokuraturze, choć było to jedno z zadań priorytetowych. Jego następca, niestety, znów zajął się deregulacją. Na usprawiedliwienie Gowina można wziąć pod uwagę fakt, że generalnie jego działalność w ministerstwie mało kogo interesowała, zaś poglądy i możliwość konfliktów, które może wywołać i owszem, interesowały bardzo. Może więc powiedzieć: pytali, to odpowiadałem. Może to i sprytne, ale nieprawdziwe. Można było przecież zawsze ugryźć się z język, choćby minimalnie. Gowin tego nie robił, natomiast z wyraźnym ukontentowaniem brnął w tematy polityczne, światopoglądowe.

Teraz czytając serię wywiadów b. ministra, bo co nie otworzę jakąś gazetę, to Gowin, o mediach elektronicznych już nie wspominając, może zaczynam rozumieć dlaczego tak właśnie było. Otóż Gowin musi jakoś rekompensować sobie cierpienia, jakie przezywał w Platformie i rządzie. Doprawdy był chyba najbardziej cierpiącym politykiem III RP. Nie dość, że był w partii, z której programem się nie zgadzał, pod przywództwem, którego nie akceptował, bo przecież demokrata nie może akceptować przywództwa imperialnego, o jakim dziś Gowin tak chętnie prawi, to jeszcze cierpiał w rządzie, który realizował program zupełnie mu obcy, taki który skręca w socjaldemokratyczną stronę, a nie liberalny, konserwatywny jak się patrzy. W jednym z wywiadów na pytanie, jaka byłaby jego pierwsza decyzja jako przewodniczącego PO, a więc premiera zarazem, bo ta sprawa jest postawiona jasno, Gowin odpowiada, że zatrzymanie zmian w systemie emerytalnym, którym to stwierdzeniem powiększa szeregi zwolenników Leszka Balcerowicza. A przecież na razie żadnych dodatkowych zmian w OFE jeszcze nie ma, jest dyskusja, zmiany były w poprzedniej kadencji, kiedy Gowin był posłem i wcale nie zgłaszał kategorycznego sprzeciwu. Po prostu głosował tak jak cały klub i nie pamiętam, aby w sporze Rostowski ? Balcerowicz stawał jawnie po stronie tego ostatniego. Czyżby głosował niezgodnie ze swoim sumieniem i przekonaniami? Składał ze swych poglądów ofiarę imperialnemu Tuskowi? Prace nad proponowanym obecnie zmianami też nie zaczęły się wczoraj, ale wtedy, kiedy Gowin był w rządzie i jakoś nie przyjmował pozycji Rejtana. Ponadto zatrzymałby je teraz, ale co w zamian? Powrót do tego, co było?

O ile sobie przypominam, to Gowin był najbardziej twardym zwolennikiem koalicji z PSL, z powodu której wielu liberalnych reform, o jakich marzy, nie będzie. I co? Czy kiedyś protestował, że KRUS, że wieś nieopodatkowana? Jak już na ludowców się rzucił to z siecią sądów rejonowych, a nie żądając twardo reformy KRUS. Nie znam postulatów Gowina jeśli idzie o politykę prorodzinną wyjąwszy tego, że boi się gejów i małżeństw gejowskich, że wszędzie z daleka wyczuwa tego typu niebezpieczeństwa, nawet jeśli są one urojone. Czy urlopy rodzicielskie to jest coś złego, a przedszkola to koszmar i nie należy ich bardziej finansować? Nie należy racjonalizować wydatków na różne świadczenia. Jakoś w tych sprawach nie słyszałam głosu Gowina. Po prostu cierpiał w milczeniu, że nie całościowej polityki prorodzinnej. Dziś to już wiem i rozumiem dlaczego daje tak silny upust swoim emocjom. Po prostu tak cierpiał tak bardzo, że tama wreszcie pękła. W tym dramacie polityka są jednak także elementy weselsze, wyznania dla poprawienia czytelnikom i widzom humoru, gdy uświadomią sobie skalę cierpień Gowina.

Najśmieszniejsze zaś jest to, że Gowin oznajmia, że on jest najwierniejszy ideałom Platformy Obywatelskiej, które pozostali liderzy zdradzili. Gowina przy narodzinach PO nie było, nie było przy nich nawet mentora Gowina Jana Rokity, który kierował wówczas swoją partią i długo trwały pertraktacje, aby SKL połączyło się z PO. Nie połączyło się zresztą w całości, część poszła własną drogą, może bardziej konserwatywną, z pewnością zaś bardziej biznesową. Nie wiem skąd Gowin czerpie swoją wiedzę o ideałach i korzeniach PO, ale jako żywo jego typowo konserwatywnych poglądów jako dominujących nigdy w Platformie nie było i między innymi stąd brały się jej sukcesy, bo była wielonurtowa od socjaldemokratycznej po umiarkowanie konserwatywną. Nawet konserwatyzm Macieja Płażyńskiego można nazwać liberalnym w zestawieniu z tym, co głosi dziś Gowin.

Rozumiem, że Gowin próbując zetrzeć się z Tuskiem w partyjnych wyborach musi mieć program i ma go, ale na zupełnie inną partię. Taką, która czasem odwołuje się bardziej do wyborcy PiS, ale jeszcze bez smoleńskiego zamachu, choć kto wie, co dalej będzie, a czasem do owych wolnorynkowych Republikanów, którzy ogłosili w chwili powstania sukces na podstawie sondażu, który mocno zmanipulowali. Jak to na wolnym rynku. Tak na marginesie, czy to konserwatystom przystoi? Dylemat Gowina polega zaś na tym, że chcąc w polityce istnieć powinien pozostać w PO, bo jednak opieranie się na zmanipulowanych sondażach i budowanie własnego politycznego bytu ? niebytu może po prostu z polityki bezlitośnie wyrzucić. Wiedzą to wszyscy, którzy niestrudzenie budują i teraz kręcą się wokół dużych partii, aby jakieś miejsce na liście parlamentarnej złapać, a przynajmniej jakieś stanowisko. Z drugiej strony próbuje zebrać wszystkich najbardziej niezadowolonych, przestraszonych wizją zmniejszenia się liczby mandatów, aby dać Tuskowi przynajmniej po nosie. Przy okazji zaś pokazuje nam swoją obolałą od ciosów duszę i to jest właściwie najciekawsze. A może po prostu Jarosław Gowin nie nadaje się do polityki? On jest taki moralny i demokratyczny, a wokół taka straszna imperialna zgraja, że może lepiej dać sobie spokój? We Włoszech Rokita udziela wywiadów na tle pięknych krajobrazów, może kolegę przygarnie, by mieć z kim porozmawiać o dobrym rządzeniu, nie takim jak tuskowy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 150

Dodaj komentarz »
  1. Skomentował bym to tak
    – światła rampy niejednego już oślepiły…….
    -przy dochodzie 10 000/miesiąc żyje sie w innej rzeczywistości……
    -niejednemu „politykowi” przydałby się sufler mówiący:
    „jesteś TYLKO człowiekiem”

    Poziom dochodów znacznie przekraczający średnią, kamery, media czyhające na każdą wypowiedź, skutecznie izolują od prozy życia.
    Niejeden juz uległ temu. Stąpanie po ziemi jest trudną sztuką, niedostępną wielu wybrańcom Narodu, czy też Społeczeństwa.

  2. Gowin powinien zostać przeorem dobrze prosperującego klasztoru. Może Paulini z Jasnej Góry posuną się trochę i przygarną biskupa Gowina.

  3. A kogo obchodzi wczorajszy śnieg polityczny.
    Tyle, że spojrzenia w przyszłość brak. Ciemno to widzę ciemno.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Poseł Gowin i prof. Glinski ,obaj „bez jaj ” zamierzja poważnie sprawować w tym główne role w państwie .To ma byc produkt nowej demokracji ?.
    To ma byc ta nadzieja ? Kpina to jest napewno ,tylko ze obaj w te role wierzą ,sa gotowi .
    ps.
    Krakow nie ma dobrej reki do politykow dużego formatu ,a może Polsce jest potrzebny dziwak Rokita z dziwakiem Gowinem ?

  6. Dużo w tym jadu. Ale Pani tak lubi. A co do programów – to najwyższy czas na debatę, z której Tusk się wymiguje….

  7. Byłbym wdzięczny za wyjaśnienie dlaczego deregulacji zawodów zajął się Minister Sprawiedliwości a nie Minister Pracy? Miał za mało pozytywnej szajby?

  8. Waldemar
    8 lipca o godz. 22:07
    tak; w fatalny sposob przypominają mi… grodzką.

  9. Poseł Gowin Jarosław do polityki się nie nadaje. Dobrze to pani redaktor zauważyła.
    Poseł Gowin Jarosław idealnie nadaje się do religii.
    Poseł Gowin Jarosław ruchy ma dostojne. Nie szybkie, nie piłkarskie, nie tenisowe, nie bokserskie. Ale purpurowe, biskupie, kardynalskie. Kroki odmierza starannie, okiem wodzi niespiesznie, spojrzeniem obdarza tylko zasłużonych. Ręką wodzi z namaszczeniem. Głosem mówi uroczystym, swe męki polityczne opisuje biblijnie, na trybunę wchodzi dostojnie.
    Kiedy już wzrok jego na kim spocznie emanuje ciepłem miłości do człowieka, apostolskiej mądrości i łączności z Najwyższym.

    Usta ma całuśne, policzki dobrze wygolone, dłonie starannie wypielęgnowane, ciepłe i delikatne, a kryjące w sobie moc namaszczania. Idealne do trzymania hostii swej własnej świętości.

    Stopy ma wypedikiurowane, do noszenia czerwonych półbucików przygotowane, nogi i tułów do sutanny ukształtowane, ramiona do trzymania tiary przygotowane.

    Wniosek: Krzyż mu na drogę.

  10. do „Tanaka”: bardzo trafne! pozstaje mi tylko dodać: Amen i niech idzie Pan ten dalej

  11. Pani Janino, bardzo cenie za brak zlosliwosci personalnych, ale w tym wypadku wybaczam. Trzeba czasami nazwac rzecz po Imieniu i jednak pan Gowin bywa irytujacy.
    W polskiej (i nie tylko) polityce boli mnie ciagle obnizanie poziomu osobistego i intelektualnego, generalnie poziomu komunikacji. Mimo wszystko pan Gowin cos soba reprezentuje.
    Zabawne jest, odwiedzajac zagraniczne swiaty, konfrontowanie rzeczywistosci prawdziwej z ta o ktorej opowiadaja politycy i dziennikarze zupelnie jej nie znajac, przyklad przez piatkowy komemntatorow przytoczony
    Luxemburg 500 tys populacji z tego kilkanascie procent portugalczykow(to jako ciekawostka, a nie ujma bynajmniej). Dawanie kraju jako wzoru nie ma sensu calkowicie, bo pasozytuje na unii i europie. Obnizyli VAT, wiec Skype i inne firmy placa tam podatki prowadzac faktyczna dzialalnosc w polsce. Akcyza na paliwo i alkochol tez niska wiec dodatkowo zarabiaja na permanentnie tankujacych niemcach czy francuzach. I tak jada na fali korzystajac z dochodu generowanego przez innych. Podobnoz nauczycielka w Lux zarabia 9 k euro, ale to plotki zapewne, prawdopodobnie stac ich na wyksztalcenie ludzi, ktorzy faktycznie decyduja o polityce europy. Szwajcaria, Cypr, luxemburg czy Lichtenstein stosuja ewidentny dumping podatkowy od lat i co? I nic chociaz sola w oku to jest dla wielu(tez dla nas tylko sobie sprawy nie zdajemy z tego), bo ich stac na ksztalcenie kadr i obrone swojej pozycji
    U nas poziom kadry politykow jest tak zatrwazajaco niski, ze sobie sprawy nie zdaja co sie dzieje! Przyklad jeden z wielu??? Marynarze ksztalceni przez panswo polskie i w polsce mieszkajacy nie placa w ogole podatku, ale za to sa KRUSowskimi rolnikami i lecza sie na koszt spoleczenstwa. Etc. etc. bez obycia w swiecie i braku kontaktu ze swiatem, bez znajomosci jezykow jestesmy jak dzieci we mgle, idziemy razno przed siebie pewni wybranego kierunku.

  12. Za Buzkiem Krzaklewski ,za Gowinem Dziwisz, dlaczego więc człowieku się dziwisz.Za Kaczyńskim Rydzyk,i za chwilę Za RYdzykiem Gowin.A za durniem idiota i tak się to toczy ku uciesze pospólstwa i hańbie rozumu.

  13. Nie ma to jak mentalność „Big Brothera” Tanaki i jemu/jej (?) podobnych. Dla takich słowa jak „wartość”, „refleksja” nie istnieją. Oprócz „jazgotu” i paplania o niczym, nie należy się po nich spodziewać obiektywnego spojrzenia ani na temat ani na osobę… . A co dopiero zrozumienia spraw wyższych. Może w następnym wcieleniu będzie z nich większy użytek dla ludzkości, bo teraz są tylko jej zakałą.

  14. Gowin ma do wyboru zostać wyrzuconym z PO po wyborach albo założyć własną partię przed wyborami. Autopromocja Gowina ma na celu stworzenie swojej partii moim zdaniem (podobnie jak zrobił kiedyś Tusk). Być może z Wiplerem, albo może jeszcze nie wie z kim. Wydaje mi się, że Gowin nie jest bez szans. Mógłby w szczególności odciągnąć część wyborców PiS. A także wyborców rozczarowanych wszystkimi partiami. Zawsze tacy istnieją, którzy lubią zagłosować na coś nowego. Zmanipulowany sondaż Wiplera pokazał zainteresowanie nową partią wśród wyborców Palikota, czyli osób szukających nowości. Gowin (albo Wipler) moim zdaniem może stanowić poważne zagrożenie dla Kaczyńskiego i pogrzebać jego szanse na powrót do władzy (podobnie jak Palikot w ostatnich wyborach pokonał SLD). Ja jestem za. Prawicowa partia niesmoleńska by się moim zdaniem przydała. Może urodzi się z tego kiedyś jakiś nowoczesny konserwatyzm. Gowin oczywiście nie jest idealny ani nowoczesny, ale w porównaniu z Kaczyńskim to byłby duży postęp. A Wipler to postęp w stosunku do Gowina.

  15. Bardzo podoba mi się komentarz TANAKI, a zwłaszcza wniosek.
    Widzę Pani słabość do wielu niezbyt udanych osób kręgu polityki, p.Gowin jest jednym z nich. Po owocach ich poznacie..
    Plany ograniczenia ilości ważnych sędziów na rzecz sędziów prowadzących rozprawy to był dobry pomysł, ale jakoś materia się opiera bo tytuły, ponoć prestiż miasteczka ucierpi.
    I tak rośnie liczba urzędników w Polsce i jest to jedyne miejsce obok funkcjonariuszy partii i związków zawodowych gdzie nie ma bezrobocia a stale tworzy się nowe miejsca pracy.
    Dla mnie ten pan z jego wypowiedziami dot. spraw obyczajowych przypomina hipokrytę. Kończę czytać trylogię Millenium i takich obłudników tam też jest kilku. P.Gowin ma prawo do swoich poglądów jako obywatel a nie jako minister sprawiedliwości przedkładający własne odczucia nad zwyczajną sprawiedliwość. Ale to akurat skutecznie sprofanował mały człowieczek z mojego Żoliborza.
    JERZY

  16. Nowo wybrani głosami antysympatyków PO dwaj samorządowcy teraz będą się musieli wykazać.

    Pierwszymi ofiarami będą:
    – górnik z bieda szybu obrażający pamięć największego Polaka Lecha Kaczyńskiego
           oraz
    – złomiarz przyłapany na próbie sprzedania na złom tablicy metalowej z napisem „Piskorz” odcietej od wraku kutra pływającego niegdyś po południowej stronie mierzeji.

    Następnymi ofiarami czekających nas wczesną jesienią rządów PiSu będą setki polskich studentów powracających z Francji po winobraniu. Prawdziwą przyczyną represji będzie nieobecność ich w Polsce, a co za tym, nieobecność na mszy inaugurącej nowy rok akademicki.

    Po tygodniu tygodnik „Nie” ujawni, że dziekani wydziałów teologicznych składają raporty do CBA i IPN.

    Straże miejskie będą mandatami karały domokrążców pytających przez domofon: „Kartofli jak za Gierka nie potrzeba?” bo …

    … trzeba będzie uchwalić budżet i dlatego trzeba będzie wydoić szarą strefę.

    Cynicy swoim nakładem wypuszczą książeczki o szmalcownikach sprzed lat 70-u. Scena śpiewacza rozbłyśnie coverem „Zakazanych piosenek”. Jan Pietrzak naPiSze nowy przebój: „Żeby Polska była czysta!” i zwróci się o nagrodę wypłacaną z transzy bundesbanku.

    Staruszki i staruszkowie w Szydłowcu będą wspominali:
    „Za Tuska, to tylko gęsi skubali!”

    Bo pieniądze schowało przypadkowe społeczeństwo …
    Ten co wie gdzie, wreszcie powie gdzie.
    I wiatr historii trzepać będzie nawet garderobą z lajkry made China …

  17. Czy to nie dziwne że z krakówka mamy takich tuzów intelektu jak Gowin,Rokita kapciowy Dziwisz.Hutę Lenina załatwili jak cały przemysł kominy nie dymią wiec dlaczego mają tak zaczadziałe umysły ci osobnicy.
    Oni mówią byle co ale jak modulują wydobywany z siebie głos i widać jak się nim podniecają.Ta mowa to takie ciche pierdzenie tylko i ten smród wymiotny.
    Co studenci wyniosą z wykładów narcyzów Gowina lub Rokity ludzi o takim spojrzeniu na życie,do którego sami są nieprzystosowani oni mają być przykładem.Przykład Dziwisza producenta relikwii talizmanów z ampułką krwi JP2 ile on utoczył jej Wojtyle że na tak dużą produkcję starcza.Opowiadał mi kolega wróciwszy z Santiago w Chile że często zdarza się tam takie zdarzenie że przechodnie przechodzący obok balkonu pałacu prezydenta gdzie miał ich błogosławić JP2 u boku Pinocheta odwracają głowę w jego kierunku i spluwają myślałem że to gest szacunku,że Indianie tak mają wyprowadził mnie z błędu ten gest jest kosmopolityczny.W Krakowie modlitwa do okna to święto jak msza.
    Zastanawia mnie czy to taki poziom naszego społeczeństwa czy poziom niedoszłych premierów mających taką mentalność jak ci z pod okna.

  18. Tanaka 9 lipca godzina 7:32 ;
    Dokładnie i fantatycznie opisałeś postac i poruszanie się Gowina .
    Kto nie wierzy niech popatrzy na kolejne Fotki z Gowinem .

  19. W polskiej polityce wszyscy zaczynają i kończą na personaliach (tak wiem, o wszystkim decydują kadry), a nikt się już tak naprawdę nie dowiaduje o myśli kłębiące się pod czaszką wybrańca narodu. Przecież na dobrą sprawę nawet Pani Paradowska nie potrafi nam napisać w kilku zdaniach o poglądach Gowina, bo zadanie jest niewykonalne z powodu galimatiasu występującego w głowie tego do niedawna prominentnego polityka PO. Na czoło jednak wybiła się u tego człowieka cecha, która jest raczej niezbędna muzykowi, a chodzi o słuch absolutny, dzięki któremu Gowin słyszy krzyk zarodków zamrożonych w ciekłym azocie. Jest to trzeba przyznać dosyć selektywny słuch, ponieważ nie pozwalał on nigdy mu słyszeć krzyku narodzonych dzieci, które dzięki wyznawanemu przez niego neoliberalizmowi cierpią niedostatek, a w skrajnych przypadkach są mordowane w „normalnych” rodzinach, o które tak się martwi nasz katolicki hipokryta .
    Najlepsze jest jednak to, że w ostatnich miesiącach twarzami PO stali się Gowin, Godson i Żalek, dzięki którym najwięksi nawet zwolennicy PO muszą spasować, nie da się być liberałem po takich tekstach, jakimi nas raczy ta trójca (święta?). Powiedzmy wprost, Macierewicz potrzebuje tylko posła Godsona do pełnego wyjaśnienia zamachu smoleńskiego. Dzięki czarom wielebnego zostaną wskrzeszeni wskazani przez PiS zmarli i złożą odpowiednie świadectwo.
    Ludzie, przecież to się nie może dziać, uszczypnijcie mnie!!!
    POzdro(waś)

  20. Czemu usuwa Pani posty. Prawda kole w oczy ?…

  21. Tanaka, 7.32. W sumie obmierzła postać, chyba nawet obrzydliwa. Gdyby chlał wódę były Głodziem.

  22. Świece i gwiazdy najbardziej świecą tuż przed ostatecznym wypaleniem się. Moim zdaniem szkoda zajmować się osobami lichej postury i konduity, które nawet śmieszności swoich pretensji nie czują. Temat tak samo nośny jak temat premiera z krakowa, którego wredne Niemce z Lufthansy biły.

  23. Śleper. Faktycznie. To też mnie uderzyło obuchem. Twarzą PO jest dzisiaj twarz posła Godson’a z Nigerii. I jego przyjaciela narodowo-stadionowego Mzimu wskrzesiciela, który tak naszego warszawskiego biskupa zachwyca. Naprawdę lato mamy.

  24. Gwiazda porno odznaczona przez prezydenta. Na wszystkim się zarabia. Dobra do rżnięcia.

  25. Tym Niemcom od Rokity to należało by jakieś podziękowania wysłać za to ze tak szybko //jeden wylot// poznali się na premierze z Krakowa.
    Gdyby tak jeszcze paru innych naszych najdroższych dało się przetestować podobnym sposobem.
    Byłoby spokojniej , może nawet mniej śmiesznie – ale chyba w sumie wyszłoby nam wszystkim na dobre
    ukłony

  26. Gwiazda porno odznaczona przez prezydenta. Na wszystkim się zarabia. Dobra do rżnięcia. http://www.sport.pl/celebrities/51,83535,14250112.html?i=1

  27. Przeciek
    9 lipca o godz. 20:39
    Chciałbyś 😆

  28. p.s.
    ale oczywiscie grodzka ma wiecej sek-sapilu,
    niz gowin, glinski i bęgowski razem wzieci 😉

  29. Obecny kształt prokuratury jest dziedzictwem czasów Stalinowskich-tak rzecze prezydent RP Bronisław Komorowski .a publikuje portal TVN24.po wywiadzie z red.Durczokiem
    Nieco zdumiony Tabloidowa opinia ,ale przed chwilą czytam na internetowej stronie Katowickiego Dziennika Zachodniego opinie prokurator KOJ ( to ta od wydobywania z grobu dawno zmarłego gen .Sikorskiego i innych śmiesznych a kosztowych czynności ) prokurator wyglosila opinie że …Generał Jaruzelski powinien byc odizolowany do ludzi !!. No tak każdy kto kończy 90 lat to ….To może jednak prezydent mówi do rzeczy ?

  30. Śleper
    9 lipca o godz. 13:25
    godson ma racje; polacy( w ogole biali) to ludzie malej wiary;
    bylem w nigerii, moge poswiadczyc, ze relgijnoscia nie siegamy im(jeszcze?) do piet…

  31. fobos
    9 lipca o godz. 12:11
    zapomniales o wildsteinie 😉

  32. byk 9 lipca o godz. 21:18
    To może być prawda, a przypomniała mi się taka książka http://www.lucjanwolanowski.com/index.php?id=248, w której autor opisuje bezsilność medycyny (pamiętajmy, że na przełomie lat 60/70 medycyna była bezsilna nie tylko w takich przypadkach) na okoliczność rzuconego przez szamana uroku na tubylca. Nic nie pomogło, pacjent zmarł, bo mocno wierzył w moc czarów. Gdyby tak nasi biskupi posiadali taką moc, to by się dopiero działo! Ależ nie, tu przecież chodzi o wiarę, o to @bykowi szło.
    POzdro(waś)

  33. @sleper:
    wiara przenosi góry; głównie gruzów.

  34. 10 lipca o godz. 4:47
    errata
    jest:
    gruzów
    powinno byc:
    gruzów i trupów

  35. Po owocach ich poznacie..
    pisze
    jerzy
    9 lipca o godz. 11:00
    ……………………………………………………………………………………….
    „PiS się zmienia na korzyść. Partia Kaczyńskiego wyzbywa się fanatycznych wątków. Brak kwestii Smoleńska na konwencji PiS pokazuje, że partia Kaczyńskiego staje się ugrupowaniem rozsądnym i przewidywalnym – oceniał Oleksy w rozmowie z „Rz”. „

  36. Zdaje się po dzisiejszych doniesieniach, że pan Gowin rozwija skrzydła i erudycję….
    Jaruzelskiego jak ss-manów sądzić, Seremeta bronić jak niepodległości, liberalizmowi obyczajowemu się sprzeciwiać.

    Postawy skrajne z wiekiem zaczynają się ujawniać, czy też chce zyskać na wyrazistości?
    Cynizm, czy przekonania- oto jest pytanie…..

  37. To że brak wątków smoleńskich na kongresie PiS, nie oznacza że one nie mogą powrócić.
    Skoro prokuratura wykluczyła obecność trotylu na ziemi i na resztach samolotu, to nie oznacza, że go nie mogło być np. na słynnej brzozie.
    Brzoza obwiązana laskami trotylu z zapalnikiem sterowanym radiowo lub falą nadciśnienia przelatującego samolotu.
    Laski trotylu obwiązane sznurkiem od snopowiązałki.
    Ten wątek może wrócić zawsze.

  38. Pani Gospodyni,

    a ze nie ma mnie poza Krajem od paru decenniow, to chcialbym Pani pogratulowac dobrze prowadzonych rozmow z autorskiej audycji tv – zwlaszcza z panem Jerzym Urbanem (promo ksiazki o nim)
    Ogladam te programy retro na ekranie smart Tv (youtube).

    Pozdrawiam

  39. Jedno jest pewne. Redakcja serwisu Politykier.pl nominuje go do nagrody szambiarza roku, bo nikt, jak on nie potrafi babrać się w fekaliach.
    http://politykier.pl/kat,1025795,wid,15798998,wiadomosc.html?ticaid=610ebb
    ============

    Co prawda o tym „zaszczytnym” tytule jeszcze nie słyszałem, ale autor najnowszej cegły o Lechu Kaczyńskim, jako nadworny hagiograf rodu, w pełni nań zasłużył…..
    Sympatie polityczne przekładają się u tego pana na konkretną kasę.
    Kogo opluć, kogo apoteozować, to wybór nie naukowy, a polityczny…..

  40. 9 lipca o godz. 20:43

    „Przeciek…Chciałbyś”

    Kto by nie chciał. Natomiast ‚czy mógłbyś’, to już by było pytanie odrobinę celniejsze

  41. Dla zainteresowanych historią. Tą najnowszą.
    https://www.youtube.com/watch?v=qBkGvTFvlWw

  42. Red. J.Paradowska uskarżała sie na księdza OKO , jeśli to ten sam z Papieskiej Akademi w Krakowie ,to jest się czym martwić ,on jest ekspertem nawet od katastrof lotniczych ( dot.Smoleńska ) więc Renesansowy pan .
    Co ten Kraków ma , że następują tak takie dewjacje u wykształconych ludzi jak np. Kardynała Dziwisza kustosza „Rozlewni kropli krwi” ( niewyczerpanej ?)
    Darowałem sobie słuchanie rozmów z Wunderlichem (SLD ) i Biernackim (PO )-

  43. Wyrasta nam nowa gwiazda na żyznym, smoleńskim gruncie.
    Pewnie wkrótce napisze powieść i przebije wszystkie bestselery dla dorastających panienek i gospodyń domowych.
    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ewa-blasik-dla-onetu-kilka-dni-przed-katastrofa-ma,1,5559210,wiadomosc.html
    Wizjonerka.

    A swoją drogą, co potrafi ciągle podsycana, nieustająca nienawiść porobić z twarzami delikatnych blondynek…

  44. Z zasłyszanych w „Poranku TOK FM” dyskusji wokół uchwały sejmu w sprawie masowych mordów na Wołyniu w 1943 roku wnoszę, że Pani nie chciałaby nazywać tego ludobójstwem (jeśli się mylę, niech mnie ktokolwiek poprawi). Tak jak nie znoszę PiS i PSL-u, tak tym razem zgadzam się z nimi w tej bolesnej dla Polaków kwestii, na Wołyniu dokonano zbrodni ludobójstwa rękami Ukraińców. Posłowie jednak zapominają, że w odwecie AK urządziło ludności ukraińskiej podobną rzeź i tylko skromniejsze siły nie pozwoliły mścicielom na dorównanie ukraińskim nacjonalistom, ale nie o skalę przecież chodzi tylko o nazwę. Pytam więc, czy Polacy też dokonali zbrodni ludobójstwa na ukraińskiej ludności i czy nie należałoby tego w planowanej uchwale sejmowej zamieścić?
    Nazywajmy wydarzenia po imieniu, nie używajmy eufemizmów, albo jakichś zastępczych, mniej dosadnych określeń. Przypominam, że naziści w swoich dokumentach tyczących eksterminacji Żydów, Cyganów, potem Słowian, nigdy nie używali określeń, które jednoznacznie oznaczałyby fizyczną likwidację tych nacji. Nie idźcie tą drogą.

  45. Komentowanie nerwic, depresji czy cierpień Jarosława Gowina, kolejnego po Janie Rokicie, polityka gadającego od rzeczy, oraz fakt, że POPiS jest niewyczerpanym źródłem takich osobników, może być zadaniem ponad moje siły i na pewno będzie wymagać posiadania cnót heroicznych … a ja świętym nie jestem i nie zamierzam być. Jednak, przy okazji, pragnę zwrócić uwagę, że nawet Gowinowi, prawem ślepej kury, zdarzyło się powiedzieć jednak, coś do rzeczy. Jarosław Gowin w odpowiedzi, na po linii i na bazie ‚miażdżącą’ ocenę pracy Andrzeja Seremeta, wydaną przez Marka Biernackiego, obecnie rzuconego na odcinek sprawiedliwości, stwierdził słusznie, że Seremet ma związane ręce i tak po prawdzie niewiele może. Problem w tym, że zmieniono ustawowo, formę działania prokuratury, a nie zmieniono jej treści, a projekt ustawy to zmieniającej, czeka, i czeka, i czeka, aż ‚zapracowani’ posłowie się nią zajmą. Aby zmienić, cokolwiek w sposobie działania prokuratury, rządząca koalicja potrzebowała siedmiu lat i to jeszcze nie jest pewne czy zrobi to do końca, powtarzam siedmiu lat … szkoda nawet komentować.
    Wypowiedział się również Prezydent, a jakże, stwierdzając; ‚obecny kształt prokuratury jest w zasadzie dziedzictwem czasów stalinowskich’. Uf! … pięknie, powiedzieć coś takiego po 23 latach gmerania, czystek kadrowych i polityki kadrowej opartej na zasadzie ‚kumple, krewni i powinowaci królika’ a ‚królik’ może być byle jaki, byle był ‚styropianowy’, świadczy tylko tyle, że Bronisław Komorowski jest co nieco, oderwany od rzeczywistości. Lepiej już będzie jak się nie będzie wypowiadał, niech zajmie się pilnowaniem tych kandelabrów, czy co tam ma w pałacu do pilnowania, albo niech je odkurzy … najlepiej razem z Nałęczem. Czynność niezbyt skomplikowana i pewnie zrobią to dobrze.
    Inteligentnie i znakomicie skomentował sytuację sam Andrzej Seremet, mówiąc; ‚odejdę jeżeli to ja jestem problemem prokuratury’… zwięźle, do rzeczy i zniweczył plany ‚polowania z nagonką’. Moje uznanie.

    Pozdrowienia

  46. ANCA-NELA
    wypowiedz wdowy po gen. Blasiku swiadczy ze odpowiedzialnosc za katastrofe ponosi wlasnie On. Wszystko wskazuje na to ze wiedzial o tym ze ma zostac przeprowadzony zamach , zadbal o to aby na pokladzie statku w tym przypadku powietrznego znalazla sie cala elita panstwa , to On jest tym podejrzanym ktory wniosl bombe na poklad samolotu nucac pod nosem wspolnie z kap.Protasiukiem tekst piosenki ” U mienia w galowie plan palietim ( w oryginale paplyniom ) w akiean , Ty Ivan i ja Ivan …..”. Nalezy sie Jej nasza wdziecznosc za rozwiklanie tej zagadki.

  47. Za moment można omawiać cierpienia posła Godsona……

    – Prof. Hartman jako ateista ma prawo wierzyć, że pochodzi od małpy. Tak samo ja mam prawo wierzyć w najbardziej absurdalne rzeczy w jego ocenie ? tak John Godson komentuje wypowiedź prof. Jana Hartmana, krytykującą postawę posła z Platformy Obywatelskiej ws. informacji o wskrzeszeniach zmarłych. ? Na tym właśnie polega demokracja. On nie może kwestionować, czy mogę być z tego powodu posłem. Werdykt w tej sprawie wydali już wyborcy. Dostałem dużo więcej głosów od niego ? argumentuje pastor z PO.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,124756,title,John-Godson-prof-Jan-Hartman-moze-wierzyc-ze-pochodzi-od-malpy,wid,15807195,wiadomosc.html
    =============

    Jemu się też cierpiętnictwo udzieliło, czy jak?
    A tak go kiedyś lubiłem za rozsądek……

  48. ” albo niech je odkurzy ? najlepiej razem z Nałęczem. Czynność niezbyt skomplikowana i pewnie zrobią to dobrze. ”
    Hahaha. Ha. Naiwny. Daj im dwa kandelabry. Jeden zgubią, drugi zepsują. Założymy się?

  49. Szanowny Śleper (11 lipca, godz. 11:56)!
    Masz rację! Zbrodnie mordowania ludności polskiej na Wołyniu przez nacjonalistów i w akcie zemsty ludności ukraińskiej przez AK, są zgodnie z prawem międzynarodowym, obecnie obowiązującym, przestępstwem określanym jako ludobójstwo.
    W prawie karnym czyn przestępczy jest opisany znamionami przestępstwa tj. opisem czynu i niekiedy okolicznościami jego popełnienia.
    Uznanie więc, że zbrodnie popełnione na Polakach na Wołyniu były „czystką etniczną o znamionach przestępstwa”, to tak jakby uznać, że czyn kradzieży przedmiotu jest zmianą stanu posiadania tego przedmiotu o znamionach kradzieży.
    Sięgając pamięcią do czasów z przed zmiany ustrojowej, coraz częściej dostrzegam, że obecnie politycy prawicowi, i to piastujący ważne stanowiska państwowe, posługują się tym, co wtedy określano jako „drętwą mowę” i czasem jeszcze bardziej zjadliwymi epitetami.
    Obecnie uznaje się, że było mordowanie niesłuszne – zbrodnicze (hitlerowcy, bolszewicy, komuniści, UPA), oraz że było mordowanie słuszne – chwalebne (żołnierze wyklęci).
    Pozdrowienia.

  50. Kropkozjad 11 lipca o godz. 22:57
    Tak, masz rację, to drętwa mowa, która w PRL występowała pod szyldem „wicie, rozumiecie”. Otóż nie rozumimy i nie wimy, choć dobrze czujemy, że lepiej Ukrainy nie oddawać Moskwie. Ale w takim razie, po jaką cholerę potrząsać tą trumną i wywoływać wrażenie, że Polska chce uczciwie przerobić z sąsiadami tą bolesną kwestię. Ukraińcy mają młode państwo, w którym nie wszyscy obywateli je akceptują, a cóż dopiero mówić o jakichś rozliczeniach ze zbrodni popełnionych ramię w ramię z Niemcami podczas II wojny.
    Polska jest krajem mniej dzikim od Ukrainy, a przypomnijmy sobie, co to się działo, gdy wybuchła sprawa Jedwabnego i jak to podzieliło polskich obywateli (celowo nie używam słowa „społeczeństwo).
    Pozdrawiam

  51. truskawki teraz u mnie za bezcen; robie konfitury 😉

  52. Szanowny Śleper (11 lipca, godz. 23:28)!
    No i stało się! Znów Sejm RP podjął działanie odpowiednie dla politycznego wiecu, a nie organu ustawodawczego, podejmując uchwałę o charakterze politycznym i do tego posługując się w swej uchwale „drętwą mową”.
    A zgodnie z art. 95 Konstytucji RP do kompetencji Sejmu należy ustawodawstwo i sprawowanie kontroli nad działalnością Rady Ministrów.
    Ustalenie, jakiś czyn ludzki jest przestępstwem i przestępstwem, którego ustawowe znamiona wypełnia należy do kompetencji sądu karnego a nie Parlamentu. To właśnie polski sąd karny powinien na wniosek prokuratora orzec, jak należy zakwalifikować zamordowanie ponad stu tysięcy ludzi, Polaków i Ukraińców na Wołyniu podczas II W.Ś.
    Ale nasz Parlament postanowił wyręczyć polski sąd karny w jego konstytucyjnej kompetencji, naruszając tym samym zasadę trójpodziału władzy, podstawę demokracji.
    Większości sejmowej w tym niekonstytucyjnym działaniu pomyliła się też istota przestępstwa (w tym przypadku ludobójstwo) z hipotetycznym celem jego popełnienia tj. z czystką etniczną. A podłożem tej zbrodni ludobójstwa nie była tylko czystka etniczna. W przekonaniu bardzo wielu Ukraińców Polacy są odwiecznym ich wrogiem. A to przekonanie podsycane przez ukraińskich nacjonalistów, ma swe podłoże w historii obu narodów.
    Masz rację, że obecnie nam Polakom zależy, aby Rosja miała jak najmniejszy wpływ na Ukrainę. Ale wzajemne stosunki Polski i Ukrainy, powinny być oparte na prawdzie, nawet wtedy, gdy jest ona bolesna dla obu narodów, oraz na propagowaniu zasady, że zbrodni przeszłości nie można odwrócić, ale można i trzeba zapowiedz powtórzeniu się podobnych zbrodni w przyszłości.
    Są sygnały, że wśród Ukraińców takie podejście do naszej wspólnej przyszłości znajduje coraz więcej zwolenników.
    Pozdrawiam

  53. Myśmy wszystko zapomnieli…
    Mego dziadka piłą rżnęli…

    Jak można poprzez głosowanie ustalać, czy rzeź wołyńska była ludobójstwem, czy też czystką etniczną o charakterze ludobójstwa?!!!
    Większość zasiadających w poselskich ławach posłów nie ma pojęcia o prawie, nie zna historii, nie czytała i nie czyta książek a z historycznych zna jedynie „Trylogię” i to najczęściej w wersji filmowej.
    I takie zacne grono nieuków decyduje poprzez naciśnięcie przycisku i podniesienie ręki o kwalifikacji prawnej zamordowania miliona polskich obywateli bez względu na wiek i płeć. Wystarczało samo to, że byli Polakami.

    To już lepiej by było całą sprawę pozostawić leżeć.

  54. ANCA_NELA 12 lipca o godz. 20:44 na wstępie cytuje Wyspiańskiego:
    „Myśmy wszystko zapomnieli?
    Mego dziadka piłą rżnęli?”,
    a ja już miałem się nie zgodzić, bo w końcu doszło podczas rabacji galicyjskiej do rzezi nie pasującej do definicji ludobójstwa. Ale po zastanowieniu, dochodzę do wniosku, że jednak tak, ponieważ ofiary (wystarczyło, że nie były chłopstwem) Jakuba Sz z całą pewnością nie identyfikowały się z „pilarzami”, w ogóle nie widzieli w nich gatunku ludzkiego, a cóż dopiero Polaków.

  55. Śleper
    12 lipca o godz. 23:08
    Pomijając wszelkie dalsze powiązania, tych co całą galicyjską rzeź sprowokowali, tych którzy za głowy zabitych płacili, to ja osobiście mogę zrozumieć Jakuba Szelę i tych chłopów, co wzięli krwawy odwet na panach; natomiast nie pojmuję tych, co masowo mordowali własnych sąsiadów w najokrutniejszy, niewyobrażalny sposób.
    W Galicji to był masowy mord, na Wołyniu z całą pewnością ludobójstwo.
    Żadne głosowanie nie zmieni tego ponurego faktu.
    Dobranoc…

  56. Gadanie/pisanie podobne do Sejmowego: „….. czystka etniczna o znamionach ludobójstwa…”, za mojej młodości określało się opisowo jako „ćmienie ćmy po ciemku”.
    Czystka etniczna wypełniająca znamiona ludobójstwa jest niczym innym jak ludobójstwem – właśnie. Tak jak czyn spełniający znamiona przestępstwa jest – przestępstwem. Proste ? Okazuje się, że dla sporej części naszych – pożal się Boże, prawodawców – pojecie powyższego jest zbyt skomplikowane. Swoiście pojmowana „poprawność polityczna” najwidoczniej zakłóca możliwość rozumnego formułowania myśli przedstawianych w mowie i piśmie.
    Skutek ? Sformułowanie, które ni kupy ni…. się nie trzyma.

  57. Lex
    13 lipca o godz. 11:01
    ?ćmienie ćmy po ciemku? młodsi określają, jako „nawijanie makaronu na uszy”.
    Tyz piyknie.

  58. Pani Redaktor,

    czy Pani przypadkiem nie losuje bohaterow swego bloga?….Rokita, Gowin…a dookola rozowe zycie jak w ezeznii o godzinie 5 nad ranem.

  59. errata:

    rozowe zycie jak w RZEZNI o godzinie 5 nad ranem

  60. Pani Paradowska nie ma ani jednego merytorycznego zarzutu wobec byłego ministra, więc próbuje mu dokleić gębę politycznego Wertera. Nie doszukała się Pani poglądów Gowina na sprawy np. rodzinne? To trzeba było w swoich tendencyjnych wywiadach o to pytać. W końcu po to jesteście, by informować opinię publiczną, a nie narzucać jej swój tok rozumowania. Zupełnie odrealniony swoją drogą. To wy żyjecie w fantazyjnym świecie uciskanym przez zacofanych, nietolerancyjnych barbarzyńców. Poglądy większości społeczeństwa wyrażają właśnie tacy ludzie jak Pan Gowin. Tylko, że wy takich ludzi staracie się zgnoić i obrzydzić, a w zamian podstawiacie swoje kukiełki. Przykra to rzeczywistość.

  61. konfitury z truskawek .- cymes nie konfitury!
    dobre na nerwy 😉

  62. Teraz najlepsza pora na robienie nalewki na żołądek z orzechów włoskich. Nie jest tak pyszna jak konfitury z truskawek (osobiście wolę z wiśni i borówek), ale też nieraz się przyda po zbyt tłustek gęsie lub kaczce.

  63. Nie miałem dostępu do sieci przez ponad trzy tygodnie (szpital). Po powrocie miałem ambitny zamiar uzupełnienia informacji i przeglądałem pobieżnie cztery czytywane przeze mnie ongiś blogi Polityki (PPDS). Okazało się, że niewiele się zmieniło. U Pani Paradowskiej daleko do 1000 komentarzy, temat u Pana Passenta mnie nie interesuje, u „śląskiego” Pana Dziadula kompletny zastój – zero komentarzy do nowego wpisu przez kilka dni – mimo manifestacji RAŚ’u i najazdu politycznych Hunów z Warszawy na Śląsk i Czerwone Zagłębie. Gierek się w grobie przewraca!
    U Pana Szostkiewicza nie piszę, więc przeczytałem tylko komentarze tych blogowiczow, z którymi się na ogół zgadzam i skończyłem nadrabianie zaległości.

    Chciałem więc rozpocząć dywagacje na absolutne świeży problem „uboju rytualnego”(religijnego), ale przedtem zajrzałem do „rezerwowych” blogów (Kowalczyk, Hartman). Otworzyłem „Listy Ateisty” i zalała mnie liczba komentarzy na temat, który mnie też nurtuje i już kilka razy oberwałem, posądzony o ksenofobię, homofobię , wstecznictwo itp. Wprawdzie sprawdzałem u Google’a definicję homofoba i nie stwierdziłem u mnie wielu niezbędnych „znamion” przestępstwa, tylko jakiś drobiazg. Jako fanatyk w temacie sprawiedliwość podawałem moje motto: „Równe prawa przy równych obowiązkach”, a tej zasady nie wyczytałem z projektu ustawy o związkach partnerskich.

    Otóż wśród „ateistów” prym wodzi @kalina i wszyscy ją namiętnie próbują zgnoić za jej poglądy. Bardzo mi się podobała sugestia, że pod tym nickiem kryje się „profesurka” Pawłówicz. Uważam, że ona miałaby moralne prawo wypowiadania się na temat normy i anomalii w zachowaniu wszystkich zwierząt – z naczelnymi włącznie!!!

    Nie ma satysfakcjonującej wszystkich definicji anomalii. Najbezpieczniej jest skorzystać z krzywej Gaussa i części krzywej, o rzędnych więcej niż e-krotnie mniejszych od wartości maksymalnej uznać za anomalie, a część środkową za normę. Wtedy homoseksualizm jest anomalią. Pani P. wykazuje w mediach zjawisko zwane słowotokiem. Zapytałem Gugla i on mi tak odpowiedział:

    ***Słowotok ? Wikipedia, wolna encyklopedia
    pl.wikipedia.org/wiki/Słowotok?
    Słowotok (logorea) ? zaburzenie w komunikacji objawiające się bezładną, szybką mową. Czasami klasyfikowany jako choroba psychiczna, …***

    Jest też wersja łagodniejsza – zbyt szybkie mówienie – tachylalia, która niekoniecznie jest chorobą psychiczną, jeśli osoba mówi mądrze, stanowi tylko przeszkodę w rozumieniu u słuchacza.

    Jest pani P. (@kalina?) według tego anomalią i być może chora psychicznie, a więc wie z autopsji o czym pisze na blogu.

    @kalina pisze dużo i szybko, prawie błyskawicznie ripostując na każdy atak – tu widzę analogię z mówieniem pani P. i argument za sugestią, że to nick „profesurki”.!
    Jest jednak różnica między mówieniem a naciskaniem klawiszy na klawiaturze. Po śmierci Hanki Bielickiej pani P. nie ma godnej konkurentki w szybkim (często głupim) mówieniu, ale w pisaniu może ją pokonać dobrze wyszkolona sekretarka. Z mózgu droga do palców jest dłuższa niż do ust. Wszystkich komentarzy było w chwili otwarcia blogu 295. Udało mi się przeczytać około połowę, potem zrezygnowałem. Może to i dobrze, bo zaczął się produkować @Sławomirski, więc zacząłby się i tak czas przewijania. Skopiowałem fragmenty komentarzy na dysk (10 stron w Wordzie) i spróbuję się wypowiedzieć na ich temat.

    Komentarz znajdzie się jutro na blogu Kowalczyka, jeśli się z tym galimatiasem uporam.
    Pozdrawiam wszystkich znajomych blogowiczów.

  64. Antoniusie ;
    Witam na blogu ,dziękuje za pozdrowienia , uznając się za Twojego znajomego blogowicza .
    Co do blogu Jana Dziadula to sugestie ,prośby by dał u siebie wolną Trubunę a’la skrót myślowy ( czeka sie zwykle ca 24 godziny ) okazały się bezskuteczne ,więc blog zamiera .

  65. Wielce szanowni znajomi blogowicze, blogu pani Paradowskiej – że mnie pani Gospodyni pokarała koniecznością pisania o kimś, kogo po prostu fizycznie nie znoszę. Już za czasów posła Węgrzyna pisałem co o Gowinie myślę i co go czeka ze strony Premiera, bo wprost nie mógł wywalić zdecydowanego przeciwnika in vitro na zbity pysk.
    Niech idzie w niebyt polityczny, zakłada partię sam (czy we współdziałaniu z Wiplerem) – jest mnie obojętne, ale też nie będę całkowicie „leniwy” na tle tego pana. Gospodyni każe, więc piszę, że popieram absolutnie stanowisko pana @Tanaki (7.32 dnia 9.07.) – o lepszą charakterystykę tego pana trudno, chociaż, jak się okazuje są i zwolennicy – patrz @OLEK (10.34 dnia 9.07.), dla którego wystarczającym dowodem na pełne zaufanie, wystarcza używanie przez delikwenta (często) pojęcia „wartości”, przy czym tenże pan nie bardzo wie prawdopodobnie o jakie wartości chodzi, a już pieje z zachwytu.
    Charakterystykę Gowina, wspaniale uzupełnił pan @Przeciek – dodając słowa: gdyby chlał wódę byłby Głodziem – cóż można jeszcze dodać ❓ 😆
    P.S.: 1. Anulko droga, a kto by nie chciał – pytanie tylko, czy aby dusza godna takiego raju ❓ w czym się całkowicie zgadzam (niejako „po drodze”) z @Orteq’iem.
    2. Szanowna/y @aaa (23.04 dnia 8.07.) – a o czym można rozmawiać a tym bardziej debatować z Gowinem (albo z Godsonem) ? To już wolę (to ktoś także „bez jaj”) profesora Glińskiego (to jeden z tych, o których mówi pan Waldemar, z którym się zgadzam w sprawie tego „bez jaj”).
    3. Dziadula nie czytam (to dla @Antoniusa), ponieważ nie jestem przekonany, czy dla niego opolanin, chociaż urodzony na dalekich Kresach RP (za jakiego mam pełne prawo się uważać) jest w pełni Ślązakiem, bo jeśli tak by było to nie wybrano by na prezydenta (jakiegoś opolskiego miasta) zdeklarowanego alkoholika, bo w Sejmie czyniono z niego podśmiechujki na tym tle, a tam może sobie spokojnie pozwalać na „chwile słabości”. Cieszy mnie Twoja kondycja, szanowny blogowiczu, także serdecznie Ciebie pozdrawiam – również pozostałych znajomych (już widzę komentarz @Orteqa !!), powróciłem z Rowów (trafiłem, albo „zawiozłem” – jak kiedyś na Mazury woziłem pogodę ze sobą, na pierwszą połowę lipca) a piszę dopiero dzisiaj – oczywiście z powodu Wiktorka (to dla @ANKI_NELI).
    Serdecznie pozdrawiam (jeszcze raz !) wszystkich – Czesław.

  66. @Czesław,

    „(to dla @ANKI_NELI). Serdecznie pozdrawiam (jeszcze raz !) wszystkich ? Czesław.”

    Daj ze ty spokój tej ANCI. Ona NAMOLNOŚĆ wyczuwa jak nikt inny

  67. Antonius!
    Skrzywdził Pan @kalinę, jako że ta Pani, mimo wszystko, potrafi się posługiwać komputerem. Równocześnie dowartościował Pan Panią profesor P. Kiedyś otarłem się o inforamcję, że Pani profesor nie posiada komputera, a więc nie może być @kaliną.

  68. @sleper:
    z nalewek robię tylko tannezapfenschnaps;
    byłem na zakupach u „mojego” turka i gdy wspomniałem, ze w polsce zakazali uboju halal, to o mało nie zatarł rąk z radosci; nie ma co się dziwic, pozbędzie sie konkurencji 😉

  69. @Podszeregowy
    15 lipca o godz. 3:15

    Nie twierdziłem, że @kalina jest tożsama z panią P., podobała mi się tylko taka cudza sugestia i poparłem ją dalszymi argumentami, wiem jednak, że to nie dowód. Nie widzę tego dowartościowania pani P., a co do @kaliny jeszcze się nie wypowiedziałem. Przyznaję tylko, że jej wypowiedzi są bardzo klarownie sformułowane i mimo nagonki wielu blogowiczów – z „ulubioną” przeze mnie @mag włącznie, uważam niektóre jej wnioski za słuszne i jestem podobnego zdania – narażę się pewnie wszystkim, ale trudno!

    Rzekome nieobeznanie z komputerem może być u profesurki pozą jak u prezesa tysiąclecia, który podglądał studentów oglądających pornosy w bibliotece szacownego uniwersytetu. Jestem pewny, że kłamał, lub zadziałała chora wyobrażania, bo każda instytucja państwowa blokowała płatne strony Z PORNOGRAFIĄ NA KOMPUTERACH SŁUŻBOWYCH.

  70. Ale się ucieszyłam 😀
    Jest znowu Antonius i Czesław – może i Pani Redaktor przypomni sobie o blogu i coś wstawi w ramki, bo posucha okrutna.
    Tylko najwierniejsi pozostali i klikają z nadzieją na nowalijkę.

  71. Szanowni Blogowicze !
    ,puki Nasza gospodyni nie wystartuje z oczekiwanym wpisem pozwalam sobie zainteresować tematem bardzo dalekim od Gowina czy Glińskiego ,ale zdecydownie ważniejszym .
    Korzystam z info .zamieszczonym w internetowym wydaniu Dziennika Zachodniego ( Katowice )
    Od dzis rozpoczęła się 3-dniowa ważna wizyta grupy Eurodeputowanych z komisji transportu i turystyki UE .
    Będą w woj. Ślaskim ,Dolnoślaskim ,Lubuskim i Zachodniopomorskim .
    Zaczeli od lotniska w Pyrzowicach ( istotnie rozbudowywanego ) + infrastruktura drogowa .
    Planowana jest wizyta we Wrocławiu i Szczecinie m.in temat Odra jako szlak komunikacyjny ( ale wstyd mamy projekt ODRA 2006 zasuszony )
    Ta pierwsza wizyta na takim szczeblu ( w składzie trzej z Polski m.in Liberadzki ),jest zwiazana z tym ,że dycydować sie będzie niedługo polityka rynku kolejowego UE -AZJA . W nowych projektach na dalsze lata przewiduje sie na ten cel 10 mld Euro z czego POlska w ramach polityki spójności może otrzymać tzw. lwią cześć . W sumie jest 30 mld Euro .
    Pisze o tym ponieważ sprawa tansportu UE _AZJA jest już obecnie ważnym projektem .Kilka dni temu oglądałem niemiecki video -film o kolejowym moście transportowym Niemcy -Chiny via Rosja i byłe południowe republiki CCCP( niesamowicie długie pociągi napewno ponad 100 wagonów -(widziałem takie w USA ) .a z Rosyjskiej telewizji wiem o rozpoczetym nowym projekcie Budowy lini kolejowej na wschod do Oceanu – Chiny po drodze .
    Polska jako trytorium trazytowe Zachod – Wschód ,bez przemarszu wojsk to JEST TO!!!.
    Ps.
    Postanowiłem od dzis śledzic polskie media , w tym moje regionale ,czy tematem zechcą zainteresować ,czy też „oleją „,nie ma co liczyć na zainteresowanie prawicowych mediów ,bo … to kolejne zagrożenie Suwerenności Umęczonej ,Najaśniejszej ect .
    ANCA _NELA ,ciekawi mnie czy jak zareaguja media we Wroclawiu ,to kluczowy region po drodze ODRY .
    ,

  72. Waldemar
    15 lipca o godz. 18:01
    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&ved=0CCoQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwroclaw.rzgw.gov.pl%2Fpl%2Farticles%2F7%2F697%2FZakres_realizacji_inwestycji&ei=203kUdTfOIKctAbN5IAI&usg=AFQjCNHhWwupBK3UIfEmZPcytUo2-r2GyA

    Przejeżdżając przez miasto obserwuję sporo rozpoczętych prac, związanych z poszerzaniem koryta Odry, wzmacnianiem wałów przeciwpowodziowych, budową nowych obiektów przystosowanych do sportów wodnych i żeglugi po Odrze.
    Wklepałam do wyszukiwarki „Wrocław Odra inwestycje” i wyskoczyło sporo ciekawych materiałów. Jeśli problem cię interesuje, to zachęcam.
    Są przeróżne, fachowe dane informacje i zdjęcia.
    Ja często przejeżdżam obok rzeki i widzę postęp prac na odcinku od mostu Trzebnickiego poprzez Osobowicki i Tysiąclecia, aż po Osobowice.
    Trwa przebudowa mostu kolejowego na tym odcinku.
    Widać, że coś się dzieje i to na dużą skalę.
    Będę śledziła bieżące doniesienia prasowe 🙂

  73. Miałem nie zabierać głosu, ale pchnął mnie do jego zabrania komentarz szanownego „Ślepera z 11 lipca o godz. 11:56 i nie tylko zresztą jego, bo w mediach wielu polityków, dziennikarzy i innych gadających głów zwracało uwagę na odwet AK na Ukraińcach, za makabryczną rzeż tych drugich na Polakach, próbując nieudolnie (moim zdaniem) pomniejszyć winę naszych sąsiadów.
    Proszę nie porównywać tych dwóch nacji bo to porównanie nijak się ma do rzeczywistości.
    A fakty są jednoznaczne. Gdyby ukraińscy nacjonaliści-zbrodniarze nie mordowali zamieszkujących tam Polaków, nie byłoby żadnego odwetu! Nie można i nie wolno wymagać dziś od polskich żołnierzy AK czy innej organizacji, aby w tamtym momencie zachowywali się jak konwencje wojenne pozwalają. Oni mieli drastyczne obrazy przed oczami, oni tam byli, im mordowano w (nie mam słów określenia) sposób bliskie im osoby. Czy jeden z drugim dziś w studio tv próbowali się w wyobrażni postawić na miejscu odwetowców przed siedemdziesięcioma laty? Przypuszczam, że nie, bo oni potrafią tylko gadać, gadać i mędzić. Ja nie pochwalam odwetu polskiej strony, ale proszę o zachowanie proporcji (nie chodzi mi tylko o liczby ofiar, ale nie słyszałem, żeby odwetowcy rozcinali ciężarnym kobietom brzuchy, odrąbywali siekierami głowy, etc…).
    I jeszcze słowo o polskiej polityce wobec Ukrainy. Ja tej polityki nie pochwalam. Ukraina jest podzielona na dwie części, akurat bliższa polskim elitom jest zachodnia jej część, z której wywodzili się naszych rodaków oprawcy. Czyż nie jest to zbieg okoliczności?
    Wschód Ukrainy bliższy jest Rosji. A może oni mają rację?
    Czy polscy politycy czasem nie chcą Ukrainy wykorzystać do walki z Rosją? Czy Ukraina nie ma być jakąś formą narzędzia do tej walki?
    Mam nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, kiedy w razie ewentualnego wejścia Ukrainy do UE, kiedy przeciętni Ukraińcy poznają nędzę, a ich majątek zacznie im znikać, zaczną masowo tracić pracę, zaczną się czuć obco w swoim państwie, będą mieli ogromne pretensje do nas, ze wciągnęliśmy ich w taki bigos.
    Czy Polacy już zapomnieli jak ochoczo wspierali Juszczenkę, jak się póżniej okazało ogromnego zwolennika aby upamiętnić zbrodniarzy z OUN i UPA z Banderą na czele? Tak się zastanawiam, czy czasem polscy politycy świadomie tego nie czynili, bo dla nich te organizacje również były czymś w rodzaju NSZ i WiN.
    Nie przypuszczam, ze Ukraina dąży do UE, widząc co dzieje się w wielu krajach starej Unii i krajach byłego bloku wschodniego.
    Ukraińcy postawią na Rosję i dobrze na tym wyjdą. Tam jest przyszłość, a stara Europa powoli umiera.

  74. I jeszcze zadam pytanie: Jak makabryczna rzeż wołyńska, ktora według polskich elit ma tylko znamiona ludobójstwa, ma się do mordów katyńskich, które wyglądały jak egzekucje (mając przed oczami wybrażni wołyński obraz, ta zbrodnia jawi się jak coś humanitarnego), a te same elity żądają aby uznać je za ludobójstwo?
    A może tu chodzi o to, ze Katyń to elity (ówczesne), a Wołyń to w głównej mierze przeciętni ludzie? A może też chodzi, żeby gonić tego przysłowiowego króliczka(Rosję)?

  75. ANCA_NELA ;
    Dziękuję , właśnie dwukrotnie uważnie przeczytałem o Odrze -Wrocław .Takie wiadomosci cieszą ,swiadczą ,że nasze gospodarcze problemy ,zadania ,projekty maja sie lepiej ,żeby nie powiedziec zdrowo, a napewno sensowniej od tego diabolicznego szumu informacyjnego od którego uciekłem i żyje sobie na codzień w pastelowych kolorach .
    Serdecznie Pozdrawiam
    Waldemar
    ps.
    Co najmniej raz na dwa tygodnie spotykam sie z moim (chyba ostatnim ) przyjacielem ,obeznanym na bierząco w sprawach miasta Szczecina .
    Wszystkie ważniejsze inwestycje miasta , które miały być zakończone w tym roku będą oddane z rocznym opóźnieniem .Dotyczy m.in Hala Sportowa ,Filharmonia , Marina vis avis Wałów Chrobrego ,Bulwary n/Odra ,zespol kąpelisk letnich Arkonka .Ryszard dziś objaśniał ,wiesz to ma być oddane w roku wyborczym 2014 ,po to by prezydent Krzystek latał z nożyczkami i otwierał ,otwierał ,oczywście przy wsparciu kropideł KURII ,która zapewniła mu dwukrotnie wsparcie i zapewne zadba ponownie .Dwaj bracia naszego Prezydenta są Księżmi KK . Krzystek 4 lata temu zadbał o sprzedaż na rzecz Kurii KK nieruchomości Szpitala Kolejowego ( wartość rynkowa wyceniana była na ca 30 do 40 mil PLN .
    Kuria zapłacila 20.000 PLN , tyle co za starszy samochód .
    W Centrum miasta duża Tablica info .głosi że to CENTRUM ZDROWIA RODZINY im ,Jana Pawła II . Dopiero od zimy 2012/13 rozpoczeto prace remontowe ,za rok może otworzą część przeznaczoną dla osób terminalnie chorych .Kto będzie wypominał, że ponad 3 lata nic sie sie nie działo ,poza tą wzbudzającą szacunek tablicą ,a to ze zmyłkowa w treści ,no to co .

  76. Andrzej pisze 15 lipca o 22:17 ;
    Zainspirowałeś mnie do tego co poniżej wyskrobie . W latach 70 tych poznałem symatycznego Zygmunta ( wtedy w PRL i do upadku w III RP ) szefa administracji Kancelari Dyrektorow Stoczni-zawsze organizował uroczytości wodowania kadłubów .Brakuje mi tych obrazów i tych radości z urodzin nowych statków. Przypominam Zygmunta i jego opowiesci o Wołyńskich zbrodniach .Dla mnie to była premiera , opisy tego co on tam widział jako dziecko ,przyznaje na długo uprzedziły mnie do Ukraińców .

  77. Waldemar
    15 lipca o godz. 23:13
    odbij sie wreszcie od dna, cholera

  78. Byku,

    Z tym odbijaniem od dna nie będzie łatwo. Chodzi o to, ze rzez wołyńska jest dosyć słabo rozumiana przez naszych zupełnie szczerych patriotów ze Szczecina czy z Wrocławia.

    Waldemar jest ze Szczecina, jeśli dobrze pamiętam. W związku z patriotyzmem dotyczacym Szczecina, patrioci z Ziem tzw. Odzyskanych są zdolni do reakcji emocjonalnych tylko. Podczas gdy tam się rozchodziło o RACJONALNOŚĆ nacjonalistów ukraińskich. Przypomnijmy wiec .

    Lata zbrodni wołyńskiej to lata 1943-44. Czyli, po przełomie stalingradzkim. A przed, i w czasie, Konferencji Wielkiej Trojki w Teheranie. Jeszcze przed Jałtą. Jakie POLSKIE sprawy trafiały do porządków dziennych spotkań Wielkiej Trojki? Wymieńmy kilka z nich:
    – wschodnie granice Polski PO wojnie. Bez Lwowa i bez Wilna
    – co z Ukraina?
    – zachodnia granica Polski: Wrocław i Szczecin za Lwow i Wilno?

    ‚Co z Ukraina?’ to było podstawowe pytanie nacjonalistów ukraińskich. Odpowiedz na to pytanie wiązała się z pytaniem: a co z Polakami na NASZEJ Ukrainie?

    Krotko. Tragizm najnowszej historii polskiej polega na chamstwie Naczelnika Państwa Jozefa Piłsudskiego. To on wszedł, w latach 1919-1920, ze swoimi buciorami wojskowymi na tereny etnicznie nie-polskie. I my byśmy za to chamstwo Pilsudskiego do dzisiaj byśmy placili trupami wołyńskimi gdyby nie rozwiązanie kwestii przez Generalissimusa Wassirionowicza w Teheranie-Jałcie. Rozwiązaniem tym była:

    granica Polski, przez Stalina nakreślona zielonym ołówkiem, wg. Linii Curzona B. Do dzisiaj niepodważalna

  79. Uzupełnienie

    „Jeden z dowódców UPA tak oceniał sytuację:
    Z dniem 1 marca 1943 r. przystępujemy do powstania zbrojnego. Jest to działanie wojskowe i jako takie skierowane jest przeciwko okupantowi. Obecny jednak okupant jest przejściowym, nie należy więc tracić sił w walce z nim. Właściwy okupant to ten, który nadchodzi [ZSRR]. Jeśli chodzi o sprawę polską, to nie jest to zagadnienie wojskowe, tylko mniejszościowe. Rozwiążemy je tak, jak Hitler sprawę żydowską. Chyba że usuną się sami”

    ‚Rozwiązanie sprawy polskiej’ przez Ukraińców było tym samym co ‚rozwiązanie sprawy żydowskiej’ przez hitlerowców. Z tego powodu, według mnie, takie rozumienie sprawy usprawiedliwia chamskie akcje Naczelnika Panstwa Ziutka Piłsudskiego z lat 1919-1920.

    Piłsudski ratował Polaków od Holocaustu z rak Ukraińców. On czynił te obrone z 23-letnim wyprzedzeniem. Czy atak, jako forma obrony, zawsze popłaca? Są wątpiący w tej sprawie

  80. Orteg :pisze 16 lipca dwukrotnie rano ;
    przesylam Tobie podziekowania za te ranne komentarze .Twoje na blogach Polityki czytam z zainteresowaniem , ponieważ są po prostu mądre .
    Przy tej okazji wyjaśniam , ja tylko mieszkam od lat w Szczecinie ,mieście od nadzwyczajnej urodzie ,ale nic mnie nie łączy z dawnymi Kresami Wschodnimi _NIC !
    Jedynie pod wpływem komentarza @Andrzeja spontanicznie skrobnałem kilka zadań wspominkowych o Zygmuncie ,takim miłym ciepłym człowieku z Kresów a poznałem tu w Szczecinie sporo tych miłych ludzi ,którzy jako dzieci przywędrowali z rodzicami po II wojnie.
    Pozdrawiam

  81. Przyznam,że ciekawe ma pani upodobania,np.Przew.kom.sejmowej p.SEKUŁA jego sposób prowadzenia komisji podobał się.Pan J.Gowin też łaskawymi wspomnieniami go darzy ,zaraz po Ziobrze Gowina oboje z najwyższymi kwalifikacyjnymi prawniczymi jedni z lepszych(prof.Ćwiękalski ?) Natomiast tyle sympatii ile wykazała w rozmowie z posłem JANUSZEM PALIKOTEM to mnie 50cio letniego obserwatora zadziwiło (czy wibrato,świńskiryj też jak Wandę(NIEWINNĄ) chciał zgwałcić ,bo jeżeli miał takie zamiary to biada mu. A tak w ogóle lubi pani ptaki w Krakowie pełno,gołebi,wróbli ,kania,kruk i koguta też widziałem.

  82. Drodzy znajomi (jak wyraził się nasz znajomy, pan @Antonius) blogowicze, bloga pani Janiny PARADOWSKIEJ – jako wychowany na TRYLOGII nie dostrzegam możliwości wykreślenia ze świadomości narodowej tego wszystkiego, co wiąże się z szeroko rozumianym pojęciem WOŁYŃ.
    Zawsze się znajdzie jakiś ISAKOWICZ-ZALESKI, który będzie nawoływał do pamiętania a może nawet i pomsty. Mój nieoceniony znajomy, pan @Orteq, wprost obwinia za wydarzenia lat 1943-44 Ziutka Piłsudskiego, po drodze przypominając, że miał miejsce jakiś Stalingrad, Teheran czy Jałta. Moim skromnym zdaniem, szanowny znajomy (nie zapomnę Tobie tego zdania o namolności w stosunku do Anulki ❗ 😆 ) sprawa sięga kilku wieków głębiej wstecz a wspólnego mianownika w sprawie nawlekania na pal z odrąbywaniem siekierą głowy sąsiadowi przez sąsiada, bez poznania tego na własnej dupie czy szyi nie poznamy !!
    O sprawie pisze również nasz sąsiad, pan Erwin BENDYK, co najtrafniej „podsumował” pan @Byniek zadając pytanie: właściwie to o czym chciał Pan napisać ? Tylko naiwny mógł przypuszczać, że pozorny „spokój” w t.zw. kotle bałkańskim będzie trwał również po śmierci pana TITO. Tam ludy pamiętały do kilku pokoleń wstecz „przewinienia” sąsiadów względem sąsiadów. Do dnia dzisiejszego bez „doglądania” porządku przez międzynarodowe siły porządkowe, nie można powiedzieć, że spory już ustały.
    Tak też stosunki polsko – ukraińskie wymagają pokoleń, by „wzajemne grzechy” zostały zapomniane. Jakże hipokryzyjnie brzmi hasło o zapomnieniu tych „wzajemnych grzechów” po uprzednim „wyłuszczeniu” obustronnej prawdy – takie wspólne, prawie ekumeniczne modły tylko podsycają przykre wspomnienia, dobrze, że skończyło się jedynie na jajku, bo mogło być znacznie gorzej….
    Takie oprawdowywanie się ciągnie za sobą co raz to nowe przypominki i tak w nieskończoność – poznawanie prawdy. Moim zdaniem należy zastosować metodę jedynie słuszną, mianowicie Butryma Beznogiego: był taki Kmicic, teraz jest inny Kmicic a ten niech żyje .
    Po stokroć, bardziej gorszącym zjawiskiem jest sytuacja jaka powstała po „buncie” księdza Lemańskiego. Czasy reformacji w Europie dawno minęły a próby reformowania Kościoła katolickiego w Polsce jest nadzieją głupich. Sam Lemański złożył broń a „odszczekiwanie” się, że będzie pisał choćby do Watykanu jest tyle samo warte, co za czasów Dziwisza i JP II. W Polsce, we wszystkich sprawach skarg i zażaleń i to do wszystkich Instytucji (w tym, niestety i do Watykanu), rozpatrywane są przez tych, których skarga dotyczy. Najlepiej o tym wie sam Michalik, który już zajął się Lemańskim, i kto mu podskoczy….ksiądz Lemański ? Niestety – taka gmina 😆 ❗ On doskonale wie o tym, że i przy papieżu Franciszku znajdzie się podobny Dziwiszowi, może nie handlarz relikwiami , ale z całą pewnością „dbający” o sprawy Instytucji. Nadzieja, że hierarchia KK w Polsce zostanie oczyszczona z homoseksualistów pijaków, pedofili i innych zboczeńców, jest nadzieją głupich, chociaż podobno umiera ostatnia 😆
    P.S. : trochę optymizmu dostrzegłem w zdaniu młodego człowieka (piszę z pamięci) z parafii księdza Lemańskiego: nie wiem czy wejdę do Kościoła bez mojego księdza… i tym pozytywnym akcentem kończę to wypracowanie, pozdrawiając serdecznie wszystkich znajomych z bloga, żeby nie denerwować @Orteq’a, nie wyróżniam specjalnie przesympatycznej Anulki – Czesław.

  83. Hahahahahahahahahahahahaha dziura w budżecie, brakuje 24 mld złotych. Już to przerabialiśmy, kiedy rządziła ta sama ekipa, ale pod innym szyldem AWS-UW (1887-2001). Wtedy też tłumaczyli swoją nieudolność światowym kryzysem.
    Jakoś dziwnie się składa, że kiedy rządy sprawują liberałowie pochodzący z Solidarności, pod różnymi szyldami w zależności od politycznej koniunktury, jest kryzys, a kiedy rządzą inni, jest koniunktura.
    Lekarstwem na tę sytuację jest banał. Nigdy nie dawać władzy politykom związanym ze środowisk dawnej AWS-UW (dziś PO).

  84. Drogi @Andrzeju (21.35 dnia 17.07.) – rzeczywiście masz powód do radości. Tak z ciekawości, to kogo byś proponował, bo jas mnie pamięć nie myli „przerabialiśmy” wszystkich po kolei i gówno zawsze wychodzilo. Odrobić pół wieku zapóźnień to jednak sztuka, ciekawe komu sie to w końcu uda ❓ Czesław.

  85. Przepraszam, miało być „jak” a nie „jas”. – Czesław

  86. Pani Paradowska dostaje piany na uściech jednocześnie nie gardząc atakami personalnymi na osoby mającymi inne zdanie.
    Czyżby już było tak źle z RP rządzoną przez fachowców z bakałarzem Rostowskim na czele?

  87. Ja jeszcze raz!
    Poniesiony emocjami po wypowiedziach w radiu Gospodyni a także jej „gości”.
    Przekazuję państwu blogowiczom moje odczucia w sprawie finansów państwa .
    Niczym refren powtarza się sytuacja kiedy po rządach neoliberałów tworzy się tzw. dziura budżetowa. Powtarza się to kolejny raz a zmienia się tylko jej nazwa – przedtem „dziura Bauca” a teraz butnego bakałarza Rostowskiego.
    I to mimo wieleset miliardowego wsparcia UE, mediów i tzw. „salonu”.
    Czyżby znowu ratować państwo ma SLD i prof. Kołodko?
    Że co?.
    Że puściłem bąka?
    Cóż, należy zatkać nos i należy oddać rządy fachowcom a nie powierzać synekury znajomym i rodzinie królika.
    Nieudolność i bezradność w wykorzystywaniu stosów przyznawanych funduszy świadczy jednoznacznie o „wielkich” umiejętnościach rządzącej nami ekipy.
    Ku zadowoleniu paniparadowskoidalnych fanów trwa bal na Titanicu.

  88. Przed chwilą pani Paradowska oświadczyła publicznie, że:
    „eee „dziura Bauca” to dziura wirtualna”
    Jest dowiedzione, że ślepy nie może być bardziej ślepy, ale niestety nie sprawdza się to u Gospodyni!

  89. Gospodyni nas opuściła, dyskusja utknęła w martwym punkcie…
    A Warszawa już w najbliższą niedzielę maszeruje na referendum!
    Albo i nie maszeruje… 😉
    http://studioopinii.pl/alina-kwapisz-kulinska-ile-jest-demokracji-w-demokracji/

    Podoba mi się stanowisko autorki artykułu.
    Warszawiacy dali się napuścić, jak tek pijany na słup 😀

  90. Errata; ten pijany… i t.d.

  91. ”Gospodyni nas opuściła,”

    Jeśli przyjąć, że media mają za zadanie nas ogłupiać, to po prostu Gospodyni, czytając niektóre komentarze do swojego bloga uznała, że tu już nie ma nic do roboty. I nie chodzi mi o karwoja czy Orteq.

  92. Indoor prawdziwy
    18 lipca o godz. 10:16
    Dzięki za uznanie, choć zachodzę w głowę i to od dłuższego czasu…
    Czym sobie zasłużyłam ❓

  93. Z większością poglądów Pani się nie zgadzam. Jednak trafnie Pani zauważyła. Minister Gowin jako minister sprawiedliwości był krytykowany zanim cokolwiek zrobił. Szkoda, że wszyscy zamiast skupić się faktycznie nad dyskusją o polskim prawie, wybrali drogę stricte polityczną.

  94. My tu sobie o cierpieniach Jarosława G., a tu na naszych oczach ma miejsce rozkład naszego modelu społeczno gospodarczego.
    Więcej pod linkiem: http://obserwatorpolityczny.pl/?p=13179

  95. spokojny
    18 lipca o godz. 17:12
    „na naszych oczach ma miejsce rozkład naszego modelu społeczno gospodarczego”
    jaki rozkład? nic nowego; po prostu rozwiewaja sie marzenia,
    a model pozostaje ten sam: azjatycki system produkcji.

  96. Droga @ANCA_NELO (10.25 dnia 10.07.) – z podanego linka skorzystałem. Pani KWAPISZ-KULIŃSKA popełniła porządny artykuł (wybacz styl „cenzorski”, ale taki już jestem, że czasami posądzają mnie nawet o zabiegi kompilacyjne – w sporze z Indorem właśnie, była taka pani, ale Nicku nie pamiętam) ale moim zdaniem nadużywa pojęcia REFERENDUM, który to jakby zastrzeżony jest do „wyższych celów”. Pisze Ona m.in.: w naszym kraju referendum – przynajmniej na razie – wspiera demokrację, a nie jest głównym narzędziem do jej realizacji. Tym są wciąż wybory. Referendum ma się zajmować szczegółowymi i doraźnymi, cząstkowymi sprawami a nie walką polityczną. Choć w takiej funkcji ostatnio jest używane . No właśnie, zamarzyła się pani K – K Szwajcaria, z jej referendami nawet w sprawie budowy latryny publicznej ❗
    Zamiar i decyzję o przeprowadzeniu referendum nie podejmuje jakiś terenowy watażka czy byle kto z opozycji – choćby to był sam DUDA czy inny kurdupel (w rozumieniu św.p. DUDKA).
    Art. 125 Konstytucji w sposób jednoznaczny stwierdza, że : w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa może być przeprowadzone referendum ogólnokrajowe . Dalej Konstytucja określa kto organizuje i zarządza (najwyższe czynniki w państwie !!), kto stwierdza jego ważność (Sąd Najwyższy) oraz to, że o szczegółach mówi ustawa (powszechna fraza w naszej Konstytucji !!).
    Czy referendum można tak sobie stosować, dla przykładu w sprawie odwołania sołtysa. MOŻNA !!! ale nazwijmy to, np. „plebiscytem popularności sołtysa”, czy jakoś inaczej !! Słowotwórstwo w Polsce jest tak szeroko rozwinięte i stosowane, że za byle psi grosz, jakaś pani Środa „wymyśli” stosowne określenie.
    Niech pojęcie REFERENDUM określa coś bardzo ważnego, istotnego dla państwa – dla przykładu budujemy energie atomową, czy pozostajemy na węglu , bo moim zdaniem decyzja 115 + 1 posłów dla uchwalenia tak poważnej ustawy, to za mało (tyle wynosi możliwe minimum posłów do decydowania w „zwykły sposób”).
    Od istoty samego artykułu, ważniejsze SA zdania komentatorów, m.in. super komentarz napisał pan Anatol ARCIUCH, czy pan @BISNETUS – proponuje popełnić symulację bojkotowania wyborów w sprawie wpływu na wynik wyborów (kogo wybierzemy) nie uczestnicząc w nich.
    I stąd już tylko krok do komentarza @Indoora prawdziwego (10.16 dnia 10.07.), który napisał: (muszę, dla jasności sprawy zacytować) jeśli przyjąć, że media maja za zadanie nas ogłupiać to po prostu Gospodyni, czytając niektóre komentarze do swojego bloga uznała, że tu już nic nie ma do roboty. I nie chodzi mi o karwoja czy Orteq.
    Droga ANCO – niepotrzebnie czynisz sobie wyrzuty. Indor taki jest, skrzywdzony przez bliskich, zgorzkniały facet, zgryźliwy bez granic, niepotrafiący znieść nawet najdrobniejszej porażki z uśmiechem.
    Gdyby zanurzyć go pod wodę, to topiąc się pokaże palcami symbol nożyczek (znasz chyba tę bajkę o golonym czy strzyżonym ). Gdyby okroić blog z Karwojów czy Orteq’ów (o czym właśnie pisze Indor), to kto pozostanie wśród tych, którzy „przegonili” Gospodynię z Jej bloga ❓ ❗ a no pozostanie @Antonius, @Czesław i może jeszcze ze dwóch – trzech blogowiczów, którzy czasowo przebywają na zasłużonym wypoczynku na łonie natury 😆 .
    P.S. Bardzo podoba się mnie to co napisała pani KWAPISZ-KULIŃSKA o publicystyce redaktora Morozowskiego i o współpracującym z nim Knapiku, w szczególności (to moje) gdy jeszcze do studia TVN – 24 zaproszą Semkę albo Wolskiego – boki zrywać ❗ 😆
    Serdecznie pozdrawiam obecnych a do Indoora prawdziwego – człowieku wyluzuj się, dłużej będziesz żył – Czesław.

  97. Antoniusie, Antoniusie, jesteś tam gdzieś może?
    Jeśli tak, to uprzejmie informuję, że jutro od 9.30 na Eurosporcie 2 zaczyna się „European Tour, Rotterdam” i jak podają, będzie do 22.00.
    Pozdrawiam, Nemer

  98. /Znalezione w sieci/
    Oda do lemingów :
    Hej lemingu nie trać wiary
    Rzekł profesor bardzo stary.
    Chcesz być sławny, oraz wielki
    Wpieprzaj szczaw i mirabelki
    A jak przeżyć ci się uda
    To zobaczysz inne cuda.
    Z Amber Gold-u złote sztaby
    Chłopów przerobionych w baby.
    Dwa kasyna na cmentarzu
    Śluby gejów przy ołtarzu.
    Za Madonnę zwrot kasiory
    Bezrobocia spadek spory.
    Sprawną kolej ekspresową
    Sól drogową bardzo zdrową.
    Dach zamknięty na stadionie
    Tunel który w wodzie tonie
    Dla Małgosi suknie nowe
    Za pieniądze PO składkowe
    Ze związkami cud debatę
    I niewinną S. Beatę
    Oraz to co się już zdarza
    Los z loterii do lekarza.

  99. Cicho tu i spokojnie
    Więc korzystając z powyższego zapytam współgrzebiących w blogowych grządkach o ich zdanie.
    1-Co sądzą o usuwaniu wpisów z uwagi na :
    – ich treść
    – ich formę
    – ich zgodność z zapodanym tematem
    – ich słownictwo i używane epitety
    2-Jak Państwo przyjmujecie politykę stosowana w internecie na stronach Mozilli , Fire foxa czy Wp.pl gdzie wciska sie nam
    – a to monitorowanie stron z których korzystamy
    – a to ciasteczka których nie zamawialiśmy
    – a to” Metro” którym ja np nie mam zamiaru jeżdzić
    Ja rozumiem ze każda instalacja czy system ma prawo zepsuć się , czy tez trzeba ją dostroić.
    Ale czy to tak trudne by pokazała sie WIZUALNIE DOSADNA informacja – UŻYTKOWNIKU , COŚ NAM TU SIĘ SKOPŚCIŁO , NAPRAWIAMY – przepraszamy.
    Za komuny to oglądaliśmy AWARIA POZA GRANICAMI KRAJU i wszyscy wiedzieli żeby nie regulować odbiorników.
    Zdaję sobie sprawę z tego ze temat jest poza tematem ale wiem że na blogach pokazują swe umiejętności ludzie znający tak komputery jak tez i dobre obyczaje w dyskusjach prowadzonych publicznie.
    Zapalnikiem do postawienia pytania było skreślenie mej wypowiedzi na jednym z blogów gdzie nie użyłem żadnego „brzydkiego ” słowa .
    Oczywiście GOSPODARZ blogu ma prawo do skreślania kogo i czego chce
    //mam nadzieję ze P. Gospodyni mi ten tekst puśći//,ale badżmy szczerzy jeśli się coś czy kogoś skreśla to dobrze byłoby napisać
    – za co skreślono
    – poinformować – skreśliliśmy twój tekst z dnia , godz
    Wydaje mi się ze byłaby to obustronnie dobra praktyka.
    Pisanie i oczekiwanie na czyjś dobry czy zły humor //puszczą czy nie puszcza // chyba jednak psuje krew i zniechęca //poza pasjonatami//
    do wzięcia udziału w blogowej dyskusji a przecież OBIE STRONY COŚ Z TEGO BLOGU DOBREGO DLA SIEBIE MAJĄ.
    Dziękuje za wyrozumiałość ,
    Ukłony dla Gospodyni

  100. P S zezowaty 10.12
    Dla jasności sprawy
    Nigdy mnie nie skreślono na blogu Gospodyni.

  101. ‚ANCA_NELA’
    18 lipca o godz. 9:59
    Cyt.
    ‚Podoba mi się stanowisko autorki artykułu.’

    Mnie się nie podoba. Szanowna ‚ANCA_NELA’, autorka linkowanego tekstu popełnia fundamentalny błąd. W zapale obrony HGW, lekceważy i umniejsza wagę oraz znaczenia referendum dla demokracji. Referendum jest narzędziem demokracji i zdecydowanie bardziej demokratycznym niż wybory. Postawiła pytanie; ‚Jak więc jest z tą demokracją?’ … odpowiem kiepsko, lecz Alina Kwapisz-Kulińska, swoimi argumentami pochwala tą kiepściznę i jeszcze ją wspiera. Stawia tezę; ‚Chodzi tylko o politykę’ … to jest nonsens. Przez politykę rozumiemy, przezwyciężanie sprzeczności i uzgadnianie zachowań w społeczeństwie o rozbieżnych interesach, a więc zawsze mamy do czynienia z polityką, nawet jakby to referendum dotyczyło ustawienia wygódek na Placu Zamkowym. Następnie uzasadnia, ‚Dlaczego nie pójdę do referendum’, marnowaniem społecznych środków i społecznej energii. Jeżeli pieniądze wydaje się na demokrację, to na pewno się je nie marnuje, a energię społeczną, między innymi, wyzwala się po przez udział w demokracji. Tekst pełen logicznych sprzeczności, aby na końcu uzasadnić, że ma prawo do odmowy brania udziału w referendum … tak jakby ktoś jej na to nie pozwalał.

    Powtarzam, w mojej ocenie Hanna Gronkiewicz – Waltz zawiodła, sprawując urząd prezydenta. Jednak z uwagi na terminy, odwoływanie jej ze stanowiska jest niepraktyczne. Listy o odwołanie nie podpisałem i w referendum nie wezmę udziału, choćby dlatego, że prawdopodobnie, nie będzie mnie wówczas w Warszawie. Jeżeli jednak, Platforma i liczni akolici HGW, będą nadal ją bronić w tak durny sposób, będą zebranie 200 tys. podpisów, przedstawiać jako pisowską zadymę, butę i arogancję nie wiadomo kogo, obniżać wartość tego protestu i jednocześnie nie tłumaczyć się z zarzutów, nie przekonywać do swoich racji, nie przedstawiać planów rozwiązania sytuacji, to jak mi komuszy Bóg miły, odżałuję 120 zł na pociąg, albo 150 zł. na benzynę i przyjadę do domu, tylko po to, aby wykopać HGW z prezydenckiego fotela.

    Pozdrowienia.

  102. zezowaty 19 lipca o godz. 10:12 pisze: – „Oczywiście GOSPODARZ blogu ma prawo do skreślania kogo i czego chce … Pisanie i oczekiwanie na czyjś dobry czy zły humor //puszczą czy nie puszcza // chyba jednak psuje krew i zniechęca //poza pasjonatami//
    do wzięcia udziału w blogowej dyskusji a przecież OBIE STRONY COŚ Z TEGO BLOGU DOBREGO DLA SIEBIE MAJĄ.”

    Szanowny Zezowaty,
    wiem „o co biega”, dotyka mnie to dość często u Szostkiewicza a ostatnio, to bez żadnej racjonalnej przyczyny. Wystarczy, że tekst będzie niewygodny lub nieco złośliwy albo też „trafi się w miętkie” i już Szostkiewicz podwija ogon i rejteruje. Tak mu po prostu wygodnie jest. Jak się ma duszę tchórza to nic na to się nie poradzi. Na mnie reaguje ostatnio tak alergicznie, że wystarczy mój nick aby wpis się nie ukazywał ale mi to nie przeszkadza, bo po pierwsze wiem, że został przeczytany przez właściwą osobę, która przecież czasami patrzy chyba w lustro i co widzi? – no co?
    Ne stresowałbym się więc za bardzo.
    Pozdrawiam, Nemer

  103. Haszszu
    19 lipca o godz. 10:27
    Przyznaj, że się troszeczkę krygujesz… piszesz;
    Listy o odwołanie nie podpisałem i w referendum nie wezmę udziału
    … i zaraz po tym;
    jak mi komuszy Bóg miły, odżałuję 120 zł na pociąg, albo 150 zł. na benzynę i przyjadę do domu, tylko po to, aby wykopać HGW z prezydenckiego fotela
    😉 🙂 😀 😆
    No na coś się jednak trzeba zdecydować a ty jak ta dzieweczka do laseczka.

    Osobiście nie jestem zainteresowana, czy HGW zostanie na stołecznym prezydentostwie (o matko! ale mi się słówko przytrafiło!) – nie mieszkam w Warszawie. Jednak robienie takiego kosztownego przedstawienia na troszkę ponad rok przed wyborami pachnie mi nie troską o miasto i jego sprawy; już prędzej chęcią złapania w zwycięskie ręce nożyczek do przecinania wstąg na otwarcie kolejnych zakończonych inwestycji. A to już mi się nie podoba i tyle..

    Nie pójście do urn w tym referendum wydaje mi się jedyną mądrą odpowiedzią na taką hucpę za publiczne pieniądze.
    Gdyby ktoś wpadł na taki pomysł i zorganizował takie referendum w moim mieście, to bym po prostu nie poszła a wcześniej nie złożyłabym podpisu na takiej głupiej liście.
    Bo ja zanim się podpiszę, to się jednak troszkę zastanawiam.
    Komu to ma służyć???
    Co pan Guzioł zrobił dla Żoliborza?… i tak dalej…
    Odpowiedzieć sobie na takie pytanie warto a nawet trzeba.

  104. http://studioopinii.pl/pirs-kodeks-hammurabiego/

    Tekst PIRSA godny polecenia…….
    Wyniósłszy się z blogów Polityki, zaczął publikować w SO.
    Wydaje się, że 4 000 lat temu było sprawiedliwiej niż obecnie…….

  105. zezowaty
    19 lipca o godz. 10:12

    Mój komentarz
    Podstawową zasadą utrzymania jakości blogu jest jakość administrowania, w tym moderacji. Nie wiem jak prowadzona jest moderacja blogów polityki, ale zauważam w funkcjonowaniu blogów w Polsce wiele przypadkowości, dowolności, ruchomych reguł, których działania nie sposób odszyfrować.

    Obserwuję nieraz anglojęzyczne witryny zagraniczne, najczęściej techniczne (konsumenckie) i dyskusje na nich. Pierwsze, co zauważam, to zgodność zasad uprzednio wyłuszczonych i dostępnych (z odsyłaczami) dla każdego chętnego na witrynie, z funkcjonowaniem witryny.

    Dla przykładu, problem reklam.
    W polskich witrynach reklamy pokazują się nachalnie, zaskakują, często pływają po ekranie nim złapie się je myszą, a często są słabo oprzyrządowane i zawieszają komputer. Ani wyłączyć, ani śledzić te wymykające się spod myszy animacje. Pełna frustracja.

    Odwiedzam witryny zachodnie i co widzę? Są lepiej zorganizowane.
    Po pierwsze reklama ma zwykle w tym samym miejscu przycisk „Zamknij”, po drugie najczęściej nad reklamą na górze strony pokazuje się napis – „wejdź do witryny”, który umożliwia ominięcie reklamy i co najważniejsze – napis ten zawsze działa.

    Czyli administrator jest fair – reklama jest na ekranie, może ktoś i zerknie z przymusu na nią, ale w każdej chwili łatwo i skutecznie można ją zamknąć. Tak sobie niekiedy myślę, że w ojczyźnie kapitalizmu (Zachód) kapitalizm ten jest na ogół mniej dziki, przynajmniej jeśli chodzi o reklamy w sieci. Albo inaczej ? mniej niechlujny, bardziej respektujący społeczeństwo. Coś w tym chyba jest.

    Po drugie, tam dyskutanci witrynowi, blogowi muszą mieć świadomość, że podlegają regułom moderowania, a te, jak wczytałem się w przepisy na kilkunastu witrynach, są mniej więcej jednakowe na całym świecie. Wiec ze zrozumieniem ich i stosowaniem nie powinno być większych problemów.
    Gdy ktoś ma gorącą głowę i jaskrawo przekroczy reguły, jego komentarz jest usuwany, a od czasu do czasu na stronie dyskusyjnej pojawiają się uprzejme napomnienia moderatorów w rodzaju – u nas dyskutuje się merytorycznie, czy coś w tym stylu. Dziwnym jest, że w tych zagranicznych witrynach to działa, a w polskich co chwila się zacina, po obu stronach. A więc tam słowo się liczy. I to słowo nie jest zmienne.

    Generalnie, jeśli kraj i społeczeństwo są dobrze zorganizowane, to witryny sieciowe (portale) w tym kraju lepiej działają. Jeśli kraj, a szczególnie społeczeństwo są rozchwiani, niedoorganizowani, ze słabą komunikacją społeczną, to i w necie widać brak tej organizacji i słabej komunikacji społecznej.

    W polskiej strefie netu jakoś tak się dzieje, że słowo mało znaczy, a skuteczność działań zaczyna mieć znaczenie od poziomu awantury wzwyż. Zupełnie podobnie, jak w polskim realu. Jak nie przypieprzysz, nie opie…lisz, to nie posłucha, spłynie jak woda po gęsi. Zwykłe, spokojne słowo nic tu nie znaczy.

    A obywatele są zupełnie nieświadomi wymiaru społecznego kształtowania mentalności. Nieustannie pytają siebie – skąd to się bierze. Przecież ja swoim dzieciom nie kazałam się kłócić, nie kazałam np. wyprzedzać na linii ciągłej. Nie wiem skad u nich to się wzięło – tak biadolą krajanie. Pewnie od tych Kiepskich, co tam się szlajają na podwórku.

    Jak w dowcipie o rybaku, który codziennie się przekonywać musiał, że ten szum, który słyszy, to morze. Po prostu rodacy nie znają sami siebie jako społeczeństwa, nie rozumieją zachowań zbiorowości, zachowań społecznych, nie potrafią przełożyć codziennie obserwowanego nieposzanowania prawa, nieposzanowania słowa swego, nieposzanowania drugiego człowieka w relacjach indywidualnych na efekt zachowań masowych, społecznych.

    Po prostu zachowania społeczne są dla nich niezrozumiałe, nie są w stanie powiązać tych zachowań z tradycją, z mentalnością, z poszanowaniem prawa, z poziomem dyscypliny społecznej, z poziomem empatii. Ba, znakomita większość obywateli w Polsce nie ma pojęcia, co to jest ta empatia, także znakomita większość klasy średniej. Nawiasem mówiąc w społeczeństwach wysoko zorganizowanych też duża część obywateli nie zdefiniuje z głowy pojęcia empatia, ale je stosuje w praktyce, ponieważ większość wokoło tak postępuje.
    Jak osiągnąć taką większość w Polsce?

    Takie pojęcia ogólne jak wolność, ucisk, wojna, pokój, kłótnia, zgoda, litość, wyrozumiałość, nagroda, kara, zna każde dziecko bez mała. Ale wszystkie te pojęcia mają w Polsce wymiar daleko bardziej indywidualny niż społeczny.

    Temat zbyt obszerny, jak na komentarz blogowy, ale mający głęboki związek z zachowaniami krajan w necie, które w dużej mierze mają charakter ściśle indywidualistyczny, są pozbawione wymiaru społecznego. Typowa sarmacja z jednej strony, zachowania okołopańszczyźniane z drugiej. W jednym i drugim przypadku ? bezhołowie.

    Po prostu kultura prawna, kultura współżycia społecznego, poziom komunikacji społecznej, umiejętność porozumiewania się, poszanowanie zasad, empatia ? to wszystko jest splątane w jeden wielki prawdziwo-polsko-prawo-sprawiedliwy-chcemy wolności-precz z cenzurą-nie będzie moderator pluł nam w twarz etos, w którym wszystko się kłębi i buzuje i nigdy nic z tego się nie ekstrahuje, żaden trwały porządek. (Przesadzam, by dotrzeć!)

    Generalnie we współczesnej cywilizacji rządzi zasada – jeśli kraj i społeczeństwo jest dobrze zorganizowane, to witryny tego kraju dobrze działają. Jeśli państwo, a szczególnie społeczeństwo, są rozchwiane, niedoorganizowane, ze słabą komunikacja społeczną, to i w necie widać niedostatek tej organizacji i słabej komunikacji społecznej.

    Zresztą nie tylko w necie, lecz i np. w przychodniach lekarskich, gdzie niekiedy człowiek czeka jak głupi i nie wie o co chodzi, jak i na drogach międzymiastowych, gdzie co chwila pod górkę i na liniach ciągłych wyprzedza nas jakiś szaleniec. Ten szaleniec jest być może także uczestnikiem dyskusji w necie, a ten kierownik przychodni lekarskiej, który nie ustala i nie podaje zasad kolejkowych dla pacjentów (bo mu tak wygodniej) być może także jest dyskutantem w sieci, a może i prowadzi blog, w którym narzeka na rzeczywistość, że wszędzie naokoło bałagan i winien jest w każdej doraźnej sprawie tylko i wyłącznie rząd.

    Niedostatek dobrej moderacji i organizacji blogów w Polsce jest odzwierciedleniem niedoborów w przestrzegania zasad i niedostatków w organizacji państwa i społeczeństwa.

    Niedawno czytałem wywiad z jakimś policjantem drogowym, który się dziwił, dlaczego w Polsce ludzie tak jaskrawo i masowo lekceważą przepisy drogowe. Przecież te przepisy to jest prawo, a poza tym łamiący prawo drogowe ludzie działają na swoja szkodę (oczywiście z pewnym prawdopodobieństwem, bo nie każde złamanie przepisów przynosi wypadek).
    Policjant się dziwił, tak jak nieraz ja jako obywatel się dziwę widząc policjantów jadących (nie na sygnale!) w radiowozie bez przypiętych pasów. Oboje się dziwimy, nie wiemy skąd to się bierze i na tym nasza dociekliwość się wyczerpuje. Wszystko widzimy oddzielnie.

    Zrozumienie, jakie społeczeństwo tworzymy, dociera do nas powolutku. Dlatego powoluitku, bo ewolucja (także świadomości) na ogół nie lubi przyspieszeń, choć ich potrzebuje. Bywały epoki, w których szło to wolno, ale znamy okresy, gdy szło to szybciej. Wiele wskazuje, że to co dzisiaj uważamy za rażącą powolność, okaże się w przyszłości, widziane z perspektywy – przyspieszeniem.
    Pzdr, TJ

  106. TJ
    Mam zainstalowany jakiś taki sprytny program, który nie wpuszcza żadnych reklam na przeglądane przeze mnie strony 😀
    W prawym górnym rogu ekranu jest czerwony sześciokąt, na nim biała rączka a obok na czerwonym tle cyferka – teraz akurat jest to 4 – informująca, ile reklam nie przedostało się na przeglądaną aktualnie stronę 😀
    Mam to od niedawna i jestem zachwycona 😆

  107. ANCA_NELA
    19 lipca o godz. 13:45

    W dodatkach do Firefoxa i Opery jest Adblock plus, i inne tego typu programiki. Można sobie doinstalować i mieć święty spokój z większością .
    Niestety, na portalach informacyjnych reklamy są ich immanentną częścią, i nie da się ich wyłączyć calkowicie.
    Portale utrzymują się z reklam…..i klikalności…

  108. – Czy w ramach ukazywania prawdy o polsko-ukraińskiej przeszłości społeczność ukraińska w Polsce powinna zorganizować „rekonstrukcje” mordowania mieszkańców tych oraz innych miejscowości przez polskie formacje zbrojne? Dokąd miałaby jednak zaprowadzić nas i polską większość taka droga? – pytają przedstawiciele Związku Ukraińców w Polsce.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14300736,Ukraincy_przeciw_rekonstrukcji_rzezi_wolynskiej.html
    ==============

    Sianie wiatru zaczyna dawać efekty……
    Politycy nadstawiają żagle…..
    Tyle że łajba może nie wytrzymać…

  109. Lepsze to niż ciąg powyższych bzdur. Tam zginęło już 100 tysięcy ludzi i zniszczono kraj.

    Piotr Gadzinowski pisze;To nie będzie agresja, tylko demokratyczne ?uderzenia kinetyczne?. Generał Martin Dempsey zaprezentował plan ataku na Syrię.
    Dwa lata temu prezydenta Baszara al-Asada miało usunąć spontanicznie wywołane powstanie ciemiężonego narodu. Wywołane falą ?arabskiej wiosny?. Bunt wybuchł. Ale okazał się za słaby, bo ekipa prezydenta Baszara al-Asada ma większe poparcie społeczne niż obaleni dyktatorzy z Tunezji, Libii, Egiptu. Nie pomogły też saudyjskie pieniądze, militarne wsparcie z Emiratów, rycerze ?dżihadu? importowani z całego islamskiego świata. Nawet lobbujący w światowych mediach mułłowie ogoleni na ?demokratyczną opozycję?.

    Bunt przekształcił się chroniczną wojnę domową, bo ekipę Baszara al-Asada wsparły Rosja, Iran, Chiny. Autorytarna, ale jeszcze niedawno zamożna Syria przypomina dziś Liban z czasów ostatnich wojen domowych.

    Generał Dempsey skromnie oświadczył, że armia USA jest już gotowa do odsunięcia od władzy prezydenta al-Asada. Ale ?Decyzja o użyciu siły jest decyzją naszych władz wybranych przez naród?. Czyli demokratycznie wybrany prezydent USA, powołując się na swój demokratyczny mandat, zadecyduje o agresji na suwerenny jeszcze kraj i usunięciu niedemokratycznie wybranego, ale nadal niepokonanego ? czyli posiadającego legitymizację władzy ? prezydenta Syrii.

    Usunie go wyłącznie z ?pobudek humanitarnych?. Bo demokratycznie wybrany Wielki Brat chce swą agresją ?zakończyć wojnę w Syrii?. Bo serduszko mu się kraje, że w ciągu dwóch ostatnich lat wojny domowej w Syrii zginęło prawie 100 tysięcy ludzi. Wśród nich niewinne dzieci, kobiety, staruszkowie.

    Demokratycznie wybrany Wielki Brat ma arsenał ?uderzeń kinetycznych? zdolnych do odsunięcia od władzy ekipy prezydenta al-Asada. A zwłaszcza do zabicia niedemokratycznie wybranego prezydenta ku chwale zachodniej demokracji. Nie raz już tego dowiódł.

    Ale zabicie dyktatora nie oznacza zakończenia wojny domowej w Syrii. W sąsiednim Iraku od lat już formalnie panuje pokój, lecz co tydzień w zamachach bombowych ginie kilkadziesiąt osób. Jak jest w ?zdemokratyzowanej? Libii, dokładnie nie wiemy, bo opinii publicznej o stanie przestrzegania tam praw człowieka już się nie informuje.

    Wiemy za to, że w Egipcie proamerykańska armia obaliła właśnie demokratycznie wybranego na fali ?Arabskiej wiosny? prezydenta. Bo ów demokratycznie wybrany prezydent okazał się zbyt silnym zwolennikiem islamskiego państwa. Zbyt chłodnym w sojuszniczych uczuciach wobec demokratycznie wybranego Wielkiego Brata.

    Nie wiemy, kto będzie rządził w Syrii po ewentualnych ?uderzeniach kinetycznych? demokratycznie wybranego Wielkiego Brata i zabiciu obecnego prezydenta.

    Syria może stać się federacją luźno związanych prowincji rządzonych przez dominujące tam wspólnoty religijne i etniczne. W stolicy urzędować może ?demokratycznie? wybrany reżim podobny do arabskich sojuszników demokratycznie wybranego Wielkiego Brata. Jak w Dubaju.

    W tymże, nie niepokojonym przez obrońców praw człowieka, Dubaju właśnie zgwałcono młodą Norweżkę. Przebywającą tam w podróży służbowej. Kiedy zgłosiła gwałt na policji, to zgodnie z obowiązującym tam prawem ortodoksyjnego muzułmańskiego szariatu uznano ją winną zakazanego seksu przedmałżeńskiego. Aresztowano i skazano na 16 miesięcy więzienia.

    Norwegia jest sojusznikiem wojskowym i politycznym demokratycznie wybranego Wielkiego Brata. Posiadającego możliwości ?kinetycznego uderzenia?.

    Ale demokratycznie wybrany Wielki Brat nie będzie interweniować w obronie jawnie gwałconych praw człowieka w niedemokratycznym, lecz sojuszniczym Dubaju.

    Demokratycznie wybrany Wielki Brat jest teraz cholernie zajęty przygotowaniem ?kinetycznej? operacji obalenia niedemokratycznego, świeckiego reżimu prezydenta Baszara al?Asada, wrogiego wobec Wielkiego Brata, i zamiany go na niedemokratyczny, religijny reżim przyjazny wobec Wielkiego Brata.

    A Norweżka mogła chodzić w burce i pancernych majtkach. Demokracji jej się w Dubaju zachciało.
    Piotr Gadzinowski

  110. ‚ANCA_NELA’
    19 lipca o godz. 11:45
    Cyt.
    ‚Przyznaj, że się troszeczkę krygujesz?’

    if ( Platforma zachowuje się merytorycznie) then
    (siedzę na tyłku)
    else
    (wykopuję HGW)
    end if

    Jeżeli warunek (Platforma zachowuje się merytorycznie) będzie ‚true’, wykonuję pierwsza instrukcję, jeżeli będzie ‚false’, wykonuję drugą.

    Szanowna ‚ANCA_NELA’, żadne krygowanie tylko prosta logika … ba! prosta instrukcja warunkowa. Ale i tak wszystko będzie zależało od poziomu mojej irytacji i przywiązania do wartości lenistwa, które za Wergiliuszem, uważam za dar od bogów.

    Pozdrowienia.

  111. Przeciek
    19 lipca o godz. 16:06

    Parafrazując nieco, czym się różnią NASZE kobiety od ICH kobiet?
    Poziomem dostępu……

    Szok kulturowy jest zdaje się znacznie większy po tamtej stronie.
    Samotna, odkryta twarz, bez obstawy?
    Siła nieczysta……
    Pochodząca z kraju tolerancyjnego, z wysoką pozycją społeczną kobiet, działającym prawem, zderzyła się z samcami pełnymi frustracji seksualnych, z reglamentowanym popędem, patriarchalnym społeczeństwem gdzie jedyną prawie rolą kobiety jest rodzić.

    Przestroga dla wszystkich zatrudnianych w tamtym rejonie świata…..
    My ich nie zmienimy, ale oni nas tak.
    A przynajmniej nasze podejście do nich….

  112. Minister spraw wewnętrzny stawia na młodzież. W gabinecie politycznym ministra pracuje dwóch doradców, w wieku 23 i 21 lat – wynika z informacji zawartych w Biuletynie Informacji Publicznej. Pierwsza o sprawie napisała „Rzeczpospolita”.

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-21-latek-i-23-latek-doradzaja-ministrowi-spraw-wewnetrznych,nId,999320?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    ================

    Synami jakiego królika są ci panowie?

  113. Haszszu
    19 lipca o godz. 16:36
    W razie, jeśli ja się znam na lenistwie – a trochę się znam 🙂 to leżąc na którejś z pięknych plaż, słuchając szumu fal i krzyku mew będziesz cudownie niewrażliwy na odgłosy z walczącej stolicy.
    Dolce far niente…
    Poziom irytacji nie przekroczy poziomu morza, czego ci życzę z całego serca.
    Ja w tym roku nie mam urlopu 😥

  114. O blokowaniu reklam można poczytać tu:

    http://www.chip.pl/news/internet-i-sieci/przegladarki-internetowe/2011/03/jak-zablokowac-reklamy-w-przegladarkach-internetowych

    Ja nie stosowałem, ale być może uzbroję mój IE8 w blokadę.

  115. Czesław
    17 lipca o godz. 23:54
    Pól wieku zapóżnień w czym? Zdaje się, że w temacie „zapóżnień” mamy odmienne zdania. Ja uważam, ze Polska od zakończenia wojny zrobiła ogromny skok cywilizacyjny, mając w pamięci „rozwiniętą” II RP i szaleńczy rozwój w czasie wojny.
    Czesławie, takie pieśni nie pod mój adres. Nie jestem chłonny na propagandę, mówiącą o tym, ze przez PRL, III RP jest 50 lat za t.zw. „zachodem”.
    A jeśli już chodzi, o to co komu wychodziło? Była szansa. Kadencja 1993-97. Niestety, dobry rząd Cimoszewicza media utopiły w pamiętnej powodzi. W 1997r rząd doszedł do rozdroża i mieliśmy wybór. Kontynuować to co dość nieżle wychodziło, czy pójść inną drogą. Niestety, przy wydatnym udziale mediów, Polacy wybrali kierunek „tył na …prawo” i od tamtego czasu było tylko gorzej. I trwa to do dziś. A mój śmiech? Jakżeż mam się nie śmiać, kiedy ci sami politycy doprowadzili do podobnej sytuacji, którą pamiętam z 2001r?

  116. @TJ napisał w komentarzu datowanym na 19 lipca o godz. 13:21:

    Generalnie we współczesnej cywilizacji rządzi zasada ? jeśli kraj i społeczeństwo jest dobrze zorganizowane, to witryny tego kraju dobrze działają.

    Hmm… rządzi zasada, społeczeństwo jest dobrze zorganizowane, …
    Ot „pośpiech językowy”, bo na grilu coś się przypala …

    Nie podzielam tej opinii.

    Po pierwsze.

    Nie wierzę osobom starającym się „trzymać poziom”, gdy orzekają o czymś, co jest powszechne w komunikacji społecznej, a nie jest zbadane przez poprowadzenie poprawnych metodologicznie badań socjologicznych. Patrz: sondaże wzmiankowane przez prezesa PiS, oraz poparcie dla tabloidowego przyszłego premiera. Piotr Gliński był przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Socjologicznego!!! A ja mu nie ufam i znam wiele opinii o odejściu Pana Profesora od chłodnego i rzeczowego rozumowania.

    Sprawy się mają jak chcą, a nie jak nam się wydaje – osobom z klasy ludzi nie bywających wśród git ludzi i nie współpracujących ani z Gold Amber, ani z egzorcystami, ani z „bezrobotnymi z Szydłowca”.

    Zbyt długo słyszałem „Naród z Partią”, abym był aż tak naiwny.

    Po drugie.

    Nie przeczę opinii o dobrej organizacji społeczeństw i korelacji z nią poziomu blogów. Tyle, że cywilizowane społeczeństwa uczyły się dużo wcześniej niż my współczesnej komunikacji społecznej. Gdy prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej został człowiek „za, a nawet przeciw”, to ludzie żyjący w innej sferze niż @TJ w sklepie z piwem zamawiali: „Poproszę głupola.”

    Około 1/3 obywateli Polski popiera żądanie: „Niech Tusk się przyzna do rozpoztarcia mgły wokół lotniska Sewiernyj!” Bo Tusk i Putin chcieli usunąć spośród żywych Największego Polaka w Tysiącleciu! Ten „zamordowany” ma więcej pomników niż Jerzy Popiełuszko.

    Czy to prawda? „A co jest prawda?”

    Internet w Chinach jest „na wyższym poziomie organizacji” niż w Polsce.

    Polacy żyli w najweselszym baraku obozu socjalistycznego, mieli swojego medialnego papieża i „obalili komunizm”. Więc jak Polak coś orzeknie, to jest prawdziwsze niż kłamstwa innych narodów niewybranych. Rządy obejmie Jarosław Kaczyński i Tadeusz Rydzyk.
    I @TJ zostanie postawiony wobec konieczności staranniejszego formułowania swoich hipotez.

    Bo „polityka historyczna” będzie wymagała odpowiedzi na pytanie: „Czy Mur Hadriana był lepszy niż Mur Berliński?”

    My Otwocczanie przywołujemy was Faleniczan do rozsądku!

  117. polska socjologia to niestety jedna wielka banda manipulatorow(a od czasu jak wyrzucili baumana, to i glupcow), @staruszku, znaniecki przewraca sie w grobie…

  118. staruszek
    19 lipca o godz. 21:58
    @TJ napisał w komentarzu datowanym na 19 lipca o godz. 13:21:

    Generalnie we współczesnej cywilizacji rządzi zasada ? jeśli kraj i społeczeństwo jest dobrze zorganizowane, to witryny tego kraju dobrze działają.

    Mój komentarz
    Rzeczywiście problem pomiaru korelacji między takimi obszernymi pojęciami jak pozioim kounikacji społecznej i pozoim internetowych sykusji jest nie do rozwiązania badaniami scojologicznymi choićby mia/ły nie wiem jak wyrafinowana metodologię.
    To jest moje odczucie jako wizytatora wielu witryn.
    Odczuwam mniej porządku na polskich witrynach, więcej porządku na anglojęzycznych, a także niemieckojęzycznych. To jest bardzo podobne odczucie, gdy zajedzie się do innego kraju. Dla przykladu w Niemczech, czy w Danii piewsze wrażenie, to ogólny ład przestrzenny, zapobiegliwość, troskliwość, przystawalność do człowieka. Powrót do Polski, to częste stykanie się z przypadkowością niedokończonością, zagospodarowaniem przestrzennym porwanym, losowym, tak jak Bóg dał, a stosunki własności wyznaczyły. Itd, itp.
    To samo odczuwam w necie. Oczy wiście, że przejaskrawiam, ale jak zaemonstrowac wrażenia nie grupując ich w narzucające się klasy i warstwy, że tak powiem?
    Pzdr, TJ

  119. @TJ

    Ja nie mam wiele (mam tylko ociupinę) przeciw przejaskrawianiu.

    Mam natomiast wiele, przeciw widzeniu wszystkiego osobno oraz wiele przeciw wiązaniom pierwiastków o wysyconych walencjach z upodobaniem do kąsania przez komarzyce niektórych kobiet częściej niż kobiet atrakcyjnych dla samców innego gatunku żywizny.

    Jednym z przejawów odmienności komunikacyjnej ludzi w USA od ludzi w Polsce jest inny poziom odpowiedzialności za słowo.

    Pokpiwam sobie, że gdy Mary w gazecie umieści stwierdzenie, że w czwartki przed południem daje rudym za darmo i choćby raz złamie tę obietnicę, to może zostać skazana na wyrok uwięzienia bez zawieszenia. Natomiast Polka i Polak mogą mówić co ślina na język przyniesie i „jest fajnie”.

    Nie chcę być posądzony o maniakalną niechęć do katolicyzmu, ale pragnę zwrócić uwagę na silną korelację między używaniem słów będących zapożyczeniami z łaciny i greki a zgodnością ze zinternalizowaną przez rzesze wykształconych wiedzą naukową.

    Katolik nie ma za sobą rozminięć z prawdą i wiedzą naukową, bo zostały one zatarte w kronikach po odcierpieniu ostatnio nakazanej pokuty. Protestant staje na progu Piotrowym z garbem wszystkich grzechów życia na padole trudu i potu.

    Polska w przededniu IWŚ miała chyba największy procentowy udział szlachty w strukturze klasowej. Po 1945-m już trzy pokolenia wyszły ze szkoły nie słysząc od nauczyciela „Nie wiem.” oraz „Przepraszam za pomyłkę.”

    Moja krótka przygoda z matematyką rozpoczęła się od słuchania wykładów Andrzeja Mostowskiego. Gdy byłem dzieckiem, ten uroczy mężczyzna zasłynął syntetyczną relacją z udziału w Kongresie Matematycznym: „Nigdy w życiu nie byłem na nudniejszej imprezie.”
    „Most” cytował przyslowia w oryginale i potrafił nadzwyczaj trudne sprawy omawiać ze studentami, asystentami i dojrzałymi naukowo kolegami językiem bez pretensjonalnego pozłotka glębokiej erudycji.

    Miałem zarówno powodzenie życiowe – jak i wynik swych starań – stykania się i formowania umysłowego dzięki ludziom przedkładającym treść na formę i harmonię ponad chaotyczne bicie w bębny.

    Więc gdy słyszałem stwierdzenia podobne do @byk’owego:
    „Istnieje życie pozagrobowe.”, to ktoś „z grona” odpowiadał: „Tak. Ale tam spotkamy się w innym zestawie. A ja mam tu jeszcze coś do załatwienia z Wami.”

    Moi rodzice zastali świat już po tym, jak pewien Kurt przesądził o sprzeczności między zupełnością i kategorycznością każdej teorii.
    Zatem rozumiem takie sztuczki jak uproszczenia, ubarwienia i etykietowanie.

    Z drugiej strony, mam głęboko w pamięci zapis w królewskim dzienniu: „Rien.” w dniu zburzenia Bastylii. Zainteresowałem się zespołem foklorystycznym Dikanda śpiewającym w języku niemającym gramatyki i semantyki.

    Bo dla mnie śpiew to nie tylko rap, a muzyka to nie tylko sample.
    I chyba ten zlepek postaw przybliża mnie bardziej do harmonii wewnętrznej niż „fajne”, „like” i „buźka”.

  120. T J
    Nie przejaskrawiasz przyjacielu//jeśli tak Cię wolno nazwać//
    Najprostszy przykład z Polskiej TV.
    Audycja ”Pytanie na sniadanie”
    Cztery ,pięc osób i zawsze POWTARZAM ZAWSZE te pare osob nie potrafi między sobą ustalić kto jest osoba nr 1, 2 itd
    Zawsze jedna nie pozwoli drugiej nawet wyjaśnić jak trzeba rozbić jajko do patelni.
    Czy odkryła nowy sposó ???
    Oczywiście ze nie
    Ale – przeszkodzić MUSI , NO MUSI bo inaczej by jej nie zauważono.
    Dlatego słusznie Staruszek przypomina a słowach PRZEPRASZAM ALE MAM INNE ZDANIE.
    Że co ?
    Że trzeba wiedzieć i odczekać kiedy je powiedzieć ?
    No cóż nawet wśród wyjców istnieje kolejność zabierania głosu.
    Widziałem piękny filmik jak wyją na skraju lasu w przestrzeń pustyni
    – PO TO BY CI KTÓRZY BYC MOŻE TAM SA- WIEDZIELI ŻE MY SĄ TU.
    Powyższe reguły nie obowiązują w obecności Terlikowskiego , Pawłowicz i bym nie zapomnial Kempy.
    Zawsze są wyjątki
    uklony

  121. Poszedł bym dalej. Polskie społeczeństwo w przededniu I WŚ miało archaiczną strukturę, a właściwie głęboki ślad, dziedzictwo po dawniejszym porządku społecznym – strukturę kastowo-stanową.
    Osobiście miałem wujka, który był w wojsku przed wojną i opowiadał o tych przeżytkach wiele ? jak część kadry próbowała go poniewierać, bo wywiedziała się, że pochodzenie miał nieherbowe. Oczywiście ta część kadrowiczów, to w swoich opowieściach byli wszyscy herbowi, a jakże, nie wyłączając gołodupców z chłopskich zagród. Mój wujek zawsze wypominał refleksyjnie ? nie ważne, czy jesteś gołodupcem, czy herbowym, ważne jest co masz głowie i co tymi ręcami potrafisz zrobić. I został z przekonań lewicowcem, socjalistą. Z przekory, w kontrze przeciwko tym „prawdziwym Polakom”.
    To była ta część elit, która sądziła, tak jak dzisiejsi prawdziwi Polacy, że tylko ona jest prawdziwie polska, i której rzadko przechodziły przez usta słowa ? przepraszam, pomyliłem się, chyba, że na pokaz i w towarzystwie takich zaklęć jak Bóg Honor Ojczyzna, którymi mógł do woli każdy pijaczyna, byle był herbowy, wycierać gębę.

    Nieposzanowanie słowa swojego, to jest po prostu nieodpowiedzialność ? wróg państwa i społeczeństwa.

    Rozmowa z matematykiem, który coś wie na temat przedmiotu i potrafi tę wiedzę przyrządzić i podać umysłom mniej wprawnym, to uczta duchowa.
    Pzdr, TJ

  122. zezowaty
    20 lipca o godz. 12:11
    T J
    Nie przejaskrawiasz przyjacielu//jeśli tak Cię wolno nazwać//
    Najprostszy przykład z Polskiej TV.
    Audycja ?Pytanie na sniadanie?

    Mój komentarz
    Rzeczywiście wszelkie wywiady i dyskusje prowadzone w TV pokazują jedno – niedojrzałość społeczną krajan, a jeszcze jaskrawiej precyzując, o zgrozo, także elit. No bo czym są elity, jak nie emanacją bazy umiejscowioną w nadbudowie?

    Krajanie uparcie sądzą, że elity, to elity i powinny być całkowicie, zupełnie inne niż my ? rozumne, powściągliwe, spolegliwe, wyrozumiałe, eleganckie, uprzejme, przytomne, odpowiedzialne, itd., itp.
    Jakim sposobem to ma się stać ? nie wiadomo. Po prostu tak ma być.

    W związku z problemem niedojrzałości społecznej krajan wykształcił się w państwie nad Wisłą kierunek myślenia nazwijmy to – prawdziwych Polaków, którzy nie przyjmują do wiadomości takich pierwszoplanowych faktów, że w tradycji polskiej bardzo często nie szanuje się słowa i nie poważa bliźniego swego (chyba, że na pokaz), tradycji gołym okiem codziennie obserwowanej w TV.

    Ci zapatrzeni w prawdziwą polskośc teoretycy tworzą fantastyczne teorie, że my rodacy jesteśmy dobrzy, rozumni i uczciwi, tylko media zostały opanowane przez wrogie siły, przez różnego rodzaju agentów i obcych i dlatego szerzony jest fałszywy obraz Polski i Polaków, ogłupiani są obywatele.

    Dla poparcia tej teorii podają błyskotliwą i wyrafinowaną w ich mniemaniu hipotezę, że ten stan zniewolenia medialnego jest wynikiem okrągłostołowej zmowy – agenci, czerwoni, różowi, plenipotenci Kremla i Bonn (a potem Berlina), ajenci instytucji ratingowych i innych w rodzaju wszechwładnego Barcklay Banku oraz wpływowi obserwatorzy z Grupy Bilderberg podzielili się władzą i podszyli pod polskość (jako nienormalność, by ją wyprostować jakoś, przystosować do swoich pokrętnych teorii i brudnych interesów), omamili Polaków, przejęli rząd dusz (na razie nad lemingami) i panoszą się w mediach.

    Staruszek także zauważa i akcentuje ? w Polsce nie szanuje się słowa swojego. To jest problem. Jego rozwiązanie nie leży w mądrych księgach, a praca na rzecz przezwyciężenia tej przypadłości nie rozpocznie się dopóty, dopóki sami krajanie nie rozpatrzą i nie przyjmą tej prostej prawdy o sobie ? zbyt często nie szanujemy słowa swego, nie szanujemy bliźniego swego, i to nie przy konfesjonale, ale spowiadając się powszechnie. Gdy to się zacznie stawać, dalej się ukaże prostsza droga.
    Pzdr, TJ

  123. Polskie Prawdy
    WENGIEL TO NAJWYDAJNIEJSZY MATERIAŁ ENERGETYCZNY – głosi reklama , że co ze głupota ? oczywiście ale ktoś w to kłamstwo w końcu uwierzy.
    UŻYJ XXX A PRZESTANIESZ SIĘ POCIĆ – głosi druga nie wiedząc że POCIĆ SIE TO MY WSZYSCY PRZESTANIEMY PO ŚMIERCI.
    Ci co teraz używają tych XXX pracują na szybsze stukanie do drzwi Piotrowych – tak przynajmniej mówią fizjolodzy //chłodzenie , wydalanie zbędnych „miazmatow’//.
    Tak bywa jeśli porównamy PRAWDĘ I POLSKĄ PRAWDĘ
    WYDALILIŚMY humanitarna ustawę o zwierzętach i sposobie ich uśmiercania.
    Wiecie chyba co się zazwyczaj wydala ?
    Bo jeśli poczytać co wydaliło tych 460 pracowitych a humanitarnych i co ulegnie zmianie – to okazuje się ze nic.
    Wszystko zostaje jak było.
    Więc co wydaliliśmy – jak napiszę CO ? to pewnie Gospodyni mi nie puści.
    Więc by nie wprowadzać złego nastroju opowiem historyjkę humanitarną //prawie prawdziwą//
    Do gospodarstwa,gdzie hodowano nierogaciznę ciągle sprowadzano kontrole bo tam żle obchodzą się ze zwierzętami.
    Każda kontrola wracała zachwycona , świnie miały ciepło , sucho , dobrze je karmiono nikt ich nie bił , przed ubojem były gluszone- więc wszystko OK.
    Ale ludzie są nieufni.
    A co jest w tej malej komórce chcemy zobaczyć – PATRZĄ A TAM SWINIA O TRZECH NOGACH.
    Więc właściciela na spytki – jak to może być ?????
    PANIE JAK JA CHCĘ ZJEŚĆ TROCHĘ SZYNKI TO NIE BĘDĘ ZABIJAŁ ŚWINI – NIECH JESZCZE POŻYJE JA JESTEM HUMANITARNY.
    To co może tak skoczymy na krupnioka.

  124. Po tym był dekret Bieruta. http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/0,91539,14223655.html?bo=1#Cuk
    Czy nie należało im to zostawić w takim stanie?

  125. @Andrzeju drogi (21.27 dnia 19.07.) – nie z chęci siania propagandy pod twoim adresem (zaznaczyłeś, ze jesteś na nią bardzo odporny, wręcz impregnowany), ale z chęci podtrzymania „życia” na tym blogu, pociągnę sprawę tych zapóźnień w stosunku do cywilizowanej Europy i to jako skutku nie tylko epoki rozbiorowej, ale także półwiecznego uzależnienia jako wyniku II WS, w stosunku do ZSRR.
    Szkoda, że po II WS zabrakło osobistości w rodzaju Wilsona i Paderewskiego, mieliśmy za to Rosevelta, Churchila i Bieruta (który podobno osobiście „przepił” Lwów) a tym na sprawie polskiej w ogóle nie zależało (pomimo bardzo znaczącego udziału w rozstrzygnięciu sprawy wojny w Europie). Pacyfik był domeną Trumana – a to załatwił jednym mądrym pociągnięciem w stosunku do Japonii.
    Ale wróćmy do Polski – oczywiście masz rację, bo gdy spojrzeć na podwórko jednego z krewnych mojej żony, która pochodzi z Galicji (Radzice Małe), gdzie żuraw (z roku 1956-tego) został zastąpiony hydroforem (naturalny skutek elektryfikacji tej wsi w roku 1962) to mamy do czynienia z ogromnym postępem i cywilizacyjnym także – bo obecnie TV w każdym domu to norma ❗ Tylko, jak to się ma do Europy i świata – pominę, bo „propaganda” to nie do Ciebie.
    Proponowany Cimoszewicz ? parafrazując powiedzonko o pewnym ministrze SW: co to za postać, nee to nie postać, to posiedzieć i to ładnych parę lat – można powiedzieć, że powódź, to nie tylko sprawa ubezpieczenia od skutków potopu/powodzi. To postać, która nie ma wiele wspólnego z realiami życia codziennego w Polsce. Dyskusje w gronie, jakie reprezentuje ten pan, to dyskusje w gronie ludzi „majętnych”, którym problem rodaków po prostu zwisa. Więc nie wstawiaj mnie go jako wzór cnót wszelakich, on ma swoje sprawy do załatwienia a udział w życiu politycznym traktuje wyjątkowo koniunkturalnie.
    Ps.: szanowny panie @Przeciek (9.34 dnia 21.07.) – absolutnie słuszne pytanie … i jeszcze ten rytualny ubój …
    Serdecznie pozdrawiam pozostałych przy życiu znajomych – Czesław.

  126. Czesław, 18.03. To co wyprawiają dzisiaj z tym dekretem Bieruta to gigantyczne szalbierstwo i czysty rabunek dorobku społecznego. Pozostawili ruiny i zgliszcza, i należało im to pozostawić razem z grobami. Niech zarośnie pokrzywami i chaszczami. Jesteś jedyny, który zwrócił uwagę. Inni milczą ogłupieni przez propagandę lub własne interesy. Wszyscy mają głęboko w d…pie. Usuną HGW, przyjdzie inny nominat kościoła i bankierów i dalej będą zwracać nie swoje. Nasze głosy stanowią krople w morzu. A gdzie sławni publicyści, sumienia narodu? Gdzie Paradowska , Passent, Baczyński, cała POLITYKA i partyjne media. Im za milczenie płacą i zatykają ludziom mordy Bierutem.

  127. Gowin już chyba nieaktualny, a pomyłki sędziowskie są nieuniknione i zawsze ciekawe. Tak się działo z niepodyktowaną jedenastką w meczu za zatrzymanie ręką piłki w polu karnym. To zadecydowało prawdopodobnie o wyniku meczu. Mogę zrozumieć, że sędzia na boisku nie mógł być pewnym przewinienia, ale kretynem lub ślepcem, ponadto nie znającym podstaw fizyki był szef sędziów, który w rozmowie z Bońkiem twierdził, że nie było przewinienia. Sytuacja była banalna do oceny na nagraniu w TVN24. Piłka leciała tak jak pocisk balistyczny – po łuku paraboli i nagle się zatrzymuje i spada pionowo na ziemię, co widać doskonale na zwolnionym obrazie. Pytanie: Co zatrzymało piłkę i zmieniło tor lotu z paraboli na prostą swobodnego spadku. Gdybyśmy wierzyli w czary to mógł ją zatrzymać ostry wzrok piłkarza lub zaklęcie (może modlitwa do nowego Świętego, który kochał sport).

    Dla niewierzących musiała to być przeszkoda – ręka zawodnika, bo piękne , wysportowane ciało w koszulce nie było na linii lotu piłki.
    Nie była to też typowa „nastrzelona” piłka, bo piłka cofnęłaby się co nieco, a spadała jak po zderzeniu z czymś bardzo miękkim – jak cofająca się ręka.

  128. List otwarty ws. pozbawienia przez rząd RP praw nabytych opiekunów osób niepełnosprawnych

    Zwracamy się z apelem do wszystkich internautów (blogerów, czytelników blogów, a także dziennikarzy i innych, którym los niepełnosprawnych nie jest obojętny) o pomoc wykluczonym opiekunom Osób Niepełnosprawnych (dalej: ON), pomoc w walce z hipokryzją władz, szczególnie w osobie premiera RP Donalda Tuska (przykład w reportażu ?Blisko ludzi? pani Agaty Wolnej na stronie telewizji TTV, do którego link poniżej), którego wzywamy do przywrócenia odebranego Nam prawa do świadczenia pielęgnacyjnego z tytułu opieki nad osobą niepełnosprawną.
    CAŁOŚĆ:http://3obieg.pl/list-otwarty-ws-pozbawienia-przez-rzad-rp-praw-nabytych-opiekunow-osob-niepelnosprawnych
    https://wykluczeniopiekunowie.fora.pl/

  129. Styropianowi dresiarze najpierw mieli budowa drugą Japonię, po tym drugą Irlandię, a cały czas budują drugą Koreę Północną. (Przepraszam koreańczyków oni zbudowali bombę atomową – a nasi dresiarze dysponują jedynie mięsem armatnim w Afganistanie)
    Jak styropianowi popaprańcy wprowadzają ;cichą eutanazję; na ;zielonej wyspie; szczawiu – jako dania głównego zobacz na str. WYKLUCZENIOPIEKUNOWIE.BLOG.PL

  130. A CO PANI NA CIERPIENIA,KTÓRE ZGOTOWAŁ RZĄD OPIEKUNOM NIEPEŁNOSPRAWNYCH???
    List otwarty ws. pozbawienia przez rząd RP praw nabytych opiekunów osób niepełnosprawnych

    Zwracamy się z apelem do wszystkich internautów (blogerów, czytelników blogów, a także dziennikarzy i innych, którym los niepełnosprawnych nie jest obojętny) o pomoc wykluczonym opiekunom Osób Niepełnosprawnych (dalej: ON), pomoc w walce z hipokryzją władz, szczególnie w osobie premiera RP Donalda Tuska (przykład w reportażu ?Blisko ludzi? pani Agaty Wolnej na stronie telewizji TTV, do którego link poniżej), którego wzywamy do przywrócenia odebranego Nam prawa do świadczenia pielęgnacyjnego z tytułu opieki nad osobą niepełnosprawną.

    Kim jest opiekun? O których niepełnosprawnych mowa?

    Opiekun ON, to zwykle członek rodziny, który z racji miłości do swojego bliskiego nie jest w stanie przejść obojętnie wobec jego cierpienia, bezsilności, zależności, niepełnosprawności. Opiekun ON kierując się więziami rodzinnymi dokonuje świadomego wyboru swojej drogi życiowej, polegającego na rezygnacji z życia zawodowego (często także dużego ograniczenia swojego życia osobistego) w celu sprawowania całodobowej opieki nad niepełnosprawnym. Osoba niepełnosprawna to taka, która posiada orzeczenie Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności w stopniu znacznym, z jednoczesnym wskazaniem konieczności stałego lub długotrwałego współudziału opiekuna w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji a także pomocy w zaspokajaniu potrzeb egzystencjalnych, którym sam niepełnosprawny nie może sprostać z racji swoich ograniczeń zdrowotnych.

    Dotychczasowe regulacje prawne

    W prawodawstwie polskim każdy z opiekunów ON, który podjął się opieki i spełniał szereg wymogów ustawowych (w tym zakaz podejmowania pracy zarobkowej) mógł liczyć na państwową pomoc w postaci świadczenia pielęgnacyjnego, wypłacanego w bardzo niskiej kwocie, bo zaledwie 520 zł miesięcznie, oraz na opłacenie składek emerytalno-zdrowotnych od tej kwoty świadczenia. Była to skromna pomoc państwa, ale istotna dla bardzo ograniczonego budżetu domowego, stanowiła częściową rekompensatę utraconych dochodów przez opiekuna, który podejmując się opieki musiał pozbawić się źródła utrzymania. Zasadnicza większość opiekunów uzyskała prawo do świadczenia pielęgnacyjnego ?na stałe?, co było zgodne z treścią ustawy o świadczeniach rodzinnych.

    Obietnice przedwyborcze Donalda Tuska wobec opiekunów ON

    W 2011 r. tuż przed wyborami do parlamentu RP, w trakcie kampanii wyborczej, Donald Tusk, stając twarzą w twarz z Nami opiekunami zapewniał publicznie, że Naszą pracę, wysiłek i poświęcenie państwo docenia i uzna za swojego rodzaju pracę i nie będzie Nas traktować jako świadczeniobiorców (oto dowód: http://ttv.pl/archiwum/85071,koniec-z-zasilkiem-za-opieke-nad-niepelnosprawnymi,1.html), zobowiązania zostały złożone. Proszę zwrócić uwagę, iż premier w wypowiedzi określił się jasno mówiąc o opiekunach w liczbie ?ponad 170 000? osób, zatem o wszystkich opiekunach ON, jacy wówczas mieli przyznane to świadczenie, bez podziału.

    Tuż po wyborach? początek dramatu środowiska opiekunów ON. Początek hipokryzji władzy…

    Sytuacja Nasza zmieniła się diametralnie z chwilą kiedy PO (w części dzięki Naszym głosom poparcia) wygrało wybory. W 2011 r., tuż po wygranych wyborach, tłumacząc się, iż rząd nie jest wstanie tak szybko przeprowadzić legislacji nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych, zaproponowano Nam opiekunom dodatek do świadczenia pielęgnacyjnego w postaci 100 zł miesięcznie, płatny przez 3 miesiące (tzw. rządowy plan pomocowy). Po tych czasie, rząd nadal nie zmienił ustawy o świadczeniach rodzinnych, natomiast stworzył kolejny plan pomocowy (kolejne 100 zł), tym razem dokonując poróżnienia opiekunów. Dla zabezpieczenia się przed opinią publiczną i pewną krytyką, czemu rząd określił dwie grupy opiekunów i tylko wybiórczo wspomaga jedną przypisano Nam opiekunom ON tzw. ?dorosłych? takie przywary jak: oszuści, kombinatorzy, naciągacze, dzienni studenci wyszukujący na siłę niepełnosprawnych w swoich rodzinach i bez świadczenia faktycznej opieki wyłudzający świadczenia od państwa (jak wygląda prawda, jak wygląda Nasza opieka, możecie zobaczyć pod kolejnym linkiem http://www.interwencja.polsat.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/News,6271/index.html#1316458) pozbawiając Nas pomocy, bez wskazania jakichkolwiek danych, które by miały potwierdzać taki stan rzeczy. Jednocześnie opiekunów niepełnosprawnych tzw. ?dzieci? w rządowych projektach uznano za uczciwych przyznając tylko im prawo do dodatku.

    To potwarz dla wszystkich dotkniętych opiekunów, ubliżenie Naszej godności, pomówienie przez partię PO, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Czemu więc tak postąpiono, przypisując Nam bezprawnie takie wymyślone zachowanie? Jak PO podało (przez obsadzonych swoimi partyjnymi członkami ministrów), opiekunowie niepełnosprawnych tzw. ?dzieci? stanowili 17 % ogółu wszystkich opiekunów (pozostali opiekunowie, czyli 83 % opiekują się niepełnosprawnymi tzw. ?dorosłymi?). PO kierując się spekulacją i dla Nas oczywistym oszustwem i próbą manipulacji opinią publiczną, przeprowadziło chytry plan ataku: uznali, iż łatwiej wspomagać 17% opiekunów (szczególnie, że to ta grupa opiekunów podjęła się manifestacji przed Sejmem i stworzyli rozgłos medialny forsując swoje postulaty) i pławić się w mediach, jak to rząd ?dba? o niepełnosprawnych, niż 100% opiekunów, którzy są uczciwi.

    W 2012 r. stworzono kolejne dwa plany pomocowe, również przyznające dodatki w kwocie po 100 zł miesięcznie, po raz kolejny wykluczając Nas opiekunów (83%) z dodatkowej pomocy.

    Żeby nie być gołosłownymi muszą Państwo wiedzieć, że w 2012 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny z Poznania wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem prawnym oznaczonym P38/12 argumentując, iż stworzony podział przez PO jest niekonstytucyjny, iż PO nie miała i nie ma prawa dzielić opiekunów, różnicować ich, bo nie ma do tego umocowania ustawowego, a w dodatku rządowy plan pomocowy łamał takie zasady jak sprawiedliwość społeczną i zasadę równości wobec prawa (http://www.trybunal.gov.pl/OTK/ezd/sprawa_lista_plikow.asp?syg=P%2038/12) i kierował pomoc bez kryteriów dochodowych do grupy opiekunów, którzy są w lepszej sytuacji materialnej, a pomijał uboższych.

    Dramat w domach? bez medialnego rozgłosu, wsparcia opozycji, środowisk prawniczych? w pełnym osamotnieniu i bezsilności

    Prawdziwy dramat nastąpił 01 stycznia 2013 r., kiedy rząd (PO i PSL) z udziałem prezydenta pozbawiło nowelizacją ustawy o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. 2012, poz. 1548) około 99 000 opiekunów ON, których niepełnosprawność powstała po ukończeniu przez nich 18 r. ż. (bądź jeśli się uczyli w szkole po ukończeniu 25 r. ż.) nabytego prawa do świadczenia pielęgnacyjnego z dniem 1 lipca 2013 r. Tak, drodzy Państwo, rząd RP (PO i PSL) wraz prezydentem (Bronisławem Komorowskim) pozbawili około 99 000 opiekunów nabytego już wcześniej prawa do świadczenia pielęgnacyjnego, które na mocy prawomocnych decyzji administracyjnych mieli już przyznane ?na stałe? (czyli te 520 zł), a tym samym sprawili realne zagrożenie, iż opiekunowie Ci, z racji braku jakichkolwiek środków do życia, z powodu braku ubezpieczenia będą zmuszeni pozostawić swoich bliskich niepełnosprawnych bez opieki i poszukiwać zatrudnienia, względnie oddać ON do Domów Opieki Społecznej (koszt utrzymania wg szacunków ON to około 4 000 zł miesięcznie, przy czym występuje w nich chroniczny brak miejsc, a gminy nie posiadają środków na dofinansowanie osób tam przebywających).

    Co zrobiono zaś z grupą opiekunów ON, którzy nabyli niepełnosprawność przed 18 bądź odpowiednio 25 r. ż. (szacunkowo jest ich 95 000)?

    W przytoczonej ustawie o świadczeniach rodzinnych zapisano otóż dodatkową pomoc 100 zł do świadczenia pielęgnacyjnego (w sumie 620 zł pomocy), a od kwietnia 2013 r. za sprawą kolejnego planu pomocowego dodatkową pomoc w kwocie 200 zł (sumarycznie 820 zł) i to bez określenia kryterium dochodowego (dla każdego opiekuna, nawet jeśli jego status majętny będzie bardzo wysoki). Zatem Rzeczpospolita wyrzuciła na bruk 99 tys. opiekunów i ich niepełnosprawnych bez pomocy zabierając im już nabyte prawo do 520 zł i realnie zagrażając pozbawieniu ich opieki, w tym samym czasie podwyższając pozostałym 95 tys. opiekunów świadczenie z 520 zł do 820 zł miesięcznie i dodatkowo zapowiadając, iż docelowo przyzna im prawo do świadczenia w kwocie minimalnej płacy (obecnie to 1600 zł).

    Wołanie o pomoc wykluczonych

    Część wykluczonych opiekunów przez rząd RP postanowiła skupić się w jednym miejscu, gdzie mogliby wymieniać się poglądami, stąd powstał pomysł stworzenia bloga (http://wykluczeniopiekunowie.blog.pl). W krótkim czasie opiekunowie wystąpili z licznymi wnioskami do Rzecznika Praw Obywatelskich (dalej: RPO) o pomoc i interwencję.

    Za wykluczonymi opiekunami i ich niepełnosprawnymi ujął się RPO w swoim wystąpieniu ?RPO/723319/13/III/1113.2 RZ? do Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej (dalej: MPiPS) (http://www.sprawy-generalne.brpo.gov.pl/szczegoly.php?pismo=1706102) uznając, iż rząd (PO i PSL) jak i prezydent RP wprowadzili w życie nowelizację ustawy, która ?nasuwa zasadnicze wątpliwości w świetle konstytucyjnych standardów zasady zaufania do państwa i prawa oraz ochrony praw nabytych?.

    Ciąg dalszy hipokryzji.. tym razem w wydaniu MPiPS

    Ministerstwo w odpowiedzi na wystąpienie RPO podało, iż kierowało się m.in. ?oszczędnościami? (to jest kryzys? 99 tys. opiekunom zabiera się wszystko, aby 95 tys. opiekunom dać więcej i to faworyzując tę grupę opiekunów bez kryterium dochodowego kosztem pozostałych i bez uzasadniających dyskryminację konstytucyjnych przesłanek?). Ministerstwo argumentuje, iż wprowadziło specjalny zasiłek opiekuńczy, o który rzekomo mogliby ubiegać opiekunowie ON, których niepełnosprawność powstała po ukończeniu przez nich 18, bądź odpowiednio 25 r. ż. (jako swojego rodzaju zamiennik). Czemu piszemy ?rzekomych? możliwościach ubiegania się o tę inną pomoc? Specjalny zasiłek opiekuńczy został tak sformułowany w ustawie, aby praktycznie nikt z obecnych opiekunów nie mógł go uzyskać, ponieważ:

    a) wprowadzono kryterium dochodowe 623 zł netto na osobę w rodzinie niepełnosprawnego, łącznie z rodziną opiekuna (może to być łącznie od kilku do kilkunastu nawet osób!!!),

    b) wprowadzono wymóg rezygnacji z zatrudnienia (w przypadku świadczenia pielęgnacyjnego wymóg ten jest szerszy, gdyż określa sytuacje rezygnacji bądź niepodejmowania zatrudnienia) i kto nie ma świadectwa pracy z wpisanym tytułem rozwiązania stosunku pracy z przyczyn ?opieka nad niepełnosprawnym? ten w uznaniu MPiPS jak i Działów Świadczeń Rodzinnych, nie ma prawa uzyskać specjalnego zasiłku pielęgnacyjnego. Jeżeli nawet rodzina opiekuna jak i sam niepełnosprawny ze swoją rodziną będą skrajnie ubodzy, to opiekun, któremu państwo polskie zabrało prawa nabyte, będzie wg regulacji MPiPS musiał szybko gdzieś się zatrudnić, po czym zwolnić (bo niepełnosprawni są tak ciężkim stanie, że sami nie przeżyją), aby mógł dalej świadczyć opiekę nad swoim bliskim niepełnosprawnym, którym opiekował się do tej pory przez wiele lat (tak wygląda polski absurd, polska ustawa, polska ?dbałość? o najsłabszych niepełnosprawnych).

    Obnażenie działania rządu RP

    Tak skonstruowane absurdalnie przepisy miały na celu uzyskanie przez rząd sytuacji:

    1. rozdzielenie na siłę opiekunów niepełnosprawnych tzw. ?dzieci? od ?dorosłych? (i to mimo licznych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, mówiącego, że taki podział jest niekonstytucyjny);

    2. przyznanie opiekunom niepełnosprawnych tzw. ?dzieci? dużo większego wsparcia (620 zł świadczenie pielęgnacyjne + 200 zł pomoc finansowa, czyli łącznie 820 zł oraz zapowiedź zmian do kwoty 1600 zł), mimo, iż mogą być w faktycznie lepszej sytuacji materialnej od opiekunów niepełnosprawnych tzw. ?dorosłych?, a dodatkowo brak wymogów rezygnacji z zatrudnienia, brak kryterium dochodowego, ustawa kontroluje w uproszczeniu tylko wiek, w których niepełnosprawny nabył niepełnosprawność, tzn. czy miał mniej niż 18 lub 25 lat, nie istotny jest natomiast obecny wiek niepełnosprawnego, więc może mieć 60 lat (stąd tzw. ?dzieci?, bo zapisy ustawy widzą także w dorosłym ?dziecko?, jeżeli nabył niepełnosprawność przed 18 bądź 25 r. ż.),

    3. wprowadzenie innego świadczenia ? specjalnego zasiłku opiekuńczego, dla opiekunów ON, którzy nabyli niepełnosprawność po 18 lub 25 roku życia w niższej kwocie bo tylko 520 zł, z dodatkowymi obwarowaniami, aby znikomy procent opiekunów spełnił drakońskie zapisy ustawy o świadczeniach rodzinnych, a także wprowadzenie żądania dowodzenia rezygnacji z zatrudnienia przez kontrolę świadectw pracy (nawet kilka lat wstecz), wszystko, aby opiekun nie mógł kontynuować opiekę, a w efekcie pozostawił niepełnosprawnego bez niej.

    My, opiekunowie osób niepełnosprawnych, jasno prezentujemy logiczny pogląd (wbrew cynicznym tezą rządu), iż nie ma różnicy w decyzji o ?rezygnacji z zatrudnienia w związku z koniecznością sprawowania opieki nad niepełnosprawnym? czy to ?dzieckiem? czy ?dorosłym? czy ?18 latkiem? czy ?25 latkiem? bądź i 50, 60, 80, 90 latkiem, wszyscy są bowiem niepełnosprawni i wszyscy w zgodzie z orzeczeniem Zespołów ds. Orzekania o Niepełnosprawności nie mogą bez codziennej, stałej pomocy samodzielnie egzystować, gdyż częstokroć zagraża to nie tylko utracie zdrowia ale i przede wszystkim życia. Ponadto stoimy na stanowisko, iż nie sposób z daty powstania niepełnosprawności określić zasadność prawa do świadczenia pielęgnacyjnego, dzieląc opiekunów w przedmiotowy sposób, w zależności od wieku, w którym powstała niepełnosprawność podopiecznego, jeśli nie kontroluje się sytuacji faktycznej, materialnej, gdyż taka praktyka jest niesprawiedliwa społecznie i doprowadza do dyskryminacji jednej i uprzywilejowania drugiej grypy opiekunów charakteryzujących się relewantną cechą, a zatem łamie konstytucyjną zasadę równości.

    Wniosek RPO do Trybunału Konstytucyjnego ? rząd świadomie łamie Konstytucję

    24 czerwca 2013 Rzecznik Praw Obywatelskich pani prof. Irena Lipowicz złożyła wniosek ws. pozbawienia praw do świadczenia pielęgnacyjnego do Trybunału Konstytucyjnego uznając niezgodność ustawy z Konstytucją (http://www.sprawy-generalne.brpo.gov.pl/szczegoly.php?pismo=1730636), tu fragment wniosku:

    ??Z dniem 1 lipca 2013 r. znaczna część osób pobierających obecnie świadczenie pielęgnacyjne zostanie pozbawiona prawa do pobierania tego świadczenia i nie spełni warunków wymaganych do przyznania specjalnego zasiłku opiekuńczego. Zaskarżona do Trybunału regulacja ustawy nowelizującej ustawę o świadczeniach rodzinnych narusza zdaniem Rzecznika konstytucyjną zasadę zaufania do państwa i prawa oraz zasadę ochrony praw nabytych. Trwałość decyzji administracyjnych ostatecznych w administracyjnym toku instancji jest jedną z podstawowych zasad postępowania administracyjnego. Osoby pobierające świadczenia pielęgnacyjne w zaufaniu do państwa i tworzonego przezeń prawa podjęły ważne decyzje życiowe i rodzinne, dotyczące przerwania zatrudnienia lub niepodejmowania zatrudnienia z powodu opieki nad niepełnosprawnym. Miały prawo oczekiwać ciągłości przyznanego decyzją administracyjną świadczenia. Znowelizowane przepisy ustawy znacząco ograniczyły krąg osób uprawnionych do świadczenia pielęgnacyjnego i specjalnego zasiłku opiekuńczego, nie przewidując żadnych działań wspomagających dla osób, które utracą dotychczasowe uprawnienia. Ustawodawca mógł zmienić warunki przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego, jednak nowe warunki przyznawania tego świadczenia, ze względu na zasadę ochrony praw nabytych, nie powinny dotyczyć osób pobierających świadczenie pielęgnacyjne na podstawie przepisów dotychczasowych.?

    Sprawa została w Trybunale oznaczona sygnaturą K27/13 i czeka na rozpoznanie.

    Pismo z Rządowego Centrum Legislacyjnego to kolejny dowód na to, że rządzący zdawali sobie sprawę z tego, że ustawa o świadczeniach rodzinnych może łamać zapisy Konstytucji, a mimo tego forsowali ją (szczegóły pod adresem: http://sejmometr.pl/legislacja_projekty_ustaw/767?e=1336127&f=142379) gładko przechodząc nad nią do głosowania i wprowadzenia w życie bez faktycznych konsultacji społecznych.

    Apel o pomoc

    Problem Nasz, Wykluczonych Opiekunów, polega na tym, że nie wiadomo kiedy w/w wniosek pojawi się na wokandzie Trybunału, a my nie możemy czekać! Każdy dzień zwłoki jest dla Nas Wykluczonych Opiekunów dramatem!

    My, opiekunowie ON, nie pozwolimy wykluczyć się kłamstwami rządzących z życia w społeczeństwie, nie pozwolimy pomawiać się nikomu, nie zostawimy swoich bliskich niepełnosprawnych z powodu gierek politycznych klubu PO wraz z PSL, którzy nie bacząc jak wielką krzywdę wyrządzili niepełnosprawnym kierują się jedynie poszukiwaniem poparcia politycznego, kreowaniem zakłamanego wizerunku medialnego a nie dobrem swoich wszystkich obywateli, stąd też:

    1. Domagamy się równego traktowania.

    2. Domagamy się poszanowania przez Rzeczpospolitą Polską prawa i zaufania do państwa przez obywateli.

    3. Domagamy się zachowania praw nabytych opiekunów ON.

    4. Domagamy się uznania naszej opieki za swoistego rodzaju pracę (co zostało zapowiedziane już przez Donalda Tuska w 2011 r.) i ?zapłaty za naszą pracę?, a także docenianie Naszego poświęcenia.

    5. Domagamy się sprawiedliwego traktowania ludzi starszych, niepełnosprawnych i ich opiekunów, bez dyskryminacji bądź faworyzowania ze względu na wiek.

    6. Domagamy się respektowania przez obecny rząd i prezydenta Konstytucji oraz przyjętej przez Polskę Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

    7. Żądamy szerokich konsultacji społecznych projektów wszelkich rozwiązań prawnych (ustaw i rozporządzeń) oraz innych dokumentów opracowywanych na szczeblu centralnym (strategie, programy) dotyczących osób niepełnosprawnych ze środowiskami reprezentującymi te osoby.

    My, Wykluczeni Opiekunowie tzw. ?dorosłych? niepełnosprawnych czujemy się poniżeni. Nie jest nam łatwiej od opiekunów niepełnosprawnych tzw. ?dzieci?. Emerytury i renty inwalidzkie naszych podopiecznych nie są w stanie zapewnić godnych warunków życia dla naszych bliskich, a tym bardziej dla nas. Pieniądze naszych podopiecznych dla nich samych nie są w stanie zapewnić ludzkich warunków egzystencji: opłaty, leki, żywność, rehabilitacja i sprzęt do niej.

    Za 623 zł na osobę nie jesteśmy w stanie zapewnić godnego życia ani sobie ani podopiecznym.

    Chcemy żyć godnie, nie będziemy utrzymankami naszych podopiecznych drenując ich dochody kosztem ich zdrowia.

    Zarówno my opiekunowie, jak i nasi bliscy niepełnosprawni, mamy już i tak bardzo ciężkie życie i nie chcemy żyć w nędzy wykluczeni przez państwo polskie.

    WYKLUCZENI OPIEKUNOWIE

  131. „Leniuchy kaukaskie”, „wyznawcy pedofila” i „pasożytnicze ścierwa” w ocenie białostockiego sądu mieszczą się w granicach wolności wypowiedzi. Funkcjonariusz Straży Granicznej, określający tak w internecie Czeczenów, nie nawoływał więc do nienawiści na tle narodowościowym. Wyrok nie jest prawomocny, organizacje pozarządowe zajmujące się uchodźcami zapowiadają apelację.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14318056,Zdaniem_sadu__pasozytnicze_scierwo_apos__apos__Czeczenow.html
    ================

    A propos sędziów…….
    MOże by ktoś reflektował na Białystok, w transakcji wiązanej z Palestrą?
    Co doniesienie z tego pieknego regionu, to ręce opadają…..

  132. W tej chwili porządkowana jest sprawa uprawnień do zasiłku dla osób opiekujących się niepełnosprawnymi. Podobnie, jak przyznawanie prawa do renty były one przyznawane w kuriozalny sposób. W Polsce było najwięcej rencistów w Europie. Nie mówiąc o najmłodszych emerytach.
    Rząd i osobiście premier Tusk zmierzają do ukrócenia procederu „nabywania praw” do fikcyjnych, naciąganych rent czy zasiłków opiekuńczych.
    Równocześnie wdrażany jest program podwyższania świadczeń tym, którym się one faktycznie należą. Docelowo, chyba za dwa lata, będzie to równowartość minimalnej pensji.
    Jako podatniczka jestem z tego bardzo zadowolona. Należy wspierać faktycznych opiekunów i odciąć od państwowej czyli mojej/naszej kasy naciągaczy.
    Być może ktoś w trakcie tej regulacji został skrzywdzony. Takie pojedyncze przypadki należy sprawdzać i ewentualna krzywdę naprawiać. Niemniej generalnie sytuacja wymaga naprawy.
    I chwała rządowi, że to robi.

  133. Bardzo szkoda, że „wykluczeni opiekunowie” nie podpisują się z imienia i nazwiska …

  134. Na marginesie dzisiejszej rozmowy w TOK FM:
    propozycja, aby przy referendum o odwołanie urzędnika podawać koniecznie nazwisko kandydata na jego następcę, jest nierealne. Jak kilka partii opozycyjnych miałoby uzgodnić jednego kandydata? Nie doszliby do porozumienia, a w związku z tym nie można by zorganizować referendum.

  135. Szał walki o dobre stołki w lokalnych władzach rozszerzył się z Warszawy na cały kraj. Sięgnął nawet mojego Kędzierzyna, gdzie tajemne siły chcą odwołać prezydenta i uczennice i studentki latają po mieście i zbierają podpisy za odwołaniem, czy może referendum – nie wiem dokładnie, co ludzie tak naprawdę podpisują, ale sens jest oczywisty – ktoś chciałby uszczęśliwić mieszkańców, zaczynając od siebie, będąc na stołku prezydenta – o pozostałych pomyśli się krótko przed następnymi wyborami. Tak działa u nas demokracja!!!

    Występują jednak również wesołe sytuacje satyryczne, które chyba w Warszawie byłyby mało prawdopodobne, bo nawet „słoiki” znają podobiznę HGW.
    W Kędzierzynie tak nie jest i ankieterka zwróciła się do pewnego pana, aby podpisał się pod apelem o usunięcie prezydenta. Ten zapytał dziewczynę, co jej się w sprawowaniu urzędu prezydenta nie podoba i co należałoby zmienić na lepsze. Dziewczę odpowiedziało szczerze: „Ja to mam… powiedzmy… „gdzieś”, ja dorabiam podczas wakacji”! Ankietowanym był prezydent Wantuła, ale nie powiedział radiosłuchaczom, czy podpisał, czy nie podpisał.

    Mnie to ubawiło, bo pokazało nagą prawdę tej formy demokracji. Taki „aktywista” warszawski na „G” – nie pilnuje spraw swego Ursynowa, bo chce całej Warszawy do „kieszeni”, a z Ursynowem? „ch.. mu na grób”.

    Po tym zabawnym incydencie pojawiło się u mnie pewne ważne pytanie:
    „Kto płaci tej dziewczynie za latanie po mieście i z czyich pieniędzy?
    Można to pytanie postawić również Warszawiakom po oglądaniu Jelcza z żółtymi paczkami – kto za to zapłacił, ile to już kosztuje i z czyich pieniędzy opłacono ankieterów, którzy zebrali głosów więcej (kilka razy) od mieszkańców mojego grajdołka???
    To ktoś powinien jednoznacznie i jasno powiedzieć ludziom, zanim ten szał zeżre resztki rozsądku w Polsce powiatowej, bo W-wa mnie nie interesuje. Wiadomo, że tam chodzi wyłącznie o politykę i miasto oraz jego mieszkańcy nie mają żadnego znaczenia dla takiego mini-burmistrza, są pionkami w grze „o milion”. W grze telewizyjnej są przynajmniej jasne i uczciwe zasady, czego o tych zabiegach pseudodemokratycznych nie da się powiedzieć.

  136. ‚PIRS’
    23 lipca o godz. 12:00
    Cyt.
    ‚Na marginesie dzisiejszej rozmowy w TOK FM….’

    Jeżeli nasza szanowna Gospodyni, będzie w ten sposób przekonywać na rzecz HGW, to jak nic, zachęci mnie do udziału w referendum, oczywiście z zamiarem wykopania pani prezydent miasta stołecznego Warszawy. Nie zmieni to jednak w żaden sposób mojej osobistej sympatii do pani redaktor Janiny Paradowskiej, którą jak zwykle serdecznie pozdrawiam i życzę samych kwiatów i zachodów słońca.

    ‚Antonius’
    23 lipca o godz. 12:46
    Cyt.
    ‚To ktoś powinien jednoznacznie i jasno powiedzieć ludziom, zanim ten szał zeżre resztki rozsądku w Polsce powiatowej, bo W-wa mnie nie interesuje. Wiadomo, że tam chodzi wyłącznie o politykę i miasto oraz jego mieszkańcy nie mają żadnego znaczenia dla takiego mini-burmistrza, są pionkami w grze ?o milion?’

    Szanowny ‚Antonius’, negujesz sens i istotę praw obywatelskich. Uważasz, że ponad 200 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum, czyli prawie 15 % mieszkańców Warszawy co równa się mniej więcej 30 % liczby dorosłych, to barany bez wyobraźni, to jacyś fantaści, ludzie, którzy nie wiedzą co czynią ? Sądzisz, że gdyby nie było rzeczywistego niezadowolenia to udałby się zebrać taką ilość podpisów ? Na tym polega demokracja, że działania władz są na bieżąco weryfikowane, władza jest kontrolowana przez społeczeństwo a nie po przez instytucje państwowe, tej władzy podległe, to jest sens demokracji i to jest właśnie postawa obywatelska.

    Nie mniej, poraz kolejny stwierdzam, że o ile niezadowolenie jest w pełni uzasadnione, to z uwagi na terminy referendum odwoławcze będzie niefortunne i niepraktyczne … widzę jednak, że Platforma swoimi panicznymi działaniami, może tylko przyczyni sie do licznego udziału w referendum i do odwołania HGW.

    Pozdrowienia

  137. Nie mamy jakichś ewidentnych szans, o najważniejsze stanowiska będą zabiegać wszyscy święci. Mówimy, że nam zależy, ale gdy pojawia się kandydat, jest przez część opozycji odsądzany natychmiast od czci i wiary – powiedział Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych. – W Polsce ktoś jeszcze nie jest kandydatem, a już jest zdrajcą, zdradza nasze interesy, żeby dorwać się do koryta. To nie pomaga budować kandydata – zauważył szef polskiej dyplomacji.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,14321408,Sikorski__Polacy_w_unijnych_strukturach__Gdy_pojawia.html
    ===============
    Gospodyni w akcji…….

  138. Na temat Pani HGW mam oczywiście wyrobione zdanie i to nie w związku z jej działalnością na stanowisku prezydenta Warszawy, bo tego nie mogę oceniać. .Myślę o jej duchowych walorach z okazji dwóch znamiennych faktów:

    1) Czytałem wiele lat temu autoryzowany wywiad z tą panią, w którym twierdziła, że każdą decyzję finansową konsultuje z Duchem Świętym. To mi wystarczyło! Nawet nie pytałem o formę kontaktu (światłowód Natanka czy telepatia?)

    2) Gdy została prezydentem i nie zrozumiała prostego przepisu o deklarowaniu w odpowiednim terminie dochodów męża. Powiedziała wtedy, że to prawo jest złe i dlatego nie ma zamiaru „wygasić” swego mandatu. Prawniczka z Bożej łaski, która nie słyszała o „duralex’ie, a nawet nie „sedlex’ie!!!
    Był to jeden z nielicznych przypadków, gdy moje zdanie było takie jak prezesa.

    Odnośnie referendum jako formy demokracji mam odmienne zdanie. Jest to jedyna broń społeczeństwa oprócz kartek wyborczych, która pozwala na eliminację ewidentnych szkodników, ale jest wykorzystywana do niskich celów partyjnych lub osobistych, a ludziom robi się wodę z mózgu, jak kapłani religii smoleńskiej swymi zbrodniczymi kłamstwami.

    Dziś prezes powiedział, że Tusk napisał MAK’owi Anodiny raport na zamówienie i żaden prokurator ani ABW lub podobne łazęgi nie trafiły na Żoliborz. To jest hańba dla Polski i tego wstydziłbym się jako członek narodu polskiego. Jako członek „zakamuflowanej opcji” mogę splunąć na myśl o powadze polskiego państwa, które pozwala na takie przestępstwa. Tu rozumiem Ślepera, który nie umiera dla ojczyzny, tylko żyje spokojnie i płaci podatki, aby partiom żyło się wygodnie. Ma jednak prawo narzekać, jak i ja.

  139. @wiesiek59
    Dzięki za miłe słowa!
    Ostatnio na blogach Polityki trudno wymienić myśli, bo jak napisał Boy ?każdy gada o czym innym, jak zwykle w życiu rodzinnym?, a zamiast na temat – polemiści często krytykują wzajemnie swoje wypowiedzi. Wymiana emocji też czasem bywa sympatyczna, jednak jest jałowa. Pozdrawiam

  140. UDUCHOWIENIE
    Pamięć to Antonius ma dobrą.
    Mnie też włosy na karku się zjeżyły jak usłyszałem to co HGW wygadywała o swych kontaktach z DUCHEM czy świętym czy nie świętym to wolę nie dochodzić.
    Ale w epoce swiatlowodów to taka łącznośc podobna jest do poczty butelkowej.
    To co KLAN KWACZĄCY ma do powiedzenia o HGW to można , podobnie jak inne ich wypociny o kant DDD potłuc i sińców by nie bylo- bo ONI tylko potrafią się zdobyć na opluwanie swych przeciwników rzeczywistych czy urojonych.
    Taka juz ich natura.
    Ciekawe nad czym teraz pracuja – pewnie znowu będzie przemówienie z tabletu albo z MP3.
    Wiecie ja to juz jestem znudzony tą całą gadką-szmatką co to my zrobimy jak będziemy u władzy.
    Co mi może obiecać i zagwarantować człowieczek co ;
    -nie ma rodziny , żony , dzieci , wnukow – by swym potomnym zapewnic //a przynajmniej się starać zapewnic lepsza przyszłość
    -nie ma prawa jazdy a chce kierować ruchem kolowym w Polsce i ustalac przepisy drogowe
    – nie wie ile kosztuje bilet na tramwaj bo nie jechal nim od ćwierćwiecza a jedyna tramwajarka z Gdańska wyrzuciła by go za zakłócanie ruchu w tramwaju.
    – nie wie jak zadzwonić do przyjaciół bo ich nie ma
    – nie potrafi nawet pobawić się z dziećmi jedynej córki swego brata .
    A co do referendum to przecież jest to jedyna jego rozrywka – by włożyć kij w szprychy roweru na którym my wszyscy jedziemy – żeby było weselej .
    uklony

  141. Czesław
    Czy Bierut przepił Lwów podobnie jak postsolidarnościowe ugrupowania przełajdaczyły polską gospodarkę po 1989r?
    Proszę nie porównywać powojennego startu Polski i kilku europejskich krajów (zapewne chodzi o założycieli EWG), bo nie można porównywać czegoś, czego porównać się nie da.
    Jeśli chodzi o Cimoszewicza, dziś jest on kimś innym, niż tamten Cimoszewicz, a i przecież rząd nie składa się wyłącznie z premiera, zwłaszcza, że ekipa rządowa ówczesna nie składała się z dyletantów na swoich odcinkach sprawowania władzy, tak jak to dzieje się dziś.
    To były jeszcze czasy, kiedy powoływało się na ministrów, ludzi mających jakieś pojęcie o tym czym mieli się zajmować.

  142. @PIRS ponarzekał 24 lipca o godz. 0:23

    Ostatnio na blogach Polityki trudno wymienić myśli, …

    Blog Janiny Paradowskiej niedługo będzie obchodził siedmiolecie.
    Z cytowanej oceny @PIRS’a mozna wnioskować, że to były to lata tłuste, których zakończenie obserwujemy.

    A konkretniej to: czy inni nie mają czegoś co na wymianie przyniosło by zysk, czy @PIRS chciałby zyskać bezinwestycyjnie …

    A może goście Janiny Paradowskiej nie chcą myśleć na ten sam temat co @PIRS?

    Urąganie gospodarzom i gościom blogów e-Polityki to taka moda znudzonych zaglądaczy. A mnie się wydaje, że kilku bardzo aktywnych komentatorów nie ma nic wartościowego do wymiany barterowej.

    A ja mam pomysł, którego nie będę bronił. Napiszę coś w duchu Prezesa:
    „Gospodyni i inni Gospodarze blogów e-Polityki powinni stanąć przed Trybunałem Stanu za umieszczanie postów nie na temat i uporczywe ogłupianie gości skutkujące ogłupieniem i rozbisurmanienieniem przypadkowego społeczeństwa!”

    Za powyższą deklarację proszę nie dziekować. I tak nie sięgnę po żadną z kilkunastu książek Grzegorza Kołodki, którego należy tylko słuchać i w żadnym przypadku nie przerywać.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Zwolennicy socjalizmu z niezrozumiałą dla mnie uporczywością pragną swymi publicznymi wystąpieniami obrzydzić socjalizm Polakom pchając ich w Narodowy Socjalizm.

    Ja, Mniej Niż Zero, po trzech latach bywania na tych blogach popadłem w pesymizm: zaden rodzaj prawdy i żadna dawka prawdy nie wyzwoli. Nie da sie cofnąc czasu do chwili, kiedy los odmówił nan dania władzy do rąk. Bo los umie robić interesy …

  143. @Staruszek
    Oj, Staruszku, Staruszku, toż właśnie Twój wpis jest ilustracją tego o czym pisałem.
    Przypisywanie mi intencji jest bez sensu ? kto zna intencje drugiego człowieka? Nie lepiej trzymać się faktów?
    Wnioski o zakończeniu lat tłustych też nie wiadomo skąd wzięte, bo nie z mojego krótkiego tekstu.
    Określenie mego wpisu jako urąganie też raczej świadczy o Twoich emocjach a nie o próbie zrozumienia. Poczułeś się wśród tych, o których napisałem ?często??
    Goście na blogach często nie chcą myśleć o tym co napisze Autor, bądź komentatorzy, tylko zajmują się wylewaniem swoich emocji i pretensji, bo coś im się z czymś skojarzyło, albo dzielą się ogólnikowymi mądrościami tak jak Szanowny Kolega.
    No i o czym ciekawym jest Twój wpis? Jakaś myśl poza tym że nie podoba Ci się to co napisałem?

  144. Andrzej
    24 lipca o godz. 15:23

    Jakoś tak to leciało chyba:
    „Lwów ci u nas dostatek, a i Kijów się trochę znajdzie”…..

    Strach pomyśleć, co by było gdybyśmy mieli liczne i aktywne politycznie mniejszości narodowe. Belfast co najmniej…….przy skłonnościach do kompromisu naszych polityków…

  145. @PIRS

    Życzę korzystnej wymiany myśli i studiowania Twych opinii przez innych.

    Miałem nadzieję na wysnucie następującego wniosku:
    rekomenndacja @Wieśka59 jest wystarczającą przesłanką do deklaracji: ja @staruszek nie mam nic do wymiany.

    Nic nie tracisz.

    Poza spokojem, że @staruszek już nie będzie Cię dotykał pustką …
    Będzie łatwiej …

  146. Widzę, że dużo czasu poświęca Pani JG. Czy to coś może oznaczać? To fascynacja, niechęć, czy sympatia?

  147. Pan Gowin sobie sam strzela w stopę. Wszyscy wokół to widzą, wszyscy o tym mówią, tylko jakoś sam zainteresowany jest obojętny na takie uwagi. Czy on naprawdę ma nadzieję na to, że obejmie stołek szefa PO? Niedoczekani..

  148. Gowin przegrał. Info z pierwszej ręki.

  149. Faktycznie Gowin trochę nie pasuje do obecnej formy prowadzenia polityki w Polsce. Ma inne standardy. Niemniej wydaje mi się, że tego typu praktyki powinny powrócić do naszej polityki. Marzy mi się merytoryczny dyskurs pozbawiony chamstwa, wzajemnego obrażania, antagonizmów itd. Wierze, że wokół Gowina powstanie silny ośrodek polityczny, który osiągnie ponad 10 % w kolejnych wyborach parlamentarnych.

css.php